justynafx ! ! ! ! ! ! ! ! ! 15.06.04, 13:08 Gdyby Madzia to widziała ))))) Zabrałyście jej ukochany tysięczny post No cóż w tej sytuacji jesteśmy zobowiązane do przekazania w jej ręce dwutysięcznego pościka Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: ! ! ! ! ! ! ! ! ! 15.06.04, 14:09 ))))))))...he he...no nieźle...ale to chyba nie moja zasługa...zresztą chyba tak mimochodem ten 1000 wyszedł Agguś...super mieliście naprawdę))...oglądam sobie właśnie ten pensjonacik Kurcze...Dziewczyny...co Wy się tak w tych szpitalach wyleżałyście??????...szok...ja nigdy...jak na razie))...ale jak byłam mała to chciałam leżec w szpitalu..glupi, co?...he he...teraz już chyba bym nie chciała) Za dużo wiem)) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: ! ! ! ! ! ! ! ! ! 15.06.04, 14:15 a może to faktycznie ja...ale totalny przypadek)))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ! ! ! ! ! ! ! ! ! 15.06.04, 14:25 Abiela, Ty się nie martw! To będzie super debiut przedporodowy! haha, Aroska, ja jak byłam mała też marzyłam o szpitalu i zazdrościłam swoim koleżankom, które tam czasem odwiedzałam. Aj, dziwna jakaś byłam, do tego uwielbiałam dentystę i nigdy nie dałam sobie zrobić znieczulenia, bo miało mnie boleć! taka mała masochistka Teraz brrr, chcę pędem urodzić i uciekać do domu!!! a. ps.już jesteśmy 3 myślące o drugiej dzidzi w krótkim odstępie, kurcze, może ten nasz wątek przetrwa latami??? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: ! ! ! ! ! ! ! ! ! 15.06.04, 14:25 Gratulacje aroska, ja za to mialam 999)))) Wiesz ja nigdy nie chorowalam, bylam okazem zdrowia, jak juz to tak, ze bylam w szpitalu Wiesz lepiej od razu porzadnie) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: ! ! ! ! ! ! ! ! ! 15.06.04, 14:32 he he...Abielko...może raz a porządnie i ok....ja raczej często i mniej porządnie)) Agguś...ja najbardziej to bym chciała bliźniaki, ale szanse są mało realne, tak więc chociaż dzieci w podobnym wieku)) Najbardziej to bym chciała trójkę...teraz dwoje i potem jeszcze jedno...ale po pierwsze późno zaczynam, a po drugie nie wiem jaka będzie sytuacja... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Sprostowanko 15.06.04, 14:37 abielko - Twój był 998 999 i 1000 - obydwa były aroski i mój z gratulacjami 1001 tak akurat weszłam jak było 998 - wszystko było pod moją konrolą Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Aroska, podajmy sobie łapki!!! 15.06.04, 14:41 my marzymy oboje o bliźniakach, mimo tego, że każdy jak słyszy o takich marzeniach to załamuje ręce Też wierzymy po prostu w cuda, bo rodzinnie nie ma żadnych szans. No, ale mój małzonek jest rudy, a w rodzinie nikogo rudego nie było... przypadki się zdarzają Ponoć naukowo obalono przekonanie, że bliźniaki to sprawa genetyki, więc tym bardziej sobie marzę No i jak bliźniaki pójdą do szkoły, to może pomyślimy o trzecim, ale... życie wszystko zweryfikuje. a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Aroska, podajmy sobie łapki!!! 15.06.04, 14:46 )))))))))))))))))))...ja marzę o bliźniakch już nie pamiętam od kiedy)) Super by było!! Ok...lecę do domku, bo mam spotkanie naszej wspólnoty...ciekawe co ciekawego wymyślą)) Buziaczki gorące i do jutra...Paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Aroska, podajmy sobie łapki!!! 15.06.04, 14:47 ja też tak sobie cichutko myślę, ze jakby były 2 sztuki, to bym się cieszyła ) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Aroska, podajmy sobie łapki!!! 15.06.04, 14:49 ale by były jaja... no to trzymamy kciuki za bliźniaki!!!)) a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Sprostowanko 15.06.04, 14:42 he he..nie ma to jak ręka na pulsie...a raczej...na klawiaturze Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:;)))))))))) 15.06.04, 15:18 Ani się obejrzałam a tu 1000 przeleciał jak piorun. Abiela trzymam kciuki za twoje kolanko.Ja miałąm problemy z kolanem jakieś 2 lata temu.Mój lekarz rodzinny powiedział ,że to poważne i czeka mnie operacja.Na szczęście chirurg do którego trafiłam miał inne zdanie i okazało się ,że wystarczył bandaż i oszczędzanie kolana.A co do szpitali to leżałam w nim 2 razy.Jak się urodziłam(czego nie pamiętam)i jak rodziłam.Za drugim razem pierwszą noc całą przepłakałam leżałam sama na sali.było prawei tydzień po terminie zero rozwarcia.Julka nie miała zamiaru przyjśc na świat.Po trzech dniach dali mi kroplówkę i po 6 godzinach Jula była już na świecie.Była jedyną dziewczyną na oddziale pozostałe maluchy to 6 chłopaków.A mimo to ona była najgłośniejsza ciągle płakała.Jedna położna stwierdział ,że to kolka.Druga ,że mam za mało pokarmu.Prawdą było to drugie.Kobieta ,która była ze mną na sali miała za dużo pokarmu i dokarmiała moja julkę.A ta jak się najadła spała cały dzień.Brodawki miałam całe popękane i bolace jak cholera.Njlepsze było to ,że jak tylko wróciłam do domu mama zrobiła mi bawarkę i ciasto drożdżowe i dosłownie momentalnie mleko zaczeło mi się lać strumnieniami.To by było na tyle moich historii.Chyba za dużo napisałam nikomu nie będzie się chciało czytac. Ale napiszę jeszcze ,że po porodzie udało mi się 2 razy uniknąć szpitala.Ale to napiszę w kolejnym odcinku ... papulki Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:do gabini 15.06.04, 15:24 Gabiniu pisz pisz bo to ciekawe a tu w pracy tak monotonnie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:;)))))))))) 15.06.04, 15:30 Kolejny odcinek przygód gabi Tydzień po porodzie z może dwa(już nie pamiętam)dostałam wysokiej gorączki i strsznych bólów w prawym boku.Tata natychmiast zabrał mnie do lekarza.Ja już pisałam czarne scenariuszę i mówiłam do męza ,że jak mi się coś stanie to żeby dbał o Julkę.(teraz ja się z tego śmieję)Moja pani doktor stwierdziła zakażenie szyjki macicy(po porodzie miałam łyżeczkowanie)Uprosiłam ją żeby nie wysyłała mnie do szpitala,nie chętnie ale się zgodziła.Dostałąm silny antybiotyk i robiłam irygację.Na szczescie dla mnie skończyło się na strachu Historia 2 Julka miałą 11 miesięcy.Brat przysięgę.Pojechałąm .w wmiarę możliwośc starałam się ściągać pokarm w drodze .Nie było mnie 24 h w domu.Po powrocie lewa pierś spuchła jak balon.Zrobił się twarda a Julka nie miała zamiaru ściągnąc mi zastoju.Trafiłam do lekarza.Mleko zrobiło się zielone.Groziło mi czyszczenie (operacyjnie)No i znowu moja pani doktor mnie uratowała.Antybiotyk ,tabletki na zatrzymanie laktacji ,okłady z altacetu ,masaże ,ściąganie.Udało się.Ale już nie mogłam karmić. A moje przygody ze szpitalem były częściej związane z Julką.Zanim wykryto nietolerancję glutenu .szpital był naszym drugim domem. No to było na tyle. Mam nadzieję ,że będzie się chciało wam przeczytac -- Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:;)))))))))) 15.06.04, 15:41 Pewno, ze sie chcialo. Widze, ze swoje przezylas! To ciekawe poczytac o waszym zyciu, w kazdym razie, ja lubie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:;)))))))))) 15.06.04, 15:50 Ja też lubię czytać czyjeś historie.I przeciez wcale nie wynika to ze wścibstwa,tylko z czystej ludzkiej ciekawości,A ,że to jest głównie przypadłośc kobieca to już zupełnie inna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:;)))))))))) 15.06.04, 16:21 Dziewczyny, ja nie moge za Wami nadążyć)) Nareszcie troszkę się wyrobiłam i nadrabiam czytanie, no i pisanie oczywiście. Gabinia, Abiela - ja też lubię sobie poczytać czyjeś historie a Wasze to szczególnie. Super jest ten wątek, ukłon w stronę założycielki i piszących Nie mogę wytrzymać nawet jednego dnia, żeby tutaj nie zajrzeć. To już na pewno uzależnienie. Jeżeli chodzi o dzieci, to chciałabym mieć trójkę. Po pierwszym porodzie pewnie to zweryfikuję) Tak jak Wy, dwójkę w krótkim odstępie czasu a później trzecie. O bliźniakach też troszkę myślałam, byłoby fajnie, tak za jednym razem. Mój mąż jest przekonany, że tak właśnie bedzie) Marzyciel, he he, ale to ja będę chodzić z olbrzymim brzuchem. Czytałam gdzieś, że większe prawdopodobieńtwo ciąży bliźniaczej jest wtedy gdy w rodzinie kobiety były bliźniaki, a u mnie nie ma. Natomiast u mojego męża są w każdym pokoleniu, jego kuzyn też ma. Narazie sie tym nie przejmuję. Najważniejsze żeby dzidzia była zdrowa i żadnych szpitali! Abiela, trzymam kciuki za Twoją operację, szybki powrót do zdrówka a poźniej już będziesz mogła robić dzidzię. Jezeli chodzi o wątpliwości w sprawie ciąży, to ja je mam przez cały czas i chyba się ich nigdy nie pozbędę więc nie ma na co czekać. Łatwo mówić, trudniej zrobić) Chociaż wystraczy pomyśleć o tym jak bardzo przyjemny jest seks bez żadnych gumek)) Chyba się szybko zdecyduję. Dzisiaj gra mecz ulubiona druzyna mojego mężusia - Holandia. Mam nadzieję, że wygrają. Jak będzie miał dobry humor to może być fajnie...))))) Kończę już bo chyba troszkę przesadziłam. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re:;)))))))))) 15.06.04, 16:26 "Widzę, że swoje przeżyłaś" - wyjęłaś mi to z ust Abielko) Tak naprawdę to najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło Ale macie dzisiaj tempo! Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:;)))))))))) 15.06.04, 16:32 Oj przezyłam ale ciekawe ile jeszcze przede mną... Dzisiaj od rana ćmi mne brzuch jak na @.Ale jej ani śladu.Trochę się boję ,że jednak nadejdzie.A jak nadejdzie to zanczy ,że mój organizm jest niezły w udawaniu ,że ciaża jest.Siła sugesti jest niezwykle silna.Obiecuję ,że poczekam do piątku ,góra do soboty.Jak się nic nie zmieni robię test. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:;)))))))))) 15.06.04, 16:35 Za szybko mi się wysłało. No powiedzcie same.Latam do łazienki co chwila.Bolą mnie nie piersi tylko same sutki."Ciągnie "mnie dół brzucha,wczoraj były pierwsze nudności.Ja już sama nie wiem czy jestem tak dobra we wmawianiu sama sobie objawów.Mój mąż tylko stwierdził ,że za kilka miesięcy jak tak dalej bedzie to zwariuje a on razem ze mną.A i jeszcze jeden objaw ,który zauważył mój mąż to ,to że stałam się "jędzowata".Dziwne .bo mnie się wydawało ,że zawsze taka byłam Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:jeszcze niecala godzinka 15.06.04, 16:45 a potem koniec pracy i ide do gina. Ciekawe co mi powie. Po drodze musze sobie ulozyc wszytskie pytania, te stare dot. toxo i nowe dot. OP Opowiem wam potem jak bylo! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:jeszcze niecala godzinka 15.06.04, 16:49 Życzę miłej wizyty)) Jeżeli tak mozna to określić, chociaż ja mam bardzo miłego pana ginekologa i lubie do niego chdzić. Jestem ciekawa co Ci powie, czekam na relację. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:jeszcze niecala godzinka 15.06.04, 20:33 No i wrocilam od gina niedawno. Na poczatku jej wyluszczylam, ze odstawilam tabletki i o toxo a potem o OP. Tak wiec najpierw mi ginka poradzila zrobic badanie na przeciwciala rozyczki (przechodzilam i bylam szczepiona, ale kasa placi wiec warto sprawdzic), pozniej na przeciwciala tezec i chyba polio (bylam ponownie szczepiona w 2002) i na toxo (place sama, jakies 20 euro za badanie czy przechodzilam). Potem mi powiedziala, ze nie mam sie czym przejmowac, ze moge miec @ w czasie operacji, wiec mi ulzylo. No i odbrze by bylo, zebym do tego czasu nie byla w ciazy. Potem bylo badanie, najpierw piersi potem to przyjemniejsze okazalo sie, ze wszystko w porzadku, macice mam jak matka-polka albo i matka-niemka. Zrobila mi tez wymaz i na pierwszy rzut oka pod mikroskopem wszytsko perfekcyjnie. Potem mi pielegniarka krew pobrala, troche bylo wesolo, bo wogole mi ta krew nie chciala leciec i za tydzien mam zazdownic spytac o wyniki. No i tyle. Aha, jeszcze mi o toxo pogadala, czego bede musiala unikac, jesli nie przechodzilam. A zaraz ide na mecz, musze z urzedu kubicowac Niemcom Ania Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re:;)))))))))) 15.06.04, 17:54 Gabi kochanie poczekaj jeszcze troszke i nie patrz na te objawy. Ja potrafilam wywolac goraczke i sikanie i bolace piersi. Nudnosci mialam z nerwow, brzuch mnie zawsze przed @ boli. My sobie chyba nie zdajemy sprawy jaki nasz organizm to symulant. Ja czekam na wynik twojego testu jak na szpilkach. Ale zrob ten tescik za kilka dni i niech dwie krechy beda pierwszym objawem. Z calego serca ci tego zycze. Cudownie byly by przez ciaze przechodzic razem. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:;)))))))))) 15.06.04, 18:31 Dzięki calla za słowa otuchy.Mam nadzieję ,że będzie tak jak napisałaś.Jak tylko zrobię tescik dam znać i mam nadziję ,że będziemy przez to przechodziły razem.Pozdrawiam cię jak tylko można najserdeczniej Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re:;)))))))))) 16.06.04, 07:50 Nie napisze zbyt wiele...na razie pracuje nad mężem i boje się cokolwiek napisać żeby nie zapeszyć )) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Zimno...brrrrrrrrr.... 16.06.04, 07:57 ...i tak strasznie chce mi się spać...dobrze, że mam luźną pracę...pośpię na miejscu...he he)) A tak w ogle to witam)) Jak humorki dziś? Wiecie co...fajny ten nasz wątek...w zasadzie nawet zapomniałam po co tu jesteśmy...he he...tzn. zapomniałam, że o coś się staramy, jakieś dziecko..itp.))) W sumie chyba dobrze, bo takie skoncentrowanie na robieniu dzidziusia chyba by na niego dobrze nie wpłynęło)) Buziaki na dzieńdobry!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aroska i na dodatek pusto... 16.06.04, 08:36 Śpicie Wszystkie?)) U nas w domku teraz podejmowanie ważnych decyzji, bo zastanawiamy się czy mój M. ma pójść do wojska...tzn. takiego zawodowego, z własnego wyboru. Jest nabór do studium oficerskiego (trzeba być po studiach, głównie po politechnice)...egzamin...potem to roczne studium no i jesteś żołnierzem (kobiety też tam przyjmują...he he). No i tak się wahamy...są chyba plusy i minusy (+ pewna praca, wcześniejsza emerytura/- idziesz tam gdzie cię kierują, nie możesz zrezygnować...chyba)... a czasu malo...do końca tygodnia.. Ps....też lubię czyjeś historie...zresztą sama opowiadać też))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: i na dodatek pusto... 16.06.04, 08:49 nie śpimy. pracujemy. i nadrabiamy zaleglości w czytaniu ) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: i na dodatek pusto... 16.06.04, 09:22 Witam w ten deszczowy dzień....boże czy u was też tak leje??? U mnie już drugi dzień...nic się nie chce. Dobrze że człowiek do pracy chodzi, bo przynajmniej musi z domu wyjść...a tak przed telewizorem by gnił. Cieszę się że wątek się przyjął i was tak tu dużo. Jako najstarsza mamka będę was mieć w opiece ))) Fajnie się czyta wasze historyjki: Aggu - o rocznicy, Justi - szpitalne przeboje, Aroski (niech idzie do wojska), Fuguni, Agusi i ....jestem z wami, trzymam za was kciuki. Wiecie mój mały ma mieć drugą operację we wrześniu i zastanawiam się jak to zniosę jeśli będę już w ciąży, czy sobie niezaszkodzę (stres, przesiadywanie cały dzień w szpitalu) zasatnawiam się czy mąż nie mógłby mnie zastąpić chociaż częsciowo, ale on z nowu taki zapracowany i z urlopem problemy....bbbuuuu teraz żałuję że nie zapiałam go na maj (pierwszą miał w styczniu). Boję się znowu jego płaczu i tego że nie będzie chciał tam spać....biedne te dzieciaczki w szpitalu...oby nasze dzieci urodziły się w pełni zdrowe. Strach mnie bierze...bo jeszcze jedną owulację przepuszczam i od następnej idziemy na całego....Gabinia, Fugunia - jak wy znosiłyście nocne wstawanie? Ja strasznie cierpię gdy musze tak co noc wstawać, cierpliwości mi brak??? Nie jestem taką idealną mamą, bo jestem nerwowa i lubię spokój, a wy? Nie boicie się powrotu niewyspania..... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: i na dodatek pusto... 16.06.04, 09:31 Cześć... Po mału się budzę... Pogoda temu nie sprzyja. Jeszcze nie pada, ale pewnie za chwilę zacznię, buuuuuu. Tak się przyzwyczaiłam do naszego forum, że nie wyobrażam sobie inaczej zacząć dnia) A u mnie niestety stresująco, co gorsza nie chodzi o pracę( Mamy remont mieszkanka (na szczęście nie musimy w nim mieszkać) - mówię Wam - niedługo osiwieję!!! Jeszcze miesiąc - to oczywiście ta optymistyczna wersja... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: i na dodatek pusto... 16.06.04, 09:51 Ja też dzisiaj rano o mało nie osiwiałam. Tak się złożyło, że ja potrzebuję auto po pracy, więc odwoziłam szanownego małżonka do pracy, a tam... parę kilometrów korka! Wiecie co, na mnie to działa jak płachta na byka, staję się nie do wytrzymania, przeklinam, krzyczę, winę za korek oczywiście ponosi mój mąż, bo niby po co się cieszyć, że dzięki temu korkowi możemy spędzić pół godziny dłużej razem...? A potem się wściekam na siebie, że mi tak odbija i jestem taka nędza! No, ale nic, wolę to zwalić na PMS a za oknem szaro i buro i zimno, brrr... buziaki a. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 troszkę słoneczka:)) 16.06.04, 10:00 Cześć dziewczyny! U mnie na szczęście słonko dzielnie walczy z chmurami i jak na razie wygrywa, więc nie jest tak źle, gdyby nie to straszne wiatrzysko. Schowałam nawet moje kwiatki z balkonu do altany, żeby się nie połamały. Muszę na nie uważać, bo w zeszłym roku niestety nic z nich nie było. Mężuś miał wczoraj dobry humorek, bo na szczęście Holandia zremisowała z Niemcami, chociaż długo przegrywała, więc było całkiem miło)))) No i oczywiście bez żadnego zastanowienia, ciesząc się chwilą zrezygnowaliśmy już z zabezpieczenia Nie liczę na to, że od razu mi się uda, ale już nie mam zamiaru dłużej czekać. Na razie małe szanse, ale za to jaka przyjemnośc))))) Pozdrawiam i życzę miłego dnia. PS: Nie ma dzisiaj Szefa więc postaram się częściej zaglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: i na dodatek pusto... 16.06.04, 10:24 Hej! U nas jeszcze nie leje,ale pewnie niedługo zacznie A mi się dzień niedobrze zaczął, bo pojechałam zobaczyć czy są juz moje wyniki z posiewu i okazało się, że ta cholerna bakteria dalej jest i to obfita. Jutro idę na wizytę, zobaczymy co powie. Pewnie nie obejdzie się bez włączenia męża do leczenia, gorzej jesli trzeba będzie go zbadać - jest bardzo oporny. Poza tym we wtorek wyjeżdżamy na wakacje i ne będzie nawet czasu, żeby to badanie zrobić i odebrać wynik przed wyjazdem. Mam nadzieję, że może wystarczy zapisać mu ten sam antybiotyk co mi. A też nie będzie zachwycony, bo mistrzostwa Europy, zimne piwko, wakacje a tu nici z popijania, ale jak będzie trzeba to trudno. Zdołowana trochę jestem, bo myślałam, ze wszystko ok będzie a tu nie wiadomo kiedy się tego pozbędę ( fasolka, a Mikołaj to jaką ma mieć operację i czy długo musi być w szpitalu? mam nadzieję, że możesz być razem z nim My byliśmy z Kubą w klinice jednego dnia - kilka godzin i do domu, ale i tak sporo przeżyliśmy A co do niewysypiania się przy maluszku to trochę się tego obawiam, bo teraz zrobiłam się taka wygodna, że jak Kuba się chce napić w nocy to trudno mi się zwlec z łózka po wodę chociaż zdarza się to naprawdę sporadycznie. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić, bylebym tylko mogła zajść w ciążę, bo coraz bardziej oddala się ta perspektywa fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am a my po wakcjach 16.06.04, 10:14 Przenoszę się do was, mam nadzieję, że mogę ) Może kilka słów o mnie - mam 27 lat, super męża i cudowną córkę - dzisiaj ma 6-te urodziny. i tak jak wy marzę o maleństwie. Zdecydowaliśmy się zaczać "działać" po wakacjach, czyli jeszcze 2 opakowania tabletek i ... Ale się boję... Przy pierwszym tak łatwo było podjąć decyzję. Za tydzień idę do ginekologa, badania na toksoplazmozę robiłam w styczniu. Teraz zacznę brać folic. To forum jest strasznie dłuuuugaśne, nie przeczytałam nawet połowy. Ale zaraz wracam do pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
abiela NASZA LISTA, bazylia dopisz sie:)) 16.06.04, 10:31 mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) edytafg1 + edyta + krakow + 29 polinejka + aga + w-wa + 29 white_calla + magda + wrocek + 27 Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Re: NASZA LISTA, bazylia dopisz sie:)) 16.06.04, 10:41 Jejku, dziękuę za ciepłe powitanie, ale tutaj fajnie Tak się wpatruję w tą listę i nie bardzo wiem jak się dopisać (nick + imię (?) + miasto + wiek). Chyba tak bazylia_am + agata + w-wa (i okolice) + 27 W razie czego poprawiajcie mnie Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: a my po wakcjach 16.06.04, 10:38 Witam nową forumowiczkę i zapraszam serdecznie do naszych dyskusji) Doszła nam kolejna doświadczona mama. Jeżeli są dziewczyny, które deycydują się na drugie dziecko, to myślę iż znaczy to, że naprawdę warto! Mam coraz mniej wątpliwości. Wczoraj naszlo mnie jeszcze takie pytanko, czy wszystkie jesteście mężatkami? Trafiłam na post Mychy79 i dlatego tak się zastanawiam. Tak na marginesie to szkoda, że nie ma jej z nami. Może niedługo się odezwie) Abiela - cieszę się, że po wizycie u gina wszystko ok. Fugunia - zwalcz koniecznie to świństwo!!! Trzymam kciuki. Fasolko - jaka operacja czeka Twojego synka? Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze i szybko będziecie mogli o niej zapomnieć. Przesyłam buziaki. Mam dzisiaj super humorek)))))))))))))))))))) A gdzie Justi??? Odpowiedz Link Zgłoś
aroska już weselej;))) 16.06.04, 10:42 ...bo ruch się zrobił)) No i słoneczko trochę wyszło, choć na razie ciepło nie jest... Bazylko..witamy nową foremkę)) Fugunia...nie martw się...myślę, że skoro mąż się nie leczył to to jest przyczyna...zarażacie się nawzajem...my tak mieliśmy z chlamydią.. Agusik...co do przyjemności to masz rację...he he...my ostatnio stwierdziliśmy, że nie można tego robić za często jak się chce dzidziusia...tylko w odpowiednim momencie i porządnie...he he...niestety..nie wytrzymujemy celibatu)) Agguś..niestety u nas czesto tak jest...człowiek po prostu nie może się powstrzymać i zamiast być przyjemnie jest niemiło... Ejdz...o co chodzi?...przecież remonty mieszkanek są milutkie)) Fasolka..właśnie..co to za operacja?? Odpowiedz Link Zgłoś
aroska to Cię dopisałam;))) 16.06.04, 10:45 mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) edytafg1 + edyta + krakow + 29 polinejka + aga + w-wa + 29 white_calla + magda + wrocek + 27 bazylia_am + agata + w-wa (i okolice) + 27 już nas 18...no no Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Pozdrawiam wszystkie FOREMKI :)) 16.06.04, 12:23 aroska napisała: > Bazylko..witamy nową foremkę)) bardzo mi się podoba to określenie ) Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Re: a my po wakcjach 16.06.04, 10:46 A witam, witam. Ale jestem okropna, zamiast pracować (niestety nie mam netu w domu), to dałam się tu wciągnąć. Ale to jest o wiele ciekawsze. Na początku tego forum pisałyście trochę o waszych obawach, których i ja mam wiele. Tzn. u mnie to chodzi o finanse - mamy jakieś kredyty, zobowiązania i trochę się zdajmy na "jakoś to będzie". Czy też jesteście w podobnej sytuacji, czy wręcz przeciwnie - wszystko zaplanowane, poukładane? Podtrzymajcie mnie na duchu Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:01 Ja mogę powiedzieć o sobie...obawy trochę mam to oczywiste...bardziej jednak nie natury finansowej tylko typu ciąża, poród, tego jak życie się zmieni itp....wiadomo, bo to pierwsze dziecko...o finanse za bardzo się nie martwię, choć też w tej chwili nie mamy najciekawszej sytuacji...ale to chyba się jakoś ułoży)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:03 Ja tez o finanse sie bardzo nie martwie, bardziej tak jak aroska o zycie, zwiazek i czego sie wstydze o siebie, tzn. o wyglad i samopoczucie po. Strasznie to egoistyczne ale nic nie poradze. A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:06 Abielko...nie przesadzaj)) Ja też się martwię o wygląd i to chyba nic złego)) Oczywiście to nie jest na pierwszym planie...bardziej o zdrowego dzidziusia i o to żebym ja nie miala żadnych komplikacji... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:19 Rany, Abiela ja też jestem egoistką... Najbardziej się martwię, żeby mnie nie napadła depresja poporodowa... Ostatnio się zrobiłam strasznie humorzasta! No i o to, że będę miała mniej czasu dla siebie, a raczej dla naszego związku, że nie będziemy już dogadzali sobie, że nasza fascynacja sobą zejdzie na dalszy plan... Ależ to głupie, nie...? Aż się wstydzę takich obaw! A o finansach i o figurze wcale nie myślę. Finanse to rzecz nabyta, a nad figurą można pracować... a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:11 Na wstępie witam cieplutko Bazylię. Fasolko z tym wstawaniem to było różnie.Przeważnie chodziłam w nocy i nosiłam ją na rękach a jak płakała to ja razem z nią. nie było łatwo.Nocki zarwane a Julka urodziła się dwa miesiące przed moją maturą.Dodam tylko ,że zdałam najlepiej z całej klasy.(nie lubię się chwalić)Ale jakoś to przeżyłam.Mój kochany małżonek nie kwapił się do wstawania w nocy.Mało tego, nawet nie słyszał ,że dziecko płacze(ona nigdy nie płakała tylko się darła). Ale moje drogie wszystko da się przezyć.To nic ,że później dziecko ci powie "już cię nie kocham"kiedy nie chcesz mu włączyć bajki,czy iść na plac zabaw jak leje deszcz.Ulubione powiedzonko mojej córki brzmi teraz"ale ty jesteś".Odpowiadam tylko wtedy "no wiem ,że jestem ". Ach te dzieci .Nosisz pod sercem 9 miesięcy,rodzisz w bólach ,karmisz,przewijasz nie spisz po nocach,A ono jak podrośnie to czasami tak ci odpowie ,że aż w pięty pójdzie. Uroki macierzyństwa.... Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:13 Pocieszę tutaj kobietki. Jeżeli będziemy o siebie dbały ,to będziemy wygladać pięknie.Ja naprawdę w ciąży wyglądałam nieźle.Przytyłam 17 kg(trochę dużo).Ale 4 miesiące po porodzie ważyłam już 23 kg mniej.mnie wyszło na dobre...)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:40 Masz rację Gabi...ale myślę, że wiek też ma tu znaczenia...mając lat 20 łatwiej wrocić do formy niz mając lat 30...już choćby nie ta sama przemiana materii.. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:49 Akurat figura mnie nie martwi, ja jestem "szczupacze" 170 cm, 53 kg. chciałabym trochę przytyć i nie mogę. Dwa dni po porodzie musiałąm pojechać z indeksem na uczelnię, zmieściłam się w normalną sukienkę, tyle że skóra na brzuchu była jescze taka sflaczała. Mój mąż dopiero po kilku latach przyznał mi się, że bardzo się bał jak ja będę wyglądała. Teraz się z tego śmiejemy. Ale rzeczywiście - dziecko przewraca świat do góry nogami. A ja wcale nie jestem taką osobą, która aż rwie się do dzieci (może dlatego, że uczyłam dzieci i mam przesyt cudzych )Jestem leniwa, lubię sobie pospać, poczytać w spokoju, lubie nie zjeść porządego obiadu, nie zrobić zakupów. Generalnie jestem na luzie. A mimo to chcę zajść w ciążę i znowu przewrócić swój- nasz poukładany świat Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a my po wakcjach 16.06.04, 12:02 A mnie wlansie ta durna figura martwi, bo mam swira na tym punkcie. Ja mam 179 i ok. 58 kg, uprawiam sport i wierze, ze po bedzie ok. Takie mam egoistyczne przemyslenia. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:53 Witam nową forumowiczkę Gabi, jak czytam o tych twoich przejściach to coraz bardziej zdaję sobie sprawę co oznacza pojawienie się maleństwa na świecie. Przestawia wszystko do góry nogami (hihihi). A co do remontu. To macie racje, że to jest fajne, ale... jak jest wszystko na czas, jak nie ma zastoju, jak szef robotników umie pogonić do pracy, jak przede wszystkim jest na miejscu, a nie wyjeżdża na kilka dni i nie odbiera nawet telefonu, a wziął kasę na materiały!!!! Ja już nie chcę!!! Niech się to wszystko skończy. Posprzątam sobie i w końcu przeprowadzę) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:57 Ejdz...a co to za remont?..domu czy mieszkania?...używanego czy nowego? Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: a my po wakcjach 16.06.04, 12:06 Oj przewraca maleństwo śwait do góry nogami i to w jakim tempie... a co do depresji po porodowej to też to przeszłam.(tak się zastanawiam czego to ja nie przeszłam)Po powrocie do domu ciągle płakałam jak nikt nie widział.A do dziecka nie czułam nic.Pytałam sama siebie "i po co ci to było?".U mnie napewno ogromną rolę odegrał mój wiek i to ,że nie byłam kompletnie przygotowana do roli matki.Ale niezależnie od tego co było przyczyną wiem co to depresja poporodowa.i nikomu tego bym nie życzyła.Na pewno jest inaczej gdt pojawia się dziecko długo oczekiwane i planowane.A ze strony rodziny ma się ogomne wsparcie.Nie twierdze ,że ja nie miałam wsparcia od rodziców ,ale z ich strony było dużo żalu do mnie i ciągle uwagi ,że robię coś nie tak ... Przemęczyliśmy się tak 2 lata.Potem mieszkaliśmy kolejne dwa lata w kawalerce 19 metrowej.Nie było wesoło ,ale to było tylko nasze.Teraz od listopada mamy m- 3 i kredyt hipoteczny na 10 lat.Finansowo nie zawsze jest ciekawie,ale jestem szczęsliwa i pop tych 6 latach małżeństwa mogę śmiało powiedzieć ,że nieczego w swoim życiu nie żałuję ---- I znowu się rozpisałam... Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 12:17 a ja miło wspominam te chwile...było ciężko, bo nieraz łapałam się na tym że nie zdążyłam ani razu jeszcze usiąść przez cały dzień...nawet objad jadłam na stojąco...ale to ze względu na dziwny układ mieszkania...nie mogłam wózka do kuchni wprowadzić - za ciasna , a do pokoju było za daleko bo był na końcu całego mieszkania...no cóż, tak bywa... ale moja mała to uroczy berbeć...przepraszam teraz to już panna i się obraża jak mówię na nią dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: a my po wakcjach 16.06.04, 12:28 gabinia24 napisała: > To nic ,że później dziecko ci > powie "już cię nie kocham"kiedy nie chcesz mu włączyć bajki,czy iść na plac > zabaw jak leje deszcz.Ulubione powiedzonko mojej córki brzmi teraz"ale ty > jesteś".Odpowiadam tylko wtedy "no wiem ,że jestem ". ja znam jeszcze: "nienawidzę Cię" i "jesteś świnia" przykre, ale prawdziewe, ale pocieszające jest, że to przechodzi z wiekiem, kiedyś słyszałam ciągle: "jesteś głupia" - i jakos przeszło oby tylko szybko Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:16 teraz ja to przechodzę hihihi "głupia", "nienawidzę cię" "ty nie jesteś moją mamą bo nie pasujesz do mnie" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:30 polinejka napisała: > "ty nie jesteś moją > mamą bo nie pasujesz do mnie" itp. nie pasujesz - hi, hi, hi - to jest dobre )) ja kiedyś słyszałam jak moje dziecko się umawiało z tatą, ze sprzedamy mamusię i kupimy jakąś nową (to było dawno bardzo) teraz mi się to kojarzy z - "zamienię cię na lepszy model..." Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:36 to chyba prawda o "córeczkach tatusia" i "synkach mamusi" Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:45 aggu napisała: > to chyba prawda o "córeczkach tatusia" i "synkach mamusi" oj nie wiem, dzieci są cwane i wszystko zależy gdzie akurat lepiej. Jak mój mąż się zdenerwuje, to wtedy jest "mamo, powiedz coś tacie" ("tato, powiedz coś mamie" w odwrotnej sytuacji) albo "mamo ratuj!". To ostatnie to mnie rozwala totalnie. A propos - 'totalnie' to jest ostatnio słowo na topie, mniej więcej wszystko jest totalne. "Tata to mnie chce totalnie zamęczyć", "mama mnie totalnie nie rozumie", itd. Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:51 mąż mówi że jak jestem w domu to robi się wcielony djabełek tylko mamo i mamo i nikogo innego nie widzi...a jak mnie nie ma to wtedy dopierio widzi tatę hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:54 mam nadzieję, że będę umiała równo kochać oboje...oczywiście mam taką nadzieję, że wreszczie się "dorobię" drugiego Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:44 hihihi średnio 2 razy w miesiącu chce mnie zamienić na ten lepszy model...a od czasu do czasu stwierdza że ma mnie dość i zaraz się wyprowadzi )) a ma tylko 4+9m-cy Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:17 i jeszcze mówi że pójdzie i kupi sobie nową mamę )) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:19 o rany.... i w co my się pakujmemy?!?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:58 jak to w co? w samo szczęście aggu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 11:59 My remontowaliśmy swoje 3 miesiące...tzn..3 miesiące od momentu odebrania kluczy do wprowadzenia się...przy czym po wprowadzeniu się też była jeszcze kupa roboty Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: a my po wakcjach 16.06.04, 12:12 Kupiliśmy uzywane mieszkanie. Był parkiet, ale jak fachowiec go zobaczył, to powiedział, że jak "przełożymy" to on nie gwarantuje jak długo poleży. Więc zerwaliśmy całą podłogę w pokojach + przedpokoju. Kuchnia i łazienka też do remontu. Mamy po prostu generalny remont. Mieszkanie nie jest duże, ma 43m2. Pełno ludzi po nim biega, teoretycznie remont ma trwać 1,5 m-ca. Trwa już 2 tygodnie. I nie widzę końca. Nawet wylewek na podłogach nie zrobili( Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 12:57 he he...naprawdę myślałaś, że 2 tygodnie?))...my kupiliśmy nowe mieszkanie w tzw. stanie surowym, czyli również wszystko od początku...dosłownie od 0...ale wspominam to bardzo miło...wybieranie, projektowanie, urządzanie...super)) Teraz mogłabym już zmienić mieszkanko, najlepiej na domek, żeby znów na nowo urządzać)) Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Re: a my po wakcjach 16.06.04, 12:58 Remonty mają to do siebie, że ciężko zobaczyć ich koniec. My przeprowadzaliśmy się do nowego mieszkania rok temu, ale miałam obawy czy to kiedykolwiek nastąpi. Nie śmiejcie się, ale do tej pory nie mamy parapetów, szaf i jeszcze wielu innych rzeczy. Ale czuję, że nasz dom żyje. Że może nie jest katalogowo, ale jest ciepło. A wracając do punktu wyjścia... tak mi się marzy bobo w tym M Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:02 Ejdz..sorki..1,5 mies. miało być.. U nas też był remont generalny w takim razie...i tak jak mówię trwał 3 mies...i to podobno dość szybko...2 miesiące to chyba byłby max...Może jeszcze zależy jakie wyposażenie... Bazylko...my w swoim mieszkamy już 2 lata z kawałkiem...a jeszcze do niedawna nie mieliśmy kabiny prysznicowej..he he (sam brodzik)...ale prowizorka lubi się długo trzymać, a człowiek szybko się przyzwyczaja)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:05 a my... zamieszkaliśmy razem od pierwszego dnia, nie wiem, czy się Wam już chwaliłam w mieszkaniu męża, w którym jak się pojawiłam był materac w sypialni i duży wieszak z IKEI (taki sklepowy), gacie i skarpetki i bluzki w reklamówkach dookoła... po salonie turlała się wielka piłka do ćwiczeń, a w kuchni stał plastykowy okrągły stolik i 1 krzesełko (piłka służyła za drugie). NO, część kuchni była zabudowana i był zlew i lodówka. Rewolucja nastąpiła natychmiastowo odwiedzającym znajomym szczęki opadały w dół Wiadomo, kobieta w domu... a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:28 he he...nieźle Agguś)) Fajnie tak jak facet sam mieszka i Ty się wprowadzasz...my nie mieliśmy tej szansy, bo poznaliśmy się wcześnie...w zasadzie też zaczęliśmy razem pomieszkiwać, ale u mnie (a czasami u niego, ale z rodzicami))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:37 Ja tez jak sie wprowadzilam do wtedy jeszcze nie-meza zaczelam od generalnych porzadkow. NIby bylo ok, ale jak otwarlam co niektore szafy to mi wlosy deba stanely. A 16 marca sie przeprowadzilismy do domku i dotad mamy w niektorych momentahc prowizorke. Caly dom sami malowalismy, wszytsko sami robilismy, wiec juz jestesmy wypaleni i brak sil na urzadzanie. Ale generalnie jest ok, brakuje tylko kilku lamp - strasznie ciezko nam wybrac, garderoby (musimy sprzedac stara szafe, ktora tam nie pasi), drzwi w szafie w sypialni no i paru zaslon, obrazow, jednym slowem mnostwo kosmetyki. Nie bardzo keidy jest to robic, bo moja tesicowa zahcorowala i zajmujemy sie nia, no i ja z tym kolanem nie moge szalec, ale po malu po malu. Aha wpiwnicy na pewno mamy jeszcze jakies 20 nie rozpakowanych skrzyn Tak jak ktoras z was napisala, prowizorka lubi sie tzrymac Ania Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:48 no to teraz ja się zastanawiam ...bo ja zaczynam od zera...zresztą jeszcze nawet kluczy nie mam bo się opóźniają...a tak to u teściowej teraz u mamy...swoich rzeczy z gospodarstwa domowego mam niewiele... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:52 he he)))...jak sobie przypominam...jeszcze u rodziców (dość często się przeprowadzaliśmy) my kiedyś mieliśmy w domu kartony i prowizoryczne szafy przez kilka lat...bo cały czas myślelismy, że długo tam nie pomieszkamy...a dzięki Bogu rodzice mieszkaja tam już...12 lat))))) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:56 hihihi mam nadzieję, że nam wszystkim tak się ułoży żeby nie trzeba było "siedzieć na kartonach" Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:53 Abielko to u mnie jest na odwrót..mąż pedantyczny a ja bałaganiara hihihi, nawet dziecko ciągle mówi "mamo znowu zrobiłaś bałagan" tyle , że wszędzie leżą jej zabawki na podłodze...same uroki życia ) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 13:57 dobrze znosiłaś arosko mieszkanie z teściami? Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: a my po wakcjach 16.06.04, 14:10 Witam Bazylkę starą i przyszłą mamę! Dziewczyny - nie nadążam za waszymi postami...ale macie tempo))) Raźniej mi gdy są tu dziewczyny już z dziećmi - też szalone?hihihi Troszkę mnie pocieszyłyście tym niewyspaniem, nie ja jedna mam z tym problemy. Ja również przechodziłąm lekką depresję poporodową mimo tego że rodziałam mając 27 lat w pełni zaplanowanym dzieckiem - a i tak mnie to nie obeszło, ryczałam, marzyłam by mały znów był w moim brzuchu, by wyglądał inaczej (wyobrażałam sobie że inaczej będzie wyglądał). Za to teraz jak patrzę na niego to widzę wykapaną mamę, czyli mnie i serducho mi się śmieje. I chociaż ma dopiero 4 lata też już słyszałam "nie kocham cię" "jesteś zła" itd. Bazylko - ja również lubię żyć na luzie, i czasem denerwują mnie dzieci, ale swoje jakoś tak zawsze inaczej się odbiera, nigdy nie chciałam jedynaka i zawsze chciałam mieć 2 lub 3 (a najlepiej teraz bliźniaki - tak jak wy dziewczyny..hihihi). chcę by Miki na starość nie został sam, bo to smutne! Dziewczyny - życie wam się zmieni, to pewne, ale nie znaczy to że będzie gorsze, będzie po prostu więcej pracy, odpowiedzialności i zmartwień, ale za to ile radości i śmiechu uraczycie od dziecka...że hohoh. Z perspektywy 4 lat nie żałuję że mam dziecko, wręcz żałuję że tak późno je miałam, bo teraz moze miałoby już 10 lat. Mikołaj - ma operację na tzw. wnętrostwo, czyli chodzi o jąderka, nie miał po urodzeniu wstapionych, do tego przypałentał się wodniak. Na razie jest po 1 a teraz druga go czeka - szkoda mi go, ale muszę to zrobić dla jego własnego dobra, bo inne metody nieinwazyjne zawiodły. A nie sprowadzenie ich grozi mu rakiem w wieku dojrzałym i bezpołodnością - także jak będzie mieć synków to sprawdźcie czy wszystko jest OK i niebagatelizujcie tego że samo zejdzie, u nas tak się nie stało. Dziewczyny - głowa do góry...będzie superowo; 18 nowych mieszkańców będzie a może i wiecej...hihihi..ale będzie hałas, jak zrobimy zlot! Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 14:01 Aguu przynajmniej miałaś duuuuuużą przestrzeń i duuuuużą swobodę ruchu...patrząc na to horyzontalnie oczywiście )) za to ja zamknęłam się ze wszystkimi rzeczami u teściów w jednym pokoju w trzy osoby (w 11m2)ale to frajda, niech jeszcze dziecko rozłoży swój ulubiony domek dla lalek i postawi przed nim na ganku samochód to już tylko o skrzydłąch można pomarzyć )) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: a my po wakcjach 16.06.04, 14:12 haha, dużą swobodę ruchu, to prawda Ale mój mąż stety albo niestety jest z tych, którzy mają duuużo do powiedzenia jeśli chodzi o kolor firanek, dywanika do wc, itp. Muszę stanowczo negocjować tą swobodę ruchu ale na łóżeczko jest miejsce wymyślone od początku i łazienka meblowana pod kątem wanienki i przewijaka Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 14:19 Agguś...to mamy ten sam problem..mój M. też się do wszytkiego wtrąca, a ja akurat jestem z tych co nie potrzebują pomocy przy podejmowaniu decyzji, więc wszytko musi być wynegocjowane...ehhhhhh... Poli...ja nie mieszkałam z teściami...miałam ten komfort, że rodzice mają mieszkanie we Wrocku i mieszkałam w nim sama + wynajmowałam...a u teściów to "pomieszkiwaliśmy"...a to co innego Ale oni się do niczego nie wtrącają, więc ok)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a my po wakcjach 16.06.04, 14:46 Aggus, aroska, u mnie to samo, wszytsko podlega negocjacjom, nawet co bedzie obiad. Zero swobody. Moja mama nie umie tego pojac, ale to ma tez swoje plusy, moge zawsze zwalic na meza jakby co. A. Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 15:09 to dobrze że ustalacie razem..u mnie to jest tak...najpierw pytam, ale nie dostaję odpowiedzi więc decyduję sama , po czym oczywiście jest wielkie niezadowolenie z tego co wybrałam...a potem to się już przyzwyczaja, i mówi żebym na drugi raz go zapytała, wię na drugi raz znowy pytam i kółko się powtarza/zamyka...no może co piąty raz podejmie decyzję...bo ja poprostu nie mam cierliwości czekać na krótkie tak lub nie (a z natury jestem bardzo spokojan, serio) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: a my po wakcjach 16.06.04, 15:23 Mi się bardzo podoba fakt, że wszystko ustalamy razem, dla mnie to podstawa związku partnerskiego. Bo w moim domu wszystko ustalała mama, tata nie miał nic do powiedzenia (do tego daltonista, haha, więc firanek nie mógł wybierać!) Od początku podobało mi się, że w moim małżeństwie decyzje są wspólne, natomiast, kurcze, teraz muszę negocjować wszystko... Nie przypominam sobie, żeby mój tata w ogóle zwracał uwagę, jakie są w domu firanki, serwis obiadowy albo wycieraczka przed drzwiami. A moja mama teraz się śmieje, że chciałam męża, który będzie tupał nogą, to mam! Ale ja nie narzekam! Jest mi cudownie)) a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a my po wakcjach 16.06.04, 15:50 No ja tez strasznie nie narzekam, bo zawsze lepiej mie cpolowe odpowiezdialnosci niz cala, ale czasami sie wkurzam, ze kazda glupote musimy dyskutowac. A firanek nie mam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: a my po wakcjach 16.06.04, 14:23 Wanienka, przewijarka - suuuuper! Ja będę miała malutką łazienkę. Żeby się zmieściła umywalka nie mieliśmy wyboru i będzie natrysk, ale z głębokim brodzikiem, żeby od razy służył jako wanienka:- )) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 15:03 EJDZ wiem co czujesz, ja też nie mogę się doczekać...ale niestety w grę wchodzi opóźnienie i to duże ok. pół roku...więc muszę najpierw poczekac do jesieni, a potem jeszcze jak to piszecie? ok 2-3 m-ce zanim będzie można zamieszkać...bo tam nawet podłóg nie będzie, ani białego montażu...super Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a my po wakcjach 16.06.04, 14:27 A my mieliśmy takie odjazdy z brodzikiem, że szok...do dziś sobie wypominamy)) A mamy taki standardowy, chociaż podobaja się nam albo te bardzo płaskie albo głębokie.. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska pa pa...cd 16.06.04, 14:36 ))...coś mi się za szybko wysłało...idę już do domku...do zobaczenia jutro...miłego popołudnia)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: a my po wakcjach 16.06.04, 15:05 no właśnie aroska, ten głęboki dla dziecka jest super. Moja koleżanka ma taki i sprawdził się naprawdę. Można posadzić nalać troche wody i się samo pluska...tzn. jak podrośnie i już będzie dobrze siedzieć i chodzić oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:papa 16.06.04, 16:00 Znowu nie mogę za Wami nadażyć Niby miałam troszkę luzu ale i tak starczyło mi tylko czasu na czytanie Waszych komentarzy. Marzę już o urlopie. Szkoda tylko, że nie będę mogła wówczas tutaj zaglądac. Czyżby wszyscy poszli już do domku? Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am papa 16.06.04, 16:20 Ja też za chwilkę idę do domu. Od dzisiaj do końca tygodnia świętujemy na raty 6-te urodziny Julki. Ale radocha! Ale z dugiej strony 6 lat i jedynaczka... Ale moje siostra jest ode mnie młodsza o prawie 10 lat i dobrze się dogadujemy. Nie wyobrażam sobie być sama. Ja jeszcze nie za dobrze was znam (powiedzmy, że bardzo słabo), ale z rodzicami lub teściami męczyliśmy się prawie 6 lat (zawsze we trójkę na 10-11 m). O kolejnym łóżeczku nie było nawet mowy (chyba, że hamak, hi, hi, hi). Odezwę się jutro, pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am jest nas 18 16.06.04, 16:28 I dlatego wydrukowałam sobie listę. Muszę wiedzieć kto jest kto. Ale jestem nadgorliwa, ale pewnie dlatego, że jestem tutaj od dzisiaj. Tym razem naprawdę się żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re:papa 16.06.04, 16:31 nie, nie, mi przez to zaglądanie na forum rosną stosy roboty... muszę wziąć to do domu, bo nie wyrabiam! gdyby mycha widziała, co my tu wyrabiamy i że tysiąc stuknął bez niej! ja też lecę, buziaki! a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:papa 16.06.04, 16:55 A ja jeszcze jestem, pracuje do 17:30(( Jutro nie bede duzo zagladac, bo mamy ogromna impreze, ktora caly czas organizujemy, jak juz to wieczorem z domku, wiec nie piszcie za duzo)) Calusy, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Co robić????????????? 16.06.04, 18:10 Hwj Bazylia ja też mam Julkę tyle tylko ,że 5 letnią i też jak narazie jedynaczka.Dlatego czas się brać do roboty ,bo różnica wieku będzie coraz większa. A co do tytułu mojego postu to trochę mi wstyd ,że narobiłam szumu ,że to chyba już.Okazało się ,że jeszcze nie przyszła na mnie pora.Szkoda.... Powoli tracę nadzieję,to już mój 5 cykl starań(z przerwami)ile razy się jeszcze rozczaruje? Zaskoczył mnie dziś cholernie mój mąż.Powiedział "nie zrozum mnie źle ,ale chciałbym mieć pieska" No starałam się nie zrozumnieć ,źle ,ale co mam mu psa urodzić? Nie mam zamiaru wybierać między dzieckiem a psem, do cholery co to za pomysł??? Trochę się boję ,że on już nie chce...tylko nia ma odwagi mi o tym powiedzieć. Co robić?????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re:Co robić????????????? 16.06.04, 19:09 Gabi tylko sie nie poddawaj!!! Jak przestaniesz sie starac to cie znajde i spuszcze lanie. Przy kazdym @ tak jest ze juz masz dosc i nie masz sily. Mezowi kup pieska i do dziela. Pieski maja podobno dobry wplyw na wychowanie dzieci. Nie mysl sobie ze sie nabijam. Uwazam ze decyzja o dziecku powinna byc wspolna ale mysle tez ze faceci nie specjalnie potrafia sobie wyobrazic co to znaczy jak myslisz o dziecku i pragniesz go w kazdej minucie dnia i jak sobie wyobrazasz ze juz jest, najpierw w tobie potem z wami. Nie watpie ze oni ciesza sie na dzidzie ale niewielu znam takich, ktory na dziecko by sie tak po prostu sami z siebie zdecydowali. Wyslij meza tutaj to my sobie z nim o tym piesku pogadamy))) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re:Co robić????????????? 16.06.04, 19:32 Gabi, u nas decyzja jest podwójna - jak tylko się dowiemy, że jestem w ciąży, kupujemy pieska)) wyżła weimarskiego)) A moja szefowa mi dziś powiedziała, że ma nadzieję, że popracujemy razem jeszcze z 10 lat i... że ja ciutek jeszcze poczekam z dzidzią... tak rok choćby. Fajna jest i na pewno nie będzie mi robiła jaj, jak zajdę, ale... kurcze, kiwałam jej głową, że oczywiście, rok na pewno poczekam i czułam się tak parszywie. Ale planów na pewno dla pracy nie zmienię...No cóż, w końcu na wakacjach wszystko się może zdarzyć, nie? buziaki i miłego wieczorka! a. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:Co robić????????????? 16.06.04, 19:54 Gabinia, nie przejmuj się! Głowa do góry i szeroki usmiech)))))))))))))) Na pewno niedługo się uda. Nie musisz wybierać między dzieckiem a psem. Proponuje wybrać jakąś niegroźną rasę, przyjazną dla dzieci, zwłaszcza, że masz już jedno w domku. Golden retriever jest śliczny, sama bym takiego chciała. Z mężem to najlepiej szczerze porozmawiaj. On pewnie chce dzidziusia, ale też martwi się niepowodzeniami. Wiadomo, faceci rzadko pokazują swoje emocje, ciężko jest im się przyznać, że czegoś się boją. Aggu, tak trzymaj! Dzidziuś ważniejszy! Zresztą szefowa na pewno nie bedzie robić problemów. Ja też kiedys mojemu Szefowi przytakiwałam, że jeszcze chce poczekać. Niestety On zrozumiał, że troche to jakieś kilka ładnych lat (ma człowiek wyobraźnię). Niedawno wyprowadziałam Go z błędu. Chyba się troszkę boi)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re:Co robić????????????? 16.06.04, 20:52 Gabi, wszyscy twierdzą, że trzeba wrzucić na luz i przestać myśleć, że zmierzamy tylko do jednego celu, a wtedy dzidzia sama przyjdzie Taaaak, łatwo mi mówić! Ale my postanowiliśmy, że nie będziemy gorączkowo liczyć dni, tylko... po prostu kochać się bez przerwy Agusik, taaak, "trochę poczekam" to w rozumieniu szefa "parę lat", hahaha! Moja szefowa ma super podejście i uważa, że dziecku należy się czas i dlatego się boi, bo wie, że jak zniknę, to co najmniej na rok... Tyle, że my chcemy drugie jak najszybciej, więc nie wiem, czy w ogóle wrócę do pracy po tym roku, czy po trzech... I z takimi to planami w głowie przytakiwałam jej dzisiaj z uśmiechem... brrr... mniam, my właśnie pochłonęliśmy obiadek a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Co robić????????????? 16.06.04, 21:18 Dziewczyny jesteście kochane. Aż mi się lepiej zrobiło jak was poczytałam. Co ja bym bez was zrobiła?Jestem po rozmowie (poważnej ) z mężem.On się boi najbardziej ,że sobie nie damy rady(chodzi o finanse)Ale wiecie gdybym miała na to patrzec to nigdy nie miałabym drugiego dziecka.Pieniązde jak to pieniądze nigdy ich za wiele. Wiecie ja sobie tak kiedyś myslałam czy wszyscy zdają sobie sprawę z tego jak ogromną moc posiadamy? Posiadamy moc nie tylko dawania życia ,ale przede wszystkim decydowania o tym czy damy komuś nowe życie.Nie wiem jak to napisac ,że było jasne.Chodzi mi o to ,że my decydujemy o tym komu dać życie.Nie decydując się na drugie dziecko zabieram szanse życia jednej istocie.Mój mąż mówi ,że jak zacznę w ten sposób podchodzić do sprawy to będę rodzić jedno po drugim,żeby dawać życie.Ale mnie nie o to chodzi .Ja chcę żeby inii też zrozumieli ,że mają moc decydowania o życiu innych i o tym czy ktoś pojawi się na swiecie. Trochę może to chaotycznie napisałam,ale jestem pewna ,że wy zrozumniecie o co chodzi. Jeszcze raz dziekuję bardzo mocno za otuchę .Jesteście kochane Odpowiedz Link Zgłoś
aroska hej:))))))))) 17.06.04, 07:54 Cześć Laseczki)) Już niedługo weekendzik...hurrrrrrrrraaaaa...to wstawanie rano mnie wykańcza...chyba mam poważny kryzys... Gabi...przykro mi, ale spokojnie...grunt to nie myśleć o tym obsesyjnie tylko chyba czymś się zająć...tak więc pies super pomysł))))))))) Agguś...a Wy tak nie szalejcie codziennie, bo wiesz..co za dużo to niezdrowo)) Buziaczki Wszytkim)) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: hej:))))))))) 17.06.04, 08:11 Jeszcze wracając do wczorajszych rozmów o decydowaniu...Agguś u mnie w domu było tak samo, że to mama decydowała i na początku mojego związku z M. on też był bardzo uległy (co mi się nie podobało)...i co zmieniło się później...i teraz wtrąca się w każdy drobiazg (a to też mi się nie podoba)..he he...ależ jestm maruda)) Ale faktycznie Poli, Abielko...męczy mnie to i wolałabym sama podejmować decyzje)) A moi rodzice też uważają, że to jakaś przesada...bo pewne role przypadają kobiecie, a pewne mężczyźnie...i tak powinno być.. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re:Co robić????????????? - do gabinia24 17.06.04, 09:09 Co do finansów - u nas też jest nieciekawie, co prawda oboje pracujemy (całe szczęście), ale posady mamy państwowe i tak się jakoś dzieje, że wydajemy więcej niż zarabiamy, wchodzimy w debety i ratują nas jakieś okazjonalne premie, grusze, czy zwrot podatku - podatek to już chyba ostatni raz nas ratuje, bo coraz więcej ulg zabierają. A mój mąż chce kupić działkę, właściwie pole i już ma wizję kredytu i swojej ziemi, mnie trochę ręce opadają, boję się, że nie damy rady (bo jak stracimy pracę, albo coś innego, itp.), ale z drugiej strony widzę jak go to cieszy. Mój mąż jest takim niepoprawnym optymistą z głową gdzieś wysoko, a ja - materialistka i jakoś bliżej ziemi jestem i często muszę go sprowadzać w rzeczywistość. Mój mąż się boi (i ja tak trochę też, ale się nie przyznaję głośno), że dziecko zburzy nasz porządek, znowu wstawanie w nocy, choroby i mnóstwo takich problemików. Kasia ma prawie 7 lat i jest już właściwie samodzielna, a kolejne dziecko będzie wymagało ciągłej opieki, wstawania, przewijania - i tak już sie mu nie chce do tego wracać. A o finanse jakoś się nie martwimy - część rzeczy już mamy (wy pewnie też), więc jeśli tylko będzie zdrowe, to na pewno damy sobie radę. Co prawda po macierzyńskim chcę wrócić do pracy, moja mama zajmie się wtedy dzidzią (albo dwójką dzieciątek ), bo nie stać nas na urlop wychowawczy. A z jednym dajemy sobie radę, to jak będzie jeszcze jedno, to też sobie jakoś poradzimy. A mo mąż boi się jeszcze jednego - że jak drugie dziecko będzie miało taki sam diabelski charakterek, to on nie wytrzyma, a ja mu powtarzam, że ten charakterek to wykapany tatuś, ja jestem spokojna - no i przyznaje mi rację )) Ale się rozpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Co robić????????????? - do gabinia24 17.06.04, 09:19 Agnes...to Ty też masz już jednego dzieciaczka?..super...sporo Was tu takich jest)) Z tego co napisalaś to u nas jest totalnie odwrotnie...ja niepoprawna optymistka, a mój jak sam na siebie mowi realista...kompletnie się różnimy...to jak my razem wytrzymaliśmy aż 7 lat?...i wciąż jest dobrze))... Jak ja bym chciała swoją działeczkę...i swoj domek...ehhhhhhhhhhhhhhh... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re:Co robić????????????? - do aggu 17.06.04, 08:35 aggu napisała: > A moja szefowa mi dziś powiedziała, że ma nadzieję, że popracujemy razem > jeszcze z 10 lat i... że ja ciutek jeszcze poczekam z dzidzią... tak rok > choćby. O ile pamiętam, to dzidzię planujecie na czerwiec przyszłego roku - to będzie właśnie tak za rok ) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Co robić????????????? - do aggu 17.06.04, 08:47 A propos szefowej...moja też wczoraj weszła na ten temat..he he)) A pod innym kątem...jej zastępczyni (która jest samotna) przyjmuje teraz nową osobę i stwierdziła, że koniecznie chce mężczyznę, bo dziewczyna to jej zaraz w ciążę zajdzie...na to moja szefowa (też nie ma dzieci, ale chociaż męża), że nie rozumie takiego podejścia, że to chyba zazdrość, zawiść itp. i nie można tak robić...ciekawe jak się zachowa jak ją to osobiście dotknie...he he)) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Bardziej optymistycznie:)))) 17.06.04, 09:36 U mnie z finansami to jeste tak:ja jestem obecnie na "kuroniu".Mój mąż pracuje często na dwa etaty.Wiążemy koniec z końcem.Wiadomo pieniądze rzecz nabyta zawsze się gdzieś po wypłacei rozejdą.Tylko zawsze mnie zastanawia gdzie one łażą?Może wy wiecie? Faktycznie jeżeli chodzi o rzeczy dla dzidzi to mamay prawie wszystko.Planujemy tylko nowy wóze,bo ten po Julce sprzedaliśmy,no i łóżeczko.Wyobraźcie sobie ,że Julka wychowała się w łózeczku ,które służyło mojej kuzynce 18 lat temu i powiem wam ,że było w idealnym stanie,ale niestety nasz córka je "zdemolowała". A co do charakterku to mój mąż się smieje że jak będzie syn to dopiero nam da popalić skoro córkę mamy z charakterkiem chłopaka. No a teraz optymistyczny akcent. Wczoraj zrobiłam mężusiowi śniadanko do łózka(twarożek ze śmietanką ,podobno dobry na plemniczki) Obiadzik taki jaki sobie życzył,No i kolacyjka wczasie meczu (mimo ,że nie pozwalam jeść w pkolju,ale czego się nie robi dla wartości wyższych) No i wieczorem od słowa do słowa doszedł do wniosku ,że wcały miesiąc będziemy kochac się codziennie ,że by była większa pewność poczecia.Poczym westchnął i zasnął. Teraz jestem spokojna.... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:Bardziej optymistycznie:)))) 17.06.04, 09:48 Cześć! Gabinia, ja też się zastanawiam gdzie te pieniążki się podziewają)) Może ktos inny wie??? To będzie nasze pierwsze dziecko, więc niestety nie mamy żadnych rzeczy. Przynajniej na razie, bo podejrzewam, że jak tylko zajdę w ciążę to mnóstwo dostaniemy. Moja ciciunia ciągle mi mówi, że odłozyła dla mnie najlepsze i najśliczniejsze (łącznie z nosidełkiem, fotelikiem itp.) - jej córcia ma teraz 3 latka. I jeszcze daje mi do zrozumienia, że juz nie ma gdzie tego wszystkiego trzymać)) Gabi cieszę się, że masz lepszy humorek i że wyjaśniliście sobie wszystko z mężem. Przyjemnych starań Życzę wszystkim miłego dzionka. PS: Gdzie podziewa się nasze wesołe słoneczko - Justi??? Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re:Co robić????????????? 17.06.04, 09:47 Gabiniu, współczuję...pamiętaj że nadzieja odchodzi ostatnia...wiesz co ? od wczoraj też mam mieszane uczucie...tak bardzo przekonywałam męża że aż mi spadł cały entuzjazm, dziwne...ale mam teraz takie obawy, że już sama nie wiem co robić...od dwóch dni robię testy i coraz barzdiej panikuję co robić dalej??? mieszkanie małe, teraz to do mnie dotarło Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:Co robić????????????? 17.06.04, 09:51 U Gabi sytuacja już się wyjaśniła) Mam nadzieję, że Ty również przegonisz wszystkie smutki, czego serdecznie życzę))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Ach te chłopy:)))))))) 17.06.04, 09:56 Dziewczyny, nie przejmujcie się facetami. Oni po prostu muszą dorosnąć do ojcostwa. Niestety z tym u nich zdecydowanie gorzej niz u kobiet. Ja chciałam mieć dziecko zaraz po ślubie (16.08.2003). Niestety mężuś chciał poczekać... Teraz jest bardziej chętny niż ja)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu kochane, wyjeżdżam w delegację 17.06.04, 10:05 i tak będzie przez kolejne 2-3 tygodnie, non stop delegacje, będę do Was wpadać raz na parę dni... I nie piszcie za dużo, bo kiedy ja to przeczytam??? Całuję mocno, życzę Wam super weekendu - dzięki Bogu, na weekendy jestem w domu Życzę wszystkim dużo uśmiechu i super humorków a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: kochane, wyjeżdżam w delegację 17.06.04, 10:11 Baw się dobrze Agguś...mimo, że to praca))...i zaglądaj tak często jak się da)) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Ach te chłopy:)))))))) 17.06.04, 10:09 Agusik...u nas jest dokładnie tak samo...z tym, że ślub 30.08.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Ach te chłopy:)))))))) 17.06.04, 11:12 Cześć!!!!!!!!!!!!!!!! Ja też miałam ślub 30.08.2003))))))))))) Pogoda była wtedy taka sobie, ale jak podjeżdżaliśmy na plac kościelny - wyszło słoneczko Normalnie znak od Boga) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:20 Poli u mnie zawsze mąż powtarzał Gabi my nie mamy warunków na drugie dziecko (mieszkalnych).Teraz już mamy .Coprawda nasze mieszkanie nie jest wielkie(40m) Ale dla 4 osobowej rodziny myślę ,że w sam raz.Tak na prawdę ,to nie najlepiej o nas świadczy kiedy przedkładamy rzeczy materialne nad posiadanie dziecka.Rozumniem ,gdybym mieszkała na działce w altance ,bo nie mam gdzie.Ale mam własne m-3 i chcę dzielić szczęście z jeszcze jedną osobą Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:24 he he...ja mieszkanie 40 m uważam za dobre tylko dla rodzinki z malutkim dzieckiem...max...ale pewnie życie zweryfikuje moje plany Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:37 Aroska nas niestety nie było zabardzo stać na wieksze mieszkanie.Jak nie mieliśmy żadnego ,to marzyło nam się właśnie takie jakie mamy teraz.Nie odłoże przecież teraz starań na 10 lat (tyle czasu mamy spłacać kredyt)I co po 10 latach kolejny kredyt na większe i dopiero dziecko?Nigdy w życiu.Wszelkie zresztą pomysły remontów ,kupna ,sprzedaży no i kredytu to moje dzieło. I tak sobie obmyśliłam ,że drugie dziecko teraz a za 10 lat jakiś kredycik mieszkanko sprzedamy i kupujemy dom.Jak narazie wszystkie moje plany się zrealizowały.Tylko ten jeden jakoś na razie nie chce... Może w tym cylku się w końcu uda Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:46 Gabiniu, rzeczywiście nie powinniśmy martwić się mieszkaniami ja też będę miała ok. 40m, życie jest ulotne jak bańka więc cieszmy się chwilą i tym co mamy ) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:42 Aroska a jakie masz własne M ? ile metrów? Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:41 Gabi dziękuję za te słowa trochę lepjej mi...chyba dojrzewam do tej prawdziwej decyzji...przedtem to był chyba impuls...przeczytała was i tak bardzo nabrała ochoty, że gdybym mogła to w jednej chwili chciałam być już ) ale to śmieszne..ciekawe na jak długo starczy mojemu męzowi to co mo nagadałam ehhh żeby się tylko znowu nie rozmyślił...bo wtedy chyba już nie będę miała siły tak go przekonywać jak ostatnio....jeszcze kilka dni musi wytrzymać... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:46 Poli...ja mam właśnie takie 2-pokojowe...43 m... Wiecie co...a mi sie chyba odechciało tego dzidziusia...w tamtym cyklu tak strasznie chciałam...spróbowaliśmy i nie wyszło...i chyba się zraziłam(( Jakaś rozchwiana emocjonalnie jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:52 Poli na pewno będzie wszystko ok.Faceci co do dziecka to częsciej mają watpliwości i zmieniają decyzję niż my.A co gorsza to powoduje tez wahania u nas. Przyzanm ,że ja w każdym miesiącu mam 1001 wątpliwosci ,ale chęć bycia matką po raz drugi jest silniejsza niż wszystkie wątpliwosci. Aroska uwierz mi jeszcze nie raz i nie dwa ci sie odechce.Ja próbuje od 5 cylki (z przerwami)i po każdym przychodzi zwątpienie ,ale od tego my tu jesteśmy ,żeby się wspierać i mieć nadzieję.Przykładem jeste Epo i Callla ,którym już się udało.Pomyśl a dlczego za miesiąc nie miałabyś to być ty? -- Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:56 No właśnie Gabi...czego potrzebujemy wszystkie na dziś? różowych okularów hihihi, no to teraz na nos wkładamy na trzy cztery różowe okulary i co ? nie lepiej? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:53 Aroska, co jest? ja też jakaś dziwna jestem...zabrakło entuzjazmu czy co? Dziewczyny sorry, chyba to przez to moje ględzenie co ? No dobra objecuję już nie nudzić, bo widzę że mój nastrój zaczął się udzielać. Dziewczyny uszy do góry? Ja już swoje właśnie stawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Co robić????????????? 17.06.04, 10:58 he he...ja chyba po tej pierwszej nieudanej próbie (już minęły ze 3 tygodnie) stwierdziłam, że muszę przestać tak bardzo chcieć...no i teraz chyba przegięłam w druga stronę)))))))))...no nic...piszę po prostu jak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu dobra, ostatni, już wychodzę z roboty!!! 17.06.04, 11:02 dziewczynki, no nie wytrzymałam, już lecę ,ale jeszcze zajrzałam i napiszę Wam moje spostrzeżenie - WSZYSCY nasi znajomi, którzy bardzo chcieli i celowali w konkretne dni i robili codziennie testy, czekali miesiącami... WSZYSCY, którzy postanowili z góry, że zaczynają się starać, bo pewnie wyjdzie za pół roku, trafili za pierwszym razem... Jaki wniosek??? LUZ, LUZ, LUZ, DUUUUUUŻOOOOO LUZU!!! Pamiętajcie o tym! Całuję Was mocno już lecąca na pociąg a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Tak sobie myślę..... 17.06.04, 11:00 HMM .Wiecie ja to zawsze tak sobie myslałam "co to za problem zajsć w ciążę".Wystarczy chcieć.A jednak bardzo się pomyliłam.To nie takie łatwe jakby się wydawało.Wczoraj trafiłam na artykuł w gazecie o ludzich z lat 20.Facet pisał ,że miał 17 rodzeństwa.Zagadnęłam o to męża.Nasza opinia była taka sama.Ludzie kiedyś byli silniejsi.Kobieta porafiła urodzić 18 dzieci.Nie miałą problemu z zajściem w ciąże.A my? Jesteśmy coraz słabsi .Żywność -sama chemia.Stres ,zanieczyszczenia,To wszystko bardzo wpływa na nas.Nawet nie wiemy jak bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Tak sobie myślę..... 17.06.04, 11:03 Poli te okulary to dobry pomysł mam nawet takie. Aroska ty masz jeden nieudany cykl.Pomyśl sobie o tych ,którzy starają się już kilka lat. -- Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Tak sobie myślę..... 17.06.04, 11:17 myślę...i aż mnie ciarki przechodzą... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re:Co robić????????????? 17.06.04, 11:16 No, nie mogę z Tobą!!! My właśnie kupiliśmy mieszkanie 43m2) Najpierw ślub, potem mieszkanie, co jeszcze??? Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Co robić????????????? 17.06.04, 11:24 Ejdz już wiem o co chodzi. poprostu nie doczytałam Odpowiedz Link Zgłoś
edytafg1 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 10:27 Hej, No t osie odezwe w koncu bo was tak czytam i czytam bez slowa.Moj maz (lat 33) nie chcial miec nigdy dzieci, zeby go jakos oswoic z ta mysla namowilam go ...na kota. Maz mowil-kot to odpowiedzilanosc, tzreba sie zajmowac, jezdzic do veta etc. i nie bardzo chcial, kot jest u nas od 3 lat -ma zjak wraca z pracy najpierw wita sie z Kicia i pyta "jak ci kiciu dzionek minal" ) a potem dopiero pyta mnie jak mi dzien minal....Zakochal sie w tym kocie na zaboj!!! A kiedys w nocy obudzilam sie i uslyszalam, ze maz gada do kota! Okazalo sie ze Kicia o malo co nie wyskoczyla oknem a maz wytlumaczyl mi- ze probowal kotke odwiesc od samobojstwa mowiac, ze my ja przeciez kochamy.... Mysle wiec, ze faceci tak maja -nie chca dzieci, zwierzat (bo odpowiedzialnosc etc) a potem kochaja te stworzenia ponad zycie Wiec zaczelsimy sie od teg ocyklu starac, dzis mam 15 dc a sluzu plodnego ani grama...Czyzbym sie tak zestresowala robieniem dzidzi, ze mi sie owulacja zatrzymala? Wprawdzie mam cykle 32 dniowe ale od ok.12 dc juz mam sluz plodny... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:11 Dziewczyny, tylko mi się nie rozmyślać!!!!!!!!!!!!! Jak zaraz się nie zaczniecie uśmiechać, to Was dorwę i spuszczę lanie))))))))))) Aroska, jeden cykl jeszcze o niczym nie świadczy. Zgadzam się z Aggu. Należy się wyluzować (łatwo mówić, hehe). Ja tak właśnie robię. Zaczęliśmy od tego miesiaca i co będzie to będzie. Zresztą jak już pisałam wcześniej chciałabym Maj2005) Edyta, ja też mam długaśne cykle, 32-33dni a nawet dłużej( Owu chyba dopiero koło 18dc. Chociaż właściwie nigdy tego tak bardzo nie pilnowałam. Teraz pewnie bedzie trzeba. Więcej luuuuuuuuzzzzzzzzzzuuuuuuuuu!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:15 Aguski dzieki za wsparcie ,bo smam już nie daje rady,żeby przekonywać,chociaż jeszcze wczoraj sama chciałam zrezygnowac.Ale wiecie co?Tak sobie pomyslałam ,że jak przestane się starać to nie będę już miałą po co do was zaglądać ,a to byłoby straszne!!!!! -- Odpowiedz Link Zgłoś
edytafg1 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:18 Zawsze moglabys nam kibicowac )) Zartuje, penie, ze staraj sie i zycze ci 2 II jak najszybciej. Ja-tydzien temu tuz przed 1szym cyklem prob spanikowalam i stwierdzilam, ze juz nie chce dziecka...Po paru dniach wrocil mi rozum do glowy ale watpliwosci pozostaly.. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:23 HI HI Ja zawsze panikuje po tak zwanym fakcie dokonanym Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:20 ))))))))))..ja się już uśmiecham...nie potrafię się długo martwić...zresztą niedługo weekendzik))))))) Ejdz...no nieźle))))))))))))...fajne są takie zbiegi okoliczności))...i może coś jeszcze się znajdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:26 Hi aroska i ejdz ,może bedziecie rodzić tego samego dnia.Ale by było!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:30 Ehhhhhhh...szkoda, że nie mieszkacie we Wrocku...poszłybyśmy sobie do jakiejś knajpki...tu tyle fajnych))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:32 Szkoda((( Może kiedys się spotkamy... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.06.04, 11:31 No, już trochę lepiej))) I wiadomości weselsze. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx :)))))))))))) 17.06.04, 11:37 Ło matko, ale się rozpędziłyście No, no, no... DZIEŃ BEZ WAS TO DZIEŃ STRACONY!!!!!! Ja nie mogłam wczoraj zaglądnąć do Was kochaniutkie moje, bo cały dzień ślęczałam nad papierami...fuuujjj Nie polecam!!! Na początek witam Bazylkę i jej obawy U mnie różnica między mną i bratem też 10 lat, ale sobie bardzo chwalę, bo kontakt z nim mam b. dobry. A z tymi zakupami i obiadami u nas podobnie - pełna dowolność i luuuz. A pospać to ja sobie lubię...oj lubię Fajnie, że wśród nas są mamusie doświadczone, bo można Was niecnie wykorzystać...oczywiście informacyjnie Fasolko jestem myślami z Tobą i Twoim synkiem, ja wiem że wszystko będzie w porządku, bo to wszystko dla jego dobra! Gabiniu to dobrze że się rozpisujesz bo przynajmniej nie jestem jedyną rozpisywaczką Ejdz wiem co to remont, bo my się remontowaliśmy chyba z dwa lata od wprowadzenia się Pieniążki były, ale jakoś czasu nie. Teraz tylko przedpokój do odświeżenia (boazeria do odmalowania), no i ta obiecana komórka przez teścia, który w lipcu przyjeżdża z całą ekipą remontową... Co do pieska to mam takowego. Wczoraj został obstrzyżony prawie na łyso jak to sznaucerki. Całą noc było mu zimno i leżał przykryty ze mną z głową na poduszce - komedia normalnie Niewyspana jestem bo musiałam uważać żeby go nie nacisnąć cielskiem albo nie odkryć hihihi Jak z dzieckiem Mam przygotowanie Mój Max nie lubi za bardzo dzieci, ale musi polubić M. Jest zakochany w piesku! Chodzi za nim przytula się, gada do niego np. ja mówie do psa „Zobacz Maxiu Pan nas nie kocha bo sobie idzie” na co mój M „Nie opowiadaj głupstw psu, przecież wychodzę do pracy i on musi zrozumieć, że trzeba pieniążki zarabiać” hahaha Od kiedy poszłam do pracy piesek jest rano wożony do moich rodziców a wieczorem odbierany – jak dziecko Naprawdę mamy przygotowanie! ...ale nie myślcie sobie, że ja jakaś szurnięta jestem ))) Co do kaski i oszczędności to ja prawdziwy chomik jestem Lubię mieć jakieś zaskórniaki, oczywiście nie bierzcie mnie za skąpca jakiegoś Wydatki u nas niewielkie ok 450zł wszystkich najważniejszych opłat łącznie z telefonami Jacyś tacy oszczędni jesteśmy bo na jedzenie tez niewiele wydajemy. Najwięcej to chyba paliwo bo my oboje z M. maniacy samochodowi i lubimy jeździć tak sobie bez celu po jakiś wiochach Jak byście chciały coś wiedzieć o przepustnicach, cylindrach, zaworach, sondach lambdach to zapraszam do mnie )) Kończę bo zamęczę Was i siebie Buziaki dla wszyyyyściutkich foremeczek Pozdrawiam cieplutko mimo, że w Łodzi zzzziiiimmnno brrrr Wasza Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: :)))))))))))) 17.06.04, 11:43 Witaj! Już się zastanawiałam co z Tobą. Tak tu dzisiaj smutno było... Oj z tym pieskiem to naprawde jak z dzidzią, niedługo będziecie mieli więc dwa maleństwa)) Zazdroszczę Ci umiejetności oszczędzania. Ja niestety strasznie rozrzutna jestem( Albo po prostu pieniążki się mnie nie trzymają. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: :)))))))))))) 17.06.04, 11:51 witaj agusik z pieskiem naprawde jak z dzieckiem, ale my już tacy psiaże jesteśmy Dla nas jest jak członek rodziny. Boję się tylko jak to rozpieszczone do granic możliwości stworzenie zaakceptuje konkurencje Z oszczędzaniem jest tak, że jak była jedna pęsja i to nie najwyższa przystosowaliśmy się do skromniejszego życia. Od lutego jest dodatkowa pęsja, a od marca Robertowi podnieśli pęsję i sądze, że to stąd te zaskórniaki na koncie Jeszcze się nie przestawiliśmy na to, że nie trzeba tak bardzo oszczędzać Ponadto kupujemy nowe autko więc te oszczędności bardzo się przydadzą Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: :)))))))))))) 17.06.04, 11:52 he he...ja też nie lubię za bardzo oszczędzać...ale za to mój M. uwielbia...tak więc wszystko się uśrednia))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: :)))))))))))) 17.06.04, 11:54 My niestety oboje jesteśmy rozrzutni....... (bez komentarza) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 ja to juz dzisiaj przesadzam 17.06.04, 11:52 ciągle tylko czytam i piszę,a w pracy to chyba się wszystko samo zrobi)) Chociaż nie powiem, bo zdążyłam już załatwić kilka zaległych spraw. Na szczęście nie mam dzisiaj zbyt dużo pracy))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: ja to juz dzisiaj przesadzam 17.06.04, 11:55 Agusik...nie martw się...w końcu wakacje))))) Justi...a jakie autko chcecie kupić?...my tak już kupujemy od wesela i jeszcze nie kupiliśmy...koszmar...myślę, że dzidziuś przyspieszyłby decyzję, bo wtedy byłoby bardziej potrzebne... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: ja to juz dzisiaj przesadzam 17.06.04, 12:04 Arosko mąż w czasie narzeczeństwa bajerował mnie na TICO, bo tylko na to było go stać i sam sprzedawał te właśnie samochody. Potem kupiliśmy sobie Alfę Romeo 145 - mało rodzinny, sportowy wóz, z małym bagażnikiem, dwojgiem drzwi i palący hektolitry benzyny - to jest to co mój misiu lubi(ł) najbardziej...a teraz? Teraz go nie poznaję. Kupuje Peugota Partnera - to taki duży rodzinny samochód, z wielkim bagażnikiem, wszędzie drzwi baaardzo oszczędny turbo disel...może on w ten sposób przygotowuje się do ojcostwa? Hmmm... Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx mam to samo 17.06.04, 11:57 nadrabiam wczorajszą przerwę bo jeszcze wszystkich postów nie zdążyłam przeczytać Nawet śniadania nie jadłam. Lete do sklepu coś se kupić do jedzenia bo z głodu padnę na klawiaturę i będzie coś takiego: sioflsuglfuigsirgfdbvckiugladfiargvkyvc to znaczy że leże z głową na lawiaturze Buziaki Justi Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: mam to samo 17.06.04, 12:05 Cześć Justyna!!! Ty to potrafisz poprawić nastrój) Tylko niech reszta nie weźmie tego do siebie Jesteś w moim rodzinnym mieście, jutro też tam będę... Z moim remontem niestety coraz gorzej. Właśnie wywaliliśmy ekipę, ale o tym nie będę pisać, bo szkoda słów. Na gwałt potrzebujemy DOBRYCH fachowców do remontu w W-wie. Jeśli kogoś znacie - błagam dajcie jakiś namiar... Dzisiaj - zrozpaczona ejdz Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: mam to samo 17.06.04, 12:14 Ejdz...a co Wy w tym mieszkaniu będziecie mieć...marmury?...he he))...u nas remont przebiegał sielsko-anielsko... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: mam to samo 17.06.04, 12:28 Arosko, czyli jednak coś nas różni... Uwierz mi, że nic nadzwyczajnego nie robimy. Generalny remont - to fakt, ale żadnych marmurów czy złotych klamek. Gładzie, malowanie, glazura, terakota, elektryka, wymiana podłóg.... Facet nam wział z zaliczką - dobrze, że jakoś dużo nie dostał... Zostawił swoich robotników, sprzęt i uciekł... Mówię Wam, niezła lekcja życia! Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: mam to samo 17.06.04, 12:32 Ejdz a może ten facet tylko wyszedł coś zjeść? albo musiał natychmiast pojechać do domu? i z tego rozpędu zapomniał im powiedzieć o tym? aż tak źle było?? Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: mam to samo 17.06.04, 12:40 Wiesz Poli, pojechać do domu to już pojechał i wrócił... po tygodniu... po czym zmył się w noc po przyjeździe... Więc nie mamy ani kasy z zaliczki ani materiałów, który miał przywieźć... Ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Ejdz 17.06.04, 12:46 Współczuję. Mam nadzieję, że znajdziecie prawdziwych, dobrych fachowców i szybko uda Wam się skończyc ten remont. Jak już będziecie mieszkać w odrobionym mieszkanku, to dopiero będzie życie, ach...... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: mam to samo 17.06.04, 12:32 Ejdz cieszę się że troszeczkę mogłam Wam poprawić humorki Nie wiedziałam że pochodzisz z Łodzi! Jeśli jeździsz pociągiem to pewnie przejażdzasz obok mojego domku, bo mieszkam na widzewie prawie na przeciwko stacji Łódź-Widze, ale nie tej na Niciarnianej tylko wcześniej. Mam super fachowca, który robił remont u nas w biurze...zrobił to extra! Jak coś to możesz do mnie zajrzeć i zobaczyć jego pracę Tu czasem całe wycieczki przychodzą, żeby oglądać pracę Pana Władysława Kity Jak bym wcześniej wiedziała to bym sama bez wahania go zatrudniła u siebie. Facet ma oko i potrafi doradzić Jak coś to urzęduję na ul.Dowborczyków 13 do 17-tej Zapraszam Numeru nie mam do Kity ale jak tylko znajdę to zaraz ci go podam. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: mam to samo 17.06.04, 12:41 Ejdz...to faktycznie masz przeboje...my też mieliśmy remont generalny, bo przecież w nowym mieszkaniu były tylko gołe ściany i beton na podłodze...ale tak jak mówiłam remoncik był ok...chyba dlatego, że robił to wujek mojego M. i polecani fachowcy. Ale i tak nie obeszło się bez tzw. potknięć i spięć (drobnych na szczęście)...np. wracałam z pracy i zrywałam kafelki, bo uważałam, że źle położył, a na szczęście jeszcze było świeże...he he Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: mam chwilke! 17.06.04, 13:00 Hej dziewczyny, mimo cyrku i chaosu w pracy mam chwilke, zeby do was napisac. Najpierw oczywiscie przezdieralam sie przez wasze posty) Gabi-ciesze sie, ze sie dogadalas z mezusiem) agnesp - nie sadzialam, ze masz juz tak duza corcie!! Wow! agusik, aroska, ejdz - my tez bralismy slub w sieprniu ale 18.08.2001 aroska - mam nadzieje, ze humor juz dobry u Ciebie? justi - my tez jestesmy oszczedni, jakos klopotow finansowych sie nie obawiam, mam nadzieje, ze sie nie rozczaruje ejdz - jak juz pisalam, my jestesmy po remoncie ale robilismy prawie wszytsko sami, pomagal nam tylko kolega meza. tu niestety fachowcy sa tak drodzy, ze nas zwyczajnie nie bylo stac. Mam nazdieje, ze uda sie wam zanlezc jakas powazna ekipe! Trzymam kciuki! U nas juz zaczela sie wielka impreza, ktora organizujemy od tygdoni ale niestety leje i czesc musimy zmeiniac i wprowazdac plan B. ja na szczescie zostalam deygnowana do zostania na posterunku w biurze wiec mam chiwlke na forum Pozdrowka Aniula Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: mam chwilke! 17.06.04, 13:04 Abielko...ale masz fajnie z tą imprezą...ja zawsze uwielbiałam imprezy pracowe)) A Twój mąż to Polak czy Niemiec...jeśli to nie tajemnica)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: mam chwilke! 17.06.04, 13:07 No ja nie przepadam bo mam dosc specyficzna prace i ta impreza jest na ok. 500 osob ajutrzejsza na ponad 100. Niestety niespecjalnie moge wam wiecej napisac. A moj maz to Niemiec rodowity Ania P.S: dalej korzytsam z luzu Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: mam chwilke! 17.06.04, 13:12 Podziwiam ludzi różnych narodowości, którzy są ze sobą)))...ja kiedyś byłam z Amerykaninem...ale na dłuższą metę to nie to... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: mam chwilke! 17.06.04, 13:14 Nie bede ukrywac, nie jest latwo. Trzeba umiec isc na kompromis, to najwzaniejsze! Jak juz kiedys pisalam, duzo sie niestety klocimy. Musze leciec Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: mam chwilke! 17.06.04, 13:16 Witaj Abielko! Ja nie byłam nigdy z cudzoziemcem (ale to głupio zabrzmiało) Mimo to podziwiam, że się dogadujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: mam chwilke! 17.06.04, 13:26 Siostra mojego M. jest z Włochem...już razem chyba ze 2 lata...teraz budują chatę.. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: mam chwilke! 17.06.04, 15:12 wrocilam wlasnie, ufff, strasznie mnie kolano boli od stania. Wiesz nie to jest najtrudniejsze, ze siejest z cudzoziemcem tylko samotnosc straszna - zero przyjaciol, zero rodziny, wszyscy w PL i to daleko. Dlatego tak chetnie udzielam sie na forum, GG itp. Ale nie pisze, zeby sie zalic, sama sobie taki los wybralam i nie zaluje. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx :) 17.06.04, 13:20 Ło jesssu taki spokój mam w pracy że szok :o Zjadłam w końcu pierwsze śniadanko więc mam nowe siły do pisania ...No dobra, dobra tym razem nie będę się rozpisywała Abielko ty to masz dzisiaj kocioł 500 osób...ups. Jak ty się dogadujesz z tym rodowitym Niemcem Remonty to fajna rzecz ale cieszę się że mam je za sobą. Właśnie wystawiłam sukienkę ślubną na allegro i mam nadzieje, ze znajdzie się jakaś chętna, bo inaczej z "romantycznego" wyjazdu nad morze nici...i nie zobaczę Madzi w Dąbkach. Cholerka...może trzeba było wziąć to wyróżnienie, bo tak to jestem na szarym końcu z moją sukienusią Muszę ją przymierzyć i przypomnieć sobie jak to było Za niecałe 2 tyg. mamy parzystą rocznicę Wasza Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: :) 17.06.04, 13:38 Ja swoją też wystawiałam...ale nie na allegro...do tej pory było kilka zainteresowanych...kilka przymierzało...ale na razie nic z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx do Aroski 17.06.04, 14:07 Moja wisi na Allegro od wczoraj i narazie cisza w eterze. Muszę się przejśc po komisach i dowiedzieć się jak to wygląda u nich. Cociaż z tego co wiem to dają groszę, a ja wystawiłam moją na 850zł i tyle bym chciała dostać Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do Aroski 17.06.04, 14:16 ja swoje ogłoszenie dałam na www.waszewesele.pl....głównie...za 1000 zł ze wszystkim (do negocjacji) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do Aroski 17.06.04, 14:25 aroska napisała: > ja swoje ogłoszenie dałam na www.waszewesele.pl....głównie...za 1000 zł ze > wszystkim (do negocjacji) Weszłam na stronkę, ale jestem przerażona ilością ogłoszeń Dużo tego strasznie. Te ogłoszenia są płatne? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do Aroski 17.06.04, 14:33 Właśnie dodałam swoje ogłoszenie Możesz zobaczyć bo jestem na początku...chyba Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do Aroski 17.06.04, 14:29 fakt..jest ich dużo...często przybywają nowe...więc trzeba co jakiś czas powtarzać...chyba też swoje ponowię Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do Aroski 17.06.04, 14:39 wiem wiem...ja swoje też dodałam)) Fajna suknia...ale zamazałaś twarze mądralo))...he he...dobra...idę, bo się nie wyrwę z tej pracy...paaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: sukienka 17.06.04, 15:16 Justi, ja sie przeszlam zaraz po weselu i moja za skromna, za malo falbanek i innyhc dupereli i komisy albo nie chcialy albo dawaly grosze, wiec schowalam suknie do szafy i przymierze moze znow w tym roku, przed weselem brata Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am cześć dziewczyny 17.06.04, 14:18 W pracy jestem od 12 i obiecałam sobie, że najpierw popracuję, a potem zajrzę na forum. Oczywiście nici z tego. Usiłuję coś zrobić a jednocześnie czytam co napisałyście. Fajnie, dowiedziłam się, że gabinia ma córkę Julkę (moja o rok starsza) i że chyba od niedawna macie mieszkanie? To tak jak my, wcześniej mieszkaliśmy w ciasnocie, kątem u rodziców. Przeczytałam też, że w pracy rozmawiacie (?) z szefostwiem na temat ciąż. Ja na pewno będę ściemniała, ale wiem, że wszyscy się ucieszą. Jedna z koleżanek rodzi za miesiąc, ale jej ciąża była w naszym prawie babskim gronie mocno przeżywana. Tyle ciotek! Kierowniczka i dyr. też byłi zachwyceni bo to pierwsze firmowe „nowe” dziecko. Ale dyr. powiedział, że w tym roku limit ciąż wyczerpał się (ale jakby co, to nie będzie problemu). Gabinia, wy też zastanawiacie się nad finansami? A co do mężów, to oni chyba lubią być stawiani przed faktem dokonanym. Nie żeby zachodzić bez ich wiedzy, ale najpierw kręcą nosem, a potem stają na wysokości zadania. Aki jest mój luby. Trochę choatycznie wyszło, bo chcę wam dużo powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 sierpniowe śluby 17.06.04, 21:50 dołączam się - my 7 sierpnia tylko wcześniej 1999 Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx a ja z innej beczki :) 17.06.04, 14:20 Wiecie co cieszę się że to nasze forum jest takie normalne i nie jesteśmy maniaczkami, które tylko myślą o testach i dziecku. Mamy wątpliwości, różne tematy i pomysły. Czasem mnie już dobijają wątki typu "Kiedy test ciążowy, jestem 3 dni po owulacji", "Zrobiłam test 4 dni po przytulaniu, czy wynik jest wiarygodny bo mam jedną kreskę"... itp. Rozumiem wszystko i też pewnie będę czekała na wyniki przytulanka sierpniowego, ale żeby popadać w taką paranoję Może nie wiem co mówię i w sierpniu sama będę podejmowała takie wątki, ale teraz wydaję mi się to śmieszne. Co ma być to będzie Godzę się na dwie kreski wtedy kiedy będą No chyba, że jakieś problemy np. 7 cykli i nic to już nerwówka, bo człowiek się co miesiąc bardziej nastawia... Mam nadzieje, ze nie będę tak długo czekała. Moi rodzice czekali na mnie a potem na brata około roku... Ale jestem dobrej myśli (zresztą jak zawsze) , są inne czasy i inne sposoby niż "nogi na ścianę", czy "kamień od kapusty na plecy" Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a ja z innej beczki :) 17.06.04, 14:26 he he...Justi...rozbawiłaś mnie))))))))) też się właśnie cieszę, że to forum jest takie jakie jest))) Bo tamte to tylko mogą dołować...a wtedy tym bardziej nici z dzidziusia... Ja już idę do domku)))))))...bawcie się dobrze...buziaki)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: 1200 post czeka a tu taka cisza???? 17.06.04, 14:58 Właśnie wróciłam do czytania z "przerwy" na pracę)) Dzisiaj to naprawdę przesadziłam z tym netem. Próbowałam cały czas pracować i troszkę sobie czytać, ale coś mi nie wychodziło. Pewnie narobiłam dzisiaj mnóstwo błędów i będę musiała to później odkręcać Tez chciałabym sprzedać swoją sukienkę ślubną ale mam z tym spory problem. Trzeba było się wczesniej za to zabrać. Po pierwsze rozmiar - nietypowo mały, po drugie Ostrów to nie takie duże miasto jak te Wasze i ciężko znależć klienta, szczególnie z netu. Mimo wszystko będę próbować. Jeżeli chodzi o wstawienie do komisu, to wiem, że przynajmniej u mnie żądają 10% wystawionej ceny za samo magazynowanie oraz 10% w przypadku sprzedaży. Pomijając fakt, że mogą ją komuś wypożyczyć bez mojej wiedzy i dodatkowo zarobić( Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: 1200 post czeka a tu taka cisza???? 17.06.04, 15:11 Ale dziś tempo!!! Bazylka ,a kto w dzisiejszych czasach nie zastanawia się nad finansmi?Ja mam swoje większe mieszkanko od listopada.(Nie było nowe)Nadal jest w nim sporo do zroienia ,ale liczą się pomysły.Np;nie bardzo mieliśmy pieniążki na nowy segment dla Julki.Więc wymyśliłam,że pomalujemy stary na zielono i wiecie co wygląda jak nowy.Przecież nie mozna mieć wszystkiego od razu.Za dobrze by było. -- Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am 1200 post czeka a tu taka cisza???? 17.06.04, 15:25 Na pewno każdy myśli o pieniądzach i niewiele osób ma tak duże oszczędności żeby się nie martwić o przyszłość i o utratę pracy. My obecnie dajemy sobie radę, oboje pracujemy, zarabiamy na mieszkanie, samochó i spłaty kredytów. Ale nie mogę nie pracować! i to jest mój największy ból. A z drugiej strony za mało zaarabiam, żeby zostało coś na godziwą pensję dla opiekunki. Będziemy musieli sporo nagimnastykować się. Babcie nie wchodzą w rachubę bo pracują. Ja już z góry martwię się, że moje dziecko będzie skazane na jakąś obcą osobę. Najzabawniejsze jest to, że znam kilka super niań - bo to moje koleżanki ze studiów, ktore sobie dorabiały, ale nie wierzę, że mi się uda znależć taką fajną babeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Do abieli 17.06.04, 16:45 Moja falbaniasta a do tego kororowa Całe życie chciałam wąską skromną sukienusie i takiej szukałam, ale natknęłam się przypadkiem na moją i zakochałam się w niej i już nie było wyboru Ja tak mam często, że coś sobie umyśle, ale jak cos mi się innego spodoba to biorę, no wiecie taki spontan Tu możecie zobaczyć naszą piękną Agnieszkę i mnie pod spodem, a na pierwszym miejscu to chyba nasz ejdzi www.waszewesele.pl/index.php?tresc=komis/index.php Kurcze dziewczyny to ja mam super sytuację...szyjka macicy bez tyłozgięcia babcie niepracujące - jedna na miejscu + prababcia chętna jak najbardziej, własne M-3, samochodzik i pensje wystarczające Uciekam do domku zaraz więc bardzo was proszę...NIE PISZCIE DUUUŻO BO PRZECIEŻ NIE NADĄŻAM CZYTAĆ Po "latach" dręczenia mąż zgodził się w końcu na necik Tak więc od lipca będę mogła jeszcze częściej się udzielać...no co Wy, aż tak dużo nie piszę Uciekam papapa Justi Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am chyba jestem sama 17.06.04, 16:54 W pracy będę do 20, nie wiem ile z was pisze z pracy, a ile z domu. Jutro biorę wolne, bo muszę przygotować na sobotę i niedzielę imprezy urodzinowe dla mojej sześciolatki. Dom zarośnięty brudem, zero zakupów, ale co ta, rzucę się w wir pracy. A w poniedziałek pewnie nie nadążę, żeby przeczytać to co napiszecie. Buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: chyba jestem sama 17.06.04, 17:00 Bazylia, ja tez z pracy, pracuje do 17:30. Zycze ci szybkiego sprzatania i udanych urodzin)) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Do abieli 17.06.04, 17:00 Ja tez szukalam innej niz kupilam) chcialm skromna ale jeszcze skromniejsza niz w koncu kupilam ale moja byla szyta na mnie a ja mam prawie 180 wzrostu iw aze 58 kg i watpie ze na kogos bezdie pasowala... A fotki macie fajniaste i suknie tez) ja jeszzce siedze w pracy i czekam na laskawe puszczenie do domu Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re::))) 17.06.04, 17:23 Ja piszę z domku(z racji tego ,że nie pracuje) A jeśli chodzi o internet to nie musiałam męża prosić ,bo sam chciał.Ale znajomym tłumaczy ,że to dla mnie bo bardzo potrzebny mi jest do szkoły.Tak więc jak mam wolną chwilkę to zagladam.Ostatnio częściej bo sa mistrzostwa w piłce nożnej ,więc mąż nie okupuje neta.Julka przeważnie w przedszkolu albo u zakochanych w niej dziadków.Tak więc czesto jej też nie ma całymi dniami.A ja po sesji egzaminacyjnej zrobiłam się bardzo leniwa.W końcu jakiś czas na relaks też się należy.Ale obiecałam sobie ,że po niedzieli koniec lenistwa.Muszę poodwiedzac koleżanki(do jednej wybieram się już od 2 lat!!! ,a mieszka jakiś 1 km ode mnie.Wstyd!!!)zeby nikt sobie nie pomyślał ,że ja zawsze tak leniuchuje. (ale brzydkie słowo mi wyszło) W moim mieście ciężko o pracę.A ta która dotychczas miałam ...no cóż...powiedzmy ,że mam trochę większe ambicje.Wiem ,że czasami trzeba je schować do kieszeni ale póki nie mam wykształcenia(dopiero minął 1 rak studiów) na lepszą pracę nie ma co liczyć.A mój mąż stwierdził ,że póki mam "kuronia"(niech mu ziemia lekką będzie ,bo właśnie zmarł) to nie ma sensu ,żebym pracowała za 200zł więcej(najniższa krajowa 588 zł) Traciła zdrowie i nerwy bo prywaciarz ma swoje widzimisię.Miałam to "szczęście",że pracowałąm u człowieka ,u którego nie można było nawet się uśmiechnąć do zajomych osób albo rozmawiac z innymi pracownikami.Nikomu nie życzę takiej pracy Justi przepraszam ,że się tak rozpisuję ostatnio... To była twoja domena Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Re::))) 17.06.04, 18:23 A my nawet nie mamy komputera i właściwie mi go nie brakuje, bo codziennie przez 8 godzin pracuję przy kompie. Ale brakuje mi netu, a my mamy w domu telefon radiowy, więc w ogóle na razie jesteśmy bez takiej możliwości. Kurczę, w pracy moje kierowniczka zazwyczaj widzi co robię i co piszę, więc muszę się trochę nagimnastykować. Ciekawa jestem co teraz robicie. Kolacja, a może późny obiad dla męża. Może bawicie się z dzieckiem a może jesteście u koleżanki... Skończę tak refleksyjnie, że mieszkamy w różnych miejscach, robimy rożne rzeczy, ale w sumie jesteśmy takie same, mamy takie same pragnienia (pragnienie). Powiedzcie mi, czy któraś dziewczyna z tego forum zaszła już w ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re::))) 17.06.04, 19:14 Bazylka z tego co wiem to dwie forumowiczki (nasze)są już w ciąży.Epo i Calla. A ja właśnie skonczyłam zmywać.Dzisiaj mam samotmą nockę,bo mężulek w pracy.Julka ogląda Bajkę.I tak minął dzień.To mój ostatni post na dzisiaj. Dobranoc wszystkim i spokojnej nocy z pięknymi snami Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Do abieli 18.06.04, 09:33 Justi nic nie przeoczy No naczytałam się o tym, że wystawiłyście suknie to zaryzykowałam. W końcu pieniążki się przydadzą, a suknii raczej już nie założę) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska To tradycyjnie ja rano;))) 18.06.04, 08:48 Cześć Dziewczynki)))))))...już prawie weekendzik)))))))))) Wiecie co...chyba przegapiłam moment na dzidziusia, bo mi dziś niespodziewanie tempka skoczyła...wrrrrrrrr...he he...chyba faktycznie przestałam o tym myśleś)) A co tam dziś u Was? Gabi...to co twój mężulek robi, że znika na całe noce?? Abielko...masz takie wymiary, że trzeba było zostać modelką)) Bazylki dziś już nie będzie...już świętuje)) A Justi ma chyba niebo na ziemi))) Buziaczki na dzień dobry))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: To tradycyjnie ja rano;))) 18.06.04, 09:21 Cześć! Tak, to juz tradycja, że Aroska rozpoczyna dzień) Jeżeli chodzi o starania, to ja w tym miesiącu nie mam zamiaru nic obserwować i przytulać się kiedy tylko będziemy mieli ochotę. Taki totalny spontan. Może coś z tego wyjdzie) Zbliżający się weekend dobrze mnie nastraja, chociaż jeszcze się troszkę wkurzam od wczoraj. Mój mąz idzie jutro w delegację na wesele i wcale mi sie to nie podoba((((( Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: To tradycyjnie ja rano;))) 18.06.04, 09:35 Agusik...no właśnie my się konkretnie nie staraliśmy...tylko kiedy mieliśmy ochotę...ale chyba coś mi się poprzestawiało... Zresztą ja się ostatnio obserwuję (temp. itp), bo okazało się niedawno, ze mam niedoczynność tarczycy, a to może powodowac problemy z płodnością, więc tylko dlatego... A czemu Twój mąż sam idzie? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: To tradycyjnie ja rano;))) 18.06.04, 09:38 Mężuś idzie do kolegi z pracy jako delegacja, jeszcze z jednym, lub dwoma facetami( Ja niestety się nie załapię, bo to nie wypada... Troszke mi smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: To tradycyjnie ja rano;))) 18.06.04, 09:36 Cześć!!!! Ja niestety nadal szukam ekipy do remontu... Sezon niestety w pełni, więc nie będzie lekko. Mąż zmęczony, zestresowany - nie chce się przytulać( Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 smutno 18.06.04, 10:03 Ale Wam tu dzisiaj zaczęłam smęcić. Teraz nikt nie chce się odzywać. Przepraszam, już nie będę. Ejdz, powodzenia w szukaniu ekipy. Oby ten remont szybko sie skończył. Już się nie przejmuję))))))))))) Jakoś to przeżyje, żadna katastrofa. Ale bedzie musiał mi to wynagrodzić!!!!!!!!! Straszna jestem))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 18.06.04, 10:06 No właśnie!! A zaczęło się wesoło)))))))))))))))) Ejdz..na pewno znajdziesz ekipę...w końcu dizś ludzie garną się do pracy... Agusik...oby mąż to przeżył..he he)) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Nowa starajaca sie :))) 18.06.04, 10:29 Hej laseczki, dolaczam do Was, starajacych sie latem o dzidzie. Mam juz jedna coreczke i stwierdzilam, ze nadszedl czas na drugie dziecko - maz przeszedl na caly etat, nowe mieszkanie, wieksze wynajelismy a dzisiaj odbieramy nowe stare auto Siedze czesto na forum, najczesciej wtedy gdy moje dziecko smacznie spi. Mieszkam we Wloszech ale jestem ze Slupska. Pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do socki2 18.06.04, 11:33 Witaj Aniu, moja immienniczko! Dopisz sie do naszej listy mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) edytafg1 + edyta + krakow + 29 polinejka + aga + w-wa + 29 white_calla + magda + wrocek + 27 bazylia_am + agata + w-wa (i okolice) + 27 Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Witam przed weekendem :) 18.06.04, 10:27 Witam dziewczynki Gabiniu to właśnie fajnie, że mam kompankę w rozpisywaniu. Fajnie jest poczytać No właśnie miała się ostatnio zainteresować epo ale wiecie jak to jest w pracy - nie można raczej połazić po całym forum, żeby się czegoś dowiedzieć Raczej ograniczam się do naszego wątku i czasem coś skrobnę gdzie indziej. Ejdz mam Cię ;D Wiedziałam, że to ty po adresie mailowym Arosko nie nastawiaj się na tempkę tylko jak agusik rzekła: "totalny spontan" ;D Czy ginka cos konkretnego ci powiedziała na temat tej niedoczynności tarczycy? Jaki to ma wpływ na zajście w ciąże? Agusik nie masz czego żałować tego wesela Znając chłopów to pewnie w gronie kolegów się upiją i ty byś się tam na pewno wynudziła Edzi nie wiem czy czytałeś mojego posta ale pisałam że mam dobrego gościa do remontów takich o których pisałaś. Ostatnio jakiejś kobitce (stomatolog) remontował mieszkanie w Warszawie. mieszka w Łodzi ale za robotą jeździ i do W- wy. Jak ja sie cieszę, że już łikend jest w perspektywie szkoda tylko że tak zimno Pozdrawiam Wasz Justi Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Witam przed weekendem :) 18.06.04, 10:44 Udało ci się ustalić namiar na tego fachowca?? Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Imieninki kolegi w pracy:-) 18.06.04, 10:46 Ja już żyję weekendem!!! Kolega poczęstował słodkościami i szampanem Wypiłam 2 kubeczki i aż się boję wstać))))))) Humorek się poprawił, nawet o remoncie zapomniałam)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Imieninki kolegi w pracy:-) 18.06.04, 10:58 Jak Was czytam, to od razu mam lepszy humorek))))))))))) Dzięki Dziewczynki Kochane!!!!!!!!!! Witam Nową)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Imieninki kolegi w pracy:-) 18.06.04, 11:13 Ejdz...super Ci...uwielbiam wszelkie imprezki)) Agusik...rozumiem Cię..też bym się trochę denerwowała...ale jak idzie z facetami to ok)) Justi...wiesz...ja się nie przejmuję...tylko postanowiłam mierzyc temp. i zrobić inne badania z racji tej tarczycy...bo czasami przy niedoczynności nie ma owulacji, albo są wczesne poronienia i inne takie...ale mam nadzieję u mnie wszytko ok...przynajmniej tak wygląda)) Witam też nową Foremkę Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Do Justi...tarczyca... 18.06.04, 11:28 A tak dokladniej to mogę poopowiadać jeśli chcesz...ale nie wiem czy nie zanudzę...bo ja o medycynie to mogę opowiadać, bo to mój konik Przy niedoczynności mogą pojawiać się problemy z owulacją lub właśnie wczesnymi poronieniami, jak mówiłam, ale po odkryciu problemu i podczas brania leków wszystko wraca do normy...z tym, że to już leczenie do końca życia... Ja to chodze do endokrynologa, bo zwykli ginekolodzy słabo się na tym znają... (ale w sumie to jednak ginek mnie wysłał na badania, chociaż żadnych objawów nie miałam)... Oczywiście to wszytko wina Czarnobyla... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Do Aroska...tarczyca... 18.06.04, 11:36 Mnie się nie da zanudzić, nie obawiaj się Jestem bardzo wytrzymała Ja nie mam problemów z tarczycą chociaż wszystko by na to wskazywało, bo mam powiększoną no i te nieregularne cykle. Okazało się, że nie mam powiększonej tylko ona tak wygląda a hormony tarczycy są jak najbardziej w normie. Wiem, że można mieć nadczynność i niedoczynność wiesz coś może na ten temat. Bo ja nie wiem czy ta moja znajoma ma jedno czy drugie. Wiem tylko, że ma zdrowiuteńkie dziecko. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Imieninki kolegi w pracy:-) 18.06.04, 11:27 Arosko o tym "totalnym spontanie" to żartowałam. A właśnie się dlatego spytałam o tą tarczycę, bo ja też miałam takie badania robione tzn USG i hormony tarczycy. Mam baaardzo nieregularne cykle i moja ginka powiedziała, że problemy z tarczycą to zazwyczaj problemy z zajściem w ciąże. Tylko nie myśl, że Cię straszę. Poprostu się martwię Koniecznie zrób dodatkowe badania, bo z tego co wiem hormony załatwiają sprawę. Tak miała moja znajoma. Z hormonami potrzebowała 3 cykli żeby zajść w ciężę Teraz Karolinka ma prawie 4 latka i planują drugie i znowu będzie przyjmowała hormony - wywołują owulację. Witam nową foremeczkę. Od razu weszłam na Zobaczcie Paula to prześliczna dziewczynka. Ale tata to chyba Włoch, co? Bo karnecję ma ciemniejszą Ejdz dzisiaj będzie Kita u nas to się wszystkiego dowiem i dam ci namiary Jednak co łikend to łikend od razu wszyscy bardziej radośni Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Imieninki kolegi w pracy:-) 18.06.04, 11:32 Justi...ja to wszystko wiem))...jak już wspominałam medycyna mnie od dawna pociąga... Badania mam porobione...raczej są ok....a problemów z cyklem, okresem nigdy nie miałam...biorę tylko leki na tą tarczycę i będę je po prostu brać do końca życia... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela hej 18.06.04, 11:34 Dziewczyny, mialam dzis nie pisac, ale takie mile jestescie, ze jednak sie skusilam. U mnie znowu kicha domowa, chyba dam sobie spokoj z dzieckiem i nie bede sie wiecej nakrecac. Sytuacja jest skomplikowana i ja osobiscie mam ju po prostu serdecznie dosc. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: hej 18.06.04, 11:42 Abiela - przywołuję cię do porządku!!!! Nie przejmuj się kichą domową!!! Raz jest tak a zaraz będzie dobrze. Już tak to jest. Dziecko da Ci nowe siły Niestety nie znam skomplikowanej sytuacji, ale wiem, że będziesz cudowną mamusią Arosko jak pisałam mojego posta to twojego jeszcze nie widziałam, stąd te moje mądrości Jak coś to się będę zgłaszać się do Ciebie po porady Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: hej 18.06.04, 11:47 Dzieki Justi, niestety kicha trwa juz bardzo dlugo z krotkimi slonecznymi momentami. Nie radze sobie z facetami, a zwlaszcza z moim mezem. Okazalo sie, ze mam psychiczne probelmy (wg niego) i wszytsko sie wkolo mnie kreci i pelno jeszcze innych rzeczy, o ktorych wole nie pisac, bo sie porycze. Zastanawiam sie po co sie w to wszystko ladowalam. O dziecku nie ma co gadac bo juz mi zakomunikowal, ze to nie jest dobry czas, bo ja mam problemy z soba. Ale obeicuje, ze ostatni raz zale sie. Jakos musze sobie sama z tym poradzic. Wracam do pracy, A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: hej 18.06.04, 11:49 Abielko...to zwyczajny kryzys...też tak miałam/miewam...wtedy ma się ochotę wszytko rzucić i ze wszystkim skończyć...ale to mija...Będzie dobrze))) Justi...z tą nadczynnością i niedoczynnością to różnie bywa...często jest tak, że nadczynność przeradza się w niedoczynność, z kolei nadczynność da się wyleczyć, a niedoczynność już raczej nie...poza tym nieleczona niedoczynność może powodować problemy z zajściem w ciążę, a przy nadczynności raczej nie ma problemów z płodnością...oj...hormony to wyższa szkoła jazdy)) A jakie badania robiłaś...czasami nie wystarcza samo TSH, również Ft3, Ft4, przeciwciala tarczycowe, ozywiście USG itp....nie wystarczy też, żeby wyniki były w normie (czasami jest to ukryta niedoczynność czy nadczynność)...bo np. TSH ma normę do 4 czy 5...a dla ciąży najlepiej jest jak TSH wynosi w okolicach 1....mogłabym tak pisąc i pisać...choć w sumie dowiedziałam się o tej mojej tarczycy 3 miesięce temu... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Justi.. 18.06.04, 11:58 ...nie ma sprawy...zgłaszaj się)) Ja jak się dowiedziałam o tej mojej tarczycy to przeczytałam chyba wszystko co się da...he he...teraz już wyluzowałam))...tym bardziej, ze bardzo dużo ludzi to ma, ale nawet nie zdają sobie sprawy... Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 12:00 Hej, hej! Mało piszę, ale staram się być na bieżąco w czytaniu. Byłam u lekarza wczoraj i przepisał mi kolejny antybiotyk, tylko powiedział, żeby nie brać go od razu, bo poprzedni był tez silny i byłoby to za duże obciążenie dla organizmu. W związku z tym mam z głowy ładnych klika tygodni, bo dopiero w sierpniu, po leczeniu mam zrobić następne badanie, a wcale nie ma gwarancji, że tym razem to świństwo wyleczę. Więc już teraz chyba sierpień nie wchodzi w rachubę jeśli chodzi o dzidzię ( A mąż się leczyć nie musi, bo podobno ta bakteria rzadko u mężczyzn występuje i nie przenosi się drogą płciową - to najprawdopodobniej spadek po jakiejś niedoleczonej anginie. No ale trudno, co robić - lepiej wyleczyć wszystko co możliwe wcześniej niż później mieć problemy. A tak poza tym fajnie się was czyta i muszę zacząć bardziej się udzielać w miarę możliwości. Chociaż od środy będę mieć sporą przerwę bo wyjeżdżamy nad morze a potem od razu na międzynarodowe wesele koleżanki w zamku rycerskim. Międzynarodowe, bo wychodzi za Niemca, a jej siostra wyszła za Norwega, poza tym mają znajomych z USA i Z Węgier, więc przekrój narodowościowy będzie niezły. I oczywiście teraz mam problem, bo nie mam się w co ubrać. Moi faceci juz zaopatrzeni w garderobę, a ja jak zwykle na końcu pozdrówka dla wszystkich fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 12:13 Hej Fugunia...faktycznie trzeba wszytko wyleczyć)) Też bym poszła sobie na jakieś wesele...w tamtym roku mieliśmy aż 3 (w tym nasze)...a w tym...posucha... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 13:25 Abielko ja też miałam duży kryzys małżeński. Czułam się strasznie nie kochana i samotna...(wolę nie pisać co było przyczyną ) Najważnieszy jest spokój i cierpliwość. Ktoś zawsze musi ustąpić. Ktos musi zacząć rozmowę. Teraz już nie pamiętam tej sytuacji. I nie dlatego, że mój małżonek zmienił się 100% tylko dlatego, że mam do tego zupełnie luuuzackie podejście. Jesteśmy tacy różni, że czasem się zastanawiam jak to się stało, że jesteśmy razem...kochamy się bardzo! U nas kłótnie przebiegają raczej w milczeniu wiem że to dziwne ale mój mąż nie lubi się kłócić i zazwyczaj nic się nie odzywa, a ja się wydzieram. Potem się obrażam na niego, że się nic nie odzywa i jest cisza przez góra 4 dni (zazwyczaj 1dzień) i wtedy nam przechodzi i jest OK. Fuguniu nic się nie martw, na pewno wyleczysz tym razem tą bakterię. Ja miałam taką samą sytuację, że dostawałam antybiotyk doustnie i guzik mi pomógł. Teraz dostałam dowcipnie i zobaczymy czy to jest lepsze. Wczoraj wzięłam ostatni Lactoveginal (to dostałam na wyrównanie flory, bo antybiotyk wyjaławia i wtedy nie ma żadnej ochrony). W przyszłym tygodniu też idę na badanie chociaż ginka powiedziała, ze nie ma potrzeby powtarzania go. Ja tam wolę mieć pewność. Może przejdź się do innego gina? Czy ty bierzesz ten antybiotyk doustnie? I czy dostałaś jakąś ochronę? Arosko miałam robione FT4 i wyszło mi 1,29ng/dL (podobno norma to0,8-1,9) i TSH - 2,44 ulU/mL (norma 0,4-4,0) więc chyba wszystko OK Tak myślę i wolałabym się nie mylić. A na USG powiedzieli, że mam tarczyce na zewnątrz, a nie powiększoną i jest to kwestia budowy A gdzie się podziała reszta „ekipy”? Czyżby maja już wolne, czy tak dużo pracy? A może nas podglądają i się nic nie odzywają? Dziewczyny gdzie jesteścieeee? Jak zwykle rozpisana Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 13:37 Justi świetnie opisałaś tą sytuację ze swoim mężem...trafilaż w samo sedno...bo tak to już jest, że ludzie raczej się nie zmieniają, można tylko bardziej wyluzować i inaczej spojrzeć na to wszystko... Co do Twoich wyników to są w normie...i jak nie będzie problemów z zajściem to ok, a jak będą to tak jak mówilam TSH najlepiej, żeby było ok. 1. Ja jak sobie zbadałam TSH jeszcze bez leków to miałam 30!!..szok..ale zaraz po ok. 6 tyg. leczenia już właśnie 2,4...więc ok. Ważne jest jeszcze badanie przeciwciał tarczycowych (np. anty TPO, anty TG), bo jak jest ich za dużo to po jakimś czasie mogą doprowadzić właśnie do niedoczynności, albo nadczynności (choroba Hashimoto, choroba Gravesa-Basedova)... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 13:42 Jeszcze raz pisze, bo tak sobie mysle, ze z tym wyluzowaniem macie chyba racje. Ja biore sobie wszytsko straszliwie do serca, a moze powinnam olewac polowe tego, co mowi??? A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 13:45 Ja spasowałam w wielu kwestiach...wcześniej też wszystko bardzo przeżywałam...ale nie ma sensu, bo oni są po prostu inni))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 13:54 I to jak inni!!! Oszalec mozna, no powiedzcie same czy byscie wlasnemu mezowi powiezdialy, ze jest chory psyhcicznie i nic nie robi i mysli tylko o sobie??? A. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 13:41 Justi a czemu ja mam wkolko te kryzysy???????????????? Ma juz naprawde dosc. Przestalam sie juz dawno wyklocac, tylko milcze. Fuguniu, fajnie, ze sie odezwalas, bo juz sie zastanawialam co u mojej krajanki) A. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx do Abielki :) 18.06.04, 14:07 Może dlatego, że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa Jak długo jesteście ze sobą? My narazie mamy za sobą 3-letni związek więc może jeszcze wszystko przed nami. Kiedyś mój M powiedział, że mu spowszedniałam. Poprostu szok jak to usłyszałam. Nie odzywałam się do niego tydzień. On jakby nic się nie stało zajmował się sobą (czyt. gazety motoryzacyjne, grał w symulator łodzi podwodnej W końcu przyszedł z pękiem kwiatów i powiedziałam mu, ze kwiaty nie załatwią sprawy, że powinniśmy pogadać. Spłakałam się strasznie. Mój M to milczek, ja natomiast gaduła (zresztą widać Robert to typ samotnika, ja natomiast lgnę do ludzi. Wiele bym mogła wymieniać tych różnic...Przez to wszystko czułam jak byśmy żyli oddzielnie, mimo że pod tym samym dachem. W pewnym momencie nawet sex stał się rzadkością. Także wyobrażacie sobie jak się musiałam strasznie czuć nie kochana... przebyliśmy poważną rozmowę, że tak być duże nie może. Że jeśli nie dogadamy się to, to wszystko nie ma sensu. Całe szczęście udało nam się iść na kompromis. Ja nie czepiam się, a on częściej okazuje mi zainteresowanie no i "miłość" rzecz jasna Jakoś się wszystko wyprostowało i teraz jest OK. Spokojna rozmowa jest tym na co postawiłam. I dobrze zrobiłam. Na facetów nie wolno wrzeszczeć. Trzeba im wszystko wytłumaczyć, bo to tłumoki Trzymam kciuki na POKÓJ u Was Ponownie rozpisana Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do Abielki :) 18.06.04, 14:12 Kochana Justi, jest duza paraleli miedzy nami. My jestesmy prawie 6 lat ze soba a po slubie prawie 3. Na kwiaty nie mam co liczyc, bo moj nie uznaje cietych U mnie za to moj jest gadula i go nigdy nie przegadam, mimo, ze sama tez duza nawijam. Nawet nie chodzi o bariere jezykowa ale ja juz nie mam sily i energii na dyskusje. Problemu sexu tez przerabialismy, ja juz sie zastanawialkam co ze mna jest skoro nic sie nie dzieje. Z reszta teraz tez idealnie nie jest. U nas dochodzi jeszcze mnostwo dodatkowych stresow, bo tesciowa hcora, bo swiezo po przeprowadzce itp. A z tlumokami masz racje jak nie wiem. Do tego ja mam wrazenie, ze on jest zadrosny o ta czesc mojego swiata, do ktorej nie ma dostepu. Porazka. Ania (wogole prawie nie pracuje!) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: do Abielki :) 18.06.04, 14:22 Abielko nie martw się...my też mieliśmy wielki kryzys...jesteśmy razem 7 lat, a to spotkało nas 1,5 roku temu...prawie się rozstaliśmy...ale chyba było za dużo do stracenia...powoli wszystko zaczęło wracać do normy, a po pół roku wzięlismy ślub. Tak więc uszy do góry...faceci naprawdę nigdy nas tak do końca nie zrozumieją, a my ich...trzeba po prostu się dostosować... Idę już odpoczywać...bawcie się dobrze...buziaki...pa)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do Abielki :) 18.06.04, 14:22 Abielko jak widzisz pewnie każda z nas ma podobne problemy, z tym, że raz większe a raz mniejsze U nas jest odwrotnie z tym światem o którym piszesz. Ja jestem jak otwarta księga, a on nigdy nie mówi co myśli. I MNIE TO STRASZNIE WKURZA Ale kompromis jest taki, że ja stwierdziłam, że nie ma co walczyć z wiatrakami Ja też mam zero pracy. Szefa nie ma, cisza i spokój. Nawet telefony dzisiaj prawie w ogóle nie dzwonią...ups właśnie zadzwonił...o czym to ja...aaaa już się nie mogę doczekać 17-tej Całuski od Justki Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do Abielki :) 18.06.04, 14:55 Wiecie co wcale sie nie ciesze, ze macie takze problemy w malzenstwie ale jakos mnie to troche podnosi na sercuNie mowcie, ze jestem okropna. Ale po prostu za duzo tego na mojej glowie teraz. Juz nawet nie mam kiedy martwic sie operacja. Justi, ja siedze do 17:30 wiec mozemy konwersowac Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do Abielki :) 18.06.04, 14:59 No widzisz jak to czasem dobrze posłuchac problemów innych nagle swoje własne wydają się takie małe Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do Abielki :) 18.06.04, 14:24 A co do kwiatów to tylko na Dzień Kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do Abielki :) 18.06.04, 15:32 Moj dnia kobiet nie uznaje, dla niego to jakas wschodnia egzotyka. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do Abielki :) 18.06.04, 15:46 Mój nie uznaje Walentynek A dla mnie Walentynki powinny być codziennie No może co drugi dzień Kombinuję coś na rocznice ślubu, ale mam pustkę w głowie. Tym bardziej, że pracując 9-17 trudno coś zorganizować. Nawet przelecieć się po sklepach Ostatnio kupiłam mu na walentynki książkę "Encyklopedia najpiękniejszych samochodów świata" Kosztowała mnie 200zł...leciałam z pracy z wywieszonym językiem, żeby zdążyć przez 20-tą przed nim i ukryć ją. Do tego jeszcze mnie podczas pakowania olano totalnie...więc wkurzona była wielce. Do tego zaczął padać marznący deszcz i mi zamarzał na szybie, a ja zdolniacha miałam letni płyn do spryskiwaczy. Głupia zapomniałam i jak se siknęłam to pół drogi nic nie widziałam (zanim się auto nie nagrzało). I to wówczas podczas rozmowy usłyszałam, że mu "troszeczkę" spowszedniałam...dobrze że mam silne serce, bo myślałam że dostanę palpitacji Teraz zastanawiam się czy czasem nie kupić mu maszynki do golenia...muszę się szybciej zastanawiać, bo to już 29.06 Ciekawe czy on pamięta o rocznicy...pewnie nie, ale co tam W końcu to facet, a faceci rzadko pamiętają takie rzeczy (oczywiście są wyjątki). Wyczekana 17-ta zbliża się Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do Abielki :) 18.06.04, 15:53 Justi, usmialam sie jak przeczytalam o plynie do wycieraczek U mnie sie nagle robota zebrala, ale jak wiadomo, robote se trzeba szanowac No z rocznica to ja tez mam wielkie problemy, na pierwsza bylismy na Majorce i to w sobie wspanialy: rocznica wypadala na sobote wiec moj mezus w czwratek wiezcorem wpadl do domu i mi oznajmil ze byl w biurze i kupil last minute lot na Majorke, bo to taka wyspa co wszyscy jezdza a my nie bylismy i ze mam zalatwic samochod i nocleg. Wiec ja cala noc po necie szukalam jakiegos noclegu i w piatek rano udalo mi sie wreszcie zabukowac na te pare dni finke i zamowic auto no i spezdilismy wspaniale 4 dni jezdzac po gorach. Na durga rocznice to sobie nie umiem przypomniec co robilismy, a bylo to przeicze rok temu... Kurcze, bede teraz sie zastanaiwac, chyba bylismy na zaglach caly weekend. Ale na pewno nie wiem. A w tym roku to nie wiem..... ja tez mam zawsze problemy z prezentami dla meza, bo on wszytsko ma (!) a hobby to komputery, nurkowanie, zeglowanie, czyli nic co sie nadaje na prezent. Dodam, ze wszytskie ksiazki o nurkowaniu i zeglowaniu juz mu dalam na prezent. Hmm, same dziewczynskie pomysly mi na preznt do glowy przyhcodza Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do Abielki :) 18.06.04, 16:36 Na tym letnim płynem przejeździłam całą zimę Nie masz co narzekać na męża, mój nigdy by mnie nie zabrał na Majorkę...najwyżej do Kutna do jego rodziców Chociaż często lubimy pojeździć bez celu, ale zazwyczaj nie oddalamy się zbytnio od Łodzi, a jak sama wiesz niewiele w tym województwie jest ciekawych miejsc Szkoda że nie mieszkamy bliżej gór, albo morza bo wtedy na pewno byśmy byli częstymi bywalcami Ale ten wjazd na Majorkę to suuuper. Chociaż ja się boje latać Raz pojechaliśmy na Słowację na narty...Nigdy więcej!!! Ja nie nadaje się do tego sportu. Cały czas leżałam na śniegu w związku z czym cały tyłek miałam mokry, zdrętwiały i zamarznięty Może przejechałam z 3 metry w sumie Taka byłam zła, że zdjęłam te narty i poszłam oddać. Szłam z jedna nartą na ramieniu, a druga ciągnęłam za sobą. Musiałam chyba żałośnie wyglądać (do tego te sztywne buty) bo jakiś słowak pomógł mi je nieść a kawałek był od stoku do wypożyczalni. Coś tam do mnie mówił, a ja z tych nerw tylko potakiwałam, chociaż wcale nic nie rozumiałam o czym od do mnie mówi Wróciłam do auta, napiłam się ciepłej herbaty i tam przesiedziałam chyba z godzinę zanim Robert wrócił ale już złość mi przeszła i nawet słowem się nie odezwałam, tylko cieszyłam się że już wracamy. Do dziś dzień narty to jest temat TABU u nas w domu ;D Na tak z tymi zainteresowaniami to rzeczywiście trudno coś wybrać jak już wszystko ma Może nie ma maszynki do golenia Uciekam do domku i już mi smutno, bo będę dopiero w poniedziałek Kto wam się będzie tak pięknie rozpisywał jak nie ja Fugunia liczę na ciebie Szykuję się na długie czytanie! Buziaczki dla Ciebie Abielko Wasza Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do Abielki :) 18.06.04, 17:20 My uwielbiamy oboje podrozowac i juz sporo swiata zwiedzilismy Z nartami mam calkiem podobne doswiadczenia i trzymam sie od nich, znaczy nart, z daleka) Maszynke ma Tobie i wszytskim dziewczynom tez super weekendu! Ja jutro po poludniu pracuje Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 14:03 justi lekarz powiedział, że ta bakteria widocznie oporna na leczenie jest, a antybiotyk wziął z antybiogramu, teraz kolejny i chyba muszę mu zaufać, podobno dobry jest, oba są doustne, nie wiem czy dowcipny by skutkował, jak te bakterie gdzieś tam w szyjce macicy siedzą? a osłonowo coś mi dał, po jednej globulce na noc, może będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a ja mam znowu antybiotyk :(( 18.06.04, 14:13 fuguniu trzymam kciuki! A. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Fugunia 18.06.04, 14:15 Fuguniu mnie ginka powiedziała, że dowcipny jest lepszy...ale się nie upieram Możliwe, że poprzedni był za słaby, chociaż z antybiogramie wychodzi na który antyb. jest wrażliwa bakteria. Wierze, że teraz bedzie dobrze i będziesz zdrowa jak rybka Tak cie pocieszam a sama nie wiem co u mnie bo jakos tak się nie czuję doleczona...no nic najwyżej w najbliższy poniedziałek udam się do ginki Nierozpisana Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 praca 18.06.04, 13:23 Mam dzisiaj dużo pracy w pracy)) Widzę, że Wy też chyba nie narzekacie na bark zajęć, bo jest dość cichutko. Życzę wszystkim miłego weekendziku)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: praca 18.06.04, 13:25 Ja właśnie mam totalny luz...jak często miewam...ale reszta chyba faktycznie ciężko pracuje))...a może już weekenduje))) Ja zresztą też zaraz uciekam do domku))) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: praca 18.06.04, 14:59 Hej hej Justi, masz racje, tata Wloch. Dzieki za mile slowa o Pauli ))) No i w ogole za przywitanie i przyjecie do swego grona ))))) Ja zamierzam sie nie starac specjalnie, podobnie jak poprzednio, z zachodzeniem i wyjsc z zalozenia - jak bedzie to super, a jak nie to nastepnym razem ))) Mysle, ze lato bedzie najlepszym okresem, tym bardziej ze jedziemy na wakacje do Polski, zmiana klimatu moze nam pomoze. Pozdrawiam A&P Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: praca 18.06.04, 15:13 socka Paula jest naprawdę super Widzę, że masz bardzo, bardzo podobne podejście do mojego Mam taki charakter że wychodze z takiego założenia, że co ma być to będzie No i oczywiście w sierpniu wyjeżdzamy w góry i także mam nadzieję , że zmiana klimatu będzie naszym sprzymierzeńcem Widziałam zdjęcia na plaży pewnie macie jakąś blisko? A jak pogoda u Was? U nas marnie z temperaturą... Powiedz, jak to się stało, że akurat Włoch bardzo mnie to ciekawi jeśli rzecz jasna nie jest to tajemnica. Buziaczki Justi Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Dobry wieczór! 18.06.04, 21:12 Coś mi się za szybko wysłało! Na początek witam nową forumowiczkę!!! Córcia jest super!!! Dzisiaj jakoś późno do was trafiłam.Jakoś tak wyszło.No ale w końcu mecz.I mam kompa dla siebie.Nadrobiłam zaległości w czytaniu Justi wątek z płynem był niezły Aroska mój mąż jest ochroniarzem (poprawnie chyba się mówi ochraniarzem) pracuje po 24 h więc często mam go z głowy Abielka bedzie dobrze.Ja przed chwilą miałam "wojnę"I usłyszałam,"jak ci źle to się rozwiedz".Nie wiem czy już to pisałam,ale ja już chyba ze 3 razy męża pakowałam ,a raz on sam się spakował.Kończyło się na tym ,że dochodziliśmy do porozumienia. Dzisiaj na:znowy usłyszałam "dziecko?jakie dziecko przecież będziemy mieli pieska" Ale wiecie co?Ja już nie zwracam na to uwagi.Koniec przejmowania się facetami.!!!Wam radze to samo. dobraj nocki życzy: gabinka Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dobry wieczór! 18.06.04, 21:58 Gabinia masz rację. Nie ma się co przejmować facetami))) I tak nie da się ich zmienić. Ja na szczęście nie pamietam kiedy sie ostatnio jakoś bardzo pokłóciliśmy, ale owszem sprzeczamy się. Największe kłótnie zdarzały nam się przed ślubem, teraz jakoś spokojniej A tak na marginesie, jak patrzę na Twoją śliczną Julkę to nie mogę się juz doczekać swojego dzidziusia Ty to masz szczęście) Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Dobry wieczor 18.06.04, 23:59 hej hej, to znowu ja ) Rosario poznalam przez internet ))) mialam w Slupsku kafejke internetowa, siedzac tam czasami rozmawialam z ludzmi na czacie, a ze mialam tez kamere....zaczelo sie w kafejce, po 2 mies. R przylecial do Polski, potem ja do niego i tak przez kilka miesiecy. No a w maju, juz po zlozeniu dokumentow do slubu w ambasadzie okazalo sie ze jestem w ciazy - wlasnie wtedy szalelismy sobie z mysla, ze jak bedzie dziecko, to super ))) Teraz pogoda jest odlotowa - dzisiaj ponad 25 C. Do morza mamy 100 km, ale autostrada to ok. godzinki. W zeszlym tygodniu bylysmy tydzien nad morzem w Paestum - Paula szalala w wodzie, ja zreszta tez, opalilysmy sie i wypoczelysmy )) temp ponad 30 C i zadnej chmurki!!! Pozdrawiamy ze slonecznej Potenzy i przesylamy ladna pogode do Polski A&P PS. No i dzieki za mile slowa o Pauli!!! uroslam bardzo )) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dobry wieczor 19.06.04, 00:02 Wlasnie wrocilam z pracy, mielismy dzis koncert i przyjecie. jeszcze tylko jutro jedna impreza i wreszcie zaczna sie spokojne luzackie dni..... mam taka nadzieje przynajmniej! Juz sie teraz nie rozpisuje bo jestem padnieta i bola mnie nogi, bo caly czas na obcasach stalam.. Dobranoc, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu jestem:) 19.06.04, 12:20 Hej, kochane dziewczynki Wróciłam z delegacji prosto do pracy, bo w poniedziałek wyjeżdżam w kolejną i masę rzeczy muszę przygotować... No i oczywiście pierwsze, co zrobiłam po wejściu do pracy, to... no, nie muszę się tłumaczyć Tylko szybciutko odpisuję i się zabieram do roboty, bo mąż czeka na mnie z rowerkami i po południu wycieczka)) Witam nowe i sorry, że dopiero teraz! To super, że nasz wątek się rozrasta! Oj, tyle już tematów przerobiłyście, że nie wiem, na co odpowiadać... Jeśli chodzi o obcokrajowców, to wiecie, u nas jest specyficznie, bo... był Niemiec, Anglik, dwóch Francuzów... oboje spędziliśmy z mężem (tzn. nie razem wiele lat poza krajem i takie związki były nieuniknione. O "narzeczonych" mojego męża wolę nie myśleć, bo nie wiem, czy jakaś narodowość się uchowała! No, ale on spędził za granicą 20 lat, więc nie będę mu wypominać Mimo, że w dalszym ciągu uważam,że Francuzi rodzą się dla Polek, to zawsze marzyłam o mężu Polaku (a mój, dzięki Bogu, po francusku mówi. Natomiast do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że mój mąż wrócił w ogóle do kraju, a on się śmieje, że wrócił, żeby mnie znaleźć)) Miłe to Ale gna mnie już, najchętniej już bym gdzieś wyjechała, taki niespokojny duch jestem co do problemów Abielki. Justi, naprawdę trafiłaś w samo sedno... Ja miałam podobne odloty, mimo że mój mąż okazuje swoją miłość na każdym kroku. W pewnym momencie zbiegło się parę rzeczy, parę rozmów (szczególnie o przeszłości...) i poczułam się taka niekochana, niepożądana, niewyjątkowa... Nie wiem do dzisiaj, jak to się stało, szczególnie biorąc pod uwagę mój wrodzony optymizm. Ten etap dzięki Bogu daleko za mną, a nauczyłam się wiele - przede wszystkim dużo szczerej rozmowy i rozmawiania o absolutnie wszystkim, co cieszy, boli, kłuje, pasuje, nie pasuje, absolutnie wszystkim. I po drugie, rozumienie wszystkiego pozytywnie, nie dorabianie teorii do wypowiedzi naszych mężów, wiara w to, że nasz związek jest niepowtarzalny. Abielko, mam wrażenie, że jest coś, co Cię kłuje, co jest jakby Twoim wewnętrznym problemem, którego nie chcesz zwerbalizować. Przez to dziwnie reagujesz, dziwnie się zachowujesz, a Twój mąż nie ma pojęcia zielonego, o co chodzi i w tym całym zagmatwaniu puszcza o Tobie takie opinie... To nie z premedytacją, to raczej z bezsilności w zrozumieniu kobiecej duszy... Nie mam pojęcia, na czym polega Twój dół, ale tak mi się jakoś pomyślało... Oj, Justi, jeśli wybrałabyś się na narty ze mną, to byś musiała je pokochać! Ja nie wyobrażam sobie życia bez narciarstwa Mamy z mężem w ogóle oboje totalnego fioła na punkcie sportu, nart w szczególności, kurcze, chbya nie ma sportu, którego się u mnie w domu nie uprawia Wiecie, że my wstajemy o 6:30 rano i biegamy...? I często kończymy dzień wracając po północy z kortu tenisowego... Zawsze po pracy jest basen albo rowery, albo tenis, albo rolki, albo squash... Dzidzia wywróci nasz dzień totalnie do góry nogami... Całuję Was bbb gorąco zza biurka wasza aggu. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: jestem:) 19.06.04, 13:08 Dzięki agusik za miłe słowa. Coś dzisiaj pusto,,, W końcu zaczęło się rozpogadzać i wyszło słoneczko,ale o plazy nie ma jeszcze co marzyć. Mimo ,że dzisiaj ładna pogoda to ja mam jakiś kiepski nastój.Ostatni czesto ogarnia mnie poczucie beznadziejności.Wy też tak macie? EPO ! CALLA ! jeżeli nas czytacie ,to odezwijcie się .Jesteśmy ciekawe co u was słychać.Jak się czujecie itd... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: jestem:) 19.06.04, 13:15 Gabinia, ja mam czasem takie okresy, jakby nade mną bomba wisiała... taki totalny niepokój, jakby działo się coś bardzo ważnego i bardzo strasznego, o czym ja nie wiem... Dzięki Bogu, mam tak raz na pół roku Ciesz się słoneczkiem, może na spacer pogoda w sam raz? Ja podziwiam piekne słonko zza biurka... Dziewczyny mają rację, super masz z Julką, rośnie Ci w domu przyszła miss polonia)) buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: jestem:) 19.06.04, 13:21 Właśnie dziesiaj wybieram się do koleżanki (wybieram się już drugi rok).W końcu do niej zadzwoniłam i się umówiłam. A Co do Julki to charakter ma całkiem przeciwny do urody(dzisiaj już 4 razy usłyszałam ,że mnie nie kocha) A co konkursów piękności ,to zanim się urodziła ,to tatuś zapowiedział ,że nie bedzie startowała w żadnych konkurasach ,bo to tylko uczy próżności Powiedzmy ,że ja mam na ten temat inne zdanie.Jeżeli dorosnie i bedzie ładna to niech sobie startuje.Ważne ,żeby wiedziała ,czy jej uroda się do tego nadaje. U nas co roku są organizowane konkursy piękności,i przykro to mówić ,ale niektóre dziewczyny robią wrażenie jakby nie miały w domu lustra. Ja na szczęście mam i nigdy nie brałam w czymś takim udziału. Szkoda tylko ,że naprawdę ładne dziewczyny nie biorą w tym udziału. Ale to było tak na marginesie.Jakoś mi się napisało Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: jestem:) 19.06.04, 13:27 Gabinia, ja mam akurat identyczne zdanie na ten temat. Nie lubię chodzić na takie showy ani nawet ich oglądać, bo od razu z góry mam wrażenie, że w czymś takim mogą startować same panny bez mózgu Wiele piękniejszych kobiet chodzi codziennie ulicami... No i takie też jest moje zdanie o modelkach, bynajmniej nie wynikające z moich kompleksów Mam nadzieję, że żadnej tu nie uraziłam... A co do Twojej Julki, to cóż, po prostu masz piękną córkę. a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: jestem:) 19.06.04, 13:34 Dzięki agguś! Bo się rozpłynę nad moim dzieckiem jak tak będziesz pisać. A przyznam ,że staram się nie być matką ,która zachwyca się na każdym kroku swoim dzieckiem.Wiadomo dla każdej matki jej dziecko jest wyjątkowe i idealne. Nie wiem czy ja dobrze robię,ale jeżeli jest bal przebierańców i moja córcia już po mówi "mamuś ja miałam najładniejszą sukienkę " - to ja mówię - "nie córcia wszystkie dziewczynki miały śliczne sukienki". Niestety znam jedną matkę ,która wpaja dziecku ,że napiękniej rysuje ,spiewa ,że jest najpiękniejsza.Tylko zastanawiam się co z takiej dziewczynki potem wyrośnie... -- Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: jestem:) 19.06.04, 13:40 )) bardzo dobrze, rozpływaj się Mój mąż mówi czasem "nie mów mi tyle komplementów, bo mi główka urośnie i się nie zmieszczę do mieszkania" Na razie nie mam pojęcia o metodach wychowawczych, natomiast na pewno nie będę wpajać mojemu dziecku wyższości na innymi. Ale wiesz co, nie można też przeginać w drugą stronę, moja mama tak chyba trochę robiła, pewnie nieświadomie i niechcąc mnie skrzywdzić, ale często się dołowałam, bo zawsze ktoś inny coś lepiej robił, wyżej skakał, ładniej jadł, a ja czekałam, aż moja własna mama powie mi czasem, że ja jestem naj. Przynosiłam ze szkoły 5-, to było a dlaczego nie 5+... No, ale pewnie trudno jest znaleźć właściwy balans, sama się kiedyś przekonam a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: jestem:) 19.06.04, 13:53 Zgadzam się z tobą całkowicie. Przedchwilką pokazałam męzusiowi naszą córcię na ZOBACZCIE. Bo jeszcze nie widział jej forum i powiem szczerze,że serce mu urosło(chociaz się głośo nie przyznał) Agguś musze cie nieststy zostawić.Mój czas pezy kompie minął,Kolej na małżonka juz mnie pogania... Buziaczki i miłego dnia -- Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: jestem:) 19.06.04, 20:16 aggu, mysle nad tym, co napisalas. Moze masz racje, nie wiem, pomysle, co by to moglo byc. Pewnie przyczynia sie od tego doleglosc od rodziny i przyjciol - ja tu na dobra psrawe prawie nikogo nie znam a przyjaicol nie mam wogole. Nie psotykam sie prawie z nimim, tylko dom i maz. Moze to i taka przyczyna. Akurat teraz czuje sie niespecjlane,b o tam przeprowazdka, choroba tesicowej i problemy z jej mieszknaiem itp, moje kolano - no i nie ma sie komu wygadac i tak sie to zbiera i zbiera... Pomysle jeszcze. My wlasciwie tez o wszytskim mozemy gadac ale ja niechetnie orztrzasam kazda drobnostka a chyba trzeba bedzie. Jesli chodzi o oczekiwania, to zgadzams ie z tym, co napisalas. Ja mialm dokladnie tak samo, gdy przynioslam 5- bylo pytanie czemu nie 5 i co dostala moja najlepsza kolezanka - tak, ze w efekcie nigdy nie bylam z siebie zadowolona i zawsze sobie stawialam wysokie wymagania. Gabi jak sie udal wypad do kolezanki???? Lece, bo musze isc robic kolacje. Dopieor ok. 19 wrocilam z pracy i nic nie zrobione. Pa calusy Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu do abielki raz jeszcze 19.06.04, 22:16 Abielko, jeśli musisz się wygadać, wyżalić, jeśli z jakiegoś powodu jest Ci źle, to pamiętaj, że (oprócz nas) Twój mąż jest Twoim przyjacielem... Nie kryj tego przed nim, podziel się, wyżal, pozwól się wesprzeć. Na pewno nie chcesz go dołować swoimi opowieściami, ale on powinien wiedzieć, jakie emocje się w Tobie kłębią, inaczej Cię nigdy nie zrozumie... A tłumiąc to w sobie możesz nieświadomie się od niego oddalać, bo on przecież widzi, że coś z Tobą nie tak, a jest z tego wyłączony... Stara się domyśleć, co się dzieje i stąd te głupie wnioski, które Cię bolą, ale moim zdaniem to wyraz jego bezradności. Nie wiem, czy się jasno wyrażam, ale my w naszym krótkim małżeństwie wykształciliśmy tą jedną podstawową zasadę - rozmawiamy o wszystkim. I z reguły, oczywiście, są to moje emocje, moje lęki, moje smutki, bo faceci ogólnie do świata podchodzą dużo bardziej luzacko i mają spokojne dusze... A ja coś przeżywam non stop, czy to na wesoło, czy na smutno. Obiecałam mojemu mężowi, że napiszę mu książkę o kobietach, o emocjach, o oczekiwaniach, pragnieniach, itp, itd. I wiecie, tak czasem siadam i piszę i powoli dochodzę do wniosku, że ta książka nie ma końca... A ja mam w domu anioła, czekał na mnie dzisiaj z obiadem całuję Was, kochane i życzę cudownej niedzieli! Jutro mnie nie będzie, bo mamy chrzciny w rodzinie i mój Andrzej jest ojcem chrzestnym, więc imprezujemy cały dzień. buziaki a. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do abielki raz jeszcze 19.06.04, 23:00 Aggu, dzieki za te slowa masz racje. my generalnie tez potrafimy godzinami gadac i gadac ale jak napisalas, chyba przestalismy gadac o uczuciach tylko wszytskim innym. Ja jestem dosc otwrata i duzo gadam ale jakos w tym naszym zwiazku i moze przez ta samotnosc tutaj strasznei sie zaskorupilam i oduczylam mowic o uczuciach. Musze nad soba popracowac. Z drugiej strony jednak mysle, ze jak bym tak zaczela roztrzasac moje problemy to by mi maz znow zarzucil, ze wszytsko sie kreci wokol mnie. Sama juz nie wiem.... Jeszcze pomysle i dzieki aggus jeszcze raz Dobranoc!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: do abielki raz jeszcze 19.06.04, 23:48 Abielko, to zaznacz mu z góry, ze nie o to chodzi, że wcale nie uważasz, że świat ma się kręcić wokół Twojego pępka, powiedz mu to, co nam... sama szczerość. Wydaje mi się, że on bardzo na opak interpretuje Twój stan, a żaden facet nie jest w stanie sam z siebie zrozumieć umysłu kobiety... Sam fakt, że on dochodzi do wniosków, które tak bardzo mijają się z prawdą, znaczy tylko tyle, że nie wie, jak Cię odbierać, że nagle tak jakby Cię nie znał... Ty w prawo, on w lewo, nie ma sensu tak kontynuować. Wiesz, ja w czasie moich problemów, o których pisałam wyżej, długo nie mogłam przełamać się, żeby powiedzieć mężowi o tym wszystkim... Trudno mówić o swoich słabościach komuś, kto Cię podziwiał za Twoją pewność siebie i Twoje poczucie wartości... I lęk, że pewnych tematów może lepiej nie poruszać, bo ujmie się im blasku, stracą czar... Ale Twój mąż jest tą osobą, która będzie przy Tobie w najgorszych i najbardziej intymnych momentach życia, Wy macie sobie ufać, znać się na wylot i wiedzieć, że to drugie zawsze zrozumie i zawsze wyciągnie rękę. Ale mi się na filozofowanie zebrało ALe wierzę całym sercem, że dobre małżeństwo to ciągła rozmowa, rozmowa i rozmowa... dobranoc! a. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: No to lipiec z głowy ;( 20.06.04, 12:31 no to mam lipiec z głowy.Wczoraj wpadł wieczorkiem szwagier i zaproponował mężowi wyjazd na lipiec do Wa-wy.Akurat ma w lipcu urlop więc jedzie do Wa -wy na zarobek.Fajnie ,bo wpadnioe trochę grosza i może kupimy Julce nowe meble. Tylko starania w lipcu przepadną .A wątpię żebyśmy się jeszcze w czerwcu załapali.Chociaż kto wie... W njagorszym razie zaczniemy znów od sierpnia. Abielko wypad do koleżanki był super.Właśnie są w trakcie konczenia swojego piętra.(dół mają rodzice).Zatrzymał mnie u niej na dodatek deszcz ,więc wróciłam późno.Ale oderwanie od codzienności to jest to czego nam wszystkim trzeba. Teraz siedzę w domku sama.M poszedł z Julką do swojego brata.Oczywiście za nim wyszedł pokłóciliśmy się.Znowu usłyszałam stary tekst o rozwodzie,tym razem powiedział ,że naprawdę się rozwiedzie. Cóź mogę napisac ? Chyba tylko : Ale to już było.... -- Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: No to lipiec z głowy ;( 21.06.04, 10:43 Najpierw podrawiam was dziewczyny w pierwszym dniu lata ) chociaż ja go nie iwdzę...lato gdzie jesteś???? O mamo...a ja myślałam że wy macie takich bezproblemowych mężów...czyli przepraszam na pewno was to nie pocieszy, ale teraz już wiem że na pewno mogę się do Was dołączyć ) ....no bo nie zawsze jest tak sielankowo, no nie? czasem i latem mamy deszcz, nieprawdaż ? Czyli, że mamy idelanych mężów (wystarczy tylko przymknąć oczy) )) to jak z tą pogodą - raz słońce raz deszcz hihihi, a Wy dziewczynki to same słoneczka jesteście Dziewczyny, mam nadzieję, że kłopoty zdrowotne szybciutko ominą was szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: No to lipiec z głowy ;( 21.06.04, 11:59 dziewczyny póbowałyście już z tymi testami kiedyś? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do abielki raz jeszcze 21.06.04, 11:02 To piekne co piszesz, ale jakos mam wrazenie, ze nierealne. Ja po prostu nie potrafie ufac i wierzyc komus, kto po pieknym dniu ci palnie, ze nic nie robisz i on o wszytskim musi myslec, albo cos podobnego. Mi nawet nie chodzi, ze otwierahac sie w rozmowie cos utrace, bo znamy sie dobrze i od dawna, tylko, obawiam sie, ze znow zostane mimoza, pepkiem swiata z problemami itp. Jakos nie widze tego... Jestem przekonana, ze on dobrze wie, ze gada bzdury, tylko tak chetnie mi dogryza. Od dzis jestem 3 dni sama, wiec sobie to jeszcze przemysle. A tak wogole to dziendobry))))))) A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Witam w deszczowy, pochmurny dzionek... 21.06.04, 09:10 ...ale i tak jest wesoło)) Zajrzałam tu wczoraj jak byliśmy u teściów, ale tylko sobie poczytałam o facetach...wszędzie to samo...he he)) My raczej teraz z moim M. mamy dobry okres (poza paroma wyjątkami, drobnymi), ale bywało różnie...w sumie chyba raz tak poważnie źle...zresztą już o tym pisałam. Ja myślę, że jak się z kimś jest tak długo, a wcześniej było dobrze (tu mówię do Abielki) i tylko teraz coś się zaczyna psuć to tylko przejściowy kryzys...w związku nie może byc cały czas temp. 36,6...chyba byłoby za nudno... I z tym optymistycznym akcentem mówię Wam dzień dobry)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu znowu papa 21.06.04, 09:55 Dziewczynki, a ja znowu wyjeżdżam i będę dopiero w piątek, więc życzę Wam dobicia do 1500, dużo słonka (którego na razie nie widać, przynajmniej u mnie leje jak z cebra...), dobrego humoru i miłego tygodnia! całuję mocno a. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx :( 21.06.04, 10:28 Ta pogoda mnie totalnie dołuje...a juz tak ładnie było w sobotę No cóż pozostaje mi cierpliwie czekać na słońce własnie siedze przy biuku x pieskiem na kolanach Musiałam go dzisiaj zabrac do pracy bo nie miał z kim zostać a trzesie sie jak garaleta, bo go ostrzyglismy prawie na łyso Pisze jedną reka ach ci faceci macie racje ze podchodza do zycia bardziej luzacko niz my robert najczesciej martwi sie o cos tam w pracy ze samochod sie popsuł czy ze sie nie wyspał taki przyziemne problemy. Nie to co my! My to mamy najprawdziwsze problemy egzystencjalne Kończe bo musze sie zabrac za robote zajrze pózniej. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: :( 21.06.04, 10:38 he he...juz sobie wyobrażam jak ja pieska zabieram do pracy)))))) Justi, gdzie Ty pracujesz??? Pa pa Agguś...oczywiście czekamy na Ciebie)))))))))))))...może nam pogodę przywieziesz????)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: :( 21.06.04, 11:01 Cześć Dziewczyny! Dzisiaj Szef cały czas nade mną stoi i nie mogę się rozpisywać tylko muszę ciężko pracować U nas pogoda przeokropna, ale to oznacza, że może być już tylko lepiej... Gabinia, nie przejmuj się. Może uda Ci się "dorwać" męża w ten jeden odpowiedni dzień w lipcu) A może uda się jeszcze w czerwcu, czego bardzo gorąco Ci życzę. Abiela, trzymam kciuki za słoneczko w Twoim małżeństwie))) Musze kończyć( Postaram się jeszcze zajrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: :( 21.06.04, 11:56 agusik a może kup taką maskotkę śmierdziela i postaw na biurku, wtedy napewno nie stanie obok biurka i będziesz miała więcej czasu dla nas hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek78 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.06.04, 10:59 to i ja sie dopisuje do tej dłuuugiej listy oczekującychmam nadzieje ze sie uda tym bardziej ze w sierpniu jedziemy nad morze i na pewno bedzie super!!.Trzymam za Was wszystkie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.06.04, 11:03 Goraco witam nową starającą))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.06.04, 11:11 Witaj anoilku!! Fajnie, ze dolaczasz do nas. I witajcie pozostale dziewczyny, justi co to za praca, ze mozesz z pieskiem przyhcodzic?? Aggu milej delegacji. Aroska, agusik tez witajcie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska :))) 21.06.04, 12:05 Ja równiez witam nową Foremkę))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: :))) 21.06.04, 13:38 ))))))))))))))))))...coś ostatnio mam szczęście do takich momentów)) A u nas dziś coś puściutko...jak zwykle w poniedziałki...mi się też coś nie chce za bardzo pisać...poszłabym do domku spać...chyba urwę się wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: :))) 21.06.04, 14:01 Wlasnie cicho dzis strasznie! A ja nawet mam troche luzow. Po wyszystkich imprezach w zeszlym tygodniu, postanowilysmy troche wyluzowac w pracy i glownie nadrabiam zaleglosci i sprzatam biurko U nas dzis rano bylo ladnie (!) a teraz znow leje. Ja chyba oszaleje - nienawidze takiego lata!! Licze, ze w lipcu bedzie ladniej, i bede mogla kurowac noge na ogrodku Justi, jak tam piesek??? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: :))) 21.06.04, 14:12 Może jutro trochę poszalejemy z postami...a dziś juz zmykam...paaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: :))) 21.06.04, 14:20 Czesc wszystkim, oczywiscie witam serdecznie wszystkie nowe dziewczyny. Ja tu ni nadazam odpisywac na tym forum. Czytam czytam i juz nie pamietam co bylo na poczatku. Ja przez weekendzik troszke z mezem pobylam bo jakos nam ciagle malo wspolnego spedzania czasu. Poza tym ta pogoda jaks wstretna ze tylko bym spala. Jutro znow lekarz, dam znac co powiedzial. Pozdrawiam goraco -~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Psia maniaczka to JA :)) 21.06.04, 14:22 Ufff to i ja dzisiaj mam już spokój bo szef wyjechał do Katowic U nas pogoda się znacznie poprawiła...wiedziałam że moja cierpliwość zostanie wynagrodzona. Słonko co jakiś czas wygląda zza chmurek, których pełno dziś na niebie Piesek pojechał już z rodzicami do domu Ja pracuje w bardzo luuuzzzackiej firmie. Jest nas tu tylko trzy osoby więc panuje dosyć rodzinna atmosfera, a szef uwielbia pieski Ona też ma pieska takiego samego jak ja czyli sznaucerka pieprz-sól i tez nazywa się Maksiu Tylko, że jego jest okrągły jak beczuszka a mój chudzina Wiecie co ja sama się śmieje z tego zabierania psa wszędzie (był w sobotę z nami na ślubie - oczywiście tylko ja byłam w kościele a Robert spacerował dookoła) Ale on tak straszliwie ujada jak ma zostać sam, że sąsiedzi by nas ukamieniowali za to, a wkoło dużo małych dzieci. Po za tym jest taki malutki i kochany że nie mam serca zostawić go samego skoro moja mama nie pracuje i może z nim siedzieć A to jest wina tego, że jak go kupiliśmy to ja nie pracowałam i on raczej nigdy na dużej nie zostawał i tak mu zostało. Chociaż teraz ma już rok i będzie zmuszony do zostawania sam...Kurczę ale bredzę...ja piszę o psie czy może o dziecku... Chyba powinnam się zacząć leczyć Wasza Justi Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.06.04, 14:13 Witam wszystkich w ten pochmurny dzionek (o przepraszam, widziałam słoneczko). Wydrukowałam sobie to co napisałyście, w międzyczasie spróbuje nadrobić trzydniowe zaległości. Urodziny mojej Julki udały się, Jula jest przeszczęśliwa, ja też, pomimo tego, że te wszystkie przygotowania kosztowały mnie dużo energii. Wczoraj widziałam się ze znajomymi. I co się okazało? Koleżanka jest w ciąży. To będzie ich trzecie dziecko, najstarszy ma 3,5 r., młodsza 1,5, trzecie będzie w grudniu. Ach... A ja dzisiaj kupiłam sobie folic i jak głupia kupiłam ... maleńkie body. W czwartek idę do gin. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla ://// 21.06.04, 14:31 Dziewczyny jak sie wpisze ja LUTY to sie bede czula jak zdrajca://// Tak tu u was fajnie. Chyba nadal do mnie nie dociera albo nie chce dotrzec... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: ://// 21.06.04, 14:36 Calla fajnie, ze sie odezwalas, bo juz sie zastanawialm co u Ciebie! Bazylia napisz koniecznie jak bylo u gin) Justi, nie martw sie nasz rodzinny psiurek, mimo ze mieszka z moimi rodzicami, uwielbia mnie i jak przyjade do PL to nie odestepuje mnie dzien i noc Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Do Calli :)))))) 21.06.04, 15:07 Calla możesz wpisać się na wątek LUTY ale być z nami. Na Lutym będziesz się czuła na pewno też suuuper, bo przecież wszystkie będziecie przechodzić to w jednym czasie, dzielić się smutkami (oby ich nie było wcale) oraz radościami. Będziecie opowiadać o pierwszych ruchach dziecka, o samopoczuciu, o zakupach wózków, ubranek, łóżeczek i innych akcesoriów, o bolących kręgosłupach i o ciągłej potrzebie siusiania Potem będziecie się powoli "rozsypywały", ale tylko po to aby trafić na forum o rówieśnikach O tym wszystkim musisz nam koniecznie również opowiadać! Uszy do góry Rozpoczynasz nową, piękną historię nowego życia i zawsze możesz na nas liczy, bo w końcu po to tu wszystkie jesteśmy Wasza Justi Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Do Calli :)))))) 21.06.04, 15:15 Dzieki Ci kochanie, to bardzo fajne co napisalas. Ja to bym wolala byc z wami na watku ciazowym. Super by bylo jakbysmy wszystkie byly na jednym. Jutro jeszcze ide do gina bo tydzien temu jeszcze bylo za wczesnie zeby cos zobaczyc ale za to prrzeszlam pierwsze w zyciu poranne nudnosci, ale koszmar. Caly dzien trwaly. Poza tym nic nowego. Mi tak troszke glupio sie tu wpisywac i chwalic sie ciaza jak wiem ze kazda z was sie stara o dzidzie. Ale musicie zajsc w ciaze w jednym czasie zeby juz zadna nie zostala sama. Buziaki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Do Calli :)))))) 21.06.04, 15:18 Calla niech ci nie bedzie glupio niektore z nas jeszcze nie zaczely sie starac, wiec chetnie poczytamy jak to jest, jak juz sie udalo Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Do Calli :)))))) 21.06.04, 15:34 Calla, jak możesz nawet tak myśleć!!! Nie chwalisz się ciążą tylko cieszysz My cieszymy się z tobą Będzie nam bardzo miło jeśli zechcesz dzielić się z nami wszystkim Jestem przekonana, że mówię w imieniu każdej z nas - foremek. Jesteśmy tu po to, żeby się wpierać w trudnych chwilach i żeby cieszyć się wspólnie dobrymi nowinami (takimi jak dwie krechy na teście). Na każdą z nas przyjdzie czas. Teraz jest Twój czas! A to nas przeogromnie cieszy, że mamy godną przedstawicielkę nas starających się. Żadna z nas nie zostanie sama Musimy się wspierać wszystkie, nawet jak tylko jedna z nas zostanie na końcu, ale nie sama Buziaczki P.S. Koniecznie pisz jak się czujesz, który to już tydzień i czy masz już jakieś objawy? Co powiedział lekarz i jak się czuje przyszły tatuś No i oczywiście czy masz nudności? My przyszłe "ciocie" czekamy na info Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Do Calli :)))))) 21.06.04, 15:45 Dzieki za mile slowa, to naprawde strasznie fajnie, ze tak myslicie. Na razie czuje sie swietnie, nie dociera do mnie, ze jestem w ciazy. Mialam juz lekkie nudnosci kilka razy ale guma do zucia jest wybawieniem. Poza tym bufet mam taki ze maz sie modli zeby nie zmalal.Tylko spac na brzuchu sie nie da bo boli. To 6 tydzien od OM. Lekarz na razie malenstwa nie wiedzial bo bylo za wczesniee i ide jutro na USG. A z tatusiem jestesmy troszke wystraszeni bo bedziemy sie przeprowadzac i remontowac i brrr. A poza tym szczesliwi... Ja nadal sie boje i jeszcze sie nie przyzwyczzajam ale juz niedlugo. Przesylam pozdrowienia i buziaki gorace ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Do Calli :)))))) 21.06.04, 16:28 Zgadzam się z Justi. Cieszę się razem z Tobą, Calla i życzę dużo zdrówka, szczególnie na te najbliższe miesiace. Koniecznie daj znać jak po wizycie u gina. Ja tez idę jutro, niestety tylko na badania okresowe tzn. ogólny przegląd + cytologia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Do Calli :)))))) 21.06.04, 16:52 ogolny przeglad))) super to zabrzmialo Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela papapa 21.06.04, 17:16 Koncze prace i zaraz zmykam do domku. Po drodze skocze tylko jeszcze na fitness a wieczorem do was zajrze Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am a ja mam chwilkę czasu 21.06.04, 18:01 Drogie Foremki, w końcu udało mi się przeczytać wasze rozmowy. Było poważnie, o związkach, o mężach. Nie wiem dlaczego, ale kiedyś myślałam, że problemy rodzinne to miewam tylko ja, natomiast wszystkie forumowiczki są mądre, rozsądne, tolerancyjne i potrafią świetnie dogadywać się ze swoimi partnerami. Ale tak nie jest, nieprawdaż? My jesteśmy 6 lat po ślubie i mieliśmy jeden poważny kryzys - w efekcie wyprowadziłam się z małą do moich rodziców a mieszkaliśmy u teściów). Mój mąż ma po prostu dobre serducho i wyszło tak, że poniekąd płacił (dosłownie) za blędy swoich rodziców. Raz wybaczyłam, ale gdy po kilku miesiącach dowiedziałam się, że ponownie spłacił ich długi, odeszłam. Musiał wybrać - albo stara rodzina, albo nowa. Nie myślcie proszę, że ja jestem aż taką egoistką, wiem, że trzeba sobie pomagać, ale nie aż do tego stopnia. Wybrał mnie i Julkę, zamieszkaliśmy u moich rodziców, od prawie roku mieszkamy sami. Potrafimy rozmawiać, ale nie o wszystkim. Takim tematem tabu są jego rodzice (nie żyją ze sobą) i ich głupie zachowanie. Cieszę się, że mieszkamy dość daleko od nich, bo inaczej on codziennie by u nich bywał i zamartwiał się, że jest im ciężko. Dlatego z jednej strony boję się zajść w ciążę, a z drugiej strony mój mąż zrobi wszystko, żebyśmy dali sobie radę. I ja o tym wiem. Bo on jest naprawdę kochanym facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Calla ciesze się... 21.06.04, 19:35 Calla ciesze się ,że się odezwałaś.Dziewczyny tu już napisały i ja się z nimi zgadzam ,że chcemy ,żebyś na tym forum została.(oprócz lutowego oczywiście) I strasznie się ciesze ,że tobie się już udało.Na nas też w końcu przyjdzie pora.Właśnie tak sobie policzyłam ,że jak dobrze pójdzie to moze mi się jeszcze uda w czerwcu(jak już pisałam w lipcu jestem sama ) Trzymamy za ciebie i maleństwo kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a ja mam chwilkę czasu 21.06.04, 22:23 Bayzlia, widzisz wszytskie mamy problemy, ja aktualnie ogromne. Jakos to trzeba prztrwac. Na szczescie mam yto forum i mozemy sie wygadac Pozdrowienia, A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 08:38 Dziś we Wrocku ma być 25 stopni)))))))))...jeszcze tylko morze by się przydało...he he Cześć Calla...w końcu odezwała się druga Wrocławianka)) Justi...nie zakochuj się tak w piesku, bo później dzidziuś będzie cierpiał) Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 09:20 W Warszawie też świeci słonko. Mam nadzieję, że jeszcze poświeci ze dwa tygodnie, bo w sobotę wyjeżdżamy na Mazury. Brrr, pływanie na łódkach w strugach deszczu, z trójką dzieci, oj co to będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 10:08 Cześć Dziewczynki Kochane!!!!!!!! U mnie też słoneczko. Właściwie to zazwyczaj jest podobna pogoda do tej we Wrocławiu, bo to tylko 100km od mojego miasta Bazylia, życzę super pogody i miłych wakacji. Idę dzisiaj do gina. Mam nadzieję, że jestem zdrowiutka. W przeciwnym razie będę musiała odłożyc starania( Co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 10:37 Hej, hej! U nas też słonecznie i ciepło. To super chociaż teraz bardziej interesuje mnie pogoda nad morzem, bo dzisiaj wieczorem wyjeżdżamy do Łeby. I właśnie wpadłam do pracy tylko na chwilę i korzystając z okazji chciałam się z Wami pożegnać przed wyjazdem. Ciekawa jestem ile postów będzie jak wrócę? Już na pewno się nie połapię )) Trzymajcie się wszystkie cieplutko, szczególnie calla uważaj na siebie Mam dziś jeszcze tyle do zrobienia, że muszę spadać. Papapapapapapa!!!!!!! Wracam na początku lipca Powodzenia fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 10:43 Hej, u nas juz wzcoraj po poludniu sie wypogodzilo, ale 20 st?? nie wierze, ze sa na to szanse. Zobaczymy. Fugunia, zycze udanego urlopu, ja uwielbiam Lebe! A reszcie malo pracy Ja sie biore za swoja Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Re: Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 10:46 Dzięki Agusik, ja wierzę że pogoda wyklaruje się. Do ginekologa idę w czwartek, napisz co ci powiedział twój lekarz, jakie ci dał zalecenia. Ja od wczoraj biorę folic, pewnie będę musiała zrobić morfologię, bo zazwyczaj mam złe wyniki. Fajnie tak sobie planować, ale oby coś z tego wyszło. Nasza Julka to był spontan, udało nam się w drugim miesiącu po odstawiniu proszków. Ciekawe jak będzie teraz? Chciałabym zajść w ciążę w sierpniu i urodzić w maju, ale z moim ślubnym umawialiśmy się na "po wakacjach". I coś czuję, że ten kochany tchórz będzie "po wakacjach" odkładał i odkładał. Kurczę, zastanawiam się czy nie zrobić jakiegoś sabotażu, ale chyba miałabym wyrzuty sumienia. Zresztą "wpadka" w takim momencie chyba głupio by wyglądała. A ja jestem na tyle odpowiedzialna i rozsądna, że nie zdarza mi się zapomnieć wziąść tabletki. Słuchajcie, nie wiecie czy przy trójfazowych proszkach można nie robić siedmiodniowej przerwy? Bo akurat ta przerwa i związane z nią atrakcje nałożą się na mój urlop na łódce. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 11:20 Witam wszystkie babeczki! Rozpozczełam nowy wątek, aby wszystkie nowe mamusie z tego wątku mogły sie tak spotykać poza wątkami typu: LUTY 2005. Byłoby fajnie znów się tam spotkać. Calla i Epo......rozpocznijcie ten wątek a pozstałe dziewczyny będą tam do was dołączać...w miarę...pojawienia się 2 kresek. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 11:36 Fugunia, Bazylka...bawcie się dobrze i wypoczywajcie)) Agusik..na pewno wszytko będzie dobrze...opowiesz jutro)) Abielko...ja też mam prackę, a tak mi się nie chce, że szok)) Fasolko...fajnie z nowym wątkiem...ciekawie kiedy która dołączy)) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Witam słonecznie;))))))))))))))))))))))) 22.06.04, 11:53 Witam dziewczątka Ja mam dzisiaj b. dużo pracy więc wpadłam tu tylko na moment. Raz jest tak, że pracy prawie w ogóle, a raz, że nie wiem w co ręce włożyć Widzę, że Bazylka i Fugunia już sobie wolna zrobiły i na urlopiki wyjeżdżają Tym to dobrze Ja muszę się wstrzymać do sierpnia Może któraś w Was ma namiary na jakąś super kwaterkę w Łebie? Jeśli tak to była bym wdzięczna, bo jednak w lipcu chcemy wyjechać na 3 dni nad morze Byle by tylko pogoda dopisała Kończę i tym razem się nie rozpisuję Buziale dla Wszystkich bez wyjątku Wasza Justi P.S. U nas pogoda też super, tyle że raczej nie mogę się nią nacieszyć bo siedzę w mocno zacienionym budynku i tu jest po prostu zimno. Ale co jakiś czas lecę na tarasik ugrzać się Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Do Fasolki:) 22.06.04, 11:43 Fasolko, fajny ten pomysł z nowym watkiem. Mam nadzieję, że wkrótce się tam przeniosę i Wy również)) A co u Ciebie? Dawno sie nie odzywałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Do Fasolki:) 22.06.04, 11:59 Cieszę się że zaaprobowałyście nowy wątek. Teraz pozostaje tylko tam nam powoli przechodzić, bo ten wątek z czasem umrze smiercią naturalną...hihhi. Agusik - u mnie wszystko w porządku, w domku spokój, sielanka, synek był ciut przeziębiony ale już lepiej, teraz mnie coś chwyta. Jako że nigdzie nie wyjeżdzam na urlop nie mam się czym pochwalić, brak kaski uniemożliwia nam na razie urlopowanie w przeciwieństwie do was.......no i nie mogę się doczekać sierpnia....liczę dni, a z drugiej strony trzęsę portkami. Wczoraj mały pytał się jak wyskoczy braciszek z brzuszka (chce braciszka) i powiedział że chce to zobaczyć, to musiałam mu wytłumaczyć że to lekarz robi i w szpitalu...ciesze się, bo on bardzo chce braciszka, nawet takiego małego, nie gadającego - bo o to też się wczoraj pytał. Fajny z niego chłop i oby taki pozostał na zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Do Fasolki:) 22.06.04, 12:21 Tylko pogratulowac mądrego synusia! Jeżeli chodzi o urlop, to Ty mieszkasz w takim pięknym mieście, że akurat nie musisz nigdzie wyjeżdżać)) Ja bardzo chetnie przejechałabym sie do Trójmiasta. Kto wie, może się uda. Mój mąż nie lubi morza, ale do tych okolic ma akurat sentyment, bo do niedawna tam własnie pracował)) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Do Fasolki:) 22.06.04, 12:22 Masz rację...ja bym bardzo chciała mieszkać w Trójmieście...zaraz po Wrocławiu, bo tu się już przywiązałam))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Do Fasolki:) 22.06.04, 12:28 To zapraszam nad morze dziewczyny, może się spotkamy? Ja osobiście kocham Gdynię i Trójmiasto, ale w przyszłym roku się wyprowadzamy pod Gdynię. W chwili obecnej mam przez lasek 5 minut i jestem już nad morzem...tego będzie mi brakować bo będe miała jakieś 15 km nad morze...buuu. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Do Fasolki:) 22.06.04, 12:39 Ale masz fajnie!!!!!!!!!!!!! Korzystaj póki możesz...zresztą 15 km to nie tragedia...ja mam 15 km z domku do centrum Wrocka.. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Do Fasolki:) 22.06.04, 12:59 do centrum Gdyni też będę miała około 15 km.........właśnie dzisiaj wybieram się na spacer z moimi chłopakami, bo mnie już głowa boli od ciągłego siedzenia przy kompie w pracy......i w domu przed TV. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Do Fasolki:) 22.06.04, 13:21 To miłego spacerowania)) Ja dziś się szybciej urywam z pracki..idę z siostra pobuszować trochę po sklepach. Trzymajcie się...Buziaki!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Mmmmmorze :) Plaża :) Słońce :) Molo :) Ech..:D 22.06.04, 14:04 Fasolko pomyśl sobie, że ja nad morze mam ponad 350 km Tak więc ciesz się tym co masz W Łodzi, żadnych atrakcji. No może Łagiewniki (największy park „przymiejski” w europie). Dobrze, że mam działeczkę więc każdy wolny łikend jeździmy tam sobie Jedyny problem w tym, że mój M w miesiącu ma tylko 2 wolne łikendy Pracuje dwa tygodnie bez przerwy - wolna sobota i niedziela i znowu dwa tyg. Koszmar. Jestem zdecydowaną zwolenniczką wprowadzenia tak jak w Niemczech i wielu cywilizowanych krajach, ZAKAZU PRACY W NIEDZIELĘ!!!! Ludzie powinni wypoczywać po tygodniu pracy. W tygodniu OK można tyrać, ale łikend powinno się odpoczywać. Ludzie zamiast chodzić z dziećmi na spacery do parku to do marketu walą drzwiami i oknami. W tyłkach się poprzewracało Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Mmmmmorze :) Plaża :) Słońce :) Molo :) Ech.. 22.06.04, 14:31 W całej rozciągłości Cię popieram, wszystkie soboty i niedziele wolne!!!!!Mój M kiedyś pracował prawie wszytskie soboty, a w tygodniu też bardzo długo - to było straszne, tak się nudziłam i czekałam na niego (najgorzej latem). Masz rację że w Łodzi nic ciekawego to raczej nie ma)). Ja na szczęscie lubię swoje Kaszuby, bo i morze, plaże, jest też dużo jezior, pagórków (kaszuby) i na Mazury nie tak daleko, a i zwiedzać jest też co (Gdańsk, Sopot, deptaki, molo)....pod tym względem nie narzekam i dlatego nie chciałabym nigdzie indziej mieszkać, jedynie odwiedzać inne fajne miejsca w Polsce (górki wzdłuż i wszerz, Kraków i inne miasta). Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Mmmmmorze :) Plaża :) Słońce :) Molo :) Ech.. 22.06.04, 14:52 A ja sie nie zgadzam, wiecie jaka to tragedia jak w sobote po 13 nic nie mozna kupic! Ja sobie lubie pospac i pare razy zostalam bez niczego na weekend. Na szczescie teraz juz jest do 18 otwarte. Poza tym ja pracuje codziennie do 17:30, w piatki tez i ten weekend bylby dla mnie jedyna mozliwoscia zrobienia zakupow. Uwazam, ze powinna byc wolnosc, kto chce otwiera sklep w sb i niedz, kto nie ten nie. W Stanach wiele sklepow jest owtarytch non-stop, tak wiec raz specjalnie czekalismy pol nocy, zeby sobie o 3 nad ranem skonczyc na zakupy)) A tak wogole mi sie praca w pracy zrobila i nawet nie mialam czasu was czytac A. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Mmmmmorze :) Plaża :) Słońce :) Molo :) Ech.. 22.06.04, 15:11 Oj moja droga nie zgadzam się z tobą Jak byś sobie popracowała dwa tygodnie bez przerwy inaczej byś mówiła, zupełnie inaczej!!! To żadna wolność chodzić na zakupy w niedziele czy o 3 w nocy Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Mmmmmorze :) Plaża :) Słońce :) Molo :) Ech.. 22.06.04, 15:29 Pracowalam i wiem jak to jest. Ja to mowie w obliczu wielomilionowego bezrobocia. Jak bym nie miala co w gar wlozyc to by mi bylo jedno kiedy i ile godzin. Juz mi sie zdarzalo myc gary 10 godz dziennie w swiatek i piatek, zeby inni lody mogli jesc. Na tym niestety polega kapitalizm i nawet uwzgledniajac jego wszystkie zle strony, wole go niz komunizm wczesnych lat 80 na przyklad. Ale please zejdzmy z polityki, bo ja mam glowe jak kwadrat od polityki w pracy, wiec staram sie unikac Slonce sie utrzymuje, dzis po raz pierwszy od wielu tygodni ani razu nie padalo! Co za sukces, jak na 22 czerwca Wlasnie widze, ze ja jeszcze musze tu 2 godziny odbebnic(( Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Coś na rozerwanie.?! 22.06.04, 15:57 Kochane moje ten adresik dostałam od mojej koleżanki.To test osobowości . Potrzeba wam będzie do tego kartka i długopis i 5 minut wolnego czasu. Wystarczy odpowiedziec na 4 pytania. Być może ktoś z was już się z tym spotkał. Ja osobiście nie wierzę w rzadne testy,ale muszę przyznać ,że ten sprawdził się w 95%.Zajrzyjcie na tę stronkę. Nie pożałujecie . Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Coś na rozerwanie.?! 22.06.04, 16:11 Pewnie Abelko nie ma co zaczynać z tą polityką U nas też słonecznie...chyba, bo pogodę mogę obserwować tylko po oknach Tak mi się dzisiaj nic nie chce, że szok. Chciałabym już pójść do domku. Jestem strasznie śpiąca i jakaś taka rozlazła...czas mi się dłuży niemiłosiernie Chce mi się kąpieli, łóżka i spania...no i coś dzisiaj na obiadek mam ochotę Chyba cosik dobrego upichcę Hmmm...może piersi z kurczaka w panierce z fryteczkami i świeżą sałatką z kapusty pekińskiej mniam, ale sobie smaku narobiłam Dzisiaj marne śniadanie zjadłam więc głodna jestem jak wilk i kiszki mi marsza grają A za test z chęcią się zabiorę, może czas mi przyspiesz trochę. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Coś na rozerwanie.?! 22.06.04, 16:31 A ja nie lubie gotowac, do tego jestem sama do srody, wiec pewnie zjem tzw. byleco. Powinnam sie wlasciwie lepiej odzywiac a jak tak wkolko byleco. Ale w niezdiele bylismy w Szczecinie i sie opchalam pierogami i zurkiem na zapas Kupilam sobie 2 ksiazki i gazetki - ale fajnie byc w PL)) Ja test dopiero w domu zrobie bo tak sie zajelam sowimi rzeczami, ze o pracy zupelnie zapomnialam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: mam wyniki! 22.06.04, 16:52 Dziewczyny wlasnie sie dowiedzialam, ze mialam juz toxo. Nie wiem kiedy??? Napiszcie mi co to znaczy na przyszlosc? Aha i z rozyczka tez ok, mialam juz i nie musze sie szczepic. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Do Fasolki:) 23.06.04, 10:30 Fasolko co to jest 15 km? a co my mamy powiedzieć z W-wki? do morza mamy jakieś km Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka :) 23.06.04, 10:28 dziewczyny jak ja lubię morze...po prostu uwielbiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Do Fasolki:) 23.06.04, 09:54 fasolko ty to masz szczęście...mój mąż po prostu stchórzył, zasłaniając się naszą córeczką, która po prostu nie chce mieć dzidzi i tyle...jesli już to ona chce tylko siostrę i żeby ona od razu była duża...twierdzi że bobasy są brzydkie (zresztą tak samo twierdzi o sobie, że jak była mała to była brzydka hihihi co oczywiście nie jest prawdą, bo jest dużo ładniejsza ode mnie w jej wieku )) i z tego jestem bardzo dumna)... no i niestety moje starania wzięły w łeb...czekam na cud... Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Do Fasolki:) 23.06.04, 14:17 to fakt Polinejko - mam szczęście chyba...hihih. To predzej ja mam obawy, a mój mąż mówi że i tak mnie załatwi że ani się obejrzę (jeśli stchórzę). Zgodził się nawet wstawać w nocy, bardziej obawiam się jak się pomieścimy w naszym mikrym mieszkanku, a boję się że nie zdązymy się przeprowadzić przed urodzeniem dziecka na nowe śmiecie. A co do córci - jeszcze jej się odwidzi, mój tez miał czasami zaparcia: NIE i NIE. Za to teraz już szaleje, praktyka pokaże jak to się skończy, czy nie będzie zazdrosny. W twoim przypadku bardziej obawiałabym się M....bo to w końcu musi być wasza wspólna decyzja, może to z wygody wynika??? Ach ci mężczyźni jak chorągiewki zmieniają zdanie...-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 08:53 dzień dobry, już się bałam, że zabrali nam wątek (zawsze był u góry). Pamiętajcie o dzisiejszym święcie tatusiów! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 09:10 Cześć Dziewczynki! Melduje sie po wizycie u gina. Wszystko u mnie ok. Pan doktor powiedział, że mam piękną szyjkę. Oczywiście musiałam mężusiowi wyjaśnić, że chodzi o szyjkę macicy a nie o moją szyję,hihi. Zrobiłam sobie cytologię, wyniki dopiero będą, ale wyglada na to, że wszystko jest dobrze. Ze złych wieści, to tylko taka, że stwierdził iż moja szczepionka na WZW juz nie działa(( Słyszałam, że mozna zrobic najpierw test na przeciwciała jak sie juz było szczepionym i dopiero po sprawdzeniu podjąć decyzje o szczepieniu. Mój gin twierdzi jednak, że to nie potrzebne i musze sie zaszczepić(( Jak myslicie? Wkurza mnie to, że będę musiała czekać ze staraniami. 2 cykle? Prosze poradźcie mi coś. Mimo wszystko mam super humorek, bo pogoda śliczna) PS: Ile kosztuje ta szczepionka? Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Witam ze slonecznego Wrocka 23.06.04, 09:45 Witam wszystkie dziewdzyny, ale jestem dzisiaj happy ale o tym pozniej. Fasolko super pomysl z tym watkiem ale chyba bedzie musial poczekac na kilka nastepnych ciaz bo zginie. Epo cos nie daje znac a ja z monologiem sobie nie poradze)) Ale napewno watek bedzie! A ja bylam wczoraj u ginka i potwierdzil ciaze, wszystko jest ok. Teraz tylko czekac. Ale fajnie. Ide spac. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Witam ze slonecznego Wrocka 23.06.04, 09:53 Gratulacje!!!!!! Odpoczywaj, masz rację Później będziesz miała pełne ręce roboty)))))))) Oczywiście miłej "roboty"... Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Witam ze slonecznego Wrocka 27.06.04, 15:41 White_Calla serdeczne gratulacje z okazji rozwijającej się dzidzi, ( sorry że dopiero teraz, ale nie byłam wcześniej na wątku i dopiero zaczęłam przedzierać się przez wasze posty )) ) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 09:51 Cześć!!! Nie odzywałam się, bo ciągle szukam tej ekipy remontowej i nie chciałam was zanudzać.... Co do tych szczepionek - to robiąc je z pewnością się zabezpieczasz Natomiast mój lekarz jak usłyszał, że już odstawiłam tabletki, czyli decyzja już podjęta to stwierdził, że nie będziemy robić szczepień)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 09:59 Jeżeli chodzi o szczepinia profilaktyczne, to ja też bym sie nie zaszcepiała gdybym nie musiała. Niestety mój mąż ma Hbs+ ... Czytałam przed chwilką w necie, na stronie firmy, która produkuje szczepionkę, że właściwie nie jest konieczne branie dawki "przypominajacej". Zaleca się ją tylko pracownikom słuzby zdrowia i osobom o obnizonej odporności. Musze się poradzić jeszcze innego lekarza, albo się zaszczepię... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 10:17 Miło, że ktoś mnie rano zastapił..he he)) Abielko...co do toxo...jak już przechodziłaś, a teraz jesteś zdrowa to ok...a może nawet lepiej, bo już chyba nie zachorujesz, a to bardzo bardzo powazna choroba w ciąży... Agusik...szczepienie u nas we Wrocławiu kosztuje ok. 40 zł (jedna dawka, a są trzy). Ja sobie wzięłam 2 dawki, trzecia może być po ciąży, a jak mi się szybko nie uda to wezmę też trzecią. Ja się zaszczepiłam niejako przy okazji, bo szczepialm się też na różyczkę, a po tym trzeba bezwzględnie odczekać 3 miesiące, więc i tak miałam trochę czasu, ale jakbym nie musiała się szczepić na różyczkę i mogłabym zaczynać starania natychmiast to WZWB bym chyba sobie darowała. Pzdrawiam resztę)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 10:21 Ja potrzebuje tylko jedna dawkę - "przypominającą", bo 3 juz brałam 5 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 10:25 No to nie wiem...jak uważasz...bo po tej szczepionece nie trzeba odczekiwać z tego co wiem...więc na Twoim miejscu bym ją wzięła....zwykle właśnie po 5 latach się ponawia...w sumie możesz być nadal odporna, ale nie musisz... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 10:28 Jeżeli nie trzeba odczekiwać, to moge ja wziąc nawet dzisiaj. Właściwie Pan doktor mi o zaprzestaniu staran nic nie mówił, a ja zapomniałam oczywiście zapytać Dzieki za odpowiedź, pocieszyłaś mnie))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 10:33 Hej, hej! U nas tez sie zapowiada ladna pogoda i nawet odwazylam sie zalozyc sandaly Dzieki aroska za wyjasnienie mi toxo. Tzn. ze to sie przechodzi raz w zyciu??? Ja pytalam chirurga czy sie mam zaszczepic na WZW przed operacja, to sie na mnie spojrzal jak na dziwna i spytal jakim cudem na taki pomysl wpadlam. Wiec sie nie szczepie na razie. Teraz mam dosc innych badan do robienia Calla ciesze sie, ze gin potwierzdil, teraz to juz tylko musisz sie o siebie troszczyc i sie cieszyc agnes mnie tez ginka powiedziala, ze mam szyjka pierwsza klasa Dobra biore sie za prace ale bede was podczytywac Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzisiaj ja Was powitam 23.06.04, 10:51 Abielko..skoro masz przeciwciała to chyba już więcej nie zachorujesz...ale mimo wszystko w ciąży można uważać (unikac surowego i niedogotowanego mięsa, myć warzywa i owoce i w ogóle wszytko co ma kontakt z ziemią, uważać na koty)...strzeżonego Pan Bóg strzeże..he he. Ja niestety nie mam odporności, aż się dziwię, bo nigdy nie uważalam...więc w ciąży będe musiała byc czujna...he he. Agusik...z tego co się orientuję nie trzeba odczekiwać po tej szczepionce, bo ona zrobiona jest, że tak powiem martwych wirusów, a ta na różyczke np. jest tzw. żywa i dlatego konieczne jest odczekanie. Calla....gratulację już teraz na pewno))...dbajcie o siebie)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 coś nam dzisiaj wątek spada w dół... 23.06.04, 13:22 dlatego piszę)) Chyba macie dzisiaj bardzo duzo pracy. Ja cały czas myślę nad ta szczepionką. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: coś nam dzisiaj wątek spada w dół... 23.06.04, 13:51 no wlasnie co tak cicho??? dziewczny odezwijcie sie! Justi nie ma Cie dzis??? A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: coś nam dzisiaj wątek spada w dół... 23.06.04, 14:03 Fakt..ja pracuję...he he)) Szefowa wraca w piątek, a obiecałam jej coś przygotować, więc w końcu wypada się za coś wziąć)) Agusik...weż i się nie zastanawiaj Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 14:24 tak piszecie znów o tych szczepionka, ze zwątpiłam. Powiedzcie mi proszę czy po szczepionce na różyczkę wystarczy jesli odczekam 3 m-ce kalendarzowe? Szczepiłam się 21 maja, 21 sierpnia minie 3 m-ce kalendarzowe i po tej dacie (kilka dni) wypada mi owulacja, czy to wystarczy? Po szczepionce będę miała 2 owulacje, a ta będzie 3-cią z kolei (ta sierpniowa)...bo zaczynam się troszkę bać, czy nie poczekać do września. Nie namieszałam? Jak myslicie? Bo na WZW nie ma takiego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 14:37 Z tego co słyszałam to trzeba odczekać chyba 3 miesiące, a nie 3 cykle, więc spokojnie w sierpniu...zresztą nie jest pewne, że uda się za pierwszym razem (czego Ci oczywiście nie życzę)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 14:43 Szukałam dzisiaj troszke w necie na temat szczepionki na WZW i tez gdzies rzucilo mi sie w oczy, ze po szczepionce na rozyczke odczekuje sie 3 miesiace a nie 3 cykle. Jednak nie jestem ekspertem Skoro po szczepionce na WZW nie trzeba odczekiwac to ide sie zaszczepic! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 14:40 Fasolko, moja kumpelka kilka m-cy temu też się nad tym zastanawiała, jej ginka powiedziała, że w zasadzie chodzi o to, aby zajajeczkowały oba jajniki, czyli trzecia owulacja jest jak najbardzierdziej OK Tak poza tym - to cieplutko pozdrawiam wszystkie Foremki, jestem z Wami cały czas (podczytuje na bieżąco), nie mam tylko niestety kiedy pisać. W pracy to dla mnie duzy dyskonfort - nikt tu jeszcze nie wie, że myślę o dzidzi, jak wracam do domu to jest b. późno ((( i zazwyczaj nikogo nie ma juz na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 14:44 myszko fajnie, ze sie odzywasz! Ja czasem wieczorami z domu jestem) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 14:49 Cześć Myszko)) A ja już mówię pa pa i pędzę trochę pomieszkać, wcześniej jednak na badania (TSH, prolaktyna, progesteron - zobaczę co tam się dzieje...he he). Ogromne buziaki dla Wszystkich i do zobaczonka jutro)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 16:17 postaram się częściej odzywać, może wieczorami z Abielą będziemy pracować nad dobrym wynikiem postów, zeby Mycha79 była z nas dumna jak wróci z długaśnych wakacji Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 16:51 Cześć, widzę, że przygotowałaś się do lekcji)) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx toxo, WZW, Calla i ekipa remontowa :))) 23.06.04, 17:00 Cześć dziewuszki Miałam bardzo pracowity ale i bardzo przyjemny dzionek, ale oczywiście nie wyjdę z pracy ze spokojnym sumieniem jak nie zajrzę do Was Abielko ja tez przechodziłam toxo więc posiadasz przeciwciała które przekażesz dzieciaczkowi już w łonie więc możesz być spokojna Nie kiedy mówią, że w organizmie pozostają przetrwalniki, ale nawet jak się odezwą to twoje dziecko będzie mogło się bronić tymi przeciwciałami które mu przekazałaś Tak mi to zostało wyjaśnione przez dwie znające się na tym osoby (gin i lekarz od chorób zakaźnych-nie wiem jak się naukowo nazywa ) Agusiku po WZW nie musisz wcale czekać, bo szczepi się nawet kobiety w ciąży, ponieważ w szczepionce nie ma wirusa tylko białko otoczki, więc leć czym prędzej i się nawet nie zastanawiaj W Łodzi kosztuje około 36zł Calla tak się cieszę, że już masz 100% pewności, że jesteś w ciąży, a do tego wszyściutko jest ok Ejdz wysłałam ci numer do tego gościa od remontów na gazetowego maila. Nie zdążyłam jeszcze przeczytać wszystkich postów, a już uciekam do domku, więc obiecuję jutro się poprawić i będę się częściej udzielać żeby nabić dla Mychy79 kolejny 1000postów A wiecie, że potrafię duuuużo pisać ;D Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: toxo, WZW, Calla i ekipa remontowa :))) 23.06.04, 17:16 Dzieki Justi za wyjasnienia!!!! No to dobra wiadomosc dla mnie Fajnie, ze sie odezwalas, licze, ze jutro wiecej podyskutujemy, ja wreszcie koncze prace i uciekam do domu! Dzis wazny mecz Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a pro po szczepionek... 23.06.04, 17:14 trzymam cie za slowo, myszko! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:Pogoda bleeee..... 23.06.04, 20:39 Witam kobietki ! U mnie właśnie się zaczęła niezła ulewa.Zanosiło się na burzę ale z dwojga złego luneło i to porządnie.Zrobiło się ciemno... Dzisiaj cały dzień(prawie cały)spedziłam z Julką na działce u moich rodziców.Pogoda była cudna nawet trochę się opaliłam.Zabrałam się za pielenie. Fajnie tak posiedzieć w ciszy.na łonie przyrody.Jest czas na to ,żeby wsłuchać się w siebie.Porozmyślać... Julka jest wykończona.Bardzo mi pomagała na działce.No a teraz pora na kąpiel i spać. No oczywiście ja zostaję przy kompie no bo cóż mam robić>? julka będzie spać.M ogląda mecz... posiedzę z wami Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Dobry Wieczór! 23.06.04, 21:48 U nas tez się rozpadało. W koncu wybraliśmy się na tenisa i pogralismy sobie całe 20 minut)))) Bo tak strasznie sie rozpadało. A juz tak dobrze mi idzie))) Szczepionkę juz zakupiłam (u mnie kosztowała 44zł) i w piatek idę się zaszczepić. Dzieki, Dziewczynki Kochane za pomoc w podjęciu decyzji. Mężuś ogląda mecz. Strasznie się tym emocjonuje Abiela, ja niestety muszę się z Nim solidaryzować i nie moge kibicowac Niemcom, a ten jeden jest całkiem niczego sobie Życze Wam miłego wieczorku i kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dobry Wieczór! 23.06.04, 21:54 Mój mężuś przed chwilką oderwał się od telewizora, chyba była przerwa)) i zapytał czy znowu siedze na forum. Ja na to: tak oczywiscie, a on: nie możesz życ bez tego? Faktycznie, nie mogę...)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Dobry Wieczór! 23.06.04, 22:24 A ja już myslałam ,że wszyscy poszli sobie spać... Agusik mój mąż tez zaglada do mnie w przerwach meczu.I mówi ,żebym tylko nic o nim na tym forumn nie pisała Czego on sie boi ? he? No to ja już powoli bede się szykowac do snu Dobranoc i buziaczki papa... -- Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Dzień dobry!!! 24.06.04, 08:08 Dzisiaj z Wami nie posiedzę, wyjeżdżam w delegację. Więc nie rozpisujcie się za bardzo, żebym mogła później za wami nadążyć)) Trzymajcie się cieplutko) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 09:44 Alez tu dzisiaj cichutko. Ja niestety nie moge się powstrzymać od podczytywania i pisania. Nawet przed chwilką czytałam pierwsze posty, żeby sobie przypomnieć o czym były Teraz muszę sie jednak zabrac do pracy. Ciekawe jak długo uda mi sie popracowac Dzisiaj piekna pogoda))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 10:00 Hej)) Ja też jestem na bieżąco, jednak najgorzej, a może i najfajniej jest po weekendzie jak nazbiera się dużo postów)) U mnie jak zwykle (ostatnio..he he) gorąco, dziś znowu trzeba trochę popracować, bo jutro szefowa wraca, odbieram dziś wyniki (zobaczymy co i jak), a poza tym wszystko suuuuuuuuper)))))))))...tylko chciałabym nad morze....... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 10:29 U nas pogoda się odrobinę popsuła, ale nie pada i jest ciepło, tylko jakieś chmury przylazły W nocy grzmiało, ale nie wiem czy padało bo jak rano byłam z pieskiem to było sucho na dworze. Wiecie co ja tez nie mogę żyć bez naszego forum. Uśmiejecie się ze mnie, ale muszę wam się przyznać słoneczka moje, że prześledziłam caluuutki wątek Maj2004 a postów było ponad 2200...a może ponad 2300 już straciłam rachubę Super było przeczytać o pierwszych wątpliwościach na początku ciąży, potem o pierwszych ruchach dziecka, o USG 3D, o ubrankach, o wózkach (o to był dość rozległy wątek),o przyrastającej wadze , o oczekiwaniu na zobaczenie dzidzi po "publicznej stronie brzucha" jak to mawiały dziewczyny, no i samej ciężkiej końcówce,, gdzie bolało je wszystko i miały już dość Oczywiście były i takie co pracowały do końca i takie które prawie całą ciąże musiały przeleżeć niestety. Wiem, że nieładnie tak podglądać, ale jak zaczęłam czytać wątek jak już dziewczyny się tzw posypały i rozpoczęły nawą historię na "rówieśnikach". Wiecie, że nawet zawiązały się przyjaźnie! Zauważyłam jednak, że najwięcej forumowiczek jest jednak z Warszawy i nie wiem dlaczego jest taka zależność czyżby w W-wie mieli taki tani internet Chociaż, z łodzi jest także sporo dziewczyn bo jest nawet wątek Łódź Teraz zmieniając temat Czytałam, że większość waszych M chciało by chłopca Mój M chciałby córeczkę, która będzie jeździła w rajdach samochodowych i miała na imię Mercedes Zresztą historia pewnie lubi się powtarzać, bo mój tata tez chciał pierwszą córę i dlatego jestem córcią tatusia Dzisiaj w Rozmowach w toku jest temat “Chłopiec czy dziewczynka” Oczywiście dowiedziałam się od mamy, bo ja nie gustuję w takich programach ale jeśli chodzi o ciąże to moja mama nie przepuści żadnej szansy a jutro pewnie mnie będzie egzaminowała . Radzę oglądać z przymrżeniem oka Kończe bo dzisiaj rozpisałam się na full Mam nadzieje, że jednak czytacie moje wywody Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 10:47 Czytamy, czytamy)))))))))))) A z Wawy jest zawsze najwięcej osób, pewnie dlatego, że jest tam chyba najwięcej ludzi))...i raczej młodych... Co do płci dzidziusia to mój też chciałby właśnie chłopca na początek, a potem córkę. Mnie osobiście jest to całkiem obojętne, chociaż kiedyś miałam takie marzenia...teraz tylko takie, żeby bez problemu zajść i urodzić zdrowego dzieciaczka. A czy córka czy syn to będzie wielka niespodzianka i tylko tak na to patrzę)) W Wrocławiu chmurki tylko takie białe, słoneczne)) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 10:52 witam rowniez Ale macie tempo dziewczyny!!!! Jak w takim tempie bedziecie tez zachodzic w ciaze, to niedlugo wszystkie pojawimy sie na ktoryms z oczekiwanych miesiacow )))) Staram sie byc na biezaco, ale nie zawsze mam czas na czytanie. Postaram sie jednak czynnie brac udzial na tym forum A u nas ostatnio upaly do morza co prawda 100 km, ale warto sie poswiecic i pojechac chociazby na jeden dzien (moj maz pracuje tez w soboty do poludnia Pozdrawiamy goraco, upalnie i zyczymy takiej super pogody w Polsce Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 11:01 Kamień z serca mi spadł Macie anielską cierpliwość do tych moich długich postów No tempo jest zadziwiające, ale pewnie dlatego, że w gronie osób mających podobne priorytety jest bardzo miło być Ja się aż boję co to będzie jak założymy necik w domu, pewnie nie dam Wam spokoju U nas niebo się przetarlo i słonko kochane wyszło Mnie M wyciąga nad morze do Darłówka bo jest tam zjazd pojazdów militarnych mamy ponad 350km do najbliższego morza - czyli Trójmiasto Czemu nie! myślę sobie, on bedzie oglądał amfibie, czołgi i łaziki, a ja powyleguję stare kości na ciepłym piseczku...tylko żeby mnie nie porozjeżdzali, bo pokaz ma być na plaży Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 11:03 A to ci fajnie Justi! Ja sie w nocy zdazylam dowiedziec, ze z wypoczynku weekendowego nici, z urzadzania mieszkania tez nici, bo jedziemy od tesicowej szykowac przeprowadzke No coz, jak trzeba to trzeba. A. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 10:55 Hej dziewczyny!! U nas zaloba narodowa, Niemcy przegrali, ale trzeba przyznac, ze sie wogole nie popisali A u nas nie bylo od wiekow dnia bez deszczu, wczoraj juz byla ladna pogoda no ale wieczorem huragan i burza, na dzis tez zapowiadaja. Makabra. Moj maz wzcoraj wrocil dopiero wyjchal po meczu, wiec czekalam na niego do 1:30 i jestem okropnie niewyspana! Justi, ja nie wiem co by chcial moj M, chyba chlopca??? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 11:04 Mój M kompletnie nie interesuje się piłką nożną. Jestem przekonana, że nie wie co to spalony To ja już pewnie wiem więcej na ten temat od niego, chociaż sama się nie interesuję tym sportem, ale mój były był maniak, więc chcąc nie chcąc musiałam wysłuchać paru wykładów P.S. Ciekawe czy wie w jakim kolorze jest boisko ;D Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 11:17 Jeżeli chodzi o płeć, to my chcielibysmy dziewczynkę. Co nie oznacza, że jak bedzie chłopczyk to bedziemy płakać) Justi, pisz dużo! Ja chetnie poczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 11:36 Jak juz jestesmy przy plci, to powiedzcie zatsanawialyscie sie juz nad imionami? Ja jestem maniaczka imion i juz oczywiscie sie tysiac razy zastanawialam, bo nie bedzie latwo wybrac imie miedzynarodowe Ania Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 11:54 We _Wloszech tez zaloba narodowa )) A juz myslalam ze tym razem uda mi sie poszalec z nimi na ulicach )) A z plcia dziecka to tak - chcialam chlopca, jest dziewczynka, drugie chce dziewczynke, a pewnie teraz chlopiec bedzie. Chociaz dla mnie teraz niewazna plec, byleby bylo zdrowe!!! Abiela, ja calkiem niedawno 4 lata w Berlinie mieszkalam jakis sentyment mi pozostal do tego miasta... pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 11:56 No to laczymy sie w zalobie Ale zbieg okoloicznosci A w ktorej dzielincy mieszkalas? Ania P.S. Zaczelo lac(( Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 11:58 He he...ja się już od bardzo dawna zastanawiam...to jedna z najprzyjemniejszych czynności...i jak się już za dużo naczytam o złych rzeczach np. różnych komplikacjach z zajściem itp. to wtedy zajmuję się czymś miłym...myślę sobie, że wszystko będzie dobrze i wybieram imionka (mam już całe listy)...potem konfrontuje to z moim M....he he...a on jest bardzo wybredny i jakieś takie "inne" na pewno by nie przeszło)) No więc wymienię kilka Dla dziewczynki: Hanna, Helena, Iga, Kornelia, Celina, Kinga, Antonina, Apolonia, Michalina...i wiele innych (jest ich chyba z 30)...ale to moje typy, mojemu M. nie wszystkie się podobaja... Dla chłopca: Jakub, Mateusz, Aleksander, Bartłomiej...te najbardziej...tu nie mam aż tylu faworytów)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 12:01 No to mam w Tobie bratnia dusze, arosko! Nawet niektore imiona nam sie takie same podobaja, np. Helenia, Iga, Antonina Z chlopcow mam inne typy, bo akurat te, ktore podalas sa strasznie popularne a ja zyje pod klatwa setek An w kazdym towarzystwie i mam zboczenie pod tym wzgledem Ale mi sie nie chce pracowac!! Robi sie jakis taki wakacyjny nastroj u nas mimo glupiej pogody, pewnie dlatego, ze od dzis sa tz ferie w szkole a od przyszlego tygdonia 2 kolezanki z pracy sa na urlopie, a dodam, ze jest nas w sumie 7 osob wiec sie przerzedzi Ania Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 12:07 Mieszkalam na Charlottenburg kolo Witzlebensee (juz nie pamietam jak to sie pisze) i czesto latalam do parku na spacerki, jogging. Potem poznalam mojego meza w Polsce i przeprowadzilam sie do niego (troche za daleko Co do imion, to musza byc miedzynarodowe, stad Paula (wloskie Paola), dla chlopca moze Filip,Dawid??? Sama nie wiem.... pozdrawiam i lece na spacerek z mloda Ania i Paula PS. Justi, fajnie sie czyta dlugie posty )) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 24.06.04, 12:23 A to wiem, gdzie to jest Ja mieszkalam na Tiergarten a teraz troche dalej w Spandau. Milego spacerku! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 imiona:) 24.06.04, 12:20 My dla dziewczynki wybralismy imię juz wieki temu - Julka. Niestety stało się bardzo popularne więc na razie mamy w w rezerwie Aleksandra (też niestety często się powtarza). Antosia, Iga tez śliczne ale to pierwsze nie podoba sie mojemu mężowi a drugie jest zbyt krótkie do naszego nazwiska, jakoś głupio brzmi. Podoba mi się jeszcze Zuzia, ale zaklepali je juz nasi przyjaciele a są szybsi, bo ich dzidzius urodzi się w sierpniu) Jeszcze Matylda, ale mój M. w życiu się na to nie zgodzi. Natomiast dla chłopca to mamy problem. Podoba mi się niewiele imion: Jakub (ma juz moja kuzynka), Mikołaj (mój przyszły szwagier), może jeszcze Mateusz. Chyba ciężko bedzie mi się zdecydować. Myślę, że jak juz bedziemy się tak na poważnie zastanawiać (na razie nie da się o tym rozmawiać z moim facetem) to coś nam wpadnie do głowy, a moze Wy mi cos podpowiecie)) Zobaczymy, jeszcze mamy troszkę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: imiona:) 24.06.04, 12:23 Faktycznie agusik, co lepsze imiona zrobily sie niemilosiernie popularne. Moj maz jak dotad rzucal imiona typu Otto, Egon itp. licze ze to bylo na zarty)))) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 1400 24.06.04, 12:24 I prosze bardzo, znowu Aroska załapała się na "okrągłego" posta)) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: 1400 24.06.04, 12:57 Agusik...mój też kręci nosem na Matyldę i Antoninkę...he he...Mikołaj też super imię, ale znajomych dzidziuś urodzi się za miesiąc i tak go nazwą, więc już odpadł w przedbiegach...Julia zawsze bardzo mi się podobało (gdzieś od 5 lat), ale popularność tego imienia przekroczyła chyba wszelkie goranice)...a może w sumie może być Julia, skoro w naszym wieku tyle Agnieszek, a mi to nie przeszkadza, bo podoba mi się Aga... Imiona to temat rzeka...pewnie zanim urodzę swojego dzieciaczka to preferencje zmienią mi się jeszcze kilka razy..))))))))))))))))) A co do 1400...mam coś szczęście do tych okrągłych liczb)) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: imiona:) 24.06.04, 13:09 Agusik25 - Iga może być zdrobnieniem od Jadwigi (a to jest trochę dłuższe) U nas jest tak: mnie podoba się wiele imion, ale najbardziej to: dla dziewczynki: Tosia i Basia - Antonina i Barbara (mamy już Kasię) dla chłopca: no tutaj to jest problem. Po tym, jak kategorycznie zabroniłam dać dziewczynce imię Apolonia, mój M. powiedział, że to on zadecyduje, jeśli będzie chłopak. Jego typy to Stefan, Franciszek, Józef i inne takie staroświeckie (jak dla mnie) i jeszcze Antoni. Tego ostatniego, to jeszcze toleruję. Mnie podoba się: Michał, Wojciech, Jakub, Łukasz, Jacek, Andrzej, Piotr, Adam ... (niekoniecznie w tej kolejności) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: imiona:) 24.06.04, 13:14 he he...a u nas to mój M. jak usłyszał Apolonia to się za głowę złapał...ale można mieć odmienne gusta, nie?)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: imiona:) 24.06.04, 13:24 Oj, to widze, ze jak juz bedziemy w ciazy to to bedzie temat rzeka)))) A powiedzcie, chcecie znac plec dziecka przed porodem? A. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: imiona:) 24.06.04, 13:35 Aroska, jeżeli Tobie się podoba Apolonia to dogadałabys sie z mężem Agnes, hm)) Abielka, ja chciałabym znać płeć dziecka przed porodem. Nie wytrzymałabym w niepewności, jestem strasznie niecierpliwa Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: imiona:) 24.06.04, 13:35 Ja zawsze chciałam...teraz to nie wiem...ale boję się, że nawet jakbym nie chciała to lekarz może się przypadkowo wygadać, albo coś takiego...Na razie o tym nie myślę Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: imiona:) 24.06.04, 13:46 he he...tylko czy w innych kwestiach też bym się dogadała))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: imiona:) 24.06.04, 13:47 Ja tez bede chciala znac plec. Tak mysle przynajmniej. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: imiona:) 24.06.04, 14:00 Apolonia mi nie leży, ale Pola to już lepiej, ale nie wiem czy jest takie imię. W sumie moglaby być Apolonią, i tak mówilibyśmy do niej Pola. Tylko czy później nie będą się z niej dzieci śmiać, a potrafią być okrutne. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: imiona:) 24.06.04, 14:03 Najgorsze jest to, że ja nie mam pojęcia czy on mówi serio, czy się wygłupia. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: imiona:) 24.06.04, 14:14 Pola to właśnie skrót od Apoloni, ale może sam skrót dałoby się zarejestrować...tak jak np. Inka...chyba jest skrótem, a funkcjonuje jak normalne imię. Też mi się podoba, ale mojemu M. od razu kojarzy się z kawą..he he Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: imiona:) 24.06.04, 14:19 To ja się już żegnam, bo lecę po wyniczki...paaaaaaaaaaaa i do jutra))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: imiona:) 24.06.04, 14:19 Dziewczyny ja chciałam znać płeć dopiero po terminie i tak też się stało. Miała być córcia (wróciłam w skowronkach do domu) a następnego dnia urodził się synuś - także pomyłki bywają, dlatego drugim razem nie chcę wiedzieć, chyba że sama rozpoznam na USG. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 usg 24.06.04, 14:40 Tak, pomyłki się zdarzają. Wystarczy poczytac na forum. Ja chce wiedziec, ale nawet jak gin powie, że jest pewny na 99,9% to i tak nie będę do konca przekonana. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: usg 24.06.04, 14:44 Tak to prawda, ale potem byłam rozczarowana. Na szczęscie szybko mi przeszło ale wolę być spokojna drugim razem...hihih. Wtedy miała znaczenie dla mnie płeć, teraz już tak nie... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx imiona i USG 24.06.04, 15:07 Mój typ to Pola i z tego co wiem Pole można zarejestrować, bo Apolonia to juz jakoś tak dziwnie brzmi Jest na forum dziewczyna która zarejestrowała Polę ( z wątku Maj2004) Dla chłopca to uwielbiam Kubusia Puchatka więc musi być Kubuś Chociaż boli mnie to, ze tych Kubusiów jest już tylu Co do międzynarodowego imienia to może Zuzia czyli Susi to tylko moja propozycja A co do USG to chyba bym chciała wiedzieć jaka płeć, ale napewno nie będę się sugerowała tym na 100% Moja koleżanka miała mieć chłopca a wyszła dziewczynka No chyba, ze lekarz zagwarantuje mi płeć na 100%, a sądzę, że żaden nie jest w stanie tego zrobić Justi Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: imiona:) 24.06.04, 15:05 moja koleżanka nazwie swojego synka Mieczysław, dobrze to sobie przemyślała - jak syn zrobi karierę, będzie np. dyrektorem, to będą się do niego zwracać tak dostojnie: Panie Mieczysławie; a jak mu coś w życiu nie wyjdzie i będzie z kolesiami pod budką z piwem stał, to imię też pasuje: Mietek, skocz po flaszkie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: imiona:) 24.06.04, 15:12 co do płci - jeszcze nie wiem czy będę chciała wiedzieć, to się dopiero okaże... a o pomyłkach tez słyszałam, moja znajoma urodziła dziewczynkę , choć wszyscy czekali na chlopca, bo tk powiedział im gin, po porodzie szczęśliwy, ale nieco zaskoczony tata pyta jak to z tym USG, na co lekarz żartowniś - myśli pan, że ja coś tam widzę na tym małym monitorku. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: imiona:) 24.06.04, 15:23 Pole mozna na pewno zarejestrowac. Na forum IMIONA kilka dziewczyn zarejestrowalo. Myszka ty sie tu z Mietka nie nabijaj, bo moj tata tak ma na imie)) Dziewczyny ja chyba oglupieje, jak wiecie odstawilam tabletki 6 czerwca i caly czas jestem pod wrazeniem sygnalow mojego organizmu - przy tabletkach zmieniajacego sie cyklu wogole nie czuc. A wicie co mnie najbardziej dziwi - okorpnie bola mnie brodawki!!! Wsciec sie mozna i nie pojmuje jaki to ma zwiazek z tabletkami??? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: imiona:) 24.06.04, 15:44 A my mamy dla dziewczynki wybrane Milena a moj mezus nie chce sie zgodzic na Kajetana dla chlopca. Mamy jeszcze troche czasu na wymyslanie. ~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: imiona:) 24.06.04, 15:50 Myszka, ale mi sie podoba z tym Mietkiem (nie smiejac sie z tatusiow!), co ma po flaszkie skoczyc )))) Ja tak sobie myslalm o tych miedzynarodowych, coby za bardzo wloskie i polskie nie bylo, ale jakos malo takich. Pola to sliczne imie. Dla dziewczynek jakom mam mniej w zapasie, dla chlopoca podoba mi sie wloski Luca, Pasquale...zobaczymy jak to bedzie, jak juz fasolka sie pojawi. Plci nie chcialam znac, ale maz tak i oczywiscie po 2 godzinach i ja chcialam wiedziec, bo cala rodzina i pol miasta wiedzialo. pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: imiona:) 24.06.04, 16:13 Luca - śliczne imię. Niestety w Polsce troszkę dziwnie by brzmiało Ty to masz dobrze) Abiela, ja tez po tabletkach nie mogłam przyzwyczaic się do mojego zwariowanego ciała. Nadal mam ztym kłopoty. Są np. takie dni w miesiącu, kiedy pod żadnym pozorem nie wolno dotykać moich brodawek, bo sie zaraz wściekam, tak bardzo mnie to drażni. To samo dotyczy śluzu, bólu brzucha i ogólnego rozdraznienia. Cięzko byc kobietą) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: imiona:) 24.06.04, 16:40 No dziwne to jest, bo juz sie od sluzu zdazylam odzwyczaic ale te brodawki!!! calla, ladne imiona, oba mi sie podobaja! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
myszka777 Re: imiona:) 24.06.04, 16:52 Abielko, tata Mietek - można przeżyć, a co ja mam powiedzieć na mojego Wacusia.... tylko się nie smiać, wiem o czym pomyślałyście.... Świntuszki Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: imiona:) 24.06.04, 16:54 Calla poszę cię tylko nie KAJETAN!!! Nie lubię tego imienia, bo miałam takiego szurniętego kolegę Kajtka Oczywiście nie bierz tego zbyt dołowienie mówię tylko o swoich doświadczeniach z tym imieniem Abielko ja jak po 6 latach odstawiłam tabletki to nie miałam żadnych objawów które ty opisujesz...ale za to mogłam już sobie tylko pomarzyć o regularnych cyklach...ech Teraz to czysta loteria, a najlepsze, że nie mam żadnych objawów. Zaglądam w majtki, a tu! Niespodzianka Więc muszę bardzo uważać, żeby takich niespodzianek nie mieć ;D Więc pewnie każdy inaczej reaguje, może u ciebie akurat są to bolące brodawki i nadmiar śluzu. Uciekam do domku Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: imiona:) 24.06.04, 17:22 Na nieregularnosc sie juz nastawilam, bo przed tabletkami tez mialam niespodzianki za kazdym razem i jak znam zycie na 100% bede miala siurpryze na operacje ja tez juz lece do domu, paaaa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Re: imiona:) 24.06.04, 17:34 Ja się chyba też uzależniłam od forum. Wczoraj na chwilkę zajrzalam ,ale nie mogłam nic napisać bo szefowa nade mną krążyła. Wątek z imionami jest super - temat rzeka. Jam mam sześcioletnią Julkę i jakoś tak było, że to imię zawsze mi się podobało, choć wiedziałam, że będzie dużo Julek. A tak dokładniej to podoba mi się właśnie forma Julka a nie Julia. Ja np. mam typy imion dla dziewczynki (nie wiem, mam jakieś przeczucie, że jeżeli wszystko się uda to bedzie druga córa) - np. Jagoda, Kalina. A co do chłopaka to czarna dziura - może właśnie Antek, Franek, Jerzy? Sama nie wiem... A i jeszcze Tymoteusz. Mam nadzieję, że mnie oświeci. Co do płci to ja się cieszę, że wiedziałam że się urodzi córka. na początku wszyscy mi mówili, że będę miała syna bo tak ładnie wyglądam. No i jakoś podświadomie nastawiłam się na chłopaka. Ale na usg wyszła córka i przyznam, że przez chwile byłam zdezorientowana. Aha, dzisiaj byłam u gina. W styczniu robiłam badania - różyczka, toksoplazmoza jest ok, morfologia słaba, trzeba się tylko zaszczepić na żółtaczkę. Ja nie wiem czy mój mąż nie byłby przerażony gdyby wiedział ile ja myślę o tej dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: imiona:) 24.06.04, 17:43 bazylia moj by byl na 100% przerazony. A teraz papapapap uciekam do domu! A. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: imiona:) 24.06.04, 22:11 Hejka !!! Widze ,że robicie typowanka na imiona.Więć ja się przyłączam. Mój typ dla chłopca to już tak na 100% Patryk.A co do dziewczynki to szczerze mówiąc nie mamy jeszcze pomysłów.Ale jak to mówi mój M ,poprostu nie bierzemy tego pod uwagę ,że może być dziewczynka. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am dzień dobry :-) 25.06.04, 09:09 Patryk to fajne i mało spotykane imię. Ja znam jednego dorosłego. Gabinia, czy będziecie specjalnie "celować" aby to był synek? Jak już wcześniej wspomniałam, mam przeczucie, że u mnie będzie druga dziewczyna. Może dlatego, że moja mama ma siostrę, mój tata ma dwie siostry i ja mam siostrę? A te wszystkie siostry po prostu się ze sobą przyjaźnią i są tak jakoś blisko swoich rodziców... Może dlatego, że nie mam doświadczenia z chłopakami, nie umiem im kupowac prezentów, nie czuję ich zabaw. A może taka matczyna mądrość przychodzi potem... W końcu mój M jest najwspanialszym tatą i przyjacielem Julki. W naszym domu jestem na drugim planie, ale u mnie w domu było dokładnie tak samo - ukochany tatuś i dwie córeczki. Ja już jestem w pracy jedną nogą, bo jutro rano wyjeżdżamy na łódeczki! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: dzień dobry :-) 25.06.04, 09:18 Bazylko jak się urodziłby chłopiec to byś napewno zwariowała na jego punkcie, bo córcie są tatusiów a synkowie mamusi U mnie tak jest i mam wiele takich przykładów Dzisiaj dowiem się w końcu co z tym netem w domu )))) Pozdrawiam Napisze cos później Szef krąży Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: dzień dobry :-) 25.06.04, 10:23 witam i ja!!! ogladalyscie wczoraj mecz? ale byly emocje, o malo koldry nie pogryzlam ja sie tez biore za prace, na razie A. Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: dzień dobry :-) 25.06.04, 10:29 Witam, meczyk super tylko ze po (czyli ok 23) zlapaly mnie PORANNE mdlosci. Straszne... ~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Mdłości i gwiazdki z nieba :) 25.06.04, 10:48 Oooooo calla czyżby pierwsze poranna mdłości Oby zdarzały ci się jak najrzadziej. Ja się strasznie boje tych mdłości, chyba bardziej nawet niż porodu Jak byłam w okresie dojrzewania czyli około 14-18 lat cierpiałam na straszliwe migreny brrrr...tak straszne, że z bólu wymiotowałam. Żadne tabletki nie pomagały!!! Lekarze, EEG, tysiące badań. Do dziś jak jest mi niedobrze, bo np. coś mi zaszkodzi to zamiast, że tak powiem ulżyć sobie, to cały dzień leże nieprzytomna (( Pocieszam się jedną tylko rzeczą...moja mama w obydwóch ciąża nie miała nawet jednej "mdłości" Może to jest dziedziczne... Wracam do pracy, bo musze wysłać gwiazdkę Wiecie, że sprzedaję gwiazdki z nieba? Właśnie gostek zamówił tą najdroższą, za 999zł Zajrzę do Was później Justi Odpowiedz Link Zgłoś
bazylia_am Re: Mdłości i gwiazdki z nieba :) 25.06.04, 10:58 A ja w pierwszej ciąży w ogóle nie miałam mdłości, czułam się świetnie, pracowałam i studiowałam do dwóch tygodni przed porodem, nic nie przytyłam. I jednego czego się boję to nieprzespanych nocy. Przez pierwszy rok mała budziła się po kilkanaście razy, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - śmialiśmy się, że nasze kolejne dziecko niczym nas już nie zaskoczy a co najwyżej zrobi nam miłą niespodziankę Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Mdłości i gwiazdki z nieba :) 25.06.04, 11:13 Justi jednocze sie w bolu, bo ja mam wyjatkowo slaby zoladek a jak juz mnie wezmie to calutki dzien co 15 min, super naprawde. Na sama mysl mi niedobrze. cala, trzymam kciuki zeby szybko przeszlo! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Witam:))) 25.06.04, 11:16 Cześć Dziewczyny! Byłam dzisiaj rano u szczepienia. Później musiałam troszkę popracować, a teraz w końcu mogłam do Was zajrzeć Chyba jednak odczekam jeszcze ten miesiąc ze staraniami. Moja lekarka rodzinna powiedziała, że lepiej tak zrobić Justi, co z tymi gwiazdkami? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Dzisiaj ja Was powitam 27.06.04, 15:43 ejdz, ja też będę kończyła mieszkanko za 2-3 m-ce )) o mamo, ale się boję .... Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Dzisiaj ja Was powitam 27.06.04, 15:39 agusik, a ja przy pierwszej ciąży wogóle się nie szczepiłam, czy przechodziłaś już różyczkę? to jest ważne szczepienie, jeśli nie przechodziłaś jej, bo chorowanie w ciąży szkodzi bardzo dziecku w brzuszku... Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Dzien Ojca ??? 27.06.04, 15:36 no i zapomniałam o tym dniu )) o jeju...ale miałam w pracy przeprowadzkę i to dlatego Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.06.04, 12:04 Agusik naprawdę jak chcesz nie musisz czekać lekarze zawsze straszą. Jak poszłam do mojego lekarza rodzinnego spytać się o toxo to włosy mi dęba stanęły na głowie od tego co mi powiedziała. Że to bardzo, bardzo źle że chorowałam na toxo, że mam przetrwalniki, że w ciąży to jest wysokie ryzyko powrotu choroby...bez komentarza. Umierałam ze strachu. Moja teściowa jest laborantką i umówiła mnie ze znajomym bakteriologiem. W końcu jak nie on to kto ma się znać! Uspokoił mnie, że to co mi nagadała tamta baba to bzdury, owszem przetrwalniki czasem istnieją w organizmie, ale raczej nie zaatakują drugi raz bo przeciwciała nie pozwolą na to! Dziecko również otrzymuje te przeciwciała. Potem ginka powiedziała mi to samo. Wypytałam się go także o WZW i nie ma przeciwwskazań do zachodzenia w ciążę. Okazuje się, że szczepionka nie wpływa na organizm tylko na układ odpornościowy i po paru dniach szczepionki przypominającej ma się już odporność. Jedynie po szczepionce przeciwko różyczce i grypie trzeba odczekać! Oczywiście nie namawiam cię w żadnym wypadku! Zrobisz to co uważasz Dzielę się z tobą tylko info jakie dostałam od osoby która jest specjalistą od chorób zakaźnych A jak chcecie się dowiedzieć czegoś na temat gwiazdek to zapraszam na www.astra.pl rzecz jasna nie jest to reklama ale o naszych gwiazdach już mówili w TV i w kilku radiach Uciekam do roboty Coś nam ostatnio wątek strasznie zwolnił Buziaki Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.06.04, 12:23 To ciekawe co piszesz o toxo. Czyli skoro przechodzilam mam przetrwalniki i przeciwciala, hmmmmmm. Na stronke zaraz zajrze Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.06.04, 12:25 Justi, fajnie z tymi gwiazdkami) Musze pokazać mojemu mężusiowi, może kupi mi z jakiejś wyjatkowej okazji np. na urodzenie dzidziusia) Zastanowię sie jeszcze nad tym co napisałaś na temat szczepionki WZW. Może jednak już zaczniemy. W końcu mój gin też nic nie wspominał o zaprzestaniu starań, a powiedziałam mu, że juz odstawiamy zabezpieczenia. Faktycznie wątek zwolnił(( Nie ma dzisiaj Aroski??? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.06.04, 12:32 Nie wybierala sie aroska na jakas delegacje??? ja teraz ide na obiadek a potem wymysle jakis ciekawy temat na´przyspieszenie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.06.04, 12:45 Abielka, smacznego!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.06.04, 14:07 Hej Dziewczynki! Zostałam dzisiaj sama, czy co??? Nie mówcie tylko, że tak ciężko pracujecie)) Szef siedzi za ścianką obok, ale ja dzielnie sie ukrywam i podczytuję sobie)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 25.06.04, 14:09 Wrocilam po dlugim lunczu pozegnalnym, bo dwie kobietki ode mnie z pracy wybywaja na miesieczny urlop!! A tematu nie wymyslilam, nie bylo kiedy) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 agusik25 - jestem z Tobą 25.06.04, 14:10 tylko dopiero skończyłam szkolenie i nie mam siły. Ale za to pochwalę się - wygrałam książkę w konkursie Gazety Wyborczej Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: agusik25 - jestem z Tobą 25.06.04, 14:21 Agnes, gratuluję wygranej Jaka to książka? Abiela, Ty już nie bierzesz tabletek. Czy to oznacza, że rozpoczeliscie starania czy jeszcze nie? Mam nadzieje, ze atmosfera u Ciebie w domku wspaniała (pomimo żałoby narodowej). Ja jednak chyba nie będę dłużej czekała. Staramy się już) Tzn. nie w tej chwili)) Zreszta nie licze na to, że za pierwszym razem zajdę w ciążę, więc nie ma się czym martwić. Mam tyłozgięcie macicy (jak juz pisałam wczesniej) i Pan Doktor polecił mi kilka pozycji, które są dla mnie korzystniejsze dla zaciążenia. Na razie chyba jednak nie będę się tym przejmowac. Tak na powaznie zaczniemy od sierpnia, bo przy moich długich cyklach to nastepna owu chyba dopiero pod koniec lipca i na poczatku sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: agusik25 - jestem z Tobą - książka 25.06.04, 14:28 Kram z literami - Wandy Chotomskiej. Zaczyna się tak: Obudziłam się przed świtem. Patrzę - a pod moim balkonem stoi ogonek złożony z liter. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: agusik25 - jestem z Tobą - książka 25.06.04, 14:38 Ja czytam same straszne książki, takie trzymające w napięciu. Mój mąż się smieje, że wystarczy przeczytać poczatek i koniec, bo na ostatniej stronie wszystko się wyjaśnia. Ostatnio czytałam Cobena, tytułu oczywiście nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: agusik25 - jestem z Tobą - książka 25.06.04, 14:40 Ta moja to chyba dla dzieci będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: agusik25 - jestem z Tobą - książka 25.06.04, 14:45 To teraz musisz się starać o dzidzię)) Masz motywację) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: agusik25 - jestem z Tobą - książka 25.06.04, 14:53 jedna już jest - myślę, że ta książka to będzie tak w sam raz dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx ja też jestem :) 25.06.04, 14:46 Agnes super książka Co do przetrwalników toxo to mogą podobno być w organizmie, ale to sporadyczne przypadki. Pisałam o tym, bo chciałam oddać całą rozmowę z tym doktorem Widzę, że powoli zaczynamy się brać do roboty Ja miałam zacząć starania już w zeszłym tyg, ale jakoś zabrakło mi odwagi Miałam zrobić sobie te testy owu, ale też leżą i czekają na lepsze czasy Od połowy lipca już biorę się w garść i bałamucę M Agusik jak długie masz cykle? Bo mnie tak właśnie następny cykl wyjdzie gdzieś na ostatni tydzień lipca Ponadto obiecałam M dziewczynkę więc muszę użyć testów owu żeby wcelować przed owulacją Do testów dołączyli mi instrukcję na chłopaczka lub dziewczynkę Zobaczymy ile w tym prawdy Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: cykl 25.06.04, 15:48 Justi, ja mam cykle takie ok.32 dni, ostatni miałam nawet 40, ale to ponoć przez jakiś stres itp. - tak powiedział gin. Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: ja też jestem :) 27.06.04, 16:18 no to zdradż tajemnicę z tych instrukcji ) tak tylko dla informacji ) a mi to wszystko jedno jaka płeć byle zdrowe dzidzi ) (mam już piękną dziewczynkę) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: agusik25 - jestem z Tobą 25.06.04, 14:47 agusik nie rozpoczelismy, bo mnie czeka ta operacja na kolano 13 lipca i nie chcialabym byc na nia w ciazy, poza tym w domu atmosfera lepsza ale nieharmonijna, ciagle hustawka - moim zdaniem to nie sprzyja staraniom i na razie nie zagajam tylko koncentruje sie na usuwaniu wszytskich problemow i oczyszczaniu atmosfery Ja mysle, ze moze w sieprniu uda sie nam gdzies wyskoczyc i wtedy zobaczymy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: agusik25 - jestem z Tobą 25.06.04, 15:42 Cześć, podpowiedz te pozycje, bo ja też mam tyłozgięcie... A lekarz nic mi nie podpowiedział Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: pozycje 25.06.04, 15:59 A więc mi polecił wszelkie pozycje od tyłu, do tego: nie wyjmować zbyt szybko i nie wstawać zbyt szybko. Jeżeli od przodu, to najlepiej coś podłożyć pod pupę. Chodzi o to, by nasienie nie wypływało)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Nowy temat - książki 25.06.04, 14:45 Czy kupujecie GW we wtorki z książką? Jeśli tak, to czy zamierzacie skompletować całą kolekcję czy tylko wybrane? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Nowy temat - książki 25.06.04, 14:47 Ja nie kupuję GW. Jestem w Świecie Książki i tam sobie zamawiam, ale chyba się wypisze, bo cięzko jest mi teraz cos wybrac. Wszystkie fajne juz mam) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Nowy temat - książki 25.06.04, 14:50 Gratulacje wygranej agnes! ja nie kupuje, bo nie mieszkam w PL ale podalam mamie 2 ktore mnie interesuja, zeby mi kupila. Cala reszta juz czytalam. Wogole jak zaczelyscie o ksiazkach, to sie mnie nie pozbezdiecie, bo ja UWIELBIAM czytac i czytam nonstop i gdzie popadnie i co mi w rece wpadnie. O malo co juz w korkach nie zaczynam czytac. Teraz bylismy w Szczecinie w niedziele i kupilam sobie 2 ksiazki, z ktorych jedna juz przeczytalam a przed druga sie sila wstrzymuje, bo kupilam tez wporst i wartoby przeczytac zanim sie zdeaktualizuje. A wy tez tak czytacie?????????? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Nowy temat - książki - abielko 25.06.04, 14:57 ja ostatnio też czytam po kolei z półki - można powiedzieć, że nadrabiam zaległości. Jak moje dziecię było mniejsze, to właściwie nie było szans. Bo ona "czytała" ze mną. Albo miałam za długie przerwy między kolejnymi sięgnięciami - wtedy zapominałam o czym poprzednio czytałam i zaczynałam od początku - na dłuższą metę to było bez sensu. Nie wiem czemu napisałam na dłuższą metę - to było w ogóle bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Nowy temat - książki - abielko 25.06.04, 15:03 A ja ci powiem dla paradoksu, jak bylam au-pairka i opeikowalam sie 9miesieczna dziewczynka strasznie duzo przeczytalam, ale ona byla bardzo grzeczna Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Nowy temat - książki - abielko 25.06.04, 15:16 abiela napisała: > ale ona byla bardzo grzeczna no, to wszystko wyjaśnia. Moja to diabeł wcielony ) Teraz jest większa, co prawda też nam daje popalić, ale więcej czasu spędza na podwórku z dziećmi, potrafi się zająć czymś. Zresztą, co ja piszę - w domu to czytam tylko przed zaśnięciem (rzadko w ciągu dnia - z reguły ciągle jest coś do zrobienia), a tak to w tramwaju do i z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Nowy temat - książki - abielko 25.06.04, 15:24 o teraz doczytałam 9-miesięczną - to jeszcze można było czytać. Potem jak się stale za bardzo ruchliwa i nie chce chodzić spać, bo jeszcze gdzieś się światło świeci, itd. - to skupienie się nad czymś już jest problemem. Ale może drugie będzie spokojne )) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Nowy temat - książki - abielko 25.06.04, 15:37 Ja w domu tez wlasciwie przed snem, przy jedzeniu i w wc. Niestety terez jezdze do pracy autem wiec odpada czytanie A macie ulubionych autorow? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Książki, TV i cc 25.06.04, 15:50 U mnie z czytaniem ciężko teraz kiedy pracuję. Nie mam czasu. Nawet 3 część Harrego Potera nie mogę zacząć, a zaczynałam chyba z trzy razy czytać i kończyłam na 15 stronie (widzicie nawet nie pamiętam tytułu Ale „Panią Bovery” przeczytałam chyba z 5 razy. „Nędznicy” są fajni, chociaż te opisy...są czasem bardzo nudne. W zeszłe wakacje zabrałam się nawet za „Pan samochodzik i Winetou” super książka. Oczywiście Joe Alex i jego kryminały mmmm uwielbiam, tylko szkoda, że takie książki czyta się tylko raz Dużo fajnych książek przeczytałam, ale teraz to już nie mam kompletnie czasu Ostatnio koleżanka zostawiła u mnie jakąś część „Sagi o ludziach lodu” całkiem fajna książeczka, lekka i szybko się czyta Wczoraj pisałam że miał być program o planowaniu płci w Rozmowach w Toku. Mama mnie uprzedziła, żebym obejrzała każdy sposób jest dobry żeby przypomnieć córce, że powinna już dawno być w ciąży Pędzę moim małym fiacikiem do domu, robię sobie ekspresowo herbatę no i oczywiście zasiadam przed TV. A tu co???!!! Program o jakiś głupich laskach... Uroda to nie wszystko, czy coś tam...Dzwonie do mamy i...Dementuję poprzednią datę, ten odcinek ma być dzisiaj Jestem bardzo ciekawa co oni tam w tym durnym programie wymyślą, bo nie spodziewam się żadnych mądrych wywodów...w końcu ma to być „szoł” a nie program naukowy Czy zastanawiałyście się może nad cesarką??? Rozpisana Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Książki, TV i cc 25.06.04, 15:57 Harryego tze czytalam, Pana samochodzika tez, joe alexa tez ale to juz zamierzchle czasy! pani bovary nie strawilam a nezdnikow nie czytalam jeszcze !?! moja mama tez mi wkolko przypomina, niedanwo jej w koncu nagadalam i teraz juz zrobila sie nieco dyskretniejsza Opowiedz w poniezdialek co bylo w tyhc rozmowach, bo ja polskiej TV nie mam. Z reszta i tak prawie nie ogladam, jedynie mecze teraz. Ja sie nad cesarka zastanawialam, ale moja nieomylna intuicja mi mowi, ze urodze normalnie. A cholera jedna, rzadko sie myli Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Książki, TV i cc 25.06.04, 17:10 Justi, dobrze, że mi przypomniałaś o tym programie. Koniecznie muszę oglądać, pewnie bedzie można się pośmiać) Jeżeli chodzi o ksiązki to ja, tak jak napisałam wczesniej, lubię kryminały, thrillery itp., niektóre romansidła też są fajne. Z autorów to: Cooka, Koontza, Folleta - polecam "Filary Ziemi" - niesamowita książka, duet: Nicci French, Cobena, Joy Fielding. Ostatnio czytałam m.in. "Rzekę Tajemnic" D.Lehane - był niedawno film w kinach w rezyserii C. Eastwooda, bardzo mi się podobała. Dobra, dobra, juz Was nie zanudzam... Jeżeli chodzi o cc to byc może jestem próżna, ale zawsze przerażała mnie ta blizna. Poza tym po cc dłużej wraca się do zdrowia. Oczywiście jeżeli bedzie konieczne to nie będę sie kłócić, ale na życzenie to nie. Pewnie juz wszytskie idziecie do domu, albo też juz poszłyście więc miłego weekendu, papa)) PS: Justi, dobrze, że napisałaś o tej szczepionce na WZW. Upewniłaś mnie, że nie trzeba czekać więc będę miała naprawdę miły weekend))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Książki, TV i cc 25.06.04, 18:11 Ja uwielbiam Grocholę - szkoda, że tak mało pisze) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re:O wszystkim 25.06.04, 21:06 Ja też uwielbiam Grocholę.Ale największy sentyment mam do książek Niziurskiego. Bazylka nie będziemy specjalnie celować,żeby był chłopiec.Ufam matce naturze ona jest najmądrzejsza.Niezaleznie od tego co będzie ,będzie tak samo kochane. Moja Julka wczoraj mi powiedziała,że nie chce żebym urodziła dzidziusia,bo on nie chce ,żeby rozcinali mi brzuch bo to boli.Pozatym będę musiała leżeć w szpitalu a ona tego też nie chce.powiedziałą ,że moge lezeć tylko 1 dzień ,nie dłużej. No więc chcąc niechcąc rozpoczełam pomału edukacje seksualną.Na początek o sposobie przychodzenia dziecka na świat.Na szczęście M bardzo mi w tym pomógł. Dzisiaj grają moi faworyci - Francja.A po meczu przystępujemy do działań -- Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Edukacja seksualna - długie? 25.06.04, 22:16 To jest coś pięknego!!! Mojej kiedyś wystarczyło, że dzieci trzeba urodzić i już. Potem był etap: urodzić - ale którędy i była hipoteza (ja też tak myślałam jak byłam mała)), że przez pępek - jako że to jedyna dziura (dokładnie to słowo było w użyciu) na brzuchu. Później - dokładniejsze pytania - i już wiedziała, że przy sisi jest taka inna dziura (inna niż do siusiania), co to się powiększa, jak ma się rodzić dziecko. No i za czas jakiś - bardziej precyzyjne pytania - tu padło na mojego M. - musiał wyjaśnić, jak to dziewczynkom leci krew z sisi i stają się kobietami. A w międzyczasie były takie na przykład sytuacje: Kasia wyciera się po kąpieli i zagląda sobie między nogi i czegoś szuka, w końcu woła mnie i mówi: Mama ja tak szukam i szukam tej dziury do rodzenia dzieci i jakoś nie widzę. Po którejś kolejnej kąpieli: Mama ja już znalazłam tę dziurę do dzieci. A co jakiś czas upewniała się: Ale chłopaki to nie mają takiej dziury, prawda? I nawet nasz tata nie ma, prawda? Teraz co jakiś czas słyszę (to już niekoniecznie dotyczy edukacji seksualnej): Bo wiesz, my kobiety... A przed nami jeszcze pytania, jak to dziecko się dostaje do brzucha)) Chociaż i tak już dużo wie - mama z tatą muszą spać razem i robić seks (to też jej słowa) Pozdrawiam PS. Jeszcze dodam, że moja córcia jest uświadomiona co do przeznaczenia podpasek i prawie przy każdej wizycie w hipermarkecie, jak przechodzimy w pobliżu tych artykułów ona się wydziera: Mamaa, jak się nazywa to co się przykłada do majtek, jak kobieta krwawi z sisi, bo ja zapomniałam. Wszyscy nas wtedy oglądają, naprawdę. Ja jej odpowiadam: Podpaska. A ona jeszcze głośniej uradowana: A, podpaska, no właśnie, dobrze, że mi przypomniałaś. A ty masz podpaski czy musisz kupić? Jeśli taką scenę kiedyś zobaczycie - to na pewno ja! Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Edukacja seksualna - długie? 26.06.04, 22:14 Tak Agnes,to uświadamianie często stwarza komiczne sytuacje. Dzisiaj np:padło pytanie czy chłopcy rodzą się tak samo tzn.tą samą drogą co dziewczynki(moje dziecko ma jakieś feministyczne podejscie chyba) Natomiast popołudniu przyglądała się swoim nogom i powiedziała,że rosną jej już włosy na nogach i że jest już dorosłą kobietą. Dorosła przez jedną noc.Z tego co mi wiadomo ma już narzeczonego w przedszkolu i nawet był juz pierwszy buziak.Ach te dzieci tak szybko dorastają .Za szybko. Agnes z tymi podpaskami się uśmiałam. Za to mój mąż miał "fajną " przygodę w banku.Poszedł tam z Julką(miała wtedy ok 3 lat)Kolejka ogromna pełno ludzi i moje dziecko nie stąd ni zowąd pyta "Tatusiu a ty tu masz sisiaka?"Oczywiście pokazując przy tym gdzie. Wzrok wszystkich ludzi skierował się na mojego męza ,który poczuł się jak zboczeniec.Oczywiście cały poczerwieniał.Potem oznajmił mi ,że nigdy już nie pójdzie z nią do banku. A u mnie żłoba domowa.Wczoraj moi faworyci -Francja ,odpadli... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Dzień dobry!!! 28.06.04, 08:04 Uśmiałam się z "waszej" edukacji seksualnej, podpasek i sytuacji w banku)) Witam Was bardzo serdecznie od poniedziałku Będę się mało uaktywniać przez najbliższe 2 dni - mam audyt... Strasznie się boję... Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień dobry!!! 28.06.04, 09:07 Ależ się za Wami stęskniłam!!!!!!!!!!!)))))))))))) Niestety w piątek siadł mi necik w pracy, a później wiadomo...weekend... Ale już jestem)) Co do wyniczków...wkurzaja mnie, bo jeszcze nie dostarczyli....wrrrrrrrrrr...dzwonię tam dziś... Fajny temat rozpoczęłyście z tymi książkami...ja uwielbiam czytać)))...mam też kilka ulubionych książek (m.in. "Szata" Lloyda Douglasa). Justi....o tych gwiazdkach coś słyszałam....Ty w tym pracujesz...czy to tak dodatkowo?)) Ejdzi....ja przeżyłam różne audyty i kontrole i luzik...chyba nie ma czym się stresować)) A historyjki z udziałem Waszych dzieciaczków super...lepsze niż najlepsze komedie))) Poza tym u mnie ok...spędziłam trochę imprezowy weekend, bo i Noc Świętojańska i Dni Wrocławia, więc rozumiecie.... Buziaki na dzień dobry)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień dobry!!! 28.06.04, 09:24 Witam w poniedziałek! Niestety znowu trzeba było wstac do pracy((( Z tego powodu humorek mam dzisiaj nienajlepszy. Pospało by się... Ejdz, trzymam kciuki,żeby wszystko poszło ok. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień dobry!!! 28.06.04, 11:37 O to samo chciałam przed chwilką zapytać)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 urlopy:)) 28.06.04, 11:36 Dziewczyny, kiedy i gdzie wyjeżdżacie na wakacje??? Ja nie moge się juz doczekać urlopu)))) Jedziemy chyba nad morze (polskie), na pewno w sierpniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: urlopy:)) 28.06.04, 11:46 ))...ja też chyba pod koniec sierpnia na Hel...a we wrześniu chcielibyśmy gdzieś za granicę...ale jeszcze nic nie mamy)) Najchętnie jednak to wyjechałabym już dziś i wróciła po trzech miesiącach...tak jak Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: urlopy:)) 28.06.04, 12:02 a my jedziemy na 2-dniowe Wesele nad morze i to już w piątek pakuję ostatnie rzeczy, bo ślub w sobotkę będzie )), ale super...kreacje już mam, a moja mała martwi się że źle będzie wyglądać...moja mała modnisia hihihi...a obie mamy taki sam kolorek sukienek - jaśniutki niebieski i z tego samego materiału (prawie), więc chyba bardzo słodko będziemy razem wyglądać )) powiem wam jeszcze że w sobotkę ściełam włosy ( miałam do pasa blond a teraz mam do ramion dwa koloru blond góra a pod spodem brąz bardzo ciemny, prawie czarny... totalna zmiana na lato )), ciekawe kiedy zacznę żałować że je ściełam..na razie to mam lekko na głowie hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: urlopy:)) 28.06.04, 12:07 Super))...dałabyś jakieś zdjęcia..przed i po)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: urlopy:)) 28.06.04, 12:15 Polinejka, Ty to ale odważna jesteś)) Ja od dość dawna mam włoski, takie do ramion, pocieniowane i marzy mi się jakaś nowa fryzurka, tylko troszkę się boję. Jeżeli chodzi o kolor, to wróciłam do brązu. Naturalny tez mam taki, więc przynajmniej nie będzie widac tych okropnych odrostów jak farba się zmyje. Ja już tak na przyszłość, bo w ciązy nie zaleca się farbowania Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: urlopy:)) 28.06.04, 12:18 hmmm fotogieniczna to ja nie jestem za bardzo hihihi, no i tych czarnych pod spodem to też aż tak bardzo nie widać, bo mam włosy cieniowane i te czarne są od spodu...a jeszcze dodam , że muszę iść do fryzjera do poprawki bo mi ten bląd na górze przy odrostach zrudział hihihi...także teraz to jestem jak pisanka , tyle że święta już były ))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: urlopy:)) 28.06.04, 12:30 Witam i ja! Dopiero teraz mam chwilke na pisanie. Ejdz nie martw sie audytem, bedzie dobrze! Ja wlosy scielam w kwietniu, zapuszczalam 10 lat i mialam juz bardo dlugie ale im dluzsze tym ciensze i mniej lokow. Teraz scielam do ramion troche pocieniowane i jestem bardzo zadowlona, a tak ciezko mi bylo sie przemoc, przed ywjsciem do fryzjera brzuch mnie z nerwow bolal. Ja wogole nie farbuje, same w lecie mi sie pasemka od slonca i wiatru robia. Akurat tych autorw, ktore wymienislyscie albo nie lubie albo nie czytam Ale pewnie jakby mi w rece taka ksiazka wpadla tez bym pochlonela. Jesli chodzi o urlop to ja nie mam nic do napisania, bo wyglada na to, ze dopiero w listopazdie i na pewno w cieple kraje. Na razie zobacze jak sie bede czula po operacji. Na pewno jade na tydzien do PL koniec sieprnia na wesele brata. gabinia a ja bylam za Grecja i za Holandia i za Czechami i zawsze moi fawoyryci wygrali A wiecie ja mi sie nie chcialo isc do pracy! Caly weekend spezdilismy u tesciowej na segregowaniu i przygotowywaniu przeprowadzki, urobilam sie po pachy, z reszta mezulo tez i jak przyjechalismy do domu to padlismy najpiew na godzine zeby sie przepsac, potem ja szybko pozny obiad, prasowanie ale udalo nam sie na niecala godzinke chociaz wyskoczyc na kanadyjke. Szkoda, ze musze przed operacja uwazac, bo akurat mamy teraz wiele milych nocy i naswet topor wojenny zakopany! Dobra wracam do pracy! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: urlopy:)) 28.06.04, 12:48 Przyłączam się do poniedziałkowych powitań. Ojejku dziewczyny wy to fajnie macie z tymi urlopami...pomarzyć. Ja po pierwsze nie mam sponsora na taki urlopik -)))) a po za tym jako stara pragmatyczka, przed planowaną ciążą staram się nie wykorzystywać urlopu, bo ten macierzyński jest już i tak tak krótki, że zostawiam sobie urlop na podchowanie dziecka, bo urlopu nikt nam nie zabierze przecież )). Także oprócz urlopu 2005 zostawiam sobie jakieś 15 dni z 2004 (zawse to 3 tyg.dodatkowo). Mało to romatyczne ale za to wygodne i korzystne dla dziecka, ale Wy się bawcie dobrze i wypoczywajcie. Widzię że wszystkie prawie fryzurki zmnieniacie ..i ja to zrobiłam w kwietniu, mam dosyć krótkie, podobnie jak polinejka sporo je przyciemniłam i nawet się sobie podobam, ale kocham długie włosy, tylko że jak na złość wszyscy mówią że w krótki włosach lepiej dużżooo wyglądam....czyli by by włosy długie...żegnajcie. Cieszę się żeście wszystkie zdrowe (z wyjątkiem kolana Ani), że w domku spokój u Ani nastał i tak w ogóle się cieszę z wami, bom szczęsliwa..hihihi! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: urlopy:)) 28.06.04, 13:06 Fasolko, nieźle sobie kombinujesz z tym przedłużaniem macierzyńskiego)) Ja tez bym moze tak zrobiła, ale najpierw muszę zobaczyć jak Szef zareaguje na urlop macierzyński))) Dla Niego to i tak pewnie będzie zbyt długo. Pożyjemy, zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Dzień dobry dziewuszki :))) 28.06.04, 13:55 Witam po imieninach u babci M Lubię imprezki nawet te rodzinne, ale wykańcza mnie siedzenie cały dzień przy stole i objadanie się. Gdyby nie spacerki z pieskiem pewnie bym dzisiaj doturlała do pracy Arosko co do gwiazdek to jestem odpowiedzialna za realizacje zamówień jak najbardziej na całym etacie ;D oczywiście do tego dochodzi jeszcze tysiąc innych zajęć w firmie Dzisiaj na Trójce możecie posłuchać o gwiazdach między 14.00-15.00 oto adres na której nadaje radio www.radio.com.pl/trojka/reszta/ Trzeba tylko kliknąć na posłuchaj Uśmiałam się bardzo z tych waszych "świadomych" dziecinkach Oj trzeba uważać na to co się mówi dziecku, bo ono szybko łapie, a potem powtarza nie martwiąc się o miejsce Znam sama parę historii z dziećmi, ale nie będę przynudzała Co do włosów to ja sobie dwa miesiące temu wyprostowałam je. Robi się specjalny zabieg aby włos się nie skręcał. Jak ja się cieszę, ze mam proste włosy, nawet sobie nie wyobrażacie. Całe życie o tym marzyłam Mnie prostowali za darmo, bo poszłam jako "modelka" na szkolenie, ale jak się dowiedziałam ile to kosztuje to się nogą przeżegnałam 700zł !!! Już mam odrosty (( Nigdy nie farbowałam włosów, bo lubię mój lekko popielaty kolor. Napiszę coś jeszcze później...U nas straszna burza...grzmi i błyska się, a ja nie lubię burzy Wasza Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: 1500? 28.06.04, 13:10 Nareszcie! Udało mi się załapać na "okrągły" nr posta)))) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.06.04, 13:17 Agusik....uprzedziłaś mnie.....ach.....a co do urlopu to tak podobnie zrobiłam za pierwszym razem. Już wszystko sobie wyliczyłam, a szefem się nie przejmuj, bo i po co. To twoje życie i dziecko - a gdyby patrzeć na szefów to mój chciał abym urodziłam pierwsze u nas w biurze...śmieszne co???-)))). Ja przestałam się przejmowac, bo jak dojdzie co do czego to i tak nas oleją...w tych sprawach trzeba być niestety egoistą. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.06.04, 13:32 Fasolko, masz rację, że Szefem lepiej się nie przejmować. Ja niestety nie mogę sobie tego "olać", ponieważ jest jeszcze jeden "mały" problem. Mam mieszkanie słuzbowe... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.06.04, 13:34 Witam po powrocie z przerwy obiadowej, ale mi sie nie chce brac za prace!!!!! Ja z urlopem nie planuje, bo na razie wogole nie wiem jak to bedzie, kiedy dziecko sie uda i wogole. Zobacze, co przyzslosc przyniesie. A. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: a pro po urlopu......... 28.06.04, 13:56 Agusik - No tak to zmienia postać rzeczy....rozumiem ze nie macie swojego mieszkania. Aniu - ja po prostu wierzę że mi się uda ..kropka..koniec i już. No ale gdyby nawet coś nie wyszło, to potem wykorzystam. Trzeba się dobrze nastawić. I znowu pada.....co to za lato? Mam tylko nadzieję, że w przyszłym roku jak będę z wózkiem paradować to będzie ggooorrrącccoooo! Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: a pro po urlopu......... 28.06.04, 14:03 Ja tam też nie zamierzam trzymać urlopu, bo już nie wytrzymam jak go nie wykorzystam, tak mi się chce gdzieś wyjechać!!!!!!!!!!!!!!!!)))))) Już się powoli żegnam, bo idę do domku...dziś przychodzi fryzjerka, ale nie zmieniam nic radykalnie...he he Coś mnie brzuch zaczyna boleć...czyżby okropny okres??...wrrrrr... Do zobaczonka jutro...miłego wieczorku...ja właśnie ściagnęłam sobie Dirty Dancing 2 i robimy sobie wieczór filmowy))))) Paaaaaaaaaaaaaaaaaaa......... Odpowiedz Link Zgłoś
idid Dzień Dobry wszystkim :)) 28.06.04, 14:55 Witam po urlopie, chciałam napisać już rano, jadąc metrem już myślałam co Wam napiszę, jednak sterta papierów na biurku pogrzebała moje plany. Widzę, że nie marnowałyście czasu w czasie tych dwóch tygodni - ponad 500 postów mam do przejrzenia!!! Na razie tak króciutko, bo muszę się odgrzebać zanim mnie kompletnie zasypie... Na urlopie było super, nauczylam się jeździć na koniach, wdrapałam się sapiąć i zipiąc na kilka szczytów Karkonoszy, Gór Złotych i Stołowych, a potem to już marzyam o powrocie do domu, spania w wygodnym łóżku i kąpieli w wannie. No i od paru dni nie biorę już tabletek, więc starania uważam za rozpoczęte, choć do owu daleko, o ile w tym miesiącu nadejdzie po tylu latach brania pigułek. Pozdrawiam Was gorąco z deszczowej i burzowej W-wy Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 28.06.04, 15:07 Idid, witamy po urlopie. Pewnie ciężko było Ci wrócić do pracy. Ja po weekendzie mam z tym problemy Miłej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 28.06.04, 16:12 Hej idid!!! Fajnie, ze juz jestes, jaka mialas pogode w gorach?? Ja bardzo lubie Karkonosze i wogole te okolice))) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 28.06.04, 16:25 hej hej ciezko za Wami nadarzyc )) co do urlopu, to my juz niedlugo - 11 lipca smigamy do Polski na prawie 3 tygodnie!!!!! 2 dni zatrzymamy sie w Krakowie, a potem juz szybko nad morze, do Ustki, rodzinnego Slupska !!!! Aaaaa. dirty dancing 2 mialam sciagac ....moze tez sobie zrobie wieczor filmowy??? No to w piekny sobotni wieczor zaczelo sie bez ograniczen )) zobaczymy kiedy bedzie fasolka )) Co do urlopow polecam gorace Wlochy - pogoda jest po prostu cudowna, wczoraj prawie caly dzien nie wychodzilysmy z wody ))) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 28.06.04, 16:20 Idid widzę, że podczas urlopiku nie wypoczęłaś Po tabletkach uważaj bo owu może być rozregulowana i przypaść w innym terminie niż oczekujecie tego. Nie mniej trzymam kciuki za udane starania W sobotę zrobiliśmy suuuper porządki w domu i wyrzuciłam dwa ogromne wory z ciuchami. Opanował mnie jakiś amok sprzątania i zrobiłam czystkę we wszystkich szafach (trzech)i szafkach, bo się nie mieściliśmy. A teraz...teraz wszystkie świecą pustkami ;D Jutro jadę do Warszawy bo w końcu znaleźliśmy kupca na nasze autko co cieszy mnie niezmiernie, gdyż drugi samochodzik baaardzo rodzinny czeka na naszą rodzinkę Tak się wszystko ładnie nam udało, bo chyba z 3 miesiące szukaliśmy kupca. Ten kolega od którego chcemy kupić auto miał je w leasingu więc wcześniej nie mógł go nam sprzedać. Umowa leasingowa kończy mu się 29 czerwca, my sprzedajemy naszą Alfę 29 czerwca i MAMY ROCZNICĘ ŚLUBU 29 czerwca DDDD Jutro mam więc baaardzo ciekawy i pracowity dzionek Pogoda pod psem co to za lato mam nadzieje, że w sierpniu chociaż będzie ciepło Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 28.06.04, 17:22 Justi a jakie autko kupujecie???? Ja juz zmykam do domu, pa! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 08:11 Cześć))))))))))))))))) Jak tam dziś samopoczucie? Witaj Idid po urlopiku...fajnie było)) Ja też już chciałabym swój... Wiecie...chyba nam się drugi raz nie udało...nie przeżywam jakoś bardzo, ale trochę żal...może Wy będziecie miały więcej szczęścia)) Buziaki na dobry dzionek)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 09:20 Cześć)))) Ja dzisiaj mam całkiem dobry humorek, na pewno lepszy niz wczoraj. Aroska, szkoda, że się nie udało Chociaż piszesz, że chyba więc może jeszcze... Ja niestety mam długie cykle więc u mnie jeszcze trochę potrwa zanim się dowiem. Nie liczę, że uda się za pierwszym razem. Ja również przesyłam Wam buziaki i życzę miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 09:48 Witajcie! Aroska - uda sie..zobaczysz, ja za pierwszym razem również starałam się klika razy. Czasmi dobrze jest przed wziąść tabletkę rozkurczową, bo jak się bardzo chce to wszystko jakby się kurczy i trudno przedostać się małym śmigaczom (ja tak miałam). Ja tym razem chociaż zapierałam się ze tego nie zrobię, zakupiłam testy owulacyjne, a co tam...może pójdzie łatwiej, szybciej i może trafię w babeczkę....ach...to już tak nie długo. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 10:06 Hej dziewczyny! Ja dzis jestem strasznie niewyspana! A pracowac mi sie wogole nie chce. Wczoraj po pracy bylam na sporcie a potem w ramach rozluzniania po stresahc weekendowych wzielam meza na duze lody Trzeba w koncu wykorzystac wolne wieczory zanim znowu mecze sie zaczna Aroska glowa do gory, moze los chce zebysmy wszytskie naraz zaszly)) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 10:28 He he...dzięki dziewczyny) Możliwe, że podświadomie chce, żeby dzidziuś był np. lwem i dlatego jeszcze czas...he he Fasolka...a jaką np. tabletkę?...i kiedy ją wziąć? Abielko...korzystaj z miłych chwil z mężusiem Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 10:44 Arosko korzystam Ale niestety musimy uwazac, bo 13 operacja( Ania P: Co dzis tak cicho??? Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 10:50 A no tak..ale spokojnie...będzie dobrze... Chyba wszystkie już wypoczywają............jak mi się nie chce pracować...szok...w ogóle mi się już nie chce....jakby był dzidzuś to byłby pretekst...he he)) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 10:58 Arosko - ja dostałam wówczas scopolaminę i coś jeszcze ale już nie pamietam. Wystarczy jedna tabletka na pół godziny przed ...może to być nos-pa, scopolan - krzywdy one żadnej nie wyżądzą, bo to tylko tabletki rozkurczowe stosowane normalnie w ciąży przy skurczach. Mnie też się nie chce pracować, ale nie mam powodu do odpoczywania a tak...można by chociaż z tydzień po odpoczywać i znów popracować...))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 11:00 No mnie tez sie straszliwie nie chce. Polezalabym do gory brzuchem i poczytala cos fajnego. No ale nie narzekam, dzis nawet dosc spokojnie w pracy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 11:06 Fasolo...a to bez recepty?...nospa to pewnie tak, ale to drugie? Abielko...u mnie w pracy też spokojnie, ale to niczego nie zmienia....już mnie roznosi!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 11:07 he he...ale mi dostojnie wyszło "Fasolo")))))))...oczywiście miało być Fasolko)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 11:52 Ja tez dzisiaj nie mam ochoty do pracy( Niech juz ten dzien sie skończy... Przed chwilką podglądałam stronkę o Shreku, chetnie przeszłabym sie do kina na druga część. Niestety u nas jeszcze chyba nie grają. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 11:55 Witajcie Niestety nadal się odkopuję spod roboty, ale czytam tez zaległe posty Widzę, że jedna z dziewczyn już zaciążyła - to super!!!! Gratulacje Calla!!! Też bym chciała tak od razu bez jakiegoś nastawiania się, i liczenia, i testowania.. Coś niewiele z nas się wypowiada ostatnio, dziewczyny pewnie też zapracowane, albo urlopują... No cóż, wracam do harówki (charówki??) i mam nadzieję, że zdołam się odkopać przed następnym urlopem, który już niedługo... ) Pozdrawiam gorąco Diana Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 11:58 Ale Ci fajnie...z jednego urlopiku na drugi..he he)) Urlop powinien trwać chociaż 2 miesiące...pod tym względem nauczyciele mają fajnie............ Idid..harówka, oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 12:00 Idid, co Ty tak często urlopujesz?)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 12:21 He, he - teraz tylko tydzień, ale bardzo wyczekiwany, bo jedziemy do Trójmiasta do rodziców, a już tak dawno nie byłam w domu, nad morzem... Zawsze właśnie biorę urlop tak, żeby moje urodziny na urlopie były, bo mam dzień po dniu z naszym b.dobrym kolegą i bibki zawsze są huczne Niestety pogoda kiepska i nie zanosi się w tym roku na bibkę na dworze, przy grilku, ale nadzieję trzeba mieć... A no i urlopik już za 2,5 tyodnia Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 12:00 Ja rozumiem, ze jestem tu najstarsza ale żeby tak od razu: FASOLO....)) usmiałam się z tego! Arosko - można kupić oba bez recepty ale oczywiście małe opakowania, ale nam te duze są niepotrzebne. Ja się dzisiaj w pracy nie przemęczam, ale nudzi mnie to siedzenie. Tak bym chciała zagranice wyjechac na urlop...ach..niestety trzeba odczekać swoje teraz jak się chce mieć dziecię. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 12:08 he he...też się uśmiałam...jak mi to wyszło)))) I teraz jak głupia cieszę się do monitora)))))))) Dzień mi sie dłuży koszmarnie...bleeeeeeeeeeee...już nie mogę... A za granicę też chcę i zrobię wszystko...ale dopiero we wrześniu)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 12:36 aroska a za ktora granice sie wybieracie?? ja jak juz pisalm wyjade dopiero na duzy urlop jesienia, ale w tym roku nie mamy wogole pomyslu dokad....pewnie wymyslimy cos spontanicznie. A ja ide na przerwe obiadowa, na razie A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 12:46 he he...na pewno za polską Jeszcze nie wiemy dokładnie...planujemy gdzieś nad ciepłe morze...zobaczymy jaka będzie oferta)) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 13:15 Widzę że jak zaczną się prawdziwe urlopy to się cicho zrobi na forum a potem...no a potem będzie... która to w jakim tygodniu ciąży już jest...hihiih..urlopy bardzo pozytwnie wpływają na poczęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień Dobry wszystkim :)) 29.06.04, 13:42 Tak, po urlopach to dopiero będzie ciekawie) Ja ostatnio coraz bardziej obsesyjnie zaczynam myśleć o dzieciach. Czytam wszystko, co znajdę w necie, szczególnie na forum, Nawet śledzę wątki ciążowe (choc to nieładnie podglądać). Ostatnio trafiłam, przez przypadek, na forum "Poronienie" i "Trudna Ciąża". Prawie się poryczałam... Nie zdawałam sobie sprawy z tego jakie można mieć problemy z donoszeniem ciązy... Chciałabym żeby żadnej z nas, i wogóle żadnej kobiety na świecie nie przytrafiło się coś podobnego. Sama jeszcze całkiem niedawno zastanawiałam sie czy lepiej żeby dziecko było mądre czy też piękne, najlepiej jedno i drugie... Teraz myślę tylko o tym, żeby było zdrowe. Ależ byłam głupia... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska zmiana tematu;) 29.06.04, 13:57 Dziewczynki..mam pytanko. Właśnie planujemy kupić lodówkę...może któraś z Was ma taką z systemem No Frost i jak to się sprawdza?? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: zmiana tematu;) 29.06.04, 14:17 Wiesz aroska, my w marcu przeprowadzilismy sie do domku gdzie juz byla kuchnia a wiec i lodowka. Ja niedawno tak patrze i mysle, nie ma Grenlandii a nie rozmarazalam jej jeszcze i tak mowie do meza, ze ta lodwoka jakas dziwna a on na to, ze sie sama rozmraza. no to sie ucieszylam ale jeszcze instrukcji nie mialam czasu przejrzec. chyba o to co chodzi z tym no frost?? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: zmiana tematu;) 29.06.04, 14:22 tak..to coś takiego..system bezszronowego chłodzenia i mrożenia)) Podobno jedzenie się nie psuje, tylko wysycha...oczywiście jak długo stoi)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: zmiana tematu;) 29.06.04, 14:24 Niestety, ja mam nawet nie mam pojęcia co to oznacza... Widziałam świetna lodówkę w sklepie w Starym Browarze, miała wszystkie możliwe bajery, jak np. automat do kostek lodu. Kosztowała jedyne 9000zł ... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: zmiana tematu;) 29.06.04, 14:30 A to ja jakis specjlanych cudow dotyczacych jedzenia nie zauwazylam. Jest ok, ja jestem zadowlona. Moja lodwoka ma tez pod spodem taki osobny regal na ok. 5- 10 st, gdzie mozna trzymac napoje i warzywa/owoce. Swietna sprawa - polecam! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: zmiana tematu;) 29.06.04, 14:33 he he)))...są i droższe))) Ja już, że tak powiem spadam do domku..tzn..poprzez sklepy do domku))) Jak coś jeszcze wiecie o tym systemie to mówcie, bo jakoś wiele info nie mogę znaleźć.. Paaaaaaaaaaaaaaa....i miłego wieeczorku))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: zmiana tematu;) 29.06.04, 19:14 Aroska - no frost = automatyczne rozmrażanie, mam takową lodówkę i sobie chwalę, ale potwierdzam tez że mięso ciut wysycha...poza tym jestem zadowolona, przez 7 lat raz ją wyłączyłam, bo jednak ciut w zamrażarce się lodu pojawiło. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 lodówka 29.06.04, 21:08 nie wiem czy pomogę - mamy taką lodówkę, która się sama rozmraża. Polega to na tym, że lód skrapla się na tylnej ścianie i spływa do pojemnika za lodówką, z ktorego później paruje. Moja ma osobny zamrażalnik u góry, ale on niestety się nie rozmraża sam i trzeba go chyba 1-2 razy do roku rozmrozić (według instrukcji). Ale ponieważ jest jeden agregat, więc jak już rozmrażam, to całość i przy okazji dokładnie wymyję. Chociaż przyznam się, ostatni raz robiłam to jakieś 2 lata temu ) Nie pamiętam. Ale jak lodu narośnie w zamrażalniku, to nie ma cudów - trzeba rozmrozić (choć tak drastycznie to jeszcze u mnie nie było). Odpowiedz Link Zgłoś
idid I co ja tu widzę? Cisza... 29.06.04, 17:10 Na zakończenie dnia, po przewaleniu sterty papierzysk i odebraniu setki telefonów przychodzę do Was pomachać na do widzenia i co? Nikogo nie ma, nikt nie rozmawia, cisza.... No cóż, w takim razie do jutro dziewczyny i mam nadzieję, że będzie mi dane znaleźć chwilkę na wdepnięcie na forum i pogawędzenie z FOREMKAMI ) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: I co ja tu widzę? Cisza... 29.06.04, 22:14 hej, jestescie teraz?? Gabinia, co tak milczysz?? Wszystko ok? Ja wlasnie biore sie za prace znowu A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Hej Dziewczynki;) 30.06.04, 09:02 Dzięki za instrukcje a propos lodówek...widże, ze ten system jest popularny...zaraz jeszcze napisze Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Hej Dziewczynki;) 30.06.04, 09:17 Cześć! Jeżeli chodzi o lodówkę, to my też mamy ponoć taki system, ale niestety chyba niezbyt dobrze to działa. Ja wogóle nie znam sie na tych rzeczach, dopiero jak napisałyście na czym to polega to okazało się, że też to mam. Mimo tego muszę rozmrażać lodówkę, robie to raz w roku. Chociaż przyznaję, że ostatnio nie pamiętam kiedy to było. Pewnie dawno, bo niestety nazbierało sie trochę lodu. Jak wspomniałam wczesniej u nas nie działa to zbyt dobrze, może to kwestia jakiejś usterki. Polecam jednak lodówkę z dwoma agregatami, na pewno jest z nia mniej problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Hej Dziewczynki;) 30.06.04, 09:20 Cześć!!! Ufffff, już po audycie) Ale jutro zebranie kierowników, więc znowu będę miała sporo pracy... Udało mi się przeczytać wasze posty Ja też zamierzam w tym miesiącu kupić lodówkę i mówiąc szczerze - to chyba nie ma już lodówek, które się nie rozmrażają same Co mnie bardzo cieszy) Wiecie co... Mam kłopot.... Mój mąż ostatnio nie chce się ze mną kochać - twierdzi, że jest zmęczony Więc jak mam być w ciąży??? Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Hej Dziewczynki;) 30.06.04, 09:28 Cześć dziewczyny z ranka, właśnie przyszłam do pracy i popijam poranną kawkę. Co do lodówki też mam taką co się skrapla lód i potem odparowywuje (lodówke mam z 5-6 lat już chyba). Mimo, że mam jeden agregat to z rozmrożeniem samego dołu nie bylo problemu, bo lodówka trzyma chłód bez prądu 24h, więc w tym czasie spokojnie można zamrażarkę wyczyścić. Do tej pory rozmrażałam ją kilka razy, ale zawsze przy okazji przeprowadzek, kiedy i tak musiałam ją wyłączać, a tych przeprowadzek było, niech policzę...trzy. Zimą planuję następne rozmrażanie, kiedy będę mogła produkty na balkonie bez szkody przetrzymać, bo mój M. zostawił niedawno otwarte drzwiczki i bardzo lodem przez to zaszła. Dziewczęta jak tam u Was ze staraniami? Bo ja czekam na owu, ale już niestety przez pigułki brane przez 8 lat zapomniałam czy mam jakieś objawy w tym czasie i jakie ( Poza tym libido mi jeszcze nie wróciło do normy po ostatnich tabletkach, które powodowały dosłownie jego zanik Ale tabletkom powiedziałam pa pa, i żeby mnie nie korciło sprzedaję pozostałe mi trzy opakowania Pozdrawiam cieplutko z mokrej i szarej W-wy DiDi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Hej Dziewczynki;) 30.06.04, 09:28 A co tam dziś u Was?...u mnie ok..poza tym, że przyszła @ i cykl trwał tylko 27 dni...dziwne... A co do tego systemu No Frost to może on być i w chłodziarce i w zamrażalce Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Hej Dziewczynki;) 30.06.04, 09:38 Idid, jeżeli chodzi o starania to ja jestem juz chyba po owu. Chyba, bo jakos nie potrafię określic tego momentu. Nie uważałam na wykładach w poradni przedmałżeńskiej) Cos mi się wydaje, że najlepsze dni zmarnowaliśmy, bo jakoś tak nie było okazji( A to imprezka lub też cos innego... Od wczoraj mamy gościa na wakacjach. Ośmiolatka, który zapowiedział kategorcznie, że nie bedzie spał sam w pokoju, musiałam przenieść materac... W tym miesiacu chyba nic z tego nie będzie. Szkoda(( Mój mężuś twierdzi jednak, że On już zrobił to co powinien i już w przyszłym miesiącu nie będziemy musieli się starać. Optymista) Stwierdził, że facet wie kiedy robi potomka, hi hi )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Hej Dziewczynki;) 30.06.04, 09:58 He he...Agusik...to masz dobrze)))))))) Idid...moje starania już trwają...były dwie próby, na razie bez rezultatów))...teraz mam @, więc niedługo trzecia próba Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Witam!!! 30.06.04, 10:00 Wpadłam się przywitać Nie czytałam postów, bo mam dużo pracy dzisiaj, bo wczoraj miałam wolne więc się trochę nazbierało Mieliśmy baaardzo pracowitą rocznice ślubu (drugą) W ciągu wczorajszego dnia kupiliśmy nowy samochód a stary sprzedaliśmy - musieliśmy jechać nim do Nowego Dworu Maz. (pod Warszawą). Droga paskudna TIR za TIREM...Potem byliśmy na kolacji w zajeździe, mmmm super jedzonko Dostałam od M cudowny zegarek (chociaż mówi się, że mąż nie powinien kupować żonie zegarka, bo to odlicza czas do rozstania Mam nadzieje, że nam będzie odliczał, ale tylko cudowny czas razem spędzony Ponad to na dniach będę miała w domku necik kurcze wtedy już chyba nic w domu nie zrobię Zajrzę później. Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Witam!!! 30.06.04, 10:31 cześć dziewczyny, a ja wczoraj byłam na pierwszej wizycie u dentysty z moją mała dziewczynką i wiecie co? ten ból to nie od dziurawego ząbka, ale od nowego ząbka...mojej małej dziewczynce rośnie "dorosły" ząbek )) szóstka - nie wiem czy się cieszyć, tak szybko minął ten czas...co prawda ząbki powinny zacząć rosnąć dopiero za rok (według standardów oczywiście, widać sprawa jest bardzo indywidualna) bo misia moja nie ma pięciu latek (dopiero skończy za 3 m- ce) )) a za 3 miesiące to dopiero będzie urodzinowa balanga )) U mnie jak z pogodą mąż jakby nabrał chęci i nawet wyraził aprobatę co do pomysłu dzidzi, ale kiedy to nastąpi nie wiem????????? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Witam!!! 30.06.04, 11:07 I ja sie witam dzis! Ejdz - ja tez tak mialam z mezem. U mnie to trwalo kilka mieisecy i sie powaznie zastanawialm czy nie ma jakis powaznych problemow. A on tylko twierdil, ze jest zmezcony i zestersowany. Fakt byly stersy ale teraz tez sa a styuacja inna. Wiec ja sama nie wiem, co bylo przyczyna. W kazdym razie troche pomagala wyrazna inicjatywa z mojej strony w stylu jakas seksowna bielizna i przejecie roli przewodzacej Idid - ja tez tak mialam po tabletkach. Teraz odstawilam na poczatku czerwca, @ mialam 6 czerwca i juz czuje wyrazna roznice w libido. Serio A objawow owulajci to ja w zyicu zandych nie mialam, teraz tez nie wiem czy mialam czy nie - moze wtedy, gdy byla zwiekszona ilosc sluzu? Ciezko wyczuc. A kiedy ty dokladnie odstawilas i kiedy mialas ostatnia @? Justi - ciesze sie, ze mimo wszytsko udala sie wam rocznica, i jestescie zadowloeni z nowgeo auta???? Ja przedwczoraj wzielam mezusia na lody a wczoraj nadal w ramach rozladowywania stersow, wzial mnie na spacerek po galerii zakupowej i kupilam sobie na wyprzedazy nowa slodka pizamke a potem bylismy na tajskim jedzonku, i tak ni stad ni zowad moj maz zaczal o imionach dla dzieci i chce sie zalozyc, ze jak wygra dzis Portugalia to on wybiera imie dla pierwszego dziecka a jak Niderlandy to ja. Nie wiem czy sie zgodzic, bo jak jakas makabre w stylu Egon wymysli?? Co radzicie??? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Witam!!! 30.06.04, 11:24 Gdybym nadal brała, to następną tabletkę powinnam wziąć dokładnie tydzień temu, także ostatnią @ miałam około 2 tyg.temu, a dokładniej to dziś jest 13 dzień cyklu. DiDi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Witam!!! 30.06.04, 11:26 Diana, no to jestesmy na podobnym etapie, ja mam 24 dzien cyklu, czyli 11 dni roznicy miedzy nami ale jak znam zycie @ dostane doklandie 13 lipca na operacje;P Ania Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Witam!!! 30.06.04, 11:57 Czyli jak nam wyjdzie, to będziemy prawie razem testy robić Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!! 30.06.04, 11:27 Abielka, nie wiem co Ci poradzić w sprawie imienia Nie licz jednak na to, że wygra Holandia. Od kiedy pamiętam mój mąż zawsze im kibicował i jakoś zawsze kończyli gdzieś tak na czwartym miejscu lub poniżej... Chociaż może w końcu im się uda. Może lepiej podpytaj męża, jakie imiona mu się podobają))) Ejdz, ja niestety nie wiem co Ci poradzić w tych sprawach. Nigdy nie miałam takich problemów. Myślę, że Abiela ma dobry sposób Justi, spóźnione GRATULACJE i NAJLEPSZE życzenia z okazji pierwszej rocznicy ślubu))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Witam!!! 30.06.04, 11:32 Agusik licze na to, bo sercem zawsze jestem za oranje (mam pare zwiazkow z tym krajem) no i wole patrzec na van Nistelrooya niz na FigoDD No podoba mu sie Otto i Egon ))))))))))))))) Ale obiecal mi, ze jak sie zgodze to nie wybierze niczego strasznego Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!! 30.06.04, 11:36 Otto - nie jest takie złe, ale Egon....... Ja tez lubię patrzeć na Van Nistelrooya)))))))))) Fajny facet... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Witam!!! 30.06.04, 11:49 No wlasnie))) Oj fajny fajny, zobaczymy jak sie dzis spisze. Wlasnie sie dowiedzialam, ze szefa dzis nie bedzie, ale fajnie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!! 30.06.04, 11:56 U mnie niestety Szef siedzi Cały czas kręci sie po biurze Wysyłamy Go na jakiś urlop, ale coś nie ma ochoty nas zostawić. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Witam!!! 30.06.04, 12:01 Arosko z tą Fasolą ci się udało Jak ryknęłam śmiechem do monitora to aż się tynk z sufitu sypał Czasem przekręcenie lub zjedzenie jednej litery powoduje tak śmieszne sytuacje Fasolko buziak dla Ciebie Ejdz ja tez miałam problemy łóżkowe z mężusiem, ale minęło...chociaż czasem mu wraca... Abiela ma rację musisz go rozochocić Co do autka to kupiliśmy Peugota Partnera, nie wiem jak bardzo znacie się na samochodach, ale to duży rodzinnych samochód (podobne to np. :Citroen Berlingo, Renaut Kangoo). Czyli jak coś to jesteśmy gotowi na powiększenie rodziny Co prawda zaczęliśmy nie od tej strony co trzeba, ale to zawsze już można nazwać początkiem starań My zdecydowanie zaczynamy przytulanie w sierpniu na wyjeździe więc jeszcze tylko półtora cyklu (jeszcze czerwcowy się nie zakończył) pozostały. Mam znowu jakieś wątpliwości. Chociaż wczoraj przez chwilę byłam w 9 tygodniu ciąży A to dlatego, że kupcy naszej Alfy pytali się czemu sprzedajemy ten samochód. No co my twardo, że powiększa nam się rodzina i musimy kupić większy samochód A potem jak już wracaliśmy to krzyczałam na M żeby tak szybko nie jeździł bo ja przecież w ciąży jestem, a jak czegoś mi tam odmówił to ja na to że kobiecie w ciąży się nie odmawia Powiedział, że jak ja w ciąży mam zamiar być taka marudna to on się na 9 miesięcy wyprowadza! Uśmieliśmy się z tego strasznie Abielko nie zakładaj się lepiej o imię, bo faceci potrafią być zawzięci Co będzie jak dzidzi potem będzie się nazywała Hermenegilda albo Bonifacy Pozdrawiam cieplutko P.S. Czy u Was też tak zimno ni pochmurno dzisiaj Gdzie się zgubiło lato? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Witam!!! 30.06.04, 12:14 He he Justi, udało udało...jeszcze dziś na wspomnienie cieszę się sama do siebie))) A autko znamy i owszem...fajne takie duże...lubię takie, choć kiedyś nawet kombi nie cierpiałam...ale cóż, gust się zmienia...inne priorytety Abielko...myślałam, że Ty żartujesz tzn. Twój mąż, z tym Ottonem i Egonem...a Wasz dzieciaczek chyba powinien mieć takie imię, które istnieje i w polskim i w niemieckim, bo w końcu będzie pół Polakiem, pół Niemcem)) Dziewczyny...A czemu Wy już teraz nie próbujecie?? (oczywiście Abielka to rozumiem czemu)...przecież nie zawsze udaje się od razu...oczywiście Wam tego nie życzę) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!! 30.06.04, 12:26 No właśnie, prosze sie wyspowiadać kto nie próbuje i dlaczego?? Ja, jak już napisałam wyżej, staram się próbować)))) Justi, fajne autko Przyjemnej jazdy) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Witam!!! 30.06.04, 12:30 Justi to ja sie w weekend przekonam jaki ten partner jest, bo mamy go wlasnie wypozyczonego - bedziemy pomgac juz przy przeprowadzce tesciowej. Aroska- moj maz wie, ze imiona musze byc dopasowane do obu jezykow, ale w koncu Otto i Egon istnieja w obu, nie??. Ja mysle, ze on jakis okropienstw by nie wzial, ale np. jak ja bym wygrala i by sie nam dziewczynka udala to moglabym przeforsowac moje wymarzone imie, nie?;D No wlasnie czemu nie probujecie??? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!! 30.06.04, 12:31 Abielka, a jakie jest Twoje wymarzone imię dla dziewczynki??? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Witam!!! 30.06.04, 12:39 Od niedawna Klara, ale nie wiem czy przeforsuje. I Flora ale tej na pewno nie przeforsuje. Co myslicie? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!! 30.06.04, 12:43 Klara - podoba mi sie Flora - nie spotkałam się jeszcze z takim imieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Witam!!! 30.06.04, 12:50 Chyba dzisiaj zastosuje sztuczkę z fikuśną bielizną, świeczki, perfumy.... Jak nie prośbą, to podstępem)) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Imiona!!! 30.06.04, 13:09 Dziękuję dziewuszki za bardzo miłe słowa Kocham Was bardzo Co do imienia ostatnio zastanawiamłam się nad Krzysiem (skoro Kubuś to takie popularne imię). Pozostaję w dalszym ciągu wielkę wielbicielką "Kubusia Puchatka" Justi Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Imiona!!! 30.06.04, 13:18 Ja z kolei na pewno zdecyduję się na jakieś mniej popularne, ja takie mam i mimo, że na początku bardzo go nie lubiłam to teraz je uwielbiam. Podoba mi się na przykład Patryk, Norbert, Weronika. Miałam więcej takich ciekawych, ale niestety chyba musze je zacząć spisywać, bo nie mogę sobie przypomnieć. Diana Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Imiona!!! 30.06.04, 13:23 Fajne imiona!! Ja jeszcze sie nad tym nie zastanawialam... Wolę poczekać i dowiedzieć się, że zostanę mamusią Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Imiona!!! 30.06.04, 13:30 Ejdz, może po dzisiejszym upojnym wieczorze bedziesz mogła się juz zastanawiać)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Imiona!!! 30.06.04, 13:42 Ejdz zycze powodzenia!!! Idid ja tez chce koniecznie niepopularne, bo sama mam na imie Ania. Wydaje mi sie, ze Patryk i Weronika sa dosyc czetso nadawane, oczywiscie nie tak czesto jak Kubus, Zuzia czy Julia ale slysze dosc czesto. Justi mnie sie Krzys podoba, Kubus tez ladny ale jak sama piszesz biegaja ich juz setki. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Imiona!!! 30.06.04, 13:57 A nawet nie wiedziałam, ze często. Ja nie znam zadnych, no ale moda sie zmienia i pewnie teraz w przedszkolach rzeczywiście pełno ich biega Jak już będę pewna, że będę mamą to usiądę nad kalendarzem i będę dumać Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Imiona!!! 30.06.04, 13:43 Ja z kolei jestem przeciwniczką dziwacznych imion w stylu LeeLoo, Xawier, Sabrina, Samantha, Vivien itp. Pomimo tego podoba mi się imię Oliwier (może do tego będzie Oliwia do pary). Wolę jednak zwykłe imię, a Krzysiów znałam przez całe życie tylko dwóch i do tego bardzo fajnych...chociaż Kubuś to jest mój typ nr 1...niestety 70% mamuś także Patryk, Norbert są fajoskie Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Imiona!!! 30.06.04, 13:47 Justi ja tez jak najbardziej. Imie ma spelniac polskie warunki pisowni a te wszytskie Samanthy itp sa dla mnie pretensjonalne. Oliwia dla mnie odpada bo tez ich sa teraz tysiace. Ja mialam w klasie jedna Oliwie, ale wtedy to bylo absolutnie rzadkie imie. Dziewczyny ja was ostrzegam, ze o imionahc to ja moge bez konca... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Imiona!!! 30.06.04, 14:05 he he...spoko...ja też mogę bez końca Abielko...Klara to moja chrześnica (ma 7 lat) i jak do tej pory to nie znam innej Klary)) Justi...Krzyś jest fajny, kiedyś dawno temu to było moje imię nr 1, ale teraz też Kubuś...w sumie też od dawna)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Imiona!!! 30.06.04, 14:27 aroska i jest Twoja sistrzenica zadowolona z imienia??? I jakich zdrobnien uzywa? idid - to chyba bedzie jeden z najprzyjemniejszych momentow, prawda? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Imiona!!! 30.06.04, 14:36 Ja już idę do domku...pa pa A Klara chyba zadowolona...przynajmniej jest jedyna Ja na nią mówię Klarunia Buźki..pa Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Imiona!!! 30.06.04, 14:43 Klarunia, nawet na czasie ...takie unijne imię )) Aroska, ale Ci dobrze że już sobie idziesz do domku. Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Imiona!!! 30.06.04, 14:51 A co powiecie na Mariusza lub Mateusza? Co do dziewczynki nie wiem jeszcze...zresztą co do pierwszej ciąży moja córcia miała być najpierw Kamilą potem Ewelinką a na 2 m-ce przed urodzeniem zastanawiałam się nad Weroniką, i jak ją zobaczyłam, od razu nadałam jej imię Weronika /jakoś to imię najbardziej do niej pasowało w tym momęcie/. Właśnie zastanawiam się, czy przypadkiem ona sama nie wybrała sobie tego imienia i podświadomie mi przekazała, Ewelinka nadałam jej na drugie i wyobraźcie sobie, że ona nie cierpi tego imienia ) Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: Imiona!!! 30.06.04, 14:38 Idid Patryk/Patrycja i Weronika to bardzo popularne imiona, mówię z całą stanowczością ))) u mnie w okolicy mieszkają aż 4 małe Weroniki, i znam też w moim otoczeniu kilku Patryków/Patrycji. Ale przyznaję, że imona te są bardzo ładne. Ale co tam u mnie w klasie było 6 Agnieszek hihihi, ja jestem przyzwyczajona do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Imiona!!! 30.06.04, 14:52 U mnie w klasie była tylko jedna Aga, oprócz mnie. Dopiero na studiach spotkałam więcej, dużo więcej. I oczywiście tutaj, na forum Pomimo tego jestem bardzo zadowolona ze swojego imienia. Ależ ja jestem skromna)) Chociaż chciałabym żeby moje dziecko miało imię piękne i oryginalne Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Imiona!!! 30.06.04, 15:05 O kurczę, to się porobiło, u mnie to Anie, Kasie, Agnieszki i Magdy były w ilościach hurtowych w szkołach. Z męskich Marciny, Maćki, Krzyśki, Grześki i Tomki. Tak więc Patryk i Weronika odpadają - szukam dalej A jak Wam się Eryk podoba ? No i witam nową Foremkę. DiDi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Imiona!!! 30.06.04, 15:09 Eryk - bardzo ładne. Tylko jak to fajnie zdrobnić? Eryczek - troszkę dziwnie) Na pewno oryginalne. Ja przynajmniej nie znam żadnego. A nie, miałam na studiach Pana od bankowości o tym imieniu Typowy bankowiec, przynajmniej wg mojego wyobrażenia Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Imiona!!! 30.06.04, 15:10 U mnie krolowaly te same imiona, ale ja mialam to szczescie, ze zarowno w podstawowce jak i w liceum bylam jedyna Ania w klasie. Mnie sie osobiscie Eryk nie podoba, podobnie jak Patryk, a powiem ci jeszcze, ze nawet slyszalam o kilku malych Erykach! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mmarcel Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.06.04, 14:53 Hej! Nazywam się Ola-mam 15 miesięcznego synka Marcelka i równiez planujemy poczęcie kolejnego dziecka w tym okresie.POZDRAWIAm OLA Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.06.04, 15:04 Witam nową Foremkę))) Skoro rozmawiamy o imionach to o tym zapomniałam. Marcel - super))) Natomiast Ola to dla mojej córeczki))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.06.04, 15:32 Witam Cię Olu serdecznie Marcel też fajniutkie imię, mam znajomego który ma synka o takim imieniu i jak mówi o nim to np. "Marcyś dzisiaj zrobił to...". Teraz już się przyzwyczaiłam ale na początku myślałam że ma córkę Marcelinkę A jego córka ma na imię Agatka - też mi się podoba. Dla córeczki uparłam się na Polcie Tak bardzo spodobało mi się to imię bo na forum jest jedna Polcia i jest poprostu rozkoszna Zauważyłyście może, że zazwyczaj lubimy określone imiona, bo kojarzą nam się z fajnymi ludzmi? Jeśli znałyśmy kogoś niefajnego, to imię jego odrazu jest raczej skreślone. Oczywiście wiem, że gusta się zmieniają i może mój typ za 9 miesięcy będzie jeszcze inny Wiecie jak mam jeszcze jeden problem...konkretnie, że muszę dopasować imię do nazwiska...Gruszka O ile z chłopcami nie mam jakiś problemów i wszystkie mi pasują, o tyle jakoś dziewczynki gruszki wogóle mi nie pasują... Sama nawet nie przyjęłam nazwiska męża bo jakoś tak dziwnie mi brzmiało Justyna Gruszka Może jestem pretensjonalna...no ale tak już mam i nic na to nie poradzę Wasza niegruszkowa Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.06.04, 15:37 Witaj Olu, wklejam Ci nasza liste, zebys nas troszke poznala, a moze tez zechcesz sie dopisac mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) edytafg1 + edyta + krakow + 29 polinejka + aga + w-wa + 29 white_calla + magda + wrocek + 27 bazylia_am + agata + w-wa (i okolice) + 27 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.06.04, 15:44 Marcel tez mi sie podoba, moja koleznka z pracy ma dwoch synow: Vincenta i Marcela, ale tutaj Marcel wymawiany jest przez s i z akcnetem na ostatnia sylabe. Ola tez ladne imie, ale straaaasznie popularne. Justi, mnie Pola sie tez bardzo podoba, ale u mnie na pewno nie przejdzie, bo tu zostanie Pola przed dlugie o, co mi sie nie podoba. A z nazwiskiem masz faktyzcmnie problem, nie pisalas juz o tym na forum o imionach? Cos mi swita.... Ale jak juz bedziesz w ciazy i sie okaze ze to dziewczynka to wymyslimy jakies fajne gruszkowe imie) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.06.04, 16:45 Witam Olę) Widzę, że jakieś szaleństwo z tymi imionami na naszym forum!!! A mnie się nic już nie chce, zaraz uciekam do domku)) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz imiona + płeć 30.06.04, 16:51 Podoba mi się Pola Ale ja na prawdę jeszcze nie myślę o imionach, nie chcę zwariować!! Nie chcę was oczywiście urazić, chodzi mi jedynie o to, że nie chcę tak bardzo myśleć o dziecku. Wszyscy ciagle mówią i piszą, że najlepiej jak najmniej o tym myśleć i samo przyjdzie Więc chyba dlatego... A chcecie znać płeć dziecka przed porodem??? Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: imiona + płeć 01.07.04, 10:22 tak, bardzo bym chciała )) chcę być świadomą od początku do końca...nie chcę niespodzianek..chcę kupować już ubranka dla konkretnej dzidzi, a nie niespodzianki chcę mówić do niej po imieniu jeszcze jak będzie w brzuszku... Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka imiona 01.07.04, 10:18 Justi a może Magdalenka ? Madzia Magdusia....do krótkiego nazwiska lepiej brzmi długie imię...oczywiście wszystko kwestia gustu... Jeśli chodzi o orginalne imiona, zaznaczam ładne orginalne imiona, to ja już dawno przestałam się wysilać, bo co z tego, ze ja pierwsza nadałam mojej małej Weronika, jak co kolejny rok nowa Weronika na podwórzu przybywa. Doszło do tego że są po dwie i to klatka w klatkę w dwóch blokach ) Dobrze że się przeprowadzam, a i w przedszkolu też była Weronika w grupie (czyli już piąta) )) Tak samo będzie z innymi imionami, wierzcie mi, naprawdę mam imię...bo wystarczy że wqasze imie spodoba się innej kobietce w stanie odmiennym i nie ma przeproś...)) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 30.06.04, 16:49 Istotnie kiedyś podjęłam taki temat na wątku imion Tu to masz pamięć Liczę na waszą pomoc Uciekam do domku, bo muszę jeszcze odebrać M z pracy bo dzisiaj jest bez autka (peugota odbieramy dopiero jutro). Całuski dla Wszystkich Justi Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: 1600??? 30.06.04, 16:53 WOW!!! Miałam okrągłego posta!!! Mycha - to dla Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: 1600??? 30.06.04, 16:54 Gratulacje ejdz, ja znow przegapilam okraglego posta. mam szescie do postow z 9 albo z 1 na koncu Z tymi imionami akurat u mnie nie ma wiele wpsolnego z mysleniem o dziecku, po prostu interesuje sie immiennictwem i nie wyobrazam sobie od razu konkretnego dziecka. Z reszta u mnie myslenie wraz ze zblizajaca sie mozliwoscia staran zmniejsza sie skokowo - tchorze)) No i teraz to raczej mysle nad operacja. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 imiona - raz jeszcze:) 30.06.04, 16:55 Abiela, masz rację Ola to popularne imię. Jednak zawsze troszkę mniej niż Julka - to był typ mój i męża od zawsze) Teraz cały czas mówimy o Oleńce Jak znam życie to pewnie będziemy mieli chłopca) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: 1600 - ejdz 30.06.04, 17:01 przynajmniej ożywienie nastąpiło))) To co z Tą płcią? Chcecie znać??? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: 1600 - ejdz 30.06.04, 17:05 Juz chyba wczesniej o plec pytalam. ja chce znac Ania Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: 1600 - ejdz 30.06.04, 17:58 no to ja siebie dopisze do listy mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) edytafg1 + edyta + krakow + 29 polinejka + aga + w-wa + 29 white_calla + magda + wrocek + 27 bazylia_am + agata + w-wa (i okolice) + 27 socka2 + Ania + slupsk/potenza (wlochy) + 32(najstarsza , a na stanie Paula 1,5 roku) My od soboty dzialamy na calego ))) jak bedzie dzidzia, to super, a jak nie, to nastepnym razem )) co tam bedziemy czekac - pogoda super, warunki sie polepszaja (przeprowadzka na wieksze mieszkanie), auto co prawda nie rodzinne, ale nowsze od poprzedniego - a marzy mi sie multipla albo scenic. No i witam nowa foremke, mimo, ze sama jeszcze nowa Co do plci - pewnie maz znowu bedzie chcial wiedziec, wiec mi sie wygada. Pozdrowienia Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Witam!!! 01.07.04, 08:28 Już czwartek!!! Ale długi ten tydzień... Budzimy się dziewczynki) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Witam!!! 01.07.04, 08:35 he he...hej)))))))) No właśnie...już wczoraj miałam powiedzieć, że dłużą mi się godziny (ale tylko w pracy) i w ogóle cały tydzień... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Witam!!! 01.07.04, 08:45 no to pochwal się czym się zajmujesz, bo strasznie wcześniej uciekasz do domku. Ja też tak chcę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Witam!!! 01.07.04, 08:57 He he...i to chyba jedyna rzecz, która w tej pracy jest ok)) No nie przesadzam, wszystko jest w miarę ok oprócz zarobków, bo to państwowa firma)) Pracuję na Akademii Medycznej, ale na stanowisku administracyjnym...i właśnie pod względem godzin pracy nie mam najgorzej, bo nie muszę siedzieć 8 godzin z zegarkiem w ręku) (czyli teoretycznie od 7:30 do 15:30, a praktycznie od 8:00 do 14:00-14:30) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Witam!!! 01.07.04, 09:05 W sumie to mogłabym pracować ciut dłużej, ale za lepsze pieniądze. Ale teraz nie zmieniam pracy, bo planuję tego dzieciaczka, więc i tak macierzyński itp...a nie pracuję tu długo (10 miesięcy)... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re:Witam... 01.07.04, 09:21 No właśnie... coś za coś... Ale jak się ma maluszka w domku to zawsze fajniej jak się do niego wraca o jakiejś normalnej godzinie) Ja pracuję do 17.00. Jak się wejdzie po drodze do sklepu, to wcześniej niż o 18.00 nie jestem w domu. Pod kątem dzidzi, to trochę mnie to przeraża!!! Czy ja mam to przyszłe maleństwo oglądać po nocach??? Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Witam... 01.07.04, 09:26 No, to tragicznie...ja jak też po pracy wybiore się na zakupy, ale wiesz...takie łażenie sobie po sklepach i wracam tak 18-19 to to już koniec dnia...a nic się nie zrobiło w zasadzie... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Witam... 01.07.04, 09:27 A pracujesz dopiero od 9?...czy po prostu więcej niż 8 godzin dziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Witam... 01.07.04, 09:40 Czyżbyśmy dzisiaj same tu wojowały???? Eloo, Dziewczyny....wstawać!!...już prawie koniec tygodnia)) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re:Witam... 01.07.04, 09:46 Pracuje w godzinach 8.30-17.00, czasem dłużej... W pon. i wt. pracowałam już od 7.00( Dobrze, że jutro już piątek Przydałby się w końcu urlopik, no ale ten remont nas ogranicza - czasowo i finansowo, buuuuuuuu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re:Witam... 01.07.04, 09:46 Witacie dziewczynki Ja właśnie pracuję 9-17 to tego dodać godzinę drogi do pracy w jedną stronę, więc nie ma mnie 10 godzin dziennie w domu - straszne nie? Właśnie to mnie przeraża, jeżeli chodzi o dzidzię. Drugą sprawa jest co ja zrobię po macierzyńskim? Do pracy bedę musiała wrócić ze względu na finanse, a rodzice i teście 350km ode mnie... Opiekunki to majątek - już lepiej nie pracować, bo na to samo wyjdzie, pozostaje tylko żłobek... Co do płci to na dziś tak sobie myślę, że będę chciała niespodziankę, ale jak będzie jak już rzeczywiście będę w ciąży to nie mam pojęcia. Co do wyboru, to bardzo bym chciała mnieć chłopca, a z czasem dwóch chłopaków (no chyba, że na raz mi by się trafili ) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:Witam... 01.07.04, 09:58 Hej dziewczyny, pisze wam powiedziec, ze ja raczej dzis bede malo aktywna, bo czeka mnie dzis praca z dala od mojego komputera(( Ja pracuje od 9:30 do 17:30 dojazd samochodem pol godziny (12 km)czyli w domu jestem codziennie po 18, wyobrazacie to sobie. Sa jednak szanse ze na jesien nam sie zmienia godziny pracy, z czego bym sie ucieszyla, mimo ze nie lubie rano wstawac! Idid, moi rodzice mieszkaja 600 km ode mnie a z drugiej strony mam tylko tesiocwa gruba po 70, wiec jak widzisz zero szans na pomoc. Tez nie wiem jak to ulozymy, no ale nie martwie sie na zapas. Ania-socka zycze powodzenia w staraniach)))) Uciekam, na razie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Witam... 01.07.04, 10:08 Ja właśnie muszę wstawać do pracy wcześnie, bo mam daleko (też ok. 15 km)...czyli wstaję tak ok 5:30-6:00...koszmar...ale można się przyzwyczaić...a zaznaczam, że rannym ptaszkiem nigdy nie byłam)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:Witam... 01.07.04, 10:14 Wspolczuje, ja dzis wstawalam z wyrazem bolesci na twarzy o 8:30!! Chyba bym sie nie przyzwyczaila, bo jestem´absolutnym nocnym markiem. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:Witam... 01.07.04, 10:21 A jeszcze wam nie napisalam, ze sie w koncu zalozylam o te imiona i Holandia przegrala((( Pozostaje mi sie modlic, zeby mi sie Egon nie urodzil)) A. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:Witam... 01.07.04, 10:03 A ja tam się nie martwię takimi rzeczami, choć też nie mam jakoś szczególnie dobrze...moi rodzice daleko (100 km), a poza tym są w miare młodzi (przed 50), więc jeszcze długo popracują (niestety), podobnie teściowie, są co prawda blisko (10 min. he he), ale też w podobnym wieku, więc jeszcze długo nie będą mieli czasu tylko dla wnuków. A pracować pewnie też będę musiała, bo jak na razie mój M. nie potrafi sam zarobić na rodzinkę, chyba, że to się zmieni)) Mimo wszystko jakoś mnie to wcale nie rusza...jak to się mówi...i najważniejsze jest tylko zajście w ciążę i zdrowy dzieciaczek))))) Wiecie...jakoś to będzie i wierzę, że dobrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re:Witam... 01.07.04, 10:05 Aroska ja sie tez na zapas nie przejmuje. Ale powiem ci, ze jakby moi rodzice mieszkali 100 km ode mnie to bym padla ze szczescia) Ale sie odleglosci potrafia relatywizowac A teraz na serio juz musze uciekac. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx WITAM!!! 01.07.04, 10:30 Dołączam się do rozmowy co byście o mnie nie zapomniały Ja pracuje 9-17 Do pracy mam 6km jeżdżę autem więc zajmuje mi to około 10min. Teście 70km od nas, ale oboje na emeryturze Moja mama nie pracuje (nigdy zresztą nie pracowała - więc nie wiem co to wolna chatanigdy do żłobka nie chodziłam, ani nawet do przedszkola). Znajomi z bloku mają trudną sytuację, bo ona w 5 miesiącu ciąży, oboje pracują w sklepie z okularami na 2 zmianach (są jedynymi pracownikami). Jedni rodzice 200km drudzy w Londynie. Żadnych cioć w Łodzi. Jak ona pójdzie na macierzyński to on będzie pracował 12h za nią lub będą się wymieniać. Ale nie wiedzą co później...czy wychowawczy i jedna pensja czy dwie pensje i obca kobieta opiekująca się 3 miesięczna kruszynką...Trudny wybór mają. Socka nie multipla tylko multipipa jak mawia mój M Lece wysłać gwiazdkę Justi Odpowiedz Link Zgłoś
polinejka Re: WITAM!!! 01.07.04, 10:39 To i ja się dołączam, moja mama opiekuje się moją córcią, i powiem wam, babcia to złoto. Ja też niegdy nie miałam wolnej chaty, nie chodziłam do żłobka, przedszkola...a moja córeczka nawet nie myśli o przedszkolu hihihi wytrzymała tylko 2 m-ce i to tylko po 4 godziny, tak żeby do dzieci poszła, ale ona woli u babci w domu )) zresztą ja mam brata który jest tylko o 9 lat starszy od mojej małej )) wieć mówi zawsze że on jest jej bratem a nie moim hehe, zresztą prawie tak jest, no bo podawałam go do chrztu, czyli, ze jestemn jego matką chrzesną...czyli mam dwoje dzieci już teraz hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: WITAM!!! 01.07.04, 12:36 Ja tez mam o wiele młodszego brata. Teraz ma 8 lat, więc jeżeli urodzę dziecko w ciągu roku, to będzie między nimi 9 lat różnicy))) Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla :))))) 01.07.04, 11:30 socka2 napisała: to ja sie zaktualizuje mycha 79 + madzia + gdynia + 24 aggu + aga + w-wa + 28 agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 myszka777 + iwona + w-wa + 30 abiela + ania + berlin + 28 idid + diana +w-wa +28 ejdz + aga + w-wa + 25 agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 justynafx + justyna + lodz + 26/27 amelia124 + agata + krakow + 26 gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24 aroska + agnieszka + wrocław + 26/27 fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni) fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka) edytafg1 + edyta + krakow + 29 polinejka + aga + w-wa + 29 white_calla + magda + wrocek + 27 (trafiony zatopiony) bazylia_am + agata + w-wa (i okolice) + 27 socka2 + Ania + slupsk/potenza (wlochy) + 32(najstarsza , a na stanie Paula 1,5 roku) ~~~~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś