zonakrzysztofa Są tu jakieś pingwiny? 03.08.04, 22:34 Witajcie, Współbrzuchatki, dołączam do Was ze swym terminem na 10.12 i kopaczem płci męskiej w brzuchu. Podczytuję od dawna, ale jakoś czasu nie starczyło, żeby się samej odezwać. Czy któraś z Was może, tak jak ja, zamienia się w pingwina? Objawy pingwina polegają na tym, że za cholerę wstać nie można ani chodzić, tylko się wymachuje łapkami i ledwo drepcze, kołysząc się na boki. Wszystko to przez boleści - jednocześnie złapał mnie kręgosłup (przed ciążą byłam grubasem, przytyłam niewiele, ale grubasem jestem wciąż), krocze (myślałam, że to pęcherz, ale wyczytałam, że to spojenie łonowe się rozchodzi i boli jak diabli) i bolesne skurcze w łydkach. Żyć nie umierać! dochodzi do tego, że mąż mi pomaga wstawać z łóżka albo zakładać majtki (najtrudniej podnieść jedną nogę trochę wyżej)... No, dramat. Czy Wam się też takie kalectwa przydarzają? Może mnie któraś pocieszy trochę?... Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkie przyszłe Mamy, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
mery8811 Re: Są tu jakieś pingwiny? 04.08.04, 10:45 Hej, u mnie konczy sie 22 tc, termin mam na 6.12 i przytyłam od poczatku ciazy 8kg, wszystko mi w brzusio weszło takze mam przed soba piłke . Bede miec chlopca, ktory coraz czesciej sie rusza i coraz bardziej GO czuje. moje dolegliwosci: w upały puchna mi nogi, bola od chodzenia, stania od siedzenia boli juz powoli kregosłup mi juz coraz bardziej zle sie układa do snu, bo powinno sie spac na boku lewym , ja wole na wznak, a jak spie na wznak to nad ranem czasem skurcze łydek mi dokuczaja, a tak poza tym to wszystko ok Chodze jeszcze do konca tego m-ca do pracy wiec moze potem wiecej odpoczynku poprawi i złagodzi dolegliwosci , ktore beda sie nasilac NAPEWNO NA POCIESZENIE DODAM, ze juz połowe ciazy mamy za soba - GRUDNIÓWKI TRZYMAJCIE SIE!!!!!!! POZDRAWIAM - moj nr gadu-gadu 2517116 Maria z Poznania lat 30 - I ciąza Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Są tu jakieś pingwiny? 04.08.04, 12:41 Witaj Niestety i ja nie mam takiej sprawności, ale również chyba już nie śpieszy mi się wszędzie tak, jak dawniej, np. zrezygnowałam z biegania do autobusu... po prostu wychodzę 5 min. wcześniej. Odkrywcze to, co nie? )) Wchodzę jak kaczka na schody, a mieszkam w starej przedwojennej kamienicy, więc jedno piętro to jak półtora normalnego, a schody strome, jak drabina. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Są tu jakieś pingwiny? 04.08.04, 12:48 Aga, napisalam Ci wczoraj dlugasne wypracowanie na priva dostalas? F Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Są tu jakieś pingwiny? 04.08.04, 14:06 Dostałam, dostałam )) Odpiszę wieczorkiem z domu Buziorki Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 08:22 cześć, zaglądam do Was już od dłuższego czasu, ale do tej pory kiepsko wychodziło mi postanowienie dopisania się do listy. Zbieram się jednak w sobie i melduję: vievioora (Agnieszka), lat 26, debiut, termin 27.XII, lat 26, płeć może poznam pod koniec sierpnia, obecnie Warszawa grzecznie codziennie melduję się w pracy, która absorbuje mnie badal bardzo silnie, co ma swoje dobre strony, bo przychylam się do stwierdzenia, że 9 m-cy to strasznie długo. nie mam więc zbyt dużo czasu na rozmyślanie. dla pocieszenia - moja waga od początku +6kg - nie czuję się ciężka, ale ogrodniczki są moim ulubionym strojem pozdr wszystkie kuleczki, vievioora Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 12:05 Cześć dziewczyny,baaardzo dawno nie pisałam, ale stale czytam. Jestem już po urlopie, a wczoraj byliśmy na USG. Jestem z Krakowa i badanie robił doktor Osmański. Poleca go Górecka, której pacjętką jestem. Więc melduję że będzie CHŁOPIEC. Bardzo się cieszymy, rozwija się świetnie i wszystko jest dobrze. Z rzeczy smutniejszych to niestety w drogach rodnych wyszła mi jedna bakteria, którą będę musiał przeleczyć. W czwartek idę do Góreckiej, mam nadzieję ze wybierze dobry antybiotyk, który nie zaszkodzi małemu. Pozdrawiam - Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 14:11 Pozdrowionka i życzenia szybkiego pozbycia się tej bakterii. )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 14:09 Tak jak Ty chodzę do pracy, choć raz popuchły mi tak nogi, że musiałam wziąć jeden dzień urlopu "na żądanie" (tzw. kacowe), bo nie byłam w stanie chodzić. Teraz coraz częściej myślę o tym, żeby sobie pożądnie odpocząć i dorastam do decyzji o zwolnieniu lekarskim, ponieważ urlop mam już za sobą. Tak więc prawdopodobnie przełom sierpnia i września pobędę sobie w domku. Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 15:06 Witam, To może i ja dołacze Dane techniczne - termin 6.12, 26 lat (heh 27 skończe 4 dni przed porodem), jak dotąd przybyło mi 5 kg, płeć jeszcze nie poznana, być może jutro sie uda bo mamy USG Wiekszych dolegliwości na szczęście jak dotąd nie ma, nie licząc ciągłych wizyt w kibelku i senności na samym początku ciąży Jestem na etapie wybierania szkoły rodzenia a co za tym idzie i szpitala bo chciałabym chodzić do szkoły rodzenia przy szpitalu w którym bede rodzić ... ale jak na razie marnie mi to idzie. Warszawskie grudniówki, a jak Wy z wyborami szpitala ?? pozdrawiam Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 15:27 Ja też powoli robię rekonesans warszawskich szpitali i skłaniam się coraz bardziej ku Żelaznej. Opinie odnośnie położnych i warunków panujących w szpitalu bardzo pozytywne, jedynym elementem "odstraszającym" są ceny usług. Nie wiem jeszcze czy jest sens opłacania indywidualnej położnej, bo to pociąga za sobą konieczność wykupienia 1-os sali porodowej (te 2 usługi to ponad 2 tys. zł). Z drugiej strony opłacenie indywidualnej położnej gwarantuje przyjęcie właśnie do tego szpitala (a jest dosyć popularny i wiele kobitek chce tam rodzić)... I jak tu zachować zdrowy rozsądek i nie ponieść niepotrzebnych wydatków?? pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 16:03 Melduje sie, bo dawno mnie nie bylo. Podczytywalam jedynie. Bylam na polowkowym - dzieciaczek zdrowiutki i okraglutki, jak balonik! U mnie balonik widac calkiem niezle. Zauwazaja juz nawet obcy ludzie na ulicy, czy w autobusie. Ciuchy nosze normalne, ale w rozmiarze XL albo XXL. Podobnie, jak Wy jestem czesto zmeczona i obolala. Najgorzej z kregoslupem. Aha! I o jedzeniu mysle non-stop. A to malutki sledzik, a to sliweczki, a to kukurydza, a to jogurcik... I tak caly dzien. Z dolegliwoisci: POTWORNA ZGAGA. Pojawia sie, jak mam pusty zoladek. Co do dlugosci ciazy: zaczelam sie juz niecierpliwic i nudzic tym wyczekiwaniem. Pocieszam sie, ze od przyszlego miesiaca mam zaplanowane konkretne zajecia (teraz sie tylko obijam, objadam, czytam, czytam, czytam). Plci nie znam, bo sie male bawilo pepowina i lekarka nie umiala nic odczytac. Zawiedziona jestem, ale za miesiac kolejna proba. A tak przy okazji, to chcialam Wam powiedziec, ze bardzo Was lubie i ze ciaza w Waszym towarzystwie jest o niebo latwiejsza do przejscia. Gdyby nie Wy bylabym bardzo osamotniona w tym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 06.08.04, 09:51 musztarda_ziolowa napisała: > Melduje sie, bo dawno mnie nie bylo. Podczytywalam jedynie. > Bylam na polowkowym - dzieciaczek zdrowiutki i okraglutki, jak balonik! To najważniejsza wiadomość płynąca z Twojego postu )) Dobrze, że nam rośnie takie zdrowiutkie pokolenie )) > U mnie balonik widac calkiem niezle. Zauwazaja juz nawet obcy ludzie na ulicy, > czy w autobusie. Ciuchy nosze normalne, ale w rozmiarze XL albo XXL. Nio! Mnie też zaczepiają... sąsiedzi, panie w sklepie itd. Też staram się kupować "normalne" ciuchy w zastraszających rozmiarach, czasem kupię sobie coś typowo ciążowego, ale jest jedna zaleta ciuchów ciążowych: ciągle kupuję rozmiar L ))))) > Podobnie, jak Wy jestem czesto zmeczona i obolala. Najgorzej z kregoslupem. U mnie szwankuje kręgosłup i nogi, które teraz mi codziennie puchną. W sobotę idę na ślub i wesele - chyba pozostaje mi iść w traperkowatych sandałkach... ech! te uroki ciąży )) > Aha! I o jedzeniu mysle non-stop. A to malutki sledzik, a to sliweczki, a to > kukurydza, a to jogurcik... I tak caly dzien. dla mnie słodycze, słodkie owoce, serki Danona - tylko muszą być waniliowe, no i lody... czyli bilans wychodzi na słodko... trzymam się tezy, którą to postawiono, że Mateuszek też pewnie bedzie słodki )))))) > Z dolegliwoisci: POTWORNA ZGAGA. Pojawia sie, jak mam pusty zoladek. U mnie pojawia się jakieś pół godziny po posiłku... pomaga mi mięta lub parę łyków czegoś gazowanego: woda mineralna lub cola... wiem, wiem nie wolno )) > Co do dlugosci ciazy: zaczelam sie juz niecierpliwic i nudzic tym > wyczekiwaniem. Pocieszam sie, ze od przyszlego miesiaca mam zaplanowane > konkretne zajecia (teraz sie tylko obijam, objadam, czytam, czytam, czytam). Jak ja bym się chciała tak poobijać... ale już niedługo tej męczarni z pracą > Plci nie znam, bo sie male bawilo pepowina i lekarka nie umiala nic odczytac. > Zawiedziona jestem, ale za miesiac kolejna proba. Nie martw się, za miesiąc dowiesz się na pewno, a i przewidywania będą pewniejsze )) Czy w głębi duszy myślisz bardziej o dziewuszce czy chłopalku? > A tak przy okazji, to chcialam Wam powiedziec, ze bardzo Was lubie i ze ciaza w > > Waszym towarzystwie jest o niebo latwiejsza do przejscia. Gdyby nie Wy bylabym > bardzo osamotniona w tym stanie. Kurcze! Zawsze chciałam to napisać, ale nie wiedziałam, jak, żeby nie było zbyt patetycznie. Napisałaś wszystko, co i ja chciałabym napisać )))) Ogromne buzioraski dla Ciebie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 16:23 Witaj w naszym powiekszajacym się gronie Co do szpitala - dwoje dzieci urodziłam na Inflanckiej i trzecie też pragnę tam rodzić. Żelazna odpada ze względu na przepełnienie - moja koleżanka rodziła na korytarzu - wątpliwa przyjemność . Brzunio rośnie - jest wieeelki! No i do przodu mam na razie 6kg ale się nie przejmuję. Po porodzie szybciej mi waga spadała niż w ciązy rosła. Przy synku przybrałam ponad 20kg ale potem schudłam tak, że byłam 5kg do tyłu i musiałam sie tuczyć Przy córeczce przybrałam tylko 12-13kg a potem schudłam 20 i też się tuczyłam bo wyglądałam tragicznie. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak szpital i szkoła rodzenia 05.08.04, 12:40 m.w napisała: > Jestem na etapie wybierania szkoły rodzenia a co za tym idzie i szpitala bo > chciałabym chodzić do szkoły rodzenia przy szpitalu w którym bede rodzić ... > ale jak na razie marnie mi to idzie. Warszawskie grudniówki, a jak Wy z > wyborami szpitala ?? Jak na razie stoję na stanowisku, że szkoła i szpital = Starynkiewicza, a ewentualnie, w razie problemów z przyjęciem, Solec. Jeżeli chcesz się przyłączyć, to Fenka zrobiła rozeznanie i dla gródniówek szkółka w szpitalu na Starynkiewicza zaczyna się 5 X (o 17.00 lub 19.00) Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 15:55 też zaczęłam się zastanawiać nad taką możliwością. nawet przy ostatniej wizycie zapytałam czy istnieje taka możliwość. czekam, a właściwie pracuję, nad tym żeby zamknąć kilka spraw w pracy i myślę, że od września przystopuję czy też jesteście drażliwe w pracy? czasami mam wrażenie, że nie jest łatwo ostatnio ze mną pracować, może lepiej więc dla innych będzie, jak sobie troszkę odpocznę... zastanawiam się jednak czy to nie za wcześnie? przywykłam do dosyć absorbującej pracy i nie wiem, czy łatwo się przestawię na jej brak Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 15:57 chyba źle wkleiłam te moje rozważania nt zwolnienia lekarskiego - miały być odp na post aguszak Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Vievioorko :) 05.08.04, 12:53 vievioora napisała: > czy też jesteście drażliwe w pracy? czasami mam wrażenie, że nie jest łatwo > ostatnio ze mną pracować, może lepiej więc dla innych będzie, jak sobie troszkę > odpocznę... Dla innych i dla Ciebie przede wszystkim Ja też jestem drażliwa, głównie dlatego, że większość codziennie chciałaby dotykać i głaskać mojego brzucha... brrr... nie znoszę, jak obcy ludzie pchają się z łapami... Jedna babka, to mi nawet powiedziała, że jej synowa, to jest zadowolona z głaskania, bo ona tak oczekiwała i tak się cieszy tą ciążą!! Kurde! A to, że ja nie chcę takich kontaktów intymnych od obcych osób, to oznacza, że się nie cieszę???!!! Zgroza! Dlatego idę na zwolnienie na przełomie sierpnia i września... > zastanawiam się jednak czy to nie za wcześnie? przywykłam do dosyć absorbującej > > pracy i nie wiem, czy łatwo się przestawię na jej brak Ja też dosyć intensywnie żyję, ale czas się trochę przestawić, mieć go trochę więcej dla siebie i dla maluszka... mnie cieszy każda chwila, kiedy mogę kłaść rękę na swoim brzuszku i czekać na odpowiedź mojego synka )) Poza tym nogi mi puchną... jeżdżę do pracy autobusami i to jest naprawdę męczące... nawet nie wstąpię nigdzie w drodze powrotnej, bo bolą mnie giry i myślę tylko o szybkim powrocie i ułożeniu nóg wyżej... Odpowiedz Link Zgłoś
joahna Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 16:46 Witaem! Ja tez jestem z Wami już jakiś czas...trochę podglądam... a teraz postanowiłam włączyć się do akcji... Jestem Joahna mam 29 lat, pierwsza ciąża 22t, termin 5-7 XII Do tej pory całkiem dobdze się czuję (3 miesiące notorycznych wymiotów - szok, bo wymiotowałam pierwszy raz w życiu), przytyłam ok 4 kg, mam spory bębenek (spodnie niestety juz nie pasują, ciążowe spodnie jeszcze za duże, więc chodze w pozyczonych od "troszkę większej" kumpelki. Byłam na połowkowym usg - okropna baba (Medicover - Wa-wa), ignorowała mnie, więc płec jest nadal tajemnicą, ciesze się, że dostałam chociaż kilka zdan opisu - dzidzia ok, bo wogóle się pani ultrasonograwka do mnie nie odezwała... Szpitala jeszcze nie wybrałam... wszyscy chwalą Żelazną... 1 wrzesnia ide na usg do dr Roszkowskiego - to podobno duze przezycie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Joahny! 04.08.04, 17:09 Możesz zdradzić nazwisko tej okropnej baby w Medicover? Też tam chodzę na wizyty i chciałabym się wystrzegać obojętnych i niemiłych lekarzy... Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
joahna Re: Do Joahny! 04.08.04, 17:28 nazywa się pięknie....Przygoda!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Joahny! 05.08.04, 12:18 Następnym razem zapisz się do dr. Andrysiak - fantastyczna babeczka! Wczoraj przez 20 minut nam pokazywała i opowiadała Przyjmuje w Atrium, tylko we środy przed południem. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Do Fenki! 05.08.04, 13:17 Z tego, co pamiętam, pisałaś na forum, że Twoją ciążę prowadzi dr Czempiński z Medicover. Tak się złożyło, że moja pani dr była na urlopie i musiałam pójść na wizytę, nie było problemu z zapisaniem się do niego na następny dzień, więc poszłam. I...od tego czasu zmieniłam lekarza prowadzącego Rzeczywiście godny polecenia. Dzięki, bo poprzez Twoje pozytywne opinie na jego temat, nie przeżyłam rozczarowania i byłam dobrze nastawiona już przed wizytą. pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Yvony79 05.08.04, 18:35 Twoje słowa to miód na me serce Bardzo miło mi się zrobiło i cieszę się, że Najwspanialszy Lekarz Na Świecie przypadł Ci do gustu. Tym bardziej, że też trafiłam do niego "z polecenia". Ja na każdą wizytę lecę jak na skrzydłach... Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak do Joahny :) 05.08.04, 12:57 Witaj, czytaj i pisz )) Z roszkowskim podobno jest różnie, dobrze, jak trafisz na jego dobry humor Ale mam nadzieję, że będzie to ekscytujące przezycie ze względu na możliwość niemalże realnego podglądania Twojego bąbelka )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
franula Aga! 05.08.04, 13:07 Aguszak, chyba pomylilas Fenke ze mna? a poza tym wyslalam mailika. Pozdrawiam grudnioweczki - uszszsz alez sie nie chce pracowac! Pozdr Fr Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Sorki Franula :))) 05.08.04, 13:49 franula napisała: > Aguszak, > chyba pomylilas Fenke ze mna? > a poza tym wyslalam mailika. > Pozdrawiam grudnioweczki - uszszsz alez sie nie chce pracowac! > Pozdr > Fr Oczywiście, że pomyliłam nicki, ale nie pomyliłam osób Najmocniej przepraszam )) Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 17:41 Witajcie!Ale nasz wątek szybko sie rozwaja,witam wszystkie Nowe.Szkoda że w ciąży przytrafiają sie jeszcze godatkowe stresy jak wątroba czy inne choroby,oby wszystko było ok będe trzymać kciuki.Ja tez mam obsesje na pkcie jedzeni,moj mąż boi sie jak ide do sklepu bo chodze godzine po hali i wszystkiego mi sie chce,kupuje ,a w domu na większość mija apetyt,i zalega lodówke.Oh kiedy juz ten grudzień jakoś strasznie sie wszystko dłuży.Ledwo zasypiam,ledwo wstaje,oddycham,chodze,a to dopiero połowa.Ale pani dzisiaj w sklepie powiedziała mi komplement.Pyta czy będzie to córka,więc ja pytam,a co taka brzydka jestem,a ona że nie piękna i właśnie temu pyta.Bo ona zawsze słyszała że jak córka to sie pięknieje,a ja taka promiennaLubie takie miłe spotkania,oby takich ludzi więcej na naszych drogach!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 04.08.04, 21:30 Witam wszystkie mamusie! Jestem jeszcze mocno podekscytowana, właśnie wróciliśmy z usg u dr Zwolińskiego. Rzeczywiście mogę potwierdzić opinie z forum na jego temat. Bardzo sympatyczny, odpowiadający na wszystkie pytania (nawet na moje zadawane co kilka minut: a czy jest pan pewien jeśli chodzi o płeć? ). Duże przeżycie, naprawdę. Już widząc pierwsze zdjęcie dziecka, pan doktor stwierdził ze 100% pewnością, że to dziewczynka. Ponieważ ciężko było tak od razu przyjąć to do wiadomości, to dał mi potwierdzenie na piśmie Było super! Pozdrowionka Iwona i malutka Lena Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 05.08.04, 09:14 No to mamy juz dwie Leny grudniowe Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 05.08.04, 09:21 Z tym, że moja jest na razie Leną tylko dla mnie, bo tatuś za bardzo nie chce się zgodzić. On by wolał Ninę albo Olgę. Ale do grudnia postaram się go jakoś spacyfikować Ma być Lena Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 05.08.04, 15:43 Hehe skad ja to znam-moj maz mial opory bo jedna z jego siostr powiedziala ze to "ruskie" imie i ze dzieci beda sie z niej w szkole smialy (glupota!) ale przyjechala jego druga siostra, ktora jest na poczatku ciazy i dowiedziawszy sie ze planujemy dac na imie Lena strasznie sie wkurzyla bo ona chciala tak nazwac dziecko (jesli dziewczynka bedzie). No i w ten oto sposob moj maz sie ucieszyl ze zrobi na zlosc siostrze i juz Lena bardzo mu sie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 06.08.04, 09:51 fajnie, że macie już imiona dla swoich dziewczynek, ja też chciałabym jakieś "ruskie"- jestem rusycystką)) Chociaż zawsze chciałam, żeby moja córka miała na imię Helenka. I wiecie, co powiedział mój syn? Że absolutnie nie może być, bo Helenka z jego grupy bije dzieci i nie wyciera nosa i wiszą jej smarki))) No i co ja mam zrobić? Nie może być Helenka i już, bez dyskusji. Kategorycznie zażądał Zuzi, smarkacz jeden. Mam ogromny dylemat i imienia nadal brak. Mąż to małe piwo, ale weź tu przekonaj dzieciaka. Całuję Was mocno i uciekam na Mazury na weekend, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 06.08.04, 10:06 opieniek1 napisała: > I wiecie, co powiedział mój syn? Że absolutnie nie może > być, bo Helenka z jego grupy bije dzieci i nie wyciera nosa i wiszą jej > smarki))) No i co ja mam zrobić? Myślę, że argumenty syna są znaczące Nie możesz tego zlekceważyć Lepiej pomysleć nad innym imieniem, niż gdyby Twój syn miał uprzedzenia do Kruszynki tylko z powodu imienia )) A co myślisz o imieniu Nina? > Całuję Was mocno i uciekam na Mazury na weekend, Ania Ale Ci fajnie z tymi Mazurami )) Wypoczywaj i wracaj natchnąć nas mazurskimi klimamtami )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak do Yvony :) 05.08.04, 12:44 Gratuluję wyboru lekarza na USG połówkowe oraz... dziewczynki-kruszynki )) My wybieramy się do dr Zwolińskiego w 28 tygodniu, bo powiedział, że wtedy będzie mógł powiedzieć na 100%, że serduszko Mateuszka jest zdrowe Czy Wam też tak doradzał? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: do Aguszak 05.08.04, 13:05 Nam tak nie doradzał, powiedział, że z małą jest wszystko ok i nie ma się do czego przyczepić. No i że sądząc po długości kości rozwija się szybciej niż przeciętny 20-tygodniowy maluch, więc będzie raczej długa, ubranek na 56 cm chyba nie będę kupować. Szczerze mówiąc trochę mnie zaskoczył, bo nastawiałam się bardziej na chłopczyka, a on od razu wypalił: dziewczynka na 100%, ale nie mogę powiedzieć, abym była jakoś zmartwiona tym faktem Cieszę się ogromnie. Rzeczywiście można go spokojnie polecać jako właściwego lekarza od usg. Już Wam zazdroszczę, bo to oznacza , że w 28 tyg. będziesz miała jeszcze jedną płytkę z filmikami i zdjęciami maluszka pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 05.08.04, 12:38 Hej! Ja siedzę w domku i odliczam minuty. O 16:15 mam usg, na którym okaże się co złozyskiem, mam nadzieje, że poszło do góry. Jeśli nie, to czekanie będzie trwało kolejne trzy tygodnie. Oliwka właśnie śpi, staram sie jej nie dawać we znaki, chodź nerwy mnie trzesą. Wczoraj znajomy z Anglii przywiożł mi ubranka dla malucha kupione na wyprzedaży w Mothercare. Są boskie. Dwa fajne pajacyki i dwa półśpiochy. Na więćej zakupów nie mam odwagi sobie pozwolić, bo nie chcę zapeszać, w zwiazku z tym łożyskiem. Odezwę się po wizycie. Poza tym idę dziś odwiedzić koleżanke, która niespełna dwa tygodnie temu urodziła córeczke Maję. Już się nie mogę doczekać. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: GRUDZIEŃ 2004 05.08.04, 13:18 No i ja równiez po USG, płci nie znam na 100 % bo bobas spał i nie chciał za bardzo pokazac co i jak ... ale coś tam było widać i prawdopodobnie to chłopak Poza tym wszytko OK, dzidzia wymierzona od stóp do głów ! pozdrawiam Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Agi 05.08.04, 19:04 Hej, i jak tam sprawuje się łozysko? Mam nadzieję, że wszystko dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Do Agi 06.08.04, 12:36 Hej! Z łozyskiem żle, przesunęło się zaledwie 3 mm, czyli tyle co nic. 31 mam nastepne usg. Jeśli dalej nie pódzie do góry, to czeka mnie leżenie w szpitalu do końca ciąży, z perspektywą, że nawet mi do toalety nie pozwolą pójść.Jestem załamana i przerażona. Martwię się o straszą córeczke. Na razie z mężem ustalilismy, że mała pójdzie do przedszkola. Od poniedziałku zaczniemy załatwiac jej miejsce w poblizu pracy męża. Wtedy nie będzie musiała mieszkac u babć, tylko mąż będzie ją zawozic do przedszkola, apo pracy odbierać. Babcie będą od nagłych wypadków. chcemy jej oszczędzic jak najmniej stresu. Muszę jej wsyzstko przygotować do przedszkola, zorganizowac dom w ciągu tych trzech tygodnia tak, zeby potem sobie poradzili we dwójkę. Dziewczyny jesli macie dzieci w przedszkolu doradzcie, w co muszę zaopatrzyć córeczke. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Do Agi 06.08.04, 13:30 Kochana Agusiu (Pozwalam sobie tak do Ciebie napisać, bo zdrobnienia Aga jakoś sama nie lubię, za to wszyscy znajmi i bliscy mówią do mnie Aguś, a teść Agnicha )) Jak masz jakąś ulubioną formę, to napisz, a tak się będę do Ciebie zwracała )) Myślę, że to wszystko z perspektywy dnia dzisiejszego wygląda nie za bardzoe, ale biorąc pod uwagę, jakie będą korzyści ze zmiany Waszego trybu życia, to chyba to wszystko na dobre wyjdzie. Córeczka trochę się usamodzielni, a będziesz tego potrzebowała przy młodszym, żeby Cie trochę odciążyła. Mąż stanie się jeszcze bardziej odpowiedzialny i obowiązkowy, nawet jeżeli już i tak wystarczająco Cię wspiera, a babcie będą w gotowości, kiedy okaże się, że są potrzebne. Szpital ma "wielkie oczy", ale pomyśl, że Ty już przywykniesz do szpitalnych warunków i poród to dla Ciebie będzie pestka, a te dziewczyny, które trafią do szpitala w dniu porodu (ja na ten przykład wpadną, jak do jaskini lwa, nie spodziewając się, co je czeka... Życzę wielu pogodnych dni i... może jednak to łożysko zechce łaskawie przewędrować i nie niepokoić Cię więcej! Pozdrowionka i bądź dobrej myśli. Jesteśmy z Tobą )) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Do Agi - zdrówko i przedszkole 07.08.04, 09:54 Aga, trzymam mocno za Ciebie kciuki. Zyczę Ci by łożysko przewędrowało tam, gdzie powinno. Trzymaj się i bądź dobrej myśli. Może jednak nie będziesz musiała tak non stop w tym szpitalu leżeć. A co do przedszkola to świetne rozwiązanie. Moja córa chodzi od kąd ma 3 latka, synek teraz ma 2,7mcy ale też idzie do przedszkola. Bardzo chce, będzie z siostrą więc zero stresów. Mi się wydaje, że powinaś kupić kilka większych ubrań dla córy (zwłaszcza cieplejszych - na zimę) - potem nie będziesz miała jak - a wiadomo - dzieci rosną najbardziej w najmniej oczekiwanym czasie No i kup jakąś piżamkę jeśli ma leżakować, kapciuszki, woreczek, strój na gimnastykę (nie musi być nic specjalnego - jakieś legginsy, T-shirt). Nie wiem czego jeszcze wymagają - najlepiej poproś w przedszkolu o listę. Czasem wymagania są duże niestety - tzn trzeba pokupwać jakiś kredki, farby, bloki, pędzelki, klej, nożyczki, papier koloroey... i takie tam. Ale nie wszędzie. U nas nic nie trzeba ale to prywatne przedszkole. Pozdrawiam gorąco i pisz, jak się sprawa rozwija anuś Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak DO MARZEK :))) 05.08.04, 16:29 Kochana Czas uzupełnić listę o płci już poznane, a także o nowe gródniówki. Tak poza tym, to co tam u Ciebie?? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Grudzień 2004 05.08.04, 19:02 Aguszak, ciepły promyczku, widzę, że optymistyczny nastrój Cię nie opuszcza ani na chwilkę Wyczuwam bardzo pozytywne fluidy i nieśmiało zazdroszczę tego, że każdego potrafisz obdarzyć dobrym słowem... Marzek - no własnie, jak się masz? Jak starsze pociechy - zagadują do brzucha? Co do listy - też jestem ciekawa, ile nas się już uzbierało i ilu chłopaczków a ile dziewczynek się ujawniło. U mnie jedna maleńka (acz niesitotna he he) poprawka - wiek 28 lat, już nie 27. Z datą porodu też się troszkę być moze zmieniło - po wczorajszym USG przesuwa się z Wigilii na ostatni tydzień roku - czyżby Sylwester na porodówce? Tylko "w co ja się ubiorę" Co do wczorajszego USG - było fajnie zobaczyć, kto to tak kopie od kilkunastu dni - ale największe wrażenie zrobiło na mnie serce i... paluszki u stopek...Aż by się chciało je ucałować... A tak naprawdę, to najważniejsze są te słowa "prawidłowo, w normie, ukształtowane" w opisie do badania. Kamień z serca. Być może zrobię powtórkę z USG za jakieś 2 miesiące, bo mąż jednak nieśmiało daje znać, że chciałby wcześniej poznać płeć. A ogólna sytuacja - bez zmian, czyli pełnia szczęścia Zero jakichkolwiek dolegliwości, rodzice i teściowie kochani, jestem chwilowo na zwolnieniu, więc mam "święty spokój" - ŻYĆ NIE UMIERAĆ!! A przede wszystkim zapamiętać sobie te cudowne chwile na przyszłość, no nie? Pozdrawiam serdecznie, Mamuśki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: Grudzień 2004 06.08.04, 09:41 Jak miło , że tyle pozytywnych wypowiedzi ostatnio na forum. U mnie też wreszcie zaczęło się wszystko układać. Wczoraj dowiedziałam się ,że już na początku września wyprowadzam się od rodziców i będę mogła szykować wymarzony kącik dla maleństwa . Z mamą , z którą od początku ciąży mi się nie układało wczoraj się pogodziłam i wszystko jest cudownie. Jeszcze parę dni temu widziałam wszystko w czarnych kolorach, a teraz świat wydaje mi się piękny. Ciąża to jednak magiczny okres.Oby tak dalej , Wszystkim Wam tego Życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 10:19 sobeautyfull napisała: > a teraz świat wydaje mi się piękny. > Ciąża to jednak magiczny okres.Oby tak dalej , Wszystkim Wam tego Życzę. Dobry nastrój jest zaraźliwy, tak więc siejmy te "zarazki" Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Grudzień 2004 06.08.04, 10:33 Aga! przesunal Ci sie termin? to juz nie rodzimy razem????? F Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 11:55 franula napisała: > Aga! > przesunal Ci sie termin? > to juz nie rodzimy razem????? > > F Spoko wodza! Na razie idziemy razem do szkółki, a z terminem rodzenia, to i tak Mateuszek zdecyduje )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 10:16 fenka napisała: > Aguszak, ciepły promyczku, widzę, że optymistyczny nastrój Cię nie opuszcza ani > > na chwilkę Wyczuwam bardzo pozytywne fluidy i nieśmiało zazdroszczę tego, że > > każdego potrafisz obdarzyć dobrym słowem... Skromnie powiem, ze staram się... a poza tym, jak będę potzrabowała pocieszenia i wsparcia, to mi pomożecie, no nie...???! Sprawiłaś mi ogromną radość tą opinią > Z datą porodu też się troszkę być moze zmieniło - po wczorajszym USG przesuwa > się z Wigilii na ostatni tydzień roku - czyżby Sylwester na porodówce? Tylko "w > > co ja się ubiorę" Jak to w co? W elegancką koszulkę nocną )))) Nie martw się, ja prawdopodobnie spędzę Święta na porodówce, bo termin mi się przesunął, wg Zwolińskiego, na 19... to już nie daleko do 23... > Co do wczorajszego USG - było fajnie zobaczyć, kto to tak kopie od kilkunastu > dni - ale największe wrażenie zrobiło na mnie serce i... paluszki u stopek...Aż > > by się chciało je ucałować... Serduszko, to jest to, co cieszy najbardziej... ja ostatnio dwa razy słuchałam, jak maleństwu bije pikwaka... jak szybciutko w tak maleńkim ciałku )) > A ogólna sytuacja - bez zmian, czyli pełnia szczęścia Zero jakichkolwiek > dolegliwości, rodzice i teściowie kochani, jestem chwilowo na zwolnieniu, więc > mam "święty spokój" - ŻYĆ NIE UMIERAĆ!! A przede wszystkim zapamiętać sobie te > cudowne chwile na przyszłość, no nie? No i tak trzymać Tak mi pisz Miód na moje serce... Buziaczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Grudzień 2004 06.08.04, 12:12 aguszak napisała: > Skromnie powiem, ze staram się... a poza tym, jak będę potzrabowała > pocieszenia i wsparcia, to mi pomożecie, no nie...???! Co do tego - nie mam żadnych wątpliwości > Sprawiłaś mi ogromną radość tą opinią I wzajemnie! Coś w rodzaju Klubu Wzajemnej Adoracji - zapraszamy pozostałe dziewczyny! > czyżby Sylwester na porodówce? Tylko "w co ja się ubiorę" > Jak to w co? W elegancką koszulkę nocną )))) > Nie martw się, ja prawdopodobnie spędzę Święta na porodówce, bo termin mi się > przesunął, wg Zwolińskiego, na 19... to już nie daleko do 23... Nie no - tym to ja się akurat nie martwię - Sylwestra nie lubię z założenia, więc super, że w tym roku odpadnie "przymus zabawy". Tak sobie myślę, że dzięki dziecku nareszcie Sylwester będzie mi się kojarzył dużo lepiej Ze Szpitala Praskiego jest piękny widok na Starówkę i podniebne sztuczne ognie, he he > No i tak trzymać Tak mi pisz Miód na moje serce... > Buziaczki )) Mrau... Oj, dobrze mi tu Tym bardziej, że czytanie książek o ciąży jakoś mnie dołuje zamiast podbudowywać. Wczoraj W KOŃCU przywiozłam sobie od koleżanki kilka kilogramów książek, pism i... zdecydowanie wolę nasze forum, nasz wątek, "nasze dziewczyny" i życiowe, realistyczne opisy, wrażenia, emocje... Chyba jakaś dziwna jestem z tymi książkami. A z Wami mi raźniej ) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 13:38 fenka napisała: > Nie no - tym to ja się akurat nie martwię - Sylwestra nie lubię z założenia, > więc super, że w tym roku odpadnie "przymus zabawy". Tak sobie myślę, że dzięki > > dziecku nareszcie Sylwester będzie mi się kojarzył dużo lepiej > Ze Szpitala Praskiego jest piękny widok na Starówkę i podniebne sztuczne ognie, > > he he A jednak rodzisz w Praskim z Czempińskim? Ja się chyba zdecyduję na Starynkiewicza, albo Solec (raczej w odwodzie). > Mrau... Oj, dobrze mi tu > Tym bardziej, że czytanie książek o ciąży jakoś mnie dołuje zamiast > podbudowywać. Wczoraj W KOŃCU przywiozłam sobie od koleżanki kilka > kilogramów książek, pism i... zdecydowanie wolę nasze forum, nasz > wątek, "nasze dziewczyny" i życiowe, realistyczne opisy, wrażenia, emocje... > Chyba jakaś dziwna jestem z tymi książkami. > A z Wami mi raźniej ) Ja też zarzuciłam czytanie "W oczekiwaniu..." oraz "Ciążą i poród", które dostałam od koleżanek. Tylko, kiedy mnie coś niepokoi, albo mam jakieś wątpliwości, to rzucam okiem. Wolę jednak zasięgnąć rady na forum )) a poza tym każda coś tam słyszała, każda odczuwa daną rzecz inaczej, co pozwala spojrzeć na swoje problemy z innej perspektywy Odpowiedz Link Zgłoś
basia_p3 Re: Grudzień 2004 06.08.04, 14:34 Ja zauważyłam coś śmiesznego. Moje maleństwo jest bardzo ruchliwe, przez cały dzień przypomina o sobie, a wieczorami nie pozwala zasnąć. Jednak kiedy mój mąż - spragniony wyczuwania ruchów dzidzi przykłada dłoń do mojego brzucha - wtedy ani rusz, cisza!!! Dosłownie kilka razy poczuł kopnięcia. Kiedy zabiera dłoń, mija chwila i znowu szaleje!! Mąż cieszy się, że działa na potomka uspokajająco. Czy to możliwe, czy to tylko przypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Grudzień 2004 06.08.04, 14:56 Basiu, a u mnie dokładnie na odwrót: jak tylko mąż przyłoży rękę albo policzek na brzucha, to zaczyna się kopanie na całego! Jak ja przykładam rekę - kompletna olewka dopóki jej nie odsunę... Ma to swoją pozytywną stronę - jak już chcę spać, to głaszcząc delikatnie brzuch daję znać maluchowi, że koniec tych harców. Aczkolwiek Małe najwyraźniej wrodziło się w tatusia - i uwielbia nocny tryb życia Aguszak, co do szpitala - jeszcze nie wiem na 100%, na co w końcu się zdecyduję, będę o tym myśleć nie wcześniej niż w październiku (póki co wizja porodu taaaka nierealna i wolę tego błogostanu nie zakłocać). Pojawia mi się czasaem mysl o porodzie w/do wody - i tu najlepszy byłby szpital w Wołominie, za Praskim przemawia oczywiście obecność mojego doktora, a jeśli nie Praski to Starynkiewicza. Zamierzasz może wybrać się na Starynkiewicza na jakieś bliższe oględziny? Ja pracuję dosłownie kilkanaście metrów od niego, więc jeśli by mnie dziecko przedwcześnie zaskoczyło - zdążyłabym nawet spacerkiem Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 15:32 fenka napisała: > Zamierzasz może wybrać się na Starynkiewicza na jakieś bliższe > oględziny? Ja pracuję dosłownie kilkanaście metrów od niego, więc jeśli by mnie > > dziecko przedwcześnie zaskoczyło - zdążyłabym nawet spacerkiem Nie chcę się zagłębiać w sprawy szpitala wcześniej niż przed październikiem, bo masz rację, że lepiej sobie nie burzyć sielanki. Jedynymi krokami, jakie podejmę wcześniej będzie zapisanie się do szkoły rodzenia na Starynkiewicza - telefonicznie. Pozdrowionka weekendowe Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Grudzień 2004 06.08.04, 21:27 Hej grudniówki, Czytam wasze posty juz od ok. 3 miesiecy, i uwielbiam zagladac do was i sledzic wasze losy bo to dodaje mi otuchy na moje dalsze tygodnie, wiem co mnie czeka )) Ja mam termin na 12 stycznia ale styczniówki nie sa niestety tak preżne jak wy (listy i ciagle wpisy co sie dzieje na bieząco). Ja niestety jeszcze nie czuje ruchow (czasami bombelki i kilka razy delikatny stukot) a plec poznam dopiero (mam nadzieje) w srode bo mam wtedy USG polowkowe. Pozdrawiam was wszystkie... Patrycja z małym szczęsciem w brzuszku Aniołek (14.01.2004) lilypie.com/days/050112/0/9/0/+0/.png Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Patuni 09.08.04, 10:03 Hej Patunia Zaglądaj i pisz, kiedy tylko będziesz miała na to ochotę )) Właściwie nie ma między nami takiej różnicy w "wieku" ciąży, więc jesteś na czasie Pozdrowionka i napisz, jak tam po USG Buziorasy Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 15:28 Basiu U mnie jest dokładnie tak, jak u Ciebie. Martwię sie trochę tym, kiedy widzę zawiedziona minę męża, ale mówię mu wtedy, że jeszcze trochę i będziemy widzieć naocznie wypychanie różnych części ciałka przez brzuch, tak że się jeszcze napatrzy i nadotyka )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Marzek!!!! 07.08.04, 05:14 Hop! hop! Gdzie jesteś? Od 28 lipca ślad po Tobie zaginął Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 07.08.04, 10:04 A u mnie koniec sielanki. Lekarka prowadząca tylko raz - na początku zleciła mi badania a ja mam jakieś zawroty gowy. Poszłam więc do przychodni i zrobiłam odpłatnie morfologię. Mam anemię i muszę brać żelazo. Zmieniłam lekarza prowadzącego - okazało się, że prywatny gin przyjmuje też państwowo i może mi robic za darmo wszelkie badania. Bardzo mnie to ucieszyło. Co do skurczy - mam dość regularnie - brzuch twardnieje zwłaszcza po wysiłku, stresie i zawsze wieczorami. Ale na razie szyjka jest długa więc żadnych dodatkowych podtrzymywaczy nie dostam. A za tydzień mam USG - nie moge się już doczekać. Wczoraj słyszałam serduszko - choć bobas strasznie uciekał przed aparatem (słuchawką) a lekarz ganiał go po całym brzuchu Ja nie mogłam się powstrzymać od śmiechu więc zadanie było utrudnione Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie się zdrowo! anuś Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Anusiu :) 09.08.04, 10:07 Koniecznie się oszczędzaj!!! Nie ma to tamto: stresy na bok, wysiłek wykluczony!! Dbaj o siebie proszę, bo się martwię... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
franula do Aguszak 09.08.04, 10:13 Aga, aktywnaś na liscie a na maila nie odpowiadasz, buuuu. Pozdrowionka dla wszystkich zapracowanych. TAki miły weekend i taka szara rzeczywistość pracowa... fr Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: do Aguszak 09.08.04, 10:21 Kochana Franulko Na maila, to trzeba mieć trochę więcej czasu )) Nie było mnie przez cały weekend w domu, więc Dopiero dzisiaj otworzyłam liścik od Ciebie, ale wiesz, że odpiszę )) Pozdrowionka P.S. Dzień rozpoczął mi się dużym spóźnieniem do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Jestem, jestem :)) 09.08.04, 14:43 Po tygodniowych wakacjach niedaleko domku. Może zapomniałam napisać, ale jestem cała i zdrowa. Ja tu sobie na chwileczkę pojechałam, a Wy tu kolejną setkę bez listy zaczęłyście ) Nadrobię, spoko, tylko muszę się odrobić z praniem itp po wakacjach. U mnie ok, w zeszłym tygodniu podskoczyliśmy do rodzinnego Krakowa na usg połówkowe - wszytko dobrze! Pan doktor twierdzi, że będzie długi dzidziuś, mimo długiego zaglądania między nogi niczego nie udało się powiedzieć o jego płci. Ważna informacja, pan doktor powiedział, że dobrze jest zbadać jeszcze serduszko w 34 t.c.,a wyglądał mi na solidnego gościa. Więc pamiętajcie o tym grudniówki. Moja dzidzia ma się dobrze, po częstotliwości ruchów nazywamy ją flegmatykiem, bo kopie głównie wieczorem, albo w nocy i to "z łaski", choć teraz kiedy to piszę, chyba właśnie dotarł do niej obiadek, bo się odezwała ) Jak dla mnie to flegmatyk dowolnej płci byłby idealny, bo w domku mam dwie brykające i gadające bez przerwy panienki. Fajnie byłoby mieć jakiegoś filozofa )) Odpowiedz Link Zgłoś
basia_p3 Re: Jestem, jestem :)) 09.08.04, 15:16 Dziewczyny, czy Was też swędzi brzusio i piersi? Ja chyba niedługo zwariuję. Cały czas mam ochotę się drapać, a w nocy robię to nieświadomie i budzę się ze sznytami po paznokciach. Słyszałam, że tak może się dziać, kiedy napina się skóra, gdy rośnie to i owo. Ale czy jest na to jakis sposób? Może pomagają jakieś kremy? Tak w ogóle, to moje piersi oprócz swędzenia są też obolałe. Nie wiem co będzie później, ale jestem przerażona. Zawsze miałam duży biust rozmiar 75 C-D ale teraz to już muszę kupić nowe biustonosze i zastanawiam się o jaki rozmiar pytać, bo mam wrażenie że mam dwa razy większe piersi niż do tej pory. No dobra, dosyć marudzenia! Może już nie będą tak rosły.... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Lista - ojejku :)) 09.08.04, 19:45 Sie porobiło ) wystarczy wyjechać na urlop a tu już tyle nowych dziewczyn i tyle fajnych nowinek ) Więc wstawka listy ponowna, opóźniona z powodu urlopu archiwistki: 1) zabeczka, 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) majkagra, Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 3) anowix, Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!, termin: 3 XII 4) gwyn3, Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 4 XII 5) joahna, Joahna, 29 l, debiut, termin: 5-7 XII 6) aurelia70,Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!, termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 7) iwoku,Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII - bliżniaki!!!- PRAWDOPODOBNIE CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA! 8) dominika8, Poznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK! 9) marzek2, Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII 10) m.w, 26 l, W-wa, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK! 11) mery811,Maria,30 l POznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK! 12) sara11, 34 l, W-wa, debiut!!!, termin: 6 XII 13) matuszka2, Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 14) odmiecia, 27 l, Poznań, debiut!!!, termin: 7 XII 15) rendziak, Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 16) libelle1, Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!, termin: 8 XII 17) siewonka, Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 18) kuczynska78,Agnieszka,26,Szczecin,córka ur.2001,termin:10 XII, DZIEWCZYNKA- HANIA! 19) dorka1976, debiut!!!, termin: 10 XII 20) muminkowa, Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 10 XII 21) zonakrzysztofa, Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut, termin: 10 XII, ChŁOPAK! 22) franula, Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!, termin:11 XII 23) edytastel, Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 12 XII 24) musztarda_ziolowa, Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!, termin: 12 XII 25) sobeatyful, Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!, termin: 12 XII 26) zuzka26, Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII 27) roxi_hart, Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!, termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 28) aguszak,Agnieszka,29l,W-waPraga-Północ,debiut!,t:15 XII, CHŁOPAK- MATEUSZ/ŁUKASZ! 29) alcantra, 30 l, W-wa, debiut, termin: 15 XII 30) oleniek, Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII 31) patr22, Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 15-23 XII 32) olka75, Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII 33) herotilapia,Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 34) zuzaleczka,Kasia,28,N.D.Mazowiecki,debiut!!!,termin:19-20 XII, DZIEWCZYNKA-MISIA! 35) basia_p3, Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 20 XII 36) opieniek, Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 37) kasia.w.4, Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!, termin: 21 XII 38) kuan, Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!, termin: 21 XII 39) yvona79, Iwona, Warszawa, debiut!!!, termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 40) ewt80, Emilka, 24 l, syn ur. 2001, Białystok, termin: 22 XII 41) larkiewicz,Aneta,27 l,Łaskorzew(od lipca Gawrolin),debiut!!!,termin: 22 XII 42) anlipa, Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 23 XII 43) smokanna, Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!, termin: 23 XII 44) agaqool, Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 23-28 XII 45) karoli.na, Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!, termin: 24 XII 46) monika_wroclaw, Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII 47) fenka, Aneta, 27 l, Warszawa, debiut, termin: 25 XII 48) mortyrka, Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 49) ewazak, Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII 50) hanyszka, Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 26 XII 51) anusiamamusia, Ania, 28 l, córka ur. 1999, syn ur. 2002, termin: 27 XII 52) moniaxyz, Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!, termin: 27 XII 53) vievioora, Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!, termin: 27 XII 54) jennifer1, Dorota, Białystok, debiut!!!, termin: 29 XII 55) ollg, Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII 56) do_halszki, Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 57) olek73, Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 58) aluc, 33l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 59) assumpta77, Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 60) lanona, Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!, termin: XII/I'05 61) planer, Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 bliżniaki!!! 62) takasobiemama, Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 Planowane cesarki: 1) marzek - po raz trzeci 2) siewonka - też po raz trzeci 3) roxi_hart - debiut w tej roli ) 4) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) 5) dorka1976 - po raz pierwszy Dziewczyny! Mam prośbę! Po pierwsze wybaczcie wszelkie błędy itp, bo robi się nieźle na liście i łatwo o pomyłkę. Po drugie- jeśli będziecie miały uwagi itp, czy mogę prosić dla ułatwienia o podawanie swojego numeru na liście? Bo przelatywanie po parę razy takiej liczby danych nie jest prostą sprawą ) Po trzecie - do anuli 291, nie wiem, co się stało, nie mogę znaleźć Cię na liście, żeby wpisać Twojego chłopaczka, czy się już wpisywałaś i gdzieś Cię "pogubiłam"? Proszę o odzew! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Lista - ojejku :)) 09.08.04, 23:14 Cos cisza na forum - czyzbycie sie wszystkie rozjechały wakacyjnie? Urlop jeszcze ciagle przde mną... Musze powiedziec że czuje sie bardzo dobrze. Poza nowym odczuciem jakim jest ucisk na płuca od dołu (dzidziuś czy za przeproszeniem gazy?). Byłam w weekend w Puszcy Bialowieskiej, w sobote ochoczo przeleciałam z 15 kilometrów, w niedziele wstałam ze spiewem na ustach o siódmej rano i poszłam na spacer tudzież zakupy dla reszty. Zjadałam grzecznie śniadanie, pojechalismy do koscioła, po czym bardzo filmowo omdlalam w ramiona ukochnaego w czasie Ofiarowani (czyli klęczenia dla niewtajemniczonych Przyrost wagi +10% spowodował że mój mąż dostał zadyszki wynosząc mnie z kosciola. Hi hi. W zcasach wczesnostudenckich zdarzało mi się juz mdlec także rozpoznaje na ogół symptomy (zdążam wyjść albo chociaz powiedziec że sie xle czuję) ale tu bz ostrzeżenie mi ktos prąd wyłączyłna ćwierc sekundy. Pół godziny póxniej czułam się równie ćwierkająco jak wcześniej ale juz mnie Mąż pilnował żebym się nie przemęczyła.... a drugie to kolejna osoba mówi mi że będzie syn bo ładnie wygladam. Złoszczą mnie głupie zabobony, ale patrze na sibei w lustrze i faktycznie, cera niezła, usmiech w oczach, kilogramy dodatkowo wyłacznie w brzuszku. W miare ładne szmatki nie robiące ze mnie hipopotama, noi ekstrawagancja czylinowy kolor na głowie. Chodze tez redgularnie na basen co mi sie nigdy nie udawało i tez dobrze to na mnei działa. I wieice co? zdałam sobie sprawę że tak dbam o siebie odkad usłyszałam o dziewczynie w ciąży (była na zowlnienieu wpadła tylko do pracy przynieśc zowlonienie) "ja rouzmiem że jest w ciąży i na zwolnieniu ale czemu sie tak zapuszcza?: Złosliwe to było oczywiście, ale patrze na nia i tak włos w nieładzie, zero makijazu a by się przydał i ciuchy jak na ciążę straszą co najmniej o trzy miesiące (typ namiot) i chyba od tego momentu powiedziałam sobie że póki jestesm na chodzie i cokolwik ode mnie zależy nie zrezygnuję z dbaia o sibei a że sen jest najlepszym kosmetykiem - dobranoc -idę spać. dajcie znac co u Was Franula Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Lista - ojejku :)) 10.08.04, 15:06 Wiem, wiem... wstrętna jestem, bo ciągle nie odpisałam... ale odpiszę Co do wyglądu, to nie wiem, jak długo ja jeszcze będę wyglądała "wyjściowo", bo ręcę mnie bolą przy układaniu włosów i naciąganiu ich na szczotkę, więc suszę je tylko suszarką, natomiast makijaż to już dawno sobie odpuściałam, bo mam chyba uczulenie na kosmetyki kolorowe. Na krem też mam lekkie uczulenie, ale nie wyobrażam sobie nie pokremować buzi na ten skwar. Fakt, że staram się ubierać jeszcze "po ludzku", tzn. nie kupuję ubrań ciążowych na wyrost, tylko zwykłe ciuchy ale większe, albo ciążowe, tylko nie dodające jeszcze więcej kilogramów. Teraz stawiam bardziej na wygodę i przewiewność niż na elegancję. Pocieszam się tylko tym, że chłopaczek w moim brzusiu rzeczywiście dodaje mi urody, choć nadal uważam, tak, jak Ty, że to przesąd. Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Re: Lista - ojejku :)) 10.08.04, 11:48 u mnie trocjhę się zmieniło po statnim UISG prawdopodobnie termin na 7 XII no i ma byc synuś. pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Edytko :) 10.08.04, 14:59 edytastel napisała: > u mnie trocjhę się zmieniło po statnim UISG prawdopodobnie termin na 7 XII no i > > ma byc synuś. > > pozdrawiam Edyta Podaj Marzek swój numerek na liście Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Lista -proszę o uzupełnienie :-))))))))))))) 16.08.04, 20:07 Marzek, proszę o uzupełnienie - własnie wróciłam z USG i juz wiem, że będę miała córeczkę!!!!! Strasznie się cieszę. Mój numerek na liscie to obecnie 51. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jestem, jestem :)) 10.08.04, 14:47 basia_p3 napisała: > Dziewczyny, czy Was też swędzi brzusio i piersi? Ja chyba niedługo zwariuję. > Cały czas mam ochotę się drapać, a w nocy robię to nieświadomie i budzę się ze > sznytami po paznokciach. Słyszałam, że tak może się dziać, kiedy napina się > skóra, gdy rośnie to i owo. Ale czy jest na to jakis sposób? Może pomagają > jakieś kremy? Wg mnie mogą być dwie prawdopodobne przyczyny (spośród wielu): - skóra Ci się rozciąga, jest napięta, wysuszona i powinnaś ją nawilżać, nawet zwykłą oliwką dla dzieci, lub gneralnie maściami/kremami uelastyczniającymi skórę, np. Fissan, Mustela, Gerber itp. - masz coś, co się nazywa chyba skaza wątrobowa, tzn. dziecko uciska i podraznia wątrobę, stąd to swędzenie skóry - na to tylko lekarz, który prawdobodobnie przepisze Ci łykanie węgla (tak miała moja koleżanka). > Tak w ogóle, to moje piersi oprócz swędzenia są też obolałe. Nie wiem co > będzie później, ale jestem przerażona. Zawsze miałam duży biust rozmiar 75 C- D > > ale teraz to już muszę kupić nowe biustonosze i zastanawiam się o jaki rozmiar > pytać, bo mam wrażenie że mam dwa razy większe piersi niż do tej pory. > No dobra, dosyć marudzenia! Może już nie będą tak rosły.... Polecam Ci naprawdę i od serca biustonosz Triumpha Mamabel Micro Stretch, który jest bezszwowy, i "powiększa" się razem z biustem - REWELACJA!!! i wcale nie jest taki drogi, bo kosztuje ok. 60 PLN. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: czy też tak macie...???????? 10.08.04, 07:54 witam, od kilku dni b. słabo śpię i zdarzało się, że obudziłam się ze zdrętwiałą nogą, ręką, bokiem (lub wszystkim naraz). Od 2 dni prawie w nocy nie śpię bo co poleżę na którymś boku to momentalnie zaczyna wprost boleć (tak jak bolą żyły) cała ręka od łopatki, noga poczynając od środka mięśnia do stopy, pośladki - normalnie koszmar. I stąd moje pytanie - czy też tak macie, czy to może jest nie normalne, może powinnam udać się do lekarza (ale ten wraca z urlopu za 2 tyg)? pozdrawiam i nikomu nie życzę w/w dolegliwości Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Zuzaleczko :) 10.08.04, 14:58 To jest raczej normalne, biorąc pod uwagę, że zostały nam dwie pozycje możliwe do spania w ciąży - lewy, albo prawy bok. Mam podobne objawy, dyskomfortowe, co Ty, bo przecież wcześniej spałam częściej na brzuchu (moja ulubiona pozycja do zasypiania, z której musiałam niestety zrezygnować! buuuu....), a teraz te dwa boki musza sobie poradzić przez całą noc i dlatego są obolałe. Spróbuj spać z poduszką lub kołdrą zwiniętą między nogami, albo w pozycji półleżącej na plecach, tzn. wysoka poduszka (lub dwie), tak abyś nie leżała na płasko. a pod zmęczone nogi tez jakieś niewielkie podwyższenie. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 wpis na liste.. 10.08.04, 15:54 Jakoś tak wyszło ,że nie wpisywłam sie na listę , teraz tonadrabiam:Anula 30l ,Świebodzin ,termin porodu 5 grudzien, chłopczyk.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: Zuzaleczko :) 11.08.04, 08:44 witam, dzięki za uspokojenie mnie - dziś spałam trochę lepiej, bo właśnie nogi miałam na podwyższeniu. a ja jeszcze słyszałam że pozycja na plecach nie jest zbyt polecana - tylko lewy bok - ale może jak na pół siedząco to niwelowany jest nacisk na jakieś tam naczynia. O RANY, A TU JESZCZE TYLE CZSU DO GRUDNIA!!!!!! aguszak napisała: > To jest raczej normalne, biorąc pod uwagę, że zostały nam dwie pozycje możliwe > do spania w ciąży - lewy, albo prawy bok. Mam podobne objawy, dyskomfortowe, co > > Ty, bo przecież wcześniej spałam częściej na brzuchu (moja ulubiona pozycja do > zasypiania, z której musiałam niestety zrezygnować! buuuu....), a teraz te dwa > boki musza sobie poradzić przez całą noc i dlatego są obolałe. Spróbuj spać z > poduszką lub kołdrą zwiniętą między nogami, albo w pozycji półleżącej na > plecach, tzn. wysoka poduszka (lub dwie), tak abyś nie leżała na płasko. a pod > zmęczone nogi tez jakieś niewielkie podwyższenie. > Pozdrowionka > Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 11.08.04, 11:52 Witajcie!Zuzaleczko ja tez mam koszmarne problemy z zaśnięciem i wstaje obolała,takie uroki stanu powiększonegoOstatnio zrobiłam sie strasznie lepiąca do męża,nie żeby wcześniej oziębła ale teraz to już przesada.Przytulam sie do niego nawet kiedy on je(hehe),Tęsknie za nim jak śmieci wynosi(hehe) nie wiem ale jakoś potrzebuje go non stop.On na początku sie śmiał i lubił to ale teraz jak dzwonie do niego co 5 min na kom bo tęsknie to już sie mnie boi.To normalne czy ja jakaś niedopieszczonaOk sie rozpisałam,pozdrawiam Was Dziewczyny mocno,pogłaskajcie brzuszkiEmilka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 11.08.04, 12:35 witam, też tak mam - on je a ja się przytulam, wiercę az w końcu czasem ze smiechem sie spyta czy może normalnie zjeść bo się zaraz zadławi (po go to łaskocze), a z dzwonieniem to chyba normalne bo ja wydzwaniak do niego do pracy z 10 razy dziennie + sms-y. A ostatnio MISIA (ona w brzuchu)stukała mężowi w ucho jak tylko przyłożył do brzucha - a on normalnie zasmiewała się z radości. Bardzo to wszystko miłe i wynagradzające nasze złe samopoczucie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 11.08.04, 13:04 Hej! Ja tez sie stalam jakas taka nieswoja: ciagle mi malo meza, tez czesto dzwonie do niego do pracy, a jak ma wyjechac na delegacje (jutro), to mi strasznie smutno i zle. No i niestety wrocily lekkie hustawki nastrojow. Dzis mam euforie, a wczoraj byly same placze i spazmy z byle powodu. Istny cyrk z ta ciaza. A na dodatek zaczyna mi byc ciezko, duszno...Przyznam sie w skrytosci, ze z utesknieniem czekam na "brzydka" pogode (lekki chlodek to jest to). Ide cos zjesc. To znaczy: trzecie "drugie sniadanie" )) Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Hej Aga :) 11.08.04, 14:26 Długo się nie odzywałam, leżałam w szpitalu. Na Mamach listopadowych opisałam co i jak. Teraz jestem już w domu. Mam nakaz leżenia. Mąż założył mi w domciu internet Pozdrawiam Cię serdecznie oraz inne grudniówki Atlantis w 27t1d Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Do musztardki :)) 11.08.04, 15:07 Czy według mojej listy Ty kobietko nie jesteś z Krakowa? Skoro tak Cię nastroje ciążowe męczą a mąż wybywa, to może byś się chciała pofatygować do mnie (w samo centrum, prawie pod Wawel ), żeby sobie pogadać, pośmiać się z moich panienek? My już siedzimy w Krakowie, ja tylko wybywam na spacerki - choć dziś po niezłej rundzie po Plantach nogi mi po prostu odpadały. Długo nie chodziłam na dłuższe spacerki ze względu na kapryśnego malucha w brzuszku, dziś się odważyłam, ale moje nogi były biedne... Daj znać, jakby co, u nas w rodzinie wszyscy lubimy gości, dziewczynki szczególnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Poczytajcie o moim szczęściu... 11.08.04, 20:32 Dzieki że mogę czasem u Was coś napisać, fajnie że ktoś poczyta mój post )) Dziś byłam na wizycie i dowiedziałam się że będę miała synka....)))))) Bardzo sie cieszę bez żadnych oporów pokazał że ma ... ptaszka.... Jesteśmy z mężem badzo szczęsliwi, i życzę każdej z Was wiele szczęscia. Za miesiąc dopiero zbadamy wszystkie narządy, bo maluszek ma dopiero 18 tc wiec poczekamy az przejdziemy półmetek. Patrycja z małym Patrysiem w brzuszku Aniołek (14.01.2004) lilypie.com/days/050112/0/9/0/+0/.png Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Poczytajcie o moim szczęściu... 12.08.04, 11:59 Dziewczyny skąd ta cisza? jak znosicie te temperatury. Ja mam codziennie rano obłożoen i gradło i ide do internisty bo mi się to nie podoba a nie chcę brać nic na własna rękę. Odliczam dni do urlopu... tak jeszcze mam to przed sobą. a Dzidzius kopie coraz energiczniej. USG w przyszłym tygodniu, nie moge się doczekać! Pozdrawiam z nagrzanej paskudnej Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Poczytajcie o moim szczęściu... 12.08.04, 12:14 Hej! Mnie też już te upały okropnie dokuczają, z jednej strony chciałabym,żeby sie skończyły, a z drugiej szkoda mi Oliwki. Fajnie, że ma ciepło i może się wybiegać. W środe byłam u ginekologa. Decyzja w sprawie łozyska jest taka. Czekamy na usg do 31, jeśli nie pójdzie w góre, to szpital. Nie ma alternatywy leżenia w domu Jest mi z tym strasznie cięzko, bo bardzo nie chce tam trafić. Nie wiem jak wytrzymam taką rozłokę z córką i mężem. Mam nadzieje,że opcja przedszkola wypali i mała nie będzie msiała mieszkać u dziadków. Bo oni są oczywiscie chetni, ale przerażeni całą sytuacja. Mówią mi,że mam mała tak nastawić,żeby nie było płaczow, krzyków, że nie życzą sobie,żeby robiła im histerie. A jak to wytłumaczyć 3 latkowi. Poza tym ona jest alergiczką, trzeba jej prać w odzielnych proszkach, płynach. A oni nigdy nie trzymali jej ścisłej diety, zawsze jej podtykają to czego jej jeść nie wolno. Nie wiem jak to będzie. JA NIE CHCE DO SZPITALA!!! Przepraszam,że tak jęczę, ale nie mam się komu wygadać. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: 12.08.04, 12:27 Czesc Aga, od poczatku Ci kibicuje iw spoluczej w trudnej sytuacji. Primo jeszcze się może łóżysko przesunie, secundo: faktycznie doddanie dziecka dziadkom nie jest w tej sytuacji najlepsyzm wyjściem, ale co zrobić? rozumiem że drugich dziadków nie masz do dyspozycji? Bo swoją droga dziwnie tacy dziadkowie, przepraszam ze tak piszę ale jak takie warunki stawić trzylatkowi? i te alergie. Będziemy trzymać mocno kciuki. daj znać jak sytuacja się roziwnie. czy możesz zrobic cokolwiek żeby pomóc temu łożysku? pozdr Fr Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: 12.08.04, 12:41 Witaj! Jesli chodzi o łozysko, to nie bardzo moge mu pomóc. Lekarz mowił mi tylko,ze mam jak najwięcej się oszczedzać. I tak robie. Duzo odpoczywam. Odpuscilam jakiekolwiek prace porządkowe- co jakiś czas przyjeżdza moja siostra, która mi posprząta, wyprasuje. Poza tym zero przytulania zmęzem. Podobno teraz jest najwieksza faza wzrostu macicy i może sie uda, ze łozysko sie przesunie. Inna sprawa,ze ja jestem po cesrace. W tej chwili łozysko umiejscowiło sie na szwie, a tam macica się już tak nie rozciąga. Więc wszystko w rekach Boga, może spojrzy na mnie przychylnym okiem. Dzieki za wsparcie. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Tak sobie wpadłam tu na chwilę... 12.08.04, 13:03 Dojrzałam do postanowienia o zwolnieniu. Jutro idę do mojej kochanej pani doktor pulmonolog i poproszę ją o zwolnienie (bo do gina dopiero 24 sierpnia) na tydzień pod byle pretekstem. Jestem już zmeczona tymi upałami i dojazdami do pracy. W pracy nie mam co za bardzo robić, bo szefowa nie zleca mi żadnych nowych zadań, a starych spraw nie mam za wiele - raptem na ok. 2 godziny dziennie, a resztę przeczekuję do końca - to jest nużące... Poza od rana czuję takie nisko umiejscowione pulsowanie (tak w okolicy nieskiego "podwozia") i trochę się tym martwię, co to jest! Może któraś z Was też ma takie cuś...?? To raczej nie są ruchy Mateuszka, tylko jakieś takie dziwne "stukania"... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: Tak sobie wpadłam tu na chwilę... 12.08.04, 13:18 Hej Aguszak! Ja tez tak mam. Jeszcze do dzisiaj myslalam, ze to maluszek tam znalazl sobie cos interesujacego i mnie stuka, ale musze przyznac, ze to troche inaczej odczuwam niz zwykle kopniecia i najczesciej zdarza sie to jak siedze. Wzbudzilas moj niepokoj, na szczescie ide dzis do lekarza, wiec zapytam, co to moze byc. Moze tez w koncu poznam plec! Ja jeszcze chodze do pracy, bo nie ma mnie kto zastapic, ale musze przyznac, ze juz jestem zmeczona i malo skoncentrowana na tym co robie. Tym bardziej, ze w sobote biore slub i dochodzi wiele innych zajec i spraw do zalatwienia. Pocieszam sie, ze jak juz zostane Pania B. bede miela wiecej czasu na odpoczynek. Pozdrawiam, Ania i 24 tyg (ale duze!) malenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: i jak tu sie nie stresowac..... 12.08.04, 14:29 Witajcie Grudniowki. Fizycznie czuje sie ok, troche przeszkadzaja mi upaly. Ale psychicznie...... mam juz dosc zlych wiadomosci. W marcu zmarla moja kochana Babcia (ja nie wiedzialam ze jestem w ciazy). Dzis przyszly wyniki mojej tesciowej - po pol roku leczenia chemia okazalo sie ze nie przynosi rezultatow. Jest coraz gorzej. Wyniki sa tak zle ze nawet lekarka nie mogla w nie uwierzyc. Daje jej pare miesiecy. Moj maz jest zalamany - jak mam go pocieszyc? Dobrze ze chociaz mysl o naszej malej Lenie jakos go trzyma. Mam nadzieje ze wraz z jej urodzeniem skoncza sie zle wiadomosci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Roxi 12.08.04, 14:51 Kochana, przytul męża gorąco i cieszcie się najweselszą wiadomością, że nosisz pod sercem kruszynkę, która będzie wypełniać Wam pustkę po stracie najbliższych. A poza tym miejcie wiarę i nadzieję, że z mamą męża będzie wszystko w porządku. Wierzyć trzeba wbrew opiniom lekarzy... Jestem z Wami myślami, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga stukanie w 'podwoziu' 12.08.04, 15:57 Ja to nawet kłucie tam miałam przez dwa dni, więc zrobiłam dziś comiesięczne badania (krew i mocz) i ide do mojej gin, bo jutro rano lece na wakacje jeśli wszystko OK. Na szczęście dziś i wczoraj się nie pojawiły.. Termin mam na przełom roku i najbardziej się boję, że wypadnie na Święta albo Nowy Rok i moja lekarka będzie np. na urlopie albo z rodziną albo coś.. Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: stukanie w 'podwoziu' 13.08.04, 09:02 Aha, już wszystko wiem! To od przyciskania jakiegoś nerwu, prawdopodobnie z kręgosłupa.. No trudno, trzeba będzie ciepłe kąpiele i mało siedzieć.. Trudne dość, nie? Mój brzuszek też ostatnio wystrzelił, w dwa tygodnie przybrał 2 kg! A już się martwiłam, że za mało przybrałam na wadze. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: stukanie w 'podwoziu' 13.08.04, 09:53 b.jaga napisała: > Aha, już wszystko wiem! To od przyciskania jakiegoś nerwu, prawdopodobnie z > kręgosłupa.. No trudno, trzeba będzie ciepłe kąpiele i mało siedzieć.. Trudne > dość, nie? > Mój brzuszek też ostatnio wystrzelił, w dwa tygodnie przybrał 2 kg! A już się > martwiłam, że za mało przybrałam na wadze. Dzięki za odpowiedź. Będę sobie teraz przez najbliższy tydzień leżała w domku, bo okazało się, że mam problemy związane z moją astmą, wykrytą jeszcze przed ciążą. Kiepska spirometria - to pewnie przez nadczynność oskrzeli mam problemy z oddychaniem w nocy. Teraz sobie odpocznę )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: stukanie w 'podwoziu' 13.08.04, 09:57 Twoja synaturka o czekoladzie mnie rozwala - wciągam ostatnio nuteele łyżkami, nie mówiąc o obowiązkowym "Pawełku" w pracy. Oj Dzidzioł będzie słodki. A ja sieboję wejść na wagę. Pogoda jest jakaś rąbnięta i przez to wszytsko się przeziębiłam - nie wiem wiatrak w pracy mnie przewiał, klima w autku czy niedosuszone włosy po basenie, dość że od paru dni budzę się z zajętym gradłem. potem wszystko przechodzi, ale w ciąży - cóż. Boję się brać cokolwiek na własna ręke. Poleciałam zatem wczoraj do internisty, jest jakakś infekcja i dostałam całą baterię leków - poniewaz mają byc bepzieczne to są uciążliwe: inhalacje, płukanie gardła, syropki (o smaku przesmiardnietego buta ble) każdy o innej godzinie. Jka ktos zainetersowny to służę listą Dzieciak tak kopie że az brzuch podskakuje - strasznie to syzbko bo jesczez dwa tygodnie temu prawie nic nie czułam niestey siedze w pracy i to be zżądnego bata nad głową wobec czego siedze na forum i mam wyrzuty na sumieniu.... pozdrawiam pracujące i odpoczywające Mamy F Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Franula :) 13.08.04, 12:50 franula napisała: > Twoja synaturka o czekoladzie mnie rozwala - wciągam ostatnio nuteele łyżkami, > nie mówiąc o obowiązkowym "Pawełku" w pracy. Oj Dzidzioł będzie słodki. A ja > sieboję wejść na wagę. Ja też baaaardzo popadam w nałóg słodyczowy. U mnie obowiązkowy jest Prince Polo )) > Pogoda jest jakaś rąbnięta i przez to wszytsko się przeziębiłam - nie wiem > wiatrak w pracy mnie przewiał, klima w autku czy niedosuszone włosy po basenie, > > dość że od paru dni budzę się z zajętym gradłem. potem wszystko przechodzi, ale > > w ciąży - cóż. Boję się brać cokolwiek na własna ręke. Poleciałam zatem wczoraj > > do internisty, jest jakakś infekcja i dostałam całą baterię leków - poniewaz > mają byc bepzieczne to są uciążliwe: inhalacje, płukanie gardła, syropki (o > smaku przesmiardnietego buta ble) każdy o innej godzinie. Jka ktos > zainetersowny to służę listą To nie dobrze z tym przeziębieniem. Ja mam z kolei nadczynność oskrzeli i też dostałam środek wziewny do nosa, wapno i wit. C oraz... tydzień zwolnienia )) Poodpoczywam sobie trochę > Dzieciak tak kopie że az brzuch podskakuje - strasznie to syzbko bo jesczez dwa > > tygodnie temu prawie nic nie czułam U mnie jest codziennie inaczej, raz mocniej, raz leciutko tak, że ledwo czuję cokolwiek... > niestey siedze w pracy i to be zżądnego bata nad głową wobec czego siedze na > forum i mam wyrzuty na sumieniu.... > pozdrawiam pracujące i odpoczywające Mamy > F Ja też trochę siedzę na forum, ale że to ostatni dzień przed zwolnieniem, to trochę robię porządki. Ale się wyśpię przez ten tydzień!!!! Będę miała czas na napisanie do Ciebie listu w końcu. Mam nadzieję, że się nie gniewasz Papatki )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Anmaba 12.08.04, 14:40 anmaba napisała: > Hej Aguszak! > Ja tez tak mam. Jeszcze do dzisiaj myslalam, ze to maluszek tam znalazl sobie > cos interesujacego i mnie stuka, ale musze przyznac, ze to troche inaczej > odczuwam niz zwykle kopniecia i najczesciej zdarza sie to jak siedze. > Wzbudzilas moj niepokoj, na szczescie ide dzis do lekarza, wiec zapytam, co to > moze byc. Moze tez w koncu poznam plec! Nie chciałam Cię niepokoić, ale... samą mnie to zastanawia. Ja też tak mam, kiedy siedzę. Koniecznie zapytaj i pisz w te pędy, bo ja mam wizytę dopiero 24 sierpnia i będę czekała na Twoja relację i wrażenia z USG ))) > Ja jeszcze chodze do pracy, bo nie ma mnie kto zastapic, ale musze przyznac, ze > > juz jestem zmeczona i malo skoncentrowana na tym co robie. Tym bardziej, ze w > sobote biore slub i dochodzi wiele innych zajec i spraw do zalatwienia. > Pocieszam sie, ze jak juz zostane Pania B. bede miela wiecej czasu na > odpoczynek. > Pozdrawiam, > Ania i 24 tyg (ale duze!) malenstwo. Gratuluję i życzę wspaniałych wrażeń z tego pięknego dnia )) Życzę Wam dużo szczęścia i zdrowia, bo miłość już macie )) A potem odpoczywaj, odpoczywaj, odpoczywaj... )) Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: Anmaba 12.08.04, 14:47 Napisze napewno, ale obawiam sie, ze dopiero we wtorek. Stale lacze ze swiatem mam tylko w pracy (w domu bardzo oporny modem!). Dziekuje za zyczenia! Pozdrawim i zycze spokoju! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka26 Ja też po USG! 13.08.04, 09:55 Byłam wczoraj u dr Zwolińskiego i nareszcie wiem,że wszystko jest w porządku i że będziemy mieli córeczkę! Bardzo się cieszę bo, mam w domu 2,5 rocznego syneczka. Bardzo proszę o uaktualnienie na liście - obecnie na 26 miejscu. Nie moge dużo pisać bo, mam internet tylko w pracy, ale czytam na bieżąco i pozdrawiam wszystkie grudniówki z dzidziusiami! Poprzednio też byłam mamą grudniową na forum Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Zuzka :) 13.08.04, 12:56 zuzka26 napisała: > Byłam wczoraj u dr Zwolińskiego i nareszcie wiem,że wszystko jest w porządku i > że będziemy mieli córeczkę! Bardzo się cieszę bo, mam w domu 2,5 rocznego > syneczka. Robi wrażenie, no nie??!! Sam Zwoliński (jego podejście do pacjentki i dzidzucha w brzuchu) oraz samo badanie ))) W 28 tygodniu też do niego idę, wtedy stwierdzi, że serduszko jest prawidłowo zbudowane. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Aguszak 13.08.04, 13:15 nie no nie gniewam sie co ty, jak tam plany na weekend. Bo ja po upojnym poprzednim (Puszcza Bialowieska) mam plany pt. sprzątanie i zakup lodówki (wyskok z aksy koeljny) no chyba ze mnie przeziębienie dobije i będę leżeć dwa dni Pozdr F Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka26 Re: Zuzka :) 13.08.04, 14:28 Zgadzam się - robi wrazenie! Byłam zaskoczona też jego wiekiem, jakoś tak odruchowo myślałam o nim jako o starszym facecie. W ogóle muszę przyznać ,żę mam farta do lekarzy tym razem, bo sami mili mi sie trafiają i prowadzący (państwowo!) i badajacy oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Ruchy dzidzi - czy to normalne? 13.08.04, 12:25 Kochane grudnióweczki! Zaczynam się trochę martwić, bo nie wiem czy wszystko jest w porządku z malutką. Kopała dotychczas każdego dnia, była dosyć aktywna, a już dzień nie czuję jej ruchów. Czy to normalne, że nagle zrobiła się tak "spokojna"? Czy na tym etapie ciąży (koniec 22 tc) tak bywa, czy to już sygnał, że coś jest nie tak? Miałyście podobną sytuację? Pozdrowionka Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Ruchy dzidzi - czy to normalne? 13.08.04, 12:27 Poprawka: chciałam napisać, że to już TRZECI dzień, gdy nie czuję jej ruchów. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Yvona :) 13.08.04, 12:45 Myślę, że nie ma się czym martwić, przecież my też mamy mniej lub bardziej aktywne dni. Tak samo maluchy... może wcześniej bardziej, częściej i mocniej harcował, więc teraz odsypia. Mój Mateuszek też tak ma... we środę byłam u przyjaciółki i mówię do niej, że położę się na dłuższy czas, to maluch zacznie wierzgać, to poczuje jego ruchy. Leżałam całą wizytę u niej i wyobraź sobie, że wcale nie chciał się poruszać. Dopiero wczoraj i to późnym wieczorem, ale też tak tylko troszeczkę. Nie martw się. Obeserwuj siebie i malutką, a na najbliższej wizycie u gina popytaj - napewno nie ma powodu do niepokoju. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Yvona :) 15.08.04, 12:50 Moje Maleństwo ostatnimi dniami też jakby leniwsze - pewnie przez te upały. Wczoraj zrobiło się nieco chłodniej, no i miałam stresujący dzień - wskutek czego wieczorem w brzuchu się uaktywniło brykanko W moim przypadku zdecydowanie sprawdziło się przekonanie, ze dzieciaki uwielbiają słodycze - Moje uaktywnia sie w parę minut po dostarczeniu dawki słodkości. Ja ze słodyczy to najbardziej śledzie i sok z kiszonych ogórków lubię - ale jak bardzo mi się tęskni za ruchami Malucha - skubnę jakąś czekoladkę i zaczyna się impreza. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 witajcie 13 w piątek... 13.08.04, 13:43 zawsze był to mój szczęśliwy dzień, ale... dzisiaj byłam u pani dr i odebrałam swoje wyniki. Mam tyle leukocytów w moczu, że pani dr zdębiała. Musiałam powtórzyć badania. Nie jest wesoło. Boli mnie nerka i nie mogę chodzić na basen. Buuu... Boję się, bo po poprzedniej ciąży miałam straszne problemy z nerkami, leżałam ledwo żywa a temperatura mi skakała kilka razy dziennie od 34 st. do 39 st. Zaczęły się uroki ciąży, niestety. Poza tym rosnę w obwodzie, zgaga się zaczyna, nogi puchną. Cieszę sie, że zaczęło padać, może się ochłodzi. Tym optymistycznym akcentem Was żegnam i całuję serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 na bolące nogi: 13.08.04, 14:50 Opieńku, trzymaj się! Trzeba to wyleczyć i tyle! A co do puchnących nóg, w Krakowie dziś na szczęście chłodniej... Ja wczoraj poczłapałam do apteki i kobieta dała mi jakiś żel o nazwie Troxevasin (bez recepty), niedrogi bo ok 6 zł, do smarowania łydek przede wszystkim (bo te mnie najbardziej bolą) rano i wieczorem. Wczoraj był upał, smarowałam po południu i było lepiej. Może spróbuj to kupić, kobieta sprawdzała skład, czy mogę tym smarować się w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: na bolące nogi: 13.08.04, 16:52 Ja mam jeszcze jeden preparat bardzo naturalny, sprawdzony przeze mnie i dozwolony dla kobiet w ciąży. Firma się nazywa "TO", a jest to spray na zmęczone nogi z wyciągiem z liści herbaty oraz soku z kasztanowca - jest po prostu prześwietny na bóle i obrzęki nóg. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: na bolące nogi: 14.08.04, 08:10 dzięki dziewczyny, na łydki zamierzam kupić Mustelę dla ciążówek do nóg ( póki jeszcze pracuję i mnie stać, albo poproszę męża ,żeby mi kupił na urodziny). Niestety, puchną mi stopy, łydy jeszcze, odpukać, spoko. Dlatego właśnie zaraz wybieram sie na zakupy i nabędę jakieś wygodne buty, dotychczas chodziłam do pracy na 5-cm obcasach. Ale koniec z tym, niech żyje wygoda! Całuję Was mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 14.08.04, 13:50 Uff, nadrobiłam zaległości w czytaniu i teraz mogę pisać Znów byłam z dziećmi na działce na wsi. Ech, opaliłam się trochę (wreszcie mogłam wystawić nogi do słońca). Dzieci szalały na golaska, wieczorem nie mogłam ich domyć Ale było faaajnie. Bobasek rusza się choć niezbyt natarczywie. Kilka razy przyłapałam go na wierceniu się w srodku nocy, gdy obudziłam się z powodu drętwiejącej nogi. Niestety muszę się w nocy przekręcać z boku na bok bo drętwieję . Nie lubię tego ale do porodu nie minie. Nadal mam zawroty głowy (szybko spadły mi wyniki morfologii) i wszystko mnie paskudnie męczy. No ale staram się nie myśleć o tym co nieprzyjemne. Udaję, że nic się nie dzieje Brzuszek mam ogromniasty! Taką słodką piłeczkę Synek uwielbia zasypiać wtulając się w ten brzunio. Opieńku! Trzymaj się. Odżywiaj zdrowo, nie jedz czekolady i szpinaku (obciążają nerki), odpoczywaj a może wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam serdecznie i słonecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: GRUDZIEŃ 2004 15.08.04, 10:36 hej, jak tam Wasze weekendowe nastroje? Za oknem u mnie świeci słońce i już się cieszę na mały spacerek Pobyłam ostatnie 3 dni w domku i.... naszło mnie na szukanie wyprawki dla Minisa na necie (wózki, łóżeczka itd). Najchętniej zaczęłabym już zakupy. Nawet argumentacja szybko mi przyszła do głowy - nie można wszystkiego zostawić na sam koniec, bo do tego jeszcze dojdą święta i ogłoszę z mężem bankructwo czy też tak macie? co prawda nic jeszcze nie kupiłam, wstrzymuję się do kolejnego USG, kiedy może się okaże czy Ona czy On, ale nie wiem jak bardzo moja silna wola jest silna... Może jednak trzeba chodzić do pracy i nie mieć czasu? Ale wtedy, zaabsorbowana spiętrzonymi ostatnio obowiązkami, nie potrafiłam mojej gin odpowiedzieć jak silne ruchu dziecka czuję... Miłego weekendu Wam życzę, vievioora Czy jestem jedyną o takcu zapędach? Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 15.08.04, 20:45 Oj, Vieviooro - nie Ty jedna masz takie zapędy. Ogólnie uważam, że wyprawkę należy kompletować sukcesywnie, bo to naprawde duuużo kosztuje. Teraz większość rzeczy mam już po starszych dzieciach ale i tak ciągnie mnie do kupowania jakiś drobiazgów dla maluszka. Jutro idę na USG połówkowe i mam nadzieję, że poznam płeć maleństwa. A wtedy - hulaj dusza pędzę z córeczką (Ona bardzo chce jechać ze mną) na zakupy. No... może najpierw przywiozę rzeczy po dzieciach i przejrzę - czego mi brakuje. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
ewazak Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 08:48 Cześć dziewczyny!! W sobotę byłam na USG, dzidziuś zdrowy i to będzie chłopczyk-Maciuś. Mam już prawie 3 letniego synka więc wygląda na to, że zostanę zdominowana przez mężczyzn. Ogólnie czuję się dobrze a teraz gdy dowiedziałam się że z dzidziuś rozwija się prawidłowo to już żadne dolegliwości ciążowe nie będą dla mnie problemem. Pozdrowienia Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kobajano Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 11:34 JA zaczynam już się denerwować, że nie zdąże wszystkiego kupić (termin 3 grudnia) - jeszcze nic nie mam poza tymi obiecanymi rzeczami od znajomych (Łożeczko wiklinowe) Teraz skupiam się na wyborze wózka może coś podpowiecie???? Czy to co nas spotyka w drugiej połowie ciąży nazywa się syndromem budowania gniazda??? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 14:15 witam, wydaje mi się że nie ma co panikować pewnie lepiej dobrze przemyśleć zakupy i kupić rzeczy dobrej jakości ale mam znajomą, które miesiąc przed porodem pojechała na zakupy i kupiła wszystko od razu - zajęło jej to 2 godz i po kłopocie Ja sama zacznę zakupy pewnie w październiku, chyba że coś wpadni mi bardzo w oko. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 14:59 Rzeczywiście, bardzo ciężko jest się powstrzymać przed zakupami dla maluszka. Ja zaczynam powoli kompletować ubranka, bo nie chcę kupować później, w ostatniej chwili całej wyprawki. Teraz, dopóki brzuszek nie jest taki wielki i czuję się w miarę dobrze, jest dla mnie odpowiedni czas na oglądanie i zachwycanie się rzeczami dla małej. Wózek, łóżeczko, itp. kupimy tuż przed porodem, ale już się rozglądam, porównuję asortyment, ceny, tak, aby mieć już wybrane, później tylko przyjść i kupić. Pozdrawiam grudnióweczki! Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 16.08.04, 19:58 Chyba mi sie wysłało za wcześnie Byłam dziś na USG i popłakałam się ze wzruszenia. Bobasek jest śliczny, zdrowiusieńki, cudowny no i jest.... DZIEWCZYNKĄ!!!!! Jestem bardzo szczęśliwa, bo chciałam dziewczynkę ale wolałam się nie nastawiać i wmawiałam wszystkim, ze będzie chłopiec. W sumie nie miało to wielkiego znaczenia, bo mam juz i córę i synka ale ... no straaaasznie się cieszę. Moja córeczka bardzo chciała siostrzyczkę i też jest bardzo szczęśliwa. Od razu chciała jechać do sklepu kupować malusie sukieneczki. Ech no to mam rodzynka i 2 córeńki. Czyż to nie cudowne )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 16.08.04, 22:13 Gratulacje Anusiumamusiu !!! Fajnie, że masz tak, jak sobie wymarzyłaś... Ciekawe jakie będzie nasze "trzecie" bo na razie nie chciało nic pokazać, już mi troszkę dziwnie, tyle dziewczyn z naszego wątku zna już płeć, a nasz maluch uparty i już. Mam nadzieję, że nie będzie tak do samego porodu... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 17.08.04, 09:25 fajnie, kolejna dziewczynka (moja też) anusiamamusia napisała: > Chyba mi sie wysłało za wcześnie > > Byłam dziś na USG i popłakałam się ze wzruszenia. > Bobasek jest śliczny, zdrowiusieńki, cudowny no i jest.... DZIEWCZYNKĄ!!!!! > Jestem bardzo szczęśliwa, bo chciałam dziewczynkę ale wolałam się nie nastawiać > > i wmawiałam wszystkim, ze będzie chłopiec. W sumie nie miało to wielkiego > znaczenia, bo mam juz i córę i synka ale ... no straaaasznie się cieszę. > > Moja córeczka bardzo chciała siostrzyczkę i też jest bardzo szczęśliwa. Od > razu chciała jechać do sklepu kupować malusie sukieneczki. Ech no to mam > rodzynka i 2 córeńki. Czyż to nie cudowne )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 17.08.04, 09:45 SUper! Ja też przyłaczam się do gratulacji, szczegolnie, że i w moim brzuszku siedzi dziewczynka, Hania. Macie już jakies typy imion? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 17.08.04, 10:29 Aga - po pierwsze to ja zawzięcie kibicuję Twojemu łożysku! Odezwij się koniecznie po tym USG. A co do imion to chyba będzie Kasia. Jest to jedyne imię, które zaakceptowałam ja i mój mąż. Poza tym nie mogliśmy dojść do porozumienia. A niby mieliśmy dużo pomysłów dla dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 17.08.04, 09:09 Hej! Ja nadal oczekuje co sie bedzie dzialo z łozyskiem. Ale w czwartek robimy sobie z mężem prezent na rocznice slubu. Zapisalismy się na usg 3d i chcemy sobie ogladnąć w ten sposó malucha. Kiedy byłam z Oliwka w ćiąży nie mielismy takiej mozliwości. teraz w Szczecinie jest juz taki aparat. A przy okazji oczywiście zapytam tego lekarza, co sądzi o tym łozysku. Może już bedzie miał dla mnie lepsze wieści. Poza tym znalazłam fajny wzór na sweterek i spodenki dla malucha. Muszę tylko kupic wełnę i zabrać się za robótke. Z przedszkolem Oliwki jeszcze nic nie wiadomo, to które wybralismy będzie otwarte dopiero od 30 sierpnia, więc wszystko będziemy załatwiać na ostatnią chwilę, niestety Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 11:04 1) zabeczka, 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) majkagra, Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 3) anowix, Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!, termin: 3 XII 4) gwyn3, Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 4 XII 5) anula291, Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!, termin: 5 XII, CHŁOPAK! 6) joahna, Joahna, 29 l, debiut, termin: 5-7 XII 7) aurelia70,Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!, termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 8) iwoku,Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII - bliżniaki!!!- PRAWDOPODOBNIE CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA! 9) dominika8, Poznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK! 10) marzek2, Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII 11) m.w, 26 l, W-wa, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK! 12) mery811,Maria,30 l POznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK! 13) sara11, 34 l, W-wa, debiut!!!, termin: 6 XII 14) edytastel, Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 5 XII, CHŁOPAK! 15) matuszka2, Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 16) odmiecia, 27 l, Poznań, debiut!!!, termin: 7 XII 17) rendziak, Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 18) libelle1, Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!, termin: 8 XII 19) siewonka, Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 20) kuczynska78,Agnieszka,26,Szczecin,córka ur.2001,termin:10 XII, DZIEWCZYNKA- HANIA! 21) dorka1976, debiut!!!, termin: 10 XII 22) muminkowa, Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 10 XII 23) zonakrzysztofa, Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut, termin: 10 XII, ChŁOPAK! 24) franula, Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!, termin:11 XII 25) musztarda_ziolowa, Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!, termin: 12 XII 26) sobeatyful, Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!, termin: 12 XII 27) zuzka26, Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 28) roxi_hart, Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!, termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 29) aguszak,Agnieszka,29l,W-waPraga-Północ,debiut!,t:15 XII, CHŁOPAK- MATEUSZ/ŁUKASZ! 30) alcantra, 30 l, W-wa, debiut, termin: 15 XII 31) oleniek, Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII 32) patr22, Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 15-23 XII 33) olka75, Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII 34) herotilapia,Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 35) zuzaleczka,Kasia,28,N.D.Mazowiecki,debiut!!!,termin:19-20 XII, DZIEWCZYNKA-MISIA! 36) basia_p3, Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 20 XII 37) opieniek, Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 38) kasia.w.4, Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!, termin: 21 XII 39) kuan, Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!, termin: 21 XII 40) yvona79, Iwona, Warszawa, debiut!!!, termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 41) ewt80, Emilka, 24 l, syn ur. 2001, Białystok, termin: 22 XII 42) larkiewicz,Aneta,27 l,Łaskorzew(od lipca Gawrolin),debiut!!!,termin: 22 XII 43) anlipa, Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 23 XII 44) smokanna, Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!, termin: 23 XII 45) agaqool, Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 23-28 XII 46) karoli.na, Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!, termin: 24 XII 47) monika_wroclaw, Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII 48) fenka, Aneta, 27 l, Warszawa, debiut, termin: 25 XII 49) mortyrka, Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 50) ewazak, Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII 51) hanyszka, Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 26 XII 52) anusiamamusia,Ania,28l,córka ur.1999,syn ur.2002,termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA! 53) moniaxyz, Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!, termin: 27 XII 54) vievioora, Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!, termin: 27 XII 55) jennifer1, Dorota, Białystok, debiut!!!, termin: 29 XII 56) ollg, Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII 57) do_halszki, Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 58) olek73, Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 59) aluc, 33l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 60) assumpta77, Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 61) lanona, Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!, termin: XII/I'05 62) planer, Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 bliżniaki!!! 63) takasobiemama, Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 Planowane cesarki: 1) marzek - po raz trzeci 2) siewonka - też po raz trzeci 3) roxi_hart - debiut w tej roli ) 4) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) 5) dorka1976 - po raz pierwszy Dziewczyny! Mam prośbę! Po pierwsze wybaczcie wszelkie błędy itp, bo robi się nieźle na liście i łatwo o pomyłkę. Po drugie- jeśli będziecie miały uwagi itp, BARDZO PROSZĘ dla ułatwienia o podawanie swojego numeru na liście? Bo przelatywanie po parę razy takiej liczby danych nie jest prostą sprawą ) Do Patunia79, nie mogę znaleźć Cię na liście, piszesz, że chłopak, czy może się jeszcze oficjalnie nie wpisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 11:44 Marzek, jakbys miała klopoty ze znalezieniem jakiegos imienia istnieje funkcja jednoczesnego nacisnięcia klawisza ctrl oraz f - czyli znajdź i tam wpisz jakiego imienia szukasz - sam znajdzie zarówno na stronie interetowej jak i np w wordzie jesli tam trzymasz swoja listę. To tak na marginesie gdyby dziewczyny nadal utrudniały ci zycie czy uważacie że miałoby sens dopisywanie szpitala w którym chcemy rodzic czy to juz za duzo szczęścia? Marzek co o tym sądzisz? a ja wzięłam dziś dzień wolny - miałam jechać do Krakowa na uroczystosc rodzinna , ale z powodu przeziebienia zostałam i troche i mi smutno - co prawda już mi przechodzi ale nie zaszaleje i nie pójde na długi spacer albo na basen , po co kusic licho. Jutro do interniesty z tym przeziębieniem, w w piatek na usg - na razie namawiam Dziusia żeby się ujawnił/a/o Co przeziebienia to powiem wam że jeden syrop dpstałam tak paskudny w smaku że po któryms razie niestety - zwróciłam. W życiu takiego paskudztwa chyba nie dostałam - no chyba że to ciąża tak wpłynęła na moje odczuwanie smaków Brzucho mi się coraz bardziej ujawnia, ludzie zaczynaja mi miejsca ustępować w autobusie, zauwazyłam że głównie babki około 40 - widocznie jeszcze pamietaja jak to jest - bardzo to miłe choc dla mnei krepujące sczególnie że czuje sie świetnie a np. jadę 1 przystanek. A no i szok przezyłam bo zobaczyłam się w ciąży na zdjęciach. O Mamo! mały słonik (ale tylko w brzuchu z tyłu nikt by nie zauważył) mam nadzieje ze ciązy będe chodzic jak człowiek nie jak słoń... W sumie: wszstko ok. Aga ja też trzymam kciuki za Twoje łożysko. Weicie podgladam trochę watek sierpniowych Mam - gdzie juz przeterminowane dziewczyny siedzą jak na szpilkach i tez doszły do refleksji że nigdy w zyciu tak nikomu szcegółowo i publicznie nie relacjonowały swoich wizyt ginekologicznych, stanu szyjki macicy etc pozdrawiam Was wszystkie serdecznie Franula Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkich!!! 17.08.04, 13:59 No tak, jako żona informatyka dawno powinnam się tego albo domyśleć, albo zapytać mądrego męża ) Dzięki wielkie, pewnie nie raz będę korzystać z tej funkcji ) Pytanie nr 1 do konsultacji większości: Co do szpitala, myślę,że to bardzo dobry pomysł, chociaż trzeba by chyba jakoś skrócić info każdej grudniówki, bo każda z nas zajmowałaby wtedy dwie linijki listy i byłoby to wszystko bardzo długie i zbyt rozwlekłe. Sama nie wiem, co skasować, może wiek mamy i szczegóły o dzieciach, mogłabym napisać np debiut albo drugie, czy trzecie dziecko, potem reszta jak była i faktycznie szpital, w którym będziemy rodzić. Te informacje są teraz cenniejsze ) Jak mama zrobić dziewczyny? Pytanko nr 2 tak na przyszłość: Mam też inną wątpliwość, co zrobią te z nas, które urodzą w listopadzie albo w styczniu? Bo ja np mam duże szanse na koniec listopada z moim trzecim cc, iwoku z bliźniakami chyba na pewno, te z końca grudnia mogą wylądować na styczniu itp. Sama nie wiem, gdzie potem na rówieśników poleźć? Na listopad, czy zrobimy sobie taką "zbiorczą" listę maluchów jesienno-zimowych? Ja chyba tak bym wolała, w końcu dobrze się już poznałyśmy, ciągle poznajemy i szkoda by mi było to przerwać i trochę "sztucznie" wpychać się gdzie indziej. Co sądzicie dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 17.08.04, 17:20 mi osobiście podoba się lista w tej formie, w jakiej jest. Wiek mam, dzieci itd. Szczerze mówiąc z tymi szpitalami można by coś zrobić, ale po 1: jeszcze pewnie za wcześnie i nie wszystkie dziewczyny wiedzą co i jak, po 2: nigdy nie ma pewności, że właśnie dzień przed się nie rozmyślimy i nie zmienimy. Ja jestem zdecydowana rodzić tam, gdzie poprzednio, ale nie wykluczam zmiany zdania. Teraz jest taka histeria z NFZ, że może się okazać, że szpitalowi w grudniu skończyły się pieniądze i won! Sprawa szpitala generalnie mnie przeraża, a jak pomyślę o porodzie, to mnie mdli. Całuję, A... nie rozpisujcie się za bardzo w tym tygodniu. Postanowiłam spontanicznie udać się nad morze na parę dni i potem mogę nie nadążyć z czytaniem)) Nie chciałabym być zacofana. Lubię WAS, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 17.08.04, 17:39 Czesc Aniu, wiele dziewczyn nie zna i nie pozna np plci ale trudno, z tego powodu nie wpisywac plci. Jesli ktos nie zna szpitala to nie wpisze ale ja chciałabym nawiązać kontakt z dziewczynami które będą w grudniu rodziły tam gdzie ja. Już jestesm z Aguszak na porodówce a wcześniej w szkole rodzenia umowiona - ale janse że sie dostosuje do woli większości. Marzek, nie chce sie wtrącac ale zobacz ze u dziewczyn z sierpnia kazda dzieczyna zajmuje nawet trzy linijki + odstęp i jest to bardziej przejrzyste niz nasza lista . A w końcu nie musisz tej listy zamieszczać codziennie tak jak one . Ale się dostosuję do ogółu. Co do równieśników to nie wiem jakie tam są zwyczaje ale zapewniam Cie ze nawet jesli urodzisz w listopadzie mozesz zostac moderatorka wateku grudniowego! Jestes grudniowka z krwi i kosci A zwikeu i urzedu będziesz nam patronować miłego popołudnia! Fr Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 17.08.04, 17:52 zgadzam się z Tobą, ale może listę szpitalną wpakować gdzie indziej, osobno. Ja też bym chciała Was spotkać na porodówce, miło by było spotkać się w realu, i oczywiście też się dostosuję. Może spotkamy się wcześniej, jesienią na jakimś spacerku? Nie będziemy chodzić do pracy i będziemy miały dużo czasu, może poznamy się lepiej? Co Wy na to? Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Co do postulatów :) 17.08.04, 22:06 1) Skracajcie, jak chcecie, bylebym nie została pominięta )) Ale z tym będzie problem, bo niektóre są już zdecydowane, a niektóre biora pod uwagę dwa, albo trzy szpitale. 2) Jestem za tym, żeby pomimo dalszego rozwoju zdarzeń pozostać na tym wątku. Tym bardziej, że jest dziewczyna, która nie odnalazła się jakoś na listopadówkach, a u nas się świetnie zaaklimatyzowała )) NIE ROZPIERZCHAJMY SIĘ!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 18.08.04, 17:19 Hej Marzek, tak sobie myślę, że jeśli mamy zamieszczać info o szpitalu (całkiem słusznie), to może by posegregować grudniowe mamusie nie wg daty ale np. miejsca zamieszkania bądź planowanego miasta porodu. W końcu termin może się przesunąć, a miasto i szpital nie A co do kasowania, to jak wprowadzimy bardziej rozróżnialne kryteria (np. szpital, miasto), to i tak więcej informacji nie będzie robić różnicy. A jeśli chodzi o porody listopadowe albo styczniowe, to co to za różnica? W końcu dzieciaczki i tak będą rówieśnikami. No może te styczniowe będą zaliczane do następnego roku, ale to później będzie miało wymiar praktyczny Serdeczności PS. Acha, Maleństwo się ujawniło: DZIEWCZYNKA Jeśli masz chęć zaktualizować, to mój numer na liście to 30. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 18.08.04, 19:04 to ja pisnę nieśmiało żeby zostawić daty - tak jak w pozostałych wątkach (spójrzcie na sierpniowy, strasznie tam fajnei) pewnie że ostatecznie nie zostanie ta sama kolejność, ale to chyba nie szkodzi? Gratuluję Wam strasznie że wiecie jaka płeć - ja dopiero w piątek mam szanse jesli sie Dzidzia raczy wyeksponować czuję się gruba i nieatrakacyjna chociaż energii mi nei brakuje, rany co będzie dalej? pozdr F Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 19.08.04, 08:50 Daty jak najbardziej! Odpowiedz Link Zgłoś
ewazak Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 12:59 Proszę o wpisanie płci CHŁOPAK-Maciuś. Mój numer to 50. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 13:25 Hej Marzek! Do tej pory nie wpisywalam sie na liste, bo data porodu waha mi sie (ostatnio) miedzy 28/11 a 06/12 i to pewnie jeszcze nie koniec zmian! Ale wpisz mnie prosze na swoja liste. Ania, Trojmiasto, debiut, bedzie dziewczynka. Pozdrawiam wszystkie grudniowki! Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 14:00 Jasne, dopiszę w najbliższej przyszłości, nie marw się, ja tu siedzę z Wami i nie zamierzam się nigdzie wynosić, choć już od jakiegoś czasu ginka mówi mi, że raczej będziemy "się ciąć" pod koniec listopada raczej... Zresztą wiele z nas, które mają termin na początek grudnia może urodzić w listopadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 19:56 Witajcie. Ja nadal szczęsliwa po wczorajszym USG choć dziś czuję się koszmarnie. Cały czas mam zawroty glowy, prawie zasłabłam na spacerze - musiałam wracać do domu. Jeśli tak będzie do końca to ja chcę juz rodzić (tzn chcę by juz był grudzień). Co do wpisu na listę n/t szpitala to jestem za. Mozna wykreślic nasz wiek i dane poprzednich dzieci. Ja zamierzam rodzić na Inflanckiej (jestem z Warszawy czego nie uwzgledniono na liscie). Odpowiedz Link Zgłoś
jagga Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 18.08.04, 08:58 Witam wszystkie mamuśki! proszę o dopisanie mnie na listę Agnieszka, 32l, Warszawa, debiut! termin 26 XII, dziewczynka pozrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ulik81 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 22.08.04, 23:49 Cześć!!! ja mam termin na 29 grudnia, pierwszy raz tu zaglądam i bardzo mi się podoba! maleństwu chyba też bo radośnie podskakuje... Ula l.23, Warszawa aha - to będzie mój debiut! i już nie mogę się doczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 25.08.04, 20:57 Czesc dziewczyny! Co prawda bardzo rzadko pisuje, ale czytam caly czas! i naprawde ciesze sie, ze mozna tak swietnie wymieniac sie doswiadczeniami. Lista jest super i jak widze coraz dluzsza)) Jestem na niej pod numerem 18 i prosze o dopisanie plci malenstwa...bede miala synka!! Termin nadal na 8.12, ale jest niestety planowana cesarka! ze wzgledu na wzrok. Bardzo sie juz boje, bo nie wiem co mnie czeka...na razie sciskam was i wasze skarby w brzuszku bardzo bardzo mocno Aga Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora do Marzek2 - lista 26.08.04, 21:55 poproszę o uzupełnienie - będzie dziewczynka - Gabrysia. mój numerek na liście to 54 pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
zabeczka73 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 01.09.04, 09:29 Otwieram tą listę. I proszę o dopisanie, że chyba będzie syn. zabeczka Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 01.09.04, 13:45 64) Ola, 27, debiut!, termin 29/30 XII Odpowiedz Link Zgłoś