martolina77 DNI OTWARTE-Fund.Rodzic po Ludzku 16.11.04, 09:47 Tak sobie pomyślałam, że duzo nas )) To fajnie. Jak zaczniemy się sypac, to będzie komu dobrymi wieściami na forum się podzielić... Wyobraźcie sobie teraz grupę ciężarnych spacerujących ulicą w poszukiwaniu restauracji ... może robić wrażenie. A i restauracja-jadłodalnia będzie musiała zapewnić nam duuuuuużo miejsca i jeszcze gustom wszystkim dogodzić )) Pozdróweczki cieplutkie. ps. Pod wpływem Anusimamusi i koleżanki farmaceutki kupiłam sobie własnie krem na rozstępy (wrrrr...) Musteli. Zaraz wskakuje pod prysznic i zaczynam masowanie moich okropieństw na boczkach. Czy Wy też je macie? To okropne! Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: DNI OTWARTE-Fund.Rodzic po Ludzku 16.11.04, 10:46 A wyobraź sobie miny personelu hehehe Ja kupiłam sobie maśc Cepan na blizny i rozstpy powoli bledna. Mi zrobiły się w dole brzucha o dziwo tam gdzie najluźniej - tak mi się wydawało. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: DNI OTWARTE-Fund.Rodzic po Ludzku 16.11.04, 14:53 dziewczyny, a może jakaś lista społeczna na środę? Mogłybyśmy wtedy się zorientować ile nas przychodzi i ewentualnie zarezerwować jakąś miejscówkę na posiadówkę między wykładami. Nie wyobrażam sobie błąkania się po mieście w poszukiwaniu miejsc siedzących jeśli np. będzie padać. Co wy myślicie? Ja się deklaruję na 13, pracuję też nad tym, żeby mieć wolne wieczorem i udać się na 17. Na Chłodnej jest super lodziarnia, mają też ciacha. Chociaż może cukrzycówce martolinie to nie pasuje. Rzucajcie propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: DNI OTWARTE-Fund.Rodzic po Ludzku 16.11.04, 15:16 Znam tą lodziarnię. Z tego co pamiętam maja tam pyszne tiramisu. Bardzo dobry pomysl. Ja chętnie wypiję po prosu jakąś kafkę. Dzięki za pamięć! To okropne w ciąży tak się ograniczać!!! Zwłaszcza ze wczesniej tak sobie dogadzałam... Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: DNI OTWARTE-Fund.Rodzic po Ludzku 16.11.04, 15:38 Martolinka nie będziesz sama może też się do Was dołącże też jestem na diecie cukrzycowej, także się będziemy wspierać. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: DNI OTWARTE-Fund.Rodzic po Ludzku 16.11.04, 16:50 Do Atlantis szukam Aguszak od tygodnia - pisałam, że ostatni arz była widziana na skzole rodzenia we wtorek. Dzisiaj ostatnia szkola, mam nadzieję że Aga dotrz i tylko przeprowadzka ja pochłania. Dam znać wieczorem. do Anmaby >A co do jakis anomalii, to mi gin ostatnio powiedzial, ze moja szyjka ma 1 cm! Jak mi mowil, to jakos nie zwrocilam na to wiekszej uwagi, ale potem w domu skojazylam, ze tu na forum byla mowa (o ile dobrze pamietam) o 4 cm normy! Ale jakos nie panikowal i chyba wie co mowi! nie jest normą 4 cm rozwarcia normalnie 4 cm to jest przy porodzie w toku! ale faktycznie moja siostra tez chodzila z takim rozwarciem ze dwa tygodnie przed porodem Jak masz 1 cm to jest całkowicie normalnie, pewnie że sie gin nie niepokoił nam połozna mowiła że znieczulenie mozna podac przy 3-4 zm a niektóe dziewczyny mają problem żeby dotrwac do takiego rozwrcia bez znieczulenia... Pozdrawiam F Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: DNI OTWARTE-Fund.Rodzic po Ludzku 16.11.04, 17:08 Dziewczyny, dostałam od doświadczonej mamy niegłupiąa radę żeby w torbie do szpitala mieć jakis wygodny ciuch dla męża (wygodne spodnie, tshirt czy bluzę). Jesli się zacznie rodzić w domu to się może od razu w to ubrac i pojedziecie razem, ale jeśli będzie jechać np z pracy i spotkacie sie na porodówce to może sie zdarzyć że bedzie asystował przy porodzie w garniturze oczywiście jesli jeździ samochodem to może te ciuchy wozic w samochodzie. Sorry za wymadrzanie sie ale mnei to do głowy nie przyszlo a chyba głupie nie jest. Pozdrawiam franula Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: DNI OTWARTE-Fund.Rodzic po Ludzku 16.11.04, 19:31 Nam o tym powiedzieli w szkole rodzenia. Najlepiej jak będą to jasne rzeczy. Radzili tez zabrać dla męża coś do jedzenia i picia, bo przez tyle godzin czekania i denerwowania się mąż umrze z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Marta i Rybka 16.11.04, 18:07 Ja też z tych cukrzycowych (choć badanie z 34 t.c. prawie do zaakceptowania) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Marta i Rybka - klubik zcukrzonych 16.11.04, 19:31 Z tą cukrzycą nie jest aż tak źle. Przynajmniej nie tyję dużo (od czasu jej wykrycia) i tak sobie myślę, że taki długi okres oczyszczania organizmu wyjdzie mi na dobre. Dobrze, że skończyło się tylko na diecie i mierzeniu krwi 4 razy dziennie )) Pojutrze ide do doktórki od cukrzycy i oczywiście następne ktg. Odpowiedz Link Zgłoś
olek73 do Oleniek.. 16.11.04, 10:22 Oleniek,ja też jestem z Łodzi i też myślałam,że jestem jedyna, w którym szpitalu planujesz poród?? Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 GRUDZIEŃ 2004 16.11.04, 10:38 WITAJCIE-wczoraj byłam na usg i mam nowe wiadomości o moim maluszku. Ogólnie termin mam na 27.12 ale same wiecie że może wyjść + - 2 tyg. więc równie dobrze mogę zostać mamą np. 10.12...chociaż wolałabym po nowym roku Wczoraj wychodziło 34 tyg. i 3 dni i na ten okres mały waży 2467g. Pani doktor przewiduje że na koniec może ważyć około 3600 lub 3700 ale z tym różnie bywa. Odwrócony jest główką w dół, ale zmienił stronę-teraz plecki ma po prawej stronie i kopie mnie w lewy bok. Na usg pokazał nóżki, plecki, główkę i po raz kolejny swego siusiorka-nie ma żadnych wątpliwości - wszystko na swoim miejscu- tylko miniaturka )). Do brzucha sie już przyzwyczaiłam i mogłabym tak jeszcze chodzić i chodzić...w sumie poważniejszych dolegliwości nie mam. Przytyłam 12 kg więc będzie ok jeśli doliczę wagę malucha. Mam jedynie doła że temin coraz bliżej a wyprawka (ze względów finansowych) daleko w lesie... Pozdrawiam gorąco wszystkie przyszłe mamusie Ania - Olsztyn Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: do Oleniek 16.11.04, 11:13 Witam Cię Olek73 Ja mam zamiar rodzić w Rydgierze, tak jak i pierwszego malucha, a Ty? Acha i jestem z Olechowa, fajne ale straszne zadupie. No ale spacerki się tu robi cudne. Pozdrawiam i idę robić obiad dla brzdąca Do wszystkich: Jakże miło odwiedzać to nasze forum! Zawsze coś jest nowego do poczytania, nowe wieści rady itd. Fajnie by było to kontynuować na rówieśnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
olek73 Re: do Oleniek 16.11.04, 19:01 Wiesz Oleniek,ja mam z wyborem szpitala problem... Pierwszego syna rodziłam w Madurowiczu,a teraz po tych "przebojach" z bakteriami i śmiercią noworodków nie mam odwagi.Lekarza mam pracującego w Matce Polce,ale ten szpital to moloch i też nie ma najlepszej opinii .Chyba przyjdzie urodzić mi w domu) Mąż się chyba ucieszy. Ja jestem ze Złotna ,też zadupie ,ale będzie gdzie na spacerki chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w4 po I zajęciach w szkole rodzenia i in. 16.11.04, 12:58 Kilka dni nie odwiedzałam forum (dopadło mnie jakieś chorubsko - nie miałam gorączki, ale najpierw nic nie mówiłam, potem miałam strasznie zatkany nos, a potem kaszel - każdej przyjemności po 2 dni!) - a tu tyle zmian - super! Wczoraj byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia w szpiatalu gdzie zamierzam rodzić, bardzo fajnie prowadzone zajęcia - skutek: do mojego mężulka zaczęło docierać, że TO już blisko i że to wszytsko się dzieje na prawdę!! W środę idziemy na ćwiczenia i będziemy się uczyć oddychać - myślę, że te zajęcia jeszcze bardziej mu uświadomią powagę sytuacji - Hi Hi. Okazało się że kupiłam złe majtki jednorazowe - nie wiem jak Wy, mi sprzedano w aptece takie flizelinowe, a położna wczoraj powiedziała, żeby takich nie kupować, że mają być siatkowe (podobno wygląda to jak siatka na pomarańcze). Że lepiej trzymają podkład i przepuszczją powietrze. Więc czeka mnie kolejna wizyta w aptece. Wreszcie kończymy nasz remont, długi weekend spędziliśmy na przemeblowywaniu pokojów i jeszcze nie skończyliśmy, ale już zaczyna to przypominać mieszkanie (najwyższy czas)! pozdrowienia kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba uwaga panikuje! i troche narzekam! 16.11.04, 13:32 Hej Dziewczyny! Ostatnio dopadla mnie jakas paranoja i mam wrazenie, ze przegapie pierwsze oznaki porodu, np. boje sie, ze wody mi odejda jak bede lezala w wannie (uwielbiam dlugie kapiele w duzej ilosci goracej wody!), albo jak usiade na kibelku i po prostu tego nie zauwaze. Albo, ze zaczna sie TE skurcze, a ja je po prostu zignoruje, bo przeciez bardzo czesto mam regularne skurcze (z zegarkiem w reku co 10 min) i skad do cholery bede wiedziala, ze to juz nie falstart, tylko trzeba jechac. Do szpitala mam ok. 30 km (po drodze remont drogi i ogromne korki w dzien) i boje sie, ze nie zdaze na czas. Albo mam wrazenie, ze maz nie zdazy i zostane sama na sali porodowej, a przywyklam juz do mysli, ze bedziemy tam razem. Slowem wiele takich mysli mnie dopada! Poza tym wydaje mi sie, ze pomalu odchodzi mi czop (taka biala gesta maz co jakis czas, troche inna od tej do ktorej przywyklam podczas calej ciazy), nie zaobserwowalam zadnych czerwonych niteczek, ani plamek krwi, ale moze to dopiero poczatek. Brzuch tez mi juz opadl tydzien temu i wieczorami czuje jakby mala wkrecala mi sie w szyjke. Nie wiem juz co mam uwazac za "normalne", a co nie i pomalu wariuje. Na dodatek przedwczoraj nadwyrezylam sobie cos w pachwinie i nie moge chodzic (ze lzami w oczach czlapie do lazienki). No i nie moge spac - na lewym boku czuje, ze mi krew do glowy nie dochodzi, jak na plecach, to brakuje mi tchu, a na prawym boku boli mnie strasznie staw biodrowy. Generalnie po wielkich problemach z zasnieciem pozno w nocy, pobodka na tabletke o 6:00 (jeszcze przed budzikiem) i koniec spania. Maz mi powiedzial, ze mam juz rodzic, bo nie moze patrzec jak sie mecze. Dobrze, ze w czwartek ide do lekarza, to go o wszystko wypytam, no i w koncu odstawiam leki, wiec moze nareszcie cos sie zacznie. Generalnie mam juz dosc, chce juz miec mala na rekach! I chce juz normalnie sie ruszac! Szkoda, ze nie mieszkam w Warszawie, poszlabym z Wami na te zajecia i na wielki deser lodowy - napewno odrazu poprawilyby mi sie humor. Pozdrawiam i przepraszam za marudzenie, Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: uwaga panikuje! i troche narzekam! 16.11.04, 14:17 Hi hi No więc rozprawię się z Twoimi strachami i dziś będziesz spać spokojnie 1. > boje sie, ze wody mi odejda jak bede lezala w wannie (uwielbiam dlugie kapiele w duzej ilosci goracej wody!), albo jak usiade na kibelku i po prostu tego nie zauwaze.> No więc mój pierwszy poród zaczął się na kanapie, od odejścia wód i uwierz nie przypomina to siusiania bo -co do wanny, czyli pozycji leżącej -najpierw usłyszysz PYK chwilę potem poleci ci coś (nawet dużo) czego nie możesz powstrzymać (a siusianie przy odrobinie wysiłku możesz) ; - co do kibelka - również PYK ale tu ci raczej nie chluśnie bo dzidzia działa jak korek, co najwyżej się posączy, ale też tego nie opanujesz. A jak bardzo chcesz być pewna to sobie spróbuj )))miej ze sobą szklaneczkę hi hi 2. te skurcze co teraz mamy są inne, tamte są trochę bardziej bolesne i regularne i trochę takie jak przy miesiączce latem w 30 stopniowym upale. Nie wiem jak Ci je przybliżyć ,ale u mnie dość szybko malał odstęp pomiędzy nimi więc wiedziałam, że to te (no ale mi wody odeszły więc itak już się szykowałam do szpitala) 3. >Do szpitala mam ok. 30 km (po drodze remont drogi i ogromne korki w dzien) i boje sie, ze nie zdaze na czas.> no tu Ci nie doradzę, chyba że opracowanie drogi awaryjnej o ile taka jest 4.> maz nie zdazy i zostane sama na sali porodowej> no tego to i ja się boję, bo co zrobię, jak akurat nie będzie z kim zostawić Marka (ale na razie nie spędza mi to snu z powiek 5. >pomalu odchodzi mi czop (taka biala gesta maz co jakis czas, troche inna od tej do ktorej przywyklam podczas calej ciazy)> masz rację to czop, poród jutro (hi hi) albo i za dwa tygodnie (jak u mnie) - do 40 tyg chodziłam z 4 cm rozwarciem (jak to możliwe? no ale gin się chyba nie mylił) 6 > na prawym boku boli mnie strasznie staw biodrowy> wkładaj sobie drugą dużą poduszkę (albo duży rąbek kołdry) między kolana, tak aby udo nie opadało. Mam problemy z biodrami i tak mi poradził lekarz. Pomaga, wręcz się uzależniłam. 7. Co do wczesnego wstawania to jestem głupia bo myślałam, że mamusie debiutujące sobie nieźle śpią i tylko mnie mój syneczek zrywa na nogi o różnych porach a tu pomyłka. Chylę głowę. 8. > chce juz normalnie sie ruszac!> z tym to jeszcze trochę poczekasz, jak Ci będą musieli przeciąć krocze, albo pęknie szyjka to i miesiąc się jeszcze normalnie nie będziesz poruszać (a wręcz gorzej), ale są i szczęściary, którym nic nie jest i zabiera im to z tydzień Jeszcze raz pozdrawiam i przepraszam za mądrzenie się Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Oleniek dzieki! 16.11.04, 14:54 Hej Oleniek! Musze przyznac, ze udalo ci sie w wiekszosci rozwiac moje strachy! Nawet sie troche posmialam! Jesli chodzi o wody, to mnie uspokoilas - postanowilam uwierzyc, ze tego po prostu nie da sie przegapic i koniec. Co do spania z poduszka miedzy kolanami, to robie tak od dawna i juz mi nie pomaga, polozna w szkole rodzenia radzila spac z jedna noga podkurczona do tylu, a druga na grubym walku, ale i to nie dziala. Widocznie musze sie jeszcze troche pomeczyc zanim bede mogla spac w mojej ukochanej pozycji na brzuszku! Jeszcze nawiaze do tego "PYK-niecia", slysze czasem cos takiego (jakby ktos pstrykal z takich foliowych kulek z powietrzem) w brzuchu jak mala sie wierci, czy to normalne? Moim skurczom czasem towarzyszy taki bol miesiaczkowy, ale uczepie sie tych zmniejszajacych sie odstepow miedzy nimi i postaram sie nie martwic. Moj maz ma opracowane jakies boczne drogi do szpitala (ja ew. moge sie tam zgubic), stad rowniez moje obawy czy zdazy na czas. Wiesz, jakby porod (z powodu tego czopa) mialby byc jutro, to wcale sie nie obraze! hihi A co do jakis anomalii, to mi gin ostatnio powiedzial, ze moja szyjka ma 1 cm! Jak mi mowil, to jakos nie zwrocilam na to wiekszej uwagi, ale potem w domu skojazylam, ze tu na forum byla mowa (o ile dobrze pamietam) o 4 cm normy! Ale jakos nie panikowal i chyba wie co mowi! A i jeszcze jedno - mam nadzieje, ze dolacze do grona szczesciar! hihi (marzenia!) Pozdrawiam i dziekuje! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Anmaba/Franula - szyjka 16.11.04, 18:10 Póki co tu chodzi na razie o długość szyjki a nie rozwarcie... Nie wiem, jaka jest norma w 8 miesiącu, u mnie w opisie USG z 34 t.c. jest rzeczywiście 4 cm. Ale krótsze chyba też są OK - ktoś coś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Anmaba/Franula - szyjka 16.11.04, 19:38 Ja jestem w 34 t.c., u lekarza byłam pod koniec 33 t.c, powiedział mi wtedy, że na ten moment szyjka powinna mieć minimum 33 mm, ja miałam 36 mm, więc kazał mi się nie martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: uwaga panikuje! i troche narzekam! 16.11.04, 15:03 Hej. Ja też uwielbiam długie, gorące kapiele i mimo, ze to będzie mój 3 poród to też się boję by mi wody w jakimś dziwnym momencie nie odeszły i tego nie zauważę. W poprzednich ciążach miałam przebity pęcherz w szpitalu, nie było przy tym żadnego PYK-nięcia. Skurcze jak dla mnie to łatwo odróznić. Jest jedna zasanicza różnica - przy skurczach przepowiadających można leżeć i często wtedy przechodzą lub słabną. Przy skurczach porodowych TRZEBA chodzić. No mnie poprostu nosi. Nie da się połozyć czy przesiedzieć taki skurcz. Nawet jeśli bardzo nie boli to jakoś nogi rwa się do dreptania. Mi czop odchodził za kazdym razem w dniu porodu ale z tym może być różnie. U mnie był wyrażnie czerwonawy. Spanie idzie mi calkiem nieźle, choć muszę często zmieniać pozycję, bo mi boki drętwieją. Ruszam się coraz ciężej, denerwuje mnie, że nie mogę szybko chodzić (normalnie zasuwam jak parowozik ), trudno jest mi zawiazać buty czy umyć nogi w wannie. A zbieranie zabawek po dzieciach to istna katorga. Aaaa, co do szpitala - tak się sklada, że wybralam sobie szpital na drugim końcu Warszawy, najkrótsza droga przez miasto jest wiecznie zakorkowana i też mam cykora. Ostatnio nawet powiedziałam o tym lekarzowi a On się usmiał. Mówi, ze najkrótsze porody trwają około 2 godzin. Taaaa... Tylko, ze ja przy 2 porodzie miałam prawie bezbolesne skurcze. Pół godziny przed samym porodem zaczęło naprawdę boleć. A byłam w szpitalu na czas, bo mężuś zaczął panikować. Inaczej pewnie posiadziałabym jeszcze w domciu. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: GRUDZIEŃ 2004 16.11.04, 14:28 Witam wszystkie grudniówki ja mam na same święta termin 25.12 ale licze na troszke wcześniejsze rozwiązanie!chyba jedyna jestem z bydgoszczy???Brzuch rośnie, waga cięższa o ok 10 kg samopoczucie w normie.Maż chodzi cały dumny bo niby ma byc chłopczyk ale w głębi serca wszystkie wiemy że najważniejsze aby było zdrowe!!!powoli ogarnia mnie strach o to jak to będzie??/? Ale chyba damy radę nie? Pozdrawiam wszystkie was dziewczyny hej Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Do Kasiw.4 i innych nt majtek jednorazowych 16.11.04, 15:35 Kasiu, ja przy poprzednich porodach miałam za każdym razem te siatkowe matki, nawet nie wiedziałam, że są inne. A teraz chciałam kupić i we wszelkich aptekach czy hipermarketach były te flizelinowe, jakieś dziwne mi się wydały... No więc się wstrzymałam no i dobrze, mnie też się wydawało, że ta "siatka" lepiej przepuszcza powietrze, poza tym ja jak już wstałam to je sobie prałam, a tych z flizeliny to się raczej nie da... PO cc też trzeba je mieć. Na szczęście okazało się, że mojej siostrze zostało parę niezużytych i dostałam. W Krakowie kupowałam je za każdym razem w aptece naprzeciwko szpitala na Galla, masz tam chyba blisko, więc spróbuj tam. Myślę, że 3-4 pary w zupełności wystarczą. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w4 Re: Do Kasiw.4 i innych nt majtek jednorazowych 16.11.04, 17:28 Dzięki, jutro się tam wybiorę i rozpocznę poszukiwania "siateczek" ) pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Poszukuję Aguszak :) 16.11.04, 15:50 Wiecie gdzie jest Aga, bo jakoś chyba od kilku dni się nie odzywa...? Pozdrawiam Listopadowa Atlantis 2 w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Atlantis:) 16.11.04, 18:03 Magda, "To Ty jeszcze nie...???" ))) Myślę o Tobie codzień bo jutro 17/11 Za Aguszak też tęsknię, może Franula będzie miała jakieś niusy po dzisiejszym wieczorze. Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Re: GRUDZIEŃ 2004 16.11.04, 18:17 cześć dziewczyny. Od dawna zaglądam na wasze forum, chciałam prosić o wciągnięcie mnie na listę. Termin mam na 30.12. ( ale wg. lekarza przed świętami powinnam już urodzić, jest to moja pierwsza ciąża, mam 27 lat a płeć dzidzi to córeczka Nadia. Pozdrawiam wszystkie oczekujące oraz mamę bliźniąt. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Hell1 16.11.04, 18:25 Witaj Fajnie, że się ujawniłaś ) Jak masz na imię i skąd jesteś? Nadia to piękne imię - też o nim myśleliśmy, nasza niunia będzie Lidia. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Do Hell 16.11.04, 23:26 Fajnie że jeszcze lista nie zakończona. Witaj nowa forumowiczko!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 dni otwarte i nasze spotkanie 16.11.04, 19:40 ależ nie pchajcie się tak z tymi deklaracjami)) wpisujcie się, która idzie i jakie ma preferencje jedzeniowe( już widzę 3 cukrzycówki czyli cukiernia pewnie odpada) i coś zarezerwujemy. Naprawdę nie sądzę, żeby w każdym miejscu byli przygotowani na np. 10 ciężarówek, z których każda je co innego. Więc rzucam hasło po raz drugi. Zorganizujmy się jakoś, bo ma padać śnieg i nie będziemy chyba gadać przez 2 godziny na dworze Całuję Was i powracam do lektury. koleżanka pożyczyła mi dzisiaj zachwalaną książkę "Jestem mamą" i nie mogę się oderwać. Prawie skończyłam. A, i mam przeczucie, że w ciągu tych dwóch tygodni się rozdwoję. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: dni otwarte i nasze spotkanie 16.11.04, 20:23 Aniu, doczekaj w całości do dni otwartych, a potem się rozdwajaj Żebyśmy zdążyły się wszystkie poznać.... Ja nie mam preferencji żywieniowych, cukrzycy nie mam, ale mogę się zsolidaryzować z cukrzyczkami i nie jeść słodyczy, bo za nimi nie przepadam (aż dziw, że nie jadając słodyczy przytyłam aż 14 kg, wrrrr). Myślałam o jakimś porządnym obiedzie, ale że nie znam tamtych okolic (nie wiem nawet dokładnie gdzie znajduje sie ta fundacja), więc nie moge nic zaproponować. A tak a propos. Czy może któraś z Was będzie jechała Czerniakowską przy Chełmskiej na to spotkanie? Bo gdyby to nie był klopot to chętnie bym się zabrała (stymże ja tam planuję się wybrać juz na 11:00 na "Jak radzić sobie z płaczem dziecka"). Pozdr, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: dni otwarte i nasze spotkanie 16.11.04, 22:12 Ja też wpisuje się na spotkanie. Będę jechała na 11 i mogę Cię zabrać Neti :- ))) Jadę z Ursynowa. Jak by co pisz na gg 1157932 albo na skrzynkę. Tylko, ze ja najpóźniej o 15 musze zmykać po dzieci do przedszkola. Jeśli wyżerka będzie później to nie dam rady. No chyba, że dogadam się z mężem )) Pozdrawiam i piszcie co i jak anuś Odpowiedz Link Zgłoś
franula Aguszak 16.11.04, 22:46 Ufff odetchnęłam - u Aguszak wszystko ok, tylko mają zamieszanie remontowo- przeprowadzkowe i nie ma dostepu do sieci. Wymieniłysmy się komorkami i jakby co to da znać, a w ogóle to ma nadzieję że dostęp do sieci odzyska wkrótce. Czy na te spotkanie w fundacji nie tzreba się jakoś zgłaszać? ja bym sie wybrała na to spotkanie o 17,00 ale nie wiem - pewnie się zdecyduje w ostatniej chwili. Czy to jest ok? Buziaki F Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Franulo 17.11.04, 09:40 Oooo jak dobrze, że u Agi OK, bo napedziła mi stracha swoją ciszą. A jak jej badania i USG? Co do zajęć w Fundacji - dzwoniłam tam przedwczoraj, nie trzeba się wcześniej zapisywac, wystarczy przyjść - nawet w ostatniej chwili. Mam nadzieję, że uda Ci się do nas dołączyć Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: dni otwarte i nasze spotkanie 16.11.04, 22:49 Hej Ania, będę Ci bardzo wdzięczna za podwiezienie. Podjadę do Sobieskiego może, abyś nie musiała specjalnie zbaczać z drogi, ale to się jeszcze umówimy dokładnie w przyszłym tygodniu. Podaję Ci mój nr GG: 1161268 (tak na wszelki wypadek). Jeszcze raz wielkie dzięki, Pozdrawiam serdecznie, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: dni otwarte i nasze spotkanie 16.11.04, 20:30 Hej Aniu, poczekaj jeszcze chociaż tydzień, bo te wykłady mogą być przydatne "Jadłodajni" Muranowa nie znam za dobrze, jedzeniowo nie wybrzydzam, ale tak sobie myślę, ze najfajniejszy (i przy okazji najzdrowszy) byłby jakiś bar sałatkowy (ale raczej nie ten w KFC - a może właśnie ten?). Ale będzie fajny widok, skoro wszystki jesteśmy na podobnym etapie zaawansowania i mamy pokaźne brzuszki ))) Napisz proszę coś więcej o tej książce, zaciekawiłaś mnie... czemu taka fajna i gdzie ją można dostać? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA - uff ale nabieramy tempa :)) 16.11.04, 21:28 MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ) 1) IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki! JAŚ - 2700 Emilka - 2300 ------------------------------------------------------- MAMY OCZEKUJĄCE: 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!! termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA! 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995 termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!! 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 16)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 17) M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 22)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 23) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII, CHŁOPAK! 24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 25) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 26) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 29) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA! 30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 31) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!! 32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 33) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!! termin: 12 XII 34) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA! 35) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 37) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK 38) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 39)) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 40) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII, CHŁOPAK!!! 41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 43) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!! 44) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 46) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 47) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!! 51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 52) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 53) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 56) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 58) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!! 59) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02 termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA! 63) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII, CHŁOPAK!!! 64) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 65) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat, termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 66) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!! 67) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 68) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 69) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 70) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 71) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, termin: 27 XII 72) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 73) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!! 74) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 75) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 76) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 77) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 78) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 79) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 80) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 81) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 82) HELL1 - 27 l, debiut!!! termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!! 83) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 84) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 85) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA! 86) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 87) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 88) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 89) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 90) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 91) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001, termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!! 92) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 Zgodnie z sugestią fenki i w trosce w swoje nerwy nie będę już zmieniać numeracji na liście oczekujących, chyba że się ktoś nowy pojawi... będę tylko przesuwać szczęśliwe mamy na górę listy tych, co się już doczekały. Tak jak ktoś już kiedyś proponował, dla przejrzystości proszę o wpisywanie od razu w tytule postu: "Urodziłam!" czy coś w tym stylu, można też upoważniać szczęśliwych tatusiów do takich wpisów ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: LISTA - informacje i statystyka czyli cz II 16.11.04, 21:31 PLANOWANE CESARKI: 2) libelle1 - debiut ) 3) marzek2 - po raz trzeci 4) niunia071- debiut) 5) roxi_hart - debiut ) 6) rybka002- też po raz trzeci planowana na 25 XII 7) siewonka - też po raz trzeci ___________________________________________________ KTO GDZIE RODZI? Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. KAROWA - dorella, niunia071, alicja) ŻELAZNA - yvona, sushi1 INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1 "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska gosia_k - Poznań - klinika na Polnej kasia.w.4 - Kraków - Żeromski kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój marzek - Kraków - Żeromski musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika mona007 - Piotrków - Rakowska monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski sylwiado - Poznań - Polna oleniek - Łódź - szpital Rydygiera zuzaleczka - N.Dwór Mazowiecki ____________________________________________________ STATYSTYKA: PŁEĆ: DZIEWCZYNKI: 37, CHŁOPCY: 28 - dzięki nam świat będzie piękniejszy ) MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia) Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: LISTA - informacje i statystyka czyli cz II 16.11.04, 23:39 Marzek jesteś niesamowita. Profesjonalzm w dokumentacji odlotowy! Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
franula do Marzek:) 17.11.04, 00:39 Znów mnie pomylilaś z Fenką ale to nic nie szkodzi podziwiam za kawał roboty! Kto następny? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: dni otwarte i nasze spotkanie 16.11.04, 21:42 kolega z pracy mi powiedział, że w Sadhu Cafe na Wałowej mają specjalne menu dla ciążówek i jak chcesz, podadzą ci nawet śledzia w czekoladzie Byłabym bardzo za, bo ja jestem wegetarianką i do kfc nawet nie wejdę. Zabija mnie sam "zapach". Książka to zbiór opowieści różnych kobiet o ciąży, porodzie i macierzyństwie. Ciekawe, jak różnie jest ono postrzegane. Można ją kupić w każdej księgarni, wydana przez Znak. Polecam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: dni otwarte i nasze spotkanie 17.11.04, 09:42 Śledź w czekoladzie.... Co do baru sałatkowego - parę lat temu był "na dole" albo "na tyłach" "Błękitnego wieżowca" Tukan z przepysznościami. Ale nie mam pojęcia, czy nadal działa Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: dni otwarte i nasze spotkanie 16.11.04, 23:30 Ja się podpisuję pod sałatkami!!!!!!!!!!!!!!!!! Są super!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: dni otwarte i nasze spotkanie-POTWIERDZENIE 17.11.04, 16:41 No, udało się! Komputerek w domu siadł, przeinstalowaliśmy go wczoraj, ale i tak tylko czytac moge a pisać ni słowa! Wpadłam dziś do pracy na rekonensans i się zalogowałam a tu widzę, że wątek dni otwartych już omówiony. Potwierdzam, że będę na masażach i anty-bólowych wykładach. Chętnie skoczę w porze obiadu na jakieś małe co-nie-co. Sądzę, że pomysł z sałatkami jest najlepszy (te z nas, które chcą słodkości, na pewno też coś znajdą). Popytam się tu i tam o jakąś fajną knajpeczkę w pobliżu Nowolipia aby za daleko nie chodzić. Ponoć w Swingo na Jana Pawła są sałatki (ale tam pali sie papieroski) a poza tym, w ciągu w pobliżu też może są jakieś kafejeczki. Będę tamtędy dziś jechać więc może rzucę okiem (niestety tylko w czasie jazdy). Pozdrawiam Wszystkie Panie, Marta z Antkiem/Karolkiem (imie do wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 i znowu zostanę Matką Polką:((( 17.11.04, 11:11 jestem zła, zła, zła- jak mówi Kaczka Katastrofa. U mnie też katastrofa. Problem z mężem, ale nie z jego winy. A myślałam, że będzie pięknie. Jak urodził nam się syn, mąż rozkręcał interes. Przywiózł nas ze szpitala i pojechał do pracy. Nie było go od rana do północy. Codziennie przez dłuższy czas. Zostałam Matką Polką. Wszystko robiłam sama, byłam ciągle sama i byłam Dzielna. Nie chciałam więcej dzieci. On zarabiał, ktoś musiał. Sytuacja się ustabilizowała i zapragnęliśmy więcej dzieci. ułożyliśmy to tak, żeby dziecko pojawiło się zimą, mąż ma wtedy czas, mało pracuje. I co sie okazało? Właśnie do mnie zadzwonił, że nie jest fajnie, sytuacja się zmieniła i on znowu będzie musiał trochę pojeździć, pozałatwiać, nie będzie go w domu. Prowadzimy firmę razem i wiem, że od tego zależy czy w ogóle będziemy mieli z czego żyć. Więc ja, od tego tygodnia, będę musiała znowu radzić sobie sama. Rano odwieźć małego do przedszkola, 2 autobusami z przesiadką, w korkach. Po południu go odebrać. Po powrocie ze szpitala zostanę sama z 2 dzieci i cały misterny plan muszę budować od nowa. Nie tego oczekiwałam. Przepraszam,że tak się wyżalam, ale jak nie wam, to komu? Chciałabym mieć męża, ktory wychodzi rano do pracy, zakłada mundurek, a po południu wraca, zdejmuje go i jest ze mną. a mam życie na wariackich papierach i to w dodatku zawsze wtedy, gdy to jest najmniej potrzebne. Pewnie będę też rodzić sama, sama się zawozić do szpitala i sama załatwiać na ten czas opiekę dla synka, bo mąż będzie na drugim końcu świata. Nienawidzę tego wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: i znowu zostanę Matką Polką:((( 17.11.04, 12:56 Aniu, Na pewno to Cię nie pocieszy, ale nie jesteś sama! Ja co prawda nie zostanę znowu Matką Polką, tylko po raz pierwszy, ale już mam jasny obraz mojej sytuacji po porodzie. Mój mąż prowadzi wlasną firmę, jak na zlość wlaśnie teraz zwalily mu się na glowę ogromne problemy, których z każdym dniem przybywa. Siedzę więc sama calymi dniami, a on się zjawia ok. godz. 22 - 23. I tak jest od paru miesięcy i raczej nie widać szans na jakieś zmiany. A mialo być tak cudownie, opowiadal, że pod koniec ciąży będzie staral się przychodzić do domu po poludniu, spędzać czas ze mną, no a później pomagać mi przy dziecku, itd., itp. No, ale wiem, że to nie jego wina, że nie robi tego celowo, więc nawet nie mam się na kogo zlościć...Z dzieckiem więc zostanę sama, tatuś tylko będzie widzial jak mala śpi. Pozostaje mieć nadzieję, że stanie się nagle jakiś cud Aha, co do samego porodu, to ja się obawiam sytuacji, w której zadzwonię do męża, że się zaczyna, a on mi na to: nie teraz, mam spotkanie A tak w ogóle to musialaś akurat teraz zacząć rodzić, nie moglaś poczekać, hmm? Glowa do góry! Pozdrawiam cieplutko, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: i znowu zostanę Matką Polką:((( 17.11.04, 13:09 dzięki, mamy widzę taką samą sytuację.u nas te problemy nieoczekiwane zwaliły się 1. tuż przed ślubem 2. po urodzeniu synka, 3. teraz. Żadnych więcej Ważnych Wydarzeń nie zaplanuję, bo będę musiała znowu radzić sobie sama. Na żaden cud nie liczę, szkoda tylko, że narobiłam sobie nadzieję na to, że coś się zmieni. Najbardziej się boję,że zacznę rodzić w takiej sytuacji, kiedy on będzie gdzieś daleko a ja sama z synkiem i nikogo do pomocy w okolicy. Sama sobie poradzę, tylko boję się, jak z synkiem. Przecież nie pójdę z nim rodzić. Najwyżej siostra albo jakaś koleżanka pilnie ucieknie z pracy i go weźmie. Nie wiem, w porównaniu z tym, mój lęk przed szpitalem to pestka. Chcę to mieć już za sobą! Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: i znowu zostanę Matką Polką:((( 17.11.04, 13:46 Spokojnie, do terminu mamy jeszcze miesiąc, mój lekarz po badaniu powiedzial, że nie rozsypię się w trakcie brania fenoterolu, czyli do końca listopada. A jak to wygląda u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Opienku 17.11.04, 13:55 zobaczysz, wszystko dobrze się ułoży, zobaczysz, poradzisz sobie - tylko nie bierz wszystkiego na siebie (jak ja nie lubię tego określenia "Matka Polka"...) - daj sobie pomagać. Masz coś na wagę złota - doświadczenie! Życie bywa przekorne - mój mąż póki co jest w miarę dyspozycyjny, ale bardzo możliwe, że jak będzie mi najbardziej potrzebny po porodzie - to dostanie pracę i tyle bedzie z planów wspólnego zajmowania się dzieckiem. Ale póki co zarzeka się, że po macierzyńskim ja wracam do pracy, a on zostaje z Małą Hm... Yvona79, jak tam spotkanie z dr Piotrem? No nie bądź taka, napisz coś... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Opienku 17.11.04, 14:15 Dziewczyny,długo sie trzymałam, ale mnie tez w końcu dopadła jakas depresja choc nie mam takich wyraźnie okreslonych problemów jak niektóre z nas... Bylam dzisiaj u lekarza i pierwszy raz wyszłam od niego bez żadnego skeirownaia na badania tylko "do zobaczenia za 2 tygodnie". Wyniki mam dobre, żelazo tzn hemoglobina wreszcie sie unormowało, posiew ok, wszytsko dobrze. Powinnam się zatem cieszyć. A ja jednka jakoś chodze i marudzę. Cos sie z mężem nie moge dogadac chociaz obiektywnie nie moge mieć żadnych zastrzeżeń. Jestem całkiem dobrze przygotowana, wiadomo zostało kilka drobiazgów, ale własnie drobiazgów - dopakowanie torby, zamrożenie troche jedzenia, zapakowanie prezentów gwaizdkowych (kupione). Ale... czuję sie jak wielki wieloryb, coraz mi barzdiej niewygodnie, codziennie Mała dowala mi w moją nieszczęsna watrobę, niewygodnie mi nawet na leżącom coraz bardziej boje się porodu i tego co po nim (jaką będę matką? czy mój Mąż się sprawdzi w roli Ojca? jak ja sobie dam radę). W sobote idziemy do znajomych na urodziny , gdzie będzie krąg ich dość specyficznych znajomych gdzie będa same szczupłe laski robiące oszałamiającą karierę i jak najdalsze od myśli o dzieciach, a ja się nawet nie bardzo mam w co ubrać żeby wyglądać... jakkolowiek. Kreetyńskie mam te problemy, sama to musze przyznać, ale nic na to nie moge poradzić. Ba jestem glodna ale nie chce mi się gotować. Zaraz kogos pogryzę (ale nie mam nikohgo pod reka dlatego sie na Was zwala) Nie wiem nic mnie nie cieszy. Uszzzzz, dośc smęcenia, idę coś zrobic pozytecznego bo się całkiem rozkleję. Franula Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Opienku 17.11.04, 14:28 Fenka, wiem, że sobie poradzę! Poradzę sobie w każdej sytuacji,jestem naprawdę bardzo dobrze zorganizowana i samodzielna. Tylko dlaczego zawsze muszę robić to sama? ja też nie cierpię tego określenia, ale to właśnie wyraża- musisz sama sobie poradzić. I muszę wziąć wszystko na siebie, bo kto ma mi pomóc? Dobra już nie narzekam, idę sobie. Yvona= nie wiem, jak u mnie, idę jutro na usg, we wtorek do lekarza. Brzuch mi sie obniżył, jak siedzę, jest ok, ale nie mogę chodzić. Przed chwilą byłam w aptece i ledwo szłam, cały czas chciało mi się siku. Myślę, że Mała już gotowa i nie doczekam do terminu. Całuję Was w ten mroźny dzień Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: i znowu zostanę Matką Polką:((( 17.11.04, 16:14 A u mnie calkiem odwrotna sytuacja! Wczoraj szef mojego meza powiedzial mu, ze prawdopodobnie dostanie wypowiedzenie, bo firma bardzo zle stoi i beda ciecia personalne albo nawet zamkna caly oddzial, wiec prawdopodobnie popracuje do konca roku i na tym koniec. Cholera, my to mamy szczescie! Dlugo wczoraj rozmawialismy na ten temat, ja mam bardzo dobra prace (lepiej platna od meza), wiec stwierdzilam ze jak nie bedzie innego wyjscia, to on przejmie maciezynski, a ja wroce do pracy (jak siedze w biurze to dostaje duzo wiecej, bo dochodzi miesieczna prowizja, wiec w sumie calkiem niezla pensja). Ale ja NIE CHCE! To moje pierwsze dzieciatko i chce sie nim nacieszyc chociazby te kilka miesiecy maciezynskiego! Musimy bardzo intensywnie zaczac szukac jakiejs innej (moze nawet lepszej) pracy dla meza. Mam nadzieje, ze sie uda! Pozdrawiam wszystkie Matki Polki! Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: nieśmiała prośba do Marzek 17.11.04, 11:16 Cześć Dziewczyny, Rzadko uwidaczniam się na forum, ale regularnie Was czytam. Zachwyciła mnie dzisiaj lista sporządzona przez Marzek, więc postanowiłam się dołączyć. Mam na imię Kasia, termin mam na 27.12.2004. Będę rodziła moją córeńkę Hanię na Polnej w Poznaniu. To mój debiut. Mam 27 lat. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie, zwłaszcza Fenkę, która jako pierwsza przesłała mi w kwietniu na forum gratulacje ciążowe. Życzę wszystkim szczęśliwego rozwiązania. Kachna Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Kachna 17.11.04, 14:07 Aż zerknęłam w te nasze kwietniowe wątki, wzruszyłam się na wspomnienie tych początków - a tu lada moment urodzimy nasze "Maleństwa" Na dodatek w tych wątkach same znajome nicki ))) Marzek, Yvona Opieniek, Roxi... Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Kachna - do Fenki :) 17.11.04, 14:19 Tak, tak Fenko. A ja z kolei pamiętam, że zrobilam test ciążowy, parę minut później znalazlam to forum, a Ty bylaś pierwszą osobą, która odpisala na moje zapytanie dot. pierwszej wizyty u lekarza w celu potwierdzenia ciąży Wydawalo mi się wtedy, że to jeszcze tak duuuużo czasu, a tu proszę, raptem parę tygodni i będą z nas mamuśki pelną gębą Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Kwiecień 2004 17.11.04, 19:05 Oj, kwiecień w tym roku był wspaniały - pamiętam, żze zrobiłam test w Poniedziałek Wielkanocny (test za przeproszeniem "sikany" - więc to był prawdziwy "Lany Poniedziałek" )) i od tej pory uśmiech nie schodził mi z twarzy. Super, że można było pisać na forum o wszystkim, bo z powiadamianiem rodziny o ciąży chcialiśmy trochę poczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: do Kachny 18.11.04, 22:29 Kachna, Ja też jestem z Poznania i z pierwszego USG mam termin na 30.12., zamierzam też rodzić na Polnej w Poznaniu więc może się spotkamy w szpitalu? Byłam dziś u swojej lekarki, mam trochę skróconą szyjkę ale żadnego rozwarcia, stwierdziła że do 37 t.c. powinnam dociągnąć (teraz 34 t.c.). Może Ty albo inna Poznanianka wiecie, gdzie można kupić te siatkowe majtki poporodowe? W aptekach mają tyko te flizelinowe, a w sklepach medycznych do których dzwoniłam wogóle nie mają żadnych... Fajnie, że tyle nowych mam oczekujących dołączyło, wreszcie nie będę na samym końcu listy! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: do Sylwi od Kachny 19.11.04, 09:55 Cześć Sylwia! Byłoby miło, gdybyśmy się spotkały na porodówce. Termin mamy zbliżony. Nie rozglądałam się jeszcze za tymi majtkami, ale w przyszłym tygodniu mam zamiar to zrobić, więc jak je znajdę, to na pewno dam CI znać. Wczoraj poczytałam sobie trochę postów z forum Szpitale o Polnej i się przeraziłam. Zdałam sobie jednak sprawę z faktu, że najczęściej opisuje się złe wydarzenia, a o dobrych się nie wspomina. Na pewno zadowolonych jest większość, więc się nie stresuję. Pozdrawiam, Kachna Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: GRUDZIEŃ 2004 17.11.04, 12:43 Hej wszystkim przyszłym mamusią!!!! Podziwiałam przed chwilką waszą listę i bardzo proszę o dopisanie: na imię mam Dorota termin na 25 .12 ma być synek Jakub Józef to mój pierwszy cud, rodzic będe w Bydgoszczy pozdrówka gorące Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Kachna & Dorotka 17.11.04, 13:48 Cześć Dziewczyny! Mamy bardzo zbliżone terminy, jak się miewacie? Wyprawka gotowa? Piszcie, piszcie, bo ja siedzę domu i trochę się nudzę... Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: Kachna do Fenki 17.11.04, 16:09 Hej Fenka! Z wyprawką czekałam bardzo długo, ponieważ moja mama zdecydowała, że mi nakupuje ubranek (ma dobry gust), a ja ze względu na masę wydatków związanych z przeprowadzką do nowego mieszkania chętnie się na jej propozycję zgodziłam. Ubranka odebrałam więc dopiero w ten weekend, gdyż moja mama mieszka 270 km od nas, na Pomorzu. Bardzo mi się podobają i nakręcają mnie do dalszych zakupów. Mam zamiar wszystko skompletować w przyszłym tygodniu. Na razie oprócz ubranek mam wózek, łózeczko, pościel, materacyk i ręczniki. Sporo jeszcze pozostało do kupienia. Oczywiście korzystam z Waszej wyprawkowej listy. Długo nie pisałam, ponieważ zaraz po poście o pozytywnym teście ciążowym (który napisałam z pracy), trafiłam na zwolnienie lekarskie i tak mi już zostało. Cała ciąża w domu. W wynajmowanym mieszkanku mieliśmy tylko modem, więc wchodziłam na forum, żeby tylko poczytać posty, teraz gdy kupiliśmy pierwsze nasze własne mieszkanie, od razu założyłam stałe łącze, by móc się swobodnie kontaktować. Cóż za przyjemność! Mam nadzieję, że jeszcze znajdzie się i dla mnie miejsce wśród grudniówek. Tydzień temu byłam na USG. To był 33 tydzień - Hania ważyła 1950 kg. A Twoje maleństwo jak się ma? Ja już nie mogę się mojej córuni doczekać. My jesteśmy w tym samym wieku i nasze dzieci też będą, fajnie. Choć czasami mam ochotę ją przenosić do stycznia, by nie była zawsze wśród swoich rówieśników najmłodsza, jak jej tata, który się urodził 30 grudnia. Poczekamy, zobaczymy. Sama zdecyduje, kiedy przyjdzie na świat. Fenko, też jesteś na zwolnieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Fenka do Kachny 17.11.04, 19:17 Fajnie, ze teraz będziesz częściej pisać Tydzień temu dowiedzieliśmy się, że to córeńka - na 99%. Dziewczęce imię mielismy obstawione od początku, natomiast o chłopięcych nawet nie rozmawialiśmy Marzę o tym, żeby już ją przytulić, przewinąć... ale wiem, że muszę jeszcze trochę wytrzymać. Tym bardziej, że bardzo bardzo bardzo chciałabym, aby Mała nie spieszyła się i przyszła na świat dopiero w styczniu (bo w grudniu będzie remont w szpitalu, w którym zamierzałam rodzić z moim lekarzem prowadzącym). Szpital miałam "obstawiony" jeszcze przed ciążą, a o remoncie zadecydowano w zeszłym tygodniu. Ale nic to - będzie, co ma być. Takie przeszkody tylko skłaniają mnie do działania. Od kilku tygodni jestem na zwolnieniu, o dziwo czas szybko leci, choć za pracą tęsknię strasznie, i wiem, że praca za mną też... Zerknij w zdjęcia z I USG i napisz, jaki tam jest termin, bo jest on najbardziej wiarygodny - u mnie wychodzi ok. 28 grudnia. Buziaki, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: Kachna do Fenki 18.11.04, 17:54 Cześć Anetko! Właśnie odpoczywam po sklepowej bieganinie. Zwiedzam sklepy z wykończeniem wnętrz, by wyposażyć nasze mieszkanko w niezbędne dodatki. Męczę się już i nogi mi puchną. Wróciłam głodna okropnie, za dużo zjadłam i teraz mam zgagę. Niecierpię tej przypadłości ciążowej! Cieszę się z Twojej córeczki. Jak ma na imię? Kiepsko z tym szpitalem, ale może spokojnie przenosisz do stycznia. Ja też bym chciała. Sprawdziłam datę z USG z 12 tygodnia ciąży - to 19.12.2004. więc wcześniej niż wychodzi z OM. W sumie już niedługo do końca - jakieś 5 tygodni i coraz bardziej chciałabym przytulić moją kruszynę. Wykładam ciuszki i je przytulam. Chyba zalewają mnie uczucia macierzyńskie. Zresztą jak widzę z postów nie mnie jedną. Pozdrawiam, Kasia P.S. Masz gadu? Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Kachna & Dorotka 17.11.04, 16:56 Hej kobitki ja od trzech dni piore prasuję piorę prasuję piorę prasuje i szczerze mam dosyć! praktycznie wyprałam juz wszystko co do tej pory uzbierałam - a z wyprawki to juz mam (oprócz ubranek) - łóżeczko, pościel, przewijak, kocyki x2, pieluch tetrowychx20 duuże opakowanie jednorazowych i troche kosmetyków - starm się kompletować powolutku ale systematycznie bo to przecież nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie godzina "0" nie?????a cos czuje że to będzie przed świetami (mam na 25.12) ale bardzo bym chciała z tydzień wcześniej!!! Ale torba wciąż nie spakowana- Boże nie chce zapeszyć!przyspieszyć!! kumpelki mówia że jak juz torba spakowana to..... pozdrówka serdeczne ja też całe dnie w domku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Dorotko 17.11.04, 19:25 No trochę tych rzeczy do uprania i uprasowania jest... ja podzialiłam wszystko na kilka części i piorę/prasuję co kilka dni - dzieki temu znajduję w tym nawet niemałą przyjemność Właśnie przed chwilą pozdejmowałam wyschnięte ubranka. Lubię pracę fizyczną, dobrze mi robi. A wózek masz? Postanowiłam, że torbę spakuję po 24 listopada, na mniej-więcej miesiąc przed terminem, bo wiem, że widok torby oznacza, że to już niedługo, a mi tak dobrze w błogiej nieświadomosci Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Dorotko 18.11.04, 21:04 heja! Wózka jeszce nie mam bo i tak potrzebny będzie dopiero kilka dobych tyg po porodzie tak więc na razie tylko sobie upatrzyliśmy(mi się podobaja takie tradycyjne z głęboką buda) dziś byłam u gin i okazało się że za 2 tyg lekarz zadecyduje czy odstawiam leki i rodzę czy jeszcze dzidzie przytrzymujemy!!!!!! Boże w sumie za ok 3 tyg może nas być troje.....Lekarz stwierdził że do 25 grudnia to raczej napewno nie donoszę!tak więc mysle że do 15 gr będzie po sprawie...a jak Fenka u ciebie ma być planowo? pozdrawiam serdecznie i wkładam kolejna ture ubranek do pralki)) brrr a jeszcze torba do spakowania...może na razie poukładam wszystko w jednym m-scu na półce że niby przygotowane ale nie spakowane wiesz taki zabieg psychologiczny hahha Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 17.11.04, 13:51 Oj ciężarówki, tylko wyjść z domku przed południem... nie zaglądnąć rano na nasz wątek a tu już nowe się pojawiają )) Chyba jeszcze przed wyjściem do szpitala na moje cc będę dopisywać nowe mamy oczekujące )) Nie no, żartuję, ciągle nie mogę uwierzyć, że nas przybywa, ciekawe, czy inne wątki też takie płodne Dopiszę nowe mamusie przy następnej edycji, przy obecnym tempie zmian zapewne niedługo to będzie Poza tym: Fenka i Franula, sorki za moje pomyłki, mam nadzieję, że nie pomylę Was przy postach porodowych, to by już była porażka jak mawia mój mąż Od Iwoku cisza niestety, ale nie chcę jej bombardować sms-ami, bo pewnie ma urwanie głowy w szpitalu. Mam nadzieję tylko, że z dziećmi, szczególnie malutką Emilką wszytko ok... Jeszcze spróbuję skrobnąć coś albo nawet zadzwonić, bo zamierzałam się jutro do niej wybrać po wizycie u mojej ginki, ale może to nie najlepszy pomysł? Ja też już chcę rodzić, wczoraj po przyprowadzeniu córci z przedszkola (spacer z wózkiem i małą w jedną stronę, wyjście na schody do sali starszej, rozebranie i ubranie małej bo trochę się tam bawi, powrót z dwoma siedzącymi na zmianę w wózku) oświadczyłam mężowi, że w dziewiątym miesiącu mam chyba prawo czuć się w końcu jak w ciąży i że strajkuję - niech to robi on albo sąsiadka. W domu sezon chorobowy, starsza od 2,5 tygodnia ma napady kaszlu w nocy, okazało się że to alergiczne, w końcu dostała jakieś leki wziewne, dzielna nasza córeczka wdycha to 2 x dziennie, ale ciągle kaszle, tak, że prawie wymiotuje Młodsza zaczęła dziś kaszleć, ale to chyba po prostu wpływ spacerów po siostrę przy okropnej pogodzie. Więc czekają mnie dodatkowe spacery nocne do ich pokoju w celu podanie lekarstwa, uspokojenia itp Mój mąż niby skłonny do pomocy, ale problem w tym, że zanim on się obudzi, zorientuje co się dzieje, ja już jestem u dziewczynek... W tej sytuacji pójście do szpitala, gdzie nie będę musiała gotować, rozsądzać ciągłe spory siostrzane, wstawać ciągle w nocy z ogromnym brzuchem, będę za to głównie leżeć, karmić i przyglądać się mojemu synkowi - wydają się być odpoczynkiem naprawdę... Torba spakowana, wszytko kupione, zostało mi jeszcze parę "list" (u mnie to już chorobliwe, prawda? ) do zrobienia dla męża z serii "jak ubierać"/ "co przygotować sobie wieczorem, żeby zdążyć rano do przedszkola"/ "co mała lubi jeść na obiad a czego nie znosi" itp... Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: GRUDZIEŃ 2004 (lista) 17.11.04, 14:38 Witajcie-proszę o zmianę na liście: termin porodu 27.12 pozycja 58. pozdrawiam wszystkie NOWE przyszłe mamusie Ania-Olsztyn Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Fenka - po spotkaniu z panem Piotrem :) 17.11.04, 14:12 Hej, Bylam u pana doktora w poniedzialek, okazalo się, że "wszystko pięknie" i jego zdaniem do końca listopada pozostanę na pewno w jednym kawalku. Więc kazal mi przyjść dopiero za 2 tyg., czyli 29 listopada. W tym tygodniu czekają mnie ostatnie już badania krwi i moczu. No i pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość i wypatrywać jakichś sygnalów zbliżającej się "akcji" Szyjkę mam skróconą już od jakiegoś czasu, więc mam cichą nadzieję, że moje maleństwo jednak się troszkę zmobilizuje i postanowi wyjść na zewnątrz na początku grudnia, a nie w okolicach 20-tego. Ale co ja tu mam do gadania? Pozdrowionka, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Iwona 17.11.04, 19:34 Fakt, jedyne, co możemy, to sobie pogadać Wiesz, p.Piotr faktycznie potrafi wyczuć, czy się urodzi w terminie czy nie. Mojej koleżance powiedział na początku 9 miesiąca, że urodzi za 2 tygodnie - i faktycznie tak się stało (brała ten lek na "f"). Więc za 2 tygodnie pewno się dowiesz czegoś więcej. Mi nie zlecił teraz żadnych badań, skieruje mnie na nie po 37 t.c. Pozdrówki, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Iwona 17.11.04, 20:02 Anetko, Nie zlecil Ci żadnych badań, bo najwidoczniej jest pewny Twojego dobrego stanu i wie, że donosisz bez problemu Jeśli chodzi o mnie, to już trzeci miesiąc jestem wlaśnie na fenoterolu, więc dzidzia może się pojawić nawet od razu po odstawieniu leku. Nie wiem czy Ty też tak masz, ale na mnie wizyty u niego dzialają bardzo kojąco Wychodzę spokojna, nie panikuję, no i mąż wiezie mnie na każdą wizytę z ogromną chęcią, bo wie, że wyjdę z gabinetu uśmiechnięta i zadowolona. No i tak się dzieje Trzymaj się cieplutko, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Dla zainteresowanych Żelazną 17.11.04, 15:06 Cześć, Dzięki za wszytkie informacje o KTG Byłam dziś u koleżanki która urodziła w poniedziałek pięknego synka. Chciała rodzić na Karowej ale nie było miejsc więc ją odesłali, miejsce mieli tylko na Madalińskiego (nic nie wiem o tym szpitalu a Wy). Wpadała na pomysł aby rodzic na Żelaznej ale tam bez szans, dopiero gdy zadzwoniła do lekarza prowadzącego on jej załatwił tam przyjęcie. Doszłyśmy wspólnie do wniosku,że oni zawsze maja salkę wolną do rodzenia dla "specjalnych",po znajmości etc. Z porodu była bardzo zadowolona sam w sobie łatwy, i położna się sprawdziła, zapłaciła za salę(800) i znieczulenie(500). Niestety warunki na oddziale położniczo-noworodkowym jest remont.TRAGEDIA. Za oknami(niby są zasłonki,ale nic to nie daje) masz rusztowania więc robotnicy widzą jak karmisz etc. Cały czas potworny hałas,wiercenia itd. Na korytarzu tez remont, czyli straszny przeciąg nie wszędzie są szyby, potworny kurz i lodowato zimno.... Byłam bardzo nie miło zaskoczona, za taka forse jaka sie u nich płaci za sam poród to warunki skandaliczne. A moja koleżanka miała potworny ból gardła,gdy poprosiła o jakiegokolwiek lekarza (choćby pediatrę) kazali jej załatwić to we własnym zakresie. Cóż,przedewszystkim nie ma co planowac gdzie bedziemy rodzić((Urodzimy tam gdzie będą miejsca... Zaczynam się nieźle bać Pozdrawiam Monika i Mateo 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Dla zainteresowanych Żelazną 17.11.04, 17:46 Wiesz Zolmo, chyba nie jest tam aż tak tragicznie... Byłam na Żelaznej w sobote, bo jestem zdecydowana tam właśnie rodzić. Zwiedziłam cały szpital z położną do której chodziłam na indywidulana szkołe rodzenia (obydwoje z mężem stwierdziliśmy że w sumie był to bardzo, bardzo dobry pomysł: mnóstwo czasu na zadawanie nawet głupich pytań i olbrzymia ilość informacji przekazanych w bardzo efektywny sposób). Rzeczywiście w szpitalu jest remont, ale w sobotę przynajmniej nie było w ogóle zimno i mimo remontu na działających oddziałach było czysto. Fakt że same położne narzekały na hałas i nieład panujacy w częściach remontowanych, no ale to chyba normalne. Musze też powiedzieć że patologia ciąży (juz wyremontowana) i inne wykończone części szpitala wyglądają bardzo, bardzo OK. To samo dotyczy łazienek, wiec w sumie liczę że przez najbliższy miesiąc wykończą resztę i na mój termin (17 grudnia, to dokładnie za miesiąc!!!) będzie akurat świeżo wysprzatane ) (oby to nie była zbytnia naiwność!) A propos Madalińskiego - własnie skończyli tam remont i ponoc jest super, ale personel i podejscie zostały sprzed remontu. Podobno robią teraz headhunting na dobre położne z Żelaznej i innych szpitali cieszących sie dobrą sławą, wiec jest szansa że już wskrótce to będzie najlepszy szpital w stolicy. Ale chyba jeszcze nie do naszego terminu... Pozdrawiam Sushi Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Dla zainteresowanych Żelazną 17.11.04, 17:53 Też po cichu liczę na to, że przez najbliższe parę tygodni sytuacja się uspokoi i będziemy leżaly z maluszkami na cieplych i czystych salach. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Poradnik "Po porodzie" 17.11.04, 15:09 Drogie kobitki, Zorientowalam się, że mam 2 egzemplarze tego samego poradnika pt. "Po porodzie". Może wezmę jeden na Dni Otwarte w Fundacji w przyszlą środę? Którejś mamie na pewno się przyda. Wszystkie publikacje dla kobiet w ciąży zawierają mnóstwo porad dot. opieki nad dzieckiem, a ta książeczka przeciwnie - skupia się wylącznie na problemach mlodych mam. I choć na razie to tylko czysta teoria, to znalazlam wiele odpowiedzi na pytania związane np. z pologiem. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Iwonko 17.11.04, 18:59 Chętnie przejrzę ten poradnik, a później przekażę w kolejne dobre ręce? Bo coś ostatnio nie radzę sobie z moimi uczuciami... Ogólnie rzecz biorąc: dziecko się jeszcze nie urodziło, a już mi przesłoniło cały świat, zdaję sobie sprawę, ze to przecież normalna zmiana priorytetów... Może to zabrzmi wyrodnie, ale boję się, czy kiedykolwiek odzyskam stan równowagi emocjonalnej, który tak bardzo sobie cenię... Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Fenko :) 17.11.04, 19:33 Mam podobnie, z jednej strony nie mogę się doczekać maleństwa, ogarnia mnie zachwyt i euforia, no a z drugiej w ostatnich dniach zaczęla się pojawiać obawa przed kompletną utratą tego, co bylo wcześniej. Choć niby wiem, że wszystko zależy od zorganizowania sobie codziennych spraw, od chęci i ambicji, to gdzieś glęboko nie mogę pozbyć się myśli, że nie podolam temu zadaniu. Mąż twierdzi, że to wszystko instynkt i to wszystko co się ze mną dzieje jest normalne. Mam nadzieję, że te emocjonalne huśtawki się niedlugo skończą. Albo, że przynajmniej mala będzie tak absorbująca, że nie pozostawi mi zbyt dużo czasu na myślenie Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Iwonko 17.11.04, 19:38 oj tak, żeby choć na moment przestać myśleć... Aaa jeszcze przypomniało mi się odnośnie Żelaznej: kolega "rodził" tam z żoną w niedzielę 07/11 i faktycznie mówił, że widział z sali robotników chodzących po rusztowaniach. Mam nadzieję, że skończą ten remont szybciutko i będziecie miały komfortowe warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Re: GRUDZIEŃ 2004 17.11.04, 16:53 Cześć dziewczyny, właśnie wpadłam na forum przywitać się. Mam na imię Aleksandra ( Olka) to pierwsze brzmi tak poważnie zupełnie do mnie nie pasuje. Fatalnie się dzisiaj czuję, i uciekam zaraz do łóżka, jutro wizyta u lekarza mam nadzieje że dzidzia trochę przytyła, 3 tygodnie temu (31tc) ważyła zaledwie 1400, to bardzo mało. Mam nadzieje że ją troche podtuczyłam, siebie zreszta też. WIĘC ZJEM JESZCZE JEDNO CIASTECZKO I DO ŁÓŻKA. pOZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
olka75 Re: GRUDZIEŃ 2004 17.11.04, 17:53 Hej! Dawno już nie zaglądałam na forum, ostatnio jakies 2 tygodnie temu przeczytałam szybciutko ostnia setkę postów. Widzę, że założycielka watku już po porodzie i moze cieszyc się maleństwami, składam gratulacje i nie powiem ogarnęła mnie zazdrość,że ma juz pierwszy egzamin za sobą i może cieszyć sie swoimi malęństwami(ale bedzie jazda w domu !). Jestem pewna, że z bliźniakami bedzie wszystko dobrze. Ja sama jestem bliźniaczką dwujajową. Mama rodziła nas od soboty do wtorku, a że salka porodowa miała 2 łóżka wiec co jakiś czs sadzali ją na wóżku w korytarzu, gdzie pokornie czekała aż kolekna ciężarówka urodzi swoje dziecko i zwolni jej łóżko. Ja cudem przezyłam, gdyz po narodzinach mojej siostry lekarz sobie poszedł zadowolony, ze w końcu mamuska urodziła i maja ją z głowy. Po 1o min przyszła połozna i stwierdziła ze brzuch jest niepokojąco twardy i chyba jeszcze cos zostało i tak w ostaniej chwili zostałam dosłownie wycisnięta... Niewiele brakowało.... Cieszmy sie z postepów medycyny, mamy usg i takie sytuacje juz się nie powtórzają. Choc lekarz mogłby wykazac się dociekliwoscia, w końcu kobieta z ogromnym brzuchem, rodzi małe dziecko bo 2300g, miesiąc przed terminem, po 3 dniowymm porodzie... Sama czuje sie zaskakujaco dobrze, brzuszek czasami twardnieje i pobolewa ale wszystko w granicach normy, jeszcze 2-3 tygodnie temu czułam sie o wiele gorzej. Myślę, że wszystkiemu winny był stres związany z poszukiwaniem mieszkania, ciągłe wyjazdy, nerwy ale w końcu 2 tygodnie temu podpisaliśmy umowe przedwstepną i w poniedziałek kupujemy nasze wymażone mieszkanie to zdecydowanie poprawia mój nastrój i dodaje nadzieji. To całe zamieszanie przypłaciłam spadkiem wagi , waże kilo mniej niż 6 tygodni temu ale mam nadzieje ze szybko to nadrobie i w końcu brzuszek wyraźnie sie powiekszy ... W przyszły weekend mam zamiar wyjechac juz z warszawy . Jade rodzic do mojego rodzinnnego miasta (szpital juz nie ten sam, a i lekarze inni ), gdzie mam zamiar doczekać finału, a mama zajmie sie pierworodnym synkiem. Do końca miesiąca spinam sie i nie ma mowy o porodzie, jak przewioze bety na swoje pierwsze własne mieszkanie moge rodzic, choćby nawet w warszawie! W piątek ide do mojej lekarki w św.Zofii (mieszkam po sąsiedzku) i mam zamiar dowiedziec sie samych dobrych rzeczy(ostatnio dowiedziałm sie, że moja szyjka mogłaby byc dłuzsza, ma 2 cm ale trzyma, mam nadzieje, ze to sie nie zmieniło....). Podrawiam wszystkie dziewczyny, wszystko bedzie dobrze! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: GRUDZIEŃ 2004 18.11.04, 16:24 witajcie Moje Drogie pozwalam sobie na taką poufałość, bo mam wrażenie, że znam Was od lat. Czytam wątek grudniowy regularnie i z zapałem. Teraz poczułam, że w końcu, przed końcem, czas też się ujawnić. A więc: Mam na imię Joanna, ale wszytscy mówią do mnie Jo, mieszkam w Wawie, mam 28 lat. W brzuchu mieszka synek, Antoś (pozdrawiam Martolina , termin mamy na 24 grudnia, lub z usg na 15. NIe mogę się go już doczekać. Marzę o porodzie domowym i mam nadzieję, że się uda. Jeżeli jednak nie, to zastanawiam się nad Solcem lub Wołominem. Poza tym ciąża przebiega cudnie, bez żadnych komplikacji i kłopotów. Tylko coraz ciężej i wolniej pozdrawiam Was wszytskie i ciesze się z naszej listy i tego wątku jo Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Ola 17.11.04, 19:47 Zjedz jeszcze jedno za mnie, bo mi nie za bardzo wolno Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 UFFFFF w końcu wieści od Iwoku! 17.11.04, 19:23 Napisała mi sms a potem zadzwoniła przed chwilą. W samą porę bo już ją dziś męczyłam telefonami i już się zaczynałam denerwować, czemu przez cały dzień nie odbiera... Jest wymęczona nieźle, najgorsze były podobno dwie pierwsze doby, maluchy na początku były w inkubatorach, ale już sobie radzą same są z nią cały czas. Najgorsze były - oprócz strachu o nie rzecz jasna - kłopoty z karmieniem, maluchy w ogóle nie wiedziały, co czego służy pierś i biedna Iwoku przez 2 godziny czasem męczyła się, żeby je dobudzić i zachęcać do jedzenia. Dziś pierwszy dzień, kiedy są w miarę "kumate" i aktywne. Jutro do niej wpadnę, ale tylko na chwileczkę, bo mówi, że bywa tak, że nie widzi na oczy ze zmęczenia. Jeśli będzie spała, w najgorszym razie wpadnę na salę, zostawię prezent dla dzieciaczków i wypadnę - no może raczej wtoczę się i wytoczę ) Dobrze wiedzieć, że jest już lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: UFFFFF w końcu wieści od Iwoku! 17.11.04, 19:46 Marzenko, ucałuj Iśkę od nas i przekaż pozytywną energię. I dbaj o siebie!!!!!!!!!!!!!!!!! Energiczna z Ciebie kobietka, ale daj się wyręczać mężowi - choćby robił coś 3x dłużej niż Ty, z każdym kolejnym razem pójdzie mu szybciej A jakie imię wybraliście dla synka? No weź napisz... Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: UFFFFF w końcu wieści od Iwoku! 18.11.04, 07:27 Hej! Złóż najlepsze życzenia i ode mnie. Trzymam kciuki za cała jej rodzinke Aga Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: UFFFFF w końcu wieści od Iwoku! 18.11.04, 10:47 Witajcie Ja też się dołączm do życzeń dla Iśki, oby jak najszybciej trafiła do ciepełka własnego domu. Jednak co szpital to szpital. Mam pytanie co do majtek jednorazowych. Czy one się tak naprawdę nazywają? Bo zaczynam wątpić w ich istnienie. Chyba że w mojej kochanej zacofanej Łodzi po prostu nie istnieją. Wszystkie okoliczne apteki zwiedziłam, mąż wszystkie w centrum koło swojej pracy i okazuje się, że nie tyle ich "nie ma" co "one nie istnieją" a na nas patrzą jak na raroga Może tak całkiem przypadkiem któraś wie gdzie je w Łodzi dostanę, bo nie wyobrażam sobie jazdy do Warszawy po majtki ))) Dziś rano nie miałam siły bawić się z pełnym energii synkiem(1,5roku), więc wymyśliłam super "zabawę". Poważnym głosem kazałam mu przynieść jego skrzynkę z narzędziami, powiedziałam że wanna wymaga naprawy ( wzięłam również dla siebie płaski śrubokręt i nożyk do wykładzin/tapet) Wsadziłam nas oboje do suchej wanny i zaczęliśmy wyskrobywać zagrzybiony sylikon spomiędzy wanny a kafelków. No nie uwierzyłybyście, jaka to dla Marka była radocha! 45min się bawiliśmy aż Marek wpadł na pomysł, żeby nas zalać i odkręcił kran no i było po kapciuszkach i po zabawie. TEraz już przyszła moja mamusia i słyszę takie piękne okrzyki i śmiech z pokoju, że aż by się chciało powiedzieć jakie to łatwe - tymczasem ja nawet 0,5h z nim na podłodze nie wyrabiam, bo on się ciągle przemieszcza i za nim nie nadążam.) Nawet se z nim nie pokrzyczę bo zadyszki dostaję )) Ale za rok będzie lepiej - wiara matką głupich? Pozdrawiam Ola mama "Perszinga" Odpowiedz Link Zgłoś
alexa30 ułożenie maluszka:((((( 18.11.04, 12:28 No i mam kłopot.Jeszcze 2 tyg.temu mała leżała książkowo,główką w dół,a wczoraj po wizycie u gin okazało się,że się przekręciła i leży pupą w dół a głowę ma na górze.To już koniec 35tyg.Dziewczyny czy jest szansa,że ułoży się prawidłowo? Nie wyobrażam sobie porodu jeżeli mała nie zmieni położenia((((.Może któraś z Was coś poradzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w4 do oleniek 18.11.04, 12:32 o majtkach one tak się naprawdę nazywają! (u mnie w Krakowie) w większości aptek są takie tylko z cienkiej flizeliny, tutaj wklejam Ci link z allegro z takimi majtkami aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=35342853 podobno lepsze są takie wykonane z siatki (przypominają wyglądem siatekę na pomarańcze) - ale te trudno dostać - może poszukaj na allegro i takie też znajdziesz. Na tych flizelinowych jest napisane, że nadają się do stosowania na oddziały porodowe i urologiczne. gratuluje pomysłowości w "zabawach" i uroczego synka. pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Jeszcze o majtkach :)) do Kasi i innych 18.11.04, 12:39 Jest dokładnie tak, jak pisze Kasia, lepsze są te siatkowe, choć podobno trudne do dostania. Kasiu, jeśli nie było ich w aptece na Galla to zapytam się dziś Iwoku, jakie ona miała, coś mi tam pokazywała ostatnio, chyba to były te siatkowe właśnie - do dostania bez problemu w takim sklepiku przy wejściu do szpitala Żeromskiego. Wiesz, gdy wjeżdża się przez główną bramę ze szlabanem (wtedy widzisz główne wejście to ze schodami) to po prawej stronie jest taki mały żółty "domek" w nim jest właśnie sklepik, czynny chyba do 17 i tam można kupić te majtki. Ja dziś dopytam się Iwoku i jeśli by się okazało, że w moim szpitalu są do dostania te siatkowe, nie widzę problemu, mogę kupić ile kto tam potrzebuje i wysłać, jak poślemy priorytetem to szybko pójdzie. Dam jutro znać czego się dowiedziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
zabeczka73 Re: Jeszcze o majtkach :)) do Kasi i innych 18.11.04, 12:43 Sklepik jest w ogóle godny polecenia bo są tam np. biustonosze dla matek karmiących po 16 złotych oraz podkłady dla kobiet w połogu z firmy Bella. Polecam ten punkt handlowy krakowiankom. zabeczka Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Jeszcze o majtkach :)) do Kasi i innych 18.11.04, 14:39 Dołączę info do listy majtkowej U mnie w okolicznych aptekach też znalazłam tylko flizelinowe, ale mąż wypatrzył ostatnio w Chicco i zakupił dla mnie siateczkowe. Są elastyczne, bawełnianie i bardzo miłe w dotyku, można je spokojnie przeprać, tylko cenę mają koszmarną, bo pudełeczko 4 szt kosztowało 39 PLN. Dla dziewczyn ze szkoły rodzenia na starynkiewicza dodam, że to są dokładnie takie, jakie pokazywano nam na ostatnich zajęciach dotyczących połógu. Pani w sklepie polecała je również dla PAń po cc. Pozdr, vievioora Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 O majtkach - do Oleniek! 18.11.04, 12:58 Hej, Nazywają się "Komfortowe majteczki jednorazowe dla kobiet", pakowane po 7 szt. Zakupilam takie, ale slyszalam, że lepsze są te z siateczki, więc kupilam też parę sztuk. Nie wiem jak w Lodzi, ale w W-wie te jednorazowe są do kupienia w większości aptek (ok. 8 pln za opakowanie), a te z siateczki kupowalam w Super- Pharm (3,30 pln/szt). Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: O majtkach - do Oleniek! 18.11.04, 14:05 Oj dziękuję za tyle szybkich odpowiedzi. Właśnie sąsiadka mi powiedziała o jeszcze jednej niedawno otwartej aptece u mnie na Olechowie no i się tam przeszłam, a tam przemiła pani poinformowała mnie, że takich majtek nie mają ale mogą dla mnie sprowadzić. Jednak nie wie czy to są majtki z flizeliny czy z siateczki, ale sądząc po podanej mi cenie są to te z flizeliny. Jutro się dowiem. Marek zrobił mi prezent i zasnął w 5 minut bez wrzasków. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Czop śluzowy 18.11.04, 14:12 Wiecie, tak sobie właśnie pomyślałam, że przy Marku to mi czop odszedł na jakieś dwa tyg przed porodem. Gin zapowiedział, że nie wierzy abym teraz urodziła później niż pod koniec lisytopada, a mi przecież jeszcze czop nie odszedł. A może on się pomylił co do terminu lub czop odejdzie na dzień przed? Swoją drogą co za nazwa "CZOP"! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: RODZĘ W TEN PONIEDZIAŁEK! 18.11.04, 15:32 Kochane, wczoraj bylam na ostatniej wizycie u mojego lekarza i dostałam już skierowanie do szpitala (planowa cesarka). Tak więc już wiem, że w ten najbliższy pon. 22.11 zobaczę moją dzidzię : ) Cieszę się bardzo, ale w nocy to już kompletnie nie śpię bo cały czas myślę jak to będzie... Trzymajcie za mnie kciuki! Pozdrowienia dla Waszych brzuszków. niunia Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 jeszcze jedna na liste :-) 18.11.04, 16:29 Dziewczyny Drogie, ups, jestem nowa i jakims dziwnym trafem wyslalam swoj post gdzies w srodku listy, gapa ze mnie. A wiec jeszcze raz: witajcie Moje Drogie pozwalam sobie na taką poufałość, bo mam wrażenie, że znam Was od lat. Czytam wątek grudniowy regularnie i z zapałem. Teraz poczułam, że w końcu, przed końcem, czas też się ujawnić. A więc: Mam na imię Joanna, ale wszytscy mówią do mnie Jo, mieszkam w Wawie, mam 28 lat. W brzuchu mieszka synek, Antoś (pozdrawiam Martolina , termin mamy na 24 grudnia, lub z usg na 15. NIe mogę się go już doczekać. Marzę o porodzie domowym i mam nadzieję, że się uda. Jeżeli jednak nie, to zastanawiam się nad Solcem lub Wołominem. Poza tym ciąża przebiega cudnie, bez żadnych komplikacji i kłopotów. Tylko coraz ciężej i wolniej pozdrawiam Was wszytskie i ciesze się z naszej listy i tego wątku jo Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: jeszcze jedna na liste :-) - do Jo 18.11.04, 18:52 Witaj Jo Super, że sie ujawniłaś, jeszcze parę przyszłych mamuś i dobijemy do setki na liście Cieszę się, że ciąża przebiega bez kłopotów. Gratuluję odwagi - ja nie zdecydowałabym się na poród domowy. Czekamy na porady i nie tylko. Pozdrawiam, Aneta i Klaudia (34 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: jeszcze jedna na liste :-) 18.11.04, 19:19 zyczę powodzenia z porodem domowym, też bym chciała, ale u mnie nie wchodzi to w grę. Poszukaj innego szpitala na wypadek, bo dwa, które wymieniłaś są w remoncie Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: jeszcze jedna na liste :-) 18.11.04, 20:04 ups, na solcu powiedzili mi jakieś trzy tygodnie temu, ze skończą do 10 grudnia, muszę tam jeszcze raz przedzwonic. Chciałam tam rodzić z położną Krystyną Komosą. Znacie ją może osobiście? a swoją drogą, to poszaleli z tymi remontami, chcą pewnie wydać pieniądze do końca roku. Na pewno dobrze przygotuję sobie "scieżkę szpitalną", ale jednak całą sobą nastawiam się na dom. Mam cudowną położną domową - Irenę Chołuj, czuję się z nią bardzo bezpiecznie i pewnie. Jest naprawdę niesamowita - połaczenie super- profesjonalizmu z intuicją i wielkim sercem. Plus oczywiście mój Ukochany i tworzymy doborowy team porodowy Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: jeszcze jedna na liste :-) DO JOA8 19.11.04, 09:41 Cześć Jo (czytamy Dżou, czy Jou )??), Antoś cudne imię, prawda? Uwaga, ja mam termin na 23 grudnia!!!! )) ale chciałabym wypuścić synka trochę wcześniej, chociaż dwa dni... Mialam zamiar rodzic na Inflanckiej, ale wczoraj okazalo sie, ze w związku z moja cukrzyczką, muszę najpierw pojawić się na Karowej i próbować tam. I nawet mi to odpowiada, bo jak sie dowiedzialam, maja tam bardzo dobrą opieke noworodkową. Witamy, witamy. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: RODZĘ W TEN PONIEDZIAŁEK! 18.11.04, 18:42 Niunia! Będę z Tobą. kciuki trzymam już teraz)) Będzie dobrze. Ja chyba będę trzecia w czwartek 25. Też o tym już myślę i ... ach szkoda gadać........ Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: a ja rodze 1 grudnia:) 18.11.04, 18:53 Witajcie przez pare dni mnie nie bylo bo mialam problem z siecia ale jestem i ciesze sie ze zadna nie urodzila pod moja nieobecnosc Dzis bylam u lekarza-do szpitala ide 30 listopada a ciecie 1 grudnia (ladna data). Pozdrawiam Ania i Lenka (37tc) Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 do Niuni, Rybki i Roxi_hart 18.11.04, 19:00 Dziewczyny, będę trzymała za Was kciuki. Fajnie Wam, że już za chwilkę przytulicie swoje maleństwa. Zazdroszczę Wam Dobrze byłoby, aby każda z Was miała do chociaz jednej z nas (forumczanek, forumowiczek) nr telefonu komórkowego i mogła przesłac smsa, co się z Wami dzieje, kiedy urodziłyście, jak z maleństwami. Jeśli nie macie kogoś takiego, to prześlijcie mi na mój nr GG (1161268) swój nr telefonu, to będę na bieżąco informowac pozostałe dziewczyny z forum co u Was słychać. Pozdrawiam, Aneta i Klaudia (34 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: RODZĘ W TEN PONIEDZIAŁEK! 19.11.04, 13:32 Dzięki za dobre słowo : ) Też trzymam za Ciebie kciuki! Chyba dobrze, że to już tak niedlugo bo ostatnio zrobilam się strasznie kapryśna i byle co mnie wyprowadza z równowagi a potem jestem na siebie zła Oj te kobiety w ciąży.... : ) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: RODZĘ W TEN PONIEDZIAŁEK! 19.11.04, 15:34 Rybka! Już??? I to w moje urodziny! Świetna data, lepszej nie mogłaś sobie wybrać ))) Jeśli będziesz miała siły, to napisz jak było. Trzymaj(cie) się cieplutko i wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Fenka 18.11.04, 19:47 Cześć , zjadłam za Ciebie nawet kilka ciastek, i wiesz dziś u lekarza na wadze tylko 1 kg do przodu. Mam dzisiaj straznego doła, jutro ide do szpitala, moja niunia jest bardzo malutka, jesteśmy teraz w 35 tc, a wg badania główka dziecka jest jak na 30 tc, i do tego pośladkowo a właściwie kręgosłupem w dół. Pozdrawiam. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Byłam u ginki i u Iwoku w szpitalu! 18.11.04, 21:43 Najpierw ja ) Niby dobrze, mały nadal drobniutko wygląda (2 tygodnie do tyłu z wymiarami). Umówiłyśmy się na kontrolę w szpitalu za tydzień, tamto usg może go zważyć, wtedy choć w przybliżeniu będę wiedziała, jak z nim jest. Ginka mówi, że gdyby nie te jego wymiary, bo mogłaby mnie ciąć choćby za tydzień, ale tak to może jeszcze uda się trochę poczekać. Ja trzymam się tego, że mój własny termin poczęcia wskazuje na jeszcze późniejszą datę niż mam z OM, poza tym to był długi, rozregulowany cykl, a po takich zazwyczaj rodzi się poźniej. Ginka mówi, że chce oszczędzić mi stresu, gdyby np wody odeszły i trzeba by było pędzić do szpitala i dać się ciąć temu, kto na dużurze. Więc za tydzień zobaczymy, na pewno będzie to gdzieś między 29 XI a 6 XII. Jeśli będzie ok to wymyśliłam sobie, że może piątek 3 XII, wtedy w weekend wszyscy mnie sobie spokojnie odwiedzą, mąż będzie miał czas dla córeczek itp... poza tym gdyby to było 6 XII to wszyscy się pytają dlaczego nie Mikołaj? Nie będzie Mikołaj i już! I nie chcę łączyć dziecku Mikołaja z urodzinami, to trochę krzywdzące, skoro mogę wybierać... IWOKU: Kazała mi skubana rozpoznać, które jest które ) Oczywiście się pomyliłam ) Dzieciaczki słodziutkie, rozmiarami przypominające "dzidzie" moich dziewczynek, którymi bawią się w domu... Ale trudno jest, trudno, maluchy chcą tylko spać i wcale nie za bardzo chcą jeść, trzeba ich budzić - właściwie BUDZIĆ na karmienie i ZACHĘCAĆ do jedzenia... Widziałam, co dziś wieczorem wyprawiała położna z małą Emilką, żeby się obudziła... a ta nic, wściekała się i dalej zasypiała... Jaś już zaczyna kumać o co chodzi i ssie, ale Emilka to leniuch i nie taka przebojowa jak brat. Deprecha łapie trochę naszą Matkę Założcielkę, ale rozumiem , naprawdę jest trudno... Jakby ktoś chciał numer jej komórki, proszę dać znać, wyślę na podany adres. Aha! Majtki jednorazowe - te siatkowe są w naszym szpitalu, nawet położna, która pomagała Iwoku przy karmieniu powiedziała, że te flizelinowe są do niczego, bo nie przepuszczają powietrza, kto wymyślił taki bubel? W piątek za tydzień będę tam na ktg i usg, jeśli ktoś chce mogę kupić te siatkowe bez problemu i wysłać. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Byłam u ginki i u Iwoku w szpitalu! 18.11.04, 22:06 Hej Marzek widze ze urodzimy w niewielkim odstepie czasu. Przeslij mi prosze na priva nr do Iwoku, wysle jej pozdrowienia. Kurcze kupilam niedobre majtasy bo z materialu, z jakiego robione sa fartuchy jednorazowe-to sa chyba wlasnie flizelinowe. A ile kosztuja te inne? Pozdrawiam Ania i Lena (37tc) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Byłam u ginki i u Iwoku w szpitalu! 18.11.04, 22:18 Numer zaraz wyślę, a matki kosztują chyba ok 9 zł, tylko nie wiem, czy jedne, czy paczka, ale możesz zapytać przez sms Iwoku, na pewno pamięta ) Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba zegnajcie tabletki! 18.11.04, 22:44 Hej! Bylam u mojego gina i malo nie spadlam (skulalam sie!) z lozka jak mi powiedzial, ze wg USG mala wazy ... (uwaga!) ... 3800! To chyba tutaj na razie rekord (jestem w 38 tc)! Powiedzial, ze wprawdzie istnieje prawdopodobienstwo bledu, ale z tego co obserwuje (wymacal przez brzuch!) i po widocznym tluszczyku malej, raczej tyle wlasnie bedzie. Az sie boje! Poza tym nie biore juz Fenoterolu - co za ulga, nie bedzie juz zycia z zegarkiem przypominajacym co kilka godzin :"wez pigulke!" - ale za to czuje sie (o ile to mozliwe!) o wiele gorzej, bo mam straszne bole w podbrzuszu (pewnie szyjka pracuje). W niedziele (o ile wczesniej nic sie nie zacznie) mam sie zglosic do szpitala na dyzur mojego gina i nastawic sie juz na mozliwosc porodu. Jak bedzie duze rozwarcie to zostaje, jak nie, to nic na sile i czekamy dalej. Mam nadzieje, ze jednak to bedzie juz w niedziele, chociaz zaczynam sie troche bac! Pozdrawiam i zycze spokojnej nocy! Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Do Neti 18.11.04, 22:38 Jakiś tydzień temu napisałaś: >Poza tym został mi do kupienia śpiworek do wózka, ale mam namiar na panią, >która szyje takie śpiworki dla sklepu firmowego BB >Confort w Poznaniu, dzięki czemu, też na tym trochę zaoszczędzę. Czy mogłabyś podać mi namiary do tej pani, która szyje śpiworki dla sklepu BB, szukam takiego do gondolki, a wolałabym nie przepłacać w obliczu tych wszystkich wydatków porodowo-dzieciaczkowo-świątecznych... Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Do Neti - do Sylwii 19.11.04, 00:23 Cześć Sylwia, zaraz prześlę Ci namiary na Twoją skrzynkę. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Majtki z siateczki 19.11.04, 00:41 Jak już wcześniej pisałam majtki z siateczki dostałam w Pruszkowie, na bazarku "Manhatan" w sklepie z art. medycznymi. Dokładny adres: Bol. Prusa 41, paw. 101. Te majtki można prać. Kosztują 3,20 zł za 1 szt. Na paragonie mam napisane TENA majtki (nie wiem czy Tena to nazwa producenta czy produktu, bo nie mam opakowania do tych majtek). Będę w Pruszkowie 26 listopada, jeśli mój mąż nie będzie sie spieszył, tak jak zwykle, niestety, to moge spróbować tam podjechać i kupic dla zainteresowanych osób i wysłac pocztą. Musze jednak znać wagę, bo te co mam są do 70 kg. Pozdrawiam, Aneta i Klaudia (34 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Majtki z siateczki 19.11.04, 09:52 ja chyba zacznę robić interesy na tych majtkach, mam ich tyle, że ho ho. Najpierw kupiłam fizelinowe, faktycznie wyglądają na nieprzepuszczające powietrza. Najwyżej, jak się okażą beznadziejne, goście w szpitalu użyją ich zamiast kapci)) Kupiłam wczoraj te siatkowe, bez porównania. Są drogie, ale jakie mięciutkie. Bebe confort- 5 sztuk za 30 zł. W Smyku są droższe, ja kupiłam w nowym Świecie Dziecka na Towarowej, w Jupiterze. Jeśli jeszcze czegoś Wam brakuje, wybierzcie się, bardzo fajny sklep. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: dowcip o ciężarówce:) 19.11.04, 09:09 Bardzo rozbawil mojego meza i moich znajomych. Kobieta w ciazy gotuje 2 ziemniaki-kazdy w innym garnku. Maz pyta dlaczego tak robi a ciezarowka odpowiada: - BO TAK!!!!!!!!!!!!! TO chyba bawi tylko mezczyzn Pozdrawiam Ania i Lena (37tc) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: dowcip o ciężarówce:) 19.11.04, 09:30 Ja słyszałam identyczny dowcip, tyle że miał dotyczyć kobiety w okresie napięcie przedmiesiączkowego... ale i tak uważam go za wyjąkowo trafiony ) Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004-przyszła zima 19.11.04, 11:28 Witajcie! Dziś z rana zawitała do nas zima. Jak wstałam to leżał śnieg. nasze maluchy już więc będą z nami tuz tuż. Oliwka siedzi ze mną w domu. W przedszkolu panuje wirusowe zapalenie spojówek. Mała ma całe oczy zaropiałe. Ale lek już pomaga. U mnie dzis mija dokladnie 3 tygodnie do daty porodu wg om, ale nic sie nie dzieje. A tak już bym chciała urodzić. W domu nie można ze mną wytrzymać, wystarczy iskra a ja już wybucham i grzmie. Tragedia. Pozdrawiam Aga P.S. Marzek poprosze o numer Iwoku, moj mail to akuczynska@hypode.net Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004-przyszła zima 19.11.04, 11:42 Witajcie!Wczoraj dowiedziałam sie że mojego męża praktycznie nie będzie w domu,wychodzi o 6 a wraca o 21 i jest tak zmeczony że idzie spać.Myślałam ,że to przejściowe a tu niestety tak będzie do kwietnia,czyli wtedy kiedy najbardziej go potrzebuje.Nawet powiedział żebym zaczeła sie nastawic na samotny poród bo raczej nie wypali że dostanie wolne(Płacze cały dzien,wybucham na synka za małe przewinienia i jakoś nie moge wykrzesać sił żeby coś zrobić.Leże cały dzień.Więc ja też dołączam do klubu Matek Polek.Zazdroszcze tym Dziewczynom które będą juz niedługo 1+1,a nie ciągle 2w1.Jakoś te ostatnie tygodnie strasznie mi się dłuuuużą i niestety ale staje mi przed oczyma pierwszy poród,oj chyba zaczne zbierac na cc.sory że tak smęce ale musze to wywalić,bo nie mam komu. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004-przyszła zima 19.11.04, 12:06 Oj bardzo mi przykro, współczuję Ci naprawdę Ta końcówka jest trudna bo i fizycznie wysiadamy i psychicznie też napięte bardzo jesteśmy... A nie dałoby się jakoś porozmawiać z mężem, tak na spokojnie, że bardzo go potrzebujesz. Wiem, że czasem pomaga, jeśli mówi się o swoich potrzebach, pragnieniach, ale bez wyrzutów, pretensji - choć to trudne... Pozdrawiam z jesiennego jeszcze Krakowa, u nas halny na całego, plucha i tylko siedzieć w domu i czekać na zimę. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA CZ I 19.11.04, 12:09 MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ) 1) IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki! JAŚ - 2700 Emilka - 2300 ------------------------------------------------------- MAMY OCZEKUJĄCE: 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!! termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA! 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995 termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!! 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 16)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 17) M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 22)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 23) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII, CHŁOPAK! 24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 25) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 26) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 29) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA! 30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 31) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!! 32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 33) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!! termin: 12 XII 34) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA! 35) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 37) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK 38) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 39) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 40) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII, CHŁOPAK!!! 41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 43) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!! 44) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 46) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 47) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!! 51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 52) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 53) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 56) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 58) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!! 59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa, termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02 termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA! 63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!! termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!! 64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII, CHŁOPAK!!! 65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 66) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat, termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 67) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!! 68) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 69) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 70) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 71) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 72) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!! 73) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!! 74) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, termin: 27 XII 75) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 76) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!! 77) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 78) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 79) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 80) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 81) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 82) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 83) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 84) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 85) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!! termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!! 86) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 87) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 88) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA! 89) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 90) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 91) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 92) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 93) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 94) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001, termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!! 95) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 Zgodnie z sugestią fenki i w trosce w swoje nerwy nie będę już zmieniać numeracji na liście oczekujących, chyba że się ktoś nowy pojawi... będę tylko przesuwać szczęśliwe mamy na górę listy tych, co się już doczekały. Tak jak ktoś już kiedyś proponował, dla przejrzystości proszę o wpisywanie od razu w tytule postu: "Urodziłam!" czy coś w tym stylu, można też upoważniać szczęśliwych tatusiów do takich wpisów ) Aha! POSZUKUJĘ ZASTĘPCZYNI NA CZAS MOJEGO POBYT Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: LISTA CZ II 19.11.04, 12:10 PLANOWANE CESARKI: 2) libelle1 - debiut ) 3) marzek2 - po raz trzeci 4) niunia071- debiut) termin: 22 XI 5) roxi_hart - debiut ) termin: 1 XII 6) rybka002- też po raz trzeci termin: 25 XI 7) siewonka - też po raz trzeci ___________________________________________________ KTO GDZIE RODZI? Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. KAROWA - dorella, niunia071, alicja) ŻELAZNA - yvona, sushi1 INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1 "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska gosia_k - Poznań - Polna kachna10 - Poznań - Polna kasia.w.4 - Kraków - Żeromski kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój marzek - Kraków - Żeromski musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika mona007 - Piotrków - Rakowska monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski sylwiado - Poznań - Polna oleniek - Łódź - szpital Rydygiera zuzaleczka - N.Dwór Mazowiecki ____________________________________________________ STATYSTYKA: PŁEĆ: DZIEWCZYNKI: 38, CHŁOPCY: 30 - dzięki nam świat będzie piękniejszy ) MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 OGŁOSZENIE! 19.11.04, 12:13 Wcześniej mi ucięło, więc jeszcze raz: POSZUKUJĘ NASTĘPCZYNI! Ktoś musi uaktualniać listę kiedy pójdę się ciąć, a potem wdrażać do roli potrójnej mamy. Najlepiej żeby była to mama z późniejszym terminem porodu - są chętne? Wasza (jeszcze) Ciotka Sekretarka (skoro Iwoku jest Matka Założycielka to ja nie będę gorsza Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: OGŁOSZENIE! 19.11.04, 13:26 Marzek, Ja sie moge podjąć aczkolwiek pewnie są godniejsze osoby... Nie wierzę w swój poród przed 10 grudnia albo i 15, więc mogę doczekac aż wrócisz po cesarce, od forum jestem uzależniona, wchodze kilkanascie razy dziennie więc moge trzymać rękę na pulsie. *********** Po ostatniej załamce humor nadal cieniutki... niby nic się złego nie dzieje ale czuję coraz gorzej fizycznie i coraz bardziej boje się co będzie... Mąż zapracowany, przemeczony, jak wraca do domu to wali się spać a ja nie mam do kogo gęby otworzyć. Śnieg za oknem nawet by mnie cieszył gdyby nie to że muszę wyjść... Dobiła mnie wczoraj informacja o smierci sześciomiesięcznego dzicka w wózku po tym jak w Parku Praskim zwaliła się gałąź. Koszmar jakiś Ściskam wszystkie podłamane i z depresją F Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Ciociu Marzenko 19.11.04, 18:49 KTO GDZIE RODZI? - u mnie zmiana szpitala na Nowy Dwór Mazowiecki, tam, gdzie Zuzaleczka. Pozdrowionka opruszone śniegiem, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004-przyszła zima 19.11.04, 12:38 Witamy w klubie Matek Polek! Widzę że panowie mają tendencję do zostawiania nas samych w trudnych chwilach, chociaż pewnie nie robią tego specjalnie, nam się tylko tak wydaje. Jestem z Tobą, trzymaj się. Mi już trochę przeszła złość, chociaż mój mąż dzisiaj znowu wyjechał, zostawiając mnie samą z małym. Wczoraj ( właściwie w nocy ) sobie pogadaliśmy i on mnie uspokajał, że będzie dobrze, o pieniądzach też trzeba myśleć, nie samą miłościa człowiek żyje itd. Dogadaliśmy się w miarę, staram się nie denerwować, depresja przyjdzie po porodzie Słuchajcie, u mnie za oknem cieć ODGARNIA ŚNIEG!!! a wczoraj byłam na usg i moja dziewczynka dzielna waży 2841! Ma małą głowę, większy brzuszek, ale p.doktor powiedział, że to nic, wszystko pięknie. Nie mogę się doczekać, Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004-promocja na ubranka 19.11.04, 13:17 Hej! Dziś dostałam maila, że firma Bellvit, producent ubranek robi promocje na zakupy przez net. Wszystkie ubranka mają zmniejszoną cene o 20%. Promocja trwa od dzis do 23 włącznie. Moze jesli macie potrzebę, to skorzystacie. Ja akurat wybrałam dwie bluzy dla starszaka. Wysłałam zamowienie gdzies koło 12, przed chwila pani dzwoniła, że paczka już spakowana i zaraz wysyłają. bedzie we wtorek. więc obsługa super. pozdrawiam aga podaje link do strony:www.bellvit.com.pl/osc Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 "Napięciowe ciężarówki"przed rozwiązaniem 19.11.04, 14:48 Dziewczyny dołączam do "napięciowych ciężarówek". Ania!!! Przepowiedziałaś tą paskudną pogodę. Nienawidzę zimy. BRRRRR. Zimno, plucha, odgarnianie auta, korki nic nie widać. Paskudnie. A do tego dochodzi strach przed cc. To już za niecały tydzień. Nie boję się o siebie. Boję się o maleńststwo. Żeby tylko było zdrowe.... Mój synek załapąl paskudne zapalenie jamy ustnej. Z moim mężem ostatnio wogóle nie mogę sie dogadać. Nawet nie próbuje. To nie to że jest napięcie. Poprostu nadajemy na różnych częstotliwościach. A z cc to chyba się zmierzę sama z wyboru... Sorry!!! Mam nadzieję że tym pasmem czarnych myśli nikogo nie zaraziłam. Opieniek i Ewt80 ja już dawno przestałam polegać na facecie... Jesteście dzielne i zaradne dziewczyny!!!! Pa wiele słońca i ciepełka życzę. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: "Napięciowe ciężarówki"przed rozwiązaniem 19.11.04, 15:44 o matko, ale pada, ale plucha, ja tez mam lekkiego dola, ciemno, zimno i do domu daleko, chyba wroce dzis z pracy taksa, bo zupelnie nie mam ochoty tluc sie tramwajami w taka pogode. Rybka, twoje dziecko na 100% jest zdrowiutkie i ma sie dobrze, tak jak zreszta wszytskie nasze Malenstwa. Moj Maly szaleje dzis na maksa, on chyba nie ma dola, hihihi. Dziewczyny, czy wiecie moze gdzie w Wawie sa jakies komisy dziecieco-meblowe? Chcialam kupic synkowie kolyske lub koszyk wiklinowy, a nie oplaca sie nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: "Napięciowe ciężarówki"przed rozwiązaniem 19.11.04, 16:17 Joa! Wiem że jest fajny komis na krakowskiej za skrzyżowaniem z Łopuszańską. Jak jedzie się od centrum po prawej stronie Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: "Napięciowe ciężarówki"przed rozwiązaniem 19.11.04, 17:05 Dokłądny adres Krakowska 219, adres strony: www.junior.waw.pl/index.html. Radzę przed pojechaniem tam, najpierw zadzwonić i zapytać, czy jest to czego szukasz. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: "Napięciowe ciężarówki"przed rozwiązaniem 19.11.04, 18:15 Aneta, dzieki bardzo, juz tam dzwonilam, maja (podobne ladne) kosze po 110 zl, kolyski wlasnie zeszly, ale maja byc. Ciesze sie bardzo, choc mam wrazenie, ze ten koszyk to bardziej dla mnie , niz dla synka. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: "Napięciowe ciężarówki"przed rozwiązaniem 19.11.04, 19:53 Zycze milych i udanych zakupow. Gdyby Ci sie jednak kosze nie podobaly, albo cos by bylo nie tak, to polecam allegro. ja zamowilam nowy kosz z bielizna poscielowa. Zaplacilam 165 chyba. Kosz jest bardzo ladny, wszyscy sie zachwycaja, jak wejda do pokoju malego. To troche drozej, ale nowy. Pozdrowionka - dorelka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Joa - komisy 19.11.04, 18:30 Polecam piątkowe wydania Gazety Wyborczej z giełdą rzeczy używanicy, zamieszczone sa namiary na komisy, będę wspaniałomyślna )) i Ci przepiszę: KOMIS ul. Powstańców Śląskich 104, tel. 0880 384 291 ABC komis dziecięcy ul. Toruńska 92 paw. 17, tel. 811 29 28, 67 87 98 www.abckomis.com.pl JoJo, Piaseczno ul. Rubinowa 2, tel. 750 90 47 Mały Pluszowy Miś, Tarchomin ul. Światowida vis a vis pętli tel. 889 73 90 Julka, Powiśle, ul. Okrąg 3A, tel. 497 60 02 Pociecha, Natolin, Małej Łąki 74 m 13 tel. 649 64 17 www.bobokomis.com.pl Żuczek. ul. Myszkowska 5, tel. 498 57 53, www.zuczek.com.pl Podzwoń najpierw, po co jeździć na darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: "Napięciowe ciężarówki"przed rozwiązaniem 19.11.04, 18:57 Beatko! To nie ja przepowiedziałam, to pogoda.onet.pl Co się dzieje? Myślę, że się stresujesz przed cc i tym, że masz chore dziecko i stąd te nerwy. Pomyśl pozytywnie, że jest pięknie, bajkowo. Nic, tylko siedzieć przy kawce i drożdżowej bułce Jeśli do poniedziałku Ci nie przejdzie, zapraszam do siebie na pocieszanie. PS. Ja też już dawno nie polegam na facecie, chciałam być tym razem małą księżniczką, ale jak widać life is brutal i pozostanę już do końca życia twardą sztuką, która łzy i żale wywala na forum albo w poduszkę, a przed ludźmi jest optymistką jak nikt. Całuję Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Do Opieniek 19.11.04, 22:04 Och Aniu dzięki, dzięki, dzięki za dobro słowo mam dziś takiego doła że szkoda gadać takie pozytywne spojrzenie to jak balsam na duszę. Jeszcze raz kochany opieńku dziękuję. A z tą księżniczką w oczach faceta to też to przerabiałam ale już tak dawno że nie pamiętam. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej kolczasta niż różana. Ech całe życie... Za zaproszenie dziękuję. Jak nic się do poniedziałku nie zdarzy to skorzystam. Całuję. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Do Opieniek 19.11.04, 22:13 zapraszam Każdej z nas zdarzają się górki i dołki. Mi po wczorajszym miłym dniu dziś zdarzył się kolejny miły, więc jutro to pewnie ja będę narzekać na coś. A jak synek? Lepiej? Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Do Opieniek 19.11.04, 22:19 Dzięki trochę lepiej. Już może jeść, najgorsze jest to pędzlowanie gardła... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: do Fenki 19.11.04, 15:20 Witam, widziałam Twój post na forum nowodworskim (które opuściłam ze względu na przemądrzałego d_d)w sprawie szpitala nowodworskiego. Niby już o tym rozmawiałyśmy, ale w zeszłym tyg. byłam na spotkaniu z położną właśnie w nowodworskim szpitalu i jestem zadowolona z tego co zobaczyłam i usłyszła. Oddział jest odnowiony, czyściutko, cały czas pielęgniarki i panie pomocnicze (salowe?) sie krzątają, ładne sale do porodów rodzinnych, przyszłe "rodzące" wyglądające jak 10 tonowe wieloryby sprawiały wrażenie zadowolonych i zrelaksowanych. Położna powiedziała, że główną dobrą cechą personelu jest to, że gdy widzą, że coś jest nie ta, nie czekają do ostatniej chwili, tylko reagują natychmiast (moja znajoma rodziła ostatnio na Karowej-po 10 godz wpadł profesor z pytaniem dlaczego ta pani jeszcze rodzi, przecież dawno powinno sie jej zrobić cesarkę - zrobili, dziecko sinawe spędziło w szpitalu 1,5 tyg - o resztę dolegliwosci się nie pytałam dla własnego spokoju). Ja na pewno jestem zdecydowana na NDMaz. Co do Centrum Damiana, to niby jest dobre (jak każdy szpital, tyle tylko że jest prywatne) tylko płacisz kupę pieniędzy (przeznacz je raczej na siebie, dzidzię lub opłać sobie Żelazną - i tak taniej cię to wyniesie). Znajoma ginekolog powiedziała mi ostatnio, że jeśli cokolwiek się dzieje z dzieckiem, to w Damianie od razu panika i jazda do normalnego szpitala, gdzie jest oddział neonatologii, bo oni nie są przygotowani na różnego rodzaju "niespodzianki" (a płacisz kupę kasy).Wydaje mi się to bez sensu. Pozdrawiam PS Może jednak spotkamy sie w NDMaz. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: do Fenki - szpital/przychodnia Damiana 19.11.04, 17:26 Ja jeśli mogę, to też odradzam poród w szpitalu Damiana. To są chore pieniądze, wyrzucone w dodatku w błoto. Po pierwsze przyjmują kobiety, które przechodziły ciążę bez problemów, są po 37 t.c., najlepiej, gdy były pacjentkami lekarzy pracujących w przychodni Damiana (przez conajmniej 3 m-ce). Jak się okaże, że dziecko potrzebuje szybkiej interwencji lekarskiej, odsyłają do innego szpitala. Za takie pieniądze, cały sprzęt ratujący życie noworodkom powinien być na miejscu. Przeciez to skandal, płacisz ponad 4500 zł za sam poród, chyba 350 zł za 1 dobę i nie masz gwarancji, że dziecko dostanie odpowiednią pomoc. Oczywiście zrobisz jak chcesz, ale ja te pieniądze przeznaczyłabym na coś innego. Skoro już wsiadłam na szpital Damiana, to skrobnę parę słów na przychodnię Damiana. Tak się składa, że gdy jeszcze pracowałam w mojej ostatniej firmie, miałam przez 3 lata pakiet usług medycznych w Damianie. Zarówno ginekolodzy (oprócz jednego, który szybko zmienił miejsce pracy), jak i urolodzy, a i niekiedy interniści nie spisywali się tak, jak bym tego oczekiwała. Nie mówiąc o dermatologach. Internista i urolog wmawiali mi, że mam infekcje dróg moczowych, zapalenie nerek, kamień w nerkach, ruchomą nerkę. Urolog kazał mi zdrobic urografię. Po urografii okazało się, że nic sie ze mną nie dzieje, ale ponad 1000 zł na wizyty, lekarstwa i urografię wydałam. Złodziejska przychodnia. Jedynie laboratorium polecam. I broń Boże robić tam EKG, bo mi wyszło, że mam poważną wade serca i nie będę mogła mieć robionej laparoskopii. Gdzie indziej zrobiłam EKG i dodatkowo echo serca, wyszło, że wszystko jest ok. Brrrr, ulżyłam sobie, ta pogoda nie nastraja mnie dziś zbyt optymistycznie, mam ochotę komuś przyłozyć, najchętniej jędzowatej teściowej!!!! Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: do Neti 19.11.04, 18:56 Anetko, niezły najazd Ani przez moment nie myślałam o porodzie tamże, miałam obstawiony Praski (chyba najobskurniejszy w całej stolicy, ale nie w wyglądzie rzecz). Szukałam informacji na forach regionalnych o szpitalu nowodworskim i wypowiedział się m.in. pracownik Damiana, z zaproszenia nie skorzystam - siakaś taka przekorna jestem Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: do Neti 19.11.04, 19:07 Przepraszam, że taki "najazd" zrobiłam, ale coś sie ostatnio zbierało we mnie (bynajmniej nie zawinił mąż, tylko teściowa), ale to co napisałam o Damianie, to prawda. Nie mam o nich dobrego zdania. Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Do Zuzaleczki 19.11.04, 18:44 Cześć Kasiu, W NDM spotkamy się na 99% ) Jak dobrze, że jesteś! Napisałam do Ciebie również na priva, trochę się obawiałam, że będąc na zwolnieniu nie zaglądasz już do sieci. Właśnie dziś odpisała mi dziewczyna która tam rodziła jakiś czas temu - jeśli chcesz, to podeślę Ci jej relację, jest bardzo pozytywna Dzwoniłam w tym tygodniu do szpitala, żeby dowiedzieć się paru szczegółów, ale odesłano mnie do ordynator Łepkowskiej - dobrze się składa, ze przyjmuje ona w prywatnej przychodni niedaleko mnie, może w przyszłym tygodniu się do niej wybiorę. O Twoim lekarzu słyszałam rewelacje W perspektywie grudniowych remontów w wielu warszawskich szpitalach "nieprzemysłowy" NDM moze okazać się strzałem w 10 Bezpardonowe zaproszenie z forum do Damiana pozostawiłam bez komentarza, dla mnie to... absurd. Pozdrowienia dla Ciebie i Misi Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Kachny10 19.11.04, 19:03 Kasiu, gg nie mam, to chyba dobrze, bo i tak za duzo czasu spędzam w sieci. Mąż używa Tlenu, więc może tam? Albo przez pocztę, mam skrzynkę fenka@gazeta.pl Ps. Jeśli córeńka, to Liduśka (Lidia) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: Do Fenki 19.11.04, 19:33 zajrzyj na skrzynkę - odpisałam po długich bojach z internetem, który siadł na trochę. Jeśli możesz to podeślij mi tą relację o szpitalu w NDMaz - chętnie poczytam (i pisz na priva jeśli masz jakieś rewelacje czy pytania) Dzięki i do zobaczenia. PS. Uważaj na dr. Łabkowską - miła w oczy za plecami wredna (dawna sąsiadka), sporo znajomych chodzących do niej dopiero po porodzie mówi o różnych rzeczach. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 TROCHE O MNIE I O ZMIANIE SZPITALA... 19.11.04, 18:24 Moje Drogie, Wczoraj bylam u mojej lekarki od cukrzycy na Karowej. Okazuje sie ze szyjka juz troche skrócona, ale sie trzyma. Miewam czasami bóle w podbrzuszu i zastanawiam sie czy to czasami nie jest wlasnie to skracanie. Tak na dobrą sprawę, za 2,5 tyg. bede w 37 tygodniu, wiec rodzic juz moge. Ale czekam jeszczena ostatnie usg (za 3 tyg). Pani doktor powiedziala, ze jezeli nie urodze przed terminem, 22 grudnia mam przyjechac do szpitala i rodzimy (termin na 23). Chyba chcialaby abym jednak na swieta juz byla w domku. No i co najważniejsze, niestety, zmieniam szpital - doktórka poradzila mi abym z tą cukrzycą jednak rodzila na Karowej (podobnie powiedziala położna ze szkoly rodzenia z inflanckiej gdzie planowalam rodzic - tak bedzie bezpieczniej dla dzidziusia) (tu składam ukłony do Marzek z prośbą o zmianę na liście). Ale czy uda sie na Karowej, tego nie wie nikt. Te warszawskie szpitale... Wyniki badań cukru w normie, ale musiałam przerzucić sie na pieczywo chrupkie - lepiej reaguję na nie, niż na razowe. Troche cierpie, ale pozwolilam sobie dzis na 5 rureczek orzechowych. Ależ one pysznie smakują!!!! Dopiero teraz to doceniam. Po zmianie preparatu żelaza (z surbiferu na hemofer f) wyniki krwi w koncu w normie, żadnych zaparć i nieprzyjemnych dolegliwości. I nie musze juz nic brac (oprócz witaminek i kwasu foliowego). Jupi! Z nastrojem nie jest na razie tak źle. Siedze w domu i na dwór wychodze od wielkiego dzwonu. Nawet mój kochany kicius Bazylek zwiał z balkonu gdy go wypuściłam... chyba śniegu nie lubi )). On jest taki śmieszny... Nastroje ciążowe chyba bardziej dotykają mojego Kochanego, niż mnie. Nie wiem, jak to sie dzieje, ale jestem ostoją cierpliwości (tak mi sie przynajmniej wydaje). A on... hmmm... wkurzył sie dzis rano, ze klucze od garażu nie są przyczepione na jednym kółeczku, ale na dwóch. Oj. Śmiac mi sie chciało. Ale przemilczalam. Kobietki Drogie, Trzymajcie sie mocno. Pomyslcie ze juz niedlugo bedziemy tulic te nasze malenstwa i nawet nie pomyslimy o tych problemach, które teraz mamy... Tak mi sie juz chce... Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: dopiero do nas dociera:) 19.11.04, 18:59 Dzis rano obudzilam sie i pierwsza mysl-o rany to juz tak niedlugo.....Moj maz nie mogl zasnac wczoraj, oboje nie moglismy z wrazenia Dzis przyjechala komoda, wlasnie ja pieknie wymylam i poukladalam wszystko. Gniazdo prawie gotowe Wczoraj na wizycie lekarz pokazuje mi serduszko, nozki, glowka, brzuszek i chcial juz konczyc a ja nagle odpalilam - a gdzie raczki, dlaczego nie pokazuje pan raczek. Facet zaczal sie smiac, pokazal jedna lapke i druga, wszystkie paluszki. Uspokoilam sie To juz tak niedaleko... Pozdrawiam Ania i Lenka (37tc) Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek ach ci faceci 19.11.04, 20:13 Dziewczyny ja również dołączam do "napięciowych ciężarówek". Ja z moim mężem ostatnio też w ogóle nie mogę sie dogadać i też doszłam do wniosku, że nadajemy na różnych częstotliwościach, no i oczywiście, że on mnie nie słucha. Od pół roku mu mówiłam, że jedna deska ze stelażu pod materacem nie jest przykręcona i mi nie wygodnie się spi (oczywiście im większy brzuch tym gorzej, bo akurat nim w dziurę wpadałam.) A on nic. W końcu się wkurzyłam i sama przykręciłam po mojej stronie, nawet nie zauważył. No i tak jest ze wszystkim, o cokolwiek go poproszę to jest awantura, że mu to czas zabierze, że on czasu nie ma, że ja ciągle muszę coś wymyślić itp. Raz nawet kłócił się o coś ze mną pół godziny, a ja narażając maleństwo weszłam na wysokie krzesło i zrobiłąm to sama w 3 minuty ( z zegarkiem w ręku). Wczoraj też była awantura ,która praktycznie trwała od 00 do 4 rano. Wypomniał mi, że będąc w ciązy i "zaraz wrócisz do domu z dzidzusiem" wymieniłam w wannie sylikon. Na co ja ,że do zagrzybionej łazienki niemowlęcia nie wprowadzę, a on znów albo by to robił pół roku,albo zrobił godzinną awanturę. Wolałam sama tym bardziej, że nawet nie miałam zamiaru mu z tego powodu robić wyrzutów. Mnie i Markowi to po prostu sparwiło przyjemność. No i to samo ze sprżtnięciem w sypialni. "ty to masz pomysły" "zabiera mi to cenny czas" itp. Oj znów się nakręcam!!! Kończę bo w końcu się pogodziliśmy o 4 rano, ale ta zadra we mnie siedzi. I mogłabym was tu zanudzić. Dobranoc idę spać z kurami, Marek śpi pora dzisiaj na mnie. Oleniek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Już mam lepszy humor :D 19.11.04, 22:41 No, poleżałam troszkę w ciepłej wodzie słuchając radia Gold, przy zapalonych dwóch swieczkach i trochę mi przeszła złość na teściową, chociaz jak znam życie, to jutro znowu zacznę się sama nakręcać. Na męża nie mogę narzekać, prędzej on na mnie, bo zrobiłam sie zaczepna i płaczliwa. Ale on jest na szczęście wyrozumiały i zamiast się ze mną kłócić,przytula mnie i śmieje się ze mnie, dzięki czemu zły humor szybko mija. I całe szczęście, że jest po mojej stronie, a nie stronie swojej mamy, przynajmniej mam sojusznika w walce z nią. Dzięki temu jesteśmy jeszcze razem, bo ona robi wszystko, aby nas rozdzielić właściwie od samego początku. Wyobraźcie sobie, że jak Michał powiedział jej, że zostanie babcią, to nawet mu nie pogratulowała, zapytała tylko kiedy termin porodu i to wszystko. A swojej wnuczce i naszym znajomym, na pytanie, czy cieszy się, że zostanie babcią, odpowiedziała, że ją to ni ziębi ni grzeje, że nie wie, czy przyjdzie zobaczyć dziecko (wynajęliśmy jej w listopadzie zeszłego roku mieszkanie 6 pięter niżej, ale będzie tam tylko do końca kwietnia, potem znowu wraca do nas, chyba jej nie wpuszcze do mieszkania!) i powiedziała jeszcze, że Michał jedyne co potrafi zrobić, to dziecko (nota bene jest złotą rączką, jak ktoś w budynku ma kłopoty, to leci do niego, a mamuśka co drugi dzień dzwoni, bo żyć bez niego nie może, sama nawet nie potrafi do administracji zadzwonić i zgłosić, że ma zapowietrzone grzejniki). W naszym mieszkaniu, zajmuje największy pokój (20m2), a nam każe we trójkę mieścic się w 10m2, mówiąc sąsiadom, że ją to nie obchodzi, jak sobie damy radę we trójkę w tak małym pokoju i że zrobi nam na złość i go nie odda. Mamy do swojej dyspozycji jeszcze jeden pokój wagon (mały pokoik), ale on jest przeznaczony na działalność gospodarczą (własnie w tym pokoju pisuję do Was) i nie mamy jak go zagospodarować inaczej. Same widzicie, z mężem układa mi się bardzo dobrze, ale teściowa nadrabia za wszystkich, stale robiąc nam na złość, kłamiąc sąsiadom i rodzinie na nasz temat, przez nią zostałam obrażona przez ekspedientkę w sklepie, a rodzina ma o mnie bardzo spaczony wizerunek, ale żadne z trójki rodzeństwa męża nie chce nawet dowiedziec się jak jest w rzeczywistości (wszyscy są starsi od nas o ponad 13 lat). Echhh, nie będę pisała dalej, bo sie nakręcę i nie będę mogła znowu zasnąć. Przepraszam za te wywody o teściowej, ale w końcu komu mam sie poskarżyć jak nie Wam? Ale i tak mam dobry humor, bo mnie właśnie mąż przytulił Pozdrawiam serdecznie, Aneta i Klaudia (34 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Już mam lepszy humor :D 20.11.04, 10:18 Anetko! Ja mieszkałam ze swoją teściową 6 lat i były to najtrudniejsze lata mojego życia. Wiem coś o tym. Jedyne lekarstwo, które mi przychodzi do głowy to samodzielne, niezależne mieszkanie i wtedy układy powinny się zneutralizować. Moja na szczęsćie mieszka ode mnie 400 km. Udało mi się od niej uciec. Może jak się dzidziuś urodzi to będzie trochę lepiej. Anetko rozumiem co czujesz. Grunt to DYSTANS. Czego Ci serdecznie życzę. gorące pozdrowienia. Może stopią trochę ten śnieg za oknem. Brrrrrrrrrrrr. Pa. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Już mam lepszy humor :D 20.11.04, 12:38 Wiem co to znaczy mieszkac z tesciowa a niedlugo bede miala jedna szwagierke na glowie przez caly czas bo wraca ze stolicy do domu-nie wiem jak to przezyje-narazie nie mysle bo nie chce sie stresowac. Pogoda mnie dobija-lubie zime ale jest tak slisko ze ledwo wrocilam ze sklepu-chyba pozostanie mi siedzenie w domu bo b. boje sie przewrocic. Na uklady z mezem narzekac nie moge (odpukac! - jest kochany i strasznie chcialby juz zobaczyc Lenke. Pozdrawiam Ania i Lena (37tc) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Wiesci od Rendziak 20.11.04, 13:10 W nocy Rendziak napisała na forum spzitale: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=17825478 Trzymajcie kciuki bo nie wiem co dalej. Mam nadzieję że się sama odezwie. Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Wiesci od Rendziak i moja Zastępczyni :) 20.11.04, 13:43 O matko! Wy to macie w tej Warszawie Kto wie, może już urodziła??? ********************************* Franula, podana przez Ciebie częstotliwość Twoich wizyt na forum w pełni kwalifikuje Cię na moją Zastępczynię na czas porodu itp... Jak wrócę a Ciebie nie będzie to postaramy się o kolejną Ciotkę Sekretarke bo na Iwoku chyba nie mamy co liczyć ) wystarczy jak założy jakiś wątek na Rówieśnikach. Czy możesz wysłać mi na priv jakiś numer komóry do Ciebie, żebym mogła się odezwać jak będzie po wszytkim? Mam nadzieję, że w przyszły piątek będę znać termin mojego cięcia, oczywiście o ile mały nie wytnie nam jakiegoś wcześniejszego numeru... ale na razie oddolnie jestem pozamykana, łożysko nie ma cech starzenia, więc może do grudnia jednak doczekam. ***************** Kiedy poszłam do Iwoku i bliźniaków wydrukowałam jej posty obejmujące dzień jej porodu, pisała, że czytała i bardzo się wzruszyła I pisała, że mimo swojej daty porodu czuje się Grudniówką Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Wiesci od Rendziak i moja Zastępczyni :) 20.11.04, 14:18 Marzek, Masz maila na priva o ile sie dobrze go domysliłam co do warszawskiej sytuacji to prosze bardzo moj nieco paniczny wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=17530323 mam nadzieję że unise ciężar odpowiedzialności uaktualniania listy i nie rozsypie sie w tym czasie. Mam juz takie schizy że budze się w nocy i... się wsłuchuję w swoje ciało... ale szyjka podobno długa, nie przewiduję szybkiej rozsypki. Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: do Rybki i Roxi_hart 20.11.04, 14:22 Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia. Dziecko tu nic nie zmieni. Ona ma już wnuczke i wnuczka. To jak ona sie do nich odnosi, pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim, jak wnuczek chce do niej przyjechać, to ona wymyśla, że jej nie będzie w domu, albo, że będą goście. Ona nie chce go gościć u siebie. Wnuczki tez do siebie nie zaprasza. Z całej czwórki dzieci, najbardziej dla niej liczy sie mój mąż, on jest najmłodszy, najinteligentniejszy, wszystko potrafi naprawić i co najważniejsze najlepiej układa mu sie finansowo. Po smierci taty (zmarł gdy mąż miał 17 lat), z niego zrobiła sobie męża, musiał przejąć wszystkie jego obowiazki (łącznie ze sprzątaniem, bo ta kobieta nie potrafi sprzątać, wszystko pozostawia tłuste, brudne, kurz przez pół roku leży u niej na szafach, a nam wypomina, że pudełko po pizzy leży jeden dzień). Walczy ze mną, bo jej odebrałam syna, będzie walczyła i z dzieckiem. Stale powtarza nam, że ona jest najwazniejsza w życiu Michała, a ja, dziecko to drugorzędna sprawa. Pozostała trójka rodzeństwa ucieka od niej, ale jak dochodzi do konfrontacji między nami a nią, to wszyscy trzymają stronę tej jędzy, po im tak wygodniej. To są chore stosunki rodzinne. Aż dziw, że mój mąż jest całkiem inny. My nie pasujemy do nich. Mam wrażenie, że jesteśmy z innych planet. Ja mieszkam z nią pod jednym dachem 7 lat, jestem znerwicowana, ale przeszłam niezłą szkołę i potrafię walczyć o siebie i męża. Jej córka (stara panna w wieku 44 lat, bez dzieci, była policjantka) myślała, że mnie stłamsi psychicznie, ale trafiła kosa na kamień. Nie dam im się. Uff, skończyłam, chociaz mogłabym tak całymi godzinami na nią jechać, ale oszczędzę Wam czytania tego. Jeszcze raz wielkie dzieki, Serdecznie pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: do Rybki i Roxi_hart 20.11.04, 16:08 Och Anetka!! Jestes dzielna i silna. Dobrze ze Twój mąż jest za Tobą, to bardzo ważne i cenne. Dasz radę, ale się nie nakręcaj bo się rozkręcisz i będzie gorzej... Przynajmniej u mnie tak jest... Jak się rozkręcę to ciężko się zatrzymać. Jak nie możecie się wyprowadzić to musisz się oddystansować. A teraz się nie adrenalinuj bo szkoda Ciebie i maleństwa. Pozdrawiam Cię gorąco. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: do Rybki 20.11.04, 16:36 Wielkie dzięki Beatko za miłe słowo. Wiem, że powinnam się oddystansować od tego, ale ile człowiek może znieść? I tak całe szczęście, że od listopada mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, dzieki temu tez po ponad dwóch latach starań zaszliśmy w ciążę (wszystkie badania były ok u nas obojga, a mimo to zaciążyć nie mogliśmy, nawet lekarz stwierdził, że to musi byc moja psychika i stres związany z teściową). Dzięki temu, że jej tu nie ma, to i ciążę znosze w miarę dobrze i bez nerwów, jedynie w sierpniu przez 2 tyg i teraz mam nerwówę, ale tak poza tym, to było w miarę w porządku. Wiem, że Tobie też nie jest łatwo, dlatego nie smęcę dłużej, ponadto mam wyrzuty sumienia, że ją obgaduję (bo nie znosze tego robić za plecami), a ponadto w końcu to matka mojego kochanego męża. Ale on też ma jej dość. Beatko, pamiętaj, że czekam na smsa od Ciebie jak już będziesz w szpitalu i po porodzie. Kiedy Ty masz się zjawić w tym szpitalu? Bo już mi sie wszystko miącha ((( Buziaki, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak wieści z wawy 20.11.04, 17:17 hej dziewczyny jestem jeszcze o dziwo w jednym kawałku w nocy brzuszek cały czas twardy ale skurczy brak - dzieś brzuszek również twardy skurcze sa ale nieregularne - trochę plamię ale to ponoć normalne po zdjęciu krążka wczoraj wieczorem byłam bardzo spanikowana a informacje że tam gdzie zamierzam rodzić nie ma miejsc cgyba spowodowała że jeszcze jestem 2 w1 tak więc cały czas czekamy........ czuje jednak że to juz niedługo - dzisiaj dostałam takiej energii że włączyłam muzyke na cały regulator i nawet sobie przytupnęłam:::))) dam znać jak coś sie bedzie działo..... Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: wieści z wawy 20.11.04, 21:31 Hej, czekamy na nowe wieści z niecierpliwością. Trzymamy kciuki, aby poród trwał krótko i bezbolesnie Jak juz nacieszysz się maluszkiem, to ucałuj go od nas wszystkich. Pozdrawiam serdecznie, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: kolezanka Atlantis urodzila:) 20.11.04, 21:47 Czytalyscie na forum ciaza i porod? Odpowiedz Link Zgłoś