Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj?

09.08.10, 19:29
Hej
Mam na imie Martyna. lat 24 i mam zespol policystycznych jajnikow. Cykle mam
rozne na przemian od 40 kilku do 90 kilku dni.

Zaczlismy starania powiedzmy w Maju a tak "prawidlowo" to w Czerwcu, na razie
nic, testy owulacujne byly pozytywne, wydzielina jak na owulacje, slina pod
mikroskopem rowniez (mikroskop ktorym mozna sprawdzic po slinie czy jest
owulacja) + przytulanko w te wlasnie dni i NICcrying

Biore metformine i na razie nic wiecej, lekarka powiedziala ze jak po roku nic
to wtedy pomyslimy o clomidzie na wywolanie owulacji.

A jak jest u was?
    • wuika Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 09.08.10, 22:22
      Ja też z PCO, niestety. Po diagnozie roczne leczenie Diane, potem kilka miesięcy
      na wyczyszczenie organizmu, potem starania. Łącznie od końca leczenie mija za
      chwilę rok i na razie nic. Ale już jest lepiej. Miałam brać Clo, kiedy uznam za
      stsowne (i zgłosić się na monitoring), ale najpierw lekarka kazała mi schudnąć
      poniżej 25BMI. I wiesz, co Ci powiem? To zaczyna działać, bo mam drugi cykl z
      rzędu (nadal jeszcze na diecie, bo do 25 brakuje maleńkiego kawałeczka), który
      jest taki sam, jak poprzedni - 29 dni! Teraz pewnie dostanę okres za dzień, czy
      dwa, ale to już jakiś sukces, cykle poniżej 30, a nie powyżej 40 dni smile
      Pozdrawiam, bo wiem, jakie to schorzenie jest dobijające.
    • ambivalent Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 09.08.10, 22:56
      Hej. Ja tez z PCOS. W ciazy smile
      Udalo sie zupelnie bez "starania", odstawilam tabletki w maju, do listopada uzywalismy kondomow (z roznym zaparciem) a w grudniu zaszlam w ciaze. Byl to pierwszy cykl, w ktorym nie mierzylam temperatury smile
      Wiem, ze mielismy szczescie.
      Ja wyczytalam na jednej ze stron dla kobiet z PCOS o negatywnym wplywie niedoboru magnezu na starania. Zaczelam brac magnez okolo pazdziernika o ile dobrze pamietam. W dosc duzej dawce. Moj lekarz nie byl do tego pomyslu nastawiony tak pozytywnie jak ja, ale stwiedzil, ze wieksza dawka nie zaszkodzi, a jak ja sie lepiej poczuje to czemu nie smile Nie wiem czy to pomoglo, ale w ciazy jestem.
      Z tego co pamietam, wazny jest takze stosunek przyjmowanego magnezu do wapnia - mial byc 2:1.
      Poczyajcie na necie, sprobujcie, moze Wam tez pomoze.
      Pozdrowienia i powodzenia.
    • go-jab Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 10.08.10, 03:20
      tez bralam metformine 1000mg dziennie i bardzo skutecznie odrzucalo mnie dzieki
      temu od jedzenia - wiec schudlam... bralam rowniez aspiryne 81mg dziennie
      (pomaga z rozrzedzeniem krwi a co za tym idzie z lepszym ukrwieniem co sie wiaze
      z wiekszymi szansami na zagniezdzenie sie zarodka)... po jakims pol roku takiej
      kuracji wprowadzono clomid... po ok 4 miesiacach mialam dosyc (doszly do tego
      jeszcze zastrzyki hormonalne, usg co cykl i co miesiaczke - obrzydlistwo!) wiec
      zarzadzilam sobie przerwe od lekarzy... i co? okazalo sie ze po miesiacu bylam w
      ciazy... a teraz juz trzecie odchowuje... wiec trzymam za was kciuki i nie
      poddawajcie sie smile
      • lastyna Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 10.08.10, 10:55
        Ja równiez mam PCOS udało się nam zajść w ciąże za drugim razem jak miałam
        owulacje ( czyli po pół roku). Właściwie brałam tylko luteinę, albo na skrócenie
        cyklu (jak był bez owulacji) badź do podtrzymania ewentualnej ciąży smile.
        Prowadziłam do tego oczywiście kalendarzyk małżeński, czyli nie obyło się bez
        codziennego mierzenia temperatury smile
        życzę wam powodzenia
    • annajustyna Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 10.08.10, 11:33
      Niestety po kilkunastu latach walki z PCO dopiero laparo okazala sie dla mnie
      wybawieniem. Ale efekt byl juz miesiac po smile.
    • martynauk-85 dzieki 10.08.10, 19:55
      hej dzieki za wasze posty, trzymajmy sie razemsmile
      my cykl drugi, zobaczymy moze sie uda, choc podejrzewam ze w czasie owulacji
      bede bez faceta (urlop z mama on musi pracowac), ehhsmile
    • whitediamond Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 11.08.10, 09:04
      Metformin przez 1.5 roku, teraz 17 tydzien ciazy smile
      mysle ze pomogla laparoskopia i 'przedmuchanie' jajnikow jak to moj
      lekarz nazwal, po zabiegu zaszlam w ciaze w drugim cyklu
      metformin bralam do 12 tygodnia i jeszcze dodatkowo progesteron
    • wuika Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 11.08.10, 14:23
      Kochane, właśnie odebrałam betę, pozytywna, bardzo wczesna ciąża smile

      A teraz powiem Wam, co mi pomogło: leczyłam się, leczyłam, leczyłam, miałam
      nawet clo po drodze, aż w końcu trafiłam do rewelacyjnej doktorki (i równolegle
      do fachowej lektury), która jako jedyne zalecenie przez rozpoczęciem leczenia
      dała: schudnąć. Zeszłam z BMI 28,5 na 25,5 (8 kilo), podzielone na dwa etapy.
      Po pierwszych 4 kilogramach powrócił naturalny cykl. Drugi naturalny, nadal bez
      żadnych wspomagaczy, właśnie zaowocował ciążą smile Nie zawsze trzeba się
      faszerować lekami, można najpierw zacząć od łagodniejszych metod, a leczenie
      zostawić na kilka miesięcy smile
      • kama-25 Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 11.08.10, 16:32
        Ja tez mam pco i niestety na mnie nic nie działoło. Ani metformina,
        ani laparoskopia, ani clo a potem gonadotropiny, ani to że schudłam
        18kg. U mnie po 3 latach staran, zmianie lekarzy udała sie za 1
        razem in vitro. Jestem sczesliwa ze nie czekałam dłuzej, bo taki
        najpierw miałam plan. A teraz juz za niecałe 2 miesiace nasza
        córeczka bedzie z nami. Pco przebiega róznie u róznych osób i
        niewarto patrzec na to co inne dziewczyny pisza tylko zdac sie na
        dobrego lekarza.
        Życze Wam szybkiego zaciązenia.
        https://www.suwaczki.com/tickers/eiktdqk3bh05hpne.png
    • chantal10 [...] 13.08.10, 18:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kasiak37 chantal10 odsylam do watku na szpilce 13.08.10, 23:26
        u gory forum odnosnie sygnaturek i ich regulaminowej wielkosci.
        • romashka i moja historia... 19.08.10, 15:20
          Dziewczyny, to jeszcze ja się dopiszę big_grin
          1,5 roku starań, cykl od 26 do 56 dni, bardzo wysoki poziom androgenów, na
          szczęście bez nadwagi, potwierdzony brak owu. Potem - stymulacja Clo - w drugim
          cyklu znowu brak reakcji na stumulację, wszystko potwierdzone monitoringiem sad
          Lekarz nie wróży nam dobrze, sugeruje klinikę i inseminację… luteina przez 10
          dni na wywołanie @, ale @ jakoś nie przyschodzi po odstawieniu… I co?!?! Udało
          się, dziewczyny! big_grin SA dwie kreski, jest 7,5 mm szczęścia!!! big_grin Tak się cieszę i
          modlę, żeby wszystko było dobrze!
          I Wam tez się uda – trzeba tylko walczyć big_grin To naprawdę jest możliwe!!! Trzymam
          kciuki za Was i za mojego małego big_grin
          • wuika Re: i moja historia... 19.08.10, 16:09
            Ale cudownie! Strasznie się cieszę smile

            Ja niestety z wątku w tonie optymistycznym powinnam się wypisać, bo u mnie
            nastąpiło poronienie, ale to dobrze, jak komuś, nawet pomimo tego wstrętnego PCO
            się udaje smile
            • romashka Re: i moja historia... 20.08.10, 12:51
              Wuika,
              od jakiegoś czasu widzę Twoje starania, nawet nie wiesz, jak cholernie mi
              przykro, że ciąża się nie utrzymała... Ale wierz mi, zaświeci dla Ciebie słońca
              - i to wtedy, kiedy najmniej się będziesz tego spodziewała. Bardzo Ci kibicuję smile
              • wuika Re: i moja historia... 20.08.10, 13:34
                Dziękuję serdecznie smile Aktualnie czekam na wyniki bety (żeby już spadła całkiem)
                i w poniedziałek na USG. I czekam co powie lekarz w temacie dalszych starań,
                kiedy znowu można i jakie badania po drodze zrobić.
    • pcoska Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 27.08.10, 17:06
      hej

      ja takze, 29 lat, lekka nadwaga, BMI 25, od dawna z PCO,
      nieregularne miesiaczki przez wiele lat bralam tabletki anty, takze
      za duzo nie myslalam o chorobie
      od jakis 3 lat nie biore tabletek i cykle roooznee, najrozniejsze,
      27-50 dni, zapewne bezowulacyjne
      a jednak... od lutego kochalam sie codziennie z chlopakiem bez
      zabezpieczenia i w 3 cyklu @ nie zjawila sie
      w jakims 50 dniu pobieglam w koncu po test i... dwie krechy
      cieszylam sie niesamowicie, choc nie bylo to do konca planowane
      wszystko zaczelo sie skladac, okropnie wrazliwe piersi, wzdecia,
      przez poprzednie miesiace schudlam jakies 7 kilo w wyniku podrozy
      i... udalo sie
      mialam wyrzuty sumienia, ze po drodze zaliczylam niezla balange i
      moglo to zaszkodzic dziecku, ale raczej bylo za wczesnie...
      moja radosc trwala 3 dni, nawet nie zdazylam pojsc do lekarza, bo to
      byl weekend, w poniedzialek po poludniu krew, szpital i... wczesne
      poronienie
      w sumie nie wytlumaczono mi do konca co sie stalo, na usg bylo
      widac "strukture, ktora moze byc wczesna ciaza", hcg z krwi 5 tys,
      wg obliczen dni nie da sie stwierdzic, bo nie mam zielonego pojecia
      kiedy mogla byc owulacja, obawiam sie, ze to mogl byc nawet 6-7
      tydzien, obylo sie bez lyzeczkowania, choc krwawilam dlugo, chyba z
      10 dni
      trauma, smutek, wyrzuty sumienia za piwo, za beztroske, ze nie
      domyslilam sie, ze moglam isc do lekarza i moze brac duphaston na
      podtrzymanie sad

      no nic, minelo troche czasu, teraz chce zajsc w ciaze, ale juz
      kontrolowanie
      niestety znow dobilam wage, przytylam, cykl beznadziejny, owulacji
      na pewno nie bylo teraz, dzis juz 40 dc, 6 tabl duphastonu na
      wywolanie i nic...
      na usg jajniki typowe dla pcos, przed tygodniem endometrium b. duze
      a @ brak, wyniki z krwi dziwaczne, za duze zelazo, cholesterol, kwas
      moczowy sad
      w nastepnym cyklu clo i monitoring
      cos czuje ze pobede z Wami na tym forum...
      trzymam kciuki, zeby sie wszystkim udalo!!!
      • jewka82 Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 27.08.10, 17:45
        Hej Dziewczyny,

        Piszę zeby Wam dodać otuchy... że z PCO tez można byc mamą. U mnie
        było kiepsko, okresu mogłabym w ogóle nie mieć gdyby nie
        wywoływanie, teoretycznie juz sie poddałam i udało się mam synka, ot
        tak kiedy odpściliśmy. Co smieszniejsze po pierwszej ciązy diagnoza
        ta sama no i znowu plik recept wskazanie monitoringu, nie
        zdązyłam.... teraz jestem w 8 miesiącu ciąży... smile Pisze to,
        żebyście sie nie poddawały nawet kiedy lekarze nie widzą szans.
        Powodzenia!
        • evik_ok Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 27.08.10, 21:51
          Dokładnie!! Dziewczyny głowa do góry! Ja tez jestem przykładem że z PCO można
          zajść w ciążę. Trzymam za Was kciuki.
          Ewa
    • jego-kurka Re: Starania z PCOS, ktoś jeszcze tutaj? 12.09.10, 21:48
      Witam,
      ja również mam PCO.
      Od zawsze mimo 24 lat,cykle bezowulacyjne,a co za tym idzie brak @.
      Od roku zaczęliśmy myśleć z mężem o dzidzi i zobaczyć czy uda nam sie bez leczenia trafić na jakaś owulacje.Niestety nie udało sie,wiec zaczęłam leczenie u właściwego lekarza i okazalo sie ze główną przyczyna jest hiper prolaktyna.
      W pierwszym cyklu z Clo, urósł ,ale nie pękł pęcherzyk,wiec nasze starania nie miały szans.
      Teraz przy drugim cyklu udało sie wyhodować na Clo ,dwa pęcherzyki i Pregnyl na pękniecie.
      Oba pękły,wiec jest szansa na bliźniaki.
      @ ma przyjsc 22/23 wrzesnia,jak nie moge 24 testowac,wiec trzymajcie kciuki.
      To moj pierwszy cykl z owulacja.
    • maciusia30 PCO ,2 lata staran in vitro-nieskuteczne! 17.09.10, 17:28
      a dzis 17m synek bieg kolo mnie
      w ciążę zaszłam naturalnie!
      ale wg mnie nie ma co liczyć na cuda i trzeba się leczyć!


      martynauk-85 napisała:

      > Hej
      > Mam na imie Martyna. lat 24 i mam zespol policystycznych jajnikow. Cykle mam
      > rozne na przemian od 40 kilku do 90 kilku dni.
      >
      > Zaczlismy starania powiedzmy w Maju a tak "prawidlowo" to w Czerwcu, na razie
      > nic, testy owulacujne byly pozytywne, wydzielina jak na owulacje, slina pod
      > mikroskopem rowniez (mikroskop ktorym mozna sprawdzic po slinie czy jest
      > owulacja) + przytulanko w te wlasnie dni i NICcrying
      >
      > Biore metformine i na razie nic wiecej, lekarka powiedziala ze jak po roku nic
      > to wtedy pomyslimy o clomidzie na wywolanie owulacji.
      >
      > A jak jest u was?
    • martynauk-85 pierwszy cykl na klomidzie.... 10.10.10, 14:26
      wy tez bierzecie? biore dzien 3-7smile kiedy moge miec owulacje?
      • wuika Re: pierwszy cykl na klomidzie.... 10.10.10, 16:12
        A lekarz nie powiedział? Przecież wtedy się biega na monitoring smile
        Ja clo wezmę w przyszłym cyklu, jeśli ten będzie bezowocny. Też 3-7dc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja