Mam watpliwosci co do drugiego dziecka

07.05.04, 13:08
Witam serdecznie .Mam taki problem ze staram sie o drugie dziecko z jednej
strony bardzo chce a z drugiej mam obawy czy dwujce uda sie zapewnic jakas
przyszlosc.Moja corka ma 8 lat zawsze chcialam tylko jedno dziecko myslalam
sobie ze jednemu jest łatwiej zapewnic lepsza pezyszlosc moja corcia majac
try i poł roku zachorowala na cukrzyce insulinozależna jest to choroba
przewlekla ktora ma sie do konca zycia .Od pewnego czasu mysle ze jak nas juz
zabraknie to ona zostanie sama a majac brata lub siostre wydaje mi sie ze
bedzi miala w kims oparcie , ale z drugiej strony nie wiem czy poradzimy
sobie finansowo ja ze wagledu na moja corke nie pracuje maz ma prace na razie
na biede nie narzekam ale wiadomo jakie czasy .Na leczenie corki wydajemy
miesiecznie okolo 300zl dwa lata temu dostala pompe insulinowa os Owsiaka na
poczatku osprzet do pomp tym dzicia dawala kasa chorych ale teraz rodzice
sami musza go zakupowac z tego co wiem duzo takich pomp poszło do szafy bo
rodzicow nie stac na osprzet Owsiak zrobił taka piekna akcje dzieci byly
takie szczesliwa ale niestety zawiodlo panstwo .My zakupujemy dalej
osprzet .Prosze poradzcie czy decydowac sie na drugie dziecko czy zostac
tylko przy jednym?
    • edytafg1 Re: Mam watpliwosci co do drugiego dziecka 07.05.04, 13:32
      Hej, a ja mam watpliwosci co do 1szego..a co tu mowic o 2gim dziecku.
      Nie traktowalabym "zrobienia" drugiego dziecka jako zapewnienia opiekunki/a
      Twojej corce. Jej przyszle rodzenstwo nie ma obowiazku opiekowac sie swoja
      siostra!!! To bedzie inny czlowiek ze swoimi zmartwieniami, rodziną etc. a nie
      darmowa, dodatakowa opieka. Nie mozesz tez wykluczyc, ze to drugiedziecko nie
      bedzie na cos chore i rowniez potzrebujace opieki.....Sory, ze moze nie jestem
      zbyt mila ale odebralam twoj post wlasnie w kategoriach "robienia" opiekunki/
      a.....
      • fasolka31 Re: Mam watpliwosci co do drugiego dziecka 07.05.04, 14:19
        Niestety to musi być Wasza decyzja, bo nikt nie weźmie odpowiedzialności za
        Was, gdyby coś wyszło nie tak.
        Osobiście uważam, że możecie mieć drugie dziecko. U mnie w rodzinie jest
        podobna sytuacja (ba...nawet gorsza), bo kuzyna córka urodziła się z porażeniem
        mózgowym (na szczęscie nie umysłowym tylko fizycznym) i zdecydowali się na
        drugie dziecko chyba po 5 latach. Między dziewczynkami jest trochę różnicy, ale
        razem jest im raźniej, bawią się i mogą przynajmniej ze sobą pogadać.
        A sprawa ewentualnej opieki...hmm...to już będzie sprawa między nimi, a ze
        różnica byłaby u nich spora (przynajmniej 9 lat) to chyba ta starsza musiałby
        się opiekować młodszym. Myślę ze w tym kontekscie nie można tego rozpatrywać,
        najwyżej tylko towarzystwa, wspólnych spotkań rodzinnych, po prostu posiadania
        siostry lub brata.
        Pozdrówka
        • franula Re: Mam watpliwosci co do drugiego dziecka 07.05.04, 15:01
          Edyto
          mowimy o cukrzycy a nie ciezkim inwalidztwie - autorka uzyla slow "miec
          oparcie" - coz miec oparcie w rodzenstwie to jest bardzo cenne

          Fasolko
          byla mowa o wspraciu gdy Rodzicow zabraknie a wiec nie opikea w dziecinstwei
          tylko pozniej jak sadze a wtedy 9 lat roznicy nei robi klopotu

          ...mnie sie wydaje ze warto zapewnic dziecku rodzenstwo, nawet abstrahujac od
          choroby jakos sie do jedynactwa nie moge przekonac. Prawie zawsze jedynak
          wystepuje w charakterze jedynej nadziei na przyszlosc, ambicji Rodzicow, to
          musi byc straszne obciazenie psychiczne sczegolnie jesli ma sie bardzo wlasny
          pomysl na zycie - wyjechac za granice, zotsac ksiedzemsmile
          rodzenstwo wzbogaca i uspolecznia, uczy zycia w grupie, wsrod rowiesnikow, no i
          moim zdaniem postawy dzielenia (znam malzenstwo gdzie na poczatku tuz po slubie
          maz-jedynak przynosil czekolade i sam ja sobie zjadal na oczach zdziwionej
          Malzonki - po zwroceniu uwagi chetnie sie dzielil po prostu NIE PRZYCHODZILO mu
          to do glowysmile
          z dsowiadzcenia wiem ze z rodzenstwem razniej i spora zcesc jedynakow jakich
          znam chcialaby miec rodzenstwo
          i mysle ze choroba dziecka na to nie barzdo rzutuje - ale to jest moje wlasne
          prywatne zdanie ktorego nikomu nei chce narzucac

          POzdrawiam
          F
    • mamadwojga Re: Mam watpliwosci co do drugiego dziecka 07.05.04, 15:15
      Ja tam uważam że posiadanie rodzeństwa jest naprawdę wspaniałą rzeczą. Jestem
      jedynaczką i nie mogę tego wybaczyć moim rodzicom. Moje dzieciństwo było w
      pewnym sensie puste i smutne. Na pewno wolałabym nie mieć wielu rzeczy
      materialnych a w zamian za to mieć siostrę lub brata. Myślę że jeśli tylko
      poradzicie sobie finansowo i organizacyjnie to powinniście się postarać o
      drugie dziecko. Sama mam dwójkę dzieci i kiedy widzę jak bardzo się wzajemnie
      kochają to mimo niewesołych warunków materialnych jestem szczęśliwa że
      podjęliśmy taką a nie inną decyzję.
      Pozdrawiam
      • marteczka77 Re: Mam watpliwosci co do drugiego dziecka 07.05.04, 16:02
        Edyto ty wogole nie zrozumialas mojego postu nawet przez mysl mi nie przeszlo
        ze moglabym miec drugie dziecko dlatego by zapewnic opieke corce chodziło mi
        raczej ze pozniej dwujce jest razniej nie zostaja sami tylko moga liczyc na
        WZAJEMNE wsparcie .Naprawde nie wiem dlaczego tak to zrozumiałas .Franulko
        bardzo dziekuje Tobie za odpowiedz widze ze ty zrozumialas mnie w 100% i
        pozdrawiam Cie serdecznie Mamodwojga takze dziekuje i pozdrawiam .Reszcie tez
        dziekuje i pozdrawiam
Pełna wersja