Kto planuje poczęcie VII-IX 2004?

    • idid Chyba się zwolnię ;)) 12.07.04, 17:21
      Tak sobie myslę, że chyba się zwolnię, tak mnie dzisiaj zarzucili robotą, że
      nie miałam czasu sobie z Wami pogadać, z ledwością nadążam za tym co piszecie,
      a jeszcze chyba jako jedyna zostawiłam sobie drzewko w przeglądaniu, bo tak mi
      było wygodniej i zaczęłam się gubić sad(

      Co do pytań o symulację, to na razie spokój. Nadal czuję, ze mam gorące czoło i
      nadal mam wielki i napuchnięty brzuch, który czasem pobolewa, ale nie wiem czy
      to nie z emocji związanych ze stresem w pracy (a raczej nie stresem, tylko
      presją czasu - bo ja się nie stresuję takimi pierdołami smile)

      Symulantka
      • abiela Re: Chyba się zwolnię ;)) 12.07.04, 17:24
        Myszka 777 a juz myslalm, ze nas opuscilas!!!
        Idid, ja sie przestawilam na "od najnowszego" i jest o wiele wygodniejwink))
        Ja uciekam do domu, pa!
        Ania
    • idid Co taka cisza? 12.07.04, 20:49
      Symulantka - chwilowo bez objawów
      • gabinia24 Re: No to ja dziś 1 13.07.04, 08:12
        Dzień Dobry!!!

        Abielka jestem z tobą sercem i myślami(zresztą jak wszystkie nasze foremki).

        U mnie dziś od rana leje.brrrr

        Tak sobie was czytałam iwidzę ,że tu same czarownice!!!
        Na mnie tak mówią już od podstawówki.Ja mam nie tylko "realistyczne"sny ,ale i
        zdolność przewidywania.

        ostatmi sprawdzony sen:mój M był w weekend i powiedziałąm mu ,że wiem ,że
        zaczął palić.Bo mi się śniło i żeby nie próbował zaprzeczać.Miałam rację.

        Najgorszy sprawdzony sen:Byłam w 8 miesiącu ciąży a moja kuzynka w 3.I śniło mi
        się ,że ktoś powiedział mi ,że Basia krwawi.Rano zadzwoniła ciocia ,że basia
        poroniła i jest w szpitalu

        A co porodów i ciąż to mnie się różne takie rzeczy śniły setki razy.Kobiety tak
        chyba już mają.smile
    • agusik25 Dzień Dobry:)))) 13.07.04, 09:19
      Cześć Dziewczynysmile

      Abielko, cały czas dzisiaj o Tobie myślę i trzymam mocno kciukismile)))

      Zdecydowałam, że do lekarza pójdę jak mój gin wróci z urlopu - na początku
      sierpnia. Na razie zrobię sobie tylko test z krwi. Poszłam dzisiaj rano do
      tutejszej przychodni (nie pochodzę z miejscowości, w której obecnie mieszkam i
      nigdy tam nie byłam). Oczywiście jak na male miasteczko przystało na wynik
      trzeba czekać całą wieczność... Ja zawsze robiłam badanie krwi u mojej mamy w
      szpitalu w Ostrowie, ale teraz nie chciałam... Chcę Jej powiedzieć jak sama
      będę miała 100% pewnoścismile
      Tak więc chyba w czwartek pójdę na drugie oznaczenie Hcg, oba wyniki będę miałą
      do odbioru 23.07... Troszkę to długo... Poczekam cierpliwiesmile

      Troszkę się rozpisałam. Przepraszam jeśli Was zanudzam.
      Teraz biorę się za pracę.
      Buziaczkismile)))
      • polinejka kciuki dla Abielki 13.07.04, 09:28
        Melduje się z kciukami za Abielkę.

    • agusik25 Do Calli:)) 13.07.04, 09:43
      Calla, mam do Ciebie pytanko. Przypomniałam sobie, że Ty też chyba robiłaś
      oznaczenie Hcg. Oznaczałaś dwa razy?
      • polinejka dziwne czasy 13.07.04, 09:50
        ostatnio dużo obserwuję...i najwięcej rodzin widzę tylko z 1 dzieckiem, moje
        koleżanki nie mają wogóle dzieci, (wyjątek - dwie mają przez przypadek więcej
        niż jedno)...... czy z nami coś jest nie tak, że poprostu chcemy mieć dzieci? i
        że chcemy mieć więcej niż jedno?
        • agnesp76 Re: dziwne czasy - polinejko 13.07.04, 10:11
          polinejka napisała:

          > ostatnio dużo obserwuję...i najwięcej rodzin widzę tylko z 1 dzieckiem, moje
          > koleżanki nie mają wogóle dzieci, (wyjątek - dwie mają przez przypadek więcej
          > niż jedno)...... czy z nami coś jest nie tak, że poprostu chcemy mieć dzieci?
          i
          >
          > że chcemy mieć więcej niż jedno?

          wiesz z nami też chyba coś nie tak, bo ja chcę mieć trójkę w sumie smile Ale
          obserwując zauważam to samo w mieście, w wykształconych rodzinach, lepiej
          usytuowanych. Tam gdzie nie ma takiej pogoni za pieniądzem jest więcej dzieci -
          i nie zawsze wynika to z przypadku. Moja kuzynka (z którą mamy zresztą bardzo
          dobry kontaktsmile) ma 5 dzieci. U nich się nie przelewa, bywa trudno, ale są
          naprawdę kochającą się rodziną i jak jesteśmy u nich, to mimo całego jazgotu (i
          wrzasków czasami) jest przyjemnie smile)
          • aroska Re: dziwne czasy - polinejko 13.07.04, 10:36
            he he...ja też kiedyś marzyłam o piątcewink..później dorosłam...trochę
            skonfrontowałam te swoje marzenia z rzeczywistościa i mężem...teraz chcę
            trójkę...alnei nie wiem jak to będzie, bo późno zaczynam...ale dwoje na pewno
            (i to w niedługim czasie)...oby tylko się udałowink))
            • justynafx coś mi forum nie działa... 13.07.04, 10:39
              Kilkanaście minut próbowałam się do Was dostać...sad Już się wystraszyłam!
              Cześć dziewczynkismile u nas w Łodzi zimno i cimno wink Wczoraj wygrzałam się pod
              kocykiem z gorącą herbatką z miodem i cytryną i dzisiaj już czuję się
              znacznie
              lepiej...tylko mi zimno wyskoczyło, całe szczęście takie maleńkie wink

              Abielko trzymam kciuki mocniasto smile Czekam na sms-a smile

              Poli ja bym chciała mieć dwójkę dzieci. Mój M chyba jedno...ale cóż on ma do
              powiedzenia w tych sprawach wink
              Wśród naszych znajomych jest pół na pół. Jedna połowa ma dwójkę, a druga
              połowa
              jedno i ta połowa połowy myśli w przyszłości o drugim wink

              Jak tam Agusik samopoczucie? 10 dni to rzeczywiście sporo czasu na wyniki. U
              mnie w przychodni trwało to chyba 2 albo 3 dni. Ale to nic do 23 już bardzo
              blisko więc wszystkie czekamy razem z tobą na dobrą wiadomość o rosnącym
              poziomie HCG big_grin
              Wasza Justi
              • aroska Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 10:47
                Dobrze Justi, że Ci lepiej...miodzik zrobił swojewink)) U mnie podobnie, z tym,
                ze ja chcę 3, a mój M. 2wink...ale...to co powiedziałaś...he hewink))
                Agusik...trzeba się będzie uzbroić w cierpliwośćwink..albo przyjedź do
                Wrocka...tu u mnie badanie robisz rano, a po 15 już masz wynikwink))))))))))))
                • agusik25 Abielka:)))))))))) 13.07.04, 11:03
                  Trzymamy kciuki!!!!
                  Wracaj szybko do zdrówkasmile)))))))))
                • agusik25 Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 11:07
                  Aroska, będę cierpliwie czekać. Z Waszą pomocą na pewno mi się uda jakoś
                  dotrwać...
                  Mój mężus przed chwilką był u mnie i mówił, że porządkował rachunki i znalazł
                  artykuły o ciąży, które sobie podrukowałam z netu... Poczytał i pojechał do
                  sklepiku, żeby kupić mi jakieś owoce itp. No bo przecież muszę się dobrze
                  odżywiaćsmile)))))) Kochany jest.
                  • aroska Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 11:13
                    ale Ci fajnieeeeeeeeeesmile)))...musi teraz o Was dbaćwink))
              • agusik25 Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 11:14
                Dziekuję Justi, czuję się całkiem nieźlesmile Dzisiaj tylko bałam się, że zemdleję
                przy pobieraniu krwi... Ja tego nienawidzę i przez to zawsze chodziłam do
                mamy... no a teraz u całkiem obcej osoby... Na szczęście Pani była bardzo
                sympatyczna i nie było tak źlesmile Zresztą są nawet pewne plusy... nie marudziłam
                i nie trzeba było namawiać mnie pół godziny na wyprostowanie rękismile))))) Przy
                obcym nie wypadasmile)
                • aroska Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 11:21
                  a kim Twoja mama jest?...pielęgniarka, lekarka, analityk?
                  • agusik25 Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 11:33
                    Pielęgniarkasmile))
                    Pracuje już bardzo długo w szpitalu...
                    • aroska Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 11:37
                      Ale Ci fajniewink))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) I nie poszłaś w jej
                      ślady...albo coś podobnego?

                      A tak w ogóle Dziewczynki..co tak ciężko pracujecie??!!

                      We Wrocku słoneczko...
                      • justynafx Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 11:40
                        U nas też się przeciera, ale zimno jest w dalszym ciągu sad
                        Moja teściowa była laborantką. Kiedyś pobierała mi krew i robi to
                        rewelacyjnie smile Ale ja się nei boję pobierania krwi i nawet jestem HONOROWYM
                        DAWCĄ
                        • justynafx cd... 13.07.04, 11:45
                          za wcześnie mi się wysłało...kurcze coś mi dzisiaj to forum marnie działa...
                          no i jestem honorowym dawcą krwismile i muszę iść oddać teraz krew bo w gazetach
                          piszą, że w Łodzi są operacje odkładane z powodu braku krwi smile Nie wiem czy
                          powinnam teraz jak planuję dzidzię...to w końcu osłabia organizm. Zobaczę może
                          się wybiorę, bo dawno nie byłam smile
                          Ciekawe jak tam Abielka...?
                          Agusik cieszę sie, że dobre samopoczucie ci dopisuje smile
                          Justi
                        • agusik25 Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 11:46
                          Ja niestety nie nadaję się na pielęgniarkę itp. Nie potrafiłabym komuś wbić
                          igły...no i ta krew...
                          • fasolka31 Re: coś mi forum nie działa... 13.07.04, 12:14
                            agusik25 napisała:

                            > Ja niestety nie nadaję się na pielęgniarkę itp. Nie potrafiłabym komuś wbić
                            > igły...no i ta krew...

                            A ja tak.........zawsze marzyłam by zostać lekarzem....ale za późno już.
                            Poza tym witam wszystkie babeczki. U nas też leje....
                            • justynafx takie tam 13.07.04, 12:22
                              Oj fasolko zaniedbujesz nas strasznie smile Tak rzadko do nas zaglądasz...
                              Ja mogła bym być spokojnie lekarzem, bo nie boje się krwi i mogłabym kroić
                              ludzi wink
                              Ciekawe jak tam Abielka?
                              Justi
                              • aroska Re: takie tam 13.07.04, 12:26
                                Oj..ja strasznie chciałabym być lekarzem lub coś z tym związanegowink))
                                A Abielka może już po, skoro o 11 się zaczęło...
                                • ejdz Re: takie tam 13.07.04, 12:33
                                  Ja lekarzem, to jakoś nie bardzo. A z drugiej strony uwielbiam zwierzaki, więc
                                  może jednak minęłam się z powołaniem. Mogłabym godzinami oglądać Animal Planet
                                  itp. włącznie z operacjami i innymi (może dlatego, że jeszcze nie oglądam, bo
                                  kablówki jakoś nie mamy - będzie dopiero na "nowym").

                                  • justynafx Re: takie tam 13.07.04, 13:43
                                    Ejdz ja też maniaczka zwierząt smile Na Animal Planet też oglądam programy o
                                    zwierzątkach i nawet operacje znoszesmile np.Animal Doktor
                                    Justi
                                    • aroska pa pa 13.07.04, 14:23
                                      Dziewczynki...ja już idę...miłego popołudnia...
                                      Agusik dbaj o siebiewink))
                                    • polinejka Re: takie tam 13.07.04, 14:24
                                      a ja uwielbiam wszystkie programy Diskowery i Planet i Travel...tyle, że mamy
                                      jeden telewizor i zawsze bijemy się o pilota...kto pierwszy ten lepszy smile...a
                                      nas jest troje do jednego pilota, bo moja dziewczynka Skoobiego nie przepuści,
                                      a mój mężuś nie lubi tych programów , które ja wprost uwielbiam... smile))))
                                      • ejdz Brzuszek mnie boli!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.07.04, 14:36
                                        Najadłam się czereśni i strasznie mnie brzuszek boli!!! Dziewczyny, co zrobić?
                                        • agnesp76 Re: Brzuszek mnie boli!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.07.04, 14:51
                                          ejdz napisała:

                                          > Najadłam się czereśni i strasznie mnie brzuszek boli!!! Dziewczyny, co zrobić?

                                          Przeboleć smile)
                                        • justynafx herbatka i motoryzacja 13.07.04, 14:55
                                          Ejdz ciepła, gorzka herbatka pomoże!!!

                                          Mój mąż ogląda w zasadzie tylko jeden program smile TVNTURBO wink Więc jeśli akurat
                                          na tym programie nic nie ma ciekawego to czyta gazety motoryzacyjne smile
                                          Jeśli już obejrzy wszystkie programy motoryzacyjne i przeczyta wszystkie gazety
                                          o autach...zawsze pozostaje internet, który jest kopalnią tematyki
                                          samochodowej ;D I tak kółko się zamyka wink
                                          Justi
                                          • agusik25 Re: herbatka i motoryzacja 13.07.04, 15:01
                                            Justi, mój mężuś też ciągle oglada TVNTurbosmile)) W dodatku pracuje w firmie
                                            motoryzacyjnej, więc jak idziemy na jakąś imprezę do Jego znajomych z pracy, to
                                            wiadomo o czym rozmawiają... Chociaż Discovery też lubi. Zresztą teraz nie może
                                            się ze mną kłócić, mogę oglądać co chcę, mam taryfę ulgową...smile))))
                                            • justynafx do Agusik 13.07.04, 15:33
                                              hahaha to mamy tak samo smile Mój też pracuje w firmie motoryzacyjnej, więc
                                              samochody ma na okrągło smile Do tego lubimy oboje pojeździć sobie czasem po
                                              mieście wieczorem, albo gdzieś kawałek za miasto bez celu wink Czasem myślę, że
                                              pierwsze słowa wypowiedziane przez mojego M to nie były tata, mama, czy baba,
                                              ale auto, auto ;D
                                              Całe szczęście, że ja też interesuję się motoryzacją smile Zresztą na pierwszej
                                              randce byliśmy na zlocie tuningowym w Toruńu, a dokładnie rok później w datę
                                              następnego zlotu wzięliśmy ślub /29.06.2002./ smile
                                              Justi
                                        • agusik25 Re: Brzuszek mnie boli!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.07.04, 14:58
                                          Aroska, dziękuję za troskęsmile Staram się dbać o siebie. Dzisiaj mam zamiar
                                          pospać sobie pod ciepłym kocykiem, bo jestem strasznie śpiąca, a na dworze
                                          zimno... Wczoraj też chciałam, ale wpadli niespodziewani goście, i nic z tego
                                          nie wyszło...

                                          Ejdz, Ty obżartuszku! jakbyś się z nami podzieliła to by Cię brzuszek nie
                                          bolałsmile))))))))))
                                          Niestety, nie wiem co Ci poradzić... Mam nadzieję, że szybko przejdzie.

                                          Abielko, tęsknimy za Tobą... Wracaj szybko.

                                          Justi, jak tam necik w domku? Dużo siedzisz?

                                          Fasolko, dobrze, że przynajmniej czasem nas odwiedzasz... Ciesze się, że
                                          założyłaś ten wątek... Co ja bym bez Was zrobiła...
      • white_calla Re: Do Calli:)) 13.07.04, 09:55
        Tak, w odstepie 48 godzin. Jesli uroslo o 60-70% to jest ok (z tego co jestem
        poinformowana).
        pozdrawiam.
        ~~~~~~~~~~~~~~~
        calla
        • aroska Hej Dziewczynki;))) 13.07.04, 10:07
          Trzymamy kciuki za Abielkę...już za godzinkę...
          Agusik...ale Ci fajnie...delektuj się tą chwiląwink)) Calla ma rację...bHCG
          powinno wzrastać o ok. 66% co 48 godz. lub o 100% co 72 godz...(w prawidłowo
          rozwijającej się ciąży)...jak nie wzrasta to sugeruje to ciążę pozamaciczną, a
          jak bardzo wzrasta to czasami bliźniakiwink))
          Calla...a propos tych lodów...ja jestem otwarta...jak będzie cieplejwink))
          Agguś...odpisałam na mailikawink))
          Poli...u mnie też wśród znajomych za dużo dzieci nie ma, a jak są to raczej
          późno się rodzą...wyjątek stanowi blok, w którym mieszkam...tu dzieci jest
          multum, a już szczególnie w jednej klatce, gdzie na 16 mieszkań jest 18
          dzieciwink))
          Poza tym deszczowo i zimno..przynajmniej we Wrocku...buziakismile))))))
          • ejdz Re: Hej Dziewczynki;))) 13.07.04, 10:11
            Cześć!
            W W-wie też zimno, pochmurno i czasami mokrosad
            "Rodziłam" w nocysmile Mój M mówi, że to wszystko przez to forumsmile)
          • white_calla Re: Hej Dziewczynki;))) 14.07.04, 10:47
            Ja lody zawsze i wszedzie. I pomyslec, ze przed ciaza nie przepadalam za lodami
            a teraz... Ja k bedzie cieplej to idziemy na lody.
            ~~~~~~~~~~~~~~~
            calla
    • justynafx OP 13.07.04, 16:22
      Kochane, Abielka jest już po operacji smile Czuje się dobrze i pewnie niedługo do
      nas wróci big_grin

      Halooooo gdzie się wszystkie podziałyście...sad
      Justi
      • idid Re: OP 13.07.04, 18:01
        Hej dziwczyny,
        dzisiaj mam kwadratową głowę, bylam na prezentacji za szefa i 8 godzin
        technicznych rzeczy po angielsku.
        Dzisiaj rano słodziak do mnie zadzwonił, ze mam iść za niego na prezentację i
        nawet nie zdążyłam Wam powiedzieć, ze mnie nie będzie. A dopiero co wróciłam.

        Melduję, ze dzisiaj miałam 36,6 - także na pewno mój organizm symulował. Już
        nie będę Wam głowy zawracać i może się już śmiać smile))


        Symulantka
        • justynafx objawy 13.07.04, 18:46
          Ło matko bosko 8 godzin i techniczny angielski...to rzeczywiście musisz mieć
          kwadratową głowę ;D
          Ty tutaj się z nami nie przekomarzaj, bo to nigdy nic nie wiadomo z tą
          tempką big_grin Teraz mówisz, że nie a za parę dni wyskoczysz nam z dwoma krechami ;D
          A objawami się nie sugeruj, bo ja jak bym w poprzednim miesiącu miała starania
          to już bym na pewno chodziła w przekonaniu, ze jestem w ciąży big_grin Coś mi się
          poprzestawiało i sikam jak najęta big_grin ponad to chodzę podenerwowana i cały czas
          spać mi się chcę, więc mam ewidentne objawy ciąży big_grin Chociaż /małpa/ skończyła
          mi się dwa dni temu big_grin Objawy w pierwszym stadium ciąży uważam że są wmówione
          przez kobietę, nawet jeśli okazuje się że jest w ciąży big_grin
          Tak więc objawami się nie martw, bo są one nieodzowne podczas świadomych starań
          o dzidzie. Ja pewnie też będę miała setki objawów, chociaż się przed nimi
          bronię big_grin

          Macie pozdrowienia do Abielki big_grin
          Całuski
          Justi
        • aggu jestem z Wami:) 13.07.04, 18:47
          kochane, nie zdążyłam się wczoraj z Wami pożegnać, a dzisiaj nie było mnie w
          pracy, bo miałam dzień na załatwianie wizy kanadyjskiej - przemaglowali mnie na
          prawo i lewo, ale mam ją!!! Czyli, według planowanego powoli planu podróży,
          mamy nadzieję wrócić z kanadyjskim wioślarzemwink)) Oj, jak bardzo chciałabym się
          nie mylić...

          Agusik, jeszcze raz Cię ściskam z całej siły!!! wcinaj te owocki od mężusia
          całymi siatkamiwink wyobrażam sobie, że do 23ego została dla Ciebie cała
          wiecznośćwink Ale w sumie i tak już masz pewnośćsmile))

          Justi, ja też jestem czarownica do góry nogami - cokolwiek mi się przyśni,
          dzieje się odwrotnie... serio! Jak śni mi się pogrzeb, to okazuje się, że ktoś
          z bliskich jest w ciąży, jak śni mi się nowonarodzona dzidzia, to ktoś
          umiera...sad więc wolę, żeby te dzidzie mi się nie śniływink Na razie czasem śni
          mi się mój brzuch, ale to podświadomość, bo nie mogę się już doczekać aż mi
          urośnie!!!smile

          Aroska, ja też marzę o trójce dzieciaczków, mój A o dwójce... Ma na to swoje
          wielkie teorie i na razie się zgadzam, ale potem zobaczymy...wink Poza tym, ja
          mam aneks do umowy, że jak będzie dwóch facetów (pod rząd, bo tak ma być), to
          za parę lat próbujemy strzelić w córeczkę, albo odwrotniewink

          co do lekarzy... to ja tu wymiękam. Nawet nie mogę patrzeć, jak mi pobierają
          krew, albo nawet komuś innemu, bo od razu mdleję... A cała rodzina chciała ze
          mnie zrobić lekarza!!!wink Za to mój A marzy o możliwości obserwowania na żywo
          operacji na otwartym sercu... Boże, mnie by wynieśli z zawałem serca!!!

          Idid, oj, mam nadzieję, że może ten Twój termometr szwankuje...sad taką miałam
          nadzieję, że za Ciebie też już możemy się cieszyć. Ale, z drugiej strony, nie
          ciekniesz nam z wątkusmile)) Agusik, to się też tyczy Ciebie! Nie waż się
          uciekać!!!wink

          No, to by było na tyle, zaraz lecimy z mężem na tenisa. Agusik, to Ty pisałaś,
          że grywasz? Pewnie się szykuje przerwa...wink Kto to pisał, że gra w tenisa? Może
          będziemy kiedyś jeździć razem z nosidełkami?smile

          Właśnie oglądam Rozmowy w toku w TVN... o mężczyznach, którzy zostali sami z
          dziećmi, bo żony umarły. I są mężczyźni, których żony zmarły przy lub po
          porodzie, a oni zostali z maleństwami... Jak słucham o takich błędach lekarzy,
          to sobie myślę, że może dobrze z góry załatwić sobie cesarkę... zawsze byłam
          przeciwna takim rozwiązaniom, ale słuchając takich przypadków, naprawdę
          przechodzi mi to przez głowę... Dosłownie patrzę na tych facetów i łzy mi
          lecą...

          Cieszę się, że Abielka już po operacji, mam nadzieję, że pędem do nas dołączysmile

          Pozdrawiam Was z całych sił! i do jutra!
          a.

          • agusik25 Re: jestem z Wami:) 13.07.04, 20:18
            Justi, dzięki za info od Abielki. Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze...
            Niech wraca jak najszybciej.

            Idid, Ty mi tu nie ściemniej z tymi objawami... Ciąża może także przebiegać
            bezobjawowo. Jeżeli nawet nie uda się teraz to i tak mam nadzieję, że szybko do
            mnie dołączysz. I Wy dziewczyny takżesmile))

            Justi, Ty już zaczynasz starania? Nie zastanawiaj się dłużej. Polecamsmile))

            Aggu, dobrze pamiętasz o tym tenisie. Zazdroszczę Cismile)) Ja teraz moge najwyżej
            popatrzeć. Chociaż czytałam gdzieś, że jeżeli grało się wcześniej to nie trzeba
            rezygnować... Tylko, że to zbyt duży wysiłek. Zostaną mi spacerkismile

            Ściskam Was mocnosmile
            • idid Re: jestem z Wami:) 13.07.04, 20:31
              Hej, tez sobie siedze na forum, także nie uciekaj smile)

              Trochę mi smutno z powodu tej temeratury, ale co tam...

              Symulantka
              • agusik25 Re: jestem z Wami:) 13.07.04, 20:41
                Idid, nie przejmuj się tą tempką... Może masz zepsuty termometr...
                Zobaczysz, będzie dobrzesmile)))
                Jeżeli Cię to pocieszy, to niezaleznie od wyniku nie musisz zmieniać nickusmile)
                Ja tez pewnie większośc objawów sobie wmawiam, tak to juz jest. Ostatnio to już
                nawet siedzę w pozycji półleżącejsmile)) Tak jakby brzuszek mi przeszkadzał, hihismile
                Faktycznie mogłabym cały czas spać, ale ja zawsze byłam śpiochem... tak jak mój
                M, ale on nie jest w ciążysmile Głowny mój objaw to ból piersisad(( Jakoś to
                zniosę... zrekompensuje mi to ich wielkośćsmile))

                Właśnie dzwoniła koleżanka... Jest jakiś program o porodach na VOX. Idę
                popatrzećsmile))
                • idid Re: jestem z Wami:) 13.07.04, 20:50
                  To idź oglądaj smile) to Ci się przyda smile)
                  A ja sobie po forum polatam.
                  • aroska Hej hej;) 14.07.04, 08:06
                    Co tam dziś porabiacie??...mnie już ta pogoda drażni..pocieszam się tylko tym,
                    że na przyszły tydzień zapowiadają upały...ciekawe czy się im sprawdzi...
                    Fajnie, że Abielka już po...ale kiedy będzie mogła tu do nas wrócić?
                    Agguś..dostałaś mojego maila?
                    Agusik...wiem..powtarzam się...ale Ci fajniesmile)))))))))))))
                    Idid...chyba wiem co czujesz, bo przedostatnio też tak miałamsad( Ale w końcu
                    się uda mam nadziejęwink
                    Buziaki na dobry dzionekwink)))))))))))
                    • agnesp76 Re: Hej hej;) 14.07.04, 08:31
                      Witam,
                      mnie też zdenerwowało dzisiaj poranne 10 stopni na zewnątrz. Mam nadzieję, że
                      ciepełko szybko przyjdzie smile)
                    • polinejka Re: Hej hej;) 14.07.04, 08:44
                      zimno...ale jeszcze nie pada
                      Abielko odezwij się do nas jak najszybciej.
                      Agusik, jak dzisiaj samopoczucie?
                      Idid, nie martw się, ja w ciąży nie jestem a od 3 dni ciągle mi się wydaje, że
                      coś mi się w brzuchu rusza smile)))

                      Dobry Dzień smile)))
                      • polinejka Re: Hej hej;) 14.07.04, 08:45
                        co dzisiaj robimy? smile)
                        • aroska Re: Hej hej;) 14.07.04, 08:54
                          pracujemy..he hewink))
                          • agusik25 Re: Hej hej;) 14.07.04, 09:09
                            Brrrr...ale zimnicasmile)))))))
                            Mam nadzieję, że prognoza się sprawdzi i juz niedługo bedziemy narzekać na
                            upałysmile)

                            Ja mam dzisiaj wstręt do kawy... Wypiłam jednak jedną słabiutką,rozpuszczalną,
                            bo na razie nie chcę jeszcze w pracy mówić,a my każdy dzień zaczynamy od
                            wspólnej kawy... Już się boję na samą myśl, że będę musiała powiedzieć
                            Szefowi... Zwłaszcza, że u nas w pracy (malutka firma) jest dwóch podstawowych
                            pracowników: ja i moja koleżanka, która rodzi w październiku... Na razie
                            jeszcze pracuje, ale już chyba niedługo. Mogę mieć tylko nadzieję, że moja
                            ciąża będzie przebiegać bez komplikacji. Nie wyobrażam sobie co bedzie jak będę
                            musiała iść na L4...
                            Dobra, koniec użalania się!

                            Wiecie, jak czytam Wasze posty, to ciągle sie do siebie uśmiecham. Dobrze, że
                            nikt mnie nie widzismile))))))))))
    • beti26 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 09:02
      ...smutno mi...robiłam dziś test-niestety jedna kreska...mam wrażenie,że
      dzidzię sobie uroiłam-bolą mnie sutki a piersi jak nigdy wypełniają
      miseczki,bolą mnie raz plecy albo dół brzucha,na apetyt nie narzekam...a tu
      tylko jedna różowa kreseczka...sad(czy jest możliwość aby fasolka jeszcze się
      nie zagnieździła??co prawda do spodziewanej miesiączki jeszcze kilka dni i
      chyba powtórzę test;co myślicie Dziewczyny o tych objawach??dziękuję z góry
      za wasze opinie...pozdrawiam
      • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 09:12
        Beti, uważam, że powinnaś powtórzyć test za kilka dni. Może za wczesnie
        zrobiłaś... Pewniejszy wynik otrzymasz robiąc go dopiero w dniu spodziewanej @
        lub później. Życzę dwóch kreseksmile))
        • polinejka do Beti 14.07.04, 09:25
          Beti test robiony przed @ może nie wykazać 2 kresek, tak było w moim
          przypadku...naprawdę trudno jest wykryć ciążę w pierwszych dniach...
          Uważam, że jeśli nie dostaniesz @ w spodziewanym terminie to dopiero wtedy
          możesz zrobić test tak jak pisała Ci AGUSIK.
          • ejdz Dzień dobry!!! 14.07.04, 09:40
            Wczoraj szybciutko uciekłam i nie zdążyłam się pożegnać... Jechałam z płytkami
            na nasz "plac budowy" (tak nazywamy na razie nasze mieszkankosmile))

            Z tym brzuszkiem to herbatka niestety nie pomogła, a pijam zawsze ciepłą i
            zawsze bez cukru. Za to pomogła i to bardzo szybko miętasmile)

            Dzisiaj faktycznie strasznie zimno!!!

            Super, że Abielka jest już po operacjismile Mam nadzieję, że dobrze się czuje i
            szybciutko do nas wróci.

            Symulantka rozumiem, że ma jeszcze kilka dnismile Oby objawy się potwierdziły...

            Agusik - ciekawa ta sytuacja w pracy. Dwie pracownice i dwie w ciążysmile)) Kawa
            poranna też mi się bardzo podobałasmile) Zazdroszczę fasolki i rozsyłaj nam
            fluidkismile)

            Beti, poczekaj jeszcze troszkę... Daj czas dwóm kreseczkomsmile

            Idid, współczuję technicznego angielkiego.

            Polinejka, co u ciebie???
            • beti26 Re: Dzień dobry!!! 14.07.04, 09:59
              eeeech,co mi pozostało...czekanie;mam nadzieję,że za kilka dni będą dwiesmile)a
              tak na marginesie to prochy anty odstawiłam w ubiegłym miesiącu...więc jeśli
              się uda w pierwszym cyklu będziemy najszczęśliwsi pod słońcem;PODZIWIAM
              PARY,KTÓRE STARAJĄ SIĘ MIESIĄC,DWA....ROK.POZDRAWIAM BEATA
        • beti26 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 09:35
          Agusik dzięki,wiem że powinnam poczekać ale moje dziwne objawy popchnęły mnie
          aby kupić test podobno niezbyt dobry-PRETEST;następnym razem kupię tego z
          bobaskiem,jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI
          • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 10:57
            Nienawidze pretestow bo one mi jeszcze nigdy nie wyszly. Polecal clearvue albo
            quickvue - wychodza pozytywnesmile A tak serio to cierpliwosci Beatko. Zrob w dniu
            @ a najlepiej po bo cos sie moglo pomieszac i moze byc za wczesnie.
            Pozdrawiam
            ~~~~~~~~~~~~~~~
            calla
            • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 11:20
              Beatko, żadnych testów przed terminem oczekiwanej @!!! Taka u nas zasada wink Co
              ma być to będzie i nie ma co się spieszyć i denerwować. Przecież są przypadki,
              że testy wykrywały ciąże nawet parę dni po oczekiwanej @. Cierpliwości!!! big_grin

              Widzę dziewczątka, że piszecie o dietach. Ale dla mnie świeży chlebek, albo
              bułeczka są nie do zastąpienia smile Za słodyczami nie jestem tak bardzo. Ja
              zawsze wariowałam na punkcie wagi! Tylko raz udało mi się osiągnąć magiczną
              wagę 46 kg. Najwięcej ile miałam to było 54kg. Teraz ważę 50 więc po środku.
              Ale schudłam 8 kg w 2 miesiące. Utrata była ogromna, efektu jojo żadnego, skóra
              jędrna big_grin Jadłam dziennie 400-500 kalorii...tylko raz udało mi się tak siebie
              skatować smile Byłam tak słaba, że chodziłam po ścianach uncertain Wiem, że to głupota,
              ale efekty było widać dosłownie z dnia na dzień smile

              ANKIETA smile
              Powiedzcie ile macie wzrostu?????
              Ja 157cm

              Justi
              • white_calla Ankieta 14.07.04, 11:27
                > ANKIETA smile
                > Powiedzcie ile macie wzrostu?????
                > Ja 157cm

                Ja tez big_grinDD
                ~~~~~~~~~~~~~~~
                calla
                • agnesp76 Re: Ankieta 14.07.04, 11:31
                  167-8
      • aggu heja! 14.07.04, 09:15
        beti, spokojnie, my już ustaliłysmy sobie zasadę,że za testy się nie bierzemy
        szybciej niż w dniu spodziewanej małpy, więc poczekaj jeszcze te parę dni, a my
        na razie trzymamy za Ciebie ogromniaste kciuki!

        Aroska, kochana, dostałam mailika, dzięki wielkie, był kochanywink ale wczoraj
        nie zdążyłam odpowiedzieć, obiecuję natychmiastową poprawęsmile

        Mam nadzieję,że Abielka będzie miała zaraz kompa i się odezwiesmile

        Agusik, zazdroszczę Ci coraz bardziej, dosłownie posikałam się ze śmiechu, jak
        przeczytałam o Twoim sposobie siadania!!!smile Ale wiesz, ja już parę razy miałam
        schizę pt "może jestem w ciąży" i wtedy jadąc autobusem stałam, żeby nie skakać
        na wertepach, bo jak się siedzi to potwornie trzęsie i cały brzuch lata!wink Nie
        wiem tylko, jak z dnia na dzień oduczę się spać na brzuchu...sad Wiem,że można
        na początku,ale to będzie silniejsze ode mnie, żeby nie zagnieść fasolkiwink

        Dziewczyny, dzisiaj trzeba grać w totka, kumulacja 3 miliony, dobre i towink

        Buziaczki i miłego dnia... brrr... jak zimno!
        a.



        • idid Re: heja! 14.07.04, 09:37
          Hej dziewuszki,

          a u mnie w pracy, dla odmiany od pogody na dworze, gorąco jak w Afryce, nie
          mamy klimy, a ochroniarz pozamykał wszystkie okna na noc, teraz wietrzę, ale
          ledwo oddychamy...

          W sumie to może i dobrze, ze nie jestem w ciąży, miałam zamiar się odchudzać,
          zreszta cały czas coś w tym kierunku robię. W ciąży i tak utyję, ale chcę
          zaczynać od niższego pułapu. Teraz szukam roweru stacjonarnego używanego, żeby
          kupić pedałować sobie codziennie smile)

          Symulantka
          • aggu Re: heja! 14.07.04, 09:44
            Idid, a u mnie jest klima i zamarzam... jeszcze jak jest słonko za oknem, to
            miło siedzieć w takich lekkim chłodzie, ale dzisiaj to dosłownie żałuję, że nie
            mam tu wełnianych skarpet... i dalej pociągam nosem i kaszlę, mam nadzieję, że
            mnie nie choroba nie zmognie, bo będę do Was pisać 24h na dobę i mnie wygnacie!

            Idid, co do odchudzania, to wiesz, że niezbyt Ci wolno. Proponuję Ci natomiast
            genialne wyjście, po którym chudnie się jak z nut - wykreśl z jadłospisu
            wszelkie cukre i białą mąkę, czyli ciasta, biały chleb, makaron, oraz ziemniaki
            i piwo. Resztę jedz ile chcesz i do woli! Gwarantuję natychmiastowy ogromniasty
            spadek wagi i genialne samopoczucie! My się tak z mężusiem odżywiamy i naprawdę
            to moim zdaniem najlepszy sposób na jedzenie. A jak chcesz poczytać więcej, to
            polecam książki Montignac'asmile

            buziaki, a.
            • idid Re: heja! 14.07.04, 10:01
              żyć bez piwa i makaronu?? okrutnaś smile)
              • ejdz Re: heja! 14.07.04, 10:07
                Idid, podobnie pomyślałamsmile))
              • agnesp76 Re: heja! 14.07.04, 10:07
                idid napisała:

                > żyć bez piwa i makaronu?? okrutnaś smile)
                >

                NO WŁAŚNIE!!! Jeszcze piwo odpuszczę, ale M A K A R O N ??? Nigdy w życiu!
                • agusik25 Re: heja! 14.07.04, 10:12
                  Jeżeli chodzi o diety... Ja zawsze byłam bardzo, bardzo szczupła... No cóż taka
                  budowa i przemiana materii. Znajomi już się przyzwyczaili, ale jak ktoś obcy
                  widzi jakie ilości jedzenia pochłaniam to strasznie się dziwi, że tak
                  szczuplutko wygladam i pewnie myśli, że jestem jakąs bulimiczką i wszystko
                  później zwymiotujęsmile Teraz się cieszę, że w końcu przytyję. Zawsze się śmiałam,
                  że ciąża to dla mnie jedyna nadzieja na więcej ciałkasmile))))))))
                  • idid Re: heja! 14.07.04, 10:18
                    No cóż - tylko pozazdrościć. Ja jak sobie odpuściłam pilnowanie się z jedzeniem
                    to pojechałam 15kg do góry od studiów. No cóż, mnie matka natura obdarzyła
                    tendencją do kopiowania tuszy rodziców, a tabletki, zwłaszcza ostatnie dołożyły
                    się do moje obecnego wyglądu sad(

                    Gruba Symulantka smile)
                    • aggu Re: heja! 14.07.04, 10:24
                      Idid, ja mam podobnie, mimo że moi rodzice do grubasów nie należą, tata wręcz
                      przeciwnie, wcina kilogramami ptasie mleko i przypomina kij od miotływink

                      Ja na studiach ledwo dociągałam do 50kg, dwa lata po studiach już było 15
                      więcej... I wiedziałam, że muszę się cholernie pilnować ze wszystkim, co biorę
                      do buzi, katorga! I nie chodzi tu o brak ruchu, ja sport uprawiam na co dzień.

                      Teraz jestem dokładnie po środku i czuję się genialnie i jestem szczęśliwa, bo
                      naprawdę się nie kontroluję!!! - po prostu, wykreśliłam z jadłospisu pewne
                      produkty, których najzwyczajniej w świecie nie jem, a z resztą jestem bezkarna!
                      Inaczej bym nie potrafiła, bo musiałabym się kontrolować dosłownie bez przerwy!
                      I powiem Ci tak, wykreśliłam to wszystko, o czym pisałam wyżej i 10kg zleciało
                      automatycznie bez zauważenia...

                      Agusik, Ty to masz dobrze. Ja trzymam figurę tylko dlatego, że wiem, czego nie
                      mogę jeść...wink
                    • aroska Re: heja! 14.07.04, 10:25
                      Agguś..podziwiam Cięwink..zresztą wszystkich, którzy stosują jakieś dietywink...mi
                      się jeszcze nigdy w życiu nie udałowink...a tym bardziej zrezygnować z tylu
                      rzeczy...jedyne na co mnie stać to np. pilnować się, żeby jeść mniej (wszystko,
                      ale mniej)...i np. jeść śniadanie, a nie jeść kolacji, czy w ogóle nie jeść
                      późno wieczorem, czy nie jeść za duzo słodyczy (zresztą nie przepadam za ich
                      nadmiarem) itp...buziakiwink))
                      • aggu Re: heja! 14.07.04, 10:30
                        Aroska, ale ja tego nie traktuję jako dietę, to jest po prostu sposób
                        odżywianiasmile To jem z tym, tamto z tamtym, a tamtego nie jem wcale. Mój mąż nie
                        wyobrażał sobie zrezygnowania z białego chleba, ale z czasem zupełnie przestaje
                        tego brakować. Jeśli chodzi o "jeść mniej", to to się u mnie nie sprawdzało,bo
                        ja ogólnie nie jem dużo. No, chyba że słodyczy, nic innego może dla mnie nie
                        istnieć!wink

                        I wiecie co... mój gin kazał mi absolutnie wykreślić słodycze ze względu na
                        moje powracające stany zapalne... już nie wracają, ale mam się pilnować właśnie
                        przez unikanie słodyczysad(( Obiecałam sobie,że w ciąży wykreślę je zupełnie,
                        ale z drugiej strony czytałam ostatnio,że dzieciaki, których mamy jadły w ciąży
                        czekoladę są dużo radośniejszewink i to był naukowy artykuł!smile

                        • polinejka Re: heja! 14.07.04, 10:36
                          ja po prostu muszę zjeść coś słodkiego, nie mogę odstawić cukrów i słodyczy..po
                          miesiącu mam mroczki przed oczami i czkawkę...naprawdę próbowałam, ale miałam
                          dość męczarni......co z tego że nie jadłam słodyczy , ani nic z cukrem jak po
                          miesiącu dorwałam się do kostek cukru, które dziewczyny trzymały w szafce...po
                          prostu musiałam i już smile)) ...a teraz to mi po ciąży jeszcze 10 kg
                          zostało...ehhh...może spróbuję inaczej...jakieś cherbatki przyśpieszające
                          przemianę materi???? co o tym myślicie?
                        • aggu Re: heja! 14.07.04, 10:36
                          polinejka, ale ja nie jestem wegetarianką!wink

                          jem mięsko w róznych postaciach albo rybki, dużo rybek, do tego jest masa
                          warzyw i na zimno (sałata z pomidorami, fetą, kalafiorkiem, pieczarkami,
                          papryką, itp i sosem vinaigrette) i do tego warzywka na ciepło (kalafiorek albo
                          fasolka, itp). Po prostu nie dodajemy do tego ziemniaków, ryżu, makaronu ani
                          chleba. Chlebek jemy ciemny pełnoziarnisty tylko na śniadanko. TO serio nie
                          jest żadna katorga, po prostu odzwyczailiśmy się od jedzenia węglowodanów i w
                          naszym przypadku to działa bezbłędnie - nie czujemy się ociężali po jedzeniu,
                          nie chce nam się spać, nie mamy wielkich brzuchów i tłuszczyk się nie odkładawink
                          • agusik25 Re: heja! 14.07.04, 10:53
                            aggu napisała:

                            ... nie mamy wielkich brzuchów i tłuszczyk się nie odkładawink

                            Aggus, niedługo będziesz miała brzuszek... i nawet zdrowe odżywianie Ci nie
                            pomożesmile)))))))))))))
                      • agnesp76 dietki 14.07.04, 10:36
                        Tak jak aroska napisała - też podziwiam wszystkich, którzy potrafią być na
                        diecie - mnie to nie wychodziło nigdy. W tej chwili nie mam powodów do
                        narzekań - jestem szczupła. Gorzej było w liceum. Ale znając mój sposób
                        odżywiania, mogę mieć w ciąży problemy z opanowaniem się. Niby odżywiam się
                        jako tako zdrowo, ale czasami mnie nachodzi i np. godzina 23, a ja idę do
                        lodówki. Ponieważ jestem leniwa, to kiedyś rezygnowałam z jedzenia w takich
                        chwilach tłumacząc sobie, że będę musiała jeszcze raz myć zęby. Ale teraz jakoś
                        myję zęby drugi czy trzeci raz wieczorem, jak potrzeba smile)
                • aggu Re: heja! 14.07.04, 10:17
                  kochane, makaron ok, tyle że nie pszennysmile ja wiem,że te ciemne nie są takie
                  smaczne, jak normalny, ale powiem Wam tak. My wprowadzaliśmy zmiany powoli,
                  najpierw odpadły ukochane ziemniaki, ukochany biały ryż, ukochane białe
                  ciabbatki, ukochany biały makaron... i jakoś da się bez tego żyć, ba, super się
                  bez tego żyje! Tylko czekolady nie daje się wykluczyć...wink Ja tego nie robię na
                  siłę, ale widzę, jak mój organizm super fukcjonuje na takim łączeniu produktów,
                  poprawiła mi się bardzo przemiana materii, mam dużo energii, nie jestem senna
                  ani "nadęta". Ja zawsze się lubowałam w zdrowym odżywianiu, ale taki porządek
                  zaczął wprowadzać mój mąż i jaki jest z siebie dumnysmile Nie wiem, czy
                  kiedykolwiek próbowałyście zrezygnować z naszego "polskiego" sposobu odżywania,
                  ale dla nas to rewelacjasmile a.
                  • polinejka Re: heja! 14.07.04, 10:29
                    agu co jesz na objad? tylko zieleninkę z kaszą? brrr to ja już wolę swoją
                    nadwagę smile))
                  • idid Re: heja! 14.07.04, 10:54
                    Właśnie tak teraz staram się odżywiać, węglowodany tylko rano na śniadanko, na
                    przykład ciemne pieczywo, albo musli z mlekiem, potem warzywka albo owoce i
                    nabiał (jogurt, kefir, serek wiejski) na II śniadanie, a potem obiad
                    mięsko+warzywa. Ale niestety czasem zdarza mi się "zgrzeszyć" piwkiem, albo
                    makaronem. Słodyczy nie lubię, bardzo rzadko mam na coś słodkiego ochotę. Jak
                    już to to do ostro-słonego mnie ciągnie, takze podjadam serek, albo oliwki albo
                    niestety jakies słone przekąski.
                    Na razie odchudzam się niedługo, walkę zaczęłam pod koniec maja, a potem mój
                    plan urlop zniweczył, bo na wyjeździe ciężko jest się zdrowo odżywiać. Także do
                    urlopu zjechałam 4kg, a teraz znów odrabiam to co przybyło na urlopie. Plan mam
                    tak do 60kg zjechać minimum.
                    • aggu Re: heja! 14.07.04, 11:05
                      Agusik, tego brzuszka to ja już się doczekać nie mogę! Obiecałam mężowi,że
                      zacznę w końcu chodzić w sukienkach, jak mi brzuszek urośnie. Mam manię,
                      oglądam się za wszystkimi kobietami w ciąży i do tego uważam, że te brzuszki są
                      super sexy!wink

                      Ale chciałabym,żeby mi tylko brzuszek urósł, a reszta została Be Zet...
                      marzenie ściętej głowy...?wink

                      Idid, to super, właśnie o takie jedzenie chodzi.Tyle że ja na to nie
                      mówię "dieta", tylko "jedzenie"wink

                      • aroska Re: heja! 14.07.04, 11:12
                        Wiem Agguś, że to nie taka typowa dieta tylko zdrowe odżywianie...i mnie więcej
                        wiem o co w tym chodzi...dobry pomysł, ale mnie chyba na to nie staćwink))...i
                        odpisałam Ciwink))
                        Idid...a ile masz wzrostu?...bo to się bardzo ze sobą łączy przecieżwink
                        • idid Re: heja! 14.07.04, 11:18
                          Ja to karakan jestem, tylko 165cm. Także same widzicie, ze ważę za dużo.

                          A na to to ja tez mówię zdrowe odzywianie, tylko czasem jeszcze zdarza mi się
                          jeść nie zdrowo wink)
                          • justynafx Idid!!!!! 14.07.04, 11:22
                            Ty karakan????? To co ja jestem????!!!!!
                            Justi big_grin
                            • aroska Re: Idid!!!!! 14.07.04, 11:29
                              smile)))))))))))))...fakt Justi....malusieńka jesteś...ale małe jest piekne,
                              nie??wink)
                              Ja mam 175 cm...ok...jestem przyzwyczajona do swojego wzrostu...nie chciałabym
                              mieć więcej, mniej chyba też nie...min. to 170-172smile)) W ogóle raczej podobają
                              mi się wysokie dziewczyny..he he..jeżeli mówimy o dziewczynach, bo oczywiście
                              wolę facetówwink))...ale na piękne kobiety też lubię popatrzećwink))
                              • aroska :))) 14.07.04, 11:31
                                ...to widzę, że 157 cm jest popularnewink))...przynajmniej u nas na forumwink
                                • justynafx Re: :))) 14.07.04, 11:42
                                  aroska napisała:

                                  > ...to widzę, że 157 cm jest popularnewink))...przynajmniej u nas na forumwink

                                  Arosko po ankiecie wnioskuję, że jedank wysokie królują wink Przynajmniej dla
                                  mnie ktoś kto ma powyżej 165cm to jest już wysoki ;D

                                  Mój M ma 174cmm więc wzrostem się dobralismy idealnie smile Nawet jak założe
                                  największą koturnę z mojej kolekcji to i tak jestem niższa smile

                                  Buziale
                                  Justi
                                  • agusik25 wzrost 14.07.04, 11:46
                                    Ja mam tylko 165cm... Uwielbiam chodzic w szpilkach, tylko latem potrafię z
                                    nich zrezygnować. No ale chyba teraz to zimą też będę musiałasad(
                                  • ejdz Re: :))) 14.07.04, 11:46
                                    Ja mam 164cm. Zawsze marzyłam o wzroście powyżej 170smile
                                    Ale już się przyzwyczaiłam.
                                    Co do szafek w kuchni, czyli sięgania szklanek - zaprojektowliśmy znacznie
                                    mniejszą odległość między blatem a szafkami wiszącymi, więc liczę na to
                                    wszystko sięgnęwink
                                    • justynafx Re: :))) 14.07.04, 11:49
                                      ejdz napisała:

                                      > Ja mam 164cm. Zawsze marzyłam o wzroście powyżej 170smile
                                      > Ale już się przyzwyczaiłam.

                                      To ja zawsze chciałam mieć 164cm wink Ale teraz też sie już przyzwyczaiłam do
                                      tego co mam wink I nawet lubie być mała ;P

                                      Justi
                                    • idid Re: :))) 14.07.04, 11:52
                                      Ja zrobiłam 65 między szafkami, a do górnych specjalnie kupiłam stołek smile)
                                      • white_calla Re: :))) 14.07.04, 11:56
                                        Niezly pomysl z tymi szafkami.

                                        Sluchajcie, ja uciekam. Musze odebrac wyniki. zastanawiam sie jakie beda bo mi
                                        wczoraj krew z nosa leciala. Mam nadzieje, ze bedzie ok.
                                        papa
                                        ~~~~~~~~~~~~
                                        calla
                                      • ejdz Re: :))) 14.07.04, 11:58
                                        Ja chciałam uniknąć stołków. Poza tym obecnie wynajmujemy mieszkanie, w którym
                                        odległość m-y blatem a szafkami ma tylko 42cm. Co mi zupełnie nie przeszkadza:-
                                        ) A wręcz pomaga, więc w naszym mieszkaniu odległość będzie 44cmsmile)
                                      • aroska Re: :))) 14.07.04, 11:59
                                        Fajne są te perypetie ze wzrostemwink...ale wszystko kwestia
                                        przyzwyczajenia...jak czasami tańczę z jakimś bardzo wysokim facetem to jest mi
                                        bardzo inaczejwink))....ja z niższym to też...wiadomo...
                                        Mój M. ma 185 cm...i tak kiedyś sobie wymarzyłam mieć męża 10 cm wyższego..he
                                        he...ale zgodziło się przypadkowowink))...ale bardzo tez podobaja mi się pary
                                        równe wzrostem...albo nawet dziewczyna ciut wyższa jak założy obcasywink)...to
                                        chyba po tym, że Kidman i Cruise byli/są moją ulubioną parą...w sumie już nie
                                        parąwink)
                                        Justi..moja siostra ma 165 cm i zwykle też chodzi na wysokich obcasach, więc
                                        wtedy nie jest dużo niższa ode mnie (chociaż ja też lubię obcasy)...no i jak
                                        czasami założy coś na płaskim to się nie mogę nadziwić, że ona taka mała i mi
                                        nie pasuje...he hewink)))))))))))))
                                        • aroska Re: :))) 14.07.04, 12:15
                                          A więc średnia wzrostu kobiet to chyba właśnie 165...i chyba u nas też się to
                                          sprawdzawink...ale społeczeństwo jest teraz wyższe niż kiedyś...moja mama ma 165
                                          i za jej czasów w dowodzie miała wpisany wzrost wysoki i zawsze się za taką
                                          uważała...he he (sorki, ale mnie to teraz śmieszy...przytulam ją i nabijam się
                                          jaka to jest wysokawink))...oczywiście..żarty..)...teraz to byłby chyba
                                          średni...z tym, że do dowodu podaje się już konkretnie w cmwink))
                                          • aroska jeszcze wzrost... 14.07.04, 12:28
                                            Ja rosłam bardzo dziwniewink))...w podstawówce do trzeciej klasy byłam jedną z
                                            najwyższych, jeżeli nie najwyższą dziewczyną w klasie...potem stop...i do końca
                                            podstawówki wszystkie zaczęły mnie doganiać i przeganiać i na koniec
                                            podstawówki to byłam już raczej tą średnią...potem jak poszłam do ogólniaka to
                                            w klasie trafiły mi się bardzo wysokie dziewczyny...kilka, które miały 178 i
                                            jedna 182...więc wtedy należałam raczej do tych najniższych (163 cm)...i
                                            wyobraźcie sobie przez jeden rok (pierwsza klasa) urosłam 10 cm!!..he he...tak
                                            więc na koniec roku juz nie wydawały mi się takie wielkiewink)...to były
                                            jaja...potem gdzieś w międzyczasie jeszcze 2 cm i stąd moje 175wink))))))))))))
                                          • aroska rozdwojenie...;))) 14.07.04, 12:29
                                            widzę, że gadam sama do siebie...może wezmę się za pracęwink))))))))))))
                                            • justynafx Re: rozdwojenie...;))) 14.07.04, 13:01
                                              Ja w dowodzie mam...tzn miałam, bo w nowych to chyba nie ma wzrostu, wpisane,
                                              że jestem średnia smile Załapałam się smile
                                              Aroska nie jesteś sama, czytam wszystko tylko czasem szef wpadnie i wtedy nie
                                              mogę się odzywać wink A dzisiaj jest Sajgon w firmie bo grafik idzie na urlop, a
                                              jeszcze jeden katalog wisi i ma do końca dnia tylko 4 godziny, a potem 2 tyg go
                                              nie ma...uncertain Więc napięta atmosfera w firmie!
                                              Ale mimo to, ja jak zwykle radosna jestem big_grin
                                              Justi
                                              • justynafx jeszcze o wzroście :) 14.07.04, 13:05
                                                Chciałam jeszcze tylko dodać, że mój rocznik czyli 77 był jakiś
                                                niewyrośnięty wink Naprawdę!!! Klasy niżej wyglądały starzej od nas smile A ja w 8
                                                klasie szkoły podstawowej miałam 155 więc od 12 lat urosłam zaledwie 2 cm uncertain
                                                Mam kilka anegdot dotyczących wzrostu, ale widzę tu dużo wysokich kobiet więc
                                                nie będę sobie grabić wink
                                                Cmoki
                                                Justi
                                                • idid Re: jeszcze o wzroście :) 14.07.04, 13:11
                                                  Tez miałam 155 w 8 klasie smile)

                                                  Mało piszę, bo robota goni...
                                                • aroska Re: jeszcze o wzroście :) 14.07.04, 13:11
                                                  powiedz powiedzwink

                                                  ps..ja też jestem 77wink
                                                  • justynafx o płodność ;) 14.07.04, 13:16
                                                    aroska napisała:

                                                    > powiedz powiedzwink
                                                    >
                                                    > ps..ja też jestem 77wink

                                                    Boję się wink

                                                    Wiecie co przez to, że zmieniłam z drzewka na od najnowszego sposób
                                                    wyświetlania, nie zwróciłam uwagi...A TY PRAWIE 2400 POSTÓW!!! Płodne to my
                                                    jesteśmy do pisania, obysmy takie płodne były wiecie w jakiej dziedzinie? wink

                                                    Buźki
                                                    Justi
                                                  • aggu Re: o płodność ;) 14.07.04, 13:40
                                                    kochane, ja dzisiaj zapracowana, ale zerknęłam do Was i tylko napiszę, że ja od
                                                    8 klasy podstawówki nie urosłam NIC!!! Tylko noga mi urosła o 1 rozmiar...sad
                                                    jak na złość!

                                                    i... nie uwierzycie, namartwiłam się co moje, nastresowałam, ale przemilczałam
                                                    to i... dano mi do podpisania umowę na stałe!!!!!!!!!!smile)))))))))))) Teraz to
                                                    dopiero się głupio czuję z moimi planami...wink
                                                  • agusik25 Re: o płodność ;) 14.07.04, 14:07
                                                    Agguś, gratuluję stałej umowysmile))))))
                                                    Jeżeli chodzi o plany, to pamiętaj... dzidzia najważniejszasmile))
                              • justynafx Małe jest piękne? :) 14.07.04, 11:36
                                Arosko malutka jestem to trzeba przyznać, ale powiem Ci w tajemnicy wink że noszę
                                tylko buty na koturnach więc na codzień mam tak gdzieś 164cm wink Tak bardzo
                                jestem przyzwyczajona do tych wysokich butów /nawet pantofle mam na lekkiej
                                koturniewink/, że jak idę na boso do łazienki to zlew jest tak blisko mnie, a
                                lustro tak wysoko wink W ogóle wszystko się wtedy robi takie wielkie ;D

                                Calla jednoczymy się!!! Małe jest piękne!!! smile)))

                                Buzialki
                                Justi
                                • white_calla Re: Małe jest piękne? :) 14.07.04, 11:39
                                  Pewnie, ze sie jednoczymy. W malym silasmile))

                                  A jeszcze wam tylko napisze, ze moj mezus ma ponad 190 a ja nieznosze obcasow
                                  wiec jest smiesznie. Regularnie on mi musi podawac szklanke z szafki bo ja nie
                                  siegamsmile)) Ale i tak go lubiesmile))
                                  ~~~~~~~~~~~~
                                  calla
                                • aggu Re: Małe jest piękne? :) 14.07.04, 11:42
                                  justi, wiem coś o tym, mimo że jestem dość wysokawink Zawsze chodzę na wysokich
                                  szpilkach albo koturnach i jak myję ręce, to muszę się zginać w pół nad
                                  zlewemwink Tak się jakoś złożyło, że mój mąż dopiero po paru ładnych miesiącach
                                  znajomości (czyli u nas po paru miesiącach już mieszkania razem) przymierzył
                                  się do mnie jak byłam na bosaka i posikał się ze śmiechu,że mu sięgam pod
                                  pachę,a on myślał, że ja taka wielka jestem!wink))
                                  • justynafx Re: Małe jest piękne? :) 14.07.04, 11:46
                                    aggu napisała:

                                    > justi, wiem coś o tym, mimo że jestem dość wysokawink Zawsze chodzę na wysokich
                                    > szpilkach albo koturnach i jak myję ręce, to muszę się zginać w pół nad
                                    > zlewemwink Tak się jakoś złożyło, że mój mąż dopiero po paru ładnych miesiącach
                                    > znajomości (czyli u nas po paru miesiącach już mieszkania razem) przymierzył
                                    > się do mnie jak byłam na bosaka i posikał się ze śmiechu,że mu sięgam pod
                                    > pachę,a on myślał, że ja taka wielka jestem!wink))

                                    Agguś to ile twój M ma wzrostu!? Ja mojemu zdecydowanie ponad pachę dorastam wink

                                    Calla to widzę, że ty na odwrót niż ja smile Niskie obcasy i bardzo wysoki mąż ;D

                                    Buźki
                                    Justi
                                    • aggu Re: Małe jest piękne? :) 14.07.04, 11:50
                                      Justi, z tą pachą to on ostro przesadził! Tylko do dzisiaj się śmieje, że jak
                                      zdejmę buty to jestem krasnalwink Kurcze, wyleciało mi z głowy dokładnie,ale on
                                      ma chyba 187cm. Mógłyby być parę cm wyższy, bo jak mam za obcasy i idziemy
                                      objęci, to moje ramię się nie mieści pod jego pachęwink
                                    • white_calla Re: Małe jest piękne :) 14.07.04, 11:51
                                      Ja zawsze marzylam zeby tanczyc z mezusiem i obejmowac go za szyje i miec jego
                                      twarz na poziomie mojej. i ostatnio sie udalo, tanczylismy na schodach, on
                                      stopien nizejsmile
                          • polinejka Re: heja! 14.07.04, 15:56
                            ...ja tam nie uważam sie za niską przy 165cm.
                      • aroska lody... 14.07.04, 11:14
                        Calla...a ja mam znowu manię lodową (mam ją co jakiś czas)...i teraz ciągle
                        chodzimy z kumpelą do MC Donalda...jak dla mnie tam sa najlepsze lody
                        śmietankowewink))
                        Fajne są jeszcze na górze w Gal. Dom., ale to już trzeba mieć na nie ogromną
                        ochotę, bo są wielkiewink))
                        • white_calla Re: lody... 14.07.04, 11:18
                          Ja uwielbiam McFlurry Bounty w Mcdonaldzie.Pycha...To ciekawe ze Mcdonald ma
                          jedne z najlepszych lodow.W gal uwielbiam spaghetti truskawkowe.
                          To tak a propos dobrego odzywiania siesmile))
                      • agnesp76 Re: heja! 14.07.04, 11:21
                        aggu napisała:

                        > Ale chciałabym,żeby mi tylko brzuszek urósł, a reszta została Be Zet...
                        > marzenie ściętej głowy...?wink
                        >

                        ja też mam taki plan wink) i jeszcze żeby brzuszek urósł do przodu, a nie
                        rozlewał się na bokismile))
                        • aggu Re: heja! 14.07.04, 11:26
                          Ja też!!!wink Rany, ale my mamy wymagania, dziewczyny, te dzieciaki są z góry
                          obarczone takimi wymogami, nawet w brzuchu nie mogą rosnąć tak, jak chcą!wink A
                          co tam, niech tylko zakiełkują,wtedy już wszystko im będzie wolno!wink

                          Ja się melduję 171cm w porywach do 172wink
                        • polinejka Re: heja! 14.07.04, 15:59
                          aggu i agnes...są przypadki, że dziewczyny po ciąży chudną....ja do nich nie
                          należę smile)))
                          • aggu 2400 14.07.04, 16:09
                            haha, no to ja się może załapię na 2400smile)) w imieniu mychywink

                            zaraz spadam do domkusmile ALe bym chciała Was zaprosić na opijanie mojej umowy!wink
                            Może kiedyś?wink
                            • polinejka gratuluję stałej umowy 14.07.04, 16:16
                              to musimy umówić się o konkretnej godzinie z kieliszkami i wtedy na trzy
                              cztery....ale byłaby balanga...
                              aggu planów nie zmieniaj, bo już nie jedna płakała, że praca ponad wszystko, a
                              jak przyszło co do czego to nawet dziękuję nie usłyszała...
                              • aggu Re: gratuluję stałej umowy 14.07.04, 16:22
                                haha i jeszcze tu siedzęwink Dzieki, polinejka. A imprezą super pomysł, ale wtedy
                                dopiero by sobie w pracy o nas pomyśleli, że zmysły postradałyśmy i walimy
                                kieliszkami w ekran!wink

                                oczywiście, nawet takie przebłyski miłych klimatów na pewno nie pomieszają
                                moich planówsmile instynkt mnie przerastawink
                                • aggu papapa 14.07.04, 16:26
                                  hej,dziewczynki, już uciekam, miłych wieczorków życzę, buziaki,a.
                                  • polinejka praca 14.07.04, 16:31
                                    a ja jeszcze troszkę posiedzę...
    • elzbieta1977 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 13:44
      hej

      moja Agatka powinna urodzić się 11 września, przynjamniej takiego terminu
      trzyma się moja lekarka. Jednak Maleństwo tak szybko rośnie, że z rozmiarów to
      mamy już 26 sierpnia. A na kiedy Ty masz termin? Jak znosisz te ostatnie
      miesiące?

      Pozdrawiam
      Ela
      • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 13:50
        Cześć Ela,
        chyba pomyliłaś wątek, bo my się dopiero staramysmile))
        • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 13:56
          smile))))))))))))..fajnie tak byłoby już być na jej miejscu (chociaż pewnie sama
          ciąża to super okres)wink))
          Dziewczynki...zbieram się, tak więc miłego popołudnia...pa pawink)))))))))))
          • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 14:07
            papa, arosko, kurcze, TY to masz fajnie! 14 i do widzeniasmile
            • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 14.07.04, 14:18
              Jasne, agusik, tak samo do tego podchodzimy, jesteśmy już gotowi na 200%smile
              Dzisiaj rano mąż mi nie dał wyjść z łóżka, macał mi brzusio z nadzieją,że może
              udało nam się zanim zaczęliśmy się starać i chciał coś wymacaćwink oj, faceci!wink

              Ale bym chciała już być na Twoim miejscu...wink
    • polinejka popołudnie 14.07.04, 16:19
      strasznie się dłuży...
      a propos mój chomiś chyba jest chory...skóra mu się łuszczy i się wczoraj
      przewracał...sierść ma (nie za gęstą, ale ma i przez nią widać taką suchą
      skórkę)...ma dopiero rok i 10 m-cy.
      • ejdz Re: popołudnie 14.07.04, 16:32
        Moje chomiki żyły około 2 lat, ale życzę jak najdłużejsmile
        • justynafx takie tam... 14.07.04, 18:44
          Mój chomik przeżył rok i trzy miesiące. Był słodki big_grin Nic nie gryzł, siusiał w
          jedno miejsce, a taki z nigo był cwaniak, że wyszedł mi z akwarium po kółku.
          Potem dostał klatkę i z klatki też się skubany wydostał big_grin Jak uciekał to
          zaszywał się gdzieś w kącie i nigdy nic nie pogryzł. Za to Argo /mój stary
          pies/ uwielbiał chomika i jak tamten robił desant z klatki to go łapał i lizał,
          ale nigdy mu krzywdy nie zrobił. Na początku chomik był bardzo niezadowolony, a
          potem już dawał się lizać, bo stwierdzał, że i tak psu nie ucieknie big_grin

          Ale co ja głupia tu o chomikach jak Agguś otrzymała swoją upragnioną umowę na
          stałe big_grin Docenili Cię widzisz big_grin Gratuluję /////// - to zamiast wykrzyknika ;D
          Nic się nie przejmuj planami ciążowymi skoro tak cię cenią to przetrzymają
          ciąże i macierzyński. Ja zamierzam.../nie wiem co z tego wyjdzie/ przepracować
          większą część ciąży, bo bym się w domu chyba zanudziła. No ewentualnie parę dni
          w miesiącu mogę posiedzieć i zregenerować siły. Ale do 7 m-ca bym chciała być
          na chodzie big_grin

          Picie do monitora...hmmm całkiem niezły pomysł ;D Zawsze możemy jednocześnie
          wejść na czata i wtedy jednocześnie wznieść toast za umowę Aggusi.

          Uciekam, bo mam dzisiaj znowu teściów więc nie mogę tak sobie dzisiaj swobodnie
          posiedzieć przy kompie uncertain
          Buziaki
          Rozpisana Justi
          • aggu Re: takie tam... 14.07.04, 21:10
            kochane, ale tu cichutko!wink

            justi, dzięki, kochaniesmile Jak to fajnie, ze można się podzielić dobrymi
            wieściami i wszystkie się cieszycie razem ze mną. Ja tam chyba i tak bardziej
            się cieszę z agusika dwóch kresek, niż mojej umowy, hihihihihiwink

            też miałam chomika, który padł po paru mcach, ale byłam wtedy na kolonii i
            rodzice kupili mi nowego, żebym nie umarła z nieszczęścia jak wrócę z kolonii.
            Nawet się nie zorientowałam, a prawdę mi powiedzieli parę lat temuwink Ten nowy
            żył ze dwa lata i tak samo uciekał z klatki, jak Twój, Justi, identyko!wink

            dobra, uciekam, robię obiadek i właśnie duszę grzybkismile

            miłego wieczorka, mamuśkiwink
            • polinejka Re: takie tam... 15.07.04, 09:44
              objadek o 21 ???? chyba na czwartek?...
    • polinejka jestem sama? 14.07.04, 16:20
      już poszłyście sobie? sad a ja właśnie się dorwałam do czytania...
    • agnesp76 Czytam i czytam 14.07.04, 21:17
      sobie co napisałyście i dochodzę do wniosku, że mamy dużo wspólnego smile) na
      przykład to, że co jakiś czas któraś z nas zaczyna rozmawiać na forum sama ze
      sobą smile) Może tak mają wszystkie starające się ??? nie wiem, ja tak mam
      normalnie też, że gadam do siebie, w pracy też. Już się wszyscy chyba
      przyzwyczaili. Albo rozmawiam z monitorem. Tak, tak, teraz chyba też gadam ze sobą.

      W pracy nie mogę na razie Was czytać, bo przeinstalowywuję (ale trudne słowo)
      sobie system, coś mi nie wyszło - chciałam naprawić, ale się popsuło jeszcze
      bardziej sad - i jutro zaczynam instalację od nowa, więc proszę nie piszcie zbyt
      dużo, żebym mogła szybko nadrobić wink)

      Dobrej nocy życzę jak to ktoś jeszcze zajrzy
      a jak nie to sobie życzę
      pa pa!
      • agnesp76 Re: Czytam i czytam 14.07.04, 21:21
        o aggu jesteś jeszcze! gratuluję umowy.
        Ja w takich sytuacjach (co się mimo trudności dobrze kończą) zawsze sobie myślę,
        że tak musiało być - trzeba było się szczerze pomęczyć jakiś czas i dzięki temu
        jest teraz dobrze, a nawet lepiej się czujemy niż jakby poszło wszystko lekko i
        łatwo po naszej myśli od początku smile)
    • idid Ogłoszenie :( 15.07.04, 07:37

      No to możecie oficjalnie do mnie mówić symulantka....
      • aroska Witam;)))) 15.07.04, 08:18
        I znów już prawie weekendzikwink))...szybko to lato mija...i niestetey w ogóle go
        nie widaćsad(..ale nic to...
        Idid...nic sie nie martw...cóż mogę więcej powiedzieć...tylko to samo co
        sobie...ale będzie dobrzewink))
        Agguś...bardzo bardzo gratuluję umowy...teraz to hulaj
        dusza...wink)))))))))))))))...i niczym się nie przejmuj...
        Wiecie...ja też miałam chomiki...w sumie to aż 5..ale zwykle pojedynczo...tylko
        raz parkęwink))...i też uciekały...he hewink)) A ta parka właśnie zginęła śmiercią
        tragiczną...że tak powiem...i to w Dzień Dziecka...miałam wtedy 13-14
        lat...więc możecie sobie wyobrazić moją rozpacz...
        Buziaki na dobry dzionek...mimo wszystkowink)))))))
        • agusik25 Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:10
          Dzień Dobrysmile))))

          Agguś, zaniemówiłam jak przeczytałam, że cieszysz się bardziej z mojej ciąży
          niż z Twojej umowysmile)) Dziekuję, że jesteście takie kochane. Życzę Wam
          szybciutko dwóch kreseczek... no bo niby dlaczego macie się czuć lepiej niż
          jasmile))))

          Ja nigdy nie miałam chomika...

          Fajnie, że już czwarteksmile Nie mogę się doczekać weekendusmile))))

          Wczoraj rozmawiałam przez telefon z moją mamą. Mam ją jutro podrzucić na
          imprezę - pożegnanie koleżanki z pracy. Nie wiem czy będę potrafiła się
          powstrzymać żeby nie mówić o ciąży... Już wczoraj nie mogłam...

          Idid, tylko nie próbuj zmieniać nicka! Uda się następnym razem! Prześlę Ci
          trochę wiruskówsmile))))

          Ściska Was mocno i życzę miłego dniasmile))
          • ejdz Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:26
            Cześć!!
            Gratuluję umowysmile To zawsze podnosi na duchu - docenili Cię!!!

            Symulantka - będzie dobrzesmile Jak nie teraz to następnym razemsmile Uszy do góry!

            Chomiki miałam dwa, jeden po drugim. Obydwa uciekały (po kołowrotku), ale ten
            pierwszy jakoś więcej razy i ten niestety zniszczył fotel (wydało się już po
            jego śmierci). Ale i tak były kochane i była rozpacz po ich odejściu...

            Od wczoraj mamy samochódsmile)))))
            • aroska Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:30
              Ejdzi...gratuluję autkawink)))))))))))...my właśnie też szukamy...a jakie macie?
              • ejdz Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:31
                Opel Astra II smile))) Hatchbacksmile)))
                • aroska Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:40
                  Łał..superwink))...to też nasz typwink))...jeden z typówwink))...a możesz napisać za
                  ile kupiliście i czy to nowy, a jak nie to ile lat...itp.??
                  • ejdz Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:45
                    Powiem szczerze, że szczegóły zna mój małżonek ( bo ja się nie znam na
                    samochodach, mogę co najwyżej stwierdzić czy mi się podobawink)))


                    Z tego co pamiętam:
                    Ma jakieś 4 lata, jest wart 35 tys., ale kupiliśmy za 30, bo to bardzo bliska
                    rodzina. Oczywiście od pierwszego właściciela. Kolor (to w końcu też bardzo
                    istotne dla kobietysmile ciemny zielony i ze spoileremsmile)
                    Jestem przeszczęśliwa, tym bardziej, że to ja będę (już dzisiaj się zdarzyło)
                    jeździć!!! Decyzja była jednoznaczna - mam wielki parking pod firmą, a mój M
                    pracuje w ścisłym centrum W-wysmile) Jak ja się cieszęsmile))))
                    • polinejka Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:48
                      gratuluję zakupu nowego autka...ja jeszcze długo pojeżdżę swoim starym
                      poldi smile))
                    • polinejka starania 15.07.04, 09:49
                      no i jak ze staraniami? kiedy ?
                      • ejdz Re: starania 15.07.04, 09:51
                        U mnie już po staraniachsmile Teraz czekam na rezultaty - wszystko się okaże w
                        przyszłym tygodniu. Trzymajcie kciuki i wysyłajcie fluidki - mam na myśli callę
                        i agusiksmile
                      • aroska Re: starania 15.07.04, 09:51
                        Poli...o czyje starania pytasz?wink))
                        • polinejka Re: starania 15.07.04, 09:55
                          o wasze starania, dziewczyny smile))
                        • polinejka hej 15.07.04, 09:57
                          muszę wyjść, na razie pa...
                          • aroska Re: hej 15.07.04, 10:00
                            ...no nasze starania były np. dziś...he hewink))))))))))
                            • aggu Re: hej 15.07.04, 10:25
                              Ja nie mogę, Aroska, Ty taka cicha woda jesteś!!! 10 rano i już po
                              staraniach?wink Dobrze, że zdążyłaś do pracy!!!wink))

                              Dziewczynki, dzięki serdeczne za wszystkie uściski, w sumie to mojej szefowej
                              można gratulować, a nie mi, bo ja siedziałam cicho...wink Ale naprawdę mam
                              nadzieję,że się kiedyś spotkamy i obiecuję przyjść z szampanem! Najwyżej będzie
                              bezalkoholowywink

                              Agusik, bo jak napisałaś o kreskach, to mi łzy w oczach ze szczęścia stanęły,
                              jak sobie wyobraziłam tą radość, a jak podpisywałam umowę, to się jakoś nie
                              popłakałamwink

                              Idid, Ty się naprawdę niczym nie przejmuj, jestem przekonana,że wśród nas
                              jeszcze nie jedna symulantka odkryje twarz, ze mną na czele!!!wink

                              Agnes, masz rację, coś nas łączywink Ja nałogowo rozmawiam ze sobą, ale tak na
                              zasadzie, że jestem dwoma osobami i sobie odpowiadam i prowadzę normalną
                              konwersację. To ponoć typowe dla jedynaczek, więc nie badałam się na tym tlewink

                              o czym to ja miałam pisać... miałam chomika, żółwia, rybki, które nałogowo
                              zdychały i po 3 latach tata powiedział, że nie będzie przez kolejne lata co
                              tydzień kupował nowychwink Nigdy nie miałam pieska i nie mogę się doczekać tego
                              wyżełka. Przeżywamy teraz jak wariaci, bo w tej hodowli, z której chcemy
                              weimarka, właśnie się urodziły małe i są do odbioru 15 sierpnia, ale my
                              wyjeżdżamy na prawie cały wrzesień i nie ma szans go teraz kupić... tzn. nie ma
                              sensu narażać go od małego na przeprowadzki i zmiany właścicieli. Chociaż
                              powiem Wam szczerze,że z taką kuleczką to mogłabym spędzić 3 tygodnie wakacji w
                              domusmile A! I wymyśliliśmy imię dla naszego przyszłego pieska!!! Ally McBealwink

                              Ejdz, super, gratuluję autka! My kupiliśmy autko w marcu, ale 14-letniego
                              peugocika 605... wink Jest tak olbrzymie, że nigdzie się nie mieści, ale chodziło
                              o duże, żeby spakować dzidzię,wózek, wanienkę i całą masę gadżetów. Mam tylko
                              nadzieję,że się nie rozleci na kawałki zanim dzidzia się pojawiwink

                              Polinejka, my jemy obiad o 21ej... jak już wrócimy z wyprawy rowerowej, albo z
                              basenu, albo z kortów, z pracy, albo skądkolwiek. Niestety, szybciej się nie da.

                              na pewno połowy zapomniałam Wam napisać, ale nic, buziaki i miłego,słonecznego
                              dnia! U mnie nawet widać przebłyski słońcasmile

                              a.


                              • aroska Re: hej 15.07.04, 10:38
                                smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))..no wiesz Agguś prawie się
                                spóźniłam..he hewink)))))))))...ale nie wiem co dadzą te starania, bo trzeba się
                                było szybciutko zbierać do pracki...a chyba powinno się trochę spokojnie
                                poleżeć...
                                A za ile kupiliście autko??...sorki, że tak wypytuję wszystkich o ceny i inne
                                takie, ale chcemy teraz kupić i bardzo mnie interesuje wszystko co dotyczy
                                auteksmile)
                                Ja też miałam rybki (które wyskakiwały z akwarium), psa też...wzięłam go jak
                                miał 6 tygodni...cudowink)))...fajnie będziecie mieli...to taki dzidiuśwink))
                              • justynafx Witam 15.07.04, 10:52
                                Cześć dziewuszki smile Agusik jak tam pierwsze objawy ciąży? smile Masz mdłości? A co
                                z badaniami bo zdaje się że wczoraj pisałaś, że krew leciała ci z nosa? Napisz
                                koniecznie!

                                Idid nawet mi się nie waż smucić!!! Proszę o wielki uśmiech od uch do ucha od
                                Ciebie big_grin Jesteśmy razem w swoich dążeniach i razem musimy się trzymać smile
                                Widzisz, ja dlatego nie mówię o objawach przed stwierdzeniem ciąży, bo później
                                są straszne rozczarowania. Trzeba się wziąć w garść i dalej bałamucić
                                mężulka wink Uszy do góry smile

                                Ejdz gratulują autka smile Opel to dobra marka smile
                                Agguś my też mamy Peugota, ale jeszcze większego smile więc ostatnio się śmiałam
                                że mogę teraz hurtowo rodzić dzieci wink

                                Ja namiętnie gadam do siebie,...ale tylko jak jestem sama wink a jedynaczką byłam
                                przez 10 lat wink Jak zapomnę radia w aucie to przez całą drogę prowadzę
                                monolog wink

                                Popłakałam się ze śmiechu jak czytałam wasze poty, każda coś tam dorzucała o
                                chomiku, a Agusik napisała ”Ja nigdy nie miałam chomika...” big_grin jakoś tak mnie
                                to rozbawiło smile

                                Arosko ,ale macie tempo big_grin tak od rana wink podziwiam!

                                Całuski
                                Justi
                                • idid Re: Witam 15.07.04, 12:10
                                  Ale ja sie wcale az tak bardzo nie smucę, wręcz przeciwnie, chyba się cieszę..
                                  Wiem, ze to głupio zabrzmi, ale jakoś nadal nie jestem psychicznie przygotowana.
                                  Poza tym nie chciałam miec barana, jak pamietacie... smile))

                                  A my mamy Fiata Marea, jak juz o samochodach mówimy. I tez to jest ciemno
                                  zielony metalik, ale bez spoilerów smile)

                                  Zapracowana sad(
                                  • aroska Re: Witam 15.07.04, 12:15
                                    No to możemy sobie podać ręcewink))...ja też raczej nie chciałabym mieć
                                    baranka...ale jakby wyszedł to i tak byłabym szczęśliwawink))))))))
                                    • polinejka Re: Witam 15.07.04, 12:32
                                      a ja bym chciała mieć baranka, dobrze się z nimi rozumiem, to może dziecię by
                                      się ze mną dogadało na starość smile))
                                      mam pannę (i pannę), która jest niesamowitą indywidualistką, ale na razie
                                      bardzo kocha mamę smile))
                                      • aroska Re: Witam 15.07.04, 12:35
                                        smile))))))))))))...Panienki są kochanewink)) (jasmile))...ale tylko kobiety...faceci
                                        nieciekawi...(a przynajmniej ja tylko takich znam)...
                                      • aroska Re: Witam 15.07.04, 12:36
                                        Panna mamę będzie zawsze bardzo kochaławink))))))...ale indywidualistką
                                        pozostanie..no i oczywiście zawsze ma swoje zdanie na każdy tematwink))
                                        • polinejka Re: Witam 15.07.04, 12:41
                                          dokładnie, dobrze to ujęłaś arosko...ona od urodzenia już miała swój własany
                                          temperament...wszystkie dzieci robią to, ona nie będzie, wszystkie dzieci idą
                                          tam, ona nie pójdzie, i zawsze ma wytłumaczenie...na dodatke całkiem logiczne
                                          jak na takiego malucha...jeszcze nigdy nie stwierdziłam, że ona jest
                                          uparciuchem czy rozpieszczoną lalką (choć inni tak uważają, bo po prostu nie
                                          umieją słuchać dzieci), ona zawsze tak mi sprawę przedstawi, dokładnie wyjaśni,
                                          że mi tylko ręce opadają, na myśl że ja na to wcześniej nie wpadłam...hehehe
                                          • aroska Re: Witam 15.07.04, 12:48
                                            tak tak...takie są pannywink))...ale to dobre dzieciwink))...tylko trochę zamknięte
                                            w sobie...choc może z zewnątrz tego tak nie widać...nie wiem...na pewno mają
                                            swój światwink))
                                            • polinejka Re: Witam 16.07.04, 10:57
                                              arosko, jeśli chodzi o panny zgadzam się z tobą całkowicie smile)
                                          • aroska Re: Witam 15.07.04, 12:50
                                            A przede wszystkim..co najważniejsze...nie powinnaś mieć z nią problemówwink))
                                            • aggu Re: Witam 15.07.04, 12:56
                                              a ja panny kojarzę z pracusiami i niesmowitymi pedantkami. Oj, przepraszam,
                                              jedną pannę-bałaganiarę znam, moja cudowna przyjaciółka. Druga ukochana panna
                                              to moja mama, ale to jest pedantka do kwadratuwink

                                              ja lubię wodniki, wagi i rybki, ale najbardziej kocham bliźniaki!!! No i
                                              dlatego muszę się wymodlić o to,żeby we wrześniu był strzał w dziesiątkę!

                                              Rany, jak my "chrzanimy" za przeproszeniem...! Może sobie jeszcze zażyczymy
                                              blond kręcone włoski i niebieskie oczka?wink))
                                              • aggu agnesp, justi 15.07.04, 13:02
                                                agnesp, ja kojarzę moją mamę przylatującą do mnie z pytaniami "słucham? co
                                                mówiłaś" albo "z kim rozmawiasz" albo "mów głośniej, bo nic nie słyszę", a ja
                                                nic do niej nie mówiłam...wink Ja też zawsze sobie opisuję problem i obgaduję
                                                różne opcje, dosłownie jakbym siedziała w grupie dyskusyjnejwink i tak czasem
                                                jadę autobusem i pod nosem coś mamroczę i się na mnie dziwnie patrzą...wink

                                                justi, mam nadzieję,że to fałszywy alarm... od razu leć do apteki i kup
                                                lactovaginal. Ja miałam w pierwszym cyklu po "wyleczeniu" (czyli miesiąc temu)
                                                dziwne objawy i mój mąż też i już byliśmy pewni, że to powróciło, ale po 2
                                                dniach przeszło i do dziś nie ma problemów. Czytałam, że w takich wypadkach
                                                kobiety powinny podmywac się kefirem, nawet trochę głębiej. Tego jeszcze nie
                                                trenowałam, ale w wielu źródłach czytałam. No i jak Ci pisałam, mój gin
                                                stwierdził,że jestem podatna na takie świństwa i mam unikać słodyczy i serów
                                                pleśniowych już od teraz... I chyba na razie powinniście zrobić przerwę, jak
                                                się niezbyt czujesz... Trzymam kciuki, ze to nic groźnego. Ale lactovaginal bym
                                                stosowała do tej przyszłej środy...A nie możesz gdzieś indziej jechać na
                                                badania? Bo na wyniki też trzeba czekać...sad
                                              • aroska Re: Witam 15.07.04, 13:09
                                                he he...Agguś..masz racjęwink)))))))...ale fajnie by tak było...to ja bym chciała
                                                np. lwa, koziorożca (choć za bardzo uparciuch), wagę, raka,
                                                byczkasmile)))))..panna też może byćwink))..
                                                Justi...kurcze...nie wiem co Ci powiedzieć...trzymam kciuki oby to nie było to
                                                co myśliszwink))
                                              • polinejka Re: Witam 16.07.04, 11:05
                                                aggu to nic, moja córeczka wczoraj mi powiedziała że szkoda że nie jestem
                                                murzynką smile)) tatę też by wolała czarnego ???? smile)))))
                                                znowu chyba odezwał się kompleks...mama ma włosy jak barbi jasne, a ja mam
                                                ciemne , dlaczego?...no przecież się farbuję...aha. i w koło macieju...
                                                • agnesp76 Polinejko 16.07.04, 11:07
                                                  szkoda, że nie jesteś :o murzynką - rewelacja smile))
                                            • polinejka Re: Witam 16.07.04, 10:58
                                              arosko włąśnie mam taką cichą nadzieję, ze nie będzie z nią problemów smile))
                              • agnesp76 Re: hej - sama ze sobą 15.07.04, 12:15
                                już mogę mówić smile)) Jeszcze się nie zainstalowałam zupełnie, ale już się
                                kontaktujęsmile) Hurra !!!

                                aggu napisała:

                                > Agnes, masz rację, coś nas łączywink Ja nałogowo rozmawiam ze sobą, ale tak na
                                > zasadzie, że jestem dwoma osobami i sobie odpowiadam i prowadzę normalną
                                > konwersację. To ponoć typowe dla jedynaczek, więc nie badałam się na tym tlewink

                                ja jedynaczką nie jestem, mam siostrę, ale rozmawiam ze sobą, nawet jak mam
                                problem to sobie tłumaczę jak go rozwiązać. Będąc na studiach, i teraz też
                                czasami, jak miałam jakiś problem albo nie wiedziałam jak coś rozwiązać, to
                                przychodziłam do mamy i wyłuszczałam jej mój problem i pytałam co mam zrobić
                                albo przedstawiałam możliwe rozwiązania i pytałam, które lepsze. Moja mama
                                niestety nie miała bladego pojęcia o czym ja mówię i początkowo mi o tym
                                mówiła, ale na moje: "ale posłuchaj ..." mama słuchała i mi przytakiwała. A ja
                                mówiłam, mówiłam, wyjaśniałam i dochodziłam w końcu do wniosku, że trzeba
                                zrobić tak i tak. Po czym mówiłam: "dzięki, juz wiem", a mama: "przecież ja ci
                                w niczym nie pomogłam", ale to gadanie niby do mamy, ale do siebie mi pomagało.
                                Do tej pory mama sie ze mnie śmieje, że ja to muszę do niej przychodzić, zeby
                                pogadać ze sobą smile)
                                • polinejka Re: hej - sama ze sobą 15.07.04, 12:36
                                  ja jedynaczką nie jestem, mam siostrę, ale rozmawiam ze sobą, nawet jak mam
                                  > problem to sobie tłumaczę jak go rozwiązać. Będąc na studiach, i teraz też
                                  > czasami, jak miałam jakiś problem albo nie wiedziałam jak coś rozwiązać, to
                                  > przychodziłam do mamy i wyłuszczałam jej mój problem i pytałam co mam zrobić
                                  > albo przedstawiałam możliwe rozwiązania i pytałam, które lepsze. Moja mama
                                  > niestety nie miała bladego pojęcia o czym ja mówię i początkowo mi o tym
                                  > mówiła, ale na moje: "ale posłuchaj ..." mama słuchała i mi przytakiwała. A
                                  ja
                                  > mówiłam, mówiłam, wyjaśniałam i dochodziłam w końcu do wniosku, że trzeba
                                  > zrobić tak i tak. Po czym mówiłam: "dzięki, juz wiem", a mama: "przecież ja
                                  ci
                                  > w niczym nie pomogłam", ale to gadanie niby do mamy, ale do siebie mi
                                  pomagało.


                                  Agnesp , przez ciebie wybuchłam śmiechem i to w pracy - zapytali się mnie "Co
                                  robisz?", a ja na to że nic takiego, ale mieli miny...
                                  • justynafx :( 15.07.04, 12:56
                                    Poli pisałam wcześniej, że sprzedaję gwiazdki na niebie. Teraz właśnie siedzę i
                                    wypisuję certyfikat, który pojedzie do Austrii smile Pisałam też, że Abielka nie
                                    najlepiej się czuje po operacji sad Ale to może tylko tak pierwszy dzień i potem
                                    będzie już tylko bardzo dobrze smile

                                    Wiecie co sad chyba znowu coś jest u mnie nie tak z tymi sprawami...sad((((((
                                    Próbuję dostać się do mojej ginki, ale phona ma wyłączonego i nie wiem co
                                    robić. Niby nic nie jest a jednak czuję się...że tak powiem nieświeżo...
                                    Dzwoniłam, żeby powtórzyć badania, ale te badania robią albo dzisiaj albo
                                    dopiero w następną środę... Dziś nie pójdę, a do środy jeszcze tyle dni sad((
                                    Jestem załamana bo myślę, że może jednak ta bakteria się nie wyniosła...
                                    Kończę
                                    Justi
                                    • polinejka Re: :( 16.07.04, 11:01
                                      justi..a propo gwiazdek zupełnie nic z tego nie rozumiem...ale nieszkodzi,
                                      blodi jestem smile))
                                      wow certyfikat do Austrii?? piszesz po Australijsku smile)

                                      mam nadzieję że Abielka szybko do zdrowia powraca

                                      justi, a może to nie ta bakteria? może to tylko takie wrażenie?
                            • ejdz Re: hej 15.07.04, 10:42
                              Aroska, jesteś niesamowita!!! Od rana to ja ani ochoty ani czasu nie mamsmile
                              Fakt, że się czasami zdarzyło, ale wówczas nie było śniadanka ani w domu ani do
                              pracy. Cóż, coś za cośsmile A m straszne śpiochy jesteśmysmile)))
                              • aggu Re: hej 15.07.04, 10:52
                                my tam śpiochy nie jesteśmy, bo zazwyczaj rano wstajemy godzinę wcześniej i
                                joggingujemysmile, chociaż ostatnio mamy lenia, przed ślubem byliśmy bardziej
                                zmotywowaniwink ale... nie ma bata, jak się zdarzy, to lecę do pracy spóźniona
                                bez śniadania i bez makijażuwink

                                Aroska, nasze auto nie jest raczej żadnym wyznacznikiem, bo jest bbb stare.
                                Marzyliśmy o toyotce carolli kombi... Ale co dopiero spłaciliśmy kredyt za
                                obecne mieszkanko i wiedzieliśmy, że się będziemy zaraz pakować w nastepny,
                                więc dwóch kredytów nie pociągniemy przy pojawiającej się do tego dzidzi... Coś
                                za coś. A auto chcieliśmy mieć na lato, żeby sobie poszaleć w weekendy i przy
                                okazji duże, żeby od razu mieścił się wózek i reszta wyposażenia dzidziowego.
                                Zapłacilismy jakies 13-14 tys za 14-letniego peugeota 605 z instalacją gazową,
                                nowym silnikiem i czymś tam jeszcze powymienianym, razem z kompletem zimowych
                                opon. I na razie będziemy tym jeździć dopóki się da. No, chyba że w końcu
                                wygram lotkawink

                                • aroska Re: hej 15.07.04, 11:05
                                  smile)))))))))))))))...a wiecie, że podobno faceci lubią rano, a kobiety
                                  wieczorem?????wink))
                                  My też jesteśmy raczej śpiochy...tzn. bardziej ja...ale niestety przez pracę
                                  musiałam się przestawić...kiedyś w życiu bym nie pomyślała, że będę wstawać o
                                  5:30!!!!...
                                  A dziś...i śniadanko zjedliśmy...i włosy zdążyłam umyć, i pomalować się itp. he
                                  he...i wcale nie patrzeliśmy cały czas na zegarekwink))))))
                                  Agguś...też fajne takie autkowink))
                                  • justynafx Re: hej 15.07.04, 11:19
                                    Ja to śpioch jestem sraaaaszny!!!! W nocy mogę siedzieć baaardzo długo. Robek
                                    to zupełne przeciwieństwo smile idzie spać z kurami smile a najdłużej jak mu się
                                    udało przespać to do 9.30...ja mogę do 13tej spać smile Zawsze mam fajoskie sny big_grin
                                    Śniadania nigdy rano nie jem smile Wstaję o 8.20 i mam 30min na to żeby się obmyć,
                                    umalować i jak szalona wylatuję z domu i pędzę moim Cieniaskiem do pracy
                                    100km/h przez miasto, bo mam tylko 5 minut na dojechanie do celu big_grin

                                    A co do sportów to oboje lebiegi jesteśmy smile Dla nas najlepszy sport to wsiąść
                                    do auta i pojechać daleko smile

                                    Idę robić gwiazdy bo mam dzisiaj do wysłania aż pięć tongue_out

                                    P.S. Wczoraj Abielka pisała, że źle się czuje po tym zabiegu, bo boli ją kolano
                                    i głowa sad Mam nadzieję, że jak najszybciej wróci do zdrowia smile Musimy jej
                                    przesłać fluidki na szybkie zdrowienie smile Ja zaczynam wink
                                    -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-* to są te fluidki wink

                                    Wasza Justi
                                    • ejdz Re: hej 15.07.04, 11:23
                                      -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-* dołączam się do fluidkówsmile)
                                      Myślami jesteśmy z Tobą, Abielkosmile
                                      • polinejka Re: hej 15.07.04, 12:28
                                        a co u naszej drogiej koleżanki po operacji?
                                        mam nadzieję, że obyło się bez komplikacji...
                                    • aroska Re: hej 15.07.04, 11:25
                                      Biedna Abielkasad((...głowa to pewnie przez znieczulenie...

                                      ...fajnie tak chodzić do pracy na 9wink))...ale w sumie potem późno się
                                      kończy..to już nie wiem co lepiej...
                                      • polinejka Re: hej 15.07.04, 12:29
                                        super to by było: chodzić na 9:00, pracować 4 godz. i brać pensję jak za
                                        osiem smile)) i jeszcze żeby kawa była gratis smile))
                                        • aroska Re: hej 15.07.04, 12:34
                                          Nie mogę!!!!!wink))))...super to wymyśliłaś...tak, to moja wymarzona
                                          pracawink))))))))
                                    • polinejka Re: hej 15.07.04, 12:26
                                      Justi a co to za gwiazdeczki? duże, małe, świecące :_)))
                                  • polinejka Re: hej 15.07.04, 12:25
                                    jestem już smile))
                                    aroska to by się zgadzało
                                    "a wiecie, że podobno faceci lubią rano, a kobiety
                                    > wieczorem?????wink))"
                                    a ja po prosty nie cierpię wstawać tak rano i jeszcze jak mnie mąż by budził,
                                    to bym chyba go ugryzła ...w ucho smile))
                                    • aroska Re: hej 15.07.04, 12:28
                                      he he...mój mąż swego czasu uwielbiał mnie TAK budzić rano...a ja...miałam
                                      ochotę go zabićwink)))))...ale później było już okwink))))))...miły początek dnia...

                                      ...a ja nie gadam sama do siebie...no chyba, że na forum czasamiwink)))))))
                    • aroska Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:50
                      super...ale Ci fajowowink))))))))))))))
                    • polinejka Re: Witam;)))) 15.07.04, 09:51
                      ostatnio dużo osób spotykając mnie zapytuje: - kiedy drugie ?...ludzie, czy ja
                      mam to na czole wypisane?...(to że się staram?!)
    • idid Zmiany w pracy 15.07.04, 13:35
      Dziwczynki, właśnie się dowiedziałam, ze przenoszą mój dział do naszej innej
      lokalizacji. W sumie szczęście w nieszczęściu, bo cała reszta firmy będzie
      wywalona gdzieś na obrzeża Warszawy, gdzie dojazd zajmował by mi z 1,5h
      conajmniej (tylko nasz dział zostaje w centrum). Ale jest i zła wiadomość, bo
      teraz moja komfortowa sytuacja (siedzę tylko z 1 koleżanką w pokoju) zamieni
      się na open-space z szefami w jednym pomieszczeniu. Obawiam się, ze nie będzie
      juz tak dobrze z internetem i pogaduszkami na forum.... crying
      • aggu Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 13:43
        o rany... open space... weź tu się skup!
        Idid, mam nadzieję, że i tak znajdziesz sposób na wpadanie na forumwink
        • idid Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 13:52
          Co prawda mam w domu stałe łącze, ale wiecie jak to jest..., wy sobie cały
          dzień rozmwiacie o ciekawych rzeczach, a ja bym tylko czytała wieczorem, poza
          tym wieczorem juz prawie nikogo na forum nie ma sad
          No i jeszcze, ze często w ogóle kompa w domu nie włączam, bo nie mam po prostu
          juz na to czasu...

          Ale na razie nie ma co krakać - zobaczymy jak bedzie.

          No i inne złe strony - teraz to sobie spokojnie pracujemy, a cały zarząd i
          dyrektorstwo siedzi własnie tam gdzie mamy się przenieść (ulicę dalej), takze
          nikt nam głowy nie zawraca. Dopiero jak im się nazbiera to dzwonią, a potem
          będą przychodzić na bieżąco..
          No i jest tam klima - będzie zimno, a ja to straszny zmarźlak jestem, no i
          budynek jest taki, jakby tu powiedzieć, ekskluzywny, także koniec możliwości
          chodzenie prawie, że w dresach do pracy...
          • aroska Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 14:04
            No Iduś...to jest akurat dobra stona...będziesz elegantkąwink)))
            • idid Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 14:06
              ale ja wolę bojówki i klapki letnie i koszulki bawełniane i sweterki i
              cichobiegi smile)

          • aggu Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 14:07
            chyba wiem dokładnie, o czym mówisz. Ja co prawda przeniosłam się tylko z
            piętra na piętro, ale zmiany identyczne. Dzięki Bogu open spacu nie mam, bo bym
            chyba nie była w stanie pracować...

            Idid, jest jeden plus, mój mąż po pracy w open space nauczył się tak "odcinać"
            jak pracuje, że dosłownie mogłaby orkiestra grać i mogliby chatę wynieść, a on
            by dalej siedział wpatrzony w kompawink hahaha! a.
            • aroska Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 14:15
              Agguś...a jakbyś mu nago zatańczyła na biurku?...hahahahahwink
              • agnesp76 Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 14:17
                aroska napisała:

                > Agguś...a jakbyś mu nago zatańczyła na biurku?...hahahahahwink

                to już chyba sprawa dyskusyjna ... wink
                • aggu Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 14:19
                  próbowałam, działawink na open spaca też mam sposóbwink Ale na razie abstynencja,
                  bo jutro go ciągnę na profilaktyczne badanie chłopaków... Może przesadzam, ale
                  jak już wszystko sprawdzamy, to wszystko. Macie to za sobą? TYlko mnie nie
                  linczujcie!wink))
                  • aroska Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 14:27
                    ...u mnie wiesz jak jestwink))
                    Idę już...wiecie co, padam...spałam tylko 5 godz....hahahahahahawink))))))))
                    • justynafx :) 15.07.04, 15:02
                      Wiecie tak sobie siedziałam smutna i samiutka w firmie /wszyscy gdzieś
                      powyjeżdżali/ i tak nagle wstałam zadzwoniłam do szefa, że muszę się urwać na
                      moment; poleciałam do domku "ogarnąć się" i zaraz jadę te badania zrobić /do
                      18tej/. Co ja będę głupia siedziała i się martwiła! Wyniki będę miała w
                      przyszłym tygodniu! Och, jaka ja przedsiębiorcza jezdem wink))

                      Idid masz rację, że wieczorem nie ma ani czasu ani dziewczyn na forum nie ma smile
                      A u mnie jeszcze teście więc nie ma mowy o przesiadywaniu przed kompem.
                      A przestrzenią się nie przejmuj smile Może będzie luz smile

                      Całuski
                      Justi
                      • aggu Re: :) 15.07.04, 15:12
                        justi, trzymam kciuki! super przedsiębiorcza babka jesteś!!!

                        przypomniała mi się akcja, jak byłam zakochana na studiach i codziennie o 12:20
                        wstawałam, mówiłam "muszę się urwać na chwilę, do widzenia" i wychodziłam z
                        zajęć na stołówkę spotkać się z "nim"...wink zostawiając profesora w osłupieniu.
                        No nic, czasem trzeba kombinowaćwink
                        • agusik25 Re: :) 15.07.04, 15:36
                          Justi, bardzo dobrze, że się zmobilizowałaś! Wszystko załatwisz i bedziesz
                          spokojniejsza.

                          Idid, mam nadzieję, że szybko przyzwyczaisz się do nowego miejsca pracy i
                          znajdziesz jakiś sposób żeby czynnie uczestniczyć w naszym forum, nawet pod
                          okiem Szefówsmile)

                          Ja idę sobie juz poodpoczywaćsmile)) Miłego popołudnia, wieczorku i nockismile)
                          Buziaki
                          • justynafx Re: :) 15.07.04, 15:44
                            Ups, rzeczywiście Calla smile Mam nadzieję że zostanie mi to przebaczone smile Tyle
                            tu ciężarnych, że zaczynają mi się mylić wink
                            Calla jak tam?! Nic się nie odzywasz? Wszystko w porządku?
                            Buzialki
                            Justi
                            • ejdz Re: :) 15.07.04, 15:51
                              A mnie się dzisiaj nie chce!!!
                              Uciekam wcześniej, bo muszę skoczyć na mój "plac budowy". Ustalić szczegóły
                              związane z parapetem w kuchnismile) Później szybciutko do domku zjeść obiadek i
                              biegnę do pubu. Żegnamy dzisiaj 4 kolegów, którzy postanowili zmienić pracęwink
                              • justynafx Re: :) 15.07.04, 19:21
                                No, po badaniach. Pan doktor powiedział, że na oko to chłop umarł...;D...to był
                                żart...że na oko to wszystko jest OK. Ucieszyłam się okrutnie, no bo w końcu
                                oko gina to niebyleco ;D Ale dla spokojności kazałam zrobić badania. Mam
                                nadzieje, że mój organizm zasymulował ;D
                                Widzę, że straszna cisza tutaj...
                                Całuski
                                Justi
                                • aroska Weekendzik;)))))) 16.07.04, 08:08
                                  Hej Dziewczynkiwink))....coś szybko mijają te dni...
                                  Dziś się wyspałam...he he...już chyba koło 21 straciłam filmwink)))))))))
                                  Pogoda ciut lepsza...chyba zapowiada się super weekened...podobno 30 stopni...a
                                  więc jak na Południuwink)))))))))))))
                                  Buziaki i wstawać do pracki!!wink)))))))))
                                  • idid Re: Weekendzik;)))))) 16.07.04, 09:16
                                    Hej a rana,
                                    ja na poprawę pogody jestem zachywcona, jadę jutro na tydzień nad morze i mam
                                    nadzieję, że tam tez temperatura wzrośnie chociaż do 20-25 stopni, już nie będę
                                    wymagająca smile)

                                    Dzisiaj ide po pracy do dentysty, potem pakowanko i jutro o 6 rano fru.. alez
                                    się cieszę smile))))

                                    DiDi
                                    • polinejka Re: Weekendzik;)))))) 16.07.04, 10:17
                                      o idid w drodze nad morze??? to morze nam piasku trochę morskiego przywiezie smile)
                                      i muszelki smile)
                                      • polinejka Re: Weekendzik;)))))) 16.07.04, 10:20
                                        oj, źle odczytałam idid myślałam że dziś jest 17.07...hihihi

                                        oraju, a ja muszę w przyszłym tyg. iść z małą do dentysty, pisałam wam , że jej
                                        już szóstki idą? a jeszcze 5 lat nie skończyła...
                                        • justynafx Re: Weekendzik;)))))) 16.07.04, 10:22
                                          Poli była juz twoja córcia u dentysty? Pytam, bo wiem że dzieci się bardzo boją
                                          dentysty i jestem ciekawa jak ona to znosi smile
                                          Justy
                                          • polinejka Re: Weekendzik;)))))) 16.07.04, 10:42
                                            do dentysty chodziła często ale jako osoba toważysząca,
                                            pierwszy raz usiadła na fotel (tzn. razem usiadłyśmy) i otworzyłą buzię (był
                                            płacz),
                                            drugi raz usiadłą (też ze mną) i doktor włożyła jej opatrunek (był płacz),
                                            a teraz czeka mnie oczyszczenie po opatrunku i plombka...więć jestem troche
                                            przerażona...
                                            postępy są więc może się uda...smile))
                                  • ejdz Re: Weekendzik;)))))) 16.07.04, 09:20
                                    Cześć dziewczynysmile)
                                    Super się wczoraj odprężyłam na tym pożegnaniu kolegów z pracysmile Wszystko było
                                    na dworzu, na początku trochę zmarzłam, ale później rozpalili ognisko. Już nie
                                    pamiętam kiedy ostatnio siedziałam przy ognisku.... Miła atmosfera, bo nikt
                                    nikogo nie zmuszał do przyjściasmile)

                                    Remoncik idzie jakoś do przodusmile Już mi płytki zakładają w kuchni, wow!!!

                                    Justi, cieszę się, że to był fałszywy alarm.
                                    Aroska, dobrze że się wyspałaś. Musisz odpoczywać, bo później to może już nie
                                    być kiedysmile)) Oby jak najszybciej, hihihi



                                    • justynafx takie tam... 16.07.04, 09:37
                                      Heloooł dziewczynki wink
                                      Ja nawet nie zauważyłam jaka dzisiaj pogoda bo jak strzała wyleciałam do pracy.
                                      Wczoraj siedziałam do 01.00 - zaszalałam smile

                                      Idid nie mogłam ci przesłać tej piosenki, bo wojuję z outlookiem...przesłałam
                                      sobie całą pocztę z serwera i niby wszystko OKI, ale nie chce mi wysyłać maili :
                                      ( Może ja coś porąbałam. Ale wyskakuje mi błąd. Dziewuszki może Wy mi coś
                                      doradzicie sad

                                      My nic ciekawego nie robimy w weekend bo Robik pracuje w weekend...zresztą jak
                                      zawsze. Dlatego właśnie jestem przeciwna handlowi w niedzielę...

                                      Abielka już czuje się lepiej smile Napewno pomogły jej nasze fluidki zdrowia wink
                                      Całuski
                                      Justi
                                      • idid Re: takie tam... 16.07.04, 09:50
                                        a może wpisałaś zły adres serwera poczty wychodzącej w outlooku? (SMTP)
                                      • idid Re: takie tam... 16.07.04, 09:53
                                        Do pierwszej? Szalona!! smile)
                                        Ja jak tylko odeszłam do kompa, po umyciu zasnęłam jak tylko glowę do poduszki
                                        przyłożyłam smile) Czyli wcześnie smile)
                                        • justynafx Re: takie tam... 16.07.04, 09:57
                                          Idid, ja być wytrwała wink Też tak myślałam, ale o 1.00. to już tak naprawdę nic
                                          nie myślałam. Gdzie są te czasy kiedy mogłam siedzieć do 4-5 rano smile Ech
                                          starzeję się czy co? smile Musze sprawdzić ten ST cos tam jak wrócę do domu smile
                                          Justi
                                          • polinejka Re: takie tam... 16.07.04, 10:07
                                            justi to tak jak ja..kiedyś mogłam wiele..a teraz mi się po prostu niechce...
                                            • white_calla Widzialam dzidzie 16.07.04, 10:28
                                              Hej dziewczyny. Musze sie wam pochwalic, wczoraj na usg widzialam malenstwo. Ma
                                              wszystko na miejscu, bije mu serducho i machal raczkami. Zaczynam dpouszczac do
                                              siebie mysl ze bede mama.
                                              Pozdrawiam goraco i czekam na Abielke, mam nadzieje, ze sie niedlugo pojawi.
                                              ~~~~~~~~~~~~
                                              calla
                                              • ejdz Re: Widzialam dzidzie 16.07.04, 10:29
                                                Calla, jak super!!!
                                                To który tydzień?? Rączkami macha, bo wita mamusiesmile)
                                              • polinejka Re: Widzialam dzidzie 16.07.04, 10:43
                                                calla super wiadomość ...to ile ma już maleństwo tyg.?
                                                • white_calla Re: Widzialam dzidzie 16.07.04, 10:59
                                                  10 tyg. ma moje dziecko. Zaraz sie porycze ze szczescia bo bardzo wolno to
                                                  wszystko do mnie dociera...
                                                  ~~~~~~~~~~~~
                                                  calla
                                                  • ejdz Re: Widzialam dzidzie 16.07.04, 11:09
                                                    Calla, super!! Na prawdę tak się cieszęsmile) Przez czas oczekiwania na
                                                    dzidziusia na pewno się oswoisz z myślą, że będziesz mamąsmile
                                                    Jak rodzina i mąż zareagowali na nowiny o ciąży? Jak im powiedzieliście?
                                                  • aroska Panny... 16.07.04, 11:18
                                                    Poli...niezła ta Twoja córeczka...w sumie to z Pannami jest spokój, bo potrafią
                                                    skutecznie same ze sobą się bawić (jako dzieci) i zająć (jako dorośli), nie
                                                    potrzebują do tego towarzystwawink))...oczywiście lubią towarzystwo, ale chodzi
                                                    mi po prostu o to, że same z sobą się nie nudząwink))...poza tym lubią być w
                                                    centrum zainteresowania...wiesz lubią, żeby je inni zauważyli,
                                                    docenili...rozumiem, że jakby teraz udał się dzidizuś to Twoja mała miałaby ok.
                                                    6 lat jakby się urodził...trudny wiek...ja miałam 5 jak urodziła się moja
                                                    siostra...byłam o nią strasznie zazdrosna...czasami do dziś jestem..he hewink))
                                                    Więc musisz pamiętać, aby o niej nie zapomniećwink
                                                  • polinejka Re: Panny... 16.07.04, 11:31
                                                    tak, muszę o tym szczególnie pamiętać..bo ona jest straszliwie przewrażliwiona
                                                    na to co mówię do niej, robię itp. (psycholog powiedział mi że należy do dzieći
                                                    bardzo wrażliwych, może to kiedyś będzie zaletą, ale na razie uczę jej
                                                    obojętności, wiem że to głupio brzmi...ale chodzi mi o to, żeby nie popadła w
                                                    depresję, jak zetknie się z realnym życiem, które jest bardzo brutalne i żeby
                                                    potrafiła się w nim odnaleźć, na świecie nie ma tylko dobrych ludzi, a w życiu
                                                    dzieci czy dorosłych jest tak samo, niestety)
                                              • justynafx Calla widziała dzidzie, ale suuuper :) 16.07.04, 10:49
                                                Aleeeeee masz suuuper big_grinDD Ojej, i machał rączką do mamusi smile A serducho ma
                                                pewnie jak dzwon smile No mamuśka szykuj się, nadchodzę - tak pewnie ci chciał
                                                powiedzieć wink
                                                Wczoraj właśnie się niepokoiłam, bo pisałaś wcześniej, że ci krew z nosa
                                                leciała sad Ale widzę, że wszystko jest w porządku smile

                                                Agusika coś nie ma. Czyżby tyle pracy? Agusia napewno się ucieszy jak przeczyta
                                                że widziałaś Calla swojego dzieciaczka, bo ją przecież to czeka najprędzej z
                                                nas smile

                                                Justi
                                                • white_calla Re: Calla widziała dzidzie, ale suuuper :) 16.07.04, 10:56
                                                  Podobno krew z nosa moze sie zdarzyc wiec Agusik jak cos to sie nie martw. A
                                                  zdjecie malenstwa mam caly czas przed oczami, ale uczucie...
                                                  ~~~~~~~~~~~~
                                                  calla
                                                  • polinejka Re: Calla widziała dzidzie, ale suuuper :) 16.07.04, 11:15
                                                    domyślam się, u mnie minęło 5 lat i jeszcze pamiętam ten obraz smile))
                                              • idid Re: Widzialam dzidzie 16.07.04, 11:30
                                                Ale bomba, rewelacja smile) To musi być fajne uczucie, jak już jestes pewna dzidzi.
                                                Gratulacje, jeszcze raz smile)
                                                • polinejka no to może mała kawka?? 16.07.04, 11:42
                                                  idę zrobic sobie kawkę, dziewczyny pijecie ze mną kawkę? ...no oczywiście
                                                  wykluczam z naszego klubu kawowego nasze drogie "ciężaróweczki" smile)) one mogą
                                                  się do nas dołączyć, pod warunkiem że będą piły soczek smile))
                                                  • aggu Re: no to może mała kawka?? 16.07.04, 11:47
                                                    dołączam się do pijących kawkę,właśnie sobie robięwink To bynajmniej mniej
                                                    podejrzane niż wspólne picie szampanawink

                                                  • justynafx Re: no to może mała kawka?? 16.07.04, 11:49
                                                    Ja też zabieram się do robienia kawki. W zasadzie nie pijam, ale tata mi kupił
                                                    wielkie opakowanie kawy trzy w jednym smile To taki bardziej napój kawowy, niż
                                                    kawa wink
                                                    Justi
                                                  • aggu Re: no to może mała kawka?? 16.07.04, 11:50
                                                    justi, to jest jedyna kawa, jaką ja pijęwink nescafe 3 w 1smile))
                                                  • aroska Re: no to może mała kawka?? 16.07.04, 11:56
                                                    Też ją lubięwink...ale teraz to już wszystkie firmy kawowe wypuściły takie 3 w
                                                    1wink Np. jedna z nich (nie pamiętam która) zrobiła też takie 3 w 1, ale to
                                                    mieszanka: zwykła kawa, kawa zbożowa i śmietanka...fajne to, np. dla tych,
                                                    którzy nie słodzą (jasmile)
                                                  • justynafx 3 w 1 16.07.04, 12:08
                                                    Agguś mnie jest w zasadzie obojętna firma, bo ja smakoszem kawy nie jestem smile
                                                    Piłam już Maxwell House, Jacobsa, Nescaffe, a teraz mam La Festa, dla mnie
                                                    wszystkie smakują tak samo wink Wiem tylko że cukru i śmietanki jest 100razy
                                                    więcej niż samej kawy smile Więc na rozbudzenie nie ma co liczyć wink Ja czasem
                                                    dosypuję sobie pół łyżeczki rozpuszczalnej kawy firmowej, oj wtedy ma kopa.
                                                    Ostatnio jak sobie załadowałam całą łyżeczkę to miałam straszne drżenie rąk smile
                                                    taki o to ze mnie kawosz big_grin
                                                    Arosko a o takiej kawie to jeszcze nie słyszałam. Ja też nie używam cukru.
                                                    Musze się rozejrzeć za ta kawką smile
                                                    Justi
                                                  • aroska Re: 3 w 1 16.07.04, 12:14
                                                    Justi...ta kawa to NY Cafe czy coś takiego...ale nie wiem czy to nazwa kawy czy
                                                    firmy...ale musi być granatowe opakowanie, bo w czerwonym jest normalna 3 w 1
                                                    (czyli kawa, śmietanka, cukier)smile))
                                                  • justynafx Re: 3 w 1 16.07.04, 12:29
                                                    Rozejrzę się za nią. Nawet sobie w notesiku zapisałam smile Kupię na spróbowanie,
                                                    bo mam jeszcze chyba z 20 torebek LaFesty smile Więc mam miesiąc picia wink
                                                    Justi
                                                  • polinejka Re: 3 w 1 16.07.04, 12:35
                                                    a ja mam kawkę z expresu i zawsze piję z mlekiem, bez mleka po prostu nie
                                                    wypiję smile))
                                                  • idid Re: no to może mała kawka?? 16.07.04, 11:53
                                                    To ja się dołączam, ale pijam zwykłą z mlekiem, moze być? smile)
                                        • polinejka Re: takie tam... 16.07.04, 10:08
                                          ja już padam po 21.00 i tak czołgam się do 24.00 smile) a rano pobudka o 7.00
                                          podobno wystarczają 4-5 godz. snu, ale chyba nie mi... smile)
                                      • polinejka Re: takie tam... 16.07.04, 10:10
                                        Cieszę się że Abielka czuje się już w miarę możliwości lepjej...
                                        Abielko zdrówka...i szybko wracaj na forum smile)
                                    • polinejka Re: Weekendzik;)))))) 16.07.04, 10:14
                                      u mnie też było pożegnanie , ale koleżanki...wolę powitania od pożegnań...

                                      Remoncik...ejdz duż się teraz płaci za robociznę np. płytki podłogowe i ścienne
                                      w łazience do 4m2 ? Pytam, bo chyba też będę robić...jak mi starczy kasy ...bo
                                      jeszcze nawet podłogi nie mam...
                                      • ejdz Re: Weekendzik;)))))) 16.07.04, 10:22
                                        Polinejka, nie wiem jakie są ceny. Robimy generalny remont i nie chcieliśmy,
                                        żeby nam wyliczali w detalu. Podali nam łączną kwotę... Ale z tego co słyszałam
                                        to ceny są około 35zł/m2, czasem więcej w zależności od wielkości płytek.
                              • polinejka Re: :) 16.07.04, 10:22
                                ejdz teraz dopiero doczytałam, aż czterech zmieniło pracę? !!! to co u was się
                                dzieje...???
                                • ejdz Re: :) 16.07.04, 10:25
                                  Trzech ucieka za granicę (wszyscy do jednej firmy), a jeden dostał dużo lepszą
                                  ofertę pracy za dużo lepsze pieniądze. Pewnie też bym się nie zastanawiaławink
                    • agusik25 Re: Zmiany w pracy 15.07.04, 15:09
                      Kurcze! Nie mogłam sobie dzisiaj z Wami pogadać, bo Szef cały czas nade mną
                      krążył... Najlepiej było jak zapytał mojego męża kiedy to nasz syn bedzie miał
                      20 lat (bo Jego ma teraz) a Rafał odpowiedział, że za 20 lat, hihismile))))))

                      Martwię się o Abielkę... Trzymam kciuki żeby szybko poczuła się lepiej.
                      Przesyłam Jej też dobre fluidki ********************************* i gorace
                      buziaczkismile

                      Justi, jeżeli chodzi o objawy to ja mam głównie: bardzo bolące piersi, wzdęty
                      brzuszeksad( i jestem strasznie śpiąca - to chyba wystarczy jak na początek
                      ciąży... Krew z nosa leciała chyba Calli.

                      Aroska, wyśpij się dzisiajsmile))))))

                      • polinejka Re: Zmiany w pracy 16.07.04, 10:38
                        agusik i co szef odpowiedział Rafałowi na te 20 lat? jaką zrobił minę ?
              • polinejka Re: Zmiany w pracy 16.07.04, 11:13
                ...nago zatańczyła na biurku

                aroska, u mnie to by nie przeszło, bo ja nic nie widzę i nic nie słyszę...opócz
                tego nad czym jestem skoncentrowana...smile)) nawet jakby mój mąż odwalił kankana
                przede mną smile)) to bym pewnie nie zauważyła...zawsze się wścieka na mnie, że go
                nie słucham, bo ja zawsze mam coś do roboty hihihi
            • polinejka Re: Zmiany w pracy 16.07.04, 11:10
              Idid, jest jeden plus, mój mąż po pracy w open space nauczył się tak "odcinać"
              > jak pracuje, że dosłownie mogłaby orkiestra grać i mogliby chatę wynieść, a
              on
              > by dalej siedział wpatrzony w kompawink

              ja też tak się nauczyłam...i teraz jest tak, że w domu nagle ktoś mnie puka a
              ja wystraszona patrzę na niego swoimi niebieskimi oczyma ...o ten ktoś mówi-
              mówię do ciebie już od 5 min. możesz mi odpowiedzieć wreszcie? smile))
    • agnesp76 Cześć dziewczynki:) 16.07.04, 09:57
      niestety zimno a ja od poniedziałku nie mam ciepłej wody sad(((((((((((((((((((
      • polinejka Re: Cześć dziewczynki:) 16.07.04, 10:05
        współczuję ci agnesp braku wody...ja w zeszłym roku i trochę w tym roku (w
        sumie przez kilka m-cy) nie miałam gazu, ani ugotować nie mogłam , ani wykąpać
        się w ciepłej wodzie..brrrr
      • justynafx Re: Cześć dziewczynki:) 16.07.04, 10:11
        No to Agnes musisz się hartować teraz wink Po takim tygodniu możesz się śmiało
        zapisać do klubu morsa wink Ale popatrz u nas kiedyś wyłączali wodę na 2 tyg. w
        lecie, a teraz już tego nie robią. Myślałam, że już nie prowadzą takiej
        polityki, bo mamy znajomego w elektrociepłowni i on mówi, że jest możliwość nie
        wyłączania ciepłej wody, a remontowanie rur...tylko, że wyłączenie wody jest
        łatwiejsze...uncertain
        Ale nic się nie martw akurat teraz zapowiadają upały więc będziesz się
        chłodziła w zimnej wodzie podczas 40stopniowych dni big_grin
        Kurna jak ja nie lubię siedzieć sama w firmie uncertain
        Idę na śniadanko.
        Justi
        • polinejka Re: Cześć dziewczynki:) 16.07.04, 10:15
          justi jak cię pocieszy to mój zmiennik też mnie zostawił i poszedł sobie na
          waksy dziś smile))
        • agnesp76 justi - woda 16.07.04, 10:29
          wiem, ze jest taka możliwość (niewyłączania), bo przez poprzednie lata nie
          wyłączali, albo wyłączali na 1-2 dni góra. Ale teraz to chyba jest wymiana rur,
          bo całe osiedle jest rozkopane i leżą takie ładne wielgaśne rurki.

          Ale odkryłam, że potrafię się umyć jedną miską wody smile)
          • aggu Re: justi - woda 16.07.04, 10:37
            hej, dziewczyny! ja mam dzisiaj trochę pracy,więc tylko na chwilę wpadam Was
            ucałować.

            Justi, cieszę się, że to był fałszywy alarmsmile)) Pozdrów Abielkę bbb mocno i
            powiedz, że bardzo mi brakuje jej mailików. A jak Ty się z nią w ogóle
            kontaktujesz? przez smsy?

            oj, współczuję Wam tego braku wody. Jak jeździłam do ciotek na wieś, to myłam
            się w misce z wodą z czajnikawink

            Calla, super, że do nas wpadasz i dzięki za super wiadomości!!! Głaskamy
            fasolkę!!! To musiał być niesamowity widoksmile

            Ejdz, super, my do dzisiaj nie mamy w kuchni kafelków...wink

            buziaki i spadam do pracy
            a.
          • aroska Re: justi - woda 16.07.04, 10:39
            Calla...kolejny raz gratulacjewink...super Ciwink))
            Fajnie, że z Abielką już dobrze...wie pewnie, że na nią czekamy to musi szybko
            zdrowiećwink)))
            No to macie przeboje z tą wodą...u nas kiedyś obniżyli trochę temp. ciepłej
            wody (dla oszczędności - swojej oczywiście)...chyba myśleli, że ciemni
            mieszkańcy tego nie zauważą...hahahaha...a potem się głupio tłumaczyli...
          • justynafx Agnes - woda 16.07.04, 10:43
            No tak lepiej, żeby wyłączyli wodę teraz na parę dni i wymienili rury, niż jak
            by miały ze starości popękać zimą...
            Miska ciepłej wody jest do zaakceptowania, bo sama takie piruety wykonuje na
            działce smile tzn wykonywałam bo od 2 sezonów mamy podgrzewacze do wody smile
            Wcześniej był bojler na prąd i kąpiel pod prysznicem była dozwolona najwyżej
            raz w tygodniu na każdą osobę wink
            Całuski
            Justi
          • polinejka Re: justi - woda 16.07.04, 10:45
            a niektórzy myślą, że nie potrafią oszczędzać wody smile) wystarczyłoby zakręcić
            im ciepłą w zimie hehehe
            • justynafx Agnes - woda 16.07.04, 10:55
              A pewnie pozakręcać ciepłą wodę!!!! wink Ile pieniędzy by można było
              zaoszczędzićwink Wiesz ja płacę miesięcznie za wodę około 40zł /mam liczniki/.
              Ile za te 40zł można by było rzeczy nakupować wink
              Justi
              • agnesp76 Re: Agnes - woda - justi 16.07.04, 11:04
                ja bym więcej nakupiła - płacę ok. 65 zł miesięcznie w porywach prawie 80 zł smile
                ale za to mało dzwonię i tepsa mnie nie naciąga mocnosmile
                • justynafx Agnes - woda - justi i Pola - gwiazdki 16.07.04, 11:34
                  Agnes. My małe brudaski jesteśmy i mało wody zużywamy wink
                  Oj my też mało dzwonimy, ostatnio rachunek za tpsa przyszedł zdaje się 40 coś
                  złotych smile

                  Poli jak chcesz poczytać o gwiazdach to wejdź na stronkę www.astra.pl UWAGA! To
                  nie jest reklama wink

                  Justi
                  • aroska Re: Agnes - woda - justi i Pola - gwiazdki 16.07.04, 11:41
                    oj..ja tam nie wiem ile my za wodę płacimy...jakoś nie trzymają się mnie takie
                    rzeczywink))..he he...to już raczej mój M. mógłby się wypowiedzieć..hahaha...
                    Za telefon to owszem, bo mam swoją kom. i wiem co i jak, a stacjonarnego nie
                    zakładaliśmywink))
                  • polinejka zdrówka, zdrówka, zdrówka 17.07.04, 22:20
                    Jak nasza kuracjuszka się czuje?
              • polinejka Re: Agnes - woda 16.07.04, 11:14
                justi 40 zł m-cznie to majątek....ile lodów za to smile))
    • agusik25 Dzień Dobry:)))))))))) 16.07.04, 12:39
      Cześć Dziewczynkismile
      Jestem dzisiaj strasznie zarobiona i nawet nie miałam czasu poczytać o czym
      piszeciesad((
      Postaram się jeszcze zajrzeć i wszystko nadrobić.

      Przesyłam Wam gorace buziakismile))))))))))
      • justynafx kawa 16.07.04, 12:55
        Wątek kawowy nam się rozwinął wink
      • justynafx hmmmm... 16.07.04, 13:11
        Wiecie co tak mi się strasznie nudzi, że latam po necie i trafiłam na artykuł
        na Onecie na Gorących tematach o samotnych matkach którym zabierają zasiłki.
        Zazwyczaj tego nie robię, ale teraz po przeczytaniu zjechałam do
        komentarzy...zdębiałam jak przeczytałam kilka wpisów...Jak człowiek może być
        nie czuły i głupi!!!
        Np. taki wpis
        "Może wreszcie przestaną rzucać facetów czy ich zdradzać. Bo teraz to tylko
        kasa je interesuje. A tak jak nie będzie mamony to może wrócą na kolanach do
        swoich eks i zaczną ich doceniać zamiast szlajać sie po barach."
        wreszcie!!! Może zrozumią, że nie będzie im nikt za friko życia fundował!!!

        "Znam dużo takich larw które specjalnie wywalają mężów i liczą na zapomogi!
        Ojej ona ma dziecko to jest pępkiem świata!!! A nie pomyslała z kim się
        szlajała???? (PROSZĘ NIE UOGÓLNIAĆ)"
        Czy nasz naród jest taki naprawdę czy to tylko idioci jacyś się wpisują?
        Koszmar
        Justi
        • aroska Re: hmmmm... 16.07.04, 13:14
          to "zrozumią" mówi samo za siebiewink))...Nie przejmuj się Justiwink
          • aggu Re: hmmmm... 16.07.04, 13:32
            wiesz, justi, mój mąż często czyta "wiadomości" wieczorem w internecie, bo
            nigdy nie zdążamy na dziennik i nie wiemy, co się dzieje w kraju (chociaż to
            żadna strata!wink I jak zjeżdżamy na komentarze, to albo mamy głupawkę, albo
            szczęka opada ze zwątpienia...

            Aroska, ja też poszukam tej kawki. Albo nie, zwalamy się do Agi do Wrocka na
            kawkę, co Wy na to?

            Dziewczyny, jestem z siebie dumna jak paw! Obdzwoniłam właśnie wszystkie linie
            lotnicze w poszukiwaniu biletów naszych za ocean i... wszyscy mi dawali cenę ok
            5tys z osobę i tylko szczena mi opadała (bo chcemy wylot i powrót z innych
            miast). I właśnie udało mi się złapać ostatnie miejsca z ofertą Air France po
            1800zł!!!!!!!!! Hip, hip, hurra!!!!!!!!!!! Stawiam Wam kawę jak się spotkamy za
            te oszczędności!

            ja już po kawcesmile
            • aroska Re: hmmmm... 16.07.04, 13:39
              Brawo Agguśwink))))...ale koszmarne ceny...
              A na kawkę to oczywiście zapraszam..samolotem z Wawy do Wrocka to godzinka...he
              he hewink))))))))))))))))))))))))
    • agnesp76 AGGU! znalazłam Cię przy okazji ślubnych wpadek :) 16.07.04, 13:39
      i też dopisałam się hihismile)
      • aggu Re: AGGU! znalazłam Cię przy okazji ślubnych wpad 16.07.04, 13:43
        hahaha! Agnesp, wczoraj wieczorem Andrzej grał w tenisa z kumplami do północy,
        a ja siedziałam w domku z herbatką i... tak sobie czytałam co nieco. I jak
        wpadłam na ten wątek, to musiałam się dopisać, bo nasz dzień ślubny to było
        milion i jeden gaf i wpadek!!!!!wink)))) jak sama zresztą wyczytałaś...wink
        • aggu Re: AGGU! znalazłam Cię przy okazji ślubnych wpad 16.07.04, 13:45
          agnes, gdzie był ten wątek? kurka, nie mogę znaleźć, a chciałam szybko
          przeczytać Twoje wpadkiwink
          • agnesp76 Re: AGGU! znalazłam Cię przy okazji ślubnych wpad 16.07.04, 14:06
            ja mało wpisałam
            forum Salon - też gdzieś w dziecięcych


            aggu napisała:

            > agnes, gdzie był ten wątek? kurka, nie mogę znaleźć, a chciałam szybko
            > przeczytać Twoje wpadkiwink
        • agusik25 Calla - ale SUPER:))) 16.07.04, 13:48
          Nie wyobrazam sobie jakie to szczęście zobaczyć bijące serduszko swojego
          bobaskasmile))) Mam nadzieję, ża ja tez niedługo będę się mogła tak cieszyć. No i
          oczywiście wszystkie inne Foremki teżsmile)))))))

          Aggu, gdzie można poczytać o tych Twoich wpadkach???
          • aggu Re: Calla - ale SUPER:))) 16.07.04, 13:53
            ok, już mam, ten wątek jest na salonie. Haha, tylko się nie śmiejcie, to tylko
            połowa moich wpadekwink Jak wspominamy ten dzień, to dosłownie tarzamy się i
            płaczemy ze śmiechu!wink

            Agnes, super, wyobrażam sobie, jak stoisz na podwórku w sukni, a mąż pędzi
            szczotkować garniutur z mąki, bomba!wink
            • agnesp76 Re: Calla - ale SUPER:))) 16.07.04, 14:11
              aggu napisała:

              > Agnes, super, wyobrażam sobie, jak stoisz na podwórku w sukni, a mąż pędzi
              > szczotkować garniutur z mąki, bomba!wink

              ja nie wychodziłam z samochodu, siedziałam w środku pod blokiem moich rodziców -
              więc nie ma się co dziwić, że nie mógł znaleźć szczotki.
              Szczotka zawsze była w swoim miejscu, ale (co się później okazało) tego dnia
              ktoś z gości pożyczał i włożył gdzieś indziej, a mój mąż kombinował z mokrym
              ręcznikiem i gąbkami, itp.
              Swoja drogą, to nie wiem czy materiał na garnitur był do bani, czy ryż byle
              jaki.
    • idid :)) 16.07.04, 13:52
      Korzystając z chwilki czasu musze się pochwalić smile
      Wczoraj przyszło do mnie pismo z Min.Finansów i w końcu dostałam Certyfikat
      uprawniający mnie do samodzielnego prowadzenia ksiąg rachunkowych smile)
      Niestety u mnie jak zwykle cięcie kosztow więc na jakąś podwyzkę w pracy nie
      liczę, ale miło by było nie? wink

      Co do opini na atukuły na portalach, to często po prostu nie ma sensu ich
      czytać, tylko człowiek się załamuję ile kretynów w Polsce mieszka...
      • aggu Re: :)) 16.07.04, 13:55
        Idid, czy to znaczy, że w razie co mogę Cię zatrudnić do prowadzenia
        księgowości w mojej firmie?wink (tej na razie w planachwink
        • agusik25 Re: :)) 16.07.04, 13:58
          Idid, ogromniaste GRATULACJEsmile))))))))))
        • idid Re: :)) 16.07.04, 13:58
          No jasne, że tak smile) Znaczy zatrudnić, to możesz i osobę bez certyfikatu,
          certyfikat daje możliwość otworzenia własnej firmy, z którą podpiszesz umowę na
          prowadzenie ksiąg smile)
          • aggu Re: :)) 16.07.04, 14:04
            aha, super! Gratulacje ogromne w takim razie! To rozumiem, że obie zakładamy
            firmy, a moja firma będzie dawała zlecenia TWojej firmiesmile No i już mamy
            intereswink Gratulacje, zdolniacho!!! A z kim miałaś rachunkowość? Ja z
            przystojniakiem Lechemwink
            • idid Re: :)) 16.07.04, 14:14
              Ja miałam z gostkiem, którego nazywaliśmy pieszczotliwe Oswald smile, ale nie moge
              sobie przypomnieć jak się nazywał smile Taki strasznie kostropaty na twarzy i do
              tego wiecznie na kacu. Był chyba prywatnie jakimś dyrektorem w Lex'sie w
              Sopocie.
              • aggu Re: :)) 16.07.04, 14:17
                oj, nie, to ja miałam (ćwiczenia) z Lechem, uchodził za największego
                przystojniaka na uniwerku, więc to choć trochę rekompensowało zajęcia na 7
                ranowink
                • idid Re: :)) 16.07.04, 14:25
                  Rachunkowość na 7 rano? O zgrozo..!!!! Ja na 7 miewałam tylko angielski. Ale za
                  to w piątki, po czwartkowych imprezach w Łajbie albo Melmaku albo jeszcze gdzie
                  indziej to tez był wyczyn przyjść, ale Pani chyba widziała jak się czuję, bo w
                  piątek zawsze miałam spokój smile)
                  • aroska Re: :)) 16.07.04, 14:36
                    Dziewczynki to pa pa, bo idę...milutkiego weekendzikusmile))
                    Justi...a Abielce przekaż, żeby szybciutko zdrowiałasmile)
                    Buziaki..pa
                  • justynafx Re: :)) 16.07.04, 14:43
                    Oj, no wiecie co, jak ja się do pracy zabieram to Wy się rozpisujecie tongue_out No cóż
                    taki los "Ktoś pracować musi, żeby odpoczywać mógł ktoś" ;D Poczytam Was w
                    domciu smile
                    Papa lece na poczte z gwiazdami, potem do księgowej, a później do drukarni...a
                    później na łikendzik wink

                    Remonty wszelakie już mamy za sobą więc trochę odpoczynku nam się należy wink
                    Może w sobote postaramy się o dzidzie wink Zaczynam testowac testy owu smile Wiecie
                    czego się boję, że to chwilowe uczucie "nieświeżości" to może po prosu nadmiar
                    śluzu, czyli ten płodny...ale tak wcześnie...chociaż...co Wy na to?
                    Całuję mocniasto kiss
                    Justi
                    • aggu Re: :)) 16.07.04, 14:46
                      arosko, papapa! miłego weekendziku!

                      idid, ja zawsze miałam jakieś konkrety o 7 ranowink

                      justi, możliwe... u mnie śluz płodny zaczyna się ok.8 dnia, bardzo szybko...
                      ucałuj abielkę ode mnie z całej siły!

                      buziaki
                      a.
                      • ejdz Re: :)) 16.07.04, 15:19
                        Znowu za wami nie nadążam...
                        Gdzie ten wątek o wpadkach ślubnych, też chcę poczytać...
                        • agusik25 Re: :)) 16.07.04, 15:30
                          Ja już uciekam... Idę odpoczywaćsmile))))))

                          Buziaczki i miłego weekendu (oby tylko było cieplutko)smile)))))))))))
                        • ejdz Re: :)) 16.07.04, 15:36
                          Znalazłam WPADKI ŚLUBNE - rewelacja!!! Aggu, prawie się popłakałamsmile))
                          Też się dopiszę, tylko doczytam resztęsmile)
                          • aggu Re: :)) 16.07.04, 16:39
                            Ejdz, hejsmile Wszyscy ryczą ze śmiechu, jak opowiadamy o naszym ślubiewink A żebyś
                            zobaczyła moją minę na początku filmu - jak na pogrzebiewink Czekam na TWój wpissmile

                            Kochane, ja już spadam do domku, ale muszę wziąć robotę na weekend, nieznoszę
                            tego...sad

                            Całuję więc mocno, wypoczywajcie i relaksujcie się, my mamy ten weekend typowo
                            leniwy, nie wychodzimy z kołdersmile Bynajmniej nic nie sugerujęwink będziemy
                            odsypiać i się obijać i jeść śniadanko w łóżkusmile))

    • variacja Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.07.04, 00:21
      Planowac to ja sobie mogłam...póki nie wyszły mi badania dość niepokojące...mam
      za wysoką prolaktynę (26)i cykle bezowulacyjne po odstawieniu pigułek!
      • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 17.07.04, 00:49
        Variacja, trzymam kciuki, żeby wszystko się u ciebie dobrze zakończyło. Mam
        nadziej, że żadnej z nas to się nie przytrafi i wszystkim uda się doczekać
        dwóch kresek big_grin Mamy już pierwsze sukcesy big_grin Calla i Agusik
        Cierpię na bezsenność wink
        Całuski
        Justi
        • agnesp76 justi 17.07.04, 12:39
          rozumiem, że ta bezsenność to na tle internetowym wink)
      • polinejka Do Variacji 17.07.04, 22:15
        Variacjo : Czy to minie? Co lekarz na to? Jakie daje Wam szanse? Może to szybko
        minie?

        Dziewczyny: Czy zawsze jest tak po tabletkach? Chodzi mi o te cykle
        bezowulacyjne? Czy to zależy jakie tabletki się bierze?
      • polinejka i tak sobie mija sobotka 17.07.04, 22:16
        smile))
        • variacja Re: i tak sobie mija sobotka 17.07.04, 23:32
          Podobno to standard po pigułakach...najpierw przez trzy miesiace szczyty
          owulacyjne non-stop...a potem przez kilka miesięcy zaburzenia. Na forum
          NIEPŁODNOŚC i ZDROWIE KOBIETY dowiedziałam się , że to nagminne.... Dlaczego
          się o tym nie mówi?
          Na razie mam sobie zrobić raz jeszcze badanie progesteronu, a potem zobaczymy
          jakie leki wspomagające przepisze mi moja ginekolog!
          Koszmarne uczucie...organizm wciąż jest zdezorientowany!
          • justynafx o późnej porze :) 18.07.04, 00:46
            Agnes ze mnie sowa, więc gdyby nie to że w tygodniu musze rano wstawać pewnie
            codziennie bym siedziała po nocy...a internet jeszcze w tym pomaga ;D

            Ja brałam tabletki przez 6 lat z małymi przerwami. Teraz nie biorę ich już
            około 3lat. Mam nadzieje, że się u mnie już wszystko unormowało. Ale słyszałam
            o zaburzeniach hormonalnych po długoletnim przyjmowaniu tabletek. Ale podobno
            nie ma reguły, i że takie zaburzenia mają także kobiety które nigdy nie
            stosowały pigułek antykoncepcyjnych. Nie jest udowodnione naukowo, że to
            tabletki wywołują te problemy.
            Variacja musisz myśleć pozytywnie. Napewno wszystko będzie dobrze. Medycyna
            jest na tyle rozwinięta, ze powinna sobie z tym poradzić big_grin

            Uciekam spać, bo padam na twarz, a miałam dzisiaj dużo wrażeń big_grin
            P.S. Abielka czuje się już dobrze big_grin Jest w domku i ma nogę w gipsie więc na
            razie do komputera nie ma dostępu wink bo jak pisała potrzebuj przynajmniej
            metrowego miejsca na kończynę big_grin
            Całuski
            Justi
            • ejdz Dzień dobry!!! 19.07.04, 08:40
              Piękny poraneksmile)
              Witam variację! Mam nadzieję, że szybko się uporasz z problemem... Mam również
              nadzieję, że mnie ten problem nie dotyczy. Odstawiłam tabletki 3 m-ce temu, a
              starania zaczęliśmy po dwóch (gin tak zalecił)... No cóż, zobaczymy co czas
              pokaże.

              Dobrze, że Abielka czuje się coraz lepiej. Justi, pisz co u niej słychać.
              Czekamy z niecierpliwością (chyba pisze za wszystkie foremkismile)
              • aroska Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 08:56
                Hej Dziewczynkiwink)))))
                Fajnie tak cieplutko teraz....ale ja zamiast to wykorzystać to przespałam
                prawie całą niedzielę...poczynając od śniadanka w łóżku, które przygotował mi
                mój M.wink))))))))))...
                Abielkę pozdrawiamy serdecznie i czekamy na niąwink)))))
                Buziaki na dobry dzionekwink))
                • polinejka Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:06
                  w radiu podali, że mamy 31 stopni ciepła smile)
                  • agusik25 Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:17
                    Witam bardzo słoneczniesmile)))))))

                    Nareszcie jest cieplutkosmile Chociaż wczoraj już narzekałam, że za goraco... no i
                    trzeba było kupić auto z klimą...

                    Oczywiście, ja też czekam z niecierpliwościa na Abielkę. Justi, pozdrów Ją
                    proszę i uściskaj mocnosmile)))

                    Variacja, witam w naszym gronie. Mam nadzieję, że wszystko sie u Ciebie
                    szybciutko unormuje i bedziesz mogła zacząc starania. Z tymi tabletkami to tak
                    nie jest... Ja tez brałam kilka lat (z jedną krótką przerwą)... a teraz jestem
                    w ciązy. Starania zaczęłam dopiero kilka miesięcy po odstawieniu pigułek, więc
                    może po prostu potrzeba czasu. Życzę powodzeniasmile))

                    Dla wszystkich buziakismile)))))))))))
                    • ejdz Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:22
                      Agusik, jak się czujesz?
                      • agusik25 samopoczucie:) 19.07.04, 09:31
                        Dziękuje, czuję się bardzo dobrzesmile
                        Przeszkadzaja mi tylko czeste wizyty w WC... Najgorzej, że budzę się nad ranem,
                        np. około piatejsad i muszę iśc do toalety, bo inaczej juz nie zasnę... I tak
                        dobrze, że nie wstaję jeszcze w środku nocysmile No i jeszcze strasznie bola mnie
                        piersi. Najgorzej znosi to mój M.smile)) Super mdłości na razie mnie omijają.
                • polinejka Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:11
                  cieplutko, ale mają być potem chmury ...
                  jak minął weekend?
                  z moich starań w tym m-cu nic sie nie zasieje...takie były marne, no cóż i tak
                  bywa..
                  co nie oznacza że wogóle było kiepsko,
                  w sobotkę byliśmy zobaczyc postępy w naszym mieszkanku, potem mój M zabrał nas
                  do Mc Donalds, potem poszedł grać w piłkę nożną, a potem był padnięty...
                  w niedzielkę byliśmy na obiedzie u teściowej, no i potem to już tylko spać, po
                  takim obrzarstwie...no i chyba przegapiłam ten moment kiedy powinnam była nie
                  spać smile)
                  czyli zapisuje się na sierpień,
                  a co u was?
                  • ejdz Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:18
                    Polinejko, nie przejmuj się! Może jednak nie przespałaś... Nasze organizmy
                    potrafią płatać figlesmile)

                    U mnie już po staraniach, wszystko się okaże w tym tygodniu.... Nie zapeszamsmile
                • justynafx Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:14
                  Witam dziewczynki smile Pogoda rzeczywiście w weekend dopisała smile Szkoda tylko, że
                  tu u mnie w pracy jest zaledwie 15stopni i muszę się ubierać w sweterki i
                  ciepłe skarpetki wink
                  Za to idid wyjechała na tydzień nad morze więc jej się poszczęściło z tą
                  pogodą wink Pewnie teraz się wygrzewa na ciepłym piaseczku big_grin
                  Pisałam niżej o Abielce, oj nie czytacie wink Abielka jest już w domku, są z nią
                  rodzice więc ma pomoc. Noga w gipsie więc ma dostęp do komputera utrudniony wink
                  Na pewno niedługo sama się odezwie smile Pozdrawiam ją mocno smile
                  A ja uważam starania za rozpoczęte! ;D Co prawda test owu (wczoraj zrobiłam
                  pierwszy) nie wykazał owulacji, ale co tam wink
                  Buziaczki
                  Justi
                  • agusik25 Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:23
                    Justi, cieszę się, że zdecydowałaś się już na staraniasmile))))
                    Wszystkim życzę bardzo owocnych próbsmile)
                    Szczerze mówiąc to fajnie macie z tymi staraniam, one są takie przyjemne... Ja
                    mam ostatnio straszną blokadę... Mam nadzieję, że to minie... inaczej mój mężuś
                    zwariujesmile)))

                    Poli, ja tez się mało starałam... Nie mieliśmy warunków... a tu taka miła
                    niespodzianka...Więc myslę, że Tobie tez może sie udaćsmile)))
                  • polinejka Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:52
                    no właśnie justi, mi test pokazał wczoraj, ale to był pierwszy test i to
                    zrobiony w 14 dc, tak dla checy...tyle że starań nie było ...no więc pewno już
                    jestem po owu...trudno
                • polinejka Re: Dzień dobry!!! 19.07.04, 09:50
                  ale super słońce...dziewczyny nie uwierzycie,
                  do dermatologa dziecięcego nie muszę czekać miesiąca, tylko jak przyjdę to będę
                  i dziecko mi obejrzą smile), tacy są dobrzy (ale tylko w Instytucie, bo tam gdzie
                  jest poradnia przy moim rejonie to bym musiała czekać i czekać...aż po
                  wakacjach terminy,)
    • agnesp76 Witam - zrobiło się ciepło :)))))))))))))))))))))) 19.07.04, 08:37
      Dziś mi się udało Was powitać smile)
      • edytafg1 Re: Witam - zrobiło się ciepło :))))))))))))))))) 19.07.04, 09:27
        Hej!
        Dzis wrocilma z urlopu i pragne sie pochwalic! Jestem w ciazy !!!!!!!!!!!!!!smile)
        • agusik25 Edyta! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.04, 09:32
          Ale się cieszę! Który to tydzień? Bedziemy razem na marcu???

          smile)))))))))))))))))))))))))))000
          • ejdz Re: Edyta! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.04, 09:37
            Edytko,
            przyłączam sie do gratulacji!!! Wielkie uściski (oczywiście z wyczuciemwink i
            buziakismile))

            Przesyłaj nam pozytywne fluidkismile)
            • aggu Re: Edyta! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.04, 09:52
              Edytko, wielkie gratulacje!!! no no no, wiruski nam się rozprzestrzeniająwink

              Arosko, nie uwierzysz, z nas chyba w ten weekend też wyszło totalne zmęczenie,
              bo wczoraj spaliśmy do...15ej!!! Tzn. ja też dostałam śniadanko do łóżka o
              10ej, ale stwierdzilismy, że dalej nam się chce spać...A potem do wieczora
              byczyliśmy się na Polach Mokotowskich, więc leniuchowanko na maxawink

              Za to nasz weekend upłynął pełen łez i smutków... W sobotę pochowaliśmy naszą
              ukochaną Viki, miała 2,5 roku... WIecie, tą wyżełkę sąsiadki, z którą
              biegaliśmy od ponad roku, taka kochana mordka, która na nasz widok o 7 rano
              skakała do sufitu i kręciła się ze szczęścia wokół własnej osi... Akcja była od
              piątku, woziliśmy ją do weterynarza w piątek wieczorem i w sobotę rano na
              klaksonie i na czerwonych światłach gnaliśmy przez miasto do psiej kliniki.
              Zmarła Andrzejowi na rękach jak z nią biegł do kliniki... Dziewczyny, tego się
              nie da opisać, ja nigdy przedtem nie miałam psa i nie wiedziałam, że można tak
              bardzo pokochać taką kudłatą mordkę, dosłownie ryczę od tej soboty jak głupia,
              co chwilę mi się przypomina nasza pieszczocha. BYła młodym, silnym, bardzo
              żywym psiakiem, wszędzie było jej pełno. Nie będę Wam opisywac, co się stało,
              bo potwornie cierpiała, natomiast lekarze wystawili jedną diagnozę - musiała
              się najeźć trutki na podwórku, którą ludzie wyrzucają na szczury i koty.
              Wyobrażacie sobie, mi się tacy ludzie w głowie nie mieszczą!!! Trutki na koty!
              Rany i moje dziecko ma się bawić na tym trawniku...wink Jestem tak pełna żalu i
              smutku i jest mi tak źle, dosłownie czuję się tak, jakby odszedł ktoś tak
              bardzo mi bliski, z kim spędzałam godzinę każdego ranka, kto codziennie witał
              mnie swoim jęzoremsad(( Viki miała taki charakter, takie serducho, była takim
              chodzącym szczęściem... Ej, już nie piszę, bo ryczę już jak bóbr.

              Całuję Was mocno i chyba dzisiaj nie będę się odzywać, bo nie jestem w stanie o
              niczym innym myśleć. A jeszcze niedawno się zastanawiałam, jak nasze maleństwo
              będzie się super z Viki bawić... ona kochała dzieci.

              całuję Was mocno i jeszcze raz gratuluję trafów w dziesiątkę i trzymam kciuki
              za te, co właśnie celowaływink

              buziaki,a.
              • agusik25 Aggu... 19.07.04, 09:57
                Agguś, bardzo mi przykro... Wiem jak człowiek może się przywiązać do ukochanego
                zwierzątka...

                Trutka na koty i szczury! To oburzające!!! Czytajac takie rzeczy można się
                wściec! Co Ci ludzie sobie myślą?????????!!!!!!!!
              • ejdz aggu, przykro mi.... 19.07.04, 10:00
                Sama też się strasznie przywiązuję do zwierzaków. A o trutkach nawet nie będę
                komentować...
                Nie rycz, bo ja też zacznę!!!
                • aroska Re: aggu, przykro mi.... 19.07.04, 10:05
                  sad(((((
              • polinejka do aggu 19.07.04, 10:06
                aggu składam wyrazy współczucia,
                wiem co znaczy strata psa...sama straciłam moją kochaną wilczycę 9.03.2004.
                Była zdrowa, wysportowana i nagle zachorowała...(przechodziłą 2 operacje, ale
                była silna i nie poddawała się) ...przez 3 dni znikała po prostu w oczach...aż
                znikła naprawdę i już jej nie ma...cierpiała ...staraliśmy się jej ulżyć w
                cierpieniu, ale wierzyliśmy do końca że wyjdzie z tego...niestety...jeszcze
                dziś płaczemy czasem na wspomnienie...była z nami 12 lat...to taki członek
                rodziny tyle że na czterech łapach...
                • polinejka do aggu 19.07.04, 10:12
                  zastanawiam się, czy nie powinnaś tego zgłosić np. do dzielnicowego...mam
                  namyśli otrucie psa trutkami...ku przestrodze dla innych ludzi, niech wywieszą
                  kartki, że są trutki porozrzucane czy coś w tym stylu, przecież tam się bawią
                  dzieci, grają w piłkę, potem dotykają rękami buzi, niektóre nie pamiętają, że
                  trzeba myć ręce przychodząc do domu (szczególnie te "dorosłe" ok.9-12 lat)
                  itp... to straszne...inne psy też są w niebezpieczeństwie...
                  • aggu Re: do aggu 19.07.04, 10:19
                    dziewczyny, dzięki za Wasze uściski, tak miło czuc, jak ktoś mnie przytula i
                    poklepuje po ramieniusmile

                    Polinejko, oczywiście, już robię akcję w administracji, znaleźliśmy pod tymi
                    drzewami, gdzie Viki namiętnie coś wąchała masę śmieci, w tym strzykawki... i
                    zaraz obok otwarte okna do piwnic, czyli teoria się potwierdza... Wściekłość
                    nas ogarnęła ogromna, tym bardziej, że ten teren graniczy z przedszkolem,
                    dosłownie 2m dalej jest płot i teren przedszkola... Nie wiem, jak ukarać tyć
                    ludzi i jak zrobić tam porządek, gdzie rozpętać burzę, ale chętnie bym ją
                    rozpętała...
        • polinejka Re: Witam - zrobiło się ciepło :))))))))))))))))) 19.07.04, 09:55
          ale zrobiłam minę smile)) edytafg1 gratulacje smile
          urlop sprzyja? muszę to sprawdzić
          • edytafg1 Re: Witam - zrobiło się ciepło :))))))))))))))))) 19.07.04, 10:08
            Hej, dzieki za gratulacje! Udalo nam sie za pierwszym razem!!! Nie moge w to
            uwierzyc ciagle....Robilismy dzidzie w czerwcu tuz przed wakacjami- nie mialam
            zadnych oznak plodnosci- ale robilismy mimo to i udalo sie...Wzielam na wakacje
            test ciazowy i zrobilam go 30dc i wyszlo ze NIE JESTEM wiec wypilismy z mezem
            pol butelki winasmile Chyba za wczesnie zrobilam test? Potem przez nast 2 tyg
            zero okresu +obrzmiale piersi no i wczoraj w pierwszej polskiej aptece w
            supermarkecie kupilam test i zaraz w wc zrobilamsmile) Jesli mies spoznia mi sie
            okolo 2,5 tyg to pewnie to 4 tydzien?
            • ejdz Re: Witam - zrobiło się ciepło :))))))))))))))))) 19.07.04, 10:11
              Edytko,
              to baaaaardzo długo czekałaś z drugim testem!!! Ja bym nie wytrzymałasmile
              • edytafg1 Re: Witam - zrobiło się ciepło :))))))))))))))))) 19.07.04, 10:21
                No tak, ale bylam we Francji i Hiszpanii, a test tam kosztuje 10 E sad, poza
                tym od kiedy mialam obolale piersi i okr sie spoznial prawie 2 tyg bylam juz w
                zasadzie pewnasmile) Troche sama siebie podraznialam tym nierobieniem testusmile))
            • agusik25 Edyta:)) 19.07.04, 10:22
              Przepraszam, że jestem taka wścibska... Kiedy miałaś ostatnią @ ???
              Bo te tygodnie to różnie się liczy... Mój gin chyba od dnia ostatniej @.
              Ja już sama nie wiem smile))
              Może inne dziewczyny wiedzą? Aroska? Ty jesteś dobra w temaciesmile
              • aggu Re: Edyta:)) 19.07.04, 10:28
                Agusik, "TYDZIEŃ CIĄŻY" liczy się od pierwszego dnia ostatniej małpy, natomiast
                wiek dzidzi jest o 2 tygodnie krótszy, ale z tego, co wiem, to zawsze operują
                tygodniami ciąży, czyli w dniu, kiedy powinna przyjść nowa małpa, już kończycie
                4 tydzień ciążysmile Jak się już 2 tyg spóźnia, to już 6 tydzień, itp.
                • agusik25 Re: Edyta:)) 19.07.04, 10:34
                  Agguś, dziękuję za odpowiedź. Ja w takim razie wyliczyłam sobie, że do środy
                  mam 6 tydzieńsmile)
              • aroska Re: Edyta:)) 19.07.04, 10:35
                Masz rację Agusik...przyjęło się, że ciążę liczy się od daty ostatniej
                miesiączki, bo przecież nie każdy (każda) tak wyczekuje dzidziusia i często nie
                wiadomo kiedy było poczęcie...a datę ostatniej @ raczej w większości się
                pamiętawink)) Chociaż tak naprawdę dzidziuś ma ok. 2 tygodnie mniej.
                Z tego też na początku określa się też datę porodu, którą po badaniach USG się
                korygujewink))
                • aroska Re: Edyta:)) 19.07.04, 10:37
                  No właśnie..tak jak Agguś napisaławink
                  • agusik25 Re: Edyta:)) 19.07.04, 10:50
                    Dziękujęsmile

                    Naprawdę niesamowicie się cieszę, że Edyta jest w ciążysmile)
                    Dziewczyny, dołączajcie szybciutkosmile))))))
                    • aggu Re: Edyta:)) 19.07.04, 10:56
                      Agusik, ja zrobię wszystko, żeby dołączyć, ale na mnie możecie liczyć dopiero
                      za 2 mcewink No, dalej się łudzę, że trafimy prosto w bliźniakawink
                      • agusik25 Re: Edyta:)) 19.07.04, 11:07
                        Dobra Agguś, poczekamy...
                        Ja tez chciałam na maj, mój mężuś jest z końca tego pięknego miesiąca... No ale
                        nie mogłam juz wytrzymac... i nie żałujęsmile
                        Boję się tylko co bedzie jak powiem Szefowi... U nas od lutego do maja jest
                        najwięcej pracy. No a ja mam termin na marzec...
                        • edytafg1 Re: Edyta:)) 19.07.04, 11:13
                          Kochane-dziekuje za mile slowa, ciesze sie ze sie cieszycie ze mna!! smile
                          Pozdrawiam i przesylam wiruski ciazowesmile)
                        • aggu Re: Edyta:)) 19.07.04, 11:13
                          nie martw się, ja już się wpuściłam w organizowanie wielkiej konferencji
                          międzynarodowej w czerwcu przyszłego roku, a na wtedy mam nadzieję mieć termin
                          porodu... No cóż... chyba będę dyrygować tym z porodówkiwink
                          • agusik25 Re: Edyta:)) 19.07.04, 11:17
                            Nieźlesmile))))))))
                            Masz rację. Najważniejsze żeby dzidzia była zdrowa ... i mamusia teżsmile
                          • agusik25 praca 19.07.04, 11:19
                            Dziewczynki, a Wy takie zapracowane dzisiaj jesteście???
                            Mojego Szefa nie ma, co widać na forumsmile)) Przyszedł rano, zmarnowany, bo całą
                            noc bolał Go ząb i zaraz poszedł do dentysty... Biedaczyskosad((
                            • aroska Re: praca 19.07.04, 11:40
                              smile)))))...a czy przypadkiem ostatnio też miał coś z zębem?
                              ...ja mam mało pracki...ale chyba jakiś gorszy humor...

                              Edytko..ja również bardzo, bardzo gratulujęwink))))))))
                              • agusik25 Re: praca 19.07.04, 11:51
                                Niestety, mój Szef ma coś ostatnio pecha z ząbkami... Starość, nie radość. Mimo
                                wszystko, współczuję mu.

                                Justi, my jeszcze nie powiedzieliśmy rodzicom... Mamy powiedzieć dopiero w
                                najbliższy weekend, bo wolałabym najpierw odebrać moje wyniki... a to dopiero w
                                piatek. Mam ostatnio jakąs straszną manię prześladowcząsmile nawet na Marzec się
                                jeszcze nie wpisałam... To chyba przez to, ze tyle się naczytałam o
                                poronieniach, zakłamanych testach ciążowych itp...

                                Dzisiaj to juz chyba całkiem oszalałam... ale wydaje mi się, że brzuszek
                                zaczyna się uwypuklać... Dobrze wiem jak to powinno wyglądać, bo do niedawna
                                obserwowałam moją przyjaciółkę (bedzie rodzić w sierpniu). Może to śmieszne, bo
                                to dopiero początek, ale naprawdę od dołu mam taki spulchnionysmile))
                                Śmiejecie się???
                                • white_calla Agusik 19.07.04, 13:26
                                  Nie zwariowalas z tym brzuszkiem, ja od poczatku chodzilam wzdeta wiec to moze
                                  byc to. A jeszcze teraz mam tak ze powinna mi sie zmienic figura, brak talii
                                  przesuniecie jelit itd a ja mam nadal piekne wciecie w talii a wszystkie
                                  przesuwajace sie bebechy wywalilo mi do przodu. Wygladam na 5 miesiac a nie na
                                  koncowke 3smile))
                                  • aroska wpadki... 19.07.04, 13:29
                                    Niezłe te wpadki ślubne..też się dopisałamwink))
                                  • agusik25 Re: Agusik 19.07.04, 13:32
                                    Fajnie, że piszeszsmile Właśnie niedawno się zastanawiałam... i miałam Cię zapytać
                                    czy juz coś po Tobie widaćsmile
                                    Ja niestety pieknej talii nigdy nie miałam... Tzn. jakieś wcięcie owszem, ale
                                    jestem bardzo wąska w biodrach, więc to i tak nie wyglądało tak jakbym
                                    chciałasmile Teraz widzę, że niedługo to już nawet wcięcia nie będzie...
                                    Moja koleżanka z pracy już kiedyś stwierdziła (pewnie z zazdrości, że jestem
                                    taka szczupła), że jak bedę w ciązy to na pewno bardzo przytyje i bedzie po
                                    mnie widać... Ja się tym nie martwięsmile Chcę żeby było widaćsmile
                                    • white_calla Re: Agusik 19.07.04, 13:39
                                      No wlasnie, mi tez to nie przeszkadza choc normalnie chyba by mnie trafilo
                                      jakbym miala taki brzuchol na stale. Generalnie wlasciwego brzuszka jeszcze nie
                                      widac a i ten z bebechow maleje bo zaczelam jesc mniejsze porcje i bardziej
                                      regularnie. Nie mdli mnie juz wiec moge sobie kontrolowac jedzenie.
                                      O biuscie chyba nie musze wspominac...
                                      • agusik25 Re: Agusik 19.07.04, 13:46
                                        Z biustu to ja się bardzo cieszę... Z mojego B mam nadzieję, że wyjdzie coś
                                        fajnego... większegosmile))
                                        Martwię się tylko o rozstępy. Czytałam troszke na forum, ale jeszcze nie
                                        zdecydowałam się na żaden krem. A Ty? Czym bedziesz się smarować? Wiesz już?
                                        • white_calla Re: Agusik 19.07.04, 13:56
                                          Pojecia nie mam, jeszcze sie nie zastanawialam. Ja od dobrych kilku lat smaruje
                                          sie oliwka dla dzieci wiec licze, ze mnie to na jakis czas uchroni.
                                          Pomysle o tym jutro...
                                          ~~~~~~~~~~~~
                                          calla
                              • aggu Re: praca 19.07.04, 11:52
                                Justi, dzięki, poczułam się dosłownie tak, jakbyś mnie przytuliłasmile Dalej mam
                                łzy w oczach, poczytałam o swoim piesku i wiesz, Viki też miała swoje bziki i
                                hople, dzisiaj biegliśmy naszym parkiem ze łzami w oczach, bieganie teraz nie
                                ma sensu. I te krzaki, wokół których się z nią ganialiśmy dalej rosną, jakby
                                nigdy nic i ten seter, z którym zawsze się goniła wokół jeziorka znów był
                                dzisiaj na spacerze, cały świat się kręci, a jej nie ma. I znowu ryczę...
                                sorry...

                                Aroska, przybij piątkę z tym humorem dzisiejszymsad Chyba wczoraj za długo
                                spałyśmy i nie nałapałyśmy słonka, dlatego humorku nie ma! Ale ja wzywam
                                wszystkie już starające się o dużo uśmiechu, w końcu macie na co czekać!wink
                                Myśleć pozytywniesmile Ja mam dzisiaj wyjątek, mogę sobie popłakać...
                                • agusik25 Re: praca 19.07.04, 11:56
                                  aggu napisała:

                                  >
                                  > Aroska, przybij piątkę z tym humorem dzisiejszymsad Chyba wczoraj za długo
                                  > spałyśmy i nie nałapałyśmy słonka, dlatego humorku nie ma! Ale ja wzywam
                                  > wszystkie już starające się o dużo uśmiechu, w końcu macie na co czekać!wink
                                  > Myśleć pozytywniesmile Ja mam dzisiaj wyjątek, mogę sobie popłakać...

                                  Dobrze, ale tylko dzisiaj...
                                  Jutro meldujecie się z uśmiechem na ustach! Jedna i druga! smile))))))

                                  PS: Może uśmiechniecie się jak przeczytacie, że ja własnie idę po raz... chyba
                                  piaty do łazienki i zaraz moja współtowarzyszka z biura pewnie coś mi dogadasmile))
                                  • aggu Re: praca 19.07.04, 12:03
                                    agusik, mi to chyba długo nie przejdzie... WIecie, że jak sąsiadka po nas
                                    zadzwoniła i my przybiegliśmy w sobotę rano, to Viki dopiero przestała wyć, jak
                                    nas zobaczyła. To było ewidentnie wołanie po nas, żeby się pożegnaćsad I znowu
                                    wyję, musisz mi dać więcej czasu niż do jutra...

                                    Wiesz, ode mnie z pracy jedna koleżanka dzisiaj rodzi, tez Agawink I pamiętam, że
                                    każdy z nas co poszedł do toalety, to się z nią spotykałwink
                                    • agusik25 Re: praca 19.07.04, 12:11
                                      Oczywiście... Agguś, ja rozumiem, że to tak łatwo nie przechodzi...
                                      Życzę Ci jednak, żebys miała jak najwięcej powodów do uśmiechusmile
                                    • polinejka Re: praca 19.07.04, 12:11
                                      dziewczyny, już jesteście po kawie?
                                      o mamo aggu przestań, bo ryczę do monitora...i się na mnie patrzą...
                                      proszę zmieńmy temat na bardziej słoneczny ...bo stwierdzą że ja zwariowałam...
                                      sad((
                                      naprawdę to smutne...ilekroć piszesz o Viki to ja mam Norę przed oczami.... sad((
                                      naprawdę bardzo Ci współczuję...
                                  • polinejka Re: praca 19.07.04, 12:06
                                    aggu napisała: Może uśmiechniecie się jak przeczytacie, że ja własnie idę po
                                    raz... chyba
                                    > piaty do łazienki i zaraz moja współtowarzyszka z biura pewnie coś mi
                                    dogadasmile)


                                    aggu , jak ci dogada to powiedz jej że chyba przeziębiłaś sobie pęcherz...(i że
                                    to pewnie przez ta pogodę w krstkę smile )to się może odczepi smile))
                                  • justynafx Re: praca 19.07.04, 12:08
                                    Agguś teraz nic nie będzie cię w stanie pocieszyć bo potrzeba czasu na
                                    zaleczenie ran sad Ale wiem, że będzie dobrze smile Trzeba pomyśleć o tym jak
                                    cudowne życie miała i jak tym życiem potrafiła się cieszyć smile A nasze serducha
                                    są przepełnione miłością do takich kochanych stworzeń smile

                                    Agusik zawsze możesz powiedzieć, że masz przeziębiony pęcherz smile Z tego
                                    znacznie łatwiej się wytłumaczyć niż z mdłości smile)) I nie denerwować mi się
                                    tu! smile Wszystko jest w najlepszym porządku smile

                                    Justi
                                    • aggu Re: praca 19.07.04, 12:10
                                      tak, tego psiaka zapamiętam na zawsze i to będzie zawsze nasz pierwszy
                                      wyżełeksmile mimo, że nie nasz. Złośliwość losu, w tym tygodniu chcieliśmy sobie
                                      zrobić zdjęcia z nicponiem na bieganiu... bo nie mamy żadnego...

                                      Agusik, biedaku, teraz nagle wszystkie choróbska się na Ciebie zwalą,
                                      przeziębiony pęcherz, zatrucie, co za pech!wink
                                      • agusik25 Re: praca 19.07.04, 12:13
                                        aggu napisała:

                                        > Agusik, biedaku, teraz nagle wszystkie choróbska się na Ciebie zwalą,
                                        > przeziębiony pęcherz, zatrucie, co za pech!wink

                                        Tak, ja bardzo chorowita jestemsmile))
                                        • polinejka Re: praca 19.07.04, 12:15
                                          wiecie co? z tego wszystkiego chyba pomyliłam niki aggu z agusik smile))
                                        • polinejka Re: praca 19.07.04, 12:16
                                          o churki nadejszły
                                        • aggu Re: praca 19.07.04, 12:16
                                          dobra, obiecuję, przestaję, bo też sama Wam piszę i ryczę do monitorasad a
                                          wczoraj całą mszę przeryczałam, że jak się zrobiła cisza przy podniesieniu, to
                                          tylko było słychać moje chlipanie... Ale musiałam się Wam wyżalić... sad((

                                          Chcemy Eli kupić nową psinkę, tak w zupełnym prezencie, wiemy, że to byłby
                                          upragniony prezent. Ale chyba trzeba odczekać ileś miesięcy, żeby poprzedniego
                                          pieska nie było już czuć, wiecie coś o tym? Właśnie mi koleżanka powiedziała, a
                                          ja się zupełnie nie znam, chcieliśmy zrobić tą akcję jak najszybciej...
                                          • ejdz Re: praca 19.07.04, 12:18
                                            Myślę, że nie trzeba czekać. Ja przynajmniej nic o tym nie słyszałam. Proponuję
                                            jednak zmienić wszystkie psie akcesoria na nowesmile
                                        • justynafx kawa 19.07.04, 12:19
                                          Zaraz sobie kawkę zrobię...oczywiście 3 w 1 wink Kupiłam sobie razowy chlebek i
                                          od wczoraj zaczęłam jeździć na rowerku treningowym, bo mój M zaczął roztaczać
                                          wizje całodniowych wypraw w góry...smile Jemu się chyba wydaje, ze ma znowu
                                          dwadzieścia lat i dwadzieścia kilogramów mniej wink Jak był młody co roku
                                          wyjeżdżał ze znajomymi w góry i łaził całe tygodnie, śpiąc na szlakusmile Prędzej
                                          mi kaktus wyrośnie jak on da radę wdrapać się na jakąś górkę ;D...mam nadzieje,
                                          że mi nic na ręku nie wyrośnie...;P
                                          Idę na śniadanko
                                          Justi
                                          • agusik25 Re: kawa 19.07.04, 12:29
                                            Justi, ja właśnie piję soczeksmile Smacznego śniadankasmile
                                            Zazdroszczę wyprawy w góry. Ja tez bym się chętnie przejechała... Kiedyś nie
                                            lubiłam, chyba przez te straszne wycieczki szkolne... Później dosłownie
                                            zakochałam się w naszych Tatrach. Nawet na Rysach byłamsmile))
                                            • ejdz aggu!! 19.07.04, 12:34
                                              Wpadka ślubna z harleyowcami - bomba!!! Uśmiałam sięsmile))
                                              • polinejka Re: aggu!! 19.07.04, 12:38
                                                ejdz podaj stronę smile
                                            • aggu Re: kawa 19.07.04, 12:36
                                              a ja właśnie sobie kroję owocki do jogurtusmile smacznego Wam!!!

                                              tak, justi, wiem, o czym mówisz, po moim 31-latku też widać powoli jak się
                                              starzejewink kurka, a jak go poznałam te 2 lata temu, to się jeszcze nieźle
                                              trzymałwink
                                              • aggu wpadki ślubne 19.07.04, 12:38
                                                Ejdz, a najgorsze, że te wszystkie wpadki naprawdę miały miejsce w dniu naszego
                                                ślubu!!!wink I co chwilę mi się przypomina kolejna...wink dosłownie wykończyliśmy
                                                chyba limit na całe życie!wink
                                                • ejdz agnesp76, aggu, justi 19.07.04, 12:41
                                                  Z kieliszków się popłakałamsmile))

                                                  Aggu - wpadka za wpadką, ale jest co wspominać i jest wesołosmile)

                                                  Justi - z tym guzem i plasterkiem musiało ci być do twarzysmile))

                                                  Która jeszcze nie czytała wpadek ślubnych na forum salon, baaaaardzo polecam!!!
                                                  • polinejka Re: agnesp76, aggu, justi 19.07.04, 12:59
                                                    ale gdzie jest to forum salon sad( ??
                                                  • agnesp76 Re: agnesp76, aggu, justi - polinejko! 19.07.04, 13:08
                                                    Salon jest w edziecko - kilka postów przed Twoim aggu podała linka do wpadek
                                                    ślubnych
                                                  • aggu Re: agnesp76, aggu, justi - polinejko! 19.07.04, 13:21
                                                    haha, justi, ja też uwielbiam takie przygody, ale oboje z małżonkiem jesteśmy
                                                    rozbrajającymi pechowcami, więc jak się nas weźmie oboje do kupy, to właśnie
                                                    wychodzi coś takiego, jak nasz ślubwink i podróż poślubna, kiedy to pierwszy
                                                    nocleg spędziliśmy w aucie, bo już wszystko było zamkniętewink)) tzn. w małym
                                                    yarisku, jeśli to można nazwać autemwink

                                                    co do ciąży, to ja się chyba bardziej boję moich humorówwink mam nadzieję,że mnie
                                                    mąż nie zostawi!!!wink On za to się boi, że będę jeszcze bardziej roztrzepana i
                                                    pewnego dnia zadzwonię i powiem "kochanie, zostawiłam gdzieś nasze dzieci,
                                                    tylko nie wiem, gdzie..." Teraz zostawiam wszystko wszędzie... wink Wczoraj wpadł
                                                    na pomysł,że będzie nas przywiązywał w domu,żebyśmy się mu nie pogubili. No,
                                                    ale ktoś będzie musiał z psem wychodzić, nie?wink
                                                  • polinejka wpadki są super 19.07.04, 13:49
                                                    smile wreszcie znalazłam i przeczytałam smile))))))))))))))))))
                                                  • justynafx Agguś 19.07.04, 13:58
                                                    Hej, Agguś to możemy sobie ręce podać smile Nam też się wiecznie jakieś rzeczy
                                                    dzieją smileW poprzednie wakacje wybraliśmy się nad morze akurat w czasie zlotu
                                                    największych żaglowców świata...14 godzin jechaliśmy z Łodzi do Gdańska.
                                                    Staliśmy w 257 gigantycznych korkach na trasie, w Gdańsku no i na wjeździe do
                                                    Władysławowa..., a nie spaliśmy w aucie tylko dzięki grzeczności znajomych
                                                    rodziny, koszmar. Po dwóch dniach zwinęliśmy manatki i wróciliśmy smile
                                                    A o humory tez się boję smile teraz ich zmienność jest szybsza od prędkości
                                                    światła, a co będzie później...pewnie sama ze sobą nie wytrzymam big_grin
                                                    Mój M ostatnio opowiadał mi jak oczyma wyobraźni widzi siebie rano zimą w
                                                    garniturze z teczka w jednej ręce, z dzieckiem i psem w drugiej, odśnieżającego
                                                    samochód. Dziecko płacze, pies plącze wszystko w smycz (a w szczególności nogi
                                                    Robka), buty przemoczone, zegarek wskazuje 7.58 i czuje że zaraz się rozpłacze
                                                    pod blokiem na oczach wszystkich sąsiadów smile Fajne wizje, co? big_grin
                                                    Justi
                                                  • white_calla Aggu 19.07.04, 14:06
                                                    Ja chcialam tylko napisac ze bardzo mi przykro z powodu pieska. Mam nadzieje ze
                                                    nie robie Ci przykrosci i nie rozdrapuje.
                                                    Ja niestety nigdy nie mialam zadnego zwierza bo ciagle ktos mial uczulenie albo
                                                    za male mieszkanie... Ale dokarmialam koty na osiedlu a pieski chcialam
                                                    zabierac do domu. Kazda wizyta na gieldzie konczyla sie rykiem wiec przestano
                                                    mnie tam zabierac. Ale wiem ze stracic zwierzaka to jakby stracic bliska osobe.
                                                    Ona zawsez bedzie w waszym serduszku.

                                                    Co do kupna drugiego pieska to poczekalabym troszke zeby opadly emocje a drugi
                                                    piesek nie byl traktowany jak substytut poprzedniego.

                                                    Pozdrawiam i sciskam mocno
                                              • polinejka Re: kawa 19.07.04, 12:40
                                                hihihi...to mój też się lepjej trzymał..a teraz to klapnięty cały jest smile)
                                          • fugunia Re: kawa 19.07.04, 12:54
                                            cześć dziewczyny!
                                            Długo mnie nie było bo nam padł serwer w pracy i parę dni nie było łączności ze
                                            światem sad(
                                            Nawet nie próbuje wgłębiać się w to co pisałyście, bo czasu mam niewiele - od
                                            jutra mam znowu urlop, bo dzisiaj popołudniu wyjeżdżamy do Strasburga smile)
                                            Z tego co zdążyłam się zorientować to mamy kolejną ciężarówkę - super -
                                            gratulacje ogromne edyta!!!!!!!
                                            Abielka już mam nadzieję czuje się dobrze - pozdrówka serdeczne dla niej.
                                            I dla was wszystkich też. Po powrocie włączę się aktywniej w wątek, może już
                                            starania rozpocznę, bo antybiotyk skończyłam, jeszcze tylko muszę sprawdzić czy
                                            wytłukłam te bakterie.
                                            Trzymajcie się
                                            Pa pa
                                            fugunia
                        • white_calla Re: Edyta:)) 19.07.04, 13:22
                          Moje serdeczne gratulacje Edytko. Mysle ze teraz bedzie nas juz cosraz
                          wiecej... Fajnie Ci ze tak dlugo czekalas bo wlasciwie mozesz juz spokojnie isc
                          do gina i kawal czasu minal Ci bezstresowo.
                          A jednak te wiruski to sa w powietrzu...
                          • polinejka "wiruski" przybywajcie 19.07.04, 13:50
                            "wiruski", "wiruski" .....może je pozaklinamy? he?
    • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 19.07.04, 11:37
      No i tak się spłakać...Mam w oczach łzy jak groch...Agguś tak mi strasznie
      przykro, wiem co czujesz, bo sama straciłam pieska w grudniu 2003. Płakałam
      przez cały tydzień...razem z M, chodź on mojego pieska tak długo nie znał
      to "zakochał" się w nim. Był super łagodnym psiakiem i bardzo ufnym. Bał się
      kur, kochał koty, a glizd i ślimaków się brzydził smile Raz na działce jak do
      jedzenia wszedł mu żuczek był bardzo oburzony, szczekał i musieliśmy mu tego
      robala wyjąć z miski i chyba z 10 minut przekonywaliśmy go że żuczek już sobie
      poszedł big_grin Teraz sama mam pieska i nawet nie dopuszczam takiej myśli, że mogło
      by...Niedawno skończył rok.

      Edysiu gratuluję smile Zawsze powtarzam, że urlop jest najlepszym sposobem na
      zajście w ciąże big_grin Całuję Cię mocno. Dbaj o siebie smile Przedemną urlop więc...wink
      Wysyłaj fliudki ciążowe koniecznie.

      Agusik widzę, że humorek u ciebie jest suuuper. Cieszę się że nie masz
      nudności wink A rodzice juz wiedzą, ze zostaną dzidkami?
      Całuski
      Justi
    • agnesp76 Sikanie ;) 19.07.04, 12:39
      Ja sobie tego bardzo nie wyobrażam, bo ja już sikam co chwila. A jak to ma być
      jeszcze częściej, to nie wiem. Może przeniosę biurko do toalety ???
      • polinejka Re: Sikanie ;) 19.07.04, 12:41
        proponuję pampersy smile)))
      • aggu wpadki ślubne 19.07.04, 12:42
        macie stronę, tylko nie śmiejcie się za bardzowink bo Was z pracy wyrzucą!wink
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=14081807
        • ejdz siusianie 19.07.04, 12:45
          Mój M się zastanawia co to będzie w ciąży, bo ja też co chwilę biegamsmile)
          • justynafx siusianie i śłuby 19.07.04, 13:01
            Ja z kolei rzadko chodzę do WC smile więc już się boję co będzie smile
            Widzę, że starzy mężowie się posypali na forum smile
            < tak, justi, wiem, o czym mówisz, po moim 31-latku też widać powoli jak się
            starzejewink kurka, a jak go poznałam te 2 lata temu, to się jeszcze nieźle
            trzymałwink >
            <hihihi...to mój też się lepjej trzymał..a teraz to klapnięty cały jest smile)>

            Ejdz ja jestem nie zniszczalna smile bardzo trudno mnie wyprowadzić z równowagi
            lub zniechęcić do zabawy...nawet jeśli to jest betonowy słup wink Nawet wielkie,
            potwornie obleśne rusztowanie nie popsuło mi humoru ślubnego smile
            Agguś ja bym chyba położyła się ze śmiechu jak by mi taka kanonada
            przejechała smile Może ja szurnięta jestem, ale uwielbiam takie przygody wink Pomylś
            co by to było jak byś mogła opowiedzieć tylko: baralismy ślub tego dnia,
            wszystko było dopięte na ostatni guzik, było spokojnie i pięknie...bla bla
            bla...nudy, co nie? ;D
            Całuski
            Ale pyszny chlebek razowy sobie kupiłam, mniam, zjadłam już 3 kanapki i ledwo
            co się powstrzymuje przed kolejnymi trzema wink
            Justi
          • agusik25 Re: siusianie 19.07.04, 13:02
            Ja przed ciążą chodziałam bardzo rzadkodo WC, a teraz, same wiecie, szkoda
            gadać... Więc nie wyobrażam sobie co bedzie u Ciebie Ejdz, jak juz teraz
            chodzisz częstosmile)) Chyba bedziesz musiała się przeprowadzić ... do łazienkismile)
            • rasia2 Re: siusianie 19.07.04, 14:12
              Witajcie. Większej siksy ode mnie nie znajdziecie. Ja nawet nie chce myslec co
              to bedzie w ciązy. Chyba kibelek to przy sobie bede nosic hihihii. A czy na
              prawde tak sie siusia nosząc fasolke?
              • aggu calla i justi 19.07.04, 14:16
                calla, dzięki za miłe słowa, naprawdę się cieszę, że Was mam na wyciągnięcie
                ręki i osuszacie mi łezkismile

                Justi, no to sobie wyobrażam wypad gdzieś we czwórkę, chyba byśmy wylądowali co
                najmniej po drugiej stronie lustra!wink Nasz każdy dzień zaczyna się jedną wielką
                niewiadomą, co się dzisiaj komu przydarzywink nie mówiąc o jakichkolwiek dalszych
                wypadach!wink hihihihi, będzie trzeba kiedyś przetrenować, ale już się boję o
                dzieciakiwink
                • agusik25 Aggu i Justi 19.07.04, 14:18
                  Agguś, Justi - przynajmniej macie niesamowicie wesołe życiesmile)))))))
                • agnesp76 wypadki 19.07.04, 14:25
                  tak sobie przypomniałam, chociaż to żadnego związku nie ma z tematami przez Was
                  poruszanymi. Kiedyś mój mąż podwoził mnie na angielski i ja wysiadłam i jeszcze
                  coś do męża mówiłam a już zamykałam drzwi. I przydzwoniłam sobie w głowę,
                  okularki mi spadły, skroń rozcięta (na szczęście nie trafiłam w tętnice, bo
                  niewiele krwi leciało). Działo się to na ulicy przed skrzyżowaniem, więc mój
                  mąż nie patrzył na mnie tylko przed siebie i jak trzasnęłam, to sobie pojechał.
                  Nawet się nie zorientował, że ja ranna jestem smile)
              • agusik25 Re: siusianie 19.07.04, 14:17
                Naprawdęsmile)) Ja często siusiam, bardzo częstosmile))
                • abiela Re: zyje! 19.07.04, 14:31
                  Hej dziewczyny,
                  wlasnie od godziny siedze i czytam wasze posty i postanowilam otworzyc drugie
                  okno i wam odpisac znaim mi tu noga odpadnie!
                  Najpierw dziekuje wam wszytskim bardzo za wszytskie cieple slowa i fluidki i
                  wogole, ze myslalyscie!!
                  Na razie nie odpowiadam wam tylko opisze co u mnie, bo juz dluzej nie wysiedze.

                  Operacje mialam troche poznije nmiz 11, bo lekarz si epsoznil, wiec odczekalam
                  sie 40 min ale bylam na luzie. Niestety ranow stalam ze sztywnym karkiem i
                  lopatka i wogle sie nie moglam ruszac. Doslownie bylam tym zalamana, bo to
                  okropnie boli. Podejrzewam, ze to moglo byc z nerwow.
                  Jak juz lekarz przyjechal to ja sie przebralam w koszuline, czepek i zaladowalm
                  sie na lozko operacyjne, zaraz przyszal siostra instrumentariuszka i pani
                  anstezjolog, przedstawily sie i zanim sie obejrzalam juz mialam na prawej rece
                  werflon a na lewej mierzyli mi cisnienie. Pytali sie mnei co chwilke ktora noga
                  wiec im w koncu powiedzialam, ze jak sie jeszcze raz spytaja bede musial wstac
                  i sprawdic ktora boliwink
                  A potem juz przyszedl moj lekarz i pogadal jakies glupoty, dostalam
                  zniezculenie i odplynelam. Obudzilam sie na sali pooperacyjnej na innym lozku i
                  zaraz wykonczylam nbiedna siostre, najpierw ja wyslalm po okulary. W
                  miedzyczasie znow przysnelam, potem sie jej zapytalam co dostaje przez
                  kroplowke, ile trwala operacja i czy faktycznie cos tam bylo w tym kolanie a na
                  podsumowanie sie spytalam ile mam cisnienia i znow zasnelam. Potem przyszedl
                  lekarz i mi klarowal, ze maialm skomplikowane zerwanie, pokazywal mi zdjecia z
                  oepracji ale ja nie bardzo jarzylam. Aha, i okorpnie chcialo mi sie pic,
                  wypilam duszkiem 3 szklanki i 15 min po wbyudzeniu juz wstalam i poszlam do
                  wc´. Nie umiem sobie przypomniec co sie potem dzialo, ale przebieralam sie z
                  mezusiem i zawiozl mnie do domu. Wlasciwie caly czas spalam potem az lekarz do
                  mnie pod wieczor zadzownil i mnie obudzil. Juz wtedy bylam mu bardziej w stanie
                  wyklarowac jak sie czuje. Noge mialam zaabandazowana cala od pachiwny po palce
                  u stop. Na drugi dzien mezus zawiozl mnie do pryktyki lek. i tam mnie
                  odbandazowali ui zobaczylam moje kolano, ktore mialo postac 3 razy wieksza niz
                  lewe, pieknei niebieskie szwy. Lekarz jednka powiezdial, ze wszytsko jest ok,
                  dostalam full terminow na zabiegi i na jednym juz bylam na moj bolacy kark - bo
                  zamiast przechodzic bolalo dalej. Reszte dnia pryktcznie spezdilam tepo lezac w
                  lozku bo bala mnie glowa, kark i kolano. Na kolano caly czas mialam przykladany
                  lod a na kark poduszke elektryczna i juz balam sie ze zeswiruje. Na szczescie
                  kolano coraz mniej bolalo w nastepne dni a glowa po 2dniach mi calkiem
                  przeszla. W piatek jeszcze raz bylam u lekarza na zmianie plasterkow na nodze
                  (gipsu nie mamwink. A po poludniu przyjechali moi rodzice i sie mna opiekuja
                  teraz. Kark przeszedl mi dopiero dzis wiec moge jako tako siedziec a na noge
                  stapam lekko ale boje sie przesadzac. Na razie zginam tylko troszke i glownie
                  kustykam z kulami. Jutro mam pierwszy zabieg to sie odpytam kiedy bede miala
                  sciagne szwy.
                  I tyle na razie o mnie, doczytam rezste waszych postow i ide sie polozyc.
                  Dziekuje wam jeszcze raz za wszytsko i sciskam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Ania

                  P.S. Ja mam wzrostu 179-180 wiec chyba jestem najwyzszawink I stad moje dlugasne
                  konczynywink)
                  • agnesp76 Super, że żyjesz:)) 19.07.04, 14:35
                    zaraz przeczytamy Twój pościksmile)
                  • agusik25 Re: zyje! 19.07.04, 14:35
                    Abielko, witamsmile))))))))))))

                    Super, że się odezwałaś. Nie przemęczaj się i wracaj szybko do zdrówka i do
                    nassmile)))))))

                    Buziakismile))))))
                    • abiela Re: zyje! 19.07.04, 14:38
                      Jeszcze chiwlke jestem, dzieki jeszcze raz!
                      Postaram sie przynjamniej raz na dzien zajrzec, wiec nie piszczei juz tyle, bo
                      znow bede ponad godzine czytacwink
                      A justi wielkie dzieki za przekazywanie wam wiadomosci.
                      A teraz ide sie potelepac do kuchni i zmienic sobie lod, bo to co mam to jakas
                      ciepla mamalyga juz.
                      Aggus, odpisze jak bed w lepszej formie.
                      Teraz od siedzenia bokiem juz mnie kregoslup i d...bolawink)))
                      Calusy, Ania
                      • aroska Re: zyje! 19.07.04, 14:41
                        Witaj Abieleczkowink)))))))))...super, że już lepiej...czekamy jak już będziesz w
                        lepszej kondycji..a teraz odpoczywaj, zdrowiej i delektuj sie tym, że ktoś się
                        Tobą opiekujewink)))

                        Buziakiwink))
                        • justynafx Abielko!!!! Dużo zdrówka dla Twojego kolana :))) 19.07.04, 14:48
                          Abielko suuuuuuuuuuuper że już powoli wracasz do nas smile Wszystkie ciepło o
                          Tobie myślimy, a twoje długie nogi juz podziwiałam na Zobaczcie wink))) Pewnie o
                          głowę jesteś większa odemnie smile
                          Teraz z dnia na dzień będzie już coraz lepiej. Zawsze najgorsze jest zaraz po
                          OP. A głowa boli od narkozy smile Mnie po narkozie nie bolała, ale tak jak ty po
                          pierwszej zasypiałam i budziłam się co pięć minut smile
                          Całuski i Buzialki
                          Justi
                      • aroska pa pa... 19.07.04, 14:43
                        A ja już idę Dziewczynki..do jutra...paaaaaaaaawink))))))
                        • aggu Re: pa pa... 19.07.04, 14:47
                          papapa, aroska! i jutro z dobrym humorkiem proszę się meldowaćsmile
                          • agusik25 Re: pa pa... 19.07.04, 15:10
                            Dziewczynki, ja też juz idę... Obiecałam sobie, że nie będę ciągle przesiadywać
                            przed komputeremsmile W pracy to wiadomo - muszę. Zresztą bez Was to bym nie
                            przeżyłasmile
                            Dzisiaj moja kolej na robienie obiadku, bo wcześniej wracam...

                            Miłego popołudniasmile
                            Pa pa
                            • aggu idid ma dziś urodziny!! wszystkiego naj!!! 19.07.04, 15:59
                              no właśnie, Agusik, Ty nie powinnaś siedzieć tyle przed kompem... kurcze, ten
                              zakaz będzie chyba najtrudniejszy do wykonaniawink

                              papapa, kochane, ja też już lecę, dzisiaj mija dokładnie 2 lata odkąd się
                              poznaliśmy z mężusiem - idziemy czcićwink

                              Idid, właśnie a propos 19 lipca mi się przypomniało, że masz dzisiaj urodzinki!
                              Wszystkiego naj naj naj i pędem fasolki w brzuszku!!!

                              buziaki i miłych wieczorków, a.
                              • justynafx Agnes i coś śmiesznego :))) 19.07.04, 16:39
                                agnesp76 napisała:

                                > tak sobie przypomniałam, chociaż to żadnego związku nie ma z tematami przez
                                Was
                                >
                                > poruszanymi. Kiedyś mój mąż podwoził mnie na angielski i ja wysiadłam i
                                jeszcze
                                >
                                > coś do męża mówiłam a już zamykałam drzwi. I przedzwoniłam sobie w głowę,
                                > okularki mi spadły, skroń rozcięta (na szczęście nie trafiłam w tętnice, bo
                                > niewiele krwi leciało). Działo się to na ulicy przed skrzyżowaniem, więc mój
                                > mąż nie patrzył na mnie tylko przed siebie i jak trzasnęłam, to sobie
                                pojechał.
                                >
                                > Nawet się nie zorientował, że ja ranna jestem smile)

                                Agnes poprostu ześmiałam się jak nidgy big_grinDDDDD
                                Przypomniała mi się podobna historia. Było to na początku znajomości z moim M.
                                Miał podjechać po mnie swoim ztuningowanym Tico na Piotrkowską. Było lato
                                godzina około 19.00. i jak wiecie najbardziej uczęszczana ulica w Łodzi smile
                                Siedzę sobie na ławeczce i widzę pojeżdżą mój , wtedy jeszcze, chłopak. Staram
                                się jak najlepiej wypaść bo to w końcu początek smile więc wdzięcznie wstaję,
                                uśmiecham się i szybkim super seksownym krokiem idę w jego stronę w nowiutkich
                                bucikach, na koturnie rzecz jasna i naglę padam jak długa na ulicy...ten upadek
                                był tak gwałtowny, że chyba z pięć osób po mnie przeszło i nawet nie zauważyło,
                                a reszta ulicy, czyli chyba ze sto ludzi ryknęło śmiechem big_grin Robik był w szoku,
                                bo ze swojego miejsca z auta widział lecącą w jego kierunku, rozanieloną laskę,
                                która mu w pewnym momencie znikła smile Szybko pozbierałam kości z ulicy, wsiadłam
                                do samochodu i przez łzy powiedziałam :”Jedź!!!” Łzy były oczywiście ze
                                śmiechu big_grin Trzeba było to widzieć big_grin Do dzisiaj mam łzy w oczach tak się
                                śmieje. Ja w ogóle często się przewracam smile jestem strasznie roztrzepana i nie
                                parze nigdy pod nogi wink Raz jak szłam do koleżanki to wywinęłam takiego orła,
                                że rajtuzki podarte, kolana, ręce i broda pościerane big_grin A szłyśmy na
                                dyskotekę smile jednak ten wypadek nie zniechęcił mnei do zabawy. Kupiłam nowe
                                rajtuzki, rany przemyłam i wybawiłam się jak nigdy...trochę dziwnie wyglądałam
                                ze strupem na brodzie, ale co tam big_grin
                                Uffff, ale się rozpisałam smile
                                Justi
                                • agnesp76 Justi, Agnes i wypadki 20.07.04, 08:33
                                  Mnie coś ostatnio zdarza się coraz częściej (starość nie radość??) - tydzień
                                  temu byliśmy u znajomych i po wyjściu (ok. godz. 20:00 - więc jeszcze jasno)
                                  zatańczyłam na ulicy. Zdążyliśmy minąć sklep z tamtejszymi pijaczkami i jakoś
                                  mi się chyba noga zsunęła z krawężnika, chciałam utrzymać równowagę, więc
                                  machałam rączkami i inne tańce odprawiałam, ale na nic - wylądowałam na
                                  asfalcie. Właściwie nic poważnego - zdarte kolanko i brudne spodnie tylko.
                                  Ale następnego dnia wyszliśmy na spacer, a moje dziecko mówi: "Ty to musisz
                                  uważać". Ja zdążyłam już zapomnieć o upadku i pytam dlaczego, a ona "No wiesz,
                                  żebyś się znowu nie wywaliła i wstydu nam nie przyniosła"
                                  • ejdz Dzień dobry!!! 20.07.04, 09:22
                                    Witam w upalny (już!) poranek!!!
                                    Abielko - witam wśród żywychsmile) Cieszę się że po mału do nas wracasz.
                                    Socka - gratuluję fasolkismile) Super wiadomość! Fluidki nadal przyjmujemy, więc
                                    wysyłajsmile
                                    Gabinia - strasznie mi przykro... To prawda, życie jest bardzo kruche... Moja
                                    znajoma (czyli nie taka bliska osoba, ale jednak...) wyjechała do Stanów do
                                    pracy i musiała wrócić - jej rodzice z młodszą siostrą mieli wypadek
                                    samochodowy i wszyscy się spalili... To było kilka lat temu, ale do dzisiaj
                                    pamiętam i czasem wspominam... Pamiętam jej płacz na pogrzebie... Koszmar!

                                    I wyszło strasznie smutno, więc zmiana tematu:
                                    A mój remoncik idzie do przodu! Wczoraj układali płytki w kuchni (na podłodze),
                                    przyjechał facet na pomiar kuchnismile Dzieje się!
                                  • aggu Re: Justi, Agnes i wypadki 20.07.04, 09:28
                                    Gabiniu, bardzo mi przykro... Takie wiadomości są szokujące, wtedy siada się ze
                                    łzami w oczach i uświadamia tak dobitnie, jak nie można marnować żadnego
                                    dnia... Śpieszmy się kochać innych, tak szybko odchodzą, niedawno wspominałam
                                    tą złotą myśl z Abielką. Wiecie, każdorazowo na widok tego plakatu rozklejałam
                                    się... I przy każdej takiej wiadomości uświadamiam sobie, jakie kruche i
                                    nieuchwytne jest dzisiejsze szczęście, nigdy nie wiadomo, na jak długo będzie
                                    nasze... Ściskam Cię mocno, na pewno jesteś bardzo przybita i zszokowana... My
                                    razem z Tobą. Takie niezawinione śmierci zawsze bardzo bolą, nawet przypadkowe
                                    osoby...

                                    Justi i agnes - jesteście niezłe agentki! Dosłownie sikać z Was ze śmiechu
                                    można! Agnes, ja się boję tego samego, że mnie moje dzieci będą za rękę
                                    prowadzić, żeby mamusia się nie przewróciła, a nie odwrotniewink jakiś czas temu
                                    mój mały chrześniak widząc moję niezdarne próby umycia mu nogi (kąpałam go)
                                    wynurzył się z wanny i powiedział ze skrzywioną miną "wiesz co, aga, Ty to
                                    jesteś nieobiecująca".... cokolwiek miał na myśli, poczułam się jakbym to ja
                                    była jego chrześniaczkąwink

                                    No dobra, dla poprawienia klimatu powiem Wam w takim razie historię z moją
                                    rozwaloną głową. Bawiłam się na całego na panieńskim mojej największej
                                    przyjaciółki, której byłam potem świadkiem. Dzięki Bogu, wesele miało być za
                                    miesiąc, a panieński był szybciej, bo ja wyjeżdżałam. Pierwszy i ostatni raz w
                                    życiu wypiłam takie ilości, że tańczyłam na stole i... spadłam z niego. Przy
                                    okazji nabiłam sobie takie limo, że pół czoła i policzka było koloru buraka.
                                    Nazajutrz wyjeżdżałam na staż do bardzo poważnej instytucji europejskiej, gdzie
                                    pierwszego dnia robili zdjęcia do indentyfikatorów, które się nosi na szyi i
                                    pokazuje przy wejściu do budynku. Do zdjęcia kazali mi oczywiście zdjąć
                                    opatrunek...wink I tak to całe pół roku na szyi dyndało mi się zdjęcie półpijanej
                                    panny z połową bordowej twarzy i czerwonym białkiem oka. Nie ma się co chwalić,
                                    ale na mój widok wszyscy parskali śmiechem przez te wszystkie miesiące...

                                    No cóż, pomyśleć,że wczoraj wypiliśmy na spółkę malutką buteleczkę wina i ja
                                    już byłam lekko wstawiona... Starość nie radośćwink

                                    buziaki i miłego dnia, kochane!
                                    • ejdz Re: Justi, Agnes i wypadki 20.07.04, 09:47
                                      Aggu, czy ty chcesz, żeby mnie wyrzucili z pracy???? Nie mogę się tak śmiać w
                                      pracy!!! Wyobraziłam sobie ciebie, z tym opatrunkiem, ze zdjęciem.... Piękne
                                      macie przygodywink)
                                      W takim razie mam pytanie: czy kiedykolwiek uciął wam się film?
                                  • agnesp76 Re: Justi, Agnes i wypadki 20.07.04, 09:58
                                    A to jeszcze napiszę. Któregoś dnia (ostatnio) moja Kasia szła z babcią (moją
                                    mamą) na zakupy. Babcia potknęła się lekko, a z przeciwka szli panowie z
                                    administracji (moja mama ich nie znała). Gdy ich mijały Kasia
                                    powiedziała "Dzień dobry". Panowie jej odpowiedzieli i przeszli. A Kasia do
                                    babci z wyrzutem: "No wiesz, nie możesz patrzyć jak idziesz? Taki wstyd przed
                                    tatą Mateusza!!"
                  • aggu Re: zyje! 19.07.04, 14:37
                    Abielko, hurra, hurra, hurra! Jak cudownie, że wszystko dobrze poszło i
                    zoperowali Ci tą nogę, co trzebawink))

                    Jesteś znów z nami!!! ściskam z całej siły, moc buziaków, przesyłam Ci masę
                    energii i dużo zdrówka! I nie możemy się tu doczekać aż będziesz z nami już na
                    co dzieńsmile))

                    buziaki ogromniaste i przytulańce - zdrowiej nam szybciutko!!!
                    a.
                    • sylwiawm Re: zyje! 19.07.04, 16:34
                      Jak wasze starania? Już środek lipca więc może już komuś się udało. Piszcie!!!
                      U mnie 13dc więc jeszcze nic straconego :o)
                      • socka2 dolaczam do marca 19.07.04, 18:21
                        spiesze doniesc ze mamy dwie kreski na tescie i dolaczamy do marcowek smile)))))
                        pozdrawiam i pedze na ustecka promenade smile))
                        Ania Paula i malenstwo
                        [
                        • justynafx Płodność :) 19.07.04, 19:17
                          Pędze pierwsza z gratulacjami smile Życzę dużo zdrówka, szczęścia i uśmiechu, a
                          mało mdłości i zero kłopotów wink
                          Oj to nam się foremeczki posypały smile Mam nadzieje, że nasz wątek jest cały taki
                          szczęśliwy dla planujących smile
                          Polecam wszystkim starającym przyłączenie się do nas, gdyż nasz wątek wpływa na
                          płodność smile Jesteśmy płodne i w pisaniu i w zaciążaniu ;P
                          Całuski i Buziolki dla wszystkich big_grin
                          P.S. I takich wiadomości powinno być jak najwięcej ;D
                          Wasza Justi
                          • gabinia24 Re: Pesymistycznie :( 19.07.04, 21:54
                            witam !!!
                            Na początek gratulacje wszystkim mamusiom i małym fasolkom.

                            Ja dziś po długiej przerwie.Ale w końcu pisze.I z góry przepraszam ,że będzie
                            bardzo smutno.Nie możemy do dziś się pogodzić z tym co się stało.W czwartek w
                            wypadku samochodowym zginęli nasi sąsiedzi,mieszkający piętro nizej.Sąsiadka i
                            dwójka jej dzieci (7 i 5 lat).Przeżył tylko jej mąż.Jesteśmy w szoku.Jak kruche
                            jest życie???
                            Nasz sąsiad w jednej chwili stracił najbliższe osoby.Nie ma już do kogo
                            wrócić.To jest tak straszne,że je nie mogę uwierzyć w to co się stało.

                            Patrzę na śpiącą Julkę.Gdyby jej coś się stało...Boję się nawet o tym myśleć.
                            Ona jest moim sensem życia .Ja żyję dla niej.Bez niej moje życie nie miało by
                            sensu.

                            Przepraszam ,że piszę to wam ,ale czułam potrzebę napisania o tym...
                            • justynafx Re: Pesymistycznie :( 19.07.04, 23:48
                              Gabiniu to straszne sad((( Nie wiem co powiedzieć...jak nigdy brak mi słów...
                              Uściski dla Ciebie i Julci
                              I nie przepraszaj, my po to tu jesteśmy. Zawsze możesz nam się wyżalić, a
                              napewno od każdej z nas otrzymasz dobre słowo.
                              Justi
                              • aroska :))) 20.07.04, 08:02
                                Cześć Dziewczynkismile))
                                Dziś już chyba lepiej...wiadomo..poniedziałki są najgorsze...chociaż chyba nie
                                powinnam być taka wesoła, bo chyba znowu się nie udało (tzn. jeszcze wszystko
                                przede mną, ale tak cos czujęsad)
                                Mimo wszystko buziakiwink))

                                Gabi...jestem w szoku...sad((
                          • agnesp76 GRATULACJE 20.07.04, 08:25
                            dla wszystkich (dwu)kreskówek!!!

                            justynafx napisała:

                            > Polecam wszystkim starającym przyłączenie się do nas, gdyż nasz wątek wpływa
                            > na płodność smile

                            mam nadzieję, że na mnie też wpłynie pozytywnie, jak już zacznę się staraćsmile)
    • agusik25 Dzień Dobry:)))))) 20.07.04, 09:33
      Cześć Dziewczynysmile
      Jak tam humorki? Mam nadzieję, że dzisiaj juz lepiej...
      Miałam być sama w biurze, ale Szef przyszedł mi potowarzyszyć żebym nie czuła
      się samotnasad Tak więc nie będę sie zbytnio dzisiaj udzielać...
      Życzę miłego dnia.
      Ściskam Was mocnosmile
      • aggu Re: Dzień Dobry:)))))) 20.07.04, 09:37
        Aga, to może od razu mu powiedz, że masz chory pęcherz? zanim zacznie się
        domyślaćwink
        • agusik25 Socka:)))))) 20.07.04, 09:43
          Gratuluję 2 kreseksmile))))))) Bardzo się cieszęsmile Bedziemy razem na Marcusmile
          Supersmile Trzymam kciuki, żeby jeszcze ktos dołaczył... Aroska mam nadzieję, ze
          się mylisz ... i że jednak coś wyjdzie z tych starań (takie fajne, marcowe Coś).

          Aggu, Justi, Agnes - Wy to ale macie przebojesmile))

          Gabinia, bardzo mi przykro...sad(((((((((((( Mam łzy w oczach...
          I nie przepraszaj, że o tym piszesz, po to jesteśmy...
          • aroska Re: Socka:)))))) 20.07.04, 09:49
            Ja również bardzo, bardzo gratulujęwink))))

            Agusik...nawet jakby wyszło to u mnie byłoby kwietniowewink
            • aroska Re: Socka:)))))) 20.07.04, 09:51
              To ja a propos urwania filmuwink))...mi się urwał może ze 2 razy...ale nic
              głupiego podobno nie robiłam, bo grzecznie poszłam spaćwink)))))))))))
              • ejdz urwanie filmu... 20.07.04, 10:01
                Mnie się raz zdarzyło i mam nadzieję, że już NIGDY W ŻYCIU!!! Nic nie pamiętam,
                dziura!!! Dobrze, że chociaż okazja byłasmile Oblewałam obronę magisterki z moją
                psiapsiółkąsmile i... przyszła koleżanka... zrobić pranie u nas... bo jej się
                pralka popsułasmile) Ponieważ winko nam się skończyło, więc stwierdziłam, że może
                przyniesie drugiesmile I ta wariatka zamiast wina przyniosła wódkę... 0,75l... Na
                głowę nam wyszło 0,25l!!! O zgrozo!!! Rano jeszcze byłam pijana i musiałam iść
                do pracy (do kaca to mi jeszcze dużo brakowałosmile))
                • aroska Re: urwanie filmu... 20.07.04, 10:12
                  Agnes........to musiało być niezłe...dzieci są po prostu świetnewink)))))
                  Ejdzi...ja z kumpelami miałyśmy kilka takich imprezwink))...np...zaczęło się
                  kulturalnie od jednego winka (na 4)...ą ę itp...a skończyło na sześciu...przy
                  czym po każde szłyśmy osobno do pobliskiego nocnego...szczerze mówiąc mało
                  pamiętam jak kupowałyśmy ostatnie dwa...do dziś śmieję się na to
                  wspomnieniewink))))))))))))))))
                  Justi...ubawilaś mnie tym podszczypywaniem..tym bardziej, że my to też
                  praktykujemy..że tak powiem...na szczęście mieszkamy na parterzewink)))))
                  Agusik...może być kwietniowe ostatecznie, choć nigdy nie chciałam Barana...ale
                  może już nie będę taka wybrednawink))))))
                  • ejdz Re: urwanie filmu... 20.07.04, 10:17
                    Aroska, moja chrześnica (siostrzenica) i siostrzeniec są "baranami" - znak
                    zodiakusmile I są super dzieciakami. Chociaż dziewczynka jest
                    bardziej "poukładana"smile)
                  • aggu Re: urwanie filmu... 20.07.04, 10:28
                    przede wszystkim, zapomniałam napisać - SOCKA, GRATULACJE!!! Kurka, justi, masz
                    rację, bardzo płodny ten nasz wąteksmile)) Nakręcamy się chyba nawzajemwink A tak
                    przy okazji, to nie można się starać codziennie, tylko Cię ostrzegamwink)) Ale
                    starania są takie miłe, że trudno się powstrzymać,prawda?wink

                    Agnes, nie mogę, u Ciebie dosłownie klimaty "full house"! (pamiętacie?)
                    Genialna taka rodzinka! Ty powinnaś pisać scenariusze do komedii!smile))

                    a z justi Roberta też się nieźle uśmiałam, hahaha! Ja mojego rudzielca ostatnio
                    tak podszczypałam (a nie jestem delikatna, jak go szczypię, to całą parą),że
                    spadł z łóżka!wink

                    Ejdz, zachodź szybko, to Cię nie zwolnią!wink i śmiej się dalej!smile))

                    co do urwania filmu... był taki czas na studiach, kiedy były imprezy codziennie
                    do rana... Nie wiem, jak to przeżyłam...wink Ale tak naprawdę, mimo że swojego
                    czasu miałam niezłą głowę i niezły spust alkoholowy, to film urwał mi się tylko
                    raz - dokładnie na tamtym panieńskim. NO, przyznam Wam się, jak to było w
                    rzeczywistości... Bo ja nie wiedziałam, że spadłam ze stołu...wink Ocknęłam się
                    po prostu jak spadłam...

                    Następnego ranka dzwoni do mnie jedna z psiapsiółek spytać, czy mi wyszło limo
                    (bo po upadku od razu nie było go widać). No to ja pędem na wpół obudzona z
                    łóżka do lustra i zaniemówiłam, jak zobaczyłam pół gębuli bordowej... obudziłam
                    się w mgnieniu okawink I zaczynam sikać ze śmiechu i jej mówię "Anka, ale jaka
                    wtopa, tak się załatwiłam bezsensownie, a przecież cały pic panieńskiego miał
                    polegać na tym, że zatańczę na stole z tym kolesiem ze stolika obok... No i co,
                    upadłam sobie i nawet nie zdążyłam potańczyć!" Cisza w telefonie... PO chwili
                    Anka mi odpowiada "Ależ agu, Ty tańczyłaś z tym kolesiem na stole prawie dwie
                    godziny..."

                    Zostawcie to bez komentarza...wink
                    • justynafx Re: urwanie filmu... 20.07.04, 10:56

                      Agguś, pewnie, ze wątek płodny jest smile Zobaczysz będziesz szła ulicą zawieje
                      cię i ni się obejrzysz a tu ciąża wink))
                      Co do codziennych starań to wiem, że nie wskazane smile))ale co tam big_grinDD. Przecie
                      ja normalna i narazie nie mam zamiaru wyliczać sobie i przytulać się zgodnie ze
                      wskazaniami smile)) Poza tym chcę w tym tygodniu zaszaleć na solarium, bo ja
                      bladziutka przez ten brak słońca, a przecież nie będę białym ciałem świecić na
                      giewoncie jak latarnia morska wink A przecież solarium w ciąży niewskazane smile
                      Robik jak walnął na tych schodach to nie dość że z wymachiwaniem rąk to jeszcze
                      odwalił pirueta i poleciał na plecy smile)) Był w garniturze więc cały się
                      upaprał smile)) A ty Agguś nie szczyp tak mocno swojego rudzielca wink))
                      Całuję
                      Justi

                    • agnesp76 Re: urwanie filmu... 20.07.04, 10:56
                      Właśnie, właśnie - kiedyś to się szalało na imprazkach, teraz to już nie te
                      latka wink))
                      W czasie studiów chodziłyśmy na dyskoteki do klubów studenckich i na jednej z
                      nich miałam okresowe ubytki świadomości. To co Wam napiszę znam z opowiadań
                      koleżanek - po wypiciu stałam się nadzwyczaj wrażliwa na punkcie kultury
                      osobistej - cudzej, nie swojej (ja podobno klęłam lepiej niż szewc). Jakiś
                      kolega chciał ze mną zatańczyć, też był nieco wstawiony - ja go zmierzyłam
                      wzrokiem od stóp do głów i z powrotem, po czym dumnie z wyższością ryknęłam do
                      niego: "Z pijanymi nie tańczę!!!" i odwróciłam się. Dziwne, że rozpoznawałam
                      stan upojenia u innych, hmm...? Oprócz tego incydentu krzyczałam na biednych
                      chłopaków: gdzie ty z tymi łapami!!!, nie umiesz dziewczyny porządnie
                      poprosić!!, jak ci odmawiam znaczy nie że nie i za 2 minuty mi się nie
                      zmieni!!! itp.
                      Trudno mi było w to uwierzyć, bo z natury spokojna jestem i raczej mało
                      mówię smile)
                      • justynafx Re: urwanie filmu... 20.07.04, 11:03
                        Agnes big_grinDDDDD cicha woda wink)) Super uśmiałam się smile Agentka jesteś smile Teraz już
                        wiemy po kim ma to Kasia smile

                        Agusik suuuuuper, że u Ciebie taki humor smile)) A szefa przepędź wink Mój wyjechał
                        dzisiaj na nieplanowany urlopik, jednodniowy smile)) więc siedzę sobie samiutka smile
                        Całuski
                        • agusik25 Re: urwanie filmu... 20.07.04, 11:08
                          Przyznaję się... mi też urwał się film... i to nie raz...
                          Ostatnio na Andrzejkach, w zeszłym roku... Przeszłam samą siebie. Byliśmy z
                          przyjaciółmi w ulubionym pubie... i jak już troszke wypiłam to poszłam z moim
                          M. i przyjaciółką na konkurs karaokesmile) Dodam, że oni śpiewaja nawet na
                          trzeźwo - lepiej lub gorzej... a ja nie potrafie śpiewać... Dobrze, że zbyt
                          dużo nie pamiętam... Ale konkurs wygraliśmy - chyba za ładne oczysmile))))))

                          Justi, Szef nie chce mnie zostawić... Mówi, że samej bedzie mi smutno...
                        • justynafx Re: urwanie filmu... 20.07.04, 11:09
                          Mój były Baran (dosłownie i w przenośni)....bleeee
                          Justi
                          • aggu Re: urwanie filmu... 20.07.04, 11:18
                            aroska, nie martw się, ja miałam być baranem, ale się urodziłam parę tygodni
                            wcześniej i jestem cudowną rybkąwink Nigdy nic nie wiadomo!smile))
                            • aggu Re: urwanie filmu... 20.07.04, 11:21
                              agnes, a z Ciebie to nie mogę dosłownie! już sobie wyobrażam zawianą pannę na
                              dyskotece z takimi tekstamiwink hahahahahahahahaha!

                              No, niestety, kiedyś to się balowało do rana... Pisałam Wam? Wczoraj mieliśmy
                              uczczić naszą 2gą rocznicę poznania, poszliśmy do naszej knajpki włoskiej,
                              gdzie się poznaliśmy i... wróciliśmy do domu o 20ej, zasnęliśmy na kanapie i
                              obudziliśmy się dzisiaj rano...wink Starość nie radość...wink
                              • ejdz Re: urwanie filmu... 20.07.04, 11:24
                                Aggusmile)) Piękna rocznicasmile) Dobrze, że na kanapie a nie w knajpce, hihihi
                              • aggu Re: urwanie filmu... 20.07.04, 11:25
                                agusik, podajmy sobie ręce! Ja już z mężem uzgodniłam, że kołysanki to on
                                będzie śpiewał, ja wolę nie otwierać buzi przy dzieckuwink

                                no, tegoroczne Andrzejki będą dla Ciebie spokojnesmile U nas z ANdrzejek wspomnień
                                masa, bo mój mąż Andrzej...smile
                                • aggu Re: urwanie filmu... 20.07.04, 11:33
                                  Ejdz, genialnie, tym bardziej,że ja mam bzika na pukncie wszelkich rocznic i
                                  zawsze jest cała masa atrakcji przewidziana!!!wink I tak nas zmogło, że wszelkie
                                  atrakcje szlag trafiłwink No sikaliśmy dzisiaj rano ze śmiechusmile))
                              • ejdz knajpka 20.07.04, 11:33
                                Aggu, a co to za knajpka? Może się wybierzemy... Droga? Co polecasz?
                              • agnesp76 Re: urwanie filmu... - długie 20.07.04, 11:36
                                Ostatnio picie w większej ilości (co prawda film się nie urwał) miałam w tym
                                roku w styczniu w moje urodziny - była akurat niedziela, byli znajomi i była
                                otwarta butelka wina, ale jedna psiapsiuła ciężarówka, druga kierowca, trzecia
                                abstynentka z zasady. Koledzy - jeden kierowca, drugi - nie było bo w szpitalu,
                                trzeci - trochę pił. Ja trochę piłam i mój mąż. Tak że przez całą imprezę nie
                                poszła nawet butelka winasmile Mąż pił raczej wódkę. Ok. 21 wszyscy się rozeszli -
                                bo to niedziela, niektórzy do dzieci, itp. Jak już wszyscy poszli przyszła
                                spóźniona mocno moja siostra z narzeczonym, który urodził się "razem ze mną"
                                (ten sam dzień, miesiąc, rok, nawet godzina) - tak więc zaczęliśmy świętować
                                wspólne urodziny. Oni też przynieśli wino i dokończyliśmy napoczęte, a potem
                                wypiliśmy jeszcze trzy butelki - we trójkę, bo mój mąż wolał wódkę.
                                Puszczaliśmy sobie stare wiejskie wesela, w których uczestniczyliśmy z początku
                                lat 90-tych, kiedy to moda była nieco inna, śmieszna, panowie w sweterkach i
                                białych skarpetkach (tongue_out), itp. Przy ogólnym chochotaniu i wielkiej radości
                                opróżnilyśmy butelki i zakończyliśmy imprezę około 2 w nocy, ja do spania (mój
                                mąż jeszcze trochę zmywałsmile)) a rano ... do pracy sad(( Jak ja się źle czułam,
                                bardzo źle. Z moją siostrą przed południem mam stały kontakt przez GG i wtedy
                                też pytała jak się czuję i pamiętam, że narzekałam bardzo, a ona (jakoś dziwnie
                                czuła się lepiej ode mnie) mi napisała: "Twój mózg woła CUKIER! CUKIER!!!!"

                                A mój mąż jak wróciłam z pracy powiedział: "Jaka ty wczoraj wesolutka byłaś!"
                                • ejdz Re: urwanie filmu... - długie 20.07.04, 11:46
                                  Agnesp a z którego stycznia jesteś? Bo ja też ze styczniasmile)
                                  • agnesp76 Re: urwanie filmu... - długie 20.07.04, 11:51
                                    ejdz napisała:

                                    > Agnesp a z którego stycznia jesteś? Bo ja też ze styczniasmile)

                                    18 smile)
                                    • ejdz Re: urwanie filmu... - długie 20.07.04, 11:51
                                      ja z 22, ale moja siostra z 18smile)
                                      • agnesp76 Re: urwanie filmu... - długie 20.07.04, 11:52
                                        ejdz napisała:

                                        > ja z 22, ale moja siostra z 18smile)

                                        Oj to blisko, a moja siostra z 21 smile)
                                        • agusik25 Re: urwanie filmu... - długie 20.07.04, 11:53
                                          A ja mam imieninki 21.01smile))))))))))
                                          • agnesp76 Re: urwanie filmu... - długie 20.07.04, 12:01
                                            agusik25 napisała:

                                            > A ja mam imieninki 21.01smile))))))))))

                                            ja też. A moja siostra odwrotnie niż ja - urodzinki 21, a imieninki 18 smile)
                                            • aggu urodzinki i imieninki 20.07.04, 12:05
                                              ja mam urodzinki 17.03, a imieninki 20.04 i zawsze ubolewam, bo wszyscy dzwonią
                                              z imieninowymi życzokami 21 stycznia, to takie tradycyjne święto Agnieszek. No
                                              i co ja mam mówić...? Gorzej, jak przychodzą z kwiatami, czasami siedzę cicho,
                                              czasami każę sobie przynieść drugie w kwietniuwink
                                              • ejdz Re: urodzinki i imieninki 20.07.04, 12:10
                                                Imieninki też mam w kwietniu, ale faktycznie więcej osób kojarzy styczniowesmile)
                                                Ja chcę dwa prezenty, więc nie przenoszę imienin!!! Ale wiem, że część AG tak
                                                robi.
                                                Jak zmieniałam pracę od stycznia, to dostałam kurierem anonimowe kwiaty
                                                (wielkie i pachnące) z okazji rzekomych imieninsmile) (nie przyznałam się, że
                                                następnego dnia mam urodziny) Mój jeszcze nie-mąż był tak zazdrosny, że w
                                                niedługim czasie zakręcił się za pierścionkiem zaręczynowymsmile Bo w tej pracy
                                                pełno facetów się kręciłosmile)
                                      • ejdz koleżanka urodziła:-) 20.07.04, 11:53
                                        Dzisiaj nad ranem koleżanka urodziła syna!! 4kg, 59cmsmileMamusie podobno
                                        wymęczył, ale już wypoczywająsmile)
                                        • agusik25 Re: koleżanka urodziła:-) 20.07.04, 11:54
                                          Gratulacje dla szczęśliwej mamysmile Duży chłopaksmile
                                          • aroska daty;))) 20.07.04, 11:57
                                            Agnes 18.01
                                            Ejdzi 22.01
                                            Aroska 29.08

                                            wink))
                                            • agusik25 Re: daty;))) 20.07.04, 12:11
                                              Urodzinkismile))

                                              Agnes 18.01
                                              Ejdzi 22.01
                                              Aroska 29.08
                                              Aggu 17.03
                                              Agusik25 18.09

                                              • aggu Re: daty;))) 20.07.04, 12:13
                                                no ja nic nie mówię, ale najbliższa impreza urodzinowa szykuje się we Wrockuwink
                                                • justynafx pijaństwo i chlebek razowy 20.07.04, 12:23
                                                  agguś ja właśnie pożeram kanapki z razowym chlebkiem (trzy ziarna) z topionym
                                                  serkiem ze szczypiorkiem mniiiaaaammmm pychota. Mam tutaj niedaleko taka
                                                  piekarenkę w której robią chleb tylko na naturalnych zakwasach, niebo w gębie smile

                                                  A propos picia, to teraz u mnie zawsze Robcio pije smile a ja zazwyczaj kierowca.
                                                  A kiedyś było odwrotnie. Obwoził mnie po swoich znajomych, a oni gościli mnie
                                                  albo piwkiem, albo flaszeczką wink Raz tylko się zdarzyło, że mnie prowadził do
                                                  domu, a ja na boso ze śpiewem na ustach szłam od samochodu do klatki.
                                                  Oczywiście wszyscy w oknach smile Dopiero co zdążyliśmy się wprowadzić i byliśmy
                                                  jeszcze przed ślubem smile Ale wstyd był ;D
                                                  Zaraz dopisze się do listy urodzinowej smile
                                                  Całuski
                                                  Justi
                                                  • aggu mebelki 20.07.04, 12:29
                                                    justi, smacznego!
                                                    hahaha, mam nadzieję,że już się "wykupiłaś" u sąsiadówwink

                                                    A ja monotematycznie wracam do tematu mebelek - wiem, że na to jeszcze
                                                    spooooooro za szybko, ale weszłam sobie ostatnio na stronę mebli VOX (w domu
                                                    mamy VOX-Imperium) sprawdzić, czy mają jakieś oferty o... odkryłam genialne
                                                    mebelki dziecięcesmile Znowu się zakochałam... Co jedne to piękniejsze, ja chyba
                                                    tym razem mam bzika na punkcie "Corbeille". jak będziecie miały czas, to
                                                    luknijcie www.vox.pl

                                                    buziaki! i smacznego!
                                                  • aroska Re: mebelki 20.07.04, 12:33
                                                    ale jajawink))))...Agguś..my też mamy w domku VOXa...ale Romantic...te jasne..
                                                  • aggu Re: mebelki 20.07.04, 12:35
                                                    ale super!!! znam je dobrze, nasi znajomi mają takie jasne romanticsmile My za to
                                                    mamy całe mieszkanie w ciemnych mebelkach. Uwielbiam je, ale przeklinaliśmy
                                                    przy skręcaniu, ja miałam pęcherze na dłoniach przez 2 tygodnie, tak się
                                                    ambitnie wzięłam za skręcanie jak Andrzeja nie było w domuwink Oglądałaś te ich
                                                    dziecięce zestawy? Cudo, prawda?
                                                  • aroska Re: mebelki 20.07.04, 12:40
                                                    superanckiewink))))))))...może sobie kupimywink)))))))
                                                    My skręcaliśmy 2 czy 3 dni popołudniami...mamy 4 elementy (regał biblioteczny,
                                                    bufet, biurko i stół)...juz mamy wprawę w skręcaniu, składaniu, mocowaniu,
                                                    przytwierdzaniu etc...he he
                                                  • aroska Re: mebelki 20.07.04, 12:48
                                                    Agguś...a Imperium też mi się bardzo podobały i pewnie jakbyśmy urządzali
                                                    sypialnię (ale już mamy) to wybralibyśmy właśnie te...
                                                  • aroska Re: mebelki 20.07.04, 12:51
                                                    Ejdzi...my już jesteśmy specjaliści od skręcaniawink)))))))))))))))))))))))))...
                                                  • aggu Re: mebelki 20.07.04, 12:53
                                                    aroska, nic straconego, kiedyś będziecie urządzać sypialnię od nowa...wink
                                                    ale sama przyznasz, że skręcanie IKEI to pryszcz przy tym...wink

                                                    Ejdz, wiesz co, tak sobie przypominam i mi wychodzi, że zapłaciliśmy prawie 30%
                                                    mniej... To była jakaś kolosalna różnica, więc opłacało nam się robić takie
                                                    operacje.
                                                  • aroska Re: mebelki 20.07.04, 12:54
                                                    Agguś ma rację...ceny się potwornie różnią...we Wrocku (gdzie ogólnie wszystko
                                                    jest drogie) zapłacilibyśmy za nie ok. 500-600 zł więcej, co przy kwocie 3 tys.
                                                    ma spore znaczenie...a zamówiliśmy je w Lubinie...80 km od Wrocka...i nawet z
                                                    transportem nam się opłaciłowink))
                                                  • agusik25 Re: mebelki 20.07.04, 12:40
                                                    Agguś, ja niedawno ogladałam sypialnie w internecie, własnie z Vox i bardzo
                                                    podobały mi się Imperiumsmile)) Nawet mówiłam o nich mężusiowi. My chcemy ciemne
                                                    meble, bo w salonie mamy jasne. Tak dla odmiany. A macie łóżko z tym
                                                    baldachimem?
                                                  • aggu Re: mebelki 20.07.04, 12:47
                                                    agusik, mój mąż ma bzika na punkcie tego łóżka z baldachimem, ale jako że ja
                                                    wniosłam w posagu francuskie łoże z metalowymi ramami i kocham je szalenie, to
                                                    na razie nie pozwalam wymieniaćwink Mamy w imperium cały salon - niziutkie komody
                                                    (te jakby podstawy - mamy z nich ławę, stoją w rzędzie) i biblioteczkę i
                                                    stolik, jeszcze chcę zakupić komody do sypialni te z szufladkami, są cudowne.
                                                    Niedługo będę miała dobry argument - na ciuszki dzidzi potrzeba dużo szufladwink
                                                    Ich meble są super i ceny przystępne, natomiast skręcanie... olala, to była
                                                    tragedia. Wolę skręcić trzy zestawy z IKEI niż jeden VOX... Ale pokoiki
                                                    dzidziowe mają boskiesmile co tam, będę skręcać!wink
                                                  • aggu Re: mebelki 20.07.04, 12:50
                                                    Ejdz, koniecznie niech przyjadą i sami skręcą, my nie mogliśmy tak zamówić, bo
                                                    kupowaliśmy je u moich rodziców w Trójmieście i rodzice przywieźli nam części
                                                    autem, więc skręcała cała rodzinawink A co do zakupu VOX, to obdzwońcie parę
                                                    sklepów, bo ceny się baaaardzo różnią. Nawet w samej Wwie każdy sklep ma inną
                                                    cenę, a my kupując w Gdyni zaoszczędziliśmy co najmniej 20%, serio!!!
                                                  • ejdz Re: mebelki 20.07.04, 12:55
                                                    Aggu, skoro sprawdzałaś już sklepy warszawskie, to może podpowiedz gdzie nie
                                                    przepłacęsmile Musze zamówić w tym tygodniu...
                                                  • justynafx Re: mebelki 20.07.04, 13:01
                                                    No i udało mi się obejrzeć wszystkie mebelki smile Imperium z baldachimem mnie
                                                    dosłownie zabiło smile Suuuper chociaż sypialnia w wydaniu Romeo i Julia jest
                                                    słodka.
                                                    W mnie nie ma IKEI sad((( Ale byłam raz w Warszawskie IKEI smile))
                                                    Justi
                                                  • agusik25 Re: mebelki 20.07.04, 12:58
                                                    Śliczne te mebelki... Ja juz nie moge się doczekać kiedy zrobimy sobie
                                                    sypialnie. Teraz musimy od razu zaplanowac, gdzie bedzie stało łóżeczkosmile

                                                    Szef na chwilke wyszedł... ale obiecał, że za pół godzinki bedzie z powrotem.
                                                    Mam się nie martwić, nie zostawi mnie samej... Dowcipniśsmile

                                                    Ja chyba już całkiem wariuję... ale naprawdę zaokragla mi się brzuszek... Jak
                                                    tak dalej pójdzie to będę musiała wymienić całą garderobę, bo lubię dopasowane
                                                    rzeczy... Mój mąż mówi, że tylko ja to tak bardzo widzę, on nie... ale wczoraj
                                                    stwierdził, że faktycznie chyba będą bliźniaki...
                                                    Pewnie po prostu po bardzo szczuplutkich osobach widac szybciejsmile))
                                                  • ejdz Re: mebelki 20.07.04, 12:46
                                                    Fajne mebelki, my się przymierzamy do Romeo i Juliasmile)Ale chcemy, żeby nam
                                                    skręcili, bo to podobno sporo roboty przy tymsmile
                                                • justynafx URODZINKOWA LISTA 20.07.04, 12:26
                                                  Agnes 18.01
                                                  Ejdzi 22.01
                                                  Aggu 17.03
                                                  Aroska 29.08
                                                  Agusik25 18.09
                                                  Justi 23.11
                                                  • aroska Re: URODZINKOWA LISTA 20.07.04, 12:28
                                                    Agusik...to Ty też Panienka...superwink))
                                                  • aroska imprezka... 20.07.04, 12:30
                                                    a na urodzinkową imprezkę chętnie zapraszam do Wrocku...nie wiem tylko czy
                                                    wtedy nie będziemy nad morzem...bo zaraz 30 sierpień to nasza pierwsza
                                                    rocznicawink))
                                                  • justynafx Re: imprezka... 20.07.04, 12:38
                                                    Aguś wykupiłam się smile Bo okazało się, że połowa bloku to też nieźli
                                                    balownicy wink Przekonałam się o tym na sylwestra smile))
                                                    A mebelki są super smile))słodkie smile Mnie się podoba bo jest w odmianie GRUSZ(K)
                                                    A ;D

                                                    Arosko nigdzie nie wyjeżdżaj bo my napewno zwalimy ci się na głowę 29 wink
                                                    Justi
                                                  • white_calla Re: URODZINKOWA LISTA 20.07.04, 12:52


                                                    Agnes 18.01
                                                    Ejdzi 22.01
                                                    Aggu 17.03
                                                    Aroska 29.08
                                                    Agusik25 18.09
                                                    Justi 23.11
                                                    Calla 23.08 (pozdrowienia Aroska)



                                                    ~~~~~~~~~~~~
                                                    calla
                                                  • aroska Re: URODZINKOWA LISTA 20.07.04, 12:57
                                                    No Calla...kolejna Panienkawink))
                                                • agnesp76 Re: daty;))) 20.07.04, 12:27
                                                  aggu napisała:

                                                  > no ja nic nie mówię, ale najbliższa impreza urodzinowa szykuje się we Wrockuwink

                                                  i w dodatku niedługo!!
                                          • aroska koziorożec;))) 20.07.04, 12:00
                                            Agnes...ja znam mnóstwo koziorożcówwink))...m.in. mąż, siostra, babcia oraz
                                            bliska kumpelawink))
                                    • agnesp76 Re: urwanie filmu... - długie 20.07.04, 11:52
                                      ejdz napisała:

                                      > Agnesp a z którego stycznia jesteś? Bo ja też ze styczniasmile)

                                      18 smile)
                                      z niedzieli smile))
                                  • agusik25 urodziny:) 20.07.04, 11:52
                                    A może zrobimy jakaś liste z datami naszych urodzin??? Co Wy na to?
                                • aggu ogłaszam przerwę śniadankową 20.07.04, 12:00
                                  właśnie poszłam sobie kupić chlebek razowy (dziś ja, justi) i mozarelkę i
                                  właśnie się obżeram pysznym kanapeczkami. Ogłaszam przerwę kawkowąsmile

                                  Ejdz, my się z mężem poznaliśmy (przez przypadkowo wspólnych znajomych) we
                                  włoskiej knajpce Vera Italia niedaleko Żwirki i Wigury, kurka, taka osiedlowa
                                  ulica i taki barak w sumie ta restauracja... ALe jedzonko naprawdę fajowe, no i
                                  wczoraj jedliśmy to, co tamtego wieczora...smile i piliśmy to samo winkosmile Jak mi
                                  się przypomni ulica, to dam znać, ale naprawdę polecam, nawet tiramisu mają
                                  niezłe. W środku żadna Francja elegancja, ale taki swojski klimat, Włoch
                                  właściciel siedzi z gazetką, ogólnie całość w drewnie, nigdy nie ma ludziwink
                                  Jedziesz Racławicką, mijasz Żwirki i Wigury, dalej prosto i jak ulica się
                                  skończy, to skręcasz w lewo (a nie, jak główna, w prawo)i zaraz po prawej
                                  stronie jest nasz baraksmile Według mojego męża to najlepsza włoska restauracja w
                                  mieściesmile

                                  Agnes, jak ja się tak podpiję,to mój małżonek wlewa we mnie na siłę butelkę
                                  wody mineralnej, ja krzyczę, że pęknę, a on mnie trzyma i leje wodę, świntuch!
                                  I dzięki Bogu, wtedy jakoś egzystuję następnego dniasmile
                    • aroska Re: urwanie filmu... 20.07.04, 10:59
                      Ejdzi...ja też mam Baranki w rodzinie i wśród znajomych...ale mam wrażenie, że
                      one są takie trochę bezmyślne i tłuką głową w murwink)))))))))
                • justynafx Re: urwanie filmu... 20.07.04, 10:18
                  Agnes ta Twoja Kasia to niezła agentka smile))) ale rozumiem ją smile Mateusz pewnie
                  fajny chłopak wink

                  Ejdz to niezła balanga musiała być smile
                  Ja najbardziej upiłam się jak byłam na wieczorze panieńskim u mojej
                  koleżanki smile Zamówiłyśmy jej striptizera więc zanim przyjechał musiałyśmy się
                  jakoś znieczulić smile Było nas 7 dziewczyn smile i wypiłyśmy cztery szybkie
                  kieliszki smile może ilość nie duża, ale przy takiej szybkości byłyśmy już nieźle
                  zakręcone smile Przyjechał "Pan" no i w trakcie jego występu było chyba z 300
                  toastów smile Oczywiście w występie brałyśmy czynny udział, ponieważ okazało się
                  później NA ZDJĘCIACH (!!!), że zostałyśmy rozebrane do bielizny wink)) Pamiętam
                  wszystko, ale przez mgłę. Jednak nigdy generalnie nie urwał mi się film na cały
                  wieczór smile Ja poprosu (przepraszam za dobitność) rzygam jak kot po dużej ilości
                  alkoholu, a do tego mam słabiutką głowę smile))) A jak wiecie w ciąży najbardziej
                  boję się wymiotów, więc jak piję bardzo uważam, żeby nie przekroczyć granicy big_grin
                  Całuski
                  Justi
                  • agnesp76 panieński 20.07.04, 10:22
                    a ja ubolewam, bo nie mogę znaleźć zdjęć z mojego panieńskiego. Nie było nic
                    zdrożnego na tych zdjęciach - byłyśmy same panienki w domciu, picie
                    umiarkowane, ale zdjęcia gdzieś się zapodziałysad((((((((((((
        • agusik25 Re: Dzień Dobry:)))))) 20.07.04, 09:45
          aggu napisała:

          > Aga, to może od razu mu powiedz, że masz chory pęcherz? zanim zacznie się
          > domyślaćwink

          Tak, chyba będę musiała....

          Dzisiaj Szef przy wspólnej kawce stwierdził, że moja kolezanka z pracy to
          znakomicie sobie to wszystko ustawiła... wróci do pracy po macierzyńskim akurat
          na sam szczyt sezonu (koniec stycznia)... Tylko, że nie wie, że ja wtedy
          pójdęsmile))))))
      • justynafx Witam 20.07.04, 09:53
        Agguś ja też się strasznie rozkleiłam jak przeczytałam ten bilbord: "Spieszmy
        się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"... Życie jest tak kruche...Straszliwie
        przywiązuję się do ludzi i przedmiotów...

        Agusik widzę, że codziennie ma lepszy humor smile))Ciąża jej zdecydowanie służysmile))
        Całuski dla Ciebie big_grinDD I wysyłaj fluidki ciążowe, bo my wczoraj z M
        zaszaleliśmy wink Wczorajszy test owu znowu pokazał brak owulacji, ale co tam wink
        M śmieje się ze mnie, że go wykorzystuję do niecnych celów, które potajemnie
        snuję na jakimś podejrzanym forum ;DDD
        Agnes ześmiałam się znowu big_grinDD Agguś to musiałaś nieźle gruchnąć z tego
        stołu smile)) Nie wiem dlaczego, ale wszelkie upadki mnie doprowadzają do łez
        (własne przede wszystkim ) ze śmiechu smile Ostatnio tak właśnie uśmiałam się z
        Robika smileMieszkam na trzecim piętrze i jak włazimy po schodach mamy manie
        podszczypywania się po pośladkach i w zależności kto idzie pierwszy jest
        podszczypywanym smile No i trafiło się Robikowi, chciał zrobić piękny unik i nogi
        mu sie poplątały i runął jak długi, właśnie z takim tańcem rąk o jakim
        pisałaś smile Usiadłam na schodach i śmiałam się w głossmile
        Lecę na poczte, bo mnie znowu gwiazdy prześladują wink
        Justi
        • agusik25 Re: Witam 20.07.04, 09:56
          Aroska. może byc nawet kwietniowesmile)))))))))))))
        • agusik25 Re: Witam 20.07.04, 10:41
          Justi, masz rację... Humorek dopisujesmile)))))))

          Piszę takimi krótkimi postami, bo Szef krąży ...
    • agnesp76 Dziewczynki - zaczynam 20.07.04, 13:06
      się starać od następnego cyklu!!!!

      • agusik25 Re: Dziewczynki - zaczynam 20.07.04, 13:11
        Agnes, życzę miłych i owocnych starańsmile)))))))
      • aroska Re: Dziewczynki - zaczynam 20.07.04, 13:11
        Staraj się, staraj...sorki, że trochę sceptycznie do tego podchodzę...ale my
        sie już staramy 3 raz...
        • agusik25 Re: Dziewczynki - zaczynam 20.07.04, 13:15
          Aroska... nie przejmuj się... Wysyłam Ci dużo wiruskówsmile))) Musi się udać!

          • aroska Re: Dziewczynki - zaczynam 20.07.04, 13:17
            smile)))...dzięki...
            • aggu Re: Dziewczynki - zaczynam 20.07.04, 13:54
              agnes, ale Ci zazdroszczę, ja jeszcze puszczam dwa cykle i zaczynamy w
              trzecim... Celujemy w bliźniakawink, a jak się nie uda, to hulaj dusza, piekła
              nie ma, strzelam w cokolwiek!
              • agnesp76 Re: Dziewczynki - zaczynam 20.07.04, 13:59
                aggu napisała:

                > agnes, ale Ci zazdroszczę, ja jeszcze puszczam dwa cykle i zaczynamy w
                > trzecim... Celujemy w bliźniakawink, a jak się nie uda, to hulaj dusza, piekła
                > nie ma, strzelam w cokolwiek!

                nie jest powiedziane, że tak nam wyjdzie od razu, ale mam nadzieję, że w ciągu
                kilku miesięcy zaskoczę (jak to mój mąż mówiwink)
        • justynafx starania 20.07.04, 13:21
          Agnes tu się nie ma co starać tu trzeba działać wink))
          Aroska, proszę to nie sceptykować smile)) do trzech razy sztuka smile My już mięliśmy
          kilka tzw. wypadków przy pracy smile i nic big_grin A pewnie z trzy razy próbowaliśmy i
          tez nic smile Grunt to mieć pozytywne nastawienie big_grinDD
          Wiecie, że ja już jestem całkiem chyba pokręcona. Czasem przez tą zmienność
          sama ze sobą nie mogę wytrzymać... Teraz jak się ciepło zrobiło to czuje się
          niegotowa na dziecko...Kurcze mam na siebie nerwy... Przecież dziecko to nie
          zabawka, żeby raz chcieć potem nie i tak w kółko! Niektóre dziewczyny nie mogę
          zajść w ciąże latami, albo spotykają je inne tragedie, a ja wydziwiam jak
          hrabianka...
          J.
          • aroska Re: starania 20.07.04, 13:29
            Justyś..dziękismile))..pocieszyłaś mnie...mam nadzieję, że się w końcu uda i
            tylewink)))))))))
            • agusik25 Re: starania 20.07.04, 13:38
              Dziewczyny, mam pytanko... Szukam na forum, ale nic konkretnego nie znalazłam.
              Wydaje mi się, że mam bardzo szybkie tętno, czasami czuję jakby serce miało mi
              wyskoczyć... Wczoraj wieczorem juz prawie zasypiałam... aż tu nagle zerwałam
              się z łóżka, bardzo mocno biło mi serduszko i tętnica na ręce waliła jak
              oszalała... Może powinnam wcześniej pójść do lekarza. Co o tym myślicie?
              • white_calla Re: starania 20.07.04, 13:43
                Ja tez tak mam. Staraj sie uspokoic w takich momentach. Mi lekarz powiedzial,
                ze tak sie zdarza w ciazy. Nie musisz leciec od razu ale mozesz zadzwonic i
                zobaczyc co powie Twoj gin. Mi kazal zrobic badania na nadczynnosc tarczycy bo
                mowi, ze czasem sie ona uwidacznia w ciazy i takie sa objawy. Ale szczerze Ci
                powiem, ze uspokoilam sie po rozmowie z nim i teraz juz tak nie mam.

                Zadzwon najlepiej i sluchaj swojego lekarza.
                Pozdrawiam
                ~~~~~~~~~~~~
                calla
                • agusik25 Re: starania 20.07.04, 13:44
                  Dzięki Callasmile))
              • justynafx Re: starania 20.07.04, 13:45
                Aroskosmile głowa do góry smile i duuuuuużo uśmiechu big_grin

                Agusik trudno jest mi cokolwiek powiedzieć...ja tak mocno czuje tętno kładąc
                się spać jak wypiję alkoholu lub się objem smile Sądzę, że powinnaś mierzyć kilka
                razu dziennie ciśnienie i jeśli zaobserwujesz skoki to leć do lekarza.
                Ciśnieniomierz można kupić w każdej aptece. Może ktoś ze znajomych ma?
                Justi
                • white_calla Re: starania 20.07.04, 13:46
                  To moze ale nie musi miec zwiazku z cisnieniem ale oczywiscie nie zaszkodzi
                  kontrolowac. Mi tez kazal ale ja zapominamsmile))
                  ~~~~~~~~~~~~
                  calla
                  • aggu Re: starania 20.07.04, 13:52
                    Aroska, Ty lepiej zobacz, jakie z serii romantic mają super mebelki dziecięce,
                    to od razu Ci się humorek poprawi!smile
                    • aroska Re: starania 20.07.04, 13:54
                      smile)))))))))...patrzyłam..ale mi się chyba najbardziej Charlotte podobająwink
                      • aggu Re: starania 20.07.04, 13:55
                        smile)) a mi Corbeille, bardzo podobne, ala ja mam bzika na punkcie wiklinysmile
                  • justynafx Re: starania 20.07.04, 13:56
                    Słuchaj Calli to ona specjalistka smile)) w końcu wie co mówi smile)) Ja tak tylko
                    podpowiedziałam, bo słyszałam o nadciśnieniu w ciąży smile)) Agusiku wszystko
                    będzie dobrze, tylko zachowaj spokój smile

                    Justi hrabianka? wink oj nie, Justi cykor wink poprostu big_grin
                    • aroska paaaaaaaaa 20.07.04, 13:59
                      buziaki Dziewczyny i do jutra...paaaaaa
                    • aggu Re: starania 20.07.04, 14:01
                      wiesz co, Agusik, ja też tak czasami mam, tak po prostu bez przyczyny, więc
                      rozumiem, że jak się jest w ciąży, to tym bardziej organizm może czasem
                      pofiskować... Najważniejsze, żebyś się nie denerwowała. I fajnie by było,
                      gdybyś miała lekarza, do którego możesz zawsze zadzwonić i się uspokoić... Ja
                      właśnie pod tym kątem wybierałam swojego gina - daje komórę i nawet w niedzielę
                      można do niego dzwonić, pośmieje się, pocieszy, poklepie po karku i przytulismile
                      A tak w ogóle to mam nadzieję, że to normalny objaw i trzymam za Ciebie
                      kciukismile)))
                      • aggu Re: starania 20.07.04, 14:02
                        papapapapa, Arosko i do jutra! czekamy na Ciebie uśmiechniętą!smile
                        • aroska Re: starania 20.07.04, 14:03
                          smile))))..paaaaaaa
                          • white_calla Re: starania 20.07.04, 14:08
                            Aggu - jakby moj lekarz tak przytulal to bym u niego co tydzien byla... Taki
                            przystojniak... I gorna warge ma tak lekko zadarta...o Boze.

                            Justi - wogole nie ekspert ale ma kolege ginekologa, ktory na imprezach jak
                            sobie dwa glepsze zaserwuje to mu sie gadanie wlaczasmile)) Ale moge sie wypytac o
                            wszystkie pierdoly zamiast zawracac glowe lekarzowi.
                            ~~~~~~~~~~~~
                            calla
                            • aggu Re: starania 20.07.04, 14:13
                              calla, no to masz teraz zawsze temat do rozmowy z kumplemwink super sprawa!

                              tylko że mój gin jest po 50tce na pewno...wink ale przytula fajniesmile W razie co w
                              luxmedzie jest ponoć jeden bosko przystojny i ok.30tki, ale jak o nim
                              wspomniałam w domu, to mój mąż po raz pierwszy w życiu okazał oznaki
                              zazdrościwink Mimo wszystko, wolę tego przytulającego po 50tce, bo doświadczenie
                              ma na pewno nieporównywalne.
                              • ejdz Re: starania 20.07.04, 14:18
                                ja po przeprowadzce do W-wy (1,5 roku temu) nadal nie mogę znaleźć dobrego
                                gina, ale koleżanka ostatnio mówiła mi o jakiejś babce z Centrum Damiana, z
                                której jest zadowolona. Powysyłała ją na jakieś badania kontrolne. To mi się
                                podoba, a nie to co mój...
                                • aggu Re: starania 20.07.04, 14:20
                                  a gdzie chodzisz, Ejdz? prywatnie, czy masz gdzieś abonament? ja też miałam
                                  problemy, mój mąż mnie zaprowadził do jakiegoś dziwoląga, ale teraz jestem w
                                  Luxmedzie i jestem bardzo zadowolona.
                                  • ejdz Re: starania 20.07.04, 14:25
                                    Praca mi zapewnia opiekę w Centrum Damianasmile Byłam ze 3 razy u dr. Leszczyka,
                                    no i właśnie jego chciałabym zmienić...Słyszałam, że dr. Hadas jest super, ale
                                    za długo się czeka. Już nawet raz się zapisałam, ale odwołali wizytę. Wolę się
                                    zapisać do takiego, który mnie poprowadzi w czasie ciążysmile I będę mogła
                                    regularnie do niego/ niej chodzić.
                                    • aggu Re: starania 20.07.04, 14:37
                                      Ejdz, puść wątek, niech Ci dziewczyny napiszą, do kogo chodzą w Damianie, o
                                      Damianie w sumie często piszą. Ja rok temu puszczałam wątki, jak zostałam
                                      pacjentem luxmedu i lekarza wybrałam właśnie dzięki radom dziewczyn. Też
                                      słyszałam o Hadasie i też słyszałam, jak trudno się dostać. Wiesz, do mojego
                                      też trudno się dostać, zapisuję się na wizytę z ponad miesięcznym
                                      wyprzedzeniem, ale on jest taki równy facet (dr.Lech), że w razie nagłej
                                      potrzeby (a już na pewno w ciąży) można przyjść w ramach "rezerwy" i on
                                      przyjmie bez problemu. Już teraz mnie tak przyjął kilka razy, jak miałam
                                      zapalenie.
                                      • justynafx LISTA 20.07.04, 14:48
                                        mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                        aggu + aga + w-wa + 28
                                        agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 ZACIĄŻONA smile
                                        myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                        abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                                        idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l
                                        at)
                                        ejdz + aga + w-wa + 25
                                        agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                        justynafx + justyna + lodz + 26/27 (po ślubie 2, lata, razem 3, dzieci braksmile
                                        amelia124 + agata + krakow + 26
                                        gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                                        aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                                        fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                                        fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)

                                        Tak dla przypomnienia...i trochę z nudów wygrzebałam listę wink)) Do bardziej
                                        aktualnej już się nie dogrzebałam, bo zanim bym się przebiła przez te 2785
                                        postów to bym osiwiała wink))Dopisujcie się!!! Calla brakuje mi Ciebie smile
                                        Listę właśnie w tym momencie wydrukowałam sobie i chowam na waszych oczach do
                                        portfela wink
                                        Justi
                                        • aggu Re: LISTA 20.07.04, 15:20
                                          justi, dzięki, mamy już naszą archiwistkęsmile jeszcze trzeba dopisać urodzinki,
                                          hihihi i zaciążone niech wpisują dokładniejsze dane dzidzi, może jeszcze stan
                                          starań, czyli kto się już stara, kto potem, itp? Ja zaczynam.

                                          > mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                          > aggu + aga + w-wa + 28 + ur.17.03 + starania od września
                                          > agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 ZACIĄŻONA smile
                                          > myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                          > abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                                          > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7 l
                                          > at)
                                          > ejdz + aga + w-wa + 25
                                          > agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                          > justynafx + justyna + lodz + 26/27 (po ślubie 2, lata, razem 3, dzieci braksmile
                                          > amelia124 + agata + krakow + 26
                                          > gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                                          > aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                                          > fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                                          > fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)
                                          • katarzyna_wozniak Re: LISTA 20.07.04, 15:44
                                            Gaja26 lub katarzyna_wozniak - Kasia - W-wa - 1 po ślubie - starania od
                                            wczoraj tongue_out
                                          • white_calla Re: LISTA 20.07.04, 19:21

                                            mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                            aggu + aga + w-wa + 28 + ur.17.03 + starania od września
                                            agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 ZACIĄŻONA smile
                                            myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                            abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                                            idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7lat)
                                            ejdz + aga + w-wa + 25
                                            agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                            justynafx + justyna + lodz + 26/27 (po ślubie 2, lata, razem 3, dzieci braksmile
                                            amelia124 + agata + krakow + 26
                                            gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                                            aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                                            fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                                            fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)
                                            calla magda wroclaw 27(+ 11tyg. malenstwo w brzuchu)


                                            Wy to zawsze wynajdziecie jakies listy, na ktorych mnie akurat nie ma i sie
                                            wpisuje juz chyba 5 raz smile))

                                            Pozdrowienia

                                            ~~~~~~~~~~~~
                                            calla
                                            • justynafx LISTA, LISTA, LISTA 20.07.04, 19:31
                                              Calla biję się w pierś big_grinDD Już nigdy, ale to nigdy nie zabraknie cię na
                                              liście smile Znalazłam listę w trzeciej setce i juz dalej nie miała siły sie
                                              przebijać wink


                                              mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                              aggu + aga + w-wa + 28 + ur.17.03 + starania od września
                                              agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 ZACIĄŻONA smile
                                              myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                              abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                                              idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7lat)
                                              ejdz + aga + w-wa + 25
                                              agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                              justynafx + justyna + łódź + 26/27 ur.23.11.77r(po ślubie 2lata, razem3, dzieci
                                              braksmile1 cykl starań
                                              amelia124 + agata + krakow + 26
                                              gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                                              aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                                              fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                                              fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)
                                              calla magda wroclaw 27(+ 11tyg. malenstwo w brzuchu)
                                              • abiela Re: LISTA, LISTA, LISTA 21.07.04, 01:09

                                                > mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                > aggu + aga + w-wa + 28 + ur.17.03 + starania od września
                                                > agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 ZACIĄŻONA smile
                                                > myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                                > abiela + ania + berlin + 28, ur. 11.12 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                                                > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7lat)
                                                > ejdz + aga + w-wa + 25
                                                > agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                                > justynafx + justyna + łódź + 26/27 ur.23.11.77r(po ślubie 2lata, razem3,
                                                dzieci
                                                >
                                                > braksmile1 cykl starań
                                                > amelia124 + agata + krakow + 26
                                                > gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                                                > aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                                                > fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                                                > fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)
                                                > calla magda wroclaw 27(+ 11tyg. malenstwo w brzuchu)
                                              • abiela Re: LISTA, LISTA, LISTA 21.07.04, 01:13
                                                Dziewczyny kochane, wlasnie o tej godzinie przeczytalam wasze posty i dopisuje
                                                sie. Dzis bylam pierwsz yraz na ciwczeniach i rehabilitantka mi zgiela kolano o
                                                90 st. ale ja sama tego cudu nie jestem w stanie dokonac - na razie wlasciwie
                                                musze sie uczyc od nowa chodzic, ale wierze, ze mi szybkio pojdzie. Nie bede
                                                sie rozpisywac, ale jakos tak rozowo jak sobie wyobrazalam nie jest.
                                                Jelsi chodzi o poruszane tematy, to urwanie filmu tez zaliczylam, co gorsza na
                                                imprezie, na ktorej nikogo nie znalm i do tego obudzilam sie w jakims lozku, z
                                                jakims gosciem, na szczescie ubrana!! Nie wiem co sie dzialo, i to jest
                                                makabryczne! poza tym mialam jeszcze pare ekscesow, ale ja strasznei po
                                                alkoholu rzygam (tak jak Justi) wiec unikam jak moge wiekszych ilosci.
                                                Mebelki to sobie juz jutro obejrze.
                                                Agggus o mailu pamietam, ale dotad nie mialam kiedy odpisac. Mam caly czas
                                                rodzicow wiec spedzam z nimi czas.
                                                Moje kochane, lece do lozka sciskam caluje i obiecuje predko dolaczyc!
                                                Ania
                                                • aroska Dzień Dobry;)))))))) 21.07.04, 08:08
                                                  Cześć Dziewczynki...ale nam się lato zrobiłowink)))))))))...ja dziś chyba trochę
                                                  bardziej uśmiechnięta...a co!!wink))))))))...za tydzien (no za półtora) jadę nad
                                                  morzeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!wink))

                                                  Calla...do jakiego Ty ginka chodzisz??...chyba już pytałam, ale nie pamiętam
                                                  czy odpowiedziałaś...

                                                  Witaj Abielko...czekamy na Ciebiewink)))))))))
                                              • agusik25 Re: LISTA, LISTA, LISTA 26.07.04, 11:46
                                                Qiciaq, możesz się dopisać poniżejsmile))


                                                > mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                > aggu + aga + w-wa + 28 + ur.17.03 + starania od września
                                                > agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 ZACIĄŻONA smile
                                                > myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                                > abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                                                > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7lat)
                                                > ejdz + aga + w-wa + 25
                                                > agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                                > justynafx + justyna + łódź + 26/27 ur.23.11.77r(po ślubie 2lata, razem3,
                                                dzieci
                                                >
                                                > braksmile1 cykl starań
                                                > amelia124 + agata + krakow + 26
                                                > gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                                                > aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                                                > fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                                                > fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)
                                                > calla magda wroclaw 27(+ 11tyg. malenstwo w brzuchu)
                                                • qiciaq Re: LISTA, LISTA, LISTA 26.07.04, 12:04
                                                  agusik25 napisała:

                                                  > Qiciaq, możesz się dopisać poniżejsmile))
                                                  >
                                                  >
                                                  > > mycha 79 + madzia + gdynia + 24
                                                  > > aggu + aga + w-wa + 28 + ur.17.03 + starania od września
                                                  > > agusik25 + agnieszka + ostrow wlk. + 25 ZACIĄŻONA smile
                                                  > > myszka777 + iwona + w-wa + 30
                                                  > > abiela + ania + berlin + 28 (po slubie prawie 3, razem prawie 6)
                                                  > > idid + diana +w-wa +28 (po ślubie 2 lata, ślub po 5 latach, więc razem 7l
                                                  > at)
                                                  > > ejdz + aga + w-wa + 25
                                                  > > agnesp76 + agnieszka + łódź + 28 (po ślubie 5, razem 6, znamy się 13)
                                                  > > justynafx + justyna + łódź + 26/27 ur.23.11.77r(po ślubie 2lata, razem3,
                                                  > dzieci
                                                  > >
                                                  > > braksmile1 cykl starań
                                                  > > amelia124 + agata + krakow + 26
                                                  > > gabinia24 + gabrysia + dz-wo + 24
                                                  > > aroska + agnieszka + wrocław + 26/27
                                                  > > fasolka31 + grażyna + gdynia + 30/31 (na stanie: 1 synek - 4 letni)
                                                  > > fugunia + jola + rybnik + 29 (tez mam prawie czteroletniego synka)
                                                  > > calla magda wroclaw 27(+ 11tyg. malenstwo w brzuchu)
                                                  > > qiciaq + karolina + wawa + 24 (po pigułkach przerwa 2 mc - gumeczki, dwa
                                                  miesiące starań i na razie nic, ale pracujemy ciężko)
                              • justynafx Re: starania 20.07.04, 14:24
                                Mój gin jest...kobietą więc cotygodniowe latanie do niej odpada smile
                                Ale też mam jej komórkę i nawet domowy numer. Ale narazie nigdy nie zdarzyło mi
                                się korzystać z tych numerów smile Nie chce kobitce zawracać głowy smile Zawsze
                                czekam na pon. bo wtedy przyjmuje. Do mojego M ostatnio zadzwonił na komórkę
                                facio o 22.30 żeby się spytać się o cenę samochodu i pogadać...Robik w końcu
                                powiedział mu grzecznie, żeby zadzwonił jutro w godzinach pracy, bo właśnie
                                dochodzi 23cia. Rozumiem zadzwonić późno do gina, ale do sprzedawcy
                                samochodów smile
                                Calla to masz suuuper z tym kolegą, istny skarb smile
                                Justi cykor
            • aggu byłam u dyr, chwila przerwy 20.07.04, 13:40
              Ejdz, kurcze, nie pamiętam już... miałam w domu cały notes z cenami z różnych
              sklepów i różnych miast, obdzwoniłam Łódź, Lublin, Gdynię i w Gdyni (dokładnie
              w Rumii pod Gdynią) było najtaniej. ALe to było w listopadzie, więc już teraz
              nic Ci nie powiem... W każdym razie jeśli jesteście mobilni, to przelicz, czy
              nie wyjdzie Wam dużo taniej przywieźć je sobie z Łodzi np. albo z Lublina. Ale
              oni transport mają dość drogi. Zresztą co to za problem skoczyć do Łodzi.
              Warszawka, wiadomo, najdroższa...

              Aroska, ile myśmy mieli niekontrolowanych prawie że wpadek przez te 2 lata,
              oczywiście mój mąż chodził i zacierał ręce, że będzie tatusiem, a tu nic...
              Czasem je sobie wspominamy i zaczynamy się bać, czy z nami na pewno wszystko
              ok, jeśli do tej pory nie wpadliśmy... Będzie dobrze!!!

              Justi, hrabianka! hahaha!wink
              Wiesz co, miałam taki okres niepewności jeszcze miesiąc temu, teraz już nie
              mogę się doczekać... Lada chwila Ci przejdzie!smile))

              Agnes, lecę otwierać skrzynkęsmile


    • agnesp76 Aggu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11 20.07.04, 13:10
      WYSŁAŁAM MAILA DO CIEBIE!!!
    • katarzyna_wozniak Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.07.04, 15:40
      Witam!!!
      Ja planuję! tzn. wczoraj zaczęłam starania smile (jestem po analizach, wygląda na
      to, że jest wszystko ok.) Co prawda największe szanse mam 25-29 lipca, ale
      zamierzam kochać się choćby codziennie, tak pragnę zobaczyć na teście dwie
      kreseczki smile
      Pozdrawiam Wszystkie "starające się"
      Kasia
      • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.07.04, 15:44
        Witaj, Kasiu! nie chcę Cię martwić, ale starać się raczej codziennie nie
        powinno... tylko tak co drugi dzień, wtedy chłopaki są wystarczająco silne. W
        każdym razie powodzenia życzę jak najszybciej!smile
        • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.07.04, 16:17
          Cześć Kasiu,
          fajnie, że do nas dołączyłaśsmile Kilka foremek jest już w ciąży, wysyłają
          pozytywne fluidki... Jakoś się staramy zarazićsmile
          • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.07.04, 17:06
            Ucichło tutaj...
            Uciekam na fitnessiksmile Do zobaczenia jutro
          • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.07.04, 17:07
            papa, ja już uciekam! miłego wieczorku!

            Ejdz, kurcze, chciałabym Ci poradzić z tymi meblami, ale nie wiem, jak...
            Gdybyś jednak postanowiła sprowadzać je z Gdyni, to daj znać, będę pomagaćsmile
            • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 20.07.04, 19:18
              Hej Kasia, fajnie, ze sie dopisalas bo ja juz myslalam ze iloscia postow
              odstraszamy nowe dziewczyny.
              A powiedz szczerze, przeczytalas wszystkie posty??? big_grinDD
              Pozdrawiam
              ~~~~~~~~~~~~
              calla
              • gaja26 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 08:16
                do white_calla

                ilość postów mnie nie odstraszyła, na forum wchodzę i czytam już od kilku
                miesięcy smile Nie przeczytałam wszystkiego, bo zaczęłam czytać od końca ten
                wątek. Mam stałkę tylko w pracy a jestem dopiero 3 dzień po urlopie więc nie
                mam aż tyle czasu tongue_out
                Całusy
                Kasia
        • gaja26 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 08:20
          Z tym "codziennie" to tak, że człowiek chciałby na wariata, szybko i już teraz.
          W praktyce, damy szansę "chłopakom" co by się nie rozleniwili smile)
          Pozdrawiam
          Kasia
          • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 08:40
            Witam nową Foremkę...mam nadzieję, że będzie Ci tu u nas dobrzewink)) I życzymy
            powodzonkawink))...a skąd jesteś?
    • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 08:41
      Sorki...już wiem...doczytałamwink
      • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 08:57
        Cześć dziewczynkismile))
        Mam lenia!!! Po prostu nic mi się nie chce!! No, może tylko spać bym poszła...
        • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:13
          Cześćsmile)))))))))))))))))

          Cieszę się, że Aroska dzisiaj taka uśmiechniętasmile
          Ejdz, ja też mam lenia... Najchetniej położyłabym się na leżaczku, na dworze...
          oczywiście w cieniu, bo opalanie niestety nie jest wskazanesad((( A teraz
          wszyscy już tacy opalenisad(( Ja do niedawna chodziałam na solarium, tzn. przed
          ciążą, ale na długo mi ta opalenizna nie wystarczy... Chyba muszę zainwestowac
          w jakiś samoopalacz...

          Zastanawiamy sie z mężem nad wakacjami... Mieliśmy jechac nad morze, ale skoro
          z opalania nici to co ja tam bedę robić... Może jednak pojedziemy do ukochanego
          Zakopcasmile Troszke pospacerujemy po górkach, bez przemęczania się... Co myslicie?

          Zapomniałabym... Macie pozdrowionka od mojego mężusiasmile)))))))))))
        • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:17
          Ale się rozpisałam...
          Mam nadzieję, że ktoś mnie czytasmile))

          Jak zwykle jestem w świetnym humorzesmile)))

          Wczoraj chciałam już mamie powiedzieć o dzidzi, ale jeszcze sie powstrzymałam,
          chcę byc pewna, że wszystko ok. W piatek w końcu odbieram wynikismile Tylko to
          wysokie tętno mnie troszke denerwuje... Pytałam mamy. Mówiła, że tetno nie musi
          mieć nic wspólnego z ciśnieniem, mam lepiej przyjść do niej na EKG... ale
          najpierw musze się poradzic mojego gina. Chyba dzisiaj zadzwonię, bo jutro
          wyjeżdża na urlop...
        • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:17
          Hej, kochane!
          Gdybym nie miała właśnie małpy, to na pewno zawaliłabym Was stertami "objawów",
          bo najchętniej bym spała non stop!!! Wczoraj znowu mi się oczy zamykały o 20ej,
          ale na 22gą mamy wykupione korty we wtorki, więc jest to trochę mobilizujące.
          Mój małżonek jednak stwierdził wczoraj, że ze mną o 22ej to się nie da
          grać...wink Więc, Ejdz, podaj rękę, chociaż mam nadzieję, że u Ciebie senność
          jest powodem czegoś innegowink

          Abielko, super, że już do nas wpadasz i czytasz - nic nie szkodzi, jeśli nasza
          korespondencja przejdzie małą przerwę, absolutnie teraz nie pisz, ciesz się
          rodzicami i regeneruj siły! Wiesz co, miałam kiedyś nogę w gipsie parę miesięcy
          i pamiętam, że uczyłam się zginania jej z powrotem siedząc w potwornym wrzątku -
          w wannie miała być maksymalnie gorąca woda, w jakiej zdołam usiedzieć. Nie
          wiem, czy po operacji obowiązują takie same zasady, ale po złamaniu to było
          super rozwiązanie, tylko tak udało mi się ją rozruszać. Nie martw się, parę
          tygodni i będziesz biegać!smile))

          Aroska, super, że humorek już dzisiaj dopisuje, w stolicy też piękne słońcesmile))

          Nowa Kasia, skąd jesteś???
          buziaczki!a.
          • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:20
            agusik, podziwiam Cię, my jesteśmy w tak gorącej wodzie kąpani, że ledwo nam
            test wyjdzie, już obdzwonimy całą rodzinęwink jestem pewna, że nie uda mi się
            usiedzieć po cichuwink
            • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:28
              Niestety muszę o tym napisać...
              Wczoraj przyszła nieproszona, niechciana i niewyczekiwana @sad( Starania się
              nie udałysad Dołuje mnie to tym bardziej, że mój M wyjeżdża na cały sierpień...
              i następne starania dopiero we wrześniu.... Jest mi źle i smutno...
              • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:32
                Ejdz nie martw się smile Przecież masz nas smile)) Wrześnień jest pięknym miesiącem
                na zachodzenie w ciąże big_grin Nie wiadomo jak długo my będziemy sie starać mimo, że
                mężowie na miejscu wink Mnie np. znowu test owu wyszedł negatywnie... smile Uszy do
                góry.
                Justi
                • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:37
                  Justi, a którego sierpnia jedziesz do Zakopca? bo my też bysmy jechali w
                  sierpniusmile) Nie patrz na te testy, tylko uzywaj póki możeszsmile))

                  Ejdz, głowa do górysmile)) Przynajmniej będziesz mogła sie poopalać, napić
                  piwka... no i wogóle tyle rzeczy można robic jak sie nie jest w ciąży. Dopiero
                  teraz to zauważyłamsmile Coś mi się wydaje, że we wrzesniu posypią się nam
                  fasolkismile))

                  Abielko, fajnie, że powoli do nas wracaszsmile)) Ściskam Cie mocno i życze dużo
                  zdrówkasmile)

                  Kasiu, witam w naszym groniesmile)) Życzę owocnych starań.
                  • justynafx Do Agusika 21.07.04, 09:57
                    Agusiku, mamy wykupione kwatery 14.08.-21.08 na Antałówku smile Jak byś chciała to
                    moge dać ci namiary na kwatery w Zakopcu, bo lepiej jednak cos zarezerwować smile
                    Justi
                    • agusik25 Re: Do Agusika 21.07.04, 10:01
                      My jakbysmy jechali to około 16.08smile))))))))))))))))

                      Ja bym chciała jak najbliżej Krupówek, żeby wieczorkiem można bez problemu
                      wyjśćsmile
                      Wczesniej zawsze rezerwowalismy w tym samym miejscu na Bachledach, ale to za
                      dalekosmile
                    • agusik25 Re: Do Agusika 21.07.04, 10:02
                      Jak nie sprawi Ci to problemu to możesz przesłac mi jakies namiary na mojego
                      gazetowego maila.
                      • aggu do Ejdz 21.07.04, 10:10
                        no to rozumiem na spacerki na Pola Mokotowskie będziemy mogły się umawiaćsmile

                        Ejdz, nie przejmuj się, to nic strasznego jak wypadnie jeden miesiąc starań,
                        gorzej, gdyby Twój mąż wyjeżdżał na parę miesięcy. Ja tak się śmieje, ale jak
                        nam nie wyjdzie we wrześniu, to też będzie katorga, bo rudy w Moskwie, a ja non
                        stop od nowa w delegacjach... Ja to dopiero będę akrobacje robić! Jednym
                        miesiącem się nie przejmuj nic a nic!!! I wiesz co, dzidzia i tak przyjdzie
                        wtedy, kiedy sama będzie miała ochotę, najważniejsze czekać na nią z uśmiechemsmile
                        • ejdz Re: do Ejdz 21.07.04, 10:12
                          Masz racjęsmile)
                          Tylko ja po prostu strasznie nie chcę, żeby on wyjeżdżał... Wprowadzimy się do
                          swojego mieszkanka, a on ucieknie do Londynu... A ja siama zostanęsad
                          No, z kiciąsmile Dobrze, że na nią mogę liczyćsmile)
                          • aggu Re: do Ejdz 21.07.04, 10:16
                            rozumiem Cię, bo mnie też przeraża ten jego wyjazd do Moskwy... ale z drugiej
                            strony się śmieję, że przemaluję mieszkanie po swojemuwink Na pewno są i dobre
                            strony, takie małe przypomnienie beztroskich, panieńskich czasówwink Możemy się
                            kiedyś wybrać na babskie plotki na kawę, jak chceszsmile

                            A poza tym Ty będziesz miała meble do skręcania!wink I co z tymi meblami???
                            zamówiłaś???
                            • aroska Re: do Ejdz 21.07.04, 10:24
                              Odcięli mnie od netu, a potem miałam prackę..ale już jestemwink))
                              Dziewczynki (Agguś i Ejdzi) nie przejmujcie się tymi wyjazdami...zawsze można
                              znaleźć jakieś dobre strony takiej sytuacjiwink))))))))))
                              Mój M. też miał wyjechać (Agguś wie), ale stwierdziłam, że nie puszczę go
                              nigdzie dopóki nie zrobimy dzidziusia...hehewink)))))))))
                              Ejdzi...a Twój po co tam jedzie? No właśnie i jaka decyzja z mebelkami??
                              Buziakiwink))
                              • aroska Agusik... 21.07.04, 10:28
                                Na pewno górki też są ok...ale ja niczego nie zamieniłabym na morzewink)))))) A
                                poza tym na Twoje serducho w ciąży (to tętno i ciśnienie) morze byłoby
                                okwink)))...nie trzeba przecież leżeć plackiem na plaży (ja to w ogóle nie
                                cierpię się opalaćsmile)))))) A na solarium radziłabym uważać!!...szkoda zdrowia...
                                • white_calla Re: Agusik... 21.07.04, 11:02
                                  Widze, ze dzisiaj humorki dopisujasmile)) To pewnie pogoda... Ale powiem wam, ze w
                                  ciazy takie temperatury jak sie doloza do zmeczenia to srednio fajnie jest.
                                  Agusik tez tak masz?
                                  Aroska pytalas do jakiego gina chodze, do Bielickiego do Corfamedu.
                                  Ja sie wlasnie wybieram na male zakupki, wszystkie bluzki sa na mnie ciasne. A
                                  jeszcze cos musze kupic na wesele...

                                  ~~~~~~~~~~~~
                                  calla
                                  • agusik25 Re: Agusik... 21.07.04, 11:25
                                    Tak Calla, upały nie są zbyt miłe. Ja na szczęście w biurze mam dosyć chłodnosmile
                                    I całkiem przyjemnie się siedzismile Czasami mam tylko takie fale gorącasad

                                    Szefa dzisiaj nie masmile))))))
                              • ejdz Re: do Ejdz 21.07.04, 10:50
                                Mój M jedzie w delegację-szkolenie, coś w tym rodzaju. Z mebelkami się w końcu
                                nie wybraliśmy wczoraj, jedziemy dzisiajsmile
                                Ale wkurza mnie też to, że teraz nie możemy wyjechać, bo remont - trzeba
                                dopilnować, podejmować strategiczne decyzje dotyczące wyglądu... Później on
                                wyjedzie, później przyjedzie i będzie nadrabiać zaległości w pracy, więc urlop
                                nam się strasznie odwleka... A jak pogody nie będzie, to ja za bardzo nie będę
                                chciałą wyjechać...
                                • aggu Re: do Ejdz 21.07.04, 11:04
                                  Ejdz, ciesz się tym, co właśnie robisz!!! Urządzanie mieszkania to cudowna
                                  sprawa! A że wypadło właśnie w wakacje, trudno... Tym bardziej, że tego lata
                                  pogody też nie ma - no, zdarzyła się przypadkowo dzisiaj. Mój mąż poprzednie
                                  lato pracował 14h na dobę i też się wkurzałam,że nawet na spacer nie możemy się
                                  wybrać. I co mi z tego wkurzania przyszło? Takie życie, jest czas na wszystko,
                                  a wyjazdy służbowe są zupełnie niezależne od nas. Sama wiesz, że kiedykolwiek
                                  wyjedziesz z mężem na wakacje i gdziekolwiek, zawsze będzie cudownie,
                                  niezależne od pogodysmile Lepiej sobie tak pomyśl i uśmiechaj się na samą myślsmile

                                  A tak na marginesie mówiąc... Może to dlatego, że uwielbiam Londyn, ale teraz
                                  są takie tanie loty, że na pewno na Twoim miejscu bym wzięła parę dni wolnego i
                                  poleciała z nim do Londynu...wink
                                  • aroska Re: do Ejdz 21.07.04, 11:12
                                    To samo miałam powiedzieć...też bym wzięła wolne...zapakowała się i koniecznie
                                    z nim leciała!!wink))...chociaż na kilka dniwink))))))
                                    Calla...ja też do Corfamedu...co prawda u lekarza tam byłam raz (dr Mazurec),
                                    ale często robię tam sobie różne badaniawink)) Tam same ciążówki chodzą..he hewink
                                  • ejdz Re: do Ejdz 21.07.04, 11:15
                                    Z tymi lotami to nie do końca tak tanio wychodzismile)
                                    Im wcześniej (np. pół roku przed) zarezerwujesz tym masz taniej, bo takich
                                    tańszych miejsc jest tylko kilka w samolocie, a reszta już w normalnej cenie...
                                    Poza tym koszty remontu nas zjadły, więc obawiam się, że będę musiała sobie
                                    odpuścić...
                                    • ejdz Re: do Ejdz 21.07.04, 11:17
                                      Właśnie się dowiedziałam, że kuchnia będzie nas kosztowała 600zł więcej, bo coś
                                      źle policzyłamsad
                                      • aroska Re: do Ejdz 21.07.04, 11:22
                                        Z tymi biletami to masz rację...tak jestsad((...to może autobus...
                                        A ile kosztuje Was kuchnia (ze sprzętami)??...bo my się będziemy chyba
                                        przymierzać w przyszłym roku i myślę, że trzeba tak liczyć ok. 10 tys.
                                        • aggu Re: do Ejdz 21.07.04, 11:32
                                          no, niestety, chyba masz rację, że taki lot by kosztował co najmniej 700-
                                          800zł...ostatnio się tym trochę interesowałam. Co do autobusów to wiem tylko,
                                          że się jedzie 24h, cena pewnie ok.300zł. Ejdz, głowa do góry, zostajemy tu z
                                          Tobą!smile

                                          Co do kuchni, to ostatnio byliśmy u znajomych, którzy stwierdzili, że zbierają
                                          na kuchnię za 60tyś... czyli jeszcze długo jej nie zrobią... Nam najpierw oczy
                                          wyszły z orbit, potem spojrzeliśmy się na siebie, potem na nich... A jak
                                          wyszliśmy, to natychmiast złapaliśmy się za ramiona i powiedzieliśmy prawie
                                          jednocześnie "kochanie, my takiej kuchni NIE KUPUJEMY!!!" Do nowego mieszkania
                                          upatrzyliśmy kuchnię w IKEIwink
                                          • aroska Re: do Ejdz 21.07.04, 11:43
                                            60 tys....no no...ale chyba lekka przesadawink))))))))))
                                            Z kuchni IKEI co nieco mi sie też podoba, ale jeszcze konkretnie nie
                                            oglądaliśmywink)) Podobaja mi się też niektóre kuchnie Forte..np.
                                            forteo4.forte.com.pl/cms/PortalPageServlet?lang_id=0&page_id=65§ion_id=4&view=3&parent_program_id=24&program_id=397
                                            ..takie bardziej w starym styluwink))

                                            Ps...Agguś...dostałaś maila?
                                            • aroska kuchnie... 21.07.04, 11:45
                                              kolor MILK też jest milutkiwink))
                                              forteo4.forte.com.pl/cms/PortalPageServlet?lang_id=0&page_id=65§ion_id=4&view=3&parent_program_id=24&program_id=393
                                              • aggu Re: kuchnie... 21.07.04, 11:53
                                                kurka, aroska, zatopiłam się w tłumaczeniu, czasem wpadam i coś napiszę, ale do
                                                skrzynki jeszcze nie zaglądałam, już lecęsmile

                                                co do kuchni, to super, bardzo lubię taki klimat, ale Andrzej zaraził mnie
                                                nowoczesnymi kuchniami w bardzo ciemnym drewnie (czereśnia/grusza), jak znajdę
                                                w IKEI linka, to Wam puszczę
                                                • aggu Re: kuchnie... 21.07.04, 11:54
                                                  aroska, nie ma maila...sad((
                                                  • aroska Re: kuchnie... 21.07.04, 12:01
                                                    Kurcze..to nie wiem co jestsad((...wczoraj Ci odpisałam na tego Twojego
                                                    ostatniego...i dziś też napisałam..żadnego nie masz czy tylko tego dzisiejszego?
                                              • ejdz Re: kuchnie...- długie do aroski 21.07.04, 12:18
                                                Aroska,
                                                kuchnia jest najdroższym "pokojem" w mieszkaniusad
                                                My wybraliśmy praktycznie najtańsze meble, z laminatu. Uznaliśmy, że jak nam
                                                się znudzą to przynajmniej nie będzie nam szkoda ich wyrzucić. Jest to po
                                                prostu najtańszy materiał, który przy okazji nam się podobał. Trudno
                                                generalizować cen kuchni jako takich, bo wszystko zależy od wielkości
                                                pomieszczenia, od rodzaju materiału, od części składowych i wykończeń. Im
                                                więcej szuflad tym drożej. Sprzęt też niestety kosztuje. Ja wymarzyłam sobie
                                                zmywarkę, więc koszt znacznie wzrósł. Ale... znalazłam sklep internetowy agd, w
                                                którym są bardzo konkurencyjne ceny. Dają jeszcze maleński rabacik. Płaci się
                                                przy odbiorze sprzętu. Zero ryzyka. Mogę podać namiarysmile
                                                Jednak odpowiadając konkretnie co do kwot, żebyś miała jakieś porównanie. Nasza
                                                kuchnia ma 6m2, czyli niewiele. Meble będą na dwóch ścianach (3 i 2m ). Mamy
                                                trochę szuflad i wytrynek (to podnosi cenę), pawlacz i ekran na rury (niestety
                                                trzeba je schować) oraz blat ala stolik i półkę - w sumie z montażem wyjdzie
                                                6600zł. Sprzęt: zmywarka bosch, lodówka, piekarnik, okap amica - ok. 6300zł.
                                                Więc jeśli nie macie sprzętów, to w 10 tys. możecie się nie zamknąć. Dodam, że
                                                meble zamawialiśmy w Łodzi, żeby było taniej. Ale gdybyśmy zamówili w Black Red
                                                White w W-wie cena byłaby podobna, ale nie robią na wymiar (czyli mogłoby mi co
                                                nieco odstawać).
                                                • aroska Re: kuchnie...- długie do aroski 21.07.04, 12:23
                                                  smile)))))))))))))...właśnie o to mi chodziłosmile))...koszmarne te cenysad((...ale i
                                                  tak sporo daliście za meble i montaż...sprzętu nie liczę, bo to tak wychodzi...
                                                  My kuchnię mamy podobną (chodzi o wymiary)...
                                                  • ejdz Re: kuchnie...- długie do aroski 21.07.04, 12:29
                                                    Cenę podwyższa (u nas) szuflady (6), witrynki ze szkłem matowym w aluminiowej
                                                    ramce, no i mamy lodówkę w zabudowie - nie każdy się na taką decydujesmile
                                                  • aroska Re: kuchnie...- długie do aroski 21.07.04, 12:32
                                                    Też o takiej kiedyś myślalam, ale teraz zdecydowaliśmy się na jakąś lepszą
                                                    wolnostojącą...ja uwielbiam szerokie lodówkiwink)))))))
                                                  • aggu Re: kuchnie...- długie do aroski 21.07.04, 12:38
                                                    Ejdz, to chyba mamy podobne gusta kuchenne - też mamy matowe szybki w
                                                    aluminiowych ramkach i to rzeczywiście bardzo zawyżało cenę dzwiczek (nam
                                                    obecną kuchnię robił stolarz). Natomiast na razie zakochani jesteśmy w jednej
                                                    kuchni z IKEI - łudząco do niej jest podobna kuchnia z black-red-white o
                                                    nazwie "35th Avenue", ale nie jestem przekonana co jakości tej firmy... Na
                                                    obrazkach wyglądają super, za to byłam raz w sklepie i jakoś mnie zniechęcili
                                                    poodpryskiwanymi rogami... No nic, zobaczymy za rok, wtedy czeka nas myślenie o
                                                    nowej kuchni. Co do sprzętu, ze zmywarki bym nigdy nie zrezygnowała! My
                                                    dorwaliśmy super ofertę w MediaMarkt, wybraliśmy sobie najdroższą zmywarkę na
                                                    rynku i w MM mieli ją w nieporównywalnej ceniesmile

                                                    Aroska, dostałam mailika i już odpisałam!

                                                    Gabiniu, nie przejmuj się, po to tu jesteśmy, jednym się udaje od razu, inne
                                                    będą czekały parę cykli, ale i tak się kiedyś wszystkie spotkamy z
                                                    brzuszkamismile))
                                                  • agusik25 kuchnie, meble, koszty... 21.07.04, 12:39
                                                    Tak sobie czytam Wasze posty odnośnie remontów... i dochodze do wniosku, że Wy
                                                    to musicie albo strasznie DUŻO zarabiać albo tak świetnie potraficie
                                                    oszczędzaćsmile))
                                                  • aggu Re: kuchnie, meble, koszty... 21.07.04, 12:41
                                                    agusik, to nie remonty, to urządzanie mieszkania od zera - w naszym przypadku
                                                    trwające już 2 lata i jakoś końca nie widać...
                                                  • agusik25 Re: kuchnie, meble, koszty... 21.07.04, 12:46
                                                    Rozumiem... ale i tak przerażają mnie sumy, które podajecie... My się urządzamy
                                                    już jakieś 3 lata, albo i więcej... Końca nie widaćsad((

                                                    Ejdz, a może to nie @ ??? Jeżeli nadal nie będzie plamienia lub będzie zbyt
                                                    skąpe to radzę Ci się przebadaćsmile Może coś z tego wyjdziesmile
                                                  • ejdz @@@ 21.07.04, 12:50
                                                    Dodam, że wczoraj był 27dc, więc dokładnie tak jak miesiąc temu... Może mój
                                                    organizm dostosowuje się do mojego pragnienia posiadania dzidzi...
                                                  • aggu Re: @@@ 21.07.04, 12:52
                                                    justi, ten Twój mąż to ma głowę do interesów!wink Napisz mi, jak się użytkują
                                                    meble brw? Bo mówię Ci, w sklepie u nich się przeraziłam, dosłownie wszystkie
                                                    rogi były pozdzierane... i tak jakoś nie za dobrze ich kojarzę... Ale z tego,
                                                    co piszesz, ceny mają niezłe!

                                                    co do finansów, to u nas też Andrzej trzyma, bo ja bym wszystko wydała...
                                                    chociaż uczę się powoli gospodarowania...wink

                                                    Ejdz, ja bym test zrobiła...
                                                  • aroska Re: kuchnie, meble, koszty... 21.07.04, 12:44
                                                    he he...my akurat teraz zarabiamy koszmarnie...tak mi się przynajmniej
                                                    wydajewink))...ale coś tam powoli da się nazbierać i kupowaćwink)))))))

                                                    Ejdzi...no no...może to towink...trzymam kciukiwink)))))))))))
                                                  • aggu Ejdz 21.07.04, 12:46
                                                    kurcze, może to wcale nie małpa...? Leć po test, kochana!!!smile))
                                                  • agusik25 Re: Ejdz 21.07.04, 12:49
                                                    Ejdz, u mnie też mąż zabrał się za nasze finansesmile Zobaczymy co z tego
                                                    wyniknie...
                                                  • ejdz Re: kuchnie, meble, koszty... 21.07.04, 12:45
                                                    Agusik, tak kolorowo to nie jestsmile Nie oszukujmy się!!!
                                                    Od roku wiedzieliśmy, że chcemy kupić mieszkanie, więc oszczędzaliśmysmile Ja nie
                                                    potrafię, dlatego mój M trzymał rękę na pulsiesmile Jest wspaniałym analitykiem i
                                                    zawodowo też siedzi w cyferkach. Także dla niego to przyjemność. Po prostu mi
                                                    mówi ile mogę wydać (na wszystko) do końca miesiąca. Uwierz, że kwoty często
                                                    mają za mało zersmile) Np. 60zł i tydzień do wypłatysmile))
                                                  • justynafx Agusik i kuchnia 21.07.04, 12:49
                                                    Agusiu napisałam ci na maila smile
                                                    Oj ja pamiętam naszą kuchnie..najwięcej kasy poszło na nią. Wybrałam sobie
                                                    meble z BlackRed&Withe waniliowe...najdroższe...ech kobiece oko. Wyliczyli nam
                                                    za meble zapłacimy 9.600zł...złapałam się za głowe bo gdzie sprzęt lodówka,
                                                    kuchenka, zmywarka? Całe szczęście, że Robik sprzedawał kiedyś samochód
                                                    producentowi szafek i facet załatwił nam cały komplet za...4tys. + dwie szafki
                                                    więcej niż wyliczyli nam w BR&W Więc w sumie ze wszystkim /prócz terakoty/
                                                    wyniosło nas ok.10tys. I wszystko mamy w zabudowie smile
                                                    Chyba reszta mieszkania wyniosła nas podobnie wink Zaznaczam, że łazienka i
                                                    wucecik nie był ruszony. Jak pisałam wcześniej kupiliśmy mieszkanie używane
                                                    Całuski
                                                    Justi
                                                  • justynafx Ejdz 21.07.04, 12:51
                                                    Leć po test. Natychmiast!!! To może być TO smile))))
                                                  • ejdz Re: Ejdz 21.07.04, 12:53
                                                    Nawet jak bym bardzo chciała lecieć, to teraz jestem w pracy! Apteka strasznie
                                                    daleko, za daleko... Poza tym może niepotrzebnie się łudzę. Jak nic się nie
                                                    zmieni do wieczora to kupię i zrobię...
                                                  • aroska Re: Ejdz 21.07.04, 13:24
                                                    Ejdzi..Mamy nadzieję, że to towink))))))))
                                                    Oj Dziewczynki...he he...ja bym za bardzo nie chciała, żeby mój Maciek
                                                    gospodarował kaską, bo on jest za bardzo oszczędny...a ja lubię mieć rękę na
                                                    pulsiewink))))))...Co do wydawania na pewno wydaję więcej niż on, ale pewną kwotę
                                                    zawsze odkładamy i tego się trzymamy...a reszta hulaj dusza...co prawda za
                                                    bardzo nie ma co hulać..he hewink))))))))))
                                                  • ejdz Re: Ejdz 21.07.04, 13:40
                                                    Zjadłam obiadeksmile)) Jest mi tak dobrzesmile Drzemeczka by się przydała, hihi
                                                  • justynafx Ejdz i dzidzi 21.07.04, 13:50
                                                    Ejdz to w drodze do domku kup test i najlepiej rano zaraz po przebudzeniu
                                                    nasikaj na niego wink Rano jest najlepiej smile

                                                    Czasem ta praca mojego M ma plusy wink Co do rogów to nic na ten temat nie
                                                    wiem...nigdy nie zwróciłam uwagi. Ale wydaje mi się, że jakby coś odpadło to
                                                    był zauważyła big_grin

                                                    Właśnie przyszli znajomi do koleżanki z pracy z malutkim dzidziem...o właśnie
                                                    płaczesmile Ma 5 tygodni smile Ech, ale jest suuuper

                                                    Całuski Justi
                                                  • aggu Re: Ejdz 21.07.04, 13:52
                                                    hej, kochane, jestem, tylko ciężko pracujęwink

                                                    Aroska, fajnie macie, my hulamy za wszystko, a pod koniec miesiąca nam szczęka
                                                    opada, że wszystko wydaliśmy... żadne sposoby nie działają, potrafimy wydać
                                                    absolutnie wszystko bez limitu...Mam nadzieję, że z nadejściem dzidzi nam
                                                    przejdzie...wink
                                                  • aggu Re: Ejdz 21.07.04, 13:53
                                                    Ejdz, a za Ciebie oczywiście trzymam mocno kciuki!smile))
                                                  • justynafx Re: Ejdz 21.07.04, 13:57
                                                    To ja jestem wzorem oszczędności smile W najlepszym miesiącu zawsze odkładam 700zł
                                                    na konto, a w gorszym to 400 smile
                                                    Mój M się ze mnie śmieje, bo jak mam sobie coś kupić to mówię do niego: "Ty
                                                    zapłać, a jak później ci oddam" smile Nie lubię wydawać swoich pieniędzy, bo potem
                                                    chodzę cały czas i się zastanawiam czy wydatek był słuszny smile Odłożyłam 2500 na
                                                    wyjazd na tydzień i cały czas chodzę i się zastanawiam czy to nie za mało... A
                                                    mam zamiar niczego sobie nie odmawiać smile)))
                                                    Justi
                                                  • aggu Re: Ejdz 21.07.04, 14:03
                                                    wow, justi, nieźle, ja nigdy nie potrafiłam nic odłożyć, zawsze żyłam ponad
                                                    stan. Wolę więc, jak mąż panuje nad finansami, choć on ma podobnie...wink A
                                                    wspólne konto mamy od początku, więc nie wiadomo, kto ile wydaje. Na tym tle
                                                    robimy jaja tylko w restauracji rzucając teksty w stylu "no, kochanie, to ja
                                                    dzisiaj płacę"wink
                                                  • ejdz Re: Ejdz 21.07.04, 14:07
                                                    Justi, gratuluję samodyscypliny!!! Raz mi się udało oszczędzić, jak z koleżanką
                                                    agnieszką postanowiłyśmy urządzić wspólne imieniny. To były czasy liceum, więc
                                                    jakieś przypadkowe drobne fuchy. Zrobiłyśmy menu, wypisałyśmy ile kasy
                                                    potrzebujemy i udało się!!! A moja mama była tak ze mnie dumna, że na koniec
                                                    dołożyła jeszcze coś ekstrasmile)

                                                    Aggu, rozumiem te finanse, bo ja nigdy później nie zaoszczędziłamsmile)
                                                  • aggu Re: Ejdz 21.07.04, 14:09
                                                    wiecie co, mnie to trochę dobija, bo my nawet nieźle zarabiamy, a wszystko
                                                    przehulamy... Ale poprawiam sobie humor mówiąc, że już nigdy tak nie będzie, że
                                                    to ostatnie miesiące szaleństw, lada chwila spadnie nam na głowę kredyt i
                                                    zakupy dzidziowe i będziemy chodzić jak w zegarkuwink
                                                  • aggu Aroska 21.07.04, 14:11
                                                    przybij piątkę! ja zawsze w styczniu wydaję kasę z kolejnego grudniawink Moja
                                                    mama załamywała ręce, ale teraz jak widzi nas oboje, to paranoja...wink Ale co
                                                    tam, radzimy sobie jakośwink
                                                  • aggu Re: Aroska 21.07.04, 14:12
                                                    Justi, to ja tak samo planuję... świnki jesteśmywink
                                                  • justynafx Re: Aroska 21.07.04, 14:21
                                                    Oj Agguś paskudy z nas straszne wink))))))))) Takie oszukaństwa smile))))
                                                  • aggu justi 21.07.04, 14:24
                                                    hahaha, ale będziemy miały czas, żeby się spotkać z brzuszkamiwink Bo część mojej
                                                    drugiej roboty ma związek z Łodzią,hahaha!wink
                                                  • ejdz Burza 21.07.04, 14:28
                                                    Ale błyskawice i grzmoty i w ogóle!!! Boję się... Nie lubię burzy...
                                                  • aroska Re: Burza 21.07.04, 14:43
                                                    Ja uwielbiamwink))...idę już...buziaki...paaaaaaaaa
                                                  • justynafx Re: justi 21.07.04, 15:27
                                                    Agguś, a co to za tajemnicza druga część roboty, która ma związek z Łodzią? wink))
                                                  • agusik25 praca 21.07.04, 15:37
                                                    Ja miałam dzisiaj strasznie dużo pracy. Nareszcie prawie koniecsmile Zaraz idę do
                                                    domciu robić obiadek.

                                                    Ejdz, trzymam za Ciebie kciukismile))

                                                    Buziaki

                                                    PS: Justi odczytałam maila. Dziękujęsmile

                                                  • ejdz Re: praca 21.07.04, 15:43
                                                    Dzięki wszystkim za kciukismile Szczerze, wątpię, żeby coś z tego wyszło... A to
                                                    chyba przez to wczorajsze plamienie. Do wczoraj miałam dużo nadziei, po
                                                    południu odeszły jak ręką odjął. Ustka w podkówkę do dołu. A dzisiaj dzięki Wam
                                                    wróciły na swoje miejscesmile) Ja też jeszcze godzinkę w pracy i uciekam. Jutro
                                                    zdam relację jak się skończył mój dylemat, na razie nic!!!
                                                  • aroska Re: Aroska 21.07.04, 14:15
                                                    he he he he hewink)))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    A propos grudnia...to tragiczny miesiąc dla kasy (Mikołaj, Boże Narodzenie, a
                                                    do tego urodziny mojej siostry i męża...są z tego samego dnia...he he...ale
                                                    inny rok)
                                                  • aroska Re: Ejdz 21.07.04, 14:04
                                                    My postanowiliśmy odkładać 1 tys....ale to teraz...bo potem jak będzie dzidziuś
                                                    to..ech...nie wyobrażam sobie tej sytuacji (ja nie będę pracować)...ale się nie
                                                    martwię..kasa jakoś się znajdzie...a najważniejszy dzidziuśwink))))))))))
                                                  • aroska kaska:))) 21.07.04, 14:08
                                                    smile)))))))))...he he Agguś...to tak jak ja...ponad stan...jak jeszcze Maciek był
                                                    tylkowink) moim chłopakiem to się śmiał, że jest np. czerwiec, a ja już wydaję
                                                    kasę z grudnia...hahahahahahahahahahahahah...ale jakoś zawsze wyszłam na
                                                    pluswink))...nie ma co...z życia trzeba korzystać..bo nie wiadomo co będzie
                                                    jutrowink))
                                                  • justynafx Re: Ejdz 21.07.04, 14:10
                                                    Ja podczas ciąży planuję iść na zwolnienie smile ale pracować wink wtedy będę miała
                                                    przez 9 miesięcy dwa źródła utrzymania big_grin Wtedy napewno duuuuuużo odłożę smile
                                                    Justi
                                                  • ejdz @@@ wytłumaczcie mi dziewczynki... 21.07.04, 12:38
                                                    Napisałam Wam, że przyszła ta niechciana itd. @... Ale... i tu zacznę od
                                                    początku:

                                                    Wczoraj po południu pojawiło się plamienie. Normalne, zawsze mam taki zwiastun.
                                                    Następnego dnia chwilę po pobudce, w czasie śniadania praktycznie leci jak z
                                                    waidra (nie śmiać się!!!) A dzisiaj jest już 12.30 i nic!!! Od wczorajszego
                                                    wieczornego mycia...Zupełnie nic, nawet plamień! Brzuszek mnie bolał koło 10,
                                                    więc sądziłam, że za kilka minut wszystko się "unormuje"... ale nie... Co ja
                                                    mam o tym myśleć???
            • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:28
              Hej dziewczynki smile))

              Pragnę powitać nową foremkę Kasię smile Tak jak zauważyłaś po postach płodność
              jest naszą mocną stroną...narazie w pisaniu, ale zawsze wink Kolejną Warszawiankę
              mamy smile

              Abielko wchodzę na forum patrzę, a to ty tutaj się ukrywasz po nocy wink Cieszę
              się, że powoli wracasz do siebie smile I nic się nie przejmuj, że nie jest tak
              różowo jak sobie myślałaś smile Za tydzień, dwa nie będziesz już pamiętała o
              większości problemów smile A za miesiąc to już wogóle smile)) Z czasem zapomina się o
              takich rzeczach smile Wiem sama po sobie, że teraz wszystkie pobyty w szpitalu
              wspominam dobrze, a przecież byłam po wypadku samochodowym i na onkologii o
              laryngologii nie wspomnę...czyli nic dobrego tam mnie nie spotkało smile Teraz to
              jest poprostu opowieść z mojego życia nic więcej...no chyba, że za kilka lat
              odezwą się połamane kości na zmianę pogody wink Nie trać głowy i uszy do góry big_grin
              Ciesz się rodzicami smile

              Aroska widzę, że u ciebie dzisiaj dobry humor smile Cieszy mnie to bardzo big_grinDD

              Agusik jak jadę w sierpniu do Zakopca smile i już nie mogę się doczekać wink Mnie
              rodzice „zrobili” w Zakopanem smile) Z twojego humoru cieszę się również big_grinDD
              Ja mam rewelacyjny huuuumoooor wink)))
              Rozanielona Justi
              • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:35
                Ejdz, głowa do góry!smile)) Może trafisz w okolice moich starań - w końcu jak
                znalazłam kumpelę na Mokotowie, to może na porodówce też się spotkamy?wink
                (pisałaś mi, gdzie mieszkasz na tym Mokotowie, bo, kurcze, nie mogę sobie
                przypomnieć...) A tak w ogóle to nie udałoby Ci się dołączyć do męża w sierpniu
                na parę dni...? Jeśli nam się nie uda trafić we wrześniu, to potem będzie
                wielki problem, bo mojego rudzielca wysyłają do Moskwy na 3 mce... Więc już
                siedzimy w necie i sprawdzamy loty do Moskwy i oczywiście będę do niego
                jeździła co miesiąc...wink No bynajmniej nie po to, żeby zwiedzać z nim Moskwewink
                • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 09:55
                  Aggu, myślałam o tym, ale tak na prawdę musiałabym od razu z nim lecieć, bo
                  braknie mi dosłownie kilka dni (max.4) do owu. Chociaż sama nie wiem kiedy mam
                  owu, to moje liczenie bardziej wynika z liczby dni do @ smile)
                  Nic no, jakoś to będzie... Po prostu miałam nadzieję, że uda się za pierwszym
                  razemsmile
                  Agusik, masz rację, powinnam doceniać co mogę teraz, a czego nie będę mogła jak
                  będę w ciążysmile)

                  Aggu, co do mieszkania... To oczywiście po remoncie, wprowadzamy się na róg
                  Niepodległości i Madalińskiegosmile Taki bliski Mokotówsmile
                  • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 12:16
                    Cześć dziewczynki.

                    Bardzo wam dziekuję za słowa otuchy...

                    U mnie sprawy mają się tak:kończy się właśnie @.(a miało jej nie być).
                    co do starań to jestem już zmęczona i zrezygnowana.Mam nadzieję ,że to minie.

                    ABIELKA cieszę się ,że wracasz od zdrowia no i do nas.

                    Dzisiaj pogoda znów się popsuła.Jest pochmurno i strasznie wieje.Ach te lato...

                    Strasznie się cieszę ,że kolejne foremki zaciążają.Kiedy w końcu padnie na
                    mnie?!
                    • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 12:21
                      Gabinia, nie przejmuj sięsmile U mnie też już miało nie być @ !!!
                      Mąż mnie nawet pytał w weeknd kiedy będzie @, a ja mu powiedziałam: " No wiesz,
                      nie wiem, może za 12 m-cy"... Cóż... Na pewno się doczekamysmile Jak po 6
                      staraniach nic nie będzie to pierwsza będę w kolejce do ginasmile)
                      • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 12:28
                        No właśnie Dziewczyny...to był dopiero Wasz pierwszy raz...mój 3...Poza tym
                        Gabi...Ty masz już córeczkę, więc o niebo wolałabym byc w Twojej sytuacji...Nie
                        jest źlewink)))))))))
          • gaja26 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 15:06
            Z W-wy jestem smile)) Pozdrawiam serdecznie!
          • gaja26 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 15:11
            To było do aggu wink

            > Nowa Kasia, skąd jesteś???
            > buziaczki!a.

            Czy ja kiedyś się nauczę odpowiadać pod danym postaem a nie na końcu całej
            listy... heh wink
            • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 15:15
              oj, aroska już poszła, papa!

              Kasiu i dobrze, wszystkie mamy tak ustawione posty, że ostatni wpis nam
              wyskakuje na samej górze albo na samym dole, inaczej bym w życiu nie znalazła
              Twojej odpowiedzi! Warszawianka wita Warszawiankęsmile

              Chyba dzisiaj wszystkie ostro pracujemy... wink
              buziaki od dzisiejszego pracusiawink
            • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 15:20
              Kasiu my już dawno przerzuciłyśmy się z drzewka na od najnowszego wink
              Przynajmniej ja smile I teraz nie gubię wpisów wink
              Justino
Inne wątki na temat:
Pełna wersja