37 tc , moje schizy , doradźcie ...

11.08.10, 20:35
Dzisiaj rozpoczynam 37 tydzień. Na chacie mam wciąż remont - w
pokoju młodego - kartongipsy + malowanie , panele , w łazience i
przedpokoju - płytki na podłodze .Non stop wiertary , wyrzynarki ,
kurz , kurz , kurz ...a czas leci .Wcześniej sie nie dało , bo rok
temu wprowadzilismy się do domu , w baaardzo surowym stanie i roboty
było masę różnej i dużo . To co planowalismy zrobić przed
narodzinami młodego , zajmie jeszcze ok 2-3 tyg. Mnie zaczyna
dopadać schiza p.t trzeba uwić gniazdo . Wszystko mam już chyba
kupione , dla siebie do szpitala - tylko wrzucić do torby , ale nie
wiem co z tymi ciuszkami , pościelą ...Mam juz prać , czy czekać do
końca remontu ( schiza , że się zakurzą ) Czasu mam dużo , czy już
mało ? A może wyprać teraz , bo pogoda ładna i mogę rozwiesić na
dworze na słoneczku i popakować do worów ? Czy wory mogą być takie
na śmieci ( czyste oczywiście ) czy raczej nie teges ?smile
Brzuch mi już wisi , sikam bez przerwy tj .chyba opadł ...
Co z tymi ciuchami ? Napiszcie , bo od myślenia zrobi mi się
rozwarcie ...
    • em.haa Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 11.08.10, 20:54
      Hmm... możesz urodzić równie dobrze jutro smile
      Najwyżej w biegu będą prać jak będziesz w szpitalu albo jak wyjdziesz z niego to
      sama to zrobisz.
      Ja planuję mieć wszystko na cacy za jakieś 10-15 tyg max smile
      • ognista998 ...eeeee....daj se siana z tym praniem.... 11.08.10, 21:01
        ...podobne jak koleżanka powyżej niz sie nie da uplanować bo dzidzia sama sobie
        wybiera terminwink albo możesz iść dziś lub jutro równie dobrze możesz i 2
        tygodnie po terminie......różnie bywa z tym porodemwink więc.....

        ...ciesz się ostatnimi dwoma (teoretycznie) tyg. wolności niedozwolonym (potem
        karmienie) żarciem i spaniem ile wlezie, bo potem będzie rzeźnia. nie pojesz, bo
        jak będziesz karmić piersią to ryzyko kolek, nie pośpisz bo jak dzidzia da w
        kość w nocy to trzeba usypiać, kołysać i różne inne cuda by pospałwink


        więc się nie przejmuj tym praniem od tego masz rodzinę by pomagała;P
        • go-jab Re: ...eeeee....daj se siana z tym praniem.... 12.08.10, 22:03
          jakie niedozwolone??? ja jem wszystko... alkohol tylko odstawilam (a i to nie do
          konca bo od czasu do czasu lampeczka nie zaszkodzi - po ostatnim karmieniu jak
          maly rusza w cug spiaczkowy i nie ma go 12h)... kolki wcale niekoniecznie sa od
          diety mamy - nie daj sie oglupic... co do "dawania w kosc" przez niespiace
          dziecko - moje ostatnie (a mam ich trojke - wszystkie zupelnie znosne
          egzemplarze) owszem, na poczatku budzilo sie co 2-4h na karmienia (z ktorymi
          olaboga sie liczylam) i po karmieniu szedl dalej spac... a jak mial ciezka noc
          to jakos to nastepnego dnia odrabialismy (mimo ze w domu oprocz noworodka mialam
          2 latke i czterolatka) - z pomoca meza, rodziny... dla mnie stwierdzenia ze
          "konczy sie wolnosc", "rzeznia", etc mnie delikatnie mowiac draznia i sa troche
          niedojrzale (od razu przepraszam ale chyba mam nerwowy dzien jakis dzisiaj...
          prosze o wybaczenie...) na wszystko w zyciu jest czas - na imprezowanie, na
          rodzenie/wychowywanie dzieci, na odpoczynek... nie ma co z siebie robic
          meczennic... tylko cieszyc sie tym co nam bylo dane a o co tak wiele osob sie
          tylko modli...
          • ognista998 go-jab;) 13.08.10, 19:47
            faktycznie, masz chyba zły dzień.....nie gniewam sięwink

            napisałam swojego posta w formie raczej humorystycznej. nie uważam że koniec
            wolności - tylko początek czegoś nowegowink mam raczej grzeczne dziecko co da
            pospać a tylko czasem daje popalić więc ne ma na co narzekaćwink przez zły humor
            źle go odebrałaśwink

            ale fakt w jednym sie z tobą zgadzam - u mnie jest problem z dietą tu schizujęwink

            pzdr i może nast. razem będziesz miała lepszy humor
            • go-jab Re: go-jab;) 16.08.10, 05:00
              dzisiaj humor zmeczony bo po dwoch dniach pracy... co do diety - nie schizuj
              tylko jedz smile chyba ze masz konkretne powody by konkretnych rzeczy nie jesc...
              nie dajcie sie dziewczyny nabrac na "diete matki karmiacej" bo to taki sam
              przezytek jak gotowanie tetrowych pieluch, wyparzanie butelek, i wiele innych
              rzeczy... a teraz czekam na ciegi smile
    • miiirka77 Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 11.08.10, 21:10
      Nie wiem czy się powstrzymam przed zrobieniem tego prania , bo na
      doopie nie mogę usiedzieć smileDziś się czułam nie za bardzo - słaba
      byłam i brzuch mi twardniał często - mąż mnie wyganiał do wyra , a
      ja co chwila wstawałam i za ścierę smile
      ale dobrze , że mi o tym jedzeniu przypomniałaś smile
      • memphis90 Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 12.08.10, 09:05
        He, he, ja też co chwila coś pucuję, od dwóch tygodni zezuję ciągle na okna- że
        takie brudne, że umyć by się przydało... To silniejsze ode mnie, ale rozsądek na
        razie wygrywasmile
    • memphis90 Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 12.08.10, 09:03
      Najwyżej mąż popierze, albo założysz dziecku nieuprane (dzieć nie umrze od tego,
      ja tak testowałam czy to mój proszek uczula- kupiłam nowe ubranka i założyłam
      bez prania). Możesz też wyprać i zapakować w worki (tylko nie te zapachowe, bo
      środki zapachowe mogą potem podrażnić), nie zakurzy się. Za tydzień będziesz już
      w zasadzie w terminie, więc zostało Ci już niewiele czasu. Torbę też bym już
      spakowałasmile
      • zuzek2007 Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 12.08.10, 11:09
        Ja jestem w 35 tyg i też mam lekką schizę, czy zdąże ze wszystkim,
        ale ja mam do "obrobienia" jeszcze 2 dzieci, więcsmile
        Narazie zaczęłam prać, a gdzie jeszcze prasowaniesmile
        Jak masz nieskończony remont, to może poczekaj z tym praniem
        wszystkiego, albo wypierz ciuszki na początek i zanieś do koleżanki,
        mamy, siostry lub sąsiedki, krótej ufasz, będziej spokojniejszasmile
        resztę zrobisz jak wrócisz, teraz jest automat, mążsmilewiec dacie
        radesmile
        Zycze spokojusmile
        Tez miałam remont przed porodem 2 dziecka i latałam na szmacie w 39
        tygsmile
        • ola9876 Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 12.08.10, 11:24
          hehe no to może niedługo już ten wielki dzien skoro takie parcie na
          pucowanie. Ja teraz jestem w 33 tyg ale wiedziąłm ze nie dam rady
          już wiele zrobić dlatego jakiś miesiąc temu porałam, poprasowałam
          wsadziłam w wory właśnie takie duże od śmieci (czyste hihi)
          wsadziłam do szfy i czeka smile
    • lexi2004 Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 12.08.10, 11:57
      U mnie sytuacja jak u Ciebie tylko ja mam jeszcze czas i powinnam
      skończyc remont przed porodem. Wspólczuję smile. Nie przepracowuj sie
      koczana bo szybciej urodzisz. Ja do tej pory nic nie kupiłam bo
      wszedzie kurz. Jak by mi sie przydażył wczesniejszy porod to nawet
      koszuli nie mam do szpitala. Jestem pewna że dasz radę, trzymaj się!
    • miiirka77 Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 12.08.10, 12:34
      Dzięki smile
      Przemówiły do mnie te wory o których piszecie - duże , bezzapachowe
      itd smile oraz piękna pogoda smile
      Czuję się dziś super i właśnie włączam trzecie pranie smileSuszy się
      wszystko na dworze , pakuję w wory , zamykam i do szafy .

      Pozdrawiam wszystkie wijące gniazdo , nie zapominajcie o
      odpoczynku smile
      • memphis90 Re: 37 tc , moje schizy , doradźcie ... 13.08.10, 09:36
        Ja przy 35 stopniach na dworze prasowałam ubrankasmile I klęłam jak szewc na ten
        instynkt wicia gniazda, bo starszej córci ubranek nie prasuję w ogóle...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja