Kto planuje poczęcie VII-IX 2004?

    • julkaisyn Julka ....i syn ....i .....???? 21.07.04, 15:41
      Hej
      mam na imie Julka , mam 3 letniego synka
      i wlasnie zaczynamy robic hihihih kolejne dziecko , chcielibysmy bardzo aby to
      byla dziewczynka

      Pozdarwiam
      • ejdz Re: Julka ....i syn ....i .....???? 21.07.04, 15:45
        Cześć Julkasmile
        Gratuluję podjęcia ważnej decyzji. Życzę szybkiego zajścia i zdrowego
        dzieciaczka, a jak do tego będzie dziewczynka... To sama już wieszsmile)
        • aggu Re: Julka ....i syn ....i .....???? 21.07.04, 15:50
          Julka, witaj wśród takich samym wariatek!wink

          Oj, ja dzisiaj tłumaczę, tłumaczę, aż mi para idzie uszami!wink

          Ejdz, uśmiech numer 102 proszę (to tekst mojego męża, tylko zawsze wymyśla inny
          numerwink I zrób teścik koniecznie, jak do rana się tak utrzyma. Ja tam jestem
          świnka, ale nawet się cieszę, bo może spadniesz tak jak ja na wrzesieńwink

          Justi, ja współpracuję z wydawnictwem z Łodzi i piszę dla nich książki. Na
          pewno na zwolnieniu będę pisać więcej - no i czasami tam jeżdżę na różne
          konsultacje, itpsmile No i oczywiście, jak już jadę, to na cały dzieńwink i sobie
          chodzę po Piotrkowskiejsmile

          No, ja zaraz też uciekam, buziaki i do jutra!!!
          a.
          • ejdz Re: Julka ....i syn ....i .....???? 21.07.04, 15:56
            Aggu, jesteś niesamowita!! Dla ciebie - uśmiech nr 102smile))))))))))))))))))
          • justynafx Agguś, Julka, Abielka i wyniki 21.07.04, 16:01
            Agguś to koniecznie musisz wpaść do mnie na kawkę, albo wybrać się ze mną do
            kawiarni smile

            Witaj Julka smile Teraz musisz koniecznie celować w dziewczynkę wink

            Ejdz koniecznie czekam jutro na doooobre wieści smile Tylko spokojnie, a będzie
            dobrze smile
            Też zaraz uciekam bo muszę odebrać wyniki, te które robiłam sobie w zeszły
            czwartek...kurcze jak to czas szybko leci, cały czas mam wrażenie że dziś
            wtorek... smile

            Abielko jak tam się czujesz?
            Całuski
            Justito
    • julkaisyn Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 16:09
      Ojjjj ale tu cudownie , nie wiedzialam ,ze macie taka super atmosfere
      jak sie ciesze , ze Was znalazlam smile)))

      a macie sposob na dziewczynke ???? hihihi

      Pozdarwiam , u mnie parno i zapowiada sie na deszcz .
      • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 16:29
        No pewnie, że mamy super atmosferkęsmile
        Ciekawa jestem czy chociaż będziesz próbować przebrnąć przez nasze postysmile)
        • ejdz wariatka:-) 21.07.04, 16:44
          oczywiście o mnie chodzi... co chwila biegam do kibelka i sprawdzam co z moją
          @.. do tego sama ze sobą gadam na forum... jesteście??
          • aroska Hej Dziewczynki;))))))) 22.07.04, 07:58
            Ciagle latowink)))...Witam nową Foremkę...a sposób na dziewczynkę owszem
            mamy...ale chyba taki teoretyczny, bo mi na razie nic nie chce wyjśćwink))))))))
            Buziakiwink))
            Ejdzi...jak tam??
            • ejdz Re: Hej Dziewczynki;))))))) 22.07.04, 08:34
              Cóż, wygląda na to, że jestem największą symulantką tego wątkusmile))))))))))))
              Tym razem przyjęłam godnie porażkę... Starania albo i nie (bo nie wiadomo czy
              zdążymy) zaczniemy po @... Ale czyż to nieprzyjemne???
              Fatalnie się czuję (fizycznie), wzięłam już nospę, ale wiłam się z bólu jeszcze
              ponad godzinę po jej zażyciu. Jednak kocham tabletkismile Zdążyłam zapomnieć jak
              to było, gdy ich nie brałam....
              • aroska Re: Hej Dziewczynki;))))))) 22.07.04, 08:39
                Będzie dobrzewink)))...a ja bez tabletek też chyba nie przeżyłabym tych dni...mi
                najbardziej pomaga Ibuprom i Pyralgina..
    • agnesp76 No proszę... 22.07.04, 08:40
      Nie było mnie jeden dzień, a tu już dwie nowe foremki (które witam
      serdeczniesmile))
      • agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 09:11
        Cześćsmile))))))))

        Szef ma dzisiaj dołasad( Na szczęście własnie wyjeżdża... oby nie wrócił zbyt
        szybko...
        A ja jak zwykle smile))))))) Ciąża mi służysmile Jutro w końcu odbieram wyniki i mam
        zamiar powiedzieć rodzicom i naszym najbliższym przyjaciołom, z którymi się
        spotykamy w weekend. Moja przyjaciółka rodzi już w sierpniusmile Miałyśmy być
        razem w ciąży... no i troszkę jesteśmysmile

        Miłego dzionkasmile
        Witam nowe Foremkismile))))
        • aggu Re: No proszę... 22.07.04, 09:30
          Ejdz, hip hip, hurra, spadasz do mnie na wrzesień!smile)) Zodiakalne bliźniaki to
          najsłodsze dzieciątkasmile Haha, tylko co ja będę mówić, jak się nie wstrzelę?!wink

          Agnes, no tak się zastanawiałam, gdzie Cię wcięło!wink

          Justi, kawka na pewno, mam nadzieję,że Agnes dołączy i zrobimy sobie małe
          łódzkie spotkankosmile

          Nie uwierzycie, spotkałam się wczoraj z tą moją psiapsiółą, co planowała
          kuchnię za fortunę i... wybiłam jej to z głowy!!!wink TO dla mnie wielki sukces,
          bo to ona zawsze twardo stąpa po ziemi i mi wybija różne głupoty z głowy, a
          wczoraj to ja się pastwiłamwink Ale za to skutek natychmiastowy i nieodwracalny!
          Hmmm, czyżby jakiś dobry negocjator się ze mnie robił?wink Ale mój mąż by się
          uśmiałwink

          buziaczki wszystkimsmile
          • agnesp76 Re: No proszę... 22.07.04, 09:41
            aggu napisała:

            > Agnes, no tak się zastanawiałam, gdzie Cię wcięło!wink

            Ty akurat powinnaś wiedzieć, bo Ci pisałam, że mnie nie będziesmile)


            > Justi, kawka na pewno, mam nadzieję,że Agnes dołączy i zrobimy sobie małe
            > łódzkie spotkankosmile

            No pewnie!!!
            • agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 09:46
              Agguś, Ty świnkosmile)) Nieładnie się tak cieszyć, że Ejdz nie wyszło... Dlaczego
              Wy chcecie mieć tak dobrze i być wszystkie razem na tym samym wątku ciążowym??smile
              Ja jeszcze nie wpisałam się na Marzec... Tu mi jest lepiejsmile)) No chyba, że
              mnie wyrzucicie...

              Pracujecie???
              • aggu Re: No proszę... 22.07.04, 09:50
                oki, agnes, pamiętam! Teraz już wiesz, dlaczego mój mąż się boi, że zapomnę o
                dzieciach i je gdzieś zostawięwink))

                Agusik, tylko spróbujesz nam stąd uciec!!! Dogonimy Cię z miotłami, przecież my
                czarownice!wink

                Ja tam mam nadzieję,że nawet jak podołączamy do różnych wątków, to nasz i tak
                będziemy kontynuować w komplecie...smile

                No i oczywiście, jest mi bardzo przykro, że Ejdz nie wyszło, ale muszę ją jakoś
                rozśmieszyć, a poza tym, nie powiem, nie chcę sama zostać na wrzesień...wink ALe
                i tak trzymam non stop kciuki za Was wszystkie!smile))



                • agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 09:53
                  Piękna dzisiaj pogodasmile) Znowu świeci słoneczkosmile Mam nadzieję, że już tak
                  zostaniesmile
                  Ciekawe gdzie podziewa się Fasolka... Znowu nas zostawiłasad( Może tak bardzo
                  się stara, że nie ma czasu...
              • aroska Re: No proszę... 22.07.04, 09:51
                Ja nie pracuję za bardzosmile))...A poza tym już mówiłam, że mam nadzieję, że
                wszystkie zostaniemy na jednym wątkuwink
                • agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 09:55
                  Tak się spieszyłam na 2900... Aroska, ubiegłaś mniesmile))
                  Ja też myślę, że wszystkie tu zostaniemy, na długo... Jako ciężaróweczki i
                  młode mamusie, i znowu jako ciężaróweczki ...
                • aroska Re: No proszę... 22.07.04, 09:56
                  Agguś nie martw się..ja pewnie zostanę na wrzesień..widzisz jak mi to idzie..he
                  hewink))))
                  • aroska Re: No proszę... 22.07.04, 10:00
                    Agusik..nie marudź..i tak masz już jedno szczęście..he
                    hewink))...żartuję...całkiem przypadkowowink))
                    • agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 10:26
                      Aroska, masz rację. Ja już mój limit na szczęście wyczerpałamsmile)))
                      Moja mam ciągle się śmieje, że ja urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą. Zawsze
                      mi sie najważniejsze rzeczy udawały... Mam nadzieję, że nie zapeszamsmile)
                      Wam też się uda... Może tak właśnie ma być, że wszystkie "zaskoczycie" (głupie
                      słowo) we wrześniusmile) Chciaż nie... Aroska, Tobie szczególnie przesyłam moje
                      wiruskismile)) Myślę, że uda Ci się wczesniej.
                      • justynafx Witam 22.07.04, 10:39
                        Kurna szef się kręci po biurze tongue_out Wysmaruje coś do Was jak tylko sobie
                        pojedzie wink Nie mogłam się oprzeć potrzebie przywitania się z Wami, kochane ;D
                        Całuski
                        Justi
                      • ejdz Re: No proszę... 22.07.04, 10:43
                        Już jestemsmile Humor mi dzisiaj dopisuje, ale aggu - przesadzasz z tą
                        radością!!! Oczywiście cieszę się, że nie chcesz zostać sama z próbami i
                        pomyślałaś o mniesmile) Ale faktycznie wszystko wskazuje na to, że dopiero we
                        wrześniu...
                        • ejdz Re: No proszę... 22.07.04, 10:44
                          Jednak podświadomie boję się, że próby będą, a nic prócz radości z przytulania
                          nie będzie... Jakieś czarne myśli mam...
                          • agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 10:50
                            Ejdz, wiem, że ciężko jest się wyluzować przy staraniach... Jednak ciesz się
                            nimi póki możeszsmile)) To takie przyjemnesmile) Ja teraz mam straszna blokadę jeżeli
                            chodzi o przytulankosad(( Mam nadzieję, że jak lekarz powie, że wszystko ok i
                            można ... to mi minie... Do wizyty jeszcze ok. 2 tygodnie...
                            • aroska Re: No proszę... 22.07.04, 10:53
                              Ejdzi...nie martw się...też myślałam, że uda mi się za pierwsyzm, potem za
                              drugim etc. Ja żeby się lepiej czuć robię sobię różne badania i jak coś okazuje
                              się ok to poprawia mi się humor...he hewink))))
                              Zresztą...musi się udać i tylewink)))
                          • agnesp76 Re: No proszę... 22.07.04, 10:52
                            Musimy myśleć tak: jak się nie udaje "zaskoczyć", to przynajmniej mamy miłe
                            wspomnienia z prób. Jak będziemy rozkoszować się radością przytulania, to nie
                            będziemy rozpaczały, że tym razem nie wyszło i wtedy będziemy bardziej na luzie
                            przytulać się po raz kolejny. No i wtedy nam na pewno wyjdziesmile)
                          • aggu Re: No proszę... 22.07.04, 10:55
                            ja tam nie przesadzam, po prostu się uśmiecham i jestem dobrej myślismile

                            Trzeba się cieszyć z przytulania i liczyć na ewentulane "efekty uboczne"wink
    • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 10:55
      Hejka...
      Dziewczyny - czy zauważyłyście że przebiłyśmy w postach (głównie Wy) wszystkie
      inne posty? Nie ma takiego drugiego z 2900 wpisami. Mam wrażenie że do 10.000
      spokojnie do końca roku dobijemy i do tego wszystkie z mniejszymi lub większymi
      brzuszkami.
      Ciesze się ogromnie że dołączyła do nas Edyta i Socka (Ania), razem jest Was
      już 4 mamuśkismile)))) czuję się jak to ja bym zaowocowała wasze ciąże (no nie
      bezpośrodnio) hihhi.
      Witam serdecznie nowe foremki: Gaję i Julkę.
      Fajnie że u Aniu już wszystko dobrze z nogą!

      Ja jeszcze starań nie zaczełam, bo dopiero 2 m-ce od szczepionki minęły, ale że
      cykle mam skrupulatnie rozrysowane to wiem kiedy zaczynam starania z użyciem
      testów owulacyjnych tak gdzieś koło 20-23 sierpnia (i wtedy trzmajcie za mnie
      kciuki, tak jak i ja Wam cały czas po cichu dopinguję i ciesze jak dziecko gdy
      Wam się udaje).........a portkami dalej trzęsę (tj. przed drugim porodem).

      Życzę Wam samychhhhhhhhh radości, bawcie się dobrze i samych sukcesów zawodowo-
      rodzinnie-dzieciatych.
      Wasz dobry duszek!!!!!!!!!!!!
      • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:02
        Witam szanowną Założycielkęsmile))

        Już myślałam, że gdzieś wyjechałaś... ale pamiętałam, że nie planujesz teraz
        urlopusmile
        Tak jak pisała Justi: jesteśmy bardzo płodne... w pisaniusmile)) Z dzidziami też
        pewnie dobrze nam pójdziesmile Nie mogę sie doczekać wrzesnia, wtedy dopiero
        posypią się fasoleczkismile)))


        • ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:07
          Agusik, jak we wrześniu się posypią to dowiemy się raczej w październikusmile
          Cholera, jak ja nie lubię czekać!!! Z cierpliwością to u mnie na bakier...
          • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:18
            Ejdz ja miałam na myśli, że we wrzesniu posypią się już dobre wiadomości, i tak
            do październikasmile))) Potem to już będzie typowo ciążowy wąteksmile I chyba nazwę
            zmienimy, bo będziemy wprowadzały inne foremki w błądsmile)
          • agnesp76 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:19
            ejdz napisała:

            > Cholera, jak ja nie lubię czekać!!! Z cierpliwością to u mnie na bakier...

            Nauczysz się cierpliwości. Przy dzieciątku. Bankowo!
            • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:24
              Z tą cierpliwością to różnie bywa.....mi jej nawet dzisiaj często brakuje,
              chodż sobie tumaczę że źle postępuję, a że człowiek czasem gupi to i błędy
              popełnia. Trzeba umieć się wyciszyć......
              Aggu - ja od początku kiedy dostałam okres mając 12 lat notuję wszystko, teraz
              tylko wygodniej bo w excelu i nawet ilość....hmm..tego....no wiesz........ze
              wszystkich lat pożycia z M....smile)))
              • aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:34
                He he...niezła jesteśsmile)))))))))))))))))))))))))))...ja też notuję (od 3
                miesięcy już wszystko, wcześniej tylko dni @)
              • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:36
                Fasolka, ale Ty jesteś skrupulatnasmile)))))))))))
                Kiedy masz urodzinki? bo pasujesz na pedantyczną Pannęsmile)) Ja do opisu tego
                znaku zodiaku wogóle nie pasuję - może dlatego, że z końca znaku jestemsmile))
                • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:34
                  agusik25 napisała:

                  > Fasolka, ale Ty jesteś skrupulatnasmile)))))))))))
                  > Kiedy masz urodzinki? bo pasujesz na pedantyczną Pannęsmile)) Ja do opisu tego
                  > znaku zodiaku wogóle nie pasuję - może dlatego, że z końca znaku jestemsmile))


                  jestem lipcowym raczkiem domatorem!
                  • aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:35
                    Agguś...a z której tv?
                    • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:37
                      haha, ostatnio sławnej, tvnwink
                      • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:42
                        Z tą książką to dobry pomysłsmile)))))))))
                        Aggu - załatw nam wejście do programu ROZMOWY W TOKU pt. Efekty forumpowych
                        spotkań gazety.pl w realu.......smile)))))))))))))
                        • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:46
                          haha, Fasolka, o to możemy się starać za rok, każda usiądzie z niemowlaczkiem
                          na kolanachwink - efekty widocznewink A co do rozmów w toku, to oni wyłapują chyba
                          ludzi właśnie z forum gazety... Napisali do mnie kiedyś, jak się nieopatrznie
                          wypowiedziałam na "seksuologii"...wink Oczywiście, pędem wymazałam tego mailawink
                          • aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:52
                            he he he...Agguś...wiedzieli do kogo pisząsmile))))))))))))))
                            A tak w ogóle to dostałaś moje maile?
                            • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:54
                              świntucha!wink

                              arosko, odpisywałam nawet, ale... znowu mi poczta gazetowa nie działa...
                              odpiszę na pewnosmile
                              • aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:57
                                he he...żartujęsmile)...a zresztą...możemy razem wystapićwink))))))))))))))
                                • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:01
                                  aroska, trzymam Cię za słowo, jak się odezwą jeszcze raz, to dam znaćwink

                                  justi, to my z mężem pękamy ze śmiechu, że każda impreza u jego rodziców
                                  zaczyna się od mierzenia ciśnienia wszystkim zebranymwink (oczywiście chodzi o
                                  imprezy teściów i ich znajomych) No w sumie... to co oni mają robić...?
                                  • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:05
                                    Dziewczyny, przecież za 30 lat wcale nie bedziemy takie stare! Przynajmniej
                                    ja smile)))

                                    Hihi

                                    PS: Chyba odstraszamy ilością postów, bo widziałam, że ktoś założył wątek "Kto
                                    planuje poczęcie VIII 2004 cz.II"smile))))))))
                                    • agnesp76 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:10
                                      agusik25 napisała:

                                      > PS: Chyba odstraszamy ilością postów, bo widziałam, że ktoś założył
                                      wątek "Kto
                                      > planuje poczęcie VIII 2004 cz.II"smile))))))))

                                      Prawdę mówiąc, to ja już nie patrzę na inne wątki tylko wchodzę w nasz i z
                                      niego nie wychodzę smile)
                                      • ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:20
                                        Macie niezłą fantazję z tymi 30 latkamismile)))

                                        Właśnie czytam o nacinaniu krocza, a właściwie możliwości wyboru (jestem może w
                                        połowie) i już jestem przerażona statystykami. 98% kobiet w jakimś szpitalu w
                                        Poznaniu jest nacinana przy porodzie. Ja jestem za nacięciem, jeśli będzie taka
                                        konieczność. Ale dlaczego traktują to rutynowo? Bo wygodniej? Bo muszą się
                                        nauczyć? Tylko czyim kosztem?
                                        • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:30
                                          Ejdz, ja rozmawiałam z mamą (jest pielęgniarką) o nacinaniu krocza przy
                                          porodzie. Wytłumaczyła mi, że zdecydowanie lepiej jest naciąć niż jakby miało
                                          pęknąć - robi się "gwiazdka" i wtedy dopiero jest problem z szyciem. Jeżeli
                                          chodzi o pytanie się kobiety podczas porodu, to nie wyobrażam sobie czy byłabym
                                          w stanie odpowiedzieć... Ja zdaję się na personel medyczyny, mam nadzieję, że
                                          będą wiedzieli co robićsmile Na razie staram się o tym nie myśleć... Przeraża mnie
                                          to, a nie mogę się denerwowaćsmile))
                                          • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:35
                                            wiecie co, ja od wielu miesięcy czytam czasem różne wątki, żeby wiedzieć, co w
                                            trawie piszczy,natomiast od rodzących już koleżanek słyszałam, że dużo należy
                                            od położnej... (chyba masażu szyjki przy porodzie). Mnie to nacinanie trochę
                                            przeraża... chciałabym uniknąć jak tylko się da...

                                            A ja tam marzę o porodzie do wody, ale w Wwie nie praktykują, tzn. tylko w
                                            Wołominie, a to trochę daleko...
                                            • agnesp76 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:48
                                              aggu napisała:

                                              > A ja tam marzę o porodzie do wody

                                              ja też bym chciała, ale... no właśnie albo tego nie praktykują, albo trzeba
                                              chodzić do lekarza X (który sie tym zajmuje) i rodzić w szpitalu, w którym bym
                                              nie chciała i płacić za wizyty (oczywiście prywatnie) - kiedyś była mowa o 120
                                              zł/wizyta. A mnie na to po prostu nie stać.

                                          • ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:37
                                            Agusik, ale chyba mnie nie zrozumiałaś... Może inaczej... W Polsce 9 kobiet na
                                            10 jest nacinanych, a np. w USA już tylko 2!!! Czy my jesteśmy inne? Czy nasi
                                            lekarze niedoświadczeni? Po prostu chciałbym, żeby lekarz umiał rozróżnić po
                                            akcji porodowej, mojej wielkości TAM, rozciągliwości i elastyczności skóry -
                                            czy powinnam być cięta czy nie. I nie chodzi o to czy się tego boję czy nie,
                                            czy będzie bolało czy nie, czy będzie się lepiej czy gorzej goiło. Chodzi tylko
                                            o to czy nacięcie jest na prawdę konieczne.
                                            • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:43
                                              Ejdz, rozumiemsmile
                                              Mnie też to przeraża... Ja jednak nie moge sobie wyobrazić, że to się samo
                                              rozciągnie - przynajmniej u mnie. Zresztą wszyscy od dawna straszą mnie, że
                                              będę miała okropny poród... bo za chuda, bo za wąskie biodra itp. Głupie
                                              gadaniesmile Jak powiem o ciąży, to dopiero się zaczniesmile)))
                                              Chyba jednak wolę nacięcie niż miałoby się wszystko rozwalić... A tak wogóle to
                                              liczę na bliźniaki i cesarskie cięciesmile
                                            • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:43
                                              Ejdz, te koleżanki, o których pisałam, rodziły właśnie za granicą... I ŻADNA
                                              nie miała nacinanego krocza, twierdziły, że położne specjalnie pod tym kątem
                                              kierowały akcją...
                                              • ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:47
                                                Ok, w takim razie mały cytacik. Ja tego nie wymyśliłam, ale jakby się chwilę
                                                zastanowić to sporo w tym prawdy:

                                                Cytuję Bardzo Mądrą Kobietę:
                                                "Co do rozmow z lekarzami o nacieciu jakoby chroniacym przed peknieciem krocza -
                                                proponuje na wizycie przeprowadzic eksperyment z kawalkiem tkaniny. Niech
                                                lekarz sprobuje go przerwac mocno naciagajac - rozciaga sie, ale nie peka.
                                                Nawet male naciecie powoduje rozdarcie sie tkaniny. Niestety podobnie jest z
                                                tkankami krocza."
                                                No to macie argument, zróbcie z nim co chcecie!
                                                (wyobraźcie sobie: spotykają się za miesiąc położnicy na jakimś sympozjum i
                                                opowiadają sobie, że te ciężarne w Polsce już zupełnie powariowały, zaczęły
                                                chodzić do ginekologów z jakimiś szmatami i kazały lekarzom je drzeć! smile)))
                                                IDEAŁ!!!!!!! Zróbmy to!"
                                                • agnesp76 nacięcie krocza 22.07.04, 13:54
                                                  Też o tym czytałam i:
                                                  - najpierw czytałam, ze powinno się nacinać, żeby nie pękło, bo pękniecie
                                                  trudniej się zszywa,
                                                  - potem napotykałam coraz więcej artykułów przeciwko nacinaniu - po pierwsze:
                                                  nie musi pęknąć, po drugie: jeśli pęknie, to lepiej (szybciej) się goi niż po
                                                  nacięciu i mniejsze ryzyko zakażenia, czy paprania rany, po trzecie: ponoć
                                                  można (w dużym stopniu) uniknąć nacięcia czy pęknięcia ćwicząc mięśnie Kegla
                                                  (nie wiem jak to się pisze) i rozciągając mięśnie krocza przed porodem - ponoć
                                                  odpowiednia elastyczność tych mięśni pozwala naciągnąć tak by główka dziecka
                                                  wyszła. To znaczy nie przed samym porodem ćwiczyć, tylko w czasie ciąży.
                                                  • abiela Re: nacięcie krocza 22.07.04, 13:55
                                                    Dokladnie to samo czytalam i tego chce sie trzymac.
                                                    Ania
                                                  • abiela Re: ostrzezenie 22.07.04, 13:58
                                                    Dziewczyny ostrzegam was, zamierzam nadrobic te wszytskie dni i bede was
                                                    zasypywac postami, musze przeciez wypowiedziec sie na wszytskie dodtad
                                                    poruszane tematym, wylac wszytskie troski i zaczac przynajmniej 10 nowyhc
                                                    tematowsmile))) Jestem przeciez strasznie wyglodzona;D
                                                    Ania
                                                  • fasolka31 Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:00
                                                    I bardzo dobrze, bo target trzeba wyrobić 20.000 tysięcy postów do końca
                                                    rokusmile))))
                                                  • agnesp76 Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:12
                                                    abiela napisała:

                                                    > Dziewczyny ostrzegam was, zamierzam nadrobic te wszytskie dni i bede was
                                                    > zasypywac postami, musze przeciez wypowiedziec sie na wszytskie dodtad
                                                    > poruszane tematy

                                                    no, ciekawa jestem Twojej wypowiedzi na temat trzydziestoletniej wizji wątku wink)
                                                  • abiela Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:14
                                                    Myslalm sobie lezac w lozku na ten temat i wymyslilam, ze fajnie by bylo
                                                    ciagnac watek jak juz bedziemy w ciazy, zeby sie nie pogubic i wymieniac
                                                    doswiadczeniami, ew. zalozyc nowy dla nas. Mowiac szczerze o 30 latach nie
                                                    myslalam, ale biorac pod uwage moje plany i wszytskie przeszkody zdrowotne to
                                                    ja jestem jak najbardziej za!!
                                                    Ania
                                                  • aggu Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:17
                                                    Abielka, jestem pewna, że zaraz będziesz biegaćsmile Ćwicz tylko dzielnie, ale nie
                                                    na siłę!

                                                    Rany, a ja Wam nie opowiedziałam, co mi się dzisiaj śniło... Urodziłam
                                                    chłopczyka i on był taki wielki, że się nie mieścił do wózka... taki mega
                                                    noworodek... koszmar!!!
                                                  • agusik25 Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:20
                                                    Agguś, jak mi się snił poród, noworodki itp. to okazało się, że jestem w
                                                    ciążysmile)))))))))))
                                              • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:51
                                                Macie rację z tym nacinaniem krocza. Niby lepiej że nacięte, ale czemu w innych
                                                krajach jest inaczej? - bo położne się bardziej przykładają.
                                                Sama byłam nacinana, nawet nie zakładałam innej opcji, miałam to szczęście że
                                                mnie nie bolało, a i z szycie też nie, goić też się szybko zagoiło. Za to teraz
                                                się stracham....czy w tym samym miejscu będą ciąć czy po drugiej
                                                stronie....brrrr...jak człowiek już taki uświadomiony to się bardziej boi.
                                                Zazdroszczę Wam że pierwszy raz przez to przejdziecie, bo wtedy człowiek taką
                                                wiarę ma że wszystko pójdzie cacy.....smile))
                                              • abiela Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:51
                                                Moje kochane, jak czytam wasze posty to od razu mi sie humor poprawia i geba
                                                sama usmiecha. Stwarzacie taka ciepla atmosfere!!!
                                                Mysle, ze juz bede czesciej zagladac, rodzice wyjezdzaja w sobote wiec bede
                                                miala czassmile
                                                Moj nogas jest oporny i zgina sie tylko do 90% i nie umiem sie nauczyc chodzic,
                                                kustykam tylko okropnie. Do tego mam kolano zwrocne do srodka troche. Mam
                                                cwiczenia i juz wczoraj tak cwiczylamw domu, ze mnie dzis miesnie w lydce bola.
                                                Jutro mam drugi raz cwiczenia z rehabilitantk ai mam nadzieje, ze sie cos
                                                poprawilo. jak na razie nie widze sie biegajacej, a zwolnienie mam tylko do
                                                przyzslej srody iwec sie pocieszam ze w moze juz bede biegac w czwartek???
                                                Aha szwy jeszcze mam, jutro sie dowiem kiedy beda wyciagane.
                                                Tyle o mnie.
                                                zapomnialam pogratulowac Ani (socka) - super wiadomosc!!!
                                                Justi nie napisalas jak tam wyniki, kiedy odbierasz?
                                                Aggus nie martw sie wyglada na to, ze ja spadne z Toba nawrzesien albo i na
                                                pazdziernik....
                                                Jesli chodzi o naicnanie krocza to ja mam przed tym absolutny horror!! Wiem
                                                jednak, ze tu nie nacinaja tak rutynowo i bede probowala zeby mnie to ominelo.
                                                Poza tym tutejsze polozne i lekarze uwazaja, ze naturalne rozerwanie wcale nie
                                                jest gorsze od naciecia - to MIT. W koncu zwykle rany tez sie nam jakos goja.
                                                Mnie przeraza, ze jakis lekarz mnie tam bedzie zszywal wg sowjego widzimisie i
                                                decydoiwal o mojej szorokosci/ciasnosci.

                                                Aha, dla Mychy tez specjalne pozdrowienia. ja mysle, ze mycha juz jest w
                                                ciazysmile) Aggus, super pomysl z tym wyslaniem, ze tez wczesniej na to nie
                                                wpadlysmy.

                                                Aroska, ejdz trzymam mocno kciuki za udane starania.
                                                Za pozostale dziewczyny oczywiscie tez!
                                                Mnostwo calusow,
                                                Ania
                                                • aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:00
                                                  Hej Abielko..fajnie, że już powoli do nas wracasz...a z kolanem będzie tylko
                                                  coraz lepiej...nie martw sięwink))))))
                                                  Agguś i Agnes...ja też myślałam o porodzie w wodzie...akurat we Wrocku są takie
                                                  możliwości...może się zdecyduję jak już będzie to i owowink))))))
                                                  Co do nacinania...ja już sama nie mam zdania na ten temat...tyle opinii...
                                                  Fasolko...piszesz, że Ciebie nic przy nacinaniu i zszywaniu nie bolało...miałaś
                                                  znieczulenie?
                                                  • abiela Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:03
                                                    Fasolko czytalam o targecie i mowie wam, zapisze was na smiercsmile)))
                                                    Dzieki arosko, mam taka nadzieje, ze mi do konca zycia nogi w X nie zostana i
                                                    ze sa szanse, na ukleknieciesmile)))
                                                    A ja w wodzie chyba nie chce rodzic.
                                                    Ania
                                                  • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:09
                                                    Cięcie miałam w czasie parcia (czyli tak jak trzeba) i dlatego nie bolało, bo
                                                    skóra była napięta, ale czułam to. Odebrałam to jako uczucie cięcia dętki, gumy
                                                    czegoś takiego, taki zgrzyt. A zszywanie miałam ze znieczuleniem, które nawet
                                                    działo o dziwo do przedostatniego szwu, ale zapytali się czy wytrzymam i
                                                    ostatnie 2 miałam bez znieczulenia, bo byłam już taka szczęśliwa, że nic mnie
                                                    nie boli, że to szczypanie odebrałam jak słodką przyjemnośćsmile)))
                                                  • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:13
                                                    Boję się porodu jak cholera, bo wiem jak mnie bolało i jak długo trwał - i to
                                                    było najgorsze: długość porodu. Wolę mocno i krótko, sił brakowało. I dlatego
                                                    się boję, tego cierpienia i że dziecko będzie większe (tak statystycznie jest)
                                                    a to spowoduje znowu długi poród. A pozza tym to cudowne uczucie, jak widzisz
                                                    małego stworka, który wyskoczył z twojego brzuszka.
                                                  • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:06
                                                    Abielko, witajsmile))
                                                    Pisz dużo, bardzo chętnie poczytamsmile

                                                    Fasolko, Ty to jesteś szczęściara, że tak Ci łatwo poszło z tym nacinaniemsmile I
                                                    czemu Ty się boisz drugiego porodu?smile)))
                                                  • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:13
                                                    Abielka, hej, hej! Ale super, że jesteś!!! Czekamy na Twoje stosy postów!smile

                                                    Agnes, w Wwie chyba nie jest tak źle, bo można chodzić do jakiego lekarza się
                                                    chce, w dniu porodu jechać do obojętnie którego szpitala - no, chyba że się ma
                                                    opłacona położną... Czyli, jeśli wystarczy czasu, to można jechać do Wołominawink
                                                    E tam, o tym to będziemy pisać za pół rokuwink

                                                    Fasolka, ale pocięli Cię, pozszywali i jest ok...? Nic nie boli, nie ciągnie? I
                                                    wiesz, jeśli chodzi o te Twoje notatki, to wtedy też wszystko ok...?wink
                                                  • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) do AGGU 22.07.04, 14:42
                                                    dokładnie tak jest, nic nie boli i nie ciągnie. Pierwsze 2 m-ce pobolewało na
                                                    zmianę pogody lub przy długich spacerach, a teraz to nawet słabo ją widać. A w
                                                    sprawach.... och...ten..u mnie nawet jest lepiej, bo jestem bardziej wrażliwa i
                                                    nic nie boli........chociaż...hmmm....mam wrazenie że mam niżej macicę (co to
                                                    za słowo a fee) i wtedy czasem boli, ale tak to nie.

                                                    A co do snów - to się uśmiałam z koszmarnego dużego dzidziusia i gdyby miały
                                                    się moje sny sprawdzić (tak jak pisała Agusik) to tragedia by była, bo ostatnio
                                                    śniło mi się że urodziłam wieloraczki....aż 14-ro........to był horror!
                                                    Widziałam oczyma biedę, gar kaszy i siebie w fartuchu....dobrze to tylko sen
                                                    był!
                                      • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:20
                                        Ja sobie jeszcze przeglądam ciążowesmile I to od dawnasmile))))))
                        • justynafx Rozmowy staruszek:)))))))))))))))))) 22.07.04, 12:55
                          Agnes znowu rykłam śmiechem do monitora przez te trzydzieści lat na forum smile))
                          Ale...nigdy nic nie wiadomo wink Tylko o czym będziemy pisały na trzydzieści
                          lat? smile Dzieci odchowane, same na emeryturze, mieszkanie odremontowane, brak
                          seksu smile Chyba to tym, co którą boli i u jakiego lekarza była big_grinDD O
                          osteoporozie, o katarakcie, o lumbago i strzykaniu w kościach, hahaha
                          Justi
                          • agnesp76 Re: Rozmowy staruszek:)))))))))))))))))) 22.07.04, 13:00
                            Będziemy planować poczęcie naszych wnucząt!
                            Tak coś podejrzewam.

                            Od kwietnia do końca roku mamy zrobić 18900 postów. To daje ok 20 tysięcy na
                            rok. Razy 30, to będzie 600 000 postów za 30 lat wink)
              • ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:36
                Fasolka!! Jesteś niesamowita!!!
                Kurcze... może też powinnam. Jak się nie będą udawały próby (nie zakładam) to
                będę miała jakieś porównanie i może jakieś wnioski się nasunąsmile)
                • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:42
                  Fasolka, no dosłownie szczęka mi opadła... do ziemi... Ja jestem taka
                  roztrzepana, że @ zapisuję z góry, bo mam książkowo...wink potem koryguję
                  ewentualne zmiany, jeśli pamiętam. Jestem natomiast nieoceniona w zapisywaniu
                  szczególnych dat, więc każdego miesiąca mamy rocznicę czegośwink i trzeba ją
                  uczczićwink))

                  Justi, kurka, zaraź Ejdz dzikim optymizmem, bo mi nie wychodzi!!!wink
                  • ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:46
                    Aggu, nie załamuj się, na prawdę nie jest tak źle!!! Wczoraj było tragicznie,
                    ale dzisiaj już mi przeszłosmile Będę próbować ile się da!! do wyjazdu męża... A
                    może nie wyjedzie???? Nadal szuka lokumsmile)
              • agnesp76 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:44
                fasolka31 napisała:

                > Z tą cierpliwością to różnie bywa.....mi jej nawet dzisiaj często brakuje,
                > chodż sobie tumaczę że źle postępuję, a że człowiek czasem gupi to i błędy
                > popełnia. Trzeba umieć się wyciszyć......

                Całkowicie się z Tobą zgadzam. Mnie też często zdarza się tracić cierpliwość,
                pomimo całej świadomości, ze nie tak powinnam postępować. Ale jak sobie
                porównam siebie sprzed iluś tam lat do siebie dzisiejszej, to jednak dochodzę
                do wniosku, ze dużo cierpliwości sie nauczyłam. Dużo mi też brakuje, ale to
                inna rzeczwink)


                > Aggu - ja od początku kiedy dostałam okres mając 12 lat notuję wszystko,
                teraz
                > tylko wygodniej bo w excelu i nawet ilość....hmm..tego....no wiesz........ze
                > wszystkich lat pożycia z M....smile)))
        • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:08
          Trochę urlopu mam na początku sierpnia i mam nadzieję że mi to przysłuży i
          mojemu M i uda się za pierwszym razem, bo tak bym chciała urodzić w maju lub
          czerwcu.
          Agusik - ty to masz już fajnie........achchch!
          • agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:15
            Tak, mam fajniesmile))
            Troszkę mi tylko szkoda... bo ja też chciałam urodzić w maju, czerwcu... Nie
            mogłam juz wytrzymać i się pospieszyłamsmile Zresztą nie myślałam, że uda się tak
            szybko. Chociaż jakby sie tak zastanowić to marzec też ma swoje plusysmile Ja
            urodzę gdzieś tak chyba pod koniec więc będę miała już ładną pogodę na
            spacerkismile No i na początku maja mój braciszek idzie do I Komunii więc będę
            mogła już z dzidzią przyjść, a nie z ogromnym brzuchemsmile)) Jak to sobie
            wszystko wyobrażam to nie mogę uwierzyćsmile)))))
      • justynafx przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:08
        Oj tak fasolko ja tez śledzę z przerażeniem tempo naszych wpisów smile Wyliczyłam,
        że dziennie (od pon. do pt.) płodzimy około 100 wpisów smile "Łikendy" są
        słabsze smile Wyliczyłam, że przez tydzień mamy in plus 500 postów, w miesiącu
        2000 a do końca roku osiągniemy magiczną liczbę 16000 postów(nie liczyłam
        weekendów)!!!!Puls te 2900 to wychodzi !!!!18900!!!! ;DDD Tak, tak macie
        rację smileszef wyszedł big_grin
        Całuski
        Justi
        • fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:10
          To chyba gazeta.pl - będzie musiała nas jakoś uchonorować za
          płodność..dosłownie i w przenośnismile))))))))))))
          • aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:13
            Cześć Fasolka...to gdzie Ty się podziewałaś skoro byłaś cały czas...no??wink)
            Oczywiście trzymam kciuki za miesiącwink
            • aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:18
              Fasolko, jak super Cię czytać, bo już się martwiłyśmy, że nam uciekłaśwink Ja
              też, tak jak Ty, mam wszystkie dni rozpisane w kalendarzu, hihihiwink Mężusiowi
              tego nie pokażę, żeby się nie stresowałwink))

              Ejdz, ucz się cierpliwości, ucz, za rok będzie jak znalazłwink
    • agnesp76 Tak sobie myślę... 22.07.04, 11:49
      że jak mycha wróci do nas to się chyba załamie naszą "płodnością"
      To już chyba gorzej niz lektura szkolna - bohaterów przybywa, wątków (tematów)
      też, a do tego chronologia ???
      • aggu Re: Tak sobie myślę... 22.07.04, 11:53
        hahaha, Ejdz, może jego szef połknie, że znalazł mieszkanie, ale dopiero od...
        listopada?wink Kurcze, że ten Londyn taki duży!wink

        Agnes, od mychy to mogłyśmy wziąć adres i jej wysłać listem te setki stron...
        Kurcze, a może tak zrobimy? Jak napiszemy na kopercie Dębki, knajpa Kurczak, to
        listonosz znajdzie, nie? A może na tej stronce, którą podawała, był adres...
        Słuchajcie, to genialny pomysł, ja mogę wysłaćwink
        • agusik25 Re: Tak sobie myślę... 22.07.04, 11:56
          Agguś, super pomysłsmile)))
          Najlepiej odszukać tą stronę internetową, tam na pewno bedzie adres.
          I oczywiście prześlij Madzi tysiąc buziaków od nassmile)))))))))
          • ejdz Re: Tak sobie myślę... 22.07.04, 11:58
            To były Dębki czy Dąbki???
          • aroska Re: Tak sobie myślę... 22.07.04, 11:59
            Agguś...super pomysł..popieramwink

          • aggu Pozdrowienia dla mychy 22.07.04, 11:59
            Słuchajcie, piszcie do mychy co chcecie, ja to dziś wieczorem wydrukuję i wyślę
            do Dębek. Jak ona wróci za miesiąc, to się już nie połapie w wątku, bidulawink

            Ja napiszę jej jakąś karteczkę na wstępie, że postanowiłyśmy jej wysłać
            wszystko, żeby była na bieżąco i się z nami cieszyławink Ale będzie miała fajną
            lekturkę do poduszki, hihihiwink

            Kto ma ochotę, wpisujcie listy do mychysmile
            • aroska Re: Pozdrowienia dla mychy 22.07.04, 12:02
              Hej Madziusmile)))))))))))) Mamy nadzieję, że wypoczywasz, a przy okazji starania
              w toku...a może już cosik??smile)))))))))
              Wracaj szybciutko do nas, bo tu wciąż ciążówek przybywasmile))

              Buziaki ogromne...pa pawink))))))))))))
              • agusik25 Re: Pozdrowienia dla mychy 22.07.04, 12:07
                Cześćsmile))))

                Przesyłam buziaki i ciążowe wiruskismile)) Może Ci się przydadzą...
                Do września jeszcze tyle czasusmile Jak wrócisz to nie wskakuj na ciążowe watki
                tylko od razu do nassmile)) Nasz zrobił sie taki dla planujących, starających się
                i ciężarnychsmile
                Miłej lekturysmile Przeczytaj chociaż połowęsmile

                Pozdrawiam cieplutkosmile
              • justynafx Namiary na Myche 22.07.04, 12:13

                Kurczak Bar
                84-110 Dębki,
                ul. Spacerowa b/n




                • aggu Re: Namiary na Myche 22.07.04, 12:15
                  Justi, haha, właśnie znalazłam namiary na mychę, ale dzięki! Mi to zabrało
                  trochę dłużejwink
                  Dziewczynki, pozwolicie, że mianuję Justi naszą archiwistką i kadrową zarazem?wink
                  • agnesp76 Re: Namiary na Myche 22.07.04, 12:20
                    Proszę, proszę - wystarczy głośno (czyt. pisemnie) pomyśleć a aggu robi już
                    ogólnokrajową akcję.
                    Pozdrowionka dla kreskówek (tych z 1 kreską i tych 2 kreskami)
                  • justynafx Re: Namiary na Myche 22.07.04, 12:21
                    smile))))) Mnie szukanie zajęło 30sek. bo miałam link do strony na gg smile))) Tylko
                    trochę późno zajrzałam do Was, bo trochę pracki mam smile
                    Czuję się zaszczycona zwłaszcza po tym jak wyliczyłam, że do końca roku
                    spłodzimy 18900 postów smile Zobaczymy czy się sprawdzi wink Jak Abielka wróci to
                    zapewne liczba ta się dodatkowo zwiększy wink
                    Justi-Archiwistka
                    • agusik25 Re: Namiary na Myche 22.07.04, 12:24
                      Ja też sobie chyba wydrukuję tą naszą korespondencjęsmile Miło jest powspominaćsmile
                      Właśnie czytałam wcześniejsze postysmile)))
                      • agnesp76 Wątek powstał 21.04 - właśnie nam kwartał stuknął! 22.07.04, 12:28
                        agusik25 napisała:

                        > Ja też sobie chyba wydrukuję tą naszą korespondencjęsmile Miło jest
                        powspominaćsmile

                        To Twoje wspominanie - odczytałam, jakbyśmy tu już ze trzydzieści lat
                        pisały wink))
                    • agnesp76 płodność naszego wątku 22.07.04, 12:24
                      justynafx napisała:

                      > Czuję się zaszczycona zwłaszcza po tym jak wyliczyłam, że do końca roku
                      > spłodzimy 18900 postów smile Zobaczymy czy się sprawdzi wink Jak Abielka wróci to
                      > zapewne liczba ta się dodatkowo zwiększy wink
                      > Justi-Archiwistka

                      mnie również milo z tego powodu - nie wiem czy nie staniemy się sławne, jak
                      zobaczą, ze takie płodne jesteśmy to będą o nas w gazetach pisać wink))
                      Nie wiem czy są jakieś wątki/stronki tak aktywnie odwiedzanesmile)

                      (no może jakieś erotyczne wink)
                      • aggu Re: płodność naszego wątku 22.07.04, 12:28
                        agnes, haha, to może ja o nas książkę napiszę?wink do tego mam przyjaciółkę w tv,
                        mogę z nią zagadaćwink

                        hahahahahahahahahahahahaha!wink
                      • agnesp76 Re: płodność naszego wątku 22.07.04, 12:33
                        > nie wiem czy nie staniemy się sławne, jak
                        > zobaczą, ze takie płodne jesteśmy to będą o nas w gazetach pisać wink))

                        albo o tym, że zapchałyśmy serwer gazety (żebyśmy tylko w jakiś konflikt z
                        prawem nie wpadły z tego powoduwink
    • aroska pa......... 22.07.04, 14:21
      idę już...buziakismile))))))
      • abiela Re: pa......... 22.07.04, 14:26
        Milego wieczorak arosko!
        Agusik jakby tak bylo to ja bym juz przynajmniej 10 dzieci musiala miecsmile)
        Aggus sprawdz maile!
        Ania
      • justynafx to ja 22.07.04, 14:35
        Wiecie co może ja jestem szurnięta, ale ja się nastawiam na cesarkę...zapłacę
        nawet 1500zł. Możliwe, że teraz tak myślę, a potem mi się jeszcze 100razy
        zmieni..znacie mnie smile

        Abielko, kochanie nie załamuj się tu z powodu jakiegoś tam kolana ;DDD
        Oczywiście żartuję smile Ja po wypadku samochodowym tez myślałam, ze nigdy już nie
        będę w stanie tańczyć i wyginać się smile Teraz jestem w stanie zrobić nawet
        salto smile Z tym, że ja dochodziłam do siebie 2 miesiące...wink
        Wyników wczoraj nie odebrałam, bo jechaliśmy do znajomych i już nie zdążyłam,
        bo mnie Robik mnie ponaglał smile Ja mam duuuużą cierpliwość smile

        Agguś co z tą przesyłką do Madzi? Jak coś to może podzielimy się obowiązkami i
        każda wyśle po części, bo ja sądze, że będzie z tego duuuużo stron, nawet jeśli
        będą drukowane po obu stronach wink Zresztą wysłać można na raty smile i tak Mycha
        wszystkiego na raz nie przeczyta smile))

        Wasza Justi
        • aggu Re: to ja 22.07.04, 14:41
          Justi, nie drukowałam jeszcze, zacznę za pół godzinki, żebyśmy napisały jeszcze
          ile sie dawink Wiesz co, wycyganiłam już od sekretarki wielką olbrzymią kopertę i
          powinno się wszystko zmieścićsmile)) Tylko że ja na mojej drukarce nie mogę
          drukować dwustronnie...sad((

          Agusik, jestem w środku małpy, więc nie ma szans na fasolkęwink Do tego mi się
          wcale nie śnił poród, tylko moje zdruzgotanie, jak nie mogłam go zmieścić do
          wózka... straszne to było!!!wink

          Abielko, ale super!!! Już lecę czytaćwink
          • agnesp76 do aggu 22.07.04, 14:49
            nie wiem jakiej przeglądarki używasz, ale można zmienić czcionkę wyświetlania
            na najmniejszą - wtedy więcej się zmieści smile)

            w exploratorze: Widok>>Rozmiar tekstu
            • aggu mam prośbę - przesyłka do mychy 22.07.04, 14:54
              dziewczyny, to wyjdzie tak niewyobrażalna ilość stron, że... trzeba by
              pokopiować do do worda i rozszerzyć marginesy,żeby nasze posty miały szerokość
              całej strony, inaczej to będą dwie ryzy papieru...

              czy możemy się jakoś podzielić??? bo ja sama nie zdołam tego zrobić... Trzeba
              zacząć od 9 czerwca, to był mychy ostatni dzień, chyba 700-800 strona, przed
              chwilą sprawdzałam.

              która wchodzi??? może każda po 5 stówek... to i tak będzie z godzina roboty dla
              każdej...
              • aggu nie ma mailików... 22.07.04, 14:56
                ogłaszam ze smutkiem, arosko i abielko, że żadne mailiki do mnie nie doszły...
                pewnie znowu problemy ze skrzynką...sad(( czekam dalejsmile
                • agusik25 Re: prośba 22.07.04, 15:01
                  Aggus, nie ma sprawy. Ja się pisze na tosmile
                  Przydziel mi tylko jakiś przedział postów.
                  Teraz juz naprawdę idęsmile))

                  Pa pa
                  • aggu Re: prośba 22.07.04, 15:05
                    agusik, dzięki, mam nadzieję na następne zgłoszenia.

                    Ja zaczynam od 800-900, to ostatnie wpisy mychy i zrobię 5 setek, czyli do 1200-
                    1300.

                    Gdybyś mogła,to zacznij od 1300-1400 i zrób, ile możesz

                    papapa
                    a.
                  • agnesp76 Re: prośba 22.07.04, 15:06
                    Ok. Przydzielaj. Tylko musimy chyba zmienić ustawienie wątku (wszystkie tak
                    samo) na: od najstarszego - wtedy nie będą nam się numerki zmieniać - bo nowe
                    dopiszą się na końcu.
                    • aggu Re: prośba 22.07.04, 15:09
                      dokładnie, agnes, ja i tak mam zawsze na "od najstarszego"

                      agnes, zaczniesz od 1800? Na razie bierzemy po 5 setek, ok?
                      ja 800-1300
                      agusik 1300-1800
                      agnes 1800-2200

                      jak nie zdążymy, to jutro porozdzielamy od nowa
                      dzięki!!!
                      • agnesp76 Re: prośba 22.07.04, 15:10
                        aggu napisała:

                        > dokładnie, agnes, ja i tak mam zawsze na "od najstarszego"
                        >
                        > agnes, zaczniesz od 1800? Na razie bierzemy po 5 setek, ok?
                        > ja 800-1300
                        > agusik 1300-1800
                        > agnes 1800-2200 - do 2300 chyba???
                        >
                        > jak nie zdążymy, to jutro porozdzielamy od nowa
                        > dzięki!!!
                      • agnesp76 Re: prośba 22.07.04, 15:29
                        na razie skopiowałam sobie do Worda cały kawałek 300 postów (wyszło chyba 60
                        stron), zrobiłam marginesy po 1 cm (dół 1,5), czcionki o 2 pkt w dół (na 8 pkt)
                        i jeszcze zamień: ręczny podział wiersza na spacje. To mi wyszło 25 stron. To i
                        tak chyba dużo. A moze podzielmy się po 300 stron - tak jak można maksymalnie
                        ustawić w forum. Bo z 500 jest ten problem, że trzeba liczyć.
                        Pozdrawiam
                        • aggu Re: prośba 22.07.04, 15:32
                          rany, aga, ja myślałam, że będę musiała ustawiać marginesy do każdego posta
                          osobno... albo backspacem. niezła jestem, kurka! W takim razie sorry za
                          zawracanie głowy, bo z Twojego postu wynika, że to się robi w 5 minsmile))

                          i w dodatku nie wiedziałam, że mogę sobie ustawić 300 postów na raz...wink

                          oj, ja, blondi...wink
                          • justynafx Re: prośba 22.07.04, 16:36
                            Ja się piszę do pomocy oczywiście!!! Dawajcie mi robotesmile Które mam drukować to
                            zaczynam od zaraz smile Mam możliwość drukowania dwustronnego...tzn to żadna
                            możliwość poprostu dziele ilość stron na pół wpuszczam tyle kartek i jak się
                            skończą te same wkładam tylko do góry nogami. Potem się spina i można czytać
                            raz od początku jedne strony, a potem drugie od końca smile))) Ja wiedziałam, że
                            tak będzie dlatego zaproponowałam podział smile Jak jeszcze nie miałam netu w domu
                            to drukowałam sobie wątki, żeby móc poczytać smile)) i wiem co to znaczy
                            2000wpisówsmile))
                            Trzeba się dogadać, aby wysyłać chronologicznie, bo z różnych miejsc przesyłka
                            będzie dochodziła w różnym czasie smile Ech, my to mamy pomysły tongue_out
                            Przydzielajcie!!! Jak dotrę do domu to się zabiore za rozplanowywanie smile
                            Justi
        • abiela Re: to ja 22.07.04, 14:41
          Ja chyba jednak cesarki nie chce.... Jakos tak mam warzenie, ze po niej sie
          dluzej do siebie dochodzi.
          Uciekam kochane, bo rodzice wrocili. Pa
          Ania
          • aggu Re: to ja 22.07.04, 14:43
            justi, a co do cesarki, to ja jeszcze niedawno byłam na NIE, bo to operacja, bo
            poród musi być naturalny, ale teraz... ja nie pocięta, dzidzia nie wymęczona,
            krocze całe... Też o tym czasem myślę...wink Tylko że wtedy nie mogłabym mieć
            jednego po drugimsad
            • aggu Re: to ja 22.07.04, 14:45
              fasolko, to mnie uspokoiłaś... bo ja już miałam wizję, że potem się nie da...wink
              • agusik25 Re: pa pa 22.07.04, 14:48
                Dziewczynki, ja też zaraz uciekamsmile) Znowu moja kolej na obiadeksmile Jutro gotuje
                mężuś, nareszcie.

                Fasolko, 14? To faktycznie troszke dużosmile Raczej nie jest to wykonalnesmile

                PAsmile))))))))))))))))))
                • gabinia24 Re: hej 22.07.04, 21:39
                  Dziewczyny jesteście niesamowite!!!
                  Już ktoś to napisał.ale ja powtórzę ,że pomysł wysłania wątku dla mychy jest
                  super
                  Z chęcią bym się przyłączyła do drukowania ,ale nie mam niestety drukarkisad

                  Co do nacięcia hmmm...przeszłam przez to.Nie czułam przy tym żadnego bólu.Było
                  to w czasie parcia więc ból parcia był tak silny ,że cięcie tylko słyszałam ale
                  nie poczułam.Zszywanie było w znieczuleniu.Nie bolało.

                  FASOLKO ja się boję jak nie wiem co, mimo że jeszcze nie jestem w ciązy.
                  Jak miałm rodzić Julkę wogóle się nie bałam,bo nie wiedziałam co mnie czeka.
                  Teraz już wiem i strach jest większy.
                  Ale przeżyłam i drugi raz też mi się uda!!!
                  • justynafx Re: hej 22.07.04, 23:43
                    Hej Gabinia, co tak rzadko do nas zaglądasz? smile

                    Słuchajcie ja nawet nie zauważyłam, a tu przecież przekroczyłyśmy magiczną
                    liczbę 3000 !!!! smile
                    Właśnie obejrzałam Matrix'a na DVD i jestem pod wrażeniem, ale...dużo
                    niedoróbek było... ale smile Keanu Reeves jest niesamowity smile coś ma takiego w
                    sobie, że mi miękną kolana smile Eeech, idę spać smile tam w łóżku chrapie mój
                    Kaenu wink
                    Dobranoc
                    Justi
                    • aroska Weekend Weekend;)) 23.07.04, 08:39
                      Znowu szybko minął mi tydzień...nie wiem czemu...właśnie chyba powinno się
                      dłużyć...
                      Ja oczywiście dołączam się do współpracy...powiedzcie które mam wydrukowaćsmile))
                      A poza tym gratulacje 3000 postów...ale wynikwink)))))))
                      We Wrocławiu trochę chłodniej...i dzięki Boguwink)))))))
                      Buziakiwink)
                      • ejdz Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:00
                        Cześć!
                        Przyłączam się do gratulacji za pomysł wysłania postów do mychysmile)
                        Na razie nie zgłaszam się do pomocy, bo mam dzisiaj dużo pracy na jużsad Jak
                        skończę to chętnie wtedy pomogęsmile)
                        • agusik25 Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:19
                          Cześćsmile))))))

                          Fajnie, że już piąteksmile)
                          Za drukowanie zabiorę się jak tylko Szef wyjedzie... Około 12 ma jechać do
                          swojego domku nad jeziorkiemsmile Jakbym czegos nie umiała to będę Was prosić o
                          pomocsmile Mam drukować od 1300-1800 ale według jakiego ułożenia? Drzewka?

                          Buziaki

                          PS: Kurcze, już mam delikatnitką kreseczkę na brzuchusad Czy to nie za szybko...
                          Co prawda jest ledwo widoczna...
                          • aggu Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:40
                            hej, hej! justi, ze stronami super pomysł, najpierw z jednej, potem z drugiej,
                            tylko trzeba ponumerować strony i na górze zaznaczyć, jakie to numery postów,
                            żeby mycha się nie pogubiła.

                            Słuchajcie, przeklejmy to najpierw do worda, zmieńmy marginesy i czcionkę i
                            zobaczmy, ile stron nam wyjdzie. Ja zobaczę, z jaką prędkością to się u mnie
                            drukuje i czy jest problem, żebym wydrukowała wszystko. I wtedy zadecydujemy,
                            czy to wysyłać w kawałkach, czy jutro wszystko mam puścić z Gdyni (będę tam
                            jutro, to szybko dojdzie). WIęc na razie nic nie drukujcie, tylko zróbmy
                            formatowanie. ja, oczywiście, w poluwink

                            Agusik, nieźle, ponoć ta kreska to taka książkowa zasada, bo wielu babkom się
                            nie pojawia, a Ty już maszwink))
                          • agnesp76 Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:42
                            Wczoraj pisaliśmy aby ustawić od najstarszego, bo wtedy nie będzie się zmieniać
                            zawartość kolejnych stron
                            a kto które posty drukuje, to jeszcze dzisiaj ustalimysmile)
                            • aggu Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:47
                              o, agnes, jesteś!!! pytanko: słuchaj, przekleiłam wszystko do worda, ale żeby
                              rozciągnąć na całą szerokość strony, to potrafię to zrobić tylko ręcznie
                              linijka po linijce... Jak Ty to robisz...? Wiesz, o co mi chodzi...

                              Dokładnie, ustawiamy od najstarszego.
                              • aggu do aroski 23.07.04, 09:52
                                arosko, będziesz miała czas? możesz się zabrać za formatowanie 2200-2700?
                              • justynafx Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:57
                                Agguś może spróbuj Ustawienia Strony w zakładce Plik. Tam jest opcja marginesy
                                • aggu Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:03
                                  Justi, wiesz co, przekleiłam to do worda pędem, teraz bym chciała pędem
                                  sformatować, ale kurka, nie potrafię tak zrobić, żeby z postu takiego:

                                  ...................
                                  ...................
                                  ...................
                                  ...................

                                  zrobił się taki:

                                  ............................................................

                                  haha, nie wiem, jak to tu wyświetli.
                                  no, wiecie, o co chodzi!...
                                  • agnesp76 aggu 23.07.04, 10:06
                                    wejdź edycja>>zamień>>więcej
                                    ustaw się na polu znajdź i z menu spacjalny wybierz "Twardy (albo ręczny)
                                    podział wiersza"
                                    Potem ustaw się na zamień na - i tu zrób spację

                                    I zamień wszystkie
                                    • agusik25 Re: aggu 23.07.04, 10:11
                                      Agnes, Ty jesteś genialnasmile))
                                      Ja potrafię w Wordzie tylko pisaćsmile
                                  • justynafx Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:06
                                    Już wiem o co chodzi smile Też siedzę i kombinuję...
                                    • aggu Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:11
                                      agnes, wymiataczka jesteś, a ja myślałam, że znam worda choć trochę...wink

                                      ale teraz też mam problem - wszystko mi się zlało w jedną całość, znowu robota
                                      i rozdzielanie...
                                      • aggu oki,oki 23.07.04, 10:13
                                        agnes, już jest ok, sorry, pierwszą stronę namieszałam już ręcznie i dlatego
                                        tak mam zlane, ale dalej jest super
                                        dzięęęęęęęki!
                                        a
                                        • agnesp76 Re: oki,oki 23.07.04, 10:16
                                          tam gdzie jest zwykły podział wiersza to zostaje - zmienia tylko w tekście
                                          postów i z 2 linijek: tytuł posta i kto kiedy wysłał robi jedną Zwykłe "entery"
                                          zostawia bez zmian
                                      • agusik25 Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:14
                                        A jaki ustawiacie rozmiar czcionki?

                                        PS: Jeżeli juz o tym pisałyście i znowu nie doczytałam to przepraszamsmile Jestem
                                        troszkę rozkojarzona ostatniosmile)))))))
                                        • justynafx Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:17
                                          Agnes dzieki za pomoc bo mi juz z głowy zaczeło dymić smile
                                          No własnie jak z tym podziałem drukowania, bo ja chętna jestem jak najbardziej,
                                          ale nie wiem czy coś dla mnie zostało sad wink
                                        • aggu czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:17
                                          mi się wydaje, że min.9 Arial, bo mycha będzie nas pewnie czytała pod kołdrą z
                                          latarkąwink))

                                          mi wyszły 34 strony, a Wam?
                                          • justynafx Agguś 23.07.04, 10:19
                                            A ile postów weszło na te 34 strony?
                                            • aggu Re: Agguś 23.07.04, 10:21
                                              justi, 500 postów, ja robiłam 800-1300 i to 34 strony

                                              jak u Was?
                                              • agnesp76 Re: Agguś 23.07.04, 10:23
                                                ja wczoraj zrobiłam 300 postów: 1801-2100 i wyszło 25 stron. To też zależy w
                                                której trzysetce byłyśmy bardziej płodne wink)
                                          • agnesp76 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:22
                                            wczoraj zrobiłam na Arial 8 pkt - na ekranie nie wygląda to dobrze ale jak
                                            wydrukowałam to jest ok.

                                            marginesy poustawiałam po 1cm boki i góra, a dół 1,5 cm - i numer strony
                                            wstawiłam
                                            można jeszcze w stopce wpisać zakres wątków
                                            • justynafx Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:24
                                              Czy ja mam coś drukować bo się zaraz zapłacze sad(((((((((((((, że jest
                                              ignorowana moją wieeelka chęć pomocy wink
                                              • justynafx Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:26
                                                Widzisz Mycha smile żeby nie było, że nic nie robiłam smile Mam ogromne chęci smile)))
                                                • agnesp76 justi 23.07.04, 10:27
                                                  nie martw się - na razie próby robimy
                                                  • justynafx Re: justi 23.07.04, 10:29
                                                    wink wiem, wiem, że mnie nie ominiecie przy podziałach ;DDD
                                                  • aroska Re: justi 23.07.04, 10:32
                                                    Agguś....to może rozpisz jeszcze raz podział..kto co..żeby było jasne...
                                                    Ja się biorę za te 2200-2700 jak mówiłaśsmile))
                                                    Agusik..wiesz jakie jaja...ja wczoraj też zauważyłam, ze mam taką kreskę..też
                                                    bardzo jasną...a nie pamiętam, żeby wcześniej była...nie wiem o co chodzi...
                                                    A jak jesteś w ciąży to ta kreska pojawia się pod koniec i wtedy bardzo
                                                    ciemna...a u niektórych się nie pojawia...dokładnie nie wiem o co to chodzi,
                                                    ale na to mają wpływ hormony...po porodzie ona znikawink)))))))
                                                  • aggu kreska na brzuhu + podział dla mychy 23.07.04, 10:39
                                                    agnes się pytała o kreskę - to taka pionowa krecha, która biegnie przez brzuch
                                                    przecinając pępek - niby typowe, a z drugiej strony wiem, że rzadko kto ma...
                                                    dziwnewink U Agusik to już zupełnie dziwne, bo kreska jak już, to się niby
                                                    pojawia w ostatnich tygodniachwink

                                                    No więc, jak? Jesteście za pomysłem justi?

                                                    To mamy takie numery na kopertach

                                                    ja 801-1300, na kopercie piszę 1
                                                    agusik 1301-1800, pisze 2
                                                    agnes 1801 - 2200, pisze 3
                                                    aroska 2201 - 2700, pisze 4

                                                    Co Wy na to?
                                                    ja już druknęłam, wsadzę w zwykłą białą kopertę A4, wcale dużo tego nie jest!

                                              • aggu Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:30
                                                justi, Ty tu nie gadaj, na pewno jesteś cała uhahahana!wink
                                                Rzeczywiście możemy do mychy wysłać kilka kopert i na każdej zrobić wielki
                                                numer i numery wątkówsmile To super pomysł, dostanie kilka prezentówsmile A z drugiej
                                                strony, ja nie będę miała takiego wielkiego problemu, żeby to druknąć. Nie
                                                wiem, co wolicie?
                                                • aggu Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:32
                                                  dobra, jestem za pomysłem justi, w ten sposób każda z nas będzie miała radochę
                                                  i wyśle list do mychy, a mychę codziennie będzie odwiedzał listonosz - może
                                                  jeste przystojny?wink
                                                  • agnesp76 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:36
                                                    poczekajcie - jeśli mamy się dzielić to dzielmy się co 300 stron (ew. 600) -
                                                    żeby nie liczyć postów na stronie tylko zaznaczać całość
                                                  • agnesp76 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:39
                                                    coś czuję że ostatni zestaw - trzysetka - będzie na temat kto ile jak
                                                    drukuje wink)
                                                  • justynafx Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:46
                                                    Jestem, listonosz mnie oderwał od ważnych negocjacji smile
                                                    tak więc mnie pozostaje końcówka czyli 2701-3100

                                                    Agnes ja właśnie też się z tego śmiałam smile że końcówka będzie o historii
                                                    drukowania. Czyli wpadnięcia na pomysł, kto ile drukuje i jak drukuje smile
                                                  • aggu Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:50
                                                    justi, jak tak dalej pójdzie zanim się dogadamy, to justi drukuje do 4000wink

                                                    justi, sorry, że Cię nie ujęłam w podzielniku, ale o to chodziło, że Ty masz
                                                    ostatnią część. sorry.
                                                  • agusik25 Re: kreska 23.07.04, 10:56
                                                    Dziewczyny, ale ja nie zwariowałam z tą krechąsmile) Nie śmiejcie się ze mnie!
                                                    Zresztą mojej przyjaciółce pojawiła się ta kreska też dosyć szybko (choć nie
                                                    tak szybko). Dzisiaj się spotykamy więc ją jeszcze wypytam. Poza tym czytałam,
                                                    że to zalezy od poziomu hormonów (czy czegoś tam innego). Każda kobieta jest
                                                    innasmile)
                                                    Jejku, mam obsesję???

                                                    PS: Mój mąż tez ją widzi... albo chce mnie uspokoić...
                                                  • justynafx Re: kreska 23.07.04, 11:03
                                                    Agusiu nie zamartwiaj się jakoś tam krechą wink Koleżanka, która siedzi teraz
                                                    obok mnie, urodziła w maju i do tej pory ma kreskę na brzuchu smile Pokazała mi wink
                                                  • aggu Re: kreska 23.07.04, 11:07
                                                    agusik, ale mam nadzieję, że Ty się nie martwisz?! Taka krecha to świetny objaw
                                                    ciążysmile
                                                  • agusik25 Re: kreska 23.07.04, 11:13
                                                    Nie martwię sie... Wy mnie uspokajacie... Z jednej strony niech sobie bedzie -
                                                    w końcu jestem w ciąży i to też jakieś potwierdzeniesmile Z drugiej jednak jak juz
                                                    będzie gruba i ciemna to nic ładnego ... no i długo schodzi - do pól roku po
                                                    porodzie...
                                                    A co tamsmile))))))))))))))))
                                                  • aggu Re: kreska 23.07.04, 11:18
                                                    agnes, dawaj, ja mogę druknąć

                                                    agusik, ja nie mogę, dawaj mi tą krechę, mogę być już w ciąży za Ciebie!smile co
                                                    tam krecha!
                                                  • ejdz Re: kreska 23.07.04, 11:25
                                                    aggu, w ciąży ustaliłyśmy, że nie jestem (bo mam @), a kreskę oczywiście taką
                                                    delikatną mam już od dawna. Więc nie masz się czym przejmować, każda kobitka
                                                    jest inna i tylesmile)
                                                  • ejdz Re: kreska 23.07.04, 11:27
                                                    Jeszcze jedno, ja mogę coś druknąć, ale zupełnie nie mam czasu na edycję tego -
                                                    bo ślęczę nad umową i załącznikami, buuuuu...
                                                    Drukowanie zajmnie mi chwilę i nawet nikt nie zauważysmile)
                                                  • ejdz Re: kreska 23.07.04, 11:27
                                                    Czyli jak coś to dawać mi coś na mailika gazetowegosmile)
                                                  • agnesp76 aggu 23.07.04, 11:27
                                                    wysłałam mailem
                                                    zdziwiłam się, bo wyszedł duży plik - ponad 1 MB - daj znać czy dostałaś i czy
                                                    możesz otworzyć, bo jak nie to rtfa mogę wysłać.
                                                  • justynafx Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:57
                                                    Agguś ja się nigdy nie gniewam smile
                                                    Tak się wyrywałam z tym drukowaniem a okaże się że wydrukuję 1000 postów smile))))
                                                    Już teraz natrzaskałyśmy 50 wpisów a to dopiero 11.00 smile))
                                                  • agusik25 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:59
                                                    Ja zrobiłam od 1301 - 1800.
                                                    Czcionkę mam 10, ale moge jeszcze zmienić. Z drukowaniem muszę poczekać aż Szef
                                                    pójdzie, żeby czasem nie czytał...

                                                  • aroska Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 11:04
                                                    ok..zrobionewink))...mi wyszło 38 stron..czcionka arial 8smile)))
                                                    Agusik..a Ty się nie martw...to nic złego...tak ma być...niektórym nie pokazuje
                                                    się w ogóle, niektórym tak szybko itp...ja sama mam taką leciutką kreskę (jak
                                                    juz mówiłam), a w ciąży nie jestem (chyba..he he)...
                                                  • agnesp76 DRUKOWANIE 23.07.04, 11:05
                                                    Problem - skończył się toner w mojej drukarce, a do ogólnego pokoju raczej nie
                                                    mogę tego wysłać sad(((((((( Drukuje mi się, właściwie to się nie drukuje biały
                                                    pas przez całą stronę. Niestety muszę się zrzec drukowania, bo raczej nie
                                                    doczekam szybko nowego tonera. Mam gotowy pliczek wordowy (w Word 2002 - XP).
                                                    Chętnie Wam go wyślę - tam są posty od 1801 do 2200 -32 stronki.

                                                    Tak się chciałam przydać :`((((((((((
                                                  • aroska Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:40
                                                    Ja zawsze mam na stronie wyświetlonych 100...jak się zmienia, żeby było więcej?
                                                  • agnesp76 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:42
                                                    aroska wejdź sobie w <Moje forum> i tam sobie możesz ustawiać właściwości forum
                                                    jak się zalogujesz.
                            • justynafx drukowanie 23.07.04, 09:55
                              U mnie z numerami stron nie ma problemu, bo drukarka nawet jak drukuje z netu
                              to wpisuje na kartkę numer strony. Pewnie jest tak opcja. Poza tym jak zaznaczę
                              wszystko i zrobię drukuj to mi się wyświetla ile stron jest do druku i wtedy
                              właśnie dziele je na pół. Np drukarka (za 1400zł) w pracy nie drukuje kolorów
                              WOGÓLE więc tytuły postów które są na niebiesko są nieobecne na wydruku smile W
                              domu mam znacznie lepszy sprzęt big_grin za 200zł Mówię Wam ja stara wyjadaczka
                              jezdem wink Kiedyś zabrałam się za drukowanie wątku z 2200 wpisów...wyszło chyba
                              z 200stron...oczywiście nie wydrukowałam tego smile
                              Agguś ty chcesz wszystko wydrukować czy mamy jednak się przyłączać?
                              A no właśnie zapomniała się przywitać smile WITAM przed weekendem smile
                              Justi
                          • agnesp76 Jaka kreska??? 23.07.04, 09:51
                            Powiedzcie mi co to za kreska na brzuchu, bo chyba nie doczytałam sad
    • hanka7885 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 23.07.04, 11:26
      dołączam się i pozdrawiam.
      • agnesp76 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 23.07.04, 11:27
        witaj hanka w naszym groniesmile)
        • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 23.07.04, 11:28
          Cześć Haniusmile
          Ja uciekam, muszę pracować!!!
          • agnesp76 ejdz 23.07.04, 11:29
            Tobie też wysłałam, w razie czego
            • aggu Re: ejdz 23.07.04, 11:43
              dobra, ejdz, to druknij część od agnes. Agnes, doszło bez problemu, ja już
              dostałam, ale będzie fajniej jak przyjdzie do niej więcej paczek. Jeśli to nie
              problem dla Ciebie, oczywiście. Tylko zasejwuj sobie na kompie i zmień całość
              na czarną czcionkę, żeby wydrukowało też to, co kolorowe.

              mam trochę roboty, napiszę później.



              • agnesp76 Re: ejdz 23.07.04, 11:49
                kolorki są na tyle intensywne, że się dobrze drukują - sprawdzałam.
                Zdążyłam wydrukować 4 strony, potem już mi białe plamy zostawia, niestety sad(.
                • aroska ADRES 23.07.04, 11:52
                  Wysyłamy na ten adres??

                  Kurczak Bar
                  84-110 Dębki,
                  ul. Spacerowa b/n

                  Ps...oczywiście te posty liczymy przy ustawieniu "od najstarszego"?????

                  • justynafx Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:04
                    Słuchajcie, ja teraz nie mogę drukować bo afera w pracy...Urząd Skarbowy...
                    będę drukowała 2701- do końca ale chyba już w domu, bo nie sądze, że dzisiaj
                    coś się zmieni...szef lata jak poparzony smile
                    Czyli wkleiłam do worda potem zamieniam, a posty ustawiam od najstarszego, żeby
                    czytać w dół? Chyba się wszystko zgadza tylko powiedzcie mi proszę jakim listem
                    wysyłacie? Polecony? Takim chyba najlepiej bo wtedy jest pewność że został
                    doręczony smile A i czy coś piszecie na kopercie? Czy może tytułujecie jakoś
                    wydruk? Napiszcie mi wszystko prooooszeeeeee!!! Bo ja pewnie zajrzę do wWas
                    dopiero po powrocie do domku smile A w weekend na pewno już nikt mi nie
                    wytłumaczy smile
                    Całuski
                    P.S. Jak trudno się z Wami rozstać na te dwa dni smile
                    Stęskniona Justi
                    • aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:14
                      Justi, bidulko, ale wiesz co, wyślesz w poniedziałek i nic się nie stanie,
                      przecież Twoja część jest ostatnia, to może dojść później.

                      moim zdaniem, na kopercie piszemy wielkie 1 albo 2, itp, czyli justi pisze 5. A
                      ja zrobiłam tak,jak agnes, czyli w nagłowku albo stópce piszę "posty od - do" i
                      oczywiście numeruję strony.

                      kurka, jak to porodzielałam, to wyszło 48 stron...wink
                    • aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:17
                      arosko, to ten adres
                      a o poleconym nie pomyślałam, ale to może być b dobry pomysłsmile
                      • ejdz Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:40
                        Czyli mam drukować?? Agnes mi przesłała, u mnie to chwila, a kolor drukuje się
                        po prostu na szarosmile
                        • aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:57
                          tak, ejdz, drukuj. Ja już wydrukowałam i zapakowałam moją część, wyszło 48
                          stron...wink nieźle będzie miała mycha czytaniawink

                          na kopercie napiszę jej pozdrowienia i o co chodziwink
                          • ejdz Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 13:10
                            OK, WYDRUKOWAŁAM
                            NAPISZCIE MI JAK SIĘ MYCHA NAZYWA
                            • aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 13:24
                              magda...

                              też mam ten problem, ale napiszę po prostu Magda... Można dopisać Tomek
                              Grajewski (jej facet), ale jak sam zacznie czytać, to mycha może tego nigdy nie
                              zobaczyć, hahahawink
                              • aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 13:28
                                w lewym dolnym rogu koperty napisałam "część 1" i to 1 jest wielkie.
                                Pamiętajcie o zaznaczeniu na kopercie, która to część. A na tyle koperty piszę
                                parę słów, żeby od razu wiedziała, o co chodzi.
                                • aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 13:31
                                  tzn. na tyłach mojej koperty (jednak wsadziłam w taką ogromną żółtą) piszę całą
                                  instrukcję obsługi - co, od kogo, z pozdrowieniami od wszystkich wariatekwink i
                                  że następne części przyjdą z różnych części kraju z numerami na kopertach.
                                  • justynafx na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 13:56
                                    Czyli mam numer 5 na kopercie napisać. Myślę, że można spokojnie napisać samo
                                    Magda i adres baru smile tylko żeby się nie wystraszyli wąglika ;D
                                    Przy poleconym można zadzwonić na pocztę i dowiedzieć się czy przesyłka została
                                    doręczona. To w takim wypadku zaczynam drukować w poniedziałek smile Jeszcze mam
                                    pytanie czy drukujecie obustronnie?
                                    Justi
                                    • aggu Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 13:59
                                      justynko, ja w końcu poszłam na łatwiznę i wydrukowałam jednostronnie, bo i tak
                                      niedużo tego, jak się podzieliłyśmy, a łatwiej będzie magdzie czytać. Zresztą,
                                      niech każda drukuje jak woli.

                                      zaadresowałam na "Magda (mycha79)", Kurczak Bar i adres, a z tyłu koperty
                                      opisałam, co to, od kogo i jak podzielone na części, ile ich przyjdzie i parę
                                      słów do Magdy.

                                      wyślę poleconym

                                      ale dzisiaj wszystkie mamy badania na cito w pracywink
                                    • agusik25 Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:02
                                      W takim razie ja pisze na kopercie 2.
                                      Wydrukuję i wyślę jutro rano. Niestety dzisiaj Szef jest strasznie wkurzony i
                                      ciągle chodzi gdzieś obok. Wolę się nie narażać... A popołudniu spotykamy się
                                      ze znajomymi więc też nie będę miała czasu. Wyślę poleconym więc powinno szybko
                                      dojśćsmile

                                      Życzę miłego weekendu
                                      Buziaczki

                                      PS: Ja chyba będę drukować jednostronnie, nie chce mi się przekładać karteksmile
                                      • ejdz Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:06
                                        CZYLI JA MAM 3 i spróbuje wysłać dzisiajsmile
                                      • aggu Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:10
                                        super, agusik, wszystko się zgadzasmile ja wyślę jutro z Gdyni.

                                        ja też już się żegnam weekendowo, bo mam jeszcze dużo do roboty, a chcę dzisiaj
                                        szybciej wyjść, bo jedziemy do Gdyni i musimy zdążyć zanim się korki zacznąsad

                                        a jutro zaczynamy nasz kurs żeglarskismile))

                                        buziaki, dziewczynki i super miłego weekendu!!!
                                        a.
                                        • aroska Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:24
                                          To ja też już się żegnam...buziaki i pa pawink))))

                                          Ps...moja część już zapakowana i zaraz wysyłamwink))
                                          • ejdz Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:32
                                            Ja też już zapakowałamsmile Napisałam kilka słów od siebie. Po pracy wyślęsmile

                                            Mam duuuuużo pracy (jakaś dziwna zależność ostatnio w piątki...), więc uciekam.
              • gabinia24 Re: no nie moge!!! 23.07.04, 12:02
                Uśmiałąm się niesamowicie jak tak czytałam o tym kto co i ile ma wydrukować.
                Można by książkę o tym napisac.
                Justi ja tak rzadko zaglądam bo mój M ma urlop i mnie nie dopuszcza do kompa.A
                jak nie siedzi to gdzieś zawsze idziemy póki pogoda dopisuje.
                Ach te kreski- - - - - - - - - - - - - jak nie na teście to na brzuchu
    • abiela Re: milego weekendu! 24.07.04, 10:35
      Hej dziewczyny, rodzice pojechali i teraz bede miala cale mnostwo czasu dla
      was!! Pewnie przez weekend nikt nie zajkrzy, ale i tak wam zycze wspanilych
      weekendow pelnych slonca. Akcja z drukowaniem jest super! Mycha bedzie w szoku.
      Ania
      • gabinia24 Re: milego weekendu! 24.07.04, 11:42
        Hej Abielko!
        W miarę mozliwosci postaram się zaglądać w weekend.I tak nie mam nic ciekawego
        do roboty.Julka siedzie u dziadków,A my się nudzimy .Nie mamy samochodu więc
        mamy ograniczone mozliwości.

        A jak tam twoja noga ?Mam nadzieję ,że już jest o wiele ,wiele lepiej.
        Pozdrawiam gabi
        • justynafx Re: milego weekendu! 24.07.04, 11:58
          Hej dziewczynki smile My z M wybieramy się na działkę smileWczoraj byliśmy na grillu
          w znajomych i musiałam przywieźć do domy mojego nietrzeźwego M wink)
          Abielko cieszę się, że wracasz do nas smile))
          Weekendowe całuski
          Justi
          • abiela Re: milego weekendu! 24.07.04, 15:28
            Hej Gabiniu i Justii, dzieki za zainteresowanie. Noga tak srednio. Zginam 95
            stopni al etylko jak leze, a jak chodze kustykam, jakos nie moge sie przelamac
            badz nauczyc chodzenia. Poza tym kolano wciaz jest troche spuchniete.
            Przykladam lod a potem cwicze, ale jakos czarnmo to widze. Mam zwolnienie do
            srody, ale nie wyobrazam sobie jak w czwratek ide do pracy. Alöe nie myslcie,
            ze mam zly humor - tu wam prezentuje moj usmiech big_grinDDDDDDDDDDDD
            Buziaki, Ania
            • aroska Heloooo;)))) 26.07.04, 08:19
              Cześć Laseczki..jak tam humorki????...dużo werwy do pracy???wink))))
              U mnie w miarę jak na poniedziałek, więc okwink))))))
              Buziakiwink))
              • ejdz Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 08:48
                Cześćsmile)
                Melduję, że w piątek wysłałam część do mychysmile
                Weekend spędziliśmy z M raczej pracowicie, ale przyjemności też się na
                szczęście znalazły, np. grill. Mniam, mniam - ostatnio mam jakąś fazę na
                grillasmile
                • agusik25 Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:18
                  Dzień (bardzo) Dobrysmile))))))))))))))

                  Powiedzieliśmy rodzicom o dzidzismile)))))) Są zachwycenismile Moje siostry równieżsmile
                  Brat jeszcze nie wie ... ma 8 lat i nie wiem jak to przyjmie, w końcu jestem
                  jego ukochaną siostrąsmile Tata się śmieje, że musimy mu powiedzieć, że bedzie
                  musiał oddać wszystkie zabawki.

                  Buziaczki
                  • ejdz Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:22
                    Super, że już powiedziałaśsmile I że wywołało to taką radość!!
                    A jak się czujesz? Nadal biegasz do kibelka??
                    • agusik25 Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:36
                      Ejdz, troszkę jeszcze biegam do WCsmile Chociaż, w porównaniu z moją przyjaciółką
                      to i tak małosmile) Ale ona jest już w 9 miesiącusmile Też niesamowicie ucieszyła się
                      z mojej dzidzismile
                    • aroska Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:37
                      smile))))))))..Ejdzi...też uwielbiam grillawink)))))
                      Fajnie Agusik, że tak zareagowali Wasi najbliżsi...bo tak samo moi by się
                      cieszyli....
                      • agusik25 Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:42
                        Zapomniałam napisać, że wysłałam list do Mychy. W sobotę rano priorytetemsmile


                • aggu wita żeglarka 26.07.04, 09:34
                  kochane, witam po naszym pierwszym weekendzie kursu żeglarskiego, było BOSKO!
                  Aż wstyd się przyznać, że jako rodowita gdynianka i córka żeglarza po raz
                  pierwszy uczyłam się prawdziwych komend i kierowania jachtem... Ale zaraziłam
                  się totalnie, przy okazji opaliłam i ogólnie spędziliśmy cudo weekendsmile

                  Mieliśmy niesamowitego instruktora, nie dość, że fajny facet (młodziutki,
                  jakieś 23-24 lata), to jeszcze przystojniak jak Brad Pitt...wink
                  Bezpretensjonalnie mnie adorował i wszystko mówił patrząc mi w oczy, no
                  dosłownie w odwrotnej sytuacji bym się wściekła, gdyby to jakaś długonoga
                  blondi przystawiała się do mojego męża!wink A mój rudzielec uhahany opowiadał,
                  jak to on ma super żonę i jak nam razem super, po czym nie omieszkał
                  wykorzystać okazji sam na sam, złapał mnie w pół i z dumnym uśmiechem
                  stwierdził, że jest najbardziej szczęśliwy na świecie, że dopadł mnie zanim
                  jakiś Brad Pitt nie rzucił na mnie uroku i pęka z dumy jak widzi takie akcje.
                  Kurde, fajne podejście, ja bym taką pannę łokciem szturchnęła za burtęwink Ale
                  wiecie co, czasem bym chciała zobaczyć jakąś oznakę zazdrości...wink a tu nic!!!wink

                  buziaki od opalonej na maxa żeglarki!wink
                  • aggu Agusik!!! 26.07.04, 09:36
                    super, wyobrażam sobie te uściski i szczęście i pewnie załzawione oczy
                    rodzicówsmile))

                    Zapomniałam się odmeldować, swoją część do Mychy wysłałam już w piątek po
                    pracysmile
    • agusik25 Widziałyście? 26.07.04, 10:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=14362444&a=14419774
      Jeteśmy sławne...
      Ejdz, bardzo dobra odpowiedź. Sama się zabierałam, żeby coś napisać, ale
      ostatnio jestem troszkę rozdrażnionasmile i bałam się, że napiszę coś, co bedzie
      postrzegane jako niegrzecznesmile
      • aggu Re: Widziałyście? 26.07.04, 10:20
        Ejdzik, order za dyplomację!smile
        Jasne, niech nas dołącza coraz więcej, więcej powodów do szczęścia będziemy
        miały!smile))
        • ejdz Re: Widziałyście? 26.07.04, 10:28
          Weszłam z ciekawości, co się tam dziejesmile I jak zobaczyłam komentarz - że
          paczki się tworzą, to po prostu się zdziwiłam... U nas jest tak sympatyczna
          atmosfera, tak przyjazna... Że musiałam coś napisać!!!
        • justynafx Dzień dobry :))) 26.07.04, 10:42
          Abieko piękny uśmiech ;DDDDDDDDD Tak trzymaj!!! Do czwartku będziesz pomykać smile
          teraz z dnia na dzień będzie lepiej smile
          Ejdz odpowiedź na zaczepkę była super smile Wygląda na to, że jesteśmy jakimiś
          niedostępnymi zgorzkniałymi babami wink A przecież przyjmujemy każdą nową foremkę
          z otwartymi ramionami smile
          Agusiu to suuuuper, że powiedziałaś bliskimsmile Wnioskuję z tego, że wyniki które
          odbierałaś w piątek są OK? No właśnie, a jak tam z siusianiem? wink))
          Cieszę się że jesteście w tak dobrych humorkach big_grinDDD
          Agguś to dobrze, że oparłaś się urokowi czarującego Pitt'a smile A mój mąż ma
          bardzo podobne podejście smile)) i tez czasem tęsknię za jakąś impulsywną scenią
          zazdrości wink))
          Odebrałam wyniki badań...i teraz mam bakterię E.coli...dzisiaj idę do ginki.
          Zobaczymy co powie, bo podobno ta bakteria występuje powszechnie w wodzie.
          Zobaczymy jestem dobrej myśli smile
          Ja niestety jeszcze swojej części nie wysłałam...przyznaję się bez bicia wink ale
          zaraz się zabieram do drukowania i lece na pocztę smile
          Całuski
          • aggu Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 10:49
            Nie wiem, skąd taka opinia o nas... naprawdę, witamy z otwartymi łapkami każdą
            nową, a że atmosfera się zrobiła "domowa", to wiadomo, już się długo znamy.
            Polinejka też zniknęła i fugunia... nie wiecie, co u nich...?

            Abielko, z nóżką daj sobie czas, zresztą napisałam Ci w mailiku, chyba nie
            doszedł...sad Powoli, powoli, tego chyba nie można na siłę... Zobaczysz, daj
            sobie czas i przyzwyczaj się, że tego lata już raczej w biegach przez płotki
            startować nie będziesz. Ale za rok to się nabiegasz nieźle i to z ciężarem na
            rękachwink

            Agusik, napisz coś więcej o rodzince i o TWoich wynikach, za mało nam się tu
            chwalisz!wink

            Justi, biedna jesteś z tymi świństwami, ale mam nadzieję, że taką bakterię to
            można pędem wykończyćsmile E tam, opieram to ja się wszytkimwink wręcz byłam
            zniesmaczona takim podrywem, bo wiedział, że jesteśmy małżeństwem i osobiście
            niefajnie się czułam, więc go ignorowałam. Ale z drugiej strony miałam
            nadzieję, że mój mąż chociaż raz w życiu okaże swoją zazdrość, a on nic!wink
            Justi, nie martw się, to dobrze, że wyślesz dopiero dzisiaj, są szanse, że
            wszystko dojdzie w dobrej kolejnoścismile

            buziaczki
            • sylwia830 Pomóz 27.07.04, 12:26
            • sylwia830 Pomóż 27.07.04, 12:27
              Co mam robic ??? Pomóż zinterpretowac moj wynik BETA HCG ktory wynosil >1
              • justynafx Re: Pomóż 27.07.04, 12:31
                Sylwiu moim zdaniem nie ma ciąży. Norma jest chyab do 2. Mam stronki do norm z
                bHCG, ale w domku na kompie uncertain
                Justi
                • agusik25 Re: Pomóż 27.07.04, 12:33
                  Justi ma rację. Taki wynik wskazuje na brak ciąży. A może za wczesnie zrobiłaś
                  badanie?
                  • justynafx Re: Pomóż 27.07.04, 12:36
                    www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=63
                    Sylwuś zajrzyj na stronkę tam masz tabelkę z wykazem ilości bHCG we krwi
                    podczas ciązy.
                    Powiedz kiedy robiłaś sobie ten test, tzn w którym dniu cyklu?
                    Justi
                    • aroska Re: Pomóż 27.07.04, 12:43
                      przyjmuje się, że beta HCG < 5 to brak ciąży...ale może faktycznie za wczesne
                      badanie...musi być min. 10 dpo...a lepiej 14-16...
          • agusik25 Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 11:02
            Oczywiście zapomniałam napisac Wam o moich wynikachsmile Myślę, że są ok.
            Sprawdzałam z podaną przez laboratorium tabelką. Dobrze, że nie zdecydowałam
            się iść do lekarza, bo na pewno było za wcześnie... I tak nic by mi nie
            powiedziałsmile A dzięki oznaczeniu beta HCG mam potwierdzeniesmile Dzięki Dziewczyny
            za bardzo dobra radęsmile)) A więc w 34dc miałam coś ok.266, a w 36dc ok.680.
            Podaję przybliżone cyfry, bo tak super dokładnych to nie pamietam.
            Tak na marginesie to przydały mi się te wyniki jeszcze do czegoś... Byliśmy z
            przyjaciółmi na piwku w piatek i chcielismy im powiedzieć o dzidzi tylko nie
            wiedzieliśmy jak... Nie chciałam wejść i powiedzieć: jestem w ciąży lub coś w
            tym stylusmile Wiedziałąm natomiast, że jak zawsze będą się podpytywać... No więc
            kumpel zaczął, że jak nam idzie w tym temacie itp., że On może pomóc mojemu
            mężusiowi jakby nie umiała i takie tam... Mój mężuś marzy o bliźniakach więc
            zapytali Go wprost: kiedy i ile? Ja na to, że wiemy kiedy ale nie wiem ile...
            Myśleli, że jak zwykle żartujemy... Dopiero troszkę później powiedziałam
            bardziej dobitnie, ale nadal nie chcieli uwierzyć. Moja przyjaciółka
            stwierdziła nawet, że Ona boi się pogratulować, bo zaraz zaczniemy się śmiać,
            że to nie było na serio... W końcu pokazałam im wyniki... Uwierzyli i dopiero
            była radośćsmile)))))))))

            Rozpisałam sięsmile
            • aggu Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 11:07
              Agusik, cudownie, ja też nie mogę się doczekać, aż będę się mogła chwalić
              całemu światusmile Super, że masz dobre wyniki i nie musisz się niczym martwić. A
              do lekarza kiedy idziesz? Chyba opuściłam tą informację...
              • agusik25 lekarz:) 26.07.04, 11:12
                Przyjaciółka uświadomiła mnie, bo chodzimy do tego samego gina, że doktorek
                wraca z wakacji 09.08 i Ona ma wizytę na 10.08. Ja też się wtedy zapiszęsmile
                Muszę jeszcze zadzwonić, ale nie powinno być problemu. Nie mogę się już
                doczekaćsmile
                • aggu Re: lekarz:) 26.07.04, 11:14
                  Rany, jak Ci cudownie!!!!!!!!!!!!smile Wyobrażam sobie to szczęście rodzinnesmile))
                  Gorzej, bo moi teście są totalnie niepowściągliwi i boję się,że jak skoczą, to
                  mnie zmiażdżąwink)
                  • agusik25 Witaj Abielko:))) 26.07.04, 11:18
                    Nareszcie wracasz do nassmile)))))))))))))))
                    Bardzo się cieszę, że z nóżką coraz lepiej. Cały czas trzymam kciuki za szybki
                    powrót do zdrówka.

                    Idid może jeszcze nie wróciła z urlopu, lub jest zawalona pracą. W końcu miała
                    cały tydzień wolnego.
              • abiela Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 11:14
                Hej moje drogie!
                Justi przykro mi, ze cie "cola" dopadla, mam nadzieje, ze to cos szybko sie da
                wytluc.
                Aggus super ze ci sie zagle podobaja. Ale powiem ci, ze szybko sie uczysz!!!
                Tylko nie zalam sie jak dojdzie teoria....
                Agusik, fajnie, ze wszytsko potwierdzone, doslownie az nie moge uwierzyc, ze
                tak szybko poszlo i ze ja za jakis czas bede w tej samej sytuacji!
                U mnie juz wszyscy robia takie aluzje na maksa, ze trzeba bedzie sie bracwink)
                W kazdym razie znow zaczelam brac folik.
                Ejdz, tez widzialam ten watek ale nie odpisalam, bo obawialm sie, ze wypale za
                ostro.
                A co dzis z idid??
                Aggus, fugunia jest w Strasburgu, a co z polinejka nie wiem???

                A wogole mam dobre wiesci, juz bylam troche podlamana bo z noga zero postepow,
                zginalam ledwo 90 stopni i nic. A wczoraj nagle jkaby sie cos przelamalo i juz
                moge zgiac jakies 110 stopni i przestalam tak strasznie utykac. Teraz tylko sie
                kolebie jak kaczka przy chodzeniu. Opuchlizna jeszcze jest ale mam nadzieje, ze
                wkrotce zejdzie.

                Pozdrowienia!
                Ania
                • aggu Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 11:20
                  Abielko, widzisz, justi miała rację, z każdym dniem będzie coraz lepiejsmile)) Co
                  do żeglowania, to mam nadzieję, że może kiedyś nam się uda razemsmile Tego
                  podchodzenia do człowieka za burtą to się nauczyłam migiem, bo atmosfera była
                  luzacka, a jak ja siedziałam przy sterze i trzymałam grota, to mój zwariowany
                  na punkcie morza mąż co minutę stawał na burcie i z krzykiem "rudy za burtą"
                  skakał w fale... Po którymś razie myślałam, że go zabiję,bo nic innego się nie
                  dało robić, tylko dziesięć akcji ratunkowych pod rządwink Mówię Ci, każdy by się
                  nauczyłwink Tylko mi się język plącze przy komendach i jak szybko krzyczę, to mi
                  czasem zamiast "lewe szoty foka luzuj" wychodzi "lewe foki szota..." i wszyscy
                  w śmiech, a jacht jak chcewink

          • fugunia wróciłam :-) 26.07.04, 11:42
            Witajcie dziewczynki!
            Jestem juz z powrotem w pracy po paru bardzo intensywnych dniach spędzonych na
            zagranicznych wojażach.
            Pięknie było!!!!!
            Najbardziej poznałam Strasburg, bo mój mąż siedział w parlamencie i relacje
            pisał, a ja wtedy z moim bratem i synusiem zwiedzałam miasto. Jest cudowne,
            widziałam je i z lądu (spacerki) i z wody(rejs statkiem) i z lotu ptaka
            (platforma widokowa na katedrze. Sama katedra też robi niesamowite wrażenie.
            Poza Strasburgiem zwiedziliśmy Baden Baden, gdzie kąpalismy się w termach
            Caracalla, Karlsruhe z zoo (niestety było już późno i niewiele zwierząt
            widzieliśmy, bo już je pozamykali), a i samo Ettlingen gdzie mieszkaliśmy było
            urocze.
            W drodze powrotnej widzieliśmy wodospad na przełomie Renu w Schaffhausen w
            Szwajcarii, Lindau nad Jeziorem Bodeńskim, skocznie w Oberstdorfie, gdzie
            akurat odbywał się trening przed zawodami w Pucharze Kontynentalnym w skokach
            na igielicie i skakał Adam Małysz, który zresztą wygrał całe te zawody -
            niesamowity zbieg okoliczności, że właśnie w tym czasie tam się znaleźliśmy -
            moi faceci to fani skoków narciarskich, szczególnie ten najmniejszy, więc byli
            zachwyceni.
            Poza tym widoki po drodze były przepiękne - góry, jeziora i te małe miasteczka
            i wioski bawarskie - super. Przed zmrokiem zdążyliśmy jeszcze zobaczyć zamki
            Ludwika II - Neuschwanstein, który posłużył za pierwowzór disneyowskiego zamku
            Kopciuszka.
            Wrażeń mamy niesamowicie dużo i długoby opowiadać, a ja tu w pracy zastępuję
            dwie osoby (sezon urlopowy) więc czasu mało.
            Witam wszystkie nowe foremki, gratuluję nowym mamusiom, serdecznie pozdrawiam
            rehabilitującą się Abielkę - wracaj szybko do pełnej sprawności
            i pozdrówka dla was wszystkich
            fugunia
            • aroska Re: wróciłam :-) 26.07.04, 11:47
              Hej Fugunia...fajnie, że udał się wypoczyneksmile)) Zazdroszczę (pozytywnie, rzecz
              jasna)smile))
              Witam równiez nową Foremkę....mamy nadzieję, że u nas zostaniesz...bo wiele
              tylko się przedstawia i potem już się nie pojawiają...
              Co do watku NR 2...to też nic wolalam nie wpisywać, bo nie byłoby to zbyt miłewink
          • sylwia830 Błagam pomóz 27.07.04, 12:24
            Moj wynik testu Beta HCg wynosil >1
            co to oznacza????????????
    • agusik25 Wkleiłam zły link.... 26.07.04, 10:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=14362444&a=14390955
      Przepraszam za pomyłkęsmile
    • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 10:58
      Sorki, że ja taka nierozgarnięta jestem wink ale czy dobrze robie jak ustawiam od
      najstarszego i wchodzę w posty 2701-2800? I to drukuję?
      Justismile))
      • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:01
        justi, jasne, że możesz. My przeklejałyśmy,żeby wyszło mniej stron, bo tak Ci
        wyjdzie 5 razy więcej... My przeklejałyśmy cały tekst do worda (zaznacz wątki
        mychą i wklej w wordzie) i potem tak, jak doradziła agnes, musisz się cofnąć
        parenaście wątków i przeczytać, dla mnie to była nowa operacja, więc nie
        powtórzęwink ALe może o naszych rozważaniach, która co drukuje, nie musisz
        drukowaćwink
        • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:10
          Jeżeli chodzi o oznajmianie szczęśliwej nowiny rodzicom, to BARDZO się
          ucieszylismile Tego się nie da opisać... Moja mama miała łzy w oczach i ściskała
          mnie tak, że bałam się, że nas udusismile Tato ma cały czas usmiech od ucha do
          uchasmile Zapowiedział też, że On jak najbardziej może bawićsmile) Moja siostra juz
          odkłada pieniążki na wszystkie gadżety i ubranka. Od dawna ma zapowiedziane, że
          będzie chrzestną. Natomiast z drugą siostrunią jeszcze się nie widziałam, bo
          mieszka w Poznaniu i przyjedzie w niedzielę w odwiedzinki. Jednak nie mogłam
          czekać tak długo i oznajmiłam Jej to telefonicznie - nie obyło się bez hip hip
          hura i tańca szczęścia... Rodzice mojego męża są trochę bardziej powściągliwi,
          ale usmiech nie schodzi im z twarzysmile))))
          • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:22
            Agusik, super!!! Zazdroszczę tej radoścismile)
            Moi teście już od kilku miesięcy robią aluzje na prawo i lewo, szczególnie
            teśćsmile Już się zapowiadają na niezapowiedziane wizyty do wnukówsmile)
            Abielko, cieszę się, że z nogą coraz lepiej! Do czwartku będzie jeszcze lepiej!
            Jak złamałam nogę to miałam ją w gipsie 7 i 1/2 tygodnia, wszystko się zastało,
            więc wiem co to znaczy nauka chodzenia po raz drugismile) Będzie dobrze - to
            jedynie wymaga czasusmile
            • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:29
              Dodam, że oni mieszkają w Łodzi a my w W-wie, więc nie mają daleko...
              Moja siostra (duuuuuużo starsza) na moich ostatnich urodzinach (w styczniu -
              przypominam, że 25 latek skończyłam) życzyła mi i ciągle znosiła toasty za moje
              okrągłości - cytuję: "żebym była okrąglutka"
              smile))
              • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:32
                smile Ejdz, ja tam się trochę martwię tymi niezapowiedzianymi wizytami, bo moi
                teście mieszkają dwa trzy bloki dalej... A jak się przeprowadzimy za dwa latka,
                to będziemy mieć wspólne podwórkowink Czasem się zastanawiam, czy jest więcej
                plusów, czy minusówwink
                • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:33
                  justi, zaznacz cały tekst i zmień kolor czcionki na automatyczny/czarny
                • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:35
                  Aggu, sama rozumieszsmile)
                  W sumie to wcale się nie cieszę z tych niezapowiedzianych wizyt... Ale mimo
                  ilości kilometrów oraz faktu, że mój teść ma wolny zawód - podejrzewam, że
                  wizyty będą dość regularne, hihihi
            • justynafx Pytanko 26.07.04, 11:32
              Aguuś oczywiście przekleiłam do worda i wyszło mi 25 stron...narazie wink bo co 5
              minut musze dodrukowywać żeby Madzia miała jak najwięcej smile

              Abielko cieszę się okrutnie wink że noga wraca do stanu używalnoścismile))
              A Idid pewnie się jeszcze plażuje smile

              Może wiecie dlaczego drukarka mi nie drukuje tytułów wątków i niców...wiem, że
              one są na niebiesko(ta ma tylko czarny tusz) , ale moja drukarka je drukowała
              poprostu na szaro a ten baran w ogóle ich nie drukuje...uncertain Raaaaatuuunkuuu!!!
              Pomóżcie, bo jeśli mi się nie uda wydrukować tutaj to się chyba powieszę...bo
              nasz drukarka ma wyschniętą głowicę i drukuje bardzo słabo...a nowy kosztuje
              175zł...sad
              Justi
              • abiela Re: Pytanko 26.07.04, 11:36
                Wczoraj na chwile widzialam na GG, ze idid wrocila, ale pewnie jest faktycznie
                zawalona praca.

                Aggus podziwiam cie, bo zanim zalapalam na czym üpolega to zeglowanie to troche
                trwalo, tylko, ze ja bardziej od gor niz od morza jestemwinkDopieor jak zalapalam
                co z tym wiaterm to sie uczylam zwrotow przez burte i sztag a na koniec
                czlowiek za burta, ale czlowiekiem byl odbijaczwinkAle jak by mi taki rudy takie
                okrzyki wydawal, tez bym padla ze smiechu.
                Najgoprsza byla jednak dla mnie teoria, bo tego jest caly full, a dodam, ze jak
                robilam morski patent to mialam juz dwa srodladowe, wiec czesc teroii sie
                powtarzala. No ale nie strasze cie, bo moze w PL sa inne wymaganiawink

                Nie orzpisuje sie, bo lece myc wlosy.
                Ania
    • qiciaq Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:34
      Witam wszystkie przyszłe MAMY!!! wink
      Nie czytałam jeszcze wszystkich wpisów... więc nie do końca jestem w temacie smile
      W każdym razie, zgodnie z tematem, planujemy z mężem i pracujemy ciężko już od
      dwóch miesięcy i na razie nic. Jakie wy macie doświadczenia? Jak szybko się wam
      udało? To będzie moje pierwsze dziecko, mam 24 lata.
      Pozdrawiam gorąco smile
      • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:38
        Witam mową Foremkęsmile)))
        Bardzo miło, że do nas zaglądasz i że postanowiłaś się wpisaćsmile))

        Część z nas jest w trakcie starań, inne czekają do sierpnia/września. Jedna
        zaszła w ciążę jeszcze przed staraniami (Calla) smile)) Ja też mam to niesamowite
        szczęście, że mam już w brzuszku fasolkęsmile) Trzymam kciuki żebyś szybciutko
        dołączyła do zaciążonychsmile

        Możesz dopisać się na aktualną listę... Zaraz ją wygrzebię... Chwilkasmile

        Pozdrawiam cieplutko

      • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:38
        Cześć qiciaq!!!
        Ja miałam dopiero pierwsze starania, bo po odstawieniu tabletek postanowiłam
        przeczekać 2 m-ce. Oczywiście nie wyszłosmile Teraz mój mąż ucieka na m-c, więc
        starania odkładamy na wrzesień. Część foremek również, niektóre (agusik, calla
        i socka) już są w ciążysmile Ale nie uciekają z naszego wątku smile Nawet niech nie
        próbują, bo i tak je znajdziemysmile)))
        • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:41
          O jejku!!!! Mam nadzieję, że nikt nie pomyśli, że jestem tak zajęta sobą, że
          zapominam o innych... Przepraszamsmile))
          Oprócz Calli i mnie w ciąży są: Socka i Edytafgsmile))))

          PS: Wybaczycie mi to roztargnienie?smile)))
        • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:48
          witamy qiciaksmile ja się osobiście melduję, że zaczynam starania od września i
          mamy tu tajne plany, że do października już wszystkie się odmeldują z
          fasolkamismile

          Abielko, ja rodowita pomorzanka, może dlatego z tym wiatrem tak szybko
          skumałam. Poza tym, Brad Pitt nieźle uczyłwink Ale wiesz, jakby Ci mąż skakał za
          burtę i udawał tonącego, to też byś się sprężaławink Kurcze, on zawsze znajdzie
          na mnie sposóbwink

          Justi, a jak tam Twoje testy owulacyjne? Jak starania? Coś dawno nie pisałaś o
          tej przyjemnej stroniewink
          • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:51
            Fuguniu, witaj z powrotem! CIeszę się, że podróż się tak udałasmile I mam
            nadzieję, że pyszności się też objadłaś przy okazjiwink
            • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:53
              Fuguniu witaj, naprawde duzo zobaczyliscie!!!! Widzisz o wodospadach
              zapomnialam ci powiedziec, a tez tam bylam. Teraz pewnie ci ciezko do
              rzeczywistosci wrocic...

              Witam rowniez nowa foremke!
              A.
              • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:54
                Fugunia, witajsmile))))
                Fajnie, że wyjazd był udanysmile)
              • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:54
                abielko, co do teorii, to dzisiaj kupujemy 400-stronnicową książkę i też jestem
                przerażona... Dzięki Bogu, Andrzej już dużo wie, więc mam nauczycielasmile
                • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:56
                  Justi, mam nadzieję, że ta bakteria nie przeszkodzi Ci w staraniach.

                  Ja dzisiaj ciągle piszę i piszę... Mój Szef pewnie myśli, że tak ciężko
                  pracujęsmile)
                  • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:58
                    Fugunia, fajnie, że wróciłaś! Cudowne rzeczy opisujesz, przypuszczam, że w
                    realu było jeszcze lepiejsmile)
              • aggu Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:00
                Przecież dzisiaj jest ANNY!!! Abielko, najlepszego życzonka, pięknego w życiu
                słonka, smutków małych jak biedronka i szczęścia wielkiego jak smok!!!wink I
                żebyś imieniny w przyszłym roku obchodziła w powiększonym składziesmile))
                • abiela Re: Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:01
                  Aggus, dzieki za pamiec!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  u mnie wlasciwie sie imienin nie obchodzi oprocz tych mojego taty, poniewaz on
                  nie jest ze Slaska i moich, bo takie wyjatkowebig_grinDDDD
                  Dzieki jeszcze raz!
                  Ania
                  • agusik25 Re: Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:06
                    Ale ze mnie zapominalskasmile))

                    Dołączam się do życzeń... dużo zdrówka, sprawnego kolanka, małego dzidziusia...
                    i wszystkiego NAJsmile))))))))
                    Ściskam Cię mocno Abielko.
                    • abiela Re: Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:08
                      Dzieki wielkie jeszcze raz!!
                      Aroska to sa zyczenia! Ciekawe czy sie spelnia?
                      Ania
                  • justynafx posty wydrukowane 26.07.04, 12:12
                    Oj dziewczynki nie mogę nadążyć z dodrukowaniem wink))) Ale wydrukowałam wszystko
                    + załącznik "Kto planuje poczęcie... cz. II" smile
                    Jeszcze nic nie zdążyłam przeczytać smile ale okiem zahaczyłam o pytanie o testy
                    owu. Agguś testy wszystkie wyszły negatywne smile Niedziela 11dc nic, poniedziałek
                    12dc nic, wtorek 13dc nic, środa 13dc błąd, czwartek 14dc nie robiłam bo
                    pojechaliśmy na grilla i zapomniałam, piątek 15dc nic smile Ale myślę, że może owu
                    była środa-czwartek, albo w innym terminie albo nie było wcale smile Nie przejmuję
                    się tym smile Co ma być to będzie. Na razie czeka mnie walka z bakterią, a do
                    połowy sierpnia musi być wszystko w porządku ze wzglądu na wyjazd smile)) Po pół
                    roku starań zacznę się martwić smile
                    Całuski
                    Justi
                    • aroska Re: posty wydrukowane 26.07.04, 12:21
                      Justi...z tego co piszesz jest szansa, że owu była później (kiedy już nie
                      sprawdzałaś)...ja jak zaczęłam robić testy i mierzyć temp...to dopiero mi
                      wyszło, że jest miedzy 14-19 d.c.!!...chociaż cykle ok. 28-dniowe...
                      Abielko...to było moje marzenie, może chociaż Tobie się sprawdzi...trzymam
                      kciukiwink))))))))
                    • ejdz Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:21
                      Właśnie dostała nasze przesyłki!!! Jest w ciężkim szoku. Dawno nikt jej nie
                      zrobił takiej niespodziankiwink) Dzis napisze list do którejś z nassmile Uwielbia
                      nas!!! Fasolki jeszcze nie ma, wszystko opisze nam w liściesmile Ma strasznie
                      dużo pracy i boi się, że nie będzie miała czasu na czytanie, ale... już
                      zaczynasmile)
                      • agusik25 Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:23
                        Supersmile)))))))))))
                        • agnesp76 Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:24
                          Fajnie!!!
                          • abiela Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:27
                            Rewelacja!!!!!
                            Agnes tobie tez wielkie dzieki za zyczenia
                            Ania
                            • aroska Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:31
                              No nieźle...superwink
                              • ejdz Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:36
                                Cd.
                                Cytuję wiadość od Mychy:
                                "Brakuje mi was cały czas! Który dziś post? Oj poklikałabym z wami, podrów
                                wszystkich, obiecuje się odzywać regularnie. Pa!"

                                Więc pozdrawiam w imieniu mychysmile)) DOdatkowo dostałam śliczny rysunek misia
                                Puchatkasmile
                                • aggu Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:45
                                  Ejdz, super, dzięki za wieści, chyba wpadłaś na taki fajny pomysł, żeby jej dać
                                  numer komórysmile Kolejny order dzisiaj dla Ejdz!wink Ja dałam tylko adres domowy,
                                  licząc na pocztówkę z Dębek, hihihiwink
                                  • aggu Justi 26.07.04, 12:46
                                    Justi, nie patrz na testy, tylko próbuj, gadałam z kumpelami, które mają super
                                    regularne cykle i co... Jedna ma owu 9ego dnia, druga 19ego... Po prostu trzeba
                                    się starać regularnie i tylesmile
                                    • aroska Re: Justi 26.07.04, 12:49
                                      no właśnie tak jak wcześniej pisałam...Justi mogła się nie wpasować w te
                                      testywink)
                                      • ejdz Re: Justi 26.07.04, 12:53
                                        Justi,
                                        nie przejmuj się! Bakterię zabij!! Wybij!!! A później do robotysmile)

                                        Czy wy dziewczynki macie jakieś objawy owu? Jakie? Bo ja kompletnie żadnych...
                                        • abiela Re: owu 26.07.04, 12:56
                                          Ejdz, niezle jaja z mycha! Hihi

                                          Ja tez nie mam zadnych objawow owulacji chyba, albo ich nie czuje. Zawsze mi
                                          sie wydawalo, ze poznam po sluzie, ale w tym cyklu (24 dc) jak dotad zadnych
                                          roznic w sluzie nie zauwazylam. Moze mi narkoza owulacje wybila?
                                          Ania
                                          • ejdz Re: owu 26.07.04, 12:59
                                            Oj Abielko, nie sądzę, żeby operacja ci wybiła owusmile)) Ale swoją drogą, dziwi
                                            mnie czemu część koiet przechodzi owu bezobjawowo, a inne cierpią... Słyszałam
                                            o przypadkach, że po braniu tabletek moga być okresy bezowulacyjne. Ale na
                                            razie nawet nie biorę tego pod uwagęsmile)
                                            • abiela Re: owu 26.07.04, 13:03
                                              Z ta operacja zartowalam. Ja tez czytalam o tych cyklach bezowulacyjnych ale
                                              wychodze z zalozenia, ze mnie to nie dotyczywink
                                              Ania
                                              • ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 13:05
                                                Dokładnie abielko!! Grunt to pozytywne myśleniesmile)

                                                Mycha oczywiście nas całuje i ściskasmile Dopytywała o agusik - skąd jest, pewnie
                                                nie napisałaś nickusmile
                                                • agusik25 Re: owu i mycha 26.07.04, 13:08
                                                  Jasne... zapomniałam o nicku... Ostrów Wlkp.
                                                  • abiela Re: owu i mycha 26.07.04, 13:09
                                                    Ejdz, a moze mozesz podac na priva nr komorki Mychy, to jej tez sms-a wysle?

                                                    Ciesze sie, ze nie tylko ja jestem taka ignorantka owulacyjnawink
                                                    Ania
                                                  • aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 13:14
                                                    tak, ejdz, możesz mi też dać nr tel mychy?smile)) w ogóle to myślę, że możemy
                                                    sobie wysłać jakieś prywatne maile z namiarami, to w razie co możemy się
                                                    informowaćsmile I jak ugrzęźniecie w stolicy po drodze, to wpadacie do mnie na
                                                    noc!smile

                                                    Z tymi cyklami bezowulacyjnymi, to słyszałam, że każdej kobiecie się zdarzają,
                                                    nawet tej, co nie brała tabletek, po prostu pęcherzyk nie pęka, średnio raz w
                                                    roku jest taki cykl. Ja tam nie wiem, czy owu czuję, czy nie, niby jestem jakaś
                                                    wzdęta, ale nie wiem, czy to od żarcia u rodziców przez weekend, czy to owu?wink
                                                    Ale ogólnie w tym okresie mam wzdęty brzuch i czasem mnie pobolewa tak niemiło.
                                                    Ale czy to owu, czy przed, czy po, to nie wiem...



                                                  • ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 13:19
                                                    Aggu,
                                                    wysłałamsmile Listę rozpoczęłam, więc jak uzbierasz coś więcej to prześlijsmile
                                                  • ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 13:20
                                                    1687065 - a to moje GGsmile Zapraszam
                                                  • ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 13:21
                                                    Oczywiście pomyliłam i wysłałam za szybko : GG to 1687085smile
                                                  • qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 13:21
                                                    o cięzko jest z owu, ciężko!
                                                    ja mam po porzuceniu pigułek bardzo nieregularne cykle, od 33 do 39 dni!!!
                                                    i skąd ja mam niby wiedzieć kiedy jest ten najlepszy czas?
                                                    nawet jak obserwujemy śluz i wydaje nam się, że jest "odpowiedni" to później i
                                                    tak nic z tego, przez te wydłużające się cykle to wydam majątek na testy
                                                    ciążowe smilepowinnam dostać jakąś zniżkę!
                                                  • ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 13:24
                                                    qiciaq, nadążasz za nami??
                                                  • aroska Re: owu i mycha 26.07.04, 13:27
                                                    Kiciak (mogę tak?)...żebyś tylko wydawała na testy, a nie na inne badania to
                                                    będzie okwink)))))))
                                                    Mnie podczas owu kłują jajniki (jeden lub drugi...częściej prawy)...ale to jest
                                                    w okresie około owu (kilka dni), a nie jednego konkretnego dnia...
                                                  • qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 13:28
                                                    no tak z grubsza...
                                                    jeszcze nie kojarzę wszystkich nicków, ale jakoś powoli, powoli...
                                                  • agnesp76 Re: owu i mycha 26.07.04, 13:29
                                                    Też mam nieregularne cykle, z tym, że najdłuższy to chyba 29 dni, najkrótszy
                                                    23. Tak więc owu trudno mi wyliczyć. Z objawami - śluzem też bywa różnie,
                                                    czasami śluz owulacyjny jest przez 2 dni (niby mozna określić), a w innym znowu
                                                    cyklu przez 2 tygodnie do samej @.
                                                    I bądź tu człowieku mądry!!! wink

                                                    PS. Kiedyś mierzyłam temperaturę, ale zrezygnowałam, bo albo całyczas była taka
                                                    sama, albo skoki były zupełnie nie wtedy kiedy powinny.
                                                  • aroska Re: owu i mycha 26.07.04, 13:32
                                                    u mnie po temp. wszystko dokładnie widać kiedy owu itp...ale co z tego jak na
                                                    razie nicsad
                                                    wink))
                                                  • aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 13:34
                                                    wiecie co, a mi się wydaje, że po prostu nic nie mierzyć, nie robić testów,
                                                    tylko "starać się" co drugi dzień... jak będzie owu i wszystko ok, to wtedy
                                                    powinno się trafić, prawda...?

                                                    Ejdz, dzięki za mailikasmile

                                                    mi też ostatnio kumpela założyła GG - mam nr.1111404, ale ja jeszcze nie umiem
                                                    tego obsługiwać w robocie... Kurka, mam tlen i msg w domu i nie ma problemów, a
                                                    tu się nie potrafię logować!!!sad(( jestem niedostępna i tyle...
                                                  • qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 13:41
                                                    śmiejemy się z mężem, że w związku z tym, że nie wiadmo co i jak, to musimy się
                                                    starać po każdym posiłku wink nie powiem całkiem to przyjemne, tyle tylko, że
                                                    średnio wykonalne, bo właśnie wróciłam do pracy po urlopie i trochę mało czasu,
                                                    na urlopie to było dopiero życie...
                                                    spokojnie mówcie do mnie kiciak albo karolina, jak komu wygodniej,
                                                    tego kiciaka to wymyślił mój mąż, tak do mnie mówi i tak już zostało, czasami
                                                    tylko ściąga w necie jakiś kolesi, którzy odbierają ten nick jako zachętę
                                                  • aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 14:13
                                                    karolu, ja tez miałam nadzieję,że w czasie urlopu będziemy się mogli starać "po
                                                    każdym posiłku"wink, ale dziewczyny ostudziły moje zapały, co za dużo, to
                                                    niezdrowo...sad

                                                    zapomniałam Wam powiedzieć jeszcze jednych dalekobieżnych planów - zaraz koło
                                                    nas jest ponoć najlepszy w Wwie basen dla niemowlaczków, więc całą drogę z
                                                    Gdyni czytaliśmy gazetkę o takich zajęciach, jak się dzidzię trzyma, co się
                                                    robi i jak to służy jej rozwojowi. super!smile)) Ejdz, też nie będziesz miała
                                                    dalekosmile
                                                  • qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 14:28
                                                    aggu, jak to co za dużo to niezdrowo?
                                                    chyba dopóki nie jest to wymuszone i na siłę i oprócz celów prokreacyjnych,
                                                    sprawia również przyjemność to chyba jest ok?

                                                    a jeśli chodzi o ten basen, to mówisz o warszawiance?
                                                  • ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 14:34
                                                    qiciaq, to chodzi o chłopaków!! Muszą być silni, żeby doszło do zapłodnieniasmile
                                                  • qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 14:36
                                                    znaczy się ich robaczki muszą być w pełni sił, oki już łapię, ale już sama nie
                                                    wiem w co wierzyć, i tak źle i tak nie dobrze wink
                                                  • aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 14:37
                                                    karolu, chodzi o to, ze jak się staramy o dzidzię, to nie powinniśmy się kochać
                                                    codziennie, najlepiej zrobić sobie 5-dniową przerwę tak do 9ego dnia, a potem
                                                    góra co drugi dzień próbować... plemniki muszą dojrzeć i odpowiednio się
                                                    rozwinąć, żeby było ich wystarczająco dużo i żeby były wystarczająco silne. Te
                                                    wieści potwierdził ostatnio mój gin, GÓRA co drugi dzień... niestety. Mi się to
                                                    też nie podoba, no ale cóż, można się te parę dni poświęcićwink

                                                    nie, nie mówię o warszawiance, tylko o apartamentowcu "pod orłem" obok metra
                                                    wilanowska.
                                                  • qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 14:45
                                                    dzięki za wyczerpujące info!

                                                    "pod orłem" - moi znajomi mają tam mieszkanie, fajnie może będę mogła tam
                                                    przychodzić z moim dzidziusiem, a może wystarczy się tam poprostu zapisać i
                                                    wstęp jest wolny tzn. nie trzeba tam mieć mieszkania?
                                                  • aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 14:50
                                                    karolu, tam jest typowy basen dla niemowlaków od 2ego miesiąca życia ze
                                                    specjalnymi zajęciami, czyli na pewno się płaci, jak wszędzie. Ale co i gdzie i
                                                    ile to będę pytać, jak już zajdęwink
                                                  • aroska Re: owu i mycha 26.07.04, 15:14
                                                    pa Dziewczynkiwink)))
                                                  • abiela Re: owu i mycha 26.07.04, 15:16
                                                    Milego popoludnia i wieczorku arosko!
                                                    Ania
                                                  • agusik25 Re: Pa pa 26.07.04, 15:18
                                                    Pa Aroskasmile)))
                                                  • aggu Re: Pa pa 26.07.04, 15:22
                                                    papapa, arosko!dostałaś mailika? a.
                                                  • justynafx Re: Pa pa 26.07.04, 15:37
                                                    Pa pa Arosko
                                                    Oj, dopiero teraz mogłam usiąść do kompa smile
                                                    Witam Cię Karolciu!!! Wydrukuj sobie listę wink Prawie każda z nas na początku
                                                    się gubiła smile
                                                    Ja chyba nie mam żadnych objawów na owu...albo poprostu nie wiem, że mam smile
                                                    Nigdy raczej nie obserwowałam cykli. Są bezbolesne i nieregularne 28-35 dni.
                                                    A o basenie też myślałam. Bardzo mi się podobały zdjęcia takich maluchów w
                                                    wodzie smile Sama nie potrafię pływać smile
                                                    Już nie pamiętam o czym pisałyście jeszcze...smile
                                                    Justi
                                                  • qiciaq Re: Pa pa 26.07.04, 15:45
                                                    justi, dzięki za radę z tą listą...

                                                    ja też za chwilę znikam, nareszcie do domku, pierwszy dzień w pracy po urlopie
                                                    jest straszny, ale dobrze, że was znalazłam, od razu mi lepiej wink
                                                    poza tym nie zamęczam znajomych opowiadaniem o swoim cyklu itp., moje koleżanki
                                                    są na innym etapie i nie planują jeszcze potomstwa, a ja ciągle swoje... znowu
                                                    dostałam okres...itp., itd...
                                                    pozdrawiam was wszystkie gorąco i do przeczytania jutro, papa
                                                  • agusik25 Re: Pa pa 26.07.04, 15:46
                                                    Ja też już idęsmile

                                                    Buziaki

                                                  • ejdz Re: Pa pa 26.07.04, 17:19
                                                    Rozumiem, że wszystkie się do domu posypałysmile
                                                    To i ja uciekamsmile)
                                                    Do jutra!!!
                                              • agusik25 Re: owu 26.07.04, 13:07
                                                Ja nawet jeżeli mam (czyt. miałam) jakieś oznaki owu, to i tak ich nie
                                                potrafiłam rozpoznaćsmile))
                                        • abiela Re: ale mama! 26.07.04, 12:57
                                          Zajrzyjcie tu:

                                          info.onet.pl/953050,69,item.html
                                          Ania
                                          • ejdz Re: ale mama! 26.07.04, 13:00
                                            Już to czytała w piątek, w głowie się nie mieści! Dzieci rodzą dzieci.
                                  • ejdz Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:51
                                    Aggu, dokładnie... Tak jakoś samo przyszło z tym numerem komórysmile Jestem już
                                    chyba uzależniona od telefonusmile)

                                    Właśnie napisała jakie miny mieli jak zobaczyli kopertysmile Jej mężczyzna życia
                                    (nie znam imienia) był tak zdziwiony, że zastanawiał się czy pracuje u nich
                                    jakaś Magda, hahaha.
                                    Prawie się posikałam, jak to przeczytałamsmile)))))))
                • aroska Re: Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:04
                  He he...faktycznie...a moja siostra też Ania, ale teraz w Anglii, a prezencik
                  już dawno danywink)))
                  Abielko...oczywiście życzę Ci dzidziusia za pierwszym razem jak tylko
                  spróbujeszsmile)))))))))))))))))))))))
            • fugunia Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 12:04
              Kulinarnych doświadczeń nie mam zbyt wiele, jedliśmy głównie u tych znajomych u
              których spaliśmy, ale też było pyszne. Ostatniego wieczoru byliśmy w piwiarni w
              Ettlingen, gdzie podają piwo warzone na miejscu, nazywało się Vogel, było
              niepasteryzowane i wygląd miało nienajlepszy, ale smak super do tego jedliśmy
              flammkuchen - bardzo dobre.
              Aaaaa i na sushi byliśmy w japońskiej restauracji w Karlsruhe - ciekawe
              doświadczenie, ale chyba nie będę fanką tego dania.
              Lody też były pyszne...
              W ogóle fajnie było, szkoda że tak krótko, byłoby jeszcze co zwiedzać.
              Ale mam nadzieję, że tam jeszcze wrócimy
              • qiciaq Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 12:11
                dziękuję wszystkim za ciepłe przyjęcie!!!
                Gratuluję z całego serca posiadaczkom fasolek i trzymam kciuki za przyszłe
                posiadaczki. Na razie trochę ciężko mi się zorientować kto jest kto, ale
                postaram się często do was zaglądać i pewnie szybko się nauczę.
                Dopisałam się już na listę i mam nadzieję niebawem dodać do niej nowy opis -->
                qiciaq, karolina, wawa, 24, fasolka od...
    • agnesp76 ANNY i inne 26.07.04, 12:19
      Abielko wszystkiego najlepsiejszego!!!
      Innym Annom, które chcą do nas dołączyć również oraz wszystkim tym, które
      czytają nas, ale się nie ujawniają!!!

      Witam również nową foremkę (mialo być imiennie, ale muszę nauczyć się Twojego
      nicka "kiciaku"smile Pozdrawiam
      • gabinia24 Re: ANNY i inne 26.07.04, 22:04
        Dołączam się do życzeń dla wszystkich Aneczek.
        Spełnienia najskrytszych marzeń...

        Ja dziś obchodzę 7 rocznicę"poznania"mojego męża.Mam nadzieję ,że świętowanie
        bedzie owocnesmile

        Witam serdecznie nową fasolkę - qiciaqa smile
        Pozdrówki GaBI
    • anna.pamula Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 22:08
      hej dziewczyny wink jestem z moim Yagoolarem na etapie zalewania foremki. marze
      zeby sie udalo. Jutro robie testy, w ub miesiacu nic nie wyszlo - okazalo sie
      ze cykl mi sie skrocil z 28 do 24 dni i obsuwe mielismy calkiem niezla...ale
      ile bylo zabawy. Gratuluje wszytskim ktorym sie udalo i trzymam kciuki za
      wszytskie ktore probuja ;. A powiedzcie czy jesli doszlo do ... przed
      jajeczkowaniem to potem sie czuje jak jajo sie przesuwa??? Tak mi sie marzy
      nasza Zielonooka ...
      • aroska Hej;)))))))) 27.07.04, 07:52
        Cześć Dziewczynki...trochę popsuła się pogoda...no i może mój humorek...ale to
        chyba napięcie przed @...
        Buziakiwink))
        • qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 08:31
          Witam cieplutko i słonecznie, bo pogoda rzeczywiście barowa sad
          Ale przynajmniej nie jest mi smutno, że wróciłam już z urlopu smile
          • aroska Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 08:33
            Wiemy, wiemy...nam też nie było żal tu siedzieć jak wcześniej pogoda była
            kiepska...ale ja po weekendzie jadę na krótki urlopik, więc musi się
            poprawićwink))))))))))))
            A jak tam starania?wink))
            • qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 08:43
              aroska, podobno od weekendu znowu ma być ładnie wink

              a starania niestety bez zmian, high time będę miała około 15 sierpnia, więc
              narazie zbieramy siły i według zaleceń dziewczyn oszczędzam mojego mężczyznę wink

              a wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że nasi znajomi spodziewają się drugiego
              dziecka! mają już roczną córeczkę, nie mieli problemów ani z pierwszym ani z
              drugim dzieckiem, jest dla nas nadzieja!!! smile
              • ejdz Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 08:57
                Cześć dziewczyny!!!
                Usypiam... Nie wiem co się dzieje, czy to kwestia pogody, ciśnienia czy po
                prostu zmęczenia, ale przykładam głowę do poduszki i zasypiamsmile)
                • qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:00
                  ejdz, to gdzie ty jesteś szczęśliwa kobieto, że możesz przyłożyć głowę do
                  poduszki?
                  • ejdz Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:05
                    Chyba za duży skrót myślowy zastosowałamsmile) Usypiam teraz, bo się nie
                    wyspałam. A z poduszką to niestety tylko wieczorem...
                    • qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:09
                      no to oby do wieczora smile
                      może jakoś przetrwamy, ja mam strasznie dużo prcy po urlopie to pewnie jakoś mi
                      zleci...
                    • justynafx Hej;)))))))) 27.07.04, 09:16
                      Witam smile Ja głupia myślałam, że jak zajrzę do Was 9.12. to może będę
                      pierwsza smile))) A ty od rana tyle pościków wink

                      Melduję, że przesyłkę do Mychy wysłałam wczoraj wieczorem smile))

                      Karolciu jak to dobrze, że się odzywasz, bo często foremeczki odzywają się a
                      później znikają smile Pewnie myślą, że u nas to jakiś "paczki" ;D A przecież im
                      więcej się pisze tym bardziej my możemy poznać nową osobę smile Same też się tak
                      poznawałyśmy smile

                      Witam oczywiście nową foremkę, która planuje zielonooką dzidzię wink

                      Jestem po wizycie u ginki smile Dostałam taki słabiutki antybiotyk, bo jeśli jest
                      jakakolwiek możliwość bycia w ciąży (a starliśmy się, oj staraliśmywink) to ona
                      nic więcej nie może mi zaoferować smileTak więc od środy nowa dziesięciodniowa
                      walka z bakterią!!!
                      Justi
                      • qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:20
                        justi, już czuję się członkini klubu wink bardzo sympatyczna atmosfera tutaj
                        panuje! powodzenia w walce z bakterią, trzeba twardym być nie miętkim wink

                        agnesp76, w Łodzi niestety nie znam żadnego fryzjera, jestem z wawy i tutaj
                        mogłabym ci polecić Panią Iwonkę ;-(
                        • justynafx Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:22
                          Agnes ja mogę ci coś polecić. Piotrkowska 224 obok salonu Toyoty. Sama tam się
                          ścinałam i prostowałam sobie włosy. Polecam.
                          Justi
                          • agnesp76 justi 27.07.04, 09:28
                            jakie tam są ceny?
                            • justynafx do Agnes 27.07.04, 09:49
                              ul.Piotrkowska 224/226 Salon Goldwell'a nr te. CHYBA 636-35-84 ale to numer od
                              solarium, które też tam jest. Jeśli chcesz wiedzieć na 100% zadzwoń na
                              informację smile Co do cen to nie mam pojęcia smile robili mi włosy za darmo, bo
                              facet mnie zaczepił jak wychodziłam tam z solarium i spytał czy chce mieć
                              proste włosy. Ja oczywiście bez wahania zgodziłam się. Mieli szkolenie z nowego
                              produktu dla fryzjerów i potrzebowali dziewczyny z kręconymi włosami smile Potem
                              jeszcze poszłam na jeszcze jedno szkolenie z cięcia włosów. Jestem suuuuper
                              zadowolona biorąc pod uwagę, że przez 10lat miałam taka samą fryzurę i paskudne
                              falujące włosy. Teraz mi pocieniowali i wyprostowali, ale długie włosy mam
                              ciągle i jestem bardzo zadowolona smile Pocieniowane mam te włosy z wierzchu, a
                              reszta jest długa do...powiedzmy zapięcia stanika wink Pół życia męczyłam się z
                              prostownicą do włosów, albo prostowałam suszarkę smile zresztą na jednym zdjęciu
                              widać co wilgoć zrobiła z moimi włosami bleee
                              ...a ja jak zwykle eseje pisze...
                              Rozpisana Justi
                              • justynafx Re: do Agnes 27.07.04, 09:54
                                Co do baleyaga to już się mnie nie pytaj bo ja ostatni raz farbowałam włosy jak
                                miałam 15lat i zrobiłam się na błąd i nienawidziłam jak później miałam okropne
                                odrosty, bleeee. W ogóle jestem przeciwniczką farbowania włosów. Latem mam
                                takie pasemka, że ludzie się pytają czy robiłam baleyage smile Teraz też mam big_grin
                                Justi
                              • agusik25 Re: do Agnes 27.07.04, 09:55
                                Cześćsmile)))

                                Pogoda się schrzaniła... Trudno.
                                Moja kuzynka urodziła wczoraj córeczkę. Czują się dobrzesmile Poród trwał 1,5
                                godziny - tzn. o 14:30 wyruszyli do szpitala a ok. 16 urodziłasmile))
                                Szczęściarasmile Może to rodzinnesmile)))

                                Buziaczki
                                • qiciaq Re: do Agnes 27.07.04, 10:01
                                  agusik, gratuluję kuzynce i trzymam kciuki, że to rodzinne!!!
                                  • aggu do wszystkich 27.07.04, 10:07
                                    justi, to tak, jak z mojego rudzielca robi się blondyn latem, tyle że tego lata
                                    za mało do tego słońcasad

                                    agusik, ale suuuuuper! Mam nadzieję, że to rodzinne. A można jakoś wstąpić do
                                    Twojej rodziny?wink))

                                    Dzisiaj nam powiedzieli, że chatka będzie na 4 kwartał 2005, czyli powiedzmy,
                                    początek 2006, bo zawsze są obsuwy. Rozumiem, że latem 2006 przyjeżdżacie do
                                    mnie na parapetówę na tarasie i przy okazji roczek mojej żabci?wink

                                    Karolu, ja na razie piję, bo my zaczynamy starania we wrześniu.

                                    Ejdz, co do Twojego planowania, to ja mam chyba podobnie - mój mąż sika ze
                                    śmiechu, bo już przestałam jeść sery pleśniowe i tym podobne rzeczy i myję
                                    sałatę jak głupia z każdej strony, żeby toxo nie złapaćwink
                      • anna.pamula Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 12:36
                        helo dziewczyny.. dzieki za mile powitanie winkZobaczymy co z ta Zielonooka
                        wyjdzie, dzis test pokazal tylko JEDNA kreske crying. Rycze od rana.

                        tygi
                        GG 3560825
                        • ejdz Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 12:39
                          A który dc?? Może za wcześnie??
      • agnesp76 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 27.07.04, 08:34
        Witamy nową foremkę!!! I ja witam wszystkichsmile)
        Muszę Wam powiedzieć, że niedługo zniknę na czas jakiś (urlopik), ale jak będę
        w domku to do Was zajrzę co jakiś czas. W sobotę wybieram się na wesele i mam w
        związku z tym problem - co z włosami (taki chyba typowy nasz kobiecy problem).
        • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 27.07.04, 08:42
          A jakiej długości masz włosy...proste czy kręcone...grzywka czy nie??
          • agnesp76 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 27.07.04, 09:08
            Mam ciemne włosy długość do szyi (tu gdzie się głowa zaczyna, nie do ramion).
            Bez grzywki. Kręcone nie są, ale proste też nie - tam się zakręcają, gdzie im
            wygodnie.
            Myślałam, żeby podciąć - tak nierówno, z zewnątrz krócej i balejaż (tylko tutaj
            wizje kolorów mi się zmieniają).
            Wczoraj wybrałam się do fryzjerki - chciałam, żeby mi coś doradziła i szczęście
            w nieszczęściu spotkałam ją na ulicy i powiedziała, co by za tydzień przyjść,
            bo się przenosi, dostałam nowy adres, ale to już będzie po weselu sad(
            Jeszcze mam plan wybrać się do fryzjerki, która strzygła ostatnio moją siostrę,
            ale po wczorajszym jakoś się zniechęcam.
            • agnesp76 Mój poprzedni post był do aroski 27.07.04, 09:10
              ale może Wy też coś doradzicie

              Przed chwilą mój kolega spytał nad czym ja tak pracuję, bo mu wstyd, że on tam
              coś grzebie, a ja od samego rana stukam i stukam smile)
              • qiciaq Re: Mój poprzedni post był do aroski 27.07.04, 09:14
                agnesp76, przepraszam a skąd jesteś, bo nie pamiętam?

                a tak sobie myślę, że jak masz ciemne włoski to taki troszkę jaśniejszy,
                delikatny baleyage będzie fajny, np. taki ciemny, złoty blond.
                a jeśli chodzi o strzyżenie, to możesz je po prostu jakoś fajnie wycieniować...
                • agnesp76 Re: Mój poprzedni post był do aroski 27.07.04, 09:16
                  z Łodzi
            • agnesp76 Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:18
              Napiszcie mi czy w Waszych miastach jest taki salon fryzjerski (i kosmetyczny)
              Laufer. W Łodzi są dwa, ale ciekawa jestem, czy są też w innych miastach i czy
              chodzicie do nich.
              • aroska Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:31
                W Wrocławiu nie mam pojęcia...znam tylko Laurenta, ale jest cholernie
                drogi...nie opłaca się...
                A do fryzjera to ja chodzę zawsze po znajomościwink)))))))))
                • ejdz Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:43
                  agnesp, jeśli chodzi o Łódź, to mam tam swoją fryzjerkę, ale na wesele ją nie
                  polecę. Ostatnio byłam, pokazywałam jej na 3 zdjęciach co chcę (jaką fryzurę) i
                  zrobiła zupełnie inną. Na co dzień (czytaj raz na m-c) czesze bardzo ładniesmile)

                  Poza tym mam pewną sugestię... Miałam baleyage, taki stonowany... Ale odkąd
                  zaczęły się starania, przefarbowałam na kolor jak najbardziej zbliżony do
                  naturalnego, bo w ciąży nie powinno się farbować. Mój M się ze mnie śmiejęsmile
                  Że ja taka zaplanowana jestemsmile)
                  • qiciaq Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:46
                    ejdz, z tym farbowaniem w ciąży, to jakieś przesądy, też tak kiedyś słyszałam
                    ale później rozmawiałam na ten temat z ginekologiem i moja koleżanka, która
                    wtedy była w ciązy też rozmawiała ze swoim, przecież nie farbujesz włosów
                    łonowych... a profesjnalne farby nie są tak bardzo toksyczne, a tym bardziej
                    baleyage...
                  • aggu Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:54
                    Hej, kochane

                    haha, justi, ja tez się łudziłam, że może będę pierwsza, ale już z kwadrans
                    zabrało mi odczytanie Waswink)) Trzymam kciuki, żebyś bakteryjkę jak najszybciej
                    wybiła, ale to tak w ramach czyszczenia domku fasolce, która już tam jestsmile

                    Agnes, a może idź na prostowanie??? Ja mam chyba identyczną długość (kurka,
                    kiedy w końcu wstawię Wam zdjęcie??? mąż mi zeskanował, ale do mnie doszły
                    kropki...), tyle że ciemny blond i też mi się kręcą jak chcą, natomiast
                    uwielbiam jak mi je prostują prostownicą, zupełnie inaczej wyglądamsmile tak
                    eleganckowink a nie, jak na co dzień, każdy w inną stronęwink

                    Karolu, no nie mogę, ale chyba przerwy do 15 sierpnia nie zamierzasz robić???wink
                    Jakieś próby generalne by się przydaływink

                    a my dzisiaj rano podpisywaliśmy ostateczną umowę na nowe mieszkankosmile)) Ale
                    jestem happysmile

                    Całuję Was na lekkim kacu, bo wczoraj mieliśmy znajomych na kolacji i
                    przynieśli takie fajne winko Porto, które ma dość sporo procentówwink

                    agusik, mnie codziennie podziwiają za nawał pracywink Tyle że ja piszę do Was i
                    tłumaczę prawie jednocześnie, więc nie mam aż takich wyrzutów sumieniawink
                    • qiciaq Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:00
                      aggu, do 15 to byśmy chyba wyszli z wprawy wink
                      dzisiaj rano przed pracą troszkę ćwiczyyliśmy smile, ale teraz dwa dni przerwy,
                      wszystko według zaleceń wink

                      gratuluję tej umowy, kiey odbieracie klucze?

                      łobuzie, uważaj z tym alkoholem, ja to na wszelki wypadek nie piję wcale, bo
                      kto wie, może rośnie we mnie jakaś niespodzianka...
                      • abiela Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:03
                        Witam was szybciutko zanim pojade na rehabilitacje i wyciaganie szwowwink Brrrrr

                        Agnes chyba ci wiele nie poradze. ja mam beznazdiejne krecone wlosy, do tego
                        trzy na krzyz, ktore zapuszczalam ponad 10 lat. No i w kwietniu po
                        wielomiesiecznych namyslach zdecydowalm sie obciac i jestem zadowlona - mam
                        pocieniowane i duuzo krotsze i mi sie o wiele lepiej ukladaja. Poza tym w zyicu
                        nie farbowalam, bo mi sie latem belayage naturlany robi od slonca i wiatru. No
                        i jestem blondynkawink))

                        Ania
                        • abiela Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:05
                          aggus, dokladnie ten sam problem mam! kazdy lok w inna strone i inaczej
                          skrecony, prostowanie to walka z wiatrakamiwink ale jak sie z niami wreszcie
                          pogodzilam zaczely sie jakos lepiej ukladac.
                          Ania
                      • justynafx Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:06
                        Karoluś lampka czerwonego wytrawnego wina jest nawet wskazana smile Zawiera coś
                        tam na anemie...żelazo? chyba tak. Abielka by wiedziała smile A i troszkę piwa nie
                        zaszkodzi ponieważ oczyszcza organizm, bo jest moczopędne. Wszystko jest dla
                        ludzi, byle nie w nadmiarze big_grin

                        Abielka się nie odzywa smile pewnie zaszalała z M wieczorem i teraz odsypia ;D

                        Agguś to powinnaś mieć dzisiaj humorek rewelacyjny, a tu zdaje się że rano
                        pisałaś, że popsuł się razem z pogodą smile
                        Justi
                        • justynafx Sprostowanie 27.07.04, 10:09
                          Przepraszam, ale z rozpędu napisałam że na żelazie w winie będzie się znała
                          Abielka, a miało być Aroska. Przepraszam bardzo smile)))
                          • abiela Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:13
                            Justi, nie zapominaj, ze ja tez nie moge odzlaowac, ze na medycyne nie poszlam,
                            a zelazo ci potwierdzam, bo sama mialam anemiewink)
                            Ostatnio w ramach zaintersowan doklandie przestudiowlam przebieg mojej operacji
                            i jestem zla, ze nie mialam znieculenia w kregoslup i nie moglam sledzic
                            operacjiwink

                            Agusik, wypytaj kuzynki jak to sie robi, zeby rodzic 1,5 godz??????

                            Justi, z M. nie zaszalalm, bo dalej biedak polamanysad
                            Ania
                          • aroska Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:15
                            Lampka wina w ciąży od czasu do czasu nie zaszkodzi...a nawet jest dobra na
                            krewwink)))))))))
                            A ja mam proste włosy jak drut i zawsze chciałam mieć kręcone...na szczęście
                            już mi przeszłowink)))))))
                            • justynafx Prostowanie włosów 27.07.04, 10:20
                              Ja jak dowiedziałam ile kosztuje taki zabieg prostowania na długie włosy to
                              prawie padłam tam trupem...700zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Matko bosko...Toż
                              to ja troszkę więcej zarabiam...wink
                              Justi
                            • aroska Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:22
                              Abielko...jak połamany...co mu jest??
                              Agusik...ale Twoja kuzynka miała szczęście...chyba nie można nawet sobie
                              wymarzyć takiego porodu...he hewink))))))) Ja bym chciała podczas porodu zostać
                              jak najdłużej w domu, żeby w szpitalu spędzić minimum...oczywiście jak wszystko
                              byłoby okwink))
                              Justi..a Abielka też marzyła o medycynie..jak ja...he hewink)))))
                              • abiela Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:23
                                Arosko - no cos mu weszlow krzyz i ma tak zwany heksenszuswink
                                Ania
                          • aggu Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:16
                            justi, a co Ty się tak dzisiaj mylisz we wszystkim? wink)) podejrzane... Fajny
                            poranek musiałaś miećwink Ja mam oczywiście humorek rewelacyjny, to chyba agusik
                            coś narzeka na humorek dzisiaj. Mam nadzieję, że już lepiej?

                            Jak ja będę w ciąży, to co 5 minut będę Wam meldować inny humorekwink

                            A! Zapomniałam się jeszcze pochwalić, że od jakiegoś miesiąca codziennie do
                            kolacji wciskam mężowi w łapkę 1000mg wit.C, czyli dwie wielkie kapsułki, do
                            tego 1 multiwitaminę. I on to grzecznie popijasmile)) Wczoraj znajomym wyszły oczy
                            z orbit, bo po kolacji grzecznie wstałam, wyjęłam tabletki i dałam rudzielcowi
                            z hasłem "zasilamy chłopaków"wink Nawet się zainteresowali i była dyskusja, kto
                            powinien co łykać i ilewink I przy okazji zrobiło się smutno, bo oni zaczęli
                            opowiadać o swoich znajomych, z który 2 pary niedawno adoptowały dzieci, bo po
                            licznych próbach i badaniach wyszło, że im nie wyjdzie... A kolejni po raz
                            któryś tam podchodzą do in-vitro...
                            • qiciaq Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:20
                              aggu, a ja mam znajomą, która też nie mogła mieć dzieci, adoptowali z męźem
                              dwójkę, a teraz skończyła 40 lat i spodziewa się dziecka, jest w czwrtym
                              miesiącu, lekarze nie dawali im żadnych szans a tu taaaakaaa niespodzianka!!!!
                            • aggu Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:21
                              wow, spadające wodospady, o kurka!wink tego jeszcze nie graliwink O zakładzie w
                              wola parku słyszałam masę dobrego, tez o kosmetyczkach i manicurzystkach, to
                              ten sam zakład?

                              no nie, bez przesady, czasy wypijania butelki wina na głowę już się dawno
                              skończyły!...wink Było nas 4 osoby i poszły ledwo 2 butelki.

                              Abielka, no nie mogę, jak ja bym zobaczyła takie kolano od wewnątrz, to by
                              musieli całą brygadę od kolana zagonić do masażu sercawink
                              • abiela Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:22
                                aggu ale buchnelam smiechem. Moj M. ma podobne reakce a ja biedaka sila
                                zaciagnelam do komputera i kazalam porownywac rysunek z moim kolanem a potem mu
                                zaczelam czytac przebieg ale musialm pzerwac, bo on juz prawie mdlalwink
                                Ania
                                • aggu Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:29
                                  no, dokładnie tak samo! Andrzej co jakiś czas mi wspomina, w jakiej to operacji
                                  (na otwartym sercu) by chciał uczestniczyć i jak mi zaczyna opisywać (bo jego
                                  to pasjonuje, też taki niespełniony lekarz), to ja powoli widzę mroczki przed
                                  oczami... wink Ale ja to jestem wyjątkowo uczulona na widok krwii, nie mogę
                                  patrzeć, jak mi pobierają, bo odjazd natychmiastowywink

                                  Justi, skąd Ty wytrzasnęłaś tą cenę??? Mi moja fryzjerka prostuje za darmo, jak
                                  mam ochotę po ścięciu wyprostować... Nie mówiąc o tym, że chciałam kiedyś kupić
                                  sobie przez nią taką profesjonalną prostowaczkę i to ustrojstwo kosztuje 900zł.
                                  Trudno, żeby po jednym zabiegu zwracał im się koszt całości... A co do
                                  tabletek, to masz rację, chyba mojemu dołożę do kolekcji folik, ale znając
                                  jego, od razu zauważy, że ma jedną tabletkę więcej i będzie 100 pytań do. Ale
                                  łyknie, a to najważniejszewink On się i tak najbardziej śmieje ze mnie, bo ja co
                                  prawda łykam jedną tabletkę, ale za to różowąwink)) Teraz łykam Maternę.


                                  • abiela Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:33
                                    Aggu a to ja patrze, czy dobrze wkluwajawink)))

                                    Ja nie prostuje wlosiarow, bo mam ich tak malo, ze potem wygladam lyso.

                                    A moj swego czasu folik tez lykal, a teraz temat dzieci odszedl na durgi plan
                                    wiec ani go nie molestuje do lykaniasad
                                    Ania
                                    • aroska Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:36
                                      Mój nic nie łyka...za to planujemy badanko...za jakieś 2-3 dni..więc teraz
                                      abstynencjasad((((((((
                                  • justynafx Agguś 27.07.04, 10:38
                                    Mnie wyprostowali na stałe smile tzn dopóki nie odrosną
                                    • aggu Re: Agguś 27.07.04, 10:41
                                      aaaa! to już rozumiem, justi! I to ma sens, bo mi jak prostują, to mam na parę
                                      godzinwink

                                      Aroska, trzymam kciuki za badanie chłopaków. Przebierasz się za pielęgniarkę?wink
                                      • qiciaq Re: Agguś 27.07.04, 10:43
                                        upss, chyba się pogubiłam...
                                        • aggu co jest, Karola? 27.07.04, 10:44
                                          • qiciaq Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:20
                                            no jestem, byłam troszkę zajęta, właśnie gadałam z tą koleżanką o której
                                            pisałam wcześniej, z tą co spodziewa się drugiego dzidziusia, jest już w
                                            czwartm miesiącu, suuuuuuuuper, ale się rozczuliłam, już się umówiłyśmy na
                                            spacerowanie z dużymi brzuszkami, tylko mam spore zaległości sad niestety...
                                            superowo, już niedługo się spotkamy, pogłaszczę brzuszek i może się
                                            zarażę????!!!
                                            chyba że się zaraże od was przez net, ciężarne foremki smile!!!!
                                            • qiciaq Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:24
                                              staram się trochę pracować, ale odkąd wczoraj do was zajrzałam, ciężko mi to
                                              wychodzi... ale za to jest bardzo przyjemnie!!!
                                              • ejdz Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:26
                                                Fajnie qiciaq, że ci się podobasmile Ja też się uzależniłamsmile
                                                Próbuję M namówić na necik w domku przed jego wyjazdem, ale nie wiem czy
                                                zdążymy i czy finansowo podołamy... Bo budżet nam już strzeliłsad(
                                                • aggu Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:30
                                                  fajnie... spacerki z przyjaciółkami z brzuszkami. Ja się bardzo cieszę,że Was
                                                  mam, bo jakoś po wieloletnim snuciu marzeń, jak to będziemy się starać
                                                  jednocześnie, żadna moja psiapsiółka nie będzie zachodzić w najbliższym
                                                  czasie sad No, jedna, ale ona teraz mieszka daleko,daleko, więc ze spacerków
                                                  nici. Namawiam, namawiam i nic!

                                                  Ejdz, a jak tam mebelki? Zamówiłaś? Obdzwoniłaś różne salony?
                                                  • qiciaq Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:34
                                                    aggu, możemy spacerować razem wink
                                                  • aggu Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:40
                                                    jasne, Karolu, koniecznie! Jeszcze Ejdz jest - też Warszawianka i Idid, ale ona
                                                    teraz jest na wakacjach. Ulala, już się nie mogę doczekać tych spacerków z Wami
                                                    i z brzuszkamismile)) Miejmy nadzieję,że za rok będzie ładna wiosnasmile
                                                  • qiciaq Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:41
                                                    na wiosnę, to będziemy już miały wieeelkie brzuszki!!!
                                                • justynafx uzależnienie forumowe :) 27.07.04, 11:34
                                                  Ja już jestem przerażona co to będzie jak wyjadę na tydzień w góry smile Pewnie
                                                  będę latała po Krupówkach w poszukiwaniu kawiarenki internetowej, hihihihi

                                                  Zbieram się do drukowania gwiazdy smile

                                                  No właśnie, Calla gdzie jestes? Odezwij się i opowiedz jak tam brzusiu smile
                                                  Czekamy na wiruski ciążowe smile Dobrze, że Agusik jestes z nami, ale zawsze
                                                  fluidki z dwóch źródeł to lepiej wink))

                                                  Ejdz ja namawiała mojego M przez 2 miesiące na necik smile

                                                  Justi
                                              • agnesp76 Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:32
                                                qiciaq napisała:

                                                > staram się trochę pracować, ale odkąd wczoraj do was zajrzałam, ciężko mi to
                                                > wychodzi... ale za to jest bardzo przyjemnie!!!

                                                my już to przerabiałyśmy i przerabiamy nadal wink)
                                                U mnie dokładnie to samo, a chcę urlopu!!! Muszę różne rzeczy przygotować i
                                                mogę iść na urlop, tylko z Wami trochę mi ciężko to wychodzi wink)
                                      • agusik25 Re: Agguś 27.07.04, 10:47
                                        Ja niestety dzisiaj za Wami nie nadążam... Dlatego czytam ale się nie
                                        odzywam... Jestem strasznie śpiąca, pomimo tego, że śpię nawet popołudniami...
                                        Nie mogę się doczekać urlopu, juz nie chce mi się siedzieć w pracy...
                                        W dodatku mam dzisiaj wąską spódniczkę i obcisłą bluzeczką - taką tylko do pasa
                                        i niesamowicie widać, że mój brzuszek już nie jest płaski... Nawet nie potrafię
                                        go wciągnąć, bo cos mi chyba mięśnie brzuszka zanikająsmile)) Użalam się od rana a
                                        mój mąż cały czas twierdzi, że to na pewno będą bliżniaki i nawet nie
                                        zaprzecza, że przytyłam... W końcu zawsze chciałam być grubsza...

                                        Sorki, że dzisiaj marudzę...

                                        PS: Zapytam kuzynkę o sposób na szybki poród i na pewno Wam opowiemsmile
                                        • abiela Re: uciekam 27.07.04, 10:49
                                          Dziewczynki to ja uciekam na rehabilitacje i sciaganie szwow. Bede po poludniu,
                                          papapapapa
                                          • aggu Re: uciekam 27.07.04, 10:50
                                            agusik, super, że tyjeszsmile pogłaskaj brzusio ode mniesmile

                                            abielko, trzymaj się dzielnie!
                                            • agusik25 Re: uciekam 27.07.04, 10:53
                                              Agguś... pogłaskam...smile))
                                              Jedyny plus to, że mam pretekst żeby pójśc na zakupysmile)))))) A to zawsze
                                              poprawia mi humorsmile)))))))))) Na samą myśl już mi lepiejsmile No i dzięki Wam też
                                              oczywiściesmile

                                              PS: Gdzie Calla?
                                              • agnesp76 Re: uciekam 27.07.04, 10:57
                                                agusik25 napisała:

                                                > PS: Gdzie Calla?

                                                Może głaska swój brzuszek ? Pogłaskaj i od nas smile)
                                              • abiela Re: uciekam 27.07.04, 13:44
                                                Jestem, cwale nie bolalo. Tylko takim nozykiem przeciela siostra szef i pinceta
                                                pociagnela i juz. Luizk. To rehabilitacja byla bardziej wyczerpujaca, ale moja
                                                rehanbilitantka bardzo mnie chwalila, ze robie szybkie postepy. A zwolnienie
                                                dostalam jeszcze do 3 sierpniawink
                                                Tylko jazda samochodem nie jest jeszcze taka prosta, przy niektorych ruchach
                                                mnie jednak kolano bolalo. Ale nie narzekam, a teraz zabieram sie za czytanie
                                                postow!
                                                Ania
                                                • justynafx Abielko i już po wszystkim :) 27.07.04, 13:57
                                                  A nie mówiłam smile Zero bólu. Miałam ściągane szwy i bardziej się bałam, że tym
                                                  nożykien, a raczej brzytwą zahaczy mi o skórę, bo robił to tak szybko smile A więc
                                                  jednak możesz sie lenić jeszcze tydzień wink
                                                  Justi
                                                  • ejdz Re: Abielko i już po wszystkim :) 27.07.04, 14:07
                                                    Justi, nie dostałam mailasad
                                            • justynafx takie tam... 27.07.04, 10:59
                                              Agusik co to taka dzisiaj markotna jesteś? smile Czyżby pierwsze oznaki ciążowych
                                              zmian humoru big_grin A brzusio suuuper, że rośnie smile Napewno wyglądasz fajnie z
                                              malutkim brzusiem smile Odemnie też go pogłaszcz big_grin I poproszę bardzo o ładny
                                              uśmiech specjalnie dla mnie! big_grinDD

                                              Abielko czekamy na Ciebie i twoje kolanko smile

                                              Karolciu, nie przejmuj się ja czasem też nie nadążam z czytaniem smile i się
                                              gubię smile
                                              Justi
                                              • agusik25 Re: takie tam... 27.07.04, 11:05
                                                Karola, ja tez się gubię... Ostatnio to nawet częstosmile)

                                                Już mi lepiejsmile Głaszczę brzusiosmile Wielki uśmiech dla Wasbig_grinDDDDDDDDDDD
                                                • ejdz Re: takie tam... 27.07.04, 11:07
                                                  Agusik, pogłaszcz brzusio od nas wszystkichsmile Przecież my matki chrzestnesmile)
                                                  • ejdz Re: takie tam... 27.07.04, 11:10
                                                    Wczoraj obejrzałam 3 krótkie filmy o porodach (naturalnym, w wodzie i cc). To
                                                    był największy błąd mojego życia!!!! Agusik, pogratuluj kuzyncesmile Ja też tak
                                                    chcę!!!!!

                                                    Wiecie co mnie przeraża?? Po porodzie ilość sms-ów, które będę musiała (czytaj
                                                    chciała) wysłaćsmile))
                                                • justynafx do Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:10
                                                  Moja koleżanka czesze się na Widzewie u takiej młodej fryzjerki Marzenki.
                                                  Baaardzo ładnie była uczesana na własny ślub. Ja bardzo rzadko chodzę do
                                                  fryzjera, ale jak następnym razem będę się wybierała (pewnie znowu za kilka
                                                  lat wink) to napewno tam zajrzę. Tylko nie znam numeru telefonu. Mogę go zaraz
                                                  zdobyć, ale musze wiedzieć czy jesteś zainteresowana Widzewem, bo to w końcu
                                                  kawałek drogi. Ceny są napewno bardziej przystępne niż w Salonie Goldwella smile a
                                                  ta moja koleżanka czasze się tam już trochę czasu właśnie na wesela smile
                                                  Justi
                                                  • agnesp76 Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:28
                                                    Widzew to dlamnie zdecydowanie za daleko. Dzięki za wszystkie radysmile)
                                                    Ja kiedyś też nie chadzałam do fryzjera, bo albo miałam długie albo mi tata
                                                    podcinał, ale kiedys wpadłam na pomysł na obcięcie i teraz trzeba co jakiś
                                                    czas. Juz próbowałam zapuścić, nistety moje włosy są cienkie i rzadkie, mnóstwo
                                                    mi wypada i póki są krótkie (tak max. do brody) to jest ok, nawet wyglądają na
                                                    gęste, a jak dłuższe - to już wiszą nieliczne strąki przyklejone do buzi -
                                                    fatalnie.
                                                    A z fryzjerem to wymyśliłam tak: po pracy pójdę do Laufera (do fryzjerki mojej
                                                    siostry) i zapytam co mi radzi i albo się zdecyduję albo będę myśleć dalej. W
                                                    Lauferze już się strzygłam chyba 2 czy 3 razy i ogólnie byłam zadowolona (ale u
                                                    innych fryzjerek), ale wolałabym, zeby mi ktoś doradził konkretnie, bo zawsze
                                                    ja mówiłam co i jak i one robiły. Chodziłam też tam z moja Kasią i mąż też
                                                    chyba był (mamy nawet zniżkę 10%). Ale co z tego jak ja taka niezdecydowana,
                                                    ach tongue_out

                                                    Że też ja nie mogę sobie zaplanować wcześniej tylko wszystko w ostatniej chwili!
                                                  • ejdz Re: Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:40
                                                    Jeszcze mi się coś przypomniało...
                                                    Kilka lat temu (jakieś 5-6...) byłam na Piotrkowskiej u fryzjera Przemka -
                                                    zmieniłam wtedy radykalnie fryzurę. A dodam, że poszłam z moją siostrą do niego
                                                    przy okazji zakupówsmile) Zaproponował mi fryzurę (krótką, a ja wielka
                                                    przciwniczka krótkich włosów), nie byłam przekonana... Ale wyszło
                                                    rewelacyjnie!!! Wszyscy byli zachwyceni, ze mną na czelesmile)
                                                    Podpytaj znajomych czy nadal jest na Piotrkowskiej, słyszałam, że jest dobry (
                                                    i potwierdzam na sobie - fakt, że był dość drogi), ale przeniósł się do innej
                                                    bramysmile)
                                                  • justynafx Re: Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:44
                                                    Wiesz co Ejdz ten z Piotrkowskiej 224 też chyba Przemo...jakieś takie prześwity
                                                    mam...młody, przystojny z ciemnymi włosami?
                                                  • ejdz Re: Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:46
                                                    Te 5-6 lat temu był ufarbowany, więc nie wiem jakie ma naturalniesmile Ale młody
                                                    i przystojny, a salon się nazywa właśnie U Przemka czy jakoś taksmile
                                                  • ejdz Re: Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:48
                                                    I mam jeszcze jeden prześwit co do lokalizacji... Oczywiście nie wiem która
                                                    brama, ale... zdaje się, że ta sama brama co Laurent - na przeciwko
                                                    konkurencjismile Aż się zdziwiłam, bo jeden i drugi jest dużą konkurencją na
                                                    łódzkim rynkusmile)
                                                  • justynafx Ejdz 27.07.04, 11:55
                                                    Suuuper tylko ja nie wiem co to Laurent...uncertain Jak mówiłam rzadko chodzę po
                                                    fryzjerach uncertain Ale jestem także wielbicielka długich włosów jak ty smile Całe życie
                                                    długie włosy i nie wyobrażam sobie siebie w krótkich smile Raz musiałam ściąć, jak
                                                    miałam 12 lub 13 lat, bo mi się zapaliły od świeczki...uncertain i miałam opalone pół
                                                    głowy. Było to na imieninach i jak goście zobaczyli, że mi głowa płonie to
                                                    każdy, ale to każdy(ok.8osób) z nich złapał swoją szklankę z napojem i wylał mi
                                                    na głowę ;D Dobrze, że nikt nie złapał z kliszek z wódką ;D I wtedy musiała się
                                                    ściąć na króciutko - tzw. jeżyk smile
                                                    Justi
                                                  • ejdz Re: Ejdz 27.07.04, 11:58
                                                    Wiesz justi, aż tak krótkie nie były... Do dzisiaj żałuję, że nie zrobiłam
                                                    zdjęcia w dniu ścięcia...Pamiętam, że byłam zachwyconasmile)
                                                  • agnesp76 Re: Ejdz 27.07.04, 11:59
                                                    ja nie tak znowu dawno nosiłam taki prawie jeżyk (może ciut dłuższe - tak na 2
                                                    cm)
                                                  • aggu justi 27.07.04, 12:00
                                                    ja się tak kiedyś załatwiłam na cmentarzu, byłam z przyjaciółką, która nagle
                                                    zaczęła mnie walić po głowiewink
                                                  • justynafx Re: justi 27.07.04, 12:04
                                                    hahahaha to musiało komicznie wyglądać wink a ty pewnie nie wiedziałaś za co cię
                                                    biją big_grinDD Ja natomiast wygladałam żałośnie...z jednej strony włosy dłuuugie do
                                                    pasa a z drugiej jeżyk, a na głowie strąki, bo powylewali na mnei słodkie
                                                    napoje typu Cola, oranżada i jakiś sok smile

                                                    Ejdz zdecydowałaś się już na jakiegos konkretnego learza z Damiana?
                                                    Justi
                                                  • aroska Re: justi 27.07.04, 12:08
                                                    Też miałam jeżyka...ale tylko w wieku 2 latekwink)))))))))))...potem stopniowo,
                                                    ale już zawsze zapuszczałam...i teraz od lat mam długie...prawie do pasawink))))
                                                  • ejdz Re: justi 27.07.04, 12:08
                                                    Justi, jaką ty masz pamięć!!!!!
                                                    Jeszcze nie, na razie mi się nie spieszy... Koleżanka, która zachwalała jakąś
                                                    panią gin, poszła na urlop, wraca w następnym tygodniusmile Wtedy ją zapytam. I
                                                    pewnie się zapiszęsmile Bo jakoś nie ufam swojemu, na żadne badania mnie nie
                                                    wysłał, pytał czy robimy badanie, cytologii też nie zrobił... A może mam anemię
                                                    (nie daj Boże!!!), nic!! Nawet badania krwi!!!
                                                  • aggu Re: justi 27.07.04, 12:14
                                                    justi, to Ty musiałaś nieźle wyglądać! A ja tak, nie wiedziałam, dlaczego mnie
                                                    wali, ale dzięki szybkiej interwencji miałam włosy z "do pasa" przycięte na "do
                                                    ramion". Agnes, jezyk, wow... Ja całe dzieciństwo miałam krótkie włosy, czego
                                                    moim córkom nie zrobię!

                                                    Ejdz, ale rozumiem, że badania zrobiłaś i tak? No i pisz o tych mebelkach.
                                                  • ejdz Re: justi 27.07.04, 12:17
                                                    Cóż, badań jeszcze nie zrobiłam... Przyznaję bez biciasmile M wyjeżdż na
                                                    sierpień, więc wtedy zrobię - będę miała chwilę oddechu...

                                                    A właśnie!!!! Wiecie, że mi się przesuwa zakończenie remontu i będę musiała się
                                                    przeprowadzać bez mojego M!!!! Teście mają przyjechać i mi pomóc, mam nadzieję,
                                                    że to przeżyjęsmile)

                                                    Mebelki zamówione, przesunęliśmy ich dostawę w związku z powyższym, więc będą w
                                                    przyszłym tygodniu...
                                                  • aggu super;) 27.07.04, 12:19
                                                    Ejdz, super, poustawiasz wszystko po swojemuwink)) hihihihihi
                                                  • justynafx Re: super;) 27.07.04, 12:22
                                                    Ejdz wysmarowałam do Ciebie mailika o Damianie smile)) na gazeta.pl
                                                  • justynafx Re: justi 27.07.04, 12:27
                                                    Agguś ja nie pamiętam jak wyglądałam, ale jak się rodzina, która wtedy była na
                                                    tych imieninach, schodzi to się do dziś ze mnie śmieją smile Wiesz taka rodzinna
                                                    opowieść o biednym dziecku smile Ja to wiecznie taka biedna byłam, zawsze coś mi
                                                    się przydarzało tyle, że ja nauczyłam się z tego śmiać.
                                                    Nieźle cię musieli nawalać skoro uratowali taki kawał włosa ;D
                                                    Justi
                                                  • agnesp76 Re: justi 27.07.04, 12:29
                                                    jak byłam mniejsza, to tez mnie tata obcinał na chłopaka i byłam bardzo
                                                    niezadowolona (na wakacje). Teraz Kasi też obcinamy na krótko - powód jest
                                                    prosty - ona nie chce sie czesać, spinać czy związywać, wszystko jej wchodzi do
                                                    oczu, a jak ogląda TV to wykrzywia głowę i zezuje - tak więc ma krótkie. A
                                                    jeszcze mycie głowy - wiadomo, że jak dłuższe włosy to trochę więcej czasu
                                                    zajmuje, a ona przy krótkich nie wytrzymuje - nie zdążę zmoczyć głowy, a ona
                                                    już pyta, kiedy koniec. Jakby mycie głowy (calkowite, łącznie ze spłukiwaniem)
                                                    trwało powiedzmy 10, no 15 sekund, to nie byłoby problemu smile)
                              • qiciaq Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:26
                                aggu, tam jest kilka zakładów, kosmetyczkę i manicurzystkę mają od niedawna,
                                kosmetyczkę sprawdziłam, też w porządku...
                                Camile Albane jest na drugim piętrze, obok bocznego wejścia do H&M i jubilera,
                                w takim wąskim przejściu, wchodzi się najbliżej z górnego, niebieskiego
                                parkingu,
                                a na te spadające wodospady było 20% rabatu, daltego się zdecydowałam, często
                                mają takie promocje...
                              • justynafx Sprostowanie nr II ;) 27.07.04, 10:26
                                Łoj Agguś ja tu się muszę napocić, żeby do Was napisać to mi się tu wszystko
                                myli smile)) Odpisuję na maile i boję się, że zamiast na forum to wysmaruję maila
                                do klienta o owulacjach, fryzjerach i zasilaniu chłopaczków smile)) Ale były by
                                jaja big_grinDDD
                                Mojemu podsuwam folik smile Łyka i nawet się nie dopytuje po co i dlaczego smile taki
                                grzeczny big_grin
                                Justi
                    • aggu Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:01
                      Ejdz, z tym farbowaniem włosów to według mnie kolejny przesąd, który nie ma za
                      dużo wspólnego z rzeczywistościąwink Może chodzi o to, że farby kiedyś były
                      rzeczywiście żrące... Teraz nie są, a poza tym robiąc balejaż farba nawet nie
                      dotyka do cebulek... no nie? Nie mam pojęcia o co chodzi z tym zakazem. Ja mam
                      balejaż robiony od prawie 10 lat. A co do fryzjera, to mam swoją już "kumpelę"
                      fryzjerkę i tylko jej daję się farbować. Ktokolwiek inny mnie ruszy, wychodzę
                      pomarańczowawinkserio! Karolu, może kiedyś zwrócę się do Ciebie po namiary do
                      Twojej fryzjerki z Wwy, bo to uciążliwe jechać do Gdańska farbować włosy i
                      jeszcze tracić pół dnia u fryzjera...

                      Justi, ja mam tak samo, wystarczy wilgoć w powietrzu, mam loki dookoła głowy,
                      każdy w inną stronę, nawet po wyprostowaniu się nie trzymają. Mnie to wkurza do
                      bólu, mój mąż to natomiast uwielbia... no cóż, dobrze, że w innych kwestiach
                      nie mamy tak odmiennych pogladówwink

                      • qiciaq Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:07
                        aggu, nie ma sprawy, mam tylko nadzieję, że Pani Iwonka nam nie ucieknie, bo w
                        tym salone jest dość duża rotacja, to Camile Albane w Wola Parku na Górczewkiej.
                        Byłam tam już parę razy i zawsze byłam zadowolona. Mają dobre kosmetyki i
                        farbują fajnymi technikami. Raz miałam baleyage wenecki a teraz mam spadające
                        wodospady, cokolwiek by to miało znaczyć, ale wygląda fajnie.
                        • qiciaq Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:11
                          kurczę, dziewczynki, ale się rozpędziłyście, nie nadążam...

                          a z tym winkiem i piwkiem, to się zgadzam, że nie zaszkodzi w śladowych
                          ilościach, ale ty pisałaś o całej butelce i kacyku(albo tak zrozumiałam) i aż
                          się przeraziłam wink
                          ja terz stosuję metodę podpijania, mój Marcinek ma piwko a ja małymi łyczkami...
                  • agnesp76 Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:07
                    ejdz napisała:

                    > agnesp, jeśli chodzi o Łódź, to mam tam swoją fryzjerkę, ale na wesele ją nie
                    > polecę. Ostatnio byłam, pokazywałam jej na 3 zdjęciach co chcę (jaką fryzurę)
                    i
                    >
                    > zrobiła zupełnie inną. Na co dzień (czytaj raz na m-c) czesze bardzo ładnie:-
                    ))
                    a możesz podać namiary? - ja to chcę takie cięcie na co dzień, tylko przed
                    weselem wink) - nie chcę czesania na wesele, bo wesele mamy w mysłowicach i
                    jedziemy tam juz w piatek, wolę iść ze swoją zwykłą fryzurą, a tą chcę troszkę
                    zmienić.

                    >
                    > naturalnego, bo w ciąży nie powinno się farbować.

                    Właśnie dlatego chcę jeszcze przed zrobić (też w moich odcieniach). A druga
                    sprawa to pojawiaja mi się siwe włosy i wymyśliłam sobie, ze jak zrobię balejaż
                    to nie będzie widać smile)
                    • ejdz Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:52
                      agnesp, ja jestem zadowolonasmile
                      Fryzjerka Wiola (są trzy fryzjerki, polecam Wiolę) 689-85-64, to jest na końcu
                      Retkini (nie wiem jak ci to pasuje). W takim supermarkecie, kurcze nie pamiętam
                      nazwy...Jadąc od dentrum po prawej jest leader price i to jest właśnie w tym
                      budynku.

                      Ps. Nie nadążam was czytać....
                      • agnesp76 ejdz 27.07.04, 10:55
                        na końcu, to tam przy Smulsku? Popiełuszki - jeden jest Popiełuszki/Maratońska,
                        a drugi gdzieś bliżej Kusocińskiego.
                        A jeszcze jest DH Piaski, trochę wcześniej przy Wyszyńskiego.
                        • ejdz Re: ejdz 27.07.04, 11:03
                          Przy Popiełuszkismile)
                          Widzę, że oblatana jesteśsmile Czyżbyś mieszkała na Retkini??
                          • ejdz Re: ejdz 27.07.04, 11:04
                            Na prawdę nie nadążam, zwolnijcie, bo mam masę pracysad
                          • agnesp76 Re: ejdz 27.07.04, 11:08
                            ejdz napisała:

                            > Przy Popiełuszkismile)
                            > Widzę, że oblatana jesteśsmile Czyżbyś mieszkała na Retkini??

                            nie, nie mieszkała, ale bywała w dawnych rozwiązłych czasachwink)
                            Mam koleżankę na Smulsku.
                            • ejdz Re: ejdz 27.07.04, 11:12
                              Moja siostra mieszka na Smulsku - na samym początku. A ja (jak jeszcze
                              mieszkałam w Łodzi) mieszkałam na pograniczu Retkini i Karolewa ( na
                              Bratysławskiej - tam tramwaje skręcają na Retkinię).
                              Czyli trafisz... jeśli się zdecydujeszsmile)
                              • aggu Re: ejdz 27.07.04, 11:19
                                no to zaraz sobie będę mogła narysować mapę Łodzi,hahawink

                                Ejdz, mnie kusiło parę razy, ale wolę nie oglądać... A co do smsów, to małżonek
                                będzie słał. I do tego on ma służbową komóręwink A! Nie pisałam Wam o jeszcze
                                jednej rewelacji - mój mąż jest święcie przekonany, że pójdzie ze mną na
                                porodówkę z kamerą i będzie kręcić film...!!! No zwariował facet!wink Żaden
                                argument nie trafia, dla niego to po prostu oczywiste!!!wink Na razie awantury
                                nie robiłam, na to jeszcze będzie czaswink

                                ja też mam dziś ciutek pracy...
                            • aroska Re: ejdz 27.07.04, 11:12
                              Agusik..zakupki zawsze poprawiają humor...ja wczoraj kupiłam sobie super
                              klapeczkiwink))))))))))))
                              Abielko...trzymaj się dzielnie na tym zdejmowaniu szwówsmile))
                              Agguś...badanie dopiero może czwartek-piątek (trzeba trochę odczekać)...a mężuś
                              marudzi na tą abstynencję...a tak na marginesie...wysłałam C mailikiawink))
                              Wiecie co..chyba mam gorączkę....sad((
                              • aroska porody... 27.07.04, 11:18
                                Ejdzi...chyba wiem, o których filmikach mówisz. One były nagrywane we Wrocławiu
                                u mnie na Klinikachwink)) Ale na mnie nie zrobiły raczej wrażeniawink))))))
                                • ejdz Re: porody... 27.07.04, 11:20
                                  Powiem szczerze, że nawet nie wnikałam gdzie były kręcone... Ale to nacinanie
                                  krocza mnie przeraziła, brrrrr... Było słychać przecinanie... Do tego jęk tej
                                  kobiety... Muszę przyznać, że była najdzielniejsza! Nie krzyczała i ładnie
                                  współpracowała z położnąsmile)
                                • abiela Re: porody...filmy 27.07.04, 13:51
                                  Tez wiem, ktore to filmy, takie z nozycami w roli glownej? Makabra.
                                  Ania
    • justynafx cisza 27.07.04, 13:48
      No tak wysmarowałyśmy dzisiaj dokładnie 112 postów. A teraz wszystkie
      nadrabiają w pracy zaległości, co? big_grin
      Aniu nie wolno u nas płakać. Trzeba mieć głowę wysoko uniesioną smile i cieszyć
      się z tego co jest smile tak jak rozmawiałyśmy wink
      No, a Calla się nic nie odzywa sad

      Justi
      • qiciaq Re: cisza 27.07.04, 14:10
        ...ale widzę, że znowu nabieramy rozpędu!!!
        trochę już dzisiaj popracowałam, teraz czas coś zjeść, za chwilę wracam... wink
        • agusik25 Re: cisza 27.07.04, 14:18
          Dobrze, że się dzisiaj nie rozpisujeciesmile) Bo ja jestem strasznie śpiąca i
          próbuję skupić się na pracy. To co zazwyczaj zajmowało mi 5 minut teraz robię
          chyba w 15 lub nawet dłużejsad(( W dodatku jak się pomylę to dopiero będzie...

          Jestem już po obiadkusmile) A wszystkim przed przekąską lub w trakcie życzę
          smacznegosmile
          • white_calla Re: cisza 27.07.04, 14:30
            Czesc dziewczyny,
            jestescie niebezpieczne dla mojej ciazy.Siedsze tu od 2godzin i nadrabiam
            zaleglosci. I glodna sie zrobilam ale przeciez nie moge przerwac.
            Zaglodzilyscie mi dzieckosmile)
            Tak to jest wyjechac na krotki urlopik...
            Witam tez nowe foremki. Fajnie, ze sie przylaczacie do nas.
            Sylwia, czy na pewno testu nie zrobilas za wczesnie bo ja tez tak mialam a
            potem sie okazalo ze owu mialam w 19dc. Teraz 12 tydzien. Moze jeszcze nie
            wszystko stracone. Sprawdz.
            Musze sie wam pochwalic ze zaczela mi sie przyjazn z kibelkiem. mialam juz 3
            wizyty. Da sie przyzwyczaic...
            Pozdrawiam brzucho od cioc i ciocie od brzucha.

            ~~~~~~~~~~~~
            calla
          • abiela Re: cisza 27.07.04, 14:31
            Qiciaq fajnie, ze sie tak intensywnie do nas dolaczylaswink))
            Aggus ja odpisze za chwile, bo musze mamie zdac telefoniczna relacje ze
            sciagania.
            Agusik humorek mam nadzieje juz lepszy??
            Ania
            • justynafx Re: cisza 27.07.04, 14:47
              Calla no proszę to malutki urlopik sobie sprawiłaś smile A o wizytach w kibelku mi
              nic nie mów, bo to mój największy koszmar ciążowy smile Nieśpię przez to po
              nocach smile I leć szybciutko coś zjeść wink Dzięki brzusio za pozdrowienia smile))

              Ejdz nie wiem czemu nie doszło sad ejdz@gazeta.pl , tak? Zaraz sprawdzę czy mi
              może wrócił.
              Justi
              • justynafx Ejdz 27.07.04, 14:55
                Wysłałam jeszcze raz. Może teraz przejdzie smile
                Justi
                • ejdz Re: Ejdz 27.07.04, 14:57
                  Przeszło, już czytamsmile
            • qiciaq Re: cisza 27.07.04, 14:58
              dziękuję abielko i witam callę, miło mi poznać a raczej przeczytać,
              pozdrawiam gorąco smile
              • qiciaq Re: cisza 27.07.04, 15:26
                no to żegnam się z wami na dzisiaj, dziewczynki!!!
                pozdrawiam i do jutra, papapapa
                • ejdz Re: cisza 27.07.04, 15:27
                  qiciaq, papappaap
                  • agusik25 Re: cisza 27.07.04, 15:34
                    Tak na marginesie to chciałam jeszcze napisać, że fajnie sobie tak z Wami
                    rozmawiaćsmile)) Od razu człowiek ma lepszy humorsmile Wpisałam się na wątek marcowy,
                    ale tam rzadko kto zaglądasad 2-3 wpisy dziennie... Ale w żadnym wypadku nie
                    zamierzam stąd odchodzićsmile
                    • ejdz Re: cisza 27.07.04, 15:36
                      Noooo, ja myslę, że z nami zostanieszsmile)))
                • agusik25 Re: cisza 27.07.04, 15:31
                  Dla odchodzących PAPAsmile)))))))

                  Calla, dobrze, że do nas wróciłaś. Już myślałam, że masz dość naszego
                  (czyt.mojego) zrzędzeniasmile)) Skoro Ty dopiero teraz masz mdłości... to chyba
                  jeszcze wszystko przede mnąsmile Moja mama opowiadała mi ostatnio, że jak się w
                  Nią wdałam to też będę miała bliskie spotkania z WCsad(( Jest jeden plus tej
                  sytuacji, jeżeli pójdę w ślady mamy to będe miała szybkie i łatwe porodysmile) Co
                  jak juz pisałam u nas rodzinnesmile)))) Za marzenia nie karająsmile

                  Abielko, dziękuję, humorek mam już lepszysmile Cały czas myślę o tym, że za pół
                  godzinki pójdę do domku i będę mogła się zdrzemnąć. To mnie trzyma przy życiusmile
                  • justynafx Re: cisza 27.07.04, 15:37
                    Agusik jak tam rodzice? Wydzwaniają do Ciebie i pytają się cały czas jak się
                    czujesz? Czy są dyskretni i cieszą się, ale nie wtrącają? smile)) Pewnie teraz
                    dużo śpisz smile Masz jeszcze jakieś objawy?
                    Justi
                    • agusik25 Re: cisza 27.07.04, 15:45
                      Justi, spanie, spanie i jeszcze raz spaniesmile Plus bardzo bolące piersi, które
                      już mi urosły (ale to akurat nie problem).
                      Rodzice na razie dają mi spokój... Ale ja musze dzisiaj wykorzystać moja mamęsmile
                      Chcę żeby ugotowała mi zupkę na obiadek, bo mam straszna ochotę a ja nie chcę
                      eksperymentowaćsmile))
                      • agusik25 cd... 27.07.04, 15:50
                        I tak jak juz pisałam robi mi się widoczny brzuszek... Uważam, że to trochę za
                        szybko, ale mój mężuś sie cieszysmile Mówi, że fajnie to wygląda. No i że w koncu
                        jestem w ciąży więc musi być widaćsmile Tylko ja się troszkę boję żeby w pracy nie
                        zorientowali się zbyt wcześnie...
                        • ejdz Re: cd... 27.07.04, 15:52
                          agusik, suuuuuper! Niech rośniesmile Tzn, że dzidzia też rośniesmile
                          • justynafx Re: cd... 27.07.04, 15:58
                            Ejdz ma rację smile)) Rosnący brzusio to dobra oznaka smile)) Czyli w zasadzie
                            narazie malutko objawów smile A zapachy? Podobno włącza się nadwrażliwość na
                            zapachy smile Moja koleżanka miała tak wyczulony węch, że M nic nie mógł sobie
                            ugotować w domu, bo ona odrazu rzygała big_grin Chodził na miasto, albo do mamy lub
                            teściowej na obiadki smile
                            Justi
                            • white_calla Re: cd... 27.07.04, 16:03
                              Jesli moge wtracic swoje 3 grosze o zapachach. Ja nie wchodze do lazienki tylko
                              jak mnie juz pecherz boli, nie myje naczyn, nie otwieram lodowki, nie moge
                              wytrzymac zapachu pasty do zebow ani antyperspiranta, nie moge wyjac z kosza
                              rzeczy do prania i nienawidze chipsow.
                              ~~~~~~~~~~~~
                              calla
                              • white_calla Re: cd... 27.07.04, 16:04
                                I moge czuc sie szczesliwa bo to wydanie minimalistyczne...
                                ~~~~~~~~~~~~
                                calla
                                • justynafx Re: cd... 27.07.04, 16:10
                                  No to Calla masz wybredny nos smile Kosz z brudną bielizną czy kibelek zrozumiem,
                                  nawet mogę zrozumieć antyperspirant, ale chipsy smile))) A jak tam u ciebie
                                  brzusio? Rośnie? smile
                                  Justi
                                  • abiela Re: cd... 27.07.04, 16:16
                                    Calla, o dzidzi oczywiscie mysle, tabletki odstawilam w czerwcu i jak tylko
                                    dojdzie mi noga calkiemd osiebie postanowilam przekonac M.wink
                                    Z lekarzem nie gadalam, bo on nawet przeciwskazan nie iwdzial, zebym na
                                    operacje byla w ciazywink)
                                    Ania
                        • abiela Re: cd... 27.07.04, 15:53
                          Cos sie nasza polinejka wogole nie odzywa... I Gabinia jakas milczaca...
                          ja wlansie podszykowalam obiadek, jak mezus wroci to wykoncze albo on. Powinnam
                          wprawdzie oszczedzac to kolano ale tak caly czas siedziec, tez glupio.

                          Agusik, ja i tak ci tych objawow zazdroszcze.
                          Calla fajnie ze sie odezwalas. zycze jak najmniej spotkan z bialym bratembig_grin
                          Ania
                          • white_calla Re: cd... 27.07.04, 15:59
                            Ja tez sie ciesze Abielko ze Ty na chodzie i ze wszystko idzie ku lepszemu. A
                            zastanawiasz sie juz nad ciaza czy nie. Rozmawialas z lekarzem o tym??
                            ~~~~~~~~~~~~
                            calla
                            • agusik25 Re: cd... 27.07.04, 16:02
                              Justi, jeżeli chodzi o zapachy to faktycznie czuję wszystko wyraźniej, ale na
                              razie mi to nie przeszkadzasmile
                              Pisałam Wam chyba kiedyś (albo gdzieś indziej), że raz nie mogłam wytrzymać jak
                              liczyłam pieniadze w pracy... A pieniadze ponoć nie śmierdzą...smile))))
                            • agusik25 Re: cd... 27.07.04, 16:03
                              Przepraszam, że pisze tak na raty... Ciagle o czymś zapominam...

                              16:00 idę do domkusmile Spaćsmile))))

                              Buziaczki dla Wassmile Do jutrasmile
          • aroska pa pa... 27.07.04, 14:54
            do jutra...lecęwink))))))))))
            • gabinia24 witam!!!. 27.07.04, 19:34
              Abielko ja was zawsze czytam ,ale nie zawsze mam czas coś napisac.
              Ale to się już zmieni od sierpnia bo mój M wraca po urlopie do pracy więc mój
              dostęp do kompa bedzie nieograniczony.
              Bedę was zapisywać moimi postami.
              • abiela Re: witam!!!. 27.07.04, 19:39
                Gabiniu ciesze sie, ze sie odezwalaswink
                Jak tam Julia??
                Do sierpnia chyba wytrzymamy, co dziewczyny?
                Ania
                • gabinia24 Re: witam!!!. 27.07.04, 22:03
                  Strasznie mi miło Abielko ,że ktoś tu o mnie pamięta.

                  Julka ma się bardzo dobrze.Właściwie to całe dnie spędza u dziadków.Do nas
                  wraca tylko na noc.Przynajmniej sobie trochę potęsknimy.

                  A sierpień tuż ,tuż.
                  W końcu będę was miała 24 h na dobę
                  --
                  • abiela Re: witam!!!. 27.07.04, 22:32
                    idid to opowiadaj jak bylo na urlopie!!

                    Ja mam nieciekawe wiesci. Dzis po kolacji zagadalam M. o planowanie rodziny,
                    najpierw tak na wesolo, a potem troche na powazniej i skonczylo sie niemila
                    wymiana zdan: na poczatku M. sie usmiechal i nic konrektnego nei chcial
                    powiedziec a jak go przycisnelam to mi powiedzial, ze sie bawia, ze to bezdie
                    na jego glowie. Mowiac szczerze, nie pojelam o co mu chodzi, wiec mi wyjansil,
                    co slyszalam nie pierwszy raz, ze nic nie robie, ze on sie musi wszystkim
                    zajmowac itp. itd. Wiecie co, staralm sie nie doprowadzic do klotni i orzsadnie
                    orzmawiac ale im dalej brnelam tym mi sie gorzej robilo: w efekcie koncowym
                    okazalo sie, ze jestem kwiatkiem do domu i jedyna rzecza jaka sie zajmuje jest
                    robienie prania. Potem M. poszedl i po jakims czasie wrocil z tesktem, ze mu
                    przykro, ale ja mu odparowalm, ze nie chce dyskutowac i ze dla mnie to nie ma
                    sensu. M. przyszedl jeszcze raz i znow zaczal rozmawiac dalej obstajac przy
                    swoim zdaniu. Wiecie co, ja nie wiem czy to ma wogole sens skoro juz przy
                    takich podstawowych rzeczach musze cos takiego slyszec?
                    W kazdym razie ja z tematu planowania odpadam. Ale wam bede kibicowac, bo sie
                    do was strasznie przyzwyczailamwink)
                    Buziaki, podlamana Ania
                    • aroska Re: witam!!!. 28.07.04, 08:10
                      Hej Dziewczynkiwink))))))
                      Abielko...strasznie mi przykro, że Twój M. się tak zachowuje...nie wiem co Ci
                      poradzić...faceci tacy po prostu są...ja tam bym się nie przejmowała jego
                      gadaniem tylko robiła swoje..he hewink))))))
                      Dziś już słoneczko...i ma być coraz cieplej...a do mojego morza już tylko 3-4
                      dnismile)))))))
                    • ejdz Re: witam!!!. 28.07.04, 08:48
                      Cześć dziewczyny!!!
                      Idid, fajnie, że już jesteśsmile Calla, masz przerąbane z tymi zapachami, ale i
                      tak będę dążyła do odczuwania podobnych rzeczysmile Gabi, to macie wakacje, skoro
                      Julka ciągle u dziadków i z planowaniem nie ma kłopotówsmile)))
                      Abielko, nie przejmuj się, każdy facet musi ponarzekać... Oni już to mają we
                      krwi! Na pewno robisz znacznie więcej niż pranie, tylko on tego nie zauważasad
                      Nie przejmuj się, głowa do góry!!! Nigdzie nam nie odchodź!!! Trzymamy za
                      ciebie kciuki! A z mężem dojdziecie do porozumienia, to wymaga czasusmile Zrób
                      jakiś romantyczny nastrój - teraz siedzisz w domu, więc masz więcej czasu...
                      Kolacja, świece, może dobry film, super sexi bielizna i jest TWÓJsmile))
                      • qiciaq Re: witam!!!. 28.07.04, 09:13
                        cześć dziewczynki!!!
                        dzisiaj znowu paskudna pogoda i strasznie się nie wyspałam,
                        przeczytałam wszystkie posty a i tak nie pamiętam co kto napisał, oj nie
                        najlepiej ze mną dzisiaj smile
                        Abielko, nie martw się, to są poważne decyzje, dziecko na pewno wiele zmieni w
                        waszym życiu a mężczyźni zwykle potrzebują więcej czasu żeby się oswoić z tą
                        myślą, my jesteśmy rok po ślubie i na początku jak rozmawialiśmy o dzieciach,
                        oboje mieliśmy całą masę wątpliwości, ale przyszedł taki czas, że nie myślę
                        prawie o niczym innym tylko o dziecku i muszę przyznać, że udzieliło się mojemu
                        mężowi, jak zdarza nam się siedzieć wieczorami w domu to słyszę "wiesz co
                        smutno tak, przydałoby nam się jakieś maleństwo", twój M. musi poprostu
                        wszystko przetrawić... na zachętę możesz mu powiedzieć, że jak będziecie mieli
                        dziecko, to będzie mógł sobie kupować fajne zabawki... to też działa wink
                        • qiciaq Re: witam!!!. 28.07.04, 09:16
                          oj, jakoś cicho i spokojnie dzisiaj
                          to tylko ja nie mam ochoty pracować tylko spędzić miły dzień rozmawiając z wami?
                          • qiciaq Re: witam!!!. 28.07.04, 09:19
                            calla, ja się naprawdę bardzo staram i baaaaaaaardzo chciałaby męczyć się nad
                            kibelkiem, być zmęczona i mieć humorki... a narazie nic... ale czekam
                            cierpliwie i pracujemy ciężko...
                            • aggu Re: witam!!!. 28.07.04, 09:26
                              Kochane, ja dzisiaj nie będę się za dużo udzielać, bo mam raport do napisania
                              na piątek i chyba do piątku nie będę spać, więc siadam do ostrej pracysad((

                              abielko, arosko, obiecuję odpisać jak tylko będę miała chwilę wolnego.

                              Idid, witaj po wakacjach!!!smile)) opalona?

                              abielko, ja też CI napiszę swoje trzy grosze o facetach, ale jak mi się poluźni
                              na biurkuwink

                              całuję Was mocno i nie piszcie za dużo, żebym zdołała nadrobić!wink
                              • fugunia wiecie co widziałam wczoraj w TVN?!!!!!!!!!! 28.07.04, 09:45
                                Po pierwsze to cześć wszystkim.
                                W TVN jest taki program "Gorący Patrol" czy jakoś tak.
                                Laseczka z facetem jeżdżą po Wybrzeżu, sponsorowani przez Durexa, robią
                                konkursy, pokazują miejscowości itp.
                                Wczoraj byli w Dębkach i odwiedzili Bar Kurczak!!!!!!!!!!
                                Grali z właścicielami - dziewczyną i chłopakiem - w piłkarzyki, to pewnie była
                                mycha!!!!! Nieźle co? Że akurat to oglądałam...
                                • aroska Re: wiecie co widziałam wczoraj w TVN?!!!!!!!!!! 28.07.04, 09:47
                                  Nieźlewink))))))))))))...ale widziałaś tych właścicieli???
                                  • fugunia Re: wiecie co widziałam wczoraj w TVN?!!!!!!!!!! 28.07.04, 09:52
                                    no widziałam, całkiem dokładnie
                                    właśnie szukam zdjęcia mychy z forum zobaczcie
                                    i znalazłam - tak to chyba oni
                      • white_calla Re: witam!!!. 28.07.04, 09:15
                        Abielko nie podlamuj sie. Faceci to taka dziwna rasa ze jak im dobrze to jest
                        ok a zmiany (szczegolnie te powazne) sa zagrozeniem i sie bronia. Ja kilka dni
                        temu tez uslyszalam ze statystuje w domu. Na moj argument o ciazy i zmeczeniu
                        uslyszalam "taaaa". Wscieklam sie ale po jakims czasie wznowilam rozmowe,
                        powiedzialam mu ze mnie nie rozumie, nie wie co sie ze mna dzieje i ze ma se
                        poczytac o ciazy. Wniosek: niech ochlonie, przemysli a Ty za jakis czas zacznij
                        od nowa. i niech wie jak wazne to jest dla ciebie. A pieprzeniem ze nic nie
                        robisz to sie nie przejmuj, to chyba taki ich dyzurny argument...

                        Ejdz ja juz dawno pisalam zebyscie sie wziely do roboty bo dlaczego ja mam sie
                        meczyc nad kibelkiem a wy macie luz...

                        ~~~~~~~~~~~~
                        calla
                        • ejdz Re: witam!!!. 28.07.04, 09:20
                          Calla, ja się staramsmile Czasem mniej, czasem bardziej... Ostatnio przez ten
                          remont mamy masę dodatkowych zajęć i mój M wczoraj nie miał siły ani ochoty. I
                          muszę przyznać, że go rozumiem...
                    • idid Re: witam!!!. 28.07.04, 10:17
                      Abielka nie przejmuj się mężem. Ja zobaczy dzidzula to Cię na kolanach
                      przepraszać będzie!!!

                      Co do urlpu to fajnie było, pogoda OK, no może trochę mało słońca. Opalona tez
                      trochę jestem, ale nie dużo, bo słoneczne były tylko 2 dni.
                      Jedno mi sie tylko nie podobało, a mianowicie, ze jak jedziemy do Trójmiasta to
                      musimy mieszkać z rodzicami, a oni ciągle by chceoli spedzać czas z nami.
                      Ciągle dzwonią z pytaniami co dzisiaj robimy, o której bedziemy, co zjemy na
                      obiad - koszmar.
                      Nie mogłabym już z rodzicami mieszkać, mieszkamy oddzielnie od ponad 4 lat i
                      już się nam tak przyzwyczajenia zmieniły, że ciągle byłby wojny.
                      Ehh - chciałabym mieć tam swoje mieszkanie, zeby spotykac się z nimi kiedy mam
                      ochotę, a nie spac u nich i spędzać z nimi cały wolny czas.
                      Oni myślą, ze my nie na urlop i w odwiedzimy do wszystkich, ale że przyjeżdzamy
                      do nich, a jak wychodzimy to robią minę obrazonych, ze wychodzimy, a przecież
                      mieliśmy razem być sad((

                      Trochę sie Wam wyżaliłam, ale kazdy dłuższy urlop z rodzicami ciężko
                      później "odchorowujemy".
                      • justynafx Re: witam!!!. 28.07.04, 10:35
                        Witam Was kochaniutkie smile
                        Ja męczyłam się z przekonanie męża przez prawie rok smile Ile było kłótni i łez to
                        wole nie wspominać sad I wiecie co go przekonało? big_grin WÓZEK!!! Mój maniak
                        motoryzacyjny jak zobaczył, ze taki wybór wózków to zakomunikował mi, że ON
                        WYBIERA WÓZEK!!! big_grinDD Powiedział, że musi być na alufelgach, z szyber dachem i
                        na szerokich kapciach big_grin A potem jak już dziecko podrośnie i będzie siedziało w
                        spacerówce to dorobi kierownice smile Zobaczył coś takiego jak byliśmy nad
                        morzem smile Dziecko siedziało i maiło dokręconą kierownice i biegi do drążka smile
                        Dla nie go nie ma nawet znaczenia, że dziewczynka (jeśli będzie) nie interesuje
                        się samochodami tylko lalkami smile Będzie miała na imię Marcedes i będzie jeździć
                        w rajdach samochodowych i koniec ;D Ech ten mój Robik smile
                        U nas w Łodzi zimno, że hej sad Poszłam po śniadanko to wywiało mnie smile
                        Ale nieźle fuguniu z tym Barem Kurczak smile Ciekawe kiedy można zobaczyć
                        powtórke, no chyba, ze to była powtórka uncertain
                        Całuski smile
                        • abiela Re: witam!!!. 28.07.04, 11:08
                          Hej dziewczyny!! Dzieki za madre rady, zobacze jak bedzie. Na razie rano M.
                          poszedl do pracy a ja udawalm, ze spie, wiec atmosfera dalej do de... A ja
                          olewam wszytsko, bo skoro i tak nic nie robie to po co sie wysilac???
                          Ejdz do Twojej rady sie jednak nie zastosuje, bo jestem za bardzo zasmucona.
                          Wiecie wyszlo doslownie na to, ze ja jestem kiwatkiem, ktory nie kiwa nawet
                          palcem. No dajcie spokoj, przeciez nie bede prowadzic licytacjji co kto robi,
                          nie???
                          Pewnei wszytsko przyschnie i sie jakos ulozy, macie racje. Ale jakos zaczynam
                          watpic w podstawy mojego malzenstwa. I odbija mnie ta atmosfera.
                          Ale koncze o smutach!
                          Idid, ja mam dokladnie ten sam problem. Rodzice sa fajni i ok, ale mieszkac z
                          nimi ciezko. Wlasnie mialam tygodniowe odwiedziny i bylo ok, ale kosztowalo nas
                          to wiele samozaparcia, zeby nie odszlo do jakis konfliktow.
                          A.
                          • ejdz Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 11:40
                            Abielko, widzę, że jesteś baaaardzo zdołowanasad Małżeństwo jest trudną
                            instytucją, w której trzeba czasem przygryźć język (żeby za dużo nie
                            powiedzieć), pokazać ząbki, ale również umieć i chcieć porozmawiać o problemie.
                            Wiem, że czasem łatwiej powiedzieć niż zrobićsmile Z moim M też nie zawsze jest
                            różowo, ale jak jest bardziej czarno niż jasno - rozmawiamy i nie zawsze są to
                            łatwe rozmowy... Mój M jest strasznie rozpieszczony przez mamusię i musiałam
                            (muszę) waliczyć o swoje prawa i jego (a nie tylko moje) obowiązkismile Czasem
                            dużo muszę się nagadać, żeby coś mu wytłumaczyć - jak to wygląda z mojego
                            punktu widzeniasmile
                            Dziecko to duży obowiązek, to radości i smutki, a przede wszystkim gigant
                            odpowiedzialność... za malutkiego człowieka, za Waszą cząstkę, za owoc waszej
                            miłoścismile Może powiedz mu, że zdajesz sobie z tego sprawę, że rozumiesz co to
                            znaczy, że to nie jest jakieś widzi mi się - że bardzo tego pragniesz... że
                            wiesz, że wiąże się to ze zmianą życia o 180 stopni, ze wstawaniem kilka razy w
                            nocy i wieloma innymi sprawami... że nie zauważa, że robisz w domu znacznie
                            więcej niż on zauważa (bo pewnie tak jest)... Może to głupie a może nie, ale ja
                            do dzisiaj przeprowadzam takie rozmowy z moim M i powiem szczerze, że na jakiś
                            czas (czasem dłuższy, czasem krótszy) - skutkuje! Oczka mu się otwierająsmile
                            Życzę powodzenia i wierzę, że się udasmile Rozmowa to podstawa dobrej komunikacji
                            w małżeństwiesmile Przygotuj sobie wcześniej argumenty "za"!!! To pomoże przy
                            kontratakachsmile Wierzą, że się ugniesmile)
                            Uszy do góry!!!!
                            • ejdz Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 11:43
                              I jeszcze jedno!
                              Ja się czasem muszę licytować co kto robismile I może faktycznie wydać się to
                              głupie, ale uwierz, że skutkuje!! Nie wiem co robisz w domu, a czego nie
                              robisz... Ale jestem przekonana, że znacznie więcej niż on zauważasmile) Facetom
                              trzeba pewne rzeczy podkreślić, podać na talerzu, położyć na środku pokoju -
                              czasem muszą się przewrócić, żeby coś zauważyćsmile)
                              • abiela Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 11:52
                                Ejdz, madrze prawisz. Jak przyjdzie z pracy, to kopne sie w de.., zmusze sie i
                                sprobuje pogadac. ja wiem, ze on ma duzo na glowie, mamy straszne problemy w
                                tym roku z jego mama, i to lgownie wywoluje te frustracje. Na razie nie wysune
                                tematu dziecka, tylko pogadam ogolnie. Zaproponuje strategicznie moze, ze
                                odlozymy planowanie jak sie wszytsko uspokoi, bo i tak wiem, ze to sie inaczej
                                ulozy.
                                Wierz mi, bedzie mic iezko ugryz sie w jezyk i pogadac ale zmusze sie. Moze w
                                ramach pogodzenia naszykuje jakis obiad? bo o to tez poszlo, ze nie gotuje. Nie
                                wiem tylko jak sie po zakupy z ta moja noga powlec? Cos wymysle.
                                Dzieki wielkie!!
                                Ania
                                • ejdz Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 12:07
                                  W hipermarketach masz wózkismile Nie kupuj od razu na cały tydzień, tylko na
                                  jeden obiadsmile)
                                  Pokaż mu, że ci zależy, że dbasz o siebie, jego i o dom... Wszelkie prolemy
                                  stwarzają niepotrzebny stres, ale to normalne... Wszyscy mamy problemysmile Taka
                                  jest dorosłośćsmile)
                                  • abiela Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 12:11
                                    No mam, mam, ale jak sie tam dowlec? No nic, ide przebadac co mam w lodowce i
                                    cos wymyslewink)
                                    Ania
                                    • aggu Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 14:17
                                      no, już jestem na chwilęsmile Napisałam do mychy smsa - odpisała, że to byli
                                      onismile)) Ale są totalnie zabiegani i nie zdążyła się nam pochwalić.

                                      Abielko, miałam Ci napisać dokładnie to samo, co Ejdz parę postów wyżej. Takich
                                      rzeczy nie wolno przemilczeć, bo za jakiś czas utoniecie w nieprawdziwych
                                      osądach, a wręcz z czasem wydadzą się prawdziwe. Ja zawsze, jak czuję się
                                      urażona, przeżywam to bardzo, targają mną emocje, ale jako że dyplomatką w
                                      stosunkach z mężem to ja nie jestem (jestem bardzo bezpośrednia, zero owijania
                                      w bawełnę), daję sobie parę godzin, czasem dwa dni i powracam do tematu, który
                                      już dobrze przemyślałam. Wtedy poukładam sobie w głowie, co ja tak naprawdę
                                      chcę mu powiedzieć, znam swoje argumenty i zdążę się wyciszyć na tyle, żeby nie
                                      rozbeczeć się w trakcie rozmowy. Usiądź sobie spokojnie, wycisz się, na razie
                                      odstaw temat dzidzi i rozwiej problem nr.1 - postaraj się dowiedzieć, dlaczego
                                      on wydaje takie sądy? Głowę dam, że sam dobrze wie, że są nieprawdziwe...
                                      Faceci często walą głupimi argumentami, może żeby zmienić temat...? Jak ich
                                      przyciśniesz do ściany i każesz to sobie wytłumaczyć, argumenty się kończą...
                                      Ale to nie tyle chodzi o przyciśnięcie do ściany, co o dojście do sedna
                                      sprawy... Wydaje mi się, że to nie chodzi o Twoje zachowanie, to tylko taki
                                      kamuflarz, wymyślony argument przeciwko ciąży. Tak jakby przerażało go dziecko
                                      i jakby szukał obojętnie jakich argumentów, żeby Cię odwieść od tego pomysłu.

                                      Abielko, bądź spokojna, powiedz mu, jak to odbierasz, poproś go o szczerość,
                                      opisz sytuację z Twojego punktu widzenia. Starasz się dbać o niego i o dom,
                                      poświęciłaś dla tego związku wszystko, wyjechałaś z kraju, chcesz, żeby był z
                                      Tobą najszczęśliwszy na świecie, rani Cię robienie z Ciebie kwiatka w domu... A
                                      przy okazji nie wyobrażasz sobie siebie w roli sprzątaczki, kucharki i
                                      businesswoman razem wziętych... Pragniesz normalnej rodziny, w której ludzie
                                      się rozumieją i wspierają, w której doceniają się nawzajem i gotują obiady
                                      razem, a nie rzucają w siebie wyssanymi z palca argumentami. W dodatku
                                      przypuszczasz, że to chodzi o coś zupełnie innego... Pogadaj z nim o dzidzi tak
                                      zupełnie spokojnie, nie z płaczem na końcu nosa i krzykiem "ja chcę", o
                                      miłości, o spełnieniu, o marzeniach. Pisałaś kiedyś, że nie umiesz prowadzić
                                      takich rozmów. Abielko, tego trzeba się nauczyć... spokojnych, wspólnych
                                      rozmów, szczerych aż do bólu. Ja nie widzę innej możliwości na poznanie drugiej
                                      osoby i spokojne, zgodne spędzenie całego życia.

                                      A co do obiadu z niczego, to mój mąż jest ekspertem -wystarczy trochę makaronu,
                                      zupka grzybowa w proszku i puszka tuńczyka - wiesz, jakie z tego wychodzi
                                      spaghetii???wink Na pewno masz tam u siebie możliwość zakupów na telefon albo
                                      internet, albo jakaś knajpka dowozi obiadki?

                                      Obowiązkowo winko. A do dobrej rozmowy potrzebny jest pełen luz, bez napięcia,
                                      bez wkurzenia, bez okazywania swojego obrażenia, tak, jakbyś zapomniała, jaką
                                      Ci sprawił przykrość. Nie unoś się, nie denerwuj, nie rzucaj pretensjami,
                                      spokojnie wyjaśnij Twój punkt widzenia, swoje troski, marzenia, emocje,
                                      oczekiwania wobec niego... I poproś, żeby spokojnie opowiedział Ci, czego się
                                      boi, o co mu tak naprawdę chodzi.

                                      Ja nie widzę możliwości "czekania aż facetowi przejdzie". O swoich
                                      oczekiwaniach i odczuciach trzeba mówić. Inaczej w jednym domu będzie żyło
                                      dwoje obcych ludzi.

                                      Trzymam za Ciebie kciukismile)) całuski, a.
                                      • aroska Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 14:27
                                        Super to Agguś napisałaśsmile)))))))
                                        Ja miałam w pracy niespodziewane urwanie głowy, więc mało się udzielałam, a
                                        teraz już idę...
                                        Miłego popołudnia, wieczorku i...wink))...dla Abielki szczególniewink)))))))
                                        Buziaki!!
                                        • abiela Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 14:35
                                          Dzieki aggus, napisala swietnie. Ja juz obiad wymyslilam, i za namowa ejdz
                                          wyslalm sms-ka z zaproszeniem na obiad i rozmowe ale dotad cisza. Nie wiem czy
                                          nie odebral czy nie chce sie odzywac?
                                          Ide sobie wszytsko przemyslec.
                                          Dzieki jeszcze raz
                                          A.
                                          • aggu Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 14:42
                                            no, oczywiście chodziło o kamuflaŻ. Gdzie te czasy, kiedy byłam w klasie
                                            najlepsza z ortografii...?wink

                                            Abielko, będzie dobrze. Od rozmów, nawet trudnych, nie można uciekać. Od rozmów
                                            jak przyjaciel z przyjacielem.

                                            haha, wyskoczylam na chwilę na stołówke i co w siebie wcisnęłam? Talerz kopytek
                                            z masłem, śmietaną i cukrem!!!wink Montignac padłby trupem!wink
                                            • justynafx Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 15:01
                                              Hej to ja smile
                                              Agguś bardzo mądrze piszesz!!! Ja miałam bardzo podobne problemy co Abielka, bo
                                              mój też tak reagował na każdą wzmiankę o dziecku sad Teraz wiem, że potrzebował
                                              czasu. Teraz powoli dorasta do decyzji smile Też mi wypominał, że nie potrafię
                                              sprzątnąć za sobą, a myślę o dziecku...z tym, że ja naprawdę bałaganiara
                                              jestem wink Kiedyś w jednej z takich nieprzyjemnych rozmów (bo u nas to takich
                                              prawdziwych kłótni nie ma) powiedział, że mu spowszedniałam sad(( Spłakałam się
                                              okrutnie i to była jedna z najgorszych rzeczy jakie od niego usłyszałam.
                                              Abielko, tacy porąbani faceci są uncertain Rozmowa to najlepszy sposób na wyjście z
                                              dołka. Pomyśl sobie, ze zmuszając się pierwsza do wyciągnięcia ręki w jego
                                              kierunku, robisz to też dla Siebie i dla Waszego związku smile Nie czekaj na jego
                                              pierwszy krok, bo możesz poczekać tak jak ja tydzień czasu wink Zresztą wiesz
                                              skąd są faceci wink Z nimi źle, a bez nich jeszcze gorzej smile
                                              Całuski
                                              • aggu Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 15:24
                                                abielko, napisałam mailikasmile
                                                buziaczki
                                              • aggu Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 15:39
                                                Justi, ja też miałam okres płaczu, wkręcania sobie do głowy fatalnych teorii i
                                                ogólnego zdołowania, a to przez jedno malutkie zdanie mojego męża, o którym on
                                                sam zapomniał tak szybko, jak je powiedział. Dopiero po wielu miesiącach i w
                                                momencie, kiedy już sobie stworzyłam niezłe schizy w głowie, zdecydowałam się
                                                na rozmowę. Oczywiście, okazało się, że jemu nie chodziło absolutnie o to, że
                                                ja to zrozumiałam po swojemu, wkręciłam sobie film i brnęłam coraz głębiej. Ta
                                                historia nauczyła mnie, że w małżeństwie najważniejsze jest rozmawianie o
                                                wszystkim, o swoim postrzeganiu świata, o odbieraniu pewnych rzeczy, o swoich
                                                reakcjach, odczuciach, oczekiwaniach, o tych wszystkich reakcjach, które
                                                zachodzą w powłokach mojego mózgu, a są taką esencją kobiecości, że mój mąż na
                                                to nie wpadnie jeśli mu nie powiem. Dla mnie związek, w którym ludzie nie
                                                dzielą się wszystkim, nie otwierają serca w całości, nie potrafią dzielić się
                                                wszystkimi emocjami ani nie dążą do zrozumienia drugiej strony, to takie
                                                małżeństwo na niby, na dobre chwile. I wiecie co, teraz wiem, co moja mama
                                                miała na myśli mówiąc mi w dniu ślubu, że abyśmy byli szczęśliwi, musimy ze
                                                sobą rozmawiać i rozmawiać i rozmawiać. Nasz ślub odbył się jeszcze na fali
                                                pierwszego zauroczenia, wtedy jeszcze te życzenia wydawały się takie banalnewink

                                                A co do dzidzi, to my ustaliliśmy "datę" od razu na początku i mieliśmy dwa
                                                długie lata na przyzwyczajenie się do startu. Teraz widzę, że było nam to
                                                potrzebne.
                                                • qiciaq Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 15:58
                                                  no dziewczynki,
                                                  dzisiaj się nie popisałam ale przynajmniej zrobiłam parę pożytecnych rzeczy w
                                                  pracy, trzymam kciuki za ciebie Abielko i za nas wszystkie w rozmowach z
                                                  naszymi panami, i zgadzam się z Aggu, z Justi i Ejdz... rozmowa to podstawa
                                                  udanego związku, tym bardziej, że życie do łatwych nie należy, zdarzają się
                                                  trudne sytuacje i jedyny sposób żeby z nich wybrnąć to szczerze porozmawiać!!!
                                                  pozdrawiam gorąco i znikam, do jutra, papa
                                                • justynafx Agguś 28.07.04, 16:06
                                                  Teraz dopiero widzę, że pomimo takiej różnorodności charakterów ludzkich,
                                                  związki przechodzą podobne etapy. Mamy podobne problemy. Kiedyś mi mój Robik
                                                  powiedział, że facet to prosta istota i trzeba mu wyłożyć jasno na białym big_grinDD
                                                  Uśmiałam się z tego strasznie wtedy, ale zaczynam w tym żarcie dostrzegać pewną
                                                  zależność smile Jeśli powiem o co mi chodzi otwarcie to do niego dociera, czasem
                                                  po czasie, ale dociera. Natomiast jeśli kręcę, obrażam się, próbuje dać coś do
                                                  zrozumienia to kaplica smile Jak grochem o ścianę. Ja mam pretensje i denerwuję
                                                  się, on też bo nie wie o co właściwie mi chodzi. W związku trzeba walczyć o
                                                  spokój i zrozumienie, bo im więcej nie wyjaśnionych spraw tym więcej
                                                  niedomówień i wzajemnych pretensji...a to niestety prowadzi do tego, że ludzie
                                                  coraz bardziej się od siebie odsuwająsad Zaznaczam jednak, że o ten spokój
                                                  powinny starać się obie strony!!! Czasem myślę, że jak mojego M nie opieprzę od
                                                  czasu do czasu to by już całkiem usiadł na laurach wink A, co!!
                                                  Abielka nie obecna smile pewnie pichci cosik dobrego big_grin
                                                  • abiela Re: Agguś 28.07.04, 16:25
                                                    Przeczytalam wasze rady, za ktore ogromnie dziekuje. Biore sie za pichcenie. M.
                                                    na sms-a nie odpowiedzial. Ludze sie, ze nie zauwazyl, a nie celowo.
                                                    Kochane jestescie. Ide sie szykowac psychicznie.
                                                    Opisze wieczorem lub jutro jak bylo.
                                                    Pa, A.
                                                  • ejdz Re: Agguś 28.07.04, 16:27
                                                    Przez pół dnia nie miałam netusad((((

                                                    Justi, w pełni się z Tobą zgadzamsmile
                                                    Przed chwilą się dowiedziałam, że mój M wylatuje tydzień później!!!!!!!!!!!!
                                                    HURA!!!!!!!!! Bo to oznacza, że się RAZEM przeprowadzamy!!! Że nie będę się
                                                    użerać z robotnikami!!! Że pierwszą noc w nowym mieszkaniu spędzimy razemsmile))
                                                    i... będzie w czasie mojej owu (kiedykolwiek ona jest) w Polscesmile))
                                                    Jestem taka szczęśliwasmile))
                                                  • ejdz Re: Agguś 28.07.04, 16:42
                                                    Takie wieści i nikt się ze mną nie cieszy????
                                                  • ejdz Re: Agguś 28.07.04, 16:58
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=13871171&v=2&s=0
                                                    nie umiem robić linków, ale polecamsmile) Łzy w oczach ze szczęścia miałam, jak
                                                    czytałamsmile)
                                                  • ejdz Re: Agguś 28.07.04, 17:01
                                                    Chyba jednak umiem robić linkismile)
                                                    No trudno, będę się z moim M cieszyćsmile)) Skoro nie macie czasu.... dla mnie....
                                                  • justynafx Ejdz 28.07.04, 20:01
                                                    Ejdziu ja się z razem Tobą cieszę! Popatrz big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                                    Obyście tylko się wstrzelili odpowiednio wink Wyobrażam sobie twoje szczęście big_grin
                                                    A na dziewuszki się nie denerwuj pewnie dzisiaj nadrabiały
                                                    wczorajszy "przepisany" dzień w pracy smile Ja też dzisiaj polatałam trochę po
                                                    mieście i po klientach więc nie siedziałam na necie. Standardowa po wejściu do
                                                    domku zajrzałam na forum hihihihi to już choroba ;D
                                                    Zaraz zmykam, bo dzisiaj fajoski filmik na TVN ""Beetle Juice" - "Sok z
                                                    żuka" smile))) A potem idę spać bo wczoraj przegadałam z Abielką do 1.00 i dzisiaj
                                                    musze zregenerować siłysmile Poza tym odebrałam antybiotyk i "rakiety" na mnie
                                                    czekają uncertain
                                                    Całuję
                                                  • abiela Re: Ejdz 28.07.04, 21:06
                                                    Ejdz ja tez sie bardzo ciesze, ze tak sie ulozylo. Super!!!!!!!
                                                    Ania
                                                  • aggu Re: Ejdz 28.07.04, 21:47
                                                    Ejdzik, superowo! Strzelajcie w 10tkę!!! Ale super! I widzisz, jak to mój rudy
                                                    mówi, po co się martwić na zapas?wink Tylko z testem, rozumiem, poczekasz aż mąż
                                                    wróciwink

                                                    Abielko, jesteś już online??? Dawaj znać, co u Ciebie, ja jestem w sieci i
                                                    zostanę jak się odezwiesz. Pisz!!!smile
                                                  • abiela Re: Ejdz 28.07.04, 22:06
                                                    Aggu, wyslalam maila. A.
    • idid Witajcie :)) 27.07.04, 19:45
      Witam wszystkie dziewczyny, w niedzielę wróciłam z urlopu, w pracy znów mam
      kocioł i ledwo starczało mi czasu na przeczytanie trochę zaległości. Dzisiaj
      już siedzę ze 2 godziny i nareszcie przebrnęłam smile)

      Witam nowe foremki i no i gratuluję nowo zaciążonym smile)) Rozsiewajcie
      wiruski smile)
      • anna.pamula Witajcie :)) 28.07.04, 09:48
        Dziewczyny z Warszawy, zadam moze glupie pytanie(ale jak wiecie jestem od kilku
        dni na forum): Czy Wy sie czasem spotykacie w realu? Moze plnujecie cos w
        najblizszym czasie?

        tygi
    • anna.pamula Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:26
      Czesc dziewczyny? jak Wam sie zaczal dzien dzisiaj? Mam nadzieje ze z usmiechem
      i filizanka kawy do lozka.
      tygi
      GG 3560825
      • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:31
        Fajnie Idid, że już z nami jesteśsmile))))..a urlopik na pewno był superwink)))...ja
        też się prawie zaraz wybieramwink)))
        Calla...Ty nie marudź, tylko się ciesz...przynajmniej czujesz, że jesteś w
        ciążywink)))))))))))))))) A co z tymi lodami???wink))
        Hej Tygi....poranek ok...słoneczko, więc super...a i kawusia już była, ale w
        pracywink))))))
        Buziakiwink)))))))
        • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:34
          Aroska ja lody zawsze i w kazdych ilosciach...

          ~~~~~~~~~~~~
          calla
          • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:43
            Calla...to tak jak ja....mam więc nadzieję, że w sierpniu zdążymy się
            wybraćwink)))))))

            Agguś...ok..poczekamywink))
            • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:52
              Aroska mi to wystarczy rzucic termin bo ja nie pracuje wiec moge sie
              dostosowac smile)
              ~~~~~~~~~~~~
              calla
          • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:50
            Cześćsmile)))))))))))

            Najpierw musiałam przeczytać Wasze posty, a teraz zabieram się do pisania...
            Coś mi się kiepsko otwiera dzisiaj forum... jakos tak długo...

            Abielko, tak to jest z tymi facetami... Pamietaj, że to minie i znowu będzie
            super przyjemniesmile
            Jeżeli chodzi o prace domowe... to ja przyznaję się, że ostatnio nie robię zbyt
            wiele... Najchętniej ciągle bym spała i na nic nie mam siły. Na szczęście mój
            M. we wszystkim mnie wyręczasmile Wczoraj na moje: okno w kuchni jest strasznie
            brudne... stwierdził, że On umyje, żebym się nie przemęczałasmile)) W życiu nie
            widziałam jak mój M. myje oknasmile))) Kochany facetsmile

            Karola, mój M. cieszy się, że jak będzie chłopiec to kupi mu (czyt. sobie)
            kolejkęsmile))

            Ściskam Was mocnosmile))
            • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:55
              A propos prezentow to my sobie kupujemy cos "w nagrode", moj maz cygara,
              humidory itd a ja sobie zazyczylam discmana...
              Fajne to bo potem bedzie juz tylko dziecko...
              ~~~~~~~~~~~~
              calla
              • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 10:18
                Dzisiaj będę się mniej udzielać, mam sporo pracy, a jutro idę na urlop (1
                dzień) - muszę dopilnować facetów od montażu kuchnismile
                • qiciaq Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 10:27
                  no i znowu mam zaległości...
                  dzisiaj chyba jakiś taki zaganiany dzień, mi też się spiętrzył cały stosik
                  spraw do załatwienia, ale czytam cały czas w miarę na bieżąco, tylko pisać będę
                  pewnie mało...
                  • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 10:33
                    Idid...nie martw się, to normalnewink))...ja z rodzicami nie mieszkam już 8 lat i
                    też się bardzo odzwyczaiłamsmile)))))))))
                    Ja mam prackę, ale totalnie mi się już przed urlopem nie chce...może sobie
                    odpuszczę...he hewink))))))))
    • anna.pamula Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 08:29
      Czesc dziewczyny? jak zdrowko z rana? Jak humorki? Kawa wypita? No to teraz do
      pracki. Pytalam wczoraj czy spotykacie sie moze czasami np w Warszawie, i czy
      moze planujecie w najblizszym czasie bo ja chetnie....
      tygi
      GG 3650825
      • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 08:38
        hej, kochane! Udzielać się dziś znów specjalnie nie mogę, bo ten raport wisi
        nade mną...sad I dyrektorka co chwilę wpada zobaczyć, jak mi leci, więc postępy
        muszą być widocznewink Ale ona w poniedziałek jedzie na 2-tygodniowe wakacje,
        więc wtedy to dopiero będę pisała!wink

        co do spotkania w Wwie, to ja się bardzo chętnie piszę, tylko że niestety w
        weekend mam zdolności ograniczone, bo weekendy spędzam nad morzem. O! I tu mi
        się przypomniał problem Idid - wiesz co, znam problem, bo cierpi na niego masa
        moich "dojeżdżających" do rodziców przyjaciół. My, dzięki Bogu, go nie mamy. A
        to tylko dlatego, że moi rodzice są bardziej rozrywkowi od nas i owszem,
        obiadki razem, ale wieczory oni już mają pozajmowane i albo sami lecą na
        imprezę, albo przyjmują gości. Więc jak odbębnimy razem kościółek i obiadek, to
        mamy całe wieczory wolnesmile)) Mam nadzieję, że dojdziesz do jakiegoś
        kompromisu...wink


        abielko, zaraz odpiszę.

        całuję Was mocno i miłego dzionka.a.
      • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 08:45
        Hejsmile))
        Humorek średni...można się domyślić czemu...
        Kawka nie wypita...nie mam ochoty...na prackę też...
        A co do spotkań to się jeszcze nie spotkałyśmy w realu...zresztą nie wszystkie
        jesteśmy z Wawy...
        Buziaki mimo wszystko...
        • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 08:55
          A propos wczorajszego linka, który Ejdzi wkleiła...zaczęłam się śmiać na głos
          do komputera...z tego postu co poniżejsmile))

          Cytat:
          "Oczywiście wyleciałam z łazienki o 5 rano i dzikim krzykiem i skakaniem do
          góry obudziła męża, który jak dowiedział się, że JEST opieprzył mnie, że
          skaczę, bo jeszcze dziecku krzywdę zrobię i tak nie zachowuje się przyszla
          mama! Rodziców obudziłam telefonem o 5:10 i piszczałam jak głupia! Tato z
          przejęcia jak mnie zobaczył po południu to powiedział część tirówka zamiast
          ciężarówka! Teściowa się popłakała, dowiedziałam się o 7:10!"

          smile)))))))))))))
          • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:12
            no, oczywiście, musiałam wejść poczytać linka, którego Ejdzik wkleiła.
            Genialny! Ale bym chciała sama się tam dopisać!wink

            Ale wiecie co, ja bym w życiu nie potrafiła (wiedząc, że oboje specjalnie się
            staramy o maleństwo) robić testu po kryjomu, czekać z mówieniem mężowi, kupować
            buciki, robić kolację, itp... To super romantyczne, ale jesteśmy chyba za
            bardzo narwaniwink Wiem, że oboje będziemy odliczać dni (mój mąż zawsze wie
            lepiej niż ja, który to dc, hihihihiwink i nie wyobrażam sobie, żeby dowiedział
            się choćby sekundę później niż ja!!! I na pewno do rodziców i teściów
            zadzwonimy po minucie, obojętnie jaka to będzie pora dnia, czy nocywink
            • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:15
              smile))))))))))
              Ja nie wiem jak to będzie...ale mimo wszytko planuję taką kolację z bucikami
              itp..a rodziców chcielibyśmy zawiadomić osobiście...
              ..ale...jak dojdzie co do czego to nie wiem czy będę taka opanowana i
              metodyczna...he hewink)))))))))))
              • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:21
                aroska, dokładnie, ja napisałam, jak to się zdarzy z największym
                prawdopodobieństwiem i wolę tym razem nie robić żadnych planów, bo jestem
                chora, jak nie wychodzą, a na ślub zrobiłam tyle planów, że wszystko było do
                góry nogami. Potem przeżywałam jak głupia, więc teraz wolę wyluzowaćwink Za
                bucikami się już oglądałam, super kartki dla rodziców "zostaniecie dziadkami" i
                z wierszykiem w środku nawet już mam, ale wiem, że jak przyjdzie co do czego,
                to ja będę latała po domu w piżamie z rozczochraną głową, a rodzice dowiedzą
                się skoro świt przez telefonwink Znam siebiewink I dokładnie tak wyglądały nasze
                zaręczynywink I muszę Wam powiedzieć, że były najromantyczniejsze na świeciewink

                aroska, odpiszę, obiecuję
                a teraz spadam do pracki
                buzia
                • aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:30
                  kurde, no, nie mogę się odczepić od Was, a praca czekawink

                  justi, u mnie identyko. Mój małżonek nie kuma sensu żadnego urlopu L4, przecież
                  brzuch mi w pracy nie przeszkadza, najwyżej usiądę dalej od kompawink Planuje ze
                  dwa wypady na narty zimą (do Francji, oczywiście, żeby nie było za blisko),
                  jakieś żagle na długi weekend majowy, chce mi zmieniać ramę do roweru na
                  przyszłą wiosnę, bo ta moja jest ponoć za duża, no nie mówiąc o tym, że w
                  tenisa gramy dalej we wtorki i nie ma żadnego powodu myśleć, że moglibyśmy
                  kiedyś przestać... tak samo jak poranny jogging. Jak mi parę dni temu
                  zaproponował, że on może w pracy załatwić od września karnet na siłownię dla
                  mnie też... a tak w ogóle to sobie myśli, że jak mi się znudził aerobik, to ja
                  bym się super nadawała na capoeirę (sztuki walki), to mi szczęka opadła... No,
                  i właśnie wtedy na próby mojego protestu dogryzł mi, że chyba mi będzie trzeba
                  wynająć murzyna jak już zajdę, żeby mnie wachlował leżącą 9 mcy na kanapie...
                  Ja nie mogę!!! Ale tam, takie gadanie, a wiem, że jak przyjdzie co do czego, to
                  sam mnie będzie wachlowałwink)) Justi, wpuszczaj jednym uchem, drugim wypuszczaj,
                  hahaha, wiesz, jak jestwink
                  • agusik25 Dzień Dobry:) 29.07.04, 10:02
                    A Wy już oczywiście rozpisane od samego ranasmile))

                    Ejdz, oczywiście, że cieszę się razem z Tobąsmile Supersmile I widzisz nie ma się co
                    martwić na zapas... Wykorzystaj męża przed wyjazdem jak tylko możeszsmile))

                    Aroska, czy to znaczy, że przyszła @??? ... głowa do górysmile) Nie można się
                    dołować! Wiem, że nie potrafię pocieszać, ale pamietaj jestem z Tobą i trzymam
                    za Was ogromniaste kciuki. Buziakismile)))))

                    Nie pamiętam co miałam jeszcze komu napisać...
                    Pozdrawiam i ściskam Was mocnosmile))

                    PS: Nie mogłam dzisiaj dopiąć moich ulubionych jeansów...
                    • aroska Re: Dzień Dobry:) 29.07.04, 10:23
                      Tak...Agusik...to właśnie to oznacza, ale luzwink))))))))....a ja się we wszystko
                      dopinam niestety...nawet aż za bardzo...wrrrrrrrrrrrrrrr..
                      he hewink))

                      Abielko...jak tam??????????????????????????????!!!!!
                  • idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 10:37
                    hmm, tak sobie Was czytam i dochodzę do wniosku, że my w ogóle nie ozmawiamy o
                    tym jak bedzie jak bede w ciąży i jak będzie dzidziul, ba, nawet nie rozmawiamy
                    o naszych próbach.. moze my jacyś dziwni jesteśmy?? wink
                    • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:01
                      Idid, a może zmienimy tytuł wątku? Na np. Pogaduchysmile)))))))))))))))
                      Tak na serio to tak jest o wiele lepiej... Zresztą wystarczy poczytać wątki
                      typu "Lipcowe starania". To jest o wiele większy stres jak ciągle się o tym
                      pisze... w którym jest się dniu, odlicza się czas do znienawidzonej @, do
                      zrobienia testu, planuje przytulanka... No i rozczarowanie jest pózniej
                      większe... A tak jest miłosmile Przynajmniej ja tak uważamsmile
                    • white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:02
                      Witam dziewczyny,

                      ejdz ciesez sie razem z Toba, wiem co czujesz bo ja sie z moim mezem nie moge
                      na jeden dzien rozstac a co dopiero na dluzej. Ale takich linkow to nie wklejaj
                      bo siedzialam i ryczalam ze wzruszenia smile))

                      aroska glowa do gory, slonce swiecismile)

                      Co do mezow i ich podejscia do ciezarnych to moj mial podobnie. A potem
                      zobaczyl jak ja prawie mdleje jak dlugo stoje, zygam i mnie ciagle mdli to mu
                      sie zmienilo. Jak facet widzi jak jego ukochana zona, ktora nosi JEGO dziecko
                      czuje sie zle i to non stop to zmienia zdanie i przestaje wygadywac pierdoly.

                      ~~~~~~~~~~~~
                      calla
                      • agusik25 Ally:))) 29.07.04, 11:05
                        Wczoraj był mój ulubiony odcinek Ally McBeal, ze Stingiemsmile))) Oczywiście
                        płakałam na "Every breath you take"...
                        • aroska Re: Ally:))) 29.07.04, 11:08
                          kiedyś bardzo lubiłam Allysmile))...teraz nawet nie wiem kiedy leci...
                          A mój krótki urlopik będzie teraz w tym tygodniu...na tydzień jadę nad
                          morzebig_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                          I mam to wszytko w nosiewink)))))))))))))))))))
                          • agusik25 Re: Ally:))) 29.07.04, 11:12
                            Aroska, którego wyjeżdzasz? Zostawisz nassad(( Postaramy się żebyś miała troszke
                            do czytania po powrociesmile))
                            • aroska Re: Ally:))) 29.07.04, 11:16
                              Do rodziców jadę w sobotę i zaraz rano w niedzielę wyjeżdżamywink)))))...a wrócę
                              w poniedziałek 9 siepniawink))
                              Liczę właśnie na to, że będę miała co nieco do czytania po powrocie i nie
                              zapomnicie o mniewink))
                    • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:03
                      Coś tu dzisiaj znowu spokój... Czy Wy tak ciężko pracujecie?
                      Aroska kiedy ten krótki urlopik?
                      Czyżby Abielka jeszcze spała...
                      Justi, walcz dzielnie z bakteryjkąsmile
                      • qiciaq Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:25
                        no nareszcie mi się udało, mam dzisiaj jakies problemy z netem...
                        witam gorąco, dzisiaj przynajmniej słoneczko świeci...
                        Ejdz - bardzo fajny link, już się nie mogę doczekać kiedy mnie to będzie
                        dotyczyło!!!
                        Abielko - co z tobą, jak poszło wczoraj?
                        Arosko - ale ci fajnie z tym urlopem, mam nadzieję, że uda ci się wypocząć i że
                        pogoda będzie ładna
                        • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:37
                          Witam moje kochane!
                          Dopiero teraz moglam sie dorwac do forum. Pisze najpierw co u mnie: rozmowa nie
                          byla najlepszym pomyslem i zakocnzyla sie dramatem. Ja jednak ugryzlam sie w
                          jezyk i staralam sie jakos zalagodzic sytuacje. Bylo naprawde ciezko ale jakos
                          mi sie udalo. Jednym slowem czas na orzmowe byl nie ten - ze wzgledu na wiele
                          probelmow towarzyszacych cza sna dziecko tez nie ten. Przybieram strategie
                          czekania az sie uspokoi i az M. sam zacznei rozmowe. Bo jak ja zaczynam to on
                          nie ma ochoty. A co lez wylalam...
                          Ale niemniej mam dobry humor dzis i mam zamiar go wam rozsylac. Przede
                          wszytskim arosce!!! Nie martw sie na urlopie sie odprezysz, M. wzmocni
                          chlopakow i bedzie sierpniowa niespodzianka jak znalazlwink))
                          Idid ja tez to zauwazylam, ale wlasnie to mi sie najbardziej podoba u naswink
                          Justi, Aggu - cos czuje, ze u mnie tez tak bedzie. Aggu z Twojego opisu
                          wahclowania ryknelam smiechemwink) Justi, wiesz sama inna planeta - nie ma co
                          dyskutowac na zapas, oni sobie i tak tego nie umieja wyobrazic...
                          Agusik - czas kupic nowe jeasy????
                          A wszytskie pozostale witam serdecznie.
                          Ja dzis posiedze do ok. 13 bo potem wymykam na rehabilitacje, fikac nozkawink
                          Ania
                          • aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:43
                            Abielko...martwiłyśmy się o Ciebie...
                            ...czasami szkoda słów na tych facetów...
                            Ale dobrze, że się trzymasz...ja też się trzymamwink))))...buziakiwink))
                          • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:46
                            Cześć Abielkosmile)))))))
                            Ciesze sie, że mimo wszystko humorek dopisuje. Może właśnie potrzeba Wam
                            czasu... wszystko się ułożysmile))

                            Jeżeli chodzi o jeansy to zaraz jak powiedziałam o ciąży to moja siostra dała
                            mi takie większe, bo ona kiedyś troszkę przytyła i sobie kupiła a teraz jej
                            spadają. Już są mi praiwe dobrasmile)) A taka chudzina ze mnie byłasmile)) Chyba
                            wszyscy sie domyślą zanim zdążę powiedziećsmile Szczególnie patrząc na mój
                            biust... no ale Szef chyba w tym kierunku nie patrzy...smile)))))))
                            • abiela Re: arosko, agusik 29.07.04, 11:54
                              Dziekuje wam za cieple slowa i mysli. Wlasnie rozmawialam z M. i jest jakby
                              nigdy nic. Chyba bede musiala shcowac zale i poczekac na lepsze czasy.
                              Ania
                              • aggu Re: arosko, agusik 29.07.04, 12:10
                                agusik, to też mój ukochany odcinek Ally!!! kurcze, jak Robert Downey Jr spiewa
                                ze stingiem na Ally urodzinach. A nic, na razie negocjuje z moim mężem, żeby
                                podczas tych naszych wakacji za oceanem kupił mi tam całą serię dvd z Allysmile

                                Abielko, napisałam mailika, będzie dobrze!smile

                                kochane, ja tylko na sek - Mycha właśnie napisała smsa, że dostała wczoraj
                                ostatnią kopertę od justi, a teraz wygrzewa się na plaży i czytasmile))

                                buziaczki dla wszystkich!
                                • ejdz Re: arosko, agusik 29.07.04, 13:03
                                  Cześć dziweczyny!!!
                                  Wpadłam na chwilę do pracy (mimo urlopu), musiałam zrobić prezentację na
                                  jutrzejsze spotkaniesmile)
                                  Cieszę się, że jednak się cieszycie razem ze mnąsmile Miło, że humorki dopisują!!
                                  Aroska - uszy do góry, następnym razem będzie lepiej.
                                  Abielko - nadal wierzę, że rozmowa coś dała - choć może jeszcze nie widzisz
                                  efektów. A czas to najlepsze lekarstwosmile)
                                  Całuję Was mocno i uciekam na mój "plac budowy", hehehe... W końcu przyjechali
                                  panowie od montażu kuchni... Mieli być między 9 a 10 - bez komentarza...

                                  Do juterka!!!
                                  • aroska Re: arosko, agusik 29.07.04, 13:13
                                    Hej Ejdzi...miło, że wpadłaś, ale co nałóg to nałóg...nie?wink)))...dobrze, że
                                    tylko takiwink))))))))
                                    No tak...następnym razem będzie lepiej...ciekawe tylko jak długo jeszcze będę
                                    sobie to musiała powtarzać...
                                    • agusik25 Re: arosko, agusik 29.07.04, 13:48
                                      aroska napisała:

                                      > No tak...następnym razem będzie lepiej...ciekawe tylko jak długo jeszcze będę
                                      > sobie to musiała powtarzać...

                                      Mam nadzieję, że już nigdysmile))))
                                      • aroska Re: arosko, agusik 29.07.04, 14:35
                                        Też mam taką nadzieję, ale...nadzieja matką głupich...he he
                                        I tym "optymistycznym" akcetem żegnam Was...buziaki i do jutrawink))))))))
          • justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:18
            Cześć! U mnie humorek też nie najlepszy...chyba wam nie musze mówić
            o "przyjemnościach" leczenia się...uncertain
            Abielko wczoraj też podjęłam temat dziecka i tak jak myślałam mój M nie
            przyjmuje wcale do wiadomości, że w czasie ciąży mogę być traktowana na, że tak
            powiem lżejszych warunkach smile Cały czas daj mi na przykład naszą znajomą, tzw.
            Matkę Polkę, która nic innego nie widzi poza domem i dzieckiem...z tego co wiem
            to i M zaniedbuje wink Cytuje: "????? była w ciąży i nic jej nie było, nie miała
            zachcianek i humorów, a moja mama to pracowała do 9 miesiąca..." bez
            komentarza... No cóż muszę się liczyć z wnoszeniem ciężkich toreb na 3 piętro w
            9 m-c...smile Jak myślicie to ja jestem walnięta, czy jednak on?

            A u teściów też tak mamy jak ty Idid smile jeździmy raz w miesiącu i cały dzień
            musimy spędzać...PRZY STOLE... Czasem się wyrwiemy na miasto, ale jesteśmy już
            wyglądani smile)) A teściów mamy 70km od nas. Z moimi to zupłnie co innego smile
            bardziej wyluzowani. Może dlatego, że tata jeszcze pracuje i mają mojego brata
            (17lat) na głowie. A teście na emeryturze, a Robik jedynak...
            Całuski
            • anna.pamula Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 15:45
              Heja, dziewczyny pomozcie mi w odpowiedzi na kilka pytan ( moze glupich, ale
              nurtujacyh mnie) i nie wysylajcie mnie od razu do gin, bo to dopiero w srode ,
              za tydzien.
              1. Czy jesli zrobilam test w 7 dni po.... i test oczywiscie byl na nie, to jest
              szansa ze HCG za kilka nastepnych dni pokaze cos innego???
              2. Jesli to ma byc moja 2 ciaza, to czy objawem ciazy moze byc tzw siara ktora
              sie pojawia w bardzo malych ilosciach w piersiach?
              Wybaczcie glupie pytania, ale czepiam sie deski wink
              Ania
              GG 3560825
              • justynafx rozpisana 29.07.04, 19:38
                Qrcze nie miałam dzisiaj netu sad Całe szczęście, że mnie oszczędziłyście w
                liczbie postów i szybko nadrobiłam.
                Jeśli chodzi o tematykę naszych postów to wręcz uwielbiam to, że nie gadamy w
                kółko i w kółko o tym samym smile Przez to nie myślimy zbyt intensywnie o dziecku.
                Ja swojego czasu też wiele myślałam o ciązy i wydawało mi się to sensem
                życia...na co moja ginka zareagowała dość ostro, a konkretna z niej kobitka,
                mówiąc o blokadzie psychicznej smile Teraz z perspektywy czasu stwierdzam, że
                zbzikowałam wtedy, bo przecież żyje swoim życiem. Mam fajną prace, znajomych,
                kochanego męża, dużo zainteresowań i wiele rzeczy na które mogę poświęcać czas,
                a jednocześnie się „przytulać” bez zabezpieczeń, bez stresu i myśleć, że będzie
                co ma być, a dzidzia sama wybierze odpowiedni czas na pojawienie się na tym
                świecie smile))) I tam myśl sprawia, że kocham życie smile))))
                Agusik kolejny objaw – za ciasne spodnie wink))

                Ally nigdy nie oglądałam z pasją, teraz to nadrabiam, bo jak się szykuje do
                wyjścia do pracy to akurat leci sobie Polsacik smile)) Tylko dlaczego Ci wszyscy
                ludzie tak pięknie śpiewają??? Denerwuje mnie to, przecież to nie
                możliwe...chociaż to w końcu bajka, bo czy możliwe jest widzenie małego
                bobasa wink

                Aniu wyluuuuzuuuj się. Daj spokój z testami! Poczekaj do dnia oczekiwanej @
                Wtedy będziesz miała największe prawdopodobieństwo ciąży smile Po co męczyć się i
                dołować psychicznie wink Powiedz mi co da Ci to, że dowiesz się kilka dni
                wcześniej? Jeśli już baaaardzo pragniesz wiedzieć teraz, możesz zrobić sobie
                CAŁKOWITE HCG z krwi. Beta HCG nie powie Ci w 100% Nie wiesz przecież kiedy
                doszło do zapłodnienia. Cykl kobiety jest tak bardzo zmienny jak sama
                kobieta wink

                Abielko cieszę się z twojego dobrego humorku smile))) M się nie przejmuj. Pamiętaj
                Pluton jest daaaaaleeeeekooooo wink od Marsa wink

                Agguś uśmiałam się z tą siłownią hahaha A czemu on chciał akurat murzyna
                zatrudniać ;P

                Calla pocieszyłąś mnie z tą mężową zmianą w ciąży smile Tylko co tu zrobić jak nie
                będę miała objawów typu mdłości, słabości i senności wink Cieszyć się czy
                płakać? wink))))

                Arosko fajnieeee masz z tym wyjazdem smile nad morze Życzę pięknej pogody i
                dłuuugich spacerów wzdłuż plaży big_grinDD

                Ejdz ty to musisz się naużerać z tymi robotnikami pewnie smile Ale za to ile w tym
                przyjemności, przecież to twoje M-...ileś

                No i jak zwykle się rozpisałam pewnie i tak nikt tego nie przeczyta sad((((
                • abiela Re: rozpisana 29.07.04, 21:50
                  Justi jak to nikt?? ja przeczytalam! Jak zwykle bylam tak wykonczona po
                  zabiegu, ze 3 godziny spalamwink)) Co ja bede w ciazy robic nie wiem? Chyba lozka
                  zaczne ze soba nosic.
                  Ejdz koniecznie musisz jutro opowiedziec jak kuchnia????
                  Ja spiesze zawiadomic, ze humorek dobry, M. tez jakby klotni nie bylo, wiec na
                  razie harmonia zachowanawink
                  A.
                  • agnesp76 Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:04
                    Cześć abielko - ja też jestem - nie było mnie dwa dni i miałam problemy z
                    nadrobieniem czytania. A jutro na wesele wyjeżdżamy, więc chyba nie zdązę do Was
                    zajrzeć.
                    Jeszcze o tych dwóch dniach co mnie nie było (pojechaliśmy do rodzinki na wieś)
                    - co chwila przychodziła mi jedna myśl: o czym moje foremki rozmawiają dzisiaj
                    -chyba jestem od Was uzależniona wink)
                    Co do fryzjera - byłam dzisiaj i nawet nie umiem Wam powiedzieć co mam na
                    głowiesad( Z balejażu zrezygnowałam (już chyba trzeci rok z rzędu), bo zawsze
                    jest tak, że jak pomyślę, że trzy godziny muszę spędzić, a jeszcze nie tak mało
                    dopłacić, to mi się odechciewa. I tylko podcięłam, ale tak nierówno - z tyłu
                    dłużej, a z zewnątrz i po bokach krócej - tak wycieniowane. Na razie mi się
                    średnio to podoba, ale myślę, ze jutro będzie lepiej. Na koniec fryzjerka
                    nałożyła mi takie coś, czym posklejała włosy i są takie dziwne, ale rano sobie
                    umyję i będzie dobrze.
                    Jutro wyjeżdżam i wrócę pewnie w poniedziałek, więc znów będę miała duuuże
                    zaległości w czytaniu smile)
                    A teraz o @. Mam dziś 3 dzień cyklu (@), więc jeszcze kilka dni i zaczynam się
                    starać!!! Mam nadzieję, że to ostatnia @ na jakiś czas.
                    Chociaż dziś byliśmy w hipermarkecie i zakupiłam tampony. Jakoś nie pomyślałam.
                    • ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:44
                      Agnesp, udanego wesela życzę!!! Co do fryzury, proponuję zrobić zdjęcie i
                      wkleić na forum zobaczcie, to będziemy podziwiaćsmile)

                      Fajnie, że o mnie pamiętaciesmile) Znowu wpadłam do firmy (bo to dość blisko od
                      mojego nowego miejsca zamieszkania). Cały dzień z krótkimi przerwami spędziłam
                      na "placu budowy" (lubię to określeniesmile) Jestem padnięta!! Ale szczęśliwasmile
                      Panowie nadal robią... Ja wskoczyłam, żeby zrobić przelew i sprawdzić co nowego
                      u wassmile) Jakbym jutro nie mogła, hehe.
                      O efektach opowiem jutro...
                      Uciekam - żeby wszystko dobrze zamontowali...
                      • ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:45
                        Jeszcze jedno - Justi, oczywiście że przeczytałamsmile Zawsze wszystko czytamsmile)
                        • abiela Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:46
                          Ejdzi i kolejny post wyslalysmy w teh samej sekundziewink
                          Ania
                          • aggu Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:58
                            rany, ale tu fajnie i gęsto! żabki, jesteście jeszcze???
                            • aggu Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 23:11
                              Justi, Ciebie się nie da nie czytaćwink
                              Ja też uwielbiam fakt, że nie jesteśmy monotematyczne i gadamy sobie o
                              wszystkim, inaczej jakiegoś szaleju można dostać!!! Nie wyobrażam sobie,
                              żebyśmy się wymieniały informacjami o śluzach i temperaturach!!!wink Wiecie co,
                              ja w ogóle postanowiłam wyluzować i nie obserwować nic. Skoro owulacja jest co
                              miesąc w innym dniu, to w co tu strzelać? Justi, miałaś super podejście, po
                              prostu kochać się wtedy, kiedy ma się ochotę, a nie pod dyktando kreseczki na
                              teście owu. Dzidzia przyjdzie, jak będzie chciała, ale ja mam nadzieję, że moja
                              dzidzia będzie chciała właśnie być bliźniakiemwink

                              a co do starań, to właśnie się dowiedziałam, że w dniach, kiedy przypadnie we
                              wrześniu mój środek cyklu jedziemy z Andrzeja kumplem do tego kumpla rodziców,
                              którzy mają jakiś fajny dom w Kanadzie i hodowlę psów. Mam nadzieję, że nie
                              będziemy im za bardzo zakłócać snu, no bo wyjścia za dużego nie będzie...wink

                              Co do spodni, to ja mam bardzo wciętą talię i większość spodni w pasie jest za
                              duża. Zawsze się śmieję, że ciążowych spodni (chociaż na początek) to już
                              trochę mam, no, ale niestety, tyłek to mi chyba też urośniewink

                              hihihi, to Wenus, justi, my jesteśmy z Wenuswink ale zgadza się, od Marsa jest
                              baaaardzo dalekowink

                              Calla, masz rację, ja wiem, że w ciąży mężowie będą nas nosić na rękach, więc
                              niech się teraz nagadająwink

                              Agnes, włoski są na pewno super, ale zazwyczaj ja się lepiej czuję, jak sobie
                              je sama umyję i ułożę. Do tego musi minąć parę dni, żebyś się przyzwyczaiła i
                              je polubiła. Napisałam Ci mailika, ale już nieaktualny, wszystko załatwiłam.

                              Abielko, super, śpij, śpij!!! A my znowu odjeżdżamy o 21ej... Wczorajsza noc to
                              była dokładnie rocznica 2 lat, jak zamieszkaliśmy razem i przegadaliśmy całą
                              noc... I wiecie co, planowaliśmy ją jakieś 2 tygodnie, po czym wczoraj
                              zapomnieliśmy i poszliśmy spać o 21ejwink)) hahaha, no ja nie mogę! Przypomniało
                              nam się dzisiaj wieczoremwink

                              Ejdzik, koniecznie mów, jak kuchnia!!! I daj nam jakiegoś linka, żebyśmy mogły
                              zobaczyć, jaką masz kuchnięsmile

                              dobranocka
                              • abiela Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 23:15
                                Aggus jestes jeszcze? wlansie biore sie za mailika do Ciebie.

                                A z tym Marsem to jest tak, Wenus i Mars sasiaduja a faceci sa tak dziwni, ze
                                musza byc skads dalej wiec ja ich nazywam, ze sa z PLUTONA!
                                Ania
                                • agusik25 Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 08:25
                                  Przeczytałam zaległe posty i jeszcze coś mi się przypomniałosmile Agnes, jeżeli
                                  chodzi o zapas tamponów... Ostatnio jak się kąpałam stwierdziłam, że sprawdzę
                                  ile zostało mi tamponów, bo chyba pójdą na zmarnowaniesmile W końcu tyle
                                  czekania... a tu nic, ani jednegosmile Wszystkie się akurat skończyłysmile Ale zbieg
                                  okolicznoścismile))
                                  • ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:20
                                    Agusik, to wyszło bardzo ekonomiczniesmile)
                                    Mi zostały 2 opakowania tabletek (Mercilon), bo pobunkrowałam po szafkachwink
                                    Ale mają ważność do 08.2005 - jakbyście kogoś znały kto bierze akurat te
                                    tabletki to sprzedam taniej niż w aptecesmile)

                                    No i teraz pewnie się rozpiszę o mojej kuchnismile)
                                    Ja wczoraj już zupełnie nie miałam siły, zmusiłam M, żeby mnie zawiózł do domu
                                    koło północy - bo panowie nadal montowali kuchnię... Mój M wrócił na plac
                                    budowy (bez kluczy od mieszkania), a przyjechał do domku o 4 ranosmile) Dłuuugo
                                    im zeszło... Dzisiaj jest nieprzytomnysmile)

                                    Dzisiaj rano mimo lekkiego spóźnienia do pracy musiałam podjechać i zobaczyć
                                    ostateczny efekt prac!!! A mieszkanie mam po drodze do pracy, więc grzechem by
                                    było nie zajrzećsmile
                                    Jest pięknie!!!! Nie mogę wam przesłać linka, bo zdecydowaliśmy się na małą
                                    firmę robiącą na wymiar, nie mającą swojej strony internetowej... Zdjęcia już
                                    pierwsze zrobiłam, przy okazji zeskanuję i wrzucę na zobaczcie. Ale do rzeczy...
                                    Dół szafek jest koloru jabłoń locarno ciemna, góra jest z jabłoń locarno jasna
                                    oraz ze szkła matowego w aluminiowych ramkachsmile) Lodówka zabudowana -
                                    polecam!! Do tego barek-stolik (czyli stolik zamocowany do ściany na wysokości
                                    i na szerokość barku) jest w tym ciemniejszym kolorze. Piekarnik zamontowany,
                                    zlewozmywak, zmywarka, listwy wykończeniowe, cokoliki - wszystko jest gotowe...
                                    oprócz pawlacza... bo było już za późno na wiercenie - a w sumie to dobrze
                                    wyszło - wszystko przygotowali i sami sobie ten pawlacz zamontujemysmile Uchwyty
                                    relingismile Aaaaa i jeszcze półeczka nad barkiem na jakieś pierdoły - np. słoiki
                                    z makaronami - dla dekoracjismile
                                    No jest pięknie!!!

                                    Szkoda, że reszta jeszcze się robi... Dzisiaj przewozimy część rzeczy, bo
                                    akurat mamy transport i "pomocnika" do noszeniasmile) A w następnym tygodniu, z
                                    tendencją na końcówkę tygodnia - WIELKA PRZEPROWADZKA!!!!
                                    • aggu Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:46
                                      Ejdzik, ja nie mogę, Wy jesteście niesamowici, nasze relingi kuchenne stoją w
                                      garderobie od 2 lat... Bo ja je chciałam przymocować do ściany, a nie do blatu
                                      (jeśli mówimy o tym samym - metalowe pręty), a jak do tej pory nie znaleźliśmy
                                      kafli, które by się nam podobaływink Tzn. po drodze nam się koncepcja zmieniławink
                                      Cieszę się, że nowe mieszkanie dajemy do zaprojektowania łącznie z
                                      wykonawstwem, może będzie od początku wyglądało po ludzkuwink

                                      Abielko, masz rację z tym plutonem, hahaha! Całe lata świetlne między nami a
                                      facetami, to mi się podoba!wink

                                      kurcze, dzisiaj rano się wkurzyłam, bo po raz kolejny się okazało, że nawet jak
                                      się podzielimy załatwianiem ważnych rzeczy (np. wypełnianie dokumentów do
                                      kredytu i zbieranie papierów i potwierdzeń), to oczywiście nie mogę spuścić oka
                                      i muszę cały czas nadzorować, czy rudy zrobił swoją część. Oczywiście, nie
                                      zrobił i nie pójdziemy dzisiaj do banku! Bo to, co miał zrobić, zabiera 2 dni
                                      jak się właśnie okazało, a nie 15 minut, jak myślał... Kurrrrde, wszystko na
                                      mojej głowie! Tylko ciekawe, dlaczego w pracy uchodzi za najbardziej
                                      obowiązkowego i sumiennego! Cholera! Może ja wejdę w jakiś układ z jego
                                      szefową, jak ona mu to zleci, to będzie zaraz gotowe... Aj, musiałam się komuś
                                      wykrzyczeć, rudy już awanturę poranną zaliczyłwink

                                      całuję Was mocno!! A ja już jutro wygrzewam się na jachcikuwink hihihi
                                      • agusik25 Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:53
                                        Agguś, Ty to masz życiesmile) Słoneczko, wietrzyk, jachciksmile)) Odpoczywaj póki
                                        możeszsmile
                                        My jutro spotykamy się przyjaciółmismile Mam już naszykowaną przez nich fachową
                                        literaturę i gazetki o ciążysmile Będę miała dużo do przerobieniasmile Teraz to
                                        właściwie żałuję, że moja przyjaciółkę już ciążę kończy a ja zaczynam... Może
                                        przy drugim uda nam sie jakoś lepiej zgraćsmile
                                        • ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 10:01
                                          Agusik, jak się czujesz??

                                          Jak wasze humorki dzisiaj? Ja jestem tak zmęczona, że nawet się nie potrafię
                                          cieszyć, że dzisiaj piątek
                                      • ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:55
                                        Aggu, co do relingów - to na razie tylko uchwyty so szafek - nie zdążyliśmy się
                                        zdecydować jaki długi chcemy reling na ścianiesmile) Także to jeszcze jakaś
                                        niedaleka przyszłośćsmile)

                                        Na M sie nie denerwuj! Faceci tak mają, to tak a propos Plutonasmile) Na pewno
                                        wszystko załatwicie na czaswink

                                        Super, że będziecie na jachcie!!!
                                        • aggu Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 10:06
                                          Ejdzik, ale Ci super, już macie nowiutkie gniazdko i w nim od razu urodzi się
                                          dzidziasmile Ja już czuję, że jak zajdę, to będę wykańczać u nas wszystko, czego
                                          się nie udało zrobić do tej pory, już mnie powoli ogarnia taki instynkt
                                          gniazda, że dla dzidzi musi być wszystko gotowesmile

                                          Nie napisałam Wam, że dwa dni temu wpadłam do jakiegoś dzieciowego sklepu tak
                                          po drodze i... o mało nie zakupiłam wyprawki! BYły super przeceny, tak trudno
                                          się oprzećwink Ciekawe, czy zimą też będą przeceny na te wszystkie dzieciowe
                                          rzeczy...

                                          Agusik, co do gazetek i książek, to ja już mam pół regału książek i co chwilę
                                          coś kupuję na allegrowink I mam nawet prenumeratę na segregator "poradnikk
                                          rodziców", co miesiąc dostaję nową część, gorąco polecam - wydawnictwo verlag
                                          dashofer.
                                        • idid Ja też, a co mi tam ;)) 30.07.04, 10:12
                                          Hej,

                                          Ejdz - super masz kuchnię, pamiętam to uczucie, jakieś pół roku temu też
                                          skakałam z radości jak mi się kuchnia robiła smile) Cały czas jestem w niej
                                          zakochana smile Nawet mam zdjęcia, ale nie na sieci, więc nijak Wam linka nie
                                          załączę.

                                          Aggu - rewelacja, zazdroszczę Ci sposobu spędzania wolnego czasu, ja jakoś nie
                                          potrafię nic fajnego zorganizować.

                                          Agusik - a Tobie jak zazdroszczę!!!! smile)) Wiesz czego...

                                          Abielko - nie przejmuj się M. trzeba pewnie Wam najpierw odetchnąć od kłopotów
                                          o któych pisałaś, a z czasem jak juz będziecie mieli mniej nerwową atmosferę to
                                          wszystko wróci do ładu.

                                          A u mnie teraz goście, od przedwczoraj mam u siebie naszych przyjaciół z Gdyni
                                          z malutkim 5-miesięcznym synkiem. Taki mały przedsmak rodzicielstwa smile)
                                          Mój M. mnie zaskakuje, sam leci do niego zobaczyć co w wózku słychać smile)
                                          Za to mój kot jakieś fanaberie wyczynia, nie mogę wyczuć czy jest zazdrosna,
                                          czy po prostu się boi, bo nie jest przyzwyczajona do takiego tłumu w domu i
                                          jeszcze małego ludzika. Całymi dniami w naszej sypialni siedzi na lub pod
                                          łózkiem. Pierwszego dnia to trzeba jej było tam miskę z jedzeniem przynieść, bo
                                          chyba się bała przyjść do kuchni. A jak tylko się ją bierze z sypialni i niesie
                                          do pokoju to fuczy smile) Normalnie cyrk smile)

                                          DiDi (co niestety na razie nie ma warunków do starania się)
                                    • agusik25 Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:47
                                      Ejdz, z Twojego opisu wynika, że to faktycznie kuchnia jak marzeniesmile Supersmile
                                      Nie mogę się już doczekać na zdjęciasmile Fajnie, że niedługo przeprowadzacie sie
                                      do swojego mieszkanka. Na nowym miejscu to juz na pewno zmajstrujecie dzidziesmile
                                    • justynafx Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 10:03
                                      Hej dziewczynki smile)) Ja dzisiaj okrutnie nie wyspana jestem smile)) Zaszalałyśmy z
                                      Abielką wczoraj do 1.00 smile)) Pozdrawiam pewnie śpiąca jeszcze Abielkę wink

                                      Agguś widziałam, że Abielka tłumaczyła o co chodzi z tym Plutonem smile Autor miał
                                      na mysli (czyli ja wink) że faceci są znacznie bardziej oddaleni (czyt. dziwni)
                                      niż nam się wydaje smile
                                      Agguś a jakie pieski hodują Ci znajomi, bo ja psiara straszna jestem i nie mogę
                                      nie zapytać wink))

                                      Agusiku widziałam te koszulki. Robik musiał mnie za rękaw odciągać od regału z
                                      gazetami smile))

                                      Ejdz koniecznie żądam zdjęć!!! Tak to wspaniale opisałaś, że chce zobaczyć
                                      koniecznie smile)) Nie żeby mi się moja kuchnia nie podobała, też dużo serca w nią
                                      włożyłam smile

                                      No i na koniec specjalnie dla Was dzielę się info, że dzisiaj mam 23 dzień
                                      cyklu wink Żeby nie było niedomówień, że my nie pasujemy do tego forum wink)) Śluzu
                                      nie badam, tempki nie mierze smile Ze stoickim spokojem oczekuję na @ ;D...i na
                                      urlop oczywiście big_grin
                                      • aroska Hej Dziewczynki;)))) 30.07.04, 10:09
                                        U mnie lekkie szaleństwo przed urlopem..ale wychodzę na prostąwink))))))
                                        Zdjęcia kuchni chcę koniecznie i zdjęcia Agnes w nowej fryzurce też...zresztą w
                                        ogóle zdjęcia Agneswink))))
                                        Agguś..jachcik...suuuupersmile))...ale ja też już pojutrze będę się witać z
                                        morzemwink))))))))))
                              • agnesp76 melduję się ja - śląska imprezowiczka 03.08.04, 21:25
                                Wróciłam dziś po południu, dopiero zaczęłam Was czytać i nie wiem kiedy dokończę.

                                Włoski moje - akurat na wesele i poprawiny udało mi się ułożyć tak, że sama
                                byłam zachwycona (ale jestem nieskronma wink) Ze zdjęciem to będzie problem, bo
                                nie mam cyfrówki ani skanera sad(

                                Wesele - bawiliśmy się wspaniale. Co prawda gdzieś ok. 1:00 w nocy pojechaliśmy
                                spać, no ale ślub był o 14:00 i impreza zaczęła się o 15:30, więc wcale nie tak
                                krótko. Nasza Kasia jadła prawie non stop i sama się sobą zajmowała (albo z
                                innymi dziećmi bawiła) - więc my spokojnie bawiliśmy się bez żadnego marudzenia.
                                Poprawiny - do późnego wieczora, a po powrocie do domu (dom najstarszej siostry
                                mojego męża - u niej spaliśmy, jej syn miał ślub) jeszcze siedzieliśmy do 3:00 w
                                nocy.
                                A w poniedziałek - pod wieczór było ognisko, przyszli sąsiedzi i w ogóle było
                                bardzo sympatycznie i wesoło.

                                Napisałam wcześniej, że to było wesele siostrzeńca mojego męża. Ja wzbudzałam
                                powszechne zdziwienie wśród młodzieży i rodziny panny młodej, ponieważ przy
                                rozmowach, jak pytali, jaka ja rodzina do młodego, to mówiłam, że jestem jego
                                ciotką, hi hi... (a młody jest rok młodszy ode mniesmile))

                                Pozdrawiam
                      • abiela Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:45
                        Ejdz zobacz jaki mamy timingwink))))
                        Koniecznie jutro opisz jak kuchnia wyglada i co nowego na placu budowy!
                        Ania
                    • abiela Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:44
                      Agnes fajnie, ze zagladasz! Bylam ciekawa jak tam twoja fryzura wyglada, ja
                      wlasnie tez tak scielam moje dlugie, ze mam z tylu dluzsze a z przodu krotsze -
                      ale u mnie to dobrze wyglada. A Ty na pewno wygladasz swietnie, musisz sie
                      tylko przyzwyczaic do nowego imagewink)

                      Zycze udanego wesela, i owocnych staran niebawemwink))))
                      Czekamy na Ciebie,
                      Ania
    • abiela Re: pa! 29.07.04, 12:42
      Dziewczynki uciekam na rehabilitacje, na razie!
      Ania
    • agusik25 Dzień Dobry:))) 30.07.04, 08:13
      Witam Was dziewczynysmile))))))))))))))))

      Słoneczko świeci, humorek dopisujesmile) Już weekendsmile))

      Siostra wczoraj kupiła mi "Mamo to ja" z taką śliczną małą koszulką z
      napisem "Jestem słoneczkiem mamusi"... ale się wzruszyłamsmile

      Buziaczki na poczatek dobrego dniasmile
    • agusik25 Stuk puk??? 30.07.04, 09:15
      Nikogo nie ma?
      Co Wy? Już zaczełyście weekend? Pewnie duzo pracujecie... To ja też się biorę,
      choć nie mam motywacji, bo Szef wyjechał na weekendsmile)) No ale sama ze sobą nie
      będę rozmawiaćsmile))
      • anna.pamula Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:14
        Czesc dziewczyny.. coraz milej mi tu jak wpadam. fajnie jest czytac wasze
        pisanie, widziec te same problemy co u siebiewink. Myt 3 lata temu
        przechodzilismy etap kredytow, i choc moj Pi byl mi bardzo pomocny to jednak
        wciaz oko Wielkiego Brata (czyli moje)musialo czuwac. A jako ze wydarlismy
        ostatnia kase na nasze M to potem moj maz wszytsko robil sam! Bylam pod
        wrazeniem ze nauczyl sie klasc podlogi, plytki w lazience itp. Ale ze duzo
        pracuje to wykanczanie mieszkania trwa 2 lata wink))Przez pierwszy rok
        mieszkalismy na betonie, po roku pojawily sie podlogi, potem plytki w lazience
        ale do dzis nie mam relingow w kuchni bo nie mam koncepcji na sciane nad
        blatem wink. Dobrze mi tu z Wami, zaczynam inaczej myslec - dzieki Justys.
        Inaczej kiedy mowia ci takie rzeczy ludzie ktorzy nie maja tych samych
        problemow. Z Wami jest inaczej. Dzieki straszne ze jestescie wink
        • idid Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:19
          No baa, po to jesteśmy nie?? wink)

          P.S. Też nic nie mierzę, poza tym że dziś mam 17dc wink i nie widzę żadnych
          objawów owu, o ile jakieś w ogóle miewam smile)
          • agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:24
            Aniu, fajnie, że dobrze się tu czujeszsmile Ja tez uważam, że u nas jest
            niesamowita atmosferasmile)
            No i znowu zapomniałam co jeszcez miałam napisaćsmile
        • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:30
          Aniu u nas zawsze otrzymasz przyjazne słowo smile Trzeba Ci tylko cierpliwości i
          spokoju smile a wszystko będzie na pewno dobrze smile
          Całe szczęście, że mamy możliwość mieszkania we własnym mieszkanku. Mnie się
          trafiło, bo jak pisałam Robik jedynak rodziców i dziadków, więc całe życie
          odkładali dla niego smile Stąd właśnie mamy mieszkanko smile Miało być nowe, ale
          stwierdziliśmy, że wszystkie pieniądze musieli byśmy władować w zakup lokum, a
          nic nie zostałby nam na remont i meblowanie (ja wtedy nie pracowałam, więc była
          jedna pensja). Tak więc cwaniaki z nas i kupiliśmy używane 7 letnie, a reszta
          poszła na umeblowanie smile A i tak w przyszłości chcemy kupić mieszkanie w
          szeregowcu smile Jak wiemy, że nie będziemy mieszkać tam już do końca życia to nie
          sensu kupować coś nowego, a potem przy sprzedaży duuuużo tracić smile Denerwuje
          mnie tylko to 3 piętro...ale mieszkanko jest suuuuper, ciepłe, przestronne,
          bardzo czysto na klatkach schodowych, piękna zieleń wkoło no i daleko od
          centrum miasta, czyli cisza i spokój smile No i mieszkam naprzeciwko stacji Łódź-
          Widzew (ale nie Niciarnianawink więc jakbyście kiedyś przejeżdżały to zapraszam
          na kawę big_grin
          • ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:37
            Aniu, ja też uważam, ze mamy suuuuuper atmosferkęsmile Taką rodzinno-
            przyjacielskąsmile
            Uwielbiam zaczynac dzień z wamismile Ja piję kawkę (co mi się baaaardzo rzadko
            zdarza, bo ja raczej herbaciana jestem, ale... usypiam) - także szklanki,
            kubki, filiżanki w dłoń!! Oprócz ciężarnych!! Agusik, calla, socka (właśnie
            gdzie socka) i edyta (też jej nie widać) - wy soczek, herbatkę, wodę - do
            wyboru!!!
            • agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:42
              Ejdz, ja własnie piję soczek, jabłkowy, bo inne mi już nie smakująsmile Jedynie te
              kwaskowesmile
              • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:45
                Bardzo dobrze Agusiku, pij soczki, bo są zdrowe smile))

                Ejdz doskonale to ujełaś, tzn. atmosfera rodzinno-przyjacielska smile)) Ciężko
                jest zacząć dzień, bez wejścia na forum wink Jak mam od rana coś do zrobienia
                albo szef się plącze po biurze to cały czas mysle co tam u Was smile))
                • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:50
                  kurka, no, nie mogę pisać tego raportu, bo cały czas mnie do Was ciągniewink

                  ja soku jabłkowego nie lubię, ale kto wie, może za parę mcy będzie moim
                  ukochanym?wink

                  idid, Ty się nie wygłupiaj, jak to nie ma warunków do starań? Chyba w jednym
                  łóżku nie śpiciewink Ty tu nam nie ściemniaj, tylko do roboty!smile)) Kurcze, jak ja
                  bym miała w domu takie 5-miesięczne maleństwo, to by mnie chyba do pracy końmi
                  ciągnęliwink
                  • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:59
                    A ja nielubie soków, owoców i jogurtów...natomiast uwielbiam warzywa, zwłaszcza
                    zielone. Mój Robik powiedział, że latem mnie będzie wypasał na łące wink))
                    • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:05
                      no coś Ty? ja kocham wszytkie owoce, natomiast Andrzej tylko te, które ja
                      umyję, obiorę i wsadzę mu do buzi, wtedy są pyszne i może jeść hurtowowink W
                      przeciwnym razie nie je ich wcale...
                    • abiela Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:10
                      Soku jablkowego tez nie lubie, od czasu jak sie strulam zubrowka z jablkowym;P
                      Nic nie wiem co wam mialam napisac, bo mi przy czytaniu co chwila ktos
                      przeszkadzal. Wiec moge bredzic.
                      Aniu fajowo, ze sie u nas dobrze czujesz, o to chodzi!
                      Ejdz - kuchnia brzmi rewelka, musisz dac zdjecia, bo umre z ciekawosciwink
                      Mnie wybieranie kuchni ominelo, bo w naszym nowym domku juz byla kuchnia, i nie
                      powiem jestem zadowlona, bo takie ma ta kuchnia bajery, na jakie ja, urodzony
                      Zul, w zyicu bym nie pozwolila.
                      Powiem wam jeszcze jaki numer moj M. (czyt. Pluton) wczoraj walnal, a dodam, ze
                      atmosfera u mnie sielankowa:
                      bylismy na lodach i rozmawiamy o mojej kuzynce, ktora studiuje pedagogike z
                      niemieckim, na co moj M. a to mozemy ja wziac jako au-pairke.
                      Mnie szczena opadla i ja sie pytam jaka au-pairka, jak podobno na razie dziecka
                      nie chcemy?????
                      I badz tu madry u zrozum chlopow????
                      Wiecie co u nas rewelacyjna pogoda i czuje, ze powinnam wykorzystac ten czas,
                      gdy jestem na zwolnieniu i wyniesc sie od ogrodka. Ale chyba bede co 30 min
                      zagladac do was, bo nerwowo na lezaku nie wytrzymambig_grinDDDD
                      Ania
                      • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:14
                        Abielko, super, aż się uśmiechnęłamsmile A widzisz, chyba po prostu musisz
                        przywyknąć do faktu, ze Twój pluton miewa "humory"wink I wiesz co, wplątuj też
                        czasem takie teksty, powoli Wam obojgu wejdzie w krew oglądanie się za wózkami
                        na ulicy (nawet nie przypuszczasz, z jakim entuzjazmem można z facetem
                        rozmawiać o hamulcu ręcznym i resorach i łożyskowych kołach dmuchanychwink i
                        wtedy dzidzia nagle stanie się tematem nr.1smile
                        • abiela Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:16
                          To strategie juz od dawna mam, najlpiej jest w IKEI, bo na jedna wizyte w Ikei
                          widzimy przynjamniej 6 babek w ciazy i 100 dzieciwink) A ja od kazdego wozka
                          zasuwamwink
                          Ania
                          • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:18
                            żabo, spadaj na balkon się opalać, a ja spadam do raportuwink
                            • justynafx IKEA 30.07.04, 11:37
                              No właśnie ja się już chyba z miesiąc wybieram do IKEI do Warszawki...ino
                              ciekawa jestem jak to dziadostwo otwarte w weekendy... pilsssss powiedzcie mi,
                              bo chciałabym jutro albo w niedzielkę wyciągnąć mojego Riboka
                              na...oglądanie wink!!! Teraz to ja jestem jak Gestapo suspicious Przed wyjazdem
                              oszczędzam jak szalona smile Mam zamiar zabrać z trzy tysiączki na tydzień czasu w
                              górysmile)) Moj Robo tylko się śmieje i mówi, że chyba będę musiała co dzień
                              chodzić na wystawne kolacje z dobrym winem, żeby to wydać smile a znając moją
                              oszczędność pewnie większą połowę przywiozę smile No i czy ja jestem
                              normalna ? wink)))
                              • aggu Re: IKEA 30.07.04, 11:41
                                justi, dla Was będzie najbliżej do IKEI w Jankach, w weekendy czynna od 9:30 do
                                20ej, więc super.

                                kurcze, powinnam się nauczyć trochę oszczędności od Ciebie, ja jestem w stanie
                                wydać fortunę w godzinę i potem nawet nie wiem, na co, bo w ręku nic nie
                                mam...wink
                              • ejdz Re: IKEA 30.07.04, 12:05
                                Justi, wyczulona jestem!! Ja lubiłam matematykę, moja siostra nauczycielka
                                matematyki, więc sama rozumiesz... Połowy są RÓWNE!!!! Części mogą być różnesmile)

                                Powodzenia w wydawaniu! Pewnie łatwo przyjdziesmile
                                • justynafx Re: IKEA 30.07.04, 12:24
                                  ejdz napisała:

                                  > Justi, wyczulona jestem!! Ja lubiłam matematykę, moja siostra nauczycielka
                                  > matematyki, więc sama rozumiesz... Połowy są RÓWNE!!!! Części mogą być różne:-
                                  )
                                  > )
                                  >
                                  > Powodzenia w wydawaniu! Pewnie łatwo przyjdziesmile


                                  Ejdz moja druga połowka jest większa wink))) waży 93kg, a ja tylko 50 wink)))) Co
                                  Ty na to? tongue_out
                                  • ejdz Re: IKEA 30.07.04, 12:28
                                    Aaaaaaa to już jest inna połówkasmile))))
                                  • agusik25 Re: IKEA 30.07.04, 12:29
                                    Niezłesmile)))))))))))))))))))))) Usmiecham sie do siebie, choć czytając poprzedni
                                    post Justi myślałam o tym samym co Ejdz. U nas w rodzinie też sami matematycysmile
                                    Nawet mój osmioletni brat ma na świadectwie napisane: mistrz w rozwiązywaniu
                                    zadań matematycznych o wyższym stopniu trudnoścismile

                                    justynafx napisała:

                                    > ejdz napisała:
                                    >
                                    > > Justi, wyczulona jestem!! Ja lubiłam matematykę, moja siostra nauczycielk
                                    > a
                                    > > matematyki, więc sama rozumiesz... Połowy są RÓWNE!!!! Części mogą być ró
                                    > żne:-
                                    > )
                                    > > )
                                    > >
                                    > > Powodzenia w wydawaniu! Pewnie łatwo przyjdziesmile
                                    >
                                    >
                                    > Ejdz moja druga połowka jest większa wink))) waży 93kg, a ja tylko 50 wink)))) Co
                                    > Ty na to? tongue_out
                                    >
                      • ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:48
                        Abielko, uśmiałam sięsmile)
                        "> Wiecie co u nas rewelacyjna pogoda i czuje, ze powinnam wykorzystac ten
                        czas,
                        > gdy jestem na zwolnieniu i wyniesc sie od ogrodka. Ale chyba bede co 30 min
                        > zagladac do was, bo nerwowo na lezaku nie wytrzymambig_grinDDDD"
                      • idid Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:13
                        Ja też nie lubię soku jabłkowego, ale z kolei mogę go pić tylko w Żubrówce. A
                        raczej powinnam napisać, że lubię sok jabłkowy, ale tylko naturalny z
                        sokowirówki, bo te kartonowe to jakiś taki sztuczny smak mają i nie moge się do
                        niego przełamać. Wyjątkiem jest jabłkowo-miętowy z Tymbarku lub Hortexu, który
                        latem smakuje super orzeźwiająco.

                        Diana
                        • agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:22
                          Tylko nie o oszczędzaniu!!!! Proszęsmile Ja się od razu denerwuje, bo sama wydaję
                          wszystkie pieniadze jakie zarabiam i to jest jedyna rzecz o którą się kłócimy z
                          moim M.
                        • agusik25 soczki 30.07.04, 12:27
                          Jezeli chodzi o soki to ja do niedawna jeszcze bardzo lubiłam pomarańczowy, ale
                          teraz wydaje mi się taki bleeeeeesmile)))))))))
                          Owocki lubię, warzywka też a najbardziej takie podane "na tacy"smile)) Tak jak
                          Twój M. Agguśsmile

                          Rozmawiałam dzisiaj z przyjaciółką, do której jutro idziemy. Pytała na co mam
                          ochotę do jedzenia, bo Ona zrobi co ja chcęsmile Kochanasmile Fajnie być w ciążysmile
                  • idid Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:08
                    Ano nie ma, bo siedzimy do nocy i gadamy, więc potem to już tylko o spaniu
                    marzę, rano idę nieprzytomna, na kacu do pracy, potem wracam i scenariusz się
                    powtarza. Słoń by tego nie zniósł wink) Na szczęście już weekend i obiecuję
                    poprawę smile)
                    • gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:32
                      Abielka.Ja mam z Artkiem podobnie.Tylko,że u nas jest jeszcze fakt ,że ja nie
                      pracuje.Więc jak się zbierze na"burzę"to obrywam za to,że oczywiście w domu też
                      nic nie robię no i na dodatek nie pracuje.No to ja zawsze mówię ,że się samo
                      pierze ,sprząta ,gotuje...itd...itp...

                      A co do dziecka.To gdybym wam miałą pisać ile razy mój M zmienia zdanie ,to
                      musiałabym pisac co godzina.Ostatnio już się pogodziłam z tym ,że nie będziemy
                      mieli drugiego dziecka.Usłyszałam ,że już jedno mam to po co mi drugie.

                      Ale wiecie co na niego podziałało?
                      Julka bawiła się lalkami ma swoją ulubiną "baby born".Ona wygląda zupełnie jak
                      noworodek.Przyłączyłam się do zabawy.Uszyłam jej nowe śpioszki,kaftanik i
                      czapeczkę z różowymi truskaweczkami.
                      Pokazałam ją Artkowi i mówię"zobacz jaka śliczna dzidzia,niechciał byś takiej?"
                      nic nie odpowiedział.A ja bawiłam się z Julką dalej.Przytulałayśmy
                      lalkę.Karmiłyśmy,przewijałyśmy .Wszystko tak samo jak przy dzidziusiu.Artek
                      tylko stwierdził ,że mi kompletnie odbiło.
                      Lalka spała z z nami w łóżku.A na drugi dzień powiedział ,że ja chyba naprawdę
                      jestem zdesperowana.I powiedział ,że on tez bardzo chce drugie
                      dziecko.Przystępujemy więc ponownie do działań.
                      Zobaczymy kiedy znów się mu odwidzi.
                      Na razie pełna optymizmu - Gabi
                      --
                      • ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:39
                        Gabi!!! Piękne podchodysmile Na pomysł ze spaniem z lalką chyba bym nie wpadła!!
                        Gratulujęsmile)
                        • abiela Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:46
                          Kontrola! Dluzej juz nie wytrzymalam bez was!
                          Gabi rewelka pomyslwink Mam nadzieje, ze juz bedziesz w ciazy zanim M. znow
                          zmieni zdaniewink))
                          Ejdz, ja tez na polowe zwrocilam uwage, mimo ze jestem humanistka, ale 4 lata
                          meki w mat-fizie chyba jednak cos dalywink))
                          Justi - ja mam dokladnie tak samo z kasawink
                          Idid ja tez uwielbiam jablkowo-mietowy z Tymbarku! Mimo, ze ani mieta ani
                          jablkowego nie lubiebig_grin
                          Ania
                        • agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:46
                          Gabi, działaj szybko, zanim się rozmyślismile)))
                          Powodzenia.
                          • gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:49
                            Już dziś zabieramy się "do roboty"
                            Owu tuż ,tuż więc nie ma co czekać.Może w końcu się uda
                            • abiela Re:aroska 30.07.04, 12:50
                              Co z Toba, taka jestes zapracowana?????
                              Ania
                              • aroska Re:aroska 30.07.04, 13:09
                                no właśnie Abielko...jestem...1000 spraw i jeszcze jedna do załatwienia przed
                                tym urlopem...niekoniecznie firmowychwink)))))))
                                A co do facetów i posiadania dzieci to nie wiem jak to u innych, ale mój np.
                                najbardziej obawia się o kasę (że nas nie stać)...no ale dzidziusia
                                chce...teraz chyba nie mniej niż jawink)))
                        • gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:47
                          dzięki Ejdz.Mam nadzieję ,że moja metoda okaże się w 100% skutecznasmile
                        • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:47
                          gabi, super, mi czasami też "odbija" i wciągam do łóżka wszystkie misie i
                          maskotki, jakie zebrałam od mojej połówki na różne okazje. I tak sobie śpimy
                          wszyscy w dziesiątkęwink

                          a co do soków, to pomarańczowe lubię tylko naturalne, wyciskane, a z kartonika
                          toleruję tylko i wyłącznie jeden - Tymbark z pomarańczy z Sycylii, po prostu
                          odlot!!!

                          Idid, kurka, ociągasz nam się tutaj! Ja takiego usprawiedliwienia nie
                          przyjmujęwink No, ale fajnie, może zaproś jeszcze znajomych na sierpień, to wtedy
                          spadniesz do mnie na wrzesieńwink
                      • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:49
                        Gabiniu uśmiałam się bardzo z tego oto kawałka:
                        "...Artek tylko stwierdził ,że mi kompletnie odbiło..." Wyobrażam sobie tą
                        akcję smile))) Ja jestem wybitnie zwariowana, więc oczyma wyobraźni widzę taką
                        akcję u mnie w domu big_grinDD Jesteś niesamowita smile)) Gratuluje pomysłowości w
                        podchodach wink
                        • gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:53
                          Bo wiecie ja rozumiem,że kobieta zminną jeste.Ale facet?
                          Przepraszam bardzo ale to ja będę nosić dziecko 9 miesięcy,rodzić a potem
                          karmić ,przewijać i wstawać w nocy i ja jestem na to gotowa i się tego nie boję.
                          A facet?
                          On ma przyjemnoość z poczęcia dziecka i 10001 obaw czy je wogóle mieć.
                          • gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:56
                            Może wy wiecie czego tak naprwdę boją się faceci?Odpowiedzialności?Tego ,że
                            będziemy miały dla nich mniej czasu?
                            Myślę ,że oni mają trochę egoistyczne podejście do posiadania dzieci.Tylko ,że
                            jak już dziecko pojawi się na świecie to faceci wariują na ich punkcie
                            • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:11
                              Gabiniu ujęłaś to doskonale. Faceci mają w sobie wrodzony egoizm smile)) Boją się
                              stracić pozycję w domu,. Boją się, że skończy się beztroskie życie, nawarstwią
                              obowiązki. A jak już taka istotka pojawi się na świecie budzi się u nich
                              poczucie obowiązku. Dostrzegają, że ten malutki ludzik jest całkowicie zależny
                              od nich, co smyrga oczywiście jego ego. Nagle staje się kimś ważnym!!!smile
                              Mój Robik-Ważniak wink))

                              ______
                              Justi
                              • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:14
                                Aroska odmeldowała sięsmile)) A gdzie Karola i Calla. Bardzo proszę się odliczyć
                                przed pieknym i słonecznym weekendem smile))
                              • agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:17
                                A u mnie tak jak u Aroski. Ja chciałam zaraz po ślubie, ale On, że jeszcze nie
                                mamy auta, musimy troche odłożyć, nie stać nas itp. Jednak jak przyszedł
                                czerwiec (taką datę sobie wczesniej ustaliliśmy) to był bardziej chętny niż
                                jasmile))
                                Teraz niesamowicie się o mnie troszczysmile Gdyby to było możliwe to pokochałabym
                                Go jeszcze bardziej... Dobra, juz kończę bo zaraz się rozpłaczę. Tak się
                                rozczuliłamsmile
                                • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:24
                                  zgadzam się z Wami. Mi się wydaje, że facet musi "się nastawić", wybrać czas w
                                  przyszłości i tak sobie do tego dojrzewać. U mnie było jak u Agusik, że
                                  ustaliliśmy "datę" i teraz jak ona się zbliża, to Andrzej ekscytuje się tym
                                  jeszcze bardziej niż ja.

                                  Agusik, ale my kochamy te swoje Plutony coraz bardziej każdego dniasmile Czasami
                                  się śmiejemy z Andrzejem, że jak tak dalej pójdzie, to nam serducha rozsadziwink
                                  Ale jestem pewna, że w momencie, kiedy położą nam dzidzię na brzuchu i będziemy
                                  płakać ze szczęścia razem z mężami, na pewno miłość nabierze jeszcze
                                  piękniejszego wymiarusmile
                                  • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:39
                                    Agusiku pięknie to ujęłaś z tym pokochaniem jeszcze raz. Mam wielkie łzy w
                                    oczach i nie widzę co pisze wink Agguś masz racje że te nasze Plutony są kochane.
                                    Z Plutonem źle, a bez Plutona jeszcze gorzej wink
                                    Podczas rozmowy ze znajomymi, na temat braku gotowości Robika na dziecko wink,
                                    usłyszałam od tego znajomego bardzo mądre słowa: "Dziewięć miesięcy to
                                    doskonały czas na przygotowanie się do macierzyństwa i ojcostwa". Pewnie cos w
                                    tym jest! smile
                                    • ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:48
                                      Justi, ładnie to ujęłaśsmile)
                                      Mój M jest bardzo rozsądny (czasem aż mnie to drażni) i decyzja o dziecku była
                                      po prostu zwykłym dalszym etapem bycia razem... Z jego strony bez większych
                                      emocji - ślub, mieszkanie, dziecko...Jak to się mówi "wszystko po kolei". Mam
                                      nadzieję, a może lepiej - bardzo bym chciała, żeby "oszalał z radości" na wieść
                                      o ciąży, ale czy tak będzie... Trudno powiedzieć, czasem mu trudno okazywać
                                      uczucia, mimo, że wiem, że mnie bardzo kocha i wiele by dla mnie zrobiłsmile To
                                      jest typ faceta mocno stąpającego po ziemi i m.in. za to go pokochałamsmile
                                      • idid Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:50
                                        to tak jakbys pisała o moim M.... smile)
                                        • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:54
                                          Ejdz jesteś pewna, że piszesz o swoim mężu, a nie o moim??? smilesmilesmile)))
                                          • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:58
                                            no to już widzę, że mój jednak jest typowym bliźniakiemwink Jeden bliźniak
                                            dokładnie opis Ejdz - poważny, pewny, zdecydowany facet, bez którego nie
                                            podejmę żadnej strategicznej decyzji, a drugi bliźniak... wykupi nam podwójny
                                            skok na bungee jak się dowie o dzidzi i będzie wariował jak dziecko przez
                                            następny tydzieńwink
                                            • agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:00
                                              Agguś, mój M. też bliźniaksmile))
                                              • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:01
                                                smile)) to już się nie dziwisz, dlaczego pragnę dzidziusia bliźniaka?wink
                                                • agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:05
                                                  aggu napisała:

                                                  > smile)) to już się nie dziwisz, dlaczego pragnę dzidziusia bliźniaka?wink

                                                  Niesmile Ja też tak chciałamsmile Ale się nie mogłam doczekaćsmile
                                                  • aggu facet zmienny jest;) 30.07.04, 14:09
                                                    haha, wczoraj się uśmiałam. Ja zaczęłam snuć plany wakacyjne, na razie "na
                                                    niby". Że jeśli się uda i dzidzia się urodzi w czerwcu, to w sierpniu możemy
                                                    sobie pojechać z dzidzią na mazury i pożeglować, albo w góry, gdzieś na
                                                    wakacje. Tak sobie wymyślałam dla jaj, oczekując reakcji. Andrzej na to patrzy
                                                    na mnie z niedowierzaniem jak na blondynkę, że przecież dzidzia będzie maleńka
                                                    i przyszłe wakacje spędzimy na pewno w domu, bo nie będzie można tak jej
                                                    przemieszczać i zmieniać klimatu w pierwszych tygodniach życia, że co ja gadam
                                                    za głupotywink Hahaha, a jeszcze przedwczoraj chciał mnie wysyłać na capoeirę i
                                                    zapisywać na siłownię, no nie mogę!wink Ja chyba codziennie gadam z innym
                                                    bliźniakiemwink
                                                  • aroska Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:10
                                                    Fakt...zaraz idęsmile))
                                                    A mój M. to Koziorożec...któraś ma jeszcze takiego (wiem, że Mycha)...to byśmy
                                                    się wymieniły doświadczeniamismile))))....cholernie ambitny, oszczędny,
                                                    stonowany...he he...ale również ciekawy światawink)))))...bo ten mój Koziorożec
                                                    to taki trochę na pół ze Strzelcemwink))
                                                  • aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:14
                                                    aroska, kochana, cudo wakacji Ci życzę, wróć opalona, wypoczęta i gotowa do
                                                    nowych starańsmile

                                                    A! Jeszcze Wam czegoś nie powiedziałam. Mój Andrzej składał w czerwu wniosek o
                                                    wrześniowy urlop i przy okazji palnął, że musi mieć dwa tygodnie na czerwiec,
                                                    bo mu się rodzina powiększy. Szefowa wielkie oczy, że jak to, ona nic nie
                                                    wiedziała, a kiedy ta dzidzia się rodzi, bo jak w czerwcu, to na dniach i
                                                    dlaczego dopiero teraz jej mówi... A on na to, że nie, w czerwcu za rok, to
                                                    jeszcze jest czas. I teraz sikają z niego ze śmiechu w firmie, że mu się
                                                    dzidzia rodzi za rok, ludzie ponoć się zwijają. No ja się nie dziwię, też bym
                                                    sikała z takiego wariata!wink
                                                  • ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:22
                                                    Aggu, masz niewyjętego tego mężasmile)
                                                  • aroska Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:23
                                                    Nie mogębig_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD...niezły on jestwink
                                                • justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:11
                                                  Mój skorpion...spokojny, zrównoważony i obowiązkowy. Ale był bardzo rozrywkowy
                                                  jak studiował i mieszkał po akademikach smile)) Oj, ile to ja się nasłucham o jego
                                                  pijackich wybrykach smile))
                                                  • abiela Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:14
                                                    Nie, no za goraco na tarasie, skupic sien a czytaniu nie moge, bo sobie mysle,
                                                    co tu za moimi plecami piszeciewink)))
                                                    Moj M. to baran - to chyba tluamczy wielewink A ja strzelec - wiec jest ogniscie.
                                                    Arosko, ja tez zycze pelnego relaksu pobytu nad morzem!!!!

                                                    Ciekawe co z polinejka??? Nie odzywa sie juz starsznie dlugo!
                                                    Ania
                                                  • idid Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:31
                                                    Mój też skorpion - a opis jak wyżej smile))
                                          • agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:59
                                            Hi hi Dziewczyny, a może Wy macie jednego, tego samego mężasmile))))

                                            Aroska pewnie zaraz ucieka do domku więc życzę miłego odpoczynku, dużo
                                            słoneczka i wracaj do nas szybkosmile)) Buziaki
                          • justynafx "nierówne" połówki :) 30.07.04, 13:03
                            No dobra, doigrałyście się!!! Kłótnia w domu murowana wink)) Będę opieprzała
                            Robka, że mi takie głupoty wmawia z tymi większymi połówkami, które przywiozę z
                            wakacji!!!!!! ;DDDDDD
    • justynafx tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:25
      Do zeszłego piątku wyhodowałyśmy 500 postów!!!! Czyli od czasu wysłania
      pierwszych druków do Mychy smile))))))
      • ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:27
        Widzę że Justi panuje nad sytuacjąsmile)
        • ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:27
          Zdaje się, że sie załapałam na 3500smile)
      • justynafx Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:29
        Agguś padłam ze śmiechu big_grinDDDDDDD Niezły jest ten Twój M. Oj, nie nudzi ci się
        z nim big_grinDDDDD
        Arosko poooogoooodyyy Ci życze najpiękniejszej i cudownego zachodu słońca smile)))
        • aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:34
          wiecie co, a ja tak piszę, bo dyr już wyjechała na 2-tygodniowe wakacje i
          zapomniała o raporcie, hihihihihiwink No to mam 2 tygodnie, żeby go napisaćwink
          teraz to będzie fajnie w robociewink

          oj, nie, z rudym mi się nie nudziwink obecnie jest na etapie wymyślania sposobu
          co zrobić, żeby nasze dzieci były rudewink

          ejdzik, coś Ty napisała? jakiego mam męża???wink

          no, jeszcze godzinka i też uciekam nad morzesmile
          • ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:40
            Aggu, niewyjęty, niesamowity, napalony na dzidzię!!!!
            Zazdroszczę morza!!! Kocham morze!!! Pogoda podobno murowana w ten weekendsmile
            Baw się dobrze, wypoczywaj i starajcie się dzielniesmile)
            • aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:43
              kurcze, poznajmy się jakoś, to pojedziecie z nami nad morze!smile

              Ejdz, jak meble? kiedy dojadą?
              • aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:44
                aroska, jeszcze raz papapapapa
                nie zawiedziemy Cię na mur beton!
                całusy! a.
                • agusik25 Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:49
                  Aroska, pa pasmile))

                  Abielko, a Ty mnie nie denrwuj z tym baranem, bo jestem w ciąży i nie moge się
                  denerwowaćsmile)))))) A moja dzidzia to chyba właśnie baraneksmile))) Ale mają jakieś
                  zalety?smile)))))

                  Agguś, faktycznie takie są bliźniaki. Właśnie mi się przypomniało, że już chyba
                  kiedys jak pisałaś o swoim M. to przytaknełam Ci, że mój niesamowicie podobnysmile)
                  Nudzić się z blizniakiem?? Nie ma szanssmile)))))
                  • abiela Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:52
                    Agusik juz spiesze uspokajac! Maja zalety: sa szalone, pelne inicjatyw i
                    pomyslow na wszytsko, moj maz do tego uzdolniony we wszelkich pracach
                    majsterkowych, uwielbia podroze, jest szczery i wogole taki ognisty (co byscie
                    sobie teraz nie pomyslaly;P)
                    Ja bym baranka chciala, moj brat to tez baranekwink
                    Ania
                  • aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:54
                    agusik, ja jestem tzw. "zbaraniała ryba" (ostatnie dni ryby) i jak różki
                    pokażę, to mój mąż przechodzi na francuski, bo po francusku nie umiem tak
                    pyskowaćwink Nawet jak będzie małym uparciuchem, to na pewno znajdziesz na nie
                    sposóbsmile A baranki są bardzo słodkie w tym swoim zacięciuwink
                    • idid Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:58
                      "zbaraniała ryba" hahaha - ja to zabrzmiało smile)

                      to ja jestem za to zlwicowiały rak smile) i mam tak, że raz jestem zamknięta w
                      sobie jak to raki, a czasem potrafię zwojować cały świat jak to lwy smile)

                      a baranem jest moja mama i moge powiedzieć, ze jest kochana smile) i zrobi
                      wszystko dla swojej rodziny smile)
                      • justynafx Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:07
                        No to wychodzi, że ja jestem skorpionowatym strzelcemsmile)) Jestem 4 godzinnym
                        strzelcem, przenoszoną ciążą tydzień czasu smile)) Więc bardzo, bardzo chciałam
                        być strzelcem wink)))
                        Uciekam do domku smile)) Paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                        • abiela Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:10
                          Justi wiedzialas co dobrewink
                          Ania-Strzelec
                        • agusik25 Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:14
                          Dobra. Abielka, zrehabilitowałaś sięsmile))) Baran może byćsmile))

                          Ja jestem z pogranicza Panny i Wagi, nie potrafie tego odmienić tak jak Wy
                          swoje znakibig_grinDDD Na pewno nie jestem pedantem i perfekcjonistką, a to główne
                          cechy Panny. Chcoiaż może troszkę z pedanterii mam, ale tylko odrobinęsmile
                          Natomiast przeczytałam, że Wagi intuicyjnie wyczuwają przedmioty o dobrej
                          wartości i ja to mamsmile))) Tylko nie myślcie, że chodzi tu o poznanie się na
                          dziełach sztuki itp. Ja po prostu potrafię wejść do sklepu i obojetnie co mamy
                          kupić ja zawsze wybiorę to, co najdroższesmile)) Mój M. żałuje, że nie ma takiego
                          teleturnieju, zgarnełabym wszystkosmile)))))

                          Justi, pa pasmile

                          Ja też zmykamsmile))) Miłego weekendnusmile)))))))))) Buziakismile))))))))))
                          • aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:21
                            agusik, tak się właśnie dziwiłam, że Ty panna, ale już wiem - Tyś prawie waga,
                            a wagi i bliźnięta to perfekcyjne połączeniesmile))

                            > Ja po prostu potrafię wejść do sklepu i obojetnie co mamy kupić ja zawsze
                            wybiorę to, co najdroższesmile))

                            hahaha, skąd ja to znam??? my oboje mamy identyczniewink

                            dobra, skarby, żegnam Was, milutkiego weekendu życzę i spływam na żagle!
                            a.
                            • ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:31
                              i co??? sama zostanę????
                              • idid Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:36
                                nie, ze mną smile)

                                • ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:39
                                  to milutko, bo myślałam, że samiutka tu zostanęsmile
                                  Głodna jestem!!! Mam kanapki, ale wędlina ma jakiś dziwny zapach i nie jestem w
                                  stanie tego zjeść... A zawsze byłam nadwrażliwa na zapachy, mój M też - chociaż
                                  zwraca uwagę na inne zapachy niż ja (uzupełniamy się)
                                  • idid Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:48
                                    Ja też wyczuwam z daleka smile)

                                    A kanapka na pewno dobra, jeżeli dzisiaj robiłaś smile)
                                    • ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:52
                                      hahhahahhahaa
                                      Wiesz co, mimo wszystko nie jestem pewna... Co prawda kanapka dzisiejsza,
                                      wędlina kupiona wczoraj, ale to nie oznacza, że świeża... Już kilka razy
                                      się "nacięłam"... Więc wolę się przegłodzić, już nieraz nie zawiodła mnie
                                      kobieca intuicjasmile
                                      Tylko dlaczego nie wiem kiedy mam owu(?) - żeby nie było, że nie piszemy nic o
                                      staraniachsmile
                                      • idid Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 16:15
                                        ee tam, spoko, ja też nie wiem, może nawet na razie mam cykle bez owu jak to
                                        podobno po tabletkach bywa, a moje starania moga jedynie służyć przyjemności smile)

                                        także ciesz się przyjemnością i nie mysl o tym intensywnie smile)
                                        • abiela Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 18:15
                                          Jestescie jeszcze? Ja upichcialam wlasnie obiadek - eksperymentowalam z nowym
                                          przepisem ale zapowiada sie zachecajaco i czekam teraz na M., bo biedak wciaz
                                          kladzie podloge w mieszkaniu tesciowej.
                                          A.
                                          • ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 22:11
                                            Widzę Abielko, że starasz się udobruchać mężasmile) Bardzo dobrze, niech
                                            zobaczymy, że gotujesz i to dobrze gotujeszsmile Już czuję te zapachysmile))

                                            A ja jeszcze w pracysmile Składam ofertę... ale już kończę.
                                            • abiela Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 23:20
                                              Ejdz mezus udobruchany na maksa, jedzonko mu smakowalowink) A ja siedze teraz
                                              sama, bo pojechal do tesciowej szykowac przeprowadzke, wroci jutro wieczorkiem.
                                              Ale wy pewnie gdzies korzystacie wszytskei ze sloneczka, i dobrze!
                                              Ania
              • ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:49
                Poznać się na pewno poznamy - przynajmniej mam takie chęci i przeczuciesmile)

                Co do morza, to nie mogę na razie jechać - mam remont, później mąż ucieka,
                później wraca i nadrabia pracę ( o tym wszystkim już pisałam)... Nie wiem czy
                jeszcze w to "lato" zdążymy się załapać....
          • aroska Paaaaaaa... 30.07.04, 14:43
            Dziewczynki! I nadszedł ten czaswink))))))...zbieram się...
            Życzę Wam miłych pogaduch, nie przerywanych pracą i innymi obowiązkami...
            Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie i jak wrócę w poniedziałek 9 sierpnia to
            będzie min. 4000smile))))))))
            Buziaki, też odpoczywajcie (mimo wszystko)...żebyśmy miały siły..wiecie na
            co..he hewink))

            To paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!smile))))))))))))))))))))))))))

            Ps...a ciążówki niech dbają o siebiewink))))))
            • gabinia24 Re: Dobry wieczór.... 31.07.04, 21:41
              Aroska miłego wypoczynku!!!(pewnie i tak przeczytasz jak wrócisz)

              DZIEWCZYNY!!!
              Widziałam dziś naszą mychę w telewizji!Była powtórka "gorącego patrolu"na
              tvn7.Sprawdziałam specjalnie program kiedy to leci i miałam nadzieję,że to
              będzie powtórka tego o czym pisałyście.No i to było to!

              Fajnie ją było zobaczyć.Pochwaliłam się mężowi i powiedziałam mu "zobacz to
              moja forumowa koleżanka ,jest w tv"Ale była dumna.smile

              A propo znaków to ja jestem 100%waga ,a mój Arczi panna.
              Za to Julka to rybka(w rodzinie jest tych rybek ok 10)
              • gabinia24 Re: Dobry wieczór.... 31.07.04, 21:43
                Zapomniałabym
                Zaczęły sie u mnie "te dni".Mam płodny śluz,więc przystępujemy dziś do "akcji"
                Trzymajcie kciuki
                pa
              • gabinia24 Re: Dobry wieczór.... 31.07.04, 21:45
                W poście powyżej chodziło mi o to ,że ja byłam dumna a nie mycha.(zjadłam
                literkę)
                • abiela Re: Dobry wieczór.... 31.07.04, 23:23
                  Gabiniu trzymam kciuki za owocne staraniasmile)))))
                  Ania
    • abiela Re: ja tez gadam sama ze soba 01.08.04, 21:56
      a tak na serio, musze wam cos napisac. Dzis na ranem snilo mi sie, ze robilam
      test i mi wyszly dwie kreseczkiwink)) A potem sie obudzilam i sobie lezalam w
      lozku i myslalm, co porabiacie, po kolei sobie wyobrazalam jak spedzacie
      niedziele - czy ja nie jestem swirnieta???
      Dzis mam 30 dc i @ ani widu ani slychu, nic tylko wiruski ciazowe od agusika i
      calli do mnie doszlywink
      Ania
      • gabinia24 Re: ja tez gadam sama ze soba 01.08.04, 22:21
        Hej Abielka !!!
        Ale by było jakby to odpowiedzialne były wirusiki.smile

        A to ,że sobie myślisz co my robimy ,to całkiem normalne ja tez tak mam
        I pewnie inne kobietki (nasze)też
        • gabinia24 Re: ja tez gadam sama ze soba 01.08.04, 22:35
          Ja np:czesto wyobrażałam sobie ciebie z usztywnioną nogą jak piszesz do nas na
          kompie.
          Wyobrażam sobie jak mieszkacie jak wyglądacie(tylko te osoby których zdjęć nie
          ma na forum)
          Wyobrażam sobie zawsze was w sytuacjach których opisujecie/
          To chyba normalne(mam nadzieję)smile)))))
          • abiela Re: ja tez gadam sama ze soba 01.08.04, 22:44
            Gabinia troche mi ulzylo, tylko tez tak mylsisz w niedziele w lozku po
            przebudzeniuwink????
            A wiruski to chyba musialby byc cudotworcze, bo ja ze wzgledu na operacje
            mialam cisze na morzuwink
            Ania
        • justynafx wpadłam na moment :) 01.08.04, 22:51
          Hej dziewczynki smile Właśnie wróciłam z działki i zamiast szykować się do spania
          to od razu zasiadłam do komputera, żeby do Was zajrzeć smile Ech, to już choroba wink

          Ja też widziałam Myche w TV5 w powtórce programu i byłam dumna jak nie wiem,
          mówiąc mojemu Robsonowi: "Patrz miśku, to moja znajoma z netu tu w telewizji!"
          Oglądał ze mną i się uśmiechał smile

          Gabiniu to zabieraj się do "pracy" big_grin Trzymam kciuki za owocne
          starania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Uciekam do spania smile
          Całuski
          • ejdz Część!!! 02.08.04, 08:40
            Witam w ponury poniedziałeksmile)
            Humorek dopisuje, chociaż śpiąca jestem (jak to w poniedziałek, hehe)
            Starania rozpoczętesmile Weekend spędzilam na pakowaniusmile Za kilka dni
            przeprowadzka!!!!
            • qiciaq Re: Część!!! 02.08.04, 09:09
              dzień dobry dziewczynki,

              przepraszam, że się nie odzywałam ale mam straszne urwanie głowy w pracy sad
              jak zwykle zapomniałam co chciałam komu napisać... i nie zdążyłam jeszcze
              wszystkiego przeczytać, muszę przyznać, że nie próżnowałyście w piątek wink
              kurczę, pogoda dzisiaj fatalna a ja ledwo żyję, w sobotę robiliśmy imprezę i
              położyłam się o 4.30 a wczoraj cały dzień na nogach... koszmar, nie wiem jak
              dzisiaj przetrwam, może jakoś dzięki wam!

            • qiciaq Re: Część!!! 02.08.04, 09:11
              ejdz, gratuluję i mieszkanka i rozpoczętych starań, trzymam kciuki!!!
              • ejdz Re: Część!!! 02.08.04, 09:22
                Dzięki qiciaqsmile)
                Abielko, co tam u ciebie? Jakiś teścik? Trzymam kciuki i nie zapeszamsmile Mimo
                braku starań...

                Agusik, jak się czujesz?

                Gdzie reszta zaciążonych? Opuściłyście nas?? A gdzie fluidki dla nas???
                • qiciaq Re: Część!!! 02.08.04, 09:34
                  jakoś tak pusto dzisiaj, chyba tylko my się zameldowałyśmy...
                  • ejdz Re: Część!!! 02.08.04, 09:42
                    Może dziewczyny jeszcze się nie mogą dobudzićsmile)
            • idid Cześć!!! 02.08.04, 09:55
              Hej, witam z rana smile

              Melduję się z ten straszny poniedziałek. Padam na nos, bo weekend jak zwykle
              obfity w wydarzenia i gości. Do tego mam zły humor, bo padł nam samochód i
              wygląda na to, że naprawimy go i będziemy sprzedawać, bo zaczyna to być
              skarbonka bez dna. Także komunikacja miejska i PKP wita... sad(

              Co to starań, to dziś mam 20dc także już po staraniach, jakieś intensywne to
              one nie były także spadam na sierpień. Aggu - może wykraczesz i uda się we
              wrześniu smile)
    • anna.pamula Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 09:58
      Czesc dziewczyny wink ja sie nie moge dzis obudzic.. straszne to uczucie. Do tego
      czekam na @..ale raczej na jej brak, przez ta chec bycia ponownie mama
      przestalam rozumiec swoje cialo, blednie interpretuje info z niego plynace.
      Pozdrawiam serdecznie.

      tygi
      GG 3560825
      • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 10:01
        Aniu, idid - trzymam kciuki!!!
        • abiela Re: witajcie 02.08.04, 10:27
          Hej, hej!! Cos mi forum wolno chodzi dzis, a zanim zajrzalam jeszcze z mezusiem
          bylam w wypozyczalni samochodow oddac auto, ktore mielismy wypozyczone na
          weekend i tak zeszlowink
          U mnie malpka nadchodzi wlasnie, ale w sumie bez zaskoczen, bo jak pisalam u
          mnie staran nie bylo wogole ZADNYCH. A teraz to nie wiem jak bedzie??? Nawet
          sie ciesze, bo mam w takim razie 28-30 cykle, co ulatwia liczeniewink
          A u nas nadal piekna pogoda, strasznie sie ciesze, bo w tym roku wogole nas nie
          rozpieszczala. Mielismy moze raptem 10 pieknych dni.
          I przez weekend wreszcie udalo sie nam pojsc na zaglewink
          Ejdz, i jak pakowanie? Ja jestemw takcie drugiej przeprowadzki w tym roku
          (jedna moja, druga tesciowa) i nie zazdroszcze ale z drugiej strony sie ciesze,
          ze niebawem bedziesz w swoim mieszkankuwink)
          Idid, ale jakies staranie byla, prawda? To trzymam kciuki!
          Aniu za Ciebie tez, zeby malpka na wakacje pojechalawink
          Qiciaq, pij kawe, moze nie zasnieszwink Albo bede cie tu na sile mnostwem postow
          przed zasnieciem powstrzymywacwink
          Ania
          • aggu Re: witajcie 02.08.04, 10:38
            hej, kochane, już się melduję! jestem ledwo żywa, bo wyjechaliśmy z Gdyni o 4
            rano...

            z naszych żagli mała kiszka, bo wiatru nie byłowink ale za to po południu zaczęło
            wiać jedynką i pojechaliśmy na windsurfing - ja pierwszy raz w życiu
            próbowałam, hahaha, polecam - wygląda na to, że instruktorzy sportów wodnych są
            wszyscy zabójczo przystojniwink Tym razem te atrybuty zauważył mój mąż (hihihi),
            bo ja byłam wpatrzona w deskę. Mogę być dumna, bo po wyjściu na ląd chłopaczek,
            który mnie uczył pogratulował Andrzejowi, że ma niesamowicie kumatą żonęwink
            hahahahahaha!wink No, w sumie trudno, żeby rodowita Ggdynianka nie kumała, skąd
            wiatr wieje, nie?wink Oprócz tego odebraliśmy moją babunię z ośrodka
            rehabilitacyjnego po tym zawale, zawieźliśmy dziadków na działkę, posadziliśmy
            i zbieraliśmy wiśnie przez 4h... kurka, nawet najeść się nie można było, takie
            kwasy! wolę zbierać czereśniewink

            Abielko, no nie, to by było niepokalane poczęcie!wink Obiecałam smsa z żagli,
            więc sorki, że nic nie wysłałam, ale żagli nie było, a nie miałam kiedy
            pomyśleć o komórzewink
            Idid, trzymam kciuki, nieważne, jak intensywne były starania, ważne, jeśli
            trafiliście w dobry momentwink
            Ejdz, ale super, widzisz, wszystko gra, na starania się załapaliście razem, na
            przeprowadzkę też, aniołki nad Wami czuwająwink To już całe mieszkanko gotowe?

            Wiecie co, wczoraj byliśmy na kolacji ze znajomymi, którzy sąwink w 6tym
            miesiącusmile brzuszek był ogromniasty jak na ten miesiąc, może dlatego, że jej
            druga ciąża? Ale wyglądała tak genialnie, zakochałam się w jej bojówkach
            ciążowych i mam je obiecanewink ale naciągaczka jestemwink

            Coś miałam jeszcze do paru z Was napisać, ale nie pamiętam... wszystkie całuje
            w każdym razie z pochmurnej, mżawkowej stolicy.
            Kiciaku, piję z Tobą kawkęsmile
            a.
            • ejdz Re: witajcie 02.08.04, 10:46
              Aggu, żagle widocznie następnym razem zaliczyciesmile Ale gratuluję, że na desce
              ci dobrze szło!!!

              Co do remontu, to oczywiście jeszcze trochę zostało do zrobieniasad Ale musimy
              zwolnić mieszkanie, w którym jesteśmy, więc nie mamy wyjścia... A facet od
              remontu robi wszystko powolutku, buuuu... Niby już mało zostało, ale na prawdę
              tak się boję, że na betonie będą stały mebelki!!!!
              Wczoraj niby przyszedł do pracy, ale chyba na króciutko, bo nawet jednego
              pokoju nie pomalował w całościsad( i nie zafugował łazienki, a miał to zrobić;-
              (żeby dzisiaj montować sanitariaty itd...
            • idid Re: witajcie 02.08.04, 11:01
              oj, tak windsurfing też mi się bardzo podobał, też do tej pory raz próbowałam,
              ale bardzo bym chciała nadal się uczyć, tylko czemu to morze jest tak
              daleko?? wink
              Podobnie z nartami wodnymi, tez raz próbowałam i też było fajnie. Co prawda mój
              M. się ze mnie śmiał, że tyłkiem jezioro zaorałam, bo nie byłam w stanie się
              ładnie wyciągnąć z wody, ale trening czyni mistrza nie?

              Co do mieszkań, to ta koleżanka co u nas była z dzieckiem jest architektem i
              odwiedziła ją u nas inna architektka, no i obie się rozpływały nas urzadzeniem
              naszego mieszkania, a niezłym zaskoczeniem dla tej drugiej dziewczyny było jak
              na pytanie kto to nam projektował, mój M. z dumą powiedział, że ja smile) Hi,hi.
          • idid Re: witajcie 02.08.04, 10:52
            Ano jakieś tam były, dokładnie dwa smile) Niestety nie jestem takim demonem seksu
            jak Aggu, także naprawdę na nic nie liczę, tym bardziej, ze nie mam żadnych
            objawów wink) (jaja sobie robię oczywiście)
            • abiela Re: witajcie 02.08.04, 10:58
              Fajnie, ze jednak jestesciewink)
              Agusik, czyzby to byly te slynne humory ciazowe?? mam nadzieje, ze mezus
              wyrozumialywink My cie tu dzis bedziemy tak rozweselac, ze zaden zly humore nie
              bedzie sie ciebie trzymalwink)
              Aggus, tak sie obawialam z tym wiatremwink Nie martw sie tak bywa. Powiem Ci, ze
              sztuka jest wlasnie robic manewry przy takim wietrze, a zwlaszcza na egzaminie.
              U nas byla taka srednia dwojeczka w porywach do trojeczki, wiec zeglowanie bylo
              relaksowe. Trzeba bylo do nas przyjechacwink
              Sms-ka ci tym razem wybacze;PP ale za to czekam na mailawink

              Justi jest, wczoraj wieczorem z nia rozmawialam, ale pewnie zalatana w pracy.
              A co z fasolka tez nie wiem????
              Ania
            • aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:02
              no nie, idid, mnie złapało chyba jakieś świństewko, więc demon uciekłsad((
              Dzisiaj idę do mojego gina i poproszę o kolejny wymaz... Paciorkowca niby
              wybiłam, ale znów coś się dzieje i już nie wiem, co... Kurde, nigdy w życiu nic
              nie miałam, a teraz od roku dosłownie co dwa cykle coś łapię!sad Justi, a jak
              tam Twoja bakteria? Wybiłaś ją? Najgorzej, bo ja nie wiem, jak postępować, jak
              coś takiego będę miała, jak zaczniemy się starać, ale chyba wtedy absolutnie
              należy przerwać starania...

              Idid, tak jest z robotnikami zawsze... Moi rodzice mieli kiedyś jeszcze gorzej,
              bo zatrudnili robotnika na stawkę godzinową, a on był tak pedantyczny (spod
              panny zresztą, jak się okazałowink, że wszystko robił dwa razy dłużej. Ale
              domyślam się, jak to wkurza, jak nie możesz się doczekać na własne mieszkanko,
              a mu to wisi...

              Buuu, wiecie co, okazało się, że jako że kupujemy duże mieszkanie (to nowe
              będzie miało 90m2), to MUSIMY kupić dwa miejsa garażowe... W sumie to może
              kiedyś się drugie przyda, ale na razie to bezsens, bo garaż kosztuje fortunę i
              musimy tą kasę wliczyć w kredyt. Kiszka...

              Idid, to może dobrze, że tym razem nie masz żadnych objawów, może to to?wink
              • aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:05
                Agusik, zapomniałam Ci napisać, że TWoje wczorajsze humorki chyba mi się
                udzieliły, bo też byłam przez chwilę nie do zniesieniawink hihihi

                Idid, nieźle, fajnie, że masz takie zdolności wnętrzarskiewink My już daliśmy
                plany dwóm naszym kumplom architektom, przy czym jeden ma biuro aranżacji
                wnętrz, może wymyślą coś fajnegosmile
              • abiela Re: witajcie 02.08.04, 11:07
                Idid, podziwiam talentu urzadzeniowegowink) My tez sami wszystko robilismy, ale
                nie spoedziewam sie zeby jakis architekt byl pod wrazeniembig_grin

                No i podziwiam was za ten windsurfing i idid za narty wodne! Mnie do tego nikt
                wolami nie zaciagnie, bo mnie zimno w wodzie, no chyba, ze na jakis Karaibachwink
                Moj mezus byl starym wyga windsurfingowym i na nartach tez jezdzil, ale teraz
                na szczescie juz nie, wole jednak, ze mnie na zagle namowil niz na takie
                moczenie tylka w wodziewink)))

                Aggus, wiesz co my tez mamy dwa miejsca, ale parkingowe, jako jedyni z naszego
                kompleksu tutaj i wszyscy nam zazdroszcza. Kosztowaly one fortune (my je tylko
                przejelismy od poprzendich wlascicieli) ale nam sie przydaja - z reszta mamy
                aktualnie dwa samochody - jeden w spadku po tesciowej - ale zadnego porzadnego.

                Aggus, martwisz mnie tymi objawami. Lec do gina, moze to falszywy alarm?? Ja
                musze przyznac, ze ostatnio tez mialam takie dziwne, jakby nieswieze uczucie,
                ale na razie czekam, moze nic z tego nie bedzie.

                Ania
                • aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:14
                  abielko, ja latam do gina, jak tylko coś nie tak poczuję, bo już zaczynam
                  dmuchac na gorące. Wolę to pędem wytłuc i mieć pewność, że mogę się starać i
                  żadna bakteria dzidzi nie zaszkodzi. Boję się, że takie niby nic, a może być
                  niebezpieczne dla ciąży.

                  hahaha, nie napisałam Wam, że Ci znajomi wczorajsi, których brzuszek
                  podziwiałam, wrócili z fasolką z nart z nami!!!smile)) Mimo, że przedtem starali
                  się pół roku i nic. Oznacza to, że od 2 lat znajomi, z którymi jeździmy na
                  narty, wracają z fasolką!smile A dziwne to, bo niby wysokości ciąży nie służą... a
                  my w takie wysokie góry jeździmy... Widzicie, dzidzia przychodzi, kiedy chcewink
                  • justynafx Witam :) 02.08.04, 11:53
                    Kochaniutkie moje, stęskniona za Wami jestem straszliwie, ale dzisiaj ruch w
                    firmie , bo wszyscy wrócili z urlopów smile Nawet nie zdążyłam przeczytać
                    wszystkich postów smile Ale fluidki ciążowe już wyłapałam przez monitor do Ciebie
                    Agusikuś wink Ejdz, Idid, Aniu, Abielko wink trzymam kciuki za owocne starania smile i
                    niepokalane poczęcia wink U mnie 26dc i czekam na @ smile Całuski dla Was
                    wszyściutkich kiss
                    Agnesp, a jak tam u Ciebie starania? smile
                    Całuję big_grinDD
                    • agnesp76 Re: Witam :) 03.08.04, 21:42
                      justynafx napisała:

                      > Agnesp, a jak tam u Ciebie starania? smile

                      Powoli zaczynam (całkiem to przyjemne wink)) dziś mam dopiero 7dc smile)
              • anna.pamula Re: witajcie 02.08.04, 11:31
                heja, dziwczyny , a propos zakazen i inych paskudztw - a czy Wy przypadkiem nie
                uzywacie tamponow???? Bo jesli tak to natychmiast z tym do kosza. Ja w ubieglym
                roku co cykl to nowa bakteria i nowy antybiotyk. Zbadalam siebie, Meza,
                kolezanki, kibelki w pracy, wymazy z p.., posiew z nasienia itp... Wszytskoo!!
                I wiecie majac jakas przerwe w bakteriach, bedac na wizycie u Ginka rzucialam
                tak na odchodne, a bo tampony to cos tam. I jak moja Pani doktor zrobila oczy
                to az zdebialam, TO JA PANIA PRZEZ ROK LECZE A PANI UZYWA TAMPONOW!!!!PRZECIEZ
                TO TO ZRODLO BAKTERII, NATYCHMIAST DO KOSZA I NA PODPASKI. Od roku przeslam na
                to paskudztwo typu always, ale jestem zdrowa, cytologia rewelacja, a byla juz
                3 crying. To tak gwoli ostrzezenia.
                • idid Re: witajcie 02.08.04, 11:34
                  ja na szczęście jakoś nigdy za tamponami nie przepadałam, uzywam tylko jak już
                  muszę (np. ide na rower, konie..) i teraz widzę, ze dobrze mi moja intuicja i
                  organizm mówiły... wink)
                  • ejdz Re: witajcie 02.08.04, 11:47
                    Aniu,
                    tamponów używam od lat i nic się nie dzieje!!!
                    Nie wyobrażam sobie, żeby miało ich nie byćsmile Może po prostu niektórym nie
                    służą...
                    • agusik25 Re: witajcie 02.08.04, 11:54
                      Abielko, Wy zawsze wprowadzacie mnie w dobry humoreksmile)) Więc dzisiaj wszystko
                      ok.
                      Zapomniałam Wam napisać, że od mojej przyjaciółki przywiozłam całą stertę
                      książek i ciążowych gazetsmile Nie wiem czy zdążę to wszystko przeczytać do końca
                      ciążysmile))
                      Ja też używam tamponów od bardzo dawna. Nie wyobrażam sobie inaczej tych
                      wspaniałych dnismile Bakteryjka przyplątała mi się dwa razy ale lekarz podał mi
                      tez wiele innych przyczyn, nie tylko tampony, więc z nich nie zrezygnowałam. Od
                      ponad pół roku miałam spokójsmile
                      • abiela Re: witajcie 02.08.04, 11:58
                        Ja uzywam tamponow jakies 11 lat i przenigdy, ale naprawde przenigdy nie
                        przestawie sie na pieluchy. Infekcji nie mialam nigdy takiej, zeby ja trzeba
                        balyo leczyc jakimis antybiotykami, cytologie mam zawsze idealna. Co wiecej
                        powiem, ze jak nosilam pieluchy to czulam sie jak chodzace siedlisko bakterii.
                        Nie mowiac o codziennym praniu. Juz teraz drze jak pomysle o pieluchach po
                        porodzie.
                        tak wiec Aniu, jak sadze, moze to akurat u Ciebie tak dzialalo. A dodam
                        jeszcze, ze co ginekolog to opinia.

                        Agnes worcilas juz z wesela, jak bylo????

                        Ania
                • aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:36
                  o kurka, ania, ja tylko na tamponach jadę, nieznoszę pieluch... Ale co tam,
                  czekają mnie przed rozpoczęciem starań jeszcze dwie @, to może się poświęcę...
                  • aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:37
                    Idid, a co do windsurfingu, to nasz kumpel założył super bazę w Gdyni na Rewie,
                    polecam gorąco! Wszystko wypożyczają i do tego przystojni instruktorzywink To
                    właśnie ten, bo ma żonę z brzuszkiem, więc może się przy okazji zarazisz?wink
                    • anna.pamula Re: witajcie 02.08.04, 11:52
                      Aggu, ja tez nienawidzilam pieluch , serdecznie i namietnie, tamponow uzywalam
                      od kiedy dostalam @ czyli juz jakies 17 lat wink. A teraz przeslam na always
                      light i nie jest tak zle. dzieki bogu nie musze uzywac SUPER MAXI wink)). Dziwne
                      ze twoj doktorek ( podobnie jak moj zreszta) nie zapyta o to skoro co i rusz
                      lapisz infekcje. Ja swoja lekarke troszke zbesztalam. Ale powaznie od roku
                      zerooo infekcji. Najwiekszy zal ma do mnie moj maz - musial zrobic badania
                      bakteryjne nasienia i prosilam go o to jakies 6 tygodni, az sie zdenerwowalam i
                      powiedzialam ze nie bedzie seksu dopoki nie zrobi badan. Byly gotowe w dwa dni
                      pozniej wink)). A jak wyszlo ze nic nie ma i to nie on mnie zaraza to kazal sobie
                      z nawiazka zaplacic za niepotwierdzone oskarzenia i odstawienie od loza wink Bylo
                      niezle hihiih
                  • fugunia Re: witajcie 02.08.04, 11:55
                    Hej, witajcie po weekendzie!
                    Wy tak od rana o bakteriach, ja niestety też jestem w temacie.
                    W zeszły czwartek poszłam na wymaz po leczeniu i wydaje mi się, że nie będzie
                    dobrze, bo dzień wcześnie poczułam jakieś dolegliwości.
                    Dosyć mam już walki z tymi świństwami, a tak bardzo chciałabym zacząć starania
                    w tym miesiącu.
                    Co do tamponów to mi lekarz to samo powiedział i staram się nie używać ich już
                    za często.
                    Wyniki odbieram w czwartek, zobaczymy co wyjdzie.
                    Abielko - mamy cykl podobny, bo dzisiaj przyszła @, a długość u mnie to ok.30
                    dni smile
                    • abiela Re: witajcie 02.08.04, 12:00
                      Fuguniu, trzymam kciuki, zeby jednak wszystko bylo dobrze!
                      No a z cyklami faktycznie sie zgralysmy, ciekawe czy owu tez w tym samym
                      czasiewink
                      Ania
                      • fugunia Re: witajcie 02.08.04, 12:18
                        No, rzeczywiście ciekawe. Powinno być podobnie. Według kalkulatora na gazeta.pl
                        wychodzi w tym miesiącu 18-tego. Bardzo chciałabym tą informację wykorzystać wink)
                        • agusik25 muszę się troszkę pożalić... 02.08.04, 12:44
                          Czytam sobie troszkę forum "Ciąża i poród", żeby dowiedzieć się jak inne
                          ciążówki, które są w tym samym tygodniu przechodzą ciążę itp. Znowu dzisiaj
                          trafiłam na temat solarium. Kolejna dziewczyna pisze, że oczywiście mozna
                          korzystać... Ona chodziła całą ciążę i nic złego się nie stało... Zresztą
                          lekarz powiedział, że skoro poprawia jej to samopoczucie to jest to również
                          bardzo ważne... Kurcze, czy ona oszalała?? Nie chcę tutaj nikogo obrażać. Ja
                          jednak z każdej strony słyszę, że solarium jest szkodliwe nawet jak się nie
                          jest w ciąży a ona innym poleca. Ja tez przed ciążą chodziłam od czasu do
                          czasu, ale wtedy mogłam zaszkodzić tylko sobie samej... I jeszcze ten tekst, że
                          to jej poprawia samopoczucie. To może jak komuś alkohol poprawia humor to też
                          pić przez całą ciąże...
                          Szkoda to komentować, ale musiałam się Wam wygadać, bo inaczej mogłabym jej
                          napisac coś paskudnego.
                          • abiela Re: muszę się troszkę pożalić... 02.08.04, 13:02
                            Agusik ja tez sie czesto dziwie, ale niestety "wolnosc Tomku w swoim domku" i
                            sie raczej nie wtracam do innych, bo przewaznie jest to odbierane jako
                            wywyzszanie sie, i na 100% pada argument, ze w ciazy nie jestem/dziecka nie mam
                            to co sie wymadrzam. ja ostatnio widzialam w takim centrum z saunami,
                            whirlpoolami, basenem dziewczyne w ciazy. Sama nie wiem czy to dozwolone czy
                            nie, ale jakos mi intuicja podpowiada, ze bym raczej w ciazy tam nie szla,
                            gdzie sie setki ludzi nago porusza.
                            A o solarium to nie wiem - ja nie chodze, bo mam uczulenie i wogole sucha skore.
                            Ania
                        • abiela Re: witajcie 02.08.04, 12:59
                          Fuguniu, ja mam 18 sierpnia 3 rocznice slubu i na pewno bedzie milo i
                          romantycznie.........................
                          Ania
                          • fugunia Re: witajcie 02.08.04, 13:11
                            abielko to jeszcze tylko mogłoby być owocnie, nie? wink)))
                            • abiela Re: witajcie 02.08.04, 13:14
                              Fuguniu ay sie boje o tym myslec....jakos tak mysle, ze to wcale nie jest tuz
                              tuz...no ale moze bedzie chwila zapomnienia???
                              Ania
                              • fugunia Re: witajcie 02.08.04, 13:34
                                życzę Ci bardzo, żeby była ta chwila zapomnienia, a w takich szczególnych
                                momentach o to nietrudno smile)
                                • abiela Re: witajcie 02.08.04, 13:40
                                  dziękuję fuguniusmile będę relacjonowac rozwój wypadków..
                                  Ania
                            • justynafx bakterie i solaium 02.08.04, 13:24
                              Ech, z tymi bakteriami to jest różnie. Ja nie używam tamponów(bo nie mogę), a
                              mam dwie infekcje - jedna po drugiej uncertain Nie ma reguły, ale przyznaje rację Ani,
                              że tampon jest jedną z przyczyn różnych infekcji. Przed ciążą radzę przerzucić
                              się na „pieluchę” smile żeby zminimalizować zagrożenie smile Oczywiście to tylko moja
                              sugestia big_grin bo tampon nie musi być przyczyną. Biorąc pod uwagę, że ja prowadzę
                              higieniczny tryb życia, a bakteria się jednak "wprosiła", to może to być po
                              prostu słaba odporność organizmu. Mam jeszcze pięć kulek wink i będę zdrowa big_grin
                              Agusik nie czytaj bzdur smile Niepotrzebnie się denerwujesz smile Ja chodzę do
                              solarium i mnie taki sposób opalania odpręża zwłaszcza zimą, ale w ciąży nigdy,
                              przenigdy nie zaryzykuje Do tego podobno wyskakują plamy na ciele od opalania w
                              ciąży smile nie wiem ile w tym prawdy, ale po co ryzykować zdrowie swoje a przed
                              wszystkim dziecka smile smile Są super samoopalacze, które nie są szkodliwe, a
                              poprawiają wygląd choćby bladej twarzy big_grin Najważniejsze, że ty jesteś rozsądną,
                              kochającą mamusią wink
                              Wracam do pracy wink))
                              Całuski
                              • justynafx i jeszcze coś :) 02.08.04, 13:28
                                Zapomniałam Wam powiedzieć, że dzisiaj mi się śniło, że jestem w ciąży. Ten sen
                                był taki realistyczny...smile)) Ostatnio miałam znowu standardowe obawy, a po tym
                                śnie wszystkie uleciały jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ;DDD
                                • ejdz Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 14:13
                                  Justi, pozytywne sny nigdy nie zaszkodząsmile
                                  Trzymam kciukismile)
                                  • aggu Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 14:30
                                    Justi, zazdroszczę snówwink Ja się niemiłosiernie nie mogę doczekać wielkiego
                                    brzuszyska!wink

                                    Abielko, no to trzymamy kciuki za wpadkę niekontrolowanąwink

                                    Agusik, ja też takie rzeczy uważam za głupotę, ale tak, jak dziewczyny pisały,
                                    każdy robi, co sobie chce, więc w ogóle nie zwracaj uwagi na takie dziewczyny i
                                    ciesz się swoim odpowiedzialnym podejściem. Ja na pewno nie będę chodzić na
                                    solarium, z nerwów bym tam padła, a co dopiero relaks, natomiast... naprawdę
                                    chciałabym pojechać na narty ze stałą paczką (tak w drugim trymestrze) i sobie
                                    ciutek pojeździć... No wiadomo, nie będę się z mężem ścigać slalomem na czarnej
                                    trasie, ani wyskakiwać z nasypanych skoczni, ale tak pupę powozić i podziwiać
                                    widoki to bym chciała... I też się boję, że mnie okrzyczyciewink
                                    • abiela Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 14:46
                                      Aggus, ja tez planuje dalekie podroze w ciazy, ale nic na pewno, czas i
                                      samopoczucie zweryfikujawink
                                      Zaczynam sie na ta wpadke troche nastawiacwink A malpa jakby odeszla???
                                      Ania
                                      • aggu Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 14:50
                                        Abielko, ja nie mogę!wink To Micha by się mocno zdziwił, jakbyś była w ciązywink A
                                        może to ta operacja ciutek wprowadziła mętlik w organiźmie?
                                        • abiela Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 15:06
                                          Mysle, ze to ta operacja. Bo malpa niby nadchodzi ale jakos wolno, moze sie
                                          wieczorem albo jutro rozkreciwink))) Ale ten 18.08 mi w glowie mieszawink)
                                          Ania
                                          • ejdz Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 16:40
                                            Remoncik cd.
                                            Muszę wam trochę pomarudzić o moim remoncie, bo teraz tym żyję...
                                            Zadzwonił facet do mojego M i powiedział, że jakieś ciemne te ściany wyszły...
                                            Chodziło o sypialnie i to moje bordo na dwóch ścianach... No, więc my
                                            szybciutko w samochód i wiu do mieszkanka... Dobrze, że mogę wychodzić na lunch
                                            i nie mam daleko z pracysmile)
                                            Oczywiście kolor jest taki jaki miał być, tylko ten facet nie malował jeszcze
                                            takich kolorówsmile No i ma gust nieco odmienny od naszegosmile Więc wszystko jest
                                            dobrzesmile
                                            Niestety problem się pojawił z odpływem w łazience, ale już to rozwiązaliśmy...
                                            Będzie nieco gorszy efekt wizualny, ale teraz niestety nic już nie wymyśle...

                                            Przeżywam to strasznie - chciałabym, żeby było tak pięknie, cudownie i zgodnie
                                            z planem. A dość, że z terminem jest spora obsuwa, to jeszcze problemy na
                                            każdym kroku się pojawiają... Ale podobno to normalnesmile

                                            Co tu dzisiaj taka cisza? Pogoda was uśpiła??
                                            • abiela Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 16:56
                                              Ejdz wspolczuje problemow, ale wierze, ze niebawem wszytsko sie dobrze
                                              skonczy...niestety przy urzadzaniu mieszkania trzeba bayc elastycznym na maksa.
                                              Juz sie przekonalam, ze nie zawsze wszytsko tak wychodzi jak sie chce, ale
                                              takie niezamierzone efekty potrafia byc fantastycznewink
                                              My sami wszytsko robilismy i malowalismy, wiec moglismy jeszcze puszczac wodze
                                              fantazji w trakcie. Przy niektorych pokojach mnie nie bylo, bo chorowalam i M.
                                              z kumplem mnie pozaskakiwali swoimi innowacjami.
                                              Glowa do gory, wiesz jak potem sie bedzie fajnie wspominac??
                                              No wlasnie, co taka cisza dzis????
                                              Ania
                                              • ejdz Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 17:01
                                                Taaaak, sądzę, że będzie co wspominaćsmile
                                                Tylko teraz by się chciało JUŻ!!! I to pięknie i śliczniesmile)
                                                W pt się przeprowadzamy, a w pokojach jeszcze podłogi nie masmile)
        • agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 10:35
          Cześćsmile)))))))

          Dzisiaj, mimo barowej pogody i poniedziałku humorek mam całkiem niezłysmile
          Wczoraj było okropnie... Miałam strasznego doła... ryczałam od ranasad(((

          Trzymam kciuki za wszystkie starające się i życzę szybkiego zaciążenia ... bo
          dlaczego miałybyście się czuć lepiej ode mniesmile
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~a to są fluidki ciążowe, wedłu zyczeniasmile

          Pozdrawiam cieplutkosmile
          • ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 10:39
            Cześć Abielko, Agusik!!!
            A gdzie Justi? Fasolka - założycielka?? Powyjeżdżały?? Nie pamiętam...
            • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 20:03
              Ale się dziś rozpadało..............sad((((
              Pogoda paskudna.
              U mnie już po I części starań.Dzisiaj robimy powtórke,żeby było tak na 100 %.
              Boję się ,że znowu z tego nici.I ,że w końcu to ja się poddam na dobre.
              No ale póki co to starania trwają,a za ok 2 tyg.będę już wszystko wiedzieć.

              Pozdrowienia dla wszystkich foremeczek.
              Buziaki
              Gabi
              • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 20:08
                Agusik25.Ja swoją pierwszą ciąże przechodziłam bezobjawowo.Jedynym objawem był
                rosnący brzuch.Nie wiem co to nudności,zachcianki.
                No może tylko pod koniec ciąży kłopoty ze snem .
                Ale mam nadzieję ,że druga ciąża będzie taka sama.(chociaż obawaim się ,że nie
                będzie tak kolorowo)

                W każdym razie wszystkim życzę "lekkiej"ciąży.
                • gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 21:12
                  Dziewczynki nie dawno ktoś tu poruszył temat"kot a ciąża"
                  Oto link ,który coś nie coś tłumaczy
                  • abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 21:58
                    Gabiniu trzymam bardzo mocno kciuki za udane staraniawink)
                    Ania
                    • ejdz Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:01
                      Znowu pada;-((

                      Co u was?? Jak starania?? Humorki??
                      • agusik25 Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:22
                        Cześć Dziewczynysmile)
                        U mnie jeszcze niedawno świeciło słoneczko... teraz niestety się chmurzysad( Mam
                        nadzieję, Aroska ma lepszą pogodę niż my.
                        Wczoraj czytałam troszkę ciążowe książki, które przywiozłam od przyjaciółki...
                        Delikatnie mówiąc jestem coraz bardziej przerażona i wszystkiego się boję. Może
                        to przez te hormony... mam nadzieję, że szybko miną mi te straszne wizje
                        przyszłoścismile
                        Poza tym nie mam wcale apetytu... Jestem zła przez to na siebie, bo chce dla
                        dzidzi jak najlepiej a nie potrafię sobie wmuszać jedzeniasad Pocieszam się tym,
                        że w I trymestrze dużo dziewczyn wymiotuje i też pewnie nie jedzą zbyt dużo...
                        Znowu się użalam. Taki Wasz lossmile)

                        Buziaczkismile))))
                        • ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:35
                          Agusik, podobno do czwartku ma padaćsad(
                          Ale w piątek słoneczkosmile I cieplutkosmile)
                          Dobrze, że po mału czytasz o ciąży, ale nie stresuj się! Będzie dobrze!!!

                          Mam dla was niespodziankęsmile)
                          Tutaj jest moje zdjęcie kuchni, za jakiś czas powinno się również pojawić
                          drugie i moja kicia - Mika (Mikusia, Misiula, kiciucha-wstręciucha - jak to mój
                          M mówismile) Moje pierwsze "dziecko" smile)
                          • ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:36
                            No i za wcześnie wysłałam, hihihi.

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14610608&a=14610608
                            • idid Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:47
                              Ejdz, super ta Twoja kuchnia. Wysłałam tam też zdjecia swojej, ale nie wiem
                              kiedy się pokaże smile
                            • agusik25 Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:48
                              Ejdz, fajna kuchniasmile)) Zazdroszczęsmile

                              Z tymi książkami, prasą itp. to jest tak, że wszędzie piszą coś innego i bądź
                              tu mądrymsmile Jedni twierdzą, że delikatne bóle brzuszka i skurcze są niegroźne,
                              bo oznaczają rozciąganie się macicy. Natomiast inni radzą natychmiast
                              skontaktować to z ginem, bo istnieje ryzyko ciąży pozamacicznej. Mam nadzieję,
                              że niepotrzebnie się wystraszyłam i że wszystko bedzie oksmile
                              • ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:53
                                Na pewno wszystko będzie dobrzesmile A macica musi się powiększać, więc tak na
                                logikę - masz prawo to czuć...
                            • aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:53
                              Ejdz, hihihi, mamy identyczny gust "kuchniowy", super kuchaniasmile)) Gratulacje!
                              A tak w ramach tego, co pisałaś wyżej - ja powoli przyswajam, że w życiu nie
                              wszystko się układa tak, jak zaplanujemy i uczę się przyjmować margines błędu i
                              za dużo nie planować. Tego nauczył mnie chyba mój ślub, który zaplanowałam co
                              do minuty, a prawie wszystko wyszło inaczejwink Powolutku, spokojnie, urządzicie
                              się na pewno, najwyżej zajmie to trochę więcej czasu, ale na pewno nie jest to
                              powód do nerwów. Dokładnie Cię rozumiem, bo też jestem perfekcjonistką pod tym
                              względem i wkurzało mnie zawsze, jak coś nie szło zgodnie z moim planem, ale
                              cóż, nie nad wszystkim da się zapanować. Najważniejsze, że macie piękne
                              mieszkankosmile)) a pokoik dla dzidzi też będzie?wink

                              Słuchajcie, muszę Wam opowiedzieć moje wczorajsze przeżycie. Wczoraj miałam
                              zabieg - mój gin wycinał mi włosek, który wrósł w tym intymnym miejscu i się
                              otorbił i żadne kremy od paru miesięcy nie pomagały. Trzeba było wyciąć kawał
                              mięcha. Nawet Wam nie pisałam, bo ja ogólnie twardzielka jestem (byłam) jeśli
                              chodzi o takie rzeczy, ból mnie nie przerażał, od dziecka latam do dentysty bez
                              znieczulenia, nigdy nie łyknęłam żadnej pigułki przeciwbólowej, więc nawet
                              myślałam, że mnie na żywca potnie, co za problem. Rany, wczoraj naprawdę moje
                              pojęcie bólu zostało zweryfikowane o 180 stopni... Gin oczywiście przewidział
                              znieczulenie i nie widział innego wyjścia, no dobra, niech będzie. No i po
                              chwili oczy mi się otworzyły... Ból wkłuwanej igły w okolicach pachwiny i
                              wstrzyknięcia tam znieczulenia doprowadził mnie do wydarcia się na cały
                              gabinet, aż mi łzy poleciały... A ja zawsze byłam pewna, że chcę rodzić bez
                              znieczulenia i że mam cholernie wysoki próg bólu... Gin się zaśmiał i poprosił,
                              żebym dalej żyła w takim przekonaniu...wink

                              No cóż, chyba jednak będę chciała rodzić z zzowink juz nie widzę innego wyjścia.
                              A dzisiaj ledwo siedzę na krześle i chodzę jak połamaniec, w nocy budziłam się
                              z bólu co chwilę... Podejrzewam, że to pryszcz w porównaniu do zszywanego
                              krocza...sad((

                              Agusik, prawie wszystkie moje kumpele w pierwszych miesiącach schudły parę kilo
                              i nie były w stanie nic przełknąć, a dzidzie są super, więc niczym się nie
                              martw.

                              Sorrki za to moje opowiadanie, ale musiałam Wam napisać...wink
                              buziaczki
                              • ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:04
                                Aggu, wyobrażam sobie minę tego ginasmile)
                                W czasie porodu raczej nie będzie kolorowo... Ale myślę, że my kobiety nie
                                myślimy o takich rzeczach w kategoriach - Nie chcę mieć dziecka, bo nie chcę
                                rodzić - szczególnie MY tak nie myślimy...
                                Powiem więcej - kiedyś chyba więcej myślałam o porodzie i lęku i bólu..., niż
                                teraz kiedy się zdecydowaliśmy na dziecko. Trzeba chyba dorosnąć do tej myśli:-
                                ))
                                A rodzić OCZYWIŚCIE będziemy z zzosmile))

                                I tak jesteś twardzielka - u dentysty bez znieczulenia!!! Hohoho!!! mój
                                dentysta, żeby zrobić mi znieczulenie najpierw smaruje "truskaweczką", czyli
                                maścią znieczulającą miejsce ukłuciawink) A potem może już wszystko robić, tylko
                                musi duż mówić - ja o wszystko pytam... nawet z jego rękoma w mojej jamie
                                ustnej - więc ma ze mnie ubawsmile Sam mówi, że nie ma drugiej tak gadatliwej
                                pacjentkismile) A jest taki przystojny!!! Pomyśleć, że to mój M mnie do niego
                                zaprowadziłsmile))))

                                Idid, też masz suuuuuuper kuchnięsmile)

                                Faktycznie - gusty to chyba mamy podobnesmile

                                • aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:19
                                  dokładnie, Ejdz, ja też planując dzidzię nie myślę wcale o bólu i wcale mnie to
                                  nie przeraża. Pragnienie maleństwa zupełnie to przysłania. Natomiast wczoraj
                                  dostałam taką szkołę, że nie ma mowy o "spróbowaniu bez zzo", po prostu nie ma
                                  mowy!!! A tak się zawsze zapierałam, że sobie nie dam nic wbić w kręgosłup...wink
                                  kurcze, dam, niech kłują ile wlezie!wink

                                  co do dentysty, to ja chodzę do mojej ciotki-gaduły i zawsze borując mi zęba
                                  zadaje miliony pytań o nas, o rodziców, o wakacje, o pracę, itp. Kurka, zawsze
                                  się zastanawiam, jak ja mam jej niby odpowiadać???wink

                                  Ejdz, jesteście i tak niesamowici z tą kuchnią - my dalej nie mamy kafelków i
                                  listew i nie wiem, czy jest jeszcze sens to kłaść, jak za półtora roku
                                  sprzedajemy to mieszkanko... Już wolę kupować na nowe, jak mi się coś spodoba.

                                  A, Justi, zapomniałam Ci napisać, że ja w zeszłym tygodniu robiłam testy
                                  owulacyjne i... też mi nie wyszedł ani jeden porządnie...Co prawda nie
                                  pilnowałam ani pory dnia, ani picia, zrobiłam tylko 4. Ale ogólnie
                                  stwierdziłam, że już ich nie robię, co ma być, to będzie.

                                  Gabinia, trzymam kciuki za strzał w dziesiątkę!wink
                                  • anna.pamula Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:25
                                    Aggu, ja rodzilam pierwsze dziecko bez znieczulenia, z prostego powodu - nikt o
                                    tym nie slyszal, moj wielki syn ma 14 lat wink. A teraz mowiac szczerze
                                    zastanawiam sie nad tym. W sumie to chyba bardziej sie boje tego ze jakis
                                    piep...konowal wbije sie nie tak jak powinien niz bolu rozsuwania sie szyjki...
                                    Ale moja przyjaciolka urodzila 2 dzieciakow z zzo i nie wyobraza sobie
                                    inaczejwink Jak zawsze de gustibus et coloribus. Byle zdrowo i calo wink
                                    Ann
                                    • aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:30
                                      Aniu, jeszcze wczoraj bym Ci przybiła piątkę, ale dziś stanowczo nie wyobrażam
                                      sobie bez znieczulenia...

                                      Abielko, siedzę na brzegu krzesła i staram się nie myśleć o tym bólu. Nie mogę
                                      ćwiczyć przez tydzień, buuuuu.... Ja też chcę z zzo i bez rozcinania!wink
                                      Najgorzej, że dzisiaj rano przyjrzałam się temu w lusterku i... dosłownie
                                      wyglądam tam jak Frankenstein...wink okropność!!!

                                      • abiela Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:37
                                        Aggus wspolczuje ci, mam nadzieje, ze predko przejdzie!!
                                        Fuguniu, ja chyba jednak to takich twardzieli nie naleze i jak znam zycie
                                        spanikuje i wymusze zzowink
                                        Ania
                                        • ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:45
                                          Gdzie Justi i Fasolka??
                                        • fugunia Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:45
                                          też się nad tym znieczuleniem zastanawiam, nawet nad cesarką, ale ostatnio
                                          rozmawiałam z dwiema koleżankami po cesarce i chyba jednak nie chciałabym tego,
                                          podobno o wiele trudniej się po tym pozbierać
                                          w ogóle jak byłam w ciąży to jakoś nie bałam się porodu, miałam takie
                                          przekonanie, że pójdzie łatwo, tak jak mojej mamie ze mną,
                                          ale okazało się inaczej i teraz będę miała na pewno niezłego stracha, już się
                                          tego boję
                                          • abiela Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:51
                                            ja chyba za cesarke podziekuje, bo mnie to lezenie potem przeraza, no i duza
                                            rana, na pewno jednak sie dluzej goi. Natomiast znajoma miala wlasnie 9.07
                                            cesarke i podobno wszytskie dziewczynyn na oddziale jej zazdroscily...?
                                            Dziewczyny, mamnazdieje, ze dzis nie bezdie tak cicho, jak wczoraj??
                                            Ania
                                            • ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:56
                                              Abielko, ja też mam taką nadziejęsmile
                                              Ale pogoda w Polsce jest usypiająca, więc chyba dziewczyny śpią, hihi... Albo
                                              pracują, bo w końcu ktoś musi pracować, żeby inny był na urlopiesmile)
                                              • ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:58
                                                A o porodzie na razie zupełnie nie myślęsmile Raz miałam kryzys po obejrzeniu
                                                filmów z porodów, ale co tam... Uśmiech dziecka wszystko potrafi wynagrodzić -
                                                przynajmniej tak mi się wydajesmile
                                            • aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 11:01
                                              hihihi, a mi własnie odbija, kupiłam w ciągu ostatnich 2 dni 4 książki
                                              dzieciowe na allegrowink Chyba muszę kupić nową biblioteczkę specjalnie na niewink
                                              Agusik, polecam, przysyłają książki w super stanie i połowa ceny z księgarnismile

                                              Co do cesarki, to jedna z moich psiapsiółek miała cesarkę i mówi, że nie
                                              wyobraża sobie innego porodu i za drugim razem też chce. Dla mnie jednak
                                              cesarka to ostateczność...

                                              • ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 11:05
                                                Wiesz aggu, wydaje mi się, że skoro już ktoś miał cesarkę to w zasadzie
                                                decyzja o ponownej jest już chyba automatyczna. Bo i tak już ma bliznę, więc po
                                                co ma mieć kolejną w kroczu...
                                                Też mam koleżnkę, która miała cesarkę i już zapowiedziała, że następne tylko
                                                przez cesarkę.
                                                • ejdz z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:09
                                                  Mój M mnie ostatnio nie poznajesmile)))
                                                  Od kiedy przestałam brać tabletki, mam większą ochotę na sekssmile Wczoraj
                                                  usypiał na siędząco, na leżąco już nie wspomnęsmile)) W ogóle nie miał siły i
                                                  ochoty... Ale udało mi się go przekonaćsmile) Jak chłopaki zorientowały się co
                                                  się dzieje, adrenalinka wskoczyła - to i energia się pojawiłasmile))
                                                  • abiela Re: z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:12
                                                    Hihi, ja tak samo mam, gdy nie biore tabletek. Ale jakos ta operacja znow
                                                    wszytsko przytlamsila. Teraz czekam tylko az malpa odejdzie i przeprowadzka sie
                                                    skonczy i tez sie blizej zainteresuje chlopakamiwink
                                                    Ania
                                                  • idid Re: z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:16
                                                    Potwierdzam!! Ja też mam teraz po odłożeniu tabletek ochotę o każdej porze dnia
                                                    i nocy, i to jeszcze bardziej niż w pierwszym cyklu bez nich (teraz jest drugi).

                                                    smile))

                                                  • abiela Re: z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:17
                                                    Dziewcznyny uciekam na rehabilitacje, bede po poludniu. Prosze mi tu duzo pisac!
                                                    Caluski,
                                                    Ania
                                                  • ejdz Re: z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:19
                                                    Udanych wygibasów, abielkosmile)
                                                  • justynafx Witam!!!! :))) 03.08.04, 11:48
                                                    Wierzcie mi, że wpadam co 15minut i doczytuje co piszecie, ale mam dzisiaj
                                                    lekcję z grafiki komputerowej smile A jak wiecie szaleje wprost za tym i cieszę
                                                    się że Maciek (nasz grafik komp) poświęca mi czas i wkłada do głowy dużo
                                                    przydatnych rzeczy smile Mam nadzieję, że niedługi Photoshop'a będę miała w jednym
                                                    paluszku wink
                                                    Agguś masz rację smile Ja też te testy owu wywaliłam do kosza i nie mam zamiaru
                                                    się w nie bawić dopóki nie spróbuję czy bez nich nam się uda wink Tylko
                                                    niepotrzebnie stresują. Wiem, że wyjazd sprawi cuda smile Wiadomo w górach budzą
                                                    się w człowieku najlepsze uczucia wink Będziemy spędzać czas tylko ze sobą smile
                                                    Ech...żyje już tym urlopem big_grin Ale już wypytywałam czy są w Zakopcu jakieś
                                                    kawiarenki internetowe ;D
                                                    Ejdz pięknie się kuchenka zapowiada!!!! smile Idid twoja jest również
                                                    przepiękna!!!! smile Jak nadejdą lepsze czasy i zakupimy aparat cyfrowy to też
                                                    wstawie swoje zdjęcia. Musze się pochawlić moja Waniliją wink
                                                    Co do porodu to ja cały czas myślę o cesarce smile
                                                    Całuski
                                                  • aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 11:53
                                                    Ejdz, a wyobrażasz sobie, że w ciąży ponoć się ma jeszcze większą ochotę?wink Mam
                                                    nadzieję, że mężowie to jakoś przeżyjąwink

                                                    Abielko, ćwicz ładniesmile Chyba noga pędem wraca do normy, prawda?

                                                    A! Miałam Wam napisać, że mycha w weekend napisała mi smsa, że wreszcie ma czas
                                                    porządnie poczytać i robi notatki, bo chce nam wysłać listsmile))

                                                    Justi, dokładnie, zdajemy się na intuicjęsmile

                                                    Ciekawe, kiedy mój frankenstein się zagoi, bo na razie mogę zapomnieć o
                                                    baraszkowaniu, tak boli...
                                                  • agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:02
                                                    Agguś, ja własnie chciałam zapytać jak długo musicie pościć po tym niezbyt
                                                    przyjemnym zabiegu. No i jak Ty to wytrzymaszsmile

                                                    Abielko, prosze sie zgłosić po ćwiczeniachsmile

                                                    Ja dzisiaj się troszkę mało udzielam, bo mam duzo pracysad Koniec miesiacasad
                                                    Tzn. wiem, że już jest poczatek sierpnia, ale ja jeszcze nie zakończyłam lipca
                                                    w pracysmile)

                                                    Jeżeli chodzi poród to ja mam nadzieję, że będę zmuszona do cesarki. Bo np.
                                                    dziecko bedzie duzo lub będą bliźniakismile))

                                                    Z tym seksem w ciąży to ... przynajniej w moim wypadku szkoda gadaćsad( Podobno
                                                    w II trymestrze jest inaczejsmile)))

                                                    Piszę ten post chyba od godziny, bo ciagle mi ktoś przeszkadza...
                                                  • agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:03
                                                    To ja pisałam godzine jeden post a Wy nic???

                                                    smile)))))))
                                                  • aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:06
                                                    agusik, nic nie mów, już od tygodnia mamy abstynencję w związku z podejrzeniem
                                                    mojej infekcji (nie chcę męża zarażać), a teraz ten frankenstein w miejscu
                                                    strategicznym!wink Jak dobrze, że nie mieliśmy się jeszcze starać w tym
                                                    miesiącu!smile Nie martw się, czytałam, że w drugim trymestrze się zmieniawink A jak
                                                    tam Twoje usg? chyba nic nie pisałaś... byłaś już?
                                                  • aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:13
                                                    ale słodko, idid, Edwinek bardzo mi się podobasmile U nas jest "Alex", bo będzie
                                                    Aleksandra albo Aleksander. Miała być Alicja, ale to dość długa historia i
                                                    Alicji raczej nie będzie...sad(( No a o autko to się do tamtego czasu
                                                    postaracie!smile
                                                  • agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:27
                                                    Agguś, jak mogłaś pomyśleć, że byłam na USG i nic nie napisałamsmile Nie ma takiej
                                                    możliwości! Będziecie jednymi z pierwszych, które się dowiedzą co słychać u
                                                    mojego dzidziulka.
                                                    U mnie też miała być Aleksandra, ale kuzynka, która urodziła w poniedziałek już
                                                    mnie ubiegłasad(((((( Ale byłam wściekła!
                                                    Idid, tylko bez wymóweksmile Jak będzie dzidziuś to będziecie się martwić o autko.
                                                    Do tego czasu na pewno coś znajdziecie. Tak mi się przypomniało, że to była
                                                    ulubiona wymowka mojego M. - nie staramy się bo nie mamy autasmile Jak juz
                                                    kupilismy to nie miał wyborusmile
                                                  • idid Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:54
                                                    nie, nie, to nie jest wymówka, on się tylko pytał czy damy sobie radę bez
                                                    samochodu z dzidzulem, poza tym starania rozpoczęte to juz nie ma mowy o
                                                    wycofaniu się z podjętych decyzji smile)
                                                  • idid Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:35
                                                    Edwinek to on był do czasu narodzin, a potem został Dominikiem big_grinD

                                                    A co do samochodu, to zrazilismy się skutecznie do używanych, na nowy nas nijak
                                                    nie stać, nawet na kredyt, także na razie nie ma sznas smile Moze za rok, dwa.
                                                  • agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:37
                                                    Idid, teraz przywożą dużo używanych aut z Niemiec. Ceny są nieziemsko niskie...
                                                    jak pomyślę, że my nasz jeszcze spłacamy...
                                                    A zresztą bez samochodu też idzie żyćsmile)
                                                  • aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:43
                                                    Idid, nasi wszyscy kumple teraz przywożą sobie auta z zagranicy, a kogo stac na
                                                    nówkę? Mogę Ci wysłać linki do niemieckich autkowych stronek, a Ty możesz
                                                    wysłać mężusia na wycieczkęwink

                                                    Agusik, wiesz co, wiedziałam, że byś napisała, bardizej się bałam, że to ja coś
                                                    przegapiłamwink Czyli w którym tygodniu będziesz szła na pierwsze usg? ale Ci
                                                    super!!!!!!!!!!! Mi na razie zostało oglądanie książekwink
                                                  • agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:49
                                                    Agguś to bedzie koniec 8tcsmile))
                                                  • aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:50
                                                    ale fajowo, to rozumiem, że mężuś idzie z Tobą, bo już będzie słychać serducho?
                                                    Rany, jak ja się nie mogę doczekać takich chwil... dosłownie będę ryczeć jak
                                                    bóbrwink

                                                    spadam do banku, załatwiamy kredytsmile
                                                  • aggu do idid 03.08.04, 13:52
                                                    idid, adam właśnie mi przysłał maila od ewy sz. w związku ze spotkaniem UG w
                                                    Wwie. Wiesz coś o tym? Będziesz? Ja będę z rudym na 100%, nie mogę się
                                                    doczekać!smile Może się poznamy?wink

                                                    dobra, spadam do banku, teść już po mnie przyjechał.
                                                  • idid Re: do idid 03.08.04, 13:55
                                                    nic o tym nie wiem...
                                                  • abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:28
                                                    Melduje sie po rehabilitacji. Wymeczona na maksa, planowalam sobie, ze jak
                                                    wroce, walne sie na lezak w sloneczku i pospie a tu zachmurzylo sie i padac
                                                    zaczyna?? Tak to jest jak czlowiek cos planujesad(((
                                                    Aggu, a co gin powiedzial na Twoje przeczucia o swinstwach????

                                                    A wogole nie wiem co jeszcze mialam pisacwink
                                                    Ania

                                                    -------------------
                                                    GG 5287751
                                                  • agusik25 Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:37
                                                    Hej Abielkosmile
                                                    Jak kolanko?

                                                    Ejdz, gdzie jesteś?
                                                    Justi, nauczyłaś sie już?
                                                  • ejdz Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:38
                                                    Jestem, jestemsmile)
                                                  • abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:47
                                                    Agusik dzieki, kolano lepiej: moge juz normalnie chodzic, rowniez po schodach,
                                                    wolno truchtac. Nie umiem kucac i klekac. Boli duzo mniej raczej tylko
                                                    wieczorami i jest jeszcze cieplejsze od lewego. Opuchlizna chyba juz calkiem
                                                    zeszla, jeszcze tylko mam ciemniejsza plame nad kolanem. Rany sie goja, nie sa
                                                    duze i strupki sie ladnie susza. Mam nawet zrobione zdjecie w zeszly piatek,
                                                    jak checie moge wam poslac, jak je M. na komputer przegrawink
                                                    A jutro wracam do pracysad(((((((((((((
                                                    Ania
                                                  • agusik25 Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:04
                                                    Idid, pobudkasmile)))))))

                                                    Abielko, super, że wszystko ładnie się goismile Zdjęcie możesz wysłać, ale chyba
                                                    lepiej na nasze e-maile, bo nie wiem czy moderator umieści zdjęcie Twojego
                                                    kolanka na gazeciesmile)))
                                                    Powroty do pracy zawsze są ciężkie....

                                                    Jeszcze o porodach. Moją przyjaciółkę, która niedługo rodzi
                                                    położna "uspokoiła", że pierwsy poród to może trwać nawet do 20 godzin... Nic
                                                    tylko rodzić dziecismile
                                                  • ejdz Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:12
                                                    Hahahaha... Porody są pięknesmile) Jakoś to przeżyjemysmile
                                                    Coś miałam jeszcze napisać, ale zapomniałam....
                                                  • abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:20
                                                    Agusik no jasne, ze na priva, wole nie uszczesliwiac wszystkich widokiem mojego
                                                    kolanawink) Jeszcze jakas ciezarowka by szybciej rodzic zaczelabig_grinD

                                                    Ja sie o porodach tyle juz nasluchalam i naczytalam, ze mam dosc. Najbardziej
                                                    mnie powalila moja tesciowa, mowiac "a wiesz, ja mialam lekki porod". No to
                                                    pytam o szczegoly i wyciagnelam z niej, ze porod trwal blisko 2 dni i zakonczyl
                                                    sie kleszczami...
                                                    Ania
                                                  • ejdz Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:34
                                                    Ło matko boska!!! Lekki... To ja wolę ciężkismile)
                                                  • ejdz Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:48
                                                    No gdzie wy dzisiaj jesteście? Justi się uczy, więc jest usprawiedliwiona, ale
                                                    reszta???
                                                  • agusik25 Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:02
                                                    Wszyscy zarzucaja mnie papieramisad(( Ale po godzinach nie zamierzam pracowac, w
                                                    żadnym wypadku i tak za dużo siedzę przed kompem. Już 16:00 więc uciekam.
                                                    Miłego popołudnia dziewczynkismile))))))

                                                    PS: Abielka, Twojej teściowej na pewno nie zaskoczysz opowiadaniem o swoim
                                                    porodzie. Gorszego chyba nie można miećsmile
                                                  • abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:03
                                                    Ja tez nie wiem co z dziewczynami. Justi sie uczy, aggu poszla od banku, agnes
                                                    chyba jeszcze z wesela nie wrocila, a co z reszta?
                                                    U nas slonko znow wyszlo, wiec ide wypoczac po rehabilitacji i skorzystac z
                                                    osttanich chwil swobodywink
                                                    Ania
                                                  • idid Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:14
                                                    a reszta stara sie nie zasnąć na biurku nad papierami wink, do dzisiaj mam
                                                    zamknąć miesiąc w jednej ze spółek które prowadzę, takze nie za duzo mam
                                                    wolnych chwil...
                                                  • abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:19
                                                    idid to powdzenia w zamykaniu, a ja juz faktycznei ide spac.
                                                    Ania
                                                  • idid Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:30
                                                    z chęcią bym dołączyła, a jeszcze dzisiaj lecę do chirurga szczękowego i
                                                    dermatologa po pracy.. sad
                                                  • anna.pamula Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 17:06
                                                    a ja caly dzien siedze nad budzetami dzialu, jezuu nic sie nie zgadza crying. Nie
                                                    mialam czasu nawet zajrzec do was dziewczyny. Dopiero teraz luzniej bo
                                                    zatrudnilam ksiegowa do roznych kwiatkow. Ech coraz bardziej chce isc na
                                                    macierzynski.
                                                  • idid Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:45
                                                    o kurcze, zaraz zasnę, co za pogoda, głowa do klawiatury i będę spać "na
                                                    długopis"....hrrr

                                                  • ejdz poród 03.08.04, 14:37
                                                    Pamiętacie jak pisałam, że koleżanka urodziła chłopczyka???
                                                    No więc, urodziła siłami natury bez znieczuleniasmile Z tego co zrozumiałam to
                                                    jej nawet nie proponowano, a ona nie wiem czy nie chciała czy nie wiedziała...
                                                    Nie wnikam... Rodziła - UWAGA!!! 11 godzin... Po 5 godz. zaczęły jej się bóle
                                                    krzyżowe... Współczuje... Nie miała siły, nacieli ją, ale nie czuła i nie
                                                    pamięta tego faktu.
                                                    Teraz jest szczęśliwa i wspomina jak się pojawiła główka, a jej M się
                                                    rozpłakał. Aż się wzruszyłamsmile)
                                                    Z nią już coraz lepiej, nie ma na nic czasusmile)) Życie kręci się wokół małegosmile
                                                    AAAAA no i mały dostał 10 punktówsmile))
                                                  • agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:28
                                                    Zapomniałam napisać, że na USG jestem umówiona z moim ginem na 10.08, na
                                                    godz.19:15smile)) To za tydzień. Nie moge się doczekać.
                                                  • idid Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:06
                                                    Ależ cisza zaległa...
                                                    Chciałam tylko donieść, ze samochód mamy naprawiony, ale to nie zmienia naszej
                                                    decyzji o sprzedaży. No cóż, moi szefowie będą się musieli na razie
                                                    przyzwyczaić, że sie spóźniam, dzisiaj jechałam ponad godzinę autobusami do
                                                    pracy smile) Jeszcze nie mam opracowanej najkrótszej czasowo trasy smile)

                                                    A wiecie jeszcze co? Mój M. patrząc na mnie spytał: czy damy sobie radę z
                                                    Edwinkiem bez samochodu? (Edwinek=dzidzul, przejęliśmy to od naszych niedawnych
                                                    gości, którzy tak mówili na brzuchala)
                                                • idid Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 11:13
                                                  Brrr, mnie ciarki przechodzą jak w ogóle myślę o porodzie, najlepiej żeby
                                                  dzidziul z nieba mi spadł wink

                                  • fugunia Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:32
                                    Cześć wszystkim!
                                    aggu współczuję wczorajszego zabiegu,
                                    co do porodu to szycie krocza dla mnie było pieszczotą przy bólach porodowych,
                                    ogólnie było dosyć ciężko, ale nie wiem czy za drugim razem zdecyduję się na
                                    znieczulenie - zawsze jest ryzyko przy wkłuwaniu się w kręgosłup, a poza tym
                                    znacznie dłużej dochodzi się do siebie;
                                    ja po porodzie wstałam już po paru godzinach, a po takim znieczuleniu to chyba
                                    24 godz trzeba leżeć
                                    ejdz - super kuchnia, trochę podobna do mojej, szkoda tylko, że zdjęcia takie
                                    ciemne
                              • anna.pamula Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:20
                                Czesc dziewczyny. U mnie leje. Depresja pogodowa na poziomie -10. Dzien zaczala
                                sie od sprzeczki z Mezem. jeju jacy faceci sa trudni w wychowaniu. A wydawaloby
                                sie ze przez tyle lat rozumiemy sie bez slow. Ech zle mi dzis. Zwlascza ze
                                przyszla @, ktora wiadomo co oznacza. Ale jak mawia moja przyjaciolka: Bog dal
                                ci 23 dniowe cykle, ciesz sie tym, masz o kilka szans wiecej. Nastepna szansa
                                juz za 8 dni.. i to w Bulgarii, w Zlotych Piaskach na urlopie. Moze
                                przywieziemy "wspomnienie z wakacji" wink.
                                • aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:22
                                  Ania, trzymam kciuki, takie wakacyjne niespodzianki są supersmile i ponoć bardzo
                                  częstesmile
                                • abiela Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:24
                                  Hej, hej!
                                  a u nas nadal pieknie sloneczniewink wreszcie mamy jakas nagrode za te tygodnie
                                  deszczu.
                                  Ejdz, idid niezle macie kuchnie! Naprawde fajowo to wyglada.
                                  Ejdz i slodka kicia, piekne kolory!
                                  Aggu i ty nas nie urpezdzilas, ze cie takie COS czeka!!!!!! Jak sie czujesz?
                                  Mniej juz boli? Ja tez rodze z zzo, bez dwoch zdanwink I bez nacinaniawink
                                  Agusik, nie martw sie jeszcze nadrobisz kilogramowwink))
                                  Ania, no to w Zlotych Piaskach na 100% si euda, nie martw sie, tylko szykuj sie
                                  na owocne wakacyjne staraniawink))
                                  Ania
                                  P.S. Ja tylko na godzinke, bo potem uciekam na rehabilitacje.
    • idid Dzisiejsze wizyty 03.08.04, 19:37
      No to wróciłam z rajdu po lekarzach i szczękę mam OK, a raczej ósemki, bo mam
      trochę za małą szczekę i nie mają się gdzie pomieścić, ale dowiedziałam sie, ze
      nie jest tak źle i dostalam przepis co robić jak bedą boleć.
      Gorzej z dermatologiem, poszłam, bo mi stare uczulenia wyskoczyły (przez tyle
      lat miałam spokój dzięki pigułkom) i jakaś dziwna opryszczka na ręku. Uczulenie
      to normalka, ale pani widząc tą opryszczkę zrobiła wielkie oczy i powiedziała,
      ze to moze być półpasiec, przepisała mi tabletki i maści i mam się stawić w
      piątek na oględziny czy to aby naprawdę nie to. Kurcze, czy to nie jest groźne
      przy robieniu dzidzula??

      Przerażona
      D.
      • justynafx takie tam... 03.08.04, 20:32
        Agusiku tak się usilenie uczyłam, że teraz mam potworny ból głowy smile tzn nie
        wiem czy to od nauki czy od zmiany ciśnienia, ale od przyjścia do domu leże
        plackiem i umieram...uncertain A tabletek przeciwbólowych nie mam zwyczaju brać, bo po
        nich czuję się jeszcze gorzej uncertain Chyba zaraz położę się spać uncertain
        Na USG idziesz przed moim urlopem więc cieszę się, że będę mogła liczyć na
        całkowite sprawozdanie smile Może jakieś zdjęcie z UGS? smile

        Co z Callą???? Czyży udała się na zwolnienie, a może zapracowana?

        Agguś no to nie zazdroszczę frankenstein’a w tym miejscu wink Podobno Tantum Rosa
        przyspiesza gojenie smile

        Ejdz mnie też wzruszają narodziny małego człowieczka smile Kiedyś tak nie miałam wink

        Już nie odstajemy tak od forum wiedzę big_grin Zaczynamy coraz częściej pisać o
        porodach, znieczuleniach, cyklach i próbach smile

        Abielko to ja nie wyobrażam sobie ciężkiego porodu w wykonaniu twojej
        teściowej ;D Ale powiem Ci, że tak to już jest skonstruowane, że ból bardzo
        szybko się zapomina. Kumpela z pracy urodziła 7 maja i jak przyszłą 2 tyg. po
        porodzie do pracy (tylko zajrzećwink) to bąknęła tylko, że ona woli mi nie
        opowiadać jakie to straszne, żeby mnie nie zrazić... Dodała tylko, że to była
        najgorsza rzecz jaka ją w życiu spotkała uncertain Teraz już nie pamięta niczego i
        mówi z uśmiechem, że już może robić drugie big_grin

        Didi nie chcę cię straszyć, ale półpasiec to choroba wirusowa. Oczywiście nie
        musi się nic stać, ale lepiej żeby to jednak nie był półpasiec uncertain Dowiedz się w
        piątek dokładnie co to! Trzymam kciuki!

        AniuP nim się obejrzysz będziesz na macierzyńskim...i będziesz miała jeszcze
        więcej pracy smile)) aż zatęsknisz za spokojną atmosferą firmy smile))

        Sorki za standard w rozpisaniu, ale musiałam nadrobić cały dzień ;D

        Całuski
        ...idę spać...:0
        • gabinia24 Hejka!!! 03.08.04, 20:37

        • gabinia24 Hejka!!! 03.08.04, 20:45
          Dziewczynki wasze kuchnie są suuuuperrr.

          Co was tak wzięło na te porody?Będziemy się o to martwić jak już fasolki będą w
          brzuszku.
          Co do znieczuleń.To ja rodziłam bez żadnego znieczulenia ,miałam nacięcie i mój
          poród był naprawdę lekki.I gdybym miała wybór to nigdy w życiu nie chciałabym
          mieć cesarki.Leżała ze mną na sali kobietka po cesarce.Strasznie cierpiała z
          bólu a lekrze nie mogli jej często podawać środków przeciwbólowych.
          Co do znieczulenia ,to podobno nie ma ono korzystnego wpływu na dzidzię.
          Moja najbliższa koleżanka miała znieczulenie.Minęło od porodu już 2,5 roku
          A ona często odczuwa strszne bóle kręgosłupa przy zmianie pogody,a jeszcze
          częściej drętwieje jej szczęka.Teraz uważa ,że gdyby wiedziała ,że tak będzie
          nigdy by się nie zdecydowała na znieczulenie

          "Największym w życiu szczęściem jest kochać i być kochanym"
          • gabinia24 Re: Hejka!!! 03.08.04, 20:51
            Za wczesnie mi się wyslało już drugi raz.Sorki.
            • abiela Re: Hejka!!! 03.08.04, 21:20
              Wiecie co, ja was blagam skonczmy o tych porodach, bo ja w zyicu nie zajde!!!!
              Bez zzo makabra, z zzo tez, cesarka tez, to co ja adoptowac bede????
              Jeszcze wlasnie gadalam z mama a ona mi powiedziala, o takiej przypadlosci jak
              wypadanie macicy (jakas znajoma miala) oraz mi opowiedziala, ze mnie rodzila
              clakiem naturlanie bez zadnych przyspieszaczy i innych cudow i to bylo 25
              godzin!!! Nie, no mam nadzieje, ze sie w mame nie wdalam!
              Tak wiec apeluje skonczmy na razie o tym, bo ja stchorze i nie zajde!!!!
              Idid, kochanie, mam nadzieje, ze to nie polpasiec, bo to paskuda. Ja mialam jak
              mialam 11 lat i bolalo nieprzecietnie. Czy sie mozna starac to nie wiem, moze
              cos w necie znajdziesz? A pytalas lekarki??? Ciesze sie, ze choc szczeka ok.
              Apropos osemek to wam moge opowiediec jaki mialam numer. Osemki zaczely mi
              rosna cjuz w liceum i sie wtedy swoje wycierpialam, bolaly makabrycznie ale
              wyszly wszystkie i stalam sie wielce madra osoba.
              Po naszym weselu nie mielismy zaplanowanej zadnej podrozy poslubnej wiec
              kupilismy last minute lot do Turcji, poniewaz moj M. ma tam swietnych przyjciol
              i jezdzil tam wiele lat na cale wakacje ala wagabunda i zna calusienka Turcje i
              nawet sie uczyl tureckiego. Tak wiec zalecielismy, wpoyzyczylismy smaochod i
              jezdzimy sobie, na jakis drugi dzien mnie piekielnie zaczelo bolec gardlo -
              doszlo do tego, ze prawie ust nie moglam otworzyc, ani mowic ani nic. O
              romnatycznych wieczorach i ocach mozna bylo zapomniec. Wreszcie poszlismy od
              apteki (do konca zycia nie zapomne, jak sie apteka po turecku nazywawink i
              kupilam sobie tantum verde i plukalam. Jak juz tak mniej wiecej usta moglam
              otworzyc to sie okazalo, ze jedna z moich osemek zdecydowala sie troche
              podrosnac i mialam stan zapalny na cale usta. To tak apropos naszej podrozy
              poslubnej nr 1wink))) Nr 2 byl dopiero 2 miesiace po slubiewink

              Aggu jak tam frankenstein?????

              Jesczcze cos mialam pisac, ale zapomnialam... jak sie mi przypomni to sie
              jeszcze odezwewink

              Gabiniu jak starania??
              Pozdrowka, Ania
            • anna.pamula Re: Hejka!!! 03.08.04, 21:25
              Heja, zgadzam sie z Gabinia. Ja rodzilam mojego pierworodnego jakies 4 h !Bylam
              w szpitalu bo mialam wyzsze cisnienie i bialko w moczu i moj lekarz wolal
              chucac na zimne - i jak widac mial racje. We wtorek zglosilam sie do szpitala a
              we czwartek rano o 7 skarzylam sie ze mnie boli kregoslup, kazali mi po
              obchodzi przyjsc na badanie, wiec poszlam a ci goscie mi mowia ze ja rodze -
              hahaha myslalam ze ich smiechem zabije wink. O 9 zaczelo sie na powaznie,
              skurcze itp. O 9.30 na pytanie meza kiedy wychodze do domu powiedzialm - w
              niedziele, ale z dzieckiem bo ja rodze wlasnie wink. O 10.55 Michal oznajmij
              swoje przyjscie na swiat. i skoro juz o tym mowa dla mnie najgorsze bylo
              ostateczne rozwarcie szyjki i przesuniecie sie glowki do kanalu, wtedy myslalam
              ze zjem kanape na porodowce, ale to trwalo moze kilka minut. A ja to wogole
              głupia bylam i nie wiedzialm co sie ze mna dzieje wink A ciecia krocza i szycia
              to praktycznie nie pamietam, moze jakies drobne szczypanie. W 2 h po porodzie
              chodzilam i nie czulam ze urodzilam. Ale zeby nie budzic niezdrowych emocji
              powiem tylko tyle - mialam 16 lat! Dziewczyny, nie bojcie sie naturlanego
              porodu, nie bawcie sie ze soba jak z jajkiem, w senie ze nie lezcie calej ciazy
              z ciastkami przy boku. Polecam joge. Daje rewelacyjne efekty. ja chodze juz 2
              lata. Widze kolejne ciezarowki na zajeciach. ale im wczesniej zaczniecie tym
              lepszy efekt. Rozciagajcie miesnie ud wewnetrzne, miesnie plecow. Cwiczcie!!!
              Ja w ciazy mylam podlogi na kolanach, mylam okna i mialam na glowie 2 domy,
              nikt nie mowil ze mam taryfe ulgowa. Nie namawiam Was do ciezarow - te sa
              zabronione, ale chodzcie na spacery, ruszajcie sie. TO naprawde dziala. caluje
              mocno i zycze 4 h porodow.
              Ann
Inne wątki na temat:
Pełna wersja