drobne smutki ciezarowki

28.08.10, 13:10
Wiem, ze to glupie, ze sa wieksze problemy na swiecie, ze zachowuje sie jak
rozkapryszony dzieciak, ale... nie moge nic na to poradzic - czasem jest mi
smutno, ze mnie sporo rzeczy omija. Imprezy, spontaniczne wyjazdy itp., na
ktore w ciazy nie mozna sobie pozwolic... Napiszcie, czy tez tak czasem macie?
Jakos tak mi smutno przy sobocie, ze znajomi znow na impreze biegna, a ja w
domu... ehhh... czasem mi wstyd, ze tak mysle - jak nastolatka doslownie
(ktora nie jestem), ale no smutno mi i co mam zrobic... Napiszcie cos, zeby mi
mniej glupio bylo... wink
    • loca201 Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 13:26
      Proponuję wejść na wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/w,585,113088195,113088195,Pytanie_do_lezacych_ze_skracajaca_sie_szyjka.html
      Tam toczy się "rozmowa" kobiet, które czują to co Ty, ale mają ku temu większe
      powody, bo nie tylko nie mogą iść na imprezę ze znajomymi, ale nie mogą robić
      ZUPEŁNIE NIC oprócz leżenia!

      NIE wolno nam:
      - siedzieć
      - chodzić
      - a nawet musimy JEŚĆ na leżąco

      Leżymy całe 9 miesięcy. Bolą nas kości, bolą nas mięśnie. Zapraszamy do
      przeczytania kilku postów w tamtym temacie to może pomyślisz, że warto cieszyć
      się z drobnych rzeczy, chociażby takich, że sama możesz sobie robić jeść i nikt
      nie musi Ci usługiwać. Możesz chodzić, możesz cieszyć się tym, że idziesz na
      drobne zakupy. Bo dla nas, tych leżących, jedyną możliwością wyjścia na dwór
      jest wizyta u ginekologa. Reszta ciąży w łóżku! Całe 9 miesięcy!!!

      Ps. Zazdroszczę Ci, że możesz wszystko przy sobie robić i chciałabym bardzo mieć
      tylko taki problem, że nie mogę wyjść ze znajomymi na imprezę. Bo ja osobiście
      to boję się wyjść do toalety żeby zrobić (za przeproszeniem) kupę, bo nie wolno
      mi się nawet napinać jak mam zaparcie. I nie dość, że nic mi nie wolno i czuję
      się jak inkubator to do tego mąż musi koło mnie skakać i musiał iść na bezpłatny
      urlop na kilka miesięcy, bo musi mi podstawiać wszystko pod nos jeśli chcemy
      doczekać się zdrowego dziecka. Do tego mamy niespełna 2 letniego synka, nad
      którym też nie mamy opieki (gdyby nie urlop męża).

      Mam nadzieję, że poprawił Ci się nastrój faktem, że inni mają jeszcze gorzej i
      omijają ich nie tylko imprezy ale też całe lato i chociażby możliwość zakupu
      wyprawki.
      • panna_z_pieskiem Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 13:31
        Nie, nie poprawil mi sie humor. Czuje sie jeszcze bardziej idiotycznie. Przykro
        mi, ze masz tak ciezka sytuacje i trzymam kciuki, aby wszystko bylo dobrze u
        Ciebie. I przepraszam, jesli Ci urazilam moimi glupimi problemami. Nie chcialam
        tego. Jest mi glupio...
        • ognista998 wolno ci;) 28.08.10, 13:48
          nie przepraszaj poprzedniczki. ludzie maja to do siebie, że dla
          każdego z nich ich własne problemy są największymi na świecie. ty
          masz drobne smutki, komuś brakuje 20 zł do butów od Prady, inny nie
          ma za co żyć i spłaca nei swoje długi, a jeszcze inny matrwi się
          tylko tym by być zdrowym i jakoś żyćwink

          więc smutaj se do woli a te hormony ma się tylkko 9 miesięcy potem
          przechodzi. potem będziesz miała inne problemy - cyc, czy odpowidio
          mlecny, pieluchy, kolki i zobaczysz, że wtedy to będą dla ciebie
          największe problemywink

          pzdr
        • loca201 Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 13:49
          Ależ nie, nie uraziłaś mnie swoimi problemami. Jeśli tak zabrzmiała moja
          wypowiedź to sprostowanie: chodziło mi o przedstawienie Ci faktu, że są tu
          osoby, które bardzo chciałyby być w takiej sytuacji jak Ty, bo dla nas, tych
          leżących, to taka Twoja sytuacja to szczyt marzeń wink Nawet nie wiesz jak bardzo
          bym chciała już wstać, zrobić sobie sama herbatę czy na obiad to na co mam
          ochotę, a nie to co jest w stanie zaserwować mi mąż wink Jak bardzo bym chciała
          pójść do sklepu kupić sobie żel do kąpieli i wziąć długą relaksującą kąpiel i
          wreszcie pójść spokojnie na zakupy dla dziecka! smile

          Nie chciałam Cię absolutnie dobić, bo Twoje problemy nie są głupie, każda z nas
          ma większe lub mniejsze problemy ciążowe i te, które dla Ciebie są teraz duże to
          komuś innemu mogą wydać się śmieszne i odwrotnie. Chciałam Ci tylko przedstawić
          to, że inni mają gorzej - to może głupi sposób, ale czasem skuteczny. Ja np.
          czasem użalam się nad sobą, że muszę cały czas leżeć, ale wtedy staram się
          myśleć o tym, że ja niedługo wstanę, bo muszę leżeć tylko do końca ciąży, a są
          ludzie, którzy leżą całe życie. Taki mało ciekawy sposób pocieszania się, ale
          nieco skuteczny wink
          • ona1983.10 Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 21:32

            Ej loca a ja sie zastanawialam ostatnio co u Ciebie - bo jakos nie
            wpadlam na Twój post - widze że dzielnie trwasz smile oby tak dalej -
            juz blizej niz dalej. Ja urodzilam w 36 tyg, zlapalo mnie znienacka
            ehhhhhhhhh oczywiscie nie obylo sie bez komplikacji. Kobieto trzymaj
            sie a niedlugo dziecię bedzie Ci spedzalo sen z powiek nocami big_grin
    • wiki11110 Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 14:35
      Ja nie jestem typem imprezowiczki, ale też mi smutno i markotno jak patrzę jak
      inni się bawią, a ja nie dość, że zasypiam ok. 22ej to jeszcze mam w domu małe
      dziecko. Ostatnio na weselu wszyscy szaleli a ja po jednym tańcu mało ducha nie
      wyzionęłam tak się zmęczyłam. Czekam "lepszych czasów" kiedy to wrócę do formy i
      znowu pójście na kameralną imprezę sprawi mi przyjemność.
      • jedynykwiatuszek81 Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 15:50
        Mam tak samo!Nasza ciąża była planowana i bardzo się cieszymy,że niedługo na
        świecie pojawi się nasz synek ale czasem mam takie momenty właśnie,że poszłabym
        na piwo,do pubu,może nawet na disco albo domówkę jakąś fajną bym zrobiła..Nie
        przejmuj się,nad morzem dużo osób piło piwo,były imprezy do rana a ja jedyna
        trzeźwa w towarzystwie byłąmwink
        Poza tym tak to juz jest,że chcę się tego czego akurat w danym momencie mieć nie
        można.Pamiętam jak przed ciążą chcieliśmy jakoś spędzić z mężem fajnie
        weekendowy wieczór i wiesz co,łapaliśmy się na tym,że nie chce nam się nigdzie
        wyjść,a teraz jak chcemy to nie bardzo możnawinkTrzymaj się!pozdrawiam
        https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3k0s3nfmlk5uf.png
    • misiasta Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 19:07
      Ale jakie są wskazania do siedzenia w domu i nie wychodzenia na imprezy jeśli z
      ciążą wszystko OK? Nie bardzo rozumiem. Mi ciąża w życiu towarzyskim nie
      przeszkadza - no może czasem brak alkoholu wink
      • zuzek2007 Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 20:48
        Ja też nie uważam, ze w ciąży nic nie można robić jak wszystko ok.
        To jest moja trzecia ciąza i w niczym mi to nie przeszkadzasmile
        Byłam juz na weselu, teraz jadę na drugie, chodzimy z mezem do kina,
        chodzimy na domowe imprezysmile, jezdzimy z dziecmi na zakupy i w inne
        miejsca, do 7 mc jezdziłam na rowerzesmile.
        Najbardziej brakuje mi mozliwości wypicia razem z mezem wieczorem
        drinka przy fajnym filmie, ale i na to przyjdzie czassmile
        Nie mozna zaczynac od myslenia, ze dziecko zmienia zycie i utrudnia
        wszystko, nam nigdy dzieci w niczym nie przeszkadzałysmile
        Nasze zycie z nimi jest super i tak ma bycsmile
    • ona1983.10 Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 21:29
      Spoko - zobaczysz po porodzie jakiego najprawdopodobniej zlapiesz
      dola smile a jeszcze nie daj panie B jak Cie spotka jakis ciezki porod
      bądz czego nie zycze komplikacje - wycie murowane. smile Wiec ciesz sie
      ciaza - wiem co mowie bo tez tak mialam
      • batutka Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 21:39
        haha, a zobaczysz jak to będzie jak się dziecko urodzi,dopiero z imprezami
        koniec wink
        • decylia Re: drobne smutki ciezarowki 29.08.10, 01:07
          Też dramatyzujesz trochę. Wiadomo - nie z noworodkiem i nie na ostre popijawy już z troszkę starszym maluszkiem można gdzieś wyskoczyć. Moi jedni znajomi, którzy dość wcześnie doczekali się potomstwa pojawiali się z nim, jak już miał koło 3 miesięcy na kameralnych domówkach i maratonach filmowych w gronie przyjaciół, wszystko oczywiście za zgodą gospodarzy. Mały był super grzeczny, większość czasu spał, a gdy tylko zaczynał popłakiwać tabun przyszywanych wujków i cioć był gotów do pomocy i pocieszenia smile Oczywiście wszystko zależy od egzemplarza dzieciątka, ale też chyba nie ma co się nastawiać jakoś bardzo negatywnie.
    • eelenaa Re: drobne smutki ciezarowki 28.08.10, 22:03
      Kochana to całkiem normalne!Jak już maluszek przyjdzie na świat będzie jeszcze gorzejwinkJa przed ciążą bardzo często imprezowałam,jak zaszłam w ciąże to też miałam takie myśli jak Ty.Kiedyś nie wyobrażałam sobie życia bez wyjścia na miasto,a teraz nie wyobrażam sobie zostawić dziecko i wrócić w nocy śmierdząca alkoholem i papierochami jak to niektóre matki mają w zwyczaju robić
      • paniusia.aniusia Re: drobne smutki ciezarowki 29.08.10, 09:16
        Na samym początku ciąży byłam miesiąc na zwolnieniu. Wtedy
        rzeczywiście głównie leżałam, siedziałam w domu i ewentualnie czasem
        jeździliśmy autem (nawet blisko) do przyjaciół troszkę posiedzieć
        (nie miałam wskazań do tego by leżeć cały czas). Natomiast kiedy
        okazało się, że niebezpieczeństwo minęło to żyję sobie zupełnie
        normalnie. Chodzimy do kina, teatru, na imprezy "domówki", byliśmy z
        mężem na weselu, na urlopie. Oczywiście nie doprowadzam do sytuacji,
        że jestem wyjściem zmęczona tak, że padam - po prostu odpoczywam
        częściej niż inni, unikam miejsc zadymionych papierosami (ale tego
        unikałam zawsze) i nie piję alkoholu. A tak jest super. I oczywiście
        chodzę do pracy.
        Tak więc droga koleżanko głowa do góry smile i jeśli tylko możesz (nie
        musisz leżeć cały czas) wybierz się do znajomych, na wycieczkę za
        miasto czy w miejsce, które lubisz a zobaczysz, że będzie lepiej.
    • gosia_123456 Pociesz się, że .... 29.08.10, 09:48
      .. teraz i tak wiele możesz. Jak urodzisz dziecko, to jakiś czas
      naprawdę będziesz uziemniona w domu smile
    • illegal.alien Re: drobne smutki ciezarowki 29.08.10, 11:05
      'My' tak nie mamy wink
      Glownie dlatego, ze ciaza nie przeszkadza nam w normalnym zyciu - jezdzimy sobie
      na wycieczki (nawet udalo nam sie rozwalic opone i wymienic kolo na poboczu
      autostrady - ale tu fakt, ze cieszylam sie, ze pojechalismy we dwoje, bo sama
      tez bym dala rade, ale byloby ciezko). W piatek wybieramy sie na koncert - pod
      dachem, ale na szczescie mieszkamy w UK, gdzie obowiazuje zakaz palenia w
      pomieszczeniach zamknietych, wiec nie mam problemu jezeli chodzi o dym papierosowy.
      Co do alkoholu - w ogole mi jego brak nie przeszkadza na imprezach - to znaczy
      chetnie bym sie wina napila, ale impreza bez alkoholu tez jest fajna, jak
      towarzystwo jest fajne smile No i jezdzimy wszedzie samochodem, bo ja i tak nie
      pije, wiec wychodzi nam taniej niz powroty taksowkami, ja tam widze kupe plusow wink
      • monikczek79 Re: drobne smutki ciezarowki 30.08.10, 08:27
        A ja doskonale rozumiem autorkę wątku. Też niby ciąża mi w niczym
        nie przeszkadza-np wczoraj bylismy na Warsaw Orange Festiwal,
        wczesniej na 2 weselach i kilku imprezach. No ale na pewno nie jest
        tak samo jak przed ciążą. Na pewne rzeczy trzeba uważać, nie włożę
        już niektórych butów, część moich ulubionych ubrań jest juz za mała.
        Nie mówię też o łóżku. Jest mi w nim dobrze-momentami to nawet
        wszystko jest łatwiejsze niż przed ciążą, ale w niektórych pozycjach
        się nie da, a w niektórych czułabym sie głupio. Tak to troche jest
        jakby jakiś pociąg odjeżdżał i to juz beze mnie....
        • agus7 Re: drobne smutki ciezarowki 30.08.10, 08:41
          Ja generalnie jestem szczesliwa w ciazy, to wyczekany Maluch, po przejsciach,
          ale jednak tez miewam - jak to okreslila autorka watku - drobne smutki, ja je
          nazywam KLOPOTKI smile
          ciaza to taka burza hormonow ze hustawki nastroju sa calkowicie normalne. A to
          ze ktos inny ma raka z przerzutami nie znaczy ze ja nie mam prawa plakac przez
          godzine bo np. nie moglam pojsc na koncert Metalliki. Placz oczyszcza. Tak samo
          moge sobie pochlipac ze nie moge jezdzic na rowerze czy spacerowac godzinami
          wzdluz plazy, chocby za sciana tysiace innych ciezarowek lezaly plackiem bite 9
          miesiecy. Porownywanie nie ma tu moim zdaniem sensu...
    • whitney85 Re: drobne smutki ciezarowki 30.08.10, 09:51
      Ja niestety smucę się prawie od początku. Mam nadzieje, że to
      sprawka hormonów a nie jakaś depresja. Cieszę się, że jestem w ciąży
      i bardzo już bym chciała aby mala była na świecie. Jednocześnie
      wciąż mam doła,bo: tyję, w pracy omijają mnie fajne zlecenia, nie
      mogę wychodzić z dziewczynami na imprezy (a jak wyjdę, dobrze się
      nie bawię), po macierzyńskim nie będę miała pracy itd. No i niestety
      przez ten mój obniżony nastrój zraziłam do siebie niektorych ludzi.
      • annawoj Re: drobne smutki ciezarowki 30.08.10, 10:22
        dziewczyny, wiem , co czujecie, bo ja mam tak samo...
        Chociaz!kiedy pojawil sie brzuszek (jestem w 17 tc), jakos
        wyluzowalam i niepostrzezenie zaczelam skupiac sie na sobie. jestem
        mama 3-latka, wczesniaka (zdrowego), ktory daje mi tak popalic, ze
        hejsmile Siedzimy sami w domu caly dzien i czekamy na tate. jeszcze mam
        mdlosci, bole podbrzusza czeste-ta ciaza tez jest zagrozona porodem
        przedwczesnym...Za kilka tyg najpozniej bede miec zalozony pessar-i
        bede lezec juz zupelnie (to jest dol-maja racje te z was, ktore
        zwracaja uwage na watek lezacych ze skracajaca sie szyjka). Pomoze
        mi mama (przyjezdza z innego miasta), ale wiem, ze robi to bo musi,
        a prawde mowiac jest zmeczona pomaganiem nam... Synek na szczescie
        idzie do pzredszkola, ale odebrac go nie bede mogla nawetsad
        W pracy omijaja mnie fajne zlecenia, umowy, awans, pieniadze-
        wszystko na bok, bo ciaza.
        Z dusza na ramieniu doczekam do rozwiazania, i oby najpozniej ono
        bylo, nie w tym roku kalendarzowym.Strach przed porodem przedwczenym
        to jest strach prawdziwy - a wyjscie na impreze...smile...nie ma tu
        najmniejszego znaczenia.
        • ginag Re: drobne smutki ciezarowki 30.08.10, 15:46
          Od kiedy zaczelam nieco mozliwiej sie czuc. Odwazylam sie pojsc na
          kilka imprez.
          Nie za dlugo-max do 24, bo zasypiamwink
          Zadymione miejsca odpadaja, ale na "domowki" wpadam.
          Alkoholu nie mozna za to plus taki, ze nie trzeba brac taksowki, a
          czasem i kogos znajomego do domu mozna podrzucicwink


          Spontanowe wypady rowerami/pod namiot/kajaki kilkudniowe odpadaja,
          ale na urlop mozna sie wybracsmile
          I jakis wypadzik za miasto w weekend zorganizowac. Troche spacerku,
          swiezego powietrza, wesoly piknik, nawet lodeczka czy kajaczek na
          kilka godzinwink

          Da sie zrobic o ile mozna sie ruszacsmile

          • fairycharlotte Re: drobne smutki ciezarowki 30.08.10, 17:08
            Ciąża to jeszcze nie problem. Problem się zaczyna jak pojawia się dziecko, a nie
            ma się żadnej babci ani nikogo kto mógłby sie dzieckiem czasami zając... I to
            niestety boli, boli mnie cały czas, zwlaszcza, ze w lutym pojawi sie u nas
            drugie dziecko. Kolezanki powszechnie wysylaja swoje dzieci na tydzien - dwa do
            babci i maja czas wolny tylko dla siebie i męża, my niestety nie mamy takiej
            opcji. Do momentu gdy córka miała ok 2 lata nie bylismy sami z mężem NIGDZIE, na
            zadnej głupiej kolacji, na zadnym koncercie. Przez kolejny rok - czasem sie
            udalo wyskoczyc na jakis koncert. Dziecko na tyle duze ze nie histeryzowalo bez
            rodzicow, moglo juz zostac z jakas kolezanka / opiekunka dorywcza. Teraz bedzie
            drugie, więc znow bedziemy totalnie uziemieni na kolejne minimum 2 lata, a i
            potem lekko nie bedzie. Bo sami owszem wychodzimy, ale nie mozemy razem. A
            czasem to tez jest potrzebne dla zdrowia związku. Niestety. Ciąża to pikuś i
            naprawde można wiele, o ile nie trzeba lezec, i o ile nie ma sie jeszcze
            dzieci.....
            • eelenaa Re: drobne smutki ciezarowki 30.08.10, 21:38
              fairycharlotte napisała:

              Kolezanki powszechnie wysylaja swoje dzieci na tydzien - dwa do
              > babci i maja czas wolny tylko dla siebie i męża
              Fajne masz koleżanki
Pełna wersja