nie jestem pewna ojca

22.03.11, 12:36
witam smile jestem z swoim chłopakiem około roku. i miesiąc temu dowiedziałam się że jestem w ciąży. owszem szczęśliwa z tego powodu nie byłam ale teraz cieszę się z tegosmile
lecz mój chłopach nie cieszy się jest wręcz smutny to tego strasznie mnie dołuje .. i nie pomaga jeśli chodzi o pieniądze. proszę Go czy mógł by kupić mi tabletki a on odpisuje że nie ma kasy .
do tego dużo pije i pali. nie szanuje mnie i każdy z rodziny chce abym Go zostawiła i wróciła do domu .. ale ja myślę że dziecko potrzebuje rodziców. nie jestem z nim szczęśliwa ale myślę o Dziecku . co robić
    • kasiak37 Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 12:45
      posluchac rodziny.Lepszy jeden szczesliwy rodzic niz dwoje nieszczesliwych, do tego popijajacy ojciec nie interesujacy sie potrzebami matki dziecka.To nie wrozy nic dobrego ani dla Ciebie ani dla dziecka.
    • czarnaaa167 Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 12:45
      wspolczuje. tylko nie wiadomo co lepsze dla dziecka czy to ze wychowuje sie bez ojca czy jest z ojcem ale w toksycznej atmosferze i patrzy jaki jest tatus
    • bibi_online Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 12:53
      Dziecko nigdy nie będzie szczęśliwe z nieszczęśliwymi rodzicami. Bardzo trudna sytuacja i nie wróży nic dobrego na przyszłość. A myślisz ,ze Twój chłopak mógłby być wspaniałym i kochającym ojcem? I zmieni się po przyjściu dziecka na świat? Stanie się kochający i troskliwy?
    • naana26 Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 13:21
      zostawić go. mam wiele koleżanek które sa z nie-ojcami swoich dzieci, za to znalazły kochających mężów którzy dzieciaki przysposobili. teraz tworzą szczesliwe rodziny. nie marnuj czasu na takiego kolesia i zajmij się dzieckiem i szukanie nowego partnera w przysżłości smile
    • deodyma Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 13:49
      sorry, ale Ty sie dziewczyno chyba z choinki urwalas...
      malo to takich przypadkow, jak Twoj, gdzie to na sile tworzy sie RODZINE, ktora sie tak naprawde nie jest a dziecko patrzy na szarpanine rodzicow?
      sama piszesz, ze popija, nie szanuje innych, wiec jakim cudem facet ma byc inny, gdy dowiedzial sie o Twojej ciazy, czy tez gdy dziecko sie urodzi?
      rob, co chcesz, ale przy nim zmarnujesz sobie zycie i tyle.
      • julia56 Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 14:02
        a ja myślę, że to trolica.
        ------------------------------
        Pomiędzy bodźcem a reakcją jest pewien odstęp czasu, w którym dokonujemy wyboru reakcji. W reakcji tej leży nasz rozwój i nasza wolność - Victor Frankl
        • iwonagos Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 15:07
          Czyli gość nagle się zmienił? Czy po prostu wcześniej nie zauważyłaś tego drobnego szczegółu, że za dużo pije i pali?
    • emitka1.1.9 Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 15:50
      monia29wro napisała:

      >.. nie jest
      > em z nim szczęśliwa ale myślę o Dziecku . co robić
      skoro myslisz o dziecku to masz odpowiedz!!!
      zwiazki na przymus sa dla tych ktorzy NIE mysla o dzieciach
      • emitka1.1.9 ps 22.03.11, 15:51
        a tak w nawiasie skoro on jest taki uncertain pije itd co ty z nim robisz od ponad roku???
    • pikka6 Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 15:53
      monia jak decydujesz się na pójście z kimś do łóżka to masz na uwadze że może w efekcie tego pojawić się dziecko to raz. Dlatego warto się zastanowić z kim to robisz, tak na przyszłość...

      Dwa, nie wierz ze dziecko spala i ratuje związki bo tak nie jest. Kiedy się ono pojawia pojawiają się razem z nim setki nowych problemów dnia codziennego. I wtedy to dopiero jest próba dla rodziców będących ze sobą. I trzeba wiele miłości zrozumienia i cierpliwości by wszystko się udało i było jak wcześniej.
      Dlatego nie wróżę nic dobrego takiemu związkowi jaki opisujesz, choć cuda się zdarzają i tego jak najbardziej życzę waszemu dziecku.
    • lidek0 Re: nie jestem pewna ojca 22.03.11, 19:06
      O dziecku to akurat chyba wogóle nie myślisz skoro chcesz mu dać takiego ojca.
    • elzabeth18 [...] 22.03.11, 23:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • malunia_pl Re: nie jestem pewna ojca 24.03.11, 21:30
      Dziewczyno, daj nogę póki możesz. Nie wchodź w związek w którym będziesz musiała sama o wszystko dbać. Wracaj do rodziny a potem, jak będziesz tylko w stanie finansowo, zacznij sobie układać życie jako samotna matka. Chyba że facet nagle dozna olśnienia i poczuje się ODPOWIEDZIALNY.
      Dziecko przede wszystkim potrzebuje spokoju i miłości. Co jego ojciec może mu zaoferować? Ciepłą atmosferę? Zabawę? Utrzymanie?
      Jeśli potrzebujesz pieniędzy to nie unoś się honorem i nie reygnuj z alimentów. A nawet jeśli Cię stać na zapewnienie koniecznych potrzeb dziecka, to alimenty odkładaj na np. fundusz dla dziecka.
    • em.haa Re: nie jestem pewna ojca 25.03.11, 12:23
      Albo wychowasz je samotnie w miłości.
      Albo zafundujesz mu życie w patologicznej rodzinie, do której on pewnie prędzej czy później doprowadzi.
      Po co Ci on? Dusigrosz i pijak?
    • julita165 Re: nie jestem pewna ojca 25.03.11, 14:51
      Piszesz że to Twój chłopak. Taki związek jednak łatwiej zakończyć. Jeśli mimo wszystko chcesz dać mu szanse to powiedz mu co Ci się nie podoba w jego postępowaniu, że musisz sobie sprawę przemyśleć, wyprowadź się do rodziców ale nie kończ związku ( powiedz mu, że na jakiś czas np. do końca ciąży ) i obserwuj zachowanie - jak się zmieni, coś do niego dotrze to super a jak nie to kopnij go w d...Z facetem ma Ci być lepiej niż samej, inaczej to nie ma sensu smile
    • krecik111 Re: nie jestem pewna ojca 26.03.11, 15:20
      jeśli nie myśleliście wczesniej o dziecku, to daj mu czas, żeby przemyślał sprawę, że prawdopodobnie za 6-7 miesięcy zostanie ojcem. Nie kontaktuj się z nim na siłę ale i nie odtrącaj jesli chciałby się zmienić i będziesz widziała, że troszczy się o Ciebie i wasze jeszcze nienarodzone dzieciątko.
    • hermenegilda_zenia Re: nie jestem pewna ojca 26.03.11, 23:01
      Dojrzałość założycielki wątku mniej więcej na poziomie nastolatki. Trzeba współczuć tylko dziecku, które nie dość że ma durną matkę, co daje się zapłodnić nieodpowiedzialnemu pijusowi bez grosza to jeszcze zostanie skazane na życie w toksycznym otoczeniu. No, ale najważniejszy jest mit "świętej polskiej rodziny" za wszelką cenę, nie wspominając o całkowitym olaniu tego, co w naszym kraju traktuje się jak największe zło, czyli antykoncepcji. Najpierw zrobić dziecko, a później się zastanawiać , co dalej - świetna kolejność. Jeszcze raz powtórzę, szkoda tylko tego biednego dziecka.
      • czerwcowa_mamusia Re: nie jestem pewna ojca 03.04.11, 21:07
        Dziewczyno, odejdź od niego, bo tylko krzywdę dziecku i sobie zrobisz, jak z nim zostaniesz. Tak jak któraś z dziewczyn pisała lepszy szczęśliwy jeden rodzic, w tym wypadku ty i dziecko, niż życie w nieszczęściu. Facet jest nieodpowiedzialny. A może kiedyś spotkasz faceta, który naprawdę jest Ciebie wart. Pomyśl o przyszłości swojej i dziecka! Rodzina ma rację! Ja raczej nie wierzyłabym też w jego zapewnienia że będzie się starał. Postara się miesiąc, dwa, a potem wróci do picia. Cokolwiek postanowisz, będzie to Twoja decyzja.
        • malgosiek2 Czerwcowa_mamusia polecam wątek na szpilce 03.04.11, 22:23
          forum.gazeta.pl/forum/w,586,123719408,,Suwaczki_sygnaturki_.html?v=2
Pełna wersja