GRUDZIEŃ 2004

    • rybka002 Do Marzek 16.10.04, 13:17
      "Nadające się do prania bawełniane krążki wielorazowego użytku. Zawierają
      odporną na wilgoć, przepuszczającą powietrze warstwę, która chroni przed
      zabrudzeniem ubrania. Atrakcyjna zewnętrzna warstwa koronki zapobiega
      przesuwaniu się wkładki. Można je prać w pralkach automatycznych w załączonym
      woreczku i odwirowywać.
      W opakowaniu: 6 wielorazowych wkładek oraz woreczek do prania."
      Niestety bez folii ale wiem,że się sprawdziły u mojej koleżanki.Cieplutkie
      pozdrowionka
    • alcantra Laktator -jak to jest naprawdę? Potrzebny czy nie? 16.10.04, 19:10
      Zrobiłam sobie wyprawkową listę braków i m.in. znajduje się na niej laktator.
      Spotkałam się już z trzema bezpośrednimi opiniami mam, że laktator mają
      (miały), ale użyły go zaledwie raz - kilka razy. Z drugiej strony na forum
      czytam o zachwytach, jak to laktator okazał się niezastąpiony.

      I co ja mam o tym myśleć? Zakładałam, że kupię sobie, albo jak będę szczęsciarą
      to dostanę w prezencie laktator Aventu z jednorazowymi torebkami (jedną butelkę
      z promocji "Rodziców" już mam, wiec dwie kolejne nie są mi potrzebne) bo: 1)
      będzie ratunkiem w razie nawału pokarmu; 2) dzięki zgromadzonemu na zapas
      pokarmowi będę mogła nakarmić Małą w sytuacji niesprzyjającej do karmienia
      piersią (jeśli takie sytuacje w ogóle mają miejsce) bądź nakarmi Ją tata albo
      np. babcia.

      Tymczasem słyszę, że albo znajome mi mamy nie miały problemów z nawałem pokarmu
      (ani nawet z zastojami - więc nie stosowały liści kapusty) i nie musiały
      odciągać.

      Drogie Mamy już doświadczone - czy potraficie doradzić, czy laktator faktycznie
      należy kupić na wszelki wypadek już na okres szpitalny (bo może się okazać, że
      będzie niezbędny), czy może jednak nie należy sie spieszyć i dopiero po
      porodzie, po powrocie do domu określić, czy jest potrzebny czy nie?

      Pozdrowienia.
      • stokrotka_polna Re: Laktator -jak to jest naprawdę? Potrzebny czy 16.10.04, 21:21
        Witaj !
        Kazda rada dla poczatkujacej mamy jest na wage zlota, dlatego nie bede Ci
        niczego narzucac a raczej posłuze Ci kolejna rada.
        Jestem mama 21 miesiecznego synka Jkubka jak i oczekujaca mama kolejnego
        malenstawa w 29tcsmileZ własnego doswiadczenia powiem Ci ze owszem mam w
        posiadaniu laktator ,ale ni Aventu czy tez innej znanej firmy, zakupilismy
        najzwyklejszy reczny laktator .Z uwgi na cene i przydatnoc, w moim prypdku byla
        to koniecznosc , synek mial przedluzajaca sie zółtaczke i był odstawiony od
        piersi na 4 doby.Radze wsztrzymac sie z zakupem jest przeciez tyle wazniejszych
        zeczy do zakaupienia .
        Oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie smile

        Pozdrawiam Magda!
        • roxi_hart Re: "Kołysanka dla okruszka" 16.10.04, 22:00
          Moj maz dostal od kolegi plyte z kolysanka S.Krajewskiego. To najpiekniejsza rzecz jaka slyszalam-poplakalam sie dzis jak bobrsmilea co bedzie jak nasz Okruszek pojawi sie na swiecie?
          Polecam, sciagnijcie sobie, sliczny kawałek.
          Pozdrawiam
          Ania i lenka (33tc)
          • franula do ALcantry 16.10.04, 23:16
            Co do nawilżania śluzówki: euphorbium radziły mi niezaleznie od siebie
            internistka i laryngolog. Bez recepty ale nietanie. Wątpię żeby tu ginekolog
            cos umiał powiedzieć.
            To jest lek ktory mozna stosowac takze o niemowlat - gdzies czytałam że do
            noska zamiennie z sola fizjologiczna. Dlatego tez napisałam że jeśli sól Ci nie
            pomaga to to tez pewnie nie pomoże. Lek jest homeopatyczny, nie ma
            przeciwskazań, skutków ubocznych ani interakcji z innymi lekami. A teraz
            przeczytałam, ze jest na bazie roztworusoli fizjologicznje, zapobiega
            nadmiernemu wyszuszaniu błony sluzowej, umozliwia oddychanie itd. Można
            stosowac długo.

            Nie umiem powiedziec na ile to pomaga bo ja nei czułam objawów ywsychani
            sluzówki...
            Co wiedziałam, napisałamsmile
            pozdrawiam
            Fr
            Pozdrawia
            • alcantra Re: do ALcantry 17.10.04, 18:21
              Franula, serdeczne dzięki. Wygląda na to, że chyba będę się musiała z tym
              przemęczyć. Na szczęście nie każdej nocy jest tak samo źle. Wytrzymałam 7 m-cy,
              to wytrzymam jeszcze dwa. smile

              Zresztą i tak nieźle pocieszyła mnie internistka podczas ostatniej mojej
              wizyty, kiedy zdarzyło mi się zasłabnąć. Stwierdziła bez ogródek, że moje
              objawy są jak najbardziej normalne (chodzi o szybkie męczenie się) a nawet
              będzie jeszcze gorzej. I tu wymieniła m.in. jeszcze szybsze męczenie się i
              zadyszki, opuchlizny stóp, bóle kręgosłupa, etc., etc. wink Oczywiście wszystko w
              lekki sposób, bo równa babka była i nie miała zamiaru doprowadzać mnie do
              przerażenia.

              Pozdrowienia.
        • alcantra Re: Laktator -do Stokrotki i Ani 17.10.04, 18:26
          Dziewczyny, wielkie dzięki za Wasze doświadczenia. Oczywiście nadal nie
          rozwiewa to moich wątpliwości, czy aby będzie mi to urządzenie potrzebne ale
          faktycznie wygląda na to, że z zakupem można się wstrzymać. Jakby co, to po
          pierwszej dobie w szpitalu powinnam wiedzieć, czy dam sobie radę z laktatorem
          czy bez - wtedy poślę męża, a on jest naprawdę bez zarzutu w sytuacjach
          typu "emergency". wink
          Trzymajcie się ciepło.
          PS. Stokrotko, miło mi zakomunikować, że jesteśmy prawie imienniczkami wink
          • stokrotka_polna Re: Laktator -do Stokrotki i Ani 17.10.04, 22:08
            No widzisz !smile
            Zapewne jeszcze niejedna watpliwosc uda Ci sie rozwiac na tym SUPER forumwink

            A co do tego ze jestesmy prawie imienniczkami?
            Nie bedz taka tajemnicza , umieram z ciekawosci smile)czyzbys tez była Magdalena??

            Pozdrawiam Magdasmilezrodzinka
            • alcantra Re: Laktator -do Stokrotki i Ani 18.10.04, 20:52
              No właśnie nie jestem Magdalena, tylko nieco krócej. smile Dlatego
              napisałam "prawie" wink)
              Pozdrowionka smile
              • stokrotka_polna Re: do alcantry :) 18.10.04, 22:49
                Słonko !Napiszesz mi wreszcie jaka wspolna ceche maja nasze imiona!
                • alcantra Re: do alcantry :) 19.10.04, 09:06
                  No przecież piszę! smile
                  Magda jest wspólna! Lena już nie smile)))
      • anusiamamusia Re: Laktator -jak to jest naprawdę? Potrzebny czy 17.10.04, 17:46
        Ja przy pierwszym dziecku nie mialam laktatora ale żałowałam. Musiałam pozyczyć
        jak Zosia ząbkowała i przez cała dobe nic nie chciała jeść a mi piersi
        rozsadzało. Przy Krzysiu kupiłam wię laktator od razu (Aventu ale do zwyklych
        butelek a nie tych z torebkami). Przydał się , bo niestety dopadło mnie
        zapalenie piersi. No i kilka razy wyszłam bez małego zostawiając mężowi
        ściągniete mleczko.
        Jak widzisz - laktator chyba warto mieć.

        Acha - po porodzie nie uzywalam laktatora ale jak juz byl potrzebny to
        natychmiast więc wysyłanie męza do sklepu, składanie sprzetu, wyparzanie -
        trwałoby dla moich piersi zbyt długo.

        Pozdrawiam anuś
    • stokrotka_polna Re: Witaminy. 17.10.04, 10:57
      Pomorzcie!
      Od poczatku ciazy nie moge dokonac trafnego wyboru witamin (29tc).
      Dotychczasowe ktore przyjmowalam powodowaly mdlosci i wymioty
      (FEMINATAL,ITP).Teraz przyjmuje PRENANTAL i nie ma roznicy.
      Lekarz nie wie jak ma mi pomoc,razem ze mna zmienia firmy.

      Moze ktoras z Was tez miala taka sytuacje, napiszcie jak sobie poradzilyscie.

      Pozdrawiam
      • anusiamamusia Re: Witaminy. 17.10.04, 17:26
        Hej Stokrotko_polna.

        Też uważam, ze możesz próbować inne witaminki ale najlepsze są naturalne.
        Spróbuj może brać te witaminy np co 2-3 dzień (ja tak robię) i jem codziennie
        jakies sałatki - np z sałaty lodowej, ogórka i papryki albo z cykorii i ogórka
        kwaszonego, z brokułów + pomidorów +ogórka zielonego + jajo na twardo +
        podsmażone pieczarki + sosik majonezowo-joghurtowy, poprostu biorę to co mam w
        domu smile Czasem zajadam się mieszanką wybuchową smile - kupuję w słoiku taki
        zestaw kukurydza+zielony groszek+marchewka i mieszankę fasoli kolorowej- z
        puszki, robię do tego sos pomidorowy . Do wszystkiego daję natkę od pietruszki
        lub koperek. I ogólnie mam się dobrze smile Jem joghurty, serek wiejski.
        Wszystkiego po trochu.
        Za to prawie nie jadam teraz kartofli, makaronów, pieczywa, rzeczy tłustych i
        smażonych.. No ... słodyczy nie jadłam do 6 mca ale teraz mnie naszło i wcinam
        ale to chyba mój jedyny grzeszek jedzeniowy smile

        A teraz to chyba jednak wirus Rota mnie dopadł, bo juz cala rodzinka zwija się
        z bólu brzucha. Dziś cały dzień leżę w łóżku no i jest trochę lepiej.

        Pozdrawiam anuś
        • stokrotka_polna Re: Zgaga!! :(( 17.10.04, 21:55
          Zapewne jak wiekszosc z Was, oczekujace Grudnióweczki ,mam potworna ZGAGE! i
          nie mam juz pomysłów jak sobie z nia radzic.Przez jakis czas stosowałam RENI
          ale niestety jest mi po nim strasznie nie dobrze.Mlekom tez odpada,w moim
          przypadku powoduje wzmozenie sie wydzielania kwasów .

          Moze macie takie swoje "złote rady"na te nie mila przypadłosc ciazowa.

          Pozdrawiam
          Magda
          • rybka002 Re: Zgaga!! :(( 17.10.04, 22:02
            Mnie pomaga duża ilość wody mineralnej niegazowanej. Pijam Żywca
            • franula Re: Zgaga!! :(( 17.10.04, 22:07
              Hej Dziewczyny
              ciagle ktoś mnie myli z Fenkąsmile Obie jestesmy z Warszawy i jestesmy w równym
              wieku, jest to nasze pierwsze dziecko i mamy nicki na f ale jesteśmy dwoma
              róznymi osobami. Ja rodzę w Starybkiwiwczu, Fenka w Praskim (jak widzę z listy)
              i ja mam wczesniej termin niz onasmile
              Pozdrawiam Was wszystkie a Fenkę w szcególnośćismile
              Franula
              • alcantra Re: do Franuli 17.10.04, 23:33
                franula napisała:

                > Hej Dziewczyny
                > ciagle ktoś mnie myli z Fenkąsmile

                Franula, najmocniej Cię przepraszam! Ostatnio czytałam jakis post Fenki i chyba
                się nim zasugerowałam odpowiadając Tobie i przy okazji sącząc swoje
                przemyślenia o podkładach wink. To chyba jednak to "F" w błąd wprowadza.
                Jeszcze raz przepraszam.
                Pozdrowienia
                Magda
                • franula Re: do Franuli 18.10.04, 00:33
                  Alcantra - no co Ty przeciez nie ma żadnego problemusmile
                  • fenka Re: do Franuli 18.10.04, 06:14
                    F-ranulko,
                    pozdrawiam serdecznie wink
                    F-enka
                  • alcantra Re: do Franuli 18.10.04, 10:06
                    Bo wstyd mi jak cholera...
                    smile
            • aguszak Re: Zgaga!! :(( 18.10.04, 11:37
              rybka002 napisała:

              > Mnie pomaga duża ilość wody mineralnej niegazowanej. Pijam Żywca

              Najpierw woda mineralna niegazowana (Nałęczowianka też niczego sobie wink)), a
              jak to nie pomaga, to gazowana - pomaga od razu.
        • stokrotka_polna do anuś -Re: Witaminy. 17.10.04, 22:00
          Witaj anuś smile)
          Dziekuje za rade i menu.Napewno upichce ktoras z podanych przez Ciebie salatek
          (maz tez nabrał apetytu i stwierdził ze chetnie przyłaczy sie do konsumpcji smile.
          Mam nadzieje ze ten wirus ktory opetał Twoja rodzinke szybko przeminie,pijcie
          duzo wody mineralnej aby zapobiec odwodnieniu i jak najszybciej udajcie sie do
          lekarza.Z takimi wirusami nie ma zartów.

          Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia

          Magda smilez rodzinka
        • rybka002 Re: Witaminy. 17.10.04, 22:00
          Anusia jak przeczytałam tWojego posta to dostałam ślinotoku. Jutro zaczną
          próbować Twoje apetyczne przepisy.
    • roxi_hart Re: "Skarb matki"czy znacie te kosmetyki 17.10.04, 14:12
      Duzo slyszalam od znajomych poloznych ale zastanawia mnie czy dlatego ze sa dobre czy dlatego ze one je rozprowadzaja w szpitalu. Bede wdzieczna za opinie.
      Pozdrawiam
      Ania i Lenka (33tc)
      • martolina77 Re: "Skarb matki"czy znacie te kosmetyki 17.10.04, 14:57
        Tutaj na forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=16403418
        jest dyskusja na temat kosmetyków dla dzieci. Wyglada na to ze są niezłe, tak
        jak nivea baby. i, co wazne, sprawdzone przez moja siostre (mame trojki dzieci)
        nie polecane są johnson&johnson. Aha, moja siostra stosowala kosmetyki firmy
        Altan (chyba tak to sie pisze - dokładnie nie wiem).
        Pozdrawiam,
        M
        • rybka002 Witaminy 17.10.04, 15:07
          Stokrotka a próbowałaś maternę? Teraz jest dużo naturalnych witamin, ja np na
          obiad robię kombinowane surówki z różnych warzyw na bazie pekinki. Jest sporo
          owoców, może po prostu masz taki dziki organizm, który nie przyswaja syntetyków.
          • marzek2 LISTA - kolejna edycja i znowu nowe mamy :)) 17.10.04, 15:44
            1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
            termin: 24 XI

            2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
            termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

            3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
            termin: 2-5 XII

            4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995
            termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!!

            5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
            termin: 3 XII

            6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!!
            termin: 3 XII, CHŁOPAK!

            7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
            termin: 4 XII

            8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
            termin: 4 XII, CHŁOPAK!

            9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
            termin: 5 XII, CHŁOPAK!

            10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 5 XII, CHŁOPAK!

            11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
            termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

            12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
            termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

            13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
            termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

            14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
            termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

            15)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000,
            termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!,

            16)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
            termin: 6 XII, CHŁOPAK!

            17)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
            termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

            18)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
            termin: 6 XII, CHŁOPAK!

            19)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
            termin: 6 XII, CHŁOPAK!

            20)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
            termin: 6 XII

            21)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
            termin 7 XII, CHŁOPAK!

            22)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
            termin: 7 XII

            23)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa,
            termin: 7 XII, CHŁOPAK!

            24) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
            termin: 8 XII, CHŁOPAK!

            25) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
            termin: 8 XII

            26) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
            termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

            27) MAMINKA5 -
            termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

            28) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 10 XII

            29)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
            termin: 10 XII,CHŁOPAK!

            30) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
            termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

            31) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
            termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

            32) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
            termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!!

            33) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
            termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

            34) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!!
            termin: 12 XII

            35) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA!

            36) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
            termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

            37) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
            termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

            38) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!,
            termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK

            39) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
            termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

            40) DORKA1976 - debiut!!!,
            termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

            41) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
            termin: 15 XII

            42) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 15-23 XII

            43) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
            termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

            44) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!!

            45) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001,
            termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

            46) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

            47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
            termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

            48) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
            termin: 20 XII, CHŁOPAK!

            49) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

            50) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
            termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

            51) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
            termin: 21 XII

            52) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
            termin: 21 XII

            53) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
            termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

            54) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
            termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

            55) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
            termin: 22 XII

            56) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
            termin: 23 XII

            57) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
            termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

            58) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
            termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

            59) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
            termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!!

            60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
            termin: 24 XII

            61) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci,
            termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

            62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
            termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA!

            63) GUSINKA - Gdańsk, debiut!!!
            termin: 25 XII

            64) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
            termin: 25 XII

            65) ALEXA30 - Aneta, 30l, debiut!!!
            termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

            66) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
            termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!!

            67) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
            termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

            68) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
            termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

            69) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

            70) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
            termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

            71) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l,
            termin: 27 XII

            72) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
            termin: 27 XII

            73) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
            termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

            74) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
            termin: 27 XII

            75) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
            termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

            76) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

            77) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
            termin: 27 XII, POLA/HUBERT

            78) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
            termin: 28 XII

            79) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko
            termin: 28 XII

            80) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
            termin: 29 XII

            81) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
            termin: 29 XII

            82) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
            termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

            83) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
            termin: 30-31 XII

            84) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
            termin: 30-31 XII

            85) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
            termin: 31 XII

            86) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
            termin:31 XII

            87) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
            termin: 31 XII

            88) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
            termin: 31 XII/I'05

            89) PLANER - Kasia, debiut!!!
            termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

            90) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
            termin: grudzień/I'05

            91) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
            termin: 1 I '05

            PLANOWANE CESARKI:
            1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków smile)
            2) libelle1 - debiut smile)
            3) marzek - po raz trzeci
            4) niunia071- debiutsmile)
            5) roxi_hart - debiut smile)
            6) rybka002- też po raz trzeci
            7) siewonka - też po raz trzeci


            KTO GDZIE RODZI:

            Warszawa:
            (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)

            STARYNKIEWICZA - aguszak, franula, sushi1, vievioora, m.w.

            KAROWA - dorella, niunia071, alicja)

            ŻELAZNA - opieniek1, yvona

            INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77

            BIELAŃSKI - neti912

            PRASKI - fenka

            SOLEC - herotilapia

            MWSiA WOŁOSKA - rybka002

            CSK MIĘDZYLESIE - alcantra

            "Reszta świata"

            agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
            anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
            anmaba - Gdańsk - Zaspa
            bogdanka - Olsztyn - Miejski
            ewt80 - Białystok - Warszawska
            gosia_k - Poznań - klinika na Polnej
            kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój
            marzek - Kraków - Żeromski
            musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
            mona007 - Piotrków - Rakowska
            smokanna - Poznań - Szpital Raszei
            stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
            zuzaleczka - N.
            • marzek2 Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści :)) 17.10.04, 15:47
              STATYSTYKA:

              PŁEĆ:
              DZIEWCZYNKI: 32, CHŁOPCY: 24 - czyli nadal górą płeć piękna smile)

              MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia)

              MAMY DEBIUTANTKI - 61

              MAMY PO RAZ DRUGI - 20

              MAMY PO RAZ TRZECI- 7

              MAMY "PODWÓJNE" - Iwoku, Planer


              No i proszę, faktycznie możemy dobić do setki!
              • martolina77 Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 17.10.04, 15:54
                Marzek,
                Jesteś Mistrzynią! A fakt faktem, duuuzo nas tutaj. I dobrze. Trzeba sobie
                pomagać!!!
                Pozdrówka
                Marta z Antkiem
              • sylwiado Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 18.10.04, 02:24
                Witajcie,
                To w ramach dobijania do setki i ja się ujawnię bo podczytuję od dawna.
                Może będę grudniowa (termin z pierwszego USG 30.12.) a może styczniowa (z
                miesiączki 3.01.). Choć ostatnio moja lekarka przychyla się raczej do grudnia...
                Jestem z Poznania, wiek 34 l., będę rodzić na Polnej. Mam już synka Michałka
                (sierpień 2001), teraz szykuje się dziewczynka Helenka.
                Pozdrawiam,
                Sylwia
                • fenka Re: Sylwiado 18.10.04, 06:17
                  Witamy serdecznie!
                  Helenka to prześliczne imię!
                • g0sia_k Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 18.10.04, 18:09
                  sylwiado napisała:

                  > Jestem z Poznania, wiek 34 l., będę rodzić na Polnej. Mam już synka Michałka
                  > (sierpień 2001), teraz szykuje się dziewczynka Helenka.

                  Hej Sylwia
                  Mamy bardzo dużo wspólnego (spójrz na listę - mój nr 45).
                  A w dodatku, gdyby teraz był synek, to byłby Michał smile
                  Kto wie - może się spotkamy na Polnej, aczkolwiek wolałabym, żeby poród raczej
                  trochę się przyspieszył, niż opóźnił.
                  Pozdrawiam Cię serdecznie.
                  Gosia z Tomkiem (09.2001) i 31 tyg. brzuszkiem-Agatką
                  • sylwiado Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 18.10.04, 23:04
                    Gosiu,
                    No właśnie już zauważyłam, że dużo mamy wspólnego...
                    Kto wie, czy się czasem nie spotkamy na Polnej bo 2 tygodnie temu moja lekarka
                    stwierdziła, że szyjka mi się "rozmiękcza" i mała urodzi się pewnie raczej
                    szybciej niż później. Zobaczymy, co powie w środę, teraz kazała mi już
                    przychodzić co dwa tygodnie...
                    Sylwia z brzuszkiem 30 t.c.
                • martolina77 Re: Tyle nas jest, że już się wszystko nie mieści 18.10.04, 21:25
                  Gdybyśmy mieli dziewczynkie nazywałaby się Helenka (lub Hania).
                  Witamy,
                  Marta z Antkiem
              • aguszak Statystyka :-D 18.10.04, 20:43
                marzek2 napisała:

                > PŁEĆ:
                > DZIEWCZYNKI: 32, CHŁOPCY: 24 - czyli nadal górą płeć piękna smile)

                Jeszcze przewaga, ale chłopczyki gonią dzielnie smile)) hihihihi...
                • stokrotka_polna Re: Tantum Rosa? 18.10.04, 22:46
                  W jednym z postów przeczytałam oTantum Rosa.Kupiłam ,ale winknie wiem jak
                  sporzadzic roztwór (zkupiłam dwie saszetki na spróbowanie).

                  Prosze o szczególowe inf.
                  Serdecznie dziekuje smile

                  A tak po za tym,to wczoraj znalazlam na forum temat o Cholestazie,brrrr....

                  Az zapytam swojego gina co to za choroba i jak sie dokladnie objawia.Wiekszosc
                  z dziewczyn pisala o takich objawach jak; swedzace dłonie,stopy, brzuch.No i
                  oczywiscie podswiadomosc nie spala i po kapieli stwierdzilam ze mam takie
                  objawy.Ale rano na trzezwo nic mnie nie swedzialo,tak wiec mam pytanko czy
                  ktoras z Was cos na ten temat wie wiecej.Podobno ta choroba stanowi głównie
                  zagrozenie dla plodu sad

                  Pozdrawiam
                  • sylwiado Re: Tantum Rosa? 18.10.04, 23:09
                    Witaj,
                    Ja do Tantum rosa po porzednim porodzie dokupiłam specjalny plastikowy irygator
                    (chyba specjalny do tego preparatu), ma taki zbiorniczek gdzie wsypuje się
                    zawartość saszetki i dopełnia wodą. Ten irygator można wykorzystać nie tylko do
                    irygacji ale też do spłukiwania zewnętrznego krocza.
                    Sylwia
                  • bogdanka04 Re: Tantum Rosa? 19.10.04, 17:26
                    witam-tantum rosa najlepiej rozpuścić w 0,5 l.przegotowanej letniej wody.
                    Roztwór można wykorzystać w ciągu 24 godzin (więc starczy na dwa razy).Irygator
                    jest rzeczywiście pomocny smile
                    pozdrawiam
                    Ania-Olsztyn 31tc
                    • bogdanka04 STOKROTKO-cd.Tantum Rosa? 19.10.04, 19:04
                      jeśli chodzi o ten roztwór to przydaje się w każdym stanie zapalnym-nie tylko
                      przy połogu. moja doktor poleciła mi go jako uzupełnienie przy grzybicy.
                      pozdrawiam-Ania
                      • stokrotka_polna Re: STOKROTKO-cd.Tantum Rosa? 19.10.04, 20:06
                        Ok, dziekuje .A mogla bys mi pokrotce npisac przepis jak sporzadzic ten
                        roztwor, tz. ile wody na saszetke ,itp i jak czesto stosowac .Przyznem sie ze
                        kupilam tylko dwie saszetki tak na sprobowanie, generalnie zazwyczaj uzywam
                        plynu do higieny intymnej firmy AA.

                        Dziekuje za porady.
                        Ide na "M jak milosc"wink
                        • bogdanka04 Re: STOKROTKO 19.10.04, 22:12
                          jedna saszetka na 0,5 litra letniej przegotowanej wody.Ja stosowałam rano
                          iwieczorem.Można też się tym podmywać profilaktycznie bez użycia irygatora,ale
                          ogólnie to dosyć droga zabawa i używa się tych saszetek w razie koniecznoścismile
                          tak jak pisałam można użyć jednego roztworu dwa razy-jedną szklaneczkę
                          wieczorem wlać do iryg. a drugą rano tylko ją lekko podgrzać (właściwości
                          utrzymują się 24 h)
                          ps.ja wróciłam z M jak miłość wink)) mój mąż dostaje zawału jak to oglądam.
                          milego wieczoru i do...napisania
                          pozdrawiam Ania-Olsztyn
                    • dorella Re: Tantum Rosa? 19.10.04, 20:34
                      Witam,

                      mam nadzieje, ze w szpitalu gotuja troche wiecej wody do przygotowywania roztworow przez poloznice...?
                      A irygator to chyba mozna sobie darowac, jak ma sie taka mala butelke po
                      mineralce z ustnikiem

                      pozdrawiam
                      • bogdanka04 Dorello! 19.10.04, 22:17
                        tyle że taka butelka to się chowa przy tym irygatorze-końcówka ma około 10
                        cmsmile)) poza tym napisali 0,5 l na saszetkę i chyba tylko takie proporcje są
                        skuteczne.Trochę śmieszna sprawa przy pierwszym użyciu al;e najważniejsze że
                        sięga tam gdzie trzeba i wypłukuje wszelkie paskudztwa...
                        miłego wieczoru-Ania
                        • dorella Bogdanka04, dzieki! 20.10.04, 22:55
                          dopisze do listy zakupowej...

                          pozdrawiam!

                          d.
            • alexa30 Re: LISTA - kolejna edycja i znowu nowe mamy :)) 18.10.04, 09:42
              Witam.Marzek,proszę o małą poprawkę.Wszystko się zgadza,oprócz tego że nie jest
              to mój debiut.Jak pisałam mam już synka,który ma już 9 latsmile))
              pozdr Aneta
              mój nr na liście 65
              • gusinka Re: LISTA - kolejna edycja i znowu nowe mamy :)) 18.10.04, 17:15
                Witam. Marzek. Ja dołączam parę informacji. Mam 28 lat. Rodzić planuję na
                Zaspie no i powiększam grono oczekujących na chłopczyka.Mój numer na liście 63.
                Pozdrowionka
      • anusiamamusia Re: "Skarb matki"czy znacie te kosmetyki 17.10.04, 17:32
        Witaj.
        Testowałam kiedys te kosmetyki dla pewnego wink)) czasopisma. Są naprawdę dobre.
        Jest duzy wybór róznych specyfików np pianka do mycia, olejek na ciemieniuszkę,
        mydełko do mycia rąk itd. Ostatnio nawet chciałam te kosmetyki kupić dla
        maluszka ale przeczytałam, że są dla dzieci, które skończyły 1 miesiąc. Na
        razie więc się wstrzymam. Dla maluszka kupię na początek jakieś super
        specyfiki - po dwójce dzieci wszystko mam, więc mogę kupić maleństwu chociaż
        extra mydełko na początek.
        Pozdrawiam anuś
    • alcantra jeszcze a propos podkładów - podsumowanie :-) 17.10.04, 18:16
      Byłam dzisiaj na w Międzylesiu na dniu otwartym oddziału ginekologiczno-
      położniczego. Poza tym, że wizyta utwierdziła mnie, że tam będę rodzić,
      dopełniłam śledztwa w sprawie podkładów. wink Wprawdzie położna podkładów nie
      wymieniła wśród rzeczy, które należy zabrać ze sobą do szpitala, ale na moje
      pytanie o własne podkłady jak najbardziej była za i doradziła nabycie w aptece
      specjalnych podkładów poporodowych (nazwy nie wymieniła).

      Innymi słowy: są szpitale, gdzie podkłady inne niż szpitalne raczej nie są
      pożądane (MSWiA na Wołoskiej), gdzie indziej są wręcz wymagane (Starynkiewicza
      jak napisała Fenka), a jeszcze gdzie indziej będą mile widziane. Czyli
      generalnie dobrze mieć swoje na zapas. Na pewno się nie zmarnują, bo jak
      zostaną po szpitalu, to zużyją się w domu. smile

      A tak na marginesie: w Międzylesiu nie ma tragedii jak się czegoś ze sobą nie
      będzie miało (np. własnej koszuli czy ubranka dla dziecka) - widać, że ten
      szpital bardzo się stara przyciągnąć do siebie pacjentki. Co mnie ujęło
      szczególnie (także potwierdziłam w niezaplanowanej wcześniej rozmowie z
      przypadkowo spotkanym ordynatorem oddziału gin-poł) miejsce znajdzie się dla
      każdej rodzącej i jeszcze się w historii szpitala nie zdarzyło, że kogoś
      odesłali. Jak na razie na forum "Szpitale" Międzylesie ma dobrą opinię i mam
      nadzieję, po dzisiejszej wizycie chyba jeszcze większą, że i ja mile będę to
      miejsce wspominać. Na razie tylko jeszcze bardziej zachciało mi się, żeby nasza
      Mała już z nami była. smile

      Serdecznosci.
    • fenka GRUDZIEŃ 2004 - aktualności ode mnie 18.10.04, 06:58
      To znowu ja wink
      Przeczytałam sobie ostatnią setkę postów (ale tempo mamy Mamy) i pora dotzucić
      coś od siebie.
      Jak chyba większość z nas - nie mogę spać, własnie minęła 6. Wczesne wstawanie
      nigdy nie było dla mnie problemem, ale 2-3 w nocy to już chyba przesada. Trochę
      głupawo się czuję wysyłając na forum posty o takiej porze wink Ale co tam

      Co do różnych tematów, jakie nam się tutaj przewinęły:
      - na zgagę pomagają mi hektolitry wody niegazowanej - I love "Żywiec Zdrój",

      - też jest mi strasznie gorąco, najchętniej siedziałabym na balkonie w koszulce
      i krótkich spodenkach,

      - śluzówki nosa w opłakanym stanie (potwierdzam, że to efekt niskiego żelaza)
      dokuczały mi strasznie, do momentu, gdy w desperacji (zel nawilżajacy nie
      pomagał) posmarowałam je klasycznym kremem Nivea - słuchajcie - EUREKA! -
      natychmiastowa ulga, w kilka godzin wróciły do stanu "sprzed ciąży",
      problematyczny może być zapach, ja go akurat lubię,

      - podkłady do szpitala - wezmę "na wszelki wypadek" i "wolę mieć swoje", na
      dodatek nie watpię, że się przydadzą, bo jadę do raczej niewypasionego szpitala,

      - laktator - nie kupuję, bo nie wiedomo, czy się przyda, czy nie, doraźnie
      można wypożyczyć w szpitalu, a docelowo wysłać męża, w obecnych czasach kupno
      nie stanowi problemu, a wydatek spory, więc lepiej się wstrzymać,

      - wkładki laktacyjne - kupiłam Bellę, może się sprawdzi, jak nie to wypróbuję
      inne,

      W piątek miałam wizytę u mojego super lekarza. z dzieckiem wszystko bardzo
      dobrze, "szyjka piękna" smile)), ale ze względu na coraz mocniejsze skurcze i ból
      w spojeniu łonowym - zwolnienie lekarskie i leki typu Scopolan, No-spa,
      Aspargin. Do tego oczywiście witaminy (Prenatal) i żelazko. Nie zapominając
      o "żywej" pietruszce, ćwikle i tego typu pysznościach.

      Właśnie przyszedł kot i położył mi się przed klawiaturą wink)) Moje śliczności.

      Kolejne USG będzie dopiero po 34 t.c. - chyba już nie ma co sprawdzać płci,
      najwyraźniej tak miało być (czyli jak ja chciałam).
      Maluch nadal "siedzi pupą na dół", nisko w dole brzucha wyczuwam pośladeczki.

      Franulo - dobrze pamiętam, że zagaiłaś o partnerów?
      U nas jest tak, że im większy brzuch, tym bardziej dociera do męża, że jest tam
      dziecko wink Poza tym w domu pojawia się coraz więcej "dziecinnych" atrybutów, co
      zwiastuje zmiany... Aczkolwiek przyznam, że widok męża pchającego wózek po
      pokoju (do tego stopnia cieszę się z zakupu, ze wstawiłam go na kilka dni do
      sypialni), bawi mnie niesamowicie.
      Poza tym mąż sprawuje się doskonale, troszczy ale nie narzuca, jesteśmy bardzo
      zgrana parą. Po prostu pełnia szczęścia.

      No - rozwidnia się wink Zaczynam nowy tydzień - 32.

      Czekam na wieści od Was i pozdrawiam cieplutko.
      Aneta
      • agaqool Re: GRUDZIEŃ 2004 - aktualności ode mnie 18.10.04, 10:41
        Ha! Fenka! Ja też dzisiaj zaczynam 32. tydzień. Jeszcze dwa miesiące przed
        nami. Jak ten czas leci...

        Z opisywanych przez Was dolegliwości najbardziej dokucza mi ostatnio zgaga. Śpę
        na wysokiej poduszce, bo inaczej w ogóle bym chyba nie spała. Przed ciążą byłam
        strasznym śpiochem i wstawałam po 9 godzinach snu. Teraz trochę się zmieniło -
        nieraz śpię 12 i budzę się niewyspana, a czasem wstaję po 6-7 całkiem rześka.

        Najgorsze jest chyba to, że po całych wakacjach absolutnego lenuchowania,
        zaczął się rok akademicki, no i mnóstwo obowiązków. Zajęcia własne, zajęcia ze
        studentami, no i pisanie pracy. Taki etacik w trzecim trymestrze mi się zaczął.
        Po tygodniu "pracy" jestem, a jakoby mnie nie było. Ostatnio byłam tak
        wykończona, że zupełnie wyleciał mi piątekwink Naprawdę nie wiem co robiłam, po
        prostu byłam zbyt zmęczona by świadomość się włączyła. eszcze 6-7 tygodni
        takiej pracy przede mną i odpuszczam sobie od grudnia. Szkoda tylko, że od
        lutego muszę zacząć od nowa.

        Pozdrawiam Was cieplutko
    • opieniek1 moje trzy grosze- laktator 18.10.04, 09:25
      jako doświadczona karmiąca mama dorzucę swoją opinię. Ja laktatora nie
      kupowałam i nie miałam zastoju, ani nic takiego. Po jakimś czasie doszłam do
      wniosku, że jednak ustrojstwo by się przydało. Padałam z nóg, bo moje dziecko w
      nocy ciągle chciało jeść, więc wysłałam męża do sklepu i zainwestowałam w
      Avent z jednorazowymi torebkami. Wieczorem ściągałam i w nocy mąż karmił
      małego, chociaż jedno karmienie miałam z głowy. Później bardzo ułatwił mi
      życie. Mogłam wyjść do kina i zostawić dziecko np. z mamą, zaczął się rok
      akademicki, więc chodziłam na uczelnię. Wtedy nie musiałam się zamartwiać, czy
      zdąże na karmienie. Nawet jak jechałam do lekarza i ktoś z Małym zostawał,
      mleczko było pod ręką. Karmiłam go wyłącznie piersią przez 7 miesięcy. A miłość
      do cycka została mu jeszcze długo, długo... Ponad 2,5 roku. Więc jako mama z
      długim stażem karmienia polecam, choć może nie jako niezbędnik na początek.
      Może zasugerować komuś, żeby kupił w prezencie, zamiast kolejnego kocyka?
      Pozdrawiam,
      • alcantra Re: moje trzy grosze- laktator 18.10.04, 10:11
        Opieniek, dzięki za cenną wypowiedź. Właściwie teraz, po kilku wypowiedziach,
        zaczyna mi się wszystko klarowac. Szkoda tylko, że kocyk jednak jest tańszy od
        przyzwoitego laktatora, a urodziny wypadają mi tuż przed planowanym terminem
        urodzin Małej... crying

        Serdeczności smile
        • marzek2 Re: moje trzy grosze- laktator 18.10.04, 10:44
          Ja popieram zdanie Opieńka. Też miałam (i mam nadal, choć mocno sfatygowany)
          laktator Aventu. POmagał mi w pierwszych dniach w szpitalu, ale nie z powodu
          nawału pokarmu, tylko właśnie dlatego, że po cc pokarm miałam później i chciałam
          sobie jakoś pobudzać piersi między karmieniami. Z nawałem pokarmu nie miałam
          problemów, dziewczyny wszytko ładnie odciągały smile) Ale przydawał się faktycznie
          potem, gdy już mniej więcej wiedziałam kiedy mała będzie głodna, mogłam wyjść na
          chwilę, a tata zostawał i karmił. Miałam taki zwykły,a mleko z butelki z
          odciągacza przelewałam po prostu do tych jednorazowych torebek i i w nich
          zamrażałam, najlepiej zamrażać porcje na 1 karmienie. Polecam zamrażanie, bo
          potem miałam już mniej mleka i plułam sobie w brodę, że tyle mojego cennego
          mleczka wsiąkło we wkładki laktacyjne... Kto wiem, może tym razem użyję
          słoiczków Gerbera, podobno i w nich po wyparzeniu można spokojnie zamrażać...
          Dlatego tez używałam muszli Aventu, z jednej karmiłam, na drugą nakładałam
          muszlę i do niej ściekało to co wyciekało podczas napływu pokarmu... i tak po
          paru karmieniach była już jedna porcja na zaś przez męczenia się z odciągaczem.

          I jeszcze parę rzeczy odnośnie odciągaczy:
          - uwaga, są mamy którym nie idzie po prostu odciąganie z odciągaczem, lepiej
          idzie ręcznie, moja siostra nie umiała np inaczej, niż z odciągaczem
          elektrycznym Medeli
          - nie nalezy przejmować się, że w odciągaczu jest mało mleka, dziecko zazwyczaj
          je więcej, niż odciągamy. Ja np jeśli karmiłam z jednej piersi, to odciągałam na
          potem z drugiej, jeśli nakarmiłam z dwóch to do odciągnięcia po prostu wiele nie
          zostawałosmile)
          - pierś powinna się znowu napełnić do pół godziny po karmieniu z niej, wtedy
          można próbować z niej odciągać
          - wiele dziewczyn poleca jednak Avent, znam jedną, która próbowała Canpolu,
          podobno nie ma porównania, lepszy jest Avent
          - jest też odciągacz Medela, ma on tą zaletę, że ma wymienne końcówki, można
          odciągać ręcznie, można podłączyć też do odciagacza elektr. ale chyba jest
          droższy od Aventu.
      • yvona79 Re: moje trzy grosze- laktator 18.10.04, 11:25
        Witam wszystkie Mamusie smile
        Orientowałam się już troszkę w kwestii dostępnych laktatorów i zdecydowałam, że
        zakupię najnowszy produkt Aventu: laktator z systemem przechowywania VIA.
        Jednorazowe torebki zostały zastąpione pojemnikami do czterokrotnego użycia.
        Można bezpośrednio do nich odciągać pokarm, zamrażać je, podgrzewać w mikrofali
        i karmić z nich maluszka. Pojemniki są uniwersalne, a więc po nałożeniu
        dołączonej nasadki pasują do pozostałych produktów Aventu. Aha, z tego co się
        orientowałam, to ten zestaw jest droższy o ok. 30 - 40 zł od tego z torebkami
        jednorazowymi. Ale widziałam go dopiero w jednym miejscu, mianowicie w Smyku, a
        tam w ogóle mają zawyżone ceny.
        Pozdrawiam,
        Iwona
    • smokanna wyprawka 18.10.04, 11:39
      czesc dziewczynki smile
      czy jest gdzies uaktualniona "wyprawka"? troche mnie nie bylo i sie pogubilam a
      przydaloby sie poczynic juz jakies zakupy smile
      pozdrawiam wszystkie mamy smile
      • opieniek1 Re: wyprawka 18.10.04, 12:02
        wyprawka jest gdzieś pomiędzy 1200 a 1300 postem. Uaktualnienia, to nasze
        dyskusje, co lepsze i co kto woli. We wszystkich postach powyżej 1300.
        Powodzenia.
    • neti912 podkłady, hipermarkety, lewatywa, laktator 18.10.04, 13:12
      Witam,

      O rety, nie było mnie 2 dni, a tu już tyle nowych postów smile

      Widziałam, że zastanawiałyście się, czemu w hipermarketach jest taniej niz w zwykłych sklepach. Otóż kupując w hipermarkecie, musicie się liczyć z tym, że sprzęt i kosmetyki nie są dobrej jakości. Mojego znajomego mama, jest dużym znanym producentem kosmetyków. Chcąc wprowadzić swoje produkty do hipermarketów, musiałaby wstawić je taniej o 70%!!! Ponieważ producentowi nie opłaca sie sprzedać swoich produktów za 30% w dobrej jakości, obniża jakość produktu. Chyba, że jest to szanująca się firma (jak ta o której wyżej wspomniałam) i nie wstawi swojego produktu na takich warunkach. W jednym hipermarkecie usłyszeli oni, że sklepowi wszystko jedno co będzie w danym opakowaniu, jak dla nich ten sam produkt może znajdować się w różnych opakowaniach, byleby cena była bardzo niska. Dlatego w hipermarketach jest taniej niż w normalnych sklepach. Ja juz się wyleczyłam z kupowania w hipermarketach kosmetyków i proszków do prania.

      Rozmawiałam kiedyś z jedną panią, która przyjmuje reklamacje w jednym z hipermarketów i ona też powiedziała, że cały sprzęt RTV/AGD jest produkowany specjalnie dla hipermarketów, niższa cena, niższa jakość. Trzeba się więc dobrze zastanowić, przed takim zakupem.

      Co do podkładów, to w Szkole Rodzenia dowiedziałam się, że warto zaopatrzyć się w Bella Baby (4 paczki), są to duże pieluszki higieniczne dla niemowląt, które można stosować w czasie połogu. Z tego co wiem, nie każdy szpital daje własne podkłady, dlatego chociaz jedną paczkę warto miec ze sobą.

      Dowiedziałam się również, że poród można przyspieszyć w bardzo prosty sposób - stosując lewatywę. To jest stary sposób babciny, dzięki któremu mozna przyspieszyć poród o 2-3 godz. Lewatywa miała bardzo złą opinię za czasów naszych mam, kiedy były w szpitalu traktowane bardzo przedmiotowo, taśmowo każda po przyjściu do szpitala miała robioną lewatywę, golone krocze i właściwie była pozostawiana sama sobie na dłuższy czas porodu. A i w standardzie każde dziecko przeważnie było karmione butelką.

      Alcantra: jeśli chodzi o laktator, to w szkole rodzenia powiedziano mi, żebym się wstrzymała z jego zakupem, bo nie każdej kobiecie jest on potrzebny. A jak sie okaże, że jednak trzeba go zakupic, to ktoś z Twojej rodziny pójdzie do najbliższej apteki.

      Uff, to tyle na razie,
      Pozdrawiam,
      Aneta i Klaudia (30 t.c)
    • neti912 co się dzieje z Iwoku? 18.10.04, 13:16
      • neti912 Re: co się dzieje z Iwoku? 18.10.04, 13:19
        Coś mnie wywaliło i samo wysłało mojego posta. Duchy jakieś, czy co?

        Chciałam zapytać o Iwoku, czy macie jakies świeże informacje. Jakis czas temu pisała, że musi iść do szpitala i przyznam, że troszkę sie o nią martwię. Mam nadzieję, że wszystko jest ok.

        • marzek2 Re: co się dzieje z Iwoku? 18.10.04, 13:38
          No właśnie, ja też się martwię sad( Kiedy pisała o tym, że idzie do szpitala
          napisałam, żeby dała mi jakieś namiary na siebie to ją odwiedzę, bośmy z tego
          samego miasta i nawet szpital wybrałyśmy ten sam. Ale chyba się spóźniłam, bo
          nic już od niej nie było, ani tutaj ani na mojego priva niestety sad( No i nie
          wiem, co zrobić, dzwonić na tą patologię i co pytać o panią Iwonę (bo chyba od
          tego jest Iśka) z ciążą bliźniaczą, ale nazwiska nie znam, nie głupio to trochę?
          • neti912 Re: co się dzieje z Iwoku? 18.10.04, 14:59
            no trochę tak głupio, przypuszczam, że pielęgniarki ochrzaniłyby Cię, że nie masz konkretnego namiaru na osobę o którą pytasz. Co do Iśki, to tak wołaliśmy na koleżankę, która miała na imię Monika (od Monikisi). Ale Iwoku sugerowałoby imię Iwona. Chyba pozostaje nam cierpliwie czekać, aż się sama odezwie. Mam nadzieję, że to będzie prędzej niż się spodziewamy i że wszystko jest dobrze z nią i ciążą.
    • roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 18.10.04, 18:11
      Ja jestem po kolejnej wizycie-32 tydzien skonczony. Dowiedzialam sie ze Mala ma dlugie nogi i wazy... 2200g. Lekarz powiedzial ze to sporo i ze chyba bedzie modelkasmile
      Lozysko na swoim miejscu, wszystko w porzadku. To juz tak niedlugo......
      Pozdrawiam
      • sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 19.10.04, 10:51
        Hej!
        Ja przeżyłam wczoraj chwile grozy. Po raz pierwszy wyladowałam w szpitalu ze
        skurczami- myślałam ,że już rodzę. Wcześniej nic takiego się nie zdarzało,
        funkcjonowałam zupełnie normalnie. Naszczęście KTG nie wykazało żadnych
        nieprawidłowości więc wróciłam do domu.Wczoraj na dzieńdobry powiedziałam
        narzeczonemu ,że mogłabym już wreszcie urodzić, nie sądziłam ,że szybko
        pożałuję tych słów.Od dzisiaj oszczędzam się, żadnego mycia podłóg i szorowania
        łazienki.Jutro idę na USG , może będę spokojniejsza jak zobaczę Zuzię.
        • malaika7 chwile grozy 19.10.04, 11:28
          Znam ten strach. Ale skoro puścili Cię do domu, to nie masz się czym za bardzo
          martwić. Faktycznie, oszczędzaj się. A z Zuzią na pewno wszystko jest ok smile))
        • anmaba falszywy alarm 19.10.04, 11:38
          Hej sobeautyfull!
          Ja przezylam to samo w niedziele. Pojechalam z mezem do szpitala, ale tez na
          szczescie to byl tylko falszywy alarm. Dali mi 2 nospy i pyralgine i kazali
          lezec. Przeszlo, ale strachu sie najadlam.
          Przez to wszystko postanowilam dzis kupic cala wyprawke, bo nigdy nie wiadomo!
          Dzis czuje sie dobrze, a jutro moze znowu cos sie zacznie dziac i w koncu nie
          zdaze, a potem bede sie wkurzala na meza, ze kupil nie to co trzeba.
          To w koncu juz niedlugo!
          Pozdrawiam,
          Ania.
        • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 19.10.04, 13:02
          Hej Sobeautyfull smile
          A napisz coś więcej o tych niepokojących skurczach. To było takie stawianie się
          brzucha, czy coś bardziej dynamicznego...?
          Muszę przyznać, że brzuch mam bardzo napięty i co jakiś czas twardniejący i
          zastanawiam się czy to nie jest cos niebezpiecznego. Jutro idę do gina, ale
          ostatnio mi powiedział, że jak sie tylko stawia, a nie plamię, to wsjo ok, a
          mnie się zdaje, że nie tak do końca.

          Pozdrowionka
    • opieniek1 nie idę rodzić 19.10.04, 13:57
      właśnie się orientuję w szpitalach, pewnie niektóre z Was wiedzą,że chciałam na
      Żelazną, ale raczej tam nie trafię ze względu na ich umiłowanie do porodów
      naturalnych. No więc rozglądam się dzisiaj po forum, podpytuję koleżanki i
      obraz jaki mi się rysuje jest tragiczny. Jak się nie zapłaci, to rzeźnia i syf.
      Jak fajny szpital, to albo w remoncie, albo zatłoczony i zero szans. Więc się
      załamałam i postanowiłam- mam to wszystko gdzieś, dziękuję bardzo, nie będę po
      prostu rodzić i już. Nie mam już sił na szukaniesad((
      • martolina77 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:03
        Opieńku,
        Nie martw się, póki co, chodzę do szkoly rodzenia przy inflanckiej, ale sie
        okazalo, ze nie wiadomo czy tam bede rodzic (choc chcemy zaplacic za porod
        rodzinny) gdyz wyszla moja cukrzyca ciążowa. I może dlatego właśnie skończę na
        karowej - a tam, ponoć mamy leża na korytarzach bo brakuje miejsc w salach.
        Pocieszam się, że (mam nadzieję) to tylko 2-3 dni!
        Poza tym, rozmawiałam z koleżanką, która tam rodziła rok przed nami (24
        grudnia) i stwierdziła, że rzeczywiście, na Żelaznej był nacisk na rodzenie
        naturalne, ale ponoc od tego odeszli (po jakimś wypadku, gdy panna im zeszła).
        Więc może nie będzie tak źle!!!
        Głowa do góry!!!
        • opieniek1 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:23
          dzieki, rodziłam na Żelaznej i wspominam ten szpital cudownie.Naprawdę
          wspaniała opieka. Jednak u mnie zwlekali 11 godzin z cc i o mało mi się dziecko
          nie udusiło. niedługo po tym jak urodziłam był właśnie ten przypadek, o którym
          piszesz. Kazali dziewczynie rodzić naturalnie prawie 6 kilowe dziecko i zmarła.
          Bardzo bym chciała tam rodzić, ale boję się, że znowu będą czekać w
          nieskończoność i np.blizna mi popęka, dlatego pani dr zabroniła mi tam i kazała
          wybrać coś lepszego. Nie wiem, co robić, jeszcze Międzylesie mi zostało.
          • alcantra Re: nie idę rodzić 19.10.04, 15:02
            Opieniek,
            spróbuj odwiedzić Międzylesie, chociaz wiem, że jest daleko (choć mnie dużo
            ułatwia most Siekierkowski). Ja tego szpitala też nie brałam początkowo pod
            uwagę, tylko Wołoską i Kasprzaka. Dopiero gdy na forum Myszaste wypowiedziała
            się bardzo pozytywnie o swoim porodzie tamże, zaczęłam rozważać tamto miejsce.
            Byłam tam już w lipcu i już wtedy spotkałam się z taką życzliwością, że nie
            mogłam nie nabrać sympatii do Międzylesia. Intuicyjnie czuję, ze tam powinno
            być dobrze. Warunki lokalowe może nie aż takie super jak np. w MSWiA (gdzie
            sala jednoosobowa ma własną łazienkę), ale przecież to ludzie się liczą. Po
            niedzielnej wizycie na Dniu Otwartym jeszcze się utwierdziłam w przekonaniu, że
            wole Międzylesie od Wołoskiej i na pewno od Kasprzaka. Na Wołoską chodzę do
            szkoły rodzenia, żeby sobie zagwarantować przyjęcie na wszelki wypadek, ale
            rodzenie tam to dla mnie ostateczność.

            I kilka informacji: w Międzylesiu nie ma zwyczaju umawiania własnej położnej,
            co oczywiście nie jest wykluczone. W niedzielę ewidentnie było widać, że nie są
            przepełnieni: w poporodowych było co najmniej 6 wolnych miejsc. Poród rodzinny
            na sali jednoosobowej 200 zł (bez dopłaty za jednooosobową - na Wołoskiej
            oddzielnie się płaci za poród rodzinny i oddzielnie za jednoosobową
            porodówkę). Sala jednoosobowa po porodzie 100 zł za dobę (bez względu na to,
            czy mieszka tam też tata, czy Ty sama z dzieckiem), dwuosobowa, z inną mamą 50
            zł. Sale trzyosobowe nie są już płatne. Znieczulenie chyba 400-500 zł, ale tego
            nie jestem pewna. Łazienki są przyzwoite, czyste, prysznice dwa. Sale
            popoprodowe odmalowane, kolorowe.
            Podczas dwóch wizyt rozmawiałam z trzema położnymi i ordynatorem. Za pierwszym
            razem wleźliśmy z mężem bez ochraniaczy na buty i fartuchów, ale mimo zwrócenia
            nam uwagi przez niezorientowaną pielęgniarkę nie zostaliśmy wyrzuceni - wzięła
            nas w obronę sprzątaczka, która potwierdziła, że główna położna pozwoliła nam
            wejść. Nie wiem, jak się nazywała tamta położna, ale nie była to chwalona na
            forum p. Celina Grygo. Niemniej jednak wydała nam się bardzo życzliwa i
            kompetentna. Pokaz kąpieli noworodka prowadziła młoda pielęgniarka, która też
            sprawiała wrażenie bardzo życzliwej i sympatycznej, a nawet nieśmiałej.W lipcu
            rozmawiałam ze świeżo upieczonymi rodzicami zajmującymi salę jednoosobową -
            byli bardzo zadowoleni.
            Jak już pisałam w którymś z poprzednich postów, ten szpital bardzo stara się,
            żeby przyciągnąć do siebie pacjentki, które pewnie omijają go, bo mało
            popularny i daleko. Wygląda na to, że nie mogą sobie teraz pozwolić na rutynowe
            traktowanie i "przerób" jak w fabryce. Lekarzy chyba mają dobrych, a w razie
            czego w pobliżu jest Centrum Zdrowia Dziecka.
            Oczywiście większość z tego, co piszę to teoria wsparta doświadczeniami innych
            mam. Jak ja odbiorę ten szpital, nie wiem, mam nadzieję, że tak, jak się
            spodziewam. W każdym razie ja jestem zdegustowana "biznesem" jaki rozkręcają
            inne szpitale (m.in. Żelazna, gdzie ceny osiągną chyba niedługo poziom cen z
            klinik prywatnych) i panującymi w wielu z nich układami. A to, że często
            słyszymy narzekania na nieżyczliwą opiekę po porodzie, myślę że wynika po
            prostu i przede wszystkim ze zmęczenia personelu. Jeśli w szpitalu panuje
            przepełnienie, nic dziwnego, że w pewnym momencie "czynnik ludzki" nie
            wytrzymuje. Wygląda na to, że w Międzylesiu personel oddziału położniczego nie
            ma takiego problemu: oni wydają się po prostu spragnieni pacjentek.

            Opieniek, bez względu na to, jaka będzie Twoja decyzja, nie przejmuj się.
            Szpitali w W-wie jest trochę, o wszystkich można powiedzieć i dobre i złe
            rzeczy. Wiele zależy na kogo się trafi. Jeśli masz jakieś obawy co do któregoś
            miejsca, to zrezygnuj - dla własnego spokoju. Naprawdę nie ma sensu
            niepotrzebnie się denerwować. Szkoda Ciebie i Maleństwa.

            Serdeczności smile
            • opieniek1 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 15:52
              no przecież napisałam, że rezygnujęsmilew tytule.
              Do Międzylesia mam pewnie bliżej niż na Wołoską czy Kasprzaka, bo mieszkam po
              tej samej stronie Wisły. Zresztą tych szpitali, właśnie ze względu na odległość
              i korki, w ogóle nie biorę pod uwagę.
              Dzięki za szczegółowe informacje. 200 zł za poród rodzinny, to naprawdę mało.
              Sali jednoosobowej nie warto, wg mnie wynajmować, w kupie zawsze raźniej. Poza
              tym mąż i tak by ze mną nie siedział godzinami, ktoś musi się zająć
              starszakiem. Pozdrawiam,


              do neti,
              nie stresuj się, zapytaj Twojego lekarza jak z tym remontem, ja będę się
              dowiadywać i na bieząco informować. W końcu jeszcze trochę czasu mamy
              • alcantra Re: nie idę rodzić 19.10.04, 19:09
                opieniek1 napisała:
                > no przecież napisałam, że rezygnujęsmilew tytule.
                no widzisz, a ja myślałam, że jeszcze ciągle sie zastanawiasz nad Żelazną. smile
                Nieważne, najlepiej jak pojedziesz do Międzylesia i sama ocenisz. Generalnie
                szpital jak szpital, z wyglądu niespecjalnie nowoczesny. Ale mnie to raczej nie
                zraziło, choć dziś znowu byłam na Wołoskiej. Skoro masz blisko to chyba tym
                większy atut... Swoją drogą na Wołoską czy Kasprzaka jest od Ciebie chyba tak
                samo jak na Żelazną?

                A co do sali poporodowej - ja tam zastanawiam się nad jednoosobową, bo chyba
                trochę nerwowym odludkiem jestem i spokoju potrzebuję wink No chyba że Małej się
                zachce przyjść na świat w Święta Bożego Narodzenia (tfu tfu, odpukać!), to
                wtedy na pewno stronić od towarzystwa nie będę. wink
                Pozdrowienia
      • jopi76 zgaga 19.10.04, 14:25
        Witam wszystkie Mamusie

        Miesiąc temu byłam w szpitalu (ze skróconą szyjką) i dopadła mnie koszmarna
        zgaga.Jedna z pielęgniarek podała mi ALUMAG i błyskawicznie podziałało.
        Spróbujcie może i wam pomoże wink))

        Asia +35 tyg.Córcia
      • martolina77 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:26
        I jeszcze mam tylko pytanie: Ania, studiowałaś moze w Puławach w collegu?
        Wydaje mi sie ze kiedys zadzwonila mi taka ksywka, wlasnie tam...
        Pozdrawiam,
        Marta
        • opieniek1 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:29
          nie, studiowałam na UWsmile
          • martolina77 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:37
            Widocznie to nie ten dzwon wink))
      • neti912 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:26
        Aniu,

        a pytałaś tej swojej znajomej co z bielańskim? Ja słyszałam, że 15 listopada ma być oficjalne otwarcie porodówki i położniczego. Ja się szykuję do niego i nie chcę słyszeć o żadnym innym. Cieszę się, że mam termin na koniec grudnia.
        Nie wiem tylko, czy Twoje maleństwo doczeka sie tego 15.11 (gdybyś zdecydowała sie na bielański).

        Głowa do góry, teraz nie ma już odwrotu. Urodzisz tak czy siak big_grin

        Pozdr,
        Aneta
        • opieniek1 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 14:38
          Nie strasz mnie, proszę, że nie doczekamsmile) jestem kompletnie nieprzygotowana.
          no ale do czego, przecież decyzję już podjęłam, nie rodzęsmile))
          Prawdopodobnie nie otworzą 15.11, właśnie dzwoniłam do koleżanki i ona
          twierdzi, że są róźne wersje. Jutro pójdzie się spytać ordynatora. Dziewczyny z
          forum twierdzą, że dopiero w styczniu. Zobaczymy, będę Cię informować, jak się
          czegoś dowiem.
          • neti912 Re: nie idę rodzić 19.10.04, 15:03
            Teraz Ty mnie nie strasz. Ja wiem, że w styczniu ma być otwarty oddział ginekologiczny, a porodówka i położniczy w listopadzie. Jeśli nie otworzą tych oddziałów przed moim planowanym porodem, to ja tez sie wypisuję z tej imprezy. Albo pojadę z rozwarciem na 10 palców do gabinetu lub domu mojego lekarza i niech tam przyjmie poród.
            • niunia071 Grudzień 2004 19.10.04, 15:36
              Witam Was wszystkie : ) Ale nas dużo!!!
              Dawno mnie nie było na forum, jestem ostatnio bardzo zabiegana. Szczególnie gdy
              dowiedziałam się, że będę miała cesarkę i to na dwa tyg. przed terminem.
              Uświadomiłam sobie jak mało czasu zostało i jak wiele jeszcze jest spraw do
              załatwienia i rzeczy do kupienia... Jednym słowem wpadłam w wir zakupów,
              odwlekałam to chyba zbyt długo : )
              Mam do Was pytanko, czy wiecie gdzie można kupić jakąś fajną koszulkę do
              szpitala? Rozglądałam się troszkę po Warszawie i te co widziałam są bardzo duże
              i wyglądam w nich jak w namiocie czteroosobowym. Nie mam zbyt dużego brzuszka i
              nie przytyłam wiele (7 kilo do 34 tyg.). Błagam o pomoc!
              Pozdrawiam Was cieplutko w ten chłodny dzionek. Buziaki dla brzuszków.
              niunia
              • martolina77 Re: Grudzień 2004 19.10.04, 15:47
                Ponoc na bazarku przy skrzyzowaniu Pulawskiej i al. lotnikow lub Wroclawskiej
                (tam sa dwa bazarki) jest sklep z pidżamami i tam ponoc są fajne koszule.
                Wczesniej na forum któras z Mam pisala.
                Mówię tu o Warszawie.
                • sobeautyfull Do Aguszak!!!!!!!!!!!!! 19.10.04, 16:18
                  Pierwsze pytanie na izbie było czy są jakieś krwawienia, ale nie było.A jeśli
                  chodzi o skurcze to najpierw myślałam ,że może jakieś kłopoty żołądkowe- bardzo
                  to podobne było, a potem pojawiło się kilka takich porządnych ,że aż kręgosłup
                  bolał.Lekarka wytłumaczyła ,że na tym etapie mogą się pojawiać pojedyncze
                  skurcze i twardnienia brzucha. Jeżeli nie ma krwawień , a skurcze mijają nie
                  trzeba się martwić.
                  Aha, a to dla Was wszystkich link na rozweselenie, mam nadzieję ,że będzie
                  działał.
                  www.annegeddes.com/Gcalendargalleryindex.html?links=GAL_CAL_image
                • oleniek Re: Grudzień 2004 19.10.04, 16:33
                  Witajcie bardzo długo mnie nie było z Wami, ale co jakiś czas dzielnie czytam.
                  Do porodu mam oddać pierwszy rozdział doktoratu crying(( Dwa razy coś tam napisałam
                  (raz to prawie na całą stronę) i mnie wylogowało wrrrr. Obraziłam się wtedy na
                  komputer i dopiero teraz piszę. U mnie będzie drugi chłopaczek. Laktator
                  (Awent) bardzo mi się przydał. Najpierw w szpitalu bo 3 dni nie miałam pokarmu,
                  a Marek nic tylko spał i jak mu nić nie leciało to dawał za wygraną, więc o
                  stymulowaniu piersi dostawianym dzieckiem raczej nie było mowy. Laktator okazał
                  się wybawieniem (i tak dawały my co jakiś czas glukozę, bo te nędzne wypociny
                  co ze mnie wychodziły musiałam wylewać bo nie było gdzie sterylizować) Co do
                  szpitalnego laktatora. To jest z tym różnie u nas były trzy wiecznie zajęte, a
                  ja wolałam mieć luksus ściągania mleka kiedy mam potrzebę. Wkładki do stanika
                  przydały się bardzo, ale rzadne jednorazowe (bella drapie w piersi i ciągle się
                  drapałam, z innymi też było różnie a awentu były ok ale za drogie) kupiłam więc
                  bawełniane Awentu do wielokrotnego użytku prałam w 60 stopniach i teraz też je
                  wykorzystam. Jak checie jednorazowe to koniecznie sprawdźcie ich brzegi. CZy są
                  mięciutkie i byście nimi "po ranie" przejechały czy szorstkie i zostawiają
                  ślady. Mnie się to nie wydawało konieczne, bo przecież brzegi nie dotykają
                  sutków. Prawda? a tu jednak okazało się że nie miałam racji i bellę mam do
                  dzisiaj. Na zgagę (choć mam rzadko)pomaga mi reni. Co do gorąca to dopada mnie
                  tylko nocą. Otwieram w sypialni wiecznie okno, a mój zimnolubny mąż
                  wymięka smile)) Podkłady do szpitala koniecznie. Ja polecam "pieluchy
                  jednorazowe" - w kształcie duuuuużych podpasek - Belli. Powinny się nazywać
                  podkładami ale producent nazwał je pieluchami no to trudno.
                  Biorę diprofilinę, bo mam rozwarty początek szyjki, ale "głębiej" podobno mocno
                  trzyma, więce nie jestem w szpitalu tylko w domciu na zwolnieniu. A mój
                  syneczek uzależnił się od babci o co jestem potwoooornie zazdrosna. Ze mną to
                  ostatnio jak była babcia to nie chciał się bawić tylko wziął ją za rękę i mnie
                  minął. Buuuu
                  Kończę i dłubię dalej doktorat.
                  Aha u mnie 32 tydzień i 71 kg wagi (czyli przytyłam 11) to chyba strasznie
                  dużo!!!
                  • agaqool Re: Grudzień 2004 20.10.04, 12:02
                    Witaj Oleńku!
                    Cztam.... i uwierzyć nie mogę, że to ktoś inny napisał tego posta! Jestem w
                    bardzo podobnej do Ciebie sytuacji. Ślęczę nad 1. rozdziałem doktoratu, który
                    zobowiązałam się oddać nim zniknę, nocą wietrzę sypialnię, a mój zimnolubny
                    mąż... wink))) No, po prostu podpisuję się pod 90% Twojego postu.

                    Pozdrawiam cieplutko
                    • franula dobre rady ze szkoly rodzenia 20.10.04, 12:27
                      Czesc
                      witam serdecznie. Wczoraj nasza podgrupa "Starynkiewiczowa" miała szkołę
                      rodzenia - zajęcia nt. kapania noworodka. Hmmm - ubaw po pachy - panowie
                      demonstrowlai umiejętości kąpieli - to że ogólnie rzadko się słyszy o utopieniu
                      noworodków przez tatusiów to chyba zasługa jakiegoś instynktu ojcowskiego, który
                      się musi włączac po urodzeniu bo jak na razie... to chyba by te dzieci nie
                      przeżyły ani jednej kąpieli. Rozbawili mnie ci panowie i rozczulili, Aga miałaś
                      podobne odczucia?

                      Garść "dobrych rad" położnej w temacie kąpieli &pielęnacji i pokrewnych -
                      ciekawa jestem czy doswiadczone mamy się zgodzą?

                      1)Np na liście wyprawkowej Marzek znalazł sie linomag. P. Ania mówila że tak
                      ale tylko zielony (czerwony ma coś tam niewłaściwego) zamiennie z Alantanem
                      stoswac na pupcię jesli jest wszystko ok. Jeśli krostki to sudocrem. (Moja
                      Siotra która trójkę odchowała mówi że uzywała przy zdrowej pupie tylko oliwki a
                      przy brzydkiej sudocremu (a linomagu wczesniej jak jeszcze nie bylo sudocremu).

                      2) nie myc dziecka w przegotowanej wodzie (tylko buzię przez 1 msc)

                      3) leżaczek do kapieli jesli to od ok. 4 msc (znam mamy które w ogóle nie moga
                      pojąć zastosowania tego urządzenia a znam takie które myły na nim od samego
                      poczatku - w tym moja Siostra której wierzęsmile

                      4) do pepka dobrym wynalazkiem jest obecnie leko - czyli takie cos juz
                      nasaczone 70% alkoholem tylko nalezy przyłożyc do wacika i myc tym wacikiem
                      (samo leko ponoc za sztywne)

                      5) nosidelka uzywać dopiero jak dobrze trzyma głowe czyli ok. 6 msc

                      6) w naszym grudniowym przypadku rozpocząć werandowanie po 10-14 dniach od 10
                      min. dodawać codziennie 5-10 min aż sie opłaci wyjść z domu. Do -5 stopni C.
                      Jak zimniej to nie.

                      Oczywiscie rad bylo dużo więcej (ogólnie zajęcia były bardzo ciekawe) podaję
                      tylko te które jak sądze mogą wzbudzic jakś dyskusję - co Wy na to?

                      Pozdrawiam i jadę kompletować wyprawkę. A Mąż oddalil się na prawie tydzień do
                      ciepłych krajów w delegację buuuu.
                      Pozdrawiam,
                      Franula
                      • opieniek1 Re: dobre rady ze szkoly rodzenia 20.10.04, 13:03
                        ja też nie wiem, do czego służy leżaczek kąpielowy. Generalnie od razu
                        kąpaliśmy dziecko normalnie, bez żadnych pieluch pod spodem itp. bajerów,
                        uwielbiał się kąpać, szybko zaczęliśmy chodzić na basen i dziś mamy małego
                        nurkasmile
                        jeśli chodzi o nosidełko, używaliśmy od 4-5 miesiąca. Nie sposób chodzić po
                        górach z wózkiemsmileNosidełka mają usztywnienie na głowę, nosi się dziecko
                        przodem do siebie, poźniej jak umie trzymać głowę, odwraca się je i może
                        podziwiać świat. Mama ma wolne ręce i może np. nieść zakupy.
                        z maści do pupy polecam Alantan, u mnie w szkole rodzenia zalecali i używałam,
                        sprawdził się. Na zmianę z oliwką.
                      • aguszak Re: dobre rady ze szkoly rodzenia 20.10.04, 14:43
                        franula napisała:

                        > panowie demonstrowlai umiejętości kąpieli - to że ogólnie rzadko się słyszy o
                        utopieniu
                        >
                        > noworodków przez tatusiów to chyba zasługa jakiegoś instynktu ojcowskiego,
                        > który
                        > się musi włączac po urodzeniu bo jak na razie... to chyba by te dzieci nie
                        > przeżyły ani jednej kąpieli. Rozbawili mnie ci panowie i rozczulili, Aga
                        miałaś
                        >
                        > podobne odczucia?

                        Hihihihi... miałam podobnie, jak Ty. Szczególnie przeraził mnie ten pan, który
                        był zaraz po moim mężu - w pierwszym odruchu złapał dziecko-lalkę z przodu za
                        szyję i tylko refleks p. Ani Stachyry zapobiegł... uduszeniu naszego modelu!
                        Myślę, że jego partnerka będzie musiała bardzo uważać przy pierwszych kąpielach
                        z udziałem tatusia wink))
                        Tak swoją drogą, to jestem bardzo dumna z mojego męża, który jednak się
                        przełamał i "wykąpał" tę lalkę, ale zaraz po powrocie na miejsce powiedział, że
                        z naszym, to on sobie poradzi, a lalkę, to on ma gdzieś wink)) Wierzę mu na
                        słowo smile))

                        > Garść "dobrych rad" położnej w temacie kąpieli &pielęnacji i pokrewnych -
                        > ciekawa jestem czy doswiadczone mamy się zgodzą?
                        >
                        > 1)Np na liście wyprawkowej Marzek znalazł sie linomag. P. Ania mówila że tak
                        > ale tylko zielony (czerwony ma coś tam niewłaściwego)

                        Kwas borny


                        > zamiennie z Alantanem stoswac na pupcię jesli jest wszystko ok. Jeśli krostki
                        to sudocrem. (Moja
                        > Siotra która trójkę odchowała mówi że uzywała przy zdrowej pupie tylko oliwki
                        > a przy brzydkiej sudocremu (a linomagu wczesniej jak jeszcze nie bylo
                        sudocremu).

                        A. Stachyra powiedziała wręcz, że jak skóra dziecka jest zdrowa, to nie należy
                        stosować niczego na pupę.
                        Niczego?? Nawet puderku ani innej zasypki??
                        A czy chłopcom należy się jakaś specjalna pielęgnacja klejnocików?
                        Teraz mi się tak przypomniało - zapytam następnym razem, chyba, że nasze
                        doświadczone mamy mi odpowiedzą smile

                        > 2) nie myc dziecka w przegotowanej wodzie (tylko buzię przez 1 msc)

                        To mi się wydaje akurat rozsądne, boprzecież dziecko musi sie przyzwyczajać do
                        normalnych warunków, jakie panują w naszych domach, ale są części ciałka, które
                        wymagają odrębnej pielęgnacji, jak właśnie buzia, oczy, uszki itp.

                        > 3) leżaczek do kapieli jesli to od ok. 4 msc (znam mamy które w ogóle nie
                        moga
                        > pojąć zastosowania tego urządzenia a znam takie które myły na nim od samego
                        > poczatku - w tym moja Siostra której wierzęsmile

                        Myślę, że nie ma co tego leżaczka kupować na zapas, bo jeżeli będziemy sobie
                        radzili z maluchem za pomocą naszych rąk, to będzie zbędny wydatek. Słyszałam
                        też o specjalnych wkładach gąbkowych do wanienki, czy tzw. delfinkach.

                        > 4) do pepka dobrym wynalazkiem jest obecnie leko - czyli takie cos juz
                        > nasaczone 70% alkoholem tylko nalezy przyłożyc do wacika i myc tym wacikiem
                        > (samo leko ponoc za sztywne)

                        Trochę mnie uspokoiła co do tego pępka, bo prawdę mówiąc już sama się
                        zastanawiałam, jak niedopuścić do zamoczenia pępka i wydawało mi się to
                        niemożliwe. Nie pomyślałam, o ja głupiutka, że nie trzeba się martwić
                        zamoczeniem, tylko nie można poprostu zostawić go mokrego - należy osuszyć,
                        odkazić i dbać o to, żeby się nigdzie nie zaciągnął (np. o pieluszkę).

                        > 5) nosidelka uzywać dopiero jak dobrze trzyma głowe czyli ok. 6 msc

                        Nie zamierzałam kupować nosidełka.

                        > 6) w naszym grudniowym przypadku rozpocząć werandowanie po 10-14 dniach od 10
                        > min. dodawać codziennie 5-10 min aż sie opłaci wyjść z domu. Do -5 stopni C.
                        > Jak zimniej to nie.

                        No a ja czytałam i słyszałam, że dopuszczalna temperatura na dworzu to do -10
                        stopni Celsjusza, tylko bezwietrznie i bez opadów...? Jak jest naprawdę?

                        Pozdrowionka dla Franuli i całej naszej kompanii big_grin
              • neti912 Do Niunii - koszula do karmienia 19.10.04, 23:42
                Niunia,

                Pod tym adresem pisałam, gdzie można znależć koszule nocne dla matek karmiących: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&a=16627614.

                A także znajdziesz na stronie www.bonprix.pl. (pod bielizną.)

                Pozdrawiam,
                Aneta

                • niunia071 Re: Do Niunii - koszula do karmienia 20.10.04, 14:18
                  Bardzo dziękuję za pomoc i linka, zaraz będę szperać : )
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 19.10.04, 17:01
      Witajcie.
      Pojechałam dziś z moimi rodzicami na grób prababci i pradziadka - posprzątać,
      podumać itp. Byłam pełna zapału do pracy ale rodzice wszystko mi zabierali a
      mój Tata chodził przerazony, bym nie urodziła. W sumie to nawet miłe, bo
      kiepsko sie dziś czuję. Bardzo mnie boli w dole brzucha, mam skurcze. Na
      szczęście we czwartek ide na USG (tralala smile)) ) i zobaczymy co słychac u
      maluszka.
      Acha, zrobiłam sobie posiew z szyjki - tak jak zalecają dziewczyny z forum.
      Lekarz długo marudził ale w końcu pobrał wymaz a ja zapłaciłam za badanie. I
      całe szczęscie! Wyszło mi jakies świństwo. Lekarz uparcie dawał mi globulki na
      grzybicę (których nie brałam) a okazało się, że to jednak bakterie (grzybów nie
      wyhodowano!!)
      Dziewczyny - przyłączam się do apelu - róbcie posiwey - niestety odpłatnie.

      Pozdrawiam serdecznie anuś
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004- dziś byłam na usg 19.10.04, 22:32
      Hej!
      Dzis bylismy wszyscy razem na usg smile Mała juz ustawiona główka w dół, slicznie
      machała nóżami, moglismy zobaczyc stópki, wyraźną twarzyczkę. poród po
      dzisiejszym usg przewidziany na mniej wiecej 7 grudnia. Mała (nie taka mała smile )
      już jest bardzo duża. Waży prawie 2,5 kg- 32tc4dni. Ma tez bardzo długie nogi.
      Lekarz przewiduje, że bedzie taka jak Oliwka( 4 kg, 60 cm), a może nawet
      wieksza. jesli poród się nie zacznie do 38 tygodnia, mam przyjść jeszcze na
      jedno usg, żeby zobaczyc jaka jest duża ze względu na ryzyko rozejścia się
      blizny po poprzednim cc. Jutro rutynowa wizyta u ginekologa, mam nadzieje, że
      tam również bedzie ok. Dla malucha już wszystko mam, żałuję troche, że już
      właściwie nic nie musze kupić, szykowanie wyprawki sprawia mi ogromną przyjemność.
      Pozdrawiam Aga
      • marzek2 Rady ze szkoły rodzenia - co ja na to :)) 20.10.04, 13:20
        1)Np na liście wyprawkowej Marzek znalazł sie linomag. P. Ania mówila że tak
        ale tylko zielony (czerwony ma coś tam niewłaściwego) zamiennie z Alantanem
        stoswac na pupcię jesli jest wszystko ok. Jeśli krostki to sudocrem. (Moja
        Siotra która trójkę odchowała mówi że uzywała przy zdrowej pupie tylko oliwki a
        przy brzydkiej sudocremu (a linomagu wczesniej jak jeszcze nie bylo sudocremu)

        Zgadzam się - ja też używałam linomagu tylko "zielonego" ale nie pamiętam
        dlaczego smile) Może bezpieczniej faktycznie w kolejności linomag-sudecrem, żeby
        unikać tormentiolu, przed którym tak ostrzega Iwoku? W kazdym razie tym razem
        zamierzam spróbować tak, tormentiol zastosuję tylko w ostateczności

        2) nie myc dziecka w przegotowanej wodzie (tylko buzię przez 1 msc)

        Jasne, do głowy by nie przyszło kąpać dzidzę w przegotowanej wodzie! My myliśmy
        taką wodą tylko buźkę i chyba też przez pierwszy miesiąc.

        3) leżaczek do kapieli jesli to od ok. 4 msc (znam mamy które w ogóle nie moga
        pojąć zastosowania tego urządzenia a znam takie które myły na nim od samego
        poczatku - w tym moja Siostra której wierzęsmile

        Tutaj nic nie wiem, mój mąż jako leżaczka używa zawsze swojej ręki, w szkole
        rodzenia nauczyli go jakiegoś specjalnego "chwytu" pod pachą, pamiętam, że
        zawsze daje też dzidzi jakiś palec do potrzymania, to je podobno uspokaja, gdy
        mają na czym zacisnąć rączkę - radził sobie tak z dziewczynami, mam nadzieję, że
        i tym razem będzie ok. Ja się kąpać noworodków po prostu boję...

        4) do pepka dobrym wynalazkiem jest obecnie leko - czyli takie cos juz
        nasaczone 70% alkoholem tylko nalezy przyłożyc do wacika i myc tym wacikiem
        (samo leko ponoc za sztywne)

        Ja będę się upierać przy patyczkach nasączonych albo 70% spirytusem, albo może
        właśnie tym z Leko (ale to pewnie drożej wyjdzie) i znowu wspomnę tu o moim
        nieocenionym mężu, otóż patrząc jak on to zawsze robił (ja znowu się boję) wiem,
        że patyczkiem można sięgać dokładnie i głęboko, a to ważne, żeby wyczyścić
        pępuszek b. dobrze, żeby nie doszło do zakażenia. Kikut pępowiny nie jest
        unerwiony, więc malucha to ani nie boli ani nie piecze. Dwie pary znajomych
        które były zbyt "delikatne" przy pielęgnacji pępka przypłaciły to zakażeniem sad(
        Oczywiście nie chodzi o urywanie pępka, tylko o dokładne oczyszczanie tego miejsca.

        5) nosidelka uzywać dopiero jak dobrze trzyma głowe czyli ok. 6 msc

        Jasne, jasne.... Panie sobie, a życie sobie. Poza tym dziecko głowę powinno
        trzymać dobrze od 3 nie od 6 miesiąca, chyba się paniom coś pomyliło... Ja
        faktycznie starałam się w pierszych miesiącach jak najmniej, ale są przecież
        nosidełka z usztywnieniem, żeby główka nie opadała. Pamiętam, jak na pierwsze
        szczepienie pomaszerowałam z Miką (zauważcie że to drugie dziecko, więc już
        trochę "swobodniej" podchodziłam to tych zaleceń smile) z nosidełku... Pani doktor
        była wyrozumiała, powiedziała, że nie pochwala, ale w razie konieczności rozumie
        użycie tego tak wcześnie... Poza tym Mika przez pierwsze miesiące miała okropne
        kolki i jedyną rzeczą, która ją uspokajała było noszenie w nosidełku właśnie
        (metoda zalecona przez innego pediatrę nawiasem mówiąc...) i co miałam zrobić?
        Nosiłam...

        6) w naszym grudniowym przypadku rozpocząć werandowanie po 10-14 dniach od 10
        min. dodawać codziennie 5-10 min aż sie opłaci wyjść z domu. Do -5 stopni C.
        Jak zimniej to nie.

        Zastanawiam się, jak niby grudniowe dzieci przeżywają wyjście i przejazd z domu
        do szpitala? Bo wtedy przecież na ogół jest zimno... Nie wiem jak będzie u nas,
        ale nie zamierzam się zbytnio przejmować tymi różnymi "zaleceniami"... Ale ja
        jestem "mądra" bo to trzecie dziecko i inaczej na to patrzę, pamiętam siebie
        przy pierwszej córeczce, panika totalna... Wtedy trzeba się czegoś trzymać, a
        panie położne chętnie dają rady... Na szczęście jestem w tej szczęśliwej
        sytuacji, że jeśli nie chcę ufać położnym, postaram się zaufać mojemu instynktowi...

        2 miesiące temu odwiedziłam koleżankę, która urodziła po raz pierwszy. W sali
        czekałam, aż pani położna skończy pomagać im z maluchem i sluchałam jej rad (nie
        komentowałam na szczęście smile) Ale mnie to one jednym uchem wchodziły po to
        tylko, żeby wyjść szybciutko drugim... Gdyby panie położne były takie
        uświadomione, jak myślą, że są, to by mojej córeczce i siostrzeńcowi nie urywały
        kikuta pępowiny wbrew wszelkim zaleceniom i nie uprzedzając o swoich zamiarach
        rodziców... Tutaj działa chyba niestety zasada, im starsza wiekiem, tym bardziej
        przeświadczona o swojej nieomylności i wiecznej aktualności wyznawanych przez
        siebie zasad, co jest nieprawdą niestety sad(

        • opieniek1 Re: Rady ze szkoły rodzenia - co ja na to :)) 20.10.04, 14:05
          masz rację, Marzenko, z tymi położnymi. Ja postanowiłam tym razem nie zgłaszać
          się do żadnych położnych środowiskowych. Nie chcę, żeby znowu ta baba mi
          przychodziła do domu. Więcej z nią było problemu niż pożytku. Po prostu alfa i
          omega. Chociaż muszę powiedzieć, że dużo skorzystałam z rad młodej, dobrej
          położnej na szkole rodzenia, ale ta stara położna środowiskowa, która przyszła
          do mnie po porodzie, to był koszmar.
    • yvona79 Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów :) 20.10.04, 15:29
      Hej kobitki smile
      Czy w Waszych domach też są nieporozumienia odnośnie imienia dla maluszka? O
      ile Opieniek stwierdziła, że rezygnuje i nie będzie wcale rodzić, o tyle ja
      stwierdzam, że moje dziecko będzie bezimienne! "Od zawsze" marzyło mi się, że
      jak będę miała córeczkę, to nazwę ją Lena. I właśnie przyszedł ten czas, gdy
      czekam na dziewczynkę, a tu się okazuje, że przyszły tatuś nie wyraża zgody na
      to imię, a żeby było śmiesznie, to przeglądając różne wątki w internecie
      zauważyłam, że co druga mama chce dać córce na imię właśnie Lena.
      Na razie dziecko ma ksywkę "pszczółka" i jak nie opracuję żadnej alternatywy,
      to chyba tak zostanie sad( Mój mąż twierdzi, że dopiero gdy weźmiemy małą na
      ręce, będziemy mogli stwierdzić jakie imię do niej pasuje. Czy doświadczone
      mamusie mogą to potwierdzić?
      Pozdrawiam gorąco,
      Iwona
      • stokrotka_polna Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 15:48
        Witaj!
        Widze ze borykasz sie z podobna sytuacja domojejsmile
        U mnie jest nieco inaczej.Przy pierwszym maluchu tomniej wiecej razem
        ustalilismy imiona (jeszcze zanim znalismy plec)ja wymyslilam dla chlopca a maz
        dla dziewczynkismile
        Pomimo podzialu i tak byly male sprzeczki,gdyz mi wymarzyl sie Błarzej lub
        Jakub,bardziej opstawalam przy pierwszym imieniu no ale po goracej rozmowie
        zostalismy przy Jakubie.Maz natomiast zapragnolnadac dziewczynce imie
        Wiktoria,otatecznie wybralismy Weronika (stwierdzilam ze Wiktoria to za ciezkie
        imie ).
        Teraz znow temat powrocil i to w takiej samiej formie gdyz jetem w 30tc i nie
        znamy plci ,Weronika zostala ,a dla chlopca wybralismy Mikolaj.

        Tak wiec niech maz poda jakis inny wariant co do imienia (moze ma jakies
        wymarzone)np.Maja (skoro juz nazywacie malutka "pszczólka")smile

        Pozdrawiam
        Magda
      • franula cd nt szkoly rodzenia 20.10.04, 16:02
        Nie, no ta położna ze szkoły rodzenia jest młoda sympatyczna i cieszę sie że
        daje rady nawet jeśli nie zamierzam się do nich w 100% stosować. po to jest
        szkola rodzenia żeby cos pokazała i objaśniła. W końcu na sali były same
        debiutantki. Dlatego ja mając doświadczona starszą siostrę konsultuję z nia
        niemal każde zdanie.

        Do Agi - nie powiedziala że nic na pupę tylko nic na resztę ciałka (że jak nie
        ma potrzeby to nawet oliwki nie) a na zdrową pupę właśnie Linomag albo Alantan.

        Ja tez sie zgadzam z tym myciem w nieprzegotowanej wodzie - natomiast znam
        takie mamy które uważaja to niemal za morderstwo dziecka dlatego piszę że
        położna odradza, może to kogoś przekona.

        Aga, co do leżaczka do kąpilei to ja akurat kupię bo widzialam że się przydaje,
        natomiast na podstawie zdania innych mam odradzam te wklady gąbkowe - podobno
        sie łatwo namnażają bakterie na tym bo to nie dosycha.

        A ja wróciłam z zakupów z koszulą do karmienia, poscielą (uff nareszcie bo
        jakoś wydawało mi się to czarną magią - rozmiary rodzaje etc okazało sie
        banalne) upatrzonym materacykiem i spiworkiem do spania (równiez to co mi w
        różnych sklepach prezentowno jako spiworek bardzo sie od siebie rózniło i
        miałam mętlik).

        Bylam w polecanym sklepie na bazarku przy wałbrzyskiej, niestety mieli bardzo
        mały wybór i rozmiarówke na hipopotama. Ale pani mnie skierowała do drugiego
        sklepu na tym dalsyzm bazarku (smyczkowa) tuz obok wejscia i tak chociaz też
        wybór nie powalał kupiłam jedną koszulę.

        Natomiast polecam chyba tu jeszcze niewzmiankowany sklepik Polak Mały w Al.
        Niepodległości. Pani mi tłumaczyła zawilości różnych akcesoriów dla dzieci bez
        śladu protekcjonalności (łącznie z ta pościelą), bardzo mi pomogła, naprawdę.
        Duży wybór ciuszków alczkolwiek nie wiem jak ceny bo akurat ciuszków nie
        kupowałam.

        Pozdrawiam Franula
        • vievioora Re: cd nt szkoly rodzenia 20.10.04, 17:44
          w ramach uzupełnienia danych ze szkoły rodzenia - chyba Aguszak pytała o
          pielęgnację męskich klejnotów - ten temat był poruszany o 17.00 smile
          Wg najnowszych teorii nie ma żadnej różnicy między myciem chłopca i
          dziewczynki. Nie odgina się już chłopcom napletków i nie szoruje - wystarczy
          delikatnie, ale dokładnie przemyć tak jak i resztę ciała. U nas na zajęciach
          padło określenie "bezstresowe mycie" (w uzupełnieniu do bezstresowego
          wychowaniasmile.

          pozdr,
          • aguszak Vievioora!!! ;) 20.10.04, 19:47
            Może byście się tak streszczali następnym razem, bo nam nóżki w d...kę weszły
            podczas czekania za drzwiami wink))
      • aguszak Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 16:09
        yvona79 napisała:

        > Na razie dziecko ma ksywkę "pszczółka" i jak nie opracuję żadnej alternatywy,
        > to chyba tak zostanie sad( Mój mąż twierdzi, że dopiero gdy weźmiemy małą na
        > ręce, będziemy mogli stwierdzić jakie imię do niej pasuje.

        No to macie problem z głowy: "pszczółka" Maja smile))
        Wg mnie to baaaardzo ładne imię smile))
        • alcantra Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 16:40
          aguszak napisała:
          > No to macie problem z głowy: "pszczółka" Maja smile))
          > Wg mnie to baaaardzo ładne imię smile))

          A ja widzę, że coś w tym roku dużo się tych Mai wyroi... wink
          • aguszak Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 16:47
            Słodki rok przed nami...? wink))
            • ewt80 Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 20.10.04, 19:11
              Witajcie!!Tępo na naszym wątku jest ekspresowe.Ja tez mam problem z
              imieniem,chciałam dac córeczce imie Zofia.Moja mama tak ma i dla mnie sie
              starsznie podoba,ale mąż nie chce nawet o tym słyszeć.Nie wiem jak go
              przekonać,imie dla starszego synka on wymyslił ale z moja pomoca-Tymoteusz.A
              teraz jakos nie kwapi sie do wymyślania ale krytykuje co wymyśle.No pocieszam
              sie tym że przy pierwszym dzuiecku tez imie urodziło sie dopiero miesiąc przed
              synkiem wiec mam jeszcze czas.Pozdrawiam Was smile
              • marzek2 LISTA 20.10.04, 19:26
                1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
                termin: 24 XI

                2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
                termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

                3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
                termin: 2-5 XII

                4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995
                termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!!

                5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
                termin: 3 XII

                6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!!
                termin: 3 XII, CHŁOPAK!

                7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
                termin: 4 XII

                8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
                termin: 4 XII, CHŁOPAK!

                9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
                termin: 5 XII, CHŁOPAK!

                10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 5 XII, CHŁOPAK!

                11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
                termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

                12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
                termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

                13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
                termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

                14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
                termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

                15)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000,
                termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!,

                16)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
                termin: 6 XII, CHŁOPAK!

                17)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
                termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

                18)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
                termin: 6 XII, CHŁOPAK!

                19)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
                termin: 6 XII, CHŁOPAK!

                20)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
                termin: 6 XII

                21)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
                termin 7 XII, CHŁOPAK!

                22)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
                termin: 7 XII

                23)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa,
                termin: 7 XII, CHŁOPAK!

                24) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
                termin: 8 XII, CHŁOPAK!

                25) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
                termin: 8 XII

                26) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
                termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

                27) MAMINKA5 -
                termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

                28) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 10 XII

                29)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
                termin: 10 XII,CHŁOPAK!

                30) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
                termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

                31) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
                termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

                32) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
                termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!!

                33) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
                termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

                34) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!!
                termin: 12 XII

                35) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA!

                36) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
                termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

                37) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
                termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

                38) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!,
                termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK

                39) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
                termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

                40) DORKA1976 - debiut!!!,
                termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

                41) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
                termin: 15 XII, CHŁOPAK!!!

                42) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 15-23 XII

                43) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
                termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

                44) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!!

                45) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001,
                termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

                46) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

                47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
                termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

                48) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
                termin: 20 XII, CHŁOPAK!

                49) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

                50) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
                termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

                51) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
                termin: 21 XII

                52) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
                termin: 21 XII

                53) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
                termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

                54) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
                termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

                55) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
                termin: 22 XII

                56) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
                termin: 23 XII

                57) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
                termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

                58) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
                termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

                59) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
                termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!!

                60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
                termin: 24 XII

                61) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci,
                termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

                62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
                termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA!

                63) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!!
                termin: 25 XII, CHŁOPAK!!!

                64) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
                termin: 25 XII

                65) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat,
                termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

                66) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
                termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!!

                67) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
                termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

                68) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
                termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

                69) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

                70) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
                termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

                71) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l,
                termin: 27 XII

                72) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
                termin: 27 XII

                73) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
                termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

                74) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
                termin: 27 XII

                75) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
                termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

                76) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

                77) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
                termin: 27 XII, POLA/HUBERT

                78) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
                termin: 28 XII

                79) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko
                termin: 28 XII

                80) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
                termin: 29 XII

                81) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
                termin: 29 XII

                82) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
                termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

                83) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
                termin: 30-31 XII

                84) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
                termin: 30-31 XII

                85) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
                termin: 31 XII

                86) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
                termin:31 XII

                87) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
                termin: 31 XII

                88) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
                termin: 31 XII/I'05

                89) PLANER - Kasia, debiut!!!
                termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

                90) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
                termin: grudzień/I'05

                91) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001,
                termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!!

                92) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
                termin: 1 I '05

                PLANOWANE CESARKI:
                1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków smile)
                2) libelle1 - debiut smile)
                3) marzek - po raz trzeci
                4) niunia071- debiutsmile)
                5) roxi_hart - debiut smile)
                6) rybka002- też po raz trzeci
                7) siewonka - też po raz trzeci
                • marzek2 Re: LISTA CZ. II 20.10.04, 19:29
                  KTO GDZIE RODZI:

                  Warszawa:
                  (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)

                  STARYNKIEWICZA - aguszak, franula, sushi1, vievioora, m.w.

                  KAROWA - dorella, niunia071, alicja)

                  ŻELAZNA - opieniek1, yvona

                  INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77

                  BIELAŃSKI - neti912

                  PRASKI - fenka

                  SOLEC - herotilapia

                  MWSiA WOŁOSKA - rybka002

                  CSK MIĘDZYLESIE - alcantra

                  "Reszta świata"

                  agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
                  anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
                  anmaba - Gdańsk - Zaspa
                  bogdanka - Olsztyn - Miejski
                  ewt80 - Białystok - Warszawska
                  gosia_k - Poznań - klinika na Polnej
                  kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój
                  marzek - Kraków - Żeromski
                  musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
                  mona007 - Piotrków - Rakowska
                  smokanna - Poznań - Szpital Raszei
                  stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
                  sylwiado - Poznań - Polna
                  zuzaleczka - N.Dwór Mazowiecki

                  STATYSTYKA:

                  PŁEĆ:
                  DZIEWCZYNKI: 33, CHŁOPCY: 26 - czyli nadal górą płeć piękna smile)

                  MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia)

                  MAMY DEBIUTANTKI - 61

                  MAMY PO RAZ DRUGI - 22

                  MAMY PO RAZ TRZECI- 7

                  MAMY "PODWÓJNE" - Iwoku, Planer
                  • oleniek Re: grudzień 20.10.04, 21:44

                    • oleniek Re: grudzień 20.10.04, 22:00
                      Ups wysłał mi się pusty.
                      Jak miło ,że i inna mamusia pisze teraz doktorat!!! Moja ty pokrewNA DUSZO.
                      Dziewczyny byłam dziś na USG. Chłopak na pewno. Duży - 2300 kg, główka jak by
                      był w 34 tyg (aż się zmartwiłam). Każde kolejne USG daje wcześniejszy termin
                      porodu smile))
                      Co do rad tyle co zapamiętałam z postu:
                      - nie stosowałam niczego na pupę, póki była zdrowa (ani pudru, no może czasem
                      oliwkę), jak było czerwono to syudokrem lub penaten
                      - klejnocików specjalnie nie traktowałam. napletka nie odciągałam, kąpałam w
                      normalnej wodzie, a jak coś było czerwone to przemywałam zwykłym rumiankiem (ja
                      piłam herbatkę, a synuś dostawał "wymoczka" smile)
                      - co do delfinka to znam różne opinie. Zgadzam się, że na początku to za
                      wcześnie, bo dzidzia do niego będzie za mała i zawsze może się wyślizgnąć. Ręce
                      lepsze, a potem to tak już wyjdzie, że się nie kupi. Gąbkę - podkład do mycia
                      ODRADZAM po pierwsze wyziębiał ciało synka, po drugie nie dało się tego
                      dokładnie wycisnąć i po paru dniach śmierdział (już widzę te bakterie)
                      - ze spacerkami to też zdam się na instynkt, choć moja mama ostatnio
                      stwierdziła "No chyba nie będziesz z nim ZIMĄ wychodziła na spacer!" dobre nie ?
                      - do szpitala radzę wziąć bepanten maść (nie krem - był gorszy). Super
                      wynalazek. Zanim go zaczęłam stosować to miałam już tak zmacerowane, wysuszone,
                      popękane skrwawione, pogryzione sutki, że dostawiałam synka siłą woli. Bepanten
                      pomógł najlepiej (żadne tam rozsmarowywanie maleka na piersiach) A potem
                      stosowałam go do siusiaczka, jak zaczynało coś czerwienieć. Po jednym
                      posmarowaniu było ok. Teraz już kupiłam, bo mi stwardniały sutki, a żeby nie
                      popękały to muszą być elastyczne i mięciutkie. Drugi dzień kuracji i już jest
                      lepiej.
                      Dziewczyny ile przytyłyście? Bo ja chyba za dużo - 11 kg. I się martwię bo
                      apetyt dopisuje.
                      Pozdrawiam
                      • oleniek Re: do agaqool 20.10.04, 22:04
                        Witam , chciałam się spytać jak Ci idzie pisanie, bo mi jak krew z nosa. Jak
                        mam wenę, to nie ma kto się zająć synkiem, a jak jest babcia to przysypiam za
                        klawiaturą i też nic z tego. sad
                        • agaqool Re: do agaqool 25.10.04, 13:47
                          Należałoby raczej zapytać jak mi nie idzie pisanie! Nie mogę się zmusić do
                          wysiłku intelektualnego, w głowie same pieluszki, zasypki i smoczkiwink)) Ja
                          jestem na studiach doktoranckich, więc muszę dodatkowo chodzić na własne
                          zajęcia i prowadzić te ze studentami. W drugim trymestrze, w którym świetnie
                          się czułam, miałam wakacje i nieźle sobie poleniuchowałam. Wszelkie plany co do
                          podciągnięcia pracy spaliły na panewce. A teraz - wszystko na raz, łącznie z
                          remontem domu - zaczyna mi więc brakować sił.

                          Mam nadzieję, że masz się lepiej niż ja. A w jakiej dziedzinie piszesz pracę?
                      • martolina77 Re: grudzień - jak to jest z tą cukrzycą??? 20.10.04, 22:57
                        Z takim rozpędem jaki mamy do grudnia dobijemy przynajmniej do 5000 postów!
                        Same cenne rady! Chyba zacznę notować: mycie maluszka - posty nr 1700-1800,
                        wyprawka - hmmm... (musze poszukać), inaczej - no własnie - trudno się
                        połapać. wink))

                        Wracając do materii. Bylam dziś "przelotem" w pracy (donieść zwolnienie
                        lekarskie), rozmawiałam z koleżanką, która miała też (jak i ja) cukrzycę
                        ciążową. Ku memu przerażeniu opowiedziała mi o swoim zwapnionym łożysku będącym
                        skutkiem cukrzycy (a urodziła 2 tygodnie przed terminem). Poza tym, ponoć
                        niektóre dzieci moga też cierpiec na bezdech (elektryczna niania zalecana). Do
                        tej pory sądziłam, ze skutkiem przesłodzenia mamy może być 6-cio
                        kilowy "maluch" a tu się okazuje, że nie tylko. Nie nastawiam się w żadnym
                        wypadku na najgorsze, bo dietę stosuję, wyniki mam niezłe, ale warto wiedzieć
                        po co to wszystko! Czy któraś z Was jest świadoma ewentualnych dodatkowych
                        skutków cukrzycy??? Ze swojej strony poszukam informacji w intenecie i
                        oczywiście się nimi podzielę, ale może już coś ciekawego znalazłyście? Będę
                        wdzięczna.
                        Marta z Antkiem
                        ps. na diecie cukrzycowej w ciągu 3 tygodni schudłam 2 kilo! Rachunek końcowy -
                        10 na plusie.
                        ps.2. z Antkiem zobaczymy się w następnym tygodniu. Nie mogę się doczekać!!!
                        • martolina77 Re: grudzień - jak to jest z tą cukrzycą??? t 20.10.04, 23:29
                          Juz troche więcej wiem... chyba niestety!

                          cukrzyca.akcjasos.pl/?a=text&id=51
                          • roxi_hart Re: grudzień-jak ten czas leci 21.10.04, 09:10
                            Troche sie denerwuje bo ja niewiele mam z tego co potrzeba. Powinnismy zaczac od komody-musimy ja w koncu kupic bo wszystkie rzeczy to chyba na podlodze bede trzymac. Po wyplacie planuje wybrac sie po rozek (chca w szpitalu), brakujace ciuszki, pieluszki no i rzeczy dla mnie. Z wanienka czekam do grudnia jak Mala sie urodzi-maz kupi i do tego chyba stojak. Z apteki nie mam jeszcze nic. Nie mam tez wozka - z tym tez czekamy do narodzin.
                            Kosmetykow mam nie kupowac bo mnie polozne namawiaja na "Skarb Matki" wiec zobacze jak dziecko na nie reaguje.
                            Jakos w lipcu wieksza mialam chec na zakupy, teraz boje sie kupowac, sama nie wiem czemu. Moze dlatego ze to wsyztsko jest juz tak blisko a ja jestem taka zielona.Czas tak szybko leci-u mnie skonczony juz prawie 33tc-zostalo niewiele ponad 4 tyg!

                            Do Marzek-pytalam lekarza o cc po raz kolejny. Powiedzial ze ciecie zostanie wykonane w 38 tyg. i nie musze sie martwic wczesniejszym pobytem w szpitalu (oczywiscie jesli wszystko bedzie ok). Ciekawe czy to bedzie listopad czy juz grudzien.

                            Dzis znow zle spalam-dobrze ze bez koszmarow ale bylo tak goraco.....dlaczego wszyedzie jest tak goraco. Wczoraj bylam w kosciele na mszy za moja śp.Babcie-myslalam ze sie ugotuje tak mi bylo cieplo podczas gdy polowie mojej rodziny leciala para z ustsmile
                            To tyle w tym wejsciusmile ide odpoczac po spaniusmile

                            Pozdrawiam Was
                            Ania i Lenka (33tc)
                          • aguszak Martolina - prośba %-) 21.10.04, 09:33
                            martolina77 napisała:

                            > Juz troche więcej wiem... chyba niestety!
                            >
                            > cukrzyca.akcjasos.pl/?a=text&id=51

                            Wiesz, co? Wydaje mi się, że lepiej za dużo nie drążyć w tej sprawie. Zdaj się
                            na swojego lekarza i nie martw się na zapas, bo to może być bardziej szkodliwe
                            niż sama cukrzyca, która przecież u Ciebie i innych "cukrzycówek" przebiega
                            raczej łagodnie.
                            Mnie ten opis komplikacji, mimo, że nie mam cukrzycy, zmroził krew w żyłach sad

                            Pozdrowionka smile
                            • martolina77 Re: Martolina - prośba %-) 21.10.04, 09:52
                              Aguszak,
                              Święta racja. Ale świadomość tych wszystkich obrzydlistw jest bardziej
                              motywująca do omijania słodkości i tłustości szerokim łukiem.

                              Szczerze.... do wczoraj żyłam sobie w błogim stanie wiedzy wielce ograniczonej,
                              ale po rozmowie z tą znajoma cukrzycówką, która się BARDZO zdziwiła że tak
                              niewiele wiem o komplikacjach, trochę spanikowałam. Tak więc w kopalni wiedzy
                              przewertowałam materiały w miarę przyswajalne. I już sie sama zastanawiam czy
                              dobrze zrobilam. To jest tak jak z dobrymi radami od ciotek klotek na temat
                              ciąży, rodzenia i wychowywania dzieci. Wszystko trzeba podzielić przynajmniej
                              na pół i analizować po swojemu (no w moim przypadku z lekarzem od mojej nie-
                              słodkiej przypadłości).
                              Tak więc oko przymknięte i czekam na wizytę u lekarza i na spotkanie z Antkiem.
                              Pozdrawiam słodko,
                              Marta
                              • aguszak Re: Martolina - prośba %-) 21.10.04, 13:17
                                Ale Ci fajnie, że będziesz sobie podglądać niedługo swojego syneczka smile))
                                My na tę przyjemność musimy poczekać do 37 tyg, czyli za 5 tyg. sad
                                Jestem tego samego zdania, co Manuela Gretkowska w książce "Polka", powinny
                                istnieć kluby "9 miesięcy", gdzie oprócz innych przyjemnych rzeczy (np. basen,
                                pokój zapachów itp.), powinien być pokój "widzeń z dzieckiem" smile)) i każda mama
                                mogłaby sobie dzięki USG spotkać się ze swoim maleństwem smile))
                                • martolina77 Re: Martolina - pokój widzeń 21.10.04, 13:40
                                  smile))) Nie ma nic przyjemniejszego jak zobaczenie baraszkującego maleństwa. To
                                  jest na prawdę cudowne. Do tej pory każda wizyta u lekarza (co trzy tygodnie)
                                  oznaczała u mnie spotkanie z Młodym, ale jakiś miesiąc temu (jak pisałam gdzieś
                                  wcześniej) mój miły i fajny lekarz został zaaresztowany za łapówki. Musiałam
                                  szybciutko szukać nowego. Dobrą stroną zmiany jest fakt, że teraz już nie płacę
                                  za wizyty (abonament w luxmed), a kobieta jest na prawdę boska. Jednak
                                  skierowanie na usg dostaję co drugą wizytę (ale przynajmniej mogę posłuchać
                                  sobie łupoczącego serduszka).

                                  Jedną z wcześniejszych wizyt zdążyłam nagrać na cdr u mojego bylego doktorka.
                                  cudo! Teraz z moim ślubnym podczas każdej wizyty wędrujemy też z aparatem
                                  cyfrowym i powiem, ze zdjęcia wychodzą na prawdę niezłe! Troche to dziwnie
                                  wygląda, ale co tam! Antuś ma pamiątkę z czasu, kiedy mu jest jeszcze tak
                                  błogo...
                                  • neti912 Re: Martolina - pokój widzeń 21.10.04, 15:07
                                    Ja widuję sie z moim maleństwem co 4 tyg począwszy od 26.04, kiedy jeszcze było pęcherzykiem smile, czyli łącznie 7 razy już miałam sposobność je zobaczyć. Cieszę się, że mój lekarz na jednej wizycie robi od razu badanie ginekologiczne i USG, dzięki czemu zawsze wychodzę od niego spokojniejsza. Nagrywam równiez moje maleństwo na kasetę video. Następną wizytę i USG mam 28.10, nie mogę się juz doczekać, chciałabym znowu usłyszeć, że wszystko jest z małą w porządku. Może już lekarz będzie w stanie mi powiedziec, czy termin porodu nadal przypada na 27 grudnia, czy może jednak są przesłanki do innego terminu.

                                    Pozdrawiam,
                                    Aneta i Klaudia (30 t.c)
                                    • anmaba pokój widzeń 21.10.04, 15:17
                                      Moj lekarz tez przy kazdej wizycie robi USG (teraz juz co 2 tygodnie). Dzis
                                      wlasnie lece ogladac moja coreczke! Mam tez sliczne zdjecie jej buzki (nosze je
                                      w portfelu i chwale sie komu popadnie).
                                      Pozdrawiam,
                                      Ania
                      • aguszak Do Oleńka :-) 21.10.04, 09:40
                        A czy jak się smaruje tym bepantenem, to przed karmieniem trzeba piersi z tego
                        wymyć? Słyszałam, że sa takie kremy, czy maści dla mamusinych piersi, że nie
                        trzeba i spłukiwać każdorazowo przed karmieniem.
                        • oleniek Re: Do Oleńka :-) 21.10.04, 13:04
                          Witam.
                          Nie trzeba. Nawet w ulotce jest napisane, że nie trzeba. Ta maść włąśnie po to
                          jest, żeby Ci od ciągłej wilgoci w ustach pociechy (non stop przy piersi)
                          syutki najpierw się nie zmacerowały (jak w za długiej kąpieli) a potem z braku
                          naturalnego "maminego tłuszczyku" po prostu nie zaczęły pękać i krwawić. Bo
                          możesz się zdiwić skąd krew w kupce twojego dziecka. A tu się okazuje że z
                          krwawiących sutków. No przynajmniej tak u mnie było. Ale wiem, że inne mamy też
                          narzekały na popękane sutki. A maść i tak się przyda do dzidzi.
                          Ola mama Mareczka i chyba Witusia - Janeczka
                          • aguszak Re: Do Oleńka :-) 21.10.04, 13:20
                            Podoba mi się ten specyfik, tym bardziej, że będzie dla mnie i Mateuszka smile))
                            Dopisuję do swojej listy smile))
              • herotilapia Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 22.10.04, 20:53
                Ja swoją małą nazwę Sara, no chyba że jak sięurodzi to dojdę do wniosku że nie
                pasuję to do niej.
                W zanadrzu mam jeszcze Kira i Lila.
                pozdrawiam Karolina
        • qani Re: Leciutki temat - imiona dla naszych maluchów 26.10.04, 12:39
          Hey!!

          Będę miała córeczkę... i nie mogę się zdecydować czy nazwac ją Rozalia, Emilia,
          Kornelia czy Laura... Może pomożecie mi coś z tego wybrać..
          pozdr.
    • neti912 Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 15:17
      Witajcie,

      od paru dni przy siedzeniu odczuwam ból z prawej strony w okolicach żeber. Zadziwiające jest to, że nie odczuwam go jak leżę czy stoję. Nie wiem, czy to moja córcia tak sie układa i wsadza mi jakies swoje części ciała pod żebra, czy gdzie indziej powinnam szukać przyczyny. Ból jest dość ostry, coraz trudniej wysiedziec mi przed komputerem, czy nawet spożyć posiłek. Staram się o tym bólu nie myśleć, bo w przeciwnym razie nic nie mogłabym zrobić. Czy Wy przyszłe Mamuśki też odczuwacie cos takiego?

      I zauważyłam, że od wtorku zaczęły mi puchnąć kostki w nogach, a dziś obudziłam się z opuchniętymi palcami u rąk. Macie jakies sposoby, aby temu zaradzić? Wiem, że przy puchnących nogach należy trzymać nogi w górze. A co jeszcze?

      Będę wdzięczna za rady.

      Pozdrawiamy serdecznie,
      Aneta i Klaudia (30 t.c.)

      • anmaba Re: Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 15:24
        Hej neti!
        Ja tez mam takie okropne bole i tez z prawej strony. Okazalo sie, ze mala
        wpycha tam swoja ... pupe! Troche pomaga jak poloze sie na lewym boku (tylko
        tak tez moge spac - na plecach nie wolno, a na prawym boli!), musi wtedy
        zmienic pozycje i mam troche spokoju, ale w pracy przy komputerze przezywam
        tortury!
        Co do puchnacych dloni, to normalne na tym etapie, tez tak mam (obraczke nawet
        nosze na lancuszku, bo na palcu nie da rady). Lekarz powiedzial, ze nie ma sie
        czym martwic. Niestety skutecznego sposobu na opuchlizne chyba nie ma,
        przynajmniej moj lekarz takiego nie zna - trzeba sie przemeczyc! Jeszcze tylko
        kilka tygodni!
        Jak ktos zna, to rowniez bede wdzieczna!
        Pozdrawiam,
        Ania
        • neti912 Re: Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 16:38
          Dzięki Aniu, pocieszyłas mnie z tymi żebrami i opuchlizną.

          Pozdrawiam, Neti
          • rybka002 Puchnięcie dłoni i kostek 21.10.04, 16:58
            Dziewczyny ja gdzieś wyczytałam, że dobrym sposobem na opuchliznę mimo że brzmi
            dziwnie jest picie dużej ilości wody niegazowanej. Mnie na szczęści nie puchną,
            ale wypijam codziennie 1,5 litra wody mineralnej. Też mam dzidzie pod żebrami,
            czasami boli okropniesmilePozdrawiam
            • anusiamamusia Re: Puchnięcie dłoni i kostek 21.10.04, 19:55
              Hej. Mi też puchną nogi już od jakieoś miesiąca. Pomoglo mi smarowanie kremem
              do nóg i stóp dla ciężarnych Aventu. Codziennie rano smaruje nogi i jest
              lepiej.

              anuś
          • roxi_hart Re: Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 21:35
            Mnie tez boli, szczegolnie jak siedze lub sie schylam-lekarz mowi ze to pupa mojej cureczki tak rozpycha to miejscesmile
            • franula Re: Bóle żeber - a może to co innego? 21.10.04, 22:02
              Ja tez mam takie bóle i też w prawym i tez przechodzi jak się położę. Ale jak
              na nerki to chyba to trochę za wysoko...
              Jak Wam cos gin powie to się podzielcie wiedzą, pls.
              Pozdrawiam
              Fr
              Ps. Dla cukrzyczek - w w listopadowym dziekcu jest o cukrzycy ciężąrnych -
              nieduzo ale jest.
        • monika_wroclaw Re: Bóle żeber - a może to co innego? 24.10.04, 10:25
          Witam

          Ja też mam takie bóle i też z prawej strony i nawet wiem co mi dolega, lekarz
          na USG zbadał również moje nerki i okazało się że jedna jest lekko "przytkana",
          ponoć często to się zdaża w ciąży, zalecenia małe piwko od czasu do czasu i
          spanie na lewym boku. I to mi pomaga, a ponieważ bardzo lubię sobie czasem
          wypić piwko, więc bardzo ucieszyło mnie takie zalecenie lekarskie. Kiedyś
          czytałam na forum, że jakaś dziewczyna też dostała takie zalecenie, więc nie
          jest to nic nienormalnego...

          pozdrawiam, Monika
    • iwoku Znowu w domu!! 21.10.04, 15:45
      Nareszcie jestem z powrotem, choć być moze tylko do jutra. Dziękuję Wam
      wszystkim za przesyłanie pozytywnych fluidów, troskę i trzymanie kciuków!Nie
      miałam żadnej możliwosci śledzenia naszego wątku przez ten czas, ale i tak
      czułam, że myślami jesteście z nami.
      Nadal szczęśliwie jestem "w oczekiwaniu", choć niestety nikt nie daje gwarancji
      ile to potrwa. Spędziliśmy ponad 60 godzin pod kroplówkami, plus sporo leków
      to w jeden, to w drugi pośladek. Skurcze podczas pobytu na patologii udalo
      wygasić, ale przy wypisie ordynator stwiedził, ze spodziewa sie ping- pongu-
      tzn spedzę kilka dni w domowych pieleszach , kilka dni u nich tak naprzemiennie
      i może jeszcze przetrwamy parę tygodni. Wyszłam ze szpitala już kilka dni temu,
      ale spędziłam je u mojej mamy, bo w domu trwał remont i nie było warunków na
      leżenie.
      Z jednej strony jestem już spokojniejsza- minęło kolejne 10 dni, dzieci już
      spore- na szpitalnym USG dobijały 2 kg, otrzymały sterydy (przyspieszają
      dojrzewanie płuc)no i skurcze, które mialam do tej pory nie uczyniły dużego
      postępu jeśli chodzi o skracanie i rozwieranie szyjki (przynajmniej do dnia
      wypisu). Więc powtarzam sobie ,że jeśli TO będzie niebawam- ryzyko powikłań dla
      maluchów jest coraz mniejsze. A przy odrobinie szczęścia mogę i urodzić w
      drugiej połowie listopada (że o grudniu nie wspomnę). Ale gdy przychodzi fala
      silnych bolesnych skurczów i trwa kilka godzin- to lęk jednak wraca. Jutro idę
      znowu na kontrolę, na wszelki wypadek ze spakowaną torbą.

      Marzek!
      Mój post o skierowaniu na patologię wysłałam bezpośrednio przed wyjazdem do
      szpitala, nota bene na dyżurze była Twoja pani doktor, nie miała, możliwości
      przeczytać Twojej odpowiedzi. Postaram sie do Ciebie napisać na priv choćby
      krótki list jeszcze przed jutrzejszą kontrolą,ale póki co zmykam do łóżka,
      bo "znowu się kurczę"


      Pozdrawiam serdecznie wszystkie Grudniowe Brzuszki!

      Iśka
      • marzek2 Re: Znowu w domu!! 21.10.04, 16:37
        Iśka, cieszę się ogromnie i czekam choćby na króciutki mail smile) I napisz, jakie
        wrażenie na Tobie zrobiła pani N....
        • bogdanka04 polecam-IMIONA 21.10.04, 16:40
          Odwiedźcie stronę www.imiennik.pl Znajdziecie tam szczegółowe opisy imion.
          pozdrawiam-Ania
          • marzek2 Re: polecam-IMIONA 21.10.04, 16:50
            I jeszcze coś, tutaj są znaczenia imion oraz krótkie notki o ludziach noszących
            takie imię:

            www.imiona.net.pl/index.php
          • neti912 Re: polecam-IMIONA 21.10.04, 16:50
            Opisy rzeczywiście są fajnie zrobione, ale uwaga na charakterystyke imion. Klaudia i Teresa mają ten sam opis. Niestety nie ma tam Anety sad

            Pozdrawiam,
            Aneta i Klaudia (30 t.c.)
      • neti912 Re: Znowu w domu!! - do Iwoku 21.10.04, 16:42
        Witaj Iśka,

        cieszę się, że się odezwałaś, bo obie z Marzek martwiłyśmy się o Ciebie.

        Trzymam kciuki, abys jak najdłużej została w "jednym kawałku".

        Buziaki, Neti
        • oleniek Re: bóle w prawym boku 21.10.04, 19:54
          Cześć
          Dziewczyny może to i pupa, ale nie lekceważcie tego. Z Markiem w ciąży też mnie
          podobny ból złapał akurat jak byłam u gina (wcześniej nie umiałam mu go opisać)
          a on zrobił usg i przy okazji wyszło że zaczynam mieć w prawej nerce zastoje.
          (dlaczego prawej, bo zazwyczaj spałam na prawym boku itd...)Również przez
          ucisaknie przez dzidzię. Miesiąc temu też mnie TO złapało w domu i jak chwyciło
          to się ruszyć nie mogłam (raz boli bardziej raz mniej, a ostatnio na szczęście
          nie, ale chodzę co 15- 30 min do toalety) A Mareczek się do mnie po prostu
          przytulił, jakby wiedział, że coś jest nie tak. Naprawdę nie chcę straszyć, ale
          mnie takie bóle kojarzą się tylko z jednym.
          Pozdrawiam.
          • neti912 Re: bóle w prawym boku 21.10.04, 21:07
            No to mnie wystraszyłaś. Za tydzień w czwartek mam USG, może coś się wyjaśni.

            Pozdr, Aneta
      • aguszak Re: Znowu w domu!! 22.10.04, 09:17
        Witaj Iwoku smile))
        Zostań już Ty w tym domu jak najdłużej się da. Leż dużo i odpoczywaj.
        Trzymam kciuki za rozwiązanie w terminie smile
        Pozdrowionka serdeczniaste smile
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 21.10.04, 20:05
      Hej.
      Byłam dziś na USG. Widziałam moją malusią córeczkę. Waży około 1720g. Podobno
      to nie mało ale tez nie będzie koloskiem. Lekarz przewiduje, że urodzi się z
      wagą około 3200. Bardzo mi to odpowiada smile)) Poza tym wszystko w porządku.

      Zakończyłam dziś sprzatanie grobów. Codziennie jeżdziłam na 1 cmentarz i
      sprzątałam na rodzinnych grobach. Przyznam sie, że mam juz dość. Dzis zmoklam,
      zmarzłam, jak wróciłam do domu zjadłam cieplej zupy i wskoczyłam do wanny.
      Bałam się, że ze zmęczenia i wyziębienia rozchoruję się. Teraz zdycham choć mam
      satysfakcję, ze zrobiłam cos dobrego, że powspominałam sobie.
      Jutro odpoczywam i sprzątam w mieszkaniu.

      Iśka - witaj i wracaj jutro do nas smile))

      Pozdrawiam serdecznie anuś
      • karoli.na Re: GRUDZIEŃ 2004 21.10.04, 21:05
        Cześć Brzuchatki!
        Mało piszę, ale często czytam. Z każdym postem utwierdzam się w przekonaniu, że
        rady innych Mam to najlepsze źródło wiedzy i kuracja dla skołatanych nerwów.

        Mam pytanie, które nie daje mi spać po nocach. Pewnie jak niektóre z Was
        obawiam się o zdrowie dzidziusia.
        Czuję ruchy mojego dziecka bardzo wyraźnie. Wyciąga się raz na prawo raz w
        lewo. parę razy na dzień ma czkawkę. Ale zauważyłam, że czasami mój brzuch
        zatrzęsie się jak galareta, mam wtedy wrażenie, że dzidziuś jak by zadrżał. Czy
        to normalne, dlaczego tak to odczywam i czy też tak macie?
        Bardzo czekam na odpowiedź...
        Pozdrawiam - Kasia
        • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 22.10.04, 09:23
          karoli.na napisała:

          > Ale zauważyłam, że czasami mój brzuch
          > zatrzęsie się jak galareta, mam wtedy wrażenie, że dzidziuś jak by zadrżał.
          Czy
          >
          > to normalne, dlaczego tak to odczywam i czy też tak macie?

          Też tak mam czasami i jakoś nie niepokoi mnie to, bo sobie myślę, że dzidziuch
          sobie tam czasem śpi i jak mu się cos przyśni, to się tak właśnie wdraga, albo
          ruszy po prostu nerwowo nóżką, albo rączką i dlatego te drgania.
          Nie martw się tym bez potrzeby.
          Pozdrowionka smile))
          • dorella Bezsennosc w W-wie 22.10.04, 12:57
            Nie moge spac... Co noc budze sie na siusiu a potem za nic nie moge zasnac.
            Dwie godziny przewracam sie z boku na bok. Dolacza sie pusty zoladek i kopanie maluszka. Tez tak macie?

            Pozdrawiam

            dorella
            • lucyna.p Re: Bezsennosc w W-wie 22.10.04, 13:04
              tez to mam...a dzis w nocy to poprostu kulminacja: brzuch boli, spać nie można,
              mąż sie rozpychasmile), dzidzius za tatusiem potrzebuje chyba BARDZO dużo miejsca,
              siusiu co chwilę, a do tego gorąco, gorąco, gorąco...mały kryzys w związku z
              tym wszystkim dziś przechodzę. pocieszające jest to ze już naprawde niedługo i
              maluszek bedzie z nami.
              pozdrawiam wszystkie bezsenne mamy.

              p.s. a co dopiero poźniej bedzie smile)
    • vievioora koszyk wiklinowy 21.10.04, 23:22
      pytanko organizacyjne - czy macie jeszcze namiary na osobę, która sprzedawała
      kosze wiklinowe do spania dla niemowląt?
      pozdr,
      • vievioora Re: koszyk wiklinowy 21.10.04, 23:23
        uzupełniam - chodzi o allegro....
      • vievioora Re: koszyk wiklinowy 21.10.04, 23:25
        uzupełniam - chodzi o allegro smile
      • vievioora coś mi dzisiaj nie wychodzi - na wesoło 21.10.04, 23:30
        ma dzisiaj anty dzień komputerowy, przed chwilą "naprawiałam" outlooka, a teraz
        wysyłam podwójne posty..smile

        przedwczoraj grzecznie wyciągnęłam w sklepie kartę kredytową opatrzoną moim
        zdjęciem - sprzedawczyni po dłuższej chwili trzymając w ręcę ową kartę
        powiedziała: "tak ładnie wyszła Pani na tym zdjęciu, że miałam wrażenie, że to
        nie Pani"....

        nie wiedziałam, czy cieszyć się, że trafił mi się świetny fotograf, czy zacząć
        płakać z powodu swojego obecnego wyglądu...

        pozdr,
        • aguszak Re: coś mi dzisiaj nie wychodzi - do Vievioory :) 22.10.04, 09:27
          vievioora napisała:

          > nie wiedziałam, czy cieszyć się, że trafił mi się świetny fotograf, czy
          zacząć
          > płakać z powodu swojego obecnego wyglądu...
          >
          > pozdr,

          Pomyśl tak, że do tej pory ta ekspedientka widywała tylko kiepsko wykonane
          zdjęcia na kartach i dlatego, jak zobaczyła Twoje zdjęcie, zdziwiła się, że
          jednak można ładnie wyglądać na karcie kredytowej.
          Pozdrowionka smile))
      • roxi_hart Re: koszyk wiklinowy 22.10.04, 09:11
        Ja kupowalam od faceta o nicku waldin-o.
        Pozdrawiam
      • opieniek1 Re: koszyk wiklinowy 22.10.04, 09:52
        weszłam przed chwila na allegro, są 2 kosze do sprzedania, jeden w Gdańsku,
        drugi w Warszawie. Oba na razie po ok 100 zł.
        • malaika7 do vievioory 22.10.04, 11:01
          Czyżbyś kupowała rożek dla dzidzi na allegro? To Ty? Też się zastanawiam. Mam
          nadzieję, że są tak samo dobrej jakości jak te sklepowe. Pozdrawiam smile))
          • vievioora Re: do vievioory 22.10.04, 11:04
            Tak, to ja. Jeśli chcesz to dam znać jak dotrze, czy w rzeczywistości jest tak
            samo fajny jak na zdjęciu.
            Pozdr,
        • vievioora Re: koszyk wiklinowy i re: Aguszak 22.10.04, 11:01
          dziękismile

          do Aguszak - hmmm brzmi to nawet przekonującosmile) tak czy siak muszę sobie
          przypomnieć gdzie robiłam te zdjęcia, bo rzeczywiście są niezłe...
    • anmaba dolek! 22.10.04, 11:40
      Hej Dziewczyny!
      Wczoraj bylam u mojego gina i niestety troche mnie podlamal. Okazalo sie, ze
      szyjka sie skraca i jest male rozwarcie! Cholera, a szlo tak dobrze!
      Niniejszym dolanczam do "klubu mam" na Fenoterolu! Od dzisiaj mam to brac (i
      jeszcze cos - Isoptis, czy cos takiego - nie moge przeczytac na recepcie). Poza
      tym natychmiastowe zwolnienie z pracy i jak najwiecej lezec.
      Dzidzia na szczescie ma sie dobrze, w 34 tc wazy 2600, ale powinna jeszcze
      troche posiedziec w moim brzuszku.
      Nie spalam cala noc, a dzis jeszcze musze byc w pracy, zeby wyprostowac
      wszystkie sprawy i w poniedzialek przekazac obowiazki.
      Pozdrawiam,
      Ania
      • aguszak Anmaba :) 22.10.04, 12:03
        Wychodź z dołka natychmiast!!! Bo Ci tam wrzucę gaz rozweselający!!
        Kobieto! Wypoczniesz sobie, ponasłuchujesz maluszka, przygotujesz sobie
        wszystko w domku, nadrobisz zaległą lekturę - gdzie tu miejsce na dołek. Praca
        nie zając, nie pierzchnie, a teraz najważniejsza jesteś Ty i Maleństwo. Papiery
        w biurka przerzucasz koleżance i see you later aligator smile))
        Pozdrowionka i podaję drabinkę do wyjścia z dołka smile))
        • anmaba Re: Aguszak :) 22.10.04, 12:13
          Ale Ty kochana jestes!
          Dziekuje!
          To nie praca sie martwie, choc ja bardzo lubie i wypelnia mi dlugie tygodnie
          oczekiwania, no i siedzac w domu dostane troche mniej kasy. Ale to wszystko
          niewazne.
          Martwi mnie ta szyjka, no i leki (w ciazy wole ich unikac wszelkich tabletek,
          mimo ze niektore uwazane sa za bezpieczne), no ale to widocznie konieczne.
          Juz wdrapuje sie na drabinke!
          • anmaba Re: Aguszak :) 22.10.04, 12:23
            A za chwilke zaczne planowac, co bede robic w wolnym czasie!
            Wyprawka juz prawie skompletowana, zostalo tylko łozeczko do kupienia i fotelik
            do samochodu (wozek kupimy po porodzie). Trzeba jeszcze wszystko poprac (maz
            jakos nie moze mi dowiesc proszku!-moze teraz sie sprezy) i poprasowac. Troszke
            trzeba tez posprzatac po okropnym remoncie, ktory (na szczescie) juz sie
            konczy. A potem ksiazeczka, gazetka i czekamy!

            Swoja droga, czy mozecie mi polecic jakas ciekawa ksiazke? Zawsze duzo
            czytalam, ale ostatnio (chyba przez ciaze, wieczorami jestem zbyt zmeczona, by
            czytac) jestem troche do tylu! Tylko prosze, nic o ciazach (wszystkie ksiazki z
            tej polki pochowalam, gazetek tez juz nie kupuje)!

            Pozdrawiam!
            Ania
            • kuczynska78 Re: Aguszak :) 22.10.04, 13:01
              Witaj!
              Jesli chodzi o tytuły ksiązek to polecam ci np. serie owocową Izabeli Sowy,
              książki Moniki Szwaji,koniecznie przeczytaj J. Wiśniewskiego- "samotność w
              sieci", "Martyna", "Los powtórzony". Rewelacyjne pozycje.
              Na razie tyle, ja jestem molem książkowym, mogłabym tak w nieskończoność. Ciągle
              zaglądam na stronę www.merlin.com.pl i myslę, co by tu jeszcze przeczytać,
              kupic. Ww pozycje też tam dostaniesz.
              Pozdrawiam Aga
              • anmaba o ksiazkach i nie tylko 22.10.04, 14:21
                Kochane Agi!
                Dziekuje za propozycje, napewno skorzystam z waszych rad (duzo ostatnio slychac
                o Wisniewskim, wiec pewnie od niego zaczne.
                Dziekuje wszystkim za mile slowa, dzieki Wam przestalam sie dolowac!

                Iwonko!
                Mam nadzieje, ze nie bedziemy musialy zakladac nowego watku! Ale jak to
                mowia "Jak nie urok, to przemarsz wojsk"!

                Aga "aguszak"
                Nie martw sie, napewno zdazysz, a jak nie to zrob ogromniasta liste dla meza,
                niech sie wykarze! Moj to sie nawet obrazil, ze poszlam sama na zakupy jak on
                byl w delegacji! Powiedzial, ze go nie doceniam.

                Aga "kuczynska"
                Slodkie Zyczenia dla Oliwki! Milych (i lekkich) przygotowan do urodzinek!

                Pozdrawiam,
                Ania
              • martolina77 Re: Aguszak :) 22.10.04, 15:03
                Wlasnie jestem na etapie M.Szwaji "Zapiski stanu poważnego" zaczęłam wczoraj i
                chyba jutro skończe. Bardzo lekka i wciąga. Bardzo miło się czyta.
                Próbowalam zawalczyc z czyms ambitniejszym (A.Perez-Reverte "ostatnia bitwa
                templariusza") ale w "stanie poważnym" idzie mi jak krew z nosa...
                No i teraz czekam az Vivid.pl przysle mi Zadie Smith "łowca autografów".
                Mało już mamy Mamy tego czasu na czytanie, trzeba się spieszyć!!! wink))
                Pozdrawiam Brzuszki
                • anmaba Re: Aguszak :) 22.10.04, 15:56
                  Hej Martolina!
                  Ja tez ostatnio wole cos lekkiego, zarowno poczytac, jak i obejzec. W naszym
                  stanie nie warto brac sie za nic ciezkiego (doslownie i w przenosni)! smile
                  Masz racje, trzeba sie pospieszyc, bo potem przez dluuugi czas ciezko bedzie
                  zorganizowac wolna chwilke tylko dla siebie!
                  Pozdrawiam,
                  Ania
            • aguszak Anmaba 22.10.04, 13:43
              anmaba napisała:

              > A za chwilke zaczne planowac, co bede robic w wolnym czasie!
              > Wyprawka juz prawie skompletowana, zostalo tylko łozeczko do kupienia i
              fotelik
              >
              > do samochodu (wozek kupimy po porodzie). Trzeba jeszcze wszystko poprac (maz
              > jakos nie moze mi dowiesc proszku!-moze teraz sie sprezy) i poprasowac.
              Troszke
              >
              > trzeba tez posprzatac po okropnym remoncie, ktory (na szczescie) juz sie
              > konczy. A potem ksiazeczka, gazetka i czekamy!

              Widzisz! To ja teraz powinnam wpaść w dołek, a Ty mnie będziesz wyciągać, albo
              bombardować gazem rozweselającym wink Ja nie mam jeszcze bardzo wielu rzeczy dla
              dzidziucha, bo czekam na przeprowadzkę - szwagierka się ociąga z wyprowadzką ze
              swojego starego mieszkania i zdaje się nie przejmować moim coraz to mniej
              sprawnym stanem - po prostu jej nic nie goni i myśli sobie, że my będziemy w
              stanie przeprowadzić się w dwa dni. Dobre sobie! sad

              > Swoja droga, czy mozecie mi polecic jakas ciekawa ksiazke? Zawsze duzo
              > czytalam, ale ostatnio (chyba przez ciaze, wieczorami jestem zbyt zmeczona,
              by
              > czytac) jestem troche do tylu! Tylko prosze, nic o ciazach (wszystkie ksiazki
              z
              >
              > tej polki pochowalam, gazetek tez juz nie kupuje)!

              Wcześniej przeczytałam "11 minut" Paula Coelho
              Teraz czytam "Polkę" Manueli Gretkowskiej
              Obydwie książki polecam gorąco, a szczególnie tę drugą, która jest swoistym
              dziennikiem autorki z czasu, kiedy była w ciąży. Można nabrać bardzo
              przyjemnego dystansu do swojego stanu obecnego.
              Pozdrowionka smile))
          • aguszak Anmaba 22.10.04, 13:32
            anmaba napisała:

            > Martwi mnie ta szyjka, no i leki (w ciazy wole ich unikac wszelkich tabletek,
            > mimo ze niektore uwazane sa za bezpieczne), no ale to widocznie konieczne.
            > Juz wdrapuje sie na drabinke!

            Więc nie martw się już więcej, zaufaj lekarzowi - napewno te leki nie zaszkodzą
            maluszkowi, tylko pozwolą mu przyjść do Ciebie na czas.
            Trzym się cieplutko smile))
      • opieniek1 Re: dolek! 22.10.04, 12:29
        Witam w klubie! To drugie cudo nazywa się Isoptin i zazywa się je pół godziny
        przed fenoterolem. Pytałam lekarza i inne dziewczyny pytały swoich- te leki
        absolutnie nie szkodzą dziecku, działają tylko rozkurczowo na macicę.
        Nie martw się, naprawdę nie warto, to już końcówka i . jak mówi Bob Budowniczy-
        DAMY RADĘ!
        Pozdrawiam słonecznie
        A ile razy na dobę łykasz te tabletki?
        • anlipa Re: Lista - znam płeć! 22.10.04, 12:35
          Wczoraj wieczorem dowiedziałam się co tam w brzuszku się tak rozpycha. Jest to
          panienka - i to raczej niemała bo to pierwszy dzień 32 tygodnia a waży 2270.

          Skończyła się też już szkoła rodzenia - szkoda, bo podobało mi się. Taka
          integracja z innymi brzuchatymi.
          Pozdrawiam was wszystkie.
          Ale ten czas leci
          • anusiamamusia Re: Lista - znam płeć! 22.10.04, 19:40
            Oj, to spora ta Twoja córcia smile)) Moja na koniec 31 tygodnia wazy 1720g.
            Lekarz powiedział, że urośnie jeszcze 1700-1500g.
            Pozdrawiam anuś
        • anmaba Re: dolek! 22.10.04, 12:59
          Hej Opieniek!
          Mam brac: F - 4x na dobe, a I - 3x na dobe, tak zeby oba brac razem o 12stej.
          Jak do tej pory chcialam miec malenstwo jak najszybciej na rekach, ale teraz
          jestem przerazona, ze moze urodzic sie za wczesnie. Mam nadzieje, ze leki
          poskutkuja i porod bedzie o czasie.
          DAMY RADE!
          Pozdrawiam,
          Ania
          • yvona79 Do Anmaba! 22.10.04, 13:35
            Hej,
            Naprawdę nie masz się czym przejmować, ja jestem na Fenoterolu od 25 tc i przez
            wiele ostatnich tygodni byłam przerażona, że małe może się przedwcześnie
            urodzić. Teraz wyluzowałam, skoro wytrzymałam ostatnie 8 tygodni, to na pewno
            zniosę jeszcze parę. Poza tym z tego, co słyszałam, lekarze zalecają
            odstawienie tych leków na 2-3 tyg. przed terminem porodu. Więc zanim się
            obejrzysz, już nie będziesz miała nic wspólnego z jakimikolwiek tabletkami smile
            Dzidzia jest już duża, to zaawansowany etap ciąży, więc głowa do góry!! Aha,
            nie wiem ile w tym prawdy, ale z tego, co czytałam, to ciąże wspomagane lekami
            rozkurczowymi zazwyczaj nie spieszą się do finału. Więc nie zdziwię się, gdy w
            grudniu będziemy się zamartwiać przenoszeniem smile I spotkamy się na wątku pt."
            Ja już nie mogę, chcę wreszcie urodzić" smile)
            Odpoczywaj, leż jak najwięcej i nie stresuj się.
            Pozdrawiam wszystkie grudnióweczki!
            Iwona
        • neti912 Re: dolek! - do Anmaby 22.10.04, 15:41
          Popieram Opieniek w każdym słowie. Ja Isoptin i Fenoterol biorę od 2 sierpnia i lepiej się po nich czuję, niż po Duphastonie, bo ten ostatni nie potrafił przeciwdziałać skurczom. Od 2 tygodni biorę Isoptin i Fenoterol jednoczesnie (tak tez można, jak już się organizm przyzwyczai, moja koleżanka wcale nie brała Isoptinu, bo dobrze tolerowała Fenoterol).

          Isoptin ma na celu złagodzenie objawów, które może spowodować Fenoterol. Fenoterol trochę obciąża serce i powoduje lekkie rozdygotanie, ale po tygodniu organizm już tego nie odczuwa. Nie martw się i głowa do góry!

          Pozdrawiamy
          Aneta i Klaudia (30 t.c.)
          • anmaba Re: dolek! - do Anmaby 22.10.04, 15:51
            Hej Anetko!
            Duphaston musialam brac na poczatku ciazy i czulam sie po nim fatalnie - ciagle
            bole i zawroty glowy oraz inne nieprzyjemne dolegliwosci. Mam nadzieje, ze te
            leki nie wywolaja u mnie zadnych nieprzyjemnych skutkow ubocznych.
            Dziekuje Ci, przynajmniej dzieki Tobie wiem jakie maja dzialanie (wczoraj z
            wrazenia nawet nie wypytalam dokladnie lekarza) i wiem ew. czego sie spodziewac.
            Pozdrawiam,
            Ania
            • neti912 Re: dolek! - do Anmaby 22.10.04, 16:47
              Aniu,

              te leki przez pierwsze dni, wywołają u Ciebie prawdopodobnie rozdygotanie. Niekiedy bardzo źle się po nich czułam, musiałam sobie trochę pospać w ciągu dnia. Miałam też wrażenie, że jestem zdenerwowana bez powodu i że świat wiruje wokół mnie. Możesz poczuć coś na kształt palpitacji serca. Ale nie przejmuj się tym, to są reakcje, które przechodzi większość osób zażywających ten lek. Mi lekarz powiedział, że takie dolegliwości będę miała przez 3 dni, u mnie utrzymywały się przez tydzień. Ale teraz! Kochana! Góry moge przenosić smile

              Co do duphastonu, to czułam się na początku dobrze, dopiero jak mi sie pojawiły skurcze macicy, zaczęłam się gorzej czuć. Dlatego ciesze się, że lekarz zminił mi leki, pomimo, że bardziej obciążają serce, ale dzięki temu, mam miękki brzuch.

              Mówię Ci, nie ma się czym przejmować.

              Pozdrawiam,,
              Aneta
              • franula - do Anmaby 22.10.04, 16:58
                >>Troszke trzeba tez posprzatac po okropnym remoncie, ktory (na szczescie) juz
                sie konczy. A potem ksiazeczka, gazetka i czekamy!


                Anmaba, tylko nie sprzątaj sama !!! Ani mi się waż. Masz leżeć!!!!

                Pozdrawiam ciepło
                Franula - słomiana wdowa nadal

                • anmaba do Franuli 25.10.04, 09:41
                  franula napisała:

                  > Anmaba, tylko nie sprzątaj sama !!! Ani mi się waż. Masz leżeć!!!!

                  Tak jest kierowniczko!
                  Nic innego nie robilam przez caly weekend, no poza gotowaniem obiadow, ale nic
                  wyszukanego (poszlam totalnie na latwizne).
                  Pozdrawiam,
                  Ania
              • anmaba Do Neti i nie tylko 25.10.04, 09:38
                Dziekuje Anetko i wielu innym, ze napisalyscie mi o tych palpitacjach itp.
                dolegliwosciach. Na razie czuje sie fatalnie (trzeci dzien), ale mam nadzieje,
                ze mi tak samo przejdzie, jak i Wam. W czwartek zaczynam leniuchowanie!
                Pozdrawiam,
                Ania
    • kuczynska78 jutro urodzinki Oliwki 22.10.04, 12:57
      Witajcie!
      Jutro minie dokladnie trzy lata jak przechodziłam przez pierwszy cud narodzin w
      moim życiu. A tu juz moja pierworodna taka duża. Właśnie jesteśmy z mężem w
      trakcie przygotowań do obchodów przez weekend. W sobote czeka nas impreza dla 10
      dzieciaków, w niedziele odwiedziny rodziny i znajomych. Dwa torty juz zamowione,
      czekaja do odbioru. Oliwka dziś pobiegła z lizaczkami do przedszkola.
      W zwiazku z tym, ze potrzebujemy miejsca w pokoju Oliwki dla dzieciaczków, dzis
      nastapi przeniesienie łóżeczka Hani do naszej sypialni, a więc zacznę
      organizować kącik dla dzidziusia. Strasznie się z tego cieszę. Kupiłam obrazki
      do powieszenia na ścianie- ilustratorki "Pana Kuleczki", dostalam ciekawe ozdoby
      dla dziecka do powieszenia od znajomych, będzie slodki kącik.
      A tak poza tym odebrałam dzis paczkę z bonprixa z koszulą dla karmiących. Jest
      bardzo fajna.Kolor jasnoniebieski w kolorowe paski, ale guzików dużo, więc po
      rozpięciu robi sie głeboki dekolt, na pewno będzie wygodnie karmić. Przyszedł
      też pajac z body dla maluszka, słodki, już czeka na pranie smile
      Pozdrawiam Aga
      • opieniek1 Re: jutro urodzinki Oliwki 22.10.04, 16:46
        serdeczne uściski dla Oliwki, niech rośnie duuuża i zdrowa.

        Dzisiaj jakoś się dziwnie poczułam, jak debiutantka, mój brzdąc ma już 4,5 roku
        i odzwyczaiłam się od przewijania, kąpania malucha. Toż to takie maleństwo
        będzie, a te nasze dzieci już takie wielkie...
        • marzek2 Iwoku została w szpitalu... 22.10.04, 17:11
          Hej!
          Dostałam w końcu jej numer komórki i przed chwilką rozmawiałyśmy. Przeczucia ją
          nie myliły, zostawili ją znowu, położna, która ją przyjmowała przywitała ją
          mówiąc, że się jej właśnie spodziewali... Jest szansa, że zostawią ją tylko na
          parę dni, chcą jej ustalić skuteczną dawkę Fenoterolu. Ona mówi, że sytuacja
          wygląda na razie tak, że równie dobrze może urodzić dziś (!) jak i wytrzymać
          jeszcze przez parę tygodni. Ale jej lekarz twierdził, że gdyby było ewidentne
          zagrożenie porodem przedwczesnym skierowałby ją od razu do kliniki na Kopernika
          w Krakowie, gdzie mają najlepszy odddział neonatologii dla wcześniaków, a tak,
          skierował ją do "naszego" szpitala na patologię, bo wydaje mu się, że uda się
          wszystko jeszcze powstrzymać.
          W niedzielę się do niej wybieram, zdam relację, jak się ma.
          • bogdanka04 ból gardła 22.10.04, 20:06
            napiszcie proszę co jest pomocne gdy nie mogę przełykać-dosłownie niczego.Do
            tego mam powiększone węzły chłonne.Lekarz przepisał bioparoź i septosan do
            płukania ale od kilku dni nic nie pomaga,a nawet jest gorzej.
            pozdrawiam Ania

            ps.trzymam kciuki za Iwoku
            • neti912 Re: ból gardła -do Bogdanki 25.10.04, 14:14
              Witam Aniu,

              Polecam na ból gardła Tantum Verde, najlepiej w aerozolu. Mi pomaga juz pierwszego dnia. I jest dozwolone dla kobiet w ciąży.

              Pozdrawiam, Aneta
          • neti912 Re: Iwoku została w szpitalu...- do Marzek 23.10.04, 00:01
            Ojej, biedna Iwoku. To jak będziesz się z nią widziała, to pozdrów ją ode mnie.

            Papa, Aneta
          • aguszak Re: Iwoku została w szpitalu... 25.10.04, 09:52
            Pozdrów ja koniecznie ode mnie i życz pomyślnego przebiegu tej końcóweczki
            ciąży, która została. Przesyłam pozytywną energię. Napewno da radę.
            Pozdrowionka smile))
      • herotilapia Po wypadku 22.10.04, 21:28
        Witajcie smile
        Dzisiaj już wszystko jest w porządku, ale wczoraj to miałam przejścia sad
        Jakieś stare babsko tak spieszyło się by wyjść z autobusu, że pchając się na
        mnie przy wyjściu (a przedemną ludzie) wypchnęła mnie.
        Na szczęście przewróciłam się na zadek i zjechałam na nim, a nie na brzuchu, na
        chodnik.
        Oczywiście odrazu poszłam do domu, za telefon, po ojca i pojechaliśmy do
        szpitala na pl. Starynkiewicza bo na Solcu trwa remont. I tu miłe zaskoczenie,
        personel bardzo życzliwy, od razu się mną zajęto USG, KTG i badanie gin. Mimo,
        że młyn na izbie przyjęć był straszny.
        Trzeba mi przyznać że wczoraj skład na izbie był rewelacyjny, nawet jakaś pani
        profesor przyszła - surowa ale miła.
        Dzisiaj niestety już nie, pielęgniarka nieprzyjemna, ale mnie to już było
        obojętne bo po wczorajszych badaniach byłam spokojna.
        Skonczyło się naszczęście tylko na mocnym poobijaniu, stłukłam sobie lewe
        biodro, bok i rękę. Teraz to już muszę naprawdę leżeć, zresztą przez to biodro
        mam problem z chodzeniem sad
        Babsko z autobusu opieprzyłam, ale niestety dopiero ojciec poddał mi dobry
        pomysł, że powinnam ją zatrzymać i wezwać go telefonicznie i pociągnąć babsko
        do odpowiedzialnośći. Niestety mądry polak po szkodzie. Nie usłyszałam od niej
        ani słowa, żadnych przeprosin a z pomocą przyszła mi inna kobieta.

        Jedno jest pewne już do porodu nie wsiądę do autobusu, bo nie dość że trzeba
        prosić się o ustąpienie miejsca to jeszcze nigdy nie wiadomo co Cię czeka jak z
        niego wstaniesz.
        Bardzo jest smutne to, że tak trzeba zawsze walczyć o swoje i uważać na ludzi
        na każdym kroku.
        Na szczęście cała historia skończyła się dobrze, obydwie lekarki stwierdziły,
        że miałam dużo szczęścia że przegiełam się do tyłu, że brzuch nie przeważył.
        Pozdrawiam już spokojna
        Karolina i 32 tc Sara (może big_grin )

        • franula Re: Po wypadku 22.10.04, 22:01
          o matko!
          Karolino przyjmij moje serdeczne wyrazy i takie tam. Głównie mi przekleństwa
          chodza po głowie na ta paskudna babę. Od zawsez bylam przekonana ze z tym
          nieustepowaniem i ogólna znieczulica to mit i legenda, zawsze sama ustepowałam
          miejsca strauszkom i babkom w ciąży.
          Ale sama ostatnio jeżdżę z tym brzuchem i .... naprawde jest cięzko. ja
          rozumiem, kurtka, tak bardzo nie widac , ja tez mam tak że nie potrafie
          poprosić o ystapienie ani stanąć nad kimś demonstracyjnie czy spojrzec
          wymownie, ale i tak mam wrażenie że ludzie staraja się bardzo nie widzieć...
          a pchające sie drzwiach pańcie to zjawisko straszliwe i bez ciąży. Ciesze sie
          że nic Ci się nie stało i że masz dobre wrażenia ze Starynkiewicza.
          Zdrowia dużo zyczę a wszystkimbezsennym dobrej nocy!
          Franula
        • dorella Re: Po wypadku 22.10.04, 23:13
          No wiesz! Co za baba!
          Niestety czasem takie niby stare niedolezne sa najgorsze.
          I pewnie co chwila biega do kosciola...
          Dzieki Bogu niec sie Wam nie stalo.
          Babie lepiej wybaczyc, zeby sie nie zatruwac.
          Pozdrawiam Cie serdecznie i Malutka tez.

        • aguszak Re: Po wypadku 25.10.04, 09:58
          Po prostu nie mam słów na zachowania ludzkie! Skandal! Drżę na samą myśl, co
          mogłoby się stać sad((
          Najważniejsze, że Tobie i maleństwu nic nie grozi.
          Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego zagojenia ran na ciele i duszy.
    • zolma1 szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczestnicze 23.10.04, 14:58
      Witam,
      mam pytania do dziewczyn chodzących do szkoły rodzenia na Strynkiewicza (ja się
      nie wyrobiłam a mam zamiar tam rodzić)
      Napiszcie proszę:
      -czy golenie, lewatywa, i nacinannie krocza(u pierworódek) jest obowiązkowe?
      -słyszałam,że nie najlepsza jest pomoc poporodowa, co mówią o tym prowadzące?
      -może polecicie mi jakąś dobra położna chce się umówić i pogadac (może wynająć)
      -czy mówili coś o zzo, czy robią z tym problemy czy raczej nie?

      Najchetniej jakbyście skrobneły od czasu do czasu co Wam tam ciekawego mówiąsmile

      Z góry bardzo,bardzo,bradzo,bardzo,dziękujesmile)))))))))

      Pozdrawiam
      Monika i Mateuszek 33 tc
      • vievioora Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 19:31
        cześć,
        a) golenie - można samemu, raczej preferowane ze wględu na higienę i gojenie
        (co mnie nie dziwismile; lewatywa - nieobowiązkowa, ale polecana; nacinanie -
        szczerze mówiąc nie pamiętam, bo na zajęciach o porodzie bladłam z każda chwilą
        coraz bardziej i podejrzewam, że dużo mi uciekło z zajęć tego dnia
        b)opieka poporodowa - nie było poruszane; chodzi Ci o pomoc dla mamy czy
        dziecka? bo ogólnie jest to szpital III stopnia referencyjności, więc jeśli
        chodzi o sprzęt i kwalifikacje jest tu OK
        c)zzo - raczej bezproblemowo, bezkosztowo, ale ostateczna decyzja o podaniu
        znieczulenia zależy zawsze do anastezjologa

        Byłam dopiero na 3 zajęciach (pierwsze typowo administracyjne, więc tak
        naprawdę to tylko na 2). Może na forum ukrywają się mamy z wcześniejszych
        edycji szkoły.

        O zajęciach dotyczących kąpieli, pielęgnacji i ubierania noworodka było co
        nieco powyżej (chyba w poprzedniej setcesmile.

        Pozdr,
        vievioora
        • zolma1 Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 19:40
          Cześć,
          dzięki za odpowiedź czytałam poprzednie doniesieniasmile
          Poporodową pomoc chodzi mi bardziej dla mamy, czyli porady latacyjne etc.
          koleżanka tam rodziła i wiem,że mamami się za bardzo nie przejmująsad(Potrafią
          zabrac dziecko na badania jak spisz i później nic nie wyjaśniać. Jestem ciekawa
          jak oni to przedstawiająsmile

          Może jakieś nazwiska położnych które prowadzą szkołę lub są dobre?smile


          Pozdrawiam
          Monika i Mateuszek 33tc
        • franula Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 19:44
          Czesc
          juz Ci Vievioora odpowiedziała dodam tylko że nacinanie krocza u pierowródek
          jest obowiązkowe. Acha w temacie pozostałych pytań:

          Jesli "nie najlepsza jest pomoc poporodowa" to trudno żeby sami o tym mówilismile
          ja nie słyszałam takich opinii od koleżanek które tam rodziły.
          O położnych trudno cos powiedzieć najlepiej pogzrebac na forum szpitale. ja sie
          tylko zastanawiam jak mam wynając położną jak mam termin 2-20 XII???!!! Myślę
          że jesli zadzownisz do pani Gnap (telefon znajdziesz łatwo przez frum spzitale
          to Ci powie czy sa mozliwe jakies indywidualne rozmowy - niby czemu nie.

          O zzo mówili że jestz a darmo i na zyczenie. Tyle że nie ma wczesniejszej
          konsultacji z anestezjologiem więc - to juz mój wniosek - możesz sie w środku
          akcji doweidzieć że sorry bardzo ale masz za mało płytek krwii albo skrzywienie
          kregosłupa uniemozliwiające. Acha, mówili tylko że anestezjolog sie nie
          podejmie zrobienia znieczulenia jesli kobieta "nie współpracuje" (jak rozumiem
          po chłopsku mówiąc rzuca sie i nie potrafi wysiedziec spokojnie na zas
          zakaladnia cewnika)

          O tematach z ostanich zajęć czyli o pileęgnacji pisałam już poprzendio i naewt
          rozgorzała dyskusja nt. kremów, spacerów, pępków etc.smile

          Pozdrawiam
          Franula
          • franula Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 19:46
            a zdążyłasz juz odpisać...
            o karmieniu piersia nic jeszcze nie było - jak będa zajęcia o tym damy znaćsmile
            przedstawicielka podgrupy Starynkiewiczowejsmile
            • zolma1 Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 20:13
              Wielkie dzieki dziewczynysmile



              Pozdrawiam
              Monika i Mateuszek 33tc
            • zolma1 palpitacje 23.10.04, 20:17
              pusciłam pustegosmile
              Dziewczyny czy miewacie palpitacje (takie łomotanie serca) ja coraz częściej,
              boje się że nie długo wyskoczysmile

              czy to nie bezpieczne

              Pozdrawiam
              Monika i Mateuszek 33 tc
              • dorella Re: palpitacje 23.10.04, 22:58
                Teraz juz rzadziej, ale tak.
                Zwlaszcza wowczas, kiedy mam niskie cisnienie.
                Lekarz to tak tlumaczyl, ze przy niskim cisnieniu serce musi "nadrabiac"
                zeby dostarczyc komorkom mamy i dziecka odpowiednia ilosc tlenu. Jest
                to normalne w ciazy.
                Poza tym szybciej sie teraz meczymy.
                Ale jesli czujesz sie zaniepokojona, to lepiej skonsultuj sie
                ze swoim lekarzem lub kardiologiem.
                pozdrowienia
                dorelka
              • neti912 Re: palpitacje 25.10.04, 20:18
                Cześć Monika,

                Ja mam dość często podczas ciąży palpitacje serca. Przeważnie mam niskie ciśnienie i palpitacje pojawiają się jak zaczyna podnosić się do góry. Ponadto biorę Isoptin i Fenoterol, które obciążają serce. Dziś robiłam sobie echo serca i kardiolog powiedział, że wszystko jest ok.

                Pozdrawiam,
                Aneta
          • vievioora Re: szkoła na Starynkiewicza-pare pytań do uczest 23.10.04, 20:06
            to już wiem, dlaczego nie pamiętałam nic o nacinaniusmile skoro jest obowiązkowe,
            to nie ma co debatować...

    • opieniek1 silna grupa Starynkiewicza 25.10.04, 08:31
      Dziewczyny, spytajcie, proszę, na zajęciach jakie oni na Starynkiewicza
      zakładają szwy. Rozpuszczalne czy zdejmowalne? Interesuje mnie zarówno poród
      naturalny jak i cc.
      Pozdrawiam,
      • zolma1 Re: silna grupa Starynkiewicza 25.10.04, 09:51
        Podciągamsmile)
      • marzek2 Byłam u iwoku w szpitalu 25.10.04, 09:56
        Hej dziewczyny!
        Ale Wam fajnie, że chodzicie razem na szkołę rodzenia, zawsze to możliwość
        poznania się i potem dodawania sobie otuchy w razie spotkania się na oddziale...

        Byłam wczoraj z wizytą u iwoku w "naszym" szpitalu. Generalnie ma się dobrze,
        być może wypuszczą ją we wtorek, jeśli zaordynowana dawka środków przeciw-
        skurczowych będzie działać tak, jak powinna - a na razie wygląda na to, że w
        końcu działa i skurcze się uspokajają, albo przynajmniej mają w miarę "normalny"
        charakter i intensywność. Poprzednim razem wypuścili ją tylko na większych
        dawkach magnezu... więc spodziewała się, że szybko wróci i tak też się stało.

        Poszłyśmy sobie zobaczyć oddział położniczy, przynajmniej ja się uspokoiłam,
        wygląda czyściutko, schludnie i rzetelnie (o ile taką ocenę można dać tylko po
        oglądnięciu). A iwoku... nie poznała jakiejś swojej krewnej, która tam pracuje
        smile)))) Więc było dużo śmiechu, ale i fajnie, bo będzie tam miała dobrą "obstawę"
        po porodzie, jak dotrzyma do bezpiecznego czasu i nie wyślą jej do kliniki z
        lepszym sprzętem dla wcześniaków...

        W ogóle to było zabawnie, powiedziała mi w jakiej jest sali, więc idę, wchodzę,
        kieruję się w stronę, gdzie powiedziała że leży, a tam ktoś się uśmiecha i pyta:
        "to ty?" na co ja mówię "no to ja" smile) I tak zaczęłyśmy rozmawiać jak dobre
        znajome smile) A potem ta jej krewna-położna pyta w końcu "to co, Wy jakieś
        koleżanki jesteście" podczas wizyty na położniczym - na co iwoku "no tak,
        koleżanki, tylko że 1,5 godziny temu zobaczyłyśmy się po raz pierwszy w
        życiu...". Lubię internet smile)))))
        • aguszak Re: Byłam u iwoku w szpitalu 25.10.04, 10:17
          Niesamowita jest moc internetu smile Przekonałam się o tym, kiedy spotkałam się z
          koleżanką z innego forum. Wcześniej ze sobą dużo
          korespondowałyśmy, "spotykałyśmy się" wirtualnie na naszym ulubionym forum, a
          niedawno ona musiała przyjechać do Warszawy na operację i ja ją dwa razy
          odwiedziłam i było tak samo, jak opisujesz: weszłam do jej sali, a ona do
          mnie "Cześć Aguś", a ja: "No cześć Kasiu", jakbyśmy były starymi kumpelami, a
          pierwszy raz przesiedziałam u niej ok. 4 godzin i nie mogłyśmy się nagadać smile))
          • aguszak Acha! Jeszcze jedno :) 25.10.04, 10:20
            Serdeczne pozdrowienia dla Iwoku i niech dotrzyma swojego terminu smile))
        • martolina77 Re: Byłam u iwoku w szpitalu 25.10.04, 10:35
          Trzymamy za nią kciuki!
      • aguszak Re: silna grupa Starynkiewicza 25.10.04, 10:07
        Odpowiedź jest taka:
        Na dzień dzisiejszy (nie wiem, co to oznacza - może do momentu, kiedy mają
        jeszcze na to fundusze) szwy zakładane po nacięciu krocza: są rozpuszczalne,
        natomiast po CC: wewnętrzne są rozpuszczalne, zewnętrzne zdejmowane.

        Pozdrowionka
    • aguszak Mój jest 2000 post! HURAAAA!!! n/txt 25.10.04, 10:28

      • marzek2 Re: Mój jest 2000 post! HURAAAA!!! n/txt 25.10.04, 11:44

        1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
        termin: 24 XI

        2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
        termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

        3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
        termin: 2-5 XII

        4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995
        termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!!

        5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
        termin: 3 XII

        6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!!
        termin: 3 XII, CHŁOPAK!

        7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 4 XII

        8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
        termin: 4 XII, CHŁOPAK!

        9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
        termin: 5 XII, CHŁOPAK!

        10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 5 XII, CHŁOPAK!

        11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
        termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

        12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

        13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
        termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

        14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
        termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

        15)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000,
        termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!,

        16)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        17)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

        18)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        19)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        20)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 6 XII

        21)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
        termin 7 XII, CHŁOPAK!

        22)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 7 XII

        23)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa,
        termin: 7 XII, CHŁOPAK!

        24) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
        termin: 8 XII, CHŁOPAK!

        25) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
        termin: 8 XII

        26) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
        termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

        27) MAMINKA5 -
        termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        28) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 10 XII

        29)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
        termin: 10 XII,CHŁOPAK!

        30) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
        termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

        31) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

        32) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!!

        33) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

        34) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!!
        termin: 12 XII

        35) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA!

        36) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
        termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

        37) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
        termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

        38) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!,
        termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK

        39) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

        40) DORKA1976 - debiut!!!,
        termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

        41) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
        termin: 15 XII, CHŁOPAK!!!

        42) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 15-23 XII

        43) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
        termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

        44) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!!

        45) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001,
        termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

        46) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

        47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

        48) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!

        49) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

        50) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
        termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

        51) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
        termin: 21 XII

        52) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
        termin: 21 XII

        53) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
        termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

        54) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
        termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

        55) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
        termin: 22 XII

        56) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        57) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
        termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

        58) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        59) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
        termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!!

        60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
        termin: 24 XII

        61) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci,
        termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
        termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA!

        63) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 25 XII, CHŁOPAK!!!

        64) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
        termin: 25 XII

        65) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat,
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        66) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
        termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!!

        67) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
        termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        68) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
        termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

        69) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

        70) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

        71) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l,
        termin: 27 XII

        72) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
        termin: 27 XII

        73) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
        termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

        74) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 27 XII

        75) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

        76) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

        77) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
        termin: 27 XII, POLA/HUBERT

        78) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 28 XII

        79) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko
        termin: 28 XII

        80) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
        termin: 29 XII

        81) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 29 XII

        82) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
        termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

        83) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
        termin: 30-31 XII

        84) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
        termin: 30-31 XII

        85) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
        termin: 31 XII

        86) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
        termin:31 XII

        87) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
        termin: 31 XII

        88) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
        termin: 31 XII/I'05

        89) PLANER - Kasia, debiut!!!
        termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

        90) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
        termin: grudzień/I'05

        91) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001,
        termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!!

        92) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
        termin: 1 I '05

        PLANOWANE CESARKI:
        1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków smile)
        2) libelle1 - debiut smile)
        3) marzek - po raz trzeci
        4) niunia071- debiutsmile)
        5) roxi_hart - debiut smile)
        6) rybka002- też po raz trzeci
        7) siewonka - też po raz trzeci
        • marzek2 Re: Mój jest 2000 post! HURAAAA!!! n/txt 25.10.04, 11:46
          KTO GDZIE RODZI:

          Warszawa:
          (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)

          STARYNKIEWICZA - aguszak, franula, sushi1, vievioora, m.w.

          KAROWA - dorella, niunia071, alicja)

          ŻELAZNA - opieniek1, yvona

          INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77

          BIELAŃSKI - neti912

          PRASKI - fenka

          SOLEC - herotilapia

          MWSiA WOŁOSKA - rybka002

          CSK MIĘDZYLESIE - alcantra

          "Reszta świata"

          agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
          anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
          anmaba - Gdańsk - Zaspa
          bogdanka - Olsztyn - Miejski
          ewt80 - Białystok - Warszawska
          gosia_k - Poznań - klinika na Polnej
          kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój
          marzek - Kraków - Żeromski
          musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
          mona007 - Piotrków - Rakowska
          smokanna - Poznań - Szpital Raszei
          stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
          sylwiado - Poznań - Polna
          zuzaleczka - N.Dwór Mazowiecki

          STATYSTYKA:

          PŁEĆ:
          DZIEWCZYNKI: 34, CHŁOPCY: 26 - czyli nadal górą płeć piękna smile)

          MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia)

          MAMY DEBIUTANTKI - 61

          MAMY PO RAZ DRUGI - 22

          MAMY PO RAZ TRZECI- 7

          MAMY "PODWÓJNE" - Iwoku, Planer
          • ewt80 Re: Bluzki dla mam karmiacych. 25.10.04, 12:07
            Dziewczyny,czasem zaglądam na allegro i teraz znalazłam coś takiego,czy
            myślicie że to praktyczne?
            www.allegro.pl/show_item.php?item=33462599
            www.allegro.pl/show_item.php?item=33309863
            zaraz wybieram sie na usg,ciekawe czy moje stworzenie nie "zmieniło" płci,synek
            chyba sie ucieszy jak tak bo on chce tylko braciszka,choć pewnie nie rozumie o
            co chodzi.Pozdrawiam Wassmile
            • malaika7 Re: Bluzki dla mam karmiacych. 25.10.04, 13:09
              Myślę, że są bardzo fajne. Sama może sobie kupię coś takiego. Faktycznie
              dyskretne.
              • rybka002 Już niedługo... 26.10.04, 08:58
            • stokrotka_polna Re: Bluzki dla mam karmiacych. 25.10.04, 15:00
              Jakie one sliczne !!
              Masz oko moja droga smile)
              Ja grzebie na allegro i przeoczyłm, a maz twierdzi ze chyba nie ma takiej
              drugiej fanatyczki Allegro jak ja smile

              Pozdrawiam
              Magda 30tc
    • neti912 Golenie, lewatywa, nacięcie krocza 25.10.04, 20:14
      Widziałam, że przyszłe mamy uczęszczające do szkoły rodzeia na Starynkiewicza omawiały problem związany z goleniem, lewatywą i nacięciem krocza.

      Pozwolicie, że ja tez napiszę, czego się dowiedziałam na swoich zajęciach na ww. zagadnienia. Przynajmniej będziemy mogły porównać, jakie są różnice. Może jeszcze ktoś z innej szkoły się odezwie na ten temat smile

      a) golenie - nie robić tego samemu, położne (prznajmniej w szpitalu bielańskim) golą tuż przed samym porodem, kiedy wiadomo jakiej wielkości będzie główka dziecka i jak duże nacięcie będzie potrzebne. My nie mamy pojęcia gdzie i ile trzeba się wygolić i zazwyczaj jest tak, ze partnerzy golą w domu całe owłosienie(a potrzeba tylko w jednym odpowiednim miejscu).
      Ponadto na 2-3 dzień po porodzie, kiedy zaczynamy czuć nacięcie krocza, dodatkowy ból sprawia podrażnione miejsce po goleniu i odrastające włosy. Kto się wygolił na zero chociaż raz w życiu wie jak wielki jest to dyskomfort. A tu jeszcze szwy po porodzie dochodzą.
      Aby było higienicznie i bez stresu, że golarka była wcześniej używana, można przynieść swoją.

      b) lewatywa - robiona na życzenie, ale lepiej zrobić chociażby dlatego, że dzięki niej o 2-4 godz można przyspieszyć poród, bo lewatywa wpływa na szybsze rozwieranie szyjki macicy. Ponadto nie wyobrażam sobie, żeby cała zawartość jaką mam w jelitach wyszła ze mnie podczas porodu na oczach męża i personelu. Miałam juz robioną lewatywę przed laparoskopią i to nie jest nic strasznego.

      c) nacinanie krocza - można powiedzieć, że sobie tego nie życzymy, ale lepiej zrobić, gdyż jeśli krocze pęknie w stronę odbytu to będzie bardzo niedobrze (gorzej się goi i o ile się nie mylę, mogą być później kłopoty ze zwieraczem odbytu). Ponadto lekarz (przynajmniej mój) zaszywając krocze, robi od razu plastykę krocza, aby kobieta nadal mogła odczuwać podobną satysfakcję ze współżycia jak przed porodem (w końcu po porodzie pochwa jest rozepchana i samoistnie nie wróci do swojego rozmiaru).

      Pozdrawiamy,
      Aneta i Klaudia (31 t.c.)
      • patunia79 Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - Neti 25.10.04, 20:47
        Hej Neti,
        Ciekawe masz informacje, bardzo praktyczne również dla mnie, ja mam spotaknie z
        położną dopiero w listopadzie więc poszerze tylko swoją wiedzę na ten temat,
        poza tym mój lekarz nie wydał aprobaty w kierunku mojego pójścia do szkoły
        rodzenia a szkoda bo wiele bym się dowiedziała, no nic trudno podczytuję was
        może to mi coś pomoże, pozdrawiam.
        • dorella Podklady "Bella Baby"? 25.10.04, 21:27
          Drogie,

          chcialam, zgodnie z lista wyprawkowa kupic "Bella Baby" w charakterze podkladow poporodowych. Mam pytanie, bo nie moglam sie zdecydowac:
          1. jaki rozmiar sobie kupic? chyba nie new born...?
          2. pieluszki dla niemowlakow maja po boku taka "falbanke" zabezpieczajaca przed przeciekaniem. czy ona nie bedzie sie, przepraszam, wrzynala w poharatane krocze?

          pozdrawiam

          do-relka
          • franula Re: Podklady "Bella Baby"? 25.10.04, 22:50
            hi hi
            przepraszam ale rozmieszyla mnie wizja samej siebie w newbornachsmile

            spiesze z wyjasnieniami. Pieluszki higieniczne dla niemowląt i dzieci Bella
            Baby wyglądaja dokładnie jak duże podpaski. Nie mają rozmiarów ani żadnych
            falbanek. Gdybys chciała to zalożyc dziecku (albo sobie...) to musisz na to
            założyć majtki (sobie-dokladnie jak podpaske) albo ceratke (dziecku), bo nie
            maja zadnego mocowanie. Ani falbanek.

            Mam nadzieję że pomogłam,
            Franula
            juz nie słomiana wdowa
            • dorella Re: Podklady "Bella Baby"? 25.10.04, 22:57

              to albo przegapilam albo nie bylo ich w markecie,
              stad moja konfuzja smile))
              nie przymierzalam, ze wzgledow oczywistych, ale naprawde sie zastanawialam,
              czy brac newborny, czy tez moze maxi...
              jestem niezla ignorantka. albo raczej - skad Wy to kochane wszystko wiecie (franula)?
              (szkola rodzenia wciaz przede mna)

              pozdrawiam!
              • franula Re: Podklady "Bella Baby"? 25.10.04, 23:21
                hej
                nie no dlaczego zaraz ignorantka - ja to wiem stad ze slyszalam o tych
                pieluchach ale zeby je kupowac w aptece i nawet mi do głowy nie przyszło że
                moga byc rozmiary tylko poprosiłam w aptece (nie widzialm w żadnym
                markecie!!!!) i dostałam takie. Owszem w szkole rodzenia tez je polecali/

                A co do innych rzeczy to jak juz pisalam mam siostre z trojka córek i dwie
                przyjaciółki z małymi dziecmi. Możesz byc pewna że conajmniej raz dziennie
                wykonuje do nich telefon w rodzaju: w jakiej temperaturze wyprac ubranka albo
                czy taki wynalazek jak leżaczek do kapilei to sie oplaca kupowac czy nie. Bez
                tego byłoby naprwdę ciężko. No i czytam forum od początku ciążu - też skarbnica
                informacji.
                Pozdrawiam
                franula
                • fenka Re: Dorella, Franula 26.10.04, 08:35
                  Dorello,
                  w supermarketach zrobiłam już dwa podejścia do podkładów Belli i nadal nie
                  wiem, które to - chyba po prostu pójdę do apteki i już wink

                  Franulo,
                  a w jakiej temperaturze wyprać ubranka (nowe i po starszym bratanku) - czy
                  kolorowe w niższej niz białe? I czy wystarczy tylko w Loveli, czy wcześniej np.
                  w płatkach?

                  Pewne rzeczy są niby oczywiste, ale...
        • neti912 Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - Neti 26.10.04, 11:28
          Witaj Patunia,

          Zniknęłas nagle, myślałam, że się coś stało. Szkoda, że nie możesz uczęszcz.. na zajęcia do szkoły rodzenia, to jednak bardzo przydatne zajęcia. Wiele się można na nich dowiedziec, a potem jeszcze porównać wiedzę z innymi mamami. W każdej szkole są mimo wszystko jakieś niuanse i warto wiedziec o nich, aby wybrać najdogodniejsze wyjście dla siebie.

          Na następnych zajęciach (6.11) będzie spotkanie z pediatrą neonatologiem, jak się dowiem czegoś ciekawego to Ci napiszę. Jak znajdę wolną chwilę, aby wklepać do kompa to, czego sie dowiedziałam, to mogę Ci przesłac na prywatną skrzynkę skrypt z zajęć, o ile będziesz tym zainteresowna.

          Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się cieplutko.

          Aneta i Klaudia (31 t.c.)
      • aguszak Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza 26.10.04, 10:38
        a) podobno to miejsce, to prawa strona po skosie - tak mówili na
        starynkiewiczowej szk. rodz. Swoja drogą ciekawa jestem, jak położne będą
        wiedziały, jaki jest rozmiar główki dziecka dopóki nie zacznie rozpierać
        krocza, a przecież golenie odbywa się zaraz po przyjęciu na izbie przyjęć?

        b) ja dam sobie zrobić lewatywę. Jeżeli można prosić, to niech ktoś może
        opisze, choć ogólnikowo, na czym to polega, bo nigdy nie miałam robionej i
        trochę się tego obawiam.

        c) mimo całej dyskusji na forach, lepiej chyba naciąć niż dopuścić do
        rozerwania. Słyszałam, że może być nieprzyjemne, ale nie bolesne.

        Pozdrowionka smile))
        • neti912 Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - do Agusza 26.10.04, 11:43
          ad a) dokładnie, nacinają po prawej stronie na skos. Nie wiem, czy dobrze ja zrozumiałam, ale wydaje mi sie, że na zajęciach powiedziała nam położna, iż w bielańskim golą jak już głowka jest w kanale rodnym, ale może źle zrozumiałam. Jak mąż wróci musze go zapytać, ewentualnie zapytam w czwartek jak będę na USG (juz się nie mogę doczekać, bo ta położna pracuje wraz z moim lekarzem.

          ad b) litr wody (chyba z mydłem, ale woda nie taka z kranu) zostaje wpuszczona przez rurkę do Twojego odbytu. Uczucie jest trochę śmieszne, bo ta woda schodzi jak z kroplówki (masz zawieszoną na stojaku torbę z wodą, od niej prowadzi długa rurka do Twojego wnętrza)i czujesz jak coś chłodnego wypełnia Cię od dołu pompując Twój brzuch. Jak już cała woda ścieknie i wymiesza się z zawartością Twoich jelit, czujesz, że musisz sie wypróżnić. Całość trwa ok 40 min. Jak byłam w szpitalu ortopedycznym, to robili mi lewatywę. Piguła zaprowadziła mnie do łazienki, powiedziała co i jak, i zostałam (na szczęście) sama w toalecie. Niektórzy pacjenci (ci, którzy sami nie byli w stanie wstać, mieli robioną lewatywę w łóżku na sali przy innych pacjentach, a potem wypróżniali się do basenu). Gdybym była na ich miejscu, to rzeczywiście nie wspominałabym tej lewatywy tak dobrze jak teraz smile)

          ad c) no ja wolę mieć nacięte.

          Pozdrawiam serdecznie,
          Aneta
          • monika_wroclaw Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - do Agusz 27.10.04, 08:58
            Jeżeli chodzi o lewatywę, to jak rodziłam Alka, było to prawie 7 lat temu to
            wyglądała ona tak jak opisuje neti, ale jak rodziłam Maję ponad 2 lata temu to
            już nie była to woda z mydłem tylko specjalny żel, trwało to dosłownie chwilkę
            i było o wiele przyjemniejsze. Zapytajcie jak to wygląda w szpitalu, w którym
            będziecie rodzić, bo we Wrocławiu w szpitalu na Kamieńskiego już od dawna nie
            stosuje się tej starej metody robienia lewatywy.

            pozdrawiam
            • aguszak Monika :) 27.10.04, 09:35
              Chyba nie ma się co nastawiać, że będą nas "lewatywować" żelem, a jak się
              akurat trafi, to miło smile))
              • malaika7 lewatywa 27.10.04, 09:53
                Gdy zwiedzałam jeden ze szpitali, które biorę pod uwagę, położna pokazała mi
                preparat do lewatywy - właśnie taki gotowy żel w przezroczystej wlewce.
                Pokazała mi też jakich maszynek jednorazowych używają do golenia. Myślę, że
                warto się przejść do szpitala i zapytać o szczegóły - mnie taka wiedza zawsze
                uspokaja smile)
                Pozdrawiam
            • bogada Re: Golenie, lewatywa, nacięcie krocza - do Agusz 28.10.04, 14:26
              Wogóle dziwię się czytając o tych lewatywach... tzn. dziwię się, że ktoś to jeszcze wykonuje. POdaje się czopek glicerynowy i sprawa załatwiona. Po co narażać się na dyskomfort..?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja