twardniejący brzuch

19.04.04, 11:03
Co robicie, kiedy twardnieje wam brzuch? Czy trzeba sie od razu położyc,
zażywac takie leki jak no-spa? Jestem w 25 tygodniu i od jakiegoś czasu brzuch
twardnieje mi zwłaszcza wieczorem i popołudniu. Do tej pory chodziłam na
długie spacery z psem, uwielbiam je, bo swietnie działają na moją psychikę i
dzidziuś chyba je tez lubi (mniej kopie). Ostatnio pod koniec spacerów brzuch
zaczą mi twardnieć, czy powinnam je przerwać?
Lekarz mówi,żebym zażywała no-spę - jako mniejsze zło. Ale no-spa, z tego co
wiem, wcale nie jest tak obojętna dla dziecka. Nawet mówi sie o "zespole
ponospowym". Dzieci maja np. problem z ssaniem cycka.
Czy któras z was profilaktycznie zażywa no-spę? I jak często?
Powiem szczerze,że mam okropne opory przed braniem jakichkolwiek leków w
ciązy. W pierwszym trymestrze faszerowałam sie duphastonem i no-spa, małam
nadzieją,że mam juz to z głowy, a tu z nowu coś.
pozdrawiam was serdecznie.
Anita

    • katiuszka78 Re: twardniejący brzuch 19.04.04, 17:09
      witaj, ja z twardnieniem trafiłam do szpitala w 21/22 tc, i w sumie tak mi już
      zostalo. Teraz jestem w 33 tc i ostatnio przed świętami znowu leżałam. Nie chce
      tu krakać ale twoja aktywnopść może zostać poważnie ograniczona przez te
      twardnienia, ja to nawet jak coś po domu robię to mam kamień, ale to już jest
      na moim etapie bardziej normlane, wiesz, skurcze braxtona Hicska, póki co piję
      cordafen, jest to lek nasercowy, ale dobrze rozluźnia macicę, nospę piłam tylko
      przez kilka dni, własnie w 22 tc jak już wyszłam ze szpitala. Niestety czasme
      bezwzględnei trzeba pić leki, w różnych przypadkach, i życze ci żebyś nie
      musiała ich pić. Myślę że dopóki te twardnienia cię nie bolą ani nie są bardzo
      silne to jest ok i nie musisz się martwić. A spacery być może ogranicz trochę
      bo lekarze nie zalecaja wysiłku przy skurczach, zresztą ciężko gdziekolwiek iść
      z takim ciągnącym kamieniem. Pozdrawiam
    • kasiek_73 Re: twardniejący brzuch 20.04.04, 12:03
      Anito!
      Właśnie jestem po raz trzeci w ciąży i lada dzień urodzę. Skurcze które
      opisujesz, to wedle mojej wiedzy tzw. skurcze Brakstona- Hicksa, które mają za
      zadanie przygotować macicę do porodu. Nie powodują one rozwierania, a tylko
      ćwiczą włókna mięśniowe. Ja też te skurcze miałam w poprzednich ciążach i nic z
      tym nie robiłam. Pojawiają się częściej kiedy jest się aktywnym fizycznie, dużo
      chodzi, albo tak jak u ciebie po południu czy wieczorem, kiedy organizm jest
      już zmęczony.
      W obecnej ciąży nasiliły mi się od około 30 tygodnia( teraz jestem w 38), a od
      około 2 tygodni mam je bardzo często, nawet w nocy jak idę do toalety to brzuch
      mam twardy jak kamień). Mam 2-letniego synka, przy którym dużo się ruszam,
      mieszkam na czwartym piętrze bez windy i pewnie stąd taka ich częstotliwość.
      Według mojej wiedzy zaczerpniętej z książek, a naczytałam się sporo, jest to
      fizjologia, i nie trzeba z tym nic robić. Chyba, że Ty sama czujesz się z tym
      bardzo źle psychicznie i boisz się, że może to oznaczać coś złego. Ja, kiedy
      już na prawdę mi to przeszkadza i bardzo się nasila, biorę sobie kąpiel, albo
      kładę w ulubionej pozycji i próbuję rozluźnic całe ciało. I za zwyczaj to
      pomaga.
      Jeśli chodzi o no-spę, to lekarze w moim odczuciu często przesadzają i podają
      ją, jak to określają, na wszelki wypadek. Moim zdaniem to jest po prostu
      nieodpowiedzialne, faszerować kobietę w ciąży chemią bez wyraźnej przyczyny,
      więc zalecam ostrożność i zaufanie swoim odczuciom !
      Polecam Ci stronę www.rodzicpoludzku.pl , możesz tam zasięgnąć porady eksperta,
      i dowiedzieć się o działalności poradni psychologicznej "Początek"
      dla kobiet w ciąży i mam małych dzieci. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia !
      Kasia
      Nika97@poczta.onet.pl
      • anitkak Re: twardniejący brzuch 20.04.04, 18:43
        Dzięki śliczne za rady. Brzuch niestety twardnieje mi coraz częściej. Trudno mi
        się z nim chodzi, nawet leży. Chyba ograniczę troche spacery, zwłaszcza ,że
        faktycznie z brzuchem jak kamień to mała przyjemnośc spacerować. Zajrze też na
        podana stronę, ciekawe co na to ekspert.
        Pozdrawiam i życzę wam wszystkiego najlepszego,
        Anita
    • fifii Re: twardniejący brzuch 20.04.04, 19:19
      Ja tez mam z tym problem L Zaczęło się jakiś miesiąc temu. Teraz jestem w 23
      tc. Najpierw myślałam, że się przesiliłam bo dosyć aktywny tryb życia prowadzę
      (dziłam) a tego jednego dnia szczególnie, prawie od rana poza domem, do tego
      znajomi odwozili mnie do domu a kierowca stary matoł „powoził” jak wiejski DJ
      i już w czasie jazdy miałam bólesad( Myślałam, że do rana mi przejdzie.
      Niestety następnego dnia już w czasie robienia obiadku nie mogłam wytrzymać z
      bólu. I został do tej pory. Godzinka chodzenia to MAX, krzątanina w domu musi
      być baaardzo ograniczona. A moje bóle są takie rwące, w dole brzucha,
      oczywiście twardnieje mi caly. Są dni, że jak zrobię obiad tzn. wcześniej
      postoje trochę przy garach przygotowując go, to nie jestem w stanie USIEDZIEĆ
      przy stole i dojeść go do końca tylko lecę położyć się do łóżka i aż sapię tak
      mnie rwie i boli. Na początku historii z brzuchem zadzwoniłam do mojego
      doktorka, a on tylko się pytał co ile czy regularne, krótkie. Nie mógł
      najwyraźniej pojąć, że brzuch może być twardy i boleć nawet przez godzinę a nie
      tylko co 20-30 min po 10-15 sec. Tak zostałam z tymi bólami zastanawiając się
      czy może łożysko mi się odkleja a może to uroda mojej macicy uwrażliwionej...a
      może te napięcia mogą spowodować pęknięcie i wyciek płynu owodniowego
      brrrrr ... A może szyjka w czasie tego bólu mi się skraca i zaraz będę
      chodziła z rozwarciem uncertain Mówię Wam horrror !!!! Tez miałam nadzieję, ze po
      pierwszym trymestrze to będzie już spokojnie i nia nia nia. Na szczęście idę za
      dobry tydzień do naszego super specjalisty usg także mam nadziej, że mnie
      dokładnie wybada i uspokoi.
      Ja w tych wypadkach kładę się na 2 godzinki, przechodzi mi a nospę mam
      awaryjnie, zjadłam ją może ze 3 razy. Tez dużo „złego” o niej słyszałam.
      A mój lekarz mnie wkurzył sad
      Pozdrawiam wszystkie cierpiące smile
    • nelka1313 Re: twardniejący brzuch 20.04.04, 19:43
      Hej!
      U mnie twardnienie brzuszka też zaczęło się koło 26 tygodnia. Trochę mnie to
      martwiło, bo czasem często się to zdarzało.Moja gin. zbadała mnie, okazało się,
      że wszystko szczelnie zamknięte, szyjka nie skraca się, na ktg żadnych skurczy.
      Więce skoro szyjka sie nie skracała to miałam sie nie martwić, po prostu kiedy
      za dużo chodziłam i dostawałam twardy brzuch musiałam odpoczać, zauważyłam, że
      gdy trochę zwolniłam tepo, twardnienie zmalało.Spróbuj więcej odpoczywać, moze
      pomoże.Ale przede wszytskim spytaj się lekarza czy szyjka sie nie skróciła i
      czy ogólnie wszystko "po staremu".
      pozdrawiam Ela i maleństwo
Pełna wersja