kasa pierszeństwa

18.10.10, 20:26
nie bardzo wiem gdzie ten wątek założyć, bo nie do końca pasuje on tutaj i nie do końca w "zakupach". Chodzi o to, że jestem w 37 tygodniu ciąży i wczoraj robiłam w sklepie zapasy spożywcze na pierwszy czas po porodzie, bo tak się złożyło, że najprawdopodobniej będę wtedy sama. Koszyk miałam wyładowany po brzegi, więc grzecznie czekałam na swoją kolej. Nie przyszło mi do głowy, że pracownik sklepu podejdzie do mnie i poprosi o przepuszczenie bo "przerwa jej leci" oraz że inni klienci stojący za mną w kolejce również mnie poproszą o przepuszczenie (!!!) Podkreślam, że była to kasa pierszeństwa a nie kasa do pięciu czy dziesięciu produktów i ww. propozycje usłyszałam od kobiet, plus minus czterdziestoletnich, które najprawdopodobniej są matkami i wiedzą jak to jest dzwigać dodatkowe kilogramy
    • olik81 Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 20:40
      no i?
      • he_xe Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 20:46
        olik81 napisała:

        > no i?

        z uśmiechem na twarzy powiedziałam, że jeszcze takiej propozycji będąc w ciąży nie słyszałam i nie przepuściłam ww. pań
        • kasiak37 Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 20:53
          no i brawo.
        • olik81 Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 20:56
          no
    • gwen_s Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 20:53
      to aż miło słyszeć, ja nie spotkałam się ani razu z taką sytuacją, ani w pierwszej ciąży, ani teraz big_grin Jak ja idę do kasy pierwszeństwa to mówię do kasjera, że jestem w ciąży (mimo, że widać) i jest spokój, kasjerzy zazwyczaj są mili i nie robią problemów, ale ludzie co stoją w kolejce mierzą od góry do dołu big_grin
      • mia_siochi Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 20:59
        Ale to nie autorkę przepuścili chyba, tylko jej się wepchali?
        • he_xe Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 21:09
          mia_siochi napisała:

          > Ale to nie autorkę przepuścili chyba, tylko jej się wepchali?

          Dokładnie tak, a właściwie to chcieli się wepchnąć. Musiałam się tutaj wygadać, bo po prostu trudno mi uwierzyć w takie chamstwo, brak kultury i myślenia. Zastanawiam się co możnaby zrobić, żeby takie sytuacje nie miały miejsca, bo są to jakby nie było dodatkowe i niepotrzebne stresy. Może jakaś czarna lista sklepów? uczulenie kasjerów przez kierownictwo sklepu, żeby reagowali na takie zachowania? nie mam pojęcia sad
          • gazeta_mi_placi Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 21:58
            Najlepiej zdecydowanie poprosić o rozmowę z kierownikiem.
          • trinte Re: kasa pierszeństwa 21.10.10, 14:59
            już jakiś czas temu o tym "wątkowałam" ale najwyraźniej to temat rzeka, niestety...

            forum.gazeta.pl/forum/w,586,114121614,114121614,Miejsca_przyjazane.html
            Kurczę, nie sądziłam, że kultura osobista to już tak rzadkie zjawisko. sad
          • ninka_mm Re: kasa pierszeństwa 12.11.10, 17:15
            Niestety - nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, jak byle jak traktowane są kobiety w ciąży. sad Podczas, gdy naprawdę większość z nas ma problem z długim staniem, np. w kolejkach. Szczególnie, że większość jednak ciągle pracuje zawodowo/ma też inne dzieci.

            Jeśli o mnie chodzi bezwzględnie wyrzucam nieuprzywilejowanych z kolejki smile I żałuję, że w nie-supermarketach nie ma takich kas i nie ma zwyczaju przepuszczania kobiet w ciąży. Podobnie jak nie ma najwyraźniej takiego zwyczaju w środkach transportu publicznego. Przykre to.
            • gazeta_mi_placi Re: kasa pierszeństwa 13.11.10, 19:59
              >Jeśli o mnie chodzi bezwzględnie wyrzucam nieuprzywilejowanych z kolejki.

              Możesz wejść w takiej kolejce na sam początek, ale nie masz prawa nikogo wyrzucać.
              Z tej kasy legalnie może skorzystać każdy, także osoba nie w ciąży i nie chora.
              • ninka_mm Re: kasa pierszeństwa 13.11.10, 21:28
                może źle się wyraziłam, ale to chyba dość oczywiste, że po prostu korzystam z pierwszeństwa, a nie odganiam ludzi od kas.
    • decylia Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 21:39
      Czarna lista sklepów niewiele pomoże, to kwestia chamstwa otaczających nas ludzi. Niejednokrotnie zdarzyło mi się w ciąży słyszeć żądanie w autobusie "Ma mi Pani ustąpić miejsca, bo jest Pani młoda!" od kobiet 40-50 lat, czyli nie niedołężnych staruszek. A na mój argument, że jestem w ciąży i nikomu miejsca ustępować nie będę słyszałam, że one nie jeden raz były w ciąży i dobrze wiedzą, jak ciężarna wygląda. Czasami słyszę, że jak chciałam se dzieciaka robić, to mam ponosić konsekwencje, a nie zrzucać je na innych (czyli współpasażerów autobusu). Podobnie w kolejkach do pobrania krwi - panie z zabiegowego wołają najpierw kobiety w ciąży, bo takie mają zasady - jest nawet informacja na drzwiach (dotyczy ona również osób z dziećmi do lat 5). Zawsze inne osoby czekające w kolejce są oburzone, że jak to, one tu czekają, a mnie pielęgniarka woła - często padają nieprzyzwoite epitety pod adresem rzeczonych pielęgniarek. Grupa ludzi znów ta sama między 40 a 50 rokiem życia...w sklepach jest podobnie...
      Aż boję się pomyśleć, co by się stało, gdybym upomniała się o należne mi prawa i zażądała ustąpienia pierwszeństwa. Chyba by mnie ukamienowali na miejscu...
      • he_xe Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 22:03
        decylia napisała:

        > Niejednokrotnie zdarzyło mi się w ciąży słyszeć żądanie w autobusie "Ma mi P
        > ani ustąpić miejsca, bo jest Pani młoda!" od kobiet 40-50 lat, czyli nie niedoł
        > ężnych staruszek. A na mój argument, że jestem w ciąży i nikomu miejsca ustępow
        > ać nie będę słyszałam, że one nie jeden raz były w ciąży i dobrze wiedzą, jak c
        > iężarna wygląda. Czasami słyszę, że jak chciałam se dzieciaka robić, to mam pon
        > osić konsekwencje, a nie zrzucać je na innych (czyli współpasażerów autobusu).

        A na takie baby moja ciężarna koleżanka znalazła sposób. Mówi im, że to dla ich dobra, bo na stojąco szybciej się spala kalorie wink
    • hanalui Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 22:04
      he_xe napisała:
      . Koszyk miałam wyładowany po brzegi, w
      > ięc grzecznie czekałam na swoją kolej. Nie przyszło mi do głowy, że pracownik s
      > klepu podejdzie do mnie i poprosi o przepuszczenie bo "przerwa jej leci" oraz ż
      > e inni klienci stojący za mną w kolejce również mnie poproszą o przepuszczenie

      No i co ...korona by ci z glowy spadla gdybys przepuscila grzecznie pytajaca sie osobe z jednym czy dwoma produktami gdy w tym czasie wyladowywalabys swoje produkty? Jej by to zajelo minute i juz by jej nie bylo, a ty w tym czasie moglabys wyladowywac swoje produkty. Zwykla grzecznosc i kultura, ktorej ci niestety brakuje. I brzuch nie jest tu zadnym wytlumaczeniem, bo skoro latalas i potrafilas wyladowac ten kosz to juz minuta w te czy we wte by cie nie zbawila.
      Ale nie martw sie ... mile rzeczy i zle rzeczy do ludzi wracaja, kiedys tez bedziesz sie gdzies spieszyla np po dziecko do przedszkola, z dzieckiem do przychodni, po lekarstwa lub cos w tym stylu, tez poprosisz grzecznie o przepuszczenie i zapewniam cie ze pokaza ci srodkowy palec. tongue_out
      • he_xe Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 22:20
        hanalui napisała:

        > No i co ...korona by ci z glowy spadla gdybys przepuscila grzecznie pytajaca si
        > e osobe z jednym czy dwoma produktami gdy w tym czasie wyladowywalabys swoje pr
        > odukty?

        Może doprecyzuję:
        - byłam przy kasie pierszeństwa a obok działały pozostałe kasy
        - nie wpychałam się przed osoby stojące przede mną, bo wiem ile miałam w koszyku i spokojnie czekałam na swoją kolej, mimo kasy pierszeństwa

        > I brzuch nie jest tu zadnym wytlumaczeniem, bo skoro latalas i potrafi
        > las wyladowac ten kosz to juz minuta w te czy we wte by cie nie zbawila.

        Nie doczytałaś chyba, że jestem w 37 tc i z różnych względów najprawdopodobniej będę tuż po porodzie bez pomocy. Nie mam wyjścia i musiałam już teraz zrobić zapasy, tym bardziej, że lekarz stwierdził poważną infekcję, dał antybiotyki, miękką szyjkę i ryzyko wcześniejszego porodu

        • hanalui Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 19:57
          he_xe napisała:
          > Może doprecyzuję:
          > - byłam przy kasie pierszeństwa a obok działały pozostałe kasy
          > - nie wpychałam się przed osoby stojące przede mną, bo wiem ile miałam w koszyk
          > u i spokojnie czekałam na swoją kolej, mimo kasy pierszeństwa

          No i co z tego? Zbawilo by cie gdyby w pol minuty babka skasowala sobie 2 produkty a ty bys w tym czasie wyciagala swoje? Ona sie nie wpychala tylko spytala czy bys jej nie przepuscila

          > Nie doczytałaś chyba, że jestem w 37 tc i z różnych względów najprawdopodobniej
          > będę tuż po porodzie bez pomocy. Nie mam wyjścia i musiałam już teraz zrobić z
          > apasy, tym bardziej, że lekarz stwierdził poważną infekcję, dał antybiotyki, mi
          > ękką szyjkę i ryzyko wcześniejszego porodu

          Doczytalam i nie rozsmieszaj mnie ze 37 tydzien to przedwczesny porod, po drugie to by zajelo tylko minute, te cale tlumaczenia i cuda....ale nie martw sie za krae bedziesz sie jeszcze turlac 5 tygodni bo urodzisz po terminie
          • trinte Re: kasa pierszeństwa 21.10.10, 15:02
            Lepiej milczeć i wydawać się idiotą niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości...
      • patrycja25.live Re: kasa pierszeństwa 18.10.10, 22:34
        hanalui napisała:
        > No i co ...korona by ci z glowy spadla gdybys przepuscila grzecznie pytajaca si
        > e osobe z jednym czy dwoma produktami gdy w tym czasie wyladowywalabys swoje pr
        > odukty? Jej by to zajelo minute i juz by jej nie bylo, a ty w tym czasie moglab
        > ys wyladowywac swoje produkty. Zwykla grzecznosc i kultura, ktorej ci niestety
        > brakuje. I brzuch nie jest tu zadnym wytlumaczeniem, bo skoro latalas i potrafi
        > las wyladowac ten kosz to juz minuta w te czy we wte by cie nie zbawila.

        Może by i spadła. Autorka watku stała w kolejce do kasy pierwszeństwa, czyli kasy przeznaczonej dla kobiet w ciąży i dla osób niepełnosprawnych, ew. z małymi dziećmi czy osób w podeszłym wieku. Miała prawo nie przepuszczac tych osób. Wstyd by mi było prosic kobiete w ciazy o przepuszczenie mnie w kolejce.
        Mi raz jedna pani chciała ustapic miejsca w kolejce, była to akurat młoda mama, ktora stała z niemowlakiem przede mna, powiedziałą, ze jej tez nikt nie ustepował i wie jak to jest.
        Nawet w przychodni do pobrania krwi nikt nie przepuszcza w kolejce, ostatnio stałam z synkiem 40 minut kazdy udawał ze nie widzi.

        https://www.suwaczek.pl/cache/3aa144c72f.png

        • hanalui Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 20:09
          patrycja25.live napisała:
          > Może by i spadła. Autorka watku stała w kolejce do kasy pierwszeństwa, czyli ka
          > sy przeznaczonej dla kobiet w ciąży i dla osób niepełnosprawnych, ew. z małymi
          > dziećmi czy osób w podeszłym wieku. Miała prawo nie przepuszczac tych osób.

          Tak...owszem, miala prawo nie przepuszczac na grzeczne zapytanie z czego skorzystala. I to wlasnie jest owy brak kultury bo by jej nie zbawilo i korona by jej z glowy nie spadla, a ulatwila by zycie kobiecinie z 2 produktami.

          Inie dziw sie ze cie potem nikt nie widzi i nie puszacza skoro wlasnie kupa takich jak zalozycielka niekulturalnych osob lazi po swiecie.
          • he_xe Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 21:05
            hanalui napisała:

            > Tak...owszem, miala prawo nie przepuszczac na grzeczne zapytanie z czego skorzy
            > stala. I to wlasnie jest owy brak kultury bo by jej nie zbawilo i korona by jej
            > z glowy nie spadla, a ulatwila by zycie kobiecinie z 2 produktami.
            >
            > Inie dziw sie ze cie potem nikt nie widzi i nie puszacza skoro wlasnie kupa tak
            > ich jak zalozycielka niekulturalnych osob lazi po swiecie.

            Ja bym raczej swoje zachowanie nazwała asertywnością i w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby prosić kobietę w ciąży w kasie pierszeństwa o przepuszczenie. Tamte widziały ile jest produktów w moim wózku, nie zasłoniłam go brzuchem. Zamiast ustawiać się za mną przeszłabym na ich miejscu do kasy obok
            • hanalui Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 22:08
              he_xe napisała:
              > Ja bym raczej swoje zachowanie nazwała asertywnością i w życiu by mi do głowy n
              > ie przyszło, żeby prosić kobietę w ciąży w kasie pierszeństwa o przepuszczenie.

              A coz to za asertywnosc na grzeczne poproszenie odpowiedziec nie. Nie myl asertywnosci ze zwyklym brakiem kultury, dostrzeganiem po ludzku w drugim czlowieku czlowieka, ktory ma chwile na przerwe sniadaniowa w pracy lub sie gdzies spieszy, nic bys na tym nie stracila bo kiedy bys wykladala swoje towary ona bylaby obsluzona, zrobilas dobry uczynek, ale po co...najlepiej tlumaczyc sie brzuchem, ciazarna to ci sie nalezy w koncu kasa pierwszenstwa to ci sie nalezy.
              Tylko sie nie dziw potem ze w kolejce do kibelka w kinie, autobusie, przychodni itd, nikt nie chce widziec ciezarnych, matek z dziecmi, nie chce ustapic, przepuscic...swietnie nauczlas tamta pani i pewnie jej kolezanki, ktorym zapewne powtorzy, by juz nigdy zadnej takiej podobnej tobie nie ustapila, ot taka to filzofia

              > Tamte widziały ile jest produktów w moim wózku, nie zasłoniłam go brzuchem. Za
              > miast ustawiać się za mną przeszłabym na ich miejscu do kasy obok

              Tak....masz racje, na drugi raz beda cie omijac szerokim lukiem, i w autobusie, i jak bedziesz z dzickiem tez beda udawac ze cie nie widza, i jak bedziesz chciala wsiasc do autobusu z wozkiem to tez z niechecia popatrza i pojda do nastepnych drzwi by ci nie pomoc i ba...rzuca sie na jedyne wolne miejsce...tylko nie placz potem na forum jakie to swiat jest wredny i jak to maja cie gdzies, i omijaja, i nie chca pomoc, i na twoja grzeczna prosbe cie zlewaja
              • lacktris Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 08:30
                Chyba trochę przesadzasz. Zasadniczo ani te biedne kobieciny z dwoma produktami nie umarły od tego że poczekały na swoją kolej, ani wątkotwórczyni też nic nie będzie od tego że ich nie przepuściła.
                A takie gadanie że skoro nie przepuściła kobiecin w kolejce spowoduje, że jej też nikt już nigdy nigdzie nie przepuści to trochę zabobonem trąci. Wiesz, takie rzucanie klątwy. Z resztą podejrzewam, że jakby przepuściła tą jedną czy dwie kobieciny to zaraz znalazłoby się całe stado innych kobiecin i facecików spieszących się, z kończącą się przerwą,tym którym chce się siku, kupę itd itp i pewnie dziewczyna by stała i stała.
                Dlatego ja np. nigdy nie proszę o ustąpienie mi miejsca w kolejkach, czy też przepuszczenie w laboratorium, bo to i tak mija się z celem, niezależnie od tego jak wielki brzuch bym miała, lub jak bardzo słaniałabym się na nogach.
                • hanalui Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 13:08
                  lacktris napisała:

                  > Chyba trochę przesadzasz. Zasadniczo ani te biedne kobieciny z dwoma produktami
                  > nie umarły od tego że poczekały na swoją kolej, ani wątkotwórczyni też nic nie
                  > będzie od tego że ich nie przepuściła.

                  No nie, umrzec nie umarly, ale zamiast zjesc sniadanie w spokoju kobita stala z 2 produktami za jakims brzuchaczem ktory wykladal towar i wykladal, i dla zwyklego "nie bo nie bo jestem swieta krowa ciezarna, nie przepuszcze bo jak smiesz pytac ciezarna" kobita zmarnowala cala przerwe sniadaniowa. Bardzo ludzkie podejscie do drugiego czlowieka, nie ma co
                  I co najsmiesniejesze watkotworczyni nic by na tym zupelanie nie stracila jesli chodzi o czas stania.
                  • agunia-7 Re: kasa pierszeństwa 21.10.10, 16:28
                    Uważam, że kasa pierwszeństwa to kasa pierwszeństwa, jak jest napisane dla kobiet w ciąży, z dziećmi czy inwalidów. Po pierwsze pani będąca na jakiejś przerwie mogła wstać wcześniej i przygotować kanapkę do pracy w domu albo zrobić sobie zakupy poprzedniego dnia bądź po pracy!!!!!!!!!! Ciężarne owszem bardzo często zachowują się jak święte krowy ale co do kasy pierwszeństwa to po to sa, aby z nich korzystać i wykorzystać chwilę uprzywilejowania!!! A co przy takich kasach zazwyczaj się dzieje? Stoi stado baranów, którym nie chce się stać w zwyklych kasach bo tu zazwyczaj mniej ludzi. Kto tu ma brak kultury? Właśnie Ci, którzy stają do kasy która nie jest dla nich przeznaczona. A faktycznie najgorsze są mohery lub baby po 40-50-tce. Ale coż, zapomniał wół jak cielęciem był. Kiedyś to wisiały w każdym sklepie kartki, ze kobiety w ciąży obsługiwane poza kolejnością, teraz nie ma więc nikt nie zwraca uwagi na brzuchy...Uważam, że w widocznej ciaży, a szczególnie w jej ostatnich tygodniach należy upominać sie o swoje prawa bez skrupułów!!! smile
                    • hanalui Re: kasa pierszeństwa 21.10.10, 16:51
                      agunia-7 napisała:
                      A faktycznie najgorsze są
                      > mohery lub baby po 40-50-tce.

                      Jak mniemam twoja mama miesci sie w tej kategorii wiekowej, pewnie tez czesto tam staje big_grin

                      Kiedyś
                      > to wisiały w każdym sklepie kartki, ze kobiety w ciąży obsługiwane poza kolejno
                      > ścią, teraz nie ma więc nikt nie zwraca uwagi na brzuchy

                      To moze nie za bardzo dokladnie pamietasz bo i owszem wisialy, ale te poza kolejnoscia byly obslubiwane tez w kolejnosci i np jedna osoba z uprzywilejowanej i 3-5 z kolejki zwyklej big_grin, jedyne uprzywilejowanie ze staly po drugiej stronie kolejki.
                      • agunia-7 Re: kasa pierszeństwa 22.10.10, 21:04
                        owszem, ma 50 lat ale widocznie więcej rozumu...umie czytać i być wyrozumiałąsmile!!!
                        • majaaleksandra Re: kasa pierszeństwa 02.11.10, 10:22
                          Też się spotykam z różnymi sytuacjami na tym tle.
                          Najbardziej ostatnio rozwaliła mnie jedna ciężarna w tramwaju.
                          Wsiadłam żeby dojechać na badania w dniu terminu i jak zwykle wszyscy zajęci liczeniem latarni.
                          A z jakiegoś miejsca wstaje dziewczyna,na oko 6 miesiąc, i pogania mnie że mam usiąść bo jej łatwiej będzie postać.
                          Coś tam jeszcze rzuciła o tych latarniach właśnie i pyta na kiedy termin.
                          "Na dzisiaj." "Ooo, to koniecznie musi Pani siedzieć bo tu raczej nikt nie będzie umiał przyjąć malucha."
                          O mało nie spadłam z tego krzesełka...
    • przyszla_mamuska Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 09:12
      mnie ostatnio w markecie na "C" zauważyła kasjerka i wołała "ta pani w ciąży, proszę do kasy pierwszeństwa poza kolejnością". Głupio mi się zrobiło bo to dopiero 6 miesiąc i brzuch nie taki wielki, ale nikt nic nie mówił.
      Tydzień później jedna mało mnie w kolejce nie zrypała i już nikt nie widział, że jest mi słabo i gorąco i brzuch coraz większy... a miałam tylko kilka rzeczy.
      Szkoda nerwów. Mohery są najgorsze.
      • paniusia.aniusia Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 09:26
        Ostatnio jak wchodzę do marketu osiedlowego a są kolejki to rezygnuję z zakupów i idę do jakiegoś małego sklepu. W tym markecie jest co prawda kasa pierwszeństwa ale myslę, że jeszcze dałabym radę postać tylko mi się nie chcesmile Wielkich zakupów sama nie robię - tylko jak idę z mężem. Natomiast jesli taka kasa jest to swiętym prawem osoby "uprzywilejowanej" jest z tego prawa korzystać. A co do przepuszczania innych... Tego pracownika to pewnie bym przepuściła ale całej reszty to już na pewno nie.
    • rainbow.rainbow Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 09:29
      To jest niestety konsekwencja głupio powtarzanego przez media sloganu "ciąża to nie choroba". Owszem nie choroba, ale normalny stan też nie, czego wiele osób nie chce zauważyć. Wiele kobiet ma zawroty głowy, duszności, omdlenia. Ludzie nie mają takiej wyobraźni, aby ustąpić miejsca w autobusie czy przepuścić w kolejce do kasy (nawet gdy brzuszek jest już dobrze widoczny). A do kas pierwszeństwa często ustawiają się ludzie młodzi i zdrowi (ostatnio przede mną stało dwóch młodych gości kupujących piwo), bo tam szybciej.
      • cytrynowa.lemoniada Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 19:30
        Bo to nie są kasy tylko i wyłącznie dla kobiet ciężarnych, z dzieckiem na ręku czy niepełnosprawnych tylko kasy gdzie te osoby są obsługiwane poza kolejnością. A korzystać z nich mogą wszyscy. Jak Ty to sobie wyobrażasz - że jeśli akurat w sklepie nie będzie osoby uprzywilejowanej to kasjer będzie siedział przy niej bezczynnie??
        • rainbow.rainbow Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 22:19
          Wyobrażam sobie to tak, że gdy podchodzi kobieta ciężarna lub osoba niepełnosprawna, to się jej ustępuje pierwszeństwa. Tak cię to dziwi?
          • cytrynowa.lemoniada Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 10:21
            rainbow.rainbow napisała:

            > Wyobrażam sobie to tak, że gdy podchodzi kobieta ciężarna lub osoba niepełnospr
            > awna, to się jej ustępuje pierwszeństwa. Tak cię to dziwi?

            Nikt nie ma oczu na plecach żeby widzieć że za nim stoi ciężarna, kasjer nie ma też obowiązku wypatrywać z lornetką ciężarnych w kolejce. A Ty nie musisz zgrywać hrabiny tylko możesz podejść do kasjera i zapytać czy możesz być obsłużona jako pierwsza, możesz też poprosić stojących przed Tobą ludzi o przepuszczenie. Proste.
            • rainbow.rainbow Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 16:24
              > Nikt nie ma oczu na plecach żeby widzieć że za nim stoi ciężarna

              Jeśli już ktoś decyduje się bez wyraźnego powodu stanąć do kasy pierwszeństwa, to wypada, żeby od czasu do czasu zerknął, czy za nim nie stoi ktoś, kto potrzebuje być szybciej obsłużony - jest to kwestia pewnej wrażliwości i kultury osobistej

              > A Ty nie musisz zgrywać hrabiny tylko możesz podejść do kasjera i zapytać czy możesz być obsłużona jako pierwsza

              Oczywiście. Podchodzę do kasjera i zostawiam w kolejce za sobą nie tylko tych, którzy mogą dłużej postać, ale i rencistów, inwalidów i inne kobiety ciężarne...
              • cytrynowa.lemoniada Re: kasa pierszeństwa 21.10.10, 00:43
                > Jeśli już ktoś decyduje się bez wyraźnego powodu stanąć do kasy pierwszeństwa,
                > to wypada, żeby od czasu do czasu zerknął, czy za nim nie stoi ktoś, kto potrze
                > buje być szybciej obsłużony - jest to kwestia pewnej wrażliwości i kultury osob
                > istej

                O czym Ty mówisz w ogóle? Kasy pierwszeństwa NIE są przeznaczone wyłącznie dla ciężarnych, niepełnosprawnych itd - to są NORMALNE kasy, w których takie osoby mogą być obsłużone poza kolejnością. Każdy może w niej stanąć, zdrowy też, o jakiej kulturze Ty mówisz?

                > > A Ty nie musisz zgrywać hrabiny tylko możesz podejść do kasjera i zapyta
                > ć czy możesz być obsłużona jako pierwsza
                >
                > Oczywiście. Podchodzę do kasjera i zostawiam w kolejce za sobą nie tylko tych,
                > którzy mogą dłużej postać, ale i rencistów, inwalidów i inne kobiety ciężarne..

                Jeżeli te osoby stoją w kolejce zamiast podejść do kasjera i poprosić o obsłużenie poza kolejnością zgodnie z założeniem kasy to nie znaczy że jesteś za to odpowiedzialna.. Swoją drogą nigdy w takiej kasie nie widziałam więcej niż jednej osoby "uprzywilejowanej".
      • decylia Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 19:55
        Kiepsko jest szczególnie w godzinach szczytu w autobusach i tramwajach - nietrudno tam o wypadek, człowiek się obija niesamowicie, a uprosić kogoś o ustąpienie miejsca graniczy z cudem.
        • gazeta_mi_placi Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 21:58
          Dziwne,przeważnie ludzie ustępują.
          Może w społeczeństwie coraz bardziej otyłym ludzie nie są pewni czy kobieta utyta czy w ciąży?
          • vanilia_cz Re: kasa pierszeństwa 19.10.10, 23:26
            czyli uwazasz ze to ze jestes w ciazy to juz przepuscic nikogo nie mozesz? matko boska! tak ciezko byc milym dla innych? widocznie akurat tego dnia dobrze sie czulas skoro zdecydowalas sie pojechac sama na takie zakupy ale gdybys ty podeszla do kasy bez pierwszenstwa i poprosilabys o przepuszczenie i nikt by sie nie zgodzil bo przeciez to nie jest kasa z pierwszenstwem to bylabys oburzona ze cie nie przepuscili bo przeciez jestes w ciazy tragediasad
            • gajmal Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 08:03
              Ja będąc kiedyś w końcówce ciąży musiałam jedną noc spędzić w hotelu - wysłano mnie służbowo (za moja zgodą). Hotel był teoretycznie porządny bo 4-ro gwiazdkowy. Wieczorem w dniu przyjazdu stanęłam do recepcji w hotelu, żeby zapłacić i wziąć fakturę. Była spora kolejka, ale ja cierpliwie stałam. W pewnym momencie nie pytany o nic recepcjonista wychylił się z zza lady i powiedział do mnie " Co myśli Pani, ze się Pani należy obsługa poza kolejnością? Przykro mi, ale u nas takich zwyczajów nie ma".
              Powiem szczerze zabrakło mi słów....
              • deodyma Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 08:40
                a po co Ci to w ogole mowil, jesli stalas grzecznie w kolejce?big_grin
                • annajustyna Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 10:40
                  Sumienie go ruszylo wink.
            • rainbow.rainbow Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 16:35
              Ciekawe, że największymi krytykami kobiet w ciąży są inne ciężarne...
          • decylia Re: kasa pierszeństwa 20.10.10, 15:42
            Ale co by szkodziło komuś otyłemu ustąpić? Osobie z tak ogromną otyłością też musi być dość ciężko...choć fakt, to wymaga trochę dystansu do siebie ze strony osób otyłych...

            Choć my ciężarne nie możemy się wybielać - pamiętam z czasów liceum, jak zaproponowałam pani w dość zaawansowanej ciąży (na oko 9 miesiąc), żeby usiadła, a ona na to "ciąża to nie choroba, postać mogę!" i zrobiła obrażoną minę...szczerze mówiąc, jeżeli ktoś się spotkał z taką reakcją parę razy, to nie dziwię się, że teraz nie chce ustępować, albo przepuszczać w kolejkach...
    • fossetta Re: kasa pierszeństwa 21.10.10, 18:20
      Znam to z autopsji..kasy pierwszeństwa..śmiechu warte..kiedy dwukrotnie byłam w ciąży mąż "załatwiał"mi dojście do kasjera bez stania w kolejce..a ile nieprzyjemnych słów prawie za każdym razem padało ile karcących spojrzeń..Jedna starsza pani powiedziała np., że mi nie ustąpi, bo jak ona była w ciąży, to jej też nikt nie ustepował.
      Trzeba o tym pisać, mówić i domagać się swoich praw..a niewychowanych pouczać.
      W Norwegii kobiety ciężarne, matki z małymi dziećmi i osoby starsze są w takim poszanowaniu, że nosi się je niemal na rękach..wiem, wiem, Polska, to nie Norwegia, u nas -mam takie wrażenie-że takie osoby traktowane są jak zło konieczne..
      Ktoś w poście napisał, że osoby stojące w kolejce nie mają oczu w plecach..nie mają, ale widoczna ciąża jest bardzo widoczna, a wiekszość z tych osób po prostu nie chce widzieć, bo jeszcze trzeba by było przepuścić...
      • ginag Re: kasa pierszeństwa 21.10.10, 21:46
        Tak jak piszesz, brak kultury i ochoty na zobaczenie, ze ktos jest w potrzebie i tyleuncertain
        Smutne polskie faktyuncertain
        Sama nie prosze o ustapienie miejsca, bo po co mam uslyszec cos niemilego i sie tym zdenerwowac? Szkoda nerwowwink
        Ciesze sie, ze stac mnie na moje (rozklekotane) auto i nie musze jezdzic komunikacja+od kiedy jestem w ciazy nie chodze do supermarketow, tylko sklepiki i bazarek, bo nie ma kolejek.


        • t_justyna1979 Re: kasa pierszeństwa 09.11.10, 17:17
          Odnośnie kultury w stosunku do kobiet w ciąży to ja spotykam się głównie ze strony mężczyzn i ogólnie młodych ludzi. Najgorsze są te panie 40-50 co to na pewno same kiedyś rodziły ale już tego nie pamiętają. Zresztą co druga wyraża opinię, że ciąża to nie choroba i nad nimi nikt się nie użalał. Nie pamiętają jak to w sklepach co to świeciły pustkami tylko właśnie one z brzuchem albo maleńkimi dziećmi kupiły wszystko bez kolejki co znaczy, że w ogóle miały szanse coś w sklepie dostać. Teraz udają, że nie widzą ciężarnych
          • gazeta_mi_placi Re: kasa pierszeństwa 11.11.10, 00:18
            One też stały w kolejkach.
            P.s. W jakim wieku jest Twoja mama?
    • whitney85 Re: kasa pierszeństwa 10.11.10, 12:37
      A ja stałam dziś w aptece, dość długo bo emerytki muszą z p. magister pogaworzyć sobie przy okazji zakupów. W końcu nadeszła moja kolej i wraz ze mną do okienka podszedł emeryt a p. mag. przyjęła receptę od niego. Zaznaczę, że jestem w 8 m-cu i mój brzuch już jest wielki, także nie zauważyć się nie da. Oczywiście wytłumaczyłam, że stałam i jest moja kolej ale niesmak pozostał.
      Jeśli chodzi o kasy pierwszeństwa w supermarketach, to nie korzystam. W mojej okolicy mieszkają prawie sami emeryci i użerać się z nimi, tłumacząc dlaczego chciałabym stanąć przed nimi, nie ma sensu. Nie zrozumieją i jeszcze zaszczują bo w grupie czują się mocni.
      • ognista998 Re: kasa pierszeństwa 10.11.10, 17:26
        u mnie w Tesco właśnie pod kasą pierwszenstwa najwiekszy tłok, wiec będąc z ciązy nigdy z niej nie korzystałam.

        moi zdaniem nie powinno być przywilejów dla cieżarnych - po prośba o pierwszeństwo z reguły odmowna dla większości cieżaenych pań stresuje je i denerwuje, bo fakt, mogą źle się czuć tego dnia, duży brzuch urtudnia poruszanie się, dolegliwości ciążowe tymbardziej pogareszają samopoczucie, a większość ludzi to chamy niestety więdc szkoda denerwować kobiety w ciąży kiedy stres szkodzi maluchowi

        czytam te wątki i mało jest ludzi którzy są mili i ustąpią. bardziej szkodzi szkodzą nerwy ciężarnym niż samo stanie w kolejce, wieć po co te przywileje, kast pierwszwństwa, jak i tak mało kto przestrzega i one są głównym źródłem stresu dla mam??

        teraz kiedy mam już dzieko, poruszając sie z wózkiem jeszcze wiecej stresu sie najem kiedy idę na zakupy i spotykam się na codzień z ludzką nieuprzejmością i nie raz "bezawaryjne" - kiedy nikomu nie muszę zwracać uwagi wymanerwowanie w zatłoczonym centrum, z wózkiem + siatą (niekiedy niejedną z zakupami ) to jest wyczynwink ludzie (przeważąjąca większość niestety) na sam widok matki z wózkiem jeszcze bardzie nieskłonni by sie troche usunąć kiedy nadjeżdzam a oni plotkując jeden z drugim zajmują całe wolne, ciasne przejście. nie raz bywa, że grzeczne zwrócenie uwagi nie wystarczy i niestety większosc innych mam - to najmniej życzliwy gastunek - zwłaszcza w ośrodkach zdrowiawink

        tak naprawdę mniej jest tych pozytywów i życzliwośći niż dawniej...
        • gazeta_mi_placi Re: kasa pierszeństwa 11.11.10, 00:13
          >> u mnie w Tesco właśnie pod kasą pierwszenstwa najwiekszy tłok, wiec będąc z cią
          > zy nigdy z niej nie korzystałam.

          Cóż, skoro nie masz w sobie minimum asertywności by przejść na początek kolejki i upomnieć się o swoje...
          Nikt tego za Ciebie nie zrobi.

          >po prośba o pierwszeńs
          > two z reguły odmowna...

          Ile razy prosiłaś i ile razy spotkałaś się z odmową? Ściemniasz.
          Sama wyżej piszesz, że "nigdy nie korzystałaś", ale jakoś wiesz, że odpowiedź byłaby odmowna.Jasnowidz?
          Sama kiedyś widząc starszego schorowanego Pana w takiej kolejce głośno zawołałam, że jemu w tej kasie należy się pierwszeństwo i poszedł na sam przód, mimo że w kolejce było kilka osób nikt słowa nie powiedział.Oczywiście w każdej kolejce znajdzie się jakiś pieniacz czy awanturnik, ale nie jest to żadna reguła.

          >z wózkiem + siatą (niekiedy niejedną z zakupami ) to jest w
          > yczynwink ludzie (przeważąjąca większość niestety) na sam widok matki z wózkiem j
          > eszcze bardzie nieskłonni by sie troche usunąć kiedy nadjeżdzam a oni plotkując
          > jeden z drugim zajmują całe wolne....

          Myślę, że cierpisz na manię prześladowczą, niektórzy ludzie są fakt dość bezmyślni i nie pomyślą, że tarasują komuś przejście,ale zdecydowana większość robi tak bo się zagapi/nie pomyśli a nie z czystej złośliwości aby dokuczyć jakiejś obcej osobie z dzieckiem.
      • gazeta_mi_placi Re: kasa pierszeństwa 11.11.10, 00:16
        Problem w tym, że schorowane starsze osoby TEŻ mają w tej kasie pierwszeństwo (to nie jest kasa tylko dla ciężarnych), a dość znaczna część emerytów jest niestety już dość schorowana, będziesz w ich wieku zobaczysz ile będziesz miała dolegliwości i przewlekłych chorób, będziesz marzyć o tym aby z powrotem mieć 20-30 lat i ośmiomiesięczny brzuch...
        • ognista998 Re: kasa pierszeństwa 11.11.10, 13:09
          nie mam mani prześladowczej, błędna diagnozawink

          mam znajomą w Irl, która tam zaszła w ciążę, tam urodziła i nie raz opowiadała mi że tam nie ma czegoś takiego jak "przywileje, wpuszczanie bez kolejki, czy ustępowanie miejsca kobietom w ciąży", tam baba czy 4, 6, czy 9 miesiąc stoi i nie narzeka. obie wychodzimy z zasady że ciąża to nie choroba. tam jest zupełnie inna mentalność, nie to co tutaj u nas. tam każdy z zasady jest uprzejmy, przywita się zagada, a u nas nie ma aż tyle życzliwości. była raz z wizytą w PLw 7 miesiącu i czuła sie tak samo jak większosć pań z tego wątku, choć też jest asertyw�����������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������
          • decylia Re: kasa pierszeństwa 11.11.10, 17:15
            > nie ma czegoś takiego jak "przywileje, wpuszczanie bez kolejki, czy u
            > stępowanie miejsca kobietom w ciąży", tam baba czy 4, 6, czy 9 miesiąc stoi i n
            > ie narzeka

            Fantastycznie, przez jakiś czas byłam za granicą, akurat nie w tej wspaniałej i mitycznej irlandii. Jak kobieta w ciąży źle się czuła i poprosiła o ustąpienie miejsca, to powiedzieli jej, że nie ma takiego obowiązku. Rezultat - zemdlała na środku sklepu. W Polsce przynajmniej są tabliczki, na które kobieta w ciąży może się powołać - tam w takiej sytuacji nie ma tego komfortu, prawda? Jak nic się nie dzieje, kobieta czuje się dobrze, to może sobie stać i w kilometrowej kolejce, ja tak często robię. Ale jak akurat źle się czuję, to cieszę się, że mam możliwość pierwszeństwa, a jestem na tyle asertywna, że mimo gderania i oburzenia potrafię to swoje prawo w razie potrzeby wyegzekwować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja