GRUDZIEŃ 2004

    • zonakrzysztofa Są tu jakieś pingwiny? 03.08.04, 22:34
      Witajcie, Współbrzuchatki,

      dołączam do Was ze swym terminem na 10.12 i kopaczem płci męskiej w brzuchu.
      Podczytuję od dawna, ale jakoś czasu nie starczyło, żeby się samej odezwać.

      Czy któraś z Was może, tak jak ja, zamienia się w pingwina? Objawy pingwina
      polegają na tym, że za cholerę wstać nie można ani chodzić, tylko się wymachuje
      łapkami i ledwo drepcze, kołysząc się na boki. Wszystko to przez boleści -
      jednocześnie złapał mnie kręgosłup (przed ciążą byłam grubasem, przytyłam
      niewiele, ale grubasem jestem wciąż), krocze (myślałam, że to pęcherz, ale
      wyczytałam, że to spojenie łonowe się rozchodzi i boli jak diabli) i bolesne
      skurcze w łydkach. Żyć nie umierać! dochodzi do tego, że mąż mi pomaga wstawać
      z łóżka albo zakładać majtki (najtrudniej podnieść jedną nogę trochę wyżej)...
      No, dramat. Czy Wam się też takie kalectwa przydarzają? Może mnie któraś
      pocieszy trochę?...

      Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkie przyszłe Mamy,
      Joanna
      • mery8811 Re: Są tu jakieś pingwiny? 04.08.04, 10:45
        Hej, u mnie konczy sie 22 tc, termin mam na 6.12 i przytyłam od poczatku ciazy
        8kg, wszystko mi w brzusio weszło takze mam przed soba piłke wink. Bede miec
        chlopca, ktory coraz czesciej sie rusza i coraz bardziej GO czuje.
        moje dolegliwosci:
        w upały puchna mi nogi, bola od chodzenia, stania
        od siedzenia boli juz powoli kregosłup
        mi juz coraz bardziej zle sie układa do snu, bo powinno sie spac na boku
        lewym , ja wole na wznak, a jak spie na wznak to nad ranem czasem skurcze łydek
        mi dokuczaja, a tak poza tym to wszystko ok
        Chodze jeszcze do konca tego m-ca do pracy wiec moze potem wiecej odpoczynku
        poprawi i złagodzi dolegliwosci , ktore beda sie nasilac NAPEWNO
        NA POCIESZENIE DODAM, ze juz połowe ciazy mamy za soba - GRUDNIÓWKI TRZYMAJCIE
        SIE!!!!!!!
        POZDRAWIAM - moj nr gadu-gadu 2517116
        Maria z Poznania lat 30 - I ciąza
      • aguszak Re: Są tu jakieś pingwiny? 04.08.04, 12:41
        Witaj smile
        Niestety i ja nie mam takiej sprawności, ale również chyba już nie śpieszy mi
        się wszędzie tak, jak dawniej, np. zrezygnowałam z biegania do autobusu... po
        prostu wychodzę 5 min. wcześniej. Odkrywcze to, co nie? wink))
        Wchodzę jak kaczka na schody, a mieszkam w starej przedwojennej kamienicy, więc
        jedno piętro to jak półtora normalnego, a schody strome, jak drabina.
        • franula Re: Są tu jakieś pingwiny? 04.08.04, 12:48
          Aga,
          napisalam Ci wczoraj dlugasne wypracowanie na privasmile
          dostalas?
          F
          • aguszak Re: Są tu jakieś pingwiny? 04.08.04, 14:06
            Dostałam, dostałam smile)) Odpiszę wieczorkiem z domu smile
            Buziorki kiss
    • vievioora Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 08:22
      cześć,

      zaglądam do Was już od dłuższego czasu, ale do tej pory kiepsko wychodziło mi
      postanowienie dopisania się do listy. Zbieram się jednak w sobie i melduję:
      vievioora (Agnieszka), lat 26, debiut, termin 27.XII, lat 26, płeć może poznam
      pod koniec sierpnia, obecnie Warszawa smile

      grzecznie codziennie melduję się w pracy, która absorbuje mnie badal bardzo
      silnie, co ma swoje dobre strony, bo przychylam się do stwierdzenia, że 9 m-cy
      to strasznie długo. nie mam więc zbyt dużo czasu na rozmyślanie.

      dla pocieszenia - moja waga od początku +6kg - nie czuję się ciężka, ale
      ogrodniczki są moim ulubionym strojemsmile

      pozdr wszystkie kuleczki,
      vievioora
      • matuszka2 Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 12:05
        Cześć dziewczyny,baaardzo dawno nie pisałam, ale stale czytam. Jestem już po
        urlopie, a wczoraj byliśmy na USG. Jestem z Krakowa i badanie robił doktor
        Osmański. Poleca go Górecka, której pacjętką jestem. Więc melduję że będzie
        CHŁOPIEC. Bardzo się cieszymy, rozwija się świetnie i wszystko jest dobrze.
        Z rzeczy smutniejszych to niestety w drogach rodnych wyszła mi jedna bakteria,
        którą będę musiał przeleczyć. W czwartek idę do Góreckiej, mam nadzieję ze
        wybierze dobry antybiotyk, który nie zaszkodzi małemu. Pozdrawiam - Grażyna
        • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 14:11
          Pozdrowionka i życzenia szybkiego pozbycia się tej bakterii.
          smile))
      • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 14:09
        Tak jak Ty chodzę do pracy, choć raz popuchły mi tak nogi, że musiałam wziąć
        jeden dzień urlopu "na żądanie" (tzw. kacowe), bo nie byłam w stanie chodzić.
        Teraz coraz częściej myślę o tym, żeby sobie pożądnie odpocząć i dorastam do
        decyzji o zwolnieniu lekarskim, ponieważ urlop mam już za sobą. Tak więc
        prawdopodobnie przełom sierpnia i września pobędę sobie w domku.
        • m.w Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 15:06
          Witam,

          To może i ja dołacze smile
          Dane techniczne - termin 6.12, 26 lat (heh 27 skończe 4 dni przed porodem),
          jak dotąd przybyło mi 5 kg, płeć jeszcze nie poznana, być może jutro sie uda
          bo mamy USG smileWiekszych dolegliwości na szczęście jak dotąd nie ma, nie licząc
          ciągłych wizyt w kibelku i senności na samym początku ciąży wink
          Jestem na etapie wybierania szkoły rodzenia a co za tym idzie i szpitala bo
          chciałabym chodzić do szkoły rodzenia przy szpitalu w którym bede rodzić ...
          ale jak na razie marnie mi to idzie. Warszawskie grudniówki, a jak Wy z
          wyborami szpitala ??

          pozdrawiam
          Gośka
          • yvona79 Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 15:27
            Ja też powoli robię rekonesans warszawskich szpitali i skłaniam się coraz
            bardziej ku Żelaznej. Opinie odnośnie położnych i warunków panujących w
            szpitalu bardzo pozytywne, jedynym elementem "odstraszającym" są ceny usług.
            Nie wiem jeszcze czy jest sens opłacania indywidualnej położnej, bo to pociąga
            za sobą konieczność wykupienia 1-os sali porodowej (te 2 usługi to ponad 2 tys.
            zł). Z drugiej strony opłacenie indywidualnej położnej gwarantuje przyjęcie
            właśnie do tego szpitala (a jest dosyć popularny i wiele kobitek chce tam
            rodzić)... I jak tu zachować zdrowy rozsądek i nie ponieść niepotrzebnych
            wydatków??
            pozdrowionka
            • musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 16:03
              Melduje sie, bo dawno mnie nie bylo. Podczytywalam jedynie.
              Bylam na polowkowym - dzieciaczek zdrowiutki i okraglutki, jak balonik!
              U mnie balonik widac calkiem niezle. Zauwazaja juz nawet obcy ludzie na ulicy,
              czy w autobusie. Ciuchy nosze normalne, ale w rozmiarze XL albo XXL.
              Podobnie, jak Wy jestem czesto zmeczona i obolala. Najgorzej z kregoslupem.
              Aha! I o jedzeniu mysle non-stop. A to malutki sledzik, a to sliweczki, a to
              kukurydza, a to jogurcik... I tak caly dzien.
              Z dolegliwoisci: POTWORNA ZGAGA. Pojawia sie, jak mam pusty zoladek.

              Co do dlugosci ciazy: zaczelam sie juz niecierpliwic i nudzic tym
              wyczekiwaniem. Pocieszam sie, ze od przyszlego miesiaca mam zaplanowane
              konkretne zajecia (teraz sie tylko obijam, objadam, czytam, czytam, czytam).

              Plci nie znam, bo sie male bawilo pepowina i lekarka nie umiala nic odczytac.
              Zawiedziona jestem, ale za miesiac kolejna proba.

              A tak przy okazji, to chcialam Wam powiedziec, ze bardzo Was lubie i ze ciaza w
              Waszym towarzystwie jest o niebo latwiejsza do przejscia. Gdyby nie Wy bylabym
              bardzo osamotniona w tym stanie.
              • aguszak Re: GRUDZIEŃ 2004 06.08.04, 09:51
                musztarda_ziolowa napisała:

                > Melduje sie, bo dawno mnie nie bylo. Podczytywalam jedynie.
                > Bylam na polowkowym - dzieciaczek zdrowiutki i okraglutki, jak balonik!

                To najważniejsza wiadomość płynąca z Twojego postu smile)) Dobrze, że nam rośnie
                takie zdrowiutkie pokolenie smile))

                > U mnie balonik widac calkiem niezle. Zauwazaja juz nawet obcy ludzie na
                ulicy,
                > czy w autobusie. Ciuchy nosze normalne, ale w rozmiarze XL albo XXL.

                Nio! Mnie też zaczepiają... sąsiedzi, panie w sklepie itd. smile Też staram się
                kupować "normalne" ciuchy w zastraszających rozmiarach, czasem kupię sobie coś
                typowo ciążowego, ale jest jedna zaleta ciuchów ciążowych: ciągle kupuję
                rozmiar L wink)))))

                > Podobnie, jak Wy jestem czesto zmeczona i obolala. Najgorzej z kregoslupem.

                U mnie szwankuje kręgosłup i nogi, które teraz mi codziennie puchną. W sobotę
                idę na ślub i wesele - chyba pozostaje mi iść w traperkowatych sandałkach...
                ech! te uroki ciąży wink))

                > Aha! I o jedzeniu mysle non-stop. A to malutki sledzik, a to sliweczki, a to
                > kukurydza, a to jogurcik... I tak caly dzien.

                dla mnie słodycze, słodkie owoce, serki Danona - tylko muszą być waniliowe, no
                i lody... czyli bilans wychodzi na słodko... trzymam się tezy, którą to
                postawiono, że Mateuszek też pewnie bedzie słodki smile))))))

                > Z dolegliwoisci: POTWORNA ZGAGA. Pojawia sie, jak mam pusty zoladek.

                U mnie pojawia się jakieś pół godziny po posiłku... pomaga mi mięta lub parę
                łyków czegoś gazowanego: woda mineralna lub cola... wiem, wiem nie wolno wink))

                > Co do dlugosci ciazy: zaczelam sie juz niecierpliwic i nudzic tym
                > wyczekiwaniem. Pocieszam sie, ze od przyszlego miesiaca mam zaplanowane
                > konkretne zajecia (teraz sie tylko obijam, objadam, czytam, czytam, czytam).

                Jak ja bym się chciała tak poobijać... ale już niedługo tej męczarni z pracą smile

                > Plci nie znam, bo sie male bawilo pepowina i lekarka nie umiala nic odczytac.
                > Zawiedziona jestem, ale za miesiac kolejna proba.

                Nie martw się, za miesiąc dowiesz się na pewno, a i przewidywania będą
                pewniejsze smile)) Czy w głębi duszy myślisz bardziej o dziewuszce czy chłopalku?

                > A tak przy okazji, to chcialam Wam powiedziec, ze bardzo Was lubie i ze ciaza
                w
                >
                > Waszym towarzystwie jest o niebo latwiejsza do przejscia. Gdyby nie Wy
                bylabym
                > bardzo osamotniona w tym stanie.

                Kurcze! Zawsze chciałam to napisać, ale nie wiedziałam, jak, żeby nie było zbyt
                patetycznie. Napisałaś wszystko, co i ja chciałabym napisać smile))))
                Ogromne buzioraski dla Ciebie smile))))
          • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 16:23
            Witaj w naszym powiekszajacym się gronie smile
            Co do szpitala - dwoje dzieci urodziłam na Inflanckiej i trzecie też pragnę tam
            rodzić. Żelazna odpada ze względu na przepełnienie - moja koleżanka rodziła na
            korytarzu - wątpliwa przyjemność sad .

            Brzunio rośnie - jest wieeelki!
            No i do przodu mam na razie 6kg ale się nie przejmuję. Po porodzie szybciej mi
            waga spadała niż w ciązy rosła. Przy synku przybrałam ponad 20kg ale potem
            schudłam tak, że byłam 5kg do tyłu i musiałam sie tuczyć smile Przy córeczce
            przybrałam tylko 12-13kg a potem schudłam 20 i też się tuczyłam bo wyglądałam
            tragicznie.

            Pozdrawiam anuś
          • aguszak szpital i szkoła rodzenia 05.08.04, 12:40
            m.w napisała:

            > Jestem na etapie wybierania szkoły rodzenia a co za tym idzie i szpitala bo
            > chciałabym chodzić do szkoły rodzenia przy szpitalu w którym bede rodzić ...
            > ale jak na razie marnie mi to idzie. Warszawskie grudniówki, a jak Wy z
            > wyborami szpitala ??

            Jak na razie stoję na stanowisku, że szkoła i szpital = Starynkiewicza, a
            ewentualnie, w razie problemów z przyjęciem, Solec. Jeżeli chcesz się
            przyłączyć, to Fenka zrobiła rozeznanie i dla gródniówek szkółka w szpitalu na
            Starynkiewicza zaczyna się 5 X (o 17.00 lub 19.00)
            Pozdrowionka smile))
        • vievioora Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 15:55
          też zaczęłam się zastanawiać nad taką możliwością. nawet przy ostatniej wizycie
          zapytałam czy istnieje taka możliwość. czekam, a właściwie pracuję, nad tym
          żeby zamknąć kilka spraw w pracy i myślę, że od września przystopuję

          czy też jesteście drażliwe w pracy? czasami mam wrażenie, że nie jest łatwo
          ostatnio ze mną pracować, może lepiej więc dla innych będzie, jak sobie troszkę
          odpocznę...

          zastanawiam się jednak czy to nie za wcześnie? przywykłam do dosyć absorbującej
          pracy i nie wiem, czy łatwo się przestawię na jej brak smile
          • vievioora Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 15:57
            chyba źle wkleiłam te moje rozważania nt zwolnienia lekarskiego - miały być odp
            na post aguszak smile
          • aguszak Vievioorko :) 05.08.04, 12:53
            vievioora napisała:

            > czy też jesteście drażliwe w pracy? czasami mam wrażenie, że nie jest łatwo
            > ostatnio ze mną pracować, może lepiej więc dla innych będzie, jak sobie
            troszkę
            > odpocznę...

            Dla innych i dla Ciebie przede wszystkim smile Ja też jestem drażliwa, głównie
            dlatego, że większość codziennie chciałaby dotykać i głaskać mojego brzucha...
            brrr... nie znoszę, jak obcy ludzie pchają się z łapami... Jedna babka, to mi
            nawet powiedziała, że jej synowa, to jest zadowolona z głaskania, bo ona tak
            oczekiwała i tak się cieszy tą ciążą!! Kurde! A to, że ja nie chcę takich
            kontaktów intymnych od obcych osób, to oznacza, że się nie cieszę???!!! Zgroza!
            Dlatego idę na zwolnienie na przełomie sierpnia i września...

            > zastanawiam się jednak czy to nie za wcześnie? przywykłam do dosyć
            absorbującej
            >
            > pracy i nie wiem, czy łatwo się przestawię na jej brak smile

            Ja też dosyć intensywnie żyję, ale czas się trochę przestawić, mieć go trochę
            więcej dla siebie i dla maluszka... mnie cieszy każda chwila, kiedy mogę kłaść
            rękę na swoim brzuszku i czekać na odpowiedź mojego synka smile))
            Poza tym nogi mi puchną... jeżdżę do pracy autobusami i to jest naprawdę
            męczące... nawet nie wstąpię nigdzie w drodze powrotnej, bo bolą mnie giry i
            myślę tylko o szybkim powrocie i ułożeniu nóg wyżej...
    • joahna Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 16:46
      Witaem! Ja tez jestem z Wami już jakiś czas...trochę podglądam... a teraz
      postanowiłam włączyć się do akcji...
      Jestem Joahna mam 29 lat, pierwsza ciąża 22t, termin 5-7 XII
      Do tej pory całkiem dobdze się czuję (3 miesiące notorycznych wymiotów - szok,
      bo wymiotowałam pierwszy raz w życiu), przytyłam ok 4 kg, mam spory bębenek
      (spodnie niestety juz nie pasują, ciążowe spodnie jeszcze za duże, więc chodze
      w pozyczonych od "troszkę większej" kumpelki.
      Byłam na połowkowym usg - okropna baba (Medicover - Wa-wa), ignorowała mnie,
      więc płec jest nadal tajemnicą, ciesze się, że dostałam chociaż kilka zdan
      opisu - dzidzia ok, bo wogóle się pani ultrasonograwka do mnie nie odezwała...
      Szpitala jeszcze nie wybrałam... wszyscy chwalą Żelazną...
      1 wrzesnia ide na usg do dr Roszkowskiego - to podobno duze przezycie
      pozdrawiam
      • yvona79 Do Joahny! 04.08.04, 17:09
        Możesz zdradzić nazwisko tej okropnej baby w Medicover? Też tam chodzę na
        wizyty i chciałabym się wystrzegać obojętnych i niemiłych lekarzy...
        Pozdrawiam,
        Iwona
        • joahna Re: Do Joahny! 04.08.04, 17:28
          nazywa się pięknie....Przygoda!!!!!
          pozdrawiam
          • fenka Re: Do Joahny! 05.08.04, 12:18
            Następnym razem zapisz się do dr. Andrysiak - fantastyczna babeczka! Wczoraj
            przez 20 minut nam pokazywała i opowiadała wink
            Przyjmuje w Atrium, tylko we środy przed południem.
            • yvona79 Re: Do Fenki! 05.08.04, 13:17
              Z tego, co pamiętam, pisałaś na forum, że Twoją ciążę prowadzi dr Czempiński z
              Medicover. Tak się złożyło, że moja pani dr była na urlopie i musiałam pójść na
              wizytę, nie było problemu z zapisaniem się do niego na następny dzień, więc
              poszłam. I...od tego czasu zmieniłam lekarza prowadzącego smile Rzeczywiście godny
              polecenia. Dzięki, bo poprzez Twoje pozytywne opinie na jego temat, nie
              przeżyłam rozczarowania i byłam dobrze nastawiona już przed wizytą.
              pozdrawiam,
              Iwona
              • fenka Re: Do Yvony79 05.08.04, 18:35
                Twoje słowa to miód na me serce wink Bardzo miło mi się zrobiło i cieszę się, że
                Najwspanialszy Lekarz Na Świecie przypadł Ci do gustu. Tym bardziej, że też
                trafiłam do niego "z polecenia". Ja na każdą wizytę lecę jak na skrzydłach...
                Pozdrawiam,
                Aneta
      • aguszak do Joahny :) 05.08.04, 12:57
        Witaj, czytaj i pisz smile))
        Z roszkowskim podobno jest różnie, dobrze, jak trafisz na jego dobry humor smile
        Ale mam nadzieję, że będzie to ekscytujące przezycie ze względu na możliwość
        niemalże realnego podglądania Twojego bąbelka smile))
        Pozdrowionka
        • franula Aga! 05.08.04, 13:07
          Aguszak,
          chyba pomylilas Fenke ze mna?
          a poza tym wyslalam mailika.
          Pozdrawiam grudnioweczki - uszszsz alez sie nie chce pracowac!
          Pozdr
          Fr
          • aguszak Sorki Franula :))) 05.08.04, 13:49
            franula napisała:

            > Aguszak,
            > chyba pomylilas Fenke ze mna?
            > a poza tym wyslalam mailika.
            > Pozdrawiam grudnioweczki - uszszsz alez sie nie chce pracowac!
            > Pozdr
            > Fr

            Oczywiście, że pomyliłam nicki, ale nie pomyliłam osób wink
            Najmocniej przepraszam smile))
    • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 04.08.04, 17:41
      Witajcie!Ale nasz wątek szybko sie rozwaja,witam wszystkie Nowe.Szkoda że w
      ciąży przytrafiają sie jeszcze godatkowe stresy jak wątroba czy inne
      choroby,oby wszystko było ok będe trzymać kciuki.Ja tez mam obsesje na pkcie
      jedzeni,moj mąż boi sie jak ide do sklepu bo chodze godzine po hali i
      wszystkiego mi sie chce,kupuje ,a w domu na większość mija apetyt,i zalega
      lodówke.Oh kiedy juz ten grudzień jakoś strasznie sie wszystko dłuży.Ledwo
      zasypiam,ledwo wstaje,oddycham,chodze,a to dopiero połowa.Ale pani dzisiaj w
      sklepie powiedziała mi komplement.Pyta czy będzie to córka,więc ja pytam,a co
      taka brzydka jestem,a ona że nie piękna i właśnie temu pyta.Bo ona zawsze
      słyszała że jak córka to sie pięknieje,a ja taka promiennasmileLubie takie miłe
      spotkania,oby takich ludzi więcej na naszych drogach!Pozdrawiamsmile
    • yvona79 ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 04.08.04, 21:30
      Witam wszystkie mamusie!
      Jestem jeszcze mocno podekscytowana, właśnie wróciliśmy z usg u dr
      Zwolińskiego. Rzeczywiście mogę potwierdzić opinie z forum na jego temat.
      Bardzo sympatyczny, odpowiadający na wszystkie pytania (nawet na moje zadawane
      co kilka minut: a czy jest pan pewien jeśli chodzi o płeć? ). Duże przeżycie,
      naprawdę. Już widząc pierwsze zdjęcie dziecka, pan doktor stwierdził ze 100%
      pewnością, że to dziewczynka. Ponieważ ciężko było tak od razu przyjąć to do
      wiadomości, to dał mi potwierdzenie na piśmie smile Było super! Pozdrowionka
      Iwona i malutka Lena
      • roxi_hart Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 05.08.04, 09:14
        No to mamy juz dwie Leny grudniowesmile
        • yvona79 Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 05.08.04, 09:21
          Z tym, że moja jest na razie Leną tylko dla mnie, bo tatuś za bardzo nie chce
          się zgodzić. On by wolał Ninę albo Olgę. Ale do grudnia postaram się go jakoś
          spacyfikować smile Ma być Lena smile
          • roxi_hart Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 05.08.04, 15:43
            Hehe skad ja to znam-moj maz mial opory bo jedna z jego siostr powiedziala ze to "ruskie" imie i ze dzieci beda sie z niej w szkole smialy (glupota!) ale przyjechala jego druga siostra, ktora jest na poczatku ciazy i dowiedziawszy sie ze planujemy dac na imie Lena strasznie sie wkurzyla bo ona chciala tak nazwac dziecko (jesli dziewczynka bedzie). No i w ten oto sposob moj maz sie ucieszyl ze zrobi na zlosc siostrze i juz Lena bardzo mu sie podobasmile
            • opieniek1 Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 06.08.04, 09:51
              fajnie, że macie już imiona dla swoich dziewczynek, ja też chciałabym
              jakieś "ruskie"- jestem rusycystkąsmile)) Chociaż zawsze chciałam, żeby moja córka
              miała na imię Helenka. I wiecie, co powiedział mój syn? Że absolutnie nie może
              być, bo Helenka z jego grupy bije dzieci i nie wyciera nosa i wiszą jej
              smarkismile))) No i co ja mam zrobić? Nie może być Helenka i już, bez dyskusji.
              Kategorycznie zażądał Zuzi, smarkacz jeden. Mam ogromny dylemat i imienia nadal
              brak. Mąż to małe piwo, ale weź tu przekonaj dzieciaka.
              Całuję Was mocno i uciekam na Mazury na weekend, Ania
              • aguszak Re: ŚWIEŻO PO USG - ZNAM PŁEĆ :))))) 06.08.04, 10:06
                opieniek1 napisała:

                > I wiecie, co powiedział mój syn? Że absolutnie nie może
                > być, bo Helenka z jego grupy bije dzieci i nie wyciera nosa i wiszą jej
                > smarkismile))) No i co ja mam zrobić?

                Myślę, że argumenty syna są znaczące wink Nie możesz tego zlekceważyć wink Lepiej
                pomysleć nad innym imieniem, niż gdyby Twój syn miał uprzedzenia do Kruszynki
                tylko z powodu imienia wink)) A co myślisz o imieniu Nina?

                > Całuję Was mocno i uciekam na Mazury na weekend, Ania

                Ale Ci fajnie z tymi Mazurami smile)) Wypoczywaj i wracaj natchnąć nas mazurskimi
                klimamtami smile))
      • aguszak do Yvony :) 05.08.04, 12:44
        Gratuluję wyboru lekarza na USG połówkowe oraz... dziewczynki-kruszynki smile))
        My wybieramy się do dr Zwolińskiego w 28 tygodniu, bo powiedział, że wtedy
        będzie mógł powiedzieć na 100%, że serduszko Mateuszka jest zdrowe smile Czy Wam
        też tak doradzał?
        Pozdrowionka
        • yvona79 Re: do Aguszak 05.08.04, 13:05
          Nam tak nie doradzał, powiedział, że z małą jest wszystko ok i nie ma się do
          czego przyczepić. No i że sądząc po długości kości rozwija się szybciej niż
          przeciętny 20-tygodniowy maluch, więc będzie raczej długa, ubranek na 56 cm
          chyba nie będę kupować. Szczerze mówiąc trochę mnie zaskoczył, bo nastawiałam
          się bardziej na chłopczyka, a on od razu wypalił: dziewczynka na 100%, ale nie
          mogę powiedzieć, abym była jakoś zmartwiona tym faktem smile Cieszę się ogromnie.
          Rzeczywiście można go spokojnie polecać jako właściwego lekarza od usg. Już Wam
          zazdroszczę, bo to oznacza , że w 28 tyg. będziesz miała jeszcze jedną płytkę z
          filmikami i zdjęciami maluszka smile
          pozdrawiam,
          Iwona
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 05.08.04, 12:38
      Hej!
      Ja siedzę w domku i odliczam minuty. O 16:15 mam usg, na którym okaże się co
      złozyskiem, mam nadzieje, że poszło do góry. Jeśli nie, to czekanie będzie
      trwało kolejne trzy tygodnie. Oliwka właśnie śpi, staram sie jej nie dawać we
      znaki, chodź nerwy mnie trzesą.
      Wczoraj znajomy z Anglii przywiożł mi ubranka dla malucha kupione na wyprzedaży
      w Mothercare. Są boskie. Dwa fajne pajacyki i dwa półśpiochy. Na więćej zakupów
      nie mam odwagi sobie pozwolić, bo nie chcę zapeszać, w zwiazku z tym łożyskiem.
      Odezwę się po wizycie.
      Poza tym idę dziś odwiedzić koleżanke, która niespełna dwa tygodnie temu
      urodziła córeczke Maję. Już się nie mogę doczekać.
      Pozdrawiam Aga
      • m.w Re: GRUDZIEŃ 2004 05.08.04, 13:18
        No i ja równiez po USG, płci nie znam na 100 % bo bobas spał i nie chciał za
        bardzo pokazac co i jak ... ale coś tam było widać i prawdopodobnie to
        chłopak wink
        Poza tym wszytko OK, dzidzia wymierzona od stóp do głów !

        pozdrawiam
        Gośka
      • fenka Re: Do Agi 05.08.04, 19:04
        Hej,
        i jak tam sprawuje się łozysko? Mam nadzieję, że wszystko dobrze?
        • kuczynska78 Re: Do Agi 06.08.04, 12:36
          Hej!
          Z łozyskiem żle, przesunęło się zaledwie 3 mm, czyli tyle co nic. 31 mam
          nastepne usg. Jeśli dalej nie pódzie do góry, to czeka mnie leżenie w szpitalu
          do końca ciąży, z perspektywą, że nawet mi do toalety nie pozwolą pójść.Jestem
          załamana i przerażona. Martwię się o straszą córeczke.
          Na razie z mężem ustalilismy, że mała pójdzie do przedszkola. Od poniedziałku
          zaczniemy załatwiac jej miejsce w poblizu pracy męża. Wtedy nie będzie musiała
          mieszkac u babć, tylko mąż będzie ją zawozic do przedszkola, apo pracy
          odbierać. Babcie będą od nagłych wypadków. chcemy jej oszczędzic jak najmniej
          stresu. Muszę jej wsyzstko przygotować do przedszkola, zorganizowac dom w ciągu
          tych trzech tygodnia tak, zeby potem sobie poradzili we dwójkę.
          Dziewczyny jesli macie dzieci w przedszkolu doradzcie, w co muszę zaopatrzyć
          córeczke.
          Pozdrawiam Aga
          • aguszak Re: Do Agi 06.08.04, 13:30
            Kochana Agusiu smile (Pozwalam sobie tak do Ciebie napisać, bo zdrobnienia Aga
            jakoś sama nie lubię, za to wszyscy znajmi i bliscy mówią do mnie Aguś, a teść
            Agnicha wink)) Jak masz jakąś ulubioną formę, to napisz, a tak się będę do Ciebie
            zwracała smile))
            Myślę, że to wszystko z perspektywy dnia dzisiejszego wygląda nie za bardzoe,
            ale biorąc pod uwagę, jakie będą korzyści ze zmiany Waszego trybu życia, to
            chyba to wszystko na dobre wyjdzie. Córeczka trochę się usamodzielni, a
            będziesz tego potrzebowała przy młodszym, żeby Cie trochę odciążyła. Mąż stanie
            się jeszcze bardziej odpowiedzialny i obowiązkowy, nawet jeżeli już i tak
            wystarczająco Cię wspiera, a babcie będą w gotowości, kiedy okaże się, że są
            potrzebne.
            Szpital ma "wielkie oczy", ale pomyśl, że Ty już przywykniesz do szpitalnych
            warunków i poród to dla Ciebie będzie pestka, a te dziewczyny, które trafią do
            szpitala w dniu porodu (ja na ten przykład wink wpadną, jak do jaskini lwa, nie
            spodziewając się, co je czeka...
            Życzę wielu pogodnych dni i... może jednak to łożysko zechce łaskawie
            przewędrować i nie niepokoić Cię więcej!
            Pozdrowionka i bądź dobrej myśli. Jesteśmy z Tobą smile))
          • anusiamamusia Re: Do Agi - zdrówko i przedszkole 07.08.04, 09:54
            Aga, trzymam mocno za Ciebie kciuki. Zyczę Ci by łożysko przewędrowało tam,
            gdzie powinno. Trzymaj się i bądź dobrej myśli. Może jednak nie będziesz
            musiała tak non stop w tym szpitalu leżeć.
            A co do przedszkola to świetne rozwiązanie. Moja córa chodzi od kąd ma 3 latka,
            synek teraz ma 2,7mcy ale też idzie do przedszkola. Bardzo chce, będzie z
            siostrą więc zero stresów.
            Mi się wydaje, że powinaś kupić kilka większych ubrań dla córy (zwłaszcza
            cieplejszych - na zimę) - potem nie będziesz miała jak - a wiadomo - dzieci
            rosną najbardziej w najmniej oczekiwanym czasie smile No i kup jakąś piżamkę
            jeśli ma leżakować, kapciuszki, woreczek, strój na gimnastykę (nie musi być nic
            specjalnego - jakieś legginsy, T-shirt). Nie wiem czego jeszcze wymagają -
            najlepiej poproś w przedszkolu o listę. Czasem wymagania są duże niestety - tzn
            trzeba pokupwać jakiś kredki, farby, bloki, pędzelki, klej, nożyczki, papier
            koloroey... i takie tam. Ale nie wszędzie. U nas nic nie trzeba smile ale to
            prywatne przedszkole.
            Pozdrawiam gorąco i pisz, jak się sprawa rozwija smile anuś
    • aguszak DO MARZEK :))) 05.08.04, 16:29
      Kochana smile Czas uzupełnić listę o płci już poznane, a także o nowe gródniówki.
      Tak poza tym, to co tam u Ciebie??
      • fenka Grudzień 2004 05.08.04, 19:02
        Aguszak, ciepły promyczku, widzę, że optymistyczny nastrój Cię nie opuszcza ani
        na chwilkę wink Wyczuwam bardzo pozytywne fluidy i nieśmiało zazdroszczę tego, że
        każdego potrafisz obdarzyć dobrym słowem...

        Marzek - no własnie, jak się masz? Jak starsze pociechy - zagadują do brzucha?
        Co do listy - też jestem ciekawa, ile nas się już uzbierało i ilu chłopaczków a
        ile dziewczynek się ujawniło.
        U mnie jedna maleńka (acz niesitotna he he) poprawka - wiek 28 lat, już nie 27.
        Z datą porodu też się troszkę być moze zmieniło - po wczorajszym USG przesuwa
        się z Wigilii na ostatni tydzień roku - czyżby Sylwester na porodówce? Tylko "w
        co ja się ubiorę" wink
        Co do wczorajszego USG - było fajnie zobaczyć, kto to tak kopie od kilkunastu
        dni - ale największe wrażenie zrobiło na mnie serce i... paluszki u stopek...Aż
        by się chciało je ucałować...
        A tak naprawdę, to najważniejsze są te słowa "prawidłowo, w normie,
        ukształtowane" w opisie do badania. Kamień z serca.

        Być może zrobię powtórkę z USG za jakieś 2 miesiące, bo mąż jednak nieśmiało
        daje znać, że chciałby wcześniej poznać płeć.

        A ogólna sytuacja - bez zmian, czyli pełnia szczęścia wink Zero jakichkolwiek
        dolegliwości, rodzice i teściowie kochani, jestem chwilowo na zwolnieniu, więc
        mam "święty spokój" - ŻYĆ NIE UMIERAĆ!! A przede wszystkim zapamiętać sobie te
        cudowne chwile na przyszłość, no nie?

        Pozdrawiam serdecznie, Mamuśki wink
        Aneta
        • sobeautyfull Re: Grudzień 2004 06.08.04, 09:41
          Jak miło , że tyle pozytywnych wypowiedzi ostatnio na forum. U mnie też
          wreszcie zaczęło się wszystko układać. Wczoraj dowiedziałam się ,że już na
          początku września wyprowadzam się od rodziców i będę mogła szykować wymarzony
          kącik dla maleństwa . Z mamą , z którą od początku ciąży mi się nie układało
          wczoraj się pogodziłam i wszystko jest cudownie. Jeszcze parę dni temu
          widziałam wszystko w czarnych kolorach, a teraz świat wydaje mi się piękny.
          Ciąża to jednak magiczny okres.Oby tak dalej , Wszystkim Wam tego Życzę.
          • aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 10:19
            sobeautyfull napisała:

            > a teraz świat wydaje mi się piękny.
            > Ciąża to jednak magiczny okres.Oby tak dalej , Wszystkim Wam tego Życzę.

            Dobry nastrój jest zaraźliwy, tak więc siejmy te "zarazki" big_grin big_grin big_grin
            • franula Re: Grudzień 2004 06.08.04, 10:33
              Aga!
              przesunal Ci sie termin?
              to juz nie rodzimy razem?????
              smile
              F
              • aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 11:55
                franula napisała:

                > Aga!
                > przesunal Ci sie termin?
                > to juz nie rodzimy razem?????
                > smile
                > F

                Spoko wodza! Na razie idziemy razem do szkółki, a z terminem rodzenia, to i tak
                Mateuszek zdecyduje wink))
        • aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 10:16
          fenka napisała:

          > Aguszak, ciepły promyczku, widzę, że optymistyczny nastrój Cię nie opuszcza
          ani
          >
          > na chwilkę wink Wyczuwam bardzo pozytywne fluidy i nieśmiało zazdroszczę tego,
          że
          >
          > każdego potrafisz obdarzyć dobrym słowem...

          Skromnie powiem, ze staram się... a poza tym, jak będę potzrabowała pocieszenia
          i wsparcia, to mi pomożecie, no nie...???!
          Sprawiłaś mi ogromną radość tą opinią smile

          > Z datą porodu też się troszkę być moze zmieniło - po wczorajszym USG przesuwa
          > się z Wigilii na ostatni tydzień roku - czyżby Sylwester na porodówce?
          Tylko "w
          >
          > co ja się ubiorę" wink

          Jak to w co? W elegancką koszulkę nocną smile))))
          Nie martw się, ja prawdopodobnie spędzę Święta na porodówce, bo termin mi się
          przesunął, wg Zwolińskiego, na 19... to już nie daleko do 23...

          > Co do wczorajszego USG - było fajnie zobaczyć, kto to tak kopie od kilkunastu
          > dni - ale największe wrażenie zrobiło na mnie serce i... paluszki u
          stopek...Aż
          >
          > by się chciało je ucałować...

          Serduszko, to jest to, co cieszy najbardziej... ja ostatnio dwa razy słuchałam,
          jak maleństwu bije pikwaka... jak szybciutko w tak maleńkim ciałku smile))

          > A ogólna sytuacja - bez zmian, czyli pełnia szczęścia wink Zero jakichkolwiek
          > dolegliwości, rodzice i teściowie kochani, jestem chwilowo na zwolnieniu,
          więc
          > mam "święty spokój" - ŻYĆ NIE UMIERAĆ!! A przede wszystkim zapamiętać sobie
          te
          > cudowne chwile na przyszłość, no nie?

          No i tak trzymać smile Tak mi pisz smile Miód na moje serce...
          Buziaczki smile))
          • fenka Re: Grudzień 2004 06.08.04, 12:12
            aguszak napisała:

            > Skromnie powiem, ze staram się... a poza tym, jak będę potzrabowała
            > pocieszenia i wsparcia, to mi pomożecie, no nie...???!

            Co do tego - nie mam żadnych wątpliwości wink

            > Sprawiłaś mi ogromną radość tą opinią smile

            I wzajemnie! Coś w rodzaju Klubu Wzajemnej Adoracji - zapraszamy pozostałe
            dziewczyny!

            > czyżby Sylwester na porodówce? Tylko "w co ja się ubiorę" wink
            > Jak to w co? W elegancką koszulkę nocną smile))))
            > Nie martw się, ja prawdopodobnie spędzę Święta na porodówce, bo termin mi się
            > przesunął, wg Zwolińskiego, na 19... to już nie daleko do 23...

            Nie no - tym to ja się akurat nie martwię - Sylwestra nie lubię z założenia,
            więc super, że w tym roku odpadnie "przymus zabawy". Tak sobie myślę, że dzięki
            dziecku nareszcie Sylwester będzie mi się kojarzył dużo lepiej wink
            Ze Szpitala Praskiego jest piękny widok na Starówkę i podniebne sztuczne ognie,
            he he wink

            > No i tak trzymać smile Tak mi pisz smile Miód na moje serce...
            > Buziaczki smile))

            Mrau... Oj, dobrze mi tu wink
            Tym bardziej, że czytanie książek o ciąży jakoś mnie dołuje zamiast
            podbudowywać. Wczoraj W KOŃCU przywiozłam sobie od koleżanki kilka
            kilogramów wink książek, pism i... zdecydowanie wolę nasze forum, nasz
            wątek, "nasze dziewczyny" i życiowe, realistyczne opisy, wrażenia, emocje...
            Chyba jakaś dziwna jestem z tymi książkami.
            A z Wami mi raźniej wink)
            • aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 13:38
              fenka napisała:

              > Nie no - tym to ja się akurat nie martwię - Sylwestra nie lubię z założenia,
              > więc super, że w tym roku odpadnie "przymus zabawy". Tak sobie myślę, że
              dzięki
              >
              > dziecku nareszcie Sylwester będzie mi się kojarzył dużo lepiej wink
              > Ze Szpitala Praskiego jest piękny widok na Starówkę i podniebne sztuczne
              ognie,
              >
              > he he wink

              A jednak rodzisz w Praskim z Czempińskim? Ja się chyba zdecyduję na
              Starynkiewicza, albo Solec (raczej w odwodzie).

              > Mrau... Oj, dobrze mi tu wink
              > Tym bardziej, że czytanie książek o ciąży jakoś mnie dołuje zamiast
              > podbudowywać. Wczoraj W KOŃCU przywiozłam sobie od koleżanki kilka
              > kilogramów wink książek, pism i... zdecydowanie wolę nasze forum, nasz
              > wątek, "nasze dziewczyny" i życiowe, realistyczne opisy, wrażenia, emocje...
              > Chyba jakaś dziwna jestem z tymi książkami.
              > A z Wami mi raźniej wink)

              Ja też zarzuciłam czytanie "W oczekiwaniu..." oraz "Ciążą i poród", które
              dostałam od koleżanek. Tylko, kiedy mnie coś niepokoi, albo mam jakieś
              wątpliwości, to rzucam okiem. Wolę jednak zasięgnąć rady na forum smile)) a poza
              tym każda coś tam słyszała, każda odczuwa daną rzecz inaczej, co pozwala
              spojrzeć na swoje problemy z innej perspektywy smile
              kiss
              • basia_p3 Re: Grudzień 2004 06.08.04, 14:34
                Ja zauważyłam coś śmiesznego. Moje maleństwo jest bardzo ruchliwe, przez cały
                dzień przypomina o sobie, a wieczorami nie pozwala zasnąć. Jednak kiedy mój
                mąż - spragniony wyczuwania ruchów dzidzi przykłada dłoń do mojego brzucha -
                wtedy ani rusz, cisza!!! Dosłownie kilka razy poczuł kopnięcia. Kiedy zabiera
                dłoń, mija chwila i znowu szaleje!! Mąż cieszy się, że działa na potomka
                uspokajająco. Czy to możliwe, czy to tylko przypadek?
                • fenka Re: Grudzień 2004 06.08.04, 14:56
                  Basiu,
                  a u mnie dokładnie na odwrót:
                  jak tylko mąż przyłoży rękę albo policzek na brzucha, to zaczyna się kopanie na
                  całego! Jak ja przykładam rekę - kompletna olewka dopóki jej nie odsunę... Ma
                  to swoją pozytywną stronę - jak już chcę spać, to głaszcząc delikatnie brzuch
                  daję znać maluchowi, że koniec tych harców. Aczkolwiek Małe najwyraźniej
                  wrodziło się w tatusia - i uwielbia nocny tryb życia wink

                  Aguszak,
                  co do szpitala - jeszcze nie wiem na 100%, na co w końcu się zdecyduję, będę o
                  tym myśleć nie wcześniej niż w październiku (póki co wizja porodu taaaka
                  nierealna i wolę tego błogostanu nie zakłocać). Pojawia mi się czasaem mysl o
                  porodzie w/do wody - i tu najlepszy byłby szpital w Wołominie, za Praskim
                  przemawia oczywiście obecność mojego doktora, a jeśli nie Praski to
                  Starynkiewicza. Zamierzasz może wybrać się na Starynkiewicza na jakieś bliższe
                  oględziny? Ja pracuję dosłownie kilkanaście metrów od niego, więc jeśli by mnie
                  dziecko przedwcześnie zaskoczyło - zdążyłabym nawet spacerkiem wink
                  Buziaczki!
                  • aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 15:32
                    fenka napisała:

                    > Zamierzasz może wybrać się na Starynkiewicza na jakieś bliższe
                    > oględziny? Ja pracuję dosłownie kilkanaście metrów od niego, więc jeśli by
                    mnie
                    >
                    > dziecko przedwcześnie zaskoczyło - zdążyłabym nawet spacerkiem wink

                    Nie chcę się zagłębiać w sprawy szpitala wcześniej niż przed październikiem, bo
                    masz rację, że lepiej sobie nie burzyć sielanki. Jedynymi krokami, jakie
                    podejmę wcześniej będzie zapisanie się do szkoły rodzenia na Starynkiewicza -
                    telefonicznie.
                    Pozdrowionka weekendowe smile
                    • patunia79 Re: Grudzień 2004 06.08.04, 21:27
                      Hej grudniówki,
                      Czytam wasze posty juz od ok. 3 miesiecy, i uwielbiam zagladac do was i sledzic
                      wasze losy bo to dodaje mi otuchy na moje dalsze tygodnie, wiem co mnie
                      czeka smile))
                      Ja mam termin na 12 stycznia ale styczniówki nie sa niestety tak preżne jak wy
                      (listy i ciagle wpisy co sie dzieje na bieząco). Ja niestety jeszcze nie czuje
                      ruchow (czasami bombelki i kilka razy delikatny stukot) a plec poznam dopiero
                      (mam nadzieje) w srode bo mam wtedy USG polowkowe. Pozdrawiam was wszystkie...

                      Patrycja z małym szczęsciem w brzuszku
                      Aniołek (14.01.2004)

                      lilypie.com/days/050112/0/9/0/+0/.png
                      • aguszak Do Patuni 09.08.04, 10:03
                        Hej Patunia smile
                        Zaglądaj i pisz, kiedy tylko będziesz miała na to ochotę smile))
                        Właściwie nie ma między nami takiej różnicy w "wieku" ciąży, więc jesteś na
                        czasie smile
                        Pozdrowionka i napisz, jak tam po USG smile
                        Buziorasy kiss
                • aguszak Re: Grudzień 2004 06.08.04, 15:28
                  Basiu smile
                  U mnie jest dokładnie tak, jak u Ciebie. Martwię sie trochę tym, kiedy widzę
                  zawiedziona minę męża, ale mówię mu wtedy, że jeszcze trochę i będziemy widzieć
                  naocznie wypychanie różnych części ciałka przez brzuch, tak że się jeszcze
                  napatrzy i nadotyka smile))
                  • iwoku Do Marzek!!!! 07.08.04, 05:14
                    Hop! hop!
                    Gdzie jesteś?
                    Od 28 lipca ślad po Tobie zaginął
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 07.08.04, 10:04
      A u mnie koniec sielanki. Lekarka prowadząca tylko raz - na początku zleciła mi
      badania a ja mam jakieś zawroty gowy. Poszłam więc do przychodni i zrobiłam
      odpłatnie morfologię. Mam anemię i muszę brać żelazo. Zmieniłam lekarza
      prowadzącego - okazało się, że prywatny gin przyjmuje też państwowo i może mi
      robic za darmo wszelkie badania. Bardzo mnie to ucieszyło.
      Co do skurczy - mam dość regularnie - brzuch twardnieje zwłaszcza po wysiłku,
      stresie i zawsze wieczorami. Ale na razie szyjka jest długa więc żadnych
      dodatkowych podtrzymywaczy nie dostam. A za tydzień mam USG - nie moge się już
      doczekać. Wczoraj słyszałam serduszko - choć bobas strasznie uciekał przed
      aparatem (słuchawką) a lekarz ganiał go po całym brzuchu smile Ja nie mogłam się
      powstrzymać od śmiechu więc zadanie było utrudnione smile

      Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie się zdrowo! anuś
      • aguszak Anusiu :) 09.08.04, 10:07
        Koniecznie się oszczędzaj!!! Nie ma to tamto: stresy na bok, wysiłek
        wykluczony!!
        Dbaj o siebie proszę, bo się martwię...
        Pozdrowionka smile
        • franula do Aguszak 09.08.04, 10:13
          Aga,
          aktywnaś na liscie a na maila nie odpowiadasz, buuuu.
          Pozdrowionka dla wszystkich zapracowanych. TAki miły weekend i taka szara
          rzeczywistość pracowa...
          fr
          • aguszak Re: do Aguszak 09.08.04, 10:21
            Kochana Franulko smile
            Na maila, to trzeba mieć trochę więcej czasu smile)) Nie było mnie przez cały
            weekend w domu, więc Dopiero dzisiaj otworzyłam liścik od Ciebie, ale wiesz, że
            odpiszę smile))
            Pozdrowionka
            P.S. Dzień rozpoczął mi się dużym spóźnieniem do pracy... sad
    • marzek2 Jestem, jestem :)) 09.08.04, 14:43
      Po tygodniowych wakacjach niedaleko domku. Może zapomniałam napisać, ale jestem
      cała i zdrowa. Ja tu sobie na chwileczkę pojechałam, a Wy tu kolejną setkę bez
      listy zaczęłyście smile) Nadrobię, spoko, tylko muszę się odrobić z praniem itp po
      wakacjach.
      U mnie ok, w zeszłym tygodniu podskoczyliśmy do rodzinnego Krakowa na usg
      połówkowe - wszytko dobrze! Pan doktor twierdzi, że będzie długi dzidziuś, mimo
      długiego zaglądania między nogi niczego nie udało się powiedzieć o jego płci.
      Ważna informacja, pan doktor powiedział, że dobrze jest zbadać jeszcze serduszko
      w 34 t.c.,a wyglądał mi na solidnego gościa. Więc pamiętajcie o tym grudniówki.
      Moja dzidzia ma się dobrze, po częstotliwości ruchów nazywamy ją flegmatykiem,
      bo kopie głównie wieczorem, albo w nocy i to "z łaski", choć teraz kiedy to
      piszę, chyba właśnie dotarł do niej obiadek, bo się odezwała smile) Jak dla mnie to
      flegmatyk dowolnej płci byłby idealny, bo w domku mam dwie brykające i gadające
      bez przerwy panienki. Fajnie byłoby mieć jakiegoś filozofa smile))
      • basia_p3 Re: Jestem, jestem :)) 09.08.04, 15:16
        Dziewczyny, czy Was też swędzi brzusio i piersi? Ja chyba niedługo zwariuję.
        Cały czas mam ochotę się drapać, a w nocy robię to nieświadomie i budzę się ze
        sznytami po paznokciach. Słyszałam, że tak może się dziać, kiedy napina się
        skóra, gdy rośnie to i owo. Ale czy jest na to jakis sposób? Może pomagają
        jakieś kremy?
        Tak w ogóle, to moje piersi oprócz swędzenia są też obolałe. Nie wiem co
        będzie później, ale jestem przerażona. Zawsze miałam duży biust rozmiar 75 C-D
        ale teraz to już muszę kupić nowe biustonosze i zastanawiam się o jaki rozmiar
        pytać, bo mam wrażenie że mam dwa razy większe piersi niż do tej pory.
        No dobra, dosyć marudzenia! Może już nie będą tak rosły....
        • marzek2 Lista - ojejku :)) 09.08.04, 19:45
          Sie porobiło smile) wystarczy wyjechać na urlop a tu już tyle nowych dziewczyn i
          tyle fajnych nowinek smile) Więc wstawka listy ponowna, opóźniona z powodu urlopu
          archiwistki:

          1) zabeczka, 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI
          2) majkagra, Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII
          3) anowix, Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!, termin: 3 XII
          4) gwyn3, Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 4 XII
          5) joahna, Joahna, 29 l, debiut, termin: 5-7 XII
          6) aurelia70,Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!, termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!
          7) iwoku,Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII - bliżniaki!!!-
          PRAWDOPODOBNIE CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!
          8) dominika8, Poznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK!
          9) marzek2, Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII
          10) m.w, 26 l, W-wa, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK!
          11) mery811,Maria,30 l POznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK!
          12) sara11, 34 l, W-wa, debiut!!!, termin: 6 XII
          13) matuszka2, Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK!
          14) odmiecia, 27 l, Poznań, debiut!!!, termin: 7 XII
          15) rendziak, Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK!
          16) libelle1, Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!, termin: 8 XII
          17) siewonka, Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII
          18) kuczynska78,Agnieszka,26,Szczecin,córka ur.2001,termin:10 XII,
          DZIEWCZYNKA- HANIA!
          19) dorka1976, debiut!!!, termin: 10 XII
          20) muminkowa, Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 10 XII
          21) zonakrzysztofa, Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut, termin: 10 XII, ChŁOPAK!
          22) franula, Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!, termin:11 XII
          23) edytastel, Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 12 XII
          24) musztarda_ziolowa, Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!, termin: 12 XII
          25) sobeatyful, Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!, termin: 12 XII
          26) zuzka26, Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII
          27) roxi_hart, Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!, termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA
          28) aguszak,Agnieszka,29l,W-waPraga-Północ,debiut!,t:15 XII, CHŁOPAK-
          MATEUSZ/ŁUKASZ!
          29) alcantra, 30 l, W-wa, debiut, termin: 15 XII
          30) oleniek, Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII
          31) patr22, Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 15-23 XII
          32) olka75, Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII
          33) herotilapia,Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!
          34) zuzaleczka,Kasia,28,N.D.Mazowiecki,debiut!!!,termin:19-20 XII,
          DZIEWCZYNKA-MISIA!
          35) basia_p3, Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 20 XII
          36) opieniek, Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!
          37) kasia.w.4, Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!, termin: 21 XII
          38) kuan, Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!, termin: 21 XII
          39) yvona79, Iwona, Warszawa, debiut!!!, termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!
          40) ewt80, Emilka, 24 l, syn ur. 2001, Białystok, termin: 22 XII
          41) larkiewicz,Aneta,27 l,Łaskorzew(od lipca Gawrolin),debiut!!!,termin: 22 XII
          42) anlipa, Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 23 XII
          43) smokanna, Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!, termin: 23 XII
          44) agaqool, Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 23-28 XII
          45) karoli.na, Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!, termin: 24 XII
          46) monika_wroclaw, Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII
          47) fenka, Aneta, 27 l, Warszawa, debiut, termin: 25 XII
          48) mortyrka, Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII
          49) ewazak, Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII
          50) hanyszka, Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 26 XII
          51) anusiamamusia, Ania, 28 l, córka ur. 1999, syn ur. 2002, termin: 27 XII
          52) moniaxyz, Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!, termin: 27 XII
          53) vievioora, Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!, termin: 27 XII
          54) jennifer1, Dorota, Białystok, debiut!!!, termin: 29 XII
          55) ollg, Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII
          56) do_halszki, Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII
          57) olek73, Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII
          58) aluc, 33l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII
          59) assumpta77, Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII
          60) lanona, Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!, termin: XII/I'05
          61) planer, Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 bliżniaki!!!
          62) takasobiemama, Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05

          Planowane cesarki:
          1) marzek - po raz trzeci
          2) siewonka - też po raz trzeci
          3) roxi_hart - debiut w tej roli smile)
          4) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków smile)
          5) dorka1976 - po raz pierwszy

          Dziewczyny! Mam prośbę! Po pierwsze wybaczcie wszelkie błędy itp, bo robi się
          nieźle na liście i łatwo o pomyłkę. Po drugie- jeśli będziecie miały uwagi itp,
          czy mogę prosić dla ułatwienia o podawanie swojego numeru na liście? Bo
          przelatywanie po parę razy takiej liczby danych nie jest prostą sprawą smile)
          Po trzecie - do anuli 291, nie wiem, co się stało, nie mogę znaleźć Cię na
          liście, żeby wpisać Twojego chłopaczka, czy się już wpisywałaś i gdzieś Cię
          "pogubiłam"? Proszę o odzew!
          • franula Re: Lista - ojejku :)) 09.08.04, 23:14
            Cos cisza na forum - czyzbycie sie wszystkie rozjechały wakacyjnie? Urlop
            jeszcze ciagle przde mną...

            Musze powiedziec że czuje sie bardzo dobrze. Poza nowym odczuciem jakim jest
            ucisk na płuca od dołu (dzidziuś czy za przeproszeniem gazy?). Byłam w weekend
            w Puszcy Bialowieskiej, w sobote ochoczo przeleciałam z 15 kilometrów, w
            niedziele wstałam ze spiewem na ustach o siódmej rano i poszłam na spacer
            tudzież zakupy dla reszty. Zjadałam grzecznie śniadanie, pojechalismy do
            koscioła, po czym bardzo filmowo omdlalam w ramiona ukochnaego w czasie
            Ofiarowani (czyli klęczenia dla niewtajemniczonychsmile Przyrost wagi +10%
            spowodował że mój mąż dostał zadyszki wynosząc mnie z kosciola. Hi hi. W
            zcasach wczesnostudenckich zdarzało mi się juz mdlec także rozpoznaje na ogół
            symptomy (zdążam wyjść albo chociaz powiedziec że sie xle czuję) ale tu bz
            ostrzeżenie mi ktos prąd wyłączyłna ćwierc sekundy. Pół godziny póxniej czułam
            się równie ćwierkająco jak wcześniej ale juz mnie Mąż pilnował żebym się nie
            przemęczyła....smile

            a drugie to kolejna osoba mówi mi że będzie syn bo ładnie wygladam. Złoszczą
            mnie głupie zabobony, ale patrze na sibei w lustrze i faktycznie, cera niezła,
            usmiech w oczach, kilogramy dodatkowo wyłacznie w brzuszku. W miare ładne
            szmatki nie robiące ze mnie hipopotama, noi ekstrawagancja czylinowy kolor na
            głowie. Chodze tez redgularnie na basen co mi sie nigdy nie udawało i tez
            dobrze to na mnei działa.

            I wieice co? zdałam sobie sprawę że tak dbam o siebie odkad usłyszałam o
            dziewczynie w ciąży (była na zowlnienieu wpadła tylko do pracy przynieśc
            zowlonienie) "ja rouzmiem że jest w ciąży i na zwolnieniu ale czemu sie tak
            zapuszcza?: Złosliwe to było oczywiście, ale patrze na nia i tak włos w
            nieładzie, zero makijazu a by się przydał i ciuchy jak na ciążę straszą co
            najmniej o trzy miesiące (typ namiot) i chyba od tego momentu powiedziałam
            sobie że póki jestesm na chodzie i cokolwik ode mnie zależy nie zrezygnuję z
            dbaia o sibeismile

            a że sen jest najlepszym kosmetykiem - dobranoc -idę spać.
            dajcie znac co u Was
            Franula
            • aguszak Re: Lista - ojejku :)) 10.08.04, 15:06
              Wiem, wiem... wstrętna jestem, bo ciągle nie odpisałam... ale odpiszę smile
              Co do wyglądu, to nie wiem, jak długo ja jeszcze będę wyglądała "wyjściowo", bo
              ręcę mnie bolą przy układaniu włosów i naciąganiu ich na szczotkę, więc suszę
              je tylko suszarką, natomiast makijaż to już dawno sobie odpuściałam, bo mam
              chyba uczulenie na kosmetyki kolorowe. Na krem też mam lekkie uczulenie, ale
              nie wyobrażam sobie nie pokremować buzi na ten skwar. Fakt, że staram się
              ubierać jeszcze "po ludzku", tzn. nie kupuję ubrań ciążowych na wyrost, tylko
              zwykłe ciuchy ale większe, albo ciążowe, tylko nie dodające jeszcze więcej
              kilogramów. Teraz stawiam bardziej na wygodę i przewiewność niż na elegancję.
              Pocieszam się tylko tym, że chłopaczek w moim brzusiu rzeczywiście dodaje mi
              urody, choć nadal uważam, tak, jak Ty, że to przesąd.
          • edytastel Re: Lista - ojejku :)) 10.08.04, 11:48
            u mnie trocjhę się zmieniło po statnim UISG prawdopodobnie termin na 7 XII no i
            ma byc synuś.

            pozdrawiam Edyta
            • aguszak Edytko :) 10.08.04, 14:59
              edytastel napisała:

              > u mnie trocjhę się zmieniło po statnim UISG prawdopodobnie termin na 7 XII no
              i
              >
              > ma byc synuś.
              >
              > pozdrawiam Edyta

              Podaj Marzek swój numerek na liście smile
              • edytastel Re: do agnuszak 10.08.04, 21:38
                mój numerek 23 (na razie)
          • anusiamamusia Re: Lista -proszę o uzupełnienie :-))))))))))))) 16.08.04, 20:07
            Marzek, proszę o uzupełnienie - własnie wróciłam z USG i juz wiem, że będę
            miała córeczkę!!!!! Strasznie się cieszę. Mój numerek na liscie to obecnie 51.
            Pozdrawiam anuś
        • aguszak Re: Jestem, jestem :)) 10.08.04, 14:47
          basia_p3 napisała:

          > Dziewczyny, czy Was też swędzi brzusio i piersi? Ja chyba niedługo
          zwariuję.
          > Cały czas mam ochotę się drapać, a w nocy robię to nieświadomie i budzę się
          ze
          > sznytami po paznokciach. Słyszałam, że tak może się dziać, kiedy napina się
          > skóra, gdy rośnie to i owo. Ale czy jest na to jakis sposób? Może pomagają
          > jakieś kremy?

          Wg mnie mogą być dwie prawdopodobne przyczyny (spośród wielu):
          - skóra Ci się rozciąga, jest napięta, wysuszona i powinnaś ją nawilżać, nawet
          zwykłą oliwką dla dzieci, lub gneralnie maściami/kremami uelastyczniającymi
          skórę, np. Fissan, Mustela, Gerber itp.
          - masz coś, co się nazywa chyba skaza wątrobowa, tzn. dziecko uciska i
          podraznia wątrobę, stąd to swędzenie skóry - na to tylko lekarz, który
          prawdobodobnie przepisze Ci łykanie węgla (tak miała moja koleżanka).

          > Tak w ogóle, to moje piersi oprócz swędzenia są też obolałe. Nie wiem co
          > będzie później, ale jestem przerażona. Zawsze miałam duży biust rozmiar 75 C-
          D
          >
          > ale teraz to już muszę kupić nowe biustonosze i zastanawiam się o jaki
          rozmiar
          > pytać, bo mam wrażenie że mam dwa razy większe piersi niż do tej pory.
          > No dobra, dosyć marudzenia! Może już nie będą tak rosły....

          Polecam Ci naprawdę i od serca biustonosz Triumpha Mamabel Micro Stretch, który
          jest bezszwowy, i "powiększa" się razem z biustem - REWELACJA!!! i wcale nie
          jest taki drogi, bo kosztuje ok. 60 PLN.

          Pozdrowionka smile))
    • zuzaleczka Re: czy też tak macie...???????? 10.08.04, 07:54
      witam,
      od kilku dni b. słabo śpię i zdarzało się, że obudziłam się ze zdrętwiałą nogą,
      ręką, bokiem (lub wszystkim naraz). Od 2 dni prawie w nocy nie śpię bo co
      poleżę na którymś boku to momentalnie zaczyna wprost boleć (tak jak bolą żyły)
      cała ręka od łopatki, noga poczynając od środka mięśnia do stopy, pośladki -
      normalnie koszmar. I stąd moje pytanie - czy też tak macie, czy to może jest
      nie normalne, może powinnam udać się do lekarza (ale ten wraca z urlopu za 2
      tyg)?
      pozdrawiam i nikomu nie życzę w/w dolegliwości
      • aguszak Zuzaleczko :) 10.08.04, 14:58
        To jest raczej normalne, biorąc pod uwagę, że zostały nam dwie pozycje możliwe
        do spania w ciąży - lewy, albo prawy bok. Mam podobne objawy, dyskomfortowe, co
        Ty, bo przecież wcześniej spałam częściej na brzuchu (moja ulubiona pozycja do
        zasypiania, z której musiałam niestety zrezygnować! buuuu....), a teraz te dwa
        boki musza sobie poradzić przez całą noc i dlatego są obolałe. Spróbuj spać z
        poduszką lub kołdrą zwiniętą między nogami, albo w pozycji półleżącej na
        plecach, tzn. wysoka poduszka (lub dwie), tak abyś nie leżała na płasko. a pod
        zmęczone nogi tez jakieś niewielkie podwyższenie.
        Pozdrowionka smile
        • anula291 wpis na liste.. 10.08.04, 15:54
          Jakoś tak wyszło ,że nie wpisywłam sie na listę , teraz tonadrabiam:Anula
          30l ,Świebodzin ,termin porodu 5 grudzien, chłopczyk.Pozdrawiam!
        • zuzaleczka Re: Zuzaleczko :) 11.08.04, 08:44
          witam,
          dzięki za uspokojenie mnie - dziś spałam trochę lepiej, bo właśnie nogi miałam
          na podwyższeniu.
          a ja jeszcze słyszałam że pozycja na plecach nie jest zbyt polecana - tylko
          lewy bok - ale może jak na pół siedząco to niwelowany jest nacisk na jakieś tam
          naczynia.
          O RANY, A TU JESZCZE TYLE CZSU DO GRUDNIA!!!!!!
          aguszak napisała:

          > To jest raczej normalne, biorąc pod uwagę, że zostały nam dwie pozycje
          możliwe
          > do spania w ciąży - lewy, albo prawy bok. Mam podobne objawy, dyskomfortowe,
          co
          >
          > Ty, bo przecież wcześniej spałam częściej na brzuchu (moja ulubiona pozycja
          do
          > zasypiania, z której musiałam niestety zrezygnować! buuuu....), a teraz te
          dwa
          > boki musza sobie poradzić przez całą noc i dlatego są obolałe. Spróbuj spać z
          > poduszką lub kołdrą zwiniętą między nogami, albo w pozycji półleżącej na
          > plecach, tzn. wysoka poduszka (lub dwie), tak abyś nie leżała na płasko. a
          pod
          > zmęczone nogi tez jakieś niewielkie podwyższenie.
          > Pozdrowionka smile
          >
          • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 11.08.04, 11:52
            Witajcie!Zuzaleczko ja tez mam koszmarne problemy z zaśnięciem i wstaje
            obolała,takie uroki stanu powiększonegosmileOstatnio zrobiłam sie strasznie
            lepiąca do męża,nie żeby wcześniej oziębła ale teraz to już przesada.Przytulam
            sie do niego nawet kiedy on je(hehe),Tęsknie za nim jak śmieci wynosi(hehe) nie
            wiem ale jakoś potrzebuje go non stop.On na początku sie śmiał i lubił to ale
            teraz jak dzwonie do niego co 5 min na kom bo tęsknie to już sie mnie boi.To
            normalne czy ja jakaś niedopieszczonasmileOk sie rozpisałam,pozdrawiam Was
            Dziewczyny mocno,pogłaskajcie brzuszkismileEmilka
            • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 11.08.04, 12:35
              witam,
              też tak mam - on je a ja się przytulam, wiercę az w końcu czasem ze smiechem
              sie spyta czy może normalnie zjeść bo się zaraz zadławi (po go to łaskocze), a
              z dzwonieniem to chyba normalne bo ja wydzwaniak do niego do pracy z 10 razy
              dziennie + sms-y. A ostatnio MISIA (ona w brzuchu)stukała mężowi w ucho jak
              tylko przyłożył do brzucha - a on normalnie zasmiewała się z radości. Bardzo to
              wszystko miłe i wynagradzające nasze złe samopoczucie.
              pozdrawiam
              • musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 11.08.04, 13:04
                Hej! Ja tez sie stalam jakas taka nieswoja: ciagle mi malo meza, tez czesto
                dzwonie do niego do pracy, a jak ma wyjechac na delegacje (jutro), to mi
                strasznie smutno i zle. No i niestety wrocily lekkie hustawki nastrojow. Dzis
                mam euforie, a wczoraj byly same placze i spazmy z byle powodu. Istny cyrk z ta
                ciaza. A na dodatek zaczyna mi byc ciezko, duszno...Przyznam sie w skrytosci,
                ze z utesknieniem czekam na "brzydka" pogode (lekki chlodek to jest to).
                Ide cos zjesc. To znaczy: trzecie "drugie sniadanie" wink))
                Caluski
        • atlantis75 Hej Aga :) 11.08.04, 14:26
          Długo się nie odzywałam, leżałam w szpitalu. Na Mamach listopadowych opisałam
          co i jak. Teraz jestem już w domu. Mam nakaz leżenia.
          Mąż założył mi w domciu internet smile
          Pozdrawiam Cię serdecznie oraz inne grudniówki smile
          Atlantis w 27t1d
          • marzek2 Do musztardki :)) 11.08.04, 15:07
            Czy według mojej listy Ty kobietko nie jesteś z Krakowa? Skoro tak Cię nastroje
            ciążowe męczą a mąż wybywa, to może byś się chciała pofatygować do mnie (w samo
            centrum, prawie pod Wawel smile), żeby sobie pogadać, pośmiać się z moich panienek?
            My już siedzimy w Krakowie, ja tylko wybywam na spacerki - choć dziś po niezłej
            rundzie po Plantach nogi mi po prostu odpadały. Długo nie chodziłam na dłuższe
            spacerki ze względu na kapryśnego malucha w brzuszku, dziś się odważyłam, ale
            moje nogi były biedne... Daj znać, jakby co, u nas w rodzinie wszyscy lubimy
            gości, dziewczynki szczególnie smile))
            • patunia79 Re: Poczytajcie o moim szczęściu... 11.08.04, 20:32
              Dzieki że mogę czasem u Was coś napisać, fajnie że ktoś poczyta mój post smile))
              Dziś byłam na wizycie i dowiedziałam się że będę miała synka....))))))
              Bardzo sie cieszę bez żadnych oporów pokazał że ma ... ptaszka....
              Jesteśmy z mężem badzo szczęsliwi, i życzę każdej z Was wiele szczęscia. Za
              miesiąc dopiero zbadamy wszystkie narządy, bo maluszek ma dopiero 18 tc wiec
              poczekamy az przejdziemy półmetek.

              Patrycja z małym Patrysiem w brzuszku
              Aniołek (14.01.2004)

              lilypie.com/days/050112/0/9/0/+0/.png
              • franula Re: Poczytajcie o moim szczęściu... 12.08.04, 11:59
                Dziewczyny skąd ta cisza? jak znosicie te temperatury. Ja mam codziennie rano
                obłożoen i gradło i ide do internisty bo mi się to nie podoba a nie chcę brać
                nic na własna rękę. Odliczam dni do urlopu... tak jeszcze mam to przed sobą.

                a Dzidzius kopie coraz energiczniej. USG w przyszłym tygodniu, nie moge się
                doczekać!
                Pozdrawiam z nagrzanej paskudnej Warszawy
                • kuczynska78 Re: Poczytajcie o moim szczęściu... 12.08.04, 12:14
                  Hej!
                  Mnie też już te upały okropnie dokuczają, z jednej strony chciałabym,żeby sie
                  skończyły, a z drugiej szkoda mi Oliwki. Fajnie, że ma ciepło i może się
                  wybiegać. W środe byłam u ginekologa. Decyzja w sprawie łozyska jest taka.
                  Czekamy na usg do 31, jeśli nie pójdzie w góre, to szpital. Nie ma alternatywy
                  leżenia w domu sad Jest mi z tym strasznie cięzko, bo bardzo nie chce tam trafić.
                  Nie wiem jak wytrzymam taką rozłokę z córką i mężem. Mam nadzieje,że opcja
                  przedszkola wypali i mała nie będzie msiała mieszkać u dziadków. Bo oni są
                  oczywiscie chetni, ale przerażeni całą sytuacja. Mówią mi,że mam mała tak
                  nastawić,żeby nie było płaczow, krzyków, że nie życzą sobie,żeby robiła im
                  histerie. A jak to wytłumaczyć 3 latkowi. Poza tym ona jest alergiczką, trzeba
                  jej prać w odzielnych proszkach, płynach. A oni nigdy nie trzymali jej ścisłej
                  diety, zawsze jej podtykają to czego jej jeść nie wolno. Nie wiem jak to będzie.
                  JA NIE CHCE DO SZPITALA!!!
                  Przepraszam,że tak jęczę, ale nie mam się komu wygadać.
                  Pozdrawiam Aga
                  • franula Re: 12.08.04, 12:27
                    Czesc Aga,
                    od poczatku Ci kibicuje iw spoluczej w trudnej sytuacji. Primo jeszcze się może
                    łóżysko przesunie, secundo: faktycznie doddanie dziecka dziadkom nie jest w tej
                    sytuacji najlepsyzm wyjściem, ale co zrobić? rozumiem że drugich dziadków nie
                    masz do dyspozycji? Bo swoją droga dziwnie tacy dziadkowie, przepraszam ze tak
                    piszę ale jak takie warunki stawić trzylatkowi? i te alergie.
                    Będziemy trzymać mocno kciuki. daj znać jak sytuacja się roziwnie. czy możesz
                    zrobic cokolwiek żeby pomóc temu łożysku?
                    pozdr
                    Fr
                    • kuczynska78 Re: 12.08.04, 12:41
                      Witaj!
                      Jesli chodzi o łozysko, to nie bardzo moge mu pomóc. Lekarz mowił mi tylko,ze
                      mam jak najwięcej się oszczedzać. I tak robie. Duzo odpoczywam. Odpuscilam
                      jakiekolwiek prace porządkowe- co jakiś czas przyjeżdza moja siostra, która mi
                      posprząta, wyprasuje. Poza tym zero przytulania zmęzem. Podobno teraz jest
                      najwieksza faza wzrostu macicy i może sie uda, ze łozysko sie przesunie. Inna
                      sprawa,ze ja jestem po cesrace. W tej chwili łozysko umiejscowiło sie na szwie,
                      a tam macica się już tak nie rozciąga.
                      Więc wszystko w rekach Boga, może spojrzy na mnie przychylnym okiem.
                      Dzieki za wsparcie.
                      Aga
    • aguszak Tak sobie wpadłam tu na chwilę... 12.08.04, 13:03
      Dojrzałam do postanowienia o zwolnieniu. Jutro idę do mojej kochanej pani
      doktor pulmonolog i poproszę ją o zwolnienie (bo do gina dopiero 24 sierpnia)
      na tydzień pod byle pretekstem. Jestem już zmeczona tymi upałami i dojazdami do
      pracy. W pracy nie mam co za bardzo robić, bo szefowa nie zleca mi żadnych
      nowych zadań, a starych spraw nie mam za wiele - raptem na ok. 2 godziny
      dziennie, a resztę przeczekuję do końca - to jest nużące...
      Poza od rana czuję takie nisko umiejscowione pulsowanie (tak w okolicy
      nieskiego "podwozia") i trochę się tym martwię, co to jest! Może któraś z Was
      też ma takie cuś...?? To raczej nie są ruchy Mateuszka, tylko jakieś takie
      dziwne "stukania"...

      Pozdrowionka
      • anmaba Re: Tak sobie wpadłam tu na chwilę... 12.08.04, 13:18
        Hej Aguszak!
        Ja tez tak mam. Jeszcze do dzisiaj myslalam, ze to maluszek tam znalazl sobie
        cos interesujacego i mnie stuka, ale musze przyznac, ze to troche inaczej
        odczuwam niz zwykle kopniecia i najczesciej zdarza sie to jak siedze.
        Wzbudzilas moj niepokoj, na szczescie ide dzis do lekarza, wiec zapytam, co to
        moze byc. Moze tez w koncu poznam plec!
        Ja jeszcze chodze do pracy, bo nie ma mnie kto zastapic, ale musze przyznac, ze
        juz jestem zmeczona i malo skoncentrowana na tym co robie. Tym bardziej, ze w
        sobote biore slub i dochodzi wiele innych zajec i spraw do zalatwienia.
        Pocieszam sie, ze jak juz zostane Pania B. bede miela wiecej czasu na
        odpoczynek.
        Pozdrawiam,
        Ania i 24 tyg (ale duze!) malenstwo.
        • roxi_hart Re: i jak tu sie nie stresowac..... 12.08.04, 14:29
          Witajcie Grudniowki. Fizycznie czuje sie ok, troche przeszkadzaja mi upaly. Ale psychicznie...... mam juz dosc zlych wiadomosci. W marcu zmarla moja kochana Babcia (ja nie wiedzialam ze jestem w ciazy). Dzis przyszly wyniki mojej tesciowej - po pol roku leczenia chemia okazalo sie ze nie przynosi rezultatow. Jest coraz gorzej. Wyniki sa tak zle ze nawet lekarka nie mogla w nie uwierzyc. Daje jej pare miesiecy. Moj maz jest zalamany - jak mam go pocieszyc? Dobrze ze chociaz mysl o naszej malej Lenie jakos go trzyma. Mam nadzieje ze wraz z jej urodzeniem skoncza sie zle wiadomosci.
          Pozdrawiam
          • aguszak Roxi 12.08.04, 14:51
            Kochana, przytul męża gorąco i cieszcie się najweselszą wiadomością, że nosisz
            pod sercem kruszynkę, która będzie wypełniać Wam pustkę po stracie najbliższych.
            A poza tym miejcie wiarę i nadzieję, że z mamą męża będzie wszystko w porządku.
            Wierzyć trzeba wbrew opiniom lekarzy...
            Jestem z Wami myślami,
            Agnieszka
            • b.jaga stukanie w 'podwoziu' 12.08.04, 15:57
              Ja to nawet kłucie tam miałam przez dwa dni, więc zrobiłam dziś comiesięczne
              badania (krew i mocz) i ide do mojej gin, bo jutro rano lece na wakacje jeśli
              wszystko OK.
              Na szczęście dziś i wczoraj się nie pojawiły..

              Termin mam na przełom roku i najbardziej się boję, że wypadnie na Święta albo
              Nowy Rok i moja lekarka będzie np. na urlopie albo z rodziną albo coś..
              • b.jaga Re: stukanie w 'podwoziu' 13.08.04, 09:02
                Aha, już wszystko wiem! To od przyciskania jakiegoś nerwu, prawdopodobnie z
                kręgosłupa.. No trudno, trzeba będzie ciepłe kąpiele i mało siedzieć.. Trudne
                dość, nie?
                Mój brzuszek też ostatnio wystrzelił, w dwa tygodnie przybrał 2 kg! A już się
                martwiłam, że za mało przybrałam na wadze.
                • aguszak Re: stukanie w 'podwoziu' 13.08.04, 09:53
                  b.jaga napisała:

                  > Aha, już wszystko wiem! To od przyciskania jakiegoś nerwu, prawdopodobnie z
                  > kręgosłupa.. No trudno, trzeba będzie ciepłe kąpiele i mało siedzieć.. Trudne
                  > dość, nie?
                  > Mój brzuszek też ostatnio wystrzelił, w dwa tygodnie przybrał 2 kg! A już się
                  > martwiłam, że za mało przybrałam na wadze.

                  Dzięki za odpowiedź. Będę sobie teraz przez najbliższy tydzień leżała w domku,
                  bo okazało się, że mam problemy związane z moją astmą, wykrytą jeszcze przed
                  ciążą. Kiepska spirometria - to pewnie przez nadczynność oskrzeli mam problemy
                  z oddychaniem w nocy. Teraz sobie odpocznę smile))
                  Pozdrowionka smile
                • franula Re: stukanie w 'podwoziu' 13.08.04, 09:57
                  Twoja synaturka o czekoladzie mnie rozwala - wciągam ostatnio nuteele łyżkami,
                  nie mówiąc o obowiązkowym "Pawełku" w pracy. Oj Dzidzioł będzie słodki. A ja
                  sieboję wejść na wagę.

                  Pogoda jest jakaś rąbnięta i przez to wszytsko się przeziębiłam - nie wiem
                  wiatrak w pracy mnie przewiał, klima w autku czy niedosuszone włosy po basenie,
                  dość że od paru dni budzę się z zajętym gradłem. potem wszystko przechodzi, ale
                  w ciąży - cóż. Boję się brać cokolwiek na własna ręke. Poleciałam zatem wczoraj
                  do internisty, jest jakakś infekcja i dostałam całą baterię leków - poniewaz
                  mają byc bepzieczne to są uciążliwe: inhalacje, płukanie gardła, syropki (o
                  smaku przesmiardnietego buta ble) każdy o innej godzinie. Jka ktos
                  zainetersowny to służę listąsmile

                  Dzieciak tak kopie że az brzuch podskakuje - strasznie to syzbko bo jesczez dwa
                  tygodnie temu prawie nic nie czułamsmile

                  niestey siedze w pracy i to be zżądnego bata nad głową wobec czego siedze na
                  forum i mam wyrzuty na sumieniu....
                  pozdrawiam pracujące i odpoczywające Mamy
                  F
                  • aguszak Franula :) 13.08.04, 12:50
                    franula napisała:

                    > Twoja synaturka o czekoladzie mnie rozwala - wciągam ostatnio nuteele
                    łyżkami,
                    > nie mówiąc o obowiązkowym "Pawełku" w pracy. Oj Dzidzioł będzie słodki. A ja
                    > sieboję wejść na wagę.

                    Ja też baaaardzo popadam w nałóg słodyczowy. U mnie obowiązkowy jest Prince
                    Polo smile))

                    > Pogoda jest jakaś rąbnięta i przez to wszytsko się przeziębiłam - nie wiem
                    > wiatrak w pracy mnie przewiał, klima w autku czy niedosuszone włosy po
                    basenie,
                    >
                    > dość że od paru dni budzę się z zajętym gradłem. potem wszystko przechodzi,
                    ale
                    >
                    > w ciąży - cóż. Boję się brać cokolwiek na własna ręke. Poleciałam zatem
                    wczoraj
                    >
                    > do internisty, jest jakakś infekcja i dostałam całą baterię leków - poniewaz
                    > mają byc bepzieczne to są uciążliwe: inhalacje, płukanie gardła, syropki (o
                    > smaku przesmiardnietego buta ble) każdy o innej godzinie. Jka ktos
                    > zainetersowny to służę listąsmile

                    To nie dobrze z tym przeziębieniem. Ja mam z kolei nadczynność oskrzeli i też
                    dostałam środek wziewny do nosa, wapno i wit. C oraz... tydzień zwolnienia smile))
                    Poodpoczywam sobie trochę smile

                    > Dzieciak tak kopie że az brzuch podskakuje - strasznie to syzbko bo jesczez
                    dwa
                    >
                    > tygodnie temu prawie nic nie czułamsmile

                    U mnie jest codziennie inaczej, raz mocniej, raz leciutko tak, że ledwo czuję
                    cokolwiek...

                    > niestey siedze w pracy i to be zżądnego bata nad głową wobec czego siedze na
                    > forum i mam wyrzuty na sumieniu....
                    > pozdrawiam pracujące i odpoczywające Mamy
                    > F

                    Ja też trochę siedzę na forum, ale że to ostatni dzień przed zwolnieniem, to
                    trochę robię porządki. Ale się wyśpię przez ten tydzień!!!!
                    Będę miała czas na napisanie do Ciebie listu w końcu. Mam nadzieję, że się nie
                    gniewasz smile Papatki smile))
        • aguszak Anmaba 12.08.04, 14:40
          anmaba napisała:

          > Hej Aguszak!
          > Ja tez tak mam. Jeszcze do dzisiaj myslalam, ze to maluszek tam znalazl sobie
          > cos interesujacego i mnie stuka, ale musze przyznac, ze to troche inaczej
          > odczuwam niz zwykle kopniecia i najczesciej zdarza sie to jak siedze.
          > Wzbudzilas moj niepokoj, na szczescie ide dzis do lekarza, wiec zapytam, co
          to
          > moze byc. Moze tez w koncu poznam plec!

          Nie chciałam Cię niepokoić, ale... samą mnie to zastanawia. Ja też tak mam,
          kiedy siedzę. Koniecznie zapytaj i pisz w te pędy, bo ja mam wizytę dopiero 24
          sierpnia i będę czekała na Twoja relację i wrażenia z USG smile)))

          > Ja jeszcze chodze do pracy, bo nie ma mnie kto zastapic, ale musze przyznac,
          ze
          >
          > juz jestem zmeczona i malo skoncentrowana na tym co robie. Tym bardziej, ze w
          > sobote biore slub i dochodzi wiele innych zajec i spraw do zalatwienia.
          > Pocieszam sie, ze jak juz zostane Pania B. bede miela wiecej czasu na
          > odpoczynek.
          > Pozdrawiam,
          > Ania i 24 tyg (ale duze!) malenstwo.

          Gratuluję i życzę wspaniałych wrażeń z tego pięknego dnia smile)) Życzę Wam dużo
          szczęścia i zdrowia, bo miłość już macie smile))
          A potem odpoczywaj, odpoczywaj, odpoczywaj...
          smile))
          • anmaba Re: Anmaba 12.08.04, 14:47
            Napisze napewno, ale obawiam sie, ze dopiero we wtorek. Stale lacze ze swiatem
            mam tylko w pracy (w domu bardzo oporny modem!).
            Dziekuje za zyczenia!
            Pozdrawim i zycze spokoju!
          • zuzka26 Ja też po USG! 13.08.04, 09:55
            Byłam wczoraj u dr Zwolińskiego i nareszcie wiem,że wszystko jest w porządku i
            że będziemy mieli córeczkę! Bardzo się cieszę bo, mam w domu 2,5 rocznego
            syneczka.
            Bardzo proszę o uaktualnienie na liście - obecnie na 26 miejscu.
            Nie moge dużo pisać bo, mam internet tylko w pracy, ale czytam na bieżąco i
            pozdrawiam wszystkie grudniówki z dzidziusiami!
            Poprzednio też byłam mamą grudniową na forumsmile
            • aguszak Zuzka :) 13.08.04, 12:56
              zuzka26 napisała:

              > Byłam wczoraj u dr Zwolińskiego i nareszcie wiem,że wszystko jest w porządku
              i
              > że będziemy mieli córeczkę! Bardzo się cieszę bo, mam w domu 2,5 rocznego
              > syneczka.

              Robi wrażenie, no nie??!! Sam Zwoliński (jego podejście do pacjentki i
              dzidzucha w brzuchu) oraz samo badanie smile)))
              W 28 tygodniu też do niego idę, wtedy stwierdzi, że serduszko jest prawidłowo
              zbudowane.
              Pozdrowionka smile))
              • franula Aguszak 13.08.04, 13:15
                nie no nie gniewam sie co ty,
                jak tam plany na weekend. Bo ja po upojnym poprzednim (Puszcza Bialowieska)
                mam plany pt. sprzątanie i zakup lodówki (wyskok z aksy koeljny)

                no chyba ze mnie przeziębienie dobije i będę leżeć dwa dnicrying

                Pozdr
                F
              • zuzka26 Re: Zuzka :) 13.08.04, 14:28
                Zgadzam się smile - robi wrazenie! Byłam zaskoczona też jego wiekiem, jakoś tak
                odruchowo myślałam o nim jako o starszym faceciesmile. W ogóle muszę przyznać ,żę
                mam farta do lekarzy tym razem, bo sami mili mi sie trafiają i prowadzący
                (państwowo!) i badajacysmile oby tak dalej!
    • yvona79 Ruchy dzidzi - czy to normalne? 13.08.04, 12:25
      Kochane grudnióweczki!
      Zaczynam się trochę martwić, bo nie wiem czy wszystko jest w porządku z
      malutką. Kopała dotychczas każdego dnia, była dosyć aktywna, a już dzień nie
      czuję jej ruchów. Czy to normalne, że nagle zrobiła się tak "spokojna"? Czy na
      tym etapie ciąży (koniec 22 tc) tak bywa, czy to już sygnał, że coś jest nie
      tak? Miałyście podobną sytuację? Pozdrowionka
      Iwona
      • yvona79 Re: Ruchy dzidzi - czy to normalne? 13.08.04, 12:27
        Poprawka: chciałam napisać, że to już TRZECI dzień, gdy nie czuję jej ruchów.
        Iwona
        • aguszak Yvona :) 13.08.04, 12:45
          Myślę, że nie ma się czym martwić, przecież my też mamy mniej lub bardziej
          aktywne dni. Tak samo maluchy... może wcześniej bardziej, częściej i mocniej
          harcował, więc teraz odsypia. Mój Mateuszek też tak ma... we środę byłam u
          przyjaciółki i mówię do niej, że położę się na dłuższy czas, to maluch zacznie
          wierzgać, to poczuje jego ruchy. Leżałam całą wizytę u niej i wyobraź sobie, że
          wcale nie chciał się poruszać. Dopiero wczoraj i to późnym wieczorem, ale też
          tak tylko troszeczkę.
          Nie martw się. Obeserwuj siebie i malutką, a na najbliższej wizycie u gina
          popytaj - napewno nie ma powodu do niepokoju.
          Pozdrowionka smile))
          • fenka Re: Yvona :) 15.08.04, 12:50
            Moje Maleństwo ostatnimi dniami też jakby leniwsze - pewnie przez te upały.
            Wczoraj zrobiło się nieco chłodniej, no i miałam stresujący dzień - wskutek
            czego wieczorem w brzuchu się uaktywniło brykanko wink
            W moim przypadku zdecydowanie sprawdziło się przekonanie, ze dzieciaki
            uwielbiają słodycze - Moje uaktywnia sie w parę minut po dostarczeniu dawki
            słodkości. Ja ze słodyczy to najbardziej śledzie i sok z kiszonych ogórków
            lubię - ale jak bardzo mi się tęskni za ruchami Malucha - skubnę jakąś
            czekoladkę i zaczyna się impreza.
    • opieniek1 witajcie 13 w piątek... 13.08.04, 13:43
      zawsze był to mój szczęśliwy dzień, ale... dzisiaj byłam u pani dr i odebrałam
      swoje wyniki. Mam tyle leukocytów w moczu, że pani dr zdębiała. Musiałam
      powtórzyć badania. Nie jest wesoło. Boli mnie nerka i nie mogę chodzić na
      basen. Buuu... Boję się, bo po poprzedniej ciąży miałam straszne problemy z
      nerkami, leżałam ledwo żywa a temperatura mi skakała kilka razy dziennie od 34
      st. do 39 st. Zaczęły się uroki ciąży, niestety. Poza tym rosnę w obwodzie,
      zgaga się zaczyna, nogi puchną. Cieszę sie, że zaczęło padać, może się ochłodzi.
      Tym optymistycznym akcentem Was żegnam i całuję serdecznie,
      • marzek2 na bolące nogi: 13.08.04, 14:50
        Opieńku, trzymaj się! Trzeba to wyleczyć i tyle! A co do puchnących nóg, w
        Krakowie dziś na szczęście chłodniej... Ja wczoraj poczłapałam do apteki i
        kobieta dała mi jakiś żel o nazwie Troxevasin (bez recepty), niedrogi bo ok 6
        zł, do smarowania łydek przede wszystkim (bo te mnie najbardziej bolą) rano i
        wieczorem. Wczoraj był upał, smarowałam po południu i było lepiej. Może spróbuj
        to kupić, kobieta sprawdzała skład, czy mogę tym smarować się w ciąży.
        • aguszak Re: na bolące nogi: 13.08.04, 16:52
          Ja mam jeszcze jeden preparat bardzo naturalny, sprawdzony przeze mnie i
          dozwolony dla kobiet w ciąży. Firma się nazywa "TO", a jest to spray na
          zmęczone nogi z wyciągiem z liści herbaty oraz soku z kasztanowca - jest po
          prostu prześwietny na bóle i obrzęki nóg.
          Pozdrowionka smile
          • opieniek1 Re: na bolące nogi: 14.08.04, 08:10
            dzięki dziewczyny, na łydki zamierzam kupić Mustelę dla ciążówek do nóg ( póki
            jeszcze pracuję i mnie stać, albo poproszę męża ,żeby mi kupił na urodzinysmile).
            Niestety, puchną mi stopy, łydy jeszcze, odpukać, spoko. Dlatego właśnie zaraz
            wybieram sie na zakupy i nabędę jakieś wygodne buty, dotychczas chodziłam do
            pracy na 5-cm obcasach. Ale koniec z tym, niech żyje wygoda! Całuję Was mocno.
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 14.08.04, 13:50
      Uff, nadrobiłam zaległości w czytaniu i teraz mogę pisać smile

      Znów byłam z dziećmi na działce na wsi. Ech, opaliłam się trochę (wreszcie
      mogłam wystawić nogi do słońca). Dzieci szalały na golaska, wieczorem nie
      mogłam ich domyć smile Ale było faaajnie.

      Bobasek rusza się choć niezbyt natarczywie. Kilka razy przyłapałam go na
      wierceniu się w srodku nocy, gdy obudziłam się z powodu drętwiejącej nogi.
      Niestety muszę się w nocy przekręcać z boku na bok bo drętwieję sad. Nie lubię
      tego ale do porodu nie minie. Nadal mam zawroty głowy (szybko spadły mi wyniki
      morfologii) i wszystko mnie paskudnie męczy. No ale staram się nie myśleć o tym
      co nieprzyjemne. Udaję, że nic się nie dzieje wink
      Brzuszek mam ogromniasty! Taką słodką piłeczkę smile Synek uwielbia zasypiać
      wtulając się w ten brzunio.


      Opieńku! Trzymaj się. Odżywiaj zdrowo, nie jedz czekolady i szpinaku (obciążają
      nerki), odpoczywaj a może wszystko będzie dobrze.

      Pozdrawiam serdecznie i słonecznie smile anuś
    • vievioora Re: GRUDZIEŃ 2004 15.08.04, 10:36
      hej, jak tam Wasze weekendowe nastroje? Za oknem u mnie świeci słońce i już się
      cieszę na mały spacereksmile
      Pobyłam ostatnie 3 dni w domku i.... naszło mnie na szukanie wyprawki dla
      Minisa na necie (wózki, łóżeczka itd). Najchętniej zaczęłabym już zakupy. Nawet
      argumentacja szybko mi przyszła do głowy - nie można wszystkiego zostawić na
      sam koniec, bo do tego jeszcze dojdą święta i ogłoszę z mężem bankructwosmile czy
      też tak macie? co prawda nic jeszcze nie kupiłam, wstrzymuję się do kolejnego
      USG, kiedy może się okaże czy Ona czy On, ale nie wiem jak bardzo moja silna
      wola jest silna...

      Może jednak trzeba chodzić do pracy i nie mieć czasu? Ale wtedy, zaabsorbowana
      spiętrzonymi ostatnio obowiązkami, nie potrafiłam mojej gin odpowiedzieć jak
      silne ruchu dziecka czuję...

      Miłego weekendu Wam życzę,
      vievioora

      Czy jestem jedyną o takcu zapędach?
      • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 15.08.04, 20:45
        Oj, Vieviooro - nie Ty jedna masz takie zapędy.
        Ogólnie uważam, że wyprawkę należy kompletować sukcesywnie, bo to naprawde
        duuużo kosztuje. Teraz większość rzeczy mam już po starszych dzieciach ale i
        tak ciągnie mnie do kupowania jakiś drobiazgów dla maluszka. Jutro idę na USG
        połówkowe i mam nadzieję, że poznam płeć maleństwa. A wtedy - hulaj dusza smile
        pędzę z córeczką (Ona bardzo chce jechać ze mną) na zakupy.
        No... może najpierw przywiozę rzeczy po dzieciach i przejrzę - czego mi
        brakuje.
        Pozdrawiam anuś
    • ewazak Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 08:48
      Cześć dziewczyny!!
      W sobotę byłam na USG, dzidziuś zdrowy i to będzie chłopczyk-Maciuś. Mam już
      prawie 3 letniego synka więc wygląda na to, że zostanę zdominowana przez
      mężczyzn. Ogólnie czuję się dobrze a teraz gdy dowiedziałam się że z dzidziuś
      rozwija się prawidłowo to już żadne dolegliwości ciążowe nie będą dla mnie
      problemem. Pozdrowienia Ewa
    • kobajano Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 11:34
      JA zaczynam już się denerwować, że nie zdąże wszystkiego kupić (termin 3
      grudnia) - jeszcze nic nie mam poza tymi obiecanymi rzeczami od znajomych
      (Łożeczko wiklinowe) Teraz skupiam się na wyborze wózka może coś podpowiecie????
      Czy to co nas spotyka w drugiej połowie ciąży nazywa się syndromem budowania
      gniazda???
    • zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 14:15
      witam,
      wydaje mi się że nie ma co panikować
      pewnie lepiej dobrze przemyśleć zakupy i kupić rzeczy dobrej jakości ale mam
      znajomą, które miesiąc przed porodem pojechała na zakupy i kupiła wszystko od
      razu - zajęło jej to 2 godz i po kłopocie
      Ja sama zacznę zakupy pewnie w październiku, chyba że coś wpadni mi bardzo w
      oko.
      pozdrawiam
    • yvona79 Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 14:59
      Rzeczywiście, bardzo ciężko jest się powstrzymać przed zakupami dla maluszka.
      Ja zaczynam powoli kompletować ubranka, bo nie chcę kupować później, w
      ostatniej chwili całej wyprawki. Teraz, dopóki brzuszek nie jest taki wielki i
      czuję się w miarę dobrze, jest dla mnie odpowiedni czas na oglądanie i
      zachwycanie się rzeczami dla małej. Wózek, łóżeczko, itp. kupimy tuż przed
      porodem, ale już się rozglądam, porównuję asortyment, ceny, tak, aby mieć już
      wybrane, później tylko przyjść i kupić. Pozdrawiam grudnióweczki!
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 19:50
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 16.08.04, 19:50
    • anusiamamusia Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 16.08.04, 19:58
      Chyba mi sie wysłało za wcześnie sad

      Byłam dziś na USG i popłakałam się ze wzruszenia.
      Bobasek jest śliczny, zdrowiusieńki, cudowny no i jest.... DZIEWCZYNKĄ!!!!!
      Jestem bardzo szczęśliwa, bo chciałam dziewczynkę ale wolałam się nie nastawiać
      i wmawiałam wszystkim, ze będzie chłopiec. W sumie nie miało to wielkiego
      znaczenia, bo mam juz i córę i synka ale ... no straaaasznie się cieszę.

      Moja córeczka bardzo chciała siostrzyczkę i też jest bardzo szczęśliwa. Od
      razu chciała jechać do sklepu kupować malusie sukieneczki. Ech no to mam
      rodzynka i 2 córeńki. Czyż to nie cudowne smile))))))
      • marzek2 Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 16.08.04, 22:13
        Gratulacje Anusiumamusiu !!! Fajnie, że masz tak, jak sobie wymarzyłaś...
        Ciekawe jakie będzie nasze "trzecie" bo na razie nie chciało nic pokazać, już mi
        troszkę dziwnie, tyle dziewczyn z naszego wątku zna już płeć, a nasz maluch
        uparty i już. Mam nadzieję, że nie będzie tak do samego porodu...
      • zuzaleczka Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 17.08.04, 09:25
        fajnie, kolejna dziewczynka (moja też)
        anusiamamusia napisała:

        > Chyba mi sie wysłało za wcześnie sad
        >
        > Byłam dziś na USG i popłakałam się ze wzruszenia.
        > Bobasek jest śliczny, zdrowiusieńki, cudowny no i jest.... DZIEWCZYNKĄ!!!!!
        > Jestem bardzo szczęśliwa, bo chciałam dziewczynkę ale wolałam się nie
        nastawiać
        >
        > i wmawiałam wszystkim, ze będzie chłopiec. W sumie nie miało to wielkiego
        > znaczenia, bo mam juz i córę i synka ale ... no straaaasznie się cieszę.
        >
        > Moja córeczka bardzo chciała siostrzyczkę i też jest bardzo szczęśliwa. Od
        > razu chciała jechać do sklepu kupować malusie sukieneczki. Ech no to mam
        > rodzynka i 2 córeńki. Czyż to nie cudowne smile))))))
      • kuczynska78 Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 17.08.04, 09:45
        SUper!
        Ja też przyłaczam się do gratulacji, szczegolnie, że i w moim brzuszku siedzi
        dziewczynka, Hania. Macie już jakies typy imion?
        Aga
        • anusiamamusia Re: Popłakałam się ze wzruszenia :-)))))) 17.08.04, 10:29
          Aga - po pierwsze to ja zawzięcie kibicuję Twojemu łożysku! Odezwij się
          koniecznie po tym USG.

          A co do imion to chyba będzie Kasia. Jest to jedyne imię, które zaakceptowałam
          ja i mój mąż. Poza tym nie mogliśmy dojść do porozumienia. A niby mieliśmy dużo
          pomysłów dla dziewczynki wink
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 17.08.04, 09:09
      Hej!
      Ja nadal oczekuje co sie bedzie dzialo z łozyskiem. Ale w czwartek robimy sobie
      z mężem prezent na rocznice slubu. Zapisalismy się na usg 3d i chcemy sobie
      ogladnąć w ten sposó malucha. Kiedy byłam z Oliwka w ćiąży nie mielismy takiej
      mozliwości. teraz w Szczecinie jest juz taki aparat. A przy okazji oczywiście
      zapytam tego lekarza, co sądzi o tym łozysku. Może już bedzie miał dla mnie
      lepsze wieści.
      Poza tym znalazłam fajny wzór na sweterek i spodenki dla malucha. Muszę tylko
      kupic wełnę i zabrać się za robótke.
      Z przedszkolem Oliwki jeszcze nic nie wiadomo, to które wybralismy będzie
      otwarte dopiero od 30 sierpnia, więc wszystko będziemy załatwiać na ostatnią
      chwilę, niestety crying
      Pozdrawiam Aga
    • marzek2 Musiałam to zrobić - 1000 -czny post !!! 17.08.04, 10:56

    • marzek2 LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 11:04
      1) zabeczka, 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI
      2) majkagra, Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII
      3) anowix, Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!, termin: 3 XII
      4) gwyn3, Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 4 XII
      5) anula291, Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!, termin: 5 XII, CHŁOPAK!
      6) joahna, Joahna, 29 l, debiut, termin: 5-7 XII
      7) aurelia70,Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!, termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!
      8) iwoku,Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII - bliżniaki!!!-
      PRAWDOPODOBNIE CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!
      9) dominika8, Poznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK!
      10) marzek2, Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII
      11) m.w, 26 l, W-wa, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK!
      12) mery811,Maria,30 l POznań, debiut!!!, termin: 6 XII, CHŁOPAK!
      13) sara11, 34 l, W-wa, debiut!!!, termin: 6 XII
      14) edytastel, Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 5 XII, CHŁOPAK!
      15) matuszka2, Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK!
      16) odmiecia, 27 l, Poznań, debiut!!!, termin: 7 XII
      17) rendziak, Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK!
      18) libelle1, Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!, termin: 8 XII
      19) siewonka, Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII
      20) kuczynska78,Agnieszka,26,Szczecin,córka ur.2001,termin:10 XII,
      DZIEWCZYNKA- HANIA!
      21) dorka1976, debiut!!!, termin: 10 XII
      22) muminkowa, Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 10 XII
      23) zonakrzysztofa, Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut, termin: 10 XII, ChŁOPAK!
      24) franula, Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!, termin:11 XII
      25) musztarda_ziolowa, Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!, termin: 12 XII
      26) sobeatyful, Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!, termin: 12 XII
      27) zuzka26, Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!
      28) roxi_hart, Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!, termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA
      29) aguszak,Agnieszka,29l,W-waPraga-Północ,debiut!,t:15 XII, CHŁOPAK-
      MATEUSZ/ŁUKASZ!
      30) alcantra, 30 l, W-wa, debiut, termin: 15 XII
      31) oleniek, Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII
      32) patr22, Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 15-23 XII
      33) olka75, Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII
      34) herotilapia,Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!, termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!
      35) zuzaleczka,Kasia,28,N.D.Mazowiecki,debiut!!!,termin:19-20 XII,
      DZIEWCZYNKA-MISIA!
      36) basia_p3, Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 20 XII
      37) opieniek, Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!
      38) kasia.w.4, Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!, termin: 21 XII
      39) kuan, Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!, termin: 21 XII
      40) yvona79, Iwona, Warszawa, debiut!!!, termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!
      41) ewt80, Emilka, 24 l, syn ur. 2001, Białystok, termin: 22 XII
      42) larkiewicz,Aneta,27 l,Łaskorzew(od lipca Gawrolin),debiut!!!,termin: 22 XII
      43) anlipa, Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 23 XII
      44) smokanna, Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!, termin: 23 XII
      45) agaqool, Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!, termin: 23-28 XII
      46) karoli.na, Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!, termin: 24 XII
      47) monika_wroclaw, Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII
      48) fenka, Aneta, 27 l, Warszawa, debiut, termin: 25 XII
      49) mortyrka, Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII
      50) ewazak, Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII
      51) hanyszka, Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!, termin: 26 XII
      52) anusiamamusia,Ania,28l,córka ur.1999,syn ur.2002,termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA!
      53) moniaxyz, Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!, termin: 27 XII
      54) vievioora, Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!, termin: 27 XII
      55) jennifer1, Dorota, Białystok, debiut!!!, termin: 29 XII
      56) ollg, Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII
      57) do_halszki, Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII
      58) olek73, Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII
      59) aluc, 33l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII
      60) assumpta77, Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII
      61) lanona, Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!, termin: XII/I'05
      62) planer, Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 bliżniaki!!!
      63) takasobiemama, Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05

      Planowane cesarki:
      1) marzek - po raz trzeci
      2) siewonka - też po raz trzeci
      3) roxi_hart - debiut w tej roli smile)
      4) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków smile)
      5) dorka1976 - po raz pierwszy

      Dziewczyny! Mam prośbę! Po pierwsze wybaczcie wszelkie błędy itp, bo robi się
      nieźle na liście i łatwo o pomyłkę. Po drugie- jeśli będziecie miały uwagi itp,
      BARDZO PROSZĘ dla ułatwienia o podawanie swojego numeru na liście? Bo
      przelatywanie po parę razy takiej liczby danych nie jest prostą sprawą smile)

      Do Patunia79, nie mogę znaleźć Cię na liście, piszesz, że chłopak, czy może się
      jeszcze oficjalnie nie wpisałaś?
      • franula Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 11:44
        Marzek, jakbys miała klopoty ze znalezieniem jakiegos imienia istnieje funkcja
        jednoczesnego nacisnięcia klawisza ctrl oraz f - czyli znajdź i tam wpisz
        jakiego imienia szukasz - sam znajdzie zarówno na stronie interetowej jak i np
        w wordzie jesli tam trzymasz swoja listę. To tak na marginesie gdyby dziewczyny
        nadal utrudniały ci zyciesmile

        czy uważacie że miałoby sens dopisywanie szpitala w którym chcemy rodzic czy to
        juz za duzo szczęścia? Marzek co o tym sądzisz?

        a ja wzięłam dziś dzień wolny - miałam jechać do Krakowa na uroczystosc
        rodzinna , ale z powodu przeziebienia zostałam i troche i mi smutno - co prawda
        już mi przechodzi ale nie zaszaleje i nie pójde na długi spacer albo na basen ,
        po co kusic licho. Jutro do interniesty z tym przeziębieniem, w w piatek na
        usg - na razie namawiam Dziusia żeby się ujawnił/a/osmile

        Co przeziebienia to powiem wam że jeden syrop dpstałam tak paskudny w smaku że
        po któryms razie niestety - zwróciłam. W życiu takiego paskudztwa chyba nie
        dostałam - no chyba że to ciąża tak wpłynęła na moje odczuwanie smaków

        Brzucho mi się coraz bardziej ujawnia, ludzie zaczynaja mi miejsca ustępować w
        autobusie, zauwazyłam że głównie babki około 40 - widocznie jeszcze pamietaja
        jak to jest - bardzo to miłe choc dla mnei krepujące sczególnie że czuje sie
        świetnie a np. jadę 1 przystanek.
        A no i szok przezyłam bo zobaczyłam się w ciąży na zdjęciach. O Mamo! mały
        słonik (ale tylko w brzuchu z tyłu nikt by nie zauważył) mam nadzieje ze ciązy
        będe chodzic jak człowiek nie jak słoń...

        W sumie: wszstko ok.
        Aga ja też trzymam kciuki za Twoje łożysko.
        Weicie podgladam trochę watek sierpniowych Mam - gdzie juz przeterminowane
        dziewczyny siedzą jak na szpilkach i tez doszły do refleksji że nigdy w zyciu
        tak nikomu szcegółowo i publicznie nie relacjonowały swoich wizyt
        ginekologicznych, stanu szyjki macicy etcsmile

        pozdrawiam Was wszystkie serdecznie
        Franula
        • marzek2 Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkich!!! 17.08.04, 13:59
          No tak, jako żona informatyka dawno powinnam się tego albo domyśleć, albo
          zapytać mądrego męża smile) Dzięki wielkie, pewnie nie raz będę korzystać z tej
          funkcji smile)

          Pytanie nr 1 do konsultacji większości:

          Co do szpitala, myślę,że to bardzo dobry pomysł, chociaż trzeba by chyba jakoś
          skrócić info każdej grudniówki, bo każda z nas zajmowałaby wtedy dwie linijki
          listy i byłoby to wszystko bardzo długie i zbyt rozwlekłe. Sama nie wiem, co
          skasować, może wiek mamy i szczegóły o dzieciach, mogłabym napisać np debiut
          albo drugie, czy trzecie dziecko, potem reszta jak była i faktycznie szpital, w
          którym będziemy rodzić. Te informacje są teraz cenniejsze smile) Jak mama zrobić
          dziewczyny?

          Pytanko nr 2 tak na przyszłość:
          Mam też inną wątpliwość, co zrobią te z nas, które urodzą w listopadzie albo w
          styczniu? Bo ja np mam duże szanse na koniec listopada z moim trzecim cc, iwoku
          z bliźniakami chyba na pewno, te z końca grudnia mogą wylądować na styczniu itp.
          Sama nie wiem, gdzie potem na rówieśników poleźć? Na listopad, czy zrobimy sobie
          taką "zbiorczą" listę maluchów jesienno-zimowych? Ja chyba tak bym wolała, w
          końcu dobrze się już poznałyśmy, ciągle poznajemy i szkoda by mi było to
          przerwać i trochę "sztucznie" wpychać się gdzie indziej. Co sądzicie dziewczyny?
          • opieniek1 Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 17.08.04, 17:20
            mi osobiście podoba się lista w tej formie, w jakiej jest. Wiek mam, dzieci
            itd. Szczerze mówiąc z tymi szpitalami można by coś zrobić, ale po 1: jeszcze
            pewnie za wcześnie i nie wszystkie dziewczyny wiedzą co i jak, po 2: nigdy nie
            ma pewności, że właśnie dzień przed się nie rozmyślimy i nie zmienimy. Ja
            jestem zdecydowana rodzić tam, gdzie poprzednio, ale nie wykluczam zmiany
            zdania. Teraz jest taka histeria z NFZ, że może się okazać, że szpitalowi w
            grudniu skończyły się pieniądze i won! Sprawa szpitala generalnie mnie
            przeraża, a jak pomyślę o porodzie, to mnie mdli.
            Całuję,
            A... nie rozpisujcie się za bardzo w tym tygodniu. Postanowiłam spontanicznie
            udać się nad morze na parę dni i potem mogę nie nadążyć z czytaniemsmile)) Nie
            chciałabym być zacofana.
            Lubię WAS, Ania
            • franula Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 17.08.04, 17:39
              Czesc
              Aniu,
              wiele dziewczyn nie zna i nie pozna np plci ale trudno, z tego powodu nie
              wpisywac plci. Jesli ktos nie zna szpitala to nie wpisze ale ja chciałabym
              nawiązać kontakt z dziewczynami które będą w grudniu rodziły tam gdzie ja. Już
              jestesm z Aguszak na porodówce a wcześniej w szkole rodzenia umowionasmile - ale
              janse że sie dostosuje do woli większości.

              Marzek, nie chce sie wtrącac ale zobacz ze u dziewczyn z sierpnia kazda
              dzieczyna zajmuje nawet trzy linijki + odstęp i jest to bardziej przejrzyste
              niz nasza lista . A w końcu nie musisz tej listy zamieszczać codziennie tak jak
              one . Ale się dostosuję do ogółu.

              Co do równieśników to nie wiem jakie tam są zwyczaje ale zapewniam Cie ze nawet
              jesli urodzisz w listopadzie mozesz zostac moderatorka wateku grudniowego!
              Jestes grudniowka z krwi i koscismile A zwikeu i urzedu będziesz nam patronowaćsmile
              miłego popołudnia!
              Fr
              • opieniek1 Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 17.08.04, 17:52
                zgadzam się z Tobą, ale może listę szpitalną wpakować gdzie indziej, osobno. Ja
                też bym chciała Was spotkać na porodówce, miło by było spotkać się w realu, i
                oczywiście też się dostosuję.
                Może spotkamy się wcześniej, jesienią na jakimś spacerku? Nie będziemy chodzić
                do pracy i będziemy miały dużo czasu, może poznamy się lepiej? Co Wy na to?
                Całuję
          • aguszak Co do postulatów :) 17.08.04, 22:06
            1) Skracajcie, jak chcecie, bylebym nie została pominięta wink))
            Ale z tym będzie problem, bo niektóre są już zdecydowane, a niektóre biora pod
            uwagę dwa, albo trzy szpitale.
            2) Jestem za tym, żeby pomimo dalszego rozwoju zdarzeń pozostać na tym wątku.
            Tym bardziej, że jest dziewczyna, która nie odnalazła się jakoś na
            listopadówkach, a u nas się świetnie zaaklimatyzowała smile)) NIE ROZPIERZCHAJMY
            SIĘ!! smile))
          • alcantra Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 18.08.04, 17:19
            Hej Marzek,
            tak sobie myślę, że jeśli mamy zamieszczać info o szpitalu (całkiem słusznie),
            to może by posegregować grudniowe mamusie nie wg daty ale np. miejsca
            zamieszkania bądź planowanego miasta porodu. W końcu termin może się przesunąć,
            a miasto i szpital nie smile
            A co do kasowania, to jak wprowadzimy bardziej rozróżnialne kryteria (np.
            szpital, miasto), to i tak więcej informacji nie będzie robić różnicy.

            A jeśli chodzi o porody listopadowe albo styczniowe, to co to za różnica? W
            końcu dzieciaczki i tak będą rówieśnikami. No może te styczniowe będą zaliczane
            do następnego roku, ale to później będzie miało wymiar praktyczny wink

            Serdeczności
            PS. Acha, Maleństwo się ujawniło: DZIEWCZYNKA smile Jeśli masz chęć
            zaktualizować, to mój numer na liście to 30. smile
            • franula Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 18.08.04, 19:04
              to ja pisnę nieśmiało żeby zostawić daty - tak jak w pozostałych wątkach
              (spójrzcie na sierpniowy, strasznie tam fajnei) pewnie że ostatecznie nie
              zostanie ta sama kolejność, ale to chyba nie szkodzi?

              Gratuluję Wam strasznie że wiecie jaka płeć - ja dopiero w piątek mam szanse
              jesli sie Dzidzia raczy wyeksponowaćsmile

              czuję się gruba i nieatrakacyjna chociaż energii mi nei brakuje, rany co będzie
              dalej?
              pozdr
              F
              • alcantra Re: Dzięki franula + 2 ważne pytanka do wszystkic 19.08.04, 08:50
                Daty jak najbardziej! smile
      • ewazak Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 12:59
        Proszę o wpisanie płci CHŁOPAK-Maciuś. Mój numer to 50. Pozdrawiam Ewa
      • anmaba Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 13:25
        Hej Marzek!
        Do tej pory nie wpisywalam sie na liste, bo data porodu waha mi sie (ostatnio)
        miedzy 28/11 a 06/12 i to pewnie jeszcze nie koniec zmian! Ale wpisz mnie
        prosze na swoja liste.
        Ania, Trojmiasto, debiut, bedzie dziewczynka.
        Pozdrawiam wszystkie grudniowki!
        Ania.
        • marzek2 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 14:00
          Jasne, dopiszę w najbliższej przyszłości, nie marw się, ja tu siedzę z Wami i
          nie zamierzam się nigdzie wynosić, choć już od jakiegoś czasu ginka mówi mi, że
          raczej będziemy "się ciąć" pod koniec listopada raczej... Zresztą wiele z nas,
          które mają termin na początek grudnia może urodzić w listopadzie.
          • anusiamamusia Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 17.08.04, 19:56
            Witajcie. Ja nadal szczęsliwa po wczorajszym USG choć dziś czuję się
            koszmarnie. Cały czas mam zawroty glowy, prawie zasłabłam na spacerze -
            musiałam wracać do domu. Jeśli tak będzie do końca to ja chcę juz rodzić (tzn
            chcę by juz był grudzień).

            Co do wpisu na listę n/t szpitala to jestem za. Mozna wykreślic nasz wiek i
            dane poprzednich dzieci. Ja zamierzam rodzić na Inflanckiej (jestem z Warszawy
            czego winknie uwzgledniono na liscie).
      • jagga Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 18.08.04, 08:58
        Witam wszystkie mamuśki!
        proszę o dopisanie mnie na listę
        Agnieszka, 32l, Warszawa, debiut! termin 26 XII, dziewczynka

        pozrawiam
        Aga
      • ulik81 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 22.08.04, 23:49
        Cześć!!!
        ja mam termin na 29 grudnia, pierwszy raz tu zaglądam i bardzo mi się podoba!
        maleństwu chyba też bo radośnie podskakuje...
        Ula l.23, Warszawa
        aha - to będzie mój debiut! i już nie mogę się doczekać...
        • libelle1 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 25.08.04, 20:57
          Czesc dziewczyny!
          Co prawda bardzo rzadko pisuje, ale czytam caly czas! i naprawde ciesze sie, ze
          mozna tak swietnie wymieniac sie doswiadczeniami. Lista jest super i jak widze
          coraz dluzszasmile)) Jestem na niej pod numerem 18 i prosze o dopisanie plci
          malenstwa...bede miala synka!! Termin nadal na 8.12, ale jest niestety
          planowana cesarka! ze wzgledu na wzrok. Bardzo sie juz boje, bo nie wiem co
          mnie czeka...na razie sciskam was i wasze skarby w brzuszku bardzo bardzo mocno
          Aga

      • vievioora do Marzek2 - lista 26.08.04, 21:55
        poproszę o uzupełnienie - będzie dziewczynka - Gabrysia.
        mój numerek na liście to 54
        pozdr,
      • zabeczka73 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 01.09.04, 09:29
        Otwieram tą listę. I proszę o dopisanie, że chyba będzie syn.
        zabeczka
      • hell1 Re: LISTA - nowy "tysiączek" czas zacząć :)))))) 01.09.04, 13:45
        64) Ola, 27, debiut!, termin 29/30 XII
Inne wątki na temat:
Pełna wersja