roxi_hart poprosze o troche chłodu! 18.08.04, 15:28 Dziewczyny nie wiem jak Wy ale ja padam na twarz. Wczoraj i dzis czuje sie fatalnie-ten żar z nieba mnie dobija. Nogi mi puchną, moge chodzic tylko w plaskich japonkach. Ze spaniem tez coraz gorzej-ciagle jakies skurcze łydek i inne bolesci. Morfologia poleciala, dobrze ze test obciazenia glukoza wyszedl dobrze (132 po godzinie) Paoa tym ciesze sie z kazdego kopniaczka, jestem o wiele spokojniejsza jak juz czuje ruchy Jutro zaczynamy remont lazienki - jutro przychodzi ekipa a moim zadaniem jest ich nadzorowac a na poczatku wrzesnia czeka nas weekend w hotelu w Mikolajkach, juz sie nie moge doczekac, odpoczne, popluskam sie w wodzie. No i spedze troche czasu z moim kochanym mezem poza domem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ollg Do listy 18.08.04, 21:30 Witam Ja też znam płeć więc proszę o dopiskę. Będzie dziewczynka. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Lista 19.08.04, 10:17 Ale Wam zazdroszczę znajomości płci! Następna moja wizyta na początku września, może wtedy? Mnie głównie chodzi o ubranka, żebym wiedziała, czy sukienki itp po dziewczynkach mam prać, czy nie, i czy mam męczyć siostrę o typowo chłopięce ubranka dla maluszka po siostrzeńcu. W ogóle to czas leci oczywiście szybciej niż myślałam i faktycznie w październiku to już wszytko powinnam wyprać... zwłaszcza że pod koniec listopada to już mój dzidziuś może być z nami. Poza tym ciągle zapominam, że im wcześniej tym lepiej, ze względu na brzuch, może lepiej wcześnie ale bez przemęczania się? LISTA - no właśnie co osoba, co inny pomysł... Myślę, że jako założycielka listy (nie wątku wprawdzie, ale zasługi chyba jakieś mam )?) zrobię tak: pooddzielam nas jednak co drugą linijkę, będzie przejrzyście i dam każdej może dwie linijki. Do ogólnej listy dopiszę nasze planowane cc, a zamiast tego zrobię pod spodem listę z szpitalem i miejscem porodu. OK? I jak zwykle będę wstawiać na początku każdej setki, no pod koniec to chyba tylko nicki i daty porodu, info o dzieciaczkach, bo wtedy to już może się zmieniać naprawdę z dnia na dzień. Śmiem twierdzić, że mogę być wśród tych pierwszych "rozwiązanych" (nie licząc tych z początku grudnia, co też mogą się pośpieszyć ). Więc może założymy na "Rówieśnikach" wątek jesienno-zimowe dzieciaczki 2004/20005? Wtedy wszystkie tam się jakoś pomieścimy ) Ktoś napisał, że i tak mogę "patronować" wątkowi na rówieśnikach ze względu na wiek i doświadczenie... Poczułam się jak matrona szacowna, doprawdy dziewczyny, mój mąż na szczęście ciągle powtarza, że jestem jego "osiemnastką" bo generalnie nie wyglądam zbyt "szacownie" )) A przy pierwszej ciąży to musiałam w obecności starszych pań (np na przystanku) ostntacyjnie wystawiać rękę z obrączką, bo myślałam, że zjedzą męża jako uwodziciela nieletkich )) A miałam wtedy 28 lat... Ostanio na usg pan doktor zapytał z uśmiechem "Pierwsza ciąża?". Na szczęście po usłyszeniu, że trzecia mruknął z uznaniem, a nie z potępieniem... Choć fakt jest na pewno rzecz, o której nie mam pojęcia - mianowicie pielęgnacja siusiaka... Na razie napawa mnie to strachem, siusiak kojarzy mi się jedynie z e stulejkami, niezstępującymi jąderkami, dylematami dotyczącymi napletka itp. A w ogóle siusiaki niemowlęce napawają mnie nieustannym rozbawieniem kiedy to widzę )) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Lista 19.08.04, 11:00 Marzek. zrob jak uwazasz ze bedzie najlepiej to ja napisałam o patronowaniu - nie chciałam Cie urazic, naparwde, ale ze bedziesz pierwsza zapewne z nas ktora sie rozdwoi to przygotuj sie na niekonczace sie pytania! no i trzecie dziecko wiec tam zielonym debiutantkom, naprawde mozesz pomóc! Był w tym raczej szacunek dla wiedzy niż wieku!!! Co dowątku na równeiśnikach oczywiście nie ma przeciwskazań - pyatnei tylko czy inne czyli listopadówki i styczniówki itp będą się chciały włączyć czy będą wolały pozostać we własnym gronie. pozdrawiam was wszystkie i wracam do sterty papierow z ktorymi sie musze uporac przed urlopem - przez tydzien bedziecie mialy ode mnie spokoj. A przed urlopem jeszcze USG - dzis mi sie snilo ze moj lekarz okazal sie moim wujkiem i robil mi usg na stole w czasie Wigilii u mojej Babci. O Matko! takie sa rezultaty jak sie idzie spac na głodno! miłego dnia Danka Odpowiedz Link Zgłoś
basia_p3 Re: Lista 19.08.04, 14:20 Marzek, bardzo proszę o wpisanie płci do nr 36 na liście. Będzie chłopak. Jeszcze jestem w lekkim szoku, bo bylam przekonana, ze to jednak dziewczynka, ale cieszę się bardzo, że synek rozwija się jak należy i jest większy niż powinien, więc albo urodzę 9 dni wcześniej, albo noszę w sobie wielkiego faceta!! O rany, jak mi się uda go urodzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Franula ja się nie gniewam :))))) 19.08.04, 14:38 NO coś Ty kobietko, mnie raczej trudno urazić ) Ja się po prostu ani nie czuję na swoje lata, ani na doświadczenie... Ale fakt, dużo rzeczy już wiem, dużo z pannami przerobiłam i ... lubię pomagać, dawać rady, taka już ze mnie "stara ciotka" ))) Chętnie do usług ) MOje uwagi były jak najbardziej z humorem, po prostu dla mnie i mojego męża kiedy ktoś pisze o mnie "patronować" to tylko powód do uśmiechu i cieszenia się z tego, że "życie zaczyna się po trzydziestce" ) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.08.04, 18:04 Witam wszystkich, ja od niedawna przeglądam forum i natknęłam się na ten wątek. Też mam termin na grudzień (03.12.04). Dziewczyny, jak sobie dajecie radę z upałami????? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 do niuni 19.08.04, 19:50 Hej! Jeśli chcesz być oficjalnie na liście, zobacz sobie i wspisz swoje "dane statystyczne" to Cię "wciągnę" przy najbliższej okazji ) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: do niuni 20.08.04, 13:04 moje dane : ) niunia, 29 lat, W-wa, pierwsza ciąża : ))) termin 03.12.04, CHŁOPCZYK : ) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: do niuni 21.08.04, 09:12 Czesc DZiewczyny, znikam na tydzien na zsłuzony urlopik, zaraz pakujemu samochód i w drogę! A wczoraj na usg Dzdzius pokazał sie pieknie, wszystko w porządku, proporcje prawidłowe waży hoho prawie 900 g i ujawnił że jest dziewczynką! (numer 24 na liście) I znowu wyszedł inny termin (bliski temu z OM, ale to niemozliwe - ok moge sie pomylic w wyznaczeniu owulacji, ale nawet gdybym miala wtedy owulacje to sie nie kochalismy wtedy!!!!) ja chyba zwariuje wahnięcia terminu mam o 20 dni i komu tu wierzyć?! Miłego tygodnia i do napisania po. Franula Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba nareszcie koniec zamieszania! 20.08.04, 10:57 Czesc dziewczyny! Mimo, że mój termin przypada na przełomie listopada i grudnia, postanowiłam zostać tu z Wami (jak szybciej urodzę, to pomogę Wam przetrwać trudne chwile!), poza tym podobno stare metody są najlepsze, a wg jednej z nich mój poród wypada jednak w grudniu. Na razie postanowiłam nie zawracać sobie tym głowy. U mnie nareszcie skończyło się wielkie zamieszanie ze ślubem. A już zaczęło mnie wszystko wykańczać nerwowo. Podobno najczęściej tak bywa (właśnie dwie moje koleżanki to przechodzą i bynajmniej nie męczy ich ciążowa burza hormonów) przed ślubem. Zaczeliśmy już zastanawiać się nad tym, czy naprawdę chcemy tego ślubu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i mamy już złote chipy na palcach! Po ślubie jak ręką odjął, najwspanialsze małżeństwo na świecie, aż miło! Tylko mi nie mówcie, że tak tylko na początku, bo słyszę to co krok! Dzieciątko rozwija się na medal, w końcu się ujawniło - będzie DZIEWCZYNKA! Jest większa jak na swój 25 tydzień, lekarz przewiduje pod koniec 4kg (a ja taka malutka!)! No nic, damy radę! Dobrze, że jest zdrowa i prawidłowo rozwinięta. Przytyło mi się też dużo - już 12 kg (głównie w brzyszku - wystaje dumnie do przodu, ale muszę przyznać, że nie tylko tam!), ale tym się będę martwiła po porodzie! Tajemnicze "stukanie w podwoziu" okazalo sie zdrowym kopaniem nóżkami, także nie ma co się martwić, a mokre majteczki (co też nie dawało mi spać), tylko większymi upławami (normalne podczas ciąży, szczególnie u pierwiastek). Co tam u Was, jak się czujecie, jak dzidzie? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dorka1976 Nie cesarka! 21.08.04, 14:17 Witam, chciałam sprostować swoje dane w tabeli: Jestem Dorka, nie planuje na razie cesarki, nie wiem skąd tam się wzięłam ale nie szkodzi.. więc Dorka,debiut,plan 15.12.2004, dziewczynka Antonia (po prostu Tosia) Prosze o poprawę! Aha, przytyłam nie cae 5 kg, brzusio jak piłeczka, nie wiem tylko czy to aby nie za mało.. Musze raczej leżeć, nie chodzę do pracy, 5 dni spedziłam w szpitalu bo byam zapracowana i pobolewał mnie brzusio. Tosia fika, zdrowa dziewczynka, życzę wam tego tez z całego serduszka mojego i Tosi! Pozdrawiam grudniowe mamusie i ich brzusia! Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Jest super!! 22.08.04, 00:04 Witajcie,ostatnio sobie siedziałam tydzień nad morzem z mężem.Odpoczełam bo synek u dziadków.Czytałam sobie co pisałyście,dużo sie zmieniło i przybyły kolejne Grudniowiczki.Mam pytanie co do wpisywania szpitala,bo ja np.jestem z Białegostoku i nie wiem czy jak wpiszecie że chce rodzić na "warszawskiej" to cos wam to powie.Ok ale to tak na marginesie.Już nie moge sie doczekać kiedy USG i może sie dowiem kto siedzi we mnie.Dzieciaczek jest strasznie kopiuszczy,chyba jakis piłkarz.Oj upały strasznie doskwierają.Na urlopie miałam straszny apetyt i chyba mi sie za duzo przytyło,dokładnie ile nie wiem,waga padłaTo chyba tyle nie chce zanudzać.Dziś synek miał urodzinki więc musiałam małe przyjątko rodzince zorganizować,padam na twarz.A swoja drogą to czas strasznie szybko mija,to juz 3 lata jak rodziłam,nim sie obejrzymy bedziemy tańczyć na weselach dzieci naszych.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Grudniowe mamusie 22.08.04, 19:37 Witajcie Dawno mnie nie było, ale a to wyjazd, a to katar małego, a to zęby, a to inny wyjazd itd. A teraz wszyscy (oprócz dzidzi w brzuszku)mamy katar! Na USG jeszcze nie byłam więc nie wiem co będzie). Pociecha obok mnie bawi się długopisami, a druga w brzusiu struchlała czeka aż się mamusia położy i będzie można do woli pokopać Starszy braciszek bowiem uparcie rozdaje dzidzi kopniaki i szturchnięcia, ale nie mam mu za złe, bo jest mały żeby zrozumieC (i zapamiętać) , że na brzuchu u mamy się nia siada i nie skacze. Na razie wszystko ok, ale jestem potwornie zmęczona. Upały zniosłam nieźle, a przytyłam jakieś 5-6 kg. Jak to będzie mieć dziecko w grudniu? Marek jest dzieckiem wiosenno-letnim (maj) a tu będzie środek zimy. Synek będzie uziemione w domu, bo chyba z niemowlaczkiem za szybko nie wyjdziemy? a w ogóle to czy mam niemowlaczka położyć od razu do pokoju Marka,, żeby nie był zazdrosny - ale jak to będzie z karmieniami? oj chyba na początek wezmę go do naszego łózia. Do usłyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aluniaaa Re: Grudniowe mamusie 22.08.04, 23:54 Ale wam zazdroszcze tego oczekiwania ja sama mialam termin na 27 grudnia 2003,urodzilam 18 grudnia wspanialego zdrowego synka Dominika,ktory teraz zaczal raczkowac i poznaje do czego sluza nozki.Jest tak tym zaabsorbowany,ze zasypia 1,5 h,bo wczesniej musi postac dluga chwilke w lozeczku a potem pochodzic na czworakach w lozeczku Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa grudzień 2004 23.08.04, 11:54 Witajcie laski! Cieszy mnie że tak dbacie o ten wątek. Co do pomysłu ze szpitalem, to uważam, że skoro jest zapotrzebowanie na taką informację, to czemu nie. I słusznie byłoby faktycznie posegregować nas bardziej regionami niz terminami. No najlepiej to by było zrobić tabelę w Excelu, ale nie wiem jak by było z jej umieszczeniem na forum. Chyba raczej niewykonalne. U mnie 24 tydzień. Trzy tygodnie temu na USG połówkowym dzidzia złączyła kolanka i nic nie pokazała. Więc poszłam tydzień temu do innego pana na USG, to tym razem idealnie pępowina wchodziła między nogi. Ale lekarz oszacowała, że na 90% jest dziweczynka!! Ja strasznie nastawiałam się na synka. Ale w sumie jest to dopiero nasze pierwsze dziecko. A mój mąż się cieszy więc ja również. Poza tym to przytyłam 7kg. Lekarz mówi, że dobrze byłoby, żebym na 12 skończyła, więc odstawiam lody i słodycze. Wiem, że i tak po ciąży się szybko chudnie, ale od 2 tygodni jakoś tak "wchodzi" mi w ramiona, plecy i podbrudek i nie czuję się z tym najlepiej. A dzidzia jest zdrwoiutka, ma 4,2cm kości udowej i duuużo się rusza. Pozdrawiam was wszystkie i powodzenia PS: mam nadzieję, że niedługo zrobi się chłodniej Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: grudzień 2004 23.08.04, 17:10 U mnei skonczony 24 tydz. Wlasnie wrocilam z wizyty. Lekarz potwierdzil ze bedzie dziewczynka-ponoc na 158 % jak powiedzial. Lozysko sie przesunelo w bezpieczne miejsce ale...wystapila niedokrwistosc. Wyniki bardzo polecialy. Dostalam zelazo do ssania, jest nadzieja ze sie poprawi. Do tej pory od poczatku ciazy + 4 kg. Pozdrawiam razem z mala Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka GRUDZIEŃ 2004 24.08.04, 10:53 Hello, melduję się z pracy, do której od dwóch dni latam jak na skrzydłach. Czy jest ktoś, kto również miał dość zwolnienia? Z tej radości mam taki przypływ energii i szczęśliwości, że mogę góry przenosić! No to wracam do mojego "kretowiska". Trzymajcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 24.08.04, 18:49 cześć grudniowe wielorybki, dzisiaj byłam u lekarza (koniec 24 tc) i potwierdził że będzie na 200 % DZIEWCZYNKA,ja mam na wadze +7 kg, dzidzia jest duża, prawidłowo rozwinięta, wyniki na razie nie spadają, na drętwienia i skurcze mam brać 2 x tabl. z magnezem + wit B6 i 1 x dziennie wapno. Termin 14-15 XII.(do świąt mamy się wyrobić). Ale zapomniałm się spytać o pewną rzecz i teraz mnie dręczy,a mianowicie: mamy z mężem konflikt serologiczny (pierwsze dziecko)i gdzieś kiedyś przeczytałam że ok. 6 - 7 mc powinnam dostać immunoglobuliny, ale lekarz nic mi o tym nie wspomina. Czy któraś z was była w podobnej sytuacji?????? Dzięki za odp i pozdrawiam wszystkie grudniowe grubaski. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 24.08.04, 20:09 Ja bym na Twoim miejscu zadała to pytanie na forum "Trudna ciąża" tam dziewczyny mają naprawdę dużą wiedzę. Wiem, bo sama tym bywam regularnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 25.08.04, 08:06 DZIĘKI, IDĘ TAM marzek2 napisała: > Ja bym na Twoim miejscu zadała to pytanie na forum "Trudna ciąża" tam dziewczyn > y > mają naprawdę dużą wiedzę. Wiem, bo sama tym bywam regularnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
ewazak Re: GRUDZIEŃ 2004 25.08.04, 09:52 Cześć!!! Ja też mam konflikt syrologiczny i obecnie jestem drugi raz w ciąży. Immunoglobulinę podaje się po porodzie wtedy gdy dziecko ma krew RH+. W pirwszej ciąży ryzyko powikłąń jest małe wzrasta wraz z kolejną ciężą. Więc jeśli nie masz przeciwciał to jest dobrze a immunoglobulinę ewentualnie dostaniesz po porodzie aby zabezpieczyć się na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: GRUDZIEŃ 2004 25.08.04, 14:38 Ja również mam grupę krwi Rh(-), a mąż (+). Przy każdych badaniach krwi (od początku ciąży) mam badane również przeciwciała. Jak na razie mój organizm nie zaczął jeszcze ich produkować. Z informacji jakich udzieliła mi moja pani ginekolog, to w momencie kiedy organizm matki zaczyna takie przeciwciała produkować, wówczas ciężarnej daje się zastrzyk. Ale jest duże prawdopodobieństwo, że przez całą ciążę przeciwciała nie będą produkowane i wówczas w ciągu 72 godzin po porodzie matce robią zastrzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004- jestem roztrzęsiona 24.08.04, 22:13 Witajcie! Dokładnie za tydzień mam usg, w którym wyjaśni się sprawa łożyska, kategorycznie stwierdzam, że nie moge iść do szpitala. Jestem własnie po bardzo przykrej rozmowie z teściową. Kategorycznie zabroniła mi puszczac córke do przedszkola, w razie mojego leżenia w szpitalu. Mam ją natychmiast przywieźć do babci. Jako powód podała dobro swego syna, który się wykończy pracując i zajmując się córką. Poza tym, przeciez nawet jak będę w szpitalu to nie będą mnie odwiedzać codziennie, a na weekendy synek będzie przyjeżdzał do amusi i zajmował się córką. A ja sobie moge leżeć sama w tym szpitalu. Zresztą jak powiedziała, gdy juz tylko będę na oddziale to nie będę miała nic do gadania i nic im nie będę mogła zrobić. Przy okazji dowiedziałam się, że jestem uwsteczniona, bo siedzę z dzieckiem w domu, zamiast pracować.Nie docieraja do niej argumenty, ze była to wspólna decyzja z jej synem. Moje kolezanki i sąsiadki to nie towarzystwo dla mnie, gdyż część z nich nie ma studiów. Męża niebyło wtedy w domu, więc to wszystko mi powiedziała, stwierdzając, ze mało mam do gadania i ona będzie swemu synowi i tak suszyła głowę, bo dba o jego dobro. Cała się trzęsę z nerwów, chodx wiem, że to dobrze nie wpływa na mojego maluszka w brzuszku. Po rozmowie z teściową zaraz zadzwonilam do męża, wypłakałam się w sluchawkę. On jest po mojej stronie, ale co bedzie jak będę w szpitalu, czy będzie miał dość silnej woli... Przepraszam za marudzenie, ale musiałam to komuś powiedzieć. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Aga! 25.08.04, 09:45 Najlepiej byłoby, gdyby udało Ci się scedować na Męża kontakty z jego Mamą. U nas tak właśnie jest - kwestie z moimi rodzicami rozwiązuję ja, a z teściami - Mąż, i sprawdza się to bardzo dobrze. a teraz najważniejsze - obydwoje jesteście dorośli i odpowiedzialni - macie więc pełne prawo decydować o sobie i swoich dzieciach - bez udziału innych osób. I jeżeli zamierzaliście posłać Małą do przedszkola - zróbcie to nawet mając w perspektywie niezadowolenie teściowej. Takie postawienie sprawy być może zahamuje mamusine nadopiekuńcze zapędy ingerowania w życie Waszej rodziny - i o dziwo może zaprocentować na przyszłość - piszę to na podstawie obserwacji stosunków aw mojej dalszej rodzinie. Jeśli Twój Mąż mówi, że da radę dobrze funkcjonować z małą przedszkolanką - to znaczy, że da radę. Niech Mamusia nie podważa autorytetu syna, facet musi mieć się jak wykazać. A i czas na odwiedziny w szpitalu się znajdzie. Trzymam kciuki za stanowczość Męża - przedstaw mu swoje zdanie i niech zadecyduje. A Ty się nie daj! I napisz, jak się sytuacja rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 25.08.04, 08:11 witam, i dziwię się, że jej po prostu nie "ochrzaniłaś", bo jak by moja teściowa (czego nie robi bo mnie zna)zaczęła się w cokolwiek wtrącać, szybko zostałaby postawiona do pionu (tak jak to kiedyś zrobiłam z teściem - raz a porządnie). Wiem, że nieraz po prostu odbiera mowę z zaskoczenia, ale tak jak piszesz być nie może. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Kuczynska nie daj się!!! 25.08.04, 09:42 O jejku, niektóre teściowe to naprawdę są niezłe... Z moją obowiązuje na szczęście poprawność polityczna, to znaczy przypuszczam, że nawet jeśli coś sobie myśli, to nie mówi... i dobrze. Kuczynska, pamiętaj to TWOJE dziecko, TWÓJ mąż, a jej to niestety TYLKO wnuczka i TYLKO syn, który już się usamodzielnił i kocha swoją żonę. Ja śmiem twierdzić, że żona powinna być ważniejsza niż mama. Daj znać, co z łożyskiem i może poproś męża żeby porozmawiał szczerze z mamą i powiedział jej, że niestety czasy, kiedy ONA wiedziała, co dla niego najlepsze już dawno się skończyły... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Kuczynska nie daj się!!! 25.08.04, 09:45 Aha! Ja też z tych "uwstecznionych" od 4 lat, studia skończone, kariera leży odłogiem ) realizuję się jako kura domowa, ale... mój mąż mówi, że nasz dom, to miejsce, w którym wszyscy czują się kochani... i to jest najważniejsze, pamiętaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Kuczynska nie daj się!!! 25.08.04, 09:51 marzek2 napisała: > mój mąż mówi, że nasz dom,to miejsce, w którym wszyscy czują się kochani... i to jest najważniejsze, pamiętaj!!! Święte słowa! A niespełnione ambicje osób postronnych zamieć zmiotką i wyrzuć do kosza. Przecież najlepiej wiemy, czego chcemy, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Kuczynska nie daj się!!! 25.08.04, 10:38 Hej! Już sie troche uspokoiłam. Wczoraj nie ochrzaniłam swojej tesciowej, bo wiem,ze to nic by nie pomoglo. Ona bardziej się wkurza jak jestem spokojna i z uproem powtarzam, to co myslę. Oczywiscie z samego rana zadzwoniła do swojego synka, zeby go ustawić. Na szczęście mąż jest po mojej stronie, powiedział jej, co o tym wszystkim myśli, a także to, że to my stanowimy rodzine i decydujemy o swoim dziecku. Ona jest co prawda głucha jak pień i wciąż powtarza swoje, nawet teraz na koniec rozmowy powiedziala mężowi "i tak cie namowie synku, ajk aga pójdzie do szpitala", ale mój mąż się nie dał. Mam nadzieje, że nadal bedzie taki stanowczy, wierzę w niego. W końcu już tyle jej knuć przezylismy tzymając się razem. Dzięki za opinie i rady.Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Kuczynska nie daj się!!! 25.08.04, 11:15 Oj masz teściowa,moze to jaka rodzina z moją bo baba tak samo wredna.Olej ją nie da sie inaczej,masz racje krzyczeć nie ma co,takie to tylko wykorzystaja.Widze że ja jestem najbardziej uwstecznion,studia nieskończone,i siedze w domu z dzieckiem.Moja teścowa zawesze mi to wypomina,na każdym obiedzie,ale jak idze o pomoc żeby zorganizowac wszystko to jej nie ma.A takie baby to z daleka.Trzymaj sie i mam nadzieje że z Twoim łozyskiem będzie ok.POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Kuczynska nie daj się!!! 25.08.04, 20:29 Aga, cały czas trzymam za Ciebie kciuki. Jak tylko bedziesz coś wiedziała o łożysku to szybciutko pisz. Może jednak uda się przekonac lekarzy, ze będziesz grzecznie leżała w domku? Moja koleżanka przeleżała całą ciążę - raz w tygodniu przychodziła pani do sprzątania, mąż gotował lub przynosił obiadki z restauracji, córa chodziła do przedszkola a w domu czytała z mamą książeczki, czasem jechała na kilka dni do babci. I udało się - nie urodziła za wcześnie A co do tesciowej - oj, ja bym taką pogoniła. Paskudne babsko - zamiast Cię wspierać to Cię straszy i denerwuje! Nie przejmuj się tą kobietą. Musisz wierzyć w siebie i męża! Powodzenia! Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
mortyrka Komu z usg wyszedł chłopiec- pomocy!!!! 26.08.04, 19:12 Dziewczyny! Byłam na usg (23 tydz)i jak sie spytałam lekarza czy widac płeć to powiedział, że wisi coś między nogami. I pokazał mi to. I rzeczywiście wisiało cos między nogami, dosyc długie i chude. Ale przez ten ułamek sekundy nie zobaczyłam jejek. I tak sie teraz zastanawiam czy to napwno syn. Jak to u Was wyglądało? Dodam jeszcze, że na koncu lekarz powiedział, że to jeszcze nic pewnego w tym okresie na stwierdzenie jaka płeć. A przeciez płec można zobaczyć o wiele wcześniej.Napiszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Komu z usg wyszedł chłopiec- pomocy!!!! 26.08.04, 21:52 Cześć, u mnie dzisiaj zupełnie odwrotnie: okazało się, że najprawdopodobniej będzie jednak dziewczynka. Jestem w szoku, cały czas myślałam, że to chłopiec, a tu... psikus Co prawda moja gin (zaraz po usg byłam na standardowej kontroli) od razu mi wytłumaczyła, że to jeszcze nic pewnego, tym bardziej, że lekarz przeprowadzający USG nie oznaczył płci w opisie badań, które dostałam do łapki. pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Komu z usg wyszedł chłopiec- pomocy!!!! 27.08.04, 16:19 Moja lekarka podczas połówkowego USG w 22 t.c. powiedziała, że o płci informuje dopiero po 26 t.c. - mimo, że już wcześniej da się zobaczyć, kto zacz. A zdarza się przecież, że nawet po 26 t.c. jąderka mogą zstąpić do moszny - był kiedyś nawet taki wątek pt. "Jak Amelce urosły jajka". Jeśli chcesz się upewnić, to powtórz USG za miesiąc, a na razie myśl o "tym" jako o pępowinie Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 Re: Komu z usg wyszedł chłopiec- pomocy!!!! 29.08.04, 11:35 Moj lekarz po rozpoznaniu plci, stwierdzil ze pomylki z rozpoznaniem bardziej zdazaja sie u dziewczynek...chociaz ja nigdy w zyciu nie powiedzialabym, ze to cos miedzy nozkami mojego synka to maly siusiaczek. Chociaz od tamtej chwili mowie do niego w plci meskiej i naprawde bylaby niespodzianka gdyby urodzila sie dziewczynka...lekarz nie wpisal plci do karty, bo tego sie podobno nie robi i na nastepnym usg kolo 30-tego tyg. bedziemy sprawdzac czy sie potwierdzi. Na pewno jednak dowiemy sie kolo 8.grudnia)) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Komu z usg wyszedł chłopiec- pomocy!!!! 29.08.04, 16:24 Hehe, mi wyszła dziewczynka - mąż i lekarz mieli 250% pewności. Ja tam niewiele widzę na USG. Ale jak nie będzie dziewczynki to nie wiem co zrobię z tymi sukienusiami, których nakupowałam hihi Chyba mąż je będzie nosił Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Komu z usg wyszedł chłopiec- pomocy!!!! 30.08.04, 18:57 CZesc jak tam? rosnące brzuszki tak się daja we znaki, że aktywność zamiera? wracam z urlopu nastawiona na erupcję Waszej twórczosci a tu cisza... ledwo watek znalazłam. A tak serio to faktycznie zaczyna mi energii na różne rzezcy brakować. Jeszce trochę leniochowania przede mną, ale zatydzien mam wracac do pracy i jakoś nie bardzo to widzę - te 8 godz. na siedząco. No nic na razie na zwolneinie się nie szykuję. Tymczasem pozdrawiam Fr Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora do marzek2 - lista 26.08.04, 21:57 poproszę o uzupełnienie - będzie dziewczynka - Gabrysia. mój numerek na liście to 54 pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 ale się uśmiałam... 28.08.04, 14:06 Wchodzę dzisiaj do spożywczego koło pracy, wzięłam potrzebne rzeczy i idę do kasy. Tam dziewczyna ok. 18- letnia patrzy na mój brzuch i ani zwykłego dzień dobry, nic. zaczyna rozmowę : -Dzidziuś się rusza? Zdębiałam. Nie przywykłam do tego, żeby ktoś, kogo widzę pierwszy raz w życiu zaczynał tak ze mną rozmowę. Więc mówię łucham? A ona: No... jest pani w ciąży? Dzidziuś się rusza? Mówię, że tak. Ona: Pierwszy dzidziuś? Ja, coraz bardziej wkurzona ( spieszę się do pracy), że nie. A który miesiąć? Mowię, że 6. Ona( tonem eksperta): a to jeszcze 3... Potem się pomyliła 2 razy, źle mi policzyła, chyba z wrażenia. W sumie śmieszna sytuacja. Spotykasz kogoś pierwszy raz, a ona od razu prosto z mostu. Szkoda, że nie spytała, kiedy miałam OM i w jakiej pozycji sobie tego "dzidziusia" sprawiłam. Świat zwariował! Miałyście kiedyś podobną sytuację? Bo ja nie. Jestem zszokowana. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: ale się uśmiałam... 28.08.04, 14:15 To chyba mila sytuacja. Moze dziewczyna tez chcialaby miec juz dzieci i z zazdroscia patrzy na wszystkie brzuchy? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia ale ze mnie kulka hehehe :-) 28.08.04, 21:59 Witam po przerwie Parę dni temu wróciłam z wakacji. Byłam na wakacjach z prawem jazdy, niestety oblałam na mieście. Dnia 3.09. mam następny termin, może zdam. Mała zmieniała biegi razem ze mną hihhihhi chyba jej się podobało. Mała, właśnie mam nadzieję że jej jajka nie wyrosną )) bo już się przyzwyczaiłam i bardzo mi się podoba panienka. Przytyłam raptem 3 kg ale jest już ze mnie niezła kukla Dopiero teraz widzę ile tłuszczu miałam na brzuchu. Mała wszystko wypchnęła na zewnątrz. Ale już czuję jak mnie skóra na brzuch swędzi leeee, a i ciężko mi się oddycha, też tak macie???? Lapię się na tym, że często brakuje mi tchu jak dużo i szybko mówię, na spacerze już nie mówiąc przy większym wysiłku. By to poprawić zapisałam się na gimnastykę na ul. Brylowską, podoba mi się. Co do imion to mam narazie dwie opcje Sara lub Kira. Zobaczymy czy mi się zmieni, może jak ją zobacze to sama mi podpowie jak chce się nazywać. Tak poza tym mam się dobrze, wyniki w normie, czuję się git i powoli oswajam się z myślą że będę mamą i to samodzielną, niestety (( Powoli rozkręcam pracę, oj powoli i opornie, ale damy radę! To już 23-24 tc słyszałam, że usg najlepiej robić w 28 bo coś tam mierzą i sprawdzają, możecie podpowiedzieć co???? Pozdrawiam cieplutko Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: ale ze mnie kulka hehehe :-) 29.08.04, 15:56 Witaj Ja też chciałam nazwać pierwszą córę Sara choć w końcu nasza Zosia ma tak na drugie imię. A najwazniejsze USG robi się w 20-22 tc. Potem mozna jeszcze w 28tc powtórzyć dla lepszej diagnostyki samego serduszka. Ja mam się zgłosić w 30-32 (a byłam niedawno - w 22tc). A co do samopoczucia. Ja się bardzo szybko męczę, mam zawroty głowy ale u mnie to wina niskiego ciśnienia i kiepskiej morfologii. Biorę żelazo - może mi się poprawi. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 31.08.04, 08:53 Co u Was dziewczyny? Uwierzycie, że dziś dopiero podczas śniadania przypomniało mi się, że jestem w ciąży? Tak mi dobrze i wydaje mi się, że mogłabym chodzić w ciąży tak długo, jak słonica Ciekawe, czy za 3 miesiące też będę taka chętna ponosić ten "słodki ciężar" jeszcze parę miesięcy he he Brzuch rośnie, ale uparcie twierdzę, że ubrania się w praniu skurczyły )) Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: GRUDZIEŃ 2004 31.08.04, 09:04 Witam Dawno nie wpadałam na formum i chcę jeszcze dodać parę słów w sprawie płci. U nas z pIERWSZYM DZIECKIEM OD POCZĄTKU BYŁO WIADOMO. ŻE SYNEK I POTWIERDZAŁO SIĘ NA KAŻDYM usg (SOry za duże literu ale synek kapsloka włączył a nie mam czasu kasować ) chociaż ja żadnego siusiaczka nie widziałam. JAk się dowiedziałam, że to chłopiec to śię popłakałam, ale teraz jeest mi obojętne co będzie drugie. Chłopcy są super!!! Dziś mam USG! Mnie też łapie zadyszka jak chodzę czy szybko mówię. Pchanie wózka to koszmar! Jestem wiecznie zmęczona i niestety za mało cierpliwa dla Mareczka (nie mówiąc już o mężu) Ale cieszą się, że jeszcze mam jedno dziecko. W grudniu to dopiero będzie koszmar! Dwójka w domu brrr! Oby drugie było spokojne, bo jak ja to wszsytko połączę. Nara Ola Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: GRUDZIEŃ 2004 31.08.04, 11:36 Witam, jestem po szpitalu. Wszystko ok, tylko, ze strulam sie ogorkami kiszonymi (wlasnej roboty! zjadlam tylko jednego) i trafilam do szpitala na odtrucie. Dali mi kilka kroplowek. Dopiero teraz jako tako fukcjonuje, goraczka przeszla i moge prawie normalnie jesc. Ale, ale... W szpitalu bylam oczywiscie na badaniu gin. sprawdzic, czy z dzidzia wszystko ok i poznalam plec! I bedzie to DZIEWCZYNKA!!! (lekarz twierdzi, ze na 90%, ale juz mowie "ona"). Baaardzo sie cieszymy. Co co dolegliwosci ciazowych - dzidzia tak strasznie kopie, wierci sie i szaleje, ze kazdej nocy budze sie i czekam tak ze 2,3 godziny az zasnie...No i mam w tym czasie straszna zgage. Chyba mnie wali po zoladku? W kazdym razie, od pierwszego usg taka ruchliwa byla... Z oddychaniem tez mam klopoty. Mecze sie bardzo szybko. A to dopiero poczatek III trymestru... Pozdrawiam serdecznie. Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: GRUDZIEŃ 2004 31.08.04, 20:37 Czesc Dorotko, brakowalo Cie dobrze że nic gorszego... Fenka ja dzis po raz drugi wciąży przekopałam szafę ubraniowa chowając stresujące obcisłe topy i bluzki a wyciagajac dotychczas zamlinowane ciuchy ciązowe. Jakis czas temu tzn ze 2 msc podostawałam tego troche i podziełam na kolejne torby podpisując "Lada moment", "balonik" "hipopotam". Mierzyłam te z "hipopotama" i zaśmiewałam się że nigdy w zyciu teo nie założę bo nie dorosnę... Poniewaz ciuchów mi nie brakowało, wyjełam dopiero dzisaj no i co? połowa ciuchów z pierwszej torby za ciasna, a połowa z trzeciej niepokojąco pasująca. buuuu.... Franula Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Musztardko dobrze że się odnalazłaś :)) 31.08.04, 20:51 Czy wiesz, że gdzieś dużo powyżej jest moje zaproszenie dla Ciebie, żebyś mnie odwiedziła, krakowianko? To było po Twoich ostanich smutnych postach, myślałam, że skoro tak Ci źle, ja i moje panny Cię zabawimy i pocieszymy troszeczkę ) Ale teraz to Ty się kuruj, dochodź do siebie, jak zbierzesz siły, to zaproszeniej jak najbardziej aktualne. Tyle, że kobietek będzie 2 a nie trzy bo moja starsza Zuzia jutro ma debiut przedszkolny, z czego ona się bardzo cieszy, a ja okropnie stresuję... Chyba jednak jestem nadopiekuńcza mamą... Ona jest bardzo mądra, rezolutna dziewczynka, ale wiadomo, nie wszystko da się przewidzieć, a ja z gatunku tych, co to by właśnie wszystko przewidzieć chciały i załatwiły zanim będą problemy... Cóż, jakoś pewnie wszyscy przeżyjemy (zresztą i tak będzie tam chodzić tylko na 5 godzin), ale jutro to chyba hormony ciążowe i "matczyne krwawiące serce" dadzą się mi we znaki... Jeśli chodzi o mnie, to też z jakichś przyczyn (chyba ciąża czy co)) spać w nocy nie mogę, to znaczy zasypiam bez problemu, a potem bez powodu się budzę i klops, zasypiam potem okropnie długo. Najgorsze, że moja "zawartość" (na razie nieokreślona co do płci) też się wtedy budzi i jak tylko przewracam się za bardzo na brzuch, moją ulubioną i chyba instynktowną pozycję do spania sprzed ciąży - od razu kopniakami daje mi znać, że kogoś tam przygniatam ) Ale i tak moja dzidzia jest ogólnie grzeczna, kopie raczej gdy się położę i gdy idę spać, w dzień grzeczna raczej jest. I ciekawe, bardziej nieprzyjemne niż kopniaki jest dla mnie ogólne "rozpychanie się" malucha, naprawdę czasem czuję, jak czymś mi "wodzi" po wnętrznościach. Jest to równie niesamowite, co nieprzyjemne... Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Czesc Marzek 01.09.04, 13:02 Jak mi sie milo zrobilo! Juz dochodze do siebie po tych przejsciach ze szpitalem i "dziwaczna" hustawka nastrojow. Tez bym sie chetnie spotkala. Piszesz, ze mieszkasz gdzies kolo Wawelu. To bardzo malownicze miejsce i lubie tam spacerowac. I z checia poznam twoja coreczke (a moze i Zuzie tez). Mysle, ze twojej coreczce spodoba sie w przedszkolu. Jak bylam dzieckiem zawsze zazdroscilam dzieciom, ktore chodzily do przedszkola... Ja tez nie lubie tego rozpychania sie dzidzi. Na USG wyszlo, ze mala jest ulozona nogami w dol. Ciagle mnie tam podkopuje - w szyjke macicy chyba? Jakies to dziwne. Wole, jak mnie strzeli kolo pepka. Ja juz dawno nie spie na brzuszku, bo sie nie da...(mam w domu 2 psy i, no coz, one spia z nami w lozku, wiec miejsca malo). Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa do Farnuli 01.09.04, 13:09 Czesc Franula! Ja tez sie ciesze, ze sie tylko tak skonczylo. Wczoraj skapitulowalam. Wybralam sie do sklepu i kupilam swoja pierwsza prawdziwa ciazowa sukienke. Do tej pory nosilam rozmiar XXL, ale zaczal mnie cisnac tu i owdzie. I kurcze, powiem nieskromnie: wygladam slodziutko! I pociesznie. Jak balonik. Tak wiec: ubrania ciazowe gora! (Coz innego mi pozostalo do krzyczenia w tej sytuacji?) Pozdrawiam Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Re: GRUDZIEŃ 2004 01.09.04, 11:08 Cześć dziewczyny, ja wróciłam ze szkoły. Przedszkole już mam za sobą. Teraz to pierwsza klasa. Jestem ciekawa jakie Julia będzie miałą wrażenia. Trzymam za nią kciuki. Gra Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 A ja muszę leżeć :((( 31.08.04, 23:15 Już się tak cieszyłam, że wszystko w porządku, aż tu nagle dopadł mnie potworny ból krzyża połączony z bólem brzucha. Lekarze nastraszyli, że nie można lekceważyć takich sygnałów, bo mogą zwiastować poronienie Zaczęłam łykać No- spę, ale nie pomagała. Wczoraj byłam na wizycie u mojego lekarza prowadzącego, okazało się, że mam przedwczesne skurcze macicy, mam się oszczędzać, leżeć i czekać. Faszeruję się Fenoterolem, Isoptinem i magnezem. I leżę. Brzuszek coraz bardziej napięty, a ja coraz bardziej przerażona...Zaczęłyśmy dopiero 25 tc i boję się o moją kruszynkę... Pozdrawiam wszystkie grudnióweczki, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004- sprawa łożyska wyjasniona 01.09.04, 08:10 Witam Was z samego rana. Wczoraj byłam na usg, ku mojej radosci okazało sie, że łożysko poszło do gory i to o całe 6 cm Więc spokojnie zostaje w domku. Mam się oszczędzać, takze ze względu na to,że już 3 trymestr się zaczyna, a ja jestem po cesarce. Najważniejsze, że z maluchem ok, ma już prawie 900 gram, potwierdza się,że to dziewczynka. Zdecydowalismy jednak,że moja Oliwka zadebiutuje w przedszkolu. Własnie mąż ją zawiózł. Wstała juz o 6 rano, bo się nie mogła doczekać, kiedy pójdzie do dzieci. Mam nadzieje, że wszystko będzie ok. Mała absolutnie nie chciała, żeby ją wczesniej zabierać. Mąż się umowi z przedszkolankami, że wrazie czego będą dzwoniły, to ją wczesniej zabierzemy. Wydaje się, że z przedszkolem trafiliśmy, państwowe, ale tylko 20 dzieci w grupie, w dodatku będzie chodziła tam oliwki koleżanka. Będę zdawała relacje na bieżąco jak tam postepy mojej starszej pociechy. A tak poza tym, chyba pora zabrac się za poważne zakupy dla malucha Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 do kuczyńskiej i marzek- matki debiutantek :))) 01.09.04, 08:38 całuję Was dziewczyny mocno i trzymam kciuki za Wasze dziewczyny w przedszkolu. Pamiętam, co było w zeszłym roku jak mój malutki syneczek poszedł do przedszkola. Ale wyłam - deprecha cały dzień. a on wniebowzięty. Uwielbia przedszkole i dzisiaj też wstał o 6, żeby się przypadkiem nie spóźnić. I trafił na ukochaną panią Grażynkę. Także nosy do góry, będzie dobrze, a pani na pewno nie zadzwoni, żeby zabrać Oliwkę wcześniej, jest przyzwyczajona do różnych zachowań nowych dzieci i na pewno ją czymś zajmie. dajcie znać po południu jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: do kuczyńskiej i marzek- matki debiutantek :) 01.09.04, 08:49 O ludzie, ja nie mogę dziś takich rzeczy czytać, bo łzy mam na końcu nosa co chwilkę (( Dobrze chociaż, że Zuza nie mogła się doczekać, my też mieliśmy pobudkę o 6.30 zupełnie bez potrzeby, no ale wiadomo, przedszkole wzywa ) Mała całe rano skakała i śpiewała o przedszkolu, po czym tańczącym krokiem pomaszerowała raźnie z tatą. Ona będzie tylko 5 godzin, bo w zasadzie nie ma potrzeby dłużej, bo ja i tak w domku z młodszą, poza tym to przedszkole obniża opłaty za pobyt dziecka do 5 godzin, a dla nas liczy się każdy grosz. Wczoraj miałam śliczną niespodziankę pod koniec dnia, mąż przywiózł od jednej z krakowskich forumowiczek prześliczny kosz wilinowy dla dzidzi, po prostu dała ogłoszenie na "Oddam" i ja na nie trafiłam. I nie chciała nic w zamian, a kosz jest naprawdę prześliczny! Kiedy go tak postawiłam koło naszego łóżka (będzie w sam raz na pierwsze miesiące spania obok naszego łóżka) to pomyślałam sobie: "nooo, chyba będziemy mieli dziecko... Odliczanie czas zacząć...". Z ubrankami czekam do przyszłego tygodnia, kiedy następna wizyta i usg. Jeśli maluch nadal będzie wstydliwy, to postanowiłam, że nie będę się przejmować, przygotuję to co mam i w razie czego odłożę później sukienki, różowe rzeczy itp. Pamiętam, jak przy pierwszym dziecku to w 7 miesiącu ja prawie wszystko już miałam gotowe, a teraz to mi się wydaje tak daleko jeszcze... ale na początek listopada to faktycznie chcę być gotowa, bo cięcie pod koniec listopada, a kto tam wie, jak będzie się zachowywała moja pocięta już dwukrotnie macica pod koniec ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
zabeczka73 Hej marzek 01.09.04, 09:34 Kto wie czy sie nie spotkamy. Ja mam termin na koniec listopada i też wybieram się do Żeromskiego. I kto wie, czy nie będę miała cesarki bo pierwsze była cesarka ito było zaledwie 2 lata temu... Rozpoznaję Cię po Twoim logo i zachętach do korzystania ze strony dla chrześcijanek. zabeczka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Hej zabeczka! 01.09.04, 10:20 Ja też Cię kojarzę ) zdażały się nam dyskusje nt Żeromskiego chyba i cc, pamiętasz może na Małopolskim? Fajnie by było gdybyśmy się spotkały. Ale na cc to się nie musisz koniecznie nastawiać, moje drugie było właśnie niecałe dwa lata po pierwszym, ale dlatego, że przyczyna (zmiany zwyrodnieniowe w dnie oka) się nie zmieniła, pierwsza córa była ułożona miednicowo, więc i tak byłoby cc, ale druga była ułożona ok, więc gdyby nie moje oczy rodziłabym pewnie naturalnie. Teraz jednak nie ma odwrotu, po dwóch cc mało chyba jest lekarzy którzy by ryzykowali poród naturalny... Odpowiedz Link Zgłoś
zabeczka73 Do marzek 2 01.09.04, 13:21 Kiedy ja nie wiem, czy mam ochotę na ryzyko i poród naturalny. Pierwszy poród trwał 20 godzin - miałam taką akcję porodową, że ani sama nie wytwarzałam oksytocyny jak nalezy ani ta z kroplówki na mnie nie działała. dziecko było dosć duże. Jeśli teraz nie można podawać oksytocyny (bo mogę popękać) poród nie moze trwać dłuzej niż 10 godzin a dziecko - zobaczymy jak wyrośnie - to pod znakiem zapytania jest sensowność walczenia o poród naturalny. Pożyjemy, zobaczymy. zabeczka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Przedszkolne "koty za płoty" i wszyscy żyją :)) 01.09.04, 17:09 Nooo my już po debiucie... I wszyscy żyją ) Przyszłyśmy w młodszą, Zuzia bez problemu przyszła, pani zadowolona, Zuzia też ) Zjadła cały obiad! "I zupę też mamo! Bez śliniaczka i się nie pochlapałam!" (cytat z debiutantki ) Największy problem był z małą, która chciała zostać w przedszkolu Zuzi i nie wyszłyśmy dopóki nie "zaliczyła" konika bujanego, którego zobaczyła w korytarzu. Więc pierwszy dzień mamy za sobą. Ja wiem, że z reguły to rodzice mają większy problem z przedszkolem - mój szwagier, który jest "panem przedszkolankiem" słysząc o debiutach przedszkolnych, prawie warczy i mówi, że wszystkiemu winni rodzice, którzy histeryzują i nie pozwalają dzieciom zostać spokojnie w przedszkolu ) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Przedszkolne "koty za płoty" i wszyscy żyją 02.09.04, 08:21 Mówiłam, że będzie dobrze. Gratulujemy dzielnego przedszkolaka. Niestety, my dorośli czasami przesadzamy. Dzisiaj stałam na przystanku i jakaś stara baba mówi do mojego dziecka: Oj, biedaku, tak wcześnie musisz do przedszkola iść. Niestety, musisz chodzić. Więc spytałam, dlaczego niestety, a ona, ze znawstwem: No, mama do pracy, a ty biedny do przedszkola. To była zupełnie obca osoba i gdyby np. moje dziecko nie lubiło przedszkola i się po jej tekście popłakało, to ją by to g... obeszło, a ja miałabym ciężki dzień. Na szczęście dla mojego dziecka chodzenie do przedszkola jest największym szczęściem na ziemi i gdy pani to usłyszała, odeszła z dziwną miną i patrzyła na nas jak z kosmosu. Dlaczego obcy ludzie potrafią być tak bezmyślni? Chyba nie powiedziała tego głupiego tekstu z dobrej woli? Tym bardziej, że mój syn nie wyglądał na zasmuconego. Coś się chyba zrobiłam ostatnio drażliwa i wojująca. Pozdrawiam i miłego dzionka, Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Przedszkolne "koty za płoty" i wszyscy żyją 02.09.04, 08:37 WItajcie! U nas też po debiucie. Oliwka 15 minut pojechała znów do przedszkola. Dziś już może trochę mniej chetniej, co jakiś czas mówiła, że chce zostać z mamą w domu, pytala też tatę czy zostanie z nią trochę w przedszkolu. Zobaczymy jak będzie. Dziś rano dowiedzialam się, że panie mają na imię Kasia i Małgosia. Małgosię podobno lubi mniej I ma koleżankę Karolinkę. Wczoraj bylo ok w przedszkolu do jakiejś 14:30. Po leżaczkowaniu (mała usnęła) wstala i wtedy zaczęła tęsknic za tatą, zadzwoniły więc panie po męża i on o 15 przyjechał. Myślę, że jak na pierwszy raz było nieźle, zobaczymy jak dziś. A jak tam Marzek twoja Zuzia? Dziś też poszła chetnie? Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Przedszkolne "koty za płoty" i wszyscy żyją 02.09.04, 08:58 Tak dziś też poszła bez problemu, ale ona chyba starsza od Twojej Oliwki (w maju skończyła 4) więc może łatwiej jest rozstawać się z rodzicami. Ale gdzieś na forum doświadczona mama pisała mi, że po paru dniach ekscytacji może przyjść chwilowy kryzys, co też normalne i minie, więc trzeba być na to gotowym. U nas w ogóle to mieliśmy super sytuację, bo Zuzia w zeszłym roku szkolnym zaczęła edukację szkółkową, to znaczy uczyła się zostawać bez rodziców na zajęcia szkółki niedzielnej (bo chodzimy do kościoła baptystów - protestanci). To był dla niej dobry trening, tylko godzinka, poza tym rodzice po nosem, wokół znane ciocie, myślę, że to jej dużo dało. Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: BYŁAM NA USG :)))) 01.09.04, 18:10 Witajcie,właśnie wróciłam z USG,jestem bardzo szczęsliwa bo dzidzia jest zdrowa,piękna i bardzo ruchliwa.LEkarz powiedział że na 99% będzie dziewczynka,super bo chłopaka mam i odmiana dobrze zrobi.Tak sie ciesze jak zobaczyłam buźke małej to sie popłakałam.Mąż niestety biegał za synkiem bo niestety dziadkowie w pracy i musiał z nami iść.Jestem taka szczęliwa że dziecko zdrowe, czuje sie cudownie.Choć co do imienia niestety z mężem sie sprzeczamy bo ja chce Zosie a on nie.Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link Zgłoś
mortyrka Mam załozony pessar. 01.09.04, 19:08 Część dziewczyny. Ze względu na moja krótka szyjkę lekarz załozył mi pessar. Dość dziwnie sie czułam, ale tylko 1 dzien. Dziś mi to nie przeszkadza. Dostałam też jakiegoś uczulenia na piersiach i górnej części brzucha. Jakies takie rozlane chrostki. Nie bolą, jednak troche swędzą. Pozdrawiam.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
olek73 Re: GRUDZIEŃ 2004 02.09.04, 10:06 Kurcze,zaczynam się "nakręcać "negatywnie,na mój poród....Niewiem,czy u was też tak jest w rodzine ,że jak kobieta jest w ciąży to wszystkie baby na wyścigi opowiadają koszmary ze swojego porodu??Ja w niedziele byłam na imieninach teściowej(wredne babsko)i tak mi te baby nagadały,że mam dość,dobrze że do rozwiązania mam jeszcze prawie 3 miesiące,może mi przejdzie.Dziwię sie tylko temu że przy 2 ciąży boję się bardziej niż za pierwszym razem,no ale mój poród nie należał do miłych przeżyć,więc może to dlatego.Już mężowi powiedziałam,że do czasu urodzenia bojkotuję wszystkie imprezy rodzinne u niego... Odpowiedz Link Zgłoś
joahna Re: GRUDZIEŃ 2004 02.09.04, 12:39 jestem w 27 tc i moje koleżanki też opowiadają o swoich trudnych porodach... słucham i myślę, że co ma być to będzie, muszę urodzić... nie mam innego wyjścia W zcoraj byłam na usg u ROSZKOWSKIEGO - faktycznie może nie jest jakoś ogromnie empatyczny, ale w porządku, profesjonalny i rzeczowy. Dzidza jest zdrowa i wiem, że jest dziewczynką!!! Super bardzo chciałam mieć córcie. Pozdrawiam Joahna Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: GRUDZIEŃ 2004 02.09.04, 15:25 Ja się tak właśnie zastanawiam, czy iść do Roszkowskiego, czy nie.... w 16 tyg. byłam u Osóbki-Morawskiego i podobno wszystko było oki, za tydzień idę na badanie serduszka dzidzi i nie wiem czy powinnam jeszcze umówić się u Roszkowskiego. Jak radzicie?(teraz jestem w 27 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: GRUDZIEŃ 2004 03.09.04, 09:58 Witam po przerwie! Niestety od paru dni nie mam netu więc nie mogę dokładnie śledzić co słychać na forum.Wczoraj byłam na USG i dowiedziałam się ,że na bank będzie DZIEWCZYNKA! Tak mnie ta wiadomość zszokowała,że nie mogłam do wieczora dojść do siebie i właściwie sama nie wiem dlaczego, bo nie miałam żadnych preferencji co do płci, ale jakoś wewnętrznie czułam ,że to chłopak i już.Z dzieckiem raczej wszystko ok chociaż żołądek był mało widoczny-czy któraś z Was tak miała? Poza tym forma mi dopisuje,żadnych dolegliwości co jest dla mnie czymś nowym od początku ciąży. Pozdrawiam serdecznie . Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Do Marzek2 03.09.04, 10:02 Ślicznie proszę o uzupełnienie na liście, mój nr 26 i będzie DZIEWCZYNKA Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 03.09.04, 10:57 Po pierwsze - Aga (kuczyńska78) Baaardzo sie cieszę z powodu Twojego 'grzecznego' łożyska. Super, że zostajesz w domciu. A ile nerwów było co? U mnie mały szpital. Dzieci zamiast iść do przedszkola pochorowały się. Córa zachrypnięta, synek ma w porywach 40 stopni, biegunkę, wymiotuje i gardło go boli. A wszystkiemu winien jakiś wredny wirus. Ja sie trzymam na razie ale musze z Nimi siedzieć w domku. Szkoda mi synka bo i tak jest chodzinka a jeszcze cały czas chudnie (zwraca wszystko co zje). Mi brakuje spacerków. Za to bobasek w brzuniu fika sobie słodko. Najbardziej rano i wieczorem. W ciagu dnia też - zwłaszcza jak któreś z dzieci właduje mi się na kolana. Juz nie mogę doczekać się grudnia. Córeczka śni mi się po nocach Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 03.09.04, 13:25 Hej! Stresu rzeczywiście było wiele. Ale teraz zacnę milszą część przygotowań do porodu, zakupy dla maleństwa Tak poza tym to Oliwka 3 dzień w przedszkolu i mamy kryzys. Mąż ją odwoził i był płacz. Zamknął drzwi, bo zostawił ją zapłakaną i mowi, że go serce boli. My chyba tez przezywamy chwile załamania. dzis odbierzemy ja trochę wczesniej, około 14, wcześniej zostawała do 16. Ale co będzie w poniedziałek? Cały czas się zastanawiam, czy dobrze robię oddając ją do przedszkola. Czy to dobrze dla niej. Przecież i tak siedzę w domu. Teraz sobie nie mogę znaleźć miejsca, mam za duzo wolnego czasu. Wiem, że od grudnia bedzie duuużo więcej zajęć. Tylko czy przedszkole cos da takiemu małemu dziecku? Moze się wypowiedzą mamy, ktore maja już maluchy w przedszkolu. Jakie są tego plusy? Pozdrawiam pełna rozterek Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 03.09.04, 15:08 wypowiadam się. Po pierwsze, przestań się kobieto stresować. Będzie dobrze. W pierwszych dniach dzieci płaczą, bo to dla nich nowość. W ten sposób okazują stres. Przecież pierwszego dnia w nowej pracy my, dorośli, też się denerwujemy. Tam nie dzieje się jej żadna krzywda. Przeciwnie - będzie miała nowych przyjaciół - pozna mnóstwo fajnych zabaw i piosenek - stanie się bardziej samodzielna poza tym Ty, w ciąży, nie jesteś już tak mobilna, jak przedtem, nie powinnaś za nią biegać, czasem masz ochotę się położyć, a ona np.bawić. W przedszkolu się wybiega, wyszaleje, Ty odpoczniesz, a po południu możesz jej poczytać itp. Mój synek chodzi do 4- latków i przedszkole kocha. Chociaż w zeszłym roku na początku miał kilka kryzysów. W 2 tygodniu, pod wpływem innych ryczących dzieci dostał histerii. Ale sytuacja się unormowała. Drugiego dnia wakacji chcial już do przedszkola. Jest tak energiczny, że w sierpniu ledwo z nim wytrzymywałam. Ja miałam ochotę ciągle spać, a on- szaleć. Teraz trochę odpoczywam. A on jest w siódmym niebie, że jest z dziećmi. Myślę, że przedszkole dobrze zrobi i Oliwce i Tobie. Będziecie mogły obie robić to, czego potrzebujecie najbardziej. Ty- odpoczywać, Ona- szaleć z dziećmi. Naprawdę się nie stresuj. Jestem z Tobą. Wiem, że na początku ciężko się mamie przestawić. Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 04.09.04, 01:14 Głowa do góry! Na pewno wszystko się uda! Gosia była w swojej grupie w zeszłym roku najmłodsza, ten pierwszy rok w przedszkolu(niestety przerywany licznymi infekcjami)bardzo wiele jej dał- rozwinął mowę, samodzielność, zdolności manualne, zaspokoił potrzebę kontaktu z innymi dziećmi. U nas aklimatyzacja w przedszkolu była stosunkowo łatwa. Ale rzeczywiście zwykle jest tak jak u Was- kryzys nie przychodzi pierwszego dnia tylko troszkę później. Bardzo pomożesz Oliwce budując w sobie mocne przekonanie, że sobie z tą nową sytuacją poradzi. Trzymajcie się!! Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 04.09.04, 12:07 Aga - zgadzam się z dziewczynami. Za mna juz 2 debiuty Kryzys często przychodzi po kilku dniach. Ale warto go przeczekać wspierając dziecko, pytając co fajnego robiła w przedszkolu, jakie koleżanki poznała. Możesz powiedzieć, że jak Ona jest w przedszkolu to Ty np spisz (czyli - nie robisz nic ciekawego ;- ) ). Po porodzie bardzo docenisz przedszkole. Synek urodził się zanim Zosia poszła do przedszkola. Było mi bardzo trudno. Niby wszystko wiedziałam (teoretycznie), zajmowałam się Zosią, dopieszczałam ją, były prezenciki od maluszka i dla maluszka, wspólne chwile, jej pomoc ... itp... a i tak było cięzko. Nie miałam ani chwili dla siebie, na odpoczynek... Wpadłam w depresję. Teraz Krzyś ma 2,7 mcy ale poszedł do przedszkola. Dobrze się tam czuje, a ja tęsknię jak głupia ale wiem, że tak będzie lepiej. Pozdrawiam i nie martw się. Jak byś chciała to pisz na gg 1157932 anuś Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 05.09.04, 12:26 Witajcie!! Od kiedy wiem że ma być dziewczynka to jakoś dziwnie sie czuje,mam synka a tu malakobietka mi rośnie.Ale kuzynka powtarza mi że często są pomyłki i z takich dziewczynek rodza sie chłopczyki i jakoś ciągle nie biore do głowy kto to.Ciesze sie że jest zdrowe,wreszcie przestały mnie nawiedzac koszmary,Ale za to pojawiły sie nowe-porodowe.Wy też tak macie czy tylko ja świruje.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 Re: GRUDZIEŃ 2004 05.09.04, 19:49 Też miewam sny o porodzie, zazwyczaj śni mi się ,że urodziłam prawie bezboleśnie, szybko i wogóle super poród.A dodam ,że strasznie boję się porodu chociaż nie jest to mój pierwszy raz! Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 06.09.04, 08:05 Wiatjciew słoneczny poniedziałek! Oliwka właśnie pojechała do przedszkola. Chyba pierwszy raz z płaczem. Ale byłam dzielna, usmiechałam się, tłumaczyłam, że mama ma sporo pracy w domu i jak ona wróci, to będziemy miały czas tylko dla siebie. Już nie mam watpliwości, że to przedszkole jest jej potrzebne. Po trzech dniach jej pobytu tam zauważyłam ogromną zmianę. Po pierwsze, o dziwo zabawki można posprzątać samemu,jesli chce się wziąć kolejne Dowiedziałam się też, ze nocnik jest dla małych dzidziusiów (kazała schować dla siostry), a ona siada na toalete Trzeba tylko przeczekać czas tęsknoty i będzie dobrze. I z innej beczki. Czy Wy czasem czujecie ruchy dziecka słabiej? Mała w sobote była bardzo aktywna, ale wczoraj poczułam jej kopnięcia kilka razy, a dziś od rana jeszcze wcale. Czy jest jakiś sposób, żeby pobudzić malucha do aktywności? Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 06.09.04, 08:35 Hej! Najswieższe wiadomości z frontu. Oliwka bardzo mocno płakała, jak mąż ją zostawiał w przedszkolu. Zadzwonił do mnie z pracy i mówi, ze wręcz uciekł, bo nie mógł tego wytrzymać. Panie ją zabrały. Ponieważ umówilismy się z Oliwka, że zabierzemy ją po spaniu, to sobie cwaniara wymysliła, że namowi panie na leżakowanie teraz. Podobno cały czas powtarzała, że jest spiąca. Mąż za dwie godzinki zadzwoni do przedszkola, żeby się spytac jak sytuacja. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 06.09.04, 09:03 U nas kryzys jeszcze nie nadszedł. Zuzia jakoś sobie łatwo poukładała, że tak jak tata idzie do pracy - ona idzie do przedszkola i bez problemu poszła. Wyobrażam sobie, jakie to musi być trudne dla Ciebie i męża zostawiać płaczące dziecko... ROzmawiałam ostatnio z kolegą, którego syn dawno temu też na początku nie chciał iść do przeszkola i mówił mi, że zostawianie go tam było jednym z najtrudniejszych doświadczeń jakie musiał przerobić jako tata... Ale z tego co piszesz wynika faktycznie, że przedszkole trochę ją "boli" (jak każde wyzwanie) ale też ewidentnie popycha do przodu w rozwoju. Moja Zuzia podczas pierwszego obiadu w przedszkolu zjadła kapustę - nie umiem sobie wyobrazić, żeby tknęła ją w domu! W ogóle chętniej teraz je różne nowe rzeczy, nagle z chęcią myje rączki, cieszy się, że umie sama odkręcać i zakręcać kurki w łazience, ta samodzielność jest dla niej ( i dla mnie rzecz jasna też) powodem do dumy. Co do maluszków w brzuszku, mój "ktoś" generalnie chyba raczej jest spokojny, kopie i fika z reguły gdy się na dłużej położę, przed pójściem spać albo w nocy. Ja jeśli chcę go obudzić po prostu albo delikatnie głaskam brzuszek albo wręcz troszeczkę nim potrząsam ) zazwyczaj maluch w końcu się budzi i daje znać, że u niego ok Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 06.09.04, 09:17 Witam Was wczoraj wrocilam z weekendu w Mikolajkach-bylo rewelacyjnie. Juz dawno tak nie odpoczelam jak przez te 3 dni, to bylo mi potrzebne. 15 wrzesnia mamy trzecia rocznice slubu wiec potraktowalismy ten wyjazd rocznicowo wlasnie No a po powrocie do domu czeka mnie skprzatanie po remoncie, ale nabralam sil i napewno sobie poradze. Lenka ciagle daje o sobie znac, chyba bardzo jej sie podobalo pluskanie w basenie i babelki w jacuzzi Wczoraj mialam niemila sytuacje w domu-uslyszalam ze imie Lena jest okropne no i ze silimy sie na oryginalnosc dajac "ruskie" imie. Tak zareagowala meza ciotka-ludzie to maja tupet. Ale my mamy tak ze im bardziej nam odradzaja to imie to my tym bardziej sie do niego przekonujemy Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
olka75 Re: Przedszkole 2004 :) 06.09.04, 10:53 Hej! Dawno nie dawałam znaku życia. Ponad 2 miesiace byłam z synkiem u mojej mamy 400km od Warszawy. Odpoczeliśmy sobie, pojeździlismy nad jezioro, nie ma to Babcia, własny dom z ogródkiem , te małe miasteczka...Ach... No ale nadeszła pora powrotu, zaniedbany i wytęskniony mąż czakał w Warszawie. Wróciliśmy także z innego powodu, postanowiliśmy, że mały pójdzie do przedszkola...Weszłam na forum żeby poczytac i zapomnieć choc na chwile o moim szkrabie w obcych rekach, a tu widze, że nie tylko ja mam taki problem i dylemat. Synek skończy jutro 2 latka i 7 miesiecy i jest bardzo do mnie przywiązany. W pierwszy dzien nie płakał gdy wychodziłam, pomachał raczką i wziął sie do zabawy ale gdy wróciłam po obiadku, płakał bardzo , ponoć chciał ubrac sandałaki i czapeczke. Nastepnego dnia rano rozmawiałam z przedszkolanką i powiedziała, że jest za mały, że nie nadaje sie, że rzucał teksty w stylu ''nie chce z wami gadać'', ''weżcie te łapy'' i ogólnie ''nie, nie i jeszcze raz na nie'', o zjedzeniu czegokolwiek nie było mowy. W czwartek płakał ponoc prawie non stop, ale powiedziano mi żeby w piątek go przyprowadzić(?), zastawiłam go w rozdzierajacym mi serce płaczu ale gdy po obiadku wrociłam dowiedziałam sie, że uspokoił sie i bawił z dziecmi, zjadł obiadek ale kazał sie karmić( w domu cały weekend nie chciał sam jeść, mamo nakarm, mam nie umiem itd.). No cóż, dzis zaczynamy walke od nowa, dajemy sobie tydzien jezeli nie bedzie lepiej rezygnujemy, sama nie wiem komu zabraknie sił - mnie czy synkowi! Dziś płakał juz w domku, mam małą nadzieje, że bedzie jednak lepiej... A tak juz w temacie grupy to z dzidziusiem wszystko ok, no i bedzie dziewczynka, choc tak na 100% uwierze na nastepnym usg (maż koniecznie chce iść na 3d). Pracujemy nad imieniem . Ruchy czuje codziennie , aczkolwiek raz słabiej, raz mocniej, choc tendencja wzrostowa. Wczoraj przez godzine nie mogłam zasnąć, choć sama nie wiem czy to był ten powód... Pozdrawiam wszyskie grudniowe mamy, a w szczególności te debiutujące jako mamy przedszkolaków! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 06.09.04, 11:23 melduję się i ja. Już drugi tydzień jestem samotną matką i słomianą wdową. Pobudka o 5.30. odwożenie małego do przedszkola autobusem z przesiadką, potem do pracy. Nie mam nawet siły się zastanawiać jak czuję się w ciąży. Gdyby nie to, że Mała ciągle figluje, w ogóle bym o tym zapomniała. Dzisiaj jechałam autobusem i czytałam gazetę( na stojąco oczywiście). w pewnej chwili uśmiechnęła się do mnie dziewczyna w ciąży, wstała z miejsca i mówi : siadaj ,ja wysiadam. Boże, zrobiło mi się tak miło ( uśmiechnęła się do mnie w autobusie!!! i nie powiedziała "Pani", tylko na TY!!! nie jestem jeszcze taka stara!!!)Niestety, nie skorzystałam, bo też wysiadałam. Szkoda, że inni nie są tak empatyczni. u mnie weekend był też niczego sobie, byliśmy z synkiem na wystawie dinozaurów (jako stali bywalcy) i w teatrze na "Odysei". Nie miałam ze sobą telefonu i cała moja rodzina wszczęła śledztwo, czy nic mi się nie stało, bo nie odbieram. Poczułam się, jak królewna, wszyscy się troszczą itp. Życzę Wam miłego dnia i tygodnia ( u mnie już 26!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 UWAGA - trochę zmieniona LISTA!!! 06.09.04, 13:18 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 3) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 4) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 5) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 6) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 7) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 8) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 9) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 10)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 11)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!, 12)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 13)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, 14)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 15)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 16)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 17)EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 18),MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 19)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 20)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 21) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII 22) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 23) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 24) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 25) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 26)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 27) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA! 28) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 29) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 30) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 31) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 32) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 33) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZ/ŁUKASZ! 34) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 35) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII 36) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 37) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 38) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 39) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA 40) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 41) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII 42) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 43) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 44) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 45) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 46) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII 47) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII 48) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 23-28 XII 49) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 50) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII 51) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 25 XII 52) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 53) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 54) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 55) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII 56) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA! 57) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 58) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 59) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 60) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 61) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 62) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 63) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 64) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 65) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 66) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: XII/I'05 67) PLANER - Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 68) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 1) marzek - po raz trzeci 2) siewonka - też po raz trzeci 3) roxi_hart - debiut w tej roli ) 4) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) KTO GDZIE RODZI: anusiamamusia - W-wa - Inflancka marzek - K-ów - Żeromski STATYSTYKA: do tej pory: DZIEWCZYNKI: 23, CHŁOPCY: 13 - czyli górą płeć piękna ) UFFFFF...... Proszę koniecznie podawać swój numer na liście przy korektach i dopiskach! Jeśli ktoś jest już zdecywany na szpital i chce to podać, proszę mnie poinformować, dopiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: UWAGA - trochę zmieniona LISTA!!! 06.09.04, 14:59 Marzenko! Lista jest genialna. Ja się dopisuję do ostatniej części- rodzę na Żelaznej w Warszawie, choćby mnie mieli wyrzucać- nie ruszę się stamtąd na krok. Odpowiedz Link Zgłoś
basia_p3 Re: UWAGA - trochę zmieniona LISTA!!! 06.09.04, 15:27 Marzenko, u mnie mała, choć istotna poprawka - będzie CHŁOPCZYK. Planuję rodzić we Wrocławiu na Kamieńskiego. Mój aktualny nr - 39. Odpowiedz Link Zgłoś
mona007 LISTA!!! 07.09.04, 17:30 Witam. Dopisuję się do listy 69) mona007- Monika, 25 l, Piotrków Tryb., debiut!!! termin: 01 XII,(chociaż fenoterol mam odstawić 29 X). DZIEWCZYNKA. Planuję rodzić w Piotrkowie na Rakowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: UWAGA - trochę zmieniona LISTA!!! 07.09.04, 18:39 33) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-wa Praga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZ Chciałam tylko skorygować imię naszego chłopalka - już cały czas mówię o nim Mateuszek i tak zostanie )) Jeżeli chodzi o szpital, to zapisałam się do szkoły rodzenia w szpitalu na ul. Starynkiewicza, więc najprawdopodobniej będę tam rodziła. Mąż już urobiony w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: UWAGA - trochę zmieniona LISTA!!! 07.09.04, 19:33 do listy nr. 27 dziewczynka Kasia rodzić zamierzam na Starynkiewicza (z Agą Franula Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: UWAGA - trochę zmieniona LISTA!!! 08.09.04, 11:16 Nowe informacje do mojej pozycji na liście (4.niunia071) - ja będę walczyć aby rodzić na Karowej w Warszawie. W przyszłym tygodniu okaże się, czy będę miała cesarkę, musi się wypowiedzieć okulista... Na razie usg po raz trzeci potwierdziło chłopczyka : ) Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa info do LISTY!!! i mała relacja 08.09.04, 13:09 Witam wszystkie szczęściary. Ja chciałam na liście dopisać szpital (pozycja 46) ANLIPA) i jest to Wojewódzki w Gdańsku. Wczoraj byłam u gina, mam 2 tyg zwolnienia i mam leżeć, przez zawroty głowy i duszności i za to, że mi się krew rozrzedziła. Robią mi jeszcze badania hormonów tarczycy (a nigdy z tarczyca nic nie miałam). Po tescie na glukoze okazało się, że mam nawet trochę za mało cukru. U mnie 26 tc i 8,5 kg do przodu. Moja dzidzia taaak fika, że mi cały brzuch skacze. A wczoraj jak jej powiedziałam, że zostajemy w domku i nie idziemy do pracy, to dała taki popis swoich umiejętnosci mojemu mężowi, że nie mógł rąk i oczu oderwać. Jest to wspaniałe uczucie. Czytam książki o porodzie i o pielegnacji i śmiejemy się z mężem, że przez pierwsze tygodnie dziecko krzyczy przez około 2,5 godz dziennie a w kulminacyjnym 6 tyg 3 godziny. No to głośno będzie... Powoli zaczynamy się zastanawiać nad umeblowaniem i kolorystyką pokoiku dla dzidzi, czyli po prostu przerobieniem naszej sypialni. Palnujemy przez pierwszy (może) rok spać w tym samym pokoju co dzidzia. A czy wy się nad tym zastanawiałyście...??? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: info do LISTY!!! i mała relacja 08.09.04, 14:06 jak najbardziej się zastanawiamy. Tylko, że u mnie problem jest nieco innej natury. Mam 2 bardzo małe pokoje, jeden z nich zajmuje synek. On ma łóżeczko 140 cm, w którym śpi od urodzenia i teraz robi to za tapczanik. Ale często w nocy wędruje do nas. Zgodził się oddać siostrzyczce swoje łóżeczko. Tylko jest problem ze spaniem na większym tapczanie, który ma w pokoju. Nie wiem, jak to będzie, ale coś czuję, że będziemy w czwórkę spać u nas. Wstawienie małego łóżeczka do naszego pokoju nie wchodzi w grę. I tak ledwo się mieścimy. Na razie intensywnie myślę nad rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 Do Marzek - Info do listy 08.09.04, 15:37 Lista jest swietna. Wlozylas w nia troche pracy) dopisz prosze do mnie (Nr.21) chlopczyka, a w drugiej czesci planowana cesarke. Dzieki!! i pozdrowienia dla Waswszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: UWAGA - trochę zmieniona LISTA!!! 10.09.04, 10:11 Hej! jesli chodzi o liste, to jestem na pozycji 23, prosze dopisac, że bedę rodziła w szpitalu w Szczecin- Zdroje. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 06.09.04, 16:38 Witajcie! U mnie niestety spadek formy - złapałam przeziębienie, które zaczyna nade mną górować Nie pomogło nocna nacieranie maścia Vick, więc po powrocie z pracy i duzej porcji zupy pomidorowej załaduję się do łóżka i użyję ciężkiej artylerii: mloko z miodem, czosnek, gorąca herbata z cytryną, napar z lipy. Jutro będę zionąć ) Nie mogę pozwolić, aby to pochrychywanie przekształciło się w coś poważniejszego. Jeśli przychodzą Wam do głowy jakieś dodatkowe domowe sposoby - bardzo proszę. Poza tym w teście obciążenia glukozą 50g wyszedł mi podwyższony cukier, w związku z czym powtórzę to badania za kilka dni. Tym razem to będą 3 pobrania krwi i 75g glukozy - muszę uzbroić się w cytrynę, bo inaczej wiem, nie dam rady. Oby wynik wyszedł prawidłowy i nie okazało się, że to cukrzyca ciążowa. Trzymajcie kciuki. Z ogromnym zainteresowaniem czytam o Waszych "przedszkolnych przygodach" - jak sobie pomyślę, że moje Maleństwo również odprowadzę za ok. 3 lata to... oh.... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 06.09.04, 18:35 Witaj Fenka ) Twoje sposoby wyglądają na jak najlepsze dla kobiety w ciąży ) Ja do mleka dodaję jeszcze łyżeczkę masła (ale masła, nie margaryny) ma działanie łagodzące. Gdyby Cię bolało gardło przy przełykaniu śliny, polecam sposób z mojego dzieciństwa, może dziwne, ale naprawdę do tej pory mi pomaga. Kroisz plasterek cytryny, zanurzasz go w cukrze i ... ssasz. Naprawdę odkaża gardło, z cukrem nie jest tak strasznie. A propo cytryny, to o co chodzi z tym zabezpieczaniem się przy obciążeniu glukozą? Bo mnie to też czeka lada chwila i jaki ma z tym związek cytryna? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: GRUDZIEŃ 2004 06.09.04, 19:55 Fenka, duzo pij ( 2 litry minimum dziennie) wody zakwaszonej cytryna. Ostatnio mi to lekarka radziła - szcegółnie w ciązy. To może nie dopuśic do rozwouj bakterii bo one nie lubia kwasnego środowiska. Mozna tez spróbować zasypać pokrojoną cebulę cukrem az puści sok i potem ten "pyszny" syropek po łyżeczce skubać. życzę zdrowia!!!! Marzek, związek to ma taki, ze ta glukoza jest - delikatnie mówiąc niesmaczna. U wielu kobiet powoduje to zywczajnie odruch zwrotny (szcezgólnie że trzeba byc na czczo). Jeśli dojdzie do wymiotów to nie dość że nieprzyjemnie ale jeszcze tzreba powtórzyć badanie, bo będzie niemiarodajne. jedyne co mozna zrobic żeby złagodzic te mdlącą słodycz jest cytryna albo soczek cytrynowy w takich jendorazowych pojemniczkach jak śmietanka do kawy) który wolno do tej glukozy dodać. I radzę to wam wszystkim bo miałam te badania robione i bez ciąży. Pozdrawiam franula Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Cytryna itp :)) 06.09.04, 20:44 Franula dzięki, miałam to badanie robione w pierwszej ciąży i o niczym takim nie słyszałam. Jakoś przeżyłam, ja twarda baba jestem ) W drugiej lekarka stwierdziła, że nie ma sensu, bo tamto pierwsze było ok, a odstęp czasowy był stosunkowo niewielki. Ale tym razem nie wymigam się i zakupię stosowny środek cytrynowy oczywiście ) Co do cytryny to: Fenka Przypomniało mi się - syrop z cebuli oczywiście! Kroisz po prostu w talarki jedną cebulę, i w szklance przesypujesz kolejne jej warstwy cukrem, odstawiasz na noc i na drugi dzień masz syropek gotowy. Do tego można dodać sok z cytryny właśnie, miód i pić - koszmar mojego dzieciństwa brrrrr, ale stosowałam i dla siebie i dla moich biednych dziewczynek oczywiście też. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Cytryna itp :)) 06.09.04, 21:36 Marzek, Ty to zakręcona jesteś cytryna z cebula Ci się skojarzyła, ale ja przeciez w moim poście Fence poradziłam własnie syrop z cebuli! Dobranoc Franula Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Cytryna itp :)) 06.09.04, 22:15 Fenka! Koniecznie poczekaj z tym kontrolnym badaniem aż sie całkowicie wyleczysz z przeziębienia. W czasie infekcji wynik będzie niemiarodajny (raczej gorszy). Aha, no i podpisuję się rękami i nogami pod wszystkimi powyższymi radami- mnie samą już dwa razy w tej ciąży wyratowało mleko z masłem i miodem Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Dziewczyny Moje Kochane! 07.09.04, 09:17 Jesteście fantastyczne, wspaniałe, najlepsze! Od razu mi lepiej Plan zrealizowałam, w nocy parowałam i wrzałam - ale warto było, jest poprawa. Teraz zakąszam cytryną i piję zakwaszoną wodę, a na wieczór zaserwuję sobie syrop z cebuli. Dzięki za przypomnienie tego "szamańskiego" sposobu - mnie mama też tym leczyła, ale nie wspominam tego jako koszmaru. Z takimi miksturami to jest chyba tak, że trzeba wierzyć, że pomagają - no i ja wierzę bardzo. I wiecie co - już teraz wiem, że moje Małe też będę leczyć takimi sposobami Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Dziewczyny Moje Kochane! 07.09.04, 09:35 ja polecam trochę lepszy od cebulowego syropek ( sorry, ale wypicie glukozy to pryszcz przy tym świństwie. Może i pomaga, ale to koszmar mojego dzieciństwa- ta cebula oczywiście, i jak śmierdzi...). No więc wyciskasz sok z cytryny i mieszasz z miodem. Wypijasz. Poza tym można w ciąży stosować homeopatię. Jeśli bierze przeziębienie, na noc polecam oscillococcinum albo dolicoccil. Moje gardło też ma się nie najlepiej, więc sama zaraz skorzystam i lecę po cytrynkę. Zdrówka życzę, Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: GRUDZIEŃ 2004 07.09.04, 10:13 witam, u mnie bez zmian, czyli wszystko w porządku. Misia bryka całymi dniami (wczoraj też część nocy), ja jestem coraz większa, zakupiłam sobie nawet specjalny ciążowy komplecik na jesień i zimę. Od środy zaczynamy chodzić do szkoły rodzenia (prowadzą:położna, która będzie opłacona do porodu, pediatra, fizjoterapeutka) - 8 spotkań po 2 godz. PS. Co do listy, to proszę o dopisanie (mój. nr 32 - Szpital w NDMaz ul. Miodowa) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 07.09.04, 10:58 Hej Ja ma lekkiego dołka - synek miał koszmarnego wirusa, jest wychudzony, wycieńczony. Bardzo mi go szkoda ale dziś koniecznie chciał zostać w przedszkolu. Bardzo się o niego martwię, bo jest teraz ogólnie 'delikatny i wrażliwy'. Mam nadzieję, że cos zje na obiadek bo już 5 dni prawie nic nie je :- ( . Przewraca się co chwila z osłabienia. A moja kruszynka czy raczej kluseczka (ponoć grubaśna) kręci się w brzuniu. Dziś w sklepie chyba kankana tańczyła, aż nie mogłam sie powstrzymać od pogładskania brzunia i uśmiechania. Kupiłam jej sliczny ręczniczek. Powoli kompletuję rózne rzeczy dla małej aby na raz wszystkiego nie kupować. Wolę jak mi się wydatki rozkładają Sobie kupiłam Mustellę na rozstępy i przeciw rozstępom. Mam kilka rozstępów po synku (zaniedbałam przy nim smarowanie - przy córeczce smarowałam i mialam sliczny brzunio). Teraz co wieczór mężuś mnie smaruje i jest calkiem nieźle. Zwłaszcza przy moim tempie wzrostu Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 07.09.04, 11:21 Hej Ja używam wolności. Oliwka w przedszkolu. Jest tam jej naprawde dobrze, najgorsza jest po prostu chwila rozstania. Ale dzis powiedziała, że chce zaprosic do domu dzieci z przedszkola, duuużo dzieci i będą bawić się w dinozaury Na razie ustalilismy, że na padziernikowe urodzinki będzie mogła sobie zaprosic dwójke najlepszych kolegów lub koleżanek. Jesli chodzi o wyprawkę to już bardzo dużo rzeczy mam. Część juz nawet wyprana. Po prostu przy okazji robienia prania dla Oliwki wrzucam rzeczy dla malucha. Nie chce mieć na raz kupy prasowania. Pod koniec miesiąca, jak będzie przypływ gotówki jedziemy po materac do łóżeczka i leżaczek. A w przyszłym tygodniu zamierzam wyciagnąć wózek po Oliwce i doprowadzić go do porządku. Mam ma mi pomóc, gdyż mój brzuch jest olbrzymi. Do dzis przytyłam 14 kilo( jestem w 27 t.c) i przypominam małego wieloryba Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 07.09.04, 11:43 Cześć, tu jeszcze raz ja. Jeśli macie ochotę obejrzec zdjęcia mojej Oliwki z przedskzola, to podaje link: pkuczynski.hypode.net/oliwka/2004-09-06%20przedszkole/czarne/. Ta dziewczynka w rózowym kapeluszu i bluzie, to ona. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 07.09.04, 11:31 No tak fenka,ja faktycznie trochę zakręcona jestem ) No ale zarówno cytryna jak i cebula pomagają,więc ok. A ja mam dziś 8 rocznicę ślubu... Idziemy po południu na jakąś "chińszczyznę" bo w ramach zachcianek ciążowych to mnie właśnie na to naszła ochota ) Cieszę się i dziękuję Bogu za nasze małżeństwo, chyba jesteśmy jak stare wino,im więcej lat, tym lepiej ze sobą być... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 07.09.04, 11:37 no to pięknie. Przyjmijcie moje sedeczne gratulacje! Fajnie macie. Ja nie mam z kim iść na kolacyjkę, mąż daleko. A w ramach zachcianek strasznie mi się chce mleka skondensowanego w puszce. Cieszę się waszym szczęściem, żyjcie długo i pięknie, Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: GRUDZIEŃ 2004 07.09.04, 13:22 Ach, jak przyjemnie się czyta o Waszych małych radościach, fajnie, że wszystko u Was w porządeczku. Ja niestety dorwałam się do komputera na chwilkę, bo muszę cały czas leżeć ( Obecnie 26 tc, małe fika sobie, ale brzuszek twardy jak kamień, więc leki co parę godzin i łóżeczko - oto zalecenie pana doktora. Nie jest to łatwe, bo z przyjemnością poszłabym już na jakieś zakupki dla maleństwa, ale jakoś wytrzymam. Najważniejsze, aby z malutką było wszystko ok i aby prawidłowo się rozwijała. Uciekam zatem do łóżka. Pozdrawiam wszystkie grudnióweczki! Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 07.09.04, 15:23 Witajcie!!miło tak czytac jak sie wszystko układa.POgoda piękna,na forum wesoło aż chce sie zyć.ZAraz sie chyba wybiore na spacerrek z synkiem,mała skacze,ona chyba bedzie jakąś gimnastyczką,a jak to będzie jednak chłopak to bedzie niezłym piłkarzem,mój pęcherz wie coś o tym.Więc dziewczyny nie chorujcie,Marzek dużo szczęścia z okazji rocznicy,Iwonko leż i nie martw sie,trzymajcie sie wszystkie Mamy.Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś