Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :((((((

14.04.04, 13:24
Hej kochane przyszłe mamuśki!

Proszę o dobre słowo, bo nie wiem, jak dotrwam do wieczora... byłam dziś u
gina, myśląc, że to ciąża (test z moczu pozytywny)a tu na USG nic nie widać
sad(( kazała mi iść na badanie hormonu HGC i mam dzwonić wieczorem po wynik.
Czy to możliwe, że kropka jeszcze nie dotarła tam gdzie trzeba i po prostu
byłam za wcześnie? Ja oczywiście mam czarne myśli typu ciąża pozamaciczna
chociaż gin wcale tego ni sugerowała. Według moich obliczeń poczęcie mogło być
nawet w 25-26 dniu cyklu, teraz jest koło 43. Przeczytałam przed chwilą w
jakimś serwisie, że na USG widać ciążę 5-6 tygodniową, a moja chyba jeszcze
taka nie jest. Może ktoś tak miał i potem dzidzia się ujawniła? Proszę
pocieszcie bo się rozklejam...
    • majkagra Re: Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :(((( 14.04.04, 13:31
      Marzek, ja w poprzedniej ciązy też miałam w tym okresie co Ty usg i nic nie
      było widać. Nie martw się! Niedługo zobaczysz Dzidzięsmile Jeszcze istotne jest
      czy miałas usg dopochwowe czy przez powłoki brzuszne. Przy tym pierwszym może
      coś zobaczysz.Pozdrawiam!
      • marzek2 Re: Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :(((( 14.04.04, 13:38
        Dzięki majakagra, to niestety było usg dopocbwowe.. ale pani doktor nie
        panikowała, będę dzwonić do niej wieczorkiem. Mam nadzieję, że to wstydliwa
        dzidzia, która jednak idzie w brzuszku we właściwym kierunku...
        • mumin_ek Re: Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :(((( 14.04.04, 13:46
          Ojej, wystraszylas mnie Marzena. To pewnie wstydliwa dzidzia.

          Sluchaj, sama niedawno mialam usg i lekarz nie obiecywal, ze cos bedzie widac.
          Mowil, ze za wczesnie, ale ze mam problemy ze zdrowiem, trzeba bylo szybko
          zrobic usg. Moze sprzet byl kiepski i lekarz nie najlepszy?
          Mi robil jeden z najlepszych specow od usg w Wwie na super sprzecie, wiec
          widzial co trzeba.

          Nie stresuj sie, bedzie dobrze. Pozamaciczna tez by widzieli na usg. Moze sie
          gdzies dzidzia ukryla. Wiesz, ze wiara czyni cuda, bedzie dobrze. Mocno trzymam
          za Was kciuki.

          Kasia
          • kramla Re: Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :(((( 14.04.04, 16:06
            Pocieszam.Kiedy byłam w ciąży z Martą i poszłam na pierwszą wizytę do lekarki(
            na prawdę najlepszej i najdroższej w okolicy) na USG wyszedł pusty
            pęcherzyk.Kobieta kazała mi przyjść za dwa tygodnie (nastraszyła też nieźle),
            ja oczywiście uryczałam się ile wlezie, po tygodniu nie wytrzymałam i zjawiłam
            się powtórnie.Marta była już wtedy widocznasmile.Nauczona tym doświadczeniem przy
            kolejnych ciążach odwlekałam pierwsze USG jak mogłam.Tym razem miałam tę
            możliwość w gabinecie wszak sprzętu nie było- bo kolejny lekarz może już nie z
            taką opinią (najlepszego) jak poprzednia lekarka, za to za darmowink.
            Pomodlę się za Ciebie i dzieciątko.Kiedy się odezwiesz?...
    • iwoku Re: Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :(((( 14.04.04, 15:58
      Marzena!
      Spróbuj się wyciszyć...Wiem jakie to trudne, ale może nie warto martwić się na
      zapas! To jeszcze bardzo wczesny okres ciąży, a u Ciebie te tygodnie trzeba
      liczyć inaczej (opóźniona owulacja). Ja mam wizytę dopiero za tydzień- szaleję
      od różnych głupich pomysłów, ale z drugiej strony myśląc o tym rozsądnie
      uznałam, że w tym tygodniu jeszcze być może niczego się nie dowiem.
      Wierzę, że wszystko u Ciebie i Twojego Przecinka jest w porządku- tylko
      możliwości technicze są zbyt słabe,by na tym etapie jeszcze to potwierdzić.
      Dostałam Twojego emaila- bardzo się cieszę! Nie odpisywałam, bo niestety
      chorowałam i nie zbliżałam się do komputera. Dziś lub jutro obiecuję się
      odezwać.
      Trzymam kciuki, bedzie dobrze!!
    • iwoku Re: Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :(((( 14.04.04, 15:59
      Aha, najważniesze- rzeczywiście trzeba przeciętnie 5-6 tygodni ciąży, żeby USG
      mogło to wychwycić. Tak piszą w moich mądrych książkach.
    • martulinek Re: Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :(((( 14.04.04, 16:57
      Nie martw się u mnie pod koniec 5 t.c. od OM lekarz nie widział nawet
      pęcherzyka... mimo że miałam robione USG dopochwowe i to w szpitalu na dobrym
      sprzęcie. Dopiero w 7 t.c. widac było i pęcherzyk i zarodek, a nawet słychać
      było bicie serca. Wszystko przed Tobą - zamartwianie jeszcze nie w porę...
      Pozdrawiamsmile
    • roxi_hart jak to jest w koncu z tym USG? 14.04.04, 18:35
      Umowiona jestem do lekarza na jutro (koniec 6go tygodnia) i czytam niektore posty - zastanawiam sie czy nie przelozyc wizyty na za tydzien ale przez tydz to strasznie bede sie denerwowac wiec to i tak niedobrze. Sama nie wiem co mam robic.
      • anitkak Re: jak to jest w koncu z tym USG? 15.04.04, 09:00
        Nie martw sie dziewczyno, przechodziłam to co ty i tez lekarka mruczała pod
        nosem,że nic nie widzi,ze cos nie gra ( to był 6 tydzień) W dodatku krwawiłam i
        wszystko wskazywała,że zaraz poronie. Zmieniłam lekarza. Ten kazał mi leżec
        przyjść za dwa tygodnie i okazało sie ,że wszystko jest. O.K. Sa schematy
        rozwojowe płodu,lecz nie wszystkie dzieci lubia sie ich trzymaćwink Moja
        dziewczynka na poczatku nie chciała sie pokazać. Teraz jestem w 25 tygodniu i
        wszystko jest w porządku. Nie martw sie, to naprawde potrafi zatruć ten pierwszy
        okres. Nie dośc ,że czujemu sie fizycznie źle , to w dodatku rozchwiane
        emocjonalnie!
        Pozdrawiam
        Anita
    • przeciwcialo Re: Proszę pocieszcie, nic nie widać na USG :(((( 15.04.04, 10:38
      To już wiem skąd post na twój temat na innym forum. Ale do rzeczy. Jak byłam w
      ciąży zsynem to też jeden mądry radiolog obecny przy moim USG dopochwowym
      powiedział że mam martwą ciążę. na szczęście była tam też moja ginekolog i
      powiedziała że to tak wczesna ciąża, że wygląda jak wygląda. Wcześniej zrobiłam
      test. Za dwa tygodnie wszystko było ok. Syn zdrowy choć ciąża była z problemami.
      Trzymaj się, myśl pozytywnie. Uważaj na siebie i łykaj folic.
      Pozdrawiam- Ela.
    • marzek2 Jest troszkę lepiej :)) 15.04.04, 10:47
      Witajcie dziewczyny!
      Co ja wczoraj przeszłam... zrobiłam to HCG ale w laboratorium zwodzili mnie
      kiedy ciągle dzwoniłam, mówili że za godzinę ... że za dwie... w końcu wczoraj
      nie było wyniku... ale dziś rano zaraz po 7 kazałam mężowi zadzwonić (ja nie
      byłam w stanie) i najnowsze dane są takie: HCG JEST ewidentnie ciążowe!!! Więc
      na pewno jestem w ciąży! Jego poziom ponadto według tego, co czytałam i norm
      podanych na wyniku wskazuje na bardzo wczesną ciążę (między 2-3 tyg. od
      zapłodnienia, co zresztą zgadza się z moimi obliczeniami co do bardzo późnej
      owulacji). A z tego, co pisała majakagra (dzięki za dane!) to moja kropka może
      faktycznie jest jeszcze zbyt mała do dojrzenia na USG? MOże lekarka każe mi
      zrobić poziom HCG ponownie za parę dni, żeby zobaczyć, czy wzrasta albo każe
      przyjść na usg za jakiś czas? JEszce raz dzięki za wsparcie tutaj i w moim innym
      wątku, wczoraj te posty były dla mnie jak lekarstwa uspokajające smile)
      • roxi_hart Re: Jest troszkę lepiej :)) 15.04.04, 10:54
        Uffffffffffffffffffffff
        trzymalam kciuki i warto bylo. Ciesze sie bardzo ze wsyzstko ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja