im poznej ciaza tym wieksza schiza

20.05.04, 15:50
Uwazam, ze kobeita im pozniej zachodzi w ciaze tym wiekszy robi z tego teatr.
To tak ogolnie, wiadomo, ze sa wyjatki. Niemniej fakty wydaja mi sie takie,
ze jesli 20 - latka jest w ciazy, to i biega i skacze i nie zazywa witamin i
wypije, i zapali, i imprezuje, i u lekarza bywa dwa razy przez te 9 miesiecy,
a w koncu rodzi zdrowe dorodne dziecko - owoc jakiejs majowej, czy innej
imprezowej milosci (bardzo czesto)

Jak 35 - latka chce miec dziecko to juz rok wczesniej sie "przygotowuje",
oczyszcza organizm, robi wszystkie badania, czyta siedem ksiazek, oblicza dni
plodne, nieplodne, zeby zaplanowac plec dziecka, nic nie dzwiga, odzywia sie
super - hiper - ekologiznie, lezy, zazywa progesterony i no-spy, wiadro
innych witamin i zelaz, u lekarza bywa dwa razy w tygodniu, juz pol roku
przed porodem wie z usg do kogo pociecha bedzie podobna i ktory kciuk
czesciej ssie, w koncu idzie rodzic za pomoca cesarki na żądanie, bo ma niski
prog bolu.


Tak jest, czy mi sie tylko wydaje?
    • maniusza Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 20.05.04, 15:59
      święte słowa Reniu! (pozdrawiam przy okazji, lubię czytać Twoje posty na forum
      telewizja)
      ja pierwsze dziecko urodziłam w wieku 23 lat i za Chiny nie pamiętam żebym się
      przejmowała czy tu mnie boli czy tam - chyba mnie nic nie bolało!! nad morze w
      ósmym miesiącu jechałam i nawet mi się nie przyśniło rozpaczać że maluszek się
      np przestał chwilowo ruszać...
      teraz mam 30 lat, tak więc jeszcze (chyba) młoda d... jestem do rodzenia ale do
      tej mojej drugiej ciąży już zupełnie inaczej podchodzę, choć (odpukać)
      problemów nie ma
      ale ma to też dobre strony - przeżywam tą ciążę bardziej świadomie - rozmawiam
      z poTomkiem (będzie Tomek!!!!) puszczam mu muzyczkę... wszystko ma swoje dobre
      i złe strony. ale fakt że jako "siksa" byłam dużo spokojniejsza o rozwój
      maluszka, nawet do głowy mi nie przychodziło że może być coś nie tak. eh,
      młodość, naiwność... wink
      • musztarda_ziolowa Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 20.05.04, 16:15
        Ha, ha. A ja mam odwrotnie.
        Pierwsza ciaza, to schizy, odmawianie sobie wszystkiego, badania, czytanie
        ksiazek o ciazy, kupowanie ciuszkow od pierwszych tygodni. Chuchalam na siebie,
        jakbym byla co najmniej ciezko chora.
        I co?
        I poronilam.
        Teraz nie przejmuje sie za bardzo, nawet dokladnie nie wiem ktory to tydzien
        (!!!) - dowiem sie na usg.
        I czuje sie o niebo lepiej!
        Najwazniejsze to zdrowy rozsadek. Jedni go nabywaja z wiekiem, inni traca z
        wiekiem wink
    • lenvi Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 20.05.04, 16:30
      Chyba trochę uogólniasz, ja prawie miesiąc temu obchodziłam swoje 38. urodziny.
      Jutro mam termin porodu, moja córka ma 13 lat, teraz czekam na drugie
      upragnione dziecko- chyba też córeczkę. Nie przygotowywałam się specjalnie do
      ciąży, do gina chodziłam tak jak wyznaczał wizyty ( mniej więcej raz w
      miesiącu). Witaminy zapisał - przyjmowałam ( przydało się: nie mam anemii jak w
      pierwszej ciąży). Wypić, zapalić czy poimprezować nie uważałam za absolutnie
      zabronione- ani w pierwszej ani w drugiej ciąży, z tym że bez przesady. No i w
      pierwszej ciąży siedziałam sobie w domku bo nie miałam pracy, a teraz mam
      odpowiedzialne stanowisko wiecznie w ruchu, co skończyło się zgładzeniem szyjki
      w 29 tygodniu i L-4 aż do porodu. Ciuchy ciążowe wcisnęłam na siebie dopiero w
      6. miesiącu,kiedy w spodnie się już nie dało normalnie wejść, zaś "teatr"
      większy był chyba za pierwszą ciążą, bo ogrodniczki kupiłam sobie jak tylko się
      dowiedziałam że będę mamą. Jem to na co mam ochotę, wyniki rewelacyjne. Nie
      chcę cesarki, po operacji usunięcia prawych przydatków 2 lata temu wciąż
      pamiętam jak dochodzi się do siebie po cięciu- dzięki bardzo, chcę
      rodzić "dołem" jak biały człowiek, niestety nawet bez możliwości brania pod
      uwagę ewentualnego zzo, bo w naszym szpitalu nie ma możliwości zzo ( chyba że
      do cesarki). Pierwszy poród kleszczowy, długi, bolesny i wywoływany- tym razem
      może uda się naturalnie i bez kroplówki z oxy? Na pocieszenie w szkole rodzenia
      powiedzieli mi, że kleszczy to oni nawet na stanie w tym szpitalu nie mają, z
      wyjątkiem 1 sztuki takich specjalnych do wyciągania maluchów przy cesarkach.

      Generalnie chyba bardziej "pieściłam" się w pierwszej ciąży, więc chyba nie ma
      reguły. Mój gin powiedział, że wiek bardzo się przesuwa, teraz nawet
      pierworódka po trzydziestce nie robi większego wrażenia - zmieniły się
      priorytety, najpierw studia, praca, może kariera, dziecko potem. Tak więc nie
      mam podstaw do obaw- maluch zdrowy, żadnych tam badań prenatalnych nie robiłam,
      lekarz też nie robił nigdy sugestii typu "w Pani wieku"...itp.

      Nie wykluczam jednak że Twoje uwagi mogą być słuszne w przypadku niektórych
      kobiet które zachodzą w pierwszą ciążę po trzydziestce ? Ale też chyba nie
      wszystkich, to kwestia podejścia, bardzo indywidualna.
    • black-cat Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 20.05.04, 16:34
      A może to wynika z większej świadomości i wiedzy? Dwudziestolatka (biorąc pod
      uwagę podany przez ciebie przykład)zalicza wpadkę, bo nie ma pojęcia skąd się
      biorą dzieci. Na imprezach nie żałuje sobie alkoholu i papierosów ponieważ nie
      doczytała, że w nadmiarze mogą szkodzić. Nie wie co dzieje sie z jej ciałem,
      dla niej ciąża to jedynie większy brzuch, więc po co biegać do lekarza. Rodzi
      zdrowe dziecko albo i nie całkiem zdrowe (tu niestety nie ma żadnych reguł).
      Tak naprawdę nieważne ile ma się lat. Wiedza i świadomość przydają się w każdym
      wieku. A jeżeli w parze z nimi idzie zdrowy rozsądek to już ideał.
    • triss_merigold6 Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 20.05.04, 16:46
      Hi, hi masz rację.smile) Moje podejście jest mieszane tj. trochę z 20-latki i
      trochę z 30-tki (witaminy, lekarz co miesiąc i znieczulenie przewidywane).
      Na szczęście niczego nie czytam, nie przygotowywałam się do ciąży, z imprez i
      wyjazdów nie rezygnuję, ze sportu także nie. Ostatecznie ciąża to nie pokuta.
    • mamaagnieszka Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 20.05.04, 17:13
      To jest spore uogolnienienie. Pewnie, znam jedna kobietke, juz po 40-tce, ktora
      stara sie o pierwsze dziecko, no i liczy dnie plodne, nieplodne, oczyszcza
      organizm itd, itp. Nie uwazam ja za jakas przerazliwiona, po prostu ma
      trudnosci z zajsciem w ciaze i stara sie robic wszystko co w jej mocy, zeby to
      ulatwic. Ja natomiast za pare tygodni skoncze 39 lat a synek ma sie urodzic w
      pazdzierniku. W domu mam juz 10-cio latka z bardzo bogatym zyciem towarzyskim.
      Miedzy Nim, praca, domem, ogrodem, jakos brak mi czasu na wsluchiwanie sie w
      siebie. Wizyty u lekarza musze zapisywac w kalendarzu, bo bym je pewnie
      przegapila. W pierwszej ciazy mialam duzo wiecej czasu na dbanie o siebie. A ze
      starsze mamy sa czasami troche bardziej ostrozne, to chyba wynika czesto po
      prostu z doswiadczenia zyciowego. Te, ktore latami nie mogly miec dzieci,
      dmuchaja na zimne. I trudno im sie dziwic. Pozdrawiam!
    • agata.23 Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 20.05.04, 17:40
      Prawda jest taka, że najlepiej ciążę przechodzą dziewczyny między 17 a 20
      rokiem życia. Mają najwięcej witalności i ich organizm jest bardzo silny.
      Pierwsza ciąża powinna być przed 25 rż, bo póżniej mogą być większe
      komplikacje. A z czego to wynika? Teraz kobieta chce skończyć szkołę, znaleźć
      pracę, najpierw wyjść zamąż itd. więc łyka po kilka lat pigułki,pija czasami
      alkohol, niektóre palą, wiecznie się odchudzają itd. Przez kilka lat
      wyniszczamy swój organizm a potem chcemy mieć dzieci, no i zaczyna się, problem
      z zajściem lub z utrzymaniem. I znów prochy, tym razem na podtrzymanie.
      Czy wiecie, że przeciętnie co trzecia kobieta ma problem z utrzymaniem ciąży!
      Przepraszam, że się tak mądrzę ale jestem na studiach pedagogicznych i zajęcia
      z życia prenatalnego zapadły mi bardzo w pamięć. Statystyki były bardzo okrutne
      a prognozy są jeszcze gorsze.
      Ja sama jestem takim przypadkiem. Przez 4 lata na pigułach a wcześniej zdarzyło
      mi się brać środki poronne. Paliłam, piwko popijałam no i nie jem mięsa.
      W zeszłym roku zaszłam w ciążę, ale w 5 tygodniu doszło do poronienia. Teraz
      jestem ponownie w ciąży ale przez 20 tyg brałam leki na podtrzymanie oraz
      rozkurczające. Mogę mieć żal tylko do siebie!

      Aha to nie jest prawda, że pigułki antykoncepcyjne są super i nie zostawiają
      spustoszeń w organiźmie!!!
      W poradni genetycznej na Sobieskiego, lekarz powiedział mi, że długoletnie
      branie antykoncepcji zwiększa ryzyko wad rozwojowych!!!
      • moniokey1 Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 22.05.04, 12:30
        Pewnie sporo w tym prawdy co pisze Reni , ale nie do końca.Mysle ,że w grę
        wchodzi zdecydowanie więcej czynników niż sam wiek.To chyba normalne ,że
        kobitka ( i to nawet dwudziestoparolatka) która ma za soba kilka poronień lub
        innych przykrych doświadczeń związanych ze zdrowiem będzie dmuchała na zimne i
        stosunek do ciąży będzie może z zewnątrz wygladał teatralnie , jednak jestem
        przekonana ,że każda z nas zachowywałaby się podobnie.I tu nie ma co uogólniać
        i nie na miejscu jest nijaka ironia i cynizm.
        Ja w pierwszej ciąży chodziłam mając 19 lat ,to fakt był to okres beztroski,
        imprez i innych tego typu. Jednak mimo tego nie sięgałam po papierosa ani
        piwko. Teraz mam 36 lat moja córcia skończyła 16 , i co? żadnego planowania -
        wpadka i już. Jakie podejście do ciąży ? Takie jak 16 lat temu.Nigdy nic nie
        małam książkowego , więc nie czytam wszelkich nowinek dotyczących rozwoju
        dzidzi.Nie przejmuję się zbytnio co wolno a czego nie. Jakich kremów wolno
        używać , co jadać i ile sypiać.Jem to na co mam ochotę ,jeśli szkodzi mi
        kapusta -nie jem , ale jeśli chce mi się słodyczy to potrafię pochłonąć nawet
        2 czekolady . Jednak wydaje mi się ,że gdybym miała za sobą 3 poronienia i
        jakieś kłopoty zdrowotne zapewne mój sosunek do ciąży byłby inny.
        To drogie kobitki dotyczy każdej z nas i nie ma znaczenia czy 20 czy 36
        latki.Zapewniam was.
        Pozdrawiam
        Monika 17 tc
    • bozena73 Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 22.05.04, 17:25
      No ale w sumie organizm dwudziestolatki latwiej znosi ciaze niz
      trzydziestolatki. I w tym wypadku natury sie nie da oszukac, dlatego pozniejsze
      ciaze sa bardziej przezywane..
    • janowa Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 24.05.04, 13:21
      A ja ci gwarantuje, ze kobieta 35-letnia podchodzaca do ciazy w taki sposob,
      jak opisana przez ciebie 20-latka - ciazy NIE DONOSI. Natury nie da sie oszukac
      i to, z czym organizm mlodej dziewczyny poradzi sobie bez problemu, 15 lat
      pozniej jest juz duzym zagrozeniem.
      A tak przy okazji to palenie i alkohol w ciazy w KAZDYM wieku sa po prostu
      glupota.

      Oj Reniu, Reniu... smile)

      Pozdrawiam,
      Dorotka, mama Leona (i dwoch fasolek w brzuchu)
      ---
      Moj kochany LEONEK

      Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
      nie wie, ze to nie jest mozliwe.
      • melka12 do janowej 25.05.04, 11:53
        czesc,
        mój synek też będzie miał na imię Leonek. To nie często wybierane imię i
        pierwszy raz trafiam na małego kolegę imiennika. Mój Leonek urodzi sie w
        połowie sierpnia i na pewno będzie równie słodki jak Twój. Ucałowania. Melka




        janowa napisała:

        > A ja ci gwarantuje, ze kobieta 35-letnia podchodzaca do ciazy w taki sposob,
        > jak opisana przez ciebie 20-latka - ciazy NIE DONOSI. Natury nie da sie
        oszukac
        >
        > i to, z czym organizm mlodej dziewczyny poradzi sobie bez problemu, 15 lat
        > pozniej jest juz duzym zagrozeniem.
        > A tak przy okazji to palenie i alkohol w ciazy w KAZDYM wieku sa po prostu
        > glupota.
        >
        > Oj Reniu, Reniu... smile)
        >
        > Pozdrawiam,
        > Dorotka, mama Leona (i dwoch fasolek w brzuchu)
        > ---
        > Moj kochany LEONEK
        >
        > Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
        > nie wie, ze to nie jest mozliwe.
        • janowa Re: do janowej 25.05.04, 22:29
          Leonki juz tak maja, ze sa slodkie smile
          Pozdrawiam serdecznie!
          Dorota
          ---
          Moj kochany LEONEK

          Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
          nie wie, ze to nie jest mozliwe.
    • aluc Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 24.05.04, 13:32
      raczej wręcz przeciwnie

      z moich obserwacji wynika, że raczej kobiety dojrzałe rozsądniej podchodzą do
      całego swojego życia, a w szczególności do ciąży, a potem mądrzej i spokojniej
      wychowują swoje dzieci

      poza tym popijanie i popalanie, niekoniecznie w ciąży, raczej nie jest dla mnie
      dowodem na brak schizy, tylko objawem towarzyskiego niewyżycia

      jak kto miał na to czas i swobodę w latach młodych, to po trzydziestce już mu
      to w dekiel nie wali i może się skupić na rzeczach ważniejszych
    • gaadzina Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 24.05.04, 15:17
      a co w tym zlego, ze przyszla mama czyta ksiazki o ciazy?
      pozdrawiam
    • mimik5 Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 25.05.04, 11:11
      Tak jest jak piszesz. Jestem w 2 ciazy, czytam codziennie rozne rzeczy
      dotyczace ciazy, wiecznie o niej mowie i juz sie lapie na tym ze za duzo mowie
      i przezywam. Mimo ze nie mam 35 lat tylko 28. Za pierwszym razem mialam 1
      ksiazke ktora przeczytalam dopiero w 8 miesiacu, nie przejmowalam sie tak jak
      teraz i w ogole zero stresu. Sama siebie nie poznaje, zupelnie inne podejscie
      do 2 ciazy. Moze ktos mi powie czemu tak jest?? Pozdrawiam.

      preg.fertilityfriend.com/pregticker/4b023/images/obrazek.gif
      • melka12 Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 25.05.04, 12:10
        nie można uogólniać. ja mam 27 lat więc raczej nie jestem jeszcze zaliczana do
        starych pierworódek i mam kompletnego fioła na punkcie mojej ciąży (7 miesiąc).
        Czytam, kupuje ubranka, zaglądam w wózki, biorę witaminy i biegam do lekarza z
        każdą dolegliwością plus wykonałam kazde zalecane możliwe badanie. Moje dziecko
        jest zaplanowane, ciąża pojawiła się już po: dobrej pracy, studiach,
        mieszkaniu, samochodach, dalekich i częstych wyjazdach i wielu imprezach. Nie
        mam poczucia, że coś tracę rezygując z chodzenia do nocnych klubów. Nie pije
        alkoholu, nie pije nawet kawy, nigdy nie paliłam i to nie jest żaden problem a
        palących koło mnie gonie lub unikam. I wcale nie zazdroszę kobietom swobodnego
        podejścia do ciązy, myślę ze to kwestia priorytetów. Czy taka imprezująca
        mamusia zastanowiła się co by sie działo z jej życiem gdyby straciła dziecko
        przez swoje zachowania, albo zafundowała mu jakąś dożywotnią chorobę - ja nie
        darowałabym sobie tego do końca moich dni. Miłość jaka czuje do nienarodzonego
        dziecka od poczatku ciązy jest nie do opisania. Staram się nikomu nie robic
        krzywdy więc dlaczego mam być inna w stosunku do własnego dziecka. Oczywiście
        nie znaczy to, że leżę plackiem - chodzę na fitness ciążowy, na basen,
        wyjeżdzam na weekendy, spotykam się ze znajomymi, chodzę do kina. Nie umartwiam
        się tylko żyję higienicznie. Ale gdybym musiała leżeć i brać leki przez 9m, to
        od pierwszego dnia mojego dziecka w brzuchu poświęciłabym wszystko i po prostu
        leżała. To chyba miłość a nie przesada, prawda?
    • hariet Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 25.05.04, 12:17
      no nie wiem... ja też mam 26 lat i przygotowuję się do ciąży jak 35-latka z
      twojego opisu...
      także to nie zawsze tak jest smile
    • fasolka31 Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 25.05.04, 12:28
      Niestety też tak uważam. Reniu - masz rację!.

      Pozdrówka
      • lenka79 Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 25.05.04, 13:55
        Wydaje mi się, że nie chodzi tu o wiek ale o to jak bardzo pragnie się
        dzieciątka. Ja mam 24 lata. Jeszcze pół roku temu nie myślałam o dziecku
        chociaż zawsze uwielbiałam maluchy. Wyszłam za mąż, skończyłam studia i
        doszliśmy z mężem do wniosku, że przyszła pora na dziecko.Ponieważ zawsze
        miałam kłopoty z różnymi stanami zapalnymi, nadżerkami itp. ginekolog był
        lekarzem do którego chodziłam bardzo często. W chwili kiedy podjeliśmy decyzję
        o staraniach było dla mnie czymś oczywistym, że pójde do gina sprawdzić czy
        wszystko jest ok. Ponieważ zawsze lubie wiedzieć czego mogę się spodziewać,
        zaczełam czytać sporo o ciąży, zaczełam łykać kwas foliwy, zrobiłam podstawowe
        badania, wyleczyłam ząbki. Fakt, że dziś wiem więcej, sprawia że do ciąży
        podchodzę bardziej odpowiedzialnie - i nawet nie myślę o tym, że mogła bym w
        jej trakcie palić, pić, czy uprawiać intensywnie sport(co dotychczas
        robiłam).Myślę, że gdybym nie planowała ciąży nie miałabym tej wiedzy, nie
        wiedziałabym o możliwych zagrożeniach, powikłaniach itp. Nie uważam, że
        przygotowanie się do ciąży i dbanie o siebie w jej trakcie to popadanie w
        schizę. Przecież to wszystko dla dobra dziecka. Oczywiście w każdej grupie
        wiekowej można znależć przegięcia w obie strony.
        • bea-trix Re: im poznej ciaza tym wieksza schiza 28.05.04, 20:40

          Odczego zalezy stosunek do ciąży, wieku, świadomości, priorytetów??? Dałyście
          chyba zbyt prosta odpoweidź z tym wiekiem. Ja mam 33 lata, jestem w pierwszej
          ciąży (dość pózno przecież), bardzo chcianej, ale jakoś wiedza na temat
          mozliwych powikłań i tego co mi wolno, a czego nie, zupełnie sie mnie nie
          trzyma. Nie chcę wiedzieć tego wszystkiego. Nie piję, nie palę, nie baluję, bo
          też nigdy tego specjalnie nie robiłam (balowanie raczej średnio). Jem, co mi
          się chce, czuję się spokojna. Chodzę do mojej lekarki raz na 2 mies. USG
          dopiero 3 razy (jestem w 27 tygodniu). Nie szaleję z upewnianiem się... no i
          czekam...

          Nie podpadam więc pod kategorie przezywania 20 stki ani 35 tki. A może to
          wszystko jest bardzo indywidualne...

          Pozdrawiam wszystkie, które czekają..


Inne wątki na temat:
Pełna wersja