Lek na chorobę lokomocyjną w ciąży, brałyście?

17.08.10, 15:54
W piątek jadę z mężem i starszą córką nad morze. Podróż będzie trwała ok 5ciu
godzin (liczę w tym 2-3 przerwy). O ile dobrze znoszę w ciąży godzinną podróż
o tyle nie wiem co będzie w dłuższej trasie. Chciałam w aptece kupić na
wszelki wypadek lek na chorobę lokomocyjną i.... klapa, bo dla ciężarnych i
małych dzieci podobno nie ma sad. Mój lekarz jest na wczasach za granicą i nie
mam kogo się podpytać. Dodam, ze zaczął się 14tc. Brałyście takie leki w ciąży
a jeśli jak to jakie? Sprawa MEGA PILNA!!!
    • atenka11 Re: Lek na chorobę lokomocyjną w ciąży, brałyście 17.08.10, 23:22
      To juz drugi trymestr, ale ja bym nie ryzykowała, bo dzidzia jeszcze
      malusia. na ch.l. Jak zwymiotujesz to trudno. Nie jest to sytuaja
      ratujaca zdrowie lub zycie, zaden lekarz Ci leku nie zaleci.
      pozdrawiam
      • mia_siochi Re: Lek na chorobę lokomocyjną w ciąży, brałyście 18.08.10, 08:33
        Często w lekach na ch.lokom. jest imbir. A ten jest przecież polecany
        na mdłości w ciąży.
        • dele_mele Re: Lek na chorobę lokomocyjną w ciąży, brałyście 18.08.10, 09:21
          Z tego co wiem to lokomotiv jest polecany przez niektórych ginekologów na
          poranne mdłości w pierwszym trymetrze. Jest też jakiś lek w plastrach. Ja
          osobiście nie brałam bo lek nie ma badań i nie jest pewne czy jest bezpieczny
          dla ciężarnej.
          • jedynykwiatuszek81 Re: Lek na chorobę lokomocyjną w ciąży, brałyście 18.08.10, 17:14
            Ja wzięłam jedną tabletkę LOKOMOTIV'U dla dzieci do ssania w czasie podróży nad
            morze bo strasznie mnie mdliło,na opakowaniu nie było przeciwwskazań dla kobiet
            w ciąży.pozdrawiam
            • mia_siochi Re: Lek na chorobę lokomocyjną w ciąży, brałyście 18.08.10, 17:23
              Lokomotiv to właśnie imbir...
        • go-jab Re: Lek na chorobę lokomocyjną w ciąży, brałyście 19.08.10, 04:16
          a mi od samego zapachu imbiru w trzeciej ciazy natychmiast robil sie replay z
          tego co udalo mi sie tego dnia zjesc... obrzydlistwo... ciesze sie tylko ze po
          ciazy mi przeszlo bo imbir uwielbiam... ja we wszystkich ciazach musialam brac
          leki przeciwwymiotne... u mnie nazywaja sie zofran (ondasterone)... zycie mi i
          dzieciom moim ratowal bo inaczej nic nie bylam w stanie w zoladku utrzymac i na
          wadze tracilam i sie regularnie odwadnialam... nie wiem czy w chorobie
          lokomocyjnej tez pomaga ale mi przez pierwsze pol ciazy wakacje nie byly w
          glowie... za malo pradu i zbyt mdlo...
          • przyszla_mamuska ja brałam... 19.08.10, 10:19
            a ja jak miałam na początku solidne mdłości to zapytałam w aptece czy jest coś
            żeby mnie uratowało...
            farmaceutka dała mi to:

            www.iwoman.pl/uroda/homeopatia/boiron-zl/boiron-cocculine-tabletki-na-chorobe-lokomocyjna-30szt.html
            Powiedziała że to jest bezpieczne, bo sama brała to w ciąży. Jest to lek
            homeopatyczny. koszt około 14 zł.
            Mi pomagało...
            • wiki11110 Re: ja brałam... 19.08.10, 11:52
              Dzięki dziewczyny za wszelkie sugestie. Nie wiedziałam ze jest coś
              homeopatycznego na chorobę lokomocyjna. Baaardzo mi pomogłyście.
              • mia_siochi Re: ja brałam... 19.08.10, 13:13
                No.
                Cukrowe granulki faktycznie jeszcze nikomu nie zaszkodziły big_grin
                • m00nlight Re: ja brałam... 20.08.10, 09:53
                  No wlasnie, szkoda tylko że homeopatia to jedna wielka ściema i
                  wyłudzanie kasy oparte ne efekcie placebo.

                  Rownie dobrze mogę zalecić zaklejanie pępka plastrem- na dzieci
                  zwykle dziala więc może i na Panią w ciąży też wink
    • m00nlight Nie daj się starroryzować! Lokomotiv 20.08.10, 09:52

      Ja wżeram lokomotiv non stop. I co z tego że 'nie zaleca się
      kobietom w ciąży'? Firmie farmaceutycznej nie chcialo się
      przeprowadzic stosowych badan więc piszą na wszelki wypadek gdyby
      ktos chcial ich pozwac. A przecież to sproszkowany imbir! Czytaj
      etykiety, a szczegolnie sklad, to że pisze na op że się 'nie zaleca'
      nie oznacza że lek może zaszkodzic dziecku... bardzo złe
      samopoczucie kobiety w ciąży też szkodzi dziecku, kortyzol i te
      sprawy. Kobiety, nie dajcie się zwariować ciążowej psychozie,
      przecież też jesteśmy ludźmi a nie inkubatorami...
      • olgaaa1 Re: Nie daj się starroryzować! Lokomotiv 21.08.10, 10:10
        m00nlight napisała:

        >
        > Ja wżeram lokomotiv non stop. I co z tego że 'nie zaleca się
        > kobietom w ciąży'? Firmie farmaceutycznej nie chcialo się
        > przeprowadzic stosowych badan więc piszą na wszelki wypadek gdyby
        > ktos chcial ich pozwac. A przecież to sproszkowany imbir! Czytaj
        > etykiety, a szczegolnie sklad, to że pisze na op że się 'nie zaleca'
        > nie oznacza że lek może zaszkodzic dziecku... bardzo złe
        > samopoczucie kobiety w ciąży też szkodzi dziecku, kortyzol i te
        > sprawy. Kobiety, nie dajcie się zwariować ciążowej psychozie,
        > przecież też jesteśmy ludźmi a nie inkubatorami...

        ho ho, no proszę, miło słyszeć, że jesteśmy ludżmi. Pewnie jesteś na początku ciąży, jak poczujesz pierwsze ruchy dziecka, to zaczniesz się zastanawiać, czy faktycznie tej istotce to nie zaszkodzi.
        • mia_siochi Re: Nie daj się starroryzować! Lokomotiv 21.08.10, 12:52
          Co ma zaszkodzić? Imbir? No litości, przeciez imbir jest zalecany na
          mdłości w ciąży!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja