GRUDZIEŃ 2004

    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004-dopisek do listy 13.07.04, 18:09
      witam,
      właśnie wróciłam od ginekologa i będzie córeczka (od zawsze miał być synek,
      buuuu)i na razie oswajam się z tą myślą. Termin porodu - 14-15 XII.Strasznie
      cieszę że jest zdrowa, ładnie się rozwija, a jednak gdzieś w głowie "siedzi"
      Kacperek - może następnym razem.........
      Nadal zajadam się ogórkami kwaszonymi, frytkami, arbuzami i jiję kitry kompotu.
      • karoli.na ciemna linia na brzuchu 13.07.04, 20:02
        CZEŚĆ KANGURKI! (
        • karoli.na Re: ciemna linia na brzuchu 13.07.04, 20:09
          oj, oj nie udało się!
          Obczytałam się w mądrych książkach i czasopismach o ciemnej lini na brzuchu
          która pojawia się w ciąży, Czy któraś z Was już taką zauważyła? Bo ja jeszcze
          nie. jak sie macie? mało się odzywam na forum, ale czytam prawie regularnie. U
          mnie koniec 17tc. wszystko jest oki.
          Pozdrawiam
          • mery8811 Termin 6 grudzien :-) 14.07.04, 07:38
            HEJ jestem w ciazy w 19 tyg, termin mam na 6 grudnia. Nie mam jeszcze cienkiej
            lini. Ruchów jeszcze nie czuje , ginek mówi ze tak dopiero ok 22 tyg.
            Bede miec synka i mysle teraz nad imieniem. Mam 30lat i jestem z Poznania.
            Mój nr GG 2317116, pozdrawiam i czekam na kontakt dziewczyn z Poznania, ktore
            beda rodziły w tym samym terminie na Polnej, smile Maria
            • dominika8 Re: Termin 6 grudzien :-) 14.07.04, 22:32
              Hej, ja jestem w tym samym tygodniu,termin też mam na 6 grudnia!Ale jestem z
              Wawy,mimo to serdecznie Cię pozdrawiam. A i jeszcze chyba też będzie u mnie
              chłopaksmile
            • smokanna Re: Termin 6 grudzien :-) 15.07.04, 14:41
              czesc ja jestem warszawianka mieszkajaca od roku w poznaniu smile mam termin na
              23.12 ale wybieram sie rodzic do raszei, o polnej slyszalam wiele roznych
              rzeczy, pozatym straszny tlok ja wole kameralnie smile
              pozdrawiam smokanna
              • bmkw Re: Termin 6 grudzien :-) 16.07.04, 09:21
                Witajcie ja co prawda często ostatnio nie zaglądałam bo byliśmy na wczasach,
                ale ...

                co do linii to owszem pojawaia się , ale po pordzie znika - to znaczy nie tak
                od razu ale z czasem - to normalne.

                poza tym u mnie 16 tydzień w 12 byliśmy na USG - slicznie było widać dzidzię -
                machała rączkami i fikała cały czas - nawet buzię nam pięknie pokazała smile

                teraz już czuję jak się wierci w brzuchu - milusie uczucie - szczegolnie jak
                wieczorem się położe na chwilkę odpocząć.

                aha i synus już się przytula do dzidzi i robi "mój dzidzia" ostatnio nawet ją
                dokarmia i gada do neij przez mój pępek smile

                żelazo spada - wiec znowu trzeba łykać...
              • bmkw linia na brzuchu i inne wiesci 16.07.04, 09:22
                Witajcie ja co prawda często ostatnio nie zaglądałam bo byliśmy na wczasach,
                ale ...

                co do linii to owszem pojawaia się , ale po pordzie znika - to znaczy nie tak
                od razu ale z czasem - to normalne.

                poza tym u mnie 16 tydzień w 12 byliśmy na USG - slicznie było widać dzidzię -
                machała rączkami i fikała cały czas - nawet buzię nam pięknie pokazała smile

                teraz już czuję jak się wierci w brzuchu - milusie uczucie - szczegolnie jak
                wieczorem się położe na chwilkę odpocząć.

                aha i synus już się przytula do dzidzi i robi "mój dzidzia" ostatnio nawet ją
                dokarmia i gada do neij przez mój pępek smile

                żelazo spada - wiec znowu trzeba łykać...
                • franula ...i inne wiesci 16.07.04, 10:21
                  odzywam sie dla porządku, ale doła mam strasznego. W środę lekarz stwierdził
                  podejrzenie nadczynności traczycy (niestety moja Mamamm tez miała i tez się
                  jej objawiło w ciąży) - robie jeszcze reszte badań i usg tarczycy ale same sie
                  domyslacie że mi niewesolo. Piewrsze zwolneinie w ciąży (z perspktywa że do
                  końca) mozliwe że leki do końca ciąży i w ogóle same takie przyjemności.
                  Mam ochote wyć przez okno do księzyca.
                  Fr
                  • przepiorka28 Re: ...i inne wiesci 24.07.04, 16:33
                    u mnie tarczyca objawila sie dopiero po ciazy i tez mialam nadczynnosc. Wkrotce
                    potem zdecydowalam sie na operacje i calkowite jej usuniecie - to byla jedna z
                    madrzejszych decyzji w moim zyciu.
                    Dbaj BARDZO o siebie i dzieciatko! Tarczyca to okropne chorobsko! DUZO ZDROWKA!
          • herotilapia Re: ciemna linia na brzuchu 14.07.04, 18:16
            Linii chyba jeszcze nie mam, ale za to włoski!!!
            To jest okropne mam cały brzuch we włoskach, mam nadzieje że po ciąży znikną.
            Pozdrawiam Karolina
      • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004-dopisek do listy 14.07.04, 08:43
        oha, i jeszcze waga:
        wyjściowa 60 kg
        obecna (koniec 18 tc) 65 kg
    • musztarda_ziolowa dobre wiesci w zimny lipiec 14.07.04, 10:02
      Bylam u ginki na usg. I mam same dobre wiesci-lozysko sie podnioslo, maluch
      zdrowy i wielki. Lekarka powiedziala, ze moze miec okolo 22 cm!!!!! Dech mi
      zaparlo i nie moglam spac z wrazenia. Ostatnio mial 4 cm.
      Czasem mnie wierci w brzuszku. Rusza sie. Wiecie, jak zareagowalam na pierwsze
      ruchy? Nie wiedzialam, ze to TO, spanikowalam i...wzielam Nospe i magnez!!!
      Nie czuje kopniakow, tylko bulgotanie. Ale to dopiero 18 tc.
      I plci nie znam. Dopiero 2 sierpnia usg polowkowe.
      Pozdrawiam Was i zycze tylko dobrych wiesci.

      Ps. Ale u nas zimno (Krakow)!!! Ja sie ciesze, bo upal meczy.
      • aguszak Re: dobre wiesci w zimny lipiec 14.07.04, 19:44
        Cieszę się razem z Tobą smile))
        Fajnie Ci, że Wiercipięta się już u Ciebie "odezwała". Sama już nie mogę się
        tego doczekać smile
        ech....
        • rendziak u mnie mieszka synuś::)))) 15.07.04, 09:14
          w poniedziałek wybrałam sie na usg ( 20 tydz) i ku naszemu zaskoczeniu dzidziuś
          był wyjątkowo spokojny tym razem.leżał rozkraczony tak więc lekarz bez problemu
          zajrzał między nóżkismile i okazało sie że spodziewam się synka.......byłam
          zaskoczona bo byłam niemalże pewna że bedzie to dziewczynka - miałam juz nawet
          imięsmile a tu taka niespodzianka - zresztą bardzo miła::smile)))) macie jakieś
          sugestie co do imienia dla chłopczyka??
          aga + synuś
          • musztarda_ziolowa moj maz napalil sie na synusia 15.07.04, 09:34
            Nie wiem dlaczego, ale moj maz napalil sie na synka. Ciagle mowi
            tylko "on", "mlody", "maly"...itp.
            Ja, chyba dla przeciwwagi, przypominam mu, ze moze byc tez dziewczynka i
            klamie, ze czuje, ze to bedzie dziewczynka (oczywiscie nic takiego czuc nie
            moge, ale wole mu tak mowic, zeby sie nie napalal na chlopaka).
            Zazdroszcze Ci, ze juz wiesz co to bedzie. Ja od samego poczatku nie moge sie
            doczekac. Co do imion, to tez mam pustke w glowie...
            Pozdrawiam(y) was serdecznie
          • kateaga Re: u mnie mieszka synuś::)))) 16.07.04, 13:24
            rendziak napisała:

            >>macie jakieś
            > sugestie co do imienia dla chłopczyka??
            >W sprawie imienia najważniejsze są twoje upodobania. Ja też będę miała
            syneczka i kiedy nawet go nie było ,wiedziałam, że będzie Michałek. Imiona
            moich dzieci siedziały we mnie dawno.
    • edytastel Re: GRUDZIEŃ 2004 15.07.04, 10:48
      19 tydz.a przytyłam 8 kg.Jak weszłam na wagę to się przeraziłam. To co będzie
      za kilka miesięcy? Co prawdajem więcej ale ograniczam słodycze.
      A teraz coś optymistycznego poczułam ruchy. Na razie są delikatne, pojedyncze
      ale za to kilka razy dziennnie. 2 sierpnia wybieram się na USG połówkowe. Mam
      nadzieję że wszystko będzie w porządku. pozdrawiam serdecznie
      Edyta
    • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 15.07.04, 14:10
      Witajcie!!!Byłam dzisiaj u ginki i słyszałam serduszko,niesamowite takie
      słuchowisko.Niestety musze dużo leżeć bo łożysko żle sie ulokowało.Skierowanie
      na usg dostałam dopiero na koniec sierpnia,juz nie moge sie doczekać żeby moje
      cudo zobaczyć.Strasznie mi smakują czereśnie moge zjeśc 4 kg od razusmileTylko mam
      za niskie żelazo musze więćej go łykać,ale to nie problem.Pozdrawiam Was smile
    • musztarda_ziolowa zgaga przy kazdym przysiadzie 18.07.04, 22:05
      Macie tez tak? Ja mam zgage za kazdym razem, gdy kucam, przysiadam, schylam sie.
      Wszystko mi wraca do przelyku.
      A na dodatek ciagle sikam.
      Boziu, czy to dziecko tak rosnie i nie ma miejsca na nie w brzuchu???
      Dodam, ze brzuszek mam malutki, wiec moze ono w srodku sie umiejscowilo i
      gniecie wszystkie narzady?
      Bardzo to meczace. Chcialam sie tylko troche pozalic, bo mi zle.
      A tak ogolnie, to wszystko ok.
      Troche tutaj malo nas pisze, wiec chcialam podciagnac do gory, bo spadniemy na
      druga strone.
      Caluski
    • kuczynska78 Łożysko przodujące 19.07.04, 08:22
      Witajcie. troche mnie nie było, ale musiałam sie uporać z kilkoma problemami. 15
      byłam na usg. I okazało się ku radosci naszej, szczególnie mężą i Oliwki, że
      będziemy mieli drugą córeczke. Zdecydowaliśmy sie jej dac na imię Hania. smile
      Ale niestety okazuje się, że ta ciąża chyba nie bedzie taka bezproblemowa.
      Okazuje się, że mam łożysko przodujące. Co prawda od początku ciązy nie miałam
      żadnych plamień, ale pierwsza ciążą zakończyła się cesarka. Teraz mam być
      monitorowana( za 3 tygodnie kolejne usg), gdyż byc może do 24 tygodnia to
      łożysko się jakoś podniesie. Jeśli nie, to czeka mnie przymusowe leżenie do
      końca ciąży, oby tylko w domu. Jestem tym przerażona, bo ciężko sobie wszystko
      tak zorganizowac w domu. Poza tym co z oliwka? Nie chce jej wysyłać na 4
      miesiące do babć. I ona i ja będziemy bardzo tęsknic. Może odezwą się
      dziewczyny, które zetknęły sie z tym problemem. Są szanse ,żeby łożysko wróciło
      na miejsce? Jesli chodzi o zgage, to tez mam okrutną, praktycznie po wsyzstkim,
      co zjem sad
      Pozdrawiam i prosze o pomoc i porady jak z tym wszystkim sobie poradzić.
      Aga
      • musztarda_ziolowa Re: Łożysko przodujące 19.07.04, 09:32
        Hej! Ja tez mialam lozysko przodujace. Podobnie, jak Ty bardzo sie tym
        zmartwilam. Przez pierwsze miesiace musialam bardzo na siebie uwazac.
        Praktycznie caly czas siedzialam w domu (raczej lezalam), oszczedzalam sie
        maksymalnie, w domu byl balagan, a ja nie moglam nic zrobic. Porzucilam
        wszelkie sporty i aktywnosc ruchowa, nie mowiac nawet o seksie! Nie robilam
        zakupow, a na spacerach chodzilam powoli, jak zolw.
        Nie wiem, jaki jest twoj przypadek, ale u mnie taka pasywna postawa zyciowa
        dala rewelacyjne rezultaty. Lozysko sie podnioslo (teraz jest uniesione na 3
        centymetry ponad kanal szyjki). Czyli problem zniknal. Ja jednak nadal bardzo
        sie oszczedzam, zeby nic zlego sie nie stalo.
        Nie wiem, czy moje rady na cos sie zdadza, ale mysle, ze powinnas jak najwiecej
        lezec. Po 3 dniach nie jest to juz mile i denerwuje, ale moze pomoze? Zreszta,
        chyba jest to jedyny sposob na takie lozysko.
        Powodzenia
        • olek73 Re: Łożysko przodujące 19.07.04, 09:59
          Ja też mam łożysko przodujące,więc jest już nas 2.U mnie jak do tej pory
          łożysko przesunęło się,ale nie w tą stronę co potrzeba....mam całkowicie
          zakryte ujście macicy...Jak na razie nie krwawię i nic mi nie jest,ale lekarz
          mówił mi,że jeśli to się nie zmieni,to od 30 tyg ciąży czeka mnie leżenie w
          szpitalu...Perspektywa,super....
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 09:38
      ja zaczęłam 19 tc i b. dobrze się czuję, raczej czułam do rozpoczęcia upałów i
      dlatego wybieram się na 1,5 tyg. zwolnionko (w pracy chyba umrą beze mnie).
      Z tym sikaniem to chyba normalne, bo biegam do WC jak nawiedzona (w nocy 3-4
      razy). Biorę Sorbifer Durules bo żelazo kiepściutkie (lekarz zalecił jedznie
      wątróbki - nie jadłam jej z 15 lat - i jak się zmusiłam i zjadłam to się
      podtrułam i całą niedzielę piłam miętkę).
      pozdrawiam
    • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 11:29
      Ja na szczęście nie mam łożyska przodującego (a nawet na ścianie tylnej), za to
      za sobą (mam nadzieję, że na dobre) parę problemów plamieniowych... Czuję się
      dobrze, na razie oddolnie spokój, czasem tylko poleguję, jak się porządnie
      zmęczę. Dokucza mi kręgosłup i podobno popularny ból w okolicy kości ogonowej i
      pośladków, efekt nacisku czegoś tak na coś smile) Poza tym nogi po nocy bolą mnie
      tak, jakbym całą noc chodziła, a nie spała, po rozruszaniu się przechodzi, ale
      spodziewam sie porządnych skurczy łudek pod koniec ciąży.
      U nas wczoraj było fajnie, bo mąż pomimo moich zastrzeżeń, że choć ja czuje
      słabe ruchy maluszka, a on to pewnie przez moje zwały tłuszczyku nic jeszcze nie
      poczuje, położył rękę na brzuchu i nasza trzecia pociecha grzecznie "odbulgała"
      coś tatusiowi w odpowiedzi! Tata się rozczulił chyba po raz pierwszy w tej ciąży
      i zaczął coś tam do niego gadać (nie wiem, dlaczego nazywa go "nim" skoro nie
      wiem, kto tam siedzi smile). A mi znowu łzy stanęły w oczach, bo uświadomiłam
      sobie, że kolejne nasze dziecko na szczęście przybyć do kochającego taty, mamy i
      siostrzyczek...
      • fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 12:05
        Moje Maleństwo też bulgota zachwyconemu Tatusiowi do ucha - ach, cudowny
        obrazek... Kilka dni temu poczułam "te" ruchy - na początku myślałam, ze to
        jakieś jedzenie mi zaszkodziło i jeździ po brzuchu - ale po trzech dniach
        olśniło mnie, że to dziecko! A teraz doszło leciutkie popukiwanie - i to o
        różnych porach dnia - więc prawie cały czas mam uśmiech na twarzy wink

        Nadal czuję się wyśmienicie, troszkę zaczyna doskwierać kręgosłup.
        Czy zdarza Wam się jeszcze spać / polegiwac na brzuchu? Bo ja wyczuwam wyraźny
        bunt od wewnątrz, no i chcąc nie chcąc układam się bardziej na boczek. Ale
        obracanie sie w nocy zaczyna być uciążliwe - już nie można się tak po prostu
        przeturlać...

        W pracy sytuacja coraz trudniejsza - sezon urlopowo - zwolnieniowy, a ja jak ta
        wieża obronna... Jestem sumienna i uczciwa, ale czuję się wykorzystywana sad

        Do Musztardy - ktoś mi mówił, że w okolicach 17-20 t.c. zgaga moze być
        spowodowana tym, że dziecku wyrasta owłosienie, ale nie wiem, czy to prawda.

        Z przyjemnych informacji - za dwa dni kolejne spotkanie z ginekologiem smile
        • herotilapia Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 12:12
          U mnie bulgotanie, pływy z jednej strony na drugą są na porządku dziennym smile
          Słuchajcie czy wiecie ile cm ma całe dziecko teraz (19tc)????
          Ale jak znosicie tą temperaturę? W Wawie duszno jak diabli i na dzisiaj 31 st
          zapowiadali, poszłam z psem na spacer ale szybko zwiałam do domu sad
          Taka pogoda i miasto się wykluczją Ja chcę nad wodę! wink))
          Pozdrawiam tym razem chłodniutko ;-D
          Karolina
          • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 12:23
            Wyczytałam, że w tym okresie dziecko może mieć 20-23 cm i waży ok. 0,5 kg smile))
            Czyż nie rośnie, jak na drożdżach...? smile))
            Temperaturę znoszę doś dobrze, o ile mogę znaleźć kawałek cienia. W niedzielę
            nawet na działce trudno było wytrzymać, ale w upalne i słoneczne dni czuję się
            psychicznie o wiele lepiej niż w takie dni, które mieliśmy w zeszłym tygodniu,
            czyli dujące wiatrzysko, deszcz i ciemnica.
            Ponadto myślę o tym, żeby w sierpniu wziąć zwolnienie - muszę trochę odpocząć,
            bo w pracy - dużo roboty i szkolenia. Tak więc może po raz pierwszy skorzystam
            z przywilejów ciążowych.
            Moja dyrektorka wysyła mnie w październiku na trzydniowe szkolenie
            wyjazdowe... hehehe... Nie wiem czy na nie pojadę, bo już chyba w tedy, to ja
            będę pokaźna gruszka smile
    • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 12:15
      Kochane moje smile
      U mnie wszystko w jak najlepszym porządku... chyba tylko tyle, że mam ciągle
      wrażenie, że ile bym nie spała, to i tak się nie wysypiam, no i pożeram
      czereśnie kilogramami.
      Chciałam się z Wami podzielić moimi weekendowymi wrażeniami... CHYBA POCZUŁAM
      RUCHY smile))))))))))))))))) Chyba, bo nie wiem czy to w żołądku mi tak bulga, czy
      to dzidziuch daje o sobie znać. Wczoraj wieczorem jendka było to tak wyraźne
      i "jeździło" mi koło pępka i po bokach, że prawie napewno wiem, że to właśnie
      TO!!!
      We środę idę na USG połówkowe do osławionego tutaj dr Zwolińskiego. Zobaczymy
      czy będę podzielała ten entuzjazm. Nie wiem także czy pochwalić się na
      najbliższej wizycie u moejgo lekarza prowadzącego, że "samowolnie" zrobiłam
      badania w innej klinice i bez jego skierowania. Jak myślicie?
      Ściskam Was serdecznie aczkolwiek ostrożnie w pasie smile
      Pozdrowionka smile))
      • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 13:08
        same tego chciałyśmy. Pogoda. Niby cudowna ale czuję się potwornie. Poszłam z
        dzieckiem na plac zabaw i dotarliśmy tylko do warzywniaka po malinki i z
        powrotem do domu.
        Na Mazurach nad wodą w weekend było cudnie, ale w Warszawie to nie do
        zniesienia. Słabo mi i niedobrze. Teraz doceniam pogodę sprzed tygodnia.
        Brzuszek rośnie i przestaje się mieścić w letnich ubraniach. W dodatku w tym
        miesiącu idę na 2 wesela i nie wiem, jak się ubrać. Pozdrawiam Was dziewczyny.
        • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 13:25
          opieniek1 napisała:

          > Brzuszek rośnie i przestaje się mieścić w letnich ubraniach. W dodatku w tym
          > miesiącu idę na 2 wesela i nie wiem, jak się ubrać. Pozdrawiam Was dziewczyny.

          Ja też tych letnich nie mam za wiele. Tzn. na codzień mam się w co ubrać, ale
          do pracy, to już pomysłów mi brakuje... bo czy ciągle można nosić jedne spodnie
          na przemian z jedna spódnicą...? Piersi mi tak urosły, że bluzki koszulowe,
          choć się dopinają, to rozłażą się nieestetycznie - ja tak nie lubię chodzić.
          Ślub i wesele czeka mnie w pierwszą sobotę sierpnia i też mam ten problem, w co
          się ubrać. Byłam już nawet w sklepie z odzieżą indyjską i coś tam może mi się
          rzuciło w oko, ale... odwiedzę jeszcze sklep Agnies w Al. Solidarności
          (Warszawa).
          • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 17:38
            na pięknej jest sklep indyjski, który ma też rzeczy ciązowe, m.in. H&M- stare
            kolekcje. Niestety, nie mieli ostatnio nic w moim rozmiarze. Właśnie zrobiłam
            przewrót w szafie i znalazłam 2 luźne ( kiedyś) sukienki, które się nadają na
            co dzień, do pracy i na ślub. Ale i tak wybieram się na zakupy. Do H&M w
            Promenadzie mam po drodze, więc pewnie jutro...
            Całuję,
            • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 ubrania i obwód brzunia 19.07.04, 22:17
              A ja polecam sklepy: Gemo, H&M i la Halle w Jankach. Tam zawsze jest największy
              wybór i ceny różne. Tylko sobie nic nie wybrałam bo niby brzucho wieeelki ale i
              tak ze mnie wszystko zjeżdża z rzeczy ciążowych. Na razie mam jeszcze 1 krótkie
              spodenki ogrodniczki. Poza tym mam kilka sukienek z india shopu. Ciążowe leżą w
              szafie i czekają na zmiłowanie. - tzn na większe przyrosty brzuchalowe smile


              Oj... własnie się zmierzyłam. Co prawda to już wieczór i obwod nieco większy
              niż rano ale mam równo 90 cm. A przed ciążą nosiłam rozmiar 36-38 . O jejku, co
              to będzie za miesiąc...dwa... trzy...?????????????? Dziewczyny, a jak jest u
              Was????

              Pozdrawiam - wielkobrzuchata anuś
              • musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 ubrania i obwód brzunia 20.07.04, 09:07
                Jak sie porownujemy i mierzymy, to prosze bardzo: 90 cm!!!
                A mi sie glupiutkiej ciagle wydaje, ze nic a nic po mnie nie widac!

                Kiedy otworza H&M w Krakowie?????
                • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 ubrania i obwód brzunia 20.07.04, 09:44
                  u mnie w pasie 75 cm, w obwodzie brzucha 83 cm. Mnie się jednak wydaje, że
                  trochę już widać, ludzie w metrze wczoraj mierzyli mnie wzrokiem ( a raczej mój
                  brzuch). Pozdrawiam Was gorąco i udaję się na basen.
      • atlantis75 Aga :) 20.07.04, 13:46
        aguszak napisała:
        > Chciałam się z Wami podzielić moimi weekendowymi wrażeniami... CHYBA POCZUŁAM
        > RUCHY smile))))))))))))))))) Chyba, bo nie wiem czy to w żołądku mi tak bulga,
        czy to dzidziuch daje o sobie znać. Wczoraj wieczorem jendka było to tak
        wyraźne i "jeździło" mi koło pępka i po bokach, że prawie napewno wiem, że to
        właśnie TO!!!

        Na pewno smile Zapamiętaj ten dzień. Pamiętam jak 13 czerwca poczułam jakieś
        dziwne plumki w brzuchu, a kilka dni póżniej malutkie kopnięcia smile Teraz, gdy
        się już przyzwyczaiłam, to wyczekuję z niecierpliwością, a gdy dzidzia nie
        kopie, to zaczynam się niepokoić.

        U mnie sprawy związane z nowym mieszakniem, do którego wprowadzamy się 31 lipca
        pochłaniają mnie całkowicie. Jest sporo urzedowych spraw do załatwienia. Poza
        tym dokuczają mi upały. Kiedyś uwielbiałam, gdy było mi za gorąco. Teraz to
        męczące, robi mi się słabo. Wciąż jestem na zwolnieniu, hormony szaleją i mam
        bardzo zmienne nastroje. A przez ponad 2 mies. był spokój...
        Zaczęłam już 6 miesiąc smile)) I dolegliwości niestety przybywa (bóle wiązadeł,
        zgaga, bardzo uciążliwe bóle pleców). Taki nasz los wink

        Pozdrawiam Cię serdecznie. Atlantis w 23 tc
        • aguszak :))))))))))))))))))))))))) 21.07.04, 09:51
          atlantis75 napisała:

          > Na pewno smile Zapamiętaj ten dzień. Pamiętam jak 13 czerwca poczułam jakieś
          > dziwne plumki w brzuchu, a kilka dni póżniej malutkie kopnięcia smile Teraz, gdy
          > się już przyzwyczaiłam, to wyczekuję z niecierpliwością, a gdy dzidzia nie
          > kopie, to zaczynam się niepokoić.

          Wczoraj mój mąż mnie rozczulił i rozśmieszył za razem, bo kiedy mu powiedziałam
          wieczorem, że znowu czuję plumkania Ktosika, to przyłożył najpierw ucho, a
          potem uch uzbrojone w szklankę (w taki sposób w jaki sie podsłuchuje kogoś za
          ścianą) i nasłuchiwał naszego dziecka... Twierdzi, że coś tam słyszał i to
          napewno było TO smile))

          > U mnie sprawy związane z nowym mieszakniem, do którego wprowadzamy się 31
          lipca
          >
          > pochłaniają mnie całkowicie. Jest sporo urzedowych spraw do załatwienia.

          My jeszcze pomieszkamy u teściów jakiś rok. Zbierzemy więcej kasy na
          mieszkanie, a i ja będę miała teściową do pomocy pod ręką. Chciałabym się
          wyprowadzić do swojego mieszkanka i dlatego trochę Ci zazdroszczę, ale tak
          życzliwie smile))

          > Poza tym dokuczają mi upały. Kiedyś uwielbiałam, gdy było mi za gorąco.
          Teraz to
          > męczące, robi mi się słabo.

          Wiesz, że ja też tak mam. Kiedyś przepadałam za słońcem, dobrze znosiłam upały,
          ale teraz, to się trochę męczę i już nie jest to dla mnie taka frajda. Tym
          bardziej, że ciągle jeżdżę do pracy do centrum Warszawy, w tych autobusach taki
          zaduch, ale... już trzy razy ustąpiono mi miejsca smile)) Dziwnie się z tym czułam
          czułam, ale skorzystałam smile))

          > Wciąż jestem na zwolnieniu, hormony szaleją i mam bardzo zmienne nastroje. A
          przez ponad 2 mies. był spokój...

          Ja pójdę chyba na zwolnienie w sierpniu, bo trochę męczą mnie te dojazdy do
          pracy i nie pracuję już tak wydajnie, jak kiedyś. Jestem roztargniona, senna i
          ciągle myślę o czymś innym tylko nie o pracy. Urlop mam dawno za sobą (w
          czerwcu), ale już go prawie nie czuję...

          > Zaczęłam już 6 miesiąc smile)) I dolegliwości niestety przybywa (bóle wiązadeł,
          > zgaga, bardzo uciążliwe bóle pleców). Taki nasz los wink

          U mnie 20 tydzień zaczął sie w poniedziałek. Nie ma więc między nami aż takiej
          różnicy, a i dolegliwości mamy identyczne smile Więzadła się rozciągają, wzdęty
          brzuch, zgaga i ból dolnego kręgosłupa.
          A dziś ważne wydarzenie smile)) Idę na USG połówkowe. Cieszę się i boję
          jednocześnie, bo po raz pierwszy i ostatni zarazem widziałam swoje maleństwo w
          9 tygodniu. Teraz to musi być już kawał dzidziucha smile))

          Pozdrowionka
          • opieniek1 Re: :))))))))))))))))))))))))) 21.07.04, 12:34
            czekamy niecierpliwie na relacje z usg. Może dowiesz się, jaka płeć. Ale ci
            fajnie, ja głupia zapisałam się dopiero na 10 sierpnia i już nie mogę się
            doczekać. Wczoraj mój mały tak mnie kopał wieczorem, że gołym okiem było widać
            wybrzuszenia i to pewnie była mała stópka. Fajnie to wygląda. Już zapomniałam,
            jak to jest.
            Pozdrawiam,
    • musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 19.07.04, 22:06
      Ja tez ide na slub i wesele. Troche mi glupio, bo to uroczystosc mojej dosyc
      bliskiej kolezanki, ktora jeszcze niedawno byla w ciazy, ale poronila...
      Spotkalam sie z nia w ten weekend i wyraznie widze, ze moj stan wprawia ja w
      wielki smutek. Raczej moj brzuch, ktory juz widac. Mi jest straaasznie przykro
      z powodu jej straty i ta sytuacja jest dla mnie baaardzo krepujaca. Ona mi
      powiedziala, ze generalnie, to chce jej sie wymiotowac na widok kobiet w ciazy,
      albo cudzych dzieci...Rozumiem ja, bo po poronieniu mialam dokladnie takie same
      odczucia (i gigantyczne poczucie winy z tego powodu).
      Zreszta, ona stara sie byc dla mnie mila i wypytuje o moja ciaze. A ja unikam
      tego tematu, bo wiem, ze jej jest teraz ciezko.
      Oj, nawet nie wiem po co takie rzeczy wypisuje...Troche mnie to gryzie.

      Co do sukienek na sluby i wesela: tez ide na zakupy. Wiecie co, ja to jakas
      dziwna jestem, ale jak mam cos kupowac na kilka tygodni, to jakos mi zal kasy...
      Ostatnio ( z miesiac temu) kupilam spodnie, ktorych teraz nie dopinam. I teraz
      znow nowe. Musze poszukac czegos, co bedzie roslo razem ze mna, bo zbankrutuje
      na te ciuchy!!!

      A co do ruchow dzidzi: czulam je kilka dni temu, teraz, w te upaly jakos mniej.
      Czekam na prawdziwe kopniaki, ktore beda mi przypominac, ze jestem w ciazy.
      Narazie dziecko daje znac o sobie poprzez zgage. (Jak bedzie dziewczynka to
      nazwe ja Aga - Zgaga)
      • aguszak Musztardko :) 21.07.04, 09:57
        Ależ właśnie Ty możesz dać nadzieję koleżance, bo przecież przeżyłaś to samo, a
        teraz cieszysz się z dzidziucha w brzuchu smile))) Dla niej też nadejdą chwile
        szczęśliwości, tylko musi minąć jakiś czas, a wsparcie przyjaciół jest w tej
        chwili bardzo ważne smile
        Nie miej wyrzutów smile
        Co do imienia Aga, to uważam, że wcale nie powinno kojarzyć się ze zgagą ;-P ;-
        ) Bo imię Agnieszka jest najpiękniejsze pod słońcem i gdyby nie to, że ja mam
        tak na imię wink)), to napewno tak nazwałabym swoją córeczkę.

        Pozdrowionka
        Agnieszka i 20 tygodniowy Ktosiek smile))
        • musztarda_ziolowa Re: Musztardko :) 21.07.04, 12:40
          Aga-Zgaga: tak mi sie zrymowalo! I chyba jest zabawne. Co do Agnieszki, to
          rzeczywiscie ladne imie!

          Pozdrawiam
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 20.07.04, 09:13
      "W pracy sytuacja coraz trudniejsza - sezon urlopowo - zwolnieniowy, a ja jak
      ta wieża obronna... Jestem sumienna i uczciwa, ale czuję się wykorzystywana"

      Witam,
      ja też chodzę do pracy sumiennie-przez 4 lata pracy w mojej firmie byłam na 1
      tyg. zwolnieniu bo byłam obłożnie chora - ale te upały skłoniły mnie do
      zwolnienia - idę jutro do lekarza i ma mi wystawić od 22 - 30 lipca.

      U mnie wesele w ostatnią sobotę października i chyba pójdę tylko na ślub (bo
      termin na 14 XII i będę wyglądać na pewno jak wieloryb, a i nie potańczę (chyba
      mnie skręci).
      Pozdrawiam grudniowe mamy

      • mortyrka Re: GRUDZIEŃ 2004 20.07.04, 10:34
        Cześć Wszystkim. Mało się odzywam, ale czytam was regularnie. U nas też w koncu
        upały. Na szczęście do morza mam 12 km, więc przesiaduje tam całymi dniami.
        Oczywiście pod parasolem.Na plaży jest chłodno a i moja 3-letnia córeczka jest
        szczęśliwa. Ruchy czuje juz od bardzo dawna. To znaczy raz czuje raz nie. Za
        tydzień mam wizyte u ginekologa to chyba będzie juz USG połówkowe.(19tydz.)I
        dowiem się może jaka płeć. Pozdrawiam Was gorąco z nad morza.Pa
    • aguszak Kochane moje :))) 22.07.04, 11:53
      Wczoraj byliśmy we trójkę wink)) na USG u dr Jerzego Zwolińskiego w Cerdencie na
      ul. Grenadierów w W-wie (adres podaję dla zainteresowanych). Jest to cudowny i
      ciepły człowiek a myślę, że równie wspaniały lekarz oraz specjalista od USG.
      Naczytałam się o nim sporo na forach ciążowych i uwierzyłam, że wszystko, co tu
      o nim napisano jest szczerą prawdą.
      Maleństwo jest zdrowe i rozwija się prawidłowo. Waży 243 g i jest...
      CHŁOPACZKIEM... smile))))))))) Dla mnie to olbrzymia niespodzianka, bo gdzieś tam
      w głębi duszy nastawiałam się na dziewuszkę, ale nawet nie wiecie, jak bardzo
      jestem szczęśliwa z powodu naszego zdrowego synka (Mateuszka, albo Łukaszka).
      Mamy zdjęcia na papierze i na płycie CD.
      Ech! Życie jest piękne
      smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • roxi_hart Re: Kochane moje :))) 22.07.04, 15:32
        Hejsmile ciesze sie razem z Wami Agnieszkosmile
        U mnie wszystko ok, tylko ostatnio jak sobie siedze i zaczynam myslec ze juz w grudniu bedzie z nami Malenstwo to zaczynam plakac z radoscismile ostatnio nawet na spacerze łzy mi poleciałysmile rozklejam sie na sama mysl o malym Paputkusmile
        • aguszak Re: Kochane moje :))) 22.07.04, 16:48
          Na wzruszenia, to i mi się zbiera smile)) Czasem z byle powodu.
          Cieszę się, że i u Ciebie jest wszystko w porządku.
          Kupujecie już coś dla maleństwa? Jakieś plany zakupowe?
          Obawiam się, że będę w stanie się powstrzymywać tylko do sierpnia smile))
          Buziorasy smile))
          • anusiamamusia Re: Kochane moje :))) 22.07.04, 18:59
            Aga, gratuluję! smile

            A ja dziś cała w skowronkach, bo nasza córa obchodzi 5 urodzinki. Zrobiłam jej
            tort w kształcie motylka (taki sobie zażyczyła). Byliśmy z dziećmi w centrum
            zabaw, byli goście ...ech... fajny choć męczący dzień.
            To już 5 lat....
            A mój szkrabek w brzuniu dziś fika chyba na cześć siostry bo wyjatkowo często :-
            )
      • opieniek1 Re: Kochane moje :))) 23.07.04, 10:39
        cieszę się strasznie Twoim szczęściem. Mi się dzisiaj śniło, że byłam na usg i
        też będzie chłopak, zresztą szczerze mówiąc, mam od dawna takie przeczucie.
        Poprzednio też się nie pomyliłam. Moje czteroletnie Maleństwo bawi od
        poniedziałku u babci i bardzo za nim tęsknię. Jedyny plus, że mogę się wyspać-
        właśnie wstałam, mam dzisiaj wolne i uskuteczniam słodkie lenistwo. Mały w
        brzuchu rozpycha się i kopie. Po prostu sielanka. Całuję Was, dziewczyny,
        • sobeautyfull Re: Kochane moje :))) 23.07.04, 10:56
          Witam!
          U mnie 20 tc , delikatne ruchy już są , co sprawia mi ogromną radochę. Byłam w
          tym tygodniu na USg , ale niestety szpitalny sprzęt był za słaby ,żeby określić
          płeć.Przez to wszystko nabrałam takiej ciekawosci ,że chyba pójdę znowu
          prywatnie do dr Doeringa. Swoją drogą to przykre ,że w największym Trójmiejskim
          szpitalu mają taki przedpotopowy sprzęt.A z pozostałych wieści to jestem 3kg do
          przodu, mdłości brak, samopoczucie całkiem niezłe.Łezki stają mi w oczach na
          każdą myśl o maleństwie, którego nie mogę się doczekać.A jeśli chodzi o
          wyprawkę to mam już poważną kolekcję z ciucholandu- naprawdę fantastyczne
          ciuszki najlepszych dziecięcych firm w całkiem dobrym stanie.
          A jak wasze brzuszki? Bo mój jest naprawdę duży, chyba będę musiała pomyśleć o
          ogrodniczkach , bo w nic się już nie mieszczę. Pozdrawiam Gorąco.
          Ania i Maleństwo
          • opieniek1 Re: Kochane moje :))) 23.07.04, 11:21
            mój brzuszek ma się nieźle. O jeansach zapomniałam już dawno, a ukochane
            biodrówki właśnie w sobotę mi się podarły na pupie i się nie nadają. Kupiłam
            już trochę ciuchów, m.in. czarne rozwojowe spodnie i t-shirta w H&M, spodnie
            rozwojowe na jesień i parę lnianych, o 2 numery większych. Póki jest ciepło,
            noszę spódnice z gumką w pasie, ale też robią sie maławe. Fajnie taki mały
            brzuszek wygląda, wszystko słodko się opina. Czasy "wieloryba" jeszcze przed
            nami. To dopiero będzie, jak nie można będzie zobaczyć własnych stóp smile))
            Ania
            preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614
            • kateaga Re: Opieńku 23.07.04, 11:31
              Mam pytanie- jak zrobić sobie taki wykresik jak u Ciebie w linku? Podasz jakieś
              namiary? Dziękuję.

              A u mnie w końcu widać brzuch!!!
              • opieniek1 Re: Opieńku 23.07.04, 16:13
                musisz wejść na stronę www.fertilityfriend.com , zarejestrować się i ustawiasz.
                Tylko po angielsku
        • roxi_hart Re: do opieniek1-o snach:)))) 23.07.04, 15:32
          Noc przed moim USG mojemu mezowi snilo sie ze trzymal w ramionach synka-na drugi dzien lekarz z wielka pewnoscia powiedzial ze bedzie dziewczynkasmileheheh zobaczymy w grudniu kto mial racje.
          Pozdrawiam
          • opieniek1 o snach:)))) 23.07.04, 16:17
            to się nie liczy, bo to był sen MĘŻAsmile)) A moje sny przeważnie się spełniają.
            Wszystko mi jedno czy będzie to chłopczyk, czy dziewczynka, nie nastawiam się
            na nic. Ale mam przeczucia i ten sen... zobaczymy po usg. A... kiedyś wróżka
            wywróżyła mi 2 synów. Wszystko, co powiedziała na razie się spełnia. Całuję
            • franula Re: o snach:)))) 23.07.04, 16:53
              mysle ze na nastepnej liscie liscie Marzek uwzgledni przepowiednie płci i
              imienia.
              U mnie nie ma co uwzgledniać - płec nieznana...smile
      • atlantis75 Super :))) 23.07.04, 12:43
        aguszak napisała:
        > Maleństwo jest zdrowe i rozwija się prawidłowo. Waży 243 g i jest...
        > CHŁOPACZKIEM... smile))))))))) Dla mnie to olbrzymia niespodzianka, bo gdzieś
        tam
        > w głębi duszy nastawiałam się na dziewuszkę, ale nawet nie wiecie, jak bardzo
        > jestem szczęśliwa z powodu naszego zdrowego synka (Mateuszka, albo Łukaszka).
        > Mamy zdjęcia na papierze i na płycie CD.


        Wielkie gratulacje! smile)) To tak samo jak u mnie chłopak smile)))
        Cieszę się, że jest zdrowy i że tyle radości przysporzyło Wam to usg.
        Dbaj o siebie, Aguś, tak jak pisałaś powyżej weż w sierpniu zwolnienie, jak Ci
        będzie coraz trudniej w pracy.
        Pozdrawiam. Atlantis w 24t i 3d smile
        • rendziak Re: Super :))) 23.07.04, 13:45
          to może założymy listę chłopaków , którzy się urodzą w grudniu:smile))) bo u mnie
          też jest chłopaksmile
          • marzek2 Re: Super :))) 23.07.04, 14:59
            NO rendziak, ja jako specjalistka od statystyk przy następnej naszej setce
            zamierzam oczywiście zanalizować poprzednie posty pod kątem odkrytej ewentualnie
            płci niektórych dzieciaczków i dopisać rzecz jasna do listy smile) A może i imiona
            potem, jak się zdecydujemy? Ja szczerze mówiąc też chętnie bym dołączyła do
            listy chłopaczków, choć trzecią dziewczynkę to pewnie "z rozpędu" byśmy
            wychowali smile)
            W środę idę na wizytę, ale jakoś się nie nastawiam na odkrycie płci, bo to usg
            mojej pani doktor chyba nie za bardzo dokładne... Zarejestrowałam się jeszcze
            gdzie indziej na dokładne połówkowe, może wtedy uda się coś podejrzeć.
            • roxi_hart Re: a moze kolejna statystyka? 23.07.04, 15:35
              Ilu chlopcow a ile dziewczynek? Czy ktoras liczyla?
    • roxi_hart Re: o tesciowej, zakupach i nie tylko.... 23.07.04, 17:02
      O tesciowej:
      Zapomnialam napisac wczesniej o wczorajszej sprzeczce rodzinnej. Tesciowa przy okazji kazdego spotkania rodzinnego probuje zwrocic na siebie uwage. Wczoraj przeszla sama siebie-zaczela mowic o chrzcinach! Do porodu ponad 4 m-ce, ciaza z problemami a ona wyjezdza mi z pytaniem - czy wybralismy chrzesnych i ze ona myslala ze przeciez najlepiej ochrzcic dziecko na swieta-a w ogole o termin nas nie pyta bo przeciez to ona bedzie organizowac. Krew mi zawrzala w zylach i oczywiscie ja w opozycji mowie ze nie wiem czy w ogole zostanie ochrzczone-to podzialalo jak plachta na bykasmile Powiedzialam jej ze najpierw dziecko musi sie urodzic a dopiero bede myslec o chrzcinach i ze napewno nie bede szla z 2 tyg dzieckiem do kosciola! Jezu ze tez codzien musze sie tak stresowac.

      O zakupach:
      Jak z tym u Was moje Drogie? Za tydzien , dwa kupujemy komode na rzeczy Malenstwa no i marzy mi sie lozeczko drewniane, ze szczebelkami - maz obiecal kupicsmile co prawda dostalam od szwagierki lozeczko tylko ze turystyczne, granatowe i nijak nie pasuje do pokoju. Kupilam juz tez 2 pary body z dlugim rekawkiem i 3 pary z krotkim oraz pajacyk o spania. Nie moglam sie oprzecsmile

      I nie tylko.....
      Co porabiacie w wolnych chwilach? Ja poniewaz ciagle jestm na zwolnieniu to mam duzo czasu i chcialam sie pochwalic z pochlonal mnie ogrod bez resztysmile kiedys nie lubilam a teraz sadze kwiatki, wyrywam zielsko, podlewam, straszna radoche mam z tego, ciagle nowe pomysly, pelen relaks.
      Pozdrawiam i przepraszam ze tak dlugosmile
      • anusiamamusia Re: o tesciowej, zakupach i nie tylko.... 23.07.04, 17:16
        Roxi - po pierwsze to poproś męża by porozmawiał z teściową. Tobie nie wolno
        sie denerwować więc niech kobieta zamknie buzię i jedyne co może robić to
        przynosić Ci smaczne obiadki smile Zwłaszcza, jeśli ciąża z problemami!
        Ja po kłótni ze swoją mamą ( tzn Ona mi nagadała) wylądowałam z nerwów w
        szpitalu i teraz niestety muszę uważać. Ale teraz wszyscy się interesuja moim
        zdrowiem i wszyscy sa mili i pomocni smile

        Co do zakupów, to na razie nic nie kupuję. Muszę najpierw przywieźć ubranka po
        moich maluchach i je przebrać i uprać. Potem zrobię listę tego, co będzie
        potrzebne i wtedy ruszę na zakupy. O dziwo jakoś nie pociąga mnie kupowanie
        bobaskowi czegokolwiek. Mam mnóstwo innych spraw na głowie i poród wydaje mi
        sie jeszcze bardzo odległy... brzuszek jeszcze mały... Czy Wy tez tak macie -
        im bliżej terminu rozwiązania tym odleglejszy się Wam wydaje?
        • miss2 Do marzek 24.07.04, 08:58
          Mnie też się wydaje ,że to USG takie sobie. Gdzie się zarejestrowałaś na
          połówkowe. Pozdr.
          • marzek2 Re: Do marzek 24.07.04, 12:29
            Witaj!

            Czyżbyśmy chodziły do tej samej pani doktor? Mnie robi usg na każdej wizycie,
            ale tylko króciutko, żeby zobaczyć czy wszytko ok. Sama jestem ciekawa jak
            będzie wyglądało połówkowe u niej w gabinecie, ale jakoś nie ufam jakości jej
            sprzętu. Mówiła, że na płeć będziemy patrzyły dopiero po 20 t.c. a przecież
            niektóre dziewczyny wiedziały już ok 18 t.c. bo sprzęt był na tyle dobry. Ja
            zarejestrowałam się po długim namyśle do doktora, którego wiele dziewczyn mi
            polecało, ale nie chciałam do niego chodzić, bo pracuje na Kopernika, a stamtąd
            się trzymam z daleka smile) Ale fryzjerka mojej mamy niedawno urodziła, on
            prowadził jej ciążę, mama (na podstawie relacji fryzjerki) rozpływała się nad
            nim i w szczególności nad dokładnością badania usg. Więc się zapytałam o
            nazwisko i okazało się, że to doktor, którego dziecko moja siostra uczy
            angielskiego smile) To ostatecznie zadecydowało, to dr Jach, przyjmuje na
            Szpitalnej w jakiejś przychodni "Dr K" czy jakoś tak. Moja mama robi tam też
            mammografię, a ona raczej wybiera miejsca o dobrej jakości, więc mam nadzieję,
            że tam lepszy sprzęt. Pani rejestratorka była bardzo miła, badanie kosztuje 60
            zł, więc w normie. Jeśli chcesz, mogę Ci podać numer do rejestracji, albo inne
            namiary na dobre usg w Krakowie. Ten Jach to podobno przesympatyczny facet ( z
            relacji siostry z kolei smile) a ja chciałam iść do specjalisty, ale też miłego,
            nie chcę rozmawiać z zadufanym w sobie, małomównym "specjaliście". Niektórym
            lekarzom to bycie specjalistą zbytnio uderza do głowy...
            • miss2 Re: Do marzek 24.07.04, 18:45
              Chyba chodzimy do tej samej Pani dr. N.na moje oko to USg jest takie sobie.
              Wcześniej chodziłam do Gacha, on ma świetny aparat , ale teraz mam do niego
              uraz. Muszę się umówić do tego Jacha (dasz namiary?).

              Ps. Twoja siostra uczy angielskiego? Szukam kogoś dla syna . Odpowiedz na priv.
    • opieniek1 potworne migreny 25.07.04, 12:35
      Ratunku! Umieram. Co wieczór od paru dni mam potworme migreny, ból
      promieniujęcy od skroni, poprzez oczy aż do szczęki i zębów. Całą noc nie
      spałam i dzisiaj rano jest niewiele lepiej. To pewnie od pogody. Ale czy Wy też
      tak macie? Właśnie zrobiłam sobie kawę, może postawi mnie na nogi. Mam dzisiaj
      gości imieninowych i jestem padnięta, a jeszcze trzeba wszystko przygotować.
      Facetów wysłałam na plac zabaw i leżę. Zaraz wybuchnie mi głowa.
      Przepraszam, że tak smęcę, ale może poradzicie, co z tym robić. Leków przecież
      nie można...
      Całuję
      • marzek2 Re: potworne migreny 25.07.04, 15:50
        Ojoj opieńku współczuję, wiem, co to znaczy... Mnie migreny dopadły jakoś tak po
        trzydziestce (dobrze, że dopiero wtedy) i niestety w ciąży nadal się utrzymują.
        Ja biorę po prostu dwa Apapy, czasem pomagają, pomaga też masaż głowy a
        szczególnie karku, ramion robiony przez kochanego i wyrozumiałego męża, wtedy
        jakoś wszytko mi się rozluźnia i trochę mniej boli. I cisza, co jest dość
        niewykonalne przy dwóch paplających bez przerwy dziewczynkach sad(. Weź
        koniecznie ten Apap (ja muszę dwa, jeden nie działa) i trzymaj się!
      • fenka GRUDZIEŃ 2004 25.07.04, 17:53
        Hej, to znowu ja!
        Byłam na kolejnej wizycie, wszystko super, żadnych problemów. Sielanka!
        Za półtora tygodnia USG połówkowe, już się cieszę na widok tych rączek, nóżek wink
        Oby tylko nie wydało się, co do płci, bo z tym chcemy zaczekać do porodu. Tak,
        wiem, że to niedzisiejsza postawa, ale co tam. Za to z największą przyjemnością
        dowiaduję się o płci Waszych Maleństw.
        Aguszak - gratuluję syneczka! Jakieś typy na imiona?
        Marzek - jesteś fantastyczna, że prowadzisz naszą statystykę, ciekawe, czy
        wątki z innych miesięcy też są takie "porządne" he he. Jak już się zdecydujemy,
        to podam nasze typy imion i dla chłopca i dla dziewczynki.
        Opieńku - unikaj ciepłych pomieszczeń (wiem, że to teraz trudne, spróbuj
        pozaciemniać pomieszczenia, w których najczęściej przebywasz. Może pomogą Ci
        zimne okłady? Trzymaj się dzielnie. W II trymestrze już można pozwolić sobie na
        leki, ja staram się ich unikać, ale mój lekarz powiedział, ze jak naprawdę
        boli, to lepiej wziąć niż się męczyć - polecił Codipar. I ostatnio nawet
        skorzystałam, bo - uwaga uwaga - zaczęłam ząbkować - wyrzynała mi się ósemka,
        na szczęście po 3 dniach przestała, ale nie zdziwię się, jeśli dzieciaczek
        urodzi się z zębami wink)
        Pozdrawiam Was Wszystkie!
        • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 25.07.04, 21:24
          Witajcie!! Ale upał na szczęście siedze sobie w ogrodzie u teściów i jakoś da
          sie znieść( teściów nie ma dlatego jest miło hehe).Maluszek kopie mnie
          strasznie jak tylko mocniej mu sie uda to sie jakos rozczulam ,że taka malutka
          nóżeczka a taka siła,aż łezki sie kręcą.Czy wasze dzieci też są takie uparte
          jak tylko mąż kładzie ręke żeby poczuć potomka to ten sie nie rusza,ale jak
          tylko zabierze to sie macha we wszystkie strony.Ja poznam płeć dziecka dopiero
          pod koniec sierpnia i juz nie moge sie doczekać.Nie mam niestety sygnałów co to
          będzie.Jak dziewczynka to planuje Zosia(po mojej mamie), a chłopca wymysla
          mąż.Ok ide chyba spać, trzymajcie sie Kochane Mamusie ucałujcie
          brzusie.Pozdrawiamsmile
        • roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 25.07.04, 21:26
          Fenka - podziwiam Cie za cierpliwosc. Ja bym nie wytrzymała nie znajac płci do koncasmile ale widac mam słaba silna wolesmile ciesze sie ze wiem juz o mojej malej Lencesmile
          Pozdrawiam mocno
          • sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 26.07.04, 09:59
            Zżera mnie ciekawość jaka bedzie płeć dziecka. Byłam przekonana ,że chłopiec,
            ale ostatnio śniło mi się ,że dziewczynka i teraz to już zupełnie nie wiem.
            Chyba na początku sierpnia znowu wybiorę się na usg , bo nie wytrzymam. Jeśli
            dziewczynka to będę miała nie mały problem z imieniem , bo te które mi się
            podobają są zbyt często spotykane, a dziecko i tak będzie miało najczęstsze
            nazwisko w Polsce więc dobrze by było ,żeby chociaż imię jakieś wyjątkowe.
            Wczoraj narzeczony zrobił mi pierwszą serię zdjęć z brzuszkiem- wygląda jakbym
            conajmniej w siódmym miesiącu była. ostatnio zrobiłam się bardziej pogodna i
            spokojna , to chyba wpływ ruchów maleństwa , które już czuję, fantastyczna
            sprawa. Pozdrawiam Was mocno czule i wogóle.
          • sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 26.07.04, 10:01
            P.S. Serdeczne Życzenia Imieninowe Dla Wszystkich Ań
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 26.07.04, 10:20
      Hej!
      Jak zobaczyłam te życzenia imieninowe, to sobie uświadomiłam, że za ro o tej
      porze moja druga córeczka bedzie też obchodziła swoje świeto. Bo chcemy nadać
      dzidziusiowi w brzuszku imie Hania smile
      Tak poza tym to czekam na usg 5 sierpnia. Zoabczymy co z tym łozyskiem,
      strasznie się martwie. Ale postanowiłam, że będę rękami i nogami broniła się
      przed szpitalem. Wolę przeleżęć ten okres w domu jeśli będzie trzeba. Będę caly
      czas miała przy sobie córeczkę, więc część stresów mnie ominie, a szpital to nic
      miłego.
      W sobote moja koleżanka urodziła córeczkę Maję, w nastepny weekend planujemy
      odwiedziny.
      Pozdrawiam Aga
      • musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 26.07.04, 11:46
        Ale sie zmeczylam weekendem! W sobote bylam na weselu kolezanki. "Robilam" za
        fotografa i wypstrykalam 360 zdjec! W miedzyczasie szlalam na parkiecie. Cudna
        impreza! Strasznie zalowalam, ze o pierwszej musialam isc do domu (zmeczenie!).
        Wczoraj mialam bardzo nieprzyjemny dzien, mnostwo lez i bezsennosc w nocy.
        Wszystko z powodu mojej macochy. Przez cala wizyte (uwaga!) ZABRANIALA mi
        kupowac ubranka dla mojego dziecka!!! Ciagle wracala do tego tematu i nie
        chciala sie odpieprzyc. I ciagle tylko, zebym ABSOLUTNIE, NIC, POD ZADNYM
        POZOREM nie kupowala dla dziecka, bo ona ma calkiem dobre rzeczy po mojej
        siostrze (1,5 rocznej). Podziekowalam jej kilka razy, potem powiedzialam, ze to
        sama przyjemnosc kupowac i wybierac rzeczy dla dziecka. A ona mi powiedziala,
        ze nierozsadna i glupia jestem...Bo ona ma calkiem dobre rzeczy. I ze powinnam
        byc jej wdzieczna, bo, jak ostatnio dala sprzataczce troche ubranek, to tamta
        byla jej straaasznie wdzieczna.
        (na marginesie dodam, ze nasz stosunki sa mniej wiecej takie, jak miedzy
        Kopciuszkiem a macocha z tej bajki)
        Jak wreszcie pojechali, to sie poplakalam z bezsilnosci (strasznie nie lubie,
        jak sie lekcewazy moje uczucia, wybory, czy opinie). I jeszcze maz na mnie
        nakrzyczal, ze nie umiem sie stawiac, ze mam byc silna, asertywna i tak samo
        bezczelna, jak ona.
        Zreszta, nie rozumiem, co sie w mojej rodzinie dzieje. Moja mama mowi, zebym
        NIC nie kupowala dla dziecka, bo WSZYSTKO dostane w prezencie od rodziny,
        tesciow, kolezanek itp. Wiec wg. mamy mam sie w ogole nie przygotowywac na
        przyjscie dziecka na swiat.
        Tesciowa zabrania mi kupowac, bo jest przesadna i uwaza, ze cos sie stanie
        dziecku, jak w szafie bede miala spioszki, czy kaftanki.
        Aha i wszyscy zgodnym glosem, ze mam uzywac tylko pieluszek tetrowych, po 2 lub
        3 naraz.
        I wszyscy, zebym koniecznie wybrala taki szpital, gdzie dzieckiem zajmuja sie
        polozne, a ja dostaje je tylko na karmienie.
        Potwory nie rodzina!!!

        Oj, musze odpoczac po tym weekendzie. Bo mnie jeszcze z nerwow trzesie.

        Aha, dla dzidzi kupilam juz kilka par spioszek.
        USG polowkowe w nastepny poniedzialek. HURRRRRA!

        Pozdrawiam grudnioweczki
        • ewt80 Re: Do Musztardki!!! 26.07.04, 12:15
          Witaj!!Powiem Ci tylko tyle olej babe,szkoda zdrowia jeszcze ona za to beknie
          bo los jest sprawiedliwy.Jak masz ochote to kupuj maleństwu co Ci sie chce,nie
          słuchaj głupich bab.A jak ktos poradzi tetrówki to odpowiadaj,Ze bardzo chętnie
          ale to pod warunkiem że będą prały gotowały i prasowały.Ja tak teściową
          zagiełam i sie babsko nie wtrącało.Niestety takie "mądre" baby częśto psują
          życie,wtedy pomyśl o dziecku policz do 100 i OLEJ.Pozdrawiam Cie i głowa do
          góry.smile
          • marzek2 Re: Do Musztardki!!! 26.07.04, 12:34
            Ja też się dołączam! Z zasady to ja dobrze wychowana kobietka jestem smile) ale
            teraz mówię Ci musztardka - olej, niech Ci jednym uchem wchodzi, a jednym jak
            najszybciej wychodzi! Tylko niepotrzebnie się denerwujesz! Ja Cię rozumiem, choć
            byłam w innej sytuacji. Dostałam rzeczywiście dużo ubranek, po dziecku
            szwagierki, od znajomych dziewczyn, w końcu zebrało się tego tyle, że naprawdę
            nie było czego kupować poza pampersami. A ja i tak zaciągnęłam męża do Tesco, bo
            nie mogłam się pogodzić z faktem, że ja nie kupię choćby paru ubranek dla MOJEGO
            pierwszego dziecka! Z drugim było podobnie, wszystko było po starszej, ale i tak
            kupiłam co nieco + jakąś malutką grzechotkę (choć były ich tabuny), żeby mała
            miała coś nowego, kupionego specjalnie dla siebie. I z tym trzecim też tak
            zrobię, byłoby łatwiej, gdyby okazało się chłopcem, bo wtedy miałabym wymówkę
            (bo mam 2 córeczki).
      • alcantra Śniło mi się... 27.07.04, 16:03
        ... moje Maleństwo. Właśnie się urodziło i miało śliczne, duże, czarne oczka
        (po tatusiu). I... było chłopaczkiem. Czasem miewam prorocze sny, ale będzie
        heca, jak niedługo się okaże, że to jednak dziewczynka wink A jeśli dziewczynka,
        to mogłaby mieć oczka niebieskie po mamie smile
        Na razie Szkrab urzęduje, że hej. Zapowiada się, że nie będzie to grzeczniutkie
        i spokojne dziecko, jak już tak harcuje.
        Pozdrowienia dla grudniowych Mam smile
        • alcantra Re: Śniło mi się... 03.08.04, 13:37
          Tak czułam, że Małe numer wykręci. Koniec z proroczymi snami. W ub. piątek
          okazało się, że w moim brzuchu urzęduje sobie najprawdziwsza DZIEWUSZKA. Akurat
          spała, jak Ją podglądaliśmy, więc obejrzeliśmy Ją ze wszystkich stron. Lekarz
          stwierdził, że "jak na chłopca to ma za mało". Potem jeszcze kilka razy w domu
          oglądaliśmy nagranie i nic nie dojrzeliśmy. A może to jest właśnie dowód na to,
          że to dziewczynka wink
        • dorella Re: Śniło mi się... 30.09.04, 14:56
          Piekny sen...
          Mi sie dzis snilo, ze wziely mnie skurcze i ze czuje, ze musze na porodowke. W tym momencie uswiadomilam sobie, ze przeciez nie mam zadnej wyprawki dla Malucha! Ani jednych spioszkow, ani kaftanika. Maz w pracy, nie ma kogo poslac po pieluchy. Mam tylko kombinezon, ale niewyprany. Mysle, skocze do sklepu, kupie mu chociaz czapeczke...
          Na szczescie obudzilam sie na siusiu.

          dorella z terminem na 17.12
    • marzek2 LISTA - ufff, robi się coraz goręcej :)))) 26.07.04, 12:37
      Naprawdę widać moje zacięcie organizacyjne smile) Nie na darmo skończyłam szkołę
      dla sekretarek smile))

      Wklejam, dołączając tu i ówdzie płeć oraz proponowane imiona. I oczywiście
      proszę o dopiski do listy, w miarę odbywających się kolejno usg połówkowych, na
      których dzidzie może co nieco pokażą smile))
      • zonakrzysztofa Re: LISTA 03.08.04, 22:36
        Witam i dopisuję się:

        Joanna, 28 lat, Ząbki koło Warszawy, pierwsza ciąża, synek, termin 10.12

        Pozdrawiam Starszą Archiwistkę Marzek i wszystkie listowiczki!
    • marzek2 LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić :)) 26.07.04, 12:56
      1) zabeczka, 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI
      2) majkagra, Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII
      3) anowix, Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!, termin: 3 XII
      4) gwyn3, Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 4 XII
      5) aurelia70, Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!, termin: 6 XII
      6) iwoku,Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII - bliżniaki !!!
      7) dominika8, Poznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK!
      8) marzek2, Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII
      9) mery811, Poznań, 30 l , debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK!
      10) matuszka2, Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII
      11) odmiecia, 27 l, Poznań, debiut!!!, termin: 7 XII
      12) rendziak, Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK!
      13) libelle1, Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!, termin: 8 XII
      14) siewonka, Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII
      15) kuczynska78,Agnieszka,26,Szczecin,córka ur.2001,termin:10 XII,
      DZIEWCZYNKA- HANIA!
      16) muminkowa, Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 10 XII
      17) franula, Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!, termin:11 XII
      18) edytastel, Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 12 XII
      19) musztarda_ziolowa, Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!, termin: 12 XII
      20) sobeatyful, Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!, termin: 12 XII
      21) zuzka26, Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII
      22) roxi_hart, Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!, termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA
      23) aguszak, Agnieszka, 29 l,W-wa Praga-Północ, debiut!!!, termin: 15 XII
      24) oleniek, Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII
      25) patr22, Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 15-23 XII
      26) olka75, Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII
      27) herotilapia, Karolina, 24 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 18 XII
      28) zuzaleczka,Kasia,28, N.D.Mazowiecki,debiut!!!,termin:19-20 XII, DZIEWCZYNKA!
      29) basia_p3, Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 20 XII
      30) opieniek, Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII
      31) kasia.w.4, Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!, termin: 21 XII
      32) kuan, Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!, termin: 21 XII
      33) yvona79, Iwona, Warszawa, debiut!!!, termmin: 21 XII
      34) ewt80, Emilka, 24 l, syn ur. 2001, Białystok, termin: 22 XII
      35) larkiewicz,Aneta,27 l,Łaskorzew(od lipca Gawrolin),debiut!!!,termin: 22 XII
      36) anlipa, Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 23 XII
      37) smokanna, Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!, termin: 23 XII
      38) agaqool, Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 23-28 XII
      39) karoli.na, Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!, termin: 24 XII
      40) monika_wroclaw, Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII
      41) fenka, Aneta, 27 l, Warszawa, debiut, termin: 25 XII
      42) mortyrka, Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII
      43) ewazak, Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII
      44) hanyszka, Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 26 XII
      45) anusiamamusia, Ania, 28 l, córka ur. 1999, syn ur. 2002, termin: 27 XII
      46) moniaxyz, Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!, termin: 27 XII
      47) jennifer1, Dorota, Białystok, debiut!!!, termin: 29 XII
      48) ollg, Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII
      49) do_halszki, Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII
      50) olek73, Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII
      51) aluc, 33l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII
      52) assumpta77, Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII
      53) lanona, Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!, termin: XII/I'05
      54) planer, Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 bliżniaki!!!
      55) takasobiemama, Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05

      Widzicie ile nassmile)) Proszę serdecznie o wszelkie korekty itp, bo to już
      naprawdę zaczyna się robić skomplikowane!
      Aha! Proponuję listę przyszłych "cesarzowych" choćby dla dodania sobie otuchy i
      dzielenia się wszelkimi uwagami przed i po smile) Chodzi mi oczywiście o te, które
      z góry wiedzą, że będzie cc, a nie "być może" czy w razie komplikacji, bo w
      końcu przy porodzie naturalnym nigdy nic nie wiadomo:

      Więc dodatkowo lista "cesarzowych":

      1) marzek - weteranka - bo będzie to moje trzecie cc...
      • aguszak W takim razie errata na pozycji 23 ;))) 26.07.04, 13:19
        23) aguszak, Agnieszka, 29 l,W-wa Praga-Północ, debiut!!!, termin: 15 XII,
        CHŁOPAK! - MATEUSZ/ŁUKASZ
      • alcantra Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 26.07.04, 17:41
        To i ja się zapisuję wink

        56) alcantra, 30 l, Warszawa, debiut smile, termin: 15.12.2005!

        a jak będziemy mieć szczęście, to niedługo Maleństwo ujawni się czy jest
        chłopaczkiem czy dziewczynką. smile

        Pozdrowienia,
        • alcantra Errata :-) 26.07.04, 22:17
          a to sobie zaplanowałam debiut, hi hi wink ZA ROK. Oczywiście powinno być:

          56) alcantra, 30 l, Warszawa, debiut smile, termin: 15.12.2004!
        • aguszak Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 27.07.04, 23:45
          alcantra napisała:

          > To i ja się zapisuję wink
          >
          > 56) alcantra, 30 l, Warszawa, debiut smile, termin: 15.12.2005!

          Hej smile)) Ja też 15 grudnia powitam maleństwo. Zdecydowałaś się już na szpital?
          Może sie spotkamy na przed- i poporodowej sali w którymś z warszawskich
          szpitali...?
          Pozdrowionka smile))
      • sara11 Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 27.07.04, 13:51
        Pora się chyba ujawnić bo zaczynam się czuć jakbym Was podsłuchiwała,( może
        podczytywała????)
        więc:34 l., debiut, termin 6 grudnia 2004, Warszawa - czyżbym była najstarszą
        debiutantką na tym forum???
        Pozdrawiam
        • aurelia70 Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 03.08.04, 11:00
          Cześć Saro: Ale numer! Też mam 34 lata, też mój debiut i też mam termin na 6
          XII i też jestem z Warszawy! Może jesteś mną! Pozdrawiam Cię! Ale fun...
      • sara11 Re: LISTA, której zapomniałam poprzednio wkleić : 27.07.04, 13:58
        Pora się chyba ujawnić, bo zaczynam się czyć jak podglądaczka.
        34 l. Warszawa, debiut, termin 6 grudnia 2004 jak widzę zaliczam się do seniorek
        Pozdrawiam
        • sara11 wybaczcie starej kobiecie 27.07.04, 14:01
          Myślałam, że się nie wsłało
          • aguszak Re: wybaczcie starej kobiecie 28.07.04, 09:46
            hehehe... stara kobieta, dobre sobie smile))
            Zobaczysz, jak maluszek Cię odmłodzi smile))
            Pozdrowionka
    • yvona79 Po wakacjach... 26.07.04, 13:58
      Witam wszystkie grudniowe mamusie smile Wróciłam właśnie z ponad 2-tygodniowych
      włoskich wakacji i proszę, jakie zmiany, coraz więcej dziewczyn zna już płeć
      maluszków...Nie wytrzymałam i też zapisałam się na usg połówkowe na przyszły
      tydzień wink Muszę Wam powiedzieć, że spotkałam się z bardzo miłymi reakcjami na
      brzuszek (a jest on już baaardzo widoczny i ewidentnie ciążowy, nie da się go
      pomylić z przejedzeniem). Chodziłam w spódniczkach i bluzkach z odsłoniętym
      brzuchem i widząc przemiłe spojrzenia ludzi ( a gapili się prawie wszyscy) aż
      nie chciało mi się wierzyć w to, co często piszą dziewczyny na forum o
      nietoleracji, docinkach, nimiłych uwagach innych ludzi. Nie chciało się wracać
      do polskiej rzeczywistości...Zachęcam Was, przyszłe mamuśki, do wyjazdów na
      choćby króciutki odpoczynek, bo w przyszłym roku tryb naszego życia zmieni się
      całkowicie smile) Ciąża to nie choroba, a drugi trymestr to najlepszy czas na
      wakacje. Cieszę się ogromnie, że wytrzymałam bezproblemowo tak długą podróż
      samochodem (2500 km w jedną stronę) i wszystko jest ok, jednak pamiętajcie o
      zaleceniach lekarzy, unikajcie słońca i produktów niewiadomego pochodzenia...
      Pozdrawiam,
      Iwona
      • opieniek1 Re: Po wakacjach... 26.07.04, 14:33
        fajnie Ci, ja wybieram się we wrześniu do Chorwacji, ale coraz mniej mi się
        chce, bo widzę, jak upały fatalnie na mnie działają. Do tego strasznie
        energiczny czterolatek za którym trzeba ganiać.

        Marzek! Dzięki za radę, obeszło się bez apapu, mocna kawa pomogła. Głowa nie
        boli. Ale zaopatrzę się na wszelki wypadek.
        • aguszak Re: Po wakacjach... 27.07.04, 23:40
          opieniek1 napisała:

          > fajnie Ci, ja wybieram się we wrześniu do Chorwacji, ale coraz mniej mi się
          > chce, bo widzę, jak upały fatalnie na mnie działają. Do tego strasznie
          > energiczny czterolatek za którym trzeba ganiać.

          Ja była w Chorwacji w czerwcu i zapewniam Cię, że we wrzesniu nie będzie wcale
          tak gorąco, a nadal na tyle ciepło, żeby Twój czterolatek wyszalał sie w morzu
          na tyle, żeby dał Ci spokój - nie będzie miał sił, bo woda wyciąga troche
          energii, a wierz mi, ze nawet dla samego moczenia nóg oraz podziwiania kolorów
          morza warto sie zapuścić tak daleko wink))
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 10:14
      A ja się dziś rozmarzyłam. Pomyślałam sobie o tym jak będę wracać z moim
      malusim bobaskiem do domu, jak go ubiorę w malusi kombinezonik i czapusię, jak
      włożę do małego fotelika.... To będzie taka malusia kruszynka. Taki bezbronny
      człowieczek, bezwzględnie potrzebujący mojej miłości, opieki, poprostu mnie.
      Ech, wzruszyłam sie. Już nie mogę się doczekać by tulić maluszka do piersi. To
      takie cudowne i szybko przemijające chwile, którymi trzeba się delektować.
      Oczywiście potem też jest mnóstwo cudownych chwil ale te pierwsze mają w sobie
      coś magicznego, niepowtarzalnego...

      Do tej pory bobasek tylko się kręcił a dziś rano 3 razy mnie kopnął smile
      Chciałabym częściej go czuć ale chyba straszny z niego śpioszek albo będzie
      superspokojne dziecko. Jak często Wasze pociechy się odzywają? Bo mój skarbek
      tylko rano, po obiadku (nie zawsze) i czasem wieczorem (najchętniej gdy sie
      kąpię). Choć dziś ma wyjątkowo ruchliwy dzień smile

      Pozdrawiam słonecznie (u nas dziś pada) anuś
      • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 10:22
        U nas w Krakowie też pada... ale może i dobrze, malutki oddech od tych upałów
        dobrze zrobi, oby był tylko malutki... Mój dzidziuś też w końcu zaczął więcej
        się ruszać, wcześniej czasem leciutko się kręcił, teraz naprawdę czasem czuję,
        jakby coś małego, chudziutkiego mnie trącało gdzieniegdzie smile))
        Dla mnie ta trzecia ciąża jakaś szczególna. Pierwsza była niepowtarzalna, po
        pierwsza, rzecz jasna smile) druga- jakoś tak przeszła z rozpędu, a ta trzecia
        inna, bo nieplanowana i odstęp troszkę większy, niby w sumie niedużo, bo
        pomiędzy drugą córeczką a dzidziusiem będzie niecałe trzy latka, a ja i tak
        myślę, że prawie już zapomniałam, jak to jest. I kiedy pomyślę o tych powrotach
        męża do domu, żeby wykąpać małego "kurczaka" (lub kurkę), a tym maluszku przy
        piersi, to traktuję to jako ogromny dar Pana Boga, jakieś wyróżnienie, że
        jeszcze raz będzie mi dane to wszytko przeżyć. Wygląda zresztą na to, że po raz
        ostatni, więc traktuję to jakoś z sentymentem i czułością.
        Zła jestem na siebie, że ciągle myślę o chłopczyku, jasne, że cieszyłabym się
        też z trzeciej dziewczynki, ale nie mogę się opędzić od tych myśli o synku...
        • siewonka1 do Marzek 27.07.04, 12:13
          Dopisuję się do listy cesarzowych to będzie trzecia cesarka
        • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 do Marzek2 27.07.04, 19:08
          Marzek2, u mnie podobnie. Choć trzeciego maluszka planowaliśmy ( w bliżej
          nieokreślnym czasie - poprostu się nie zabezpieczliśmy) to też ta ciąża taka
          trochę sentymentalna dla mnie bo chyba wink ostatnia. I tez mnie nachodzi czasem
          na wspominki i myślę o tych moich bobaskach i zastanawiam się jaki będzie ten
          trzeci. Na pewno malusi smile i kochaniutki.
          U mnie też będzie prawie 3 latka między młodszym dzieckiem a bobasem. No i na
          koniec... wink też myślę, że to będzie chłopiec (choć może wolałabym córcię ale
          to w sumie nie jest istotne, prawda?)
          Pozdrawiam anuś
        • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 28.07.04, 10:05
          marzek2 napisała:

          > Zła jestem na siebie, że ciągle myślę o chłopczyku, jasne, że cieszyłabym się
          > też z trzeciej dziewczynki, ale nie mogę się opędzić od tych myśli o synku...

          Tak samo, jak ja jestem zła na siebie, że ciągle myślę o dziewczynce, a nie
          mogę się przestawić na myślenie o chłopcu... tak sobie zakodowałam córeczkę.
          Nie oznacza, to, że czuję sie zawiedziona, czy nieszczęśliwa, tylko po prostu
          nie mogę sobie jakoś wyobrazić wychowywania małego urwisa, a nie dziewuszki.
          Ale idzie mi coraz lepiej, kiedy wieczorami "rozmawiam" z moim Mateuszkiem i
          tłumaczę mu, że muszę się go nauczyć smile))
      • siewonka1 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 12:19
        A mój maluszek jest wyjątkowo ruchliwy ciągle się wierci kopie fika koziołki od
        ok póltorej miesiaca. Jak jest spokój to zaczynam się martwić czy wszystko w
        porządku nie mogę spać zbyt na przekręcona na bok bo zaraz kopie jak się schylę
        i trochę ucisnę brzuszek też zaraz bunt. 5 sierpnia idę na USG zobaczymy co to
        za kopaczek. Mam pytanie nigdy nie spotakałam się z okreslemem USG połówkowe
        oprócz tego że jest wykonywane w połowie ciąży jest z jakiegoś powodu jeszcze
        istotne?
        • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 14:03
          Dobre siewonko, być w ciąży po raz trzeci i dowiedzieć się o jakimś tam
          połówkowym smile) Ja też tak miałam, zastanawiałam się, o co chodzi? Chyba tylko o
          to, że wykonuje je się po prostu w połowie ciąży i dlatego tak się nazywa i tyle
          smile)No i jest dokładniejsze, ogląda się wszystkie części maluszka itp.
          • dorka1976 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 14:13
            to ja też przestaję być tylko czytaczem:

            57) Dorka1976; pierwsza ciąża, termin: 10.12, córeczka ANTONIA!!!
            • agatris Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 15:41
              cześc dorka1976, ja również mam termin na 10.12, za 2 tygodnie powinnam
              wiedzieć czy chłopaczek czy dziewczynka; pozdrawiam goraco smile)
              • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 27.07.04, 16:36
                Witajcie!!Oj przybyło Nas,bardzo fajnie.Pogoda taka zmienna,aż mi sie mężczyźni
                rozchorowali.A na dodatek synek zwichną nóżke i ma w gipsie,cały czas mu swędzi
                i strasznie marudzi,chodzić nie może a ja nie moge go nosieć a mąż w pracy więc
                jest problem.Oj zycie,ale maluch skacze i czuje już ręką więc z synkiem leżymy
                i czekamy na dzidzi kopniaczki,strasznie lubie jak sie cieszy kiedy poczuje jak
                go kopie.Już nie moge sie doczekać grudnia,chyba pierwszy raz w życiu latem
                czekam na zime.Pozdrawiam Was smile
                • anula291 znam już płeć dzidzi.. 27.07.04, 19:24
                  Właśnie dzisiaj dowiedziałam się kto we mnie mieszka, będzie to
                  chłopiec,zgodnie z moim przeczuciem.Jest to mój 21tc brzuszek jeszcze
                  niewielki,przybyło mi 3kg.Pozdrawiam wszystkich!
                  • siewonka1 do marzek 28.07.04, 07:41
                    Też byłam zdumiona niby trzeci raz w ciąży a ja po raz pierwszy usłyszałam USG
                    połówkowe bardzo mnie to bawi smile)) ale wczesniej nie bywałam na edziecku.
                    Nawet wstydziłam się spytać bo niby stara matka a taka niedouczona smile)) ale
                    jak mówią człowiek uczy się przez całe życie.
                    • roxi_hart Re: do marzek-u mnie tez cc 28.07.04, 08:59
                      Mam juz nawet skierowanie od okulisty. Dalaczam do Ciebiesmile
                      Pozdrawiam
                      • dorka1976 Re: do marzek-u mnie tez cc 28.07.04, 09:39
                        Nie wiem , jak u was, ale moja Tośka tak fika w brzuszku, ze siedzę przy biurku
                        i ją wyraźnie czuję, jak leżę w łóżku rano czy wieczorkiem to już na maxa!
                        Ruchliwa jest także jak coś sobie podjem ..mniam.. wtedy harcuje na całego!
                        Lubi jeść po tatusiu! Myślę, ze bedzie z nią niezła jazda, jak jest ruchliwość
                        zostanie po urodzeniu jak juz będzie z nami! Słyszałyście coś na ten temat?
                        Antonka ma urodzić się 10.12. Fika od dobrych 3 tyg. Jak u was? Dajcie znać!
        • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 28.07.04, 10:18
          siewonka1 napisała:
          > Mam pytanie nigdy nie spotakałam się z okreslemem USG połówkowe
          > oprócz tego że jest wykonywane w połowie ciąży jest z jakiegoś powodu jeszcze
          > istotne?

          O jego istocie dowiedziałam się z forum, a potem przekonałam na wizycie,
          właśnie tej połówkowej, u specjalisty. Dobrze jest na to USG wybrac naprawdę
          dobrego lekarza oraz najlepszy dostępny sprzęt, bo... no właśnie, oprócz tego
          (co wg mnie jest sprawą którąśtamrzędną), że poznasz płeć maleństwa (choć
          wiemy, że nie zawsze się to uda), to naprawdę dobry specjalista powinien
          dokonać pomiarów, m.in. wielkości główki, długości kości nosowej, przedramienia
          i paru tam innych rzeczy i orzec, że nie ma wad rozwojowych ani genetycznych.
          Poza tym sprawdza stan macicy, łożyska i wód płodowych... aaa... i jeszcze bada
          przepływy krwi w żyłach (czy układ krwionośny jest dobrze ukształtowany).
          • aguszak ... i jeszcze jedno... 28.07.04, 10:30
            ... własnie na połówkowym USG dowiedziałam się, że najlepszy okres na zbadanie
            czy serduszko maluszka sie dobrze rozwija jest 26-30 tyg. ciąży. A już
            najlepiej, to zrobić to USG w 28 tygodniu, to będzie wtedy strzał w
            dziesiątkę smile))
      • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 28.07.04, 10:01
        anusiamamusia napisała:

        > A ja się dziś rozmarzyłam. Pomyślałam sobie o tym jak będę wracać z moim
        > malusim bobaskiem do domu, jak go ubiorę w malusi kombinezonik i czapusię,
        jak
        > włożę do małego fotelika.... To będzie taka malusia kruszynka. Taki bezbronny
        > człowieczek, bezwzględnie potrzebujący mojej miłości, opieki, poprostu mnie.
        > Ech, wzruszyłam sie. Już nie mogę się doczekać by tulić maluszka do piersi.

        Wiesz, że ja mam tak samo, jak Ty...? tzn. już mi się chce mojego syneczka i
        chciałabym go tulić, całować, przewijać... itp. itd. Wiem, że na wszystko
        przyjdzie czas, ale czasem się tak rozmarzam...

        > Do tej pory bobasek tylko się kręcił a dziś rano 3 razy mnie kopnął smile
        > Chciałabym częściej go czuć ale chyba straszny z niego śpioszek albo będzie
        > superspokojne dziecko. Jak często Wasze pociechy się odzywają? Bo mój skarbek
        > tylko rano, po obiadku (nie zawsze) i czasem wieczorem (najchętniej gdy sie
        > kąpię). Choć dziś ma wyjątkowo ruchliwy dzień smile

        U mnie to jest rzadziutko bardzo. Najbardziej go czuję wieczorem, kiedy już
        przestaję się krzątać, tylko się położę i... nasłuchuję, tzn. wsłuchuje się w
        siebie. Ale z tym tez jest różnie - czasem to tylko muśnięcia motylka, a czasem
        jakaś część małego ciałka przejedzie mi koło pępka, albo z prawego boku...
        wczoraj to czułam takie lekkie, regularne wstrząśnięcia - wyczytałam, że to
        może być czkawka i bardzo mnie to rozbawiło smile))
        dla tych co nie czują w ogóle, albo czują tak mało jak ja mam pocieszenie.
        Wyczytałam w "W oczekiwaniu na dziecko", że największa aktywność naszych
        pociech przypada na okres naszego spoczynku, czyli poprostu przesypiamy
        brykania maleństw, bo jak my jesteśmy aktywne, to one, ukołysane naszymi
        ruchami, śpią, a jak my przestajemy się ruszać, to one się budzą... ot, i całe
        tłumaczenie smile))
        Pozdrowionka to all smile))
    • aguszak Opadamy kochane Brzuchatki :))) n/txt 28.07.04, 13:48

      • herotilapia Płeć dziecka 28.07.04, 17:12
        Wczoraj byłam na USG i już wiem mam CÓECZKĘ big_grinDD
        Cudownie nie??? Kolejna Pani do kolekcji hihi (same baby w domu)
        Ma już całe 20 cm wzrostu i śmieszny profil.
        Teraz szukam imienia, koniecznie krótkie. Ja swoje poprawnie wymawiać się
        nauczyłam dopiero w wieku 6 lat.
        Pozdrawiam cieplutko Karolina
        • herotilapia a i .... 28.07.04, 17:21
          Straszna z niej wiercipięta i mały nerwus. Lekarz pytał się po kim taka
          nerwowa, ale tym razem tak strasznie nie uciekała przed kulką. Na poprzednim
          USG lekarz musiał cały czas ją ganiać po brzuchu smile))
          Czeka mnie ciekawe zadanie, wychować wspaniałą i pewną siebie kobietę. Z moją
          matką relacje od zawsze kiepskie i ciekawe czy ja dam radę, nie schrzanię jak
          moja i czy będzie miała we mnie oparcie którego mi zawsze brakowało...
          Ot takie refleksje po USG
          Pozdrawaim was
          Karolina
    • marzek2 Mam skaczącego "kogoś" :)) 28.07.04, 18:15
      Jestem w dobrym nastroju, bo mam same dobre wieści smile) Jedna może gorsza, bo
      nadal nie wiadomo, kto tam siedzi - pani doktor mówi, że za wcześnie na to, ja
      wiem swoje, dla jej usg to za wcześnie... Za tydzień idę na połówkowe na lepszy
      sprzęt i zbadanie "części" maluszka, może tam uda się coś podpatrzyć. No i
      okazuje się niestety, że mam przepuplinę pępkową, faktycznie mój pępek sterczy
      teraz tak jak w poprzednich ciążach w 9 miesiącu... Niestety potrzebna będzie
      operacja, ale się nie śpieszy, mogę spokojnie, jak odchowam maluszka.
      Maluch... no właśnie, miałam nadzieję na spokojne dziecko (w końcu smile) Jeszcze
      jakiś tydzień temu martwiłam się, że mało się rusza, ale ruszył z kopyta i to
      jak - tętno się znalazło, ale położna twierdzi, że "to dziecko rusza się tam i z
      powrotem bez przerwy" a pani doktor na usg udało się zmierzyć główkę, długość
      ogólną baaardzo "okoł" oraz kość udową po próbowaniu złapania go w chwili
      bezruchu, co nie było łatwe smile))
      Cieszę się jednak, bo generalnie jest dobrze, choć na cięcie to mam się
      nastawiać na koniec listopada, żeby blizna się nie rozeszła i macica nie podjęła
      czynności skurczowych - to ma chyba związek z tym, że była już dwukrotnie cięta
      i lepiej to trzecie cc zrobić wcześniej, bo jak mi odejdą wody, to macica
      zacznie skurcze.

      pozdrawiam
      • siewonka1 do marzek 29.07.04, 07:36
        Co dokładnie mówiła ci gin bo jak wiesz ja też będę mieć trzecią cesarkę. Na
        trzy tygodnie przed terminem mam iść do szpitala a na dwa przed mnie potną. Ten
        tydzień mam leżeć żeby w razie czego stół był blisko big_grin. A po cięciu coś
        wspominał mój gin o 10 dniach. Ja wy się umawiacie jesetm bardzo ciekawa
        • marzek2 Re: do marzek 29.07.04, 10:13
          Wiesz właśnie wczoraj się jej o to pytałam. Najpierw powiedziała, że zasadą jest
          2 tygodnie przed. Ja trochę oponowałam, bo moje poprzednie cięcie (z inną
          lekarką) odbywały się poprzez w miarę możliwe "wycelowanie" jak najbliżej
          terminu. Na 2 tygodnie przed terminami miałam częste usg w celu sprawdzenia
          stanu wód i łożyska i oczywiście ktg. Tym sposobem pierwsza córeczka urodziła
          się 3 dni przed terminem, druga 5 dni po... Obecna lekarka powiedziała, że
          oczywiście będą takie kontrole, ale dla mnie wyglądało to, jakby uważała, że
          bezpieczniej będzie wcześniej. Pytałam co to w ogóle jest to rozchodzenie się
          blizny, a ona na to, że właśnie, żeby tego uniknąć zrobimy cc raczej wcześniej.
          Ja ciągle zapominam, że oprócz pociętego brzucha mam też pociętą macicę, i może
          tutaj byłoby źle, gdyby blizna się rozeszła? Sama nie wiem, może lepiej
          wcześniej, niż zbyt późno, gdy łożysko będzie bardzo stare? Ona nie wyrażała się
          zbyt dokładnie, ale na pewno się jeszcze dopytam. Ja chciałabym jednak
          uwzględnić rozwój dziecka, to znaczy, czy będzie gotowe czy nie, a nie ciąć "z
          zasady" na dwa tygonie przed. A dlaczego Tobie lekarz kazał iść aż 3 tygodnie
          przed do szpitala? I o co chodzi z tym leżeniem - po cięciu - aż 10 dni? Ja po
          pierwszym i po drugim cięciu wychodziłam bez problemu (oczywiście byłam już
          "doprowadzona do porządku") w 5-tej dobie po porodzie i tym razem też tak
          zamierzam, chyba że faktycznie po tym trzecim cięciu będzie gorzej. Z tego co
          wiem, "mój" szpital państwowy puszcza po cc właśnie w 5 dobie, co mnie cieszy.
          Może z każdym cięciem ryzyko "czegoś" jest większe i bardziej uważają? Rety, ja
          nie chcę leżeć bez powodu 3 tygodnie na patologii...
          • siewonka1 Re: do marzek 29.07.04, 10:50
            Na trzy tygodnie przed terminem ponieważ jak już pisałam chcą mnie mieć pod
            ręką gdyby coś wczesniej zaczęło się dziać i wcześniej zrobić badania. A na dwa
            tygodnie przed chcą ciąć żeby własnie nie zaczęła się akcja porodowa. A
            dlaczego aż 10 dni? Bo takie u nas są zwyczaje a poza tym trzecie cięcie i chcą
            mieć pewność że wszystko dobrze się zrasta.
            Z pierwszym synem też leżałam 10 dni to był koszmar a z córką jak tylko się
            zorientowałam że wszystko dobrze z dzieckiem wypisałam się na własną prośbę w
            piątej dobie. Ale powiem ci że traktowali mnie jak psychiczną najpierw wysłali
            mnie do lekarza żeby za mną porozmawiał a ten usiłował mnie przekonać żebym
            jeszcze została a potem słyszałam jak rozmawiają dwie pielęgniarki i
            zastanawiają się czy ze mną wszystko w porządku. To nic, teraz teź tak zrobię
            jak tylko z nami będzie wszystko w porządku też się wypiszę. Nie cierpię być w
            szpitalu a poza tym bardzo tęsknię za starszymi dziećmi i wogóle zamartwiam się
            wszystkim.
            Mam w planie do końca pertraktowac z lekarzem i walczyć o każdy dzień żeby
            później pójść do szpitala. A jak juz do niego trafię będę negocjować o
            przesuwanie cięcia jak najbliżej daty porodu. Też uważam że korzystniej dla
            maluszka jest posiedzieć sobie w brzuszku niż być za wcześnie z niego
            wyciągniętym. I prawde powiedziawszy dziwię się czasem mamom które za wszelką
            ceną usiłują wymisić na lekarzach wywołanie wczesniejszego poródu bo żle pod
            koniec znoszą ciążę. Uważam że maluszek najlepiej wie kiedy powinien zjawić się
            na swiecie.
            Ale się rozpisałam. A jesli chodzi o to leżenie to czasem się zastanawiam czy
            chodzi o troskę o mnie czy o kasę z Funduszu Zdrowia. Z drugiej strony nie
            dziwię się że lekarz chce dmuchać na zimne i mieć mnie pod reką po co ma
            ryzykować mówił że już dość sporo naogladał się pękniętych macic bo z jakiegoś
            powodu panie zjawiły się trochę za późno.
      • mona007 Witam grudniowe mamusie :) 30.07.04, 07:44
        Witam wszystkie grudnioofki smile Jestem w 23tc, czuję się trochę ociężale,
        przytyłam ok. 6 kg. Coraz mniej
        dotychczasowych moich rzeczy na mnie pasuje, ale cieszę sie, że wszystko jest
        ok. Po wizycie w szpitalu, od 15tc biorę luteinę i fenoterol
        przeciwskurczowo. 14-tego robiłam drugie usg. Na początku dzidziuś ułożony
        był miednicowo, wiec określenie płci bylo utrudnione, ale pod koniec badania
        zrobił fikołka i można bylo zobaczyć, że "nie ma ptaszka" smile
        Najprawdopodobniej wiec jest to dziewczynka. Z mężem bardzo się cieszymy.
        Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie. :o)
        • mona007 Re: Witam grudniowe mamusie :) 30.07.04, 07:46
          GG: 3521176 :]
          • iwoku Re: Witam grudniowe mamusie :) 31.07.04, 10:37
            Witajcie!
            U mnie po czerwcowych niepokojach(szpital)wszystko się na szczęście uspokoiło.
            Od miesiąca wprost pęcznieję w oczach i chyba niebawem dobiję setki w obwodzie.
            (choć na wadze tylko plus 4 kg) I już zdarzyło mi się odbierać pytania- czy
            poród blisko...Ciąża bliżniacza o tyle różni się od pojedynczej, że cienie I
            trymestru ciągną się dłużej (wymiotowałam 18 tygodni) a uciążliwości III
            trymestru pojawiają sie wcześniej (żylaki, duszności, kłopoty z zawiązaniem
            butów itp.)Już się oswoiłam z tym , że rodzina powiększy się w postępie
            geometrycznym i chyba uwierzyłam, że jakoś sobie z tym poradzę. No i od losu
            prezent- starsza córeczka wymarzyła sobie brata i siostrę na raz- i chyba się
            spełni....Piąty miesiąc już walczę z jej propozycjami imion- Staś i Nel (tak
            pod wpływem Sienkiewicza), ostatnio wypłynęła nowa chyba lepsza propozycja: Jaś
            I Emilka. A maluchy harcują aż miło, czasem wydaje się, że ktoś w moim brzuchu
            gra w ping- ponga.
            Poród- wszystko jeszcze może się zdarzyć-ale z 95 % prawdopodobieństwem jednak
            cesarka, zatem dołączam do listy
            • iwoku po cesarce 31.07.04, 10:48
              I jeszcze pytanie do Mam, które cesarkę już przeszły w przeszłości- jak to jest
              z powrotem do formy po cięciu cesarskim- zwłaszcza w pierwszych dniach. Jak
              wygląda karmienie piersią w tych pierwszych dobach ( a dla mnie będzie to tym
              razem wyzwanie PODWÓJNE) ??No i jaki rodzaj znieczulenia miałyście?
              • olek73 Re: po cesarce 31.07.04, 21:13
                Ja po CC bardzo szybko doszłam do siebie,boli wstawanie z łóżka ,ale ja
                przewracałam się na bok,potem na rękach siadałam i wstawałam do pozycji pionowej
                (bardzo ważne aby przy chodzeniu się nie garbić,szybciej wszystko wraca do
                normy).W pierwszych dniach ja oszczędzałam pocięte mięśnie brzucha,nie wolno
                też (przez 6 tyg)dzwigać ,może dojść do krwotoku i do otworzenia się rany.Z
                karmieniem ja miałam trochę problemów,dziecko do piersi dostałam dopiero w 3
                dobie(w 4 wyszłam ze szpitala).Synek nie chciał ssać,ja miałam przepełnione
                piersi,zapalenie itp,ale wykarmiłam syna do 2 lat,więc można.Największym atutem
                CC było to,że mogłam normalnie siedzieć,brzuch przestał mnie boleć ok.2-3
                tygodnie po CC,a samą cesarkę wpominam bardzo dobrze,tak samo jak dochodzenie
                do formy po niej.Jedyne co było upierdliwe,to krwawienie,a raczej plamienie u
                mnie trwało 6 tyg,a po naturalnym porodzie (siostry)2-3 tygodnie.Drugie dziecko
                też raczej urodzę przez CC i już cieszę się na tą wiadomość...
                • olek73 Re: po cesarce 31.07.04, 21:17
                  Jeśli masz,jakieś pytania to mój nr.GG 5012560
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 01.08.04, 19:06
      witam grudniowe brzuchatki,
      dawno mnie nie bylo bo byłam nad morzem, wygrzewałam się w słoneczku
      (oczywiście z umiarem), MISIA (córeczka)b. się uspokajała jak stałam w wodzie i
      szumiały fale i rozbijały się o moje nogi - ogólnie rewelawcja.
      Od jutra idę do pracy i nie wiem jak wysiedzę 8 godz.
      pozdrawiam
      • roxi_hart Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 09:19
        Mam od paru dni malego doła. Zastanawiam sie dlaczego ciaza tak dlugo trwa. Zaczela mnie nudzicsmile Ide dzis na kolejna wizyte, pewnie znow dostane kolejne zwolnienie, zastanawiam sie czy wszystko ok. Czuje ruchy Malenstwa wiec powinno byc ok.
        Jakos od paru dni nie moge dogadac sie z moja mama-stresuje mnie to bardzo, chodze jak w transie i placze po katach. Nie wiem co z nia jest, od paru dni jest jakas dziwna, nie ma humoru, zupelnie nie jak moja mama. jak pytam co jest nie tak to mowi-wszystko w porzadku-a przeciez widze ze nie jest w porzadku.
        Z tesciowa nie moge dogadac sie juz od paru tygodni-dziala na mnei jak plachta na byka i naprawde schodze z jej drogi zeby sie niepotrzebnie nie denerwowac. Zawsze wsadza swoje 5 gr we wszystko - udaje wielka kierowniczke.

        Za pare dni rozpoczynamy generalny remont lazienki-tym tez sie martwie bo nie wiem jak to wyjdzie, rowniez finansowo.
        Ogolnie nastroj mizerny, mam nadzieje ze szybko minie. Ufff wygadalam sie nareszciesmile
        Pozdrawiam
        • aguszak Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 12:55
          Mnie też się już trochę dłuży to chodzenie w ciąży. Wiem, że powinnam się
          cieszyć tym stanem, bo potem to już będzie zupełnie co innego z maleństwem w
          domu, ale... już bym chciała mieć w ramionach mojego Mateuszka, który z dnia na
          dzień jest coraz bardziej pomysłowy w baraszkowaniu w moim brzuchu wink)) Mąż
          mówi, żebym raczej niczego "myślowo" nie przyspieszała, bo przecież chcemy,
          żeby Mały urodził się w swoim czasie... no, tak. Wiem, tylko...
          Mama mnie nie stresuje, bo wuduję się z nią raz w tygodniu, a przez telefon to
          tylko bierzące sprawy.
          Natomiast teściowa jeszcze do niedawna, to był mój duży problem, a konkretnie
          jej nadopiekuńczość. Po prostu czułam, że się duszę, bo zamęczała mnie ciągle
          pytaniami o moje samopoczucie, zdrowie... może coś zjesz?... nie jest Ci za
          zimno?... tylko się nie przezięb... czy jest Ci tu wygodnie... Straszne to było
          wszystko, mówię Wam. Myślałam, że jeszcze trochę i się uduszę... próbowałam jej
          delikatnie zwracać uwagę, że mam 29 lat i jakoś do tej pory nieźle sobie
          radziłam i żyję, ale do niej nic nie docierało!! Doszło do tego, że jak ją
          tylko widziałam na horyzoncie (dodam, że mieszkamy u teściów), to omijałam
          szerokim łukiem, schodziłam z jej pola widzenia. No i wyobraźcie sobie, że od
          jakiegoś tygodnia mam spokój. Mój mąż z nią porozmawiał i... wszystko pojęła.
          Na razie się powstrzymuje - zobaczymy na jak długo wink))

          Musiałam się trochę powypisywać tutaj trochę, więc mi wybaczcie. Już mi trochę
          lepiej.

          Pozdrowionka dla Was wszystkich smile))
        • siewonka1 Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 12:56
          roxi nie martw się wszystko na pewno będzie dobrze zobaczysz swojego malucha i
          zaraz ci się humor poprawi. Twoja mam też ma prawo mieć doła może też ma zwykłą
          chandrę na pewno jej przejdzie. A teściowej schodź z oczu nie ma lepszej metody
          na unikanie z nimi konfliktów mam to samo a jeszcze muszę z nią mieszkać przez
          trzy miesiące. Moja teściowa wszystko wie najlepiej jest najmądrzejsza i satle
          nas krytykuje ostatnio zaczęła doprowadzać mnie do takich stanów że poprosiłam
          lekarza o coś na uspokojenie wykazał pełne zrozumienie i zapisał.
          Remontem też się nie przyjmuj jeśli nie uda się go skończyć no to co z tego czy
          to jest takie ważne najwyżej skończycie troche później a za rok nawet nie
          będziesz pamiętała jak to było. Odpuść idż na spacer zjedz wielkie lody i wypij
          lampkę czerwonego wina. A może na spacer do lasu?
          • roxi_hart Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 13:36
            Dzieki, Kochane jestescie. Moze to pogoda tak na mnie dziala-od rana leje a ja musze wyjsc niedlugo do lekarza-mam nadzieje ze przekaze mi jakies radosne wiesci ze np. lozysko sie przesunelo no i poogladam sobie moja mala Lenke.
            Zadzwonilam dzis do mamy i po raz pierwszy od paru dni uslyszalam jej radosny glos, humor mi sie poprawil.
            Pozdrówka
            • ewt80 Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 14:33
              Witajcie!!Ja tez uważam,że 9 mc to za długo,och kiedy koniec.Moja teściowa też
              doprowadza mnie do szału.Kupiła mi ubrania ciążowe,ale były chyba na kogos 20cm
              niższego i z rozmiarem A w cyckach(ja mam teraz C,i a nigdy nie miałam)no i
              każe mi przymiezyć ja jej że za małe,mówie co i jak a ona,przy obiedzie
              rodzinnym:Emilko te ubrania to może oddaj Kasi,ona jest taka sliczna i
              szczuplutka powinny na nia pasować(kuzynka męża bóg dla mojej teścioowej bo
              skończyła studia tez w ciąży ).żebym wiedziała że ty taka gruba to bym cos
              duuuużo większego kupiła.A potem jeszcze podając ciasto na deser dorzuciła,oj
              ja bym na twoim miejscu nie jadała bo jak będzie sz wyglądała potem.Powiem wam
              że sie rozpłakałam choc nie wiem czemu tak to wziełam.Kurcze czy te wredne baby
              to maja jakies kompleksy i sie muszą wyładować?Mówie Wam mam dość.Pomino
              wszystko pozdrawiam Was mocno smile
            • franula Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 02.08.04, 14:43
              Czesc Dziewczyny,
              nie odzywalam sie bo po moim rozpaczliwym poscie w temacie domniemanej
              nadczynnosci tarczycy - kiedy mialam dola , nie bylo zadnego odzewu (poza
              Przepiórką - dzięki) Potem w ramach zwolnienia wyjechałam na działkę, wróciłam,
              no i jakoś żyję. Na tyle że mogę Cię Roxi Hart pocieszyć , że z każdego dołka
              sie keidys wychodzismile a ciąża sprzyja zarówno dołom jak i wzlotom euforycznym.
              A moj doktor wyjechal wlasnie na urlop i troche mam brak poczucia
              bezpieczenstwa w zwiazku z tym.
              Pozdrawiam
              Fr
              • roxi_hart Re: ja juz po wizycie:) 02.08.04, 16:15
                Mam same dobre wiesci: lozysko sie przesunelo, jest na wlasciwym miejscu, Mala zdrowa, lekarz nie widzi zadnych wad, dostalam zielone swiatlo na igraszki z mezem (ciesze sie a on napewno jeszcze bardziej sie ucieszysmile
                Ale niestety ze wzgledu na moje wczesniejsze plamienia dalej zwolnienie-lekarz stwierdzil ze dojezdzanie codziennie 2 godz tam i z powrotem do pracy to zbyt duze obciazenie.
                Pozdrawiam
              • aguszak Re: 9 m-cy to jednak bardzo dlugo 03.08.04, 15:10
                franula napisała:

                > Czesc Dziewczyny,
                > nie odzywalam sie bo po moim rozpaczliwym poscie w temacie domniemanej
                > nadczynnosci tarczycy - kiedy mialam dola , nie bylo zadnego odzewu (poza
                > Przepiórką - dzięki)
                Przykro mi, że przoczyłam Twój post o problemach... mogłabym Cię pocieszyć,
                choć sama nie mam nadczynności tarczycy... no coż! przepadło...
                Dobrze, że już dziś czujesz się dobrze smile))
                Pozdrowionka
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 02.08.04, 14:55
      witam,
      właśnie wróciłam do pracy i jest gorzej niż przed zwolnieniem - nie mogę
      usiedzieć 0,5 godz. na pupie, MAŁA mi się wbija pod żebra,kręci na wszystkie
      strony,to coś mi drętwieje, to boli - już mółby być koniec ciąży która jest
      zdecydowanie za długa (jeszcze drugie tyle)
      pozdrawiam
      • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 02.08.04, 15:16
        Witam.
        Ja dziś wróciłam z działki na wsi - jeżdżę tam z dziećmi by sobie poszalały
        choć wypoczywac tam się nie da. Muszę biegać za dziećmi, bo to działka i dom
        rodzicow no i muszę na wszystko podwójnie uważać.
        No ale już jestem z powrotem, odpocznę parę dni i pewnie znów pojadę. Tylko
        męzuś biedny zostaje w domu, bo musi pracować a my tęsknimy.

        Poza tym mój bobasek zdecydowanie woli gdy dużo odpoczywam (wtedy sobie fika
        radośnie smile ), nie lubi słońca (gdy siedzę na słońcu to boli mnie brzuch) i
        lubi jeść ( wtedy też fika ).
        Stwierdziłam też, że brzuch w tej ciąży rośnie mi 'skokowo' tzn najpierw go nie
        było, koło 13-14 tygodnia nagle wyskoczył, teraz stoi w miejscu i mam nadzieję,
        że niedługo znów skoczy smile A jak jest u Was? Zauważacie jakieś powiększanie
        się brzuniów?
        Ech, za 2 tygodnie ide na USG połówkowe - nie mogę się go doczekać. Tak bym
        chciała już zobaczyć maleństwo.
        No i muszę zrobic sobie morfologie krwi, bo coś szybko się męczę i miewam
        zawroty gowy. A nie moge brać żadnych witamin sad Czy Wy też takie zmęczone
        jesteście?
        Pozdrawiam serdecznie anuś
        • rendziak zwolnienia nadszedł czas:( 02.08.04, 15:29
          cześć dziewczyny

          w piątek lekarka mi oznajmiła, że mam uciekać na zawolnienie chorobowe -
          umowiłyśmy sie że mam dwa tyg na pozałatwianie wszystkich spraw w pracy......a
          potem do domku wypoczywać - pewnie pierwsze dwa tyg bedą super - wreszcie się
          wyśpię poczytam coś - ale potem..nie jestem typem leniucha i do tej pory
          prowadziłam aktywny tryb życia.......o zgrozo - czego się nie robi dla
          maluszka:smile)
          pozdrawiamy
          aga + synuś
      • aurelia70 Wątroba 03.08.04, 11:35
        Miesiąc temu miałam podwyższone poziomy transaminaz, teraz normy mam już
        podwyższone ponad dwukrotnie! Moja biedna wątroba się nie wyrabia pracować za
        dwóch. Dostałam leki i mam zaraz powtórzyć badanie: jeśli poziom nie spadnie,
        muszę iść do szpitala na oczyszczanie wątroby. Czy któraś z Was też przez to
        przechodzi? Boszsz, nie chcę do szpitala, boję się... Nigdy na wątrobę nie
        chorowałam... Widać maleństwo za dużo sika do wody smile
        • franula Re: Wątroba 03.08.04, 11:49
          Patrzcie, że każda z nas ma jakies zmartweinie ato łozysko, a to watroba ato
          tarczyca... no nic przezyjemy. Aurelio, trzymaj się! Roxi Hart cieszę się, ze
          wszystko ok. Musztardko jak tamz Twoja pracą?
          Trzymam kciuki za Was wszystkie.
          Myślałyście juz o szpitalu i szkole rodzenia? gydby kogos interesowało
          Starynkiwicza (Warszawa) to własnie zrobiłam wywiad - pewnei puszcze tez posta
          na forum szpitale - polecam swoją droga.
          Dziewczyny, jak waga bo ja +7kg (przy wyjsciowej 50) ale mam zgrbny balonik z
          przodu nigdzie mi więcej nei poszło - no może trochę w biustsmile w kazdym razie
          figura mi się nie pogorszłyawink
          No i dzidzioł kopie - bardzo mnei to wzruszyło ale to banał, nei?
          pozdrawiam i do roboty.....
          Fr
          • roxi_hart Re: waga 03.08.04, 12:47
            Ja zaczelam ciaze z nadwaga-wazylam 73 kg - najpierw schudlam kilogram, pozniej przytylam 2, miedzy 15 a 18 tc. bez zmian a teraz +1 kg - w sumie od poczatku tylko +2, teraz waze 75. Kg poszly w brzuch i biust-wygladam jak Samantha Fox albo jakas Sabrina - tylko moj maz nie narzeka, ja kupuje wieksza bielizne, teraz 80 Csmile
            Pozdrawiam
          • aguszak Re: Wątroba 03.08.04, 13:54
            franula napisała:

            > Patrzcie, że każda z nas ma jakies zmartweinie ato łozysko, a to watroba ato
            > tarczyca... no nic przezyjemy.

            ... albo teściowa wink))

            > Aurelio, trzymaj się! Roxi Hart cieszę się, ze wszystko ok. Musztardko jak
            tamz Twoja pracą?

            Też pozdrawiam wszystkie mamy z kłopotami z nadzieją, że wszystko minie smile

            > Trzymam kciuki za Was wszystkie.

            Dzięki, choć nie wiem czy za mnie też trzymasz kciuki ;P

            > Myślałyście juz o szpitalu i szkole rodzenia? gydby kogos interesowało
            > Starynkiwicza (Warszawa) to własnie zrobiłam wywiad - pewnei puszcze tez
            posta
            > na forum szpitale - polecam swoją droga.

            W tej sprawie wysłałam do Ciebie @ na priva. Może się tam spotkamy?

            > Dziewczyny, jak waga bo ja +7kg (przy wyjsciowej 50) ale mam zgrbny balonik z
            > przodu nigdzie mi więcej nei poszło - no może trochę w biustsmile w kazdym razie
            > figura mi się nie pogorszłyawink

            Mnie figura się trochę pogorszyła, ale co tam! wink Poszerzyły mi się biodra, z
            przodu mam baloooony - ku wielkiej uciesze mojego męża wink ale troche mniejszej
            mojej.

            > No i dzidzioł kopie - bardzo mnei to wzruszyło ale to banał, nei?

            Mnie też to banalnie wzrusza, jak nic do tej pory w życiu smile))
            • aguszak P.S. 03.08.04, 13:58
              > Mnie figura się trochę pogorszyła, ale co tam! wink Poszerzyły mi się biodra, z
              > przodu mam baloooony - ku wielkiej uciesze mojego męża wink ale troche
              mniejszej
              > mojej.

              Zapomniałam dodać, że od wagi wyjściowej 67 kg teraz przybyło mi 6 kg, czyli
              teraz to już 73 kg. Nigdy tyle nie ważyłam wink Wagowo tego nie czuję, ale
              gabarytowo napewno tak. Brzuszek widoczny, ale jeszcze jak założę coś luźnego,
              to szukaja u mnie tego brzucha twierdząć, że jeszcze nic nie widać...
              hehehehe...
              Pozdrowionka smile))
            • aurelia70 Re: Wątroba 03.08.04, 14:19
              Dzięki kobietki kochane za wsparcie. W międzyczasie odebrałam wyniki i niestety
              poziom transaminaz rośnie i to w jakimś geometrycznym tempie! Jutro idę do
              ginki, pewnie pojutrze do szpitala sad(( Ale nic to, podobno ja bym dała radę,
              ale dzidzia niekoniecznie, więc wolę iść.
              Odebrałam też wyniki mojej amniopunkcji: genetycznie wszystko ok, wad cewy
              nerwowej też nie stwierdzono i wiadomo, że to dziewczynka! Strasznie się
              cieszę! Trzeba się brać za wymyślanie imienia. Można ten fakt odnotować na
              Szacownej Liście. Pozdrawiam
    • opieniek1 właśnie wróciłam z usg... 03.08.04, 13:10
      i okazało się, że nasz dzidziuś będzie DZIEWCZYNKĄ Synek bardzo się cieszy,
      chciał mieć siostrzyczkę. Ja wolałabym 2 urwisa, wiem już jak toto obsługiwać i
      z rozmachu byłoby łatwiej. Ale oczywiście bardzo się cieszę, że jest zdrowa, bo
      jak pisałam wcześniej płeć nie ma dla mnie znaczenia, będzie nowe wyzwanie.
      Byłam u Osóbki- Morawskiego na Narbutta, niestety on nie ma usg trójwymiarowego
      i zdjęcia mamy nieszczególne. Bada za to bardzo dokładnie i wszystko opowiada,
      polecam.
      Oczywiście babcie już poinformowane, Mały obdzwonił całą rodzinę, wszyscy
      wniebowzięci. Pozdrawiam i życzę nam lepszej pogody smile))
      • roxi_hart Re: właśnie wróciłam z usg... 03.08.04, 14:23
        Opieniek ciesze sie ze wszytko ok no i ze bedzie dziewczynka - juz jej zazdroszcze-ja zawsze chcialam miec starszego bratasmile
        Pozdrawiam
    • yvona79 Re: waga 03.08.04, 13:23
      U mnie na liczniku już +7 kg od początku ciąży, wyglądam zabawnie, bo wszystko
      poszło mi w brzuszek, jakbym połknęła piłkę smile To trochę dużo jak na ten etap
      zaawansowania, ale postanowiłam się nie przejmować, w sumie nie jest
      powiedziane, że do końca będę "rosła" w takim tempie...Jutro usg, mam nadzieję,
      że w końcu się przekonamy kto sobie mieszka w brzuchu. Pozdrawiam wszystkie
      mamusie!
      • sobeautyfull Re: waga 03.08.04, 15:24
        A ja bym chciała wreszcie dołączyć do listy i wpisać płeć dziecka. Niestety
        wygląda na to ,ze jeszcze miesiąc muszę zaczekać. Co do wagi to jestem
        przerażona, założyłam nawet specjalny wątek na ciąża i poród. W ciągu ostatnich
        dwóch tygodni 6kilo do przodu, a lekarz dał mi limit 9 kilo na całą ciążę z
        powodu nadwagi i problemów z biodrami. Dlatego postanowiłam wziąść się w garść,
        zacząć odżywiać racjonalnie i zdrowo- bye bye czekolado i serniku . Jak
        przytyję więcej jakoś to przeboleję , grunt ,żebym nie musiała się za to
        obwiniać.I znowu zaburczało mi w brzuszku, zjadłabym coś....eh życie
      • olek73 Re: waga 03.08.04, 21:11
        Dziś byłam u gina(zmieniłam lekarza)i chyba się ciut załamałam... od początku
        ciąży przytyłam 5 kg,z czego 2 przez 2 tygodnie...nigdy nie byłam za lekka ale
        teraz to przesada,powinni skasować wagi w gabinetach...Znowu będę rok wracać do
        swojej wagi,a do porodu jeszcze tyyyle czasusad((((
        • aguszak Olku73 :) 04.08.04, 09:42
          Chyba nie masz co rozpaczać nad swoją wagą, bo ja przytyłam od początku 6 kg i
          uwierz mi, że to nie jest dużo. Trochę pracy nad sobą nas czeka po porodzie,
          ale czymże to jest w porównaniu do radości, jaką dadzą nam nasze maluszki smile))
          Mnie wczoraj na krótko ściął z nóg widok pojawiających się rozstępów na
          piersiach, ale... przełknęłam to, choć nie powiem, bo się trochę wściekłam, że
          tak je smaruję, tak je masuję, a one - głuche na wszelkie zabiegi. Liczyłam się
          z tym, że będę je miała, bo mam również na pośladkach i to wcale nie po ciąży,
          ale miałam chyba jakąś głupią nadzieję, że na tym koniec... niestety...
          Pocieszam się jednak tym, że skoro mojemu mężowi nie przeszkadzają te na pupce,
          to na piersiach też nawet nie zauważy... serio, dla naszych facetów to naprawdę
          nie ma znaczenia smile))
          Pozdrowionka smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja