GRUDZIEŃ 2004

    • aguszak Cześć kochane moje :))) 07.09.04, 17:45
      Dawno się nie odzywałam, bo na zwolnieniu (od 16 sierpnia), to jakoś inaczej
      czas leci...
      Od 27 sierpnia byłam u mojej rodziny na Dolnym Śląsku, skąd zrobiliśmy sobie
      dwudniowy wypad do Pragi. Mówię Wam dziewczyny: PRAGA JEST PIĘKNA!!! To był
      świetny pomysł z tą wycieczką, choć przyznam się, że te dwa dni były baaardzo
      intensywne. Ja i szkarbik w brzuszku znieślismy to dobrze, choć nogi mi trochę
      spuchły, bo i pogoda upalna, no i do zwiedzania dużo. ale to już ostatnia taka
      wyprawa przed narodzinami Mateuszka, bo jednak kondycja nie ta, a i długą jazdę
      samochodem już gorzej znoszę.
      Teraz już jesteśmy w trakcie 27 tygodnia smile Chłpalek rusza się, że aż miło,
      choć czasem nie mogę spać, bo tak harcuje.
      Nadrobiłam juz wszystkie wiadomości netowe z wątku, a było tego sporo do
      przeczytania. Teraz już będę na bieżąco.
      Pozdrawiam serdeczniasto smile))
      • fenka Re: Cześć kochane moje :))) 08.09.04, 22:54
        Hej Aga!
        Fajnie, ze się odezwałaś, bo zastanawiałam się, co się z Tobą dzieje, brakowało
        nam tu Ciebie smile

        Wycieczki do Pragi zazdroszczę - wybieramy się tam od paru lat i jakoś nie
        możemy się wybrać. Nawet w te wakacje planowaliśmy się przejechać na 3-4 dni.
        Może za rok we trójkę zrealizujemy ten plan... Jesteś nadal na zwolnieniu?

        Moje przeziębienie niestety urosło w siłę, dostałam dziś delikatny antybiotyk i
        tydzień leżenia w łóżku. Kto to słyszał chorować we wrześniu? Tym bardziej, ze
        do tej pory - od 6 miesięcy - szczyciłam się nieprawdopodobną wprost
        odpornością na wszelkie wirusy i syfy. w każdym razie wyjdę z założenia, że
        skoro sezon przeziębieniowo-grypowy się zbliża - ja już swoje odchorowałam.

        Pozdrawiam kaszląco-kichająco, będę zaglądać jak się da, bo masz rację, że na
        zwolnieniu czas inaczej leci...
        • anusiamamusia Re: Cześć kochane moje :))) 09.09.04, 11:13
          Hej Dziewczyny.

          Fenka, chyba dołączę do Ciebie - coś mnie suszy, gardło pobolewa, w nosie
          kręci sad Chyba mnie synek w końcu zaraził.

          Moje maleństwo ostatnio dość ruchliwe. Sporo sie kręci, choć chyba i tak będzie
          spokojną dziewczynką, bo nie daje do wiwatu. Jedyne co mnie z lekka frustruje
          to to, że sporo harcuje w nocy. Ilekroć się obudzę to ją czuję. Oby jej to
          przeszło.... Jakoś nie nęcą mnie nieprzespane noce. Nawet z takim słodkim
          malusim stworzonkiem.

          Wyprawkę mam po dzieciach ale już zaczynam prać wszystko. Tyle tego jest -
          ubranka, kocyki, posciel itd itp. A ja z bierzącym praniem nie wyrabiam a co
          dopiero z dodatkowym. Czasem kupuję jakis drobiazg dla maleństwa, bo jednak
          trudno się powstrzymać. Ostatnio kupiłam 2 ręczniki smile
          No i oczywiście myślę jak przemeblować mieszkanie. Kto ma z kim spać i gdzie.
          Mam mnóstwo dylematów.
          A jeszcze coś - mąż się ze mnie smieje - robię namiętnie rózne przetwory. Mrożę
          owoce na zimę, robię rózne dżemy, przeciery pomidorowe itp Jak zwykle w ciązy
          naszło mnie na zdrowe odżywianie - bez konserwantów itp czyli własnej roboty smile

          Aga (kuczyńska) powiem szczerze, że mnie bardzo pocieszyłaś ze swoją wagą. Ja
          też rosnę jak na drożdżach i Cię gonię. A przy tym wszystkim naprawdę niedużo
          jem sad No ale taki mój urok.

          Pozdrawiam serdecznie Brzuchatki smile anuś
          • kuczynska78 Re: Cześć kochane moje :))) 09.09.04, 12:30
            Cześć!
            Cieszę sie, że nie tylko ja tak rosnę. Dziś ku mojemu przerażeniu załozyłam
            ogrodniczki ciążowe XL i okazało się, że ledwo się w nie mieszcze. Niewygodnie
            mi w nich jak diabli, w czym ja będę chodzić za miesiąc?
            esli chodzi o wyprawkę to tez już mam większość ubranek popranych. Dziś byłam na
            drobnych zakupach dla malucha, kupiłam chusteczki pampersa w pudełku, patyczki
            do uszu, płyn do kapieli.
            Pozdrawiam Aga
        • aguszak Re: Cześć kochane moje :))) 09.09.04, 13:12
          Ja dzisiaj też przeziębiona - podłapałam od męża. Teściowa optowała za tym,
          żeby go ode mnie odizolować, ale ja zaprotestowałam stanowczo sad W nocy już nie
          mogłam spać, bo katar zatkał mi nos i nie mogłam oddychać sad
          Teraz jest trochę lepiej. Wypiłam mleko z miodem i zbieram się w sobie, żeby
          zjeść kromkę chleba z masłem i czosnkiem. Może grzanki sobie zrobię... ale
          będzie ode mnie jechało!!
          • atlantis75 Aga :) 09.09.04, 13:48
            To Ty już wylegujesz się na zwolnieniu? wink))
            Napisałam do Ciebie maila.
            Ja już na początku 32tc, leżę, świat podziwiam zza okna, ciężko jest, ale
            jakoś się nie poddaję. Pozdrawiam! smile
            Atlantis
            • aguszak Atlantis :) 09.09.04, 14:01
              Klecę do Ciebie emilka smile
              • atlantis75 Re: Atlantis :) 10.09.04, 17:26
                aguszak napisała:

                > Klecę do Ciebie emilka smile

                Sprawdzałam poczte, nic nie przyszło.
                Buziaki smile
    • aguszak Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 09.09.04, 13:59
      Przerażacie mnie troszku dziewczyny.
      Ja nie mam dla maluszka jeszcze nic!!!
      W głowie mam mętlik i brak pojęcia co i ile kupować!
      Co prawda rozglądałam się za wóżkiem i łóżeczkiem i wiem mniej więcej co chcę
      kupić, ale jeżeli chodzi o pozostałe rzeczy (ciuszki itp.), to chyba będziecie
      musiały mi pomóc, bo kompletnie nie wiem, jak mam wyjść z tego chaosu myślowego.
      Ratunku!

      Pozdrowionka smile
      • iwoku Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 09.09.04, 15:36
        Przyznam się, że też się przestraszyłam, że jestem tak mało zaawansowana w
        przygotowaniach, jak przeczytałam Wasze listy.W koncu ja jako Mama Podwójna
        powinnam rozsypać się najwcześniej....Rzeczywiście mam już objawy syndromu
        wicia gniazda, ale do skompletowania wyprawki daleko, oj daleko. Na razie mam
        łóżeczka (bez materacyków i pościeli) i zdobyłam z odzysku dwa wózki (głęboki i
        spacerowy)-dziś odbyło się ich wielkie pranie, bo wymagały gruntownego
        odświeżenia.Jestem w trakcie szycia poduszki do karmienia- to takie specjalne
        udogodnienie umożliwiające równoczesne karmienie piersią dwójki dzieci. W USA
        można ją kupić, w Polsce niestety nie...
        Nagrywam tez różne remonty w moim mieszkanku(jutro rolety, w przyszłym tygodniu
        poprawki stolarskie i jeszcze marzy mi się gruntowny remont na balkonie, a jak
        będzie pomysł, czas i pieniądze- to zmiana wystroju pokoju Gosi). Energia mnie
        rozpiera. Właściwie codziennie pośrednio robię coś, co ma nas przygotować do
        życia w piątkę, ale ciągle jeszcze jest to wstęp do gromadzenia wyprawki. A to
        już 28 tydzień....
        A tym Brzuchatkom, które martwią się swoim przyrostem wagi przesyłam na
        pocieszenie ostatnie notowania z pomiaru mojego obwodu brzucha: 106 cm-
        bagatelka!!!
        • niunia071 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 09.09.04, 18:18
          Kochane! Nie jesteście same : ) Ja też jeszcze nic nie kupowałam i nie mam
          zielonego pojęcia co dokładnie muszę kupić i w jakich ilościach. Planowałam się
          tym zająć od października... hmmm teraz myślę, czy nie późno?
          • marzek2 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 09.09.04, 20:56
            W pierwszej ciąży to w 7 miesiącu ja już miałam wszystko kupione smile) A teraz - o
            jestem jeszcze w burakach smile) Wczoraj znajomy przywiózł pożyczane ciuszki, parę
            worów i miałam nadzieję, że po dzisiejszej wizycie u ginki będę mogła w końcu
            zacząć je segregować wg płci... ale nic z tego! Ona ma chyba po prostu kiepskie
            usg, bo nie mówiła nic, że dzidziuś tak się obrócił, że nic nie widać, tylko że
            "to" zbyt małe, żeby mogła powiedzieć coś na 100 %. Z drugiej strony wolę
            wiedzieć później niż zmieniać nastawienie, oj tego nie lubię. Na razie po
            długiej jeździe tramwajem do domku mam nastawienie następujące: będę miała moją
            ukochaną trzecią DZIDZIĘ obojętne jakiej płci! I zaczynam w końcu prać te ubranka!
            A co do wyprawki to... mam pewien pomysł.... jako "stara ciocia marzek"
            zamierzam spisać w końcu wszystko i wrzucić dla Was kochane "pierwiastki" na
            naszym wątku w niedługim czasie smile) A potem inne doświadczone mamy skomentują i
            dodadzą co jeszcze...
            • anlipa Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 01:53
              Tak, to bardzo dobry pomysł z napisaniem dla "pierwiastek" co jest potrzebne.
              Wydaje mi się, że niby wiem co, ale prawdopodobnie na "wydawaniu się" sprawa
              się kończy.
            • aguszak Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 04:31
              Tak, tak... wiem, która jest godzina, ale mam zatkany nos, piję herbatę z
              malin... nie mogę spać sad((
              Marzek, to byłby kolejny dowód Twojego geniuszu, gdybyś skleciła dla nas
              debiutantek taką śliczną listę smile
              Pozdrowionka smile))
            • kuczynska78 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 09:05
              Witajcie!
              Ja również zgłaszam chęć pomocy przy tworzeniu listy z wyprawką. Po moich
              doswiadczeniach z Oliwką, chetnie służę rada i pomocą.
              Poza tym czuję sie fantastycznie, za chwilę moja mama pomoże mi wyszorowac
              wózek, no i mam prawdziwego przedszkolaka smile Uwielbia swoje przedszkole, biegnie
              tam jak na skrzydłach, tylko z jedzeniem gorzej, ale mam nadzieję,że wkrótce sie
              to zmieni.
              Pozdrawiam Aga
              • marzek2 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 09:22
                Aga - może zrobimy tak, że ja sobie sklecę jakiś projekcik, a potem wyślę Ci na
                priva (możesz też podać inny adres jeśli masz) do konsultacji, Ty dodasz swoje
                uwagi i potem puścimy na forum? Poza tym cieszę się, że Oliwka polubiła
                przedszkole, możesz odetchnąć i przygotowywać się na przyjęcie maluszka. Ja
                niezależnie od płci - nieznanej niestety - zacząć prać te ubranka, chyba w końcu
                mnie bierze nastrój przeddzidziusiowy i euforia!
                • marzek2 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 09:26
                  O właśnie widzę, że na "Ciąża i Poród" jest jakaś wyprawka... Ale to dla mam
                  niekarmiących, ja dodam co nieco dla mam karmiących poza tym, jeszcze dodamy
                  (mam nadzieję z Agą) różne "złote rady" dla mamuś początkujących. Wiecie np jaki
                  jest sposób na odkładanie dzidziusia do łóżeczka tak, żeby się nie obudził?
                  Ha - my w końcu do tego doszliśmy smile) Albo dlaczego lepiej, gdy tata odbija
                  maluszka po karmieniu? - Może ja jakiś poradnik napiszę, czy co smile))))))))))))
                  • opieniek1 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 10:28
                    ja również się polecam, jeśli chcecie, służę pomocą. Zwłaszcza jako Matka
                    Karmiąca swojego pierworodnego prawie 3 lata cycem! Oj, ma się różne patenta.
                    Karmiłam wszędzie i na rózne sposoby, wyprawkę umiem skompletować i doradzić
                    czego kompletnie nie kupować, bo wyrzucanie pieniędzy. Całuję, serdecznie
                    pozdrawiam. A, a propos zakupów, kupiłam ostatnio w H&M pajaca z żyrafką i body
                    z reniferem, no nie mogłam się oprzeć. Tym bardziej, że do dorosłej kasy była
                    straszna kolejka a do dzieciowej, wcale. Ale wymówka, co? Ale to jedyne rzeczy,
                    które kupiłam i nawet nie wiem, zy coś zostało po synku, pewnie większość
                    rozdana.
                  • anusiamamusia Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 10:39
                    Hej dziewczyny. I ja zgłaszam gotowość do pomocy smile Warto tez zrobic listę
                    rzeczy ogólnie mało przydatnych. No ale ja się nie wtrącam. Jak byście chciały
                    to służę radą smile na razie podwójnej mamusi smile choć juz niedlugo - potrójnej :-
                    )
                    Pozdrawiam anuś -
                • kuczynska78 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 10:08
                  Hej !
                  Podaje ci mój adres na priva: akuczynska@hypode.net.
                  Jestem gotowa wziąść się do pracy. Sprawi mi to ogromna przyjemność.
                  Aga
                  • ewt80 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 10:35
                    Witajcie!Tak wyrawka to dobry pomysł ,moze i ja moge pomóc.Chętnie służe co
                    prawda nie jestem specem i do tego mi daleko ,ale synek ma sie
                    dobrzesmile.POzdrawiam Was trzymajcie sie,dużo mi to forum daje lubie tu sie
                    odizolowac od swiata,Bardzo sie z Wami zżyłam.Trzymajcie sie zdrowo i
                    radosnie,oj moja malutka/i skacze az milo uwielbiam to chyba tego najbardziej
                    brakowało mi po porodzie ,kopania od srodkasmile
                    • marzek2 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 11:05
                      W takim razie spreparuję co nieco smile) i wyślę mamusiom gotowym do pomocy do
                      konsultacji przed umieszczeniem na forum. Zaraz wyślę Wam też maile wstępnego z
                      paroma ciekawymi pytankami do wyprawki smile) Dziewczyny może wspólna książka smile))))
                      • iwoku Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 11:31
                        No to nie zapomnij wysłać i do mnie tego projektu!Może na coś sie przyda i moje
                        dowiadczenie. Przy Gosi 4 lata temu stworzyłam sobie taką listę, spróbuję jej
                        poszukać, może jeszcze gdzieś ją w komputerze mam
                      • opieniek1 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 11:41
                        świetny pomysł. Jak już urodzimy (i będziemy JESZCZE BARDZIEJ doświadczone),
                        powinnyśmy coś wydać smile))
                        zdecydowanie
                      • dorella gdzie ta Wyprawka!!???!! 02.10.04, 20:22
                        Kochane,Marzek2,

                        czy w koncu powstala ta lista wyprawkowa?
                        Bo albo jestem slepa albo niedolezna
                        w tej ciazy, ale nie moge znalezc posta.

                        Pomocy, proszeeee.

                        pozdrawiam

                        dorella

                        • franula Re: gdzie ta Wyprawka!!???!! 03.10.04, 00:29
                          Dorello
                          ista jest pod datą 14 wrześnie po godzinie 23. W postach miedzy 1200 a 1300.
                          Wiwat MArzek!
                          • dorella Franula, dzieki!! 03.10.04, 13:05
    • iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 12:22
      Czy macie jakiś kontakt z Edytastel???Martwię się, bo pare dni temu podawała na
      forum ciąża i poród wyniki swojej morfologii- bardzo obniżone!!-i już się więcej
      nie odezwała...
      • anlipa Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 17:12
        Chciałam wam opowiedzieć, jak przykro mi się dziś zrobiło. Wyszłam z domu na
        małe zakupy i mijałam plac budowy. Jeden robotnik tak się za mną oglądał, że
        myślałam że mu głowa odpadnie. Facet ok 35 lat. Póżniej jak wracałam, to on z
        takim politowaniem powiedział w moja strone "Booże, kobieto"... Facet zachował
        się tak, jak by nigdy nie widział kobiety z brzuchem. Teraz to się śmiać mogę z
        tego, ale wtedy jego reakcja spowodowała, że przez chwilę było mi wstyd, że
        brzuch mi urósł (104 w obwodzie)...
        • zabeczka73 Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 17:41
          Następnym razem spytaj się go czy jest wykluty z jajka? Może tak? I dlatego
          dziwi go kobieta w ciąży.
          zabeczka
          • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 18:01
            Może on myślał, że można tak utyć z przejedzenia smile)) Zapewne jego kobieta
            (jeśli taką w ogóle ma) nigdy nie była w ciąży... Poczekamy, zobaczymy.... Nie
            martw się, poszłam specjalnie po centymetr i... 110 cm w pasie - kto da więcej?
            kto da więcej? smile)))))))))
            • niunia071 Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 18:49
              Po raz pierwszy się dziś zmierzyłam w pasie i... tylko 95 cm... Chyba trochę
              mało jak na 28 tc?
            • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 19:06
              Hej!
              Marzek, ja dam więcej. Właśnie się zmierzyłam, mam w pasie 113 cm.
              Aga
              • marzek2 Ufffff :))))))))))))))))) 10.09.04, 21:25
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po prz 11.09.04, 09:50
      Witajcie!
      Dzis moja Oliwka obudziła się z katarem i lekkim stanem podgoraczkowym. Chodziła
      do przedszkola 8 dni. Mam nadzieję, że przejdzie jej do poniedziałku.Jeśli nie,
      to w poniedziałek nie puszcze jej do przedszkola. Na razie do lekarza sie nie
      wybieram. Wysmarowałam ja maściami rozgrzewajacymi, dałam kropelki do nosa,
      przesiedziemy weekend w domu, same bo mąż w delegacji. Jesli macie jeszcze
      jakies pomysły, jak ja szybko wyleczyć, to poproszę o radę.
      Aga
      • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po pr 11.09.04, 10:18
        daj jej oscillococcinum, to są granulki homeopatyczne bardzo skuteczne i
        bezpieczne dla wszystkich. Daje się dzieciom pół tubeczki co 3 godziny pod
        język, można rozpuścić w wodzie, nie wolno popijać innymi płynami niż woda i
        trzeba odczekać co najmniej pół godziny od posiłku.
      • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po pr 11.09.04, 19:52
        Aga to niesamowite, moja Zuza też od wczoraj ma lekki katarek... może to reakcja
        na taką ilość dzieci (i bakterii). Albo po prostu wieczorny spacer z tatą w
        ostatnich dniach, wrzesień jest dla nas zdradliwy, w zeszłym roku też pamiętam
        miała katar we wrześniu, efekt tego, że popołudnie gorące a wieczór już zimny. Z
        tego co pieszesz dajesz co potrzeba, a tak z ciekawości jakie dajesz jej
        kropelki do nosa? Ja na noc smaruję Wickiem, a dla przetkania noska na
        poduszeczkę parę kropelek Olbas Oil. POdobno dobre jest też Euphorbium - taki
        homeopatyczny spray do noska, dobrze podobno przetyka, albo Sterimar, roztwór
        soli morskiej, ale to chyba raczej na gęsty katar, a my na razie na etapie
        "wody" z noska... Pozdrawiam mamę przedszkolanki smile) Aha - dzięki za odpowiedź
        na maila, czekam na jeszcze inne i coś będę próbowała robić, zastanawiam się
        tylko, czy dawać to faktycznie na forum, może wysłać do chętnych, bo obawiam
        się, że zrobi się z tego straszna "dłużyzna".
        • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po pr 11.09.04, 21:27
          Hej!
          Ja daje Oliwce Nasivin, krople dla dzieci, ale tylko przez 3 dni, rano i
          wieczorem. Katar wtedy szybko przechodzi. Poza tym równiez smaruje Wickiem smile A
          Olbas Oil używam w te dni, kiedy grzeją w kaloryferach, kilka razy w nocy moczę
          pieluche i kropie tymi kroplami. Mała wtedy lepiej oddycha.
          Tak poza tym już widzę, że jest lepiej. Chyba szybko zareagowałam. Za nim katar
          na dobre sie rozwinął zastosowałam ta kuracje, na dzień tez posmarowałam Wickiem
          i nigdzie dziś nie wychodziłyśmy. Na wieczór już nie miała cieknącego kataru.
          Jak jutro bedzie jeszcze lepiej, to puszcze ją w poniedziałek do przedszkola.
          Tym bardziej, że ona domaga sie pójścia smile
          Wracam do filmu na jedynce, bardzo mi sie podoba "Czekolada" z Juliette Binoche.
          Poza tym właśnie dziś zaczęłam czytac książkową wersję tego filmu smile
          Pozdrawiam Aga
          • iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po pr 11.09.04, 22:41
            W naszej grupie przedszkolnej juz 3/4 dzieci jest zasmarkane, Gosia jeszcze na
            razie do nich się nie zalicza- ale obawiam się, że to kwesia czasu...W zeszłym
            roku zaliczyłyśmy kilkanaście infekcji, niektóre w odstępach kilkudniowych. Z
            katarem zwykle radziłyśmy sobie podobnymi metodami jak Wy.Bardzo wierzę w Olbas-
            zwykle, zwłaszcza na noc wlewam go do domku aromatycznego. Często stosujemy też
            Calcium- zmniejsza wyciek z nosa, czasem Nasivin- przy mocno zatkanym nosku,
            zwiększamy też dawkę Cebionu.Poza tym w zeszłym roku tuż przed przedszkolem w
            ramach przygotowania do debiutu dawałam jej przez ok. 2 tyg. Bioaron C. Teraz
            jesteśmy z kolei po kilkumiesięcznej kuracji Lymphozilem. Oby to coś dało...Po
            zeszłym roku jestem tak przewrazliwiona, że gdy budzę sie w nocy, sprawdzam,
            czy moje dziecko nie gorączkuje!(u nas większość infekcji rozpoczynała się nocą,
            a temperatura nierzadko sięgała 41 stopni).
            Wszystkim przedszkolakom i tym świeżo upieczonym i tym "doświadczonym" życzę
            dużo zdrowia w tym roku!!!
    • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 12.09.04, 13:45
      Witajcie!!Oj ale dzisiaj zaszalałam,skoczyłam na ryneczek z ranka i kupiłam
      sobie ubranka.Już nie musze sie obawiać że goła zimą będe śmigać(to jedno z
      moich schiz ciązowych).Pierwsza ciąża skończyła sie pod koniec sierpnia więc
      ubrań zimowych nie mialam,ale teraz sobie odbiłam,kupiłam spódnice i jeansy(
      łącznie 170 zł).Mąz sie cieszy że zerwałam sie bez niego(nienawidzi zakupów)
      więc nic nie móiwl na ekstra wydatkismile)).Pogoda dziś piękna upał jak w środku
      lata więc ide na spacer z synkiem i córeczką(?).Pozdrawiam Was wszystkie i
      życze maluchom przedszkolakom duuuuuużo zdrowia.Trzymajcie siesmile)
      • franula Re: GRUDZIEŃ 2004 12.09.04, 18:11
        Czesc jak sie czujecie?

        Doswidaczone Mamy chciałabym skorzystać z Waszego doświadczenia chodzi mi o
        łóżeczko. Juz niemal wybrałam łóżeczko które miało rozmiar 120*60 kiedy
        wpadłami w ręce jakas dziecinna gazeta, która napisała, że lepiej od razu
        kupic większe tzn 10 albo 75 na 140 bo na dłuzej starczy. Ale nie napisali na
        jak długo starczy takie mniejsze....

        No i chcialam zapytać o Wasze doswaidczenia, jakie łózeczko polecacie (chodzi
        o rozmiar a nie markę choc może ktos ma łózeczko Drewexu i może cos napisać)
        i na jak długo starczyłoby to mniejsze? Miejsca mamy mało więc wolelibysmy to
        mneijsze ale kupowanie dwóch też sie nam nie usmiecha.
        Z góry dziękuje za pomoc.
        Franula
        • iwoku o łóżeczku słów kilka 12.09.04, 22:02
          Ja myślę, że w zupełności wystarczy 120*60. Gosia spała w takim ok.2,5 roku a
          mogłaby i dużej, ale awansowała na "dorosłe" łóżko we własnym pokoju. Ważne,
          żeby było wielopoziomowe (zwykle trój-), bo na etapie noworodka, jak maluszek
          jest mało ruchliwy nie trzeba się do niego schylać, potem stopniowo materac
          wędruje coraz niżej. Dobrze, aby miało wyciągane szczebelki (3, wyciągnięcia
          dwóch daje stosunkowo wąski otwór), żeby starszy niemowak mógł z niego wypełzać,
          potem już wychodzić. U nas łóżeczko bezpośrednio sąsiadywało z naszym łóżkiem,
          więc córeczka w nocy mogła łatwo nas odwiedzić.
          To, co w naszym łóżeczku ceniłam najbardziej- miało pod spodem bardzo pojemną
          szufladę, która okazała się bardzo przydatna, gdy przybyło rzeczy nowego członka
          rodziny. Nazywało się Radek, ale nie pamiętam czy producentem był Drewex. Bardzo
          byc może...
          • aguszak Re: o łóżeczku słów kilka 12.09.04, 22:42
            Ja też chciałabym własnie zakupić łóżeczko firmy Drewex. Podobają mi
            się "Julia" i "Kamil" - opcja z szufladą - są w miarę tanie i wydaje się, że
            funkcjonalne. Może napiszą cos na temat takich łóżeczek doświadczone mamusie...?
            Pozdrowionka smile
            Przepraszam, ale nie umiem skracac linków ;-/


            www.drewex.com/display.php?jezykID=1&prodID=22&dzial=asortyment&rodzaj=1&wyswietlanie=produkt_info&podwyswi
            etlanie=produkt_gfx&gfx=kamil1.jpg&grafika_podpis=

            www.drewex.com/display.php?jezykID=1&prodID=18&dzial=asortyment&rodzaj=1&wyswietlanie=produkt_info&podwyswi
            etlanie=produkt_gfx&gfx=julia1.jpg&grafika_podpis=
            • aguszak Linki jeszce raz... sorki 12.09.04, 22:44
              www.drewex.com/display.php?jezykID=1&prodID=22&dzial=asortyment&rodzaj=1&wyswietlanie=produkt_info&podwyswi
              etlanie=produkt_szczegoly

              www.drewex.com/display.php?jezykID=1&prodID=22&dzial=asortyment&rodzaj=1&wyswietlanie=produkt_info&podwyswi
              etlanie=produkt_szczegoly
              • aguszak a jednak nie umiem wklejać takich... 12.09.04, 22:45
                ... długich linków sad((((((((
                • franula Re: a jednak nie umiem wklejać takich... 12.09.04, 23:36
                  wystarczy moze podac ze to jest na stronie www.drewex.pl w zakładce łózeczka, i
                  tam juz sa nazwy do tych modeli. Może ktos wie gdzie najtaniej kupic łóżeczka
                  drewexu w Warszawie?
                  • anusiamamusia Re: a jednak nie umiem wklejać takich... 13.09.04, 08:59
                    My kupiliśmy najtańsze łóżeczko ale oczywiście z 3 poziomami ustawienia
                    materacyka no i wyjmowanymi szczebelkami. Kosztowało 99zł (w jakimś markecie).
                    Tez drewexu. U nas łóżeczko stało praktycznie puste, dzieci po kolei spały z
                    nami. Potem w wieku około 1,5-2 lat przenosiły się do normalnych łóżeczek.
                    Dlatego uważam, ze inwestowanie w łóżeczko to trochę strata kasy. Lepiej kupić
                    tanie łóżeczko i fajną komodę. Osobiście nie znam dzieci, które w wieku 2 lat
                    śpią w małych łóżeczkach. No ale to moje prywatne doświadczenia.
                    Pozdrawiam anuś
          • alcantra Re: łóżeczko Radek to Klupś 14.09.04, 15:10
            Hej, my się właśnie przymierzamy do Radka II: z szufladą i blokowaną kołyską.
            Producent to firma Klupś, nie Drewex. Oglądaliśmy łóżeczka Drewexu i są ok, ale
            szuflada w Klupsiu wydaje się solidniejsza.

            Niestety, nie znalazłam krótszego linku do Radka:

            www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=1_6_84&products_id=423
            lepsze zdjęcie jest na www.bobasmarket.pl , ale linku nie wklejam, bo
            niemalże się nie kończy wink

            Pozdrowienia,
        • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 14:18
          no więc ja w kwestii łóżeczka. Ja mam i polecam łóżeczko 140 cm. Ma 3 poziomową
          regulację, wyjmowane przednie szczebelki, później demontuje się szczebelki
          całkowicie i jest z tego tapczanik. Dziecko spokojnie prześpi w nim 6 lat.
          Uważam, że kupowanie małego łóżeczka, po 2 latach następnego to strata kasy,
          tym bardziej, że cenowo są podobne. Mamy łóżeczko vox, z szufladą na dole, do
          tego taka sama komódka z wmontowanym przewijakiem, który, jak już nie jest
          potrzebny, demontuje się.
          Mój synek śpi w nim od urodzenia, czyli już 4,5 roku i pospałby jeszcze, ale
          postanowił oddać je siostrzyczce ( z własnej woli!). Sam powoli przeprowadza
          się na dorosłe 120 cm łóżko.

          Jeśli chodzi o samopoczucie, to ja jestem dzisiaj potwornie osłabiona, ledwo
          siedzę. Byłam rano na pobraniu krwi, może dlatego?
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 09:12
      Ech, no i mnie dopadło sad Jakiś wredny wirus. Boli gardło i suszy mnie
      koszmarnie. Nawet nie wiem co brać sad Cytryny nie mogę, miodu z mlekiem też,
      po czosnku jest gorzej. Wszystko przez te uczulenia.

      Poza tym brzunio rośnie choć na szczęście wolniej nieco, bo i tak jest duży.
      Gdy siedzę przed kompem - brzusio wbija mi się w żebra. Liczyłam się z tym ale
      trochę później. Czy to naprawdę juz tak niedaleko ?????? Co kogoś spotykam, to
      stwierdza, że do grudnia to juz bliziutko... Mi sie wydaje jeszcze daleko.
      Jeszcze wybieramy sie na wakacje...

      Powoli szykuję się do Świąt smile Kupiłam kilka drobiazgów dla dzieci - takich co
      można im dac na mikołajki smile Zauważyłam, że im wiekszy brzuch, tym mniej myślę
      o zakupach dla dzidzi i w ogole o jakichkolwiek zakupach. Poprostu maratony
      zakupowe zaczynaja mnie trochę męczyć. Moze to wina tez mojej anemii ??
      A jak jest u Was?

      I jeszcze jedno pytanie? Jak u Was z wagą? Jakie macie obecnie tempo wzrostu?
      Szybciej przybieracie, wolniej? Ja się ciut pocieszam - w tym tygodniu udało mi
      sie nie przybrać ale pewnie nadrobię w przyszłym sad I tak juz mam 11kg do
      przodu sad Na szczęście po porodach zawsze szybko chudłam i to więcej niz
      wcześniej przytyłam.

      Pozdrawiam smutaśnie - przez to gardło ogólnie jestem trzepnięta anuś
      • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 09:40
        Witajcie!

        U nas katar u młodszej (zaraziła się od starszej) i niestety kaszel u starszej,
        która w ten sposób zareagowała na przedszkole... Na szczęście jakoś udało się
        nam jej wytłumaczyć czemu nie może iść i nie było zbytniego płaczu, bo
        przedszkole uwielbia... Ale wyobraźcie sobie, że w "naszym" przedszkolu po
        nieobecności dłuższej niż 3 dni trzeba przynosić zaświadczenie od lekarza, że
        dziecko zdrowe - może i kłopot, ale rozumiem, jakoś się trzeba zabezpieczać
        przed pogromami baterii w przedszkolu...

        Co do listy dla debiutantek, dostałam parę fajnych maili od doświadczonych mamuś
        i coś tam sklecę. Tylko nie wiem, czy faktycznie umieszczać to na forum, bo
        zrobi się to chyba strasznie długaśne - co myślicie, może wysłać mailem do
        zainteresowanych?

        Kwestia łożeczka - chyba co dziedziuś, to ma inaczej... Ja powiem tak, też
        uważam, że możnaby kupić najtańsze, ale na pewno z wyjmowanymi szczebelkami i 3
        poziomami materaca, może też z szufladą pod spodem, wtedy nie marnuje się
        miejsce pod spodem łożeczka. Takie tradycyjne 120 x 60. Dlaczego? Wiem, że są
        łożeczka "rosnące" do 140 ale przecież w końcu dziecko będzie i tak dłuższe,
        więc nie obejdzie się bez kupna czegoś "dorosłego" w końcu. Nasza najstarsza
        spała w łóżeczku ze szczebelkami do tych wakacji, kiedy miała skończone 4 latka
        - i jakoś dawała sobie radę. W końcu kupiliśmy dla dziewczyn takiego fajnego
        "piętrusa" z Ikei, teraz to prawie toną w tym łóżku, ale będą je już miały do
        dorosłości, bo mają wymiary 90 x 200. Tyle moich uwag. Jeśli już inwestować
        pieniądze to albo w fajną komodę faktycznie albo w takie super "coś" na kółkach,
        co jest jednocześnie przewijakiem, pod spodem jest malutka wanienka do kąpieli,
        a na dole półki na ciuszki i wszystko inne, co potrzebne na codzień dla malucha
        - zawsze chciałam mieć coś takiego.

        Jeśli chodzi o moje "tempo wzrostu" to ja tak skokowo, albo bardzo mało, albo
        "przywalam z wagą". Teraz byłam u ginki po prawie 6 tygodniowej nieobecności i 4
        kg do przodu, ogółem 9 od początku ciąży. Ale jak na mnie to dużo, bo w
        poprzednich ciążach to całościowo tyłam 10-11 na całą ciążę. Więc może chłopak w
        końcu? Na razie mówimy, że mamy "kinder niespodziankę" smile)
        • franula Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 10:40
          Do AnusiaMamusia.
          Pytam bo mamy malo miejsca, a moze w ciagu najblizszych paru lat sie to zmieni.
          Jesli nie to dziecko dosc dlugo zapewne bedzie korzysttac z tego bo zmiana na
          wiekszy tapczanik wymagac bedzie reolucjidomowej.
          A doswiadczenia jakie znam sa takie: moja siostra ma łóżeczko 140 na 75 (chyba)
          i jej córeczka śpi w nim do tej pory a ma 2,5 roku i wyglada na to ze jeszcze z
          rok w nim pospi. Ma juz wyjeta całą jedną stronę ale na wielkość jest ok.
          Dlatego pytam na ile starczy to mniejsze.
          Nie chodzi zatem o inwestowanie (i tak kupimy mozliwe najtansze) tylko o
          problemy z przestrzenia. O komodzie w ogóle nie ma mowy bo nei ma nią miejsca.
          Mamy wydzielone miejsce w szafie i półki.

          A propos tycia: mam 10 kg do przodu.

          Do Marzek:
          jak bys nie zdecydowała (forum vs. mail) ja poproszę listę zdecydowanie!!!
          MArzek twoja córcia do lat 4 spała w 120 na 60? To by było super.

          Pozdrawiam poniedziałkowo-pracowo....
          Franula
          • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 11:01
            Do franuli: tak naprawdę spała w nim do sierpnia, a w maju skończyła cztery
            latka. Fakt, był już czas na coś innego, ale nie chodziło o jej długość (bo nie
            ma jeszceze 1,20 wzrostu, tego jestem pewna) raczej o to, że ona strasznie się
            wierci podczas snu, zmienia pozycje i może dlatego było jej ciasno. Ale córeczka
            mojej szwagierki spała w takim łóżeczku do prawie 5 lat i też przeżyła smile) Więc
            moim zdaniem jeśli faktycznie chodzi Wam o przestrzeń, a w dodatku może później
            będziecie mieli więcej miejsca, to faktycznie teraz łóżeczko 120 x 60 a potem to
            zobaczycie. Skoro nie będziecie kupować komody to po prostu nakładkę na łóżeczko
            do przewijania, ja byłam z tego bardzo zadowolona. My kupiliśmy też w Ikei taki
            komplet 3 pojemników plastikowych zamykanych klapką, które mają uchwyty
            umożliwiające przyczepienie ich do boku łóżeczka, w jednym trzymaliśmy czyste
            pampersy (na zresztą idealnie pasujący do nich kształt, może tak zostało
            zaprojektorane?) do tego jest jeszcze jedno mniejsze, w którym trzymaliśmy
            podstawowe kremy itp. Świetnie zdawało egzamin, a oszczędzało miejsca na
            półkach, bo kładzenie tego wszytkiego na nakładkę do przewijania było dość
            kłopotliwe. Zajrzałam właśnie na stronę Ikei i poniżej wklejam Ci link z tymi
            pojemnikami, gdyby był za długi to jest to w dziale "Małe schowki dziecięce"
            nazywa się to "pojemniki LATTSAM" i kosztuje 19,99. Poza tym podoba mi się tam
            taka wanienka, podobno na perforowane dno, żeby maluch się nie ślizgał.
            www.ikea.pl/webapp/wcs/stores/servlet/CategoryDisplay?catalogId=10101&storeId=19&categoryId=10195&langId=-27&parentCats=10106*10195&cattype=sub
            • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 11:27
              Hej!
              Rano odwiozłam Oliwke do przedszkola, a potem na małe zakupy. Kupilam dwa
              kaftaniki w Geancie po 9 zł, po prostu nie mogłam się powstrzymać wink Dodatkowo
              wzięłam smoczek aventu dla noworodka do butelki, termos na butelki oraz wkładki
              laktacyjne. A Cubusie widziałam śliczne rekawiczki dla Oliwki, nie mogłam się
              powstrzymać, a ponieważ mam tam kartę rabatową to kosztowały mnie 7,50 zł.
              Jeśli chodzi o łóżeczko my równiez posiadamy łóżeczko Drewexu, najprostszy
              model, z szuflada na dole. Rozmiar 120x60 cm. Oliwka spała w nim do około 15
              miesięcy. Później się przeprowadzaliśmy na większe mieszkanie i dostalismy w
              spadku łóżko piętrowe. Od tego czasu mała śpi na dolnej części. Szuflada jest
              super, trzymam tam wszystkie podręczne rzeczy.Na łóżeczku trzymam przewijak i
              tam przeprowadzam wszystkie operacje higieniczne smile
              Pozdrawiam Aga
              Pozdrawiam Aga
        • anmaba wyprawka 13.09.04, 10:50
          Marzek kochana
          Daj to na forum, prosze! Po pierwsze bedziesz miala zawrot glowy z odpisywaniem
          na wszystkie maile! Po drugie ja jako debiutantka jestem szalenie ciekawa
          komentarzy wszystkich doswiadczonych mamus (choc ufam, ze wszystko rzetelnie
          podsumujesz). A po trzecie przeciez po to jest to forum, prawda? I tak jakos
          ostatnio cichutko, moze dziewczyny sie rozruszaja?
          Pozdrawiam,
          Ania
          • dorka1976 Re: wyprawka 13.09.04, 12:10
            czesc dziewczynki! Dawno mnie nie było, jak byłam to tez na krótko..
            po pierwsze - Marzek , dziekuje ci za linki do Ikei bo dzięki temu wybrałam
            sobie mebelki do pokoiku dziecięcego!!! Moja córeczka urodzi się na początku
            grudnia (na imię planujemy dać jej Tosia lub Martynka , jeszcze nie przesądzone
            do końca, bo się wahamy). Panowała kupić mebelki VOX-a do pokoiku :szafa,
            komoda, łózeczko, poleczka i wyszło ok. 4 000, a tu w Ikei zamkniemy sie w ok.
            1200 do tego super dodatki!! Dzieki! U mnie ok, lezałam 6 tygodni bo bolal
            mnie brzuszek i mam założony krązek. Teraz powoli mogę wstawać i robię to! Mam
            tyle planów zakupowych bo nie wiele jeszcze mam. Ale na spokojnie damy radę!
            Przytyłam do 28 tyg 6 kg, nie wiem czy ok, czy nie, ale moja fasolka jest
            dobrej wagi na swój "wiek", więc nie martwię się. Miewam szczególnie
            popołudniami bóle kolkowe, nie jest to przyjemne, ale co tam, nie takie bóle
            nas czekają ;o)
            Jade z męzem dziś do miasta, bo przez leżenie nic nowego nie kupowałam sobie, a
            to moja 1 ciąza i mam 1 spodnie ciązowe ze sklepu internet., do tego obecnie
            brudne. A majtek i staników nie mam w ogóle, wszystko mnie ciśnie i uwiera :o((

            Planuję jeszcze wybrać tapetę, bo wydaje mi się że pokoik będzię bardziej
            przytulny..Ale mam na to jeszcze niecałe 3 m-ce, to jest troszkę czasu..

            Fajnie że jestescie, pozdrawiam cieplutko
            Dorka
            • ewt80 Re: wyprawka 13.09.04, 12:46
              Witajcie!!Czytam o tym że kupujecie ubranka ,łóżeczka ,a ja jeszcze nic,jakoś
              sie boje za wcześnie,no i jeszcze termin porodu wydaje sie taki odległy.Teraz
              czeka mnie rewolucja w domu,wymiana okien,tapetowanie,oj bedzie zamieszanie.Co
              do łóżeczka to mój synek spi w swoim łóżku 120x60 do teraz,a skończył 3
              lata.Nie chce go oddac dzidzi,mowi że je kocha i nie wiem co zrobić.Prawde
              powiedziawszy strasznie je zniszczył bo jest baaardzo rozbrykany.Więc chyba
              czeka nas kupno łóżka dla maleństwa i dużego dla urwsa.Wysyłam linka ze sklepem
              internetowym z łóżeczkami i innymi mebelkami.Pozdrawiam i życze zdrówkasmile)
              www.swiatdziecka.pl/shop.html?cat=107
              www.swiatdziecka.pl/shop.html?cat=97
            • marzek2 Re: wyprawka 13.09.04, 12:55
              Dorka: cieszę się, zresztą miałam w ogóle polecać Ikeę przed wielkimi zakupami
              dzidziusiowymi... Fakt, że niektóre meble mają tam okropnie drogie, ale często
              można trafić na fajne i tanie rzeczy dla dzieci zwłaszcza, mają dużo fajnych
              "patentów" typu różne zabezpieczenia i często taniej niż te wszystkie Canpole
              czy Bebe Confort... Lubię np ich fajne lampki do pokoju dziecięcego, zresztą
              moje panny taką mają... Generalnie cokolwiek kupiłam dla dzieci w Ikea, sprawdza
              się i jest trwałe, począwszy od akcesoriów skończywszy na zabawkach, mogą się
              czasem wydawać toporne, ale są naprawdę trwałe.
        • smokanna Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 12:53
          marzek daj liste na forum tak bedzie latwiej i wygodniej
          pozdrawiam
          • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004-poród i wyprawka do szpitala 13.09.04, 14:25
            Hej!
            Właśnie dzwoniłam do szpitala, w którym zamierzam rodzić. Zresztą ten sam co
            poprzednio. Jednak nastapiło kilka zmian. teraz poród rodzinny kosztuje 150 zł.
            Dla dziecka trzeba mieć cała wyprawke (ubranka, chusteczki, pampersy, kremy do
            pupy) ze soba, szpital nic nie daje. Bedę objuczona jak wielbłąd smile Torba z
            rzeczami dla mnie, torba dla malucha ...
            Pozdrawiam Aga
            • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004-poród i wyprawka do szpitala 13.09.04, 14:36
              Aga, to i tak dobrze! Szpital, w którym ja będę rodzić, winszuje sobie za poród
              rodzinny 1000 lub 800 zł. Na szczęście ja płacę 800- już raz tam rodziłam. A po
              porodzie też trzeba mieć wszystko dla dziecka, więc idę do szpitala z wieeelką
              torbą. w sumie dla siebie biorę mało rzeczy, jeśli tym razem urodzę naturalnie,
              może mnie szybko wypuszczą, jak nie, rodzina będzie donosić rzeczy
    • edytastel Re: do iwoku 13.09.04, 15:45
      właśnie przejrzałam posty i zauważyłąm że przejęłaś się moimi wynikami. Bardzo
      dziękuję za Twoje zainteresowanie. Już jest ok. byłam na kilku konsultacjach
      miałam robione badania (jeszcze w sobotę miałam skierowanie na dodatkowe do
      szpitala) ale okazało się że te wyniki to zupełna pomyłka.Albo nie były moje
      albo błąd w pomiarach, może aparatura zawiodła a może krew się shemo..coś tam?
      Ale co się naprzeżywałam i mąż, i rodzice zanim wykluczyli tak złe wyniki.
      jeszcze raz dziękuję
      Edyta
      • iwoku Re: do iwoku 14.09.04, 11:45
        Kamień spadł mi z serca!!Cieszę się, że jesteś z powrotem i że wszystko okazało
        sie wielką pomyłką. A swoją drogą w dzisiejszych czasach takie błędy nie
        powinny się w laboratorium zdarzać!
        Pozdrawiam Cię serdecznie!
        • roxi_hart Re: wyprawka 14.09.04, 16:15
          Witajcie Grudniowki
          dlugo juz mnie nie bylo. Ciesze sie ze myslicie juz o wyprawce-ja przez ten remont zupelnie o tym zapomnialam i teraz jak mysle to troche mnie to przeraza. Mam juz kilka body, spioszkow czy koszulek. Zastanawia mnie jaki kupic kombinezon, jaki rozmiar i iedy bede mogla wyjsc z malenstwem na spacer. Jestem kompletnie zielona.
          Z wiekszych rzeczy mam juz lozeczko wiklinowe na kolkach, sliczne kupione na allegro. Juz sobie pomalu zaczynam wyobrazac nasza mala Lenke w nim.
          Pozdrawiam i czekam na wyprawke.
          Pozdrawiam
          • niunia071 Re: A jednak cc 14.09.04, 17:29
            Witam, u mnie dziś zapadła decyzja lekarza, że jednak będę mała cesarskie
            cięcie... ale do szkoły rodzenia i tak pójdę : )
            • marzek2 Re: A jednak cc 14.09.04, 17:35
              No to witaj w klubie Niunia smile) Wiesz już, jakie chciałabyś znieczulenie? Ja
              polecam "bycie przytomną" czyli albo podpajęczynkowe albo zewnątrzoponowe. A do
              szkoły rodzenia idź jak najbardziej, ja w pierwszej ciąży (mimo pewnego cc) też
              chodziłam, wykłady nt karmienia piersią, pielęgnacji noworodka bardzo mi się
              przydały (i mężowi też,zwłaszcza te o kąpieli - jest w tym prawdziwym ekspertemsmile
              • roxi_hart Re: do "cesarzowych" 14.09.04, 18:42
                Zaczynam miec pietra przed cc. Ja wiem ze to nie takie straszne, Marzek, pisalas mi przeciez o tym a ja ciagle mysle jak to bedzie. panicznie sie boje im bardziej o tym mysle. Ale i tak chcialabym zeby juz byl grudzien - ciekawosc mojej malej Lenki jest duuuuzo wieksza niz strachsmile
                Pozdrawiam
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 17:37
      Witajcie

      Mam dziś doła - tzn wcześniej miałam świetny humor ale posuła mi koleżanka
      stwierdzeniem, że jestem już 'gruuuba'. I to powiedziała matka piatki dzieci -
      niegłupia babka ech.... sad Teraz chce mi się płakać - zwłaszcza, ze jestem na
      diecie, jem mniej niz przed ciążą. Zadnych słodyczy, tłuszczu, rzeczy
      smazonych, mięsa. Chyba nawet presadzam z tym niejedzeniem ale nie chce tyć a i
      tak tyję. Cukrzycy na pewno nie mam to skąd te kilogrmy sad
      Chciałabym się zaszyć na jakiś rok w domu, żeby nikt mnie nie widział i nie
      komentował. Chyba zacznę unikać znajomych. To już drugi komentarz mojej 'tuszy'
      w tym tygodniu.
      Ponarzekałam sobie troszkę i moze mi przejdzie.... albo i nie sad Buuuuuuuuu


      Pozdrawiam nieco przysmutaśnie anuś
      • roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 18:40
        Wiecie co? Zastanawiam sie ze ludzie to naprawde maja tupet-ja chyba nie mialabym odwagi powiedizec dziewczynie ze jest gruuuuuuuba. Sama nie chcialabym tego uslyszec wiec napewno bym komus tak nie powiedzialo. Czy niektorzy nie zdaja sobie sprawy ze jedno takie zdanie pozbawia nas dobrego humoru na pewien czas?
        Mam szwagierke, ktora bez ciazy wazy tyle co ja pod koniec 6 m-ca i mowi na mnie-grubasie. Zwrocilam wiec jej delikatnie uwage ze nie zycze sobie ale to jak grochem o sciane. Przybylo mi 4,5 kg, chuda przed ciaza nie bylam. Mam tylko duzy brzuch-to wszystko.
        Pozdrawiam
      • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 19:18
        Anuś, nie przejmuj się naprawdę.. ale rozumiem Cię, choć mnie nikt tego jeszcze
        nie powiedział, sama dobrze wiem, jak wyglądam... Mnie to się jakoś może
        równomiernie "rozkłada" zresztą ja do chudych osób i tak nie należę, zawsze mam
        co nie co tam i ówdzie smile) A mój mąż wciąż mnie pożąda, nie wiem, zakochał się
        czy co smile)) Ja w takich sytuacjach czuję się już szczególnie jak wieloryb i
        prawdę mówiąc chciałabym głównie leżeć... No więc ostatnio wyznałam to ze
        skruchą mojemu mężowi, a on na to z uśmiechem "a leż sobie leż, ja się zajmę
        resztą..." cudo nie mąż po prostu smile) To tak na poprawę nastroju Ci piszę smile)
        A co do określenia "gruba" to moja kochana starsza córeczka, dla której ludzie
        po prostu są chudzi albo grubi, jest w tym prostolinijna, po prostu dziecko,
        dziś przed kolacją wypaliła do mnie "no chodź do nas, gruba mamo!" - takie życie...
        • marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 19:19
          A jeszcze mi się przypomiało - co można zrobić z bolącym "ogonem"? Pisałam na
          "Ciąży i porodzie" ale bez odzewu, okropnie mnie boli gdzieś poniżej pasa po
          prawdej, boli mnie prawie cały czas, przy chodzeniu, wstawaniu, siadaniu,
          wścieka mnie to! Czym to smarować, bo przyczyna chyba zniknie po porodzie
          niestety...
          • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 20:20
            Dziewczyny, dzięki - ja normalnie nosze rozmiar 36-38 przy wzroście 170cm więc
            te 11kg to jeszcze nie taka tragedia. Wiele osób nie-w-ciązy waży tyle co ja
            teraz ale wiecie jak to jest. Na pewno widać różnicę, brzuch mam ogromy (ponad
            100 w obwodzie) ale zeby od razu podsumowywać, żem gruuuuba.... sad Zabolało...

            Poleżałam sobie troszkę, kruszynka fikała aż miło - chciała mnie chyba
            pocieszyć. Mąż wrócił z pracy i stwierdził, ze baby za dużo gadaja i lubia być
            złośliwe. Poza tym zapytał - gdzie niby jestem gruba i stwierdził, że mu się
            taka podobam smile Miły, co? No ale wiadomo - On jest subiekwny smile

            Marzek - po prawej stronie z przody jest wyrostek. Może to sprawdź. Nie chce
            Cię straszyć ale warto by zapytać kogoś. Mnie tez rózne części ciała polą -
            zwłaszcza kości spojenia łonowego- czasem chodzę przez to jak pokraka i nic nie
            mogę poradzić sad No ale jeszcze jakieś 3 mce i wszyyystko minie smile Już coraz
            bliżej dziewczyny.... coraz bliżej... smile
            • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 20:57
              Witajcie!!Anuś nie matrw sie,choć wiem że to boli,moja teściowa i "znajome" tez
              lubią przypomniec mi że motylkiem nie jestem.W obwodzie mam 100 cm, biust tez
              około tego więc bez sniegu juz jest w Białymstoku bałwanek-czyli
              jasmile).Maleństwo fika baardzo,uwielbiam je za to.Bo wtedy jakoś widze sens tego
              wszystkiego i humor wraca.Trzymajcie sie najpiekniejsze Mamusie na
              świecie.Pozdrawiamsmile)
              • marzek2 do Anusi 14.09.04, 21:19
                Anuś, ale ja napisałam "ogon" smile) To znaczy z tyłu smile) Boli mnie gdzieś w
                okolicy pośladka prawego właśnie taki ciągły ucisk. Kto ma jeszcze jakieś na to
                pomysły?
          • aska34 Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 21:27
            do marzek2
            marzek mam to samo...chyba, boli mnie w ok. pepka....i promieniuje na prawy
            bok. ale dzis peklam... nie pomogly 3 nospy wziete w ciagu dnia. postanowilam
            pojechac na ostry dyzur na staryniewicz, boje sie bardzo o malenstwo
            opowiem jak bylo po powrocie
            pozrawiam
            joanna 28tc
    • marzek2 LISTA!!! 14.09.04, 22:58
      1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
      termin: 24 XI

      2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
      termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

      3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
      termin: 2-5 XII

      4) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
      termin: 3 XII

      5) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!!
      termin: 3 XII, CHŁOPAK!

      6) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 4 XII

      7) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
      termin: 4 XII, CHŁOPAK!

      8) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
      termin: 5 XII, CHŁOPAK!

      9) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
      termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

      10) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
      termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

      11)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
      termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

      12)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000,
      termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!,

      13)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      14)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
      termin: 6 XII,

      15)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      16)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      17)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 6 XII

      18)EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 5 XII, CHŁOPAK!

      19),MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
      termin 7 XII, CHŁOPAK!

      20)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 7 XII

      21)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa,
      termin: 7 XII, CHŁOPAK!

      22) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
      termin: 8 XII, CHŁOPAK!

      23) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
      termin: 8 XII

      24) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
      termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

      25) DORKA1976 - debiut!!!,
      termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

      26) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 10 XII

      27)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
      termin: 10 XII,CHŁOPAK!

      28) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
      termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

      29) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      30) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      31) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      32) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
      termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

      33) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
      termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

      34) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!,
      termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK

      35) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

      36) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
      termin: 15 XII

      37) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 15-23 XII

      38) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
      termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

      39) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

      40) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 20 XII, CHŁOPAK!

      41) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
      termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

      42) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
      termin: 21 XII

      43) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
      termin: 21 XII

      44) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
      termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

      45) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
      termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

      46) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
      termin: 22 XII

      47) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 23 XII

      48) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 23 XII

      49) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 23-28 XII

      50) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
      termin: 24 XII

      51) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci,
      termin: 24 XII

      52) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 25 XII

      53) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
      termin: 25 XII

      54) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
      termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

      55) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

      56) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 26 XII

      57) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
      termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA!

      58) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 27 XII

      59) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

      60) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
      termin: 29 XII

      61) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 29 XII

      62) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
      termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

      63) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
      termin: 30-31 XII

      64) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
      termin: 30-31 XII

      65) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
      termin: 31 XII

      66) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
      termin:31 XII

      67) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
      termin: XII/I'05

      68) PLANER - Kasia, debiut,
      termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

      69) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
      termin: 1 I '05

      PLANOWANE CESARKI:

      1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków smile)
      2) libelle1 - debiut smile)
      3) marzek - po raz trzeci
      4) niunia071- debiutsmile)
      5) roxi_hart - debiut smile)
      6) siewonka - też po raz trzeci



      KTO GDZIE RODZI:

      anlipa - Gdańsk - Szpital Wojewódzki
      anusiamamusia - W-wa - Inflancka
      franula - W-wa - Starynkiewicza
      marzek - K-ów - Żeromski
      mona007 - Piotrków - Rakowska
      niunia071- W-wa - Karowa
      opieniek1 - W-wa - Żelazna
      zuzaleczka - N.D. Mazowiecki - szpital Miodowa

      STATYSTYKA:

      do tej pory: DZIEWCZYNKI: 23, CHŁOPCY: 15 - czyli górą płeć piękna smile)
    • marzek2 With love to all of you - WYPRAWKA!!!!! 14.09.04, 23:13
      Kobiety! Poświęciłam Wam cały dzisiejszy wieczór! Korzystam, bo mąż pojechał
      odwiedzić kolegę i zamiast prasować ubranka pracowałam ciężko nad listą. Długie
      to i rozwlekłe, ale na pewno się przyda, to pewne. Ilość np poszczególnych sztuk
      ubarnek może być różna, ja np wolę mieć więcej niż musieć codziennie przepierać
      jedne śpioszki itp. Ale wszytko kwestia gustu i upodobań.
      Teraz można rozpocząć dyskusję na maxa smile) Jest trochę rzeczy, które jedne
      dziewczyny polecają, inne wcale nie, ale wiadomo, różne są mamy, różne dzieci.
      Zapraszam do dyskusji i...

      PROSZĘ O MEDAL !!!
      -----------------

      1.NIEZBĘDNE

      1.1. UBRANKA
      koszulki(5); kaftaniki(5); komplet śpioszki+kaftanik rozpinany(3); body z długim
      rękawkiem(5); pajacyki(3), sweterki ciepłe(2); czapeczki ciepłe- polarowe,
      wełniane(2), skarpetki z luźnym ściągaczem(5); śliniaczki malutkie(3);
      kombinezon na spacery(1)

      1.2 SPANIE
      materac kokosowy/z trawy morskiej; kołdra i poduszka(to na poźniej)/zapinany
      śpiworek do spania; poszewki na kołdrę i poduszkę (2 komplety); prześcieradło
      najlepiej z gumką(2); ochraniacz do łóżeczka; folia między materac a
      prześcieradło (2), rożek usztywniony; kocyk flanolowy, kocyk polarowy;

      1.3 MEBLE
      łóżeczko najlepiej z 3 poziomami wysokości materaca, wyjmowanymi szczebelkami i
      pojemną szufladą pod spodem; komoda do przewijania/nakładka na łóżeczko,
      najlepiej taka z wyższymi brzegami, żeby maluch nie spadł

      1.4 SPACERY
      wózek, torba do wózka, folia przeciwdeszczowa, ceratka na spód wózka, śpiworek
      do wózka, fotelik samochodowy; nosidełko na brzuch (najlepiej takie, w którym
      dziecko może być i przodem i tyłem do mamy)

      1.5 KARMIENIE
      stanik do karmienia(2), wkładki laktacyjne, herbatka Hipp dla karmiących,
      szczotka do butelek, butelki (2), smoczki do butelek(2), smoczki uspokajające(2)
      z przypinką, termosik na butelkę, woda niegazowana, laktator

      1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA
      pieluchy tetrowe(20), pampersy(1 duże opakowanie), chusteczki mokre(i duże
      pudełko z wkładem); wanienka; termometr do wody; gąbka/frotka do mycia, ręcznik
      kąpielowy z kapturkiem(2); nożyczki do paznokci; szczotka do włosów (miękkie
      włosie, najlepiej końskie), płatki kosmetyczne/waciki kosmetyczne; szczoteczka
      miękka do dziąseł

      1.7 KOSMETYKI
      mydło; oliwka; patyczki; krem przeciw odparzeniom, krem ochronny na spacery,
      płatki do prania Bebi; proszek do prania Lovela;

      1.8 APTEKA
      gaziki małe(parę saszetek); spirytus do zrobienia roztworu 70%; linomag,
      alantan, sudocrem; krople Cebion; Infacol, woda koperkowa na kolki;paracetamol w
      czopkach dla niemowląt; gruszka do noska; zakraplacz/pipeta do różnych kropelek;
      termometr najlepiej elektryczny;Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna; tormentiol

      1.9 POŁÓG:
      Tantum rosa, kora dębu, pas poporodowy, podpaski/pieluchy Bella

      1.8 Co zabrać do szpitala?
      karta ciąży + aktualne badania; pantofle, szlafrok, ręcznik duży i mały; koszula
      nocna; majtki jednorazowe, podkłady/podpaski Bella; komórka/karta do telefonu;
      stanik do karmienia; wkładki laktacyjne + ewent. odciągacz; korki do uszu; coś
      do czytania; rzeczy dla dzidzi (zależy od szpitala);kosmetyczkę z zawartością;
      ciepłe skarpetki; mokre chusteczki do odświeżenia się zanim się wstanie; wodę
      mineralną niegazowaną w butelce z “dzióbkiem”; coś do podmywania się po porodzie
      (kora dębu/tantum rosa/szare mydło); dla taty: przygotować listę tego, co ma
      wziąć do szpitala na wyjście, ubrania dla mamy i dzidziusia – przygotować
      wszystko nawet buty!

      2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE:
      karuzela, baldachim; kosz wiklinowy do spania dla noworodka; lampka nocna

      3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY
      grzechotki, gryzak, szczoteczka do zębów; krzesełko do karmiania, kojec, płyn do
      kapieli, szampon, parasolka do wózka, cieńsze kocyki na spacer i do domu; leżaczek


      4.POLECAM:
      wszelkie akcesoria firmy Avent; leżaczek bujany dla dziecka; pampery f-my
      Pamper, mają rzepy a nie plastry i nie odklejają się; duże łóżeczko 140 f-my
      Vox, rośnie razem z dzieckiem; nosidełko usztywniające główkę- można spacerować
      nawet po górach;kosmetyki Bambino- tanie i nie uczulają, a jak pachną...;proszek
      Lovela- nie jest tani ale naprawdę nie uczula; fotelik samochodowy 0- 18 kg. Dla
      bobasa i przedszkolaka. Można dziecko położyć jak w kołysce i normalnie
      posadzić, tj. łóżeczko służy nam od urodzenia- Renolux; ubranka z szerokim
      otworem na głowę; wodę koperkową Gripe water- rewelacja na kolki; fotelik
      samochodowy kołyskę – można wygodnie wziąć dziecko do znajomych i tam “bujać”,
      można nosić dzidzię ze sobą po domu, gdy nudzi się w łóżeczku, można karmić
      kiedy już większe, a jeszcze nie siedzi; niańkę elektryczną, dla mieszkających w
      domach lub przestrzennych mieszkaniach, nie trzeba co chwilkę nasłuchiwać, czy
      dzidzia płacze; tormention na odparzenia; wkładki laktacyjne Bella, bo mają
      cieniutką folię i nie przemakają; muszle laktacyjne f-my Avent (dla tych,
      którym wycieka z jednej piersi, gdy karmią drugą), ja zakładałam ją na drugą
      pierś do stanika i oszczędzałam w ten sposób wkładki laktacyjne, oraz w prosty
      sposób uzyskiwałam mleczko do zamrożenia smile)

      6. NIE POLECAM:
      kaftaników zapinanych z tyłu, bo się wciskają w ciałko dzidzi; kupowania zbyt
      dużej ilości butelek; kupowania całej serii kosmetyków; kosmetyków NIvea i
      Johnson' s Baby – często uczulają; kupowania zbyt dużej ilości gadżetów;
      pajacyków rozpinanych jedynie koło szyi – ubranie tego dziecku jest koszmarem,
      najlepsze są pajacyki rozpinane na całej długości; śpioszki rozpinane w kroku,
      wtedy można łatwo przebrać nawet śpiącego maluszka; ubranek zapinanych na
      pleckach, maluchowi jest w nich często niewygodnie

      7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY?
      wózek f-my Musty; kosmetyki Mustela; ubranka Jacardi, takie “coś” na kółkach, do
      przewijania dzidzi, co ma pod spodem i wanienkę i półeczki na niezbędne rzeczy

      8.KUPIŁAM, ALE SIĘ NIE PRZYDAŁO:
      butelki; całe serie kosmetyków, gdy używało się tylko paru rzeczy; baldachim,
      ochraniacz, smoczki

      9.RADY NA OKRES POŁOGU:
      kupić na początek duże podkłady higieniczne, potem podpaski, ale bez siateczki,
      bo powodują podrażnienia; dużo leżeć “na goło” zwłaszcza jeśli krocze było
      nacięte, dopływ powietrza dobrze robi na gojenie się rany; warto kupić koło
      nadmuchiwane (są specjalne dla położnic), które bardzo ułatwiają siedzenie po
      porodzie; uprzedź męża o możliwości depresji poporodowej i kiedy przyjdzie po
      prostu sobie popłacz, czasem pomaga samo wyładowanie emocji poprzez płacz; zmień
      standardy odnośnie utrzymania domu; jeśli jesteś zmęczona, po prostu się połóż i
      odpocznij; nadmiar stresu szkodzi Tobie i dziecku; ważne jest dobre osuszanie
      krocza, po myciu delikatnie ręcznikiem i potem nawet suszarką

      10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ:
      na bolące piersi kupić kapustę, ubić liście tłuczkiem do mięsa, do torebki
      foliowej i do lodówki, schłodzone stosować jako okłady na piersi; pilnować żeby
      karmić na zmianę raz z jednej raz z drugiej piersi, bo można potem mieć różne
      rozmiary, gdy się karmi tylko z jednej; nie poddawać się zbyt szybko, jeśli
      trzeba to położyć się z maluchem do łożka i karmić, karmić...; wyluzuj się a
      wszystko będzie łatwe; karm dziecko zawsze na żądanie. To co, że właśnie
      jedziesz autobusem? Dziecko nie poczeka i będzie się darło wniebogłosy a ty się
      będziesz denerwować; noś luźne ubrania, żeby w razie pilnej akcji podać pierś
      dyskretnie, nie wywalając jej całej na wierzch; po domu chodź na początku nawet
      na golasa, trzeba wietrzyć piersi, żeby się przyzwyczaiły, wtedy nie robią się
      strupy i nie trzeba smarowa niczym; unikaj gości przez pierwszy miesiąc zanim
      sytuacja się nie ustabilizuje i ty i oni mogą być skrępowani a to nie sprzyja
      nikomu; nie słuchaj głupich rad, że masz : za małe piersi, za mało pokarmu, za
      chude mleko; że dziecko trzeba dokarmiać, że musisz pić bawarkę i rosół; słuchaj
      instynktu, poznasz swoje dziecko i będziesz najlepiej wiedziała,
      • marzek2 WYPRAWKA CZ. II - bo mi ucięło posta :(( 14.09.04, 23:22
        11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA:
        pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, sterylizator; nosidełko
        na brzuch, mokre chusteczki Pampersa

        12.RADY DLA “CESARZOWYCH”
        im szybciej wstaniesz, tym lepiej; “odchody” szybiej schodzą, bo działa po
        prostu prawo grawitacji; nie wstawaj sama po raz pierwszy, poproś o pomoc
        pielęgniarkę; pamiętaj, że możesz karmić piersią po cc i jeśli byłaś przytomna
        podczas operacji to możesz to zrobić od razu!; proś szybko o środki
        przeciwbólowe, gdy znieczulenie przestanie działać; dobra do karmienia po cc
        jest pozycja “spod pachy” bo wtedy nie obciąża się blizny; do przemywania blizny
        po cc wystarczy nawet zwykłe, szare mydło; nie przejmuj się, gdy pokarm
        przyjdzie później, to normalne po cc, karm jak najczęściej, nawet pobudzaj
        laktację odciągaczem, stosuj zasadę: siara jest, mleko będzie;

        13. DLA MAM, KTÓRYCH DZIECIOM URODZI SIĘ RODZEŃSTWO:
        Pojawienie się rodzeństwa jest ZAWSZE szokiem dla malucha, żeby nie wiem jak na
        nie czekał... Zostaje przecież w końcu zdetronizowany. Przygotujcie się na różne
        reakcje i starajcie się zrozumieć. Rozmawiajcie wcześniej o tym, co się będzie
        działo, dlaczego mama musi iść do szpitala, że dzidziuś będzie płakał, że nie
        będzie się można od razu z nim bawić itp... Kupcie wspólnie "coś" specjalnego od
        niego/niej dla dzidziusia i niech zaniesie to z tatą do szpitala dla dzidzi.
        Przedstawiajcie mu to jako "zadanie" w którym będzie mógł Wam pomóc, przynieś
        grzechotkę, podać pampersa, zawołać, kiedy dzidzia płacze, podać smoka, niech
        czuje się ważny i potrzebny. Starajcie się znaleźć choć parę minut dziennie na
        czas poświęcony tylko jemu, zabawę, czytanie, spacer z tatą tylko we dwoje,
        upewniajcie go o Waszej miłości, że tutaj nic się nie zmieniło.

        14. DLA ŻON I PARTNEREK;
        nie zapominaj, że nadal masz mężasmile) Choć seks na początku nie wchodzi w grę,
        ważne są też słowa doceniania i zapewniania o swojej miłości, przytulenie po
        prostu. Dziecko masz jednak tylko na jakiś czas, a męża na całe życie! Bądźcie
        gotowi na to, że dzidziuś wywróci wiele do góry nogami, ale nie dajcie mu
        wywrócić do góry nogami Waszej relacji.

        -------------
        KOniec i bomba, kto nie przeczytał do końca ten trąba! Idę spać!
        • ewt80 Re: WYPRAWKA- OWACJA NA STOJĄCO!!!!!!!! 15.09.04, 00:16
          MArzek jesteś WIELKA!!!!!
          BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO!!!!!!
          TA wyprawka jest rewelacyjna,widac że włozyłas tu wiele pracy i serca.Może żeby
          to wielkie dzieło pomogło też innym mamom walnij je na ciąża i poród.Chyle
          czoło przed tobą i jeszcze raz JESTEŚ WIELKA!!!!!!
          • niunia071 Re: WYPRAWKA- OWACJA NA STOJĄCO!!!!!!!! 15.09.04, 10:41
            Jestem pod wrażeniem... : )
            Dzięki!!!

            • zuzaleczka Re: WYPRAWKA- OWACJA NA STOJĄCO!!!!!!!! 15.09.04, 11:00
              AŻ MNIE ZATKAŁO - REWELACJA
              JUŻ WYDRUKOWAŁAM I BĘDĘ NANOSIĆ EWENTUALNE RADY
              DZIĘKI WIELKIE
        • aguszak Marzek!!! JESTEŚ WIELKA :))) 15.09.04, 12:20
          Kobieto! Uratowałaś mnie i wielu życie wink
          Pozdrowionka i jeszcze raz wielkie dzięki.
      • agnes-24l Re: With love to all of you - WYPRAWKA!!!!! 18.09.04, 21:13
        BRAVISSIMO!!! naprawdę sie napracowałaś nad ta listą jestem pełna
        uznania,napewno przyda sie ona wielu przyszłym mamą,choć z własnego
        doświadczenia wiem że jaka będzie ta wyprawka? zalezy od zasobności portfela-
        przykre ale prawdziwe.Ale bardzo dziekuję za ta listę napewno się przyda
    • opieniek1 a ja leżę i lezę... 15.09.04, 08:49
      deszcz za oknem, a ja muszę leżeć. To chyba lepiej, niż gdyby świeciło słońce.
      Przez ostatnie dni byłam strasznie osłabiona, nie mogłam stać, wymiotowałam,
      dziecko wierciło mi się od rana do nocy, napinało się. Byłam wczoraj u pani dr
      i na razie biorę no-spę. No i muszę leżeć, bo grozi mi szpital. Nie jest to
      łatwe przy ruchliwym 4- latku, na szczęście mój mąż wozi go do przedszkola.
      Pozdrawiam Was serdecznie, okładam się lekturą, zajadam pomarańczkiem i idę
      leżeć.
      Marzenko, lista dla grudniówek wyszła doskonała!
      • yvona79 Re: a ja leżę i lezę... 15.09.04, 09:36
        Aniu,
        Witaj w klubie. Ja leżę już trzeci tydzień, no-spa była za słaba w moim
        przypadku, więc pan doktor dołożył fenoterol (można się załamać po przeczytaniu
        wskazań w ulotce)...Faszeruję się więc lekami i cały czas leżę. Na początku
        czytałam mnóstwo literatury "fachowej" nt. ciąży, porodu, rozmaitych
        komplikacji, ale to jeszcze gorzej wpływało na mój stan zdrowia. Dlatego warto
        przeczytać coś wesołego i nie myśleć tyle o brzuszku. Pozdrawiam, Iwona











        • opieniek1 Re: a ja leżę i lezę... 15.09.04, 11:46
          dzięki za wsparcie, Iwonka. Ja literaturę fachową mam już w małym palcu po 1
          dziecku. Jak byłam w ciąży, moja przyjaciółka studiowała medycynę i właśnie
          przerabiała położnictwo. Przeczytałam wszystkie jej podręczniki plus " Szkołę
          rodzenia" Fijałkowskiego, o poradnikach nawet nie wspomnę.
          Ponieważ jestem zażartym czytaczem, mam co robić. Zbieram kolekcję Gazety
          Wyborczej, jeszcze co nieco nie przeczytane, poza tym niedawno miałam urodziny
          i lektur przybyło.
          Najgorsze są pierwsze dni, człowiek był zabiegany ( okazuje się, że za bardzo)
          i teraz trudno zwolnić tempo. Leżę i patrzę na bałagan w domu, wzięłabym się za
          sprzątanie. Na razie jestem dzielna i mam nadzieję, że obejdzie się bez
          fenoterolu. Trzymaj się,
      • franula Re: a ja leżę i lezę... 15.09.04, 09:40
        Marzek jesteś złota brylantowa!!!
        • radara Re: a ja leżę i lezę... 15.09.04, 10:14
          franula napisała:

          > Marzek jesteś złota brylantowa!!!

          Brawo, niezbędnik jest rewelacyjny, pozwolę skopiować go dla STYCZNIÓWEK 2005
          oczywiście zaznaczając, że autorem to nie jestem ja a tylko ściągaczem. Ja mam
          już jedno dziecko i przyznają, że wszystko co napisałaś pokrywa się w 100% z
          rzeczywistością (było to co prawda 4l. temu, ale za 4 mies. będzie powtrka)
          • niunia071 Re:pytanko o cc 15.09.04, 10:23
            Marzek, dzięki za radę odnośnie znieczulenia. Czy masz jeszcze jakieś
            wskazówki? Ja nic nie wiem na ten temat, jestem ciekawa, czy trzeba się jakoś
            przygotować, czy po urodzeniu można brać dzidzię na ręce, karmić piersią i czy
            długo się dochodzi do siebie? Będę ogromnie wdzięczna za informacje od
            doświadczonych mam po cesarce : )
            • marzek2 Re:pytanko o cc 15.09.04, 11:13
              Już niunia smile)

              Większość napisałam w radach w wyprawce, ale nigdy za wiele, więc:

              - tak MOŻNA karmić piersią po każdej cesarce, tylko po tej w narkozie trzeba
              odczekać, aż środki "wyparują" z organizmu. Kiedy jesteś przytomna, te rodzaje
              znieczulenia nie przechodzą do mleczka i można karmić od razu. Ja za pierwszym
              razem karmiłam po długim czasie, bo byłam zielona i się nie upominałam, ale za
              drugim się uparłam i dostałam dzidzię bez problemu zaraz po tym jak mnie
              wywieźli do sali po zszyciu. I karmiłam bez żadnych problemów. Jedyną rzeczą
              jest możliwy późniejszy napływ pokarmu, ale nie zawsze tak się zdarza. Poza tym
              nawet jeśli pokarm pojawia się później, siara wystarcza na początek w
              zupełności. Trzeba tylko wierzyć w siebie i w swoje piersi smile)
              - po urodzeniu, kiedy wstaniesz na początku nie noś dziecka, bo jesteś za słaba,
              proś o pomoc w przewiajaniu; po powrocie do domu na pewno można nosić dziecko
              bez problemów.
              - kwestia dochodzenia do siebie jest sprawą bardzo indywidualną, wiele zależy po
              prostu od konkretnego organizmu. Generalnie faktycznie lepiej jest jak
              najszybciej wstać, choć boli niestety...

              Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania pisz na mtokarska@fideltronik.com
              Poza tym jest też forum "Cesarskie Cięcie" polecam, tam dużo fachowych rad.
              Tutaj wklejam Ci link:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
              • niunia071 Re:pytanko o cc 15.09.04, 11:37
                Wielkie dzięki : ) zaraz wchodzę na linka który mi podałaś...
    • iwoku Oklaski dla Marzek!!! 15.09.04, 11:08
      Marzek!
      Ten mini poradnik to kolejny dowód Twojego geniuszu!
      Obowiązkowe do przeczytania dla debiutujących, ale i kopalnia wiedzy dla tych,
      które będą mamami po raz kolejny!! Jak najbradziej zasłużyłaś na medal!
      • marzek2 Oklaski.... nie tylko dla mnie, ale i dla... 15.09.04, 11:40
        Anusiamamusia
        Opieniek
        Iwoku
        Ewt80
        Kuczynska

        Te dziewczyny przysyłały mi swoje rady na wymyślone przeze mnie pytanka, iwoku
        przysłała nawet zrobioną przez siebie kiedyś listę zakupów dla dzidzi, którą się
        w dużej mierze kierowałam. Więc częśc chwały należy się w zupełności też tym
        doświadczonym mamusiom smile)

        Cieszę się, że się podoba. Śmiało dodawajcie uwagi do tego, może też umówmy się,
        ze na początku kolejnej setki wkleję listę i wyprawkę uzupełnione o uwagi.
        • aguszak WIELKIE DZIĘKI TAKŻE MAMUŚKOM WYMIENIONYM :) 15.09.04, 12:26
          marzek2 napisała:

          > Anusiamamusia
          > Opieniek
          > Iwoku
          > Ewt80
          > Kuczynska
    • iwoku Moje trzy grosze 15.09.04, 11:22
      Marzek !
      Jeszcze raz brawooooooo!
      Przez mój dom przetoczył się w ostatnich dniach huragan (remonty, ach
      remonty...), stąd nie zdążyłam Ci dosłać swoich sugestii. Po drodze zresztą
      zdarzył mi sie mały wypadek- w ramach przygotowywań na przyjście maluchów
      zaglądnęłam na pawlacz, by sprawdzić co mam po Gosi i ... w sposób akrobatyczny
      spadłam , łamiąc przy tym taboret. Na szczęście udało m się ochronic brzucho i
      nic złego nam się nie przydarzyło
      Powoli zaczynam z powrotem panować nad sytuacją domową, no i przede wszytkim
      odzyskałam w miarę swobodny dostęp do komputera. Zaraz siądę i napiszę malutki
      aneks do niektórych punktów. Tylko gdzie to wysłać- do Ciebie na priv, żebyś
      się nad tym zastanowiła i ewentualnie uzupełniła, czy na forum?
      • marzek2 Re: Moje trzy grosze 15.09.04, 11:42
        Iśka, tak jak piszę powyżej, może napisz coś teraz, przy następnej "setce" dodam
        to w odpowiednim miejscu.
        • iwoku Re: Moje trzy grosze- o wyprawce 15.09.04, 13:19
          W ramach uzupełnienia jeszce kilka informacji o wyprawce i pierwszych dniach z
          maluchem

          1.NIEZBĘDNE

          1.1. UBRANKA
          rozmiary 56-62, śliniaczki koniecznie podgumowane lub z ceratką (przydatne
          także przy karmieniu piersią, te z samego materiału przemakają), czapeczki
          cienkie- bawełniane, batystowe (po kąpieli) 2-3, skarpetki z luźnym ściągaczem
          (5)- można w domu używać ich także na rączki, żeby się dzidziuś nie podrapał ;
          rękawiczki zimowe


          1.4 SPACERY
          opakowanie podróżne na mokre chusteczki( okresowo w sprzedaży jako dodatek do
          promocyjnej paczki Pampersów), pojemnik na smoczek

          1.5 KARMIENIE
          1 opakowanie mleka początkowego (nawet jeśli jesteśmy 100% pewne, że będziemy
          karmić piersią- może się przydać np. gdy Mama będzie musiała na chwilę zostawić
          maluszka pod opieką), herbatka dla Maluszka (np. Hipp koperkowa, Plantex- po 1
          op. także wtedy, gdy nie zamierzamy dopajać), smoczki uspokajające(2)- również
          wtedy, gdy jesteśmy przeciwnikami smoczków, może się zdarzyć, że o trzeciej w
          nocy zmienimy zdanie

          1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA
          miękka szczoteczka do dziąseł- można kupić później

          1.7 KOSMETYKI
          patyczki z ogranicznikiem; płatki do prania Bebi- słyszałam, że można je kupić
          także w postaci płynnej;

          1.8 APTEKA
          paracetamol w czopkach dla niemowląt 50 mg, czopki homeopatyczne Viburcol (do
          stosowania w różnych dziecięcych niepokojach- kolka, ząbkowanie, infekcja),
          glukoza

          1.8 Co zabrać do szpitala?
          dowód osobisty, ważna legitymacja ubezpieczeniowa, klapki gumowe (pod
          prysznic); rozpinane koszule
          nocne (3-4); reklamówki na brudne rzeczy, witaminy dla Mamy, Bepanten, sztućce
          (zależy od szpitala), ew. aparat fotograficzny+ film lub kamera - na czas
          porodu, ew kasety, CD na czas porodu rodzinnego (w zależności od upodobań i
          szpitala), prowiant i wygodne ubranie dla Taty na okres porodu rodzinnego,
          koło dmuchane . Warto przemyśleć jakiego lekarza wybierzemy dla Maluszka , bo w
          szpitalu zapytają, gdzie przesłać kartę szczepień

          2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE:
          podgrzewacz do butelek, ochronne kapturki na pogryzione brodawki, kosz na
          brudne pieluchy

          3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY
          Vit. D- na receptę, od3 tyg, żel na ząbkowanie, szelki do wózka

          4.POLECAM:
          śpiochy, pajacyki na zatrzaski w kroku (nie trzeba ich ściągać do
          przewijania), ceratki (na których bez ryzyka można przewijać idąc w gości),
          wózek Polak z przekładana rączką (dziecko może siedzieć do kierunku jazdy i
          przeciwnie)- raczej dla starszego niemowlaka, natomiast dla młodszego
          niemowlaka wózki starego typu- z głęboka gondolą (zima!!)

          6. NIE POLECAM:
          ubranek wkładanych przez głowę, czapeczek bez tasiemek do zawiazywania,
          kupowania zabawek (karuzela, gryzaki i grzechotki - prawdopodobnie przyniosą
          je znajomi i rodzina w prezencie), kupowania dużej ilości ubranek (dziecko
          szybko rośnie!! ), termometry do uszu- drogie!!! I w moim przekonaniu gorsze
          niż zwykle elektryczne, nożyczki do paznokci dla dzieci- często tępe, my
          używaliśmy nożyczek do skórek

          7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY?
          Sterylizator do butelek


          9.RADY NA OKRES POŁOGU:
          Warto po porodzie drogami natury podmywać się po każdym pójściu do toalety,
          stosować nadal krem na rozstępy (jeśli gdzieś się pojawiły), stopniowo zacząć
          ćwiczenia. Spać przy każdej możliwej okazji i korzystać ze wsparcia otoczenia
          (jeśli jest to możliwe), Koniecznie uważać na przeciągi, przy wychodzeniu na
          zewnątrz chronić dodatkowo piersi. Warto kupić koło nadmuchiwane (są specjalne
          dla położnic, ale może być zwykle koło kupione za grosze w czasie wakacji),
          które bardzo ułatwiają siedzenie po porodzie; zmień standardy odnośnie
          utrzymania domu- zrezygnuj z ambicji bohaterskiej pani domu, nie zawsze musi
          być wysprzątane, obiad nie musi być wykwintny, można go ugotować na klika dni,
          może go ugotować ktoś inny suszarką

          10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ:
          MLEKO PŁYNIE Z GŁOWY, A NIE Z PIERSI!!!!
          Dlatego tak ważny jest Twój spokój wewnętrzny i wiara w to, że potrafisz
          dziecko wykarmić piersią, niezależnie od okoliczności. A potrafisz na pewno!
          To, że zdarzy się kryzys wcale nie oznacza końca karmienia piersią. W razie
          kłopotów przystawiaj dziecko jak najczęściej , ewentualnie wypożycz odciągacz
          elektryczny. Uważaj no to co jesz- błędy w Twojej diecie zauważysz obserwując
          zachowanie dziecka

          11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA:
          pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, mokre chusteczki
          Pampersa
          Zgadzam się z każdym słowem!!!!:


          14. DLA ŻON I PARTNEREK;
          Jeśli czujesz się nieatrakcyjna, zdaje Ci się, że partner widzi w Tobie tylko
          matkę- miej odwagę porozmawiać z nim o swoich uczuciach
          • iwoku Re: Moje trzy grosze- o wyprawce 15.09.04, 13:39
            > 9.RADY NA OKRES POŁOGU:
            > obiad nie musi być wykwintny, można go ugotować na klika dni,
            > może go ugotować ktoś inny suszarką

            Właśnie przeczytałam fragmentarycznie co spłodziłam i nieźle sie uśmiałam!
            Nie wszystko mi się usunęło przy przeredagowywaniu poprzedniego tekstu. Wyszedł
            z tego dość niecodzienny pomysł na obiad....
            • marzek2 Re: Moje trzy grosze- o wyprawce 15.09.04, 13:46
              Iwoku, "bombowy" faktycznie ten przepis na obiad, ale się uśmiałam smile))
              • opieniek1 Re: Moje trzy grosze- o wyprawce 15.09.04, 15:05
                ja tez się uśmiałam , poproszę męża, żeby mi dziś coś ugotowałsmile))
                a tak na serio, ja jeszcze do wyprawki się wtrącę:
                nie radziłabym kupować od razu wielkiej paczki pieluch, bo często okazuje się,
                że dziecko ma na te pieluchy uczulenie. Warto, moim zdaniem kupić na początek
                małą, potem dokupić. Ja w szpitalu wypróbowałam 4 rodzaje, zanim trafiłam, moje
                koleżanki miały podobnie.
                poza tym, dobra lista, co zabrać do szpitala, jest na www.zofia.it.pl chodzi mi
                głównie o dokumenty, bo z ciuchów i ciuszków nasza lista wszystko uwzględnia. Z
                rzeczy niezbędnych, uważam, że warto zainwestować w laktator Aventa, najlepiej
                cały zestaw. Jest niezastąpiony, gdy mamy problem z piersią albo gdy chcemy,
                umęczone wreszcie pójść gdzieś bez dziecka. My siedzimy u fryzjera, a Maluszek
                pije nasze mleczko podane przez tatę.
                Koniec wymądrzania, idę dalej leżeć, całuski,
                • libelle1 Re: Jestescie super!! 15.09.04, 16:11
                  Wielkie wielkie dzieki dla wszystkich redaktorek wyprawki i redaktorki listy!!
                  jestescie wspaniale! tyle dobrych rad na raz, dla mnie jako debiutantki to
                  naprawde bezcenna wiedza. Od pazdziernika zaczynam gromadzic wyposazenie, mysle
                  ze z taka lista, jestem na nie super przygotowanasmile)
                • roxi_hart Re: Dziewczyny jestescie wielkie!:) 15.09.04, 16:18
                  Super sprawa z ta lista. Tak sobie przejrzalam ubranka ktore mam (a mam juz sporo-glownie po moich siostrzenicach i siostrzencach). Brakuje porzadnego kombinezonu-jaki rozmiar kupic? Lenka ma przyjsc na swiat na poczatku grudnia, kiedy bede ja mogla zabierac na spacer. Troche mnie to wszystko przeraza.
                  Buziaki
                  • marzek2 Re: Dziewczyny jestescie wielkie!:) 15.09.04, 17:38
                    Wiesz roxi z ubrankami to najczęściej jest tak, że co firma to każdy rozmiar
                    inaczej wygląda niestety... Ja bym optowała za 68 raczejm 74 wydaje mi się za
                    duże. I koniecznie rozpinany na całej szerokości. Co do zabierania na spacery,
                    choć moja dzidzia pewnie pojawi się na końcu listopada i tak pewnie zimno
                    będzie. Ja nastawiam się jednak na spacery, wiadomo nie będę brała gdy będzie
                    poniżej -10 czy tak, ale trochę poniżej zera to nie tragedia. Pewnie tylko
                    trzeba będzie na początku werandować maluszka przy balkonie i tyle. Choć z
                    drugiej strony tak wyziębiać sobie mieszkanie... też sama nie wiem, jak to zrobię.
                    • b.jaga Re: Dziewczyny jestescie wielkie!:) 15.09.04, 20:49
                      Wszystko tu jest! Ja mam co prawda termin na 5 stycznia, ale wiadomo, że nie
                      wiadomo jak będzie. No to weszłam i jestem zachwycona! Skorzystam z Waszej
                      listy, super jesteście, dziewczyny, zorganizowane.. Ja też już trochę ciuszków
                      mam, ale takiej szczegółowej i wyczerpującej listy nie widziałam jeszcze
                      nigdzie, dzięki!
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 16.09.04, 12:10
      Hej!
      dzisiaj jestem w super nastroju. w nocy mąż wrócił z tygodniowej delegacji,
      bardzo sie za nim steskniłam. a wczoraj postanowiłam coś zrobić dla siebie,
      poszłam do fryzjera, obcięłam włoski, zrobiłam kilka jasnych pasemek, przy
      okazji zafundowałam sobie manicure. jakoś tak inaczej się czuje, bardziej
      kobieco.poza tym mąż o mnie pamietal i przywiózł mi z Londynu super perfumy,
      trafił z zapachem w 10 smile
      pozdrawiam radośnie
      aga
    • herotilapia Re: Co raz bardziej mnie to przeraża :-((( 16.09.04, 14:17
      Witajcie!
      Marzek i reszta dziewczyn - jesteście WIELKIE dzięki za listę smile
      Taka skarbnica wiedzy smile

      Tak sobie czytam forum i odwiedzam warszawskie szpitale i jestem co raz
      bardziej przerażona!!!
      Nie wiem czy to jakaś plaga, raczej wygląda na standard, w każdym szpitalu
      grasuje jakaś bakteria lub pierwotniak brrrrr, personel nadaje się do odstrzału
      a ja czuje się bezradna, że nie dam rady się obronić.
      Nie wiem czy to jesienna deprecha (chyba za wcześnie)czy co ??????????
      Jakiegoś doła złapałam i chcę rodzić w domu, w polu, w piwnicy, na drzewie byle
      nie w szpitalu sad((
      A tu takie piękne słońce dzisiaj, nic tylko na spacer iść a ja mam taki humor.
      Już kombinuję jakie to umowy i papiery przyniosę do szpitala, znajomego
      prawnika za fraki, oddział wojska, sanepid, prokuratora hehe i bóg wie co
      jeszcze .... tak to ja nigdy nie miałam i muszę przyznać ze mnie to deprymuje
      leeeeeeeee
      Dziewczyny może macie jakieś wypróbowane sposoby na odpędzenie takich strachów?
      Bo ja już nie mogę sama z sobą sad
      Pozdrawiam cieplutko
      Karolina
      • aguszak Re: Co raz bardziej mnie to przeraża :-((( 16.09.04, 16:13
        Mnie też to przerażałoby i dlatego - odpuściłam sobie rekonesans po szpitalach,
        choć takie było pierwotne moje założenie. Oczywiście zasięgam rady moich
        bliskich koleżanek i rodziny, a także podczytuję wątki "szpitalno-porodowe",
        ale staram sie nie stresować i dlatego nie będę jeździła po szpitalach. Dla
        spokoju duszy postanowiłam już co do wyboru szpitala i będzie to ten na
        Starynkiewicza (szkoła rodzenia też tam), a w "w razie czego" mam też upatrzony
        szpital na Solcu. Powzięłam decyzję, że choćby nie wiem co, ale tam własnie
        będę rodzić i żadna opinia - nawet zła - mnie od tego nie odwiedzie. Tak
        naprawdę nie ma szpitala w 100% godnego polecenia, każdy ma swą mroczną i jasną
        historię, opowieść... i wiesz co...? Ulżylo mi, kiedy już podjęłam tę decyzję.
        Jestem spokojniejsza smile))
        Pozdrowionka smile
        • alcantra A mnie coraz bardziej przeraża to, co będzie PO... 16.09.04, 16:54
          Nie wiem, właściwie to nie obawiam się porodu, traktuję to jako jeden z etapów
          do osiągnięcia celu, czyli w końcu wzięcia Małej w ramiona, bo już mnie to
          czekanie irytuje. Bo ileż można? Te 9 miesięcy to stosunkowo za długo. wink

          Natomiast, jak tak sobie czytam te dziecięce gazety, opisy możliwych problemów,
          a teraz jeszcze tę wyprawkę (rzecz super ale bezwzględnie odsłania ogrom
          obowiązków i wyzwań), to przerażenie ogarnia mnie na myśl, co będzie PO
          porodzie, jak Mała już będzie z nami... Ogrom tego wszystkiego doprowadza mnie
          niemal do rozstroju . Czuję, że po prostu nie dam sobie z tym wszystkim rady.
          Jak zapewnić malutkiemu człowieczkowi najlepszą opiekę, żeby wszystko było
          dobrze i samemu nie paść? 8-/
          • herotilapia Re: A mnie coraz bardziej przeraża to, co będzie 16.09.04, 19:58
            Wiesz, ja jeszcze nie myślę zupełnie o tym co będzie PO, jest to dla mnie takie
            odległe. Jak znam siebie zacznę się martwić dopiero w szpitalu. I tak wiem że
            będę musiała sobie radzić sama bo na ojca dziecka nie mam co liczyć. Narazie
            przeraża mnie widmo spędzenia tylu godzin w szpitalu, sama, na łasce
            niedouczonych pseudolekarzy sad((

            A co do pomysłu wybrać szpital i koniec, to raczej zdecyduje się na Solec.
            Rozmawiałam w zeszłym tygodniu z Iwoną Oksiędzką i byłam w szpitalu,
            powiedziała że teraz zaczynają remont, który potrwa do listopada. Prosiła by
            przyjść po koniec miesiąca to powinni skończyć i wtedy pokaże mi co i jak
            wszystko wygląda. Bardzo sympatyczna kobieta.
            Pozdrawiam Karolina
    • alcantra Wyprawka - chylę czoła i pytam... 16.09.04, 15:23
      Marzek! Jestem pod wrażeniem i czuję swoją małość wobec Twojej pracy. smile
      I przy okazji jedno pytanie do pań orientujących się: co to jest i do czego
      służy PAS POPORODOWY?
      Pozdrowienia,
      • aguszak Re: Wyprawka - chylę czoła i pytam... 16.09.04, 16:07
        alcantra napisała:

        > Marzek! Jestem pod wrażeniem i czuję swoją małość wobec Twojej pracy. smile
        > I przy okazji jedno pytanie do pań orientujących się: co to jest i do czego
        > służy PAS POPORODOWY?
        > Pozdrowienia,

        Je też się chciałam zapytać, ale... było mi głupio, że nie wiem, co to jest wink))
        • alcantra Re: Wyprawka - chylę czoła i pytam... 16.09.04, 16:48
          No to mnie pocieszyłaś przynajmniej, bo już myślałam, że nieźle zielona
          jestem! wink)

          I jeszcze o inne rzeczy też chciałam zapytać: marzek napisała, że kołderka i
          poduszka do łóżeczka to na później. Ja kupiłam już. To kiedy jest to "później"?
          Czy dziecko ma spać tylko w samym rożku, pod kocykiem?

          Acha - słyszałam, że zamiast oliwki doskonale się sprawdza olej z pestek
          winogron. Może dodać do wyprawki?

          Pozdrowienia,
          • marzek2 Serwis wyprawkowy odpowiada na pytania :)) 16.09.04, 17:37
            PAS POPORODOWY
            to taki szeroki, elastyczny pas materiału zapinany na rzepy. Nie wiem niestety
            jak sprawdza się po porodzie naturalnym, ale genaralnie podtrzmuje dobrze brzuch
            osłabiony po cięciu, i może też po normalnym porodzie. Choć... większość opinii
            jest jednak na nie, bo poprzez to sztuczne podtrzymywanie brzucha mięśnie
            brzucha same nie pracują i dłużej trwa powrót do formy. Ja używałam pasa pop. po
            obu cięciach, ale głównie dlatego, że wtedy mnie mniej bolała blizna na brzuchu
            po prostu, nie żebym od razu chciała być płaska. Zresztą i tak jeśli już go
            nosić, do tylko góra przez parę godzin, kiedy się dużo robi w domku itp. Więc
            dla dziewczyn planujących cc- polecam doraźnie, dla mam "naturalnych" do
            rozeznania.

            KWESTIA KOŁDERKI I PODUSZKI
            Sprawa wygląda tak: są dzieci, które uwielbiają rożki i "zawinięte jak naleśnik"
            lepiej zasypiają (podobno przypomina im co uczucie w brzuszku i się wtedy
            uspokajają), ale są dzieci, które rożków nie znoszą... Jeśli już kupować to
            dobrze taki usztywniany od spodu, wtedy łatwiej nosić, lepsze dla plecków
            dziecka. Moja koleżanka np używała rożka tylko do karmienia, bo wtedy dzidziuś
            nie machał wszystkim naokoło i łatwo zasypiał przy piersi smile) Potem odkładała do
            łóżeczka i rozwijała (ale to było latosmile) Jeśli dzidziuś będzie się dobrze czuł
            w rożku, ładniej tam usypiał, to jak najbardziej rożek i ewentualnie kocyk (choć
            ja osobiście uważam, że ciepło ubrany dzidziuś w samym rożku nie zmarznie). Ale
            rożek to tak na pierwsze 3 miesiące może, potem dzidziuś już się nie mieści sad(
            Potem - są 2 rozwiązania: albo kołderka ("na później" miało oznaczać mój zakaz
            używania poduszki dla dzieci przynajmniej do ukończenia pierwszego roku życia!)
            albo (doradzam!) taki śpiworek, zapinany na całej długości, wygląda to mniej
            więcej jak "worek" z otworem na główkę i rączki, nogi są w środku, zapinane
            zazwyczaj na zamek błyskawiczny. Wtedy jest pewność, że maluch się nie rozkopie
            w nocy. Aha! Są jeszcze super patenty, typu komplet pościeli, w którym kołderka
            może być przypinana zamkiem błyskawicznym do prześcieradełka, ale nie
            stosowałam, więc nie wiem jak to wygląda w praktyce.
            Generalnie dziewczyny, trzeba być przygotowanym, że na pewno będą rzeczy kupione
            i nie stosowane, moje dziewczyny lubią śpiworki i śpią w nich do dziś, ale
            młodsza miała czas kiedy go nienawidziła, zawijała się cała w niego w nocy tak,
            że nie mogła się ruszyć, i trzeba było ubierać 2 pary spodni, skarpetki na noc,
            żeby nie zmarzła.

            OLIWKA
            tutaj nic nie wiem nt oleju z pestek winogron, poza tym, że przypuszczam, że
            wychodzi drożej niż oliwka smile) A ja oszczędna kobieta jestem smile) Poza tym oliwka
            Bambino ma jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny nie do podrobienia zapach i
            naprawdę w pierwszych miesiącach schodzi jej dużo. Ja kupuję Bambino!
            Pamiętam kiedy urodziła się nam pierwsza córa, przyszedł szwagier (wtedy
            niewiele ponad 20 lat, ale w domu przerabiał bliźniaki siostry, więc był
            bardziej doświadczony niż jasmile) - więc wchodzi, jeszcze nie widział dzidzi i
            mówi w przedpokoju: oho, od razu czuć, że u Was w domku dzidziuś! Ja ze
            zdziwieniem, skąd wie? On - że czuje tu niepowtarzalną woń mleczka mamy i oliwki
            Bambino, słodki dzidziusiowy zapach smile) Dziewczyny, już niedługo!
            • herotilapia Re: Serwis wyprawkowy odpowiada na pytania :)) 16.09.04, 20:04
              Może to głupie pytanie, Marzek, ale czemu bez poduszki pierwszy rok? Chodzi o
              prawidłową postawę kręgosłupa i zapobieganie skrzywieniom? Czy są jeszcze
              jakieś powody?
              pozdrawiam Karolina
              • ewt80 Re: Serwis wyprawkowy odpowiada na pytania :)) 16.09.04, 20:40
                Witajcie,ja tez sie jużzastanawiam co będzie Po,jak to poukładam jak bede miała
                dwoje dzieci,juz nie moge sie doczekac kiedy zobacze kopacza.Kiedy ten grudzień
                juz nie wytrzymam.
                Karolino z tego co wiem to jest zakaz z powodu prawidłowej postawy,ale
                przedewszystkim z powodu NAGŁEJ śmierci łóżeczkowej.takie maleńkie dziecko nie
                może miec niczego co mogłoby utrudniać dopływ powietrza.Pozdrawiamsmile))
                • herotilapia Re: Serwis wyprawkowy odpowiada na pytania :)) 16.09.04, 21:10
                  Fakt, brzmi to bardzo logicznie smile niepomyślałam o tym.
            • alcantra Do serwisu wyprawkowego - propozycja ;-) 17.09.04, 09:34
              Wiesz, Marzek, jak tak sobie czytam Twoje posty (i innych doświadczonych mam),
              to aż mnie skręca, że jestem taki żółtodziób. Pomyślałam sobie, że z tej
              kopalni wiedzy, jaką jesteś Ty i pozostałe mamy-niepierwiastki można wydobyć
              jeszcze więcej. A wpadłam na to, kiedy napisałaś o oliwce Bambino.

              Może udałoby się Wam zrobić także listę rzeczy przetestowanych (m.in. marki
              produktów), które polecacie i które np. nie rujnują domowego budżetu (lepiej
              przecież wydać na Maleństwo w inny sposób), a są w zupełności wystarczające
              oraz takich, na które nie warto się szarpać, bo i tak się nie przydadzą? Albo
              jakieś Wasze domowe patenty znakomicie się sprawdzające? Np. moja koleżanka
              odradzała mi m.in. gąbkę do wanienki, na której to gąbce kładzie się Maleństwo
              (zanim gąbka wyschła nadchodził czas kolejnego kąpania), bo można to zastąpić
              zwykłą pieluchą tetrową. Zresztą potwierdziła to moja Mama. Temat mógłby
              być: "domowe patenty".

              Mam nadzieję, że nie przesadziłam z tymi propozycjami i wymaganiami, bo
              rozumiem, że na sporządzenie takiej listy też potrzeba czasu. Ale może
              wspólnymi siłami się uda...? smile

              Serdeczności.
    • opieniek1 ubranka 17.09.04, 11:25
      właśnie zrobiłam przegląd szaf i niestety, rzeczy dla noworodka niewiele, w
      dodatku niektóre pofarbowane i zdeformowane. Za to dla większego dziecka pełno.
      Znalazłam piękne body i chciałam Wam gorąco polecić ubranka Atlantic. Oni robią
      nie tylko majtki, ale też świetne rzeczy dla maluchów. Mają fajne wzory i
      rozmiary od 50 cm. Body są świetne gatunkowo, kolory nie blakną i nie deformują
      się ( body, nie kolory). Moje dzieko uwielbiało w nich chodzić. Poza tym są
      dosyć tanie i łatwo dostępne. Uważam, że body są lepsze od kaftaników, bo się
      nie rolują i są praktyczniejsze - w ciepły dzień można w samym body i pleców
      nie zawieje. Ale reklamę walnęłam, ale naprawdę z całego serca polecam.
      www.atlantic.pl
      jeśli chodzi o domowe sposoby na różne różności to pracuję nad tym, trochę
      patentów mam.
      • majkagra Re:grudzień 2004 17.09.04, 11:52
        Witajcie Dziewczyny! Tak długo mnie nie było, gdyz nie mam dostępu do netu.
        Teraz na chwilkę udało mi sie wpaść do kawiarenki internetowej. Ale wkrótce -
        mam nadzieję-uda mi sie do was wpadać częściejsmile
        Dzisiaj rozpoczął się 30 t.c. i czekam z utęsknieniem na malutką Dziewczynkę!
        Pozdrawiam serdecznie! Majka
      • marzek2 Patenty :)) 17.09.04, 12:19
        Alcantra, właśnie sobie o tym myślałam smile) o takich różnych "patentach". A jeśli
        chodzi o doświadczenie, to pocieszę Cię, moje pierwsze dziecko to był pierwszy
        dzidziuś, z którym miałam większy kontakt, niż okazyjne wzięcie na ręce dziecka
        znajomych...Pamiętam kiedy przyszliśmy z małą ze szpitala i trzeba było zmienić
        pierwszą pieluchę (bo w szpitalu w którym wtedy leżałam, wszystko robili wokół
        dziecka, ja tylko karmiłam smile).... O rany, to był stres! Na dodatek bohatersko
        próbowaliśmy - przez miesiąc jedynie - tetrówek i kwestia złożenia tego w
        odpowiedni sposób i ułożenia była niebagatelna... I wtedy mój mąż powiedział
        "wiesz, u nas w Skawinie z moimi siostrzeńcami to chyba składało się tak..." i
        jakimś cudem dobrze złożył tą pieluchę... Nigdy więcej tetry! No nie, przez
        przesady, tetrówki się przydają, np do szerokiego pieluchowania dzieciaczków z
        problemami bioderek, wtedy po prostu na pampers nakłada się jeszcze złożoną
        pieluchę i dopiero wtedy śpioszki itp.
        A co do patentów, piszcie mamy, będę to zbierać "do kupy" przy okazji następnej
        setki.
        Jeśli chodzi o mnie - cóż my musimy się baaardzo liczyć z kosztami, więc
        oszczędzam jak mogę smile) A oliwka Bambino naprawdę ślicznie pachnie smile)

        Teraz trochę moich

        PATENTÓW CZĘŚĆ I:

        KAFTANIKI - tak jak opieniek, nie polecam w ogóle ich kupować! Rolują się na
        pleckach i dziecku jest i niewygodnie i zimno. Ja jako bieliznę stosuję po
        prostu body, super się sprawdza. Kaftaniki dostałam od mamy i nigdy nie
        używałam, no może latem, gdy były straszne upały, żeby dziecko miało na sobie
        "coś" oprócz pampersa smile)

        ODKŁADANIE DO ŁÓŻECZKA - to jest sztuka, odłożyć maluszka tak, żeby się nie
        obudził, kiedy już smacznie śpi... Nasz kolega (też młody tatuśsmile) zauważył
        kiedyś, że dzieci często budzą się poprzez gwałtowne ruszenie rączką, nóżką,
        więc odkładaliśmy tak, żeby najpierw położyć główkę i tułów, przytrzymując
        rączki i nóżki, potem je delikatnie samemu położyć, żeby mu gwałtownie nie
        opadły na dół i żeby to go nie obudziło. Działało, choć znacznie lepiej szło to
        mężowi niż mnie...

        ODBIJANIE PO JEDZENIU - jasne, nie wszystkie dzieci tego potrzebują, ale chyba w
        większości przypadków nie zaszkodzi smile) Generalnie jeśli maluch po jedzeniu jest
        niespokojny, wygina się, pręży, popłakuje, pewnie trzeba odbić smile) I znowu
        wynalazek naszego znajomego tatusia - panowie są lepsi w odbijaniu dzieci, bo z
        przodu są płascy i dziecku się dobrze na nich "leży" i wtedy szybciej odbija.
        Sprawdzone w praktyce, ja mogłam nosić 15 minut i nic, mój mąż tylko wziął,
        ułożył sobie malucha i od razu było wielkie "bek" smile)

        KARMIENIE W NOCY A POŻYCIE MAŁŻEŃSKIE smile) - jeśli już pozbieramy się jako tako
        po porodzie i jesteśmy w stanie myśleć o czymś więcej niż sen smile) to warto sobie
        to zaplanować, naprawdę! seks zaplanowany nie równa się nudny czy wymuszony smile)
        W ramach planowania stosujemy zasadę: najpierw nakarmić, potem do męża smile)
        Ja gdy wiedziałam, że "coś" się szykuje po prostu czasem wręcz karmiłam małe na
        śpiąco, żeby mieć choć troszkę czasu dla męża. Wtedy nie miałam kłopotów z
        rozdwojeniem jaźni typu "co ja tu robię, jak ono się na pewno za chwilkę obudzi".

        BUTELKI, SMOCZKI, USPOKAJACZE ITP. - kiedy już przyjdzie czas na butelkę (albo
        po prostu wyjdziemy gdzieś i ktoś będzie musiał nakarmić z butelki) pamiętajmy,
        że czasem trzeba wypróbować różne rodzaje smoczków. Generalnie jest Avent i
        "reszta świata" w podobnym stylu smile) Avent jest niby lepszy, najbardziej
        zbliżony kształtem do sutka mamy, ale nie wszystkie dzieci chcą ssać te smoczki
        i już smile) Więc albo Avent, albo Nuk, Canpol itp. POdobnie jest ze smoczkami
        uspokajaczami - moja córeczka ssała na początku smoczki Aventu, ale potem
        zrobiła się jej brzydka wysypka właśnie w miejscu smoczka, takie okrągłe
        kółaczko na buzi, jakoś źle odprowadzały one ślinę, czy co. Po innych smoczkach
        tego nie było. Jeśli chodzi w ogóle o używanie smoczków do uspokajania, to ja
        jestem i na tak i na nie... To znaczy - na tak - jeśli naprawdę nic innego nie
        działa i mamy dość. Jeśli uspokaja pierś, to po co smoczek? I warto pamiętać,
        żeby za wszelką cenę unikać smoczków i butelek u dzieci słabo przybierających na
        wadze, dziecko ssąc smoczek układa język w zupełnie inny sposób niż przy piersi,
        i są spryciarze, którzy potem albo nie chcą piersi w ogóle, albo ssą pierś tak
        jak smoczek, co jest nieefektywne.

        DOKARMIANIE W SZPITALU- znowu kwestia kontrowersyjna... ja nie mam miłych
        doświadczeń z krakowskich szpitali niestety... Może dlatego teraz chcę rodzić w
        jeszcze innym, który ma podobno "hopla" na punkcie karmiania piersią - tak jak
        jasmile) W większości szpitali (w Krakowie przynajmniej) w razie jakichkolwiek
        problemów z mlekiem, karmieniem, położne zamiast dopingować, pomagać "walczyć",
        od razu chcą dokarmiać... I tu jest piers pogrzebany.. bo - są dzieci, które po
        dokarmianiu jedzą ładnie z piersi i nie ma problemu. Ale... są też takie,
        których mamy po przyjściu do domku przeżywają gehennę, bo maluch przyzwyczaił
        się do smoczka (ssać smoczek jest dla dziecka łatwiej niż pierś, przy piersi
        trzeba się mocno napracować języczkiemsmile) i nie chce ssać! Więc, jeśli tylko nie
        jest to kwestia życia i śmierci, bądźcie wytrwałe, czujne! (tak, czasami
        dokarmiają i o tym nie mówią!) i walczcie o mleko! Ktoś tu już napisał, że karmi
        się "z głowy", naprawdę nastawienie jest bardzo ważne!

        To tyle tak na gorąco, pozdrawiam smile)
        • kuczynska78 Re: Patenty :)) 17.09.04, 14:08
          Hej!
          Jesli chodzi o patenty, które moga pomóc oszczedzic pieniązki do do kapieli
          malucha polecam płynną parafine. Ciałko dziecka jest wtedy super nawilżone, ma
          taką powłoczkę ochronną, nie trzeba go dodatkowo oliwkować.Poza tym taka
          parafina kosztuje ok 3-4 zl za buteleczke, a starcza na długo. wiekszość drogich
          płynów do kąpieli np. dla dzieci alergicznych jest na bazie parafiny, nasza
          Oliwka do dzis jest myta w ten własnie sposób. Trzeba tylko pewnie trzymac
          dziecko, bo jest sliskie wink.
          Jesli chodzi o majtki jednorazowe u nas są dostępne w każdej hurtowni z
          rzeczami dziecięcymi, często tez w sklepach z odzieżą dziecięcą. Ostatnio
          kupowałam, za 7 par zapłaciłam 7,90 zł.
          Pozdrawiam Aga
    • anmaba zaczyna sie 17.09.04, 12:03
      Hej dziewczyny!
      Na początku wielki podziękowania dla autorek i redaktor wyprawki! Jesteście
      wspaniałe! W życiu na pewne rzeczy bym nie wpadła, a wiadomo, że zaraz po
      porodzie nie pobiegnę na zakupy. Mam jedno pytanie - majtki jednorazowe, co to
      takiego i czy dostanę je w aptece?

      Piszę też, żeby sie Was poradzić - od kilku dni boli mnie całe krocze (jakby
      mnie ktoś skopał - mąż przysięga, że to nie on!), a w szczególności spojenie
      łonowe (jakby kości) i podbrzusze (to wieczorem). Jak wstaje z pozycji
      siedzącej, to aż mnie do ziemi przygina. Nie jest to jakiś wielki ból, ale
      nieprzyjemny i uciążliwy. Mam termin na początek grudnia i wielkoluda w
      brzuchu, poza tym cały czas pracuję (może czas na rzerwę?). Napiszcie proszę
      czy Wy też tak macie? Czy to normalne?

      Pozdrawiam wszystkie mamy i maleństwa!
      Ania
      • opieniek1 Re: zaczyna sie 17.09.04, 12:12
        wybierz się do lekarza, wydaje mi się, że powinnaś odpocząć w domu, poleżeć.
        Mogą to być skurcze B-H, które są normalne, ale trzeba niestety zwolnić tempo.
        Ja przeforsowałam się ostatnio i organizm po prostu odmówił mi posłuszeństwa,
        pani doktor kategorycznie kazała leżeć i brać no- spę ( wie, że gdyby mi nie
        kazała kategorycznie, poszłabym do pracy, więc na kartce wołami napisała mi
        LEŻEĆ). Mam skurcze, dziecko się wierci cały czas i napina. Więc odpoczywam.
        ale nie przychodzi mi to łatwo. Wybierz się do lekarza i na zwolnienie,
        odpocznij, to normalne, że w ciąży jesteśmy jak staruszki, jak coś cię rano nie
        boli, znaczy, że nie żyjesz ( tak mówi moja babciasmile)
        • marzek2 Re: zaczyna sie 17.09.04, 12:23
          Ja też myślę, że powinnaś zwolnić tempo, koniecznie. W razie strasznego
          niepokoju po prostu idź do jakiegoś szpitala na ktg, wtedy będzie jasne, jak
          silne są te skurcze. Ale wiecie co, ja miałam ostatnio te stawiania się brzucha,
          podejrzewałam , że to te skurcze B-H, ale wydawały mi się za częste i oczywiście
          panikowałam. Powiedziałam o tym lekarce, a ona na początek zwiększyła mi dawke
          magnezu (biorę teraz Aspargin w dawce 2 x 2 tabletki) i naprawdę na drugi dzień
          było już ok! Teraz też czasem się stawia, ale słabiej i o wiele rzadziej. Więc u
          mnie pomógł magnez, bezapelacyjnie. Ale czasem trzeba czegoś silniejszego, ja w
          każdym bądź razie bym tego nie bagatelizowała.
          • marzek2 Majtki jednorazowe... 17.09.04, 12:25
            to takie śmieszne majtasy z siateczki, przepuszczają powietrze i dlatego lekarze
            pozwalają je nosić do podtrzymywania podpasek po porodzie smile) Są do kupienia w
            aptekach, ale np w Krakowie nie każda je ma, czasem trzeba się nachodzić. Poza
            tym nazywają się jednorazowe, ale ja miałam może 2 sztuki i potem jak wstałam to
            sobie prałam i nie było problemu.
          • anmaba Re: zaczyna sie 17.09.04, 13:47
            Kilka dni temu znajoma powiedziała mi, że moje ciało po prostu przygotowuje się
            do porodu i się rozciąga, stąd te bóle kości i mięśni krocza. Na początku to
            mnie trochę uspokoiło, ale jak doszły bóle podbrzusza, to się przejęłam. Macie
            rację, nie ma co zgrywać bohaterki, bo może się potem okazać za późno.
            Dzieki!
            • opieniek1 Re: zaczyna sie 17.09.04, 14:43
              kobieto! dobrze, że tylko krew z nosa. Ja nie mogłam ustać na nogach i rzygałam
              jak głupia. Tak, ni z tego ni z owego mi się zaczęło. No i od wtorku jestem w
              domu.2 dni leżałam, ale dzisiaj już nie wyrabiam i idę zaraz na spacer. Trzeba
              się trochę dotlenić, jest tak pięknie. Zwolniłam tempo i pomogła mi no-spa.
              Brzuch już tak nie twardnieje. Na weekend mój ślubny tradycyjnie nieczynny,
              więc oddam duże dziecko do mamy i może od poniedziałku trochę wrócę do pracy,
              chociaż na 4 godzinki dziennie. Trzymaj się i odpoczywaj, naprawdę nie warto
              się zamęczać (teraz już to wiem)
        • anmaba Re: zaczyna sie 17.09.04, 12:27
          A ja zawsze myślałam, że twarda baba jestem!
          Mój lekarz będzie dopiero w czwartek i wtedy jestem do niego umówiona. Szczerze
          mówiąc już ostatnio namawiał mnie na zwolnienie. Zapierałam się jak mogłam, a
          mąż tylko kiwał głową, że uparta jestem jak baran! Tak to opowiadałam mojemu
          lekarzowi jak to świetnie się czuję i jaka to jestem pełna energii i wogóle, że
          praca to drobiazg i nic mnie nie męczy, aż tu nagle (jak na złość!) z nosa
          poleciała mi krew. Lekarz na to: "Wrócimy do tematu przy następnej wizycie,
          będziesz miała czas to przemyśleć!" i podał mi chusteczki. Mąż mało nie padł ze
          śmiechu! Wtedy było mi głupio, ale teraz śmieję się z tej sytuacji. Ani
          wcześniej, ani później krew mi nie leciała, nie wiem co się wtedy stało.
          Chyba masz rację, muszę trochę zwolnić. Wprawdzie nie wyobrażam sobie siedzenia
          w domu, ale czego nie robi się dla dziecka! Zajmę się zakupami (z listy-
          wyprawka), bo jeszcze nic nie mam, a to już 30 tydzień się zacznie!

          Ps. Dobrze, że przynajmniej nie wyglądamy jak staruszki!
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 17.09.04, 14:02
      Witajcie!
      Własnie wróciłam od stomatologa, byłam na czyszczeniu kamienia. Niestety mam
      paskudne zapalenie jamy, podobno klasyczne w ciąży. Niesttey paskudnie krwawia
      mi dziąsła. Dostałam specjalna paste do zębów, a ponadto po południu mam odebrac
      robioną na recepte płukanke na obkurczanie dziąseł. Przy okazji kupiłam
      maluszkowi 3 pieluszki flanelowe, a starszej bluze z polarku i jesienną
      czapeczke. za chwilke dopisze się do watku patenty.
      Pozdrawiam Aga
    • aguszak Kurcze.... mam skurcze... :( 17.09.04, 17:00
      Kochane moje smile
      Niestety mam to co chyba powszechnie nazywa się "stawianiem macicy", czyli
      takie kurcze i twardnienie dołu brzucha. Nie jest to może bardzo bolesne, ale
      nieprzyjemne. Na początku myślałam, że to Mati się tak wypręża i napina, ale po
      opisach widzę, że są to skurcze Braxtona - Hicksa. Wizytę u gina mam dopiero w
      czwartek, a na razie biorę jedną nospę wieczorem.
      Czy słusznie?
      • opieniek1 Re: Kurcze.... mam skurcze... :( 17.09.04, 18:59
        ja biorę no-spę forte 2 razy dziennie.
      • marzek2 Re: Kurcze.... mam skurcze... :( 17.09.04, 21:17
        I jeszcze weź sobie ten Aspargin (to znaczy magnez + potas) w "mojej" dawce 2 x
        2 tabl. to jest bez recepty i dość tanie.
        • marzek2 Pytanko do kuczynskiej 17.09.04, 21:21
          Aga, no widzisz, ja też czegoś nie wiem smile) Zaciekawiłaś mnie tą płynną
          parafiną... czy to się po prostu kupuje w aptece? I w jakiej ilości dodaje do
          kąpieli? Od jakiego wieku można w tym kąpać dzidzię, czy noworodka też można? Bo
          moje dziewczynki mają tendencje do suchej skóry, może bym też im dodawała do
          kąpieli?
          • kuczynska78 Re: Pytanko do kuczynskiej 18.09.04, 08:08
            Hej!
            Płynna parafine po prostu kupuje się w aptece. Oczywiscie, mozna ją stosować dla
            noworodków. Ponieważ my mamy prysznic, ja nalewam sobie parafiny na rękę i myję
            nią Oliwkę. Mozna tż wlać do wanienki zakretkę, to jest bardzo gęste. Doduzej
            wanny to pewnie ze dwie by się przydały. To swietnie nawilża skóre, na ciele
            zostaje taka tłusta powłoka. Kiedys kupowałam Oliwce specjalne preparaty dla
            alergików, ale od kiedy odkryłam parafinę, nie kupuje nic innego.
            Pozdrawiam Aga
        • kuczynska78 Re: Kurcze.... mam skurcze... :( 18.09.04, 08:10
          Hej!
          Aspargin może rzeczywiście pomóc, ja musze brać 3x 2 tabletki, bo na poczatku
          ciąży tez brzuszek mi się stawiał.
          Pozdrawiam
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 18.09.04, 15:14
      Witajcie kobietki smile

      Po pierwsze oczywiście wielkie gratulacje dla Marzenki za listę wyprawkową.
      Jest ciut subiektywna no ale każdy może dopisać co chce smile Wiadomo - jednemu
      np pasują body dla maluszka a ja wolę body dla ciut starszych dzieci bo
      noworodek jest mało cierpliwy a mama za mało wprawna by wkładać body (przez
      głowę). Itd itp ale brawa i medal i tak się należą smile

      U mnie szaleństwo = dzieci były 3 dni w przedszkolu (wreszcie byli dostatecznie
      zdrowi). Ja w tym czasie korzystałam z wolności i szalałam po sklepach. Kupiłam
      najstarszej kombinezon - co nie było łatwe - na 5 latki trudno coś fajnego
      dostać. Poza tym pokupowałam dzieciom ubrań ale jeszcze jakies drobiazgi na
      zimę muszę dokupić. Dla maluszka mam większośc ciuszów, brak tylko wanienki
      (stara 'się połamała' stojąc w piwnicy), kosmetyków i leków oraz pieluch. No
      ale to moze poczekać.
      Teraz jeszcze planuję małe przemeblowania i zakupy meblowe ale coś nie moge się
      zebrać. Na to trzeba czasu, siły, pieniędzy i dyspozycyjnego męża. No ale może
      przed grudniem coś zrobię.

      Wczoraj moja kruszynka tak skakała, że aż córeczka ją wyczuła a dziś bawiłyśmy
      się z maleństwem - gadałyśmy do brzuszka i leciutko naciskałyśmy a mała kopała
      od srodka. Poprostu suuuper smile Ależ ona musi byc duża smile
      Za miesiąc znów idziemy na USG a ja może zobaczę króciutko małą w poniedziałek,
      bo będę u gina. Już nie mogę się doczekać smile

      Na twardnienie brzuszka też brałam no-spe (2x2) i magnez (magne-B)(3x2).

      Pozdrawiam serdecznie anuś
    • agnes-24l Re: GRUDZIEŃ 2004 18.09.04, 20:33
      Witam Wszystkie grudniowe MAMUSIE!!! Już za 3 miesiące będziemy trzymać w
      ramionach nasze ANIOŁKI smile Choć nie zawsze jest lekko i przyjemnie to DAMY
      RADĘ!!!Także trzymajcie się cieplutko,byc moze Świety Mikołaj niektórym z nas
      sparwi prezent TAKI MAŁY CUD-NAJPIĘKNIEJSZY


      POZDRAWIAM AGNIESZKA z 6 letnim Mateuszkiem i małym Jasiem w brzuszku!!!
      • ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.09.04, 01:01
        Witajcie!! A ja jakos spac nie moge,a jestem strasznie zmeczona.Byłam dzisiaj
        na grzybach,zebrałam całe kosze podgrzybków i borowików.Juz sie suszą,wylatałam
        sie po lesie dotleniłam ,synek tez teraz on spi,mąż śpi,a ja chodze z kąta a
        kąt.Jakoś przeraża mnie to wszystko bo za kilka dni zwali mi sie wieeelki
        remont.ALe trzeba,takie życie.Czuje sie super więc narzekac nie moge,oby tak do
        końca,który wbrew pozorom strasznie szybko nastepuje,mało nie spadłam z krzesła
        jak uświadomiłam sobie,że to już 7 miesiąc.Czas leci,i dobrze bo pomimo tego że
        dzieciątko jest pod sercem to strasznie do niego tęsknie.Pozdrawiam
        Was,trzymajcie sie zdrowosmile
        • roxi_hart Re: pytanie o cc 19.09.04, 18:54
          Dziewczyny, powiedzcie czy przy cc moze byc obecny maz-moze to glupie pytanie ale jestem ciekawa. Zastanawiam sie czy bede mogla miec na oczach soczewki kontaktowe-moze to smieszne ale bez nich z moja wada nie zobacze dobrze Malenstwasmile
          Pozdrawiam
          • fenka Re: pytanie o cc 19.09.04, 19:51
            Roxi,
            wydaje mi się, że to zależy od procedur obowiązujących w konkretnym szpitalu.
            Mój szwagier był z żoną (która mpgła sama zadecydować, czy chce być w
            soczewkach czy nie) prawie do samego cięcia, potem poczekał chwilkę w sali
            obok, aż mu podadzą synka. Ale to było w szpitalu w Warszawie, jeśli wybrałaś
            już szpital, to sprawdź, jak tam jest to organizowane.
            • marzek2 Re: pytanie o cc 19.09.04, 20:05
              Roxi, przy pierwszym cięciu pozwolili być mężowi cały czas, przy drugim w innym
              szpitalu (ciekawe, bo ten drugi był prywatną kliniką) nie pozwolili... Teraz też
              ginka nie pozwoliła, ona uważa, że nawet szpital przyjazny dziecku (bo ten, w
              ktorym będę rodzić teraz ma taką odznakę i jest znany w Krakowie) nie powinien
              pozwalać "cywilom" na obecność przy operacji, a cc to jednak operacja.
              Co do soczewek, to ja mam -7 na obu oczkach więc też bez okularów jestem ślepa
              jak kret smile) I za pierwszym i za drugiem razem ubłagałam, żebym nie musiała
              zdejmować (ale wiesz to było zzo, do uśpienia pewnie by mi zdjęli smile) myślę, że
              da się to zrobić, żebyś miała te soczewki na oczkach. A co do obecności męża,
              fakt mnie za pierwszym razem dużo pomogła, za drugim już byłam spokojniejsza, bo
              wiedziałam czego się mniej więcej spodziewać. Ale na pewno zależy to od
              konkretnego szpitala i lekarza, który wykonuje cięcie, wydaje mi się, że w moim
              pierwszym szpitalu ordynator nie był za bardzo za, ale moja ginka była uparta i
              jakoś nie oponował.
            • libelle1 Re: pytanie o cc 19.09.04, 20:08
              Hej Roxi,
              przy planowanej cesarce, maz stoi i zza szybki moze wszystko obserwowac, po
              wyjeciu malenstwa i przytuleniu do mamy, dostaje od razu tatus,moze tez on
              uczestniczyc w badaniu w kaciku dla noworodkow. To czy mozna miec soczewki czy
              okulary zalezy od anastazjologa, u nas nie mozna...tez sie martwie, ze nic nie
              zobacze, bo mam minus 8. Ciekawostka jest, ze nie mozna miec tez nic na
              paznokciach (zadnych odzywek, lakierow). Ma to zwiazek z podaniem znieczulenia.
              Ale najlepej jesli wypytasz o wszystko w szpitalu, gdzie bedziesz rodzic.
              Pozdrowionka i caluski
          • opieniek1 Re: pytanie o cc 20.09.04, 12:28
            mój mąż był przy cc i siedział za moją głową. Widział tyle co ja, czyli nic(
            zasłaniał nam parawan). Pierwszy dostał dziecko, był przy jego badaniach itp.
            Wiem, że teraz w moim szpitalu ta "usługa" kosztuje 250 zł.
    • fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 19.09.04, 20:35
      Hej,
      tak się waham, czy pisać czy nie, bo z natury jestem mega-optymistką i
      strasznie nie lubię marudzić, a niestety dopadł mnie ponury nastrój sad
      I to z głupiego powodu - nadmiaru wolnego czasu. Z ostatniej wizyty u
      ginekologa wyszłam ze zwolnieniem lekarskim i przykazem oszczędzania się,
      pomimo, iż z brzuchem wszystko w jak najlepszym porządku, a ja fizycznie
      również czuję się bardzo dobrze. Z wynikami już nie jest tak różowo - żelazo
      spada na łeb na szyję, to już anemia, a po dodatkowych testach z glukozą cukier
      nadal ponad normę (dziwne, bo z cukrów to ja śledzie i ogórki). Plusem
      zwolnienia jest to, że mogę przestrzegać racji żywnościowych co do minuty i co
      do grama pod względem wartości odżywczych. Ja - która żywiła się na zasadzie
      odkurzacza w "głębokim poważaniu" miała zawsze diety, tabele kaloryczne itp. -
      zastanawiam się dziś, co będę jeść jutro i pojutrze...

      Obawiam sie, że będąc na zwolnieniu zrobię się ciężka i ospała, bo już po kilku
      dniach zaczyna mi być wszystko jedno. Doskonale zdaję sobie sprawę, ze mogłabym
      porobić tyle fajnych rzeczy, na które do tej pory nie miałam czasu. No, ale ile
      tych książek można przeczytać, w TV nie ma nic (najlepiej byłoby zamienić
      telewizor na akwarium - wtedy przynajmniej byłby ciekawy program non stop),
      internet - nuuuuda (z wyjątkiem forum), ze znajomymi też nie mam ochoty się
      spotykać, bo wszystkie tematy sprowadzają się do ciąży i dziecka. Skutkiem tego
      siedzę i myślę, a raczej staram się nie myśleć... pocieszająco działa na mnie
      widok moich dwóch kotów - a zwłaszcza młodszego, którego mamy od półtora
      miesiąca - niesforny z niego kochany urwis i na dodatek doskonale się zprawdza
      jako poduszka elektryczna.
      Aczkolwiek dzisiejszy dzień dał mi do myślenia, bo obudziłam się z dokuczliwym
      bólem podbrzusza (mam nadzieję, że to sprawka dziecinki, która się rusza bardzo
      intensywnie a i coraz większa się robi), więc właściwie cały dziń spędziłam w
      łóżku - i doszłam do wniosku, ze może jednak jest coś w tym, żebym już nie
      chodziła do pracy.

      Z tego wszystkiego chyba zabiorę się za kompletowanie wyprawki, choć planowałam
      to robić dopiero w listopadzie. Ale jak się okazuje - plany planami, a życie
      życiem i tak naprawdę nie wiadomo, co będzie w listopadzie - a październik
      prawie za pasem. Mamy jeszcze do odświeżenia pokój dla dziecka, ale wygląda na
      to, że na czas remontu będę miała zakaz wstępu - a ja tak lubię latać z
      pędzlem sad I jak tu "nie zdziadzieć"?

      Mam nadzieję, że jak już się pozbędę do końca przeziębienia, to przynajmniej
      zacznę regularnie chodzić na pływalnię. I na długie jesienne spacery.

      Nie mam nic przeciwko temu, abyście napisały mi, żebym przestała się nad sobą
      użalać.

      Ps. A w kierunku "WYPRAWKOWEGO TEAMU Z MARZEK NA CZELE) pochylam z
      szacuneczkiem czoło i biję ukłony aż do ziemi (póki jeszcze mogę się schylić z
      umiarkowaną gracją). Co my byśmy bez Was...
      • franula Re: GRUDZIEŃ 2004 19.09.04, 22:43
        >>>>ciekawostka jest, ze nie mozna miec tez nic na
        >>>> paznokciach (zadnych odzywek, lakierow). Ma to zwiazek z podaniem
        znieczulenia

        Zwracam uwage, ze lakieru na paznokciach nie mozna miec przy zadnym porodzie,
        takze jesli nie palnuje sie znieczulenia. Chodzi o to - z tego co wiem z
        teorii - ze niedotlenienie najpredzej sie objawia sinieniem paznokci i jest
        wazna oznaka dla lekarzy.

        Znam tatusiów którzy zamiast żone wspierać latali po okolicznych kioskach w
        poszukiwaniu zmywacza....

        Pozdrawiam
        Franula
        • franula do Fenki 19.09.04, 22:51
          Czesc
          jak sie złapie dola to żadne pocieszania specjalnie nie pomogą. ja moge tylko
          napisac że zadroszcze zwolnienia bo ja ciągle latam do pracy i mimo ze pomału
          przekazuje obowiązki to idzie to pomału i nie moge wziąć zwoleninai bez
          wyrzótów. A tyle bym zrobiła... jak w lipcu miałam dwa tygodnie to załatwiłam
          mnóstwo rzeczy. Stosy gazet nieprzeczytane leżą - national geopraphiki jeszcze
          z zeszłego roku... ze trzy roczniki gazet "dzidziusiowych" po siostrze...
          Z drugiej strony pared ni wolengo z sierpniu w zasdzie przeleżałam patrząc w
          ścianę - więc faktycznie nie ma reguły. Teraz - tak sobie wyobrażam
          poszukałabym wyprawki, po sklepach pojeździła zrobiła zestawienie gdzie co
          taniej (już zaczęłam ale wolno idzie). No na basen bym pochodziła.... póki moge
          i jest w miarę ciepło.

          Ale mimo to nie napisze Ci żebys się przestała nad soba użalać. Po prostu tak
          to działa i hormony ciążowe naprawde swoje robbia i rzązą nami jak chcą. Staram
          się nie ciosac mężowi kołków na głowie ale zdarza mi się robic Mu awanture bez
          powodu niestety...

          Pozdrawiam i tzrymaj się
          Franula
      • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 20.09.04, 12:21
        w zeszłym tygodniu, po tym jak mój organizm widowiskowo odmówił mi współpracy,
        dostałam zakaz chodzenia do pracy i nakaz leżenia. We wtorek i środę leżałam w
        łóżku i na niczym nie mogłam się skupić, ani na czytaniu, ani na niczym innym (
        tv na szczęscie nie posiadam). W czwartek myślałam, że dostanę kota, w piątek
        poszłam na długi spacer a dzisiaj nie wytrzymałam i poszłam na 3 h do pracy.
        Wiem co czujesz. W poprzedniej ciąży nie pracowałam od 5 miesiąca i codziennie
        pochłaniałam paczkę faworków- full deprecha. Nie wiem, co robić ze sobą, żyję z
        dnia na dzień, trochę pójdę na zakupy, trochę do kina. Na basen nie mogę- nerki:
        ( Może nam przejdzie i odkryjemy jakąś nową pasję siedząc na zwolnieniu? Ja
        staram się chodzić do pracy chociaż na trochę, żeby nie zdziadzieć, zresztą jak
        nie pracuję, to nie zarabiam. Pozdrawiam Was dziewczyny na zwolnieniu!
      • aguszak Do Fenki 20.09.04, 15:36
        Doskonale Cię rozumiem, bo ja będąc na zwolnieniu lekarskim przez miesiąc, nie
        zrobiłam w domu prawie nic z zaplanowanych rzeczy. Jeżeli już coś w
        domu "kopnęłam", to było to okupione bardzo silną, wręcz wyczerpującą
        mobilizacją, potem, jak już się ruszyłam, to chciałam wszystko naraz zrobić i w
        rezultacie się przeforsowywałam, bo bałam się, że jak przestanę, to już w ogóle
        sie następny raz nie z zmobilizuję. Taka codzienna walka ze sobą... Czasem
        zupełnie było mi obojętne czy talerze w zlewie kwitną, a kwiatki w doniczkach
        zamieniają się w kaktusy.
        Jednak są pozytywy takiego stanu rzeczy - dobrze wypoczęłam, wyspałam się,
        wsłuchałam się w tryb życia mojego maleństwa. Teraz zapał mi trochę wzrósł. To
        bardzo pozytywne, tym bardziej, że czeka nas przeprowadzka niedługo - to
        dopiero będzie wyzwanie smile

        Pozdrowionka smile))
    • anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 20.09.04, 19:55
      Witajcie smile

      Ja dzis byłam u mojego doktorka smile Wyniki spadają mimo brania żelaza - ale nie
      jest źle. Anemia daje mi się we znaki ale to juz niedlugo smile Jakoś wytrzymam.
      Ogólnie jestem happy, bo widziałam moja kruszynkę. Mialam króciutkie USG.
      Niestety maleństwo od początku siedzi pupcią do dołu i zaczynam się tym
      martwić. Do tej pory moje dzieci od początku usadawiały się główką do dołu...
      No ale teoretycznie maluch może się odwrócić nawet w ostatniej chwili smile Jest
      więc nadzieja smile

      Pozdrawiam i przesyłam uśmiechy dla dziewczyn na zwolnieniach smile Korzystajcie
      z wolności i zwolnienia smile Juz niedługo będziecie tęsknić za takimi chwilami -
      spokoju i... tak tak ...- samotności smile
      anuś
      • opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 20.09.04, 20:50
        dzięki za pocieszenie. Ja też byłam u doktorki i jestem od dziś na Fenoterolu.
        Myślałam, że ze mnie herod- baba i że mnie to nie spotka, a tymczasem jestem
        jak staruszka, leki co 8 godzinsmile
        Przepraszam, że tak się tu wyżalam dziś, generalnie też jestem optymistką, ale
        nie mam się gdzie nad sobą użalić. Od jutra nos do góry.
        Byłam dzisiaj w Smyku po prezent dla Dużaka ( jutro ma imieniny) i zrobiłam
        rekonesans. Znalazłam idealny do mojego wózka śpiworek, nawet kolor super.
        Ciuchy dla bobasów beznadziejne,ale z tego śpiwora się cieszę. Kupię przy
        następnej okazji, bo mój mąż twierdzi, że jeszcze za wcześnie. Chyba facet nie
        zdaje sobie sprawy, że to już tuż tuż. Zostało mi 90 dni...
        Całuję...
        Ania
        preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614
        • niunia071 Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 16:15
          hi hi, mój mąż też cały czas myślał, że mamy jeszcze duuużo czasu : ) a tu
          wczoraj podczas wspólnej wizyty u ginekologa się ocknął! Termin miałam na 3
          grudnia, ale ze względu na planowaną cesarkę lekarz umówił się z nami na poród
          już na 20-22 listopada, TO JUŻ ZA DWA MIESIĄCE!!! Mój mąż był pod ogromnym
          wrażeniem, że już tak niewiele czasu nam zostało na przygotowania. Musimy się
          wziąść porządnie do zakupów bo na razie mamy tylko wózek.... : )
          Pozdrowionka dla wszystkich brzuszków : )
          P.S. A jak z Wami pozostałe "cesarzowe", ile wcześniej przed terminem planowane
          są Wasze porody?
          niunia (30tc)
          • iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 16:29
            Powiem szczerze,że boję sie zadawać to pytanie mojemu lekarzowi...Z jednej
            strony wcale mi się nie spieszy do tego cięcia, z drugiej- już w tej chwili
            wyglądam jak olbrzymia beczka i zaliczam wszelkie ciążowe dolegliwości. No i
            gdzieś w środeczku kolacze się myśl, że ciąże bliźniacze rzadko kiedy trwają
            dłużej niż 36- 37 tygodni. Mimo wszystko próbuję nastawiać się na ostatni
            tydzień listopada,a szczytem marzeń jest grudniowa data urodzinowa.Zobaczymy,
            co jutro pokaże kontrola ginekologiczna. Do tej pory USG wskazywało drugi
            tydzień grudnia...
            • iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 16:34
              A tak naprawdę myślę, że poczuję się bezpieczna, jak upłynie
              pażdziernik...Wtedy maluszki będą już stosunkowo przygotowane do samodzielnego
              życia, nawet jeśli postanowią zacząć je wcześniej
              • niunia071 Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 17:04
                Myślisz, że to bardzo źle dla dzidzi, że ceseraka będzie wcześniej...? Zaczynam
                się martwić : (
    • kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 18:03
      Witajcie!
      Mój maluch pojechał właśnie z tatą na pokazową lekcję angielskiego metodą Helen
      Doron. Czy któraś z Was słyszała cos na ten temat?
      Poza tym ogarnia mnie swego rodzaju panika. jak ja ze wszystkim zdążę, jak będą
      wyglądały Święta z dwójka dzieci. Zaczęłam nawet szykować listę prezentów
      gwiazdkowych, chcę się z tym uporac jeszcze przed porodem, bo jakoś sobie nie
      wyobrazam biegania po sklepach zaraz po porodzie z tygodniowym maluchem. Czy Wy
      też myślicie już o takich sprawach?
      Poza tym trafiła mi się wczoraj super okazja. Wybrałam się z siostra do sklepu w
      celu zakupu czapki dla Oliwki i jakiegoś kombinezonu dla brzuszka. Wyobraźcie
      sobie w Cubusie udało mi się taki kupic za pół ceny smile Zamiast 99 zapłaciłam
      tylko 49,99. Powód przeceny- kombinezon był przybrudzony bo spadł kilka razy na
      ziemię. Już go wyprałam i jest śliczniutki, niebieski, ocieplany z
      polarkiem.Strasznie sie cieszę z tej okazji, bo dwójka dzieciaczków zaczyna nam
      pochłaniać sporą część budżetu.
      Pozdrawiam Aga
      • marzek2 Do paru osóbek :)) 21.09.04, 18:24
        Iwoku!
        Gdybyś doczekała ostatniego tygodnia listopada, to byłoby cudownie po prostu, bo
        ja też się nastawiam na ten termin w Żeromskim smile) Mam nawet taki plan, żeby
        może umówić się na 24 XI, wtedy urodziny mojej siostry i szwagierki też (tak
        fajnie mamy siostry moja i męża urodziły się dokładnie tego samego dnia i
        roku!). Ale poważnie - lekarka jeszcze żadnej konkretnej daty nie podała, choć
        zawsze mówi o cięciu pod koniec listopada. Tak dla przypomnienia, u kogo robisz
        sobie usg? Bo moja pani N chyba ma kiepskie usg, skoro według niej "płeć" w 7
        miesiącu jest jeszcze za mała, żeby coś konkretnie powiedzieć...

        Niunia!
        Moje cięcie też będzie gdzieś ok 38 t.c. to podobno standard większości lekarzy,
        choć przyznaję, że wygląda na to, że poprzednio miałam albo mądrą albo
        niefrasobliwą lekarkę, bo obie córeczki rodziły się przez cc w 39 i w 41 t.c....
        Terminy były ustalane na podstawie wyników częstych badań ktg i usg (stan
        łożyska, ilość wód płodowych) a nie "z zasady" 2 tygodnie przed terminem. Więc
        sama nie wiem, jak byłoby najlepiej, wiem, że dzidziusia z 38 t.c. uważa się za
        donoszonego.

        Kuczyńska!
        Jeśli chodzi o Helen Doron, proponuję informacje u źródeł smile) czyli u mojej
        rodzonej siostry, która uczy w Helen Doron w K-wie, może szczerze Ci powiedzieć,
        co o tej metodzie myśli. MOja Zuza chodziła z babcią w zeszłym roku, potem brak
        funduszy u babci przerwał naukę, teraz będzie miała angielski w przedszkolu,
        więc nie będziemy dublować. Choć oczywiście Helen Doron to trochę inne
        podejście. Więc możesz spokojnie pytać, aczkolwiek proszę o cierpliwość dla
        siostry, dziś się właśnie okazało, że jej 1,5 roczny synek ma kolejne zapalenie
        płuc sad( (poprzednie było w zeszłym roku) więc dziś to ona chyba nie w nastroju
        do odpowiadania. Ale napisać możesz,powołaj sie na mnie oczywiście, siostra ma
        na imię Iwona. Adres: sewerynki@interia.pl

        Jeśli chodzi o mnie - mam okropny ucisk w krzyżu, dzidziuś mi na coś uciska i
        boli prawie przy każdym kroku sad( okropność po prostu. W mieszkaniu ciągle
        walają się reklamówki z ciuszkami dla dzidzi, olałam kwestię porządku w
        mieszkaniu jeszcze przed porodem smile) Jest tego tyle, że nic nie muszę na
        szczęście kupować, synek siostry rodził się w styczniu, więc ciepłe ciuszki i
        kombinezon też mam smile) Postanowiłam jednak kupić coś tylko dla maluszka i jedna
        dziewczyna z forum "Sprzedam" zarezerwowała już dla mnie coś fajnego, widziałam
        to niedawno u znajomej młodej mamy i mi się spodobało, a nie mam - to kocyk,
        śpiworek i rożek jakby w jednym, takie welurkowe, mięciuśkie coś, co można
        rozłożyć żeby sobie dzidziuś leżał mięciutko nawet na podłodze, ale można też
        odpowiedno zapiąc na zatrzaski w kształt albo śpiworka, albo becika i dzidziuś
        ma ciepło i się nie rozwinie. Poza tym jedna cudowna e-mama z Krakowa
        sprezentowała nam po prostu (chciała oddać i nic w zamian!) prześliczny
        wiklinowy koszyczek dla maluszka do spania, będzie w sam raz na noce koło
        naszego łóżka małżeńskiego.

        Jak zwykle się rozgadałam smile) Ale ja jestem niereforomwalna smile)
        • iwoku Re: Do paru osóbek :)) 21.09.04, 21:03
          Marzek!
          Bardzo dobrze,że jesteś niereformowalna! Jestem za tym, żeby tak zostało!
          Rzeczywiście byłoby super spotkać się w tych ważnych dniach w Żeromskim, już
          raz przecież było tak blisko...mimo,że nie byłyśmy wtedy umówione. Trzymaj
          kciuki,żebym się wcześniej nie rozsypała ( na TROJE). Gdyby to się (odpukać !)
          miało wydarzyć przed 35-36 tyg, to jednak pojadę na Klinikę (niezależnie od
          tego,że znam ją od kuchni i budzi we mnie antypatię)
          Uśmiechnęłam się czytając o tych reklamówkach- u mnie dokładnie to samo, nie ma
          kąta, żeby nie leżało coś dla dzidziusiów. A wszystko , co różowe próbuje
          podkradać mi Gosia- dla swoich lalek.
          Co do USG- robi mi je nasz wspólny znajomy, mój prowadzący ginekolog, pan G.
          Sprzęt chyba ma niezły. Płeć pokusił się pierwszy raz określić w 18 tyg. Jestem
          zadowolana, z tego, że go wybrałam, o ile w czasie pierwszych dwóch wizyt był
          mrukliwy, o tyle teraz już mam z nim dobry kontakt i czuję sie pewnie pod jego
          opieką.

          Niunia!
          Marzek ma rację- jak zwykle!Urodzić w terminie to znaczy w 40 tyg ale i +/- 2
          wcześniej, stąd wielu ginekologów ustala termin cięcia wcześniej niz to wynika
          z wyliczeń czy USG. Na pewno lepiej robić cc planowo a nie w pośpiechu, gdy
          poród już sie zaczyna.
          Ale lepiej , gdy termin cc ustala się w oparciu o stan dziecka, stopień jego
          dojrzałości, wagę, stan łożyska, wód płodowych (czyli właśnie w oparciu o USG i
          KTG) bo każdy maluszek ma własne tempo rozwoju. Tego tak naprawdę nie da sie
          zaplanowac na tym etapie.. Przy takim podejściu decyzja powinna zapaść ok.
          drugiej połowy listopada.
          A w praktyce często jest tak jak u Ciebie- skoro to będzie 38 tydzień tobym się
          tym nie martwiła
          • niunia071 Re: Do paru osóbek :)) 22.09.04, 12:22
            Marzek, Iwoku,
            Dzięki za Wasze rady : ) Zawsze to raźniej podzielić się swoimi wątpliwościami,
            których to w okresie ciąży jest cała masa... : ) Ja raczej podchodzę do całej
            sprawy mojej ciąży i cesarki bardzo spokojnie (chociaż wcale nie było łatwo
            zajść w tą ciążę, niedrożność jajowodu), ale czasem jak za dużo naczytam się o
            wątpliwościach innych dziewczyn to mnie bierze i wolę się Was poradzić : )
            Dzięki, że jesteście, trzymajcie się, a ja jeszcze pogadam z moim gin. przy
            kolejnej wizycie, czy ten termin to już tak na 200%.
            Buziaki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja