iwoku Do Fenki!!! 21.09.04, 21:18 Moze Ci sie zrobi lżej na duszy, jak przeczytasz,że nie tylko Ty masz dietę cukrzycową...Powtórzyłam obciążenie- poprzednie było graniczne, ale aktualne wyniki już nie budzą wątpliwości- jeszcze nie cukrzyca, ale na peno nietolerancja glukozy. Czy mozesz mi przypomniećak sie nazywał Twój cukrzycowy wątek? Może znajdę tam coś dla siebie. Czy ktoś Cię pod tym kątem prowadzi- myślę o interniście, czy diabetologu? Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 21:35 Witajcie Dzisiaj byłam na usg 27tc i 6 dzień. Mała cały czas ziewała i machała łapkami jakby chciała kulke od usg odepchnąć )) hehehe Waży już 1200gr ale z niej wielkolud, a ja się dziwię czemu czuję się jak balon. Lekarz potwierdził płeć, mam nawet zdjęcie hihihi. Poza tym ma piękne usteczka, takiego zdjęcia jak to dzisiejsze mojemu lekarzowi jeszcze jej się nie udało zrobić. Wygląda jak by miała przymrużone oczy ( to moja wyobrażnia) , ręką odgarnia "włosy" a usta "w ciup". Po prost BOMBA !!! Cudo !!! Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 10:54 I ja sie wreszcie oddzywam. Powodow milczenia bylo kilka: glowny, to srednie samopoczucie. A i komputer mi nawalal i kregoslup bolal przy siedzeniu... Od jakiegos czasu czuje sie jednak wysmienicie. Nie wiem, jak to jest, ale dla mnie 2 trymestr byl malo interesujacy... Teraz, gdy jestem juz gruba jak beka czuje sie cudownie. Moze z powodu rychlego pojawienia sie na swiecie dzieciatka? W kazdym razie, humor mam rewelacyjny. Wczoraj bylam u lekarza i stwierdzil, ze ciaza idzie ksiazkowo: mam super wyniki wszystkich badan. Dziekuje Bogu za to szczescie, bo nastawialam sie na najgorsze scenariusze. Kochane, piszecie, ze macie juz wozeczki, spioszki i lozeczka. A ja w malinach!!! Mam jedna buteleczke, jakies spioszki, kaftanik i tyle. Lista wyprawkowa jest cudowna. Tylko jedno mnie martwi - wyglada mi to na straszne wydatki. Zaczelam troche panikowac, czy starczy nam pieniedzy? Mysle, ze najlepiej sie poczuje, jak juz bedzie to wszystko tutaj, w domku. Ja tez juz mysle o swietach i o organizacji tego wszystkiego. Oj, duzo tego bedzie... I uswiadomilam sobie jeszcze jedna rzecz: termin mam na 15 grudnia, co oznacza, ze swieta moge spedzic na porodowce!!! Kto powiedzial, ze Maluszek nie posiedzi sobie w brzuszku 2 tygodnie wiecej? Oj, bede pila malinke. Caluje Was bardzo cieplutko z Krakowa (wlasnie wyszlo sloneczko). Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:11 Witajcie ja tez zastanawiam sie skad wezmiemy pieniadze na wszystkie rzeczy. Remont lazienki pochlonal wszystko-a mielismy kupic komode i wozek. Coz licze po cichu ze babcie sie przylacza do zakupow Teraz zastanawiam sie co kupic na spacery-zwykly kombinezon czy taki spiworek-bardzo mi sie podoba ten ostatni. Jest mi zimno i drapie mnie w gardle-mam nadzieje ze to nie przeziebienie. Pozdrawiam w dosc chlodny dzien Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:22 Witaj! Mam nadzieję, że moge ci coś doradzić.Jeśli chodzi o kwestie wyboru śpiworek czy kombinezon wydaje mi się, że powinnas wziąść pod uwage następujące rzeczy. Jeśli jeżdzicie samochodem to kombinezon wydaje się lepszy, dziecko w foteliku mozna rozpiąć. Poza tym większość spiworków nie ma otworów wyciętych żeby przełożyć pasy. Poza tym kombinezony maja najczęściej odpinane buciki, więc jeśli maluch urośnie, to nadal może go uzywać, do końca zimy wystarczy. Przy śpiworze będzie gorzej, takiemu maluchowi w za małym będzie niewygodnie. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
monica2004 Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:32 Dzięki za radę z której zamierzam skorzystać Upatrzyłam taki śpiworek z rozcięciem na pasy w foteliku i chyba się na niego zdecyduję. Mój maluszek ma termin na 31 grudnia więc sylwek na porodówce:_). Mam nadzieję że go troszeczke przetrzymam Odpowiedz Link Zgłoś
bezstress Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:41 Witam Was Mamy! Po długiej nieobecności spowodowanej przeprowadzką znowu jestem w sieci, strasznie mi brakowało forum, a tutaj na dodatek cudny prezent w postaci wyprawki- dzięki marzek2. Samopoczucie mam rewelacyjne mimo typowych dolegliwości w postaci bólów pleców, skurczy łydek no i paskudnych hemoroidów. Jestem też bardzo ciekawa ile przytyłam , ale z tym będę musiała zaczekać do wizyty u gina.Dzięki za rady odnośnie kombinezonu i śpiworka , sama nie wiedziałam co wybrać a teraz jestem pewna ,że lepszy kombinezonik. Aha, jeszcze jedno czy Wy też zaczynacie mieć jazdy związane z porodem? Wcześniej jakoś się nie bałam , a teraz na samą myśl cierpnie mi skóra.Które z Was decydują się na ZZO? P.S. Wczoraj spotkała mnie okropna przygoda , byłam z moim niemężem na grzybach i zgubiliśmy się, pare godzin błądzenia, ze strachu zaczęłam się czuć jakbym miała za chwilę urodzić, straszna perspektywa- w lesie z dala od cywilizacji..i nagle niczym w filmie dotarliśmy do leśniczówki, leśniczy widząc w jakim jestem stanie odwiózł nas samochodem do miejsca w którym zaparkowaliśmy. Wszystko skończyło się dobrze, ale teraz już wiem do końca ciąży żadnych wypraw, conajwyżej spacerek brzegiem morza..Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 12:47 Ups, nieopatrznie napisałam będąc zalogowana loginem mojego faceta. Powyżsszy post jest mój czyli sobeautyfull- Ania 24 z Gdańska Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 14:03 ja mam jazdy związane z porodem. Dzisiaj śniło mi sie ,że dostałam krwotoku- tak zaczął się mój poprzedni poród. Poza tym strasznie się boję, jestem po cc i boję się, że rana się rozejdzie i takie tam. Jestem 100% za zzo, bez tego w ogóle nie podchodzę do zawodów. Wiem, jak to boli i bez znieczulenia u mnie się nie da. Oprócz tego potwornie boję się szpitala, nie wiem, jak poprzednim razem wytrzymałam tam 5 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 22.09.04, 14:49 Czytałam, że takie sny w tym okresie ciąży to normalka. Mi póki co nic się nie śni w tym temacie, o porodzie staram się jeszcze w ogóle nie myśleć - to pewnie nie za dobrze, ale tak się czuję bezpieczniej - tym bardziej, że przedwczoraj widziałam w TV materiał o tym, że szpital upatrzony przeze mnie być moze zostanie zamknięty, bo ma długi, a leków starczy na 2 tygodnie. Oby nie skończyło się na jeżdżeniu od szpitala do szpitala w długą grudniową noc. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: kombinezon czy spiworek 22.09.04, 16:28 Po tym co napisalas zdecyduje sie chyba na spiworek-samochodu nie mamy a zatem ten "pokrowiec" sluzyc nam bedzie tylko do wozka. Z tego co widze wygodnie sie go zaklada, ma rzepy albo zamek na calej dlugosci ale tez niektore maja dziure do przelozenia pasow. Mysle ze jak kupie rozmiar 62/68 to do marca spokojnie wystarczy. Poprawcie mnie jesli sie myle. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fenka GRUDZIEŃ 2004 - ale ten czas leci!! 22.09.04, 14:41 Melduje się ponownie - tym razem w dużo lepszym nastroju. Za oknem szarówka i pogoda typowo kocowo-harbatkowa (jak ja lubię taką pogodę!), a mnie naszło na sentyment i przypomniało mi się, z jaką niecierpliwością czekałam na pierwszą wizytę ciążową i pierwsze USG... wtedy każda godzina się dłużyła w nieskoczoność, a teraz tygodnie lecą jak szalone. Co prawda do mojego terminu jeszcze 3 miesiące, ale czytam, że niektórym z Was pozostały jeszcze tylko 2 - a jak się to przeliczy na 60 dni, to to już naprawdę lada moment. Humor mi się zdecydowanie polepszył (częściowo za sprawą gorszego chwilami samopoczucia - jak to dobrze, ze jak tylko chcę, to mogą się położyć i poleżeć z którymś z kotów), a częściowo dlatego, że skupiam się na pozytywach tego przymusowego bezrobocia. Trochę mi ulżyło, jak zadzwoniłam do pracy i okazało się, że właściwie to się nie dziwią, że już nie przychodzę, jest już stała osoba na zastępstwo, a ja mam teraz skupić się na dobru dziecka i swoich wynikach. Mimo to umówiłam się, że jak się znajdzie jakieś zadanie, które mogłabym wykonać w domu, to ja bardzo chętnie. Mam nadzieję, że moja dobra opinia pracownicza wytrzyma próbę czasu i jeśli zdarzy się tak, że do pracy wrócę ponownie dopiero w maju/czerwcu 2005, to nie przywita mnie wypowiedzenie. Choć jeśli się tak stanie, to będzie tylko potwierdzeniem, że nie warto było się przejmować Zaraz przystąpię do analizowania wyprawki, bo pomyślałam sobie, że jeśli wrócę jeszcze np. w październiku do pracy, to będę sobie pluć w brodę z powodu straconego czasu. Największy i właściwie jedyny dylemat to wózek. Chciałabym, żeby był 3 funkcyjny, na dużych kołach, lekki, składający się do rozmiarów bagażnika i ... nie kosztował 2000 pln. Czy to realne? Możecie podpowiedzieć jakiś model? Póki co nie mam pojęcia, bo sklepiki typowo dziecięce omijam - wydaje mi się, że tam jest najdrożej, poza tym jakoś dziwnie się czuję pośród tych wszystkich dziecinnych akcesoriów Myślę, że najlepiej wybrać się do jakiejś hurtowni i to też niekoniecznie z postanowieniem kupienia wszystkiego za jednym razem. Czy znacie jakieś hurtownie w okolicach Warszawy? Aguszak, czy Wasza przeprowadzka oznacza, że nie bedziesz już mieszkać na Tarchominie? Bo przejeżdzając Modlińską często sobie myślę, że gdzieś tam jesteś? Anisiumamusiu, w zeszłym tygodniu miałam USG i dziecko też "siedziało sobie" pupą na dół, skutkiem czego nie dało się zobaczyć płci, może za miesiąc pokaże coś więcej (mi nadal obojętne, ale mąż chciałby wiedzieć). Marzek, czy mozesz opisać, jak wygląda ten bajeczny kosz wilkinowy, bo brzmi fantastycznie. Jakie ma wymiary? Czy jest głęboki? Czy można w nim swobodnie przenosić dziecko? Iwoku, to, że Twoje wyniki nie są najlepsze nie pociesza mnie zbytnio, bo wolałabym, żebyś miała świetne. Ale przynajmniej możemy się podzielić spostrzezeniami. Nie jestem pod opieką internisty ani diabetologa, ponieważ moje wyniki nie były bardzo niepokojące. Na razie skupiłam się na diecie polegającej na spożywaniu niewielkich porcji co 2-3 godziny - ograniczyłam węglowodany i wyeliminowałam całkowicie cukry; wcinam chrupkie pieczywo, staram się zakwaszać prawie wszystko (cytryna i kiszona kapusta na porządku dziennym - i bardzo mi odpowiada ten deseń ), zakąszam otrębami wszystko, co się da, bo regulują przyswajanie cukrów. Poniżej wklejam dla Ciebie dwa linki (na stronie Cukrzyca.SOS są nawet przepisy, ale trochę się zniechęciłam, jak doszłam do propozycji podwieczorka składającego sie z 1,5 łyżki !! kiślu i czegoś tam jeszcze - takie ilości działają na mnie irytująco): www.cukrzyca.akcjasos.pl www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=3948&alt=54 Zaraz wyszukam jeszcze na Ciąży i porodzie 2 wątki, z których moze skorzystasz. Czy orientujesz się, jak wygląda ten kolejny test po 32 t.c. - czy krew pobiera się tylko po 1 godzinie, czy po 2 też? Dziewczyny, od 2 dni odczuwam średni ból w okolicy wzgórka łonowego (nad wejściem do pochwy, ale tak bardziej od śrdoka) - czy któraś z Was też tak ma? To pewnie naturalna kolej rzeczy, ale co to może być? Pozdrawiam Was cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Do Iwoku n.t. cukrzycy 22.09.04, 15:05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11691198&a=12251725 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=15430774&a=15430774 Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: GRUDZIEŃ 2004 - ale ten czas leci!! 22.09.04, 15:09 Hej Fenka! Ja też mam takie bóle, czasem nawet troche silniejsze. Pisalam o tym troche nizej (pt."zaczyna sie"), dziewczyny troche ustawiły mnie do pionu (i dzięki im za to!), że muszę odpoczywać i się oszczędzać. Zastosowałam się do rady, tym bardziej, że mój ginekolog (przez telefon) przychylił się do tych opinii i trochę pomogło. Jutro mam umówioną wizytę, więc zobaczymy, czy nic złego tam się nie dzieje. Mogę Cię tylko uspokoić, że tak się dzieje bardzo często, bo drogi rodne się przygotowują do porodu i wszystko się rozciąga, ale lekarzem nie jestem, więc lepiej zgłoś się do swojego ginekologa po poradę. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 16:25 Pozwole sobie odpowiedziec-my miesiac temu kupilismy taki kosz na allegro (nowy). Jest duzy i gleboki (wymiarow narazie dokladnych nie podam bo stoi szczelnie zapakowany w schowku). Ma stelaz na drewnianych nogach i jeszcze kolka, tak ze mozna wozic go po calym mieszkaniu. Jest sliczny, w komplecie mial baldachim, poduszke, kolderke i poszewki. Aha i jeszcze materacyk. Zaplacilam za niego 140 zl + przesylka. Dla zainteresowanych moge przeslac zdjecie bo od razu go rozpakowalismy. Jestem pewna ze moja Lenka bedzie w nim slodko wygladac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 16:34 Fenka, nasz jest całkiem wiklinowy, umieszczony na wiklinowym (ale wyglądającym solidnie) stelażu, w środku ma materacyk dla maluszka i naokoło taką "firaneczkę" z podobnego materiału i też malutki baldachim rozpięty też na wiklinie. Mój nie wygląda na zbyt duży, szacuję że maluch wytrzyma do 3-4 miesięcy na pewno, potem łożeczko i tyle ) Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanko, jako ekspertki od spraw cukrzycowych. Otóż robiłam sobie w sobotę obciążenie glukozą (50 g) ale... ostatnio robiłam przy pierwszej ciąży i wszytko zapomniałam i co nieco sobie pomyliłam... mianowicie poszłam na czczo, pobrali mi, wypiłam to świństwo, ale... poszłam do domku (bo laboratorium mam za rogiem) i zjadłam śniadanko! Jak myślisz, czy jest w ogóle sens sugerować się takim badaniem, czy od razu powtarzać? (wyniku jeszcze nie odebrałam). Laborantka powiedziała, że wynik może być podobny do obciążenia większą ilością glukozy (np to 50 g + moje śniadanko, 3 kromeczki chleba)... Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 18:03 Roxi, czy możesz nam wkleić zdjęcie? Marzek, myślę, że należy najpierw sprawdzić wynik - jeśli wyjdzie w normie lub nieco ponad normę (w moich badaniach górna granica normy wynosiła 140), to znaczy, że wszystko w porządku. A jeśli wyjdzie więcej niż 5% ponad normę, to powtórz test na spokojnie i na czczo to badanie. 3 kromeczki chleba na śniadanie mówisz... hm... Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 18:18 Tu znajdziecie zdjecie tego kosza-w rzeczywistosci wyglada ladniej no i jego rozmiary robia wrazenie-jest wiekszy niz wyglada to na zdjeciu. www.allegro.pl/show_item.php?item=28263006 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: kosz wiklinowy - do roxi 22.09.04, 17:06 Kochana, prześlij mi proszę takie zdjęcie na maila p.mlynski@wp.pl. A masz może namiar do tej osoby z allegro od której kupiłaś ten kosz? Cena jest bardzo przystępna i saama bym się skusiła.. : ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 18:51 Obejrzałam sobie koszyk i wygląda rzeczywiście ślicznie ) Nasz nie ma kółek, tylko taki stelaż, ale sam kosz jest "podnośny" ma uchwyty i można go przenosić gdzie się chce. Cena za taki komplet na allegro jest rzeczywiście niewygórowana, ale... dziewczyny, pisanie, że to spanko dla dziecka do 1 r.ż to przesada i brak odpowiedzialności. Dziecko, które umie siedzieć (czyli ok 6 miesięcy) umie już się chwycić brzegu czegokolwiek, czasem troszkę podciągnąć, a ten kosz jest płytki (40 cm) i moim zdaniem o wypadek nietrudno. Ja traktuję nasz kosz jako fajny gadżet ale na pierwsze miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 18:57 Na rok? Ja mysle ze najwyzej na 5 m-cy. Pozniej bedzie sluzyc normalne lozeczko. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 19:07 Rozi, ja wiem, że Ty wiesz... ale sprawdziłam jeszcze raz, ktoś, kto sprzedaje to na allegro naprawdę tak napisał w opisie, co moim zdaniem po prostu jest nieuczciwe. Ale kosz fajny będziecie mieli ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 19:09 To znaczy, ja naprawdę uważam, że kosz jest ładny, żebyś nie zrozumiała źle mojego uśmieszku przy poprzednim poście, że to jakaś ironia czy coś... Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: kosz wiklinowy 22.09.04, 19:43 Kosz jest super, właśnie jestem w trakcie negocjacji z Panem koloru pościeli : ) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Fenko :) 23.09.04, 16:19 Wiesz, nastąpiła mała pomyłka - ja nie mieszkam na Tarchominie, ale na Targówku - ta sama strona Wisły, ale trochę inna część lewego brzegu Przeprowadzam się niedaleko, na tę samą ulicę, tylko do innej kamienicy, ale i tak czeka nas sporo roboty z remontem i urzadzaniem "nowego" mieszkanka. A co do wózka, to my się zdecydowaliśmy na wózek polski, ale mamy dylemat między Adborem, a Tutkiem. Poniżej linki. www.adbor.pl/ - model Ring I www.tutek.pl/wozki.php?kod=slukas2&jez=pl - model Sebek Lukas 2 Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Aga :) 23.09.04, 19:05 No to dałam ciała... chyba przez to, że jedno i drugie na T Te wózki są super, zwłaszcza Ring mi się podoba. Czy znasz ceny? A jak się ma sprawa z kolorystyką? To jednak prawda, że okolice Częstochowy to zagłębie polskich producentów wózków - podobno wielu z nich oferuje swoje wózki na Stadionie Dziesięciolecia, ale wolałabym uniknąć wizyty tam. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Wózki polskich producentów 24.09.04, 13:33 fenka napisała: > No to dałam ciała... chyba przez to, że jedno i drugie na T Chyba to "T" rzeczywiście Cię tak zmyliło )) > Te wózki są super, zwłaszcza Ring mi się podoba. Niooo... > Czy znasz ceny? A jak się ma > sprawa z kolorystyką? > To jednak prawda, że okolice Częstochowy to zagłębie polskich producentów > wózków - podobno wielu z nich oferuje swoje wózki na Stadionie Dziesięciolecia, > > ale wolałabym uniknąć wizyty tam. Otóż wyobraź sobie, że byliśmy na Stadionie Dziesięciolecia w zeszłą sobotę i nie było tak strasznie. Generalnie jest jedno takie miejsce, gdzie skupiają się własnie sprzedawcy tylko i wyłącznie wózków i jest tam duży wybór. Najlepiej jest wejść na Stadion od strony Teatru Powszechnego, przejść przez Dworzec PKS Stadion i przejść trochę na lewo. Ceny na stadionie kształtują się mniej więcej tak: Adbor 650 PLN, Tutek 600 PLN, Polak ok 750 PLN. Jeżeli chodzi o kolorystykę, to można wybrać z chyba kilkunastu wzorów. Tutek ma sklep firmowy w Markach i zamierzam sie tam przejechac osobiście i cuś więcej sobie pooglądać, bo przekonuje mnie to wypełnienie wnętrza wózka czystą bawełenką. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Wózki polskich producentów 24.09.04, 14:54 aguszak napisała: > Najlepiej jest wejść na Stadion od strony Teatru Powszechnego, przejść przez > Dworzec PKS Stadion i przejść trochę na lewo. Ooooo! Dziękuję za tą szczegółową mapkę! w takim razie podjadę tam może w przyszłym tygodniu, żeby od razu sprawdzić, czy uda się któryś ładnie włożyć do bagażnika. Jak sądzisz - czy godziny przedpołudniowe to dobry pomysł? a czy są tam jeszcze jakieś inne artykuły dla dzieci? > Ceny na stadionie kształtują się mniej więcej tak: Adbor 650 PLN, Tutek 600 > PLN, Polak ok 750 PLN. Jeżeli chodzi o kolorystykę, to można wybrać z chyba > kilkunastu wzorów. Tutek ma sklep firmowy w Markach i zamierzam sie tam > przejechac osobiście i cuś więcej sobie pooglądać, bo przekonuje mnie to > wypełnienie wnętrza wózka czystą bawełenką. A gdzie w Markach? Słyszałam, że jest tam doskonała hurtownia z artykułami dziecięcymi. Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wózki polskich producentów 24.09.04, 15:12 www.tutek.pl/kontakt.php Tu jest mapka do Tutka w Markach. A jeżeli coś będziesz wiedziała o tej hurtowni dzicięcej, to daj znać Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Wózki polskich producentów 24.09.04, 17:17 sklep Tutka jest też na Pradze Płd. koło biblioteki wojskowej - Przyczółek Grochowski. To chyba trochę bliżej i można łatwo dotrzeć, komunikacją miejska np. Jakby co, służę pomocą. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wózki polskich producentów - do Opieniek :) 26.09.04, 21:38 opieniek1 napisała: > sklep Tutka jest też na Pradze Płd. koło biblioteki wojskowej - Przyczółek > Grochowski. To chyba trochę bliżej i można łatwo dotrzeć, komunikacją miejska > np. Jakby co, służę pomocą. Dla mnie najbliżej jest do Marek, bo mieszkam na Targówku )) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Lista - byłabym zapomniała... 22.09.04, 20:21 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!! termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA! 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 4) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 5) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 6) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 7) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 8) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 9) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 10) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 11)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 12)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!, 13)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 14)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, 15)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 16)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 17)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 18)EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 19),MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 20)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 21)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 22) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII, CHŁOPAK! 23) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 24) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 25) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 26) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 27)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 28) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA! 29) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 30) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 31) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 33) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 34) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK 35) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 36) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII 37) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 38) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 39) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 40) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 41) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 42) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII 43) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 44) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 45) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 46) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 47) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII 48) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII 49) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 23-28 XII 50) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 51) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII 52) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 25 XII 53) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 54) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 55) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 56) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII 57) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA! 58) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 59) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 60) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 61) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 62) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 63) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 64) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 65) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 66) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 67) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: XII/I'05 68) PLANER - Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 69) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) 2) libelle1 - debiut ) 3) marzek - po raz trzeci 4) niunia071- debiut) 5) roxi_hart - debiut ) 6) siewonka - też po raz trzeci KTO GDZIE RODZI: anlipa - Gdańsk - Szpital Wojewódzki anusiamamusia - W-wa - Inflancka franula - W-wa - Starynkiewicza marzek - K-ów - Żeromski mona007 - Piotrków - Rakowska niunia071- W-wa - Karowa opieniek1 - W-wa - Żelazna zuzaleczka - N.D. Mazowiecki - szpital Miodowa STATYSTYKA: do tej pory: DZIEWCZYNKI: 23, CHŁOPCY: 15 - czyli górą płeć piękna ) Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Lista - byłabym zapomniała... 23.09.04, 07:01 Witaj! Przy okazji wpisywania nowej listy możesz dopisać, że zdecydowałam się rodzic w szpitalu w Szczecin Zdroje. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 23.09.04, 08:39 witam, byłam już na 3 dwugodzinnych zajęciach w szkole rodzenia i jestem zachwycona.Prowadzi je położna, z którą zamierzam rodzić. Mąż też jest w siódmym niebie (nie spodziewałam się takiego entuzjazmu z jego stony, ale to jest na plus). W pasie mam 103 cm, do lekarza idę we wtorek i wtedy powiem więcej co się dzieje. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Re: GRUDZIEŃ 2004 23.09.04, 08:52 Jestem na urlopie!! 10 dniowym, czy to nie wspaniałe.Pogoda pod psem, ja nad morzem ale co tam, powdychamy z maluszkiem trochę jodu i jesteśmy daleko od życia codziennego, pracy... Wczoraj przyjechaliśmy byłam tak wyczerpana podróżą że o 20 już spałam(najpierw pociąg, potem PKS a następnie samochód -ponad 600 km) ale dzisiaj obudziłam się wypoczęta i w doskonałym nastroju. W pensjonacie mam dostęp do internetu a więc będę zaglądać. pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Edytko :) 23.09.04, 16:33 Wypoczyawaj też za nas, no i ten jodek... też powdychaj za nas wszystkie )) Buziorasy Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 23.09.04, 10:31 Hej, kobietki Pogoda typowo jesienna. Znów wszyscy zaczynaja kochać i prychać a ja chcę być zdrowa. Robiłyście juz test obiążenia glukozą? Muszę się wybrać, mam skierowanie no i zastanawiam się, czy zjeść coś przed czy nie... No i koniecznie kupię sobie cytrynę. Nie wiem jak ja zniosę taką ilość cukru na raz, bo ogólnie bardzo skacze mi cisnienie po słodyczach i musze uważać. Ech, te 9 mcy to tak duuużo. Ja juz tak tęsknię za moim maleństwem. A koszyki macie dziewczyny superowe. Tez bym taki chciała Ale boję się, ze moje szkraby będą się tam ładować, albo malucha przewrócą wraz z koszykiem. Łóżeczko zdecydowanie stabilniejsze... A zresztą nie wiem czy w ogólle przyda się cokolwiek, bo pewnie kruszynka będzie spała ze mną. To pewnie mój ostatni bobasek i jak każdym (hihi - starsze tez sypiały ze mną) będę chciała się nim nacieszyć. Dzieci tak szybko rosną. Niedawno byłam w ciązy z synkiem a teraz patrzę jak się bawią razem córa i syn - jacy są duzi, mądrzy, sprawni. A za 2-3 lata będę miala trójkę małych-dużych łobuziaków. Szok.... Odpowiedz Link Zgłoś
agnis1976 Re: grudzien 2004 23.09.04, 11:09 hej Wszystkie Dziewczyny - Grudniowe Mamusie, od dawna Was czytam, ale odzywam sie dopiero teraz, bo wczesniej jakos nie mialam odwagi... a to dlatego, ze poprzednia ciaze stracilam ponad 2 lata temu, bedac w 6 miesiacu. Tak dlugo nie moglam dojsc do siebie, ze myslalam, ze w ogole nie zdecyduje sie na kolejny raz, tak sie balam, ze znowu bedzie to samo. Ale teraz juz sie nie boje, u mnie 30 tydzien i wiem, ze wszystko ok, a poza tym Dzidzia (chlopak) szaleje wykrzywiajac moj brzuch na wszystkie strony! Wczoraj bylam zapisac sie do szkoly rodzenia (platnej!!!!), ale nie mam przekonania, ze to miejsce na poziomie - bylam z mezem, a kobieta, ktora nas zapisywala spytala meza jakie sa jego oczekiwania, a on na to, ze chcialby nuczyc sie przeiwjac i kapac - wiecie co ona na to - 'panowie nie rwa sie do takich obowiazkow' - myslalam, ze ja zastrzele na miejscu - glupie babsko, od razu tak zniecheca, a ja tyle nad tym pracuje, zebysm z mezem dzielili sie obowiazkami i zeby potrafil mnie np zastapic jak wyjde. Dalej maz mowi, ze chcialby wiedziec jak karmic, a ona na to, ze on nie bedzie karmil, a maz na to, ze bedzie jak ja np wyjde, a ona swoje, ze tylko piersia itp itd. No sama nie wiem, jakby nie to, ze nie mamy pojecia o podstawowych rzeczach, to bysmy w ogole nie poszli do tej szkoly. Wracajac do domu wstapilismy ogladnac prywatny szpital, gdzie chcielibysmy rodzic, warunki super i bardzo mily personel! Weszlismy 'z ulicy' bez wczesniejszego umawiania sie, polozna nas oprowadzila, ogladalismy sale przedporodowa, potem porodowa, sale noworodkow (przez szybe) - po prostu inny swiat. W dodatku maja umowe z NFZ i placi sie tylko za ZZO na zyczenie i jesli maz chce zostac na noc, to placi sie 'dobe hotelowa' z wyzywieniem - wtedy jest sie razem w pokoju - to swietny pomysl - zwlaszcza dla osob, ktore przyjada z daleka na porod i maz i tak musi szukac noclegu. Do anusiamamusia: jesli idzie o obciazenie glukoza, to dokladnie wypytalam na badaniu (a wlasciwie w trakcie tej godziny, kiedy po wypiciu glukozy siedzialam usilujac nie zwymiotowac, bo strasznie to znosilam, co i jak). Jak glupia przyszlam na czczo, a tu okazuje sie, ze kobiety w ciazy moga zjesc sniadanie przed przyjsciem (chodzi o to, zeby nie glodzic malenstwa); natomiast po wypiciu glukozy nie wolno juz ani jesc ani pic, bo wtedy wynik bedzie zafalszowany. Bylam bardzo ciekawa jak taka cukrzyca ciezarnych przeklada sie na dziecko i wypytalam lekarza o wszystko, a on tak ciekawie mi o tym opowiedzial, jak sie leczy, jakie sa przyczyny, jakie nastepstwai czym rozni sie taka cukrzyca ciezarnych od zwyklej. Tak wiec jesli idziesz na to badanie, smialo cos zjedz, no moze lepiej cos lekkiego, bo jak Cie zacznie mdlic po wypiciu, to lepiej, zebys w zoladku nie miala czegos ciezkiego. Acha i cytryna wcisnieta do tej glukozy faktycznie troche pomaga (a ja dostalam ok 1/2 kubeczka wody - a myslalam, ze pozwola to rozcienczyc, ale nie wolno). Dziewczyny Mile, podziwiam Was wszystkie za swietna organizacje, dobre pomysly i ta wiez, ktora sie tu wytworzyla! Mam nadzieje, ze mnie do siebie przyjmiecie? PS - a co sadzicie o imieniu FILIP? U mnie jest to numer jeden, ale jestem ciekawa opinii. Acha - czy mozecie polecic jakas fajna ksiazke o pielegnacji dziecka - cos co mozna poczytac jeszcze bedac w ciazy, jakis poradnik, czy cos znacie? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: grudzien 2004 23.09.04, 11:28 agnis1976 napisała: >> PS - a co sadzicie o imieniu FILIP? U mnie jest to numer jeden, ale jestem > ciekawa opinii Bardzo mi się podoba, mój synek miał sie tak nazywać (albo kacper), ale będzie dziewczynka, chyba Wiktoria. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 do agnis1976 23.09.04, 11:40 Witamy jeszcze jedną grudniówkę ) A ja właśnie wklejałam ostatnio listę i myślałam sobie, że już chyba nikt nowy się nie zgłosi ) Może napisz coś więcej (według wzoru na liście) to chętnie Cię dopiszę do naszej listy. Jeśli chodzi o imię Filip, mnie też się podoba, my jeszcze nie wiemy, co mamy, więc tak na chłodno to powiem, że jest fajne ) Co do obciążenia glukozą to mnie nie pocieszyłaś ( ja poszłam na czczo ale potem mi się wszytko pomyliło i zjadłam coś, więc chyba wynik będzie nieciekawy. Cóż, czeka mnie jeszcze raz picie tego paskudztwa. Ale poprzednio zniosłam całkiem dobrze, więc jakoś dam sobie radę. Jeśli chodzi o książki o tematyce dziecięcej to bardzo polecam książkę "Pierwszy rok życia dziecka" - praca zbiorowa, taka "cegła" koloru chyba różowego z jakimś malunkiem dziecka na okładce, moja "biblia" z pierwszym dzieckiem. Napisana jest w formie pytań i odpowiedzi, dużo ciekawych i uspokajających informacji, bardzo dobra. Dużo tez na pewno się dowiesz na szkole rodzenia, mnie praktyczne zajęcia nt pielęgnacji i kąpieli b.dużo pomogły. Ale to, że "tatusiowie nie palą się do kąpieli itp" to dziwactwo jakieś, u nas na zajęciach to do kąpieli lalki "na sucho" poszli prawie sami panowie ) - dobrowolnie! Cieszę się, że po takich przejściach teraz jest już dobrze i życzę Ci cudownego syneczka! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: do agnis1976 23.09.04, 12:58 No czesc Dziewczyny, zainspirowana dyskusją o cukrze aż zadzownilam do laboratorium co z tą glukoza i powiedzieli mi zebym byla na czczo jednak. Zjedzenie czegokolwiek zaburzyć moze wynik. Jeśli wyjdzie w normie to ok, ale jeśli wyjdzie ponad norme (to pierwsze pobranie ) to nie będzie wiadomo czy to nei zaasługa śniadanka przed.... nie cierpę tego badania ale trudno pójdę na czczo. Nie zapominając o cytrynce. Co nie ma oczywiscie dyskredytowac mojej przedmowczyni witamy serdecznie! zostań z nami! Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
violka30 Re: do agnis1976 23.09.04, 13:14 wyglada na to, ze jeszcze mnie nie ma na waszej liscie a zagladam na forum regularnie; jestem ze szczecina, bede rodzila (Polę lub Huberta) w szczecinie zdrojach, termin: 27 grudnia, mam coreczke, ktora urodzila sie 27 grudnia 2000 rowniez w zdrojach; pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Agnis :) 23.09.04, 16:43 Witaj Agnis, pisz i czytaj razem z nami )) Co do książki, to ja się nastawiam na następną część "W oczekiwaniu..." czyli "Pierwszy rok życia dziecka" Pozdrowionka cieplutkie )) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Agnis :) 23.09.04, 19:09 witamy, witamy Co prawda nie miałam jeszcze możliwości przejrzenia "Pierwszego roku...", ale skoro jest podobnie skonstruowana i tych samych autorów to biorę w ciemno, bo "W oczekiwaniu..." najbardziej mi odpowiada pod względem merytorycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 "Pierwszy rok życia dziecka" 23.09.04, 19:53 Bierzcie w ciemno dziewczyny tę książkę! To kontynuacja "Oczekiwania", gdy urodziła się moja Zuza, nie miałam sieci w domku, więc ta książa służyła mi wiele razy jako swoiste 'forum' uspokajała, służyła fachową i rozsądną poradą, warto to mieć. Polecam jeszcze książkę "Sztuka karmienia piersią" niestety nie pamiętam autora, moja następna "biblia" jako mamy karmiącej... Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka I jeszcze ja:) 23.09.04, 22:43 Witam dziewczyny, ja również jestem nowa w tym wątku. Odzywałam się już kiedyś na forum, ale później miałam jakieś problemy z wysyłaniem tekstu i bardzo się zniechęciłam potem tylko czytałam posty, a już szczególnie wciągnął mnie ten wątek grudniowy, bo moje maleństo prawdopodobnie urodzi się w grudniu Znalazłam tu wiele informacji, które mnie interesują i chciałabym wam teraz podziękować za tą wiedzę. Mam nadzieję, że tym razem moja wiadomość zostanie wysłana i że nie jest za późno aby do was dołączyć. Jeśli można to proszę dopisać mnie do listy: TUFINKA - Kasia, lat 25, debiut, termin 30 XII/1 I 05, płci nie znamy, chcemy z mężemmieć niespodzianke mieszkam niedaleko Cambridge Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki! Tufinka i 27 tyg Maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: I jeszcze ja:) 24.09.04, 10:53 witamy pierwszą zagraniczną mamę! Ale światowo się zrobiło) Fajnie, że nas tak dużo i że ciagle pojawia się ktoś nowy. u mnie po staremu, chodzę trochę do pracy, ale coś czuję, że to końcówka. Wczorajsza jazda autobusem, to była gehenna. No i chyba zwiększą mi dawkę Fenoterolu, bo nie przestaję się kurczyć. Zwłaszcza po tym, co wczoraj przeczytałam w gazecie. Kobieta w 7 miesiącu zaczeła rodzić i nie było w Warszawie ANI JEDNEGO inkubatora!Podobno zdarzało się, że wozili wcześniaki do Łodzi. Boże, wpadłam w panikę. Przestaję czytać gazety. pozdrawiam Was serdecznie, będę zaglądać trochę rzadziej, bo od siedzenia przy kompie wszystko mnie boli. I się kurczy Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: I jeszcze ja:) 24.09.04, 10:58 No właśnie, jak się światowo poczułam ) koło Cambridge... no ale Kraków to też takie kulturalne miasto ) Witamy serdecznie ) Opieniek1 idź i leż jak najwięcej! Gdybyś miała jeszcze jakieś fachowe pytanka odnośnie Ciebie, skurczów czy dzidzi, polecam po raz kolejny forum Trudna ciąża, tam dziewczyny przerabiają wiele i wiele wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Opieniek1! 24.09.04, 14:27 Aniu, Jestem na fenoterolu już 4 tygodnie i właśnie niedawno przeczytałam gdzieś na forum, że po tym leku dzieciaczki rodzą się ze wzmożonym napięciem mięśniowym, później siadają, później chodzą itd. Nie wiem ile jest w tym prawdy, nie miałam okazji jeszcze porozmawiać z lekarzem. Słyszałaś może coś na ten temat? A co do tego braku inkubatora w całej Warszawie, to aż trudno uwierzyć...Też mam twardy brzuch przez ostatnie tygodnie i skurcze nie odpuszczają, no i nawet nie chcę myśleć co by było, gdyby........ Cóż, wracam do łóżka. Nastawiam się na termin grudniowy na Żelaznej i nawet nie chcę myśleć, że mogłoby być inaczej. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Opieniek1 i Yvony79 24.09.04, 14:56 Dziewczyny, dużo zdrowia i mało skurczy! Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Do Opieniek1 i Yvony79 24.09.04, 17:25 Fenka, Bardzo dziękuję. Tobie też życzę dobrej formy W poniedziałek idę do naszego ulubionego dr Czempińskiego, zamierzam jak zwykle zasypać go pytaniami i wątpliwościami. No i oczywiście mam nadzieję, że jak zwykle mnie pocieszy i powie: Nie przejmuj się mamuśka, wszystko będzie super. Pozdrowionka, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Do Opieniek1! 24.09.04, 17:13 Boszszsz, Iwonka, ale się zdenerwowałam... zapytam w poniedzałek lekarki. Mam nadzieję, że pozwoli mi to świństwo odstawić, serce mnie strasznie boli i ręce mi się zaczęły trząść. A dopiero tydzień biorę. Mam nadzieję, że spotkamy się szczęśliwie na Żelaznej w grudniu. Wypoczywaj, Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Kiedy wreszcie ten grudzień...? 24.09.04, 15:07 Kochane Grudnióweczki Siedze właśnie w domu, bo przyplątało mi się zapalenie gardła, z resztą taki wirus w ogóle krąży po W-wie, a ja niestety się nie uchroniłam. Poszłam do mojej ukchanej pani pneumonolog, a ona mi na to, ze nie uchronię się przezd antybiotykiem. Przepisała mi Zinnat i zapewniła, że ten antybiotyk biorą nawet niemowlaki w razie potrzeby, tylko oczywiście dawka jest "dorosła". Zmartwiłam się tym, ale mój lek prowadzący, u którego byłam wczoraj, potwierdził, że jest wskazanie i nie ma niebezpieczeństwa dla maluszka. Trochę mnie uspokoił, ale antybiotyk, to zawsze anybiotyk... (( Tak więc, długo nie pochodziłam do pracy - ledwo trzy dni robocze (zeszły czwartek, piątek i poniedziałek). Od wtorku znowu na zwolnieniu do 28 wrz., ale juz wiem, ze dostanę przedłużenie. Martwi mnie to moje twardnienie brzucha. Biorę nospę - 2 tabl. rano i wieczorem, ale nadal mi twardnieje. Lekarz powiedział, że jeżeli skurcze nie sa bolesne i nie towarzyszą im krwawienia, to nie ma powodu do obaw. Mnie się jednak wydaje, że choć nie są one długie i regularne, to jednak za częste. W "W oczekiwaniu..." pisze, że może być ich do 10 dziennie, a ja chyba mam trochę częściej. Moja szefowa chce mnie wysłać na szkolenie na trzy dni poza W-wę. Co prawda blisko, ale ja i tak nie chcę jechać. Jeżeli będę miała problemy z tego powodu, to na tym zwolnieniu sobie po prostu posiedze dłużej i już. Siła wyższa. Nie mogę już wytrzymać tej zakupowej bezczynności. Chodzi mi o rzeczy dla Mateuszka. Wstrzymuję się (choć przychodzi mi to z trudem) z dwóch powodów: koleżanki szykują dla mnie jakieś rzeczy po swoich dzieciach (nie wiem co i ile tego będzie) oraz przeprowadzka (teraz nie mam miejsca, gdzie mogłaby składać ewentualne zakupy). I tak to wszystko u mnie z grubsza wygląda... Poza tym mam doła, bo jedna z moich przyjaciółek, jak na razie nie może zajść w ciążę, a ja nie wiem, jak jej pomóc, jak pocieszyć, bo wszystko co mówię, albo, co mogłabym powiedzieć, może być odebrane przez nią, jak pierdzielenie (sorki) ciężarnej, której tak naprawdę trudno jest się wczuc w jej sytuację. Najgorzej, że ma poważne podstawy, żeby się martwić, bo wszelakie badania zrobiła i diagnoza jest taka, że ma niedrożne jajniki. W poniedziałek ma jeszcze konsultacje lekarskie, ale jest bardzo przygnębiona, a ja razem z nią, bo ona nie należy do osób, które można przytulić i popłakać sobie razem do, choć częściowej, poprawy nastroju. Jest niesamowicie zewnętrznie twarda, choć wiem, że w środku ma rozbitą duszę (( Jest mi smutno, a jednocześnie nie chcę, żeby odczuła cokolwiek ode mnie, co przypominałoby by litość. Chciałabym jej przekazać wiare w to, że jest nadzieja, choć dziś to się może okazać czczym gadaniem. Nie wierzę, że nie da się już nic zrobić... (( Pa, Wasza Aguszak Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Kiedy wreszcie ten grudzień...? 24.09.04, 17:04 Oj, ja tez nie mogę się doczekać grudnia Jakoś odka brzucho jest wielgaśny, zaczęły się dolegliwościz tego powodu to ja w ogóle przestałam łykać jakiekolwiek no-spy czy magnezy aby potem nie przenosić. Przez miesiąc szyjka skróciła się o 1cm. Lekarz stwierdził, że mimo wszystko jest ok więc nie będę nic brała. W dwóch poprzednich ciążach brałam no i przenosiłam. A na pewno mam tych skurczy więcej niż 10 dziennie. Aguszak - też mam taką koleżankę. Bardzo bym chciała jej pomóc ale nie mogę. U nich to trochę inna diagnoza. Chyba wyleczalna ale ... no własnie - jest dużo ale... zbyt duzo jak na mnie. Dla nich to wszystko jest zbyt intymne i cięzko rozmawiac na te tematy. Aguszak - a gdzie się przeprowadzasz? Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Kiedy wreszcie ten grudzień...? 24.09.04, 18:11 Ja też z utęsknieniem czekam na grudzień. Brzusio coraz większe i ostatnio zauważyłam, że nie tak łatwo założyć skarpetki! Czuję się tak jakbym połknęła piłkę nożną Niestety zaczęło mnie pobolewać podbrzusze i kości, ale mam nadzieję, że to jest spowodowane rozrastaniem. Za tydzień w piątek idę do lekarza zobaczymy co powie. Mam nadzieję, że tak po prostu ma być. Powoli zaczęłam kupować wyprawkę, straszna to dla mnie frajda Dużo rzeczy kupuję na internecie i jest naprawdę sporo taniej! Pozdrawiam i życzę udanego weekendu Tufinka Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Anusimamusi :) 26.09.04, 21:42 anusiamamusia napisała: > Oj, ja tez nie mogę się doczekać grudnia > Jakoś odka brzucho jest wielgaśny, zaczęły się dolegliwościz tego powodu to ja > w ogóle przestałam łykać jakiekolwiek no-spy czy magnezy aby potem nie > przenosić. Przez miesiąc szyjka skróciła się o 1cm. Lekarz stwierdził, że mimo > wszystko jest ok więc nie będę nic brała. W dwóch poprzednich ciążach brałam no > > i przenosiłam. A na pewno mam tych skurczy więcej niż 10 dziennie. Czyli co? Mam się nie martwić? Ostatnie dwa dni, to mam wrażenie, że ta nospa wcale mnie nie rozkurcza (( > Aguszak - też mam taką koleżankę. Bardzo bym chciała jej pomóc ale nie mogę. U > nich to trochę inna diagnoza. Chyba wyleczalna ale ... no własnie - jest dużo > ale... zbyt duzo jak na mnie. Dla nich to wszystko jest zbyt intymne i cięzko > rozmawiac na te tematy. Chciałabym móc coś zrobić, pocieszyć, powiedzieć cos mądrego, ale... chyba jednak nie da się... > Aguszak - a gdzie się przeprowadzasz? Niedaleko, bo zaledwie kilka kamienic dalej, na tej samej ulicy Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: do Aguszak 24.09.04, 17:14 Ja w sprawie twojej koleżanki... nie wiem, czy to dobre pocieszenie, ale mi też powiedzieli w grudniu zeszłego roku, że mam niedrożne jajowody. Nawet nie zdążyłam zrobić wszystkich badań nie mówiąc o zabiegu. Teraz jestem tu z Wami i w grudniu tego roku będę trzymała w ramionach moją kruszynkę : ) Miałam ogromne szczęście (tak powiedział lekarz). Jeżeli Towjej koleżance się nie udało do tej pory to niech nie traci nadzieji, przecież zabieg udrażniania może rozwiązać jej problem, to jest podobno obecnie dość często wykonywany zabieg i po nim wiele kobiet zachodzi w ciążę. Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam, niunia Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Niuni :) 26.09.04, 21:45 niunia071 napisała: > Jeżeli Towjej koleżance się nie udało do tej > pory to niech nie traci nadzieji, przecież zabieg udrażniania może rozwiązać > jej problem, to jest podobno obecnie dość często wykonywany zabieg i po nim > wiele kobiet zachodzi w ciążę. Wiesz, ale ona przeszła ten zabieg udrażniania i chyba nic to nie pomogło (( W poniedziałek mają kolejna konsultację, bo jak do tej pory radzą jej tylko in vitro Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Masz @ :) 24.09.04, 17:52 Oj, Aguś. Widzę, że humor masz taki sam jak ja... Napisałam do Ciebie list na skrzynkę. Wiesz, pilnuj tych skurczy. U mnie zaczęły się w 28 tc. Najpierw pomogała nospa, teraz bire fenoterol. Miałam ich kilkanaście dziennie. Po fenoterolu jest ich do 10. Buziaki Atlantis w 33tc4d Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 nowa 25.09.04, 08:39 Witajcie dziewczyny!!! Do tej pory się nie wpisywałam, bo jakoś tak wyszło. Wasze listy i ciepło, które z nich bije tak mnie przyciągneły, że proszę nieśmiało o przyjęcie mnie na listę. Beata Warszawa termin 2 grudnia chłopiec i dwójka kochanych dzieciaków córka 1989, syn 1995 trzecia cesarka lekarz i szpital Wołoska MSWiA. Chciałam Wam bardzo podzękować szczególnie za listę wyprawki jest odlotowa!!!!!! Platynowo brylantowy medal dla Marzek. Zastanawiam się nad jedną rzeczą - łóżeczko. Z moim synkiem spałam w jednym łóżku. Karmiłam go 3,5 roku. Rozmawiałam z przyjaciółką ma dwójkę maluchów 2 latka i 11 miesięcy żadne nie śpi w swoim łóżeczku tylko z nią no i mam dylemat... Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: co za koszmarna noc 25.09.04, 09:51 Czesc Grudniowki mialam koszmarna noc. Od godz. 2 zero spania. Najpierw dzwonil telefon jak opetany-balam sie odebrac-wiecie jak to jest jak dzwoni telefon w nocy-glupie mysli przychodza do glowy ze cos sie stalo a to mogla byc zwykla pomylka.Wylaczylam telefon z gniazdka a jak szlam to zrobic to spojrzalam na kuchnie i raptem lodowka wydala mi sie jakisms wielkim facetem.Serce skoczylo mi do gardla, cisnienie tez, ale tak to juz jest jak -7,5 dioprii chodzi po mieszkaniu bez okularow A jak juz przysnelam to snilo mi sie ze moi sasiedzi nie zyja bo...otruli sie grzybami Wiem ze to brzmi moze smiesznie ale mozecie sie domyslec jak sie meczylam. Dzis rano obdzwonilam pol rodziny czy wszystko w porzadku. Ja juz naprawde chce grudnia Najgorsze jest wstawanie 3 razy w nocy siusiu-pecherz mnie boli jakbym pol roku nie siusiala To sobie pomarudzilam...przepraszam. Buziaki za cierpliwosc Ania i Lenka (30tc) Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 Re: co za koszmarna noc 25.09.04, 10:06 U mnie ni lepiej z ta noca... zawsze bylam strasznym spiochem, a od jakichs 2 tyg. potrafie przelezec pol nocy. Potem oczywiscie z rana zasypiam i w pracy jestem pol przytomna. Dobrze ze to ostatni tydzien chodzenia do pracy, od pazdziernika wybieram sie na zwolnienie. Dobrze ze internecik i fora sa, to mozna w nocy poczytac. Jak tam u Was z ruchami maluszkow, u mnie cos troche jakby zespokojnial maly brzdac. Nie wiem czy sie tym martwic czy nie, bo niby juz 30ty tydzien i pewnie ma coraz mniej miejsca, no ale tak juz sie przyzwyczailam do harcowDis rano np. do 9tej rano nie dal znaku zycia, a juz wczoraj wieczorem tylko pare razy pokopal...jeszcze we wtorek bylam u gina i bylo wszystko super ksiazkowo, wiec nie wiem co o tym sadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: co za koszmarna noc 25.09.04, 12:10 cześć dziewczyny! Ja mam koszmarne noce ostatno dość często. Budzę się o 2 i nie mogę zasnąć do 4, 5 albo siadam na necie albo czytam. Dobrze że koszmary mi się skończyły i skurcze w nogach miałam koszmaene. Znikły po magneie magnez b6. Marzek pomyliłaś imię jestem Beata ale przy tylu furomowiczkach nie dziwię się że pomyliłaś imię. Ja na początku pażdziernika też kupuję komodę i zacznę układanie i kupowanie wyprawki. Libelle1 u mnie częstotliwość ruchów też się zmniejszyła ostatnio. Wzrasta w momencie gdy czytam z moim synkiem Opowieści z Narnii, ale chyba faktycznie ma coraz mniej miejsca w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Moje "przynudzanie" :)) 25.09.04, 11:05 Roxi! współczuję serdecznie... Ja dzięki Bogu miałam dobrą noc, za to poprzednią nie spałam od 4, więc pewnie dlatego teraz spałam jak kamień... MY jesteśmy w ciągu chorobowo-przeziębieniowym, każda choroba powtarza się (na razie!) x 2, strach pomyśleć o czekającej nas zimie z maluszkiem... Moja starsza była już chora, więc teraz jest chora młodsza ( Na szczęście ona przechodzi choroby intensywnie, ale krótko (ma to po mnie, zeszłej nocy okropny mokry kaszel ciągle ją budził i przychodziła do mnie biedna "syrenka" w swoim śpiworku do spania cała zasmarkana i za każdym razem opowiadała niestworzone historie o tym, co się jej śniło. Jak można w przytomny sposób ustosunkowywać się po raz kolejny w środku nocy do następnej części histori o żabach - typu "mamo, bo zaby mnie bily"/ "mamo za oknem byla zaba" itp ))) Poprzedni hit to byl "fok w kropki" (czytaj smok w kropki - pozostałość spotkania w facetem tak przebranym który krąży pod Wawelem ,który śnił jej się raz i każdego, kto nas odwiedzał raczyła opowieścią o "foku". Teraz są żaby, ale skąd się wzięły, tego nie wie nikt ) Ot życie mamy prawie wielodzietnej... Basiu! Witamy jeszcze jedną nową mamę ) I witaj w klubie potrójnych cesarzowych, to jest już nas trzy, ja, Ty i siewonka... Więc to nie tak rzadka w końcu "patologia" ) Wiecie dziewczyny, mam ostatnio wrażenie, że nie odpowiadam standardowej opinii mamy w trzeciej ciąży... Bo kiedy spotykam nowe osoby, które dowiadują się, że to moja trzecia ciąża, oczywiście prawie wszyscy reagują ze współczuciem... i czasem wydaje mi się, że oczekują widoku jakiejś kobieciny zmaltretowanej przez męża, jakiejś patologii w ogólnym znaczeniu... Ostatnio powiedziałam do męża, że dobrze, że mamy samochód, bo to "ratuje" nas przed wizerunkiem "patologii wielodzietnej" ) Jest takie forum "Rodziny wielodzietne z wyboru" - nazwa bardzo mi się podoba, zresztą tam jest super atmosfera i od grudnia zamierzam tam "legalnie" bywać ) Choć u nas to trzecie to raczej wynik stosowania metod naturalnych po raz pierwszy ) albo jak mówi mój mąż "tym razem daliśmy Panu Bogu szansę i On ją wykorzystał" ) No ale na początku małżeństwa chcieliśmy trójeczkę, więc może po prostu Pan Bóg pamiętał o naszych planach ?) Co do mnie, brzuszek jakoś sobie rośnie, ale mam okropny problem z kręgosłupem nadal, utykam już chodząc, bo inaczej się nie da ( tak boli ten ucisk dzidziusia gdzieś tam. Jeśli to zniknie po porodzie, to już sam ten fakt wystarczy mi do dobrego samopoczucia , na dodatek ja z natury szybka kobietka jestem a teraz muszę chodzić jak starowinka z endoprotezą itp... Mój mąż w ramach włączeni się (w końcu!) do przygotowań dzidziusiowych - bo gdyby nie nasza ostatnia poważna rozmowa to by chyba przypomniał sobie, że zostanie po raz trzeci tatusiem odwożąc mnie do szpitala ) poczuł się bardzo skruszony ("jestem świnia, Marzek") i dał sie namówić na kupno komody dla dzidziusia, bo ciuszków nam przybywa, a miejsca niestety nie. Więc komoda będzie w poniedziałek i wtedy biorę się za układanie ciuszków. Kończę Was zanudzać ) Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Moje "przynudzanie" :)) 25.09.04, 11:41 To sobie pomarudzilysmy przy sobocie Ja dzis mam duzo wolnego czasu, wczoraj posprzatalam cale mieszkanie wiec dzis moge sobie siedziec w necie albo poczytac bo na spacer za zimno. W domku cieplutko, kaloryfery gorace (moj kochany mezus tak o nas dba). Brzuch juz sporych rozmiarow,ciezko sie schylac, w glowie sie nie miesci ze bedzie jeszcze wiekszy bo to dopiero 7 m-c. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Moje "przynudzanie" :)) 25.09.04, 14:19 Tak ciepło się czyta wasze posty nawet jak "przynudzacie" )) Ja narazie już w nocy się nie budzę, ale nie mogę zasnąć, tak z godzinkę muszę się pomęczyć nim w końcu mi się to uda. Z innych dolegliwości to Mała czasem coś mi w środku gniecie i mam problem w sprawnym ruszaniu prawą nogą i czuje taki dziwny ucisk ??? Wczoraj mnie nawet córcia wystraszyła bo po raz pierwszy się to zdażyło : czuje jakby zmieniała się w piłkę tak szybko i intensywnie odbija się góra dół, trzęsie się ??? I tu moje pytanie to mam czy to jest czkawka? Wczoraj też pierwszy raz wpychała się pod prawe żebra i zafundowała mi serję łaskotek hehe. Brzuch też już mam duży 110 cm ale na twarzy schudłam, więc coś się tam wyrównuje. Na swoją anemię kupiłam kinder biovital w płynie i zobaczymy czy przy następnym badaniu wyniki się poprawią. Mam jeszcze jedno pytanie do was bo nie bardzo zrozumiałam lekarza (tak byłam zaaferowana bo zmieniłam gina) jak mam się przygotować do testu glukozy 50? Sama muszę kupić tą glukozę czy jak wykupuje to badanie to już mi w centrum dadzą? Pozdrawiam cieplutko Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: GRUDZIEŃ 2004 25.09.04, 14:22 A zapomniałam dodać, że po zmianie lekarza zdecydowałam się rodzić na Solcu w Wawie z panią Iwoną Oksiędzką. Już się umówiłam i raczej decyzji nie zmienię. Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 test jeszcze raz :)) 25.09.04, 14:50 Karolina, mała czkawki mieć może, rytmiczne podskakiwanie może na to wskazywać ) Co do obciążenia glukozą to ja musiałam sobie kupić wcześniej (po prostu w aptece kupujesz 50 g glukozy w saszetce, na szczęście tanio. Ale może zadzwoń, może to zależy ok konkretengo miejsca? Ja dziś musiałam powtarzać mój test niestety ( po poprzednio mi się pomyliło i coś zjadłam po obciążeniu więc podwyższony wynik był niemiarodajny. W laboratorium mówili, że lepiej jednak być na czczo. Więc tak: idziesz na czczo z glukozą, pobierają Ci krew, wypijasz to świństwo, potem można wypić np niesłodzoną herbatę, czy wodę, czekasz godzinę, pobierają Ci krew znowu. Ja miałam 3 stopniowe badanie, więc krew pobierali mi 3 razy, na czczo, po godzinie od wypicia i jeszcze po dwóch. Na szczęście laboratorium mam bliziutko, więc nie ślęczałam tam, tylko wracałam do domku. Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: test jeszcze raz :)) 25.09.04, 15:14 Aha, już rozumiem czyli będą dwa razy kłuli Ale masz rację zadzwonie i dowiem się dokładnie jak to u nich wyglądą. Dzięki, że mi to wyjaśniłaś. A co do czkawki to może głupie pytanie, ale nie męczy to Jej, można jakoś pomóc Małej? Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: test jeszcze raz :)) 25.09.04, 17:05 Czkawka to ćwiczenie w oddychaniu, podobno maleństwa łykają dużo wód płodowych i stąd ta czkawka. Chyba im to aż tak bardzo nie przeszkadza. U mnie w szpitalu mieli gotową glukozę nie trzeba było kupować. Badanie robiłam na Wołoskiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: test jeszcze raz :)) 25.09.04, 18:23 Ćwiczenia, ćwiczeniami też o tym czytałam ale dzisiaj przeszła samą siebie ) Prawie godzinę mi brzuch podskakiwał, dopiero teraz Jej przeszło hihi. Ciekawe czy jak się urodzi też będzie miała takie zacięcie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: test jeszcze raz :)) 26.09.04, 02:20 Ważna uwaga co do testu obciążenia glukozą- czas badania (czyli w zależności od zaleceń lekarza godzina lub dwie)trzeba spędzić w spoczynku, bo ruch (np. spacer)powoduje spalanie glukozy i w konsekwencji obniżenie jej poziomu we krwi. Ja już mam ten test za sobą (w tej ciązy już dwukrotnie)- Wszystkim z Was, które to jeszcze czeka życzę dużo samozaparcia przy piciu owego magicznego drinka! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Białe noce 26.09.04, 02:23 Zamiast post scriptum: też cierpię na bezsenność, ale trwa to już tyle czasu,że chyba się do tego zdążyłam przyzwyczaić... Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Białe noce 26.09.04, 11:56 Od poczatku ciazy nie przespalam ani jednej nocy bez obudzenia. Teraz, to jestem szczesliwa, bo to tylko 3,4 wycieczki do wc. Kiedys bylo z 6 i 7 razy! Co do koszmarow: mam je prawie kazdej nocy, choc wydaje mi sie, ze nigdy nie bylam spokojniejsza niz teraz. Maz przyniosl z pracy na weekend aparat cyfrowy. Zrobil mi kilka zdjec - rany, jaka jestem gruuuba! A ja sie dziwilam, ze tak trudno mi sie schylic, ubrac buty, skarpetki! Z ciazowych atrakcji dominuje zgaga. I wilczy apetyt. Czekam na grudzien, wyobrazam sobie sniezek, choinke w domku itp. Koncze narazie, bo wydaje mi sie, ze mnie ktos od srodka zaraz zje!!!!! Caluski Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Białe noce 26.09.04, 15:08 A ja śpię jak kamiuszczek, a czasem nawet komieniołom tylko od 2-3 nocy budze się ok. 2-3 i czuję się tak wyspana, że najchętniej bym wstała i zaczęła góry przenosić poza tym to ulubiona pora zabaw mojego młodszego kotka. Marzek, chyba chodząc wyglądamy podobnie - ja z powodu bólu w kości łonowej przybieram coraz dziwniejsze pozy, ale co tam. Ciągle jeszcze zapominam się, ze nie jestem w stanie poruszać się tak zwinnie i szybko, jak kilkanaście tygodni temu - ale zadyszka przypomina mi o tym natychmiast. Najśmieszniejsze jest to, ze nawet jak rozmawiam przez telefon, to potrafię się zasapać )) Dziewczyny testujace glukozę - przypominam i nalegam na zabranie cytryny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Aguszak, pamiętam o Tobie, jak tylko dostanę namiar na hurtownię, to napiszę. Całuski! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Test glukozowy Marzek, Iwoku i kto jeszcze? 26.09.04, 15:10 > Dziewczyny testujace glukozę - przypominam i nalegam na zabranie > cytryny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Napiszcie mi koniecznie, jakie wyniki Wam wyszły Ps. A teraz idę na moją ukochaną pomidorową, którą najchętniej jadłabym 7 x w tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Test glukozowy Marzek, Iwoku i kto jeszcze? 26.09.04, 19:43 Witaj Fenka! Ja już robiłam test na glukozę w 28 tygodniu teraz jest 33. Po obciążeniu 50 g wyszedł kosmiczny wynik 180. Jestem pod opieką diabetologa. Byłam 3 dni w szpitalu na profilu cukru. Jestem na diecie i muszę mierzyć cukier godzinę po każdym posiłku. Najgorzej jest rano, muszę uważać, bo wtedy mi skacze cukier. Norma jest do 130. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Test glukozowy Marzek, Iwoku i kto jeszcze? 26.09.04, 23:05 Fenka i Rybka! Oto moje wyniki: W 26 tygodniu obciążenie 50 g glukozy: 0-3,2 mmol/l, I- 7,8 mmol/l, II- 4,9 mmol/l ( w mg % to jest odpowiednio 58, 140, 88) W 30 tygodniu obciążenie 75 g glukozy: 0-3,5 mmol/l. I- 8,9 mmol/l, II- 8,1 mmol/l (czyli 63, 160, 146 mg%) A jak wyglądały Wasze wyniki? Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Test glukozowy Marzek, Iwoku i kto jeszcze? 26.09.04, 23:18 Iwoku czemu robiłaś aż trzy razy. Ja przy moim wysokim 180 od razu zostałam skierowana do diabetologa i szpitala. twoje wynik są w normie Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Rybki, ale nie tylko 27.09.04, 00:03 Robiłam dwa testy, z ta modyfikacją,że przy obciązeniu 50 g zamiast testu jedno lub dwupunktowego (najważnieszy jest wtedy wynik po godzinie)z ciekawości zbadałam sobie jeszcze po dwóch godzinach. Wyniki po godzinie przy 50 g 140- 179 są wzkazaniem do powtórzenia testu z 75 g . A od 180 właściwie rozpoznaje się już cukrzycę ciężarnych i wtedy nie prowadzi się dalszych obciążeń glukozą, tylko wykonuje tzw. profile glikemii (na początek zwykle w warunkach szpitalnych- tak jak u Ciebie)i na tej podstawie decyduje na leczenie samą dietą badź dietą i insuliną ( w ciąży nie stosuje się leków doustnych na cukrzycę). Mój wynik był granicą normy i patologii (tak jak Twój granicą nietolerancji glukozy i cukrzycy), ale ten drugi test przechyla u mnie szalę na rzecz rozpoznania nietolerancji glukozy (pewnie dlatego, że ciąża jest bliźniacza)no i jest podstawą do włączenia diety (choć na razie trudno mi się podporządkować temu reżimowi...) Trochę mało strawne to co napisałam, ale moze przyda się dziewczynom, które sa jeszcze przed testem Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Do Rybki, ale nie tylko 27.09.04, 00:19 Dieta jest rzeczywiście reżimem i to niezłym. Jestem strasznym łasuchem i przy moim dość aktywnym trybie życia cukier mi skacze. Dzisiaj niestety po śniadaniu 149 a teraz po późnej kolacji o zgrozo 150 aż się boję mojej diabetolog a wszystko przez te nieszczęsne płatki kukurydziane z mlekiem i kakaem. Wprawdzie mój gin mnie pocieszał że moja nietolerancja dzidziusiowi nie szkodzi ale... Muszę już się położyć strasznie dużo ostatnio siedzę na necie. Boję się czy to już nie nałóg. Ale to jest takie fajne jak się czuje odzew na swoje posty. Pozdrawiam Was cieplutko do jutra... Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do "Słodkich" Dziewczyn 28.09.04, 11:43 Moje wyniki wskazywały na nietolerancję glukozy - niby nic poważnego, bo nie jakoś wiele ponad normę (max. 156), ale skoro można zdziałać coś przeciw temu, to działam. I muszę przyznać, że po 2 tygodniach dieta "mini-cukrzycowa" weszła mi w krew i całkiem odpowiada. Dzięki tem niewielkim, lekkostrawnym i częstym posiłkom czuję się bardzo dobrze. Żołądek chyba się troszkę skurczył, bo nie jestem w stanie zjeść większej porcji - nawet nie mam na to ochoty. Wczoraj troszkę sobie pofolgowałam i zjadłam całkiem sporo kurczaka wędzonego - i czułam się fatalnie. Ciekawa jestem, jakie będą moje wyniki za miesiąc. Rybko, na poprzedniej stronie w wątku do Iwoku zzmiesciłam ciekawy link z forum z doświadczeniami innych dziewczyn. Orientujesz się, czy można pić kawę zbożową? Iwoku, dzięki za odzew w moich wątku i bólu kości łonowej - świeciłaś mnie, ze to rzeczywiście może być spowodowane miednicowym ułożeniem maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 09:56 Witajcie!!W sobotke znowu pojechałam z mężem i synkiem na grzyby,plony niezłe,juz sie suszą na Wigilie.Niestety tez cierpie na kłopoty senne,albo nie moge zasnąć albo sie budze x6.No i niestety,ku rozpaczy mojego męża Nie mam ochoty na sex,ale to nic a nic.Jakoś czuje sie wielka i ocieżała,czy to normalne,w pierwszej ciązy tak nie miałam.Oj wiecie jakoś strasznie mi sie ten czas dłuży,mam juz dość,zamieniam sie powoli w kłótliwego słonia,na szczęście jak zaglądam na forum to humor mi sie poprawia,dzięki.Dzisiaj ide z synkiem do cyrku a po drodze do ginki,strasznie zawalony dzień.A od jutra wieelki remont,wymiana okien i tynkowanie ścian.Chętnie bym uciekła ale trzeba ekipy pilnować.Ok juz nie przynudzam.Pozdrawiam Was Mamusie i Dzidziusie Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 11:26 Witajcie. Byłam dziś na badaniu glukozy - wyniki jutro. Nie było tak tragicznie, dostałam 2 kubki wody z tym świństwem, złapała mnie zgaga ale przeżyłam i jestem z siebie dumna Wczoraj pojechalismy cała rodziną na meblowe zakupy - kupiliśmy m.in. łóżko dla córy i baldachim (hihi uparła się, że chce mieć królewskie łoże ) bo zamierzamy Zosi urządzić jej własny pokój. A maleństwo bedzie mieć na razie pokoik z synkiem. Kupiliśmy też wanienke w Ikei i pudełeczka wieszane na łózeczko - fajowe no i jeszcze kilka rzeczy. W związku z powyższym humorek mi dopisuje tylko jedno mnie złości. Cały czas brzych mi staje. Jak leżę lub ew siedzę jest ok ale jak tylko wstaję lub chodzę brzucho robi się twardy, napięty i bolący. Trudno się poruszać, chodzę wolno jak żółw. Mówiłam lekarzowi, że odstawiłam no-spę, bo nie chcę znów przenosić (2 poprzednie ciąże leciały na no-spie i przenosiłam). Lekarz zbadał mnie i powiedział, że jeśli się dobrze czuję to moge nie brać ale jednocześnie wpisał do karty, że szyjka skróciła się przez 4 tygodnie o 1cm i kazał mi przyjść za 3 tygodnie. Czy Wy teraz też częściej chodzicie na badania? No i chyba zacznę brać tę no-spę bo skurczy z dnia na dzień jest coraz więcej :- ( Nie wiem czy 1cm na 4 tyg to duzo czy nie???? A sypiam... niestety coraz gorzej. Budzę sie w nocy, czasem wstaję. Rano jestem nieprzytomna Uffff, teraz ja się powyżalałam... Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
marta.mak Pytanie do Grudniówek z Wa-wy 27.09.04, 13:09 Cześć dziewczyny czy mogę dopisać sie do listy? jestem Marta lat 32 debiut przewidziany na 13.12.2004, dziewczynka Ponieważ na forum szpitale coraz częściej czytam o braku miejsc w warszawskich szpitalach, o remontach które sie przedłużają coraz bardziej mnie to przeraża, że w kulminacyjnym momencie zostanę odesłana z izby przyjęć z powodu ... braku wolnych miejsc?. Dziewczyny jak Wy widzicie ten problem?, może ja tylko wyolbrzymiam, moze nie jest tak źle? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka26 Re:Zmienne nastroje 27.09.04, 13:42 Dziewczyny czy Wam też dokuczają zmienne nastroje ? Od poczatku ciąży co kilka dni łapię "doła" i szlag jasny mnie juz trafia bo, tak naprawde nie mam żadnego powodu. I na dodatek sumienie mnie gryzie bo, mąż i synek chciąc nie chcąc muszą tez znosić moje humory mimo,że się staram na nich za bardzo nie wyżywać A jutro idę na obrzydliwą glukozę brrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Pytanie do Grudniówek z Wa-wy 27.09.04, 14:15 Myślę że nie jest tak żle. Też jestem z Warszawy. Myślę że jak maszswojego lekarza w konkretnym szpitalu, to muszą Cię przyjąć. Ja mam lekarza z Wołoskiej i termin cc na 2 grudnia najpewniej Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Marta.Mak 28.09.04, 11:46 Witamy! Czytałam, że w ostateczności należy domagać się na izbie przyjęć "odmowy przyjęcia" na piśmie. Ponoć wcale się nie palą do wystawiania takich zaświadczeń. Może jest to sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Marty.mak :) 28.09.04, 14:40 marta.mak napisała: > Dziewczyny jak Wy widzicie ten problem?, może ja tylko > wyolbrzymiam, moze nie jest tak źle? Na razie po prostu nie robię z tego problemu, bo do grudnia mamy jeszcze trochę czasu. Dla spokojności ducha wybieram jeden szpital, na który się nastawiam oraz ze dwa takie "w razie czego", które tez są dobre. Tak więc w dniu "R" będę dzwonić do szpitali, zanim wyjadę z domu, czy mnie przyjmą. Taki scenariusz trochę mnie uspokaja )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
krabe Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 14:10 witam Was grudnióweczki!!! Czy ja tez moge dopisać się do Waszej listy, termin 27 grudzień, płci niestety nie znam, bo dzidzia jest ułozona miednicowo i wszystko przykrywaaha jestem z Wrocławia. Czuję się super, tylko trochę przeszkadza mi moja nowa figura w rozmiarze XL. Czuję sie jak słoń. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 14:33 Serdecznie witamy kolejne grudniowe Mamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 18:54 Tyle nowych mam się ostatnio dołącza, że i mnie zmobilizowały do ujawnienia się... Wstyd mi bardzo, bo czytam Was regularnie od samego początku, ale dotąd nie chciałam jakoś wystąpić na Forum. Proszę bądźcie wyrozumiałe i przyjmijcie mnie na listę. Jestem Sushi, mieszkam w Warszawie, mam 29 lat, mój debiut przypada na 17 grudnia i chciałabym żeby miał miejsce na Starynkiewicza. Ciekawe czy się uda...? Na razie zapisałam nas tam na szkołę rodzenia. Naszego chłopca chcemy nazwać Julek. To moja pierwsza ciąża i wszystko, dosłownie wszystko idzie inaczej niż się spodziewałam: miała być słodka dziewczynka, a będzie chłopiec, miałam przyjąć wygląd straszydła, a tu wszyscy komplementują mój wygląd z brzuszkiem; ciąża miała być ciężkim czasem wypełnionym wszelkimi możliwymi przypadłościami zdrowotnymi, a ja właściwie od początku czuję się lepiej niż zwykle i nawet na jeden dzień nie poszłam jeszcze na zwolnienie. Właściwie to nawet szkoda bo ten niezwykły czas oczekiwania w pracy mija za szybko i w zasadzie, gdyby nie regularne wizyty na waszym (naszym?) grudniowym wątku, to chyba niewiele by się różnił od codzienności. A do wszystkich mam, które z powodu ciąży muszą leżeć w domu: codziennie wstając do pracy myślę o Was i tak Wam zazdroszczę... )) Odpowiedz Link Zgłoś
x109887 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 19:32 Witajcie, ja również się dołączę do tego wątku. Mam na imię Iza. Jest to moja druga ciąża, mam 32 lata (prawie), termin na 28 grudnia i 7 kg do przodu . Cieszy mnie ,że tylko 7 , chociaż niektórym może się wydać , że AŻ! W pierwszej ciąży przytyłam 29 kg i na tym etapie miałam już 15. Test obciążenia glukozą zakończył się wynikiem 117, więc nie jest źle!! pozdrawiam wszystkie grudniowe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: GRUDZIEŃ 2004 27.09.04, 20:16 Czesc do Wiewióry jakkolwiek pisanej. Juz mnie Sushi uprzedziła i namaiary Ci podała na szkołe rodzenia. Ja jestestem ju zapisana do grupy na 19,00 wiem że również Aguszak, Sushi Ty też? KTO JESZCZE? Moze jakies znaki rozpoznawcze sobie nakleimy Dzisiaj walczyłam z testem na cukier a fuuuuuuuj! nie pierwszy raz ale i tak... cały dzien czułam tę glukoze w żołądku. Ale przezyłam i tylko ręce pokłute jak narkoman. Nie chce zapeszać ale czuje sie w porządku - mimo to jestem coraz bardziej zmeczona. Sezon grypowy w pełni i bohje się coraz bardziej złapac jakies paskudztwo, w pracy stresy - cóz jednym słowem zaczynam się łamac czy by nie pójść na zwolnienie juz na dobre... u lekarza będe 6 X zobaczymy co powie. powodem jest tez fakt że zcas płynie strasznie szybko a przez pracę na nic nie amma czasu, o jakiejkolwiek "kontemplacji" nie ma mowy. A ak pojechałam po pracy do sklepu z rzeczmi dziecinnymi to wróciłam absolutnei umordowana. No i kregosłup... Ale miałam nie marudzić i pogodniej patrzyć na wszystko. Pozdrawiam nowe i stare (bez urazy) grudniówki. Fr Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Sushi_1 :) 28.09.04, 14:55 sushi_1 napisała: > Jestem Sushi, mieszkam w Warszawie, mam 29 lat, mój debiut przypada na 17 > grudnia i chciałabym żeby miał miejsce na Starynkiewicza. Ciekawe czy się > uda...? Na razie zapisałam nas tam na szkołę rodzenia. Naszego chłopca chcemy > nazwać Julek. No to prawie wszystko tak, jak u mnie )) W-wa, 29 lat, debiut ok. 15 XII, Starynkiewicza, a na szkole rodzenia (5 X) spotkamy się razem z Franulą )) Też wyobrażałam sobie do 20 tyg., że pojawi sie u nas dziewusia, a tymczasem będzie chłopczyk-Mateuszek, który rówież sprawia, że wyglądam całkiem- całkiem )) Natomiast radośnie i z niewielkimi wyrzutami sumienia (jakieś tam musza być, no nie jestem już od. ok. 2 m-cy na zwolnieniu i wcale mi się na nim nie nudzi )) Mam czas na wsłuchanie się w siebie i w życie maluszka Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Do Sushi_1 :) 28.09.04, 17:53 No to jesteś o niebo lepsza ode mnie, bo tak wlasnie powinno być. Spokój, wsłuchiwanie się w siebie i przygotowywanie. Niby wiem, ale nie wprowadzam w życie... Miło was będzie zobaczyć we wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Do Aguszak :-) 28.09.04, 18:14 ...moj ostatni post to był oczywiscie komplement dla Ciebie Aguszak!!! Sushi Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka26 Re: do Fenki 27.09.04, 15:17 Fenka, czy nadal masz zamiar rodzic w Praskim? Zastanawiam się nad wyborem szpitala (najwyższy czas, no nie ?) i ten tez biorę pod uwagę. Kto prowadzi Twoja ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Zuzki26 28.09.04, 11:55 Moją ciążę prowadzi w Medicover dr Czempiński pracujący właśnie w Praskim. Z tego powodu wstępnie nastawiłam się na ten właśnie szpital, choć tak naprawdę będę się nad tym zastanawiać dopiero w listopadzie Moja koleżanka, która poleciła mi tego właśnie lekarza rodziła w Praskim w styczniu b.r., odwiedziałam ją kilka dni po porodzie. Warunki ogólne kiepskie, aczkolwiek teraz jest po remoncie, szpital od dłuższego czasu boryka sie z długami, ale personel jest pierwszorzędny - a dla mnie to najważniejsze (w internicie znalazłam również pozytywne informacje o dr Sarnowskiej). Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka26 Re: Zuzki26 28.09.04, 14:42 Ja tez chodze do lekarza, który tam pracuje dr Grabosz i dlatego sie nad nim zastanawiam,ale ciekawa jestem czy mają już anastezjologa z którym mozna sie umówić bo, tym razem bez znieczulenia wcale sie nie wybieram rodzić ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Anusimamusi :) 28.09.04, 14:45 anusiamamusia napisała: > W związku z powyższym humorek mi dopisuje tylko jedno mnie złości. Cały czas > brzych mi staje. Jak leżę lub ew siedzę jest ok ale jak tylko wstaję lub chodzę > > brzucho robi się twardy, napięty i bolący. Trudno się poruszać, chodzę wolno > jak żółw. Mówiłam lekarzowi, że odstawiłam no-spę, bo nie chcę znów przenosić > (2 poprzednie ciąże leciały na no-spie i przenosiłam). Lekarz zbadał mnie i > powiedział, że jeśli się dobrze czuję to moge nie brać ale jednocześnie wpisał > do karty, że szyjka skróciła się przez 4 tygodnie o 1cm i kazał mi przyjść za 3 > > tygodnie. Czy Wy teraz też częściej chodzicie na badania? > No i chyba zacznę brać tę no-spę bo skurczy z dnia na dzień jest coraz więcej : > - > ( Nie wiem czy 1cm na 4 tyg to duzo czy nie???? > > A sypiam... niestety coraz gorzej. Budzę sie w nocy, czasem wstaję. Rano jestem > > nieprzytomna > > Uffff, teraz ja się powyżalałam... > Pozdrawiam anuś Mnie też sie stawia to moje brzucho i właśnie najbardziej podczas chodzenia, choć jak leżę, to też się zdarza. Co prawda nie jest to bardzo bolesne, nie towarzyszy mu krwawienie i szybko przechodzi, ale jest dosyć częste i nieprzyjemne. Pisałam już wyżej o teorii 10 skurczów dziennie, a u mnie to chyba jest nieco więcej i dlatego się martwię. Biorę nospę: 2 tabl. rano i wieczorem. (( Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora szpital, szkoła rodzenia i inne takie 27.09.04, 17:39 cześć, wygląda na to, że w końcu się zdecydowałam - chcę rodzić na Starynkiewicza (w- wa) i chyba już czas na szkołę rodzenia. Ze zdziwieniem odebrałam absolutnie pełne zaangażowania zapewnienie mojego męża, że będzie chodził ze mną, mimo że wcześniej nie bardzo mu się podobała wizja ćwiczeń do Franula: Na cudnej liście Marzek wyczytałam, że Starynkiewicza to także Twój wybór. Zapisałaś się już może do szkoły rodzenia? Masz może kontakt do osoby, która prowadzi zajęcia, lub u której można się na nie zapisać? Ogólnie Od pewnego czasu mój mąż twierdzi, że najwyższy czas zaopatrzyć samochód w odpowiednia naklejkę (dziecko w samochodzie), bo jestem coraz bardziej roztrzepana i niedługo przestanę być obliczalna jako kierowca nie wiecie, gdzie można nabyć takie ładne żółte znaczki na przyssawkę z obrazkiem Kubusia Puchatka i reszty ferajany? Bardzo mi się ten znaczek podoba... Poza tym u mnie wszytko OK. Testy na glukozę przeszłam już wcześniej, gdyż miałam nieciekawe wyniki w standardowych badaniach, ale okazało się, że mieszczę się w normie. Nie jest to przyjemne badanie, a szczególnie że jeszcze wtedy nie znałam patentu z cytryną Macie już wybrane wózki? Mi się bardzo podoba Graco quatro de lux, ale nie ma w nim gondolki, tylko śpiworko-nosidełko i nie wiem, czy takie rozwiązanie jest najszczęśliwsze dla grudniowego Maluszka. pozdroofki PS Marzek i wszystkie doświadczone Mamusie - wielkie dzięki za listę z wyprawką, pomogła mi opanować narastającą panikę totalnego żółtodzioba Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Jak przeliczyć mmol/l na mg%? Do doświadczonych.. 27.09.04, 17:57 No więc odebrałam te wyniki po pobraniu na czczo, po godzinie od obciążenia 50 g i po dwóch, przy czym teraz nie jadłam pomiędzy ) Wynik mam, ale w mmol/l i nie wiem, jak to się ma na mg % i czy jest to prawidłowe czy nie. Wygląda to tak: na czczo: 4,8 mmol/l przy normach laboratorium: niski 3,9- wysoki 6,4 po godzinie od podania glukozy: 7,1 po dwóch... 3,8, czyli nieco poniżej dolnej normy, ale tu chyba znowu troszeczkę zawaliłam idąc za szybko z domku na miejsce, bo chciałam być na czas ) Laborantka twierdzi, że taki przyrost po obciążeniu 50 g w ciąży jest ok, a ten duży spadek potem to przez szybki spacerek, poza tym najważniejsze jest, że był spadek. Wizytę mam gdzieś za tydzień, ale najpierw udaję się do "wirtualnych specjalistek od norm itp" ) Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Marzek 28.09.04, 12:08 marzek2 napisała: > 4,8 mmol/l przy normach laboratorium: niski 3,9- wysoki 6,4> po godzinie od > podania glukozy: 7,1 po dwóch... 3,8, czyli nieco poniżej dolnej normy, Na moje oko przelicznik jest taki: 4,8=86 7,1=127 3,8=69 Marzek, masz bardzo dobre wyniki! > tu chyba znowu troszeczkę zawaliłam idąc za szybko z domku na miejsce, bo > chciałam być na czas ) Podobno po wypiciu a przed pobraniem ideałem jest godzinny spoczynek, ale co tam - Twój wynik jest naprawdę super. Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: szpital, szkoła rodzenia i inne takie 27.09.04, 18:27 czesc, niedawno zapisalam sie na zajecia szk. rodzenia na Starynkiewicza. A zatem zajecia zaczynaja sie w nastepny wtorek, 5/10, tel. 502 18 92 (podobno najlepiej dzwonic miedzy godz. 9 a 13 do p. Teresy Gnap). Sa dwa terminy zajec: na 19.00 - i tam juz raczej nie ma miejsc - oraz na 17.00 w siedem kolejnych wtorkow. Calosc kosztuje 300 zl. Powodzenia i moze do zobaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: szpital, szkoła rodzenia i inne takie 27.09.04, 18:56 dzięki jutro podzwonię - pewnie będę próbować 19.00, jeśli się nie uda to 17.00. o wynikach prób dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Zapalenie jamy ustnej 27.09.04, 18:57 Czy któraś z Was miała i skutecznie zwalczyła ? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Rybko002 28.09.04, 12:13 Ale co dokładnie Ci dolega? Ja na kłopoty w paszczy stosowałam Dentosept - płyn do płukania, wskazania: środek ściągający w stanach zapalnych jamy ustnej i dziąseł, grzybicznym zapaleniu jamy ustnej, pomocniczo w paradontozie. To jest preparat ziołowy, całkowicie bezpieczny w ciąży (potwierdziałam u lekarza). Mi szczególnie pomógł jak "ząbkowałam" ósemkę Szałwia też jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 do Yvony79 27.09.04, 19:13 cześć Iwonka. Byłam u lekarza i pytałam o wpływ fenoterolu na dziecko i ona mi powiedziała, że nie ma wpływu. Zwiększyła mi dawkę i powiedziała, że niestety, jak tak dalej pójdzie- szpital. Szyjka, która tydzień temu była twarda jak skała i długa, zaczęła się skracać i dziecko wyraźnie pcha się do wyjścia. Czuję jak wwierca mi się coraz niżej. Prawie wszystko dla dziecka mam już kupione, jutro odbieram zamówiony kombinezon, żegnam się z pracą i niestety, leżę na dobre. Niedawno byłam jak młoda bogini, a teraz nawet jazda autobusem to dla mnie koszmar. Strasznie się boję i naprawdę przeraża mnie myśl, że mogłabym urodzić wcześniej, nigdy nie brałam pod uwagę takiej możliwości, a tu- proszę. Napisz, jak u Ciebie.Pozdrawiam, Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Opieniek1! 27.09.04, 23:01 Aniu, Też dzisiaj na wizycie pytałam lekarza o wpływ fenoterolu na maleństwo i powiedział to samo co Twoja lekarka. U mnie to początek 29 tc, a u Ciebie? Wiem, co czujesz jeśli chodzi o lęk przed przedwczesnym porodem. Ja wpadłam w obłęd jeśli chodzi o odliczanie kolejnych tygodni i ciągłe myśli w stylu "co by było gdyby". Postanowiłam więc, że nie czytam już ciążowych poradników i jedynym terminem porodu jaki akceptuję jest grudzień. Nie możemy aż tyle o tym myśleć. Aniu, przede wszystkim leż, unikaj wszelkich stresów, odpoczywaj. Ja łykam nadal Fenoterol 4x1 i też leżę. I nie bierz proszę pod uwagę takiej możliwości jak wcześniejsze rozwiązanie. Muszę Ci powiedzieć, że mój lekarz mnie dzisiaj uspokoił i jestem pewna, że pod koniec listopada będziemy obie szykowały bagaże do szpitala Ile tabletek fenoterolu kazała Ci teraz łykać? Muszę na razie kończyć. Pozdrawiam. I pisz jak się czujesz. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Do Opieniek1! 28.09.04, 09:41 witam, Biorę fenoterol 3x1, wcześniej po pół tabl. więc dawka podwojona. Serce mi wali, ręce się trzęsą, całą noc nie spałam. Nie czytam poradników ciążowych i gazet codziennych. Dzisiaj kupiłam Wyborczą z książką i gazetę zaraz wyrzucam, wiadomości też doprowadzają mnie do szału. Jeśli chodzi o stres, to niestety, nie da się uniknąć, chociaż jednego sobie oszczędziłam. Moje dziecko miało iść dzisiaj na wycięcie migdałów do szpitala i olałam to, oczywiście po konsultacji z lekarzem. Nigdy nie chorował na gardło i nie wiem, po co wycinać. A dla mnie ten szpital to był większy stres niż cała ta ciąża. Wracam do łóżka, może uda się zasnąć. Spróbuję się wyluzować i mam nadzieję, że spotkamy się w szpitalu w grudniu. PS. U mnie też 29 tydzień, możesz zobaczyć w linku dołączonym do moich postów. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Opieniek1 i Yvony 28.09.04, 12:23 Dziewczyny Kochane! Jak to mawiała moja fantastyczna polonistka w podstawówce: Tylko spokój może nas uratować. Życzę Wam tego spokoju i wyluzowania się (aczkolwiek zazdroszczę skompletowania wyprawki - ja spoczęłam na laurach po kupieniu łóżeczka miesiac temu - i to też przez przypadek). Może czas na rozpoczęcie rozmyślań na temat prezentów gwiazdkowych? To miły temat - zobaczycie, że grudzień nadejdzie błyskawicznie. Co prawda nie jestem przesądna, ale pomyslałam sobie, że umieszczenie jednaj małej bombki choinkowej może nam skutecznie poprawić humor i unaocznić, że Święta całkiem niedługo (Choć pewnie po 1 listopada choinki zaczną aż kłuć nas w oczy). Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!!! 28.09.04, 12:59 Hej Dziewczyny. Napiszcie mi proszę na jakiej podstawie dostałyście ten fenoterol? Ja od kilku tygodni mam skurcze. W ciągu miesiąca szyjka skróciła się o 1cm choć tydzień temu nadal była długa i twarda. Lekarz nie zalecił nic na to ale kazał przyjść za 3 tygodnie. Niestety skurcze mi się bardzo nasiliły w tym tygodniu. Wczoraj to wymięklam, wzięłam 2 no-spy i magnez, bo własciwie miałam skurcze co 5-10 minut. I to bardzo konkretne (a w mieszkaniu przemeblowanie więc nie da się leżeć). Nie wiem - czy jak dziś znów będzie tak fatalnie to czy nie pojechać do szpitala. Ale trochę mi głupio, bo nie mam żadnych krwawień itp. Pisałam już o tym wczoraj ale nikt nie odpowiedział. Proszę poradźcie. Pozdrawiam - podłamana anuś Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!! 28.09.04, 13:19 Anusiu! Nie czekaj tych trzech tygodni, wybierz się do lekarza już dziś. Bezwzględnie powinnaś leżeć- może warto przeprowadzić się z domu na kilka dni?Takie skurcze mogą być efektywne i doprowadzić do dalszego skracania i rozwierania szyjki... Ja sama przy twardnieniu brzucha biorę 3x2 tbl Magnezu i wypoczywam (Fenoterol mam w pogotowiu , na razie do stosowania doraźnego), na ten moment to wystarcza. Wielu lekarzy zaleca No- Spę (mój prowadzący akurat jej nie preferuje), ale jeśli rzeczywiście jest choćby cień ryzyka porodu przedwczesnego ( a nasilenie dolegliwości u Ciebie może na to wskazywać)wtedy wprowadza się leki "celowane", rozkurczające macicę -Fenoterol, często z Isoptinem, czasem Cordafen, Bywa,że wstępnie nie w formie tabletek, a dożylnie, co potrafi opóźnić pojawienie się Maleństwa o wiele tygodni. Nie zwlekaj z kolejną kontrolą u gina. Lepiej przesadzić- niż zbagatelizować coś ważnego. Wiem,że nie chcesz przenosić, ale w tej chwili chyba nie o to chodzi. To nie są leki długodziałające, po odstawieniu ich działanie stosunkowo szybko mija- i nie powinny doprowadzić do urodzenia po terminie. Trzymaj sie i daj znać, jak sie czujesz Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!! 28.09.04, 13:35 witam, ja dostałam fenoterol, bo no-spa nie działała. Brzuch miałam cały czas jak kamień więc na początek brałam po pół isoptinu i po 30 minutach pół fenoterolu co 8 godzin. Po tygodniu okazało sie, że szyjka się skraca, poza tym dziecko ewidentnie wpycha się w dół. Podwojono dawkę. Właśnie byłam w sklepie kupić zamówiony kombinezon i czuje się fatalnie. Mała się strasznie wierci, momentami trudno mi chodzić, mam wrażenie, że bardzo jej się spieszy na ten świat. Nie czekaj 3 tygodnie,tylko szybciutko pędź do lekarza. I napisz, co i jak. W kupie raźniej! Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!! 28.09.04, 18:54 Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Zaczęłam brać no-spę i magnez. Brzuszek się dalej stawia więc jutro zrobię sobie dzień odpoczynku. Poleżę troszkę a jesli dalej będzie nieciekawie to polecę do lekarza. Dziś go nigdzie nie było. Tylko tak mi głupio panikować. Ale te skurcze są tak silne, ze az mnie sama zaskakują i w końcu zaczełam się denerwować. Brzuch twardy, cały czas mam uczucie parcia w dół, ciągnięcia... Moje maleństwo ułozone na razie pośladkowo więc to nie główka mi uciska dół. Gdy się kładę jest znacznie lepiej. Ale ostatnie dni są dla mnie stresujące.... Pozdrawiam Was kobietki i trzymajcie się. Maluszki malusie więc niech zostaną jeszcze w brzuniach przynajmniej 2 miesiące. anuś Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Do Opieniek1 i dziewczyn na fenoterolu!!!!!!! 28.09.04, 19:06 Hej, U mnie zaczął się piąty tydzień na fenoterolu, na początku lekarz zalecił 3x1, a po tygodniu zwiększył do 4x1. Do tego oczywiście Isoptin 4x1, Magne B6 3x1 i No-spa 2x1. Muszę Wam powiedzieć, że przez pierwszy tydzień nie było najmniejszej poprawy, brzuch był twardy jak kamień przez całą dobę i już zaczęłam podejrzewać, że jestem po prostu uodporniona na działanie fenoterolu. Później stopniowo zaczęło odpuszczać, teraz są skurcze, brzuch twardnieje, ale nie trwa to non stop. Anuś, jedź do lekarza i nie czekaj na planową wizytę za parę tygodni. Ja wychodzę z założenia, że lepiej niepotrzebnie panikować, ale mieć spokojną głowę po badaniu i wiedzieć, że maluszek jest bezpieczny i nie spieszy mu się do wyjścia niż wylądować nagle w szpitalu. Dziewczyny, leżcie jak najwięcej, odpuśćcie sobie na razie bieganie po sklepach, wypoczywajcie! No i oczywiście zero zbliżeń damsko- męskich...niestety Wszystko się ułoży, zostało nam już naprawdę niewiele czasu do grudnia. Pozdrawiam Was gorąco. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: GRUDZIEŃ 05.10.04, 19:34 Dzisiaj byłam u swojego gina i okazało się że szyjka się skróciła, ale na szczęście mała leży w poprzek, główka wysoko więc powinno być ok. Mam na siebie uważać i wizyty też będą częściej ale leków nie muszę brać na szczęście. To już prawie 30 tydzień, jak mało czasu zostało. Wczoraj byłam na pierwszych zajęciach w szkole, tak mi trochę głupio było bo same pary a ja sama, no ale mam jeszcze kilka spotkań by się przyzwyczaić )) Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Marzek! 28.09.04, 00:34 Test jest całkiem przyzwoity!Mmmol przelicza sie na mg% mnożąc przez 18 czyli po godzinie masz ok 128 mg%. Też bym tak chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora do Franuli, Sushi 28.09.04, 09:53 Dołączyłam do grona adeptek szkoły rodzenia na Starynkiewicza niestety zgodnie z Waszymi przewidywaniami do wyboru miałam już tylko godz. 17.00,co może nie jest tak problematyczne, bo mąż pracuje w niewielkiej odległości od szpitala, a ja chwilowo już nie pracuję, więc tym bardziej nie powinnam mieć problemów z dojazdem... Może ktoś jeszcze na 17.00? jeszcze raz dzięki za namiary Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: GRUDZIEŃ 2004 28.09.04, 11:05 Hej Ja też od przyszłego wtorku zaczynam szkołe na starynkiewicza, bedziemy chodzić na 19 A od mniej więcej dwóch tyg przezywamy dylematy wózkowe mieszkamy na pierwszym pietrze bez windy i bez możliwości zostawienia wózka na dole, więc wózek musi być w miarę lekki i poręczny do wniesienia, no i mamy problem, bo wszytkie sa dość ciążkie. Zastanwiam się nad mikrusem alu sprintem, słyszałyście może jakieś opinie na temat tego wózka ?? A tak ogólnie wszytko jest OK, dziś u lekarza słyszałam serduszko dzidzi Poza koszmarną zgagą i jakimś bólu w kości ogonowej jest OK ) pozdrawiam Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: do Franuli, Sushi 28.09.04, 15:12 vievioora napisała: > Dołączyłam do grona adeptek szkoły rodzenia na Starynkiewicza niestety > zgodnie z Waszymi przewidywaniami do wyboru miałam już tylko godz. 17.00,co > może nie jest tak problematyczne, bo mąż pracuje w niewielkiej odległości od > szpitala, a ja chwilowo już nie pracuję, więc tym bardziej nie powinnam mieć > problemów z dojazdem... > > Może ktoś jeszcze na 17.00? > > jeszcze raz dzięki za namiary Ja też, ja też, tyle że na 19.00 )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: do Franuli, Sushi 28.09.04, 15:42 Ja też mam plan tamże, zastanawiam się nad tą szkołą rodzenia. Kto to prowadzi, położna ze szpitala? Wiecie coś może, dziewczyny? Moja ginka tam pracuje i chciałabym rodzić u niej, termin mam na przełom roku.. Teraz to podobno jest tak ciasno, że ciężko korytarzem przejść a i pieniądze z rozdzielnika się skończyły.. Dajcie znać, może się jeszcze dopiszę na szkołę o 17, chociaż w soboty i tak będę robić w Fundacji, bo sobotnie ma mało kto.. Ile trwają zajęcia jednego dnia, wiecie może? Bo mam basen 'ciążowy' o 18.30.. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: do Franuli, Sushi 28.09.04, 16:59 Wiesz, nawet się nie zapytałam, kto prowadzi, ale wydaje mi się, że położne ze szpitala... Zajęcia są we wtorki. Nie wiem jak długo będą trwać, ale sądzę, że max dwie godziny, skoro do wyboru były dwie godziny 17.00 bądź 19.00. Co do samego zapisywania, zadzwoń pod nr tel podany wyżej przez Sushi. Dodatkowo zostałam wypytana na okoliczność mojego numeru telefonu (kontaktowego). Na pierwsze zajęcia trzeba przynieść skierowanie od lekarza do szkoły rodzenia, 300 PLN (opłata za zajęcia) oraz skarpetki i legginsy do ćwiczenia. Te legginsy to chyba tylko tak umownie, sama mam zamiar zabrać spodnie od dresiku, bo legginsów to nawet nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: b.jagi, Vievioory, Franuli 28.09.04, 18:37 Szkoła rodzenia na Starynkiewicza trwa każdorazowo 1.5 godziny, w tym 45 min. ćwiczeń, ale mam troche enigmatyczne notatki, wiec moge sie mylić. Trochę jestem zniechęcona, bo po całym dniu pracy to ja raczej marzę o tylko o kolacji i sofie/łóżku, a nie o ćwiczeniach... Ale wyobrażam sobie że nie bedzie to trening olimpijski oraz, jak rozumiem, Ty b.jago jeszcze po zajęciach szk. rodzenia masz basen?! Hm, podziwiam i milknę ! A w ogóle to zmartwiłaś mnie b.jago tą opowiescią o aktualnej sytuacji na Starynkiewicza, że ciasno, że pieniędzy nie ma (chociaż tutaj chyba nie ma niespodzianki, zważywszy że pojawiamy się tam w ostatnim miesiącu roku (...) W takim razie może się okazać, że wcale się na tego Starynkiewicza możemy nie dostać, czy też jest jakis sprawdzony sposób żeby to sobie zagwarantować? Liczyłam że szkoła rodzenia chociaż zwiększy szanse? Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: b.jagi, Vievioory, Franuli 29.09.04, 11:12 Eee... Ten basen to wcale nie męczący, raczej taki 'rozprężający'.. Podobno szkoła rodzenia wcale nie pomaga się dostać do szpitala, ale myślę, że upór, konsekwencja, i żądanie 'na piśmie' powodu odesłania załatwiają sprawę. Podobno w całej warszawie są 'jaja'.. Zastanawiam się, czy jest sens robić drugą szkołę u nich, bo mam już plan chodzić do Fundacji Rodzić po Ludzku w soboty, bo inaczej nie da się z moim małżem.. sushi_1 napisała: Ty b.jago jeszcze po zajęciach szk. > rodzenia masz basen?! Hm, podziwiam i milknę ! > A w ogóle to zmartwiłaś mnie b.jago tą opowiescią o aktualnej sytuacji na > Starynkiewicza, że ciasno, że pieniędzy nie ma (chociaż tutaj chyba nie ma > niespodzianki, zważywszy że pojawiamy się tam w ostatnim miesiącu roku :- ((...) > > W takim razie może się okazać, że wcale się na tego Starynkiewicza możemy nie > dostać, czy też jest jakis sprawdzony sposób żeby to sobie zagwarantować? > Liczyłam że szkoła rodzenia chociaż zwiększy szanse? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 28.09.04, 15:57 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!! termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA! 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995 termin: 2 XII 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 10) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 11) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 12)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 13)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!, 14)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 15)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, 16)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 17)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 18)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 19)EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 20),MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 22)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 23) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII, CHŁOPAK! 24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 25) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 26) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 29) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA! 30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 31) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 33) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA! 34) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 35) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 36) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK 37) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 38) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII 39) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 40) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 41) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!! 42) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 43) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 44) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 45) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII 46) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 47) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 48) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 49) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 50) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII 51) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII 52) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 23-28 XII 53) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 54) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII 55) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 25 XII 56) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 57) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 58) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 59) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII 60) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA! 61) krabe, Wrocław termin: 27 XII 62) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 63) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 64) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 65) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 66) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 67) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 68) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 69) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 70) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 71) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 72) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 73) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 31 XII/I'05 74) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 75)TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge (nasza jedyna mama za granicą ),debiut!!! termin: grudzień/I'05 76) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) 2) libelle1 - debiut ) 3) marzek - po raz trzeci 4) niunia071- debiut) 5) roxi_hart - debiut ) 6) rybka002- też po raz trzeci 7) siewonka - też po raz trzeci KTO GDZIE RODZI: anlipa - Gdańsk - Szpital Wojewódzki anusiamamusia - W-wa - Inflancka franula - W-wa - Starynkiewicza fenka - W-wa - szpital Praski herotilapia - W-wa - Solec kuczynska78 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój marzek - K-ów - Żeromski mona007 - Piotrków - Rakowska niunia071- W-wa - Karowa opieniek1 - W-wa - Żelazna rybka002 - W-wa - MSWiA Wołoska sushi1 - W-wa - Starynkiewicza vievioora - W-wa - Starynkiewicza violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój zuzaleczka - N.D. Mazowiecki - szpital Miodowa yvona - W-wa - Żelazna STATYSTYKA: do tej pory: DZIEWCZYNKI: 24, CHŁOPCY: 16 - czyli górą płeć piękna ) Do krabe i agnis1976 - uprzejmie proszę o uzupełnienie informacji na liście ) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: LISTA - szpital 28.09.04, 16:00 Mnie też dopisz do listy szpitali - W-wa Starynkiewicza. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: 28.09.04, 16:03 Fenka, iwoku - dzięki za fachową interpretację wyników, teraz jestem spokojna do przyszłego tygodnia, kiedy następne badanie. MOże wreszcie ten uparciuch coś pokaże między nogami... Wszyscy pytają (i oczekują zamiast nas ) o chłopczyka, doszło do tego, że jedna ciocia zapytała mnie ostatnio "a czy ten chłopak pokazał już swojego siusiaczka" - tak jakby zabronione było posiadanie trzech córek ) Więc chociaż zawsze chciałam mieć chłopczyka "w ogóle" to teraz z solidarności z płcią kobiecą nastawiam się na dziewczynkę i cieszę się, co mnie samą nawet dziwi, bo z tym chłopakiem to kiedyś była obsesja prawie. Co do listy - wiadomo, jak gdzieś coś pomyliłam, proszę o korektę. I jeszcze jedno - chyba herotilapia masz zamiar rodzić na Solcu w W-wie? Bo wiesz, przeczytałam wczoraj na forum "szpitale" że zamykają na remont... Sprawdź może tą informację, w końcu nie napisali, do kiedy miałby być zamknięty... Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: 28.09.04, 16:19 Witaj Marzek! Bardzo dobre nastawienie. W drugiej ciąży nastawiałam się do końca na dziewczynkę, chociaż chłopiec to też była moja obcesja. Wolałam się przykro nie rozczarować. Mieliśmy imię dla dziewczynku i do końca nie wiedzieliśmy co będzie. Andrzej się tak ułożył, ze nie można było rozpoznać płci. I wiesz jaka była wspaniała niespodzianka! Pozdrawiam cieplutko wszystkie mamy i te ktore wiedzą i te które żyją w słodkiej niepewności Odpowiedz Link Zgłoś
cannary Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 30.09.04, 10:28 czesc, chetnie sie do Waszej listy przylacze termin mam na 26/31 grudnia, dziecko pierwsze, i wszystko wskazuje na to, ze bedzie dziewuszka. jestem z Warszawy i ciagle pracuje, ale mazy mi sie juz poleniuchowanie w domu, tym bardziej ze najwyzszy czas zajac sie wyprawka i przygotowaniem pokoju dla Nowego Lokatora. niestety w mieszkaniu ciagle mamy remont i wedrujacych fachowcow, wiec na razie nic z tego... Dziewczyny, czy w 8-9 miesiacu ma sie sile jeszcze na szukanie wozka, lozeczka i calej reszty, czy zdecydowanie lepiej jednak zrobic to wczesniej? pozdrawiam serdecznie, ewa Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 30.09.04, 22:25 Czesc Ewo, mam termin podobny do Twojego. Marzy Ci się poleniuchowanie, a mi tęskno do pracy... Co do zakupów - to ja zamierzam sie uporać ze wszystkim do końca listopada, bo grudzień to czas przedświątecznej ganianiny tłumu po sklepach - a tego wolę uniknąć, bo mogłoby być niebezpiecznie. Poza tym śnieg, zimno... bo to wiadomo, czy się będzie chciało z domu wyjść.. A skoro i tak trzeba to wszystko kupić, to lepiej to zrobić wcześniej i spokojnie oczekiwać rozwoju wydarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
cannary Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 01.10.04, 09:48 masz racje, zupelnie zapomnialam, ze w grudniu sa tez swieta...)) tegoroczny grudzien kojarzyl mi sie bardzo jednoznacznie, byc moze dlatego, ze od poczatku spodziewalam sie spedzenia swiat w szpitalu. to beda bardzo nietypowe swieta, tym bardziej ze i pogoda ma byc wyjatkowa; dlugofalowe prognozy zapowiadaja po 20 stopni na grudzien i styczen. na plusie... pozdrawiam, ewa Odpowiedz Link Zgłoś
krabe Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 30.09.04, 23:33 witam, już uzupełniam dane:lat 28, wrocław, płci dziecka niestety nie znam, bo póki co mam ułożenie pośladkowe, termin 27.12, Jestem z Wrocławia i będzie to moje pierwsze dziecko. pozdrowionka dla grudniówek Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Lista - do Marzek2! 04.10.04, 11:55 Marzek, Po pierwsze pozdrowienia i chwala Ci za liste wyprawkowa. Wydrukowalam, nosze ze soba. Po drugie - chcialabym wpisac sie na liste: Dorella - 31l, W-wa, debiut termin 17.12, SYNEK porod - Karowa dziekuje, pozdrawiam D Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 11.10.04, 14:28 Bogdanka04-ANIA,25 l.,Olsztyn, debiut!!!, chlopiec, termin 23-25 XII Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: LISTA - witamy nowe grudniówki :))) 11.10.04, 14:32 bogdanka04-ANIA, 25 l, Olsztyn, debiut!!!, chlopiec, termin 23-25.XII Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Pieluchy jednorazowe 28.09.04, 17:28 Mam pytanko do doświadczonych Mam - mniej więcej jak długo Maluszek potrzebuje najmniejszych pampersów? Spotkałam się z taką radą, aby za każdym razem będąc w supermarkecie kupić jedną paczkę pieluszek jednorazowych. Podobno kupowanie wcześniej po paczce mniej obciąża psychikę portfelową. Tylko nie wiem ile pieluszek w najmniejszym rozmiarze będę potrzebować.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Pieluchy jednorazowe 28.09.04, 17:38 Witajcie!!Oj jak sie trudno ruszać,Marzek jak możesz to dopisz mnie że rodze na Warszawskiej.Ledwo siedze tak mnie maleństwo kopie,a pecherz to chyba ulubiona zabawka,latam do kibelka co 3 minuty.Vevioora z tymi pieluchami to jest róznie,bo jak maleństwo urodzi sie małe to i pieluchy starcza na dłużej ale jak większe to wiadomo( te najmniejsze pieluchy to chyba są do 5 kg).Ja kupowałam synkowi zawsze większe jak ważył 4 to od 5 cz nawet 6 bo takie na wymier zawsze wydwały mi sie za małe.Ok lece do wc,małe sie bawi.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Pieluchy jednorazowe 28.09.04, 19:29 Vievioora - mi starczyły 2 paczki pampersów newborn. Potem się okazało, że synek jest uczulony na balsam z Pampersów i zaczełam kupować Huggiesy. Dlatego odradzam kupowanie pieluch na zapas. Max to 2 paczki moim zdaniem. Córa za to nosiła Pampersy cały czas ale później kupowałam te 'lepsze' - 5 lat temu niektóre Pampersy miały ceratę a ja kupowałam te oddychające. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Pieluchy jednorazowe 28.09.04, 20:05 Wielkie dzięki odpuszczam sobie w takim razie zapasy pieluszek Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 10:25 witam, wczoraj byłam na kolejnej comiesięcznej kontroli: przybyło mi + 11 kg, wyniki dobre w pasie 104 cm mogę popracować jeszcze przez październik, ale od listopada leniuchowanie na zwolnieniu szacowana waga urodzeniowa Misi 3500 - 3700 kg Mała fika i bryka. A dziś koleje zajęcia w szkole rodzenia (czekam na nie z utęsknieniem) Pozdrawiam wszystkie Grudniowe Mamcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 11:57 Witam Pozdrawiam wszystkie grudniówki Spodziewam sie maleństwa pod koniec grudnia ok 27. Do tej pory czas jakoś zleciał, ale teraz zaczyna sie dłużyć niemiłosiernie. Stąd moje szperanie po necie i znalezienie Was. Przynajmniej zajmę sobie czas przeglądaniem poprzednich listów. Jestem z Bydgoszczy. Mam już dwójkę wspaniałych dzieci: córka - 12, syn - 10. I nie mogę się doczekać trzeciego po tak długiej przerwie Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Glukozowa zmora? 29.09.04, 13:09 Witam wszystkie Mamy grudniowe, tak sobie tu czytam, ze test glukozowy dostarczyl Wam nie lada emocji. Ide jutro wypic te slodycz. Czy mam rozumiec, ze jak zabiore cytryne, to moge wcisnac sok to menzury i wypic taki ulepszony drink? Czy tez mam zagryzc ta cytryna jak kieliszek tequilli? (ale to bylo dawno... Acha, jakbyscie mogly jeszce podac pare linkow, gdzie kupujecie fajne ciuchy Maluszkowi w internecie... Sciskam dorella z wigilijnym Prezentem w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
violka30 Re: Glukozowa zmora? 29.09.04, 16:52 ja tez prosze o ilinki do stron z ubrankami Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Dorella, Violka 30.09.04, 22:37 Tu jest cała masa linków: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16266422 Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Dorella, Violka 01.10.04, 11:01 Bardzo dziekuje za fajny link. Pozdrowionka dorella Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 17:05 Witaj kasiakw73! Podobnie jak u mnie też różnica 10 lat między dziećmi. Witam, coraz nas więcej fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 18:28 Witam Kochane! U mnie 30 tc i czuję się fantastycznie , wyniki dobre. Problem tylko taki ,że przybyło mi już 10 kg czyli norma ustalona na początku przez gina będzie napewno przekroczona. Tymczasem mam coraz większy apetyt-praktycznie nie do zaspokojenia- wcześniej tak nie miałam, pożeram ogromne ilości jedzenia, a najwięcej słodkiego. Czy Wy też tak macie? Jeśli tak to jak sobie radzicie z apetytem? Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 29.09.04, 18:42 Witajcie!!Nazywam sie Emilka mam 24l i jestem anonimowym jedzenioholikiem,tak tez tak mam mąz mowi że powinnam sie zapisac na terapieJak jem to juz myśle o deserku a jak i to zjem to już o następnym jedzeniu,chyba naprawde powinnam cos z tym zrobić,ledwo sie mieszcze w ubreania ciążowe,tylko jak sobie z tym poradzić.Najpierw jadłam jabłka ale od tego dostałam wzdęc,potem banany,ale to tez nie jest dobry patent.Więc jak macie jakies pomysły to sie podzielcie.No i mam jeszcze jeden problem moja ginka leży w szpitalu,a babsko co ją zastępuje to potwór,oj mam troche zmartwień,ale będzie ok.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Re: jedzenie 29.09.04, 20:03 Z jedzeniem na szczęście nie mam problemów. Choć może źle to ujęłam. Muszę się zmuszać do jedzenia. Na początku ciąży schudłam 3,5 kg a potem przytyłam ok 5 kg. Winę zwalam na zgagę, która strasznie mnie męczy. Niestety ze względu na słabą hemoglobinę (biorę żelazo) nie wolno mi stosować żadnych preparatów na zgagę. Jeśli znacie jakieś naturalne metody przeciwdziałania zgadze to bardzo chętnie się dowiem. Nie mam też żadnych "apetytów" i ciągle się łudzę że to jeszcze przyjdzie. Na szczęście moje maleństwo ma się dobrze. W dodatku z 1 dzieckiem przytyłam 8 kg (ważyła 4420), a z drugim 10 (ważył 4180) więc chyba tak ze mną po prostu jest. Ale taaaaaaaaaakiej zgagi to nie miałam. Czasami nawet nie mogę spać Przesądy mówią, że jak zgaga męczy to dziecko będzie miało długi włosy , więc lepiej zeby to była dziewczynka, bo sugerując sie tym przesądem to będzie miało przynajmniej do pasa )))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: jedzenie 29.09.04, 21:02 Witajcie. Oj, ja jeszcze niedawno miałam słaby apetyt ale teraz - pożarłabym konia z kopytami. Wcześniej nie jadłam słodyczy a teraz mnie naszło na Daimy z Ikei i takie nowe, chrupiące kuleczki Milki. To aż nieprzyzwoite ile potrafię tego schrupać. Tez nie wiem co zrobić by jeść lżej - przejadły mi się sałatki z pomidorów i inne warzywka, na większość owoców jestem uczulona... Na razie mam na plusie 11kg choć od 4 tygodni waga stoi w miejscu. No ale od tego obecnego obżarstwa na pewno znów poleci w górę... Ja tyję skokowo - parę tyg nic a potem od razu 3-4kg wrrr Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: cos o ubraniach:) 29.09.04, 21:16 Witajcie chcialam dwa slowa o ubraniach-dla nas, przyszlych mam a nie dzieciaczków tym razem wlasnie siedze sama w deszczowy dzien, wyciagnelam wsyzstkie babskie pisma , ogladam TVN Style gdzie ciagle o ciuchach...... i tak mi sie zachcialo zalozyc cos fajnego i jeszcze fajnie w tym wygladac Ostatnio mialam problem z okryciem wierzchnim-na zimowy plaszcz za cieplo a zadna z jesiennych marynarek sie nie zapina wiec zimno mi bylo Czy Wy nosicie typowo ciazowa odziez? Caluski Ania i Lenka (30tc) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: cos o ubraniach:) 30.09.04, 09:03 ja ubieram się na cebulkę. Bluzka, potem zakładam kamizelkę z golfem, na to sweter zapinany na suwak i owijam całość wielkim szalem. Generalnie noszę ciążowe spodnie, bluzki nie zawsze, pasują na mnie zwykłe, trochę większe. Niektórym ciągle zdarza się nie zauważyć mojej ciąży, zwłaszcza w autobusie)) Nie zamierzam kupować ciążowych marynarek ani płaszczy, zwłaszcza, że nie jestem już zbyt mobilna. Do pracy raczej nie wrócę, głównie leżę, więc to zbędne wydatki. Jakoś sobie poradzę. Mama mi obiecała uszyć ponczo z polaru. Trochę szkoda mi wydawać kupę kasy na rzeczy, które ponoszę 2 miesiące i to rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: cos o ubraniach:) 30.09.04, 09:56 ja mam 2 pary typowo ciazowych rzeczy-jedne spodnie nosze tylko po domu bo sa na mnie za duze Oprocz tego dzinsy ale nie lubie ich. Chodze w spodniach sprzed ciazy w takich z obnizonym stanem, biodrowkach. No i mam jedne zwykle rozmiar 44 wiec na 104 w "pasie" sa akuratOprocz tego pozostaje mi sukienka welniana, bardzo ciepla wiec troche mi posluzy no i swetry sprzed ciazy. Nie mam zamiaru kupowac juz nic bo na 2 m-ce to sie nie oplaca. Wczoraj kupilam sobie w ciucholandzie maly plaszczyk za 25 zl, w ktorym moge sie zapiac wiec nie powinno byc zimno. Czy brzuch naprawde jeszcze urosnie? Nie moge w to uwierzyc Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 jedzenie, ubranka, etc... 30.09.04, 10:39 moj maluszek ma 31 tydz.(alez ten czas leci...), a ja 9 kg. do przodu, a w pasie 93 cm.I mnie dotknelo nalogowe jedzenie, do 6tego m-ca nie odczuwalam zadnej roznicy w apetyciku,a teraz naprawde musze sie powstrzymywac (przede wszystkim ze slodkim(Mam dwie pary spodni wyjsciowych- w sumie ulubionych z przed czasu ciazy, tylko po przerobce. Poszlam do krawcowej i poprosilam o wstawienie klinkow po bokach, tak zeby po ciazy mozna je bylo wypruc, zaplacilam 20zl, no i obeszlo sie bez kupowania. Tym bardziej, ze typowe rzeczy ciazowe u nas w miescie wygladaja, jak brzydkie bezksztaltne namioty Na gore zakladam golfik + marynarka (ktora sie nie zapina - ale to tez fajnie wyglada)- to do pracy, a na codzien, jakis wygodny fajny swetr, czy tez bardziej sportowo,bluza + kamizelka.Plaszcza tez nie bede kupowac, moze nie zamarzne. Tak naprawde to juz zbieram kase na wiosne, jak mam nadzieje, bedziemy juz znowu szczuple i zwinneWe wtorek usg, strasznie sie juz ciesze! Mocno was sciskam! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: jedzenie 30.09.04, 08:55 jeśli chodzi o zgagę, to przyjrzyj się dokładnie, co jesz. Trzeba wyeliminować smażone rzeczy, tłuste i nie obżerać się wieczorem. Ja jestem wegetarianką i w zasadzie nie jem prawie nic smażonego, ale jak mnie weźnie ochota na pączka- zgaga jak w banku. Mi pomaga mleko z miodem pite przed snem. W poprzedniej ciąży miałam mega zgagi, teraz, odpukać, śpię spokojnie. Jeśli chodzi o tycie, to ja przytyłam ok. 6 kilo, naprawdę mało jem. W pasie, w porównaniu z niektórymi dziewczynami mam b. mało. Myślę, że pod koniec ciąży dobiję do metra. To tak w ramach poprawienia sobie humoru Idę leżeć, po tych wstrętnych lekach mnie telepie i puls mam ok.110. Więc generalnie czuję się do d... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka sobeautyfull.. 29.09.04, 22:46 wcale tak duzo nie przytylas - ja jestem w 28 tc i na plusie juz 15 kilo. 20 z hakiem bede miala na koncu jak nic hanyszka niepocieszona ((( Odpowiedz Link Zgłoś
krabe Re: GRUDZIEŃ 2004 01.10.04, 22:49 ja kompletnie nie radzę sobie z moim apetytem, jest coraz gorzej. Cały czas mam ochotę na coś słodkiego. Jem takie ilości słodyczy, że aż mi wstyd pozdrowionka dla przyszłych mam Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 06:19 Witajcie! Ja wczoraj odiwedziłam stomatologa i ginekologa. Z maluszkiem ok. Wyniki średnie. Niestey miałam śladowe ilości białka moczu. Na nastepną wizyte- za 3 tygodnie mam zrobić dodatkowo badania na mocznik i kreatynine. na razie lekarz kazał mi się nieprzejmować. Powiedział, ze jest to spowodowane prawdopodobnie zwiększoną ilścią upławów. Na zatrucie ciążowe mu to nie wygląda, bo bym była spuchnięta, a mi nogi puchną tylko po naprawde męczącym dniu. Czy któraś z Was się spotkała z tym problemem? Moze znacie jaiś sposób napozbycie sie tego białka. Poza tym na wizcie u stomatologa okazalo się, że ząb mi się nie zatruł. Jeszcze raz trzeba było to zrobić. Bolało cały wieczór. Musiałam wziąść apap. Chyba przez to maluch w brzuchu aż do rana nie ybł aktywny. dlatego tak wczesnie wstałam. Postanowiłam zjeść sniadanko i sprawdzic, czy obudzę szkraba. No i udało się. Od razu poczułam ruchy. Trochę się gryzę tymi wnikami, ale mam nadzieję, żę bedzie ok. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: ile waza Wasze Maluszki? 30.09.04, 09:51 Czy wiecie juz cos? u mnie konczy sie 30 tydz. i dzis ide na kontrolna wizyte wiec chce zapytac lekarza. Czy to wykazuje zwykle USG? Czy na podstawie ile waza teraz da sie okreslic ew. wage w czasie porodu? I jeszcze jedno pytanie-czy czestotliwosc wizyt po 30 tyg. zwiekszyla sie? Ja do tej pory chodzilam co 3 tyg a po 30 tyg. ponoc co 2. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sia_k Ujawniam się :)) 30.09.04, 11:29 Witam wszystkie grudniowe Mamusie. Po prawie 7 miesiącach konspiracji i podczytywania wszystkich postów w wątku postanowiłam się ujawnić. Nie robiłam tego wcześniej, bo dla mnie napisać coś to prawdziwa męczarnia, a im później tym coraz bardziej było mi głupio, że tak długo zwlekałam. Jednak ostatnie wpisy nowych członkiń Grudniówek mnie wreszcie zmobilizowały. Ota ja: Małgorzata - 34% zniżki na okulary , termin 18 grudzień - Agatka, mamusią będę po raz drugi - syn Tomek 09.2001, Poznań, rodzić będę ponownie w klinice na Polnej. Chciałabym wyrazić swoje ogromne uznanie dla uczestniczek tego wątku za ogromna "płodność". Wasz wątek jest naprawdę kopalnią wiedzy dla wszystkich przyszłych mamuś i - zauważyłam - reklamowany szeroko zwłaszcza za wspaniałą listę pt. wyprawka i patenty na pierwsze dni z maluchem. Jesli chodzi o mnie, to od 2 tygodni siedzę w domu na zwolnieniu ze względu na charakter pracy - prowadzę zajęcia praktyczne ze studentami i mogłaby zaisniec pomyłka typu "czy to piłka, czy mój brzuch". Ponieważ jestem mamą debiutującego przedszkolaka, to czasu mam aż nadto, ale niestety chęci na zrobienie czegoś konkretnego brak. Tak więc od rana przekopuję Forum w poszukiwaniu nowości - cieszę się Waszymi radościami, martwię problemami i tak jak wszystkie tutaj nie mogę już doczekać się, kiedy wreszcie zobaczę córcię. Pozdrawiam bardzo gorąco w ten deszczowy jesienny dzionek i czekam na kolejne wieści. Gośka mama Tomcia (i Agatki 29 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull hanyszka! 30.09.04, 12:11 Ja dlatego tak się przejmuję tymi kilogramami ,że przed ciążą miałam już nadwagę i lekarz określił mi limit ,zebym nie tyła powyżej 10kg. A moja ostatnia średnia tycia to ponad kg tygodniowo, więc jak sobie wyliczyłam ,ze w takim tempie zarobię do grudnia jeszcze 10 to się przeraziłam.Nawet mój wyrozumiały narzeczony jak mu powiedziałam jakie mam tępo tycia poszedł wczoraj do warzywniaka , kupił 5 kilo marchwi i 3 kilo jabłek i zaproponował ,żebym może sobie to ucierała na tarce , albo soki robiła zamiast tych wszystkich drożdżówek i batoników.Zdziwiłam się strasznie taką inicjatywą z jego strony i oczywiście wczoraj na wieczór zrobiłam sobie soku , który niestety tylko pobudził mi apetyt i przed zaśnieciem musiałam chociaż chlebka z masłem... Odpowiedz Link Zgłoś
maminka5 ja tez sie ujawnię :-) 30.09.04, 12:35 Hej mamcie ja tez jestem grudniowa właśnie wczoraj Was znalazłam.. zaczynam 30 tc i termin mam na 10 grudnia. Niestety jestem na fenoterolu po 2 razach w szpitalu i siedze sobie w domu na L-4.a w brzuszku mam dziewczynkę Zaczynam miec doły, a w dodatku wczoraj sie dowiedziałam od mojego męża za którego wyszłam niedawno - ze chyba mnie niekocha.. sam niewie..zastanawiam sie czy to chwilowe, jestesmy po sprzeczce - i powiedział to w nerwach, czy tak jest naprawde. Bardzo to przeżywam, boje sie, że znowu coś się stanie a ja niechce do szpitala. Tak bardzo go kocham, ale tak bardzo sie martwię o moja dziewczynkę - dlaczego on mi to robi? niemógł poczekac z tym po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: ja tez sie ujawnię :-) 30.09.04, 12:44 Nie martw się..Pamiętaj ,że dla faceta to też bardzo duże obciążenie. Rzeczywiście , mógł sobie darować taki tekst zważywszy na to ,że może to wpłynąc na Twoją ciążę. Ale przecież każdemu zdarza się powiedzieć w złości coś czego tak naprawdę nie myśli. Tymbardziej ,że teraz jest taki trudny okres, lato się skończyło , jest szaro i zimno, a my jesteśmy już zmęczone ciążą.. Może trzeba mu okazać troche więcej czułości? Jutro napewno będzie już lepiej. Mnie w trudnych chwilach pomaga wyobrażanie sobie,że trzymam już na rękach moje maleństwo,że je przytulam , pielęgnuję.Głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
maminka5 Re: ja tez sie ujawnię :-) 30.09.04, 12:53 dziękuje -może masz rację, ja jestem uparta (byk) moze i dlatego honorowa. ponoc w ciązy trudno ze mna wytrzymac, ale zastanawiam sie czy taka zostanę czy to sie skonczy?czasem wydaje mi sie ze to sa jego wymysły, a ja jestem normalna. Rzeczywiście chyba jestem juz zmeczona ciąża chciałabym juz miec maleństwo przy sobie. Moze jestem zbyt wymagająca? chyba chciałbym by był idealny, a tak sie nie da. zmusiłaś mnie do refleksji.. dziękuje i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 12:41 witamy, witamy wszystkie nowe grudniowe coraz więcej nas - wielorybków Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 14:06 Pozwólcie, że i ja powitam wszystkie "nowe" z wielkim uśmiechem na mojej gębusi ))))))))))))))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 17:24 Witajcie Dziewczyny! Fajnie, że się odezwałyście. Ciekawe, czy jest jeszcze ktoś, kto się nie ujawnił? Aguszak i dziewczyny z W-wy i okolic zainteresowane "hurtownią dziecięcą" - podaję namiary: "Gonzi-Toys" Hurtownia Beata Holzer 05-230 Kobyłka, ul. Głowackiego 1 woj. mazowieckie, pow. Wołomin tel. (022) 786-15-34 fax. (022) 786-15-34 Wybieram się tam na oględziny w przyszłym tygodniu, zdam Wam relację Ps. Wiecie co, jak zaglądam do lustra ostatnimi czasy, to pojawia się tam szczęśliwy hipopotam, podejrzane, bo zawsze jest w takich ubraniach jak ja... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Fenko :))) 01.10.04, 22:19 fenka napisała: > Ps. Wiecie co, jak zaglądam do lustra ostatnimi czasy, to pojawia się tam > szczęśliwy hipopotam, podejrzane, bo zawsze jest w takich ubraniach jak ja... Wiesz, w moim lustrze pojawia się też jakaś kangurzyca i wyobraź sobie, że jest także w moich ciuchach... ale zwierzyniec )) Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 17:32 Hej dziewczyny! Wracam po długiej nieobecności, aby powiedzieć, że: - spodziewam się synka - chciałabym, by miał na imię Kornel, ale raczej marne szanse... mąż zawetował (po tym jak ja zawetowałam jego Konrada - jak tak dalej nam pójdzie to nie dokonamy wspólnego i zgodnego wyboru) - termin porodu przesunął mi się z 23-28.12 na 20.12, a usg wskazuje jeszcze wcześniejszy (dzieciątko jest duże - huuuuraaaa) - prawdopodobnie będę rodziła w szpitalu na Dyrekcyjnej (Wrocław) - mam pewne wskazania do cesarki - słaby wzrok, ale jak będzie, nie wiem. Lekarka twierdzi, że raczej spróbjemy urodzić naturalnie. Jak coś się zmieni dam znać. To tyle w kwestiach organizacyjnych.... Dawno mnie tu nie było, choć pojawiłam się u Was dość dawno. Wątek zaskakuje żywotnością i płodnością - dobra robota! Wrócę jak nadrobię zaległości w czytaniu, bo nie chcę powtarzać tematów. Jutro pędzę na glukozę, kazano mi zakupić 100 ml! Czy to nie za dużo??? Ściskam Was wszystkie serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: umiesz liczyc licz na siebie 30.09.04, 21:31 Bylam dzis na wizycie kontrolnej. Wszystko w porzadku, lozysko na swoim miejscu. Zaczynaja sie teraz wizyty co 2 tyg., a nie jak poprzednio co 3. Ogolnie jestem zla i rozdrazniona, siedzialam cale popoludnie i wieczor w domu sama, czasem to lubie ale akurat nie dzis. W domu bylo zimno wiec lezalam pod kocykiem , moj maz pojechal z tesciowa do wuja przestawiac jakies meble. Jakiez wielkie bylo moje zdziwienie jak okazalo sie ze to przestawianie to tylko dla zmylenia, on i tesciowa byli po prostu na imprezie, na ktora oczywiscie ja nie dostalam zaproszenia. Przykro mi nie dlatego ze mnie nie zaprosili ale ze ja siedzialam sama jak palec w zimnym mieszkaniu a moj maz mial to gdzies. Coraz bardziej przekonuje sie ze moge liczyc tylko na siebie i na moja mame, ktora jest najwspanialsza kobieta pod sloncem. Sorki za marudzenie ale musialam sie wygadac. Pozdrawiam Ania i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 30.09.04, 23:02 Witam, witam U mnie wspaniały nastrój! Przylecieliśmy z mężem do Polski na tydzień, mamy już za sobą 2 dni łażenia po sklepach, a efekty są wielkich rozmiarów Zakupiliśmy wózek dla maluszka, huraaa! Jest to polak sprint i narazie jesteśmy nim zachwyceni, mamy nadzieję, że dzidziusiowi będzie w nim ciepło i wygodnie. Poszłam też zrobić badania. Glukozę z cytryną jakoś przełknęłam i z tego co od was wyczytałam mieszczę się w normie. Jutro idę jeszcze do gina pooglądać maluszka i zobaczyć czy nadal jest wszystko ok. Do tej pory w Anglii robili mi tylko 2 razy usg i 2 razy położna była u mnie z wizytą, dlatego stwierdziłam, że nie zaszkodzi jak pójde sobie jutro do lekarza. Mąż już nie może się doczekać kiedy zobaczy fikającego maluszka ja oczywiście też! Jedyne co mi narazie doskwiera, to ból kręgosłupa i kości ogonowej. Dość przykre to uczucie ostatnio po tych zakupowych wyprawach nie mogłam wstać z łózka, żeby pójść do toalety, a jak już wstałam to okazało się, że nie mogę dać ani jednego kroku No ale jak dłużej odpoczęłam to troszkę mniej bolało. Teraz już wiem, że muszę ograniczać długie chodzenie. Przez to wszystko ruszam się powolnie, żeby nie powiedzieć jak czołg! Waga wzrosła narazie o niecałe 5 kg, a tu takie cyrki z chodzeniem. A tak na koniec po tym marudzeniu polecam dziewczynom z Bydgoszczy i okolic Bydgoszzcy zakupy w hurtowni (niestety nie znam ulicy) koło marketu Plus niedalego dworca głównego (oczywiśćie w Bydgoszczy. Można kupić wszystko od A do Z dla maluszka, ceny przystępne, wg mnie dość duży wybór. Pozdrawiam Tufinka i 28 tyg Maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Re: Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 01.10.04, 09:29 Witam. Dzięki za namiary, na ten sklep. Muszę się przyznać, że ja jeszcze nie wzięłam się do zakupów. Oprócz paru ciuszków, to nie mam jeszcze nic. Jak Wy stoicie z przygotowaniami?? Wszystko zapięte na "ostatni guzik" i czekacie na poród, czy też jak ja daleko w polu. Może dlatego, że oprócz drobnego plamienia pod koniec lipca, czuję się świetnie, choć ostatnio lubię dłużej pospać (chyba to ta pogoda). Moją poprzednią dwójkę rodziłam wakacje. Koniec ciąży w upały to niezbyt przyjemna sprawa, dlatego cieszę się z tej zimowej ciąży. Natomiast martwię się o dziecko. Latem jest mu dobrze, ciepło, szybko można wyjść na dwór, nie trzeba tak grubo ubierać. A zimą?? Macie już zimowe dzieci. Powiedzcie jak to jest?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_wroclaw Re: Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 01.10.04, 09:44 Witam Melduję się po długiej przerwie, ostatni raz udzielałam się przed wakacjami Jak już wczesniej pisałm to nasze trzecie dziecko, Alek ma 6 lat i 8 m-cy, urodził się zimą, choć już pod koniec ( 02.02. ), ale mrozy były wielkie, zaczęłam z nim wychodzić na spacery jak miał 8 dni, także nie jest tak źle urodzić zimą, za to na wiosnę dzieciaczki już będą "odchowane" Maja ma 2 lata i 3 m-ce, urodziła się w pełni lata i też było super. Teraz będzie druga dziewczynka, bardzo się cieszę, bo z Mają niewielka różnica wieku będzie, więc fajnie że dwie dzieczynki. Zakupy juz zaczęłam pełną parą, ciuszków to już chyba za dużo nakupowałam... ale są takie słodkie. Kupiliśmy już kosz do spania i fotelik samochodowy, wózek to jeszcze przed wakacjami kupiłam. Niebawem wybieram sie do hurtowni tkanin, żeby nakupić materiałów, mama uszyje mi pościel na zmianę, prześcieradełka z gumką i duże reczniki z kapturkiem. Obliczyłam, że wyjdzie dużo taniej niż kupować gotowe. Wzięłam się ostro za przygotowania, ponieważ moja szyjka jest mocno skrócona i już rozwarta na jeden palec, za kilka dni lekarz zdecyduje czy trzeba założyć szew. Całkiem możliwe, że końcówkę ciąży będę musiała przeleżeć, więc chcę mieć już wszystko przygotowane. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 01.10.04, 10:22 Roxi - nie zamartwiaj się. Wiem, że to przykre, tez kiedyś moja tesciowa wyciągnęła męża gdzieś, miał wrócić koło 17-18 a wrócili koło 23. A ja wtedy siedziałam sama z 2 małych dzieci i bardzo liczyłam na męża pomoc. Męzowi odpuściłam ale tesciowej dłuuugo nie mogłam (przez nią wrócili tak późno). Co do wyprawki. Rzeczy dla malucha mam po starszych dzieciach i juz je przywiozłam. Nie wszystkie jeszcze uprane (zostały te do uprania w ręku wrrr) ale sporo juz leży w szafie gotowych- upranych i uprasowanych Wózek i sprzety ogólnie mam, dokupiłam juz wanienkę i koszyk dla maleństwa. Kupiłam tez materiał na zapasową pościel. Oooo własnie - pościele muszę poprać - ubranka przygotowywałam z chęcią ale te inne rzeczy jakoś na razie omijałam. Bardzo bym chciała mieć w grudniu juz wszystko gotowe, kupione, uprane! Łącznie z prezentami pod choinkę dla rodziny (mąż nie ma do tego głowy), bo termin na 25.12 . Acha, no i jeszcze musze pokupować kosmetyki dla kruszynki i dla mnie 'sprzęt' do szpitala (pieluchy, majty itp) Obecnie walczę ze skurczami - bardzo mi się nasiliły, brzuch ciągle twardy, boli, jest mi niedobrze. Jak tak dalej pójdzie to chyba przejadę się do szpitala na kontrolę. Na razie mam w planach pomalowanie ściany w pokoiku, który przygotowuję dla najstarszej córy. Zobaczymy, czy się uda. Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Odwiedziny, wyprawka, wizyta:) 01.10.04, 11:46 jeszcze nie byłaś u lekarza?? Oj, Anuś! Leć szybko, bo to naprawdę nie przelewki, o malowaniu pokoju zapomnij. Kobieto, ja wiem, że to jest niefajnie, sama dłuuugo walczyłam ze sobą i chciałam żyć normalnie, ale mój organizm odmówił mi posłuszeństwa i teraz ledwo stoję na nogach. Nie czekaj. Przepraszam za opiernicz, ale jak będziesz zwlekać z wizytą u lekarza, może się pogorszyć. Sama piszesz, że skurcze coraz gorsze. Melduj się, Całuję. Odpowiedz Link Zgłoś
cannary Re: umiesz liczyc licz na siebie 01.10.04, 10:16 to faktycznie przykre... z jednej strony oni - wszelkiej masci partnerzy - tez maja prawo byc zmeczeni ciaza i wszystkim co sie z nia wiaze, ale z drugiej - to my mimo wszystko mamy ciezej... moj maz juz dretwieje na samo slowo 'wsparcie' ) i ciagle powtarza, ze po ciazy bedzie lepiej.. szczerze mowiac, mysle, ze potem bedzie jeszcze trudniej.... ale przeciez warto, nie? )) pozdrawiam, ewa Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 22:31 agaqool napisała: > Jutro pędzę na glukozę, kazano mi zakupić 100 ml! Czy to nie za dużo??? 100 ml czy 100g? Pierwszy test, który wykonuje się między 24 a 28 t.c. polega na wypiciu roztworu sporządzonego z 50g glukozy i wody - u mnie na oko objętość wynosiła jakieś 200 ml. Jeśli wynik wyjdzie ponad normę, to badanie się powtarza, tym razem roztwór z 75g glukozy. I kolejny raz powtórzę się z sokiem z cytryny - naprawdę warto go wcisnąć do roztworu. Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Re: GRUDZIEŃ 2004 30.09.04, 23:32 No, tak... 100g! Pielęgniarka popatrzyła na mnie, stwierdziła, że jestem... duża i zaleciła 100g. Cytrynka zakupiona! Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.mak szkoła rodzenia-szpital na Starynkiewicza 01.10.04, 09:43 Dzięki za wpisanie mnie na listę dziewczyny jak wyglądają pierwsze zajęcia w szkole rodzenia, co trzeba zabrać ze sobą, czy od razu jest gimnastyka? pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Ach ta kość ogonowa :(, ach te chorujące dzieci :( 01.10.04, 11:25 POwiedzmy, że się pocieszyłam, bo okazuje się, że normalna jestem z tym moim bolącym "ogonem"... Niedawno rozmawiałam z jedna kobietką, ona przypomniała sobie, że też miała taki ból, co więcej pokazała mi w którym miejscu ją bolało - identycznie jak mnie! I podobno minęło bez żadnej przyczyny gdzieś ok połowy 8 miesiąca, więc jest nadzieja! Może jak się tam kości miednicy przygotowują co porodu i coś się tam rozszerza, wtedy ten ból trochę popuszcza? U mnie wyraźnie wpływa na to ile chodzę, więc jedno pójście po Zuzę do przedszkola mi wystarcza i tak w domku muszę potem dochodzić do siebie, podczas gdy maluchy oglądają bajki na TV. Dwa spacery w ciągu dnia to stanowczo za dużo ( Planuję więcej "używać" sąsiadki, która chętnie mnie wyręczy w odbieraniu Zuzi, co więcej cieszę się, bo już jesteśmy umówione na regularny "odbiór" jej z przedszkola po urodzeniu się dzidzi, zawsze to jeden kłopot z głowy. Przygotowania do dzidzi są na razie zawieszone, wszystko poprane leży w workach i czeka na posegergowanie i ułożenie w kupionej dla dzidzi komodzie. Ja mam "tyły" bo jakiś czas temu dawałam post o możliwości haftowania obrazków dla dzieci i muszę wykonać zamówienia, do których się zobowiązałam.. Nawiasem mówiąc, liczę na Was dziewczyny, jako na moje przyszłe klientki ) obrazki są naprawdę śliczne i unikatowe, ale to dopiero za parę miesięcy, może na wiosnę, kiedy nauczę się funkcjonować jako mama wielodzietna ) Poza tym mam doła, bo dziewczyny chorują na zmianę dosłownie, dziś w nocy nieźle się wystraszyliśmy, bo Zuzia nagle obudziła się ze strasznym świszczącym kaszlem i prawie wymiotowała, im bardziej płakała, tym bardziej kaszlała, tym bardziej jej świszczało coś w płuckach ) Brzmiało to tak strasznie, że widziałam już nas w szpitalu.. Potem się w końcu uspokoiła i spała dobrze do rana. Nie ma gorączki, poszła do przedszkola, po południu idziemy do lekarza. Już nie panuję nad tym ,kto od kogo się zaraża i czy katar, który wydawał się kończyć i ciągle trwa u Miki to ta sama infekcja, czy coś nowego od Zuzy ( W przedszkolu w grupie z 20 dzieci jest teraz 10, wariactwo zupełne, wszystkie dzieci znajomych albo były albo są chore... Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 12:01 Dziś znowu do miasta po resztę zakupów przed wyjazdem. Zajdę na pewno do apteki, no i zastanawiam się czy nie kupić tego co znajduje się na cennej liście wyprawkowej w podpunkcie apteka Na pewno w anglii są jakieś odpowiedniki, ale jak ja to znajde? Może więc zabrać ze sobą? Proszę tylko o wytłumaczenie co do czego jest bo się nie orientuję a chodzi o: alantan, krople Cebion; Infacol, wodę koperkową na kolki (czy będzie ją można zastąpić np. herbatka koperkową Hipp?);Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna (to chyba do przemywania oczek?). I jeszcze jedno - jaki krem ochronny na spacerki polecacie? Z góry dziękuję Tufinka Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 12:43 Już wyjaśniam: Alantan-odparzenia, stany zapalne skóry. Cebion- wit C- przeziębienia itp. Infacol- może być też Esputicon, Bobotic- wzdęcia, kolki, bóle brzuszka Aphtin- pleśniawki Sól fizjologiczna- rzeczywiście do oczu, także do noska (na marginesie sa też analogiczne gotowe preparaty np. Sterimar Bepanthen- odparzenia u dziecka, popękane brodawki u mamy Ja kupiłam jeszcze Lakcid (na "brzydkie" stolce), Viburcol (na niepokoje, kolki, infekcje), glukozę (na wszelki wypadek do ewentualnego dopajania), Nasivin 0,01% (na katar kilkudniowego stosowania, może być też Nasivin soft, ze specjalnym dozownikiem), Euphorbium compositum S (też donosowo, można dawać przewlekle), paracetamol 50 mg czopki (na bóle i gorączkę). Herbatkę Hippa kupiłam narazie zamiast Grippe Water Nie kupiłam tormentiolu, bo wedle mojej wiedzy jego stosowanie u noworodków i niemowlat jest ryzykowne- tzn. przy stosowaniu na duże powierzchnie ciala, przy uszkodzeniach skóry moze byc toksyczny. Jeśli chodzi o krem ochronny- to prawdopodobnie zastosuje Bambino Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 13:34 Wszystko się zgadza, tak jak napisała Iwoku ) Dodam od siebie tylko, że ja na spacerki kupię inny krem niż Bambino (który kupię do pupki itp rzecz jasna), bo nie widziałam kremów Bambino "na każdą pogodę" takich specjalnych ochronnych, jest taki chyba f-my Gerber albo Nivea, nie pamiętam dokładnie. Na kremach Bambino oprócz działania pielęgnacyjnego pisze "chroni przed wiatrem i zimnem" ale dla mnie to jakby dodatkowe działanie tego kremu, a tamte f-my mają coś specjalnie do ochrony przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi, co zważając na porę urodzenia maluszka ma dla mnie duże znaczenie. Gdyby rodził się latem, pewnie tak bym się nie przejmowała, ale kiedy jest chłodniej, wolę kupić "specjalny" krem. Co do Tormentiolu, zgadzam się z Iwoku, że nie należy przesadzać. Ja nigdy nie stosowałam go na duże powierzchnie ciała, u nas była to zazwyczaj "ostatnia deska ratunku" na odparzenia. Generalnie stosowaliśmy zasadę coraz silniejszych środków - to znaczy najpierw szedł zwykły "krem do pupy", jeśli odparzenie nie ustępowało - Sudocrem - jeśli i ten nie pomagał - Tormentiol. Ale wydaje mi się, że różne typy skóry dzieciaczków po prostu reagują inaczej na różne kremy. u mojej starszej córeczki wystarczał Sudocrem, u młodszej zazwyczaj kończyło sie na Tormentiolu. Warto też zwrócić uwagę na skład kremu przeciw odparzeniom, czasem jeden składnik może dzidziusia właśnie uczulać, a inny krem tego nie ma i dlatego lepiej działa na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 13:59 Witajcie dziewczyny! Ja też jestem jeszcze w proszku jeśli chodzi o zakupy. Mam ciuszki, wyprane i czekają na zakup komody.Wózek i fotelik, ewentualnie łóżeczko czekają u znajomych na odebranie, ale nie mam "apteki", wanienki, pieluch no i całej reszty, aż nie chcę myśleć ile to wszystko będzie kosztować. Wynajmujemy mieszkanie i niezdecydowałam jeszcze jak urządzimy pod kątem maluszka, ale chyba będę musiała się szybko zdecydować. A jeszcze mnie czeka ukończenie studiów podyplomowych, drugich zresztą- zrobienie 4 prac i zdanie pod koniec pażdziernika egzaminu z geografii. Od wczoraj czuję się fatalnie, brzuch pobolewa . W poniedziałek idę do mojego lekarza i aż się boję, co powie. Marzek nie martw się choróbskami w przedszkolu, bo to norma, wirusy szleją. Ja niestety będę musiała po 8 miesiącach wrócić do pracy i aż sie boję co będzie. Rozpatruję różne warianty ze żłobkiem włącznie, ale może się uda go uniknąć. Właśnie ze względu na choroby. Jak już najdziesz dobry krem na mroźno - wietrzną pogodę to podziel się. Moje dzieci urodziły się już po mrozach. Syn na wiosnę, córka latem. Roxi a ty się nie denerwuj, tylko porozmawiaj z mężem szczerze a teściową się nie przejmuj. Jeszcze jedna znana mi z opowiadań zołza. Pozdrawiam wszystkie mamy cieplutko i te szalejące na zakupach i te spokojniejsze w domku. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 14:34 Ufff, pokój pomalowany. Lux torpeda ze mnie,co? Zdążyłam juz nawet coś przekąsić Ale nie mam juz sił na sprzątanie. Męzuś się załamie... Przejrzałam kremy dzieci - niestety tylko Bambino, J&J i Nivea baby nadają się dla najmłodszych. Inne są od 6 mca. Nie wiem jak kremy Gerbera (ogólnie bardzo je sobie chwalę) jak i Skarb matki - super seria - z czystym sumieniem polecam. Nie wiem tylko czy mają kremy na mróz. Tak czytam Wasze posty i widzę, że coraz lepiej przygotowane jesteście. Ja jakoś odkąd czuję się gorzej to przystopowałam z zakupami, praniem, prasowaniem itp. Zajęlam sie za to przemeblowaniem mieszkania i pokojem dla najstarszej córy. Aniu (Opieniek) dziekuję Ci bardzo za troskę. Miło wiedzieć, że ktos o mnie myśli i pamięta Obiecuję Ci, że jesli mimo no-spy i magnezu (które niestety zaczęłam brać) skurcze nie ustapią to pedzę do lekarza lub na dyżur do szpitala. Tylko... wiesz, mam na głowie dom, dzieci... walczę ze sobą - nie mam nikogo do pomocy, mąż musi pracować. Poprostu MUSI byc dobrze!!!!!!! Marzenko - wiem dobrze o co chodzi z tymi wrednymi choróbskami Ale cóż, lepiej by dzieci teraz przechorowały wszystkie mozliwe wiruski i nabrały odporności zanim się nasze maluszki urodzą. Zawsze wrzesień i pażdziernik mijają u nas pod znakiem chorób. Potem jest trochę lepiej (tia... potem ja zaczynam chorować ... oby nie w tym roku ). Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Odnośnie wyprawki - apteka 01.10.04, 15:08 Wow! Imponujesz mi z ta energia! Podziel sie troche, bo u mnie maly spadek. Moze dlatego, ze po prostu gorzej mi sie sypia w nocy. Ciagle rozmyslam o porodzie i licze na to, ze dzidzia przyjdzie na swiat przed swietami. U nas co tydzien inne imie. Ostatnio maz wymyslil Emilke. Bardzo mi przypadlo do gustu. A juz zdrobnienie Milka jest cudne i "czekoladowe". A ja mam smieszne objawy ostatnio: wszystko zapominam, nie umiem sie skupic, patrze gdzies w sina dal i nie wiem o czym myslalam...Jakie to szczescie, ze przed ciaza udalo mi sie obronic! Teraz musialabym sie pewnie niezle zmuszac. W tym miesiacu zaczynamy przygotowania i zakupy. Strasznie sie ciesze na sama mysl!!! Te cudne male ciuszki, ahhh... Pozdrawiam cieplutko wszystkie grudnioweczki Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Marta.mak :) 02.10.04, 16:26 Martuś, wydaje mi się, że lepiej wziąć rzeczy na gimnastykę na pierwsze zajęcia, bo nie wiadomo, jak one będą wyglądały. Oprócz rzeczy na gimnastykę trzeba mieć ze sobą 300 PLN oraz zaswiadczenie od lekarza, że nie ma przeciwskazań do udziału w zajęciach szkoły rodzenia. To chyba wszystko. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Re: GRUDZIEŃ 2004 04.10.04, 13:19 Przebrnęłam przez tę glukozę. Nie było nawet tak źle. Zdecydowanie gorsze było kłucie - nie będę opisywała drastycznych szczegółów - ale efektem są 3 krwiaki, bolało jak diabli, a jeszcze muszę zaliczyć w tym tygodniu przeciwciała anty Rh. W trakcie mojego picia glukozy weszła do zabiegowego lekarka i powiedziała, że całe badanie na nic, jeśli wcisnęłam cytrynę. Nieźle oberwałam od niej i potem od pielęgniarki, bo podobno to zmienia obraz krzywej cukrowej. Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: GRUDZIEŃ 2004 04.10.04, 13:25 To nie może być prawda, skoro sam mój lekarz prowadzący (znany i podziwiany na Forum dr Czempinski) polecal mi ten chwyt z cytryną. Inna sprawa ze zapomniałam jej zabrać na badanie ) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 04.10.04, 20:22 agaqool napisała: > całe badanie na nic, jeśli wcisnęłam cytrynę. Co o tym myślicie? Myślę, że pielęgniarka bzdury gada. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: GRUDZIEŃ 2004 04.10.04, 21:49 fenka napisała: > agaqool napisała: > > całe badanie na nic, jeśli wcisnęłam cytrynę. Co o tym myślicie? > > Myślę, że pielęgniarka bzdury gada. > Gorzej że to nie pielęgniraka tylko lekarka. Ja tez nie wierzę bo mnie o tym sposobie powiedział lekarz i pielegniarki mnei chwala za każdym arzem ( amiałam to 3 razy przed ciążą) i raz teraz. Acha i i jak się chcialam o cos spytać w laboratorium to pani w rejestrcji też przypomniała o wzięciu cytryny. I co? Tak się wszyscy zbiorowo mylą? a pielegnirka która nie potrafi się dobrze wkłuć jnie jest zbyt profesjonlana więc niech sie też nie wyżywa na pacjentce. Pozdr f Odpowiedz Link Zgłoś