czy sie udało????

02.05.04, 12:14
WITAM !!!
OBECNIE to moj 6cykl staran i powoli trace nadzieje !!!
zrobilam wszystkie badania i wyniki sa pozytywne !!!
moja gin. twierdzi ,ze zablokowalam sie psychicznie i kazala mi przez 2 cykle
nie myslec o ciazy !!! ale jej Łatwo mowic - JA
nie potrafie przestac o tym myslec!!!
dzisiaj to 13d.c , 9d.c robilam test owulacyjny ,ktory wyszedl pozytywnie 2
kreski !!! mysle ,ze jajeczkowanie bylo 8 d.c - 9 byl skok temperaturki Z
36,3 na 36,6!!!
10 i 11d.c-36,4 ;
12d.c i dzisiaj 13d.c juz -36,9
sluz byl od razu po @ :5,6,7,8 !!! 9 juz go nie zaobserwowalam !!!
igraszki surprised) byly 5 i 9 d.c !!!
boje sie ,ze przegapilismy owulacje i znowu nic nie wyjdzie surprised(
jak myslicie czy sa szanse na fasolke ???
sorrki za moje przynudzanie ,ale mam tylko WAS surprised)
dzieki za kazda odpowiedz
    • aprze Re: czy sie udało???? 02.05.04, 17:55
      Witaj
      A może powinniście uprawiać sex spontanicznie. Przy drugim dziecku też się
      starałam, 3 lub 4 razy myślałam, że to już. Kupowałam test a tam 1 kreska.
      Wreszcie stwierdziłam, to będzie jedno i udało się. Życzę powodzenia i trzymam
      za Was kciuki
      Agnieszka
    • martulinek Re: czy sie udało???? 02.05.04, 17:58
      Tak sobie myślę, że to wcale nie jest pewne, że miałaś owulację między 8-9-d.c.
      Z temperatur, które podałaś wynikać może równie dobrze, że skok owulacyjny miał
      miejsce z 11 d.c. na 12 d.c. Wszystko zależy od tego, jak później będzie się
      kształtowała temperatura... A śluz płodny może czasem być "w środku" i wtedy
      trudno go zaobserwować...W testy owulacyjne szczerze mówiąc nie wierzę...

      Obserwuję Twoje zmagania już od dłuższego czasu - życzę dużo spokoju - trochę
      zbyt nerwowo podchodzisz do srpawy. Jak trochę wyluzujesz, dziecku będzie
      łatwiej przyjść...
      Pozdrawiam.
    • marzek2 Re: czy sie udało???? 02.05.04, 22:33
      Wiesz, nie powiem nic "medycznego" bo nie miałam takich problemów, ale wydaje mi
      się, że sprawa psychiki ma jednak znaczenie. Bo ciągle pamiętam przypadek mojej
      szwagierki - pierwsze dziecko bez problemów prawie od razu tak jak planowali a
      potem... starania o drugie zajęły im parę lat! Badała się, monitorowała cykl,
      brała jakieś leki, hormony itp i nic, nic! W końcu lekarz, ordynator oddziału
      położniczego zdenerwował się i powiedział jej tak" "pani nie może zajść w ciążę,
      bo pani się za bardzo denerwuje tym, że pani nie może zajść w ciążę!". Kazał
      odstawić wszystko, wyluzować, pojechać na wakacje i ... po wakacjach była w ciąży!!

      Posiadanie dzieci to jednak rzecz na którą nie do końca to my mamy wpływ (tak ja
      uważam) tylko Pan Bóg i już. A wiem, że czasem trudno zaakceptować, że nie mamy
      na coś do końca wpływu, że nie możemy tego do końca kontrolować (bo sama taka
      jestem smile)

      My w okresie płodnym (wg mojej obserwacji śluzu i temperatury) współżyliśmy do
      drugi dzień, żeby jakoś trafić w owulację, trochę "pracy" ale udawało się smile)

      Pozdrawiam ciepło i życzę upragnionych sukcesów w tej tak nie od końca zależnej
      od nas dziedzinie,

      marzek
      • mejdejka Re: czy sie udało???? 03.05.04, 10:33
        musze zaczac myslec o czyms innym-MYSLE O STUDIACH podyplomowych !!!
        jestem nauczycielka i zawsze mam sporo roboty taki zawod niestety!!!
        ale sa dni kiedy lapie dola !!!
        a ostatnio mysle tylko o ciazy - chyba przez ten dlugi weekend surprised)
        zaczelam sie odchudzac - schudlam jakies 4 kg. przez 2 tygodnie surprised)
        ja wiem ,ze przesadzam - moj maz mi ciagle powtarza: " CIESZ SIE Z TEGO CO MASZ
        i BADZ SZCZESLIWA "
        mam juz 6letnia corke KAROLINKE , KTORA BARDZO MOCNO CHCE MIEC "
        SIOSTRYCZKE " :o)
        27grudnia2003r. wyszlam ponownie za maz i jestesmy szczesliwym i spokojnym
        malzenstwem !!!
        do pelnego szczescia brakuje nam dziecka !!!
        dzieki za slowa otuchy i nadzieji
Pełna wersja