aguszak Cześć kochane moje :))) 07.09.04, 17:45 Dawno się nie odzywałam, bo na zwolnieniu (od 16 sierpnia), to jakoś inaczej czas leci... Od 27 sierpnia byłam u mojej rodziny na Dolnym Śląsku, skąd zrobiliśmy sobie dwudniowy wypad do Pragi. Mówię Wam dziewczyny: PRAGA JEST PIĘKNA!!! To był świetny pomysł z tą wycieczką, choć przyznam się, że te dwa dni były baaardzo intensywne. Ja i szkarbik w brzuszku znieślismy to dobrze, choć nogi mi trochę spuchły, bo i pogoda upalna, no i do zwiedzania dużo. ale to już ostatnia taka wyprawa przed narodzinami Mateuszka, bo jednak kondycja nie ta, a i długą jazdę samochodem już gorzej znoszę. Teraz już jesteśmy w trakcie 27 tygodnia Chłpalek rusza się, że aż miło, choć czasem nie mogę spać, bo tak harcuje. Nadrobiłam juz wszystkie wiadomości netowe z wątku, a było tego sporo do przeczytania. Teraz już będę na bieżąco. Pozdrawiam serdeczniasto )) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Cześć kochane moje :))) 08.09.04, 22:54 Hej Aga! Fajnie, ze się odezwałaś, bo zastanawiałam się, co się z Tobą dzieje, brakowało nam tu Ciebie Wycieczki do Pragi zazdroszczę - wybieramy się tam od paru lat i jakoś nie możemy się wybrać. Nawet w te wakacje planowaliśmy się przejechać na 3-4 dni. Może za rok we trójkę zrealizujemy ten plan... Jesteś nadal na zwolnieniu? Moje przeziębienie niestety urosło w siłę, dostałam dziś delikatny antybiotyk i tydzień leżenia w łóżku. Kto to słyszał chorować we wrześniu? Tym bardziej, ze do tej pory - od 6 miesięcy - szczyciłam się nieprawdopodobną wprost odpornością na wszelkie wirusy i syfy. w każdym razie wyjdę z założenia, że skoro sezon przeziębieniowo-grypowy się zbliża - ja już swoje odchorowałam. Pozdrawiam kaszląco-kichająco, będę zaglądać jak się da, bo masz rację, że na zwolnieniu czas inaczej leci... Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Cześć kochane moje :))) 09.09.04, 11:13 Hej Dziewczyny. Fenka, chyba dołączę do Ciebie - coś mnie suszy, gardło pobolewa, w nosie kręci Chyba mnie synek w końcu zaraził. Moje maleństwo ostatnio dość ruchliwe. Sporo sie kręci, choć chyba i tak będzie spokojną dziewczynką, bo nie daje do wiwatu. Jedyne co mnie z lekka frustruje to to, że sporo harcuje w nocy. Ilekroć się obudzę to ją czuję. Oby jej to przeszło.... Jakoś nie nęcą mnie nieprzespane noce. Nawet z takim słodkim malusim stworzonkiem. Wyprawkę mam po dzieciach ale już zaczynam prać wszystko. Tyle tego jest - ubranka, kocyki, posciel itd itp. A ja z bierzącym praniem nie wyrabiam a co dopiero z dodatkowym. Czasem kupuję jakis drobiazg dla maleństwa, bo jednak trudno się powstrzymać. Ostatnio kupiłam 2 ręczniki No i oczywiście myślę jak przemeblować mieszkanie. Kto ma z kim spać i gdzie. Mam mnóstwo dylematów. A jeszcze coś - mąż się ze mnie smieje - robię namiętnie rózne przetwory. Mrożę owoce na zimę, robię rózne dżemy, przeciery pomidorowe itp Jak zwykle w ciązy naszło mnie na zdrowe odżywianie - bez konserwantów itp czyli własnej roboty Aga (kuczyńska) powiem szczerze, że mnie bardzo pocieszyłaś ze swoją wagą. Ja też rosnę jak na drożdżach i Cię gonię. A przy tym wszystkim naprawdę niedużo jem No ale taki mój urok. Pozdrawiam serdecznie Brzuchatki anuś Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Cześć kochane moje :))) 09.09.04, 12:30 Cześć! Cieszę sie, że nie tylko ja tak rosnę. Dziś ku mojemu przerażeniu załozyłam ogrodniczki ciążowe XL i okazało się, że ledwo się w nie mieszcze. Niewygodnie mi w nich jak diabli, w czym ja będę chodzić za miesiąc? esli chodzi o wyprawkę to tez już mam większość ubranek popranych. Dziś byłam na drobnych zakupach dla malucha, kupiłam chusteczki pampersa w pudełku, patyczki do uszu, płyn do kapieli. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Cześć kochane moje :))) 09.09.04, 13:12 Ja dzisiaj też przeziębiona - podłapałam od męża. Teściowa optowała za tym, żeby go ode mnie odizolować, ale ja zaprotestowałam stanowczo W nocy już nie mogłam spać, bo katar zatkał mi nos i nie mogłam oddychać Teraz jest trochę lepiej. Wypiłam mleko z miodem i zbieram się w sobie, żeby zjeść kromkę chleba z masłem i czosnkiem. Może grzanki sobie zrobię... ale będzie ode mnie jechało!! Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Aga :) 09.09.04, 13:48 To Ty już wylegujesz się na zwolnieniu? )) Napisałam do Ciebie maila. Ja już na początku 32tc, leżę, świat podziwiam zza okna, ciężko jest, ale jakoś się nie poddaję. Pozdrawiam! Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Atlantis :) 10.09.04, 17:26 aguszak napisała: > Klecę do Ciebie emilka Sprawdzałam poczte, nic nie przyszło. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 09.09.04, 13:59 Przerażacie mnie troszku dziewczyny. Ja nie mam dla maluszka jeszcze nic!!! W głowie mam mętlik i brak pojęcia co i ile kupować! Co prawda rozglądałam się za wóżkiem i łóżeczkiem i wiem mniej więcej co chcę kupić, ale jeżeli chodzi o pozostałe rzeczy (ciuszki itp.), to chyba będziecie musiały mi pomóc, bo kompletnie nie wiem, jak mam wyjść z tego chaosu myślowego. Ratunku! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 09.09.04, 15:36 Przyznam się, że też się przestraszyłam, że jestem tak mało zaawansowana w przygotowaniach, jak przeczytałam Wasze listy.W koncu ja jako Mama Podwójna powinnam rozsypać się najwcześniej....Rzeczywiście mam już objawy syndromu wicia gniazda, ale do skompletowania wyprawki daleko, oj daleko. Na razie mam łóżeczka (bez materacyków i pościeli) i zdobyłam z odzysku dwa wózki (głęboki i spacerowy)-dziś odbyło się ich wielkie pranie, bo wymagały gruntownego odświeżenia.Jestem w trakcie szycia poduszki do karmienia- to takie specjalne udogodnienie umożliwiające równoczesne karmienie piersią dwójki dzieci. W USA można ją kupić, w Polsce niestety nie... Nagrywam tez różne remonty w moim mieszkanku(jutro rolety, w przyszłym tygodniu poprawki stolarskie i jeszcze marzy mi się gruntowny remont na balkonie, a jak będzie pomysł, czas i pieniądze- to zmiana wystroju pokoju Gosi). Energia mnie rozpiera. Właściwie codziennie pośrednio robię coś, co ma nas przygotować do życia w piątkę, ale ciągle jeszcze jest to wstęp do gromadzenia wyprawki. A to już 28 tydzień.... A tym Brzuchatkom, które martwią się swoim przyrostem wagi przesyłam na pocieszenie ostatnie notowania z pomiaru mojego obwodu brzucha: 106 cm- bagatelka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 09.09.04, 18:18 Kochane! Nie jesteście same : ) Ja też jeszcze nic nie kupowałam i nie mam zielonego pojęcia co dokładnie muszę kupić i w jakich ilościach. Planowałam się tym zająć od października... hmmm teraz myślę, czy nie późno? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 09.09.04, 20:56 W pierwszej ciąży to w 7 miesiącu ja już miałam wszystko kupione ) A teraz - o jestem jeszcze w burakach ) Wczoraj znajomy przywiózł pożyczane ciuszki, parę worów i miałam nadzieję, że po dzisiejszej wizycie u ginki będę mogła w końcu zacząć je segregować wg płci... ale nic z tego! Ona ma chyba po prostu kiepskie usg, bo nie mówiła nic, że dzidziuś tak się obrócił, że nic nie widać, tylko że "to" zbyt małe, żeby mogła powiedzieć coś na 100 %. Z drugiej strony wolę wiedzieć później niż zmieniać nastawienie, oj tego nie lubię. Na razie po długiej jeździe tramwajem do domku mam nastawienie następujące: będę miała moją ukochaną trzecią DZIDZIĘ obojętne jakiej płci! I zaczynam w końcu prać te ubranka! A co do wyprawki to... mam pewien pomysł.... jako "stara ciocia marzek" zamierzam spisać w końcu wszystko i wrzucić dla Was kochane "pierwiastki" na naszym wątku w niedługim czasie ) A potem inne doświadczone mamy skomentują i dodadzą co jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 01:53 Tak, to bardzo dobry pomysł z napisaniem dla "pierwiastek" co jest potrzebne. Wydaje mi się, że niby wiem co, ale prawdopodobnie na "wydawaniu się" sprawa się kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 04:31 Tak, tak... wiem, która jest godzina, ale mam zatkany nos, piję herbatę z malin... nie mogę spać (( Marzek, to byłby kolejny dowód Twojego geniuszu, gdybyś skleciła dla nas debiutantek taką śliczną listę Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 09:05 Witajcie! Ja również zgłaszam chęć pomocy przy tworzeniu listy z wyprawką. Po moich doswiadczeniach z Oliwką, chetnie służę rada i pomocą. Poza tym czuję sie fantastycznie, za chwilę moja mama pomoże mi wyszorowac wózek, no i mam prawdziwego przedszkolaka Uwielbia swoje przedszkole, biegnie tam jak na skrzydłach, tylko z jedzeniem gorzej, ale mam nadzieję,że wkrótce sie to zmieni. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 09:22 Aga - może zrobimy tak, że ja sobie sklecę jakiś projekcik, a potem wyślę Ci na priva (możesz też podać inny adres jeśli masz) do konsultacji, Ty dodasz swoje uwagi i potem puścimy na forum? Poza tym cieszę się, że Oliwka polubiła przedszkole, możesz odetchnąć i przygotowywać się na przyjęcie maluszka. Ja niezależnie od płci - nieznanej niestety - zacząć prać te ubranka, chyba w końcu mnie bierze nastrój przeddzidziusiowy i euforia! Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 09:26 O właśnie widzę, że na "Ciąża i Poród" jest jakaś wyprawka... Ale to dla mam niekarmiących, ja dodam co nieco dla mam karmiących poza tym, jeszcze dodamy (mam nadzieję z Agą) różne "złote rady" dla mamuś początkujących. Wiecie np jaki jest sposób na odkładanie dzidziusia do łóżeczka tak, żeby się nie obudził? Ha - my w końcu do tego doszliśmy ) Albo dlaczego lepiej, gdy tata odbija maluszka po karmieniu? - Może ja jakiś poradnik napiszę, czy co )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 10:28 ja również się polecam, jeśli chcecie, służę pomocą. Zwłaszcza jako Matka Karmiąca swojego pierworodnego prawie 3 lata cycem! Oj, ma się różne patenta. Karmiłam wszędzie i na rózne sposoby, wyprawkę umiem skompletować i doradzić czego kompletnie nie kupować, bo wyrzucanie pieniędzy. Całuję, serdecznie pozdrawiam. A, a propos zakupów, kupiłam ostatnio w H&M pajaca z żyrafką i body z reniferem, no nie mogłam się oprzeć. Tym bardziej, że do dorosłej kasy była straszna kolejka a do dzieciowej, wcale. Ale wymówka, co? Ale to jedyne rzeczy, które kupiłam i nawet nie wiem, zy coś zostało po synku, pewnie większość rozdana. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 10:39 Hej dziewczyny. I ja zgłaszam gotowość do pomocy Warto tez zrobic listę rzeczy ogólnie mało przydatnych. No ale ja się nie wtrącam. Jak byście chciały to służę radą na razie podwójnej mamusi choć juz niedlugo - potrójnej :- ) Pozdrawiam anuś - Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 10:08 Hej ! Podaje ci mój adres na priva: akuczynska@hypode.net. Jestem gotowa wziąść się do pracy. Sprawi mi to ogromna przyjemność. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 10:35 Witajcie!Tak wyrawka to dobry pomysł ,moze i ja moge pomóc.Chętnie służe co prawda nie jestem specem i do tego mi daleko ,ale synek ma sie dobrze.POzdrawiam Was trzymajcie sie,dużo mi to forum daje lubie tu sie odizolowac od swiata,Bardzo sie z Wami zżyłam.Trzymajcie sie zdrowo i radosnie,oj moja malutka/i skacze az milo uwielbiam to chyba tego najbardziej brakowało mi po porodzie ,kopania od srodka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 11:05 W takim razie spreparuję co nieco ) i wyślę mamusiom gotowym do pomocy do konsultacji przed umieszczeniem na forum. Zaraz wyślę Wam też maile wstępnego z paroma ciekawymi pytankami do wyprawki ) Dziewczyny może wspólna książka )))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 11:31 No to nie zapomnij wysłać i do mnie tego projektu!Może na coś sie przyda i moje dowiadczenie. Przy Gosi 4 lata temu stworzyłam sobie taką listę, spróbuję jej poszukać, może jeszcze gdzieś ją w komputerze mam Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Wyprawka dla niemowlaka !!???!! 10.09.04, 11:41 świetny pomysł. Jak już urodzimy (i będziemy JESZCZE BARDZIEJ doświadczone), powinnyśmy coś wydać )) zdecydowanie Odpowiedz Link Zgłoś
dorella gdzie ta Wyprawka!!???!! 02.10.04, 20:22 Kochane,Marzek2, czy w koncu powstala ta lista wyprawkowa? Bo albo jestem slepa albo niedolezna w tej ciazy, ale nie moge znalezc posta. Pomocy, proszeeee. pozdrawiam dorella Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: gdzie ta Wyprawka!!???!! 03.10.04, 00:29 Dorello ista jest pod datą 14 wrześnie po godzinie 23. W postach miedzy 1200 a 1300. Wiwat MArzek! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 12:22 Czy macie jakiś kontakt z Edytastel???Martwię się, bo pare dni temu podawała na forum ciąża i poród wyniki swojej morfologii- bardzo obniżone!!-i już się więcej nie odezwała... Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 17:12 Chciałam wam opowiedzieć, jak przykro mi się dziś zrobiło. Wyszłam z domu na małe zakupy i mijałam plac budowy. Jeden robotnik tak się za mną oglądał, że myślałam że mu głowa odpadnie. Facet ok 35 lat. Póżniej jak wracałam, to on z takim politowaniem powiedział w moja strone "Booże, kobieto"... Facet zachował się tak, jak by nigdy nie widział kobiety z brzuchem. Teraz to się śmiać mogę z tego, ale wtedy jego reakcja spowodowała, że przez chwilę było mi wstyd, że brzuch mi urósł (104 w obwodzie)... Odpowiedz Link Zgłoś
zabeczka73 Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 17:41 Następnym razem spytaj się go czy jest wykluty z jajka? Może tak? I dlatego dziwi go kobieta w ciąży. zabeczka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 18:01 Może on myślał, że można tak utyć z przejedzenia )) Zapewne jego kobieta (jeśli taką w ogóle ma) nigdy nie była w ciąży... Poczekamy, zobaczymy.... Nie martw się, poszłam specjalnie po centymetr i... 110 cm w pasie - kto da więcej? kto da więcej? ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 18:49 Po raz pierwszy się dziś zmierzyłam w pasie i... tylko 95 cm... Chyba trochę mało jak na 28 tc? Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 10.09.04, 19:06 Hej! Marzek, ja dam więcej. Właśnie się zmierzyłam, mam w pasie 113 cm. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po prz 11.09.04, 09:50 Witajcie! Dzis moja Oliwka obudziła się z katarem i lekkim stanem podgoraczkowym. Chodziła do przedszkola 8 dni. Mam nadzieję, że przejdzie jej do poniedziałku.Jeśli nie, to w poniedziałek nie puszcze jej do przedszkola. Na razie do lekarza sie nie wybieram. Wysmarowałam ja maściami rozgrzewajacymi, dałam kropelki do nosa, przesiedziemy weekend w domu, same bo mąż w delegacji. Jesli macie jeszcze jakies pomysły, jak ja szybko wyleczyć, to poproszę o radę. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po pr 11.09.04, 10:18 daj jej oscillococcinum, to są granulki homeopatyczne bardzo skuteczne i bezpieczne dla wszystkich. Daje się dzieciom pół tubeczki co 3 godziny pod język, można rozpuścić w wodzie, nie wolno popijać innymi płynami niż woda i trzeba odczekać co najmniej pół godziny od posiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po pr 11.09.04, 19:52 Aga to niesamowite, moja Zuza też od wczoraj ma lekki katarek... może to reakcja na taką ilość dzieci (i bakterii). Albo po prostu wieczorny spacer z tatą w ostatnich dniach, wrzesień jest dla nas zdradliwy, w zeszłym roku też pamiętam miała katar we wrześniu, efekt tego, że popołudnie gorące a wieczór już zimny. Z tego co pieszesz dajesz co potrzeba, a tak z ciekawości jakie dajesz jej kropelki do nosa? Ja na noc smaruję Wickiem, a dla przetkania noska na poduszeczkę parę kropelek Olbas Oil. POdobno dobre jest też Euphorbium - taki homeopatyczny spray do noska, dobrze podobno przetyka, albo Sterimar, roztwór soli morskiej, ale to chyba raczej na gęsty katar, a my na razie na etapie "wody" z noska... Pozdrawiam mamę przedszkolanki ) Aha - dzięki za odpowiedź na maila, czekam na jeszcze inne i coś będę próbowała robić, zastanawiam się tylko, czy dawać to faktycznie na forum, może wysłać do chętnych, bo obawiam się, że zrobi się z tego straszna "dłużyzna". Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po pr 11.09.04, 21:27 Hej! Ja daje Oliwce Nasivin, krople dla dzieci, ale tylko przez 3 dni, rano i wieczorem. Katar wtedy szybko przechodzi. Poza tym równiez smaruje Wickiem A Olbas Oil używam w te dni, kiedy grzeją w kaloryferach, kilka razy w nocy moczę pieluche i kropie tymi kroplami. Mała wtedy lepiej oddycha. Tak poza tym już widzę, że jest lepiej. Chyba szybko zareagowałam. Za nim katar na dobre sie rozwinął zastosowałam ta kuracje, na dzień tez posmarowałam Wickiem i nigdzie dziś nie wychodziłyśmy. Na wieczór już nie miała cieknącego kataru. Jak jutro bedzie jeszcze lepiej, to puszcze ją w poniedziałek do przedszkola. Tym bardziej, że ona domaga sie pójścia Wracam do filmu na jedynce, bardzo mi sie podoba "Czekolada" z Juliette Binoche. Poza tym właśnie dziś zaczęłam czytac książkową wersję tego filmu Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004-mamy juz pierwsza chorobę po pr 11.09.04, 22:41 W naszej grupie przedszkolnej juz 3/4 dzieci jest zasmarkane, Gosia jeszcze na razie do nich się nie zalicza- ale obawiam się, że to kwesia czasu...W zeszłym roku zaliczyłyśmy kilkanaście infekcji, niektóre w odstępach kilkudniowych. Z katarem zwykle radziłyśmy sobie podobnymi metodami jak Wy.Bardzo wierzę w Olbas- zwykle, zwłaszcza na noc wlewam go do domku aromatycznego. Często stosujemy też Calcium- zmniejsza wyciek z nosa, czasem Nasivin- przy mocno zatkanym nosku, zwiększamy też dawkę Cebionu.Poza tym w zeszłym roku tuż przed przedszkolem w ramach przygotowania do debiutu dawałam jej przez ok. 2 tyg. Bioaron C. Teraz jesteśmy z kolei po kilkumiesięcznej kuracji Lymphozilem. Oby to coś dało...Po zeszłym roku jestem tak przewrazliwiona, że gdy budzę sie w nocy, sprawdzam, czy moje dziecko nie gorączkuje!(u nas większość infekcji rozpoczynała się nocą, a temperatura nierzadko sięgała 41 stopni). Wszystkim przedszkolakom i tym świeżo upieczonym i tym "doświadczonym" życzę dużo zdrowia w tym roku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 12.09.04, 13:45 Witajcie!!Oj ale dzisiaj zaszalałam,skoczyłam na ryneczek z ranka i kupiłam sobie ubranka.Już nie musze sie obawiać że goła zimą będe śmigać(to jedno z moich schiz ciązowych).Pierwsza ciąża skończyła sie pod koniec sierpnia więc ubrań zimowych nie mialam,ale teraz sobie odbiłam,kupiłam spódnice i jeansy( łącznie 170 zł).Mąz sie cieszy że zerwałam sie bez niego(nienawidzi zakupów) więc nic nie móiwl na ekstra wydatki)).Pogoda dziś piękna upał jak w środku lata więc ide na spacer z synkiem i córeczką(?).Pozdrawiam Was wszystkie i życze maluchom przedszkolakom duuuuuużo zdrowia.Trzymajcie sie) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: GRUDZIEŃ 2004 12.09.04, 18:11 Czesc jak sie czujecie? Doswidaczone Mamy chciałabym skorzystać z Waszego doświadczenia chodzi mi o łóżeczko. Juz niemal wybrałam łóżeczko które miało rozmiar 120*60 kiedy wpadłami w ręce jakas dziecinna gazeta, która napisała, że lepiej od razu kupic większe tzn 10 albo 75 na 140 bo na dłuzej starczy. Ale nie napisali na jak długo starczy takie mniejsze.... No i chcialam zapytać o Wasze doswaidczenia, jakie łózeczko polecacie (chodzi o rozmiar a nie markę choc może ktos ma łózeczko Drewexu i może cos napisać) i na jak długo starczyłoby to mniejsze? Miejsca mamy mało więc wolelibysmy to mneijsze ale kupowanie dwóch też sie nam nie usmiecha. Z góry dziękuje za pomoc. Franula Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku o łóżeczku słów kilka 12.09.04, 22:02 Ja myślę, że w zupełności wystarczy 120*60. Gosia spała w takim ok.2,5 roku a mogłaby i dużej, ale awansowała na "dorosłe" łóżko we własnym pokoju. Ważne, żeby było wielopoziomowe (zwykle trój-), bo na etapie noworodka, jak maluszek jest mało ruchliwy nie trzeba się do niego schylać, potem stopniowo materac wędruje coraz niżej. Dobrze, aby miało wyciągane szczebelki (3, wyciągnięcia dwóch daje stosunkowo wąski otwór), żeby starszy niemowak mógł z niego wypełzać, potem już wychodzić. U nas łóżeczko bezpośrednio sąsiadywało z naszym łóżkiem, więc córeczka w nocy mogła łatwo nas odwiedzić. To, co w naszym łóżeczku ceniłam najbardziej- miało pod spodem bardzo pojemną szufladę, która okazała się bardzo przydatna, gdy przybyło rzeczy nowego członka rodziny. Nazywało się Radek, ale nie pamiętam czy producentem był Drewex. Bardzo byc może... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: o łóżeczku słów kilka 12.09.04, 22:42 Ja też chciałabym własnie zakupić łóżeczko firmy Drewex. Podobają mi się "Julia" i "Kamil" - opcja z szufladą - są w miarę tanie i wydaje się, że funkcjonalne. Może napiszą cos na temat takich łóżeczek doświadczone mamusie...? Pozdrowionka Przepraszam, ale nie umiem skracac linków ;-/ www.drewex.com/display.php?jezykID=1&prodID=22&dzial=asortyment&rodzaj=1&wyswietlanie=produkt_info&podwyswi etlanie=produkt_gfx&gfx=kamil1.jpg&grafika_podpis= www.drewex.com/display.php?jezykID=1&prodID=18&dzial=asortyment&rodzaj=1&wyswietlanie=produkt_info&podwyswi etlanie=produkt_gfx&gfx=julia1.jpg&grafika_podpis= Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Linki jeszce raz... sorki 12.09.04, 22:44 www.drewex.com/display.php?jezykID=1&prodID=22&dzial=asortyment&rodzaj=1&wyswietlanie=produkt_info&podwyswi etlanie=produkt_szczegoly www.drewex.com/display.php?jezykID=1&prodID=22&dzial=asortyment&rodzaj=1&wyswietlanie=produkt_info&podwyswi etlanie=produkt_szczegoly Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak a jednak nie umiem wklejać takich... 12.09.04, 22:45 ... długich linków (((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: a jednak nie umiem wklejać takich... 12.09.04, 23:36 wystarczy moze podac ze to jest na stronie www.drewex.pl w zakładce łózeczka, i tam juz sa nazwy do tych modeli. Może ktos wie gdzie najtaniej kupic łóżeczka drewexu w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: a jednak nie umiem wklejać takich... 13.09.04, 08:59 My kupiliśmy najtańsze łóżeczko ale oczywiście z 3 poziomami ustawienia materacyka no i wyjmowanymi szczebelkami. Kosztowało 99zł (w jakimś markecie). Tez drewexu. U nas łóżeczko stało praktycznie puste, dzieci po kolei spały z nami. Potem w wieku około 1,5-2 lat przenosiły się do normalnych łóżeczek. Dlatego uważam, ze inwestowanie w łóżeczko to trochę strata kasy. Lepiej kupić tanie łóżeczko i fajną komodę. Osobiście nie znam dzieci, które w wieku 2 lat śpią w małych łóżeczkach. No ale to moje prywatne doświadczenia. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: łóżeczko Radek to Klupś 14.09.04, 15:10 Hej, my się właśnie przymierzamy do Radka II: z szufladą i blokowaną kołyską. Producent to firma Klupś, nie Drewex. Oglądaliśmy łóżeczka Drewexu i są ok, ale szuflada w Klupsiu wydaje się solidniejsza. Niestety, nie znalazłam krótszego linku do Radka: www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=1_6_84&products_id=423 lepsze zdjęcie jest na www.bobasmarket.pl , ale linku nie wklejam, bo niemalże się nie kończy Pozdrowienia, Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 14:18 no więc ja w kwestii łóżeczka. Ja mam i polecam łóżeczko 140 cm. Ma 3 poziomową regulację, wyjmowane przednie szczebelki, później demontuje się szczebelki całkowicie i jest z tego tapczanik. Dziecko spokojnie prześpi w nim 6 lat. Uważam, że kupowanie małego łóżeczka, po 2 latach następnego to strata kasy, tym bardziej, że cenowo są podobne. Mamy łóżeczko vox, z szufladą na dole, do tego taka sama komódka z wmontowanym przewijakiem, który, jak już nie jest potrzebny, demontuje się. Mój synek śpi w nim od urodzenia, czyli już 4,5 roku i pospałby jeszcze, ale postanowił oddać je siostrzyczce ( z własnej woli!). Sam powoli przeprowadza się na dorosłe 120 cm łóżko. Jeśli chodzi o samopoczucie, to ja jestem dzisiaj potwornie osłabiona, ledwo siedzę. Byłam rano na pobraniu krwi, może dlatego? Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 09:12 Ech, no i mnie dopadło Jakiś wredny wirus. Boli gardło i suszy mnie koszmarnie. Nawet nie wiem co brać Cytryny nie mogę, miodu z mlekiem też, po czosnku jest gorzej. Wszystko przez te uczulenia. Poza tym brzunio rośnie choć na szczęście wolniej nieco, bo i tak jest duży. Gdy siedzę przed kompem - brzusio wbija mi się w żebra. Liczyłam się z tym ale trochę później. Czy to naprawdę juz tak niedaleko ?????? Co kogoś spotykam, to stwierdza, że do grudnia to juz bliziutko... Mi sie wydaje jeszcze daleko. Jeszcze wybieramy sie na wakacje... Powoli szykuję się do Świąt Kupiłam kilka drobiazgów dla dzieci - takich co można im dac na mikołajki Zauważyłam, że im wiekszy brzuch, tym mniej myślę o zakupach dla dzidzi i w ogole o jakichkolwiek zakupach. Poprostu maratony zakupowe zaczynaja mnie trochę męczyć. Moze to wina tez mojej anemii ?? A jak jest u Was? I jeszcze jedno pytanie? Jak u Was z wagą? Jakie macie obecnie tempo wzrostu? Szybciej przybieracie, wolniej? Ja się ciut pocieszam - w tym tygodniu udało mi sie nie przybrać ale pewnie nadrobię w przyszłym I tak juz mam 11kg do przodu Na szczęście po porodach zawsze szybko chudłam i to więcej niz wcześniej przytyłam. Pozdrawiam smutaśnie - przez to gardło ogólnie jestem trzepnięta anuś Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 09:40 Witajcie! U nas katar u młodszej (zaraziła się od starszej) i niestety kaszel u starszej, która w ten sposób zareagowała na przedszkole... Na szczęście jakoś udało się nam jej wytłumaczyć czemu nie może iść i nie było zbytniego płaczu, bo przedszkole uwielbia... Ale wyobraźcie sobie, że w "naszym" przedszkolu po nieobecności dłuższej niż 3 dni trzeba przynosić zaświadczenie od lekarza, że dziecko zdrowe - może i kłopot, ale rozumiem, jakoś się trzeba zabezpieczać przed pogromami baterii w przedszkolu... Co do listy dla debiutantek, dostałam parę fajnych maili od doświadczonych mamuś i coś tam sklecę. Tylko nie wiem, czy faktycznie umieszczać to na forum, bo zrobi się to chyba strasznie długaśne - co myślicie, może wysłać mailem do zainteresowanych? Kwestia łożeczka - chyba co dziedziuś, to ma inaczej... Ja powiem tak, też uważam, że możnaby kupić najtańsze, ale na pewno z wyjmowanymi szczebelkami i 3 poziomami materaca, może też z szufladą pod spodem, wtedy nie marnuje się miejsce pod spodem łożeczka. Takie tradycyjne 120 x 60. Dlaczego? Wiem, że są łożeczka "rosnące" do 140 ale przecież w końcu dziecko będzie i tak dłuższe, więc nie obejdzie się bez kupna czegoś "dorosłego" w końcu. Nasza najstarsza spała w łóżeczku ze szczebelkami do tych wakacji, kiedy miała skończone 4 latka - i jakoś dawała sobie radę. W końcu kupiliśmy dla dziewczyn takiego fajnego "piętrusa" z Ikei, teraz to prawie toną w tym łóżku, ale będą je już miały do dorosłości, bo mają wymiary 90 x 200. Tyle moich uwag. Jeśli już inwestować pieniądze to albo w fajną komodę faktycznie albo w takie super "coś" na kółkach, co jest jednocześnie przewijakiem, pod spodem jest malutka wanienka do kąpieli, a na dole półki na ciuszki i wszystko inne, co potrzebne na codzień dla malucha - zawsze chciałam mieć coś takiego. Jeśli chodzi o moje "tempo wzrostu" to ja tak skokowo, albo bardzo mało, albo "przywalam z wagą". Teraz byłam u ginki po prawie 6 tygodniowej nieobecności i 4 kg do przodu, ogółem 9 od początku ciąży. Ale jak na mnie to dużo, bo w poprzednich ciążach to całościowo tyłam 10-11 na całą ciążę. Więc może chłopak w końcu? Na razie mówimy, że mamy "kinder niespodziankę" ) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 10:40 Do AnusiaMamusia. Pytam bo mamy malo miejsca, a moze w ciagu najblizszych paru lat sie to zmieni. Jesli nie to dziecko dosc dlugo zapewne bedzie korzysttac z tego bo zmiana na wiekszy tapczanik wymagac bedzie reolucjidomowej. A doswiadczenia jakie znam sa takie: moja siostra ma łóżeczko 140 na 75 (chyba) i jej córeczka śpi w nim do tej pory a ma 2,5 roku i wyglada na to ze jeszcze z rok w nim pospi. Ma juz wyjeta całą jedną stronę ale na wielkość jest ok. Dlatego pytam na ile starczy to mniejsze. Nie chodzi zatem o inwestowanie (i tak kupimy mozliwe najtansze) tylko o problemy z przestrzenia. O komodzie w ogóle nie ma mowy bo nei ma nią miejsca. Mamy wydzielone miejsce w szafie i półki. A propos tycia: mam 10 kg do przodu. Do Marzek: jak bys nie zdecydowała (forum vs. mail) ja poproszę listę zdecydowanie!!! MArzek twoja córcia do lat 4 spała w 120 na 60? To by było super. Pozdrawiam poniedziałkowo-pracowo.... Franula Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 11:01 Do franuli: tak naprawdę spała w nim do sierpnia, a w maju skończyła cztery latka. Fakt, był już czas na coś innego, ale nie chodziło o jej długość (bo nie ma jeszceze 1,20 wzrostu, tego jestem pewna) raczej o to, że ona strasznie się wierci podczas snu, zmienia pozycje i może dlatego było jej ciasno. Ale córeczka mojej szwagierki spała w takim łóżeczku do prawie 5 lat i też przeżyła ) Więc moim zdaniem jeśli faktycznie chodzi Wam o przestrzeń, a w dodatku może później będziecie mieli więcej miejsca, to faktycznie teraz łóżeczko 120 x 60 a potem to zobaczycie. Skoro nie będziecie kupować komody to po prostu nakładkę na łóżeczko do przewijania, ja byłam z tego bardzo zadowolona. My kupiliśmy też w Ikei taki komplet 3 pojemników plastikowych zamykanych klapką, które mają uchwyty umożliwiające przyczepienie ich do boku łóżeczka, w jednym trzymaliśmy czyste pampersy (na zresztą idealnie pasujący do nich kształt, może tak zostało zaprojektorane?) do tego jest jeszcze jedno mniejsze, w którym trzymaliśmy podstawowe kremy itp. Świetnie zdawało egzamin, a oszczędzało miejsca na półkach, bo kładzenie tego wszytkiego na nakładkę do przewijania było dość kłopotliwe. Zajrzałam właśnie na stronę Ikei i poniżej wklejam Ci link z tymi pojemnikami, gdyby był za długi to jest to w dziale "Małe schowki dziecięce" nazywa się to "pojemniki LATTSAM" i kosztuje 19,99. Poza tym podoba mi się tam taka wanienka, podobno na perforowane dno, żeby maluch się nie ślizgał. www.ikea.pl/webapp/wcs/stores/servlet/CategoryDisplay?catalogId=10101&storeId=19&categoryId=10195&langId=-27&parentCats=10106*10195&cattype=sub Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 11:27 Hej! Rano odwiozłam Oliwke do przedszkola, a potem na małe zakupy. Kupilam dwa kaftaniki w Geancie po 9 zł, po prostu nie mogłam się powstrzymać Dodatkowo wzięłam smoczek aventu dla noworodka do butelki, termos na butelki oraz wkładki laktacyjne. A Cubusie widziałam śliczne rekawiczki dla Oliwki, nie mogłam się powstrzymać, a ponieważ mam tam kartę rabatową to kosztowały mnie 7,50 zł. Jeśli chodzi o łóżeczko my równiez posiadamy łóżeczko Drewexu, najprostszy model, z szuflada na dole. Rozmiar 120x60 cm. Oliwka spała w nim do około 15 miesięcy. Później się przeprowadzaliśmy na większe mieszkanie i dostalismy w spadku łóżko piętrowe. Od tego czasu mała śpi na dolnej części. Szuflada jest super, trzymam tam wszystkie podręczne rzeczy.Na łóżeczku trzymam przewijak i tam przeprowadzam wszystkie operacje higieniczne Pozdrawiam Aga Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba wyprawka 13.09.04, 10:50 Marzek kochana Daj to na forum, prosze! Po pierwsze bedziesz miala zawrot glowy z odpisywaniem na wszystkie maile! Po drugie ja jako debiutantka jestem szalenie ciekawa komentarzy wszystkich doswiadczonych mamus (choc ufam, ze wszystko rzetelnie podsumujesz). A po trzecie przeciez po to jest to forum, prawda? I tak jakos ostatnio cichutko, moze dziewczyny sie rozruszaja? Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dorka1976 Re: wyprawka 13.09.04, 12:10 czesc dziewczynki! Dawno mnie nie było, jak byłam to tez na krótko.. po pierwsze - Marzek , dziekuje ci za linki do Ikei bo dzięki temu wybrałam sobie mebelki do pokoiku dziecięcego!!! Moja córeczka urodzi się na początku grudnia (na imię planujemy dać jej Tosia lub Martynka , jeszcze nie przesądzone do końca, bo się wahamy). Panowała kupić mebelki VOX-a do pokoiku :szafa, komoda, łózeczko, poleczka i wyszło ok. 4 000, a tu w Ikei zamkniemy sie w ok. 1200 do tego super dodatki!! Dzieki! U mnie ok, lezałam 6 tygodni bo bolal mnie brzuszek i mam założony krązek. Teraz powoli mogę wstawać i robię to! Mam tyle planów zakupowych bo nie wiele jeszcze mam. Ale na spokojnie damy radę! Przytyłam do 28 tyg 6 kg, nie wiem czy ok, czy nie, ale moja fasolka jest dobrej wagi na swój "wiek", więc nie martwię się. Miewam szczególnie popołudniami bóle kolkowe, nie jest to przyjemne, ale co tam, nie takie bóle nas czekają ;o) Jade z męzem dziś do miasta, bo przez leżenie nic nowego nie kupowałam sobie, a to moja 1 ciąza i mam 1 spodnie ciązowe ze sklepu internet., do tego obecnie brudne. A majtek i staników nie mam w ogóle, wszystko mnie ciśnie i uwiera :o(( Planuję jeszcze wybrać tapetę, bo wydaje mi się że pokoik będzię bardziej przytulny..Ale mam na to jeszcze niecałe 3 m-ce, to jest troszkę czasu.. Fajnie że jestescie, pozdrawiam cieplutko Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: wyprawka 13.09.04, 12:46 Witajcie!!Czytam o tym że kupujecie ubranka ,łóżeczka ,a ja jeszcze nic,jakoś sie boje za wcześnie,no i jeszcze termin porodu wydaje sie taki odległy.Teraz czeka mnie rewolucja w domu,wymiana okien,tapetowanie,oj bedzie zamieszanie.Co do łóżeczka to mój synek spi w swoim łóżku 120x60 do teraz,a skończył 3 lata.Nie chce go oddac dzidzi,mowi że je kocha i nie wiem co zrobić.Prawde powiedziawszy strasznie je zniszczył bo jest baaardzo rozbrykany.Więc chyba czeka nas kupno łóżka dla maleństwa i dużego dla urwsa.Wysyłam linka ze sklepem internetowym z łóżeczkami i innymi mebelkami.Pozdrawiam i życze zdrówka) www.swiatdziecka.pl/shop.html?cat=107 www.swiatdziecka.pl/shop.html?cat=97 Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: wyprawka 13.09.04, 12:55 Dorka: cieszę się, zresztą miałam w ogóle polecać Ikeę przed wielkimi zakupami dzidziusiowymi... Fakt, że niektóre meble mają tam okropnie drogie, ale często można trafić na fajne i tanie rzeczy dla dzieci zwłaszcza, mają dużo fajnych "patentów" typu różne zabezpieczenia i często taniej niż te wszystkie Canpole czy Bebe Confort... Lubię np ich fajne lampki do pokoju dziecięcego, zresztą moje panny taką mają... Generalnie cokolwiek kupiłam dla dzieci w Ikea, sprawdza się i jest trwałe, począwszy od akcesoriów skończywszy na zabawkach, mogą się czasem wydawać toporne, ale są naprawdę trwałe. Odpowiedz Link Zgłoś
smokanna Re: GRUDZIEŃ 2004 13.09.04, 12:53 marzek daj liste na forum tak bedzie latwiej i wygodniej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004-poród i wyprawka do szpitala 13.09.04, 14:25 Hej! Właśnie dzwoniłam do szpitala, w którym zamierzam rodzić. Zresztą ten sam co poprzednio. Jednak nastapiło kilka zmian. teraz poród rodzinny kosztuje 150 zł. Dla dziecka trzeba mieć cała wyprawke (ubranka, chusteczki, pampersy, kremy do pupy) ze soba, szpital nic nie daje. Bedę objuczona jak wielbłąd Torba z rzeczami dla mnie, torba dla malucha ... Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004-poród i wyprawka do szpitala 13.09.04, 14:36 Aga, to i tak dobrze! Szpital, w którym ja będę rodzić, winszuje sobie za poród rodzinny 1000 lub 800 zł. Na szczęście ja płacę 800- już raz tam rodziłam. A po porodzie też trzeba mieć wszystko dla dziecka, więc idę do szpitala z wieeelką torbą. w sumie dla siebie biorę mało rzeczy, jeśli tym razem urodzę naturalnie, może mnie szybko wypuszczą, jak nie, rodzina będzie donosić rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Re: do iwoku 13.09.04, 15:45 właśnie przejrzałam posty i zauważyłąm że przejęłaś się moimi wynikami. Bardzo dziękuję za Twoje zainteresowanie. Już jest ok. byłam na kilku konsultacjach miałam robione badania (jeszcze w sobotę miałam skierowanie na dodatkowe do szpitala) ale okazało się że te wyniki to zupełna pomyłka.Albo nie były moje albo błąd w pomiarach, może aparatura zawiodła a może krew się shemo..coś tam? Ale co się naprzeżywałam i mąż, i rodzice zanim wykluczyli tak złe wyniki. jeszcze raz dziękuję Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: do iwoku 14.09.04, 11:45 Kamień spadł mi z serca!!Cieszę się, że jesteś z powrotem i że wszystko okazało sie wielką pomyłką. A swoją drogą w dzisiejszych czasach takie błędy nie powinny się w laboratorium zdarzać! Pozdrawiam Cię serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: wyprawka 14.09.04, 16:15 Witajcie Grudniowki dlugo juz mnie nie bylo. Ciesze sie ze myslicie juz o wyprawce-ja przez ten remont zupelnie o tym zapomnialam i teraz jak mysle to troche mnie to przeraza. Mam juz kilka body, spioszkow czy koszulek. Zastanawia mnie jaki kupic kombinezon, jaki rozmiar i iedy bede mogla wyjsc z malenstwem na spacer. Jestem kompletnie zielona. Z wiekszych rzeczy mam juz lozeczko wiklinowe na kolkach, sliczne kupione na allegro. Juz sobie pomalu zaczynam wyobrazac nasza mala Lenke w nim. Pozdrawiam i czekam na wyprawke. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: A jednak cc 14.09.04, 17:29 Witam, u mnie dziś zapadła decyzja lekarza, że jednak będę mała cesarskie cięcie... ale do szkoły rodzenia i tak pójdę : ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: A jednak cc 14.09.04, 17:35 No to witaj w klubie Niunia ) Wiesz już, jakie chciałabyś znieczulenie? Ja polecam "bycie przytomną" czyli albo podpajęczynkowe albo zewnątrzoponowe. A do szkoły rodzenia idź jak najbardziej, ja w pierwszej ciąży (mimo pewnego cc) też chodziłam, wykłady nt karmienia piersią, pielęgnacji noworodka bardzo mi się przydały (i mężowi też,zwłaszcza te o kąpieli - jest w tym prawdziwym ekspertem Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: do "cesarzowych" 14.09.04, 18:42 Zaczynam miec pietra przed cc. Ja wiem ze to nie takie straszne, Marzek, pisalas mi przeciez o tym a ja ciagle mysle jak to bedzie. panicznie sie boje im bardziej o tym mysle. Ale i tak chcialabym zeby juz byl grudzien - ciekawosc mojej malej Lenki jest duuuuzo wieksza niz strach Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 17:37 Witajcie Mam dziś doła - tzn wcześniej miałam świetny humor ale posuła mi koleżanka stwierdzeniem, że jestem już 'gruuuba'. I to powiedziała matka piatki dzieci - niegłupia babka ech.... Teraz chce mi się płakać - zwłaszcza, ze jestem na diecie, jem mniej niz przed ciążą. Zadnych słodyczy, tłuszczu, rzeczy smazonych, mięsa. Chyba nawet presadzam z tym niejedzeniem ale nie chce tyć a i tak tyję. Cukrzycy na pewno nie mam to skąd te kilogrmy Chciałabym się zaszyć na jakiś rok w domu, żeby nikt mnie nie widział i nie komentował. Chyba zacznę unikać znajomych. To już drugi komentarz mojej 'tuszy' w tym tygodniu. Ponarzekałam sobie troszkę i moze mi przejdzie.... albo i nie Buuuuuuuuu Pozdrawiam nieco przysmutaśnie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 18:40 Wiecie co? Zastanawiam sie ze ludzie to naprawde maja tupet-ja chyba nie mialabym odwagi powiedizec dziewczynie ze jest gruuuuuuuba. Sama nie chcialabym tego uslyszec wiec napewno bym komus tak nie powiedzialo. Czy niektorzy nie zdaja sobie sprawy ze jedno takie zdanie pozbawia nas dobrego humoru na pewien czas? Mam szwagierke, ktora bez ciazy wazy tyle co ja pod koniec 6 m-ca i mowi na mnie-grubasie. Zwrocilam wiec jej delikatnie uwage ze nie zycze sobie ale to jak grochem o sciane. Przybylo mi 4,5 kg, chuda przed ciaza nie bylam. Mam tylko duzy brzuch-to wszystko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 19:18 Anuś, nie przejmuj się naprawdę.. ale rozumiem Cię, choć mnie nikt tego jeszcze nie powiedział, sama dobrze wiem, jak wyglądam... Mnie to się jakoś może równomiernie "rozkłada" zresztą ja do chudych osób i tak nie należę, zawsze mam co nie co tam i ówdzie ) A mój mąż wciąż mnie pożąda, nie wiem, zakochał się czy co )) Ja w takich sytuacjach czuję się już szczególnie jak wieloryb i prawdę mówiąc chciałabym głównie leżeć... No więc ostatnio wyznałam to ze skruchą mojemu mężowi, a on na to z uśmiechem "a leż sobie leż, ja się zajmę resztą..." cudo nie mąż po prostu ) To tak na poprawę nastroju Ci piszę ) A co do określenia "gruba" to moja kochana starsza córeczka, dla której ludzie po prostu są chudzi albo grubi, jest w tym prostolinijna, po prostu dziecko, dziś przed kolacją wypaliła do mnie "no chodź do nas, gruba mamo!" - takie życie... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 19:19 A jeszcze mi się przypomiało - co można zrobić z bolącym "ogonem"? Pisałam na "Ciąży i porodzie" ale bez odzewu, okropnie mnie boli gdzieś poniżej pasa po prawdej, boli mnie prawie cały czas, przy chodzeniu, wstawaniu, siadaniu, wścieka mnie to! Czym to smarować, bo przyczyna chyba zniknie po porodzie niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 20:20 Dziewczyny, dzięki - ja normalnie nosze rozmiar 36-38 przy wzroście 170cm więc te 11kg to jeszcze nie taka tragedia. Wiele osób nie-w-ciązy waży tyle co ja teraz ale wiecie jak to jest. Na pewno widać różnicę, brzuch mam ogromy (ponad 100 w obwodzie) ale zeby od razu podsumowywać, żem gruuuuba.... Zabolało... Poleżałam sobie troszkę, kruszynka fikała aż miło - chciała mnie chyba pocieszyć. Mąż wrócił z pracy i stwierdził, ze baby za dużo gadaja i lubia być złośliwe. Poza tym zapytał - gdzie niby jestem gruba i stwierdził, że mu się taka podobam Miły, co? No ale wiadomo - On jest subiekwny Marzek - po prawej stronie z przody jest wyrostek. Może to sprawdź. Nie chce Cię straszyć ale warto by zapytać kogoś. Mnie tez rózne części ciała polą - zwłaszcza kości spojenia łonowego- czasem chodzę przez to jak pokraka i nic nie mogę poradzić No ale jeszcze jakieś 3 mce i wszyyystko minie Już coraz bliżej dziewczyny.... coraz bliżej... Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 20:57 Witajcie!!Anuś nie matrw sie,choć wiem że to boli,moja teściowa i "znajome" tez lubią przypomniec mi że motylkiem nie jestem.W obwodzie mam 100 cm, biust tez około tego więc bez sniegu juz jest w Białymstoku bałwanek-czyli ja).Maleństwo fika baardzo,uwielbiam je za to.Bo wtedy jakoś widze sens tego wszystkiego i humor wraca.Trzymajcie sie najpiekniejsze Mamusie na świecie.Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 do Anusi 14.09.04, 21:19 Anuś, ale ja napisałam "ogon" ) To znaczy z tyłu ) Boli mnie gdzieś w okolicy pośladka prawego właśnie taki ciągły ucisk. Kto ma jeszcze jakieś na to pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
aska34 Re: GRUDZIEŃ 2004 14.09.04, 21:27 do marzek2 marzek mam to samo...chyba, boli mnie w ok. pepka....i promieniuje na prawy bok. ale dzis peklam... nie pomogly 3 nospy wziete w ciagu dnia. postanowilam pojechac na ostry dyzur na staryniewicz, boje sie bardzo o malenstwo opowiem jak bylo po powrocie pozrawiam joanna 28tc Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 LISTA!!! 14.09.04, 22:58 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!! termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA! 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 4) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 5) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!! termin: 3 XII, CHŁOPAK! 6) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 7) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 8) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 9) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 10) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 11)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 12)IWOKU - Iśka,32 l, Kraków, córka ur. 2000, termin: 6-8 XII, bliżniaki!!!- CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!, 13)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 14)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002, termin: 6 XII, 15)M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 16)MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 17)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 18)EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 19),MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 20)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 21)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa, termin: 7 XII, CHŁOPAK! 22) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!! termin: 8 XII, CHŁOPAK! 23) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 24) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 25) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 26) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 27)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 28) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!! termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA! 29) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 30) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 31) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA 33) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 34) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!, termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK 35) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 36) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003, termin: 15 XII 37) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 38) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 39) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 40) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 41) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 42) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII 43) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 44) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 45) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 46) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 47) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII 48) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII 49) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 23-28 XII 50) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 51) MONIKA_WROCLAW - Monika, 2 dzieci, termin: 24 XII 52) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 25 XII 53) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 54) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 55) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 56) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII 57) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 27 XII,DZIEWCZYNKA! 58) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 59) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 60) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII 61) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 62) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 63) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 64) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII 65) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 66) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 67) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: XII/I'05 68) PLANER - Kasia, debiut, termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 69) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 1) iwoku - debiut w roli i debiut dla bliźniaków ) 2) libelle1 - debiut ) 3) marzek - po raz trzeci 4) niunia071- debiut) 5) roxi_hart - debiut ) 6) siewonka - też po raz trzeci KTO GDZIE RODZI: anlipa - Gdańsk - Szpital Wojewódzki anusiamamusia - W-wa - Inflancka franula - W-wa - Starynkiewicza marzek - K-ów - Żeromski mona007 - Piotrków - Rakowska niunia071- W-wa - Karowa opieniek1 - W-wa - Żelazna zuzaleczka - N.D. Mazowiecki - szpital Miodowa STATYSTYKA: do tej pory: DZIEWCZYNKI: 23, CHŁOPCY: 15 - czyli górą płeć piękna ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 With love to all of you - WYPRAWKA!!!!! 14.09.04, 23:13 Kobiety! Poświęciłam Wam cały dzisiejszy wieczór! Korzystam, bo mąż pojechał odwiedzić kolegę i zamiast prasować ubranka pracowałam ciężko nad listą. Długie to i rozwlekłe, ale na pewno się przyda, to pewne. Ilość np poszczególnych sztuk ubarnek może być różna, ja np wolę mieć więcej niż musieć codziennie przepierać jedne śpioszki itp. Ale wszytko kwestia gustu i upodobań. Teraz można rozpocząć dyskusję na maxa ) Jest trochę rzeczy, które jedne dziewczyny polecają, inne wcale nie, ale wiadomo, różne są mamy, różne dzieci. Zapraszam do dyskusji i... PROSZĘ O MEDAL !!! ----------------- 1.NIEZBĘDNE 1.1. UBRANKA koszulki(5); kaftaniki(5); komplet śpioszki+kaftanik rozpinany(3); body z długim rękawkiem(5); pajacyki(3), sweterki ciepłe(2); czapeczki ciepłe- polarowe, wełniane(2), skarpetki z luźnym ściągaczem(5); śliniaczki malutkie(3); kombinezon na spacery(1) 1.2 SPANIE materac kokosowy/z trawy morskiej; kołdra i poduszka(to na poźniej)/zapinany śpiworek do spania; poszewki na kołdrę i poduszkę (2 komplety); prześcieradło najlepiej z gumką(2); ochraniacz do łóżeczka; folia między materac a prześcieradło (2), rożek usztywniony; kocyk flanolowy, kocyk polarowy; 1.3 MEBLE łóżeczko najlepiej z 3 poziomami wysokości materaca, wyjmowanymi szczebelkami i pojemną szufladą pod spodem; komoda do przewijania/nakładka na łóżeczko, najlepiej taka z wyższymi brzegami, żeby maluch nie spadł 1.4 SPACERY wózek, torba do wózka, folia przeciwdeszczowa, ceratka na spód wózka, śpiworek do wózka, fotelik samochodowy; nosidełko na brzuch (najlepiej takie, w którym dziecko może być i przodem i tyłem do mamy) 1.5 KARMIENIE stanik do karmienia(2), wkładki laktacyjne, herbatka Hipp dla karmiących, szczotka do butelek, butelki (2), smoczki do butelek(2), smoczki uspokajające(2) z przypinką, termosik na butelkę, woda niegazowana, laktator 1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA pieluchy tetrowe(20), pampersy(1 duże opakowanie), chusteczki mokre(i duże pudełko z wkładem); wanienka; termometr do wody; gąbka/frotka do mycia, ręcznik kąpielowy z kapturkiem(2); nożyczki do paznokci; szczotka do włosów (miękkie włosie, najlepiej końskie), płatki kosmetyczne/waciki kosmetyczne; szczoteczka miękka do dziąseł 1.7 KOSMETYKI mydło; oliwka; patyczki; krem przeciw odparzeniom, krem ochronny na spacery, płatki do prania Bebi; proszek do prania Lovela; 1.8 APTEKA gaziki małe(parę saszetek); spirytus do zrobienia roztworu 70%; linomag, alantan, sudocrem; krople Cebion; Infacol, woda koperkowa na kolki;paracetamol w czopkach dla niemowląt; gruszka do noska; zakraplacz/pipeta do różnych kropelek; termometr najlepiej elektryczny;Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna; tormentiol 1.9 POŁÓG: Tantum rosa, kora dębu, pas poporodowy, podpaski/pieluchy Bella 1.8 Co zabrać do szpitala? karta ciąży + aktualne badania; pantofle, szlafrok, ręcznik duży i mały; koszula nocna; majtki jednorazowe, podkłady/podpaski Bella; komórka/karta do telefonu; stanik do karmienia; wkładki laktacyjne + ewent. odciągacz; korki do uszu; coś do czytania; rzeczy dla dzidzi (zależy od szpitala);kosmetyczkę z zawartością; ciepłe skarpetki; mokre chusteczki do odświeżenia się zanim się wstanie; wodę mineralną niegazowaną w butelce z “dzióbkiem”; coś do podmywania się po porodzie (kora dębu/tantum rosa/szare mydło); dla taty: przygotować listę tego, co ma wziąć do szpitala na wyjście, ubrania dla mamy i dzidziusia – przygotować wszystko nawet buty! 2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE: karuzela, baldachim; kosz wiklinowy do spania dla noworodka; lampka nocna 3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY grzechotki, gryzak, szczoteczka do zębów; krzesełko do karmiania, kojec, płyn do kapieli, szampon, parasolka do wózka, cieńsze kocyki na spacer i do domu; leżaczek 4.POLECAM: wszelkie akcesoria firmy Avent; leżaczek bujany dla dziecka; pampery f-my Pamper, mają rzepy a nie plastry i nie odklejają się; duże łóżeczko 140 f-my Vox, rośnie razem z dzieckiem; nosidełko usztywniające główkę- można spacerować nawet po górach;kosmetyki Bambino- tanie i nie uczulają, a jak pachną...;proszek Lovela- nie jest tani ale naprawdę nie uczula; fotelik samochodowy 0- 18 kg. Dla bobasa i przedszkolaka. Można dziecko położyć jak w kołysce i normalnie posadzić, tj. łóżeczko służy nam od urodzenia- Renolux; ubranka z szerokim otworem na głowę; wodę koperkową Gripe water- rewelacja na kolki; fotelik samochodowy kołyskę – można wygodnie wziąć dziecko do znajomych i tam “bujać”, można nosić dzidzię ze sobą po domu, gdy nudzi się w łóżeczku, można karmić kiedy już większe, a jeszcze nie siedzi; niańkę elektryczną, dla mieszkających w domach lub przestrzennych mieszkaniach, nie trzeba co chwilkę nasłuchiwać, czy dzidzia płacze; tormention na odparzenia; wkładki laktacyjne Bella, bo mają cieniutką folię i nie przemakają; muszle laktacyjne f-my Avent (dla tych, którym wycieka z jednej piersi, gdy karmią drugą), ja zakładałam ją na drugą pierś do stanika i oszczędzałam w ten sposób wkładki laktacyjne, oraz w prosty sposób uzyskiwałam mleczko do zamrożenia ) 6. NIE POLECAM: kaftaników zapinanych z tyłu, bo się wciskają w ciałko dzidzi; kupowania zbyt dużej ilości butelek; kupowania całej serii kosmetyków; kosmetyków NIvea i Johnson' s Baby – często uczulają; kupowania zbyt dużej ilości gadżetów; pajacyków rozpinanych jedynie koło szyi – ubranie tego dziecku jest koszmarem, najlepsze są pajacyki rozpinane na całej długości; śpioszki rozpinane w kroku, wtedy można łatwo przebrać nawet śpiącego maluszka; ubranek zapinanych na pleckach, maluchowi jest w nich często niewygodnie 7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY? wózek f-my Musty; kosmetyki Mustela; ubranka Jacardi, takie “coś” na kółkach, do przewijania dzidzi, co ma pod spodem i wanienkę i półeczki na niezbędne rzeczy 8.KUPIŁAM, ALE SIĘ NIE PRZYDAŁO: butelki; całe serie kosmetyków, gdy używało się tylko paru rzeczy; baldachim, ochraniacz, smoczki 9.RADY NA OKRES POŁOGU: kupić na początek duże podkłady higieniczne, potem podpaski, ale bez siateczki, bo powodują podrażnienia; dużo leżeć “na goło” zwłaszcza jeśli krocze było nacięte, dopływ powietrza dobrze robi na gojenie się rany; warto kupić koło nadmuchiwane (są specjalne dla położnic), które bardzo ułatwiają siedzenie po porodzie; uprzedź męża o możliwości depresji poporodowej i kiedy przyjdzie po prostu sobie popłacz, czasem pomaga samo wyładowanie emocji poprzez płacz; zmień standardy odnośnie utrzymania domu; jeśli jesteś zmęczona, po prostu się połóż i odpocznij; nadmiar stresu szkodzi Tobie i dziecku; ważne jest dobre osuszanie krocza, po myciu delikatnie ręcznikiem i potem nawet suszarką 10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ: na bolące piersi kupić kapustę, ubić liście tłuczkiem do mięsa, do torebki foliowej i do lodówki, schłodzone stosować jako okłady na piersi; pilnować żeby karmić na zmianę raz z jednej raz z drugiej piersi, bo można potem mieć różne rozmiary, gdy się karmi tylko z jednej; nie poddawać się zbyt szybko, jeśli trzeba to położyć się z maluchem do łożka i karmić, karmić...; wyluzuj się a wszystko będzie łatwe; karm dziecko zawsze na żądanie. To co, że właśnie jedziesz autobusem? Dziecko nie poczeka i będzie się darło wniebogłosy a ty się będziesz denerwować; noś luźne ubrania, żeby w razie pilnej akcji podać pierś dyskretnie, nie wywalając jej całej na wierzch; po domu chodź na początku nawet na golasa, trzeba wietrzyć piersi, żeby się przyzwyczaiły, wtedy nie robią się strupy i nie trzeba smarowa niczym; unikaj gości przez pierwszy miesiąc zanim sytuacja się nie ustabilizuje i ty i oni mogą być skrępowani a to nie sprzyja nikomu; nie słuchaj głupich rad, że masz : za małe piersi, za mało pokarmu, za chude mleko; że dziecko trzeba dokarmiać, że musisz pić bawarkę i rosół; słuchaj instynktu, poznasz swoje dziecko i będziesz najlepiej wiedziała, Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 WYPRAWKA CZ. II - bo mi ucięło posta :(( 14.09.04, 23:22 11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA: pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, sterylizator; nosidełko na brzuch, mokre chusteczki Pampersa 12.RADY DLA “CESARZOWYCH” im szybciej wstaniesz, tym lepiej; “odchody” szybiej schodzą, bo działa po prostu prawo grawitacji; nie wstawaj sama po raz pierwszy, poproś o pomoc pielęgniarkę; pamiętaj, że możesz karmić piersią po cc i jeśli byłaś przytomna podczas operacji to możesz to zrobić od razu!; proś szybko o środki przeciwbólowe, gdy znieczulenie przestanie działać; dobra do karmienia po cc jest pozycja “spod pachy” bo wtedy nie obciąża się blizny; do przemywania blizny po cc wystarczy nawet zwykłe, szare mydło; nie przejmuj się, gdy pokarm przyjdzie później, to normalne po cc, karm jak najczęściej, nawet pobudzaj laktację odciągaczem, stosuj zasadę: siara jest, mleko będzie; 13. DLA MAM, KTÓRYCH DZIECIOM URODZI SIĘ RODZEŃSTWO: Pojawienie się rodzeństwa jest ZAWSZE szokiem dla malucha, żeby nie wiem jak na nie czekał... Zostaje przecież w końcu zdetronizowany. Przygotujcie się na różne reakcje i starajcie się zrozumieć. Rozmawiajcie wcześniej o tym, co się będzie działo, dlaczego mama musi iść do szpitala, że dzidziuś będzie płakał, że nie będzie się można od razu z nim bawić itp... Kupcie wspólnie "coś" specjalnego od niego/niej dla dzidziusia i niech zaniesie to z tatą do szpitala dla dzidzi. Przedstawiajcie mu to jako "zadanie" w którym będzie mógł Wam pomóc, przynieś grzechotkę, podać pampersa, zawołać, kiedy dzidzia płacze, podać smoka, niech czuje się ważny i potrzebny. Starajcie się znaleźć choć parę minut dziennie na czas poświęcony tylko jemu, zabawę, czytanie, spacer z tatą tylko we dwoje, upewniajcie go o Waszej miłości, że tutaj nic się nie zmieniło. 14. DLA ŻON I PARTNEREK; nie zapominaj, że nadal masz męża) Choć seks na początku nie wchodzi w grę, ważne są też słowa doceniania i zapewniania o swojej miłości, przytulenie po prostu. Dziecko masz jednak tylko na jakiś czas, a męża na całe życie! Bądźcie gotowi na to, że dzidziuś wywróci wiele do góry nogami, ale nie dajcie mu wywrócić do góry nogami Waszej relacji. ------------- KOniec i bomba, kto nie przeczytał do końca ten trąba! Idę spać! Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: WYPRAWKA- OWACJA NA STOJĄCO!!!!!!!! 15.09.04, 00:16 MArzek jesteś WIELKA!!!!! BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO!!!!!! TA wyprawka jest rewelacyjna,widac że włozyłas tu wiele pracy i serca.Może żeby to wielkie dzieło pomogło też innym mamom walnij je na ciąża i poród.Chyle czoło przed tobą i jeszcze raz JESTEŚ WIELKA!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: WYPRAWKA- OWACJA NA STOJĄCO!!!!!!!! 15.09.04, 10:41 Jestem pod wrażeniem... : ) Dzięki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re: WYPRAWKA- OWACJA NA STOJĄCO!!!!!!!! 15.09.04, 11:00 AŻ MNIE ZATKAŁO - REWELACJA JUŻ WYDRUKOWAŁAM I BĘDĘ NANOSIĆ EWENTUALNE RADY DZIĘKI WIELKIE Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Marzek!!! JESTEŚ WIELKA :))) 15.09.04, 12:20 Kobieto! Uratowałaś mnie i wielu życie Pozdrowionka i jeszcze raz wielkie dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes-24l Re: With love to all of you - WYPRAWKA!!!!! 18.09.04, 21:13 BRAVISSIMO!!! naprawdę sie napracowałaś nad ta listą jestem pełna uznania,napewno przyda sie ona wielu przyszłym mamą,choć z własnego doświadczenia wiem że jaka będzie ta wyprawka? zalezy od zasobności portfela- przykre ale prawdziwe.Ale bardzo dziekuję za ta listę napewno się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 a ja leżę i lezę... 15.09.04, 08:49 deszcz za oknem, a ja muszę leżeć. To chyba lepiej, niż gdyby świeciło słońce. Przez ostatnie dni byłam strasznie osłabiona, nie mogłam stać, wymiotowałam, dziecko wierciło mi się od rana do nocy, napinało się. Byłam wczoraj u pani dr i na razie biorę no-spę. No i muszę leżeć, bo grozi mi szpital. Nie jest to łatwe przy ruchliwym 4- latku, na szczęście mój mąż wozi go do przedszkola. Pozdrawiam Was serdecznie, okładam się lekturą, zajadam pomarańczkiem i idę leżeć. Marzenko, lista dla grudniówek wyszła doskonała! Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: a ja leżę i lezę... 15.09.04, 09:36 Aniu, Witaj w klubie. Ja leżę już trzeci tydzień, no-spa była za słaba w moim przypadku, więc pan doktor dołożył fenoterol (można się załamać po przeczytaniu wskazań w ulotce)...Faszeruję się więc lekami i cały czas leżę. Na początku czytałam mnóstwo literatury "fachowej" nt. ciąży, porodu, rozmaitych komplikacji, ale to jeszcze gorzej wpływało na mój stan zdrowia. Dlatego warto przeczytać coś wesołego i nie myśleć tyle o brzuszku. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: a ja leżę i lezę... 15.09.04, 11:46 dzięki za wsparcie, Iwonka. Ja literaturę fachową mam już w małym palcu po 1 dziecku. Jak byłam w ciąży, moja przyjaciółka studiowała medycynę i właśnie przerabiała położnictwo. Przeczytałam wszystkie jej podręczniki plus " Szkołę rodzenia" Fijałkowskiego, o poradnikach nawet nie wspomnę. Ponieważ jestem zażartym czytaczem, mam co robić. Zbieram kolekcję Gazety Wyborczej, jeszcze co nieco nie przeczytane, poza tym niedawno miałam urodziny i lektur przybyło. Najgorsze są pierwsze dni, człowiek był zabiegany ( okazuje się, że za bardzo) i teraz trudno zwolnić tempo. Leżę i patrzę na bałagan w domu, wzięłabym się za sprzątanie. Na razie jestem dzielna i mam nadzieję, że obejdzie się bez fenoterolu. Trzymaj się, Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: a ja leżę i lezę... 15.09.04, 09:40 Marzek jesteś złota brylantowa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: a ja leżę i lezę... 15.09.04, 10:14 franula napisała: > Marzek jesteś złota brylantowa!!! Brawo, niezbędnik jest rewelacyjny, pozwolę skopiować go dla STYCZNIÓWEK 2005 oczywiście zaznaczając, że autorem to nie jestem ja a tylko ściągaczem. Ja mam już jedno dziecko i przyznają, że wszystko co napisałaś pokrywa się w 100% z rzeczywistością (było to co prawda 4l. temu, ale za 4 mies. będzie powtrka) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re:pytanko o cc 15.09.04, 10:23 Marzek, dzięki za radę odnośnie znieczulenia. Czy masz jeszcze jakieś wskazówki? Ja nic nie wiem na ten temat, jestem ciekawa, czy trzeba się jakoś przygotować, czy po urodzeniu można brać dzidzię na ręce, karmić piersią i czy długo się dochodzi do siebie? Będę ogromnie wdzięczna za informacje od doświadczonych mam po cesarce : ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re:pytanko o cc 15.09.04, 11:13 Już niunia ) Większość napisałam w radach w wyprawce, ale nigdy za wiele, więc: - tak MOŻNA karmić piersią po każdej cesarce, tylko po tej w narkozie trzeba odczekać, aż środki "wyparują" z organizmu. Kiedy jesteś przytomna, te rodzaje znieczulenia nie przechodzą do mleczka i można karmić od razu. Ja za pierwszym razem karmiłam po długim czasie, bo byłam zielona i się nie upominałam, ale za drugim się uparłam i dostałam dzidzię bez problemu zaraz po tym jak mnie wywieźli do sali po zszyciu. I karmiłam bez żadnych problemów. Jedyną rzeczą jest możliwy późniejszy napływ pokarmu, ale nie zawsze tak się zdarza. Poza tym nawet jeśli pokarm pojawia się później, siara wystarcza na początek w zupełności. Trzeba tylko wierzyć w siebie i w swoje piersi ) - po urodzeniu, kiedy wstaniesz na początku nie noś dziecka, bo jesteś za słaba, proś o pomoc w przewiajaniu; po powrocie do domu na pewno można nosić dziecko bez problemów. - kwestia dochodzenia do siebie jest sprawą bardzo indywidualną, wiele zależy po prostu od konkretnego organizmu. Generalnie faktycznie lepiej jest jak najszybciej wstać, choć boli niestety... Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania pisz na mtokarska@fideltronik.com Poza tym jest też forum "Cesarskie Cięcie" polecam, tam dużo fachowych rad. Tutaj wklejam Ci link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344 Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re:pytanko o cc 15.09.04, 11:37 Wielkie dzięki : ) zaraz wchodzę na linka który mi podałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Oklaski dla Marzek!!! 15.09.04, 11:08 Marzek! Ten mini poradnik to kolejny dowód Twojego geniuszu! Obowiązkowe do przeczytania dla debiutujących, ale i kopalnia wiedzy dla tych, które będą mamami po raz kolejny!! Jak najbradziej zasłużyłaś na medal! Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Oklaski.... nie tylko dla mnie, ale i dla... 15.09.04, 11:40 Anusiamamusia Opieniek Iwoku Ewt80 Kuczynska Te dziewczyny przysyłały mi swoje rady na wymyślone przeze mnie pytanka, iwoku przysłała nawet zrobioną przez siebie kiedyś listę zakupów dla dzidzi, którą się w dużej mierze kierowałam. Więc częśc chwały należy się w zupełności też tym doświadczonym mamusiom ) Cieszę się, że się podoba. Śmiało dodawajcie uwagi do tego, może też umówmy się, ze na początku kolejnej setki wkleję listę i wyprawkę uzupełnione o uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak WIELKIE DZIĘKI TAKŻE MAMUŚKOM WYMIENIONYM :) 15.09.04, 12:26 marzek2 napisała: > Anusiamamusia > Opieniek > Iwoku > Ewt80 > Kuczynska Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Moje trzy grosze 15.09.04, 11:22 Marzek ! Jeszcze raz brawooooooo! Przez mój dom przetoczył się w ostatnich dniach huragan (remonty, ach remonty...), stąd nie zdążyłam Ci dosłać swoich sugestii. Po drodze zresztą zdarzył mi sie mały wypadek- w ramach przygotowywań na przyjście maluchów zaglądnęłam na pawlacz, by sprawdzić co mam po Gosi i ... w sposób akrobatyczny spadłam , łamiąc przy tym taboret. Na szczęście udało m się ochronic brzucho i nic złego nam się nie przydarzyło Powoli zaczynam z powrotem panować nad sytuacją domową, no i przede wszytkim odzyskałam w miarę swobodny dostęp do komputera. Zaraz siądę i napiszę malutki aneks do niektórych punktów. Tylko gdzie to wysłać- do Ciebie na priv, żebyś się nad tym zastanowiła i ewentualnie uzupełniła, czy na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Moje trzy grosze 15.09.04, 11:42 Iśka, tak jak piszę powyżej, może napisz coś teraz, przy następnej "setce" dodam to w odpowiednim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Moje trzy grosze- o wyprawce 15.09.04, 13:19 W ramach uzupełnienia jeszce kilka informacji o wyprawce i pierwszych dniach z maluchem 1.NIEZBĘDNE 1.1. UBRANKA rozmiary 56-62, śliniaczki koniecznie podgumowane lub z ceratką (przydatne także przy karmieniu piersią, te z samego materiału przemakają), czapeczki cienkie- bawełniane, batystowe (po kąpieli) 2-3, skarpetki z luźnym ściągaczem (5)- można w domu używać ich także na rączki, żeby się dzidziuś nie podrapał ; rękawiczki zimowe 1.4 SPACERY opakowanie podróżne na mokre chusteczki( okresowo w sprzedaży jako dodatek do promocyjnej paczki Pampersów), pojemnik na smoczek 1.5 KARMIENIE 1 opakowanie mleka początkowego (nawet jeśli jesteśmy 100% pewne, że będziemy karmić piersią- może się przydać np. gdy Mama będzie musiała na chwilę zostawić maluszka pod opieką), herbatka dla Maluszka (np. Hipp koperkowa, Plantex- po 1 op. także wtedy, gdy nie zamierzamy dopajać), smoczki uspokajające(2)- również wtedy, gdy jesteśmy przeciwnikami smoczków, może się zdarzyć, że o trzeciej w nocy zmienimy zdanie 1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA miękka szczoteczka do dziąseł- można kupić później 1.7 KOSMETYKI patyczki z ogranicznikiem; płatki do prania Bebi- słyszałam, że można je kupić także w postaci płynnej; 1.8 APTEKA paracetamol w czopkach dla niemowląt 50 mg, czopki homeopatyczne Viburcol (do stosowania w różnych dziecięcych niepokojach- kolka, ząbkowanie, infekcja), glukoza 1.8 Co zabrać do szpitala? dowód osobisty, ważna legitymacja ubezpieczeniowa, klapki gumowe (pod prysznic); rozpinane koszule nocne (3-4); reklamówki na brudne rzeczy, witaminy dla Mamy, Bepanten, sztućce (zależy od szpitala), ew. aparat fotograficzny+ film lub kamera - na czas porodu, ew kasety, CD na czas porodu rodzinnego (w zależności od upodobań i szpitala), prowiant i wygodne ubranie dla Taty na okres porodu rodzinnego, koło dmuchane . Warto przemyśleć jakiego lekarza wybierzemy dla Maluszka , bo w szpitalu zapytają, gdzie przesłać kartę szczepień 2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE: podgrzewacz do butelek, ochronne kapturki na pogryzione brodawki, kosz na brudne pieluchy 3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY Vit. D- na receptę, od3 tyg, żel na ząbkowanie, szelki do wózka 4.POLECAM: śpiochy, pajacyki na zatrzaski w kroku (nie trzeba ich ściągać do przewijania), ceratki (na których bez ryzyka można przewijać idąc w gości), wózek Polak z przekładana rączką (dziecko może siedzieć do kierunku jazdy i przeciwnie)- raczej dla starszego niemowlaka, natomiast dla młodszego niemowlaka wózki starego typu- z głęboka gondolą (zima!!) 6. NIE POLECAM: ubranek wkładanych przez głowę, czapeczek bez tasiemek do zawiazywania, kupowania zabawek (karuzela, gryzaki i grzechotki - prawdopodobnie przyniosą je znajomi i rodzina w prezencie), kupowania dużej ilości ubranek (dziecko szybko rośnie!! ), termometry do uszu- drogie!!! I w moim przekonaniu gorsze niż zwykle elektryczne, nożyczki do paznokci dla dzieci- często tępe, my używaliśmy nożyczek do skórek 7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY? Sterylizator do butelek 9.RADY NA OKRES POŁOGU: Warto po porodzie drogami natury podmywać się po każdym pójściu do toalety, stosować nadal krem na rozstępy (jeśli gdzieś się pojawiły), stopniowo zacząć ćwiczenia. Spać przy każdej możliwej okazji i korzystać ze wsparcia otoczenia (jeśli jest to możliwe), Koniecznie uważać na przeciągi, przy wychodzeniu na zewnątrz chronić dodatkowo piersi. Warto kupić koło nadmuchiwane (są specjalne dla położnic, ale może być zwykle koło kupione za grosze w czasie wakacji), które bardzo ułatwiają siedzenie po porodzie; zmień standardy odnośnie utrzymania domu- zrezygnuj z ambicji bohaterskiej pani domu, nie zawsze musi być wysprzątane, obiad nie musi być wykwintny, można go ugotować na klika dni, może go ugotować ktoś inny suszarką 10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ: MLEKO PŁYNIE Z GŁOWY, A NIE Z PIERSI!!!! Dlatego tak ważny jest Twój spokój wewnętrzny i wiara w to, że potrafisz dziecko wykarmić piersią, niezależnie od okoliczności. A potrafisz na pewno! To, że zdarzy się kryzys wcale nie oznacza końca karmienia piersią. W razie kłopotów przystawiaj dziecko jak najczęściej , ewentualnie wypożycz odciągacz elektryczny. Uważaj no to co jesz- błędy w Twojej diecie zauważysz obserwując zachowanie dziecka 11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA: pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, mokre chusteczki Pampersa Zgadzam się z każdym słowem!!!!: 14. DLA ŻON I PARTNEREK; Jeśli czujesz się nieatrakcyjna, zdaje Ci się, że partner widzi w Tobie tylko matkę- miej odwagę porozmawiać z nim o swoich uczuciach Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Moje trzy grosze- o wyprawce 15.09.04, 13:39 > 9.RADY NA OKRES POŁOGU: > obiad nie musi być wykwintny, można go ugotować na klika dni, > może go ugotować ktoś inny suszarką Właśnie przeczytałam fragmentarycznie co spłodziłam i nieźle sie uśmiałam! Nie wszystko mi się usunęło przy przeredagowywaniu poprzedniego tekstu. Wyszedł z tego dość niecodzienny pomysł na obiad.... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Moje trzy grosze- o wyprawce 15.09.04, 13:46 Iwoku, "bombowy" faktycznie ten przepis na obiad, ale się uśmiałam )) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Moje trzy grosze- o wyprawce 15.09.04, 15:05 ja tez się uśmiałam , poproszę męża, żeby mi dziś coś ugotował)) a tak na serio, ja jeszcze do wyprawki się wtrącę: nie radziłabym kupować od razu wielkiej paczki pieluch, bo często okazuje się, że dziecko ma na te pieluchy uczulenie. Warto, moim zdaniem kupić na początek małą, potem dokupić. Ja w szpitalu wypróbowałam 4 rodzaje, zanim trafiłam, moje koleżanki miały podobnie. poza tym, dobra lista, co zabrać do szpitala, jest na www.zofia.it.pl chodzi mi głównie o dokumenty, bo z ciuchów i ciuszków nasza lista wszystko uwzględnia. Z rzeczy niezbędnych, uważam, że warto zainwestować w laktator Aventa, najlepiej cały zestaw. Jest niezastąpiony, gdy mamy problem z piersią albo gdy chcemy, umęczone wreszcie pójść gdzieś bez dziecka. My siedzimy u fryzjera, a Maluszek pije nasze mleczko podane przez tatę. Koniec wymądrzania, idę dalej leżeć, całuski, Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 Re: Jestescie super!! 15.09.04, 16:11 Wielkie wielkie dzieki dla wszystkich redaktorek wyprawki i redaktorki listy!! jestescie wspaniale! tyle dobrych rad na raz, dla mnie jako debiutantki to naprawde bezcenna wiedza. Od pazdziernika zaczynam gromadzic wyposazenie, mysle ze z taka lista, jestem na nie super przygotowana) Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Dziewczyny jestescie wielkie!:) 15.09.04, 16:18 Super sprawa z ta lista. Tak sobie przejrzalam ubranka ktore mam (a mam juz sporo-glownie po moich siostrzenicach i siostrzencach). Brakuje porzadnego kombinezonu-jaki rozmiar kupic? Lenka ma przyjsc na swiat na poczatku grudnia, kiedy bede ja mogla zabierac na spacer. Troche mnie to wszystko przeraza. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Dziewczyny jestescie wielkie!:) 15.09.04, 17:38 Wiesz roxi z ubrankami to najczęściej jest tak, że co firma to każdy rozmiar inaczej wygląda niestety... Ja bym optowała za 68 raczejm 74 wydaje mi się za duże. I koniecznie rozpinany na całej szerokości. Co do zabierania na spacery, choć moja dzidzia pewnie pojawi się na końcu listopada i tak pewnie zimno będzie. Ja nastawiam się jednak na spacery, wiadomo nie będę brała gdy będzie poniżej -10 czy tak, ale trochę poniżej zera to nie tragedia. Pewnie tylko trzeba będzie na początku werandować maluszka przy balkonie i tyle. Choć z drugiej strony tak wyziębiać sobie mieszkanie... też sama nie wiem, jak to zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: Dziewczyny jestescie wielkie!:) 15.09.04, 20:49 Wszystko tu jest! Ja mam co prawda termin na 5 stycznia, ale wiadomo, że nie wiadomo jak będzie. No to weszłam i jestem zachwycona! Skorzystam z Waszej listy, super jesteście, dziewczyny, zorganizowane.. Ja też już trochę ciuszków mam, ale takiej szczegółowej i wyczerpującej listy nie widziałam jeszcze nigdzie, dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 16.09.04, 12:10 Hej! dzisiaj jestem w super nastroju. w nocy mąż wrócił z tygodniowej delegacji, bardzo sie za nim steskniłam. a wczoraj postanowiłam coś zrobić dla siebie, poszłam do fryzjera, obcięłam włoski, zrobiłam kilka jasnych pasemek, przy okazji zafundowałam sobie manicure. jakoś tak inaczej się czuje, bardziej kobieco.poza tym mąż o mnie pamietal i przywiózł mi z Londynu super perfumy, trafił z zapachem w 10 pozdrawiam radośnie aga Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Co raz bardziej mnie to przeraża :-((( 16.09.04, 14:17 Witajcie! Marzek i reszta dziewczyn - jesteście WIELKIE dzięki za listę Taka skarbnica wiedzy Tak sobie czytam forum i odwiedzam warszawskie szpitale i jestem co raz bardziej przerażona!!! Nie wiem czy to jakaś plaga, raczej wygląda na standard, w każdym szpitalu grasuje jakaś bakteria lub pierwotniak brrrrr, personel nadaje się do odstrzału a ja czuje się bezradna, że nie dam rady się obronić. Nie wiem czy to jesienna deprecha (chyba za wcześnie)czy co ?????????? Jakiegoś doła złapałam i chcę rodzić w domu, w polu, w piwnicy, na drzewie byle nie w szpitalu (( A tu takie piękne słońce dzisiaj, nic tylko na spacer iść a ja mam taki humor. Już kombinuję jakie to umowy i papiery przyniosę do szpitala, znajomego prawnika za fraki, oddział wojska, sanepid, prokuratora hehe i bóg wie co jeszcze .... tak to ja nigdy nie miałam i muszę przyznać ze mnie to deprymuje leeeeeeeee Dziewczyny może macie jakieś wypróbowane sposoby na odpędzenie takich strachów? Bo ja już nie mogę sama z sobą Pozdrawiam cieplutko Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Co raz bardziej mnie to przeraża :-((( 16.09.04, 16:13 Mnie też to przerażałoby i dlatego - odpuściłam sobie rekonesans po szpitalach, choć takie było pierwotne moje założenie. Oczywiście zasięgam rady moich bliskich koleżanek i rodziny, a także podczytuję wątki "szpitalno-porodowe", ale staram sie nie stresować i dlatego nie będę jeździła po szpitalach. Dla spokoju duszy postanowiłam już co do wyboru szpitala i będzie to ten na Starynkiewicza (szkoła rodzenia też tam), a w "w razie czego" mam też upatrzony szpital na Solcu. Powzięłam decyzję, że choćby nie wiem co, ale tam własnie będę rodzić i żadna opinia - nawet zła - mnie od tego nie odwiedzie. Tak naprawdę nie ma szpitala w 100% godnego polecenia, każdy ma swą mroczną i jasną historię, opowieść... i wiesz co...? Ulżylo mi, kiedy już podjęłam tę decyzję. Jestem spokojniejsza )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra A mnie coraz bardziej przeraża to, co będzie PO... 16.09.04, 16:54 Nie wiem, właściwie to nie obawiam się porodu, traktuję to jako jeden z etapów do osiągnięcia celu, czyli w końcu wzięcia Małej w ramiona, bo już mnie to czekanie irytuje. Bo ileż można? Te 9 miesięcy to stosunkowo za długo. Natomiast, jak tak sobie czytam te dziecięce gazety, opisy możliwych problemów, a teraz jeszcze tę wyprawkę (rzecz super ale bezwzględnie odsłania ogrom obowiązków i wyzwań), to przerażenie ogarnia mnie na myśl, co będzie PO porodzie, jak Mała już będzie z nami... Ogrom tego wszystkiego doprowadza mnie niemal do rozstroju . Czuję, że po prostu nie dam sobie z tym wszystkim rady. Jak zapewnić malutkiemu człowieczkowi najlepszą opiekę, żeby wszystko było dobrze i samemu nie paść? 8-/ Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: A mnie coraz bardziej przeraża to, co będzie 16.09.04, 19:58 Wiesz, ja jeszcze nie myślę zupełnie o tym co będzie PO, jest to dla mnie takie odległe. Jak znam siebie zacznę się martwić dopiero w szpitalu. I tak wiem że będę musiała sobie radzić sama bo na ojca dziecka nie mam co liczyć. Narazie przeraża mnie widmo spędzenia tylu godzin w szpitalu, sama, na łasce niedouczonych pseudolekarzy (( A co do pomysłu wybrać szpital i koniec, to raczej zdecyduje się na Solec. Rozmawiałam w zeszłym tygodniu z Iwoną Oksiędzką i byłam w szpitalu, powiedziała że teraz zaczynają remont, który potrwa do listopada. Prosiła by przyjść po koniec miesiąca to powinni skończyć i wtedy pokaże mi co i jak wszystko wygląda. Bardzo sympatyczna kobieta. Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Wyprawka - chylę czoła i pytam... 16.09.04, 15:23 Marzek! Jestem pod wrażeniem i czuję swoją małość wobec Twojej pracy. I przy okazji jedno pytanie do pań orientujących się: co to jest i do czego służy PAS POPORODOWY? Pozdrowienia, Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wyprawka - chylę czoła i pytam... 16.09.04, 16:07 alcantra napisała: > Marzek! Jestem pod wrażeniem i czuję swoją małość wobec Twojej pracy. > I przy okazji jedno pytanie do pań orientujących się: co to jest i do czego > służy PAS POPORODOWY? > Pozdrowienia, Je też się chciałam zapytać, ale... było mi głupio, że nie wiem, co to jest )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Wyprawka - chylę czoła i pytam... 16.09.04, 16:48 No to mnie pocieszyłaś przynajmniej, bo już myślałam, że nieźle zielona jestem! ) I jeszcze o inne rzeczy też chciałam zapytać: marzek napisała, że kołderka i poduszka do łóżeczka to na później. Ja kupiłam już. To kiedy jest to "później"? Czy dziecko ma spać tylko w samym rożku, pod kocykiem? Acha - słyszałam, że zamiast oliwki doskonale się sprawdza olej z pestek winogron. Może dodać do wyprawki? Pozdrowienia, Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Serwis wyprawkowy odpowiada na pytania :)) 16.09.04, 17:37 PAS POPORODOWY to taki szeroki, elastyczny pas materiału zapinany na rzepy. Nie wiem niestety jak sprawdza się po porodzie naturalnym, ale genaralnie podtrzmuje dobrze brzuch osłabiony po cięciu, i może też po normalnym porodzie. Choć... większość opinii jest jednak na nie, bo poprzez to sztuczne podtrzymywanie brzucha mięśnie brzucha same nie pracują i dłużej trwa powrót do formy. Ja używałam pasa pop. po obu cięciach, ale głównie dlatego, że wtedy mnie mniej bolała blizna na brzuchu po prostu, nie żebym od razu chciała być płaska. Zresztą i tak jeśli już go nosić, do tylko góra przez parę godzin, kiedy się dużo robi w domku itp. Więc dla dziewczyn planujących cc- polecam doraźnie, dla mam "naturalnych" do rozeznania. KWESTIA KOŁDERKI I PODUSZKI Sprawa wygląda tak: są dzieci, które uwielbiają rożki i "zawinięte jak naleśnik" lepiej zasypiają (podobno przypomina im co uczucie w brzuszku i się wtedy uspokajają), ale są dzieci, które rożków nie znoszą... Jeśli już kupować to dobrze taki usztywniany od spodu, wtedy łatwiej nosić, lepsze dla plecków dziecka. Moja koleżanka np używała rożka tylko do karmienia, bo wtedy dzidziuś nie machał wszystkim naokoło i łatwo zasypiał przy piersi ) Potem odkładała do łóżeczka i rozwijała (ale to było lato) Jeśli dzidziuś będzie się dobrze czuł w rożku, ładniej tam usypiał, to jak najbardziej rożek i ewentualnie kocyk (choć ja osobiście uważam, że ciepło ubrany dzidziuś w samym rożku nie zmarznie). Ale rożek to tak na pierwsze 3 miesiące może, potem dzidziuś już się nie mieści ( Potem - są 2 rozwiązania: albo kołderka ("na później" miało oznaczać mój zakaz używania poduszki dla dzieci przynajmniej do ukończenia pierwszego roku życia!) albo (doradzam!) taki śpiworek, zapinany na całej długości, wygląda to mniej więcej jak "worek" z otworem na główkę i rączki, nogi są w środku, zapinane zazwyczaj na zamek błyskawiczny. Wtedy jest pewność, że maluch się nie rozkopie w nocy. Aha! Są jeszcze super patenty, typu komplet pościeli, w którym kołderka może być przypinana zamkiem błyskawicznym do prześcieradełka, ale nie stosowałam, więc nie wiem jak to wygląda w praktyce. Generalnie dziewczyny, trzeba być przygotowanym, że na pewno będą rzeczy kupione i nie stosowane, moje dziewczyny lubią śpiworki i śpią w nich do dziś, ale młodsza miała czas kiedy go nienawidziła, zawijała się cała w niego w nocy tak, że nie mogła się ruszyć, i trzeba było ubierać 2 pary spodni, skarpetki na noc, żeby nie zmarzła. OLIWKA tutaj nic nie wiem nt oleju z pestek winogron, poza tym, że przypuszczam, że wychodzi drożej niż oliwka ) A ja oszczędna kobieta jestem ) Poza tym oliwka Bambino ma jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny nie do podrobienia zapach i naprawdę w pierwszych miesiącach schodzi jej dużo. Ja kupuję Bambino! Pamiętam kiedy urodziła się nam pierwsza córa, przyszedł szwagier (wtedy niewiele ponad 20 lat, ale w domu przerabiał bliźniaki siostry, więc był bardziej doświadczony niż ja) - więc wchodzi, jeszcze nie widział dzidzi i mówi w przedpokoju: oho, od razu czuć, że u Was w domku dzidziuś! Ja ze zdziwieniem, skąd wie? On - że czuje tu niepowtarzalną woń mleczka mamy i oliwki Bambino, słodki dzidziusiowy zapach ) Dziewczyny, już niedługo! Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Serwis wyprawkowy odpowiada na pytania :)) 16.09.04, 20:04 Może to głupie pytanie, Marzek, ale czemu bez poduszki pierwszy rok? Chodzi o prawidłową postawę kręgosłupa i zapobieganie skrzywieniom? Czy są jeszcze jakieś powody? pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Serwis wyprawkowy odpowiada na pytania :)) 16.09.04, 20:40 Witajcie,ja tez sie jużzastanawiam co będzie Po,jak to poukładam jak bede miała dwoje dzieci,juz nie moge sie doczekac kiedy zobacze kopacza.Kiedy ten grudzień juz nie wytrzymam. Karolino z tego co wiem to jest zakaz z powodu prawidłowej postawy,ale przedewszystkim z powodu NAGŁEJ śmierci łóżeczkowej.takie maleńkie dziecko nie może miec niczego co mogłoby utrudniać dopływ powietrza.Pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Serwis wyprawkowy odpowiada na pytania :)) 16.09.04, 21:10 Fakt, brzmi to bardzo logicznie niepomyślałam o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Do serwisu wyprawkowego - propozycja ;-) 17.09.04, 09:34 Wiesz, Marzek, jak tak sobie czytam Twoje posty (i innych doświadczonych mam), to aż mnie skręca, że jestem taki żółtodziób. Pomyślałam sobie, że z tej kopalni wiedzy, jaką jesteś Ty i pozostałe mamy-niepierwiastki można wydobyć jeszcze więcej. A wpadłam na to, kiedy napisałaś o oliwce Bambino. Może udałoby się Wam zrobić także listę rzeczy przetestowanych (m.in. marki produktów), które polecacie i które np. nie rujnują domowego budżetu (lepiej przecież wydać na Maleństwo w inny sposób), a są w zupełności wystarczające oraz takich, na które nie warto się szarpać, bo i tak się nie przydadzą? Albo jakieś Wasze domowe patenty znakomicie się sprawdzające? Np. moja koleżanka odradzała mi m.in. gąbkę do wanienki, na której to gąbce kładzie się Maleństwo (zanim gąbka wyschła nadchodził czas kolejnego kąpania), bo można to zastąpić zwykłą pieluchą tetrową. Zresztą potwierdziła to moja Mama. Temat mógłby być: "domowe patenty". Mam nadzieję, że nie przesadziłam z tymi propozycjami i wymaganiami, bo rozumiem, że na sporządzenie takiej listy też potrzeba czasu. Ale może wspólnymi siłami się uda...? Serdeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 ubranka 17.09.04, 11:25 właśnie zrobiłam przegląd szaf i niestety, rzeczy dla noworodka niewiele, w dodatku niektóre pofarbowane i zdeformowane. Za to dla większego dziecka pełno. Znalazłam piękne body i chciałam Wam gorąco polecić ubranka Atlantic. Oni robią nie tylko majtki, ale też świetne rzeczy dla maluchów. Mają fajne wzory i rozmiary od 50 cm. Body są świetne gatunkowo, kolory nie blakną i nie deformują się ( body, nie kolory). Moje dzieko uwielbiało w nich chodzić. Poza tym są dosyć tanie i łatwo dostępne. Uważam, że body są lepsze od kaftaników, bo się nie rolują i są praktyczniejsze - w ciepły dzień można w samym body i pleców nie zawieje. Ale reklamę walnęłam, ale naprawdę z całego serca polecam. www.atlantic.pl jeśli chodzi o domowe sposoby na różne różności to pracuję nad tym, trochę patentów mam. Odpowiedz Link Zgłoś
majkagra Re:grudzień 2004 17.09.04, 11:52 Witajcie Dziewczyny! Tak długo mnie nie było, gdyz nie mam dostępu do netu. Teraz na chwilkę udało mi sie wpaść do kawiarenki internetowej. Ale wkrótce - mam nadzieję-uda mi sie do was wpadać częściej Dzisiaj rozpoczął się 30 t.c. i czekam z utęsknieniem na malutką Dziewczynkę! Pozdrawiam serdecznie! Majka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Patenty :)) 17.09.04, 12:19 Alcantra, właśnie sobie o tym myślałam ) o takich różnych "patentach". A jeśli chodzi o doświadczenie, to pocieszę Cię, moje pierwsze dziecko to był pierwszy dzidziuś, z którym miałam większy kontakt, niż okazyjne wzięcie na ręce dziecka znajomych...Pamiętam kiedy przyszliśmy z małą ze szpitala i trzeba było zmienić pierwszą pieluchę (bo w szpitalu w którym wtedy leżałam, wszystko robili wokół dziecka, ja tylko karmiłam ).... O rany, to był stres! Na dodatek bohatersko próbowaliśmy - przez miesiąc jedynie - tetrówek i kwestia złożenia tego w odpowiedni sposób i ułożenia była niebagatelna... I wtedy mój mąż powiedział "wiesz, u nas w Skawinie z moimi siostrzeńcami to chyba składało się tak..." i jakimś cudem dobrze złożył tą pieluchę... Nigdy więcej tetry! No nie, przez przesady, tetrówki się przydają, np do szerokiego pieluchowania dzieciaczków z problemami bioderek, wtedy po prostu na pampers nakłada się jeszcze złożoną pieluchę i dopiero wtedy śpioszki itp. A co do patentów, piszcie mamy, będę to zbierać "do kupy" przy okazji następnej setki. Jeśli chodzi o mnie - cóż my musimy się baaardzo liczyć z kosztami, więc oszczędzam jak mogę ) A oliwka Bambino naprawdę ślicznie pachnie ) Teraz trochę moich PATENTÓW CZĘŚĆ I: KAFTANIKI - tak jak opieniek, nie polecam w ogóle ich kupować! Rolują się na pleckach i dziecku jest i niewygodnie i zimno. Ja jako bieliznę stosuję po prostu body, super się sprawdza. Kaftaniki dostałam od mamy i nigdy nie używałam, no może latem, gdy były straszne upały, żeby dziecko miało na sobie "coś" oprócz pampersa ) ODKŁADANIE DO ŁÓŻECZKA - to jest sztuka, odłożyć maluszka tak, żeby się nie obudził, kiedy już smacznie śpi... Nasz kolega (też młody tatuś) zauważył kiedyś, że dzieci często budzą się poprzez gwałtowne ruszenie rączką, nóżką, więc odkładaliśmy tak, żeby najpierw położyć główkę i tułów, przytrzymując rączki i nóżki, potem je delikatnie samemu położyć, żeby mu gwałtownie nie opadły na dół i żeby to go nie obudziło. Działało, choć znacznie lepiej szło to mężowi niż mnie... ODBIJANIE PO JEDZENIU - jasne, nie wszystkie dzieci tego potrzebują, ale chyba w większości przypadków nie zaszkodzi ) Generalnie jeśli maluch po jedzeniu jest niespokojny, wygina się, pręży, popłakuje, pewnie trzeba odbić ) I znowu wynalazek naszego znajomego tatusia - panowie są lepsi w odbijaniu dzieci, bo z przodu są płascy i dziecku się dobrze na nich "leży" i wtedy szybciej odbija. Sprawdzone w praktyce, ja mogłam nosić 15 minut i nic, mój mąż tylko wziął, ułożył sobie malucha i od razu było wielkie "bek" ) KARMIENIE W NOCY A POŻYCIE MAŁŻEŃSKIE ) - jeśli już pozbieramy się jako tako po porodzie i jesteśmy w stanie myśleć o czymś więcej niż sen ) to warto sobie to zaplanować, naprawdę! seks zaplanowany nie równa się nudny czy wymuszony ) W ramach planowania stosujemy zasadę: najpierw nakarmić, potem do męża ) Ja gdy wiedziałam, że "coś" się szykuje po prostu czasem wręcz karmiłam małe na śpiąco, żeby mieć choć troszkę czasu dla męża. Wtedy nie miałam kłopotów z rozdwojeniem jaźni typu "co ja tu robię, jak ono się na pewno za chwilkę obudzi". BUTELKI, SMOCZKI, USPOKAJACZE ITP. - kiedy już przyjdzie czas na butelkę (albo po prostu wyjdziemy gdzieś i ktoś będzie musiał nakarmić z butelki) pamiętajmy, że czasem trzeba wypróbować różne rodzaje smoczków. Generalnie jest Avent i "reszta świata" w podobnym stylu ) Avent jest niby lepszy, najbardziej zbliżony kształtem do sutka mamy, ale nie wszystkie dzieci chcą ssać te smoczki i już ) Więc albo Avent, albo Nuk, Canpol itp. POdobnie jest ze smoczkami uspokajaczami - moja córeczka ssała na początku smoczki Aventu, ale potem zrobiła się jej brzydka wysypka właśnie w miejscu smoczka, takie okrągłe kółaczko na buzi, jakoś źle odprowadzały one ślinę, czy co. Po innych smoczkach tego nie było. Jeśli chodzi w ogóle o używanie smoczków do uspokajania, to ja jestem i na tak i na nie... To znaczy - na tak - jeśli naprawdę nic innego nie działa i mamy dość. Jeśli uspokaja pierś, to po co smoczek? I warto pamiętać, żeby za wszelką cenę unikać smoczków i butelek u dzieci słabo przybierających na wadze, dziecko ssąc smoczek układa język w zupełnie inny sposób niż przy piersi, i są spryciarze, którzy potem albo nie chcą piersi w ogóle, albo ssą pierś tak jak smoczek, co jest nieefektywne. DOKARMIANIE W SZPITALU- znowu kwestia kontrowersyjna... ja nie mam miłych doświadczeń z krakowskich szpitali niestety... Może dlatego teraz chcę rodzić w jeszcze innym, który ma podobno "hopla" na punkcie karmiania piersią - tak jak ja) W większości szpitali (w Krakowie przynajmniej) w razie jakichkolwiek problemów z mlekiem, karmieniem, położne zamiast dopingować, pomagać "walczyć", od razu chcą dokarmiać... I tu jest piers pogrzebany.. bo - są dzieci, które po dokarmianiu jedzą ładnie z piersi i nie ma problemu. Ale... są też takie, których mamy po przyjściu do domku przeżywają gehennę, bo maluch przyzwyczaił się do smoczka (ssać smoczek jest dla dziecka łatwiej niż pierś, przy piersi trzeba się mocno napracować języczkiem) i nie chce ssać! Więc, jeśli tylko nie jest to kwestia życia i śmierci, bądźcie wytrwałe, czujne! (tak, czasami dokarmiają i o tym nie mówią!) i walczcie o mleko! Ktoś tu już napisał, że karmi się "z głowy", naprawdę nastawienie jest bardzo ważne! To tyle tak na gorąco, pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Patenty :)) 17.09.04, 14:08 Hej! Jesli chodzi o patenty, które moga pomóc oszczedzic pieniązki do do kapieli malucha polecam płynną parafine. Ciałko dziecka jest wtedy super nawilżone, ma taką powłoczkę ochronną, nie trzeba go dodatkowo oliwkować.Poza tym taka parafina kosztuje ok 3-4 zl za buteleczke, a starcza na długo. wiekszość drogich płynów do kąpieli np. dla dzieci alergicznych jest na bazie parafiny, nasza Oliwka do dzis jest myta w ten własnie sposób. Trzeba tylko pewnie trzymac dziecko, bo jest sliskie . Jesli chodzi o majtki jednorazowe u nas są dostępne w każdej hurtowni z rzeczami dziecięcymi, często tez w sklepach z odzieżą dziecięcą. Ostatnio kupowałam, za 7 par zapłaciłam 7,90 zł. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba zaczyna sie 17.09.04, 12:03 Hej dziewczyny! Na początku wielki podziękowania dla autorek i redaktor wyprawki! Jesteście wspaniałe! W życiu na pewne rzeczy bym nie wpadła, a wiadomo, że zaraz po porodzie nie pobiegnę na zakupy. Mam jedno pytanie - majtki jednorazowe, co to takiego i czy dostanę je w aptece? Piszę też, żeby sie Was poradzić - od kilku dni boli mnie całe krocze (jakby mnie ktoś skopał - mąż przysięga, że to nie on!), a w szczególności spojenie łonowe (jakby kości) i podbrzusze (to wieczorem). Jak wstaje z pozycji siedzącej, to aż mnie do ziemi przygina. Nie jest to jakiś wielki ból, ale nieprzyjemny i uciążliwy. Mam termin na początek grudnia i wielkoluda w brzuchu, poza tym cały czas pracuję (może czas na rzerwę?). Napiszcie proszę czy Wy też tak macie? Czy to normalne? Pozdrawiam wszystkie mamy i maleństwa! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: zaczyna sie 17.09.04, 12:12 wybierz się do lekarza, wydaje mi się, że powinnaś odpocząć w domu, poleżeć. Mogą to być skurcze B-H, które są normalne, ale trzeba niestety zwolnić tempo. Ja przeforsowałam się ostatnio i organizm po prostu odmówił mi posłuszeństwa, pani doktor kategorycznie kazała leżeć i brać no- spę ( wie, że gdyby mi nie kazała kategorycznie, poszłabym do pracy, więc na kartce wołami napisała mi LEŻEĆ). Mam skurcze, dziecko się wierci cały czas i napina. Więc odpoczywam. ale nie przychodzi mi to łatwo. Wybierz się do lekarza i na zwolnienie, odpocznij, to normalne, że w ciąży jesteśmy jak staruszki, jak coś cię rano nie boli, znaczy, że nie żyjesz ( tak mówi moja babcia) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: zaczyna sie 17.09.04, 12:23 Ja też myślę, że powinnaś zwolnić tempo, koniecznie. W razie strasznego niepokoju po prostu idź do jakiegoś szpitala na ktg, wtedy będzie jasne, jak silne są te skurcze. Ale wiecie co, ja miałam ostatnio te stawiania się brzucha, podejrzewałam , że to te skurcze B-H, ale wydawały mi się za częste i oczywiście panikowałam. Powiedziałam o tym lekarce, a ona na początek zwiększyła mi dawke magnezu (biorę teraz Aspargin w dawce 2 x 2 tabletki) i naprawdę na drugi dzień było już ok! Teraz też czasem się stawia, ale słabiej i o wiele rzadziej. Więc u mnie pomógł magnez, bezapelacyjnie. Ale czasem trzeba czegoś silniejszego, ja w każdym bądź razie bym tego nie bagatelizowała. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Majtki jednorazowe... 17.09.04, 12:25 to takie śmieszne majtasy z siateczki, przepuszczają powietrze i dlatego lekarze pozwalają je nosić do podtrzymywania podpasek po porodzie ) Są do kupienia w aptekach, ale np w Krakowie nie każda je ma, czasem trzeba się nachodzić. Poza tym nazywają się jednorazowe, ale ja miałam może 2 sztuki i potem jak wstałam to sobie prałam i nie było problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: zaczyna sie 17.09.04, 13:47 Kilka dni temu znajoma powiedziała mi, że moje ciało po prostu przygotowuje się do porodu i się rozciąga, stąd te bóle kości i mięśni krocza. Na początku to mnie trochę uspokoiło, ale jak doszły bóle podbrzusza, to się przejęłam. Macie rację, nie ma co zgrywać bohaterki, bo może się potem okazać za późno. Dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: zaczyna sie 17.09.04, 14:43 kobieto! dobrze, że tylko krew z nosa. Ja nie mogłam ustać na nogach i rzygałam jak głupia. Tak, ni z tego ni z owego mi się zaczęło. No i od wtorku jestem w domu.2 dni leżałam, ale dzisiaj już nie wyrabiam i idę zaraz na spacer. Trzeba się trochę dotlenić, jest tak pięknie. Zwolniłam tempo i pomogła mi no-spa. Brzuch już tak nie twardnieje. Na weekend mój ślubny tradycyjnie nieczynny, więc oddam duże dziecko do mamy i może od poniedziałku trochę wrócę do pracy, chociaż na 4 godzinki dziennie. Trzymaj się i odpoczywaj, naprawdę nie warto się zamęczać (teraz już to wiem) Odpowiedz Link Zgłoś
anmaba Re: zaczyna sie 17.09.04, 12:27 A ja zawsze myślałam, że twarda baba jestem! Mój lekarz będzie dopiero w czwartek i wtedy jestem do niego umówiona. Szczerze mówiąc już ostatnio namawiał mnie na zwolnienie. Zapierałam się jak mogłam, a mąż tylko kiwał głową, że uparta jestem jak baran! Tak to opowiadałam mojemu lekarzowi jak to świetnie się czuję i jaka to jestem pełna energii i wogóle, że praca to drobiazg i nic mnie nie męczy, aż tu nagle (jak na złość!) z nosa poleciała mi krew. Lekarz na to: "Wrócimy do tematu przy następnej wizycie, będziesz miała czas to przemyśleć!" i podał mi chusteczki. Mąż mało nie padł ze śmiechu! Wtedy było mi głupio, ale teraz śmieję się z tej sytuacji. Ani wcześniej, ani później krew mi nie leciała, nie wiem co się wtedy stało. Chyba masz rację, muszę trochę zwolnić. Wprawdzie nie wyobrażam sobie siedzenia w domu, ale czego nie robi się dla dziecka! Zajmę się zakupami (z listy- wyprawka), bo jeszcze nic nie mam, a to już 30 tydzień się zacznie! Ps. Dobrze, że przynajmniej nie wyglądamy jak staruszki! Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 17.09.04, 14:02 Witajcie! Własnie wróciłam od stomatologa, byłam na czyszczeniu kamienia. Niestety mam paskudne zapalenie jamy, podobno klasyczne w ciąży. Niesttey paskudnie krwawia mi dziąsła. Dostałam specjalna paste do zębów, a ponadto po południu mam odebrac robioną na recepte płukanke na obkurczanie dziąseł. Przy okazji kupiłam maluszkowi 3 pieluszki flanelowe, a starszej bluze z polarku i jesienną czapeczke. za chwilke dopisze się do watku patenty. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Kurcze.... mam skurcze... :( 17.09.04, 17:00 Kochane moje Niestety mam to co chyba powszechnie nazywa się "stawianiem macicy", czyli takie kurcze i twardnienie dołu brzucha. Nie jest to może bardzo bolesne, ale nieprzyjemne. Na początku myślałam, że to Mati się tak wypręża i napina, ale po opisach widzę, że są to skurcze Braxtona - Hicksa. Wizytę u gina mam dopiero w czwartek, a na razie biorę jedną nospę wieczorem. Czy słusznie? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Kurcze.... mam skurcze... :( 17.09.04, 18:59 ja biorę no-spę forte 2 razy dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Kurcze.... mam skurcze... :( 17.09.04, 21:17 I jeszcze weź sobie ten Aspargin (to znaczy magnez + potas) w "mojej" dawce 2 x 2 tabl. to jest bez recepty i dość tanie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Pytanko do kuczynskiej 17.09.04, 21:21 Aga, no widzisz, ja też czegoś nie wiem ) Zaciekawiłaś mnie tą płynną parafiną... czy to się po prostu kupuje w aptece? I w jakiej ilości dodaje do kąpieli? Od jakiego wieku można w tym kąpać dzidzię, czy noworodka też można? Bo moje dziewczynki mają tendencje do suchej skóry, może bym też im dodawała do kąpieli? Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Pytanko do kuczynskiej 18.09.04, 08:08 Hej! Płynna parafine po prostu kupuje się w aptece. Oczywiscie, mozna ją stosować dla noworodków. Ponieważ my mamy prysznic, ja nalewam sobie parafiny na rękę i myję nią Oliwkę. Mozna tż wlać do wanienki zakretkę, to jest bardzo gęste. Doduzej wanny to pewnie ze dwie by się przydały. To swietnie nawilża skóre, na ciele zostaje taka tłusta powłoka. Kiedys kupowałam Oliwce specjalne preparaty dla alergików, ale od kiedy odkryłam parafinę, nie kupuje nic innego. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Kurcze.... mam skurcze... :( 18.09.04, 08:10 Hej! Aspargin może rzeczywiście pomóc, ja musze brać 3x 2 tabletki, bo na poczatku ciąży tez brzuszek mi się stawiał. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 18.09.04, 15:14 Witajcie kobietki Po pierwsze oczywiście wielkie gratulacje dla Marzenki za listę wyprawkową. Jest ciut subiektywna no ale każdy może dopisać co chce Wiadomo - jednemu np pasują body dla maluszka a ja wolę body dla ciut starszych dzieci bo noworodek jest mało cierpliwy a mama za mało wprawna by wkładać body (przez głowę). Itd itp ale brawa i medal i tak się należą U mnie szaleństwo = dzieci były 3 dni w przedszkolu (wreszcie byli dostatecznie zdrowi). Ja w tym czasie korzystałam z wolności i szalałam po sklepach. Kupiłam najstarszej kombinezon - co nie było łatwe - na 5 latki trudno coś fajnego dostać. Poza tym pokupowałam dzieciom ubrań ale jeszcze jakies drobiazgi na zimę muszę dokupić. Dla maluszka mam większośc ciuszów, brak tylko wanienki (stara 'się połamała' stojąc w piwnicy), kosmetyków i leków oraz pieluch. No ale to moze poczekać. Teraz jeszcze planuję małe przemeblowania i zakupy meblowe ale coś nie moge się zebrać. Na to trzeba czasu, siły, pieniędzy i dyspozycyjnego męża. No ale może przed grudniem coś zrobię. Wczoraj moja kruszynka tak skakała, że aż córeczka ją wyczuła a dziś bawiłyśmy się z maleństwem - gadałyśmy do brzuszka i leciutko naciskałyśmy a mała kopała od srodka. Poprostu suuuper Ależ ona musi byc duża Za miesiąc znów idziemy na USG a ja może zobaczę króciutko małą w poniedziałek, bo będę u gina. Już nie mogę się doczekać Na twardnienie brzuszka też brałam no-spe (2x2) i magnez (magne-B)(3x2). Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
agnes-24l Re: GRUDZIEŃ 2004 18.09.04, 20:33 Witam Wszystkie grudniowe MAMUSIE!!! Już za 3 miesiące będziemy trzymać w ramionach nasze ANIOŁKI Choć nie zawsze jest lekko i przyjemnie to DAMY RADĘ!!!Także trzymajcie się cieplutko,byc moze Świety Mikołaj niektórym z nas sparwi prezent TAKI MAŁY CUD-NAJPIĘKNIEJSZY POZDRAWIAM AGNIESZKA z 6 letnim Mateuszkiem i małym Jasiem w brzuszku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: GRUDZIEŃ 2004 19.09.04, 01:01 Witajcie!! A ja jakos spac nie moge,a jestem strasznie zmeczona.Byłam dzisiaj na grzybach,zebrałam całe kosze podgrzybków i borowików.Juz sie suszą,wylatałam sie po lesie dotleniłam ,synek tez teraz on spi,mąż śpi,a ja chodze z kąta a kąt.Jakoś przeraża mnie to wszystko bo za kilka dni zwali mi sie wieeelki remont.ALe trzeba,takie życie.Czuje sie super więc narzekac nie moge,oby tak do końca,który wbrew pozorom strasznie szybko nastepuje,mało nie spadłam z krzesła jak uświadomiłam sobie,że to już 7 miesiąc.Czas leci,i dobrze bo pomimo tego że dzieciątko jest pod sercem to strasznie do niego tęsknie.Pozdrawiam Was,trzymajcie sie zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: pytanie o cc 19.09.04, 18:54 Dziewczyny, powiedzcie czy przy cc moze byc obecny maz-moze to glupie pytanie ale jestem ciekawa. Zastanawiam sie czy bede mogla miec na oczach soczewki kontaktowe-moze to smieszne ale bez nich z moja wada nie zobacze dobrze Malenstwa Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: pytanie o cc 19.09.04, 19:51 Roxi, wydaje mi się, że to zależy od procedur obowiązujących w konkretnym szpitalu. Mój szwagier był z żoną (która mpgła sama zadecydować, czy chce być w soczewkach czy nie) prawie do samego cięcia, potem poczekał chwilkę w sali obok, aż mu podadzą synka. Ale to było w szpitalu w Warszawie, jeśli wybrałaś już szpital, to sprawdź, jak tam jest to organizowane. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: pytanie o cc 19.09.04, 20:05 Roxi, przy pierwszym cięciu pozwolili być mężowi cały czas, przy drugim w innym szpitalu (ciekawe, bo ten drugi był prywatną kliniką) nie pozwolili... Teraz też ginka nie pozwoliła, ona uważa, że nawet szpital przyjazny dziecku (bo ten, w ktorym będę rodzić teraz ma taką odznakę i jest znany w Krakowie) nie powinien pozwalać "cywilom" na obecność przy operacji, a cc to jednak operacja. Co do soczewek, to ja mam -7 na obu oczkach więc też bez okularów jestem ślepa jak kret ) I za pierwszym i za drugiem razem ubłagałam, żebym nie musiała zdejmować (ale wiesz to było zzo, do uśpienia pewnie by mi zdjęli ) myślę, że da się to zrobić, żebyś miała te soczewki na oczkach. A co do obecności męża, fakt mnie za pierwszym razem dużo pomogła, za drugim już byłam spokojniejsza, bo wiedziałam czego się mniej więcej spodziewać. Ale na pewno zależy to od konkretnego szpitala i lekarza, który wykonuje cięcie, wydaje mi się, że w moim pierwszym szpitalu ordynator nie był za bardzo za, ale moja ginka była uparta i jakoś nie oponował. Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 Re: pytanie o cc 19.09.04, 20:08 Hej Roxi, przy planowanej cesarce, maz stoi i zza szybki moze wszystko obserwowac, po wyjeciu malenstwa i przytuleniu do mamy, dostaje od razu tatus,moze tez on uczestniczyc w badaniu w kaciku dla noworodkow. To czy mozna miec soczewki czy okulary zalezy od anastazjologa, u nas nie mozna...tez sie martwie, ze nic nie zobacze, bo mam minus 8. Ciekawostka jest, ze nie mozna miec tez nic na paznokciach (zadnych odzywek, lakierow). Ma to zwiazek z podaniem znieczulenia. Ale najlepej jesli wypytasz o wszystko w szpitalu, gdzie bedziesz rodzic. Pozdrowionka i caluski Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: pytanie o cc 20.09.04, 12:28 mój mąż był przy cc i siedział za moją głową. Widział tyle co ja, czyli nic( zasłaniał nam parawan). Pierwszy dostał dziecko, był przy jego badaniach itp. Wiem, że teraz w moim szpitalu ta "usługa" kosztuje 250 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: GRUDZIEŃ 2004 19.09.04, 20:35 Hej, tak się waham, czy pisać czy nie, bo z natury jestem mega-optymistką i strasznie nie lubię marudzić, a niestety dopadł mnie ponury nastrój I to z głupiego powodu - nadmiaru wolnego czasu. Z ostatniej wizyty u ginekologa wyszłam ze zwolnieniem lekarskim i przykazem oszczędzania się, pomimo, iż z brzuchem wszystko w jak najlepszym porządku, a ja fizycznie również czuję się bardzo dobrze. Z wynikami już nie jest tak różowo - żelazo spada na łeb na szyję, to już anemia, a po dodatkowych testach z glukozą cukier nadal ponad normę (dziwne, bo z cukrów to ja śledzie i ogórki). Plusem zwolnienia jest to, że mogę przestrzegać racji żywnościowych co do minuty i co do grama pod względem wartości odżywczych. Ja - która żywiła się na zasadzie odkurzacza w "głębokim poważaniu" miała zawsze diety, tabele kaloryczne itp. - zastanawiam się dziś, co będę jeść jutro i pojutrze... Obawiam sie, że będąc na zwolnieniu zrobię się ciężka i ospała, bo już po kilku dniach zaczyna mi być wszystko jedno. Doskonale zdaję sobie sprawę, ze mogłabym porobić tyle fajnych rzeczy, na które do tej pory nie miałam czasu. No, ale ile tych książek można przeczytać, w TV nie ma nic (najlepiej byłoby zamienić telewizor na akwarium - wtedy przynajmniej byłby ciekawy program non stop), internet - nuuuuda (z wyjątkiem forum), ze znajomymi też nie mam ochoty się spotykać, bo wszystkie tematy sprowadzają się do ciąży i dziecka. Skutkiem tego siedzę i myślę, a raczej staram się nie myśleć... pocieszająco działa na mnie widok moich dwóch kotów - a zwłaszcza młodszego, którego mamy od półtora miesiąca - niesforny z niego kochany urwis i na dodatek doskonale się zprawdza jako poduszka elektryczna. Aczkolwiek dzisiejszy dzień dał mi do myślenia, bo obudziłam się z dokuczliwym bólem podbrzusza (mam nadzieję, że to sprawka dziecinki, która się rusza bardzo intensywnie a i coraz większa się robi), więc właściwie cały dziń spędziłam w łóżku - i doszłam do wniosku, ze może jednak jest coś w tym, żebym już nie chodziła do pracy. Z tego wszystkiego chyba zabiorę się za kompletowanie wyprawki, choć planowałam to robić dopiero w listopadzie. Ale jak się okazuje - plany planami, a życie życiem i tak naprawdę nie wiadomo, co będzie w listopadzie - a październik prawie za pasem. Mamy jeszcze do odświeżenia pokój dla dziecka, ale wygląda na to, że na czas remontu będę miała zakaz wstępu - a ja tak lubię latać z pędzlem I jak tu "nie zdziadzieć"? Mam nadzieję, że jak już się pozbędę do końca przeziębienia, to przynajmniej zacznę regularnie chodzić na pływalnię. I na długie jesienne spacery. Nie mam nic przeciwko temu, abyście napisały mi, żebym przestała się nad sobą użalać. Ps. A w kierunku "WYPRAWKOWEGO TEAMU Z MARZEK NA CZELE) pochylam z szacuneczkiem czoło i biję ukłony aż do ziemi (póki jeszcze mogę się schylić z umiarkowaną gracją). Co my byśmy bez Was... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: GRUDZIEŃ 2004 19.09.04, 22:43 >>>>ciekawostka jest, ze nie mozna miec tez nic na >>>> paznokciach (zadnych odzywek, lakierow). Ma to zwiazek z podaniem znieczulenia Zwracam uwage, ze lakieru na paznokciach nie mozna miec przy zadnym porodzie, takze jesli nie palnuje sie znieczulenia. Chodzi o to - z tego co wiem z teorii - ze niedotlenienie najpredzej sie objawia sinieniem paznokci i jest wazna oznaka dla lekarzy. Znam tatusiów którzy zamiast żone wspierać latali po okolicznych kioskach w poszukiwaniu zmywacza.... Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
franula do Fenki 19.09.04, 22:51 Czesc jak sie złapie dola to żadne pocieszania specjalnie nie pomogą. ja moge tylko napisac że zadroszcze zwolnienia bo ja ciągle latam do pracy i mimo ze pomału przekazuje obowiązki to idzie to pomału i nie moge wziąć zwoleninai bez wyrzótów. A tyle bym zrobiła... jak w lipcu miałam dwa tygodnie to załatwiłam mnóstwo rzeczy. Stosy gazet nieprzeczytane leżą - national geopraphiki jeszcze z zeszłego roku... ze trzy roczniki gazet "dzidziusiowych" po siostrze... Z drugiej strony pared ni wolengo z sierpniu w zasdzie przeleżałam patrząc w ścianę - więc faktycznie nie ma reguły. Teraz - tak sobie wyobrażam poszukałabym wyprawki, po sklepach pojeździła zrobiła zestawienie gdzie co taniej (już zaczęłam ale wolno idzie). No na basen bym pochodziła.... póki moge i jest w miarę ciepło. Ale mimo to nie napisze Ci żebys się przestała nad soba użalać. Po prostu tak to działa i hormony ciążowe naprawde swoje robbia i rzązą nami jak chcą. Staram się nie ciosac mężowi kołków na głowie ale zdarza mi się robic Mu awanture bez powodu niestety... Pozdrawiam i tzrymaj się Franula Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 20.09.04, 12:21 w zeszłym tygodniu, po tym jak mój organizm widowiskowo odmówił mi współpracy, dostałam zakaz chodzenia do pracy i nakaz leżenia. We wtorek i środę leżałam w łóżku i na niczym nie mogłam się skupić, ani na czytaniu, ani na niczym innym ( tv na szczęscie nie posiadam). W czwartek myślałam, że dostanę kota, w piątek poszłam na długi spacer a dzisiaj nie wytrzymałam i poszłam na 3 h do pracy. Wiem co czujesz. W poprzedniej ciąży nie pracowałam od 5 miesiąca i codziennie pochłaniałam paczkę faworków- full deprecha. Nie wiem, co robić ze sobą, żyję z dnia na dzień, trochę pójdę na zakupy, trochę do kina. Na basen nie mogę- nerki: ( Może nam przejdzie i odkryjemy jakąś nową pasję siedząc na zwolnieniu? Ja staram się chodzić do pracy chociaż na trochę, żeby nie zdziadzieć, zresztą jak nie pracuję, to nie zarabiam. Pozdrawiam Was dziewczyny na zwolnieniu! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Fenki 20.09.04, 15:36 Doskonale Cię rozumiem, bo ja będąc na zwolnieniu lekarskim przez miesiąc, nie zrobiłam w domu prawie nic z zaplanowanych rzeczy. Jeżeli już coś w domu "kopnęłam", to było to okupione bardzo silną, wręcz wyczerpującą mobilizacją, potem, jak już się ruszyłam, to chciałam wszystko naraz zrobić i w rezultacie się przeforsowywałam, bo bałam się, że jak przestanę, to już w ogóle sie następny raz nie z zmobilizuję. Taka codzienna walka ze sobą... Czasem zupełnie było mi obojętne czy talerze w zlewie kwitną, a kwiatki w doniczkach zamieniają się w kaktusy. Jednak są pozytywy takiego stanu rzeczy - dobrze wypoczęłam, wyspałam się, wsłuchałam się w tryb życia mojego maleństwa. Teraz zapał mi trochę wzrósł. To bardzo pozytywne, tym bardziej, że czeka nas przeprowadzka niedługo - to dopiero będzie wyzwanie Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: GRUDZIEŃ 2004 20.09.04, 19:55 Witajcie Ja dzis byłam u mojego doktorka Wyniki spadają mimo brania żelaza - ale nie jest źle. Anemia daje mi się we znaki ale to juz niedlugo Jakoś wytrzymam. Ogólnie jestem happy, bo widziałam moja kruszynkę. Mialam króciutkie USG. Niestety maleństwo od początku siedzi pupcią do dołu i zaczynam się tym martwić. Do tej pory moje dzieci od początku usadawiały się główką do dołu... No ale teoretycznie maluch może się odwrócić nawet w ostatniej chwili Jest więc nadzieja Pozdrawiam i przesyłam uśmiechy dla dziewczyn na zwolnieniach Korzystajcie z wolności i zwolnienia Juz niedługo będziecie tęsknić za takimi chwilami - spokoju i... tak tak ...- samotności anuś Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: GRUDZIEŃ 2004 20.09.04, 20:50 dzięki za pocieszenie. Ja też byłam u doktorki i jestem od dziś na Fenoterolu. Myślałam, że ze mnie herod- baba i że mnie to nie spotka, a tymczasem jestem jak staruszka, leki co 8 godzin Przepraszam, że tak się tu wyżalam dziś, generalnie też jestem optymistką, ale nie mam się gdzie nad sobą użalić. Od jutra nos do góry. Byłam dzisiaj w Smyku po prezent dla Dużaka ( jutro ma imieniny) i zrobiłam rekonesans. Znalazłam idealny do mojego wózka śpiworek, nawet kolor super. Ciuchy dla bobasów beznadziejne,ale z tego śpiwora się cieszę. Kupię przy następnej okazji, bo mój mąż twierdzi, że jeszcze za wcześnie. Chyba facet nie zdaje sobie sprawy, że to już tuż tuż. Zostało mi 90 dni... Całuję... Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 16:15 hi hi, mój mąż też cały czas myślał, że mamy jeszcze duuużo czasu : ) a tu wczoraj podczas wspólnej wizyty u ginekologa się ocknął! Termin miałam na 3 grudnia, ale ze względu na planowaną cesarkę lekarz umówił się z nami na poród już na 20-22 listopada, TO JUŻ ZA DWA MIESIĄCE!!! Mój mąż był pod ogromnym wrażeniem, że już tak niewiele czasu nam zostało na przygotowania. Musimy się wziąść porządnie do zakupów bo na razie mamy tylko wózek.... : ) Pozdrowionka dla wszystkich brzuszków : ) P.S. A jak z Wami pozostałe "cesarzowe", ile wcześniej przed terminem planowane są Wasze porody? niunia (30tc) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 16:29 Powiem szczerze,że boję sie zadawać to pytanie mojemu lekarzowi...Z jednej strony wcale mi się nie spieszy do tego cięcia, z drugiej- już w tej chwili wyglądam jak olbrzymia beczka i zaliczam wszelkie ciążowe dolegliwości. No i gdzieś w środeczku kolacze się myśl, że ciąże bliźniacze rzadko kiedy trwają dłużej niż 36- 37 tygodni. Mimo wszystko próbuję nastawiać się na ostatni tydzień listopada,a szczytem marzeń jest grudniowa data urodzinowa.Zobaczymy, co jutro pokaże kontrola ginekologiczna. Do tej pory USG wskazywało drugi tydzień grudnia... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 16:34 A tak naprawdę myślę, że poczuję się bezpieczna, jak upłynie pażdziernik...Wtedy maluszki będą już stosunkowo przygotowane do samodzielnego życia, nawet jeśli postanowią zacząć je wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 17:04 Myślisz, że to bardzo źle dla dzidzi, że ceseraka będzie wcześniej...? Zaczynam się martwić : ( Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: GRUDZIEŃ 2004 21.09.04, 18:03 Witajcie! Mój maluch pojechał właśnie z tatą na pokazową lekcję angielskiego metodą Helen Doron. Czy któraś z Was słyszała cos na ten temat? Poza tym ogarnia mnie swego rodzaju panika. jak ja ze wszystkim zdążę, jak będą wyglądały Święta z dwójka dzieci. Zaczęłam nawet szykować listę prezentów gwiazdkowych, chcę się z tym uporac jeszcze przed porodem, bo jakoś sobie nie wyobrazam biegania po sklepach zaraz po porodzie z tygodniowym maluchem. Czy Wy też myślicie już o takich sprawach? Poza tym trafiła mi się wczoraj super okazja. Wybrałam się z siostra do sklepu w celu zakupu czapki dla Oliwki i jakiegoś kombinezonu dla brzuszka. Wyobraźcie sobie w Cubusie udało mi się taki kupic za pół ceny Zamiast 99 zapłaciłam tylko 49,99. Powód przeceny- kombinezon był przybrudzony bo spadł kilka razy na ziemię. Już go wyprałam i jest śliczniutki, niebieski, ocieplany z polarkiem.Strasznie sie cieszę z tej okazji, bo dwójka dzieciaczków zaczyna nam pochłaniać sporą część budżetu. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Do paru osóbek :)) 21.09.04, 18:24 Iwoku! Gdybyś doczekała ostatniego tygodnia listopada, to byłoby cudownie po prostu, bo ja też się nastawiam na ten termin w Żeromskim ) Mam nawet taki plan, żeby może umówić się na 24 XI, wtedy urodziny mojej siostry i szwagierki też (tak fajnie mamy siostry moja i męża urodziły się dokładnie tego samego dnia i roku!). Ale poważnie - lekarka jeszcze żadnej konkretnej daty nie podała, choć zawsze mówi o cięciu pod koniec listopada. Tak dla przypomnienia, u kogo robisz sobie usg? Bo moja pani N chyba ma kiepskie usg, skoro według niej "płeć" w 7 miesiącu jest jeszcze za mała, żeby coś konkretnie powiedzieć... Niunia! Moje cięcie też będzie gdzieś ok 38 t.c. to podobno standard większości lekarzy, choć przyznaję, że wygląda na to, że poprzednio miałam albo mądrą albo niefrasobliwą lekarkę, bo obie córeczki rodziły się przez cc w 39 i w 41 t.c.... Terminy były ustalane na podstawie wyników częstych badań ktg i usg (stan łożyska, ilość wód płodowych) a nie "z zasady" 2 tygodnie przed terminem. Więc sama nie wiem, jak byłoby najlepiej, wiem, że dzidziusia z 38 t.c. uważa się za donoszonego. Kuczyńska! Jeśli chodzi o Helen Doron, proponuję informacje u źródeł ) czyli u mojej rodzonej siostry, która uczy w Helen Doron w K-wie, może szczerze Ci powiedzieć, co o tej metodzie myśli. MOja Zuza chodziła z babcią w zeszłym roku, potem brak funduszy u babci przerwał naukę, teraz będzie miała angielski w przedszkolu, więc nie będziemy dublować. Choć oczywiście Helen Doron to trochę inne podejście. Więc możesz spokojnie pytać, aczkolwiek proszę o cierpliwość dla siostry, dziś się właśnie okazało, że jej 1,5 roczny synek ma kolejne zapalenie płuc ( (poprzednie było w zeszłym roku) więc dziś to ona chyba nie w nastroju do odpowiadania. Ale napisać możesz,powołaj sie na mnie oczywiście, siostra ma na imię Iwona. Adres: sewerynki@interia.pl Jeśli chodzi o mnie - mam okropny ucisk w krzyżu, dzidziuś mi na coś uciska i boli prawie przy każdym kroku ( okropność po prostu. W mieszkaniu ciągle walają się reklamówki z ciuszkami dla dzidzi, olałam kwestię porządku w mieszkaniu jeszcze przed porodem ) Jest tego tyle, że nic nie muszę na szczęście kupować, synek siostry rodził się w styczniu, więc ciepłe ciuszki i kombinezon też mam ) Postanowiłam jednak kupić coś tylko dla maluszka i jedna dziewczyna z forum "Sprzedam" zarezerwowała już dla mnie coś fajnego, widziałam to niedawno u znajomej młodej mamy i mi się spodobało, a nie mam - to kocyk, śpiworek i rożek jakby w jednym, takie welurkowe, mięciuśkie coś, co można rozłożyć żeby sobie dzidziuś leżał mięciutko nawet na podłodze, ale można też odpowiedno zapiąc na zatrzaski w kształt albo śpiworka, albo becika i dzidziuś ma ciepło i się nie rozwinie. Poza tym jedna cudowna e-mama z Krakowa sprezentowała nam po prostu (chciała oddać i nic w zamian!) prześliczny wiklinowy koszyczek dla maluszka do spania, będzie w sam raz na noce koło naszego łóżka małżeńskiego. Jak zwykle się rozgadałam ) Ale ja jestem niereforomwalna ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Do paru osóbek :)) 21.09.04, 21:03 Marzek! Bardzo dobrze,że jesteś niereformowalna! Jestem za tym, żeby tak zostało! Rzeczywiście byłoby super spotkać się w tych ważnych dniach w Żeromskim, już raz przecież było tak blisko...mimo,że nie byłyśmy wtedy umówione. Trzymaj kciuki,żebym się wcześniej nie rozsypała ( na TROJE). Gdyby to się (odpukać !) miało wydarzyć przed 35-36 tyg, to jednak pojadę na Klinikę (niezależnie od tego,że znam ją od kuchni i budzi we mnie antypatię) Uśmiechnęłam się czytając o tych reklamówkach- u mnie dokładnie to samo, nie ma kąta, żeby nie leżało coś dla dzidziusiów. A wszystko , co różowe próbuje podkradać mi Gosia- dla swoich lalek. Co do USG- robi mi je nasz wspólny znajomy, mój prowadzący ginekolog, pan G. Sprzęt chyba ma niezły. Płeć pokusił się pierwszy raz określić w 18 tyg. Jestem zadowolana, z tego, że go wybrałam, o ile w czasie pierwszych dwóch wizyt był mrukliwy, o tyle teraz już mam z nim dobry kontakt i czuję sie pewnie pod jego opieką. Niunia! Marzek ma rację- jak zwykle!Urodzić w terminie to znaczy w 40 tyg ale i +/- 2 wcześniej, stąd wielu ginekologów ustala termin cięcia wcześniej niz to wynika z wyliczeń czy USG. Na pewno lepiej robić cc planowo a nie w pośpiechu, gdy poród już sie zaczyna. Ale lepiej , gdy termin cc ustala się w oparciu o stan dziecka, stopień jego dojrzałości, wagę, stan łożyska, wód płodowych (czyli właśnie w oparciu o USG i KTG) bo każdy maluszek ma własne tempo rozwoju. Tego tak naprawdę nie da sie zaplanowac na tym etapie.. Przy takim podejściu decyzja powinna zapaść ok. drugiej połowy listopada. A w praktyce często jest tak jak u Ciebie- skoro to będzie 38 tydzień tobym się tym nie martwiła Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Do paru osóbek :)) 22.09.04, 12:22 Marzek, Iwoku, Dzięki za Wasze rady : ) Zawsze to raźniej podzielić się swoimi wątpliwościami, których to w okresie ciąży jest cała masa... : ) Ja raczej podchodzę do całej sprawy mojej ciąży i cesarki bardzo spokojnie (chociaż wcale nie było łatwo zajść w tą ciążę, niedrożność jajowodu), ale czasem jak za dużo naczytam się o wątpliwościach innych dziewczyn to mnie bierze i wolę się Was poradzić : ) Dzięki, że jesteście, trzymajcie się, a ja jeszcze pogadam z moim gin. przy kolejnej wizycie, czy ten termin to już tak na 200%. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś