rechotaniepempka
23.02.11, 15:39
Dziewczyny. Staramy sie o dziecko od 6 cykli. Ostatnia miesiaczke mialam 16 stycznia. Owulacja ( z moich obserwacji okolo 4 lutego). Dwa dni po owulacji rozbolaly mnie piersi ( co jest dla mnie normalne) i bolaly do zeszlego tygodnia. W zeszly piatek zrobily sie miekkie i niebolesne, wiec doszlam do wniosku ze w tym miesiacu sie nie udalo. Poniewaz jednak okres nie przyszedl ani w piatek ani w sobote to postanowilam zrobic test ciazowy. Pierwszy zrobilam w sobote po poludniu z rozcienczonego moczu ( bo nie moglam sie doczekac) - wyszla jedna krecha. Nastepny zrobilam wieczorem - znowu jedna krecha. Dalam sobie spokoj, ale w sobote rano zajrzalam do smietnika a tam test z poprzedniego dnia z dwoma tlustymi kreskami. Wiem, ze taki wynik nie jest juz miarodajny, wiec pojechalam do apteki i kupilam dwa kolejne testy. Pierwszy - negatywny. Drugi(cyfrowy) zrobiony o polnocy (obudzilam sie i myslalam, ze to rano) pokazalo sie YES +. Bardzo sie ucieszylam i powiedzilama o tym mezowi. Po poludniu wczoraj cos mnie tknelo i zrobilam jeszcze jeden test (tym razem tradycyjny, ale bardzo czuly). Znowu jedna kreska. W miedzyczasie doczytalam, ze testy cyfrowe (szczegolnie ten ktory uzylam) maja bardzo duzy odsetek falszywie pozytywnych wynikow (prawdopodobnie gdyz sa zbyt czule). Wieczorem jeszcze raz spojrzalam na ten tradycyjny test paskowy z popoludnia i jest baaaaaaaaaaaardzo cieniutka kreseczka. Dzisiaj rano dla swietego spokoju zrobilam test z porannego moczu i znowu wynik negatywny w okreslonym przedziale czasowym, ale po godzinie pokazala sie cieniutka, ale wyrazna kreseczka. Jestem wykonczona ta niepewnoscia. Wlasciwie pozegnalam sie juz z nadzieja na ciaze (mam juz dwoje dzieci i zdecydowanie inaczej czulam sie na poczatku kazdej poprzedniej ciazy, szczegolnie teraz miekkie i niebolesne piersi nie pozwalaja mi miec nadzieji). Boje sie, ze brak miesiaczki i podwyzszone HCG moze byc objawem jakichs powaznych problemow np. torbieli na jajnikach. Wizyte u lekarza mam jutro, ale strasznie mnie ta niepewnosc meczy.