miiirka77
11.08.10, 20:35
Dzisiaj rozpoczynam 37 tydzień. Na chacie mam wciąż remont - w
pokoju młodego - kartongipsy + malowanie , panele , w łazience i
przedpokoju - płytki na podłodze .Non stop wiertary , wyrzynarki ,
kurz , kurz , kurz ...a czas leci .Wcześniej sie nie dało , bo rok
temu wprowadzilismy się do domu , w baaardzo surowym stanie i roboty
było masę różnej i dużo . To co planowalismy zrobić przed
narodzinami młodego , zajmie jeszcze ok 2-3 tyg. Mnie zaczyna
dopadać schiza p.t trzeba uwić gniazdo . Wszystko mam już chyba
kupione , dla siebie do szpitala - tylko wrzucić do torby , ale nie
wiem co z tymi ciuszkami , pościelą ...Mam juz prać , czy czekać do
końca remontu ( schiza , że się zakurzą ) Czasu mam dużo , czy już
mało ? A może wyprać teraz , bo pogoda ładna i mogę rozwiesić na
dworze na słoneczku i popakować do worów ? Czy wory mogą być takie
na śmieci ( czyste oczywiście ) czy raczej nie teges ?

Brzuch mi już wisi , sikam bez przerwy tj .chyba opadł ...
Co z tymi ciuchami ? Napiszcie , bo od myślenia zrobi mi się
rozwarcie ...