GRUDZIEŃ 2004

    • dorotkaf1 Re: GRUDZIEŃ 2004 21.11.04, 09:48
      hej dziewczynki
      chciałabym poruszyć tenat : jak najwygodniej spać gdy brzuch coooraz większy???
      na plecach odpada bo boli kręgosłup, a jak położę sie na boku mam wrażenie że
      ściskam maluszka!!! i przeżywam niepotrzebne stresy i wiercę się całą noc w
      poszukiwaniu wygodnej pozycji!!! może któraś ma jakiś pomysł radę? bedę
      wdzięczna
      dorota i kubuś (35 tg)
    • mona007 40tc i czop :) 21.11.04, 12:03
      Witajcie grudniówki smile Coś mi mówi, ży chyba zostane listopadową mamą. Wczoraj
      zaczęłam 40tc a tu już dziś zaskoczył mnie czop. Szyjkę mam krótką, więc chyba
      muszę trzymać rękę na pulsie smileTrochę się boję, ale będę dzielna.
      Pozdrawiam
      Monika
      • joa8 no i jednak sa :-(( 21.11.04, 12:13
        dziady jedne - rozstępy!!
        Patrze dziś w lustro i niestety je widzę, w dole brzucha, sztuk trzy, poniżej
        pępka, niewielkie, ale sa.
        Oczywiscie wiem, że jak się ma do nich tendendcje ( a ja mam), to się i tak
        pojawią, ale miałam cichutką, malutką nadzieje, że o mnie zapomną.
        Smarowałam się cały czas oliwką, fissanem i do dziś było ślicznie, gładko.
        Dobrze, że sobie porobiłam dużo zdjęć z odkrytym brzuchem, mam pamiątkę wink
        Będę smarować się dalej, to może nie będą jakieś gigantyczne.
        Ech, teraz to już tylko trzeba je zaakceptować.

        Dziewczyny, dzieki za namiary na komisy smile, znalazłam też te koszyki z
        allegro, są faktycznie ładne, może się zdecyduję.
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 21.11.04, 12:54
      Witajcie.
      Ostatnio mało piszę, bo mnie na smęcenie naszlo a nie chcę Wam marudzic. Widzę,
      że wszystkie powoli przygotowujecie się do porodu. Ja mam teoretycznie jeszcze
      miesiąc do terminu ale szczerze mówiąc mam już dość. Sypiam coraz gorzej, budzę
      się co chwila, skurcze przepowiadające sa coraz mocniejsze, bolesne i
      nieprzyjemne. Coraz więcej części ciała mnie boli.
      Poza tym dzieci maja anginę. Siedzimy w domu już 2 tygodnie i mam tego
      serdecznie dość.
      A tłok na warszawskich porodówkach jest przytłaczający sad((
      Pozdrawiam anuś
    • dorotkaf1 JAK SPAĆ GDY BRZUCH CORAZ WIĘKSZY??? 21.11.04, 20:16
      HEj dziewczynki
      ponawiam moje pytanie: jak radzicie sobie ze spaniem? ja na plecach juz nie
      mogę a jak sie położę na bok to mam wrażenie że zgniatam maluszka!!!pomocy!
      kręgosłup mi siada a przytyłam "tylko ok 11 kilo"!!
      pozdrówka
      • anusiamamusia Re: JAK SPAĆ GDY BRZUCH CORAZ WIĘKSZY??? 21.11.04, 21:12
        Hej.
        Tez mam problemy ze spaniem. Na plecach się duszę, na brzuchu się nie da ( a to
        moja ulubiona pozycja). Śpię na boku - tzn przekręcam się ciągle, bo na boku
        tez mi niewygodnie. Najlepiej jest mi w wannie ale niestety nie da się spać w
        wodzie wink))

        Mi obecnie chyba wszystko siada. Boli mnie brzuch (żołądek), mam lekką
        biegunkę, boli kręgosłup, skóra na brzuchu. Ogolnie przezywam kryzys.
        Pozdrawiam anuś
        • franula Re: JAK SPAĆ GDY BRZUCH CORAZ WIĘKSZY??? 21.11.04, 22:26
          Są mi dostepne wyłacznie pozycje na boku (duża poduszka miedzy kolanami, druga
          za plecami, trzecia pod brzuchem) albo czasem jeszcze na tzw "brzuchoboku"
          (okreslenie Wisłockiej) czyli na tyle na brzuchu na ile sie da. Oczywiscie
          poduszki tez są w robocie. Budze sie zdretwiała i tak. Jako ostatnia deska
          ratunku: kanapa (stała podpora pod plecy). No i stała pora bezsennosci: 5-8
          rano.

          Dobrzej nocy!!!
      • neti912 Re: JAK SPAĆ GDY BRZUCH CORAZ WIĘKSZY??? 21.11.04, 23:52
        Hej Dorotko,

        Trochę mnie zmierziło, jak przeczytałam, że śpisz na plecach. Wielokrotnie czytałam, mówiła mi też o tym położna, jak i koleżanki, że nie wolno spać na plecach w zaawansowanej ciąży, bo dziecko uciska na coś, przez co ono jest mniej dokrwione, ale i mamie też to nie służy. Dokładnego powodu nie znam, wiem tylko, że nie wolno spac w pozycji na plecach. Na brzuchu sie nie da z wiadomych przeczyn. Trzeba spać na boku, najlepiej lewym, ale wiadomo, że żadna z nas długo tak nie wytrzyma, więc trzeba zmieniac boki. Moja koleżanka od początku 9 miesiąca spała na wygodnym, rozkładanym krześle (coś na kształt leżaka), bo nie była w stanie spać nawet na bokach.

        Ja tez juz mam dość tylko lewego i prawego boku, bo budze sie w nocy z mocnym bólem w okolicy bioder, wolałabym juz móc położyć sie na plecach lub w mojej ulubionej pozycji na brzuchu. No cóż, zostało mi jeszcze 5 tyg do terminu, jakoś sie przemęczę. A teraz w ciągu dnia najbardziej dokucza mi ból w kroczu, jest na tyle silny, że chodze wolniej i kołyszę sie na boki jak kaczka, bo wydaje mi sie, że w ten sposób mniej mnie boli.

        Pozdrawiam,
        Aneta
        • sylwiado Majty siatkowe w Poznaniu 22.11.04, 00:26
          Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, która urodziła kilka miesięcy temu i
          powiedziała mi, że podobno jednorazowe majtki siatkowe można kupić w sklepie
          medycznym na ul. Kraszewskiego, po lewej stronie idąc od Dąbrowskiego, za
          jakieś nieduże pieniądze. Jutro pójdę sprawdzić, to dam znać jak się sprawy
          mają. Ja niestety zdążyłam już kupić te "nieoddychające" flizelinowe, ale
          trudno, najwyżej będę miała kolekcję...
          Sylwia
          • roxi_hart Re: w domu "miła" atmosfera:( 22.11.04, 08:50
            CZesc Dziewczyny
            dzis rano tesciowa poprosila o zupe mleczna-zrobilam jak prosila z samego rana, zanim sama zjadlam sniadanie. Zanioslam a ona na to ze przeciez prosila za 2-3 godziny bo teraz nie jest glodna. Cisnelam te zupe do zlewu, niech sobie odgrzewa, ja nie mam zamiaru. Skaczemy przy niej jak glupki i co mamy w zamian-moj maz uslyszal w sobote "teraz, jak przyjechala moja corcia to mam cie w d...." Ona oczywiscie twierdzi ze to bylo w zartach ale nawet ja osoba z dosc duzym poczuciem humoru sadze ze przegiela. Widzialam ze mezowi jest bardzo przykro. A teraz jak coreczki nie ma to my latamy, gotujemy zupki i parzymy herbatki. Ja sie wylaczam z tej calej bieganiny wokol niej-za tydzien bedziemy mieli inny obiekt do opieki (nie mozemy sie doczekac).

            Dzis w domu demolka bo przyszli koledzy wymieniac drzwi. Obiecali nie narobic balaganu i mowia ze sami posprzataja-zobaczymy.

            A z dobrych wiescie-do urodzenia Lenki zostalo 9 dnismile
            Pozdrawiam
            Ania i Lena (38tc)
            • marzek2 Przypominam - dziś kolejne CC - NIunii! 22.11.04, 09:27
              Dziewczyny pamiętajcie dziś o niej, jeśli się nic nie zmieniło, to pewnie jest
              już w szpitalu, a może nawet na stole... Powoli sie rozkręcamy... w czwartek
              będzie cięta Rybka, w przyszłym tygodniu na pewno Roxi ( 1 XII) i ja gdzieś
              pomiędzy poniedziałkiem (29 XI) a piątkiem (3 XII)...
              **********************************************

              Roxi, wyrazy współczucia z powodu sytuacji w domu... Mnie zdarza się
              pomieszkiwać z teściową góra tydzień w czasie gdy jedziemy do niej na wakacje z
              dziećmi i pomimo tego, że zazwyczaj jej uwagi, refleksje itp wynikają oczywiście
              z tego, że "chce dobrze" to po tym czasie jestem już porządnie zmęczona i mam
              ochotę wracać jak najszybciej do domu. NIe wyobrażam sobie, jakby to było,
              gdybym miała mieszkać z nią cały czas... Czasem zastanawiam się, co się stanie
              kiedyś, gdy np zachoruje i żadna z sióstr męża nie będzie chciała się nią
              zająć... nie ukrywam, że byłby to test dla mojego chrześcijaństwa zapewne...

              ********************************
              Jeśli chodzi o spanie, ja stosuję metodę 2 poduszek (pod plecy i między nogi,
              mój mąż był tym zgorszony smile) "Marzek w takim wieku Ty robisz coś takiego...".
              Może dodam jeszcze jedną pod brzuch to mały czasem się wścieka jak go za silnie
              przygniotę. No i z ulgą odkryłam, że nie jestem sama z moją niedawno nabytą
              bezsennością poranną (dokładnie od 5! do czasu wstania dziewczynek).

              Dziś w końcu przyśnił się mi nasz dzidziuś, było już jakby po wszytkim i mąż
              trzymał go na rękach, mały był bardzo pogodny, roześmiany wręcz i miał oczy
              mojego męża, o czym marzę smile)) Zobaczymy, czy był to proroczy sen... Pewnie mnie
              jeszcze parę takich czeka do przyszłego tygodnia, oby były jak najmilsze...

              Nie mogę już doczekać się pójścia do szpitala, tez już chodzę jak bomba zegarowa
              i rzucam w kierunku męża kąśliwe uwagi napiętej ciężarówki... I o ile przy
              drugim dziecku ciągle w szpitalu martwiłam się czy dają sobie jakoś radę w domku
              beze mnie, dziś jestem w nastroju, że mi to generalnie zwisa, jak oni sobie
              dadzą radę, ja tam sobie będę leżeć, poboli to poboli, ale perspektywa spędzenia
              paru dni głównie na leżeniu w łóżku i pozwalaniu innym mnie obsługiwać jest
              wielce kusząca... ot i patrzenie na szpital z perspektywy zmęczonej mamy dwóch
              chorych dziewczynek...
              • roxi_hart Re: pamietamy i trzymamy kciuki 22.11.04, 10:12
                Mam nadzieje ze jest z ktoras z Was w kontakcie i dzis jeszcze dowiemy sie ze jest juz po.
                Trzymam kciuki i czekam na informacjesmile
                • sobeautyfull Wróciłam z patologii 22.11.04, 10:34
                  Witam!
                  Długo nie było mnie na forum , ostatni tydzień spędziłam w szpitalu na
                  patologii ciąży. Tydzień temu poszłam na kontrolne ktg i ku mojemu zaskoczeniu
                  okazało się,że tętno dziecka jest nieprawidłowe, zrobiono mi odrazu usg -ilość
                  wód płodowych była zbyt mała, no i tym sposobem zostałam w szpitalu.To był
                  naprawdę ciężki tydzień, oczekiwanie , niepewność co z małą, no i przetaczajace
                  się przez mój pokój rodzące kobiety.Na szczęście wszystko skończyło się dobrze,
                  jestem w domku, a mała od ciągłych kroplówek z glukozą przytyła w ciągu pięciu
                  dni ponad pół kilo.Doktor stwierdził ,że muszą mnie wypuścić bo inaczej
                  wychodują conajmniej pięciokilowego dzieciaka.Myślę ,że po tym pobycie jestem
                  dużo silniejsza psychicznie i oswojona z warunkami szpitalnymi. No i
                  przekonałam się ,że szpital który wybrałam jest naprawdę ok, położne troskliwe
                  i pomocne , świetni lekarze. Teraz zabieram się do nadrabiania forumowych
                  zaległości.Jak to miło znowu tutaj być... Pozdrawiam gorąco
                  Ania i Zuzia 38tc
                  • anlipa Re: Wróciłam z patologii 22.11.04, 14:40
                    cześć Aniu
                    To widze, że jednak masz ciążę z przygodami. Myślałam, że skurcze na szkole
                    rodzenia będą jedyną "atrakcją" u ciebie a tu proszę - leżałaś w szpitalu. Ale
                    za to pewnie nabrałaś pewności, że z mała jest wszystko ok. A czy wiesz ile ona
                    waży???
                    Ja w zeszłym tygodniu byłam z mężem oglądać pasaż porodowy w wojewódzkim i
                    podoba mi się. Jak weszliśmy tak to na korytarzy leżała jedna dziewczyna, która
                    dopiero co urodziła, a salę już sterylizowali i dlatego była na korytarzu.
                    Ty rodzisz pierwsza więc będę czekała na opowieści. Pozdrawiam mocno
          • hanyszka gatki siatkowe na Allegro - znalazlam. 22.11.04, 16:38
            jesli ktos nie moze znalezc w sklepie, to chyba dobry pomysl - tym bardziej, ze
            sa niedrogie, 5 par za niecale 6 zl. Ja swoje 3 pary kupilam za 12 zl w naszej
            szkole rodzenia ;-( Podaje link:

            www.allegro.pl/show_item.php?item=35218715
      • dorotkaf1 Re: JAK SPAĆ GDY BRZUCH CORAZ WIĘKSZY??? 22.11.04, 10:54
        dzięki za wszystkie rady - staram sie spać na tych bokach ale mój maluszek
        czsami to wyraźnie daje mi znać że mu sie to nie podoba!!! poduszki też
        podkładam ale czasmi to juz skręca mnie od tych wszystkich "alpejskich"
        kombinacji ze spaniem! ale coż jakoś trzeba wytrzymać tych kilka tygodni!każda
        przespana noc jest dla mnie dużym sukcesem (chyba mnie rozumiecie..smile i jeszcze
        te wizyty w toalecie... uroki bycia w ciąży to chyba trening organizmu przed
        nieprzespanymi nocami które nas dopiero czekają
        gorące pozdrówka dla wszystkich przyszłych mamuś
        • franula Re: JAK SPAĆ GDY BRZUCH CORAZ WIĘKSZY??? 22.11.04, 11:21
          Sobeautyfull, brakowało Ciebie,

          Roxi, współczuję z całego serca!!!

          Cesarzowe, trzymam kciuki.

          Dziewczyny, nikomu nie zycze takich stresów jakie dzis przeszłam, więc stosuję
          odezwę i proszę PAKUJCIE SIĘ DZIEWCZYNY NIE ZNACIE DNIA ANI GODZINY.

          Słuchajcie dostaje obsesji na punkcie odchodzenia wód - a jescze jestem sporo
          przed terminem. Budze sie w nocy i sprawdzam po pięć razy. Po prostu dostałam
          paranoi - jak tylko jest troche przepraszam za doslowność wilgotno to ja spać
          nie moge i sie tylko wsłuchuje w organizm. Ale mój stres polega nie na samym
          facie że mógłby mi się zacząć poród tylko na tym, że choć torba spakowana to
          jeszcze nie calkiem i jak sobie w środku nocy pomyślałam, że miałabym teraz "na
          szybko" szukac ubranek dla Dzidzi (bo głównie tego mi brakuje) to mi się
          zrobilo słabo. Jako dla debiutantki to jest dla mnei najtrudniejsza część,
          dlatego ją zresztą zostawiłam na koniec. Ale dość - dzisaj sie dopakowuję,
          nigdy więcej takich stresów jak dzis w nocy kiedy juz nie wiedziałam isc się
          pakować, budzić męża, dzownic na izbe przyjęć? W dzień uznaję moje paranoje za
          śmieszne ale w środku nocy, wierzcie mi nie do smiechu!
          Dlatego termin nie termin -idę się dopakować. W telewizji zaraz Asterixsmile
          zrobie pod ten film ostatnie prasowanie i juz będę gotowa na wszystko. Howgh.
          Pozdrawiam
          Franula
          • lucyna.p Re: siatkowe majty-Poznan 22.11.04, 12:10
            hej, sylwiado prosze napisz czy te majtasy sa na Kraszewskiego,bo pewnie bede
            musiała jeszcze meża tam wysłać. czytałam kiedyś Twój wątek z jedną z dziewczyn
            o pani, która szyje spiworki do wózaków.nie wiem czy masz jej namiary,ale jesli
            tak to byłabym bardzo za nie widzięczna.pozdrawiam
            • oleniek Co u mnie i Spanie wielkiego ciężkiego zewłoka :) 22.11.04, 13:06
              Witajcie
              U mnie te same problemy ze spaniem co u Was. Na brzuszku spać nie da rady więc
              śpię na "brzuchoboku" (dzięki za podesłanie nazwy bo nie wiedziałam jak to
              określić) Z tym, że ja podkładam sobie tylko rąbek kołdry między nogi (no
              duuuży rąbek), kładę się maksymalnie na brzuszku, a żeby na niego nie opadać za
              bardzo, to przerzucam rękę przez męża i tak zawieszona przesypiam pół nocy.
              Dopiero jak mu nie wygodnie to muszę zmienic bok na lewy. Długo tak jednak nie
              wytrzymuję i znów każę mu odwrócić się do mnie pleckami i znów go
              wykorzystuję .. (pewnie chciałby być inaczej wykorzystywany smile))
              Ach i idealna do spania okazała się nasza stara sofa. Jest szeroka tylko na
              jakieś 1.65cm więc jak się na niej położę to mi nogi wystają (są położone na
              oparciu - więc mi nie puchną), a z drugiej strony sofy też muszę być położona
              wysoko więc mnie brzuszek nie dusi nawet jak się ułożę na wznak. U mnie pora
              bezsenności przypada od ok 3 do 5.

              Odchodzi mi czop! Jeszcze nie tak dawno tu się martwiłam, że coś ten czop o
              mnie i świecie zewnętrznym zapomniał, a tu dziś rano ... jest. Na razie
              malutko, ale wychodzi na to, że gin zna się na rzeczy i proroczo wypowiedział,
              że najpewniej w tym tygodniu urodzę. Na pewno??? Zaczynam się bać trochę
              bardziej. Miałam wczoraj odstawić tabletki, ale uprawiam samowolkę i będę brać
              do jutra. Po pierwsze chcę się na pewno pozbyć choróbska (w tym suchego
              kaszlu), po drugie dziś niemiałby kto z Markiem zostać, a po trzecie jutro
              synuś będzie szczepiony. A do tego mu idą trójki. (Kombinacja dziecka z
              wyrzynającymi się trójkami oraz kobiety tuż przed porodem, jest naprawdę
              wybuchowa. Aż mi żal syneczka)

              Co do majtek siatkowanych to już zrezygnowałam z poszukiwań w tym moim
              zadupiu sad (Łódź) i kupiłam flizelinowe (chciałam napisać filcowe smile - to by
              były galoty, co? smile)

              Idę spać, bo nocami to mi kaszel nie daje, albo jaka inna zmora, a mały
              tymczasem grzecznie zasnął.

              Ach i muszę się pochwalić, że Marek już robi ze mną ciasta. On trzyma mikser w
              misce, a ja tylko dodaję składników. On zaś z miną zdobywcy trzyma to "berło" w
              ręce i wydaje okrzyki zadowolenia. Oj trzeba to widzieć.!
            • sylwiado Re: siatkowe majty-Poznan 23.11.04, 00:21
              Hej,
              Byłam dziś na Kraszewskiego - jest to sklep medyczny jakiejś fundacji dla
              dzieci, numer chyba 8 lub 10, naprzeciw sklepu z zabawkami Mimi. Majtasy
              rzeczywiście są - na sztuki, po 2,50 zł, firmy Hartmann, z siateczki.
              Co do śpiworka - odpiszę Ci na maila gazetowego.
              SYlwia
              • kachna10 Re: siatkowe majty-Poznan 23.11.04, 11:13
                Cześć Sylwio!

                Dzięki za info. Jeszcze dzisiaj się po nie wybiorę. Ile sztuk mniej więcej
                potrzeba?

                Pozdrawiam,
                Kachna
          • martolina77 Re: Pakowanie...i inne.. 22.11.04, 12:51
            Franulo,
            Zmobilizowałaś mnie do dopakowania torby do końca. Pierwsza częśc spakowana
            (rzeczy dla mnie), ale z maluszkowymi szpargałami jeszcze stoje w miejscu (nie
            potrafie się zdecydować co mam zabrać). Chyba też popędze i zacznę chociaż
            składać wszystko "w kupkę". Masz rację, w sumie to bardzo niedaleko!
            Zwłaszcza, że miewam już troche bolesne skurcze, i moja szyjka ponoć jest już
            skrócona.

            Roxi, jeżeli chodzi o teściową, wykazujesz i tak anielską cierpliwość. Ja chyba
            dawno założyłabym strajk. A niech sobie sama "mama" gotuje!

            Do Wszystkich Planujących CC,
            Z jednej strony zazdroszczę Wam, że znacie "dzień i godzinę" i nie musicie sie
            martwic, ze zaczniecie rodzic np. w sklepie (przynajmniej teoretycznie).

            Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życze,
            Marta z synusiem (Antosiem lub Karolkiem)
            • oleniek Re: Pakowanie...i inne.. 22.11.04, 13:10
              Dziewczyny a u mnie w szpitalu dla dzidziusia wymagają tylko pampersów i
              chusteczek do dupki... Więc moja torba raczej spakowana - aparat fotograficzny
              też.

              No i zapomniałam wspomnieć o teściowej - moja nie najgorsza, ale z taką jak ma
              Roxi to bym nie wytrzymała i już jej co nieco wygarnęła. (niestety pewno
              później bym żałowała) Roxi byle do porodu, potem to będzie załga żeby do niej
              nie wpadać.

              Pa
              • dorotkaf1 Re: Pakowanie...i inne.. 22.11.04, 13:25
                oj dziewczynki dziewczynki przez was i ja chyba torbę spakuję choć jeszcze z
                trzy tygodnie przed nami ale kto wie, kto wie! tez największy problem mam z
                rzeczami dla dzidzi ??? ale za to teściowa jest jak złoto naprawdę super !aha u
                mnie też "wymagają" pieluszek i chusteczek dla dzidzi1
                ide sie pakować
                pozdr
                • roxi_hart Re: Pakowanie...i inne.. 22.11.04, 13:34
                  Dziewczyny, ogrzalam jej te zupe i wiecie co przy mnie w niej znalazla? kawalek szkla. Nie mam pojecia skad to sie wzielo , moze bylo w makaronie. Glupie mi sie zrobilo bo ona gotowa pomyslec ze chce ja otrucsmile

                  Wlasnie skonczylam sprzatac mieszkanie po wymianie drzwi - wszedzie pelno kurzu a komu jak komu ale Wam nie musze tlumaczyc jak to jest schylac sie i zmywac podlogi z takim brzuchem. maz oczywiscie nie kazal mi nic robic ale posprzatalam.

                  Wlasnie sie dowiedzialam ze 1 grudnia ma dyzur w szpitalu meza ciotka wiec obiecala byc ze mna na cesarce-zawsze to bedzie razniej prawda?
                  Pozdrawiam
                  Ania i Lena (38tc)
                  • fenka Re: Roxi 23.11.04, 04:59
                    Aniu,
                    może da jej to do myślenia wink
    • zolma1 Posiew 22.11.04, 13:55
      Cześć,
      mam pytanie czy robicie przed rozwiązaniem posiew z szyjki, żeby sprawdzić czy
      są bakterie?
      Dzwoniłam do kliniki powiedzieli że posiew można zrobić na różne
      bakterie,tlenowe beztlenowe, Wiecie o co chodzi???
      Chyba muszę zadzwonic do Ginkisad

      Pozdrawiam
      Monika i Mateo 38tc
      • marzek2 Re: Posiew 22.11.04, 14:04
        Zolma, o ile dobrze się orientuję, posiew zawsze może być dwojaki, albo ogólny
        na różne bakterie, albo konkretny w kierunku jakiegoś tam szczególnego
        paskudztwa (w przypadku dróg rodnych np chlamydii, mycoplazmy itp, kóre czasem w
        takim ogólnym nie wychodzą.
        W Twoim wypadku pewnie lepszy byłby ten ogólny. Ja robiłam jakiś czas temu dla
        pewności, teraz nie robię, bo będę mieć cc więc nie ma takiego zagrożenia jak w
        przypadku porodu naturalnego. Na Trudnej ciąży wiele razy wiele dziewczyn pisało
        o ważności tego badania, ja bym zrobiła.
        • zolma1 Re: Posiew 22.11.04, 14:31
          Dzięki za radę chyba zrobię taki ogólny,

          Gartulację dla nastepnej Mamusi i Mateuszkasmile

          Pozdrawiam
          Monika i Mateuszek 38tc
    • neti912 NIUNIA URODZIŁA MATEUSZKA!!!! 22.11.04, 14:07
      Kochane,

      właśnie dostałam smsa od Kasi, że urodziła synka. Mateuszek urodził sie dzisiaj, waży 2800 gram i ma 48 cm big_grinDDD

      Ale Jej zazdroszczę. Więcej informacji na razie nie posiadam, jak tylko dowiem się czegoś nowego to napiszę.

      Pozdrawiam,
      Aneta i Klaudia (35 t.c.)
      • vievioora Re: NIUNIA URODZIŁA MATEUSZKA!!!! 22.11.04, 14:22
        Super wiadomość! GRATULACJE - dla Mamy i wszystkiego nalepszego dla Mateuszkasmile

        Ale zaczynamy nabierać tempasmile Kto następny?
      • roxi_hart Re: ale fajnie! 22.11.04, 14:31
        Przekazcie gratulacje ode mnie!
        Jesli chodzi o cc to nastepna Rybka a potem jasmile O Matko!smile
        • marzek2 Re: ale fajnie! 22.11.04, 14:56
          Neti przekaż gratulacje i od Ciotki Sekretarki smile)). Czy możesz mi wysłać swój
          numer komórki w celu informowania o mnie i moim cc?
          Wyślij na mtokarska@fideltronik.com
          • martolina77 Re: ale fajnie! 22.11.04, 15:36
            Wielkie Gratulacje!
            Pozdrowienia i od nas.
            Marta z Antkiem/Karolkiem

            ps. caly czas mamy problem z tym imieniem...
            • dorella Re: ale fajnie! 22.11.04, 16:59
              Tu dorella,

              Niuni gratuluje serdecznie

              Roxie wspolczuje serdecznie. Ale ja bym olala tesciowa troche, chyba ze niepelnosprawna. Moze to ona powinna Tobie ugotowac zupe? Trzymaj sie
              w kazdym razie.

              A co do spania - dzis zaliczylam koszmar w nocy. Nie wiem, czy to ma podloze
              psychiczne czy fizyczne. Otoz co jakis czas budzilam sie czujac, ze nie oddycham!
              Wrazenie bylo takie, jakbym sie topila, czy cos. Jak sobie to uswiadamialam, to natychmiast budzilam sie, gwaltownie nabieralam powietrza, oddychalam troche i przewalalam sie na drugi bok. Ale po jakims czasie to sie znow powtarzalo. Dzis ide do lekarza, to zapytam, co to.
              Ale czy Wy mialyscie cos takiego? Koszmar. Czy to leki jakies, czy tez dzidzius
              uciska pluca? Nie wiem.

              W kazdym razie pozdrawiam wszystkie serdecznie i zycze oddechow pelna piersia.
              dorelka
            • bogdanka04 co do imienia 22.11.04, 17:40
              Może opis charakteru dla Antosia lub Karola Ci pomoże-polecam www.imiennik.pl
              Ania
              • martolina77 Re: co do imienia 22.11.04, 18:46
                Aniu, Dzięki bardzo.

                Coż...
                Mi nadal Antoś bardziej pasuje, ale musimy z tatusiem razem podjąć decyzję.
                Może się okaże, że ani jedno ani drugie nie będzie pasowało do naszego brzdąca?
                kto wie?
                Pozdrawiam,
                Marta
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 22.11.04, 17:14
      ogromne gratulacje, też bym już tak chciała
      • marta.mak Urodziłam 22.11.04, 20:36
        Mój nr na liscie 34. Urodziłam miesiąc przed terminem 12.11.2004 w szpitalu na
        Starynkiewicza. Niestety przez półtora miesiąca nie mogłam sledzić co dzieje
        się na forum. Wyladowałam w szpitalu z zagrożeniem przedwczesnym porodem, moja
        malutka bardzo chciała przyjść na świat w 31 tygodniu, dla mnie to był dramat,
        nie wierzyłam że może sie udać, ale udało się na lekach i kroplówkach dotrwać
        do 36 tygodnia. Codziennie lekarz na obchodzie powtarzał mi:"pani może zacząć
        rodzić w każdej chwili więc niech pani się trzyma, każdy dzień się liczy"
        Wiedziałam, ze mój poród bedzie trwał bardzo krótko, centymetr szyjki macicy i
        rozwarcie przez które widać było pęcherz płodowy. W 35 tygodniu wyszłam ze
        szpitala (nie wytrzymałam psychicznie)w domu wytrwałam 3 dni,a po odejściu wód
        w ciągu 30 min znalazłam się spowrotem w szpitalu. W 1,5 godziny od wyjazdu z
        domu urodziłam córcię, podane znieczulenie zdążyło zadziałać dopiero
        przy "szyciu". Przez ten cały czas myślałam, jak bardzo boję się porodu. W
        rezultacie nie zdążyłam się zacząć bać. Mój mąż cały czas był ze mną. Cztery
        parcia i miałam moje "2,5 kg szczęścia na brzuchu" Mała dostała 10 pkt.
        Wszystko skończyło się szczęśliwie. Dziś jest nasz pierwszy dzień w domu.
        Trzymam kciuki za wszyskie przyszłe mamy.
        pozdrowienia
        Marta
        • rybka002 Re: Urodziłam 22.11.04, 20:45
          Martusiu wielkie gratulacje. Buziaki dla Ciebie i malutkiej. Fajnie ze już po
          wszystkim u Ciebie.
          • franula Re: Urodziłam 22.11.04, 20:58
            gratulacje, podziwiam hart ducha.
            chowajcie się zdrowo
            F
        • zolma1 Re: Urodziłam 22.11.04, 21:00
          Wielkie gratulacjesmile))

          Chaciałabym mieć to już za sobą.
          Jak znjadziesz chwilkę napisz czy jesteś zadowolona z porodu na Starynkiewicza
          i jak opieka po porodzie.

          Z góry dziękuje

          pozdrawiam

          Monika i Mateo 38tc
          • marta.mak Re: Urodziłam - do Zolma1 23.11.04, 10:07
            Opieka na Starynkiewicza jest świetna, położne naprawdę fantastyczne, do porodu
            weź ze sobą wszystkie ostatnie badania: wr, hbs, grupa krwi i morfologia - to
            ważne bo wtedy rodzisz na czystej sali porodowej a nie na oddziale septycznym.
            Morfologia jest konieczna dla anastezjologa, nie każdy moze dostać znieczulenie
            na życzenie - to zależy od wyników morfologii. Poród rodzinny i zzo jest
            bezpłatne, w ciągu dnia na sali porodowej mogą towarzyszyć Ci studenci (to jest
            klinika a oni się uczą)Ja nie zdążyłam ani umówić się z położną, ani z
            lekarzem, zdana byłam na tych którzy akurat byli na dyżurze. I było wspaniale.
            W ogóle nie zwracałam uwagi na studentów, nawet gdyby stał tam pułk wojska nic
            by mnie to nie obchodziło. Dobrze jest mieć kogoś bliskiego przy sobie w tej
            najważniejszej chwili (nie każdy mąż wytrzymuje - zdarza się że uciekają z sali
            porodowej, mdleją, i żona sama musi dalej walczyć) lepiej więc uzgodnić
            wszystko wcześniej, to jest naprawdę duże przeżycie. Koleżanka z sali na
            szczęście miała przy sobie teściową, i kiedy mąż nie wytrzymał to ona
            podtrzymywała ją dalej na duchu. Najgorsze jest to , ze brakuje miejsc,
            dziewczyny leżą ze swoimi maluszkami na korytarzu (ja miałam to sczęście że
            było 1 wolne łóżko na sali)
            Jeśli chodzi o opiekę noworodkową to lekarze pediatrzy są ok, ale opieką
            położnych noworodkowych zachwycona nie byłam. Dobrze jest mieć
            taką "zaprzyjaźnioną" położną.
            W każdym razie nie martw się nikt nie wygoni Cię do domu wcześniej niż min. po
            3 dobach. Nawt jeśli maluch dostanie w trzeciej dobie żółtaczki, zatrzymają Cię
            aż ona spadnie do bezpiecznego minimum. Maluch musi być zupełnie zdrów by mógł
            pójść z Tobą do domu.
            pozdrawiam wszystkie mamy
            marta
        • roxi_hart Re: Gratulacje! 22.11.04, 21:34
          Bardzo sie ciesze ze wszystko w porzadku z Toba i Córeczką.
          Pozdrawiam
          Ania i Lena (38tc)
        • martolina77 Re: Urodziłam 22.11.04, 22:41
          Wow...
          Gratuluje.
          Życzę dużo szczęścia Tobie i Małej.
          Pozdrawiam
          Marta
        • anusiamamusia Re: Urodziłam 22.11.04, 22:52
          Witaj!

          GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!! Jesteś dzielna!!!!
          Dużo zdrówka dla maleństwa!!!!

          Pozdrawiam anuś
          • sylwiado Re: Urodziłam 23.11.04, 00:38
            Wielkie gratulacje dla "rozdwojonych" mamuś!!!
            No to teraz zaczęło się sypać....
            Sylwia 35 t.c.
            • bogdanka04 Re: Urodziłam 23.11.04, 00:43
              Cieszę się że masz już swój skarb w domu smile) Dołączam się do gratulacji - ważne
              że wszystko zakończyło się szczęśliwie.
              Pozdrawiam mamusię
              Ania 36 tc
        • kachna10 Re: Urodziłam 23.11.04, 11:10
          Cześć Marto!
          Aż się popłakałam czytając Twojego posta. Wzruszyłam się, bo pomyślałam, że też
          już niedługo chciałabym poczuć moje maleństwo przy sobie. Gratuluję Ci ze
          wszystkich sił! Cieszę się, że córcia zdrowa. Trzymajcie tak dalej!
          Kachna
      • fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 23.11.04, 05:02
        Następna dobra wiadomość! Jeśli ktoś ma kontakt - bardzo proszę o przekazanie
        gratulacji i pozdrowień.
        U mnie jeszcze miesiąc do terminu, ale dzięki tym porodom wierzę, ze też się
        doczekam wink
    • edytastel dopisek do listy 22.11.04, 21:43
      Wybrałam szpital, będę rodzić na Żelaznej (W-wa) a synek będzie miał na imię
      Mateusz tak postanowił mój mąż mnie się też podoba chociaż widzę że jest bardzo
      popularne, nawet u nas na wątku grudniowym
    • fenka Dzień otwarty w "Rodzić po ludzku"; środa 24.11.04 23.11.04, 05:20
      Dziewczyny,
      przypominam o bezpłatnych wykładach zorganizowanych przez fundację "Rodzić po
      ludzku".

      Poniżej jeszcze raz zamieszczam cały plan dnia:

      Dni Otwarte dla kobiet w ciąży i mam małych dzieci
      W każdą ostatnią środę miesiąca, proponujemy otwarte, bezpłatne spotkania.
      24 listopada:
      11.00 - 12.30 - Jak radzić sobie z płaczem dziecka? - prowadzi Beata Rosińska -
      psychoterapeutka.
      13.00 - 14.30 - Moc dotyku - dlaczego wato masować swoje dziecko? - prowadzi
      Małgorzata Czarniecka - międzynarodowa instruktorka masażu dziecięcego.
      17.00 - 18.30 - Jak radzić sobie z bólem porodowym? - prowadzi Joanna
      Pietrusiewicz - instruktorka szkoły rodzenia.
      18.30 - 20.00 - Mamy prawa mamy - prawa pacjenta, prawo pracy dla kobiet w
      ciąży i matek małych dzieci. Prowadzą Joanna Maślik-Jędrzejak (prawniczka ) i
      Urszula Kubicka-Kraszyńska (socjolożka) z Biura Informacji Interwencji.
      --------------------------------------------------------------------------------
      Informacje - tel. 887 78 76, 77, 78 w. 10.
      Nasz adres - ul. Nowolipie 13/15, 00-150 Warszawa

      Uwaga!
      nie trzeba się wcześniej zapisywać, wystarczy przyjść na daną godzinę wink

      ********************************************
      Przyłączam się do "Kółka Niesypiających W Godzinach Wczesnoporannych" - u mnie
      to zwykle 3-5 nad ranem. A dzisiejszą noc mam w ogóle nieprzespaną, w końcu
      postanowiłam nie męczyć sie dłużej w łóżku i oto jestem wink
      Pod wpływem Franuli i wczorajszo-dzisiejszych silych skurczy postanowiłam
      spakować torbę do szpitala, choć wcześniej wyznaczyłam sobie na to date "po 1
      grudnia". Też podejrzewam, że największą zagadką będzie wybór ubranek dla
      Maleństwa, i pewnie wezmę za dużo smile Z tego, co widzę po ilości i wielkości
      rzeczy przeznaczonych do spakowania - torba "narciarska" nie będzie za duża.

      Bardzo się cieszę, że kilka z nas już urodziło, a lada moment ruszy lawina smile
      Ciekawe, czy któraś z Mam będzie miała czas i siły zaglądać tutaj pod koniec
      grudnia - gdy przyjdzie czas na mnie i inne "świąteczno-sylwestrowe" dziewczyny.
      Jednego jestem pewna - ten grudzień będzie dla mnie wyjątkowo długi.
      Pozdróweczki!
      Aneta
      • fenka Ale gorąco! 23.11.04, 05:28
        Dodam jeszcze tylko, że nadal strasznie mi gorąco - właśnie siedzę w koszulce i
        krótkich spodenkach. Jak tylko coś zjem, to się nagrzewam niczym piec
        martenowski. Wypijam litry wody mineralnej i odwiedzam toaletę ze 3-5 razy na
        godzinę. A choć to końcówka listopada i na zewnątrz temperatury ujemne - śpię
        przy uchylonym oknie. Kaloryfery pozakręcane.
        Mąż za to ubrany na co dzień w 2 swetry i bezrękawnik.
        • dorotkaf1 Re: Ale gorąco! 23.11.04, 10:07
          hej Fenka
          ja tez grzeje jak piec co najmniej martenowski! mąz nadziwic sie nie moze bo to
          ja w domu do niedawna byłam największym zmarźluchem!!! a teraz? szok wiecznie
          mi gorąco a przed spaniem istna bitwa bo ja skręcam kaloryfer otwieram okno a
          mąż zakłada skarpety wełniane!!! hi hi! jak tam Fenka z porodem bo mój gin
          powiedział że raczej napewno urodzę przed planowanym 25 gru!!!!
          pozdr
          • fenka Re: Dorotko 23.11.04, 10:27
            Za tydzień mam wizytę u lekarza, może powie, czego mniej wiecej mogę się
            spodziewać w kwestii terminu - bo cudem potrafi to wyczuć...
            Po bezsennej nocy czuję się fatalnie, skurcze się zmniejszyły ale nadal
            dokuczają sad(
            Właśnie przed chwilą wróciłam z warsztatu, gdzie zostawiłam samochód do wymiany
            opon, oleju i takich tam różnych - żeby był sprawny, gdy nadejdzie godzina "0"
            (oby drogi były wtedy przejezdne!!!) - i jestem totalnie padnięta. Miałam
            pakować torbę, ale nie mam siły, nic mi się nie chce, nie wiem co ze sobą
            zrobić... buuu... idę, bo nie cierpię narzekać!!
        • zuzaleczka Re: Ale gorąco! 23.11.04, 12:35
          witam,
          to tak jak u mnie,mi wciąż gorąco, chodzę ubrana jakby bylo lato, wypijam po
          kilka litrów "picia" dziennie, śpię przy otwartym oknie, a mężowi wciąż zimno
          (nawet śpi w długich spodniach dresowych i bluzie)
      • martolina77 Re: Dzień otwarty w "Rodzić po ludzku"; środa 24. 23.11.04, 14:59
        Moje Panie,
        Zgłaszam sie na liste przyszlych mam wturlających sie na wykład.
        Bede na wykladach o 13 i 17. Ktoś jeszcze?

        Jak mnie rozpoznać? Brunetka, włosy półdługie... hmmmm dżinsy, czarna kurtka i
        fioletowa torba na ramię (pewnie radio samochodowe w ręku).

        ps. poczulam sie jakbym sie umawiala na radkę wink)) tylko goździka w ręku
        brakuje ;-DD
        • franula seks 23.11.04, 15:03
          jeszcze co do seksu Tak na serio to sobie jakoś radzimy, duzo czułosci,
          pieszczot, generalnie nie jest to jakis problem - natomiast humorystycznie: jak
          nam sie na ten temat zejdzie mój Mąż wzdycha teatralnie i mówi: "cóż może na
          Walentynki..."

          Musztrado dobrze, że jesteś (pozwolilam sobie w watku o pracy przypomnieć Towje
          rozterki - mam nadzieje ze nie masz mi za złe)
          Pozdrawiam
          Franula
          • musztarda_ziolowa do Franuli dot. pracy 24.11.04, 09:21
            No co Ty Franula gadasz! Jak bym mogla miec za zle?
            Co do tamtych rozterek, to bardzo sie ciesze, ze nie wyslalam cv i przestalam
            szukac ofert pracy z GW. Ciaza przeszla "modelowo", ale nie wiem, czy
            znalazlabym sile na pracowanie. Zreszta, praca nie zajac.
            Pozdrawiam Cie serdecznie i milo mi bardzo, ze o mnie pamietasz!

            Ps. My tez na Walentynki...
        • neti912 Re: Dzień otwarty w "Rodzić po ludzku"; środa 24. 23.11.04, 15:36
          No własnie, jak się wszystkie rozpoznamy? Ja chcę być tam na 11:00, o ile mi się uda, bo rano musze jechać na badania. Chyba nie będziemy stały z kartką "Grudzień 2004", bo będziemy wyglądać śmiesznie big_grin A chodzić do każdej ciężarnej i pytac, czy jest z naszego forum, też głupio smile

          Pozdrawiam,
          Aneta
        • opieniek1 Re: Dzień otwarty w "Rodzić po ludzku"; środa 24. 23.11.04, 17:51
          ja też raczej będę, chociaż mały mi się pochorował i nie wiem, jak będzie
          jutro. Moje cechy charakterystyczne to okularki i biała torba przez ramię z
          różowym kotkiem Hello Kitty! No i ten brzuch...
          Byłam dzisiaj u p.dr ostatni już chyba raz, nowości opiszę inną razą, bo muszę
          utulić mój piecyk... gorączke ma okropną, całuję WAs,
          • neti912 Re: Dzień otwarty w "Rodzić po ludzku"; środa 24. 23.11.04, 18:08
            Aniu, to trzymaj wysoko torebkę, aby łatwo można było ją zlokalizować. Ja będę w jasnozielonych spodniach i w kremowym bądź czarnym golfie (ale raczej w tym jasnym) i z plecakiem. Mam długie, ciemne włosy.

            Do zobaczyska jutro big_grin
            Aneta
            • dorella Re: Dzień otwarty w "Rodzić po ludzku"; środa 24. 23.11.04, 19:48
              mam nadzieje dotrzec na 13, w brazowej kurtce ortalionowce
              i w bezowych lub czarnych spodniach
              dorelka
              • fenka Re: Dzień otwarty w "Rodzić po ludzku"; środa 24. 24.11.04, 09:01
                Ja chyba będę tylko na wykładzie o 17.30:
                kurtka zielono-czerwona, czarne bojówki, może Wyborcza pod pachą - na znak
                forum gazetowego? smile
                • fenka Re: Dzień otwarty w "Rodzić po ludzku"; środa 24. 24.11.04, 09:05
                  Ja chyba będę tylko na wykładzie o 17.30
                  - tzn. 17.00 !
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 23.11.04, 06:53
      Hej!
      Przede wszystkim ogromne gratulacje dla mamy i jej córeczki.
      Przez kilka dni rzadko bywałam, bo mieliśmy problemy z łączam. Poza tym w sobote
      myslałam, że wyląduje juz na porodówce. Miałam wymioty, skurcze co 5 minut.
      Zadzwoniłam do znajomego ginekologa, który poradził tak: wziąść coś
      rozkurczowego i poleżeć. Jeśli to skurcze przepowiadające, to przejdą, jeśli
      nie, to nawet nospa nie pomoże. Skurcze przeszły. Zreszta powiedział, że dopóki
      nie bedzie pełnych 38 tygodni(mija w piatek), to w żadnym szpitalu nie pozwola
      mi tak rodzić, tylko bedą się starali powstrzymac akcje, co oznacza, ze musze
      jeszcze troche wytrzymać.
      Dziś mam ostanie usg, ciekawe co tam słychac u małej. Wciąż mam obsesje, że
      dzieje sie coś złego, że nie będę wiedziala, że to juz poród. A jutro wizyta u
      ginekologa. Zdziwiony był jak zadzwoniłam, żeby się umówić, bo myślał, że urodzę
      w ciągu tych dwóch ostatnich tygodni.
      No dobra nie smęce już, ostanio i tak jestem zdołowana. Nie najlepsza sytuacja
      w domu i problemy z mężem nie napawaja mnie do życia optymistycznie. Wciąż chce
      mi sie płakać.
      Aga
      • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 23.11.04, 11:26
        Witajcie!!Gratuluje Niuni i Marcie.Mak,ale Wam zazdroszcze,macie juz swoje
        istotki przy sobie,ja już tak tęsknie do dzieciaczka że nie wytrzymuje tego
        czekania.skurcze mam codziennie i czesto bardzo bolesne,ale znając z
        poprzedniej ciązy wiem że to nie to.Ale ginka zakazała wszelkich prac
        domowych,czyli w domu mam saigon.nie moge patrzec na to,ale jak zakaz to
        zakaz.Mąż wraca o 21 więc ledwo ma siłe na odgarniecie zabawek Tymka.O znowu
        skurcz,na szczęście Tymoteuszek kocha bajke "Epoka lodowcowa" i mam czas na
        leżenie.Och kiedy przyjdzie na mnie pora.Pozdrawiamsmile

        Emilka i 36t Cudek.
        • marzek2 LISTA już z rozdwojonymi mamusiami :)) 23.11.04, 11:46
          MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY smile)

          1) MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę!
          CÓRECZKA - 2500, 10 pkt

          2) IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki!
          JAŚ - 2700
          Emilka - 2300

          3) NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka!
          MATEUSZEK - 2800, 48 cm

          GRATULACJE OD NAS WSZYTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ!
          -------------------------------------------------------
          MAMY OCZEKUJĄCE:

          1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
          termin: 24 XI

          2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
          termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

          3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
          termin: 2-5 XII

          4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995
          termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!!

          5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
          termin: 3 XII

          7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
          termin: 4 XII

          8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
          termin: 4 XII, CHŁOPAK!

          9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
          termin: 5 XII, CHŁOPAK!

          10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 5 XII, CHŁOPAK!

          11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
          termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

          12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
          termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

          13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
          termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

          14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
          termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

          15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
          termin: 6 XII, CHŁOPAK!

          16)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
          termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

          17) M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 6 XII, CHŁOPAK!

          18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
          termin: 6 XII, CHŁOPAK!

          19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 6 XII

          20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
          termin 7 XII, CHŁOPAK!

          21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
          termin: 7 XII

          22)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa,
          termin: 7 XII, CHŁOPAK!

          23) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
          termin: 8 XII, CHŁOPAK!

          24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
          termin: 8 XII

          25) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
          termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

          26) MAMINKA5 -
          termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

          27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 10 XII

          28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
          termin: 10 XII,CHŁOPAK!

          29) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
          termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

          30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
          termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

          31) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
          termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!!

          32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
          termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

          33) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!!
          termin: 12 XII

          35) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
          termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

          36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
          termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

          37) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!,
          termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK

          38) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

          39) DORKA1976 - debiut!!!,
          termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

          40) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
          termin: 15 XII, CHŁOPAK!!!

          41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 15-23 XII

          42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
          termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

          43) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!!

          44) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001,
          termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

          45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

          46) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
          termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

          47) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
          termin: 20 XII, CHŁOPAK!

          48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

          49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
          termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

          50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
          termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!!

          51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
          termin: 21 XII

          52) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
          termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

          53) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
          termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

          54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
          termin: 22 XII

          55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
          termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

          56) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
          termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

          57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
          termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

          58) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!!

          59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa,
          termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!!

          60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
          termin: 24 XII

          61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02
          termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

          62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
          termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA!

          63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!!
          termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!!

          64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!!
          termin: 25 XII, CHŁOPAK!!!

          65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
          termin: 25 XII

          66) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat,
          termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

          67) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
          termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!!

          68) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
          termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

          69) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
          termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

          70) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

          71) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
          termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

          72) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
          termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!!

          73) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!!
          termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!!

          74) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l,
          termin: 27 XII

          75) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
          termin: 27 XII

          76) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
          termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!!

          77) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
          termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

          78) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
          termin: 27 XII

          79) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
          termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

          80) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

          81) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
          termin: 27 XII, POLA/HUBERT

          82) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko
          termin: 28 XII

          83) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
          termin: 29 XII

          84) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
          termin: 29 XII

          85) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!!
          termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!!

          86) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
          termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

          87) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
          termin: 30-31 XII

          88) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
          termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA!

          89) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
          termin: 31 XII

          90) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
          termin:31 XII

          91) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
          termin: 31 XII

          92) PLANER - Kasia, debiut!!!
          termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

          93) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
          termin: grudzień/I'05

          94) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001,
          termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!!

          95) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
          termin: 1 I '05

          Zgodnie z sugestią fenki i w trosce w swoje nerwy nie będę już zmieniać
          numeracji na liście oczekujących, chyba że się ktoś nowy pojawi... będę tylko
          przesuwać szczęśliwe mamy na górę listy tych, co się już doczekały. Tak jak ktoś
          już kiedyś proponował, dla przejrzystości proszę o wpisywanie od razu w tytule
          postu: "Urodziłam!" czy coś w tym stylu, można też upoważniać szczęśliwych
          ta
          • marzek2 Re: LISTA cz. II informacyjna 23.11.04, 11:47
            PLANOWANE CESARKI:
            2) libelle1 - debiut smile)
            3) marzek2 - po raz trzeci
            5) roxi_hart - debiut smile) termin: 1 XII
            6) rybka002- też po raz trzeci termin: 25 XI
            7) siewonka - też po raz trzeci
            ___________________________________________________
            KTO GDZIE RODZI?

            Warszawa:
            (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)

            STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w.
            KAROWA - dorella, alicja)
            ŻELAZNA - yvona, sushi1, edytastel
            INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77
            BIELAŃSKI - neti912
            SOLEC - herotilapia
            MWSiA WOŁOSKA - rybka002
            CSK MIĘDZYLESIE - alcantra
            ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1

            NOWY DWÓR MAZOWIECKI - fenka, zuzaleczka

            "Reszta świata"

            agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
            anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
            anmaba - Gdańsk - Zaspa
            bogdanka - Olsztyn - Miejski
            ewt80 - Białystok - Warszawska
            gosia_k - Poznań - Polna
            kachna10 - Poznań - Polna
            kasia.w.4 - Kraków - Żeromski
            kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój
            marzek - Kraków - Żeromski
            musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
            mona007 - Piotrków - Rakowska
            monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego
            smokanna - Poznań - Szpital Raszei
            stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
            sylwiado - Poznań - Polna
            oleniek - Łódź - szpital Rydygiera

            ____________________________________________________
            STATYSTYKA:

            PŁEĆ:
            DZIEWCZYNKI: 38, CHŁOPCY: 30 - dzięki nam świat będzie piękniejszy smile)

            MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia)
    • kachna10 Re: a co z seksem? 23.11.04, 12:21
      Hej Dziewczęta!

      Powiedzcie mi, możemy jeszcze się kochać z mężami czy już nie? Ja zupełnie
      zgłupiałam po przeczytaniu i wysłuchaniu wielu sprzecznych opinii. Na razie nie
      rezygnuję z seksu, gdyż wciąż czerpię z niego radość, ale mój mąż coraz
      częściej mnie pyta, czy to bezpieczne dla mnie i Hani i czy nie spowoduje
      przyspieszenia porodu. Nie wiem do końca jak to jest, więc go zapewniam, że
      wszystko jest w porządku, ale po stosunku często mam stracha, czy oby
      przypadkiem nie narażam się na wcześniejszy poród. Jakie Wy macie doświadczenia
      (zwłaszcza te które już rodziły i te które zasięgały specjalistycznych porad)?
      Pomóżcie!

      Pozdrawiam,
      Kachna (35 tydzień)
      • franula Re: a co z seksem? 23.11.04, 12:34
        Witam w kolejnym dniu
        Tak sobie myślę że kilka z nas zamilkło i nie wiem czy nie leżą gdzieś an
        jakiejś patologii ciąży. Albo czy nie porodzily już swoich Maleństw jak Marta.
        Co np. z Musztarda Ziołową (piekny nick btw)? Martwilam sie też o Kuczyńska ale
        widzę że się Aga pojawilaś - to dobrze. Powinnysmy jakąs siec komorkowa założyć
        vc najmniej dwójki klasowe żeby wzajemnie sie pilnować. jak któraś jedzie do
        szpitala to tylko sms do swojej dwójkismile
        Żartuje oczywiście, ale faktycznie sie wymienilysmy telefonami z Aguszak i wiem
        że u niej wszystko ok, choc miewa skurcze - tylko walczy z przeprowadzką.
        U mnie kolejna noc poświęcona zastanawianiu się czy juz rodzę. Chyba pójde
        jutro nadprogramowo do gina - upewnię się czy wszystko ok.

        *********
        co do seksu nie mam zdania choć faktycznie uważa się że go za środek
        przyspieszający poród. Ja już od jakiegoś czasu czuję się niezdolna...

        Ściskam i zyczę duzo sily na kolejny dzień.
        Franula
        • zuzaleczka Re: a co z seksem? 23.11.04, 12:44
          witam,
          połóżna na szkole rodzenia mówila tak: można się kochac do samego końca
          (oczywiscie jeśli nie ma zagrożonej ciąży i przeciwskazań), jak się dostanie
          skurcze porodowe to dobrze jest pójść się pokochać, bo prostodlanyny z nasienia
          przyśpieszają poród - jednak mi to nie grozi bo jak ledwie się poruszam,
          kręgosłup łupie i wyglądam jak wieloryb, więc jestem już niezdolna do takich
          uciech
          • ewt80 Re: a co z seksem? 23.11.04, 13:05
            Ja w pierwszej ciązy nie zrezygnowałam z seksu i synek urodził sie o 19 dni za
            wcześnie.Podobno od tego,teraz też jakoś nie rezygnuje choć seks chętnie
            wymieniam na masaż stop i plecówsmileMoja gin mówi że jak nie ma przeciwskazań to
            nie ma co sobie odbierac przyjemności,potem 6 tyg połogu i inne atrakcje.Chęc
            na seks po porodzie poczułam po 6 miesiącach,moja znajoma po roku.Jakoś mało
            znam przypadków kiedy kobiety szybko do tego wracają.Ale nie będe straszyć.Wieć
            moja opinia jest taka że szaleć do wolismile
        • oleniek Re: a co z seksem? i sumo 23.11.04, 13:04
          Witam.
          I ja dołączam do gratulacji dla kolejnej mamusi. Czekam też na kolejne wieści.

          Co do seksu:
          Marka urodziłam pod koniec 40tyg, a dokońca nie rezygnowaliśmy z seksu, mimo
          sporego rozwarcia. (pod koniec ciąży naewt chciałam, aby seks miał działanie
          przyspieszające poród smile) Teraz jednak się wstrzymujemy bo NAPRAWDĘ mam urodzić
          wcześniej niż wynika z terminu om, a każdy dzień się liczy. Pozza tym
          wystarczająco aktywnie działa na mnie cały dzień z synkiem. Np wczoraj jak go w
          końcu położyłam spać, to walnęłam się na łóżko i płakałam jakieśpół godziny ze
          zmęczenia.
          Moja rada jest taka, jak nie masz zagrożenia wcześniejszymporodem i wam dobrze
          to niech wam TO idzie na zdrowie. Dzidzia na tym nie ucierpi. (aha jak dotrwam
          do końca tego tyg to my z mężem też zaczniemy, bo to już będzie wsjo rowno
          kiedy Daruś przyjdzie na świat

          Co do sumo. Mam pewne skojarzenia.
          Najpierw krótki opis sceny:
          Nasza sypialnia, na środku małżeńskie łóżko z szufladami pod spodem. Po mojej
          lewej ręce komandor z lustrzanymi drzwiami. Godzina poranna. Ja naguśka
          otwieram szufladę z moją bielizną, ale ponieważ ona jest nisko i do tego
          ciężka, uginam nogi (oczywiście rozkrok maksymalny), pochylam się nad szufladą,
          żeby wybrać majtki w które się jeszcze zmieszczę. Ponieważ trwa to chwilę a
          mnie boli kręgosłup opieram obie ręce na udach. Zerkam w lewo (w lustro) i co
          widzę? ZAPAŚNIKA SUMO GOTOWEGO DO ATAKU. KLASYCZNA POZYCJA ATAKUJĄCEGO, NAWET
          BRZUCH TAK SAMO ZWISA. bUZIA NAPUCHNIĘTA, WŁOSY W KOK (bo nie miałam czasu się
          porządnie uczesać)
          Od tego czasu chcąc sobie polepszyć humor i się pośmiać, staję w tej pozycji
          naga przed lustrem i dostaaję ataku śmiechu. Też macie takie skojarzenia?
          Spróbujcie się tak obejrzać, gdyby nie pewna pruderia to bym sobie takie
          zdjęcie zrobiła!

          A w ogóle to nie mogę się pozbyć kaszlu i bólu gardła . Jadę dzisiaj to
          sprawdzić i boję się, ze to jakieś zapalenie oskrzeli, albo co gorsza
          bezobjawowe zapalenie płuc. Do laryngologa też mam wizytę. A Marek ma być dziś
          szczepiony, a mu wychodzą trójki i miał dziś rano stan podgoraączkowy i parę
          razy kichnął. I co teraz?
          • sobeautyfull Do anlipa! 23.11.04, 14:17
            Moja "mała" waży 3,5kg. Jeszcze tydzień temu ważyła niecałe 2,8 ale kroplówki z
            glukozą zrobiły swoje. A co do szpitala Wojewódzkiego to już sobie nie
            wyobrażam ,żeby rodzić gdzie indziej. Byłam naprawdę zaskoczona troską jaką
            otaczały nas pielęgniarki- trochę jak takie dobre ciocie.Podobnie było z
            lekarzami, przy każdym obchodzie pocieszali, żartowali. Mam nadzieję ,że na
            porodówce pracują ci sami lekarze co na patologii. No i faktycznie jeżeli
            chodzi o czystość szpitala to jest bez zarzutu- u nas sprzatanie sali było dwa
            razy dziennie. Czuję ,że już niedługo tam wrócę , bo w nocy boli mnie
            podbrzusze jak na okres- myślę ,że to skurcze przepowiadające.
            A wogóle to wielkie gratulacje dla wszystkich już rozdwojonych mamuś!!!!!
            Łatwego połogu no i zdróweczka dla maluchów.
        • musztarda_ziolowa Re: a co z seksem? 23.11.04, 14:33
          Hej dziewczyny, czesc Franula!
          Jeszcze nie urodzilam, ale jak wiekszosc z nas chcialabym miec juz Mala przy
          sobie. Na forum jestem tak aktywna, jak w zyciu, czyli ledwo, ledwo, albo
          wcale! Noce bezsenne, w dzien spie po 2, 3 godziny po poludniu.
          A od soboty brzuch mi sie opuscil i trudno mi usiedziec na krzesle. Tez tak
          macie?

          Zniecierpliwienie i dolegliwosci zrobily ze mnie osobe bardzo wrazliwa na swoim
          punkcie. Prawie codziennie wkurzam sie o byle co. Najczesciej o "dobre rady"
          dotyczace pielegnacji noworodka i moich rozmiarow. Brrr...I na dodatek tesciowa
          i inne madre ciocie wyklinaja mnie za to, ze chce brac znieczulenie. Szkoda
          gadac...

          Co do seksu: Nie pamietam, jak sie to robi! Obydwoje z mezem jestesmy skrajnie
          przewrazliwieni na punkcie dziecka i jego bezpieczenstwa. Jak dochodzilo, co do
          czego, to po prostu albo mi, albo jemu przechodzila ochota...
          Mysle, ze to dlatego, ze wczesniej stracilismy dziecko (poronienie) i teraz nie
          chcielismy przechodzic tego koszmaru ponownie.

          Sciskam Was wszystkie bardzo mocno. A juz szczegolnie serdecznie Mamusie, ktore
          urodzily Malenstwa.

          Dorotka
    • martolina77 Pytanie o pieluchy flanelowe 23.11.04, 15:33
      Dziewczynki,
      Jeszcze jedno pytanie: w listach wyprawkowych miejsce ma taka pozycja
      jak "pielucha flanelowa szt. 2" (w której liście, bijcie-zabijcie, nie powiem).
      Kupiłam jak nakazano, wyprałam, wyprasowałam, ale ni w ząb nie wiem co z taką
      pieluchą i z dzidziusiem razem zrobić? Pomożecie?
      Z góry dzięki,
      M.
      • gusinka Re: Pytanie o skurcze 23.11.04, 15:51
        Cześć dziewczyny. Jestem w 36 tc i od paru dni mam pojedyńcze skurcze, dość
        bolesne, ale krótkotrwałe. Czy któraś z was tak miała? Czy to mogą być skurcze
        przepowiadające czy raczej powinnam zgłosić się do lekarza?
        • martolina77 Re: Pytanie o skurcze 23.11.04, 16:02
          Ja też od jakiś dwóch tygodni tak mam. Mówiłam gince o tym, ale ona
          powiedziala, że tak już będzie, bo powoli szykujemy sie do porodu. Poza tym,
          czasami troche mnie pobolewa podbrzusze, co jest też prawdopodobnie znakiem
          rozwierającej sie powoli szyjki. Tydzien temu była jeszcze zamknięta, choć
          trochę skrócona.

          Moim zdaniem, jeżeli masz wątpliwości i bardzo Ci te skurcze dokuczają, możesz
          zadzwonić do lekarza i się spytać.

          Pozdrawiam,
          Marta
      • vievioora Re: Pytanie o pieluchy flanelowe 23.11.04, 17:04
        przychodzi mi na myśl:
        a) jako podręczny "ręcznik" do wycierania buzi
        b) jako cienki kocyk np jak idziesz z maluszkiem do lekarza
        c) jako podkładka (nie idealna) jak przebierasz maluszka w miejscu mało do tego
        przystosowanym...

        może któraś z doświadczonym mam pomoże?

        pozdrsmile vievioora
        • martolina77 Re: Pytanie o pieluchy flanelowe 23.11.04, 17:10
          Takie koncepcje przychodziły mi do głowy, ale moze jest jeszcze jakaś "misja
          specjalna" dla tych pieluszek (sa takie słodkie - w księzyce lub w misie).
          • vievioora Re: Pytanie o pieluchy flanelowe 23.11.04, 17:42
            sama jestem ciekawa. szczególnie że po przeprasowaniu kilku zwykłych,
            flanelowe "robią" lepsze wrażenie: miękkie, ciepłe, miłe...

            z drugiej strony - zamierzam używać jednorazowych pieluszek i też się
            zastanawiam do czego użyję tetrowych?
            • franula Re: Pytanie o pieluchy flanelowe 23.11.04, 17:45
              tetrowe przydaza sie chocby do położenia sobie na ramieniu - jak bierzesz do
              odbicia, do polożenia na przewijaku lub czymkolwiek innym. Radza nawet na dno
              waninki przy kąpieli. Ja na razie w pieluche owinęłam ciuszki malej do
              spzitala. Jakoś te super wyparzone ubranka kłaść prostu do foliowej torebki -
              to mi się wydało nie bardzo.
              Pozdr
              f
              • vievioora Re: Pytanie o pieluchy flanelowe 23.11.04, 17:52
                smile dobry pomysł z pakowaniem. Rzeczy dla maluszka jeszcze nie mam spakowanych,
                bo postanowiłam najpierw wyprać torbęsmile i tak już od tygodnia mam silne
                postanowienie.
            • martolina77 Re: Pytanie o pieluchy flanelowe 23.11.04, 17:49
              Ja awaryjnie mam tetrowe, gdyby np.:
              1. nagle zabrakło mi pamperów, męża nie było, a do sklepu tak daleko,
              2. jezeli Młody miałby uczulenie na pampery, trzeba byloby zmienic pieluchy i
              biegac po nowe, a męza by nie bylo, a do sklepu tak daleko,
              3. jako ściereczki ulewajki, podkładki do przewijania (czyli przeznaczenie
              tetrowych jak spodziewanych flanelowych), etc.

              Poza tym, gdyby męża nie bylo, a do sklepu tak daleko, to jeszcze są zakupy w
              www.leclerc.com.pl - sklep on-line. W trzy godziny dowożą zakupy w Warszawie.

              Sklep polecony przez moją koleżankę - mamę dwulatka, która nie lubi chodzić do
              supermarketów i dźwigać zgrzewek wód mineralnych i paczek pieluchowych.
              • ewt80 Re: Pytanie o pieluchy flanelowe 23.11.04, 23:34
                Pielucha flanelowa zawsze znajdzie zastosowanie przy takim małym dziecku,sama
                wpadniesz na to.Ja tez nie widziałam sensu kuowania ale moja mama mnie
                zaopatrzyła i przyznam że sie przydały.A tetrowe to juz konieczniość,bo małe
                dzieci często ulewają i wtedy są baardzo pomocne,przy odbekaniu synek ulewał
                wiec jak coś to zawsze na tetre a nie na sweter taty.Och przypomniało mi sie
                wszystko,im bliżej porodu tym wszystko wraca,a bałam sie że nie będe pamiętała
                co i jak.Pozdrawiamsmile
                • neti912 do ewt - kontynuacja wątku Grudzień 2004 24.11.04, 01:01
                  Hmmm, a jak Tobie udało sie wysłać posta, skoro ja chcąc coś napisać otrzymywałam wiadomość, że wątek juz jest zamknięty i trzeba otworzyć nowy, co zresztą szybko zrobiłam. Może na ich stronie coś sie przegryzło i mozna jednak nadal go kontynuować????
                  Hmmm, ciekawe, ciekawe.....

                  I ciekawe czy to mi sie uda wysłać.....

                  Jeśli ten wątek będzie czynny, to zapominamy o tym, który ja założyłam.

                  Pozdrawiam,
                  Aneta

    • opieniek1 dzień otwarty- prośba 24.11.04, 08:50
      dziewczyny, jak z przerwą między wykładami? Idziemy gdzieś? Ja nie wiem, czy
      się wyrobię na 13. Mam problem natury organizacyjnej - ktoś musi siedzieć z
      chorym i nie wiem, czy mąż się wyrobi. Więc może wpadłabym na jedzonko, a potem
      na wykład o 17... Nie wiem tylko jak Was znaleźć. Więc mam prośbę, czy któraś z
      Was, ta, która będzie na bank, mogłaby mi przesłać na priva swój nr telefonu,
      żebym w razie czego mogła Was zlokalizować?

      Całuski,
      Ania
      preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614
      • neti912 Re: dzień otwarty- prośba 24.11.04, 09:07
        Ja prawdopodobnie będę jednak na pierwszych dwóch spotkaniach, bo mój mąż sie rozchorował na całego i nie chcę go zostawiać samego na cały dzień w domu.

        Mam nadzieję, że te dziewczyny, które będą na tym wykładzie o 17:00 podzielą się wiedzą z pozostałymi big_grin Bardzo na to liczę.

        Jak juz pisałam będę ubrana w jasnozielone spodnie (dość obcisłe) i kremowo-beżowy golf (krótki, do bioder). Do tego plecak. Jak zobaczycie dziewczynę, która się bardzo rozgląda, tzn, że to ja big_grin A i być może wezmę sobie cienką, wełnianą poduszkę rehabilitacyjną pod pupę smile

        Pozdrawiam,
        Aneta i Klaudia (35 t.c.)

      • martolina77 Re: dzień otwarty- prośba 24.11.04, 09:09
        Aniu,
        Wysle Ci swój nr telefonu, z tym, że może sie zdarzyć ze w przerwie będe
        musiała podskoczyc do EFL po dowód rejestracyjny naszego samochodu. Ale sądzę,
        że uzgodnień co do miejsca obiadania nie pominę. I dam Ci znak. Ew. przeslij mi
        tez swoj, jak cos bede wiedziala to zadzwonie/napiszę. OK.
        Juz slę.
        • opieniek1 Re: dzień otwarty- prośba 24.11.04, 09:43
          dzięki, odpisałam
          • franula Re: dzień otwarty- prośba 24.11.04, 12:34
            Dziewczyny,
            nie dotre na wykład bo mi Mąż zamówił zakaldanie żaluzji na popoludniecrying

            mnie tż się wczoraj wyświetlał komunikat że się wyczerpał limit, ale przecież
            były juz znacznie dłuższe watki niż nasz... cieszę się że ten udało się
            uratowaćsmile

            jaki senny dzień dzisiaj... a Mała ma czkawkę i to jest przezabawne.

            Pozdrowienia
            Franula
            • franula Do Zolmy 24.11.04, 12:56
              Zolma,
              zamówiłaś sobie panią Anię? bo ja ją zapytałam ile przyjmuje zleceń ale się
              wymigała od odpowiedzi. Myslałam o tym i podejrzewam że z jej punktu widzenia
              najlepsza strategia jest przyjmowanie wszystkich "klientek" jak leci, tyle że
              nie wszystkie bedzie mogła "obsłużyć" jak przyjdzie co do czego. No trudno.
              Pozdrawiam
              F
              -
              córeczka
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004- juz po usg 24.11.04, 09:21
      hej!
      wczoraj byłam na ostatnim usg. ilość wód prawidłowa, łożysko jeszcze w porządku.
      mała o dziwo nie jest cięzka, tzn. waży teraz 3400, ale za to bardzo długa.
      wymiary o dwa tygodnie wyprzedzają wiek dziecka. pewnie dopiero w rzeczywistości
      sytuacja sie wyjasni. wg lekarza robiącego usg nic nie zapowiada szybkiego
      porodu. zobaczymy co dziś powie ginekolog, w końcu on będzie badał np. moją
      szyjkę. moze on będzie miał lepsze wiadomości dla mnie smile
      pozdrawiam aga
      • musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004- przed usg 24.11.04, 09:40
        Hej!
        Moj termin wg OM juz JUTRO!!!
        Ale wczoraj bylam u lekarza i stwierdzil, ze raczej za 2,3 tygodnie. Czyli
        dobrze zrobilam, ze jednak na poczatku wpisalam sie na watek grudniowy...

        Dziewczyny, czy ktoras z Was schudla? Bo ja, w przeciagu tygodnia schudlam 1,5
        kg!!! Jestem zdziwiona, bo od 9 miesiecy tyje, a tu taka zmiana.
        Lekarz twierdzi, ze przed porodem tak sie dzieje. Swoja droga zastanawiam sie,
        ile sie chudnie w ciagu porodu? Chyba z 10 kilo, nie?

        Na ostanie USG ide w piatek.
        Pozdrawiam
        Dorotka
        • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004- 24.11.04, 13:10
          No nie wiem, mnie jakoś wątek "działa" jeszcze.. nie wiem, są jakieś limity
          postów w danym watku? Jeśliby tak było to nie ma sprawy, możemy jeszcze na
          końcówkę założyć Part II, w końcu właśnie teraz może być dużo postów.. Cóż
          zobaczymy, dla mnie nie ma problemu.

          Iwoku:
          Już w domku, ale ma niezły sajgon, starsza córeczka chyba się czymś struła i
          wymiotuje po każdej próbie pojenia płynami (pewnie jakiś wirus pokarmowy sad a
          malutka Emilka nadal ma problemy z jedzeniem, to znaczy nie chce jej się za
          bardzo nauczyć dobrze ssać sad(Bardzo mi jej żal, byłoby pewnie łatwiej, gdyby
          najstarsza córeczka była w przedszkolu, a tak, pewnie siedzi w domku, a Iwoku
          nie ma dla niej czasu... Eh szkoda gadać...

          Musztardko, ja teraz już malutko tyję, ale raczej nie chudnę, ale to pewnie
          indywidualne. Jeśli chodzi o poród, cóż odliczasz na pewno wagę dziecka, łożysko
          (pewnie gdzieś 0,5-1 kg ważyć może) a reszta też pewnie zależy... ,mnie spadało
          dużo po porodzie, choć niby się nie namęczyłam, bo to były cc, ale kto wie, na
          nic się nie nastawiam tym razem.
          • musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004-Marzek 24.11.04, 14:59
            Z ta waga wlasnie tak sie zastanawialam ile spadnie, ale nie w wyniku wysilku,
            raczej w wyniku odejscia lozyska, wod plodowych, dziecka i dodatkowej krwi.
            Mysle, ze i tak mamy lepiej niz nasi mezowie (niektorzy tyli w ramach
            wspolprzezywania ciazy! Moj tak!).

            Mi tez sie wszystko ladnie otwiera i dziala. Net mam troche wolniejszy, ale to
            chyba sprawa indywidualna, bo inne fora tez tak chodza.

            Z Iwoku i jej corciami, to rzeczywiscie trudne. Mam nadzieje, ze wszystko wroci
            do normy. Sle dla niej pozdrowionka.

            Caluje serdecznie.
    • kasia.w4 smutno mi!!!! 24.11.04, 15:47
      a właściwie to jestem trochę przerażona. Wczoraj byłam na usg i niby wszystko w
      porządku, ale w domu jak się wczytałam w te wyniki to już nie wiem co myśleć.
      Na poprzenich usg wiek dziecka z OM i średni z wymiarów różniły się ok 2 dni -
      czyli super. Ale na wczorajszym ta różnica to już tydzień i 5 dni. (Poprzednie
      usg miałam robione 4 tyg temu - czyli mały zwolnił nieco przyrost). Ale
      bardziej zaniepokoiły mnie różnice pomiędzy poszczególnymi wymiarami (wcześniej
      tego nie sprawdzałam): BPD wskazuje na 36 i 3d, HC na 32 i 6d, AC na 34 i 5d,
      FL na 33 i 1d!! Największa jest różnica pomiędzy dwoma wymiarami główki. Jak
      sprawdziłam poprzednie wyniki (z 20 tyg i 32tyg) to tez były podobne różnice. I
      co ja mam o tym myśleć? czy to są różnice w miarę normalne? Lekarka nigdy nic
      na ten temat nie mówiła (a uchodzi za porządną).
      eh, szkoda gadać. k.
      • franula Re: smutno mi!!!! 24.11.04, 16:05
        Kasiu, nie martw sie. Sądzę że jak nie mówiła to wsyztsko ok. Sięgnęłam do
        mojego ostatniego usg i ja mam rozbieżności między 33 a 36. Lekarz mówil że to
        normalne (zapytałam specjalnie bo też mnie to zaniepokoiło). Jesczez gdzies
        wyżej Marzek o tym pisała możesz poszukać.

        A co do temrinu z usg to gin mówił żeby się do tych nie przywiązywać ze usg
        robione po 10 tyg juz sa niemiarodajne. Pisałam juz kika razy że u mnei sa
        rozbieżności od 2 do 20 XII!!!

        myślę że jest ok
        nie martw się
        F
        • franula Re: smutno mi!!!! 24.11.04, 16:13
          www.noworodek.pl/modules.php?name=USG
          Kasiu
          zobacz, jak to wypelnisz to razem z wynikiem zobaczysz tam ze odchylenie jest
          +/- 21 dni
          F
          • franula Re: smutno mi!!!! 24.11.04, 17:00
            próba
Inne wątki na temat:
Pełna wersja