jak albo czy wogóle mu powiedzieć?

26.09.10, 22:19
On od dawna chce dziecko, mi jakoś nie bardzo się do tej pory spieszyło. Przyznam, że nawet teraz (jak mi się już wydawało, że dojrzałam) mam chwile kiedy myślę, że jednak jeszcze nie. Wracając jednak do pytania w temacie. Czy mówić mu, że zaczęliśmy starania, dziwnie to brzmi ale wiem, że on nie bardzo wie kiedy mogę zajść w ciążę a kiedy nie. Z jednej strony nie chcę mu mówić - wolę żeby miał niespodziankę. Przecież wiem, że od dawna bardzo chce mieć dziecko. Z drugiej strony, może w czasie ostatniego a jednocześnie pierwszego cs nie wyszło, wiem że to jeszcze nic nie znaczy, może jednak powinien w tym bardziej świadomie uczestniczyć w sensie efektu smile Dziwnie też to zabrzmi ale nie wiem jak mam mu to powiedzieć, do tej pory aboslutnie wszyscy na mnie utyskają, że to ja nie chcę mieć dziecka. Przyznam szczerze, że nawet bardzo mnie to denerwuje, czuję się stawiana pod murem (jedynie moi rodzice nic nie mówią) W temacie dziecka w sumie to do tej pory największą mamy z mężem rozbieżność zdań i jakoś tak dziwnie mi teraz zacząć z nim rozmawiać. Proszę o odrobinę zrozumienia, chociaż wiem że bardzo odstaję od standardu (przynajmniej tak mnie się wydaje)
    • asiaxxxx Re: jak albo czy wogóle mu powiedzieć? 27.09.10, 00:14
      Droga Hiacynto
      Absolutnie nie odstajesz. Na każdego przychodzi pora jeśli chodzi o gotowość na dzieco bo przecież to nie tylko sama przyjemność ale tez obowiązki na które trzeba być gotowym. A swojego męża ty znasz najlepiej i sama musisz podjąć decyzję. Zastanów się co on by wolał. A jeśli nie wiesz jak zacząć rozmowę możesz spróbować zostawić nu notkę, wysłać zabawnego smsa lub nawet szepnąć w sypialni do ucha cośw stylu ' to jak robimy dzidziusia'. Ja myślę że osobiście wolałabym mieć pewność że mąż wie co robi bo co innego może być takie teoretyczne mówienie że się chce dziecko z co innego realna możliwość przewrócenia sobie życia do góry nogami nawet jeśli zmany mają być pozytywne.
    • peggy_su Re: jak albo czy wogóle mu powiedzieć? 27.09.10, 00:30
      po pierwsze Twoje wątpliwości są normalne. Np ja zawsze wiedziałam że chcę mieć dzieci, a trudno było mi się zdecydować że to juz teraz zaczynam starania. Cały rok mi zabrało zdecydowanie się tak na sto procent. To chyba normalne ze kobieta sie zastanawia, obawia itd, w koncu jeszcze nie byłysmy matkami, skąd mamy wiedziec ze to jest to smile

      A co do mówienia mężowi, ja bym chyba powiedziała. Pomijam zupełnie to że moze on nie jest zdecydowany tak jak Ci sie wydaje.
      Ale wydaje mi się że to wspolne chcenie, działanie ze swiadomoscia ze oboje chcemy teraz zrobic dziecko, i wspolne czekanie na efekt to fajne, dobre, budujące przezycie. Nie chcoałabym tego pozbawiac ani siebie ani męża. A to ze Twój mąż sie specjalnie w fizjologii nie orientuje - mozesz go uswiadomic ze np w tym tygodniu jest szansa cos zdziałac, lub cos w tym stylu. Powodzenia zycze smile
      • peggy_su Re: jak albo czy wogóle mu powiedzieć? 27.09.10, 00:35
        Aha i jeszcze jedno. Jesli nie powiesz i po prostu zrobisz niespodzianke, maz sie na pewno ucieszy, ale skad ma wiedziec ze to nie taka troche wpadka, zwłaszcza ze do tej pory nie byłas zdecydowana.
        Natomiast swiadomosc ze oboje chcemy tego samego bardzo zbliza smile
        • hiacynta-wiadro Re: jak albo czy wogóle mu powiedzieć? 04.10.10, 11:03
          Dziękuję wam bardzo za odpowiedź, z powodu że jestem bardzo odważna wink to jeszcze nie rozmawiałam z mężem, ale planuję to zrobić i trzeba przyznać, że nie mam już dużo czasu 13dc (cykl 32 dni - mam bardzo regularne). Pare razy już się zabierałam za rozmowę - praktycznie sama nie rozumiem czemu aż tak nie umiem zacząć rozmowy. Przecież tak na prawdę nie boję się jego reakcji. Chyba najbardziej drażni mnie to - że ktoś z ludzi którzy mnie cały czas upominają, że powinam mieć już dziecko- dojdzie do wniosku, że to pod tymi naciskami, a nie moja własna decyzja. Nie lubię jak mi ludzi każą jak mam żyć, a właśnie wten sposób odbieram te "dobre rady" - że powinniście już mieć dziecko, że teraz to już wasza kolej itp. Drażnią mnie te docinki i odnoszą odwrotny skutek. Wiem, że to dziecinne niedojrzałe itp. Niestety za to obrywa moja bida - mąż.
          Teraz w mojej głowie powoli się układa plan na dziecko , zobaczymy czy wyjdzie.
Pełna wersja