white_calla witam... 10.05.04, 10:44 ... ale was duzo. Nas wlasciwie bo sie dolacze, jesli mozna.Ja chcialabym w lipcu bo chcialabym urodzic na wiosne. W zeszlym roku poronilam wiec chce jeszcze kilka badan zrobic. Gdyby nie one to bym juz w czerwcu planowala ale... Jestem z Wami dziewczyny i mam nadzieje, ze spotkamy sie na watkach marzec, kwiecien, maj... 2005. My wlasciwie nie staralismy sie ale jak przed kazdym @ modlilam sie zeby nie dostac to sie wkurzylam i postanowilam oficjalnie wyrzucic wszystkie gumki. A mam pytanie tak od razu, moze mi doradzicie. Biore centrum w ktorym jest 100% dziennego zapotrzebowania na folik. Czy mam brac folik jeszcze osobno? To pozdrawiam. Ale bedzie fajnie jak juz zaczniemy )) c. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: witam... 10.05.04, 12:32 Witaj... w grupie zawsze raźniej! Jeśli bierzesz juz kwas foliowy w innym preparacie to uważam że nie powinnaś go brać dodatkowo, bo jego też można zgromadzić w nadmiarze, a to niezdrowe. Ach.......dziewczyny, marzę aby mi się udał za piwerwszym razem w sierpniu, bo maj to piękny m-c na urodzenie dziecka.....i te spacery....ciepełko...ach. Pozdrówka dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: witam... 10.05.04, 12:44 Fuguniu jeśli badanie miałoby polegać na próbce nasienia sądzę, że męża musiałabym zaciągać tam tirem Badanie polega na tym, że doktor przejeżdża wacikiem po "malutkim", a potem z tej próbki hoduje bakterie. Jeśli nic nie wyhoduje znaczy, że chłop zdrowy Jest to całkowicie bezbolesne i trwa 5 sek. Witam Cię też white_calla. Cieszę się, że do nas dołączyłaś Jeśli chodzi o witaminy i folik to sądzę, że tego się nie da przedawkować (ale nie mam pewności). Wiem tylko, że niektórych witamin nie powinno przyjmować się w czasie ciąży (chyba witaminy A). Najlepiej jak się skontaktujesz ze swoim ginem on napewno jest bardziej wiarygodny w tych sprawach niż my Opowiedz więcej o sobie skąd jesteś ile masz lat i czy to pierwsza ciąża? Fasolko widzisz zaczynasz mówić o ciąży już znacznie weselej nawet zaczynasz się cieszyć na maj 2005 życzę Ci sierpniowej fasolki w brzusiu Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
amania Re: witam... 11.05.04, 09:11 Ojej przez pomyłkę gdzieś na górze się wpisałam. W każdym razie myślę o kolejnym dziecku, ale jeszcze się nie zdecydowałam. Zresztą w ciążę mogę zajść najwcześniej w lipcu. Już myślałam, że jednak nie, ale jak czytam też wątek, to jakoś tak zmieniam zdanie. Maj to rzeczywiście piękny miesiąc na rodzenie dzieci. Moja Marysia urodziła się w maju (w Dzień Matki!), prawie miesiąc przed terminem. I ja też jestem majowa. Kwas foliowy już kupiłam i zaczynam łykać, tak czy inaczej nie zaszkodzi. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: witam... 11.05.04, 09:29 Hej, dziewczynki, czytam sobie Wasz wątek, aczkolwiek ciężko mi dołączyć, bo jestem non stop w delegacjach. Postanowiłam tylko napisać Wam słówko, bo i do tematu pasuję (będziemy się starać we wrześniu i mamy nadzieję trafić w dziesiątkę za pierwszym razem! - ma być Bliźniaczek) i też w sercu czuję się Trójmieszczanką, więc wzmacniam drużynę Trójmiejską (aczkolwiek już nie mieszkam w Gdyni) i... tak, jak Justynę napadła na nas ostatnio jakaś bakteria i na razie się leczymy, a za tydzień, dwa będziemy przechodzić przez posiewy, antybiogramy i całą resztę. Fuj, skąd to paskudztwo się przyplątało?! Pierwszy raz to mamy i bardzo się boję! No nic, całuję Was wszystkie mocno i odezwę się za tydzień Wiecie co, może przy okazji trochę się Was podpytam... Ja przygotowuję się do dzidzi od roku, już skończyłam wszystkie 3 dawki WZW, zrobiłam badania na toxo, cytomegalię, różyczkę i całą resztę, od paru miesięcy biorę folik - mąż się ze mnie śmieje, że dla mnie ciąża to plan 3-letni Za to on naznosił do domu katalogi z wózkami i siedzi nad nimi godzinami A moje pytanie jest takie - czy mojego pana też mam przebadać na cokolwiek? (no, oprócz tych bakterii...) Wszelkie źródłą każą mężczyznom zrobić jedynie morfologię krwii i moczu. Ostatnio sam wpadł, że może zbadamy chłopaków... Czy Wasi mężowie robili jakieś inne badania? Czy łykali coś? Ja mojemu wciskam witaminkę C, ale jestem wyrodna żona Buziaki i do usłyszenia, a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Aggu 11.05.04, 10:39 Witam serdecznie Trójmieszczankę. Mieszkasz może teraz gdzieś pod Gdynią??? A pro po badań to moj mąż badał nasienie, ale tylko dlatego że nam nie wychodziło tak odrazu....a po za tym żadnych badań nie wykonywał i na szczęscie wszystko było OK. W tej chwili jest po świeżych badaniach kwri i moczu i wiecej nie będziemy ich powtarzać....życzę powodzenia w staraniach. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do dziewczyn 11.05.04, 10:41 Boże nie wiem jak Wy...ale pozazdrościłam foumpowiczce Planer, bo udało jej się zajść w ciąże bliźniaczą, a że tez o tym marzę.......to się rozkleiłam. Ale ma super, tym bardziej że o tym marzyła. Ach........pomarzyć .........piękna rzecz! Pozdrówka dla Was. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do dziewczyn 11.05.04, 11:14 Aggu! Nie sądzę, żeby była jakakolwiek potrzeba badania "chłopa". Możesz oczywiście zagonić go na morfologię (krew, mocz), bo to nie zaszkodzi, a takie badanie powinno się raz na jakiś czas wykonywać. Piszesz, ze zaszczepiłaś się na WZW. Ja właśnie wczoraj byłam u mojej gin i powiedziała mi, że po szczepionce musze odczekać 3 miesiące. Z wyliczeń wychodzi, że wypada sierpień i trochę mi smutno, bo myślałam, że w lipcu na urlopie będziemy "robili" dzidzię No ale trudno, dla mojego świętego spokoju odczekam, jeśli trzeba! Fasolko, moja koleżanka w marcu urodziła bliźniaki-dwóch chłopców Adaś i Staś. Miała ogrooooomny brzuszek za każde USG płaciła podwójnie (140zł), teraz wszystko musi robić podwójnie nawet opiekunka kosztuje 2 razy drożej (wróciła do pracy - prawnik). Chyba przy naszych warunkach finansowych byśmy nie jedli tylko odkładali Chyba lepiej powoli na raty rodzić Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do dziewczyn 11.05.04, 12:04 Justi - lubię czasem sobie pomarzyć. Zgadzam się z Tobą, że to dodatkowe wydatki, ale znając siebie wiem (marze o 3) że się już nie zdecyduję świadomie na 3 ciąże i poród. Latka lecą a ja nie chcę być świeżą mamą przed 40-tką. Stąd pewnie te moje marzenia...hihhi. No cóż narazie skupiam się na drugim, decyzja podjęta, teraz tylko czekam na ten akuratny m-c...ale byłyby jaja gdyby naprawdę mi się udała 2-czka (pewnie potem w panikę bym wpadła). Wypada że razem będziemy ciężko pracować latem....Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: do dziewczyn 11.05.04, 12:14 fasolko co do Twoich blizniakow to moj maz sie smieje, ze trzeba czesto poprawiac)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu hej, hej! 11.05.04, 12:19 Fasolka, ja jestem rodowita Gdynianka, ale wywiało mnie do stolicy... Tylko nie krzycz, jak reszta moich znajomych! Osobiście nie narzekam, tu poznałam miłość swojego życia (już nazajutrz po przeprowadzce, haha!), ale nad morze często jeździmy Co do bliźniaków, to czytałam posty planer sprzed paru miesięcy i wszystkie odpowiedzi i modlę się usilnie - może uda mi się wymodlić bliźniaki? Już nawet myślałam o tabletkach stymulujących owulację, ale bez przesady, nie będę się faszerować bez powodu. Czasem sobie marzę, że nawet jeśli teraz nie biorę tabletek od 2 lat, to przedtem leczono mnie tabletkami przez lat 7 (zanikł mi okres) i może tamto leczenie przyniesie teraz efekty w postaci bliźniaków...? Bardzo bym chciała!!! Justynko, wiesz co, ja ostatnią dawkę WZW wzięłam w marcu, ale i tak czekam do września, bo strzelamy w znak bliźniąt wariactwo! Bozia tam siedzi na górze i się śmieje z naszych planów! Małżonek sam wymyślił badanie chłopaków, dzięki Bogu łatwo się go zaciąga na wszelkie badania, a że teraz i tak będzie robił ich posiew, to od razu można zbadać pod innym kątem Ja szykuję się na kolejne morfologie i kolejne toxo i cytomegalię, bo robiłam je na jesieni, więc raczej powinnam uaktualnić. No i łykam elevit. Justynko, mam jeszcze jedno pytanie - potwornie się boję tej naszej infekcji, prawdę mówiąc zaczęła się 2 cykle temu i powraca co miesiąc mimo, że oboje się leczymy (ja- globulki, mąż-maść), więc postanowiliśmy się w końcu tym przejąć i zrobimy wszystkie możliwe posiewy. Mam nadzieję, że takie rzeczy szybko się leczy jak już zostaną nazwane po imieniu i we wrześniu nie będzie żadnych przeszkód... całuję Was i pozdrawiam ciepło zaraz wyjeżdżam w delegację, odezwę się w przyszłym tygodniu! a. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: do dziewczyn 11.05.04, 12:12 Strasznie tu duzo trojmiaszczanek Ja jestem z Wrocka. Niech sie przylaczy ktos ode mnie bedzie mi razniej... Mowicie, ze wasz facet sie przebadal a ja mojego nie mam co marzyc o zaciagnieciu na badania bo on mdleje przy pobieraniu krwi)) Zielony sie zrobil jak tylko powiedzialam. A powiedzcie jakie sa objawy wspominanej przez was bakterii na ktora choruje oboje rodzicow-to-be? Ja jestem po poronieniu i nie chcialabym przechodzic przez to jeszcze raz. Pozdrawiam wszystkie c. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 11.05.04, 15:45 Dziewczyny ale jestem durna. Siedze nad tym kalendarzem i licze i cos mi sie nie zgadza i naszlo mnie olsnienie. Ja badania zrobie w maju a starania od czerwca nie od lipca))))))))))) Ale fajnie, zaczne troszke wczesniej )))) Ale moge tu nadal z Wami sobie pisac? Pozdrowka c. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 11.05.04, 16:48 White_calla ale masz fajnie Ja już myślałam, że będę mogła w lipcu, ale przez WZW muszę się wstrzymać do sierpnia Zaczynaj od czerwca i z całego serca życzę od razu trafionego jajeczka )) aggu co do bakterii to nie potrafię ci bliżej nic powiedzieć. Wiem tylko, że musisz się zgłosić do swojej/go gin z tym problemem, a jeśli ona nie pomoże szukaj innego. Ja tak zrobiłam, bo poprzedni facio leczył mnie na grzybka i nie zlecał żadnych wymazów i antybiogramów. Antybiogram powinien wykryć Ci jaki typ bakterii masz (lub macie) i wówczas bardzo łatwo dopasować do tego antybiotyk. Z tego co wiem to oni hodują na podstawie próbki bakterie i grzyby. U mnie grzybka nie wyhodowali, ale bakterię tak (jutro spojrzę na wyniki i może wyczytam co to za paskudztwo). Od męża wzięli wymaz ale wyniki dzisiaj odbieram. fasolko oczywiści jeśli tylko chcesz życzę ci dwojaczków...albo i trojaczków )))) Dziewczyny ja niestety z Łodzi jestem, ale do trójmiasta zawsze mnie ciągnęło W poprzednie wakacje męża wyciągnęłam do Gdańska na 4 dni. Ale macie ceny w sezonie )) Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 11.05.04, 19:00 White_calla - oczywiście że mozesz z nami tutaj być....i życzę Ci z całego serca powodzenia. Stworzyłyśmy małą grupkę przyszłych mam bez względu skad jesteśmy, ile mamy lat i czy to będzie czerwiec czy wrzesień nie ma większego znaczenia, bo liczy końcowy efekt i to byśmy się wspierały słowem i cieszyły z tych małych sukcesików. Justynko - dziękuję za życzonka, kto wie? Ale chyba trójeczki bym nie chciała, nie dałabym rady psychicznie, fizycznie i materialnie....a moze tobie tego życzyć? )) Wiecie co......nigdy nie wiadomo, czy się nie spotkamy, moze w Trójmieście, może w Łodzi a może we Wrocławiu...PA Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 11.05.04, 19:02 acha......zapomniałam napisać, że w końcu zadzwoniłam do mojego lekarza, który prowadził moją pierwszą ciążę i umówiłam się na przyszły wtorek. Ciekawa jestem bo go nie widziałam 3,5 roku.....i ciekawam czy u mnie będzie wszystko w porządeczku. Pozdrówka babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 10:21 Oj, fasolko trojaczki to dopiero musi być jazda )) potrójne USG, potrójnie nie przespane noce...trzy piersi do karmienia potrójny wózek, a jaki wielki samochód żeby taką rodzinkę pomieścić ufff...lepiej nie Powodzenia u lekarza ! Wczoraj odebrałam antybiogram z wymazu pochwy i okazało się, że to gronkowiec mnie zaatakował(kurcze w zeszłym roku miałam wymaz i antybiogram z gardła - anginy - i też mi wyhodowali gronkowca, fuj cóż to za paskudne draństwo wędruje po moim organizmie :\). U męża chyba też coś wyhodowali, ale te bazgroły ciężko zidentyfikować...w poniedziałek wszystkiego się dowiem. Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 10:17 Donoszę, ze byłam u gina, pierwszy raz w Warszawie, bo branie urlopów do mojej sopockiej było już dość kłopotliwe i ten bardzo miły Pan zlecił mi całą kupę badań, gdy powiedziałam, że chcę odłożyć tabletki i zajść w ciążę. Także niedługo idę na USG, a jutro robię badanie krwi na toksoplazmozę, różyczkę i jakieś jeszcze jedno cudo którego nie potrafię rozczytać ze zlecenia i mam nadzieję, że nic mi dziwnego w badaniech nie wyskoczy... Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 13:32 O....Justi....to nie dobrze! Gronkowiec - to paskudztwo, walcz z nim i wygoń go ze swojego oragnizmu. Dziewczyny tylko nie pochorujcie mi sie, bo nie chcę sama chodzić w ciąży, z kim będę dzielić troski i radości? Sama jeszcze nie byłam u lekarza, ale mam nadzieję że wszystko będzie OK. Nie zamierzam robić jakiś specjalnych badań. Trzymajcie się zdrowo! Precz wszystkich: grzybicom, gronkowcom, bakteriom - a fee...a kysz! PA Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 14:23 O fuj, fasolko jestem przerażona. Mówisz, że to takie paskudztwo? Mam nadzieję, że jakoś się z tego wywinę szybciutko. Poszukam na "zdrowie kobiety" może tam cos bliżej będą wiedzieli coś o tym okropnym gronkowcu. A może ty mi cos podpowiesz, albo inna foremka! Może któraś z tym walczyła już...Pomocy!!! Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 16:24 Fasolka, pewnie ja bede z Toba. Ja tez nie zamierzam isc do lekarza, bo juz kiedys jak planowalismy to mi tylko kazala brac folik i sie zdrowo odzywiac i pytala czy przechodzilam rozyczke. No zobaczymy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka2004 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 16:17 to ja się też dołączę, jutro idę do gina na kontrolę, folik łykam i czekam co mi powie mój pan doktor. Życzę wszystkim powodzenia ( sobie też )))) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Justi 12.05.04, 17:29 Justi - za bardzo Ci nie poradzę, bo nigdy czegoś takiego nie miałam, ale znalazłam kilka informacji: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12248203&a=12248203 www.gronkowiec.pl/gronkowiec.html www.resmedica.pl/zdart1014.html Nic się nie mart - będzie dobrze, musisz się tylko podleczyć. Informuj jak postępy z leczeniem. PA Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do abiela i wisienka 12.05.04, 17:35 Bardzo się cieszę, że jesteście zdecydowane i zdrowe. Życzę Wam powodzenia. Trzymajmy kciuki za Justi, aby wyzdrowiała! Ale portkami to i tak trzęsę......hihihi...czy dam radę? Hej Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do abiela i wisienka 12.05.04, 21:25 Fasolka, ja tez jestem nerwowa, do tego z mezem ostatnio problematycznie, wiec temat przycichl. Wiec moge spokojnie czekac, az sie Justi wyleczy Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za "zgode w rodzinie" Ania (troche podlamana) ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do abiela i wisienka 12.05.04, 21:49 Trzymam kciuki za zgodę w rodzinie. Zobaczysz dogadacie się, może on też się denerwuje tym, moze po prostu boi się. Dużo rozmawiajcie to pomaga, przynajmniej mi, zawsze tak robię. Pozdrówka i uśmiechnij się! Życie jest piekne! PA Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do abiela i wisienka 12.05.04, 22:08 Dzieki fasolko. Sprawajest troche bardziej skomplikowana i nie dotyczy potomstwa. Jak sie polepszy to napisze Dzieki, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka2004 Re: do abiela i wisienka 13.05.04, 19:19 cześć dziewczyny, właśnie wracam od gina. Jest wszysciutko w porządku, nawey sladów nie ma po tych moich grzybicach, bo w zyciu przeszłam ich kilka, kończę ostatnie opakowanie harmonetu i zamieniam na prenetal, bo wg mojego pana dok. to ja mam niedobory jakiś witaminek, ale co tam, i tak łykam i tak... jestem cała tak happy, ze mogłabym połknać wszystko. Wg pana dok. wszystko jest super i nic tylko zabierać się do roboty, więc dziewczyny, niedługo zaczynamy!!! A wszystkim, które muszą jeszcze troche powalczyć z jakimiś choróbskami i innymi- przesyłam wielkie słoneczko ode mnie i mojego Pawełka Odpowiedz Link Zgłoś
edwarda3 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 23:01 ale ten nasz watek sie rozbudowal, super mam nadzieje ze nasze ciaze tez tak beda promieniowac... o rany napisalam nasze wiec chyba siebie tez mialam na mysli, moj maz idzie jutro badac chlopakow, nie oponowal bardzo chetnie sie zgodzil ale nie chce zebym z nim poszla, oj dziwne te chlopy dziwne ... ja lykam jeszcze zelazo, koncze @ i tez ruszam na badania, zobaczymy co z tego wyjdzie ... pozdrawiam edi Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia jeszcze o infekcjach 13.05.04, 10:07 Hej, hej! Nie martw się justi za bardzo tym gronkowcem, tylko go solidnie wylecz. Ja mam jakies streptococcus, a do tego grzybki. Jutro kończę antybiotyk, walczę jeszcze przez parę dni z grzybem, a za trzy tygodnie idę na badanie i musi być wszystko dobrze. I u ciebie też będzie. Powodzenia w zmaganiach i pozdrowienia fugunia Mój synek dzisiaj rano powiedział, że już bardzo chce mieć tego braciszka, albo siostrzyczkę, więc muszę się starać )) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 10:25 hihihi........moj tez najpierw mówił tylko braciszka, a ostatnio odmieniło mu się w jego główce i mówi ze chce: siostrzyczkę i braciszka razem....ciekawe...co mam o tym sądzić (czyżby czytał w moich myślach) Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 10:43 Dziewczyny jesteście cudowne. Jak tylko wpadłam dziś do pracy to weszłam do naszego wątku i od razu słoneczko mi zaświeciło Tak bardzo się cieszę, że mam w Was wparcie W pon idę do lekarza i napewno poinformuję Was co mi moja gin powiedziała, a ufam jej bezgranicznie. JESTEŚCIE KOCHANE Fuguniu to super, że Twój syneczek również czeka na kolejnego członka rodziny to ważne, bo jak u mnie urodził się "niespodziewanie" braciszek to nie mogłam na niego patrzeć i byłam bardzo zazdrosna, a nawet wszystkim mówiłam, że wolałabym, żeby go nie było...oswajaj synka z nową sytuacją jaka będzie, bo mnie nikt nie uprzedzał i bardzo źle zniosłam narodziny braciszka. Chociaż teraz świata poza sobą nie widzimy. On często przyjeżdża do mnie i bardzo dobrze się rozumiemy pomimo, że ja ma 27 lat, a on 17 lat Abiela życzę zgody w rodzinie! Napewno się dogadacie Pozdrawiam cieplutko Justi P.S. Ale nam się wątek rozwinął hihi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 10:50 Dzieki Justi. Po malu dojrzewam do decyzji o powaznej rozmowie, bo mi bardzo zle. A u nas taka paskudna pogoda, mzy i leje na zmiany. Ja tez z pracy pisze Pa, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 12:42 Aniu, rozmowa to najlepszy lek na kłótnię w związku. A z facetami już tak jest, że im ciężko zacząć. Mój jest taki sam. Jeśli coś przeskrobie i ja się na niego pogniewam, to on tak może długo do mnie się nie odzywać, a mnie jasna cholera strzela Oczywiście zawsze musze zacząć słowami :"Nie uważasz, że powinniśmy porozmawiać?" I tak jakoś się to rozkręca. A potem jest już dobrze. Całe szczęście że bardzo rzadko się kłócimy. Mam bardzo ugodowego i spokojnego męża. To ja raczej jestem tym wałem napędowym i bombą energetyczną w naszym związku Ale tak jest OK. Nie pozostaje Ci nic innego jak zacząć rozmowę Skąd wiesz, że piszę z pracy, chyba nie mówiłam o tym na forum...a może? Mam na tyle spokojną pracę, że mogę swobodnie korzystać z netu w pracy Pozdrawiam cieplutko i napisz koniecznie czy już wszystko jest OK u Was Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 13:20 Justi, napisalas, ze zaraz w pracy weszlas do naszego watku) Ja mam raczej mnostwo roboty, ale zeby nie zglupiec zagladam od czasu do czasu na forum i inne stronki. Teraz mam wlasnie przerwe na lunch. Masz oczywiscie racje z ta rozmowa, ja tylko nie jestem mistrzem prowadzenia rozmow i tak jakos sie waham z zaczeciem. Moj maz sam czesto zaczyna ale teraz jest nieciekawie. U nas to chyba ja jestem bardziej ugodowa, ale zdanie swoje oczywiscie mam. Ok, nie marudze i wracam do roboty. Pozdrowka, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: kto planuje? 13.05.04, 19:56 Witam wszystkie mam nadzieję przyszłe mamy.Z miłą chęcią do was dołączam.jestem już po nieudanych niestety staraniach.Planowaliśmy poczecie od września do grudnia,ale niestety nic z tego nie wyszło."Działania musieliśmy przerwać ze względu na mo0ją szkołę ,tak aby ewentualny poród nie przypadł mi w czasie sesji.dlatego też niebawem zaczynamy od poczatku.Mamy juz 5 letnią Julke i czas najwyzszy na rodzeństwo.Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Witam Gabinia 13.05.04, 20:02 Witaj w naszej grupie! Widzę że mamy podobnie duże dzieci, mój syn skończy nie długo 4 lata i czas na następne dzecko. Ja jeszcze nie próbowałam, bo zaczynamy dopiero od lipca- sierpnia i mam nadzieję że uda się za 1 razem. Powodzenia Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
lenka79 Re: Witam Gabinia 13.05.04, 20:21 Witajcie dziewczyny. To i ja dopisuje się do was. My starania rozpoczeliśmy na początku maja, ale dziś się przekonałam, że nic z nich nie wyszło. A ponieważ w międzyczasie przyplątał się stan zapalny więc teraz starania musimy odłożyć na kilka tygodni. Prawdopodobnie próby ponowimy pod koniec czerwca albo na początku lipca. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Witam Gabinia 14.05.04, 10:36 Hej Lenka, bierzcie sie do roboty. Przeciez musimy zalozyc watek Luty 2005. Ja w zeszlym roku bylam w ciazy, ktora pornilam ale przez 8 tygodni bylam na watku Luty 2004. Luty nasz!!! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 10:17 Czesc dziewczyny,Chcialam sie pochwalic) Ja mam juz na koncie maly sukces, namowilam mojego meza na morfologie. Nie wiem czy to potrzebne ale stwierdzilam, ze on tez musi bo tez sie do dzidziaka doklada a wiem, ze sie panicznie boi pobierania krwi. Na poczatku uslyszalam, ze na to badanie moze isc ze mna moja mama i zeby jej przebadali krew to on nie bedzie musial. Po tygodniu walk prawie postawilam na swoim. Napiszcie czy wasi mezczyzni tez robili podstawowe badania takie jak krew i mocz? A moze jakies jeszcze? Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 10:29 No to gratuluję samozaparcia.....bo przecież warto! Ja nie zamierzałam robić mojemu mężowi żadnych badań, ale 2 tygodnie temu wysłali go z pracy to i tak zrobił: krew i mocz - jest zdrowiutki. Mam ndzieję ze się to nie zmieni do momentu poczęcia. Mój chociaż nie cierpi krwi to nigdy nie pokazuje lęku i chodzi bez marudzenia. Przy pierwszej ciąży nawet przebadał nasienie.......a ja w tym czasie czekałam w samochodzie...hihhi. Zdawaj relacje na bieżąco. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Witaj Lenka 14.05.04, 10:31 Ale się cieszę, że już jest nas tak dużo.......ani się obejrzymy a klasę stworzymy! Życzę powodzenia w staraniach! hejka Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 10:32 No wlasnie moj plan awaryjny byl taki, ze mialam podagac z jego kadrowa zeby go zmusila)) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 11:09 white_calla napisała: > No wlasnie moj plan awaryjny byl taki, ze mialam podagac z jego kadrowa zeby go > zmusila)) > No ładnie....hhihih......ach te kobitki...wszystko zrobią by swój cel osiągnąć. Biedni ci nasi męzowie.....ale kochani! Hej Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 11:27 Calla, u mnie jest to samo! Mój mąż panicznie boi się krwi. Jego mama jest laborantka i chciałam, żeby ona mu pobrała (a jest rewelacyjna, robi to szybko i bezboleśnie). Niestety prośby, groźby nie pomagały. Mój mąż maniak samochodowy ma jedno marzenie - samochód spalinowy zdalnie sterowany. Obiecałam mu, ze jak tylko odłożymy parę złotych to przeznaczymy na zakup tego cacka, ale musi iść przebadać krew i mocz. Wiecie co? To był strzał w dziesiątkę Poszedł bez marudzenia, na miejscu oczywiście mdlał, było mu słabo, kręciło się w głowie (jak z dzieckiem ), ale udało się Zdrowy jak koń. Oczywiście nie mam zamiaru kupować mu tego auta, bo po pierwsze kosztuje 1400zł, a po drugie to strasznie głośna i śmierdząca machina Kupiłam mu w zamian książkę o samochodach Tak więc widzisz, że z facetami to tak już jest, ze na nich trzeba mieć sposób Żadnych innych badań mu już nie robiłam, oprócz tego nieszczęsnego wymazu i antybiogramu (badanie całkowicie bezbolesne, lekarz przejeżdża tylko watką po...nim Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 11:30 Ale sie usmialam z tego samochodzika ))))))) Czasem sie zastanawiam dlaczego ja sie staram o dziecko skoro maz mi go z powodzeniem zastepuje)))) Oczywiscie czasami tylko ma takie wejcia ale za to jak slodko... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 11:31 Musze mojemu snowboarda obiecac )))) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: :) 16.05.04, 12:28 witam ponownie.Pojawił się mały problem.Alergia.Nigdy nie miałam alergii.dopiero 2 lata po urodzeniu Julki pojawiła się.Lekarz kazał mi przeczekać "pylone"miesiące. A może któraś z was wie jak ma się ciaża do alergii.Lekarz mnie "pocieszył",że nie tak prędko będę mogła mieć drugą dzidzię.Po badanich okarze się czy będę musiała przejsc odczulanie.Jeżeli tak to podobno to bardzo długo trwa.Nawet kilka lat.Czy może ktoś coś wie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Alergia 16.05.04, 12:37 Hej, jesli chodzi o odczulanie to faktycznie trwa pare lat i robi sie je w zimie i wczesna wiosna. przez caly rok odczulac sie mozna na wszystko co nie pyli tzn. kurz, siersc, roztocza itp... W czasie sezonu pylenia trzeba sie ratowac doraznie srodkami typu alertec, cet alergin , zyrtec... Natomiast w okresie ciazy i karmienia w gre wchodzi tylko homeopatia czyli te granulki homeopatyczne. Niestety one srednio skutkuja. No i najlepiej unikac wychodzenia na dwor w okresie pylenia i zamontowac sobie w domu filtr powietrza (kosztuja chyba kolo 500 zl). Acha jeszcze mozna przyjmowac wapno, mozna takie kupic wapno z vit. c na alergie np. musujace. Hihi albo najlepiej przeprowadzic sie nad morze ja tak zrobilam i odkad mieszkam w gdyni mniej sie mecze. Pozdrawiam cieplutko)) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Alergia 16.05.04, 16:20 Dzięki myszko za rady.Tylko jezeli chodzi o środki typu alertec,zyrtec itp..to one też na mnie srednio skutkują.Z tym morzem to wcale nie głupi pomysł.Tylko jak dla mnie mało realny.Ale w każdym badź razie dziękuje i pozdrwawiam. Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaplock28 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 16.05.04, 12:30 ja , i to będzie mój 2 dzidziuś ( Kasia ma 7 lat) mogę poklikać. jak coś to mój mail : GosiaPlock28@gazeta.pl czekam na maila, od ciebie. co robisz żeby łatwiej poszło? ja łykam kwas foliowy he he, a wiesz że się boję??? Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Gabinia 17.05.04, 13:30 Hej Ja też jestem alergiczną od około 11 lat. W ciąży tej pierwszej, czułam się dużo lepiej, objawy jakby częsciowo ustąpiły, było super. Po porodzie przez pierwsze 2 lata też było ciut lepiej. Za to teraz (ostatnie 2 lata) mam to samo co kiedyś, egzystuje tylko dzięki Zyrtec-owi. Pytałam się mojej lekarki pierwszego kontaktu i powiedziała mi że do momentu zajścia w ciaże mogę brać tego typu leki, a potem odstawić. Mam nadzieję że potem w ciąży znów mi objawy cześciowo ustąpię i będzie tez to juz jesień (czyli dużo lepiej). A jak coś to pogadam z ginekologiem...pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
aggu wróciłam 17.05.04, 13:35 Hej, dziewczynki! Wróciłam z delegacji i szybciutko czytam, co u Was Ja, dzięki Bogu, odczulałam się 7 lat podczas studiów, wszelkie objawy alergii mi ustąpiły, natomiast parę miesięcy temu robiłam testy skórne i znów więcej było na rękach bąbli niż nie-bąbli... No, nic, jakoś nie daje mi to w kość, ale wiecie co, nawet nie brałam pod uwagę, że moje alergie mogą w jakikolwiek sposób opóźnić plany dzidziusiowe...? Bo niby dlaczego...? Justynko, trzymam kciuki za Twoje szybkie wyleczenie. Ja idę zrobić wszystkie wymazy i rozmazy dzisiaj, a jutro raniutko wieziemy męża chłopaków do badania Nie chcę zwlekać ani dnia i mam nadzieję, że nie okaże się, że na to trzeba się leczyć miesiącami... Napisz, jakie masz wieści od swojej gin. Pozdrawiam wszystkie gdynianki w sercu a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Gosiplock28 17.05.04, 13:36 Gosiu - bądź tak dobra i nie powielaj tych samych wątków na innych forach. Mogłaś chociaż zmienić temat a nie papugować słowo w słowo. Wystarczy jeden a nie 2 identyczne wątki tylko tyle że na: Ciąża i poród. hej Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do alergiczek... 17.05.04, 13:48 ..tak sobie jeszcze przypomniałam a pro po odczulania, że w styczniu byłam w takiej przychodni alergicznej i w moim przypadku, gdzie jestem uczulona prawie na wszystko (zboża, trawy, chwasty, drzewa, kurz, owoce..) odczulanie jest bardzo trudne, bo mam wszystkie czynniki po trochu, a lepiej gdy ma się jakiś dominujący alergen i najlepiej jeden, bo wtedy wiadomo jak leczyć, a tak w moim przypadku nie dość że trudno skomponować szczepionki to było by te jeszcze strasznie drogie i długotrwałe, a efekty tylko na kilka lat...więc jaki sens...dopóki nie mam objawów astmy (a mam alergię typowo odddechową)to musi wystarczyć mi Zyrtec i kropelki, aerozole.... ...niestety takie rzeczy nie sa finasnowane przez NFZ więc....trzeba się męczyć dalej, ale jest nadzieja że w ciąży znów osłabnie (czyżby hormony?). pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do alergiczek... 17.05.04, 14:17 Cześć dziewczyny, wróciłam po upojnym weekendzie ehh... i od razu jak tylko wpadłam do biura chciałam zajrzeć co się dzieje na forum....a tu niespodzianka...net'u nie ma Ach, ja bez Was wprost nie mogę żyć!!! Ale już OK naprawili Męża męczę, żeby mi net założył w domu Dzisiaj idę z wynikami do mojej gin, dowiem się co to takiego ten piekielny gronkowiec. Jak się z tego wyleczyć?! Jutro zdam Wam relację Jeśli chodzi o alergie to nic a nic nie potrafię na ten temat powiedzieć, bo nigdy nie byłam uczulona nawet na krem Aggu ja też Ci życzę żeby wyniki były jak najlepsze, a "chłopaków" było dużo i moco ruchliwych. Fasolko, jak tam nastawienie do zbliżających się terminów VII-IX.2004? Mam nadzieję, że masz juz mniej obaw i powoli przygotowujesz się psychicznie Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do alergiczek... 17.05.04, 14:23 Acha! Fasolko z tymi dwoma takimi samymi wątkami to przekręt! Ale ja wiem, że nasz(jeśli moge tak napisać) wątek jest pierwszy i fajniejszy Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.05.04, 22:35 Witam Przyszłe Mamy, Już od pewnego czasu kibicuję temu forum, do tej pory się nie ujawniałam, bo... Cieszę się, że są na tym forum osoby w moim wieku (w czerwcu pierwsze ...dzieści), mające juz doświadczenia (pierwsze szkraby). Mam do Was, Przyszłe Mamy, pytanie - w najbliższym czsie wybieram sie do gin, bynajmniej nie tylko na kontrolę. O co jeszcze powinnam pytać - przeciwciała na różyczkę, toksoplazmoza, folik, wiesiołek - co jeszcze? (na żółtaczkę jestem zaszczepiona). Z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
abiela melduje nowy status:) 18.05.04, 00:11 Dziewczyny chcialam wam tylko powiediec, ze nadal jestem z wami, choc nie wiem co ze staraniami bedzie. W kazdym razie problemy rodzinne skonczyly sie dobrze i robi sie milo w domku. Za to mam problemy w pracy ale to nie takie wazne. Pozdrowienia, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 kto planuje? 18.05.04, 07:35 Jakoś mi się lepiej zrobiło na duszy jak poczytałam że alergia a ciąża nie wykluczają się na wzajem.A co do mojego lekarza to chyba będe musiała go zmienić.Bo on uważa że nie ma potrzeby skierowania mnie na testy alergiczne.powiedzieł że to nie ma sensu.Jak nie ma sesnsu?Przecież ja nawet nie wiem na co tak naprawdę jestem uczulona.Ach ci lekarze...Nic dodać nic ująć. WIELKIE BUZIACZKI DLA MAMUSIEK (tych obecnych i przyszłych) Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Jedna krecha - a mialam nadzieje:((( 18.05.04, 10:19 Rano zrobilam test, i jak zwykle zobaczylam jedna znienawidzona juz kreche(( A tak mnie bolą brodawki ze nie moge ich dotknac. Wiec myslalam... No wlasnie myslalam. No nic, trzeba brac sie do roboty, a @ jak nie bylo tak nie ma. Chybaodwiedze gina!! Pozdrawiam dziewczynki i sciskam was mocno!! A wasze fasolki jeszcze bardziej)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu wieści ode mnie 18.05.04, 11:45 Mycha, nie martw się, poczekasz troszkę na nas, razem będzie raźniej Ja co prawda też powoli "trzęsę portkami", bo my od dawna mieliśmy "plan" strzału w dziesiątkę we wrześniu, tak, żeby urodził się malutki bliźniaczek w czerwcu przyszłego roku, jak mój mąż Tak więc czekamy do września z nadzieją, a ja powoli zaczynam sobie uświadamiać, że ktoś tam na górze się śmieje z naszych planów wyliczonych co do dnia i że wcale to nie musi być czerwcowy bliźniaczek... Oprócz tego, wszystko według planu. Wczoraj po raz pierwszy mąż był ze mną u gina - zupełnie nieplanowo Podwiózł mnie, ja zaproponowałam w ostatniej chwili, że może wejdziemy razem, a on po krótkim skrzywieniu stwierdził, że w sumie ma parę pytań i super, wchodzimy razem. Fajnie było, panowie sobie gadali, ja siedziałam z boku i słuchałam jak taka blondi Dzisiaj rano oddaliśmy do badania wszelkie próbki, posiewy, wymazy, morfologie, itp. Za tydzień kolejna wizyta, mam nadzieję, że ten nasz stan zapalny to nic strasznego. Wczoraj okazało się, że jestem "czysta jak łza", więc może nie będzie tak strasznie pozdrawiam Was gorąco! a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: wieści ode mnie 18.05.04, 12:59 Dzieki za wsparcie, a wam napewno sie uda. A blizniaki to faktycznie fajne znaki chociaz sama jestem strzelcem, ale z blizniakami dogaduje sie supeer, to takie wesole i komunikatywne ludziki. Wiec... robcie blizniaka)) Pozdrawiam goraco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: wieści ode mnie 18.05.04, 13:16 Mycha, ale się uśmiałam A widzisz, może Ty też poczekaj do września na bliźniaka? Zresztą, jeśli Ci wyjdzie w przyszłym miesiącu, to będzie mała rybka, a rybki są cudowne tak, jak ja buziaki i głowa do góry! a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Rybki tez sa supeer 18.05.04, 13:21 Moj brat, najukochanszy czlowiek na swiecie (no moze na rowni z moim mezem) jest rybka, wiec moze rybka to nie taki glupi pomysl, moze nawet lepiej ze nie bedzie wodnika, wole rybke hihi)) BO RYBKA LUBI PLYWAC)) Buziorasy dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:00 Hej dziewczęta! Była wczoraj u mojej ginki. No i moje dedukcyjne zdolności w odczytywaniu wyników badań potwierdziły się. Mam obydwoje gronkowca, ale całe szczęście że to ten nie groźny. Dostaliśmy oboje antybiotyk. Ja "dowcipny" a on doustny Augumentin. Oboje 10 dni, z tym że ja jeszcze po antybiotyku będę kolejne 10 dni brała Laktovaginal. Czyli jednym słowem 20dni ;leczenia - KOSZMAR!!! Ale jeśli mam być zdrowa to mogę się leczyć nawet dwa razy tyle, byleby tylko wszystko było dobrze i żebyśmy mogli się barć do "pracy" W lipcu wyjeżdżamy w Bieszczady, a ty podobno najlepszy sposób na zajście w ciąże. Moja mama nie mogła zajść 1,5 roku, a jak tylko wyjechała w góry to wróciła już z fasolką więc jestem góralką Mycha ja też jestem strzelce! z jakiego jesteś miesiąca bo ja listopada. A tą jedną kreseczką nie martw się. Pomyśl sobie, że niedługo napewno będziesz w ciąży, a to tylko kwestia czasu. Aggu super, że u Ciebie już wszystko OK. Napewno reszta badań tez będzie OK. Fajnie tez że zaciągnęłaś męża do gina, niech zobaczy jak tam jest. Fasolko czemu się nic nie odzywasz??? White_cala ty tez się coś nie odzywasz. Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:07 ja jestem strzelcem z 13ego grudnia. hahaha, wiem wiem wszystkim sie zle kojarzy, ale mi bardzo dobrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:22 No, Justynko, to był mój wielki sukces z tą wspólną wizytą u gina. Oczywiście, już dawno się zapowiedział, że jak będę w ciąży, to będzie z pracy uciekał, żeby chodzić ze mną na wizyty, ale teraz się jakoś nie palił. Hmmm... to chyba nasza ostatnia rozmowa o "romantyczności" zrobiła swoje Cieszę się, że Wasz gronkowiec jest z tych lżejszych i niedługo będziecie zdrowiutcy Mam nadzieję, że u nas będzie też na lekko Co do faktu, że fasolki szczególnie lubią wakacje, to też słyszałam Ja natomiast obawiam się ciutek, bo co prawda nasze starania przypadną akurat na okres naszych wrześniowych wakacji, ale będą to wakacje za oceanem (lecimy na wesele przyjaciół) i boję się, że może przy takiej olbrzymiej zmianie jajeczko może się nie zdecydować... albo się dni poplątają, albo długi lot samolotem nie wpłynie na to dobrze. A tam, już nie tragizuję, mój gin się tylko uśmiechnął i powiedział "No to wrócicie z małym pilotem, albo stewardessą" Mycha, 13ego to ja uwielbiam! Zdawałam maturę z polskiego 13 maja o 13ej i piona! całuję, dziewczynki! a. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawm Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:30 Mam takie szczeście, że na majowe starania załapałam się 2 razy czyli 2 szanse w tym miesiącu, ale niestety jedną już wykorzystałam i jak tylko pomyślałam o zrobieniu testu to nie minęła godzina i zaczęła się @. Ale mam pecha Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do dziewczyn 18.05.04, 14:37 No dziewuszki...w końcu tu zajrzałam do Was. Witam Myszka777. Abiela - cieszę się że w domku lepiej, a w pracy....to szkoda często gadać, bo i ja mam problem (ale to w następnym wątku). Mycha77 - widzisz...jesteś skazana na to by razem z nami działać a nie tam jakiś kwiecień czy maj. Trzymaj się nas. Justi - to fajnie że to nic poważnego, leczcie się i działajcie. A pro po rybek - są wspaniałe.....jak mój mąż...hihihih Pozdrówka Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Dziewczyny poradzcie coś... 18.05.04, 14:46 Dziewczyny poradzcie coś...bo jestem w kropce. Jestem z natury bardzo sumiennym pracownikiem i nie lubię nikogo oszukiwac. Dostałam w pracy propozycję zmiany pracy na inny dział, wiąże się to ze zmianą obowiązków o 360' - po za tym nic się nie zmieni, oprócz bezpośredniego przełożonego. Przyjełam tą ofertę bo jest ona dla mnie awansem (bo to co robiłam dotychczas to wg mnie bzdety) no i zwolniło się miejsce. I co teraz? Jak mam zajść w ciążę? Oni mi tu proponują rozwój, naukę nowych rzeczy a ja...co zaraz w ciąże mam zajść. Chcę miec to drugie dziecko, bo jestem już wiekowa. Teraz żałuję że nie zdecydowałam się w zeszłym roku, Pan Bóg mnie chyba pokarał za niepewność i brak stanowczości. Zawsze z tym miałam problemy jak to wszystkie raczki, 1 krok do przodu a 2 do tyłu. I co mam coś im powiedzieć? Czy postawić ich potem przed faktem dokonanym...kurcze że też nie mogło to przyjsć w przyszłym roku po powrocie z macierzyńskiego....myslicie że Pan Bóg specjalnie to robi? Sprawdza mnie co najważniejsze w moim życiu??? A z drugiej strony nie chcę tamtych ludzi zawieść którzy mi to zaproponowali, bo mogą kogoś innego wziąść....co wy byście zrobiły? Nie zasnę dzisiaj...poratujcie dziewczyny kochane. FAsolka Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dziewczyny poradzcie coś... 18.05.04, 15:29 Fasolko! powiem Ci tak, ja dopieor mam prace od roku i 4 mieisiecy i nie zachodzilam, bo bylam lojalna. Robie wszytsko na maksa i baaardzo dobrze - wciaz mnie chwala. Ale podwyzke dostalam groszowa a zakres obowiazkow coraz wiekszy. Po malu juz wiekszosc laduje u mnie, szefa mamy strasznego, to moglabym 100 str. opisywac. I co i zaluje, ze bylam lojalna itp. Teraz siedze na zwolnieniu,w czoraj wyszlam po prostu w pracy jak po raz 5 szef sie na mnie wydarl i juz. Moim zdnaiem nic nie mow, probujcie robic dzidziusia, w sumie nie wiesz czy od razu sie uda, moze to troche potrwa (czego ci oczywiscie nie zycze) i jak juz bedziesz w ciazy zawiadomisz. Przeciez ciaza mogla byc nieplanowana prawda???? Pisz co postanowilas! Aha, ile masz lat, ze piszesz, ze jestes wiekowa?? ja bede miala w grudniu 29. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do dziewczyn 18.05.04, 15:26 O nie zauwazylam, ze fasolka moje zale zauwazyla! Ja wlasnei siedze na zwolnieniu w domu, zeby zlamac szefa. Nie wiem czy to cos da, mam wyrzuty sumienia ale dbam o relaks duszy i koncze ostatnie opakownaie tabletek a potem zdam sie na los Calusy, Ania P.S. mycha, nie martw sie, bedziesz z nami probowac bedzie weselej! Justi wlacz z gronkowcem! aggu - podziwiam cie, ja mojego meza nawet na badanie krwi nie jestem w stanie wyslac( ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: do dziewczyn 18.05.04, 15:35 Aniu, właśnie Ci miałam odpisać - najważniejsze, że w domku wszystko dobrze, w porównaniu z domowymi problemami te pracowe nie powinny być wcale ważne. Ja, o dziwo, nauczyłam się już nie tracić nerwów na pracę A co do męża, to dzięki za gratulacje. Rzeczywiście, potrafi zrobić dla mnie wiele Oczywiście, rzadko widzi w tym sens, ale ostatnio się śmieje i mówi, że robi to w imię romantyzmu Wyobraźcie sobie, nawet chłopaków oddał do badania! Ale zrobiliśmy z tego super śmiechową sprawę i super romantyczny poranek Polecam Szczególnie, że dzisiaj od bladego świtu mieliśmy w domu panią sprzątaczkę... ale w innym pokoju buziaki dla wszystkich a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do dziewczyn 18.05.04, 16:40 Aggu, ja tez tak to trkatuje i staram sie praca nie przejmowac, jednak nie zawsze sie da. Ja nawet nie to, ze nie umiem zniesc przykrosci ale po prostu nie chce tolerowac faktu, ze ktos sie caly czas na mnie wydziera i nie ceni mojej pracy. Na razie probuje byc twarda i wytrwac w swojej decyzji. Fajowo. Ja mojego probuje przekonac od krwi i moczu choc, bo jak dlugo sie znamy ani razui nie byl u lekarza - prawie 6 lat! A juz nie jest pierwszej mlodosci. Ale jak dodtad nie odnioslam sukcesu Caluski! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 15:22 A ja strzelec z 11 grudnia! Czemu nikt nie odpowiada na mojego posta(((( Pozdrowka, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 15:29 Komu weselej temu weselej mnie na razie smutno, no moze troszke mnie rozweselilyscie))) to fajnie ze jestes z 11ego.12 a ktory roczek?? dzieki za wsparcie, buziaki cieplutkie!! Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 16:38 Madziu, ja jestem z 1975 a Ty pewnie 79?? To tak jak moj brat. Bedzie dobrze, nie martw sie, pomysl, tak ci jest pisane i na pewno twoj los wie, co najlepsze dla ciebie! Glowa do gory! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:44 Ja caly czas sledze ten watek. Nie pisalam bo wlasciwie nie ma o czym. Na badania ide za jakies dwa tyg. do gina dopiero po nich wiec nic jeszcze nie wiem. A teraz wlasnie sie relaksuje przy Stingu. Ja namawiam mojego mezusia na wyjazd w czerwcu na jakis weekend. Nawet "nieowocny" wyjazd to zawsze chwilka odpoczynku i zwolnienia tempa. Lekarze powinni przepisywac pacjentkom wyjazdy. Justi Ty sie lecz i bedzie wszystko dobrze. Ja trzymam kciuki za wszystkich. Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 15:21 white_calla, czytam Twój post i akurat też Sting mi śpiewa w radio w pracy Fasolko, wiesz co, ja uważam mimo wszystko, że praca nie ucieknie, a na pewno nie będę w związku z nią zmieniała moich życiowych planów. Może jestem mało poważna, ale już nie raz miałam świadomość, że oni mogą mnie wywalić jak tylko będą chcieli z dnia na dzień i żadnych skrupółów nie będzie, czasem robi się niemiło, a mi chwiejno pod nogami. W pracy chyba skrupółów mieć nie można Ja mam czasem też wyrzuty sumienia, bo zostaję "wplątywana" w projekty, które mam niby prowadzić na przyszłą wiosnę, kiedy to planuję już być w bardzo zaawansowanej ciąży... Mój mąż raz zrobił wielkie oczy pt "Jak to, jak Ty możesz im mówić, że będziesz to organizować, skoro jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to Ciebie już wtedy nie będzie w pracy?!?! To może przełożymy tą dzidzię???" No trudno, nie będzie mnie, ale dzidzi nie przełożę, żyję tymi planami A w pracy powiem "ooops, stało się..." Trudno. Nie wiem, czy Ci pomogłam i czy w dobrym kierunku, na pewno dużo zależy tu od klimatów w firmie i sytuacji finansowej, u mnie akurat takie wyjście jest the best. pozdrawiam i życzę dobrej nocy! a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 15:31 aggu, zgadzam sie z Toba. Lojalnosci nikt ci nie wynagrodzi. Niestety taka jest prawda. Pozdrowienia, Ania P.S. Ale tych postwo napykalam) ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 16:20 Hej, czyżbyście nie chciały abym dołączyła się do Waszego wątku? Kilka postów powyżej prosiłam Was o wskazówki o co dokładnie pytać na wizycie u gin, wybieram sie na wizyte jutro po południu. Będzie to moja pierwsza wizyta u tego gin (niedawno się przeprowadziłam). Zupelnie nie wiem na kogo trafię - a chciałabym rozmawiać o przyszłej ciąży. Czekam na Wasze rady. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 16:37 Witaj myszko!! Jakos przeoczylam Twoj watek. Ja mojej gin po porstu spytalam czy musze na cos szczegiolnie zwrocic uwage. A ona tylko mi powiedziala, zebym brala kwas foliowy i sie zdrowo odzywiala i tyle. Ale wiem, ze w Polsce dziewczyny robia duuuzo badan zanim zaczna sie starac. Aha moja pytala tez o rozyczke ale ja zarowno przechodzilam jak i bylam szczepiona. Napisz koniecznie jak bylo u gina? Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: sprawa pracy...i lekarz 18.05.04, 19:32 Ja jestem 73 rocznik i kolejne odkładanie ciąży jest bezsensu (to wiem) bo i w tej chwili jak bym zaszła to w momencie urodzenia miałabym 32 lata. Po drugie między dziećmi będzie różnica 5 lat to i tak za dużo...ale ..no z drugiej strony, zawsze chciałam pracować w tym dziale i nagle jest....a tu sprawa z dzieckiem wynikła. Rozmawiałam z mężem, prawie mnie zrugał, powiedział (tak jak Abiela) że powiesz że była wpadka i już. Rozmawiałam też z mamą, powiedziała to samo - aż byłam zdziwiona, także wsparcie mam. A praca, to prawda zawsze wyzyskują i nawet nie podziękują, chociaż ja nie powinnam narzekać, bo mam dosyć fajnie w pracy. Byłam dzisiaj u lekarza, przebadał mnie wzdłuż i wszerz (USG dop., bad.normalne, piersi, cytologię) oraz kazał zrobic badania na toxo i cytomegalię, oraz zaszczepic sie na różyczkę (muszę to szybko zrobić, bo potem trzeba odczekać 3 m-ce) i powiedział że wszystko OK. Można działać...a tu jak na złość ta sytuacja z pracą...kurcze ja to zawsze mam pecha. smutne pozdrowienia...od Fasolki Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 19:55 Dziewczyny jesteście cudowne, dziękuje za wszystkie miłe słowa!!! Dziś nie mogłam zajrzeć w pracy do net'u bo szef cały dzień się kręcił po biurze. Chwilę mnie nie było a tu o 15 wpisów więcej Do pierwszych starań w lipcu zaliczymy w takim tempie 1000 wpisów Mycha79 i abiela ja jestem z 23 listopada 1977, a mąż z 16 list.1974 ale jak byśmy chcieli dzidzie mieć też z listopada byśmy musieli czekać z "robieniem" fasolki do lutego 2005...a to by mi się nie podobało :\ za długo Fasolko, ja pracuję zaledwie od lutego. Pracę mam super, w firmie panuje rodzinna atmosfera. Z szefem mam super kontakt, a on uważa że dziecko w firmie wróży szczęscie w biznesie Jednak powiedział, żebym z ciążą wstrzymała się jeszcze przynajmniej pół roku. Ja nie mam nawet takiego zamiaru, mam 27 lat i już nie chce czekać (2 lata po ślubie, własne mieszkanie). Chce mieć dwójkę dzieci, a czas leci nieubłaganie. Nie mam też pewności, że uda nam się wstrzelić za pierwszym czy drugim razem. Chcę pracować jak najdłużej w ciąży. Takie jest moje podejście do sprawy. Ale decyzja należy do Ciebie. Wiem, że to żadna rada, ale ty najlepiej znasz swoją sytuacje. Musisz zastanowić się nad wszystkimi za i przeciew. Czy masz w razie czego pomoc rodziny? Czy mąż w razie czego ma pewną pracę? Czy twoja pozycja w pracy jest mocna? No i jak bardzo zależy Ci na posiadaniu dziecka? itd. Moim zdaniem powinniście zabierać się do "roboty" a propozycję awansu przyjąć. W końcu to okazja. Myszko, ja miałam zlecone: toxo, różyczkę, hormony tarczycy, USG tarczycy, badanie krwi (cytologia), wymaz z szyjki macicy (mąż z cewki moczowej), antybiogram, pH, czyli kwasowość pochwy, czystość pochwy...kurcze nawet nie wiedziałam, że tyle tego...w zasadzie to miałam tylko pobieraną krew i wymaz, a z tego powychodziło tyle wyników Ale cieszę się bo dzięki temu odkryliśmy tego podstępnego gronkowca. Aggu, moja koleżanka z pracy poleciała do męża do Anglii (on tam pracował) i jak już wracała do Polski to miała w brzuszku małego lokatorka teraz urodziła Michsia waga 4,100 Kończę bo Was zamęczę :p Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 19.05.04, 00:12 Dziękuje za info. Zrobiłam całą listę, tak jak powiedziała Justi - nie wiedziałm, że tyle tego jest. Jutro po południu postaram się uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania. Fasolko - małe pytanie pomocnicze. Jak w Twojej pracy podchodzą do kobiet w ciąży. Pracowałam kiedyś w takiej firmie gdzie ciąża ozanczała jedno - zwolnienie z pracy po powrocie z urlopu macieżyńskiego.Dziewczyny wybierały macieżyństwo i tarciły pracę.Teraz pracuje w firmie nazwijmy to "prorodzinnej". Ciąża, urlop macieżyński - nie sa już dla mnie pojęciami tylko stresującymi. Dlatego przyłączyłam się do tego wątku My mamy skrupuły, zastanawiamy się czy ciąża teraz, czy może po zakończeniu jakiegoś projektu, może po sezonie, może za jakiś czas. Czy oni to doceniają, czy oni mają skrupuły? a tu cyk, cyk... czas mija nieubłaganie, latka lecą Przemyśl wszystko sama. Życzę Ci dobrej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 09:30 Dziewczyny nie spałam pół nocy, ale rano decyzja została podjęta. Powiedziałam tej osobie (kobiecie) która proponowała mi przeniesienie że planuję urodzic dziecko i byłoby to nie w porządku wobec niej i całego działu (wiecie: zwolnienie, macierzyński itp.). Zostałam bardzo dobrze przyjęta..ufff..(a nerwy mnie zżarły) i usłyszłam że nie znaczy to że zamykam sobie drogę na przyszłość (tym bardziej że bardzo mi zalezy na takiej pracy)....wyszłam na miękkich nogach, ale szczęsliwa bo pierwszy raz w życiu podjęłam tak ważną dla mnie decyzję ze wszystkimi tego konsekwencjami. Poczułam ulgę i radość. Myszko777 - twój ostatni post (jego końcowka) tylko utwierdziła mnie w tym że powinnam tak zrobić i być uczciwa wobec siebie i nich (chociaż nie daje mi to żadnej gwarancji pracy), ale za to czuję się świetnie i mogę starać się o dziecko. Pozdrówka dla was dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 10:28 Fasolka, gratulacje! super wyjście! I masz czyste sumienie i świetlane plany na wakacyjne "roboty" Szybciutko szczep się na tą różyczkę! Dziewczyny, ale się cieszę, że już teraz się znamy, haha, może na przyszłą wiosnę z dużymi brzuchami będziemy się umawiały na wspólne spacerki i wymieniały katalogami wózkowymi, albo pokazywały sobie nasze kolekcje wyprawkowe? Rany, ale mnie instynkt nachodzi!!! No, a co dopiero instynkt mojego męża, wyobraźcie sobie, w domu mamy już 4 katalogi z wózkami... I wózek już wybrany, żeby nie było wątpliwości A dzisiaj rano przekomarzał się ze mną pól poranka, że może nie czekamy na bliźniaka, tylko zabieramy się do roboty już teraz, pędem, bo się nie może doczekać mnie grubiutkiej Oj, a ja się nie mogę doczekać września!!! ps. Mam jedno pytanie - czytałam wątek o wiesiołku, przy okazji weszłam na stronkę podaną tam przez jedną dziewczynę i... tak się zastanawiam, łykacie to? Jeśli to zwykły wiesiołek, a zwiększa szanse na dłuższe przetrwanie chłopaków, to może warto sobie połykać...? buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu do myszki77 19.05.04, 10:30 myszko, co do badań, to ja nie miałam aż tak dużo, jak dziewczyny. Tylko toxo, cytomegalię, różyczkę, morfologię krwii i moczu, cytologię, grupę krwii. Nic więcej nie pamiętam... Na moje pytanie o tarczycę, hormony i badanie jakościowe męża chłopaków, doktor stwierdził, że na razie absolutnie nie ma powodów, żeby tak się badać, mamy się wyluzować i jak parę razy nie wyjdzie, to dopiero zrobimy takie głębsze badania. A doktorowi bardzo ufam i wierzę, że zbadał wszystko, co trzeba. a. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 10:34 No wlasnie tez sie zastanawiam nad wiesiolkiem. Mysle, ze nie zaszkodzi a z tego co dziewczyny opowiadaly to moze nawet pomaga. Do konca cyklu mam jeszcze troche ale mysle ze go kupie. Trzymam nadal kciuki i do roboty bo chce byc ciocia)) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 11:18 Fasolko cieszę się, że podjęłaś tą ważna decyzję i że jesteś z niej zadowolona. Ja jak się przyjmowałam do pracy to na pierwszym spotkaniu odrazu powiedziałam, że mam zamiar starać się o dzidzie jeszcze w tym roku. Ze względu, że pracuję w agencji modelek jemu zależało na osobie poukładanej, mężatce z dzieckiem, a nie ma wolnej dziewczynie z którą go wszyscy będą kojarzyli (miał niemiłe doświadczenia). Co do tych badań na hormony tarczyc to miałam je wykonane tylko dlatego, ze moje cykle są bardzo nie regularne (28-36dni). @ to co miesiąc niespodzianka Hormony tar. podobno mają wpływ na regularność, ale u mnie wszystko OK, więc ginka powiedziała, że może to taka moja uroda i że zaczniemy nad tym myśleć jak będą problemy z zajściem w ciąże. Też dużo słyszałam i czytałam o wiesiołku. Podobno poprawia śluz. Czyli wówczas po ilości śluzu można dojść czy są dnie płodne czy nie. Tak przynajmniej zrozumiałam. Ale bierze się go tylko do dnia przed owulacją, bo potem może wywołać skurcze. Przy mojej nieregularności nawet nie ma szans. Czytałam, że na niektóre dziewczyny nie działa, albo zaczyna działać po 3 miesiącach. Ja dzisiaj odbieram leki i zaczynamy walkę z paskudnym gronkowcem... Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 11:34 Fasolko, podziwiam Cie, ze podjelas taka wlasnie decyzje, i zycze Ci by Twoj pracodawca ja docenil. ja jakos nie wierze, ze lojalnosc zostanie nagrodzona lojalnoscia ale moze Twoj przypadek to wyjatek! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 11:44 Co do wiesiołka, to ja wyczytałam, że chodzi głównie o to, że śluzu jest więcej i jest bardziej dostrzegalny, przez co niełatwno przeoczyć owulację, a poza tym jako że jest go więcej, to pomaga chłopakom dłużej przeżyć. Oj, ile ja się ostatnio naczytałam, że komórka jajowa jest zdolna do bycia zapłodnioną tylko przez 6 godzin... to mi trochę mina zrzedła Natomiast ja postanowiłam od tego cyklu kupić sobie testy owulacyjne i mieć pewność, którego dnia dokładnie owuluję. Okresy mam od jakiegoś czasu książkowe, ale owulacji nie czuję. Chcę robić testy owulacyjne przez te pare cykli do września, tylko tak dla siebie, nie będę męża nawet stresować, bo on każe sobie zaufać, że trafi za pierwszym razem No, a jeśli mogę mu w tym jakoś pomóc... to czemu nie? Justi, może Ty też powinnaś o tym pomyśleć, jak masz takie cykle? buziaki wszystkim! a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 12:04 Fasolko bardzo sie ciesze ze sie to wszystko ulozylo w pracy, pewnie dzis sobie o tym pogadamy)) Dziewczyny czy te badania sa naprawde konieczne, ja szczerze mowiac mam teraz srednia sytuacje finansowa ktora potrwa jeszcze z mies. wiec mnie troche zmartwilyscie. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 12:15 Madziu ja uwazam, ze nie sa konieczne. Jak juz mowilam, moja gin nic mi nie kazala robic, i z tego co wiem tu w Niemczech takiego zestawu badan jak w PL nikt nie robi. Ja mam zaufanie do tutejszej medycyny i mojej gin ufam. Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 12:21 mycha, zrób tylko morfologię krwii i moczu, sprawdź, czy przechodziłaś lub przechodzisz teraz toxoplazmozę, cytomegalię i różyczkę (to będziesz też musiała regularnie sprawdzać w ciąży)... to najważniejsze rzeczy. Reszta jest tak naprawdę "dmuchaniem na zimne", na razie zupełnie zbędnym jeśli nie ma powodów do niepokoju. Ja jeszcze się zaszczepiłam na żółtaczkę wszczepienną, ale dlatego, że miałam na to duuuużo czasu (zaczęłam rok temu). pozdrawiam a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 13:32 Aggu narazie nie myślę o testach owulacyjnych, bo przy mojej rozbieżności za każdym razem są kiedy indziej. A te testy są stosunkowo drogie 98zł - pięć testów. Pomyślę o tym później. Na razie jestem nastawiona na wyjazd, a w moim przypadku zmiana klimatu zawsze wywoływała owulację. Wiem to stąd, że przed wyjazdem @ i parę dni po dotarciu na miejsce znowu @. Pytałam się ginki i ona powiedziała, że to hormony zaczynają działać i wywołują owulacje. Oczywiście mówi że taki cykl może być bezowulacyjny, ale biorąc pod uwagę ilość ludzi wracających po wakacjach z małym lokatorem w brzuszku mam nadzieję, że i nam się uda Mycha te wszystkie badania zapewne nie są potrzebne. Najważniejsze jest toxo i sprawdź czy byłaś szczepiona w szkole na różyczce. Sprawdźcie zgodność grupy krwi no i oczywiście zacznij brać Folik. Reszta moich badań była zlecona indywidualnie tak jak pisałam wyżej. Za toxo płaciłam prywatnie 45zł za IgM, IgG. Wymaz możesz zrobić jeśli czujesz że coś jest nie tak. Ale jeśli nie masz żadnych problemów nie ma sensu wykonywać tych wszystkich badań. Pójdziesz do gina i on/ona powiedz Ci jakie badania są ważne w twoim przypadku. Czasem o niektóre badania państwowe trzeba się prosić, a prywatnie dają skierowanie bez mrugnięcia okiem a wyniki są do odebrania szybko Możesz robić je stopniowo, ale nie musisz. Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 14:28 Dzieki za odpowiedzi, justynko folik juz biore, rozyczke z tego co pamietam to chyba przechodzilam, a jak pojde do gin to sie wszystkiego dowiem. Pozdrawiam cieplutko!! Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Mucha.. 19.05.04, 14:42 Wiesz ja też chorowałam na różyczkę i robiłam badania w 1999 roku. Pokazałam te stare wyniki lekarzowi i powiedział że nie mam już odporności i mam się zaszczepić...PA Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Chciałabym 19.05.04, 14:10 do Was dołączyć. Dosyć późno trafiłam na ten wątek, a ponieważ rozrasta się w błyskawicznym tempie na razie przeczytałam go bardzo pobieżnie. Podobnie jak Justyna jestem z Łodzi i plany mam takie jak w temacie wątku. Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Chciałabym 19.05.04, 14:21 hej, agnesp, ja też jestem aga i też 76)) Dołączyłam do wątku niedawno i mam nadzieję, że będziemy go dalej ciągnąć razem przez te wszystkie miesiące, a potem utworzymy kolejny... buziaki a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Chciałabym 19.05.04, 14:22 agnesp witam cie cieplutko w naszym gronie, i trzymam kciuki za twoje starania) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Chciałabym 19.05.04, 14:39 Aż mi się cieplutko zrobiło z racji tak miłego przyjęcia. Ja dopiero zacznę się starać, na razie wykupiłam ubezpieczenie, tzw. grupę ciążową. Kwas foliowy biorę od około roku, bo wtedy mniej więcej miałam podobne plany i tak sobie biorę przez ten czas ) Mam już 28 (jestem styczeń), tak więc będę miała przynajmniej 29 jak się urodzi, a to chyba dużo... Przy okazji mam pytanie dot. szczepionek - różyczkę przechodziłam w czasie studiów - czy też muszę się zaszczepić? I toksoplazmoza - jest na to szczepionka? Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx cytomegalia 20.05.04, 15:06 Zainteresowałyście mnie tą cytomegalią i oto co znalazłam: www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1072&alt=54 serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51237,70735.html www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=108 www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=110 Nie ma żartów idę się przebadać... Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Chciałabym 19.05.04, 14:37 Witam Cię Agnesp76! Ja jestem rocznik 77 więc bardzo blisko Mieszam na Widzewie a ty? Bardzo fajnie, że do nas dołączasz. Im nas więcej tym lepiej Stuknęła nam dwusetka nieźle To forum dodaje mi skrzydeł...tak miło słyszeć od Was miłe słowa i super jest te słowa przekazywać innym, zwłaszcza teraz kiedy na świecie tyle zła. Łączy nas to samo pragnienie, więc pewnie dlatego tak świetnie się dogadujemy Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Chciałabym 19.05.04, 14:47 Justynko, ja też uwielbiam nasz wątek (pozwalam sobie już napisać "nasz" )i czuję się cudownie wśród Was - wszystkie nas łączy to cudowne pragnienie Agnes, co do różyczki, to musisz sprawdzić przeciwciała, ale jeśli chorowałaś to na pewno masz ich wystarczająco. Co do toxo, to nic się z tym nie zrobi jak już złapiesz, czyli trzeba bardzo uważać na surowe mięcho i niemyte owoce i warzywa (na kotki też, ale ponoć mniej). I jeśli nigdy toxo nie przechodziłaś, to lepiej tego nie złapać wcale. Mam nadzieję, że nie piszę bzdur tyle wiem. Wyobrażacie sobie, jak to fajnie, że naszych dzieciątek jeszcze wcale nie ma, a my je już tak szalenie kochamy?)) buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 14:48 ale mamy tempo....dziewczyny, ani się nie obejrzymy a już będziemy grubaśnymi babeczkami...witam nową Agę. Śpieszcie się z szczepieniem na różyczkę, bo mój lekarz powiedział że trzeba po niej odczekać 3 m-ce, więc ja szybko lecę ją robić by zdążyć na sierpień lub wrzesień...a myślałam że też nie będę musiała robić bo chorowałam w dzieciństwie a tu masz babo placek, nie mam już odporności. Także radzę zrobić najpierw szybko badania a jak trzeba będzie to się zaszczepić...pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 14:52 Fasolko, to ja mam wielkiego fuksa, bo byłam całe życie pewna, że nie chorowałam na różyczkę, a tu się okazało, że mam masę przeciwciał, czyli kiedyś musiałam przejść jako dziecko jakoś zupełnie bezobjawowo Nie powiem, to była dobra wiadomość. Agnes pewnie ma wystarczająco przeciwciał, jako że chorowała już jako dorosła, ale na pewno trzeba to sprawdzić. Szybkiego i bezbolesnego kłucia CI życzę! buziaki,a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 14:57 dziękuję (szkoda że ja muszę się szczepić)............ale tu u nas milutko....niesposób tu nie zaglądać codziennie...hejka Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 15:06 wow, byłam dziś w pracy bardzo zajęata i nie maiłam czsu zajrzeć na forum a tu taka niespodzianka - tyle nowych postów i tyle nowych cennych dla mnie informacji - i to teraz, gdy za kilka godzin moja wizyta u gin, trochę się obawiam, nie wiem na kogo trafię (tak jak pisałam wcześniej - niedawno się przeprowadzałam). Poza tym moje obawy wiążą sie też z moim wiekiem (w czerwcu skończę 30). Jurto napiszę jak było. Fasolko, cieszę że podjęłaś własna decyzję i wewnętrznie czujesz że to dobra decyzja. To bardz ważne mieć spokój ducha, zwłaszcza teraz gdy przed nami starania. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 15:21 Tak jak pisała aggu, na toxo nie ma szczepionki. Ja przechodziłam toxo (bezobjawowo), ale spodziewałam się tego, bo ja jak prawdziwy wampirek uwielbiam surowe mięso Można zaszczepić się naWZW. Wystarczą 2 pierwsze dawki, trzecią można się do szczepić w przeciągu dwóch lat. Po szczepieniu na różyczkę trzeba czekać 3 miesiące na starania, ale podobno po WZW 2 tyg. (tak mi powiedzieli na "Zdrowie kobiety"), moja ginka że 3 miesiące, ale ja wypośrodkowałam i czekam 2 miesiące do lipca Myszko zdaj relację jak tam nowy gin? A trzydziestka to super wiek na zachodzenie w ciąże nie przejmuj się tym. Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 15:31 Justynko, to chyba dobrze, że przechodziłaś toxo, prawda? Ja sobie wydedukowałam, że w takim razie, jeśli jej nie przechodziłam, to lepiej przejść zanim "zajdę" i jakieś pół roku temu jadłam tatara codziennie na kolację, ja głupia! Jak to opowiedziałam ginowi, to sikał ze śmiechu, ale kazał mi odstawić ten tatar twierdząc, że jeśli nie chorowałam, to lepiej, żebym wcale tego nie złapała. Co do różyczki, to mam takie same wieści (odczekać 3 mce), natomiast co do żółtaczki, to już od dwóch lekarzy słyszałam, że tak naprawdę to nie ma nawet przeciwskazań, żeby się szczepić już w ciąży... bo to w żaden sposób nie jest niebezpieczne. ALe masz rację, ja też bym ciut odczekała, tym bardziej, że czeka Cię tylko ostatnia dawka. No i musisz poczekać na nas buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 16:28 agguś z tym tatarem to się uśmiałam. Jak pisałam wcześniej uwielbiałam mięso surowe, może być takie tylko zmielone i nie doprawiane (w poprzednim życiu byłam lwem, tygrysem albo innym drapieżnikiem ). Mój mąż nie może patrzeć jak ja się zajadam Lepiej że nie złapałaś toxo, podobno leczenie jest długie, a potem lepiej przez jakiś czas nie zachodzić w ciążę. Ja mam dość wysokie IgG - 97,4, ale IgM jest ujemna, a to najważniejsze. Moja ginka mówi że to dobrze jak się przechodziło toxo, a inni że wcale taka dobrze nie jest, bo są przetrwalniki które mogą się ujawnić kiedyś. Ja wierzę mojej gince. Jutro mam 2 dawkę. Pocieszyłaś mnie tym że po szczepionce można zacząć starania Ale w czerwcu już napewno nie zdążę...wiesz gronkowiec i leczenie trwa 20 dni, a jeszcze nie zaczęłam Ale to fajnie, będę z wami się starała )))) Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Chciałabym 19.05.04, 15:18 Ja mieszkam z drugiej strony - Teofilów. Któraś z Was wcześniej pisała, że chce na spacerki wychodzić jak już będzie ciepło. U mnie termin też wybrałam w związku z porą roku, ale ja miałam na uwadze, żeby nie mieć ogromniastego brzucha (końcówki), jak jest zimno i trzeba zakładać tysiąc ubrań - mnie to przeraża. Tym bardziej, że jestem typowy zmarzluch. Też napisałam: 'wybrałam' - póki co jeszcze nic nie wiadomo ) Na pewno będę tutaj zaglądać. pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Chciałabym 19.05.04, 18:11 No dziewczyny a ja w piątek biorę urlop i idę zrobić badania na toxo i cytomeg. I jeśli uda mi się kupić jutro szczepionkę to się też od razu w piatek zaszczepię. Moja kochana mama była za mnie w przychodni dowiedzieć się co i jak i za ile. A pro po toxo - to mój gin. mówił że mam robić tylko IgG a IgM nie, bo to nie potrzebne to samo dotyczy cytomeg. Mówił że nie mam tego robić, bo szkoda pieniędzy i mam powiedzieć w przychodni że tylko o te IgG mi chodzi (kurcze..a ma b.dobrą opinię...co lekarz to inna historia). Wiecie...my to jednak waleczne jesteśmy, rezygnujemy z awansów, wygody, walczymy z M z lekarzami, bólem - tylko po to by mieć to upragnione dziecko. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 wizyta u gin 19.05.04, 22:47 Witam wieczorową porą. Byłam dziś na wizycie u pana gin, który okazał się bardzo miły i konkretny za razem. Początek standardowy - wywiad + badanie. Potem przystąpiłam do ofensywy pytań, które zredagowałam z Waszą pomocą. Odpowiadał rzeczowo i dokładnie wszsystko tłumaczył. Jego zalecenia to: 1) różyczka - sprawdzić czy się ma przeciwciała, jeśli nie to szczepienie, ale wtedy starania po 3 miesiącach, bo dopiero wtedy uzyskuje się odporność 2) szczepienie przeciw żółtaczce - zawsze istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że będzie cesarka 3) folik - profilaktycznie na 2-3 miesiące przed poczęciem i w pierwszych tygodniach ciąży 4)odpowiednie nastawienie psychiczne - tzn. nie mieć nastawienia ciąża za wszelką cenę, wyluzować i nie sprawdzać co chwila czy to już Inne - niekoniecznie (nie mówię tu o morfologii czy cytologii - bo to jakby podstawa). Gin zaproponował, że dla mojego spokoju ducha może mi wypisać skierowania, ale dałam się przekonać - że to nie jest teraz konieczne. Zatem w piątek ide na pobranie krwi - zobaczymy co z ta różyczką. Na żółtaczkę jestem już zaszczepiona. Z wynikami badań krwi mam się zgłości w przyszłym tygodniu. Moje obawy co do wieku rozwiał. Mam się nie stresować, z medycznego punktu widzenie to jest dobry czas, bardziej obyczajowo utarło się że do 30 powinno zdążyć się z dzieckiem (przynajmniej pierwszym). Mama powtarza mi, że jak mnie urodziła mając 24 lata to w "jej czasach" też była już nienajmłodszą pierwiastką. pozdrawiam życząc miłej nocy - może tak potrenujemy przed tymi właściwymi staraniami, każdy w swojej parze))))))))))) W moim przypadku Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: wizyta u gin 19.05.04, 23:34 Myszka 777 czyli badazs tylko rozyczke czy tez normlanie morfologie?? Bo jak wy tyle tych badan robicie, to ja juz sama nie wiem..... ja nic nie robie! Agnesp witaj w naszym gronie!!!! Dziewczyny nie zagladalam doslownie pare godzin a tu tyle postow!! Super, ze sie tak czesto odzywacie! Pozdrowienia wieczorne, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: wizyta u gin 20.05.04, 00:43 no wlasnie ja tez juz nic nie rozumiem, w zeszlym roku jak sie staralam przez pare miesiecy to gin pod ktorej opieka bylam caly czas nawet nie wspomniala o żadnych badaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:05 Napiszcie czy chodzicie prywatnie czy "państwowo". Ja państwowo. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:40 aha - chodzę prywatnie, ale nie płacę, bo to w ramach abonamentu, za który mi płaci fima Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla witam nowa Age 20.05.04, 09:41 Pozdrowienia z Wrocka. Odpowiadajac na pytanie, ja prywatnie. Mam juz ustalony termin badan 31 maja. Po tym gin i heja. Nie moge sie doczekac. Wlasnie zbliza mi sie owu i az mnie korci zeby poprobowac. Moze wy mi powiecie czy wyniki progesteronu w ewentualnej ciazy, pare dni po zaplodnieniu beda miarodajne?? Bo jak beda to ja zaczynam w ten weekend))))) Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:44 Ale super, tyle postów się nazbierało, że już nie pamiętam, której chciałam co odpisać Dziewczyny, jeśli chodzi o badania, to ja mam akurat o tyle fajnie, że mamy rodzinny pakiet w luxmedzie z męża pracy i nie muszę patrzeć na ceny badań, tylko robię wszystko, co doktor mi zleci, a on na swoim pracodawcy nie oszczędza dzięki Bogu! Uważam natomiast, że badania na toxoplazmozę i cytomegalię należą do tych koniecznych i niezbędnych, co innego w przypadku badania nasienia, hormonów, itp - to jest zbędne, jeśli nieuzasadnione. Natomiast zajście w ciąże w trakcie chorowania na toxo lub cytomegalię (na obie choruje się bezobjawowo) jest bardzo niebezpieczne. Nie będę Was straszyć rozczepami kręgosłupa i wodogłowiem, ale znam taki przypadek osobiście... Buziaki i miłego dnia! a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: wizyta u gin 20.05.04, 13:16 Ja tez z kasy chorych ale w Niemczech. Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:39 Witajcie, dzisiaj odebrałam wyniki i byłam na USG. Na wynikach się nie znam - widzę tylko, że toxo i cytomega -coś tam mam ujemne, różyczkę też. Także będę się musiała wstrzymać do końca miesiąca kiedy to mam wizytę u gina. Natomiast na USG mam napisane przodozgięcie macicy i widze, że wymiar jednego jajnika jest dwa razy mniejszy niż drugiego, ciekawe czy to tak ma być, a jezeli nie to czy nie będę miała problemów z zajściem.... Jestem tez po drugim szczepieniu na żółtaczkę, ale ciągle zapominam kupić folik Niedługo zaczynam brac ostatnie opakowanie tabletek i zastanawiam się czy wystarczy mi odwagi, żeby potem nie sięgnąć po następne... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:47 JEszcze coś Wam powiem. Mój doktor, zapytany o folik, zalecił mi łykać od razu Elevit - tam jest i folik (większa dawka niż w zwykłych tabletkach foliku) i masa innych witamin i minerałów, które mam sobie uzbierać i uzupełnić. Oczywiście, regularnie zapominam to łykać i łykam co parę dni... Obiecałam sobie od czerwca podejść do tego poważniej, no i może zmienić parę rzeczy w moim jadłospisie... przede wszystkim wywalić te tony słodyczy i ograniczyć kawę w pracy... Idid, co do jajników, to jak mi kiedyś robili usg, to też pamiętam, że byłam przerażona, bo jeden wydawał mi się większy, drugi mniejszy i złapałam się za głowę, a doktor stwierdził, że wszystko w porządku. One nie muszą być identyczne, ważne, żeby mieściły się w "normie". buziaki,a. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:49 OGRANICZYC KAWE????? O Jezu.............((((( ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:53 white calla, rany, to Ty kawoszka jesteś, widzę? Nie, ja nie zamierzam wpadać w popłoch, będę popijać, ale nie po 5... a. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:00 No juz sie przestarszylam ze w ogole nie mozna. Juz i tak przestalam pepsi pic. Jak bym miala jeszcze kawe to bym sie zaczela nad tym zastanawiac.)) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:04 )) Wiesz co, calla, ja nie wiem, może mi odbije, jak mi brzuszek zacznie rosnąć, ale... jak na razie zamierzam dbać o siebie, ale bez przesady! Będzie wszystkiego po trochę, ciut winka, kawka na śniadanko, itp. Zrezygnuję natomiast na pewno z rzeczy, które mogą wywołać toxo, bo niemało się nasłuchałam na ten temat od moich koleżanek ciężarówek... Co do pytania o progesteron, to nie mogę Ci odpowiedzieć, bo na tym się totalnie nie znam buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:08 No jasne, podejzewam, ze dla dzidziusia jestem w stanie rzucic nawet kawe ale jak sobie teraz pomysle... Najgorsze to chyba te sery plesniowe. Rok bez kawalka serka z oliwka i lampka bialego wina... Ach... Ciaza jak ciaza, karmienie to bedzie jazda... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: wizyta u gin 20.05.04, 13:19 A co z tymi serami??? Pierwsze slysze??? Uswiadomcie mnie! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:26 Idid, mówi się, że niby koty, ale tak naprawdę to rzadko który kot domowy to ma, a często ludzie przebywający z masą kotów nie są chorzy. W każdym razie z podwórkowcami się lepiej nie bawić Tak naprawdę to w głównej mierze surowe mięso - tatar, kiełbasy, krwiste befsztyki, niemyte warzywa (chyba głównie sałata) i niemyte owoce (ponoć ciężarówkom najlepiej spażać owoce przed obraniem). a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:51 Kota mam Do mięsa w ogóle mam jakiś wstręt ostatnio, bo nie najlepiej się po nim czuję, czyli zostają mi owoce i warzywa Dzięki za odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 09:47 Zapomnialam pogratulowac fasolce fantastycznej decyzji. Musisz odczuwac niesamowita ulge. Gratuluje odwagi i szczerosci. Ja caly czas szukam stalej pracy i boje sie, ze dostane jak juz bede w ciazy i bede musiala tez przeprowadzic powazna rozmowe. Na szczescie caly czas pracuje w domu wiec jak mnie nie beda chcieli to nie. Pozdrowienia ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
aggu pytanie do Justynki 20.05.04, 12:13 Justynko, mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie, jako że łączy nas ten sam niemiły problem (aczkolwiek u nas jakby zniknął, ale kto wie, pewnie gdzieś tam drzemie). Urolog przepisał mojemu mężowi maść i tyle. Natomiast jak naświetliłam sprawę mojemu ginowi z lekkim niepokojem, że chciałabym to wyjaśnić i wyleczyć jak najszybciej, to dał mi również skierowanie dla męża, ale na "badanie nasienia z antybiogramem". Nie wspominał nawet o takim badaniu "z wacikiem", jakie Ty opisywałaś. Czy to jakiś następny etap? Wiesz, o co w tym chodzi? Niepotrzebnie o tym myślę, ale boję się, że wyniki za tydzień, wizyta za tydzień i potem kolejne badania i tak zleci to lato. No, chociaż do września to mam jeszcze trochę czasu buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: pytanie do Justynki 20.05.04, 12:53 cześć dziwczyny co do jajników nierównej wielkości - wczoraj na badaniu wyszło, z jeden jajnik mam większy - i jak wytłumaczył mi gin, jestem przed owulacją (7dc) i komórka jajowa rozwija się właśnie w tym większym jajniku - czyli spoko - różna wielkość jajników to normalne. White calla - sery pleśniowe i wino nie są zabronione dla kobiet w ciąży - wszystko tylko z umiarem - zwłaszcza jeśli chodzi o alkohol - tu jestem za dużym ograniczeniem spożywania. Czerwone wino (małą lampkę) i piwo karmi piją kobiety karmiące na poprawę laktacji, czyli w ograniczonych ilościach nie zaszkodzi. CO do coli - to ze względu na kwas fosforowy nie jest wskazana i to nie tylko ciężarnym. Kawa - jeśli malutka i słabiutka i z umiaremn - to OK, herbaty nikt nie zabrania piś, a przecież kofeina z kawy i teina z herbaty to ten sam związek chemiczny, różni się tylko nazwą. Jeszcze w kwestii badań - mam zrobić morfologię + przeciwciała na różyczkę. Jutro rano będą upuszczać mi krew, jak ja tego nie lubię((( W ogóle nie lubię być kłuta, a w ciąży co chwila robi się jakieś badania - jak ja to zniosę??? Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: pytanie do Justynki 20.05.04, 13:10 Myszko cieszę się że z tymi jajnikami wszystko OK. Moja koleżanka wymiotowała przez pierwsze 3 miesiące i tylko czerwone wytrawne wino powstrzymywało rzyganie Niestety w 5 miesiącu poroniła. Podobno lekarz jej powiedział, że ma dużo czerwonych krwinek bo piła dużo czerwonego wina. ja słyszałam że na anemie zaleca się czerwone wino, ale to tylko dlatego, ze jest zrobione z owoców. Ale jakoś nie wierzę, że krew można mieć dobrą pijąc codziennie dwie lampki wina. Nic się nie odezwałam, a jestem zdania, że alkohol z umiarem. Lampka wina czy parę łyków piwa napewno nie zaszkodzi, ale raz na jakiś czas a nie codziennie. Kawy mogę się wyżec zawszy tak samo jak popalania papierosów, ale Coli - nigdy Justi Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla :))) 20.05.04, 13:19 Wiedzialam, ze mnie z ta Cola zrozumiesz)))) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: pytanie do Justynki 20.05.04, 13:03 JESTEM W SZOKU TEMPEM PRZYROSTU NOWYCH WPISÓW !!!! ))) Aggusiu, na skierowaniu było napisane "wymaz i antybiogram z cewki moczowej" O badaniu nasienia nawet ginka nie wspomniała. Byłam wczoraj wykupić leki dla nas i ....zapłaciłam 120 zł!!!! Aggu, jak pisałam wcześniej Robert(mąż) dostał antybiotyk do łykania Augumentin i coś tam jeszcze ochronnego na żołądek. Żadnych maści. Nie wiem co mam Ci napisać, bo sama pierwszy raz przeżywałam badanie drugiej połówki Wyniki to napewno tydzień minimum bo oni hodują z tego bakterie, albo grzyby. Mnie badali jeszcze na chlamydię. Czekaj cierpliwie, lekarz chyba wie co robi... Co się upiecze to nie uciecze Widzę dziewczyny, że nadszedł czas na całkowity przegląd wszystkie się badamy. Ja nie miałam jeszcze badania na cytomegalię, ginka nawet o niej nie wspomniała i nawet nie wiem co to jest takiego?! Ale jak będę teraz na wizycie to napewno się spytam. Mam nadzieję, że mnie nie ochrzani że próbuję być mądrzejsza od lekarza...:\ A jeśli chodzi o państwowych lekarzy to mam wielki uraz...wcześniej pisałam. Trzeba się o wszystko prosić bo sami to są ostatni do zlecania jakichkolwiek badań... Dzisiaj mam drugą dawkę WZW. Myszko po przeczytaniu twojego postu upewniłam się w decyzji o szczepieniu. Nikt mi go nie zlecał, ale tyle się słyszy o żółtaczce wszczepiennej którą można złapać w szpitalu...Już mam z głowy chociaż to. Jeszcze tylko dowiem się o tą cytomegalię. Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: pytanie do Justynki 20.05.04, 13:21 Justynko, dzięki za odpowiedź. Chyba już wiem, o co chodzi - urolog kazał mężowi zrobić posiew moczu już przy pierwszym naszym zakażeniu miesiąc temu i nic się nie wyhodowało, więc może dlatego teraz chcą zbadać chłopaków? Tak, co do cen tych leków, to my z receptą od urologa miesiąc temu (dla mnie też wypisał, bo go ubłagałam o wersję babską tego, co dla męża - znałam ten lek) zapłaciliśmy ponad 2 stówy... Nic, tylko chorować! Koniecznie zrób badania na cytomegalię i Twoja ginka nie powinna się temu dziwić, ani Cię ochrzaniać. Ja mam dwóch zaufanych lekarzy (gina z luxmedu i ginkę przyjaciółkę rodziny) i oboje na samą wiadomość o planach dali mi skierowanie, między innymi, na cytomegalię, beż żadnego proszenia ani przypominania. To jest wirus, który może (ale nie musi) przerzucić się na dzidzię, a jeśli się przerzuci, to powoduje niemałe tragedie. W ciąży musisz co miesiąc sprawdzać, czy go nie złapałaś. A lepiej nie zachodzić w ciążę, jeśli masz go akurat teraz i jest aktywny (o czym nie masz pojęcia, bo to choroba bezobjawowa). Z mojej karty wynika, że go już miałam i mam przeciwciała, ale w wypadku cytomegalii to nic nie gwarantuje, można zachować mimo to, tyle że wtedy przeciwciała mnożą się szybciej i jest większa szansa, że dzidzia będzie bezpieczna. Jestem dość wyedukowana w temacie, bo moja przyjaciółka przechodziła cytomegalię w ciąży - dzięki Bogu, dzidzia jest cudowna i się nie zaraziła, natomiast konieczne było cc. To od niej też wiem, co może się stać z dzidzią, na którą cytomegalia "przeszła", bo była naocznym świadkiem... ALe ten wątek nie ma być o tragediach. Ja jakoś tak w czerwcu zrobię kolejne badania na toxo, cytomegalię i morfologię, bo ostatnie robiłam na jesieni. buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:09 Ile kosztuje kwas foliowy? Czy jest tylko jeden czy kilka? Który wybrać? aga Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:13 Ja kupiłam Kwas Foliowy firmy Puritan's Pride. W opakowaniu jest 250 tabletek, a napewno się przydadzą. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:18 Własnie byłam w aptece, kupiłam Folik (taki kwas foliowy nie na receptę) i 30 tab. kosztowało 6,57 (ale to apteka na Marszałkowskiej w W-wie, więc niekoniecznie jest to cena średnia). Innego wyboru nie było w tej kwestii, ale słyszałam tez o innych tego typu tabletkach. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:25 A ja Wam radzę, żebyście od razu łykały tabletki witaminowe ciążowe. Ja łykam elevit. Z tego, co się doczytałam w ulotce, kwasu foliowego w każdej tabletce jest dwa razy więcej niż w foliku. No i do tego witaminki a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:26 mam taki plan, nawet oglądałam to cudo w aptece, ale 27 zł na dziś przerosło moje możliwości Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:34 Oprócz kw. foliowego biorę pluszzzz'a Multiwitaminowego(witaminy w musującej tabletce). Mam straszne problemy z połknięciem witaminy C więc witaminy w kapsułkach odpadają. Gin powiedziała, że pluszz jest OK. Elevit jest bez recepty? I czy są to duże tabletki - zaznaczamy, że większe od rutinoskorbinu to dla mnie giganty ? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:26 aaaaa właściwie się nie przedstawiłam.... Jestem Agnieszka, mam 25 lat, pierwszy miesiąc nie biorę tabletek. Zmieniłam gina, bo poprzedni jak usłyszał, że planuję ciążę to zaprosił mnie z pozytywnym wynikiem próby ciążąwej i na tym się skończyło. Zobaczymy co się dowiem 6 czerwca Nie boję się ciąży, chcę tylko, żeby maleństwo było zdrowe. Do góry uszy, dziewczyny!! Uda się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:32 Jestes z Wroclawia?? ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:35 Nie, pochodzę z Łodzi, ale obecnie mieszkam w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:45 Ejdz, 6 czerwca dowiesz się samych dobrych rzeczy, to cudowny dzień (urodziny mojego męża)). Justynko, trudno mi być obiektywną, bo mamy z mężem super dar - potrafimy oboje przełknąć jednym łykiem garść tabletek obojętnie jakiej wielkości -to się pewnie przyda na starość. Więc dla mnie elevit to pikuś, aczkolwiek niestety jest większy do rutinoscorbinu. Chyba mniejszych ciążowych witaminek nie znajdziesz... Elevit jest o tyle dobry, że mi się po nim nie odbija (jak po większości witaminowych tabletek). buziaki, a. ps.widzę, że w większości jesteśmy "w sercu" skądś, a w realu ze stolicy, hmmm... spacerki więc wydają się realne Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:43 Hej Aga, ja miałam identyczną sytuację i też zrezygnowałam z poprzedniego gina i jestem super zadowolona z mojej decyzji. Nasze dzieciaczki będą SUPER zdrowe i najpiękniejsze. Mają przecież takie cudowne mamusie, które tak bardzo je kochają chodź jeszcze ich nie ma na świecie Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:55 Wiecie co, tak sobie właśnie pomyślałam, że sobie kiedyś wydrukuję ten nasz wątek i będę miała pamiętnik pt "moje starania" Ha ha, jakie to cudowne, że my myślimy o naszych dzieciaczkach już na rok przed ich urodzeniem, a moi rodzice dowiedzieli się o mnie, jak już miałam kilka tygodni w brzuszku... a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Ceny badań!!! 20.05.04, 14:05 Olaboga co sie dzieje, weszlam na forum pierwszy raz dzisiaj a tu tyyyleee nowych wpisow. Ejdz, tzn Agnieszka hej to tez moj pierwszy cykl po pigulkach tylko ze trwa juz 47-48 dni, juz nawet sama nie pamietam, jestem z wawy ale mieszkam w Gdyni)) Dziewczyny, powiedzcie ile kosztuja u was badania?? Ja dowiadywalam sie w kilku przychodniach u siebie i tak: morfologia 12-15 zl toxo 31-40 rozyczka 36-40 A jak jest u was piiiszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:15 haha, mycha, już Ci miałam dawno napisać - fajnie się wymieniłyśmy (ja jestem z Gdyni i mieszkam w Wwie) A tak dla pocieszenia, to nie martw się, w Wwie ceny są na pewno wyższe! a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:19 A gdzie mieszkalas w Gdyni i teraz w wawie?? Ja mieszkalam na Bemowie a teraz na Witominie)) Dziewczyny ceny ceny!!!! Podawajcie szybciutko bo ciekawa jestem. Kolezanka mi mowi ze u niej w przychodni robila rozyczke i toxo po 20 zl. To bylo jakis czas temu i nie wiem czy przypadkiem badania nie podrozaly po wejsciu do unii?? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:28 Kiedyś w centrum tuż przy dworcu, potem w świecie, a potem chwilkę na Kacku zaraz przed Karwinami (na przeciwko Bernadowa), moi rodzice tam teraz mieszkają A w Wwie mieszkam na Mokotowie. Co do cen, to na stronach luxmedu nie mają cen, ale znalazłam inne centrum medyczne w Wwie, to możesz sobie porównać, tyle że to jest prywatne centrum, więc nie wiem, czy ceny też z sufitu. avi.med.pl/htm/cennik_laboratorium.htm buziaki, a. mycha79 napisała: > A gdzie mieszkalas w Gdyni i teraz w wawie?? Ja mieszkalam na Bemowie a teraz > na Witominie)) Dziewczyny ceny ceny!!!! Podawajcie szybciutko bo ciekawa > jestem. Kolezanka mi mowi ze u niej w przychodni robila rozyczke i toxo po 20 > zl. To bylo jakis czas temu i nie wiem czy przypadkiem badania nie podrozaly po > > wejsciu do unii?? Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:31 Rózyczka IgG - 33zł, IgM - 33zł, = 66zł Toxo igG - 17 zł, IgM - 26 zł, = 43 zł Morfologia - 7 zł, i pytałam się o tę nieszczęsną cytomegalię - IgG 36 zł, IgM 42 zł = 78 zł, ale oznaczę chyba tylko IgM żeby sprawdzić czy nie jestem choa teraz. Strasznie mi to drogo wyszło, a to tylko mała przychodnia nawet nei w centrum Łodzi Justi Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:34 Justynko a to trzeba i IgG i IgM?? Boze zbankrutuje(( Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:38 mycha, na różyczkę trzeba oba wyniki, bo na to można się zaszczepić, a co do toxo i cytomegalii to wystarczy wiedzieć, czy teraz nie chorujesz, bo i tak się nie da zapobiec. Tylko nie bankrutuj! a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:55 Jedno wykazuje czy chorowałaś kiedykolwiek w przeszłości a drugie określa czy nie jesteś przypadkiem chora teraz. Ale jeśli określisz IgM i wyjdzie ujemne tzn że jesteś zdrowa, ale nie wiesz czy masz przeciwciała. Mnie te ceny także przerażają...dlatego na cytomegalię zrobię tylko czy nie jestem przypadkiem teraz chora...no bo dzisiaj 37zł zapłacę z WZW + cytomegalia 42zł (albo 36zł nie wiem która cena do którego oznaczenia ), wczoraj wydałam 120zł na leki, na te wszystkie wymazy 90zł, nie wspomnę o wizytach u ginki, co prawda 15zł, ale jak się uzbiera...chyba w końcu zacznę kraść W lutym robiłam full morfolagię i zapłaciłam 115zł...ech... Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:59 ale za niecały roczek będziemy robić dużo milsze zakupy)) Pomyśl o tym, od razu gębula się uśmiecha a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:00 DDD Usmiechnelam sie cala gębą!!!! Ojojoj ja juz chce zaciążyć)) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:37 Ech...nie mogę się doczekać DDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:38 O matko, co za ceny, jak dobrze, że mi firma w LuxMedzie za to płaci ) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:39 Idid, o, TY też chodzisz do luxmedu? Napiszesz, do którego gina? Ja chodzę do doktora Lecha i bbb go lubię i polecam a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:44 Po pierwsze podaje linka do artukulu na temat toxo w ciazy www.luxmed.pl/nowa/wiedza/artykuly.php?id=19 podala go anuteczek w innym wątku, po drugie mam nadzieje ze nie zbankrutuje bo mi zabiora internet i co wtedy zrobie??(( Po trzecie gdzie jest luxmed, pewnie w wawie?? A gdzie tak z ciekawosci pytam)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:52 Mycha, w Wwie jest masa różnych prywatnych centrów medycznych, w których abonament ma się zazwyczaj z firmy w ramach pakietu "socjalnego". Nie kojarzę takich firm w Trójmieście, aczkolwiek już od paru lat mnie tam nie ma, więc nie wiem. Natomiast Luxmed ma siedzibę w Gdańsku (www.luxmed.pl). Abonament prywatny jest niebotycznie drogi, więc nie radzę, mi się upiekło - mamy z męża firmy Bankrutuj, byle Ci tylko internetu nie zabrali! a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:52 Jest jeden Lux Med w Trójmiescie, niedawno go otwierali. Na ich stronie na pewno jest adres. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:55 Chodzę do dr Królińskiego, wcześniej trafiłam na jakąś wredną babę i długo omijalam LuxMed -owskich ginów łukiem i jeździłam do Sopotu do starej ginki, ale teraz szkodu mi urlopu. Dr Króliński jest ok, nie narzekam, ale dopiero dwa razy u niego byłam. Aha, do Luxa chodzę na Puławską, a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:57 Ja chodzę na Racławicką Idid, a Ty studiowałaś w Sopocie? bo ja tak ekonomia, magisterka w 2000r. Może Cię kojarzę z Monciaka? a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:05 O matko!!! Ekonomia w Sopocie, magisterka w 2000 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:08 hmmm... )) To znamy się na mur beton... jaka specjalizacja? ja integracja europejska... Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:11 Markieting hmmm, oba kierunki bardzo nieliczne, po 30 osób.... na bank się znamy ) Agnieszko, a czy Twoje nazwisko się zaczyna się / zaczynało się na M.? Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:13 napisałam Markieting, co za wstyd...., ale to z tego podekscytowania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:16 Idid, miałam na nazwisko Raczyńska i rozpoczynałam studia z rocznikiem wyższym (tzn. rok wcześniej, ale i tak jestem 76), na "nasz" rocznik wpadłam na 4 i 5 rok. W sumie to możemy się znać tylko z widzenia, ale kojarzymy się na bank ale jaja!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:24 ale jaja.. co prawda na 4 i 5 roku nasze grupy już nie miały współnych zajęć, ale kto wie, może się rzeczywiście kojarzymy z widzenia z nazwiska pamiętam niewiele osób, pamiętam E.Szponder, L.Golonka ze swoją dziewczyną Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:27 znam, znam... wszystkich. Golonki są już dawno po ślubie i mają 3-letniego synka)) możliwe, że się z nimi spotkam w ten weekend No to zdradź mi chociaż swoje imię A resztę dziewczyn przepraszamy za prywatne dyskusje na forum! a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:29 no co ty, przeciez wiele z nas prowadzi na forum prywatne rozmowy))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:47 dzięki, Mycha, oj,jak ja Was lubię! a. mycha79 napisała: > no co ty, przeciez wiele z nas prowadzi na forum prywatne rozmowy))) Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:33 Mam na imię Diana, a dzisiaj spotykam się z Ewą Sz. i jej mężem Mateuszem Też mieszkają w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:37 spytaj się, czy mnie pamięta a Ciebie, Diana, z imienia nie pamiętam. Ale co tam, mam nadzieję, że będziemy się spotykać w naszym wątkowym gronie najpierw z brzuszkami, a potem z wózkami a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:42 Spytam się na pewno, a Golonki to mieszkają gdzie, nadal w Trójmieście? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:46 Tak, na Osowej. A. czasem wpada do Wwy i czasem się widzimy ALe ja stanowczo częściej odwiedzam morze, jutro jadę, hurra, hurra! a. idid napisała: > Spytam się na pewno, a Golonki to mieszkają gdzie, nadal w Trójmieście? Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:50 Ja też miałam jechać, ale prognoza pogody mi to skutecznie z głowy wybiła, ale w końcu będę mogła odrobić domowe zaległości, także weekend w W-wie. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:52 Wiem, normalnie ze względu na pogodę też bym nie pojechała, ale "zobowiązania rodzinne" wzywają a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 16:04 Chyba trochę przesadziłysmy z wątkiem )) Juz nikt nic nie pisze, tylko my tu prywatnie Jak nam dobrze pójdzie to bedziemy się na spacerki umawiać. Szkoda tylko, że na Mokotów Cię wywiało, bo mi z Brzezin (Białołęka) trochę daleko będzie z wózkiem jechać D Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 16:07 Diana, napiszę jutro na priva, bo też mi głupio, że zrobiłyśmy z wątku swój z ploteczkami i będziemy w kontakcie mailowym, a tu piszemy z dziewczynami, ok? Kochane, przepraszamy i wzywamy do powrotu!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ceny badań!!! 300?? 20.05.04, 16:10 Z okazji 300 (o ile nikt mnie nie ubiegnie) obiecuję, że już nie będę tyle gadać ) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:59 Wiecie co? Mojej cioci (lekarz-chirurg dziecięcy) kolega też nazywa się dr.Lech i jest ginekologiem w łódzkiej "Salve" (i jednocześnie jej właścicielem - pisałam o tej przychodni pracę magisterską). Zbieg okoliczności czy przyjmuje także w Warszawie? Hmmm... Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:01 Justi, to na pewno inny. Ten Lech ma na imię Medard (zawsze myliłam, które to imię, które nazwisko ) i jest ginem-położnikiem, do tego na co dzień przyjmuje w swoim prywatnym gabinecie, który jest zarazem pogotowiem antykoncepcyjnym, więc raczej chyba do Łodzi już nie jeździ. Ale nie wiem... a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:42 Zdecydowanie nie ten!!! Medard...??? Skąd on wytrzasnął to imię, a raczej jego rodzice Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:45 Mówię Ci, śmieję się za każdym razem, bo jak zapisuję się na wizytę, to mówię zawsze "chciałabym zamówić wizytę u dr.... Lecha Medarda, tzn. Medarda Lecha, tzn. dr.Lecha..., czyli dr.Medarda..." Nie byłam w stanie zapamiętać, że Medard to imię, a może znowu mi się coś pomyliło? Zmieniając temat, bardzo dobrze, że się zdecydowałaś na zbadanie cytomegalii, to b.ważne. No to dobrego kłucia życzęa. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: chwilkę mnie nie było i co widzę... 20.05.04, 14:00 chwilkę mnie nie było i co widzę...pełno postów. Witajcie dziewczyny w nowym dniu! Dzisiaj odżyłam, wyspałam się i jestem super zadowolona ze swojej decyzji (a tobie Calla życzę znalezienia pracy). Ja również chodze prywatnie (do tego samego lekarza co w pierwszej ciąży). Kazał mi brać folik a gdy zajde to potrójną dawkę. Jak doświadczona mamka ) chciałabym Was tylko przestrzeć przed nadmiernym łykaniem witaminek - uważajcie, bardziej wskazane jest branie w II trymestrze gdy dzidzia nas podjada od środka - to pamiętajcie z umiarem...no chyba że macie złe wyniki morfologiczne. Witam nową przyszłą mamę i kolejną Agnieszkę - ejdz (pogubię się zaraz tyle Ag tu jest). Co do używek: kawy nie kocham ino toleruję, alkohol rzadko pijam, surowych mięs nie lubię, kotów nie mam - czyli istnieje duże prawdopodobieństwo że nic nie złapię. Powtwierdzam że jutro mam urlop i idę się kłuć...i zaszczepić się p/rózyczce, aby zdążyć na wymarzony prze ze mnie termin...zamwióna szczepionka ma być dzisiaj dostępna w aptece, bo to w cale nie jest tak prosto ją kupić...trzeba zamawiać. Wczoraj mężowi już wyliczyłam ile kosztuje nas dzidzia której jeszcze nawet nie ma:60+35+40+40+folik....a to dopiero początek końca. Pozdrówka i życzę wszystkim zdrówka...Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
aggu dla potomnych - dokładnie o to chodziło:) 20.05.04, 14:04 chyba się nieźle zdziwią a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Mycha - ceny 20.05.04, 14:27 Dwa posty wyżej pisałam o cenach, ale powtórze: Cyto - 35 toxo - 40 szczepionka - 40 Wszystko załatwiam jutro w szpitalu tropikalnym, bo tam najbliżej i spacerkiem sobie jutro pójdę. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Cytomegalia 20.05.04, 15:09 Zainteresowałyście mnie tą cytomegalią i oto co znalazłam: www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1072&alt=54 serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51237,70735.html www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=108 www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=110 Nie ma żartów idę się przebadać... Justi Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 15:27 Dziewczyny powpisujcie i posmiejmy sie z siebie))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=12799410 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 15:34 Madzia, jesteś boska!!! Sikam ze śmiechu, ale jestem pewna, że będę robić to samo! Tylko że my się jeszcze nie staramy, więc na razie nie wariuję a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 16:52 ;D Może załapiesz się jutro na czterysetny Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 16:53 Mycha, obiecuję (i Idid na mur beton też ), że jutro nie tkniemy czterysetnego ani pojutrze Spadam do domku, buziaki i do jutra! Kolorowych snów a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 17:17 Dzieki mnie tez moze ominie bo wyjezdzam na weekend. Jak ja bez was wytrzymam do niedzieli(( Buziaki dziewczyny. Oj ja was tez lubie i to baaardzoooo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 17:28 ALE TO WCALE NIE JEST SMIESZNE, tzn. teraz sie z tego smieje ale jak to robie to traktuje to calkiem powaznie))) Dziewczyny wpisujcie sie bedzie smiesznie )))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=12799410 aggu napisała: > Madzia, jesteś boska!!! Sikam ze śmiechu, ale jestem pewna, że będę robić to > samo! Tylko że my się jeszcze nie staramy, więc na razie nie wariuję a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 18:31 Hej dziewczyny ja już po szczepionce, a internistka pocieszyła mnie że po WZW nie trzeba czekać 3 miesięcy, nawet sprawdzała w swojej książce lekarskiej Żadnych przeciwskazań. Z tym badaniem na cytomegalię jeszcze się wstrzymam. Lekarka powiedziała, że to badanie mogę zrobić przed samym zaiściem (czyli na początku lipca). Może i dobrze, bo powoli mi się pieniążki kończą, a wypłata dopiero w połowie czerwca...wtedy zrobie to badanie. Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: WZW??? 20.05.04, 18:57 Mycha, WZW to szczepionka przeciw żółtaczce wszczepiennej - zabezpieczenie na wypadek cesarki. ALe jesteśmy przewidujące, co? Ja już rok temu to zrobiłam No cóż, spontaniczności nam w małżeństwie nie brakuje, ale dziecko to taki "plan 3-letni..." Nie, no, znamy się niecałe 2, nie jest tak źle Dotarłam już do domku i jakoś tak wskoczyłam zobaczyć, co u Was Oj, uzależniłam się pozdrawiam a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: WZW??? 20.05.04, 19:16 WZW to Wirusowe Zapalenie Wątroby. Masz rację Agguś plan trzyletni W czerwcu stuknie nam 3 lata jak jesteśmy razem (2 lata poślubie), więc na lipiec wypada koniec planu 3-letniego, mam nadzieje, że uwieńczony sukcesem Pozdrowionke Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: WZW??? 20.05.04, 19:20 a nam 14 czerwca stuknie rok od ślubu, 19 lipca 2 lata od poznania. Czyli też plan 3-letni, tyle że dzidzia urodzi się po około 3 latach od naszego pierwszego spojrzenia Wiecie co, maniaczki jesteśmy a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: WZW??? 20.05.04, 19:43 ))) to choroba ja zamiast iść do domu to siedze u rodziców (u siebie nie mam net-u) Pozdrowionka Justi Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 19:47 ja to jednak maratonka jestem w porównaniu do Was, ale widzę że jesteśmy strasznie podobne. Jak większość z Was zaszłam w ciąże 2 lata po ślubie i urodziłam na 3 rocznicę....ale za to biegaliśmy razem 5 lat.........a po ślubie już 7 nam stuknie za m-c....czyli razem 12 lat...ło jezu toż to straszne...bubuuuuu Dziewczyny powiedzcie mi czy jeśli szczepiłam się przeciw WZW jakieś 12-13 lat temu to jeszcze jestem chroniona czy nie? Bo już nie pamiętam jak to kiedyś było....zapomniało się wiele rzeczy. A...kupiłam dzisiaj szczepionkę p/różyczce i na ulotce pisze że wystarczy odczekać 2 m-ce do zapłodnienia, a nie 3 jak mówił mój gin. Czyli nawet jakby coś sie trafiło m-c wcześniej nie musze się martwić, bo już zadziała. Pozdrówka szalone kobitki...)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 19:55 Fasolka, super wieści, że możesz strzelać już miesiąć wcześniej Co do WZW, to z tego, co ja wiem, to bardzo zależy od organizmu. Niektórzy muszą odnawiać szczepienie co 5-10 lat, a niektórzy wciąż mają przeciwciała, to zależy od organizmu. Mój mąż np. miał operację 4 lata temu i zdążył wziąć przed nią tylko 2 pierwsze dawki, bo się śpieszyło, a potem oczywiście nie wziął trzeciej, bo po co (facet). Jak się szczepiłam parę miesięcy temu, wymyśliłam, żeby zaszczepił się jeszcze raz ze mną. Udało mi się go namówić na zbadanie przeciwciał i okazało się, że ma ich całą masę i w jego przypadku dwie dawki wystarczyły i jeszcze na długo starczą. Powinnaś zrobić badanie na przeciwciała. pozdrawiam, a. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla zostawic wariatki same;))))))))))))) 20.05.04, 20:18 No prosze pare godzin mnie nie bylo.... dziewczyny bo moj komp juz powoli sie buntuje z otwieraniem))))))))))) Co wy sobie plan jakis zalozylyscie czy obstawiacie ktora 400-setny post bedzie miala?? Wesolo tu strasznie i fajnie tu wejsc po pracy... albo w trakcie) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: zostawic wariatki same;))))))))))))) 20.05.04, 20:42 A ja jutro sama 50 postow urodze zeby miec czterysetny PPP Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 20:13 Fasolko jestem na bierzącą Ta dr. u której byłam powiedziała, że po szczepionce przeciwko różyczce trzeba bezwzględnie odczekać 3 miesiące. Wytłumaczyła mi to tym, że podczas cyklu "działa" raz jeden jajnik raz drugi. Po szczepionce jajo może zostać uszkodzone, bo wszczepia się wirusa, więc lepiej jak jeden i drugi jajnik zadziałają, a przy trzeciej owulacji mozna brać się do roboty. Mam nadzieje że zrozumiałaś moje przesłanie ech..jak ja wytrzymam z tym moim chłopem 12 lat Pytałam się o jeszcze o WZW i podobno po 5 latach od trzeciej dawki robi się szczepienie przypominające, ale nie jest to konieczne jeśli mało chorujesz i masz dobrą odporność. Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 20:22 Justi, nie mogę z Ciebie Jak wąków ciążowych nam się niedługo namnoży, to będziesz musiała się przeprowadzić do rodziców buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 20:24 Strach pomyslec co bedzie na ciazowym. Obysmy byly razem... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 20:27 Calla, ja sobie nie wyobrażam nie być z Wami! Słuchajcie, musimy zachodzić na trzy-czte-ry A ja mam dzisiaj dostać @ i coś się spóźnia, denerwuje mnie, bo już miałam plany małpowe co do dnia na kolejne miesiące, a tu mi matka natura miesza w kalendarzu! haha! a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Tak sobie mysle... 20.05.04, 20:41 wiecie co tak sobie mysle ze skoro teraz nie zaszlam to moze dlatego ze los chce zebym zaszla z wami)) Czy to mozliwe?? Mysle ze los lubi platac takie figle)) Hehe!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu przeznaczenie:) 20.05.04, 20:43 ja też wierzę, że wszystko, co się dzieje, ma jakiś ukryty sens Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: przeznaczenie:) 20.05.04, 20:44 Aggu jednoczesnie pomyslalysmy o tym samym to chyba tez przeznaczenie)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 plany 20.05.04, 21:12 Cześć dziewczyny! Juz od wczoraj śledzę Wasze wypowiedzi, troszkę czasu minęło zanim wszystko przeczytałam) Postanowilam się w końcu odezwać, ponieważ też planuję zajść w ciążę w najbliższym czasie (o ile oczywiście nie spanikuję). Widzę, że Wy już ostro wziełyście się za badania, też będę musiała umówić się z moim ginem. Na razie zyczę wszystkim starającym się powodzenia i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: plany 20.05.04, 21:14 Hej Agusik, czyzby kolejna Agnieszka, ja nie moge, cos niesamowitego, dziewczyny ile Agnieszek juz mamy w naszy watku) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: plany 20.05.04, 21:16 Witaj i zapraszamy do klanu oszalałych z pragnienia posiadania dziecka....trzymaj się !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu calla, racja, znikam na chwile, a tu ile nowości! 20.05.04, 21:21 Witaj, nowa Ago! Niesamowite, że mamy taką silną grupę przyszłych mam Agnieszek! Chociaż w naszym pokoleniu to nic dziwnego, co druga to Aga Super, że do nas trafiłaś buziaki, a. Mycha, haha, ale my romantyczki jesteśmy! a. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: calla, racja, znikam na chwile, a tu ile nowo 20.05.04, 21:24 Dzięki za miłe przywitanie. Mam nadzieję, że razem bedzie nam raźniej i już niedługo wszystkie będziemy mogły sie pochwalić ślicznymi brzusiami. Mam jeszcze pytanko: bierzecie juz Folik? pewnie wspominałyście juz o tym w swoich postach ale tyle ich przeczytałam, że nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: calla, racja, znikam na chwile, a tu ile nowo 20.05.04, 21:27 bierzemy już, Aga. Ja już biorę witaminki ciążowe nawet (w te dni, w które nie zapomnę) a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Justi... 20.05.04, 21:21 Dobry wieczer... Justi - Dziękuję za rzeczową informację, zapewne o to własnie chodzi w tej szczepionce. Posłucham lekarza i ciebie....co 2 głowy to nie jedna. A jeśli chodzi o WZW, już nie będe się szczepić bo bym zbankrutowała (zbierajcie na papmersy...bo tego tony idą) a po drugie choruje (odpukać) bardzo rzadko...więc oddaję się pod boską opiekę )) Pozdrówka dla wszystkich dziewczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela ja nie moge! 20.05.04, 21:51 Dziewczyny u nas dzis wolne, wiec zajrzalam tylko kolo poludnia a potem wylaczylam kompa zeby spedzic dzien z mezusiem, wlaczam teraz i co widze!!!! Musze sie zwawiej dolaczyc do dyskusji, bo o mnie zapomnicie! Zdaje wiec relacje,po powaznym kryzysie malzenskim wrocila sielanka, bardzo sie staram taka sytuacje utrzymac jak najdluzej, zwlaszcze, ze dzis biore chyba osma tabletke ostatniego opakowania!!!!!!!!!!!!!!! Z mezusiem na arzie dyskusji nie prowadze, bo staram sie pokoj odbudowywac po malu ale wierze, ze bedzie dobrze i ze los za nas zadecyduje, bo ja sama w zyciu tej decyzji nie podejme. Mam swira ale az taka fanatyczka nie jestem, moze mnie jeszcze bardziej nakrecicie Martwicie mnie tymi badaniami, bo jak juz wspominalam moja gin nic mi nie kazala robic, poprzegladam niemieckie stronki i zoabcze jak tu jest i najwyzej pojde do niej znow przy okazji corocznego wymazu i wybadam co z tymi badaniami na toxo i ta cytocostam. Na WZW chcialam sie zaszczepic ale tu sie na mnie lekarz dziwnie spojrzal i pytal po co? Wiec na razie to olewam, bo jakbym teraz zaczela to sie w zyicu z ciaza do wrzesnia nie wyrobie. Aha, witam nowa Agnieszke! Moze wrato by zrobic liste nas, tzn. nick+prawdziwe imie i dodatkowo ew. miasto i wiek? Co myslicie? Jelsi tak to mge zaczac taka liste! Aha, mowilyscie o stazach, to ja juz jestem weteranka, w tym roku jestesmy razem 6 lat, po slubie 3 lata. Calusy, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: ja nie moge! 20.05.04, 22:07 Uważam, że z ta listą to bardzo dobry pomysł. Poczekam aż zaczniesz i się dopiszę, a jeżeli chodzi o staż to my jesteśmy razem 6 lat, a po ślubie niedługo - 9 miesięcy - ale wymowna liczba)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: no to lista:)) 20.05.04, 22:10 dołączam do listy i lecę spać, bo jestem nieżywa! aggu + aga + wwa + 28 dobranocka wszystkim i do jutra!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: no to lista:)) 20.05.04, 22:13 agusik25 + agnieszka + ostrów wlkp. (południowa wielkopolska, bo pewnie miasto i tak Wam nic nie mówi) + 25 tez już uciekam, do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: no to lista:)) 20.05.04, 23:24 hej, zaczne od listy myszka777 + iwona + w-wa +30 staż - w sumie 8 lat, w tym 1 rok po ślubie (niedawno mieliśmy rocznice) też jestem pod wrażeniem ilości postów i tempa w jakim sie pojawiają ostatnio mam "gorący" okres w pracy i nie bardzo mam czas na aktywne uczestnictwo na forum, ale tak mnie korciu aby choć na chwilkę zajrzeć, że nie mogę się powstrzymać, czy to już pierwsze symptomy uzależnienia?))) jeśli jeszcze mogę coś dopisać - WZW - jak długo jest się odpornym to cecha osobnicza, tak jak radzi aggu i justi najlepiej zrobić badania na przeciwciała, czasem jest się odpornym nawet 10-15 lat. Dziewczyny nie dajmy się zwariować - jeśli jesteśmy ogólnie zdrowe to nie ma potrzeby abyśmy teraz wyszukiwały wszystiem możliwe choroby swiata i się na nie szczepiły, uodparniały itp. Jest tyle nieplanowanych ciąż, z których rodzi się tyle cudownych maluszków. sugeruję umiar i rozsądek we wszystkim zabrzmniało tak strasznie dydaktycznie, jak bym słyszła swoich pedagogów ze studiów Przecież część z Was ma już urocze brzdące - czy jak ONE były planowane też tak fiksowałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do myszki777 20.05.04, 23:31 Myszka 777, zgadzam sie, przeanalizowalm niemieckie strony i poza rozyczka kasa choryhc nic nie placi. zalecaja jedynie toxo, o cytomegali nic nie wpsominaja. wiec pewnie szaprne sie na ta toxo jedynie. Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 20.05.04, 23:34 Dziewczyny robie zbiorowa liste i dopisujcie sie tu, bedziemy mialy wszystko razem! mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 Ania Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 20.05.04, 23:49 po wpisach wg stanu na teraz (23.45) wychodzi że, jestem najstrsza i żadnej dzidzi na stanie jeszcze nie mam - najwyższy czas zacząć działać Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 00:03 Nie martw sie myszka ja napisalam 28 ale w tym roku koncze 29 a moj maz juz skonczyl 41, wiec pewnie nikt mnie nie przebije. Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 09:52 cześć, dołączam się do waszej listy: ejdz + aga + w-wa + 25 Od wczoraj jestem z wami Kupiłam kwas foliowy i już łykam) Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 09:55 Dołączam się do listy: mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat) Diana Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 09:58 > Dołączam się do listy: > > mycha 79 + madzia + gdynia + 24 > aggu + aga + w-wa + 28 > agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 > myszka777 + iwona + w-wa + 30 > abiela + ania + berlin + 28 > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat) > ejdz + aga + w-wa + 25 > > > Odpowiedz Link Zgłoś
aggu do abieli 21.05.04, 10:29 Abiela, jasne, że nie można wariować, nie chcę Cię też straszyć, ale w Polsce badanie cytomegalii jest naprawdę jednym z podstawowych badań przed zajściem. Może ja jestem szczególnie na to wyczulona, bo przeżywałam ciążę mojej przyjaciółki, która złapała wirusa cytomegalii podczas ciąży. Jak już pisałam, w jej przypadku nic się nie stało, ale to, co mi opowiadała o innych dzieciaczkach... Oj, aniu, może jeśli w Niemczech to badanie jest takie drogie, to zrób jak się pojawisz w Polsce? Jak już pisałam, nie chcę nikogo straszyć, ale chciałabym bardzo, abyśmy przechodziły przez to razem całe szczęśliwe i bez lęku buziaki piątkowe wszystkim! a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do aggu 21.05.04, 10:49 Aggu, tez juz nad tym myslalam. Toxo sie chyba tu szarpne na te 40 euro, a z ta cytomegalia nie wiem. Moja kolezanka w PL robila w Bielsku w duzym laboratorium i byla druga osoba, ktora wogole takie badanie robila. W kazdym razie wybiore sie niebawem do mojej gin to ja jeszcze obadam. Pozdrowienia, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Dzien dobry:)) 21.05.04, 10:33 Dzien dobry dziewczynki, a co tu dzisiaj taki spokoj, myslalam, ze skoro wczoraj mialysmy takie tempo to jak teraz wejde to bedzie nowych 30 postow a tu taaaakaaa cisza. Nie moglam dzis spac, zasnelam kolo 6tej, ale nie zaluje bo widzialam przepiekny wschod slonca, dodam, ze widze z okna morze i to slonce tak cudnie wychodzilo z fal. A te kolory, bajka) Ale to chyba z tesknoty bo po tyg. nieobecnosci wraca dzis do domu MOJE KOCHANIE)) Sorki ze tak prywatnie pisze ale juz nie moge sie doczekac i musialam o tym komus powiedziec a kto mnie lepiej zrozumie niz wy (dzien bez przytulania jest dniem straconym hahaha) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 10:51 Oj Maadziu, musze w takim razie z Toba pisac posty Jak wszystkie wyjedziecie na weekend, to chyba bede sama do siebie pisac. A o wyjezdzie do domu ani mi nie mow, bo jak bym mogla od razu bym jechala, chocby teraz. A tak niestety rzadko mam taka okazje(( Pozdrowka, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 10:52 Aha, no i udanego przywitania mezusia))))) Juz sobie wyobrazam co sie bedzie dzialoP A. ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 10:52 hmm, mycha, fajny weekend Ci się szykuje Tym bardziej, że chyba pogoda w Trójmieście nie ma być najlepsza A co do wschodów słońca nad morzem, to tego mi najbardziej brakuje... Ostatni taki poranek to był rok temu, poranek po naszym weselu - pożegnaliśmy gości, a sami zostaliśmy na drewnianej ławce i oglądalismy wschodzące z morza słońce. Cudowny pierwszy poranek małżeński Ale się rozmarzyłam... a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 11:06 No dziewczyny jeszcze tylko 49 i bede mogla wpisac piecdziesiaty post, prosze prosze dajciemi te szanse!!! Mam czas do 15tej wiec trzeba nabrac tempa)) A na weekend jedziemy na mazurki do rodzicow moich na dzialke) Moze wpadniecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 11:11 Mycha, czterysetny miałaś obiecany już wczoraj haha! Dzięki za zaproszenie, ale w ten weekend lepiej Wam nie przeszkadzać Bawcie się super!!! A my jedziemy na weekend do moich rodziców do Gdyni)) hurra! a. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 11:13 Dopisuję się: mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat) ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: ja to jednak maratonka jestem... 21.05.04, 11:01 Już mnie wczoraj rodzice wyrzucali, że mąż w domu a ja u rodziców siedzę całe szczęście, że mieszkam bardzo blisko rodziców, a do tego poruszam się samochodem i w każdej chwili mogę wpaść żeby coś dopisać ))) Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ja to jednak maratonka jestem... 21.05.04, 11:02 Justi, zrzucimy się wszystkie i Ci założymy kabel żeby mąż się za bardzo nie denerwował i planów nie zmienił a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: ja to jednak maratonka jestem... 21.05.04, 11:08 Tak Justi dolozymy sie bo to sie moze zle skonczyc)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu też tak macie...? 21.05.04, 11:33 Wiecie co, tak żeby nie pisać non stop o badaniach... Czy Wy się przygotowujecie już teraz pod jakimkolwiek innym względem? Bo nam ostatnio odbiło do reszty Nawet głupio mi się przyznać, bo mamy zamiar zacząć starania we wrześniu (haha, od wczoraj czekam na okres jakby co, a żadnych starań nie było!!!), a dom już jest pełen gazet ciążowych, po całym mieszkaniu walają się katalogi z wózkami (ba! wybraliśmy już nawet wózek!), jak mężu idzie do toalety, to zamyka się w kibelku z książką "radość ojcostwa"... Rodzice ostatnio rozejrzeli się po mieszkaniu i spytali cali rozanieleni, czy nie mamy im nic do powiedzenia? Oj, mam nadzieję, że to wszystko wyjdzie tak, jak marzymy... Mam nadzieję, że Wy też tak macie a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: też tak macie...? 21.05.04, 11:39 Ojojojoj, ale mnie rozsmieszyla ta radosc ojcostwa w kibelku. Mamy tak samo dokladnie, moj skarb gada z moim brzuchema ja zaczytuje sie w pismach o dzieciach no i przede wszystkim 3|4 dnia spedzam na tym forum. A ostatnio zachwycalam sie wozkami chicco ale strasznie drogie, wybralismy juz taki jeden extra bomba)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: też tak macie...? 21.05.04, 11:43 To wam zazdroszcze! ja tak nie mam, bo boje sie, ze moj mezus zaczal by sie ze mnie smiac a po drugie jak juz sie u nas sytuacja jako tako unormowala i zapanowala znowu sielanka rodzinna to nie chce na razie sie spieszyc i zapeszac. Trzymajcie kciuki, zeby taka atmosefra utrzymala sie jak naldluzej! Ale przedwczoraj zapowiedzialam mezowi, ze to ostatnie opakowanie, ktore biore i jakos nie protestowal Ja zas wertuje tylko gugla w te i wewte i sie informuje ale do wozkow jeszcze nie doszlam wogole! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:12 Ja raczej, tak jak Abiela, dopiero po nastepnym opakowaniu bedę próbować i już powiedziałam mężowi, że nastepne będzie ostatnim. Nie protestował zbytnio, bo jesteśmy po poważnej rozmowie, w trakcie której doszliśmy do wniosku, że kiedyś ta decyzję trzeba podjąć, bo nigdy nie będzie idealnego momentu. Jednakże nie widzę też jakiejkolwiek radości u niego i nawet nie proponuje mu oglądania wózków i tym podobnych... Jeżeli chodzi o starania, to na pewno na początku będą intensywne, bo chcielibyśy bliźniaki, u nas w rodzinie nie ma, a im szybciej po tabletkach tym większa szansa. Potem dam na luz i co będzie to będzie, przynajmniej nie będę się już hormonami szprycowała i będę miała większą szansę wrócić do wagi sprzed tabletek ) Pozdrawiam Was gorąco, tak przy okazji ))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do idid 21.05.04, 12:17 Hej idid, a przytylas po tabletkach??? ja nie, ale mam duuuzo mniejsza ochote na seks, juz kiedys odstawilam i dopiero wtedy sobie to uswiadomilam. Maj maz chce wiec nie ma co dyskutowac, ale nie szaleje az tak ja my kobitki Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Pigulki i konsekwencje 21.05.04, 12:24 Ja przytylam, nieduzo bo jakies 4 kilo ale jak robilam przerwy to wracalam do starej wagi a potem znow zaczynalam brac i te 4 kg. wracalo. jesli chodzi o mniejsza ochote na sex to nie wiem chyba raczej nie, ale musze przyznac ze jestem ostatnio troche bardziej napalona. Tylko to moze byc spowodowane tym, ze jak odstawilam to zaczelismy wyjezdzac duzo i czasem nie widzimy sie tydz. albo 2. Wiec potem rzucamy sie potem na siebie jak nastolatki) Poza tym mam zdecydowanie lepszy nastroj ale to tez moze byc spowodowane radoscia tworzenia nowego zycia) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Pigulki i konsekwencje 21.05.04, 12:32 Aha, no to udalo mi sie z tym nieprzytyciem, bo ja mam swira na tym punkcie, niestety. To fajnie wam z tym rzucaniem sie))))) Zycze owocnego Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: do idid 21.05.04, 12:37 Ogólnie biorę od 7 lat, i teraz biorę drugi rodzaj (nazwę). Po tych pierwszych nie miałam jakis większych problemów, natomiast po tych obecnych popęd równa się u mnie prawie zero i sporo przytyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do idid 21.05.04, 13:07 Ja biore jakies 5 lat, najpierw Cilest a teraz Minisiston. A Ty jakie??? Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: do idid 21.05.04, 13:17 Najpierw Triquilar (3-fazowe), a teraz Harmonet(1-fazowe, ale ponoć mniejsza ilość hormonów). W sumie niedawno doszłam do moich wniosków co do obecnych tabletek, ale z uwagi, że i tak mam zamiar przestac brać to już nie bedę szła do gina, żeby je zmieniać Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 11:47 Madzia, nic nie mów, my wybraliśmy strasznie drogi wózek bebecar i... no muszę dopisać tą rewelację, chociaż wyjdę na wariatkę Mój mąż stwierdził, że abyśmy nie odczuli tych wydatków tak bardzo, założył nam subkonto "dzidzia", na które przelewa co miesiąc kasę... Rozumiesz, dzidzi jeszcze nie ma, a ma już konto bankowe!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: też tak macie...? 21.05.04, 11:54 A powiem ci ze to bardzo dobry pomysl, chyba tez tak zrobimy. Jak sie pare tysiaczkow uzbiera to potem bedzie latwiej) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:00 A to mój mąż byłby Ci wdzięczny za te słowa uznania, bo ja sikam z niego ze śmiechu cały czas! Ale masz rację, to na pewno bardzo praktyczne a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:08 W takim razie pozdrow meza i nie omieszkaj wyrazic moje slowa uznania)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:16 haha, kiedyś mu przekażę, mycha, na razie tylko wspomniałam, że siedzę na forum, bo on się nabija z tego mojego nowego hobby, więc się za duzo nie przyznaję Idid, my też marzymy o bliźniakach!!! Ostatnio się naczytałam, że to raczej bardziej fusk niż genetyka czy tabletki. No więc liczę na fuksa buziaki a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:14 Hej Ja też mam takie plany jak Wy...a dopiero przed chwilka trafiłam na ten wątek...o dzieciaczku tak poważnie myślę jakoś od marca (mam już za sobą różne badania i "trochę"...he he...poczytałam co trzeba), ale starać się zamierzamy dopiero teraz...trochę się boję, że...może się nie udać...to byłoby moje pierwsze... Przy okazji się dopiszę...w grupie raźniej Dopisuję się: mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat) ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) aroska + agnieszka (kolejna)) + wrocław + 27 (po ślubie 9 mies., a razem juz 7 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:17 a co do konta bankowego to niezły pomysł)))...mojemu mężusiowi pewnie też by się to spodobało...na razie jednak odkładamy na wakacje...a może to już w ramach dzidziusia...he he))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela chyba sobie nasza liste wydrukuje! 21.05.04, 12:20 zebym mogla co chwila zagladac kto jest kto, bo wsrod tego nawalu agnieszek zaczyna mi sie platac Ania P.S. Witam nowa Age!!! I to z Wroclawia Super, tam studiowalam)) ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:19 nie mogę, kolejna Aga! witaj w klubie! Błagam nie-Agi o pozostanie!!! żebyście się nie wystraszyły i nam nie uciekły! buziaki a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:23 he he...to faktycznie było w tamtych czasach bardzo popularne imię...ale fajne, nie? Ania...Wrocek ok...a gdzie studiowałaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:27 Hello nowa Aguniu, witamy cieplutko. Jesli chodzi o uciekanie z forum nie-Ag to mnie sie tak latwo nie pozbedziecie bo zadomowilam sie juz w naszym (jak to ladnie brzmi) watku na dobre)) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:31 I bardzo dobrze))...od samych Agnieszek można dostać zawrotów głowy)) Ja na forum bywam tylko od pon. do pt. 8-14, czyli mniej więcej w godzinach pracy....a kto tu zostaje na weeekendy? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:32 no, Madzia, uwaga, tak nas rozkręciłaś, że niedługo cztery stówy stukną! Ja już od 3 lat nie biorę tabletek ("faszerowali" mnie nimi całe 7 lat w celach leczniczych), żeby dojść do siebie i mieć pewność, że w ogóle sama dobrze funkcjonuję, więc nic w tym temacie nie dorzucę, bo nie pamiętam... Pamiętam tylko, że niektóre mnie wykańczały psychicznie a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do aroski 21.05.04, 12:31 Aga, studiowalam na uniwerku germanistyke, magisterka w 1999, a Ty?? Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do aroski 21.05.04, 12:33 W sumie mogłam się domyślić w związku z Twoim miejscem zamieszkania)) Ja jestem ciut młodsza...studiowałam na polibudzie i mgr w 2001)) Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: do aroski 21.05.04, 12:49 Oj dziewczyny piszcie piszcie bo juz tylko 20 postow zostalo a mi czas leci do 15tej musimy dojsc do 400) A ja skonczylam lingwistyke stosowana na UW z niemieckim i rosyjskim) Nie potrzebujecie tlumacza przypadkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do aroski 21.05.04, 12:52 he he...kto wie..ja jeszcze zastanawiam się nad drugimi studiami...może trochę późno, ale co tam Ja mogę pisać...będę tu jeszcze przez jakąś godzinkę)) A co do dzieciaczka...dzisiaj robię sobie czwarty dzień test owu...ciekawe co wyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: do aroski 21.05.04, 13:04 O! Aroska, napisz coś o tych testach. Ja chcę je kupić w tym cyklu i sprawdzić, w jakie dni mam ovu, haha, tak dla pewności. Nawet nie będę ukochanemu pokazywać, niech on będzie wyluzowany Po prostu chcę wybadać mój organizm i zobaczyć, jaka jest prawidłowość w moim przypadku i kiedy szanse są duże, bo zupełnie nie czuję owulacji. Mycha, my z mężem otwieramy chyba za jakiś czas biuro tłumaczeń, angielski i francuski, wiele lat tłumaczyłam dla biur, pora się usamodzielnić! Może się dołączysz z rosyjskim i niemieckim? buziaki! a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: do aroski 21.05.04, 13:09 Mowisz powaznie Aggu?? Jesli tak to bardzo chetnie) A gdzie otwieracie?? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do aggu o tlumaczeniach 21.05.04, 13:10 Aggu, ja tez jestem tlumaczem, nawet przysieglym Niemiecki, tlumacze tez z angielskiego i niderlandzkiego. Moze polaczymy sily) Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do aroski 21.05.04, 13:14 )) Testy kupiłam sobie po raz pierwszy...tak dla spróbowania...kupiłam je od dziewczyny z forum i tanio (30 zł) - 5 testów owu + 1 ciążowy)) Wyglądają podobnie jak ciążowe...jak jest owulacja to też powinny się pojawić 2 kreski, z tym, że ta druga ma być ciemniejsza od pierwszej (kontrolnej)...to oznacza, że owu ma być za jakieś 24-36 godz....no i testy robi się codziennie o tej samej porze (najlepiej po południu) począwszy od dnia, wyliczanego wg wzoru: długość cykłu - 17 (a jak cykle nieregularne to za długoć cyklu przyjmuje się najkrótszy)....zresztą zawsze jest instrukcja Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: testy owu 21.05.04, 13:18 a może lepiej skorzystać nie ze wzoru tylko z kalkulatoira (jest taki jeden np na stronie dziecko) to "-17" nie ma zastosowania dla wszystkich cykli Odpowiedz Link Zgłoś
aggu tłumaczenia 21.05.04, 13:21 Mycha! Abiela! to się zgrałyśmy!!! Ja mówię bbb poważnie! Ja od lat tłumaczę dla biur tłuamaczeń (no, 2 lata temu przerwałam, ale duuuużo robiłam), mój małżonek spędził 20 lat swojego życia w świecie i chyba po polsku mówi najgorzej I ostatnio w ramach wymyślania pomysłu na firmę wpadliśmy między innymi na biuro tłumaczeń. Jestem pewna, że chwyci, chcemy robić tłumaczenia ekonomiczne, prawnicze, techniczne, z zakresu UE, itp. Abiela, a ja właśnie miałam zacząć się rozglądać za znajomym tłumaczem przysięgłym! (ja nie jestem). Chcemy poważnie zabrać się do tego po wakacjach, bo nie ma sensu rozkręcać takiej działalności teraz - jak się rozkręci, to lato zmarnowane nad kompem. Dziewczyny, ale mówicie poważnie? Łączymy siły??? Ale się cieszę! a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:24 Aggu, fajowo, a jakie jezyki wy "obslugujecie"? Ja jestem przysieglym w PL, ale mieszkam w DE i tu zaprzysiezona nie jestem. Ja tlumacze roznosci, korespondencje, w pracy duzo tekstow dyplmatycznych, techniki unikam, prawa skomplikowanego tez, ale reszta jest ok. Ale sie zgralysmy zawodowo! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:24 Ojojoj, ale sie ciesze, tylko ze ja nie mam dosw. bo jestem swiezo po studiach Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:26 Kiedys go trzeba nabrac Magda Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:32 Słuchajcie, super, że sprawa w ogóle wynikła i że się zgadałyśmy. Mycha, każdy kiedyś zaczyna Abiela, nam chodzi o tłumaczenia w Polsce dla Polaków, czyli liczy się, że masz w Polsce "pieczęć". Sprawa wygląda tak: ja mam obecnie pracę, która polega głównie na wyjeżdżaniu w delegacje. Czyli, wyjeżdżam co 2 tygodnie na tydzień, czasem częściej, czasem rzadziej. A jak siedzę na miejscu, to albo przygotowuję wyjazd, albo piszę sprawozdanie z wyjazdu. Jak mi brzusio urośnie, to nie będzie szans przemieszczać się co chwilę po świecie. Do tego wiem już teraz i na pewno, że zostanę z maluszkiem w domku na pewno rok. I stąd pomysł, że w zaawansowanej ciąży i potem w ramach "niezwariowania" chciałabym się czymś zająć, a przy okazji zarabiać. I stąd pomysł na tłumaczenia - nie wymaga to większych inwestycji, a biorę sobie na głowę tyle, ile mogę, w razie nawału pracy mąż mi pomaga jak wróci z roboty. Czyli, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planami, to do końca tego roku będę pracować, czyli myślę o rozkręcaniu biura tak na jesieni. Mycha, do tego czasu możesz się wprawiać Któraś z Was pytała o języki - oboje z mężem obsługujemy angielski i francuski. buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:42 Super, ja mam podobne mysli, bo mam stersujaca prace i niespecjalnie mi sie usmiecha zostawianie kilkumiesiecznego maluszka w domu z opiekunka. Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:43 Zgadzam sie z wami w 100%ach, ale z dosw. bedzie ciezko bo cale wakacje bede pracowac ale nic na poczatku zgadzam sie na nizsza stawke Aggu nie masz gg?? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:45 Sorki, to miało być "może TO abiela" w sensie, może ta Twoja kumpela ze stiudiów to abiela sama w sobie! Tak, ja myślę cały czas o jakimś sposobie na zarabianie i robienie czegoś na boku, jak będę na wychowawczym. Wiem, że będę się musiała w jakiś sposób "realizować" i chciałabym zarabiać samodzielnie (konto mamy wspólne, to nie o to chodzi, raczej o moje chore ambicje), a nie wyobrażam sobie zostawić 4-miesięcznego maluszka z kimś innym... a. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:48 Mycha, nie mam gadu gadu, ale pewnie sobie przy Was niedługo założę Ba, nawet mam w pracy na kompie zainstalowane (pewnie ktoś przede mną miał), ale nie używam. Co do stawki, to sama będziesz brała jaką będziesz chciała. Mam już na to pomysł, ale to musimy obgadać kiedyś, jak się spotkamy Dziewczyny, właśnie sobie pomyślałam... Jak już nam wszystkim się uda, to tak jakoś w październiku-listopadzie spotykamy się na opijanie, co Wy na to? No, chyba że uda nam się spotkać latem? a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:50 Na opijanie?? chyba soczkami i ziółkami buahahahahaha - mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:59 Aggu ja tez mam taka ambicje, z reszta wiem, co to bezczynne siedzenie w domu bo pracy szukalam 3 lata. Teraz do tego stanu juz nie dopuszcze! A ze spotkaniem to raczej dla mnie bedzie ciezko(( Z Berlina?? Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tłumaczenia 21.05.04, 14:05 Aniu, ja się niesamowicie cieszę, że jesteś w Berlinie - jak tam jeżdżę w delegacje, to się totalnie nudzę wieczorami, bo nikogo nie znam. Tym bardziej, że najczęśćiej wracam pociągiem ok 23ej ze stacji Lichtenberg, więc włóczę się tam i sikam ze strachu Jak będę następnym razem, to może się umówimy na kawkę, co Ty na to? a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do aggu 21.05.04, 22:03 Aga, bardzo chetnie!!!!! ja pracuje do 17:30 a potem moge sie umawiac. Jaki pociagiem jezdzisz z Lichtenbergu???? Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do aroski 21.05.04, 13:12 A jestes Wroclawianka od urodzenia?? No ten Berlin to przypadek Wlasciwie mialam zostac we Wrocku i robic doktorat, ale milosc mi plany pokrzyzowala Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela A zastanawialyscie sie... 21.05.04, 13:29 juz nad potencjalnymi imionami dla dzieciaczkow??? Bo ja to juz od dawna kombinuje, czytam namietnie forum imiona dla dzieci no i mam zagwozdke, bo bedziemy musieli wymyslec imie dobre na warunki pl i de. A jak jest u was?? Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: A zastanawialyscie sie... 21.05.04, 13:41 Hans und Helmut trinken wermouth))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: A zastanawialyscie sie... 21.05.04, 13:42 haha, no na szczescie to nie sa moje typy! A. ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do aroski 21.05.04, 13:32 he he...jak nie same Agnieszki to same tłumaczki...ja pod tym drugim wzgledem się odróżniam...ale te drugie studia to planuję właśnie filologię ang.)) Ania..we Wrocku mieszkam od studiów, czyli 8 lat...no i juz czuje się jak u siebie...wcześniej mieszkałam w opolskim i Białej Podlaskiej...trochę się w swoim życiu przeprowadzałam...)) Ps...tez miałam robic doktorat..ale nie wyszło.. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do aroski 21.05.04, 13:37 No faktycznie zwiedzila skilka zakatkow Polski. A chce ci sie babrac 5 lat w lit. staroangielskiej itp nudach??? Hihi, ale ja bym sie tez za jeszcze jedne studia wziela gdyby okazja byla. Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do aroski 21.05.04, 13:51 he he...może i nie chce...ale po pierwsze tylko 3, bo robiłabym licencjat, po drugie bardziej pociąga mnie medycyna, ale na to już za późno (zresztą próbowałam po ogólniaku tylko raz i nie wyszło)...a po trzecie trzeba coś w życiu robić))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do aroski 21.05.04, 13:55 Ja nie mohe! Ja maze o medycynie od dawna, olsnilo mnie gdzies na 4 roku studiow, ze sie minelam z powolaniem ale juz mi sie potem wydawalo za pozno zaczac sie w medycyne bawic. Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do aroski 21.05.04, 14:13 no widzisz...ja chyba trochę żałuje, że nie spróbowałam drugi raz, ale chyba za szybko się poddaję...a szkoda... Za to medycyna jest teraz moim hobby Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do aroski 21.05.04, 21:28 Tez tak mam, pasjami ogladam operacje w tv, opatruje wszytskie rany a lekarzy doprowadzam do szalu szczegolowymi pytaniami Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: też tak macie...? - moje przygotowania 21.05.04, 14:22 Z gazetek czytam regularnie "twoje dziecko" już chyba 4 czy 5 lat i mogę polecić, jest to najstarsza gazeta o dzieciowej tematyce, bo ukazuje się od ok. 50 lat i polecany przez IMiDz (ponoć jedyny). A w kwestii finansowej - subkonto, to naprawdę świetny pomysł, bo później wydatków będzie co niemiara. Ja natomiast zainwestowałam w polisę - ubezpieczenie grupowe (coś takiego jak mamy w pracy), ale w grupę ciążową - na bardzo korzystnych warunkach. Świadczenie z tytułu urodzenia wypłacane jest po 9-miesięcznej karencji. Ja mam od 1 maja, więc jeszcze chwilkę odczekam (jeszcze na początku czerwca dentysta), w razie gdyby się dziecięciu na świat spieszyło i do dzieła ) Ubezpieczyliśmy sie oboje ja i mąż. Jak któraś z Was jest zainteresowana to dajcie znać na maila gazetowego albo GG- 231046, bo nie wiem czy tu na forum będziemy się rozpisywać. Dowiedziałam się o takim ubezpieczeniu z firmy finansowo-ubezpieczeniowej. Firma ma siedzibę w Łodzi, ale wiem, ze rozkręcają się w W-wie i być może w innych miastach. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: też tak macie...? - moje przygotowania 21.05.04, 14:32 agnesp, ja myślałam o takim ubezpieczeniu w pracy - u mnie w pracy można się "dodatkowo" ubezpieczyć chyba w PZU. Płaci się składkę 20zł albo 45zł miesięcznie, po porodzie dostajesz 1000 albo 2000zł. Tyle że ja nie wiem, czy po wypłaceniu mi tej kasy mogę im powiedzieć "ok, dzięki, to ja już nie chcę tego ubezpieczenia". Bo jeśli pozbieram sobie po 45zł miesięcznie przed porodem i parę miesięcy po, to wyjdzie na to samo... A jak jest w tej firmie, o której piszesz? Wystarzy zacząć składki 9mcy przed porodem i kiedy można przerwać? Od razu, jak Ci wypłacą pieniążki po porodzie? Rozumiem, że tu może być jakiś kruczek prawny, bo tak by babki korzystały bez oporu A w pracy się o to nie spytam przeciez Proszę, daj znać buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: też tak macie...? - moje przygotowania 21.05.04, 14:33 jak widzisz, justi, nie obijamy się Oj, rany, ja muszę zacząć pracować!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: też tak macie...? - moje przygotowania 21.05.04, 14:55 też w pracy mam PZU 38zł/mies. (suma ubezpieczenia 6 500 zł) - po porodzie 650 zł - ale to nie jest ciążówka, tylko zwykła grupówka. Moja jest w Polisie Życie - ale umowa podpisana za pośrednictwem firmy fin- ubezp. To właśnie ta firma wynegocjowała korzystne warunki. Ubezpieczenie niecałe 90 zł/mies (s. u. 25 000 zł) - po porodzie 5 000 zł (na każde dziecko - czyli na bliźniaki x2 - tego się nawet w samej Polisie dowiadywałam) i są też świadczenia jak w innych grupówkach - nieszczęśliwy wypadek, śmierć małżonka, dzieci, rodziców, teściów. Muszę zapytać jak to jest z zakończeniem, ale na pewno można zmienić grupę, np. na jakąś tam zwykłą - z niższą sumą ubezpieczenia, z niskimi składkami i bez świadczenia z tytułu porodu. Wiem, że jest też w tej grupie (ciążowej) świadczenie na wypadek poronienia (chyba po 24 tc) czy urodzenia martwego dziecka (odpukać, nikomu nie życzę). Wydaje mi się, że po wypłacie świadczenia to można już przerwać. Ważne jest, żeby zbierać wszystkie potwierdzenia przelewów, bo potem Polisa chce kopie do wypłaty (poza tym też akt urodzenia i ksero dowodu). Muszę pamiętać żeby zapytać jak to się kończy. Ja wykupiłam i mąż także więc płacimy x2 (87 zł z groszami chyba), i później świadczenie też jest x 2 - jedno dla mnie jedno dla męża. Odpowiedz Link Zgłoś
nana113 Re: Cytomegalia 25.05.04, 17:35 hej, a za darmo nie da rady zrobic tych badan?? Odpowiedz Link Zgłoś
nana113 Re: Cytomegalia 25.05.04, 17:40 hej a tych badan nie da sie zrobic bezplatnie? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaplock28 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.05.04, 13:25 tu gosia z plocka, ja moge poklikac. mój gg to7154281 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.05.04, 13:27 Hej Gosia, wlasnie gadamy na gg, a tu taka niespodzianka. Witaj w naszym gronie) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.05.04, 13:30 Hej Gosiu! Dopisz sie do naszej listy i witaj!! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: 400 21.05.04, 13:34 mycha, udało Ci się jedym słowem? i to sporo przed 15tą a. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Do aroski!! 21.05.04, 13:36 A ja mam bardzo bliska kolezanke ze studiow z Białej) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Do aroski!! 21.05.04, 13:42 Ani się obejrzałam...a tu mi bokiem 400 przeleciała..he he Mycha...ja w Białej mieszkałam 10 lat (od 5 do 15)...a i teraz przynajmniej raz w roku odwiedzam znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Lista GG:)) 21.05.04, 13:52 dobry pomysł..też chciałam to zaproponować)) GG 2346998 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Lista GG:)) 21.05.04, 13:56 Moj ponizej, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.05.04, 14:22 Ok, Dziewczynki...ja się zbieram...miłego weekendziku...odpoczywajcie i do zobaczonka w pon.))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx A to dopiero zaskoczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) 21.05.04, 14:29 WOW Nie mogę w to uwierzyć!!!!!!!!! Niezłe tempo. Właśnie wróciłam od księgowej i mnie zatkało...nie spodziewałam się 427 wpisów )))) Zabieram się do czytania, bo wyleciałam z obiegu Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: A to dopiero zaskoczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.04, 14:51 no ja też jestem w ciężkim szoku, nie pisalam nic długo bo nie mam zbyt wiele czasu (wykańczamy nowy domek), ale czytałam wszystkie wpisy, aż do środy wczoraj nie było mnie w pracy i nieźle mnie szoknęło kiedy zobaczyłam te wszystkie wpisy, idziemy na jakiś rekord czy co?) witam wszystkie nowe dziewczyny i mam nadzieje, ze jakos sie tu polapie pozdrawiam i milego weekendu wszystkim fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: A to dopiero zaskoczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.04, 14:55 Cześć dziewczyny! ale macie tempo)) Nie miałam czasu dzisiaj zajrzeć a tu nagle tyle wpisów. Muszę troszkę poczytać i jeszcze się odezwę. Odchodzącym życzę miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu ubezpieczenie 21.05.04, 15:00 Agnes, super, że poruszyłaś ten temat, bo rozmyślałam o tym, po czym zupełnie mi wypadło z głowy. To brzmi naprawdę fajnie, tym bardziej, że ja nie mam "dodatkowego" ubezpieczenia żadnego, czyli jestem ubezpieczona tylko w drodze do i z pracy. Muszę to z mężem obgadać i też się gdzieś wpiszemy. Ale rozumiem, jak się wpisujemy prywatnie, to warunki mogą też być inne, prawda? Poszperam trochę w internecie i zobacze, kogo oferta w takim razie jest najlepsza. A potem rzeczywiście pewnie można się przerzucić na niższą składkę, a ubezpieczonym zawsze warto być. No, to mam nowe zadanie internetowe! Agusik, miłego weekendu! I odzywaj się więcej! buziaki,a. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: ubezpieczenie 21.05.04, 15:16 Na pewno są gorsze warunki. Ta firma wynegocjowała nie tylko jedną ciążówkę, ale pewnie i szereg innych opcji ubezpieczeniowych i dlatego jest korzystnie. To jest grupówka, więc musiało zebrać się przynajmniej 5 osób do grupy ciążowej, ta grupa nie mogła ruszyć i ruszyła dopiero od 1 maja, ale teraz nie ma żadnych problemów żeby do niej dołączyć - zawsze pewniej, bo im więcej osób tym mniejsze prawdopodobieństwo, że się rozleci. Zresztą to nie jest tak łatwo trafić za pierwszym razem. Jak się chce to nie ma, a jakby się nie chciało to się trafia ) Jesteś z W-wy, to mogę Ci dać namiar na osoby (przyślę na maila gazetowego), które się tym zajmują - bo wiem, że przynajmniej raz w tygodniu jeżdżą do Warszawy. Zawsze warto porozmawiać, nawet jak nie jesteś akurat tą ofertą zainteresowana. Mało się odzywam, bo nie mam za dużo czasu - co wejdę na forum to zdążę tylko przeczytać, aby być na bieżąco (a lektury przybywa błyskawicznie) i zajmuję się pracką dalej. pozdrawiam PS. ))jutro wyjeżdżam na weekend (sezon komunijny), będę dopiero w poniedziałek (chyba, że mnie skusi jeszcze dziś wieczorkiem). Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ubezpieczenie 21.05.04, 15:20 Agnes, super, czekam na wieści odn. ubezpieczenia Jestem z Wwy i bardzo chętnie sobie z nimi pogadam. Dziewczyny, może Wy też o tym myślicie? Doczytałam na stronach innych firm ubezpieczeniowych przed chwilą, że takie ubezpieczenie można wykupić na rok. Super, jeśli w ciągu tego roku uda się zaciążyć i urodzić, to jest to niezly biznes Agnes, dzięki raz jeszcze za przypomnienie, a resztę dziewczyn proszę, dajcie znać, czy o tym myślałyście. buziaki,a. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: ubezpieczenie 21.05.04, 15:26 profit nie wiem czy mi sięudało zrobić linka, zobaczmy Odpowiedz Link Zgłoś
aggu ale jesteś zdolniacha!!! 21.05.04, 15:31 to moje najnowsze hobby - budowanie stronek i cała reszta Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 już wysłałam 21.05.04, 15:36 ale nie wiem czy doszło, bo coś chyba fiksuje poczta. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu odpisałam:) 21.05.04, 15:38 Agnes, dzięki za maila, dostałam i odpisałam a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: odpisałam:) 21.05.04, 15:59 aggu mój mąż też się na mnie dziwnie patrzy jak mu opowiadam o naszym forum. Na kibelku to czyta tylko gazety motoryzacyjne. Może kiedyś się doczekam czasów, że zobaczę w kibelku np. Świadome ojcostwo Aroska witam Cię serdecznie na naszym formu. Grupa nam rośnie w siłę Co do Agnieszek to niezły mamy wysyp Ja nigdy nie znałam osobiście żadnej Justyny, a wy? Czyżby takie rzadkie imię Jeszcze dopiszę że jak przez 6 lat brałam Cilest i oczywiście dopisuję się do listy Jusytnafx + Justyna + łódź + 26/27 (29 czerw. rocznica 2 lat po ślubie) dzieci brak A z tym ubezpieczeniem to pierwsze słyszę. Muszę poczytać i zorientować się o co w ogóle chodzi....??? Ach jeszcze gg 3236482 Pozdrawiam Justi P.S. Ja znam jeden język... - polski chyba byście mnie nie przyjeły na tłumaczkę, co? )) Jestem po ekonomi... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do justynyfx 21.05.04, 22:01 Justynko, ja znam co najmniej 2 Justyny - chodzily ze mna do klasy. jedna z nich byla moja przyjaciolka przez dobre kilkanascie lat, niestety przyjazn sie skonczyla Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Czy to już nałóg ??? 21.05.04, 16:06 Chyba się uzależniam też, bo zamiast do domku (piątek, jutro wyjeżdżamy) to siedzę i Was czytam, nie ma co wciągnęłyście mnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: Czy to już nałóg ??? 21.05.04, 16:13 U mnie nalog ale jakos dam rade, wcale sie na odwyk nie wybieramPPP Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Czy to już nałóg ??? 21.05.04, 16:15 Dreszcze mnie przechodzą jak sobie pomyślę że będę mogła zajrzeć do Was dopiero w poniedziałek padniecie jak wam powiem, że niektóre posty ściągam sobie na płytkę i czytam w domku hihihi "Ostatnio zawziełam się na "MAJ 2004!!!!!" Mam do przeczytania 2143 posty...jestem dopiero gdzieś tak około 500-go fajnie to się czyta bo niektóre z nich juz urodziły i można prześledzić czas trwania ciąży i wiele się dowiedzieć Mam nadzieje, że my niedługo też będziemy pisały w takich postach np. kwiecień 2005, maj 2005 czy czerwiec 2005 Ale jak pozachodzimy w innym czasie w ciąże to mam nadzieje, że nasz post "Kto planuje poczęcie..." przetrwa i mimo wszystko będziemy wymieniały się informacjami może pobijemy jakiś rekord w wpisach np: Kto planuje..."(23749) - czy nie wygląda super? Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Milego weekendu:)) 21.05.04, 16:40 Ja tez juz sie zmywami bede z Wami dopiero w poniedzialek, chyba ze w niedziele wejde wieczorkiem. Ojojoj juz za wami tesknie!!! Milego weekendu dziewczyny)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 21.05.04, 21:59 mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6) idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat) ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) justynafx + justyna + lodz + 26/27 Odpowiedz Link Zgłoś
amelia124 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 22.05.04, 11:42 Czesc dziewczyny! to ja tez sie dopisuję, wlasnie wrocilam od gina i od poniedzialku zaczynam brac folik. przyznam wam szczerze, ze nie jestem jeszcze w 100% przekonana, ze chce zajsc w ciążę ale w 70%tak . jednego dnia bardzo chcę innego mniej- ja po prostu bardzo lubię swoją pracę i boję się ,ze bedzie mi szkoda. w kazdym razie jest plan zeby zaczac starania i wszytsko zostawic losowi(tzn to jest moj plan bo moj maz jak narazie tak srednio. więc dopisuję się: >mycha 79 + madzia + gdynia + 24 > aggu + aga + w-wa + 28 > agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 > myszka777 + iwona + w-wa + 30 > abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6) > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat) > ejdz + aga + w-wa + 25 > agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) > justynafx + justyna + lodz + 26/27 > amelia124 + agata + krakow + 26 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 22.05.04, 12:42 Hej Agata, witaj wsrod nas, nie martw sie ja i pewnie nie tylko ja mam podobne rozterki! Jakos to bedzie!! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Pelna nowa lista - jest nas juz 11!!! 22.05.04, 21:17 mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6) idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l at) ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 22.05.04, 18:45 abiela napisała: > mycha 79 + madzia + gdynia + 24 > aggu + aga + w-wa + 28 > agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 > myszka777 + iwona + w-wa + 30 > abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6) > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat) > ejdz + aga + w-wa + 25 > agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) > justynafx + justyna + lodz + 26/27 > gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 22.05.04, 18:52 A tak wogóle , to w cięzkim szoku jestem.Nie było mnie chyba 3 dni a tu się forum rozrosło do olbrzymich wymiarów.Mam nadzieję ,że nasze brzuszki też niedługo będą tak rosły.Nadrabiam zaległości jak mąż jest w pracy,bo jak siedzi w domu,to do kompa nie mogę się dostać. No i pech rozchorowałam się,no i antyboityk.Ale jak tylko wyzdrowieję to zaczynam łykać folik,no i badania zacząć czas robić.Niestety będe rzadziej tu zaglądać,bo sesja sie zbliża i do nauki jakoś ciężko mi się zabrać.Ale postaram się niezaniedbywać was, moich drogich koleżanek ,które łączy jeden cel... To strasznie miłe i pocieszające ,że można z kimś o tym porozmawaić z kimś ,kto doskonale rozumnie w czym rzecz. Pozdrawiam was serdecznie Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 08:24 mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6) idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l at) ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 cześć! 24.05.04, 09:34 Cześć dziewczyny! Nie mogłam się opanować i musiałam tu zajrzeć. Dzisiaj mam troszke pracy wiec najpierw zrobię co muszę i zajrzę poźniej. Jak po weekendzie? Mam nadzieję, że jesteście wypoczęte. Jestem po spotkaniu z przyjaciółmi (koleżanka jest w ciąży) i znowu sie rozmarzyłam jak to będzie fajnie z brzuszkiem... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 09:35 mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6) idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l at) ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: 3 dni mnie nie było i co widzę?... 24.05.04, 09:43 Witajcie dziewczyny nowe i stare (ale to zabrzmiało). Serdecznie witam miłośniczki medycyny i dołączam do Was (abiela i aroska)...też żałuję że nie poszłam na medycynę. Jestem również ubezpieczona w PZU i gdybym teraz urodziała to chyba 1000 zł dostanę, ale gdy tylko zajdę to podwyższę składkę i będę miała wówczas chyba 1350 i mogę też męża ubezpieczyć i on wtedy dostanie to samo, a potem wrócę do starej składki a jego wyrejestruję z ubezpieczenia. Widzę że nawiązały się już interesy na naszym forum...i prosimy dziewczyny o zniżkę za tłumaczenia...hihih Teraz to pozostało mi czekać bo jestem po szczepieniu p/rózyczce....czy mogę już zajść na 3 owulację po szczepieniu czy dopiero 4? Okazało się również że jako jedyna mam już dziecko - więc służę pomocą jako doświadczona mama i uwierzcie.......boje się bardziej niż Wy, bo znam to już z autopsji, ale....zdania nie zmieniam, mój synek ma mieć rodzeństwo koniec i kropka!. Pozdrówka od zmęczonej fasolki. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu cudowny weekend 24.05.04, 09:55 Oczywiście, prognozy kłamały, weekend w Gdyni był taki cudowny i słoneczny, że nawet nie miałam sekundy, żeby do Was zajrzeć. Uff, to jednak uzależnienie, ale nie śmiertelne Idid, z tego, co widzę, było dużo ładniej i cieplej niż w Wwie Abiela, nie wiem, kiedy będę po raz kolejny, ale co parę mcy jestem w Berlinie, wtedy spotkanie się kończy ok 16-17, a ja mam pociąg nocny ok 22-23 właśnie z Lichtenbergu, zmora... Będzie super, jeśli uda nam się kiedyś spotkać na kawce Jak tylko będę wiedziała, że coś się kroi, to się odezwę)) Fasolka, a Ty może wiesz, jak to jest z tym "wyrejestrowaniem się" z ubezpieczenia...? Rozmawiałam z mężem o tym, żebyśmy się ubezpieczyli i Agnes podała super warunki, on jest jak najbardziej za, tyle że jakoś nie może dowierzyć, że tak łatwo zrobić taki interes Ależ my Ci absolutnie nie pozwolimy zmienić zdania, super, że jesteś z nami!!! Ba, to przecież my dzięki Tobie się poznałyśmy! pozdrawiam wszystkie i życzę ciepełka (bo ja jak na razie zamarzam...) a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: cudowny weekend 24.05.04, 10:06 No to ładna złośliwość losu z tą pogodą, w W-wie faktycznie była ohydna, ale przynajmniej zaczęłam dietę, na którą nie miałabym szans z rodzicami i teściami (obiadu nie zjesz??, no zjedz jeszcze kawałek...) i zrobiłam kilka rzeczy w mieszkaniu, które czekały od przeprowadzki. Może w ten weekend pojedziemy, o ile samochód do mechanika nie pójdzie na generalny przegląd przed urlopem ) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: cudowny weekend 24.05.04, 13:14 A u nas bylo zimno i deszczowo i nawet grad byl. Okropna pogoda! Aggu odezwij sie koniecznie jak bedziesz sie wybierac do Berlina, na pewno sie spotkamy!!! A ja kontynuuje czytanie postow Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 09:57 Cześć dziewczyny Ja po weekendzie baaardzo zmęczona. W sobotę byłam na imprezie pożegnalnej, bo koleżanka dostała się do programu reality show na TVN "Wyspa Robinsona....Cruso" czy jakoś tam Balowałyśmy do 3 w nocy, a w niedziele zostałam rano zerwana przez...pieska, bo mu się siusiu chciało Potem byłam w kinie na "Van Helsing" i prawie usnęłam na tym filmie fajna bajka Nie idźcie na to!!! Marnotrawstwo pieniędzy i czasu! Leczenie nadal trwa i trwa...i nie mogę się doczekać kiedy się skończy. Jeszcze tylko 15 dni ((( Teraz planuję wyjazd w Bieszczady na lipiec macie może jakieś propozycje? może byłyście i wiecie gdzie warto się udać? Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 10:07 Haha, Justi, ja byłam jakieś 3 tygodnie temu na Van Helsingu z mężem i... wyszłam po pół godzinie, nie mogłam wytrzymać To drugi raz w życiu, kiedy udało mi się zrobić taki numer, ale dzięki Bogu, to było kino w Galerii Mokotów i miałam co robić Co do Bieszczad, to wiem, że mój małżonek był tam na wielkiej wyprawie rowerowej jak jeszcze się nie znaliśmy i chyba się trochę orientuje, więc mogę go zapytać. Natomiast rozumiem, że Ty niekoniecznie wyjeżdżasz w celach sportowych (no, tak to też można nazwać i raczej nie szukasz miejsca przez pryzmat wyprawy rowerowej, tylko bardziej dla relaksu A co do piesków, to czy któraś jeszcze z Was ma pieska? My "planujemy" wyżełka jednocześnie i mamy zamiar go kupić jak ja będę w ciąży i już na urlopie, czyli jakoś w drugiej połowie Oj, duża rewolucja się będzie działa w naszym domu w przyszłym roku! Tym bardziej, że ja nigdy w życiu nie miałam psa!!! buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 10:11 mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6) idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l at) ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu jedzonko 24.05.04, 10:42 Idid, a to jakaś dieta taka "przedciążowa"? Wyniki mojego badania krwii z ostatniej jesieni po raz pierwszy w życiu były w normie, ale nie tak rewelacyjne, jak zawsze - oj, starość nie radość!!! Więc powoli zaczynam myśleć o małej rewolucji jedzeniowej - więcej rybek, jeszcze więcej owoców i mniej czekolady... a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: jedzonko 24.05.04, 11:00 Dietka jest na schudnięcie, poczucie się lepiej we własnej skórze, a co do wyników to jak zawsze od kiedy pamiętam mam niedokrwistość i hematolog z LuxMedu juz się załamała, bo nic efektu nie przynosi.... Co do rybek, to jest jedna z rzeczy, których mi bardzo brakuje - Hala Rybna z Gdyni ze świeżymi rybami. Tutaj strach często rybę kupić. Z dietką to teraz był najwyższy czas, bo już za miesiąc z kawałkiem mam zamiar podjąć starania i wtedy nie ma mowy o głodzeniu się No i biorę folik Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: jedzonko 24.05.04, 11:11 Fasolko, co do tego ubezpieczenia, to proszę zobacz, jak u Ciebie, a ja i tak ruszam sprawę i się rozeznam ze swojej strony. Myszka, super, czyli obie zostaniemy "podwójnymi" mamami Bo pieska też trzeba wychowywać. My na zmianę czytamy książki "dzieciowe" i "psie" - z dzieciowych bardzo polecam "dobra miłość", a z psich "zapomniany język psów". My kupujemy wyżełka mimo, że mieszkamy w bloku. Biegamy codziennie rano, często jeszcze wieczorem i zawsze zabieramy ze sobą wyżła sąsiadki, więc nasz będzie miał wymarzone życie. A oprócz tego wyżeł jest mieszkaniowym psiakiem, należy mu tylko zapewnić dobry jogging, a z tym nie będzie problemu Idid, nic nie mów, ja też tęsknię za rybkami ogromnie, tu jem dużo rzadziej. A już w wielu źródłach wyczytałam, że w ciąży należy jeść dużo ryb. Zostają mrożone... Rozmarzyłam się, bo w dzieciństwie mieszkałam rzut beretem od hali rybnej... Mam nadzieję, że z tą Twoją niedokrwistością nie będzie tak źle w ciąży A co do odchudzania, to uważaj, żeby Ci się cykl nie poplątał! buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: jedzonko 24.05.04, 11:35 Właśnie, właśnie, gin mi powiedział, że w ciąży niedokrwistość się pogłębia, no ale w tej diecie mam i mięso i szpinak, także nią sobie krzywdy nie robię. Folik tez dobrze działa na te sprawy, także "niechcąco" dbam i o moja niedokrwistość ) Co do mrożonych ryb, nie polecam, kiedys własnie w desperacji kupiliśmy takie cudo, zasmrodziło nam całą zamrażarkę, a potem okazało się, ze było tak napompowane wodą (żeby odpowiednia waga była), że po rozmrożeniu został z ryby flak, i to nie najświeższy..fuujj (a dodam, że to Wilbo było, a nie jakiś Leader Price czy Biedronka) Jak kupujesz świeżą, to przynajmniej powąchać można, no i na widok ocenić... Co do zwierząt to mam kota, ale psa miałam i gdybym mieszkała w domku mogłabym mieć zwierząt całą gromadkę, jedyny problem to jak z nimi na urlop pojechać... Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 10:46 Aggu - dawno temu dowiadywałam się u mnie w płacach i tak mi przekazali. Być może coś się zmieniło? nie wiem, spróbuję na dniach czegoś bliższego się dowiedzieć. Fugunia - to miło...że jesteśmy już dwie ...doświadczone matki, bo już myslałam że tylko ja taka "kaczka dziwaczka"....to może namieszamy dziewczynom w głowach...jak to ciężko mieć dziecko?....hihih....żartowałam dziewczyny...nie będziemy Was dołować....bo to piękne, gdy patrzę na mojego syna i widzę....no kogo?....no wykapaną mamę...)) Hejka Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 10:56 witam po weekendzie, widzę że przybywa nie tylko postów, ale też wpisów na liście - to był super pomysł. Aggu, też planuje miec psa, na jesieni przeprowadzamy się do domku i mąż mi obiecał pieska (oboje jesteśmy przkonani, że duży pies w bloku tylko sie męczy Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 12:12 Piesek to super sprawa i w wychowaniu łatwiejszy, a w utrzymaniu tańszy niż dzidzia Ja kupiłam pieska wcześniej, bo wolałam, mieć odchowanego piesia w domu. Na początku ciężko było go nauczyć że toaleta jest na dworze ;D a nie na dywanie w dużym pokoju polecam książkę "Po obu stronach smyczy" i "okiem psa"(!!!) Johna Fishera. Aggu spytaj się męża, może coś mi podpowie, chociaż jadę tylko i wyłącznie w celach „rekreacyjnych” Dziewczyny ja mam wyniki krwi nawet lepiej niż super (dużo krwinek czerwonych), a co z tego jak mnie jakaś bakteria atakuje. Nie przejmujcie się wynikami. Koleżanka co urodziła niedawno ma niedokrwistość (pogłębiła się w ciąży i po) urodziła zdrowego synka o wadze 4100 Nie ma reguły. Idid nie przesadzaj z tą dietą przed ciążą . Musisz odkładać zapasy bo później dzidzia będzie je czerpała od ciebie Przybliżcie mi proszę sprawę z tym ubezpieczeniem, bo jestem ciekawa warunków. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Piesio 24.05.04, 12:15 Zapomniałam dodać, że mam sznaucerka minaturkę. Przesłodkie stworzenie ...ale coś nie za bardzo lubi dzieci Będzie musiał polubić poprostu się ich boi Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Piesio 24.05.04, 12:35 Justi, nie martw się, to będzie też jego (sznaucerka) dzidzia, więc na pewno ją pokocha i pozwoli się tarmosić, jak nikomu OK, pogadam z mężem o Bieszczadach Dostałam info o ubezpieczeniu od anges na maila, mogę Ci wysłać. Natomiast mój mąż chce jeszcze pogadać z jakimś znajomym agentem, jakim cudem im się to opłaca, bo coś mu się nie zgadza, żeby takie interesy były tak łatwe Na pewno dam znać. buziaki, a. Idid, a może otworzymy sklep rybny? Świeże dostawy codziennie od mamusi z Gdyni? Co do psa i urlopu, to nie boję się za bardzo, bo teraz w masę miejsc można jechać z psiakami, a jeśli będziemy chcieli wyskoczyć gdzieś sami, to... nasi rodzice pobiją się o dzidzię i psa)) buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: kto planuje? 24.05.04, 13:00 Witam!!! Fasolko małe sprostowanko.Jeżeli dobrze zrozumiałam ,to napisałaś .że jesteś jedyną(na tym forum),która ma już jedno dziecko.Otórz ja też jestem już mamą .Moja Julka ma 5 Lat i czas najwyższy na rodzeństwo.Zgadzam się ,że strach jest większy.Wiemy poprostu już co nas czeka. Pozdrawiam Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: kto planuje? 24.05.04, 13:59 Dziewczyny nie straszcie!!! Proszę, bo ja nie jestem jeszcze na 100% zdecydowana)) Opowiedzcie lepiej jak to super jest byc mamą (niedługo Wasze święto!). Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: kto planuje? ...Gabinia 24.05.04, 14:37 No to jesteśmy już 3: Ty, ja i Fugunia. Z tym że my mamy chłopców prawie 4 letnich a ty babeczkę. Czytałam Twój post...że bardzo młodo urodziłaś....fajnie masz; 24 lata i 5 letnie dziecko....ma o swoje plusy i minusy. No to teraz razem w trójkę....postraszymy je...hihihi........no i znów żartowałam. Straszyć nie będziemy ale owijać w bawełne też nie ..no nie? Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: kto planuje? ...Gabinia 24.05.04, 15:34 Jestem zdania wszystko do przezycia...Skoro my już rodziłyśmy idecydujemy się na drugie dziecko ,to znaczy ,że chyba nie jest tak strasznie prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela niezdecydowanie 24.05.04, 15:25 Ja tez dolaczam do apelu niestraszenia, bo mi poziom zdecydowania gwaltownie spada! A tu juz ponad polowa ostatniego opakowania wzieta! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Piesio 24.05.04, 13:33 Sklep rybny, to jest myśl, codzienne dostawy świeżych rybek, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Żory 24.05.04, 13:41 Ale się uśmiałam, bo jedna z moich pierwszych miłości to był blondyn z Żor)) Poznaliśmy się na nartach Rany, może miałam z 12 lat... haha! Świat jest mały! Może to Twój brat, Abiela? ALe nawet imienia nie pamiętam... to taka miłość z ferii... chyba Tomek a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Żory 24.05.04, 13:58 Moj brat to blondyn, ale ma na imie Marcin Na nartach jezdzi! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 13:17 > fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) Jola!! ale jaja, ja z Zor pochodze!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela NAJNOWSZA LISTA - 14 WPISOW! 24.05.04, 13:23 mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6) idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l at) ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13) justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: do abiela 24.05.04, 13:28 To fajowo, bo myślałam, że nikt tu żadnych związków z Górnym Śląskiem nie ma. A bywasz w Żorach, może masz tu rodzinę? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do fuguni 24.05.04, 13:32 Bywam w Zorach jak czesto sie da. Moja cala rodzinia i znajomi mieszkaja w Zorach a przyjaciolka w Rybniku Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: do fuguni 24.05.04, 14:25 To super, bo może się spotkamy kiedyś, może juz z brzuszkami Pozdrawiam fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 24.05.04, 14:12 Hej Dziewczynki...niestety już się muszę pożegnać, bo mnie choróbsko jakieś dopadło i idę chyba na zwolnienie...pewnie jak wrócę to już będzie 1000 postów)) Trzymajcie się)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 24.05.04, 14:14 Aroska, trzymaj się cieplutko i kuruj szybciutko!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do aroski 24.05.04, 14:14 Uwazaj na siebie i zdrowiej szybko!!!! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: do aroski 24.05.04, 15:08 zdrowiej szybciutko - na noc sok malinowy i czuły mąż... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 24.05.04, 15:03 Aroska ty nam nie choruj, musimy być zdrowe Wracaj szybciutko do nas, bo już tęsknimy Aggu prześlij mi proszę tego mail'a o ubezpieczeniu chętnie poczytam. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 24.05.04, 15:09 czy ja też mogę być adresatką tego maila Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Obawy? 24.05.04, 15:16 Hej dziewczyny Wy mnie nie straszcie tymi problemami z dzieciaczkiem, bo właśnie przechodzę etap niezdecydowania Ostatnio chciałam bardzo bardzo baaaardzo, a teraz coraz więcej o tym rozmyślam i nie wiem czy jestem na tyle dojrzała do tej decyzji... Do tego wszystkiego koleżanka z pracy która właśnie niedawno urodziła tak mnie nastraszyła porodem, że mało nie spadłam z krzesełka...a teraz chodzę i myślę... Kurcze, a ten lipiec zbliża się nie ubłagalnie duuużymi krokami :\ Pocieszcie mnie, że tak źle nie jest...plisss Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Obawy? 24.05.04, 15:23 Kochane moje mam super tekścik dla przyszłych MAM pt.: "Świadome macierzyństwo")))) Straszliwie się uśmiałam Kuzynka mi przysłała Która chce poczytać co ją czaka niech da znać, bo nie wiem czy powinnam wysyłać wszystkim Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Obawy? 24.05.04, 15:27 Mnie lepiej nie wysylaj, bo tez mam faze duzego niezdecydowania! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Obawy? 24.05.04, 15:29 Oczywiście ,że nie jest tak źle.Chociaż ja byłam przerażona.Najgorsze co może być to słuchanie opowieści koleżanek(dzieciatych)i starszych kobiet.Ja miałam 18 lat jak rodziłam i nie dokońca wiedziałam jak to jest.A przecież sam poród trwa zazwyczaj kila minut(samo parcie)Skurcze można mieć ...długo....Ale samo "wyjście dziecka" wspominam jako - plum,i już było.Straszyć nie ma co.Dodam tylko ,że tak się darłam ,że po porodzie straciłam głos.Ale krzyczałam sama nie wiem dlaczego.Prawdą jest ,że o bólu porodowym się szybko zapomina.Jak się widzi maleństwo to przychodzi tylko jedno na myśl:Warto było pocierpieć... Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Obawy? 24.05.04, 15:37 może mnie spotka ten zaszcyt i będę na 500 poscie? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu głowa do góry 24.05.04, 15:40 Chciałam Was zarazić moim chorym optymizmem, ale pewnie im bliżej będzie września, tym bardziej sama będę panikować Ja osobiście nie mogę się doczekać chodzenia po sklepach i kupowania tycich ubranek, łóżeczka, wózka, już mnie chyba nachodzi, bo zaczynam dbać o każdy szczegół w domku, wieszam obrazki, zmieniam zasłonki, itp Jedyna strata, jakiej się boję, to mniej czasu, jaki będziemy mieć z mężem tylko i wyłącznie dla siebie, głównie na uprawianie sportów, na tym punkcie mamy bzika oboje... Ale co tam, trójkołowiec i joggingować można bez problemu Nie myślcie o bólu, wyobraźcie sobie lepiej ten pierwszy uśmiech i piąstkę owiniętą wokół Waszego palca, ja mam łzy w oczach na samą myśl i chcę juuuuuuż! a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 15:45 Nie będę się wygłupiała tylko wpisuję to tu i kto chce niech czyta Ten poradnik przeznaczony jest dla wszystkich rodziców teoretycznych ku przestrodze, dla faktycznych w celu weryfikacji rzeczywistości: zapomnij o poradnikach na temat wychowywania dzieci i przestań bujać w obłokach. Oto dziewięć sposobów na sprawdzenie, czy jesteś już gotowy zostać dobrym rodzicem. Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj na brzuchu worek z grochem. Trzymaj go tam przez 9 miesięcy. Po tym czasie wyjmij z worka 10 procent grochu. Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdą do najbliższej apteki, wyłóż cala zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdą do supermarketu i załatw, by cala Twoja pensja była co miesiąc przelewana bezpośrednio na konto sklepu. Aby przekonać się, jak będąš wyglądały Twoje noce, powinieneś chodzić po pokoju od 5 po południu do 10 wieczorem, nosząc mokry tobołek o wadze około 5 kilogramów. O 10 wieczorem odłóż tobołek, nastaw budzik na północ i id? spać. O północy wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na rękach do godziny pierwszej. Nastaw budzik na 3 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o 2 i weź sobie coś do picia. Wróć do łóżka o 2.45. Wstań, gdy budzik zadzwoni o 3 rano. Śpiewaj piosenki przy zgaszonym świetle do godziny 4. Ustaw budzik na 5. Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez 5 lat. Sprawiaj wrażenie zadowolonego z życia. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej. Zawieś na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i spróbuj za pomocą łyżeczki przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona, udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana. Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafa i zostaw go tam na parę miesięcy. Ubieranie maluchów nie jest wcale takie łatwe, jak się wydaje. Kup ośmiornicę i siatkowąš torbę. Spróbuj włożyć ośmiornicę do torby tak, by żadne jej ramię nie wystawało na zewnątrz. Czas przeznaczony na to zadanie: całe przedpołudnie. Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź kilkanaście metrów od domu. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po drodze zatrzymuj się, by dokładnie przyjrzeć się każdemu niedopałkowi na chodniku, każdej gumie do żucia, każdemu papierkowi i każdemu martwemu owadowi. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już tego wszystkiego dosyć, aż sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zacznąš się na Ciebie gapić. Teraz jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer. Pójdź? do supermarketu, zabieraj ze sobą cokolwiek, co przypomina dziecko w wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego dorosły kozioł. Jeśli chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Zrób sprawunki na cały tydzień, nie spuszczając ich z oczu ani na chwilę. Zapłać za wszystko, co kozły zjedzą lub zniszczą. Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, ze ?śpiewasz podczas kąpieli "Ja jestem pan Tik-Tak", jesteś gotów, by zostać rodzicem. Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy. Zanim dorobisz się potomstwa poszukaj ludzi, którzy majš już dzieci. Krytykuj ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie uczš swoich pociech dyscypliny i ze pozwalajš im na wszystko. Doradzaj im bez przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak maja nauczyć je dobrych manier i zachowania przy stole. Ciesz się tym okresem. Nigdy później nie będziesz już tak doskonałym ekspertem w wychowywaniu dzieci. ...prawda, że życiowe? Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 15:51 I to jeszcze jak życiowe.Tylko na szczęście rzeczywistość jest trochę inna??? Czy aby na pewno???Ale jest jedna różnica.To nie będzie żaden kozioł czy worek,tylko nasze dziecko,które kochamy nad życie Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 15:52 Justi, genialne! No, nie powiem, trochę mi się odechciało! Ale dobrze jest! buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 20:41 Ojojoj dziewczyny....nie lękajcie się - nie jest tak źle. Mój synek ma 4 lat i jest super facetem, chociaż i ja tracę czasem cierpliwość. Są to żywe, myślące, czujące i czasami przebiegłe małe istotki - ale nasze kochane. Jak dla mnie ciąża (oprócz wymiotów) była super sprawą, a poród...cóż miło nie wspominam, bo już mało pamiętam......bo to się po prostu zapomina. A życie? Zmienia się...jest inne, pełniejsze, momentami bardziej wzruszające, denerwujące i wesołe...bardziej odpowiedzialne....a i tak warto! Śpijcie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 21:05 Dla mnie tak samo ciążo to najpiękniejsze co może spotkjać kobietę.J ciąże przechodziłam bezobjawowo.Zupełnie.Zero jakichkolwiek nudności bólów,czy czegokolwiek.Każdej z was życzę takiej ciązy jaką ja miałam.A już kiedy poczuję się ruchy dziecka w swoim brzyszku...to nie do opisania,nawet na samo wspomnienie łezka mi się zakręciła w oku.Koniec rozczulania. Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 21:31 Dzieki za dobre slowo! Ja sie samego porodu az tyle nie boje, co stanu po - mam jakies takiego egoistyczne wyobrazenia, ze stane sie okropna, brzydka, chodzic nie bede mogla i nie wiem co jeszcze. No ale tyle osob to przezylo to i ja dam rade Caluski, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 21:46 Ja teraz się boję, a przy pierwszym byłam niepoprawną optymistką: * czułam że dziecko będzie zdrowe (prawie tak było) * czułam że będzie mniejszy (nie był) * czułam że urodzę szybko i wytrzymam, bo wszystkie mamy to przeżywają (było długo i wytrzymałam) * wiedziałam że wrócę do dawnej wagi i wyglądu (no nie tak do końca...hihih) * czułam że sobie poradzę z dzieckiem (czasami traciłam cierpliwość i zapał) * czułam że pokocham (a troszkę to też trwało) * czułam że będzie to syn (i był a marzyłam o córce) * nie wierzyłam w depresje (ale malutką miałam też) * wiedziałam że mogę liczyć na męża i mamę (i się nie zawiodłam) * czułam że będę karmić piersią (prawie tak nie było) * itd. ale i tak było to cudowne wspaniałe przeżycie - taki mały człowieczek który powstał z naszych połówek. WARTO...... pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Świadome rodzicielstwo! 25.05.04, 09:49 Hej dziewczyny nie chciałam nikogo urazić ani przestraszyć Założę się że ten tekst pisał ktoś kto zupełnie nie ma pojęcia o rodzicielstwie Chciałam Was tylko rozbawić. Tak sobie myślę, że obawy są zawsze, bo każda zmiana w życiu jest czymś nowym i dlatego człowiek czuje się niepewny. A dziecko jest ogromną zmianą, ale ZMIANĄ NA LEPSZE!!! Pozdrawiam cieplutko i pociągam wątek bo spadamy Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Świadome rodzicielstwo! 25.05.04, 10:02 Justyna, tekst był super, tylko żeby nam wątek nie zniknął przez niego Widzę, że mycha przegapiła pięćsetny, mam nadzieję, że wróci! Ja za to mam dziś MASĘ roboty i nie będę aktywnie uczestniczyć w "podciąganiu", trzymajcie się dziś cieplutko, poczytam sobie wieczorkiem buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Świadome rodzicielstwo! 25.05.04, 10:55 Cześć dziewczyny! To oczywiste, że macie obawy, ja też mam, chociaż wiem juz trochę jak to jest. Po urodzeniu, a w zasadzie już po poczęciu dziecka naprawdę wszystko się zmienia. Najważniejsze chyba jest to, że nie żyjecie już tylko dla siebie i tylko swoim życiem. Pojawia się ogromna odpowiedzialność, ale jest to odpowiedzialność za życie najważniejszej istoty na świecie - waszego dziecka. I na pewno nie będzie łatwo, przynajmniej na początku - wszystko jest takie nowe i przypuszczam, że wcale nie będzie mi łatwiej z tego względu, że to drugi raz, minęło już przecież cztery lata. Sam poród to inna sprawa, bywa bardzo ciężki i jest się czego bać, ale to jednorazowe przeżycie i szybko się o tym zapomina (o bólu i trudnościach oczywiście). Pierwsze tygodnie fizjologicznie i psychicznie też nie należą do przyjemności, ale jeśli jest ktoś kto potrafi pomóc i wesprzeć w tym czasie to nie jest tak źle. A przede wszystkim oczywiście jest ta mała istotka dla której można znieść naprawdę dużo i potrafi to wynagrodzić już od samego początku, a z czasem coraz bardziej. Miłość do dziecka to jest coś niesamowitego, nie potrafię tego opisać i nie wiedziałam, że jestem zdolna do takich uczuć. I teraz nie mam obaw, że drugiego dziecka nie pokocham tak bardzo, wiem, że mam w sobie jeszcze wiele miłości. pozdrawiam fugunia a poza tym bardzo dużo daje jak można wszystkie swoje uczucia dzielić z kimś kto je rozumie - tak ja tu na forum, więc będziemy sobie wszystkie nawzajem bardzo pomagać Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Świadome rodzicielstwo! 25.05.04, 11:32 Kochane, dzis mam optymistyczneijsze nastawienie. Wiem, ze nie jestem sama, mam meza i bedzie ok. Tylko zastanawia mnie skad tyle egoizmu we mnie, jesli chodzi o obawy o moj wyglad, samopoczucie itd, itp. Okropnosc! Trzymajcie sie cieplo Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 10:42 A......moja mama mi dzisiaj odbiera wyniki na toxo i cytomeg. - i nie mogę się doczekać...cóż oni mi tam napisali. Troche żałuję że się zaszczepiłam p/różyczce bo się boję że jak mi się nie uda w moim terminie zajść...to już d..a! Ja chcę koniecznie w sierpniu, ale skoro szczepiłam się 21 maja i będzie to 3 cykl od szczepienia, nie wiem czy już będę mogła. Zapytam się lekarza, ale jak mi karze we wrześniu i się nie uda....to klapa na całego....ja to mam dopiero dylematy. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 12:13 Fasolko koniecznie napisz jak tam twoje wyniki badań! Mnie osobiście się wydaje, że z trzecim cyklem można spokojnie zaczynać. Chodzi o to żeby dwie owulacje po szczepionce przeszły, a trzecia jest już bezpieczna. Tak mi to tłumaczyła moja ginka. Podczas szczepionki może (ale nie musi) dojść do uszkodzenia jajeczka i dlatego lepiej żeby oba jajniki przeszły cykl. A wiadomo, że jedna owulacja jest z lewego jajnika, a druga z prawego i tak na zmianę. Upewnij się lepiej i porozmawiaj z lekarzem, bo być może niektórzy wolą odczekać jeszcze jeden cykl dla pewności. A ja mam trochę wolnego od pracy i przeglądam w necie jakieś fajne miejsca w bieszczadach może nawet już dzisiaj uda mi się coś wybrać i zarezerwować na lipiec nie mogę już się doczekać tego urlopiku ))) Dzisiaj moje wątpliwości przeminęły z wiatrem zwłaszcza jak przeczytałam posta fuguni Pogoda w Łodzi dzisiaj paskudna i spać się chcę, pewnie dlatego taka cisza na naszym wątku :\ A może dziewczyny uciekły na gg? Albo piszą na piv'ie? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 12:42 Przyznaję się, że dziś ledwo na oczy patrzę. Mam dzis zakaz kawy (ze względu na moją dietkę) i ledwo ciągnę. Justynko, ja w Bieszczadach byłam, i nocowaliśmy nawet w fajnym pensjonacie, ale nie pamiętam niestety jak znalazłam ten nocleg, ani nie mam nigdzie zapisanego numeru dlatego się nie odzywałam. Wizualnie bym tam trafiła. Mieszkaliśmy w Wetlinie i była to fajna baza wypadowa w góry. Natomiast jak już tam będziesz to plecam knajpke "Siekierezada" w Cisnej. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 12:44 Hej laseczki, co tam u was? U mnie dalej bez zmian, nie wiem juz nawet czy zrobie te badania, ktore zaplanowalam bo mi sie juz nie chce. Staramy sie nadal ale bez szalenstw i staram sie nie myslec o ciazy dlatego nie pisze zbyt czesto ale jestem i bede was czytala caly czas. Pozrowienia ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 13:18 Idid mimo wszystko dzięki za info napewno odwiedzę tą knajpkę, zresztą ta nazwa już mi się kiedyś obiła o uszy...tylko nie wiem od kogo? Mój małżonek był już w bieszczadach, ale z niejaką panną Marysią jego byłą i jakoś nie chcę znać szczegółów z tej wyprawy dlatego wszystko sama organizuję white_calla trzymaj się cieplutko i nie trać ducha Pod koniec tygodnia ma się pogoda do nasz życzliwiej uśmiechnąć, to napewno spowoduje że pogodniej spojrzymy na wszystkie sprawy. Zrób badania, ale nie myśl o tym pod kontem ciąży i dziecka, tylko że coś robisz dla SIEBIE Cieszę się, że nie opuściłaś nas i śledzisz wątek, ale smutno mi z powodu twojego złego samopoczucia. To zdecydowanie "jesienna" chandra i brak ciepła i słońca. Pozdrawiam wszystkie foremki Justi Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 13:18 Justi - ale Ci zazdroszczę wypadu w góry...najchętniej pojechałabym też ale we wrzesniu, ale jestem spłukana...w przyszłym roku nie będzie już takiej możliwości (byłam raz z rocznym - to żaden wypoczynek i nie ma jak w góry chodzić) więc najwcześniej pojedziemy za 2 lata. Oczywiście wyniki podam....pozdrówka PA Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 14:22 zrobiłam sobie malutką przerwę obiadkową i szybciutko zaglądam, co u Was tak, to chyba uzależnienie Justi, oczywiście, mój małżonek nie ma żadnych namiarów, ale napisałam maila do jego kumpla,który to organizował, on jest bazą fajnych namiarów, mam nadzieję, że mi odpisze. Oj, rozumiem Cię z tą Marysią aż za dobrze Fasolko, jeśli miałabyś ochotę, to my jak chcemy pochodzić po górach, wybieramy się do przetestowanej już kwatery w Białym Dunajcu niedaleko Zakopanego (do Zakopca pare minut autem albo autobusikiem, który jeździ co chwilę). Tam mamy za 30zł od osoby nocleg i śniadanie i obiado-kolację. Nie jest to jakiś super luksus, ale jest czysto i bardzo miła atmosfera, masa dzieciaków zawsze. Jedyny problem to jedna łazienka na piętrze, ale jakoś problemów nie było. A jedzonka naprawdę dużo, aż dziwne, że im się opłaca. Wybieramy się tam na weekend 5-6 czerwca i wiem, że ceny dalej aktualne, więc dla nas - spłukanych - w sam raz Jeśli chcesz, to wyślę Ci namiary. A osobiście nie mogę się doczekać, bo tym razem mamy zamiar dojść do Morskiego Oka)) buziaki wszystkim a. ps.jutro się spotykam z facetem od ubezpieczeń, dam Wam znać, co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Aggu... 25.05.04, 14:31 jak najbardziej przeslij adres, bo napewno się w końcu kiedyś wybierzemy. Musimy tylko odetchnąć finansowo...przeslij na: fasolka31@gazeta.pl Cena b.przystępna...a te góry...ach! Hejka Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 góry - do aggu 25.05.04, 14:50 to ja też poproszę o namiary. czas pomyśleć o urlopie. Jakby któraś miała sprawdzony namiar gdzieś nad naszym morzem, to bardzo proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: góry - do aggu 25.05.04, 15:05 Nad morzem to mam super namiar - moją mamę i to, niestety, wszystko A! Jeszcze jedno - ostatnio byliśmy na długi weekend w Karwii na otwarciu pensjonatu koleżanki naszego kumpla. Pensjonat super, była masa znajomych i znajomych znajomych, masa dzieciaczków od 6mcy do 10 lat i super atmosfera, wspaniali ludzie (głównie po architekturze na Politechnice Gdańskiej). Tak naprawdę to mają to otworzyć ok.lipca, bo my wieszaliśmy tam firanki i jeszcze nie było pościeli. ALe bardzo polecam, bliziutko morza Skontaktuję się z kumplem i dam Wam namiary jak tylko się dowiem czegoś więcej ja zbieram książeczki-reklamówki z każdego miejsca, gdzie jedziemy, więc poszukam w domku tej z Białego Dunajca i jutro Wam spiszę namiary. To jest naprawdę super baza w momencie spłukania albo na wakacje, które nie dają za dużo w kość buziaki,a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Moje wyniki....... 25.05.04, 17:24 Hejka! Moje wyniki to: toxo - negatywny - 0 I.U./ml cytomeg - pozytywny - 74 AU/ml I cóż to znaczy? Orientujecie się może dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Moje wyniki....... 25.05.04, 21:03 Niestety nie znam się na odczytywaniu wyników i nie potrafię Ci pomóc. Mam nadzieję, że są prawidłowe. Czytałam przed chwila troszkę o cytomegalii. Wczesniej uważałam, że nawał badań to głupota i nie ma co przesadzać ale teraz troszkę się wystraszyłam, bo to faktycznie poważny wirus. Muszę umówić się z moim ginekologiem i przedyskutować sprawę. Jak rozszyfrujesz swoje wyniki to daj znać co oznaczają. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 09:47 Witajcie dziewczyny...gdzie Was wszystkie wywiało...? Dzwoniłam wczoraj do mojego lekarza a przedtem przeszukałam cały internet i już wszystko wiem. Skoro IgG dla toxo mam: 0 - to znaczy że nie chorowałam i mam uważać na surowe mięso i koty. Jesli IgG dla cytom. mam: 74 - to znaczy że kiedyś na to chorowałam i jestem już odporna i bezpieczna. Pytałam się również o szczepionkę p/różyczce i chyba zacznę się jednak starać od sierpnia, bo skoro zaszczepiłam się 21 maja to 21 sierpnia minie 3 m-ce a owulacja wypadnie u mnie właśnie już po 21 sierpnia, do tego będzie to już 3 owulacja, czyli powinna być bezpieczna. Wczoraj mój lekarz powiedział że 2 m-ce wystarczą (tak też pisze na szczepionce), poprzednio mówił 3 m-ce i co najciekawsze...powiedział że kiedyś szczepiło się kobiety nawet w ciąży....i tego tu nie rozumiem, skoro jest to niebezpieczne, może chodziło o już chore kobiety w ciąży...i teraz nie wiem czy gadał głupoty czy się na tym dobrze zna - uprzedzam pytanie: ma dobrą opinię, jest znany i w poprzedniej ciąży do niego również chodziłam, ale nie miałam żadnych komplikacji. Pozdrówka...piszcie co u Was. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 10:24 Cieszę się, że masz dobre wyniki. Co do starań to ja mam dzisiaj jeden z takich dni, że bardzo bym chciała już!!! Niestety nie zrobiłam jeszcze wsystkich badań i rozsądniej bedzie poczekać. Zdrowie dzidzi jest najważniejsze (no moje oczywiście też))) Co u Was dziewczyny? Czy któraś może juz zaczęła starania? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz mam pytanko 26.05.04, 10:48 Dziewczyny, jestem w pierwszym cyklu bez tabletek, a dodam, że brałam je przez kilka lat, więc właściwie nie pamiętam jak to jest jak się ich nie bierze... Ale do rzeczy - mam bardzo wrażliwe sutki, jak je dotykam to aż boli! Czy miałyście tak kiedyś? Co to może oznaczać? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: mam pytanko 26.05.04, 11:10 Ja po odstawieniu tabletek nie mogłam się przyzwyczaić do tego, że moje piersi tak bardzo się zmieniają w zależności od dnia cyklu. Czasami sutki są tak wrażliwe, że sam dotyk ubrania mnie wkurza. Myślę, że to po prostu hormony. Gdyby jednak ból nie ustępował poradź się swojego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu namiary 26.05.04, 11:34 Hej, dziewczyny! Ja mam dziś problemy z kompem, więc niestety będę cicho. Do tego od wczoraj fatalnie się czuję, jestem totalnie niespokojna, tak, jakby nade mną bomba wisiała... nieznoszę takich dni Nie wiem, kurcze, chyba jakaś faza księżyca!!! Szybciutko tylko wchodzę dać Wam namiary na Biały Dunajec i Justi na Bieszczady Biały Dunajec - Janina i Stanisław Sieczka, ul.Piłsudskiego 13, 34-425 Biały Dunajec, tel.(018) 20 733 51. Jeśli oni nie mają miejsca, to p.Janina zawsze może coś znaleźć u sąsiadów, a jedzenie u niej. Są przemili, tylko przestrzegam, jedzenie typowo wiejsko-polskie, mój mąż się obżera, ja niekoniecznie Co do Bieszczad, to kopiuję maila od kumpla, który ma metę praktycznie wszędzie Zaznaczam, sama nie testowałam. Ośrodek Wypoczynkowy "Rancho Nad Solin" - Mieczysław Wojtanowski, Wołkowyja 55, 38 - 613 Wołkowyja tel. 013 469-25-23. Dokladniejszy opis jest na stronie: www.bieszczady.viditur.com.pl/ofertynoclegi.html pod haslem: wolkowyja Fasolko, ale niestety chyba to, że chorowałaś na cytomegalię nie oznacza, że już jej nigdy nie złapiesz... TYle, że będziesz ją łagodniej przechodziła i nie będzie taka niebezpieczna, ale zawsze jest niebezpieczeństwo... I tak możesz się cieszyć, że już masz jakieś przeciwciała! Dziewczyny, całuję i pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 11:41 Jak to już zacząć starania? W końcu mamy zacząć w lipcu.. ) Co do mnie to dzisiaj zaczęłam ostatnie opakowanie tabletek i idę na kolejne zalecone przez gina USG. Pojutrze zaś idę z tymi wszytkimi wynikami do gina i zobaczymy co powie. P.S. Ciągle mam nadzieję, że nie najdą mnie wątpliwości i nie sięgnę za miesiąc po następne opakowanie (a jeszcze trzy mam w zapasie z wykupionej recepty). Chociaż może sięgnę? Gdyby mi wyszło za 1 razem to baran lub baranki wyskoczą, a jakoś nigdy się z nimi nie mogłam dogadać.... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu znaki zodiaku 26.05.04, 12:01 Rany, Idid, ja też jestem taka głupia... tzn. oboje z mężem jesteśmy Czyli celujemy w konkretny znak zodiaku Co prawda, nie wiem, jak ja - ryba - wytrzymam z dwoma bliźniakami!!! Ale potem tylko rak, lew, panna... Oj, to musiałabym czekać do wagi! No nic, dzidzia wceluje w to, w co będzie chciała a. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: znaki zodiaku 26.05.04, 12:07 A myslałam, że tylko ja jestem taka walnięta Najbardziej to mi by pasował: byk, lew, skorpion, wodnik. Ale z drugiej strony chcę, żeby mi urlop macierzyński na wiosnę, lato wypadł, a nie zimą, brrr... A co wyjdzie to wyjdzie Ja jestem rak, i dlatego nie chcę raków, bo to takie niemotki życiowe Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: znaki zodiaku 26.05.04, 13:00 Co do raczków, to jedyny jakiego blizej znam to mój synuś i nie powiedziałabym, żeby był niemotką, cokolwiek to oznacza. Jest naprawdę przebojowy, śmiały i zdecydowanie nie da sobie w kaszę dmuchać, co często naraża mnie na rozmowy z panią w przedszkolu Dlatego, jeśli w ogóle znak zodiaku ma jakieś znaczenie to raczki są super!!! Chociaż co do następnego dzidzia wolałabym bliźnięta, a najlepiej byka a tylko dlatego, ze to wcześniej)) Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 10:47 Hej! To super, że masz dobre wyniki, szczególnie z tą cytomegalią, bo chyba trudniej się przed nią uchronić niż przed toxoplazmozą. Ja też pytałam się dzisiaj o moje wyniki, ale są w mojej karcie u lekarza i czekają na jego opinię. Pielęgniarka wiedziała niewiele na temat ich interpretacji, wiem tylko, że toxo mam ujemne oba Ig, więc muszę uważać na koty (na szczęście nie mam z nimi kontaktu) i surowe mięso (nie jadam) i muszę porządnie myć warzywa i owoce. Cytomegalii nie robiłam (muszę zrobić koniecznie, bo naczytałam się na ten temat sporo) a co do różyczki to nie wiem co wyszło, pielęgniarka obiecała zapytać lekarza i oddzwonić mi czy mam się szczepić. Na wizytę zaczekam jeszcze 2 tygodnie, bo i tak muszę zrobić posiew z kanału szyjki, czy udało się skutecznie wytłuc bakterie. A tak z innej beczki - dzisiaj Dzień Matki więc najlepsze życzenia dla tych z nas, które juz są mamusiami, a dla wszystkich starających się aby następny Dzień Matki był już też waszym pierwszym świętem pozdrowienia fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 11:00 Witam dziewczyny! Fasolko dziwne, że nie oznaczali ci IgM... IgG oznacza czy przechodziłaś w przeszłości a IgG czy jesteś na nią chora obecnie. Tak mi to tłumaczyła ginka (u mnie IgG 97,4 tzn że przechodziłam bezobjawowo kiedyś, a IgM ujemna czyli obecnie jestem zdrowa jak koń). Ja za tydzień idę przebadać sobie tą cytomegalię...mam nadzieje, że wszystko jest OK. Z tą różyczką ma racje, że 2 cykle wystarczą. Z tym szczepieniem w ciąży również słyszałam. Podobno na WZW też można się szczepić w ciąży tylko, ze w odpowiednim czasie. Też mi się wydaje bezsensu, bo niektórzy lekarze tez po WZW karzą odczekać 3 miesiące. Widzisz ja walczę z WZW, a ty z różyczką ))) Ja odczekuję dwa cykle. Szczepionkę miałam 20 maja, @ mam około 6 czerwca, potem około 6 lipca i po niej bierzemy się do roboty Co dzisiaj tak cisza na naszym wątku Justi Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 11:40 Fugunia - dziękuję za życzonka i oczywiście wzajemnie. Justi - tak to prawda z tymi IgG i IgM - naczytała się tego wczoraj do oporu, ale on mi kazał robic tylko te IgG (a pytałam się go czy napewno, powiedział że tak i do tego to drożej kosztuje). cholera go wie! Poprzednio robiłam oby dwa a za to tylko na toxo i różyczkę. Na różyczkę nie kazał mi teraz robić tylko od razu się zaszczepić. Na WZW - się nie szczepiłam ostatnio a on o tym nie wspominał. Czyli ogólnie chyba wszystko jest OK. Możemy działać Justi - bo wierzę iż u Ciebie też wszystko będzie OK. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: znaki zodiaku.......... 26.05.04, 12:23 "Ja jestem rak, i dlatego nie chcę raków, bo to takie niemotki życiowe " - troszkę w tym prawdy..hihihih...bo też jestem raczkiem, moja mama raczek, synek, szwagier - porządni ludzie....hihihi Dziewczyny tylko się nie wycofujcie i nie panikujcie.....nie ma się czego bać i nie przyjmują żadnych tłumaczeń i decyzja raz podjęta jest nie odwołalna na tym forum. Ja zaczynam w sierpniu.............i oczekuję że razem będziemy ciężko pracować z naszymi partnerami....hiii Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
abiela tabletki 26.05.04, 12:29 A ja specjlanei wykupilam mniej tabletek i mam jeszcze tylko 8 tabletek w ostatnim opakowaniu. Az sie juz boje co to bedzie, jak sie skoncza)) Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx bez obaw 26.05.04, 13:49 Hej dziewczęta! Agguś właśnie obdzwaniam ośrodki wypoczynkowe w bieszczadach "Rancho Nad Soliną" ma rezerwacje kolonijne na całe wakacje, więc odpada. Ale przewertowałam całą listę i trafiłam na super kwaterę w Łobozewie Górnym "Stokrotka" - 25zł/os. W innym odebrała chyba narąbana baba, bo trzy razy się mnie spytała w ile osób jedziemy hihihi przecież nie zabieramy nikogo do pomocy )) Ja tabletek nie biorę ponad rok, ale brałam prawie 7 lat i powiem wam, ze jak dla mnie to najlepszy środek antykoncepcji. Mam jednak pewne obawy. Wydaje mi się, że za pierwszym razem napewno się nie wstrzelimy, nie ma szans. Mam wrażenie że tak jak moja mama mam trudności z zajściem w ciąże. Miałam kilka "wypadków przy pracy" i to dość konkretnych, a tu nic. Być może będę próbowała rok tak jak moi rodzic kombinowali mnie, a potem 3 lata mojego brata Fasolko ja cyklomegalię zrobię tez tylko IgG bo gdybym chciała zrobić obydwa oznaczenia pewnie bym zbankrutowała - 78zł!!! Ale muszę najpierw pogadać o tym z moja ginką...no i się wreszcie wyleczyć. Jeszcze tylko 3 kulki antybiotykowe. Mam już dość aplikowania sobie tych kul armatnich...co ja, działo przeciwlotnicze? W lipcu mozecie na mnie liczyć, napewno się nie wycofam ))) Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: bez obaw 26.05.04, 14:37 Justi - ciesze się że mogę na Ciebie liczyć w tych zmaganiach...hiihi...zdrówka życzę i bądź dobrej myśli. Ja nigdy nie brałam anty...i przez 12 lat nidgy nie miałam przesunięcia okresu i też wcale łatwo nie zaszłam w ciąże z małym. Nawet lekarz ostatnio na wizycie zapytał się mnie czy się nie dziwię że stosujac tylko gumkę i klaendarzyk przez tyle lat nie wpadałam, czyli...jestem z tych ciężko zachodzących....oby teraz się udało za 1 razem. Proszę ... Abiela - jak to co będzie?...ja wiem...dziecko...x2!!! Wszystko możliwe, bo w takim krótkim czasie ciąża bliźniacza jest bardzo prawdopodobna. Ale głowa do góry....jeden raz i rodzinka już w komplecie. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: bez obaw 26.05.04, 15:08 Hihi, ja sobie blizniakow nie wyobarazam no ale zoabczymy. A tak wogole chce trojke! Ale to bede weryfikowac po pierwszym porodzie Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: bez obaw 26.05.04, 18:42 Abiela - Ja też zawsze marzyłam o trójce i chociaż miałam cięzki poród to nigdy nie weryfikowałam ilości dzieci poprzez poród a poprzez zasobność portfela (sytuacja w kraju, praca, mieszkanie itd. oraz moją cierpliwość). Wiesz urodzić można w kilka godzin lub kilkanaście a wychowywać trzeba przynajmniej przez 20 lat - jak dla mnie zero porównania. I wiesz co, ja zaraz po porodzie mówiłam że chcę mieć jeszcze dzieci, a wszyscy dziwili się jak ze mnie kaczka dziwaczka, że tak świadomie skazuję się na obowiązki, ale takie jest życie - w końcu ktoś musi rodzić te dzieci...hiuhihih To może jednak trojaczki....hihihi.....ale wówczas to oj...trzeba by uważać lub od razu dać się podwiązać...hihih. Nie martw się czas pokaże jak będzie, najważniejsze jest zdrowie Twoje i dziecka. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: bez obaw 26.05.04, 19:42 Madre slowa. Ja nic na zapas nie mowie, ale jak dam rade to chcialbym ta trojke. Ja mam tylko barata a moj maz jest jedynakiem, wiec sama chcialbym duza rodzine. No nic, ide na kolacje, bo glodna jestem Pozdrowka, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu wieści odn. ubezpieczenia 26.05.04, 20:56 Hej, dziewczyny! Właśnie w tym momencie wyszli ode mnie dwaj panowie z Profit'u, o którym pisała Agnes. W środy pracują w Wwie, więc umówiłam się z nimi po pracy. Przyjechali, pokazali mi ofertę, jutro mam dostać faxem dokładne warunki z polisy życie. Jednym słowem, wszystko wygląda kolorowo Świadczenia są na zgon, uszczerbek na zdrowiu, pobyt w szpitalu, zgon rodziców, poważne zachorowania no i przede wszystkim na narodziny dziecka. Wpłaca się składki co miesiąc, czyli każdego miesiąca można zrezygnować, nie podpisuje się żadnej umowy na rok. Po 9mcach płacenia po 88zł miesięcznie nabywa się prawo do wypłaty świadczenia z okazji narodzin dziecka w wys. 5 tyś zł. Do tego ma prawo także mąż. Uezpieczamy się więc oboje z mężem No,nastrój mam już lepszy, ale mówię Wam, ta pogoda mnie dobijała... Aż się boję, co to będzie z moimi humorami w ciąży, jak bez niej mam takie... Justi, mam nadzieję, że coś znalazłaś w Bieszczadach My z mężem wyjechaliśmy rok temu na narty ze znajomymi, oni wrócili już w trójkę, do dziś nie mamy pojęcia, kiedy to się stało Ale pomocnikami byliśmy niezłymi, więc na pomocników nie narzekaj! dobranoc, buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Dzień Matki 26.05.04, 21:23 Dobry wieczór wszystkim mamom. Tym przyszłym i tym które już nimi są. Byłam dziś na występach w Domu Kultury.Występowały dzieci z przedszkola mojej córci o czywiście ona też.Wiecie ja tak mam ,że jak są jakiekolwiek akademie i zobaczę tylko swoją córkę to zaraz ściska mi się gardło i łzy cisną do oczu.Wzruszam się na widok mojego dziecka mimo,że widzę je codziennie.Dzisiaj też po kryjomu wytarłam łezkę waruszenia.Było ono silniejsze niż zwykle, bo pomyślałam sobie ,że za rok będę w tym dniu miała być może drugą cudowną istotkę w brzuszku.Nie mogę się już doczekać i z każdym dniem ta chęć dania życia nowej istotce jeste coraz większa. Jak cudownie być mamą .Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień Matki 26.05.04, 21:47 Gabi, chyba Cię doskonale rozumiem, mimo że jeszcze nie jestem mamą. Jak tylko mogę (a to nie łatwe, bo mieszkam w innym mieście), to idę na wszelkie występy, koncerty i tym podobne mojej małej chrześnicy. Byłam w grudniu na koncercie świątecznym i ryczałam jak bóbr na widok tych wszystkich tańczących i śpiewających maluchów Jakoś nigdy nie myślałam, że ten dzień będzie kiedyś mój cudownie)) buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Dzień Matki 27.05.04, 10:02 A ja coś źle policzyłam.Bo według planów jak się uda to przecież za rok w maju nie będzie już dzidzi w brzuszku tylko będzie już ona na świecie.Będę obchodzić święto mamy podwójnie!!!(mam nadzieję.bo trochę się boję ,że się nie uda.próbowaliśmy już przez 3 miesiące{(pażdz.list. i grudzień)}i się nie udało.Działania zawiesiliśmy więc do lipca.Ze względu na sesje egzaminacyjne.Boję się ,że teraz też nic z tego .A czas ucieka.Jak maleństwo się urodzi to moja Julka będzie miała już 6 lat.A to już spora różnica wieku.Ale są też i tego plusy.Rozmawialiśmy z nią i jak narazie wyraziła swoją chęć w pomocy opiekowania się rodzeństwem(zobaczymy jak to się będzie miało do rzeczywistości).No ale zawsze mając takie starsze dziecko nie niańczysz dwójki na raz NP. jak by było tylko rok różnicy.No ale pożyjemy , zobaczymy.Przepraszam ,że tak chaotycznie piszę.Mam nadzieję ,że ujełam sens tego co chciałam napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 08:04 Aggu - propozycja ubezpieczenia jest świetna, ale...no własnie ale...jakim cudem im się to opłaca? Patrząc na wszystkich ubezpieczycieli to zalezy im tylko na tym co tu zrobić aby nie zapłacić. Jesli oni wiedzą że zależy Ci tylko na chwilowym ubezpieczeniu związanym z wypłatą świadczenia za urodzenie dziecka...to w żaden sposób to im się nie opłaca. Czy nie ma tam żadnego kruczka? Sprawdź to dobrze żebyście potem nie mieli problemów...zbyt różowo to wygląda (duża kwota). Bardzo często są różne okresy karencji i dodatkowych warunków rezygnacji z ubezpieczenia.Jak coś to pisz. Chyba muszę też to sprawdzić...ze swojej strony, bo gdyby to była prawda - sama bym się ubezpieczyła. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 10:06 Słyszałam o tym ubezpieczeniu. Oczywiście, że są kruczkiWystarczy, że od momentu podpisania umowy ubezpieczeniowej nie minie 9 m-cy, a ty urodzisz - wówczas nie otrzymasz kwoty 5 tys. zł. Czyli może być kłopot jeśli będzie wcześniak... Druga sprawa - oni minimalizują ubezpieczenie na życie, wypadki, śmierć, itd. a robiż max na urodzenie dziecka. Mam znajomego (czytaj: osobę zaufaną), która mi polecała to ubezpieczenie. Jest jednak jeszcze jedno "ale", które znaleźliśmy z mężem;-( Nie znamy tej firmy ubezp., więc w najbardziej pesymistycznej wercji - mogą zgarnąć kasę (1000zł za rok) i ogłosić upadłość;-(((( Trzeba dobrze przemyśleć zanim coś się podpisze... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 10:29 Fasolko, nie dziwię się, moje podejście było identyczne - przecież to niemożliwe, z góry są skazani na straty, przecież tym sposobem każda planująca ciążę para może robić na nich niezły interes! Tak, ale oni wychodzą z założenia, że plany planami, a o dziecko można się starać dużo dłużej, czyli i tak prawdopodobnie będzie się płacić dłużej niż 9mcy, albo źle wcelować i urodzić wcześniej. Już ich w tym głowa, żeby z naszych składek co miesiąc robić niezły interes przez te co najmniej 9mcy. Poza tym, oni rzeczywiście minimalizują inne świadczenia, bo w tym wariancie świadczenie z okazji narodzin dziecka to aż 20% sumy ubezpieczenia (czyli max, ile może być). Aby liczyło się od czerwca, trzeba było się ubezpieczyć do 25 maja, więc musztarda po obiedzie. My się ubezpieczamy za tydzień i tym to sposobem polisa nalicza nam się od lipca. Czyli, jeśli chcemy skorzystać ze świadczenia, dzidzia nie może się urodzić szybciej niż w kwietniu. U nas to gra, bo mamy plany na czerwiec. A jak się zajdzie szybciej, to można w każdej chwili z polisy zrezygnować, tyle że straci się to, co się wpłaciło. Co do wersji najbardziej pesymistycznej, to... ejdz, nawet o tym nie pomyślałam! Ja akurat mówię o ubezpieczeniu z "Polisa Życie". Nie rozeznałam ich sytuacji na tyle, żeby wiedzieć, czy mogę się martwić o ich byt w przyszłym roku. A możesz napisać, o jakim towarzystwie ubezpieczeniowym Ty mówisz? buziaki dla wszystkich, dziś już mam internet z powrotem! a. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 10:49 Dokładnie "Polisa Życie"! Wiesz, ja nie znam... ale myślę, że to i tak nie ma takiego znaczenia. Taka opcja pojawiła się niedawno i od razu robi się o niej głośno. Wiadomo dlaczego - czysty zysk!!! Ale pod warunkiem, że się nie zwiną z naszą kasą. Teraz na każdym kroku są oszuści. Dlatego z mężem zastanawiamy się na ubezpieczeniem jednej osoby (i tak się opłaci jeśli będziemy wpłacać, a mniej stracimy jeśli będą nieuczciwi)... Ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Wszystko przed nami. Może któraś z Was ma już jakieś doświadczenia z tą firmą? Podzielcie się - każda opinia się przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 11:49 Odnośnie minimalizowania - to chyba na tym polega, że minimalizujemy to czego się mniej spodziewamy, a maksymalizujemy to co wydaje się bardziej prawdopodobne. Jeśli jest kilka wariantów ubezpieczenia grupowego każdy wybiera to co mu najbardziej odpowiada. Przykładowo, jeśli ktoś nie ma już rodziców i teściów to rezygnuje z ubezpieczenia na wypadek ich śmierci, zwiększając tym samym składkę (i ewentualną wypłatę) z tytułu pobytu w szpitalu czy inną. Ciążówka jest zorientowana na urodzenie, dlatego inne są minimalizowane. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 12:57 ciekawe to wszystko...wiecie co: podajcie jakieś namiary na tą firmę ubezpieczeniową, telefon, e-mail - cokolwiek macie. Muszę sama to sprawdzić, bo jesli jest tak jak piszecie to może też się skuszę....proszę! hejka Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 14:52 pan Jacek Jakubowski - firma Profit (usługi finansowo-ubezpieczeniowe), tel. 0 501 742 069, tel. stacjonarny (0 42) 678 18 59. PROFIT USŁUGI FINANSOWO- UBEZPIECZENIOWE 90-137 Łódź ul. Uniwersytecka 5 Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Pozdrowienia 27.05.04, 14:17 Czesc skarbenki, Jak wiecie wlasnie mialam zaczac od zrobienia badan w maju i rozpoczecia staran w czerwcu tylko, ze.........yyyyyyyy.......... starania same sie juz zaczely.....yyyyyyy......przypadkiem. Takze oficjalnie jestem "starajaca sie".Czekam na @ ok 9czerwca i zobaczymy. Fajnie by bylo bo by nam wyszlo zanim sie zaczelismy starac )) My z mezusiem mamy takie ubezpieczenie juz jakis czas to ja sie moge dowiedziec gdzie i jak to wyglada jak chcecie. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Pozdrowienia 27.05.04, 14:32 No...no....ale jesteście gorący! )) Oczywiście życzę udanych starań...i czekamy na wieści.Byłabyś pierwszą z naszego klanu szalonych i sfiksowanych przyszłych mamusiek...hihihi...ja się muszę jeszcze wstrzymać 2 m-ce...a potem hulaj dusza piekła nie ma! Jak możesz przeslij info na temat tego ubezpieczenia. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Pozdrowienia 27.05.04, 16:02 Calla gratuluje wcześniejszego postarania się i mam nadzieję, że staranie zostanie uwieńczone sukcesem Ja w końcu wyjeżdżam w sierpniu do Zakopca, ale już w lipcu zaczynam starania. Najwyżej w sierpniu poprawię Jakoś też nie mogę uwierzyć w to całe ubezpieczenie. W weekend będę się widziała ze znajomym który pracuje w ubezpieczeniach i będę musiała koniecznie z nim pogadać jak to działa. Dam Wam znać jak się czegoś konkretnego dowiem. A tak wogóle to się mogę tylko powiesić. Po tych moich antybiotykach dowcipnych wszystko mnie swędzi i piecze. Płakać mi się chcę jak pomyślę, że wszystkie jesteście zdrowe tylko ja sierota muszę coś zawsze złapać. Dzwonie do mojej ginki dzisiaj, żeby mi powiedziała czy to normalne (( Mam nadzieje, że jak zacznę brać dawkę Lactovaginal'u z kwasem mlekowym to wszystko wróci do normy i będę miała już spokój na 60 lat (( Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla A propos ubezpieczenia 27.05.04, 20:04 Dowiedzialam sie tylko jak to nasze ubezpieczenie sie nazywa: Westa Vita lub Wita. Jest to ubezpieczenie od uszczerbku na zdrowiu, zgonu malzonka lub rodzicow, narodzin dziecka, hospitalizacji itp. Nie wiem jaka jest stawka ale to firma wynegocjowala warunki wiec indywidualne beda pewnie inne. I wiem, ze znajomemu urodzila sie dzidzia i kase dostal. Nie wiem czy 5tys czy mniej ale dostal. Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: A propos ubezpieczenia 27.05.04, 21:39 U mnie w pracy dostanę tylko 1000 zl lub 1350 (jeśli podwyższę składkę), mogę też M ubezpieczyć, ale on ma też ubezpieczenie w pracy i nie wiem ile dostanie. Dlatego pomyslałam sobie o dodatkowym ubezpieczeniu na czas ciąży i urodzenia, a kwota 5000 zł byłaby już całkiem spora i jeszcze razy 2 ....ciągle wydaje mi się zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Szkoda że ten facet jest aż z Łodzi - nie mam szans aby się u niego ubezpieczyć. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: A propos ubezpieczenia 27.05.04, 22:46 Calla, gratulacje! Fajna by była taka niespodzianka przed rozpoczęciem starań Dołączam się do trzymania kciuków Justi, nie martw się, ja też od jakiegoś czasu co chwilę coś łapię... jak bym była jakaś wybrakowana Mężu odebrał dziś swoje wyniki, żebym jutro miała je przy sobie, jak pójdę do gina (nawet nie przypuszczałam, że jest taki wspaniałomyślny i nie trzeba mu przypominać... wow, zaskoczył mnie dzisiaj ten mój ślubny) i... no tak, wpisałam te wyniki z posiewu nasienia w googla i wyszło mi na chłopski rozum, że to gronkowiec... czyli podajmy sobie rączki)) Moich wyników nie widziałam, ale jutro na pewno się dowiem, że mam to samo Biedak, przeraził się dzisiaj, że to jego chłopaki mnie zarażają Nie martw się, antybiotykami wytłuczesz wszystkie bakterie! A zresztą teraz jesteśmy już dwie chorowite, więc raźniej Fasolko, sorki, nie pamiętam, ale Ty jesteś z Wwy? Bo ja się spotkałam z tym Jackiem wczoraj w Wwie - on co środę jest w stolicy, gdybyś chciała się z nim spotkać. Zresztą to, że facet jest z Łodzi to żaden problem - dla jego firmy każdy klient to też zysk, więc jestem pewna, że przyjedzie do Ciebie gdzie chcesz, a poza tym ta firma Profit ma chyba biura w całej Polsce - z tego, co widziałam na ich stronie. Nam też się wydaje zbyt piękne, ale wchodzimy w to oboje z mężem (nawet on się przekonał, mimo że był sceptyczny do granic!). Ja gadałam natomiast z kumpelą, która pracuje w ubezpieczeniach od lat (ale inna firma) i ona o czymś takim nie słyszała, więc to zależy bardzo od oferty towarzystwa. Ja mogę z ubezpieczenia z pracy dostać 1 albo 2 tysiące, ale nie jestem ubezpieczona w pracy, chyba też dołączę Natomiast mój małżonek ma ubezpieczenie grupowe w swojej pracy i jeszcze większą składkę niż u mnie, natomiast w jego wersji ubezpieczenia nie ma świadczenia na urodzenie dziecka. Pozdrawiam Was cieplutko w ten kapuśniaczek i życzę miłej nocy - szczególnie tym starającym się buziaki,a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: A propos ubezpieczenia...do Aggu i nietylko 28.05.04, 08:49 oj dziewczyny....wy to macie z tym gronkowcem, przepędźcie tego pasożyta...zyczę zdrówka. Aggu - czy mogłabyś mi przesłać link do tej strony Profitu? Ja mieszkam w Gdyni, więc musieliby mieć jakieś biuro w Trójmieście...chcę to sprawdzić osobiście i wysledzić wszystkie kruczki. ps. jak sobie pomyślę że jeszcze tylko 2 m-ce...to nie mogę w to uwierzyć i przypomina mi się jak mały się urodził. A....kilka dni temu śniło mi się że urodziłam córeczkę....hihhi...też macie takie sny? I poszło tak łatwo....pomarzyć miła rzecz...hihihi Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Ubezpieczenie - link 28.05.04, 09:54 Profit Nie wiem czy wszyscy w firmie są zorientowani w tym ubezpieczeniu. Proponuję zadzwonić do Jacka Jakubowskiego i zorientować się czy ktoś jeździ na Pomorze. Stalego biura w tamtych rejonach chyba nie mają, ale może się mylę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 09:59 Fasolko, jak mogłam zapomnieć! Ja jestem rodowita Gdynianka przecież Najlepiej zadzwoń do tego Jacka na komórkę i rozeznaj sprawę. W razie czego, jeśli mogę jakkolwiek pomóc, to jestem w Gdyni na Boże Ciało, mogę coś przywieźć, zawieźć, itp, jeśli się z nim umówisz, żeby Ci coś przekazał. Dzisiaj mam wielkie spotkanie i nie będzie mnie cały dzień, więc ściskam Was mocno i życzę cudownego weekendu buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 10:04 Dziekuję za link. Prowodyrka tego tematu powinna od tej firmy dostać upust za rozpowszechnianie firmy na terenie całej Polski...hiihih Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 10:28 Dziewczyny, własnie pobiegałam po necie i firma której ubezpieczenie proponuje ten Profit, to jest chyba ubezpiecznie firmy "Polisa". Własnie oglądam ich ubezpieczenia i widze, że jest tam takie gdzie wystarczy 5 niekoniecnie znających się osób, a już jest to ubezpieczenie grupowe. Jedyne co mnie zstanawia to ile kosztuje miesięczna składka, tak aby dostać w razie urodzenia dziecka te 5tys. złotych (które zresztą jest świadczeniem maksymalnym), a piszą że minimalna składka to 100 zł miesięcznie... (czyli nie sądzę, że za minimalną składkę jest maksymalna kwota świadczenia) Jak będziecie znały kwote składki to proszę o info. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 10:41 Własnie cofnęłam się do postu Aggu - składka wynosi 88zł. Dla tych, które chca poczytać więcej załączam stronkę: www.polisa-zycie.com.pl/?id=21 Na dole stronki jest OWU (czyli Ogólne Warunki Ubezpieczenia), czyli najważniejsza sprawa w polisie. P.S. Niestety nie umiem robić tu linków Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Ubezpieczenie - link - do idid 28.05.04, 10:47 Podałaś linka do super gwarancji. Nasze ubezpieczenia to SUPER GRUPA - link w moim poprzednim poście Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Ubezpieczenie - link - do idid 28.05.04, 10:52 Kurcze, ślepota ze mnie, oczywiście masz rację. A tak z innej beczki.. jak się robi linki na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 link - do idid 28.05.04, 10:54 otwórz sobie na moim poście odpisz cytując to zobaczysz składnię Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 10:42 tam piszą, że minimalna miesięczna składka GRUPY wynosi 100 zł. Moja ciążówka to prawie 90 zł miesięcznie. Znajomi mają też w Polisie, ale inną grupę płacą ok. 40 zł miesięcznie. Podaję linka: Ubezpieczenie grupowe Odpowiedz Link Zgłoś
idid Ubezpieczenie do Fasolki 28.05.04, 10:50 Podaję Ci adres przedstawicielstwa Polisy w Trójmieście, na wypadek gdyby Ci z Lodzi nie będą obejmowali Trójmiasta zasięgiem działania: Regionalne Biuro Handlowe w Gdańsku Dyrektor Krystyna Kupiec ul. Biała 1 80-435 Gdańsk tel.: (058) 344 02 93 tel.: (058) 344 02 92 fax: (058) 344 02 92 rbh.gdansk@polisa-zycie.pl Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Ubezpieczenie do Fasolki 28.05.04, 11:06 Dziekuję........tylko skąd ja mam wziąść grupe 5 osób??? Napisałam do tej firmy Polisa Życie -zoabczymy czy się odezwą. Być może oni jako pośrednicy mają jakieś upusty i stąd mają nizsze składki niż gdy indywidualna grupka się zbierze. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Ubezpieczenie do Fasolki 28.05.04, 11:20 Fasolko, w Proficie już jest 5 osób, grupa ruszyła w maju i teraz wystarczy się dopisać, dlatego podawałam numer do pana Jacka Jakubowskiego, który zebrał tę grupę. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Badania 31.05.04, 13:54 Jakieś świństwo miałam w wynikach i zostałam wysłana na posiew ( Kto wie, może jak Jaustyna i Aggu jakiegoś gronkowca mam w sobie A już liczyłam, ze obędzie się bez problemów i będę mogła spokojnie zacząć starania. Co do pozostałcyh badaniach to jestem zdrowa jak ryba (poza jak zwykle wynikami krwi) i lekarz powiedział, że mam brać folik (który już biorę zresztą). Aha - no i kazał się wstrzymać na parę miesięcy po odstawieniu tabletek, bo to "grozi" ciążą bliźniaczą, ale mi w to graj P.S. Aggu odezwij się jak z tym Waszym ubezpieczeniem, bo chyba też się zdecyduję (o ile się nie okaże, że mam dłuższe leczenie przed sobą i ubezpieczanie się teraz będzie mniej opłacalne) Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.05.04, 16:23 Jestem fizycznie zmeczona staraniami zeby nie wmawiac sobie zadnych objawow ciazy.Ale ciezko... Jeszcze 10 dni... Pozdrowienia ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.05.04, 16:49 Hej! Czyzby wszyscy już powyjeżdżali na weekend? Nawet nie miałam czasu zajrzec wcześniej. Życzę zatem miłego wypoczynku. Calla, nie zamartwiaj się. Wiem, łatwo mi mówić bo sama jeszcze nie próbuję) Trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.05.04, 22:32 Ja tez wam zycze udanego weekendu, u nas dlugi, bo mamy poniedzialek wolny A u mnie countdown, jeszcze 6 tabletek i w przyzslym tygodniu postanowilam wreszcie zazdownic do kasy chorych i zapytac czy pokrywaja badania na toxo i pojsc po skierowanie do gin. Prosze, mnie motywowac)) Jak na razie rozmow z mezem nie ma, bo jestesmy dopiero niecale 3 tyg po ciezkich problemach zwiazkowych ale ja jestem dobrej mysli. Dzis juz nawet zahaczylam o dzial dzieciecych ciuszkow) Calusy, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.05.04, 19:43 Hej, dziewczynki! Ja tylko na sekundkę, bo mam przyjaciółkę na weekend i muszę się nią grzecznie zajmować Fasolko, jak dziewczyny pisały, my już dołączamy do istniejącej grupy pana Jakubowskiego, więc to nie problem, ale chyba w takim wypadku byś musiała wstąpić do grupy przez niego, czyli w Łodzi, jak ja to robię. Indywidualnie chyba się nie da, nie wiem, chyba że w Trójmieście też już jest taka grupa. Justi, my mamy paciorkowca... 7 dni antybiotyku, zaczęliśmy dzisiaj, więc szykuje się tydzień abstynencji(( Nie wiem, jak to wytrzymamy... Ale za tydzień urodziny męża, więc będziemy odbijać z nawiązką)) Całuję wszystkie i życzę cudo weekendu, u nas pogoda genialna a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.05.04, 17:34 Dzień dobry. Czy tu w weekendy zawsze tak spokojnie? Ja właśnie wróciłam ze szkoły.Kolejny egzamin zaliczony.uffff.Ten chyba był najgorszy .Przede mną jeszcze 3.Ale to za dwa tygodnie.Ale tyle dziś strsu przeżyłam ,że jestem wycieńczona psychicznie.Mój małżonek poszedł z moim tatkiem na ,mecz.A ja zostałam w domku z Julką,która właśnie się rozchorowałam na dobre,pojawiła się gorączka i paskudny kaszel więc chyba jutro przyjdzie nam odwiedzić lekarza.A co do naszych planów to tak całkiem niechcący nasze starnie miło już miejsce.A czy coś z tego wyjdzie to się okarze po 13 czerwca.Pozdrawiam wszystkich serdecznie ,korzystajmy z pięknej pogody dopóki jest.Ja chyba zaraz odpłynę w objęcia snu.Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.05.04, 17:36 Przepraszam za błędy ,ale to zmęczenie daje znać o sobie Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 00:14 Gratulacje!! i duzo zdrowka dla Julki! Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 10:11 Cześć dziewczyny! Nie odzywałam się parę dni, bo był weekend a poza tym miałam problem z moim Kubusiem, bo miał w piątek zabieg w szpitalu, pod narkozą. Usunęli mu płyn zza błony bębenkowej w uszach i założyli dreny. A to wszystko dlatego, że źle słyszał. Na szczęście obyło się bez komplikacji i słyszy już o niebo lepiej. Ale co przeżyłam to moje, nic przyjemnego. Mam nadzieję, ze za parę miesięcy dreny wypadną same, bo jak nie to trzeba będzie je wyciągać znowu pod narkozą. A tak na temat to w czwartek idę na posiew sprawdzić czy już nie mam żadnych świństw i czekam na zalecenia lekarza. 18 czerwca wyjeżdżamy na wakacje do Łeby, potem w drodze powrotnej na wesele do koleżanki i w lipcu moze jeszcze do Niemiec na parę dni. A potem myślę, że nic już nie stanie na przeszkodzie realizacji naszych planów Fajnie, że wreszcie pogoda się poprawiła, nie? Pozdrawiam fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 13:08 Cześć Dokładnie fugunia...bo już dosyć miałam tej paskudnej pogody i zimna, szczególnie nad morzem. Ba nawet wczoraj ciut gębulę opaliłam..i już taka mączna nie jestem. Widzę że dużo odpoczynku Cię czeka w te wakacje - nie to co ja. Może za 2 lata odzyskamy wolność materialną i spokój duchowy...ale bym sobie w góry pojechała...hmmhm pomarzyć! Mój mały też miał w styczniu operację pod narkozą więc rozumiem twoje obawy i strach. Niestety nas to czeka jeszcze raz w tym roku we wrzesniu - druga operacja synka...brrr. Życze fajnego dzionka! Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 14:27 Hej dziewczęta! Wątek trochę zwolnił tempo Weekend miałam bardzo pracujący. Pomagałam na targach modelarskich przez sobotę i niedziele więc dzisiaj czuję się jak bym miała kaca, a nóg wogólę nie czuję...Ogólnie samopoczucie super, uwielbiam wspomagać organizację takich imprez, czuję się wtedy spełniona Klimat super, ludzie super...tylko zmęczenie i niewyspanie doskwiera. Po tej imprezie znowu mam wątpliwości, bo wiem że wolność się skończy Ale znając mnie do lipca zmieni mi się jeszcze 100razy Dziewczyny wy tak hurtowo to mi nie chorujcie. Jak już mnie coś złapało to trudno, ale wy chociaż powinniście być zdrowe Czego wam oczywiście życzę. Małżonek już zakończył leczenie, ale ja mam jeszcze 8 dni w trakcie których będzie @ podczas której trzeba będzie przerwać leczenie i rozpocząć znowu po. więc wydłuża mi się to wszystko o dodatkowe 5 dni Acha na targach widziałam się ze znajomym lekarzem który ma specjalizację w chorobach zakaźnych i powiedział, że po WZW nie trzeba czekać na starania, natomiast przeciwko różyczce należy odczekać 2 cykle. Pytałam też o grypę mówił, że nie ma przeciwwskazań. Chyba się chłop zna! W końcu to jego "bajka" Mam zamiar zadzwonić do tego facia od ubezpieczeń, ale chcę żeby był przy tej rozmowie Robert bo on się bardziej zna i będzie wiedział jak to wszystko interpretować, bo warunki są zachęcające, ale zarazem mocno podejrzane Pogoda u nas jest super, a to powoduje u mnie przyklejony na stałe uśmiech na twarzy. Ludzie na ulicy dziwnie na mnie patrzą Kończę bo się straszni rozpisałam Pozdrawiam słonecznie Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 14:50 Idid, no to życzę, żeby chociaż Ciebie to cholerstwo ominęło! Uciążliwe to jest o tyle, że "należy się wstrzymać" jak to mój doktor określił, więc zaczęliśmy oczywiście wymyślać, jak tu obejść ten przepis, ale w końcu zgodnie i ze spuszczonymi głowami stwierdziliśmy, że trudno, wytrzymamy! O tyle tylko śmiesznie, że 3 razy dziennie bierzemy antybiotyk i jak mamy towarzystwo, to wszyscy się pytają, co łykami, dlaczego nie pijemy piwka i dlaczego antybiotyk... Oj, ciekawe ludziska!!! A mój oczywiście cały rozpromieniony tłumaczy bez zająknięcia, że my mamy gronkowca i łykamy to i tamto tyle i tyle... Kurde, zawsze mi robi taki cyrk, a ja potem siedzę z burakiem na policzkach między ludźmi)) Aj, nic nie mówcie, najgorzej, jak mi robi takie jaja w windzie - ostatnio dosiada do nas piętro niżej nasz sąsiad ok.70tki, a mój mąż na to "jak tam zdrówko? A czy my nie jesteśmy przypadkiem za głośno?" Słuchajcie, ja spaliłam takiego buraka, że nawet do widzenia nie powiedziałam... Ale to by było na tyle... Justi, ja mam chociaż o tyle lepiej, że nasze leczenie trwa 7 dni i mam nadzieję, że to wszystko... Co do ubezpieczeń, to my się spotykamy z p.Jakubowskim w tą środę i w czwartek Wam wszystko opiszę - Przy tej rozmowie też będzie mój mąż, Justi, więc Cię rozumiem. Sama mimo wszystko byłabym pełna obaw. Zdam Wam relację w czwartek. A co do wolności, to... Mi akurat pomaga, jak sobie pomyślę, że teściowie mieszkają 300m od nas i teściu będzie miał takiego bzika na punkcie dzidzi, że będzie nas wręcz wyganiał na "samotne" wieczory Ale też często i gęsto się zastanawiam "a może to przełożyć na następny rok... jeszcze tyle zostało do zrobienia..." Dziewczyny, całuję w tą piękną pogodę z rozkopanej Ochoty. buźka, a. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 16:25 WSpółczuję dziewczyny z powodu Waszych dolegliwości. Mam nadzieję, że mnie nic nie dopadnie. Na badania chce iśc za ok. 2 tygodnie, bo wtedy akurat bedzie odpowiedni dzien cyklu. Aggu, masz niesamowicie rozrywkowego męża, podobnie jak ja) Będę czekała na wieści odnośnie ubezpieczenia, może i my się zdecydujemy. zyczę wszystkim dużo zdrówka pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 17:54 Właśnie wróciłam odflekarza z Julką - zapalenie oskrzeli.Wieczorkiem przyjdzie mój tato i postawi jej bańki,Ulekrza straciałm tyle czasu ,że z tego wszystkiego rozbolała mnie głowa.Nienawidzę siedzieć w kolejkach do lekarza,ale kto lubi?Jak trzeba to trzeba. Życzę wszystkim zdrówka, bo mnie coś ostatnio nie najlepiej się trzyma,ale to chyba bardziej kileje moje zdrowie psychiczne i zmęczenie.Letnie przesilenie? Cokolwiek to jest mam nadzieję ,że minie. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Ale mnie daaawnooo nie bylo!!! 01.06.04, 01:42 Tak mnie dawno nie bylo a tu juz prawie 600 postow) Teraz bede wpadac tylko czasami i nie bardzo mam nawet czas zeby przeczytac wszystko co naskrobalyscie dziewczynki moje kochane) Ale jeszcze to nadrobie!! Buziaki dla wszystkich i milego dnia dziecka, obysmy w przyszlym roku kupowaly pierwsze prezenty dla naszych maluchow!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ale mnie daaawnooo nie bylo!!! 01.06.04, 09:53 haha, Mycha, tak się zastanawiałam, co się z Tobą dzieje! Ale wiedziałam, że się zjawisz około sześćsetki Dziewczyny, podziwiam Was, ja bym straciła wszystkie nerwy, gdyby moje dziecko było operowane pod narkozą... Oj, mam nadzieję, że trochę mi się te moje nerwy utrą, jak już będzie maleństwo buziaki i miłego dnia! U mnie nic nowego, łykamy antybiotyki a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Ale mnie daaawnooo nie bylo!!! 01.06.04, 10:06 Hej Dziewczynki)) W końcu wróciłam z chorobowego...a Wy tu widzę szalejecie...jak znajdę chwilkę czasu to sobie poczytam)) Miłego Dzionka)) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 12:02 Fuguniu mam nadzieje, że z twoim Kubusiem będzie wszystko OK!!! Nie mogę nawet sobie wyobrazić co musiałaś przechodzić!!! Fasolko pocieszę cię, że ja od 4 lat nigdzie nie byłam na urlopie (nawet podróży poślubnej nie było). Całe szczęście, że moi rodzice mają piękną działkę 70km od Łodzi nad Jeziorskiem. Super spokój, dużo zieleni, rzeka i zalew niedaleko, dookoła las, a najważniejsze że nic to nie kosztuje bo jesteśmy na swoim. Domek jest nie duży ale duża za to jest rodzinka Uwielbiam poranki, kiedy można w piżamie przechadzać się swobodnie po powietrzu, krzątającą babcię, która robi na śniadanie pyszne naleśniczki, biegający pies, no i te ptaki, które dają tak przepiękny koncert rano, że człowiek czuje że żyje Ach, już nie mogę się doczekać weekendu Szykuje się niezła imprezka rodzinna, bo przyjeżdzają teście. Nam akurat się tak ułożyło, że rodzice i teście żyją w super komitywie i kilka razy do roku goszczą się u siebie nawzajem. Aggu uśmiałam się z twojego posta o gronkowcu, bo u mnie jest podobnie. Żadnego picia alkoholu u męża, a znajomi wielkie oczy 8) Oczywiście ja bym się od razu pochwaliła, ale małżonek mnie uprzedził i wszyscy wiedzą, że złapał "heliktobakter" - to taka bakteria żołądkowa Ja się tłumaczyć nie musiałam, bo ja przyjmuję antybiotyk w innej "formie" i tylko przed snem Gabinia to masz teraz dopiero młyn z tym zapaleniem oskrzeli! Dziecko jak chore to nie wesoło Bańki napewno pomogą, bo ja jako dziecko często chorowałam na zapalenie oskrzeli i zawsze stawiali mi bańki i było OK. Mycha może zdążysz załapać się na sześćsetny post Aroska jak tam urlop się udał? Ja już nie mogę doczekać się swojego. W góry wyjeżdżam dopiero w sierpniu i tak się zastanawiam czy starania przenieść na sierpień czy już kombinować w lipcu...hmmm zobaczymy Mam również nadzieję, że za rok będziemy mogły wszystkie świętować Dzień Dziecka )))) Pozdrawiam słonecznie z ziemnego i ponurego pomieszczenia biurowego Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 12:14 Justi, jesteś niesamowita z tym pamiętaniem kto i co, chyba jakieś notatki robisz, co? Luzara, kurcze, ja bym się szybciej zapadła pod ziemię niż przyznała w towarzystwie, że mam gronkowca w pochwie, ale tu uprzedził mnie mój małżonek Dla niego nie ma tematów tabu, czym czasami przyprawia mnie o zawał serca szczególnie przed moimi rodzicami... Tak, ja coś wiem o komitywie rodziców i teściów, nasi odwiedzają się regularnie (mieszkają 400km od siebie), jedno z ich pierwszych spotkań zaoowocowało ustaleniem daty naszego ślubu Dzięki Bogu, nie potrafią samoistnie sprawić, że ja zaciążę Dziewczyny, właśnie dostałam wiadomość od mojej kumpeli, która pracuje w ubezpieczeniach, że zrobiła rozeznanie w "życiówce" (czyli ubezpieczenia na życie) i znalazła oferty świadczeń po narodzinach dziecka, ale to wszystko są ubezpieczenia grupowe, więc według niej musiałabym przekonać do tego kadry w pracy. Dzięki Bogu więc, że mam możliwość dołączenia do grupy już istniejącej i to poza pracą, bo przecież nie pójdę do kadr spowiadać się z moich planów Jutro podpisujemy umowę)) Gabinia, bańki na pewno pomogą - to jedno z moich wspomnień z dzieciństwa Jedziemy w weekend do Zakopca. Chciałabym wziąć męża do jakiejś fajnej knajpy na obiad urodzinowy, polecacie coś? Buziaki wszystkim! a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 14:17 Agguś niestety moja pamięć nie jest tak niesamowita, żeby po przeczytaniu wszystkich postów pamiętać kto co komu i po co ;D ale jestem baaardzo "przebiegła" i w jednym okienku eDziecko piszę, a w drugim podglądam sobie kto co napisał Czyli poprostu dwa razy otwieram nasz wątek, żeby przypadkiem nikogo nie pominąć Co do mojej wylewności to oczywiście nie opowiadam wszystkim o tym co nowego dzieje się w mnie w pochwie ale mąż tak kontrolnie wolał mnie uprzedzić żebym przypadkiem się nie wygadała Jak znajomi spytali się czemu nie chce piwa i co tam łyka (akurat antybiotyk wypadł na 16.00. więc na początku spotkania) on zaczął się plątać okrutnie, że tak się źle czuje i wogóle. Znajomi, albo z racji zmartwienia się o zdrowie przyjaciela czy poprostu z czystej ludzkiej ciekawości dopytywali się, ale "co ci jest", "co cię boli" "dlaczego odrazu antybiotyk" "byłeś z tym u lekarza" hihihi poprostu cyrk. Mój mąż jest wyjątkowo słabym kłamcą (dlatego pewnie nigdy nie zostanie akwizytorem ). W końcu wtrąciłam się i powiedziałam, że miał boleści brzucha i był na badaniach i wyszło mu że ma w żołądku " heliktobakter" (ostatnio miała to moja ciocia więc stąd zapamiętałam ). Oczywiście wszyscy w to uwierzyli bo mój luby jest krągłym osobnikiem więc lubi sobie zjeść i stąd te kłopoty z żołądkiem Odległość dzieląca teściów jest znacznie mniejsza ale na pierwszym spotkaniu również tak jak u ciebie została ustalona data ślubu Z chęcią by spowodowali zaciążenie u mnie, ale niestety... nie potrafią Mąż jest jedynakiem więc teście najchętniej widzieli by u nas mała gromadkę dzieciaczków, którymi mogli by się oczywiście opiekować Mieszkają 70 km od nas więc chyba im się nudzi (oboje są na emeryturze). Pozdrawiam słonecznie Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 15:03 super kochana żona jesteś, u nas jest tak, że to ja się jąkam, a małżonek bez zająknięcia śpiewa jak z nut - samą prawdę, oczywiście taaaaak.... my się trochę boimy zostawiać naszych rodziców samych we czworo, bo jeszcze znajdą sposób na "zrobienie sobie wnuka" oj, jak mi się nie chce pracować w takie słonko... buziaczki a. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 16:59 dziewczyny, mam tyle pracy, że nie mam czasu pisać, ale staram się być z wami na bieżąco Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Dziś już chyba nie taki słoneczny... 02.06.04, 08:45 Cześć dziewczyny...chyba mam dziś jakiś kiepski nastrój...bo i pogoda...i spróbowaliśmy też pierwszy raz i chyba się nie udało...wiem, że to dopiero raz, ale ja jestem baaaaaaaaaardzo niecierpliwa... Niech ktoś mnie pocieszy....buuuuuuuuuuu(((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 02.06.04, 08:47 Witam w nowym słonecznym dniu! Jezu jak się cieszę że w końcu cieplej się zrobiło, u Was tam na południu to już dłużej są wyższe temperaturki, ale u nas to ciągle 6 stopni było. Teraz jak musimy bardzo uważać (po szczepieniu) to tym bardziej mi się chce kochać, wy też tak macie? Zawsze podniecały mnie sytuacje gdy nie można bo nie to miejsce lub nie ten czas...hihih...ale mnie wzięło na wynurzenia. Pozdrówka przyszłe mamuśki. ps. mój synek ostatnio powiedział że jestem śliczna - szkoda że to nie prawda...hihhi..a to takie miłe! Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Aroski 02.06.04, 08:58 Głowa do góry......ja też próbowałam kilka razy nim się udało. Pomyśl że nie jesteś jedyna którą to spotyka, a po drugie jak widzisz musimy robić to razem w grupie...to wtedy na pewno się uda! Pozdrówka i po proszę o uśmiech. Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: do Aroski 02.06.04, 09:11 Aroska, nie przejmuj się!!! Wiem, łatwo mówić bo sama jeszcze nie próbowałam) Na pocieszenie pomyśl sobie, że czekają Cię kolejne bardzo miłe próby) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu ubezpieczenie c.d. 02.06.04, 09:28 Aroska, ale to są bardzo miłe próby, a jeśli nie zwieńczone sukcesem, to tym dłuższe Ja tam się cieszę, bo zostaniesz z nami dłużej Dziewczyny, dzisiaj miałam podpisywać polisę, a tu wczoraj zadzwonił p.Jakubowski i... okazało się, że Polisa Życie kazała im wstrzymać nabór do tej grupy, bo jakimś dziwnym trafem dopatrzyli się, że wszyscy jej członkowie mają po 20 pare lat i jest to dla nich całkowicie nieopłacalne... No, nie powiem, mają refleks! A ja już myślałam, że zrobimy interes życia!)) Oj, fasolko, wiem, o czym mówisz, nam też się najbardziej chce, jak spędzamy weekend z rodzicami, albo choćby wieczór na imprezie rodzinnej... To chyba naturalne buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 interes życia 02.06.04, 09:52 Przykro mi, że nic nie wyszło z naszych ubezpieczeń, tym bardziej, że to ja rozgłosiłam tę rewelacyjną wiadomość. A jeśli chodzi o interes życia, to pozwolę sobie zamieścić tekst, który wczoraj przeczytałam, zatytułowawy właśnie: INTERES ŻYCIA Siedem lat temu, w wieku 122 lat zmarła Jeanne Calment. Urodziła się w Arles w 1875 roku, zanim wynaleziono żarówkę, samochód, rok przed opatentowaniem telefonu przez Bella i 14 lat przed budową wieży Eiffla w Paryżu. Wyszła za mąż w 1896 roku i przeżyła swego męża o 55 lat, swe jedyne dziecko o 63 lata i jedynego wnuka o 37 lat. W Księdze Rekordów Guinessa widnieje jako najstarsza osoba, której wiek zostal potwierdzony oficjalnym dokumentem. Z tą sympatyczną skądinąd staruszką wiąże się pewna zabawna historia, która pokazuje wyraźnie, że los jest złośliwy i lubi płatać ludziom przeróżne figle... 47-letni prawnik, Andre-Francois Raffray kupił od 90-letniej staruszki, Jeanne Louise Calment mieszkanie w zamian za dożywotnią rentę. Miał jej płacić 2,500 franków (ok. $400) miesięcznie aż do jej śmierci, i wtedy apartament miał stać się jego własnością. Wydawało się to być super interesem, ale stało się inaczej: Staruszka dożyła 122 lat, a rzeczony prawnik zmarł 2 lata przed nią, w wieku 77 lat. Zapacił jej ponad $180,000. Staruszka otrzymała dwa razy więcej niż mieszkanie było warte, a rodzina prawnika musiała płacić rentę jeszcze 2 lata po jego śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska :)))))))))))) 02.06.04, 10:09 Dzięki Dziewczyny...już mi lepiej)))...na szczęście nie lubię się długo smucić))...stresuje mnie tylko jedna rzecz, bo w zasadzie cały czas boli mnie jajnik i gdyby to była ciąża to ok, a tak to nie wiem co jest grane... A jak wczoraj świętowałyście Dzień Dziecka?...u nas łączy się on z naszą roczniczką)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: interes życia 02.06.04, 10:13 super))) ale mi się humorek poprawił! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: interes życia 02.06.04, 10:23 Słyszałam tą historię jakoś czas temu i strasznie się ześmiałam jak to czasem życie potrafi płatać figle. Facio myślał, że kobitka pożyje góra 3 lata, a tu taka surprise Ejdz nie zapracowuj się tak Arosko nic się nie martw, my próbowaliśmy już kilka razy (w odstępach) i też nic nie wychodziło. Raz nawet byłam już pewna bo nie miałam okresu prawie 500 dni, ale testy wychodziły negatywne. Myślałam, że czasem tak bywa że testy nie wykrywają ciąży i poszłam do lekarza, no i okazało się, że to torbiel na jajniku Myślałam, że się zastrzelę. Dostałam leki i już nawet nie pamiętam tej historii bo wszystko skończyło się dobrze. Są czasem takie sytuacje w życiu że człowiek czegoś strasznie pragnie, a tu niestety, ale zawsze trzeba mieć pozytywne podejście - nie teraz to w najbliższym czasie D Tak po cichu ci powiem, że słyszałam, że jak człowiek częściej się uśmiecha to jest większe prawdopodobieństwo szybkiego zajścia w ciąże )))))))))))) Fasolko to chyba częsta ludzka przypadłość robić wszystko na przekór znam to z własnego doświadczenia. I napewno synuś ma rację Kurcze jakieś przeziębienie mnie bierze... zasmarkana jestem lekko i jakoś tak się czuję dziwnie jak bym miała się za moment rozłożyć...No tak tylko tego mi jeszcze brakuje. Pocieszę cię Fasolko, bo u nas ciepło od kilku dni, a u mnie w pracy jest taka "picówa", że siedzę ubrana w: podkoszulkę, sweterek, garsonkę, a na to mam jeszcze grubą narzutkę, a i tak jest mi zimno... Tu mam chyba z 6 stopni... A co do tego ubezpieczenia tak myślałam, że to zbyt piękne żeby było prawdziwe. Mimo wszystko pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: ubezpieczenie c.d. 02.06.04, 10:19 Dziewczyny, to może stworzymy własną grupę? Aggu i jej mąż to już 2 osoby, ja trzecia (może i mąż się dołączy, ale jeszcze się nie wypowiedział co o tym myśli), czyli jeszcze 2-3 osoby i mamy grupę ) Może nam się nie dopatrzą Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: ubezpieczenie c.d. 02.06.04, 10:31 he he...jestem dobrej myśli)) Co do przeziębień to chyba grasuje jakiś wirusik...mnie też ostatnio dopadł i byłam na zwolnieniu (wygrzałam się w domku), na szczęście obyło się bez antybiotyków...i chyba przeszło))) Muszę poczytać co o tych ubezpieczeniach pisałyście, bo nie miałam czasu i nie jestem za bardzo w temacie.. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Starania rozpoczęte??? 02.06.04, 10:50 Dzień doberek!!! Jak tam samopoczucie?Mnie się ostatnio wszystko wali na głowę .Nie wiem dlaczego ale czuję ,że na wszystko mam za mało czasu .Dzień jest za krótki.Nie starcza mi czasu na zrobienie wszystkiego co bym chciała. Bańki Julce pomogły.Już jest lepiej(przynajmniej jej w nocy kaszel nie męczy).Wczoraj przywieźli nam nową kanapę.A rano wstałam z potwornym bólem głowy.Od zapachu "nowością".No wiecie, nowe ma taki specyficzny"zapach".Trzeba się zabrać za sprzątanie,pranie , gotowanie obiadu i do napisania jeszcze praca z socjologii.Ratunku!!!kiedy ja to zrobię.?No na pewno nie wtedy jak będę siedzieć przed komputerem. A co do tytułu posta.To już wcześniej pisałam ,że tak jakoś wyszło ,że samo się zaczeło (jak to mówi mój mąż "spontan"),Ale na razie nie przyjmuje do wiadomości ,że to może już tym raem się udało.Czas pokarze.Już trzy razy się gorzko rozczarowałąm i więcej już nie chcę.Jak to mówią :lepiej być mile zaskoczonym ,niż nie mile rozczarowanym.Wielkich nadziei nie mam ale wiem ,że wszystko jeszcze przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Starania rozpoczęte??? 02.06.04, 11:04 )))...życzę, żeby to było to miłe zaskoczenie)) A jak się ma już jedno dzieciątko to chyba jest większy luz psychiczny, nie?))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Starania rozpoczęte??? 02.06.04, 11:08 Gabiniu, święta racja, mimo naszych gorączkowych przygotowań to musi być spontan, inaczej odbiera cały czar tych pięknych starań! Ja jednak stwierdziłam, że koniec, jak przyjdzie wrzesień, to kochamy się kiedy mamy ochotę (a będą to akurat nasze 3-tygodniowe wakacje, więc z tym nie powinno być problemu i nie będę gorączkowo odliczać dni, bo co to za frajda? Dzidzia i tak najlepiej wie, kiedy chce się urodzić, o ile jakiś tam aniołek w górze już zdecydował, że chce zostać naszą dzidzią Idid, to jest super pomysł, tylko nie wiem, czy grupa osób prywatnych (nie pracowników jednej firmy, tylko takich z ulicy) może utworzyć taką grupę? Poza tym z góry widzą, że jesteśmy w takim wieku i że łączy nas wspólny cel, nawet nie muszą za dużo główkować... Ale nic, dziś się spotykamy z Jackiem Jakubowskim, może coś doradzi. Może też im (jego firmie) uda się wynegocjować jeszcze inną umowę grupową - na pewno już nie tak korzystną, ale starają się. Ja na pewno trzymam rękę na pulsie Oj, coś mi się głowa do interesów zrobiła! Justi, ja też smarkam od paru dni ostro, w pracy też mam klimę i zamarzam, dosłownie muszę skarpetki sobie przynosić i buty na zmianę pozdrawiam wszystkie słonecznie, a. Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 11:04 Hej, hej! 600 postów pękło) Witam was wszystkie i zazdroszczę słońca, bo u nas na Ślasku pogoda się popsuła, nawet padało w nocy - na szczęście przestało. justi, fasolko - dzięki za miłe słowa, z Kubusiem wszystko ok, dzisiaj idziemy do kontroli arosko - za pierwszym razem rzadko wychodzi, chociaż mi się udało gabi - fajnie, że z Julką już lepiej, przykro, ze dzień dziecka musiała spędzić w łóżku dla mnie dzień też jest za krótki, mamy teraz tyle na głowie w związku z nowym domem, a jeszcze w poniedziałek mój mąż był na koncercie Metalliki, wrócił bardzo późno, a i tak nie poszliśmy spać od razu wczoraj byliśmy w ikei, też wróciliśmy późno i jestem totalnie niewyspana i od rana zmęczona, dobrze, że już niedługo wakacje pozdrowienia i powodzenia dla wszystkich fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 11:11 Fugunia...no właśnie...u nas na Śląsku i Dolnym Śląsku A widzisz...czyli jednak się udaje od razu...zresztą wielu moim znajomym tak się udało...czego u mnie ma być inaczej....buuuuuuuuuu((( Poza tym ok, ale już też chcę WAKACJEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE....))) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 11:55 Tak naprawdę to ja wcale nie odczuwam luzu przed drugim zajściem w ciązę.Julka nie była planowana.Nie było wyczekiwania,starania.I wiecie tak jest najprościej.Ona się poprostu pojawiła na świecie i nie wyobrażamy sobie ,że mogło by być inaczej.Mąż ciągle mi tłumaczy,żebym tak bardzo nie myślała o ciąży bo wtedy się nie uda.Stwierdził ,że ja za bardzo chcę.Ale jak tu o tym nie myśleć? Wiecie zazdroszczę wam trochę tych wakacji.My odkąd jesteśmy małżeństwem(prawie 6 lat)nigdzie jeszcze nie byliśmy na wakacjach.Może kiedyś... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 12:28 Twój mąż był na Metallice?! Strasznie mu zazdroszczę!! Ja byłam parę ładnych lat temu w Spodku. Jak było? Pytanie chyba zbędne, bo na pewno super. Życzę zdrówka synkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 14:51 ja też byłam w Spodku i na stadionie Gwardii w 1999 też, było super!!! a teraz na śląskim podobno też, trochę słyszałam na żywo, bo Marek(mój mąż) dwa razy zadzwonił i transmitował przez komórkę żałuję, że nie pojechałam, bo właściwie nie wiem dlaczego, moze juz za stara jestem? ale jak znowu przyjedzie Pearl Jam to na pewno pójdę, bo to moja ukochana kapela w 2000 roku w czerwcu, dokładnie 16 byłam w Spodku na ich koncercie - Kuba urodził się niecałe dwa tygodnie później, nieźle co? nie mogłam nie jechać, tym bardziej, że to tak blisko, a Kuba teraz przynajmniej od początku dobra muzykę lubi a kiedyś chodziło się trochę na koncerty... pozdrówka fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 15:47 Właśnie mierzyłam temperaturkę.Jest 37,1 C.Od "spontanu"mojego męża minęło 6 dni.Czy to możlwe,że to już???Czy podwyższona temperatura pojawia się tak zaraz na początku.A może to tylko zbliża się grypa?Za 10 dni będę wiedziała .Do tego czasu chyba zwariuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 15:52 Do nas przyjechał teść i zostaje na dwie dłuuuuuugie noce;-(( A @ właśnie się skończyła.... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 16:01 Gabinia, nie jestem znawcą temperaturkowym, ani nie chcę "zapeszać", ale z tego, co mi wiadomo, to taka temperatura parę dni po okresie płodnym to super znak Ejdz, spokojnie, może ta wizyta teścia Wam wręcz pomoże? Po pierwsze, skoro @ dopiero się skończyła, to masz jeszcze kilka dni, podczas których zalecane jest wręcz, żeby chłopaki sobie podojrzewały w spokoju zanim wyruszą w podróż)) powodzenia, dziewczynki! oj, jak ja się nie mogę doczekać aż będę się wsłuchiwać w siebie!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela A ja na smutno 02.06.04, 16:14 Oj dziewczyny, czytam co u was i tak mi smutno. Bo u mnie w domu problemy i problemy - znowu sie poklocilismy. Na szczescie sie pogodzilismy i nawet nam czestotliwosc lozkowa wzrosla ale o takich sprawach nawet nie zaczynam mowic wobec takiej hustawki. Do tego mam troche innych klopotow - oj nie darzy mi ten rok... Nie jestem jakos strasznie zalamana i wierze, ze bedzie lepiej. Ale baardzo liczylam, ze w tym roku bedzie dobrze, bo zeszly byl okorpny - umarly mi 3 osoby w rodzinie. W 2004 takich tragedii nie mam ale za to nic sie nie uklada. Tak sie troche wyzalilam, zebyscie nie myslaly, ze przestalam do was zagladac. bede czytac ale co ze staraniami nie wiem. W kazdym razie dzis biore ostatnia tabletke (!) i nie chce zaczynac nowych ale raczej bedziemy uwazac. Pozdrowienia, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:18 Aniu nic się nie martw, zawsze tak jest że pod pochmurnym dniu zaświeci słońce. Co do kłótni macie pewnie oboje gwałtowne i silne charaktery Gabi z tego co wiem, utrzymując się wyższa tempka po owulacji wróży bardzo dobrze, bo ciąże !!! Musisz stale mierzyć tempkę rano i sprawdzać czy nie spada w dół, bo to by oznaczało, że niestety nie udało się. Jestem dobrej myśli Będziesz wtedy pierwsza z naszego wątku )) Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:27 Abiela.Nie przejmuj się kłotniami.Ja ze swoim mężemkłócę się codziennie ale mimo to kocham go nad życie a on mnie.Dzisiaj dostałam już smsa z przeprosinami (bo od 7 rano jest w pracy i wróci jutro po 7)Ale podejrzewam ,że jak tylko wróci po pracy to znowu będzie kłótnia.My już tak mamy.Wczoraj np.pokłóciliśmy się do tego stopnia ,że wyniósł się ze spaniem do pokoju Julki ,a Julka przyszła do mnie.Póżniej powiedział ,że to przez nową kanapę bo jest niewygodna i śmierdzi nowością.To by było tyle na temat niezgodności charakterów.Wczoraj padło nawet słowo rozwód(woli ścisłości pada ono co drugi dzień) A co do temperaturki to mam cichą nadzieję ,że się utrzyma,ale boję się marzyć. Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:34 A nie dziwcie się jeżeli pytam o początki ciąży.Będąc z Julką dowiedziałam się dopiero ok 3 miesiąca,że jestem w ciąży (miałąm nicałe 18 lat)i nie miałam rzadnych widocznych objawów.Nawet mi do głowy nie przyszło ,żeby mierzyć temp.Wogóle nie myślałąm ,że jestem w ciąży.To była wpadka na całej linii.Ale za to jaka kochana Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do gabini 02.06.04, 17:35 gabiniu, to ja mam podobnie.. tylko problem w tym, ze ja sobie wszytsko tak strasznie biore do serca. a rozwodzilismy sie juz tysiac razy kiedys duzo dyskutowalam i sie wkylocalam, teraz przewaznie milcze,b o mi brak energii na te klotnie, ale tym sposobem maz nie wie o co mi chodzi i kolo sie zamyka. na razie jest ok, od poneidzialku wieczora i mam nadzieje, ze bedzie tak jak najdluzej. jak tylko hamronia sie utrzyma to zaczne myslec o bobasie. Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: do gabini 02.06.04, 17:39 Ja ostatnio też tysiące spraw wolę przemilczeć.Itak jak ty czasami czuję ,że poprostu nie mam siły się kłócić.Wolę przemilczeć.Tylko ,że moje milczenie doprowadza go do pasji Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do gabini 02.06.04, 19:36 No i badz tu czlowieku madry? Nie wiadomo jak sie zachowywac, i tak zle i tak niedobrze... A wogole trzymam kciuki za starania Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: do gabini 02.06.04, 21:21 do abielki Najlepiej jest jak się niewidzimy.Mąż jest w pracy.I ciągle piszemy do siebie smsy że teskinimy za sobą itd...A jak tylko rano wraca do domu po pracy to zaraz są spięcia.A to on się czegoś czepia ,a to mnie się coś przypomni.Ale w tym wszystkim najważniejsza jest miłość,Jak jej zabraknie ,to dopiero jest tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
aggu do agnes 02.06.04, 21:45 haha! Aga, masz rację! ale bizneswomen się z nas robią! Ale ja we wrześniu strzelam na mur beton, musi być bliźniak Najwyżej mi interes przejdzie koło nosa, ale bliźniak będzie! wiecie co, pisałam Wam, że zacznynam robić testy owulacyjne, żeby sobie uświadomić, kiedy mam jajeczkowanie i żeby nie przegapić tego dnia... Wygląda na to, że był to super pomysł! Robię testy od paru dni i... mimo, że mam książkowe 28-dniowe okresy, to wygląda na to, że jajeczkuję 3 dni wcześniej niż powinnam "książkowo"! Pisałam Wam też, że chcę robić te testy po cichutku, żeby dla mojego męża wszystko było spontaniczne, a nie wyliczone co do dnia. I super, przez ostatnie 3 dni mi się udało, a dzisiaj jak na złość zostawiłam na środku łazienki pojemniczek z moczem i teścik... taka ja bałaganiara jestem. I on na to wszystko wszedł do łazienki. ALe się zdziwił No, oczywiście, musiałam się wyspowiadać, a on siedział, dusił ze mnie wszystko i sikał ze śmiechu, że taka małpa jestem i się nie chcę przyznać do moich numerów buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:27 Zasmuciłaś mnie swoim postem. Często zaglądam na forum (chyba sie uzależniłam) i bardzo lubię Was czytać. Naprawdę jest mi przykro gdy któraś z Was ma problemy. Wierzę jednak, że wszystko bedzie ok. My też mamy czasami lepsze, czasami gorsze dni, jak wszyscy. Na szczęście dzięki mojemu kochanemu mężusiowi często udaje nam się uniknąć kłótni, ja mam niestety niezwykle wybuchowy charakter. Życzę Ci dużo uśmiechu i samych radosnych dni)) Trzymaj się. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki i Wasze rodzinki. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:37 Dziewczyny dzieki za podnoszenie na duchu! Tego mi wlasnie trzeba. Ja wciaz wierze, ze gdzies czekaja na mnie lepsze dni. Pozdrowienia, Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Przeczytalam i mam pytanko:))) 02.06.04, 19:44 Siadlam i nadrobilam braki w czytaniu. Ojojoj wszystko mi sie pokrecilo, ale wszystkie potrzebujace sciskam i wspieram mocno, posmialam sie na historii o staruszce hihi, faktycznie niezle) Dziewczyny mam pytanko, wczoraj sie wkurzylam i jak poszlismy z Miśkiem moim kochanym do znajomych to wypilam pare piwek. Wlasciwie nie mam pewnosci czy jestem w ciazy czy nie bo @ mi sie spoznia ale objawow nie mam zupelnie. A spozniac mi sie moze bo to drugi miesiac po odstawieniu pigulek. W kazdym razie pytanie brzmi: Czy jesli wypilam te pare piw a jestem w ciazy to moglam jakos zaszkodzic malenstwu(???? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Przeczytalam i mam pytanko:))) 02.06.04, 20:58 Mycha, maleństwo "żywi się" razem z Tobą od ok.5-6ego tygodnia, więc na początku nic mu nie może zaszkodzić, absolutnie się nie martw. Ale tak w ogóle, to co Ty??? Starania już zaczęte??? Rany, dziewczyny, jak to pójdzie w takim tempie, to do września zostanę sama!!! Abiela, pamiętaj, że im większa burza, tym później większe słońce. Ja za dużo praktycznie nie poradzę, bo my się prawie nigdy nie kłócimy, a jak już to dzięki Bogu mój mąż potrafi rozwiać każde chmury. Dobrze, że nie jest taki nerwus, jak ja. Natomiast było dla mnie wielkim odkryciem, że można się pokłócić i... to nie zmienia faktu, że wciąż się kochamy Moi rodzice się nigdy nie kłócili, dlatego mnie każdy podniesiony głos paraliżuje, natomiast z czysto zdrowotno-psychicznego punktu widzenia ponoć kłócić się trzeba... Może mój staż małzeński jest za krótki na takie wnioski (za 12 dni mamy pierwszą rocznicę), ale... ja jak na razie doszłam do zupełnie czegoś innego - nie przemilczam niczego, mówię absolutnie wszystko, inaczej mnie to gniecie, gryzie i wykańcza. Trzymam kciuki, żeby u Ciebie się niedługo pojawiło słoneczko Gabinia, ja coś czuję, że nas niedługo opuścisz... ale obiecaj, że będziesz odwiedzać! buziaki, dziewczynki. a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Przeczytalam i mam pytanko:))) 02.06.04, 21:13 Mycha ja (wstyd się przyznać)jeszcze nie wiedząc ,że jestem w ciąży balowałam u koleżanki na 18 _tce.To były pierwsze 2 tyg ciąży.Później miałam anginę i lekarz przepisał mi antybiotyk .to było ok 4 tyg.ciąży.Całe szczęście Julka urodziła się zdrowa jak ryba.Ale przyznam ,że stracha miałam czy z dzieckim będzie wszystko ok.Ale przez całą ciążę codziennie odmawiałam różaniec i prosiłąm Matkę Boską żeby moja córcia była zdrowa.I tak było.Jedyna poważniejsza choroba to nietolrancja glutenu. Wykryto ją gdy miała 1,5 roku.No i teraz dietka .Chciałabym ,żeby i to ją ominęło no ale niestety .Cieszę się ,że poza tym jest zupełnie zdrowym i normalnym dzieckiem bo przecież gorsze nieszczęścia dotykają ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Aggu 02.06.04, 21:15 aggu napisała: > ... Rany, dziewczyny, jak to pójdzie w takim > tempie, to do września zostanę sama!!! Nie martw się ja jeszcze czekam na interes życia )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Przeczytalam i mam pytanko:))) 02.06.04, 21:16 aggu pewnie ,że będę was odwiedzac ale po co te obietnice.Jeszcze nic nie wiadomo.A nawet gdyby ,to szybciutko dołączycie na forum gdzie już tylko liczą dni do rozwiązania i znowu będziemy razem Odpowiedz Link Zgłoś
aroska A dziś znowu słońce:)))))))))))))))))))))))))))))) 03.06.04, 09:05 Cześć Dziewczynki)) Dziś słoneczko i od razu lepiej))))))))))) Abielko...nie martw się...tak to czasami jest między dwojgiem wydawałoby się kochających ludzi...ale właśnie po to są te upadki, żeby w ogóle zauważyć i docenić wzloty. Będzie dobrze)) Gabi...jeszcze nie gratuluję, ale trzymam kciuki)) A wiesz...moja siostra też miała nietolerancję glutenu...dieta...wizyty w Centrum Zdrowia Dziecka...biopsje (niestety) itp. A teraz ma 22 lata i po kłopotach ani śladu... Poza tym...wiecie co...nie jestem pewna czy jednak nie jestem w ciąży...okres mam mieć dopiero jutro lub pojutrze, ale mam dziwne objawy...zobaczymy... Miego dzionka)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 starajace się:))) 03.06.04, 09:29 Hej dziewczyny, ale się zapędziłyście!!! Niedawno pytałam czy już któraś się stara to mówiłyście, że jeszcze za wcześnie, miałyśmy poczekać, a teraz...)))))) Tylko nas nie zostawiajcie. Życzę Wam powodzenia i trzymam kciuki, żeby się udało. Może niedługo też dołącze do oczekujących na 2 magiczne kreseczki. Pozdrawiam PS: U nas też świeci słoneczko, piękna pogoda! Odpowiedz Link Zgłoś
mycha79 Re: starajace się:))) 03.06.04, 09:52 Ja sie staram juz od poczatku kwietnia Ale tak myslalam ze tak latwo nie pojdzie i obstawialam pare mies. czekania. Zrobilam rano test i znowu ta znienawidzona jedna cholernie samotna i strasznie niebieska KRECHA((( W przyszlym tyg. mam gina bo przeciez nie mam @ od 60 dni. U mnie tez swieci sloneczko, jest cuuudniee Pozdrawiam dziewczynki, milego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: starajace się:))) 03.06.04, 10:00 Starania odkładam na lipiec Chcemy przeczekać drugi cykl bez tabletek. Także jeszcze będę zaglądać co się u was dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
aggu :((( 03.06.04, 10:09 oj, to wygląda na to, że ja na wrzesień zostanę sama... buziaki w ten piękny dzionek! a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: starajace się:))) 03.06.04, 10:12 A też dopiero pierwszy raz spróbowałam, więc za bardzo nie liczę, ale z kolei jak się nie uda to będę się martwić...wiecie jak to jest... A zrobiłam 2 testy (jeden po 7, drugi dziś, czyli po 11 dniach od owulacji i ewentualnego zapł.)...no i tą drugą kreseczkę widzi chyba tylko ten co chce zobaczyć...he he...poczekam co wydarzy się do końca tygodnia)) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: dziewczyny ale macie tempo... 03.06.04, 10:26 Witam all! dziewczyny ale macie tempo...jak tak dalej pójdzie to nas tu może ze dwie zostaną weteranki..hihih Abiela - głowa do góry...dołączę do koleżanek z życzeniami...też się kłócimy, ale to ja bardziej się drę a mój M słucha...hihhi...będzie dobrze zobaczysz. Gabinia, Aroska, Mycha - no co wy dziewczyny? ale was wzięło..hihi...życzę oczywiście powodzenia w staraniach, ale jak nie wyjdzie nie zamartwiajcie się bo wcześniej czy później i tak się uda - a stres tylko wam przeszkodzi w tym. Aggu - chyba same na placu boju pozostaniemy, ja mogę zacząć dopiero od sierpnia (przez tą szczepionkę). W sierpniu będziemy celowac na dziewczynkę i jak się nie uda to we wrześniu idziemy na żywioł - także nie martw się nie opuszczę cię...)) Pozdrówka dla kochających się! Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: dziewczyny ale macie tempo... 03.06.04, 11:00 Fasolka...a jaką szczepionkę brałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
edytafg1 dopisuje sie 03.06.04, 13:16 hej laski, dopisuje sie do was, troszke z wami pislam tak z 2000 postow temu :- ))wiec nikt mnie nei pamieta pewnie) Mam na imie edyta, jestem z krakowa, mam 29 lat i zaczynam za 2 tyg.....trzymajcie kciuki (oczywsice jestem po absolutnie wszystkich mozliwych badaniach-bo przeciez my jestesmy madre, internetowe mamy nie? ) Mam testy owu i mam ambitny plan zajscia za 1szym razem.... Boze jak ten watek urósł .... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: dopisuje sie 03.06.04, 13:22 Edytko, ja coś kojarzę sprzed paruset postów Trzymam kciuki za pierwszy strzał! Wszystkie strzelające, dodacie mi tymi strzałami otuchy, że mi się też uda za pierwszym, tyle że we wrześniu Więc trzymam kciuki za wszystkie! A testy owu są rzeczywiście rewelacyjnym odkryciem! buziaki a. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: do Aroski 03.06.04, 14:29 aroska napisała: > Fasolka...a jaką szczepionkę brałaś? przeciwko różyczce i dlatego musze odczekać 2 cykle, czyli najwcześniej w sierpniu mogę, a i tak tak własnie planowałam sier-wrze. Odpowiedz Link Zgłoś