i co jest u mnie grane???

09.04.04, 12:42
cześć!
dziewczyny 3 m-ce temu po 5 latach odstawiłam cilest
jestem od niedawna na forum i to od Was dowiedziałam się tak naprawdę
dużo rzeczy o cyklach,owulacji itd
nigdy wcześniej nie obserwowałam śluzu,nie mierzyłam tez tempki
zasugerowałam sobie,ze ból jajnika u mnie w połowie cyklu to owulacja
(w styczniu pierwsza @ po tabletkach w 33dc ból-16,17dc,w lutym @ 28dc ból-
14dc,w marcu ból w 16dc co wskazuje,że @ dostanę jutro)
a więc przytulałam się z mężem od 15dc,gdzie 16dc miałam znowu ból jajnika
i dzisiaj zrobiłam test i niestety jedna krecha
w marcu będąc "mądrzejsza"(bardziej oczytana o tempkach)zaczęłam je mierzyć
ale dopiero od 23dc i utrzymywała się od 36,9 do 37,1.
wczoraj miałam 37,0 i dzisiaj rano mierząc ją (w pochwie) godz wcześniej niż
zwykle spadła na 36,7 (więc poczekałam tą cholerną godz dłużej-nie wstając z
łóżka)i wzrosła do 36,9.czy to mozliwe żeby w ciągu godz wzrosła aż o dwie
krechy?????????????????????????????
i jeszcze jedno-w marcu gdzieś koło albo po 9dc-nie pamiętam,bo jeszcze nic
nie wiedziałam na ten temat zobaczyłam u siebie pierwszy raz śluz płodny
(przezroczysty i ciągnący)no ale nieswiadoma niczego działałam tak jak
pisałam wyżej dopiero od 15dc,a 16dc ból jajnika-który myslałam,że to "teraz"!
teraz to już zgłupiałam i nic nie rozumiem????
dlaczego ten jajnik albo na przemian tak regularnie mnie bolały,czy mógł to
być ból po owulacji???
test niestety pokazał dzisiaj co pokazał,a ja czuję się jakby zaraz miała
przyjść @
więc zaczynam wszystko od nowa,może poobserwuję tempkę i śluz i coś z tego
bedzie???
dziewczyny rozpisałam się jak głupia,mam nadzieję ze ktoś mi podpowie o co
chodz z tym bólem,śluzem i tempką
pozdrawiam was cieplutko,aśka
    • martulinek Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 13:59
      Ból jajnika nie musi oznaczać owulacji - taki ból kobiety obserwują przed, w
      trakcie, ale i po owu. Mozliwe więc, że w Twoim przypadku jest to ból
      poowulacyjny.
      Co do temperatury - to owszem może wzrosnąc nawet o dwie kreski w ciągu
      godziny.
      Przede wszystki doradzam rzetelne notowanie temperatury (mierzonej zawsze o tej
      samej godzinie, w tym samym miejscu, tym samym termometrem, po przynajmniej 4
      godzinach snu) i obserwowanie śluzu - czasem, gdy go nie widać na bieliźnie nie
      znaczy, że go nie ma. Dlatego moim zdaniem warto badać dodatkowo szyjkę macicy,
      bo naokoło niej zawsze jest śluz. Aha, przyszło mi jeszcze do głowy, że śluz
      może wyglądać jak płodny następnego dnia po stosunku, jeśli się nie
      zabezpieczasz (a z tego , co piszesz to nie...smileI to może zmylić...
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości - czasem po odstawieniu tabletek organizm
      potrzebuje kilka cykli, żeby się "oswoić" z nową sytuacją.
      Wesołych świąt!
    • askamm Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 14:46
      bardzo dziękuje za odp. i nasuwa mi sie jeszcze pyt
      dotyczące tempki,która z nich jest w takim razie
      prawdziwa ta wcześniejsza o godz (36,7) czy ta późniejsza,którą
      zmierzyłam już później (36,9)i o tej porze co zawsze???
      • martulinek Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 18:03
        Króciutko, pod uwagę bierzemy stałą porę mierzenia... oczywiście pod warunkiem,
        że nie wstawałaś z łóżka... smile
        Pozdrawiam serdecznie i miłych zmagań surprised)
    • askamm Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 14:50
      i zapomniałam dodać-martulinko też życzę
      pogodnych i Wesołych Świąt!!!
      • mejdejka Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 15:23
        1. Skok temperatury - gdy mało wyrazisty, nie spełniajćy warunków "skoku
        znamiennego" - nie mozna wtedy wnioskować, ze jajeczkowanie NA PEWNO miało
        miejsce, ale po odczekaniu przepisowych ilości dób (okreslanych w odniesieniu
        do obrazu zmain sluzu), mozemy mieć pewność, ze OKRES PŁODNOSCI SKOŃCZYŁ SIE,
        drugiego jajeczkowania w tym cyklu nie będzie. Moze, mimo ze pecherzyk pekł,
        przydarzyło się coś złego biednemu jajeczku, gdzies się zapodziało, nie dotarło
        tam, gdzie jego miejsce - czyli do bańki jajowodu. Ciałko żółte podjeło pracę i
        wywiązało się z niej w przpisowe 14 dni, ale na próżno, bo nie było nad czym
        czuwać.
        A moze był to tzw. zespół LUF - luteinizacji niepekniętego pecherzyka, to także
        się czasem zdarza, oczywiście duzo czesciej u pań mających kłopoty z poczeciem
        dziecka i w trakcie leczenia niz u zdrowych.
        Moze się nawet zdarzyc, ze doszło do jajeczkowania, ale test termiczny nic nie
        wykazał. Bo to nie jajeczko powoduje, ze temperatura skacze, ale progesteron,
        który wydziela ciałko zółte. A skoro ciałko zółte zawaliło robote, to cykl
        cały, mimo jajeczkowania, zauwazonego na USG peknietego pęcherzyka i tak jest
        niepłodny (chyba, ze wesprzemy jego prace odpowiednimi lekami).

        2. Mało pań wie, ze druga faza cyklu powinna trwac przynajmniej 10 dni,
        zauwazają skok temperatury,wyciągają z tego wniosek, ze jajeczkowanie miało
        miejsce.Owszem miało, ale cykl i tak jest prawdopodobnie niepłodny.


        3. Przedłuzenie fazy temperatur wyższych powyzej 18 dni w NPR uwaza sie za
        powazne przypuszczenie, ze ma miejsce ciaza. Ale, szczegolnie u kobiet z
        zaburzeniami cyklu, pod uwage trzeba brać również mozliwość "przetrwałego
        ciałko zółtego", oczywiscie mozna przypuszczać, ze cześciej sie ono przydarzy
        osobie z zaburzeniami cyklu niz zdrowej.

        Podsumowując: NPR jest bardzo przydatne w kłopotach z poczeciem dziecka, ale w
        pewnym momencie kompetencje testu termiczno-sluzowego sie kończą. Decyzja o
        podjęciu powazniejszych badan nalezy do lekarza. Mimo wszystko warto znac
        naturalne metody diagnostycznei to moze czas jakis przed podjęciem decyzji o
        powiekszeniu rodziny,łatwiej zawczasu zauważyć narastające nieprawidłowości
        (brak sluzu, brak skoku temperatury, krótka druga faza...). Warto, planując
        poczecie, przez jakiś czas posługiwać się domowa diagnostyką, po co wydawać
        niepotrzebnie pieniądze na drogie badania jesli nie ma takiej pilnej potrzeby
        (np. zaawansowany wiek, przebyte schorzenia ginekologiczne
        • mejdejka Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 15:26
          WESOLYCH SWIAT :o) i odzyslam zainteresowanych na stronki forum Naturalnego
          PLanowania Rodziny tam naprawde duzo mozna sie dowiedziec o naturalnych
          metodach surprised) POZDROMEJDEJKI
          • mejdejka Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 15:29
            TO SKOPIOWALAM ze stron forum NPL mowie to wam ,zeby mnie ktos nie podal do
            sadu o plagiat surprised)))))))))))))))
    • askamm Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 16:50
      wielkie dzięki mejdejko!
      chyba zaglądnę na tą stronę i trochę się dokształcę
      również życzę wesołych świąt!!!
    • martulinek Re: i co jest u mnie grane??? 09.04.04, 18:07
      Co do badania szyjki, gdzieś już pisałam, ale powtórzę. Kucasz sobie albo
      kładziesz jedną nogę wyżej np. na wannie no i badasz dwoma palcami- jeśli
      szyjka jest twarda jak nos i skierowana na dół - to dni niepłodne. Jeśli miękka
      jak ucho i uniesiona do góry tak, że ją trudno uchwycić - zwiatuje owulację.
Pełna wersja