40 tydzień ciąży- kto ze mną ?

03.05.04, 18:28
Jutro zaczynam ostatni tydzień mojej ciąży. Jednak świadomość, że tak
naprawdę mogę zacząć rodzić już dziś napawa mnie lękim...Z drugiej strony już
chcę trzymać w ramionach moją kruszynkę! Jutro mam wizytę u gin. Zobaczymy co
powie o mojej szyjce, bo skurcze przepowiadające znacznie się zaostrzyły.
Poza tym fatalnie się dziś czuję- totalnie nic mi się nie chce ! A jak jest u
Was ?
    • aniutek Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 03.05.04, 19:19
      ja mam date na 5/5
      czuje sie jak bomba, nic mi sie nie chce juz od kilku dni, humor pod psem, wlasciwie moglabym
      zamieszkac w kiblu tak czesto go odwiedzam, skurcze sa typu -pojawiam sie i znikam.... generalnie
      mam juz dosc i chce miec dziecko na reku a nie w brzuchu.
      moze dzis??? smile
      pozdrawiam i licze godziny
      anka
    • katrinko Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 03.05.04, 21:26
      40 tydzień trwa, termin na 7.05, do szpitala mam się zgłosić (próbnie smile) już 5
      maja. Wczoraj właśnie uświadomiłam sobie, że poród może się zacząć lada chwila
      i przeżyłam atak ostrej panikismileMoże to śmieszne, ale naprawdę się
      pochorowałam. Dopiero do mnie dociera, że niedługo będę mieć dziecko... i wcale
      mi się do tego nie spieszy. Poza tym czuję się dobrze a skurcze mam prawie
      żadne. Mimo wszystko nie chciałabym "przeterminować", więc może spotkamy się z
      naszym maleństwem już w tym tygodniu.
      A w domu już mnie wszyscy poganiająsmile
      • kasia9641 Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 03.05.04, 21:36
        A mi termin właśnie mija, po 12 w nocy Julka będzie już "przeterminowana" smile
        Nic się nie dzieje, ani śladu czopa czy innych, skurcze marne, ogólnie kicha.
        Ciekawe co ją tam jeszcze trzyma???
        • joanjanus Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 03.05.04, 23:27
          kasia9641 napisała:

          > A mi termin właśnie mija,

          To dokładnie tak, jak mi. Termin wyznaczony na 3 maja, a tu ani widu, ani
          słychu jakichkolwiek zapowiedzi zmian. Zaczynam już wariować. Jestem strasznie
          zmęczona, prawie ubezwłasnowolniona - nigdzie nie ruszam się sama, prawie nie
          sypiam, wybywając z domu wszędzie ciągnę za sobą torby z ekwipunkiem
          szpitalnym, każdą czynność okupiam nie lada wysiłkiem i generalnie mam już
          wszystkiego dość.
          Poczekam jeszcze tylko jeden dzień, a jak nic się nie ruszy, to 5 maja stawiam
          się w szpitalu.

    • aniaora Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 04.05.04, 09:28
      Ja mam termin na 7 maja, to będzie trzecie dziecko, choc dziewczynki są już
      duże (8 i 10 lat). Pierwszą urodziłam 4 dni po terminie OM, a drugą 8 dni
      przed. Wiec nie ma reguły i teraz też mam już dość i codziennie sie
      zastanawiam czy to już. Od tygodnia mam częste skurcze ale nie na tyle bolesne
      żeby iść do szpitala. Nie chcę tam bez potrzeby siedzieć bo w domu wiadomo
      lepiej, a poza tym ja mam wewnetrzną potrzebę żeby ciagle coś robić - nie
      wytrzymałabym bez potrzeby w łóżku. Jutro idę na kontrole do gina i zobaczymy
      co powie (dwa tygodnie temu twierdził że urodzę na dniach i nic). Myśle że
      możemy się podtrzymywac na duchu codziennie coś dopisując - jak którejś
      zabraknie będziemy razem czekać na dzidziusia. Pozdrawiam Ania z Wrocławia
      • bluebaby A ja bym chciała mieć tak jak WY! 04.05.04, 10:07
        Witajcie!

        Jestem dopiero w 35 tc i straaaaasznie Wam zazdroszczę, że juz nie długo
        będziecie mieć TO za sobą. Tak bardzo bym chciała urodzić i dojść do siebie
        zanim się zacznie lato.
        Ale juz widzę, jak wyjdę ze szpitala (może w połowie czerwca) i będzie gorąco
        to jedyne w co się zmieszczę to DUUUUŻY spadochron!!!!!!
        Żadnych szans na zamaskowanie zbędnych (znienawidzonych) kilogramów na nogach
        pupie i rękach!!!!!!!!!! Bo przeciez sie w płaszcz nie ubiorę w środku lata.
        Brzuszek akceptuję bo przecież ten szczegół łatwiej zrozumieć jak sie wie, że
        ktoś dopiero co urodził. No ale pozostałej tłuścizny nie da sie tak łatwo
        usprawiedliwić i zaakceptować.

        Napiszcie ile aktualnie ważycie? Czy WAS też dręczy ten temat?
        Ile minimalnie można zjechać z wagi po samym porodzie?
        Czy karmienie piersią wyszczupla?
        • joanjanus Waga na koniec ciąży. 04.05.04, 13:07
          Jeśli chodzi o moją aktualną wagę (jestem przeterminowana), to niewiele mi
          przybyło, bo tylko niecałe 12 kg, ale i tak jest mi ciężko. Ten książkowy
          przyrost wagi bardzo mnie cieszy. Mam też nadzieję, że karmiąc szybko zrzucę te
          kilogramy.

          Pozdrawiam

          • aniasss Re: Waga na koniec ciąży. 06.05.04, 11:16

            > Jeśli chodzi o moją aktualną wagę (jestem przeterminowana), to niewiele mi
            > przybyło, bo tylko niecałe 12 kg, ale i tak jest mi ciężko. Ten książkowy
            > przyrost wagi bardzo mnie cieszy. Mam też nadzieję, że karmiąc szybko zrzucę
            Tez przyroslo mi 12 kg smile
            Przed ciążą najszczuplejsza nie bylam, wiec moze karmienie pozwoli na zrzuceniu
            kilku nadmiarowych kilogramow. Licze na to smile

            A ciezko czasem jest.. Moze nalezaloby obciazyc plecy ciezarem odpowiadajacym
            brzuszkowi, tak zeby srodek ciezkosci wypadl w rozsadniejszym miejscu? wink

            anka
    • kasia9641 Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 04.05.04, 10:38
      U mnie dalej nic sad Julka kotłowała się w miarę swoich możliwości koło 12 w
      nocy, a później już do rana spokój. Nic baby nie wykurzy, mam takie obawy smile
      Ale powiem Wam, że czuję się dobrze. Przytyłam 20 kilo!!! ale ostatnio jakbym
      zrzuciła kilogram, bo jest 19! Straszne wahania wagowe smile Przed ciążą byłam
      zdecydowanie za chuda, to przynajmniej teraz wiem co to nadmiar kilogramów smile
      Najbardziej cierpią moje stopy, będę im musiała okazać po porodzie wiele
      troski, bo naprawdę szkoda mi ich bardzo, nigdy tyle nie dźwigały sad Rozstępów
      na brzuchu na szczęście nie mam, i mam nadzieję, że już uniknę. Za to jakieś
      trzy kreseczki na lewym pośladku i to zrobiły mi się dosłownie dwa dni temu,
      bezczelność!!!
      Pozdrawiam, a jak u Was? Idę dziś na 12 na KTG. I co z tego...
      • julia.wiktor Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 04.05.04, 11:59
        Kasiu ! Ja na ktg mam zgłosić się w niedzielę- o ile wcześniej nie urodzę-
        słowa gin. Szyjkę mam już miękką- lecz to chyba nic nie znaczy, rozwarcia brak.
        Wczoraj czułam się fatalnie a dziś mogę na polu ziemniaki kopać. Dziewczynki
        trzymajcie się ! TEN dzień coraz bliżej ! pozdrawiam- jak coś zacznie się dziać-
        dam znać.
    • flimoni Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 04.05.04, 11:56
      Czesc dziewczyny, ja rowniez jestem w 40 tyg, a termin mam na 08-05 smile Od
      tygodnia czekam na chocby najmniejszy skurcz i nic. Ponoc szyjke mam juz
      calkowicie zgladzona i rozwarcie na dwa palce. Tylko szkurczow brakuje smile Co
      gorsza nie mam nawet tych przepowiadajacych tzn, odczuwam jakis skurcze- takie
      twardnienie brzucha, ale nic mnie nie boli. W zeszlym tygodniu mialam uplawy
      podbarwione krwia i myslalam ze to juz tuz, tuz, ale rozeszlo sie po kosciach,
      a po dwoch dniach po uplawach pozostalo jedynie wspomnienie. Co dziwne porodu
      wcale sie nie boje wrecz czekam na niego jak na zbawienie. Juz jest mi wszystko
      jedno, czy bedzie bolalo i jak berdzo, byle juz miec o za soba smile
      Waga smile hmmmmmmmmm......... jakies 18kg do przodu- czy sie martwIE- WOGOLE !!!
      Okolo 7-5kg z tego to brzuszek + zawartosc, a reszte zrzuce po porodzie. Ponoc
      najleprszy okres na powrot do dawnej sylwetki to 6 miesiecy po porodzie. Poza
      tym karmienie piersia jest naszym sprzymierzencem- maluchy wyciagna z nas jak
      odkurzacze smile
    • aniasss Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 04.05.04, 12:56

      > Poza tym fatalnie się dziś czuję- totalnie nic mi się nie chce ! A jak jest u
      > Was ?
      Dołączam sie w 41 tygodniu smile 41 tydzień - brzmi fatalnie, wszystko
      przewidzialam tylko nie przeterminowanego Wiktora smile No i teraz mecze sie
      niesamowicie - spoglądam na zegarek przy każdym skurczu (mam nieregularne od
      ponad tygodnia), chciałabym już, a żaden "sposób" nie działa (z opisanych
      domowych sposobów _nie_ zamierzam wypróbowywać tylko olejku rycynowego).

      Najgorsze jest to, że właściwie czuje się doskonale, zdarza mi sie podbiec do
      tramwaju, odkurzam, myje podłogi, chodze na kilkugodzinne spacery - nie
      oszczędzam się szczególnie. Ale małemu to wcale nie przeszkadza - lobuzuje w
      brzuchu i przebiera kopytkami z wielką radością smile

      anka z 3-majowym Wiktorem
    • kasia9641 Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 04.05.04, 18:26
      Hej! Wróciłam z KTG. Wszystko OK, patrz: NIC SIĘ NIE DZIEJE. Jak tak dalej
      pójdzie to 13 maja melduję się w szpitalu z Julką dzielnie trwającą w moim
      brzuchu smile
    • katrinko Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 05.05.04, 17:54
      Byłam dzisiaj na ktg, również wszystko w porządku i nic się nie dzieje, wynik
      dobry, skurczów nie ma, w szpitalu mnie nie chcą!
      • julia.wiktor Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 05.05.04, 20:25
        Ja na ktg mam zgłosić się 9 V- za cztery dni. Skurczy przepowiadających dziwnie
        brak...a już były takie bolesne- dawały nadzieję że to może dziś ! A tak to mi
        nawet nadzieja nie została. Teraz już wiem co znaczy czekać- a mogę jeszcze
        dłuuugo!
    • julia.wiktor Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 05.05.04, 20:32
      Co dzieje się z Aniami ? Może są już w szpitalu ? Może już urodziły ?
      Dziewczyny, odezwijcie się! Ja ktg mam na 9 V- i zanikły mi całkiem skurcze
      przepowiakające...oj chyba poczekamy jeszcze trochę
      • joasiiik25 Re: dziewczyny trzymajcie sie... 05.05.04, 20:38
        Sama niedawno bylam pelna niepokoju i zniecierpliwienia moja ciaza trwala 41
        tyg wariowalam w oczekiwaniu na cud...a skurcze przyszly niespodziewanie(moze
        dobry seks nocny i poranny je troche przyspieszyl)ale tego nie wiem...urodzilam
        29.04 ...teraz wlasnie pierwszy raz samodzielnie wykapalam mojego synka(tak 2
        razy pomagal mi maz)i moge go tulic do woli w ramionach.Czego i wam zycze...

        asia mama od 6 dni
        • aniutek Re: dziewczyny trzymajcie sie... 05.05.04, 21:19
          u mnie nic, skurcze sa czasami, noce nadzwyczja spokojne.....
          termin na dzisiaj, juz podlogi na kolanach !!!!!!! z nadzieja na szybsza akcje wyszorowalam- szczatka
          do rak !!!, szafki w kuchni - te wysokie wymylam i nic... czekam
          a cierpliwosci brak
          • aniasss Re: dziewczyny trzymajcie sie... 06.05.04, 11:13
            Ja jeszcze "w domu" smile 40t + 3 dni.

            Zniecierpliwienie nie mija, wyczekuje każdego skurczu, a one cały czas
            nieregularne.. Po wczorajszej wizycie u lekarza - rozwarcie "o takie" -
            wielkości kurzego jajka. Bede krocej sie meczyc??

            Bylam pierwszy raz na KTG - jak ono powinno wygladac??? Na wykresie byla tylko
            linia tetna dziecka, a wyczytalam ze aparat mierzy tez skurcze (na co liczylam,
            bo wczoraj brzuszek pobolewal dosc czesto). A tu nic uncertain

            I nie wierze juz w zadne sposoby na porod - dopoki malemu sie nie znudzi pewnie
            nie odpusci mozliwosci spedzenia ostatnich chwil w brzuszku wink

            Do dziewczyn poterminowych - trzymajcie sie dzielnie smile))

            Planuje porod na Inflanckiej (blisko). Ktoras z was jeszcze?

            anka
    • wife77 Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 06.05.04, 13:51
      mam termin 15 maj,od godziny męczą mnie bóle,jsk nie przejdzie do obiadu to
      jadę do szpitala.Mocniejsze są krzyżowe,może mi się uda dziś smile
      Pozdrawiam Aneta
      • dagella Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 06.05.04, 23:49
        urodzilas???
    • flimoni Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 07.05.04, 14:55
      czesc, czy ktoras juz urodzila? U mnie ciagle nic. Termin mam na jutro, a o
      skurczach- jakichkolwiek moga tylko pomarzyc sad
    • katrinko Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 07.05.04, 15:08
      Dzisiaj termin, a tu nic, nic, nic. Wczoraj przyznałam się w domu do jednego
      bezbolesnego skurczu, rodzina już chciała mnie wieźć do szpitala, panikarzesmile
      A ja sprzątam, ale nawet szorowanie podłóg nie daje żadnych efektów. Pozdrawiam!
    • julia.wiktor Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 07.05.04, 15:17
      U mnie nadal nic. Czekam i czekam. Może jakiś seksik ? Cholercia, sama nie
      wiem. Nie chcę pospieszać mojego bąbelka. Cierpliwość to wielka cnota...
    • wife77 Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 07.05.04, 15:51
      dalej nic,sytuacja sie powtórzyła dziś tak samo,skurcze mam często i mocne ale
      nieregularne,jeszcze nie czas.
    • aniasss Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną - pytanko 08.05.04, 13:36
      Wiecie moze ile dni po terminie przewidywanego porodu zatrzymują w szpitalu?
      Mam zalecenie zgloszenia sie do szpitala w 8 dobie po terminie (wczesniej co
      dwa dni powtarzac KTG w przyszpitalnej przychodni).

      Czy to oznacza jakies dodatkowe badania/testy, czy to, ze po 8 dobie czekac
      bede na porod w szpitalu? uncertain

      anka 40t+5d
      • hansiorek Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną - pytanko 10.05.04, 09:50
        cześć,

        Pytałam o to swoją lekarkę i pwiedziała, że jeśli nic niepokojącego się nie
        dzieje, to wywołuje się poród dopiero 2 tyg. po terminie.
        Ja mam termin na dziś, wczoraj byłam na badaniu i nic. Często twardnieje mi
        brzuch i tyle, żadnych bóli.
        Mam zgłosić się na ponowne ktg i badanie w czwartek.
        Może do tej pory już urodzę?

        Pozdrawiam,
        Hansiorek
    • julia.wiktor Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 10.05.04, 11:21
      Okna pomyte, podłogi popastowane, skurcze są- ale nieregularne. Wczorajsze KTG
      wykazało czynność skurczową macicy (tzw. przygotowawczą) szyjka już jak do
      porodu, i co ? No i mam zapalenie pochwy! Co za wyczucie czasu ! Mam nie rodzić
      przez następne trzy dni...cha! Pewnie, zaprę się i nie urodzę ! a co !
    • julia.wiktor Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 12.05.04, 17:11
      Dziewczyny, nie zostawiajcie mnie! Dajcie znać co u Was! Zostałam sama...?
      Dziś w nocy przez trzy godziny miałam regularne bolesne skurcze, mniej więcej
      co 5- 7 minut. I patrząc na zegarek- usnęłam. Rano poza pobolewaniem na dole
      brzucha nie czułam już nic...Byłam dziś na ktg- na wydruku są widoczne skurcze-
      dochodzą max. skali- a lekarz mówi że wszystko w porządku, proszę przyjść za
      dwa dni- do widzenia. A jak jest u Was? Proszę dajcie jakiś znak!
      • bluebaby W I T A J Julio.Wiktorze !!!!!!!!!!!!!!! 12.05.04, 17:35
        Chyba nie zostałaś sama skoro ktoś Ci odpisuje.
        Rozumiem Twoją irytację. Piszesz, że masz skurcze, potem ich nie masz a za
        jakiś czas znowu je masz i tak w kółko! Każdy by się wkurzył!!!!
        Takie fałszywe alarmy wyprowadzają z równowagi!!! No i to czekanie, czekanie ...

        Jak się dziś czujesz?
        Ile dni jesteś po terminie?
        Masz chłopca czy dziewczynkę?



        Pozdrawiam

        Blue & Junior ( w 36 tc)

        • julia.wiktor Re: W I T A J Julio.Wiktorze !!!!!!!!!! 12.05.04, 20:38
          Termin z OM to 12 V, z pierwszego usg- 7 V, z ostatniego- 10 V. Teoretycznie -
          licząc z OM jeszcze nie jestem przeterminowana- mam jeszcze 3,5 godziny...Mam
          chłopca- porawdopodobnie będzie nazywał się Wiktor. Czuję się świetnie- tylko
          jestem jakaś poddenerwowana, no i waga zaczyna mi spadać...Mam czasem mdłości-
          pierwszy raz w ciąży- brzuch leży mi na udach, coś tam czuję w kręgosłupie i
          nie wiem ciągle czy to już...Może to ta noc? Napewno dam znać jak coś się
          zacznie dziać. Ty masz jeszcze duuużo czasu. Jednak mogą to być dwa tygodnie,
          może to być miesiąc. Napisz czy brzusio Ci się opuścił, czy Junior bardzo Cię
          kopie i czy też już marzysz o przytuleniu swojego bąbelka? Dziękuję Ci za
          odpowiedź, bo byłam już załamana, że jestem sama...
          • 23aga Re: W I T A J Julio.Wiktorze !!!!!!!!!! 12.05.04, 21:13
            Hej!Nie jesteś sama, ja też czytam ten wątek, ale nie pisałam wcześniej.Ja mam
            termin na 16 maja, też czuję się dobrze ale waga mi nie spada a brzuch to sama
            nie wiem czy mi się opuścił czy miałam tak niżej-mama mówi że tak miałam,
            sprzedawczyni w sklepie że już niskosmileWczoraj po badaniu szyjki myślałam że
            urodzę bo plamiłam i miałam takie właśnie bóle ,,krzyżowe"ale niestety fałszywy
            alarm. Mam nadzieję że obie już niedługo przytulimy nasze bąble, życzę Ci
            szybkiego porodu .Napisz jak coś się będzie dziać.
            Pozdrawiam
            Aga i (w piątek 40 tyg)Joasia
      • aniasss Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 20.05.04, 12:10
        Urodziłam - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12770127

        W sumie przez dwa tygodnie miałam nieregularne skurcze - raz byłam prawie pewna
        ze to już - ale maluszek stwierdził że jednak poczeka smile
        Zaczęło się jednak nie skurczami.. a pęknięciem pecherza - tuż po przyjęciu do
        szpitala na oddział patologii - uff smile))
        Wiktor urodził się tydzień po terminie (11 maja) - zdrowy i dorodny.

        Jesteśmy już w domu i powoli nastrajamy się na odbiór na wspólnych falach smile

        Zycze Wam łatwego i szybkiego porodu!

        anka
    • flimoni Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 16.05.04, 13:06
      kochane, nareszcie urodzilam. Termin milam na 08-05 a moj aniolek urodzil sie
      10 maja o 13:15.Tak wiec w pierwszym dniu urlopu macierzynskiego- wiedziala
      spryciula co robi smileAnia dostala 10 punktow i jest okazem zdrowia smile wazyla
      3,250 i miala 51 cm dl- poprostu normalne dziecko smile
      Rodzilam w szpitalu na Zelaznej i musze powiedziec ze wszystkie pozytywne
      opienie o tym szpitalu jakie mialam okazje przeczytac potwierdzily sie. Ania
      jest moim pierwszym dzieckiem, dlatego tez bardzo sie dziwilam ze porod trwal
      tak naprawde 1godz i 15 min. Wczesniej przez jakies dwie godziny mialam
      skurcze, ale na tyle slabe i nie dokuczliwe ze spokojnie moglam sobie
      poplotkowac w tym czasie z kolezankami przez telefon smile Po przekuciu pecherza
      plodowego wszytsko potoczylo sie lawinowo. II faza porodu trwala 20 min. Tak
      wiec nie napracowalam sie zbytnio :0)
      Nie bede klamac, ze pomimo lekkiego porodu, pierwsza mysl jaka pojawiala mi
      sie w glowie zaraz po tym jak Anula wyskoczyla ze mnie to- " nareszcie"
      i "nigdy wiecej". Ale teraz jak o tym mysle to nie bylo tak strasznie. Poza
      tym jadac na porodowke razem z mezem bylismy bardzo szczesliwi i
      usmiechnieci. Nie odczuwalam strachu, tylko zniecierpliwienie- Boze to
      naprawde juz! Dzisiaj bede miec moja kruszynke w ramionach- to niesamowite.
      Teraz gdy Ania ma juz prawie tydzien moge powiedziec, ze jak naradzie jest
      jak aniolek- wogole nie dokucza i jest bardzo grzeczna- odpukac z
      niemalowane smile
      Tak wiec dziewczyny, wszytskim wam zycze takiego rozwiazania jak moje- pomimo
      bolu bylo mistycznie- to sa zaczarowane chwile smile !!!



      • ivvonia Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 17.05.04, 21:34
        Ja za 3 dni zaczynam 40 tydzień. Postanowiłam, że nie będę czekała na poród,
        strasznie się dłuży. Dzidziuś sam zdecyduje kiedy pojawi sie na świecie. Liczę
        tylko, że ciąża nie będzie przeterminowana. Mam jeszcze tyle rzeczy do
        załatwienia, tyle planów. A gdy jestem w ruchu, coś planuję załatwiam mija
        szybko czas.Dziewczyny cierpliwości! Nie mamy przecież innego wyjścia jak
        urodzić. Odezwijcie sie jeśli już urodzicie. POZDRAWIAM WSZYSTKIE NIECIERPLIWE
        MAMUSIE.
    • katrinko Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 19.05.04, 21:38
      Urodziłam 9 maja, ale dopiero wczoraj wyszliśmy ze szpitala razem z moim małym
      chłopczykiem, Mikołajkiem. Pozdrawiam
    • mayen26 Re: 40 tydzień ciąży- kto ze mną ? 20.05.04, 11:41
      czesc dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!jestem juz 5 dni po terminie,i szalenie mnie
      wkurza to ciagle oczekiwanie i codzienne powtarzanie sobie ze to na pewno
      dzisiajsad
      co gorsza nastawilismy sie z mezem na to ze coreczka przyjdzie do nas na jego
      imieniny-tzn.na 5 maja ,wiec czuje jakby wieki cale minely od tej datysmile
      odczuwam dziwne skurcze juz prawie 2 tydzien,twardnieje mi brzuch ,mam wrazenie
      jakby malutka przepychala mi pecherz-to jest taki dziwny piekacy bol,miewam
      bole w krzyzu,ale nic .......sie nie zdarza.nigdy nie przypuszczalam ze mozna
      az tak bardzo sie niecierpiliwicsmile
      jestem nadal bardzo aktywna ,codziennie sprzatam,co trzy dni pastuje
      podlogi,chodze na dlugie spacery z moja psina,wspinam sie po skalkach,jeszce
      przedwczoraj jezdzilismy z mezem na rowerach.....ale na nasza kruszynke nic nie
      dziala.jezeli chodzi o seks,to owszem kochamy sie ale zadko-poniewaz moj maz
      sie obawia ze zrobi dzidzi krzywde,chociaz tlumacze mu ze nic jej nie
      bedzie,ale nie da sie przekonacsmileostatnio bylam na wizycie u lekarza w
      poniedzialek 10.05,i nastepna mi wyznaczyla dopiero na 25.05-a to bedzie juz 10
      dni po terminie-tego tez sie obawiam ,ale nie moge nic zrobic bo tutaj gdzie
      mieszkam nie stety tak jest.....a mieszkam w szwecji,i bardzo zaluje ze nie
      pojechalam na rozwiazanie do polski....jak czytam wasze wypowiedzi ze co dwa
      dni sie zglaszacie do przychodni a co tydzien macie kontrole u lekarza ,to az
      wam zazdroszcze ,bo same badania nie sa przyjemne ale przynajmniej jest sie
      spokojniejszym ze wszystko jest w porzadku.....dziewczyny cakuje was mocno i
      pozdrawiam ,bede sie odzywac co jakis czas ...........zniecierpliwiona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja