rybka002 Do Marzek 16.10.04, 13:17 "Nadające się do prania bawełniane krążki wielorazowego użytku. Zawierają odporną na wilgoć, przepuszczającą powietrze warstwę, która chroni przed zabrudzeniem ubrania. Atrakcyjna zewnętrzna warstwa koronki zapobiega przesuwaniu się wkładki. Można je prać w pralkach automatycznych w załączonym woreczku i odwirowywać. W opakowaniu: 6 wielorazowych wkładek oraz woreczek do prania." Niestety bez folii ale wiem,że się sprawdziły u mojej koleżanki.Cieplutkie pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Laktator -jak to jest naprawdę? Potrzebny czy nie? 16.10.04, 19:10 Zrobiłam sobie wyprawkową listę braków i m.in. znajduje się na niej laktator. Spotkałam się już z trzema bezpośrednimi opiniami mam, że laktator mają (miały), ale użyły go zaledwie raz - kilka razy. Z drugiej strony na forum czytam o zachwytach, jak to laktator okazał się niezastąpiony. I co ja mam o tym myśleć? Zakładałam, że kupię sobie, albo jak będę szczęsciarą to dostanę w prezencie laktator Aventu z jednorazowymi torebkami (jedną butelkę z promocji "Rodziców" już mam, wiec dwie kolejne nie są mi potrzebne) bo: 1) będzie ratunkiem w razie nawału pokarmu; 2) dzięki zgromadzonemu na zapas pokarmowi będę mogła nakarmić Małą w sytuacji niesprzyjającej do karmienia piersią (jeśli takie sytuacje w ogóle mają miejsce) bądź nakarmi Ją tata albo np. babcia. Tymczasem słyszę, że albo znajome mi mamy nie miały problemów z nawałem pokarmu (ani nawet z zastojami - więc nie stosowały liści kapusty) i nie musiały odciągać. Drogie Mamy już doświadczone - czy potraficie doradzić, czy laktator faktycznie należy kupić na wszelki wypadek już na okres szpitalny (bo może się okazać, że będzie niezbędny), czy może jednak nie należy sie spieszyć i dopiero po porodzie, po powrocie do domu określić, czy jest potrzebny czy nie? Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: Laktator -jak to jest naprawdę? Potrzebny czy 16.10.04, 21:21 Witaj ! Kazda rada dla poczatkujacej mamy jest na wage zlota, dlatego nie bede Ci niczego narzucac a raczej posłuze Ci kolejna rada. Jestem mama 21 miesiecznego synka Jkubka jak i oczekujaca mama kolejnego malenstawa w 29tcZ własnego doswiadczenia powiem Ci ze owszem mam w posiadaniu laktator ,ale ni Aventu czy tez innej znanej firmy, zakupilismy najzwyklejszy reczny laktator .Z uwgi na cene i przydatnoc, w moim prypdku byla to koniecznosc , synek mial przedluzajaca sie zółtaczke i był odstawiony od piersi na 4 doby.Radze wsztrzymac sie z zakupem jest przeciez tyle wazniejszych zeczy do zakaupienia . Oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie Pozdrawiam Magda! Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: "Kołysanka dla okruszka" 16.10.04, 22:00 Moj maz dostal od kolegi plyte z kolysanka S.Krajewskiego. To najpiekniejsza rzecz jaka slyszalam-poplakalam sie dzis jak bobra co bedzie jak nasz Okruszek pojawi sie na swiecie? Polecam, sciagnijcie sobie, sliczny kawałek. Pozdrawiam Ania i lenka (33tc) Odpowiedz Link Zgłoś
franula do ALcantry 16.10.04, 23:16 Co do nawilżania śluzówki: euphorbium radziły mi niezaleznie od siebie internistka i laryngolog. Bez recepty ale nietanie. Wątpię żeby tu ginekolog cos umiał powiedzieć. To jest lek ktory mozna stosowac takze o niemowlat - gdzies czytałam że do noska zamiennie z sola fizjologiczna. Dlatego tez napisałam że jeśli sól Ci nie pomaga to to tez pewnie nie pomoże. Lek jest homeopatyczny, nie ma przeciwskazań, skutków ubocznych ani interakcji z innymi lekami. A teraz przeczytałam, ze jest na bazie roztworusoli fizjologicznje, zapobiega nadmiernemu wyszuszaniu błony sluzowej, umozliwia oddychanie itd. Można stosowac długo. Nie umiem powiedziec na ile to pomaga bo ja nei czułam objawów ywsychani sluzówki... Co wiedziałam, napisałam pozdrawiam Fr Pozdrawia Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: do ALcantry 17.10.04, 18:21 Franula, serdeczne dzięki. Wygląda na to, że chyba będę się musiała z tym przemęczyć. Na szczęście nie każdej nocy jest tak samo źle. Wytrzymałam 7 m-cy, to wytrzymam jeszcze dwa. Zresztą i tak nieźle pocieszyła mnie internistka podczas ostatniej mojej wizyty, kiedy zdarzyło mi się zasłabnąć. Stwierdziła bez ogródek, że moje objawy są jak najbardziej normalne (chodzi o szybkie męczenie się) a nawet będzie jeszcze gorzej. I tu wymieniła m.in. jeszcze szybsze męczenie się i zadyszki, opuchlizny stóp, bóle kręgosłupa, etc., etc. Oczywiście wszystko w lekki sposób, bo równa babka była i nie miała zamiaru doprowadzać mnie do przerażenia. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Laktator -do Stokrotki i Ani 17.10.04, 18:26 Dziewczyny, wielkie dzięki za Wasze doświadczenia. Oczywiście nadal nie rozwiewa to moich wątpliwości, czy aby będzie mi to urządzenie potrzebne ale faktycznie wygląda na to, że z zakupem można się wstrzymać. Jakby co, to po pierwszej dobie w szpitalu powinnam wiedzieć, czy dam sobie radę z laktatorem czy bez - wtedy poślę męża, a on jest naprawdę bez zarzutu w sytuacjach typu "emergency". Trzymajcie się ciepło. PS. Stokrotko, miło mi zakomunikować, że jesteśmy prawie imienniczkami Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: Laktator -do Stokrotki i Ani 17.10.04, 22:08 No widzisz ! Zapewne jeszcze niejedna watpliwosc uda Ci sie rozwiac na tym SUPER forum A co do tego ze jestesmy prawie imienniczkami? Nie bedz taka tajemnicza , umieram z ciekawosci )czyzbys tez była Magdalena?? Pozdrawiam Magdazrodzinka Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Laktator -do Stokrotki i Ani 18.10.04, 20:52 No właśnie nie jestem Magdalena, tylko nieco krócej. Dlatego napisałam "prawie" ) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: do alcantry :) 18.10.04, 22:49 Słonko !Napiszesz mi wreszcie jaka wspolna ceche maja nasze imiona! Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: do alcantry :) 19.10.04, 09:06 No przecież piszę! Magda jest wspólna! Lena już nie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Laktator -jak to jest naprawdę? Potrzebny czy 17.10.04, 17:46 Ja przy pierwszym dziecku nie mialam laktatora ale żałowałam. Musiałam pozyczyć jak Zosia ząbkowała i przez cała dobe nic nie chciała jeść a mi piersi rozsadzało. Przy Krzysiu kupiłam wię laktator od razu (Aventu ale do zwyklych butelek a nie tych z torebkami). Przydał się , bo niestety dopadło mnie zapalenie piersi. No i kilka razy wyszłam bez małego zostawiając mężowi ściągniete mleczko. Jak widzisz - laktator chyba warto mieć. Acha - po porodzie nie uzywalam laktatora ale jak juz byl potrzebny to natychmiast więc wysyłanie męza do sklepu, składanie sprzetu, wyparzanie - trwałoby dla moich piersi zbyt długo. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: Witaminy. 17.10.04, 10:57 Pomorzcie! Od poczatku ciazy nie moge dokonac trafnego wyboru witamin (29tc). Dotychczasowe ktore przyjmowalam powodowaly mdlosci i wymioty (FEMINATAL,ITP).Teraz przyjmuje PRENANTAL i nie ma roznicy. Lekarz nie wie jak ma mi pomoc,razem ze mna zmienia firmy. Moze ktoras z Was tez miala taka sytuacje, napiszcie jak sobie poradzilyscie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Witaminy. 17.10.04, 17:26 Hej Stokrotko_polna. Też uważam, ze możesz próbować inne witaminki ale najlepsze są naturalne. Spróbuj może brać te witaminy np co 2-3 dzień (ja tak robię) i jem codziennie jakies sałatki - np z sałaty lodowej, ogórka i papryki albo z cykorii i ogórka kwaszonego, z brokułów + pomidorów +ogórka zielonego + jajo na twardo + podsmażone pieczarki + sosik majonezowo-joghurtowy, poprostu biorę to co mam w domu Czasem zajadam się mieszanką wybuchową - kupuję w słoiku taki zestaw kukurydza+zielony groszek+marchewka i mieszankę fasoli kolorowej- z puszki, robię do tego sos pomidorowy . Do wszystkiego daję natkę od pietruszki lub koperek. I ogólnie mam się dobrze Jem joghurty, serek wiejski. Wszystkiego po trochu. Za to prawie nie jadam teraz kartofli, makaronów, pieczywa, rzeczy tłustych i smażonych.. No ... słodyczy nie jadłam do 6 mca ale teraz mnie naszło i wcinam ale to chyba mój jedyny grzeszek jedzeniowy A teraz to chyba jednak wirus Rota mnie dopadł, bo juz cala rodzinka zwija się z bólu brzucha. Dziś cały dzień leżę w łóżku no i jest trochę lepiej. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: Zgaga!! :(( 17.10.04, 21:55 Zapewne jak wiekszosc z Was, oczekujace Grudnióweczki ,mam potworna ZGAGE! i nie mam juz pomysłów jak sobie z nia radzic.Przez jakis czas stosowałam RENI ale niestety jest mi po nim strasznie nie dobrze.Mlekom tez odpada,w moim przypadku powoduje wzmozenie sie wydzielania kwasów . Moze macie takie swoje "złote rady"na te nie mila przypadłosc ciazowa. Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Zgaga!! :(( 17.10.04, 22:02 Mnie pomaga duża ilość wody mineralnej niegazowanej. Pijam Żywca Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Zgaga!! :(( 17.10.04, 22:07 Hej Dziewczyny ciagle ktoś mnie myli z Fenką Obie jestesmy z Warszawy i jestesmy w równym wieku, jest to nasze pierwsze dziecko i mamy nicki na f ale jesteśmy dwoma róznymi osobami. Ja rodzę w Starybkiwiwczu, Fenka w Praskim (jak widzę z listy) i ja mam wczesniej termin niz ona Pozdrawiam Was wszystkie a Fenkę w szcególnośći Franula Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: do Franuli 17.10.04, 23:33 franula napisała: > Hej Dziewczyny > ciagle ktoś mnie myli z Fenką Franula, najmocniej Cię przepraszam! Ostatnio czytałam jakis post Fenki i chyba się nim zasugerowałam odpowiadając Tobie i przy okazji sącząc swoje przemyślenia o podkładach . To chyba jednak to "F" w błąd wprowadza. Jeszcze raz przepraszam. Pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: do Franuli 18.10.04, 00:33 Alcantra - no co Ty przeciez nie ma żadnego problemu Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Zgaga!! :(( 18.10.04, 11:37 rybka002 napisała: > Mnie pomaga duża ilość wody mineralnej niegazowanej. Pijam Żywca Najpierw woda mineralna niegazowana (Nałęczowianka też niczego sobie )), a jak to nie pomaga, to gazowana - pomaga od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna do anuś -Re: Witaminy. 17.10.04, 22:00 Witaj anuś ) Dziekuje za rade i menu.Napewno upichce ktoras z podanych przez Ciebie salatek (maz tez nabrał apetytu i stwierdził ze chetnie przyłaczy sie do konsumpcji . Mam nadzieje ze ten wirus ktory opetał Twoja rodzinke szybko przeminie,pijcie duzo wody mineralnej aby zapobiec odwodnieniu i jak najszybciej udajcie sie do lekarza.Z takimi wirusami nie ma zartów. Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia Magda z rodzinka Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Witaminy. 17.10.04, 22:00 Anusia jak przeczytałam tWojego posta to dostałam ślinotoku. Jutro zaczną próbować Twoje apetyczne przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: "Skarb matki"czy znacie te kosmetyki 17.10.04, 14:12 Duzo slyszalam od znajomych poloznych ale zastanawia mnie czy dlatego ze sa dobre czy dlatego ze one je rozprowadzaja w szpitalu. Bede wdzieczna za opinie. Pozdrawiam Ania i Lenka (33tc) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: "Skarb matki"czy znacie te kosmetyki 17.10.04, 14:57 Tutaj na forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=16403418 jest dyskusja na temat kosmetyków dla dzieci. Wyglada na to ze są niezłe, tak jak nivea baby. i, co wazne, sprawdzone przez moja siostre (mame trojki dzieci) nie polecane są johnson&johnson. Aha, moja siostra stosowala kosmetyki firmy Altan (chyba tak to sie pisze - dokładnie nie wiem). Pozdrawiam, M Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Witaminy 17.10.04, 15:07 Stokrotka a próbowałaś maternę? Teraz jest dużo naturalnych witamin, ja np na obiad robię kombinowane surówki z różnych warzyw na bazie pekinki. Jest sporo owoców, może po prostu masz taki dziki organizm, który nie przyswaja syntetyków. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA - kolejna edycja i znowu nowe mamy :)) 17.10.04, 15:44 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!! termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA! 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995 termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!! 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!, 16)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 17)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 18)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 20)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 21)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 22)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 23)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 24) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII, CHŁOPAK! 25) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 26) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 27) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 28) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 29)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 30) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA! 31) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!! 33) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 34) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!! termin: 12 XII 35) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA! 36) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 37) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 38) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK 39) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 40) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 41) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII 42) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 43) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 44) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!! 45) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 46) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 48) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 49) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 50) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 51) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII 52) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 53) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 54) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 55) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 56) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII 57) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 58) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 59) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA! 63) GUSINKA - Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII 64) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 65) ALEXA30 - Aneta, 30l, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 66) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!! 67) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 68) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 69) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 70) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 71) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, termin: 27 XII 72) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 73) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 74) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 75) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 76) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 77) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 78) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 28 XII 79) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 80) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 81) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 82) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 83) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 84) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 85) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 86) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 87) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 88) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 31 XII/I'05 89) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 90) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 91) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) 2) libelle1 - debiut ) 3) marzek - po raz trzeci 4) niunia071- debiut) 5) roxi_hart - debiut ) 6) rybka002- też po raz trzeci 7) siewonka - też po raz trzeci KTO GDZIE RODZI: Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula, sushi1, vievioora, m.w. KAROWA - dorella, niunia071, alicja) ŻELAZNA - opieniek1, yvona INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 PRASKI - fenka SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska gosia_k - Poznań - klinika na Polnej kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój marzek - Kraków - Żeromski musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika mona007 - Piotrków - Rakowska smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski zuzaleczka - N. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści :)) 17.10.04, 15:47 STATYSTYKA: PŁEĆ: DZIEWCZYNKI: 32, CHŁOPCY: 24 - czyli nadal górą płeć piękna ) MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia) MAMY DEBIUTANTKI - 61 MAMY PO RAZ DRUGI - 20 MAMY PO RAZ TRZECI- 7 MAMY "PODWÓJNE" - Iwoku, Planer No i proszę, faktycznie możemy dobić do setki! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 17.10.04, 15:54 Marzek, Jesteś Mistrzynią! A fakt faktem, duuuzo nas tutaj. I dobrze. Trzeba sobie pomagać!!! Pozdrówka Marta z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 18.10.04, 02:24 Witajcie, To w ramach dobijania do setki i ja się ujawnię bo podczytuję od dawna. Może będę grudniowa (termin z pierwszego USG 30.12.) a może styczniowa (z miesiączki 3.01.). Choć ostatnio moja lekarka przychyla się raczej do grudnia... Jestem z Poznania, wiek 34 l., będę rodzić na Polnej. Mam już synka Michałka (sierpień 2001), teraz szykuje się dziewczynka Helenka. Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Sylwiado 18.10.04, 06:17 Witamy serdecznie! Helenka to prześliczne imię! Odpowiedz Link Zgłoś
g0sia_k Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 18.10.04, 18:09 sylwiado napisała: > Jestem z Poznania, wiek 34 l., będę rodzić na Polnej. Mam już synka Michałka > (sierpień 2001), teraz szykuje się dziewczynka Helenka. Hej Sylwia Mamy bardzo dużo wspólnego (spójrz na listę - mój nr 45). A w dodatku, gdyby teraz był synek, to byłby Michał Kto wie - może się spotkamy na Polnej, aczkolwiek wolałabym, żeby poród raczej trochę się przyspieszył, niż opóźnił. Pozdrawiam Cię serdecznie. Gosia z Tomkiem (09.2001) i 31 tyg. brzuszkiem-Agatką Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 18.10.04, 23:04 Gosiu, No właśnie już zauważyłam, że dużo mamy wspólnego... Kto wie, czy się czasem nie spotkamy na Polnej bo 2 tygodnie temu moja lekarka stwierdziła, że szyjka mi się "rozmiękcza" i mała urodzi się pewnie raczej szybciej niż później. Zobaczymy, co powie w środę, teraz kazała mi już przychodzić co dwa tygodnie... Sylwia z brzuszkiem 30 t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 18.10.04, 21:25 Gdybyśmy mieli dziewczynkie nazywałaby się Helenka (lub Hania). Witamy, Marta z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Statystyka :-D 18.10.04, 20:43 marzek2 napisała: > PŁEĆ: > DZIEWCZYNKI: 32, CHŁOPCY: 24 - czyli nadal górą płeć piękna ) Jeszcze przewaga, ale chłopczyki gonią dzielnie )) hihihihi... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: Tantum Rosa? 18.10.04, 22:46 W jednym z postów przeczytałam oTantum Rosa.Kupiłam ,ale nie wiem jak sporzadzic roztwór (zkupiłam dwie saszetki na spróbowanie). Prosze o szczególowe inf. Serdecznie dziekuje A tak po za tym,to wczoraj znalazlam na forum temat o Cholestazie,brrrr.... Az zapytam swojego gina co to za choroba i jak sie dokladnie objawia.Wiekszosc z dziewczyn pisala o takich objawach jak; swedzace dłonie,stopy, brzuch.No i oczywiscie podswiadomosc nie spala i po kapieli stwierdzilam ze mam takie objawy.Ale rano na trzezwo nic mnie nie swedzialo,tak wiec mam pytanko czy ktoras z Was cos na ten temat wie wiecej.Podobno ta choroba stanowi głównie zagrozenie dla plodu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Tantum Rosa? 18.10.04, 23:09 Witaj, Ja do Tantum rosa po porzednim porodzie dokupiłam specjalny plastikowy irygator (chyba specjalny do tego preparatu), ma taki zbiorniczek gdzie wsypuje się zawartość saszetki i dopełnia wodą. Ten irygator można wykorzystać nie tylko do irygacji ale też do spłukiwania zewnętrznego krocza. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: Tantum Rosa? 19.10.04, 17:26 witam-tantum rosa najlepiej rozpuścić w 0,5 l.przegotowanej letniej wody. Roztwór można wykorzystać w ciągu 24 godzin (więc starczy na dwa razy).Irygator jest rzeczywiście pomocny pozdrawiam Ania-Olsztyn 31tc Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 STOKROTKO-cd.Tantum Rosa? 19.10.04, 19:04 jeśli chodzi o ten roztwór to przydaje się w każdym stanie zapalnym-nie tylko przy połogu. moja doktor poleciła mi go jako uzupełnienie przy grzybicy. pozdrawiam-Ania Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: STOKROTKO-cd.Tantum Rosa? 19.10.04, 20:06 Ok, dziekuje .A mogla bys mi pokrotce npisac przepis jak sporzadzic ten roztwor, tz. ile wody na saszetke ,itp i jak czesto stosowac .Przyznem sie ze kupilam tylko dwie saszetki tak na sprobowanie, generalnie zazwyczaj uzywam plynu do higieny intymnej firmy AA. Dziekuje za porady. Ide na "M jak milosc" Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: STOKROTKO 19.10.04, 22:12 jedna saszetka na 0,5 litra letniej przegotowanej wody.Ja stosowałam rano iwieczorem.Można też się tym podmywać profilaktycznie bez użycia irygatora,ale ogólnie to dosyć droga zabawa i używa się tych saszetek w razie konieczności tak jak pisałam można użyć jednego roztworu dwa razy-jedną szklaneczkę wieczorem wlać do iryg. a drugą rano tylko ją lekko podgrzać (właściwości utrzymują się 24 h) ps.ja wróciłam z M jak miłość )) mój mąż dostaje zawału jak to oglądam. milego wieczoru i do...napisania pozdrawiam Ania-Olsztyn Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Tantum Rosa? 19.10.04, 20:34 Witam, mam nadzieje, ze w szpitalu gotuja troche wiecej wody do przygotowywania roztworow przez poloznice...? A irygator to chyba mozna sobie darowac, jak ma sie taka mala butelke po mineralce z ustnikiem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Dorello! 19.10.04, 22:17 tyle że taka butelka to się chowa przy tym irygatorze-końcówka ma około 10 cm)) poza tym napisali 0,5 l na saszetkę i chyba tylko takie proporcje są skuteczne.Trochę śmieszna sprawa przy pierwszym użyciu al;e najważniejsze że sięga tam gdzie trzeba i wypłukuje wszelkie paskudztwa... miłego wieczoru-Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Bogdanka04, dzieki! 20.10.04, 22:55 dopisze do listy zakupowej... pozdrawiam! d. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa30 Re: LISTA - kolejna edycja i znowu nowe mamy :)) 18.10.04, 09:42 Witam.Marzek,proszę o małą poprawkę.Wszystko się zgadza,oprócz tego że nie jest to mój debiut.Jak pisałam mam już synka,który ma już 9 lat)) pozdr Aneta mój nr na liście 65 Odpowiedz Link Zgłoś
gusinka Re: LISTA - kolejna edycja i znowu nowe mamy :)) 18.10.04, 17:15 Witam. Marzek. Ja dołączam parę informacji. Mam 28 lat. Rodzić planuję na Zaspie no i powiększam grono oczekujących na chłopczyka.Mój numer na liście 63. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: "Skarb matki"czy znacie te kosmetyki 17.10.04, 17:32 Witaj. Testowałam kiedys te kosmetyki dla pewnego )) czasopisma. Są naprawdę dobre. Jest duzy wybór róznych specyfików np pianka do mycia, olejek na ciemieniuszkę, mydełko do mycia rąk itd. Ostatnio nawet chciałam te kosmetyki kupić dla maluszka ale przeczytałam, że są dla dzieci, które skończyły 1 miesiąc. Na razie więc się wstrzymam. Dla maluszka kupię na początek jakieś super specyfiki - po dwójce dzieci wszystko mam, więc mogę kupić maleństwu chociaż extra mydełko na początek. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra jeszcze a propos podkładów - podsumowanie :-) 17.10.04, 18:16 Byłam dzisiaj na w Międzylesiu na dniu otwartym oddziału ginekologiczno- położniczego. Poza tym, że wizyta utwierdziła mnie, że tam będę rodzić, dopełniłam śledztwa w sprawie podkładów. Wprawdzie położna podkładów nie wymieniła wśród rzeczy, które należy zabrać ze sobą do szpitala, ale na moje pytanie o własne podkłady jak najbardziej była za i doradziła nabycie w aptece specjalnych podkładów poporodowych (nazwy nie wymieniła). Innymi słowy: są szpitale, gdzie podkłady inne niż szpitalne raczej nie są pożądane (MSWiA na Wołoskiej), gdzie indziej są wręcz wymagane (Starynkiewicza jak napisała Fenka), a jeszcze gdzie indziej będą mile widziane. Czyli generalnie dobrze mieć swoje na zapas. Na pewno się nie zmarnują, bo jak zostaną po szpitalu, to zużyją się w domu. A tak na marginesie: w Międzylesiu nie ma tragedii jak się czegoś ze sobą nie będzie miało (np. własnej koszuli czy ubranka dla dziecka) - widać, że ten szpital bardzo się stara przyciągnąć do siebie pacjentki. Co mnie ujęło szczególnie (także potwierdziłam w niezaplanowanej wcześniej rozmowie z przypadkowo spotkanym ordynatorem oddziału gin-poł) miejsce znajdzie się dla każdej rodzącej i jeszcze się w historii szpitala nie zdarzyło, że kogoś odesłali. Jak na razie na forum "Szpitale" Międzylesie ma dobrą opinię i mam nadzieję, po dzisiejszej wizycie chyba jeszcze większą, że i ja mile będę to miejsce wspominać. Na razie tylko jeszcze bardziej zachciało mi się, żeby nasza Mała już z nami była. Serdecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka GRUDZIEŃ 2004 - aktualności ode mnie 18.10.04, 06:58 To znowu ja Przeczytałam sobie ostatnią setkę postów (ale tempo mamy Mamy) i pora dotzucić coś od siebie. Jak chyba większość z nas - nie mogę spać, własnie minęła 6. Wczesne wstawanie nigdy nie było dla mnie problemem, ale 2-3 w nocy to już chyba przesada. Trochę głupawo się czuję wysyłając na forum posty o takiej porze Ale co tam Co do różnych tematów, jakie nam się tutaj przewinęły: - na zgagę pomagają mi hektolitry wody niegazowanej - I love "Żywiec Zdrój", - też jest mi strasznie gorąco, najchętniej siedziałabym na balkonie w koszulce i krótkich spodenkach, - śluzówki nosa w opłakanym stanie (potwierdzam, że to efekt niskiego żelaza) dokuczały mi strasznie, do momentu, gdy w desperacji (zel nawilżajacy nie pomagał) posmarowałam je klasycznym kremem Nivea - słuchajcie - EUREKA! - natychmiastowa ulga, w kilka godzin wróciły do stanu "sprzed ciąży", problematyczny może być zapach, ja go akurat lubię, - podkłady do szpitala - wezmę "na wszelki wypadek" i "wolę mieć swoje", na dodatek nie watpię, że się przydadzą, bo jadę do raczej niewypasionego szpitala, - laktator - nie kupuję, bo nie wiedomo, czy się przyda, czy nie, doraźnie można wypożyczyć w szpitalu, a docelowo wysłać męża, w obecnych czasach kupno nie stanowi problemu, a wydatek spory, więc lepiej się wstrzymać, - wkładki laktacyjne - kupiłam Bellę, może się sprawdzi, jak nie to wypróbuję inne, W piątek miałam wizytę u mojego super lekarza. z dzieckiem wszystko bardzo dobrze, "szyjka piękna" )), ale ze względu na coraz mocniejsze skurcze i ból w spojeniu łonowym - zwolnienie lekarskie i leki typu Scopolan, No-spa, Aspargin. Do tego oczywiście witaminy (Prenatal) i żelazko. Nie zapominając o "żywej" pietruszce, ćwikle i tego typu pysznościach. Właśnie przyszedł kot i położył mi się przed klawiaturą )) Moje śliczności. Kolejne USG będzie dopiero po 34 t.c. - chyba już nie ma co sprawdzać płci, najwyraźniej tak miało być (czyli jak ja chciałam). Maluch nadal "siedzi pupą na dół", nisko w dole brzucha wyczuwam pośladeczki. Franulo - dobrze pamiętam, że zagaiłaś o partnerów? U nas jest tak, że im większy brzuch, tym bardziej dociera do męża, że jest tam dziecko Poza tym w domu pojawia się coraz więcej "dziecinnych" atrybutów, co zwiastuje zmiany... Aczkolwiek przyznam, że widok męża pchającego wózek po pokoju (do tego stopnia cieszę się z zakupu, ze wstawiłam go na kilka dni do sypialni), bawi mnie niesamowicie. Poza tym mąż sprawuje się doskonale, troszczy ale nie narzuca, jesteśmy bardzo zgrana parą. Po prostu pełnia szczęścia. No - rozwidnia się Zaczynam nowy tydzień - 32. Czekam na wieści od Was i pozdrawiam cieplutko. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Re: GRUDZIEŃ 2004 - aktualności ode mnie 18.10.04, 10:41 Ha! Fenka! Ja też dzisiaj zaczynam 32. tydzień. Jeszcze dwa miesiące przed nami. Jak ten czas leci... Z opisywanych przez Was dolegliwości najbardziej dokucza mi ostatnio zgaga. Śpę na wysokiej poduszce, bo inaczej w ogóle bym chyba nie spała. Przed ciążą byłam strasznym śpiochem i wstawałam po 9 godzinach snu. Teraz trochę się zmieniło - nieraz śpię 12 i budzę się niewyspana, a czasem wstaję po 6-7 całkiem rześka. Najgorsze jest chyba to, że po całych wakacjach absolutnego lenuchowania, zaczął się rok akademicki, no i mnóstwo obowiązków. Zajęcia własne, zajęcia ze studentami, no i pisanie pracy. Taki etacik w trzecim trymestrze mi się zaczął. Po tygodniu "pracy" jestem, a jakoby mnie nie było. Ostatnio byłam tak wykończona, że zupełnie wyleciał mi piątek Naprawdę nie wiem co robiłam, po prostu byłam zbyt zmęczona by świadomość się włączyła. eszcze 6-7 tygodni takiej pracy przede mną i odpuszczam sobie od grudnia. Szkoda tylko, że od lutego muszę zacząć od nowa. Pozdrawiam Was cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 moje trzy grosze- laktator 18.10.04, 09:25 jako doświadczona karmiąca mama dorzucę swoją opinię. Ja laktatora nie kupowałam i nie miałam zastoju, ani nic takiego. Po jakimś czasie doszłam do wniosku, że jednak ustrojstwo by się przydało. Padałam z nóg, bo moje dziecko w nocy ciągle chciało jeść, więc wysłałam męża do sklepu i zainwestowałam w Avent z jednorazowymi torebkami. Wieczorem ściągałam i w nocy mąż karmił małego, chociaż jedno karmienie miałam z głowy. Później bardzo ułatwił mi życie. Mogłam wyjść do kina i zostawić dziecko np. z mamą, zaczął się rok akademicki, więc chodziłam na uczelnię. Wtedy nie musiałam się zamartwiać, czy zdąże na karmienie. Nawet jak jechałam do lekarza i ktoś z Małym zostawał, mleczko było pod ręką. Karmiłam go wyłącznie piersią przez 7 miesięcy. A miłość do cycka została mu jeszcze długo, długo... Ponad 2,5 roku. Więc jako mama z długim stażem karmienia polecam, choć może nie jako niezbędnik na początek. Może zasugerować komuś, żeby kupił w prezencie, zamiast kolejnego kocyka? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: moje trzy grosze- laktator 18.10.04, 10:11 Opieniek, dzięki za cenną wypowiedź. Właściwie teraz, po kilku wypowiedziach, zaczyna mi się wszystko klarowac. Szkoda tylko, że kocyk jednak jest tańszy od przyzwoitego laktatora, a urodziny wypadają mi tuż przed planowanym terminem urodzin Małej... Serdeczności Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: moje trzy grosze- laktator 18.10.04, 10:44 Ja popieram zdanie Opieńka. Też miałam (i mam nadal, choć mocno sfatygowany) laktator Aventu. POmagał mi w pierwszych dniach w szpitalu, ale nie z powodu nawału pokarmu, tylko właśnie dlatego, że po cc pokarm miałam później i chciałam sobie jakoś pobudzać piersi między karmieniami. Z nawałem pokarmu nie miałam problemów, dziewczyny wszytko ładnie odciągały ) Ale przydawał się faktycznie potem, gdy już mniej więcej wiedziałam kiedy mała będzie głodna, mogłam wyjść na chwilę, a tata zostawał i karmił. Miałam taki zwykły,a mleko z butelki z odciągacza przelewałam po prostu do tych jednorazowych torebek i i w nich zamrażałam, najlepiej zamrażać porcje na 1 karmienie. Polecam zamrażanie, bo potem miałam już mniej mleka i plułam sobie w brodę, że tyle mojego cennego mleczka wsiąkło we wkładki laktacyjne... Kto wiem, może tym razem użyję słoiczków Gerbera, podobno i w nich po wyparzeniu można spokojnie zamrażać... Dlatego tez używałam muszli Aventu, z jednej karmiłam, na drugą nakładałam muszlę i do niej ściekało to co wyciekało podczas napływu pokarmu... i tak po paru karmieniach była już jedna porcja na zaś przez męczenia się z odciągaczem. I jeszcze parę rzeczy odnośnie odciągaczy: - uwaga, są mamy którym nie idzie po prostu odciąganie z odciągaczem, lepiej idzie ręcznie, moja siostra nie umiała np inaczej, niż z odciągaczem elektrycznym Medeli - nie nalezy przejmować się, że w odciągaczu jest mało mleka, dziecko zazwyczaj je więcej, niż odciągamy. Ja np jeśli karmiłam z jednej piersi, to odciągałam na potem z drugiej, jeśli nakarmiłam z dwóch to do odciągnięcia po prostu wiele nie zostawało) - pierś powinna się znowu napełnić do pół godziny po karmieniu z niej, wtedy można próbować z niej odciągać - wiele dziewczyn poleca jednak Avent, znam jedną, która próbowała Canpolu, podobno nie ma porównania, lepszy jest Avent - jest też odciągacz Medela, ma on tą zaletę, że ma wymienne końcówki, można odciągać ręcznie, można podłączyć też do odciagacza elektr. ale chyba jest droższy od Aventu. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: moje trzy grosze- laktator 18.10.04, 11:25 Witam wszystkie Mamusie Orientowałam się już troszkę w kwestii dostępnych laktatorów i zdecydowałam, że zakupię najnowszy produkt Aventu: laktator z systemem przechowywania VIA. Jednorazowe torebki zostały zastąpione pojemnikami do czterokrotnego użycia. Można bezpośrednio do nich odciągać pokarm, zamrażać je, podgrzewać w mikrofali i karmić z nich maluszka. Pojemniki są uniwersalne, a więc po nałożeniu dołączonej nasadki pasują do pozostałych produktów Aventu. Aha, z tego co się orientowałam, to ten zestaw jest droższy o ok. 30 - 40 zł od tego z torebkami jednorazowymi. Ale widziałam go dopiero w jednym miejscu, mianowicie w Smyku, a tam w ogóle mają zawyżone ceny. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
smokanna wyprawka 18.10.04, 11:39 czesc dziewczynki czy jest gdzies uaktualniona "wyprawka"? troche mnie nie bylo i sie pogubilam a przydaloby sie poczynic juz jakies zakupy pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: wyprawka 18.10.04, 12:02 wyprawka jest gdzieś pomiędzy 1200 a 1300 postem. Uaktualnienia, to nasze dyskusje, co lepsze i co kto woli. We wszystkich postach powyżej 1300. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 podkłady, hipermarkety, lewatywa, laktator 18.10.04, 13:12 Witam, O rety, nie było mnie 2 dni, a tu już tyle nowych postów Widziałam, że zastanawiałyście się, czemu w hipermarketach jest taniej niz w zwykłych sklepach. Otóż kupując w hipermarkecie, musicie się liczyć z tym, że sprzęt i kosmetyki nie są dobrej jakości. Mojego znajomego mama, jest dużym znanym producentem kosmetyków. Chcąc wprowadzić swoje produkty do hipermarketów, musiałaby wstawić je taniej o 70%!!! Ponieważ producentowi nie opłaca sie sprzedać swoich produktów za 30% w dobrej jakości, obniża jakość produktu. Chyba, że jest to szanująca się firma (jak ta o której wyżej wspomniałam) i nie wstawi swojego produktu na takich warunkach. W jednym hipermarkecie usłyszeli oni, że sklepowi wszystko jedno co będzie w danym opakowaniu, jak dla nich ten sam produkt może znajdować się w różnych opakowaniach, byleby cena była bardzo niska. Dlatego w hipermarketach jest taniej niż w normalnych sklepach. Ja juz się wyleczyłam z kupowania w hipermarketach kosmetyków i proszków do prania. Rozmawiałam kiedyś z jedną panią, która przyjmuje reklamacje w jednym z hipermarketów i ona też powiedziała, że cały sprzęt RTV/AGD jest produkowany specjalnie dla hipermarketów, niższa cena, niższa jakość. Trzeba się więc dobrze zastanowić, przed takim zakupem. Co do podkładów, to w Szkole Rodzenia dowiedziałam się, że warto zaopatrzyć się w Bella Baby (4 paczki), są to duże pieluszki higieniczne dla niemowląt, które można stosować w czasie połogu. Z tego co wiem, nie każdy szpital daje własne podkłady, dlatego chociaz jedną paczkę warto miec ze sobą. Dowiedziałam się również, że poród można przyspieszyć w bardzo prosty sposób - stosując lewatywę. To jest stary sposób babciny, dzięki któremu mozna przyspieszyć poród o 2-3 godz. Lewatywa miała bardzo złą opinię za czasów naszych mam, kiedy były w szpitalu traktowane bardzo przedmiotowo, taśmowo każda po przyjściu do szpitala miała robioną lewatywę, golone krocze i właściwie była pozostawiana sama sobie na dłuższy czas porodu. A i w standardzie każde dziecko przeważnie było karmione butelką. Alcantra: jeśli chodzi o laktator, to w szkole rodzenia powiedziano mi, żebym się wstrzymała z jego zakupem, bo nie każdej kobiecie jest on potrzebny. A jak sie okaże, że jednak trzeba go zakupic, to ktoś z Twojej rodziny pójdzie do najbliższej apteki. Uff, to tyle na razie, Pozdrawiam, Aneta i Klaudia (30 t.c) Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: co się dzieje z Iwoku? 18.10.04, 13:19 Coś mnie wywaliło i samo wysłało mojego posta. Duchy jakieś, czy co? Chciałam zapytać o Iwoku, czy macie jakies świeże informacje. Jakis czas temu pisała, że musi iść do szpitala i przyznam, że troszkę sie o nią martwię. Mam nadzieję, że wszystko jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: co się dzieje z Iwoku? 18.10.04, 13:38 No właśnie, ja też się martwię ( Kiedy pisała o tym, że idzie do szpitala napisałam, żeby dała mi jakieś namiary na siebie to ją odwiedzę, bośmy z tego samego miasta i nawet szpital wybrałyśmy ten sam. Ale chyba się spóźniłam, bo nic już od niej nie było, ani tutaj ani na mojego priva niestety ( No i nie wiem, co zrobić, dzwonić na tą patologię i co pytać o panią Iwonę (bo chyba od tego jest Iśka) z ciążą bliźniaczą, ale nazwiska nie znam, nie głupio to trochę? Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: co się dzieje z Iwoku? 18.10.04, 14:59 no trochę tak głupio, przypuszczam, że pielęgniarki ochrzaniłyby Cię, że nie masz konkretnego namiaru na osobę o którą pytasz. Co do Iśki, to tak wołaliśmy na koleżankę, która miała na imię Monika (od Monikisi). Ale Iwoku sugerowałoby imię Iwona. Chyba pozostaje nam cierpliwie czekać, aż się sama odezwie. Mam nadzieję, że to będzie prędzej niż się spodziewamy i że wszystko jest dobrze z nią i ciążą. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 18.10.04, 18:11 Ja jestem po kolejnej wizycie-32 tydzien skonczony. Dowiedzialam sie ze Mala ma dlugie nogi i wazy... 2200g. Lekarz powiedzial ze to sporo i ze chyba bedzie modelka Lozysko na swoim miejscu, wszystko w porzadku. To juz tak niedlugo...... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 19.10.04, 10:51 Hej! Ja przeżyłam wczoraj chwile grozy. Po raz pierwszy wyladowałam w szpitalu ze skurczami- myślałam ,że już rodzę. Wcześniej nic takiego się nie zdarzało, funkcjonowałam zupełnie normalnie. Naszczęście KTG nie wykazało żadnych nieprawidłowości więc wróciłam do domu.Wczoraj na dzieńdobry powiedziałam narzeczonemu ,że mogłabym już wreszcie urodzić, nie sądziłam ,że szybko pożałuję tych słów.Od dzisiaj oszczędzam się, żadnego mycia podłóg i szorowania łazienki.Jutro idę na USG , może będę spokojniejsza jak zobaczę Zuzię. Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 chwile grozy 19.10.04, 11:28 Znam ten strach. Ale skoro puścili Cię do domu, to nie masz się czym za bardzo martwić. Faktycznie, oszczędzaj się. A z Zuzią na pewno wszystko jest ok )) Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba falszywy alarm 19.10.04, 11:38 Hej sobeautyfull! Ja przezylam to samo w niedziele. Pojechalam z mezem do szpitala, ale tez na szczescie to byl tylko falszywy alarm. Dali mi 2 nospy i pyralgine i kazali lezec. Przeszlo, ale strachu sie najadlam. Przez to wszystko postanowilam dzis kupic cala wyprawke, bo nigdy nie wiadomo! Dzis czuje sie dobrze, a jutro moze znowu cos sie zacznie dziac i w koncu nie zdaze, a potem bede sie wkurzala na meza, ze kupil nie to co trzeba. To w koncu juz niedlugo! Pozdrawiam, Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 19.10.04, 13:02 Hej Sobeautyfull A napisz coś więcej o tych niepokojących skurczach. To było takie stawianie się brzucha, czy coś bardziej dynamicznego...? Muszę przyznać, że brzuch mam bardzo napięty i co jakiś czas twardniejący i zastanawiam się czy to nie jest cos niebezpiecznego. Jutro idę do gina, ale ostatnio mi powiedział, że jak sie tylko stawia, a nie plamię, to wsjo ok, a mnie się zdaje, że nie tak do końca. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 nie idę rodzić 19.10.04, 13:57 właśnie się orientuję w szpitalach, pewnie niektóre z Was wiedzą,że chciałam na Żelazną, ale raczej tam nie trafię ze względu na ich umiłowanie do porodów naturalnych. No więc rozglądam się dzisiaj po forum, podpytuję koleżanki i obraz jaki mi się rysuje jest tragiczny. Jak się nie zapłaci, to rzeźnia i syf. Jak fajny szpital, to albo w remoncie, albo zatłoczony i zero szans. Więc się załamałam i postanowiłam- mam to wszystko gdzieś, dziękuję bardzo, nie będę po prostu rodzić i już. Nie mam już sił na szukanie(( Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:03 Opieńku, Nie martw się, póki co, chodzę do szkoly rodzenia przy inflanckiej, ale sie okazalo, ze nie wiadomo czy tam bede rodzic (choc chcemy zaplacic za porod rodzinny) gdyz wyszla moja cukrzyca ciążowa. I może dlatego właśnie skończę na karowej - a tam, ponoć mamy leża na korytarzach bo brakuje miejsc w salach. Pocieszam się, że (mam nadzieję) to tylko 2-3 dni! Poza tym, rozmawiałam z koleżanką, która tam rodziła rok przed nami (24 grudnia) i stwierdziła, że rzeczywiście, na Żelaznej był nacisk na rodzenie naturalne, ale ponoc od tego odeszli (po jakimś wypadku, gdy panna im zeszła). Więc może nie będzie tak źle!!! Głowa do góry!!! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:23 dzieki, rodziłam na Żelaznej i wspominam ten szpital cudownie.Naprawdę wspaniała opieka. Jednak u mnie zwlekali 11 godzin z cc i o mało mi się dziecko nie udusiło. niedługo po tym jak urodziłam był właśnie ten przypadek, o którym piszesz. Kazali dziewczynie rodzić naturalnie prawie 6 kilowe dziecko i zmarła. Bardzo bym chciała tam rodzić, ale boję się, że znowu będą czekać w nieskończoność i np.blizna mi popęka, dlatego pani dr zabroniła mi tam i kazała wybrać coś lepszego. Nie wiem, co robić, jeszcze Międzylesie mi zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: nie idę rodzić 19.10.04, 15:02 Opieniek, spróbuj odwiedzić Międzylesie, chociaz wiem, że jest daleko (choć mnie dużo ułatwia most Siekierkowski). Ja tego szpitala też nie brałam początkowo pod uwagę, tylko Wołoską i Kasprzaka. Dopiero gdy na forum Myszaste wypowiedziała się bardzo pozytywnie o swoim porodzie tamże, zaczęłam rozważać tamto miejsce. Byłam tam już w lipcu i już wtedy spotkałam się z taką życzliwością, że nie mogłam nie nabrać sympatii do Międzylesia. Intuicyjnie czuję, ze tam powinno być dobrze. Warunki lokalowe może nie aż takie super jak np. w MSWiA (gdzie sala jednoosobowa ma własną łazienkę), ale przecież to ludzie się liczą. Po niedzielnej wizycie na Dniu Otwartym jeszcze się utwierdziłam w przekonaniu, że wole Międzylesie od Wołoskiej i na pewno od Kasprzaka. Na Wołoską chodzę do szkoły rodzenia, żeby sobie zagwarantować przyjęcie na wszelki wypadek, ale rodzenie tam to dla mnie ostateczność. I kilka informacji: w Międzylesiu nie ma zwyczaju umawiania własnej położnej, co oczywiście nie jest wykluczone. W niedzielę ewidentnie było widać, że nie są przepełnieni: w poporodowych było co najmniej 6 wolnych miejsc. Poród rodzinny na sali jednoosobowej 200 zł (bez dopłaty za jednooosobową - na Wołoskiej oddzielnie się płaci za poród rodzinny i oddzielnie za jednoosobową porodówkę). Sala jednoosobowa po porodzie 100 zł za dobę (bez względu na to, czy mieszka tam też tata, czy Ty sama z dzieckiem), dwuosobowa, z inną mamą 50 zł. Sale trzyosobowe nie są już płatne. Znieczulenie chyba 400-500 zł, ale tego nie jestem pewna. Łazienki są przyzwoite, czyste, prysznice dwa. Sale popoprodowe odmalowane, kolorowe. Podczas dwóch wizyt rozmawiałam z trzema położnymi i ordynatorem. Za pierwszym razem wleźliśmy z mężem bez ochraniaczy na buty i fartuchów, ale mimo zwrócenia nam uwagi przez niezorientowaną pielęgniarkę nie zostaliśmy wyrzuceni - wzięła nas w obronę sprzątaczka, która potwierdziła, że główna położna pozwoliła nam wejść. Nie wiem, jak się nazywała tamta położna, ale nie była to chwalona na forum p. Celina Grygo. Niemniej jednak wydała nam się bardzo życzliwa i kompetentna. Pokaz kąpieli noworodka prowadziła młoda pielęgniarka, która też sprawiała wrażenie bardzo życzliwej i sympatycznej, a nawet nieśmiałej.W lipcu rozmawiałam ze świeżo upieczonymi rodzicami zajmującymi salę jednoosobową - byli bardzo zadowoleni. Jak już pisałam w którymś z poprzednich postów, ten szpital bardzo stara się, żeby przyciągnąć do siebie pacjentki, które pewnie omijają go, bo mało popularny i daleko. Wygląda na to, że nie mogą sobie teraz pozwolić na rutynowe traktowanie i "przerób" jak w fabryce. Lekarzy chyba mają dobrych, a w razie czego w pobliżu jest Centrum Zdrowia Dziecka. Oczywiście większość z tego, co piszę to teoria wsparta doświadczeniami innych mam. Jak ja odbiorę ten szpital, nie wiem, mam nadzieję, że tak, jak się spodziewam. W każdym razie ja jestem zdegustowana "biznesem" jaki rozkręcają inne szpitale (m.in. Żelazna, gdzie ceny osiągną chyba niedługo poziom cen z klinik prywatnych) i panującymi w wielu z nich układami. A to, że często słyszymy narzekania na nieżyczliwą opiekę po porodzie, myślę że wynika po prostu i przede wszystkim ze zmęczenia personelu. Jeśli w szpitalu panuje przepełnienie, nic dziwnego, że w pewnym momencie "czynnik ludzki" nie wytrzymuje. Wygląda na to, że w Międzylesiu personel oddziału położniczego nie ma takiego problemu: oni wydają się po prostu spragnieni pacjentek. Opieniek, bez względu na to, jaka będzie Twoja decyzja, nie przejmuj się. Szpitali w W-wie jest trochę, o wszystkich można powiedzieć i dobre i złe rzeczy. Wiele zależy na kogo się trafi. Jeśli masz jakieś obawy co do któregoś miejsca, to zrezygnuj - dla własnego spokoju. Naprawdę nie ma sensu niepotrzebnie się denerwować. Szkoda Ciebie i Maleństwa. Serdeczności Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 15:52 no przecież napisałam, że rezygnujęw tytule. Do Międzylesia mam pewnie bliżej niż na Wołoską czy Kasprzaka, bo mieszkam po tej samej stronie Wisły. Zresztą tych szpitali, właśnie ze względu na odległość i korki, w ogóle nie biorę pod uwagę. Dzięki za szczegółowe informacje. 200 zł za poród rodzinny, to naprawdę mało. Sali jednoosobowej nie warto, wg mnie wynajmować, w kupie zawsze raźniej. Poza tym mąż i tak by ze mną nie siedział godzinami, ktoś musi się zająć starszakiem. Pozdrawiam, do neti, nie stresuj się, zapytaj Twojego lekarza jak z tym remontem, ja będę się dowiadywać i na bieząco informować. W końcu jeszcze trochę czasu mamy Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: nie idę rodzić 19.10.04, 19:09 opieniek1 napisała: > no przecież napisałam, że rezygnujęw tytule. no widzisz, a ja myślałam, że jeszcze ciągle sie zastanawiasz nad Żelazną. Nieważne, najlepiej jak pojedziesz do Międzylesia i sama ocenisz. Generalnie szpital jak szpital, z wyglądu niespecjalnie nowoczesny. Ale mnie to raczej nie zraziło, choć dziś znowu byłam na Wołoskiej. Skoro masz blisko to chyba tym większy atut... Swoją drogą na Wołoską czy Kasprzaka jest od Ciebie chyba tak samo jak na Żelazną? A co do sali poporodowej - ja tam zastanawiam się nad jednoosobową, bo chyba trochę nerwowym odludkiem jestem i spokoju potrzebuję No chyba że Małej się zachce przyjść na świat w Święta Bożego Narodzenia (tfu tfu, odpukać!), to wtedy na pewno stronić od towarzystwa nie będę. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
jopi76 zgaga 19.10.04, 14:25 Witam wszystkie Mamusie Miesiąc temu byłam w szpitalu (ze skróconą szyjką) i dopadła mnie koszmarna zgaga.Jedna z pielęgniarek podała mi ALUMAG i błyskawicznie podziałało. Spróbujcie może i wam pomoże )) Asia +35 tyg.Córcia Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:26 I jeszcze mam tylko pytanie: Ania, studiowałaś moze w Puławach w collegu? Wydaje mi sie ze kiedys zadzwonila mi taka ksywka, wlasnie tam... Pozdrawiam, Marta Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:26 Aniu, a pytałaś tej swojej znajomej co z bielańskim? Ja słyszałam, że 15 listopada ma być oficjalne otwarcie porodówki i położniczego. Ja się szykuję do niego i nie chcę słyszeć o żadnym innym. Cieszę się, że mam termin na koniec grudnia. Nie wiem tylko, czy Twoje maleństwo doczeka sie tego 15.11 (gdybyś zdecydowała sie na bielański). Głowa do góry, teraz nie ma już odwrotu. Urodzisz tak czy siak Pozdr, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:38 Nie strasz mnie, proszę, że nie doczekam) jestem kompletnie nieprzygotowana. no ale do czego, przecież decyzję już podjęłam, nie rodzę)) Prawdopodobnie nie otworzą 15.11, właśnie dzwoniłam do koleżanki i ona twierdzi, że są róźne wersje. Jutro pójdzie się spytać ordynatora. Dziewczyny z forum twierdzą, że dopiero w styczniu. Zobaczymy, będę Cię informować, jak się czegoś dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 15:03 Teraz Ty mnie nie strasz. Ja wiem, że w styczniu ma być otwarty oddział ginekologiczny, a porodówka i położniczy w listopadzie. Jeśli nie otworzą tych oddziałów przed moim planowanym porodem, to ja tez sie wypisuję z tej imprezy. Albo pojadę z rozwarciem na 10 palców do gabinetu lub domu mojego lekarza i niech tam przyjmie poród. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Grudzień 2004 19.10.04, 15:36 Witam Was wszystkie : ) Ale nas dużo!!! Dawno mnie nie było na forum, jestem ostatnio bardzo zabiegana. Szczególnie gdy dowiedziałam się, że będę miała cesarkę i to na dwa tyg. przed terminem. Uświadomiłam sobie jak mało czasu zostało i jak wiele jeszcze jest spraw do załatwienia i rzeczy do kupienia... Jednym słowem wpadłam w wir zakupów, odwlekałam to chyba zbyt długo : ) Mam do Was pytanko, czy wiecie gdzie można kupić jakąś fajną koszulkę do szpitala? Rozglądałam się troszkę po Warszawie i te co widziałam są bardzo duże i wyglądam w nich jak w namiocie czteroosobowym. Nie mam zbyt dużego brzuszka i nie przytyłam wiele (7 kilo do 34 tyg.). Błagam o pomoc! Pozdrawiam Was cieplutko w ten chłodny dzionek. Buziaki dla brzuszków. niunia Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Grudzień 2004 19.10.04, 15:47 Ponoc na bazarku przy skrzyzowaniu Pulawskiej i al. lotnikow lub Wroclawskiej (tam sa dwa bazarki) jest sklep z pidżamami i tam ponoc są fajne koszule. Wczesniej na forum któras z Mam pisala. Mówię tu o Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Do Aguszak!!!!!!!!!!!!! 19.10.04, 16:18 Pierwsze pytanie na izbie było czy są jakieś krwawienia, ale nie było.A jeśli chodzi o skurcze to najpierw myślałam ,że może jakieś kłopoty żołądkowe- bardzo to podobne było, a potem pojawiło się kilka takich porządnych ,że aż kręgosłup bolał.Lekarka wytłumaczyła ,że na tym etapie mogą się pojawiać pojedyncze skurcze i twardnienia brzucha. Jeżeli nie ma krwawień , a skurcze mijają nie trzeba się martwić. Aha, a to dla Was wszystkich link na rozweselenie, mam nadzieję ,że będzie działał. www.annegeddes.com/Gcalendargalleryindex.html?links=GAL_CAL_image Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Grudzień 2004 19.10.04, 16:33 Witajcie bardzo długo mnie nie było z Wami, ale co jakiś czas dzielnie czytam. Do porodu mam oddać pierwszy rozdział doktoratu (( Dwa razy coś tam napisałam (raz to prawie na całą stronę) i mnie wylogowało wrrrr. Obraziłam się wtedy na komputer i dopiero teraz piszę. U mnie będzie drugi chłopaczek. Laktator (Awent) bardzo mi się przydał. Najpierw w szpitalu bo 3 dni nie miałam pokarmu, a Marek nic tylko spał i jak mu nić nie leciało to dawał za wygraną, więc o stymulowaniu piersi dostawianym dzieckiem raczej nie było mowy. Laktator okazał się wybawieniem (i tak dawały my co jakiś czas glukozę, bo te nędzne wypociny co ze mnie wychodziły musiałam wylewać bo nie było gdzie sterylizować) Co do szpitalnego laktatora. To jest z tym różnie u nas były trzy wiecznie zajęte, a ja wolałam mieć luksus ściągania mleka kiedy mam potrzebę. Wkładki do stanika przydały się bardzo, ale rzadne jednorazowe (bella drapie w piersi i ciągle się drapałam, z innymi też było różnie a awentu były ok ale za drogie) kupiłam więc bawełniane Awentu do wielokrotnego użytku prałam w 60 stopniach i teraz też je wykorzystam. Jak checie jednorazowe to koniecznie sprawdźcie ich brzegi. CZy są mięciutkie i byście nimi "po ranie" przejechały czy szorstkie i zostawiają ślady. Mnie się to nie wydawało konieczne, bo przecież brzegi nie dotykają sutków. Prawda? a tu jednak okazało się że nie miałam racji i bellę mam do dzisiaj. Na zgagę (choć mam rzadko)pomaga mi reni. Co do gorąca to dopada mnie tylko nocą. Otwieram w sypialni wiecznie okno, a mój zimnolubny mąż wymięka )) Podkłady do szpitala koniecznie. Ja polecam "pieluchy jednorazowe" - w kształcie duuuuużych podpasek - Belli. Powinny się nazywać podkładami ale producent nazwał je pieluchami no to trudno. Biorę diprofilinę, bo mam rozwarty początek szyjki, ale "głębiej" podobno mocno trzyma, więce nie jestem w szpitalu tylko w domciu na zwolnieniu. A mój syneczek uzależnił się od babci o co jestem potwoooornie zazdrosna. Ze mną to ostatnio jak była babcia to nie chciał się bawić tylko wziął ją za rękę i mnie minął. Buuuu Kończę i dłubię dalej doktorat. Aha u mnie 32 tydzień i 71 kg wagi (czyli przytyłam 11) to chyba strasznie dużo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Re: Grudzień 2004 20.10.04, 12:02 Witaj Oleńku! Cztam.... i uwierzyć nie mogę, że to ktoś inny napisał tego posta! Jestem w bardzo podobnej do Ciebie sytuacji. Ślęczę nad 1. rozdziałem doktoratu, który zobowiązałam się oddać nim zniknę, nocą wietrzę sypialnię, a mój zimnolubny mąż... ))) No, po prostu podpisuję się pod 90% Twojego postu. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
franula dobre rady ze szkoly rodzenia 20.10.04, 12:27 Czesc witam serdecznie. Wczoraj nasza podgrupa "Starynkiewiczowa" miała szkołę rodzenia - zajęcia nt. kapania noworodka. Hmmm - ubaw po pachy - panowie demonstrowlai umiejętości kąpieli - to że ogólnie rzadko się słyszy o utopieniu noworodków przez tatusiów to chyba zasługa jakiegoś instynktu ojcowskiego, który się musi włączac po urodzeniu bo jak na razie... to chyba by te dzieci nie przeżyły ani jednej kąpieli. Rozbawili mnie ci panowie i rozczulili, Aga miałaś podobne odczucia? Garść "dobrych rad" położnej w temacie kąpieli &pielęnacji i pokrewnych - ciekawa jestem czy doswiadczone mamy się zgodzą? 1)Np na liście wyprawkowej Marzek znalazł sie linomag. P. Ania mówila że tak ale tylko zielony (czerwony ma coś tam niewłaściwego) zamiennie z Alantanem stoswac na pupcię jesli jest wszystko ok. Jeśli krostki to sudocrem. (Moja Siotra która trójkę odchowała mówi że uzywała przy zdrowej pupie tylko oliwki a przy brzydkiej sudocremu (a linomagu wczesniej jak jeszcze nie bylo sudocremu). 2) nie myc dziecka w przegotowanej wodzie (tylko buzię przez 1 msc) 3) leżaczek do kapieli jesli to od ok. 4 msc (znam mamy które w ogóle nie moga pojąć zastosowania tego urządzenia a znam takie które myły na nim od samego poczatku - w tym moja Siostra której wierzę 4) do pepka dobrym wynalazkiem jest obecnie leko - czyli takie cos juz nasaczone 70% alkoholem tylko nalezy przyłożyc do wacika i myc tym wacikiem (samo leko ponoc za sztywne) 5) nosidelka uzywać dopiero jak dobrze trzyma głowe czyli ok. 6 msc 6) w naszym grudniowym przypadku rozpocząć werandowanie po 10-14 dniach od 10 min. dodawać codziennie 5-10 min aż sie opłaci wyjść z domu. Do -5 stopni C. Jak zimniej to nie. Oczywiscie rad bylo dużo więcej (ogólnie zajęcia były bardzo ciekawe) podaję tylko te które jak sądze mogą wzbudzic jakś dyskusję - co Wy na to? Pozdrawiam i jadę kompletować wyprawkę. A Mąż oddalil się na prawie tydzień do ciepłych krajów w delegację buuuu. Pozdrawiam, Franula Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: dobre rady ze szkoly rodzenia 20.10.04, 13:03 ja też nie wiem, do czego służy leżaczek kąpielowy. Generalnie od razu kąpaliśmy dziecko normalnie, bez żadnych pieluch pod spodem itp. bajerów, uwielbiał się kąpać, szybko zaczęliśmy chodzić na basen i dziś mamy małego nurka jeśli chodzi o nosidełko, używaliśmy od 4-5 miesiąca. Nie sposób chodzić po górach z wózkiemNosidełka mają usztywnienie na głowę, nosi się dziecko przodem do siebie, poźniej jak umie trzymać głowę, odwraca się je i może podziwiać świat. Mama ma wolne ręce i może np. nieść zakupy. z maści do pupy polecam Alantan, u mnie w szkole rodzenia zalecali i używałam, sprawdził się. Na zmianę z oliwką. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: dobre rady ze szkoly rodzenia 20.10.04, 14:43 franula napisała: > panowie demonstrowlai umiejętości kąpieli - to że ogólnie rzadko się słyszy o utopieniu > > noworodków przez tatusiów to chyba zasługa jakiegoś instynktu ojcowskiego, > który > się musi włączac po urodzeniu bo jak na razie... to chyba by te dzieci nie > przeżyły ani jednej kąpieli. Rozbawili mnie ci panowie i rozczulili, Aga miałaś > > podobne odczucia? Hihihihi... miałam podobnie, jak Ty. Szczególnie przeraził mnie ten pan, który był zaraz po moim mężu - w pierwszym odruchu złapał dziecko-lalkę z przodu za szyję i tylko refleks p. Ani Stachyry zapobiegł... uduszeniu naszego modelu! Myślę, że jego partnerka będzie musiała bardzo uważać przy pierwszych kąpielach z udziałem tatusia )) Tak swoją drogą, to jestem bardzo dumna z mojego męża, który jednak się przełamał i "wykąpał" tę lalkę, ale zaraz po powrocie na miejsce powiedział, że z naszym, to on sobie poradzi, a lalkę, to on ma gdzieś )) Wierzę mu na słowo )) > Garść "dobrych rad" położnej w temacie kąpieli &pielęnacji i pokrewnych - > ciekawa jestem czy doswiadczone mamy się zgodzą? > > 1)Np na liście wyprawkowej Marzek znalazł sie linomag. P. Ania mówila że tak > ale tylko zielony (czerwony ma coś tam niewłaściwego) Kwas borny > zamiennie z Alantanem stoswac na pupcię jesli jest wszystko ok. Jeśli krostki to sudocrem. (Moja > Siotra która trójkę odchowała mówi że uzywała przy zdrowej pupie tylko oliwki > a przy brzydkiej sudocremu (a linomagu wczesniej jak jeszcze nie bylo sudocremu). A. Stachyra powiedziała wręcz, że jak skóra dziecka jest zdrowa, to nie należy stosować niczego na pupę. Niczego?? Nawet puderku ani innej zasypki?? A czy chłopcom należy się jakaś specjalna pielęgnacja klejnocików? Teraz mi się tak przypomniało - zapytam następnym razem, chyba, że nasze doświadczone mamy mi odpowiedzą > 2) nie myc dziecka w przegotowanej wodzie (tylko buzię przez 1 msc) To mi się wydaje akurat rozsądne, boprzecież dziecko musi sie przyzwyczajać do normalnych warunków, jakie panują w naszych domach, ale są części ciałka, które wymagają odrębnej pielęgnacji, jak właśnie buzia, oczy, uszki itp. > 3) leżaczek do kapieli jesli to od ok. 4 msc (znam mamy które w ogóle nie moga > pojąć zastosowania tego urządzenia a znam takie które myły na nim od samego > poczatku - w tym moja Siostra której wierzę Myślę, że nie ma co tego leżaczka kupować na zapas, bo jeżeli będziemy sobie radzili z maluchem za pomocą naszych rąk, to będzie zbędny wydatek. Słyszałam też o specjalnych wkładach gąbkowych do wanienki, czy tzw. delfinkach. > 4) do pepka dobrym wynalazkiem jest obecnie leko - czyli takie cos juz > nasaczone 70% alkoholem tylko nalezy przyłożyc do wacika i myc tym wacikiem > (samo leko ponoc za sztywne) Trochę mnie uspokoiła co do tego pępka, bo prawdę mówiąc już sama się zastanawiałam, jak niedopuścić do zamoczenia pępka i wydawało mi się to niemożliwe. Nie pomyślałam, o ja głupiutka, że nie trzeba się martwić zamoczeniem, tylko nie można poprostu zostawić go mokrego - należy osuszyć, odkazić i dbać o to, żeby się nigdzie nie zaciągnął (np. o pieluszkę). > 5) nosidelka uzywać dopiero jak dobrze trzyma głowe czyli ok. 6 msc Nie zamierzałam kupować nosidełka. > 6) w naszym grudniowym przypadku rozpocząć werandowanie po 10-14 dniach od 10 > min. dodawać codziennie 5-10 min aż sie opłaci wyjść z domu. Do -5 stopni C. > Jak zimniej to nie. No a ja czytałam i słyszałam, że dopuszczalna temperatura na dworzu to do -10 stopni Celsjusza, tylko bezwietrznie i bez opadów...? Jak jest naprawdę? Pozdrowionka dla Franuli i całej naszej kompanii Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Do Niunii - koszula do karmienia 19.10.04, 23:42 Niunia, Pod tym adresem pisałam, gdzie można znależć koszule nocne dla matek karmiących: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&a=16627614. A także znajdziesz na stronie www.bonprix.pl. (pod bielizną.) Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Do Niunii - koszula do karmienia 20.10.04, 14:18 Bardzo dziękuję za pomoc i linka, zaraz będę szperać : ) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 19.10.04, 17:01 Witajcie. Pojechałam dziś z moimi rodzicami na grób prababci i pradziadka - posprzątać, podumać itp. Byłam pełna zapału do pracy ale rodzice wszystko mi zabierali a mój Tata chodził przerazony, bym nie urodziła. W sumie to nawet miłe, bo kiepsko sie dziś czuję. Bardzo mnie boli w dole brzucha, mam skurcze. Na szczęście we czwartek ide na USG (tralala )) ) i zobaczymy co słychac u maluszka. Acha, zrobiłam sobie posiew z szyjki - tak jak zalecają dziewczyny z forum. Lekarz długo marudził ale w końcu pobrał wymaz a ja zapłaciłam za badanie. I całe szczęscie! Wyszło mi jakies świństwo. Lekarz uparcie dawał mi globulki na grzybicę (których nie brałam) a okazało się, że to jednak bakterie (grzybów nie wyhodowano!!) Dziewczyny - przyłączam się do apelu - róbcie posiwey - niestety odpłatnie. Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004- dziś byłam na usg 19.10.04, 22:32 Hej! Dzis bylismy wszyscy razem na usg Mała juz ustawiona główka w dół, slicznie machała nóżami, moglismy zobaczyc stópki, wyraźną twarzyczkę. poród po dzisiejszym usg przewidziany na mniej wiecej 7 grudnia. Mała (nie taka mała ) już jest bardzo duża. Waży prawie 2,5 kg- 32tc4dni. Ma tez bardzo długie nogi. Lekarz przewiduje, że bedzie taka jak Oliwka( 4 kg, 60 cm), a może nawet wieksza. jesli poród się nie zacznie do 38 tygodnia, mam przyjść jeszcze na jedno usg, żeby zobaczyc jaka jest duża ze względu na ryzyko rozejścia się blizny po poprzednim cc. Jutro rutynowa wizyta u ginekologa, mam nadzieje, że tam również bedzie ok. Dla malucha już wszystko mam, żałuję troche, że już właściwie nic nie musze kupić, szykowanie wyprawki sprawia mi ogromną przyjemność. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Rady ze szkoły rodzenia - co ja na to :)) 20.10.04, 13:20 1)Np na liście wyprawkowej Marzek znalazł sie linomag. P. Ania mówila że tak ale tylko zielony (czerwony ma coś tam niewłaściwego) zamiennie z Alantanem stoswac na pupcię jesli jest wszystko ok. Jeśli krostki to sudocrem. (Moja Siotra która trójkę odchowała mówi że uzywała przy zdrowej pupie tylko oliwki a przy brzydkiej sudocremu (a linomagu wczesniej jak jeszcze nie bylo sudocremu) Zgadzam się - ja też używałam linomagu tylko "zielonego" ale nie pamiętam dlaczego ) Może bezpieczniej faktycznie w kolejności linomag-sudecrem, żeby unikać tormentiolu, przed którym tak ostrzega Iwoku? W kazdym razie tym razem zamierzam spróbować tak, tormentiol zastosuję tylko w ostateczności 2) nie myc dziecka w przegotowanej wodzie (tylko buzię przez 1 msc) Jasne, do głowy by nie przyszło kąpać dzidzę w przegotowanej wodzie! My myliśmy taką wodą tylko buźkę i chyba też przez pierwszy miesiąc. 3) leżaczek do kapieli jesli to od ok. 4 msc (znam mamy które w ogóle nie moga pojąć zastosowania tego urządzenia a znam takie które myły na nim od samego poczatku - w tym moja Siostra której wierzę Tutaj nic nie wiem, mój mąż jako leżaczka używa zawsze swojej ręki, w szkole rodzenia nauczyli go jakiegoś specjalnego "chwytu" pod pachą, pamiętam, że zawsze daje też dzidzi jakiś palec do potrzymania, to je podobno uspokaja, gdy mają na czym zacisnąć rączkę - radził sobie tak z dziewczynami, mam nadzieję, że i tym razem będzie ok. Ja się kąpać noworodków po prostu boję... 4) do pepka dobrym wynalazkiem jest obecnie leko - czyli takie cos juz nasaczone 70% alkoholem tylko nalezy przyłożyc do wacika i myc tym wacikiem (samo leko ponoc za sztywne) Ja będę się upierać przy patyczkach nasączonych albo 70% spirytusem, albo może właśnie tym z Leko (ale to pewnie drożej wyjdzie) i znowu wspomnę tu o moim nieocenionym mężu, otóż patrząc jak on to zawsze robił (ja znowu się boję) wiem, że patyczkiem można sięgać dokładnie i głęboko, a to ważne, żeby wyczyścić pępuszek b. dobrze, żeby nie doszło do zakażenia. Kikut pępowiny nie jest unerwiony, więc malucha to ani nie boli ani nie piecze. Dwie pary znajomych które były zbyt "delikatne" przy pielęgnacji pępka przypłaciły to zakażeniem ( Oczywiście nie chodzi o urywanie pępka, tylko o dokładne oczyszczanie tego miejsca. 5) nosidelka uzywać dopiero jak dobrze trzyma głowe czyli ok. 6 msc Jasne, jasne.... Panie sobie, a życie sobie. Poza tym dziecko głowę powinno trzymać dobrze od 3 nie od 6 miesiąca, chyba się paniom coś pomyliło... Ja faktycznie starałam się w pierszych miesiącach jak najmniej, ale są przecież nosidełka z usztywnieniem, żeby główka nie opadała. Pamiętam, jak na pierwsze szczepienie pomaszerowałam z Miką (zauważcie że to drugie dziecko, więc już trochę "swobodniej" podchodziłam to tych zaleceń ) z nosidełku... Pani doktor była wyrozumiała, powiedziała, że nie pochwala, ale w razie konieczności rozumie użycie tego tak wcześnie... Poza tym Mika przez pierwsze miesiące miała okropne kolki i jedyną rzeczą, która ją uspokajała było noszenie w nosidełku właśnie (metoda zalecona przez innego pediatrę nawiasem mówiąc...) i co miałam zrobić? Nosiłam... 6) w naszym grudniowym przypadku rozpocząć werandowanie po 10-14 dniach od 10 min. dodawać codziennie 5-10 min aż sie opłaci wyjść z domu. Do -5 stopni C. Jak zimniej to nie. Zastanawiam się, jak niby grudniowe dzieci przeżywają wyjście i przejazd z domu do szpitala? Bo wtedy przecież na ogół jest zimno... Nie wiem jak będzie u nas, ale nie zamierzam się zbytnio przejmować tymi różnymi "zaleceniami"... Ale ja jestem "mądra" bo to trzecie dziecko i inaczej na to patrzę, pamiętam siebie przy pierwszej córeczce, panika totalna... Wtedy trzeba się czegoś trzymać, a panie położne chętnie dają rady... Na szczęście jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że jeśli nie chcę ufać położnym, postaram się zaufać mojemu instynktowi... 2 miesiące temu odwiedziłam koleżankę, która urodziła po raz pierwszy. W sali czekałam, aż pani położna skończy pomagać im z maluchem i sluchałam jej rad (nie komentowałam na szczęście ) Ale mnie to one jednym uchem wchodziły po to tylko, żeby wyjść szybciutko drugim... Gdyby panie położne były takie uświadomione, jak myślą, że są, to by mojej córeczce i siostrzeńcowi nie urywały kikuta pępowiny wbrew wszelkim zaleceniom i nie uprzedzając o swoich zamiarach rodziców... Tutaj działa chyba niestety zasada, im starsza wiekiem, tym bardziej przeświadczona o swojej nieomylności i wiecznej aktualności wyznawanych przez siebie zasad, co jest nieprawdą niestety ( Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Rady ze szkoły rodzenia - co ja na to :)) 20.10.04, 14:05 masz rację, Marzenko, z tymi położnymi. Ja postanowiłam tym razem nie zgłaszać się do żadnych położnych środowiskowych. Nie chcę, żeby znowu ta baba mi przychodziła do domu. Więcej z nią było problemu niż pożytku. Po prostu alfa i omega. Chociaż muszę powiedzieć, że dużo skorzystałam z rad młodej, dobrej położnej na szkole rodzenia, ale ta stara położna środowiskowa, która przyszła do mnie po porodzie, to był koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów :) 20.10.04, 15:29 Hej kobitki Czy w Waszych domach też są nieporozumienia odnośnie imienia dla maluszka? O ile Opieniek stwierdziła, że rezygnuje i nie będzie wcale rodzić, o tyle ja stwierdzam, że moje dziecko będzie bezimienne! "Od zawsze" marzyło mi się, że jak będę miała córeczkę, to nazwę ją Lena. I właśnie przyszedł ten czas, gdy czekam na dziewczynkę, a tu się okazuje, że przyszły tatuś nie wyraża zgody na to imię, a żeby było śmiesznie, to przeglądając różne wątki w internecie zauważyłam, że co druga mama chce dać córce na imię właśnie Lena. Na razie dziecko ma ksywkę "pszczółka" i jak nie opracuję żadnej alternatywy, to chyba tak zostanie ( Mój mąż twierdzi, że dopiero gdy weźmiemy małą na ręce, będziemy mogli stwierdzić jakie imię do niej pasuje. Czy doświadczone mamusie mogą to potwierdzić? Pozdrawiam gorąco, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 15:48 Witaj! Widze ze borykasz sie z podobna sytuacja domojej U mnie jest nieco inaczej.Przy pierwszym maluchu tomniej wiecej razem ustalilismy imiona (jeszcze zanim znalismy plec)ja wymyslilam dla chlopca a maz dla dziewczynki Pomimo podzialu i tak byly male sprzeczki,gdyz mi wymarzyl sie Błarzej lub Jakub,bardziej opstawalam przy pierwszym imieniu no ale po goracej rozmowie zostalismy przy Jakubie.Maz natomiast zapragnolnadac dziewczynce imie Wiktoria,otatecznie wybralismy Weronika (stwierdzilam ze Wiktoria to za ciezkie imie ). Teraz znow temat powrocil i to w takiej samiej formie gdyz jetem w 30tc i nie znamy plci ,Weronika zostala ,a dla chlopca wybralismy Mikolaj. Tak wiec niech maz poda jakis inny wariant co do imienia (moze ma jakies wymarzone)np.Maja (skoro juz nazywacie malutka "pszczólka") Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
franula cd nt szkoly rodzenia 20.10.04, 16:02 Nie, no ta położna ze szkoły rodzenia jest młoda sympatyczna i cieszę sie że daje rady nawet jeśli nie zamierzam się do nich w 100% stosować. po to jest szkola rodzenia żeby cos pokazała i objaśniła. W końcu na sali były same debiutantki. Dlatego ja mając doświadczona starszą siostrę konsultuję z nia niemal każde zdanie. Do Agi - nie powiedziala że nic na pupę tylko nic na resztę ciałka (że jak nie ma potrzeby to nawet oliwki nie) a na zdrową pupę właśnie Linomag albo Alantan. Ja tez sie zgadzam z tym myciem w nieprzegotowanej wodzie - natomiast znam takie mamy które uważaja to niemal za morderstwo dziecka dlatego piszę że położna odradza, może to kogoś przekona. Aga, co do leżaczka do kąpilei to ja akurat kupię bo widzialam że się przydaje, natomiast na podstawie zdania innych mam odradzam te wklady gąbkowe - podobno sie łatwo namnażają bakterie na tym bo to nie dosycha. A ja wróciłam z zakupów z koszulą do karmienia, poscielą (uff nareszcie bo jakoś wydawało mi się to czarną magią - rozmiary rodzaje etc okazało sie banalne) upatrzonym materacykiem i spiworkiem do spania (równiez to co mi w różnych sklepach prezentowno jako spiworek bardzo sie od siebie rózniło i miałam mętlik). Bylam w polecanym sklepie na bazarku przy wałbrzyskiej, niestety mieli bardzo mały wybór i rozmiarówke na hipopotama. Ale pani mnie skierowała do drugiego sklepu na tym dalsyzm bazarku (smyczkowa) tuz obok wejscia i tak chociaz też wybór nie powalał kupiłam jedną koszulę. Natomiast polecam chyba tu jeszcze niewzmiankowany sklepik Polak Mały w Al. Niepodległości. Pani mi tłumaczyła zawilości różnych akcesoriów dla dzieci bez śladu protekcjonalności (łącznie z ta pościelą), bardzo mi pomogła, naprawdę. Duży wybór ciuszków alczkolwiek nie wiem jak ceny bo akurat ciuszków nie kupowałam. Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: cd nt szkoly rodzenia 20.10.04, 17:44 w ramach uzupełnienia danych ze szkoły rodzenia - chyba Aguszak pytała o pielęgnację męskich klejnotów - ten temat był poruszany o 17.00 Wg najnowszych teorii nie ma żadnej różnicy między myciem chłopca i dziewczynki. Nie odgina się już chłopcom napletków i nie szoruje - wystarczy delikatnie, ale dokładnie przemyć tak jak i resztę ciała. U nas na zajęciach padło określenie "bezstresowe mycie" (w uzupełnieniu do bezstresowego wychowania. pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Vievioora!!! ;) 20.10.04, 19:47 Może byście się tak streszczali następnym razem, bo nam nóżki w d...kę weszły podczas czekania za drzwiami )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 16:09 yvona79 napisała: > Na razie dziecko ma ksywkę "pszczółka" i jak nie opracuję żadnej alternatywy, > to chyba tak zostanie ( Mój mąż twierdzi, że dopiero gdy weźmiemy małą na > ręce, będziemy mogli stwierdzić jakie imię do niej pasuje. No to macie problem z głowy: "pszczółka" Maja )) Wg mnie to baaaardzo ładne imię )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 16:40 aguszak napisała: > No to macie problem z głowy: "pszczółka" Maja )) > Wg mnie to baaaardzo ładne imię )) A ja widzę, że coś w tym roku dużo się tych Mai wyroi... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 16:47 Słodki rok przed nami...? )) Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 19:11 Witajcie!!Tępo na naszym wątku jest ekspresowe.Ja tez mam problem z imieniem,chciałam dac córeczce imie Zofia.Moja mama tak ma i dla mnie sie starsznie podoba,ale mąż nie chce nawet o tym słyszeć.Nie wiem jak go przekonać,imie dla starszego synka on wymyslił ale z moja pomoca-Tymoteusz.A teraz jakos nie kwapi sie do wymyślania ale krytykuje co wymyśle.No pocieszam sie tym że przy pierwszym dzuiecku tez imie urodziło sie dopiero miesiąc przed synkiem wiec mam jeszcze czas.Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA 20.10.04, 19:26 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!! termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA! 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995 termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!! 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!, 16)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 17)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 18)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 20)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 21)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 22)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 23)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 24) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII, CHŁOPAK! 25) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 26) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 27) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 28) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 29)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 30) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA! 31) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!! 33) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 34) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!! termin: 12 XII 35) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA! 36) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 37) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 38) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK 39) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 40) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 41) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII, CHŁOPAK!!! 42) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 43) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 44) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!! 45) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 46) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 48) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 49) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 50) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 51) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII 52) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 53) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 54) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 55) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 56) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII 57) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 58) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 59) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA! 63) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII, CHŁOPAK!!! 64) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 65) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat, termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 66) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!! 67) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 68) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 69) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 70) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 71) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, termin: 27 XII 72) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 73) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 74) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 75) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 76) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 77) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 78) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 28 XII 79) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 80) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 81) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 82) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 83) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 84) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 85) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 86) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 87) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 88) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 31 XII/I'05 89) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 90) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 91) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001, termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!! 92) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) 2) libelle1 - debiut ) 3) marzek - po raz trzeci 4) niunia071- debiut) 5) roxi_hart - debiut ) 6) rybka002- też po raz trzeci 7) siewonka - też po raz trzeci Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: LISTA CZ. II 20.10.04, 19:29 KTO GDZIE RODZI: Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula, sushi1, vievioora, m.w. KAROWA - dorella, niunia071, alicja) ŻELAZNA - opieniek1, yvona INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 PRASKI - fenka SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska gosia_k - Poznań - klinika na Polnej kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój marzek - Kraków - Żeromski musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika mona007 - Piotrków - Rakowska smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski sylwiado - Poznań - Polna zuzaleczka - N.Dwór Mazowiecki STATYSTYKA: PŁEĆ: DZIEWCZYNKI: 33, CHŁOPCY: 26 - czyli nadal górą płeć piękna ) MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia) MAMY DEBIUTANTKI - 61 MAMY PO RAZ DRUGI - 22 MAMY PO RAZ TRZECI- 7 MAMY "PODWÓJNE" - Iwoku, Planer Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: grudzień 20.10.04, 22:00 Ups wysłał mi się pusty. Jak miło ,że i inna mamusia pisze teraz doktorat!!! Moja ty pokrewNA DUSZO. Dziewczyny byłam dziś na USG. Chłopak na pewno. Duży - 2300 kg, główka jak by był w 34 tyg (aż się zmartwiłam). Każde kolejne USG daje wcześniejszy termin porodu )) Co do rad tyle co zapamiętałam z postu: - nie stosowałam niczego na pupę, póki była zdrowa (ani pudru, no może czasem oliwkę), jak było czerwono to syudokrem lub penaten - klejnocików specjalnie nie traktowałam. napletka nie odciągałam, kąpałam w normalnej wodzie, a jak coś było czerwone to przemywałam zwykłym rumiankiem (ja piłam herbatkę, a synuś dostawał "wymoczka" ) - co do delfinka to znam różne opinie. Zgadzam się, że na początku to za wcześnie, bo dzidzia do niego będzie za mała i zawsze może się wyślizgnąć. Ręce lepsze, a potem to tak już wyjdzie, że się nie kupi. Gąbkę - podkład do mycia ODRADZAM po pierwsze wyziębiał ciało synka, po drugie nie dało się tego dokładnie wycisnąć i po paru dniach śmierdział (już widzę te bakterie) - ze spacerkami to też zdam się na instynkt, choć moja mama ostatnio stwierdziła "No chyba nie będziesz z nim ZIMĄ wychodziła na spacer!" dobre nie ? - do szpitala radzę wziąć bepanten maść (nie krem - był gorszy). Super wynalazek. Zanim go zaczęłam stosować to miałam już tak zmacerowane, wysuszone, popękane skrwawione, pogryzione sutki, że dostawiałam synka siłą woli. Bepanten pomógł najlepiej (żadne tam rozsmarowywanie maleka na piersiach) A potem stosowałam go do siusiaczka, jak zaczynało coś czerwienieć. Po jednym posmarowaniu było ok. Teraz już kupiłam, bo mi stwardniały sutki, a żeby nie popękały to muszą być elastyczne i mięciutkie. Drugi dzień kuracji i już jest lepiej. Dziewczyny ile przytyłyście? Bo ja chyba za dużo - 11 kg. I się martwię bo apetyt dopisuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: do agaqool 20.10.04, 22:04 Witam , chciałam się spytać jak Ci idzie pisanie, bo mi jak krew z nosa. Jak mam wenę, to nie ma kto się zająć synkiem, a jak jest babcia to przysypiam za klawiaturą i też nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Re: do agaqool 25.10.04, 13:47 Należałoby raczej zapytać jak mi nie idzie pisanie! Nie mogę się zmusić do wysiłku intelektualnego, w głowie same pieluszki, zasypki i smoczki)) Ja jestem na studiach doktoranckich, więc muszę dodatkowo chodzić na własne zajęcia i prowadzić te ze studentami. W drugim trymestrze, w którym świetnie się czułam, miałam wakacje i nieźle sobie poleniuchowałam. Wszelkie plany co do podciągnięcia pracy spaliły na panewce. A teraz - wszystko na raz, łącznie z remontem domu - zaczyna mi więc brakować sił. Mam nadzieję, że masz się lepiej niż ja. A w jakiej dziedzinie piszesz pracę? Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: grudzień - jak to jest z tą cukrzycą??? 20.10.04, 22:57 Z takim rozpędem jaki mamy do grudnia dobijemy przynajmniej do 5000 postów! Same cenne rady! Chyba zacznę notować: mycie maluszka - posty nr 1700-1800, wyprawka - hmmm... (musze poszukać), inaczej - no własnie - trudno się połapać. )) Wracając do materii. Bylam dziś "przelotem" w pracy (donieść zwolnienie lekarskie), rozmawiałam z koleżanką, która miała też (jak i ja) cukrzycę ciążową. Ku memu przerażeniu opowiedziała mi o swoim zwapnionym łożysku będącym skutkiem cukrzycy (a urodziła 2 tygodnie przed terminem). Poza tym, ponoć niektóre dzieci moga też cierpiec na bezdech (elektryczna niania zalecana). Do tej pory sądziłam, ze skutkiem przesłodzenia mamy może być 6-cio kilowy "maluch" a tu się okazuje, że nie tylko. Nie nastawiam się w żadnym wypadku na najgorsze, bo dietę stosuję, wyniki mam niezłe, ale warto wiedzieć po co to wszystko! Czy któraś z Was jest świadoma ewentualnych dodatkowych skutków cukrzycy??? Ze swojej strony poszukam informacji w intenecie i oczywiście się nimi podzielę, ale może już coś ciekawego znalazłyście? Będę wdzięczna. Marta z Antkiem ps. na diecie cukrzycowej w ciągu 3 tygodni schudłam 2 kilo! Rachunek końcowy - 10 na plusie. ps.2. z Antkiem zobaczymy się w następnym tygodniu. Nie mogę się doczekać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: grudzień - jak to jest z tą cukrzycą??? t 20.10.04, 23:29 Juz troche więcej wiem... chyba niestety! cukrzyca.akcjasos.pl/?a=text&id=51 Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: grudzień-jak ten czas leci 21.10.04, 09:10 Troche sie denerwuje bo ja niewiele mam z tego co potrzeba. Powinnismy zaczac od komody-musimy ja w koncu kupic bo wszystkie rzeczy to chyba na podlodze bede trzymac. Po wyplacie planuje wybrac sie po rozek (chca w szpitalu), brakujace ciuszki, pieluszki no i rzeczy dla mnie. Z wanienka czekam do grudnia jak Mala sie urodzi-maz kupi i do tego chyba stojak. Z apteki nie mam jeszcze nic. Nie mam tez wozka - z tym tez czekamy do narodzin. Kosmetykow mam nie kupowac bo mnie polozne namawiaja na "Skarb Matki" wiec zobacze jak dziecko na nie reaguje. Jakos w lipcu wieksza mialam chec na zakupy, teraz boje sie kupowac, sama nie wiem czemu. Moze dlatego ze to wsyztsko jest juz tak blisko a ja jestem taka zielona.Czas tak szybko leci-u mnie skonczony juz prawie 33tc-zostalo niewiele ponad 4 tyg! Do Marzek-pytalam lekarza o cc po raz kolejny. Powiedzial ze ciecie zostanie wykonane w 38 tyg. i nie musze sie martwic wczesniejszym pobytem w szpitalu (oczywiscie jesli wszystko bedzie ok). Ciekawe czy to bedzie listopad czy juz grudzien. Dzis znow zle spalam-dobrze ze bez koszmarow ale bylo tak goraco.....dlaczego wszyedzie jest tak goraco. Wczoraj bylam w kosciele na mszy za moja śp.Babcie-myslalam ze sie ugotuje tak mi bylo cieplo podczas gdy polowie mojej rodziny leciala para z ust To tyle w tym wejsciu ide odpoczac po spaniu Pozdrawiam Was Ania i Lenka (33tc) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Martolina - prośba %-) 21.10.04, 09:33 martolina77 napisała: > Juz troche więcej wiem... chyba niestety! > > cukrzyca.akcjasos.pl/?a=text&id=51 Wiesz, co? Wydaje mi się, że lepiej za dużo nie drążyć w tej sprawie. Zdaj się na swojego lekarza i nie martw się na zapas, bo to może być bardziej szkodliwe niż sama cukrzyca, która przecież u Ciebie i innych "cukrzycówek" przebiega raczej łagodnie. Mnie ten opis komplikacji, mimo, że nie mam cukrzycy, zmroził krew w żyłach Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Martolina - prośba %-) 21.10.04, 09:52 Aguszak, Święta racja. Ale świadomość tych wszystkich obrzydlistw jest bardziej motywująca do omijania słodkości i tłustości szerokim łukiem. Szczerze.... do wczoraj żyłam sobie w błogim stanie wiedzy wielce ograniczonej, ale po rozmowie z tą znajoma cukrzycówką, która się BARDZO zdziwiła że tak niewiele wiem o komplikacjach, trochę spanikowałam. Tak więc w kopalni wiedzy przewertowałam materiały w miarę przyswajalne. I już sie sama zastanawiam czy dobrze zrobilam. To jest tak jak z dobrymi radami od ciotek klotek na temat ciąży, rodzenia i wychowywania dzieci. Wszystko trzeba podzielić przynajmniej na pół i analizować po swojemu (no w moim przypadku z lekarzem od mojej nie- słodkiej przypadłości). Tak więc oko przymknięte i czekam na wizytę u lekarza i na spotkanie z Antkiem. Pozdrawiam słodko, Marta Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Martolina - prośba %-) 21.10.04, 13:17 Ale Ci fajnie, że będziesz sobie podglądać niedługo swojego syneczka )) My na tę przyjemność musimy poczekać do 37 tyg, czyli za 5 tyg. Jestem tego samego zdania, co Manuela Gretkowska w książce "Polka", powinny istnieć kluby "9 miesięcy", gdzie oprócz innych przyjemnych rzeczy (np. basen, pokój zapachów itp.), powinien być pokój "widzeń z dzieckiem" )) i każda mama mogłaby sobie dzięki USG spotkać się ze swoim maleństwem )) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Martolina - pokój widzeń 21.10.04, 13:40 ))) Nie ma nic przyjemniejszego jak zobaczenie baraszkującego maleństwa. To jest na prawdę cudowne. Do tej pory każda wizyta u lekarza (co trzy tygodnie) oznaczała u mnie spotkanie z Młodym, ale jakiś miesiąc temu (jak pisałam gdzieś wcześniej) mój miły i fajny lekarz został zaaresztowany za łapówki. Musiałam szybciutko szukać nowego. Dobrą stroną zmiany jest fakt, że teraz już nie płacę za wizyty (abonament w luxmed), a kobieta jest na prawdę boska. Jednak skierowanie na usg dostaję co drugą wizytę (ale przynajmniej mogę posłuchać sobie łupoczącego serduszka). Jedną z wcześniejszych wizyt zdążyłam nagrać na cdr u mojego bylego doktorka. cudo! Teraz z moim ślubnym podczas każdej wizyty wędrujemy też z aparatem cyfrowym i powiem, ze zdjęcia wychodzą na prawdę niezłe! Troche to dziwnie wygląda, ale co tam! Antuś ma pamiątkę z czasu, kiedy mu jest jeszcze tak błogo... Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Martolina - pokój widzeń 21.10.04, 15:07 Ja widuję sie z moim maleństwem co 4 tyg począwszy od 26.04, kiedy jeszcze było pęcherzykiem , czyli łącznie 7 razy już miałam sposobność je zobaczyć. Cieszę się, że mój lekarz na jednej wizycie robi od razu badanie ginekologiczne i USG, dzięki czemu zawsze wychodzę od niego spokojniejsza. Nagrywam równiez moje maleństwo na kasetę video. Następną wizytę i USG mam 28.10, nie mogę się juz doczekać, chciałabym znowu usłyszeć, że wszystko jest z małą w porządku. Może już lekarz będzie w stanie mi powiedziec, czy termin porodu nadal przypada na 27 grudnia, czy może jednak są przesłanki do innego terminu. Pozdrawiam, Aneta i Klaudia (30 t.c) Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba pokój widzeń 21.10.04, 15:17 Moj lekarz tez przy kazdej wizycie robi USG (teraz juz co 2 tygodnie). Dzis wlasnie lece ogladac moja coreczke! Mam tez sliczne zdjecie jej buzki (nosze je w portfelu i chwale sie komu popadnie). Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Oleńka :-) 21.10.04, 09:40 A czy jak się smaruje tym bepantenem, to przed karmieniem trzeba piersi z tego wymyć? Słyszałam, że sa takie kremy, czy maści dla mamusinych piersi, że nie trzeba i spłukiwać każdorazowo przed karmieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Do Oleńka :-) 21.10.04, 13:04 Witam. Nie trzeba. Nawet w ulotce jest napisane, że nie trzeba. Ta maść włąśnie po to jest, żeby Ci od ciągłej wilgoci w ustach pociechy (non stop przy piersi) syutki najpierw się nie zmacerowały (jak w za długiej kąpieli) a potem z braku naturalnego "maminego tłuszczyku" po prostu nie zaczęły pękać i krwawić. Bo możesz się zdiwić skąd krew w kupce twojego dziecka. A tu się okazuje że z krwawiących sutków. No przynajmniej tak u mnie było. Ale wiem, że inne mamy też narzekały na popękane sutki. A maść i tak się przyda do dzidzi. Ola mama Mareczka i chyba Witusia - Janeczka Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Do Oleńka :-) 21.10.04, 13:20 Podoba mi się ten specyfik, tym bardziej, że będzie dla mnie i Mateuszka )) Dopisuję do swojej listy )) Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 22.10.04, 20:53 Ja swoją małą nazwę Sara, no chyba że jak sięurodzi to dojdę do wniosku że nie pasuję to do niej. W zanadrzu mam jeszcze Kira i Lila. pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
qani Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 26.10.04, 12:39 Hey!! Będę miała córeczkę... i nie mogę się zdecydować czy nazwac ją Rozalia, Emilia, Kornelia czy Laura... Może pomożecie mi coś z tego wybrać.. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 15:17 Witajcie, od paru dni przy siedzeniu odczuwam ból z prawej strony w okolicach żeber. Zadziwiające jest to, że nie odczuwam go jak leżę czy stoję. Nie wiem, czy to moja córcia tak sie układa i wsadza mi jakies swoje części ciała pod żebra, czy gdzie indziej powinnam szukać przyczyny. Ból jest dość ostry, coraz trudniej wysiedziec mi przed komputerem, czy nawet spożyć posiłek. Staram się o tym bólu nie myśleć, bo w przeciwnym razie nic nie mogłabym zrobić. Czy Wy przyszłe Mamuśki też odczuwacie cos takiego? I zauważyłam, że od wtorku zaczęły mi puchnąć kostki w nogach, a dziś obudziłam się z opuchniętymi palcami u rąk. Macie jakies sposoby, aby temu zaradzić? Wiem, że przy puchnących nogach należy trzymać nogi w górze. A co jeszcze? Będę wdzięczna za rady. Pozdrawiamy serdecznie, Aneta i Klaudia (30 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 15:24 Hej neti! Ja tez mam takie okropne bole i tez z prawej strony. Okazalo sie, ze mala wpycha tam swoja ... pupe! Troche pomaga jak poloze sie na lewym boku (tylko tak tez moge spac - na plecach nie wolno, a na prawym boli!), musi wtedy zmienic pozycje i mam troche spokoju, ale w pracy przy komputerze przezywam tortury! Co do puchnacych dloni, to normalne na tym etapie, tez tak mam (obraczke nawet nosze na lancuszku, bo na palcu nie da rady). Lekarz powiedzial, ze nie ma sie czym martwic. Niestety skutecznego sposobu na opuchlizne chyba nie ma, przynajmniej moj lekarz takiego nie zna - trzeba sie przemeczyc! Jeszcze tylko kilka tygodni! Jak ktos zna, to rowniez bede wdzieczna! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 16:38 Dzięki Aniu, pocieszyłas mnie z tymi żebrami i opuchlizną. Pozdrawiam, Neti Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Puchnięcie dłoni i kostek 21.10.04, 16:58 Dziewczyny ja gdzieś wyczytałam, że dobrym sposobem na opuchliznę mimo że brzmi dziwnie jest picie dużej ilości wody niegazowanej. Mnie na szczęści nie puchną, ale wypijam codziennie 1,5 litra wody mineralnej. Też mam dzidzie pod żebrami, czasami boli okropniePozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Puchnięcie dłoni i kostek 21.10.04, 19:55 Hej. Mi też puchną nogi już od jakieoś miesiąca. Pomoglo mi smarowanie kremem do nóg i stóp dla ciężarnych Aventu. Codziennie rano smaruje nogi i jest lepiej. anuś Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 21:35 Mnie tez boli, szczegolnie jak siedze lub sie schylam-lekarz mowi ze to pupa mojej cureczki tak rozpycha to miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 22:02 Ja tez mam takie bóle i też w prawym i tez przechodzi jak się położę. Ale jak na nerki to chyba to trochę za wysoko... Jak Wam cos gin powie to się podzielcie wiedzą, pls. Pozdrawiam Fr Ps. Dla cukrzyczek - w w listopadowym dziekcu jest o cukrzycy ciężąrnych - nieduzo ale jest. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_wroclaw Re: Bóle żeber - a może to co innego? 24.10.04, 10:25 Witam Ja też mam takie bóle i też z prawej strony i nawet wiem co mi dolega, lekarz na USG zbadał również moje nerki i okazało się że jedna jest lekko "przytkana", ponoć często to się zdaża w ciąży, zalecenia małe piwko od czasu do czasu i spanie na lewym boku. I to mi pomaga, a ponieważ bardzo lubię sobie czasem wypić piwko, więc bardzo ucieszyło mnie takie zalecenie lekarskie. Kiedyś czytałam na forum, że jakaś dziewczyna też dostała takie zalecenie, więc nie jest to nic nienormalnego... pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Znowu w domu!! 21.10.04, 15:45 Nareszcie jestem z powrotem, choć być moze tylko do jutra. Dziękuję Wam wszystkim za przesyłanie pozytywnych fluidów, troskę i trzymanie kciuków!Nie miałam żadnej możliwosci śledzenia naszego wątku przez ten czas, ale i tak czułam, że myślami jesteście z nami. Nadal szczęśliwie jestem "w oczekiwaniu", choć niestety nikt nie daje gwarancji ile to potrwa. Spędziliśmy ponad 60 godzin pod kroplówkami, plus sporo leków to w jeden, to w drugi pośladek. Skurcze podczas pobytu na patologii udalo wygasić, ale przy wypisie ordynator stwiedził, ze spodziewa sie ping- pongu- tzn spedzę kilka dni w domowych pieleszach , kilka dni u nich tak naprzemiennie i może jeszcze przetrwamy parę tygodni. Wyszłam ze szpitala już kilka dni temu, ale spędziłam je u mojej mamy, bo w domu trwał remont i nie było warunków na leżenie. Z jednej strony jestem już spokojniejsza- minęło kolejne 10 dni, dzieci już spore- na szpitalnym USG dobijały 2 kg, otrzymały sterydy (przyspieszają dojrzewanie płuc)no i skurcze, które mialam do tej pory nie uczyniły dużego postępu jeśli chodzi o skracanie i rozwieranie szyjki (przynajmniej do dnia wypisu). Więc powtarzam sobie ,że jeśli TO będzie niebawam- ryzyko powikłań dla maluchów jest coraz mniejsze. A przy odrobinie szczęścia mogę i urodzić w drugiej połowie listopada (że o grudniu nie wspomnę). Ale gdy przychodzi fala silnych bolesnych skurczów i trwa kilka godzin- to lęk jednak wraca. Jutro idę znowu na kontrolę, na wszelki wypadek ze spakowaną torbą. Marzek! Mój post o skierowaniu na patologię wysłałam bezpośrednio przed wyjazdem do szpitala, nota bene na dyżurze była Twoja pani doktor, nie miała, możliwości przeczytać Twojej odpowiedzi. Postaram sie do Ciebie napisać na priv choćby krótki list jeszcze przed jutrzejszą kontrolą,ale póki co zmykam do łóżka, bo "znowu się kurczę" Pozdrawiam serdecznie wszystkie Grudniowe Brzuszki! Iśka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Znowu w domu!! 21.10.04, 16:37 Iśka, cieszę się ogromnie i czekam choćby na króciutki mail ) I napisz, jakie wrażenie na Tobie zrobiła pani N.... Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 polecam-IMIONA 21.10.04, 16:40 Odwiedźcie stronę www.imiennik.pl Znajdziecie tam szczegółowe opisy imion. pozdrawiam-Ania Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: polecam-IMIONA 21.10.04, 16:50 I jeszcze coś, tutaj są znaczenia imion oraz krótkie notki o ludziach noszących takie imię: www.imiona.net.pl/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: polecam-IMIONA 21.10.04, 16:50 Opisy rzeczywiście są fajnie zrobione, ale uwaga na charakterystyke imion. Klaudia i Teresa mają ten sam opis. Niestety nie ma tam Anety Pozdrawiam, Aneta i Klaudia (30 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Znowu w domu!! - do Iwoku 21.10.04, 16:42 Witaj Iśka, cieszę się, że się odezwałaś, bo obie z Marzek martwiłyśmy się o Ciebie. Trzymam kciuki, abys jak najdłużej została w "jednym kawałku". Buziaki, Neti Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: bóle w prawym boku 21.10.04, 19:54 Cześć Dziewczyny może to i pupa, ale nie lekceważcie tego. Z Markiem w ciąży też mnie podobny ból złapał akurat jak byłam u gina (wcześniej nie umiałam mu go opisać) a on zrobił usg i przy okazji wyszło że zaczynam mieć w prawej nerce zastoje. (dlaczego prawej, bo zazwyczaj spałam na prawym boku itd...)Również przez ucisaknie przez dzidzię. Miesiąc temu też mnie TO złapało w domu i jak chwyciło to się ruszyć nie mogłam (raz boli bardziej raz mniej, a ostatnio na szczęście nie, ale chodzę co 15- 30 min do toalety) A Mareczek się do mnie po prostu przytulił, jakby wiedział, że coś jest nie tak. Naprawdę nie chcę straszyć, ale mnie takie bóle kojarzą się tylko z jednym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: bóle w prawym boku 21.10.04, 21:07 No to mnie wystraszyłaś. Za tydzień w czwartek mam USG, może coś się wyjaśni. Pozdr, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Znowu w domu!! 22.10.04, 09:17 Witaj Iwoku )) Zostań już Ty w tym domu jak najdłużej się da. Leż dużo i odpoczywaj. Trzymam kciuki za rozwiązanie w terminie Pozdrowionka serdeczniaste Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 21.10.04, 20:05 Hej. Byłam dziś na USG. Widziałam moją malusią córeczkę. Waży około 1720g. Podobno to nie mało ale tez nie będzie koloskiem. Lekarz przewiduje, że urodzi się z wagą około 3200. Bardzo mi to odpowiada )) Poza tym wszystko w porządku. Zakończyłam dziś sprzatanie grobów. Codziennie jeżdziłam na 1 cmentarz i sprzątałam na rodzinnych grobach. Przyznam sie, że mam juz dość. Dzis zmoklam, zmarzłam, jak wróciłam do domu zjadłam cieplej zupy i wskoczyłam do wanny. Bałam się, że ze zmęczenia i wyziębienia rozchoruję się. Teraz zdycham choć mam satysfakcję, ze zrobiłam cos dobrego, że powspominałam sobie. Jutro odpoczywam i sprzątam w mieszkaniu. Iśka - witaj i wracaj jutro do nas )) Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
karoli.na Re: GRUDZIEŃ 2004 21.10.04, 21:05 Cześć Brzuchatki! Mało piszę, ale często czytam. Z każdym postem utwierdzam się w przekonaniu, że rady innych Mam to najlepsze źródło wiedzy i kuracja dla skołatanych nerwów. Mam pytanie, które nie daje mi spać po nocach. Pewnie jak niektóre z Was obawiam się o zdrowie dzidziusia. Czuję ruchy mojego dziecka bardzo wyraźnie. Wyciąga się raz na prawo raz w lewo. parę razy na dzień ma czkawkę. Ale zauważyłam, że czasami mój brzuch zatrzęsie się jak galareta, mam wtedy wrażenie, że dzidziuś jak by zadrżał. Czy to normalne, dlaczego tak to odczywam i czy też tak macie? Bardzo czekam na odpowiedź... Pozdrawiam - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 22.10.04, 09:23 karoli.na napisała: > Ale zauważyłam, że czasami mój brzuch > zatrzęsie się jak galareta, mam wtedy wrażenie, że dzidziuś jak by zadrżał. Czy > > to normalne, dlaczego tak to odczywam i czy też tak macie? Też tak mam czasami i jakoś nie niepokoi mnie to, bo sobie myślę, że dzidziuch sobie tam czasem śpi i jak mu się cos przyśni, to się tak właśnie wdraga, albo ruszy po prostu nerwowo nóżką, albo rączką i dlatego te drgania. Nie martw się tym bez potrzeby. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Bezsennosc w W-wie 22.10.04, 12:57 Nie moge spac... Co noc budze sie na siusiu a potem za nic nie moge zasnac. Dwie godziny przewracam sie z boku na bok. Dolacza sie pusty zoladek i kopanie maluszka. Tez tak macie? Pozdrawiam dorella Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna.p Re: Bezsennosc w W-wie 22.10.04, 13:04 tez to mam...a dzis w nocy to poprostu kulminacja: brzuch boli, spać nie można, mąż sie rozpycha), dzidzius za tatusiem potrzebuje chyba BARDZO dużo miejsca, siusiu co chwilę, a do tego gorąco, gorąco, gorąco...mały kryzys w związku z tym wszystkim dziś przechodzę. pocieszające jest to ze już naprawde niedługo i maluszek bedzie z nami. pozdrawiam wszystkie bezsenne mamy. p.s. a co dopiero poźniej bedzie ) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora koszyk wiklinowy 21.10.04, 23:22 pytanko organizacyjne - czy macie jeszcze namiary na osobę, która sprzedawała kosze wiklinowe do spania dla niemowląt? pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: koszyk wiklinowy 21.10.04, 23:23 uzupełniam - chodzi o allegro.... Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora coś mi dzisiaj nie wychodzi - na wesoło 21.10.04, 23:30 ma dzisiaj anty dzień komputerowy, przed chwilą "naprawiałam" outlooka, a teraz wysyłam podwójne posty.. przedwczoraj grzecznie wyciągnęłam w sklepie kartę kredytową opatrzoną moim zdjęciem - sprzedawczyni po dłuższej chwili trzymając w ręcę ową kartę powiedziała: "tak ładnie wyszła Pani na tym zdjęciu, że miałam wrażenie, że to nie Pani".... nie wiedziałam, czy cieszyć się, że trafił mi się świetny fotograf, czy zacząć płakać z powodu swojego obecnego wyglądu... pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: coś mi dzisiaj nie wychodzi - do Vievioory :) 22.10.04, 09:27 vievioora napisała: > nie wiedziałam, czy cieszyć się, że trafił mi się świetny fotograf, czy zacząć > płakać z powodu swojego obecnego wyglądu... > > pozdr, Pomyśl tak, że do tej pory ta ekspedientka widywała tylko kiepsko wykonane zdjęcia na kartach i dlatego, jak zobaczyła Twoje zdjęcie, zdziwiła się, że jednak można ładnie wyglądać na karcie kredytowej. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: koszyk wiklinowy 22.10.04, 09:11 Ja kupowalam od faceta o nicku waldin-o. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: koszyk wiklinowy 22.10.04, 09:52 weszłam przed chwila na allegro, są 2 kosze do sprzedania, jeden w Gdańsku, drugi w Warszawie. Oba na razie po ok 100 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 do vievioory 22.10.04, 11:01 Czyżbyś kupowała rożek dla dzidzi na allegro? To Ty? Też się zastanawiam. Mam nadzieję, że są tak samo dobrej jakości jak te sklepowe. Pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: do vievioory 22.10.04, 11:04 Tak, to ja. Jeśli chcesz to dam znać jak dotrze, czy w rzeczywistości jest tak samo fajny jak na zdjęciu. Pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: koszyk wiklinowy i re: Aguszak 22.10.04, 11:01 dzięki do Aguszak - hmmm brzmi to nawet przekonująco) tak czy siak muszę sobie przypomnieć gdzie robiłam te zdjęcia, bo rzeczywiście są niezłe... Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba dolek! 22.10.04, 11:40 Hej Dziewczyny! Wczoraj bylam u mojego gina i niestety troche mnie podlamal. Okazalo sie, ze szyjka sie skraca i jest male rozwarcie! Cholera, a szlo tak dobrze! Niniejszym dolanczam do "klubu mam" na Fenoterolu! Od dzisiaj mam to brac (i jeszcze cos - Isoptis, czy cos takiego - nie moge przeczytac na recepcie). Poza tym natychmiastowe zwolnienie z pracy i jak najwiecej lezec. Dzidzia na szczescie ma sie dobrze, w 34 tc wazy 2600, ale powinna jeszcze troche posiedziec w moim brzuszku. Nie spalam cala noc, a dzis jeszcze musze byc w pracy, zeby wyprostowac wszystkie sprawy i w poniedzialek przekazac obowiazki. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Anmaba :) 22.10.04, 12:03 Wychodź z dołka natychmiast!!! Bo Ci tam wrzucę gaz rozweselający!! Kobieto! Wypoczniesz sobie, ponasłuchujesz maluszka, przygotujesz sobie wszystko w domku, nadrobisz zaległą lekturę - gdzie tu miejsce na dołek. Praca nie zając, nie pierzchnie, a teraz najważniejsza jesteś Ty i Maleństwo. Papiery w biurka przerzucasz koleżance i see you later aligator )) Pozdrowionka i podaję drabinkę do wyjścia z dołka )) Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: Aguszak :) 22.10.04, 12:13 Ale Ty kochana jestes! Dziekuje! To nie praca sie martwie, choc ja bardzo lubie i wypelnia mi dlugie tygodnie oczekiwania, no i siedzac w domu dostane troche mniej kasy. Ale to wszystko niewazne. Martwi mnie ta szyjka, no i leki (w ciazy wole ich unikac wszelkich tabletek, mimo ze niektore uwazane sa za bezpieczne), no ale to widocznie konieczne. Juz wdrapuje sie na drabinke! Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: Aguszak :) 22.10.04, 12:23 A za chwilke zaczne planowac, co bede robic w wolnym czasie! Wyprawka juz prawie skompletowana, zostalo tylko łozeczko do kupienia i fotelik do samochodu (wozek kupimy po porodzie). Trzeba jeszcze wszystko poprac (maz jakos nie moze mi dowiesc proszku!-moze teraz sie sprezy) i poprasowac. Troszke trzeba tez posprzatac po okropnym remoncie, ktory (na szczescie) juz sie konczy. A potem ksiazeczka, gazetka i czekamy! Swoja droga, czy mozecie mi polecic jakas ciekawa ksiazke? Zawsze duzo czytalam, ale ostatnio (chyba przez ciaze, wieczorami jestem zbyt zmeczona, by czytac) jestem troche do tylu! Tylko prosze, nic o ciazach (wszystkie ksiazki z tej polki pochowalam, gazetek tez juz nie kupuje)! Pozdrawiam! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Aguszak :) 22.10.04, 13:01 Witaj! Jesli chodzi o tytuły ksiązek to polecam ci np. serie owocową Izabeli Sowy, książki Moniki Szwaji,koniecznie przeczytaj J. Wiśniewskiego- "samotność w sieci", "Martyna", "Los powtórzony". Rewelacyjne pozycje. Na razie tyle, ja jestem molem książkowym, mogłabym tak w nieskończoność. Ciągle zaglądam na stronę www.merlin.com.pl i myslę, co by tu jeszcze przeczytać, kupic. Ww pozycje też tam dostaniesz. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba o ksiazkach i nie tylko 22.10.04, 14:21 Kochane Agi! Dziekuje za propozycje, napewno skorzystam z waszych rad (duzo ostatnio slychac o Wisniewskim, wiec pewnie od niego zaczne. Dziekuje wszystkim za mile slowa, dzieki Wam przestalam sie dolowac! Iwonko! Mam nadzieje, ze nie bedziemy musialy zakladac nowego watku! Ale jak to mowia "Jak nie urok, to przemarsz wojsk"! Aga "aguszak" Nie martw sie, napewno zdazysz, a jak nie to zrob ogromniasta liste dla meza, niech sie wykarze! Moj to sie nawet obrazil, ze poszlam sama na zakupy jak on byl w delegacji! Powiedzial, ze go nie doceniam. Aga "kuczynska" Slodkie Zyczenia dla Oliwki! Milych (i lekkich) przygotowan do urodzinek! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Aguszak :) 22.10.04, 15:03 Wlasnie jestem na etapie M.Szwaji "Zapiski stanu poważnego" zaczęłam wczoraj i chyba jutro skończe. Bardzo lekka i wciąga. Bardzo miło się czyta. Próbowalam zawalczyc z czyms ambitniejszym (A.Perez-Reverte "ostatnia bitwa templariusza") ale w "stanie poważnym" idzie mi jak krew z nosa... No i teraz czekam az Vivid.pl przysle mi Zadie Smith "łowca autografów". Mało już mamy Mamy tego czasu na czytanie, trzeba się spieszyć!!! )) Pozdrawiam Brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: Aguszak :) 22.10.04, 15:56 Hej Martolina! Ja tez ostatnio wole cos lekkiego, zarowno poczytac, jak i obejzec. W naszym stanie nie warto brac sie za nic ciezkiego (doslownie i w przenosni)! Masz racje, trzeba sie pospieszyc, bo potem przez dluuugi czas ciezko bedzie zorganizowac wolna chwilke tylko dla siebie! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Anmaba 22.10.04, 13:43 anmaba napisała: > A za chwilke zaczne planowac, co bede robic w wolnym czasie! > Wyprawka juz prawie skompletowana, zostalo tylko łozeczko do kupienia i fotelik > > do samochodu (wozek kupimy po porodzie). Trzeba jeszcze wszystko poprac (maz > jakos nie moze mi dowiesc proszku!-moze teraz sie sprezy) i poprasowac. Troszke > > trzeba tez posprzatac po okropnym remoncie, ktory (na szczescie) juz sie > konczy. A potem ksiazeczka, gazetka i czekamy! Widzisz! To ja teraz powinnam wpaść w dołek, a Ty mnie będziesz wyciągać, albo bombardować gazem rozweselającym Ja nie mam jeszcze bardzo wielu rzeczy dla dzidziucha, bo czekam na przeprowadzkę - szwagierka się ociąga z wyprowadzką ze swojego starego mieszkania i zdaje się nie przejmować moim coraz to mniej sprawnym stanem - po prostu jej nic nie goni i myśli sobie, że my będziemy w stanie przeprowadzić się w dwa dni. Dobre sobie! > Swoja droga, czy mozecie mi polecic jakas ciekawa ksiazke? Zawsze duzo > czytalam, ale ostatnio (chyba przez ciaze, wieczorami jestem zbyt zmeczona, by > czytac) jestem troche do tylu! Tylko prosze, nic o ciazach (wszystkie ksiazki z > > tej polki pochowalam, gazetek tez juz nie kupuje)! Wcześniej przeczytałam "11 minut" Paula Coelho Teraz czytam "Polkę" Manueli Gretkowskiej Obydwie książki polecam gorąco, a szczególnie tę drugą, która jest swoistym dziennikiem autorki z czasu, kiedy była w ciąży. Można nabrać bardzo przyjemnego dystansu do swojego stanu obecnego. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Anmaba 22.10.04, 13:32 anmaba napisała: > Martwi mnie ta szyjka, no i leki (w ciazy wole ich unikac wszelkich tabletek, > mimo ze niektore uwazane sa za bezpieczne), no ale to widocznie konieczne. > Juz wdrapuje sie na drabinke! Więc nie martw się już więcej, zaufaj lekarzowi - napewno te leki nie zaszkodzą maluszkowi, tylko pozwolą mu przyjść do Ciebie na czas. Trzym się cieplutko )) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: dolek! 22.10.04, 12:29 Witam w klubie! To drugie cudo nazywa się Isoptin i zazywa się je pół godziny przed fenoterolem. Pytałam lekarza i inne dziewczyny pytały swoich- te leki absolutnie nie szkodzą dziecku, działają tylko rozkurczowo na macicę. Nie martw się, naprawdę nie warto, to już końcówka i . jak mówi Bob Budowniczy- DAMY RADĘ! Pozdrawiam słonecznie A ile razy na dobę łykasz te tabletki? Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: Lista - znam płeć! 22.10.04, 12:35 Wczoraj wieczorem dowiedziałam się co tam w brzuszku się tak rozpycha. Jest to panienka - i to raczej niemała bo to pierwszy dzień 32 tygodnia a waży 2270. Skończyła się też już szkoła rodzenia - szkoda, bo podobało mi się. Taka integracja z innymi brzuchatymi. Pozdrawiam was wszystkie. Ale ten czas leci Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Lista - znam płeć! 22.10.04, 19:40 Oj, to spora ta Twoja córcia )) Moja na koniec 31 tygodnia wazy 1720g. Lekarz powiedział, że urośnie jeszcze 1700-1500g. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: dolek! 22.10.04, 12:59 Hej Opieniek! Mam brac: F - 4x na dobe, a I - 3x na dobe, tak zeby oba brac razem o 12stej. Jak do tej pory chcialam miec malenstwo jak najszybciej na rekach, ale teraz jestem przerazona, ze moze urodzic sie za wczesnie. Mam nadzieje, ze leki poskutkuja i porod bedzie o czasie. DAMY RADE! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Anmaba! 22.10.04, 13:35 Hej, Naprawdę nie masz się czym przejmować, ja jestem na Fenoterolu od 25 tc i przez wiele ostatnich tygodni byłam przerażona, że małe może się przedwcześnie urodzić. Teraz wyluzowałam, skoro wytrzymałam ostatnie 8 tygodni, to na pewno zniosę jeszcze parę. Poza tym z tego, co słyszałam, lekarze zalecają odstawienie tych leków na 2-3 tyg. przed terminem porodu. Więc zanim się obejrzysz, już nie będziesz miała nic wspólnego z jakimikolwiek tabletkami Dzidzia jest już duża, to zaawansowany etap ciąży, więc głowa do góry!! Aha, nie wiem ile w tym prawdy, ale z tego, co czytałam, to ciąże wspomagane lekami rozkurczowymi zazwyczaj nie spieszą się do finału. Więc nie zdziwię się, gdy w grudniu będziemy się zamartwiać przenoszeniem I spotkamy się na wątku pt." Ja już nie mogę, chcę wreszcie urodzić" ) Odpoczywaj, leż jak najwięcej i nie stresuj się. Pozdrawiam wszystkie grudnióweczki! Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: dolek! - do Anmaby 22.10.04, 15:41 Popieram Opieniek w każdym słowie. Ja Isoptin i Fenoterol biorę od 2 sierpnia i lepiej się po nich czuję, niż po Duphastonie, bo ten ostatni nie potrafił przeciwdziałać skurczom. Od 2 tygodni biorę Isoptin i Fenoterol jednoczesnie (tak tez można, jak już się organizm przyzwyczai, moja koleżanka wcale nie brała Isoptinu, bo dobrze tolerowała Fenoterol). Isoptin ma na celu złagodzenie objawów, które może spowodować Fenoterol. Fenoterol trochę obciąża serce i powoduje lekkie rozdygotanie, ale po tygodniu organizm już tego nie odczuwa. Nie martw się i głowa do góry! Pozdrawiamy Aneta i Klaudia (30 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: dolek! - do Anmaby 22.10.04, 15:51 Hej Anetko! Duphaston musialam brac na poczatku ciazy i czulam sie po nim fatalnie - ciagle bole i zawroty glowy oraz inne nieprzyjemne dolegliwosci. Mam nadzieje, ze te leki nie wywolaja u mnie zadnych nieprzyjemnych skutkow ubocznych. Dziekuje Ci, przynajmniej dzieki Tobie wiem jakie maja dzialanie (wczoraj z wrazenia nawet nie wypytalam dokladnie lekarza) i wiem ew. czego sie spodziewac. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: dolek! - do Anmaby 22.10.04, 16:47 Aniu, te leki przez pierwsze dni, wywołają u Ciebie prawdopodobnie rozdygotanie. Niekiedy bardzo źle się po nich czułam, musiałam sobie trochę pospać w ciągu dnia. Miałam też wrażenie, że jestem zdenerwowana bez powodu i że świat wiruje wokół mnie. Możesz poczuć coś na kształt palpitacji serca. Ale nie przejmuj się tym, to są reakcje, które przechodzi większość osób zażywających ten lek. Mi lekarz powiedział, że takie dolegliwości będę miała przez 3 dni, u mnie utrzymywały się przez tydzień. Ale teraz! Kochana! Góry moge przenosić Co do duphastonu, to czułam się na początku dobrze, dopiero jak mi sie pojawiły skurcze macicy, zaczęłam się gorzej czuć. Dlatego ciesze się, że lekarz zminił mi leki, pomimo, że bardziej obciążają serce, ale dzięki temu, mam miękki brzuch. Mówię Ci, nie ma się czym przejmować. Pozdrawiam,, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
franula - do Anmaby 22.10.04, 16:58 >>Troszke trzeba tez posprzatac po okropnym remoncie, ktory (na szczescie) juz sie konczy. A potem ksiazeczka, gazetka i czekamy! Anmaba, tylko nie sprzątaj sama !!! Ani mi się waż. Masz leżeć!!!! Pozdrawiam ciepło Franula - słomiana wdowa nadal Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba do Franuli 25.10.04, 09:41 franula napisała: > Anmaba, tylko nie sprzątaj sama !!! Ani mi się waż. Masz leżeć!!!! Tak jest kierowniczko! Nic innego nie robilam przez caly weekend, no poza gotowaniem obiadow, ale nic wyszukanego (poszlam totalnie na latwizne). Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Do Neti i nie tylko 25.10.04, 09:38 Dziekuje Anetko i wielu innym, ze napisalyscie mi o tych palpitacjach itp. dolegliwosciach. Na razie czuje sie fatalnie (trzeci dzien), ale mam nadzieje, ze mi tak samo przejdzie, jak i Wam. W czwartek zaczynam leniuchowanie! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 jutro urodzinki Oliwki 22.10.04, 12:57 Witajcie! Jutro minie dokladnie trzy lata jak przechodziłam przez pierwszy cud narodzin w moim życiu. A tu juz moja pierworodna taka duża. Właśnie jesteśmy z mężem w trakcie przygotowań do obchodów przez weekend. W sobote czeka nas impreza dla 10 dzieciaków, w niedziele odwiedziny rodziny i znajomych. Dwa torty juz zamowione, czekaja do odbioru. Oliwka dziś pobiegła z lizaczkami do przedszkola. W zwiazku z tym, ze potrzebujemy miejsca w pokoju Oliwki dla dzieciaczków, dzis nastapi przeniesienie łóżeczka Hani do naszej sypialni, a więc zacznę organizować kącik dla dzidziusia. Strasznie się z tego cieszę. Kupiłam obrazki do powieszenia na ścianie- ilustratorki "Pana Kuleczki", dostalam ciekawe ozdoby dla dziecka do powieszenia od znajomych, będzie slodki kącik. A tak poza tym odebrałam dzis paczkę z bonprixa z koszulą dla karmiących. Jest bardzo fajna.Kolor jasnoniebieski w kolorowe paski, ale guzików dużo, więc po rozpięciu robi sie głeboki dekolt, na pewno będzie wygodnie karmić. Przyszedł też pajac z body dla maluszka, słodki, już czeka na pranie Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: jutro urodzinki Oliwki 22.10.04, 16:46 serdeczne uściski dla Oliwki, niech rośnie duuuża i zdrowa. Dzisiaj jakoś się dziwnie poczułam, jak debiutantka, mój brzdąc ma już 4,5 roku i odzwyczaiłam się od przewijania, kąpania malucha. Toż to takie maleństwo będzie, a te nasze dzieci już takie wielkie... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Iwoku została w szpitalu... 22.10.04, 17:11 Hej! Dostałam w końcu jej numer komórki i przed chwilką rozmawiałyśmy. Przeczucia ją nie myliły, zostawili ją znowu, położna, która ją przyjmowała przywitała ją mówiąc, że się jej właśnie spodziewali... Jest szansa, że zostawią ją tylko na parę dni, chcą jej ustalić skuteczną dawkę Fenoterolu. Ona mówi, że sytuacja wygląda na razie tak, że równie dobrze może urodzić dziś (!) jak i wytrzymać jeszcze przez parę tygodni. Ale jej lekarz twierdził, że gdyby było ewidentne zagrożenie porodem przedwczesnym skierowałby ją od razu do kliniki na Kopernika w Krakowie, gdzie mają najlepszy odddział neonatologii dla wcześniaków, a tak, skierował ją do "naszego" szpitala na patologię, bo wydaje mu się, że uda się wszystko jeszcze powstrzymać. W niedzielę się do niej wybieram, zdam relację, jak się ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 ból gardła 22.10.04, 20:06 napiszcie proszę co jest pomocne gdy nie mogę przełykać-dosłownie niczego.Do tego mam powiększone węzły chłonne.Lekarz przepisał bioparoź i septosan do płukania ale od kilku dni nic nie pomaga,a nawet jest gorzej. pozdrawiam Ania ps.trzymam kciuki za Iwoku Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: ból gardła -do Bogdanki 25.10.04, 14:14 Witam Aniu, Polecam na ból gardła Tantum Verde, najlepiej w aerozolu. Mi pomaga juz pierwszego dnia. I jest dozwolone dla kobiet w ciąży. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Iwoku została w szpitalu...- do Marzek 23.10.04, 00:01 Ojej, biedna Iwoku. To jak będziesz się z nią widziała, to pozdrów ją ode mnie. Papa, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Iwoku została w szpitalu... 25.10.04, 09:52 Pozdrów ja koniecznie ode mnie i życz pomyślnego przebiegu tej końcóweczki ciąży, która została. Przesyłam pozytywną energię. Napewno da radę. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Po wypadku 22.10.04, 21:28 Witajcie Dzisiaj już wszystko jest w porządku, ale wczoraj to miałam przejścia Jakieś stare babsko tak spieszyło się by wyjść z autobusu, że pchając się na mnie przy wyjściu (a przedemną ludzie) wypchnęła mnie. Na szczęście przewróciłam się na zadek i zjechałam na nim, a nie na brzuchu, na chodnik. Oczywiście odrazu poszłam do domu, za telefon, po ojca i pojechaliśmy do szpitala na pl. Starynkiewicza bo na Solcu trwa remont. I tu miłe zaskoczenie, personel bardzo życzliwy, od razu się mną zajęto USG, KTG i badanie gin. Mimo, że młyn na izbie przyjęć był straszny. Trzeba mi przyznać że wczoraj skład na izbie był rewelacyjny, nawet jakaś pani profesor przyszła - surowa ale miła. Dzisiaj niestety już nie, pielęgniarka nieprzyjemna, ale mnie to już było obojętne bo po wczorajszych badaniach byłam spokojna. Skonczyło się naszczęście tylko na mocnym poobijaniu, stłukłam sobie lewe biodro, bok i rękę. Teraz to już muszę naprawdę leżeć, zresztą przez to biodro mam problem z chodzeniem Babsko z autobusu opieprzyłam, ale niestety dopiero ojciec poddał mi dobry pomysł, że powinnam ją zatrzymać i wezwać go telefonicznie i pociągnąć babsko do odpowiedzialnośći. Niestety mądry polak po szkodzie. Nie usłyszałam od niej ani słowa, żadnych przeprosin a z pomocą przyszła mi inna kobieta. Jedno jest pewne już do porodu nie wsiądę do autobusu, bo nie dość że trzeba prosić się o ustąpienie miejsca to jeszcze nigdy nie wiadomo co Cię czeka jak z niego wstaniesz. Bardzo jest smutne to, że tak trzeba zawsze walczyć o swoje i uważać na ludzi na każdym kroku. Na szczęście cała historia skończyła się dobrze, obydwie lekarki stwierdziły, że miałam dużo szczęścia że przegiełam się do tyłu, że brzuch nie przeważył. Pozdrawiam już spokojna Karolina i 32 tc Sara (może ) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Po wypadku 22.10.04, 22:01 o matko! Karolino przyjmij moje serdeczne wyrazy i takie tam. Głównie mi przekleństwa chodza po głowie na ta paskudna babę. Od zawsez bylam przekonana ze z tym nieustepowaniem i ogólna znieczulica to mit i legenda, zawsze sama ustepowałam miejsca strauszkom i babkom w ciąży. Ale sama ostatnio jeżdżę z tym brzuchem i .... naprawde jest cięzko. ja rozumiem, kurtka, tak bardzo nie widac , ja tez mam tak że nie potrafie poprosić o ystapienie ani stanąć nad kimś demonstracyjnie czy spojrzec wymownie, ale i tak mam wrażenie że ludzie staraja się bardzo nie widzieć... a pchające sie drzwiach pańcie to zjawisko straszliwe i bez ciąży. Ciesze sie że nic Ci się nie stało i że masz dobre wrażenia ze Starynkiewicza. Zdrowia dużo zyczę a wszystkimbezsennym dobrej nocy! Franula Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Po wypadku 22.10.04, 23:13 No wiesz! Co za baba! Niestety czasem takie niby stare niedolezne sa najgorsze. I pewnie co chwila biega do kosciola... Dzieki Bogu niec sie Wam nie stalo. Babie lepiej wybaczyc, zeby sie nie zatruwac. Pozdrawiam Cie serdecznie i Malutka tez. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Po wypadku 25.10.04, 09:58 Po prostu nie mam słów na zachowania ludzkie! Skandal! Drżę na samą myśl, co mogłoby się stać (( Najważniejsze, że Tobie i maleństwu nic nie grozi. Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego zagojenia ran na ciele i duszy. Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczestnicze 23.10.04, 14:58 Witam, mam pytania do dziewczyn chodzących do szkoły rodzenia na Strynkiewicza (ja się nie wyrobiłam a mam zamiar tam rodzić) Napiszcie proszę: -czy golenie, lewatywa, i nacinannie krocza(u pierworódek) jest obowiązkowe? -słyszałam,że nie najlepsza jest pomoc poporodowa, co mówią o tym prowadzące? -może polecicie mi jakąś dobra położna chce się umówić i pogadac (może wynająć) -czy mówili coś o zzo, czy robią z tym problemy czy raczej nie? Najchetniej jakbyście skrobneły od czasu do czasu co Wam tam ciekawego mówią Z góry bardzo,bardzo,bradzo,bardzo,dziękuje))))))))) Pozdrawiam Monika i Mateuszek 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 19:31 cześć, a) golenie - można samemu, raczej preferowane ze wględu na higienę i gojenie (co mnie nie dziwi; lewatywa - nieobowiązkowa, ale polecana; nacinanie - szczerze mówiąc nie pamiętam, bo na zajęciach o porodzie bladłam z każda chwilą coraz bardziej i podejrzewam, że dużo mi uciekło z zajęć tego dnia b)opieka poporodowa - nie było poruszane; chodzi Ci o pomoc dla mamy czy dziecka? bo ogólnie jest to szpital III stopnia referencyjności, więc jeśli chodzi o sprzęt i kwalifikacje jest tu OK c)zzo - raczej bezproblemowo, bezkosztowo, ale ostateczna decyzja o podaniu znieczulenia zależy zawsze do anastezjologa Byłam dopiero na 3 zajęciach (pierwsze typowo administracyjne, więc tak naprawdę to tylko na 2). Może na forum ukrywają się mamy z wcześniejszych edycji szkoły. O zajęciach dotyczących kąpieli, pielęgnacji i ubierania noworodka było co nieco powyżej (chyba w poprzedniej setce. Pozdr, vievioora Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 19:40 Cześć, dzięki za odpowiedź czytałam poprzednie doniesienia Poporodową pomoc chodzi mi bardziej dla mamy, czyli porady latacyjne etc. koleżanka tam rodziła i wiem,że mamami się za bardzo nie przejmują(Potrafią zabrac dziecko na badania jak spisz i później nic nie wyjaśniać. Jestem ciekawa jak oni to przedstawiają Może jakieś nazwiska położnych które prowadzą szkołę lub są dobre? Pozdrawiam Monika i Mateuszek 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 19:44 Czesc juz Ci Vievioora odpowiedziała dodam tylko że nacinanie krocza u pierowródek jest obowiązkowe. Acha w temacie pozostałych pytań: Jesli "nie najlepsza jest pomoc poporodowa" to trudno żeby sami o tym mówili ja nie słyszałam takich opinii od koleżanek które tam rodziły. O położnych trudno cos powiedzieć najlepiej pogzrebac na forum szpitale. ja sie tylko zastanawiam jak mam wynając położną jak mam termin 2-20 XII???!!! Myślę że jesli zadzownisz do pani Gnap (telefon znajdziesz łatwo przez frum spzitale to Ci powie czy sa mozliwe jakies indywidualne rozmowy - niby czemu nie. O zzo mówili że jestz a darmo i na zyczenie. Tyle że nie ma wczesniejszej konsultacji z anestezjologiem więc - to juz mój wniosek - możesz sie w środku akcji doweidzieć że sorry bardzo ale masz za mało płytek krwii albo skrzywienie kregosłupa uniemozliwiające. Acha, mówili tylko że anestezjolog sie nie podejmie zrobienia znieczulenia jesli kobieta "nie współpracuje" (jak rozumiem po chłopsku mówiąc rzuca sie i nie potrafi wysiedziec spokojnie na zas zakaladnia cewnika) O tematach z ostanich zajęć czyli o pileęgnacji pisałam już poprzendio i naewt rozgorzała dyskusja nt. kremów, spacerów, pępków etc. Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 19:46 a zdążyłasz juz odpisać... o karmieniu piersia nic jeszcze nie było - jak będa zajęcia o tym damy znać przedstawicielka podgrupy Starynkiewiczowej Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 20:13 Wielkie dzieki dziewczyny Pozdrawiam Monika i Mateuszek 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 palpitacje 23.10.04, 20:17 pusciłam pustego Dziewczyny czy miewacie palpitacje (takie łomotanie serca) ja coraz częściej, boje się że nie długo wyskoczy czy to nie bezpieczne Pozdrawiam Monika i Mateuszek 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: palpitacje 23.10.04, 22:58 Teraz juz rzadziej, ale tak. Zwlaszcza wowczas, kiedy mam niskie cisnienie. Lekarz to tak tlumaczyl, ze przy niskim cisnieniu serce musi "nadrabiac" zeby dostarczyc komorkom mamy i dziecka odpowiednia ilosc tlenu. Jest to normalne w ciazy. Poza tym szybciej sie teraz meczymy. Ale jesli czujesz sie zaniepokojona, to lepiej skonsultuj sie ze swoim lekarzem lub kardiologiem. pozdrowienia dorelka Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: palpitacje 25.10.04, 20:18 Cześć Monika, Ja mam dość często podczas ciąży palpitacje serca. Przeważnie mam niskie ciśnienie i palpitacje pojawiają się jak zaczyna podnosić się do góry. Ponadto biorę Isoptin i Fenoterol, które obciążają serce. Dziś robiłam sobie echo serca i kardiolog powiedział, że wszystko jest ok. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 20:06 to już wiem, dlaczego nie pamiętałam nic o nacinaniu skoro jest obowiązkowe, to nie ma co debatować... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 silna grupa Starynkiewicza 25.10.04, 08:31 Dziewczyny, spytajcie, proszę, na zajęciach jakie oni na Starynkiewicza zakładają szwy. Rozpuszczalne czy zdejmowalne? Interesuje mnie zarówno poród naturalny jak i cc. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Byłam u iwoku w szpitalu 25.10.04, 09:56 Hej dziewczyny! Ale Wam fajnie, że chodzicie razem na szkołę rodzenia, zawsze to możliwość poznania się i potem dodawania sobie otuchy w razie spotkania się na oddziale... Byłam wczoraj z wizytą u iwoku w "naszym" szpitalu. Generalnie ma się dobrze, być może wypuszczą ją we wtorek, jeśli zaordynowana dawka środków przeciw- skurczowych będzie działać tak, jak powinna - a na razie wygląda na to, że w końcu działa i skurcze się uspokajają, albo przynajmniej mają w miarę "normalny" charakter i intensywność. Poprzednim razem wypuścili ją tylko na większych dawkach magnezu... więc spodziewała się, że szybko wróci i tak też się stało. Poszłyśmy sobie zobaczyć oddział położniczy, przynajmniej ja się uspokoiłam, wygląda czyściutko, schludnie i rzetelnie (o ile taką ocenę można dać tylko po oglądnięciu). A iwoku... nie poznała jakiejś swojej krewnej, która tam pracuje )))) Więc było dużo śmiechu, ale i fajnie, bo będzie tam miała dobrą "obstawę" po porodzie, jak dotrzyma do bezpiecznego czasu i nie wyślą jej do kliniki z lepszym sprzętem dla wcześniaków... W ogóle to było zabawnie, powiedziała mi w jakiej jest sali, więc idę, wchodzę, kieruję się w stronę, gdzie powiedziała że leży, a tam ktoś się uśmiecha i pyta: "to ty?" na co ja mówię "no to ja" ) I tak zaczęłyśmy rozmawiać jak dobre znajome ) A potem ta jej krewna-położna pyta w końcu "to co, Wy jakieś koleżanki jesteście" podczas wizyty na położniczym - na co iwoku "no tak, koleżanki, tylko że 1,5 godziny temu zobaczyłyśmy się po raz pierwszy w życiu...". Lubię internet ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Byłam u iwoku w szpitalu 25.10.04, 10:17 Niesamowita jest moc internetu Przekonałam się o tym, kiedy spotkałam się z koleżanką z innego forum. Wcześniej ze sobą dużo korespondowałyśmy, "spotykałyśmy się" wirtualnie na naszym ulubionym forum, a niedawno ona musiała przyjechać do Warszawy na operację i ja ją dwa razy odwiedziłam i było tak samo, jak opisujesz: weszłam do jej sali, a ona do mnie "Cześć Aguś", a ja: "No cześć Kasiu", jakbyśmy były starymi kumpelami, a pierwszy raz przesiedziałam u niej ok. 4 godzin i nie mogłyśmy się nagadać )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Acha! Jeszcze jedno :) 25.10.04, 10:20 Serdeczne pozdrowienia dla Iwoku i niech dotrzyma swojego terminu )) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Byłam u iwoku w szpitalu 25.10.04, 10:35 Trzymamy za nią kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: silna grupa Starynkiewicza 25.10.04, 10:07 Odpowiedź jest taka: Na dzień dzisiejszy (nie wiem, co to oznacza - może do momentu, kiedy mają jeszcze na to fundusze) szwy zakładane po nacięciu krocza: są rozpuszczalne, natomiast po CC: wewnętrzne są rozpuszczalne, zewnętrzne zdejmowane. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Mój jest 2000 post! HURAAAA!!! n/txt 25.10.04, 11:44 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!! termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA! 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995 termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!! 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!, 16)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 17)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 18)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 20)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 21)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 22)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 23)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 24) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII, CHŁOPAK! 25) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 26) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 27) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 28) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 29)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 30) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA! 31) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!! 33) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 34) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!! termin: 12 XII 35) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA! 36) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 37) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 38) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK 39) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 40) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 41) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII, CHŁOPAK!!! 42) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 43) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 44) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!! 45) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 46) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 48) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 49) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 50) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 51) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII 52) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 53) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 54) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 55) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 56) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 57) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 58) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 59) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA! 63) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII, CHŁOPAK!!! 64) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 65) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat, termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 66) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!! 67) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 68) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 69) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 70) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 71) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, termin: 27 XII 72) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 73) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 74) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 75) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 76) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 77) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 78) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 28 XII 79) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 80) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 81) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 82) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 83) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 84) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 85) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 86) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 87) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 88) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 31 XII/I'05 89) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 90) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 91) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001, termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!! 92) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) 2) libelle1 - debiut ) 3) marzek - po raz trzeci 4) niunia071- debiut) 5) roxi_hart - debiut ) 6) rybka002- też po raz trzeci 7) siewonka - też po raz trzeci Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Mój jest 2000 post! HURAAAA!!! n/txt 25.10.04, 11:46 KTO GDZIE RODZI: Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula, sushi1, vievioora, m.w. KAROWA - dorella, niunia071, alicja) ŻELAZNA - opieniek1, yvona INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 PRASKI - fenka SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska gosia_k - Poznań - klinika na Polnej kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój marzek - Kraków - Żeromski musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika mona007 - Piotrków - Rakowska smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski sylwiado - Poznań - Polna zuzaleczka - N.Dwór Mazowiecki STATYSTYKA: PŁEĆ: DZIEWCZYNKI: 34, CHŁOPCY: 26 - czyli nadal górą płeć piękna ) MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia) MAMY DEBIUTANTKI - 61 MAMY PO RAZ DRUGI - 22 MAMY PO RAZ TRZECI- 7 MAMY "PODWÓJNE" - Iwoku, Planer Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Bluzki dla mam karmiacych. 25.10.04, 12:07 Dziewczyny,czasem zaglądam na allegro i teraz znalazłam coś takiego,czy myślicie że to praktyczne? www.allegro.pl/show_item.php?item=33462599 www.allegro.pl/show_item.php?item=33309863 zaraz wybieram sie na usg,ciekawe czy moje stworzenie nie "zmieniło" płci,synek chyba sie ucieszy jak tak bo on chce tylko braciszka,choć pewnie nie rozumie o co chodzi.Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: Bluzki dla mam karmiacych. 25.10.04, 13:09 Myślę, że są bardzo fajne. Sama może sobie kupię coś takiego. Faktycznie dyskretne. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_polna Re: Bluzki dla mam karmiacych. 25.10.04, 15:00 Jakie one sliczne !! Masz oko moja droga ) Ja grzebie na allegro i przeoczyłm, a maz twierdzi ze chyba nie ma takiej drugiej fanatyczki Allegro jak ja Pozdrawiam Magda 30tc Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Golenie, lewatywa, nacięcie krocza 25.10.04, 20:14 Widziałam, że przyszłe mamy uczęszczające do szkoły rodzeia na Starynkiewicza omawiały problem związany z goleniem, lewatywą i nacięciem krocza. Pozwolicie, że ja tez napiszę, czego się dowiedziałam na swoich zajęciach na ww. zagadnienia. Przynajmniej będziemy mogły porównać, jakie są różnice. Może jeszcze ktoś z innej szkoły się odezwie na ten temat a) golenie - nie robić tego samemu, położne (prznajmniej w szpitalu bielańskim) golą tuż przed samym porodem, kiedy wiadomo jakiej wielkości będzie główka dziecka i jak duże nacięcie będzie potrzebne. My nie mamy pojęcia gdzie i ile trzeba się wygolić i zazwyczaj jest tak, ze partnerzy golą w domu całe owłosienie(a potrzeba tylko w jednym odpowiednim miejscu). Ponadto na 2-3 dzień po porodzie, kiedy zaczynamy czuć nacięcie krocza, dodatkowy ból sprawia podrażnione miejsce po goleniu i odrastające włosy. Kto się wygolił na zero chociaż raz w życiu wie jak wielki jest to dyskomfort. A tu jeszcze szwy po porodzie dochodzą. Aby było higienicznie i bez stresu, że golarka była wcześniej używana, można przynieść swoją. b) lewatywa - robiona na życzenie, ale lepiej zrobić chociażby dlatego, że dzięki niej o 2-4 godz można przyspieszyć poród, bo lewatywa wpływa na szybsze rozwieranie szyjki macicy. Ponadto nie wyobrażam sobie, żeby cała zawartość jaką mam w jelitach wyszła ze mnie podczas porodu na oczach męża i personelu. Miałam juz robioną lewatywę przed laparoskopią i to nie jest nic strasznego. c) nacinanie krocza - można powiedzieć, że sobie tego nie życzymy, ale lepiej zrobić, gdyż jeśli krocze pęknie w stronę odbytu to będzie bardzo niedobrze (gorzej się goi i o ile się nie mylę, mogą być później kłopoty ze zwieraczem odbytu). Ponadto lekarz (przynajmniej mój) zaszywając krocze, robi od razu plastykę krocza, aby kobieta nadal mogła odczuwać podobną satysfakcję ze współżycia jak przed porodem (w końcu po porodzie pochwa jest rozepchana i samoistnie nie wróci do swojego rozmiaru). Pozdrawiamy, Aneta i Klaudia (31 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - Neti 25.10.04, 20:47 Hej Neti, Ciekawe masz informacje, bardzo praktyczne również dla mnie, ja mam spotaknie z położną dopiero w listopadzie więc poszerze tylko swoją wiedzę na ten temat, poza tym mój lekarz nie wydał aprobaty w kierunku mojego pójścia do szkoły rodzenia a szkoda bo wiele bym się dowiedziała, no nic trudno podczytuję was może to mi coś pomoże, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Podklady "Bella Baby"? 25.10.04, 21:27 Drogie, chcialam, zgodnie z lista wyprawkowa kupic "Bella Baby" w charakterze podkladow poporodowych. Mam pytanie, bo nie moglam sie zdecydowac: 1. jaki rozmiar sobie kupic? chyba nie new born...? 2. pieluszki dla niemowlakow maja po boku taka "falbanke" zabezpieczajaca przed przeciekaniem. czy ona nie bedzie sie, przepraszam, wrzynala w poharatane krocze? pozdrawiam do-relka Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Podklady "Bella Baby"? 25.10.04, 22:50 hi hi przepraszam ale rozmieszyla mnie wizja samej siebie w newbornach spiesze z wyjasnieniami. Pieluszki higieniczne dla niemowląt i dzieci Bella Baby wyglądaja dokładnie jak duże podpaski. Nie mają rozmiarów ani żadnych falbanek. Gdybys chciała to zalożyc dziecku (albo sobie...) to musisz na to założyć majtki (sobie-dokladnie jak podpaske) albo ceratke (dziecku), bo nie maja zadnego mocowanie. Ani falbanek. Mam nadzieję że pomogłam, Franula juz nie słomiana wdowa Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Podklady "Bella Baby"? 25.10.04, 22:57 to albo przegapilam albo nie bylo ich w markecie, stad moja konfuzja )) nie przymierzalam, ze wzgledow oczywistych, ale naprawde sie zastanawialam, czy brac newborny, czy tez moze maxi... jestem niezla ignorantka. albo raczej - skad Wy to kochane wszystko wiecie (franula)? (szkola rodzenia wciaz przede mna) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Podklady "Bella Baby"? 25.10.04, 23:21 hej nie no dlaczego zaraz ignorantka - ja to wiem stad ze slyszalam o tych pieluchach ale zeby je kupowac w aptece i nawet mi do głowy nie przyszło że moga byc rozmiary tylko poprosiłam w aptece (nie widzialm w żadnym markecie!!!!) i dostałam takie. Owszem w szkole rodzenia tez je polecali/ A co do innych rzeczy to jak juz pisalam mam siostre z trojka córek i dwie przyjaciółki z małymi dziecmi. Możesz byc pewna że conajmniej raz dziennie wykonuje do nich telefon w rodzaju: w jakiej temperaturze wyprac ubranka albo czy taki wynalazek jak leżaczek do kapilei to sie oplaca kupowac czy nie. Bez tego byłoby naprwdę ciężko. No i czytam forum od początku ciążu - też skarbnica informacji. Pozdrawiam franula Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Dorella, Franula 26.10.04, 08:35 Dorello, w supermarketach zrobiłam już dwa podejścia do podkładów Belli i nadal nie wiem, które to - chyba po prostu pójdę do apteki i już Franulo, a w jakiej temperaturze wyprać ubranka (nowe i po starszym bratanku) - czy kolorowe w niższej niz białe? I czy wystarczy tylko w Loveli, czy wcześniej np. w płatkach? Pewne rzeczy są niby oczywiste, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - Neti 26.10.04, 11:28 Witaj Patunia, Zniknęłas nagle, myślałam, że się coś stało. Szkoda, że nie możesz uczęszcz.. na zajęcia do szkoły rodzenia, to jednak bardzo przydatne zajęcia. Wiele się można na nich dowiedziec, a potem jeszcze porównać wiedzę z innymi mamami. W każdej szkole są mimo wszystko jakieś niuanse i warto wiedziec o nich, aby wybrać najdogodniejsze wyjście dla siebie. Na następnych zajęciach (6.11) będzie spotkanie z pediatrą neonatologiem, jak się dowiem czegoś ciekawego to Ci napiszę. Jak znajdę wolną chwilę, aby wklepać do kompa to, czego sie dowiedziałam, to mogę Ci przesłac na prywatną skrzynkę skrypt z zajęć, o ile będziesz tym zainteresowna. Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się cieplutko. Aneta i Klaudia (31 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza 26.10.04, 10:38 a) podobno to miejsce, to prawa strona po skosie - tak mówili na starynkiewiczowej szk. rodz. Swoja drogą ciekawa jestem, jak położne będą wiedziały, jaki jest rozmiar główki dziecka dopóki nie zacznie rozpierać krocza, a przecież golenie odbywa się zaraz po przyjęciu na izbie przyjęć? b) ja dam sobie zrobić lewatywę. Jeżeli można prosić, to niech ktoś może opisze, choć ogólnikowo, na czym to polega, bo nigdy nie miałam robionej i trochę się tego obawiam. c) mimo całej dyskusji na forach, lepiej chyba naciąć niż dopuścić do rozerwania. Słyszałam, że może być nieprzyjemne, ale nie bolesne. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - do Agusza 26.10.04, 11:43 ad a) dokładnie, nacinają po prawej stronie na skos. Nie wiem, czy dobrze ja zrozumiałam, ale wydaje mi sie, że na zajęciach powiedziała nam położna, iż w bielańskim golą jak już głowka jest w kanale rodnym, ale może źle zrozumiałam. Jak mąż wróci musze go zapytać, ewentualnie zapytam w czwartek jak będę na USG (juz się nie mogę doczekać, bo ta położna pracuje wraz z moim lekarzem. ad b) litr wody (chyba z mydłem, ale woda nie taka z kranu) zostaje wpuszczona przez rurkę do Twojego odbytu. Uczucie jest trochę śmieszne, bo ta woda schodzi jak z kroplówki (masz zawieszoną na stojaku torbę z wodą, od niej prowadzi długa rurka do Twojego wnętrza)i czujesz jak coś chłodnego wypełnia Cię od dołu pompując Twój brzuch. Jak już cała woda ścieknie i wymiesza się z zawartością Twoich jelit, czujesz, że musisz sie wypróżnić. Całość trwa ok 40 min. Jak byłam w szpitalu ortopedycznym, to robili mi lewatywę. Piguła zaprowadziła mnie do łazienki, powiedziała co i jak, i zostałam (na szczęście) sama w toalecie. Niektórzy pacjenci (ci, którzy sami nie byli w stanie wstać, mieli robioną lewatywę w łóżku na sali przy innych pacjentach, a potem wypróżniali się do basenu). Gdybym była na ich miejscu, to rzeczywiście nie wspominałabym tej lewatywy tak dobrze jak teraz ) ad c) no ja wolę mieć nacięte. Pozdrawiam serdecznie, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
monika_wroclaw Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - do Agusz 27.10.04, 08:58 Jeżeli chodzi o lewatywę, to jak rodziłam Alka, było to prawie 7 lat temu to wyglądała ona tak jak opisuje neti, ale jak rodziłam Maję ponad 2 lata temu to już nie była to woda z mydłem tylko specjalny żel, trwało to dosłownie chwilkę i było o wiele przyjemniejsze. Zapytajcie jak to wygląda w szpitalu, w którym będziecie rodzić, bo we Wrocławiu w szpitalu na Kamieńskiego już od dawna nie stosuje się tej starej metody robienia lewatywy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Monika :) 27.10.04, 09:35 Chyba nie ma się co nastawiać, że będą nas "lewatywować" żelem, a jak się akurat trafi, to miło )) Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 lewatywa 27.10.04, 09:53 Gdy zwiedzałam jeden ze szpitali, które biorę pod uwagę, położna pokazała mi preparat do lewatywy - właśnie taki gotowy żel w przezroczystej wlewce. Pokazała mi też jakich maszynek jednorazowych używają do golenia. Myślę, że warto się przejść do szpitala i zapytać o szczegóły - mnie taka wiedza zawsze uspokaja ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bogada Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - do Agusz 28.10.04, 14:26 Wogóle dziwię się czytając o tych lewatywach... tzn. dziwię się, że ktoś to jeszcze wykonuje. POdaje się czopek glicerynowy i sprawa załatwiona. Po co narażać się na dyskomfort..? Odpowiedz Link Zgłoś