Myślałam że mnie dzisiaj trafi....

04.02.11, 15:52
Poszłam rano do lekarza specjalisty do przychodni na NFZ.
Lekarz przyjmował od 8.00, ja poszłam o 7.00 żeby zająć sobie kolejkę bo na 9.00 musiałam być w pracy. Przyjeżdżało szefostwo (nie mam problemów z wyjściem z pracy jesli mi potrzeba ale jeśli "mus to mus", muszę być i koniec).
Byłam w kolejce druga więc stwierdziłam, że bez problemu zdąrzę.
Myślałam, że tam nie wytrzymam, ludzie naperfumowani, niektórzy nie umyci aż do teraz mnie mdli ( jestem 7tc) a mdłości miewam dzień i noc bardzo silne.
Zaraz za mną przyszła Pani z córką i z babcią. Babcia wydzierała się na cały głos, że ona jest ze służby zdrowia i idzie bez kolejki. ( Nie miałabym nic przeciwko gdyby była 10-ta w kolejce ale miała przed sobą tylko 2 osoby ).
Więc pani z dzieckiem została wywołana w pierwszej kolejności, babcia została na poczekalni. Ta z dzieckiem spędziła w gabinecie 30 minut. Słychać było smiechy, w między czasie też Pani doktor wychodziła. Ale jeszcze byłam spokojna ( powinnam zdążyć). Po niej weszła Pani, która była pierwsza w kolejce, wyszła po 10 minutach, a po niej zawołali emeryta, który jest honorowym dawcą krwi więc mu się należy bez kolejki. Nie ważne, że czasu ma więcej ode mnie - jest honorowy.
Więc mnie przyjęto o 8.50 - oczywiście się spóźniłam - jakie będą konsekwencje mojego spóźnienia jeszcze nie wiem. Może żadne, może jakieś będą.
Miałam ochotę zadzwonić do dyrektora ZOZ-u, wkurza mnie coś takiego.
Nie mam nic przeciwko żeby służba zdrowia miała bez kolejki, może się Pani pielegniarka spieszy do pacjentów - ale honorowy krwiodawca na emeryturze dlaczego ma wchodzić przed kobietą w ciązy? Ok. po mnie jeszcze nie widać, ale często wystają pod gabinetami takie z brzuchem pod nos. Przecież ja czy inna ciężarna naprawdę może się źle czuć. Przecież niejedna ciężarna kobieta stojąca w kolejce do lekarza może mieć zagrożoną ciążę, albo zwyczajnie może się czymś zarazić od innych chorych. Dlaczego w ustawie o pacjentach przyjmowanych poza kolejnością, sa tylko inwalidzi wojenni i wojskowi, kombatancji i honorowi dawcy a kobiety w ciąży zdjęto? W czym bardziej bez kolejki przysługuje honorowemu dawcy niż kobiecie ciężarnej?
    • wiki11110 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 16:07
      No cóż nasze polskie realia!!! Ja ponad miesiąc temu byłam z córką na bilansie dwulatka (wtedy też szczepią małe dzieci i niemowlaki). Byłam wtedy na początku 8-ego m-ca ciąży i nie oczekuję żeby mama z noworodkiem czy niemowlakiem mnie przepuściła bo wiem jak takim maluchom się dłuży ale babsko z 12letnim synem wpychające się przed ciężarną z małym dzieckiem to już granda. I oczywiście udaje, ze Cię nie widzi (jakby było śmieszniej mieszka dwa domy przede mną). Na pobranie krwi jedziesz na czczo i kto Cie przepuści w kolejce?? Młoda mama bo sama wie jak to jest, wszyscy inni udają, że nie widzą Twojego gigantycznego brzuchola. Znieczulica i tyle!!!
      • julita165 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 10.02.11, 14:49
        Wszystkie te problemy wynikają z totalnego braku organizacji w służbie zdrowia. Wystarczyłyby zapisy na konkretne godziny i wtedy cała sprawa byłaby rozwiązana
    • daisy_2810 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 16:18
      Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś smile Ja dzisiaj poszłam na badanie krwi. Szczęście miałam, że akurat zderzyłam się tam z moją mamą. A ona miał zaraz wchodzić. Ale usiadłam koło niej grzecznie i pytam kiedy wchodzi. Mówi mi, że jeszcze jedna osoba przed nią i potem ona, ale głośno powiedziała żeby usłyszeli ci co byli najbliżej "Córcia ty jesteś w ciąży, ciężarne mają pierwszeństwo" (3tc tongue_out) Na szczęście nikt nie protestował, ale gdyby zaczął protestować to sama nie wiem co bym zrobiła. Poza tym gdyby nie było mamy to pewnie bym się nie wcisnęła. I też właśnie dziwi mnie to że kombatanci mają mnóstwo czasu wolnego i wchodzą wszędzie od ręki. uncertain To stanowczo powinno się zmienić.
      • a-rabka Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 16:38
        Ja sie juz wielokrotnie przekonałam że kobieta w ciązy jest niewidzialna, nawet w zaawansowanej. Ludzie gapią sie tylko na brzuch i myslą jak ten słoń wyszedł z domu, ale nikomu nie przyjdzie do głowy przepuścić. W pierwszej ciązy tak miałam. Teraz sie wyrobiłam i raczej sie odzywam, chociaż tylko wtedy kiedy rzeczywiście słabo sie czuje, a przede mną z 10 osób. Muszę przyznać, że pamiętam jako dziecko, że były tabliczki w przychodni w sklepach czy na poczcie ze kobieta w ciązy ma pierszeństwo. Dawno już takiej nie widziałam
        • aliccja85 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 17:05
          Dziewczyny ost bylam w Biedronce-kolejka z 10osob przede mna wiec stoje na koncu to podlazi babka ok 40 i do mnie ze ona tu stala bo koszyk zboku/3m obok/ tylko poszla jeszcze po rzeczy/ja 4rzeczy ona 40 w koszyku/ nie ma mowy ze nie widziala ciazy bo jestem raczej bigggggg brzuszek wink
          Tylko raz jedna pani w Realu na stoisku z mieskiem powiedziala do mnie "Prosze Pani pierwsza ja zaczekam"
          Jest straszna znieczulica
          Ja po prostu boje sie juz wychodzic do sklepow bo jak mi jest goraco to mdleje i tak sie zdarzylo pare razy
          Ost bedac w Realu zauwazylam KASE Z PIERWSZENSTWEM-I Ta akurat wiecznie zamknieta ;-/
      • ania579 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 08.02.11, 01:30
        3 tc? ROTFL Na tym etapie ciaza jest niewykrywalna, wiec w zasadzie kazda aktywna seksualnie kobieta w wieku rozrodczym moze w drugiej polowie cyklu przyjac, ze moze byc w 3 lub 4 tc i radosnie ruszyc na podboj kas pierwszenstwa i kolejek w przychodniach.

        I na jakiez to dolegliwosci wymagajace przepuszczenia Cie w kolejce cierpialas w tym trzecim tygodniu ciazy? Moze to bylo zwykle zmeczenie po bzykanku?

        > nęła. I też właśnie dziwi mnie to że kombatanci mają mnóstwo czasu wolnego i wc
        > hodzą wszędzie od ręki. uncertain To stanowczo powinno się zmienić.

        Niniejszym przyznaje Ci tytul forumowego pustaka roku. A kombatantami sie tak nie ekscytuj - wkrotce wymra i ich przywileje przestana Ci spedzac sen z powiek.


        • martusik78 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 08.02.11, 07:48
          tak jak autorce wątku zdarzyło mi się ostatnio spieszyć do pracy na 9 i też na 7 już byłam w przychodni. udało się - byłam pierwsza. jakże szybko mnie moje szczęście opuściło kiedy o 8 rano razem z lekarzem wtoczyły się 3 panie w ciąży i jeden honorowy. i oczywiście wszyscy chcieli przede mnie wleść. i szlag mnie trafił, bo zamiast pierwsza miałam być czwarta.
          też byłam w ciąży, na zakupy chodziłam poza godzinami szczytu bo miałam czas- nie pracowałam. na badania jechałam wtedy kiedy wiedziałam , że najgotrsza kolejka już przeszła.
          ostatnio wryła mi się do kasy Pani w zaawansowanej ciąży z mężem z hasłem bo jej się należy. tylko nie rozumiem dlaczego bo w kolejce do kasy mógł stać mąż a ona mogła siedzieć na ławeczce i poczekać na niego.
          kończę narazie bo spieszę się do pracysmile
    • katriel Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 17:13
      A powiedziałaś komukolwiek, że jesteś w ciąży i że się śpieszysz do pracy?
      Poprosiłaś, żeby cię emeryt przepuścił? Może akurat by się zgodził...
      Bo z opowieści to nie wynika. A jeśli nic nie mówiłaś - to skąd ktokolwiek miał wiedzieć,
      że przeszkadza ci zapach perfum i że ewentualne spóźnienie byłoby takim problemem?
      • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 18:48
        Przeczytaj jeszcze raz co pisałam na ten temat swojej ciąży.
        Poza tym jakbyś nie wiedziała, z ustawy o pacjentach przyjmowanych poza kolejnością wykreślono właśnie kobiety w ciąży, więc nikt nie musi mnie przepuszczać nawet gdy się przyznam. I mi właśnie o to najbardziej chodzi, że jesteśmy dyskryminowane.

        Gdy Pani pielęgniarka wołała emeryta to głośno wyraziłam o tym swoją opinię i powiedziałam że spiesze się na 9-tą. Jakby ten Pan miał odrobinę taktu to by mnie przepuścił.
        • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 23:26
          Dasz sobie głowę uciąć, że ten Pan nie miał też na 9.00 iść do specjalisty?
      • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 23:27
        Nie poprosiła.
    • prigi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 17:37
      jest na to jedno wyjście-zostań honorowym dawcą krwi. co to za problem systematycznie przez bardzo długi okres czasu (jakieś 20lat) ratować komuś życie kosztem swojego organizmu
      powiem szczerze, że mnie załamałyście swoimi postawami roszczeniowymi. wy macie prawo do pierwszeństwa w kolejce, bo to już 3, 7 tc, ale już ZASŁUŻONY emeryt to nie. bo co? bo ma czas? a wiecie jak czuje się inwalida wojenny? na pewno ma bardzo dużo energii i nic go nie boli, jak każdego 80-cio letniego staruszkauncertain
      jestem zażenowana waszym zachowaniem
      • kalina886 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 17:47
        Ja w poprzedniej ciąży, gdy już było widać nie miałam wogóle sytuacji, które tu opisujecie.
        Zawsze przepuszczano mnie w kolejce do kasy, czy do badań w przychodni. Raz nawet specjalnie dla mnie otworzyli na chwilę kasę - wcale się o to nie prosilam, poprostu Pani mnie zawołała.
        W autobusie raz jeden Pan siedział dość długo kiedy ja obok niego stałam do dostał zaraz ochrzan, od akiejś Pani ze słowami "Pani usiądzie bo tu dżentelmen się nie ruszy przecież" i sama wstała z miejsca.

        W momencie kiedy ciąża nie była widoczna nie wymagałam od nikogo, żeby miał rentgen w oczach..... nie wiem może dlatego, że dobrze się czułam.
      • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 18:56
        A mnie zastanawiają takie kobiety jak być może ty, które już zapomnialy że same kilka lat temu były w ciąży.
        Mój tato jest inwalidą wojskowym ( bez 2 nóg) - widnieje w ustawie jako pacjent obsługiwany poza kolejnością, był również honorowym krwiodawcą ale nigdy nawet nie wyciągnął legitymacji - zawsze mówi że on ma dużo czasu i chętnie posiedzi w kolejce i porozmawia z pacjentami. A taki emeryt czym się różni od kobiety w 7 tc która bardzo źle się czuje, wiecznie jest zmęczona i ma młości 24 na dobę? Dlaczego wg ciebie jest lepszy ode mnie? To przecież ja urodzę dziecko które kiedyś będzie płaciło składki na twoją emeryturę a ja w tej chwili płacę na jego?
        Odpowiedz mi na to pytanie? Bo mi nie chodzi o to że jego wpuścili tylko o to że jemu należy się a kobiecie cieżarnej niejednokrotnie ze złym samopoczuciem albo z zagrożoną ciążą nie. A w czym on jest lepszy od tej kobiety, która była jakieś 20 lat od niego starsza i czekała grzecznie w kolejce ledwo oddychająć?
        • kalina886 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 19:10
          Jeśli to do mnie to nawet jeśli zapomniałam to sobie przypomniałam.
          Jestem w 10 tygodniu ciąży.
          • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 20:20
            to nie było do ciebie
        • prigi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 19:30
          nie zapomniałam jak to jest być w ciąży, chociażby dlatego, że jestem w niej aktualnie.
          i tak jak twój tato nie korzysta z pierwszeństwa, tak i ja z tego też nie korzystam, gdy nie ma takiej potrzeby (przez tyle miesięcy jakoś się obyło). a czym ten inwalida jest lepszy od ciężarnej? pytanie jest dziwne-każdy w czymś jest "lepszy" od drugiego. inwalida oddał swoje zdrowie za wolność kraju, w którym możesz żyć i być w ciąży, zasłużony dawca krwi uratowal życie i zdrowie osób, które uległy wypadkowi czy chorym na hemofilie. itd, itp.
          a swoją drogą, skąd wiesz, że ci ludzie nie dali społeczeństwu nowych podatników?
          warto patrzeć dalej niż na czubek swojego nosa
          ps. to nie oni są winni, że w twojej przychodni nie honoruje się praw kobiet w ciąży.
          • aliccja85 Prosze opamietajcie sie 04.02.11, 20:12
            Dziwie sie jednemu-ze zamiast byc solidarne SAME SOBIE ODBIERACIE TO CO POWINNO BYC NORMA!!!
            Ja sie nie dziwie ze inni nam nie ustepuja miejsca skoro same siebie nie szanujemy wzajemnie
            Powinno byc tak, ze kobieta w widocznej ciazy ustepuje sie miejsca w kolejce czy autobusie
            Zobaczcie do licha inni walcza o Wasze/NASZE prawa np akcja ODMIENNY STAN ODMIENNE TRAKTOWANIE a wy co??
            Jestem w 29tyg ciazy biore 3 razy dziennie Dopegyt po 3 tabletki po takiej dawce czlowiek ledwo zyje
            Czasem sie tak zdarza ze musze isc do sklepu/maz w delegacji ja mieszkam w Szczecinie od grudnia-KOMPLETNIE ZADNEJ RODZINY, ZNAJOMYCH NO NIKOGO i musze wysc do sklepu bo czegos zabraklo-dla mnie lub dla corki a nie jak jedna madra inaczej napisala-jak ktos zle sie czuje to niech do sklepu nie idzie-nie no kurna nie laze tam bo mam taki kaprys tylko raz na tydzien czy 2 razy na tydzien chce sobie zakupy zrobic bo z glodu zdechniemy
            Idac tym "dziwnym tokiem" nie jedz bo wy@#$sz
            Pownno byc tak, ze kobiety maja prawa wieksze prawa w tym czasie
            Ja nie oczekuje czerwonych dywanow czy przepuszczania zawsze-licze na ludzka zyczliwosc ale skoro same jej dla siebie nie mamy to dlaczego maja miec ja dla nas inni??
            JA TYLKO CZEKAM AZ NIEKTORE ZACZNA SIE DOBROWOLNIE ZRZEKAĆ BECIKOWEGO W "RAMACH SWEJ MORALNOSCI"
            • chantal10 Re: Prosze opamietajcie sie 05.02.11, 13:24
              Wydaje mi się, że pijesz do mnie, bo to ja napsiałam, że jak nie czuję się dobrze to nie wychodzę. Pisałam o sobie, nie muszę wiedzieć jaką masz sytuację rodzinną, że mąż na delegacji, że znajomych brak, sąsiadów widocznie też nie masz. Wiadomo - mus to mus.
          • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 20:29
            Ciekawe dlaczego pod kościołem te 80 letnie staruszki mają siłę stać o 5.30 pomimo że kościół otwierają o 6.00, a 10 minut w kolejce już nie usiedzą na krześle bo życie może komuś uratowali i należy im się bez kolejki. A może ja też uratowałam komuś kiedyś życie?
            Widzisz ja już jestem w 3 ciąży ( 2 poprzednie ciężko doleżane - 1 poród w 35 tygodniu drugą udało się doleżeć do 38 tygodnia) mam już swoje lata nie jestem młoda i czuję się fatalnie, do tego jestem na hormonach, hashimoto i niedoczynność ( mam nadzieję ustabilizowana).
            Ale ktoś słusznie napisał nikt rentgena w oczach nie ma, mi nie chodziło o to żeby mnie ktoś wpuścił do kolejki tylko chodziło mi o to że ok. 50 letni emeryt wojskowy który ma czas na wszystko 10 minut dłużej w kolejce nie postoi bo honorowy.
            A ty dobrze się czułaś w 7-dmym tygodniu? No chyba że jesteś z tych szczęściar co mdłości nie mają. Jak byłam w ciąży jakieś 15 lat temu to też super się czułam.
            • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 23:18
              Ciekawe że te ciężarne mają potem siłę najczęściej w wielkich bólach rodzić przez 12 godzin...
            • prigi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 23:28
              1. nie rozumiem waszego ataku, bo nigdzie nie napisałam, że nie macie korzystać z praw dla ciężarnych i nie wychodzić z domu na zakupy
              2. to nie ja wam zabrałam przywileje, tylko jakiś tam osrodek zdrowia
              3 nie rozumiem waszego wartościowania ludzi, bo ktoś jest bardziej obolały, a jego zasługi są uwłaczająco niskie w porównaniu z waszą ciążą
              4.nie zaglądam ludziom do domów i nie sprawdzam, w jaki sposób spędzają czas o 5.30
              5.w 7tc nie miałam mdłości. za to miałam zagrożoną ciążę i mimo wszystko widziałam ludzi dookoła i ich ból, a nie tylko siebie i swoje problemy zdrowotne. aha. i też jestem na hormonach po wycięciu guza tarczycy-akurat nie uważam, aby ta choroba w jakiś dodatkowy sposób mnie usprawiedliwiała dla otrzymania dodatkowych przywilejów

              • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 10:29
                prigi napisała:


                > 5.w 7tc nie miałam mdłości.
                i dlatego teraz wielkie g...o wiesz o złym samopoczuciu na początku ciąży, nie miałaś takich sytuacji to się nie odzywaj.
                Ja mam 3-cią ciąże zagrożoną.

                . aha
                > . i też jestem na hormonach po wycięciu guza tarczycy-akurat nie uważam, aby ta
                > choroba w jakiś dodatkowy sposób mnie usprawiedliwiała

                Bo twoja choroba jest w twojej głowie, guzy tarczycy to nie choroba, każda osoba która ma choć trochę problemow z tarczycą wie że guzy tarczycy ma prawie każda z nas, tylko jednej się powiększają a drugiej nie. Poczytaj sobie o niedoczynności i chorobach z autoagresji takich jak np. hashimoto a później porozmawiamy.
                >
                >
                >
                • prigi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 11:04
                  skasowało mi taką ładną wypowiedź, ech
                  różnica między nami jest taka, że ja cieszę się z mojej ciąży i mimo komplikacji, które mam i miałam (a mdłości są najlepszym co mogłoby mnie spotkać w tej ciąży) nie narzucam ludziom, których spotkam jedynego słusznego postępowania, a ty wylewasz na wszystkich i wszystko żółć, za to, że inni mają jakieś prawa a ty nie tongue_out
                  co do mojej choroby, to rozumiem, że jesteś specjalistą endokrynologiem i jesteś tym lekarzem, który był przerażony wilkością guza na moim płacie i to ty w mojej pierwszej ciąży wysyłałaś mnie na konsultacje do profesorów z kliniki, przeglądałaś moje biopsje, usg, wyniki krwi itd? bo jeśli tak, to faktycznie masz prawo powiedzieć, że moja choroba to stan umysłu

                  a w ogóle to niby dorosła kobieta a w ramach podniesienia swojej wartości, będzie się licytować, kto ma gorzej
                  • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 11:11
                    prigi napisała:


                    > a w ogóle to niby dorosła kobieta a w ramach podniesienia swojej wartości, będz
                    > ie się licytować, kto ma gorzej

                    No właśnie, sama się nad tym zastanów.
                    • prigi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 17:28
                      miałam już nie odpisywać na twoje posty, ale zrobię to ostatni raz:
                      przepraszam, ale to nie ja napisałam, że gó... wiem o trudach ciąży bo nie miałam mdłości a do tego nie jestem obciążona hashimoto.
                      to nie ja wypisuję, że inne choroby są chorobami głowy, a tylko twoja jest ciężka i trudna do zniesienia. itd itp

                      spokojnej ciąży życzę
                • maagdaamm Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 11:15
                  > Ja mam 3-cią ciąże zagrożoną.

                  I chodzisz do pracy? Hahahahaha. Ale w kolejce posiedziec nie mozesz big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 23:24
        Chociaż jedna normalna...
      • marta_ju Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 17:08
        rozumiem, że wiesz doskonale, jak czuje się kobieta w zagrożonej ciąży z bólami brzucha albo skurczami? i jak bardzo boi się o swoje dziecko, żeby np podczas stania przez 2h w kolejce nie zarazić się np grypą albo inna groźną dla płodu chorobą??? dopóki byłam sama, zawsze czekałam na swoją kolej cierpliwie i bez żadnych roszczeń, teraz myślę przede wszystkim o moim dziecku.
    • chantal10 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 18:45
      No niestety tak jest w naszym kraju. Ja co prawda na początku ciąży jak jeszcze jej nie było widać czekałam w kolejce, a jeżeli źle się czułam rezygnowałam z jakiegoś wyjścia. Ostatnio miałam taką sytuację (może z 2-3 tygodnie temu), że poszłam do apteki po glukometr w związku z moją cukrzycą ciążową. Kolejka jak stąd do Kansas. Pani stojąca za mną powiedziała, żebym poszła do okienka i powiedziała, że jestem w ciąży to mnie obsłużą. Ja jednak na tyle dobrze się czułam (tak mi się wydawało), że postanowiłam nie wpychać się przed emerytów i ludzi chorych tylko czekać na swoją kolejkę. Nawet nie zauważyłam kiedy pociemniało mi w oczach i zaczęło się kręcić w głowie - zdążyłam tylko wyjść z apteki i oprzeć się o mur. Po kliku wdechach poczułam się lepiej. Poszłam do kawiarni, posiedziałam, napiłam się wody i postanowiłam wrócić po ten cholerny glukometr. Tylko tym razem zrobiłam tak, że zaklepałam sobie miejsce w kolejce i czekałam siedząc sobie z boku na krześle.
      Trzy dni temu także szłam zrealizować receptę ale od razu zajęłam kolejkę i poszłam usiąść. Jak przyszła moja kolejka pan stojący za mną powiedział, że taka znieczulica teraz, że nikt nie ustąp. Ja na to, ze przecież każdy musi odstać swoje i że nie chcę się przed starszych wpychać. On na to, ze starszych rozumie, ale w kolejce były młode kobiety, nieraz po 20 kilka lat i żadna nie ustąpiła.
      Podkreślam to, że oboje stali za mną, gdyż jakoś nie zdarzyło się, żeby równie miła osoba stała przede mną. I teraz nasuwa się pytanie: czy pani nr 1 i pan nr 2 byliby równie mili, gdyby stali właśnie przede mną?
      • prigi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 18:59
        a mi notorycznie zdarzają się sytuację, gdy ktoś informuje mnie o prawach kobiet w ciąży w kolejce i są to osoby stojące przede mnąwink ale na razie (32tc) nie korzystałam z tej opcji właśnie ze względu na stojących w niej chorych i starszych ludzi.
        a co do zamkniętych kolejek pierwszeństwa- wystarczy podejść do punktu obsługi klienta, i albo tam skasują zawartość wózka, albo otworzą specjalnie kasę dla osoby uprzywilejowanej. tak mi przynajmneij powiedziała pani w tesco
        • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 10:22
          prigi napisała:

          > a mi notorycznie zdarzają się sytuację, gdy ktoś informuje mnie o prawach kobie
          > t w ciąży w kolejce i są to osoby stojące przede mnąwink

          To dlatego nie potrafisz zrozumieć innych ciężarnych którym ktoś się wpycha w kolejkę ( i nie piszę tu o sobie).
    • mia_siochi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 19:01
      Przesadzacie.
      Rozumiem kasę pierwszeństwa w supermarkecie, choć przyznam, ze nie chce mi się tam pchać tongue_out
      Kilka razy mój brzuch wprawił w popłoch, bo wielki i albo kasjerka mnie zawołała, albo miła pani przepuściła w kolejce smile Ale ani tego nie oczekuję, ani się nie wpycham- skoro mam siły łazić po sklepie to i na stanie w kolejce mam siły tongue_out

      A u lekarzy nie wpuszczam, głośno komunikuję, że NIE, bo jestem w ciąży i jak zemdleję, to nikt nie da rady mnie podnieść big_grin Działabig_grin

      Ale nie oczekuję, że ludzie będą koło mnie skakać, tylko dlatego, ze jestem w ciąży. "Znieczulica" to jest w tedy, gdy ktoś nie reaguje jak huligan psa kopie. A nie wtedy, jak księżniczki w początkowej ciąży nie przepusci w kolejce. No chyba, ze księżniczka mdleje, a kolejka jest do lekarza wink
      • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 20:54
        w tej kasie pierwszeństwa, czesto stoją mężczyźni po 40-tce.
        • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 23:11
          Kasa pierwszeństwa nie jest przeznaczona TYLKO dla kobiet w ciąży czy inwalidów.
          Z tej kasy ma prawo korzystać każdy, jedynie ma on obowiązek ustąpienia gdy pojawi się przy niej osoba uprzywilejowana.
          Tak samo jak każdy może usiąść na siedzeniu dla matki z dzieckiem w autobusie o ile w tym momencie nie ma rzeczonej matki.

    • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 20:53
      Kiedyś poprosiłam żeby mi mężczyzna pomógł wnieść wózek z 3-miesięcznym synkiem do autobusu - usłyszałam " a co to ja tragaż"?
      • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 23:09
        >usłyszałam " a co to ja tragaż"?

        Ten Pan nie dość, że cham to jeszcze analfabeta big_grin
        • ania579 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 08.02.11, 01:13
          big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 04.02.11, 23:08
      Skoro tamtejsza przychodnia uznaje pierwszeństwo honorowych dawców krwi nic na to nie poradzisz, tak samo honorowi dawcy mogę egzekwować swoje prawa do pierwszeństwa jak matki z małymi dziećmi np. w kasie pierwszeństwa.
      Kto wie, ile "żyć" i ile zdrowia ocalił ten starszy Pan oddając honorowo krew przez tyle lat.
      Ciekawe czy Ty oddajesz honorowo krew...
      Może to nawet było malutkie dziecko, które żyje dzięki jego krwi albo ciężarna matka? Trochę szacunku by się należało...
      Poza tym skoro był w wieku "emeryckim" to znaczy że nie był najmłodszy, a w starszym wieku niestety najczęściej zdrowie się już sypie, ma się już różne, często stałe i uciążliwe schorzenia i choroby (niekoniecznie widoczne jak zaawansowana ciąża -gołym okiem widoczne).
      Emeryt też może mieć własne plany, także może się spieszyć, może też dorabia do emerytury (nie są one przecież wysokie) i musi być na konkretną godzinę w pracy, może ze względu na swoją chorobę jest umówiony na konkretna godzinę w innej przychodni do specjalisty.
      Więcej szacunku do starszych osób, wiecie co ciężarne...
      Nie tylko Wy jedne źle się możecie czuć ze względu na swój stan, ktoś inny także może czuć się źle ze względu na swoje choroby (wynikające z wieku, niekoniecznie widoczne gołym okiem), tylko o ile Wy będzie w ciąży maksymalnie 9 miesięcy i koniec Waszego złego samopoczucia o tyle większość chorób i schorzeń emerytów jest niezaleczalna a z wiekiem będzie się tylko pogłębiać.
      Dziwne, że ciężarne nie mają empatii wobec innych ludzi, ponoć ciąża wpływa na empatię do innych...
      Mam nadzieję, że Wasz czas drogie Panie i Wasze dolegliwości będą wraz ze wzrostem lat coraz mniej wartościowe dla innych młodszych od Was osób, że będą one za 30-40 lat tak jak Wy teraz wartościować Wasz czas w zależności od tego ile macie lat, czy jesteście na emeryturze i że już nie jesteście w ciąży.
      Szczerze Wam tego życzę, chociaż nie...
      Wy przecież nigdy się nie zestarzejecie a nawet jeśli to nie będziecie korzystać ze swoich przywilejów i z uśmiechem na ustach przepuszczać każdą sporo młodszą od Was ciężarną.
      • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 10:21
        Ja nie wiem, wy chyba ciągle nie rozumiecie o co mi chodzi. Ten emeryt to był Pan którego osobiście znam. Ma około 50 lat, jest emerytem wojskowym, na emeryturę poszedł jakieś 8 lat temu.
        Nigdzie nie dorabia bo emeryci wojskowi mają wysoką emeryturę.
        Ale mi ciągle chodzi o to iż z ustawy o pacjentach przyjmowanych poza kolejnością wykreślone są kobiety w ciąży a honorowi krwiodawcy nie. Czy ja gdzieś napisałam że chciałam być przyjęta bez kolejki? Nie !!!! przeczytaj z uwagą jeszcze raz to co napisałam a później się do mnie rzucaj.
        To akurat był emeryt a ciekawe jakbyś się poczuła jakby 30 letni honorowy krwiodawca był przyjmowany przed tobą a tobie akurat bardzo by się spieszyło. Ciągle piszę że czekałam grzecznie w kolejce a ty zanim mi odpiszesz przeczytaj jeszcze 5 razy ze zrozumieniem.
        • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 16:39
          Skoro faktycznie mu przysługuje prawo pierwszeństwa to niestety czy ma 20 lat czy 80 nie mam nic do gadania, ewentualnie jakby mi bardzo zależało bardzo grzecznie i z pokorą bym poprosiła o przepuszczenie ( kilka razy zdarzało mi się prosić w ten sposób o przepuszczenie w kolejce w imieniu mojej starszej schorowanej znajomej z którą czasem chodziłam po przychodniach i lekarzach, nie przypominam sobie żeby na moją grzeczną prośbą ktoś miał jakieś fochy, ale ja nie jestem ciężarna i nie mam problemu z prośbą jeżeli na czymś mi zależy, w najgorszym razie spotka mnie odmowa wink ).
          Piszesz że czekałaś grzecznie, ale z drugiej strony piszesz że wpienia Cię, że "50-letni emeryci" , sugerujesz że takie osoby mają czas mniej wartościowy od Twojego, sorry, ale nie masz prawa wartościować niczyjego czasu, nie znasz dokładnie rozkładu dnia danej osoby, nie wiesz na 100% czy nie choruje, czy nie spieszy się do schorowanej żony czy chorego wnuka, znam co najmniej dwie osoby bardzo zadbane i wyglądające nawet młodziej od niejednego rówieśnika z ciężkimi przewlekłymi chorobami, więc wiesz jak nie masz karty zdrowia danej osoby to tylko możesz dywagować na temat stanu jej zdrowia i samopoczucia.
    • srubokretka Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 04:26
      w doopach wam sie laski poprzewracalo od tej ciazy.
      • lady.xxx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 08.02.11, 11:53
        srubokretka napisał:

        > w doopach wam sie laski poprzewracalo od tej ciazy.

        zgadzam sie w 100%

    • annajustyna Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 09:29
      Mieszkam w Niemczech i tutaj nikt nikogo nie przepuszcza. A u lekarza jest sie osobiscie przez niego wywolywanym i lekarz decyduje, kto wejdzie wedlug jakiej kolejnosci - u gina musze poczekac, bom niejedna (zreszta najpierw ide do laboratorium, to obowiazkowe wyposazenie gabinetu), a lekarka rodzinna wola mnie tak szybko jak sie da.
    • pumeczka trzeba samemu zadbać o swoje sprawy 05.02.11, 10:33
      tylko troszkę rozumiem wasze rozgorycznie, bo może czujecie się w jakiś sposób uprzywilejowane z powodu ciąży
      po pierwsze jak jest mi słabo, to nie wstydzę sie prosić o pomoc, czy przepuszczenie w kolejce, nigdy nikt nie odmówi jak są to słowa wypowiedziane na głos, a nie czekanie na to że ktoś sie domyśli
      szczególnie jak to początek ciąży i faktycznie skąd ktoś ma wiedzieć o co biega
      współczuję dolegliwości ciążowych, bardzo uciążliwe na początku ciąży, a może i dłużej
      ale do licha, nie patrzmy z perspektywy że coś nam sie na bank należy, jakieś przywileje bo jesteśmy w ciąży
      tak jak starsze osoby nie domyślają się lub specjalnie nie "dowidzą" naszego złego samopoczucia, tak i my nie mamy pewności że ktoś z nich jest nie chory, zmęczony życiem

      wiadomo , jak ktoś przychodzi rano na pogaduszki z lekarzem, to jest to dość wkurzające

      nie ma w ustawie obecnie pierwszeństwa zakupu itp. dla cieżarnych i niestety liczymy tylko na dobrą wolę innych
      ot taki nasz prorodzinny kraj, który chciał skończyć z przywilejami PRL-u wink

      a tak z innej beczki, czy z wolnej nieprzymuszonej woli, przepuściłyście kogoś czasem kto ma tylko kilka produktów , a Wy cały koszyk zakupów ? czy widziałyście, i przepuściłyście kobietę w niezaawansowanej ciąży? czy jakiegoś staruszka o kulach? czy jaką matkę z małymi dzieciakami, dla której wyjście na zakupy to nie lada wyzwanie wink?

      wiem jacy czasami są niektórzy staruszkowie, pędem do wolnego miejsca w autobusie, po moim wózku i brzuchu byle do wejścia, pędem do kasy ,żebym ich nie wyprzedziła, trudno mają do tego prawo, ale są tez i miłe starsze osoby, które pomogą, przytrzymają, więc nie generalizujmy złych zachowań w starszych, lub innych osobach
      nie wiadomo , co życie przyniesie i w jakim stopniu my sami będziemy zgorzkniali wink

      reasumując
      jak coś nas boli, prośmy o pomoc, walczmy same o nasze prawa

      ps. na badania cieżarnej przysługuje czas wolny w pracy, wiec o jakich konsekwencjach piszesz, no chyba że pracodawca nie wie jeszcze nic o ciązy wink

      i nie piszcie że same sobie podcinamy gardła i nie stoimi za sobą murem, pisząc odmiennie brzmiące posty
      rozumiem i ciężarne ( 2 ciąże różne przypadki) i staram sie rozumieć też i inne osoby, każdemu się coś należy
      • alawinx Re: trzeba samemu zadbać o swoje sprawy 05.02.11, 11:17
        zacytuj mi proszę w którym miejscu napisałam, że chciałam wejść bez kolejki?
    • maagdaamm Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 11:09
      Jak Ci sie nie chce czekac w kolejkach w darmowych przychodniach, to idz prywatnie, kto Ci broni? Niecierpie takich roszczeniowych postaw. Tobie sie wszystko nalezy, a innych masz gdzies. Skad wiesz, jak sie czul ten emeryt, ktorego musialas przepuscic? Na pewno staruszek czul sie lepiej niz mloda kobieta w 7 TYGODNIU (sic!) ciazy, no nie rozsmieszaj mnie. To, ze sie spieszych do pracy, to nie jest zaden argument, trzeba sie bylo umowic w innym terminie. Gdybys tak siedziala z wymiotami i krwotokiem zagrazajacym ciazy, to na pewno by Cie przepuscili. Ale tak, nie widze podstaw. I nie pisz nam tu, ze ciezarne sa dyskryminowane. Niby w czym 7 tydzien ciazy (zdrowej przeciez, bo chodzisz do pracy) przeszkadza podczas czekania w kolejce?
      • mia_siochi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 11:11
        Brzuch jej ciąży big_grin
      • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 11:15
        Po prostu na wymioty mnie bierze jak ktoś czyta bez zrozumienia i takie pierdoły pisze.
        Biedny 50 letni staruszek....
        • maagdaamm Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 11:24
          Znasz tego pana az tak dobrze, zeby z cala pewnoscia powiedziec, ze nie cierpi na jakas uciazliwa dolegliwosc? Nie sadze. Poza tym, sadze, ze przynajmniej 90% ludzi w kolejce do lekarza czuje sie podle, zdrowi tam chyba rzadko przychodza.
          • maagdaamm Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 11:25
            A moze ten pan tez sie spieszyl? Moze zwykle nie korzysta z prawa do bycia przyjetym poza kolejnoscia, ale tym razem MUSIAL? Spojrz dookola siebie, swiat naprawde nie konczy sie na Twoim 7-tygodniowym brzuszku.
            • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 16:27
              Dokładnie, może miał pociąg o konkretnej godzinie i nie mógł się spóźnić, albo też był umówiony na konkretną wizytę na przykład u onkologa.
              • annajustyna Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 16:38
                Albo mial randke...
                • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 16:43
                  Nawet jak miał randkę miał prawo w tej konkretnej przychodni do obsłużenia poza kolejnością.
                  Wiem że boli, że nie tylko kobiety w ciąży mają przywileje i domyślam się jak wpienia, jak zdarza się czasem że ktoś ma większe przywileje od ciężarnych big_grin
                  To naprawdę musi podnieść ciśnienie big_grin, takie zrzucenie ciężarnej z piedestału tej "jedynej i najważniejszej uprzywilejowanej" big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 16:26
        A jak ciąża faktycznie zagrożona to miejsce takiej kobiety jest w szpitalu na podtrzymaniu a nie w przychodni.
        • marta_ju Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 17:15
          łatwo powiedzieć, a jak ciąża zagrożona, samopoczucie marne, a lekarze nie chcą położyć do szpitala? różnie to w życiu bywa, trzeba się powstrzymywać od pochopnych ocen

          gazeta_mi_placi napisała:

          > A jak ciąża faktycznie zagrożona to miejsce takiej kobiety jest w szpitalu na p
          > odtrzymaniu a nie w przychodni.
          • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 18:39
            Jeżeli jest bardzo źle zawsze można POPROSIĆ (słowo chyba dość nieznane niektórym ciężarnym) kolejkowiczów o przepuszczenie.
            Jak już niżej wspomniałam z moich obserwacji wynika, że ludzie najczęściej przepuszczają taką osobę (wszystko jedno czy w ciąży czy jak w przypadku mojej znajomej po prostu schorowaną) bez słowa komentarza.


      • alawinx do maagdamm 10.02.11, 07:55
        A gdzie ja napisałam że nie chciałam czekać w kolejce? Zacytuj mi to proszę.
    • zebra12 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 05.02.11, 16:46
      A ja się zastanwaiam czytając takie wątki, jak sobie radziły kobiety na wsiech te 100 lat temu, które musiały w ciąży cięzko pracować, albo ciężarne w obozach pracy? Jak sobie dziś radzą kobiety wielodzietne, które nie mają mozliwości oszcżędzania się, noszą maluchy, robią zakupy z dziećmi na rękach. Albo te, które biegają do pracy do samego porodu i nie mają taryfy ulgowej?
      Oczywiście sama tez byłam w ciązy, żeby nie było, że nie wiem o czym mówię.
      Rozgoryczenie autorki wątku rozmiem i to bez względu na ciążę. Miałam bowiem podobnie: poszłam wcześnie do przychodni na pobranie krwi, byłam trzecia, ale kolejka przede mną wciąz się wydłużała, bo taki uprawniony, bo inny... A tu czas naglił, bo do pracy leciałam. Wściekła byłam!
      • ariella dzizas... 06.02.11, 12:06
        nieznosze takich roszczeniowek. Honorowy dawca krwi, nawet jakby mial 20 lat i sylwetke dresa, ma moralne prawo wchodzic bez kolejki bo jemu gloria i chwala! A ciezarna jest ciezarna na wlasne zyczenie, w stanie fizjologicznym. Ten przywilej jest ZA cos. Poza tym, zawsze u lekarza, jesli czujemy sie zle, mozemy prosi o wejscie bez kolejki, bez wzgledu na to, czy to ciaza czy inny diabel.
        • marta_ju Re: dzizas... 07.02.11, 17:38
          ale dolegliwości, jakie odczuwa, przecież nie zależą od niej. marzę o tym, by moja ciąża była zwyczajna i nieskomplikowana, żeby nic jej nie zagrażało, wtedy nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby wejść bez kolejki czy kogokolwiek o coś prosić. niestety tak nie jest. więc może 'roszczeniowość' niektórych ciężarnych wynika po prostu ze złego samopoczucia i troski o dziecko

          ariella napisała:

          > nieznosze takich roszczeniowek. Honorowy dawca krwi, nawet jakby mial 20 lat i
          > sylwetke dresa, ma moralne prawo wchodzic bez kolejki bo jemu gloria i chwala!
          > A ciezarna jest ciezarna na wlasne zyczenie, w stanie fizjologicznym. Ten przyw
          > ilej jest ZA cos. Poza tym, zawsze u lekarza, jesli czujemy sie zle, mozemy pro
          > si o wejscie bez kolejki, bez wzgledu na to, czy to ciaza czy inny diabel.
          • gazeta_mi_placi Re: dzizas... 07.02.11, 18:34
            Nie wiedziałam że w ciąży zabronione jest siedzenie, rozumiem jeszcze gdyby te ciężarne w kolejce musiały stać...
    • kotkowa Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 11:40
      Racja, to idiotyczne. Kobiety w ciazy przede wszystkim powinny miec pierwszenstwo.
      • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 16:57
        Dlaczego?
        Nie każda w ciąży czuje się źle albo gorzej od np. 85-letniej schorowanej starszej osoby.
        Poza tym zawsze można się zabezpieczyć na różne sposoby, kto Wam Panie broni honorowo oddawać krew? Z pracy będziecie mieć dzień wolny, czekoladę dostaniecie i jak będziecie w ciąży to w kolejce będziecie mieć podwójnie pierwszeństwo: raz że w ciąży, dwa że honorowe dawczynie krwi, a przy okazji Wasza krew może uratować czyjeś życie.
        Jakoś kolejek do stacji krwiodastwa nie ma, a kobiet w tych punktach mniej niż mężczyzn.
        Ale jak taka Mama oburzająca się na honorowego dawcę krwi urodzi i okaże się, że jej dzidziulek jest chory i potrzeba krwi to jakoś nie ma obiekcji żeby z niej skorzystać.
        Hehe, hipokryzja, korzystać z krwi honorowych dawców dla dziecka w razie choroby/wypadku lub siebie- w porządku big_grin , samej honorowo latami oddawać krew lub chociaż bez skrzywienia przepuszczać krwiodawców w kolejce- to już nie.
        Głupie babony z Was i tyle.
        • 0ffka Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 17:01
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Głupie babony z Was i tyle.

          Święte słowa Gazetko... od siebie dodam:
          > głupie balony <
    • marta_ju Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 14:14
      rozumiem doskonale narzekania przyszłych mam na naszą służbę zdrowia. stolica naszego pięknego kraju pod tym względem się nie popisuje, przynajmniej tak z moich doświadczeń wynika. do internisty czekałam w kolejce 2h, ani Pani w rejestracji (mimo, że mówiłam o ciąży), ani żaden z pacjentów (a ciąża była już widoczna) nie wpadł na genialny pomysł, żeby przepuścić chorą kobietę w ciąży. krew mnie zalała, a czułam si.ę naprawdę okropnie, to było zapalenie oskrzeli. na następną wizytę poszłam już na nocną pomoc lekarską, nie miałam zamiaru się narażac po raz drugi na te męki. nie lepiej jest z przychodniami i szpitalami ginekologicznymi. mój lekarz, do którego chodziłam bezpłatnie, jak poszłam potwierdzić ciążę, stwierdził, że "na kartę ciąży jeszcze szkoda papieru, bo nie wiadomo, co będzie". potem udawał się na dłuższe i krótsze urlopy, wciąż go nie było a że moja ciąża od początku była trudna i miałam sporo dolegliwości, musiałam zrezygnować z jego usług i zacząć chodzić na prywatne wizyty. kobiety w ciąży absolutnie nie miały tam pierwszeństwa, za każdym razem musiałam przepuścić stado emerytek i siedziałam jak na szpilkach, bo musiałam wracać do pracy. gdy pojawiły się skurcze i bóle brzucha, pojechałam na IP, czekałam 1,5h, a pani doktor przywitała mnie słowami: "po co pani tu przyszła". kiedyś wydawało mi się, że kobiety w ciąży mają przywileje i są dobrze traktowane, teraz, gdy sama jestem w ciąży wiem, że tylko się łudziłam.
      • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 17:12
        >ani Pani w rejestra
        > cji (mimo, że mówiłam o ciąży), ani żaden z pacjentów (a ciąża była już widoczn
        > a) nie wpadł na genialny pomysł, żeby przepuścić chorą kobietę w ciąży.

        Czy reszta pacjentów była zdrowa i w dobrym stanie zdrowia?
        Czy sama poprosiłaś pacjentów o przepuszczenie?
        Chodzę trochę z pewną osobą po przychodniach i powiem że ani razu(póki co) nie byłam świadkiem sytuacji gdy jedna osoba prosi o przepuszczenie a reszta się burzy, może czasem warto się przełamać?

        >kobiety w ciąży absolu
        > tnie nie miały tam pierwszeństwa, za każdym razem musiałam przepuścić stado eme
        > rytek.

        Na jakiej zasadzie? Czy regulamin przychodni mówił, że osobom w starszym wieku lub z grupą inwalidzką należy się pierwszeństwo?
        Czy też po prostu podobnie jak Ty czekały w kolejce i po kolei wchodziły, a Ty byłaś zła że Cię pierwszą nie przepuściły jeśli przyszłaś już po nich?
        Jakoś nie wydaje mi się, żeby osoba z takim podejściem jak Ty przepuściła przed siebie "stado emerytek", więc sądzę że raczej druga sytuacja, musiałaś trzymać się swojej kolejności i wkurzało Cię, że emerytki które zapewne przyszły wcześniej wcześniej też były obsługiwane i żadna nie zaproponowała Ci pierwszeństwa wink

        P.s. Poza tym moim zdaniem pierwszeństwo dla kobiet w ciąży w przychodni ginekologicznej to kuriozum bo bardzo wiele kobiet w ciąży często z nich korzysta i dzięki temu pierwszeństwu inne nieciężarne pacjentki czekałyby godzinami przepuszczając coraz to nowe ciężarne.
        Kiedyś w takiej przychodni na ok 10 osób naliczyłam 8 ciężarnych, byłam umówiona na 15.00, gdyby w tej przychodni obowiązywało pierwszeństwo ciężarnych weszłabym chyba o 18.00 lub później.
        Na szczęście nie było tam tego dziwnego zapisu, choć zapewne gdyby jakaś ciężarna czuła się wybitnie źle pewnie byłaby wpuszczona bez kolejki.
        Pierwszeństwo ciężarnych w przychodni ginekologicznej znaczyłoby to samo prawie co pierwszeństwo matki z małym dzieckiem w poradni pediatrycznej.
      • mia_siochi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 17:15
        Do głowy by mi nie przyszło domagać się pierwszeństwa dla mojego brzucha w przychodni ginekologicznej big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 18:30
          E tam, urodzisz dziecko, będziesz się domagać pierwszeństwa dla "matki z małym dzieckiem" w przychodni pediatrycznej, a co big_grin
          • mia_siochi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 18:49
            Nie urodze, bo mam cesarke ;P
            • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 07.02.11, 18:53
              Zapomniałam big_grin.
              • maman3 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 11.02.11, 11:02
                Gazeta_mi_placi, jesteś w ciąży? Anielsko sprawiedliwa- jest ustawa o emerytach, wpuszczajmy każdego bez skrzywienia, nie ważne, ze to dziarski były wojskowy (ciut historii by sie zdało, to też rzuca swiatło na tego emeryta). Mam niską hemoglobinę, męczę się bardzo szybko- nie widać tego; brzuch duży, ale jestem zadbana, usmiechnięta-mam się charakteryzować??? Zawsze ustepuję miejsca starszym, nigdy nie wykorzystywałam ciąży, żeby sobie coś skrócic czy ułatwić (piąta ciąża), ale nie podoba mi się, że większość nie dostrzega ciężarnych. I jeszcze jedno-biegać po sklepie jest dużo łatwiej, niż stać w miejscu, w tym wypadku kolejce. Obrzydliwe jest to, że napadacie na dziewczyny, które mają zwyczajnie rację, ale to takie typowe, zwłaszcza, jak sie pojawiają forumiczki z e-mamy smile.
    • klubgogo Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 08.02.11, 20:52
      Wiesz, 7 tc jest absolutnie niewidoczny dla innych osób i nikt nie zgadnie, czy jesteś w ciąży. Mało tego w 7 tc nie ma nawet karty ciąży, gdybyś chciała komuś udowodnic, że masz pierwszeństwo. Proponuję zmienic podejście do tematu i na przyszłośc umawiac się do prywatnego gabinetu, skoro masz pretensje do przychodni NFZ, bo do końca ciąży będziesz przerażona jak wiele niedogodności spotyka kobiety z brzuchem.
      • wuika Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 09.02.11, 10:52
        Ale to chyba zależy od ludzi. Nie jestem w ciąży, a mimo to dzisiaj na badaniach mnie przepuszczono na początek kolejki (no były raptem jeszcze dwie osoby w tym momencie), miałam autobus za kilkanaście minut. Nie wpychałam się, byłam świadoma tego, że mogę się nie wyrobić, zapytałam tylko, czy tutaj normalnie obsługa jest szybciutka, czy np. dwie osoby oznaczają tak z 20 minut. I da się smile
        • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 11.02.11, 07:34
          Ja też mówiłam że mi się spieszy na 9-tą bo przyjeżdża dyrekcja, nawet pielęgniarce jak wołała tego emeryta. I on to też słyszał, wiedział która jest godzina. Nie prosiłam jednak o przepuszczenie, bo tak naprawdę było przede mną 2 osoby, zrobiło się później z tego 4.
          • gazeta_mi_placi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 15.02.11, 17:04
            Ja osobę która wywraca gałami i ciężko wzdycha jak jej się spieszy też bym nie przepuściła, ale gdyby normalnie podeszła do ludzi grzecznie poprosiła że z takiego i takiego powodu musi być o określonej porze i się spieszy myślę że większość osób raczej by ją przepuściła...
            Naprawdę dużo można załatwić zwykłą prośbą, ludzie bardziej pozytywnie reagują na czyjąś prośbę niż na stwierdzenie "spieszy mi się" .
    • alawinx Wytłumaczcie mi !!!!! 10.02.11, 07:53
      Bo jak czytam te wątki to mnie słabi.
      Gdzie i w którym miejscu ja napisałam " że chciałam wejść bez kolejki" ? Jedziecie po mnie z góry na dół a przecież ja wyraźnie napisałam że nie rozumiem dlaczego jest takie prawo, iż facet honorowy dawca krwi może wchodzić bez kolejki a ciężarna nie.
      Napisałam też, że "po mnie jeszcze nie widać" ale chodzi mi o inne kobiety, które czasami z wielkimi brzuchami wystają pod gabinetami a czasami naprawdę nie mają gdzie usiąść. Może mają ciążę zagrożoną tego nikt nie wie, ale nikt ich bez kolejki nie przyjmie, bo podobno to zwykły stan fizjologiczny i ciąża jest na własne życzenie. Tylko nikt nie pomyśli, że gdyby ona i tysiące innych nie miały takiego życzenia, to jak będziemy starszymi osobami to nie będzie miał kto na nas płacić składek na emeryturę.
      Nasze Państwo nic nie robi aby zachęcić kobiety do rodzenia dzieci. I zobaczycie jak będziecie na emeryturze. Same się nie szanujecie to nie nauczycie młodzieży żeby szanowała was jako staruszki.
      I powtórzę jeszcze raz nie chodzi mi o to że facet wchodzi bez kolejki tylko o to że kobieta ciężarna też nie może.
      • gazeta_mi_placi Re: Wytłumaczcie mi !!!!! 15.02.11, 17:00
        >wyraźnie napisałam że nie rozumiem dlaczego jest takie prawo, iż facet honorowy dawca krwi może wchodzić bez kolejki a ciężarna nie.

        Skoro w tej przychodni jest taki a nie inny regulamin trzeba go respektować i tyle.
        Ewentualne niezadowolenie z formy regulaminu kierować do dyrekcji przychodni która ustanowiła taki regulamin (moim zdaniem najlepiej jak nikt poza osobami naprawdę źle czującymi się gdzie niezbędna jest natychmiastowa pomoc nie ma prawa pierwszeństwa bo w kolejce do lekarza każdy ma prawo być chory, źle się czuć i spieszyć się (niezależnie od wieku czy ciąży), powinny obowiązywać numerki i tyle).

        >o inn
        > e kobiety, które czasami z wielkimi brzuchami wystają pod gabinetami a czasami
        > naprawdę nie mają gdzie usiąść.

        Ale jaki to ma związek z pierwszeństwem w kolejce? Poza tym dziwne, na forum ciężarne takie pyskate, a w realu boją się poprosić o ustąpienie miejsca? Może po prostu mają żylaki odbytu (częste w ciąży) i lepiej jest im stać niż siedzieć (zwłaszcza że w przychodniach najczęściej twarde krzesełka).

        >to nie bę
        > dzie miał kto na nas płacić składek na emeryturę.

        Jesteś jedną z ostatnich znanych mi już osób (nawet znajomi po zawodówce już w to nie wierzą) która nadal wierzy państwu odnośnie emerytur finansowanych przez przyszłe pokolenia...
        Brutalna prawda jest taka, że jak Ty teraz sama nie zaoszczędzisz będziesz miała figę z makiem od państwa i przyszłych pokoleń na starość, dobra ma rada, zainteresuj się tym tematem...

        >> Nasze Państwo nic nie robi aby zachęcić kobiety do rodzenia dzieci.

        A urlopy macierzyńskie i ochrona w pracy przed zwolnieniem? Przerwa na karmienie w pracy? Becikowe? Żłobki i przedszkola? Możliwość rozliczanie się z dzieckiem? Darmowy poród w szpitalu (za granicą musisz płacić) ? Gdy tatuś "nieznany" alimenty od Państwa na każde takie dziecko to pikuś? Mieszkania socjalne w pierwszym rzędzie przysługujące matkom z dziećmi a na końcu osobom dorosłym bez dzieci? To mało? Co byś jeszcze chciała? Sto tysięcy złotych za pierwsze dziecko, a za każde następne po milionie złotych i darmowym dwupoziomowym mieszkaniu w dobrej dzielnicy?

        >Same się nie szanujecie

        Skąd taka myśl?


        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
        • alawinx Re: Wytłumaczcie mi !!!!! 17.02.11, 12:41
          gazeta_mi_placi napisała:

          >> Skoro w tej przychodni jest taki a nie inny regulamin trzeba go respektować i t
          > yle.
          Nie w przychodni, tylko jest taka ustawa.

          > Ale jaki to ma związek z pierwszeństwem w kolejce? Może po
          > prostu mają żylaki odbytu (częste w ciąży) i lepiej jest im stać niż siedzieć
          > (zwłaszcza że w przychodniach najczęściej twarde krzesełka).

          Taki że często te kobiety stoją bo nie mają gdzie usiąść. niektóre mają może żylaki ale nie wszystkie. A pyskata to ty jesteś.

          > Brutalna prawda jest taka, że jak Ty teraz sama nie zaoszczędzisz będziesz miał
          > a figę z makiem od państwa i przyszłych pokoleń na starość, dobra ma rada, zain
          > teresuj się tym tematem...

          A wiesz dlaczego? Właśnie dlatego że rodzi się nas coraz mniej.

          A poza tym niedobrze mi jak czytam twoje posty, nie tylko do mnie.
    • mia_siochi Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 11.02.11, 08:22
      A mnie wczoraj jedna pani w Ikea zaskoczyła- chciała mnie przepuścić bez kolejki smile Podziękowałam, skoro mam siły łazić po sklepie itd.
      Ale gest miły.
      Swoją drogą- jak ja muszę wyglądać, że mnie ludzie w kolejce przepuszczają big_grin Dobrze, że jeszcze tylko tydzień...
    • anina-1 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 15.02.11, 14:30
      Większość chyba tu nie czyta ze zrozumieniem, że autorka wątku przyszła do przychodni, zajęła sobie kolejkę i czekała w niej cierpliwie - nie wpychała się przed nikogo.
      Zgadzam się, że kobieta w ciąży i honorowy krwiodawca powinni być uprzywilejowani, ale pierwszeństwo wejścia z tych dwóch osób powinna mieć osoba, która przyszła pierwsza i tyle smile

      Wiem jak to jest w 7tc kiedy dokuczają mdłości, osłabiebienie. Tylko skoro nie dajesz rady wystać w kolejce to jak dałaś radę pracować?

      I dlaczego nie skorzystasz ze zwolnienia na badania w ciąży w pracy?
      • alawinx Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 16.02.11, 09:53
        Dzięki że zrozumiałaś. Ale też nie do końca. Dałam radę stać w kolejce i wystałam, tylko spieszyło mi się do pracy ponieważ przyjeżdżała dyrekcja, która przyjeżdża raz na rok i musiałam być i koniec.
        Nie mogłam skorzystać z prawa zwolnienia dla kobiety w ciąży, bo nie chciałam na razie aby ktoś wiedział już że jestem w ciąży.
    • martabg Jako honorowy krwiodawca 16.02.11, 20:08
      zupełnie cię droga autorko nie rozumiem:

      Nie razi cię, a wręcz wykazujesz zrozumienie dla sytuacji, że jakaś pani ze służby zdrowia wpuściła bez kolejki swoją córkę do tego już nie uprawnioną. Tak jakbym jako pracownik szwedzkiego salonu meblowego mogła przepychać się do kasy.

      Ale boli cię ktoś, kto w swoim życiu upuścił wiele, wiele litrów krwi by ratować życie skorzystał z przywileju.

      Rani mnie ta postawa, bo oddaję krew honorowo: za darmo a moja krew jest dla każdego: często nawet dla tych, którym bym w realnym życiu ręki nie podała. A Ty masz gdzieś moją postawę, to, że regularnie lub na wezwanie stawiam się w punkcie PCK. Moje zasługi masz za nic. Nie są warte nawet wejścia przed kolejką.

      Bo ten facet to najpierw krwiodawca, a później emeryt. I nic ci do tego, co on po tej wizycie robi, może idzie się przejść po parku a może goni go termin. A że ma 50 lat. I co? Boli, że tak wcześnie na emeryturze?



      Po porodzie odczekaj rok. Idź do pierwszej stacji PCK. Zacznij regularnie oddawać krew. Przekonaj się na własnej skórze, jakie odczucia fizyczne są z tym związane. A później szastaj legitymacją na prawo i lewo: dostaje się ją po pierwszym oddaniu.





      (Nie dziwię się, że idea oddawania krwi upada, jeśli nawet nie docenia tego ktoś, czyje być może dziecko będzie kiedyś tej krwi potrzebować)
      • alawinx Re: Jako honorowy krwiodawca 17.02.11, 12:42
        Ja nie ubliżałam honorowemu krwiodawcy, tylko wkurza mnie że on może być przyjmowany bez kolejki a ciężarna nie.
        • jeza_bell Re: Jako honorowy krwiodawca 17.02.11, 18:05
          Jak zaczniesz honorowo oddawać krew, może zrozumiesz cokolwiek.
          Wg ciebie za fakt zaciążenia powinno premie się płacić? To fizjologia, a nie żadne męczennictwo dla chwały ojczyzny.
    • bee.ba Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 22.02.11, 14:30
      Skoro ciąża to nie choroba - jak mówią niektórzy 50+ (u mnie leżenie plackiem na początku ciąży, teraz bardzo ostrożny tryb życia), to tym bardziej starośc to nie choroba, szczególnie kiedy mieszka się w mieście z komunikacją miejską i paniami 50+ wsiadającymi do nich.
      Kombatantow szanuję i takiej starownice od razu bym ustapila miejsca.
      Natomiast 50/ 60 z pałerem w dupie" to nie kombatant.
      • cheeringup Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 22.02.11, 15:20
        kiedyś sama będziesz takim 50/ 60 z pałerem w dupie" ... albo twoja mama...
        ja zawsze w autobusie lub tramwaju ustępuję paniom w ciąży albo starszym... bo wiem, jak np. mój dziadek, który wcale bardzo schorowany nie był, ale męczył się jak miał stać... i nie podoba mi się wydźwięk Twojego posta....
        w ciąży jest ciężko, na początku mdłości, potem ciężko bo brzuch... ale czy nie można załatwiać takich spraw kuluralnie?? "przepraszam Pana, źle się czuję, mógłby mi Pan ustąpić miejsca w kolejce/autobusie. metrze??". Jak jeden ci nie ustąpi to ustąpi inny...
        :udzie po to mają buzie, żeby mówić.. nie każdą ciążę w 7 tyg. widać.
        I podoba mi się bardzo wypowiedź gazety..., że wszystkie byśmy chciały tylko przywileje, kombatantów, dawców itd... ale zróbmy coś takiego jak oni i wtedy krzyczmy.
        Co z tego, że moi dziadkowie mają dużo czasu...czy to od razu oznacza, że muszą go spędzać w przychodni?? Tak samo chcą pójść na spacer, wyspać się czy pooglądać TV... dodam, że Tobie dolegliwości przejdą a im raczej już nie.
        • anina-1 Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 22.02.11, 21:43
          Jakby nie jednemu krwiodawcy przyszło przejść całą ciąże i chociaż jeden poród z rozpruciem krocza, albo brzucha to z pewnością większości z nich by się odechciało.
          • cheeringup Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 23.02.11, 08:27
            a krwiodawcy to tylko bezdzietne kobiety i mężczyźni??
            • jeza_bell Re: Myślałam że mnie dzisiaj trafi.... 23.02.11, 09:30
              cheeringup napisała:

              > a krwiodawcy to tylko bezdzietne kobiety i mężczyźni??

              Dokładnie.
              Jak widać świat niektórych ludzi kończy się na ich własnym podwórku surprised
Inne wątki na temat:
Pełna wersja