zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004-dopisek do listy 13.07.04, 18:09 witam, właśnie wróciłam od ginekologa i będzie córeczka (od zawsze miał być synek, buuuu)i na razie oswajam się z tą myślą. Termin porodu - 14-15 XII.Strasznie cieszę że jest zdrowa, ładnie się rozwija, a jednak gdzieś w głowie "siedzi" Kacperek - może następnym razem......... Nadal zajadam się ogórkami kwaszonymi, frytkami, arbuzami i jiję kitry kompotu. Odpowiedz Link Zgłoś
karoli.na Re: ciemna linia na brzuchu 13.07.04, 20:09 oj, oj nie udało się! Obczytałam się w mądrych książkach i czasopismach o ciemnej lini na brzuchu która pojawia się w ciąży, Czy któraś z Was już taką zauważyła? Bo ja jeszcze nie. jak sie macie? mało się odzywam na forum, ale czytam prawie regularnie. U mnie koniec 17tc. wszystko jest oki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mery8811 Termin 6 grudzien :-) 14.07.04, 07:38 HEJ jestem w ciazy w 19 tyg, termin mam na 6 grudnia. Nie mam jeszcze cienkiej lini. Ruchów jeszcze nie czuje , ginek mówi ze tak dopiero ok 22 tyg. Bede miec synka i mysle teraz nad imieniem. Mam 30lat i jestem z Poznania. Mój nr GG 2317116, pozdrawiam i czekam na kontakt dziewczyn z Poznania, ktore beda rodziły w tym samym terminie na Polnej, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: Termin 6 grudzien :-) 14.07.04, 22:32 Hej, ja jestem w tym samym tygodniu,termin też mam na 6 grudnia!Ale jestem z Wawy,mimo to serdecznie Cię pozdrawiam. A i jeszcze chyba też będzie u mnie chłopak Odpowiedz Link Zgłoś
smokanna Re: Termin 6 grudzien :-) 15.07.04, 14:41 czesc ja jestem warszawianka mieszkajaca od roku w poznaniu mam termin na 23.12 ale wybieram sie rodzic do raszei, o polnej slyszalam wiele roznych rzeczy, pozatym straszny tlok ja wole kameralnie pozdrawiam smokanna Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Termin 6 grudzien :-) 16.07.04, 09:21 Witajcie ja co prawda często ostatnio nie zaglądałam bo byliśmy na wczasach, ale ... co do linii to owszem pojawaia się , ale po pordzie znika - to znaczy nie tak od razu ale z czasem - to normalne. poza tym u mnie 16 tydzień w 12 byliśmy na USG - slicznie było widać dzidzię - machała rączkami i fikała cały czas - nawet buzię nam pięknie pokazała teraz już czuję jak się wierci w brzuchu - milusie uczucie - szczegolnie jak wieczorem się położe na chwilkę odpocząć. aha i synus już się przytula do dzidzi i robi "mój dzidzia" ostatnio nawet ją dokarmia i gada do neij przez mój pępek żelazo spada - wiec znowu trzeba łykać... Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw linia na brzuchu i inne wiesci 16.07.04, 09:22 Witajcie ja co prawda często ostatnio nie zaglądałam bo byliśmy na wczasach, ale ... co do linii to owszem pojawaia się , ale po pordzie znika - to znaczy nie tak od razu ale z czasem - to normalne. poza tym u mnie 16 tydzień w 12 byliśmy na USG - slicznie było widać dzidzię - machała rączkami i fikała cały czas - nawet buzię nam pięknie pokazała teraz już czuję jak się wierci w brzuchu - milusie uczucie - szczegolnie jak wieczorem się położe na chwilkę odpocząć. aha i synus już się przytula do dzidzi i robi "mój dzidzia" ostatnio nawet ją dokarmia i gada do neij przez mój pępek żelazo spada - wiec znowu trzeba łykać... Odpowiedz Link Zgłoś
franula ...i inne wiesci 16.07.04, 10:21 odzywam sie dla porządku, ale doła mam strasznego. W środę lekarz stwierdził podejrzenie nadczynności traczycy (niestety moja Mamamm tez miała i tez się jej objawiło w ciąży) - robie jeszcze reszte badań i usg tarczycy ale same sie domyslacie że mi niewesolo. Piewrsze zwolneinie w ciąży (z perspktywa że do końca) mozliwe że leki do końca ciąży i w ogóle same takie przyjemności. Mam ochote wyć przez okno do księzyca. Fr Odpowiedz Link Zgłoś
przepiorka28 Re: ...i inne wiesci 24.07.04, 16:33 u mnie tarczyca objawila sie dopiero po ciazy i tez mialam nadczynnosc. Wkrotce potem zdecydowalam sie na operacje i calkowite jej usuniecie - to byla jedna z madrzejszych decyzji w moim zyciu. Dbaj BARDZO o siebie i dzieciatko! Tarczyca to okropne chorobsko! DUZO ZDROWKA! Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: ciemna linia na brzuchu 14.07.04, 18:16 Linii chyba jeszcze nie mam, ale za to włoski!!! To jest okropne mam cały brzuch we włoskach, mam nadzieje że po ciąży znikną. Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004-dopisek do listy 14.07.04, 08:43 oha, i jeszcze waga: wyjściowa 60 kg obecna (koniec 18 tc) 65 kg Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa dobre wiesci w zimny lipiec 14.07.04, 10:02 Bylam u ginki na usg. I mam same dobre wiesci-lozysko sie podnioslo, maluch zdrowy i wielki. Lekarka powiedziala, ze moze miec okolo 22 cm!!!!! Dech mi zaparlo i nie moglam spac z wrazenia. Ostatnio mial 4 cm. Czasem mnie wierci w brzuszku. Rusza sie. Wiecie, jak zareagowalam na pierwsze ruchy? Nie wiedzialam, ze to TO, spanikowalam i...wzielam Nospe i magnez!!! Nie czuje kopniakow, tylko bulgotanie. Ale to dopiero 18 tc. I plci nie znam. Dopiero 2 sierpnia usg polowkowe. Pozdrawiam Was i zycze tylko dobrych wiesci. Ps. Ale u nas zimno (Krakow)!!! Ja sie ciesze, bo upal meczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: dobre wiesci w zimny lipiec 14.07.04, 19:44 Cieszę się razem z Tobą )) Fajnie Ci, że Wiercipięta się już u Ciebie "odezwała". Sama już nie mogę się tego doczekać ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak u mnie mieszka synuś::)))) 15.07.04, 09:14 w poniedziałek wybrałam sie na usg ( 20 tydz) i ku naszemu zaskoczeniu dzidziuś był wyjątkowo spokojny tym razem.leżał rozkraczony tak więc lekarz bez problemu zajrzał między nóżki i okazało sie że spodziewam się synka.......byłam zaskoczona bo byłam niemalże pewna że bedzie to dziewczynka - miałam juz nawet imię a tu taka niespodzianka - zresztą bardzo miła::)))) macie jakieś sugestie co do imienia dla chłopczyka?? aga + synuś Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa moj maz napalil sie na synusia 15.07.04, 09:34 Nie wiem dlaczego, ale moj maz napalil sie na synka. Ciagle mowi tylko "on", "mlody", "maly"...itp. Ja, chyba dla przeciwwagi, przypominam mu, ze moze byc tez dziewczynka i klamie, ze czuje, ze to bedzie dziewczynka (oczywiscie nic takiego czuc nie moge, ale wole mu tak mowic, zeby sie nie napalal na chlopaka). Zazdroszcze Ci, ze juz wiesz co to bedzie. Ja od samego poczatku nie moge sie doczekac. Co do imion, to tez mam pustke w glowie... Pozdrawiam(y) was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kateaga Re: u mnie mieszka synuś::)))) 16.07.04, 13:24 rendziak napisała: >>macie jakieś > sugestie co do imienia dla chłopczyka?? >W sprawie imienia najważniejsze są twoje upodobania. Ja też będę miała syneczka i kiedy nawet go nie było ,wiedziałam, że będzie Michałek. Imiona moich dzieci siedziały we mnie dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Re: GRUDZIEŃ 2004 15.07.04, 10:48 19 tydz.a przytyłam 8 kg.Jak weszłam na wagę to się przeraziłam. To co będzie za kilka miesięcy? Co prawdajem więcej ale ograniczam słodycze. A teraz coś optymistycznego poczułam ruchy. Na razie są delikatne, pojedyncze ale za to kilka razy dziennnie. 2 sierpnia wybieram się na USG połówkowe. Mam nadzieję że wszystko będzie w porządku. pozdrawiam serdecznie Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 15.07.04, 14:10 Witajcie!!!Byłam dzisiaj u ginki i słyszałam serduszko,niesamowite takie słuchowisko.Niestety musze dużo leżeć bo łożysko żle sie ulokowało.Skierowanie na usg dostałam dopiero na koniec sierpnia,juz nie moge sie doczekać żeby moje cudo zobaczyć.Strasznie mi smakują czereśnie moge zjeśc 4 kg od razuTylko mam za niskie żelazo musze więćej go łykać,ale to nie problem.Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa zgaga przy kazdym przysiadzie 18.07.04, 22:05 Macie tez tak? Ja mam zgage za kazdym razem, gdy kucam, przysiadam, schylam sie. Wszystko mi wraca do przelyku. A na dodatek ciagle sikam. Boziu, czy to dziecko tak rosnie i nie ma miejsca na nie w brzuchu??? Dodam, ze brzuszek mam malutki, wiec moze ono w srodku sie umiejscowilo i gniecie wszystkie narzady? Bardzo to meczace. Chcialam sie tylko troche pozalic, bo mi zle. A tak ogolnie, to wszystko ok. Troche tutaj malo nas pisze, wiec chcialam podciagnac do gory, bo spadniemy na druga strone. Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Łożysko przodujące 19.07.04, 08:22 Witajcie. troche mnie nie było, ale musiałam sie uporać z kilkoma problemami. 15 byłam na usg. I okazało się ku radosci naszej, szczególnie mężą i Oliwki, że będziemy mieli drugą córeczke. Zdecydowaliśmy sie jej dac na imię Hania. Ale niestety okazuje się, że ta ciąża chyba nie bedzie taka bezproblemowa. Okazuje się, że mam łożysko przodujące. Co prawda od początku ciązy nie miałam żadnych plamień, ale pierwsza ciążą zakończyła się cesarka. Teraz mam być monitorowana( za 3 tygodnie kolejne usg), gdyż byc może do 24 tygodnia to łożysko się jakoś podniesie. Jeśli nie, to czeka mnie przymusowe leżenie do końca ciąży, oby tylko w domu. Jestem tym przerażona, bo ciężko sobie wszystko tak zorganizowac w domu. Poza tym co z oliwka? Nie chce jej wysyłać na 4 miesiące do babć. I ona i ja będziemy bardzo tęsknic. Może odezwą się dziewczyny, które zetknęły sie z tym problemem. Są szanse ,żeby łożysko wróciło na miejsce? Jesli chodzi o zgage, to tez mam okrutną, praktycznie po wsyzstkim, co zjem Pozdrawiam i prosze o pomoc i porady jak z tym wszystkim sobie poradzić. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Łożysko przodujące 19.07.04, 09:32 Hej! Ja tez mialam lozysko przodujace. Podobnie, jak Ty bardzo sie tym zmartwilam. Przez pierwsze miesiace musialam bardzo na siebie uwazac. Praktycznie caly czas siedzialam w domu (raczej lezalam), oszczedzalam sie maksymalnie, w domu byl balagan, a ja nie moglam nic zrobic. Porzucilam wszelkie sporty i aktywnosc ruchowa, nie mowiac nawet o seksie! Nie robilam zakupow, a na spacerach chodzilam powoli, jak zolw. Nie wiem, jaki jest twoj przypadek, ale u mnie taka pasywna postawa zyciowa dala rewelacyjne rezultaty. Lozysko sie podnioslo (teraz jest uniesione na 3 centymetry ponad kanal szyjki). Czyli problem zniknal. Ja jednak nadal bardzo sie oszczedzam, zeby nic zlego sie nie stalo. Nie wiem, czy moje rady na cos sie zdadza, ale mysle, ze powinnas jak najwiecej lezec. Po 3 dniach nie jest to juz mile i denerwuje, ale moze pomoze? Zreszta, chyba jest to jedyny sposob na takie lozysko. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
olek73 Re: Łożysko przodujące 19.07.04, 09:59 Ja też mam łożysko przodujące,więc jest już nas 2.U mnie jak do tej pory łożysko przesunęło się,ale nie w tą stronę co potrzeba....mam całkowicie zakryte ujście macicy...Jak na razie nie krwawię i nic mi nie jest,ale lekarz mówił mi,że jeśli to się nie zmieni,to od 30 tyg ciąży czeka mnie leżenie w szpitalu...Perspektywa,super.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 09:38 ja zaczęłam 19 tc i b. dobrze się czuję, raczej czułam do rozpoczęcia upałów i dlatego wybieram się na 1,5 tyg. zwolnionko (w pracy chyba umrą beze mnie). Z tym sikaniem to chyba normalne, bo biegam do WC jak nawiedzona (w nocy 3-4 razy). Biorę Sorbifer Durules bo żelazo kiepściutkie (lekarz zalecił jedznie wątróbki - nie jadłam jej z 15 lat - i jak się zmusiłam i zjadłam to się podtrułam i całą niedzielę piłam miętkę). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 11:29 Ja na szczęście nie mam łożyska przodującego (a nawet na ścianie tylnej), za to za sobą (mam nadzieję, że na dobre) parę problemów plamieniowych... Czuję się dobrze, na razie oddolnie spokój, czasem tylko poleguję, jak się porządnie zmęczę. Dokucza mi kręgosłup i podobno popularny ból w okolicy kości ogonowej i pośladków, efekt nacisku czegoś tak na coś ) Poza tym nogi po nocy bolą mnie tak, jakbym całą noc chodziła, a nie spała, po rozruszaniu się przechodzi, ale spodziewam sie porządnych skurczy łudek pod koniec ciąży. U nas wczoraj było fajnie, bo mąż pomimo moich zastrzeżeń, że choć ja czuje słabe ruchy maluszka, a on to pewnie przez moje zwały tłuszczyku nic jeszcze nie poczuje, położył rękę na brzuchu i nasza trzecia pociecha grzecznie "odbulgała" coś tatusiowi w odpowiedzi! Tata się rozczulił chyba po raz pierwszy w tej ciąży i zaczął coś tam do niego gadać (nie wiem, dlaczego nazywa go "nim" skoro nie wiem, kto tam siedzi ). A mi znowu łzy stanęły w oczach, bo uświadomiłam sobie, że kolejne nasze dziecko na szczęście przybyć do kochającego taty, mamy i siostrzyczek... Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 12:05 Moje Maleństwo też bulgota zachwyconemu Tatusiowi do ucha - ach, cudowny obrazek... Kilka dni temu poczułam "te" ruchy - na początku myślałam, ze to jakieś jedzenie mi zaszkodziło i jeździ po brzuchu - ale po trzech dniach olśniło mnie, że to dziecko! A teraz doszło leciutkie popukiwanie - i to o różnych porach dnia - więc prawie cały czas mam uśmiech na twarzy Nadal czuję się wyśmienicie, troszkę zaczyna doskwierać kręgosłup. Czy zdarza Wam się jeszcze spać / polegiwac na brzuchu? Bo ja wyczuwam wyraźny bunt od wewnątrz, no i chcąc nie chcąc układam się bardziej na boczek. Ale obracanie sie w nocy zaczyna być uciążliwe - już nie można się tak po prostu przeturlać... W pracy sytuacja coraz trudniejsza - sezon urlopowo - zwolnieniowy, a ja jak ta wieża obronna... Jestem sumienna i uczciwa, ale czuję się wykorzystywana Do Musztardy - ktoś mi mówił, że w okolicach 17-20 t.c. zgaga moze być spowodowana tym, że dziecku wyrasta owłosienie, ale nie wiem, czy to prawda. Z przyjemnych informacji - za dwa dni kolejne spotkanie z ginekologiem Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 12:12 U mnie bulgotanie, pływy z jednej strony na drugą są na porządku dziennym Słuchajcie czy wiecie ile cm ma całe dziecko teraz (19tc)???? Ale jak znosicie tą temperaturę? W Wawie duszno jak diabli i na dzisiaj 31 st zapowiadali, poszłam z psem na spacer ale szybko zwiałam do domu Taka pogoda i miasto się wykluczją Ja chcę nad wodę! )) Pozdrawiam tym razem chłodniutko ;-D Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 12:23 Wyczytałam, że w tym okresie dziecko może mieć 20-23 cm i waży ok. 0,5 kg )) Czyż nie rośnie, jak na drożdżach...? )) Temperaturę znoszę doś dobrze, o ile mogę znaleźć kawałek cienia. W niedzielę nawet na działce trudno było wytrzymać, ale w upalne i słoneczne dni czuję się psychicznie o wiele lepiej niż w takie dni, które mieliśmy w zeszłym tygodniu, czyli dujące wiatrzysko, deszcz i ciemnica. Ponadto myślę o tym, żeby w sierpniu wziąć zwolnienie - muszę trochę odpocząć, bo w pracy - dużo roboty i szkolenia. Tak więc może po raz pierwszy skorzystam z przywilejów ciążowych. Moja dyrektorka wysyła mnie w październiku na trzydniowe szkolenie wyjazdowe... hehehe... Nie wiem czy na nie pojadę, bo już chyba w tedy, to ja będę pokaźna gruszka Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 12:15 Kochane moje U mnie wszystko w jak najlepszym porządku... chyba tylko tyle, że mam ciągle wrażenie, że ile bym nie spała, to i tak się nie wysypiam, no i pożeram czereśnie kilogramami. Chciałam się z Wami podzielić moimi weekendowymi wrażeniami... CHYBA POCZUŁAM RUCHY ))))))))))))))))) Chyba, bo nie wiem czy to w żołądku mi tak bulga, czy to dzidziuch daje o sobie znać. Wczoraj wieczorem jendka było to tak wyraźne i "jeździło" mi koło pępka i po bokach, że prawie napewno wiem, że to właśnie TO!!! We środę idę na USG połówkowe do osławionego tutaj dr Zwolińskiego. Zobaczymy czy będę podzielała ten entuzjazm. Nie wiem także czy pochwalić się na najbliższej wizycie u moejgo lekarza prowadzącego, że "samowolnie" zrobiłam badania w innej klinice i bez jego skierowania. Jak myślicie? Ściskam Was serdecznie aczkolwiek ostrożnie w pasie Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 13:08 same tego chciałyśmy. Pogoda. Niby cudowna ale czuję się potwornie. Poszłam z dzieckiem na plac zabaw i dotarliśmy tylko do warzywniaka po malinki i z powrotem do domu. Na Mazurach nad wodą w weekend było cudnie, ale w Warszawie to nie do zniesienia. Słabo mi i niedobrze. Teraz doceniam pogodę sprzed tygodnia. Brzuszek rośnie i przestaje się mieścić w letnich ubraniach. W dodatku w tym miesiącu idę na 2 wesela i nie wiem, jak się ubrać. Pozdrawiam Was dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 13:25 opieniek1 napisała: > Brzuszek rośnie i przestaje się mieścić w letnich ubraniach. W dodatku w tym > miesiącu idę na 2 wesela i nie wiem, jak się ubrać. Pozdrawiam Was dziewczyny. Ja też tych letnich nie mam za wiele. Tzn. na codzień mam się w co ubrać, ale do pracy, to już pomysłów mi brakuje... bo czy ciągle można nosić jedne spodnie na przemian z jedna spódnicą...? Piersi mi tak urosły, że bluzki koszulowe, choć się dopinają, to rozłażą się nieestetycznie - ja tak nie lubię chodzić. Ślub i wesele czeka mnie w pierwszą sobotę sierpnia i też mam ten problem, w co się ubrać. Byłam już nawet w sklepie z odzieżą indyjską i coś tam może mi się rzuciło w oko, ale... odwiedzę jeszcze sklep Agnies w Al. Solidarności (Warszawa). Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 17:38 na pięknej jest sklep indyjski, który ma też rzeczy ciązowe, m.in. H&M- stare kolekcje. Niestety, nie mieli ostatnio nic w moim rozmiarze. Właśnie zrobiłam przewrót w szafie i znalazłam 2 luźne ( kiedyś) sukienki, które się nadają na co dzień, do pracy i na ślub. Ale i tak wybieram się na zakupy. Do H&M w Promenadzie mam po drodze, więc pewnie jutro... Całuję, Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 ubrania i obwód brzunia 19.07.04, 22:17 A ja polecam sklepy: Gemo, H&M i la Halle w Jankach. Tam zawsze jest największy wybór i ceny różne. Tylko sobie nic nie wybrałam bo niby brzucho wieeelki ale i tak ze mnie wszystko zjeżdża z rzeczy ciążowych. Na razie mam jeszcze 1 krótkie spodenki ogrodniczki. Poza tym mam kilka sukienek z india shopu. Ciążowe leżą w szafie i czekają na zmiłowanie. - tzn na większe przyrosty brzuchalowe Oj... własnie się zmierzyłam. Co prawda to już wieczór i obwod nieco większy niż rano ale mam równo 90 cm. A przed ciążą nosiłam rozmiar 36-38 . O jejku, co to będzie za miesiąc...dwa... trzy...?????????????? Dziewczyny, a jak jest u Was???? Pozdrawiam - wielkobrzuchata anuś Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 ubrania i obwód brzunia 20.07.04, 09:07 Jak sie porownujemy i mierzymy, to prosze bardzo: 90 cm!!! A mi sie glupiutkiej ciagle wydaje, ze nic a nic po mnie nie widac! Kiedy otworza H&M w Krakowie????? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 ubrania i obwód brzunia 20.07.04, 09:44 u mnie w pasie 75 cm, w obwodzie brzucha 83 cm. Mnie się jednak wydaje, że trochę już widać, ludzie w metrze wczoraj mierzyli mnie wzrokiem ( a raczej mój brzuch). Pozdrawiam Was gorąco i udaję się na basen. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Aga :) 20.07.04, 13:46 aguszak napisała: > Chciałam się z Wami podzielić moimi weekendowymi wrażeniami... CHYBA POCZUŁAM > RUCHY ))))))))))))))))) Chyba, bo nie wiem czy to w żołądku mi tak bulga, czy to dzidziuch daje o sobie znać. Wczoraj wieczorem jendka było to tak wyraźne i "jeździło" mi koło pępka i po bokach, że prawie napewno wiem, że to właśnie TO!!! Na pewno Zapamiętaj ten dzień. Pamiętam jak 13 czerwca poczułam jakieś dziwne plumki w brzuchu, a kilka dni póżniej malutkie kopnięcia Teraz, gdy się już przyzwyczaiłam, to wyczekuję z niecierpliwością, a gdy dzidzia nie kopie, to zaczynam się niepokoić. U mnie sprawy związane z nowym mieszakniem, do którego wprowadzamy się 31 lipca pochłaniają mnie całkowicie. Jest sporo urzedowych spraw do załatwienia. Poza tym dokuczają mi upały. Kiedyś uwielbiałam, gdy było mi za gorąco. Teraz to męczące, robi mi się słabo. Wciąż jestem na zwolnieniu, hormony szaleją i mam bardzo zmienne nastroje. A przez ponad 2 mies. był spokój... Zaczęłam już 6 miesiąc )) I dolegliwości niestety przybywa (bóle wiązadeł, zgaga, bardzo uciążliwe bóle pleców). Taki nasz los Pozdrawiam Cię serdecznie. Atlantis w 23 tc Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak :))))))))))))))))))))))))) 21.07.04, 09:51 atlantis75 napisała: > Na pewno Zapamiętaj ten dzień. Pamiętam jak 13 czerwca poczułam jakieś > dziwne plumki w brzuchu, a kilka dni póżniej malutkie kopnięcia Teraz, gdy > się już przyzwyczaiłam, to wyczekuję z niecierpliwością, a gdy dzidzia nie > kopie, to zaczynam się niepokoić. Wczoraj mój mąż mnie rozczulił i rozśmieszył za razem, bo kiedy mu powiedziałam wieczorem, że znowu czuję plumkania Ktosika, to przyłożył najpierw ucho, a potem uch uzbrojone w szklankę (w taki sposób w jaki sie podsłuchuje kogoś za ścianą) i nasłuchiwał naszego dziecka... Twierdzi, że coś tam słyszał i to napewno było TO )) > U mnie sprawy związane z nowym mieszakniem, do którego wprowadzamy się 31 lipca > > pochłaniają mnie całkowicie. Jest sporo urzedowych spraw do załatwienia. My jeszcze pomieszkamy u teściów jakiś rok. Zbierzemy więcej kasy na mieszkanie, a i ja będę miała teściową do pomocy pod ręką. Chciałabym się wyprowadzić do swojego mieszkanka i dlatego trochę Ci zazdroszczę, ale tak życzliwie )) > Poza tym dokuczają mi upały. Kiedyś uwielbiałam, gdy było mi za gorąco. Teraz to > męczące, robi mi się słabo. Wiesz, że ja też tak mam. Kiedyś przepadałam za słońcem, dobrze znosiłam upały, ale teraz, to się trochę męczę i już nie jest to dla mnie taka frajda. Tym bardziej, że ciągle jeżdżę do pracy do centrum Warszawy, w tych autobusach taki zaduch, ale... już trzy razy ustąpiono mi miejsca )) Dziwnie się z tym czułam czułam, ale skorzystałam )) > Wciąż jestem na zwolnieniu, hormony szaleją i mam bardzo zmienne nastroje. A przez ponad 2 mies. był spokój... Ja pójdę chyba na zwolnienie w sierpniu, bo trochę męczą mnie te dojazdy do pracy i nie pracuję już tak wydajnie, jak kiedyś. Jestem roztargniona, senna i ciągle myślę o czymś innym tylko nie o pracy. Urlop mam dawno za sobą (w czerwcu), ale już go prawie nie czuję... > Zaczęłam już 6 miesiąc )) I dolegliwości niestety przybywa (bóle wiązadeł, > zgaga, bardzo uciążliwe bóle pleców). Taki nasz los U mnie 20 tydzień zaczął sie w poniedziałek. Nie ma więc między nami aż takiej różnicy, a i dolegliwości mamy identyczne Więzadła się rozciągają, wzdęty brzuch, zgaga i ból dolnego kręgosłupa. A dziś ważne wydarzenie )) Idę na USG połówkowe. Cieszę się i boję jednocześnie, bo po raz pierwszy i ostatni zarazem widziałam swoje maleństwo w 9 tygodniu. Teraz to musi być już kawał dzidziucha )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: :))))))))))))))))))))))))) 21.07.04, 12:34 czekamy niecierpliwie na relacje z usg. Może dowiesz się, jaka płeć. Ale ci fajnie, ja głupia zapisałam się dopiero na 10 sierpnia i już nie mogę się doczekać. Wczoraj mój mały tak mnie kopał wieczorem, że gołym okiem było widać wybrzuszenia i to pewnie była mała stópka. Fajnie to wygląda. Już zapomniałam, jak to jest. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 22:06 Ja tez ide na slub i wesele. Troche mi glupio, bo to uroczystosc mojej dosyc bliskiej kolezanki, ktora jeszcze niedawno byla w ciazy, ale poronila... Spotkalam sie z nia w ten weekend i wyraznie widze, ze moj stan wprawia ja w wielki smutek. Raczej moj brzuch, ktory juz widac. Mi jest straaasznie przykro z powodu jej straty i ta sytuacja jest dla mnie baaardzo krepujaca. Ona mi powiedziala, ze generalnie, to chce jej sie wymiotowac na widok kobiet w ciazy, albo cudzych dzieci...Rozumiem ja, bo po poronieniu mialam dokladnie takie same odczucia (i gigantyczne poczucie winy z tego powodu). Zreszta, ona stara sie byc dla mnie mila i wypytuje o moja ciaze. A ja unikam tego tematu, bo wiem, ze jej jest teraz ciezko. Oj, nawet nie wiem po co takie rzeczy wypisuje...Troche mnie to gryzie. Co do sukienek na sluby i wesela: tez ide na zakupy. Wiecie co, ja to jakas dziwna jestem, ale jak mam cos kupowac na kilka tygodni, to jakos mi zal kasy... Ostatnio ( z miesiac temu) kupilam spodnie, ktorych teraz nie dopinam. I teraz znow nowe. Musze poszukac czegos, co bedzie roslo razem ze mna, bo zbankrutuje na te ciuchy!!! A co do ruchow dzidzi: czulam je kilka dni temu, teraz, w te upaly jakos mniej. Czekam na prawdziwe kopniaki, ktore beda mi przypominac, ze jestem w ciazy. Narazie dziecko daje znac o sobie poprzez zgage. (Jak bedzie dziewczynka to nazwe ja Aga - Zgaga) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Musztardko :) 21.07.04, 09:57 Ależ właśnie Ty możesz dać nadzieję koleżance, bo przecież przeżyłaś to samo, a teraz cieszysz się z dzidziucha w brzuchu ))) Dla niej też nadejdą chwile szczęśliwości, tylko musi minąć jakiś czas, a wsparcie przyjaciół jest w tej chwili bardzo ważne Nie miej wyrzutów Co do imienia Aga, to uważam, że wcale nie powinno kojarzyć się ze zgagą ;-P ;- ) Bo imię Agnieszka jest najpiękniejsze pod słońcem i gdyby nie to, że ja mam tak na imię )), to napewno tak nazwałabym swoją córeczkę. Pozdrowionka Agnieszka i 20 tygodniowy Ktosiek )) Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Musztardko :) 21.07.04, 12:40 Aga-Zgaga: tak mi sie zrymowalo! I chyba jest zabawne. Co do Agnieszki, to rzeczywiscie ladne imie! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 20.07.04, 09:13 "W pracy sytuacja coraz trudniejsza - sezon urlopowo - zwolnieniowy, a ja jak ta wieża obronna... Jestem sumienna i uczciwa, ale czuję się wykorzystywana" Witam, ja też chodzę do pracy sumiennie-przez 4 lata pracy w mojej firmie byłam na 1 tyg. zwolnieniu bo byłam obłożnie chora - ale te upały skłoniły mnie do zwolnienia - idę jutro do lekarza i ma mi wystawić od 22 - 30 lipca. U mnie wesele w ostatnią sobotę października i chyba pójdę tylko na ślub (bo termin na 14 XII i będę wyglądać na pewno jak wieloryb, a i nie potańczę (chyba mnie skręci). Pozdrawiam grudniowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
mortyrka Re: GRUDZIEŃ 2004 20.07.04, 10:34 Cześć Wszystkim. Mało się odzywam, ale czytam was regularnie. U nas też w koncu upały. Na szczęście do morza mam 12 km, więc przesiaduje tam całymi dniami. Oczywiście pod parasolem.Na plaży jest chłodno a i moja 3-letnia córeczka jest szczęśliwa. Ruchy czuje juz od bardzo dawna. To znaczy raz czuje raz nie. Za tydzień mam wizyte u ginekologa to chyba będzie juz USG połówkowe.(19tydz.)I dowiem się może jaka płeć. Pozdrawiam Was gorąco z nad morza.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Kochane moje :))) 22.07.04, 11:53 Wczoraj byliśmy we trójkę )) na USG u dr Jerzego Zwolińskiego w Cerdencie na ul. Grenadierów w W-wie (adres podaję dla zainteresowanych). Jest to cudowny i ciepły człowiek a myślę, że równie wspaniały lekarz oraz specjalista od USG. Naczytałam się o nim sporo na forach ciążowych i uwierzyłam, że wszystko, co tu o nim napisano jest szczerą prawdą. Maleństwo jest zdrowe i rozwija się prawidłowo. Waży 243 g i jest... CHŁOPACZKIEM... ))))))))) Dla mnie to olbrzymia niespodzianka, bo gdzieś tam w głębi duszy nastawiałam się na dziewuszkę, ale nawet nie wiecie, jak bardzo jestem szczęśliwa z powodu naszego zdrowego synka (Mateuszka, albo Łukaszka). Mamy zdjęcia na papierze i na płycie CD. Ech! Życie jest piękne )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Kochane moje :))) 22.07.04, 15:32 Hej ciesze sie razem z Wami Agnieszko U mnie wszystko ok, tylko ostatnio jak sobie siedze i zaczynam myslec ze juz w grudniu bedzie z nami Malenstwo to zaczynam plakac z radosci ostatnio nawet na spacerze łzy mi poleciały rozklejam sie na sama mysl o malym Paputku Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Kochane moje :))) 22.07.04, 16:48 Na wzruszenia, to i mi się zbiera )) Czasem z byle powodu. Cieszę się, że i u Ciebie jest wszystko w porządku. Kupujecie już coś dla maleństwa? Jakieś plany zakupowe? Obawiam się, że będę w stanie się powstrzymywać tylko do sierpnia )) Buziorasy )) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Kochane moje :))) 22.07.04, 18:59 Aga, gratuluję! A ja dziś cała w skowronkach, bo nasza córa obchodzi 5 urodzinki. Zrobiłam jej tort w kształcie motylka (taki sobie zażyczyła). Byliśmy z dziećmi w centrum zabaw, byli goście ...ech... fajny choć męczący dzień. To już 5 lat.... A mój szkrabek w brzuniu dziś fika chyba na cześć siostry bo wyjatkowo często :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Kochane moje :))) 23.07.04, 10:39 cieszę się strasznie Twoim szczęściem. Mi się dzisiaj śniło, że byłam na usg i też będzie chłopak, zresztą szczerze mówiąc, mam od dawna takie przeczucie. Poprzednio też się nie pomyliłam. Moje czteroletnie Maleństwo bawi od poniedziałku u babci i bardzo za nim tęsknię. Jedyny plus, że mogę się wyspać- właśnie wstałam, mam dzisiaj wolne i uskuteczniam słodkie lenistwo. Mały w brzuchu rozpycha się i kopie. Po prostu sielanka. Całuję Was, dziewczyny, Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: Kochane moje :))) 23.07.04, 10:56 Witam! U mnie 20 tc , delikatne ruchy już są , co sprawia mi ogromną radochę. Byłam w tym tygodniu na USg , ale niestety szpitalny sprzęt był za słaby ,żeby określić płeć.Przez to wszystko nabrałam takiej ciekawosci ,że chyba pójdę znowu prywatnie do dr Doeringa. Swoją drogą to przykre ,że w największym Trójmiejskim szpitalu mają taki przedpotopowy sprzęt.A z pozostałych wieści to jestem 3kg do przodu, mdłości brak, samopoczucie całkiem niezłe.Łezki stają mi w oczach na każdą myśl o maleństwie, którego nie mogę się doczekać.A jeśli chodzi o wyprawkę to mam już poważną kolekcję z ciucholandu- naprawdę fantastyczne ciuszki najlepszych dziecięcych firm w całkiem dobrym stanie. A jak wasze brzuszki? Bo mój jest naprawdę duży, chyba będę musiała pomyśleć o ogrodniczkach , bo w nic się już nie mieszczę. Pozdrawiam Gorąco. Ania i Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Kochane moje :))) 23.07.04, 11:21 mój brzuszek ma się nieźle. O jeansach zapomniałam już dawno, a ukochane biodrówki właśnie w sobotę mi się podarły na pupie i się nie nadają. Kupiłam już trochę ciuchów, m.in. czarne rozwojowe spodnie i t-shirta w H&M, spodnie rozwojowe na jesień i parę lnianych, o 2 numery większych. Póki jest ciepło, noszę spódnice z gumką w pasie, ale też robią sie maławe. Fajnie taki mały brzuszek wygląda, wszystko słodko się opina. Czasy "wieloryba" jeszcze przed nami. To dopiero będzie, jak nie można będzie zobaczyć własnych stóp )) Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
kateaga Re: Opieńku 23.07.04, 11:31 Mam pytanie- jak zrobić sobie taki wykresik jak u Ciebie w linku? Podasz jakieś namiary? Dziękuję. A u mnie w końcu widać brzuch!!! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Opieńku 23.07.04, 16:13 musisz wejść na stronę www.fertilityfriend.com , zarejestrować się i ustawiasz. Tylko po angielsku Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: do opieniek1-o snach:)))) 23.07.04, 15:32 Noc przed moim USG mojemu mezowi snilo sie ze trzymal w ramionach synka-na drugi dzien lekarz z wielka pewnoscia powiedzial ze bedzie dziewczynkaheheh zobaczymy w grudniu kto mial racje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 o snach:)))) 23.07.04, 16:17 to się nie liczy, bo to był sen MĘŻA)) A moje sny przeważnie się spełniają. Wszystko mi jedno czy będzie to chłopczyk, czy dziewczynka, nie nastawiam się na nic. Ale mam przeczucia i ten sen... zobaczymy po usg. A... kiedyś wróżka wywróżyła mi 2 synów. Wszystko, co powiedziała na razie się spełnia. Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: o snach:)))) 23.07.04, 16:53 mysle ze na nastepnej liscie liscie Marzek uwzgledni przepowiednie płci i imienia. U mnie nie ma co uwzgledniać - płec nieznana... Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Super :))) 23.07.04, 12:43 aguszak napisała: > Maleństwo jest zdrowe i rozwija się prawidłowo. Waży 243 g i jest... > CHŁOPACZKIEM... ))))))))) Dla mnie to olbrzymia niespodzianka, bo gdzieś tam > w głębi duszy nastawiałam się na dziewuszkę, ale nawet nie wiecie, jak bardzo > jestem szczęśliwa z powodu naszego zdrowego synka (Mateuszka, albo Łukaszka). > Mamy zdjęcia na papierze i na płycie CD. Wielkie gratulacje! )) To tak samo jak u mnie chłopak ))) Cieszę się, że jest zdrowy i że tyle radości przysporzyło Wam to usg. Dbaj o siebie, Aguś, tak jak pisałaś powyżej weż w sierpniu zwolnienie, jak Ci będzie coraz trudniej w pracy. Pozdrawiam. Atlantis w 24t i 3d Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: Super :))) 23.07.04, 13:45 to może założymy listę chłopaków , którzy się urodzą w grudniu:))) bo u mnie też jest chłopak Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Super :))) 23.07.04, 14:59 NO rendziak, ja jako specjalistka od statystyk przy następnej naszej setce zamierzam oczywiście zanalizować poprzednie posty pod kątem odkrytej ewentualnie płci niektórych dzieciaczków i dopisać rzecz jasna do listy ) A może i imiona potem, jak się zdecydujemy? Ja szczerze mówiąc też chętnie bym dołączyła do listy chłopaczków, choć trzecią dziewczynkę to pewnie "z rozpędu" byśmy wychowali ) W środę idę na wizytę, ale jakoś się nie nastawiam na odkrycie płci, bo to usg mojej pani doktor chyba nie za bardzo dokładne... Zarejestrowałam się jeszcze gdzie indziej na dokładne połówkowe, może wtedy uda się coś podejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: a moze kolejna statystyka? 23.07.04, 15:35 Ilu chlopcow a ile dziewczynek? Czy ktoras liczyla? Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: o tesciowej, zakupach i nie tylko.... 23.07.04, 17:02 O tesciowej: Zapomnialam napisac wczesniej o wczorajszej sprzeczce rodzinnej. Tesciowa przy okazji kazdego spotkania rodzinnego probuje zwrocic na siebie uwage. Wczoraj przeszla sama siebie-zaczela mowic o chrzcinach! Do porodu ponad 4 m-ce, ciaza z problemami a ona wyjezdza mi z pytaniem - czy wybralismy chrzesnych i ze ona myslala ze przeciez najlepiej ochrzcic dziecko na swieta-a w ogole o termin nas nie pyta bo przeciez to ona bedzie organizowac. Krew mi zawrzala w zylach i oczywiscie ja w opozycji mowie ze nie wiem czy w ogole zostanie ochrzczone-to podzialalo jak plachta na byka Powiedzialam jej ze najpierw dziecko musi sie urodzic a dopiero bede myslec o chrzcinach i ze napewno nie bede szla z 2 tyg dzieckiem do kosciola! Jezu ze tez codzien musze sie tak stresowac. O zakupach: Jak z tym u Was moje Drogie? Za tydzien , dwa kupujemy komode na rzeczy Malenstwa no i marzy mi sie lozeczko drewniane, ze szczebelkami - maz obiecal kupic co prawda dostalam od szwagierki lozeczko tylko ze turystyczne, granatowe i nijak nie pasuje do pokoju. Kupilam juz tez 2 pary body z dlugim rekawkiem i 3 pary z krotkim oraz pajacyk o spania. Nie moglam sie oprzec I nie tylko..... Co porabiacie w wolnych chwilach? Ja poniewaz ciagle jestm na zwolnieniu to mam duzo czasu i chcialam sie pochwalic z pochlonal mnie ogrod bez reszty kiedys nie lubilam a teraz sadze kwiatki, wyrywam zielsko, podlewam, straszna radoche mam z tego, ciagle nowe pomysly, pelen relaks. Pozdrawiam i przepraszam ze tak dlugo Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: o tesciowej, zakupach i nie tylko.... 23.07.04, 17:16 Roxi - po pierwsze to poproś męża by porozmawiał z teściową. Tobie nie wolno sie denerwować więc niech kobieta zamknie buzię i jedyne co może robić to przynosić Ci smaczne obiadki Zwłaszcza, jeśli ciąża z problemami! Ja po kłótni ze swoją mamą ( tzn Ona mi nagadała) wylądowałam z nerwów w szpitalu i teraz niestety muszę uważać. Ale teraz wszyscy się interesuja moim zdrowiem i wszyscy sa mili i pomocni Co do zakupów, to na razie nic nie kupuję. Muszę najpierw przywieźć ubranka po moich maluchach i je przebrać i uprać. Potem zrobię listę tego, co będzie potrzebne i wtedy ruszę na zakupy. O dziwo jakoś nie pociąga mnie kupowanie bobaskowi czegokolwiek. Mam mnóstwo innych spraw na głowie i poród wydaje mi sie jeszcze bardzo odległy... brzuszek jeszcze mały... Czy Wy tez tak macie - im bliżej terminu rozwiązania tym odleglejszy się Wam wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś
miss2 Do marzek 24.07.04, 08:58 Mnie też się wydaje ,że to USG takie sobie. Gdzie się zarejestrowałaś na połówkowe. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Do marzek 24.07.04, 12:29 Witaj! Czyżbyśmy chodziły do tej samej pani doktor? Mnie robi usg na każdej wizycie, ale tylko króciutko, żeby zobaczyć czy wszytko ok. Sama jestem ciekawa jak będzie wyglądało połówkowe u niej w gabinecie, ale jakoś nie ufam jakości jej sprzętu. Mówiła, że na płeć będziemy patrzyły dopiero po 20 t.c. a przecież niektóre dziewczyny wiedziały już ok 18 t.c. bo sprzęt był na tyle dobry. Ja zarejestrowałam się po długim namyśle do doktora, którego wiele dziewczyn mi polecało, ale nie chciałam do niego chodzić, bo pracuje na Kopernika, a stamtąd się trzymam z daleka ) Ale fryzjerka mojej mamy niedawno urodziła, on prowadził jej ciążę, mama (na podstawie relacji fryzjerki) rozpływała się nad nim i w szczególności nad dokładnością badania usg. Więc się zapytałam o nazwisko i okazało się, że to doktor, którego dziecko moja siostra uczy angielskiego ) To ostatecznie zadecydowało, to dr Jach, przyjmuje na Szpitalnej w jakiejś przychodni "Dr K" czy jakoś tak. Moja mama robi tam też mammografię, a ona raczej wybiera miejsca o dobrej jakości, więc mam nadzieję, że tam lepszy sprzęt. Pani rejestratorka była bardzo miła, badanie kosztuje 60 zł, więc w normie. Jeśli chcesz, mogę Ci podać numer do rejestracji, albo inne namiary na dobre usg w Krakowie. Ten Jach to podobno przesympatyczny facet ( z relacji siostry z kolei ) a ja chciałam iść do specjalisty, ale też miłego, nie chcę rozmawiać z zadufanym w sobie, małomównym "specjaliście". Niektórym lekarzom to bycie specjalistą zbytnio uderza do głowy... Odpowiedz Link Zgłoś
miss2 Re: Do marzek 24.07.04, 18:45 Chyba chodzimy do tej samej Pani dr. N.na moje oko to USg jest takie sobie. Wcześniej chodziłam do Gacha, on ma świetny aparat , ale teraz mam do niego uraz. Muszę się umówić do tego Jacha (dasz namiary?). Ps. Twoja siostra uczy angielskiego? Szukam kogoś dla syna . Odpowiedz na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 potworne migreny 25.07.04, 12:35 Ratunku! Umieram. Co wieczór od paru dni mam potworme migreny, ból promieniujęcy od skroni, poprzez oczy aż do szczęki i zębów. Całą noc nie spałam i dzisiaj rano jest niewiele lepiej. To pewnie od pogody. Ale czy Wy też tak macie? Właśnie zrobiłam sobie kawę, może postawi mnie na nogi. Mam dzisiaj gości imieninowych i jestem padnięta, a jeszcze trzeba wszystko przygotować. Facetów wysłałam na plac zabaw i leżę. Zaraz wybuchnie mi głowa. Przepraszam, że tak smęcę, ale może poradzicie, co z tym robić. Leków przecież nie można... Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: potworne migreny 25.07.04, 15:50 Ojoj opieńku współczuję, wiem, co to znaczy... Mnie migreny dopadły jakoś tak po trzydziestce (dobrze, że dopiero wtedy) i niestety w ciąży nadal się utrzymują. Ja biorę po prostu dwa Apapy, czasem pomagają, pomaga też masaż głowy a szczególnie karku, ramion robiony przez kochanego i wyrozumiałego męża, wtedy jakoś wszytko mi się rozluźnia i trochę mniej boli. I cisza, co jest dość niewykonalne przy dwóch paplających bez przerwy dziewczynkach (. Weź koniecznie ten Apap (ja muszę dwa, jeden nie działa) i trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka GRUDZIEŃ 2004 25.07.04, 17:53 Hej, to znowu ja! Byłam na kolejnej wizycie, wszystko super, żadnych problemów. Sielanka! Za półtora tygodnia USG połówkowe, już się cieszę na widok tych rączek, nóżek Oby tylko nie wydało się, co do płci, bo z tym chcemy zaczekać do porodu. Tak, wiem, że to niedzisiejsza postawa, ale co tam. Za to z największą przyjemnością dowiaduję się o płci Waszych Maleństw. Aguszak - gratuluję syneczka! Jakieś typy na imiona? Marzek - jesteś fantastyczna, że prowadzisz naszą statystykę, ciekawe, czy wątki z innych miesięcy też są takie "porządne" he he. Jak już się zdecydujemy, to podam nasze typy imion i dla chłopca i dla dziewczynki. Opieńku - unikaj ciepłych pomieszczeń (wiem, że to teraz trudne, spróbuj pozaciemniać pomieszczenia, w których najczęściej przebywasz. Może pomogą Ci zimne okłady? Trzymaj się dzielnie. W II trymestrze już można pozwolić sobie na leki, ja staram się ich unikać, ale mój lekarz powiedział, ze jak naprawdę boli, to lepiej wziąć niż się męczyć - polecił Codipar. I ostatnio nawet skorzystałam, bo - uwaga uwaga - zaczęłam ząbkować - wyrzynała mi się ósemka, na szczęście po 3 dniach przestała, ale nie zdziwię się, jeśli dzieciaczek urodzi się z zębami ) Pozdrawiam Was Wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 25.07.04, 21:24 Witajcie!! Ale upał na szczęście siedze sobie w ogrodzie u teściów i jakoś da sie znieść( teściów nie ma dlatego jest miło hehe).Maluszek kopie mnie strasznie jak tylko mocniej mu sie uda to sie jakos rozczulam ,że taka malutka nóżeczka a taka siła,aż łezki sie kręcą.Czy wasze dzieci też są takie uparte jak tylko mąż kładzie ręke żeby poczuć potomka to ten sie nie rusza,ale jak tylko zabierze to sie macha we wszystkie strony.Ja poznam płeć dziecka dopiero pod koniec sierpnia i juz nie moge sie doczekać.Nie mam niestety sygnałów co to będzie.Jak dziewczynka to planuje Zosia(po mojej mamie), a chłopca wymysla mąż.Ok ide chyba spać, trzymajcie sie Kochane Mamusie ucałujcie brzusie.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 25.07.04, 21:26 Fenka - podziwiam Cie za cierpliwosc. Ja bym nie wytrzymała nie znajac płci do konca ale widac mam słaba silna wole ciesze sie ze wiem juz o mojej malej Lence Pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 26.07.04, 09:59 Zżera mnie ciekawość jaka bedzie płeć dziecka. Byłam przekonana ,że chłopiec, ale ostatnio śniło mi się ,że dziewczynka i teraz to już zupełnie nie wiem. Chyba na początku sierpnia znowu wybiorę się na usg , bo nie wytrzymam. Jeśli dziewczynka to będę miała nie mały problem z imieniem , bo te które mi się podobają są zbyt często spotykane, a dziecko i tak będzie miało najczęstsze nazwisko w Polsce więc dobrze by było ,żeby chociaż imię jakieś wyjątkowe. Wczoraj narzeczony zrobił mi pierwszą serię zdjęć z brzuszkiem- wygląda jakbym conajmniej w siódmym miesiącu była. ostatnio zrobiłam się bardziej pogodna i spokojna , to chyba wpływ ruchów maleństwa , które już czuję, fantastyczna sprawa. Pozdrawiam Was mocno czule i wogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 26.07.04, 10:01 P.S. Serdeczne Życzenia Imieninowe Dla Wszystkich Ań Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 26.07.04, 10:20 Hej! Jak zobaczyłam te życzenia imieninowe, to sobie uświadomiłam, że za ro o tej porze moja druga córeczka bedzie też obchodziła swoje świeto. Bo chcemy nadać dzidziusiowi w brzuszku imie Hania Tak poza tym to czekam na usg 5 sierpnia. Zoabczymy co z tym łozyskiem, strasznie się martwie. Ale postanowiłam, że będę rękami i nogami broniła się przed szpitalem. Wolę przeleżęć ten okres w domu jeśli będzie trzeba. Będę caly czas miała przy sobie córeczkę, więc część stresów mnie ominie, a szpital to nic miłego. W sobote moja koleżanka urodziła córeczkę Maję, w nastepny weekend planujemy odwiedziny. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 26.07.04, 11:46 Ale sie zmeczylam weekendem! W sobote bylam na weselu kolezanki. "Robilam" za fotografa i wypstrykalam 360 zdjec! W miedzyczasie szlalam na parkiecie. Cudna impreza! Strasznie zalowalam, ze o pierwszej musialam isc do domu (zmeczenie!). Wczoraj mialam bardzo nieprzyjemny dzien, mnostwo lez i bezsennosc w nocy. Wszystko z powodu mojej macochy. Przez cala wizyte (uwaga!) ZABRANIALA mi kupowac ubranka dla mojego dziecka!!! Ciagle wracala do tego tematu i nie chciala sie odpieprzyc. I ciagle tylko, zebym ABSOLUTNIE, NIC, POD ZADNYM POZOREM nie kupowala dla dziecka, bo ona ma calkiem dobre rzeczy po mojej siostrze (1,5 rocznej). Podziekowalam jej kilka razy, potem powiedzialam, ze to sama przyjemnosc kupowac i wybierac rzeczy dla dziecka. A ona mi powiedziala, ze nierozsadna i glupia jestem...Bo ona ma calkiem dobre rzeczy. I ze powinnam byc jej wdzieczna, bo, jak ostatnio dala sprzataczce troche ubranek, to tamta byla jej straaasznie wdzieczna. (na marginesie dodam, ze nasz stosunki sa mniej wiecej takie, jak miedzy Kopciuszkiem a macocha z tej bajki) Jak wreszcie pojechali, to sie poplakalam z bezsilnosci (strasznie nie lubie, jak sie lekcewazy moje uczucia, wybory, czy opinie). I jeszcze maz na mnie nakrzyczal, ze nie umiem sie stawiac, ze mam byc silna, asertywna i tak samo bezczelna, jak ona. Zreszta, nie rozumiem, co sie w mojej rodzinie dzieje. Moja mama mowi, zebym NIC nie kupowala dla dziecka, bo WSZYSTKO dostane w prezencie od rodziny, tesciow, kolezanek itp. Wiec wg. mamy mam sie w ogole nie przygotowywac na przyjscie dziecka na swiat. Tesciowa zabrania mi kupowac, bo jest przesadna i uwaza, ze cos sie stanie dziecku, jak w szafie bede miala spioszki, czy kaftanki. Aha i wszyscy zgodnym glosem, ze mam uzywac tylko pieluszek tetrowych, po 2 lub 3 naraz. I wszyscy, zebym koniecznie wybrala taki szpital, gdzie dzieckiem zajmuja sie polozne, a ja dostaje je tylko na karmienie. Potwory nie rodzina!!! Oj, musze odpoczac po tym weekendzie. Bo mnie jeszcze z nerwow trzesie. Aha, dla dzidzi kupilam juz kilka par spioszek. USG polowkowe w nastepny poniedzialek. HURRRRRA! Pozdrawiam grudnioweczki Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Do Musztardki!!! 26.07.04, 12:15 Witaj!!Powiem Ci tylko tyle olej babe,szkoda zdrowia jeszcze ona za to beknie bo los jest sprawiedliwy.Jak masz ochote to kupuj maleństwu co Ci sie chce,nie słuchaj głupich bab.A jak ktos poradzi tetrówki to odpowiadaj,Ze bardzo chętnie ale to pod warunkiem że będą prały gotowały i prasowały.Ja tak teściową zagiełam i sie babsko nie wtrącało.Niestety takie "mądre" baby częśto psują życie,wtedy pomyśl o dziecku policz do 100 i OLEJ.Pozdrawiam Cie i głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Do Musztardki!!! 26.07.04, 12:34 Ja też się dołączam! Z zasady to ja dobrze wychowana kobietka jestem ) ale teraz mówię Ci musztardka - olej, niech Ci jednym uchem wchodzi, a jednym jak najszybciej wychodzi! Tylko niepotrzebnie się denerwujesz! Ja Cię rozumiem, choć byłam w innej sytuacji. Dostałam rzeczywiście dużo ubranek, po dziecku szwagierki, od znajomych dziewczyn, w końcu zebrało się tego tyle, że naprawdę nie było czego kupować poza pampersami. A ja i tak zaciągnęłam męża do Tesco, bo nie mogłam się pogodzić z faktem, że ja nie kupię choćby paru ubranek dla MOJEGO pierwszego dziecka! Z drugim było podobnie, wszystko było po starszej, ale i tak kupiłam co nieco + jakąś malutką grzechotkę (choć były ich tabuny), żeby mała miała coś nowego, kupionego specjalnie dla siebie. I z tym trzecim też tak zrobię, byłoby łatwiej, gdyby okazało się chłopcem, bo wtedy miałabym wymówkę (bo mam 2 córeczki). Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Śniło mi się... 27.07.04, 16:03 ... moje Maleństwo. Właśnie się urodziło i miało śliczne, duże, czarne oczka (po tatusiu). I... było chłopaczkiem. Czasem miewam prorocze sny, ale będzie heca, jak niedługo się okaże, że to jednak dziewczynka A jeśli dziewczynka, to mogłaby mieć oczka niebieskie po mamie Na razie Szkrab urzęduje, że hej. Zapowiada się, że nie będzie to grzeczniutkie i spokojne dziecko, jak już tak harcuje. Pozdrowienia dla grudniowych Mam Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Śniło mi się... 03.08.04, 13:37 Tak czułam, że Małe numer wykręci. Koniec z proroczymi snami. W ub. piątek okazało się, że w moim brzuchu urzęduje sobie najprawdziwsza DZIEWUSZKA. Akurat spała, jak Ją podglądaliśmy, więc obejrzeliśmy Ją ze wszystkich stron. Lekarz stwierdził, że "jak na chłopca to ma za mało". Potem jeszcze kilka razy w domu oglądaliśmy nagranie i nic nie dojrzeliśmy. A może to jest właśnie dowód na to, że to dziewczynka Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Śniło mi się... 30.09.04, 14:56 Piekny sen... Mi sie dzis snilo, ze wziely mnie skurcze i ze czuje, ze musze na porodowke. W tym momencie uswiadomilam sobie, ze przeciez nie mam zadnej wyprawki dla Malucha! Ani jednych spioszkow, ani kaftanika. Maz w pracy, nie ma kogo poslac po pieluchy. Mam tylko kombinezon, ale niewyprany. Mysle, skocze do sklepu, kupie mu chociaz czapeczke... Na szczescie obudzilam sie na siusiu. dorella z terminem na 17.12 Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA - ufff, robi się coraz goręcej :)))) 26.07.04, 12:37 Naprawdę widać moje zacięcie organizacyjne ) Nie na darmo skończyłam szkołę dla sekretarek )) Wklejam, dołączając tu i ówdzie płeć oraz proponowane imiona. I oczywiście proszę o dopiski do listy, w miarę odbywających się kolejno usg połówkowych, na których dzidzie może co nieco pokażą )) Odpowiedz Link Zgłoś
zonakrzysztofa Re: LISTA 03.08.04, 22:36 Witam i dopisuję się: Joanna, 28 lat, Ząbki koło Warszawy, pierwsza ciąża, synek, termin 10.12 Pozdrawiam Starszą Archiwistkę Marzek i wszystkie listowiczki! Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić :)) 26.07.04, 12:56 1) zabeczka, 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) majkagra, Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 3) anowix, Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!, termin: 3 XII 4) gwyn3, Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 4 XII 5) aurelia70, Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!, termin: 6 XII 6) iwoku,Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII - bliżniaki !!! 7) dominika8, Poznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK! 8) marzek2, Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII 9) mery811, Poznań, 30 l , debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK! 10) matuszka2, Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII 11) odmiecia, 27 l, Poznań, debiut!!!, termin: 7 XII 12) rendziak, Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 13) libelle1, Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!, termin: 8 XII 14) siewonka, Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 15) kuczynska78,Agnieszka,26,Szczecin,córka ur.2001,termin:10 XII, DZIEWCZYNKA- HANIA! 16) muminkowa, Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 10 XII 17) franula, Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!, termin:11 XII 18) edytastel, Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 12 XII 19) musztarda_ziolowa, Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!, termin: 12 XII 20) sobeatyful, Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!, termin: 12 XII 21) zuzka26, Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII 22) roxi_hart, Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!, termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 23) aguszak, Agnieszka, 29 l,W-wa Praga-Północ, debiut!!!, termin: 15 XII 24) oleniek, Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII 25) patr22, Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 15-23 XII 26) olka75, Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII 27) herotilapia, Karolina, 24 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 18 XII 28) zuzaleczka,Kasia,28, N.D.Mazowiecki,debiut!!!,termin:19-20 XII, DZIEWCZYNKA! 29) basia_p3, Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 20 XII 30) opieniek, Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII 31) kasia.w.4, Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!, termin: 21 XII 32) kuan, Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!, termin: 21 XII 33) yvona79, Iwona, Warszawa, debiut!!!, termmin: 21 XII 34) ewt80, Emilka, 24 l, syn ur. 2001, Białystok, termin: 22 XII 35) larkiewicz,Aneta,27 l,Łaskorzew(od lipca Gawrolin),debiut!!!,termin: 22 XII 36) anlipa, Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 23 XII 37) smokanna, Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!, termin: 23 XII 38) agaqool, Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 23-28 XII 39) karoli.na, Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!, termin: 24 XII 40) monika_wroclaw, Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII 41) fenka, Aneta, 27 l, Warszawa, debiut, termin: 25 XII 42) mortyrka, Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 43) ewazak, Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII 44) hanyszka, Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 26 XII 45) anusiamamusia, Ania, 28 l, córka ur. 1999, syn ur. 2002, termin: 27 XII 46) moniaxyz, Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!, termin: 27 XII 47) jennifer1, Dorota, Białystok, debiut!!!, termin: 29 XII 48) ollg, Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII 49) do_halszki, Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 50) olek73, Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 51) aluc, 33l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 52) assumpta77, Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 53) lanona, Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!, termin: XII/I'05 54) planer, Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 bliżniaki!!! 55) takasobiemama, Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 Widzicie ile nas)) Proszę serdecznie o wszelkie korekty itp, bo to już naprawdę zaczyna się robić skomplikowane! Aha! Proponuję listę przyszłych "cesarzowych" choćby dla dodania sobie otuchy i dzielenia się wszelkimi uwagami przed i po ) Chodzi mi oczywiście o te, które z góry wiedzą, że będzie cc, a nie "być może" czy w razie komplikacji, bo w końcu przy porodzie naturalnym nigdy nic nie wiadomo: Więc dodatkowo lista "cesarzowych": 1) marzek - weteranka - bo będzie to moje trzecie cc... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak W takim razie errata na pozycji 23 ;))) 26.07.04, 13:19 23) aguszak, Agnieszka, 29 l,W-wa Praga-Północ, debiut!!!, termin: 15 XII, CHŁOPAK! - MATEUSZ/ŁUKASZ Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 26.07.04, 17:41 To i ja się zapisuję 56) alcantra, 30 l, Warszawa, debiut , termin: 15.12.2005! a jak będziemy mieć szczęście, to niedługo Maleństwo ujawni się czy jest chłopaczkiem czy dziewczynką. Pozdrowienia, Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Errata :-) 26.07.04, 22:17 a to sobie zaplanowałam debiut, hi hi ZA ROK. Oczywiście powinno być: 56) alcantra, 30 l, Warszawa, debiut , termin: 15.12.2004! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 27.07.04, 23:45 alcantra napisała: > To i ja się zapisuję > > 56) alcantra, 30 l, Warszawa, debiut , termin: 15.12.2005! Hej )) Ja też 15 grudnia powitam maleństwo. Zdecydowałaś się już na szpital? Może sie spotkamy na przed- i poporodowej sali w którymś z warszawskich szpitali...? Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
sara11 Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 27.07.04, 13:51 Pora się chyba ujawnić bo zaczynam się czuć jakbym Was podsłuchiwała,( może podczytywała????) więc:34 l., debiut, termin 6 grudnia 2004, Warszawa - czyżbym była najstarszą debiutantką na tym forum??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia70 Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 03.08.04, 11:00 Cześć Saro: Ale numer! Też mam 34 lata, też mój debiut i też mam termin na 6 XII i też jestem z Warszawy! Może jesteś mną! Pozdrawiam Cię! Ale fun... Odpowiedz Link Zgłoś
sara11 Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 27.07.04, 13:58 Pora się chyba ujawnić, bo zaczynam się czyć jak podglądaczka. 34 l. Warszawa, debiut, termin 6 grudnia 2004 jak widzę zaliczam się do seniorek Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: wybaczcie starej kobiecie 28.07.04, 09:46 hehehe... stara kobieta, dobre sobie )) Zobaczysz, jak maluszek Cię odmłodzi )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Po wakacjach... 26.07.04, 13:58 Witam wszystkie grudniowe mamusie Wróciłam właśnie z ponad 2-tygodniowych włoskich wakacji i proszę, jakie zmiany, coraz więcej dziewczyn zna już płeć maluszków...Nie wytrzymałam i też zapisałam się na usg połówkowe na przyszły tydzień Muszę Wam powiedzieć, że spotkałam się z bardzo miłymi reakcjami na brzuszek (a jest on już baaardzo widoczny i ewidentnie ciążowy, nie da się go pomylić z przejedzeniem). Chodziłam w spódniczkach i bluzkach z odsłoniętym brzuchem i widząc przemiłe spojrzenia ludzi ( a gapili się prawie wszyscy) aż nie chciało mi się wierzyć w to, co często piszą dziewczyny na forum o nietoleracji, docinkach, nimiłych uwagach innych ludzi. Nie chciało się wracać do polskiej rzeczywistości...Zachęcam Was, przyszłe mamuśki, do wyjazdów na choćby króciutki odpoczynek, bo w przyszłym roku tryb naszego życia zmieni się całkowicie ) Ciąża to nie choroba, a drugi trymestr to najlepszy czas na wakacje. Cieszę się ogromnie, że wytrzymałam bezproblemowo tak długą podróż samochodem (2500 km w jedną stronę) i wszystko jest ok, jednak pamiętajcie o zaleceniach lekarzy, unikajcie słońca i produktów niewiadomego pochodzenia... Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Po wakacjach... 26.07.04, 14:33 fajnie Ci, ja wybieram się we wrześniu do Chorwacji, ale coraz mniej mi się chce, bo widzę, jak upały fatalnie na mnie działają. Do tego strasznie energiczny czterolatek za którym trzeba ganiać. Marzek! Dzięki za radę, obeszło się bez apapu, mocna kawa pomogła. Głowa nie boli. Ale zaopatrzę się na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Po wakacjach... 27.07.04, 23:40 opieniek1 napisała: > fajnie Ci, ja wybieram się we wrześniu do Chorwacji, ale coraz mniej mi się > chce, bo widzę, jak upały fatalnie na mnie działają. Do tego strasznie > energiczny czterolatek za którym trzeba ganiać. Ja była w Chorwacji w czerwcu i zapewniam Cię, że we wrzesniu nie będzie wcale tak gorąco, a nadal na tyle ciepło, żeby Twój czterolatek wyszalał sie w morzu na tyle, żeby dał Ci spokój - nie będzie miał sił, bo woda wyciąga troche energii, a wierz mi, ze nawet dla samego moczenia nóg oraz podziwiania kolorów morza warto sie zapuścić tak daleko )) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 10:14 A ja się dziś rozmarzyłam. Pomyślałam sobie o tym jak będę wracać z moim malusim bobaskiem do domu, jak go ubiorę w malusi kombinezonik i czapusię, jak włożę do małego fotelika.... To będzie taka malusia kruszynka. Taki bezbronny człowieczek, bezwzględnie potrzebujący mojej miłości, opieki, poprostu mnie. Ech, wzruszyłam sie. Już nie mogę się doczekać by tulić maluszka do piersi. To takie cudowne i szybko przemijające chwile, którymi trzeba się delektować. Oczywiście potem też jest mnóstwo cudownych chwil ale te pierwsze mają w sobie coś magicznego, niepowtarzalnego... Do tej pory bobasek tylko się kręcił a dziś rano 3 razy mnie kopnął Chciałabym częściej go czuć ale chyba straszny z niego śpioszek albo będzie superspokojne dziecko. Jak często Wasze pociechy się odzywają? Bo mój skarbek tylko rano, po obiadku (nie zawsze) i czasem wieczorem (najchętniej gdy sie kąpię). Choć dziś ma wyjątkowo ruchliwy dzień Pozdrawiam słonecznie (u nas dziś pada) anuś Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 10:22 U nas w Krakowie też pada... ale może i dobrze, malutki oddech od tych upałów dobrze zrobi, oby był tylko malutki... Mój dzidziuś też w końcu zaczął więcej się ruszać, wcześniej czasem leciutko się kręcił, teraz naprawdę czasem czuję, jakby coś małego, chudziutkiego mnie trącało gdzieniegdzie )) Dla mnie ta trzecia ciąża jakaś szczególna. Pierwsza była niepowtarzalna, po pierwsza, rzecz jasna ) druga- jakoś tak przeszła z rozpędu, a ta trzecia inna, bo nieplanowana i odstęp troszkę większy, niby w sumie niedużo, bo pomiędzy drugą córeczką a dzidziusiem będzie niecałe trzy latka, a ja i tak myślę, że prawie już zapomniałam, jak to jest. I kiedy pomyślę o tych powrotach męża do domu, żeby wykąpać małego "kurczaka" (lub kurkę), a tym maluszku przy piersi, to traktuję to jako ogromny dar Pana Boga, jakieś wyróżnienie, że jeszcze raz będzie mi dane to wszytko przeżyć. Wygląda zresztą na to, że po raz ostatni, więc traktuję to jakoś z sentymentem i czułością. Zła jestem na siebie, że ciągle myślę o chłopczyku, jasne, że cieszyłabym się też z trzeciej dziewczynki, ale nie mogę się opędzić od tych myśli o synku... Odpowiedz Link Zgłoś
siewonka1 do Marzek 27.07.04, 12:13 Dopisuję się do listy cesarzowych to będzie trzecia cesarka Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 do Marzek2 27.07.04, 19:08 Marzek2, u mnie podobnie. Choć trzeciego maluszka planowaliśmy ( w bliżej nieokreślnym czasie - poprostu się nie zabezpieczliśmy) to też ta ciąża taka trochę sentymentalna dla mnie bo chyba ostatnia. I tez mnie nachodzi czasem na wspominki i myślę o tych moich bobaskach i zastanawiam się jaki będzie ten trzeci. Na pewno malusi i kochaniutki. U mnie też będzie prawie 3 latka między młodszym dzieckiem a bobasem. No i na koniec... też myślę, że to będzie chłopiec (choć może wolałabym córcię ale to w sumie nie jest istotne, prawda?) Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 28.07.04, 10:05 marzek2 napisała: > Zła jestem na siebie, że ciągle myślę o chłopczyku, jasne, że cieszyłabym się > też z trzeciej dziewczynki, ale nie mogę się opędzić od tych myśli o synku... Tak samo, jak ja jestem zła na siebie, że ciągle myślę o dziewczynce, a nie mogę się przestawić na myślenie o chłopcu... tak sobie zakodowałam córeczkę. Nie oznacza, to, że czuję sie zawiedziona, czy nieszczęśliwa, tylko po prostu nie mogę sobie jakoś wyobrazić wychowywania małego urwisa, a nie dziewuszki. Ale idzie mi coraz lepiej, kiedy wieczorami "rozmawiam" z moim Mateuszkiem i tłumaczę mu, że muszę się go nauczyć )) Odpowiedz Link Zgłoś
siewonka1 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 12:19 A mój maluszek jest wyjątkowo ruchliwy ciągle się wierci kopie fika koziołki od ok póltorej miesiaca. Jak jest spokój to zaczynam się martwić czy wszystko w porządku nie mogę spać zbyt na przekręcona na bok bo zaraz kopie jak się schylę i trochę ucisnę brzuszek też zaraz bunt. 5 sierpnia idę na USG zobaczymy co to za kopaczek. Mam pytanie nigdy nie spotakałam się z okreslemem USG połówkowe oprócz tego że jest wykonywane w połowie ciąży jest z jakiegoś powodu jeszcze istotne? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 14:03 Dobre siewonko, być w ciąży po raz trzeci i dowiedzieć się o jakimś tam połówkowym ) Ja też tak miałam, zastanawiałam się, o co chodzi? Chyba tylko o to, że wykonuje je się po prostu w połowie ciąży i dlatego tak się nazywa i tyle )No i jest dokładniejsze, ogląda się wszystkie części maluszka itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dorka1976 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 14:13 to ja też przestaję być tylko czytaczem: 57) Dorka1976; pierwsza ciąża, termin: 10.12, córeczka ANTONIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agatris Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 15:41 cześc dorka1976, ja również mam termin na 10.12, za 2 tygodnie powinnam wiedzieć czy chłopaczek czy dziewczynka; pozdrawiam goraco ) Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 16:36 Witajcie!!Oj przybyło Nas,bardzo fajnie.Pogoda taka zmienna,aż mi sie mężczyźni rozchorowali.A na dodatek synek zwichną nóżke i ma w gipsie,cały czas mu swędzi i strasznie marudzi,chodzić nie może a ja nie moge go nosieć a mąż w pracy więc jest problem.Oj zycie,ale maluch skacze i czuje już ręką więc z synkiem leżymy i czekamy na dzidzi kopniaczki,strasznie lubie jak sie cieszy kiedy poczuje jak go kopie.Już nie moge sie doczekać grudnia,chyba pierwszy raz w życiu latem czekam na zime.Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 znam już płeć dzidzi.. 27.07.04, 19:24 Właśnie dzisiaj dowiedziałam się kto we mnie mieszka, będzie to chłopiec,zgodnie z moim przeczuciem.Jest to mój 21tc brzuszek jeszcze niewielki,przybyło mi 3kg.Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
siewonka1 do marzek 28.07.04, 07:41 Też byłam zdumiona niby trzeci raz w ciąży a ja po raz pierwszy usłyszałam USG połówkowe bardzo mnie to bawi )) ale wczesniej nie bywałam na edziecku. Nawet wstydziłam się spytać bo niby stara matka a taka niedouczona )) ale jak mówią człowiek uczy się przez całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: do marzek-u mnie tez cc 28.07.04, 08:59 Mam juz nawet skierowanie od okulisty. Dalaczam do Ciebie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorka1976 Re: do marzek-u mnie tez cc 28.07.04, 09:39 Nie wiem , jak u was, ale moja Tośka tak fika w brzuszku, ze siedzę przy biurku i ją wyraźnie czuję, jak leżę w łóżku rano czy wieczorkiem to już na maxa! Ruchliwa jest także jak coś sobie podjem ..mniam.. wtedy harcuje na całego! Lubi jeść po tatusiu! Myślę, ze bedzie z nią niezła jazda, jak jest ruchliwość zostanie po urodzeniu jak juz będzie z nami! Słyszałyście coś na ten temat? Antonka ma urodzić się 10.12. Fika od dobrych 3 tyg. Jak u was? Dajcie znać! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 28.07.04, 10:18 siewonka1 napisała: > Mam pytanie nigdy nie spotakałam się z okreslemem USG połówkowe > oprócz tego że jest wykonywane w połowie ciąży jest z jakiegoś powodu jeszcze > istotne? O jego istocie dowiedziałam się z forum, a potem przekonałam na wizycie, właśnie tej połówkowej, u specjalisty. Dobrze jest na to USG wybrac naprawdę dobrego lekarza oraz najlepszy dostępny sprzęt, bo... no właśnie, oprócz tego (co wg mnie jest sprawą którąśtamrzędną), że poznasz płeć maleństwa (choć wiemy, że nie zawsze się to uda), to naprawdę dobry specjalista powinien dokonać pomiarów, m.in. wielkości główki, długości kości nosowej, przedramienia i paru tam innych rzeczy i orzec, że nie ma wad rozwojowych ani genetycznych. Poza tym sprawdza stan macicy, łożyska i wód płodowych... aaa... i jeszcze bada przepływy krwi w żyłach (czy układ krwionośny jest dobrze ukształtowany). Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak ... i jeszcze jedno... 28.07.04, 10:30 ... własnie na połówkowym USG dowiedziałam się, że najlepszy okres na zbadanie czy serduszko maluszka sie dobrze rozwija jest 26-30 tyg. ciąży. A już najlepiej, to zrobić to USG w 28 tygodniu, to będzie wtedy strzał w dziesiątkę )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 28.07.04, 10:01 anusiamamusia napisała: > A ja się dziś rozmarzyłam. Pomyślałam sobie o tym jak będę wracać z moim > malusim bobaskiem do domu, jak go ubiorę w malusi kombinezonik i czapusię, jak > włożę do małego fotelika.... To będzie taka malusia kruszynka. Taki bezbronny > człowieczek, bezwzględnie potrzebujący mojej miłości, opieki, poprostu mnie. > Ech, wzruszyłam sie. Już nie mogę się doczekać by tulić maluszka do piersi. Wiesz, że ja mam tak samo, jak Ty...? tzn. już mi się chce mojego syneczka i chciałabym go tulić, całować, przewijać... itp. itd. Wiem, że na wszystko przyjdzie czas, ale czasem się tak rozmarzam... > Do tej pory bobasek tylko się kręcił a dziś rano 3 razy mnie kopnął > Chciałabym częściej go czuć ale chyba straszny z niego śpioszek albo będzie > superspokojne dziecko. Jak często Wasze pociechy się odzywają? Bo mój skarbek > tylko rano, po obiadku (nie zawsze) i czasem wieczorem (najchętniej gdy sie > kąpię). Choć dziś ma wyjątkowo ruchliwy dzień U mnie to jest rzadziutko bardzo. Najbardziej go czuję wieczorem, kiedy już przestaję się krzątać, tylko się położę i... nasłuchuję, tzn. wsłuchuje się w siebie. Ale z tym tez jest różnie - czasem to tylko muśnięcia motylka, a czasem jakaś część małego ciałka przejedzie mi koło pępka, albo z prawego boku... wczoraj to czułam takie lekkie, regularne wstrząśnięcia - wyczytałam, że to może być czkawka i bardzo mnie to rozbawiło )) dla tych co nie czują w ogóle, albo czują tak mało jak ja mam pocieszenie. Wyczytałam w "W oczekiwaniu na dziecko", że największa aktywność naszych pociech przypada na okres naszego spoczynku, czyli poprostu przesypiamy brykania maleństw, bo jak my jesteśmy aktywne, to one, ukołysane naszymi ruchami, śpią, a jak my przestajemy się ruszać, to one się budzą... ot, i całe tłumaczenie )) Pozdrowionka to all )) Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Płeć dziecka 28.07.04, 17:12 Wczoraj byłam na USG i już wiem mam CÓECZKĘ DD Cudownie nie??? Kolejna Pani do kolekcji hihi (same baby w domu) Ma już całe 20 cm wzrostu i śmieszny profil. Teraz szukam imienia, koniecznie krótkie. Ja swoje poprawnie wymawiać się nauczyłam dopiero w wieku 6 lat. Pozdrawiam cieplutko Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia a i .... 28.07.04, 17:21 Straszna z niej wiercipięta i mały nerwus. Lekarz pytał się po kim taka nerwowa, ale tym razem tak strasznie nie uciekała przed kulką. Na poprzednim USG lekarz musiał cały czas ją ganiać po brzuchu )) Czeka mnie ciekawe zadanie, wychować wspaniałą i pewną siebie kobietę. Z moją matką relacje od zawsze kiepskie i ciekawe czy ja dam radę, nie schrzanię jak moja i czy będzie miała we mnie oparcie którego mi zawsze brakowało... Ot takie refleksje po USG Pozdrawaim was Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Mam skaczącego "kogoś" :)) 28.07.04, 18:15 Jestem w dobrym nastroju, bo mam same dobre wieści ) Jedna może gorsza, bo nadal nie wiadomo, kto tam siedzi - pani doktor mówi, że za wcześnie na to, ja wiem swoje, dla jej usg to za wcześnie... Za tydzień idę na połówkowe na lepszy sprzęt i zbadanie "części" maluszka, może tam uda się coś podpatrzyć. No i okazuje się niestety, że mam przepuplinę pępkową, faktycznie mój pępek sterczy teraz tak jak w poprzednich ciążach w 9 miesiącu... Niestety potrzebna będzie operacja, ale się nie śpieszy, mogę spokojnie, jak odchowam maluszka. Maluch... no właśnie, miałam nadzieję na spokojne dziecko (w końcu ) Jeszcze jakiś tydzień temu martwiłam się, że mało się rusza, ale ruszył z kopyta i to jak - tętno się znalazło, ale położna twierdzi, że "to dziecko rusza się tam i z powrotem bez przerwy" a pani doktor na usg udało się zmierzyć główkę, długość ogólną baaardzo "okoł" oraz kość udową po próbowaniu złapania go w chwili bezruchu, co nie było łatwe )) Cieszę się jednak, bo generalnie jest dobrze, choć na cięcie to mam się nastawiać na koniec listopada, żeby blizna się nie rozeszła i macica nie podjęła czynności skurczowych - to ma chyba związek z tym, że była już dwukrotnie cięta i lepiej to trzecie cc zrobić wcześniej, bo jak mi odejdą wody, to macica zacznie skurcze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
siewonka1 do marzek 29.07.04, 07:36 Co dokładnie mówiła ci gin bo jak wiesz ja też będę mieć trzecią cesarkę. Na trzy tygodnie przed terminem mam iść do szpitala a na dwa przed mnie potną. Ten tydzień mam leżeć żeby w razie czego stół był blisko . A po cięciu coś wspominał mój gin o 10 dniach. Ja wy się umawiacie jesetm bardzo ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: do marzek 29.07.04, 10:13 Wiesz właśnie wczoraj się jej o to pytałam. Najpierw powiedziała, że zasadą jest 2 tygodnie przed. Ja trochę oponowałam, bo moje poprzednie cięcie (z inną lekarką) odbywały się poprzez w miarę możliwe "wycelowanie" jak najbliżej terminu. Na 2 tygodnie przed terminami miałam częste usg w celu sprawdzenia stanu wód i łożyska i oczywiście ktg. Tym sposobem pierwsza córeczka urodziła się 3 dni przed terminem, druga 5 dni po... Obecna lekarka powiedziała, że oczywiście będą takie kontrole, ale dla mnie wyglądało to, jakby uważała, że bezpieczniej będzie wcześniej. Pytałam co to w ogóle jest to rozchodzenie się blizny, a ona na to, że właśnie, żeby tego uniknąć zrobimy cc raczej wcześniej. Ja ciągle zapominam, że oprócz pociętego brzucha mam też pociętą macicę, i może tutaj byłoby źle, gdyby blizna się rozeszła? Sama nie wiem, może lepiej wcześniej, niż zbyt późno, gdy łożysko będzie bardzo stare? Ona nie wyrażała się zbyt dokładnie, ale na pewno się jeszcze dopytam. Ja chciałabym jednak uwzględnić rozwój dziecka, to znaczy, czy będzie gotowe czy nie, a nie ciąć "z zasady" na dwa tygonie przed. A dlaczego Tobie lekarz kazał iść aż 3 tygodnie przed do szpitala? I o co chodzi z tym leżeniem - po cięciu - aż 10 dni? Ja po pierwszym i po drugim cięciu wychodziłam bez problemu (oczywiście byłam już "doprowadzona do porządku") w 5-tej dobie po porodzie i tym razem też tak zamierzam, chyba że faktycznie po tym trzecim cięciu będzie gorzej. Z tego co wiem, "mój" szpital państwowy puszcza po cc właśnie w 5 dobie, co mnie cieszy. Może z każdym cięciem ryzyko "czegoś" jest większe i bardziej uważają? Rety, ja nie chcę leżeć bez powodu 3 tygodnie na patologii... Odpowiedz Link Zgłoś
siewonka1 Re: do marzek 29.07.04, 10:50 Na trzy tygodnie przed terminem ponieważ jak już pisałam chcą mnie mieć pod ręką gdyby coś wczesniej zaczęło się dziać i wcześniej zrobić badania. A na dwa tygodnie przed chcą ciąć żeby własnie nie zaczęła się akcja porodowa. A dlaczego aż 10 dni? Bo takie u nas są zwyczaje a poza tym trzecie cięcie i chcą mieć pewność że wszystko dobrze się zrasta. Z pierwszym synem też leżałam 10 dni to był koszmar a z córką jak tylko się zorientowałam że wszystko dobrze z dzieckiem wypisałam się na własną prośbę w piątej dobie. Ale powiem ci że traktowali mnie jak psychiczną najpierw wysłali mnie do lekarza żeby za mną porozmawiał a ten usiłował mnie przekonać żebym jeszcze została a potem słyszałam jak rozmawiają dwie pielęgniarki i zastanawiają się czy ze mną wszystko w porządku. To nic, teraz teź tak zrobię jak tylko z nami będzie wszystko w porządku też się wypiszę. Nie cierpię być w szpitalu a poza tym bardzo tęsknię za starszymi dziećmi i wogóle zamartwiam się wszystkim. Mam w planie do końca pertraktowac z lekarzem i walczyć o każdy dzień żeby później pójść do szpitala. A jak juz do niego trafię będę negocjować o przesuwanie cięcia jak najbliżej daty porodu. Też uważam że korzystniej dla maluszka jest posiedzieć sobie w brzuszku niż być za wcześnie z niego wyciągniętym. I prawde powiedziawszy dziwię się czasem mamom które za wszelką ceną usiłują wymisić na lekarzach wywołanie wczesniejszego poródu bo żle pod koniec znoszą ciążę. Uważam że maluszek najlepiej wie kiedy powinien zjawić się na swiecie. Ale się rozpisałam. A jesli chodzi o to leżenie to czasem się zastanawiam czy chodzi o troskę o mnie czy o kasę z Funduszu Zdrowia. Z drugiej strony nie dziwię się że lekarz chce dmuchać na zimne i mieć mnie pod reką po co ma ryzykować mówił że już dość sporo naogladał się pękniętych macic bo z jakiegoś powodu panie zjawiły się trochę za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
mona007 Witam grudniowe mamusie :) 30.07.04, 07:44 Witam wszystkie grudnioofki Jestem w 23tc, czuję się trochę ociężale, przytyłam ok. 6 kg. Coraz mniej dotychczasowych moich rzeczy na mnie pasuje, ale cieszę sie, że wszystko jest ok. Po wizycie w szpitalu, od 15tc biorę luteinę i fenoterol przeciwskurczowo. 14-tego robiłam drugie usg. Na początku dzidziuś ułożony był miednicowo, wiec określenie płci bylo utrudnione, ale pod koniec badania zrobił fikołka i można bylo zobaczyć, że "nie ma ptaszka" Najprawdopodobniej wiec jest to dziewczynka. Z mężem bardzo się cieszymy. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Witam grudniowe mamusie :) 31.07.04, 10:37 Witajcie! U mnie po czerwcowych niepokojach(szpital)wszystko się na szczęście uspokoiło. Od miesiąca wprost pęcznieję w oczach i chyba niebawem dobiję setki w obwodzie. (choć na wadze tylko plus 4 kg) I już zdarzyło mi się odbierać pytania- czy poród blisko...Ciąża bliżniacza o tyle różni się od pojedynczej, że cienie I trymestru ciągną się dłużej (wymiotowałam 18 tygodni) a uciążliwości III trymestru pojawiają sie wcześniej (żylaki, duszności, kłopoty z zawiązaniem butów itp.)Już się oswoiłam z tym , że rodzina powiększy się w postępie geometrycznym i chyba uwierzyłam, że jakoś sobie z tym poradzę. No i od losu prezent- starsza córeczka wymarzyła sobie brata i siostrę na raz- i chyba się spełni....Piąty miesiąc już walczę z jej propozycjami imion- Staś i Nel (tak pod wpływem Sienkiewicza), ostatnio wypłynęła nowa chyba lepsza propozycja: Jaś I Emilka. A maluchy harcują aż miło, czasem wydaje się, że ktoś w moim brzuchu gra w ping- ponga. Poród- wszystko jeszcze może się zdarzyć-ale z 95 % prawdopodobieństwem jednak cesarka, zatem dołączam do listy Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku po cesarce 31.07.04, 10:48 I jeszcze pytanie do Mam, które cesarkę już przeszły w przeszłości- jak to jest z powrotem do formy po cięciu cesarskim- zwłaszcza w pierwszych dniach. Jak wygląda karmienie piersią w tych pierwszych dobach ( a dla mnie będzie to tym razem wyzwanie PODWÓJNE) ??No i jaki rodzaj znieczulenia miałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
olek73 Re: po cesarce 31.07.04, 21:13 Ja po CC bardzo szybko doszłam do siebie,boli wstawanie z łóżka ,ale ja przewracałam się na bok,potem na rękach siadałam i wstawałam do pozycji pionowej (bardzo ważne aby przy chodzeniu się nie garbić,szybciej wszystko wraca do normy).W pierwszych dniach ja oszczędzałam pocięte mięśnie brzucha,nie wolno też (przez 6 tyg)dzwigać ,może dojść do krwotoku i do otworzenia się rany.Z karmieniem ja miałam trochę problemów,dziecko do piersi dostałam dopiero w 3 dobie(w 4 wyszłam ze szpitala).Synek nie chciał ssać,ja miałam przepełnione piersi,zapalenie itp,ale wykarmiłam syna do 2 lat,więc można.Największym atutem CC było to,że mogłam normalnie siedzieć,brzuch przestał mnie boleć ok.2-3 tygodnie po CC,a samą cesarkę wpominam bardzo dobrze,tak samo jak dochodzenie do formy po niej.Jedyne co było upierdliwe,to krwawienie,a raczej plamienie u mnie trwało 6 tyg,a po naturalnym porodzie (siostry)2-3 tygodnie.Drugie dziecko też raczej urodzę przez CC i już cieszę się na tą wiadomość... Odpowiedz Link Zgłoś
olek73 Re: po cesarce 31.07.04, 21:17 Jeśli masz,jakieś pytania to mój nr.GG 5012560 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 01.08.04, 19:06 witam grudniowe brzuchatki, dawno mnie nie bylo bo byłam nad morzem, wygrzewałam się w słoneczku (oczywiście z umiarem), MISIA (córeczka)b. się uspokajała jak stałam w wodzie i szumiały fale i rozbijały się o moje nogi - ogólnie rewelawcja. Od jutra idę do pracy i nie wiem jak wysiedzę 8 godz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 09:19 Mam od paru dni malego doła. Zastanawiam sie dlaczego ciaza tak dlugo trwa. Zaczela mnie nudzic Ide dzis na kolejna wizyte, pewnie znow dostane kolejne zwolnienie, zastanawiam sie czy wszystko ok. Czuje ruchy Malenstwa wiec powinno byc ok. Jakos od paru dni nie moge dogadac sie z moja mama-stresuje mnie to bardzo, chodze jak w transie i placze po katach. Nie wiem co z nia jest, od paru dni jest jakas dziwna, nie ma humoru, zupelnie nie jak moja mama. jak pytam co jest nie tak to mowi-wszystko w porzadku-a przeciez widze ze nie jest w porzadku. Z tesciowa nie moge dogadac sie juz od paru tygodni-dziala na mnei jak plachta na byka i naprawde schodze z jej drogi zeby sie niepotrzebnie nie denerwowac. Zawsze wsadza swoje 5 gr we wszystko - udaje wielka kierowniczke. Za pare dni rozpoczynamy generalny remont lazienki-tym tez sie martwie bo nie wiem jak to wyjdzie, rowniez finansowo. Ogolnie nastroj mizerny, mam nadzieje ze szybko minie. Ufff wygadalam sie nareszcie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 12:55 Mnie też się już trochę dłuży to chodzenie w ciąży. Wiem, że powinnam się cieszyć tym stanem, bo potem to już będzie zupełnie co innego z maleństwem w domu, ale... już bym chciała mieć w ramionach mojego Mateuszka, który z dnia na dzień jest coraz bardziej pomysłowy w baraszkowaniu w moim brzuchu )) Mąż mówi, żebym raczej niczego "myślowo" nie przyspieszała, bo przecież chcemy, żeby Mały urodził się w swoim czasie... no, tak. Wiem, tylko... Mama mnie nie stresuje, bo wuduję się z nią raz w tygodniu, a przez telefon to tylko bierzące sprawy. Natomiast teściowa jeszcze do niedawna, to był mój duży problem, a konkretnie jej nadopiekuńczość. Po prostu czułam, że się duszę, bo zamęczała mnie ciągle pytaniami o moje samopoczucie, zdrowie... może coś zjesz?... nie jest Ci za zimno?... tylko się nie przezięb... czy jest Ci tu wygodnie... Straszne to było wszystko, mówię Wam. Myślałam, że jeszcze trochę i się uduszę... próbowałam jej delikatnie zwracać uwagę, że mam 29 lat i jakoś do tej pory nieźle sobie radziłam i żyję, ale do niej nic nie docierało!! Doszło do tego, że jak ją tylko widziałam na horyzoncie (dodam, że mieszkamy u teściów), to omijałam szerokim łukiem, schodziłam z jej pola widzenia. No i wyobraźcie sobie, że od jakiegoś tygodnia mam spokój. Mój mąż z nią porozmawiał i... wszystko pojęła. Na razie się powstrzymuje - zobaczymy na jak długo )) Musiałam się trochę powypisywać tutaj trochę, więc mi wybaczcie. Już mi trochę lepiej. Pozdrowionka dla Was wszystkich )) Odpowiedz Link Zgłoś
siewonka1 Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 12:56 roxi nie martw się wszystko na pewno będzie dobrze zobaczysz swojego malucha i zaraz ci się humor poprawi. Twoja mam też ma prawo mieć doła może też ma zwykłą chandrę na pewno jej przejdzie. A teściowej schodź z oczu nie ma lepszej metody na unikanie z nimi konfliktów mam to samo a jeszcze muszę z nią mieszkać przez trzy miesiące. Moja teściowa wszystko wie najlepiej jest najmądrzejsza i satle nas krytykuje ostatnio zaczęła doprowadzać mnie do takich stanów że poprosiłam lekarza o coś na uspokojenie wykazał pełne zrozumienie i zapisał. Remontem też się nie przyjmuj jeśli nie uda się go skończyć no to co z tego czy to jest takie ważne najwyżej skończycie troche później a za rok nawet nie będziesz pamiętała jak to było. Odpuść idż na spacer zjedz wielkie lody i wypij lampkę czerwonego wina. A może na spacer do lasu? Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 13:36 Dzieki, Kochane jestescie. Moze to pogoda tak na mnie dziala-od rana leje a ja musze wyjsc niedlugo do lekarza-mam nadzieje ze przekaze mi jakies radosne wiesci ze np. lozysko sie przesunelo no i poogladam sobie moja mala Lenke. Zadzwonilam dzis do mamy i po raz pierwszy od paru dni uslyszalam jej radosny glos, humor mi sie poprawil. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 14:33 Witajcie!!Ja tez uważam,że 9 mc to za długo,och kiedy koniec.Moja teściowa też doprowadza mnie do szału.Kupiła mi ubrania ciążowe,ale były chyba na kogos 20cm niższego i z rozmiarem A w cyckach(ja mam teraz C,i a nigdy nie miałam)no i każe mi przymiezyć ja jej że za małe,mówie co i jak a ona,przy obiedzie rodzinnym:Emilko te ubrania to może oddaj Kasi,ona jest taka sliczna i szczuplutka powinny na nia pasować(kuzynka męża bóg dla mojej teścioowej bo skończyła studia tez w ciąży ).żebym wiedziała że ty taka gruba to bym cos duuuużo większego kupiła.A potem jeszcze podając ciasto na deser dorzuciła,oj ja bym na twoim miejscu nie jadała bo jak będzie sz wyglądała potem.Powiem wam że sie rozpłakałam choc nie wiem czemu tak to wziełam.Kurcze czy te wredne baby to maja jakies kompleksy i sie muszą wyładować?Mówie Wam mam dość.Pomino wszystko pozdrawiam Was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 14:43 Czesc Dziewczyny, nie odzywalam sie bo po moim rozpaczliwym poscie w temacie domniemanej nadczynnosci tarczycy - kiedy mialam dola , nie bylo zadnego odzewu (poza Przepiórką - dzięki) Potem w ramach zwolnienia wyjechałam na działkę, wróciłam, no i jakoś żyję. Na tyle że mogę Cię Roxi Hart pocieszyć , że z każdego dołka sie keidys wychodzi a ciąża sprzyja zarówno dołom jak i wzlotom euforycznym. A moj doktor wyjechal wlasnie na urlop i troche mam brak poczucia bezpieczenstwa w zwiazku z tym. Pozdrawiam Fr Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: ja juz po wizycie:) 02.08.04, 16:15 Mam same dobre wiesci: lozysko sie przesunelo, jest na wlasciwym miejscu, Mala zdrowa, lekarz nie widzi zadnych wad, dostalam zielone swiatlo na igraszki z mezem (ciesze sie a on napewno jeszcze bardziej sie ucieszy Ale niestety ze wzgledu na moje wczesniejsze plamienia dalej zwolnienie-lekarz stwierdzil ze dojezdzanie codziennie 2 godz tam i z powrotem do pracy to zbyt duze obciazenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 03.08.04, 15:10 franula napisała: > Czesc Dziewczyny, > nie odzywalam sie bo po moim rozpaczliwym poscie w temacie domniemanej > nadczynnosci tarczycy - kiedy mialam dola , nie bylo zadnego odzewu (poza > Przepiórką - dzięki) Przykro mi, że przoczyłam Twój post o problemach... mogłabym Cię pocieszyć, choć sama nie mam nadczynności tarczycy... no coż! przepadło... Dobrze, że już dziś czujesz się dobrze )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 02.08.04, 14:55 witam, właśnie wróciłam do pracy i jest gorzej niż przed zwolnieniem - nie mogę usiedzieć 0,5 godz. na pupie, MAŁA mi się wbija pod żebra,kręci na wszystkie strony,to coś mi drętwieje, to boli - już mółby być koniec ciąży która jest zdecydowanie za długa (jeszcze drugie tyle) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 02.08.04, 15:16 Witam. Ja dziś wróciłam z działki na wsi - jeżdżę tam z dziećmi by sobie poszalały choć wypoczywac tam się nie da. Muszę biegać za dziećmi, bo to działka i dom rodzicow no i muszę na wszystko podwójnie uważać. No ale już jestem z powrotem, odpocznę parę dni i pewnie znów pojadę. Tylko męzuś biedny zostaje w domu, bo musi pracować a my tęsknimy. Poza tym mój bobasek zdecydowanie woli gdy dużo odpoczywam (wtedy sobie fika radośnie ), nie lubi słońca (gdy siedzę na słońcu to boli mnie brzuch) i lubi jeść ( wtedy też fika ). Stwierdziłam też, że brzuch w tej ciąży rośnie mi 'skokowo' tzn najpierw go nie było, koło 13-14 tygodnia nagle wyskoczył, teraz stoi w miejscu i mam nadzieję, że niedługo znów skoczy A jak jest u Was? Zauważacie jakieś powiększanie się brzuniów? Ech, za 2 tygodnie ide na USG połówkowe - nie mogę się go doczekać. Tak bym chciała już zobaczyć maleństwo. No i muszę zrobic sobie morfologie krwi, bo coś szybko się męczę i miewam zawroty gowy. A nie moge brać żadnych witamin Czy Wy też takie zmęczone jesteście? Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak zwolnienia nadszedł czas:( 02.08.04, 15:29 cześć dziewczyny w piątek lekarka mi oznajmiła, że mam uciekać na zawolnienie chorobowe - umowiłyśmy sie że mam dwa tyg na pozałatwianie wszystkich spraw w pracy......a potem do domku wypoczywać - pewnie pierwsze dwa tyg bedą super - wreszcie się wyśpię poczytam coś - ale potem..nie jestem typem leniucha i do tej pory prowadziłam aktywny tryb życia.......o zgrozo - czego się nie robi dla maluszka:) pozdrawiamy aga + synuś Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia70 Wątroba 03.08.04, 11:35 Miesiąc temu miałam podwyższone poziomy transaminaz, teraz normy mam już podwyższone ponad dwukrotnie! Moja biedna wątroba się nie wyrabia pracować za dwóch. Dostałam leki i mam zaraz powtórzyć badanie: jeśli poziom nie spadnie, muszę iść do szpitala na oczyszczanie wątroby. Czy któraś z Was też przez to przechodzi? Boszsz, nie chcę do szpitala, boję się... Nigdy na wątrobę nie chorowałam... Widać maleństwo za dużo sika do wody Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Wątroba 03.08.04, 11:49 Patrzcie, że każda z nas ma jakies zmartweinie ato łozysko, a to watroba ato tarczyca... no nic przezyjemy. Aurelio, trzymaj się! Roxi Hart cieszę się, ze wszystko ok. Musztardko jak tamz Twoja pracą? Trzymam kciuki za Was wszystkie. Myślałyście juz o szpitalu i szkole rodzenia? gydby kogos interesowało Starynkiwicza (Warszawa) to własnie zrobiłam wywiad - pewnei puszcze tez posta na forum szpitale - polecam swoją droga. Dziewczyny, jak waga bo ja +7kg (przy wyjsciowej 50) ale mam zgrbny balonik z przodu nigdzie mi więcej nei poszło - no może trochę w biust w kazdym razie figura mi się nie pogorszłya No i dzidzioł kopie - bardzo mnei to wzruszyło ale to banał, nei? pozdrawiam i do roboty..... Fr Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: waga 03.08.04, 12:47 Ja zaczelam ciaze z nadwaga-wazylam 73 kg - najpierw schudlam kilogram, pozniej przytylam 2, miedzy 15 a 18 tc. bez zmian a teraz +1 kg - w sumie od poczatku tylko +2, teraz waze 75. Kg poszly w brzuch i biust-wygladam jak Samantha Fox albo jakas Sabrina - tylko moj maz nie narzeka, ja kupuje wieksza bielizne, teraz 80 C Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wątroba 03.08.04, 13:54 franula napisała: > Patrzcie, że każda z nas ma jakies zmartweinie ato łozysko, a to watroba ato > tarczyca... no nic przezyjemy. ... albo teściowa )) > Aurelio, trzymaj się! Roxi Hart cieszę się, ze wszystko ok. Musztardko jak tamz Twoja pracą? Też pozdrawiam wszystkie mamy z kłopotami z nadzieją, że wszystko minie > Trzymam kciuki za Was wszystkie. Dzięki, choć nie wiem czy za mnie też trzymasz kciuki ;P > Myślałyście juz o szpitalu i szkole rodzenia? gydby kogos interesowało > Starynkiwicza (Warszawa) to własnie zrobiłam wywiad - pewnei puszcze tez posta > na forum szpitale - polecam swoją droga. W tej sprawie wysłałam do Ciebie @ na priva. Może się tam spotkamy? > Dziewczyny, jak waga bo ja +7kg (przy wyjsciowej 50) ale mam zgrbny balonik z > przodu nigdzie mi więcej nei poszło - no może trochę w biust w kazdym razie > figura mi się nie pogorszłya Mnie figura się trochę pogorszyła, ale co tam! Poszerzyły mi się biodra, z przodu mam baloooony - ku wielkiej uciesze mojego męża ale troche mniejszej mojej. > No i dzidzioł kopie - bardzo mnei to wzruszyło ale to banał, nei? Mnie też to banalnie wzrusza, jak nic do tej pory w życiu )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak P.S. 03.08.04, 13:58 > Mnie figura się trochę pogorszyła, ale co tam! Poszerzyły mi się biodra, z > przodu mam baloooony - ku wielkiej uciesze mojego męża ale troche mniejszej > mojej. Zapomniałam dodać, że od wagi wyjściowej 67 kg teraz przybyło mi 6 kg, czyli teraz to już 73 kg. Nigdy tyle nie ważyłam Wagowo tego nie czuję, ale gabarytowo napewno tak. Brzuszek widoczny, ale jeszcze jak założę coś luźnego, to szukaja u mnie tego brzucha twierdząć, że jeszcze nic nie widać... hehehehe... Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia70 Re: Wątroba 03.08.04, 14:19 Dzięki kobietki kochane za wsparcie. W międzyczasie odebrałam wyniki i niestety poziom transaminaz rośnie i to w jakimś geometrycznym tempie! Jutro idę do ginki, pewnie pojutrze do szpitala (( Ale nic to, podobno ja bym dała radę, ale dzidzia niekoniecznie, więc wolę iść. Odebrałam też wyniki mojej amniopunkcji: genetycznie wszystko ok, wad cewy nerwowej też nie stwierdzono i wiadomo, że to dziewczynka! Strasznie się cieszę! Trzeba się brać za wymyślanie imienia. Można ten fakt odnotować na Szacownej Liście. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 właśnie wróciłam z usg... 03.08.04, 13:10 i okazało się, że nasz dzidziuś będzie DZIEWCZYNKĄ Synek bardzo się cieszy, chciał mieć siostrzyczkę. Ja wolałabym 2 urwisa, wiem już jak toto obsługiwać i z rozmachu byłoby łatwiej. Ale oczywiście bardzo się cieszę, że jest zdrowa, bo jak pisałam wcześniej płeć nie ma dla mnie znaczenia, będzie nowe wyzwanie. Byłam u Osóbki- Morawskiego na Narbutta, niestety on nie ma usg trójwymiarowego i zdjęcia mamy nieszczególne. Bada za to bardzo dokładnie i wszystko opowiada, polecam. Oczywiście babcie już poinformowane, Mały obdzwonił całą rodzinę, wszyscy wniebowzięci. Pozdrawiam i życzę nam lepszej pogody )) Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: właśnie wróciłam z usg... 03.08.04, 14:23 Opieniek ciesze sie ze wszytko ok no i ze bedzie dziewczynka - juz jej zazdroszcze-ja zawsze chcialam miec starszego brata Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: waga 03.08.04, 13:23 U mnie na liczniku już +7 kg od początku ciąży, wyglądam zabawnie, bo wszystko poszło mi w brzuszek, jakbym połknęła piłkę To trochę dużo jak na ten etap zaawansowania, ale postanowiłam się nie przejmować, w sumie nie jest powiedziane, że do końca będę "rosła" w takim tempie...Jutro usg, mam nadzieję, że w końcu się przekonamy kto sobie mieszka w brzuchu. Pozdrawiam wszystkie mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: waga 03.08.04, 15:24 A ja bym chciała wreszcie dołączyć do listy i wpisać płeć dziecka. Niestety wygląda na to ,ze jeszcze miesiąc muszę zaczekać. Co do wagi to jestem przerażona, założyłam nawet specjalny wątek na ciąża i poród. W ciągu ostatnich dwóch tygodni 6kilo do przodu, a lekarz dał mi limit 9 kilo na całą ciążę z powodu nadwagi i problemów z biodrami. Dlatego postanowiłam wziąść się w garść, zacząć odżywiać racjonalnie i zdrowo- bye bye czekolado i serniku . Jak przytyję więcej jakoś to przeboleję , grunt ,żebym nie musiała się za to obwiniać.I znowu zaburczało mi w brzuszku, zjadłabym coś....eh życie Odpowiedz Link Zgłoś
olek73 Re: waga 03.08.04, 21:11 Dziś byłam u gina(zmieniłam lekarza)i chyba się ciut załamałam... od początku ciąży przytyłam 5 kg,z czego 2 przez 2 tygodnie...nigdy nie byłam za lekka ale teraz to przesada,powinni skasować wagi w gabinetach...Znowu będę rok wracać do swojej wagi,a do porodu jeszcze tyyyle czasu(((( Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Olku73 :) 04.08.04, 09:42 Chyba nie masz co rozpaczać nad swoją wagą, bo ja przytyłam od początku 6 kg i uwierz mi, że to nie jest dużo. Trochę pracy nad sobą nas czeka po porodzie, ale czymże to jest w porównaniu do radości, jaką dadzą nam nasze maluszki )) Mnie wczoraj na krótko ściął z nóg widok pojawiających się rozstępów na piersiach, ale... przełknęłam to, choć nie powiem, bo się trochę wściekłam, że tak je smaruję, tak je masuję, a one - głuche na wszelkie zabiegi. Liczyłam się z tym, że będę je miała, bo mam również na pośladkach i to wcale nie po ciąży, ale miałam chyba jakąś głupią nadzieję, że na tym koniec... niestety... Pocieszam się jednak tym, że skoro mojemu mężowi nie przeszkadzają te na pupce, to na piersiach też nawet nie zauważy... serio, dla naszych facetów to naprawdę nie ma znaczenia )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś