Kto planuje poczęcie VII-IX 2004?

    • white_calla witam... 10.05.04, 10:44
      ... ale was duzo. Nas wlasciwie bo sie dolacze, jesli mozna.Ja chcialabym w
      lipcu bo chcialabym urodzic na wiosne. W zeszlym roku poronilam wiec chce
      jeszcze kilka badan zrobic. Gdyby nie one to bym juz w czerwcu planowala ale...
      Jestem z Wami dziewczyny i mam nadzieje, ze spotkamy sie na watkach marzec,
      kwiecien, maj... 2005.
      My wlasciwie nie staralismy sie ale jak przed kazdym @ modlilam sie zeby nie
      dostac to sie wkurzylam i postanowilam oficjalnie wyrzucic wszystkie gumki.
      A mam pytanie tak od razu, moze mi doradzicie. Biore centrum w ktorym jest 100%
      dziennego zapotrzebowania na folik. Czy mam brac folik jeszcze osobno?

      To pozdrawiam. Ale bedzie fajnie jak juz zaczniemy smile))
      c.
      • fasolka31 Re: witam... 10.05.04, 12:32
        Witaj... w grupie zawsze raźniej!
        Jeśli bierzesz juz kwas foliowy w innym preparacie to uważam że nie powinnaś go
        brać dodatkowo, bo jego też można zgromadzić w nadmiarze, a to niezdrowe.

        Ach.......dziewczyny, marzę aby mi się udał za piwerwszym razem w sierpniu, bo
        maj to piękny m-c na urodzenie dziecka.....i te spacery....ciepełko...ach.
        Pozdrówka dla Was
        • justynafx Re: witam... 10.05.04, 12:44
          Fuguniu jeśli badanie miałoby polegać na próbce nasienia sądzę, że męża
          musiałabym zaciągać tam tirem wink Badanie polega na tym, że doktor przejeżdża
          wacikiem po "malutkim", a potem z tej próbki hoduje bakterie. Jeśli nic nie
          wyhoduje znaczy, że chłop zdrowy smile Jest to całkowicie bezbolesne i trwa 5 sek.

          Witam Cię też white_calla. Cieszę się, że do nas dołączyłaś smile Jeśli chodzi o
          witaminy i folik to sądzę, że tego się nie da przedawkować (ale nie mam
          pewności). Wiem tylko, że niektórych witamin nie powinno przyjmować się w
          czasie ciąży (chyba witaminy A). Najlepiej jak się skontaktujesz ze swoim ginem
          on napewno jest bardziej wiarygodny w tych sprawach niż my big_grin Opowiedz więcej o
          sobie skąd jesteś ile masz lat i czy to pierwsza ciąża?

          Fasolko widzisz zaczynasz mówić o ciąży już znacznie weselej smile nawet zaczynasz
          się cieszyć na maj 2005 wink życzę Ci sierpniowej fasolki w brzusiu
          Pozdrawiam cieplutko
          Justi
        • amania Re: witam... 11.05.04, 09:11
          Ojej przez pomyłkę gdzieś na górze się wpisałam.
          W każdym razie myślę o kolejnym dziecku, ale jeszcze się nie zdecydowałam.
          Zresztą w ciążę mogę zajść najwcześniej w lipcu. Już myślałam, że jednak nie,
          ale jak czytam też wątek, to jakoś tak zmieniam zdanie.
          Maj to rzeczywiście piękny miesiąc na rodzenie dzieci. Moja Marysia urodziła
          się w maju (w Dzień Matki!), prawie miesiąc przed terminem. I ja też jestem
          majowa.
          Kwas foliowy już kupiłam i zaczynam łykać, tak czy inaczej nie zaszkodzi.
          Pozdrawiam!
        • aggu Re: witam... 11.05.04, 09:29
          Hej, dziewczynki, czytam sobie Wasz wątek, aczkolwiek ciężko mi dołączyć, bo
          jestem non stop w delegacjach. Postanowiłam tylko napisać Wam słówko, bo i do
          tematu pasuję (będziemy się starać we wrześniu i mamy nadzieję trafić w
          dziesiątkę za pierwszym razem! - ma być Bliźniaczeksmile) i też w sercu czuję się
          Trójmieszczanką, więc wzmacniam drużynę Trójmiejską (aczkolwiek już nie
          mieszkam w Gdyni) i... tak, jak Justynę napadła na nas ostatnio jakaś bakteria
          i na razie się leczymy, a za tydzień, dwa będziemy przechodzić przez posiewy,
          antybiogramy i całą resztę. Fuj, skąd to paskudztwo się przyplątało?! Pierwszy
          raz to mamy i bardzo się boję!

          No nic, całuję Was wszystkie mocno i odezwę się za tydzieńsmile

          Wiecie co, może przy okazji trochę się Was podpytam... Ja przygotowuję się do
          dzidzi od roku, już skończyłam wszystkie 3 dawki WZW, zrobiłam badania na toxo,
          cytomegalię, różyczkę i całą resztę, od paru miesięcy biorę folik - mąż się ze
          mnie śmieje, że dla mnie ciąża to plan 3-letniwink Za to on naznosił do domu
          katalogi z wózkami i siedzi nad nimi godzinamiwink A moje pytanie jest takie -
          czy mojego pana też mam przebadać na cokolwiek? (no, oprócz tych bakterii...)
          Wszelkie źródłą każą mężczyznom zrobić jedynie morfologię krwii i moczu.
          Ostatnio sam wpadł, że może zbadamy chłopaków... Czy Wasi mężowie robili jakieś
          inne badania? Czy łykali coś? Ja mojemu wciskam witaminkę C, ale jestem wyrodna
          żonawink

          Buziaki i do usłyszenia,
          a.
          • fasolka31 Re: do Aggu 11.05.04, 10:39
            Witam serdecznie Trójmieszczankę.
            Mieszkasz może teraz gdzieś pod Gdynią???

            A pro po badań to moj mąż badał nasienie, ale tylko dlatego że nam nie
            wychodziło tak odrazu....a po za tym żadnych badań nie wykonywał i na szczęscie
            wszystko było OK. W tej chwili jest po świeżych badaniach kwri i moczu i wiecej
            nie będziemy ich powtarzać....życzę powodzenia w staraniach.
    • fasolka31 Re: do dziewczyn 11.05.04, 10:41
      Boże nie wiem jak Wy...ale pozazdrościłam foumpowiczce Planer, bo udało jej się
      zajść w ciąże bliźniaczą, a że tez o tym marzę.......to się rozkleiłam. Ale ma
      super, tym bardziej że o tym marzyła.

      Ach........pomarzyć .........piękna rzecz!
      Pozdrówka dla Was.
      • justynafx Re: do dziewczyn 11.05.04, 11:14
        Aggu! Nie sądzę, żeby była jakakolwiek potrzeba badania "chłopa". Możesz
        oczywiście zagonić go na morfologię (krew, mocz), bo to nie zaszkodzi, a takie
        badanie powinno się raz na jakiś czas wykonywać.
        Piszesz, ze zaszczepiłaś się na WZW. Ja właśnie wczoraj byłam u mojej gin i
        powiedziała mi, że po szczepionce musze odczekać 3 miesiące. Z wyliczeń
        wychodzi, że wypada sierpień i trochę mi smutno, bo myślałam, że w lipcu na
        urlopie będziemy "robili" dzidzię wink No ale trudno, dla mojego świętego spokoju
        odczekam, jeśli trzeba!

        Fasolko, moja koleżanka w marcu urodziła bliźniaki-dwóch chłopców Adaś i Staś.
        Miała ogrooooomny brzuszek big_grin za każde USG płaciła podwójnie (140zł), teraz
        wszystko musi robić podwójnie smile nawet opiekunka kosztuje 2 razy drożej
        (wróciła do pracy - prawnik). Chyba przy naszych warunkach finansowych byśmy
        nie jedli tylko odkładali smile Chyba lepiej powoli na raty rodzić wink

        Pozdrawiam cieplutko
        Justi
        • fasolka31 Re: do dziewczyn 11.05.04, 12:04
          Justi - lubię czasem sobie pomarzyć. Zgadzam się z Tobą, że to dodatkowe
          wydatki, ale znając siebie wiem (marze o 3) że się już nie zdecyduję świadomie
          na 3 ciąże i poród. Latka lecą a ja nie chcę być świeżą mamą przed 40-tką. Stąd
          pewnie te moje marzenia...hihhi.
          No cóż narazie skupiam się na drugim, decyzja podjęta, teraz tylko czekam na
          ten akuratny m-c...ale byłyby jaja gdyby naprawdę mi się udała 2-czka (pewnie
          potem w panikę bym wpadła).
          Wypada że razem będziemy ciężko pracować latem....Pozdrówka
          • white_calla Re: do dziewczyn 11.05.04, 12:14
            fasolko co do Twoich blizniakow to moj maz sie smieje, ze trzeba czesto
            poprawiacsmile))
          • aggu hej, hej! 11.05.04, 12:19
            Fasolka, ja jestem rodowita Gdynianka, ale wywiało mnie do stolicy... Tylko nie
            krzycz, jak reszta moich znajomych!wink Osobiście nie narzekam, tu poznałam
            miłość swojego życia (już nazajutrz po przeprowadzce, haha!), ale nad morze
            często jeździmysmile

            Co do bliźniaków, to czytałam posty planer sprzed paru miesięcy i wszystkie
            odpowiedzi i modlę się usilnie - może uda mi się wymodlić bliźniaki?wink Już
            nawet myślałam o tabletkach stymulujących owulację, ale bez przesady, nie będę
            się faszerować bez powodu. Czasem sobie marzę, że nawet jeśli teraz nie biorę
            tabletek od 2 lat, to przedtem leczono mnie tabletkami przez lat 7 (zanikł mi
            okres) i może tamto leczenie przyniesie teraz efekty w postaci bliźniaków...?wink
            Bardzo bym chciała!!!

            Justynko, wiesz co, ja ostatnią dawkę WZW wzięłam w marcu, ale i tak czekam do
            września, bo strzelamy w znak bliźniątsmile wariactwo! Bozia tam siedzi na górze i
            się śmieje z naszych planów!wink Małżonek sam wymyślił badanie chłopaków, dzięki
            Bogu łatwo się go zaciąga na wszelkie badania, a że teraz i tak będzie robił
            ich posiew, to od razu można zbadać pod innym kątemwink Ja szykuję się na kolejne
            morfologie i kolejne toxo i cytomegalię, bo robiłam je na jesieni, więc raczej
            powinnam uaktualnić. No i łykam elevit.

            Justynko, mam jeszcze jedno pytanie - potwornie się boję tej naszej infekcji,
            prawdę mówiąc zaczęła się 2 cykle temu i powraca co miesiąc mimo, że oboje się
            leczymy (ja- globulki, mąż-maść), więc postanowiliśmy się w końcu tym przejąć i
            zrobimy wszystkie możliwe posiewy. Mam nadzieję, że takie rzeczy szybko się
            leczy jak już zostaną nazwane po imieniu i we wrześniu nie będzie żadnych
            przeszkód...

            całuję Was i pozdrawiam ciepło
            zaraz wyjeżdżam w delegację, odezwę się w przyszłym tygodniu!
            a.
        • white_calla Re: do dziewczyn 11.05.04, 12:12
          Strasznie tu duzo trojmiaszczanek smile Ja jestem z Wrocka. Niech sie przylaczy
          ktos ode mnie bedzie mi razniej...
          Mowicie, ze wasz facet sie przebadal a ja mojego nie mam co marzyc o
          zaciagnieciu na badania bo on mdleje przy pobieraniu krwismile)) Zielony sie
          zrobil jak tylko powiedzialam.
          A powiedzcie jakie sa objawy wspominanej przez was bakterii na ktora choruje
          oboje rodzicow-to-be?
          Ja jestem po poronieniu i nie chcialabym przechodzic przez to jeszcze raz.

          Pozdrawiam wszystkie
          c.
    • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 11.05.04, 15:45
      Dziewczyny ale jestem durna. Siedze nad tym kalendarzem i licze i cos mi sie
      nie zgadza i naszlo mnie olsnienie. Ja badania zrobie w maju a starania od
      czerwca nie od lipcasmile))))))))))) Ale fajnie, zaczne troszke wczesniej smile))))
      Ale moge tu nadal z Wami sobie pisac?
      Pozdrowka
      c.
      • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 11.05.04, 16:48
        White_calla ale masz fajnie smile Ja już myślałam, że będę mogła w lipcu, ale
        przez WZW muszę się wstrzymać do sierpnia sad Zaczynaj od czerwca i z całego
        serca życzę od razu trafionego jajeczka wink))
        aggu co do bakterii to nie potrafię ci bliżej nic powiedzieć. Wiem tylko, że
        musisz się zgłosić do swojej/go gin z tym problemem, a jeśli ona nie pomoże
        szukaj innego. Ja tak zrobiłam, bo poprzedni facio leczył mnie na grzybka i nie
        zlecał żadnych wymazów i antybiogramów. Antybiogram powinien wykryć Ci jaki typ
        bakterii masz (lub macie) i wówczas bardzo łatwo dopasować do tego antybiotyk.
        Z tego co wiem to oni hodują na podstawie próbki bakterie i grzyby. U mnie
        grzybka nie wyhodowali, ale bakterię tak (jutro spojrzę na wyniki i może
        wyczytam co to za paskudztwo). Od męża wzięli wymaz ale wyniki dzisiaj odbieram.
        fasolko oczywiści jeśli tylko chcesz życzę ci dwojaczków...albo i
        trojaczków wink))))
        Dziewczyny ja niestety z Łodzi jestem, ale do trójmiasta zawsze mnie
        ciągnęło wink W poprzednie wakacje męża wyciągnęłam do Gdańska na 4 dni. Ale
        macie ceny w sezonie wink))
        Pozdrawiam cieplutko
        Justi
        • fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 11.05.04, 19:00
          White_calla - oczywiście że mozesz z nami tutaj być....i życzę Ci z całego
          serca powodzenia.
          Stworzyłyśmy małą grupkę przyszłych mam bez względu skad jesteśmy, ile mamy lat
          i czy to będzie czerwiec czy wrzesień nie ma większego znaczenia, bo liczy
          końcowy efekt i to byśmy się wspierały słowem i cieszyły z tych małych
          sukcesików.
          Justynko - dziękuję za życzonka, kto wie? Ale chyba trójeczki bym nie chciała,
          nie dałabym rady psychicznie, fizycznie i materialnie....a moze tobie tego
          życzyć? smile))

          Wiecie co......nigdy nie wiadomo, czy się nie spotkamy, moze w Trójmieście,
          może w Łodzi a może we Wrocławiu...PA
          • fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 11.05.04, 19:02
            acha......zapomniałam napisać, że w końcu zadzwoniłam do mojego lekarza, który
            prowadził moją pierwszą ciążę i umówiłam się na przyszły wtorek. Ciekawa jestem
            bo go nie widziałam 3,5 roku.....i ciekawam czy u mnie będzie wszystko w
            porządeczku.
            Pozdrówka babeczki
            • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 10:21
              Oj, fasolko trojaczki to dopiero musi być jazda smile)) potrójne USG, potrójnie
              nie przespane noce...trzy piersi do karmienia wink potrójny wózek, a jaki wielki
              samochód żeby taką rodzinkę pomieścić big_grin ufff...lepiej nie wink
              Powodzenia u lekarza !

              Wczoraj odebrałam antybiogram z wymazu pochwy i okazało się, że to gronkowiec
              mnie zaatakował(kurcze w zeszłym roku miałam wymaz i antybiogram z gardła -
              anginy - i też mi wyhodowali gronkowca, fuj cóż to za paskudne draństwo wędruje
              po moim organizmie :\). U męża chyba też coś wyhodowali, ale te bazgroły ciężko
              zidentyfikować...w poniedziałek wszystkiego się dowiem.
              Pozdrawiam cieplutko
              Justi
    • idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 10:17
      Donoszę, ze byłam u gina, pierwszy raz w Warszawie, bo branie urlopów do mojej
      sopockiej było już dość kłopotliwe i ten bardzo miły Pan zlecił mi całą kupę
      badań, gdy powiedziałam, że chcę odłożyć tabletki i zajść w ciążę.
      Także niedługo idę na USG, a jutro robię badanie krwi na toksoplazmozę,
      różyczkę i jakieś jeszcze jedno cudo którego nie potrafię rozczytać ze zlecenia
      i mam nadzieję, że nic mi dziwnego w badaniech nie wyskoczy...
      • fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 13:32
        O....Justi....to nie dobrze! Gronkowiec - to paskudztwo, walcz z nim i wygoń go
        ze swojego oragnizmu.
        Dziewczyny tylko nie pochorujcie mi sie, bo nie chcę sama chodzić w ciąży, z
        kim będę dzielić troski i radości?
        Sama jeszcze nie byłam u lekarza, ale mam nadzieję że wszystko będzie OK. Nie
        zamierzam robić jakiś specjalnych badań.

        Trzymajcie się zdrowo!
        Precz wszystkich: grzybicom, gronkowcom, bakteriom - a fee...a kysz!
        PA
        • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 14:23
          O fuj, fasolko jestem przerażona. Mówisz, że to takie paskudztwo? Mam nadzieję,
          że jakoś się z tego wywinę szybciutko. Poszukam na "zdrowie kobiety" może tam
          cos bliżej będą wiedzieli coś o tym okropnym gronkowcu. A może ty mi cos
          podpowiesz, albo inna foremka! Może któraś z tym walczyła już...Pomocy!!!
          Pozdrawiam
          Justi
        • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 16:24
          Fasolka, pewnie ja bede z Toba. Ja tez nie zamierzam isc do lekarza, bo juz
          kiedys jak planowalismy to mi tylko kazala brac folik i sie zdrowo odzywiac i
          pytala czy przechodzilam rozyczke. No zobaczymy.
          Ania
    • wisienka2004 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 16:17
      to ja się też dołączę, jutro idę do gina na kontrolę, folik łykam i czekam co
      mi powie mój pan doktor. Życzę wszystkim powodzenia ( sobie też wink))))
      • fasolka31 Re: do Justi 12.05.04, 17:29
        Justi - za bardzo Ci nie poradzę, bo nigdy czegoś takiego nie miałam, ale
        znalazłam kilka informacji:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12248203&a=12248203
        www.gronkowiec.pl/gronkowiec.html
        www.resmedica.pl/zdart1014.html
        Nic się nie mart - będzie dobrze, musisz się tylko podleczyć.
        Informuj jak postępy z leczeniem.
        PA
      • fasolka31 Re: do abiela i wisienka 12.05.04, 17:35
        Bardzo się cieszę, że jesteście zdecydowane i zdrowe.
        Życzę Wam powodzenia.
        Trzymajmy kciuki za Justi, aby wyzdrowiała!

        Ale portkami to i tak trzęsę......hihihi...czy dam radę?
        Hej
        • abiela Re: do abiela i wisienka 12.05.04, 21:25
          Fasolka, ja tez jestem nerwowa, do tego z mezem ostatnio problematycznie, wiec temat przycichl. Wiec moge spokojnie czekac, az sie Justi wyleczysmile

          Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za "zgode w rodzinie"
          Ania (troche podlamana)

          -------------------
          GG 5287751
          • fasolka31 Re: do abiela i wisienka 12.05.04, 21:49
            Trzymam kciuki za zgodę w rodzinie. Zobaczysz dogadacie się, może on też się
            denerwuje tym, moze po prostu boi się.
            Dużo rozmawiajcie to pomaga, przynajmniej mi, zawsze tak robię.
            Pozdrówka i uśmiechnij się! Życie jest piekne!
            PA
            • abiela Re: do abiela i wisienka 12.05.04, 22:08
              Dzieki fasolko. Sprawajest troche bardziej skomplikowana i nie dotyczy potomstwa. Jak sie polepszy to napiszesmile
              Dzieki, Ania

              -------------------
              GG 5287751
        • wisienka2004 Re: do abiela i wisienka 13.05.04, 19:19
          cześć dziewczyny, właśnie wracam od gina. Jest wszysciutko w porządku, nawey
          sladów nie ma po tych moich grzybicach, bo w zyciu przeszłam ich kilka, kończę
          ostatnie opakowanie harmonetu i zamieniam na prenetal, bo wg mojego pana dok.
          to ja mam niedobory jakiś witaminek, ale co tam, i tak łykam i tak... jestem
          cała tak happy, ze mogłabym połknać wszystko. Wg pana dok. wszystko jest super
          i nic tylko zabierać się do roboty, więc dziewczyny, niedługo zaczynamy!!! A
          wszystkim, które muszą jeszcze troche powalczyć z jakimiś choróbskami i innymi-
          przesyłam wielkie słoneczko ode mnie i mojego Pawełka
    • edwarda3 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 12.05.04, 23:01
      ale ten nasz watek sie rozbudowal, super mam nadzieje ze nasze ciaze tez tak
      beda promieniowac... o rany napisalam nasze wiec chyba siebie tez mialam na
      mysli, moj maz idzie jutro badac chlopakow, nie oponowal bardzo chetnie sie
      zgodzil ale nie chce zebym z nim poszla, oj dziwne te chlopy dziwne ... ja
      lykam jeszcze zelazo, koncze @ i tez ruszam na badania, zobaczymy co z tego
      wyjdzie ... pozdrawiam edi
    • fugunia jeszcze o infekcjach 13.05.04, 10:07
      Hej, hej!
      Nie martw się justi za bardzo tym gronkowcem, tylko go solidnie wylecz.
      Ja mam jakies streptococcus, a do tego grzybki. Jutro kończę antybiotyk, walczę
      jeszcze przez parę dni z grzybem, a za trzy tygodnie idę na badanie i musi być
      wszystko dobrze.
      I u ciebie też będzie. Powodzenia w zmaganiach i pozdrowienia
      fugunia
      Mój synek dzisiaj rano powiedział, że już bardzo chce mieć tego braciszka, albo
      siostrzyczkę, więc muszę się starać smile))
      • fasolka31 Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 10:25
        hihihi........moj tez najpierw mówił tylko braciszka, a ostatnio odmieniło mu
        się w jego główce i mówi ze chce: siostrzyczkę i braciszka
        razem....ciekawe...co mam o tym sądzić (czyżby czytał w moich myślach)

        Pozdrówka
      • justynafx Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 10:43
        Dziewczyny jesteście cudowne. Jak tylko wpadłam dziś do pracy to weszłam do
        naszego wątku i od razu słoneczko mi zaświeciło smile Tak bardzo się cieszę, że
        mam w Was wparcie big_grin W pon idę do lekarza i napewno poinformuję Was co mi moja
        gin powiedziała, a ufam jej bezgranicznie. JESTEŚCIE KOCHANE smile

        Fuguniu to super, że Twój syneczek również czeka na kolejnego członka
        rodziny wink to ważne, bo jak u mnie urodził się "niespodziewanie" braciszek to
        nie mogłam na niego patrzeć i byłam bardzo zazdrosna, a nawet wszystkim
        mówiłam, że wolałabym, żeby go nie było...oswajaj synka z nową sytuacją jaka
        będzie, bo mnie nikt nie uprzedzał i bardzo źle zniosłam narodziny braciszka.
        Chociaż teraz świata poza sobą nie widzimy. On często przyjeżdża do mnie i
        bardzo dobrze się rozumiemy pomimo, że ja ma 27 lat, a on 17 lat wink

        Abiela życzę zgody w rodzinie! Napewno się dogadacie
        Pozdrawiam cieplutko
        Justi
        P.S. Ale nam się wątek rozwinął hihi
        • abiela Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 10:50
          Dzieki Justi. Po malu dojrzewam do decyzji o powaznej rozmowie, bo mi bardzo
          zle.
          A u nas taka paskudna pogoda, mzy i leje na zmiany.
          Ja tez z pracy piszesmile
          Pa, Ania
          • justynafx Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 12:42
            Aniu, rozmowa to najlepszy lek na kłótnię w związku. A z facetami już tak jest,
            że im ciężko zacząć. Mój jest taki sam. Jeśli coś przeskrobie i ja się na niego
            pogniewam, to on tak może długo do mnie się nie odzywać, a mnie jasna cholera
            strzela wink Oczywiście zawsze musze zacząć słowami :"Nie uważasz, że powinniśmy
            porozmawiać?" I tak jakoś się to rozkręca. A potem jest już dobrze. Całe
            szczęście że bardzo rzadko się kłócimy. Mam bardzo ugodowego i spokojnego męża.
            To ja raczej jestem tym wałem napędowym i bombą energetyczną w naszym
            związku big_grin Ale tak jest OK.
            Nie pozostaje Ci nic innego jak zacząć rozmowę wink
            Skąd wiesz, że piszę z pracy, chyba nie mówiłam o tym na forum...a może? Mam na
            tyle spokojną pracę, że mogę swobodnie korzystać z netu w pracy wink
            Pozdrawiam cieplutko i napisz koniecznie czy już wszystko jest OK u Was
            Justi
            • abiela Re: jeszcze o infekcjach 13.05.04, 13:20
              Justi, napisalas, ze zaraz w pracy weszlas do naszego watkusmile) Ja mam raczej
              mnostwo roboty, ale zeby nie zglupiec zagladam od czasu do czasu na forum i
              inne stronki. Teraz mam wlasnie przerwe na lunch.
              Masz oczywiscie racje z ta rozmowa, ja tylko nie jestem mistrzem prowadzenia
              rozmow i tak jakos sie waham z zaczeciem. Moj maz sam czesto zaczyna ale teraz
              jest nieciekawie. U nas to chyba ja jestem bardziej ugodowa, ale zdanie swoje
              oczywiscie mam.
              Ok, nie marudze i wracam do roboty.
              Pozdrowka, Ania
              • gabinia24 Re: kto planuje? 13.05.04, 19:56
                Witam wszystkie mam nadzieję przyszłe mamy.Z miłą chęcią do was dołączam.jestem
                już po nieudanych niestety staraniach.Planowaliśmy poczecie od września do
                grudnia,ale niestety nic z tego nie wyszło."Działania musieliśmy przerwać ze
                względu na mo0ją szkołę ,tak aby ewentualny poród nie przypadł mi w czasie
                sesji.dlatego też niebawem zaczynamy od poczatku.Mamy juz 5 letnią Julke i czas
                najwyzszy na rodzeństwo.Pozdrówki
                • fasolka31 Re: Witam Gabinia 13.05.04, 20:02
                  Witaj w naszej grupie!
                  Widzę że mamy podobnie duże dzieci, mój syn skończy nie długo 4 lata i czas na
                  następne dzecko. Ja jeszcze nie próbowałam, bo zaczynamy dopiero od lipca-
                  sierpnia i mam nadzieję że uda się za 1 razem.

                  Powodzenia
                  Fasolka
                  • lenka79 Re: Witam Gabinia 13.05.04, 20:21
                    Witajcie dziewczyny. To i ja dopisuje się do was. My starania rozpoczeliśmy na
                    początku maja, ale dziś się przekonałam, że nic z nich nie wyszło. A ponieważ w
                    międzyczasie przyplątał się stan zapalny więc teraz starania musimy odłożyć na
                    kilka tygodni. Prawdopodobnie próby ponowimy pod koniec czerwca albo na
                    początku lipca. Pozdrawiam serdecznie.
                    • white_calla Re: Witam Gabinia 14.05.04, 10:36
                      Hej Lenka,
                      bierzcie sie do roboty. Przeciez musimy zalozyc watek Luty 2005. Ja w zeszlym
                      roku bylam w ciazy, ktora pornilam ale przez 8 tygodni bylam na watku Luty
                      2004. Luty nasz!!!

                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      calla
    • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 10:17
      Czesc dziewczyny,Chcialam sie pochwalicsmile)
      Ja mam juz na koncie
      maly sukces, namowilam mojego meza na morfologie. Nie wiem czy to potrzebne ale
      stwierdzilam, ze on tez musi bo tez sie do dzidziaka doklada a wiem, ze sie
      panicznie boi pobierania krwi. Na poczatku uslyszalam, ze na to badanie moze
      isc ze mna moja mama i zeby jej przebadali krew to on nie bedzie musial. Po
      tygodniu walk prawie postawilam na swoim. Napiszcie czy wasi mezczyzni tez
      robili podstawowe badania takie jak krew i mocz? A moze jakies jeszcze?

      Pozdrawiam
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      calla
      • fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 10:29
        No to gratuluję samozaparcia.....bo przecież warto!
        Ja nie zamierzałam robić mojemu mężowi żadnych badań, ale 2 tygodnie temu
        wysłali go z pracy to i tak zrobił: krew i mocz - jest zdrowiutki. Mam ndzieję
        ze się to nie zmieni do momentu poczęcia. Mój chociaż nie cierpi krwi to nigdy
        nie pokazuje lęku i chodzi bez marudzenia. Przy pierwszej ciąży nawet przebadał
        nasienie.......a ja w tym czasie czekałam w samochodzie...hihhi.

        Zdawaj relacje na bieżąco.
        Pozdrówka
        • fasolka31 Re: Witaj Lenka 14.05.04, 10:31
          Ale się cieszę, że już jest nas tak dużo.......ani się obejrzymy a klasę
          stworzymy!
          Życzę powodzenia w staraniach!
          hejka
        • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 10:32
          No wlasnie moj plan awaryjny byl taki, ze mialam podagac z jego kadrowa zeby go
          zmusilasmile))

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          calla
          • fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 11:09
            white_calla napisała:

            > No wlasnie moj plan awaryjny byl taki, ze mialam podagac z jego kadrowa zeby
            go > zmusilasmile))
            >

            No ładnie....hhihih......ach te kobitki...wszystko zrobią by swój cel osiągnąć.
            Biedni ci nasi męzowie.....ale kochani! Hej
          • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 11:27
            Calla, u mnie jest to samo! Mój mąż panicznie boi się krwi. Jego mama jest
            laborantka i chciałam, żeby ona mu pobrała (a jest rewelacyjna, robi to szybko
            i bezboleśnie). Niestety prośby, groźby nie pomagały. Mój mąż maniak
            samochodowy ma jedno marzenie - samochód spalinowy zdalnie sterowany. Obiecałam
            mu, ze jak tylko odłożymy parę złotych to przeznaczymy na zakup tego cacka, ale
            musi iść przebadać krew i mocz. Wiecie co? To był strzał w dziesiątkę big_grin
            Poszedł bez marudzenia, na miejscu oczywiście mdlał, było mu słabo, kręciło się
            w głowie (jak z dzieckiem wink), ale udało się wink Zdrowy jak koń. Oczywiście nie
            mam zamiaru kupować mu tego auta, bo po pierwsze kosztuje 1400zł, a po drugie
            to strasznie głośna i śmierdząca machina smile Kupiłam mu w zamian książkę o
            samochodach wink
            Tak więc widzisz, że z facetami to tak już jest, ze na nich trzeba mieć
            sposób big_grin
            Żadnych innych badań mu już nie robiłam, oprócz tego nieszczęsnego wymazu i
            antybiogramu (badanie całkowicie bezbolesne, lekarz przejeżdża tylko watką
            po...nim smile
            Pozdrawiam cieplutko
            Justi

            • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 11:30
              Ale sie usmialam z tego samochodzika smile))))))) Czasem sie zastanawiam dlaczego
              ja sie staram o dziecko skoro maz mi go z powodzeniem zastepujesmile))))
              Oczywiscie czasami tylko ma takie wejcia ale za to jak slodko...
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              calla
            • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.05.04, 11:31
              Musze mojemu snowboarda obiecac smile))))
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              calla
              • justynafx Re: :) 14.05.04, 11:48
                wink))
                • gabinia24 Re: :) 16.05.04, 12:28
                  witam ponownie.Pojawił się mały problem.Alergia.Nigdy nie miałam
                  alergii.dopiero 2 lata po urodzeniu Julki pojawiła się.Lekarz kazał mi
                  przeczekać "pylone"miesiące. A może któraś z was wie jak ma się ciaża do
                  alergii.Lekarz mnie "pocieszył",że nie tak prędko będę mogła mieć drugą
                  dzidzię.Po badanich okarze się czy będę musiała przejsc odczulanie.Jeżeli tak
                  to podobno to bardzo długo trwa.Nawet kilka lat.Czy może ktoś coś wie na ten
                  temat?
                  • mycha79 Alergia 16.05.04, 12:37
                    Hej, jesli chodzi o odczulanie to faktycznie trwa pare lat i robi sie je w
                    zimie i wczesna wiosna. przez caly rok odczulac sie mozna na wszystko co nie
                    pyli tzn. kurz, siersc, roztocza itp... W czasie sezonu pylenia trzeba sie
                    ratowac doraznie srodkami typu alertec, cet alergin , zyrtec... Natomiast w
                    okresie ciazy i karmienia w gre wchodzi tylko homeopatia czyli te granulki
                    homeopatyczne. Niestety one srednio skutkuja. No i najlepiej unikac wychodzenia
                    na dwor w okresie pylenia i zamontowac sobie w domu filtr powietrza (kosztuja
                    chyba kolo 500 zl). Acha jeszcze mozna przyjmowac wapno, mozna takie kupic
                    wapno z vit. c na alergie np. musujace. Hihi albo najlepiej przeprowadzic sie
                    nad morze ja tak zrobilam i odkad mieszkam w gdyni mniej sie mecze. Pozdrawiam
                    cieplutkosmile))
                    • gabinia24 Re: Alergia 16.05.04, 16:20
                      Dzięki myszko za rady.Tylko jezeli chodzi o środki typu alertec,zyrtec itp..to
                      one też na mnie srednio skutkują.Z tym morzem to wcale nie głupi pomysł.Tylko
                      jak dla mnie mało realny.Ale w każdym badź razie dziękuje i pozdrwawiam.
                      Gabi
    • gosiaplock28 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 16.05.04, 12:30
      ja , i to będzie mój 2 dzidziuś ( Kasia ma 7 lat) mogę poklikać. jak coś to mój
      mail : GosiaPlock28@gazeta.pl
      czekam na maila, od ciebie. co robisz żeby łatwiej poszło? ja łykam kwas
      foliowy he he, a wiesz że się boję???
      • fasolka31 Re: do Gabinia 17.05.04, 13:30
        Hej
        Ja też jestem alergiczną od około 11 lat.
        W ciąży tej pierwszej, czułam się dużo lepiej, objawy jakby częsciowo ustąpiły,
        było super. Po porodzie przez pierwsze 2 lata też było ciut lepiej.
        Za to teraz (ostatnie 2 lata) mam to samo co kiedyś, egzystuje tylko dzięki
        Zyrtec-owi. Pytałam się mojej lekarki pierwszego kontaktu i powiedziała mi że
        do momentu zajścia w ciaże mogę brać tego typu leki, a potem odstawić. Mam
        nadzieję że potem w ciąży znów mi objawy cześciowo ustąpię i będzie tez to juz
        jesień (czyli dużo lepiej). A jak coś to pogadam z ginekologiem...pozdrówka
        • aggu wróciłam 17.05.04, 13:35
          Hej, dziewczynki! Wróciłam z delegacji i szybciutko czytam, co u Wassmile

          Ja, dzięki Bogu, odczulałam się 7 lat podczas studiów, wszelkie objawy alergii
          mi ustąpiły, natomiast parę miesięcy temu robiłam testy skórne i znów więcej
          było na rękach bąbli niż nie-bąbli... No, nic, jakoś nie daje mi to w kość, ale
          wiecie co, nawet nie brałam pod uwagę, że moje alergie mogą w jakikolwiek
          sposób opóźnić plany dzidziusiowe...? Bo niby dlaczego...?

          Justynko, trzymam kciuki za Twoje szybkie wyleczenie. Ja idę zrobić wszystkie
          wymazy i rozmazy dzisiaj, a jutro raniutko wieziemy męża chłopaków do badaniasmile
          Nie chcę zwlekać ani dnia i mam nadzieję, że nie okaże się, że na to trzeba się
          leczyć miesiącami...sad Napisz, jakie masz wieści od swojej gin.

          Pozdrawiam wszystkie gdynianki w sercuwink
          a.
        • fasolka31 Re: do Gosiplock28 17.05.04, 13:36
          Gosiu - bądź tak dobra i nie powielaj tych samych wątków na innych forach.
          Mogłaś chociaż zmienić temat a nie papugować słowo w słowo.
          Wystarczy jeden a nie 2 identyczne wątki tylko tyle że na: Ciąża i poród.

          hej
          • fasolka31 Re: do alergiczek... 17.05.04, 13:48
            ..tak sobie jeszcze przypomniałam a pro po odczulania, że w styczniu byłam w
            takiej przychodni alergicznej i w moim przypadku, gdzie jestem uczulona prawie
            na wszystko (zboża, trawy, chwasty, drzewa, kurz, owoce..) odczulanie jest
            bardzo trudne, bo mam wszystkie czynniki po trochu, a lepiej gdy ma się jakiś
            dominujący alergen i najlepiej jeden, bo wtedy wiadomo jak leczyć, a tak w moim
            przypadku nie dość że trudno skomponować szczepionki to było by te jeszcze
            strasznie drogie i długotrwałe, a efekty tylko na kilka lat...więc jaki
            sens...dopóki nie mam objawów astmy (a mam alergię typowo odddechową)to musi
            wystarczyć mi Zyrtec i kropelki, aerozole....
            ...niestety takie rzeczy nie sa finasnowane przez NFZ więc....trzeba się męczyć
            dalej, ale jest nadzieja że w ciąży znów osłabnie (czyżby hormony?).

            pozdrówka
            • justynafx Re: do alergiczek... 17.05.04, 14:17
              Cześć dziewczyny, wróciłam po upojnym weekendzie wink ehh... i od razu jak tylko
              wpadłam do biura chciałam zajrzeć co się dzieje na forum....a tu
              niespodzianka...net'u nie ma sad Ach, ja bez Was wprost nie mogę żyć!!! Ale już
              OK naprawili wink Męża męczę, żeby mi net założył w domu big_grin

              Dzisiaj idę z wynikami do mojej gin, dowiem się co to takiego ten piekielny
              gronkowiec. Jak się z tego wyleczyć?! Jutro zdam Wam relację smile

              Jeśli chodzi o alergie to nic a nic nie potrafię na ten temat powiedzieć, bo
              nigdy nie byłam uczulona nawet na krem smile

              Aggu ja też Ci życzę żeby wyniki były jak najlepsze, a "chłopaków" było dużo i
              moco ruchliwych.

              Fasolko, jak tam nastawienie do zbliżających się terminów VII-IX.2004? Mam
              nadzieję, że masz juz mniej obaw i powoli przygotowujesz się psychicznie smile

              Pozdrawiam cieplutko
              Justi
              • justynafx Re: do alergiczek... 17.05.04, 14:23
                Acha! Fasolko z tymi dwoma takimi samymi wątkami to przekręt! Ale ja wiem, że
                nasz(jeśli moge tak napisać) wątek jest pierwszy i fajniejszy wink
                Pozdrawiam
                Justi
                • myszka777 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.05.04, 22:35
                  Witam Przyszłe Mamy,

                  Już od pewnego czasu kibicuję temu forum, do tej pory się nie ujawniałam, bo...
                  Cieszę się, że są na tym forum osoby w moim wieku (w czerwcu
                  pierwsze ...dzieści), mające juz doświadczenia (pierwsze szkraby).
                  Mam do Was, Przyszłe Mamy, pytanie - w najbliższym czsie wybieram sie do gin,
                  bynajmniej nie tylko na kontrolę. O co jeszcze powinnam pytać - przeciwciała na
                  różyczkę, toksoplazmoza, folik, wiesiołek - co jeszcze? (na żółtaczkę jestem
                  zaszczepiona).
                  Z góry dziękuję
    • abiela melduje nowy status:) 18.05.04, 00:11
      Dziewczyny chcialam wam tylko powiediec, ze nadal jestem z wami, choc nie wiem co ze staraniami bedzie. W kazdym razie problemy rodzinne skonczyly sie dobrze i robi sie milo w domku. Za to mam problemy w pracy ale to nie takie wazne.
      Pozdrowienia,
      Ania
      • gabinia24 kto planuje? 18.05.04, 07:35
        Jakoś mi się lepiej zrobiło na duszy jak poczytałam że alergia a ciąża nie
        wykluczają się na wzajem.A co do mojego lekarza to chyba będe musiała go
        zmienić.Bo on uważa że nie ma potrzeby skierowania mnie na testy
        alergiczne.powiedzieł że to nie ma sensu.Jak nie ma sesnsu?Przecież ja nawet
        nie wiem na co tak naprawdę jestem uczulona.Ach ci lekarze...Nic dodać nic ująć.
        WIELKIE BUZIACZKI DLA MAMUSIEK (tych obecnych i przyszłych)
        • mycha79 Jedna krecha - a mialam nadzieje:((( 18.05.04, 10:19
          Rano zrobilam test, i jak zwykle zobaczylam jedna znienawidzona juz krechesad((
          A tak mnie bolą brodawki ze nie moge ich dotknac. Wiec myslalam... No wlasnie
          myslalam. No nic, trzeba brac sie do roboty, a @ jak nie bylo tak nie ma.
          Chybaodwiedze gina!! Pozdrawiam dziewczynki i sciskam was mocno!! A wasze
          fasolki jeszcze bardziejsmile))
          • aggu wieści ode mnie 18.05.04, 11:45
            Mycha, nie martw się, poczekasz troszkę na nas, razem będzie raźniejsmile Ja co
            prawda też powoli "trzęsę portkami", bo my od dawna mieliśmy "plan" strzału w
            dziesiątkę we wrześniu, tak, żeby urodził się malutki bliźniaczek w czerwcu
            przyszłego roku, jak mój mążsmile Tak więc czekamy do września z nadzieją, a ja
            powoli zaczynam sobie uświadamiać, że ktoś tam na górze się śmieje z naszych
            planów wyliczonych co do dniawink i że wcale to nie musi być czerwcowy
            bliźniaczek...

            Oprócz tego, wszystko według planu. Wczoraj po raz pierwszy mąż był ze mną u
            gina - zupełnie nieplanowowink Podwiózł mnie, ja zaproponowałam w ostatniej
            chwili, że może wejdziemy razem, a on po krótkim skrzywieniu stwierdził, że w
            sumie ma parę pytań i super, wchodzimy razem. Fajnie było, panowie sobie
            gadali, ja siedziałam z boku i słuchałamwink jak taka blondiwink

            Dzisiaj rano oddaliśmy do badania wszelkie próbki, posiewy, wymazy, morfologie,
            itp. Za tydzień kolejna wizyta, mam nadzieję, że ten nasz stan zapalny to nic
            strasznego. Wczoraj okazało się, że jestem "czysta jak łza", więc może nie
            będzie tak straszniesmile

            pozdrawiam Was gorąco!
            a.
            • mycha79 Re: wieści ode mnie 18.05.04, 12:59
              Dzieki za wsparcie, a wam napewno sie uda. A blizniaki to faktycznie fajne
              znaki chociaz sama jestem strzelcem, ale z blizniakami dogaduje sie supeer, to
              takie wesole i komunikatywne ludziki. Wiec... robcie blizniakasmile)) Pozdrawiam
              goraco!!!
              • aggu Re: wieści ode mnie 18.05.04, 13:16
                Mycha, ale się uśmiałamsmile A widzisz, może Ty też poczekaj do września na
                bliźniaka? Zresztą, jeśli Ci wyjdzie w przyszłym miesiącu, to będzie mała
                rybka, a rybki są cudownesmile tak, jak jasmile buziaki i głowa do góry! a.
                • mycha79 Rybki tez sa supeer 18.05.04, 13:21
                  Moj brat, najukochanszy czlowiek na swiecie (no moze na rowni z moim mezem)
                  jest rybka, wiec moze rybka to nie taki glupi pomysl, moze nawet lepiej ze nie
                  bedzie wodnika, wole rybke hihismile)) BO RYBKA LUBI PLYWACsmile)) Buziorasy
                  dziewczyny!!!
    • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:00
      Hej dziewczęta!
      Była wczoraj u mojej ginki. No i moje dedukcyjne zdolności w odczytywaniu
      wyników badań potwierdziły się. Mam obydwoje gronkowca, ale całe szczęście że
      to ten nie groźny. Dostaliśmy oboje antybiotyk. Ja "dowcipny" a on doustny
      Augumentin. Oboje 10 dni, z tym że ja jeszcze po antybiotyku będę kolejne 10
      dni brała Laktovaginal. Czyli jednym słowem 20dni ;leczenia - KOSZMAR!!! Ale
      jeśli mam być zdrowa to mogę się leczyć nawet dwa razy tyle, byleby tylko
      wszystko było dobrze i żebyśmy mogli się barć do "pracy" wink W lipcu wyjeżdżamy
      w Bieszczady, a ty podobno najlepszy sposób na zajście w ciąże. Moja mama nie
      mogła zajść 1,5 roku, a jak tylko wyjechała w góry to wróciła już z fasolką smile
      więc jestem góralką big_grin
      Mycha ja też jestem strzelce! z jakiego jesteś miesiąca bo ja listopada. A tą
      jedną kreseczką nie martw się. Pomyśl sobie, że niedługo napewno będziesz w
      ciąży, a to tylko kwestia czasu.
      Aggu super, że u Ciebie już wszystko OK. Napewno reszta badań tez będzie OK.
      Fajnie tez że zaciągnęłaś męża do gina, niech zobaczy jak tam jest.
      Fasolko czemu się nic nie odzywasz??? White_cala ty tez się coś nie odzywasz.
      Pozdrawiam cieplutko
      Justi
      • mycha79 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:07
        ja jestem strzelcem z 13ego grudnia. hahaha, wiem wiem wszystkim sie zle
        kojarzy, ale mi bardzo dobrzesmile))
        • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:22
          No, Justynko, to był mój wielki sukces z tą wspólną wizytą u gina. Oczywiście,
          już dawno się zapowiedział, że jak będę w ciąży, to będzie z pracy uciekał,
          żeby chodzić ze mną na wizyty, ale teraz się jakoś nie palił. Hmmm... to chyba
          nasza ostatnia rozmowa o "romantyczności" zrobiła swojewink

          Cieszę się, że Wasz gronkowiec jest z tych lżejszych i niedługo będziecie
          zdrowiutcysmile Mam nadzieję, że u nas będzie też na lekkosmile

          Co do faktu, że fasolki szczególnie lubią wakacje, to też słyszałamsmile Ja
          natomiast obawiam się ciutek, bo co prawda nasze starania przypadną akurat na
          okres naszych wrześniowych wakacji, ale będą to wakacje za oceanem (lecimy na
          wesele przyjaciół) i boję się, że może przy takiej olbrzymiej zmianie jajeczko
          może się nie zdecydować... albo się dni poplątają, albo długi lot samolotem nie
          wpłynie na to dobrze. A tam, już nie tragizuję, mój gin się tylko uśmiechnął i
          powiedział "No to wrócicie z małym pilotem, albo stewardessą"smile

          Mycha, 13ego to ja uwielbiam! Zdawałam maturę z polskiego 13 maja o 13ejsmile i
          piona!smile

          całuję, dziewczynki!
          a.
        • sylwiawm Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:30
          Mam takie szczeście, że na majowe starania załapałam się 2 razy czyli 2 szanse
          w tym miesiącu, ale niestety jedną już wykorzystałam i jak tylko pomyślałam o
          zrobieniu testu to nie minęła godzina i zaczęła się @. Ale mam pecha
          • fasolka31 Re: do dziewczyn 18.05.04, 14:37
            No dziewuszki...w końcu tu zajrzałam do Was.

            Witam Myszka777.
            Abiela - cieszę się że w domku lepiej, a w pracy....to szkoda często gadać, bo
            i ja mam problem (ale to w następnym wątku).
            Mycha77 - widzisz...jesteś skazana na to by razem z nami działać a nie tam
            jakiś kwiecień czy maj. Trzymaj się nas.
            Justi - to fajnie że to nic poważnego, leczcie się i działajcie.

            A pro po rybek - są wspaniałe.....jak mój mąż...hihihih

            Pozdrówka Fasolka
            • fasolka31 Re: Dziewczyny poradzcie coś... 18.05.04, 14:46
              Dziewczyny poradzcie coś...bo jestem w kropce.
              Jestem z natury bardzo sumiennym pracownikiem i nie lubię nikogo oszukiwac.
              Dostałam w pracy propozycję zmiany pracy na inny dział, wiąże się to ze zmianą
              obowiązków o 360' - po za tym nic się nie zmieni, oprócz bezpośredniego
              przełożonego. Przyjełam tą ofertę bo jest ona dla mnie awansem (bo to co
              robiłam dotychczas to wg mnie bzdety) no i zwolniło się miejsce.
              I co teraz? Jak mam zajść w ciążę? Oni mi tu proponują rozwój, naukę nowych
              rzeczy a ja...co zaraz w ciąże mam zajść. Chcę miec to drugie dziecko, bo
              jestem już wiekowa. Teraz żałuję że nie zdecydowałam się w zeszłym roku, Pan
              Bóg mnie chyba pokarał za niepewność i brak stanowczości. Zawsze z tym miałam
              problemy jak to wszystkie raczki, 1 krok do przodu a 2 do tyłu.
              I co mam coś im powiedzieć? Czy postawić ich potem przed faktem
              dokonanym...kurcze że też nie mogło to przyjsć w przyszłym roku po powrocie z
              macierzyńskiego....myslicie że Pan Bóg specjalnie to robi? Sprawdza mnie co
              najważniejsze w moim życiu??? A z drugiej strony nie chcę tamtych ludzi zawieść
              którzy mi to zaproponowali, bo mogą kogoś innego wziąść....co wy byście
              zrobiły? Nie zasnę dzisiaj...poratujcie dziewczyny kochane.
              FAsolka
              • abiela Re: Dziewczyny poradzcie coś... 18.05.04, 15:29
                Fasolko!

                powiem Ci tak, ja dopieor mam prace od roku i 4 mieisiecy i nie zachodzilam, bo bylam lojalna. Robie wszytsko na maksa i baaardzo dobrze - wciaz mnie chwala. Ale podwyzke dostalam groszowa a zakres obowiazkow coraz wiekszy. Po malu juz wiekszosc laduje u mnie, szefa mamy strasznego, to moglabym 100 str. opisywac. I co i zaluje, ze bylam lojalna itp. Teraz siedze na zwolnieniu,w czoraj wyszlam po prostu w pracy jak po raz 5 szef sie na mnie wydarl i juz.
                Moim zdnaiem nic nie mow, probujcie robic dzidziusia, w sumie nie wiesz czy od razu sie uda, moze to troche potrwa (czego ci oczywiscie nie zycze) i jak juz bedziesz w ciazy zawiadomisz. Przeciez ciaza mogla byc nieplanowana prawda????
                Pisz co postanowilas! Aha, ile masz lat, ze piszesz, ze jestes wiekowa?? ja bede miala w grudniu 29.

                Ania
            • abiela Re: do dziewczyn 18.05.04, 15:26
              O nie zauwazylam, ze fasolka moje zale zauwazyla! Ja wlasnei siedze na zwolnieniu w domu, zeby zlamac szefa. Nie wiem czy to cos da, mam wyrzuty sumienia ale dbam o relaks duszy i koncze ostatnie opakownaie tabletek a potem zdam sie na lossmile

              Calusy,
              Ania

              P.S. mycha, nie martw sie, bedziesz z nami probowac bedzie weselej!
              Justi wlacz z gronkowcem!
              aggu - podziwiam cie, ja mojego meza nawet na badanie krwi nie jestem w stanie wyslacsad(

              -------------------
              GG 5287751
              • aggu Re: do dziewczyn 18.05.04, 15:35
                Aniu, właśnie Ci miałam odpisać - najważniejsze, że w domku wszystko dobrze, w
                porównaniu z domowymi problemami te pracowe nie powinny być wcale ważne. Ja, o
                dziwo, nauczyłam się już nie tracić nerwów na pracęsmile

                A co do męża, to dzięki za gratulacje. Rzeczywiście, potrafi zrobić dla mnie
                wielesmile Oczywiście, rzadko widzi w tym sens, ale ostatnio się śmieje i mówi, że
                robi to w imię romantyzmuwink Wyobraźcie sobie, nawet chłopaków oddał do badania!
                Ale zrobiliśmy z tego super śmiechową sprawę i super romantyczny poraneksmile
                Polecamsmile Szczególnie, że dzisiaj od bladego świtu mieliśmy w domu panią
                sprzątaczkę...wink ale w innym pokojusmile

                buziaki dla wszystkich
                a.
                • abiela Re: do dziewczyn 18.05.04, 16:40
                  Aggu,

                  ja tez tak to trkatuje i staram sie praca nie przejmowac, jednak nie zawsze sie da. Ja nawet nie to, ze nie umiem zniesc przykrosci ale po prostu nie chce tolerowac faktu, ze ktos sie caly czas na mnie wydziera i nie ceni mojej pracy. Na razie probuje byc twarda i wytrwac w swojej decyzji.

                  Fajowo. Ja mojego probuje przekonac od krwi i moczu choc, bo jak dlugo sie znamy ani razui nie byl u lekarza - prawie 6 lat! A juz nie jest pierwszej mlodosci. Ale jak dodtad nie odnioslam sukcesusad

                  Caluski!
                  Ania
                  -------------------
                  GG 5287751
        • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 15:22
          A ja strzelec z 11 grudnia!
          Czemu nikt nie odpowiada na mojego postasad((((

          Pozdrowka,
          Ania

          -------------------
          GG 5287751
          • mycha79 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 15:29
            Komu weselej temu weselej mnie na razie smutno, no moze troszke mnie
            rozweselilysciesmile))) to fajnie ze jestes z 11ego.12 a ktory roczek?? dzieki za
            wsparcie, buziaki cieplutkie!!
            • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 16:38
              Madziu, ja jestem z 1975 a Ty pewnie 79?? To tak jak moj brat.
              Bedzie dobrze, nie martw sie, pomysl, tak ci jest pisane i na pewno twoj los wie, co najlepsze dla ciebie!
              Glowa do gory!
              Ania
              -------------------
              GG 5287751
      • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 14:44
        Ja caly czas sledze ten watek. Nie pisalam bo wlasciwie nie ma o czym. Na
        badania ide za jakies dwa tyg. do gina dopiero po nich wiec nic jeszcze nie
        wiem.
        A teraz wlasnie sie relaksuje przy Stingu.
        Ja namawiam mojego mezusia na wyjazd w czerwcu na jakis weekend.
        Nawet "nieowocny" wyjazd to zawsze chwilka odpoczynku i zwolnienia tempa.
        Lekarze powinni przepisywac pacjentkom wyjazdy.
        Justi Ty sie lecz i bedzie wszystko dobrze.
        Ja trzymam kciuki za wszystkich.
        Pozdrawiam

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        calla
        • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 15:21
          white_calla, czytam Twój post i akurat też Sting mi śpiewasmile w radio w pracysmile

          Fasolko, wiesz co, ja uważam mimo wszystko, że praca nie ucieknie, a na pewno
          nie będę w związku z nią zmieniała moich życiowych planów. Może jestem mało
          poważna, ale już nie raz miałam świadomość, że oni mogą mnie wywalić jak tylko
          będą chcieli z dnia na dzień i żadnych skrupółów nie będzie, czasem robi się
          niemiło, a mi chwiejno pod nogami. W pracy chyba skrupółów mieć nie możnasad Ja
          mam czasem też wyrzuty sumienia, bo zostaję "wplątywana" w projekty, które mam
          niby prowadzić na przyszłą wiosnę, kiedy to planuję już być w bardzo
          zaawansowanej ciąży... Mój mąż raz zrobił wielkie oczy pt "Jak to, jak Ty
          możesz im mówić, że będziesz to organizować, skoro jeśli wszystko pójdzie po
          naszej myśli, to Ciebie już wtedy nie będzie w pracy?!?! To może przełożymy tą
          dzidzię???" No trudno, nie będzie mnie, ale dzidzi nie przełożę, żyję tymi
          planamismile A w pracy powiem "ooops, stało się..." Trudno. Nie wiem, czy Ci
          pomogłam i czy w dobrym kierunku, na pewno dużo zależy tu od klimatów w firmie
          i sytuacji finansowej, u mnie akurat takie wyjście jest the best.

          pozdrawiam i życzę dobrej nocy!smile
          a.

          • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 15:31
            aggu, zgadzam sie z Toba. Lojalnosci nikt ci nie wynagrodzi. Niestety taka jest prawda.

            Pozdrowienia,
            Ania

            P.S. Ale tych postwo napykalamsmile)
            -------------------
            GG 5287751
            • myszka777 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 16:20
              Hej, czyżbyście nie chciały abym dołączyła się do Waszego wątku?
              Kilka postów powyżej prosiłam Was o wskazówki o co dokładnie pytać na wizycie u
              gin, wybieram sie na wizyte jutro po południu. Będzie to moja pierwsza wizyta u
              tego gin (niedawno się przeprowadziłam). Zupelnie nie wiem na kogo trafię - a
              chciałabym rozmawiać o przyszłej ciąży.
              Czekam na Wasze rady.
              • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 16:37
                Witaj myszko!! Jakos przeoczylam Twoj watek. Ja mojej gin po porstu spytalam czy musze na cos szczegiolnie zwrocic uwage. A ona tylko mi powiedziala, zebym brala kwas foliowy i sie zdrowo odzywiala i tyle. Ale wiem, ze w Polsce dziewczyny robia duuuzo badan zanim zaczna sie starac. Aha moja pytala tez o rozyczke ale ja zarowno przechodzilam jak i bylam szczepiona.
                Napisz koniecznie jak bylo u gina?
                Ania
                -------------------
                GG 5287751
                • fasolka31 Re: sprawa pracy...i lekarz 18.05.04, 19:32
                  Ja jestem 73 rocznik i kolejne odkładanie ciąży jest bezsensu (to wiem) bo i w
                  tej chwili jak bym zaszła to w momencie urodzenia miałabym 32 lata. Po drugie
                  między dziećmi będzie różnica 5 lat to i tak za dużo...ale ..no z drugiej
                  strony, zawsze chciałam pracować w tym dziale i nagle jest....a tu sprawa z
                  dzieckiem wynikła.
                  Rozmawiałam z mężem, prawie mnie zrugał, powiedział (tak jak Abiela) że powiesz
                  że była wpadka i już. Rozmawiałam też z mamą, powiedziała to samo - aż byłam
                  zdziwiona, także wsparcie mam. A praca, to prawda zawsze wyzyskują i nawet nie
                  podziękują, chociaż ja nie powinnam narzekać, bo mam dosyć fajnie w pracy.

                  Byłam dzisiaj u lekarza, przebadał mnie wzdłuż i wszerz (USG dop.,
                  bad.normalne, piersi, cytologię) oraz kazał zrobic badania na toxo i
                  cytomegalię, oraz zaszczepic sie na różyczkę (muszę to szybko zrobić, bo potem
                  trzeba odczekać 3 m-ce) i powiedział że wszystko OK. Można działać...a tu jak
                  na złość ta sytuacja z pracą...kurcze ja to zawsze mam pecha.

                  smutne pozdrowienia...od Fasolki
                • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 18.05.04, 19:55
                  Dziewczyny jesteście cudowne, dziękuje za wszystkie miłe słowa!!! smile
                  Dziś nie mogłam zajrzeć w pracy do net'u bo szef cały dzień się kręcił po
                  biurze. Chwilę mnie nie było a tu o 15 wpisów więcej smile Do pierwszych starań w
                  lipcu zaliczymy w takim tempie 1000 wpisów wink

                  Mycha79 i abiela ja jestem z 23 listopada 1977, a mąż z 16 list.1974 ale jak
                  byśmy chcieli dzidzie mieć też z listopada byśmy musieli czekać z "robieniem"
                  fasolki do lutego 2005...a to by mi się nie podobało :\ za długo wink

                  Fasolko, ja pracuję zaledwie od lutego. Pracę mam super, w firmie panuje
                  rodzinna atmosfera. Z szefem mam super kontakt, a on uważa że dziecko w firmie
                  wróży szczęscie w biznesie smile Jednak powiedział, żebym z ciążą wstrzymała się
                  jeszcze przynajmniej pół roku. Ja nie mam nawet takiego zamiaru, mam 27 lat i
                  już nie chce czekać (2 lata po ślubie, własne mieszkanie). Chce mieć dwójkę
                  dzieci, a czas leci nieubłaganie. Nie mam też pewności, że uda nam się
                  wstrzelić za pierwszym czy drugim razem. Chcę pracować jak najdłużej w ciąży.
                  Takie jest moje podejście do sprawy. Ale decyzja należy do Ciebie. Wiem, że to
                  żadna rada, ale ty najlepiej znasz swoją sytuacje. Musisz zastanowić się nad
                  wszystkimi za i przeciew. Czy masz w razie czego pomoc rodziny? Czy mąż w razie
                  czego ma pewną pracę? Czy twoja pozycja w pracy jest mocna? No i jak bardzo
                  zależy Ci na posiadaniu dziecka? itd. Moim zdaniem powinniście zabierać się
                  do "roboty" smile a propozycję awansu przyjąć. W końcu to okazja.

                  Myszko, ja miałam zlecone: toxo, różyczkę, hormony tarczycy, USG tarczycy,
                  badanie krwi (cytologia), wymaz z szyjki macicy (mąż z cewki moczowej),
                  antybiogram, pH, czyli kwasowość pochwy, czystość pochwy...kurcze nawet nie
                  wiedziałam, że tyle tego...w zasadzie to miałam tylko pobieraną krew i wymaz, a
                  z tego powychodziło tyle wyników smileAle cieszę się bo dzięki temu odkryliśmy
                  tego podstępnego gronkowca.
                  Aggu, moja koleżanka z pracy poleciała do męża do Anglii (on tam pracował) i
                  jak już wracała do Polski to miała w brzuszku małego lokatorka smile teraz
                  urodziła Michsia waga 4,100 smile
                  Kończę bo Was zamęczę :p
                  Pozdrawiam cieplutko
                  Justi
                  • myszka777 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 19.05.04, 00:12
                    Dziękuje za info. Zrobiłam całą listę, tak jak powiedziała Justi - nie
                    wiedziałm, że tyle tego jest. Jutro po południu postaram się uzyskać odpowiedzi
                    na wszystkie pytania.
                    Fasolko - małe pytanie pomocnicze. Jak w Twojej pracy podchodzą do kobiet w
                    ciąży. Pracowałam kiedyś w takiej firmie gdzie ciąża ozanczała jedno -
                    zwolnienie z pracy po powrocie z urlopu macieżyńskiego.Dziewczyny wybierały
                    macieżyństwo i tarciły pracę.Teraz pracuje w firmie nazwijmy to "prorodzinnej".
                    Ciąża, urlop macieżyński - nie sa już dla mnie pojęciami tylko stresującymi.
                    Dlatego przyłączyłam się do tego wątkuwink
                    My mamy skrupuły, zastanawiamy się czy ciąża teraz, czy może po zakończeniu
                    jakiegoś projektu, może po sezonie, może za jakiś czas. Czy oni to doceniają,
                    czy oni mają skrupuły?
                    a tu cyk, cyk... czas mija nieubłaganie, latka lecą
                    Przemyśl wszystko sama. Życzę Ci dobrej decyzji.
                    • fasolka31 Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 09:30
                      Dziewczyny nie spałam pół nocy, ale rano decyzja została podjęta. Powiedziałam
                      tej osobie (kobiecie) która proponowała mi przeniesienie że planuję urodzic
                      dziecko i byłoby to nie w porządku wobec niej i całego działu (wiecie:
                      zwolnienie, macierzyński itp.). Zostałam bardzo dobrze przyjęta..ufff..(a nerwy
                      mnie zżarły) i usłyszłam że nie znaczy to że zamykam sobie drogę na przyszłość
                      (tym bardziej że bardzo mi zalezy na takiej pracy)....wyszłam na miękkich
                      nogach, ale szczęsliwa bo pierwszy raz w życiu podjęłam tak ważną dla mnie
                      decyzję ze wszystkimi tego konsekwencjami. Poczułam ulgę i radość.

                      Myszko777 - twój ostatni post (jego końcowka) tylko utwierdziła mnie w tym że
                      powinnam tak zrobić i być uczciwa wobec siebie i nich (chociaż nie daje mi to
                      żadnej gwarancji pracy), ale za to czuję się świetnie i mogę starać się o
                      dziecko.

                      Pozdrówka dla was dziewczyny.
                      • aggu Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 10:28
                        Fasolka, gratulacje! super wyjście! I masz czyste sumienie i świetlane plany na
                        wakacyjne "roboty"smile Szybciutko szczep się na tą różyczkę!

                        Dziewczyny, ale się cieszę, że już teraz się znamy, haha, może na przyszłą
                        wiosnę z dużymi brzuchami będziemy się umawiały na wspólne spacerki i
                        wymieniały katalogami wózkowymi, albo pokazywały sobie nasze kolekcje
                        wyprawkowe? smile Rany, ale mnie instynkt nachodzi!!!wink No, a co dopiero instynkt
                        mojego męża, wyobraźcie sobie, w domu mamy już 4 katalogi z wózkami... I wózek
                        już wybrany, żeby nie było wątpliwościwink A dzisiaj rano przekomarzał się ze mną
                        pól poranka, że może nie czekamy na bliźniaka, tylko zabieramy się do roboty
                        już teraz, pędem, bo się nie może doczekać mnie grubiutkiejsmile Oj, a ja się nie
                        mogę doczekać września!!!

                        ps. Mam jedno pytanie - czytałam wątek o wiesiołku, przy okazji weszłam na
                        stronkę podaną tam przez jedną dziewczynę i... tak się zastanawiam, łykacie to?
                        Jeśli to zwykły wiesiołek, a zwiększa szanse na dłuższe przetrwanie chłopaków,
                        to może warto sobie połykać...?

                        buziaki,
                        a.
                        • aggu do myszki77 19.05.04, 10:30
                          myszko, co do badań, to ja nie miałam aż tak dużo, jak dziewczyny. Tylko toxo,
                          cytomegalię, różyczkę, morfologię krwii i moczu, cytologię, grupę krwii. Nic
                          więcej nie pamiętam... Na moje pytanie o tarczycę, hormony i badanie jakościowe
                          męża chłopaków, doktor stwierdził, że na razie absolutnie nie ma powodów, żeby
                          tak się badać, mamy się wyluzować i jak parę razy nie wyjdzie, to dopiero
                          zrobimy takie głębsze badania. A doktorowi bardzo ufam i wierzę, że zbadał
                          wszystko, co trzeba.
                          a.
                        • white_calla Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 10:34
                          No wlasnie tez sie zastanawiam nad wiesiolkiem. Mysle, ze nie zaszkodzi a z
                          tego co dziewczyny opowiadaly to moze nawet pomaga. Do konca cyklu mam jeszcze
                          troche ale mysle ze go kupie.

                          Trzymam nadal kciuki i do roboty bo chce byc ciociasmile))

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          calla
                          • justynafx Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 11:18
                            Fasolko cieszę się, że podjęłaś tą ważna decyzję i że jesteś z niej zadowolona.
                            Ja jak się przyjmowałam do pracy to na pierwszym spotkaniu odrazu powiedziałam,
                            że mam zamiar starać się o dzidzie jeszcze w tym roku. Ze względu, że pracuję w
                            agencji modelek jemu zależało na osobie poukładanej, mężatce z dzieckiem, a nie
                            ma wolnej dziewczynie z którą go wszyscy będą kojarzyli (miał niemiłe
                            doświadczenia).

                            Co do tych badań na hormony tarczyc to miałam je wykonane tylko dlatego, ze
                            moje cykle są bardzo nie regularne (28-36dni). @ to co miesiąc niespodzianka smile
                            Hormony tar. podobno mają wpływ na regularność, ale u mnie wszystko OK, więc
                            ginka powiedziała, że może to taka moja uroda i że zaczniemy nad tym myśleć jak
                            będą problemy z zajściem w ciąże.

                            Też dużo słyszałam i czytałam o wiesiołku. Podobno poprawia śluz. Czyli wówczas
                            po ilości śluzu można dojść czy są dnie płodne czy nie. Tak przynajmniej
                            zrozumiałam. Ale bierze się go tylko do dnia przed owulacją, bo potem może
                            wywołać skurcze. Przy mojej nieregularności nawet nie ma szans. Czytałam, że na
                            niektóre dziewczyny nie działa, albo zaczyna działać po 3 miesiącach.

                            Ja dzisiaj odbieram leki i zaczynamy walkę z paskudnym gronkowcem...

                            Pozdrawiam cieplutko
                            Justi
                      • abiela Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 11:34
                        Fasolko, podziwiam Cie, ze podjelas taka wlasnie decyzje, i zycze Ci by Twoj pracodawca ja docenil. ja jakos nie wierze, ze lojalnosc zostanie nagrodzona lojalnoscia ale moze Twoj przypadek to wyjatek!

                        Ania
                        -------------------
                        GG 5287751
                        • aggu Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 11:44
                          Co do wiesiołka, to ja wyczytałam, że chodzi głównie o to, że śluzu jest więcej
                          i jest bardziej dostrzegalny, przez co niełatwno przeoczyć owulację, a poza tym
                          jako że jest go więcej, to pomaga chłopakom dłużej przeżyć. Oj, ile ja się
                          ostatnio naczytałam, że komórka jajowa jest zdolna do bycia zapłodnioną tylko
                          przez 6 godzin... to mi trochę mina zrzedławink

                          Natomiast ja postanowiłam od tego cyklu kupić sobie testy owulacyjne i mieć
                          pewność, którego dnia dokładnie owuluję. Okresy mam od jakiegoś czasu
                          książkowesmile, ale owulacji nie czuję. Chcę robić testy owulacyjne przez te pare
                          cykli do września, tylko tak dla siebie, nie będę męża nawet stresować, bo on
                          każe sobie zaufać, że trafi za pierwszym razemwink No, a jeśli mogę mu w tym
                          jakoś pomóc... to czemu nie?wink Justi, może Ty też powinnaś o tym pomyśleć, jak
                          masz takie cykle?

                          buziaki wszystkim!
                          a.

                          • mycha79 Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 12:04
                            Fasolko bardzo sie ciesze ze sie to wszystko ulozylo w pracy, pewnie dzis sobie
                            o tym pogadamysmile)) Dziewczyny czy te badania sa naprawde konieczne, ja szczerze
                            mowiac mam teraz srednia sytuacje finansowa ktora potrwa jeszcze z mies. wiec
                            mnie troche zmartwilyscie.
                            • abiela Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 12:15
                              Madziu ja uwazam, ze nie sa konieczne. Jak juz mowilam, moja gin nic mi nie kazala robic, i z tego co wiem tu w Niemczech takiego zestawu badan jak w PL nikt nie robi. Ja mam zaufanie do tutejszej medycyny i mojej gin ufam.

                              Ania
                              -------------------
                              GG 5287751
                              • aggu Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 12:21
                                mycha, zrób tylko morfologię krwii i moczu, sprawdź, czy przechodziłaś lub
                                przechodzisz teraz toxoplazmozę, cytomegalię i różyczkę (to będziesz też
                                musiała regularnie sprawdzać w ciąży)... to najważniejsze rzeczy. Reszta jest
                                tak naprawdę "dmuchaniem na zimne", na razie zupełnie zbędnym jeśli nie ma
                                powodów do niepokoju. Ja jeszcze się zaszczepiłam na żółtaczkę wszczepienną,
                                ale dlatego, że miałam na to duuuużo czasu (zaczęłam rok temu).

                                pozdrawiam
                                a.
                                • justynafx Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 13:32
                                  Aggu narazie nie myślę o testach owulacyjnych, bo przy mojej rozbieżności za
                                  każdym razem są kiedy indziej. A te testy są stosunkowo drogie 98zł - pięć
                                  testów. Pomyślę o tym później. Na razie jestem nastawiona na wyjazd, a w moim
                                  przypadku zmiana klimatu zawsze wywoływała owulację. Wiem to stąd, że przed
                                  wyjazdem @ i parę dni po dotarciu na miejsce znowu @. Pytałam się ginki i ona
                                  powiedziała, że to hormony zaczynają działać i wywołują owulacje. Oczywiście
                                  mówi że taki cykl może być bezowulacyjny, ale biorąc pod uwagę ilość ludzi
                                  wracających po wakacjach z małym lokatorem w brzuszku mam nadzieję, że i nam
                                  się uda big_grin

                                  Mycha te wszystkie badania zapewne nie są potrzebne. Najważniejsze jest toxo i
                                  sprawdź czy byłaś szczepiona w szkole na różyczce. Sprawdźcie zgodność grupy
                                  krwi no i oczywiście zacznij brać Folik. Reszta moich badań była zlecona
                                  indywidualnie tak jak pisałam wyżej. Za toxo płaciłam prywatnie 45zł za IgM,
                                  IgG. Wymaz możesz zrobić jeśli czujesz że coś jest nie tak. Ale jeśli nie masz
                                  żadnych problemów nie ma sensu wykonywać tych wszystkich badań. Pójdziesz do
                                  gina i on/ona powiedz Ci jakie badania są ważne w twoim przypadku. Czasem o
                                  niektóre badania państwowe trzeba się prosić, a prywatnie dają skierowanie bez
                                  mrugnięcia okiem a wyniki są do odebrania szybko smile Możesz robić je stopniowo,
                                  ale nie musisz.

                                  Pozdrawiam cieplutko
                                  Justi
                                  • mycha79 Re: podjełam decyzję.... 19.05.04, 14:28
                                    Dzieki za odpowiedzi, justynko folik juz biore, rozyczke z tego co pamietam to
                                    chyba przechodzilam, a jak pojde do gin to sie wszystkiego dowiem. Pozdrawiam
                                    cieplutko!!
                                    • fasolka31 Re: do Mucha.. 19.05.04, 14:42
                                      Wiesz ja też chorowałam na różyczkę i robiłam badania w 1999 roku. Pokazałam te
                                      stare wyniki lekarzowi i powiedział że nie mam już odporności i mam się
                                      zaszczepić...PA
    • agnesp76 Chciałabym 19.05.04, 14:10
      do Was dołączyć. Dosyć późno trafiłam na ten wątek, a ponieważ rozrasta się w
      błyskawicznym tempie na razie przeczytałam go bardzo pobieżnie. Podobnie jak
      Justyna jestem z Łodzi i plany mam takie jak w temacie wątku.
      Pozdrawiam Was wszystkie
      • aggu Re: Chciałabym 19.05.04, 14:21
        hej, agnesp, ja też jestem aga i też 76smile)) Dołączyłam do wątku niedawno i mam
        nadzieję, że będziemy go dalej ciągnąć razem przez te wszystkie miesiące, a
        potem utworzymy kolejny...wink
        buziaki
        a.
      • mycha79 Re: Chciałabym 19.05.04, 14:22
        agnesp witam cie cieplutko w naszym gronie, i trzymam kciuki za twoje
        staraniasmile)
        • mycha79 200 postów 19.05.04, 14:33
          a moj post byl dwusetnytongue_outPPP
        • agnesp76 Re: Chciałabym 19.05.04, 14:39
          Aż mi się cieplutko zrobiło z racji tak miłego przyjęcia. Ja dopiero zacznę się
          starać, na razie wykupiłam ubezpieczenie, tzw. grupę ciążową.
          Kwas foliowy biorę od około roku, bo wtedy mniej więcej miałam podobne plany i
          tak sobie biorę przez ten czas smile)
          Mam już 28 (jestem styczeń), tak więc będę miała przynajmniej 29 jak się
          urodzi, a to chyba dużo...

          Przy okazji mam pytanie dot. szczepionek - różyczkę przechodziłam w czasie
          studiów - czy też muszę się zaszczepić? I toksoplazmoza - jest na to
          szczepionka?
        • justynafx cytomegalia 20.05.04, 15:06
          Zainteresowałyście mnie tą cytomegalią i oto co znalazłam:

          www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1072&alt=54
          serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51237,70735.html
          www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=108
          www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=110
          Nie ma żartów idę się przebadać...
          Justi

      • justynafx Re: Chciałabym 19.05.04, 14:37
        Witam Cię Agnesp76! Ja jestem rocznik 77 więc bardzo blisko wink Mieszam na
        Widzewie smile a ty? Bardzo fajnie, że do nas dołączasz. Im nas więcej tym
        lepiej smile

        Stuknęła nam dwusetka smile nieźle big_grin
        To forum dodaje mi skrzydeł...tak miło słyszeć od Was miłe słowa i super jest
        te słowa przekazywać innym, zwłaszcza teraz kiedy na świecie tyle zła. Łączy
        nas to samo pragnienie, więc pewnie dlatego tak świetnie się dogadujemy big_grin

        Pozdrawiam cieplutko
        Justi
        • aggu Re: Chciałabym 19.05.04, 14:47
          Justynko, ja też uwielbiam nasz wątek (pozwalam sobie już napisać "nasz"wink )i
          czuję się cudownie wśród Was - wszystkie nas łączy to cudowne pragnieniesmile

          Agnes, co do różyczki, to musisz sprawdzić przeciwciała, ale jeśli chorowałaś
          to na pewno masz ich wystarczająco. Co do toxo, to nic się z tym nie zrobi jak
          już złapiesz, czyli trzeba bardzo uważać na surowe mięcho i niemyte owoce i
          warzywa (na kotki też, ale ponoć mniej). I jeśli nigdy toxo nie przechodziłaś,
          to lepiej tego nie złapać wcale. Mam nadzieję, że nie piszę bzdurwink tyle wiem.

          Wyobrażacie sobie, jak to fajnie, że naszych dzieciątek jeszcze wcale nie ma, a
          my je już tak szalenie kochamy?smile))

          buziaki, a.
        • fasolka31 Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 14:48
          ale mamy tempo....dziewczyny, ani się nie obejrzymy a już będziemy grubaśnymi
          babeczkami...witam nową Agę.
          Śpieszcie się z szczepieniem na różyczkę, bo mój lekarz powiedział że trzeba po
          niej odczekać 3 m-ce, więc ja szybko lecę ją robić by zdążyć na sierpień lub
          wrzesień...a myślałam że też nie będę musiała robić bo chorowałam w
          dzieciństwie a tu masz babo placek, nie mam już odporności. Także radzę zrobić
          najpierw szybko badania a jak trzeba będzie to się zaszczepić...pozdrówka
          • aggu Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 14:52
            Fasolko, to ja mam wielkiego fuksa, bo byłam całe życie pewna, że nie
            chorowałam na różyczkę, a tu się okazało, że mam masę przeciwciał, czyli kiedyś
            musiałam przejść jako dziecko jakoś zupełnie bezobjawowosmile Nie powiem, to była
            dobra wiadomość. Agnes pewnie ma wystarczająco przeciwciał, jako że chorowała
            już jako dorosła, ale na pewno trzeba to sprawdzić.
            Szybkiego i bezbolesnego kłucia CI życzę!
            buziaki,a.
            • fasolka31 Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 14:57
              dziękuję (szkoda że ja muszę się szczepić)............ale tu u nas
              milutko....niesposób tu nie zaglądać codziennie...hejka
            • myszka777 Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 15:06
              wow, byłam dziś w pracy bardzo zajęata i nie maiłam czsu zajrzeć na forum a tu
              taka niespodzianka - tyle nowych postów i tyle nowych cennych dla mnie
              informacji - i to teraz, gdy za kilka godzin moja wizyta u gin, trochę się
              obawiam, nie wiem na kogo trafię (tak jak pisałam wcześniej - niedawno się
              przeprowadzałam). Poza tym moje obawy wiążą sie też z moim wiekiem (w czerwcu
              skończę 30). Jurto napiszę jak było.
              Fasolko, cieszę że podjęłaś własna decyzję i wewnętrznie czujesz że to dobra
              decyzja. To bardz ważne mieć spokój ducha, zwłaszcza teraz gdy przed nami
              starania.
              • justynafx Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 15:21
                Tak jak pisała aggu, na toxo nie ma szczepionki. Ja przechodziłam toxo
                (bezobjawowo), ale spodziewałam się tego, bo ja jak prawdziwy wampirek
                uwielbiam surowe mięso wink Można zaszczepić się naWZW. Wystarczą 2 pierwsze
                dawki, trzecią można się do szczepić w przeciągu dwóch lat.
                Po szczepieniu na różyczkę trzeba czekać 3 miesiące na starania, ale podobno po
                WZW 2 tyg. (tak mi powiedzieli na "Zdrowie kobiety"), moja ginka że 3 miesiące,
                ale ja wypośrodkowałam i czekam 2 miesiące do lipca smile

                Myszko zdaj relację jak tam nowy gin? A trzydziestka to super wiek na
                zachodzenie w ciąże smile nie przejmuj się tym.
                Pozdrawiam cieplutko
                Justi
                • aggu Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 15:31
                  Justynko, to chyba dobrze, że przechodziłaś toxo, prawda? Ja sobie
                  wydedukowałam, że w takim razie, jeśli jej nie przechodziłam, to lepiej przejść
                  zanim "zajdę" i jakieś pół roku temu jadłam tatara codziennie na kolację, ja
                  głupia! Jak to opowiedziałam ginowi, to sikał ze śmiechu, ale kazał mi odstawić
                  ten tatar twierdząc, że jeśli nie chorowałam, to lepiej, żebym wcale tego nie
                  złapała. Co do różyczki, to mam takie same wieści (odczekać 3 mce), natomiast
                  co do żółtaczki, to już od dwóch lekarzy słyszałam, że tak naprawdę to nie ma
                  nawet przeciwskazań, żeby się szczepić już w ciąży... bo to w żaden sposób nie
                  jest niebezpieczne. ALe masz rację, ja też bym ciut odczekała, tym bardziej, że
                  czeka Cię tylko ostatnia dawka. No i musisz poczekać na naswink

                  buziaki, a.
                  • justynafx Re: ale mamy tempo.... 19.05.04, 16:28
                    agguś smile z tym tatarem to się uśmiałam. Jak pisałam wcześniej uwielbiałam mięso
                    surowe, może być takie tylko zmielone i nie doprawiane (w poprzednim życiu
                    byłam lwem, tygrysem albo innym drapieżnikiem wink). Mój mąż nie może patrzeć jak
                    ja się zajadam tongue_out
                    Lepiej że nie złapałaś toxo, podobno leczenie jest długie, a potem lepiej przez
                    jakiś czas nie zachodzić w ciążę. Ja mam dość wysokie IgG - 97,4, ale IgM jest
                    ujemna, a to najważniejsze.
                    Moja ginka mówi że to dobrze jak się przechodziło toxo, a inni że wcale taka
                    dobrze nie jest, bo są przetrwalniki które mogą się ujawnić kiedyś. Ja wierzę
                    mojej gince.
                    Jutro mam 2 dawkę.
                    Pocieszyłaś mnie tym że po szczepionce można zacząć starania smile Ale w czerwcu
                    już napewno nie zdążę...wiesz gronkowiec i leczenie trwa 20 dni, a jeszcze nie
                    zaczęłam sad
                    Ale to fajnie, będę z wami się starała smile))))

                    Pozdrawiam cieplutko
                    Justi
        • agnesp76 Re: Chciałabym 19.05.04, 15:18
          Ja mieszkam z drugiej strony - Teofilów.
          Któraś z Was wcześniej pisała, że chce na spacerki wychodzić jak już będzie
          ciepło. U mnie termin też wybrałam w związku z porą roku, ale ja miałam na
          uwadze, żeby nie mieć ogromniastego brzucha (końcówki), jak jest zimno i trzeba
          zakładać tysiąc ubrań - mnie to przeraża. Tym bardziej, że jestem typowy
          zmarzluch.
          Też napisałam: 'wybrałam' - póki co jeszcze nic nie wiadomo wink)
          Na pewno będę tutaj zaglądać.
          pozdrowionka
          smile))
          • fasolka31 Re: Chciałabym 19.05.04, 18:11
            No dziewczyny a ja w piątek biorę urlop i idę zrobić badania na toxo i cytomeg.
            I jeśli uda mi się kupić jutro szczepionkę to się też od razu w piatek
            zaszczepię. Moja kochana mama była za mnie w przychodni dowiedzieć się co i jak
            i za ile.
            A pro po toxo - to mój gin. mówił że mam robić tylko IgG a IgM nie, bo to nie
            potrzebne to samo dotyczy cytomeg. Mówił że nie mam tego robić, bo szkoda
            pieniędzy i mam powiedzieć w przychodni że tylko o te IgG mi chodzi (kurcze..a
            ma b.dobrą opinię...co lekarz to inna historia).
            Wiecie...my to jednak waleczne jesteśmy, rezygnujemy z awansów, wygody,
            walczymy z M z lekarzami, bólem - tylko po to by mieć to upragnione dziecko.
            Pozdrówka
            • myszka777 wizyta u gin 19.05.04, 22:47
              Witam wieczorową porą.
              Byłam dziś na wizycie u pana gin, który okazał się bardzo miły i konkretny za
              razem. Początek standardowy - wywiad + badanie. Potem przystąpiłam do ofensywy
              pytań, które zredagowałam z Waszą pomocą. Odpowiadał rzeczowo i dokładnie
              wszsystko tłumaczył.
              Jego zalecenia to:
              1) różyczka - sprawdzić czy się ma przeciwciała, jeśli nie to szczepienie, ale
              wtedy starania po 3 miesiącach, bo dopiero wtedy uzyskuje się odporność
              2) szczepienie przeciw żółtaczce - zawsze istnieje jakieś prawdopodobieństwo,
              że będzie cesarka
              3) folik - profilaktycznie na 2-3 miesiące przed poczęciem i w pierwszych
              tygodniach ciąży
              4)odpowiednie nastawienie psychiczne - tzn. nie mieć nastawienia ciąża za
              wszelką cenę, wyluzować i nie sprawdzać co chwila czy to już
              Inne - niekoniecznie (nie mówię tu o morfologii czy cytologii - bo to jakby
              podstawa). Gin zaproponował, że dla mojego spokoju ducha może mi wypisać
              skierowania, ale dałam się przekonać - że to nie jest teraz konieczne.
              Zatem w piątek ide na pobranie krwi - zobaczymy co z ta różyczką. Na żółtaczkę
              jestem już zaszczepiona. Z wynikami badań krwi mam się zgłości w przyszłym
              tygodniu. Moje obawy co do wieku rozwiał. Mam się nie stresować, z medycznego
              punktu widzenie to jest dobry czas, bardziej obyczajowo utarło się że do 30
              powinno zdążyć się z dzieckiem (przynajmniej pierwszym). Mama powtarza mi, że
              jak mnie urodziła mając 24 lata to w "jej czasach" też była już nienajmłodszą
              pierwiastką.
              pozdrawiam życząc miłej nocy - może tak potrenujemy przed tymi właściwymi
              staraniami, każdy w swojej parzesmile)))))))))))

              W moim przypadku
              • abiela Re: wizyta u gin 19.05.04, 23:34
                Myszka 777 czyli badazs tylko rozyczke czy tez normlanie morfologie?? Bo jak wy tyle tych badan robicie, to ja juz sama nie wiem..... ja nic nie robie!

                Agnesp witaj w naszym gronie!!!!

                Dziewczyny nie zagladalam doslownie pare godzin a tu tyle postow!! Super, ze sie tak czesto odzywacie!

                Pozdrowienia wieczorne,
                Ania
                -------------------
                GG 5287751
                • mycha79 Re: wizyta u gin 20.05.04, 00:43
                  no wlasnie ja tez juz nic nie rozumiem, w zeszlym roku jak sie staralam przez
                  pare miesiecy to gin pod ktorej opieka bylam caly czas nawet nie wspomniala o
                  żadnych badaniach.
              • agnesp76 Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:05
                Napiszcie czy chodzicie prywatnie czy "państwowo".
                Ja państwowo.
                • idid Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:40
                  aha - chodzę prywatnie, ale nie płacę, bo to w ramach abonamentu, za który mi
                  płaci fima
                • white_calla witam nowa Age 20.05.04, 09:41
                  Pozdrowienia z Wrocka. Odpowiadajac na pytanie, ja prywatnie. Mam juz ustalony
                  termin badan 31 maja. Po tym gin i heja. Nie moge sie doczekac. Wlasnie zbliza
                  mi sie owu i az mnie korci zeby poprobowac. Moze wy mi powiecie czy wyniki
                  progesteronu w ewentualnej ciazy, pare dni po zaplodnieniu beda miarodajne?? Bo
                  jak beda to ja zaczynam w ten weekendsmile)))))


                  Pozdrawiam
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  calla
                • aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:44
                  Ale super, tyle postów się nazbierało, że już nie pamiętam, której chciałam co
                  odpisaćwink

                  Dziewczyny, jeśli chodzi o badania, to ja mam akurat o tyle fajnie, że mamy
                  rodzinny pakiet w luxmedzie z męża pracy i nie muszę patrzeć na ceny badań,
                  tylko robię wszystko, co doktor mi zleci, a on na swoim pracodawcy nie
                  oszczędzawink dzięki Bogu! Uważam natomiast, że badania na toxoplazmozę i
                  cytomegalię należą do tych koniecznych i niezbędnych, co innego w przypadku
                  badania nasienia, hormonów, itp - to jest zbędne, jeśli nieuzasadnione.
                  Natomiast zajście w ciąże w trakcie chorowania na toxo lub cytomegalię (na obie
                  choruje się bezobjawowo) jest bardzo niebezpieczne. Nie będę Was straszyć
                  rozczepami kręgosłupa i wodogłowiem, ale znam taki przypadek osobiście...

                  Buziaki i miłego dnia!
                  a.
                • abiela Re: wizyta u gin 20.05.04, 13:16
                  Ja tez z kasy chorych ale w Niemczech.
                  Ania
                  -------------------
                  GG 5287751
              • idid Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:39
                Witajcie,
                dzisiaj odebrałam wyniki i byłam na USG. Na wynikach się nie znam - widzę
                tylko, że toxo i cytomega -coś tam mam ujemne, różyczkę też. Także będę się
                musiała wstrzymać do końca miesiąca kiedy to mam wizytę u gina. Natomiast na
                USG mam napisane przodozgięcie macicy i widze, że wymiar jednego jajnika jest
                dwa razy mniejszy niż drugiego, ciekawe czy to tak ma być, a jezeli nie to czy
                nie będę miała problemów z zajściem....

                Jestem tez po drugim szczepieniu na żółtaczkę, ale ciągle zapominam kupić
                folik sad

                Niedługo zaczynam brac ostatnie opakowanie tabletek i zastanawiam się czy
                wystarczy mi odwagi, żeby potem nie sięgnąć po następne...
                • aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:47
                  JEszcze coś Wam powiem. Mój doktor, zapytany o folik, zalecił mi łykać od razu
                  Elevit - tam jest i folik (większa dawka niż w zwykłych tabletkach foliku) i
                  masa innych witamin i minerałów, które mam sobie uzbierać i uzupełnić.
                  Oczywiście, regularnie zapominam to łykać i łykam co parę dni... Obiecałam
                  sobie od czerwca podejść do tego poważniej, no i może zmienić parę rzeczy w
                  moim jadłospisie... przede wszystkim wywalić te tony słodyczy i ograniczyć kawę
                  w pracy...

                  Idid, co do jajników, to jak mi kiedyś robili usg, to też pamiętam, że byłam
                  przerażona, bo jeden wydawał mi się większy, drugi mniejszy i złapałam się za
                  głowę, a doktor stwierdził, że wszystko w porządku. One nie muszą być
                  identyczne, ważne, żeby mieściły się w "normie".

                  buziaki,a.
                  • white_calla Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:49
                    OGRANICZYC KAWE????? O Jezu.............sad(((((

                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    calla
                    • aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 09:53
                      white calla, rany, to Ty kawoszka jesteś, widzę?wink Nie, ja nie zamierzam wpadać
                      w popłoch, będę popijać, ale nie po 5...
                      a.
                      • white_calla Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:00
                        No juz sie przestarszylam ze w ogole nie mozna. Juz i tak przestalam pepsi pic.
                        Jak bym miala jeszcze kawe to bym sie zaczela nad tym zastanawiac.smile))

                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                        calla
                        • aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:04
                          smile)) Wiesz co, calla, ja nie wiem, może mi odbije, jak mi brzuszek zacznie
                          rosnąć, ale... jak na razie zamierzam dbać o siebie, ale bez przesady! Będzie
                          wszystkiego po trochę, ciut winka, kawka na śniadanko, itp. Zrezygnuję
                          natomiast na pewno z rzeczy, które mogą wywołać toxo, bo niemało się
                          nasłuchałam na ten temat od moich koleżanek ciężarówek...

                          Co do pytania o progesteron, to nie mogę Ci odpowiedzieć, bo na tym się
                          totalnie nie znamsmile

                          buziaki,
                          a.
                          • white_calla Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:08
                            No jasne, podejzewam, ze dla dzidziusia jestem w stanie rzucic nawet kawe ale
                            jak sobie teraz pomysle... Najgorsze to chyba te sery plesniowe. Rok bez
                            kawalka serka z oliwka i lampka bialego wina... Ach...

                            Ciaza jak ciaza, karmienie to bedzie jazda...

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            calla
                            • abiela Re: wizyta u gin 20.05.04, 13:19
                              A co z tymi serami??? Pierwsze slysze???
                              Uswiadomcie mnie!
                              Ania
                              -------------------
                              GG 5287751
                          • idid Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:12
                            A co może wywołać toxo?
                            • aggu Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:26
                              Idid, mówi się, że niby koty, ale tak naprawdę to rzadko który kot domowy to
                              ma, a często ludzie przebywający z masą kotów nie są chorzy. W każdym razie z
                              podwórkowcami się lepiej nie bawićwink Tak naprawdę to w głównej mierze surowe
                              mięso - tatar, kiełbasy, krwiste befsztyki, niemyte warzywa (chyba głównie
                              sałata) i niemyte owoce (ponoć ciężarówkom najlepiej spażać owoce przed
                              obraniem). a.
                              • idid Re: wizyta u gin 20.05.04, 10:51
                                Kota mam smile
                                Do mięsa w ogóle mam jakiś wstręt ostatnio, bo nie najlepiej się po nim czuję,
                                czyli zostają mi owoce i warzywa smile

                                Dzięki za odpowiedź smile
    • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 09:47

      Zapomnialam pogratulowac fasolce fantastycznej decyzji. Musisz odczuwac
      niesamowita ulge. Gratuluje odwagi i szczerosci.
      Ja caly czas szukam stalej pracy i boje sie, ze dostane jak juz bede w ciazy i
      bede musiala tez przeprowadzic powazna rozmowe. Na szczescie caly czas pracuje
      w domu wiec jak mnie nie beda chcieli to nie.
      Pozdrowienia
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      calla
      • aggu pytanie do Justynki 20.05.04, 12:13
        Justynko, mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie, jako że łączy nas ten sam
        niemiły problemsad (aczkolwiek u nas jakby zniknął, ale kto wie, pewnie gdzieś
        tam drzemie). Urolog przepisał mojemu mężowi maść i tyle. Natomiast jak
        naświetliłam sprawę mojemu ginowi z lekkim niepokojem, że chciałabym to
        wyjaśnić i wyleczyć jak najszybciej, to dał mi również skierowanie dla męża,
        ale na "badanie nasienia z antybiogramem". Nie wspominał nawet o takim
        badaniu "z wacikiem", jakie Ty opisywałaś. Czy to jakiś następny etap? Wiesz, o
        co w tym chodzi? Niepotrzebnie o tym myślę, ale boję się, że wyniki za tydzień,
        wizyta za tydzień i potem kolejne badania i tak zleci to lato. No, chociaż do
        września to mam jeszcze trochę czasusmile
        buziaki, a.
        • myszka777 Re: pytanie do Justynki 20.05.04, 12:53
          cześć dziwczyny
          co do jajników nierównej wielkości - wczoraj na badaniu wyszło, z jeden jajnik
          mam większy - i jak wytłumaczył mi gin, jestem przed owulacją (7dc) i komórka
          jajowa rozwija się właśnie w tym większym jajniku - czyli spoko - różna
          wielkość jajników to normalne.
          White calla - sery pleśniowe i wino nie są zabronione dla kobiet w ciąży -
          wszystko tylko z umiarem - zwłaszcza jeśli chodzi o alkohol - tu jestem za
          dużym ograniczeniem spożywania. Czerwone wino (małą lampkę) i piwo karmi piją
          kobiety karmiące na poprawę laktacji, czyli w ograniczonych ilościach nie
          zaszkodzi. CO do coli - to ze względu na kwas fosforowy nie jest wskazana i to
          nie tylko ciężarnym. Kawa - jeśli malutka i słabiutka i z umiaremn - to OK,
          herbaty nikt nie zabrania piś, a przecież kofeina z kawy i teina z herbaty to
          ten sam związek chemiczny, różni się tylko nazwą.
          Jeszcze w kwestii badań - mam zrobić morfologię + przeciwciała na różyczkę.
          Jutro rano będą upuszczać mi krew, jak ja tego nie lubięcrying((( W ogóle nie lubię
          być kłuta, a w ciąży co chwila robi się jakieś badania - jak ja to zniosę???
          • justynafx Re: pytanie do Justynki 20.05.04, 13:10

            Myszko cieszę się że z tymi jajnikami wszystko OK.
            Moja koleżanka wymiotowała przez pierwsze 3 miesiące i tylko czerwone wytrawne
            wino powstrzymywało rzyganie smile Niestety w 5 miesiącu poroniła. Podobno lekarz
            jej powiedział, że ma dużo czerwonych krwinek bo piła dużo czerwonego wina. ja
            słyszałam że na anemie zaleca się czerwone wino, ale to tylko dlatego, ze jest
            zrobione z owoców. Ale jakoś nie wierzę, że krew można mieć dobrą pijąc
            codziennie dwie lampki wina. Nic się nie odezwałam, a jestem zdania, że alkohol
            z umiarem. Lampka wina czy parę łyków piwa napewno nie zaszkodzi, ale raz na
            jakiś czas a nie codziennie.
            Kawy mogę się wyżec zawszy tak samo jak popalania papierosów, ale Coli -
            nigdy wink
            Justi
            • white_calla :))) 20.05.04, 13:19
              Wiedzialam, ze mnie z ta Cola zrozumieszsmile))))


              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              calla
        • justynafx Re: pytanie do Justynki 20.05.04, 13:03
          JESTEM W SZOKU TEMPEM PRZYROSTU NOWYCH WPISÓW !!!! smile)))

          Aggusiu, na skierowaniu było napisane "wymaz i antybiogram z cewki moczowej" O
          badaniu nasienia nawet ginka nie wspomniała.
          Byłam wczoraj wykupić leki dla nas i ....zapłaciłam 120 zł!!!! Aggu, jak
          pisałam wcześniej Robert(mąż) dostał antybiotyk do łykania Augumentin i coś tam
          jeszcze ochronnego na żołądek. Żadnych maści. Nie wiem co mam Ci napisać, bo
          sama pierwszy raz przeżywałam badanie drugiej połówki smile Wyniki to napewno
          tydzień minimum bo oni hodują z tego bakterie, albo grzyby. Mnie badali jeszcze
          na chlamydię. Czekaj cierpliwie, lekarz chyba wie co robi... Co się upiecze to
          nie uciecze wink

          Widzę dziewczyny, że nadszedł czas na całkowity przegląd wink wszystkie się
          badamy.
          Ja nie miałam jeszcze badania na cytomegalię, ginka nawet o niej nie wspomniała
          i nawet nie wiem co to jest takiego?! Ale jak będę teraz na wizycie to napewno
          się spytam. Mam nadzieję, że mnie nie ochrzani że próbuję być mądrzejsza od
          lekarza...:\

          A jeśli chodzi o państwowych lekarzy to mam wielki uraz...wcześniej pisałam.
          Trzeba się o wszystko prosić bo sami to są ostatni do zlecania jakichkolwiek
          badań...
          Dzisiaj mam drugą dawkę WZW. Myszko po przeczytaniu twojego postu upewniłam się
          w decyzji o szczepieniu. Nikt mi go nie zlecał, ale tyle się słyszy o żółtaczce
          wszczepiennej którą można złapać w szpitalu...Już mam z głowy chociaż to.
          Jeszcze tylko dowiem się o tą cytomegalię.
          Pozdrawiam cieplutko
          Justi
          • aggu Re: pytanie do Justynki 20.05.04, 13:21
            Justynko, dzięki za odpowiedź. Chyba już wiem, o co chodzi - urolog kazał
            mężowi zrobić posiew moczu już przy pierwszym naszym zakażeniu miesiąc temu i
            nic się nie wyhodowało, więc może dlatego teraz chcą zbadać chłopaków? Tak, co
            do cen tych leków, to my z receptą od urologa miesiąc temu (dla mnie też
            wypisał, bo go ubłagałam o wersję babską tego, co dla męża - znałam ten lek)
            zapłaciliśmy ponad 2 stówy... Nic, tylko chorować!wink

            Koniecznie zrób badania na cytomegalię i Twoja ginka nie powinna się temu
            dziwić, ani Cię ochrzaniać. Ja mam dwóch zaufanych lekarzy (gina z luxmedu i
            ginkę przyjaciółkę rodziny) i oboje na samą wiadomość o planach dali mi
            skierowanie, między innymi, na cytomegalię, beż żadnego proszenia ani
            przypominania. To jest wirus, który może (ale nie musi) przerzucić się na
            dzidzię, a jeśli się przerzuci, to powoduje niemałe tragedie. W ciąży musisz co
            miesiąc sprawdzać, czy go nie złapałaś. A lepiej nie zachodzić w ciążę, jeśli
            masz go akurat teraz i jest aktywny (o czym nie masz pojęcia, bo to choroba
            bezobjawowa). Z mojej karty wynika, że go już miałam i mam przeciwciała, ale w
            wypadku cytomegalii to nic nie gwarantuje, można zachować mimo to, tyle że
            wtedy przeciwciała mnożą się szybciej i jest większa szansa, że dzidzia będzie
            bezpieczna. Jestem dość wyedukowana w temacie, bo moja przyjaciółka
            przechodziła cytomegalię w ciąży - dzięki Bogu, dzidzia jest cudowna i się nie
            zaraziła, natomiast konieczne było cc. To od niej też wiem, co może się stać z
            dzidzią, na którą cytomegalia "przeszła", bo była naocznym świadkiem... ALe ten
            wątek nie ma być o tragediach.

            Ja jakoś tak w czerwcu zrobię kolejne badania na toxo, cytomegalię i
            morfologię, bo ostatnie robiłam na jesieni.

            buziaki,
            a.
    • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:09
      Ile kosztuje kwas foliowy? Czy jest tylko jeden czy kilka? Który wybrać?
      aga
      • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:13
        Ja kupiłam Kwas Foliowy firmy Puritan's Pride. W opakowaniu jest 250 tabletek,
        a napewno się przydadzą.
        Justi
      • idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:18
        Własnie byłam w aptece, kupiłam Folik (taki kwas foliowy nie na receptę) i 30
        tab. kosztowało 6,57 (ale to apteka na Marszałkowskiej w W-wie, więc
        niekoniecznie jest to cena średnia). Innego wyboru nie było w tej kwestii, ale
        słyszałam tez o innych tego typu tabletkach.
        • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:25
          A ja Wam radzę, żebyście od razu łykały tabletki witaminowe ciążowe. Ja łykam
          elevit. Z tego, co się doczytałam w ulotce, kwasu foliowego w każdej tabletce
          jest dwa razy więcej niż w foliku. No i do tego witaminkismile a.
          • idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:26
            mam taki plan, nawet oglądałam to cudo w aptece, ale 27 zł na dziś przerosło
            moje możliwości sad
          • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:34
            Oprócz kw. foliowego biorę pluszzzz'a Multiwitaminowego(witaminy w musującej
            tabletce). Mam straszne problemy z połknięciem witaminy C więc witaminy w
            kapsułkach odpadają. Gin powiedziała, że pluszz jest OK.

            Elevit jest bez recepty? I czy są to duże tabletki - zaznaczamy, że większe od
            rutinoskorbinu to dla mnie giganty wink?

            Justi
        • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:26
          aaaaa właściwie się nie przedstawiłam....
          Jestem Agnieszka, mam 25 lat, pierwszy miesiąc nie biorę tabletek.
          Zmieniłam gina, bo poprzedni jak usłyszał, że planuję ciążę to zaprosił mnie z
          pozytywnym wynikiem próby ciążąwej i na tym się skończyło.
          Zobaczymy co się dowiem 6 czerwcawink
          Nie boję się ciąży, chcę tylko, żeby maleństwo było zdrowe.
          Do góry uszy, dziewczyny!! Uda się!!!
          • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:32
            Jestes z Wroclawia??

            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            calla
            • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:35
              Nie, pochodzę z Łodzi, ale obecnie mieszkam w Warszawie.
              • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:45
                Ejdz, 6 czerwca dowiesz się samych dobrych rzeczy, to cudowny dzień (urodziny
                mojego mężasmile)).

                Justynko, trudno mi być obiektywną, bo mamy z mężem super dar - potrafimy oboje
                przełknąć jednym łykiem garść tabletek obojętnie jakiej wielkościwink -to się
                pewnie przyda na starośćwink. Więc dla mnie elevit to pikuś, aczkolwiek niestety
                jest większy do rutinoscorbinu. Chyba mniejszych ciążowych witaminek nie
                znajdziesz...sad Elevit jest o tyle dobry, że mi się po nim nie odbija (jak po
                większości witaminowych tabletek).

                buziaki,
                a.
                ps.widzę, że w większości jesteśmy "w sercu" skądś, a w realu ze stolicy,
                hmmm... spacerki więc wydają się realnesmile
          • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:43
            Hej Aga, ja miałam identyczną sytuację i też zrezygnowałam z poprzedniego gina
            i jestem super zadowolona smile z mojej decyzji.

            Nasze dzieciaczki będą SUPER zdrowe i najpiękniejsze. Mają przecież takie
            cudowne mamusie, które tak bardzo je kochają chodź jeszcze ich nie ma na
            świecie big_grin

            Justi
            • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.05.04, 13:55
              Wiecie co, tak sobie właśnie pomyślałam, że sobie kiedyś wydrukuję ten nasz
              wątek i będę miała pamiętnik pt "moje starania"wink Ha ha, jakie to cudowne, że
              my myślimy o naszych dzieciaczkach już na rok przed ich urodzeniem, a moi
              rodzice dowiedzieli się o mnie, jak już miałam kilka tygodni w brzuszku...wink a.
              • mycha79 Ceny badań!!! 20.05.04, 14:05
                Olaboga co sie dzieje, weszlam na forum pierwszy raz dzisiaj a tu tyyyleee
                nowych wpisow.

                Ejdz, tzn Agnieszka hej to tez moj pierwszy cykl po pigulkach tylko ze trwa juz
                47-48 dni, juz nawet sama nie pamietam, jestem z wawy ale mieszkam w Gdynismile))

                Dziewczyny, powiedzcie ile kosztuja u was badania?? Ja dowiadywalam sie w kilku
                przychodniach u siebie i tak:
                morfologia 12-15 zl
                toxo 31-40
                rozyczka 36-40

                A jak jest u was piiiszcie!!!
                • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:15
                  haha, mycha, już Ci miałam dawno napisać - fajnie się wymieniłyśmy (ja jestem z
                  Gdyni i mieszkam w Wwie)wink A tak dla pocieszenia, to nie martw się, w Wwie ceny
                  są na pewno wyższe! a.
                  • mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:19
                    A gdzie mieszkalas w Gdyni i teraz w wawie?? Ja mieszkalam na Bemowie a teraz
                    na Witominiesmile)) Dziewczyny ceny ceny!!!! Podawajcie szybciutko bo ciekawa
                    jestem. Kolezanka mi mowi ze u niej w przychodni robila rozyczke i toxo po 20
                    zl. To bylo jakis czas temu i nie wiem czy przypadkiem badania nie podrozaly po
                    wejsciu do unii??
                    • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:28
                      Kiedyś w centrum tuż przy dworcu, potem w świecie, a potem chwilkę na Kacku
                      zaraz przed Karwinami (na przeciwko Bernadowa), moi rodzice tam teraz
                      mieszkająsmile A w Wwie mieszkam na Mokotowie.

                      Co do cen, to na stronach luxmedu nie mają cen, ale znalazłam inne centrum
                      medyczne w Wwie, to możesz sobie porównać, tyle że to jest prywatne centrum,
                      więc nie wiem, czy ceny też z sufitu.
                      avi.med.pl/htm/cennik_laboratorium.htm
                      buziaki, a.


                      mycha79 napisała:

                      > A gdzie mieszkalas w Gdyni i teraz w wawie?? Ja mieszkalam na Bemowie a teraz
                      > na Witominiesmile)) Dziewczyny ceny ceny!!!! Podawajcie szybciutko bo ciekawa
                      > jestem. Kolezanka mi mowi ze u niej w przychodni robila rozyczke i toxo po 20
                      > zl. To bylo jakis czas temu i nie wiem czy przypadkiem badania nie podrozaly
                      po
                      >
                      > wejsciu do unii??
                    • justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:31
                      Rózyczka IgG - 33zł, IgM - 33zł, = 66zł
                      Toxo igG - 17 zł, IgM - 26 zł, = 43 zł
                      Morfologia - 7 zł,
                      i pytałam się o tę nieszczęsną cytomegalię - IgG 36 zł, IgM 42 zł = 78 zł, ale
                      oznaczę chyba tylko IgM żeby sprawdzić czy nie jestem choa teraz.

                      Strasznie mi to drogo wyszło, a to tylko mała przychodnia nawet nei w centrum
                      Łodzi sad

                      Justi
                      • mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:34
                        Justynko a to trzeba i IgG i IgM?? Boze zbankrutujesad((
                        • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:38
                          mycha, na różyczkę trzeba oba wyniki, bo na to można się zaszczepić, a co do
                          toxo i cytomegalii to wystarczy wiedzieć, czy teraz nie chorujesz, bo i tak się
                          nie da zapobiec. Tylko nie bankrutuj!wink a.
                        • justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:55
                          Jedno wykazuje czy chorowałaś kiedykolwiek w przeszłości a drugie określa czy
                          nie jesteś przypadkiem chora teraz. Ale jeśli określisz IgM i wyjdzie ujemne
                          tzn że jesteś zdrowa, ale nie wiesz czy masz przeciwciała.
                          Mnie te ceny także przerażają...dlatego na cytomegalię zrobię tylko czy nie
                          jestem przypadkiem teraz chora...no bo dzisiaj 37zł zapłacę z WZW + cytomegalia
                          42zł (albo 36zł nie wiem która cena do którego oznaczenia smile), wczoraj wydałam
                          120zł na leki, na te wszystkie wymazy 90zł, nie wspomnę o wizytach u ginki, co
                          prawda 15zł, ale jak się uzbiera...chyba w końcu zacznę kraść smile W lutym
                          robiłam full morfolagię i zapłaciłam 115zł...ech...
                          Justi
                          • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:59
                            ale za niecały roczek będziemy robić dużo milsze zakupysmile)) Pomyśl o tym, od
                            razu gębula się uśmiechasmile a.
                            • mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:00
                              big_grinDDD Usmiechnelam sie cala gębą!!!! Ojojoj ja juz chce zaciążyćsmile))
                            • justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:37
                              Ech...nie mogę się doczekać big_grinDDDDDDDDDD
                      • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:38
                        O matko, co za ceny, jak dobrze, że mi firma w LuxMedzie za to płaci smile)
                        • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:39
                          Idid, o, TY też chodzisz do luxmedu? Napiszesz, do którego gina? Ja chodzę do
                          doktora Lecha i bbb go lubię i polecamsmile a.
                          • mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:44
                            Po pierwsze podaje linka do artukulu na temat toxo w ciazy
                            www.luxmed.pl/nowa/wiedza/artykuly.php?id=19 podala go anuteczek w innym
                            wątku,
                            po drugie mam nadzieje ze nie zbankrutuje bo mi zabiora internet i co wtedy
                            zrobie??sad((
                            Po trzecie gdzie jest luxmed, pewnie w wawie?? A gdzie tak z ciekawosci
                            pytamsmile))
                            • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:52
                              Mycha, w Wwie jest masa różnych prywatnych centrów medycznych, w których
                              abonament ma się zazwyczaj z firmy w ramach pakietu "socjalnego". Nie kojarzę
                              takich firm w Trójmieście, aczkolwiek już od paru lat mnie tam nie ma, więc nie
                              wiem. Natomiast Luxmed ma siedzibę w Gdańsku (www.luxmed.pl). Abonament
                              prywatny jest niebotycznie drogi, więc nie radzę, mi się upiekło - mamy z męża
                              firmysmile Bankrutuj, byle Ci tylko internetu nie zabrali!wink a.
                            • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:52
                              Jest jeden Lux Med w Trójmiescie, niedawno go otwierali. Na ich stronie na
                              pewno jest adres.
                          • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:55
                            Chodzę do dr Królińskiego, wcześniej trafiłam na jakąś wredną babę i długo
                            omijalam LuxMed -owskich ginów łukiem i jeździłam do Sopotu do starej ginki,
                            ale teraz szkodu mi urlopu. Dr Króliński jest ok, nie narzekam, ale dopiero dwa
                            razy u niego byłam.

                            Aha, do Luxa chodzę na Puławską, a Ty?
                            • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:57
                              Ja chodzę na Racławickąsmile Idid, a Ty studiowałaś w Sopocie? bo ja taksmile
                              ekonomia, magisterka w 2000r. Może Cię kojarzę z Monciaka?smile a.
                              • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:05
                                O matko!!! Ekonomia w Sopocie, magisterka w 2000 big_grin
                                • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:08
                                  hmmm... smile)) To znamy się na mur beton... smile jaka specjalizacja? ja integracja
                                  europejska...
                                  • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:11
                                    Markieting
                                    hmmm, oba kierunki bardzo nieliczne, po 30 osób....
                                    na bank się znamy smile)

                                    Agnieszko, a czy Twoje nazwisko się zaczyna się / zaczynało się na M.?
                                    • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:13
                                      napisałam Markieting, co za wstyd...., ale to z tego podekscytowania smile
                                    • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:16
                                      smile Idid, miałam na nazwisko Raczyńska i rozpoczynałam studia z rocznikiem
                                      wyższym (tzn. rok wcześniej, ale i tak jestem 76), na "nasz" rocznik wpadłam na
                                      4 i 5 rok. W sumie to możemy się znać tylko z widzenia, ale kojarzymy się na
                                      banksmile ale jaja!!! a.
                                      • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:24
                                        ale jaja.. smile
                                        co prawda na 4 i 5 roku nasze grupy już nie miały współnych zajęć, ale kto wie,
                                        może się rzeczywiście kojarzymy z widzenia smile
                                        z nazwiska pamiętam niewiele osób, pamiętam E.Szponder, L.Golonka ze swoją
                                        dziewczyną smile
                                        • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:27
                                          znam, znam... wszystkich. Golonki są już dawno po ślubie i mają 3-letniego
                                          synkasmile)) możliwe, że się z nimi spotkam w ten weekendsmile No to zdradź mi
                                          chociaż swoje imięsmile A resztę dziewczyn przepraszamy za prywatne dyskusje na
                                          forum!wink a.
                                          • mycha79 Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:29
                                            no co ty, przeciez wiele z nas prowadzi na forum prywatne rozmowysmile)))
                                            • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:47
                                              dzięki, Mycha, oj,jak ja Was lubię!smile
                                              a.

                                              mycha79 napisała:

                                              > no co ty, przeciez wiele z nas prowadzi na forum prywatne rozmowysmile)))
                                          • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:33
                                            Mam na imię Diana, a dzisiaj spotykam się z Ewą Sz. i jej mężem Mateuszem smile
                                            Też mieszkają w Warszawie smile
                                            • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:37
                                              smile spytaj się, czy mnie pamiętasmile a Ciebie, Diana, z imienia nie pamiętam. Ale
                                              co tam, mam nadzieję, że będziemy się spotykać w naszym wątkowym gronie
                                              najpierw z brzuszkami, a potem z wózkamismile a.

                                              • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:42
                                                Spytam się na pewno, a Golonki to mieszkają gdzie, nadal w Trójmieście?
                                                • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:46
                                                  Tak, na Osowej. A. czasem wpada do Wwy i czasem się widzimysmile ALe ja stanowczo
                                                  częściej odwiedzam morze, jutro jadę, hurra, hurra! a.

                                                  idid napisała:

                                                  > Spytam się na pewno, a Golonki to mieszkają gdzie, nadal w Trójmieście?
                                                  • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:50
                                                    Ja też miałam jechać, ale prognoza pogody mi to skutecznie z głowy wybiła, ale
                                                    w końcu będę mogła odrobić domowe zaległości, także weekend w W-wie.
                                                  • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:52
                                                    Wiem, normalnie ze względu na pogodę też bym nie pojechała, ale "zobowiązania
                                                    rodzinne" wzywająwink a.
                                                  • idid Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 16:04
                                                    Chyba trochę przesadziłysmy z wątkiem smile)) Juz nikt nic nie pisze, tylko my tu
                                                    prywatnie smile
                                                    Jak nam dobrze pójdzie to bedziemy się na spacerki umawiać. Szkoda tylko, że na
                                                    Mokotów Cię wywiało, bo mi z Brzezin (Białołęka) trochę daleko będzie z wózkiem
                                                    jechać big_grinD
                                                  • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 16:07
                                                    Diana, napiszę jutro na priva, bo też mi głupio, że zrobiłyśmy z wątku swój z
                                                    ploteczkami i będziemy w kontakcie mailowym, a tu piszemy z dziewczynami, ok?
                                                    Kochane, przepraszamy i wzywamy do powrotu!!! a.
                                                  • idid Re: Ceny badań!!! 300?? 20.05.04, 16:10
                                                    Z okazji 300 (o ile nikt mnie nie ubiegnie) obiecuję, że już nie będę tyle
                                                    gadać smile)
                          • justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 14:59
                            Wiecie co? Mojej cioci (lekarz-chirurg dziecięcy) kolega też nazywa się dr.Lech
                            i jest ginekologiem w łódzkiej "Salve" (i jednocześnie jej właścicielem -
                            pisałam o tej przychodni pracę magisterską). Zbieg okoliczności czy przyjmuje
                            także w Warszawie? Hmmm...
                            Justi
                            • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:01
                              Justi, to na pewno inny. Ten Lech ma na imię Medard (zawsze myliłam, które to
                              imię, które nazwiskowink ) i jest ginem-położnikiem, do tego na co dzień
                              przyjmuje w swoim prywatnym gabinecie, który jest zarazem pogotowiem
                              antykoncepcyjnym, więc raczej chyba do Łodzi już nie jeździ. Ale nie wiem... wink
                              a.
                              • justynafx Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:42
                                Zdecydowanie nie ten!!! smile Medard...??? big_grin Skąd on wytrzasnął to imię, a raczej
                                jego rodzice wink
                                Justi
                                • aggu Re: Ceny badań!!! 20.05.04, 15:45
                                  Mówię Ci, śmieję się za każdym razem, bo jak zapisuję się na wizytę, to mówię
                                  zawsze "chciałabym zamówić wizytę u dr.... Lecha Medarda, tzn. Medarda Lecha,
                                  tzn. dr.Lecha..., czyli dr.Medarda..." Nie byłam w stanie zapamiętać, że Medard
                                  to imię, a może znowu mi się coś pomyliło?wink Zmieniając temat, bardzo dobrze,
                                  że się zdecydowałaś na zbadanie cytomegalii, to b.ważne. No to dobrego kłucia
                                  życzęsmilea.
            • fasolka31 Re: chwilkę mnie nie było i co widzę... 20.05.04, 14:00
              chwilkę mnie nie było i co widzę...pełno postów.
              Witajcie dziewczyny w nowym dniu!
              Dzisiaj odżyłam, wyspałam się i jestem super zadowolona ze swojej decyzji (a
              tobie Calla życzę znalezienia pracy).
              Ja również chodze prywatnie (do tego samego lekarza co w pierwszej ciąży).
              Kazał mi brać folik a gdy zajde to potrójną dawkę. Jak doświadczona mamka smile)
              chciałabym Was tylko przestrzeć przed nadmiernym łykaniem witaminek -
              uważajcie, bardziej wskazane jest branie w II trymestrze gdy dzidzia nas
              podjada od środka - to pamiętajcie z umiarem...no chyba że macie złe wyniki
              morfologiczne.
              Witam nową przyszłą mamę i kolejną Agnieszkę - ejdz (pogubię się zaraz tyle Ag
              tu jest).
              Co do używek: kawy nie kocham ino toleruję, alkohol rzadko pijam, surowych mięs
              nie lubię, kotów nie mam - czyli istnieje duże prawdopodobieństwo że nic nie
              złapię.
              Powtwierdzam że jutro mam urlop i idę się kłuć...i zaszczepić się p/rózyczce,
              aby zdążyć na wymarzony prze ze mnie termin...zamwióna szczepionka ma być
              dzisiaj dostępna w aptece, bo to w cale nie jest tak prosto ją kupić...trzeba
              zamawiać.
              Wczoraj mężowi już wyliczyłam ile kosztuje nas dzidzia której jeszcze nawet nie
              ma:60+35+40+40+folik....a to dopiero początek końca.
              Pozdrówka i życzę wszystkim zdrówka...Fasolka
              • fasolka31 Re: Aggu - to niezły pomysł...dla potomnych 20.05.04, 14:01
                • aggu dla potomnych - dokładnie o to chodziło:) 20.05.04, 14:04
                  chyba się nieźle zdziwiąwink
                  a.
                  • fasolka31 Re: do Mycha - ceny 20.05.04, 14:27
                    Dwa posty wyżej pisałam o cenach, ale powtórze:

                    Cyto - 35
                    toxo - 40
                    szczepionka - 40
                    Wszystko załatwiam jutro w szpitalu tropikalnym, bo tam najbliżej i spacerkiem
                    sobie jutro pójdę.
                    • justynafx Cytomegalia 20.05.04, 15:09
                      Zainteresowałyście mnie tą cytomegalią i oto co znalazłam:

                      www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1072&alt=54
                      serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51237,70735.html
                      www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=108
                      www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=110

                      Nie ma żartów idę się przebadać...
                      Justi



                      • mycha79 Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 15:27
                        Dziewczyny powpisujcie i posmiejmy sie z siebiesmile)))
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=12799410
                        • aggu Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 15:34
                          Madzia, jesteś boska!!! Sikam ze śmiechu, ale jestem pewna, że będę robić to
                          samo! Tylko że my się jeszcze nie staramy, więc na razie nie wariujęwink a.
                          • mycha79 Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 16:37
                            Kurcze ominął mnie trzysetnysad((
                            • justynafx Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 16:52
                              ;D
                              Może załapiesz się jutro na czterysetny wink
                              • aggu Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 16:53
                                Mycha, obiecuję (i Idid na mur beton teżwink ), że jutro nie tkniemy
                                czterysetnegowink ani pojutrzewink Spadam do domku, buziaki i do jutra! Kolorowych
                                snówsmile a.
                                • mycha79 Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 17:17
                                  Dzieki mnie tez moze ominie bo wyjezdzam na weekend. Jak ja bez was wytrzymam
                                  do niedzielisad(( Buziaki dziewczyny. Oj ja was tez lubie i to baaardzoooo!!!!
                          • mycha79 Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 17:28
                            ALE TO WCALE NIE JEST SMIESZNE, tzn. teraz sie z tego smieje ale jak to robie
                            to traktuje to calkiem powazniesmile))) Dziewczyny wpisujcie sie bedzie
                            smiesznie smile))))
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=12799410
                            aggu napisała:

                            > Madzia, jesteś boska!!! Sikam ze śmiechu, ale jestem pewna, że będę robić to
                            > samo! Tylko że my się jeszcze nie staramy, więc na razie nie wariujęwink a.
                            • justynafx Re: Posmiejmy sie!!! 20.05.04, 18:31
                              Hej dziewczyny ja już po szczepionce, a internistka pocieszyła mnie że po WZW
                              nie trzeba czekać 3 miesięcy, nawet sprawdzała w swojej książce lekarskiej smile
                              Żadnych przeciwskazań. Z tym badaniem na cytomegalię jeszcze się wstrzymam.
                              Lekarka powiedziała, że to badanie mogę zrobić przed samym zaiściem (czyli na
                              początku lipca). Może i dobrze, bo powoli mi się pieniążki kończą, a wypłata
                              dopiero w połowie czerwca...wtedy zrobie to badanie.
                              Pozdrawiam cieplutko
                              Justi
                              • mycha79 WZW??? 20.05.04, 18:32
                                WZW??? Co to jest??
                                • aggu Re: WZW??? 20.05.04, 18:57
                                  Mycha, WZW to szczepionka przeciw żółtaczce wszczepiennej - zabezpieczenie na
                                  wypadek cesarki. ALe jesteśmy przewidujące, co?wink Ja już rok temu to zrobiłamsmile
                                  No cóż, spontaniczności nam w małżeństwie nie brakuje, ale dziecko to
                                  taki "plan 3-letni..."wink Nie, no, znamy się niecałe 2, nie jest tak źlesmile

                                  Dotarłam już do domku i jakoś tak wskoczyłam zobaczyć, co u Waswink Oj,
                                  uzależniłam sięwink

                                  pozdrawiam
                                  a.
                                  • justynafx Re: WZW??? 20.05.04, 19:16
                                    WZW to Wirusowe Zapalenie Wątroby.

                                    Masz rację Agguś plan trzyletni smile W czerwcu stuknie nam 3 lata jak jesteśmy
                                    razem (2 lata poślubie), więc na lipiec wypada koniec planu 3-letniego, mam
                                    nadzieje, że uwieńczony sukcesem wink

                                    Pozdrowionke
                                    Justi
                                    • aggu Re: WZW??? 20.05.04, 19:20
                                      smile a nam 14 czerwca stuknie rok od ślubu, 19 lipca 2 lata od poznania. Czyli
                                      też plan 3-letni, tyle że dzidzia urodzi się po około 3 latach od naszego
                                      pierwszego spojrzeniasmile

                                      Wiecie co, maniaczki jesteśmywink
                                      a.
                                      • justynafx Re: WZW??? 20.05.04, 19:43
                                        smile))) to choroba smile ja zamiast iść do domu to siedze u rodziców (u siebie nie
                                        mam net-u) big_grin
                                        Pozdrowionka
                                        Justi
                                      • fasolka31 Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 19:47
                                        ja to jednak maratonka jestem w porównaniu do Was, ale widzę że jesteśmy
                                        strasznie podobne. Jak większość z Was zaszłam w ciąże 2 lata po ślubie i
                                        urodziłam na 3 rocznicę....ale za to biegaliśmy razem 5 lat.........a po ślubie
                                        już 7 nam stuknie za m-c....czyli razem 12 lat...ło jezu toż to
                                        straszne...bubuuuuu

                                        Dziewczyny powiedzcie mi czy jeśli szczepiłam się przeciw WZW jakieś 12-13 lat
                                        temu to jeszcze jestem chroniona czy nie? Bo już nie pamiętam jak to kiedyś
                                        było....zapomniało się wiele rzeczy.

                                        A...kupiłam dzisiaj szczepionkę p/różyczce i na ulotce pisze że wystarczy
                                        odczekać 2 m-ce do zapłodnienia, a nie 3 jak mówił mój gin. Czyli nawet jakby
                                        coś sie trafiło m-c wcześniej nie musze się martwić, bo już zadziała.

                                        Pozdrówka szalone kobitki...smile))
                                        • aggu Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 19:55
                                          Fasolka, super wieści, że możesz strzelać już miesiąć wcześniejsmile

                                          Co do WZW, to z tego, co ja wiem, to bardzo zależy od organizmu. Niektórzy
                                          muszą odnawiać szczepienie co 5-10 lat, a niektórzy wciąż mają przeciwciała, to
                                          zależy od organizmu. Mój mąż np. miał operację 4 lata temu i zdążył wziąć przed
                                          nią tylko 2 pierwsze dawki, bo się śpieszyło, a potem oczywiście nie wziął
                                          trzeciej, bo po co (facet). Jak się szczepiłam parę miesięcy temu, wymyśliłam,
                                          żeby zaszczepił się jeszcze raz ze mną. Udało mi się go namówić na zbadanie
                                          przeciwciał i okazało się, że ma ich całą masę i w jego przypadku dwie dawki
                                          wystarczyły i jeszcze na długo starczą. Powinnaś zrobić badanie na
                                          przeciwciała.

                                          pozdrawiam,
                                          a.
                                          • white_calla zostawic wariatki same;))))))))))))) 20.05.04, 20:18
                                            No prosze pare godzin mnie nie bylo.... dziewczyny bo moj komp juz powoli sie
                                            buntuje z otwieraniemsmile)))))))))))

                                            Co wy sobie plan jakis zalozylyscie czy obstawiacie ktora 400-setny post bedzie
                                            miala??
                                            Wesolo tu strasznie i fajnie tu wejsc po pracy... albo w trakciesmile)


                                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                            calla
                                            • mycha79 Re: zostawic wariatki same;))))))))))))) 20.05.04, 20:42
                                              A ja jutro sama 50 postow urodze zeby miec czterysetny tongue_outPPP
                                        • justynafx Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 20:13
                                          Fasolko jestem na bierzącą smileTa dr. u której byłam powiedziała, że po
                                          szczepionce przeciwko różyczce trzeba bezwzględnie odczekać 3 miesiące.
                                          Wytłumaczyła mi to tym, że podczas cyklu "działa" raz jeden jajnik raz drugi.
                                          Po szczepionce jajo może zostać uszkodzone, bo wszczepia się wirusa, więc
                                          lepiej jak jeden i drugi jajnik zadziałają, a przy trzeciej owulacji mozna brać
                                          się do roboty. Mam nadzieje że zrozumiałaś moje przesłanie smile

                                          ech..jak ja wytrzymam z tym moim chłopem 12 lat wink

                                          Pytałam się o jeszcze o WZW i podobno po 5 latach od trzeciej dawki robi się
                                          szczepienie przypominające, ale nie jest to konieczne jeśli mało chorujesz i
                                          masz dobrą odporność.

                                          Pozdrawiam
                                          Justi
                                          • aggu Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 20:22
                                            Justi, nie mogę z Ciebiewink Jak wąków ciążowych nam się niedługo namnoży, to
                                            będziesz musiała się przeprowadzić do rodzicówwink buziaki, a.
                                            • white_calla Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 20:24
                                              Strach pomyslec co bedzie na ciazowym. Obysmy byly razem...
                                              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                              calla
                                              • aggu Re: ja to jednak maratonka jestem... 20.05.04, 20:27
                                                Calla, ja sobie nie wyobrażam nie być z Wami! Słuchajcie, musimy zachodzić na
                                                trzy-czte-rywink A ja mam dzisiaj dostać @ i coś się spóźnia, denerwuje mnie, bo
                                                już miałam plany małpowe co do dnia na kolejne miesiące, a tu mi matka natura
                                                miesza w kalendarzu!wink haha! a.
                                                • mycha79 Tak sobie mysle... 20.05.04, 20:41
                                                  wiecie co tak sobie mysle ze skoro teraz nie zaszlam to moze dlatego ze los
                                                  chce zebym zaszla z wamismile)) Czy to mozliwe?? Mysle ze los lubi platac takie
                                                  figlesmile)) Hehe!!
                                                  • aggu przeznaczenie:) 20.05.04, 20:43
                                                    ja też wierzę, że wszystko, co się dzieje, ma jakiś ukryty senssmile
                                                  • mycha79 Re: przeznaczenie:) 20.05.04, 20:44
                                                    Aggu jednoczesnie pomyslalysmy o tym samym to chyba tez przeznaczeniesmile))
                                                  • agusik25 plany 20.05.04, 21:12
                                                    Cześć dziewczyny! Juz od wczoraj śledzę Wasze wypowiedzi, troszkę czasu minęło
                                                    zanim wszystko przeczytałamsmile) Postanowilam się w końcu odezwać, ponieważ też
                                                    planuję zajść w ciążę w najbliższym czasie (o ile oczywiście nie spanikuję).
                                                    Widzę, że Wy już ostro wziełyście się za badania, też będę musiała umówić się z
                                                    moim ginem. Na razie zyczę wszystkim starającym się powodzenia i pozdrawiam.
                                                  • mycha79 Re: plany 20.05.04, 21:14
                                                    Hej Agusik, czyzby kolejna Agnieszka, ja nie moge, cos niesamowitego,
                                                    dziewczyny ile Agnieszek juz mamy w naszy watkusmile)
                                                  • fasolka31 Re: plany 20.05.04, 21:16
                                                    Witaj i zapraszamy do klanu oszalałych z pragnienia posiadania
                                                    dziecka....trzymaj się !!!
                                                  • aggu calla, racja, znikam na chwile, a tu ile nowości! 20.05.04, 21:21
                                                    Witaj, nowa Ago! Niesamowite, że mamy taką silną grupę przyszłych mam
                                                    Agnieszek!wink Chociaż w naszym pokoleniu to nic dziwnego, co druga to Agawink
                                                    Super, że do nas trafiłaśsmile buziaki, a.

                                                    Mycha, haha, ale my romantyczki jesteśmy!wink a.
                                                  • agusik25 Re: calla, racja, znikam na chwile, a tu ile nowo 20.05.04, 21:24
                                                    Dzięki za miłe przywitanie. Mam nadzieję, że razem bedzie nam raźniej i już
                                                    niedługo wszystkie będziemy mogły sie pochwalić ślicznymi brzusiami. Mam
                                                    jeszcze pytanko: bierzecie juz Folik? pewnie wspominałyście juz o tym w swoich
                                                    postach ale tyle ich przeczytałam, że nie pamiętam.
                                                  • aggu Re: calla, racja, znikam na chwile, a tu ile nowo 20.05.04, 21:27
                                                    bierzemy już, Aga. Ja już biorę witaminki ciążowe nawetwink (w te dni, w które
                                                    nie zapomnę)wink a.
                                                  • fasolka31 Re: do Justi... 20.05.04, 21:21
                                                    Dobry wieczer...
                                                    Justi - Dziękuję za rzeczową informację, zapewne o to własnie chodzi w tej
                                                    szczepionce. Posłucham lekarza i ciebie....co 2 głowy to nie jedna.
                                                    A jeśli chodzi o WZW, już nie będe się szczepić bo bym zbankrutowała
                                                    (zbierajcie na papmersy...bo tego tony idą) a po drugie choruje (odpukać)
                                                    bardzo rzadko...więc oddaję się pod boską opiekę smile))

                                                    Pozdrówka dla wszystkich dziewczyn.

                                                  • abiela ja nie moge! 20.05.04, 21:51
                                                    Dziewczyny u nas dzis wolne, wiec zajrzalam tylko kolo poludnia a potem wylaczylam kompa zeby spedzic dzien z mezusiem, wlaczam teraz i co widze!!!!
                                                    Musze sie zwawiej dolaczyc do dyskusji, bo o mnie zapomnicie!

                                                    Zdaje wiec relacje,po powaznym kryzysie malzenskim wrocila sielanka, bardzo sie staram taka sytuacje utrzymac jak najdluzej, zwlaszcze, ze dzis biore chyba osma tabletke ostatniego opakowania!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Z mezusiem na arzie dyskusji nie prowadze, bo staram sie pokoj odbudowywac po malu ale wierze, ze bedzie dobrze i ze los za nas zadecyduje, bo ja sama w zyciu tej decyzji nie podejme. Mam swira ale az taka fanatyczka nie jestem, moze mnie jeszcze bardziej nakreciciesmile

                                                    Martwicie mnie tymi badaniami, bo jak juz wspominalam moja gin nic mi nie kazala robic, poprzegladam niemieckie stronki i zoabcze jak tu jest i najwyzej pojde do niej znow przy okazji corocznego wymazu i wybadam co z tymi badaniami na toxo i ta cytocostam.

                                                    Na WZW chcialam sie zaszczepic ale tu sie na mnie lekarz dziwnie spojrzal i pytal po co? Wiec na razie to olewam, bo jakbym teraz zaczela to sie w zyicu z ciaza do wrzesnia nie wyrobie.

                                                    Aha, witam nowa Agnieszke!

                                                    Moze wrato by zrobic liste nas, tzn. nick+prawdziwe imie i dodatkowo ew. miasto i wiek? Co myslicie? Jelsi tak to mge zaczac taka liste!

                                                    Aha, mowilyscie o stazach, to ja juz jestem weteranka, w tym roku jestesmy razem 6 lat, po slubie 3 lata.

                                                    Calusy, Ania

                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • agusik25 Re: ja nie moge! 20.05.04, 22:07
                                                    Uważam, że z ta listą to bardzo dobry pomysł. Poczekam aż zaczniesz i się
                                                    dopiszę, a jeżeli chodzi o staż to my jesteśmy razem 6 lat, a po ślubie
                                                    niedługo - 9 miesięcy - ale wymowna liczbasmile))))
                                                  • mycha79 no to lista:)) 20.05.04, 22:07
                                                    mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                  • aggu Re: no to lista:)) 20.05.04, 22:10
                                                    dołączam do listy i lecę spać, bo jestem nieżywa!

                                                    aggu + aga + wwa + 28

                                                    dobranocka wszystkim i do jutra!!
                                                    a.
                                                  • agusik25 Re: no to lista:)) 20.05.04, 22:13
                                                    agusik25 + agnieszka + ostrów wlkp. (południowa wielkopolska, bo pewnie miasto
                                                    i tak Wam nic nie mówi) + 25

                                                    tez już uciekam, do jutra!
                                                  • myszka777 Re: no to lista:)) 20.05.04, 23:24
                                                    hej, zaczne od listy
                                                    myszka777 + iwona + w-wa +30
                                                    staż - w sumie 8 lat, w tym 1 rok po ślubie (niedawno mieliśmy rocznice)
                                                    też jestem pod wrażeniem ilości postów i tempa w jakim sie pojawiają
                                                    ostatnio mam "gorący" okres w pracy i nie bardzo mam czas na aktywne
                                                    uczestnictwo na forum, ale tak mnie korciu aby choć na chwilkę zajrzeć, że nie
                                                    mogę się powstrzymać, czy to już pierwsze symptomy uzależnienia?wink)))
                                                    jeśli jeszcze mogę coś dopisać - WZW - jak długo jest się odpornym to cecha
                                                    osobnicza, tak jak radzi aggu i justi najlepiej zrobić badania na przeciwciała,
                                                    czasem jest się odpornym nawet 10-15 lat.
                                                    Dziewczyny nie dajmy się zwariować - jeśli jesteśmy ogólnie zdrowe to nie ma
                                                    potrzeby abyśmy teraz wyszukiwały wszystiem możliwe choroby swiata i się na nie
                                                    szczepiły, uodparniały itp. Jest tyle nieplanowanych ciąż, z których rodzi się
                                                    tyle cudownych maluszków.
                                                    sugeruję umiar i rozsądek we wszystkim
                                                    zabrzmniało tak strasznie dydaktycznie, jak bym słyszła swoich pedagogów ze
                                                    studiów wink
                                                    Przecież część z Was ma już urocze brzdące - czy jak ONE były planowane też tak
                                                    fiksowałyście?
                                                  • abiela do myszki777 20.05.04, 23:31
                                                    Myszka 777, zgadzam sie, przeanalizowalm niemieckie strony i poza rozyczka kasa choryhc nic nie placi. zalecaja jedynie toxo, o cytomegali nic nie wpsominaja. wiec pewnie szaprne sie na ta toxo jedynie.

                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • abiela Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 20.05.04, 23:34
                                                    Dziewczyny robie zbiorowa liste i dopisujcie sie tu, bedziemy mialy wszystko razem!

                                                    mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                    aggu + aga + w-wa + 28
                                                    agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                                                    myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                                    abiela + ania + berlin + 28

                                                    Ania
                                                  • myszka777 Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 20.05.04, 23:49
                                                    po wpisach wg stanu na teraz (23.45) wychodzi że, jestem najstrszasad
                                                    i żadnej dzidzi na stanie jeszcze nie mam - najwyższy czas zacząć działać
                                                  • abiela Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 00:03
                                                    Nie martw sie myszka ja napisalam 28 ale w tym roku koncze 29 a moj maz juz skonczyl 41, wiec pewnie nikt mnie nie przebije.

                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • ejdz Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 09:52
                                                    cześć, dołączam się do waszej listy:
                                                    ejdz + aga + w-wa + 25

                                                    Od wczoraj jestem z wamismile
                                                    Kupiłam kwas foliowy i już łykamsmile)
                                                  • idid Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 09:55
                                                    Dołączam się do listy:

                                                    mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                    aggu + aga + w-wa + 28
                                                    agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                                                    myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                                    abiela + ania + berlin + 28
                                                    idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat)

                                                    Diana


                                                  • ejdz Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 09:58

                                                    > Dołączam się do listy:
                                                    >
                                                    > mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                    > aggu + aga + w-wa + 28
                                                    > agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                                                    > myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                                    > abiela + ania + berlin + 28
                                                    > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat)
                                                    > ejdz + aga + w-wa + 25
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • aggu do abieli 21.05.04, 10:29
                                                    Abiela, jasne, że nie można wariować, nie chcę Cię też straszyć, ale w Polsce
                                                    badanie cytomegalii jest naprawdę jednym z podstawowych badań przed zajściem.
                                                    Może ja jestem szczególnie na to wyczulona, bo przeżywałam ciążę mojej
                                                    przyjaciółki, która złapała wirusa cytomegalii podczas ciąży. Jak już pisałam,
                                                    w jej przypadku nic się nie stało, ale to, co mi opowiadała o innych
                                                    dzieciaczkach... Oj, aniu, może jeśli w Niemczech to badanie jest takie drogie,
                                                    to zrób jak się pojawisz w Polsce?

                                                    Jak już pisałam, nie chcę nikogo straszyć, ale chciałabym bardzo, abyśmy
                                                    przechodziły przez to razem całe szczęśliwe i bez lękusmile

                                                    buziaki piątkowe wszystkim!
                                                    a.
                                                  • abiela do aggu 21.05.04, 10:49
                                                    Aggu, tez juz nad tym myslalam. Toxo sie chyba tu szarpne na te 40 euro, a z ta cytomegalia nie wiem. Moja kolezanka w PL robila w Bielsku w duzym laboratorium i byla druga osoba, ktora wogole takie badanie robila. W kazdym razie wybiore sie niebawem do mojej gin to ja jeszcze obadam.
                                                    Pozdrowienia, Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • mycha79 Dzien dobry:)) 21.05.04, 10:33
                                                    Dzien dobry dziewczynki, a co tu dzisiaj taki spokoj, myslalam, ze skoro
                                                    wczoraj mialysmy takie tempo to jak teraz wejde to bedzie nowych 30 postow a tu
                                                    taaaakaaa cisza. Nie moglam dzis spac, zasnelam kolo 6tej, ale nie zaluje bo
                                                    widzialam przepiekny wschod slonca, dodam, ze widze z okna morze i to slonce
                                                    tak cudnie wychodzilo z fal. A te kolory, bajkasmile) Ale to chyba z tesknoty bo
                                                    po tyg. nieobecnosci wraca dzis do domu MOJE KOCHANIEsmile)) Sorki ze tak
                                                    prywatnie pisze ale juz nie moge sie doczekac i musialam o tym komus powiedziec
                                                    a kto mnie lepiej zrozumie niz wy (dzien bez przytulania jest dniem straconym
                                                    hahaha)smile
                                                  • abiela Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 10:51
                                                    Oj Maadziu, musze w takim razie z Toba pisac postysmile Jak wszystkie wyjedziecie na weekend, to chyba bede sama do siebie pisac.
                                                    A o wyjezdzie do domu ani mi nie mow, bo jak bym mogla od razu bym jechala, chocby teraz. A tak niestety rzadko mam taka okazjesad((

                                                    Pozdrowka, Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • abiela Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 10:52
                                                    Aha, no i udanego przywitania mezusiasmile)))))
                                                    Juz sobie wyobrazam co sie bedzie dzialotongue_outP

                                                    A.
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • aggu Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 10:52
                                                    hmm, mycha, fajny weekend Ci się szykujewink Tym bardziej, że chyba pogoda w
                                                    Trójmieście nie ma być najlepszasmile A co do wschodów słońca nad morzem, to tego
                                                    mi najbardziej brakuje... Ostatni taki poranek to był rok temu, poranek po
                                                    naszym weselu - pożegnaliśmy gości, a sami zostaliśmy na drewnianej ławce i
                                                    oglądalismy wschodzące z morza słońce. Cudowny pierwszy poranek małżeńskismile Ale
                                                    się rozmarzyłam... wink a.
                                                  • mycha79 Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 11:06
                                                    No dziewczyny jeszcze tylko 49 i bede mogla wpisac piecdziesiaty post, prosze
                                                    prosze dajciemi te szanse!!! Mam czas do 15tej wiec trzeba nabrac tempasmile)) A
                                                    na weekend jedziemy na mazurki do rodzicow moich na dzialkesmile) Moze wpadniecie??
                                                  • aggu Re: Dzien dobry:)) 21.05.04, 11:11
                                                    Mycha, czterysetny miałaś obiecany już wczorajsmile haha!
                                                    Dzięki za zaproszenie, ale w ten weekend lepiej Wam nie przeszkadzaćwink Bawcie
                                                    się super!!! A my jedziemy na weekend do moich rodziców do Gdynismile)) hurra! a.
                                                  • agnesp76 Re: Zbiorowa lista - dopisujcie sie tutaj!! 21.05.04, 11:13
                                                    Dopisuję się:
                                                    mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                    aggu + aga + w-wa + 28
                                                    agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                                                    myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                                    abiela + ania + berlin + 28
                                                    idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat)
                                                    ejdz + aga + w-wa + 25
                                                    agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                            • justynafx Re: ja to jednak maratonka jestem... 21.05.04, 11:01
                                              Już mnie wczoraj rodzice wyrzucali, że mąż w domu a ja u rodziców siedzę smile
                                              całe szczęście, że mieszkam bardzo blisko rodziców, a do tego poruszam się
                                              samochodem i w każdej chwili mogę wpaść żeby coś dopisać wink)))

                                              Justi
                                              • aggu Re: ja to jednak maratonka jestem... 21.05.04, 11:02
                                                Justi, zrzucimy się wszystkie i Ci założymy kabelwink żeby mąż się za bardzo nie
                                                denerwował i planów nie zmieniłwink a.
                                                • mycha79 Re: ja to jednak maratonka jestem... 21.05.04, 11:08
                                                  Tak Justi dolozymy sie bo to sie moze zle skonczycsmile))
                                                  • aggu też tak macie...? 21.05.04, 11:33
                                                    Wiecie co, tak żeby nie pisać non stop o badaniach... Czy Wy się
                                                    przygotowujecie już teraz pod jakimkolwiek innym względem? Bo nam ostatnio
                                                    odbiło do resztywink Nawet głupio mi się przyznać, bo mamy zamiar zacząć starania
                                                    we wrześniu (haha, od wczoraj czekam na okres jakby co, a żadnych starań nie
                                                    było!!!), a dom już jest pełen gazet ciążowych, po całym mieszkaniu walają się
                                                    katalogi z wózkami (ba! wybraliśmy już nawet wózek!), jak mężu idzie do
                                                    toalety, to zamyka się w kibelku z książką "radość ojcostwa"... Rodzice
                                                    ostatnio rozejrzeli się po mieszkaniu i spytali cali rozanieleni, czy nie mamy
                                                    im nic do powiedzenia?wink Oj, mam nadzieję, że to wszystko wyjdzie tak, jak
                                                    marzymy... Mam nadzieję, że Wy też tak maciesmile a.
                                                  • mycha79 Re: też tak macie...? 21.05.04, 11:39
                                                    Ojojojoj, ale mnie rozsmieszyla ta radosc ojcostwa w kibelku. Mamy tak samo
                                                    dokladnie, moj skarb gada z moim brzuchema ja zaczytuje sie w pismach o
                                                    dzieciach no i przede wszystkim 3|4 dnia spedzam na tym forum. A ostatnio
                                                    zachwycalam sie wozkami chicco ale strasznie drogie, wybralismy juz taki jeden
                                                    extra bombasmile))
                                                  • abiela Re: też tak macie...? 21.05.04, 11:43
                                                    To wam zazdroszcze! ja tak nie mam, bo boje sie, ze moj mezus zaczal by sie ze mnie smiac a po drugie jak juz sie u nas sytuacja jako tako unormowala i zapanowala znowu sielanka rodzinna to nie chce na razie sie spieszyc i zapeszac. Trzymajcie kciuki, zeby taka atmosefra utrzymala sie jak naldluzej!
                                                    Ale przedwczoraj zapowiedzialam mezowi, ze to ostatnie opakowanie, ktore biore i jakos nie protestowalsmile

                                                    Ja zas wertuje tylko gugla w te i wewte i sie informuje ale do wozkow jeszcze nie doszlam wogole!

                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • idid Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:12
                                                    Ja raczej, tak jak Abiela, dopiero po nastepnym opakowaniu bedę próbować i już
                                                    powiedziałam mężowi, że nastepne będzie ostatnim. Nie protestował zbytnio, bo
                                                    jesteśmy po poważnej rozmowie, w trakcie której doszliśmy do wniosku, że kiedyś
                                                    ta decyzję trzeba podjąć, bo nigdy nie będzie idealnego momentu. Jednakże nie
                                                    widzę też jakiejkolwiek radości u niego i nawet nie proponuje mu oglądania
                                                    wózków i tym podobnych...
                                                    Jeżeli chodzi o starania, to na pewno na początku będą intensywne, bo
                                                    chcielibyśy bliźniaki, u nas w rodzinie nie ma, a im szybciej po tabletkach tym
                                                    większa szansa. Potem dam na luz i co będzie to będzie, przynajmniej nie będę
                                                    się już hormonami szprycowała i będę miała większą szansę wrócić do wagi sprzed
                                                    tabletek smile)

                                                    Pozdrawiam Was gorąco, tak przy okazji smile)))
                                                  • abiela do idid 21.05.04, 12:17
                                                    Hej idid, a przytylas po tabletkach??? ja nie, ale mam duuuzo mniejsza ochote na seks, juz kiedys odstawilam i dopiero wtedy sobie to uswiadomilam.
                                                    Maj maz chce wiec nie ma co dyskutowac, ale nie szaleje az tak ja my kobitkismile
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • mycha79 Pigulki i konsekwencje 21.05.04, 12:24
                                                    Ja przytylam, nieduzo bo jakies 4 kilo ale jak robilam przerwy to wracalam do
                                                    starej wagi a potem znow zaczynalam brac i te 4 kg. wracalo. jesli chodzi o
                                                    mniejsza ochote na sex to nie wiem chyba raczej nie, ale musze przyznac ze
                                                    jestem ostatnio troche bardziej napalona. Tylko to moze byc spowodowane tym, ze
                                                    jak odstawilam to zaczelismy wyjezdzac duzo i czasem nie widzimy sie tydz. albo
                                                    2. Wiec potem rzucamy sie potem na siebie jak nastolatkismile) Poza tym mam
                                                    zdecydowanie lepszy nastroj ale to tez moze byc spowodowane radoscia tworzenia
                                                    nowego zyciasmile)
                                                  • abiela Re: Pigulki i konsekwencje 21.05.04, 12:32
                                                    Aha, no to udalo mi sie z tym nieprzytyciem, bo ja mam swira na tym punkcie, niestety. To fajnie wam z tym rzucaniem siesmile)))))
                                                    Zycze owocnegotongue_out
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • idid Re: do idid 21.05.04, 12:37
                                                    Ogólnie biorę od 7 lat, i teraz biorę drugi rodzaj (nazwę). Po tych pierwszych
                                                    nie miałam jakis większych problemów, natomiast po tych obecnych popęd równa
                                                    się u mnie prawie zero i sporo przytyłam.
                                                  • abiela Re: do idid 21.05.04, 13:07
                                                    Ja biore jakies 5 lat, najpierw Cilest a teraz Minisiston. A Ty jakie???
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • idid Re: do idid 21.05.04, 13:17
                                                    Najpierw Triquilar (3-fazowe), a teraz Harmonet(1-fazowe, ale ponoć mniejsza
                                                    ilość hormonów). W sumie niedawno doszłam do moich wniosków co do obecnych
                                                    tabletek, ale z uwagi, że i tak mam zamiar przestac brać to już nie bedę szła
                                                    do gina, żeby je zmieniać wink
                                                  • aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 11:47
                                                    Madzia, nic nie mów, my wybraliśmy strasznie drogi wózek bebecar i... no muszę
                                                    dopisać tą rewelację, chociaż wyjdę na wariatkęwink Mój mąż stwierdził, że abyśmy
                                                    nie odczuli tych wydatków tak bardzo, założył nam subkonto "dzidzia", na które
                                                    przelewa co miesiąc kasę...smile Rozumiesz, dzidzi jeszcze nie ma, a ma już konto
                                                    bankowe!!! wink a.
                                                  • mycha79 Re: też tak macie...? 21.05.04, 11:54
                                                    A powiem ci ze to bardzo dobry pomysl, chyba tez tak zrobimy. Jak sie pare
                                                    tysiaczkow uzbiera to potem bedzie latwiejsmile)
                                                  • aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:00
                                                    A to mój mąż byłby Ci wdzięczny za te słowa uznania, bo ja sikam z niego ze
                                                    śmiechu cały czas! Ale masz rację, to na pewno bardzo praktycznesmile a.
                                                  • mycha79 Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:08
                                                    W takim razie pozdrow meza i nie omieszkaj wyrazic moje slowa uznaniasmile))))
                                                  • aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:16
                                                    haha, kiedyś mu przekażę, mycha, na razie tylko wspomniałam, że siedzę na
                                                    forum, bo on się nabija z tego mojego nowego hobby, więc się za duzo nie
                                                    przyznajęwink

                                                    Idid, my też marzymy o bliźniakach!!! Ostatnio się naczytałam, że to raczej
                                                    bardziej fusk niż genetyka czy tabletki. No więc liczę na fuksasmile

                                                    buziaki
                                                    a.
                                                  • aroska Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:14
                                                    Hejwink Ja też mam takie plany jak Wy...a dopiero przed chwilka trafiłam na ten
                                                    wątek...o dzieciaczku tak poważnie myślę jakoś od marca (mam już za sobą różne
                                                    badania i "trochę"...he he...poczytałam co trzeba), ale starać się zamierzamy
                                                    dopiero teraz...trochę się boję, że...może się nie udać...to byłoby moje
                                                    pierwsze...
                                                    Przy okazji się dopiszę...w grupie raźniejwink



                                                    Dopisuję się:
                                                    mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                    aggu + aga + w-wa + 28
                                                    agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                                                    myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                                    abiela + ania + berlin + 28
                                                    idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat)
                                                    ejdz + aga + w-wa + 25
                                                    agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                                    aroska + agnieszka (kolejnawink)) + wrocław + 27 (po ślubie 9 mies., a razem juz
                                                    7 lat)
                                                  • aroska Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:17
                                                    a co do konta bankowego to niezły pomysłwink)))...mojemu mężusiowi pewnie też by
                                                    się to spodobało...na razie jednak odkładamy na wakacjewink...a może to już w
                                                    ramach dzidziusia...he hewink)))))
                                                  • abiela chyba sobie nasza liste wydrukuje! 21.05.04, 12:20
                                                    zebym mogla co chwila zagladac kto jest kto, bo wsrod tego nawalu agnieszek zaczyna mi sie platacsmile
                                                    Ania

                                                    P.S. Witam nowa Age!!! I to z Wroclawiasmile Super, tam studiowalamsmile))
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:19
                                                    nie mogę, kolejna Aga! witaj w klubie! smile
                                                    Błagam nie-Agi o pozostanie!!! żebyście się nie wystraszyły i nam nie uciekły!wink
                                                    buziaki
                                                    a.
                                                  • aroska Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:23
                                                    he he...to faktycznie było w tamtych czasach bardzo popularne imięwink...ale
                                                    fajne, nie?
                                                    Ania...Wrocek ok...a gdzie studiowałaś??wink
                                                  • mycha79 Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:27
                                                    Hello nowa Aguniu, witamy cieplutko. Jesli chodzi o uciekanie z forum nie-Ag to
                                                    mnie sie tak latwo nie pozbedziecie bo zadomowilam sie juz w naszym (jak to
                                                    ladnie brzmi) watku na dobresmile))
                                                  • aroska Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:31
                                                    I bardzo dobrzewink))...od samych Agnieszek można dostać zawrotów głowywink)) Ja na
                                                    forum bywam tylko od pon. do pt. 8-14, czyli mniej więcej w godzinach
                                                    pracy....a kto tu zostaje na weeekendy?
                                                  • aggu Re: też tak macie...? 21.05.04, 12:32
                                                    no, Madzia, uwaga, tak nas rozkręciłaś, że niedługo cztery stówy stukną!wink
                                                    Ja już od 3 lat nie biorę tabletek ("faszerowali" mnie nimi całe 7 lat w celach
                                                    leczniczych), żeby dojść do siebie i mieć pewność, że w ogóle sama dobrze
                                                    funkcjonuję, więc nic w tym temacie nie dorzucę, bo nie pamiętam... Pamiętam
                                                    tylko, że niektóre mnie wykańczały psychiczniewink a.
                                                  • abiela do aroski 21.05.04, 12:31
                                                    Aga, studiowalam na uniwerku germanistyke, magisterka w 1999, a Ty??
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • aroska Re: do aroski 21.05.04, 12:33
                                                    W sumie mogłam się domyślić w związku z Twoim miejscem zamieszkaniawink)) Ja
                                                    jestem ciut młodsza...studiowałam na polibudzie i mgr w 2001wink))
                                                  • mycha79 Re: do aroski 21.05.04, 12:49
                                                    Oj dziewczyny piszcie piszcie bo juz tylko 20 postow zostalo a mi czas leci do
                                                    15tej musimy dojsc do 400smile) A ja skonczylam lingwistyke stosowana na UW z
                                                    niemieckim i rosyjskimsmile) Nie potrzebujecie tlumacza przypadkiemsmile)
                                                  • aroska Re: do aroski 21.05.04, 12:52
                                                    he he...kto wiewink..ja jeszcze zastanawiam się nad drugimi studiami...może
                                                    trochę późno, ale co tamwink Ja mogę pisać...będę tu jeszcze przez jakąś
                                                    godzinkęwink))
                                                    A co do dzieciaczka...dzisiaj robię sobie czwarty dzień test owu...ciekawe co
                                                    wyjdzie...
                                                  • aggu Re: do aroski 21.05.04, 13:04
                                                    O! Aroska, napisz coś o tych testach. Ja chcę je kupić w tym cyklu i sprawdzić,
                                                    w jakie dni mam ovu, haha, tak dla pewności. Nawet nie będę ukochanemu
                                                    pokazywać, niech on będzie wyluzowanysmile Po prostu chcę wybadać mój organizm i
                                                    zobaczyć, jaka jest prawidłowość w moim przypadku i kiedy szanse są duże, bo
                                                    zupełnie nie czuję owulacji.

                                                    Mycha, my z mężem otwieramy chyba za jakiś czas biuro tłumaczeń, angielski i
                                                    francuski, wiele lat tłumaczyłam dla biur, pora się usamodzielnić! Może się
                                                    dołączysz z rosyjskim i niemieckim?smile

                                                    buziaki! a.
                                                  • mycha79 Re: do aroski 21.05.04, 13:09
                                                    Mowisz powaznie Aggu?? Jesli tak to bardzo chetniesmile) A gdzie otwieracie??
                                                  • abiela do aggu o tlumaczeniach 21.05.04, 13:10
                                                    Aggu, ja tez jestem tlumaczem, nawet przysieglymwink
                                                    Niemiecki, tlumacze tez z angielskiego i niderlandzkiego. Moze polaczymy silysmile)
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • aroska Re: do aroski 21.05.04, 13:14
                                                    smile)) Testy kupiłam sobie po raz pierwszy...tak dla spróbowania...kupiłam je od
                                                    dziewczyny z forum i tanio (30 zł) - 5 testów owu + 1 ciążowywink)) Wyglądają
                                                    podobnie jak ciążowe...jak jest owulacja to też powinny się pojawić 2 kreski, z
                                                    tym, że ta druga ma być ciemniejsza od pierwszej (kontrolnej)...to oznacza, że
                                                    owu ma być za jakieś 24-36 godz....no i testy robi się codziennie o tej samej
                                                    porze (najlepiej po południu) począwszy od dnia, wyliczanego wg wzoru: długość
                                                    cykłu - 17 (a jak cykle nieregularne to za długoć cyklu przyjmuje się
                                                    najkrótszy)....zresztą zawsze jest instrukcjawink
                                                  • myszka777 Re: testy owu 21.05.04, 13:18
                                                    a może lepiej skorzystać nie ze wzoru tylko z kalkulatoira (jest taki jeden np
                                                    na stronie dziecko) to "-17" nie ma zastosowania dla wszystkich cykli
                                                  • aggu tłumaczenia 21.05.04, 13:21
                                                    Mycha! Abiela! to się zgrałyśmy!!!
                                                    Ja mówię bbb poważnie! Ja od lat tłumaczę dla biur tłuamaczeń (no, 2 lata temu
                                                    przerwałam, ale duuuużo robiłam), mój małżonek spędził 20 lat swojego życia w
                                                    świecie i chyba po polsku mówi najgorzejwink I ostatnio w ramach wymyślania
                                                    pomysłu na firmę wpadliśmy między innymi na biuro tłumaczeń. Jestem pewna, że
                                                    chwyci, chcemy robić tłumaczenia ekonomiczne, prawnicze, techniczne, z zakresu
                                                    UE, itp. Abiela, a ja właśnie miałam zacząć się rozglądać za znajomym tłumaczem
                                                    przysięgłym! (ja nie jestem). Chcemy poważnie zabrać się do tego po wakacjach,
                                                    bo nie ma sensu rozkręcać takiej działalności teraz - jak się rozkręci, to lato
                                                    zmarnowane nad kompemsad.

                                                    Dziewczyny, ale mówicie poważnie? Łączymy siły??? Ale się cieszę!
                                                    a.
                                                  • abiela Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:24
                                                    Aggu, fajowo, a jakie jezyki wy "obslugujecie"? Ja jestem przysieglym w PL, ale mieszkam w DE i tu zaprzysiezona nie jestem. Ja tlumacze roznosci, korespondencje, w pracy duzo tekstow dyplmatycznych, techniki unikam, prawa skomplikowanego tez, ale reszta jest ok.
                                                    Ale sie zgralysmy zawodowo!
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • mycha79 Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:24
                                                    Ojojoj, ale sie ciesze, tylko ze ja nie mam dosw. bo jestem swiezo po studiachsad
                                                  • abiela Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:26
                                                    Kiedys go trzeba nabrac Magdasmile
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • aggu Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:32
                                                    Słuchajcie, super, że sprawa w ogóle wynikła i że się zgadałyśmy. Mycha, każdy
                                                    kiedyś zaczynasmile Abiela, nam chodzi o tłumaczenia w Polsce dla Polaków, czyli
                                                    liczy się, że masz w Polsce "pieczęć".

                                                    Sprawa wygląda tak: ja mam obecnie pracę, która polega głównie na wyjeżdżaniu w
                                                    delegacje. Czyli, wyjeżdżam co 2 tygodnie na tydzień, czasem częściej, czasem
                                                    rzadziej. A jak siedzę na miejscu, to albo przygotowuję wyjazd, albo piszę
                                                    sprawozdanie z wyjazdu. Jak mi brzusio urośnie, to nie będzie szans
                                                    przemieszczać się co chwilę po świecie. Do tego wiem już teraz i na pewno, że
                                                    zostanę z maluszkiem w domku na pewno rok. I stąd pomysł, że w zaawansowanej
                                                    ciąży i potem w ramach "niezwariowania" chciałabym się czymś zająć, a przy
                                                    okazji zarabiać. I stąd pomysł na tłumaczenia - nie wymaga to większych
                                                    inwestycji, a biorę sobie na głowę tyle, ile mogę, w razie nawału pracy mąż mi
                                                    pomaga jak wróci z roboty. Czyli, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planami, to
                                                    do końca tego roku będę pracować, czyli myślę o rozkręcaniu biura tak na
                                                    jesieni. Mycha, do tego czasu możesz się wprawiaćsmile Któraś z Was pytała o
                                                    języki - oboje z mężem obsługujemy angielski i francuski.

                                                    buziaki, a.
                                                  • abiela Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:42
                                                    Super, ja mam podobne mysli, bo mam stersujaca prace i niespecjalnie mi sie usmiecha zostawianie kilkumiesiecznego maluszka w domu z opiekunka.

                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • mycha79 Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:43
                                                    Zgadzam sie z wami w 100%ach, ale z dosw. bedzie ciezko bo cale wakacje bede
                                                    pracowacsad ale nic na poczatku zgadzam sie na nizsza stawkesmile Aggu nie masz gg??
                                                  • aggu Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:45
                                                    Sorki, to miało być "może TO abiela" w sensie, może ta Twoja kumpela ze
                                                    stiudiów to abiela sama w sobie!smile

                                                    Tak, ja myślę cały czas o jakimś sposobie na zarabianie i robienie czegoś na
                                                    boku, jak będę na wychowawczym. Wiem, że będę się musiała w jakiś
                                                    sposób "realizować"wink i chciałabym zarabiać samodzielnie (konto mamy wspólne,
                                                    to nie o to chodzi, raczej o moje chore ambicje), a nie wyobrażam sobie
                                                    zostawić 4-miesięcznego maluszka z kimś innym...

                                                    a.
                                                  • aggu Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:48
                                                    Mycha, nie mam gadu gadu, ale pewnie sobie przy Was niedługo założęsmile Ba, nawet
                                                    mam w pracy na kompie zainstalowane (pewnie ktoś przede mną miał), ale nie
                                                    używam.

                                                    Co do stawki, to sama będziesz brała jaką będziesz chciała. Mam już na to
                                                    pomysł, ale to musimy obgadać kiedyś, jak się spotkamysmile

                                                    Dziewczyny, właśnie sobie pomyślałam... Jak już nam wszystkim się uda, to tak
                                                    jakoś w październiku-listopadzie spotykamy się na opijanie, co Wy na to? No,
                                                    chyba że uda nam się spotkać latem? smile a.
                                                  • mycha79 Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:50
                                                    Na opijanie?? chyba soczkami i ziółkami buahahahahaha - mam nadziejesmile
                                                  • abiela Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:59
                                                    Aggu ja tez mam taka ambicje, z reszta wiem, co to bezczynne siedzenie w domu bo pracy szukalam 3 lata. Teraz do tego stanu juz nie dopuszcze!
                                                    A ze spotkaniem to raczej dla mnie bedzie ciezkosad(( Z Berlina??
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • mycha79 Re: tłumaczenia 21.05.04, 13:59
                                                    Przyjedziemy do ciebiebig_grinDDD
                                                  • aggu Re: tłumaczenia 21.05.04, 14:05
                                                    Aniu, ja się niesamowicie cieszę, że jesteś w Berlinie - jak tam jeżdżę w
                                                    delegacje, to się totalnie nudzę wieczorami, bo nikogo nie znam. Tym bardziej,
                                                    że najczęśćiej wracam pociągiem ok 23ej ze stacji Lichtenberg, więc włóczę się
                                                    tam i sikam ze strachuwink Jak będę następnym razem, to może się umówimy na
                                                    kawkę, co Ty na to? a.
                                                  • abiela do aggu 21.05.04, 22:03
                                                    Aga, bardzo chetnie!!!!! ja pracuje do 17:30 a potem moge sie umawiac. Jaki pociagiem jezdzisz z Lichtenbergu????
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • abiela Re: do aroski 21.05.04, 13:12
                                                    A jestes Wroclawianka od urodzenia??
                                                    No ten Berlin to przypadeksmile Wlasciwie mialam zostac we Wrocku i robic doktorat, ale milosc mi plany pokrzyzowalawink
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • abiela A zastanawialyscie sie... 21.05.04, 13:29
                                                    juz nad potencjalnymi imionami dla dzieciaczkow???
                                                    Bo ja to juz od dawna kombinuje, czytam namietnie forum imiona dla dzieci
                                                    no i mam zagwozdke, bo bedziemy musieli wymyslec imie dobre na warunki pl i de.

                                                    A jak jest u was??
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • mycha79 Re: A zastanawialyscie sie... 21.05.04, 13:41
                                                    Hans und Helmut trinken wermouthsmile)))
                                                  • abiela Re: A zastanawialyscie sie... 21.05.04, 13:42
                                                    haha, no na szczescie to nie sa moje typy!
                                                    A.
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • aroska Re: do aroski 21.05.04, 13:32
                                                    he he...jak nie same Agnieszki to same tłumaczkiwink...ja pod tym drugim wzgledem
                                                    się odróżniam...ale te drugie studia to planuję właśnie filologię ang.wink))
                                                    Ania..we Wrocku mieszkam od studiów, czyli 8 lat...no i juz czuje się jak u
                                                    siebie...wcześniej mieszkałam w opolskim i Białej Podlaskiej...trochę się w
                                                    swoim życiu przeprowadzałam...wink))

                                                    Ps...tez miałam robic doktorat..ale nie wyszło..
                                                  • abiela Re: do aroski 21.05.04, 13:37
                                                    No faktycznie zwiedzila skilka zakatkow Polski. A chce ci sie babrac 5 lat w lit. staroangielskiej itp nudach??? Hihi, ale ja bym sie tez za jeszcze jedne studia wziela gdyby okazja byla.
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • aroska Re: do aroski 21.05.04, 13:51
                                                    he he...może i nie chce...ale po pierwsze tylko 3, bo robiłabym licencjat, po
                                                    drugie bardziej pociąga mnie medycyna, ale na to już za późno (zresztą
                                                    próbowałam po ogólniaku tylko raz i nie wyszło)...a po trzecie trzeba coś w
                                                    życiu robićwink)))
                                                  • abiela Re: do aroski 21.05.04, 13:55
                                                    Ja nie mohe! Ja maze o medycynie od dawna, olsnilo mnie gdzies na 4 roku studiow, ze sie minelam z powolaniem ale juz mi sie potem wydawalo za pozno zaczac sie w medycyne bawic.
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • aroska Re: do aroski 21.05.04, 14:13
                                                    no widzisz...ja chyba trochę żałuje, że nie spróbowałam drugi raz, ale chyba za
                                                    szybko się poddaję...a szkoda...
                                                    Za to medycyna jest teraz moim hobbywink
                                                  • abiela Re: do aroski 21.05.04, 21:28
                                                    Tez tak mam, pasjami ogladam operacje w tv, opatruje wszytskie rany a lekarzy doprowadzam do szalu szczegolowymi pytaniamismile
                                                    Ania
                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • agnesp76 Re: też tak macie...? - moje przygotowania 21.05.04, 14:22
                                                    Z gazetek czytam regularnie "twoje dziecko" już chyba 4 czy 5 lat i mogę
                                                    polecić, jest to najstarsza gazeta o dzieciowej tematyce, bo ukazuje się od ok.
                                                    50 lat i polecany przez IMiDz (ponoć jedyny).
                                                    A w kwestii finansowej - subkonto, to naprawdę świetny pomysł, bo później
                                                    wydatków będzie co niemiara. Ja natomiast zainwestowałam w polisę -
                                                    ubezpieczenie grupowe (coś takiego jak mamy w pracy), ale w grupę ciążową - na
                                                    bardzo korzystnych warunkach. Świadczenie z tytułu urodzenia wypłacane jest po
                                                    9-miesięcznej karencji. Ja mam od 1 maja, więc jeszcze chwilkę odczekam
                                                    (jeszcze na początku czerwca dentysta), w razie gdyby się dziecięciu na świat
                                                    spieszyło i do dzieła smile) Ubezpieczyliśmy sie oboje ja i mąż.

                                                    Jak któraś z Was jest zainteresowana to dajcie znać na maila gazetowego albo GG-
                                                    231046, bo nie wiem czy tu na forum będziemy się rozpisywać. Dowiedziałam się o
                                                    takim ubezpieczeniu z firmy finansowo-ubezpieczeniowej. Firma ma siedzibę w
                                                    Łodzi, ale wiem, ze rozkręcają się w W-wie i być może w innych miastach.
                                                  • aggu Re: też tak macie...? - moje przygotowania 21.05.04, 14:32
                                                    agnesp, ja myślałam o takim ubezpieczeniu w pracy - u mnie w pracy można
                                                    się "dodatkowo" ubezpieczyć chyba w PZU. Płaci się składkę 20zł albo 45zł
                                                    miesięcznie, po porodzie dostajesz 1000 albo 2000zł. Tyle że ja nie wiem, czy
                                                    po wypłaceniu mi tej kasy mogę im powiedzieć "ok, dzięki, to ja już nie chcę
                                                    tego ubezpieczenia". Bo jeśli pozbieram sobie po 45zł miesięcznie przed porodem
                                                    i parę miesięcy po, to wyjdzie na to samo... A jak jest w tej firmie, o której
                                                    piszesz? Wystarzy zacząć składki 9mcy przed porodem i kiedy można przerwać? Od
                                                    razu, jak Ci wypłacą pieniążki po porodzie? Rozumiem, że tu może być jakiś
                                                    kruczek prawny, bo tak by babki korzystały bez oporusmile A w pracy się o to nie
                                                    spytam przeciezwink Proszę, daj znaćsmile buziaki, a.
                                                  • aggu Re: też tak macie...? - moje przygotowania 21.05.04, 14:33
                                                    jak widzisz, justi, nie obijamy sięwink Oj, rany, ja muszę zacząć pracować!!!wink a.
                                                  • agnesp76 Re: też tak macie...? - moje przygotowania 21.05.04, 14:55
                                                    też w pracy mam PZU 38zł/mies. (suma ubezpieczenia 6 500 zł) - po porodzie 650
                                                    zł - ale to nie jest ciążówka, tylko zwykła grupówka.
                                                    Moja jest w Polisie Życie - ale umowa podpisana za pośrednictwem firmy fin-
                                                    ubezp. To właśnie ta firma wynegocjowała korzystne warunki. Ubezpieczenie
                                                    niecałe 90 zł/mies (s. u. 25 000 zł) - po porodzie 5 000 zł (na każde dziecko -
                                                    czyli na bliźniaki x2 - tego się nawet w samej Polisie dowiadywałamsmile) i są też
                                                    świadczenia jak w innych grupówkach - nieszczęśliwy wypadek, śmierć małżonka,
                                                    dzieci, rodziców, teściów. Muszę zapytać jak to jest z zakończeniem, ale na
                                                    pewno można zmienić grupę, np. na jakąś tam zwykłą - z niższą sumą
                                                    ubezpieczenia, z niskimi składkami i bez świadczenia z tytułu porodu. Wiem, że
                                                    jest też w tej grupie (ciążowej) świadczenie na wypadek poronienia (chyba po 24
                                                    tc) czy urodzenia martwego dziecka (odpukać, nikomu nie życzę).
                                                    Wydaje mi się, że po wypłacie świadczenia to można już przerwać. Ważne jest,
                                                    żeby zbierać wszystkie potwierdzenia przelewów, bo potem Polisa chce kopie do
                                                    wypłaty (poza tym też akt urodzenia i ksero dowodu). Muszę pamiętać żeby
                                                    zapytać jak to się kończy.
                                                    Ja wykupiłam i mąż także więc płacimy x2 (87 zł z groszami chyba), i później
                                                    świadczenie też jest x 2 - jedno dla mnie jedno dla męża.
                      • nana113 Re: Cytomegalia 25.05.04, 17:35
                        hej, a za darmo nie da rady zrobic tych badan??
                      • nana113 Re: Cytomegalia 25.05.04, 17:40
                        hej
                        a tych badan nie da sie zrobic bezplatnie?
    • gosiaplock28 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.05.04, 13:25
      tu gosia z plocka, ja moge poklikac. mój gg to7154281
      • mycha79 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.05.04, 13:27
        Hej Gosia, wlasnie gadamy na gg, a tu taka niespodzianka. Witaj w naszym
        groniesmile)
        • mycha79 Dziewczyny pamietajcie!! 21.05.04, 13:29
          Obiecalyscie mi wczoraj 400smile))
      • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.05.04, 13:30
        Hej Gosiu! Dopisz sie do naszej listy i witaj!!
        Ania
        -------------------
        GG 5287751
        • mycha79 399 21.05.04, 13:31

        • mycha79 400 21.05.04, 13:32
          Bingo!!!!!!
          • abiela Re: 400 21.05.04, 13:33
            Brawo Magda!!!
            -------------------
            GG 5287751
          • aggu Re: 400 21.05.04, 13:34
            mycha, udało Ci się jedym słowem? i to sporo przed 15tąsmile a.
            • mycha79 Do aroski!! 21.05.04, 13:36
              A ja mam bardzo bliska kolezanke ze studiow z Białejsmile)
              • aggu Re: Do aroski!! 21.05.04, 13:36
                a może do abiela?smile))
                • mycha79 Re: Do aroski!! 21.05.04, 13:38
                  Co do abiela?? bo nie rozumiem??
                  • aroska Re: Do aroski!! 21.05.04, 13:42
                    Ani się obejrzałam...a tu mi bokiem 400 przeleciała..he hewink

                    Mycha...ja w Białej mieszkałam 10 lat (od 5 do 15)...a i teraz przynajmniej raz
                    w roku odwiedzam znajomychwink
    • mycha79 Lista GG:)) 21.05.04, 13:48
      moj jak widac
      • aroska Re: Lista GG:)) 21.05.04, 13:52
        dobry pomysł..też chciałam to zaproponowaćwink))
        GG 2346998
        • abiela Re: Lista GG:)) 21.05.04, 13:56
          Moj ponizej, Ania
          -------------------
          GG 5287751
          • agusik25 Re: Lista GG:)) 21.05.04, 15:05
            Mój nr GG:2512297
    • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.05.04, 14:22
      Ok, Dziewczynki...ja się zbieram...miłego weekendziku...odpoczywajcie i do
      zobaczonka w pon.smile)))))))))))
      • justynafx A to dopiero zaskoczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) 21.05.04, 14:29
        big_grin WOW Nie mogę w to uwierzyć!!!!!!!!! Niezłe tempo. Właśnie wróciłam od
        księgowej i mnie zatkało...nie spodziewałam się 427 wpisów smile)))) Zabieram się
        do czytania, bo wyleciałam z obiegu wink

        Pozdrawiam cieplutko
        Justi
        • fugunia Re: A to dopiero zaskoczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.04, 14:51
          no ja też jestem w ciężkim szoku,
          nie pisalam nic długo bo nie mam zbyt wiele czasu (wykańczamy nowy domek), ale
          czytałam wszystkie wpisy, aż do środy
          wczoraj nie było mnie w pracy i nieźle mnie szoknęło kiedy zobaczyłam te
          wszystkie wpisy, idziemy na jakiś rekord czy co?wink)
          witam wszystkie nowe dziewczyny i mam nadzieje, ze jakos sie tu polapie
          pozdrawiam i milego weekendu wszystkim
          fugunia
          • agusik25 Re: A to dopiero zaskoczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.04, 14:55
            Cześć dziewczyny! ale macie temposmile)) Nie miałam czasu dzisiaj zajrzeć a tu
            nagle tyle wpisów. Muszę troszkę poczytać i jeszcze się odezwę. Odchodzącym
            życzę miłego weekendu.
            • aggu ubezpieczenie 21.05.04, 15:00
              Agnes, super, że poruszyłaś ten temat, bo rozmyślałam o tym, po czym zupełnie
              mi wypadło z głowy. To brzmi naprawdę fajnie, tym bardziej, że ja nie
              mam "dodatkowego" ubezpieczenia żadnego, czyli jestem ubezpieczona tylko w
              drodze do i z pracy. Muszę to z mężem obgadać i też się gdzieś wpiszemy. Ale
              rozumiem, jak się wpisujemy prywatnie, to warunki mogą też być inne, prawda?
              Poszperam trochę w internecie i zobacze, kogo oferta w takim razie jest
              najlepsza. A potem rzeczywiście pewnie można się przerzucić na niższą składkę,
              a ubezpieczonym zawsze warto być. No, to mam nowe zadanie internetowe!wink
              Agusik, miłego weekendu! I odzywaj się więcej! buziaki,a.
              • agnesp76 Re: ubezpieczenie 21.05.04, 15:16
                Na pewno są gorsze warunki. Ta firma wynegocjowała nie tylko jedną ciążówkę,
                ale pewnie i szereg innych opcji ubezpieczeniowych i dlatego jest korzystnie.
                To jest grupówka, więc musiało zebrać się przynajmniej 5 osób do grupy
                ciążowej, ta grupa nie mogła ruszyć i ruszyła dopiero od 1 maja, ale teraz nie
                ma żadnych problemów żeby do niej dołączyć - zawsze pewniej, bo im więcej osób
                tym mniejsze prawdopodobieństwo, że się rozleci. Zresztą to nie jest tak łatwo
                trafić za pierwszym razem. Jak się chce to nie ma, a jakby się nie chciało to
                się trafia smile)
                Jesteś z W-wy, to mogę Ci dać namiar na osoby (przyślę na maila gazetowego),
                które się tym zajmują - bo wiem, że przynajmniej raz w tygodniu jeżdżą do
                Warszawy. Zawsze warto porozmawiać, nawet jak nie jesteś akurat tą ofertą
                zainteresowana.

                Mało się odzywam, bo nie mam za dużo czasu - co wejdę na forum to zdążę tylko
                przeczytać, aby być na bieżąco (a lektury przybywa błyskawicznie) i zajmuję się
                pracką dalej.
                pozdrawiam

                PS. smile))jutro wyjeżdżam na weekend (sezon komunijny), będę dopiero w
                poniedziałek (chyba, że mnie skusi jeszcze dziś wieczorkiem).
                • aggu Re: ubezpieczenie 21.05.04, 15:20
                  Agnes, super, czekam na wieści odn. ubezpieczeniasmile Jestem z Wwy i bardzo
                  chętnie sobie z nimi pogadam. Dziewczyny, może Wy też o tym myślicie?
                  Doczytałam na stronach innych firm ubezpieczeniowych przed chwilą, że takie
                  ubezpieczenie można wykupić na rok. Super, jeśli w ciągu tego roku uda się
                  zaciążyć i urodzić, to jest to niezly biznessmile Agnes, dzięki raz jeszcze za
                  przypomnienie, a resztę dziewczyn proszę, dajcie znać, czy o tym myślałyście.
                  buziaki,a.
              • agnesp76 Re: ubezpieczenie 21.05.04, 15:26
                profit

                nie wiem czy mi sięudało zrobić linka, zobaczmy
                • aggu ale jesteś zdolniacha!!! 21.05.04, 15:31
                  to moje najnowsze hobby - budowanie stronek i cała resztasmile
                  • agnesp76 już wysłałam 21.05.04, 15:36
                    ale nie wiem czy doszło, bo coś chyba fiksuje poczta.
                    • aggu odpisałam:) 21.05.04, 15:38
                      Agnes, dzięki za maila, dostałam i odpisałamsmile a.
                      • justynafx Re: odpisałam:) 21.05.04, 15:59
                        aggu mój mąż też się na mnie dziwnie patrzy jak mu opowiadam o naszym forum. Na
                        kibelku to czyta tylko gazety motoryzacyjne. Może kiedyś się doczekam czasów,
                        że zobaczę w kibelku np. Świadome ojcostwo wink
                        Aroska witam Cię serdecznie na naszym formu. Grupa nam rośnie w siłę big_grin
                        Co do Agnieszek to niezły mamy wysyp wink Ja nigdy nie znałam osobiście żadnej
                        Justyny, a wy? Czyżby takie rzadkie imię smile
                        Jeszcze dopiszę że jak przez 6 lat brałam Cilest

                        i oczywiście dopisuję się do listy

                        Jusytnafx + Justyna smile + łódź + 26/27 (29 czerw. rocznica 2 lat po ślubie)
                        dzieci brak

                        A z tym ubezpieczeniem to pierwsze słyszę. Muszę poczytać i zorientować się o
                        co w ogóle chodzi....???

                        Ach jeszcze gg 3236482

                        Pozdrawiam
                        Justi
                        P.S. Ja znam jeden język... - polski wink chyba byście mnie nie przyjeły na
                        tłumaczkę, co? wink)) Jestem po ekonomi...
                        • abiela do justynyfx 21.05.04, 22:01
                          Justynko, ja znam co najmniej 2 Justyny - chodzily ze mna do klasy. jedna z nich byla moja przyjaciolka przez dobre kilkanascie lat, niestety przyjazn sie skonczylasad

                          Ania
                          -------------------
                          GG 5287751
    • agnesp76 Czy to już nałóg ??? 21.05.04, 16:06
      Chyba się uzależniam też, bo zamiast do domku (piątek, jutro wyjeżdżamy) to
      siedzę i Was czytam, nie ma co wciągnęłyście mnie smile))
      • mycha79 Re: Czy to już nałóg ??? 21.05.04, 16:13
        U mnie nalog ale jakos dam rade, wcale sie na odwyk nie wybieramtongue_outPPP
      • justynafx Re: Czy to już nałóg ??? 21.05.04, 16:15
        Dreszcze mnie przechodzą jak sobie pomyślę że będę mogła zajrzeć do Was dopiero
        w poniedziałek
        padniecie jak wam powiem, że niektóre posty ściągam sobie na płytkę i czytam w
        domku hihihi smile"Ostatnio zawziełam się na "MAJ 2004!!!!!" Mam do przeczytania
        2143 posty...jestem dopiero gdzieś tak około 500-go wink fajnie to się czyta bo
        niektóre z nich juz urodziły i można prześledzić czas trwania ciąży i wiele się
        dowiedzieć big_grin Mam nadzieje, że my niedługo też będziemy pisały w takich postach
        np. kwiecień 2005, maj 2005 czy czerwiec 2005 smile
        Ale jak pozachodzimy w innym czasie w ciąże to mam nadzieje, że nasz post "Kto
        planuje poczęcie..." przetrwa i mimo wszystko będziemy wymieniały się
        informacjami big_grin może pobijemy jakiś rekord w wpisach np:
        Kto planuje..."(23749) - czy nie wygląda super?
        Pozdrawiam
        Justi
        • mycha79 Milego weekendu:)) 21.05.04, 16:40
          Ja tez juz sie zmywami bede z Wami dopiero w poniedzialek, chyba ze w niedziele
          wejde wieczorkiem. Ojojoj juz za wami tesknie!!! Milego weekendu dziewczynysmile))
          • abiela Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 21.05.04, 21:59
            mycha 79 + madzia + gdynia + 24
            aggu + aga + w-wa + 28
            agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
            myszka777 + iwona + w-wa + 30
            abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
            idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat)
            ejdz + aga + w-wa + 25
            agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
            justynafx + justyna + lodz + 26/27
            • amelia124 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 22.05.04, 11:42
              Czesc dziewczyny! to ja tez sie dopisuję, wlasnie wrocilam od gina i od
              poniedzialku zaczynam brac folik. przyznam wam szczerze, ze nie jestem jeszcze
              w 100% przekonana, ze chce zajsc w ciążę ale w 70%tak wink. jednego dnia bardzo
              chcę innego mniej- ja po prostu bardzo lubię swoją pracę i boję się ,ze bedzie
              mi szkoda. w kazdym razie jest plan zeby zaczac starania i wszytsko zostawic
              losowi(tzn to jest moj plan bo moj maz jak narazie tak sredniowink. więc
              dopisuję się:
              >mycha 79 + madzia + gdynia + 24
              > aggu + aga + w-wa + 28
              > agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
              > myszka777 + iwona + w-wa + 30
              > abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
              > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat)
              > ejdz + aga + w-wa + 25
              > agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
              > justynafx + justyna + lodz + 26/27
              > amelia124 + agata + krakow + 26



              • abiela Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 22.05.04, 12:42
                Hej Agata, witaj wsrod nas, nie martw sie ja i pewnie nie tylko ja mam podobne rozterki! Jakos to bedzie!!
                Ania
                -------------------
                GG 5287751
              • abiela Pelna nowa lista - jest nas juz 11!!! 22.05.04, 21:17

                mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                aggu + aga + w-wa + 28
                agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                myszka777 + iwona + w-wa + 30
                abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l
                at)
                ejdz + aga + w-wa + 25
                agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                justynafx + justyna + lodz + 26/27
                amelia124 + agata + krakow + 26
                gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24

            • gabinia24 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 22.05.04, 18:45
              abiela napisała:

              > mycha 79 + madzia + gdynia + 24
              > aggu + aga + w-wa + 28
              > agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
              > myszka777 + iwona + w-wa + 30
              > abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
              > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 lat)
              > ejdz + aga + w-wa + 25
              > agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
              > justynafx + justyna + lodz + 26/27
              > gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
              • gabinia24 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 22.05.04, 18:52
                A tak wogóle , to w cięzkim szoku jestem.Nie było mnie chyba 3 dni a tu się
                forum rozrosło do olbrzymich wymiarów.Mam nadzieję ,że nasze brzuszki też
                niedługo będą tak rosły.Nadrabiam zaległości jak mąż jest w pracy,bo jak siedzi
                w domu,to do kompa nie mogę się dostać.
                No i pech rozchorowałam się,no i antyboityk.Ale jak tylko wyzdrowieję to
                zaczynam łykać folik,no i badania zacząć czas robić.Niestety będe rzadziej tu
                zaglądać,bo sesja sie zbliża i do nauki jakoś ciężko mi się zabrać.Ale postaram
                się niezaniedbywać was, moich drogich koleżanek ,które łączy jeden cel...
                To strasznie miłe i pocieszające ,że można z kimś o tym porozmawaić z kimś ,kto
                doskonale rozumnie w czym rzecz.
                Pozdrawiam was serdecznie
                Gabi
                • aroska Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 08:24
                  mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                  aggu + aga + w-wa + 28
                  agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                  myszka777 + iwona + w-wa + 30
                  abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                  idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l
                  at)
                  ejdz + aga + w-wa + 25
                  agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                  justynafx + justyna + lodz + 26/27
                  amelia124 + agata + krakow + 26
                  gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                  aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                  • agusik25 cześć! 24.05.04, 09:34
                    Cześć dziewczyny! Nie mogłam się opanować i musiałam tu zajrzeć. Dzisiaj mam
                    troszke pracy wiec najpierw zrobię co muszę i zajrzę poźniej. Jak po
                    weekendzie? Mam nadzieję, że jesteście wypoczęte. Jestem po spotkaniu z
                    przyjaciółmi (koleżanka jest w ciąży) i znowu sie rozmarzyłam jak to będzie
                    fajnie z brzuszkiem... pozdrawiam
                  • fasolka31 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 09:35
                    mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                    aggu + aga + w-wa + 28
                    agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                    myszka777 + iwona + w-wa + 30
                    abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                    idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l
                    at)
                    ejdz + aga + w-wa + 25
                    agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                    justynafx + justyna + lodz + 26/27
                    amelia124 + agata + krakow + 26
                    gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                    aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                    fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                    • fasolka31 Re: 3 dni mnie nie było i co widzę?... 24.05.04, 09:43
                      Witajcie dziewczyny nowe i stare (ale to zabrzmiało).

                      Serdecznie witam miłośniczki medycyny i dołączam do Was (abiela i aroska)...też
                      żałuję że nie poszłam na medycynę.
                      Jestem również ubezpieczona w PZU i gdybym teraz urodziała to chyba 1000 zł
                      dostanę, ale gdy tylko zajdę to podwyższę składkę i będę miała wówczas chyba
                      1350 i mogę też męża ubezpieczyć i on wtedy dostanie to samo, a potem wrócę do
                      starej składki a jego wyrejestruję z ubezpieczenia.

                      Widzę że nawiązały się już interesy na naszym forum...i prosimy dziewczyny o
                      zniżkę za tłumaczenia...hihih
                      Teraz to pozostało mi czekać bo jestem po szczepieniu p/rózyczce....czy mogę
                      już zajść na 3 owulację po szczepieniu czy dopiero 4?

                      Okazało się również że jako jedyna mam już dziecko - więc służę pomocą jako
                      doświadczona mama i uwierzcie.......boje się bardziej niż Wy, bo znam to już z
                      autopsji, ale....zdania nie zmieniam, mój synek ma mieć rodzeństwo koniec i
                      kropka!.

                      Pozdrówka od zmęczonej fasolki.
                      • aggu cudowny weekend 24.05.04, 09:55
                        Oczywiście, prognozy kłamały, weekend w Gdyni był taki cudowny i słoneczny, że
                        nawet nie miałam sekundy, żeby do Was zajrzeć. Uff, to jednak uzależnienie, ale
                        nie śmiertelnesmile Idid, z tego, co widzę, było dużo ładniej i cieplej niż w
                        Wwiesmile

                        Abiela, nie wiem, kiedy będę po raz kolejny, ale co parę mcy jestem w Berlinie,
                        wtedy spotkanie się kończy ok 16-17, a ja mam pociąg nocny ok 22-23 właśnie z
                        Lichtenbergu, zmora... Będzie super, jeśli uda nam się kiedyś spotkać na
                        kawcesmile Jak tylko będę wiedziała, że coś się kroi, to się odezwęsmile))

                        Fasolka, a Ty może wiesz, jak to jest z tym "wyrejestrowaniem się" z
                        ubezpieczenia...? Rozmawiałam z mężem o tym, żebyśmy się ubezpieczyli i Agnes
                        podała super warunki, on jest jak najbardziej za, tyle że jakoś nie może
                        dowierzyć, że tak łatwo zrobić taki intereswink Ależ my Ci absolutnie nie
                        pozwolimy zmienić zdania, super, że jesteś z nami!!! Ba, to przecież my dzięki
                        Tobie się poznałyśmy!smile

                        pozdrawiam wszystkie i życzę ciepełka (bo ja jak na razie zamarzam...)
                        a.
                        • idid Re: cudowny weekend 24.05.04, 10:06
                          No to ładna złośliwość losu z tą pogodą, w W-wie faktycznie była ohydna, ale
                          przynajmniej zaczęłam dietę, na którą nie miałabym szans z rodzicami i teściami
                          (obiadu nie zjesz??, no zjedz jeszcze kawałek...) i zrobiłam kilka rzeczy w
                          mieszkaniu, które czekały od przeprowadzki.
                          Może w ten weekend pojedziemy, o ile samochód do mechanika nie pójdzie na
                          generalny przegląd przed urlopem smile)
                        • abiela Re: cudowny weekend 24.05.04, 13:14
                          A u nas bylo zimno i deszczowo i nawet grad byl. Okropna pogoda!

                          Aggu odezwij sie koniecznie jak bedziesz sie wybierac do Berlina, na pewno sie spotkamy!!!

                          A ja kontynuuje czytanie postowsmile
                          Ania
                          -------------------
                          GG 5287751
                    • justynafx Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 09:57
                      Cześć dziewczyny smile Ja po weekendzie baaardzo zmęczona. W sobotę byłam na
                      imprezie pożegnalnej, bo koleżanka dostała się do programu reality show na
                      TVN "Wyspa Robinsona....Cruso" czy jakoś tam wink Balowałyśmy do 3 w nocy, a w
                      niedziele zostałam rano zerwana przez...pieska, bo mu się siusiu chciało sad
                      Potem byłam w kinie na "Van Helsing" i prawie usnęłam na tym filmie smile fajna
                      bajka smile Nie idźcie na to!!! Marnotrawstwo pieniędzy i czasu!
                      Leczenie nadal trwa i trwa...i nie mogę się doczekać kiedy się skończy. Jeszcze
                      tylko 15 dni sad(((
                      Teraz planuję wyjazd w Bieszczady na lipiec macie może jakieś propozycje? może
                      byłyście i wiecie gdzie warto się udać?
                      Pozdrawiam cieplutko
                      Justi
                      • aggu Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 10:07
                        Haha, Justi, ja byłam jakieś 3 tygodnie temu na Van Helsingu z mężem i...
                        wyszłam po pół godzinie, nie mogłam wytrzymaćwink To drugi raz w życiu, kiedy
                        udało mi się zrobić taki numer, ale dzięki Bogu, to było kino w Galerii Mokotów
                        i miałam co robićsmile Co do Bieszczad, to wiem, że mój małżonek był tam na
                        wielkiej wyprawie rowerowej jak jeszcze się nie znaliśmy i chyba się trochę
                        orientuje, więc mogę go zapytać. Natomiast rozumiem, że Ty niekoniecznie
                        wyjeżdżasz w celach sportowych (no, tak to też można nazwaćwink i raczej nie
                        szukasz miejsca przez pryzmat wyprawy rowerowej, tylko bardziej dla relaksusmile

                        A co do piesków, to czy któraś jeszcze z Was ma pieska? My "planujemy" wyżełka
                        jednocześnie i mamy zamiar go kupić jak ja będę w ciąży i już na urlopie, czyli
                        jakoś w drugiej połowiesmile Oj, duża rewolucja się będzie działa w naszym domu w
                        przyszłym roku! Tym bardziej, że ja nigdy w życiu nie miałam psa!!!

                        buziaki, a.
                    • fugunia Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 10:11
                      mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                      aggu + aga + w-wa + 28
                      agusik25 + agnieszka + ostrow. wlk. + 25
                      myszka777 + iwona + w-wa + 30
                      abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                      idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l
                      at)
                      ejdz + aga + w-wa + 25
                      agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                      justynafx + justyna + lodz + 26/27
                      amelia124 + agata + krakow + 26
                      gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                      aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                      fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                      fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)
                      • aggu jedzonko 24.05.04, 10:42
                        Idid, a to jakaś dieta taka "przedciążowa"?wink Wyniki mojego badania krwii z
                        ostatniej jesieni po raz pierwszy w życiu były w normie, ale nie tak
                        rewelacyjne, jak zawsze - oj, starość nie radość!!! Więc powoli zaczynam myśleć
                        o małej rewolucji jedzeniowej - więcej rybek, jeszcze więcej owoców i mniej
                        czekolady... a.
                        • idid Re: jedzonko 24.05.04, 11:00
                          Dietka jest na schudnięcie, poczucie się lepiej we własnej skórze, a co do
                          wyników to jak zawsze od kiedy pamiętam mam niedokrwistość i hematolog z
                          LuxMedu juz się załamała, bo nic efektu nie przynosi....
                          Co do rybek, to jest jedna z rzeczy, których mi bardzo brakuje - Hala Rybna z
                          Gdyni ze świeżymi rybami. Tutaj strach często rybę kupić.

                          Z dietką to teraz był najwyższy czas, bo już za miesiąc z kawałkiem mam zamiar
                          podjąć starania i wtedy nie ma mowy o głodzeniu się smile

                          No i biorę folik smile
                          • aggu Re: jedzonko 24.05.04, 11:11
                            Fasolko, co do tego ubezpieczenia, to proszę zobacz, jak u Ciebie, a ja i tak
                            ruszam sprawę i się rozeznam ze swojej strony.

                            Myszka, super, czyli obie zostaniemy "podwójnymi" mamamismile Bo pieska też trzeba
                            wychowywać. My na zmianę czytamy książki "dzieciowe" i "psie" - z dzieciowych
                            bardzo polecam "dobra miłość", a z psich "zapomniany język psów". My kupujemy
                            wyżełka mimo, że mieszkamy w bloku. Biegamy codziennie rano, często jeszcze
                            wieczorem i zawsze zabieramy ze sobą wyżła sąsiadki, więc nasz będzie miał
                            wymarzone życie. A oprócz tego wyżeł jest mieszkaniowym psiakiem, należy mu
                            tylko zapewnić dobry jogging, a z tym nie będzie problemusmile

                            Idid, nic nie mów, ja też tęsknię za rybkami ogromnie, tu jem dużo rzadziej. A
                            już w wielu źródłach wyczytałam, że w ciąży należy jeść dużo ryb. Zostają
                            mrożone... Rozmarzyłam się, bo w dzieciństwie mieszkałam rzut beretem od hali
                            rybnej...smile Mam nadzieję, że z tą Twoją niedokrwistością nie będzie tak źle w
                            ciążysad A co do odchudzania, to uważaj, żeby Ci się cykl nie poplątał!

                            buziaki, a.
                            • idid Re: jedzonko 24.05.04, 11:35
                              Właśnie, właśnie, gin mi powiedział, że w ciąży niedokrwistość się pogłębia, no
                              ale w tej diecie mam i mięso i szpinak, także nią sobie krzywdy nie robię.
                              Folik tez dobrze działa na te sprawy, także "niechcąco" dbam i o moja
                              niedokrwistość smile)

                              Co do mrożonych ryb, nie polecam, kiedys własnie w desperacji kupiliśmy takie
                              cudo, zasmrodziło nam całą zamrażarkę, a potem okazało się, ze było tak
                              napompowane wodą (żeby odpowiednia waga była), że po rozmrożeniu został z ryby
                              flak, i to nie najświeższy..fuujj (a dodam, że to Wilbo było, a nie jakiś
                              Leader Price czy Biedronka)
                              Jak kupujesz świeżą, to przynajmniej powąchać można, no i na widok ocenić...

                              Co do zwierząt to mam kota, ale psa miałam i gdybym mieszkała w domku mogłabym
                              mieć zwierząt całą gromadkę, jedyny problem to jak z nimi na urlop pojechać...
                      • fasolka31 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 10:46
                        Aggu - dawno temu dowiadywałam się u mnie w płacach i tak mi przekazali. Być
                        może coś się zmieniło? nie wiem, spróbuję na dniach czegoś bliższego się
                        dowiedzieć.

                        Fugunia - to miło...że jesteśmy już dwie ...doświadczone matki, bo już myslałam
                        że tylko ja taka "kaczka dziwaczka"....to może namieszamy dziewczynom w
                        głowach...jak to ciężko mieć dziecko?....hihih....żartowałam dziewczyny...nie
                        będziemy Was dołować....bo to piękne, gdy patrzę na mojego syna i widzę....no
                        kogo?....no wykapaną mamę...smile))
                        Hejka
                      • myszka777 Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 10:56
                        witam po weekendzie, widzę że przybywa nie tylko postów, ale też wpisów na
                        liście - to był super pomysł.
                        Aggu, też planuje miec psa, na jesieni przeprowadzamy się do domku i mąż mi
                        obiecał pieska (oboje jesteśmy przkonani, że duży pies w bloku tylko sie męczy
                        • justynafx Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 12:12
                          Piesek to super sprawa i w wychowaniu łatwiejszy, a w utrzymaniu tańszy niż
                          dzidzia wink Ja kupiłam pieska wcześniej, bo wolałam, mieć odchowanego piesia w
                          domu. Na początku ciężko było go nauczyć że toaleta jest na dworze ;D a nie na
                          dywanie w dużym pokoju smile polecam książkę "Po obu stronach smyczy" i "okiem
                          psa"(!!!) Johna Fishera.
                          Aggu spytaj się męża, może coś mi podpowie, chociaż jadę tylko i wyłącznie w
                          celach „rekreacyjnych” wink
                          Dziewczyny ja mam wyniki krwi nawet lepiej niż super (dużo krwinek czerwonych),
                          a co z tego jak mnie jakaś bakteria atakuje. Nie przejmujcie się wynikami.
                          Koleżanka co urodziła niedawno ma niedokrwistość (pogłębiła się w ciąży i po)
                          urodziła zdrowego synka o wadze 4100 smile Nie ma reguły. Idid nie przesadzaj z
                          tą dietą przed ciążą smile . Musisz odkładać zapasy bo później dzidzia będzie je
                          czerpała od ciebie big_grin
                          Przybliżcie mi proszę sprawę z tym ubezpieczeniem, bo jestem ciekawa warunków.
                          Justi
                          • justynafx Piesio 24.05.04, 12:15
                            Zapomniałam dodać, że mam sznaucerka minaturkę. Przesłodkie
                            stworzenie big_grin ...ale coś nie za bardzo lubi dzieci sad Będzie musiał polubić
                            poprostu się ich boi smile
                            Justi
                            • aggu Re: Piesio 24.05.04, 12:35
                              Justi, nie martw się, to będzie też jego (sznaucerka) dzidzia, więc na pewno ją
                              pokochawink i pozwoli się tarmosić, jak nikomuwink OK, pogadam z mężem o
                              Bieszczadachsmile Dostałam info o ubezpieczeniu od anges na maila, mogę Ci wysłać.
                              Natomiast mój mąż chce jeszcze pogadać z jakimś znajomym agentem, jakim cudem
                              im się to opłaca, bo coś mu się nie zgadza, żeby takie interesy były tak
                              łatwewink Na pewno dam znać. buziaki, a.

                              Idid, a może otworzymy sklep rybny?wink Świeże dostawy codziennie od mamusi z
                              Gdyni?wink Co do psa i urlopu, to nie boję się za bardzo, bo teraz w masę miejsc
                              można jechać z psiakami, a jeśli będziemy chcieli wyskoczyć gdzieś sami, to...
                              nasi rodzice pobiją się o dzidzię i psawink))

                              buziaki, a.
                              • gabinia24 Re: kto planuje? 24.05.04, 13:00
                                Witam!!!
                                Fasolko małe sprostowanko.Jeżeli dobrze zrozumiałam ,to napisałaś .że jesteś
                                jedyną(na tym forum),która ma już jedno dziecko.Otórz ja też jestem już
                                mamą .Moja Julka ma 5 Lat i czas najwyższy na rodzeństwo.Zgadzam się ,że strach
                                jest większy.Wiemy poprostu już co nas czeka.
                                Pozdrawiam Gabi
                                • agusik25 Re: kto planuje? 24.05.04, 13:59
                                  Dziewczyny nie straszcie!!! Proszę, bo ja nie jestem jeszcze na 100%
                                  zdecydowanasmile)) Opowiedzcie lepiej jak to super jest byc mamą (niedługo Wasze
                                  święto!).
                                  • fasolka31 Re: kto planuje? ...Gabinia 24.05.04, 14:37
                                    No to jesteśmy już 3: Ty, ja i Fugunia. Z tym że my mamy chłopców prawie 4
                                    letnich a ty babeczkę.
                                    Czytałam Twój post...że bardzo młodo urodziłaś....fajnie masz; 24 lata i 5
                                    letnie dziecko....ma o swoje plusy i minusy.
                                    No to teraz razem w trójkę....postraszymy je...hihihi........no i znów
                                    żartowałam. Straszyć nie będziemy ale owijać w bawełne też nie ..no nie?
                                    Pozdrówka
                                    • gabinia24 Re: kto planuje? ...Gabinia 24.05.04, 15:34
                                      Jestem zdania wszystko do przezycia...Skoro my już rodziłyśmy idecydujemy się
                                      na drugie dziecko ,to znaczy ,że chyba nie jest tak strasznie prawda?
                                  • abiela niezdecydowanie 24.05.04, 15:25
                                    Ja tez dolaczam do apelu niestraszenia, bo mi poziom zdecydowania gwaltownie spada! A tu juz ponad polowa ostatniego opakowania wzieta!
                                    Ania
                                    -------------------
                                    GG 5287751
                              • idid Re: Piesio 24.05.04, 13:33
                                Sklep rybny, to jest myśl, codzienne dostawy świeżych rybek, mniam...
                                • aggu Żory 24.05.04, 13:41
                                  Ale się uśmiałam, bo jedna z moich pierwszych miłości to był blondyn z Żorsmile))
                                  Poznaliśmy się na nartachsmile Rany, może miałam z 12 lat... haha! Świat jest
                                  mały! Może to Twój brat, Abiela?wink ALe nawet imienia nie pamiętam... to taka
                                  miłość z ferii... chyba Tomekwink a.
                                  • abiela Re: Żory 24.05.04, 13:58
                                    Moj brat to blondyn, ale ma na imie Marcinsmile Na nartach jezdzi!

                                    Ania
                                    -------------------
                                    GG 5287751
                      • abiela Re: Aktualna lista - dopisujcie sie tutaj! 24.05.04, 13:17

                        > fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)

                        Jola!! ale jaja, ja z Zor pochodze!!

                        Ania
                        • abiela NAJNOWSZA LISTA - 14 WPISOW! 24.05.04, 13:23
                          mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                          aggu + aga + w-wa + 28
                          agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25
                          myszka777 + iwona + w-wa + 30
                          abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                          idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l
                          at)
                          ejdz + aga + w-wa + 25
                          agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                          justynafx + justyna + lodz + 26/27
                          amelia124 + agata + krakow + 26
                          gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                          aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                          fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                          fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)
                        • fugunia Re: do abiela 24.05.04, 13:28
                          To fajowo, bo myślałam, że nikt tu żadnych związków z Górnym Śląskiem nie ma.
                          A bywasz w Żorach, może masz tu rodzinę?
                          • abiela do fuguni 24.05.04, 13:32
                            Bywam w Zorach jak czesto sie da. Moja cala rodzinia i znajomi mieszkaja w Zorach a przyjaciolka w Rybnikusmile
                            Ania
                            -------------------
                            GG 5287751
                            • fugunia Re: do fuguni 24.05.04, 14:25
                              To super, bo może się spotkamy kiedyś, może juz z brzuszkamiwink
                              Pozdrawiam
                              fugunia
    • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 24.05.04, 14:12
      Hej Dziewczynki...niestety już się muszę pożegnać, bo mnie choróbsko jakieś
      dopadło i idę chyba na zwolnienie...pewnie jak wrócę to już będzie 1000
      postówwink))
      Trzymajcie sięwink))
      • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 24.05.04, 14:14
        Aroska, trzymaj się cieplutko i kuruj szybciutko!!! a.
      • abiela do aroski 24.05.04, 14:14
        Uwazaj na siebie i zdrowiej szybko!!!!

        Ania
        -------------------
        GG 5287751
        • aroska Re: do aroski 24.05.04, 14:20
          Dzięki Dziewczyny...i do zobaczonkawink)))
          • myszka777 Re: do aroski 24.05.04, 15:08
            zdrowiej szybciutko - na noc sok malinowy i czuły mąż...
      • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 24.05.04, 15:03
        Aroska ty nam nie choruj, musimy być zdrowe sad
        Wracaj szybciutko do nas, bo już tęsknimy smile

        Aggu prześlij mi proszę tego mail'a o ubezpieczeniu chętnie poczytam.
        Justi
        • myszka777 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 24.05.04, 15:09
          czy ja też mogę być adresatką tego mailawink
          • aggu ok, zaraz Wam go wyślę,tylko coś mi poczta fiksuje 24.05.04, 15:15
        • justynafx Obawy? 24.05.04, 15:16
          Hej dziewczyny Wy mnie nie straszcie tymi problemami z dzieciaczkiem, bo
          właśnie przechodzę etap niezdecydowania smile Ostatnio chciałam bardzo bardzo
          baaaardzo, a teraz coraz więcej o tym rozmyślam i nie wiem czy jestem na tyle
          dojrzała do tej decyzji...sad Do tego wszystkiego koleżanka z pracy która
          właśnie niedawno urodziła tak mnie nastraszyła porodem, że mało nie spadłam z
          krzesełka...a teraz chodzę i myślę...
          Kurcze, a ten lipiec zbliża się nie ubłagalnie duuużymi krokami :\
          Pocieszcie mnie, że tak źle nie jest...plisss
          Justi
          • justynafx Re: Obawy? 24.05.04, 15:23
            Kochane moje mam super tekścik dla przyszłych MAM pt.: "Świadome
            macierzyństwo"smile)))) Straszliwie się uśmiałam big_grin Kuzynka mi przysłała big_grin Która
            chce poczytać co ją czaka niech da znać, bo nie wiem czy powinnam wysyłać
            wszystkim smile

            Justi
            • abiela Re: Obawy? 24.05.04, 15:27
              Mnie lepiej nie wysylaj, bo tez mam faze duzego niezdecydowania!
              Ania
              -------------------
              GG 5287751
          • gabinia24 Re: Obawy? 24.05.04, 15:29
            Oczywiście ,że nie jest tak źle.Chociaż ja byłam przerażona.Najgorsze co może
            być to słuchanie opowieści koleżanek(dzieciatych)i starszych kobiet.Ja miałam
            18 lat jak rodziłam i nie dokońca wiedziałam jak to jest.A przecież sam poród
            trwa zazwyczaj kila minut(samo parcie)Skurcze można mieć ...długo....Ale
            samo "wyjście dziecka" wspominam jako - plum,i już było.Straszyć nie ma
            co.Dodam tylko ,że tak się darłam ,że po porodzie straciłam głos.Ale krzyczałam
            sama nie wiem dlaczego.Prawdą jest ,że o bólu porodowym się szybko zapomina.Jak
            się widzi maleństwo to przychodzi tylko jedno na myśl:Warto było pocierpieć...
            • gabinia24 Re: Obawy? 24.05.04, 15:37
              może mnie spotka ten zaszcyt i będę na 500 poscie?
            • aggu głowa do góry 24.05.04, 15:40
              smile Chciałam Was zarazić moim chorym optymizmem, ale pewnie im bliżej będzie
              września, tym bardziej sama będę panikowaćsmile Ja osobiście nie mogę się doczekać
              chodzenia po sklepach i kupowania tycich ubranek, łóżeczka, wózka, już mnie
              chyba nachodzi, bo zaczynam dbać o każdy szczegół w domku, wieszam obrazki,
              zmieniam zasłonki, itpsmile Jedyna strata, jakiej się boję, to mniej czasu, jaki
              będziemy mieć z mężem tylko i wyłącznie dla siebie, głównie na uprawianie
              sportów, na tym punkcie mamy bzika oboje... Ale co tam, trójkołowiec i
              joggingować można bez problemusmile Nie myślcie o bólu, wyobraźcie sobie lepiej
              ten pierwszy uśmiech i piąstkę owiniętą wokół Waszego palca, ja mam łzy w
              oczach na samą myśl i chcę juuuuuuż!smile a.
    • justynafx Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 15:45
      Nie będę się wygłupiała tylko wpisuję to tu i kto chce niech czyta big_grin

      Ten poradnik przeznaczony jest dla wszystkich rodziców teoretycznych ku
      przestrodze, dla faktycznych w celu weryfikacji rzeczywistości: zapomnij o
      poradnikach na temat wychowywania dzieci i przestań bujać w obłokach. Oto
      dziewięć sposobów na sprawdzenie, czy jesteś już gotowy zostać dobrym rodzicem.

      Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj na
      brzuchu worek z grochem. Trzymaj go tam przez 9 miesięcy. Po tym czasie wyjmij
      z worka 10 procent grochu.
      Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdą do najbliższej apteki, wyłóż
      cala zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdą do
      supermarketu i załatw, by cala Twoja pensja była co miesiąc przelewana
      bezpośrednio na konto sklepu.

      Aby przekonać się, jak będąš wyglądały Twoje noce, powinieneś chodzić po pokoju
      od 5 po południu do 10 wieczorem, nosząc mokry tobołek o wadze około 5
      kilogramów.

      O 10 wieczorem odłóż tobołek, nastaw budzik na północ i id? spać. O północy
      wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na rękach do godziny pierwszej. Nastaw
      budzik na 3 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o 2 i weź sobie coś do
      picia. Wróć do łóżka o 2.45. Wstań, gdy budzik zadzwoni o 3 rano. Śpiewaj
      piosenki przy zgaszonym świetle do godziny 4. Ustaw budzik na 5. Wstań. Zrób
      śniadanie. Postępuj tak przez 5 lat. Sprawiaj wrażenie zadowolonego z życia.

      Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej.
      Zawieś na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i spróbuj
      za pomocą łyżeczki przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona,
      udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana.
      Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na karmienie
      raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj
      paluszek rybny za szafa i zostaw go tam na parę miesięcy.

      Ubieranie maluchów nie jest wcale takie łatwe, jak się wydaje. Kup ośmiornicę i
      siatkowąš torbę. Spróbuj włożyć ośmiornicę do torby tak, by żadne jej ramię nie
      wystawało na zewnątrz. Czas przeznaczony na to zadanie: całe przedpołudnie.

      Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do
      ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź kilkanaście
      metrów od domu. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po drodze zatrzymuj
      się, by dokładnie przyjrzeć się każdemu niedopałkowi na chodniku, każdej gumie
      do żucia, każdemu papierkowi i każdemu martwemu owadowi. Wróć pod dom. Krzycz
      głośno, że masz już tego wszystkiego dosyć, aż sąsiedzi staną w oknach i z
      zaciekawieniem zacznąš się na Ciebie gapić. Teraz jesteś już gotów, by zabrać
      swojego malucha na spacer.

      Pójdź? do supermarketu, zabieraj ze sobą cokolwiek, co przypomina dziecko w
      wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego dorosły kozioł. Jeśli
      chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Zrób
      sprawunki na cały tydzień, nie spuszczając ich z oczu ani na chwilę. Zapłać za
      wszystko, co kozły zjedzą lub zniszczą.

      Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, ze
      ?śpiewasz podczas kąpieli "Ja jestem pan Tik-Tak", jesteś gotów, by zostać
      rodzicem.

      Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.

      Zanim dorobisz się potomstwa poszukaj ludzi, którzy majš już dzieci. Krytykuj
      ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie uczš swoich
      pociech dyscypliny i ze pozwalajš im na wszystko. Doradzaj im bez przerwy, co
      powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak maja nauczyć je dobrych
      manier i zachowania przy stole. Ciesz się tym okresem. Nigdy później nie
      będziesz już tak doskonałym ekspertem w wychowywaniu dzieci.
      ...prawda, że życiowe?

      • gabinia24 Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 15:51
        I to jeszcze jak życiowe.Tylko na szczęście rzeczywistość jest trochę inna???
        Czy aby na pewno???Ale jest jedna różnica.To nie będzie żaden kozioł czy
        worek,tylko nasze dziecko,które kochamy nad życie
      • aggu Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 15:52
        Justi, genialne! No, nie powiem, trochę mi się odechciało!wink Ale dobrze jest!
        buziaki, a.
        • fasolka31 Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 20:41
          Ojojoj dziewczyny....nie lękajcie się - nie jest tak źle.
          Mój synek ma 4 lat i jest super facetem, chociaż i ja tracę czasem cierpliwość.
          Są to żywe, myślące, czujące i czasami przebiegłe małe istotki - ale nasze
          kochane.
          Jak dla mnie ciąża (oprócz wymiotów) była super sprawą, a poród...cóż miło nie
          wspominam, bo już mało pamiętam......bo to się po prostu zapomina.
          A życie? Zmienia się...jest inne, pełniejsze, momentami bardziej wzruszające,
          denerwujące i wesołe...bardziej odpowiedzialne....a i tak warto!

          Śpijcie dobrze!
          • gabinia24 Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 21:05
            Dla mnie tak samo ciążo to najpiękniejsze co może spotkjać kobietę.J ciąże
            przechodziłam bezobjawowo.Zupełnie.Zero jakichkolwiek nudności bólów,czy
            czegokolwiek.Każdej z was życzę takiej ciązy jaką ja miałam.A już kiedy poczuję
            się ruchy dziecka w swoim brzyszku...to nie do opisania,nawet na samo
            wspomnienie łezka mi się zakręciła w oku.Koniec rozczulania.
            Dobrej nocki
            • abiela Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 21:31
              Dzieki za dobre slowo! Ja sie samego porodu az tyle nie boje, co stanu po - mam jakies takiego egoistyczne wyobrazenia, ze stane sie okropna, brzydka, chodzic nie bede mogla i nie wiem co jeszcze. No ale tyle osob to przezylo to i ja dam radesmile

              Caluski, Ania
              -------------------
              GG 5287751
              • fasolka31 Re: Świadome rodzicielstwo! 24.05.04, 21:46
                Ja teraz się boję, a przy pierwszym byłam niepoprawną optymistką:
                * czułam że dziecko będzie zdrowe (prawie tak było)
                * czułam że będzie mniejszy (nie był)
                * czułam że urodzę szybko i wytrzymam, bo wszystkie mamy to przeżywają (było
                długo i wytrzymałam)
                * wiedziałam że wrócę do dawnej wagi i wyglądu (no nie tak do końca...hihih)
                * czułam że sobie poradzę z dzieckiem (czasami traciłam cierpliwość i zapał)
                * czułam że pokocham (a troszkę to też trwało)
                * czułam że będzie to syn (i był a marzyłam o córce)
                * nie wierzyłam w depresje (ale malutką miałam też)
                * wiedziałam że mogę liczyć na męża i mamę (i się nie zawiodłam)
                * czułam że będę karmić piersią (prawie tak nie było)
                * itd.
                ale i tak było to cudowne wspaniałe przeżycie - taki mały człowieczek który
                powstał z naszych połówek. WARTO......
                pozdrówka
                • justynafx Re: Świadome rodzicielstwo! 25.05.04, 09:49
                  Hej dziewczyny nie chciałam nikogo urazić ani przestraszyć wink Założę się że ten
                  tekst pisał ktoś kto zupełnie nie ma pojęcia o rodzicielstwie big_grin
                  Chciałam Was tylko rozbawić.
                  Tak sobie myślę, że obawy są zawsze, bo każda zmiana w życiu jest czymś nowym i
                  dlatego człowiek czuje się niepewny. A dziecko jest ogromną zmianą, ale ZMIANĄ
                  NA LEPSZE!!!big_grin
                  Pozdrawiam cieplutko i pociągam wątek bo spadamy wink
                  Justi
                  • aggu Re: Świadome rodzicielstwo! 25.05.04, 10:02
                    Justyna, tekst był super, tylko żeby nam wątek nie zniknął przez niegowink
                    Widzę, że mycha przegapiła pięćsetny, mam nadzieję, że wróci!
                    Ja za to mam dziś MASĘ roboty i nie będę aktywnie uczestniczyć w "podciąganiu",
                    trzymajcie się dziś cieplutko, poczytam sobie wieczorkiemsmile
                    buziaki, a.
                    • fugunia Re: Świadome rodzicielstwo! 25.05.04, 10:55
                      Cześć dziewczyny!
                      To oczywiste, że macie obawy, ja też mam, chociaż wiem juz trochę jak to jest.
                      Po urodzeniu, a w zasadzie już po poczęciu dziecka naprawdę wszystko się
                      zmienia. Najważniejsze chyba jest to, że nie żyjecie już tylko dla siebie i
                      tylko swoim życiem. Pojawia się ogromna odpowiedzialność, ale jest to
                      odpowiedzialność za życie najważniejszej istoty na świecie - waszego dziecka.
                      I na pewno nie będzie łatwo, przynajmniej na początku - wszystko jest takie
                      nowe i przypuszczam, że wcale nie będzie mi łatwiej z tego względu, że to drugi
                      raz, minęło już przecież cztery lata.
                      Sam poród to inna sprawa, bywa bardzo ciężki i jest się czego bać, ale to
                      jednorazowe przeżycie i szybko się o tym zapomina (o bólu i trudnościach
                      oczywiście). Pierwsze tygodnie fizjologicznie i psychicznie też nie należą do
                      przyjemności, ale jeśli jest ktoś kto potrafi pomóc i wesprzeć w tym czasie to
                      nie jest tak źle.
                      A przede wszystkim oczywiście jest ta mała istotka dla której można znieść
                      naprawdę dużo i potrafi to wynagrodzić już od samego początku, a z czasem coraz
                      bardziej. Miłość do dziecka to jest coś niesamowitego, nie potrafię tego opisać
                      i nie wiedziałam, że jestem zdolna do takich uczuć. I teraz nie mam obaw, że
                      drugiego dziecka nie pokocham tak bardzo, wiem, że mam w sobie jeszcze wiele
                      miłości.
                      pozdrawiam
                      fugunia
                      a poza tym bardzo dużo daje jak można wszystkie swoje uczucia dzielić z kimś
                      kto je rozumie - tak ja tu na forum, więc będziemy sobie wszystkie nawzajem
                      bardzo pomagać wink

                      • abiela Re: Świadome rodzicielstwo! 25.05.04, 11:32
                        Kochane, dzis mam optymistyczneijsze nastawienie. Wiem, ze nie jestem sama, mam meza i bedzie ok. Tylko zastanawia mnie skad tyle egoizmu we mnie, jesli chodzi o obawy o moj wyglad, samopoczucie itd, itp. Okropnosc!
                        Trzymajcie sie cieplo
                        Ania
                        -------------------
                        GG 5287751
    • fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 10:42
      A......moja mama mi dzisiaj odbiera wyniki na toxo i cytomeg. - i nie mogę się
      doczekać...cóż oni mi tam napisali.
      Troche żałuję że się zaszczepiłam p/różyczce bo się boję że jak mi się nie uda
      w moim terminie zajść...to już d..a! Ja chcę koniecznie w sierpniu, ale skoro
      szczepiłam się 21 maja i będzie to 3 cykl od szczepienia, nie wiem czy już będę
      mogła. Zapytam się lekarza, ale jak mi karze we wrześniu i się nie uda....to
      klapa na całego....ja to mam dopiero dylematy.

      Pozdrówka
      • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 12:13
        Fasolko koniecznie napisz jak tam twoje wyniki badań!
        Mnie osobiście się wydaje, że z trzecim cyklem można spokojnie zaczynać. Chodzi
        o to żeby dwie owulacje po szczepionce przeszły, a trzecia jest już bezpieczna.
        Tak mi to tłumaczyła moja ginka. Podczas szczepionki może (ale nie musi) dojść
        do uszkodzenia jajeczka i dlatego lepiej żeby oba jajniki przeszły cykl. A
        wiadomo, że jedna owulacja jest z lewego jajnika, a druga z prawego i tak na
        zmianę. Upewnij się lepiej i porozmawiaj z lekarzem, bo być może niektórzy wolą
        odczekać jeszcze jeden cykl dla pewności.
        A ja mam trochę wolnego od pracy i przeglądam w necie jakieś fajne miejsca w
        bieszczadach smile może nawet już dzisiaj uda mi się coś wybrać i zarezerwować na
        lipiec big_grin nie mogę już się doczekać tego urlopiku smile)))
        Dzisiaj moje wątpliwości przeminęły z wiatrem wink zwłaszcza jak przeczytałam
        posta fuguni smile
        Pogoda w Łodzi dzisiaj paskudna i spać się chcę, pewnie dlatego taka cisza na
        naszym wątku :\
        A może dziewczyny uciekły na gg? Albo piszą na piv'ie?
        Justi
        • idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 12:42
          Przyznaję się, że dziś ledwo na oczy patrzę. Mam dzis zakaz kawy (ze względu na
          moją dietkę) i ledwo ciągnę.
          Justynko, ja w Bieszczadach byłam, i nocowaliśmy nawet w fajnym pensjonacie,
          ale nie pamiętam niestety jak znalazłam ten nocleg, ani nie mam nigdzie
          zapisanego numeru dlatego się nie odzywałam. Wizualnie bym tam trafiła.
          Mieszkaliśmy w Wetlinie i była to fajna baza wypadowa w góry. Natomiast jak już
          tam będziesz to plecam knajpke "Siekierezada" w Cisnej.
      • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 12:44
        Hej laseczki,
        co tam u was? U mnie dalej bez zmian, nie wiem juz nawet czy zrobie te
        badania, ktore zaplanowalam bo mi sie juz nie chce. Staramy sie nadal ale bez
        szalenstw i staram sie nie myslec o ciazy dlatego nie pisze zbyt czesto ale
        jestem i bede was czytala caly czas.

        Pozrowienia

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        calla
        • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 13:18
          Idid mimo wszystko dzięki za info smile napewno odwiedzę tą knajpkę, zresztą ta
          nazwa już mi się kiedyś obiła o uszy...tylko nie wiem od kogo? Mój małżonek był
          już w bieszczadach, ale z niejaką panną Marysią jego byłą i jakoś nie chcę znać
          szczegółów z tej wyprawy wink dlatego wszystko sama organizuję smile

          white_calla trzymaj się cieplutko i nie trać ducha smile Pod koniec tygodnia ma
          się pogoda do nasz życzliwiej uśmiechnąć, to napewno spowoduje że pogodniej
          spojrzymy na wszystkie sprawy. Zrób badania, ale nie myśl o tym pod kontem
          ciąży i dziecka, tylko że coś robisz dla SIEBIE smile Cieszę się, że nie opuściłaś
          nas i śledzisz wątek, ale smutno mi z powodu twojego złego samopoczucia. To
          zdecydowanie "jesienna" chandra i brak ciepła i słońca.
          Pozdrawiam wszystkie foremki
          Justi
        • fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 13:18
          Justi - ale Ci zazdroszczę wypadu w góry...najchętniej pojechałabym też ale we
          wrzesniu, ale jestem spłukana...w przyszłym roku nie będzie już takiej
          możliwości (byłam raz z rocznym - to żaden wypoczynek i nie ma jak w góry
          chodzić) więc najwcześniej pojedziemy za 2 lata.
          Oczywiście wyniki podam....pozdrówka PA
          • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.05.04, 14:22
            zrobiłam sobie malutką przerwę obiadkową i szybciutko zaglądam, co u Wassmile tak,
            to chyba uzależnieniesmile

            Justi, oczywiście, mój małżonek nie ma żadnych namiarów, ale napisałam maila do
            jego kumpla,który to organizował, on jest bazą fajnych namiarów, mam nadzieję,
            że mi odpisze. Oj, rozumiem Cię z tą Marysią aż za dobrzewink

            Fasolko, jeśli miałabyś ochotę, to my jak chcemy pochodzić po górach, wybieramy
            się do przetestowanej już kwatery w Białym Dunajcu niedaleko Zakopanego (do
            Zakopca pare minut autem albo autobusikiem, który jeździ co chwilę). Tam mamy
            za 30zł od osoby nocleg i śniadanie i obiado-kolację. Nie jest to jakiś super
            luksus, ale jest czysto i bardzo miła atmosfera, masa dzieciaków zawsze. Jedyny
            problem to jedna łazienka na piętrze, ale jakoś problemów nie było. A jedzonka
            naprawdę dużo, aż dziwne, że im się opłaca. Wybieramy się tam na weekend 5-6
            czerwca i wiem, że ceny dalej aktualne, więc dla nas - spłukanych - w sam razsmile
            Jeśli chcesz, to wyślę Ci namiary. A osobiście nie mogę się doczekać, bo tym
            razem mamy zamiar dojść do Morskiego Okasmile))

            buziaki wszystkim
            a.
            ps.jutro się spotykam z facetem od ubezpieczeń, dam Wam znać, co i jak.
            • fasolka31 Re: do Aggu... 25.05.04, 14:31
              jak najbardziej przeslij adres, bo napewno się w końcu kiedyś wybierzemy.
              Musimy tylko odetchnąć finansowo...przeslij na: fasolka31@gazeta.pl
              Cena b.przystępna...a te góry...ach!
              Hejka
            • agnesp76 góry - do aggu 25.05.04, 14:50
              to ja też poproszę o namiary.
              czas pomyśleć o urlopie.
              Jakby któraś miała sprawdzony namiar gdzieś nad naszym morzem, to bardzo proszę.
              • aggu Re: góry - do aggu 25.05.04, 15:05
                Nad morzem to mam super namiar - moją mamęwink i to, niestety, wszystkowink A!
                Jeszcze jedno - ostatnio byliśmy na długi weekend w Karwii na otwarciu
                pensjonatu koleżanki naszego kumpla. Pensjonat super, była masa znajomych i
                znajomych znajomych, masa dzieciaczków od 6mcy do 10 lat i super atmosfera,
                wspaniali ludzie (głównie po architekturze na Politechnice Gdańskiej). Tak
                naprawdę to mają to otworzyć ok.lipca, bo my wieszaliśmy tam firanki i jeszcze
                nie było pościeli. ALe bardzo polecam, bliziutko morzasmile Skontaktuję się z
                kumplem i dam Wam namiary jak tylko się dowiem czegoś więcejsmile

                ja zbieram książeczki-reklamówki z każdego miejsca, gdzie jedziemy, więc
                poszukam w domku tej z Białego Dunajca i jutro Wam spiszę namiary. To jest
                naprawdę super baza w momencie spłukania albo na wakacje, które nie dają za
                dużo w kośćwink

                buziaki,a.
    • fasolka31 Re: Moje wyniki....... 25.05.04, 17:24
      Hejka!
      Moje wyniki to:
      toxo - negatywny - 0 I.U./ml
      cytomeg - pozytywny - 74 AU/ml
      I cóż to znaczy? Orientujecie się może dziewczyny?
      • agusik25 Re: Moje wyniki....... 25.05.04, 21:03
        Niestety nie znam się na odczytywaniu wyników i nie potrafię Ci pomóc. Mam
        nadzieję, że są prawidłowe. Czytałam przed chwila troszkę o cytomegalii.
        Wczesniej uważałam, że nawał badań to głupota i nie ma co przesadzać ale teraz
        troszkę się wystraszyłam, bo to faktycznie poważny wirus. Muszę umówić się z
        moim ginekologiem i przedyskutować sprawę. Jak rozszyfrujesz swoje wyniki to
        daj znać co oznaczają. pozdrawiam
        • fasolka31 Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 09:47
          Witajcie dziewczyny...gdzie Was wszystkie wywiało...?

          Dzwoniłam wczoraj do mojego lekarza a przedtem przeszukałam cały internet i już
          wszystko wiem.
          Skoro IgG dla toxo mam: 0 - to znaczy że nie chorowałam i mam uważać na surowe
          mięso i koty.
          Jesli IgG dla cytom. mam: 74 - to znaczy że kiedyś na to chorowałam i jestem
          już odporna i bezpieczna.
          Pytałam się również o szczepionkę p/różyczce i chyba zacznę się jednak starać
          od sierpnia, bo skoro zaszczepiłam się 21 maja to 21 sierpnia minie 3 m-ce a
          owulacja wypadnie u mnie właśnie już po 21 sierpnia, do tego będzie to już 3
          owulacja, czyli powinna być bezpieczna.
          Wczoraj mój lekarz powiedział że 2 m-ce wystarczą (tak też pisze na
          szczepionce), poprzednio mówił 3 m-ce i co najciekawsze...powiedział że kiedyś
          szczepiło się kobiety nawet w ciąży....i tego tu nie rozumiem, skoro jest to
          niebezpieczne, może chodziło o już chore kobiety w ciąży...i teraz nie wiem czy
          gadał głupoty czy się na tym dobrze zna - uprzedzam pytanie: ma dobrą opinię,
          jest znany i w poprzedniej ciąży do niego również chodziłam, ale nie miałam
          żadnych komplikacji.

          Pozdrówka...piszcie co u Was.
          • agusik25 Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 10:24
            Cieszę się, że masz dobre wyniki. Co do starań to ja mam dzisiaj jeden z takich
            dni, że bardzo bym chciała już!!! Niestety nie zrobiłam jeszcze wsystkich badań
            i rozsądniej bedzie poczekać. Zdrowie dzidzi jest najważniejsze (no moje
            oczywiście też)smile))
            Co u Was dziewczyny? Czy któraś może juz zaczęła starania? pozdrawiam
            • ejdz mam pytanko 26.05.04, 10:48
              Dziewczyny,
              jestem w pierwszym cyklu bez tabletek, a dodam, że brałam je przez kilka lat,
              więc właściwie nie pamiętam jak to jest jak się ich nie bierze...
              Ale do rzeczy - mam bardzo wrażliwe sutki, jak je dotykam to aż boli!
              Czy miałyście tak kiedyś? Co to może oznaczać?
              • agusik25 Re: mam pytanko 26.05.04, 11:10
                Ja po odstawieniu tabletek nie mogłam się przyzwyczaić do tego, że moje piersi
                tak bardzo się zmieniają w zależności od dnia cyklu. Czasami sutki są tak
                wrażliwe, że sam dotyk ubrania mnie wkurza. Myślę, że to po prostu hormony.
                Gdyby jednak ból nie ustępował poradź się swojego lekarza.
                • aggu namiary 26.05.04, 11:34
                  Hej, dziewczyny! Ja mam dziś problemy z kompem, więc niestety będę cicho. Do
                  tego od wczoraj fatalnie się czuję, jestem totalnie niespokojna, tak, jakby
                  nade mną bomba wisiała... nieznoszę takich dnisad Nie wiem, kurcze, chyba jakaś
                  faza księżyca!!!

                  Szybciutko tylko wchodzę dać Wam namiary na Biały Dunajec i Justi na
                  Bieszczadysmile

                  Biały Dunajec - Janina i Stanisław Sieczka, ul.Piłsudskiego 13, 34-425 Biały
                  Dunajec, tel.(018) 20 733 51. Jeśli oni nie mają miejsca, to p.Janina zawsze
                  może coś znaleźć u sąsiadów, a jedzenie u niej. Są przemili, tylko
                  przestrzegam, jedzenie typowo wiejsko-polskie, mój mąż się obżera, ja
                  niekonieczniewink

                  Co do Bieszczad, to kopiuję maila od kumpla, który ma metę praktycznie
                  wszędziesmile Zaznaczam, sama nie testowałam.
                  Ośrodek Wypoczynkowy "Rancho Nad Solin" - Mieczysław Wojtanowski, Wołkowyja 55,
                  38 - 613 Wołkowyja tel. 013 469-25-23. Dokladniejszy opis jest na stronie:
                  www.bieszczady.viditur.com.pl/ofertynoclegi.html
                  pod haslem: wolkowyja

                  Fasolko, ale niestety chyba to, że chorowałaś na cytomegalię nie oznacza, że
                  już jej nigdy nie złapiesz... TYle, że będziesz ją łagodniej przechodziła i nie
                  będzie taka niebezpieczna, ale zawsze jest niebezpieczeństwo...sad I tak możesz
                  się cieszyć, że już masz jakieś przeciwciała!smile

                  Dziewczyny, całuję i pozdrawiam, trzymajcie się cieplutkosmile
                  a.
            • idid Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 11:41
              Jak to już zacząć starania? W końcu mamy zacząć w lipcu.. wink)
              Co do mnie to dzisiaj zaczęłam ostatnie opakowanie tabletek i idę na kolejne
              zalecone przez gina USG. Pojutrze zaś idę z tymi wszytkimi wynikami do gina i
              zobaczymy co powie.

              P.S. Ciągle mam nadzieję, że nie najdą mnie wątpliwości i nie sięgnę za miesiąc
              po następne opakowanie (a jeszcze trzy mam w zapasie z wykupionej recepty).
              Chociaż może sięgnę? Gdyby mi wyszło za 1 razem to baran lub baranki wyskoczą,
              a jakoś nigdy się z nimi nie mogłam dogadać....
              • aggu znaki zodiaku 26.05.04, 12:01
                Rany, Idid, ja też jestem taka głupia... tzn. oboje z mężem jesteśmywink Czyli
                celujemy w konkretny znak zodiakusmile Co prawda, nie wiem, jak ja - ryba -
                wytrzymam z dwoma bliźniakami!!!wink Ale potem tylko rak, lew, panna... Oj, to
                musiałabym czekać do wagi!wink No nic, dzidzia wceluje w to, w co będzie
                chciaławink a.
                • idid Re: znaki zodiaku 26.05.04, 12:07
                  A myslałam, że tylko ja jestem taka walnięta smile
                  Najbardziej to mi by pasował: byk, lew, skorpion, wodnik. Ale z drugiej strony
                  chcę, żeby mi urlop macierzyński na wiosnę, lato wypadł, a nie zimą, brrr...
                  A co wyjdzie to wyjdzie smile

                  Ja jestem rak, i dlatego nie chcę raków, bo to takie niemotki życiowe wink
                  • fugunia Re: znaki zodiaku 26.05.04, 13:00
                    Co do raczków, to jedyny jakiego blizej znam to mój synuś i nie powiedziałabym,
                    żeby był niemotką, cokolwiek to oznacza. Jest naprawdę przebojowy, śmiały i
                    zdecydowanie nie da sobie w kaszę dmuchać, co często naraża mnie na rozmowy z
                    panią w przedszkoluwink
                    Dlatego, jeśli w ogóle znak zodiaku ma jakieś znaczenie to raczki są super!!!
                    Chociaż co do następnego dzidzia wolałabym bliźnięta, a najlepiej byka a tylko
                    dlatego, ze to wcześniejsmile))
          • fugunia Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 10:47
            Hej!
            To super, że masz dobre wyniki, szczególnie z tą cytomegalią, bo chyba trudniej
            się przed nią uchronić niż przed toxoplazmozą.
            Ja też pytałam się dzisiaj o moje wyniki, ale są w mojej karcie u lekarza i
            czekają na jego opinię. Pielęgniarka wiedziała niewiele na temat ich
            interpretacji, wiem tylko, że toxo mam ujemne oba Ig, więc muszę uważać na koty
            (na szczęście nie mam z nimi kontaktu) i surowe mięso (nie jadam) i muszę
            porządnie myć warzywa i owoce. Cytomegalii nie robiłam (muszę zrobić
            koniecznie, bo naczytałam się na ten temat sporo) a co do różyczki to nie wiem
            co wyszło, pielęgniarka obiecała zapytać lekarza i oddzwonić mi czy mam się
            szczepić. Na wizytę zaczekam jeszcze 2 tygodnie, bo i tak muszę zrobić posiew z
            kanału szyjki, czy udało się skutecznie wytłuc bakterie.
            A tak z innej beczki - dzisiaj Dzień Matki więc najlepsze życzenia dla tych z
            nas, które juz są mamusiami, a dla wszystkich starających się aby następny
            Dzień Matki był już też waszym pierwszym świętem smile
            pozdrowienia
            fugunia
          • justynafx Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 11:00
            Witam dziewczyny!
            Fasolko dziwne, że nie oznaczali ci IgM... IgG oznacza czy przechodziłaś w
            przeszłości a IgG czy jesteś na nią chora obecnie. Tak mi to tłumaczyła ginka
            (u mnie IgG 97,4 tzn że przechodziłam bezobjawowo kiedyś, a IgM ujemna czyli
            obecnie jestem zdrowa jak koń).
            Ja za tydzień idę przebadać sobie tą cytomegalię...mam nadzieje, że wszystko
            jest OK.
            Z tą różyczką ma racje, że 2 cykle wystarczą.
            Z tym szczepieniem w ciąży również słyszałam. Podobno na WZW też można się
            szczepić w ciąży tylko, ze w odpowiednim czasie. Też mi się wydaje bezsensu, bo
            niektórzy lekarze tez po WZW karzą odczekać 3 miesiące.
            Widzisz ja walczę z WZW, a ty z różyczką smile))) Ja odczekuję dwa cykle.
            Szczepionkę miałam 20 maja, @ mam około 6 czerwca, potem około 6 lipca i po
            niej bierzemy się do roboty smile
            Co dzisiaj tak cisza na naszym wątku sad
            Justi
            • fasolka31 Re: Moje wyniki.......już wiem 26.05.04, 11:40
              Fugunia - dziękuję za życzonka i oczywiście wzajemnie.

              Justi - tak to prawda z tymi IgG i IgM - naczytała się tego wczoraj do oporu,
              ale on mi kazał robic tylko te IgG (a pytałam się go czy napewno, powiedział że
              tak i do tego to drożej kosztuje). cholera go wie!
              Poprzednio robiłam oby dwa a za to tylko na toxo i różyczkę. Na różyczkę nie
              kazał mi teraz robić tylko od razu się zaszczepić. Na WZW - się nie szczepiłam
              ostatnio a on o tym nie wspominał.
              Czyli ogólnie chyba wszystko jest OK. Możemy działać Justi - bo wierzę iż u
              Ciebie też wszystko będzie OK.

              Pozdrówka
              • fasolka31 Re: znaki zodiaku.......... 26.05.04, 12:23
                "Ja jestem rak, i dlatego nie chcę raków, bo to takie niemotki życiowe wink"

                - troszkę w tym prawdy..hihihih...bo też jestem raczkiem, moja mama raczek,
                synek, szwagier - porządni ludzie....hihihi

                Dziewczyny tylko się nie wycofujcie i nie panikujcie.....nie ma się czego bać i
                nie przyjmują żadnych tłumaczeń i decyzja raz podjęta jest nie odwołalna na tym
                forum.
                Ja zaczynam w sierpniu.............i oczekuję że razem będziemy ciężko pracować
                z naszymi partnerami....hiii
                Pozdrówka


                • abiela tabletki 26.05.04, 12:29
                  A ja specjlanei wykupilam mniej tabletek i mam jeszcze tylko 8 tabletek w ostatnim opakowaniu. Az sie juz boje co to bedzie, jak sie skonczasmile))
                  Ania
                  -------------------
                  GG 5287751
                  • justynafx bez obaw 26.05.04, 13:49
                    Hej dziewczęta!
                    Agguś właśnie obdzwaniam ośrodki wypoczynkowe w bieszczadach smile "Rancho Nad
                    Soliną" ma rezerwacje kolonijne na całe wakacje, więc odpada. Ale
                    przewertowałam całą listę i trafiłam na super kwaterę w Łobozewie
                    Górnym "Stokrotka" - 25zł/os. W innym odebrała chyba narąbana baba, bo trzy
                    razy się mnie spytała w ile osób jedziemy hihihi przecież nie zabieramy nikogo
                    do pomocy wink))

                    Ja tabletek nie biorę ponad rok, ale brałam prawie 7 lat i powiem wam, ze jak
                    dla mnie to najlepszy środek antykoncepcji.
                    Mam jednak pewne obawy. Wydaje mi się, że za pierwszym razem napewno się nie
                    wstrzelimy, nie ma szans. Mam wrażenie że tak jak moja mama mam trudności z
                    zajściem w ciąże. Miałam kilka "wypadków przy pracy" i to dość konkretnych, a
                    tu nic. Być może będę próbowała rok tak jak moi rodzic kombinowali mnie, a
                    potem 3 lata mojego brata sad
                    Fasolko ja cyklomegalię zrobię tez tylko IgG bo gdybym chciała zrobić obydwa
                    oznaczenia pewnie bym zbankrutowała - 78zł!!! Ale muszę najpierw pogadać o tym
                    z moja ginką...no i się wreszcie wyleczyć. Jeszcze tylko 3 kulki antybiotykowe.
                    Mam już dość aplikowania sobie tych kul armatnich...co ja, działo
                    przeciwlotnicze? smile
                    W lipcu mozecie na mnie liczyć, napewno się nie wycofam wink)))
                    Pozdrawiam cieplutko
                    Justi

                    • fasolka31 Re: bez obaw 26.05.04, 14:37
                      Justi - ciesze się że mogę na Ciebie liczyć w tych zmaganiach...hiihi...zdrówka
                      życzę i bądź dobrej myśli. Ja nigdy nie brałam anty...i przez 12 lat nidgy nie
                      miałam przesunięcia okresu i też wcale łatwo nie zaszłam w ciąże z małym. Nawet
                      lekarz ostatnio na wizycie zapytał się mnie czy się nie dziwię że stosujac
                      tylko gumkę i klaendarzyk przez tyle lat nie wpadałam, czyli...jestem z tych
                      ciężko zachodzących....oby teraz się udało za 1 razem. Proszę ...

                      Abiela - jak to co będzie?...ja wiem...dziecko...x2!!! Wszystko możliwe, bo w
                      takim krótkim czasie ciąża bliźniacza jest bardzo prawdopodobna. Ale głowa do
                      góry....jeden raz i rodzinka już w komplecie.

                      Pozdrówka
                      • abiela Re: bez obaw 26.05.04, 15:08
                        Hihi, ja sobie blizniakow nie wyobarazam no ale zoabczymy. A tak wogole chce trojke! Ale to bede weryfikowac po pierwszym porodziesmile
                        Ania
                        -------------------
                        GG 5287751
                        • fasolka31 Re: bez obaw 26.05.04, 18:42
                          Abiela - Ja też zawsze marzyłam o trójce i chociaż miałam cięzki poród to nigdy
                          nie weryfikowałam ilości dzieci poprzez poród a poprzez zasobność portfela
                          (sytuacja w kraju, praca, mieszkanie itd. oraz moją cierpliwość). Wiesz urodzić
                          można w kilka godzin lub kilkanaście a wychowywać trzeba przynajmniej przez 20
                          lat - jak dla mnie zero porównania.
                          I wiesz co, ja zaraz po porodzie mówiłam że chcę mieć jeszcze dzieci, a wszyscy
                          dziwili się jak ze mnie kaczka dziwaczka, że tak świadomie skazuję się na
                          obowiązki, ale takie jest życie - w końcu ktoś musi rodzić te dzieci...hiuhihih
                          To może jednak trojaczki....hihihi.....ale wówczas to oj...trzeba by uważać lub
                          od razu dać się podwiązać...hihih. Nie martw się czas pokaże jak będzie,
                          najważniejsze jest zdrowie Twoje i dziecka.
                          Pozdrówka
                          • abiela Re: bez obaw 26.05.04, 19:42
                            Madre slowa. Ja nic na zapas nie mowie, ale jak dam rade to chcialbym ta trojke. Ja mam tylko barata a moj maz jest jedynakiem, wiec sama chcialbym duza rodzine.
                            No nic, ide na kolacje, bo glodna jestemsmile
                            Pozdrowka, Ania
                            -------------------
                            GG 5287751
                            • aggu wieści odn. ubezpieczenia 26.05.04, 20:56
                              Hej, dziewczyny!
                              Właśnie w tym momencie wyszli ode mnie dwaj panowie z Profit'u, o którym pisała
                              Agnes. W środy pracują w Wwie, więc umówiłam się z nimi po pracy. Przyjechali,
                              pokazali mi ofertę, jutro mam dostać faxem dokładne warunki z polisy życie.
                              Jednym słowem, wszystko wygląda kolorowosmile Świadczenia są na zgon, uszczerbek
                              na zdrowiu, pobyt w szpitalu, zgon rodziców, poważne zachorowania no i przede
                              wszystkim na narodziny dziecka. Wpłaca się składki co miesiąc, czyli każdego
                              miesiąca można zrezygnować, nie podpisuje się żadnej umowy na rok. Po 9mcach
                              płacenia po 88zł miesięcznie nabywa się prawo do wypłaty świadczenia z okazji
                              narodzin dziecka w wys. 5 tyś zł. Do tego ma prawo także mąż. Uezpieczamy się
                              więc oboje z mężemsmile

                              No,nastrój mam już lepszy, ale mówię Wam, ta pogoda mnie dobijała... Aż się
                              boję, co to będzie z moimi humorami w ciąży, jak bez niej mam takie... wink

                              Justi, mam nadzieję, że coś znalazłaś w Bieszczadachsmile My z mężem wyjechaliśmy
                              rok temu na narty ze znajomymi, oni wrócili już w trójkę, do dziś nie mamy
                              pojęcia, kiedy to się stałowink Ale pomocnikami byliśmy niezłymi, więc na
                              pomocników nie narzekaj!wink

                              dobranoc, buziaki, a.
                              • gabinia24 Dzień Matki 26.05.04, 21:23
                                Dobry wieczór wszystkim mamom.
                                Tym przyszłym i tym które już nimi są.
                                Byłam dziś na występach w Domu Kultury.Występowały dzieci z przedszkola mojej
                                córci o czywiście ona też.Wiecie ja tak mam ,że jak są jakiekolwiek akademie i
                                zobaczę tylko swoją córkę to zaraz ściska mi się gardło i łzy cisną do
                                oczu.Wzruszam się na widok mojego dziecka mimo,że widzę je codziennie.Dzisiaj
                                też po kryjomu wytarłam łezkę waruszenia.Było ono silniejsze niż zwykle, bo
                                pomyślałam sobie ,że za rok będę w tym dniu miała być może drugą cudowną
                                istotkę w brzuszku.Nie mogę się już doczekać i z każdym dniem ta chęć dania
                                życia nowej istotce jeste coraz większa.
                                Jak cudownie być mamą
                                .Dobranoc.
                                • aggu Re: Dzień Matki 26.05.04, 21:47
                                  Gabi, chyba Cię doskonale rozumiem, mimo że jeszcze nie jestem mamą. Jak tylko
                                  mogę (a to nie łatwe, bo mieszkam w innym mieście), to idę na wszelkie występy,
                                  koncerty i tym podobne mojej małej chrześnicy. Byłam w grudniu na koncercie
                                  świątecznym i ryczałam jak bóbr na widok tych wszystkich tańczących i
                                  śpiewających maluchówwink Jakoś nigdy nie myślałam, że ten dzień będzie kiedyś
                                  mójsmile cudowniesmile)) buziaki, a.
                                  • gabinia24 Re: Dzień Matki 27.05.04, 10:02
                                    A ja coś źle policzyłam.Bo według planów jak się uda to przecież za rok w maju
                                    nie będzie już dzidzi w brzuszku tylko będzie już ona na świecie.Będę obchodzić
                                    święto mamy podwójnie!!!(mam nadzieję.bo trochę się boję ,że się nie
                                    uda.próbowaliśmy już przez 3 miesiące{(pażdz.list. i grudzień)}i się nie
                                    udało.Działania zawiesiliśmy więc do lipca.Ze względu na sesje
                                    egzaminacyjne.Boję się ,że teraz też nic z tego .A czas ucieka.Jak maleństwo
                                    się urodzi to moja Julka będzie miała już 6 lat.A to już spora różnica
                                    wieku.Ale są też i tego plusy.Rozmawialiśmy z nią i jak narazie wyraziła swoją
                                    chęć w pomocy opiekowania się rodzeństwem(zobaczymy jak to się będzie miało do
                                    rzeczywistości).No ale zawsze mając takie starsze dziecko nie niańczysz dwójki
                                    na raz NP. jak by było tylko rok różnicy.No ale pożyjemy ,
                                    zobaczymy.Przepraszam ,że tak chaotycznie piszę.Mam nadzieję ,że ujełam sens
                                    tego co chciałam napisać.
                              • fasolka31 Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 08:04
                                Aggu - propozycja ubezpieczenia jest świetna, ale...no własnie ale...jakim
                                cudem im się to opłaca? Patrząc na wszystkich ubezpieczycieli to zalezy im
                                tylko na tym co tu zrobić aby nie zapłacić. Jesli oni wiedzą że zależy Ci tylko
                                na chwilowym ubezpieczeniu związanym z wypłatą świadczenia za urodzenie
                                dziecka...to w żaden sposób to im się nie opłaca. Czy nie ma tam żadnego
                                kruczka? Sprawdź to dobrze żebyście potem nie mieli problemów...zbyt różowo to
                                wygląda (duża kwota). Bardzo często są różne okresy karencji i dodatkowych
                                warunków rezygnacji z ubezpieczenia.Jak coś to pisz.
                                Chyba muszę też to sprawdzić...ze swojej strony, bo gdyby to była prawda - sama
                                bym się ubezpieczyła.
                                Pozdrówka
                                • ejdz Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 10:06
                                  Słyszałam o tym ubezpieczeniu.
                                  Oczywiście, że są kruczkismileWystarczy, że od momentu podpisania umowy
                                  ubezpieczeniowej nie minie 9 m-cy, a ty urodzisz - wówczas nie otrzymasz kwoty
                                  5 tys. zł. Czyli może być kłopot jeśli będzie wcześniak...
                                  Druga sprawa - oni minimalizują ubezpieczenie na życie, wypadki, śmierć, itd. a
                                  robiż max na urodzenie dziecka.

                                  Mam znajomego (czytaj: osobę zaufaną), która mi polecała to ubezpieczenie.

                                  Jest jednak jeszcze jedno "ale", które znaleźliśmy z mężem;-( Nie znamy tej
                                  firmy ubezp., więc w najbardziej pesymistycznej wercji - mogą zgarnąć kasę
                                  (1000zł za rok) i ogłosić upadłość;-((((

                                  Trzeba dobrze przemyśleć zanim coś się podpisze...
                                  • aggu Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 10:29
                                    Fasolko, nie dziwię się, moje podejście było identyczne - przecież to
                                    niemożliwe, z góry są skazani na straty, przecież tym sposobem każda planująca
                                    ciążę para może robić na nich niezły interes! Tak, ale oni wychodzą z
                                    założenia, że plany planami, a o dziecko można się starać dużo dłużej, czyli i
                                    tak prawdopodobnie będzie się płacić dłużej niż 9mcy, albo źle wcelować i
                                    urodzić wcześniej. Już ich w tym głowa, żeby z naszych składek co miesiąc robić
                                    niezły interes przez te co najmniej 9mcy. Poza tym, oni rzeczywiście
                                    minimalizują inne świadczenia, bo w tym wariancie świadczenie z okazji narodzin
                                    dziecka to aż 20% sumy ubezpieczenia (czyli max, ile może być).

                                    Aby liczyło się od czerwca, trzeba było się ubezpieczyć do 25 maja, więc
                                    musztarda po obiedzie. My się ubezpieczamy za tydzień i tym to sposobem polisa
                                    nalicza nam się od lipca. Czyli, jeśli chcemy skorzystać ze świadczenia,
                                    dzidzia nie może się urodzić szybciej niż w kwietniu. U nas to gra, bo mamy
                                    plany na czerwiec. A jak się zajdzie szybciej, to można w każdej chwili z
                                    polisy zrezygnować, tyle że straci się to, co się wpłaciło.

                                    Co do wersji najbardziej pesymistycznej, to... ejdz, nawet o tym nie
                                    pomyślałam!wink Ja akurat mówię o ubezpieczeniu z "Polisa Życie". Nie rozeznałam
                                    ich sytuacji na tyle, żeby wiedzieć, czy mogę się martwić o ich byt w przyszłym
                                    roku. A możesz napisać, o jakim towarzystwie ubezpieczeniowym Ty mówisz?

                                    buziaki dla wszystkich, dziś już mam internet z powrotem!
                                    a.
                                    • ejdz Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 10:49
                                      Dokładnie "Polisa Życie"!

                                      Wiesz, ja nie znam... ale myślę, że to i tak nie ma takiego znaczenia. Taka
                                      opcja pojawiła się niedawno i od razu robi się o niej głośno. Wiadomo dlaczego -
                                      czysty zysk!!! Ale pod warunkiem, że się nie zwiną z naszą kasą. Teraz na
                                      każdym kroku są oszuści. Dlatego z mężem zastanawiamy się na ubezpieczeniem
                                      jednej osoby (i tak się opłaci jeśli będziemy wpłacać, a mniej stracimy jeśli
                                      będą nieuczciwi)...

                                      Ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Wszystko przed nami.

                                      Może któraś z Was ma już jakieś doświadczenia z tą firmą? Podzielcie się -
                                      każda opinia się przyda.
                                  • agnesp76 Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 11:49
                                    Odnośnie minimalizowania - to chyba na tym polega, że minimalizujemy to czego
                                    się mniej spodziewamy, a maksymalizujemy to co wydaje się bardziej
                                    prawdopodobne. Jeśli jest kilka wariantów ubezpieczenia grupowego każdy wybiera
                                    to co mu najbardziej odpowiada. Przykładowo, jeśli ktoś nie ma już rodziców i
                                    teściów to rezygnuje z ubezpieczenia na wypadek ich śmierci, zwiększając tym
                                    samym składkę (i ewentualną wypłatę) z tytułu pobytu w szpitalu czy inną.
                                    Ciążówka jest zorientowana na urodzenie, dlatego inne są minimalizowane.
                                    • fasolka31 Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 12:57
                                      ciekawe to wszystko...wiecie co: podajcie jakieś namiary na tą firmę
                                      ubezpieczeniową, telefon, e-mail - cokolwiek macie. Muszę sama to sprawdzić, bo
                                      jesli jest tak jak piszecie to może też się skuszę....proszę!
                                      hejka
                                      • agnesp76 Re: wieści odn. ubezpieczenia 27.05.04, 14:52
                                        pan Jacek Jakubowski - firma Profit (usługi finansowo-ubezpieczeniowe), tel. 0
                                        501 742 069, tel. stacjonarny (0 42) 678 18 59. PROFIT USŁUGI FINANSOWO-
                                        UBEZPIECZENIOWE 90-137 Łódź ul. Uniwersytecka 5
    • white_calla Pozdrowienia 27.05.04, 14:17
      Czesc skarbenki,
      Jak wiecie wlasnie mialam zaczac od zrobienia badan w maju i
      rozpoczecia staran w czerwcu tylko, ze.........yyyyyyyy.......... starania same
      sie juz zaczely.....yyyyyyy......przypadkiem. Takze oficjalnie
      jestem "starajaca sie".Czekam na @ ok 9czerwca i
      zobaczymy. Fajnie by bylo bo by nam wyszlo zanim sie zaczelismy starac smile))

      My z mezusiem mamy takie ubezpieczenie juz jakis czas to ja sie moge dowiedziec
      gdzie i jak to wyglada jak chcecie.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      calla
      • fasolka31 Re: Pozdrowienia 27.05.04, 14:32
        No...no....ale jesteście gorący! smile))
        Oczywiście życzę udanych starań...i czekamy na wieści.Byłabyś pierwszą z
        naszego klanu szalonych i sfiksowanych przyszłych mamusiek...hihihi...ja się
        muszę jeszcze wstrzymać 2 m-ce...a potem hulaj dusza piekła nie ma!

        Jak możesz przeslij info na temat tego ubezpieczenia.
        Pozdrówka
      • justynafx Re: Pozdrowienia 27.05.04, 16:02
        Calla gratuluje wcześniejszego postarania się i mam nadzieję, że staranie
        zostanie uwieńczone sukcesem wink

        Ja w końcu wyjeżdżam w sierpniu do Zakopca, ale już w lipcu zaczynam starania.
        Najwyżej w sierpniu poprawię wink

        Jakoś też nie mogę uwierzyć w to całe ubezpieczenie.
        W weekend będę się widziała ze znajomym który pracuje w ubezpieczeniach i będę
        musiała koniecznie z nim pogadać jak to działa. Dam Wam znać jak się czegoś
        konkretnego dowiem.

        A tak wogóle to się mogę tylko powiesić. Po tych moich antybiotykach dowcipnych
        wszystko mnie swędzi i piecze. Płakać mi się chcę jak pomyślę, że wszystkie
        jesteście zdrowe tylko ja sierota muszę coś zawsze złapać. Dzwonie do mojej
        ginki dzisiaj, żeby mi powiedziała czy to normalne sad(( Mam nadzieje, że jak
        zacznę brać dawkę Lactovaginal'u z kwasem mlekowym to wszystko wróci do normy i
        będę miała już spokój na 60 lat sad((

        Pozdrawiam
        Justi
        • white_calla A propos ubezpieczenia 27.05.04, 20:04
          Dowiedzialam sie tylko jak to nasze ubezpieczenie sie nazywa: Westa Vita lub
          Wita. Jest to ubezpieczenie od uszczerbku na zdrowiu, zgonu malzonka lub
          rodzicow, narodzin dziecka, hospitalizacji itp. Nie wiem jaka jest stawka ale
          to firma wynegocjowala warunki wiec indywidualne beda pewnie inne. I wiem, ze
          znajomemu urodzila sie dzidzia i kase dostal. Nie wiem czy 5tys czy mniej ale
          dostal.

          Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          calla
          • fasolka31 Re: A propos ubezpieczenia 27.05.04, 21:39
            U mnie w pracy dostanę tylko 1000 zl lub 1350 (jeśli podwyższę składkę), mogę
            też M ubezpieczyć, ale on ma też ubezpieczenie w pracy i nie wiem ile dostanie.
            Dlatego pomyslałam sobie o dodatkowym ubezpieczeniu na czas ciąży i urodzenia,
            a kwota 5000 zł byłaby już całkiem spora i jeszcze razy 2 ....ciągle wydaje mi
            się zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe.
            Szkoda że ten facet jest aż z Łodzi - nie mam szans aby się u niego ubezpieczyć.

            Dobranoc
            • aggu Re: A propos ubezpieczenia 27.05.04, 22:46
              Calla, gratulacje! Fajna by była taka niespodzianka przed rozpoczęciem starańwink
              Dołączam się do trzymania kciukówsmile

              Justi, nie martw się, ja też od jakiegoś czasu co chwilę coś łapię... jak bym
              była jakaś wybrakowanawink Mężu odebrał dziś swoje wyniki, żebym jutro miała je
              przy sobie, jak pójdę do gina (nawet nie przypuszczałam, że jest taki
              wspaniałomyślny i nie trzeba mu przypominać... wow, zaskoczył mnie dzisiaj ten
              mój ślubnywink) i... no tak, wpisałam te wyniki z posiewu nasienia w googla i
              wyszło mi na chłopski rozum, że to gronkowiec... czyli podajmy sobie rączkismile))
              Moich wyników nie widziałam, ale jutro na pewno się dowiem, że mam to samosmile
              Biedak, przeraził się dzisiaj, że to jego chłopaki mnie zarażająwink Nie martw
              się, antybiotykami wytłuczesz wszystkie bakterie! A zresztą teraz jesteśmy już
              dwie chorowite, więc raźniejsmile

              Fasolko, sorki, nie pamiętam, ale Ty jesteś z Wwy? Bo ja się spotkałam z tym
              Jackiem wczoraj w Wwie - on co środę jest w stolicy, gdybyś chciała się z nim
              spotkać. Zresztą to, że facet jest z Łodzi to żaden problem - dla jego firmy
              każdy klient to też zysk, więc jestem pewna, że przyjedzie do Ciebie gdzie
              chcesz, a poza tym ta firma Profit ma chyba biura w całej Polsce - z tego, co
              widziałam na ich stronie. Nam też się wydaje zbyt piękne, ale wchodzimy w to
              oboje z mężem (nawet on się przekonał, mimo że był sceptyczny do granic!). Ja
              gadałam natomiast z kumpelą, która pracuje w ubezpieczeniach od lat (ale inna
              firma) i ona o czymś takim nie słyszała, więc to zależy bardzo od oferty
              towarzystwa. Ja mogę z ubezpieczenia z pracy dostać 1 albo 2 tysiące, ale nie
              jestem ubezpieczona w pracy, chyba też dołączęsmile Natomiast mój małżonek ma
              ubezpieczenie grupowe w swojej pracy i jeszcze większą składkę niż u mnie,
              natomiast w jego wersji ubezpieczenia nie ma świadczenia na urodzenie dziecka.

              Pozdrawiam Was cieplutko w ten kapuśniaczek i życzę miłej nocy - szczególnie
              tym starającym sięsmile

              buziaki,a.
              • fasolka31 Re: A propos ubezpieczenia...do Aggu i nietylko 28.05.04, 08:49
                oj dziewczyny....wy to macie z tym gronkowcem, przepędźcie tego
                pasożyta...zyczę zdrówka.

                Aggu - czy mogłabyś mi przesłać link do tej strony Profitu? Ja mieszkam w
                Gdyni, więc musieliby mieć jakieś biuro w Trójmieście...chcę to sprawdzić
                osobiście i wysledzić wszystkie kruczki.

                ps. jak sobie pomyślę że jeszcze tylko 2 m-ce...to nie mogę w to uwierzyć i
                przypomina mi się jak mały się urodził. A....kilka dni temu śniło mi się że
                urodziłam córeczkę....hihhi...też macie takie sny? I poszło tak
                łatwo....pomarzyć miła rzecz...hihihi

                Pozdrówka
                • agnesp76 Ubezpieczenie - link 28.05.04, 09:54
                  Profit

                  Nie wiem czy wszyscy w firmie są zorientowani w tym ubezpieczeniu. Proponuję
                  zadzwonić do Jacka Jakubowskiego i zorientować się czy ktoś jeździ na Pomorze.
                  Stalego biura w tamtych rejonach chyba nie mają, ale może się mylę.
                  Pozdrawiam
                  • aggu Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 09:59
                    Fasolko, jak mogłam zapomnieć! Ja jestem rodowita Gdynianka przecieżsmile
                    Najlepiej zadzwoń do tego Jacka na komórkę i rozeznaj sprawę. W razie czego,
                    jeśli mogę jakkolwiek pomóc, to jestem w Gdyni na Boże Ciało, mogę coś
                    przywieźć, zawieźć, itp, jeśli się z nim umówisz, żeby Ci coś przekazał.

                    Dzisiaj mam wielkie spotkanie i nie będzie mnie cały dzień, więc ściskam Was
                    mocno i życzę cudownego weekendusmile

                    buziaki, a.
                  • fasolka31 Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 10:04
                    Dziekuję za link.
                    Prowodyrka tego tematu powinna od tej firmy dostać upust za rozpowszechnianie
                    firmy na terenie całej Polski...hiihih
                    • idid Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 10:28
                      Dziewczyny, własnie pobiegałam po necie i firma której ubezpieczenie proponuje
                      ten Profit, to jest chyba ubezpiecznie firmy "Polisa". Własnie oglądam ich
                      ubezpieczenia i widze, że jest tam takie gdzie wystarczy 5 niekoniecnie
                      znających się osób, a już jest to ubezpieczenie grupowe.
                      Jedyne co mnie zstanawia to ile kosztuje miesięczna składka, tak aby dostać w
                      razie urodzenia dziecka te 5tys. złotych (które zresztą jest świadczeniem
                      maksymalnym), a piszą że minimalna składka to 100 zł miesięcznie... (czyli nie
                      sądzę, że za minimalną składkę jest maksymalna kwota świadczenia)

                      Jak będziecie znały kwote składki to proszę o info.
                      • idid Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 10:41
                        Własnie cofnęłam się do postu Aggu - składka wynosi 88zł. Dla tych, które chca
                        poczytać więcej załączam stronkę:

                        www.polisa-zycie.com.pl/?id=21
                        Na dole stronki jest OWU (czyli Ogólne Warunki Ubezpieczenia), czyli
                        najważniejsza sprawa w polisie.

                        P.S. Niestety nie umiem robić tu linków sad
                        • agnesp76 Re: Ubezpieczenie - link - do idid 28.05.04, 10:47
                          Podałaś linka do super gwarancji. Nasze ubezpieczenia to SUPER GRUPA - link w
                          moim poprzednim poście
                          • idid Re: Ubezpieczenie - link - do idid 28.05.04, 10:52
                            Kurcze, ślepota ze mnie, oczywiście masz rację. A tak z innej beczki.. jak się
                            robi linki na forum?
                            • agnesp76 link - do idid 28.05.04, 10:54
                              otwórz sobie na moim poście odpisz cytując to zobaczysz składnię
                      • agnesp76 Re: Ubezpieczenie - link 28.05.04, 10:42
                        tam piszą, że minimalna miesięczna składka GRUPY wynosi 100 zł.
                        Moja ciążówka to prawie 90 zł miesięcznie. Znajomi mają też w Polisie, ale inną
                        grupę płacą ok. 40 zł miesięcznie. Podaję linka:
                        Ubezpieczenie grupowe
            • idid Ubezpieczenie do Fasolki 28.05.04, 10:50
              Podaję Ci adres przedstawicielstwa Polisy w Trójmieście, na wypadek gdyby Ci z
              Lodzi nie będą obejmowali Trójmiasta zasięgiem działania:

              Regionalne Biuro Handlowe w Gdańsku

              Dyrektor
              Krystyna Kupiec

              ul. Biała 1
              80-435 Gdańsk
              tel.: (058) 344 02 93
              tel.: (058) 344 02 92
              fax: (058) 344 02 92
              rbh.gdansk@polisa-zycie.pl
              • fasolka31 Re: Ubezpieczenie do Fasolki 28.05.04, 11:06
                Dziekuję........tylko skąd ja mam wziąść grupe 5 osób???
                Napisałam do tej firmy Polisa Życie -zoabczymy czy się odezwą. Być może oni
                jako pośrednicy mają jakieś upusty i stąd mają nizsze składki niż gdy
                indywidualna grupka się zbierze.
                Pozdrówka
                • agnesp76 Re: Ubezpieczenie do Fasolki 28.05.04, 11:20
                  Fasolko, w Proficie już jest 5 osób, grupa ruszyła w maju i teraz wystarczy się
                  dopisać, dlatego podawałam numer do pana Jacka Jakubowskiego, który zebrał tę
                  grupę.
      • idid Badania 31.05.04, 13:54
        Jakieś świństwo miałam w wynikach i zostałam wysłana na posiew sad( Kto wie,
        może jak Jaustyna i Aggu jakiegoś gronkowca mam w sobie sad
        A już liczyłam, ze obędzie się bez problemów i będę mogła spokojnie zacząć
        starania.
        Co do pozostałcyh badaniach to jestem zdrowa jak ryba (poza jak zwykle wynikami
        krwi) i lekarz powiedział, że mam brać folik (który już biorę zresztą).
        Aha - no i kazał się wstrzymać na parę miesięcy po odstawieniu tabletek, bo
        to "grozi" ciążą bliźniaczą, ale mi w to graj smile

        P.S. Aggu odezwij się jak z tym Waszym ubezpieczeniem, bo chyba też się
        zdecyduję (o ile się nie okaże, że mam dłuższe leczenie przed sobą i
        ubezpieczanie się teraz będzie mniej opłacalne)
    • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.05.04, 16:23
      Jestem fizycznie zmeczona staraniami zeby nie wmawiac sobie zadnych objawow
      ciazy.Ale ciezko... Jeszcze 10 dni...

      Pozdrowienia
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      calla
      • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.05.04, 16:49
        Hej! Czyzby wszyscy już powyjeżdżali na weekend? Nawet nie miałam czasu zajrzec
        wcześniej. Życzę zatem miłego wypoczynku. Calla, nie zamartwiaj się. Wiem,
        łatwo mi mówić bo sama jeszcze nie próbujęsmile) Trzymam za Ciebie kciuki.
        Powodzenia.
        • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.05.04, 22:32
          Ja tez wam zycze udanego weekendu, u nas dlugi, bo mamy poniedzialek wolnysmile
          A u mnie countdown, jeszcze 6 tabletek i w przyzslym tygodniu postanowilam wreszcie zazdownic do kasy chorych i zapytac czy pokrywaja badania na toxo i pojsc po skierowanie do gin. Prosze, mnie motywowacsmile))
          Jak na razie rozmow z mezem nie ma, bo jestesmy dopiero niecale 3 tyg po ciezkich problemach zwiazkowych ale ja jestem dobrej mysli.
          Dzis juz nawet zahaczylam o dzial dzieciecych ciuszkowsmile)

          Calusy, Ania

          -------------------
          GG 5287751
          • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.05.04, 19:43
            Hej, dziewczynki! Ja tylko na sekundkę, bo mam przyjaciółkę na weekend i muszę
            się nią grzecznie zajmowaćsmile

            Fasolko, jak dziewczyny pisały, my już dołączamy do istniejącej grupy pana
            Jakubowskiego, więc to nie problem, ale chyba w takim wypadku byś musiała
            wstąpić do grupy przez niego, czyli w Łodzi, jak ja to robię. Indywidualnie
            chyba się nie da, nie wiem, chyba że w Trójmieście też już jest taka grupa.

            Justi, my mamy paciorkowca... 7 dni antybiotyku, zaczęliśmy dzisiaj, więc
            szykuje się tydzień abstynencjisad(( Nie wiem, jak to wytrzymamy...wink Ale za
            tydzień urodziny męża, więc będziemy odbijać z nawiązkąsmile))

            Całuję wszystkie i życzę cudo weekendu, u nas pogoda genialnasmile
            a.
            • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.05.04, 17:34
              Dzień dobry.
              Czy tu w weekendy zawsze tak spokojnie?
              Ja właśnie wróciłam ze szkoły.Kolejny egzamin zaliczony.uffff.Ten chyba był
              najgorszy .Przede mną jeszcze 3.Ale to za dwa tygodnie.Ale tyle dziś strsu
              przeżyłam ,że jestem wycieńczona psychicznie.Mój małżonek poszedł z moim
              tatkiem na ,mecz.A ja zostałam w domku z Julką,która właśnie się rozchorowałam
              na dobre,pojawiła się gorączka i paskudny kaszel więc chyba jutro przyjdzie nam
              odwiedzić lekarza.A co do naszych planów to tak całkiem niechcący nasze starnie
              miło już miejsce.A czy coś z tego wyjdzie to się okarze po 13
              czerwca.Pozdrawiam wszystkich serdecznie ,korzystajmy z pięknej pogody dopóki
              jest.Ja chyba zaraz odpłynę w objęcia snu.Buziaczki
              • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.05.04, 17:36
                Przepraszam za błędy ,ale to zmęczenie daje znać o sobie
                • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 00:14
                  Gratulacje!! i duzo zdrowka dla Julki!

                  Ania
                  -------------------
                  GG 5287751
                  • fugunia Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 10:11
                    Cześć dziewczyny!
                    Nie odzywałam się parę dni, bo był weekend a poza tym miałam problem z moim
                    Kubusiem, bo miał w piątek zabieg w szpitalu, pod narkozą. Usunęli mu płyn zza
                    błony bębenkowej w uszach i założyli dreny. A to wszystko dlatego, że źle
                    słyszał. Na szczęście obyło się bez komplikacji i słyszy już o niebo lepiej.
                    Ale co przeżyłam to moje, nic przyjemnego. Mam nadzieję, ze za parę miesięcy
                    dreny wypadną same, bo jak nie to trzeba będzie je wyciągać znowu pod narkozą.

                    A tak na temat to w czwartek idę na posiew sprawdzić czy już nie mam żadnych
                    świństw i czekam na zalecenia lekarza.
                    18 czerwca wyjeżdżamy na wakacje do Łeby, potem w drodze powrotnej na wesele do
                    koleżanki i w lipcu moze jeszcze do Niemiec na parę dni. A potem myślę, że nic
                    już nie stanie na przeszkodzie realizacji naszych planów smile
                    Fajnie, że wreszcie pogoda się poprawiła, nie?
                    Pozdrawiam
                    fugunia
                    • fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 13:08
                      Cześć

                      Dokładnie fugunia...bo już dosyć miałam tej paskudnej pogody i zimna,
                      szczególnie nad morzem. Ba nawet wczoraj ciut gębulę opaliłam..i już taka
                      mączna nie jestem.
                      Widzę że dużo odpoczynku Cię czeka w te wakacje - nie to co ja. Może za 2 lata
                      odzyskamy wolność materialną i spokój duchowy...ale bym sobie w góry
                      pojechała...hmmhm pomarzyć!
                      Mój mały też miał w styczniu operację pod narkozą więc rozumiem twoje obawy i
                      strach. Niestety nas to czeka jeszcze raz w tym roku we wrzesniu - druga
                      operacja synka...brrr.

                      Życze fajnego dzionka!
                      Pozdrówka
                      • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 14:27
                        Hej dziewczęta! Wątek trochę zwolnił tempo smile
                        Weekend miałam bardzo pracujący. Pomagałam na targach modelarskich przez sobotę
                        i niedziele więc dzisiaj czuję się jak bym miała kaca, a nóg wogólę nie
                        czuję...Ogólnie samopoczucie super, uwielbiam wspomagać organizację takich
                        imprez, czuję się wtedy spełniona wink Klimat super, ludzie super...tylko
                        zmęczenie i niewyspanie doskwiera. Po tej imprezie znowu mam wątpliwości, bo
                        wiem że wolność się skończy smile Ale znając mnie do lipca zmieni mi się jeszcze
                        100razy wink
                        Dziewczyny wy tak hurtowo to mi nie chorujcie. Jak już mnie coś złapało to
                        trudno, ale wy chociaż powinniście być zdrowe smile Czego wam oczywiście życzę.
                        Małżonek już zakończył leczenie, ale ja mam jeszcze 8 dni w trakcie których
                        będzie @ podczas której trzeba będzie przerwać leczenie i rozpocząć znowu po.
                        więc wydłuża mi się to wszystko o dodatkowe 5 dni uncertain
                        Acha na targach widziałam się ze znajomym lekarzem który ma specjalizację w
                        chorobach zakaźnych i powiedział, że po WZW nie trzeba czekać na starania,
                        natomiast przeciwko różyczce należy odczekać 2 cykle. Pytałam też o grypę
                        mówił, że nie ma przeciwwskazań. Chyba się chłop zna! W końcu to
                        jego "bajka" smile
                        Mam zamiar zadzwonić do tego facia od ubezpieczeń, ale chcę żeby był przy tej
                        rozmowie Robert bo on się bardziej zna i będzie wiedział jak to wszystko
                        interpretować, bo warunki są zachęcające, ale zarazem mocno podejrzane smile
                        Pogoda u nas jest super, a to powoduje u mnie przyklejony na stałe uśmiech na
                        twarzy. Ludzie na ulicy dziwnie na mnie patrzą wink
                        Kończę bo się straszni rozpisałam big_grin
                        Pozdrawiam słonecznie
                        Justi
                        • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 14:50
                          Idid, no to życzę, żeby chociaż Ciebie to cholerstwo ominęło! Uciążliwe to jest
                          o tyle, że "należy się wstrzymać" jak to mój doktor określił, więc zaczęliśmy
                          oczywiście wymyślać, jak tu obejść ten przepis, ale w końcu zgodnie i ze
                          spuszczonymi głowami stwierdziliśmy, że trudno, wytrzymamy!wink O tyle tylko
                          śmiesznie, że 3 razy dziennie bierzemy antybiotyk i jak mamy towarzystwo, to
                          wszyscy się pytają, co łykami, dlaczego nie pijemy piwka i dlaczego
                          antybiotyk... Oj, ciekawe ludziska!!! A mój oczywiście cały rozpromieniony
                          tłumaczy bez zająknięcia, że my mamy gronkowca i łykamy to i tamto tyle i
                          tyle... Kurde, zawsze mi robi taki cyrk, a ja potem siedzę z burakiem na
                          policzkach między ludźmiwink)) Aj, nic nie mówcie, najgorzej, jak mi robi takie
                          jaja w windzie - ostatnio dosiada do nas piętro niżej nasz sąsiad ok.70tki, a
                          mój mąż na to "jak tam zdrówko? A czy my nie jesteśmy przypadkiem za głośno?"
                          Słuchajcie, ja spaliłam takiego buraka, że nawet do widzenia nie
                          powiedziałam...wink Ale to by było na tyle...

                          Justi, ja mam chociaż o tyle lepiej, że nasze leczenie trwa 7 dni i mam
                          nadzieję, że to wszystko...

                          Co do ubezpieczeń, to my się spotykamy z p.Jakubowskim w tą środę i w czwartek
                          Wam wszystko opiszę - Przy tej rozmowie też będzie mój mąż, Justi, więc Cię
                          rozumiem. Sama mimo wszystko byłabym pełna obaw. Zdam Wam relację w czwartek.

                          A co do wolności, to... Mi akurat pomaga, jak sobie pomyślę, że teściowie
                          mieszkają 300m od nas i teściu będzie miał takiego bzika na punkcie dzidzi, że
                          będzie nas wręcz wyganiał na "samotne" wieczorysmile Ale też często i gęsto się
                          zastanawiam "a może to przełożyć na następny rok... jeszcze tyle zostało do
                          zrobienia..."

                          Dziewczyny, całuję w tą piękną pogodę z rozkopanej Ochoty.

                          buźka,
                          a.
                          • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 16:25
                            WSpółczuję dziewczyny z powodu Waszych dolegliwości. Mam nadzieję, że mnie nic
                            nie dopadnie. Na badania chce iśc za ok. 2 tygodnie, bo wtedy akurat bedzie
                            odpowiedni dzien cyklu.
                            Aggu, masz niesamowicie rozrywkowego męża, podobnie jak jasmile)
                            Będę czekała na wieści odnośnie ubezpieczenia, może i my się zdecydujemy.
                            zyczę wszystkim dużo zdrówka
                            pozdrawiam
                            • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 17:54
                              Właśnie wróciłam odflekarza z Julką - zapalenie oskrzeli.Wieczorkiem przyjdzie
                              mój tato i postawi jej bańki,Ulekrza straciałm tyle czasu ,że z tego
                              wszystkiego rozbolała mnie głowa.Nienawidzę siedzieć w kolejkach do lekarza,ale
                              kto lubi?Jak trzeba to trzeba.
                              Życzę wszystkim zdrówka, bo mnie coś ostatnio nie najlepiej się trzyma,ale to
                              chyba bardziej kileje moje zdrowie psychiczne i zmęczenie.Letnie przesilenie?
                              Cokolwiek to jest mam nadzieję ,że minie.
                              Buziaczki
                  • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 31.05.04, 17:55
                    Dzięki Abielko smile
                    • mycha79 Ale mnie daaawnooo nie bylo!!! 01.06.04, 01:42
                      Tak mnie dawno nie bylo a tu juz prawie 600 postowsmile) Teraz bede wpadac tylko
                      czasami i nie bardzo mam nawet czas zeby przeczytac wszystko co naskrobalyscie
                      dziewczynki moje kochanesmile) Ale jeszcze to nadrobie!! Buziaki dla wszystkich i
                      milego dnia dziecka, obysmy w przyszlym roku kupowaly pierwsze prezenty dla
                      naszych maluchow!!
                      • aggu Re: Ale mnie daaawnooo nie bylo!!! 01.06.04, 09:53
                        haha, Mycha, tak się zastanawiałam, co się z Tobą dzieje! Ale wiedziałam, że
                        się zjawisz około sześćsetkiwink

                        Dziewczyny, podziwiam Was, ja bym straciła wszystkie nerwy, gdyby moje dziecko
                        było operowane pod narkozą... Oj, mam nadzieję, że trochę mi się te moje nerwy
                        utrą, jak już będzie maleństwowink

                        buziaki i miłego dnia! U mnie nic nowego, łykamy antybiotykisad
                        a.
                        • aroska Re: Ale mnie daaawnooo nie bylo!!! 01.06.04, 10:06
                          Hej Dziewczynkiwink)) W końcu wróciłam z chorobowego...a Wy tu widzę
                          szalejecie...jak znajdę chwilkę czasu to sobie poczytamwink)) Miłego Dzionkawink))
                          • justynafx Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 12:02
                            Fuguniu mam nadzieje, że z twoim Kubusiem będzie wszystko OK!!! Nie mogę nawet
                            sobie wyobrazić co musiałaś przechodzić!!!
                            Fasolko pocieszę cię, że ja od 4 lat nigdzie nie byłam na urlopie (nawet
                            podróży poślubnej nie było).
                            Całe szczęście, że moi rodzice mają piękną działkę 70km od Łodzi nad
                            Jeziorskiem. Super spokój, dużo zieleni, rzeka i zalew niedaleko, dookoła las,
                            a najważniejsze że nic to nie kosztuje wink bo jesteśmy na swoim. Domek jest nie
                            duży ale duża za to jest rodzinkawink Uwielbiam poranki, kiedy można w piżamie
                            przechadzać się swobodnie po powietrzu, krzątającą babcię, która robi na
                            śniadanie pyszne naleśniczki, biegający pies, no i te ptaki, które dają tak
                            przepiękny koncert rano, że człowiek czuje że żyje big_grin Ach, już nie mogę się
                            doczekać weekendu big_grin Szykuje się niezła imprezka rodzinna, bo przyjeżdzają
                            teście. Nam akurat się tak ułożyło, że rodzice i teście żyją w super komitywie
                            i kilka razy do roku goszczą się u siebie nawzajem.
                            Aggu uśmiałam się z twojego posta o gronkowcu, bo u mnie jest podobnie. Żadnego
                            picia alkoholu u męża, a znajomi wielkie oczy 8) Oczywiście ja bym się od razu
                            pochwaliła, ale małżonek mnie uprzedził i wszyscy wiedzą, że
                            złapał "heliktobakter" - to taka bakteria żołądkowa wink Ja się tłumaczyć nie
                            musiałam, bo ja przyjmuję antybiotyk w innej "formie" smile i tylko przed snem smile
                            Gabinia to masz teraz dopiero młyn z tym zapaleniem oskrzeli! Dziecko jak chore
                            to nie wesoło uncertain Bańki napewno pomogą, bo ja jako dziecko często chorowałam na
                            zapalenie oskrzeli i zawsze stawiali mi bańki i było OK.
                            Mycha może zdążysz załapać się na sześćsetny post wink
                            Aroska jak tam urlop się udał? Ja już nie mogę doczekać się swojego. W góry
                            wyjeżdżam dopiero w sierpniu i tak się zastanawiam czy starania przenieść na
                            sierpień czy już kombinować w lipcu...hmmm zobaczymy big_grin
                            Mam również nadzieję, że za rok będziemy mogły wszystkie świętować Dzień
                            Dziecka smile))))

                            Pozdrawiam słonecznie z ziemnego i ponurego pomieszczenia biurowego wink
                            Justi
                            • aggu Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 12:14
                              Justi, jesteś niesamowita z tym pamiętaniem kto i co, chyba jakieś notatki
                              robisz, co?wink Luzara, kurcze, ja bym się szybciej zapadła pod ziemię niż
                              przyznała w towarzystwie, że mam gronkowca w pochwie, ale tu uprzedził mnie mój
                              małżonekwink Dla niego nie ma tematów tabu, czym czasami przyprawia mnie o zawał
                              sercawink szczególnie przed moimi rodzicami...wink Tak, ja coś wiem o komitywie
                              rodziców i teściów, nasi odwiedzają się regularnie (mieszkają 400km od siebie),
                              jedno z ich pierwszych spotkań zaoowocowało ustaleniem daty naszego ślubuwink
                              Dzięki Bogu, nie potrafią samoistnie sprawić, że ja zaciążęwink

                              Dziewczyny, właśnie dostałam wiadomość od mojej kumpeli, która pracuje w
                              ubezpieczeniach, że zrobiła rozeznanie w "życiówce" (czyli ubezpieczenia na
                              życie) i znalazła oferty świadczeń po narodzinach dziecka, ale to wszystko są
                              ubezpieczenia grupowe, więc według niej musiałabym przekonać do tego kadry w
                              pracy. Dzięki Bogu więc, że mam możliwość dołączenia do grupy już istniejącej i
                              to poza pracą, bo przecież nie pójdę do kadr spowiadać się z moich planówwink
                              Jutro podpisujemy umowęsmile))

                              Gabinia, bańki na pewno pomogą - to jedno z moich wspomnień z dzieciństwasmile

                              Jedziemy w weekend do Zakopca. Chciałabym wziąć męża do jakiejś fajnej knajpy
                              na obiad urodzinowy, polecacie coś?

                              Buziaki wszystkim!
                              a.

                              • justynafx Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 14:17
                                Agguś smile niestety moja pamięć nie jest tak niesamowita, żeby po przeczytaniu
                                wszystkich postów pamiętać kto co komu i po co ;D ale jestem
                                baaardzo "przebiegła" wink i w jednym okienku eDziecko piszę, a w drugim
                                podglądam sobie kto co napisał big_grin Czyli poprostu dwa razy otwieram nasz wątek,
                                żeby przypadkiem nikogo nie pominąć wink
                                Co do mojej wylewności to oczywiście nie opowiadam wszystkim o tym co nowego
                                dzieje się w mnie w pochwie wink ale mąż tak kontrolnie wolał mnie uprzedzić
                                żebym przypadkiem się nie wygadała tongue_out Jak znajomi spytali się czemu nie chce
                                piwa i co tam łyka (akurat antybiotyk wypadł na 16.00. więc na początku
                                spotkania) on zaczął się plątać okrutnie, że tak się źle czuje i wogóle.
                                Znajomi, albo z racji zmartwienia się o zdrowie przyjaciela czy poprostu z
                                czystej ludzkiej ciekawości dopytywali się, ale "co ci jest", "co cię
                                boli" "dlaczego odrazu antybiotyk" "byłeś z tym u lekarza" hihihi poprostu
                                cyrk. Mój mąż jest wyjątkowo słabym kłamcą (dlatego pewnie nigdy nie zostanie
                                akwizytorem smile). W końcu wtrąciłam się i powiedziałam, że miał boleści brzucha
                                i był na badaniach i wyszło mu że ma w żołądku " heliktobakter" (ostatnio miała
                                to moja ciocia więc stąd zapamiętałam smile). Oczywiście wszyscy w to uwierzyli bo
                                mój luby jest krągłym osobnikiem więc lubi sobie zjeść i stąd te kłopoty z
                                żołądkiem smile
                                Odległość dzieląca teściów jest znacznie mniejsza ale na pierwszym spotkaniu
                                również tak jak u ciebie została ustalona data ślubu smile Z chęcią by spowodowali
                                zaciążenie u mnie, ale niestety...smile nie potrafią wink Mąż jest jedynakiem więc
                                teście najchętniej widzieli by u nas mała gromadkę dzieciaczków, którymi mogli
                                by się oczywiście opiekować wink Mieszkają 70 km od nas więc chyba im się nudzi
                                (oboje są na emeryturze).
                                Pozdrawiam słonecznie
                                Justi
                                • aggu Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 15:03
                                  supersmile kochana żona jesteś, u nas jest tak, że to ja się jąkam, a małżonek bez
                                  zająknięcia śpiewa jak z nut - samą prawdę, oczywiściewink

                                  taaaaak.... my się trochę boimy zostawiać naszych rodziców samych we czworo, bo
                                  jeszcze znajdą sposób na "zrobienie sobie wnuka"wink

                                  oj, jak mi się nie chce pracować w takie słonko...
                                  buziaczki
                                  a.
                                  • ejdz Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 01.06.04, 16:59
                                    dziewczyny, mam tyle pracy, że nie mam czasu pisać, ale staram się być z wami
                                    na bieżącosmile
                                    Buziaki
                                    • aroska Dziś już chyba nie taki słoneczny... 02.06.04, 08:45
                                      Cześć dziewczyny...chyba mam dziś jakiś kiepski nastrój...bo i pogoda...i
                                      spróbowaliśmy też pierwszy raz i chyba się nie udało...wiem, że to dopiero raz,
                                      ale ja jestem baaaaaaaaaardzo niecierpliwa...
                                      Niech ktoś mnie pocieszy....buuuuuuuuuuusad((((((((((((((((((((((
                                    • fasolka31 Re: Witam w kolejny słoneczny dzień!!!!!! 02.06.04, 08:47
                                      Witam w nowym słonecznym dniu!

                                      Jezu jak się cieszę że w końcu cieplej się zrobiło, u Was tam na południu to
                                      już dłużej są wyższe temperaturki, ale u nas to ciągle 6 stopni było.
                                      Teraz jak musimy bardzo uważać (po szczepieniu) to tym bardziej mi się chce
                                      kochać, wy też tak macie? Zawsze podniecały mnie sytuacje gdy nie można bo nie
                                      to miejsce lub nie ten czas...hihih...ale mnie wzięło na wynurzenia.

                                      Pozdrówka przyszłe mamuśki.

                                      ps. mój synek ostatnio powiedział że jestem śliczna - szkoda że to nie
                                      prawda...hihhi..a to takie miłe!
                                      • fasolka31 Re: do Aroski 02.06.04, 08:58
                                        Głowa do góry......ja też próbowałam kilka razy nim się udało. Pomyśl że nie
                                        jesteś jedyna którą to spotyka, a po drugie jak widzisz musimy robić to razem w
                                        grupie...to wtedy na pewno się uda!
                                        Pozdrówka i po proszę o uśmiech.
                                        Fasolka
                                        • agusik25 Re: do Aroski 02.06.04, 09:11
                                          Aroska, nie przejmuj się!!! Wiem, łatwo mówić bo sama jeszcze nie próbowałamsmile)
                                          Na pocieszenie pomyśl sobie, że czekają Cię kolejne bardzo miłe próbysmile)
                                          • aggu ubezpieczenie c.d. 02.06.04, 09:28
                                            Aroska, ale to są bardzo miłe próby, a jeśli nie zwieńczone sukcesem, to tym
                                            dłuższesmile Ja tam się cieszę, bo zostaniesz z nami dłużejsmile

                                            Dziewczyny, dzisiaj miałam podpisywać polisę, a tu wczoraj zadzwonił
                                            p.Jakubowski i... okazało się, że Polisa Życie kazała im wstrzymać nabór do tej
                                            grupy, bo jakimś dziwnym trafem dopatrzyli się, że wszyscy jej członkowie mają
                                            po 20 pare lat i jest to dla nich całkowicie nieopłacalne... No, nie powiem,
                                            mają refleks! A ja już myślałam, że zrobimy interes życia!wink))

                                            Oj, fasolko, wiem, o czym mówisz, nam też się najbardziej chce, jak spędzamy
                                            weekend z rodzicami, albo choćby wieczór na imprezie rodzinnej...wink To chyba
                                            naturalnewink

                                            buziaki, a.
                                            • agnesp76 interes życia 02.06.04, 09:52
                                              Przykro mi, że nic nie wyszło z naszych ubezpieczeń, tym bardziej, że to ja
                                              rozgłosiłam tę rewelacyjną wiadomość. A jeśli chodzi o interes życia, to
                                              pozwolę sobie zamieścić tekst, który wczoraj przeczytałam, zatytułowawy
                                              właśnie:

                                              INTERES ŻYCIA

                                              Siedem lat temu, w wieku 122 lat zmarła Jeanne Calment. Urodziła się w Arles w
                                              1875 roku, zanim wynaleziono żarówkę, samochód, rok przed opatentowaniem
                                              telefonu przez Bella i 14 lat przed budową wieży Eiffla w Paryżu.

                                              Wyszła za mąż w 1896 roku i przeżyła swego męża o 55 lat, swe jedyne dziecko o
                                              63 lata i jedynego wnuka o 37 lat. W Księdze Rekordów Guinessa widnieje jako
                                              najstarsza osoba, której wiek zostal potwierdzony oficjalnym dokumentem.

                                              Z tą sympatyczną skądinąd staruszką wiąże się pewna zabawna historia, która
                                              pokazuje wyraźnie, że los jest złośliwy i lubi płatać ludziom przeróżne figle...

                                              47-letni prawnik, Andre-Francois Raffray kupił od 90-letniej staruszki, Jeanne
                                              Louise Calment mieszkanie w zamian za dożywotnią rentę. Miał jej płacić 2,500
                                              franków (ok. $400) miesięcznie aż do jej śmierci, i wtedy apartament miał stać
                                              się jego własnością. Wydawało się to być super interesem, ale stało się
                                              inaczej: Staruszka dożyła 122 lat, a rzeczony prawnik zmarł 2 lata przed nią, w
                                              wieku 77 lat. Zapacił jej ponad $180,000. Staruszka otrzymała dwa razy więcej
                                              niż mieszkanie było warte, a rodzina prawnika musiała płacić rentę jeszcze 2
                                              lata po jego śmierci.
                                              • aroska :)))))))))))) 02.06.04, 10:09
                                                Dzięki Dziewczyny...już mi lepiejwink)))...na szczęście nie lubię się długo
                                                smucićsmile))...stresuje mnie tylko jedna rzecz, bo w zasadzie cały czas boli mnie
                                                jajnik i gdyby to była ciąża to ok, a tak to nie wiem co jest grane...
                                                A jak wczoraj świętowałyście Dzień Dziecka?...u nas łączy się on z naszą
                                                roczniczkąsmile))))))))))))
                                              • aroska Re: interes życia 02.06.04, 10:11
                                                Nieźlewink)))))))))))))))))))
                                              • agusik25 Re: interes życia 02.06.04, 10:13
                                                supersmile))) ale mi się humorek poprawił!
                                              • justynafx Re: interes życia 02.06.04, 10:23
                                                Słyszałam tą historię jakoś czas temu i strasznie się ześmiałam jak to czasem
                                                życie potrafi płatać figle. Facio myślał, że kobitka pożyje góra 3 lata, a tu
                                                taka surprise smile
                                                Ejdz nie zapracowuj się tak wink
                                                Arosko nic się nie martw, my próbowaliśmy już kilka razy (w odstępach) i też
                                                nic nie wychodziło. Raz nawet byłam już pewna bo nie miałam okresu prawie 500
                                                dni, ale testy wychodziły negatywne. Myślałam, że czasem tak bywa że testy nie
                                                wykrywają ciąży i poszłam do lekarza, no i okazało się, że to torbiel na
                                                jajniku sad Myślałam, że się zastrzelę. Dostałam leki i już nawet nie pamiętam
                                                tej historii big_grin bo wszystko skończyło się dobrze. Są czasem takie sytuacje w
                                                życiu że człowiek czegoś strasznie pragnie, a tu niestety, ale zawsze trzeba
                                                mieć pozytywne podejście - nie teraz to w najbliższym czasie big_grinD Tak po cichu
                                                ci powiem, że słyszałam, że jak człowiek częściej się uśmiecha to jest większe
                                                prawdopodobieństwo szybkiego zajścia w ciąże wink))))))))))))
                                                Fasolko to chyba częsta ludzka przypadłość robić wszystko na przekór wink znam to
                                                z własnego doświadczenia. I napewno synuś ma rację smile
                                                Kurcze jakieś przeziębienie mnie bierze...sad zasmarkana jestem lekko i jakoś
                                                tak się czuję dziwnie jak bym miała się za moment rozłożyć...No tak tylko tego
                                                mi jeszcze brakuje. Pocieszę cię Fasolko, bo u nas ciepło od kilku dni, a u
                                                mnie w pracy jest taka "picówa", że siedzę ubrana w: podkoszulkę, sweterek,
                                                garsonkę, a na to mam jeszcze grubą narzutkę, a i tak jest mi zimno...sad Tu mam
                                                chyba z 6 stopni...
                                                A co do tego ubezpieczenia tak myślałam, że to zbyt piękne żeby było prawdziwe.
                                                Mimo wszystko pozdrawiam cieplutko smile
                                                Justi
                                            • idid Re: ubezpieczenie c.d. 02.06.04, 10:19
                                              Dziewczyny, to może stworzymy własną grupę? Aggu i jej mąż to już 2 osoby, ja
                                              trzecia (może i mąż się dołączy, ale jeszcze się nie wypowiedział co o tym
                                              myśli), czyli jeszcze 2-3 osoby i mamy grupę smile) Może nam się nie dopatrzą wink
                                              • aroska Re: ubezpieczenie c.d. 02.06.04, 10:31
                                                he he...jestem dobrej myśliwink))
                                                Co do przeziębień to chyba grasuje jakiś wirusik...mnie też ostatnio dopadł i
                                                byłam na zwolnieniu (wygrzałam się w domku), na szczęście obyło się bez
                                                antybiotyków...i chyba przeszłosmile)))
                                                Muszę poczytać co o tych ubezpieczeniach pisałyście, bo nie miałam czasu i nie
                                                jestem za bardzo w temacie..
                                                • gabinia24 Starania rozpoczęte??? 02.06.04, 10:50
                                                  Dzień doberek!!!
                                                  Jak tam samopoczucie?Mnie się ostatnio wszystko wali na głowę .Nie wiem
                                                  dlaczego ale czuję ,że na wszystko mam za mało czasu .Dzień jest za krótki.Nie
                                                  starcza mi czasu na zrobienie wszystkiego co bym chciała.
                                                  Bańki Julce pomogły.Już jest lepiej(przynajmniej jej w nocy kaszel nie
                                                  męczy).Wczoraj przywieźli nam nową kanapę.A rano wstałam z potwornym bólem
                                                  głowy.Od zapachu "nowością".No wiecie, nowe ma taki specyficzny"zapach".Trzeba
                                                  się zabrać za sprzątanie,pranie , gotowanie obiadu i do napisania jeszcze praca
                                                  z socjologii.Ratunku!!!kiedy ja to zrobię.?No na pewno nie wtedy jak będę
                                                  siedzieć przed komputerem.
                                                  A co do tytułu posta.To już wcześniej pisałam ,że tak jakoś wyszło ,że samo się
                                                  zaczeło (jak to mówi mój mąż "spontan"),Ale na razie nie przyjmuje do
                                                  wiadomości ,że to może już tym raem się udało.Czas pokarze.Już trzy razy się
                                                  gorzko rozczarowałąm i więcej już nie chcę.Jak to mówią :lepiej być mile
                                                  zaskoczonym ,niż nie mile rozczarowanym.Wielkich nadziei nie mam ale wiem ,że
                                                  wszystko jeszcze przede mną.
                                                  • aroska Re: Starania rozpoczęte??? 02.06.04, 11:04
                                                    smile)))...życzę, żeby to było to miłe zaskoczeniewink)) A jak się ma już jedno
                                                    dzieciątko to chyba jest większy luz psychiczny, nie?wink)))
                                                  • aggu Re: Starania rozpoczęte??? 02.06.04, 11:08
                                                    Gabiniu, święta racja, mimo naszych gorączkowych przygotowań to musi być
                                                    spontan, inaczej odbiera cały czar tych pięknych starań! Ja jednak
                                                    stwierdziłam, że koniec, jak przyjdzie wrzesień, to kochamy się kiedy mamy
                                                    ochotę (a będą to akurat nasze 3-tygodniowe wakacje, więc z tym nie powinno być
                                                    problemuwink i nie będę gorączkowo odliczać dni, bo co to za frajda? Dzidzia i
                                                    tak najlepiej wie, kiedy chce się urodzić, o ile jakiś tam aniołek w górze już
                                                    zdecydował, że chce zostać naszą dzidziąsmile

                                                    Idid, to jest super pomysł, tylko nie wiem, czy grupa osób prywatnych (nie
                                                    pracowników jednej firmy, tylko takich z ulicy) może utworzyć taką grupę? Poza
                                                    tym z góry widzą, że jesteśmy w takim wieku i że łączy nas wspólny cel, nawet
                                                    nie muszą za dużo główkować...wink Ale nic, dziś się spotykamy z Jackiem
                                                    Jakubowskim, może coś doradzi. Może też im (jego firmie) uda się wynegocjować
                                                    jeszcze inną umowę grupową - na pewno już nie tak korzystną, ale starają się.
                                                    Ja na pewno trzymam rękę na pulsiesmile Oj, coś mi się głowa do interesów
                                                    zrobiła!wink

                                                    Justi, ja też smarkam od paru dni ostro, w pracy też mam klimę i zamarzam,
                                                    dosłownie muszę skarpetki sobie przynosić i buty na zmianęwink

                                                    pozdrawiam wszystkie słonecznie,
                                                    a.
    • fugunia Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 11:04
      Hej, hej!
      600 postów pękłowink)
      Witam was wszystkie i zazdroszczę słońca, bo u nas na Ślasku pogoda się
      popsuła, nawet padało w nocy - na szczęście przestało.
      justi, fasolko - dzięki za miłe słowa, z Kubusiem wszystko ok, dzisiaj idziemy
      do kontroli
      arosko - za pierwszym razem rzadko wychodzi, chociaż mi się udałowink
      gabi - fajnie, że z Julką już lepiej, przykro, ze dzień dziecka musiała spędzić
      w łóżku sad
      dla mnie dzień też jest za krótki, mamy teraz tyle na głowie w związku z nowym
      domem, a jeszcze w poniedziałek mój mąż był na koncercie Metalliki, wrócił
      bardzo późno, a i tak nie poszliśmy spać od razuwink
      wczoraj byliśmy w ikei, też wróciliśmy późno i jestem totalnie niewyspana i od
      rana zmęczona, dobrze, że już niedługo wakacjesmile
      pozdrowienia i powodzenia dla wszystkich
      fugunia

      • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 11:11
        Fugunia...no właśnie...u nas na Śląsku i Dolnym Śląskuwink
        A widzisz...czyli jednak się udaje od razu...zresztą wielu moim znajomym tak
        się udało...czego u mnie ma być inaczej....buuuuuuuuuusad(((
        Poza tym ok, ale już też chcę WAKACJEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE....wink)))
        • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 11:55
          Tak naprawdę to ja wcale nie odczuwam luzu przed drugim zajściem w ciązę.Julka
          nie była planowana.Nie było wyczekiwania,starania.I wiecie tak jest
          najprościej.Ona się poprostu pojawiła na świecie i nie wyobrażamy sobie ,że
          mogło by być inaczej.Mąż ciągle mi tłumaczy,żebym tak bardzo nie myślała o
          ciąży bo wtedy się nie uda.Stwierdził ,że ja za bardzo chcę.Ale jak tu o tym
          nie myśleć?
          Wiecie zazdroszczę wam trochę tych wakacji.My odkąd jesteśmy małżeństwem(prawie
          6 lat)nigdzie jeszcze nie byliśmy na wakacjach.Może kiedyś...
      • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 12:28
        Twój mąż był na Metallice?! Strasznie mu zazdroszczę!! Ja byłam parę ładnych
        lat temu w Spodku. Jak było? Pytanie chyba zbędne, bo na pewno super.
        Życzę zdrówka synkowi.
        • fugunia Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 14:51
          ja też byłam w Spodku i na stadionie Gwardii w 1999 też, było super!!!
          a teraz na śląskim podobno też, trochę słyszałam na żywo, bo Marek(mój mąż) dwa
          razy zadzwonił i transmitował przez komórkęwink
          żałuję, że nie pojechałam, bo właściwie nie wiem dlaczego, moze juz za stara
          jestem?
          ale jak znowu przyjedzie Pearl Jam to na pewno pójdę, bo to moja ukochana kapela
          w 2000 roku w czerwcu, dokładnie 16 byłam w Spodku na ich koncercie - Kuba
          urodził się niecałe dwa tygodnie później, nieźle co?
          nie mogłam nie jechać, tym bardziej, że to tak blisko, a Kuba teraz
          przynajmniej od początku dobra muzykę lubismile
          a kiedyś chodziło się trochę na koncerty...
          pozdrówka
          fugunia

          • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 15:47
            Właśnie mierzyłam temperaturkę.Jest 37,1 C.Od "spontanu"mojego męża minęło 6
            dni.Czy to możlwe,że to już???Czy podwyższona temperatura pojawia się tak zaraz
            na początku.A może to tylko zbliża się grypa?Za 10 dni będę wiedziała .Do tego
            czasu chyba zwariuje.
            • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 15:52
              Do nas przyjechał teść i zostaje na dwie dłuuuuuugie noce;-((
              A @ właśnie się skończyła....
              • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.06.04, 16:01
                Gabinia, nie jestem znawcą temperaturkowym, ani nie chcę "zapeszać", ale z
                tego, co mi wiadomo, to taka temperatura parę dni po okresie płodnym to super
                znaksmile

                Ejdz, spokojnie, może ta wizyta teścia Wam wręcz pomoże? Po pierwsze, skoro @
                dopiero się skończyła, to masz jeszcze kilka dni, podczas których zalecane jest
                wręcz, żeby chłopaki sobie podojrzewały w spokoju zanim wyruszą w podróżsmile))

                powodzenia, dziewczynki!
                oj, jak ja się nie mogę doczekać aż będę się wsłuchiwać w siebie!!!smile
                a.
                • abiela A ja na smutno 02.06.04, 16:14
                  Oj dziewczyny, czytam co u was i tak mi smutno. Bo u mnie w domu problemy i problemy - znowu sie poklocilismy. Na szczescie sie pogodzilismy i nawet nam czestotliwosc lozkowa wzrosla ale o takich sprawach nawet nie zaczynam mowic wobec takiej hustawki. Do tego mam troche innych klopotow - oj nie darzy mi ten rok... Nie jestem jakos strasznie zalamana i wierze, ze bedzie lepiej. Ale baardzo liczylam, ze w tym roku bedzie dobrze, bo zeszly byl okorpny - umarly mi 3 osoby w rodzinie. W 2004 takich tragedii nie mam ale za to nic sie nie uklada.
                  Tak sie troche wyzalilam, zebyscie nie myslaly, ze przestalam do was zagladac. bede czytac ale co ze staraniami nie wiem. W kazdym razie dzis biore ostatnia tabletke (!) i nie chce zaczynac nowych ale raczej bedziemy uwazac.

                  Pozdrowienia, Ania
                  -------------------
                  GG 5287751
                  • justynafx Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:18
                    Aniu nic się nie martw, zawsze tak jest że pod pochmurnym dniu zaświeci słońce.
                    Co do kłótni macie pewnie oboje gwałtowne i silne charaktery smile
                    Gabi z tego co wiem, utrzymując się wyższa tempka po owulacji wróży bardzo
                    dobrze, bo ciąże !!! big_grin Musisz stale mierzyć tempkę rano i sprawdzać czy nie
                    spada w dół, bo to by oznaczało, że niestety nie udało się. Jestem dobrej
                    myśli big_grin Będziesz wtedy pierwsza z naszego wątku smile))
                    Pozdrawiam cieplutko
                    Justi
                    • gabinia24 Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:27
                      Abiela.Nie przejmuj się kłotniami.Ja ze swoim mężemkłócę się codziennie ale
                      mimo to kocham go nad życie a on mnie.Dzisiaj dostałam już smsa z przeprosinami
                      (bo od 7 rano jest w pracy i wróci jutro po 7)Ale podejrzewam ,że jak tylko
                      wróci po pracy to znowu będzie kłótnia.My już tak mamy.Wczoraj np.pokłóciliśmy
                      się do tego stopnia ,że wyniósł się ze spaniem do pokoju Julki ,a Julka
                      przyszła do mnie.Póżniej powiedział ,że to przez nową kanapę bo jest niewygodna
                      i śmierdzi nowością.To by było tyle na temat niezgodności charakterów.Wczoraj
                      padło nawet słowo rozwód(woli ścisłości pada ono co drugi dzień)
                      A co do temperaturki to mam cichą nadzieję ,że się utrzyma,ale boję się marzyć.
                      Pozdrówki
                      • agusik25 Gabinia 02.06.04, 17:28
                        Trzymam kciuki (bardzo mocno)!!!
                        • gabinia24 Re: Gabinia 02.06.04, 17:35
                          dzięki z całego serducha
                      • gabinia24 Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:34
                        A nie dziwcie się jeżeli pytam o początki ciąży.Będąc z Julką dowiedziałam się
                        dopiero ok 3 miesiąca,że jestem w ciąży (miałąm nicałe 18 lat)i nie miałam
                        rzadnych widocznych objawów.Nawet mi do głowy nie przyszło ,żeby mierzyć
                        temp.Wogóle nie myślałąm ,że jestem w ciąży.To była wpadka na całej linii.Ale
                        za to jaka kochanasmile
                      • abiela do gabini 02.06.04, 17:35
                        gabiniu, to ja mam podobnie.. tylko problem w tym, ze ja sobie wszytsko tak strasznie biore do serca. a rozwodzilismy sie juz tysiac razywink
                        kiedys duzo dyskutowalam i sie wkylocalam, teraz przewaznie milcze,b o mi brak energii na te klotnie, ale tym sposobem maz nie wie o co mi chodzi i kolo sie zamyka.
                        na razie jest ok, od poneidzialku wieczora i mam nadzieje, ze bedzie tak jak najdluzej.
                        jak tylko hamronia sie utrzyma to zaczne myslec o bobasie.
                        Ania
                        -------------------
                        GG 5287751
                        • gabinia24 Re: do gabini 02.06.04, 17:39
                          Ja ostatnio też tysiące spraw wolę przemilczeć.Itak jak ty czasami czuję ,że
                          poprostu nie mam siły się kłócić.Wolę przemilczeć.Tylko ,że moje milczenie
                          doprowadza go do pasji
                          • abiela Re: do gabini 02.06.04, 19:36
                            No i badz tu czlowieku madry? Nie wiadomo jak sie zachowywac, i tak zle i tak niedobrze...
                            A wogole trzymam kciuki za staraniasmile
                            Ania
                            -------------------
                            GG 5287751
                            • gabinia24 Re: do gabini 02.06.04, 21:21
                              do abielki
                              Najlepiej jest jak się niewidzimy.Mąż jest w pracy.I ciągle piszemy do siebie
                              smsy że teskinimy za sobą itd...A jak tylko rano wraca do domu po pracy to
                              zaraz są spięcia.A to on się czegoś czepia ,a to mnie się coś przypomni.Ale w
                              tym wszystkim najważniejsza jest miłość,Jak jej zabraknie ,to dopiero jest
                              tragedia
                              • aggu do agnes 02.06.04, 21:45
                                haha! Aga, masz rację!smile ale bizneswomen się z nas robią!wink Ale ja we wrześniu
                                strzelam na mur beton, musi być bliźniaksmile Najwyżej mi interes przejdzie koło
                                nosa, ale bliźniak będzie!wink

                                wiecie co, pisałam Wam, że zacznynam robić testy owulacyjne, żeby sobie
                                uświadomić, kiedy mam jajeczkowanie i żeby nie przegapić tego dnia... Wygląda
                                na to, że był to super pomysł! Robię testy od paru dni i... mimo, że mam
                                książkowe 28-dniowe okresy, to wygląda na to, że jajeczkuję 3 dni wcześniej niż
                                powinnam "książkowo"! Pisałam Wam też, że chcę robić te testy po cichutku, żeby
                                dla mojego męża wszystko było spontaniczne, a nie wyliczone co do dnia. I
                                super, przez ostatnie 3 dni mi się udało, a dzisiaj jak na złość zostawiłam na
                                środku łazienki pojemniczek z moczem i teścik... taka ja bałaganiara jestem. I
                                on na to wszystko wszedł do łazienki. ALe się zdziwiłwink No, oczywiście,
                                musiałam się wyspowiadać, a on siedział, dusił ze mnie wszystko i sikał ze
                                śmiechu, że taka małpa jestem i się nie chcę przyznać do moich numerówwink

                                buziaki,
                                a.
                  • agusik25 Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:27
                    Zasmuciłaś mnie swoim postem. Często zaglądam na forum (chyba sie uzależniłam)
                    i bardzo lubię Was czytać. Naprawdę jest mi przykro gdy któraś z Was ma
                    problemy. Wierzę jednak, że wszystko bedzie ok. My też mamy czasami lepsze,
                    czasami gorsze dni, jak wszyscy. Na szczęście dzięki mojemu kochanemu mężusiowi
                    często udaje nam się uniknąć kłótni, ja mam niestety niezwykle wybuchowy
                    charakter. Życzę Ci dużo uśmiechu i samych radosnych dnismile)) Trzymaj się.
                    Pozdrawiam wszystkie forumowiczki i Wasze rodzinki.
                    • abiela Re: A ja na smutno 02.06.04, 17:37
                      Dziewczyny dzieki za podnoszenie na duchu! Tego mi wlasnie trzeba. Ja wciaz wierze, ze gdzies czekaja na mnie lepsze dni.
                      Pozdrowienia,
                      Ania
                      -------------------
                      GG 5287751
                      • mycha79 Przeczytalam i mam pytanko:))) 02.06.04, 19:44
                        Siadlam i nadrobilam braki w czytaniu. Ojojoj wszystko mi sie pokrecilo, ale
                        wszystkie potrzebujace sciskam i wspieram mocno, posmialam sie na historii o
                        staruszce hihi, faktycznie niezlesmile)
                        Dziewczyny mam pytanko, wczoraj sie wkurzylam i jak poszlismy z Miśkiem moim
                        kochanym do znajomych to wypilam pare piwek. Wlasciwie nie mam pewnosci czy
                        jestem w ciazy czy nie bo @ mi sie spoznia ale objawow nie mam zupelnie. A
                        spozniac mi sie moze bo to drugi miesiac po odstawieniu pigulek. W kazdym razie
                        pytanie brzmi: Czy jesli wypilam te pare piw a jestem w ciazy to moglam jakos
                        zaszkodzic malenstwusad(????
                        • aggu Re: Przeczytalam i mam pytanko:))) 02.06.04, 20:58
                          Mycha, maleństwo "żywi się" razem z Tobą od ok.5-6ego tygodnia, więc na
                          początku nic mu nie może zaszkodzić, absolutnie się nie martw. Ale tak w ogóle,
                          to co Ty??? Starania już zaczęte??? Rany, dziewczyny, jak to pójdzie w takim
                          tempie, to do września zostanę sama!!!wink

                          Abiela, pamiętaj, że im większa burza, tym później większe słońce. Ja za dużo
                          praktycznie nie poradzę, bo my się prawie nigdy nie kłócimy, a jak już to
                          dzięki Bogu mój mąż potrafi rozwiać każde chmury. Dobrze, że nie jest taki
                          nerwus, jak ja. Natomiast było dla mnie wielkim odkryciem, że można się
                          pokłócić i... to nie zmienia faktu, że wciąż się kochamysmile Moi rodzice się
                          nigdy nie kłócili, dlatego mnie każdy podniesiony głos paraliżuje, natomiast z
                          czysto zdrowotno-psychicznego punktu widzenia ponoć kłócić się trzeba...smile Może
                          mój staż małzeński jest za krótki na takie wnioski (za 12 dni mamy pierwszą
                          rocznicę), ale... ja jak na razie doszłam do zupełnie czegoś innego - nie
                          przemilczam niczego, mówię absolutnie wszystko, inaczej mnie to gniecie, gryzie
                          i wykańcza. Trzymam kciuki, żeby u Ciebie się niedługo pojawiło słoneczkosmile

                          Gabinia, ja coś czuję, że nas niedługo opuścisz...wink
                          ale obiecaj, że będziesz odwiedzać!smile

                          buziaki, dziewczynki.
                          a.
                          • gabinia24 Re: Przeczytalam i mam pytanko:))) 02.06.04, 21:13
                            Mycha ja (wstyd się przyznać)jeszcze nie wiedząc ,że jestem w ciąży balowałam u
                            koleżanki na 18 _tce.To były pierwsze 2 tyg ciąży.Później miałam anginę i
                            lekarz przepisał mi antybiotyk .to było ok 4 tyg.ciąży.Całe szczęście Julka
                            urodziła się zdrowa jak ryba.Ale przyznam ,że stracha miałam czy z dzieckim
                            będzie wszystko ok.Ale przez całą ciążę codziennie odmawiałam różaniec i
                            prosiłąm Matkę Boską żeby moja córcia była zdrowa.I tak było.Jedyna
                            poważniejsza choroba to nietolrancja glutenu. Wykryto ją gdy miała 1,5 roku.No
                            i teraz dietka .Chciałabym ,żeby i to ją ominęło no ale niestety .Cieszę
                            się ,że poza tym jest zupełnie zdrowym i normalnym dzieckiem bo przecież gorsze
                            nieszczęścia dotykają ludzi.
                          • agnesp76 Aggu 02.06.04, 21:15
                            aggu napisała:

                            > ... Rany, dziewczyny, jak to pójdzie w takim
                            > tempie, to do września zostanę sama!!!wink

                            Nie martw się ja jeszcze czekam na interes życia
                            wink))))))
                          • gabinia24 Re: Przeczytalam i mam pytanko:))) 02.06.04, 21:16
                            aggu pewnie ,że będę was odwiedzac ale po co te obietnice.Jeszcze nic nie
                            wiadomo.A nawet gdyby ,to szybciutko dołączycie na forum gdzie już tylko liczą
                            dni do rozwiązania i znowu będziemy razem
                            • aroska A dziś znowu słońce:)))))))))))))))))))))))))))))) 03.06.04, 09:05
                              Cześć Dziewczynkismile)) Dziś słoneczko i od razu lepiejsmile)))))))))))
                              Abielko...nie martw się...tak to czasami jest między dwojgiem wydawałoby się
                              kochających ludzi...ale właśnie po to są te upadki, żeby w ogóle zauważyć i
                              docenić wzloty. Będzie dobrzesmile))
                              Gabi...jeszcze nie gratuluję, ale trzymam kciukismile)) A wiesz...moja siostra też
                              miała nietolerancję glutenu...dieta...wizyty w Centrum Zdrowia
                              Dziecka...biopsje (niestetysad) itp. A teraz ma 22 lata i po kłopotach ani
                              śladu...
                              Poza tym...wiecie co...nie jestem pewna czy jednak nie jestem w ciąży...okres
                              mam mieć dopiero jutro lub pojutrze, ale mam dziwne objawy...zobaczymy...
                              Miego dzionkasmile))
                              • agusik25 starajace się:))) 03.06.04, 09:29
                                Hej dziewczyny, ale się zapędziłyście!!! Niedawno pytałam czy już któraś się
                                stara to mówiłyście, że jeszcze za wcześnie, miałyśmy poczekać, a
                                teraz...smile)))))) Tylko nas nie zostawiajcie. Życzę Wam powodzenia i trzymam
                                kciuki, żeby się udało. Może niedługo też dołącze do oczekujących na 2 magiczne
                                kreseczki. Pozdrawiam
                                PS: U nas też świeci słoneczko, piękna pogoda!
                                • mycha79 Re: starajace się:))) 03.06.04, 09:52
                                  Ja sie staram juz od poczatku kwietniasmile Ale tak myslalam ze tak latwo nie
                                  pojdzie i obstawialam pare mies. czekania. Zrobilam rano test i znowu ta
                                  znienawidzona jedna cholernie samotna i strasznie niebieska KRECHAsad((( W
                                  przyszlym tyg. mam gina bo przeciez nie mam @ od 60 dni. U mnie tez swieci
                                  sloneczko, jest cuuudnieesmile Pozdrawiam dziewczynki, milego dnia!!
                                  • ejdz Re: starajace się:))) 03.06.04, 10:00
                                    Starania odkładam na lipiecsmile
                                    Chcemy przeczekać drugi cykl bez tabletek. Także jeszcze będę zaglądać co się u
                                    was dziejewink
                                    • aggu :((( 03.06.04, 10:09
                                      oj, to wygląda na to, że ja na wrzesień zostanę sama...sad
                                      buziaki w ten piękny dzionek!
                                      a.
                                    • aroska Re: starajace się:))) 03.06.04, 10:12
                                      A też dopiero pierwszy raz spróbowałam, więc za bardzo nie liczę, ale z kolei
                                      jak się nie uda to będę się martwić...wiecie jak to jest...
                                      A zrobiłam 2 testy (jeden po 7, drugi dziś, czyli po 11 dniach od owulacji i
                                      ewentualnego zapł.)...no i tą drugą kreseczkę widzi chyba tylko ten co chce
                                      zobaczyć...he he...poczekam co wydarzy się do końca tygodniawink))
                                      • fasolka31 Re: dziewczyny ale macie tempo... 03.06.04, 10:26
                                        Witam all!
                                        dziewczyny ale macie tempo...jak tak dalej pójdzie to nas tu może ze dwie
                                        zostaną weteranki..hihih
                                        Abiela - głowa do góry...dołączę do koleżanek z życzeniami...też się kłócimy,
                                        ale to ja bardziej się drę a mój M słucha...hihhi...będzie dobrze zobaczysz.

                                        Gabinia, Aroska, Mycha - no co wy dziewczyny? ale was wzięło..hihi...życzę
                                        oczywiście powodzenia w staraniach, ale jak nie wyjdzie nie zamartwiajcie się
                                        bo wcześniej czy później i tak się uda - a stres tylko wam przeszkodzi w tym.

                                        Aggu - chyba same na placu boju pozostaniemy, ja mogę zacząć dopiero od
                                        sierpnia (przez tą szczepionkę). W sierpniu będziemy celowac na dziewczynkę i
                                        jak się nie uda to we wrześniu idziemy na żywioł - także nie martw się nie
                                        opuszczę cię...smile))

                                        Pozdrówka dla kochających się!
                                        • aroska Re: dziewczyny ale macie tempo... 03.06.04, 11:00
                                          Fasolka...a jaką szczepionkę brałaś?
                                          • edytafg1 dopisuje sie 03.06.04, 13:16
                                            hej laski, dopisuje sie do was, troszke z wami pislam tak z 2000 postow temu :-
                                            ))wiec nikt mnie nei pamieta pewniesmile) Mam na imie edyta, jestem z krakowa,
                                            mam 29 lat i zaczynam za 2 tyg.....trzymajcie kciuki (oczywsice jestem po
                                            absolutnie wszystkich mozliwych badaniach-bo przeciez my jestesmy madre,
                                            internetowe mamy nie? smile) Mam testy owu i mam ambitny plan zajscia za 1szym
                                            razem....
                                            Boze jak ten watek urósł ....
                                            • aggu Re: dopisuje sie 03.06.04, 13:22
                                              Edytko, ja coś kojarzę sprzed paruset postówwink Trzymam kciuki za pierwszy
                                              strzał! Wszystkie strzelające, dodacie mi tymi strzałami otuchy, że mi się też
                                              uda za pierwszym, tyle że we wrześniusmile Więc trzymam kciuki za wszystkie! A
                                              testy owu są rzeczywiście rewelacyjnym odkryciem!
                                              buziaki
                                              a.
                                          • fasolka31 Re: do Aroski 03.06.04, 14:29
                                            aroska napisała:

                                            > Fasolka...a jaką szczepionkę brałaś?

                                            przeciwko różyczce i dlatego musze odczekać 2 cykle, czyli najwcześniej w
                                            sierpniu mogę, a i tak tak własnie planowałam sier-wrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja