GRUDZIEŃ 2004

    • iwoku Do Fenki!!! 21.09.04, 21:18
      Moze Ci sie zrobi lżej na duszy, jak przeczytasz,że nie tylko Ty masz dietę
      cukrzycową...Powtórzyłam obciążenie- poprzednie było graniczne, ale aktualne
      wyniki już nie budzą wątpliwości- jeszcze nie cukrzyca, ale na peno
      nietolerancja glukozy. Czy mozesz mi przypomniećak sie nazywał Twój cukrzycowy
      wątek? Może znajdę tam coś dla siebie. Czy ktoś Cię pod tym kątem prowadzi-
      myślę o interniście, czy diabetologu?
    • herotilapia Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 21:35
      Witajcie smile
      Dzisiaj byłam na usg 27tc i 6 dzień.
      Mała cały czas ziewała i machała łapkami jakby chciała kulke od
      usg odepchnąć smile)) hehehe
      Waży już 1200gr ale z niej wielkolud, a ja się dziwię czemu czuję się jak balon.
      Lekarz potwierdził płeć, mam nawet zdjęcie hihihi.
      Poza tym ma piękne usteczka, takiego zdjęcia jak to dzisiejsze mojemu lekarzowi
      jeszcze jej się nie udało zrobić. Wygląda jak by miała przymrużone oczy
      ( to moja wyobrażnia) , ręką odgarnia "włosy" a usta "w ciup".
      Po prost BOMBA !!! Cudo !!!
      Pozdrawiam Karolina
      • musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 10:54
        I ja sie wreszcie oddzywam. Powodow milczenia bylo kilka: glowny, to srednie
        samopoczucie. A i komputer mi nawalal i kregoslup bolal przy siedzeniu...
        Od jakiegos czasu czuje sie jednak wysmienicie. Nie wiem, jak to jest, ale dla
        mnie 2 trymestr byl malo interesujacy... Teraz, gdy jestem juz gruba jak beka
        czuje sie cudownie. Moze z powodu rychlego pojawienia sie na swiecie
        dzieciatka? W kazdym razie, humor mam rewelacyjny. Wczoraj bylam u lekarza i
        stwierdzil, ze ciaza idzie ksiazkowo: mam super wyniki wszystkich badan.
        Dziekuje Bogu za to szczescie, bo nastawialam sie na najgorsze scenariusze.
        Kochane, piszecie, ze macie juz wozeczki, spioszki i lozeczka. A ja w
        malinach!!! Mam jedna buteleczke, jakies spioszki, kaftanik i tyle.
        Lista wyprawkowa jest cudowna. Tylko jedno mnie martwi - wyglada mi to na
        straszne wydatki. Zaczelam troche panikowac, czy starczy nam pieniedzy? Mysle,
        ze najlepiej sie poczuje, jak juz bedzie to wszystko tutaj, w domku.
        Ja tez juz mysle o swietach i o organizacji tego wszystkiego. Oj, duzo tego
        bedzie...
        I uswiadomilam sobie jeszcze jedna rzecz: termin mam na 15 grudnia, co oznacza,
        ze swieta moge spedzic na porodowce!!! Kto powiedzial, ze Maluszek nie posiedzi
        sobie w brzuszku 2 tygodnie wiecej? Oj, bede pila malinke.
        Caluje Was bardzo cieplutko z Krakowa (wlasnie wyszlo sloneczko).
        Dorotka
        • roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:11
          Witajcie
          ja tez zastanawiam sie skad wezmiemy pieniadze na wszystkie rzeczy. Remont lazienki pochlonal wszystko-a mielismy kupic komode i wozek. Coz licze po cichu ze babcie sie przylacza do zakupowsmile
          Teraz zastanawiam sie co kupic na spacery-zwykly kombinezon czy taki spiworek-bardzo mi sie podoba ten ostatni.
          Jest mi zimno i drapie mnie w gardle-mam nadzieje ze to nie przeziebienie.
          Pozdrawiam w dosc chlodny dzien
          • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:22
            Witaj!
            Mam nadzieję, że moge ci coś doradzić.Jeśli chodzi o kwestie wyboru śpiworek czy
            kombinezon wydaje mi się, że powinnas wziąść pod uwage następujące rzeczy. Jeśli
            jeżdzicie samochodem to kombinezon wydaje się lepszy, dziecko w foteliku mozna
            rozpiąć. Poza tym większość spiworków nie ma otworów wyciętych żeby przełożyć
            pasy. Poza tym kombinezony maja najczęściej odpinane buciki, więc jeśli maluch
            urośnie, to nadal może go uzywać, do końca zimy wystarczy. Przy śpiworze będzie
            gorzej, takiemu maluchowi w za małym będzie niewygodnie.
            Pozdrawiam Aga
            • monica2004 Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:32
              Dzięki za radę z której zamierzam skorzystaćsmile Upatrzyłam taki śpiworek z
              rozcięciem na pasy w foteliku i chyba się na niego zdecyduję. Mój maluszek ma
              termin na 31 grudnia więc sylwek na porodówce:_). Mam nadzieję że go troszeczke
              przetrzymam
            • bezstress Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:41
              Witam Was Mamy!
              Po długiej nieobecności spowodowanej przeprowadzką znowu jestem w sieci,
              strasznie mi brakowało forum, a tutaj na dodatek cudny prezent w postaci
              wyprawki- dzięki marzek2. Samopoczucie mam rewelacyjne mimo typowych
              dolegliwości w postaci bólów pleców, skurczy łydek no i paskudnych hemoroidów.
              Jestem też bardzo ciekawa ile przytyłam , ale z tym będę musiała zaczekać do
              wizyty u gina.Dzięki za rady odnośnie kombinezonu i śpiworka , sama nie
              wiedziałam co wybrać a teraz jestem pewna ,że lepszy kombinezonik.
              Aha, jeszcze jedno czy Wy też zaczynacie mieć jazdy związane z porodem?
              Wcześniej jakoś się nie bałam , a teraz na samą myśl cierpnie mi skóra.Które z
              Was decydują się na ZZO?
              P.S. Wczoraj spotkała mnie okropna przygoda , byłam z moim niemężem na grzybach
              i zgubiliśmy się, pare godzin błądzenia, ze strachu zaczęłam się czuć jakbym
              miała za chwilę urodzić, straszna perspektywa- w lesie z dala od cywilizacji..i
              nagle niczym w filmie dotarliśmy do leśniczówki, leśniczy widząc w jakim jestem
              stanie odwiózł nas samochodem do miejsca w którym zaparkowaliśmy. Wszystko
              skończyło się dobrze, ale teraz już wiem do końca ciąży żadnych wypraw,
              conajwyżej spacerek brzegiem morza..Pozdrawiam
            • sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:47
              Ups, nieopatrznie napisałam będąc zalogowana loginem mojego faceta. Powyżsszy
              post jest mój czyli sobeautyfull- Ania 24 z Gdańska
              • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 14:03
                ja mam jazdy związane z porodem. Dzisiaj śniło mi sie ,że dostałam krwotoku-
                tak zaczął się mój poprzedni poród. Poza tym strasznie się boję, jestem po cc i
                boję się, że rana się rozejdzie i takie tam. Jestem 100% za zzo, bez tego w
                ogóle nie podchodzę do zawodów. Wiem, jak to boli i bez znieczulenia u mnie się
                nie da. Oprócz tego potwornie boję się szpitala, nie wiem, jak poprzednim razem
                wytrzymałam tam 5 dni.
                • fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 14:49
                  Czytałam, że takie sny w tym okresie ciąży to normalka.
                  Mi póki co nic się nie śni w tym temacie, o porodzie staram się jeszcze w ogóle
                  nie myśleć - to pewnie nie za dobrze, ale tak się czuję bezpieczniej - tym
                  bardziej, że przedwczoraj widziałam w TV materiał o tym, że szpital upatrzony
                  przeze mnie być moze zostanie zamknięty, bo ma długi, a leków starczy na 2
                  tygodnie.
                  Oby nie skończyło się na jeżdżeniu od szpitala do szpitala w długą grudniową
                  noc.
            • roxi_hart Re: kombinezon czy spiworek 22.09.04, 16:28
              Po tym co napisalas zdecyduje sie chyba na spiworek-samochodu nie mamy a zatem ten "pokrowiec" sluzyc nam bedzie tylko do wozka. Z tego co widze wygodnie sie go zaklada, ma rzepy albo zamek na calej dlugosci ale tez niektore maja dziure do przelozenia pasow. Mysle ze jak kupie rozmiar 62/68 to do marca spokojnie wystarczy. Poprawcie mnie jesli sie myle.
              Pozdrawiam
    • fenka GRUDZIEŃ 2004 - ale ten czas leci!! 22.09.04, 14:41
      Melduje się ponownie - tym razem w dużo lepszym nastroju.
      Za oknem szarówka i pogoda typowo kocowo-harbatkowa (jak ja lubię taką
      pogodę!), a mnie naszło na sentyment i przypomniało mi się, z jaką
      niecierpliwością czekałam na pierwszą wizytę ciążową i pierwsze USG... wtedy
      każda godzina się dłużyła w nieskoczoność, a teraz tygodnie lecą jak szalone.
      Co prawda do mojego terminu jeszcze 3 miesiące, ale czytam, że niektórym z Was
      pozostały jeszcze tylko 2 - a jak się to przeliczy na 60 dni, to to już
      naprawdę lada moment.

      Humor mi się zdecydowanie polepszył (częściowo za sprawą gorszego chwilami
      samopoczucia - jak to dobrze, ze jak tylko chcę, to mogą się położyć i poleżeć
      z którymś z kotów), a częściowo dlatego, że skupiam się na pozytywach tego
      przymusowego bezrobocia. Trochę mi ulżyło, jak zadzwoniłam do pracy i okazało
      się, że właściwie to się nie dziwią, że już nie przychodzę, jest już stała
      osoba na zastępstwo, a ja mam teraz skupić się na dobru dziecka i swoich
      wynikach. Mimo to umówiłam się, że jak się znajdzie jakieś zadanie, które
      mogłabym wykonać w domu, to ja bardzo chętnie. Mam nadzieję, że moja dobra
      opinia pracownicza wytrzyma próbę czasu i jeśli zdarzy się tak, że do pracy
      wrócę ponownie dopiero w maju/czerwcu 2005, to nie przywita mnie wypowiedzenie.
      Choć jeśli się tak stanie, to będzie tylko potwierdzeniem, że nie warto było
      się przejmować sad

      Zaraz przystąpię do analizowania wyprawki, bo pomyślałam sobie, że jeśli wrócę
      jeszcze np. w październiku do pracy, to będę sobie pluć w brodę z powodu
      straconego czasu.
      Największy i właściwie jedyny dylemat to wózek. Chciałabym, żeby był 3
      funkcyjny, na dużych kołach, lekki, składający się do rozmiarów bagażnika i ...
      nie kosztował 2000 pln. Czy to realne? Możecie podpowiedzieć jakiś model?
      Póki co nie mam pojęcia, bo sklepiki typowo dziecięce omijam - wydaje mi się,
      że tam jest najdrożej, poza tym jakoś dziwnie się czuję pośród tych wszystkich
      dziecinnych akcesoriów wink Myślę, że najlepiej wybrać się do jakiejś hurtowni i
      to też niekoniecznie z postanowieniem kupienia wszystkiego za jednym razem.
      Czy znacie jakieś hurtownie w okolicach Warszawy?

      Aguszak,
      czy Wasza przeprowadzka oznacza, że nie bedziesz już mieszkać na Tarchominie?
      Bo przejeżdzając Modlińską często sobie myślę, że gdzieś tam jesteś?

      Anisiumamusiu,
      w zeszłym tygodniu miałam USG i dziecko też "siedziało sobie" pupą na dół,
      skutkiem czego nie dało się zobaczyć płci, może za miesiąc pokaże coś więcej
      (mi nadal obojętne, ale mąż chciałby wiedzieć).

      Marzek,
      czy mozesz opisać, jak wygląda ten bajeczny kosz wilkinowy, bo brzmi
      fantastycznie. Jakie ma wymiary? Czy jest głęboki? Czy można w nim swobodnie
      przenosić dziecko?

      Iwoku,
      to, że Twoje wyniki nie są najlepsze nie pociesza mnie zbytnio, bo wolałabym,
      żebyś miała świetne. Ale przynajmniej możemy się podzielić spostrzezeniami. Nie
      jestem pod opieką internisty ani diabetologa, ponieważ moje wyniki nie były
      bardzo niepokojące. Na razie skupiłam się na diecie polegającej na spożywaniu
      niewielkich porcji co 2-3 godziny - ograniczyłam węglowodany i wyeliminowałam
      całkowicie cukry; wcinam chrupkie pieczywo, staram się zakwaszać prawie
      wszystko (cytryna i kiszona kapusta na porządku dziennym - i bardzo mi
      odpowiada ten deseń wink), zakąszam otrębami wszystko, co się da, bo regulują
      przyswajanie cukrów.
      Poniżej wklejam dla Ciebie dwa linki (na stronie Cukrzyca.SOS są nawet
      przepisy, ale trochę się zniechęciłam, jak doszłam do propozycji podwieczorka
      składającego sie z 1,5 łyżki !! kiślu i czegoś tam jeszcze - takie ilości
      działają na mnie irytująco):

      www.cukrzyca.akcjasos.pl

      www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=3948&alt=54

      Zaraz wyszukam jeszcze na Ciąży i porodzie 2 wątki, z których moze skorzystasz.

      Czy orientujesz się, jak wygląda ten kolejny test po 32 t.c. - czy krew pobiera
      się tylko po 1 godzinie, czy po 2 też?

      Dziewczyny,
      od 2 dni odczuwam średni ból w okolicy wzgórka łonowego (nad wejściem do
      pochwy, ale tak bardziej od śrdoka) - czy któraś z Was też tak ma? To pewnie
      naturalna kolej rzeczy, ale co to może być?

      Pozdrawiam Was cieplutko!
      • fenka Do Iwoku n.t. cukrzycy 22.09.04, 15:05
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11691198&a=12251725
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=15430774&a=15430774
      • anmaba Re: GRUDZIEŃ 2004 - ale ten czas leci!! 22.09.04, 15:09
        Hej Fenka!
        Ja też mam takie bóle, czasem nawet troche silniejsze. Pisalam o tym troche
        nizej (pt."zaczyna sie"), dziewczyny troche ustawiły mnie do pionu (i dzięki im
        za to!), że muszę odpoczywać i się oszczędzać. Zastosowałam się do rady, tym
        bardziej, że mój ginekolog (przez telefon) przychylił się do tych opinii i
        trochę pomogło. Jutro mam umówioną wizytę, więc zobaczymy, czy nic złego tam
        się nie dzieje. Mogę Cię tylko uspokoić, że tak się dzieje bardzo często, bo
        drogi rodne się przygotowują do porodu i wszystko się rozciąga, ale lekarzem
        nie jestem, więc lepiej zgłoś się do swojego ginekologa po poradę.
        Pozdrawiam!
      • roxi_hart Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 16:25
        Pozwole sobie odpowiedziec-my miesiac temu kupilismy taki kosz na allegro (nowy). Jest duzy i gleboki (wymiarow narazie dokladnych nie podam bo stoi szczelnie zapakowany w schowku). Ma stelaz na drewnianych nogach i jeszcze kolka, tak ze mozna wozic go po calym mieszkaniu. Jest sliczny, w komplecie mial baldachim, poduszke, kolderke i poszewki. Aha i jeszcze materacyk. Zaplacilam za niego 140 zl + przesylka. Dla zainteresowanych moge przeslac zdjecie bo od razu go rozpakowalismy. Jestem pewna ze moja Lenka bedzie w nim slodko wygladac.
        Pozdrawiam
        • marzek2 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 16:34
          Fenka, nasz jest całkiem wiklinowy, umieszczony na wiklinowym (ale wyglądającym
          solidnie) stelażu, w środku ma materacyk dla maluszka i naokoło taką
          "firaneczkę" z podobnego materiału i też malutki baldachim rozpięty też na
          wiklinie. Mój nie wygląda na zbyt duży, szacuję że maluch wytrzyma do 3-4
          miesięcy na pewno, potem łożeczko i tyle smile)

          Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanko, jako ekspertki od spraw cukrzycowych. Otóż
          robiłam sobie w sobotę obciążenie glukozą (50 g) ale... ostatnio robiłam przy
          pierwszej ciąży i wszytko zapomniałam i co nieco sobie pomyliłam... mianowicie
          poszłam na czczo, pobrali mi, wypiłam to świństwo, ale... poszłam do domku (bo
          laboratorium mam za rogiem) i zjadłam śniadanko! Jak myślisz, czy jest w ogóle
          sens sugerować się takim badaniem, czy od razu powtarzać? (wyniku jeszcze nie
          odebrałam). Laborantka powiedziała, że wynik może być podobny do obciążenia
          większą ilością glukozy (np to 50 g + moje śniadanko, 3 kromeczki chleba)...
          • fenka Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 18:03
            Roxi,
            czy możesz nam wkleić zdjęcie?

            Marzek,
            myślę, że należy najpierw sprawdzić wynik - jeśli wyjdzie w normie lub nieco
            ponad normę (w moich badaniach górna granica normy wynosiła 140), to znaczy, że
            wszystko w porządku. A jeśli wyjdzie więcej niż 5% ponad normę, to powtórz test
            na spokojnie i na czczo wink to badanie.

            3 kromeczki chleba na śniadanie mówisz... hm...
            • roxi_hart Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 18:18
              Tu znajdziecie zdjecie tego kosza-w rzeczywistosci wyglada ladniej no i jego rozmiary robia wrazenie-jest wiekszy niz wyglada to na zdjeciu.
              www.allegro.pl/show_item.php?item=28263006
              Pozdrawiam
        • niunia071 Re: kosz wiklinowy - do roxi 22.09.04, 17:06
          Kochana, prześlij mi proszę takie zdjęcie na maila p.mlynski@wp.pl.
          A masz może namiar do tej osoby z allegro od której kupiłaś ten kosz? Cena jest
          bardzo przystępna i saama bym się skusiła.. : )
          • marzek2 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 18:51
            Obejrzałam sobie koszyk i wygląda rzeczywiście ślicznie smile) Nasz nie ma kółek,
            tylko taki stelaż, ale sam kosz jest "podnośny" ma uchwyty i można go przenosić
            gdzie się chce. Cena za taki komplet na allegro jest rzeczywiście niewygórowana,
            ale... dziewczyny, pisanie, że to spanko dla dziecka do 1 r.ż to przesada i brak
            odpowiedzialności. Dziecko, które umie siedzieć (czyli ok 6 miesięcy) umie już
            się chwycić brzegu czegokolwiek, czasem troszkę podciągnąć, a ten kosz jest
            płytki (40 cm) i moim zdaniem o wypadek nietrudno. Ja traktuję nasz kosz jako
            fajny gadżet ale na pierwsze miesiące.
            • roxi_hart Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 18:57
              Na rok? Ja mysle ze najwyzej na 5 m-cy. Pozniej bedzie sluzyc normalne lozeczko.
              • marzek2 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 19:07
                Rozi, ja wiem, że Ty wiesz... ale sprawdziłam jeszcze raz, ktoś, kto sprzedaje
                to na allegro naprawdę tak napisał w opisie, co moim zdaniem po prostu jest
                nieuczciwe. Ale kosz fajny będziecie mieli smile)
                • marzek2 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 19:09
                  To znaczy, ja naprawdę uważam, że kosz jest ładny, żebyś nie zrozumiała źle
                  mojego uśmieszku przy poprzednim poście, że to jakaś ironia czy coś...
                  • niunia071 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 19:43
                    Kosz jest super, właśnie jestem w trakcie negocjacji z Panem koloru pościeli : )
                  • roxi_hart Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 21:50
                    smile
                    Pozdrawiam
      • aguszak Fenko :) 23.09.04, 16:19
        Wiesz, nastąpiła mała pomyłka - ja nie mieszkam na Tarchominie, ale na
        Targówku - ta sama strona Wisły, ale trochę inna część lewego brzegu wink
        Przeprowadzam się niedaleko, na tę samą ulicę, tylko do innej kamienicy, ale i
        tak czeka nas sporo roboty z remontem i urzadzaniem "nowego" mieszkanka.
        A co do wózka, to my się zdecydowaliśmy na wózek polski, ale mamy dylemat
        między Adborem, a Tutkiem. Poniżej linki.


        www.adbor.pl/ - model Ring I
        www.tutek.pl/wozki.php?kod=slukas2&jez=pl - model Sebek Lukas 2


        Pozdrowionka smile))
        • fenka Re: Aga :) 23.09.04, 19:05
          No to dałam ciała... chyba przez to, że jedno i drugie na T smile
          Te wózki są super, zwłaszcza Ring mi się podoba. Czy znasz ceny? A jak się ma
          sprawa z kolorystyką?
          To jednak prawda, że okolice Częstochowy to zagłębie polskich producentów
          wózków - podobno wielu z nich oferuje swoje wózki na Stadionie Dziesięciolecia,
          ale wolałabym uniknąć wizyty tam.

          Pozdrawiam!
          • aguszak Wózki polskich producentów 24.09.04, 13:33
            fenka napisała:

            > No to dałam ciała... chyba przez to, że jedno i drugie na T smile

            Chyba to "T" rzeczywiście Cię tak zmyliło wink))

            > Te wózki są super, zwłaszcza Ring mi się podoba.

            Niooo... smile

            > Czy znasz ceny? A jak się ma
            > sprawa z kolorystyką?
            > To jednak prawda, że okolice Częstochowy to zagłębie polskich producentów
            > wózków - podobno wielu z nich oferuje swoje wózki na Stadionie
            Dziesięciolecia,
            >
            > ale wolałabym uniknąć wizyty tam.

            Otóż wyobraź sobie, że byliśmy na Stadionie Dziesięciolecia w zeszłą sobotę i
            nie było tak strasznie. Generalnie jest jedno takie miejsce, gdzie skupiają się
            własnie sprzedawcy tylko i wyłącznie wózków i jest tam duży wybór. Najlepiej
            jest wejść na Stadion od strony Teatru Powszechnego, przejść przez Dworzec PKS
            Stadion i przejść trochę na lewo.
            Ceny na stadionie kształtują się mniej więcej tak: Adbor 650 PLN, Tutek 600
            PLN, Polak ok 750 PLN. Jeżeli chodzi o kolorystykę, to można wybrać z chyba
            kilkunastu wzorów. Tutek ma sklep firmowy w Markach i zamierzam sie tam
            przejechac osobiście i cuś więcej sobie pooglądać, bo przekonuje mnie to
            wypełnienie wnętrza wózka czystą bawełenką.

            Pozdrowionka
            • fenka Re: Wózki polskich producentów 24.09.04, 14:54
              aguszak napisała:
              > Najlepiej jest wejść na Stadion od strony Teatru Powszechnego, przejść przez
              > Dworzec PKS Stadion i przejść trochę na lewo.

              Ooooo! Dziękuję za tą szczegółową mapkę! w takim razie podjadę tam może w
              przyszłym tygodniu, żeby od razu sprawdzić, czy uda się któryś ładnie włożyć do
              bagażnika. Jak sądzisz - czy godziny przedpołudniowe to dobry pomysł? a czy są
              tam jeszcze jakieś inne artykuły dla dzieci?

              > Ceny na stadionie kształtują się mniej więcej tak: Adbor 650 PLN, Tutek 600
              > PLN, Polak ok 750 PLN. Jeżeli chodzi o kolorystykę, to można wybrać z chyba
              > kilkunastu wzorów. Tutek ma sklep firmowy w Markach i zamierzam sie tam
              > przejechac osobiście i cuś więcej sobie pooglądać, bo przekonuje mnie to
              > wypełnienie wnętrza wózka czystą bawełenką.

              A gdzie w Markach? Słyszałam, że jest tam doskonała hurtownia z artykułami
              dziecięcymi.

              Buziaczki!
              • aguszak Re: Wózki polskich producentów 24.09.04, 15:12
                www.tutek.pl/kontakt.php

                Tu jest mapka do Tutka w Markach. A jeżeli coś będziesz wiedziała o tej
                hurtowni dzicięcej, to daj znać smile
                • opieniek1 Re: Wózki polskich producentów 24.09.04, 17:17
                  sklep Tutka jest też na Pradze Płd. koło biblioteki wojskowej - Przyczółek
                  Grochowski. To chyba trochę bliżej i można łatwo dotrzeć, komunikacją miejska
                  np. Jakby co, służę pomocą.
                  • aguszak Re: Wózki polskich producentów - do Opieniek :) 26.09.04, 21:38
                    opieniek1 napisała:

                    > sklep Tutka jest też na Pradze Płd. koło biblioteki wojskowej - Przyczółek
                    > Grochowski. To chyba trochę bliżej i można łatwo dotrzeć, komunikacją miejska
                    > np. Jakby co, służę pomocą.

                    Dla mnie najbliżej jest do Marek, bo mieszkam na Targówku smile))
    • marzek2 Lista - byłabym zapomniała... 22.09.04, 20:21
      1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
      termin: 24 XI

      2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
      termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

      3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
      termin: 2-5 XII

      4) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
      termin: 3 XII

      5) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!!
      termin: 3 XII, CHŁOPAK!

      6) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 4 XII

      7) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
      termin: 4 XII, CHŁOPAK!

      8) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
      termin: 5 XII, CHŁOPAK!

      9) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
      termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

      10) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
      termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

      11)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
      termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

      12)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000,
      termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!,

      13)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      14)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
      termin: 6 XII,

      15)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      16)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      17)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 6 XII

      18)EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 5 XII, CHŁOPAK!

      19),MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
      termin 7 XII, CHŁOPAK!

      20)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 7 XII

      21)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa,
      termin: 7 XII, CHŁOPAK!

      22) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
      termin: 8 XII, CHŁOPAK!

      23) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
      termin: 8 XII

      24) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
      termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

      25) DORKA1976 - debiut!!!,
      termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

      26) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 10 XII

      27)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
      termin: 10 XII,CHŁOPAK!

      28) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
      termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

      29) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      30) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      31) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      32) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
      termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

      33) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
      termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

      34) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!,
      termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK

      35) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

      36) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
      termin: 15 XII

      37) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 15-23 XII

      38) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
      termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

      39) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

      40) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 20 XII, CHŁOPAK!

      41) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
      termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

      42) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
      termin: 21 XII

      43) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
      termin: 21 XII

      44) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
      termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

      45) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
      termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

      46) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
      termin: 22 XII

      47) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 23 XII

      48) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 23 XII

      49) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 23-28 XII

      50) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
      termin: 24 XII

      51) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci,
      termin: 24 XII

      52) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 25 XII

      53) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
      termin: 25 XII

      54) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
      termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

      55) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

      56) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 26 XII

      57) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
      termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA!

      58) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 27 XII

      59) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

      60) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
      termin: 29 XII

      61) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 29 XII

      62) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
      termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

      63) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
      termin: 30-31 XII

      64) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
      termin: 30-31 XII

      65) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
      termin: 31 XII

      66) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
      termin:31 XII

      67) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
      termin: XII/I'05

      68) PLANER - Kasia, debiut,
      termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

      69) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
      termin: 1 I '05

      PLANOWANE CESARKI:

      1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków smile)
      2) libelle1 - debiut smile)
      3) marzek - po raz trzeci
      4) niunia071- debiutsmile)
      5) roxi_hart - debiut smile)
      6) siewonka - też po raz trzeci



      KTO GDZIE RODZI:

      anlipa - Gdańsk - Szpital Wojewódzki
      anusiamamusia - W-wa - Inflancka
      franula - W-wa - Starynkiewicza
      marzek - K-ów - Żeromski
      mona007 - Piotrków - Rakowska
      niunia071- W-wa - Karowa
      opieniek1 - W-wa - Żelazna
      zuzaleczka - N.D. Mazowiecki - szpital Miodowa

      STATYSTYKA:

      do tej pory: DZIEWCZYNKI: 23, CHŁOPCY: 15 - czyli górą płeć piękna smile)
      • kuczynska78 Re: Lista - byłabym zapomniała... 23.09.04, 07:01
        Witaj!
        Przy okazji wpisywania nowej listy możesz dopisać, że zdecydowałam się rodzic w
        szpitalu w Szczecin Zdroje.
        Pozdrawiam Aga
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 23.09.04, 08:39
      witam,
      byłam już na 3 dwugodzinnych zajęciach w szkole rodzenia i jestem
      zachwycona.Prowadzi je położna, z którą zamierzam rodzić. Mąż też jest w
      siódmym niebie (nie spodziewałam się takiego entuzjazmu z jego stony, ale to
      jest na plus).
      W pasie mam 103 cm, do lekarza idę we wtorek i wtedy powiem więcej co się
      dzieje.
      pozdrawiam
    • edytastel Re: GRUDZIEŃ 2004 23.09.04, 08:52
      Jestem na urlopie!! 10 dniowym, czy to nie wspaniałe.Pogoda pod psem, ja nad
      morzem ale co tam, powdychamy z maluszkiem trochę jodu i jesteśmy daleko od
      życia codziennego, pracy... Wczoraj przyjechaliśmy byłam tak wyczerpana podróżą
      że o 20 już spałam(najpierw pociąg, potem PKS a następnie samochód -ponad 600
      km) ale dzisiaj obudziłam się wypoczęta i w doskonałym nastroju. W pensjonacie
      mam dostęp do internetu a więc będę zaglądać.
      pozdrawiam
      Edyta
      • aguszak Edytko :) 23.09.04, 16:33
        Wypoczyawaj też za nas, no i ten jodek... też powdychaj za nas wszystkie smile))
        Buziorasy
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 23.09.04, 10:31
      Hej, kobietki smile

      Pogoda typowo jesienna. Znów wszyscy zaczynaja kochać i prychać a ja chcę być
      zdrowa.
      Robiłyście juz test obiążenia glukozą? Muszę się wybrać, mam skierowanie no i
      zastanawiam się, czy zjeść coś przed czy nie... No i koniecznie kupię sobie
      cytrynę. Nie wiem jak ja zniosę taką ilość cukru na raz, bo ogólnie bardzo
      skacze mi cisnienie po słodyczach i musze uważać.
      Ech, te 9 mcy to tak duuużo. Ja juz tak tęsknię za moim maleństwem.

      A koszyki macie dziewczyny superowe. Tez bym taki chciała smile Ale boję się, ze
      moje szkraby będą się tam ładować, albo malucha przewrócą wraz z koszykiem.
      Łóżeczko zdecydowanie stabilniejsze... A zresztą nie wiem czy w ogólle przyda
      się cokolwiek, bo pewnie kruszynka będzie spała ze mną. To pewnie mój ostatni
      bobasek i jak każdym (hihi - starsze tez sypiały ze mną) będę chciała się nim
      nacieszyć. Dzieci tak szybko rosną. Niedawno byłam w ciązy z synkiem a teraz
      patrzę jak się bawią razem córa i syn - jacy są duzi, mądrzy, sprawni. A za 2-3
      lata będę miala trójkę małych-dużych łobuziaków. Szok....
      • agnis1976 Re: grudzien 2004 23.09.04, 11:09
        hej Wszystkie Dziewczyny - Grudniowe Mamusie,
        od dawna Was czytam, ale odzywam sie dopiero teraz, bo wczesniej jakos nie
        mialam odwagi... a to dlatego, ze poprzednia ciaze stracilam ponad 2 lata temu,
        bedac w 6 miesiacu. Tak dlugo nie moglam dojsc do siebie, ze myslalam, ze w
        ogole nie zdecyduje sie na kolejny raz, tak sie balam, ze znowu bedzie to samo.
        Ale teraz juz sie nie boje, u mnie 30 tydzien i wiem, ze wszystko ok, a poza
        tym Dzidzia (chlopak) szaleje wykrzywiajac moj brzuch na wszystkie strony!
        Wczoraj bylam zapisac sie do szkoly rodzenia (platnej!!!!), ale nie mam
        przekonania, ze to miejsce na poziomie - bylam z mezem, a kobieta, ktora nas
        zapisywala spytala meza jakie sa jego oczekiwania, a on na to, ze chcialby
        nuczyc sie przeiwjac i kapac - wiecie co ona na to - 'panowie nie rwa sie do
        takich obowiazkow' - myslalam, ze ja zastrzele na miejscu - glupie babsko, od
        razu tak zniecheca, a ja tyle nad tym pracuje, zebysm z mezem dzielili sie
        obowiazkami i zeby potrafil mnie np zastapic jak wyjde. Dalej maz mowi, ze
        chcialby wiedziec jak karmic, a ona na to, ze on nie bedzie karmil, a maz na
        to, ze bedzie jak ja np wyjde, a ona swoje, ze tylko piersia itp itd. No sama
        nie wiem, jakby nie to, ze nie mamy pojecia o podstawowych rzeczach, to bysmy w
        ogole nie poszli do tej szkoly. Wracajac do domu wstapilismy ogladnac prywatny
        szpital, gdzie chcielibysmy rodzic, warunki super i bardzo mily personel!
        Weszlismy 'z ulicy' bez wczesniejszego umawiania sie, polozna nas oprowadzila,
        ogladalismy sale przedporodowa, potem porodowa, sale noworodkow (przez szybe) -
        po prostu inny swiat. W dodatku maja umowe z NFZ i placi sie tylko za ZZO na
        zyczenie i jesli maz chce zostac na noc, to placi sie 'dobe hotelowa' z
        wyzywieniem - wtedy jest sie razem w pokoju - to swietny pomysl - zwlaszcza dla
        osob, ktore przyjada z daleka na porod i maz i tak musi szukac noclegu.
        Do anusiamamusia:
        jesli idzie o obciazenie glukoza, to dokladnie wypytalam na badaniu (a
        wlasciwie w trakcie tej godziny, kiedy po wypiciu glukozy siedzialam usilujac
        nie zwymiotowac, bo strasznie to znosilam, co i jak). Jak glupia przyszlam na
        czczo, a tu okazuje sie, ze kobiety w ciazy moga zjesc sniadanie przed
        przyjsciem (chodzi o to, zeby nie glodzic malenstwa); natomiast po wypiciu
        glukozy nie wolno juz ani jesc ani pic, bo wtedy wynik bedzie zafalszowany.
        Bylam bardzo ciekawa jak taka cukrzyca ciezarnych przeklada sie na dziecko i
        wypytalam lekarza o wszystko, a on tak ciekawie mi o tym opowiedzial, jak sie
        leczy, jakie sa przyczyny, jakie nastepstwai czym rozni sie taka cukrzyca
        ciezarnych od zwyklej.
        Tak wiec jesli idziesz na to badanie, smialo cos zjedz, no moze lepiej cos
        lekkiego, bo jak Cie zacznie mdlic po wypiciu, to lepiej, zebys w zoladku nie
        miala czegos ciezkiego. Acha i cytryna wcisnieta do tej glukozy faktycznie
        troche pomaga (a ja dostalam ok 1/2 kubeczka wody - a myslalam, ze pozwola to
        rozcienczyc, ale nie wolno).
        Dziewczyny Mile, podziwiam Was wszystkie za swietna organizacje, dobre pomysly
        i ta wiez, ktora sie tu wytworzyla! Mam nadzieje, ze mnie do siebie przyjmiecie?
        PS - a co sadzicie o imieniu FILIP? U mnie jest to numer jeden, ale jestem
        ciekawa opinii.
        Acha - czy mozecie polecic jakas fajna ksiazke o pielegnacji dziecka - cos co
        mozna poczytac jeszcze bedac w ciazy, jakis poradnik, czy cos znacie?
        • zuzaleczka Re: grudzien 2004 23.09.04, 11:28
          agnis1976 napisała:

          >> PS - a co sadzicie o imieniu FILIP? U mnie jest to numer jeden, ale jestem
          > ciekawa opinii

          Bardzo mi się podoba, mój synek miał sie tak nazywać (albo kacper), ale będzie
          dziewczynka, chyba Wiktoria.
          • marzek2 do agnis1976 23.09.04, 11:40
            Witamy jeszcze jedną grudniówkę smile)
            A ja właśnie wklejałam ostatnio listę i myślałam sobie, że już chyba nikt nowy
            się nie zgłosi smile) Może napisz coś więcej (według wzoru na liście) to chętnie
            Cię dopiszę do naszej listy.
            Jeśli chodzi o imię Filip, mnie też się podoba, my jeszcze nie wiemy, co mamy,
            więc tak na chłodno to powiem, że jest fajne smile)
            Co do obciążenia glukozą to mnie nie pocieszyłaś sad( ja poszłam na czczo ale
            potem mi się wszytko pomyliło i zjadłam coś, więc chyba wynik będzie nieciekawy.
            Cóż, czeka mnie jeszcze raz picie tego paskudztwa. Ale poprzednio zniosłam
            całkiem dobrze, więc jakoś dam sobie radę.
            Jeśli chodzi o książki o tematyce dziecięcej to bardzo polecam książkę "Pierwszy
            rok życia dziecka" - praca zbiorowa, taka "cegła" koloru chyba różowego z jakimś
            malunkiem dziecka na okładce, moja "biblia" z pierwszym dzieckiem. Napisana jest
            w formie pytań i odpowiedzi, dużo ciekawych i uspokajających informacji, bardzo
            dobra. Dużo tez na pewno się dowiesz na szkole rodzenia, mnie praktyczne zajęcia
            nt pielęgnacji i kąpieli b.dużo pomogły. Ale to, że "tatusiowie nie palą się do
            kąpieli itp" to dziwactwo jakieś, u nas na zajęciach to do kąpieli lalki "na
            sucho" poszli prawie sami panowie smile) - dobrowolnie!
            Cieszę się, że po takich przejściach teraz jest już dobrze i życzę Ci cudownego
            syneczka!
            • franula Re: do agnis1976 23.09.04, 12:58
              No czesc Dziewczyny,

              zainspirowana dyskusją o cukrze aż zadzownilam do laboratorium co z tą glukoza
              i powiedzieli mi zebym byla na czczo jednak. Zjedzenie czegokolwiek zaburzyć
              moze wynik. Jeśli wyjdzie w normie to ok, ale jeśli wyjdzie ponad norme (to
              pierwsze pobranie ) to nie będzie wiadomo czy to nei zaasługa śniadanka
              przed....

              nie cierpę tego badania ale trudno pójdę na czczo. Nie zapominając o cytrynce.
              Co nie ma oczywiscie dyskredytowac mojej przedmowczynismile witamy serdecznie!
              zostań z nami!
              Pozdrawiam
              Franula
            • violka30 Re: do agnis1976 23.09.04, 13:14
              wyglada na to, ze jeszcze mnie nie ma na waszej liscie a zagladam na forum
              regularnie;

              jestem ze szczecina, bede rodzila (Polę lub Huberta) w szczecinie zdrojach,
              termin: 27 grudnia, mam coreczke, ktora urodzila sie 27 grudnia 2000 rowniez w
              zdrojach;

              pozdrawiam was serdecznie
        • aguszak Agnis :) 23.09.04, 16:43
          Witaj Agnis, pisz i czytaj razem z nami smile))
          Co do książki, to ja się nastawiam na następną część "W oczekiwaniu..."
          czyli "Pierwszy rok życia dziecka"
          Pozdrowionka cieplutkie smile))
          • fenka Re: Agnis :) 23.09.04, 19:09
            witamy, witamy wink
            Co prawda nie miałam jeszcze możliwości przejrzenia "Pierwszego roku...", ale
            skoro jest podobnie skonstruowana i tych samych autorów to biorę w ciemno,
            bo "W oczekiwaniu..." najbardziej mi odpowiada pod względem merytorycznym.
    • marzek2 "Pierwszy rok życia dziecka" 23.09.04, 19:53
      Bierzcie w ciemno dziewczyny tę książkę! To kontynuacja "Oczekiwania", gdy
      urodziła się moja Zuza, nie miałam sieci w domku, więc ta książa służyła mi
      wiele razy jako swoiste 'forum' uspokajała, służyła fachową i rozsądną poradą,
      warto to mieć. Polecam jeszcze książkę "Sztuka karmienia piersią" niestety nie
      pamiętam autora, moja następna "biblia" jako mamy karmiącej...
      • tufinka I jeszcze ja:) 23.09.04, 22:43
        Witam dziewczyny, ja również jestem nowa w tym wątku. Odzywałam się już kiedyś
        na forum, ale później miałam jakieś problemy z wysyłaniem tekstu i bardzo się
        zniechęciłamsad potem tylko czytałam posty, a już szczególnie wciągnął mnie ten
        wątek grudniowy, bo moje maleństo prawdopodobnie urodzi się w grudniusmile
        Znalazłam tu wiele informacji, które mnie interesują i chciałabym wam teraz
        podziękować za tą wiedzę. Mam nadzieję, że tym razem moja wiadomość zostanie
        wysłana i że nie jest za późno aby do was dołączyć. Jeśli można to proszę
        dopisać mnie do listy: TUFINKA - Kasia, lat 25, debiut, termin 30 XII/1 I 05,
        płci nie znamy, chcemy z mężemmieć niespodziankesmile mieszkam niedaleko Cambridge
        Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki!
        Tufinka i 27 tyg Maluszek
        • opieniek1 Re: I jeszcze ja:) 24.09.04, 10:53
          witamy pierwszą zagraniczną mamę! Ale światowo się zrobiłosmile)
          Fajnie, że nas tak dużo i że ciagle pojawia się ktoś nowy.

          u mnie po staremu, chodzę trochę do pracy, ale coś czuję, że to końcówka.
          Wczorajsza jazda autobusem, to była gehenna. No i chyba zwiększą mi dawkę
          Fenoterolu, bo nie przestaję się kurczyć. Zwłaszcza po tym, co wczoraj
          przeczytałam w gazecie. Kobieta w 7 miesiącu zaczeła rodzić i nie było w
          Warszawie ANI JEDNEGO inkubatora!Podobno zdarzało się, że wozili wcześniaki do
          Łodzi. Boże, wpadłam w panikę. Przestaję czytać gazety.
          pozdrawiam Was serdecznie, będę zaglądać trochę rzadziej, bo od siedzenia przy
          kompie wszystko mnie boli. I się kurczysad
          Całuję
          • marzek2 Re: I jeszcze ja:) 24.09.04, 10:58
            No właśnie, jak się światowo poczułam smile) koło Cambridge... no ale Kraków to też
            takie kulturalne miasto smile)
            Witamy serdecznie smile)

            Opieniek1 idź i leż jak najwięcej! Gdybyś miała jeszcze jakieś fachowe pytanka
            odnośnie Ciebie, skurczów czy dzidzi, polecam po raz kolejny forum Trudna ciąża,
            tam dziewczyny przerabiają wiele i wiele wiedzą.
    • yvona79 Do Opieniek1! 24.09.04, 14:27
      Aniu,
      Jestem na fenoterolu już 4 tygodnie i właśnie niedawno przeczytałam gdzieś na
      forum, że po tym leku dzieciaczki rodzą się ze wzmożonym napięciem mięśniowym,
      później siadają, później chodzą itd. Nie wiem ile jest w tym prawdy, nie miałam
      okazji jeszcze porozmawiać z lekarzem. Słyszałaś może coś na ten temat?
      A co do tego braku inkubatora w całej Warszawie, to aż trudno uwierzyć...Też
      mam twardy brzuch przez ostatnie tygodnie i skurcze nie odpuszczają, no i nawet
      nie chcę myśleć co by było, gdyby........
      Cóż, wracam do łóżka. Nastawiam się na termin grudniowy na Żelaznej i nawet nie
      chcę myśleć, że mogłoby być inaczej.
      Pozdrawiam,
      Iwona
      • fenka Re: Do Opieniek1 i Yvony79 24.09.04, 14:56
        Dziewczyny,
        dużo zdrowia i mało skurczy!
        Trzymajcie się cieplutko!
        • yvona79 Re: Do Opieniek1 i Yvony79 24.09.04, 17:25
          Fenka,
          Bardzo dziękuję. Tobie też życzę dobrej formy smile W poniedziałek idę do naszego
          ulubionego dr Czempińskiego, zamierzam jak zwykle zasypać go pytaniami i
          wątpliwościami. No i oczywiście mam nadzieję, że jak zwykle mnie pocieszy i
          powie: Nie przejmuj się mamuśka, wszystko będzie super.
          Pozdrowionka,
          Iwona
      • opieniek1 Re: Do Opieniek1! 24.09.04, 17:13
        Boszszsz, Iwonka, ale się zdenerwowałam... zapytam w poniedzałek lekarki. Mam
        nadzieję, że pozwoli mi to świństwo odstawić, serce mnie strasznie boli i ręce
        mi się zaczęły trząść. A dopiero tydzień biorę. Mam nadzieję, że spotkamy się
        szczęśliwie na Żelaznej w grudniu. Wypoczywaj,
    • aguszak Kiedy wreszcie ten grudzień...? 24.09.04, 15:07
      Kochane Grudnióweczki smile

      Siedze właśnie w domu, bo przyplątało mi się zapalenie gardła, z resztą taki
      wirus w ogóle krąży po W-wie, a ja niestety się nie uchroniłam. Poszłam do
      mojej ukchanej pani pneumonolog, a ona mi na to, ze nie uchronię się przezd
      antybiotykiem. Przepisała mi Zinnat i zapewniła, że ten antybiotyk biorą nawet
      niemowlaki w razie potrzeby, tylko oczywiście dawka jest "dorosła". Zmartwiłam
      się tym, ale mój lek prowadzący, u którego byłam wczoraj, potwierdził, że jest
      wskazanie i nie ma niebezpieczeństwa dla maluszka. Trochę mnie uspokoił, ale
      antybiotyk, to zawsze anybiotyk... sad((
      Tak więc, długo nie pochodziłam do pracy - ledwo trzy dni robocze (zeszły
      czwartek, piątek i poniedziałek). Od wtorku znowu na zwolnieniu do 28 wrz., ale
      juz wiem, ze dostanę przedłużenie.
      Martwi mnie to moje twardnienie brzucha. Biorę nospę - 2 tabl. rano i
      wieczorem, ale nadal mi twardnieje. Lekarz powiedział, że jeżeli skurcze nie sa
      bolesne i nie towarzyszą im krwawienia, to nie ma powodu do obaw. Mnie się
      jednak wydaje, że choć nie są one długie i regularne, to jednak za częste. W "W
      oczekiwaniu..." pisze, że może być ich do 10 dziennie, a ja chyba mam trochę
      częściej.
      Moja szefowa chce mnie wysłać na szkolenie na trzy dni poza W-wę. Co prawda
      blisko, ale ja i tak nie chcę jechać. Jeżeli będę miała problemy z tego powodu,
      to na tym zwolnieniu sobie po prostu posiedze dłużej i już. Siła wyższa.
      Nie mogę już wytrzymać tej zakupowej bezczynności. Chodzi mi o rzeczy dla
      Mateuszka. Wstrzymuję się (choć przychodzi mi to z trudem) z dwóch powodów:
      koleżanki szykują dla mnie jakieś rzeczy po swoich dzieciach (nie wiem co i ile
      tego będzie) oraz przeprowadzka (teraz nie mam miejsca, gdzie mogłaby składać
      ewentualne zakupy).
      I tak to wszystko u mnie z grubsza wygląda...
      Poza tym mam doła, bo jedna z moich przyjaciółek, jak na razie nie może zajść w
      ciążę, a ja nie wiem, jak jej pomóc, jak pocieszyć, bo wszystko co mówię, albo,
      co mogłabym powiedzieć, może być odebrane przez nią, jak pierdzielenie (sorki)
      ciężarnej, której tak naprawdę trudno jest się wczuc w jej sytuację. Najgorzej,
      że ma poważne podstawy, żeby się martwić, bo wszelakie badania zrobiła i
      diagnoza jest taka, że ma niedrożne jajniki. W poniedziałek ma jeszcze
      konsultacje lekarskie, ale jest bardzo przygnębiona, a ja razem z nią, bo ona
      nie należy do osób, które można przytulić i popłakać sobie razem do, choć
      częściowej, poprawy nastroju. Jest niesamowicie zewnętrznie twarda, choć wiem,
      że w środku ma rozbitą duszę sad(( Jest mi smutno, a jednocześnie nie chcę, żeby
      odczuła cokolwiek ode mnie, co przypominałoby by litość. Chciałabym jej
      przekazać wiare w to, że jest nadzieja, choć dziś to się może okazać czczym
      gadaniem. Nie wierzę, że nie da się już nic zrobić... sad((

      Pa,
      Wasza Aguszak
      • anusiamamusia Re: Kiedy wreszcie ten grudzień...? 24.09.04, 17:04
        Oj, ja tez nie mogę się doczekać grudnia smile
        Jakoś odka brzucho jest wielgaśny, zaczęły się dolegliwościz tego powodu to ja
        w ogóle przestałam łykać jakiekolwiek no-spy czy magnezy aby potem nie
        przenosić. Przez miesiąc szyjka skróciła się o 1cm. Lekarz stwierdził, że mimo
        wszystko jest ok więc nie będę nic brała. W dwóch poprzednich ciążach brałam no
        i przenosiłam. A na pewno mam tych skurczy więcej niż 10 dziennie.

        Aguszak - też mam taką koleżankę. Bardzo bym chciała jej pomóc ale nie mogę. U
        nich to trochę inna diagnoza. Chyba wyleczalna ale ... no własnie - jest dużo
        ale... zbyt duzo jak na mnie. Dla nich to wszystko jest zbyt intymne i cięzko
        rozmawiac na te tematy.

        Aguszak - a gdzie się przeprowadzasz?

        Pozdrawiam serdecznie anuś
        • tufinka Re: Kiedy wreszcie ten grudzień...? 24.09.04, 18:11
          Ja też z utęsknieniem czekam na grudzień. Brzusio coraz większe i ostatnio
          zauważyłam, że nie tak łatwo założyć skarpetki! Czuję się tak jakbym połknęła
          piłkę nożnąsmile Niestety zaczęło mnie pobolewać podbrzusze i kości, ale mam
          nadzieję, że to jest spowodowane rozrastaniem. Za tydzień w piątek idę do
          lekarza zobaczymy co powie. Mam nadzieję, że tak po prostu ma być. Powoli
          zaczęłam kupować wyprawkę, straszna to dla mnie frajdasmile Dużo rzeczy kupuję na
          internecie i jest naprawdę sporo taniej! Pozdrawiam i życzę udanego weekendusmile
          Tufinka
        • aguszak Do Anusimamusi :) 26.09.04, 21:42
          anusiamamusia napisała:

          > Oj, ja tez nie mogę się doczekać grudnia smile
          > Jakoś odka brzucho jest wielgaśny, zaczęły się dolegliwościz tego powodu to
          ja
          > w ogóle przestałam łykać jakiekolwiek no-spy czy magnezy aby potem nie
          > przenosić. Przez miesiąc szyjka skróciła się o 1cm. Lekarz stwierdził, że
          mimo
          > wszystko jest ok więc nie będę nic brała. W dwóch poprzednich ciążach brałam
          no
          >
          > i przenosiłam. A na pewno mam tych skurczy więcej niż 10 dziennie.

          Czyli co? Mam się nie martwić? Ostatnie dwa dni, to mam wrażenie, że ta nospa
          wcale mnie nie rozkurcza sad((

          > Aguszak - też mam taką koleżankę. Bardzo bym chciała jej pomóc ale nie mogę.
          U
          > nich to trochę inna diagnoza. Chyba wyleczalna ale ... no własnie - jest dużo
          > ale... zbyt duzo jak na mnie. Dla nich to wszystko jest zbyt intymne i cięzko
          > rozmawiac na te tematy.

          Chciałabym móc coś zrobić, pocieszyć, powiedzieć cos mądrego, ale... chyba
          jednak nie da się...

          > Aguszak - a gdzie się przeprowadzasz?

          Niedaleko, bo zaledwie kilka kamienic dalej, na tej samej ulicy smile

          Pozdrowionka smile))
      • niunia071 Re: do Aguszak 24.09.04, 17:14
        Ja w sprawie twojej koleżanki... nie wiem, czy to dobre pocieszenie, ale mi też
        powiedzieli w grudniu zeszłego roku, że mam niedrożne jajowody. Nawet nie
        zdążyłam zrobić wszystkich badań nie mówiąc o zabiegu. Teraz jestem tu z Wami i
        w grudniu tego roku będę trzymała w ramionach moją kruszynkę : ) Miałam ogromne
        szczęście (tak powiedział lekarz). Jeżeli Towjej koleżance się nie udało do tej
        pory to niech nie traci nadzieji, przecież zabieg udrażniania może rozwiązać
        jej problem, to jest podobno obecnie dość często wykonywany zabieg i po nim
        wiele kobiet zachodzi w ciążę.
        Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam,
        niunia
        • aguszak Do Niuni :) 26.09.04, 21:45
          niunia071 napisała:

          > Jeżeli Towjej koleżance się nie udało do tej
          > pory to niech nie traci nadzieji, przecież zabieg udrażniania może rozwiązać
          > jej problem, to jest podobno obecnie dość często wykonywany zabieg i po nim
          > wiele kobiet zachodzi w ciążę.

          Wiesz, ale ona przeszła ten zabieg udrażniania i chyba nic to nie pomogło sad((
          W poniedziałek mają kolejna konsultację, bo jak do tej pory radzą jej tylko in
          vitro sad

          Pozdrawiam smile
      • atlantis75 Masz @ :) 24.09.04, 17:52
        Oj, Aguś. Widzę, że humor masz taki sam jak ja...
        Napisałam do Ciebie list na skrzynkę. Wiesz, pilnuj tych skurczy. U mnie
        zaczęły się w 28 tc. Najpierw pomogała nospa, teraz bire fenoterol. Miałam ich
        kilkanaście dziennie. Po fenoterolu jest ich do 10.
        Buziaki smile
        Atlantis w 33tc4d
        • rybka002 nowa 25.09.04, 08:39
          Witajcie dziewczyny!!!
          Do tej pory się nie wpisywałam, bo jakoś tak wyszło. Wasze listy i ciepło,
          które z nich bije tak mnie przyciągneły, że proszę nieśmiało o przyjęcie mnie
          na listę.
          Beata Warszawa termin 2 grudnia chłopiec i dwójka kochanych dzieciaków córka
          1989, syn 1995 trzecia cesarka lekarz i szpital Wołoska MSWiA. Chciałam Wam
          bardzo podzękować szczególnie za listę wyprawki jest odlotowa!!!!!! Platynowo
          brylantowy medal dla Marzek. Zastanawiam się nad jedną rzeczą - łóżeczko. Z
          moim synkiem spałam w jednym łóżku. Karmiłam go 3,5 roku. Rozmawiałam z
          przyjaciółką ma dwójkę maluchów 2 latka i 11 miesięcy żadne nie śpi w swoim
          łóżeczku tylko z nią no i mam dylemat...
          • roxi_hart Re: co za koszmarna noc 25.09.04, 09:51
            Czesc Grudniowki
            mialam koszmarna noc. Od godz. 2 zero spania. Najpierw dzwonil telefon jak opetany-balam sie odebrac-wiecie jak to jest jak dzwoni telefon w nocy-glupie mysli przychodza do glowy ze cos sie stalo a to mogla byc zwykla pomylka.Wylaczylam telefon z gniazdka a jak szlam to zrobic to spojrzalam na kuchnie i raptem lodowka wydala mi sie jakisms wielkim facetem.Serce skoczylo mi do gardla, cisnienie tez, ale tak to juz jest jak -7,5 dioprii chodzi po mieszkaniu bez okularowsmile A jak juz przysnelam to snilo mi sie ze moi sasiedzi nie zyja bo...otruli sie grzybamismile Wiem ze to brzmi moze smiesznie ale mozecie sie domyslec jak sie meczylam. Dzis rano obdzwonilam pol rodziny czy wszystko w porzadku.
            Ja juz naprawde chce grudniasmile Najgorsze jest wstawanie 3 razy w nocy siusiu-pecherz mnie boli jakbym pol roku nie siusialasmile To sobie pomarudzilam...przepraszam.
            Buziaki za cierpliwoscsmile
            Ania i Lenka (30tc)
            • libelle1 Re: co za koszmarna noc 25.09.04, 10:06
              U mnie ni lepiej z ta noca... zawsze bylam strasznym spiochem, a od jakichs 2
              tyg. potrafie przelezec pol nocy. Potem oczywiscie z rana zasypiam i w pracy
              jestem pol przytomna. Dobrze ze to ostatni tydzien chodzenia do pracy, od
              pazdziernika wybieram sie na zwolnienie. Dobrze ze internecik i fora sa, to
              mozna w nocy poczytac. Jak tam u Was z ruchami maluszkow, u mnie cos troche
              jakby zespokojnial maly brzdac. Nie wiem czy sie tym martwic czy nie, bo niby
              juz 30ty tydzien i pewnie ma coraz mniej miejsca, no ale tak juz sie
              przyzwyczailam do harcowsmileDis rano np. do 9tej rano nie dal znaku zycia, a juz
              wczoraj wieczorem tylko pare razy pokopal...jeszcze we wtorek bylam u gina i
              bylo wszystko super ksiazkowo, wiec nie wiem co o tym sadzic.
              • rybka002 Re: co za koszmarna noc 25.09.04, 12:10
                cześć dziewczyny!
                Ja mam koszmarne noce ostatno dość często. Budzę się o 2 i nie mogę zasnąć do
                4, 5 albo siadam na necie albo czytam. Dobrze że koszmary mi się skończyły i
                skurcze w nogach miałam koszmaene. Znikły po magneie magnez b6. Marzek
                pomyliłaś imię jestem Beata ale przy tylu furomowiczkach nie dziwię się że
                pomyliłaś imię. Ja na początku pażdziernika też kupuję komodę i zacznę
                układanie i kupowanie wyprawki.
                Libelle1 u mnie częstotliwość ruchów też się zmniejszyła ostatnio. Wzrasta w
                momencie gdy czytam z moim synkiem Opowieści z Narnii, ale chyba faktycznie ma
                coraz mniej miejsca w brzuchu
            • marzek2 Moje "przynudzanie" :)) 25.09.04, 11:05
              Roxi!
              współczuję serdecznie... Ja dzięki Bogu miałam dobrą noc, za to poprzednią nie
              spałam od 4, więc pewnie dlatego teraz spałam jak kamień... MY jesteśmy w ciągu
              chorobowo-przeziębieniowym, każda choroba powtarza się (na razie!) x 2, strach
              pomyśleć o czekającej nas zimie z maluszkiem... Moja starsza była już chora,
              więc teraz jest chora młodsza sad( Na szczęście ona przechodzi choroby
              intensywnie, ale krótko (ma to po mniesmile, zeszłej nocy okropny mokry kaszel
              ciągle ją budził i przychodziła do mnie biedna "syrenka" w swoim śpiworku do
              spania cała zasmarkana i za każdym razem opowiadała niestworzone historie o tym,
              co się jej śniło. Jak można w przytomny sposób ustosunkowywać się po raz kolejny
              w środku nocy do następnej części histori o żabach - typu "mamo, bo zaby mnie
              bily"/ "mamo za oknem byla zaba" itp smile))) Poprzedni hit to byl "fok w kropki"
              (czytaj smok w kropki - pozostałość spotkania w facetem tak przebranym który
              krąży pod Wawelem ,który śnił jej się raz i każdego, kto nas odwiedzał raczyła
              opowieścią o "foku". Teraz są żaby, ale skąd się wzięły, tego nie wie nikt smile)
              Ot życie mamy prawie wielodzietnej...

              Basiu!
              Witamy jeszcze jedną nową mamę smile) I witaj w klubie potrójnych cesarzowych, to
              jest już nas trzy, ja, Ty i siewonka... Więc to nie tak rzadka w końcu
              "patologia" smile)

              Wiecie dziewczyny, mam ostatnio wrażenie, że nie odpowiadam standardowej opinii
              mamy w trzeciej ciąży... Bo kiedy spotykam nowe osoby, które dowiadują się, że
              to moja trzecia ciąża, oczywiście prawie wszyscy reagują ze współczuciem... i
              czasem wydaje mi się, że oczekują widoku jakiejś kobieciny zmaltretowanej przez
              męża, jakiejś patologii w ogólnym znaczeniu... Ostatnio powiedziałam do męża, że
              dobrze, że mamy samochód, bo to "ratuje" nas przed wizerunkiem "patologii
              wielodzietnej" smile)
              Jest takie forum "Rodziny wielodzietne z wyboru" - nazwa bardzo mi się podoba,
              zresztą tam jest super atmosfera i od grudnia zamierzam tam "legalnie" bywać
              smile) Choć u nas to trzecie to raczej wynik stosowania metod naturalnych po raz
              pierwszy smile) albo jak mówi mój mąż "tym razem daliśmy Panu Bogu szansę i On ją
              wykorzystał" smile) No ale na początku małżeństwa chcieliśmy trójeczkę, więc może
              po prostu Pan Bóg pamiętał o naszych planach ?smile)


              Co do mnie, brzuszek jakoś sobie rośnie, ale mam okropny problem z kręgosłupem
              nadal, utykam już chodząc, bo inaczej się nie da sad( tak boli ten ucisk
              dzidziusia gdzieś tam. Jeśli to zniknie po porodzie, to już sam ten fakt
              wystarczy mi do dobrego samopoczucia smile, na dodatek ja z natury szybka kobietka
              jestem a teraz muszę chodzić jak starowinka z endoprotezą itp...

              Mój mąż w ramach włączeni się (w końcu!) do przygotowań dzidziusiowych - bo
              gdyby nie nasza ostatnia poważna rozmowa to by chyba przypomniał sobie, że
              zostanie po raz trzeci tatusiem odwożąc mnie do szpitala smile) poczuł się bardzo
              skruszony ("jestem świnia, Marzek") i dał sie namówić na kupno komody dla
              dzidziusia, bo ciuszków nam przybywa, a miejsca niestety nie. Więc komoda będzie
              w poniedziałek i wtedy biorę się za układanie ciuszków.

              Kończę Was zanudzać smile)
              • roxi_hart Re: Moje "przynudzanie" :)) 25.09.04, 11:41
                To sobie pomarudzilysmy przy sobociesmile
                Ja dzis mam duzo wolnego czasu, wczoraj posprzatalam cale mieszkanie wiec dzis moge sobie siedziec w necie albo poczytac bo na spacer za zimno. W domku cieplutko, kaloryfery gorace (moj kochany mezus tak o nas dba).
                Brzuch juz sporych rozmiarow,ciezko sie schylac, w glowie sie nie miesci ze bedzie jeszcze wiekszy bo to dopiero 7 m-c.
                Pozdrawiam cieplutko.
                • herotilapia Re: Moje "przynudzanie" :)) 25.09.04, 14:19
                  Tak ciepło się czyta wasze posty nawet jak "przynudzacie" smile))
                  Ja narazie już w nocy się nie budzę, ale nie mogę zasnąć, tak z godzinkę muszę
                  się pomęczyć nim w końcu mi się to uda.
                  Z innych dolegliwości to Mała czasem coś mi w środku gniecie i mam problem w
                  sprawnym ruszaniu prawą nogą i czuje taki dziwny ucisk ???
                  Wczoraj mnie nawet córcia wystraszyła bo po raz pierwszy się to zdażyło : czuje
                  jakby zmieniała się w piłkę tak szybko i intensywnie odbija się góra dół,
                  trzęsie się ???
                  I tu moje pytanie to mam czy to jest czkawka?

                  Wczoraj też pierwszy raz wpychała się pod prawe żebra i zafundowała mi serję
                  łaskotek hehe.
                  Brzuch też już mam duży 110 cm smileale na twarzy schudłam, więc coś się tam
                  wyrównuje. Na swoją anemię kupiłam kinder biovital w płynie i zobaczymy czy
                  przy następnym badaniu wyniki się poprawią.

                  Mam jeszcze jedno pytanie do was bo nie bardzo zrozumiałam lekarza (tak byłam
                  zaaferowana bo zmieniłam gina) jak mam się przygotować do testu glukozy 50?
                  Sama muszę kupić tą glukozę czy jak wykupuje to badanie to już mi w centrum
                  dadzą?
                  Pozdrawiam cieplutko
                  Karolina
    • herotilapia Re: GRUDZIEŃ 2004 25.09.04, 14:22
      A zapomniałam dodać, że po zmianie lekarza zdecydowałam się rodzić na Solcu w
      Wawie z panią Iwoną Oksiędzką. Już się umówiłam i raczej decyzji nie zmienię.
      Pozdrawiam Karolina
    • marzek2 test jeszcze raz :)) 25.09.04, 14:50
      Karolina, mała czkawki mieć może, rytmiczne podskakiwanie może na to wskazywać smile)
      Co do obciążenia glukozą to ja musiałam sobie kupić wcześniej (po prostu w
      aptece kupujesz 50 g glukozy w saszetce, na szczęście tanio. Ale może zadzwoń,
      może to zależy ok konkretengo miejsca?
      Ja dziś musiałam powtarzać mój test niestety sad( po poprzednio mi się pomyliło i
      coś zjadłam po obciążeniu więc podwyższony wynik był niemiarodajny. W
      laboratorium mówili, że lepiej jednak być na czczo. Więc tak: idziesz na czczo z
      glukozą, pobierają Ci krew, wypijasz to świństwo, potem można wypić np
      niesłodzoną herbatę, czy wodę, czekasz godzinę, pobierają Ci krew znowu. Ja
      miałam 3 stopniowe badanie, więc krew pobierali mi 3 razy, na czczo, po godzinie
      od wypicia i jeszcze po dwóch. Na szczęście laboratorium mam bliziutko, więc nie
      ślęczałam tam, tylko wracałam do domku.
      • herotilapia Re: test jeszcze raz :)) 25.09.04, 15:14
        Aha, już rozumiem czyli będą dwa razy kłuli sad
        Ale masz rację zadzwonie i dowiem się dokładnie jak to u nich wyglądą.
        Dzięki, że mi to wyjaśniłaś.

        A co do czkawki smile to może głupie pytanie, ale nie męczy to Jej, można jakoś
        pomóc Małej?
        Pozdrawiam Karolina
        • rybka002 Re: test jeszcze raz :)) 25.09.04, 17:05
          Czkawka to ćwiczenie w oddychaniu, podobno maleństwa łykają dużo wód płodowych
          i stąd ta czkawka. Chyba im to aż tak bardzo nie przeszkadza.
          U mnie w szpitalu mieli gotową glukozę nie trzeba było kupować. Badanie robiłam
          na Wołoskiej. Pozdrawiam
          • herotilapia Re: test jeszcze raz :)) 25.09.04, 18:23
            Ćwiczenia, ćwiczeniami też o tym czytałam ale dzisiaj przeszła samą siebie smile)
            Prawie godzinę mi brzuch podskakiwał, dopiero teraz Jej przeszło hihi.
            Ciekawe czy jak się urodzi też będzie miała takie zacięcie.
            Pozdrawiam
            • iwoku Re: test jeszcze raz :)) 26.09.04, 02:20
              Ważna uwaga co do testu obciążenia glukozą- czas badania (czyli w zależności od
              zaleceń lekarza godzina lub dwie)trzeba spędzić w spoczynku, bo ruch (np.
              spacer)powoduje spalanie glukozy i w konsekwencji obniżenie jej poziomu we krwi.
              Ja już mam ten test za sobą (w tej ciązy już dwukrotnie)- Wszystkim z Was, które
              to jeszcze czeka życzę dużo samozaparcia przy piciu owego magicznego drinka!
              • iwoku Białe noce 26.09.04, 02:23
                Zamiast post scriptum: też cierpię na bezsenność, ale trwa to już tyle czasu,że
                chyba się do tego zdążyłam przyzwyczaić...
                • musztarda_ziolowa Re: Białe noce 26.09.04, 11:56
                  Od poczatku ciazy nie przespalam ani jednej nocy bez obudzenia. Teraz, to
                  jestem szczesliwa, bo to tylko 3,4 wycieczki do wc. Kiedys bylo z 6 i 7 razy!
                  Co do koszmarow: mam je prawie kazdej nocy, choc wydaje mi sie, ze nigdy nie
                  bylam spokojniejsza niz teraz.
                  Maz przyniosl z pracy na weekend aparat cyfrowy. Zrobil mi kilka zdjec - rany,
                  jaka jestem gruuuba!
                  A ja sie dziwilam, ze tak trudno mi sie schylic, ubrac buty, skarpetki!
                  Z ciazowych atrakcji dominuje zgaga. I wilczy apetyt.
                  Czekam na grudzien, wyobrazam sobie sniezek, choinke w domku itp.
                  Koncze narazie, bo wydaje mi sie, ze mnie ktos od srodka zaraz zje!!!!!
                  Caluski Dorotka
                  • fenka Re: Białe noce 26.09.04, 15:08
                    A ja śpię jak kamiuszczek, a czasem nawet komieniołom smile tylko od 2-3 nocy
                    budze się ok. 2-3 i czuję się tak wyspana, że najchętniej bym wstała i zaczęła
                    góry przenosić wink poza tym to ulubiona pora zabaw mojego młodszego kotka.

                    Marzek,
                    chyba chodząc wyglądamy podobnie - ja z powodu bólu w kości łonowej przybieram
                    coraz dziwniejsze pozy, ale co tam. Ciągle jeszcze zapominam się, ze nie jestem
                    w stanie poruszać się tak zwinnie i szybko, jak kilkanaście tygodni temu - ale
                    zadyszka przypomina mi o tym natychmiast. Najśmieszniejsze jest to, ze nawet
                    jak rozmawiam przez telefon, to potrafię się zasapać wink))

                    Dziewczyny testujace glukozę - przypominam i nalegam na zabranie
                    cytryny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Aguszak, pamiętam o Tobie, jak tylko dostanę namiar na hurtownię, to napiszę.

                    Całuski!
                    • fenka Re: Test glukozowy Marzek, Iwoku i kto jeszcze? 26.09.04, 15:10
                      > Dziewczyny testujace glukozę - przypominam i nalegam na zabranie
                      > cytryny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      Napiszcie mi koniecznie, jakie wyniki Wam wyszły

                      Ps. A teraz idę na moją ukochaną pomidorową, którą najchętniej jadłabym 7 x w
                      tygodniu
                      • rybka002 Re: Test glukozowy Marzek, Iwoku i kto jeszcze? 26.09.04, 19:43
                        Witaj Fenka!
                        Ja już robiłam test na glukozę w 28 tygodniu teraz jest 33. Po obciążeniu 50 g
                        wyszedł kosmiczny wynik 180. Jestem pod opieką diabetologa. Byłam 3 dni w
                        szpitalu na profilu cukru. Jestem na diecie i muszę mierzyć cukier godzinę po
                        każdym posiłku. Najgorzej jest rano, muszę uważać, bo wtedy mi skacze cukier.
                        Norma jest do 130. Pozdrawiam
                        • iwoku Re: Test glukozowy Marzek, Iwoku i kto jeszcze? 26.09.04, 23:05
                          Fenka i Rybka!
                          Oto moje wyniki:
                          W 26 tygodniu obciążenie 50 g glukozy: 0-3,2 mmol/l, I- 7,8 mmol/l, II- 4,9
                          mmol/l ( w mg % to jest odpowiednio 58, 140, 88)
                          W 30 tygodniu obciążenie 75 g glukozy: 0-3,5 mmol/l. I- 8,9 mmol/l, II- 8,1
                          mmol/l (czyli 63, 160, 146 mg%)
                          A jak wyglądały Wasze wyniki?
                          • rybka002 Re: Test glukozowy Marzek, Iwoku i kto jeszcze? 26.09.04, 23:18
                            Iwoku czemu robiłaś aż trzy razy. Ja przy moim wysokim 180 od razu zostałam
                            skierowana do diabetologa i szpitala. twoje wynik są w normie Pozdrawiam Beata
                            • iwoku Do Rybki, ale nie tylko 27.09.04, 00:03
                              Robiłam dwa testy, z ta modyfikacją,że przy obciązeniu 50 g zamiast testu jedno
                              lub dwupunktowego (najważnieszy jest wtedy wynik po godzinie)z ciekawości
                              zbadałam sobie jeszcze po dwóch godzinach. Wyniki po godzinie przy 50 g 140-
                              179 są wzkazaniem do powtórzenia testu z 75 g . A od 180 właściwie rozpoznaje
                              się już cukrzycę ciężarnych i wtedy nie prowadzi się dalszych obciążeń glukozą,
                              tylko wykonuje tzw. profile glikemii (na początek zwykle w warunkach
                              szpitalnych- tak jak u Ciebie)i na tej podstawie decyduje na leczenie samą
                              dietą badź dietą i insuliną ( w ciąży nie stosuje się leków doustnych na
                              cukrzycę). Mój wynik był granicą normy i patologii (tak jak Twój granicą
                              nietolerancji glukozy i cukrzycy), ale ten drugi test przechyla u mnie szalę na
                              rzecz rozpoznania nietolerancji glukozy (pewnie dlatego, że ciąża jest
                              bliźniacza)no i jest podstawą do włączenia diety (choć na razie trudno mi się
                              podporządkować temu reżimowi...)
                              Trochę mało strawne to co napisałam, ale moze przyda się dziewczynom, które sa
                              jeszcze przed testem
                              • rybka002 Re: Do Rybki, ale nie tylko 27.09.04, 00:19
                                Dieta jest rzeczywiście reżimem i to niezłym. Jestem strasznym łasuchem i przy
                                moim dość aktywnym trybie życia cukier mi skacze. Dzisiaj niestety po śniadaniu
                                149 a teraz po późnej kolacji o zgrozo 150 aż się boję mojej diabetolog a
                                wszystko przez te nieszczęsne płatki kukurydziane z mlekiem i kakaem. Wprawdzie
                                mój gin mnie pocieszał że moja nietolerancja dzidziusiowi nie szkodzi ale...
                                Muszę już się położyć strasznie dużo ostatnio siedzę na necie. Boję się czy to
                                już nie nałóg. Ale to jest takie fajne jak się czuje odzew na swoje posty.
                                Pozdrawiam Was cieplutko do jutra...
                                • fenka Re: Do "Słodkich" Dziewczyn 28.09.04, 11:43
                                  Moje wyniki wskazywały na nietolerancję glukozy - niby nic poważnego, bo nie
                                  jakoś wiele ponad normę (max. 156), ale skoro można zdziałać coś przeciw temu,
                                  to działam. I muszę przyznać, że po 2 tygodniach dieta "mini-cukrzycowa" weszła
                                  mi w krew i całkiem odpowiada. Dzięki tem niewielkim, lekkostrawnym i częstym
                                  posiłkom czuję się bardzo dobrze. Żołądek chyba się troszkę skurczył, bo nie
                                  jestem w stanie zjeść większej porcji - nawet nie mam na to ochoty. Wczoraj
                                  troszkę sobie pofolgowałam i zjadłam całkiem sporo kurczaka wędzonego - i
                                  czułam się fatalnie. Ciekawa jestem, jakie będą moje wyniki za miesiąc.

                                  Rybko,
                                  na poprzedniej stronie w wątku do Iwoku zzmiesciłam ciekawy link z forum z
                                  doświadczeniami innych dziewczyn. Orientujesz się, czy można pić kawę zbożową?

                                  Iwoku,
                                  dzięki za odzew w moich wątku i bólu kości łonowej - świeciłaś mnie, ze to
                                  rzeczywiście może być spowodowane miednicowym ułożeniem maluszka.
    • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 09:56
      Witajcie!!W sobotke znowu pojechałam z mężem i synkiem na grzyby,plony
      niezłe,juz sie suszą na Wigilie.Niestety tez cierpie na kłopoty senne,albo nie
      moge zasnąć albo sie budze x6.No i niestety,ku rozpaczy mojego męża Nie mam
      ochoty na sex,ale to nic a nic.Jakoś czuje sie wielka i ocieżała,czy to
      normalne,w pierwszej ciązy tak nie miałam.Oj wiecie jakoś strasznie mi sie ten
      czas dłuży,mam juz dość,zamieniam sie powoli w kłótliwego słonia,na szczęście
      jak zaglądam na forum to humor mi sie poprawia,dzięki.Dzisiaj ide z synkiem do
      cyrku a po drodze do ginki,strasznie zawalony dzień.A od jutra wieelki
      remont,wymiana okien i tynkowanie ścian.Chętnie bym uciekła ale trzeba ekipy
      pilnować.Ok juz nie przynudzam.Pozdrawiam Was Mamusie i Dzidziusiesmile
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 11:26
      Witajcie.
      Byłam dziś na badaniu glukozy - wyniki jutro. Nie było tak tragicznie, dostałam
      2 kubki wody z tym świństwem, złapała mnie zgaga ale przeżyłam i jestem z
      siebie dumna smile

      Wczoraj pojechalismy cała rodziną na meblowe zakupy - kupiliśmy m.in. łóżko dla
      córy i baldachim (hihi uparła się, że chce mieć królewskie łoże smile ) bo
      zamierzamy Zosi urządzić jej własny pokój. A maleństwo bedzie mieć na razie
      pokoik z synkiem. Kupiliśmy też wanienke w Ikei i pudełeczka wieszane na
      łózeczko - fajowe smile no i jeszcze kilka rzeczy.

      W związku z powyższym humorek mi dopisuje tylko jedno mnie złości. Cały czas
      brzych mi staje. Jak leżę lub ew siedzę jest ok ale jak tylko wstaję lub chodzę
      brzucho robi się twardy, napięty i bolący. Trudno się poruszać, chodzę wolno
      jak żółw. Mówiłam lekarzowi, że odstawiłam no-spę, bo nie chcę znów przenosić
      (2 poprzednie ciąże leciały na no-spie i przenosiłam). Lekarz zbadał mnie i
      powiedział, że jeśli się dobrze czuję to moge nie brać ale jednocześnie wpisał
      do karty, że szyjka skróciła się przez 4 tygodnie o 1cm i kazał mi przyjść za 3
      tygodnie. Czy Wy teraz też częściej chodzicie na badania?
      No i chyba zacznę brać tę no-spę bo skurczy z dnia na dzień jest coraz więcej :-
      ( Nie wiem czy 1cm na 4 tyg to duzo czy nie????

      A sypiam... niestety coraz gorzej. Budzę sie w nocy, czasem wstaję. Rano jestem
      nieprzytomna sad

      Uffff, teraz ja się powyżalałam...
      Pozdrawiam anuś
      • marta.mak Pytanie do Grudniówek z Wa-wy 27.09.04, 13:09
        Cześć dziewczyny
        czy mogę dopisać sie do listy?
        jestem Marta lat 32 debiut przewidziany na 13.12.2004, dziewczynka
        Ponieważ na forum szpitale coraz częściej czytam o braku miejsc w warszawskich
        szpitalach, o remontach które sie przedłużają coraz bardziej mnie to przeraża,
        że w kulminacyjnym momencie zostanę odesłana z izby przyjęć z powodu ... braku
        wolnych miejsc?. Dziewczyny jak Wy widzicie ten problem?, może ja tylko
        wyolbrzymiam, moze nie jest tak źle?
        • zuzka26 Re:Zmienne nastroje 27.09.04, 13:42
          Dziewczyny czy Wam też dokuczają zmienne nastroje ? Od poczatku ciąży co kilka
          dni łapię "doła" i szlag jasny mnie juz trafia bo, tak naprawde nie mam żadnego
          powodu. I na dodatek sumienie mnie gryzie bo, mąż i synek chciąc nie chcąc
          muszą tez znosić moje humory mimo,że się staram na nich za bardzo nie wyżywaćsmile
          A jutro idę na obrzydliwą glukozę brrrr.
        • rybka002 Re: Pytanie do Grudniówek z Wa-wy 27.09.04, 14:15
          Myślę że nie jest tak żle. Też jestem z Warszawy. Myślę że jak maszswojego
          lekarza w konkretnym szpitalu, to muszą Cię przyjąć. Ja mam lekarza z Wołoskiej
          i termin cc na 2 grudnia najpewniej
        • fenka Re: Do Marta.Mak 28.09.04, 11:46
          Witamy!
          Czytałam, że w ostateczności należy domagać się na izbie przyjęć "odmowy
          przyjęcia" na piśmie. Ponoć wcale się nie palą do wystawiania takich
          zaświadczeń. Może jest to sposób?
        • aguszak Do Marty.mak :) 28.09.04, 14:40
          marta.mak napisała:

          > Dziewczyny jak Wy widzicie ten problem?, może ja tylko
          > wyolbrzymiam, moze nie jest tak źle?

          Na razie po prostu nie robię z tego problemu, bo do grudnia mamy jeszcze trochę
          czasu. Dla spokojności ducha wybieram jeden szpital, na który się nastawiam
          oraz ze dwa takie "w razie czego", które tez są dobre. Tak więc w dniu "R" będę
          dzwonić do szpitali, zanim wyjadę z domu, czy mnie przyjmą. Taki scenariusz
          trochę mnie uspokaja smile))
          Pozdrowionka smile
      • krabe Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 14:10
        witam Was grudnióweczki!!! Czy ja tez moge dopisać się do Waszej listy, termin
        27 grudzień, płci niestety nie znam, bo dzidzia jest ułozona miednicowo i
        wszystko przykrywasmileaha jestem z Wrocławia. Czuję się super, tylko trochę
        przeszkadza mi moja nowa figura w rozmiarze XL. Czuję sie jak słoń. pozdrawiam
        • iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 14:33
          Serdecznie witamy kolejne grudniowe Mamy!!!
          • sushi_1 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 18:54
            Tyle nowych mam się ostatnio dołącza, że i mnie zmobilizowały do ujawnienia
            się...
            Wstyd mi bardzo, bo czytam Was regularnie od samego początku, ale dotąd nie
            chciałam jakoś wystąpić na Forum. Proszę bądźcie wyrozumiałe i przyjmijcie mnie
            na listę.
            Jestem Sushi, mieszkam w Warszawie, mam 29 lat, mój debiut przypada na 17
            grudnia i chciałabym żeby miał miejsce na Starynkiewicza. Ciekawe czy się
            uda...? Na razie zapisałam nas tam na szkołę rodzenia. Naszego chłopca chcemy
            nazwać Julek.

            To moja pierwsza ciąża i wszystko, dosłownie wszystko idzie inaczej niż się
            spodziewałam: miała być słodka dziewczynka, a będzie chłopiec, miałam przyjąć
            wygląd straszydła, a tu wszyscy komplementują mój wygląd z brzuszkiem; ciąża
            miała być ciężkim czasem wypełnionym wszelkimi możliwymi przypadłościami
            zdrowotnymi, a ja właściwie od początku czuję się lepiej niż zwykle i nawet na
            jeden dzień nie poszłam jeszcze na zwolnienie. Właściwie to nawet szkoda bo ten
            niezwykły czas oczekiwania w pracy mija za szybko i w zasadzie, gdyby nie
            regularne wizyty na waszym (naszym?) grudniowym wątku, to chyba niewiele by się
            różnił od codzienności.
            A do wszystkich mam, które z powodu ciąży muszą leżeć w domu: codziennie
            wstając do pracy myślę o Was i tak Wam zazdroszczę... smile))
            • x109887 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 19:32
              Witajcie, ja również się dołączę do tego wątku. Mam na imię Iza.
              Jest to moja druga ciąża, mam 32 lata (prawie), termin na 28 grudnia i 7 kg do
              przodu smile. Cieszy mnie ,że tylko 7 , chociaż niektórym może się wydać , że AŻ!
              W pierwszej ciąży przytyłam 29 kg i na tym etapie miałam już 15. Test
              obciążenia glukozą zakończył się wynikiem 117, więc nie jest źle!!
              pozdrawiam wszystkie grudniowe mamusie smile
              • franula Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 20:16
                Czesc
                do Wiewióry jakkolwiek pisanej. Juz mnie Sushi uprzedziła i namaiary Ci podała
                na szkołe rodzenia. Ja jestestem ju zapisana do grupy na 19,00 wiem że również
                Aguszak, Sushi Ty też? KTO JESZCZE? Moze jakies znaki rozpoznawcze sobie
                nakleimysmile

                Dzisiaj walczyłam z testem na cukier a fuuuuuuuj! nie pierwszy raz ale i
                tak... cały dzien czułam tę glukoze w żołądku. Ale przezyłam i tylko ręce
                pokłute jak narkoman.

                Nie chce zapeszać ale czuje sie w porządku - mimo to jestem coraz bardziej
                zmeczona. Sezon grypowy w pełni i bohje się coraz bardziej złapac jakies
                paskudztwo, w pracy stresy - cóz jednym słowem zaczynam się łamac czy by nie
                pójść na zwolnienie juz na dobre... u lekarza będe 6 X zobaczymy co powie.
                powodem jest tez fakt że zcas płynie strasznie szybko a przez pracę na nic nie
                amma czasu, o jakiejkolwiek "kontemplacji" nie ma mowy. A ak pojechałam po
                pracy do sklepu z rzeczmi dziecinnymi to wróciłam absolutnei umordowana. No i
                kregosłup...

                Ale miałam nie marudzić i pogodniej patrzyć na wszystko.
                Pozdrawiam nowe i stare (bez urazy) grudniówki.
                Fr
            • aguszak Do Sushi_1 :) 28.09.04, 14:55
              sushi_1 napisała:

              > Jestem Sushi, mieszkam w Warszawie, mam 29 lat, mój debiut przypada na 17
              > grudnia i chciałabym żeby miał miejsce na Starynkiewicza. Ciekawe czy się
              > uda...? Na razie zapisałam nas tam na szkołę rodzenia. Naszego chłopca
              chcemy
              > nazwać Julek.

              No to prawie wszystko tak, jak u mnie smile)) W-wa, 29 lat, debiut ok. 15 XII,
              Starynkiewicza, a na szkole rodzenia (5 X) spotkamy się razem z Franulą smile))
              Też wyobrażałam sobie do 20 tyg., że pojawi sie u nas dziewusia, a tymczasem
              będzie chłopczyk-Mateuszek, który rówież sprawia, że wyglądam całkiem-
              całkiem smile))
              Natomiast radośnie i z niewielkimi wyrzutami sumienia (jakieś tam musza być, no
              nie wink jestem już od. ok. 2 m-cy na zwolnieniu i wcale mi się na nim nie
              nudzi smile)) Mam czas na wsłuchanie się w siebie i w życie maluszka smile
              Pozdrowionka
              • sushi_1 Re: Do Sushi_1 :) 28.09.04, 17:53
                No to jesteś o niebo lepsza ode mnie, bo tak wlasnie powinno być. Spokój,
                wsłuchiwanie się w siebie i przygotowywanie. Niby wiem, ale nie wprowadzam w
                życie...
                Miło was będzie zobaczyć we wtorek.
                • sushi_1 Re: Do Aguszak :-) 28.09.04, 18:14
                  ...moj ostatni post to był oczywiscie komplement dla Ciebie Aguszak!!!
                  Sushi
      • zuzka26 Re: do Fenki 27.09.04, 15:17
        Fenka, czy nadal masz zamiar rodzic w Praskim? Zastanawiam się nad wyborem
        szpitala (najwyższy czas, no nie ?smile) i ten tez biorę pod uwagę. Kto prowadzi
        Twoja ciążę?
        • fenka Re: Zuzki26 28.09.04, 11:55
          Moją ciążę prowadzi w Medicover dr Czempiński pracujący właśnie w Praskim. Z
          tego powodu wstępnie nastawiłam się na ten właśnie szpital, choć tak naprawdę
          będę się nad tym zastanawiać dopiero w listopadzie wink Moja koleżanka, która
          poleciła mi tego właśnie lekarza rodziła w Praskim w styczniu b.r.,
          odwiedziałam ją kilka dni po porodzie. Warunki ogólne kiepskie, aczkolwiek
          teraz jest po remoncie, szpital od dłuższego czasu boryka sie z długami, ale
          personel jest pierwszorzędny - a dla mnie to najważniejsze (w internicie
          znalazłam również pozytywne informacje o dr Sarnowskiej).
          • zuzka26 Re: Zuzki26 28.09.04, 14:42
            Ja tez chodze do lekarza, który tam pracuje dr Grabosz i dlatego sie nad nim
            zastanawiam,ale ciekawa jestem czy mają już anastezjologa z którym mozna sie
            umówić bo, tym razem bez znieczulenia wcale sie nie wybieram rodzić smile)))))
      • aguszak Do Anusimamusi :) 28.09.04, 14:45
        anusiamamusia napisała:

        > W związku z powyższym humorek mi dopisuje tylko jedno mnie złości. Cały czas
        > brzych mi staje. Jak leżę lub ew siedzę jest ok ale jak tylko wstaję lub
        chodzę
        >
        > brzucho robi się twardy, napięty i bolący. Trudno się poruszać, chodzę wolno
        > jak żółw. Mówiłam lekarzowi, że odstawiłam no-spę, bo nie chcę znów
        przenosić
        > (2 poprzednie ciąże leciały na no-spie i przenosiłam). Lekarz zbadał mnie i
        > powiedział, że jeśli się dobrze czuję to moge nie brać ale jednocześnie
        wpisał
        > do karty, że szyjka skróciła się przez 4 tygodnie o 1cm i kazał mi przyjść za
        3
        >
        > tygodnie. Czy Wy teraz też częściej chodzicie na badania?
        > No i chyba zacznę brać tę no-spę bo skurczy z dnia na dzień jest coraz
        więcej :
        > -
        > ( Nie wiem czy 1cm na 4 tyg to duzo czy nie????
        >
        > A sypiam... niestety coraz gorzej. Budzę sie w nocy, czasem wstaję. Rano
        jestem
        >
        > nieprzytomna sad
        >
        > Uffff, teraz ja się powyżalałam...
        > Pozdrawiam anuś

        Mnie też sie stawia to moje brzucho i właśnie najbardziej podczas chodzenia,
        choć jak leżę, to też się zdarza. Co prawda nie jest to bardzo bolesne, nie
        towarzyszy mu krwawienie i szybko przechodzi, ale jest dosyć częste i
        nieprzyjemne. Pisałam już wyżej o teorii 10 skurczów dziennie, a u mnie to
        chyba jest nieco więcej i dlatego się martwię. Biorę nospę: 2 tabl. rano i
        wieczorem.
        sad((
    • vievioora szpital, szkoła rodzenia i inne takie 27.09.04, 17:39
      cześć,

      wygląda na to, że w końcu się zdecydowałam - chcę rodzić na Starynkiewicza (w-
      wa) i chyba już czas na szkołę rodzenia. Ze zdziwieniem odebrałam absolutnie
      pełne zaangażowania zapewnienie mojego męża, że będzie chodził ze mną, mimo że
      wcześniej nie bardzo mu się podobała wizja ćwiczeń smile

      do Franula:
      Na cudnej liście Marzek wyczytałam, że Starynkiewicza to także Twój wybór.
      Zapisałaś się już może do szkoły rodzenia? Masz może kontakt do osoby, która
      prowadzi zajęcia, lub u której można się na nie zapisać?

      Ogólnie smile
      Od pewnego czasu mój mąż twierdzi, że najwyższy czas zaopatrzyć samochód w
      odpowiednia naklejkę (dziecko w samochodzie), bo jestem coraz bardziej
      roztrzepana i niedługo przestanę być obliczalna jako kierowcasmile nie wiecie,
      gdzie można nabyć takie ładne żółte znaczki na przyssawkę z obrazkiem Kubusia
      Puchatka i reszty ferajany? Bardzo mi się ten znaczek podoba...

      Poza tym u mnie wszytko OK. Testy na glukozę przeszłam już wcześniej, gdyż
      miałam nieciekawe wyniki w standardowych badaniach, ale okazało się, że
      mieszczę się w normie. Nie jest to przyjemne badanie, a szczególnie że jeszcze
      wtedy nie znałam patentu z cytryną sad

      Macie już wybrane wózki? Mi się bardzo podoba Graco quatro de lux, ale nie ma w
      nim gondolki, tylko śpiworko-nosidełko i nie wiem, czy takie rozwiązanie jest
      najszczęśliwsze dla grudniowego Maluszka.

      pozdroofki


      PS Marzek i wszystkie doświadczone Mamusie - wielkie dzięki za listę z
      wyprawką, pomogła mi opanować narastającą panikę totalnego żółtodziobasmile
      • marzek2 Jak przeliczyć mmol/l na mg%? Do doświadczonych.. 27.09.04, 17:57
        No więc odebrałam te wyniki po pobraniu na czczo, po godzinie od obciążenia 50 g
        i po dwóch, przy czym teraz nie jadłam pomiędzy smile) Wynik mam, ale w mmol/l i
        nie wiem, jak to się ma na mg % i czy jest to prawidłowe czy nie. Wygląda to tak:
        na czczo: 4,8 mmol/l przy normach laboratorium: niski 3,9- wysoki 6,4
        po godzinie od podania glukozy: 7,1
        po dwóch... 3,8, czyli nieco poniżej dolnej normy, ale tu chyba znowu troszeczkę
        zawaliłam idąc za szybko z domku na miejsce, bo chciałam być na czas smile)
        Laborantka twierdzi, że taki przyrost po obciążeniu 50 g w ciąży jest ok, a ten
        duży spadek potem to przez szybki spacerek, poza tym najważniejsze jest, że był
        spadek.
        Wizytę mam gdzieś za tydzień, ale najpierw udaję się do "wirtualnych
        specjalistek od norm itp" smile) Co Wy na to?
        • fenka Re: Do Marzek 28.09.04, 12:08
          marzek2 napisała:

          > 4,8 mmol/l przy normach laboratorium: niski 3,9- wysoki 6,4> po godzinie od
          > podania glukozy: 7,1 po dwóch... 3,8, czyli nieco poniżej dolnej normy,

          Na moje oko przelicznik jest taki:
          4,8=86
          7,1=127
          3,8=69

          Marzek, masz bardzo dobre wyniki!

          > tu chyba znowu troszeczkę zawaliłam idąc za szybko z domku na miejsce, bo
          > chciałam być na czas smile)

          Podobno po wypiciu a przed pobraniem ideałem jest godzinny spoczynek, ale co
          tam - Twój wynik jest naprawdę super.
      • sushi_1 Re: szpital, szkoła rodzenia i inne takie 27.09.04, 18:27
        czesc,
        niedawno zapisalam sie na zajecia szk. rodzenia na Starynkiewicza. A zatem
        zajecia zaczynaja sie w nastepny wtorek, 5/10, tel. 502 18 92 (podobno
        najlepiej dzwonic miedzy godz. 9 a 13 do p. Teresy Gnap).
        Sa dwa terminy zajec: na 19.00 - i tam juz raczej nie ma miejsc - oraz na 17.00
        w siedem kolejnych wtorkow.
        Calosc kosztuje 300 zl.
        Powodzenia i moze do zobaczenia?
        • vievioora Re: szpital, szkoła rodzenia i inne takie 27.09.04, 18:56
          dziękismile
          jutro podzwonię - pewnie będę próbować 19.00, jeśli się nie uda to 17.00.
          o wynikach prób dam znaćsmile
        • rybka002 Zapalenie jamy ustnej 27.09.04, 18:57
          Czy któraś z Was miała i skutecznie zwalczyła ?
          • fenka Re: Rybko002 28.09.04, 12:13
            Ale co dokładnie Ci dolega?
            Ja na kłopoty w paszczy stosowałam Dentosept - płyn do płukania, wskazania:
            środek ściągający w stanach zapalnych jamy ustnej i dziąseł, grzybicznym
            zapaleniu jamy ustnej, pomocniczo w paradontozie. To jest preparat ziołowy,
            całkowicie bezpieczny w ciąży (potwierdziałam u lekarza). Mi szczególnie pomógł
            jak "ząbkowałam" ósemkę smile
            Szałwia też jest OK.
    • opieniek1 do Yvony79 27.09.04, 19:13
      cześć Iwonka.
      Byłam u lekarza i pytałam o wpływ fenoterolu na dziecko i ona mi powiedziała,
      że nie ma wpływu. Zwiększyła mi dawkę i powiedziała, że niestety, jak tak dalej
      pójdzie- szpital. Szyjka, która tydzień temu była twarda jak skała i długa,
      zaczęła się skracać i dziecko wyraźnie pcha się do wyjścia. Czuję jak wwierca
      mi się coraz niżej. Prawie wszystko dla dziecka mam już kupione, jutro odbieram
      zamówiony kombinezon, żegnam się z pracą i niestety, leżę na dobre. Niedawno
      byłam jak młoda bogini, a teraz nawet jazda autobusem to dla mnie koszmar.
      Strasznie się boję i naprawdę przeraża mnie myśl, że mogłabym urodzić
      wcześniej, nigdy nie brałam pod uwagę takiej możliwości, a tu- proszę. Napisz,
      jak u Ciebie.Pozdrawiam,

      Ania
      preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614
      • yvona79 Do Opieniek1! 27.09.04, 23:01
        Aniu,
        Też dzisiaj na wizycie pytałam lekarza o wpływ fenoterolu na maleństwo i
        powiedział to samo co Twoja lekarka.
        U mnie to początek 29 tc, a u Ciebie?
        Wiem, co czujesz jeśli chodzi o lęk przed przedwczesnym porodem. Ja wpadłam w
        obłęd jeśli chodzi o odliczanie kolejnych tygodni i ciągłe myśli w stylu "co by
        było gdyby". Postanowiłam więc, że nie czytam już ciążowych poradników i
        jedynym terminem porodu jaki akceptuję jest grudzień. Nie możemy aż tyle o tym
        myśleć. Aniu, przede wszystkim leż, unikaj wszelkich stresów, odpoczywaj. Ja
        łykam nadal Fenoterol 4x1 i też leżę. I nie bierz proszę pod uwagę takiej
        możliwości jak wcześniejsze rozwiązanie. Muszę Ci powiedzieć, że mój lekarz
        mnie dzisiaj uspokoił i jestem pewna, że pod koniec listopada będziemy obie
        szykowały bagaże do szpitala smile
        Ile tabletek fenoterolu kazała Ci teraz łykać?
        Muszę na razie kończyć. Pozdrawiam. I pisz jak się czujesz.
        Iwona
        • opieniek1 Re: Do Opieniek1! 28.09.04, 09:41
          witam,
          Biorę fenoterol 3x1, wcześniej po pół tabl. więc dawka podwojona. Serce mi
          wali, ręce się trzęsą, całą noc nie spałam. Nie czytam poradników ciążowych i
          gazet codziennych. Dzisiaj kupiłam Wyborczą z książką i gazetę zaraz wyrzucam,
          wiadomości też doprowadzają mnie do szału. Jeśli chodzi o stres, to niestety,
          nie da się uniknąć, chociaż jednego sobie oszczędziłam. Moje dziecko miało iść
          dzisiaj na wycięcie migdałów do szpitala i olałam to, oczywiście po konsultacji
          z lekarzem. Nigdy nie chorował na gardło i nie wiem, po co wycinać. A dla mnie
          ten szpital to był większy stres niż cała ta ciąża.
          Wracam do łóżka, może uda się zasnąć. Spróbuję się wyluzować i mam nadzieję, że
          spotkamy się w szpitalu w grudniu.
          PS. U mnie też 29 tydzień, możesz zobaczyć w linku dołączonym do moich postów.
          • fenka Re: Do Opieniek1 i Yvony 28.09.04, 12:23
            Dziewczyny Kochane!
            Jak to mawiała moja fantastyczna polonistka w podstawówce: Tylko spokój może
            nas uratować. Życzę Wam tego spokoju i wyluzowania się (aczkolwiek zazdroszczę
            skompletowania wyprawki - ja spoczęłam na laurach po kupieniu łóżeczka miesiac
            temu - i to też przez przypadek).

            Może czas na rozpoczęcie rozmyślań na temat prezentów gwiazdkowych? To miły
            temat - zobaczycie, że grudzień nadejdzie błyskawicznie.
            Co prawda nie jestem przesądna, ale pomyslałam sobie, że umieszczenie jednaj
            małej bombki choinkowej może nam skutecznie poprawić humor i unaocznić, że
            Święta całkiem niedługo wink (Choć pewnie po 1 listopada choinki zaczną aż kłuć
            nas w oczy).
          • anusiamamusia Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!!! 28.09.04, 12:59
            Hej Dziewczyny.
            Napiszcie mi proszę na jakiej podstawie dostałyście ten fenoterol? Ja od kilku
            tygodni mam skurcze. W ciągu miesiąca szyjka skróciła się o 1cm choć tydzień
            temu nadal była długa i twarda. Lekarz nie zalecił nic na to ale kazał przyjść
            za 3 tygodnie. Niestety skurcze mi się bardzo nasiliły w tym tygodniu. Wczoraj
            to wymięklam, wzięłam 2 no-spy i magnez, bo własciwie miałam skurcze co 5-10
            minut. I to bardzo konkretne (a w mieszkaniu przemeblowanie więc nie da się
            leżeć). Nie wiem - czy jak dziś znów będzie tak fatalnie to czy nie pojechać do
            szpitala. Ale trochę mi głupio, bo nie mam żadnych krwawień itp. Pisałam już o
            tym wczoraj ale nikt nie odpowiedział. Proszę poradźcie.
            Pozdrawiam - podłamana anuś
            • iwoku Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!! 28.09.04, 13:19
              Anusiu!
              Nie czekaj tych trzech tygodni, wybierz się do lekarza już dziś. Bezwzględnie
              powinnaś leżeć- może warto przeprowadzić się z domu na kilka dni?Takie skurcze
              mogą być efektywne i doprowadzić do dalszego skracania i rozwierania szyjki...
              Ja sama przy twardnieniu brzucha biorę 3x2 tbl Magnezu i wypoczywam (Fenoterol
              mam w pogotowiu , na razie do stosowania doraźnego), na ten moment to
              wystarcza. Wielu lekarzy zaleca No- Spę (mój prowadzący akurat jej nie
              preferuje), ale jeśli rzeczywiście jest choćby cień ryzyka porodu
              przedwczesnego ( a nasilenie dolegliwości u Ciebie może na to wskazywać)wtedy
              wprowadza się leki "celowane", rozkurczające macicę -Fenoterol, często z
              Isoptinem, czasem Cordafen, Bywa,że wstępnie nie w formie tabletek, a dożylnie,
              co potrafi opóźnić pojawienie się Maleństwa o wiele tygodni. Nie zwlekaj z
              kolejną kontrolą u gina. Lepiej przesadzić- niż zbagatelizować coś ważnego.
              Wiem,że nie chcesz przenosić, ale w tej chwili chyba nie o to chodzi. To nie są
              leki długodziałające, po odstawieniu ich działanie stosunkowo szybko mija- i
              nie powinny doprowadzić do urodzenia po terminie.
              Trzymaj sie i daj znać, jak sie czujesz
            • opieniek1 Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!! 28.09.04, 13:35
              witam,
              ja dostałam fenoterol, bo no-spa nie działała. Brzuch miałam cały czas jak
              kamień więc na początek brałam po pół isoptinu i po 30 minutach pół fenoterolu
              co 8 godzin. Po tygodniu okazało sie, że szyjka się skraca, poza tym dziecko
              ewidentnie wpycha się w dół. Podwojono dawkę.
              Właśnie byłam w sklepie kupić zamówiony kombinezon i czuje się fatalnie. Mała
              się strasznie wierci, momentami trudno mi chodzić, mam wrażenie, że bardzo jej
              się spieszy na ten świat. Nie czekaj 3 tygodnie,tylko szybciutko pędź do
              lekarza. I napisz, co i jak. W kupie raźniej!
              Całuję
              • anusiamamusia Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!! 28.09.04, 18:54
                Dzięki dziewczyny za odpowiedź.
                Zaczęłam brać no-spę i magnez. Brzuszek się dalej stawia więc jutro zrobię
                sobie dzień odpoczynku. Poleżę troszkę a jesli dalej będzie nieciekawie to
                polecę do lekarza. Dziś go nigdzie nie było. Tylko tak mi głupio panikować. Ale
                te skurcze są tak silne, ze az mnie sama zaskakują i w końcu zaczełam się
                denerwować. Brzuch twardy, cały czas mam uczucie parcia w dół, ciągnięcia...
                Moje maleństwo ułozone na razie pośladkowo więc to nie główka mi uciska dół.
                Gdy się kładę jest znacznie lepiej. Ale ostatnie dni są dla mnie stresujące....
                Pozdrawiam Was kobietki i trzymajcie się. Maluszki malusie więc niech zostaną
                jeszcze w brzuniach przynajmniej 2 miesiące. anuś
              • yvona79 Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!! 28.09.04, 19:06
                Hej,
                U mnie zaczął się piąty tydzień na fenoterolu, na początku lekarz zalecił 3x1,
                a po tygodniu zwiększył do 4x1. Do tego oczywiście Isoptin 4x1, Magne B6 3x1 i
                No-spa 2x1. Muszę Wam powiedzieć, że przez pierwszy tydzień nie było
                najmniejszej poprawy, brzuch był twardy jak kamień przez całą dobę i już
                zaczęłam podejrzewać, że jestem po prostu uodporniona na działanie fenoterolu.
                Później stopniowo zaczęło odpuszczać, teraz są skurcze, brzuch twardnieje, ale
                nie trwa to non stop.
                Anuś, jedź do lekarza i nie czekaj na planową wizytę za parę tygodni. Ja
                wychodzę z założenia, że lepiej niepotrzebnie panikować, ale mieć spokojną
                głowę po badaniu i wiedzieć, że maluszek jest bezpieczny i nie spieszy mu się
                do wyjścia niż wylądować nagle w szpitalu.
                Dziewczyny, leżcie jak najwięcej, odpuśćcie sobie na razie bieganie po
                sklepach, wypoczywajcie! No i oczywiście zero zbliżeń damsko-
                męskich...niestety sad Wszystko się ułoży, zostało nam już naprawdę niewiele
                czasu do grudnia. Pozdrawiam Was gorąco.
                Iwona
        • herotilapia Re: GRUDZIEŃ 05.10.04, 19:34
          Dzisiaj byłam u swojego gina i okazało się że szyjka się skróciła, ale na
          szczęście mała leży w poprzek, główka wysoko więc powinno być ok.
          Mam na siebie uważać i wizyty też będą częściej ale leków nie muszę brać na
          szczęście.
          To już prawie 30 tydzień, jak mało czasu zostało.

          Wczoraj byłam na pierwszych zajęciach w szkole, tak mi trochę głupio było bo
          same pary a ja sama, no ale mam jeszcze kilka spotkań by się przyzwyczaić wink))
          Pozdrawiam Karolina
    • iwoku Do Marzek! 28.09.04, 00:34
      Test jest całkiem przyzwoity!Mmmol przelicza sie na mg% mnożąc przez 18 czyli
      po godzinie masz ok 128 mg%. Też bym tak chciała...
    • vievioora do Franuli, Sushi 28.09.04, 09:53
      Dołączyłam do grona adeptek szkoły rodzenia na Starynkiewiczasmile niestety
      zgodnie z Waszymi przewidywaniami do wyboru miałam już tylko godz. 17.00,co
      może nie jest tak problematyczne, bo mąż pracuje w niewielkiej odległości od
      szpitala, a ja chwilowo już nie pracuję, więc tym bardziej nie powinnam mieć
      problemów z dojazdem...

      Może ktoś jeszcze na 17.00?

      jeszcze raz dzięki za namiarysmile
      • m.w Re: GRUDZIEŃ 2004 28.09.04, 11:05
        Hej smile

        Ja też od przyszłego wtorku zaczynam szkołe na starynkiewicza, bedziemy chodzić
        na 19 smile
        A od mniej więcej dwóch tyg przezywamy dylematy wózkowe indifferent mieszkamy na
        pierwszym pietrze bez windy i bez możliwości zostawienia wózka na dole, więc
        wózek musi być w miarę lekki i poręczny do wniesienia, no i mamy problem, bo
        wszytkie sa dość ciążkie. Zastanwiam się nad mikrusem alu sprintem,
        słyszałyście może jakieś opinie na temat tego wózka ??

        A tak ogólnie wszytko jest OK, dziś u lekarza słyszałam serduszko dzidzi smile
        Poza koszmarną zgagą i jakimś bólu w kości ogonowej wink jest OK smile)

        pozdrawiam
        Gośka
      • aguszak Re: do Franuli, Sushi 28.09.04, 15:12
        vievioora napisała:

        > Dołączyłam do grona adeptek szkoły rodzenia na Starynkiewiczasmile niestety
        > zgodnie z Waszymi przewidywaniami do wyboru miałam już tylko godz. 17.00,co
        > może nie jest tak problematyczne, bo mąż pracuje w niewielkiej odległości od
        > szpitala, a ja chwilowo już nie pracuję, więc tym bardziej nie powinnam mieć
        > problemów z dojazdem...
        >
        > Może ktoś jeszcze na 17.00?
        >
        > jeszcze raz dzięki za namiarysmile

        Ja też, ja też, tyle że na 19.00 smile))
        Pozdrowionka
        • b.jaga Re: do Franuli, Sushi 28.09.04, 15:42
          Ja też mam plan tamże, zastanawiam się nad tą szkołą rodzenia. Kto to prowadzi,
          położna ze szpitala? Wiecie coś może, dziewczyny?
          Moja ginka tam pracuje i chciałabym rodzić u niej, termin mam na przełom roku..
          Teraz to podobno jest tak ciasno, że ciężko korytarzem przejść a i pieniądze z
          rozdzielnika się skończyły..
          Dajcie znać, może się jeszcze dopiszę na szkołę o 17, chociaż w soboty i tak
          będę robić w Fundacji, bo sobotnie ma mało kto..
          Ile trwają zajęcia jednego dnia, wiecie może? Bo mam basen 'ciążowy' o 18.30..
          • vievioora Re: do Franuli, Sushi 28.09.04, 16:59
            Wiesz, nawet się nie zapytałam, kto prowadzi, ale wydaje mi się, że położne ze
            szpitala...
            Zajęcia są we wtorki. Nie wiem jak długo będą trwać, ale sądzę, że max dwie
            godziny, skoro do wyboru były dwie godziny 17.00 bądź 19.00.

            Co do samego zapisywania, zadzwoń pod nr tel podany wyżej przez Sushi.
            Dodatkowo zostałam wypytana na okoliczność mojego numeru telefonu
            (kontaktowego). Na pierwsze zajęcia trzeba przynieść skierowanie od lekarza do
            szkoły rodzenia, 300 PLN (opłata za zajęcia) oraz skarpetki i legginsy do
            ćwiczenia. Te legginsy to chyba tylko tak umownie, sama mam zamiar zabrać
            spodnie od dresiku, bo legginsów to nawet nie mam smile
          • sushi_1 Re: b.jagi, Vievioory, Franuli 28.09.04, 18:37
            Szkoła rodzenia na Starynkiewicza trwa każdorazowo 1.5 godziny, w tym 45 min.
            ćwiczeń, ale mam troche enigmatyczne notatki, wiec moge sie mylić.
            Trochę jestem zniechęcona, bo po całym dniu pracy to ja raczej marzę o tylko o
            kolacji i sofie/łóżku, a nie o ćwiczeniach... Ale wyobrażam sobie że nie bedzie
            to trening olimpijski oraz, jak rozumiem, Ty b.jago jeszcze po zajęciach szk.
            rodzenia masz basen?! Hm, podziwiam i milknę smile!
            A w ogóle to zmartwiłaś mnie b.jago tą opowiescią o aktualnej sytuacji na
            Starynkiewicza, że ciasno, że pieniędzy nie ma (chociaż tutaj chyba nie ma
            niespodzianki, zważywszy że pojawiamy się tam w ostatnim miesiącu roku sad(...)
            W takim razie może się okazać, że wcale się na tego Starynkiewicza możemy nie
            dostać, czy też jest jakis sprawdzony sposób żeby to sobie zagwarantować?
            Liczyłam że szkoła rodzenia chociaż zwiększy szanse?
            • b.jaga Re: b.jagi, Vievioory, Franuli 29.09.04, 11:12
              Eee... Ten basen to wcale nie męczący, raczej taki 'rozprężający'..
              Podobno szkoła rodzenia wcale nie pomaga się dostać do szpitala, ale myślę, że
              upór, konsekwencja, i żądanie 'na piśmie' powodu odesłania załatwiają sprawę.
              Podobno w całej warszawie są 'jaja'..

              Zastanawiam się, czy jest sens robić drugą szkołę u nich, bo mam już plan
              chodzić do Fundacji Rodzić po Ludzku w soboty, bo inaczej nie da się z moim
              małżem..

              sushi_1 napisała:
              Ty b.jago jeszcze po zajęciach szk.
              > rodzenia masz basen?! Hm, podziwiam i milknę smile!
              > A w ogóle to zmartwiłaś mnie b.jago tą opowiescią o aktualnej sytuacji na
              > Starynkiewicza, że ciasno, że pieniędzy nie ma (chociaż tutaj chyba nie ma
              > niespodzianki, zważywszy że pojawiamy się tam w ostatnim miesiącu roku :-
              ((...)
              >
              > W takim razie może się okazać, że wcale się na tego Starynkiewicza możemy nie
              > dostać, czy też jest jakis sprawdzony sposób żeby to sobie zagwarantować?
              > Liczyłam że szkoła rodzenia chociaż zwiększy szanse?
        • marzek2 LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 28.09.04, 15:57
          1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
          termin: 24 XI

          2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
          termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

          3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
          termin: 2-5 XII

          4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995
          termin: 2 XII

          5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
          termin: 3 XII

          6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!!
          termin: 3 XII, CHŁOPAK!

          7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
          termin: 4 XII

          8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
          termin: 4 XII, CHŁOPAK!

          9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
          termin: 5 XII, CHŁOPAK!

          10) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
          termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

          11) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
          termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

          12)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
          termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

          13)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000,
          termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!,

          14)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
          termin: 6 XII, CHŁOPAK!

          15)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
          termin: 6 XII,

          16)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 6 XII, CHŁOPAK!

          17)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
          termin: 6 XII, CHŁOPAK!

          18)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 6 XII

          19)EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 5 XII, CHŁOPAK!

          20),MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
          termin 7 XII, CHŁOPAK!

          21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
          termin: 7 XII

          22)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa,
          termin: 7 XII, CHŁOPAK!

          23) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
          termin: 8 XII, CHŁOPAK!

          24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
          termin: 8 XII

          25) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
          termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

          26) DORKA1976 - debiut!!!,
          termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

          27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 10 XII

          28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
          termin: 10 XII,CHŁOPAK!

          29) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
          termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

          30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
          termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

          31) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
          termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

          32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
          termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

          33) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA!

          34) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
          termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

          35) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
          termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

          36) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!,
          termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK

          37) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

          38) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
          termin: 15 XII

          39) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 15-23 XII

          40) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
          termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

          41) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!!

          42) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

          43) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
          termin: 20 XII, CHŁOPAK!

          44) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
          termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

          45) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
          termin: 21 XII

          46) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
          termin: 21 XII

          47) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
          termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

          48) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
          termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

          49) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
          termin: 22 XII

          50) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
          termin: 23 XII

          51) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
          termin: 23 XII

          52) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
          termin: 23-28 XII

          53) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
          termin: 24 XII

          54) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci,
          termin: 24 XII

          55) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 25 XII

          56) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
          termin: 25 XII

          57) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
          termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

          58) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

          59) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
          termin: 26 XII

          60) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
          termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA!

          61) krabe, Wrocław
          termin: 27 XII

          62) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
          termin: 27 XII

          63) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

          64) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
          termin: 27 XII, POLA/HUBERT

          65) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko
          termin: 28 XII

          66) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
          termin: 29 XII

          67) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 29 XII

          68) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
          termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

          69) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
          termin: 30-31 XII

          70) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
          termin: 30-31 XII

          71) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
          termin: 31 XII

          72) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
          termin:31 XII

          73) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
          termin: 31 XII/I'05

          74) PLANER - Kasia, debiut!!!
          termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

          75)TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge (nasza jedyna mama za granicą smile),debiut!!!
          termin: grudzień/I'05

          76) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
          termin: 1 I '05

          PLANOWANE CESARKI:

          1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków smile)
          2) libelle1 - debiut smile)
          3) marzek - po raz trzeci
          4) niunia071- debiutsmile)
          5) roxi_hart - debiut smile)
          6) rybka002- też po raz trzeci
          7) siewonka - też po raz trzeci


          KTO GDZIE RODZI:

          anlipa - Gdańsk - Szpital Wojewódzki
          anusiamamusia - W-wa - Inflancka
          franula - W-wa - Starynkiewicza
          fenka - W-wa - szpital Praski
          herotilapia - W-wa - Solec
          kuczynska78 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój
          marzek - K-ów - Żeromski
          mona007 - Piotrków - Rakowska
          niunia071- W-wa - Karowa
          opieniek1 - W-wa - Żelazna
          rybka002 - W-wa - MSWiA Wołoska
          sushi1 - W-wa - Starynkiewicza
          vievioora - W-wa - Starynkiewicza
          violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój
          zuzaleczka - N.D. Mazowiecki - szpital Miodowa
          yvona - W-wa - Żelazna

          STATYSTYKA:
          do tej pory: DZIEWCZYNKI: 24, CHŁOPCY: 16 - czyli górą płeć piękna smile)

          Do krabe i agnis1976 - uprzejmie proszę o uzupełnienie informacji na liście smile)
          • aguszak Re: LISTA - szpital 28.09.04, 16:00
            Mnie też dopisz do listy szpitali - W-wa Starynkiewicza.
            Pozdrowionka smile))
          • marzek2 Re: 28.09.04, 16:03
            Fenka, iwoku - dzięki za fachową interpretację wyników, teraz jestem spokojna do
            przyszłego tygodnia, kiedy następne badanie. MOże wreszcie ten uparciuch coś
            pokaże między nogami... Wszyscy pytają (i oczekują zamiast nas smile) o chłopczyka,
            doszło do tego, że jedna ciocia zapytała mnie ostatnio "a czy ten chłopak
            pokazał już swojego siusiaczka" - tak jakby zabronione było posiadanie trzech
            córek smile) Więc chociaż zawsze chciałam mieć chłopczyka "w ogóle" to teraz z
            solidarności z płcią kobiecą nastawiam się na dziewczynkę i cieszę się, co mnie
            samą nawet dziwi, bo z tym chłopakiem to kiedyś była obsesja prawie.

            Co do listy - wiadomo, jak gdzieś coś pomyliłam, proszę o korektę.
            I jeszcze jedno - chyba herotilapia masz zamiar rodzić na Solcu w W-wie? Bo
            wiesz, przeczytałam wczoraj na forum "szpitale" że zamykają na remont... Sprawdź
            może tą informację, w końcu nie napisali, do kiedy miałby być zamknięty...
            • rybka002 Re: 28.09.04, 16:19
              Witaj Marzek! Bardzo dobre nastawienie. W drugiej ciąży nastawiałam się do
              końca na dziewczynkę, chociaż chłopiec to też była moja obcesja. Wolałam się
              przykro nie rozczarować. Mieliśmy imię dla dziewczynku i do końca nie
              wiedzieliśmy co będzie. Andrzej się tak ułożył, ze nie można było rozpoznać
              płci. I wiesz jaka była wspaniała niespodzianka! Pozdrawiam cieplutko wszystkie
              mamy i te ktore wiedzą i te które żyją w słodkiej niepewności
          • cannary Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 30.09.04, 10:28
            czesc,
            chetnie sie do Waszej listy przylacze smile
            termin mam na 26/31 grudnia, dziecko pierwsze, i wszystko wskazuje na to, ze
            bedzie dziewuszka.
            jestem z Warszawy i ciagle pracuje, ale mazy mi sie juz poleniuchowanie w domu,
            tym bardziej ze najwyzszy czas zajac sie wyprawka i przygotowaniem pokoju dla
            Nowego Lokatora. niestety w mieszkaniu ciagle mamy remont i wedrujacych
            fachowcow, wiec na razie nic z tego...
            Dziewczyny, czy w 8-9 miesiacu ma sie sile jeszcze na szukanie wozka, lozeczka
            i calej reszty, czy zdecydowanie lepiej jednak zrobic to wczesniej?
            pozdrawiam serdecznie,
            ewa
            • fenka Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 30.09.04, 22:25
              Czesc Ewo,
              mam termin podobny do Twojego. Marzy Ci się poleniuchowanie, a mi tęskno do
              pracy...
              Co do zakupów - to ja zamierzam sie uporać ze wszystkim do końca listopada, bo
              grudzień to czas przedświątecznej ganianiny tłumu po sklepach - a tego wolę
              uniknąć, bo mogłoby być niebezpiecznie. Poza tym śnieg, zimno... bo to wiadomo,
              czy się będzie chciało z domu wyjść.. smile
              A skoro i tak trzeba to wszystko kupić, to lepiej to zrobić wcześniej i
              spokojnie oczekiwać rozwoju wydarzeń.
              • cannary Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 01.10.04, 09:48
                masz racje, zupelnie zapomnialam, ze w grudniu sa tez swieta...wink))
                tegoroczny grudzien kojarzyl mi sie bardzo jednoznacznie, byc moze dlatego, ze
                od poczatku spodziewalam sie spedzenia swiat w szpitalu.
                to beda bardzo nietypowe swieta, tym bardziej ze i pogoda ma byc wyjatkowa;
                dlugofalowe prognozy zapowiadaja po 20 stopni na grudzien i styczen. na
                plusie...
                pozdrawiam,
                ewa

          • krabe Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 30.09.04, 23:33
            witam, już uzupełniam dane:lat 28, wrocław, płci dziecka niestety nie znam, bo
            póki co mam ułożenie pośladkowesad, termin 27.12, Jestem z Wrocławia i będzie
            to moje pierwsze dziecko. pozdrowionka dla grudniówek
          • dorella Re: Lista - do Marzek2! 04.10.04, 11:55
            Marzek,

            Po pierwsze pozdrowienia i chwala Ci za liste wyprawkowa.
            Wydrukowalam, nosze ze soba.

            Po drugie - chcialabym wpisac sie na liste:
            Dorella - 31l, W-wa, debiut
            termin 17.12, SYNEK
            porod - Karowa

            dziekuje, pozdrawiam

            D
          • bogdanka04 Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 11.10.04, 14:28
            Bogdanka04-ANIA,25 l.,Olsztyn, debiut!!!, chlopiec, termin 23-25 XII
          • bogdanka04 Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 11.10.04, 14:32
            bogdanka04-ANIA, 25 l, Olsztyn, debiut!!!, chlopiec, termin 23-25.XII
    • vievioora Pieluchy jednorazowe 28.09.04, 17:28
      Mam pytanko do doświadczonych Mamsmile - mniej więcej jak długo Maluszek
      potrzebuje najmniejszych pampersów?

      Spotkałam się z taką radą, aby za każdym razem będąc w supermarkecie kupić
      jedną paczkę pieluszek jednorazowych. Podobno kupowanie wcześniej po paczce
      mniej obciąża psychikę portfelową. Tylko nie wiem ile pieluszek w najmniejszym
      rozmiarze będę potrzebować....
      • ewt80 Re: Pieluchy jednorazowe 28.09.04, 17:38
        Witajcie!!Oj jak sie trudno ruszać,Marzek jak możesz to dopisz mnie że rodze na
        Warszawskiej.Ledwo siedze tak mnie maleństwo kopie,a pecherz to chyba ulubiona
        zabawka,latam do kibelka co 3 minuty.Vevioora z tymi pieluchami to jest
        róznie,bo jak maleństwo urodzi sie małe to i pieluchy starcza na dłużej ale jak
        większe to wiadomo( te najmniejsze pieluchy to chyba są do 5 kg).Ja kupowałam
        synkowi zawsze większe jak ważył 4 to od 5 cz nawet 6 bo takie na wymier zawsze
        wydwały mi sie za małe.Ok lece do wc,małe sie bawi.Pozdrawiamsmile
      • anusiamamusia Re: Pieluchy jednorazowe 28.09.04, 19:29
        Vievioora - mi starczyły 2 paczki pampersów newborn. Potem się okazało, że
        synek jest uczulony na balsam z Pampersów i zaczełam kupować Huggiesy. Dlatego
        odradzam kupowanie pieluch na zapas. Max to 2 paczki moim zdaniem. Córa za to
        nosiła Pampersy cały czas ale później kupowałam te 'lepsze' - 5 lat temu
        niektóre Pampersy miały ceratę a ja kupowałam te oddychające.
        Pozdrawiam anuś
        • vievioora Re: Pieluchy jednorazowe 28.09.04, 20:05
          Wielkie dziękismile odpuszczam sobie w takim razie zapasy pieluszek smile
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 10:25
      witam,
      wczoraj byłam na kolejnej comiesięcznej kontroli:
      przybyło mi + 11 kg,
      wyniki dobre
      w pasie 104 cm
      mogę popracować jeszcze przez październik, ale od listopada leniuchowanie na
      zwolnieniu
      szacowana waga urodzeniowa Misi 3500 - 3700 kg
      Mała fika i bryka.
      A dziś koleje zajęcia w szkole rodzenia (czekam na nie z utęsknieniem)

      Pozdrawiam wszystkie Grudniowe Mamcie.
    • kasiakw73 Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 11:57
      Witam
      Pozdrawiam wszystkie grudniówki smile Spodziewam sie maleństwa pod koniec grudnia
      ok 27. Do tej pory czas jakoś zleciał, ale teraz zaczyna sie dłużyć
      niemiłosiernie. Stąd moje szperanie po necie i znalezienie Was. Przynajmniej
      zajmę sobie czas przeglądaniem poprzednich listów. Jestem z Bydgoszczy. Mam już
      dwójkę wspaniałych dzieci: córka - 12, syn - 10. I nie mogę się doczekać
      trzeciego po tak długiej przerwie smile
      • dorella Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 13:02
      • dorella Glukozowa zmora? 29.09.04, 13:09
        Witam wszystkie Mamy grudniowe,

        tak sobie tu czytam, ze test glukozowy dostarczyl Wam nie lada emocji.
        Ide jutro wypic te slodycz. Czy mam rozumiec, ze jak zabiore cytryne, to moge
        wcisnac sok to menzury i wypic taki ulepszony drink?
        Czy tez mam zagryzc ta cytryna jak kieliszek tequilli? (ale to bylo dawno... wink

        Acha, jakbyscie mogly jeszce podac pare linkow, gdzie kupujecie fajne ciuchy
        Maluszkowi w internecie...

        Sciskam
        dorella z wigilijnym Prezentem w brzuchu
        • violka30 Re: Glukozowa zmora? 29.09.04, 16:52
          ja tez prosze o ilinki do stron z ubrankami
          • fenka Dorella, Violka 30.09.04, 22:37
            Tu jest cała masa linków:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16266422
            • dorella Re: Dorella, Violka 01.10.04, 11:01
              Bardzo dziekuje za fajny link.
              Pozdrowionka

              dorella
      • rybka002 Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 17:05
        Witaj kasiakw73!
        Podobnie jak u mnie też różnica 10 lat między dziećmi. Witam, coraz nas więcej
        fajnie
        • sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 18:28
          Witam Kochane!
          U mnie 30 tc i czuję się fantastycznie , wyniki dobre. Problem tylko taki ,że
          przybyło mi już 10 kg czyli norma ustalona na początku przez gina będzie
          napewno przekroczona. Tymczasem mam coraz większy apetyt-praktycznie nie do
          zaspokojenia- wcześniej tak nie miałam, pożeram ogromne ilości jedzenia, a
          najwięcej słodkiego. Czy Wy też tak macie? Jeśli tak to jak sobie radzicie z
          apetytem?
          • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 18:42
            Witajcie!!Nazywam sie Emilka mam 24l i jestem anonimowym jedzenioholikiem,tak
            tez tak mam mąz mowi że powinnam sie zapisac na terapiesmileJak jem to juz myśle o
            deserku a jak i to zjem to już o następnym jedzeniu,chyba naprawde powinnam cos
            z tym zrobić,ledwo sie mieszcze w ubreania ciążowe,tylko jak sobie z tym
            poradzić.Najpierw jadłam jabłka ale od tego dostałam wzdęc,potem banany,ale to
            tez nie jest dobry patent.Więc jak macie jakies pomysły to sie podzielcie.No i
            mam jeszcze jeden problem moja ginka leży w szpitalu,a babsko co ją zastępuje
            to potwór,oj mam troche zmartwień,ale będzie ok.Pozdrawiamsmile
            • kasiakw73 Re: jedzenie 29.09.04, 20:03
              Z jedzeniem na szczęście nie mam problemów. Choć może źle to ujęłam. Muszę się
              zmuszać do jedzenia.
              Na początku ciąży schudłam 3,5 kg a potem przytyłam ok 5 kg. Winę zwalam na
              zgagę, która strasznie mnie męczy. Niestety ze względu na słabą hemoglobinę
              (biorę żelazo) nie wolno mi stosować żadnych preparatów na zgagę. Jeśli znacie
              jakieś naturalne metody przeciwdziałania zgadze to bardzo chętnie się dowiem.

              Nie mam też żadnych "apetytów" sad i ciągle się łudzę że to jeszcze przyjdzie.
              Na szczęście moje maleństwo ma się dobrze.

              W dodatku z 1 dzieckiem przytyłam 8 kg (ważyła 4420), a z drugim 10 (ważył
              4180) więc chyba tak ze mną po prostu jest. Ale taaaaaaaaaakiej zgagi to nie
              miałam. Czasami nawet nie mogę spać sad Przesądy mówią, że jak zgaga męczy to
              dziecko będzie miało długi włosy smile, więc lepiej zeby to była dziewczynka, bo
              sugerując sie tym przesądem to będzie miało przynajmniej do pasa smile))))
              Pozdrawiam
              • anusiamamusia Re: jedzenie 29.09.04, 21:02
                Witajcie.
                Oj, ja jeszcze niedawno miałam słaby apetyt ale teraz - pożarłabym konia z
                kopytami. Wcześniej nie jadłam słodyczy a teraz mnie naszło na Daimy z Ikei i
                takie nowe, chrupiące kuleczki Milki. To aż nieprzyzwoite ile potrafię tego
                schrupać. Tez nie wiem co zrobić by jeść lżej - przejadły mi się sałatki z
                pomidorów i inne warzywka, na większość owoców jestem uczulona... Na razie mam
                na plusie 11kg choć od 4 tygodni waga stoi w miejscu. No ale od tego obecnego
                obżarstwa na pewno znów poleci w górę... Ja tyję skokowo - parę tyg nic a potem
                od razu 3-4kg sad wrrr

                Pozdrawiam Ania
                • roxi_hart Re: cos o ubraniach:) 29.09.04, 21:16
                  Witajcie
                  chcialam dwa slowa o ubraniach-dla nas, przyszlych mam a nie dzieciaczków tym razemsmile wlasnie siedze sama w deszczowy dzien, wyciagnelam wsyzstkie babskie pisma , ogladam TVN Style gdzie ciagle o ciuchach...... i tak mi sie zachcialo zalozyc cos fajnego i jeszcze fajnie w tym wygladacsmile
                  Ostatnio mialam problem z okryciem wierzchnim-na zimowy plaszcz za cieplo a zadna z jesiennych marynarek sie nie zapina wiec zimno mi bylosmile
                  Czy Wy nosicie typowo ciazowa odziez?
                  Caluski
                  Ania i Lenka (30tc)
                  • opieniek1 Re: cos o ubraniach:) 30.09.04, 09:03
                    ja ubieram się na cebulkę. Bluzka, potem zakładam kamizelkę z golfem, na to
                    sweter zapinany na suwak i owijam całość wielkim szalem. Generalnie noszę
                    ciążowe spodnie, bluzki nie zawsze, pasują na mnie zwykłe, trochę większe.
                    Niektórym ciągle zdarza się nie zauważyć mojej ciąży, zwłaszcza w autobusiesmile))
                    Nie zamierzam kupować ciążowych marynarek ani płaszczy, zwłaszcza, że nie
                    jestem już zbyt mobilna. Do pracy raczej nie wrócę, głównie leżę, więc to
                    zbędne wydatki. Jakoś sobie poradzę. Mama mi obiecała uszyć ponczo z polaru.
                    Trochę szkoda mi wydawać kupę kasy na rzeczy, które ponoszę 2 miesiące i to
                    rzadko.
                    • roxi_hart Re: cos o ubraniach:) 30.09.04, 09:56
                      ja mam 2 pary typowo ciazowych rzeczy-jedne spodnie nosze tylko po domu bo sa na mnie za duzesmile Oprocz tego dzinsy ale nie lubie ich. Chodze w spodniach sprzed ciazy w takich z obnizonym stanem, biodrowkach. No i mam jedne zwykle rozmiar 44 wiec na 104 w "pasie" sa akuratsmileOprocz tego pozostaje mi sukienka welniana, bardzo ciepla wiec troche mi posluzy no i swetry sprzed ciazy. Nie mam zamiaru kupowac juz nic bo na 2 m-ce to sie nie oplaca. Wczoraj kupilam sobie w ciucholandzie maly plaszczyk za 25 zl, w ktorym moge sie zapiac wiec nie powinno byc zimno.
                      Czy brzuch naprawde jeszcze urosnie? Nie moge w to uwierzycsmile
                      Pozdrawiam
                      • libelle1 jedzenie, ubranka, etc... 30.09.04, 10:39
                        moj maluszek ma 31 tydz.(alez ten czas leci...), a ja 9 kg. do przodu, a w
                        pasie 93 cm.I mnie dotknelo nalogowe jedzenie, do 6tego m-ca nie odczuwalam
                        zadnej roznicy w apetyciku,a teraz naprawde musze sie powstrzymywac (przede
                        wszystkim ze slodkimsad(Mam dwie pary spodni wyjsciowych- w sumie ulubionych z
                        przed czasu ciazy, tylko po przerobce. Poszlam do krawcowej i poprosilam o
                        wstawienie klinkow po bokach, tak zeby po ciazy mozna je bylo wypruc,
                        zaplacilam 20zl, no i obeszlo sie bez kupowania. Tym bardziej, ze typowe rzeczy
                        ciazowe u nas w miescie wygladaja, jak brzydkie bezksztaltne namiotysad Na gore
                        zakladam golfik + marynarka (ktora sie nie zapina - ale to tez fajnie wyglada)-
                        to do pracy, a na codzien, jakis wygodny fajny swetr, czy tez bardziej
                        sportowo,bluza + kamizelka.Plaszcza tez nie bede kupowac, moze nie zamarzne.
                        Tak naprawde to juz zbieram kase na wiosne, jak mam nadzieje, bedziemy juz
                        znowu szczuple i zwinnesmileWe wtorek usg, strasznie sie juz ciesze! Mocno was
                        sciskam!
              • opieniek1 Re: jedzenie 30.09.04, 08:55
                jeśli chodzi o zgagę, to przyjrzyj się dokładnie, co jesz. Trzeba wyeliminować
                smażone rzeczy, tłuste i nie obżerać się wieczorem. Ja jestem wegetarianką i w
                zasadzie nie jem prawie nic smażonego, ale jak mnie weźnie ochota na pączka-
                zgaga jak w banku. Mi pomaga mleko z miodem pite przed snem. W poprzedniej
                ciąży miałam mega zgagi, teraz, odpukać, śpię spokojnie.
                Jeśli chodzi o tycie, to ja przytyłam ok. 6 kilo, naprawdę mało jem. W pasie, w
                porównaniu z niektórymi dziewczynami mam b. mało. Myślę, że pod koniec ciąży
                dobiję do metra. To tak w ramach poprawienia sobie humorusmile
                Idę leżeć, po tych wstrętnych lekach mnie telepie i puls mam ok.110. Więc
                generalnie czuję się do d...
                Pozdrawiam
          • hanyszka sobeautyfull.. 29.09.04, 22:46
            wcale tak duzo nie przytylas - ja jestem w 28 tc i na plusie juz 15 kilo. 20 z
            hakiem bede miala na koncu jak nic sad
            hanyszka niepocieszona sad(((
          • krabe Re: GRUDZIEŃ 2004 01.10.04, 22:49
            ja kompletnie nie radzę sobie z moim apetytem, jest coraz gorzej. Cały czas mam
            ochotę na coś słodkiego. Jem takie ilości słodyczy, że aż mi wstydsad
            pozdrowionka dla przyszłych mam
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 06:19
      Witajcie!
      Ja wczoraj odiwedziłam stomatologa i ginekologa.
      Z maluszkiem ok. Wyniki średnie. Niestey miałam śladowe ilości białka moczu. Na
      nastepną wizyte- za 3 tygodnie mam zrobić dodatkowo badania na mocznik i
      kreatynine. na razie lekarz kazał mi się nieprzejmować. Powiedział, ze jest to
      spowodowane prawdopodobnie zwiększoną ilścią upławów. Na zatrucie ciążowe mu to
      nie wygląda, bo bym była spuchnięta, a mi nogi puchną tylko po naprawde męczącym
      dniu. Czy któraś z Was się spotkała z tym problemem? Moze znacie jaiś sposób
      napozbycie sie tego białka.
      Poza tym na wizcie u stomatologa okazalo się, że ząb mi się nie zatruł. Jeszcze
      raz trzeba było to zrobić. Bolało cały wieczór. Musiałam wziąść apap. Chyba
      przez to maluch w brzuchu aż do rana nie ybł aktywny. dlatego tak wczesnie
      wstałam. Postanowiłam zjeść sniadanko i sprawdzic, czy obudzę szkraba. No i
      udało się. Od razu poczułam ruchy.
      Trochę się gryzę tymi wnikami, ale mam nadzieję, żę bedzie ok.
      Pozdrawiam Aga
      • roxi_hart Re: ile waza Wasze Maluszki? 30.09.04, 09:51
        Czy wiecie juz cos? u mnie konczy sie 30 tydz. i dzis ide na kontrolna wizyte wiec chce zapytac lekarza. Czy to wykazuje zwykle USG? Czy na podstawie ile waza teraz da sie okreslic ew. wage w czasie porodu?

        I jeszcze jedno pytanie-czy czestotliwosc wizyt po 30 tyg. zwiekszyla sie? Ja do tej pory chodzilam co 3 tyg a po 30 tyg. ponoc co 2.
        Pozdrawiam cieplutko.
    • g0sia_k Ujawniam się :)) 30.09.04, 11:29
      Witam wszystkie grudniowe Mamusie.
      Po prawie 7 miesiącach konspiracji i podczytywania wszystkich postów w wątku
      postanowiłam się ujawnić.
      Nie robiłam tego wcześniej, bo dla mnie napisać coś to prawdziwa męczarnia, a
      im później tym coraz bardziej było mi głupio, że tak długo zwlekałam. Jednak
      ostatnie wpisy nowych członkiń Grudniówek mnie wreszcie zmobilizowały.
      Ota ja:
      Małgorzata - 34% zniżki na okulary wink, termin 18 grudzień - Agatka, mamusią
      będę po raz drugi - syn Tomek 09.2001, Poznań, rodzić będę ponownie w klinice
      na Polnej.
      Chciałabym wyrazić swoje ogromne uznanie dla uczestniczek tego wątku za
      ogromna "płodność". Wasz wątek jest naprawdę kopalnią wiedzy dla wszystkich
      przyszłych mamuś i - zauważyłam - reklamowany szeroko zwłaszcza za wspaniałą
      listę pt. wyprawka i patenty na pierwsze dni z maluchem.
      Jesli chodzi o mnie, to od 2 tygodni siedzę w domu na zwolnieniu ze względu na
      charakter pracy - prowadzę zajęcia praktyczne ze studentami i mogłaby zaisniec
      pomyłka typu "czy to piłka, czy mój brzuch".
      Ponieważ jestem mamą debiutującego przedszkolaka, to czasu mam aż nadto, ale
      niestety chęci na zrobienie czegoś konkretnego brak. Tak więc od rana
      przekopuję Forum w poszukiwaniu nowości - cieszę się Waszymi radościami,
      martwię problemami i tak jak wszystkie tutaj nie mogę już doczekać się, kiedy
      wreszcie zobaczę córcię.
      Pozdrawiam bardzo gorąco w ten deszczowy jesienny dzionek i czekam na kolejne
      wieści.
      Gośka mama Tomcia (i Agatki 29 t.c.)
      • sobeautyfull hanyszka! 30.09.04, 12:11
        Ja dlatego tak się przejmuję tymi kilogramami ,że przed ciążą miałam już
        nadwagę i lekarz określił mi limit ,zebym nie tyła powyżej 10kg. A moja
        ostatnia średnia tycia to ponad kg tygodniowo, więc jak sobie wyliczyłam ,ze w
        takim tempie zarobię do grudnia jeszcze 10 to się przeraziłam.Nawet mój
        wyrozumiały narzeczony jak mu powiedziałam jakie mam tępo tycia poszedł wczoraj
        do warzywniaka , kupił 5 kilo marchwi i 3 kilo jabłek i zaproponował ,żebym
        może sobie to ucierała na tarce , albo soki robiła zamiast tych wszystkich
        drożdżówek i batoników.Zdziwiłam się strasznie taką inicjatywą z jego strony i
        oczywiście wczoraj na wieczór zrobiłam sobie soku , który niestety tylko
        pobudził mi apetyt i przed zaśnieciem musiałam chociaż chlebka z masłem...
    • maminka5 ja tez sie ujawnię :-) 30.09.04, 12:35
      Hej mamcie
      ja tez jestem grudniowa smile właśnie wczoraj Was znalazłam.. zaczynam 30 tc i
      termin mam na 10 grudnia. Niestety jestem na fenoterolu po 2 razach w szpitalu
      i siedze sobie w domu na L-4.a w brzuszku mam dziewczynkę smile Zaczynam miec
      doły, a w dodatku wczoraj sie dowiedziałam od mojego męża za którego wyszłam
      niedawno - ze chyba mnie niekocha.. sam niewie..zastanawiam sie czy to
      chwilowe, jestesmy po sprzeczce - i powiedział to w nerwach, czy tak jest
      naprawde. Bardzo to przeżywam, boje sie, że znowu coś się stanie a ja niechce
      do szpitala. Tak bardzo go kocham, ale tak bardzo sie martwię o moja
      dziewczynkę - dlaczego on mi to robi? niemógł poczekac z tym po porodzie?
      • sobeautyfull Re: ja tez sie ujawnię :-) 30.09.04, 12:44
        Nie martw się..Pamiętaj ,że dla faceta to też bardzo duże obciążenie.
        Rzeczywiście , mógł sobie darować taki tekst zważywszy na to ,że może to
        wpłynąc na Twoją ciążę. Ale przecież każdemu zdarza się powiedzieć w złości coś
        czego tak naprawdę nie myśli. Tymbardziej ,że teraz jest taki trudny okres,
        lato się skończyło , jest szaro i zimno, a my jesteśmy już zmęczone ciążą..
        Może trzeba mu okazać troche więcej czułości? Jutro napewno będzie już lepiej.
        Mnie w trudnych chwilach pomaga wyobrażanie sobie,że trzymam już na rękach moje
        maleństwo,że je przytulam , pielęgnuję.Głowa do góry
        • maminka5 Re: ja tez sie ujawnię :-) 30.09.04, 12:53
          dziękuje -może masz rację, ja jestem uparta (byk) moze i dlatego honorowa.
          ponoc w ciązy trudno ze mna wytrzymac, ale zastanawiam sie czy taka zostanę czy
          to sie skonczy?czasem wydaje mi sie ze to sa jego wymysły, a ja jestem
          normalna. Rzeczywiście chyba jestem juz zmeczona ciąża chciałabym juz miec
          maleństwo przy sobie. Moze jestem zbyt wymagająca? chyba chciałbym by był
          idealny, a tak sie nie da. zmusiłaś mnie do refleksji.. dziękuje i pozdrawiam
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 12:41
      witamy, witamy wszystkie nowe grudniowe
      coraz więcej nas - wielorybków
      • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 14:06
        Pozwólcie, że i ja powitam wszystkie "nowe" z wielkim uśmiechem na mojej
        gębusi smile)))))))))))))))
        Pozdrowionka
        • fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 17:24
          Witajcie Dziewczyny!
          Fajnie, że się odezwałyście. Ciekawe, czy jest jeszcze ktoś, kto się nie
          ujawnił?

          Aguszak i dziewczyny z W-wy i okolic zainteresowane "hurtownią dziecięcą" -
          podaję namiary:

          "Gonzi-Toys" Hurtownia Beata Holzer
          05-230 Kobyłka, ul. Głowackiego 1
          woj. mazowieckie, pow. Wołomin
          tel. (022) 786-15-34 fax. (022) 786-15-34

          Wybieram się tam na oględziny w przyszłym tygodniu, zdam Wam relację wink

          Ps. Wiecie co, jak zaglądam do lustra ostatnimi czasy, to pojawia się tam
          szczęśliwy hipopotam, podejrzane, bo zawsze jest w takich ubraniach jak ja...
          • aguszak Fenko :))) 01.10.04, 22:19
            fenka napisała:

            > Ps. Wiecie co, jak zaglądam do lustra ostatnimi czasy, to pojawia się tam
            > szczęśliwy hipopotam, podejrzane, bo zawsze jest w takich ubraniach jak ja...

            Wiesz, w moim lustrze pojawia się też jakaś kangurzyca i wyobraź sobie, że jest
            także w moich ciuchach... ale zwierzyniec wink))
        • agaqool Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 17:32
          Hej dziewczyny! Wracam po długiej nieobecności, aby powiedzieć, że:
          - spodziewam się synka
          - chciałabym, by miał na imię Kornel, ale raczej marne szanse... mąż zawetował
          (po tym jak ja zawetowałam jego Konrada - jak tak dalej nam pójdzie to nie
          dokonamy wspólnego i zgodnego wyboru)
          - termin porodu przesunął mi się z 23-28.12 na 20.12, a usg wskazuje jeszcze
          wcześniejszy (dzieciątko jest duże - huuuuraaaa)
          - prawdopodobnie będę rodziła w szpitalu na Dyrekcyjnej (Wrocław)
          - mam pewne wskazania do cesarki - słaby wzrok, ale jak będzie, nie wiem.
          Lekarka twierdzi, że raczej spróbjemy urodzić naturalnie. Jak coś się zmieni
          dam znać.

          To tyle w kwestiach organizacyjnych....
          Dawno mnie tu nie było, choć pojawiłam się u Was dość dawno. Wątek zaskakuje
          żywotnością i płodnością - dobra robota! Wrócę jak nadrobię zaległości w
          czytaniu, bo nie chcę powtarzać tematów. Jutro pędzę na glukozę, kazano mi
          zakupić 100 ml! Czy to nie za dużo???

          Ściskam Was wszystkie serdecznie!
          • roxi_hart Re: umiesz liczyc licz na siebie 30.09.04, 21:31
            Bylam dzis na wizycie kontrolnej. Wszystko w porzadku, lozysko na swoim miejscu. Zaczynaja sie teraz wizyty co 2 tyg., a nie jak poprzednio co 3.
            Ogolnie jestem zla i rozdrazniona, siedzialam cale popoludnie i wieczor w domu sama, czasem to lubie ale akurat nie dzis. W domu bylo zimno wiec lezalam pod kocykiem , moj maz pojechal z tesciowa do wuja przestawiac jakies meble. Jakiez wielkie bylo moje zdziwienie jak okazalo sie ze to przestawianie to tylko dla zmylenia, on i tesciowa byli po prostu na imprezie, na ktora oczywiscie ja nie dostalam zaproszenia. Przykro mi nie dlatego ze mnie nie zaprosili ale ze ja siedzialam sama jak palec w zimnym mieszkaniu a moj maz mial to gdzies.
            Coraz bardziej przekonuje sie ze moge liczyc tylko na siebie i na moja mame, ktora jest najwspanialsza kobieta pod sloncem. Sorki za marudzenie ale musialam sie wygadac.
            Pozdrawiam
            Ania i Lenka
            • tufinka Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 30.09.04, 23:02
              Witam, witamsmile U mnie wspaniały nastrój! Przylecieliśmy z mężem do Polski na
              tydzień, mamy już za sobą 2 dni łażenia po sklepach, a efekty są wielkich
              rozmiarówwink Zakupiliśmy wózek dla maluszka, huraaa! Jest to polak sprint i
              narazie jesteśmy nim zachwyceni, mamy nadzieję, że dzidziusiowi będzie w nim
              ciepło i wygodnie. Poszłam też zrobić badania. Glukozę z cytryną jakoś
              przełknęłam i z tego co od was wyczytałam mieszczę się w normie. Jutro idę
              jeszcze do gina pooglądać maluszka i zobaczyć czy nadal jest wszystko ok. Do
              tej pory w Anglii robili mi tylko 2 razy usg i 2 razy położna była u mnie z
              wizytą, dlatego stwierdziłam, że nie zaszkodzi jak pójde sobie jutro do
              lekarza. Mąż już nie może się doczekać kiedy zobaczy fikającego maluszkasmile ja
              oczywiście też! Jedyne co mi narazie doskwiera, to ból kręgosłupa i kości
              ogonowej. Dość przykre to uczuciesad ostatnio po tych zakupowych wyprawach nie
              mogłam wstać z łózka, żeby pójść do toalety, a jak już wstałam to okazało się,
              że nie mogę dać ani jednego krokusad No ale jak dłużej odpoczęłam to troszkę
              mniej bolało. Teraz już wiem, że muszę ograniczać długie chodzenie. Przez to
              wszystko ruszam się powolnie, żeby nie powiedzieć jak czołg! Waga wzrosła
              narazie o niecałe 5 kg, a tu takie cyrki z chodzeniem. A tak na koniec po tym
              marudzeniu polecam dziewczynom z Bydgoszczy i okolic Bydgoszzcy zakupy w
              hurtowni (niestety nie znam ulicy) koło marketu Plus niedalego dworca głównego
              (oczywiśćie w Bydgoszczywink. Można kupić wszystko od A do Z dla maluszka, ceny
              przystępne, wg mnie dość duży wybór.
              Pozdrawiam
              Tufinka i 28 tyg Maluszek
              • kasiakw73 Re: Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 01.10.04, 09:29
                Witam.
                Dzięki za namiary, na ten sklep. Muszę się przyznać, że ja jeszcze nie wzięłam
                się do zakupów. Oprócz paru ciuszków, to nie mam jeszcze nic. Jak Wy stoicie z
                przygotowaniami?? Wszystko zapięte na "ostatni guzik" i czekacie na poród, czy
                też jak ja daleko w polu.
                Może dlatego, że oprócz drobnego plamienia pod koniec lipca, czuję się
                świetnie, choć ostatnio lubię dłużej pospać (chyba to ta pogoda).

                Moją poprzednią dwójkę rodziłam wakacje. Koniec ciąży w upały to niezbyt
                przyjemna sprawa, dlatego cieszę się z tej zimowej ciąży. Natomiast martwię się
                o dziecko. Latem jest mu dobrze, ciepło, szybko można wyjść na dwór, nie trzeba
                tak grubo ubierać. A zimą?? Macie już zimowe dzieci. Powiedzcie jak to jest??
                Pozdrawiam
                • monika_wroclaw Re: Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 01.10.04, 09:44
                  Witam

                  Melduję się po długiej przerwie, ostatni raz udzielałam się przed wakacjami smile

                  Jak już wczesniej pisałm to nasze trzecie dziecko, Alek ma 6 lat i 8 m-cy,
                  urodził się zimą, choć już pod koniec ( 02.02. ), ale mrozy były wielkie,
                  zaczęłam z nim wychodzić na spacery jak miał 8 dni, także nie jest tak źle
                  urodzić zimą, za to na wiosnę dzieciaczki już będą "odchowane" smile

                  Maja ma 2 lata i 3 m-ce, urodziła się w pełni lata i też było super.

                  Teraz będzie druga dziewczynka, bardzo się cieszę, bo z Mają niewielka różnica
                  wieku będzie, więc fajnie że dwie dzieczynki.

                  Zakupy juz zaczęłam pełną parą, ciuszków to już chyba za dużo nakupowałam...smile
                  ale są takie słodkie. Kupiliśmy już kosz do spania i fotelik samochodowy, wózek
                  to jeszcze przed wakacjami kupiłam. Niebawem wybieram sie do hurtowni tkanin,
                  żeby nakupić materiałów, mama uszyje mi pościel na zmianę, prześcieradełka z
                  gumką i duże reczniki z kapturkiem. Obliczyłam, że wyjdzie dużo taniej niż
                  kupować gotowe.
                  Wzięłam się ostro za przygotowania, ponieważ moja szyjka jest mocno skrócona i
                  już rozwarta na jeden palec, za kilka dni lekarz zdecyduje czy trzeba założyć
                  szew. Całkiem możliwe, że końcówkę ciąży będę musiała przeleżeć, więc chcę mieć
                  już wszystko przygotowane.

                  pozdrawiam serdecznie
                  • anusiamamusia Re: Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 01.10.04, 10:22
                    Roxi - nie zamartwiaj się. Wiem, że to przykre, tez kiedyś moja tesciowa
                    wyciągnęła męża gdzieś, miał wrócić koło 17-18 a wrócili koło 23. A ja wtedy
                    siedziałam sama z 2 małych dzieci i bardzo liczyłam na męża pomoc. Męzowi
                    odpuściłam ale tesciowej dłuuugo nie mogłam (przez nią wrócili tak późno).

                    Co do wyprawki. Rzeczy dla malucha mam po starszych dzieciach i juz je
                    przywiozłam. Nie wszystkie jeszcze uprane (zostały te do uprania w ręku wrrr)
                    ale sporo juz leży w szafie gotowych- upranych i uprasowanych smile
                    Wózek i sprzety ogólnie mam, dokupiłam juz wanienkę i koszyk dla maleństwa.
                    Kupiłam tez materiał na zapasową pościel. Oooo własnie - pościele muszę poprać -
                    ubranka przygotowywałam z chęcią ale te inne rzeczy jakoś na razie omijałam.
                    Bardzo bym chciała mieć w grudniu juz wszystko gotowe, kupione, uprane! Łącznie
                    z prezentami pod choinkę dla rodziny (mąż nie ma do tego głowy), bo termin na
                    25.12 smile. Acha, no i jeszcze musze pokupować kosmetyki dla kruszynki i dla
                    mnie 'sprzęt' do szpitala (pieluchy, majty itp)

                    Obecnie walczę ze skurczami - bardzo mi się nasiliły, brzuch ciągle twardy,
                    boli, jest mi niedobrze. Jak tak dalej pójdzie to chyba przejadę się do
                    szpitala na kontrolę. Na razie mam w planach pomalowanie ściany w pokoiku,
                    który przygotowuję dla najstarszej córy. Zobaczymy, czy się uda.

                    Pozdrawiam serdecznie anuś
                    • opieniek1 Re: Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 01.10.04, 11:46
                      jeszcze nie byłaś u lekarza?? Oj, Anuś! Leć szybko, bo to naprawdę nie
                      przelewki, o malowaniu pokoju zapomnij. Kobieto, ja wiem, że to jest niefajnie,
                      sama dłuuugo walczyłam ze sobą i chciałam żyć normalnie, ale mój organizm
                      odmówił mi posłuszeństwa i teraz ledwo stoję na nogach. Nie czekaj.
                      Przepraszam za opiernicz, ale jak będziesz zwlekać z wizytą u lekarza, może się
                      pogorszyć. Sama piszesz, że skurcze coraz gorsze. Melduj się, Całuję.
            • cannary Re: umiesz liczyc licz na siebie 01.10.04, 10:16
              to faktycznie przykre...
              z jednej strony oni - wszelkiej masci partnerzy - tez maja prawo byc zmeczeni
              ciaza i wszystkim co sie z nia wiaze, ale z drugiej - to my mimo wszystko mamy
              ciezej...
              moj maz juz dretwieje na samo slowo 'wsparcie' wink) i ciagle powtarza, ze po
              ciazy bedzie lepiej..
              szczerze mowiac, mysle, ze potem bedzie jeszcze trudniej.... ale przeciez
              warto, nie? smile))

              pozdrawiam,
              ewa
          • fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 22:31
            agaqool napisała:

            > Jutro pędzę na glukozę, kazano mi zakupić 100 ml! Czy to nie za dużo???

            100 ml czy 100g?
            Pierwszy test, który wykonuje się między 24 a 28 t.c. polega na wypiciu
            roztworu sporządzonego z 50g glukozy i wody - u mnie na oko objętość wynosiła
            jakieś 200 ml.
            Jeśli wynik wyjdzie ponad normę, to badanie się powtarza, tym razem roztwór z
            75g glukozy.
            I kolejny raz powtórzę się z sokiem z cytryny - naprawdę warto go wcisnąć do
            roztworu.
            • agaqool Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 23:32
              No, tak... 100g! Pielęgniarka popatrzyła na mnie, stwierdziła, że jestem...
              duża i zaleciła 100g. Cytrynka zakupiona! Dzięki!
              • marta.mak szkoła rodzenia-szpital na Starynkiewicza 01.10.04, 09:43
                Dzięki za wpisanie mnie na listę smile
                dziewczyny jak wyglądają pierwsze zajęcia w szkole rodzenia, co trzeba zabrać
                ze sobą, czy od razu jest gimnastyka?
                pozdrawiam
                Marta
                • marzek2 Ach ta kość ogonowa :(, ach te chorujące dzieci :( 01.10.04, 11:25
                  POwiedzmy, że się pocieszyłam, bo okazuje się, że normalna jestem z tym moim
                  bolącym "ogonem"... Niedawno rozmawiałam z jedna kobietką, ona przypomniała
                  sobie, że też miała taki ból, co więcej pokazała mi w którym miejscu ją bolało -
                  identycznie jak mnie! I podobno minęło bez żadnej przyczyny gdzieś ok połowy 8
                  miesiąca, więc jest nadzieja! Może jak się tam kości miednicy przygotowują co
                  porodu i coś się tam rozszerza, wtedy ten ból trochę popuszcza? U mnie wyraźnie
                  wpływa na to ile chodzę, więc jedno pójście po Zuzę do przedszkola mi wystarcza
                  i tak w domku muszę potem dochodzić do siebie, podczas gdy maluchy oglądają
                  bajki na TV. Dwa spacery w ciągu dnia to stanowczo za dużo sad( Planuję więcej
                  "używać" sąsiadki, która chętnie mnie wyręczy w odbieraniu Zuzi, co więcej
                  cieszę się, bo już jesteśmy umówione na regularny "odbiór" jej z przedszkola po
                  urodzeniu się dzidzi, zawsze to jeden kłopot z głowy.

                  Przygotowania do dzidzi są na razie zawieszone, wszystko poprane leży w workach
                  i czeka na posegergowanie i ułożenie w kupionej dla dzidzi komodzie. Ja mam
                  "tyły" bo jakiś czas temu dawałam post o możliwości haftowania obrazków dla
                  dzieci i muszę wykonać zamówienia, do których się zobowiązałam.. Nawiasem
                  mówiąc, liczę na Was dziewczyny, jako na moje przyszłe klientki smile) obrazki są
                  naprawdę śliczne i unikatowe, ale to dopiero za parę miesięcy, może na wiosnę,
                  kiedy nauczę się funkcjonować jako mama wielodzietna smile)

                  Poza tym mam doła, bo dziewczyny chorują na zmianę dosłownie, dziś w nocy nieźle
                  się wystraszyliśmy, bo Zuzia nagle obudziła się ze strasznym świszczącym kaszlem
                  i prawie wymiotowała, im bardziej płakała, tym bardziej kaszlała, tym bardziej
                  jej świszczało coś w płuckach smile) Brzmiało to tak strasznie, że widziałam już
                  nas w szpitalu.. Potem się w końcu uspokoiła i spała dobrze do rana. Nie ma
                  gorączki, poszła do przedszkola, po południu idziemy do lekarza. Już nie panuję
                  nad tym ,kto od kogo się zaraża i czy katar, który wydawał się kończyć i ciągle
                  trwa u Miki to ta sama infekcja, czy coś nowego od Zuzy sad(
                  W przedszkolu w grupie z 20 dzieci jest teraz 10, wariactwo zupełne, wszystkie
                  dzieci znajomych albo były albo są chore...
                  • tufinka Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 12:01
                    Dziś znowu do miasta po resztę zakupów przed wyjazdem. Zajdę na pewno do
                    apteki, no i zastanawiam się czy nie kupić tego co znajduje się na cennej
                    liście wyprawkowej w podpunkcie aptekasmile Na pewno w anglii są jakieś
                    odpowiedniki, ale jak ja to znajde? Może więc zabrać ze sobą? Proszę tylko o
                    wytłumaczenie co do czego jest bo się nie orientujęsad a chodzi o: alantan,
                    krople Cebion; Infacol, wodę koperkową na kolki (czy będzie ją można zastąpić
                    np. herbatka koperkową Hipp?);Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna (to chyba do
                    przemywania oczek?). I jeszcze jedno - jaki krem ochronny na spacerki
                    polecacie?
                    Z góry dziękujęsmile
                    Tufinka
                    • iwoku Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 12:43
                      Już wyjaśniam:
                      Alantan-odparzenia, stany zapalne skóry.
                      Cebion- wit C- przeziębienia itp.
                      Infacol- może być też Esputicon, Bobotic- wzdęcia, kolki, bóle brzuszka
                      Aphtin- pleśniawki
                      Sól fizjologiczna- rzeczywiście do oczu, także do noska (na marginesie sa też
                      analogiczne gotowe preparaty np. Sterimar
                      Bepanthen- odparzenia u dziecka, popękane brodawki u mamy
                      Ja kupiłam jeszcze Lakcid (na "brzydkie" stolce), Viburcol (na niepokoje,
                      kolki, infekcje), glukozę (na wszelki wypadek do ewentualnego dopajania),
                      Nasivin 0,01% (na katar kilkudniowego stosowania, może być też Nasivin soft, ze
                      specjalnym dozownikiem), Euphorbium compositum S (też donosowo, można dawać
                      przewlekle), paracetamol 50 mg czopki (na bóle i gorączkę).
                      Herbatkę Hippa kupiłam narazie zamiast Grippe Water
                      Nie kupiłam tormentiolu, bo wedle mojej wiedzy jego stosowanie u noworodków i
                      niemowlat jest ryzykowne- tzn. przy stosowaniu na duże powierzchnie ciala, przy
                      uszkodzeniach skóry moze byc toksyczny. Jeśli chodzi o krem ochronny- to
                      prawdopodobnie zastosuje Bambino

                      • marzek2 Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 13:34
                        Wszystko się zgadza, tak jak napisała Iwoku smile) Dodam od siebie tylko, że ja na
                        spacerki kupię inny krem niż Bambino (który kupię do pupki itp rzecz jasna), bo
                        nie widziałam kremów Bambino "na każdą pogodę" takich specjalnych ochronnych,
                        jest taki chyba f-my Gerber albo Nivea, nie pamiętam dokładnie. Na kremach
                        Bambino oprócz działania pielęgnacyjnego pisze "chroni przed wiatrem i zimnem"
                        ale dla mnie to jakby dodatkowe działanie tego kremu, a tamte f-my mają coś
                        specjalnie do ochrony przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi, co zważając na
                        porę urodzenia maluszka ma dla mnie duże znaczenie. Gdyby rodził się latem,
                        pewnie tak bym się nie przejmowała, ale kiedy jest chłodniej, wolę kupić
                        "specjalny" krem.

                        Co do Tormentiolu, zgadzam się z Iwoku, że nie należy przesadzać. Ja nigdy nie
                        stosowałam go na duże powierzchnie ciała, u nas była to zazwyczaj "ostatnia
                        deska ratunku" na odparzenia. Generalnie stosowaliśmy zasadę coraz silniejszych
                        środków - to znaczy najpierw szedł zwykły "krem do pupy", jeśli odparzenie nie
                        ustępowało - Sudocrem - jeśli i ten nie pomagał - Tormentiol. Ale wydaje mi się,
                        że różne typy skóry dzieciaczków po prostu reagują inaczej na różne kremy. u
                        mojej starszej córeczki wystarczał Sudocrem, u młodszej zazwyczaj kończyło sie
                        na Tormentiolu. Warto też zwrócić uwagę na skład kremu przeciw odparzeniom,
                        czasem jeden składnik może dzidziusia właśnie uczulać, a inny krem tego nie ma i
                        dlatego lepiej działa na dziecko.
                        • rybka002 Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 13:59
                          Witajcie dziewczyny!
                          Ja też jestem jeszcze w proszku jeśli chodzi o zakupy. Mam ciuszki, wyprane i
                          czekają na zakup komody.Wózek i fotelik, ewentualnie łóżeczko czekają u
                          znajomych na odebranie, ale nie mam "apteki", wanienki, pieluch no i całej
                          reszty, aż nie chcę myśleć ile to wszystko będzie kosztować. Wynajmujemy
                          mieszkanie i niezdecydowałam jeszcze jak urządzimy pod kątem maluszka, ale
                          chyba będę musiała się szybko zdecydować. A jeszcze mnie czeka ukończenie
                          studiów podyplomowych, drugich zresztą- zrobienie 4 prac i zdanie pod koniec
                          pażdziernika egzaminu z geografii. Od wczoraj czuję się fatalnie, brzuch
                          pobolewa . W poniedziałek idę do mojego lekarza i aż się boję, co powie. Marzek
                          nie martw się choróbskami w przedszkolu, bo to norma, wirusy szleją. Ja
                          niestety będę musiała po 8 miesiącach wrócić do pracy i aż sie boję co będzie.
                          Rozpatruję różne warianty ze żłobkiem włącznie, ale może się uda go uniknąć.
                          Właśnie ze względu na choroby. Jak już najdziesz dobry krem na mroźno -
                          wietrzną pogodę to podziel się. Moje dzieci urodziły się już po mrozach. Syn na
                          wiosnę, córka latem.
                          Roxi a ty się nie denerwuj, tylko porozmawiaj z mężem szczerze a teściową się
                          nie przejmuj. Jeszcze jedna znana mi z opowiadań zołza. Pozdrawiam wszystkie
                          mamy cieplutko i te szalejące na zakupach i te spokojniejsze w domku.
                          Beata
                          • anusiamamusia Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 14:34
                            Ufff, pokój pomalowany. Lux torpeda ze mnie,co? Zdążyłam juz nawet coś
                            przekąsić smile Ale nie mam juz sił na sprzątanie. Męzuś się załamie...

                            Przejrzałam kremy dzieci - niestety tylko Bambino, J&J i Nivea baby nadają się
                            dla najmłodszych. Inne są od 6 mca. Nie wiem jak kremy Gerbera (ogólnie bardzo
                            je sobie chwalę) jak i Skarb matki - super seria - z czystym sumieniem polecam.
                            Nie wiem tylko czy mają kremy na mróz.

                            Tak czytam Wasze posty i widzę, że coraz lepiej przygotowane jesteście. Ja
                            jakoś odkąd czuję się gorzej to przystopowałam z zakupami, praniem, prasowaniem
                            itp. Zajęlam sie za to przemeblowaniem mieszkania i pokojem dla najstarszej
                            córy.

                            Aniu (Opieniek) dziekuję Ci bardzo za troskę. Miło wiedzieć, że ktos o mnie
                            myśli i pamięta smile Obiecuję Ci, że jesli mimo no-spy i magnezu (które niestety
                            zaczęłam brać) skurcze nie ustapią to pedzę do lekarza lub na dyżur do
                            szpitala. Tylko... wiesz, mam na głowie dom, dzieci... walczę ze sobą - nie mam
                            nikogo do pomocy, mąż musi pracować. Poprostu MUSI byc dobrze!!!!!!!

                            Marzenko - wiem dobrze o co chodzi z tymi wrednymi choróbskami sad Ale cóż,
                            lepiej by dzieci teraz przechorowały wszystkie mozliwe wiruski i nabrały
                            odporności zanim się nasze maluszki urodzą. Zawsze wrzesień i pażdziernik
                            mijają u nas pod znakiem chorób. Potem jest trochę lepiej (tia... potem ja
                            zaczynam chorować ... oby nie w tym roku wink ).

                            Pozdrawiam serdecznie anuś
                            • musztarda_ziolowa Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 15:08
                              Wow! Imponujesz mi z ta energia! Podziel sie troche, bo u mnie maly spadek.
                              Moze dlatego, ze po prostu gorzej mi sie sypia w nocy. Ciagle rozmyslam o
                              porodzie i licze na to, ze dzidzia przyjdzie na swiat przed swietami.

                              U nas co tydzien inne imie. Ostatnio maz wymyslil Emilke. Bardzo mi przypadlo
                              do gustu. A juz zdrobnienie Milka jest cudne i "czekoladowe".

                              A ja mam smieszne objawy ostatnio: wszystko zapominam, nie umiem sie skupic,
                              patrze gdzies w sina dal i nie wiem o czym myslalam...Jakie to szczescie, ze
                              przed ciaza udalo mi sie obronic! Teraz musialabym sie pewnie niezle zmuszac.

                              W tym miesiacu zaczynamy przygotowania i zakupy. Strasznie sie ciesze na sama
                              mysl!!! Te cudne male ciuszki, ahhh...

                              Pozdrawiam cieplutko wszystkie grudnioweczki
                              Dorotka
                • aguszak Marta.mak :) 02.10.04, 16:26
                  Martuś, wydaje mi się, że lepiej wziąć rzeczy na gimnastykę na pierwsze
                  zajęcia, bo nie wiadomo, jak one będą wyglądały. Oprócz rzeczy na gimnastykę
                  trzeba mieć ze sobą 300 PLN oraz zaswiadczenie od lekarza, że nie ma
                  przeciwskazań do udziału w zajęciach szkoły rodzenia. To chyba wszystko.
                  Pozdrowionka smile))
                  • marta.mak Aguszak :) 03.10.04, 23:24
                    Wielkie dzięki smile
              • agaqool Re: GRUDZIEŃ 2004 04.10.04, 13:19
                Przebrnęłam przez tę glukozę. Nie było nawet tak źle. Zdecydowanie gorsze było
                kłucie - nie będę opisywała drastycznych szczegółów - ale efektem są 3 krwiaki,
                bolało jak diabli, a jeszcze muszę zaliczyć w tym tygodniu przeciwciała anty
                Rh.
                W trakcie mojego picia glukozy weszła do zabiegowego lekarka i powiedziała, że
                całe badanie na nic, jeśli wcisnęłam cytrynę. Nieźle oberwałam od niej i potem
                od pielęgniarki, bo podobno to zmienia obraz krzywej cukrowej. Co o tym
                myślicie?
                • sushi_1 Re: GRUDZIEŃ 2004 04.10.04, 13:25
                  To nie może być prawda, skoro sam mój lekarz prowadzący (znany i podziwiany na
                  Forum dr Czempinski) polecal mi ten chwyt z cytryną.

                  Inna sprawa ze zapomniałam jej zabrać na badanie smile)
                • fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 04.10.04, 20:22
                  agaqool napisała:
                  > całe badanie na nic, jeśli wcisnęłam cytrynę. Co o tym myślicie?

                  Myślę, że pielęgniarka bzdury gada.
                  smile
                  • franula Re: GRUDZIEŃ 2004 04.10.04, 21:49
                    fenka napisała:

                    > agaqool napisała:
                    > > całe badanie na nic, jeśli wcisnęłam cytrynę. Co o tym myślicie?
                    >
                    > Myślę, że pielęgniarka bzdury gada.
                    > smile

                    Gorzej że to nie pielęgniraka tylko lekarka. Ja tez nie wierzę bo mnie o tym
                    sposobie powiedział lekarz i pielegniarki mnei chwala za każdym arzem ( amiałam
                    to 3 razy przed ciążą) i raz teraz. Acha i i jak się chcialam o cos spytać w
                    laboratorium to pani w rejestrcji też przypomniała o wzięciu cytryny. I co? Tak
                    się wszyscy zbiorowo mylą?

                    a pielegnirka która nie potrafi się dobrze wkłuć jnie jest zbyt profesjonlana
                    więc niech sie też nie wyżywa na pacjentce.
                    Pozdr
                    f
Inne wątki na temat:
Pełna wersja