julkaisyn Julka ....i syn ....i .....???? 21.07.04, 15:41 Hej mam na imie Julka , mam 3 letniego synka i wlasnie zaczynamy robic hihihih kolejne dziecko , chcielibysmy bardzo aby to byla dziewczynka Pozdarwiam Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Julka ....i syn ....i .....???? 21.07.04, 15:45 Cześć Julka Gratuluję podjęcia ważnej decyzji. Życzę szybkiego zajścia i zdrowego dzieciaczka, a jak do tego będzie dziewczynka... To sama już wiesz) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Julka ....i syn ....i .....???? 21.07.04, 15:50 Julka, witaj wśród takich samym wariatek! Oj, ja dzisiaj tłumaczę, tłumaczę, aż mi para idzie uszami! Ejdz, uśmiech numer 102 proszę (to tekst mojego męża, tylko zawsze wymyśla inny numer I zrób teścik koniecznie, jak do rana się tak utrzyma. Ja tam jestem świnka, ale nawet się cieszę, bo może spadniesz tak jak ja na wrzesień Justi, ja współpracuję z wydawnictwem z Łodzi i piszę dla nich książki. Na pewno na zwolnieniu będę pisać więcej - no i czasami tam jeżdżę na różne konsultacje, itp No i oczywiście, jak już jadę, to na cały dzień i sobie chodzę po Piotrkowskiej No, ja zaraz też uciekam, buziaki i do jutra!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Julka ....i syn ....i .....???? 21.07.04, 15:56 Aggu, jesteś niesamowita!! Dla ciebie - uśmiech nr 102)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Agguś, Julka, Abielka i wyniki 21.07.04, 16:01 Agguś to koniecznie musisz wpaść do mnie na kawkę, albo wybrać się ze mną do kawiarni Witaj Julka Teraz musisz koniecznie celować w dziewczynkę Ejdz koniecznie czekam jutro na doooobre wieści Tylko spokojnie, a będzie dobrze Też zaraz uciekam bo muszę odebrać wyniki, te które robiłam sobie w zeszły czwartek...kurcze jak to czas szybko leci, cały czas mam wrażenie że dziś wtorek... Abielko jak tam się czujesz? Całuski Justito Odpowiedz Link Zgłoś
julkaisyn Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 16:09 Ojjjj ale tu cudownie , nie wiedzialam ,ze macie taka super atmosfere jak sie ciesze , ze Was znalazlam ))) a macie sposob na dziewczynke ???? hihihi Pozdarwiam , u mnie parno i zapowiada sie na deszcz . Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 21.07.04, 16:29 No pewnie, że mamy super atmosferkę Ciekawa jestem czy chociaż będziesz próbować przebrnąć przez nasze posty) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz wariatka:-) 21.07.04, 16:44 oczywiście o mnie chodzi... co chwila biegam do kibelka i sprawdzam co z moją @.. do tego sama ze sobą gadam na forum... jesteście?? Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Hej Dziewczynki;))))))) 22.07.04, 07:58 Ciagle lato)))...Witam nową Foremkę...a sposób na dziewczynkę owszem mamy...ale chyba taki teoretyczny, bo mi na razie nic nie chce wyjść)))))))) Buziaki)) Ejdzi...jak tam?? Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Hej Dziewczynki;))))))) 22.07.04, 08:34 Cóż, wygląda na to, że jestem największą symulantką tego wątku)))))))))))) Tym razem przyjęłam godnie porażkę... Starania albo i nie (bo nie wiadomo czy zdążymy) zaczniemy po @... Ale czyż to nieprzyjemne??? Fatalnie się czuję (fizycznie), wzięłam już nospę, ale wiłam się z bólu jeszcze ponad godzinę po jej zażyciu. Jednak kocham tabletki Zdążyłam zapomnieć jak to było, gdy ich nie brałam.... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Hej Dziewczynki;))))))) 22.07.04, 08:39 Będzie dobrze)))...a ja bez tabletek też chyba nie przeżyłabym tych dni...mi najbardziej pomaga Ibuprom i Pyralgina.. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 No proszę... 22.07.04, 08:40 Nie było mnie jeden dzień, a tu już dwie nowe foremki (które witam serdecznie)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 09:11 Cześć)))))))) Szef ma dzisiaj doła( Na szczęście własnie wyjeżdża... oby nie wrócił zbyt szybko... A ja jak zwykle ))))))) Ciąża mi służy Jutro w końcu odbieram wyniki i mam zamiar powiedzieć rodzicom i naszym najbliższym przyjaciołom, z którymi się spotykamy w weekend. Moja przyjaciółka rodzi już w sierpniu Miałyśmy być razem w ciąży... no i troszkę jesteśmy Miłego dzionka Witam nowe Foremki)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: No proszę... 22.07.04, 09:30 Ejdz, hip hip, hurra, spadasz do mnie na wrzesień!)) Zodiakalne bliźniaki to najsłodsze dzieciątka Haha, tylko co ja będę mówić, jak się nie wstrzelę?! Agnes, no tak się zastanawiałam, gdzie Cię wcięło! Justi, kawka na pewno, mam nadzieję,że Agnes dołączy i zrobimy sobie małe łódzkie spotkanko Nie uwierzycie, spotkałam się wczoraj z tą moją psiapsiółą, co planowała kuchnię za fortunę i... wybiłam jej to z głowy!!! TO dla mnie wielki sukces, bo to ona zawsze twardo stąpa po ziemi i mi wybija różne głupoty z głowy, a wczoraj to ja się pastwiłam Ale za to skutek natychmiastowy i nieodwracalny! Hmmm, czyżby jakiś dobry negocjator się ze mnie robił? Ale mój mąż by się uśmiał buziaczki wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: No proszę... 22.07.04, 09:41 aggu napisała: > Agnes, no tak się zastanawiałam, gdzie Cię wcięło! Ty akurat powinnaś wiedzieć, bo Ci pisałam, że mnie nie będzie) > Justi, kawka na pewno, mam nadzieję,że Agnes dołączy i zrobimy sobie małe > łódzkie spotkanko No pewnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 09:46 Agguś, Ty świnko)) Nieładnie się tak cieszyć, że Ejdz nie wyszło... Dlaczego Wy chcecie mieć tak dobrze i być wszystkie razem na tym samym wątku ciążowym?? Ja jeszcze nie wpisałam się na Marzec... Tu mi jest lepiej)) No chyba, że mnie wyrzucicie... Pracujecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: No proszę... 22.07.04, 09:50 oki, agnes, pamiętam! Teraz już wiesz, dlaczego mój mąż się boi, że zapomnę o dzieciach i je gdzieś zostawię)) Agusik, tylko spróbujesz nam stąd uciec!!! Dogonimy Cię z miotłami, przecież my czarownice! Ja tam mam nadzieję,że nawet jak podołączamy do różnych wątków, to nasz i tak będziemy kontynuować w komplecie... No i oczywiście, jest mi bardzo przykro, że Ejdz nie wyszło, ale muszę ją jakoś rozśmieszyć, a poza tym, nie powiem, nie chcę sama zostać na wrzesień... ALe i tak trzymam non stop kciuki za Was wszystkie!)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 09:53 Piękna dzisiaj pogoda) Znowu świeci słoneczko Mam nadzieję, że już tak zostanie Ciekawe gdzie podziewa się Fasolka... Znowu nas zostawiła( Może tak bardzo się stara, że nie ma czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: No proszę... 22.07.04, 09:51 Ja nie pracuję za bardzo))...A poza tym już mówiłam, że mam nadzieję, że wszystkie zostaniemy na jednym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 09:55 Tak się spieszyłam na 2900... Aroska, ubiegłaś mnie)) Ja też myślę, że wszystkie tu zostaniemy, na długo... Jako ciężaróweczki i młode mamusie, i znowu jako ciężaróweczki ... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: No proszę... 22.07.04, 09:56 Agguś nie martw się..ja pewnie zostanę na wrzesień..widzisz jak mi to idzie..he he)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: No proszę... 22.07.04, 10:00 Agusik..nie marudź..i tak masz już jedno szczęście..he he))...żartuję...całkiem przypadkowo)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 10:26 Aroska, masz rację. Ja już mój limit na szczęście wyczerpałam))) Moja mam ciągle się śmieje, że ja urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą. Zawsze mi sie najważniejsze rzeczy udawały... Mam nadzieję, że nie zapeszam) Wam też się uda... Może tak właśnie ma być, że wszystkie "zaskoczycie" (głupie słowo) we wrześniu) Chciaż nie... Aroska, Tobie szczególnie przesyłam moje wiruski)) Myślę, że uda Ci się wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Witam 22.07.04, 10:39 Kurna szef się kręci po biurze Wysmaruje coś do Was jak tylko sobie pojedzie Nie mogłam się oprzeć potrzebie przywitania się z Wami, kochane ;D Całuski Justi Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: No proszę... 22.07.04, 10:43 Już jestem Humor mi dzisiaj dopisuje, ale aggu - przesadzasz z tą radością!!! Oczywiście cieszę się, że nie chcesz zostać sama z próbami i pomyślałaś o mnie) Ale faktycznie wszystko wskazuje na to, że dopiero we wrześniu... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: No proszę... 22.07.04, 10:44 Jednak podświadomie boję się, że próby będą, a nic prócz radości z przytulania nie będzie... Jakieś czarne myśli mam... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: No proszę... 22.07.04, 10:50 Ejdz, wiem, że ciężko jest się wyluzować przy staraniach... Jednak ciesz się nimi póki możesz)) To takie przyjemne) Ja teraz mam straszna blokadę jeżeli chodzi o przytulanko(( Mam nadzieję, że jak lekarz powie, że wszystko ok i można ... to mi minie... Do wizyty jeszcze ok. 2 tygodnie... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: No proszę... 22.07.04, 10:53 Ejdzi...nie martw się...też myślałam, że uda mi się za pierwsyzm, potem za drugim etc. Ja żeby się lepiej czuć robię sobię różne badania i jak coś okazuje się ok to poprawia mi się humor...he he)))) Zresztą...musi się udać i tyle))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: No proszę... 22.07.04, 10:52 Musimy myśleć tak: jak się nie udaje "zaskoczyć", to przynajmniej mamy miłe wspomnienia z prób. Jak będziemy rozkoszować się radością przytulania, to nie będziemy rozpaczały, że tym razem nie wyszło i wtedy będziemy bardziej na luzie przytulać się po raz kolejny. No i wtedy nam na pewno wyjdzie) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: No proszę... 22.07.04, 10:55 ja tam nie przesadzam, po prostu się uśmiecham i jestem dobrej myśli Trzeba się cieszyć z przytulania i liczyć na ewentulane "efekty uboczne" Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 10:55 Hejka... Dziewczyny - czy zauważyłyście że przebiłyśmy w postach (głównie Wy) wszystkie inne posty? Nie ma takiego drugiego z 2900 wpisami. Mam wrażenie że do 10.000 spokojnie do końca roku dobijemy i do tego wszystkie z mniejszymi lub większymi brzuszkami. Ciesze się ogromnie że dołączyła do nas Edyta i Socka (Ania), razem jest Was już 4 mamuśki)))) czuję się jak to ja bym zaowocowała wasze ciąże (no nie bezpośrodnio) hihhi. Witam serdecznie nowe foremki: Gaję i Julkę. Fajnie że u Aniu już wszystko dobrze z nogą! Ja jeszcze starań nie zaczełam, bo dopiero 2 m-ce od szczepionki minęły, ale że cykle mam skrupulatnie rozrysowane to wiem kiedy zaczynam starania z użyciem testów owulacyjnych tak gdzieś koło 20-23 sierpnia (i wtedy trzmajcie za mnie kciuki, tak jak i ja Wam cały czas po cichu dopinguję i ciesze jak dziecko gdy Wam się udaje).........a portkami dalej trzęsę (tj. przed drugim porodem). Życzę Wam samychhhhhhhhh radości, bawcie się dobrze i samych sukcesów zawodowo- rodzinnie-dzieciatych. Wasz dobry duszek!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:02 Witam szanowną Założycielkę)) Już myślałam, że gdzieś wyjechałaś... ale pamiętałam, że nie planujesz teraz urlopu Tak jak pisała Justi: jesteśmy bardzo płodne... w pisaniu)) Z dzidziami też pewnie dobrze nam pójdzie Nie mogę sie doczekać wrzesnia, wtedy dopiero posypią się fasoleczki))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:07 Agusik, jak we wrześniu się posypią to dowiemy się raczej w październiku Cholera, jak ja nie lubię czekać!!! Z cierpliwością to u mnie na bakier... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:18 Ejdz ja miałam na myśli, że we wrzesniu posypią się już dobre wiadomości, i tak do października))) Potem to już będzie typowo ciążowy wątek I chyba nazwę zmienimy, bo będziemy wprowadzały inne foremki w błąd) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:19 ejdz napisała: > Cholera, jak ja nie lubię czekać!!! Z cierpliwością to u mnie na bakier... Nauczysz się cierpliwości. Przy dzieciątku. Bankowo! Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:24 Z tą cierpliwością to różnie bywa.....mi jej nawet dzisiaj często brakuje, chodż sobie tumaczę że źle postępuję, a że człowiek czasem gupi to i błędy popełnia. Trzeba umieć się wyciszyć...... Aggu - ja od początku kiedy dostałam okres mając 12 lat notuję wszystko, teraz tylko wygodniej bo w excelu i nawet ilość....hmm..tego....no wiesz........ze wszystkich lat pożycia z M....))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:34 He he...niezła jesteś)))))))))))))))))))))))))))...ja też notuję (od 3 miesięcy już wszystko, wcześniej tylko dni @) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:36 Fasolka, ale Ty jesteś skrupulatna))))))))))) Kiedy masz urodzinki? bo pasujesz na pedantyczną Pannę)) Ja do opisu tego znaku zodiaku wogóle nie pasuję - może dlatego, że z końca znaku jestem)) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:34 agusik25 napisała: > Fasolka, ale Ty jesteś skrupulatna))))))))))) > Kiedy masz urodzinki? bo pasujesz na pedantyczną Pannę)) Ja do opisu tego > znaku zodiaku wogóle nie pasuję - może dlatego, że z końca znaku jestem)) jestem lipcowym raczkiem domatorem! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:37 haha, ostatnio sławnej, tvn Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:42 Z tą książką to dobry pomysł))))))))) Aggu - załatw nam wejście do programu ROZMOWY W TOKU pt. Efekty forumpowych spotkań gazety.pl w realu.......))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:46 haha, Fasolka, o to możemy się starać za rok, każda usiądzie z niemowlaczkiem na kolanach - efekty widoczne A co do rozmów w toku, to oni wyłapują chyba ludzi właśnie z forum gazety... Napisali do mnie kiedyś, jak się nieopatrznie wypowiedziałam na "seksuologii"... Oczywiście, pędem wymazałam tego maila Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:52 he he he...Agguś...wiedzieli do kogo piszą)))))))))))))) A tak w ogóle to dostałaś moje maile? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:54 świntucha! arosko, odpisywałam nawet, ale... znowu mi poczta gazetowa nie działa... odpiszę na pewno Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 12:57 he he...żartuję)...a zresztą...możemy razem wystapić)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:01 aroska, trzymam Cię za słowo, jak się odezwą jeszcze raz, to dam znać justi, to my z mężem pękamy ze śmiechu, że każda impreza u jego rodziców zaczyna się od mierzenia ciśnienia wszystkim zebranym (oczywiście chodzi o imprezy teściów i ich znajomych) No w sumie... to co oni mają robić...? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:05 Dziewczyny, przecież za 30 lat wcale nie bedziemy takie stare! Przynajmniej ja ))) Hihi PS: Chyba odstraszamy ilością postów, bo widziałam, że ktoś założył wątek "Kto planuje poczęcie VIII 2004 cz.II")))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:10 agusik25 napisała: > PS: Chyba odstraszamy ilością postów, bo widziałam, że ktoś założył wątek "Kto > planuje poczęcie VIII 2004 cz.II")))))))) Prawdę mówiąc, to ja już nie patrzę na inne wątki tylko wchodzę w nasz i z niego nie wychodzę ) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:20 Macie niezłą fantazję z tymi 30 latkami))) Właśnie czytam o nacinaniu krocza, a właściwie możliwości wyboru (jestem może w połowie) i już jestem przerażona statystykami. 98% kobiet w jakimś szpitalu w Poznaniu jest nacinana przy porodzie. Ja jestem za nacięciem, jeśli będzie taka konieczność. Ale dlaczego traktują to rutynowo? Bo wygodniej? Bo muszą się nauczyć? Tylko czyim kosztem? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:30 Ejdz, ja rozmawiałam z mamą (jest pielęgniarką) o nacinaniu krocza przy porodzie. Wytłumaczyła mi, że zdecydowanie lepiej jest naciąć niż jakby miało pęknąć - robi się "gwiazdka" i wtedy dopiero jest problem z szyciem. Jeżeli chodzi o pytanie się kobiety podczas porodu, to nie wyobrażam sobie czy byłabym w stanie odpowiedzieć... Ja zdaję się na personel medyczyny, mam nadzieję, że będą wiedzieli co robić Na razie staram się o tym nie myśleć... Przeraża mnie to, a nie mogę się denerwować)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:35 wiecie co, ja od wielu miesięcy czytam czasem różne wątki, żeby wiedzieć, co w trawie piszczy,natomiast od rodzących już koleżanek słyszałam, że dużo należy od położnej... (chyba masażu szyjki przy porodzie). Mnie to nacinanie trochę przeraża... chciałabym uniknąć jak tylko się da... A ja tam marzę o porodzie do wody, ale w Wwie nie praktykują, tzn. tylko w Wołominie, a to trochę daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:48 aggu napisała: > A ja tam marzę o porodzie do wody ja też bym chciała, ale... no właśnie albo tego nie praktykują, albo trzeba chodzić do lekarza X (który sie tym zajmuje) i rodzić w szpitalu, w którym bym nie chciała i płacić za wizyty (oczywiście prywatnie) - kiedyś była mowa o 120 zł/wizyta. A mnie na to po prostu nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:37 Agusik, ale chyba mnie nie zrozumiałaś... Może inaczej... W Polsce 9 kobiet na 10 jest nacinanych, a np. w USA już tylko 2!!! Czy my jesteśmy inne? Czy nasi lekarze niedoświadczeni? Po prostu chciałbym, żeby lekarz umiał rozróżnić po akcji porodowej, mojej wielkości TAM, rozciągliwości i elastyczności skóry - czy powinnam być cięta czy nie. I nie chodzi o to czy się tego boję czy nie, czy będzie bolało czy nie, czy będzie się lepiej czy gorzej goiło. Chodzi tylko o to czy nacięcie jest na prawdę konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:43 Ejdz, rozumiem Mnie też to przeraża... Ja jednak nie moge sobie wyobrazić, że to się samo rozciągnie - przynajmniej u mnie. Zresztą wszyscy od dawna straszą mnie, że będę miała okropny poród... bo za chuda, bo za wąskie biodra itp. Głupie gadanie Jak powiem o ciąży, to dopiero się zacznie))) Chyba jednak wolę nacięcie niż miałoby się wszystko rozwalić... A tak wogóle to liczę na bliźniaki i cesarskie cięcie Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:43 Ejdz, te koleżanki, o których pisałam, rodziły właśnie za granicą... I ŻADNA nie miała nacinanego krocza, twierdziły, że położne specjalnie pod tym kątem kierowały akcją... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:47 Ok, w takim razie mały cytacik. Ja tego nie wymyśliłam, ale jakby się chwilę zastanowić to sporo w tym prawdy: Cytuję Bardzo Mądrą Kobietę: "Co do rozmow z lekarzami o nacieciu jakoby chroniacym przed peknieciem krocza - proponuje na wizycie przeprowadzic eksperyment z kawalkiem tkaniny. Niech lekarz sprobuje go przerwac mocno naciagajac - rozciaga sie, ale nie peka. Nawet male naciecie powoduje rozdarcie sie tkaniny. Niestety podobnie jest z tkankami krocza." No to macie argument, zróbcie z nim co chcecie! (wyobraźcie sobie: spotykają się za miesiąc położnicy na jakimś sympozjum i opowiadają sobie, że te ciężarne w Polsce już zupełnie powariowały, zaczęły chodzić do ginekologów z jakimiś szmatami i kazały lekarzom je drzeć! ))) IDEAŁ!!!!!!! Zróbmy to!" Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 nacięcie krocza 22.07.04, 13:54 Też o tym czytałam i: - najpierw czytałam, ze powinno się nacinać, żeby nie pękło, bo pękniecie trudniej się zszywa, - potem napotykałam coraz więcej artykułów przeciwko nacinaniu - po pierwsze: nie musi pęknąć, po drugie: jeśli pęknie, to lepiej (szybciej) się goi niż po nacięciu i mniejsze ryzyko zakażenia, czy paprania rany, po trzecie: ponoć można (w dużym stopniu) uniknąć nacięcia czy pęknięcia ćwicząc mięśnie Kegla (nie wiem jak to się pisze) i rozciągając mięśnie krocza przed porodem - ponoć odpowiednia elastyczność tych mięśni pozwala naciągnąć tak by główka dziecka wyszła. To znaczy nie przed samym porodem ćwiczyć, tylko w czasie ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: nacięcie krocza 22.07.04, 13:55 Dokladnie to samo czytalam i tego chce sie trzymac. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: ostrzezenie 22.07.04, 13:58 Dziewczyny ostrzegam was, zamierzam nadrobic te wszytskie dni i bede was zasypywac postami, musze przeciez wypowiedziec sie na wszytskie dodtad poruszane tematym, wylac wszytskie troski i zaczac przynajmniej 10 nowyhc tematow))) Jestem przeciez strasznie wyglodzona;D Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:00 I bardzo dobrze, bo target trzeba wyrobić 20.000 tysięcy postów do końca roku)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:12 abiela napisała: > Dziewczyny ostrzegam was, zamierzam nadrobic te wszytskie dni i bede was > zasypywac postami, musze przeciez wypowiedziec sie na wszytskie dodtad > poruszane tematy no, ciekawa jestem Twojej wypowiedzi na temat trzydziestoletniej wizji wątku ) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:14 Myslalm sobie lezac w lozku na ten temat i wymyslilam, ze fajnie by bylo ciagnac watek jak juz bedziemy w ciazy, zeby sie nie pogubic i wymieniac doswiadczeniami, ew. zalozyc nowy dla nas. Mowiac szczerze o 30 latach nie myslalam, ale biorac pod uwage moje plany i wszytskie przeszkody zdrowotne to ja jestem jak najbardziej za!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:17 Abielka, jestem pewna, że zaraz będziesz biegać Ćwicz tylko dzielnie, ale nie na siłę! Rany, a ja Wam nie opowiedziałam, co mi się dzisiaj śniło... Urodziłam chłopczyka i on był taki wielki, że się nie mieścił do wózka... taki mega noworodek... koszmar!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: ostrzezenie 22.07.04, 14:20 Agguś, jak mi się snił poród, noworodki itp. to okazało się, że jestem w ciąży))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:51 Macie rację z tym nacinaniem krocza. Niby lepiej że nacięte, ale czemu w innych krajach jest inaczej? - bo położne się bardziej przykładają. Sama byłam nacinana, nawet nie zakładałam innej opcji, miałam to szczęście że mnie nie bolało, a i z szycie też nie, goić też się szybko zagoiło. Za to teraz się stracham....czy w tym samym miejscu będą ciąć czy po drugiej stronie....brrrr...jak człowiek już taki uświadomiony to się bardziej boi. Zazdroszczę Wam że pierwszy raz przez to przejdziecie, bo wtedy człowiek taką wiarę ma że wszystko pójdzie cacy.....)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:51 Moje kochane, jak czytam wasze posty to od razu mi sie humor poprawia i geba sama usmiecha. Stwarzacie taka ciepla atmosfere!!! Mysle, ze juz bede czesciej zagladac, rodzice wyjezdzaja w sobote wiec bede miala czas Moj nogas jest oporny i zgina sie tylko do 90% i nie umiem sie nauczyc chodzic, kustykam tylko okropnie. Do tego mam kolano zwrocne do srodka troche. Mam cwiczenia i juz wczoraj tak cwiczylamw domu, ze mnie dzis miesnie w lydce bola. Jutro mam drugi raz cwiczenia z rehabilitantk ai mam nadzieje, ze sie cos poprawilo. jak na razie nie widze sie biegajacej, a zwolnienie mam tylko do przyzslej srody iwec sie pocieszam ze w moze juz bede biegac w czwartek??? Aha szwy jeszcze mam, jutro sie dowiem kiedy beda wyciagane. Tyle o mnie. zapomnialam pogratulowac Ani (socka) - super wiadomosc!!! Justi nie napisalas jak tam wyniki, kiedy odbierasz? Aggus nie martw sie wyglada na to, ze ja spadne z Toba nawrzesien albo i na pazdziernik.... Jesli chodzi o naicnanie krocza to ja mam przed tym absolutny horror!! Wiem jednak, ze tu nie nacinaja tak rutynowo i bede probowala zeby mnie to ominelo. Poza tym tutejsze polozne i lekarze uwazaja, ze naturalne rozerwanie wcale nie jest gorsze od naciecia - to MIT. W koncu zwykle rany tez sie nam jakos goja. Mnie przeraza, ze jakis lekarz mnie tam bedzie zszywal wg sowjego widzimisie i decydoiwal o mojej szorokosci/ciasnosci. Aha, dla Mychy tez specjalne pozdrowienia. ja mysle, ze mycha juz jest w ciazy) Aggus, super pomysl z tym wyslaniem, ze tez wczesniej na to nie wpadlysmy. Aroska, ejdz trzymam mocno kciuki za udane starania. Za pozostale dziewczyny oczywiscie tez! Mnostwo calusow, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:00 Hej Abielko..fajnie, że już powoli do nas wracasz...a z kolanem będzie tylko coraz lepiej...nie martw się)))))) Agguś i Agnes...ja też myślałam o porodzie w wodzie...akurat we Wrocku są takie możliwości...może się zdecyduję jak już będzie to i owo)))))) Co do nacinania...ja już sama nie mam zdania na ten temat...tyle opinii... Fasolko...piszesz, że Ciebie nic przy nacinaniu i zszywaniu nie bolało...miałaś znieczulenie? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:03 Fasolko czytalam o targecie i mowie wam, zapisze was na smierc))) Dzieki arosko, mam taka nadzieje, ze mi do konca zycia nogi w X nie zostana i ze sa szanse, na uklekniecie))) A ja w wodzie chyba nie chce rodzic. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:09 Cięcie miałam w czasie parcia (czyli tak jak trzeba) i dlatego nie bolało, bo skóra była napięta, ale czułam to. Odebrałam to jako uczucie cięcia dętki, gumy czegoś takiego, taki zgrzyt. A zszywanie miałam ze znieczuleniem, które nawet działo o dziwo do przedostatniego szwu, ale zapytali się czy wytrzymam i ostatnie 2 miałam bez znieczulenia, bo byłam już taka szczęśliwa, że nic mnie nie boli, że to szczypanie odebrałam jak słodką przyjemność))) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:13 Boję się porodu jak cholera, bo wiem jak mnie bolało i jak długo trwał - i to było najgorsze: długość porodu. Wolę mocno i krótko, sił brakowało. I dlatego się boję, tego cierpienia i że dziecko będzie większe (tak statystycznie jest) a to spowoduje znowu długi poród. A pozza tym to cudowne uczucie, jak widzisz małego stworka, który wyskoczył z twojego brzuszka. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:06 Abielko, witaj)) Pisz dużo, bardzo chętnie poczytam Fasolko, Ty to jesteś szczęściara, że tak Ci łatwo poszło z tym nacinaniem I czemu Ty się boisz drugiego porodu?))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 14:13 Abielka, hej, hej! Ale super, że jesteś!!! Czekamy na Twoje stosy postów! Agnes, w Wwie chyba nie jest tak źle, bo można chodzić do jakiego lekarza się chce, w dniu porodu jechać do obojętnie którego szpitala - no, chyba że się ma opłacona położną... Czyli, jeśli wystarczy czasu, to można jechać do Wołomina E tam, o tym to będziemy pisać za pół roku Fasolka, ale pocięli Cię, pozszywali i jest ok...? Nic nie boli, nie ciągnie? I wiesz, jeśli chodzi o te Twoje notatki, to wtedy też wszystko ok...? Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) do AGGU 22.07.04, 14:42 dokładnie tak jest, nic nie boli i nie ciągnie. Pierwsze 2 m-ce pobolewało na zmianę pogody lub przy długich spacerach, a teraz to nawet słabo ją widać. A w sprawach.... och...ten..u mnie nawet jest lepiej, bo jestem bardziej wrażliwa i nic nie boli........chociaż...hmmm....mam wrazenie że mam niżej macicę (co to za słowo a fee) i wtedy czasem boli, ale tak to nie. A co do snów - to się uśmiałam z koszmarnego dużego dzidziusia i gdyby miały się moje sny sprawdzić (tak jak pisała Agusik) to tragedia by była, bo ostatnio śniło mi się że urodziłam wieloraczki....aż 14-ro........to był horror! Widziałam oczyma biedę, gar kaszy i siebie w fartuchu....dobrze to tylko sen był! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 13:20 Ja sobie jeszcze przeglądam ciążowe I to od dawna)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Rozmowy staruszek:)))))))))))))))))) 22.07.04, 12:55 Agnes znowu rykłam śmiechem do monitora przez te trzydzieści lat na forum )) Ale...nigdy nic nie wiadomo Tylko o czym będziemy pisały na trzydzieści lat? Dzieci odchowane, same na emeryturze, mieszkanie odremontowane, brak seksu Chyba to tym, co którą boli i u jakiego lekarza była DD O osteoporozie, o katarakcie, o lumbago i strzykaniu w kościach, hahaha Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Rozmowy staruszek:)))))))))))))))))) 22.07.04, 13:00 Będziemy planować poczęcie naszych wnucząt! Tak coś podejrzewam. Od kwietnia do końca roku mamy zrobić 18900 postów. To daje ok 20 tysięcy na rok. Razy 30, to będzie 600 000 postów za 30 lat ) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:36 Fasolka!! Jesteś niesamowita!!! Kurcze... może też powinnam. Jak się nie będą udawały próby (nie zakładam) to będę miała jakieś porównanie i może jakieś wnioski się nasuną) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:42 Fasolka, no dosłownie szczęka mi opadła... do ziemi... Ja jestem taka roztrzepana, że @ zapisuję z góry, bo mam książkowo... potem koryguję ewentualne zmiany, jeśli pamiętam. Jestem natomiast nieoceniona w zapisywaniu szczególnych dat, więc każdego miesiąca mamy rocznicę czegoś i trzeba ją uczczić)) Justi, kurka, zaraź Ejdz dzikim optymizmem, bo mi nie wychodzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:46 Aggu, nie załamuj się, na prawdę nie jest tak źle!!! Wczoraj było tragicznie, ale dzisiaj już mi przeszło Będę próbować ile się da!! do wyjazdu męża... A może nie wyjedzie???? Nadal szuka lokum) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:44 fasolka31 napisała: > Z tą cierpliwością to różnie bywa.....mi jej nawet dzisiaj często brakuje, > chodż sobie tumaczę że źle postępuję, a że człowiek czasem gupi to i błędy > popełnia. Trzeba umieć się wyciszyć...... Całkowicie się z Tobą zgadzam. Mnie też często zdarza się tracić cierpliwość, pomimo całej świadomości, ze nie tak powinnam postępować. Ale jak sobie porównam siebie sprzed iluś tam lat do siebie dzisiejszej, to jednak dochodzę do wniosku, ze dużo cierpliwości sie nauczyłam. Dużo mi też brakuje, ale to inna rzecz) > Aggu - ja od początku kiedy dostałam okres mając 12 lat notuję wszystko, teraz > tylko wygodniej bo w excelu i nawet ilość....hmm..tego....no wiesz........ze > wszystkich lat pożycia z M....))) Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:08 Trochę urlopu mam na początku sierpnia i mam nadzieję że mi to przysłuży i mojemu M i uda się za pierwszym razem, bo tak bym chciała urodzić w maju lub czerwcu. Agusik - ty to masz już fajnie........achchch! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:15 Tak, mam fajnie)) Troszkę mi tylko szkoda... bo ja też chciałam urodzić w maju, czerwcu... Nie mogłam juz wytrzymać i się pospieszyłam Zresztą nie myślałam, że uda się tak szybko. Chociaż jakby sie tak zastanowić to marzec też ma swoje plusy Ja urodzę gdzieś tak chyba pod koniec więc będę miała już ładną pogodę na spacerki No i na początku maja mój braciszek idzie do I Komunii więc będę mogła już z dzidzią przyjść, a nie z ogromnym brzuchem)) Jak to sobie wszystko wyobrażam to nie mogę uwierzyć))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:08 Oj tak fasolko ja tez śledzę z przerażeniem tempo naszych wpisów Wyliczyłam, że dziennie (od pon. do pt.) płodzimy około 100 wpisów "Łikendy" są słabsze Wyliczyłam, że przez tydzień mamy in plus 500 postów, w miesiącu 2000 a do końca roku osiągniemy magiczną liczbę 16000 postów(nie liczyłam weekendów)!!!!Puls te 2900 to wychodzi !!!!18900!!!! ;DDD Tak, tak macie rację szef wyszedł Całuski Justi Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:10 To chyba gazeta.pl - będzie musiała nas jakoś uchonorować za płodność..dosłownie i w przenośni)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:13 Cześć Fasolka...to gdzie Ty się podziewałaś skoro byłaś cały czas...no??) Oczywiście trzymam kciuki za miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: przebiłyśmy wszystkich:)))) 22.07.04, 11:18 Fasolko, jak super Cię czytać, bo już się martwiłyśmy, że nam uciekłaś Ja też, tak jak Ty, mam wszystkie dni rozpisane w kalendarzu, hihihi Mężusiowi tego nie pokażę, żeby się nie stresował)) Ejdz, ucz się cierpliwości, ucz, za rok będzie jak znalazł Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Tak sobie myślę... 22.07.04, 11:49 że jak mycha wróci do nas to się chyba załamie naszą "płodnością" To już chyba gorzej niz lektura szkolna - bohaterów przybywa, wątków (tematów) też, a do tego chronologia ??? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Tak sobie myślę... 22.07.04, 11:53 hahaha, Ejdz, może jego szef połknie, że znalazł mieszkanie, ale dopiero od... listopada? Kurcze, że ten Londyn taki duży! Agnes, od mychy to mogłyśmy wziąć adres i jej wysłać listem te setki stron... Kurcze, a może tak zrobimy? Jak napiszemy na kopercie Dębki, knajpa Kurczak, to listonosz znajdzie, nie? A może na tej stronce, którą podawała, był adres... Słuchajcie, to genialny pomysł, ja mogę wysłać Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Tak sobie myślę... 22.07.04, 11:56 Agguś, super pomysł))) Najlepiej odszukać tą stronę internetową, tam na pewno bedzie adres. I oczywiście prześlij Madzi tysiąc buziaków od nas))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Pozdrowienia dla mychy 22.07.04, 11:59 Słuchajcie, piszcie do mychy co chcecie, ja to dziś wieczorem wydrukuję i wyślę do Dębek. Jak ona wróci za miesiąc, to się już nie połapie w wątku, bidula Ja napiszę jej jakąś karteczkę na wstępie, że postanowiłyśmy jej wysłać wszystko, żeby była na bieżąco i się z nami cieszyła Ale będzie miała fajną lekturkę do poduszki, hihihi Kto ma ochotę, wpisujcie listy do mychy Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Pozdrowienia dla mychy 22.07.04, 12:02 Hej Madziu)))))))))))) Mamy nadzieję, że wypoczywasz, a przy okazji starania w toku...a może już cosik??))))))))) Wracaj szybciutko do nas, bo tu wciąż ciążówek przybywa)) Buziaki ogromne...pa pa)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Pozdrowienia dla mychy 22.07.04, 12:07 Cześć)))) Przesyłam buziaki i ciążowe wiruski)) Może Ci się przydadzą... Do września jeszcze tyle czasu Jak wrócisz to nie wskakuj na ciążowe watki tylko od razu do nas)) Nasz zrobił sie taki dla planujących, starających się i ciężarnych Miłej lektury Przeczytaj chociaż połowę Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Namiary na Myche 22.07.04, 12:13 Kurczak Bar 84-110 Dębki, ul. Spacerowa b/n Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Namiary na Myche 22.07.04, 12:15 Justi, haha, właśnie znalazłam namiary na mychę, ale dzięki! Mi to zabrało trochę dłużej Dziewczynki, pozwolicie, że mianuję Justi naszą archiwistką i kadrową zarazem? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Namiary na Myche 22.07.04, 12:20 Proszę, proszę - wystarczy głośno (czyt. pisemnie) pomyśleć a aggu robi już ogólnokrajową akcję. Pozdrowionka dla kreskówek (tych z 1 kreską i tych 2 kreskami) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Namiary na Myche 22.07.04, 12:21 ))))) Mnie szukanie zajęło 30sek. bo miałam link do strony na gg ))) Tylko trochę późno zajrzałam do Was, bo trochę pracki mam Czuję się zaszczycona zwłaszcza po tym jak wyliczyłam, że do końca roku spłodzimy 18900 postów Zobaczymy czy się sprawdzi Jak Abielka wróci to zapewne liczba ta się dodatkowo zwiększy Justi-Archiwistka Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Namiary na Myche 22.07.04, 12:24 Ja też sobie chyba wydrukuję tą naszą korespondencję Miło jest powspominać Właśnie czytałam wcześniejsze posty))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Wątek powstał 21.04 - właśnie nam kwartał stuknął! 22.07.04, 12:28 agusik25 napisała: > Ja też sobie chyba wydrukuję tą naszą korespondencję Miło jest powspominać To Twoje wspominanie - odczytałam, jakbyśmy tu już ze trzydzieści lat pisały )) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 płodność naszego wątku 22.07.04, 12:24 justynafx napisała: > Czuję się zaszczycona zwłaszcza po tym jak wyliczyłam, że do końca roku > spłodzimy 18900 postów Zobaczymy czy się sprawdzi Jak Abielka wróci to > zapewne liczba ta się dodatkowo zwiększy > Justi-Archiwistka mnie również milo z tego powodu - nie wiem czy nie staniemy się sławne, jak zobaczą, ze takie płodne jesteśmy to będą o nas w gazetach pisać )) Nie wiem czy są jakieś wątki/stronki tak aktywnie odwiedzane) (no może jakieś erotyczne ) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: płodność naszego wątku 22.07.04, 12:28 agnes, haha, to może ja o nas książkę napiszę? do tego mam przyjaciółkę w tv, mogę z nią zagadać hahahahahahahahahahahahaha! Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: płodność naszego wątku 22.07.04, 12:33 > nie wiem czy nie staniemy się sławne, jak > zobaczą, ze takie płodne jesteśmy to będą o nas w gazetach pisać )) albo o tym, że zapchałyśmy serwer gazety (żebyśmy tylko w jakiś konflikt z prawem nie wpadły z tego powodu Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: pa......... 22.07.04, 14:26 Milego wieczorak arosko! Agusik jakby tak bylo to ja bym juz przynajmniej 10 dzieci musiala miec) Aggus sprawdz maile! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx to ja 22.07.04, 14:35 Wiecie co może ja jestem szurnięta, ale ja się nastawiam na cesarkę...zapłacę nawet 1500zł. Możliwe, że teraz tak myślę, a potem mi się jeszcze 100razy zmieni..znacie mnie Abielko, kochanie nie załamuj się tu z powodu jakiegoś tam kolana ;DDD Oczywiście żartuję Ja po wypadku samochodowym tez myślałam, ze nigdy już nie będę w stanie tańczyć i wyginać się Teraz jestem w stanie zrobić nawet salto Z tym, że ja dochodziłam do siebie 2 miesiące... Wyników wczoraj nie odebrałam, bo jechaliśmy do znajomych i już nie zdążyłam, bo mnie Robik mnie ponaglał Ja mam duuuużą cierpliwość Agguś co z tą przesyłką do Madzi? Jak coś to może podzielimy się obowiązkami i każda wyśle po części, bo ja sądze, że będzie z tego duuuużo stron, nawet jeśli będą drukowane po obu stronach Zresztą wysłać można na raty i tak Mycha wszystkiego na raz nie przeczyta )) Wasza Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: to ja 22.07.04, 14:41 Justi, nie drukowałam jeszcze, zacznę za pół godzinki, żebyśmy napisały jeszcze ile sie da Wiesz co, wycyganiłam już od sekretarki wielką olbrzymią kopertę i powinno się wszystko zmieścić)) Tylko że ja na mojej drukarce nie mogę drukować dwustronnie...(( Agusik, jestem w środku małpy, więc nie ma szans na fasolkę Do tego mi się wcale nie śnił poród, tylko moje zdruzgotanie, jak nie mogłam go zmieścić do wózka... straszne to było!!! Abielko, ale super!!! Już lecę czytać Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 do aggu 22.07.04, 14:49 nie wiem jakiej przeglądarki używasz, ale można zmienić czcionkę wyświetlania na najmniejszą - wtedy więcej się zmieści ) w exploratorze: Widok>>Rozmiar tekstu Odpowiedz Link Zgłoś
aggu mam prośbę - przesyłka do mychy 22.07.04, 14:54 dziewczyny, to wyjdzie tak niewyobrażalna ilość stron, że... trzeba by pokopiować do do worda i rozszerzyć marginesy,żeby nasze posty miały szerokość całej strony, inaczej to będą dwie ryzy papieru... czy możemy się jakoś podzielić??? bo ja sama nie zdołam tego zrobić... Trzeba zacząć od 9 czerwca, to był mychy ostatni dzień, chyba 700-800 strona, przed chwilą sprawdzałam. która wchodzi??? może każda po 5 stówek... to i tak będzie z godzina roboty dla każdej... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu nie ma mailików... 22.07.04, 14:56 ogłaszam ze smutkiem, arosko i abielko, że żadne mailiki do mnie nie doszły... pewnie znowu problemy ze skrzynką...(( czekam dalej Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: prośba 22.07.04, 15:01 Aggus, nie ma sprawy. Ja się pisze na to Przydziel mi tylko jakiś przedział postów. Teraz juz naprawdę idę)) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: prośba 22.07.04, 15:05 agusik, dzięki, mam nadzieję na następne zgłoszenia. Ja zaczynam od 800-900, to ostatnie wpisy mychy i zrobię 5 setek, czyli do 1200- 1300. Gdybyś mogła,to zacznij od 1300-1400 i zrób, ile możesz papapa a. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: prośba 22.07.04, 15:06 Ok. Przydzielaj. Tylko musimy chyba zmienić ustawienie wątku (wszystkie tak samo) na: od najstarszego - wtedy nie będą nam się numerki zmieniać - bo nowe dopiszą się na końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: prośba 22.07.04, 15:09 dokładnie, agnes, ja i tak mam zawsze na "od najstarszego" agnes, zaczniesz od 1800? Na razie bierzemy po 5 setek, ok? ja 800-1300 agusik 1300-1800 agnes 1800-2200 jak nie zdążymy, to jutro porozdzielamy od nowa dzięki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: prośba 22.07.04, 15:10 aggu napisała: > dokładnie, agnes, ja i tak mam zawsze na "od najstarszego" > > agnes, zaczniesz od 1800? Na razie bierzemy po 5 setek, ok? > ja 800-1300 > agusik 1300-1800 > agnes 1800-2200 - do 2300 chyba??? > > jak nie zdążymy, to jutro porozdzielamy od nowa > dzięki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: prośba 22.07.04, 15:29 na razie skopiowałam sobie do Worda cały kawałek 300 postów (wyszło chyba 60 stron), zrobiłam marginesy po 1 cm (dół 1,5), czcionki o 2 pkt w dół (na 8 pkt) i jeszcze zamień: ręczny podział wiersza na spacje. To mi wyszło 25 stron. To i tak chyba dużo. A moze podzielmy się po 300 stron - tak jak można maksymalnie ustawić w forum. Bo z 500 jest ten problem, że trzeba liczyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: prośba 22.07.04, 15:32 rany, aga, ja myślałam, że będę musiała ustawiać marginesy do każdego posta osobno... albo backspacem. niezła jestem, kurka! W takim razie sorry za zawracanie głowy, bo z Twojego postu wynika, że to się robi w 5 min)) i w dodatku nie wiedziałam, że mogę sobie ustawić 300 postów na raz... oj, ja, blondi... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: prośba 22.07.04, 16:36 Ja się piszę do pomocy oczywiście!!! Dawajcie mi robote Które mam drukować to zaczynam od zaraz Mam możliwość drukowania dwustronnego...tzn to żadna możliwość poprostu dziele ilość stron na pół wpuszczam tyle kartek i jak się skończą te same wkładam tylko do góry nogami. Potem się spina i można czytać raz od początku jedne strony, a potem drugie od końca ))) Ja wiedziałam, że tak będzie dlatego zaproponowałam podział Jak jeszcze nie miałam netu w domu to drukowałam sobie wątki, żeby móc poczytać )) i wiem co to znaczy 2000wpisów)) Trzeba się dogadać, aby wysyłać chronologicznie, bo z różnych miejsc przesyłka będzie dochodziła w różnym czasie Ech, my to mamy pomysły Przydzielajcie!!! Jak dotrę do domu to się zabiore za rozplanowywanie Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: to ja 22.07.04, 14:41 Ja chyba jednak cesarki nie chce.... Jakos tak mam warzenie, ze po niej sie dluzej do siebie dochodzi. Uciekam kochane, bo rodzice wrocili. Pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: to ja 22.07.04, 14:43 justi, a co do cesarki, to ja jeszcze niedawno byłam na NIE, bo to operacja, bo poród musi być naturalny, ale teraz... ja nie pocięta, dzidzia nie wymęczona, krocze całe... Też o tym czasem myślę... Tylko że wtedy nie mogłabym mieć jednego po drugim Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: to ja 22.07.04, 14:45 fasolko, to mnie uspokoiłaś... bo ja już miałam wizję, że potem się nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: pa pa 22.07.04, 14:48 Dziewczynki, ja też zaraz uciekam) Znowu moja kolej na obiadek Jutro gotuje mężuś, nareszcie. Fasolko, 14? To faktycznie troszke dużo Raczej nie jest to wykonalne PA)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: hej 22.07.04, 21:39 Dziewczyny jesteście niesamowite!!! Już ktoś to napisał.ale ja powtórzę ,że pomysł wysłania wątku dla mychy jest super Z chęcią bym się przyłączyła do drukowania ,ale nie mam niestety drukarki Co do nacięcia hmmm...przeszłam przez to.Nie czułam przy tym żadnego bólu.Było to w czasie parcia więc ból parcia był tak silny ,że cięcie tylko słyszałam ale nie poczułam.Zszywanie było w znieczuleniu.Nie bolało. FASOLKO ja się boję jak nie wiem co, mimo że jeszcze nie jestem w ciązy. Jak miałm rodzić Julkę wogóle się nie bałam,bo nie wiedziałam co mnie czeka. Teraz już wiem i strach jest większy. Ale przeżyłam i drugi raz też mi się uda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: hej 22.07.04, 23:43 Hej Gabinia, co tak rzadko do nas zaglądasz? Słuchajcie ja nawet nie zauważyłam, a tu przecież przekroczyłyśmy magiczną liczbę 3000 !!!! Właśnie obejrzałam Matrix'a na DVD i jestem pod wrażeniem, ale...dużo niedoróbek było... ale Keanu Reeves jest niesamowity coś ma takiego w sobie, że mi miękną kolana Eeech, idę spać tam w łóżku chrapie mój Kaenu Dobranoc Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Weekend Weekend;)) 23.07.04, 08:39 Znowu szybko minął mi tydzień...nie wiem czemu...właśnie chyba powinno się dłużyć... Ja oczywiście dołączam się do współpracy...powiedzcie które mam wydrukować)) A poza tym gratulacje 3000 postów...ale wynik))))))) We Wrocławiu trochę chłodniej...i dzięki Bogu))))))) Buziaki) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:00 Cześć! Przyłączam się do gratulacji za pomysł wysłania postów do mychy) Na razie nie zgłaszam się do pomocy, bo mam dzisiaj dużo pracy na już Jak skończę to chętnie wtedy pomogę) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:19 Cześć)))))) Fajnie, że już piątek) Za drukowanie zabiorę się jak tylko Szef wyjedzie... Około 12 ma jechać do swojego domku nad jeziorkiem Jakbym czegos nie umiała to będę Was prosić o pomoc Mam drukować od 1300-1800 ale według jakiego ułożenia? Drzewka? Buziaki PS: Kurcze, już mam delikatnitką kreseczkę na brzuchu Czy to nie za szybko... Co prawda jest ledwo widoczna... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:40 hej, hej! justi, ze stronami super pomysł, najpierw z jednej, potem z drugiej, tylko trzeba ponumerować strony i na górze zaznaczyć, jakie to numery postów, żeby mycha się nie pogubiła. Słuchajcie, przeklejmy to najpierw do worda, zmieńmy marginesy i czcionkę i zobaczmy, ile stron nam wyjdzie. Ja zobaczę, z jaką prędkością to się u mnie drukuje i czy jest problem, żebym wydrukowała wszystko. I wtedy zadecydujemy, czy to wysyłać w kawałkach, czy jutro wszystko mam puścić z Gdyni (będę tam jutro, to szybko dojdzie). WIęc na razie nic nie drukujcie, tylko zróbmy formatowanie. ja, oczywiście, w polu Agusik, nieźle, ponoć ta kreska to taka książkowa zasada, bo wielu babkom się nie pojawia, a Ty już masz)) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:42 Wczoraj pisaliśmy aby ustawić od najstarszego, bo wtedy nie będzie się zmieniać zawartość kolejnych stron a kto które posty drukuje, to jeszcze dzisiaj ustalimy) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:47 o, agnes, jesteś!!! pytanko: słuchaj, przekleiłam wszystko do worda, ale żeby rozciągnąć na całą szerokość strony, to potrafię to zrobić tylko ręcznie linijka po linijce... Jak Ty to robisz...? Wiesz, o co mi chodzi... Dokładnie, ustawiamy od najstarszego. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu do aroski 23.07.04, 09:52 arosko, będziesz miała czas? możesz się zabrać za formatowanie 2200-2700? Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 09:57 Agguś może spróbuj Ustawienia Strony w zakładce Plik. Tam jest opcja marginesy Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:03 Justi, wiesz co, przekleiłam to do worda pędem, teraz bym chciała pędem sformatować, ale kurka, nie potrafię tak zrobić, żeby z postu takiego: ................... ................... ................... ................... zrobił się taki: ............................................................ haha, nie wiem, jak to tu wyświetli. no, wiecie, o co chodzi!... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 aggu 23.07.04, 10:06 wejdź edycja>>zamień>>więcej ustaw się na polu znajdź i z menu spacjalny wybierz "Twardy (albo ręczny) podział wiersza" Potem ustaw się na zamień na - i tu zrób spację I zamień wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: aggu 23.07.04, 10:11 Agnes, Ty jesteś genialna)) Ja potrafię w Wordzie tylko pisać Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:06 Już wiem o co chodzi Też siedzę i kombinuję... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:11 agnes, wymiataczka jesteś, a ja myślałam, że znam worda choć trochę... ale teraz też mam problem - wszystko mi się zlało w jedną całość, znowu robota i rozdzielanie... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu oki,oki 23.07.04, 10:13 agnes, już jest ok, sorry, pierwszą stronę namieszałam już ręcznie i dlatego tak mam zlane, ale dalej jest super dzięęęęęęęki! a Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: oki,oki 23.07.04, 10:16 tam gdzie jest zwykły podział wiersza to zostaje - zmienia tylko w tekście postów i z 2 linijek: tytuł posta i kto kiedy wysłał robi jedną Zwykłe "entery" zostawia bez zmian Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:14 A jaki ustawiacie rozmiar czcionki? PS: Jeżeli juz o tym pisałyście i znowu nie doczytałam to przepraszam Jestem troszkę rozkojarzona ostatnio))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Weekend Weekend;)) 23.07.04, 10:17 Agnes dzieki za pomoc bo mi juz z głowy zaczeło dymić No własnie jak z tym podziałem drukowania, bo ja chętna jestem jak najbardziej, ale nie wiem czy coś dla mnie zostało Odpowiedz Link Zgłoś
aggu czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:17 mi się wydaje, że min.9 Arial, bo mycha będzie nas pewnie czytała pod kołdrą z latarką)) mi wyszły 34 strony, a Wam? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Agguś 23.07.04, 10:21 justi, 500 postów, ja robiłam 800-1300 i to 34 strony jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Agguś 23.07.04, 10:23 ja wczoraj zrobiłam 300 postów: 1801-2100 i wyszło 25 stron. To też zależy w której trzysetce byłyśmy bardziej płodne ) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:22 wczoraj zrobiłam na Arial 8 pkt - na ekranie nie wygląda to dobrze ale jak wydrukowałam to jest ok. marginesy poustawiałam po 1cm boki i góra, a dół 1,5 cm - i numer strony wstawiłam można jeszcze w stopce wpisać zakres wątków Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:24 Czy ja mam coś drukować bo się zaraz zapłacze (((((((((((((, że jest ignorowana moją wieeelka chęć pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:26 Widzisz Mycha żeby nie było, że nic nie robiłam Mam ogromne chęci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: justi 23.07.04, 10:29 wiem, wiem, że mnie nie ominiecie przy podziałach ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: justi 23.07.04, 10:32 Agguś....to może rozpisz jeszcze raz podział..kto co..żeby było jasne... Ja się biorę za te 2200-2700 jak mówiłaś)) Agusik..wiesz jakie jaja...ja wczoraj też zauważyłam, ze mam taką kreskę..też bardzo jasną...a nie pamiętam, żeby wcześniej była...nie wiem o co chodzi... A jak jesteś w ciąży to ta kreska pojawia się pod koniec i wtedy bardzo ciemna...a u niektórych się nie pojawia...dokładnie nie wiem o co to chodzi, ale na to mają wpływ hormony...po porodzie ona znika))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu kreska na brzuhu + podział dla mychy 23.07.04, 10:39 agnes się pytała o kreskę - to taka pionowa krecha, która biegnie przez brzuch przecinając pępek - niby typowe, a z drugiej strony wiem, że rzadko kto ma... dziwne U Agusik to już zupełnie dziwne, bo kreska jak już, to się niby pojawia w ostatnich tygodniach No więc, jak? Jesteście za pomysłem justi? To mamy takie numery na kopertach ja 801-1300, na kopercie piszę 1 agusik 1301-1800, pisze 2 agnes 1801 - 2200, pisze 3 aroska 2201 - 2700, pisze 4 Co Wy na to? ja już druknęłam, wsadzę w zwykłą białą kopertę A4, wcale dużo tego nie jest! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:30 justi, Ty tu nie gadaj, na pewno jesteś cała uhahahana! Rzeczywiście możemy do mychy wysłać kilka kopert i na każdej zrobić wielki numer i numery wątków To super pomysł, dostanie kilka prezentów A z drugiej strony, ja nie będę miała takiego wielkiego problemu, żeby to druknąć. Nie wiem, co wolicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:32 dobra, jestem za pomysłem justi, w ten sposób każda z nas będzie miała radochę i wyśle list do mychy, a mychę codziennie będzie odwiedzał listonosz - może jeste przystojny? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:36 poczekajcie - jeśli mamy się dzielić to dzielmy się co 300 stron (ew. 600) - żeby nie liczyć postów na stronie tylko zaznaczać całość Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:39 coś czuję że ostatni zestaw - trzysetka - będzie na temat kto ile jak drukuje ) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:46 Jestem, listonosz mnie oderwał od ważnych negocjacji tak więc mnie pozostaje końcówka czyli 2701-3100 Agnes ja właśnie też się z tego śmiałam że końcówka będzie o historii drukowania. Czyli wpadnięcia na pomysł, kto ile drukuje i jak drukuje Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:50 justi, jak tak dalej pójdzie zanim się dogadamy, to justi drukuje do 4000 justi, sorry, że Cię nie ujęłam w podzielniku, ale o to chodziło, że Ty masz ostatnią część. sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: kreska 23.07.04, 10:56 Dziewczyny, ale ja nie zwariowałam z tą krechą) Nie śmiejcie się ze mnie! Zresztą mojej przyjaciółce pojawiła się ta kreska też dosyć szybko (choć nie tak szybko). Dzisiaj się spotykamy więc ją jeszcze wypytam. Poza tym czytałam, że to zalezy od poziomu hormonów (czy czegoś tam innego). Każda kobieta jest inna) Jejku, mam obsesję??? PS: Mój mąż tez ją widzi... albo chce mnie uspokoić... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: kreska 23.07.04, 11:03 Agusiu nie zamartwiaj się jakoś tam krechą Koleżanka, która siedzi teraz obok mnie, urodziła w maju i do tej pory ma kreskę na brzuchu Pokazała mi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: kreska 23.07.04, 11:07 agusik, ale mam nadzieję, że Ty się nie martwisz?! Taka krecha to świetny objaw ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: kreska 23.07.04, 11:13 Nie martwię sie... Wy mnie uspokajacie... Z jednej strony niech sobie bedzie - w końcu jestem w ciąży i to też jakieś potwierdzenie Z drugiej jednak jak juz będzie gruba i ciemna to nic ładnego ... no i długo schodzi - do pól roku po porodzie... A co tam)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: kreska 23.07.04, 11:18 agnes, dawaj, ja mogę druknąć agusik, ja nie mogę, dawaj mi tą krechę, mogę być już w ciąży za Ciebie! co tam krecha! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: kreska 23.07.04, 11:25 aggu, w ciąży ustaliłyśmy, że nie jestem (bo mam @), a kreskę oczywiście taką delikatną mam już od dawna. Więc nie masz się czym przejmować, każda kobitka jest inna i tyle) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: kreska 23.07.04, 11:27 Jeszcze jedno, ja mogę coś druknąć, ale zupełnie nie mam czasu na edycję tego - bo ślęczę nad umową i załącznikami, buuuuu... Drukowanie zajmnie mi chwilę i nawet nikt nie zauważy) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: kreska 23.07.04, 11:27 Czyli jak coś to dawać mi coś na mailika gazetowego) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 aggu 23.07.04, 11:27 wysłałam mailem zdziwiłam się, bo wyszedł duży plik - ponad 1 MB - daj znać czy dostałaś i czy możesz otworzyć, bo jak nie to rtfa mogę wysłać. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:57 Agguś ja się nigdy nie gniewam Tak się wyrywałam z tym drukowaniem a okaże się że wydrukuję 1000 postów )))) Już teraz natrzaskałyśmy 50 wpisów a to dopiero 11.00 )) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:59 Ja zrobiłam od 1301 - 1800. Czcionkę mam 10, ale moge jeszcze zmienić. Z drukowaniem muszę poczekać aż Szef pójdzie, żeby czasem nie czytał... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 11:04 ok..zrobione))...mi wyszło 38 stron..czcionka arial 8))) Agusik..a Ty się nie martw...to nic złego...tak ma być...niektórym nie pokazuje się w ogóle, niektórym tak szybko itp...ja sama mam taką leciutką kreskę (jak juz mówiłam), a w ciąży nie jestem (chyba..he he)... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 DRUKOWANIE 23.07.04, 11:05 Problem - skończył się toner w mojej drukarce, a do ogólnego pokoju raczej nie mogę tego wysłać (((((((( Drukuje mi się, właściwie to się nie drukuje biały pas przez całą stronę. Niestety muszę się zrzec drukowania, bo raczej nie doczekam szybko nowego tonera. Mam gotowy pliczek wordowy (w Word 2002 - XP). Chętnie Wam go wyślę - tam są posty od 1801 do 2200 -32 stronki. Tak się chciałam przydać :`(((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:40 Ja zawsze mam na stronie wyświetlonych 100...jak się zmienia, żeby było więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: czcionka i ilość stron 23.07.04, 10:42 aroska wejdź sobie w <Moje forum> i tam sobie możesz ustawiać właściwości forum jak się zalogujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx drukowanie 23.07.04, 09:55 U mnie z numerami stron nie ma problemu, bo drukarka nawet jak drukuje z netu to wpisuje na kartkę numer strony. Pewnie jest tak opcja. Poza tym jak zaznaczę wszystko i zrobię drukuj to mi się wyświetla ile stron jest do druku i wtedy właśnie dziele je na pół. Np drukarka (za 1400zł) w pracy nie drukuje kolorów WOGÓLE więc tytuły postów które są na niebiesko są nieobecne na wydruku W domu mam znacznie lepszy sprzęt za 200zł Mówię Wam ja stara wyjadaczka jezdem Kiedyś zabrałam się za drukowanie wątku z 2200 wpisów...wyszło chyba z 200stron...oczywiście nie wydrukowałam tego Agguś ty chcesz wszystko wydrukować czy mamy jednak się przyłączać? A no właśnie zapomniała się przywitać WITAM przed weekendem Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Jaka kreska??? 23.07.04, 09:51 Powiedzcie mi co to za kreska na brzuchu, bo chyba nie doczytałam Odpowiedz Link Zgłoś
hanka7885 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 23.07.04, 11:26 dołączam się i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 23.07.04, 11:27 witaj hanka w naszym gronie) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 23.07.04, 11:28 Cześć Haniu Ja uciekam, muszę pracować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ejdz 23.07.04, 11:43 dobra, ejdz, to druknij część od agnes. Agnes, doszło bez problemu, ja już dostałam, ale będzie fajniej jak przyjdzie do niej więcej paczek. Jeśli to nie problem dla Ciebie, oczywiście. Tylko zasejwuj sobie na kompie i zmień całość na czarną czcionkę, żeby wydrukowało też to, co kolorowe. mam trochę roboty, napiszę później. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: ejdz 23.07.04, 11:49 kolorki są na tyle intensywne, że się dobrze drukują - sprawdzałam. Zdążyłam wydrukować 4 strony, potem już mi białe plamy zostawia, niestety (. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska ADRES 23.07.04, 11:52 Wysyłamy na ten adres?? Kurczak Bar 84-110 Dębki, ul. Spacerowa b/n Ps...oczywiście te posty liczymy przy ustawieniu "od najstarszego"????? Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:04 Słuchajcie, ja teraz nie mogę drukować bo afera w pracy...Urząd Skarbowy... będę drukowała 2701- do końca ale chyba już w domu, bo nie sądze, że dzisiaj coś się zmieni...szef lata jak poparzony Czyli wkleiłam do worda potem zamieniam, a posty ustawiam od najstarszego, żeby czytać w dół? Chyba się wszystko zgadza tylko powiedzcie mi proszę jakim listem wysyłacie? Polecony? Takim chyba najlepiej bo wtedy jest pewność że został doręczony A i czy coś piszecie na kopercie? Czy może tytułujecie jakoś wydruk? Napiszcie mi wszystko prooooszeeeeee!!! Bo ja pewnie zajrzę do wWas dopiero po powrocie do domku A w weekend na pewno już nikt mi nie wytłumaczy Całuski P.S. Jak trudno się z Wami rozstać na te dwa dni Stęskniona Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:14 Justi, bidulko, ale wiesz co, wyślesz w poniedziałek i nic się nie stanie, przecież Twoja część jest ostatnia, to może dojść później. moim zdaniem, na kopercie piszemy wielkie 1 albo 2, itp, czyli justi pisze 5. A ja zrobiłam tak,jak agnes, czyli w nagłowku albo stópce piszę "posty od - do" i oczywiście numeruję strony. kurka, jak to porodzielałam, to wyszło 48 stron... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:17 arosko, to ten adres a o poleconym nie pomyślałam, ale to może być b dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:40 Czyli mam drukować?? Agnes mi przesłała, u mnie to chwila, a kolor drukuje się po prostu na szaro Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 12:57 tak, ejdz, drukuj. Ja już wydrukowałam i zapakowałam moją część, wyszło 48 stron... nieźle będzie miała mycha czytania na kopercie napiszę jej pozdrowienia i o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 13:10 OK, WYDRUKOWAŁAM NAPISZCIE MI JAK SIĘ MYCHA NAZYWA Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 13:24 magda... też mam ten problem, ale napiszę po prostu Magda... Można dopisać Tomek Grajewski (jej facet), ale jak sam zacznie czytać, to mycha może tego nigdy nie zobaczyć, hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 13:28 w lewym dolnym rogu koperty napisałam "część 1" i to 1 jest wielkie. Pamiętajcie o zaznaczeniu na kopercie, która to część. A na tyle koperty piszę parę słów, żeby od razu wiedziała, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Na razie robię papa :( 23.07.04, 13:31 tzn. na tyłach mojej koperty (jednak wsadziłam w taką ogromną żółtą) piszę całą instrukcję obsługi - co, od kogo, z pozdrowieniami od wszystkich wariatek i że następne części przyjdą z różnych części kraju z numerami na kopertach. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 13:56 Czyli mam numer 5 na kopercie napisać. Myślę, że można spokojnie napisać samo Magda i adres baru tylko żeby się nie wystraszyli wąglika ;D Przy poleconym można zadzwonić na pocztę i dowiedzieć się czy przesyłka została doręczona. To w takim wypadku zaczynam drukować w poniedziałek Jeszcze mam pytanie czy drukujecie obustronnie? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 13:59 justynko, ja w końcu poszłam na łatwiznę i wydrukowałam jednostronnie, bo i tak niedużo tego, jak się podzieliłyśmy, a łatwiej będzie magdzie czytać. Zresztą, niech każda drukuje jak woli. zaadresowałam na "Magda (mycha79)", Kurczak Bar i adres, a z tyłu koperty opisałam, co to, od kogo i jak podzielone na części, ile ich przyjdzie i parę słów do Magdy. wyślę poleconym ale dzisiaj wszystkie mamy badania na cito w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:02 W takim razie ja pisze na kopercie 2. Wydrukuję i wyślę jutro rano. Niestety dzisiaj Szef jest strasznie wkurzony i ciągle chodzi gdzieś obok. Wolę się nie narażać... A popołudniu spotykamy się ze znajomymi więc też nie będę miała czasu. Wyślę poleconym więc powinno szybko dojść Życzę miłego weekendu Buziaczki PS: Ja chyba będę drukować jednostronnie, nie chce mi się przekładać kartek Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:06 CZYLI JA MAM 3 i spróbuje wysłać dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:10 super, agusik, wszystko się zgadza ja wyślę jutro z Gdyni. ja też już się żegnam weekendowo, bo mam jeszcze dużo do roboty, a chcę dzisiaj szybciej wyjść, bo jedziemy do Gdyni i musimy zdążyć zanim się korki zaczną a jutro zaczynamy nasz kurs żeglarski)) buziaki, dziewczynki i super miłego weekendu!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:24 To ja też już się żegnam...buziaki i pa pa)))) Ps...moja część już zapakowana i zaraz wysyłam)) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: na chwilkę z pytaniem :) 23.07.04, 14:32 Ja też już zapakowałam Napisałam kilka słów od siebie. Po pracy wyślę Mam duuuuużo pracy (jakaś dziwna zależność ostatnio w piątki...), więc uciekam. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: no nie moge!!! 23.07.04, 12:02 Uśmiałąm się niesamowicie jak tak czytałam o tym kto co i ile ma wydrukować. Można by książkę o tym napisac. Justi ja tak rzadko zaglądam bo mój M ma urlop i mnie nie dopuszcza do kompa.A jak nie siedzi to gdzieś zawsze idziemy póki pogoda dopisuje. Ach te kreski- - - - - - - - - - - - - jak nie na teście to na brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: milego weekendu! 24.07.04, 10:35 Hej dziewczyny, rodzice pojechali i teraz bede miala cale mnostwo czasu dla was!! Pewnie przez weekend nikt nie zajkrzy, ale i tak wam zycze wspanilych weekendow pelnych slonca. Akcja z drukowaniem jest super! Mycha bedzie w szoku. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: milego weekendu! 24.07.04, 11:42 Hej Abielko! W miarę mozliwosci postaram się zaglądać w weekend.I tak nie mam nic ciekawego do roboty.Julka siedzie u dziadków,A my się nudzimy .Nie mamy samochodu więc mamy ograniczone mozliwości. A jak tam twoja noga ?Mam nadzieję ,że już jest o wiele ,wiele lepiej. Pozdrawiam gabi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: milego weekendu! 24.07.04, 11:58 Hej dziewczynki My z M wybieramy się na działkę Wczoraj byliśmy na grillu w znajomych i musiałam przywieźć do domy mojego nietrzeźwego M ) Abielko cieszę się, że wracasz do nas )) Weekendowe całuski Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: milego weekendu! 24.07.04, 15:28 Hej Gabiniu i Justii, dzieki za zainteresowanie. Noga tak srednio. Zginam 95 stopni al etylko jak leze, a jak chodze kustykam, jakos nie moge sie przelamac badz nauczyc chodzenia. Poza tym kolano wciaz jest troche spuchniete. Przykladam lod a potem cwicze, ale jakos czarnmo to widze. Mam zwolnienie do srody, ale nie wyobrazam sobie jak w czwratek ide do pracy. Alöe nie myslcie, ze mam zly humor - tu wam prezentuje moj usmiech DDDDDDDDDDDD Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Heloooo;)))) 26.07.04, 08:19 Cześć Laseczki..jak tam humorki????...dużo werwy do pracy???)))) U mnie w miarę jak na poniedziałek, więc ok)))))) Buziaki)) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 08:48 Cześć) Melduję, że w piątek wysłałam część do mychy Weekend spędziliśmy z M raczej pracowicie, ale przyjemności też się na szczęście znalazły, np. grill. Mniam, mniam - ostatnio mam jakąś fazę na grilla Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:18 Dzień (bardzo) Dobry)))))))))))))) Powiedzieliśmy rodzicom o dzidzi)))))) Są zachwyceni Moje siostry również Brat jeszcze nie wie ... ma 8 lat i nie wiem jak to przyjmie, w końcu jestem jego ukochaną siostrą Tata się śmieje, że musimy mu powiedzieć, że bedzie musiał oddać wszystkie zabawki. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:22 Super, że już powiedziałaś I że wywołało to taką radość!! A jak się czujesz? Nadal biegasz do kibelka?? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:36 Ejdz, troszkę jeszcze biegam do WC Chociaż, w porównaniu z moją przyjaciółką to i tak mało) Ale ona jest już w 9 miesiącu Też niesamowicie ucieszyła się z mojej dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:37 ))))))))..Ejdzi...też uwielbiam grilla))))) Fajnie Agusik, że tak zareagowali Wasi najbliżsi...bo tak samo moi by się cieszyli.... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Heloooo;)))) 26.07.04, 09:42 Zapomniałam napisać, że wysłałam list do Mychy. W sobotę rano priorytetem Odpowiedz Link Zgłoś
aggu wita żeglarka 26.07.04, 09:34 kochane, witam po naszym pierwszym weekendzie kursu żeglarskiego, było BOSKO! Aż wstyd się przyznać, że jako rodowita gdynianka i córka żeglarza po raz pierwszy uczyłam się prawdziwych komend i kierowania jachtem... Ale zaraziłam się totalnie, przy okazji opaliłam i ogólnie spędziliśmy cudo weekend Mieliśmy niesamowitego instruktora, nie dość, że fajny facet (młodziutki, jakieś 23-24 lata), to jeszcze przystojniak jak Brad Pitt... Bezpretensjonalnie mnie adorował i wszystko mówił patrząc mi w oczy, no dosłownie w odwrotnej sytuacji bym się wściekła, gdyby to jakaś długonoga blondi przystawiała się do mojego męża! A mój rudzielec uhahany opowiadał, jak to on ma super żonę i jak nam razem super, po czym nie omieszkał wykorzystać okazji sam na sam, złapał mnie w pół i z dumnym uśmiechem stwierdził, że jest najbardziej szczęśliwy na świecie, że dopadł mnie zanim jakiś Brad Pitt nie rzucił na mnie uroku i pęka z dumy jak widzi takie akcje. Kurde, fajne podejście, ja bym taką pannę łokciem szturchnęła za burtę Ale wiecie co, czasem bym chciała zobaczyć jakąś oznakę zazdrości... a tu nic!!! buziaki od opalonej na maxa żeglarki! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Agusik!!! 26.07.04, 09:36 super, wyobrażam sobie te uściski i szczęście i pewnie załzawione oczy rodziców)) Zapomniałam się odmeldować, swoją część do Mychy wysłałam już w piątek po pracy Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Widziałyście? 26.07.04, 10:17 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=14362444&a=14419774 Jeteśmy sławne... Ejdz, bardzo dobra odpowiedź. Sama się zabierałam, żeby coś napisać, ale ostatnio jestem troszkę rozdrażniona i bałam się, że napiszę coś, co bedzie postrzegane jako niegrzeczne Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Widziałyście? 26.07.04, 10:20 Ejdzik, order za dyplomację! Jasne, niech nas dołącza coraz więcej, więcej powodów do szczęścia będziemy miały!)) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Widziałyście? 26.07.04, 10:28 Weszłam z ciekawości, co się tam dzieje I jak zobaczyłam komentarz - że paczki się tworzą, to po prostu się zdziwiłam... U nas jest tak sympatyczna atmosfera, tak przyjazna... Że musiałam coś napisać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Dzień dobry :))) 26.07.04, 10:42 Abieko piękny uśmiech ;DDDDDDDDD Tak trzymaj!!! Do czwartku będziesz pomykać teraz z dnia na dzień będzie lepiej Ejdz odpowiedź na zaczepkę była super Wygląda na to, że jesteśmy jakimiś niedostępnymi zgorzkniałymi babami A przecież przyjmujemy każdą nową foremkę z otwartymi ramionami Agusiu to suuuuper, że powiedziałaś bliskim Wnioskuję z tego, że wyniki które odbierałaś w piątek są OK? No właśnie, a jak tam z siusianiem? )) Cieszę się że jesteście w tak dobrych humorkach DDD Agguś to dobrze, że oparłaś się urokowi czarującego Pitt'a A mój mąż ma bardzo podobne podejście )) i tez czasem tęsknię za jakąś impulsywną scenią zazdrości )) Odebrałam wyniki badań...i teraz mam bakterię E.coli...dzisiaj idę do ginki. Zobaczymy co powie, bo podobno ta bakteria występuje powszechnie w wodzie. Zobaczymy jestem dobrej myśli Ja niestety jeszcze swojej części nie wysłałam...przyznaję się bez bicia ale zaraz się zabieram do drukowania i lece na pocztę Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 10:49 Nie wiem, skąd taka opinia o nas... naprawdę, witamy z otwartymi łapkami każdą nową, a że atmosfera się zrobiła "domowa", to wiadomo, już się długo znamy. Polinejka też zniknęła i fugunia... nie wiecie, co u nich...? Abielko, z nóżką daj sobie czas, zresztą napisałam Ci w mailiku, chyba nie doszedł... Powoli, powoli, tego chyba nie można na siłę... Zobaczysz, daj sobie czas i przyzwyczaj się, że tego lata już raczej w biegach przez płotki startować nie będziesz. Ale za rok to się nabiegasz nieźle i to z ciężarem na rękach Agusik, napisz coś więcej o rodzince i o TWoich wynikach, za mało nam się tu chwalisz! Justi, biedna jesteś z tymi świństwami, ale mam nadzieję, że taką bakterię to można pędem wykończyć E tam, opieram to ja się wszytkim wręcz byłam zniesmaczona takim podrywem, bo wiedział, że jesteśmy małżeństwem i osobiście niefajnie się czułam, więc go ignorowałam. Ale z drugiej strony miałam nadzieję, że mój mąż chociaż raz w życiu okaże swoją zazdrość, a on nic! Justi, nie martw się, to dobrze, że wyślesz dopiero dzisiaj, są szanse, że wszystko dojdzie w dobrej kolejności buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia830 Pomóż 27.07.04, 12:27 Co mam robic ??? Pomóż zinterpretowac moj wynik BETA HCG ktory wynosil >1 Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Pomóż 27.07.04, 12:31 Sylwiu moim zdaniem nie ma ciąży. Norma jest chyab do 2. Mam stronki do norm z bHCG, ale w domku na kompie Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Pomóż 27.07.04, 12:33 Justi ma rację. Taki wynik wskazuje na brak ciąży. A może za wczesnie zrobiłaś badanie? Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Pomóż 27.07.04, 12:36 www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=63 Sylwuś zajrzyj na stronkę tam masz tabelkę z wykazem ilości bHCG we krwi podczas ciązy. Powiedz kiedy robiłaś sobie ten test, tzn w którym dniu cyklu? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Pomóż 27.07.04, 12:43 przyjmuje się, że beta HCG < 5 to brak ciąży...ale może faktycznie za wczesne badanie...musi być min. 10 dpo...a lepiej 14-16... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 11:02 Oczywiście zapomniałam napisac Wam o moich wynikach Myślę, że są ok. Sprawdzałam z podaną przez laboratorium tabelką. Dobrze, że nie zdecydowałam się iść do lekarza, bo na pewno było za wcześnie... I tak nic by mi nie powiedział A dzięki oznaczeniu beta HCG mam potwierdzenie Dzięki Dziewczyny za bardzo dobra radę)) A więc w 34dc miałam coś ok.266, a w 36dc ok.680. Podaję przybliżone cyfry, bo tak super dokładnych to nie pamietam. Tak na marginesie to przydały mi się te wyniki jeszcze do czegoś... Byliśmy z przyjaciółmi na piwku w piatek i chcielismy im powiedzieć o dzidzi tylko nie wiedzieliśmy jak... Nie chciałam wejść i powiedzieć: jestem w ciąży lub coś w tym stylu Wiedziałąm natomiast, że jak zawsze będą się podpytywać... No więc kumpel zaczął, że jak nam idzie w tym temacie itp., że On może pomóc mojemu mężusiowi jakby nie umiała i takie tam... Mój mężuś marzy o bliźniakach więc zapytali Go wprost: kiedy i ile? Ja na to, że wiemy kiedy ale nie wiem ile... Myśleli, że jak zwykle żartujemy... Dopiero troszkę później powiedziałam bardziej dobitnie, ale nadal nie chcieli uwierzyć. Moja przyjaciółka stwierdziła nawet, że Ona boi się pogratulować, bo zaraz zaczniemy się śmiać, że to nie było na serio... W końcu pokazałam im wyniki... Uwierzyli i dopiero była radość))))))))) Rozpisałam się Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 11:07 Agusik, cudownie, ja też nie mogę się doczekać, aż będę się mogła chwalić całemu światu Super, że masz dobre wyniki i nie musisz się niczym martwić. A do lekarza kiedy idziesz? Chyba opuściłam tą informację... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 lekarz:) 26.07.04, 11:12 Przyjaciółka uświadomiła mnie, bo chodzimy do tego samego gina, że doktorek wraca z wakacji 09.08 i Ona ma wizytę na 10.08. Ja też się wtedy zapiszę Muszę jeszcze zadzwonić, ale nie powinno być problemu. Nie mogę się już doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: lekarz:) 26.07.04, 11:14 Rany, jak Ci cudownie!!!!!!!!!!!! Wyobrażam sobie to szczęście rodzinne)) Gorzej, bo moi teście są totalnie niepowściągliwi i boję się,że jak skoczą, to mnie zmiażdżą) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Witaj Abielko:))) 26.07.04, 11:18 Nareszcie wracasz do nas))))))))))))))) Bardzo się cieszę, że z nóżką coraz lepiej. Cały czas trzymam kciuki za szybki powrót do zdrówka. Idid może jeszcze nie wróciła z urlopu, lub jest zawalona pracą. W końcu miała cały tydzień wolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 11:14 Hej moje drogie! Justi przykro mi, ze cie "cola" dopadla, mam nadzieje, ze to cos szybko sie da wytluc. Aggus super ze ci sie zagle podobaja. Ale powiem ci, ze szybko sie uczysz!!! Tylko nie zalam sie jak dojdzie teoria.... Agusik, fajnie, ze wszytsko potwierdzone, doslownie az nie moge uwierzyc, ze tak szybko poszlo i ze ja za jakis czas bede w tej samej sytuacji! U mnie juz wszyscy robia takie aluzje na maksa, ze trzeba bedzie sie brac) W kazdym razie znow zaczelam brac folik. Ejdz, tez widzialam ten watek ale nie odpisalam, bo obawialm sie, ze wypale za ostro. A co dzis z idid?? Aggus, fugunia jest w Strasburgu, a co z polinejka nie wiem??? A wogole mam dobre wiesci, juz bylam troche podlamana bo z noga zero postepow, zginalam ledwo 90 stopni i nic. A wczoraj nagle jkaby sie cos przelamalo i juz moge zgiac jakies 110 stopni i przestalam tak strasznie utykac. Teraz tylko sie kolebie jak kaczka przy chodzeniu. Opuchlizna jeszcze jest ale mam nadzieje, ze wkrotce zejdzie. Pozdrowienia! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień dobry :))) 26.07.04, 11:20 Abielko, widzisz, justi miała rację, z każdym dniem będzie coraz lepiej)) Co do żeglowania, to mam nadzieję, że może kiedyś nam się uda razem Tego podchodzenia do człowieka za burtą to się nauczyłam migiem, bo atmosfera była luzacka, a jak ja siedziałam przy sterze i trzymałam grota, to mój zwariowany na punkcie morza mąż co minutę stawał na burcie i z krzykiem "rudy za burtą" skakał w fale... Po którymś razie myślałam, że go zabiję,bo nic innego się nie dało robić, tylko dziesięć akcji ratunkowych pod rząd Mówię Ci, każdy by się nauczył Tylko mi się język plącze przy komendach i jak szybko krzyczę, to mi czasem zamiast "lewe szoty foka luzuj" wychodzi "lewe foki szota..." i wszyscy w śmiech, a jacht jak chce Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia wróciłam :-) 26.07.04, 11:42 Witajcie dziewczynki! Jestem juz z powrotem w pracy po paru bardzo intensywnych dniach spędzonych na zagranicznych wojażach. Pięknie było!!!!! Najbardziej poznałam Strasburg, bo mój mąż siedział w parlamencie i relacje pisał, a ja wtedy z moim bratem i synusiem zwiedzałam miasto. Jest cudowne, widziałam je i z lądu (spacerki) i z wody(rejs statkiem) i z lotu ptaka (platforma widokowa na katedrze. Sama katedra też robi niesamowite wrażenie. Poza Strasburgiem zwiedziliśmy Baden Baden, gdzie kąpalismy się w termach Caracalla, Karlsruhe z zoo (niestety było już późno i niewiele zwierząt widzieliśmy, bo już je pozamykali), a i samo Ettlingen gdzie mieszkaliśmy było urocze. W drodze powrotnej widzieliśmy wodospad na przełomie Renu w Schaffhausen w Szwajcarii, Lindau nad Jeziorem Bodeńskim, skocznie w Oberstdorfie, gdzie akurat odbywał się trening przed zawodami w Pucharze Kontynentalnym w skokach na igielicie i skakał Adam Małysz, który zresztą wygrał całe te zawody - niesamowity zbieg okoliczności, że właśnie w tym czasie tam się znaleźliśmy - moi faceci to fani skoków narciarskich, szczególnie ten najmniejszy, więc byli zachwyceni. Poza tym widoki po drodze były przepiękne - góry, jeziora i te małe miasteczka i wioski bawarskie - super. Przed zmrokiem zdążyliśmy jeszcze zobaczyć zamki Ludwika II - Neuschwanstein, który posłużył za pierwowzór disneyowskiego zamku Kopciuszka. Wrażeń mamy niesamowicie dużo i długoby opowiadać, a ja tu w pracy zastępuję dwie osoby (sezon urlopowy) więc czasu mało. Witam wszystkie nowe foremki, gratuluję nowym mamusiom, serdecznie pozdrawiam rehabilitującą się Abielkę - wracaj szybko do pełnej sprawności i pozdrówka dla was wszystkich fugunia Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: wróciłam :-) 26.07.04, 11:47 Hej Fugunia...fajnie, że udał się wypoczynek)) Zazdroszczę (pozytywnie, rzecz jasna))) Witam równiez nową Foremkę....mamy nadzieję, że u nas zostaniesz...bo wiele tylko się przedstawia i potem już się nie pojawiają... Co do watku NR 2...to też nic wolalam nie wpisywać, bo nie byłoby to zbyt miłe Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia830 Błagam pomóz 27.07.04, 12:24 Moj wynik testu Beta HCg wynosil >1 co to oznacza???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Wkleiłam zły link.... 26.07.04, 10:18 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=14362444&a=14390955 Przepraszam za pomyłkę Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 10:58 Sorki, że ja taka nierozgarnięta jestem ale czy dobrze robie jak ustawiam od najstarszego i wchodzę w posty 2701-2800? I to drukuję? Justi)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:01 justi, jasne, że możesz. My przeklejałyśmy,żeby wyszło mniej stron, bo tak Ci wyjdzie 5 razy więcej... My przeklejałyśmy cały tekst do worda (zaznacz wątki mychą i wklej w wordzie) i potem tak, jak doradziła agnes, musisz się cofnąć parenaście wątków i przeczytać, dla mnie to była nowa operacja, więc nie powtórzę ALe może o naszych rozważaniach, która co drukuje, nie musisz drukować Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:10 Jeżeli chodzi o oznajmianie szczęśliwej nowiny rodzicom, to BARDZO się ucieszyli Tego się nie da opisać... Moja mama miała łzy w oczach i ściskała mnie tak, że bałam się, że nas udusi Tato ma cały czas usmiech od ucha do ucha Zapowiedział też, że On jak najbardziej może bawić) Moja siostra juz odkłada pieniążki na wszystkie gadżety i ubranka. Od dawna ma zapowiedziane, że będzie chrzestną. Natomiast z drugą siostrunią jeszcze się nie widziałam, bo mieszka w Poznaniu i przyjedzie w niedzielę w odwiedzinki. Jednak nie mogłam czekać tak długo i oznajmiłam Jej to telefonicznie - nie obyło się bez hip hip hura i tańca szczęścia... Rodzice mojego męża są trochę bardziej powściągliwi, ale usmiech nie schodzi im z twarzy)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:22 Agusik, super!!! Zazdroszczę tej radości) Moi teście już od kilku miesięcy robią aluzje na prawo i lewo, szczególnie teść Już się zapowiadają na niezapowiedziane wizyty do wnuków) Abielko, cieszę się, że z nogą coraz lepiej! Do czwartku będzie jeszcze lepiej! Jak złamałam nogę to miałam ją w gipsie 7 i 1/2 tygodnia, wszystko się zastało, więc wiem co to znaczy nauka chodzenia po raz drugi) Będzie dobrze - to jedynie wymaga czasu Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:29 Dodam, że oni mieszkają w Łodzi a my w W-wie, więc nie mają daleko... Moja siostra (duuuuuużo starsza) na moich ostatnich urodzinach (w styczniu - przypominam, że 25 latek skończyłam) życzyła mi i ciągle znosiła toasty za moje okrągłości - cytuję: "żebym była okrąglutka" )) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:32 Ejdz, ja tam się trochę martwię tymi niezapowiedzianymi wizytami, bo moi teście mieszkają dwa trzy bloki dalej... A jak się przeprowadzimy za dwa latka, to będziemy mieć wspólne podwórko Czasem się zastanawiam, czy jest więcej plusów, czy minusów Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:33 justi, zaznacz cały tekst i zmień kolor czcionki na automatyczny/czarny Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:35 Aggu, sama rozumiesz) W sumie to wcale się nie cieszę z tych niezapowiedzianych wizyt... Ale mimo ilości kilometrów oraz faktu, że mój teść ma wolny zawód - podejrzewam, że wizyty będą dość regularne, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Pytanko 26.07.04, 11:32 Aguuś oczywiście przekleiłam do worda i wyszło mi 25 stron...narazie bo co 5 minut musze dodrukowywać żeby Madzia miała jak najwięcej Abielko cieszę się okrutnie że noga wraca do stanu używalności)) A Idid pewnie się jeszcze plażuje Może wiecie dlaczego drukarka mi nie drukuje tytułów wątków i niców...wiem, że one są na niebiesko(ta ma tylko czarny tusz) , ale moja drukarka je drukowała poprostu na szaro a ten baran w ogóle ich nie drukuje... Raaaaatuuunkuuu!!! Pomóżcie, bo jeśli mi się nie uda wydrukować tutaj to się chyba powieszę...bo nasz drukarka ma wyschniętą głowicę i drukuje bardzo słabo...a nowy kosztuje 175zł... Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Pytanko 26.07.04, 11:36 Wczoraj na chwile widzialam na GG, ze idid wrocila, ale pewnie jest faktycznie zawalona praca. Aggus podziwiam cie, bo zanim zalapalam na czym üpolega to zeglowanie to troche trwalo, tylko, ze ja bardziej od gor niz od morza jestemDopieor jak zalapalam co z tym wiaterm to sie uczylam zwrotow przez burte i sztag a na koniec czlowiek za burta, ale czlowiekiem byl odbijaczAle jak by mi taki rudy takie okrzyki wydawal, tez bym padla ze smiechu. Najgoprsza byla jednak dla mnie teoria, bo tego jest caly full, a dodam, ze jak robilam morski patent to mialam juz dwa srodladowe, wiec czesc teroii sie powtarzala. No ale nie strasze cie, bo moze w PL sa inne wymagania Nie orzpisuje sie, bo lece myc wlosy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:34 Witam wszystkie przyszłe MAMY!!! Nie czytałam jeszcze wszystkich wpisów... więc nie do końca jestem w temacie W każdym razie, zgodnie z tematem, planujemy z mężem i pracujemy ciężko już od dwóch miesięcy i na razie nic. Jakie wy macie doświadczenia? Jak szybko się wam udało? To będzie moje pierwsze dziecko, mam 24 lata. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:38 Witam mową Foremkę))) Bardzo miło, że do nas zaglądasz i że postanowiłaś się wpisać)) Część z nas jest w trakcie starań, inne czekają do sierpnia/września. Jedna zaszła w ciążę jeszcze przed staraniami (Calla) )) Ja też mam to niesamowite szczęście, że mam już w brzuszku fasolkę) Trzymam kciuki żebyś szybciutko dołączyła do zaciążonych Możesz dopisać się na aktualną listę... Zaraz ją wygrzebię... Chwilka Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:38 Cześć qiciaq!!! Ja miałam dopiero pierwsze starania, bo po odstawieniu tabletek postanowiłam przeczekać 2 m-ce. Oczywiście nie wyszło Teraz mój mąż ucieka na m-c, więc starania odkładamy na wrzesień. Część foremek również, niektóre (agusik, calla i socka) już są w ciąży Ale nie uciekają z naszego wątku Nawet niech nie próbują, bo i tak je znajdziemy))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:41 O jejku!!!! Mam nadzieję, że nikt nie pomyśli, że jestem tak zajęta sobą, że zapominam o innych... Przepraszam)) Oprócz Calli i mnie w ciąży są: Socka i Edytafg)))) PS: Wybaczycie mi to roztargnienie?))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:48 witamy qiciak ja się osobiście melduję, że zaczynam starania od września i mamy tu tajne plany, że do października już wszystkie się odmeldują z fasolkami Abielko, ja rodowita pomorzanka, może dlatego z tym wiatrem tak szybko skumałam. Poza tym, Brad Pitt nieźle uczył Ale wiesz, jakby Ci mąż skakał za burtę i udawał tonącego, to też byś się sprężała Kurcze, on zawsze znajdzie na mnie sposób Justi, a jak tam Twoje testy owulacyjne? Jak starania? Coś dawno nie pisałaś o tej przyjemnej stronie Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:51 Fuguniu, witaj z powrotem! CIeszę się, że podróż się tak udała I mam nadzieję, że pyszności się też objadłaś przy okazji Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:53 Fuguniu witaj, naprawde duzo zobaczyliscie!!!! Widzisz o wodospadach zapomnialam ci powiedziec, a tez tam bylam. Teraz pewnie ci ciezko do rzeczywistosci wrocic... Witam rowniez nowa foremke! A. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:54 Fugunia, witaj)))) Fajnie, że wyjazd był udany) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:54 abielko, co do teorii, to dzisiaj kupujemy 400-stronnicową książkę i też jestem przerażona... Dzięki Bogu, Andrzej już dużo wie, więc mam nauczyciela Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:56 Justi, mam nadzieję, że ta bakteria nie przeszkodzi Ci w staraniach. Ja dzisiaj ciągle piszę i piszę... Mój Szef pewnie myśli, że tak ciężko pracuję) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 11:58 Fugunia, fajnie, że wróciłaś! Cudowne rzeczy opisujesz, przypuszczam, że w realu było jeszcze lepiej) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:00 Przecież dzisiaj jest ANNY!!! Abielko, najlepszego życzonka, pięknego w życiu słonka, smutków małych jak biedronka i szczęścia wielkiego jak smok!!! I żebyś imieniny w przyszłym roku obchodziła w powiększonym składzie)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:01 Aggus, dzieki za pamiec!!!!!!!!!!!!!!!!! u mnie wlasciwie sie imienin nie obchodzi oprocz tych mojego taty, poniewaz on nie jest ze Slaska i moich, bo takie wyjatkoweDDDD Dzieki jeszcze raz! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:06 Ale ze mnie zapominalska)) Dołączam się do życzeń... dużo zdrówka, sprawnego kolanka, małego dzidziusia... i wszystkiego NAJ)))))))) Ściskam Cię mocno Abielko. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:08 Dzieki wielkie jeszcze raz!! Aroska to sa zyczenia! Ciekawe czy sie spelnia? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx posty wydrukowane 26.07.04, 12:12 Oj dziewczynki nie mogę nadążyć z dodrukowaniem ))) Ale wydrukowałam wszystko + załącznik "Kto planuje poczęcie... cz. II" Jeszcze nic nie zdążyłam przeczytać ale okiem zahaczyłam o pytanie o testy owu. Agguś testy wszystkie wyszły negatywne Niedziela 11dc nic, poniedziałek 12dc nic, wtorek 13dc nic, środa 13dc błąd, czwartek 14dc nie robiłam bo pojechaliśmy na grilla i zapomniałam, piątek 15dc nic Ale myślę, że może owu była środa-czwartek, albo w innym terminie albo nie było wcale Nie przejmuję się tym Co ma być to będzie. Na razie czeka mnie walka z bakterią, a do połowy sierpnia musi być wszystko w porządku ze wzglądu na wyjazd )) Po pół roku starań zacznę się martwić Całuski Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: posty wydrukowane 26.07.04, 12:21 Justi...z tego co piszesz jest szansa, że owu była później (kiedy już nie sprawdzałaś)...ja jak zaczęłam robić testy i mierzyć temp...to dopiero mi wyszło, że jest miedzy 14-19 d.c.!!...chociaż cykle ok. 28-dniowe... Abielko...to było moje marzenie, może chociaż Tobie się sprawdzi...trzymam kciuki)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:21 Właśnie dostała nasze przesyłki!!! Jest w ciężkim szoku. Dawno nikt jej nie zrobił takiej niespodzianki) Dzis napisze list do którejś z nas Uwielbia nas!!! Fasolki jeszcze nie ma, wszystko opisze nam w liście Ma strasznie dużo pracy i boi się, że nie będzie miała czasu na czytanie, ale... już zaczyna) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:27 Rewelacja!!!!! Agnes tobie tez wielkie dzieki za zyczenia Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:36 Cd. Cytuję wiadość od Mychy: "Brakuje mi was cały czas! Który dziś post? Oj poklikałabym z wami, podrów wszystkich, obiecuje się odzywać regularnie. Pa!" Więc pozdrawiam w imieniu mychy)) DOdatkowo dostałam śliczny rysunek misia Puchatka Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:45 Ejdz, super, dzięki za wieści, chyba wpadłaś na taki fajny pomysł, żeby jej dać numer komóry Kolejny order dzisiaj dla Ejdz! Ja dałam tylko adres domowy, licząc na pocztówkę z Dębek, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Justi 26.07.04, 12:46 Justi, nie patrz na testy, tylko próbuj, gadałam z kumpelami, które mają super regularne cykle i co... Jedna ma owu 9ego dnia, druga 19ego... Po prostu trzeba się starać regularnie i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Justi 26.07.04, 12:49 no właśnie tak jak wcześniej pisałam...Justi mogła się nie wpasować w te testy) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Justi 26.07.04, 12:53 Justi, nie przejmuj się! Bakterię zabij!! Wybij!!! A później do roboty) Czy wy dziewczynki macie jakieś objawy owu? Jakie? Bo ja kompletnie żadnych... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: owu 26.07.04, 12:56 Ejdz, niezle jaja z mycha! Hihi Ja tez nie mam zadnych objawow owulacji chyba, albo ich nie czuje. Zawsze mi sie wydawalo, ze poznam po sluzie, ale w tym cyklu (24 dc) jak dotad zadnych roznic w sluzie nie zauwazylam. Moze mi narkoza owulacje wybila? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: owu 26.07.04, 12:59 Oj Abielko, nie sądzę, żeby operacja ci wybiła owu)) Ale swoją drogą, dziwi mnie czemu część koiet przechodzi owu bezobjawowo, a inne cierpią... Słyszałam o przypadkach, że po braniu tabletek moga być okresy bezowulacyjne. Ale na razie nawet nie biorę tego pod uwagę) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: owu 26.07.04, 13:03 Z ta operacja zartowalam. Ja tez czytalam o tych cyklach bezowulacyjnych ale wychodze z zalozenia, ze mnie to nie dotyczy Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 13:05 Dokładnie abielko!! Grunt to pozytywne myślenie) Mycha oczywiście nas całuje i ściska Dopytywała o agusik - skąd jest, pewnie nie napisałaś nicku Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: owu i mycha 26.07.04, 13:08 Jasne... zapomniałam o nicku... Ostrów Wlkp. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: owu i mycha 26.07.04, 13:09 Ejdz, a moze mozesz podac na priva nr komorki Mychy, to jej tez sms-a wysle? Ciesze sie, ze nie tylko ja jestem taka ignorantka owulacyjna Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 13:14 tak, ejdz, możesz mi też dać nr tel mychy?)) w ogóle to myślę, że możemy sobie wysłać jakieś prywatne maile z namiarami, to w razie co możemy się informować I jak ugrzęźniecie w stolicy po drodze, to wpadacie do mnie na noc! Z tymi cyklami bezowulacyjnymi, to słyszałam, że każdej kobiecie się zdarzają, nawet tej, co nie brała tabletek, po prostu pęcherzyk nie pęka, średnio raz w roku jest taki cykl. Ja tam nie wiem, czy owu czuję, czy nie, niby jestem jakaś wzdęta, ale nie wiem, czy to od żarcia u rodziców przez weekend, czy to owu? Ale ogólnie w tym okresie mam wzdęty brzuch i czasem mnie pobolewa tak niemiło. Ale czy to owu, czy przed, czy po, to nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 13:19 Aggu, wysłałam Listę rozpoczęłam, więc jak uzbierasz coś więcej to prześlij Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 13:21 Oczywiście pomyliłam i wysłałam za szybko : GG to 1687085 Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 13:21 o cięzko jest z owu, ciężko! ja mam po porzuceniu pigułek bardzo nieregularne cykle, od 33 do 39 dni!!! i skąd ja mam niby wiedzieć kiedy jest ten najlepszy czas? nawet jak obserwujemy śluz i wydaje nam się, że jest "odpowiedni" to później i tak nic z tego, przez te wydłużające się cykle to wydam majątek na testy ciążowe powinnam dostać jakąś zniżkę! Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: owu i mycha 26.07.04, 13:27 Kiciak (mogę tak?)...żebyś tylko wydawała na testy, a nie na inne badania to będzie ok))))))) Mnie podczas owu kłują jajniki (jeden lub drugi...częściej prawy)...ale to jest w okresie około owu (kilka dni), a nie jednego konkretnego dnia... Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 13:28 no tak z grubsza... jeszcze nie kojarzę wszystkich nicków, ale jakoś powoli, powoli... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: owu i mycha 26.07.04, 13:29 Też mam nieregularne cykle, z tym, że najdłuższy to chyba 29 dni, najkrótszy 23. Tak więc owu trudno mi wyliczyć. Z objawami - śluzem też bywa różnie, czasami śluz owulacyjny jest przez 2 dni (niby mozna określić), a w innym znowu cyklu przez 2 tygodnie do samej @. I bądź tu człowieku mądry!!! PS. Kiedyś mierzyłam temperaturę, ale zrezygnowałam, bo albo całyczas była taka sama, albo skoki były zupełnie nie wtedy kiedy powinny. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: owu i mycha 26.07.04, 13:32 u mnie po temp. wszystko dokładnie widać kiedy owu itp...ale co z tego jak na razie nic )) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 13:34 wiecie co, a mi się wydaje, że po prostu nic nie mierzyć, nie robić testów, tylko "starać się" co drugi dzień... jak będzie owu i wszystko ok, to wtedy powinno się trafić, prawda...? Ejdz, dzięki za mailika mi też ostatnio kumpela założyła GG - mam nr.1111404, ale ja jeszcze nie umiem tego obsługiwać w robocie... Kurka, mam tlen i msg w domu i nie ma problemów, a tu się nie potrafię logować!!!(( jestem niedostępna i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 13:41 śmiejemy się z mężem, że w związku z tym, że nie wiadmo co i jak, to musimy się starać po każdym posiłku nie powiem całkiem to przyjemne, tyle tylko, że średnio wykonalne, bo właśnie wróciłam do pracy po urlopie i trochę mało czasu, na urlopie to było dopiero życie... spokojnie mówcie do mnie kiciak albo karolina, jak komu wygodniej, tego kiciaka to wymyślił mój mąż, tak do mnie mówi i tak już zostało, czasami tylko ściąga w necie jakiś kolesi, którzy odbierają ten nick jako zachętę Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 14:13 karolu, ja tez miałam nadzieję,że w czasie urlopu będziemy się mogli starać "po każdym posiłku", ale dziewczyny ostudziły moje zapały, co za dużo, to niezdrowo... zapomniałam Wam powiedzieć jeszcze jednych dalekobieżnych planów - zaraz koło nas jest ponoć najlepszy w Wwie basen dla niemowlaczków, więc całą drogę z Gdyni czytaliśmy gazetkę o takich zajęciach, jak się dzidzię trzyma, co się robi i jak to służy jej rozwojowi. super!)) Ejdz, też nie będziesz miała daleko Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 14:28 aggu, jak to co za dużo to niezdrowo? chyba dopóki nie jest to wymuszone i na siłę i oprócz celów prokreacyjnych, sprawia również przyjemność to chyba jest ok? a jeśli chodzi o ten basen, to mówisz o warszawiance? Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: owu i mycha 26.07.04, 14:34 qiciaq, to chodzi o chłopaków!! Muszą być silni, żeby doszło do zapłodnienia Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 14:36 znaczy się ich robaczki muszą być w pełni sił, oki już łapię, ale już sama nie wiem w co wierzyć, i tak źle i tak nie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 14:37 karolu, chodzi o to, ze jak się staramy o dzidzię, to nie powinniśmy się kochać codziennie, najlepiej zrobić sobie 5-dniową przerwę tak do 9ego dnia, a potem góra co drugi dzień próbować... plemniki muszą dojrzeć i odpowiednio się rozwinąć, żeby było ich wystarczająco dużo i żeby były wystarczająco silne. Te wieści potwierdził ostatnio mój gin, GÓRA co drugi dzień... niestety. Mi się to też nie podoba, no ale cóż, można się te parę dni poświęcić nie, nie mówię o warszawiance, tylko o apartamentowcu "pod orłem" obok metra wilanowska. Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: owu i mycha 26.07.04, 14:45 dzięki za wyczerpujące info! "pod orłem" - moi znajomi mają tam mieszkanie, fajnie może będę mogła tam przychodzić z moim dzidziusiem, a może wystarczy się tam poprostu zapisać i wstęp jest wolny tzn. nie trzeba tam mieć mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: owu i mycha 26.07.04, 14:50 karolu, tam jest typowy basen dla niemowlaków od 2ego miesiąca życia ze specjalnymi zajęciami, czyli na pewno się płaci, jak wszędzie. Ale co i gdzie i ile to będę pytać, jak już zajdę Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: owu i mycha 26.07.04, 15:16 Milego popoludnia i wieczorku arosko! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Pa pa 26.07.04, 15:37 Pa pa Arosko Oj, dopiero teraz mogłam usiąść do kompa Witam Cię Karolciu!!! Wydrukuj sobie listę Prawie każda z nas na początku się gubiła Ja chyba nie mam żadnych objawów na owu...albo poprostu nie wiem, że mam Nigdy raczej nie obserwowałam cykli. Są bezbolesne i nieregularne 28-35 dni. A o basenie też myślałam. Bardzo mi się podobały zdjęcia takich maluchów w wodzie Sama nie potrafię pływać Już nie pamiętam o czym pisałyście jeszcze... Justi Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Pa pa 26.07.04, 15:45 justi, dzięki za radę z tą listą... ja też za chwilę znikam, nareszcie do domku, pierwszy dzień w pracy po urlopie jest straszny, ale dobrze, że was znalazłam, od razu mi lepiej poza tym nie zamęczam znajomych opowiadaniem o swoim cyklu itp., moje koleżanki są na innym etapie i nie planują jeszcze potomstwa, a ja ciągle swoje... znowu dostałam okres...itp., itd... pozdrawiam was wszystkie gorąco i do przeczytania jutro, papa Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Pa pa 26.07.04, 17:19 Rozumiem, że wszystkie się do domu posypały To i ja uciekam) Do jutra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: owu 26.07.04, 13:07 Ja nawet jeżeli mam (czyt. miałam) jakieś oznaki owu, to i tak ich nie potrafiłam rozpoznać)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: ale mama! 26.07.04, 12:57 Zajrzyjcie tu: info.onet.pl/953050,69,item.html Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: ale mama! 26.07.04, 13:00 Już to czytała w piątek, w głowie się nie mieści! Dzieci rodzą dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Info od MYCHY:-)))) 26.07.04, 12:51 Aggu, dokładnie... Tak jakoś samo przyszło z tym numerem komóry Jestem już chyba uzależniona od telefonu) Właśnie napisała jakie miny mieli jak zobaczyli koperty Jej mężczyzna życia (nie znam imienia) był tak zdziwiony, że zastanawiał się czy pracuje u nich jakaś Magda, hahaha. Prawie się posikałam, jak to przeczytałam))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Abielko, wszystkiego NAJ!!! 26.07.04, 12:04 He he...faktycznie...a moja siostra też Ania, ale teraz w Anglii, a prezencik już dawno dany))) Abielko...oczywiście życzę Ci dzidziusia za pierwszym razem jak tylko spróbujesz))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 12:04 Kulinarnych doświadczeń nie mam zbyt wiele, jedliśmy głównie u tych znajomych u których spaliśmy, ale też było pyszne. Ostatniego wieczoru byliśmy w piwiarni w Ettlingen, gdzie podają piwo warzone na miejscu, nazywało się Vogel, było niepasteryzowane i wygląd miało nienajlepszy, ale smak super do tego jedliśmy flammkuchen - bardzo dobre. Aaaaa i na sushi byliśmy w japońskiej restauracji w Karlsruhe - ciekawe doświadczenie, ale chyba nie będę fanką tego dania. Lody też były pyszne... W ogóle fajnie było, szkoda że tak krótko, byłoby jeszcze co zwiedzać. Ale mam nadzieję, że tam jeszcze wrócimy Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 12:11 dziękuję wszystkim za ciepłe przyjęcie!!! Gratuluję z całego serca posiadaczkom fasolek i trzymam kciuki za przyszłe posiadaczki. Na razie trochę ciężko mi się zorientować kto jest kto, ale postaram się często do was zaglądać i pewnie szybko się nauczę. Dopisałam się już na listę i mam nadzieję niebawem dodać do niej nowy opis --> qiciaq, karolina, wawa, 24, fasolka od... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 ANNY i inne 26.07.04, 12:19 Abielko wszystkiego najlepsiejszego!!! Innym Annom, które chcą do nas dołączyć również oraz wszystkim tym, które czytają nas, ale się nie ujawniają!!! Witam również nową foremkę (mialo być imiennie, ale muszę nauczyć się Twojego nicka "kiciaku" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: ANNY i inne 26.07.04, 22:04 Dołączam się do życzeń dla wszystkich Aneczek. Spełnienia najskrytszych marzeń... Ja dziś obchodzę 7 rocznicę"poznania"mojego męża.Mam nadzieję ,że świętowanie bedzie owocne Witam serdecznie nową fasolkę - qiciaqa Pozdrówki GaBI Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 26.07.04, 22:08 hej dziewczyny jestem z moim Yagoolarem na etapie zalewania foremki. marze zeby sie udalo. Jutro robie testy, w ub miesiacu nic nie wyszlo - okazalo sie ze cykl mi sie skrocil z 28 do 24 dni i obsuwe mielismy calkiem niezla...ale ile bylo zabawy. Gratuluje wszytskim ktorym sie udalo i trzymam kciuki za wszytskie ktore probuja ;. A powiedzcie czy jesli doszlo do ... przed jajeczkowaniem to potem sie czuje jak jajo sie przesuwa??? Tak mi sie marzy nasza Zielonooka ... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Hej;)))))))) 27.07.04, 07:52 Cześć Dziewczynki...trochę popsuła się pogoda...no i może mój humorek...ale to chyba napięcie przed @... Buziaki)) Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 08:31 Witam cieplutko i słonecznie, bo pogoda rzeczywiście barowa Ale przynajmniej nie jest mi smutno, że wróciłam już z urlopu Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 08:33 Wiemy, wiemy...nam też nie było żal tu siedzieć jak wcześniej pogoda była kiepska...ale ja po weekendzie jadę na krótki urlopik, więc musi się poprawić)))))))))))) A jak tam starania?)) Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 08:43 aroska, podobno od weekendu znowu ma być ładnie a starania niestety bez zmian, high time będę miała około 15 sierpnia, więc narazie zbieramy siły i według zaleceń dziewczyn oszczędzam mojego mężczyznę a wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że nasi znajomi spodziewają się drugiego dziecka! mają już roczną córeczkę, nie mieli problemów ani z pierwszym ani z drugim dzieckiem, jest dla nas nadzieja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 08:57 Cześć dziewczyny!!! Usypiam... Nie wiem co się dzieje, czy to kwestia pogody, ciśnienia czy po prostu zmęczenia, ale przykładam głowę do poduszki i zasypiam) Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:00 ejdz, to gdzie ty jesteś szczęśliwa kobieto, że możesz przyłożyć głowę do poduszki? Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:05 Chyba za duży skrót myślowy zastosowałam) Usypiam teraz, bo się nie wyspałam. A z poduszką to niestety tylko wieczorem... Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:09 no to oby do wieczora może jakoś przetrwamy, ja mam strasznie dużo prcy po urlopie to pewnie jakoś mi zleci... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Hej;)))))))) 27.07.04, 09:16 Witam Ja głupia myślałam, że jak zajrzę do Was 9.12. to może będę pierwsza ))) A ty od rana tyle pościków Melduję, że przesyłkę do Mychy wysłałam wczoraj wieczorem )) Karolciu jak to dobrze, że się odzywasz, bo często foremeczki odzywają się a później znikają Pewnie myślą, że u nas to jakiś "paczki" ;D A przecież im więcej się pisze tym bardziej my możemy poznać nową osobę Same też się tak poznawałyśmy Witam oczywiście nową foremkę, która planuje zielonooką dzidzię Jestem po wizycie u ginki Dostałam taki słabiutki antybiotyk, bo jeśli jest jakakolwiek możliwość bycia w ciąży (a starliśmy się, oj staraliśmy) to ona nic więcej nie może mi zaoferować Tak więc od środy nowa dziesięciodniowa walka z bakterią!!! Justi Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:20 justi, już czuję się członkini klubu bardzo sympatyczna atmosfera tutaj panuje! powodzenia w walce z bakterią, trzeba twardym być nie miętkim agnesp76, w Łodzi niestety nie znam żadnego fryzjera, jestem z wawy i tutaj mogłabym ci polecić Panią Iwonkę ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 09:22 Agnes ja mogę ci coś polecić. Piotrkowska 224 obok salonu Toyoty. Sama tam się ścinałam i prostowałam sobie włosy. Polecam. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx do Agnes 27.07.04, 09:49 ul.Piotrkowska 224/226 Salon Goldwell'a nr te. CHYBA 636-35-84 ale to numer od solarium, które też tam jest. Jeśli chcesz wiedzieć na 100% zadzwoń na informację Co do cen to nie mam pojęcia robili mi włosy za darmo, bo facet mnie zaczepił jak wychodziłam tam z solarium i spytał czy chce mieć proste włosy. Ja oczywiście bez wahania zgodziłam się. Mieli szkolenie z nowego produktu dla fryzjerów i potrzebowali dziewczyny z kręconymi włosami Potem jeszcze poszłam na jeszcze jedno szkolenie z cięcia włosów. Jestem suuuuper zadowolona biorąc pod uwagę, że przez 10lat miałam taka samą fryzurę i paskudne falujące włosy. Teraz mi pocieniowali i wyprostowali, ale długie włosy mam ciągle i jestem bardzo zadowolona Pocieniowane mam te włosy z wierzchu, a reszta jest długa do...powiedzmy zapięcia stanika Pół życia męczyłam się z prostownicą do włosów, albo prostowałam suszarkę zresztą na jednym zdjęciu widać co wilgoć zrobiła z moimi włosami bleee ...a ja jak zwykle eseje pisze... Rozpisana Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: do Agnes 27.07.04, 09:54 Co do baleyaga to już się mnie nie pytaj bo ja ostatni raz farbowałam włosy jak miałam 15lat i zrobiłam się na błąd i nienawidziłam jak później miałam okropne odrosty, bleeee. W ogóle jestem przeciwniczką farbowania włosów. Latem mam takie pasemka, że ludzie się pytają czy robiłam baleyage Teraz też mam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: do Agnes 27.07.04, 09:55 Cześć))) Pogoda się schrzaniła... Trudno. Moja kuzynka urodziła wczoraj córeczkę. Czują się dobrze Poród trwał 1,5 godziny - tzn. o 14:30 wyruszyli do szpitala a ok. 16 urodziła)) Szczęściara Może to rodzinne))) Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: do Agnes 27.07.04, 10:01 agusik, gratuluję kuzynce i trzymam kciuki, że to rodzinne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu do wszystkich 27.07.04, 10:07 justi, to tak, jak z mojego rudzielca robi się blondyn latem, tyle że tego lata za mało do tego słońca agusik, ale suuuuuper! Mam nadzieję, że to rodzinne. A można jakoś wstąpić do Twojej rodziny?)) Dzisiaj nam powiedzieli, że chatka będzie na 4 kwartał 2005, czyli powiedzmy, początek 2006, bo zawsze są obsuwy. Rozumiem, że latem 2006 przyjeżdżacie do mnie na parapetówę na tarasie i przy okazji roczek mojej żabci? Karolu, ja na razie piję, bo my zaczynamy starania we wrześniu. Ejdz, co do Twojego planowania, to ja mam chyba podobnie - mój mąż sika ze śmiechu, bo już przestałam jeść sery pleśniowe i tym podobne rzeczy i myję sałatę jak głupia z każdej strony, żeby toxo nie złapać Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Hej;)))))))) 27.07.04, 12:36 helo dziewczyny.. dzieki za mile powitanie Zobaczymy co z ta Zielonooka wyjdzie, dzis test pokazal tylko JEDNA kreske . Rycze od rana. tygi GG 3560825 Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 27.07.04, 08:34 Witamy nową foremkę!!! I ja witam wszystkich) Muszę Wam powiedzieć, że niedługo zniknę na czas jakiś (urlopik), ale jak będę w domku to do Was zajrzę co jakiś czas. W sobotę wybieram się na wesele i mam w związku z tym problem - co z włosami (taki chyba typowy nasz kobiecy problem). Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 27.07.04, 08:42 A jakiej długości masz włosy...proste czy kręcone...grzywka czy nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 27.07.04, 09:08 Mam ciemne włosy długość do szyi (tu gdzie się głowa zaczyna, nie do ramion). Bez grzywki. Kręcone nie są, ale proste też nie - tam się zakręcają, gdzie im wygodnie. Myślałam, żeby podciąć - tak nierówno, z zewnątrz krócej i balejaż (tylko tutaj wizje kolorów mi się zmieniają). Wczoraj wybrałam się do fryzjerki - chciałam, żeby mi coś doradziła i szczęście w nieszczęściu spotkałam ją na ulicy i powiedziała, co by za tydzień przyjść, bo się przenosi, dostałam nowy adres, ale to już będzie po weselu ( Jeszcze mam plan wybrać się do fryzjerki, która strzygła ostatnio moją siostrę, ale po wczorajszym jakoś się zniechęcam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Mój poprzedni post był do aroski 27.07.04, 09:10 ale może Wy też coś doradzicie Przed chwilą mój kolega spytał nad czym ja tak pracuję, bo mu wstyd, że on tam coś grzebie, a ja od samego rana stukam i stukam ) Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Mój poprzedni post był do aroski 27.07.04, 09:14 agnesp76, przepraszam a skąd jesteś, bo nie pamiętam? a tak sobie myślę, że jak masz ciemne włoski to taki troszkę jaśniejszy, delikatny baleyage będzie fajny, np. taki ciemny, złoty blond. a jeśli chodzi o strzyżenie, to możesz je po prostu jakoś fajnie wycieniować... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:18 Napiszcie mi czy w Waszych miastach jest taki salon fryzjerski (i kosmetyczny) Laufer. W Łodzi są dwa, ale ciekawa jestem, czy są też w innych miastach i czy chodzicie do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:31 W Wrocławiu nie mam pojęcia...znam tylko Laurenta, ale jest cholernie drogi...nie opłaca się... A do fryzjera to ja chodzę zawsze po znajomości))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:43 agnesp, jeśli chodzi o Łódź, to mam tam swoją fryzjerkę, ale na wesele ją nie polecę. Ostatnio byłam, pokazywałam jej na 3 zdjęciach co chcę (jaką fryzurę) i zrobiła zupełnie inną. Na co dzień (czytaj raz na m-c) czesze bardzo ładnie) Poza tym mam pewną sugestię... Miałam baleyage, taki stonowany... Ale odkąd zaczęły się starania, przefarbowałam na kolor jak najbardziej zbliżony do naturalnego, bo w ciąży nie powinno się farbować. Mój M się ze mnie śmieję Że ja taka zaplanowana jestem) Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:46 ejdz, z tym farbowaniem w ciąży, to jakieś przesądy, też tak kiedyś słyszałam ale później rozmawiałam na ten temat z ginekologiem i moja koleżanka, która wtedy była w ciązy też rozmawiała ze swoim, przecież nie farbujesz włosów łonowych... a profesjnalne farby nie są tak bardzo toksyczne, a tym bardziej baleyage... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 09:54 Hej, kochane haha, justi, ja tez się łudziłam, że może będę pierwsza, ale już z kwadrans zabrało mi odczytanie Was)) Trzymam kciuki, żebyś bakteryjkę jak najszybciej wybiła, ale to tak w ramach czyszczenia domku fasolce, która już tam jest Agnes, a może idź na prostowanie??? Ja mam chyba identyczną długość (kurka, kiedy w końcu wstawię Wam zdjęcie??? mąż mi zeskanował, ale do mnie doszły kropki...), tyle że ciemny blond i też mi się kręcą jak chcą, natomiast uwielbiam jak mi je prostują prostownicą, zupełnie inaczej wyglądam tak elegancko a nie, jak na co dzień, każdy w inną stronę Karolu, no nie mogę, ale chyba przerwy do 15 sierpnia nie zamierzasz robić??? Jakieś próby generalne by się przydały a my dzisiaj rano podpisywaliśmy ostateczną umowę na nowe mieszkanko)) Ale jestem happy Całuję Was na lekkim kacu, bo wczoraj mieliśmy znajomych na kolacji i przynieśli takie fajne winko Porto, które ma dość sporo procentów agusik, mnie codziennie podziwiają za nawał pracy Tyle że ja piszę do Was i tłumaczę prawie jednocześnie, więc nie mam aż takich wyrzutów sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:00 aggu, do 15 to byśmy chyba wyszli z wprawy dzisiaj rano przed pracą troszkę ćwiczyyliśmy , ale teraz dwa dni przerwy, wszystko według zaleceń gratuluję tej umowy, kiey odbieracie klucze? łobuzie, uważaj z tym alkoholem, ja to na wszelki wypadek nie piję wcale, bo kto wie, może rośnie we mnie jakaś niespodzianka... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:03 Witam was szybciutko zanim pojade na rehabilitacje i wyciaganie szwow Brrrrr Agnes chyba ci wiele nie poradze. ja mam beznazdiejne krecone wlosy, do tego trzy na krzyz, ktore zapuszczalam ponad 10 lat. No i w kwietniu po wielomiesiecznych namyslach zdecydowalm sie obciac i jestem zadowlona - mam pocieniowane i duuzo krotsze i mi sie o wiele lepiej ukladaja. Poza tym w zyicu nie farbowalam, bo mi sie latem belayage naturlany robi od slonca i wiatru. No i jestem blondynka)) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:05 aggus, dokladnie ten sam problem mam! kazdy lok w inna strone i inaczej skrecony, prostowanie to walka z wiatrakami ale jak sie z niami wreszcie pogodzilam zaczely sie jakos lepiej ukladac. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:06 Karoluś lampka czerwonego wytrawnego wina jest nawet wskazana Zawiera coś tam na anemie...żelazo? chyba tak. Abielka by wiedziała A i troszkę piwa nie zaszkodzi ponieważ oczyszcza organizm, bo jest moczopędne. Wszystko jest dla ludzi, byle nie w nadmiarze Abielka się nie odzywa pewnie zaszalała z M wieczorem i teraz odsypia ;D Agguś to powinnaś mieć dzisiaj humorek rewelacyjny, a tu zdaje się że rano pisałaś, że popsuł się razem z pogodą Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Sprostowanie 27.07.04, 10:09 Przepraszam, ale z rozpędu napisałam że na żelazie w winie będzie się znała Abielka, a miało być Aroska. Przepraszam bardzo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:13 Justi, nie zapominaj, ze ja tez nie moge odzlaowac, ze na medycyne nie poszlam, a zelazo ci potwierdzam, bo sama mialam anemie) Ostatnio w ramach zaintersowan doklandie przestudiowlam przebieg mojej operacji i jestem zla, ze nie mialam znieculenia w kregoslup i nie moglam sledzic operacji Agusik, wypytaj kuzynki jak to sie robi, zeby rodzic 1,5 godz?????? Justi, z M. nie zaszalalm, bo dalej biedak polamany Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:15 Lampka wina w ciąży od czasu do czasu nie zaszkodzi...a nawet jest dobra na krew))))))))) A ja mam proste włosy jak drut i zawsze chciałam mieć kręcone...na szczęście już mi przeszło))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Prostowanie włosów 27.07.04, 10:20 Ja jak dowiedziałam ile kosztuje taki zabieg prostowania na długie włosy to prawie padłam tam trupem...700zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Matko bosko...Toż to ja troszkę więcej zarabiam... Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:22 Abielko...jak połamany...co mu jest?? Agusik...ale Twoja kuzynka miała szczęście...chyba nie można nawet sobie wymarzyć takiego porodu...he he))))))) Ja bym chciała podczas porodu zostać jak najdłużej w domu, żeby w szpitalu spędzić minimum...oczywiście jak wszystko byłoby ok)) Justi..a Abielka też marzyła o medycynie..jak ja...he he))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:23 Arosko - no cos mu weszlow krzyz i ma tak zwany heksenszus Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:16 justi, a co Ty się tak dzisiaj mylisz we wszystkim? )) podejrzane... Fajny poranek musiałaś mieć Ja mam oczywiście humorek rewelacyjny, to chyba agusik coś narzeka na humorek dzisiaj. Mam nadzieję, że już lepiej? Jak ja będę w ciąży, to co 5 minut będę Wam meldować inny humorek A! Zapomniałam się jeszcze pochwalić, że od jakiegoś miesiąca codziennie do kolacji wciskam mężowi w łapkę 1000mg wit.C, czyli dwie wielkie kapsułki, do tego 1 multiwitaminę. I on to grzecznie popija)) Wczoraj znajomym wyszły oczy z orbit, bo po kolacji grzecznie wstałam, wyjęłam tabletki i dałam rudzielcowi z hasłem "zasilamy chłopaków" Nawet się zainteresowali i była dyskusja, kto powinien co łykać i ile I przy okazji zrobiło się smutno, bo oni zaczęli opowiadać o swoich znajomych, z który 2 pary niedawno adoptowały dzieci, bo po licznych próbach i badaniach wyszło, że im nie wyjdzie... A kolejni po raz któryś tam podchodzą do in-vitro... Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:20 aggu, a ja mam znajomą, która też nie mogła mieć dzieci, adoptowali z męźem dwójkę, a teraz skończyła 40 lat i spodziewa się dziecka, jest w czwrtym miesiącu, lekarze nie dawali im żadnych szans a tu taaaakaaa niespodzianka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:21 wow, spadające wodospady, o kurka! tego jeszcze nie grali O zakładzie w wola parku słyszałam masę dobrego, tez o kosmetyczkach i manicurzystkach, to ten sam zakład? no nie, bez przesady, czasy wypijania butelki wina na głowę już się dawno skończyły!... Było nas 4 osoby i poszły ledwo 2 butelki. Abielka, no nie mogę, jak ja bym zobaczyła takie kolano od wewnątrz, to by musieli całą brygadę od kolana zagonić do masażu serca Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:22 aggu ale buchnelam smiechem. Moj M. ma podobne reakce a ja biedaka sila zaciagnelam do komputera i kazalam porownywac rysunek z moim kolanem a potem mu zaczelam czytac przebieg ale musialm pzerwac, bo on juz prawie mdlal Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:29 no, dokładnie tak samo! Andrzej co jakiś czas mi wspomina, w jakiej to operacji (na otwartym sercu) by chciał uczestniczyć i jak mi zaczyna opisywać (bo jego to pasjonuje, też taki niespełniony lekarz), to ja powoli widzę mroczki przed oczami... Ale ja to jestem wyjątkowo uczulona na widok krwii, nie mogę patrzeć, jak mi pobierają, bo odjazd natychmiastowy Justi, skąd Ty wytrzasnęłaś tą cenę??? Mi moja fryzjerka prostuje za darmo, jak mam ochotę po ścięciu wyprostować... Nie mówiąc o tym, że chciałam kiedyś kupić sobie przez nią taką profesjonalną prostowaczkę i to ustrojstwo kosztuje 900zł. Trudno, żeby po jednym zabiegu zwracał im się koszt całości... A co do tabletek, to masz rację, chyba mojemu dołożę do kolekcji folik, ale znając jego, od razu zauważy, że ma jedną tabletkę więcej i będzie 100 pytań do. Ale łyknie, a to najważniejsze On się i tak najbardziej śmieje ze mnie, bo ja co prawda łykam jedną tabletkę, ale za to różową)) Teraz łykam Maternę. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:33 Aggu a to ja patrze, czy dobrze wkluwaja))) Ja nie prostuje wlosiarow, bo mam ich tak malo, ze potem wygladam lyso. A moj swego czasu folik tez lykal, a teraz temat dzieci odszedl na durgi plan wiec ani go nie molestuje do lykania Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:36 Mój nic nie łyka...za to planujemy badanko...za jakieś 2-3 dni..więc teraz abstynencja(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Agguś 27.07.04, 10:38 Mnie wyprostowali na stałe tzn dopóki nie odrosną Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Agguś 27.07.04, 10:41 aaaa! to już rozumiem, justi! I to ma sens, bo mi jak prostują, to mam na parę godzin Aroska, trzymam kciuki za badanie chłopaków. Przebierasz się za pielęgniarkę? Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:20 no jestem, byłam troszkę zajęta, właśnie gadałam z tą koleżanką o której pisałam wcześniej, z tą co spodziewa się drugiego dzidziusia, jest już w czwartm miesiącu, suuuuuuuuper, ale się rozczuliłam, już się umówiłyśmy na spacerowanie z dużymi brzuszkami, tylko mam spore zaległości niestety... superowo, już niedługo się spotkamy, pogłaszczę brzuszek i może się zarażę????!!! chyba że się zaraże od was przez net, ciężarne foremki !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:24 staram się trochę pracować, ale odkąd wczoraj do was zajrzałam, ciężko mi to wychodzi... ale za to jest bardzo przyjemnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:26 Fajnie qiciaq, że ci się podoba Ja też się uzależniłam Próbuję M namówić na necik w domku przed jego wyjazdem, ale nie wiem czy zdążymy i czy finansowo podołamy... Bo budżet nam już strzelił( Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:30 fajnie... spacerki z przyjaciółkami z brzuszkami. Ja się bardzo cieszę,że Was mam, bo jakoś po wieloletnim snuciu marzeń, jak to będziemy się starać jednocześnie, żadna moja psiapsiółka nie będzie zachodzić w najbliższym czasie No, jedna, ale ona teraz mieszka daleko,daleko, więc ze spacerków nici. Namawiam, namawiam i nic! Ejdz, a jak tam mebelki? Zamówiłaś? Obdzwoniłaś różne salony? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:40 jasne, Karolu, koniecznie! Jeszcze Ejdz jest - też Warszawianka i Idid, ale ona teraz jest na wakacjach. Ulala, już się nie mogę doczekać tych spacerków z Wami i z brzuszkami)) Miejmy nadzieję,że za rok będzie ładna wiosna Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:41 na wiosnę, to będziemy już miały wieeelkie brzuszki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx uzależnienie forumowe :) 27.07.04, 11:34 Ja już jestem przerażona co to będzie jak wyjadę na tydzień w góry Pewnie będę latała po Krupówkach w poszukiwaniu kawiarenki internetowej, hihihihi Zbieram się do drukowania gwiazdy No właśnie, Calla gdzie jestes? Odezwij się i opowiedz jak tam brzusiu Czekamy na wiruski ciążowe Dobrze, że Agusik jestes z nami, ale zawsze fluidki z dwóch źródeł to lepiej )) Ejdz ja namawiała mojego M przez 2 miesiące na necik Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: co jest, Karola? 27.07.04, 11:32 qiciaq napisała: > staram się trochę pracować, ale odkąd wczoraj do was zajrzałam, ciężko mi to > wychodzi... ale za to jest bardzo przyjemnie!!! my już to przerabiałyśmy i przerabiamy nadal ) U mnie dokładnie to samo, a chcę urlopu!!! Muszę różne rzeczy przygotować i mogę iść na urlop, tylko z Wami trochę mi ciężko to wychodzi ) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Agguś 27.07.04, 10:47 Ja niestety dzisiaj za Wami nie nadążam... Dlatego czytam ale się nie odzywam... Jestem strasznie śpiąca, pomimo tego, że śpię nawet popołudniami... Nie mogę się doczekać urlopu, juz nie chce mi się siedzieć w pracy... W dodatku mam dzisiaj wąską spódniczkę i obcisłą bluzeczką - taką tylko do pasa i niesamowicie widać, że mój brzuszek już nie jest płaski... Nawet nie potrafię go wciągnąć, bo cos mi chyba mięśnie brzuszka zanikają)) Użalam się od rana a mój mąż cały czas twierdzi, że to na pewno będą bliżniaki i nawet nie zaprzecza, że przytyłam... W końcu zawsze chciałam być grubsza... Sorki, że dzisiaj marudzę... PS: Zapytam kuzynkę o sposób na szybki poród i na pewno Wam opowiem Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: uciekam 27.07.04, 10:49 Dziewczynki to ja uciekam na rehabilitacje i sciaganie szwow. Bede po poludniu, papapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: uciekam 27.07.04, 10:50 agusik, super, że tyjesz pogłaskaj brzusio ode mnie abielko, trzymaj się dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: uciekam 27.07.04, 10:53 Agguś... pogłaskam...)) Jedyny plus to, że mam pretekst żeby pójśc na zakupy)))))) A to zawsze poprawia mi humor)))))))))) Na samą myśl już mi lepiej No i dzięki Wam też oczywiście PS: Gdzie Calla? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: uciekam 27.07.04, 10:57 agusik25 napisała: > PS: Gdzie Calla? Może głaska swój brzuszek ? Pogłaskaj i od nas ) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: uciekam 27.07.04, 13:44 Jestem, cwale nie bolalo. Tylko takim nozykiem przeciela siostra szef i pinceta pociagnela i juz. Luizk. To rehabilitacja byla bardziej wyczerpujaca, ale moja rehanbilitantka bardzo mnie chwalila, ze robie szybkie postepy. A zwolnienie dostalam jeszcze do 3 sierpnia Tylko jazda samochodem nie jest jeszcze taka prosta, przy niektorych ruchach mnie jednak kolano bolalo. Ale nie narzekam, a teraz zabieram sie za czytanie postow! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Abielko i już po wszystkim :) 27.07.04, 13:57 A nie mówiłam Zero bólu. Miałam ściągane szwy i bardziej się bałam, że tym nożykien, a raczej brzytwą zahaczy mi o skórę, bo robił to tak szybko A więc jednak możesz sie lenić jeszcze tydzień Justi Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Abielko i już po wszystkim :) 27.07.04, 14:07 Justi, nie dostałam maila Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx takie tam... 27.07.04, 10:59 Agusik co to taka dzisiaj markotna jesteś? Czyżby pierwsze oznaki ciążowych zmian humoru A brzusio suuuper, że rośnie Napewno wyglądasz fajnie z malutkim brzusiem Odemnie też go pogłaszcz I poproszę bardzo o ładny uśmiech specjalnie dla mnie! DD Abielko czekamy na Ciebie i twoje kolanko Karolciu, nie przejmuj się ja czasem też nie nadążam z czytaniem i się gubię Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: takie tam... 27.07.04, 11:05 Karola, ja tez się gubię... Ostatnio to nawet często) Już mi lepiej Głaszczę brzusio Wielki uśmiech dla WasDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: takie tam... 27.07.04, 11:07 Agusik, pogłaszcz brzusio od nas wszystkich Przecież my matki chrzestne) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: takie tam... 27.07.04, 11:10 Wczoraj obejrzałam 3 krótkie filmy o porodach (naturalnym, w wodzie i cc). To był największy błąd mojego życia!!!! Agusik, pogratuluj kuzynce Ja też tak chcę!!!!! Wiecie co mnie przeraża?? Po porodzie ilość sms-ów, które będę musiała (czytaj chciała) wysłać)) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx do Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:10 Moja koleżanka czesze się na Widzewie u takiej młodej fryzjerki Marzenki. Baaardzo ładnie była uczesana na własny ślub. Ja bardzo rzadko chodzę do fryzjera, ale jak następnym razem będę się wybierała (pewnie znowu za kilka lat ) to napewno tam zajrzę. Tylko nie znam numeru telefonu. Mogę go zaraz zdobyć, ale musze wiedzieć czy jesteś zainteresowana Widzewem, bo to w końcu kawałek drogi. Ceny są napewno bardziej przystępne niż w Salonie Goldwella a ta moja koleżanka czasze się tam już trochę czasu właśnie na wesela Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:28 Widzew to dlamnie zdecydowanie za daleko. Dzięki za wszystkie rady) Ja kiedyś też nie chadzałam do fryzjera, bo albo miałam długie albo mi tata podcinał, ale kiedys wpadłam na pomysł na obcięcie i teraz trzeba co jakiś czas. Juz próbowałam zapuścić, nistety moje włosy są cienkie i rzadkie, mnóstwo mi wypada i póki są krótkie (tak max. do brody) to jest ok, nawet wyglądają na gęste, a jak dłuższe - to już wiszą nieliczne strąki przyklejone do buzi - fatalnie. A z fryzjerem to wymyśliłam tak: po pracy pójdę do Laufera (do fryzjerki mojej siostry) i zapytam co mi radzi i albo się zdecyduję albo będę myśleć dalej. W Lauferze już się strzygłam chyba 2 czy 3 razy i ogólnie byłam zadowolona (ale u innych fryzjerek), ale wolałabym, zeby mi ktoś doradził konkretnie, bo zawsze ja mówiłam co i jak i one robiły. Chodziłam też tam z moja Kasią i mąż też chyba był (mamy nawet zniżkę 10%). Ale co z tego jak ja taka niezdecydowana, ach Że też ja nie mogę sobie zaplanować wcześniej tylko wszystko w ostatniej chwili! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:40 Jeszcze mi się coś przypomniało... Kilka lat temu (jakieś 5-6...) byłam na Piotrkowskiej u fryzjera Przemka - zmieniłam wtedy radykalnie fryzurę. A dodam, że poszłam z moją siostrą do niego przy okazji zakupów) Zaproponował mi fryzurę (krótką, a ja wielka przciwniczka krótkich włosów), nie byłam przekonana... Ale wyszło rewelacyjnie!!! Wszyscy byli zachwyceni, ze mną na czele) Podpytaj znajomych czy nadal jest na Piotrkowskiej, słyszałam, że jest dobry ( i potwierdzam na sobie - fakt, że był dość drogi), ale przeniósł się do innej bramy) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:44 Wiesz co Ejdz ten z Piotrkowskiej 224 też chyba Przemo...jakieś takie prześwity mam...młody, przystojny z ciemnymi włosami? Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:46 Te 5-6 lat temu był ufarbowany, więc nie wiem jakie ma naturalnie Ale młody i przystojny, a salon się nazywa właśnie U Przemka czy jakoś tak Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Agnes, fryzjerstwo c.d. 27.07.04, 11:48 I mam jeszcze jeden prześwit co do lokalizacji... Oczywiście nie wiem która brama, ale... zdaje się, że ta sama brama co Laurent - na przeciwko konkurencji Aż się zdziwiłam, bo jeden i drugi jest dużą konkurencją na łódzkim rynku) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Ejdz 27.07.04, 11:55 Suuuper tylko ja nie wiem co to Laurent... Jak mówiłam rzadko chodzę po fryzjerach Ale jestem także wielbicielka długich włosów jak ty Całe życie długie włosy i nie wyobrażam sobie siebie w krótkich Raz musiałam ściąć, jak miałam 12 lub 13 lat, bo mi się zapaliły od świeczki... i miałam opalone pół głowy. Było to na imieninach i jak goście zobaczyli, że mi głowa płonie to każdy, ale to każdy(ok.8osób) z nich złapał swoją szklankę z napojem i wylał mi na głowę ;D Dobrze, że nikt nie złapał z kliszek z wódką ;D I wtedy musiała się ściąć na króciutko - tzw. jeżyk Justi Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Ejdz 27.07.04, 11:58 Wiesz justi, aż tak krótkie nie były... Do dzisiaj żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia w dniu ścięcia...Pamiętam, że byłam zachwycona) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Ejdz 27.07.04, 11:59 ja nie tak znowu dawno nosiłam taki prawie jeżyk (może ciut dłuższe - tak na 2 cm) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu justi 27.07.04, 12:00 ja się tak kiedyś załatwiłam na cmentarzu, byłam z przyjaciółką, która nagle zaczęła mnie walić po głowie Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: justi 27.07.04, 12:04 hahahaha to musiało komicznie wyglądać a ty pewnie nie wiedziałaś za co cię biją DD Ja natomiast wygladałam żałośnie...z jednej strony włosy dłuuugie do pasa a z drugiej jeżyk, a na głowie strąki, bo powylewali na mnei słodkie napoje typu Cola, oranżada i jakiś sok Ejdz zdecydowałaś się już na jakiegos konkretnego learza z Damiana? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: justi 27.07.04, 12:08 Też miałam jeżyka...ale tylko w wieku 2 latek)))))))))))...potem stopniowo, ale już zawsze zapuszczałam...i teraz od lat mam długie...prawie do pasa)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: justi 27.07.04, 12:08 Justi, jaką ty masz pamięć!!!!! Jeszcze nie, na razie mi się nie spieszy... Koleżanka, która zachwalała jakąś panią gin, poszła na urlop, wraca w następnym tygodniu Wtedy ją zapytam. I pewnie się zapiszę Bo jakoś nie ufam swojemu, na żadne badania mnie nie wysłał, pytał czy robimy badanie, cytologii też nie zrobił... A może mam anemię (nie daj Boże!!!), nic!! Nawet badania krwi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: justi 27.07.04, 12:14 justi, to Ty musiałaś nieźle wyglądać! A ja tak, nie wiedziałam, dlaczego mnie wali, ale dzięki szybkiej interwencji miałam włosy z "do pasa" przycięte na "do ramion". Agnes, jezyk, wow... Ja całe dzieciństwo miałam krótkie włosy, czego moim córkom nie zrobię! Ejdz, ale rozumiem, że badania zrobiłaś i tak? No i pisz o tych mebelkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: justi 27.07.04, 12:17 Cóż, badań jeszcze nie zrobiłam... Przyznaję bez bicia M wyjeżdż na sierpień, więc wtedy zrobię - będę miała chwilę oddechu... A właśnie!!!! Wiecie, że mi się przesuwa zakończenie remontu i będę musiała się przeprowadzać bez mojego M!!!! Teście mają przyjechać i mi pomóc, mam nadzieję, że to przeżyję) Mebelki zamówione, przesunęliśmy ich dostawę w związku z powyższym, więc będą w przyszłym tygodniu... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu super;) 27.07.04, 12:19 Ejdz, super, poustawiasz wszystko po swojemu)) hihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: super;) 27.07.04, 12:22 Ejdz wysmarowałam do Ciebie mailika o Damianie )) na gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: justi 27.07.04, 12:27 Agguś ja nie pamiętam jak wyglądałam, ale jak się rodzina, która wtedy była na tych imieninach, schodzi to się do dziś ze mnie śmieją Wiesz taka rodzinna opowieść o biednym dziecku Ja to wiecznie taka biedna byłam, zawsze coś mi się przydarzało tyle, że ja nauczyłam się z tego śmiać. Nieźle cię musieli nawalać skoro uratowali taki kawał włosa ;D Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: justi 27.07.04, 12:29 jak byłam mniejsza, to tez mnie tata obcinał na chłopaka i byłam bardzo niezadowolona (na wakacje). Teraz Kasi też obcinamy na krótko - powód jest prosty - ona nie chce sie czesać, spinać czy związywać, wszystko jej wchodzi do oczu, a jak ogląda TV to wykrzywia głowę i zezuje - tak więc ma krótkie. A jeszcze mycie głowy - wiadomo, że jak dłuższe włosy to trochę więcej czasu zajmuje, a ona przy krótkich nie wytrzymuje - nie zdążę zmoczyć głowy, a ona już pyta, kiedy koniec. Jakby mycie głowy (calkowite, łącznie ze spłukiwaniem) trwało powiedzmy 10, no 15 sekund, to nie byłoby problemu ) Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Sprostowanie 27.07.04, 10:26 aggu, tam jest kilka zakładów, kosmetyczkę i manicurzystkę mają od niedawna, kosmetyczkę sprawdziłam, też w porządku... Camile Albane jest na drugim piętrze, obok bocznego wejścia do H&M i jubilera, w takim wąskim przejściu, wchodzi się najbliżej z górnego, niebieskiego parkingu, a na te spadające wodospady było 20% rabatu, daltego się zdecydowałam, często mają takie promocje... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Sprostowanie nr II ;) 27.07.04, 10:26 Łoj Agguś ja tu się muszę napocić, żeby do Was napisać to mi się tu wszystko myli )) Odpisuję na maile i boję się, że zamiast na forum to wysmaruję maila do klienta o owulacjach, fryzjerach i zasilaniu chłopaczków )) Ale były by jaja DDD Mojemu podsuwam folik Łyka i nawet się nie dopytuje po co i dlaczego taki grzeczny Justi Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:01 Ejdz, z tym farbowaniem włosów to według mnie kolejny przesąd, który nie ma za dużo wspólnego z rzeczywistością Może chodzi o to, że farby kiedyś były rzeczywiście żrące... Teraz nie są, a poza tym robiąc balejaż farba nawet nie dotyka do cebulek... no nie? Nie mam pojęcia o co chodzi z tym zakazem. Ja mam balejaż robiony od prawie 10 lat. A co do fryzjera, to mam swoją już "kumpelę" fryzjerkę i tylko jej daję się farbować. Ktokolwiek inny mnie ruszy, wychodzę pomarańczowaserio! Karolu, może kiedyś zwrócę się do Ciebie po namiary do Twojej fryzjerki z Wwy, bo to uciążliwe jechać do Gdańska farbować włosy i jeszcze tracić pół dnia u fryzjera... Justi, ja mam tak samo, wystarczy wilgoć w powietrzu, mam loki dookoła głowy, każdy w inną stronę, nawet po wyprostowaniu się nie trzymają. Mnie to wkurza do bólu, mój mąż to natomiast uwielbia... no cóż, dobrze, że w innych kwestiach nie mamy tak odmiennych pogladów Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:07 aggu, nie ma sprawy, mam tylko nadzieję, że Pani Iwonka nam nie ucieknie, bo w tym salone jest dość duża rotacja, to Camile Albane w Wola Parku na Górczewkiej. Byłam tam już parę razy i zawsze byłam zadowolona. Mają dobre kosmetyki i farbują fajnymi technikami. Raz miałam baleyage wenecki a teraz mam spadające wodospady, cokolwiek by to miało znaczyć, ale wygląda fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:11 kurczę, dziewczynki, ale się rozpędziłyście, nie nadążam... a z tym winkiem i piwkiem, to się zgadzam, że nie zaszkodzi w śladowych ilościach, ale ty pisałaś o całej butelce i kacyku(albo tak zrozumiałam) i aż się przeraziłam ja terz stosuję metodę podpijania, mój Marcinek ma piwko a ja małymi łyczkami... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:07 ejdz napisała: > agnesp, jeśli chodzi o Łódź, to mam tam swoją fryzjerkę, ale na wesele ją nie > polecę. Ostatnio byłam, pokazywałam jej na 3 zdjęciach co chcę (jaką fryzurę) i > > zrobiła zupełnie inną. Na co dzień (czytaj raz na m-c) czesze bardzo ładnie:- )) a możesz podać namiary? - ja to chcę takie cięcie na co dzień, tylko przed weselem ) - nie chcę czesania na wesele, bo wesele mamy w mysłowicach i jedziemy tam juz w piatek, wolę iść ze swoją zwykłą fryzurą, a tą chcę troszkę zmienić. > > naturalnego, bo w ciąży nie powinno się farbować. Właśnie dlatego chcę jeszcze przed zrobić (też w moich odcieniach). A druga sprawa to pojawiaja mi się siwe włosy i wymyśliłam sobie, ze jak zrobię balejaż to nie będzie widać ) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Fryzjerzy - inne miasta 27.07.04, 10:52 agnesp, ja jestem zadowolona Fryzjerka Wiola (są trzy fryzjerki, polecam Wiolę) 689-85-64, to jest na końcu Retkini (nie wiem jak ci to pasuje). W takim supermarkecie, kurcze nie pamiętam nazwy...Jadąc od dentrum po prawej jest leader price i to jest właśnie w tym budynku. Ps. Nie nadążam was czytać.... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 ejdz 27.07.04, 10:55 na końcu, to tam przy Smulsku? Popiełuszki - jeden jest Popiełuszki/Maratońska, a drugi gdzieś bliżej Kusocińskiego. A jeszcze jest DH Piaski, trochę wcześniej przy Wyszyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: ejdz 27.07.04, 11:03 Przy Popiełuszki) Widzę, że oblatana jesteś Czyżbyś mieszkała na Retkini?? Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: ejdz 27.07.04, 11:04 Na prawdę nie nadążam, zwolnijcie, bo mam masę pracy Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: ejdz 27.07.04, 11:08 ejdz napisała: > Przy Popiełuszki) > Widzę, że oblatana jesteś Czyżbyś mieszkała na Retkini?? nie, nie mieszkała, ale bywała w dawnych rozwiązłych czasach) Mam koleżankę na Smulsku. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: ejdz 27.07.04, 11:12 Moja siostra mieszka na Smulsku - na samym początku. A ja (jak jeszcze mieszkałam w Łodzi) mieszkałam na pograniczu Retkini i Karolewa ( na Bratysławskiej - tam tramwaje skręcają na Retkinię). Czyli trafisz... jeśli się zdecydujesz) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ejdz 27.07.04, 11:19 no to zaraz sobie będę mogła narysować mapę Łodzi,haha Ejdz, mnie kusiło parę razy, ale wolę nie oglądać... A co do smsów, to małżonek będzie słał. I do tego on ma służbową komórę A! Nie pisałam Wam o jeszcze jednej rewelacji - mój mąż jest święcie przekonany, że pójdzie ze mną na porodówkę z kamerą i będzie kręcić film...!!! No zwariował facet! Żaden argument nie trafia, dla niego to po prostu oczywiste!!! Na razie awantury nie robiłam, na to jeszcze będzie czas ja też mam dziś ciutek pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: ejdz 27.07.04, 11:12 Agusik..zakupki zawsze poprawiają humor...ja wczoraj kupiłam sobie super klapeczki)))))))))))) Abielko...trzymaj się dzielnie na tym zdejmowaniu szwów)) Agguś...badanie dopiero może czwartek-piątek (trzeba trochę odczekać)...a mężuś marudzi na tą abstynencję...a tak na marginesie...wysłałam C mailikia)) Wiecie co..chyba mam gorączkę....(( Odpowiedz Link Zgłoś
aroska porody... 27.07.04, 11:18 Ejdzi...chyba wiem, o których filmikach mówisz. One były nagrywane we Wrocławiu u mnie na Klinikach)) Ale na mnie nie zrobiły raczej wrażenia)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: porody... 27.07.04, 11:20 Powiem szczerze, że nawet nie wnikałam gdzie były kręcone... Ale to nacinanie krocza mnie przeraziła, brrrrr... Było słychać przecinanie... Do tego jęk tej kobiety... Muszę przyznać, że była najdzielniejsza! Nie krzyczała i ładnie współpracowała z położną) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: porody...filmy 27.07.04, 13:51 Tez wiem, ktore to filmy, takie z nozycami w roli glownej? Makabra. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx cisza 27.07.04, 13:48 No tak wysmarowałyśmy dzisiaj dokładnie 112 postów. A teraz wszystkie nadrabiają w pracy zaległości, co? Aniu nie wolno u nas płakać. Trzeba mieć głowę wysoko uniesioną i cieszyć się z tego co jest tak jak rozmawiałyśmy No, a Calla się nic nie odzywa Justi Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: cisza 27.07.04, 14:10 ...ale widzę, że znowu nabieramy rozpędu!!! trochę już dzisiaj popracowałam, teraz czas coś zjeść, za chwilę wracam... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: cisza 27.07.04, 14:18 Dobrze, że się dzisiaj nie rozpisujecie) Bo ja jestem strasznie śpiąca i próbuję skupić się na pracy. To co zazwyczaj zajmowało mi 5 minut teraz robię chyba w 15 lub nawet dłużej(( W dodatku jak się pomylę to dopiero będzie... Jestem już po obiadku) A wszystkim przed przekąską lub w trakcie życzę smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: cisza 27.07.04, 14:30 Czesc dziewczyny, jestescie niebezpieczne dla mojej ciazy.Siedsze tu od 2godzin i nadrabiam zaleglosci. I glodna sie zrobilam ale przeciez nie moge przerwac. Zaglodzilyscie mi dziecko) Tak to jest wyjechac na krotki urlopik... Witam tez nowe foremki. Fajnie, ze sie przylaczacie do nas. Sylwia, czy na pewno testu nie zrobilas za wczesnie bo ja tez tak mialam a potem sie okazalo ze owu mialam w 19dc. Teraz 12 tydzien. Moze jeszcze nie wszystko stracone. Sprawdz. Musze sie wam pochwalic ze zaczela mi sie przyjazn z kibelkiem. mialam juz 3 wizyty. Da sie przyzwyczaic... Pozdrawiam brzucho od cioc i ciocie od brzucha. ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: cisza 27.07.04, 14:31 Qiciaq fajnie, ze sie tak intensywnie do nas dolaczylas)) Aggus ja odpisze za chwile, bo musze mamie zdac telefoniczna relacje ze sciagania. Agusik humorek mam nadzieje juz lepszy?? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: cisza 27.07.04, 14:47 Calla no proszę to malutki urlopik sobie sprawiłaś A o wizytach w kibelku mi nic nie mów, bo to mój największy koszmar ciążowy Nieśpię przez to po nocach I leć szybciutko coś zjeść Dzięki brzusio za pozdrowienia )) Ejdz nie wiem czemu nie doszło ejdz@gazeta.pl , tak? Zaraz sprawdzę czy mi może wrócił. Justi Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: cisza 27.07.04, 14:58 dziękuję abielko i witam callę, miło mi poznać a raczej przeczytać, pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: cisza 27.07.04, 15:26 no to żegnam się z wami na dzisiaj, dziewczynki!!! pozdrawiam i do jutra, papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: cisza 27.07.04, 15:34 Tak na marginesie to chciałam jeszcze napisać, że fajnie sobie tak z Wami rozmawiać)) Od razu człowiek ma lepszy humor Wpisałam się na wątek marcowy, ale tam rzadko kto zagląda 2-3 wpisy dziennie... Ale w żadnym wypadku nie zamierzam stąd odchodzić Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: cisza 27.07.04, 15:31 Dla odchodzących PAPA))))))) Calla, dobrze, że do nas wróciłaś. Już myślałam, że masz dość naszego (czyt.mojego) zrzędzenia)) Skoro Ty dopiero teraz masz mdłości... to chyba jeszcze wszystko przede mną Moja mama opowiadała mi ostatnio, że jak się w Nią wdałam to też będę miała bliskie spotkania z WC(( Jest jeden plus tej sytuacji, jeżeli pójdę w ślady mamy to będe miała szybkie i łatwe porody) Co jak juz pisałam u nas rodzinne)))) Za marzenia nie karają Abielko, dziękuję, humorek mam już lepszy Cały czas myślę o tym, że za pół godzinki pójdę do domku i będę mogła się zdrzemnąć. To mnie trzyma przy życiu Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: cisza 27.07.04, 15:37 Agusik jak tam rodzice? Wydzwaniają do Ciebie i pytają się cały czas jak się czujesz? Czy są dyskretni i cieszą się, ale nie wtrącają? )) Pewnie teraz dużo śpisz Masz jeszcze jakieś objawy? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: cisza 27.07.04, 15:45 Justi, spanie, spanie i jeszcze raz spanie Plus bardzo bolące piersi, które już mi urosły (ale to akurat nie problem). Rodzice na razie dają mi spokój... Ale ja musze dzisiaj wykorzystać moja mamę Chcę żeby ugotowała mi zupkę na obiadek, bo mam straszna ochotę a ja nie chcę eksperymentować)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 cd... 27.07.04, 15:50 I tak jak juz pisałam robi mi się widoczny brzuszek... Uważam, że to trochę za szybko, ale mój mężuś sie cieszy Mówi, że fajnie to wygląda. No i że w koncu jestem w ciąży więc musi być widać Tylko ja się troszkę boję żeby w pracy nie zorientowali się zbyt wcześnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: cd... 27.07.04, 15:52 agusik, suuuuuper! Niech rośnie Tzn, że dzidzia też rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: cd... 27.07.04, 15:58 Ejdz ma rację )) Rosnący brzusio to dobra oznaka )) Czyli w zasadzie narazie malutko objawów A zapachy? Podobno włącza się nadwrażliwość na zapachy Moja koleżanka miała tak wyczulony węch, że M nic nie mógł sobie ugotować w domu, bo ona odrazu rzygała Chodził na miasto, albo do mamy lub teściowej na obiadki Justi Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: cd... 27.07.04, 16:03 Jesli moge wtracic swoje 3 grosze o zapachach. Ja nie wchodze do lazienki tylko jak mnie juz pecherz boli, nie myje naczyn, nie otwieram lodowki, nie moge wytrzymac zapachu pasty do zebow ani antyperspiranta, nie moge wyjac z kosza rzeczy do prania i nienawidze chipsow. ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: cd... 27.07.04, 16:04 I moge czuc sie szczesliwa bo to wydanie minimalistyczne... ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: cd... 27.07.04, 16:10 No to Calla masz wybredny nos Kosz z brudną bielizną czy kibelek zrozumiem, nawet mogę zrozumieć antyperspirant, ale chipsy ))) A jak tam u ciebie brzusio? Rośnie? Justi Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: cd... 27.07.04, 16:16 Calla, o dzidzi oczywiscie mysle, tabletki odstawilam w czerwcu i jak tylko dojdzie mi noga calkiemd osiebie postanowilam przekonac M. Z lekarzem nie gadalam, bo on nawet przeciwskazan nie iwdzial, zebym na operacje byla w ciazy) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: cd... 27.07.04, 15:53 Cos sie nasza polinejka wogole nie odzywa... I Gabinia jakas milczaca... ja wlansie podszykowalam obiadek, jak mezus wroci to wykoncze albo on. Powinnam wprawdzie oszczedzac to kolano ale tak caly czas siedziec, tez glupio. Agusik, ja i tak ci tych objawow zazdroszcze. Calla fajnie ze sie odezwalas. zycze jak najmniej spotkan z bialym bratem Ania Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: cd... 27.07.04, 15:59 Ja tez sie ciesze Abielko ze Ty na chodzie i ze wszystko idzie ku lepszemu. A zastanawiasz sie juz nad ciaza czy nie. Rozmawialas z lekarzem o tym?? ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: cd... 27.07.04, 16:02 Justi, jeżeli chodzi o zapachy to faktycznie czuję wszystko wyraźniej, ale na razie mi to nie przeszkadza Pisałam Wam chyba kiedyś (albo gdzieś indziej), że raz nie mogłam wytrzymać jak liczyłam pieniadze w pracy... A pieniadze ponoć nie śmierdzą...)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: cd... 27.07.04, 16:03 Przepraszam, że pisze tak na raty... Ciagle o czymś zapominam... 16:00 idę do domku Spać)))) Buziaczki dla Was Do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 witam!!!. 27.07.04, 19:34 Abielko ja was zawsze czytam ,ale nie zawsze mam czas coś napisac. Ale to się już zmieni od sierpnia bo mój M wraca po urlopie do pracy więc mój dostęp do kompa bedzie nieograniczony. Bedę was zapisywać moimi postami. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witam!!!. 27.07.04, 19:39 Gabiniu ciesze sie, ze sie odezwalas Jak tam Julia?? Do sierpnia chyba wytrzymamy, co dziewczyny? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: witam!!!. 27.07.04, 22:03 Strasznie mi miło Abielko ,że ktoś tu o mnie pamięta. Julka ma się bardzo dobrze.Właściwie to całe dnie spędza u dziadków.Do nas wraca tylko na noc.Przynajmniej sobie trochę potęsknimy. A sierpień tuż ,tuż. W końcu będę was miała 24 h na dobę -- Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witam!!!. 27.07.04, 22:32 idid to opowiadaj jak bylo na urlopie!! Ja mam nieciekawe wiesci. Dzis po kolacji zagadalam M. o planowanie rodziny, najpierw tak na wesolo, a potem troche na powazniej i skonczylo sie niemila wymiana zdan: na poczatku M. sie usmiechal i nic konrektnego nei chcial powiedziec a jak go przycisnelam to mi powiedzial, ze sie bawia, ze to bezdie na jego glowie. Mowiac szczerze, nie pojelam o co mu chodzi, wiec mi wyjansil, co slyszalam nie pierwszy raz, ze nic nie robie, ze on sie musi wszystkim zajmowac itp. itd. Wiecie co, staralm sie nie doprowadzic do klotni i orzsadnie orzmawiac ale im dalej brnelam tym mi sie gorzej robilo: w efekcie koncowym okazalo sie, ze jestem kwiatkiem do domu i jedyna rzecza jaka sie zajmuje jest robienie prania. Potem M. poszedl i po jakims czasie wrocil z tesktem, ze mu przykro, ale ja mu odparowalm, ze nie chce dyskutowac i ze dla mnie to nie ma sensu. M. przyszedl jeszcze raz i znow zaczal rozmawiac dalej obstajac przy swoim zdaniu. Wiecie co, ja nie wiem czy to ma wogole sens skoro juz przy takich podstawowych rzeczach musze cos takiego slyszec? W kazdym razie ja z tematu planowania odpadam. Ale wam bede kibicowac, bo sie do was strasznie przyzwyczailam) Buziaki, podlamana Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: witam!!!. 28.07.04, 08:10 Hej Dziewczynki)))))) Abielko...strasznie mi przykro, że Twój M. się tak zachowuje...nie wiem co Ci poradzić...faceci tacy po prostu są...ja tam bym się nie przejmowała jego gadaniem tylko robiła swoje..he he)))))) Dziś już słoneczko...i ma być coraz cieplej...a do mojego morza już tylko 3-4 dni))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: witam!!!. 28.07.04, 08:48 Cześć dziewczyny!!! Idid, fajnie, że już jesteś Calla, masz przerąbane z tymi zapachami, ale i tak będę dążyła do odczuwania podobnych rzeczy Gabi, to macie wakacje, skoro Julka ciągle u dziadków i z planowaniem nie ma kłopotów))) Abielko, nie przejmuj się, każdy facet musi ponarzekać... Oni już to mają we krwi! Na pewno robisz znacznie więcej niż pranie, tylko on tego nie zauważa Nie przejmuj się, głowa do góry!!! Nigdzie nam nie odchodź!!! Trzymamy za ciebie kciuki! A z mężem dojdziecie do porozumienia, to wymaga czasu Zrób jakiś romantyczny nastrój - teraz siedzisz w domu, więc masz więcej czasu... Kolacja, świece, może dobry film, super sexi bielizna i jest TWÓJ)) Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: witam!!!. 28.07.04, 09:13 cześć dziewczynki!!! dzisiaj znowu paskudna pogoda i strasznie się nie wyspałam, przeczytałam wszystkie posty a i tak nie pamiętam co kto napisał, oj nie najlepiej ze mną dzisiaj Abielko, nie martw się, to są poważne decyzje, dziecko na pewno wiele zmieni w waszym życiu a mężczyźni zwykle potrzebują więcej czasu żeby się oswoić z tą myślą, my jesteśmy rok po ślubie i na początku jak rozmawialiśmy o dzieciach, oboje mieliśmy całą masę wątpliwości, ale przyszedł taki czas, że nie myślę prawie o niczym innym tylko o dziecku i muszę przyznać, że udzieliło się mojemu mężowi, jak zdarza nam się siedzieć wieczorami w domu to słyszę "wiesz co smutno tak, przydałoby nam się jakieś maleństwo", twój M. musi poprostu wszystko przetrawić... na zachętę możesz mu powiedzieć, że jak będziecie mieli dziecko, to będzie mógł sobie kupować fajne zabawki... to też działa Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: witam!!!. 28.07.04, 09:16 oj, jakoś cicho i spokojnie dzisiaj to tylko ja nie mam ochoty pracować tylko spędzić miły dzień rozmawiając z wami? Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: witam!!!. 28.07.04, 09:19 calla, ja się naprawdę bardzo staram i baaaaaaaardzo chciałaby męczyć się nad kibelkiem, być zmęczona i mieć humorki... a narazie nic... ale czekam cierpliwie i pracujemy ciężko... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: witam!!!. 28.07.04, 09:26 Kochane, ja dzisiaj nie będę się za dużo udzielać, bo mam raport do napisania na piątek i chyba do piątku nie będę spać, więc siadam do ostrej pracy(( abielko, arosko, obiecuję odpisać jak tylko będę miała chwilę wolnego. Idid, witaj po wakacjach!!!)) opalona? abielko, ja też CI napiszę swoje trzy grosze o facetach, ale jak mi się poluźni na biurku całuję Was mocno i nie piszcie za dużo, żebym zdołała nadrobić! Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia wiecie co widziałam wczoraj w TVN?!!!!!!!!!! 28.07.04, 09:45 Po pierwsze to cześć wszystkim. W TVN jest taki program "Gorący Patrol" czy jakoś tak. Laseczka z facetem jeżdżą po Wybrzeżu, sponsorowani przez Durexa, robią konkursy, pokazują miejscowości itp. Wczoraj byli w Dębkach i odwiedzili Bar Kurczak!!!!!!!!!! Grali z właścicielami - dziewczyną i chłopakiem - w piłkarzyki, to pewnie była mycha!!!!! Nieźle co? Że akurat to oglądałam... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: wiecie co widziałam wczoraj w TVN?!!!!!!!!!! 28.07.04, 09:47 Nieźle))))))))))))...ale widziałaś tych właścicieli??? Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: wiecie co widziałam wczoraj w TVN?!!!!!!!!!! 28.07.04, 09:52 no widziałam, całkiem dokładnie właśnie szukam zdjęcia mychy z forum zobaczcie i znalazłam - tak to chyba oni Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: witam!!!. 28.07.04, 09:15 Abielko nie podlamuj sie. Faceci to taka dziwna rasa ze jak im dobrze to jest ok a zmiany (szczegolnie te powazne) sa zagrozeniem i sie bronia. Ja kilka dni temu tez uslyszalam ze statystuje w domu. Na moj argument o ciazy i zmeczeniu uslyszalam "taaaa". Wscieklam sie ale po jakims czasie wznowilam rozmowe, powiedzialam mu ze mnie nie rozumie, nie wie co sie ze mna dzieje i ze ma se poczytac o ciazy. Wniosek: niech ochlonie, przemysli a Ty za jakis czas zacznij od nowa. i niech wie jak wazne to jest dla ciebie. A pieprzeniem ze nic nie robisz to sie nie przejmuj, to chyba taki ich dyzurny argument... Ejdz ja juz dawno pisalam zebyscie sie wziely do roboty bo dlaczego ja mam sie meczyc nad kibelkiem a wy macie luz... ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: witam!!!. 28.07.04, 09:20 Calla, ja się staram Czasem mniej, czasem bardziej... Ostatnio przez ten remont mamy masę dodatkowych zajęć i mój M wczoraj nie miał siły ani ochoty. I muszę przyznać, że go rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: witam!!!. 28.07.04, 10:17 Abielka nie przejmuj się mężem. Ja zobaczy dzidzula to Cię na kolanach przepraszać będzie!!! Co do urlpu to fajnie było, pogoda OK, no może trochę mało słońca. Opalona tez trochę jestem, ale nie dużo, bo słoneczne były tylko 2 dni. Jedno mi sie tylko nie podobało, a mianowicie, ze jak jedziemy do Trójmiasta to musimy mieszkać z rodzicami, a oni ciągle by chceoli spedzać czas z nami. Ciągle dzwonią z pytaniami co dzisiaj robimy, o której bedziemy, co zjemy na obiad - koszmar. Nie mogłabym już z rodzicami mieszkać, mieszkamy oddzielnie od ponad 4 lat i już się nam tak przyzwyczajenia zmieniły, że ciągle byłby wojny. Ehh - chciałabym mieć tam swoje mieszkanie, zeby spotykac się z nimi kiedy mam ochotę, a nie spac u nich i spędzać z nimi cały wolny czas. Oni myślą, ze my nie na urlop i w odwiedzimy do wszystkich, ale że przyjeżdzamy do nich, a jak wychodzimy to robią minę obrazonych, ze wychodzimy, a przecież mieliśmy razem być (( Trochę sie Wam wyżaliłam, ale kazdy dłuższy urlop z rodzicami ciężko później "odchorowujemy". Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: witam!!!. 28.07.04, 10:35 Witam Was kochaniutkie Ja męczyłam się z przekonanie męża przez prawie rok Ile było kłótni i łez to wole nie wspominać I wiecie co go przekonało? WÓZEK!!! Mój maniak motoryzacyjny jak zobaczył, ze taki wybór wózków to zakomunikował mi, że ON WYBIERA WÓZEK!!! DD Powiedział, że musi być na alufelgach, z szyber dachem i na szerokich kapciach A potem jak już dziecko podrośnie i będzie siedziało w spacerówce to dorobi kierownice Zobaczył coś takiego jak byliśmy nad morzem Dziecko siedziało i maiło dokręconą kierownice i biegi do drążka Dla nie go nie ma nawet znaczenia, że dziewczynka (jeśli będzie) nie interesuje się samochodami tylko lalkami Będzie miała na imię Marcedes i będzie jeździć w rajdach samochodowych i koniec ;D Ech ten mój Robik U nas w Łodzi zimno, że hej Poszłam po śniadanko to wywiało mnie Ale nieźle fuguniu z tym Barem Kurczak Ciekawe kiedy można zobaczyć powtórke, no chyba, ze to była powtórka Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witam!!!. 28.07.04, 11:08 Hej dziewczyny!! Dzieki za madre rady, zobacze jak bedzie. Na razie rano M. poszedl do pracy a ja udawalm, ze spie, wiec atmosfera dalej do de... A ja olewam wszytsko, bo skoro i tak nic nie robie to po co sie wysilac??? Ejdz do Twojej rady sie jednak nie zastosuje, bo jestem za bardzo zasmucona. Wiecie wyszlo doslownie na to, ze ja jestem kiwatkiem, ktory nie kiwa nawet palcem. No dajcie spokoj, przeciez nie bede prowadzic licytacjji co kto robi, nie??? Pewnei wszytsko przyschnie i sie jakos ulozy, macie racje. Ale jakos zaczynam watpic w podstawy mojego malzenstwa. I odbija mnie ta atmosfera. Ale koncze o smutach! Idid, ja mam dokladnie ten sam problem. Rodzice sa fajni i ok, ale mieszkac z nimi ciezko. Wlasnie mialam tygodniowe odwiedziny i bylo ok, ale kosztowalo nas to wiele samozaparcia, zeby nie odszlo do jakis konfliktow. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 11:40 Abielko, widzę, że jesteś baaaardzo zdołowana Małżeństwo jest trudną instytucją, w której trzeba czasem przygryźć język (żeby za dużo nie powiedzieć), pokazać ząbki, ale również umieć i chcieć porozmawiać o problemie. Wiem, że czasem łatwiej powiedzieć niż zrobić Z moim M też nie zawsze jest różowo, ale jak jest bardziej czarno niż jasno - rozmawiamy i nie zawsze są to łatwe rozmowy... Mój M jest strasznie rozpieszczony przez mamusię i musiałam (muszę) waliczyć o swoje prawa i jego (a nie tylko moje) obowiązki Czasem dużo muszę się nagadać, żeby coś mu wytłumaczyć - jak to wygląda z mojego punktu widzenia Dziecko to duży obowiązek, to radości i smutki, a przede wszystkim gigant odpowiedzialność... za malutkiego człowieka, za Waszą cząstkę, za owoc waszej miłości Może powiedz mu, że zdajesz sobie z tego sprawę, że rozumiesz co to znaczy, że to nie jest jakieś widzi mi się - że bardzo tego pragniesz... że wiesz, że wiąże się to ze zmianą życia o 180 stopni, ze wstawaniem kilka razy w nocy i wieloma innymi sprawami... że nie zauważa, że robisz w domu znacznie więcej niż on zauważa (bo pewnie tak jest)... Może to głupie a może nie, ale ja do dzisiaj przeprowadzam takie rozmowy z moim M i powiem szczerze, że na jakiś czas (czasem dłuższy, czasem krótszy) - skutkuje! Oczka mu się otwierają Życzę powodzenia i wierzę, że się uda Rozmowa to podstawa dobrej komunikacji w małżeństwie Przygotuj sobie wcześniej argumenty "za"!!! To pomoże przy kontratakach Wierzą, że się ugnie) Uszy do góry!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 11:43 I jeszcze jedno! Ja się czasem muszę licytować co kto robi I może faktycznie wydać się to głupie, ale uwierz, że skutkuje!! Nie wiem co robisz w domu, a czego nie robisz... Ale jestem przekonana, że znacznie więcej niż on zauważa) Facetom trzeba pewne rzeczy podkreślić, podać na talerzu, położyć na środku pokoju - czasem muszą się przewrócić, żeby coś zauważyć) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 11:52 Ejdz, madrze prawisz. Jak przyjdzie z pracy, to kopne sie w de.., zmusze sie i sprobuje pogadac. ja wiem, ze on ma duzo na glowie, mamy straszne problemy w tym roku z jego mama, i to lgownie wywoluje te frustracje. Na razie nie wysune tematu dziecka, tylko pogadam ogolnie. Zaproponuje strategicznie moze, ze odlozymy planowanie jak sie wszytsko uspokoi, bo i tak wiem, ze to sie inaczej ulozy. Wierz mi, bedzie mic iezko ugryz sie w jezyk i pogadac ale zmusze sie. Moze w ramach pogodzenia naszykuje jakis obiad? bo o to tez poszlo, ze nie gotuje. Nie wiem tylko jak sie po zakupy z ta moja noga powlec? Cos wymysle. Dzieki wielkie!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 12:07 W hipermarketach masz wózki Nie kupuj od razu na cały tydzień, tylko na jeden obiad) Pokaż mu, że ci zależy, że dbasz o siebie, jego i o dom... Wszelkie prolemy stwarzają niepotrzebny stres, ale to normalne... Wszyscy mamy problemy Taka jest dorosłość) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 12:11 No mam, mam, ale jak sie tam dowlec? No nic, ide przebadac co mam w lodowce i cos wymysle) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 14:17 no, już jestem na chwilę Napisałam do mychy smsa - odpisała, że to byli oni)) Ale są totalnie zabiegani i nie zdążyła się nam pochwalić. Abielko, miałam Ci napisać dokładnie to samo, co Ejdz parę postów wyżej. Takich rzeczy nie wolno przemilczeć, bo za jakiś czas utoniecie w nieprawdziwych osądach, a wręcz z czasem wydadzą się prawdziwe. Ja zawsze, jak czuję się urażona, przeżywam to bardzo, targają mną emocje, ale jako że dyplomatką w stosunkach z mężem to ja nie jestem (jestem bardzo bezpośrednia, zero owijania w bawełnę), daję sobie parę godzin, czasem dwa dni i powracam do tematu, który już dobrze przemyślałam. Wtedy poukładam sobie w głowie, co ja tak naprawdę chcę mu powiedzieć, znam swoje argumenty i zdążę się wyciszyć na tyle, żeby nie rozbeczeć się w trakcie rozmowy. Usiądź sobie spokojnie, wycisz się, na razie odstaw temat dzidzi i rozwiej problem nr.1 - postaraj się dowiedzieć, dlaczego on wydaje takie sądy? Głowę dam, że sam dobrze wie, że są nieprawdziwe... Faceci często walą głupimi argumentami, może żeby zmienić temat...? Jak ich przyciśniesz do ściany i każesz to sobie wytłumaczyć, argumenty się kończą... Ale to nie tyle chodzi o przyciśnięcie do ściany, co o dojście do sedna sprawy... Wydaje mi się, że to nie chodzi o Twoje zachowanie, to tylko taki kamuflarz, wymyślony argument przeciwko ciąży. Tak jakby przerażało go dziecko i jakby szukał obojętnie jakich argumentów, żeby Cię odwieść od tego pomysłu. Abielko, bądź spokojna, powiedz mu, jak to odbierasz, poproś go o szczerość, opisz sytuację z Twojego punktu widzenia. Starasz się dbać o niego i o dom, poświęciłaś dla tego związku wszystko, wyjechałaś z kraju, chcesz, żeby był z Tobą najszczęśliwszy na świecie, rani Cię robienie z Ciebie kwiatka w domu... A przy okazji nie wyobrażasz sobie siebie w roli sprzątaczki, kucharki i businesswoman razem wziętych... Pragniesz normalnej rodziny, w której ludzie się rozumieją i wspierają, w której doceniają się nawzajem i gotują obiady razem, a nie rzucają w siebie wyssanymi z palca argumentami. W dodatku przypuszczasz, że to chodzi o coś zupełnie innego... Pogadaj z nim o dzidzi tak zupełnie spokojnie, nie z płaczem na końcu nosa i krzykiem "ja chcę", o miłości, o spełnieniu, o marzeniach. Pisałaś kiedyś, że nie umiesz prowadzić takich rozmów. Abielko, tego trzeba się nauczyć... spokojnych, wspólnych rozmów, szczerych aż do bólu. Ja nie widzę innej możliwości na poznanie drugiej osoby i spokojne, zgodne spędzenie całego życia. A co do obiadu z niczego, to mój mąż jest ekspertem -wystarczy trochę makaronu, zupka grzybowa w proszku i puszka tuńczyka - wiesz, jakie z tego wychodzi spaghetii??? Na pewno masz tam u siebie możliwość zakupów na telefon albo internet, albo jakaś knajpka dowozi obiadki? Obowiązkowo winko. A do dobrej rozmowy potrzebny jest pełen luz, bez napięcia, bez wkurzenia, bez okazywania swojego obrażenia, tak, jakbyś zapomniała, jaką Ci sprawił przykrość. Nie unoś się, nie denerwuj, nie rzucaj pretensjami, spokojnie wyjaśnij Twój punkt widzenia, swoje troski, marzenia, emocje, oczekiwania wobec niego... I poproś, żeby spokojnie opowiedział Ci, czego się boi, o co mu tak naprawdę chodzi. Ja nie widzę możliwości "czekania aż facetowi przejdzie". O swoich oczekiwaniach i odczuciach trzeba mówić. Inaczej w jednym domu będzie żyło dwoje obcych ludzi. Trzymam za Ciebie kciuki)) całuski, a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 14:27 Super to Agguś napisałaś))))))) Ja miałam w pracy niespodziewane urwanie głowy, więc mało się udzielałam, a teraz już idę... Miłego popołudnia, wieczorku i...))...dla Abielki szczególnie))))))) Buziaki!! Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 14:35 Dzieki aggus, napisala swietnie. Ja juz obiad wymyslilam, i za namowa ejdz wyslalm sms-ka z zaproszeniem na obiad i rozmowe ale dotad cisza. Nie wiem czy nie odebral czy nie chce sie odzywac? Ide sobie wszytsko przemyslec. Dzieki jeszcze raz A. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 14:42 no, oczywiście chodziło o kamuflaŻ. Gdzie te czasy, kiedy byłam w klasie najlepsza z ortografii...? Abielko, będzie dobrze. Od rozmów, nawet trudnych, nie można uciekać. Od rozmów jak przyjaciel z przyjacielem. haha, wyskoczylam na chwilę na stołówke i co w siebie wcisnęłam? Talerz kopytek z masłem, śmietaną i cukrem!!! Montignac padłby trupem! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 15:01 Hej to ja Agguś bardzo mądrze piszesz!!! Ja miałam bardzo podobne problemy co Abielka, bo mój też tak reagował na każdą wzmiankę o dziecku Teraz wiem, że potrzebował czasu. Teraz powoli dorasta do decyzji Też mi wypominał, że nie potrafię sprzątnąć za sobą, a myślę o dziecku...z tym, że ja naprawdę bałaganiara jestem Kiedyś w jednej z takich nieprzyjemnych rozmów (bo u nas to takich prawdziwych kłótni nie ma) powiedział, że mu spowszedniałam (( Spłakałam się okrutnie i to była jedna z najgorszych rzeczy jakie od niego usłyszałam. Abielko, tacy porąbani faceci są Rozmowa to najlepszy sposób na wyjście z dołka. Pomyśl sobie, ze zmuszając się pierwsza do wyciągnięcia ręki w jego kierunku, robisz to też dla Siebie i dla Waszego związku Nie czekaj na jego pierwszy krok, bo możesz poczekać tak jak ja tydzień czasu Zresztą wiesz skąd są faceci Z nimi źle, a bez nich jeszcze gorzej Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 15:24 abielko, napisałam mailika buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 15:39 Justi, ja też miałam okres płaczu, wkręcania sobie do głowy fatalnych teorii i ogólnego zdołowania, a to przez jedno malutkie zdanie mojego męża, o którym on sam zapomniał tak szybko, jak je powiedział. Dopiero po wielu miesiącach i w momencie, kiedy już sobie stworzyłam niezłe schizy w głowie, zdecydowałam się na rozmowę. Oczywiście, okazało się, że jemu nie chodziło absolutnie o to, że ja to zrozumiałam po swojemu, wkręciłam sobie film i brnęłam coraz głębiej. Ta historia nauczyła mnie, że w małżeństwie najważniejsze jest rozmawianie o wszystkim, o swoim postrzeganiu świata, o odbieraniu pewnych rzeczy, o swoich reakcjach, odczuciach, oczekiwaniach, o tych wszystkich reakcjach, które zachodzą w powłokach mojego mózgu, a są taką esencją kobiecości, że mój mąż na to nie wpadnie jeśli mu nie powiem. Dla mnie związek, w którym ludzie nie dzielą się wszystkim, nie otwierają serca w całości, nie potrafią dzielić się wszystkimi emocjami ani nie dążą do zrozumienia drugiej strony, to takie małżeństwo na niby, na dobre chwile. I wiecie co, teraz wiem, co moja mama miała na myśli mówiąc mi w dniu ślubu, że abyśmy byli szczęśliwi, musimy ze sobą rozmawiać i rozmawiać i rozmawiać. Nasz ślub odbył się jeszcze na fali pierwszego zauroczenia, wtedy jeszcze te życzenia wydawały się takie banalne A co do dzidzi, to my ustaliliśmy "datę" od razu na początku i mieliśmy dwa długie lata na przyzwyczajenie się do startu. Teraz widzę, że było nam to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Abiela:-) Dłuuuugie 28.07.04, 15:58 no dziewczynki, dzisiaj się nie popisałam ale przynajmniej zrobiłam parę pożytecnych rzeczy w pracy, trzymam kciuki za ciebie Abielko i za nas wszystkie w rozmowach z naszymi panami, i zgadzam się z Aggu, z Justi i Ejdz... rozmowa to podstawa udanego związku, tym bardziej, że życie do łatwych nie należy, zdarzają się trudne sytuacje i jedyny sposób żeby z nich wybrnąć to szczerze porozmawiać!!! pozdrawiam gorąco i znikam, do jutra, papa Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Agguś 28.07.04, 16:06 Teraz dopiero widzę, że pomimo takiej różnorodności charakterów ludzkich, związki przechodzą podobne etapy. Mamy podobne problemy. Kiedyś mi mój Robik powiedział, że facet to prosta istota i trzeba mu wyłożyć jasno na białym DD Uśmiałam się z tego strasznie wtedy, ale zaczynam w tym żarcie dostrzegać pewną zależność Jeśli powiem o co mi chodzi otwarcie to do niego dociera, czasem po czasie, ale dociera. Natomiast jeśli kręcę, obrażam się, próbuje dać coś do zrozumienia to kaplica Jak grochem o ścianę. Ja mam pretensje i denerwuję się, on też bo nie wie o co właściwie mi chodzi. W związku trzeba walczyć o spokój i zrozumienie, bo im więcej nie wyjaśnionych spraw tym więcej niedomówień i wzajemnych pretensji...a to niestety prowadzi do tego, że ludzie coraz bardziej się od siebie odsuwają Zaznaczam jednak, że o ten spokój powinny starać się obie strony!!! Czasem myślę, że jak mojego M nie opieprzę od czasu do czasu to by już całkiem usiadł na laurach A, co!! Abielka nie obecna pewnie pichci cosik dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Agguś 28.07.04, 16:25 Przeczytalam wasze rady, za ktore ogromnie dziekuje. Biore sie za pichcenie. M. na sms-a nie odpowiedzial. Ludze sie, ze nie zauwazyl, a nie celowo. Kochane jestescie. Ide sie szykowac psychicznie. Opisze wieczorem lub jutro jak bylo. Pa, A. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Agguś 28.07.04, 16:27 Przez pół dnia nie miałam netu(((( Justi, w pełni się z Tobą zgadzam Przed chwilą się dowiedziałam, że mój M wylatuje tydzień później!!!!!!!!!!!! HURA!!!!!!!!! Bo to oznacza, że się RAZEM przeprowadzamy!!! Że nie będę się użerać z robotnikami!!! Że pierwszą noc w nowym mieszkaniu spędzimy razem)) i... będzie w czasie mojej owu (kiedykolwiek ona jest) w Polsce)) Jestem taka szczęśliwa)) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Agguś 28.07.04, 16:58 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=13871171&v=2&s=0 nie umiem robić linków, ale polecam) Łzy w oczach ze szczęścia miałam, jak czytałam) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Agguś 28.07.04, 17:01 Chyba jednak umiem robić linki) No trudno, będę się z moim M cieszyć)) Skoro nie macie czasu.... dla mnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Ejdz 28.07.04, 20:01 Ejdziu ja się z razem Tobą cieszę! Popatrz Obyście tylko się wstrzelili odpowiednio Wyobrażam sobie twoje szczęście A na dziewuszki się nie denerwuj pewnie dzisiaj nadrabiały wczorajszy "przepisany" dzień w pracy Ja też dzisiaj polatałam trochę po mieście i po klientach więc nie siedziałam na necie. Standardowa po wejściu do domku zajrzałam na forum hihihihi to już choroba ;D Zaraz zmykam, bo dzisiaj fajoski filmik na TVN ""Beetle Juice" - "Sok z żuka" ))) A potem idę spać bo wczoraj przegadałam z Abielką do 1.00 i dzisiaj musze zregenerować siły Poza tym odebrałam antybiotyk i "rakiety" na mnie czekają Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Ejdz 28.07.04, 21:06 Ejdz ja tez sie bardzo ciesze, ze tak sie ulozylo. Super!!!!!!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Ejdz 28.07.04, 21:47 Ejdzik, superowo! Strzelajcie w 10tkę!!! Ale super! I widzisz, jak to mój rudy mówi, po co się martwić na zapas? Tylko z testem, rozumiem, poczekasz aż mąż wróci Abielko, jesteś już online??? Dawaj znać, co u Ciebie, ja jestem w sieci i zostanę jak się odezwiesz. Pisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
idid Witajcie :)) 27.07.04, 19:45 Witam wszystkie dziewczyny, w niedzielę wróciłam z urlopu, w pracy znów mam kocioł i ledwo starczało mi czasu na przeczytanie trochę zaległości. Dzisiaj już siedzę ze 2 godziny i nareszcie przebrnęłam ) Witam nowe foremki i no i gratuluję nowo zaciążonym )) Rozsiewajcie wiruski ) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Witajcie :)) 28.07.04, 09:48 Dziewczyny z Warszawy, zadam moze glupie pytanie(ale jak wiecie jestem od kilku dni na forum): Czy Wy sie czasem spotykacie w realu? Moze plnujecie cos w najblizszym czasie? tygi Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:26 Czesc dziewczyny? jak Wam sie zaczal dzien dzisiaj? Mam nadzieje ze z usmiechem i filizanka kawy do lozka. tygi GG 3560825 Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:31 Fajnie Idid, że już z nami jesteś))))..a urlopik na pewno był super)))...ja też się prawie zaraz wybieram))) Calla...Ty nie marudź, tylko się ciesz...przynajmniej czujesz, że jesteś w ciąży)))))))))))))))) A co z tymi lodami???)) Hej Tygi....poranek ok...słoneczko, więc super...a i kawusia już była, ale w pracy)))))) Buziaki))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:34 Aroska ja lody zawsze i w kazdych ilosciach... ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:43 Calla...to tak jak ja....mam więc nadzieję, że w sierpniu zdążymy się wybrać))))))) Agguś...ok..poczekamy)) Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:52 Aroska mi to wystarczy rzucic termin bo ja nie pracuje wiec moge sie dostosowac ) ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:50 Cześć))))))))))) Najpierw musiałam przeczytać Wasze posty, a teraz zabieram się do pisania... Coś mi się kiepsko otwiera dzisiaj forum... jakos tak długo... Abielko, tak to jest z tymi facetami... Pamietaj, że to minie i znowu będzie super przyjemnie Jeżeli chodzi o prace domowe... to ja przyznaję się, że ostatnio nie robię zbyt wiele... Najchętniej ciągle bym spała i na nic nie mam siły. Na szczęście mój M. we wszystkim mnie wyręcza Wczoraj na moje: okno w kuchni jest strasznie brudne... stwierdził, że On umyje, żebym się nie przemęczała)) W życiu nie widziałam jak mój M. myje okna))) Kochany facet Karola, mój M. cieszy się, że jak będzie chłopiec to kupi mu (czyt. sobie) kolejkę)) Ściskam Was mocno)) Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 09:55 A propos prezentow to my sobie kupujemy cos "w nagrode", moj maz cygara, humidory itd a ja sobie zazyczylam discmana... Fajne to bo potem bedzie juz tylko dziecko... ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 10:18 Dzisiaj będę się mniej udzielać, mam sporo pracy, a jutro idę na urlop (1 dzień) - muszę dopilnować facetów od montażu kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 10:27 no i znowu mam zaległości... dzisiaj chyba jakiś taki zaganiany dzień, mi też się spiętrzył cały stosik spraw do załatwienia, ale czytam cały czas w miarę na bieżąco, tylko pisać będę pewnie mało... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 28.07.04, 10:33 Idid...nie martw się, to normalne))...ja z rodzicami nie mieszkam już 8 lat i też się bardzo odzwyczaiłam))))))))) Ja mam prackę, ale totalnie mi się już przed urlopem nie chce...może sobie odpuszczę...he he)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 08:29 Czesc dziewczyny? jak zdrowko z rana? Jak humorki? Kawa wypita? No to teraz do pracki. Pytalam wczoraj czy spotykacie sie moze czasami np w Warszawie, i czy moze planujecie w najblizszym czasie bo ja chetnie.... tygi GG 3650825 Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 08:38 hej, kochane! Udzielać się dziś znów specjalnie nie mogę, bo ten raport wisi nade mną... I dyrektorka co chwilę wpada zobaczyć, jak mi leci, więc postępy muszą być widoczne Ale ona w poniedziałek jedzie na 2-tygodniowe wakacje, więc wtedy to dopiero będę pisała! co do spotkania w Wwie, to ja się bardzo chętnie piszę, tylko że niestety w weekend mam zdolności ograniczone, bo weekendy spędzam nad morzem. O! I tu mi się przypomniał problem Idid - wiesz co, znam problem, bo cierpi na niego masa moich "dojeżdżających" do rodziców przyjaciół. My, dzięki Bogu, go nie mamy. A to tylko dlatego, że moi rodzice są bardziej rozrywkowi od nas i owszem, obiadki razem, ale wieczory oni już mają pozajmowane i albo sami lecą na imprezę, albo przyjmują gości. Więc jak odbębnimy razem kościółek i obiadek, to mamy całe wieczory wolne)) Mam nadzieję, że dojdziesz do jakiegoś kompromisu... abielko, zaraz odpiszę. całuję Was mocno i miłego dzionka.a. Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 08:45 Hej)) Humorek średni...można się domyślić czemu... Kawka nie wypita...nie mam ochoty...na prackę też... A co do spotkań to się jeszcze nie spotkałyśmy w realu...zresztą nie wszystkie jesteśmy z Wawy... Buziaki mimo wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 08:55 A propos wczorajszego linka, który Ejdzi wkleiła...zaczęłam się śmiać na głos do komputera...z tego postu co poniżej)) Cytat: "Oczywiście wyleciałam z łazienki o 5 rano i dzikim krzykiem i skakaniem do góry obudziła męża, który jak dowiedział się, że JEST opieprzył mnie, że skaczę, bo jeszcze dziecku krzywdę zrobię i tak nie zachowuje się przyszla mama! Rodziców obudziłam telefonem o 5:10 i piszczałam jak głupia! Tato z przejęcia jak mnie zobaczył po południu to powiedział część tirówka zamiast ciężarówka! Teściowa się popłakała, dowiedziałam się o 7:10!" ))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:12 no, oczywiście, musiałam wejść poczytać linka, którego Ejdzik wkleiła. Genialny! Ale bym chciała sama się tam dopisać! Ale wiecie co, ja bym w życiu nie potrafiła (wiedząc, że oboje specjalnie się staramy o maleństwo) robić testu po kryjomu, czekać z mówieniem mężowi, kupować buciki, robić kolację, itp... To super romantyczne, ale jesteśmy chyba za bardzo narwani Wiem, że oboje będziemy odliczać dni (mój mąż zawsze wie lepiej niż ja, który to dc, hihihihi i nie wyobrażam sobie, żeby dowiedział się choćby sekundę później niż ja!!! I na pewno do rodziców i teściów zadzwonimy po minucie, obojętnie jaka to będzie pora dnia, czy nocy Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:15 )))))))))) Ja nie wiem jak to będzie...ale mimo wszytko planuję taką kolację z bucikami itp..a rodziców chcielibyśmy zawiadomić osobiście... ..ale...jak dojdzie co do czego to nie wiem czy będę taka opanowana i metodyczna...he he))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:21 aroska, dokładnie, ja napisałam, jak to się zdarzy z największym prawdopodobieństwiem i wolę tym razem nie robić żadnych planów, bo jestem chora, jak nie wychodzą, a na ślub zrobiłam tyle planów, że wszystko było do góry nogami. Potem przeżywałam jak głupia, więc teraz wolę wyluzować Za bucikami się już oglądałam, super kartki dla rodziców "zostaniecie dziadkami" i z wierszykiem w środku nawet już mam, ale wiem, że jak przyjdzie co do czego, to ja będę latała po domu w piżamie z rozczochraną głową, a rodzice dowiedzą się skoro świt przez telefon Znam siebie I dokładnie tak wyglądały nasze zaręczyny I muszę Wam powiedzieć, że były najromantyczniejsze na świecie aroska, odpiszę, obiecuję a teraz spadam do pracki buzia Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:30 kurde, no, nie mogę się odczepić od Was, a praca czeka justi, u mnie identyko. Mój małżonek nie kuma sensu żadnego urlopu L4, przecież brzuch mi w pracy nie przeszkadza, najwyżej usiądę dalej od kompa Planuje ze dwa wypady na narty zimą (do Francji, oczywiście, żeby nie było za blisko), jakieś żagle na długi weekend majowy, chce mi zmieniać ramę do roweru na przyszłą wiosnę, bo ta moja jest ponoć za duża, no nie mówiąc o tym, że w tenisa gramy dalej we wtorki i nie ma żadnego powodu myśleć, że moglibyśmy kiedyś przestać... tak samo jak poranny jogging. Jak mi parę dni temu zaproponował, że on może w pracy załatwić od września karnet na siłownię dla mnie też... a tak w ogóle to sobie myśli, że jak mi się znudził aerobik, to ja bym się super nadawała na capoeirę (sztuki walki), to mi szczęka opadła... No, i właśnie wtedy na próby mojego protestu dogryzł mi, że chyba mi będzie trzeba wynająć murzyna jak już zajdę, żeby mnie wachlował leżącą 9 mcy na kanapie... Ja nie mogę!!! Ale tam, takie gadanie, a wiem, że jak przyjdzie co do czego, to sam mnie będzie wachlował)) Justi, wpuszczaj jednym uchem, drugim wypuszczaj, hahaha, wiesz, jak jest Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Dzień Dobry:) 29.07.04, 10:02 A Wy już oczywiście rozpisane od samego rana)) Ejdz, oczywiście, że cieszę się razem z Tobą Super I widzisz nie ma się co martwić na zapas... Wykorzystaj męża przed wyjazdem jak tylko możesz)) Aroska, czy to znaczy, że przyszła @??? ... głowa do góry) Nie można się dołować! Wiem, że nie potrafię pocieszać, ale pamietaj jestem z Tobą i trzymam za Was ogromniaste kciuki. Buziaki))))) Nie pamiętam co miałam jeszcze komu napisać... Pozdrawiam i ściskam Was mocno)) PS: Nie mogłam dzisiaj dopiąć moich ulubionych jeansów... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Dzień Dobry:) 29.07.04, 10:23 Tak...Agusik...to właśnie to oznacza, ale luz))))))))....a ja się we wszystko dopinam niestety...nawet aż za bardzo...wrrrrrrrrrrrrrrr.. he he)) Abielko...jak tam??????????????????????????????!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 10:37 hmm, tak sobie Was czytam i dochodzę do wniosku, że my w ogóle nie ozmawiamy o tym jak bedzie jak bede w ciąży i jak będzie dzidziul, ba, nawet nie rozmawiamy o naszych próbach.. moze my jacyś dziwni jesteśmy?? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:01 Idid, a może zmienimy tytuł wątku? Na np. Pogaduchy))))))))))))))) Tak na serio to tak jest o wiele lepiej... Zresztą wystarczy poczytać wątki typu "Lipcowe starania". To jest o wiele większy stres jak ciągle się o tym pisze... w którym jest się dniu, odlicza się czas do znienawidzonej @, do zrobienia testu, planuje przytulanka... No i rozczarowanie jest pózniej większe... A tak jest miło Przynajmniej ja tak uważam Odpowiedz Link Zgłoś
white_calla Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:02 Witam dziewczyny, ejdz ciesez sie razem z Toba, wiem co czujesz bo ja sie z moim mezem nie moge na jeden dzien rozstac a co dopiero na dluzej. Ale takich linkow to nie wklejaj bo siedzialam i ryczalam ze wzruszenia )) aroska glowa do gory, slonce swieci) Co do mezow i ich podejscia do ciezarnych to moj mial podobnie. A potem zobaczyl jak ja prawie mdleje jak dlugo stoje, zygam i mnie ciagle mdli to mu sie zmienilo. Jak facet widzi jak jego ukochana zona, ktora nosi JEGO dziecko czuje sie zle i to non stop to zmienia zdanie i przestaje wygadywac pierdoly. ~~~~~~~~~~~~ calla Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Ally:))) 29.07.04, 11:05 Wczoraj był mój ulubiony odcinek Ally McBeal, ze Stingiem))) Oczywiście płakałam na "Every breath you take"... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Ally:))) 29.07.04, 11:08 kiedyś bardzo lubiłam Ally))...teraz nawet nie wiem kiedy leci... A mój krótki urlopik będzie teraz w tym tygodniu...na tydzień jadę nad morzeDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD I mam to wszytko w nosie))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Ally:))) 29.07.04, 11:12 Aroska, którego wyjeżdzasz? Zostawisz nas(( Postaramy się żebyś miała troszke do czytania po powrocie)) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Ally:))) 29.07.04, 11:16 Do rodziców jadę w sobotę i zaraz rano w niedzielę wyjeżdżamy)))))...a wrócę w poniedziałek 9 siepnia)) Liczę właśnie na to, że będę miała co nieco do czytania po powrocie i nie zapomnicie o mnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:03 Coś tu dzisiaj znowu spokój... Czy Wy tak ciężko pracujecie? Aroska kiedy ten krótki urlopik? Czyżby Abielka jeszcze spała... Justi, walcz dzielnie z bakteryjką Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:25 no nareszcie mi się udało, mam dzisiaj jakies problemy z netem... witam gorąco, dzisiaj przynajmniej słoneczko świeci... Ejdz - bardzo fajny link, już się nie mogę doczekać kiedy mnie to będzie dotyczyło!!! Abielko - co z tobą, jak poszło wczoraj? Arosko - ale ci fajnie z tym urlopem, mam nadzieję, że uda ci się wypocząć i że pogoda będzie ładna Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:37 Witam moje kochane! Dopiero teraz moglam sie dorwac do forum. Pisze najpierw co u mnie: rozmowa nie byla najlepszym pomyslem i zakocnzyla sie dramatem. Ja jednak ugryzlam sie w jezyk i staralam sie jakos zalagodzic sytuacje. Bylo naprawde ciezko ale jakos mi sie udalo. Jednym slowem czas na orzmowe byl nie ten - ze wzgledu na wiele probelmow towarzyszacych cza sna dziecko tez nie ten. Przybieram strategie czekania az sie uspokoi i az M. sam zacznei rozmowe. Bo jak ja zaczynam to on nie ma ochoty. A co lez wylalam... Ale niemniej mam dobry humor dzis i mam zamiar go wam rozsylac. Przede wszytskim arosce!!! Nie martw sie na urlopie sie odprezysz, M. wzmocni chlopakow i bedzie sierpniowa niespodzianka jak znalazl)) Idid ja tez to zauwazylam, ale wlasnie to mi sie najbardziej podoba u nas Justi, Aggu - cos czuje, ze u mnie tez tak bedzie. Aggu z Twojego opisu wahclowania ryknelam smiechem) Justi, wiesz sama inna planeta - nie ma co dyskutowac na zapas, oni sobie i tak tego nie umieja wyobrazic... Agusik - czas kupic nowe jeasy???? A wszytskie pozostale witam serdecznie. Ja dzis posiedze do ok. 13 bo potem wymykam na rehabilitacje, fikac nozka Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:43 Abielko...martwiłyśmy się o Ciebie... ...czasami szkoda słów na tych facetów... Ale dobrze, że się trzymasz...ja też się trzymam))))...buziaki)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 11:46 Cześć Abielko))))))) Ciesze sie, że mimo wszystko humorek dopisuje. Może właśnie potrzeba Wam czasu... wszystko się ułoży)) Jeżeli chodzi o jeansy to zaraz jak powiedziałam o ciąży to moja siostra dała mi takie większe, bo ona kiedyś troszkę przytyła i sobie kupiła a teraz jej spadają. Już są mi praiwe dobra)) A taka chudzina ze mnie była)) Chyba wszyscy sie domyślą zanim zdążę powiedzieć Szczególnie patrząc na mój biust... no ale Szef chyba w tym kierunku nie patrzy...))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: arosko, agusik 29.07.04, 11:54 Dziekuje wam za cieple slowa i mysli. Wlasnie rozmawialam z M. i jest jakby nigdy nic. Chyba bede musiala shcowac zale i poczekac na lepsze czasy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: arosko, agusik 29.07.04, 12:10 agusik, to też mój ukochany odcinek Ally!!! kurcze, jak Robert Downey Jr spiewa ze stingiem na Ally urodzinach. A nic, na razie negocjuje z moim mężem, żeby podczas tych naszych wakacji za oceanem kupił mi tam całą serię dvd z Ally Abielko, napisałam mailika, będzie dobrze! kochane, ja tylko na sek - Mycha właśnie napisała smsa, że dostała wczoraj ostatnią kopertę od justi, a teraz wygrzewa się na plaży i czyta)) buziaczki dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: arosko, agusik 29.07.04, 13:03 Cześć dziweczyny!!! Wpadłam na chwilę do pracy (mimo urlopu), musiałam zrobić prezentację na jutrzejsze spotkanie) Cieszę się, że jednak się cieszycie razem ze mną Miło, że humorki dopisują!! Aroska - uszy do góry, następnym razem będzie lepiej. Abielko - nadal wierzę, że rozmowa coś dała - choć może jeszcze nie widzisz efektów. A czas to najlepsze lekarstwo) Całuję Was mocno i uciekam na mój "plac budowy", hehehe... W końcu przyjechali panowie od montażu kuchni... Mieli być między 9 a 10 - bez komentarza... Do juterka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: arosko, agusik 29.07.04, 13:13 Hej Ejdzi...miło, że wpadłaś, ale co nałóg to nałóg...nie?)))...dobrze, że tylko taki)))))))) No tak...następnym razem będzie lepiej...ciekawe tylko jak długo jeszcze będę sobie to musiała powtarzać... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: arosko, agusik 29.07.04, 13:48 aroska napisała: > No tak...następnym razem będzie lepiej...ciekawe tylko jak długo jeszcze będę > sobie to musiała powtarzać... Mam nadzieję, że już nigdy)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: arosko, agusik 29.07.04, 14:35 Też mam taką nadzieję, ale...nadzieja matką głupich...he he I tym "optymistycznym" akcetem żegnam Was...buziaki i do jutra)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 09:18 Cześć! U mnie humorek też nie najlepszy...chyba wam nie musze mówić o "przyjemnościach" leczenia się... Abielko wczoraj też podjęłam temat dziecka i tak jak myślałam mój M nie przyjmuje wcale do wiadomości, że w czasie ciąży mogę być traktowana na, że tak powiem lżejszych warunkach Cały czas daj mi na przykład naszą znajomą, tzw. Matkę Polkę, która nic innego nie widzi poza domem i dzieckiem...z tego co wiem to i M zaniedbuje Cytuje: "????? była w ciąży i nic jej nie było, nie miała zachcianek i humorów, a moja mama to pracowała do 9 miesiąca..." bez komentarza... No cóż muszę się liczyć z wnoszeniem ciężkich toreb na 3 piętro w 9 m-c... Jak myślicie to ja jestem walnięta, czy jednak on? A u teściów też tak mamy jak ty Idid jeździmy raz w miesiącu i cały dzień musimy spędzać...PRZY STOLE... Czasem się wyrwiemy na miasto, ale jesteśmy już wyglądani )) A teściów mamy 70km od nas. Z moimi to zupłnie co innego są bardziej wyluzowani. Może dlatego, że tata jeszcze pracuje i mają mojego brata (17lat) na głowie. A teście na emeryturze, a Robik jedynak... Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 29.07.04, 15:45 Heja, dziewczyny pomozcie mi w odpowiedzi na kilka pytan ( moze glupich, ale nurtujacyh mnie) i nie wysylajcie mnie od razu do gin, bo to dopiero w srode , za tydzien. 1. Czy jesli zrobilam test w 7 dni po.... i test oczywiscie byl na nie, to jest szansa ze HCG za kilka nastepnych dni pokaze cos innego??? 2. Jesli to ma byc moja 2 ciaza, to czy objawem ciazy moze byc tzw siara ktora sie pojawia w bardzo malych ilosciach w piersiach? Wybaczcie glupie pytania, ale czepiam sie deski Ania GG 3560825 Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx rozpisana 29.07.04, 19:38 Qrcze nie miałam dzisiaj netu Całe szczęście, że mnie oszczędziłyście w liczbie postów i szybko nadrobiłam. Jeśli chodzi o tematykę naszych postów to wręcz uwielbiam to, że nie gadamy w kółko i w kółko o tym samym Przez to nie myślimy zbyt intensywnie o dziecku. Ja swojego czasu też wiele myślałam o ciązy i wydawało mi się to sensem życia...na co moja ginka zareagowała dość ostro, a konkretna z niej kobitka, mówiąc o blokadzie psychicznej Teraz z perspektywy czasu stwierdzam, że zbzikowałam wtedy, bo przecież żyje swoim życiem. Mam fajną prace, znajomych, kochanego męża, dużo zainteresowań i wiele rzeczy na które mogę poświęcać czas, a jednocześnie się „przytulać” bez zabezpieczeń, bez stresu i myśleć, że będzie co ma być, a dzidzia sama wybierze odpowiedni czas na pojawienie się na tym świecie ))) I tam myśl sprawia, że kocham życie )))) Agusik kolejny objaw – za ciasne spodnie )) Ally nigdy nie oglądałam z pasją, teraz to nadrabiam, bo jak się szykuje do wyjścia do pracy to akurat leci sobie Polsacik )) Tylko dlaczego Ci wszyscy ludzie tak pięknie śpiewają??? Denerwuje mnie to, przecież to nie możliwe...chociaż to w końcu bajka, bo czy możliwe jest widzenie małego bobasa Aniu wyluuuuzuuuj się. Daj spokój z testami! Poczekaj do dnia oczekiwanej @ Wtedy będziesz miała największe prawdopodobieństwo ciąży Po co męczyć się i dołować psychicznie Powiedz mi co da Ci to, że dowiesz się kilka dni wcześniej? Jeśli już baaaardzo pragniesz wiedzieć teraz, możesz zrobić sobie CAŁKOWITE HCG z krwi. Beta HCG nie powie Ci w 100% Nie wiesz przecież kiedy doszło do zapłodnienia. Cykl kobiety jest tak bardzo zmienny jak sama kobieta Abielko cieszę się z twojego dobrego humorku ))) M się nie przejmuj. Pamiętaj Pluton jest daaaaaleeeeekooooo od Marsa Agguś uśmiałam się z tą siłownią hahaha A czemu on chciał akurat murzyna zatrudniać ;P Calla pocieszyłąś mnie z tą mężową zmianą w ciąży Tylko co tu zrobić jak nie będę miała objawów typu mdłości, słabości i senności Cieszyć się czy płakać? )))) Arosko fajnieeee masz z tym wyjazdem nad morze Życzę pięknej pogody i dłuuugich spacerów wzdłuż plaży DD Ejdz ty to musisz się naużerać z tymi robotnikami pewnie Ale za to ile w tym przyjemności, przecież to twoje M-...ileś No i jak zwykle się rozpisałam pewnie i tak nikt tego nie przeczyta (((( Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: rozpisana 29.07.04, 21:50 Justi jak to nikt?? ja przeczytalam! Jak zwykle bylam tak wykonczona po zabiegu, ze 3 godziny spalam)) Co ja bede w ciazy robic nie wiem? Chyba lozka zaczne ze soba nosic. Ejdz koniecznie musisz jutro opowiedziec jak kuchnia???? Ja spiesze zawiadomic, ze humorek dobry, M. tez jakby klotni nie bylo, wiec na razie harmonia zachowana A. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:04 Cześć abielko - ja też jestem - nie było mnie dwa dni i miałam problemy z nadrobieniem czytania. A jutro na wesele wyjeżdżamy, więc chyba nie zdązę do Was zajrzeć. Jeszcze o tych dwóch dniach co mnie nie było (pojechaliśmy do rodzinki na wieś) - co chwila przychodziła mi jedna myśl: o czym moje foremki rozmawiają dzisiaj -chyba jestem od Was uzależniona ) Co do fryzjera - byłam dzisiaj i nawet nie umiem Wam powiedzieć co mam na głowie( Z balejażu zrezygnowałam (już chyba trzeci rok z rzędu), bo zawsze jest tak, że jak pomyślę, że trzy godziny muszę spędzić, a jeszcze nie tak mało dopłacić, to mi się odechciewa. I tylko podcięłam, ale tak nierówno - z tyłu dłużej, a z zewnątrz i po bokach krócej - tak wycieniowane. Na razie mi się średnio to podoba, ale myślę, ze jutro będzie lepiej. Na koniec fryzjerka nałożyła mi takie coś, czym posklejała włosy i są takie dziwne, ale rano sobie umyję i będzie dobrze. Jutro wyjeżdżam i wrócę pewnie w poniedziałek, więc znów będę miała duuuże zaległości w czytaniu ) A teraz o @. Mam dziś 3 dzień cyklu (@), więc jeszcze kilka dni i zaczynam się starać!!! Mam nadzieję, że to ostatnia @ na jakiś czas. Chociaż dziś byliśmy w hipermarkecie i zakupiłam tampony. Jakoś nie pomyślałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:44 Agnesp, udanego wesela życzę!!! Co do fryzury, proponuję zrobić zdjęcie i wkleić na forum zobaczcie, to będziemy podziwiać) Fajnie, że o mnie pamiętacie) Znowu wpadłam do firmy (bo to dość blisko od mojego nowego miejsca zamieszkania). Cały dzień z krótkimi przerwami spędziłam na "placu budowy" (lubię to określenie) Jestem padnięta!! Ale szczęśliwa Panowie nadal robią... Ja wskoczyłam, żeby zrobić przelew i sprawdzić co nowego u was) Jakbym jutro nie mogła, hehe. O efektach opowiem jutro... Uciekam - żeby wszystko dobrze zamontowali... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:45 Jeszcze jedno - Justi, oczywiście że przeczytałam Zawsze wszystko czytam) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:46 Ejdzi i kolejny post wyslalysmy w teh samej sekundzie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:58 rany, ale tu fajnie i gęsto! żabki, jesteście jeszcze??? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 23:11 Justi, Ciebie się nie da nie czytać Ja też uwielbiam fakt, że nie jesteśmy monotematyczne i gadamy sobie o wszystkim, inaczej jakiegoś szaleju można dostać!!! Nie wyobrażam sobie, żebyśmy się wymieniały informacjami o śluzach i temperaturach!!! Wiecie co, ja w ogóle postanowiłam wyluzować i nie obserwować nic. Skoro owulacja jest co miesąc w innym dniu, to w co tu strzelać? Justi, miałaś super podejście, po prostu kochać się wtedy, kiedy ma się ochotę, a nie pod dyktando kreseczki na teście owu. Dzidzia przyjdzie, jak będzie chciała, ale ja mam nadzieję, że moja dzidzia będzie chciała właśnie być bliźniakiem a co do starań, to właśnie się dowiedziałam, że w dniach, kiedy przypadnie we wrześniu mój środek cyklu jedziemy z Andrzeja kumplem do tego kumpla rodziców, którzy mają jakiś fajny dom w Kanadzie i hodowlę psów. Mam nadzieję, że nie będziemy im za bardzo zakłócać snu, no bo wyjścia za dużego nie będzie... Co do spodni, to ja mam bardzo wciętą talię i większość spodni w pasie jest za duża. Zawsze się śmieję, że ciążowych spodni (chociaż na początek) to już trochę mam, no, ale niestety, tyłek to mi chyba też urośnie hihihi, to Wenus, justi, my jesteśmy z Wenus ale zgadza się, od Marsa jest baaaardzo daleko Calla, masz rację, ja wiem, że w ciąży mężowie będą nas nosić na rękach, więc niech się teraz nagadają Agnes, włoski są na pewno super, ale zazwyczaj ja się lepiej czuję, jak sobie je sama umyję i ułożę. Do tego musi minąć parę dni, żebyś się przyzwyczaiła i je polubiła. Napisałam Ci mailika, ale już nieaktualny, wszystko załatwiłam. Abielko, super, śpij, śpij!!! A my znowu odjeżdżamy o 21ej... Wczorajsza noc to była dokładnie rocznica 2 lat, jak zamieszkaliśmy razem i przegadaliśmy całą noc... I wiecie co, planowaliśmy ją jakieś 2 tygodnie, po czym wczoraj zapomnieliśmy i poszliśmy spać o 21ej)) hahaha, no ja nie mogę! Przypomniało nam się dzisiaj wieczorem Ejdzik, koniecznie mów, jak kuchnia!!! I daj nam jakiegoś linka, żebyśmy mogły zobaczyć, jaką masz kuchnię dobranocka Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 23:15 Aggus jestes jeszcze? wlansie biore sie za mailika do Ciebie. A z tym Marsem to jest tak, Wenus i Mars sasiaduja a faceci sa tak dziwni, ze musza byc skads dalej wiec ja ich nazywam, ze sa z PLUTONA! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 08:25 Przeczytałam zaległe posty i jeszcze coś mi się przypomniało Agnes, jeżeli chodzi o zapas tamponów... Ostatnio jak się kąpałam stwierdziłam, że sprawdzę ile zostało mi tamponów, bo chyba pójdą na zmarnowanie W końcu tyle czekania... a tu nic, ani jednego Wszystkie się akurat skończyły Ale zbieg okoliczności)) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:20 Agusik, to wyszło bardzo ekonomicznie) Mi zostały 2 opakowania tabletek (Mercilon), bo pobunkrowałam po szafkach Ale mają ważność do 08.2005 - jakbyście kogoś znały kto bierze akurat te tabletki to sprzedam taniej niż w aptece) No i teraz pewnie się rozpiszę o mojej kuchni) Ja wczoraj już zupełnie nie miałam siły, zmusiłam M, żeby mnie zawiózł do domu koło północy - bo panowie nadal montowali kuchnię... Mój M wrócił na plac budowy (bez kluczy od mieszkania), a przyjechał do domku o 4 rano) Dłuuugo im zeszło... Dzisiaj jest nieprzytomny) Dzisiaj rano mimo lekkiego spóźnienia do pracy musiałam podjechać i zobaczyć ostateczny efekt prac!!! A mieszkanie mam po drodze do pracy, więc grzechem by było nie zajrzeć Jest pięknie!!!! Nie mogę wam przesłać linka, bo zdecydowaliśmy się na małą firmę robiącą na wymiar, nie mającą swojej strony internetowej... Zdjęcia już pierwsze zrobiłam, przy okazji zeskanuję i wrzucę na zobaczcie. Ale do rzeczy... Dół szafek jest koloru jabłoń locarno ciemna, góra jest z jabłoń locarno jasna oraz ze szkła matowego w aluminiowych ramkach) Lodówka zabudowana - polecam!! Do tego barek-stolik (czyli stolik zamocowany do ściany na wysokości i na szerokość barku) jest w tym ciemniejszym kolorze. Piekarnik zamontowany, zlewozmywak, zmywarka, listwy wykończeniowe, cokoliki - wszystko jest gotowe... oprócz pawlacza... bo było już za późno na wiercenie - a w sumie to dobrze wyszło - wszystko przygotowali i sami sobie ten pawlacz zamontujemy Uchwyty relingi Aaaaa i jeszcze półeczka nad barkiem na jakieś pierdoły - np. słoiki z makaronami - dla dekoracji No jest pięknie!!! Szkoda, że reszta jeszcze się robi... Dzisiaj przewozimy część rzeczy, bo akurat mamy transport i "pomocnika" do noszenia) A w następnym tygodniu, z tendencją na końcówkę tygodnia - WIELKA PRZEPROWADZKA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:46 Ejdzik, ja nie mogę, Wy jesteście niesamowici, nasze relingi kuchenne stoją w garderobie od 2 lat... Bo ja je chciałam przymocować do ściany, a nie do blatu (jeśli mówimy o tym samym - metalowe pręty), a jak do tej pory nie znaleźliśmy kafli, które by się nam podobały Tzn. po drodze nam się koncepcja zmieniła Cieszę się, że nowe mieszkanie dajemy do zaprojektowania łącznie z wykonawstwem, może będzie od początku wyglądało po ludzku Abielko, masz rację z tym plutonem, hahaha! Całe lata świetlne między nami a facetami, to mi się podoba! kurcze, dzisiaj rano się wkurzyłam, bo po raz kolejny się okazało, że nawet jak się podzielimy załatwianiem ważnych rzeczy (np. wypełnianie dokumentów do kredytu i zbieranie papierów i potwierdzeń), to oczywiście nie mogę spuścić oka i muszę cały czas nadzorować, czy rudy zrobił swoją część. Oczywiście, nie zrobił i nie pójdziemy dzisiaj do banku! Bo to, co miał zrobić, zabiera 2 dni jak się właśnie okazało, a nie 15 minut, jak myślał... Kurrrrde, wszystko na mojej głowie! Tylko ciekawe, dlaczego w pracy uchodzi za najbardziej obowiązkowego i sumiennego! Cholera! Może ja wejdę w jakiś układ z jego szefową, jak ona mu to zleci, to będzie zaraz gotowe... Aj, musiałam się komuś wykrzyczeć, rudy już awanturę poranną zaliczył całuję Was mocno!! A ja już jutro wygrzewam się na jachciku hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:53 Agguś, Ty to masz życie) Słoneczko, wietrzyk, jachcik)) Odpoczywaj póki możesz My jutro spotykamy się przyjaciółmi Mam już naszykowaną przez nich fachową literaturę i gazetki o ciąży Będę miała dużo do przerobienia Teraz to właściwie żałuję, że moja przyjaciółkę już ciążę kończy a ja zaczynam... Może przy drugim uda nam sie jakoś lepiej zgrać Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 10:01 Agusik, jak się czujesz?? Jak wasze humorki dzisiaj? Ja jestem tak zmęczona, że nawet się nie potrafię cieszyć, że dzisiaj piątek Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:55 Aggu, co do relingów - to na razie tylko uchwyty so szafek - nie zdążyliśmy się zdecydować jaki długi chcemy reling na ścianie) Także to jeszcze jakaś niedaleka przyszłość) Na M sie nie denerwuj! Faceci tak mają, to tak a propos Plutona) Na pewno wszystko załatwicie na czas Super, że będziecie na jachcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 10:06 Ejdzik, ale Ci super, już macie nowiutkie gniazdko i w nim od razu urodzi się dzidzia Ja już czuję, że jak zajdę, to będę wykańczać u nas wszystko, czego się nie udało zrobić do tej pory, już mnie powoli ogarnia taki instynkt gniazda, że dla dzidzi musi być wszystko gotowe Nie napisałam Wam, że dwa dni temu wpadłam do jakiegoś dzieciowego sklepu tak po drodze i... o mało nie zakupiłam wyprawki! BYły super przeceny, tak trudno się oprzeć Ciekawe, czy zimą też będą przeceny na te wszystkie dzieciowe rzeczy... Agusik, co do gazetek i książek, to ja już mam pół regału książek i co chwilę coś kupuję na allegro I mam nawet prenumeratę na segregator "poradnikk rodziców", co miesiąc dostaję nową część, gorąco polecam - wydawnictwo verlag dashofer. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Ja też, a co mi tam ;)) 30.07.04, 10:12 Hej, Ejdz - super masz kuchnię, pamiętam to uczucie, jakieś pół roku temu też skakałam z radości jak mi się kuchnia robiła ) Cały czas jestem w niej zakochana Nawet mam zdjęcia, ale nie na sieci, więc nijak Wam linka nie załączę. Aggu - rewelacja, zazdroszczę Ci sposobu spędzania wolnego czasu, ja jakoś nie potrafię nic fajnego zorganizować. Agusik - a Tobie jak zazdroszczę!!!! )) Wiesz czego... Abielko - nie przejmuj się M. trzeba pewnie Wam najpierw odetchnąć od kłopotów o któych pisałaś, a z czasem jak juz będziecie mieli mniej nerwową atmosferę to wszystko wróci do ładu. A u mnie teraz goście, od przedwczoraj mam u siebie naszych przyjaciół z Gdyni z malutkim 5-miesięcznym synkiem. Taki mały przedsmak rodzicielstwa ) Mój M. mnie zaskakuje, sam leci do niego zobaczyć co w wózku słychać ) Za to mój kot jakieś fanaberie wyczynia, nie mogę wyczuć czy jest zazdrosna, czy po prostu się boi, bo nie jest przyzwyczajona do takiego tłumu w domu i jeszcze małego ludzika. Całymi dniami w naszej sypialni siedzi na lub pod łózkiem. Pierwszego dnia to trzeba jej było tam miskę z jedzeniem przynieść, bo chyba się bała przyjść do kuchni. A jak tylko się ją bierze z sypialni i niesie do pokoju to fuczy ) Normalnie cyrk ) DiDi (co niestety na razie nie ma warunków do starania się) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 09:47 Ejdz, z Twojego opisu wynika, że to faktycznie kuchnia jak marzenie Super Nie mogę się już doczekać na zdjęcia Fajnie, że niedługo przeprowadzacie sie do swojego mieszkanka. Na nowym miejscu to juz na pewno zmajstrujecie dzidzie Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 30.07.04, 10:03 Hej dziewczynki )) Ja dzisiaj okrutnie nie wyspana jestem )) Zaszalałyśmy z Abielką wczoraj do 1.00 )) Pozdrawiam pewnie śpiąca jeszcze Abielkę Agguś widziałam, że Abielka tłumaczyła o co chodzi z tym Plutonem Autor miał na mysli (czyli ja ) że faceci są znacznie bardziej oddaleni (czyt. dziwni) niż nam się wydaje Agguś a jakie pieski hodują Ci znajomi, bo ja psiara straszna jestem i nie mogę nie zapytać )) Agusiku widziałam te koszulki. Robik musiał mnie za rękaw odciągać od regału z gazetami )) Ejdz koniecznie żądam zdjęć!!! Tak to wspaniale opisałaś, że chce zobaczyć koniecznie )) Nie żeby mi się moja kuchnia nie podobała, też dużo serca w nią włożyłam No i na koniec specjalnie dla Was dzielę się info, że dzisiaj mam 23 dzień cyklu Żeby nie było niedomówień, że my nie pasujemy do tego forum )) Śluzu nie badam, tempki nie mierze Ze stoickim spokojem oczekuję na @ ;D...i na urlop oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Hej Dziewczynki;)))) 30.07.04, 10:09 U mnie lekkie szaleństwo przed urlopem..ale wychodzę na prostą)))))) Zdjęcia kuchni chcę koniecznie i zdjęcia Agnes w nowej fryzurce też...zresztą w ogóle zdjęcia Agnes)))) Agguś..jachcik...suuuuper))...ale ja też już pojutrze będę się witać z morzem)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 melduję się ja - śląska imprezowiczka 03.08.04, 21:25 Wróciłam dziś po południu, dopiero zaczęłam Was czytać i nie wiem kiedy dokończę. Włoski moje - akurat na wesele i poprawiny udało mi się ułożyć tak, że sama byłam zachwycona (ale jestem nieskronma ) Ze zdjęciem to będzie problem, bo nie mam cyfrówki ani skanera ( Wesele - bawiliśmy się wspaniale. Co prawda gdzieś ok. 1:00 w nocy pojechaliśmy spać, no ale ślub był o 14:00 i impreza zaczęła się o 15:30, więc wcale nie tak krótko. Nasza Kasia jadła prawie non stop i sama się sobą zajmowała (albo z innymi dziećmi bawiła) - więc my spokojnie bawiliśmy się bez żadnego marudzenia. Poprawiny - do późnego wieczora, a po powrocie do domu (dom najstarszej siostry mojego męża - u niej spaliśmy, jej syn miał ślub) jeszcze siedzieliśmy do 3:00 w nocy. A w poniedziałek - pod wieczór było ognisko, przyszli sąsiedzi i w ogóle było bardzo sympatycznie i wesoło. Napisałam wcześniej, że to było wesele siostrzeńca mojego męża. Ja wzbudzałam powszechne zdziwienie wśród młodzieży i rodziny panny młodej, ponieważ przy rozmowach, jak pytali, jaka ja rodzina do młodego, to mówiłam, że jestem jego ciotką, hi hi... (a młody jest rok młodszy ode mnie)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:45 Ejdz zobacz jaki mamy timing)))) Koniecznie jutro opisz jak kuchnia wyglada i co nowego na placu budowy! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: rozpisana - ja też się rozpiszę 29.07.04, 22:44 Agnes fajnie, ze zagladasz! Bylam ciekawa jak tam twoja fryzura wyglada, ja wlasnie tez tak scielam moje dlugie, ze mam z tylu dluzsze a z przodu krotsze - ale u mnie to dobrze wyglada. A Ty na pewno wygladasz swietnie, musisz sie tylko przyzwyczaic do nowego image) Zycze udanego wesela, i owocnych staran niebawem)))) Czekamy na Ciebie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: pa! 29.07.04, 12:42 Dziewczynki uciekam na rehabilitacje, na razie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Dzień Dobry:))) 30.07.04, 08:13 Witam Was dziewczyny)))))))))))))))) Słoneczko świeci, humorek dopisuje) Już weekend)) Siostra wczoraj kupiła mi "Mamo to ja" z taką śliczną małą koszulką z napisem "Jestem słoneczkiem mamusi"... ale się wzruszyłam Buziaczki na poczatek dobrego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Stuk puk??? 30.07.04, 09:15 Nikogo nie ma? Co Wy? Już zaczełyście weekend? Pewnie duzo pracujecie... To ja też się biorę, choć nie mam motywacji, bo Szef wyjechał na weekend)) No ale sama ze sobą nie będę rozmawiać)) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:14 Czesc dziewczyny.. coraz milej mi tu jak wpadam. fajnie jest czytac wasze pisanie, widziec te same problemy co u siebie. Myt 3 lata temu przechodzilismy etap kredytow, i choc moj Pi byl mi bardzo pomocny to jednak wciaz oko Wielkiego Brata (czyli moje)musialo czuwac. A jako ze wydarlismy ostatnia kase na nasze M to potem moj maz wszytsko robil sam! Bylam pod wrazeniem ze nauczyl sie klasc podlogi, plytki w lazience itp. Ale ze duzo pracuje to wykanczanie mieszkania trwa 2 lata ))Przez pierwszy rok mieszkalismy na betonie, po roku pojawily sie podlogi, potem plytki w lazience ale do dzis nie mam relingow w kuchni bo nie mam koncepcji na sciane nad blatem . Dobrze mi tu z Wami, zaczynam inaczej myslec - dzieki Justys. Inaczej kiedy mowia ci takie rzeczy ludzie ktorzy nie maja tych samych problemow. Z Wami jest inaczej. Dzieki straszne ze jestescie Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:19 No baa, po to jesteśmy nie?? ) P.S. Też nic nie mierzę, poza tym że dziś mam 17dc i nie widzę żadnych objawów owu, o ile jakieś w ogóle miewam ) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:24 Aniu, fajnie, że dobrze się tu czujesz Ja tez uważam, że u nas jest niesamowita atmosfera) No i znowu zapomniałam co jeszcez miałam napisać Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:30 Aniu u nas zawsze otrzymasz przyjazne słowo Trzeba Ci tylko cierpliwości i spokoju a wszystko będzie na pewno dobrze Całe szczęście, że mamy możliwość mieszkania we własnym mieszkanku. Mnie się trafiło, bo jak pisałam Robik jedynak rodziców i dziadków, więc całe życie odkładali dla niego Stąd właśnie mamy mieszkanko Miało być nowe, ale stwierdziliśmy, że wszystkie pieniądze musieli byśmy władować w zakup lokum, a nic nie zostałby nam na remont i meblowanie (ja wtedy nie pracowałam, więc była jedna pensja). Tak więc cwaniaki z nas i kupiliśmy używane 7 letnie, a reszta poszła na umeblowanie A i tak w przyszłości chcemy kupić mieszkanie w szeregowcu Jak wiemy, że nie będziemy mieszkać tam już do końca życia to nie sensu kupować coś nowego, a potem przy sprzedaży duuuużo tracić Denerwuje mnie tylko to 3 piętro...ale mieszkanko jest suuuuper, ciepłe, przestronne, bardzo czysto na klatkach schodowych, piękna zieleń wkoło no i daleko od centrum miasta, czyli cisza i spokój No i mieszkam naprzeciwko stacji Łódź- Widzew (ale nie Niciarniana więc jakbyście kiedyś przejeżdżały to zapraszam na kawę Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:37 Aniu, ja też uważam, ze mamy suuuuuper atmosferkę Taką rodzinno- przyjacielską Uwielbiam zaczynac dzień z wami Ja piję kawkę (co mi się baaaardzo rzadko zdarza, bo ja raczej herbaciana jestem, ale... usypiam) - także szklanki, kubki, filiżanki w dłoń!! Oprócz ciężarnych!! Agusik, calla, socka (właśnie gdzie socka) i edyta (też jej nie widać) - wy soczek, herbatkę, wodę - do wyboru!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:42 Ejdz, ja własnie piję soczek, jabłkowy, bo inne mi już nie smakują Jedynie te kwaskowe Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:45 Bardzo dobrze Agusiku, pij soczki, bo są zdrowe )) Ejdz doskonale to ujełaś, tzn. atmosfera rodzinno-przyjacielska )) Ciężko jest zacząć dzień, bez wejścia na forum Jak mam od rana coś do zrobienia albo szef się plącze po biurze to cały czas mysle co tam u Was )) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:50 kurka, no, nie mogę pisać tego raportu, bo cały czas mnie do Was ciągnie ja soku jabłkowego nie lubię, ale kto wie, może za parę mcy będzie moim ukochanym? idid, Ty się nie wygłupiaj, jak to nie ma warunków do starań? Chyba w jednym łóżku nie śpicie Ty tu nam nie ściemniaj, tylko do roboty!)) Kurcze, jak ja bym miała w domu takie 5-miesięczne maleństwo, to by mnie chyba do pracy końmi ciągnęli Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 10:59 A ja nielubie soków, owoców i jogurtów...natomiast uwielbiam warzywa, zwłaszcza zielone. Mój Robik powiedział, że latem mnie będzie wypasał na łące )) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:05 no coś Ty? ja kocham wszytkie owoce, natomiast Andrzej tylko te, które ja umyję, obiorę i wsadzę mu do buzi, wtedy są pyszne i może jeść hurtowo W przeciwnym razie nie je ich wcale... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:10 Soku jablkowego tez nie lubie, od czasu jak sie strulam zubrowka z jablkowym;P Nic nie wiem co wam mialam napisac, bo mi przy czytaniu co chwila ktos przeszkadzal. Wiec moge bredzic. Aniu fajowo, ze sie u nas dobrze czujesz, o to chodzi! Ejdz - kuchnia brzmi rewelka, musisz dac zdjecia, bo umre z ciekawosci Mnie wybieranie kuchni ominelo, bo w naszym nowym domku juz byla kuchnia, i nie powiem jestem zadowlona, bo takie ma ta kuchnia bajery, na jakie ja, urodzony Zul, w zyicu bym nie pozwolila. Powiem wam jeszcze jaki numer moj M. (czyt. Pluton) wczoraj walnal, a dodam, ze atmosfera u mnie sielankowa: bylismy na lodach i rozmawiamy o mojej kuzynce, ktora studiuje pedagogike z niemieckim, na co moj M. a to mozemy ja wziac jako au-pairke. Mnie szczena opadla i ja sie pytam jaka au-pairka, jak podobno na razie dziecka nie chcemy????? I badz tu madry u zrozum chlopow???? Wiecie co u nas rewelacyjna pogoda i czuje, ze powinnam wykorzystac ten czas, gdy jestem na zwolnieniu i wyniesc sie od ogrodka. Ale chyba bede co 30 min zagladac do was, bo nerwowo na lezaku nie wytrzymamDDDD Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:14 Abielko, super, aż się uśmiechnęłam A widzisz, chyba po prostu musisz przywyknąć do faktu, ze Twój pluton miewa "humory" I wiesz co, wplątuj też czasem takie teksty, powoli Wam obojgu wejdzie w krew oglądanie się za wózkami na ulicy (nawet nie przypuszczasz, z jakim entuzjazmem można z facetem rozmawiać o hamulcu ręcznym i resorach i łożyskowych kołach dmuchanych i wtedy dzidzia nagle stanie się tematem nr.1 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:16 To strategie juz od dawna mam, najlpiej jest w IKEI, bo na jedna wizyte w Ikei widzimy przynjamniej 6 babek w ciazy i 100 dzieci) A ja od kazdego wozka zasuwam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:18 żabo, spadaj na balkon się opalać, a ja spadam do raportu Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx IKEA 30.07.04, 11:37 No właśnie ja się już chyba z miesiąc wybieram do IKEI do Warszawki...ino ciekawa jestem jak to dziadostwo otwarte w weekendy... pilsssss powiedzcie mi, bo chciałabym jutro albo w niedzielkę wyciągnąć mojego Riboka na...oglądanie !!! Teraz to ja jestem jak Gestapo Przed wyjazdem oszczędzam jak szalona Mam zamiar zabrać z trzy tysiączki na tydzień czasu w góry)) Moj Robo tylko się śmieje i mówi, że chyba będę musiała co dzień chodzić na wystawne kolacje z dobrym winem, żeby to wydać a znając moją oszczędność pewnie większą połowę przywiozę No i czy ja jestem normalna ? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: IKEA 30.07.04, 11:41 justi, dla Was będzie najbliżej do IKEI w Jankach, w weekendy czynna od 9:30 do 20ej, więc super. kurcze, powinnam się nauczyć trochę oszczędności od Ciebie, ja jestem w stanie wydać fortunę w godzinę i potem nawet nie wiem, na co, bo w ręku nic nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: IKEA 30.07.04, 12:05 Justi, wyczulona jestem!! Ja lubiłam matematykę, moja siostra nauczycielka matematyki, więc sama rozumiesz... Połowy są RÓWNE!!!! Części mogą być różne) Powodzenia w wydawaniu! Pewnie łatwo przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: IKEA 30.07.04, 12:24 ejdz napisała: > Justi, wyczulona jestem!! Ja lubiłam matematykę, moja siostra nauczycielka > matematyki, więc sama rozumiesz... Połowy są RÓWNE!!!! Części mogą być różne:- ) > ) > > Powodzenia w wydawaniu! Pewnie łatwo przyjdzie Ejdz moja druga połowka jest większa ))) waży 93kg, a ja tylko 50 )))) Co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: IKEA 30.07.04, 12:29 Niezłe)))))))))))))))))))))) Usmiecham sie do siebie, choć czytając poprzedni post Justi myślałam o tym samym co Ejdz. U nas w rodzinie też sami matematycy Nawet mój osmioletni brat ma na świadectwie napisane: mistrz w rozwiązywaniu zadań matematycznych o wyższym stopniu trudności justynafx napisała: > ejdz napisała: > > > Justi, wyczulona jestem!! Ja lubiłam matematykę, moja siostra nauczycielk > a > > matematyki, więc sama rozumiesz... Połowy są RÓWNE!!!! Części mogą być ró > żne:- > ) > > ) > > > > Powodzenia w wydawaniu! Pewnie łatwo przyjdzie > > > Ejdz moja druga połowka jest większa ))) waży 93kg, a ja tylko 50 )))) Co > Ty na to? > Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 11:48 Abielko, uśmiałam się) "> Wiecie co u nas rewelacyjna pogoda i czuje, ze powinnam wykorzystac ten czas, > gdy jestem na zwolnieniu i wyniesc sie od ogrodka. Ale chyba bede co 30 min > zagladac do was, bo nerwowo na lezaku nie wytrzymamDDDD" Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:13 Ja też nie lubię soku jabłkowego, ale z kolei mogę go pić tylko w Żubrówce. A raczej powinnam napisać, że lubię sok jabłkowy, ale tylko naturalny z sokowirówki, bo te kartonowe to jakiś taki sztuczny smak mają i nie moge się do niego przełamać. Wyjątkiem jest jabłkowo-miętowy z Tymbarku lub Hortexu, który latem smakuje super orzeźwiająco. Diana Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:22 Tylko nie o oszczędzaniu!!!! Proszę Ja się od razu denerwuje, bo sama wydaję wszystkie pieniadze jakie zarabiam i to jest jedyna rzecz o którą się kłócimy z moim M. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 soczki 30.07.04, 12:27 Jezeli chodzi o soki to ja do niedawna jeszcze bardzo lubiłam pomarańczowy, ale teraz wydaje mi się taki bleeeeee))))))))) Owocki lubię, warzywka też a najbardziej takie podane "na tacy")) Tak jak Twój M. Agguś Rozmawiałam dzisiaj z przyjaciółką, do której jutro idziemy. Pytała na co mam ochotę do jedzenia, bo Ona zrobi co ja chcę Kochana Fajnie być w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:08 Ano nie ma, bo siedzimy do nocy i gadamy, więc potem to już tylko o spaniu marzę, rano idę nieprzytomna, na kacu do pracy, potem wracam i scenariusz się powtarza. Słoń by tego nie zniósł ) Na szczęście już weekend i obiecuję poprawę ) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:32 Abielka.Ja mam z Artkiem podobnie.Tylko,że u nas jest jeszcze fakt ,że ja nie pracuje.Więc jak się zbierze na"burzę"to obrywam za to,że oczywiście w domu też nic nie robię no i na dodatek nie pracuje.No to ja zawsze mówię ,że się samo pierze ,sprząta ,gotuje...itd...itp... A co do dziecka.To gdybym wam miałą pisać ile razy mój M zmienia zdanie ,to musiałabym pisac co godzina.Ostatnio już się pogodziłam z tym ,że nie będziemy mieli drugiego dziecka.Usłyszałam ,że już jedno mam to po co mi drugie. Ale wiecie co na niego podziałało? Julka bawiła się lalkami ma swoją ulubiną "baby born".Ona wygląda zupełnie jak noworodek.Przyłączyłam się do zabawy.Uszyłam jej nowe śpioszki,kaftanik i czapeczkę z różowymi truskaweczkami. Pokazałam ją Artkowi i mówię"zobacz jaka śliczna dzidzia,niechciał byś takiej?" nic nie odpowiedział.A ja bawiłam się z Julką dalej.Przytulałayśmy lalkę.Karmiłyśmy,przewijałyśmy .Wszystko tak samo jak przy dzidziusiu.Artek tylko stwierdził ,że mi kompletnie odbiło. Lalka spała z z nami w łóżku.A na drugi dzień powiedział ,że ja chyba naprawdę jestem zdesperowana.I powiedział ,że on tez bardzo chce drugie dziecko.Przystępujemy więc ponownie do działań. Zobaczymy kiedy znów się mu odwidzi. Na razie pełna optymizmu - Gabi -- Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:39 Gabi!!! Piękne podchody Na pomysł ze spaniem z lalką chyba bym nie wpadła!! Gratuluję) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:46 Kontrola! Dluzej juz nie wytrzymalam bez was! Gabi rewelka pomysl Mam nadzieje, ze juz bedziesz w ciazy zanim M. znow zmieni zdanie)) Ejdz, ja tez na polowe zwrocilam uwage, mimo ze jestem humanistka, ale 4 lata meki w mat-fizie chyba jednak cos daly)) Justi - ja mam dokladnie tak samo z kasa Idid ja tez uwielbiam jablkowo-mietowy z Tymbarku! Mimo, ze ani mieta ani jablkowego nie lubie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:46 Gabi, działaj szybko, zanim się rozmyśli))) Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:49 Już dziś zabieramy się "do roboty" Owu tuż ,tuż więc nie ma co czekać.Może w końcu się uda Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re:aroska 30.07.04, 13:09 no właśnie Abielko...jestem...1000 spraw i jeszcze jedna do załatwienia przed tym urlopem...niekoniecznie firmowych))))))) A co do facetów i posiadania dzieci to nie wiem jak to u innych, ale mój np. najbardziej obawia się o kasę (że nas nie stać)...no ale dzidziusia chce...teraz chyba nie mniej niż ja))) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:47 dzięki Ejdz.Mam nadzieję ,że moja metoda okaże się w 100% skuteczna Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:47 gabi, super, mi czasami też "odbija" i wciągam do łóżka wszystkie misie i maskotki, jakie zebrałam od mojej połówki na różne okazje. I tak sobie śpimy wszyscy w dziesiątkę a co do soków, to pomarańczowe lubię tylko naturalne, wyciskane, a z kartonika toleruję tylko i wyłącznie jeden - Tymbark z pomarańczy z Sycylii, po prostu odlot!!! Idid, kurka, ociągasz nam się tutaj! Ja takiego usprawiedliwienia nie przyjmuję No, ale fajnie, może zaproś jeszcze znajomych na sierpień, to wtedy spadniesz do mnie na wrzesień Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:49 Gabiniu uśmiałam się bardzo z tego oto kawałka: "...Artek tylko stwierdził ,że mi kompletnie odbiło..." Wyobrażam sobie tą akcję ))) Ja jestem wybitnie zwariowana, więc oczyma wyobraźni widzę taką akcję u mnie w domu DD Jesteś niesamowita )) Gratuluje pomysłowości w podchodach Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:53 Bo wiecie ja rozumiem,że kobieta zminną jeste.Ale facet? Przepraszam bardzo ale to ja będę nosić dziecko 9 miesięcy,rodzić a potem karmić ,przewijać i wstawać w nocy i ja jestem na to gotowa i się tego nie boję. A facet? On ma przyjemnoość z poczęcia dziecka i 10001 obaw czy je wogóle mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 12:56 Może wy wiecie czego tak naprwdę boją się faceci?Odpowiedzialności?Tego ,że będziemy miały dla nich mniej czasu? Myślę ,że oni mają trochę egoistyczne podejście do posiadania dzieci.Tylko ,że jak już dziecko pojawi się na świecie to faceci wariują na ich punkcie Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:11 Gabiniu ujęłaś to doskonale. Faceci mają w sobie wrodzony egoizm )) Boją się stracić pozycję w domu,. Boją się, że skończy się beztroskie życie, nawarstwią obowiązki. A jak już taka istotka pojawi się na świecie budzi się u nich poczucie obowiązku. Dostrzegają, że ten malutki ludzik jest całkowicie zależny od nich, co smyrga oczywiście jego ego. Nagle staje się kimś ważnym!!! Mój Robik-Ważniak )) ______ Justi Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:14 Aroska odmeldowała się)) A gdzie Karola i Calla. Bardzo proszę się odliczyć przed pieknym i słonecznym weekendem )) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:17 A u mnie tak jak u Aroski. Ja chciałam zaraz po ślubie, ale On, że jeszcze nie mamy auta, musimy troche odłożyć, nie stać nas itp. Jednak jak przyszedł czerwiec (taką datę sobie wczesniej ustaliliśmy) to był bardziej chętny niż ja)) Teraz niesamowicie się o mnie troszczy Gdyby to było możliwe to pokochałabym Go jeszcze bardziej... Dobra, juz kończę bo zaraz się rozpłaczę. Tak się rozczuliłam Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:24 zgadzam się z Wami. Mi się wydaje, że facet musi "się nastawić", wybrać czas w przyszłości i tak sobie do tego dojrzewać. U mnie było jak u Agusik, że ustaliliśmy "datę" i teraz jak ona się zbliża, to Andrzej ekscytuje się tym jeszcze bardziej niż ja. Agusik, ale my kochamy te swoje Plutony coraz bardziej każdego dnia Czasami się śmiejemy z Andrzejem, że jak tak dalej pójdzie, to nam serducha rozsadzi Ale jestem pewna, że w momencie, kiedy położą nam dzidzię na brzuchu i będziemy płakać ze szczęścia razem z mężami, na pewno miłość nabierze jeszcze piękniejszego wymiaru Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:39 Agusiku pięknie to ujęłaś z tym pokochaniem jeszcze raz. Mam wielkie łzy w oczach i nie widzę co pisze Agguś masz racje że te nasze Plutony są kochane. Z Plutonem źle, a bez Plutona jeszcze gorzej Podczas rozmowy ze znajomymi, na temat braku gotowości Robika na dziecko , usłyszałam od tego znajomego bardzo mądre słowa: "Dziewięć miesięcy to doskonały czas na przygotowanie się do macierzyństwa i ojcostwa". Pewnie cos w tym jest! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:48 Justi, ładnie to ujęłaś) Mój M jest bardzo rozsądny (czasem aż mnie to drażni) i decyzja o dziecku była po prostu zwykłym dalszym etapem bycia razem... Z jego strony bez większych emocji - ślub, mieszkanie, dziecko...Jak to się mówi "wszystko po kolei". Mam nadzieję, a może lepiej - bardzo bym chciała, żeby "oszalał z radości" na wieść o ciąży, ale czy tak będzie... Trudno powiedzieć, czasem mu trudno okazywać uczucia, mimo, że wiem, że mnie bardzo kocha i wiele by dla mnie zrobił To jest typ faceta mocno stąpającego po ziemi i m.in. za to go pokochałam Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:54 Ejdz jesteś pewna, że piszesz o swoim mężu, a nie o moim??? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:58 no to już widzę, że mój jednak jest typowym bliźniakiem Jeden bliźniak dokładnie opis Ejdz - poważny, pewny, zdecydowany facet, bez którego nie podejmę żadnej strategicznej decyzji, a drugi bliźniak... wykupi nam podwójny skok na bungee jak się dowie o dzidzi i będzie wariował jak dziecko przez następny tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:01 )) to już się nie dziwisz, dlaczego pragnę dzidziusia bliźniaka? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:05 aggu napisała: > )) to już się nie dziwisz, dlaczego pragnę dzidziusia bliźniaka? Nie Ja też tak chciałam Ale się nie mogłam doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
aggu facet zmienny jest;) 30.07.04, 14:09 haha, wczoraj się uśmiałam. Ja zaczęłam snuć plany wakacyjne, na razie "na niby". Że jeśli się uda i dzidzia się urodzi w czerwcu, to w sierpniu możemy sobie pojechać z dzidzią na mazury i pożeglować, albo w góry, gdzieś na wakacje. Tak sobie wymyślałam dla jaj, oczekując reakcji. Andrzej na to patrzy na mnie z niedowierzaniem jak na blondynkę, że przecież dzidzia będzie maleńka i przyszłe wakacje spędzimy na pewno w domu, bo nie będzie można tak jej przemieszczać i zmieniać klimatu w pierwszych tygodniach życia, że co ja gadam za głupoty Hahaha, a jeszcze przedwczoraj chciał mnie wysyłać na capoeirę i zapisywać na siłownię, no nie mogę! Ja chyba codziennie gadam z innym bliźniakiem Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:10 Fakt...zaraz idę)) A mój M. to Koziorożec...któraś ma jeszcze takiego (wiem, że Mycha)...to byśmy się wymieniły doświadczeniami))))....cholernie ambitny, oszczędny, stonowany...he he...ale również ciekawy świata)))))...bo ten mój Koziorożec to taki trochę na pół ze Strzelcem)) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:14 aroska, kochana, cudo wakacji Ci życzę, wróć opalona, wypoczęta i gotowa do nowych starań A! Jeszcze Wam czegoś nie powiedziałam. Mój Andrzej składał w czerwu wniosek o wrześniowy urlop i przy okazji palnął, że musi mieć dwa tygodnie na czerwiec, bo mu się rodzina powiększy. Szefowa wielkie oczy, że jak to, ona nic nie wiedziała, a kiedy ta dzidzia się rodzi, bo jak w czerwcu, to na dniach i dlaczego dopiero teraz jej mówi... A on na to, że nie, w czerwcu za rok, to jeszcze jest czas. I teraz sikają z niego ze śmiechu w firmie, że mu się dzidzia rodzi za rok, ludzie ponoć się zwijają. No ja się nie dziwię, też bym sikała z takiego wariata! Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:23 Nie mogęDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD...niezły on jest Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:11 Mój skorpion...spokojny, zrównoważony i obowiązkowy. Ale był bardzo rozrywkowy jak studiował i mieszkał po akademikach )) Oj, ile to ja się nasłucham o jego pijackich wybrykach )) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Stuk puk??? 30.07.04, 14:14 Nie, no za goraco na tarasie, skupic sien a czytaniu nie moge, bo sobie mysle, co tu za moimi plecami piszecie))) Moj M. to baran - to chyba tluamczy wiele A ja strzelec - wiec jest ogniscie. Arosko, ja tez zycze pelnego relaksu pobytu nad morzem!!!! Ciekawe co z polinejka??? Nie odzywa sie juz starsznie dlugo! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Stuk puk??? 30.07.04, 13:59 Hi hi Dziewczyny, a może Wy macie jednego, tego samego męża)))) Aroska pewnie zaraz ucieka do domku więc życzę miłego odpoczynku, dużo słoneczka i wracaj do nas szybko)) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx "nierówne" połówki :) 30.07.04, 13:03 No dobra, doigrałyście się!!! Kłótnia w domu murowana )) Będę opieprzała Robka, że mi takie głupoty wmawia z tymi większymi połówkami, które przywiozę z wakacji!!!!!! ;DDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:25 Do zeszłego piątku wyhodowałyśmy 500 postów!!!! Czyli od czasu wysłania pierwszych druków do Mychy )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:27 Widzę że Justi panuje nad sytuacją) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:27 Zdaje się, że sie załapałam na 3500) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:29 Agguś padłam ze śmiechu DDDDDDD Niezły jest ten Twój M. Oj, nie nudzi ci się z nim DDDDD Arosko poooogoooodyyy Ci życze najpiękniejszej i cudownego zachodu słońca ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:34 wiecie co, a ja tak piszę, bo dyr już wyjechała na 2-tygodniowe wakacje i zapomniała o raporcie, hihihihihi No to mam 2 tygodnie, żeby go napisać teraz to będzie fajnie w robocie oj, nie, z rudym mi się nie nudzi obecnie jest na etapie wymyślania sposobu co zrobić, żeby nasze dzieci były rude ejdzik, coś Ty napisała? jakiego mam męża??? no, jeszcze godzinka i też uciekam nad morze Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:40 Aggu, niewyjęty, niesamowity, napalony na dzidzię!!!! Zazdroszczę morza!!! Kocham morze!!! Pogoda podobno murowana w ten weekend Baw się dobrze, wypoczywaj i starajcie się dzielnie) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:43 kurcze, poznajmy się jakoś, to pojedziecie z nami nad morze! Ejdz, jak meble? kiedy dojadą? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:44 aroska, jeszcze raz papapapapa nie zawiedziemy Cię na mur beton! całusy! a. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:49 Aroska, pa pa)) Abielko, a Ty mnie nie denrwuj z tym baranem, bo jestem w ciąży i nie moge się denerwować)))))) A moja dzidzia to chyba właśnie baranek))) Ale mają jakieś zalety?))))) Agguś, faktycznie takie są bliźniaki. Właśnie mi się przypomniało, że już chyba kiedys jak pisałaś o swoim M. to przytaknełam Ci, że mój niesamowicie podobny) Nudzić się z blizniakiem?? Nie ma szans))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:52 Agusik juz spiesze uspokajac! Maja zalety: sa szalone, pelne inicjatyw i pomyslow na wszytsko, moj maz do tego uzdolniony we wszelkich pracach majsterkowych, uwielbia podroze, jest szczery i wogole taki ognisty (co byscie sobie teraz nie pomyslaly;P) Ja bym baranka chciala, moj brat to tez baranek Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:54 agusik, ja jestem tzw. "zbaraniała ryba" (ostatnie dni ryby) i jak różki pokażę, to mój mąż przechodzi na francuski, bo po francusku nie umiem tak pyskować Nawet jak będzie małym uparciuchem, to na pewno znajdziesz na nie sposób A baranki są bardzo słodkie w tym swoim zacięciu Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:58 "zbaraniała ryba" hahaha - ja to zabrzmiało ) to ja jestem za to zlwicowiały rak ) i mam tak, że raz jestem zamknięta w sobie jak to raki, a czasem potrafię zwojować cały świat jak to lwy ) a baranem jest moja mama i moge powiedzieć, ze jest kochana ) i zrobi wszystko dla swojej rodziny ) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:07 No to wychodzi, że ja jestem skorpionowatym strzelcem)) Jestem 4 godzinnym strzelcem, przenoszoną ciążą tydzień czasu )) Więc bardzo, bardzo chciałam być strzelcem ))) Uciekam do domku )) Paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:10 Justi wiedzialas co dobre Ania-Strzelec Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:14 Dobra. Abielka, zrehabilitowałaś się))) Baran może być)) Ja jestem z pogranicza Panny i Wagi, nie potrafie tego odmienić tak jak Wy swoje znakiDDD Na pewno nie jestem pedantem i perfekcjonistką, a to główne cechy Panny. Chcoiaż może troszkę z pedanterii mam, ale tylko odrobinę Natomiast przeczytałam, że Wagi intuicyjnie wyczuwają przedmioty o dobrej wartości i ja to mam))) Tylko nie myślcie, że chodzi tu o poznanie się na dziełach sztuki itp. Ja po prostu potrafię wejść do sklepu i obojetnie co mamy kupić ja zawsze wybiorę to, co najdroższe)) Mój M. żałuje, że nie ma takiego teleturnieju, zgarnełabym wszystko))))) Justi, pa pa Ja też zmykam))) Miłego weekendnu)))))))))) Buziaki)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:21 agusik, tak się właśnie dziwiłam, że Ty panna, ale już wiem - Tyś prawie waga, a wagi i bliźnięta to perfekcyjne połączenie)) > Ja po prostu potrafię wejść do sklepu i obojetnie co mamy kupić ja zawsze wybiorę to, co najdroższe)) hahaha, skąd ja to znam??? my oboje mamy identycznie dobra, skarby, żegnam Was, milutkiego weekendu życzę i spływam na żagle! a. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:39 to milutko, bo myślałam, że samiutka tu zostanę Głodna jestem!!! Mam kanapki, ale wędlina ma jakiś dziwny zapach i nie jestem w stanie tego zjeść... A zawsze byłam nadwrażliwa na zapachy, mój M też - chociaż zwraca uwagę na inne zapachy niż ja (uzupełniamy się) Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:48 Ja też wyczuwam z daleka ) A kanapka na pewno dobra, jeżeli dzisiaj robiłaś ) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 15:52 hahhahahhahaa Wiesz co, mimo wszystko nie jestem pewna... Co prawda kanapka dzisiejsza, wędlina kupiona wczoraj, ale to nie oznacza, że świeża... Już kilka razy się "nacięłam"... Więc wolę się przegłodzić, już nieraz nie zawiodła mnie kobieca intuicja Tylko dlaczego nie wiem kiedy mam owu(?) - żeby nie było, że nie piszemy nic o staraniach Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 16:15 ee tam, spoko, ja też nie wiem, może nawet na razie mam cykle bez owu jak to podobno po tabletkach bywa, a moje starania moga jedynie służyć przyjemności ) także ciesz się przyjemnością i nie mysl o tym intensywnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 18:15 Jestescie jeszcze? Ja upichcialam wlasnie obiadek - eksperymentowalam z nowym przepisem ale zapowiada sie zachecajaco i czekam teraz na M., bo biedak wciaz kladzie podloge w mieszkaniu tesciowej. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 22:11 Widzę Abielko, że starasz się udobruchać męża) Bardzo dobrze, niech zobaczymy, że gotujesz i to dobrze gotujesz Już czuję te zapachy)) A ja jeszcze w pracy Składam ofertę... ale już kończę. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 23:20 Ejdz mezus udobruchany na maksa, jedzonko mu smakowalo) A ja siedze teraz sama, bo pojechal do tesciowej szykowac przeprowadzke, wroci jutro wieczorkiem. Ale wy pewnie gdzies korzystacie wszytskei ze sloneczka, i dobrze! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: tygodnioe podsumowanie :))) 30.07.04, 14:49 Poznać się na pewno poznamy - przynajmniej mam takie chęci i przeczucie) Co do morza, to nie mogę na razie jechać - mam remont, później mąż ucieka, później wraca i nadrabia pracę ( o tym wszystkim już pisałam)... Nie wiem czy jeszcze w to "lato" zdążymy się załapać.... Odpowiedz Link Zgłoś
aroska Paaaaaaa... 30.07.04, 14:43 Dziewczynki! I nadszedł ten czas))))))...zbieram się... Życzę Wam miłych pogaduch, nie przerywanych pracą i innymi obowiązkami... Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie i jak wrócę w poniedziałek 9 sierpnia to będzie min. 4000)))))))) Buziaki, też odpoczywajcie (mimo wszystko)...żebyśmy miały siły..wiecie na co..he he)) To paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)))))))))))))))))))))))))) Ps...a ciążówki niech dbają o siebie)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Dobry wieczór.... 31.07.04, 21:41 Aroska miłego wypoczynku!!!(pewnie i tak przeczytasz jak wrócisz) DZIEWCZYNY!!! Widziałam dziś naszą mychę w telewizji!Była powtórka "gorącego patrolu"na tvn7.Sprawdziałam specjalnie program kiedy to leci i miałam nadzieję,że to będzie powtórka tego o czym pisałyście.No i to było to! Fajnie ją było zobaczyć.Pochwaliłam się mężowi i powiedziałam mu "zobacz to moja forumowa koleżanka ,jest w tv"Ale była dumna. A propo znaków to ja jestem 100%waga ,a mój Arczi panna. Za to Julka to rybka(w rodzinie jest tych rybek ok 10) Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Dobry wieczór.... 31.07.04, 21:43 Zapomniałabym Zaczęły sie u mnie "te dni".Mam płodny śluz,więc przystępujemy dziś do "akcji" Trzymajcie kciuki pa Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Dobry wieczór.... 31.07.04, 21:45 W poście powyżej chodziło mi o to ,że ja byłam dumna a nie mycha.(zjadłam literkę) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dobry wieczór.... 31.07.04, 23:23 Gabiniu trzymam kciuki za owocne starania))))) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: ja tez gadam sama ze soba 01.08.04, 21:56 a tak na serio, musze wam cos napisac. Dzis na ranem snilo mi sie, ze robilam test i mi wyszly dwie kreseczki)) A potem sie obudzilam i sobie lezalam w lozku i myslalm, co porabiacie, po kolei sobie wyobrazalam jak spedzacie niedziele - czy ja nie jestem swirnieta??? Dzis mam 30 dc i @ ani widu ani slychu, nic tylko wiruski ciazowe od agusika i calli do mnie doszly Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: ja tez gadam sama ze soba 01.08.04, 22:21 Hej Abielka !!! Ale by było jakby to odpowiedzialne były wirusiki. A to ,że sobie myślisz co my robimy ,to całkiem normalne ja tez tak mam I pewnie inne kobietki (nasze)też Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: ja tez gadam sama ze soba 01.08.04, 22:35 Ja np:czesto wyobrażałam sobie ciebie z usztywnioną nogą jak piszesz do nas na kompie. Wyobrażam sobie jak mieszkacie jak wyglądacie(tylko te osoby których zdjęć nie ma na forum) Wyobrażam sobie zawsze was w sytuacjach których opisujecie/ To chyba normalne(mam nadzieję)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: ja tez gadam sama ze soba 01.08.04, 22:44 Gabinia troche mi ulzylo, tylko tez tak mylsisz w niedziele w lozku po przebudzeniu???? A wiruski to chyba musialby byc cudotworcze, bo ja ze wzgledu na operacje mialam cisze na morzu Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx wpadłam na moment :) 01.08.04, 22:51 Hej dziewczynki Właśnie wróciłam z działki i zamiast szykować się do spania to od razu zasiadłam do komputera, żeby do Was zajrzeć Ech, to już choroba Ja też widziałam Myche w TV5 w powtórce programu i byłam dumna jak nie wiem, mówiąc mojemu Robsonowi: "Patrz miśku, to moja znajoma z netu tu w telewizji!" Oglądał ze mną i się uśmiechał Gabiniu to zabieraj się do "pracy" Trzymam kciuki za owocne starania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uciekam do spania Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Część!!! 02.08.04, 08:40 Witam w ponury poniedziałek) Humorek dopisuje, chociaż śpiąca jestem (jak to w poniedziałek, hehe) Starania rozpoczęte Weekend spędzilam na pakowaniu Za kilka dni przeprowadzka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Część!!! 02.08.04, 09:09 dzień dobry dziewczynki, przepraszam, że się nie odzywałam ale mam straszne urwanie głowy w pracy jak zwykle zapomniałam co chciałam komu napisać... i nie zdążyłam jeszcze wszystkiego przeczytać, muszę przyznać, że nie próżnowałyście w piątek kurczę, pogoda dzisiaj fatalna a ja ledwo żyję, w sobotę robiliśmy imprezę i położyłam się o 4.30 a wczoraj cały dzień na nogach... koszmar, nie wiem jak dzisiaj przetrwam, może jakoś dzięki wam! Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Część!!! 02.08.04, 09:11 ejdz, gratuluję i mieszkanka i rozpoczętych starań, trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Część!!! 02.08.04, 09:22 Dzięki qiciaq) Abielko, co tam u ciebie? Jakiś teścik? Trzymam kciuki i nie zapeszam Mimo braku starań... Agusik, jak się czujesz? Gdzie reszta zaciążonych? Opuściłyście nas?? A gdzie fluidki dla nas??? Odpowiedz Link Zgłoś
qiciaq Re: Część!!! 02.08.04, 09:34 jakoś tak pusto dzisiaj, chyba tylko my się zameldowałyśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Część!!! 02.08.04, 09:42 Może dziewczyny jeszcze się nie mogą dobudzić) Odpowiedz Link Zgłoś
idid Cześć!!! 02.08.04, 09:55 Hej, witam z rana Melduję się z ten straszny poniedziałek. Padam na nos, bo weekend jak zwykle obfity w wydarzenia i gości. Do tego mam zły humor, bo padł nam samochód i wygląda na to, że naprawimy go i będziemy sprzedawać, bo zaczyna to być skarbonka bez dna. Także komunikacja miejska i PKP wita... ( Co to starań, to dziś mam 20dc także już po staraniach, jakieś intensywne to one nie były także spadam na sierpień. Aggu - może wykraczesz i uda się we wrześniu ) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 09:58 Czesc dziewczyny ja sie nie moge dzis obudzic.. straszne to uczucie. Do tego czekam na @..ale raczej na jej brak, przez ta chec bycia ponownie mama przestalam rozumiec swoje cialo, blednie interpretuje info z niego plynace. Pozdrawiam serdecznie. tygi GG 3560825 Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 10:01 Aniu, idid - trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witajcie 02.08.04, 10:27 Hej, hej!! Cos mi forum wolno chodzi dzis, a zanim zajrzalam jeszcze z mezusiem bylam w wypozyczalni samochodow oddac auto, ktore mielismy wypozyczone na weekend i tak zeszlo U mnie malpka nadchodzi wlasnie, ale w sumie bez zaskoczen, bo jak pisalam u mnie staran nie bylo wogole ZADNYCH. A teraz to nie wiem jak bedzie??? Nawet sie ciesze, bo mam w takim razie 28-30 cykle, co ulatwia liczenie A u nas nadal piekna pogoda, strasznie sie ciesze, bo w tym roku wogole nas nie rozpieszczala. Mielismy moze raptem 10 pieknych dni. I przez weekend wreszcie udalo sie nam pojsc na zagle Ejdz, i jak pakowanie? Ja jestemw takcie drugiej przeprowadzki w tym roku (jedna moja, druga tesciowa) i nie zazdroszcze ale z drugiej strony sie ciesze, ze niebawem bedziesz w swoim mieszkanku) Idid, ale jakies staranie byla, prawda? To trzymam kciuki! Aniu za Ciebie tez, zeby malpka na wakacje pojechala Qiciaq, pij kawe, moze nie zasniesz Albo bede cie tu na sile mnostwem postow przed zasnieciem powstrzymywac Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: witajcie 02.08.04, 10:38 hej, kochane, już się melduję! jestem ledwo żywa, bo wyjechaliśmy z Gdyni o 4 rano... z naszych żagli mała kiszka, bo wiatru nie było ale za to po południu zaczęło wiać jedynką i pojechaliśmy na windsurfing - ja pierwszy raz w życiu próbowałam, hahaha, polecam - wygląda na to, że instruktorzy sportów wodnych są wszyscy zabójczo przystojni Tym razem te atrybuty zauważył mój mąż (hihihi), bo ja byłam wpatrzona w deskę. Mogę być dumna, bo po wyjściu na ląd chłopaczek, który mnie uczył pogratulował Andrzejowi, że ma niesamowicie kumatą żonę hahahahahaha! No, w sumie trudno, żeby rodowita Ggdynianka nie kumała, skąd wiatr wieje, nie? Oprócz tego odebraliśmy moją babunię z ośrodka rehabilitacyjnego po tym zawale, zawieźliśmy dziadków na działkę, posadziliśmy i zbieraliśmy wiśnie przez 4h... kurka, nawet najeść się nie można było, takie kwasy! wolę zbierać czereśnie Abielko, no nie, to by było niepokalane poczęcie! Obiecałam smsa z żagli, więc sorki, że nic nie wysłałam, ale żagli nie było, a nie miałam kiedy pomyśleć o komórze Idid, trzymam kciuki, nieważne, jak intensywne były starania, ważne, jeśli trafiliście w dobry moment Ejdz, ale super, widzisz, wszystko gra, na starania się załapaliście razem, na przeprowadzkę też, aniołki nad Wami czuwają To już całe mieszkanko gotowe? Wiecie co, wczoraj byliśmy na kolacji ze znajomymi, którzy są w 6tym miesiącu brzuszek był ogromniasty jak na ten miesiąc, może dlatego, że jej druga ciąża? Ale wyglądała tak genialnie, zakochałam się w jej bojówkach ciążowych i mam je obiecane ale naciągaczka jestem Coś miałam jeszcze do paru z Was napisać, ale nie pamiętam... wszystkie całuje w każdym razie z pochmurnej, mżawkowej stolicy. Kiciaku, piję z Tobą kawkę a. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: witajcie 02.08.04, 10:46 Aggu, żagle widocznie następnym razem zaliczycie Ale gratuluję, że na desce ci dobrze szło!!! Co do remontu, to oczywiście jeszcze trochę zostało do zrobienia Ale musimy zwolnić mieszkanie, w którym jesteśmy, więc nie mamy wyjścia... A facet od remontu robi wszystko powolutku, buuuu... Niby już mało zostało, ale na prawdę tak się boję, że na betonie będą stały mebelki!!!! Wczoraj niby przyszedł do pracy, ale chyba na króciutko, bo nawet jednego pokoju nie pomalował w całości( i nie zafugował łazienki, a miał to zrobić;- (żeby dzisiaj montować sanitariaty itd... Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: witajcie 02.08.04, 11:01 oj, tak windsurfing też mi się bardzo podobał, też do tej pory raz próbowałam, ale bardzo bym chciała nadal się uczyć, tylko czemu to morze jest tak daleko?? Podobnie z nartami wodnymi, tez raz próbowałam i też było fajnie. Co prawda mój M. się ze mnie śmiał, że tyłkiem jezioro zaorałam, bo nie byłam w stanie się ładnie wyciągnąć z wody, ale trening czyni mistrza nie? Co do mieszkań, to ta koleżanka co u nas była z dzieckiem jest architektem i odwiedziła ją u nas inna architektka, no i obie się rozpływały nas urzadzeniem naszego mieszkania, a niezłym zaskoczeniem dla tej drugiej dziewczyny było jak na pytanie kto to nam projektował, mój M. z dumą powiedział, że ja ) Hi,hi. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: witajcie 02.08.04, 10:52 Ano jakieś tam były, dokładnie dwa ) Niestety nie jestem takim demonem seksu jak Aggu, także naprawdę na nic nie liczę, tym bardziej, ze nie mam żadnych objawów ) (jaja sobie robię oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witajcie 02.08.04, 10:58 Fajnie, ze jednak jestescie) Agusik, czyzby to byly te slynne humory ciazowe?? mam nadzieje, ze mezus wyrozumialy My cie tu dzis bedziemy tak rozweselac, ze zaden zly humore nie bedzie sie ciebie trzymal) Aggus, tak sie obawialam z tym wiatrem Nie martw sie tak bywa. Powiem Ci, ze sztuka jest wlasnie robic manewry przy takim wietrze, a zwlaszcza na egzaminie. U nas byla taka srednia dwojeczka w porywach do trojeczki, wiec zeglowanie bylo relaksowe. Trzeba bylo do nas przyjechac Sms-ka ci tym razem wybacze;PP ale za to czekam na maila Justi jest, wczoraj wieczorem z nia rozmawialam, ale pewnie zalatana w pracy. A co z fasolka tez nie wiem???? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:02 no nie, idid, mnie złapało chyba jakieś świństewko, więc demon uciekł(( Dzisiaj idę do mojego gina i poproszę o kolejny wymaz... Paciorkowca niby wybiłam, ale znów coś się dzieje i już nie wiem, co... Kurde, nigdy w życiu nic nie miałam, a teraz od roku dosłownie co dwa cykle coś łapię! Justi, a jak tam Twoja bakteria? Wybiłaś ją? Najgorzej, bo ja nie wiem, jak postępować, jak coś takiego będę miała, jak zaczniemy się starać, ale chyba wtedy absolutnie należy przerwać starania... Idid, tak jest z robotnikami zawsze... Moi rodzice mieli kiedyś jeszcze gorzej, bo zatrudnili robotnika na stawkę godzinową, a on był tak pedantyczny (spod panny zresztą, jak się okazało, że wszystko robił dwa razy dłużej. Ale domyślam się, jak to wkurza, jak nie możesz się doczekać na własne mieszkanko, a mu to wisi... Buuu, wiecie co, okazało się, że jako że kupujemy duże mieszkanie (to nowe będzie miało 90m2), to MUSIMY kupić dwa miejsa garażowe... W sumie to może kiedyś się drugie przyda, ale na razie to bezsens, bo garaż kosztuje fortunę i musimy tą kasę wliczyć w kredyt. Kiszka... Idid, to może dobrze, że tym razem nie masz żadnych objawów, może to to? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:05 Agusik, zapomniałam Ci napisać, że TWoje wczorajsze humorki chyba mi się udzieliły, bo też byłam przez chwilę nie do zniesienia hihihi Idid, nieźle, fajnie, że masz takie zdolności wnętrzarskie My już daliśmy plany dwóm naszym kumplom architektom, przy czym jeden ma biuro aranżacji wnętrz, może wymyślą coś fajnego Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witajcie 02.08.04, 11:07 Idid, podziwiam talentu urzadzeniowego) My tez sami wszystko robilismy, ale nie spoedziewam sie zeby jakis architekt byl pod wrazeniem No i podziwiam was za ten windsurfing i idid za narty wodne! Mnie do tego nikt wolami nie zaciagnie, bo mnie zimno w wodzie, no chyba, ze na jakis Karaibach Moj mezus byl starym wyga windsurfingowym i na nartach tez jezdzil, ale teraz na szczescie juz nie, wole jednak, ze mnie na zagle namowil niz na takie moczenie tylka w wodzie))) Aggus, wiesz co my tez mamy dwa miejsca, ale parkingowe, jako jedyni z naszego kompleksu tutaj i wszyscy nam zazdroszcza. Kosztowaly one fortune (my je tylko przejelismy od poprzendich wlascicieli) ale nam sie przydaja - z reszta mamy aktualnie dwa samochody - jeden w spadku po tesciowej - ale zadnego porzadnego. Aggus, martwisz mnie tymi objawami. Lec do gina, moze to falszywy alarm?? Ja musze przyznac, ze ostatnio tez mialam takie dziwne, jakby nieswieze uczucie, ale na razie czekam, moze nic z tego nie bedzie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:14 abielko, ja latam do gina, jak tylko coś nie tak poczuję, bo już zaczynam dmuchac na gorące. Wolę to pędem wytłuc i mieć pewność, że mogę się starać i żadna bakteria dzidzi nie zaszkodzi. Boję się, że takie niby nic, a może być niebezpieczne dla ciąży. hahaha, nie napisałam Wam, że Ci znajomi wczorajsi, których brzuszek podziwiałam, wrócili z fasolką z nart z nami!!!)) Mimo, że przedtem starali się pół roku i nic. Oznacza to, że od 2 lat znajomi, z którymi jeździmy na narty, wracają z fasolką! A dziwne to, bo niby wysokości ciąży nie służą... a my w takie wysokie góry jeździmy... Widzicie, dzidzia przychodzi, kiedy chce Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Witam :) 02.08.04, 11:53 Kochaniutkie moje, stęskniona za Wami jestem straszliwie, ale dzisiaj ruch w firmie , bo wszyscy wrócili z urlopów Nawet nie zdążyłam przeczytać wszystkich postów Ale fluidki ciążowe już wyłapałam przez monitor do Ciebie Agusikuś Ejdz, Idid, Aniu, Abielko trzymam kciuki za owocne starania i niepokalane poczęcia U mnie 26dc i czekam na @ Całuski dla Was wszyściutkich Agnesp, a jak tam u Ciebie starania? Całuję DD Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Witam :) 03.08.04, 21:42 justynafx napisała: > Agnesp, a jak tam u Ciebie starania? Powoli zaczynam (całkiem to przyjemne )) dziś mam dopiero 7dc ) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: witajcie 02.08.04, 11:31 heja, dziwczyny , a propos zakazen i inych paskudztw - a czy Wy przypadkiem nie uzywacie tamponow???? Bo jesli tak to natychmiast z tym do kosza. Ja w ubieglym roku co cykl to nowa bakteria i nowy antybiotyk. Zbadalam siebie, Meza, kolezanki, kibelki w pracy, wymazy z p.., posiew z nasienia itp... Wszytskoo!! I wiecie majac jakas przerwe w bakteriach, bedac na wizycie u Ginka rzucialam tak na odchodne, a bo tampony to cos tam. I jak moja Pani doktor zrobila oczy to az zdebialam, TO JA PANIA PRZEZ ROK LECZE A PANI UZYWA TAMPONOW!!!!PRZECIEZ TO TO ZRODLO BAKTERII, NATYCHMIAST DO KOSZA I NA PODPASKI. Od roku przeslam na to paskudztwo typu always, ale jestem zdrowa, cytologia rewelacja, a byla juz 3 . To tak gwoli ostrzezenia. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: witajcie 02.08.04, 11:34 ja na szczęście jakoś nigdy za tamponami nie przepadałam, uzywam tylko jak już muszę (np. ide na rower, konie..) i teraz widzę, ze dobrze mi moja intuicja i organizm mówiły... ) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: witajcie 02.08.04, 11:47 Aniu, tamponów używam od lat i nic się nie dzieje!!! Nie wyobrażam sobie, żeby miało ich nie być Może po prostu niektórym nie służą... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: witajcie 02.08.04, 11:54 Abielko, Wy zawsze wprowadzacie mnie w dobry humorek)) Więc dzisiaj wszystko ok. Zapomniałam Wam napisać, że od mojej przyjaciółki przywiozłam całą stertę książek i ciążowych gazet Nie wiem czy zdążę to wszystko przeczytać do końca ciąży)) Ja też używam tamponów od bardzo dawna. Nie wyobrażam sobie inaczej tych wspaniałych dni Bakteryjka przyplątała mi się dwa razy ale lekarz podał mi tez wiele innych przyczyn, nie tylko tampony, więc z nich nie zrezygnowałam. Od ponad pół roku miałam spokój Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witajcie 02.08.04, 11:58 Ja uzywam tamponow jakies 11 lat i przenigdy, ale naprawde przenigdy nie przestawie sie na pieluchy. Infekcji nie mialam nigdy takiej, zeby ja trzeba balyo leczyc jakimis antybiotykami, cytologie mam zawsze idealna. Co wiecej powiem, ze jak nosilam pieluchy to czulam sie jak chodzace siedlisko bakterii. Nie mowiac o codziennym praniu. Juz teraz drze jak pomysle o pieluchach po porodzie. tak wiec Aniu, jak sadze, moze to akurat u Ciebie tak dzialalo. A dodam jeszcze, ze co ginekolog to opinia. Agnes worcilas juz z wesela, jak bylo???? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:36 o kurka, ania, ja tylko na tamponach jadę, nieznoszę pieluch... Ale co tam, czekają mnie przed rozpoczęciem starań jeszcze dwie @, to może się poświęcę... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: witajcie 02.08.04, 11:37 Idid, a co do windsurfingu, to nasz kumpel założył super bazę w Gdyni na Rewie, polecam gorąco! Wszystko wypożyczają i do tego przystojni instruktorzy To właśnie ten, bo ma żonę z brzuszkiem, więc może się przy okazji zarazisz? Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: witajcie 02.08.04, 11:52 Aggu, ja tez nienawidzilam pieluch , serdecznie i namietnie, tamponow uzywalam od kiedy dostalam @ czyli juz jakies 17 lat . A teraz przeslam na always light i nie jest tak zle. dzieki bogu nie musze uzywac SUPER MAXI )). Dziwne ze twoj doktorek ( podobnie jak moj zreszta) nie zapyta o to skoro co i rusz lapisz infekcje. Ja swoja lekarke troszke zbesztalam. Ale powaznie od roku zerooo infekcji. Najwiekszy zal ma do mnie moj maz - musial zrobic badania bakteryjne nasienia i prosilam go o to jakies 6 tygodni, az sie zdenerwowalam i powiedzialam ze nie bedzie seksu dopoki nie zrobi badan. Byly gotowe w dwa dni pozniej )). A jak wyszlo ze nic nie ma i to nie on mnie zaraza to kazal sobie z nawiazka zaplacic za niepotwierdzone oskarzenia i odstawienie od loza Bylo niezle hihiih Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: witajcie 02.08.04, 11:55 Hej, witajcie po weekendzie! Wy tak od rana o bakteriach, ja niestety też jestem w temacie. W zeszły czwartek poszłam na wymaz po leczeniu i wydaje mi się, że nie będzie dobrze, bo dzień wcześnie poczułam jakieś dolegliwości. Dosyć mam już walki z tymi świństwami, a tak bardzo chciałabym zacząć starania w tym miesiącu. Co do tamponów to mi lekarz to samo powiedział i staram się nie używać ich już za często. Wyniki odbieram w czwartek, zobaczymy co wyjdzie. Abielko - mamy cykl podobny, bo dzisiaj przyszła @, a długość u mnie to ok.30 dni Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witajcie 02.08.04, 12:00 Fuguniu, trzymam kciuki, zeby jednak wszystko bylo dobrze! No a z cyklami faktycznie sie zgralysmy, ciekawe czy owu tez w tym samym czasie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: witajcie 02.08.04, 12:18 No, rzeczywiście ciekawe. Powinno być podobnie. Według kalkulatora na gazeta.pl wychodzi w tym miesiącu 18-tego. Bardzo chciałabym tą informację wykorzystać ) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 muszę się troszkę pożalić... 02.08.04, 12:44 Czytam sobie troszkę forum "Ciąża i poród", żeby dowiedzieć się jak inne ciążówki, które są w tym samym tygodniu przechodzą ciążę itp. Znowu dzisiaj trafiłam na temat solarium. Kolejna dziewczyna pisze, że oczywiście mozna korzystać... Ona chodziła całą ciążę i nic złego się nie stało... Zresztą lekarz powiedział, że skoro poprawia jej to samopoczucie to jest to również bardzo ważne... Kurcze, czy ona oszalała?? Nie chcę tutaj nikogo obrażać. Ja jednak z każdej strony słyszę, że solarium jest szkodliwe nawet jak się nie jest w ciąży a ona innym poleca. Ja tez przed ciążą chodziłam od czasu do czasu, ale wtedy mogłam zaszkodzić tylko sobie samej... I jeszcze ten tekst, że to jej poprawia samopoczucie. To może jak komuś alkohol poprawia humor to też pić przez całą ciąże... Szkoda to komentować, ale musiałam się Wam wygadać, bo inaczej mogłabym jej napisac coś paskudnego. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: muszę się troszkę pożalić... 02.08.04, 13:02 Agusik ja tez sie czesto dziwie, ale niestety "wolnosc Tomku w swoim domku" i sie raczej nie wtracam do innych, bo przewaznie jest to odbierane jako wywyzszanie sie, i na 100% pada argument, ze w ciazy nie jestem/dziecka nie mam to co sie wymadrzam. ja ostatnio widzialam w takim centrum z saunami, whirlpoolami, basenem dziewczyne w ciazy. Sama nie wiem czy to dozwolone czy nie, ale jakos mi intuicja podpowiada, ze bym raczej w ciazy tam nie szla, gdzie sie setki ludzi nago porusza. A o solarium to nie wiem - ja nie chodze, bo mam uczulenie i wogole sucha skore. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witajcie 02.08.04, 12:59 Fuguniu, ja mam 18 sierpnia 3 rocznice slubu i na pewno bedzie milo i romantycznie......................... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: witajcie 02.08.04, 13:11 abielko to jeszcze tylko mogłoby być owocnie, nie? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witajcie 02.08.04, 13:14 Fuguniu ay sie boje o tym myslec....jakos tak mysle, ze to wcale nie jest tuz tuz...no ale moze bedzie chwila zapomnienia??? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: witajcie 02.08.04, 13:34 życzę Ci bardzo, żeby była ta chwila zapomnienia, a w takich szczególnych momentach o to nietrudno ) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: witajcie 02.08.04, 13:40 dziękuję fuguniu będę relacjonowac rozwój wypadków.. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx bakterie i solaium 02.08.04, 13:24 Ech, z tymi bakteriami to jest różnie. Ja nie używam tamponów(bo nie mogę), a mam dwie infekcje - jedna po drugiej Nie ma reguły, ale przyznaje rację Ani, że tampon jest jedną z przyczyn różnych infekcji. Przed ciążą radzę przerzucić się na „pieluchę” żeby zminimalizować zagrożenie Oczywiście to tylko moja sugestia bo tampon nie musi być przyczyną. Biorąc pod uwagę, że ja prowadzę higieniczny tryb życia, a bakteria się jednak "wprosiła", to może to być po prostu słaba odporność organizmu. Mam jeszcze pięć kulek i będę zdrowa Agusik nie czytaj bzdur Niepotrzebnie się denerwujesz Ja chodzę do solarium i mnie taki sposób opalania odpręża zwłaszcza zimą, ale w ciąży nigdy, przenigdy nie zaryzykuje Do tego podobno wyskakują plamy na ciele od opalania w ciąży nie wiem ile w tym prawdy, ale po co ryzykować zdrowie swoje a przed wszystkim dziecka Są super samoopalacze, które nie są szkodliwe, a poprawiają wygląd choćby bladej twarzy Najważniejsze, że ty jesteś rozsądną, kochającą mamusią Wracam do pracy )) Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx i jeszcze coś :) 02.08.04, 13:28 Zapomniałam Wam powiedzieć, że dzisiaj mi się śniło, że jestem w ciąży. Ten sen był taki realistyczny...)) Ostatnio miałam znowu standardowe obawy, a po tym śnie wszystkie uleciały jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 14:13 Justi, pozytywne sny nigdy nie zaszkodzą Trzymam kciuki) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 14:30 Justi, zazdroszczę snów Ja się niemiłosiernie nie mogę doczekać wielkiego brzuszyska! Abielko, no to trzymamy kciuki za wpadkę niekontrolowaną Agusik, ja też takie rzeczy uważam za głupotę, ale tak, jak dziewczyny pisały, każdy robi, co sobie chce, więc w ogóle nie zwracaj uwagi na takie dziewczyny i ciesz się swoim odpowiedzialnym podejściem. Ja na pewno nie będę chodzić na solarium, z nerwów bym tam padła, a co dopiero relaks, natomiast... naprawdę chciałabym pojechać na narty ze stałą paczką (tak w drugim trymestrze) i sobie ciutek pojeździć... No wiadomo, nie będę się z mężem ścigać slalomem na czarnej trasie, ani wyskakiwać z nasypanych skoczni, ale tak pupę powozić i podziwiać widoki to bym chciała... I też się boję, że mnie okrzyczycie Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 14:46 Aggus, ja tez planuje dalekie podroze w ciazy, ale nic na pewno, czas i samopoczucie zweryfikuja Zaczynam sie na ta wpadke troche nastawiac A malpa jakby odeszla??? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 14:50 Abielko, ja nie mogę! To Micha by się mocno zdziwił, jakbyś była w ciązy A może to ta operacja ciutek wprowadziła mętlik w organiźmie? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 15:06 Mysle, ze to ta operacja. Bo malpa niby nadchodzi ale jakos wolno, moze sie wieczorem albo jutro rozkreci))) Ale ten 18.08 mi w glowie miesza) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 16:40 Remoncik cd. Muszę wam trochę pomarudzić o moim remoncie, bo teraz tym żyję... Zadzwonił facet do mojego M i powiedział, że jakieś ciemne te ściany wyszły... Chodziło o sypialnie i to moje bordo na dwóch ścianach... No, więc my szybciutko w samochód i wiu do mieszkanka... Dobrze, że mogę wychodzić na lunch i nie mam daleko z pracy) Oczywiście kolor jest taki jaki miał być, tylko ten facet nie malował jeszcze takich kolorów No i ma gust nieco odmienny od naszego Więc wszystko jest dobrze Niestety problem się pojawił z odpływem w łazience, ale już to rozwiązaliśmy... Będzie nieco gorszy efekt wizualny, ale teraz niestety nic już nie wymyśle... Przeżywam to strasznie - chciałabym, żeby było tak pięknie, cudownie i zgodnie z planem. A dość, że z terminem jest spora obsuwa, to jeszcze problemy na każdym kroku się pojawiają... Ale podobno to normalne Co tu dzisiaj taka cisza? Pogoda was uśpiła?? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 16:56 Ejdz wspolczuje problemow, ale wierze, ze niebawem wszytsko sie dobrze skonczy...niestety przy urzadzaniu mieszkania trzeba bayc elastycznym na maksa. Juz sie przekonalam, ze nie zawsze wszytsko tak wychodzi jak sie chce, ale takie niezamierzone efekty potrafia byc fantastyczne My sami wszytsko robilismy i malowalismy, wiec moglismy jeszcze puszczac wodze fantazji w trakcie. Przy niektorych pokojach mnie nie bylo, bo chorowalam i M. z kumplem mnie pozaskakiwali swoimi innowacjami. Glowa do gory, wiesz jak potem sie bedzie fajnie wspominac?? No wlasnie, co taka cisza dzis???? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: i jeszcze coś :) 02.08.04, 17:01 Taaaak, sądzę, że będzie co wspominać Tylko teraz by się chciało JUŻ!!! I to pięknie i ślicznie) W pt się przeprowadzamy, a w pokojach jeszcze podłogi nie ma) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 10:35 Cześć))))))) Dzisiaj, mimo barowej pogody i poniedziałku humorek mam całkiem niezły Wczoraj było okropnie... Miałam strasznego doła... ryczałam od rana((( Trzymam kciuki za wszystkie starające się i życzę szybkiego zaciążenia ... bo dlaczego miałybyście się czuć lepiej ode mnie ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~a to są fluidki ciążowe, wedłu zyczenia Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 10:39 Cześć Abielko, Agusik!!! A gdzie Justi? Fasolka - założycielka?? Powyjeżdżały?? Nie pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 20:03 Ale się dziś rozpadało..............(((( Pogoda paskudna. U mnie już po I części starań.Dzisiaj robimy powtórke,żeby było tak na 100 %. Boję się ,że znowu z tego nici.I ,że w końcu to ja się poddam na dobre. No ale póki co to starania trwają,a za ok 2 tyg.będę już wszystko wiedzieć. Pozdrowienia dla wszystkich foremeczek. Buziaki Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 20:08 Agusik25.Ja swoją pierwszą ciąże przechodziłam bezobjawowo.Jedynym objawem był rosnący brzuch.Nie wiem co to nudności,zachcianki. No może tylko pod koniec ciąży kłopoty ze snem . Ale mam nadzieję ,że druga ciąża będzie taka sama.(chociaż obawaim się ,że nie będzie tak kolorowo) W każdym razie wszystkim życzę "lekkiej"ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 21:12 Dziewczynki nie dawno ktoś tu poruszył temat"kot a ciąża" Oto link ,który coś nie coś tłumaczy Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004? 02.08.04, 21:58 Gabiniu trzymam bardzo mocno kciuki za udane starania) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:01 Znowu pada;-(( Co u was?? Jak starania?? Humorki?? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:22 Cześć Dziewczyny) U mnie jeszcze niedawno świeciło słoneczko... teraz niestety się chmurzy( Mam nadzieję, Aroska ma lepszą pogodę niż my. Wczoraj czytałam troszkę ciążowe książki, które przywiozłam od przyjaciółki... Delikatnie mówiąc jestem coraz bardziej przerażona i wszystkiego się boję. Może to przez te hormony... mam nadzieję, że szybko miną mi te straszne wizje przyszłości Poza tym nie mam wcale apetytu... Jestem zła przez to na siebie, bo chce dla dzidzi jak najlepiej a nie potrafię sobie wmuszać jedzenia Pocieszam się tym, że w I trymestrze dużo dziewczyn wymiotuje i też pewnie nie jedzą zbyt dużo... Znowu się użalam. Taki Wasz los) Buziaczki)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:35 Agusik, podobno do czwartku ma padać( Ale w piątek słoneczko I cieplutko) Dobrze, że po mału czytasz o ciąży, ale nie stresuj się! Będzie dobrze!!! Mam dla was niespodziankę) Tutaj jest moje zdjęcie kuchni, za jakiś czas powinno się również pojawić drugie i moja kicia - Mika (Mikusia, Misiula, kiciucha-wstręciucha - jak to mój M mówi) Moje pierwsze "dziecko" ) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:36 No i za wcześnie wysłałam, hihihi. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14610608&a=14610608 Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:47 Ejdz, super ta Twoja kuchnia. Wysłałam tam też zdjecia swojej, ale nie wiem kiedy się pokaże Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:48 Ejdz, fajna kuchnia)) Zazdroszczę Z tymi książkami, prasą itp. to jest tak, że wszędzie piszą coś innego i bądź tu mądrym Jedni twierdzą, że delikatne bóle brzuszka i skurcze są niegroźne, bo oznaczają rozciąganie się macicy. Natomiast inni radzą natychmiast skontaktować to z ginem, bo istnieje ryzyko ciąży pozamacicznej. Mam nadzieję, że niepotrzebnie się wystraszyłam i że wszystko bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:53 Na pewno wszystko będzie dobrze A macica musi się powiększać, więc tak na logikę - masz prawo to czuć... Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 09:53 Ejdz, hihihi, mamy identyczny gust "kuchniowy", super kuchania)) Gratulacje! A tak w ramach tego, co pisałaś wyżej - ja powoli przyswajam, że w życiu nie wszystko się układa tak, jak zaplanujemy i uczę się przyjmować margines błędu i za dużo nie planować. Tego nauczył mnie chyba mój ślub, który zaplanowałam co do minuty, a prawie wszystko wyszło inaczej Powolutku, spokojnie, urządzicie się na pewno, najwyżej zajmie to trochę więcej czasu, ale na pewno nie jest to powód do nerwów. Dokładnie Cię rozumiem, bo też jestem perfekcjonistką pod tym względem i wkurzało mnie zawsze, jak coś nie szło zgodnie z moim planem, ale cóż, nie nad wszystkim da się zapanować. Najważniejsze, że macie piękne mieszkanko)) a pokoik dla dzidzi też będzie? Słuchajcie, muszę Wam opowiedzieć moje wczorajsze przeżycie. Wczoraj miałam zabieg - mój gin wycinał mi włosek, który wrósł w tym intymnym miejscu i się otorbił i żadne kremy od paru miesięcy nie pomagały. Trzeba było wyciąć kawał mięcha. Nawet Wam nie pisałam, bo ja ogólnie twardzielka jestem (byłam) jeśli chodzi o takie rzeczy, ból mnie nie przerażał, od dziecka latam do dentysty bez znieczulenia, nigdy nie łyknęłam żadnej pigułki przeciwbólowej, więc nawet myślałam, że mnie na żywca potnie, co za problem. Rany, wczoraj naprawdę moje pojęcie bólu zostało zweryfikowane o 180 stopni... Gin oczywiście przewidział znieczulenie i nie widział innego wyjścia, no dobra, niech będzie. No i po chwili oczy mi się otworzyły... Ból wkłuwanej igły w okolicach pachwiny i wstrzyknięcia tam znieczulenia doprowadził mnie do wydarcia się na cały gabinet, aż mi łzy poleciały... A ja zawsze byłam pewna, że chcę rodzić bez znieczulenia i że mam cholernie wysoki próg bólu... Gin się zaśmiał i poprosił, żebym dalej żyła w takim przekonaniu... No cóż, chyba jednak będę chciała rodzić z zzo juz nie widzę innego wyjścia. A dzisiaj ledwo siedzę na krześle i chodzę jak połamaniec, w nocy budziłam się z bólu co chwilę... Podejrzewam, że to pryszcz w porównaniu do zszywanego krocza...(( Agusik, prawie wszystkie moje kumpele w pierwszych miesiącach schudły parę kilo i nie były w stanie nic przełknąć, a dzidzie są super, więc niczym się nie martw. Sorrki za to moje opowiadanie, ale musiałam Wam napisać... buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:04 Aggu, wyobrażam sobie minę tego gina) W czasie porodu raczej nie będzie kolorowo... Ale myślę, że my kobiety nie myślimy o takich rzeczach w kategoriach - Nie chcę mieć dziecka, bo nie chcę rodzić - szczególnie MY tak nie myślimy... Powiem więcej - kiedyś chyba więcej myślałam o porodzie i lęku i bólu..., niż teraz kiedy się zdecydowaliśmy na dziecko. Trzeba chyba dorosnąć do tej myśli:- )) A rodzić OCZYWIŚCIE będziemy z zzo)) I tak jesteś twardzielka - u dentysty bez znieczulenia!!! Hohoho!!! mój dentysta, żeby zrobić mi znieczulenie najpierw smaruje "truskaweczką", czyli maścią znieczulającą miejsce ukłucia) A potem może już wszystko robić, tylko musi duż mówić - ja o wszystko pytam... nawet z jego rękoma w mojej jamie ustnej - więc ma ze mnie ubaw Sam mówi, że nie ma drugiej tak gadatliwej pacjentki) A jest taki przystojny!!! Pomyśleć, że to mój M mnie do niego zaprowadził)))) Idid, też masz suuuuuuper kuchnię) Faktycznie - gusty to chyba mamy podobne Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:19 dokładnie, Ejdz, ja też planując dzidzię nie myślę wcale o bólu i wcale mnie to nie przeraża. Pragnienie maleństwa zupełnie to przysłania. Natomiast wczoraj dostałam taką szkołę, że nie ma mowy o "spróbowaniu bez zzo", po prostu nie ma mowy!!! A tak się zawsze zapierałam, że sobie nie dam nic wbić w kręgosłup... kurcze, dam, niech kłują ile wlezie! co do dentysty, to ja chodzę do mojej ciotki-gaduły i zawsze borując mi zęba zadaje miliony pytań o nas, o rodziców, o wakacje, o pracę, itp. Kurka, zawsze się zastanawiam, jak ja mam jej niby odpowiadać??? Ejdz, jesteście i tak niesamowici z tą kuchnią - my dalej nie mamy kafelków i listew i nie wiem, czy jest jeszcze sens to kłaść, jak za półtora roku sprzedajemy to mieszkanko... Już wolę kupować na nowe, jak mi się coś spodoba. A, Justi, zapomniałam Ci napisać, że ja w zeszłym tygodniu robiłam testy owulacyjne i... też mi nie wyszedł ani jeden porządnie...Co prawda nie pilnowałam ani pory dnia, ani picia, zrobiłam tylko 4. Ale ogólnie stwierdziłam, że już ich nie robię, co ma być, to będzie. Gabinia, trzymam kciuki za strzał w dziesiątkę! Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:25 Aggu, ja rodzilam pierwsze dziecko bez znieczulenia, z prostego powodu - nikt o tym nie slyszal, moj wielki syn ma 14 lat . A teraz mowiac szczerze zastanawiam sie nad tym. W sumie to chyba bardziej sie boje tego ze jakis piep...konowal wbije sie nie tak jak powinien niz bolu rozsuwania sie szyjki... Ale moja przyjaciolka urodzila 2 dzieciakow z zzo i nie wyobraza sobie inaczej Jak zawsze de gustibus et coloribus. Byle zdrowo i calo Ann Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:30 Aniu, jeszcze wczoraj bym Ci przybiła piątkę, ale dziś stanowczo nie wyobrażam sobie bez znieczulenia... Abielko, siedzę na brzegu krzesła i staram się nie myśleć o tym bólu. Nie mogę ćwiczyć przez tydzień, buuuuu.... Ja też chcę z zzo i bez rozcinania! Najgorzej, że dzisiaj rano przyjrzałam się temu w lusterku i... dosłownie wyglądam tam jak Frankenstein... okropność!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:37 Aggus wspolczuje ci, mam nadzieje, ze predko przejdzie!! Fuguniu, ja chyba jednak to takich twardzieli nie naleze i jak znam zycie spanikuje i wymusze zzo Ania Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:45 też się nad tym znieczuleniem zastanawiam, nawet nad cesarką, ale ostatnio rozmawiałam z dwiema koleżankami po cesarce i chyba jednak nie chciałabym tego, podobno o wiele trudniej się po tym pozbierać w ogóle jak byłam w ciąży to jakoś nie bałam się porodu, miałam takie przekonanie, że pójdzie łatwo, tak jak mojej mamie ze mną, ale okazało się inaczej i teraz będę miała na pewno niezłego stracha, już się tego boję Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:51 ja chyba za cesarke podziekuje, bo mnie to lezenie potem przeraza, no i duza rana, na pewno jednak sie dluzej goi. Natomiast znajoma miala wlasnie 9.07 cesarke i podobno wszytskie dziewczynyn na oddziale jej zazdroscily...? Dziewczyny, mamnazdieje, ze dzis nie bezdie tak cicho, jak wczoraj?? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:56 Abielko, ja też mam taką nadzieję Ale pogoda w Polsce jest usypiająca, więc chyba dziewczyny śpią, hihi... Albo pracują, bo w końcu ktoś musi pracować, żeby inny był na urlopie) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:58 A o porodzie na razie zupełnie nie myślę Raz miałam kryzys po obejrzeniu filmów z porodów, ale co tam... Uśmiech dziecka wszystko potrafi wynagrodzić - przynajmniej tak mi się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 11:01 hihihi, a mi własnie odbija, kupiłam w ciągu ostatnich 2 dni 4 książki dzieciowe na allegro Chyba muszę kupić nową biblioteczkę specjalnie na nie Agusik, polecam, przysyłają książki w super stanie i połowa ceny z księgarni Co do cesarki, to jedna z moich psiapsiółek miała cesarkę i mówi, że nie wyobraża sobie innego porodu i za drugim razem też chce. Dla mnie jednak cesarka to ostateczność... Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 11:05 Wiesz aggu, wydaje mi się, że skoro już ktoś miał cesarkę to w zasadzie decyzja o ponownej jest już chyba automatyczna. Bo i tak już ma bliznę, więc po co ma mieć kolejną w kroczu... Też mam koleżnkę, która miała cesarkę i już zapowiedziała, że następne tylko przez cesarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:09 Mój M mnie ostatnio nie poznaje))) Od kiedy przestałam brać tabletki, mam większą ochotę na seks Wczoraj usypiał na siędząco, na leżąco już nie wspomnę)) W ogóle nie miał siły i ochoty... Ale udało mi się go przekonać) Jak chłopaki zorientowały się co się dzieje, adrenalinka wskoczyła - to i energia się pojawiła)) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:12 Hihi, ja tak samo mam, gdy nie biore tabletek. Ale jakos ta operacja znow wszytsko przytlamsila. Teraz czekam tylko az malpa odejdzie i przeprowadzka sie skonczy i tez sie blizej zainteresuje chlopakami Ania Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:16 Potwierdzam!! Ja też mam teraz po odłożeniu tabletek ochotę o każdej porze dnia i nocy, i to jeszcze bardziej niż w pierwszym cyklu bez nich (teraz jest drugi). )) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: z innej beczki:-)))) 03.08.04, 11:17 Dziewcznyny uciekam na rehabilitacje, bede po poludniu. Prosze mi tu duzo pisac! Caluski, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Witam!!!! :))) 03.08.04, 11:48 Wierzcie mi, że wpadam co 15minut i doczytuje co piszecie, ale mam dzisiaj lekcję z grafiki komputerowej A jak wiecie szaleje wprost za tym i cieszę się że Maciek (nasz grafik komp) poświęca mi czas i wkłada do głowy dużo przydatnych rzeczy Mam nadzieję, że niedługi Photoshop'a będę miała w jednym paluszku Agguś masz rację Ja też te testy owu wywaliłam do kosza i nie mam zamiaru się w nie bawić dopóki nie spróbuję czy bez nich nam się uda Tylko niepotrzebnie stresują. Wiem, że wyjazd sprawi cuda Wiadomo w górach budzą się w człowieku najlepsze uczucia Będziemy spędzać czas tylko ze sobą Ech...żyje już tym urlopem Ale już wypytywałam czy są w Zakopcu jakieś kawiarenki internetowe ;D Ejdz pięknie się kuchenka zapowiada!!!! Idid twoja jest również przepiękna!!!! Jak nadejdą lepsze czasy i zakupimy aparat cyfrowy to też wstawie swoje zdjęcia. Musze się pochawlić moja Waniliją Co do porodu to ja cały czas myślę o cesarce Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 11:53 Ejdz, a wyobrażasz sobie, że w ciąży ponoć się ma jeszcze większą ochotę? Mam nadzieję, że mężowie to jakoś przeżyją Abielko, ćwicz ładnie Chyba noga pędem wraca do normy, prawda? A! Miałam Wam napisać, że mycha w weekend napisała mi smsa, że wreszcie ma czas porządnie poczytać i robi notatki, bo chce nam wysłać list)) Justi, dokładnie, zdajemy się na intuicję Ciekawe, kiedy mój frankenstein się zagoi, bo na razie mogę zapomnieć o baraszkowaniu, tak boli... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:02 Agguś, ja własnie chciałam zapytać jak długo musicie pościć po tym niezbyt przyjemnym zabiegu. No i jak Ty to wytrzymasz Abielko, prosze sie zgłosić po ćwiczeniach Ja dzisiaj się troszkę mało udzielam, bo mam duzo pracy Koniec miesiaca Tzn. wiem, że już jest poczatek sierpnia, ale ja jeszcze nie zakończyłam lipca w pracy) Jeżeli chodzi poród to ja mam nadzieję, że będę zmuszona do cesarki. Bo np. dziecko bedzie duzo lub będą bliźniaki)) Z tym seksem w ciąży to ... przynajniej w moim wypadku szkoda gadać( Podobno w II trymestrze jest inaczej))) Piszę ten post chyba od godziny, bo ciagle mi ktoś przeszkadza... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:03 To ja pisałam godzine jeden post a Wy nic??? ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:06 agusik, nic nie mów, już od tygodnia mamy abstynencję w związku z podejrzeniem mojej infekcji (nie chcę męża zarażać), a teraz ten frankenstein w miejscu strategicznym! Jak dobrze, że nie mieliśmy się jeszcze starać w tym miesiącu! Nie martw się, czytałam, że w drugim trymestrze się zmienia A jak tam Twoje usg? chyba nic nie pisałaś... byłaś już? Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:13 ale słodko, idid, Edwinek bardzo mi się podoba U nas jest "Alex", bo będzie Aleksandra albo Aleksander. Miała być Alicja, ale to dość długa historia i Alicji raczej nie będzie...(( No a o autko to się do tamtego czasu postaracie! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:27 Agguś, jak mogłaś pomyśleć, że byłam na USG i nic nie napisałam Nie ma takiej możliwości! Będziecie jednymi z pierwszych, które się dowiedzą co słychać u mojego dzidziulka. U mnie też miała być Aleksandra, ale kuzynka, która urodziła w poniedziałek już mnie ubiegła(((((( Ale byłam wściekła! Idid, tylko bez wymówek Jak będzie dzidziuś to będziecie się martwić o autko. Do tego czasu na pewno coś znajdziecie. Tak mi się przypomniało, że to była ulubiona wymowka mojego M. - nie staramy się bo nie mamy auta Jak juz kupilismy to nie miał wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:54 nie, nie, to nie jest wymówka, on się tylko pytał czy damy sobie radę bez samochodu z dzidzulem, poza tym starania rozpoczęte to juz nie ma mowy o wycofaniu się z podjętych decyzji ) Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:35 Edwinek to on był do czasu narodzin, a potem został Dominikiem D A co do samochodu, to zrazilismy się skutecznie do używanych, na nowy nas nijak nie stać, nawet na kredyt, także na razie nie ma sznas Moze za rok, dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:37 Idid, teraz przywożą dużo używanych aut z Niemiec. Ceny są nieziemsko niskie... jak pomyślę, że my nasz jeszcze spłacamy... A zresztą bez samochodu też idzie żyć) Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:43 Idid, nasi wszyscy kumple teraz przywożą sobie auta z zagranicy, a kogo stac na nówkę? Mogę Ci wysłać linki do niemieckich autkowych stronek, a Ty możesz wysłać mężusia na wycieczkę Agusik, wiesz co, wiedziałam, że byś napisała, bardizej się bałam, że to ja coś przegapiłam Czyli w którym tygodniu będziesz szła na pierwsze usg? ale Ci super!!!!!!!!!!! Mi na razie zostało oglądanie książek Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:50 ale fajowo, to rozumiem, że mężuś idzie z Tobą, bo już będzie słychać serducho? Rany, jak ja się nie mogę doczekać takich chwil... dosłownie będę ryczeć jak bóbr spadam do banku, załatwiamy kredyt Odpowiedz Link Zgłoś
aggu do idid 03.08.04, 13:52 idid, adam właśnie mi przysłał maila od ewy sz. w związku ze spotkaniem UG w Wwie. Wiesz coś o tym? Będziesz? Ja będę z rudym na 100%, nie mogę się doczekać! Może się poznamy? dobra, spadam do banku, teść już po mnie przyjechał. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:28 Melduje sie po rehabilitacji. Wymeczona na maksa, planowalam sobie, ze jak wroce, walne sie na lezak w sloneczku i pospie a tu zachmurzylo sie i padac zaczyna?? Tak to jest jak czlowiek cos planuje((( Aggu, a co gin powiedzial na Twoje przeczucia o swinstwach???? A wogole nie wiem co jeszcze mialam pisac Ania ------------------- GG 5287751 Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:37 Hej Abielko Jak kolanko? Ejdz, gdzie jesteś? Justi, nauczyłaś sie już? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:47 Agusik dzieki, kolano lepiej: moge juz normalnie chodzic, rowniez po schodach, wolno truchtac. Nie umiem kucac i klekac. Boli duzo mniej raczej tylko wieczorami i jest jeszcze cieplejsze od lewego. Opuchlizna chyba juz calkiem zeszla, jeszcze tylko mam ciemniejsza plame nad kolanem. Rany sie goja, nie sa duze i strupki sie ladnie susza. Mam nawet zrobione zdjecie w zeszly piatek, jak checie moge wam poslac, jak je M. na komputer przegra A jutro wracam do pracy((((((((((((( Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:04 Idid, pobudka))))))) Abielko, super, że wszystko ładnie się goi Zdjęcie możesz wysłać, ale chyba lepiej na nasze e-maile, bo nie wiem czy moderator umieści zdjęcie Twojego kolanka na gazecie))) Powroty do pracy zawsze są ciężkie.... Jeszcze o porodach. Moją przyjaciółkę, która niedługo rodzi położna "uspokoiła", że pierwsy poród to może trwać nawet do 20 godzin... Nic tylko rodzić dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:12 Hahahaha... Porody są piękne) Jakoś to przeżyjemy Coś miałam jeszcze napisać, ale zapomniałam.... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:20 Agusik no jasne, ze na priva, wole nie uszczesliwiac wszystkich widokiem mojego kolana) Jeszcze jakas ciezarowka by szybciej rodzic zaczelaD Ja sie o porodach tyle juz nasluchalam i naczytalam, ze mam dosc. Najbardziej mnie powalila moja tesciowa, mowiac "a wiesz, ja mialam lekki porod". No to pytam o szczegoly i wyciagnelam z niej, ze porod trwal blisko 2 dni i zakonczyl sie kleszczami... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:34 Ło matko boska!!! Lekki... To ja wolę ciężki) Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 15:48 No gdzie wy dzisiaj jesteście? Justi się uczy, więc jest usprawiedliwiona, ale reszta??? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:02 Wszyscy zarzucaja mnie papierami(( Ale po godzinach nie zamierzam pracowac, w żadnym wypadku i tak za dużo siedzę przed kompem. Już 16:00 więc uciekam. Miłego popołudnia dziewczynki)))))) PS: Abielka, Twojej teściowej na pewno nie zaskoczysz opowiadaniem o swoim porodzie. Gorszego chyba nie można mieć Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:03 Ja tez nie wiem co z dziewczynami. Justi sie uczy, aggu poszla od banku, agnes chyba jeszcze z wesela nie wrocila, a co z reszta? U nas slonko znow wyszlo, wiec ide wypoczac po rehabilitacji i skorzystac z osttanich chwil swobody Ania Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:14 a reszta stara sie nie zasnąć na biurku nad papierami , do dzisiaj mam zamknąć miesiąc w jednej ze spółek które prowadzę, takze nie za duzo mam wolnych chwil... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:19 idid to powdzenia w zamykaniu, a ja juz faktycznei ide spac. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 16:30 z chęcią bym dołączyła, a jeszcze dzisiaj lecę do chirurga szczękowego i dermatologa po pracy.. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 17:06 a ja caly dzien siedze nad budzetami dzialu, jezuu nic sie nie zgadza . Nie mialam czasu nawet zajrzec do was dziewczyny. Dopiero teraz luzniej bo zatrudnilam ksiegowa do roznych kwiatkow. Ech coraz bardziej chce isc na macierzynski. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: melduje sie po powrocie 03.08.04, 14:45 o kurcze, zaraz zasnę, co za pogoda, głowa do klawiatury i będę spać "na długopis"....hrrr Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz poród 03.08.04, 14:37 Pamiętacie jak pisałam, że koleżanka urodziła chłopczyka??? No więc, urodziła siłami natury bez znieczulenia Z tego co zrozumiałam to jej nawet nie proponowano, a ona nie wiem czy nie chciała czy nie wiedziała... Nie wnikam... Rodziła - UWAGA!!! 11 godzin... Po 5 godz. zaczęły jej się bóle krzyżowe... Współczuje... Nie miała siły, nacieli ją, ale nie czuła i nie pamięta tego faktu. Teraz jest szczęśliwa i wspomina jak się pojawiła główka, a jej M się rozpłakał. Aż się wzruszyłam) Z nią już coraz lepiej, nie ma na nic czasu)) Życie kręci się wokół małego AAAAA no i mały dostał 10 punktów)) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:28 Zapomniałam napisać, że na USG jestem umówiona z moim ginem na 10.08, na godz.19:15)) To za tydzień. Nie moge się doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Witam!!!! :))) 03.08.04, 13:06 Ależ cisza zaległa... Chciałam tylko donieść, ze samochód mamy naprawiony, ale to nie zmienia naszej decyzji o sprzedaży. No cóż, moi szefowie będą się musieli na razie przyzwyczaić, że sie spóźniam, dzisiaj jechałam ponad godzinę autobusami do pracy ) Jeszcze nie mam opracowanej najkrótszej czasowo trasy ) A wiecie jeszcze co? Mój M. patrząc na mnie spytał: czy damy sobie radę z Edwinkiem bez samochodu? (Edwinek=dzidzul, przejęliśmy to od naszych niedawnych gości, którzy tak mówili na brzuchala) Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 11:13 Brrr, mnie ciarki przechodzą jak w ogóle myślę o porodzie, najlepiej żeby dzidziul z nieba mi spadł Odpowiedz Link Zgłoś
fugunia Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:32 Cześć wszystkim! aggu współczuję wczorajszego zabiegu, co do porodu to szycie krocza dla mnie było pieszczotą przy bólach porodowych, ogólnie było dosyć ciężko, ale nie wiem czy za drugim razem zdecyduję się na znieczulenie - zawsze jest ryzyko przy wkłuwaniu się w kręgosłup, a poza tym znacznie dłużej dochodzi się do siebie; ja po porodzie wstałam już po paru godzinach, a po takim znieczuleniu to chyba 24 godz trzeba leżeć ejdz - super kuchnia, trochę podobna do mojej, szkoda tylko, że zdjęcia takie ciemne Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:20 Czesc dziewczyny. U mnie leje. Depresja pogodowa na poziomie -10. Dzien zaczala sie od sprzeczki z Mezem. jeju jacy faceci sa trudni w wychowaniu. A wydawaloby sie ze przez tyle lat rozumiemy sie bez slow. Ech zle mi dzis. Zwlascza ze przyszla @, ktora wiadomo co oznacza. Ale jak mawia moja przyjaciolka: Bog dal ci 23 dniowe cykle, ciesz sie tym, masz o kilka szans wiecej. Nastepna szansa juz za 8 dni.. i to w Bulgarii, w Zlotych Piaskach na urlopie. Moze przywieziemy "wspomnienie z wakacji" . Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:22 Ania, trzymam kciuki, takie wakacyjne niespodzianki są super i ponoć bardzo częste Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dzień dobry!!! 03.08.04, 10:24 Hej, hej! a u nas nadal pieknie slonecznie wreszcie mamy jakas nagrode za te tygodnie deszczu. Ejdz, idid niezle macie kuchnie! Naprawde fajowo to wyglada. Ejdz i slodka kicia, piekne kolory! Aggu i ty nas nie urpezdzilas, ze cie takie COS czeka!!!!!! Jak sie czujesz? Mniej juz boli? Ja tez rodze z zzo, bez dwoch zdan I bez nacinania Agusik, nie martw sie jeszcze nadrobisz kilogramow)) Ania, no to w Zlotych Piaskach na 100% si euda, nie martw sie, tylko szykuj sie na owocne wakacyjne starania)) Ania P.S. Ja tylko na godzinke, bo potem uciekam na rehabilitacje. Odpowiedz Link Zgłoś
idid Dzisiejsze wizyty 03.08.04, 19:37 No to wróciłam z rajdu po lekarzach i szczękę mam OK, a raczej ósemki, bo mam trochę za małą szczekę i nie mają się gdzie pomieścić, ale dowiedziałam sie, ze nie jest tak źle i dostalam przepis co robić jak bedą boleć. Gorzej z dermatologiem, poszłam, bo mi stare uczulenia wyskoczyły (przez tyle lat miałam spokój dzięki pigułkom) i jakaś dziwna opryszczka na ręku. Uczulenie to normalka, ale pani widząc tą opryszczkę zrobiła wielkie oczy i powiedziała, ze to moze być półpasiec, przepisała mi tabletki i maści i mam się stawić w piątek na oględziny czy to aby naprawdę nie to. Kurcze, czy to nie jest groźne przy robieniu dzidzula?? Przerażona D. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx takie tam... 03.08.04, 20:32 Agusiku tak się usilenie uczyłam, że teraz mam potworny ból głowy tzn nie wiem czy to od nauki czy od zmiany ciśnienia, ale od przyjścia do domu leże plackiem i umieram... A tabletek przeciwbólowych nie mam zwyczaju brać, bo po nich czuję się jeszcze gorzej Chyba zaraz położę się spać Na USG idziesz przed moim urlopem więc cieszę się, że będę mogła liczyć na całkowite sprawozdanie Może jakieś zdjęcie z UGS? Co z Callą???? Czyży udała się na zwolnienie, a może zapracowana? Agguś no to nie zazdroszczę frankenstein’a w tym miejscu Podobno Tantum Rosa przyspiesza gojenie Ejdz mnie też wzruszają narodziny małego człowieczka Kiedyś tak nie miałam Już nie odstajemy tak od forum wiedzę Zaczynamy coraz częściej pisać o porodach, znieczuleniach, cyklach i próbach Abielko to ja nie wyobrażam sobie ciężkiego porodu w wykonaniu twojej teściowej ;D Ale powiem Ci, że tak to już jest skonstruowane, że ból bardzo szybko się zapomina. Kumpela z pracy urodziła 7 maja i jak przyszłą 2 tyg. po porodzie do pracy (tylko zajrzeć) to bąknęła tylko, że ona woli mi nie opowiadać jakie to straszne, żeby mnie nie zrazić... Dodała tylko, że to była najgorsza rzecz jaka ją w życiu spotkała Teraz już nie pamięta niczego i mówi z uśmiechem, że już może robić drugie Didi nie chcę cię straszyć, ale półpasiec to choroba wirusowa. Oczywiście nie musi się nic stać, ale lepiej żeby to jednak nie był półpasiec Dowiedz się w piątek dokładnie co to! Trzymam kciuki! AniuP nim się obejrzysz będziesz na macierzyńskim...i będziesz miała jeszcze więcej pracy )) aż zatęsknisz za spokojną atmosferą firmy )) Sorki za standard w rozpisaniu, ale musiałam nadrobić cały dzień ;D Całuski ...idę spać...:0 Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Hejka!!! 03.08.04, 20:45 Dziewczynki wasze kuchnie są suuuuperrr. Co was tak wzięło na te porody?Będziemy się o to martwić jak już fasolki będą w brzuszku. Co do znieczuleń.To ja rodziłam bez żadnego znieczulenia ,miałam nacięcie i mój poród był naprawdę lekki.I gdybym miała wybór to nigdy w życiu nie chciałabym mieć cesarki.Leżała ze mną na sali kobietka po cesarce.Strasznie cierpiała z bólu a lekrze nie mogli jej często podawać środków przeciwbólowych. Co do znieczulenia ,to podobno nie ma ono korzystnego wpływu na dzidzię. Moja najbliższa koleżanka miała znieczulenie.Minęło od porodu już 2,5 roku A ona często odczuwa strszne bóle kręgosłupa przy zmianie pogody,a jeszcze częściej drętwieje jej szczęka.Teraz uważa ,że gdyby wiedziała ,że tak będzie nigdy by się nie zdecydowała na znieczulenie "Największym w życiu szczęściem jest kochać i być kochanym" Odpowiedz Link Zgłoś
gabinia24 Re: Hejka!!! 03.08.04, 20:51 Za wczesnie mi się wyslało już drugi raz.Sorki. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Hejka!!! 03.08.04, 21:20 Wiecie co, ja was blagam skonczmy o tych porodach, bo ja w zyicu nie zajde!!!! Bez zzo makabra, z zzo tez, cesarka tez, to co ja adoptowac bede???? Jeszcze wlasnie gadalam z mama a ona mi powiedziala, o takiej przypadlosci jak wypadanie macicy (jakas znajoma miala) oraz mi opowiedziala, ze mnie rodzila clakiem naturlanie bez zadnych przyspieszaczy i innych cudow i to bylo 25 godzin!!! Nie, no mam nadzieje, ze sie w mame nie wdalam! Tak wiec apeluje skonczmy na razie o tym, bo ja stchorze i nie zajde!!!! Idid, kochanie, mam nadzieje, ze to nie polpasiec, bo to paskuda. Ja mialam jak mialam 11 lat i bolalo nieprzecietnie. Czy sie mozna starac to nie wiem, moze cos w necie znajdziesz? A pytalas lekarki??? Ciesze sie, ze choc szczeka ok. Apropos osemek to wam moge opowiediec jaki mialam numer. Osemki zaczely mi rosna cjuz w liceum i sie wtedy swoje wycierpialam, bolaly makabrycznie ale wyszly wszystkie i stalam sie wielce madra osoba. Po naszym weselu nie mielismy zaplanowanej zadnej podrozy poslubnej wiec kupilismy last minute lot do Turcji, poniewaz moj M. ma tam swietnych przyjciol i jezdzil tam wiele lat na cale wakacje ala wagabunda i zna calusienka Turcje i nawet sie uczyl tureckiego. Tak wiec zalecielismy, wpoyzyczylismy smaochod i jezdzimy sobie, na jakis drugi dzien mnie piekielnie zaczelo bolec gardlo - doszlo do tego, ze prawie ust nie moglam otworzyc, ani mowic ani nic. O romnatycznych wieczorach i ocach mozna bylo zapomniec. Wreszcie poszlismy od apteki (do konca zycia nie zapomne, jak sie apteka po turecku nazywa i kupilam sobie tantum verde i plukalam. Jak juz tak mniej wiecej usta moglam otworzyc to sie okazalo, ze jedna z moich osemek zdecydowala sie troche podrosnac i mialam stan zapalny na cale usta. To tak apropos naszej podrozy poslubnej nr 1))) Nr 2 byl dopiero 2 miesiace po slubie Aggu jak tam frankenstein????? Jesczcze cos mialam pisac, ale zapomnialam... jak sie mi przypomni to sie jeszcze odezwe Gabiniu jak starania?? Pozdrowka, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anna.pamula Re: Hejka!!! 03.08.04, 21:25 Heja, zgadzam sie z Gabinia. Ja rodzilam mojego pierworodnego jakies 4 h !Bylam w szpitalu bo mialam wyzsze cisnienie i bialko w moczu i moj lekarz wolal chucac na zimne - i jak widac mial racje. We wtorek zglosilam sie do szpitala a we czwartek rano o 7 skarzylam sie ze mnie boli kregoslup, kazali mi po obchodzi przyjsc na badanie, wiec poszlam a ci goscie mi mowia ze ja rodze - hahaha myslalam ze ich smiechem zabije . O 9 zaczelo sie na powaznie, skurcze itp. O 9.30 na pytanie meza kiedy wychodze do domu powiedzialm - w niedziele, ale z dzieckiem bo ja rodze wlasnie . O 10.55 Michal oznajmij swoje przyjscie na swiat. i skoro juz o tym mowa dla mnie najgorsze bylo ostateczne rozwarcie szyjki i przesuniecie sie glowki do kanalu, wtedy myslalam ze zjem kanape na porodowce, ale to trwalo moze kilka minut. A ja to wogole głupia bylam i nie wiedzialm co sie ze mna dzieje A ciecia krocza i szycia to praktycznie nie pamietam, moze jakies drobne szczypanie. W 2 h po porodzie chodzilam i nie czulam ze urodzilam. Ale zeby nie budzic niezdrowych emocji powiem tylko tyle - mialam 16 lat! Dziewczyny, nie bojcie sie naturlanego porodu, nie bawcie sie ze soba jak z jajkiem, w senie ze nie lezcie calej ciazy z ciastkami przy boku. Polecam joge. Daje rewelacyjne efekty. ja chodze juz 2 lata. Widze kolejne ciezarowki na zajeciach. ale im wczesniej zaczniecie tym lepszy efekt. Rozciagajcie miesnie ud wewnetrzne, miesnie plecow. Cwiczcie!!! Ja w ciazy mylam podlogi na kolanach, mylam okna i mialam na glowie 2 domy, nikt nie mowil ze mam taryfe ulgowa. Nie namawiam Was do ciezarow - te sa zabronione, ale chodzcie na spacery, ruszajcie sie. TO naprawde dziala. caluje mocno i zycze 4 h porodow. Ann Odpowiedz Link Zgłoś