he_xe
18.10.10, 20:26
nie bardzo wiem gdzie ten wątek założyć, bo nie do końca pasuje on tutaj i nie do końca w "zakupach". Chodzi o to, że jestem w 37 tygodniu ciąży i wczoraj robiłam w sklepie zapasy spożywcze na pierwszy czas po porodzie, bo tak się złożyło, że najprawdopodobniej będę wtedy sama. Koszyk miałam wyładowany po brzegi, więc grzecznie czekałam na swoją kolej. Nie przyszło mi do głowy, że pracownik sklepu podejdzie do mnie i poprosi o przepuszczenie bo "przerwa jej leci" oraz że inni klienci stojący za mną w kolejce również mnie poproszą o przepuszczenie (!!!) Podkreślam, że była to kasa pierszeństwa a nie kasa do pięciu czy dziesięciu produktów i ww. propozycje usłyszałam od kobiet, plus minus czterdziestoletnich, które najprawdopodobniej są matkami i wiedzą jak to jest dzwigać dodatkowe kilogramy