40 tydzień- kto ze mną?

21.05.04, 12:45
Zaczynam 40 tydzień. Chodzę regularnie do gin co tydzień. Dwa razy miałam
robione KTG, które nic nie wykazało. Gin twierdzi, że powinnam urodzić za
tydzień. Nie miałam typowego badania ginekologicznego, chodzi mi o badanie
szyjki, gdyż gin nie chce abym miała plamienie. Dziewczyny jak wyglądają
wasze wizyty w ostatnich tygodniach ciąży? Czy gin mówi Wam jaki będzie
poród, czy będziecie miały cesarskie cięcie, czy też będziecie rodzić dołem?
Czy wszystko okazuje się w trakcie porodu.
Pozdrawiam, zostało nam już niewiele.
    • dona29 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 21.05.04, 15:22
      Ja z Tobąwink
      Moje ostatnie wizyty w zasadzie niczym się nie różnią od pozostałych.
      Za każdym razem jestem badana ginekologicznie,sprawdzane jest tętno
      dziecka,waga,ciśnienie i...ucinamy sobie lekkiego gadulcawink

      Poza tym - lekarz każe sobie przyjeżdżać do szpitala na ktg,któr "jest ok".

      Poki co - mam rodzić naturalnie -ale ile to może jeszcze potrwać? - najpewniej
      czegoś dowiem się za dwa dni,kiedy to znów się z panem doktorem zobaczymy.

      Zastanawiam się,czy nie powinien mi zrobić usg - bo ostatnie z 32 tyg. -
      wykazało duże dziecko - i jeśli tak jest i dziś - ciekawe,czy dam rade wypchnąć
      je na świat samodzielnie.
      Pozdrawiam równieżwink))))
      • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 21.05.04, 19:47
        Witaj Dono. Ja termin mam na 28 maja. Został tylko tydzień. Czekam cierpliwie.
        Wizytę też mam za tydzień. Ciekawa jestem co powie gin. Boję się, że mogę
        przetermonować ciążę i mieć wywoływany poród. Boję się zielonych wód płodowych.
        Ja miałam USG 4 razy. Ostatnie w 36 tyg. Dzidzia miała 2900 g. Myślę, że po
        porodzie będzie miała 3500 g. Powinnam urodzić siłami natury. A u Ciebie jak
        mijają dni, masz jakieś objawy porodu?
        • dona29 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 21.05.04, 20:57
          Witajwink

          no to masz dzień po mnie - ja na 27 - teoretyczniewink))

          Tez się obawiam przeterminowania a potem jakiś komplikacji - chociaz..to mój
          drugi poród i jeśli byłby chociaż ciut podobny do pierwszego -powinno pójść
          raczej gładkowink

          No właśnie - widzę,że powinnam domagać się usg - niestety nie mam pojęcia,ile
          teraz może ważyć dziecko i czy tam wszystko ok.

          Co do objawów porodu...tak - mam sporo skórczy - nawet czasami regularnych,co
          pół godziny - a potem wszystko sie wycisza i wraca do normy.Do tego
          nudności,brak łaknienia - ale i to stan przejściowywink
          Nie wiem...moja niedawno rodząca przyjaciółka przepowiedziała mi dziś,że do
          środy się uwinęwink)))Byłoby miło - chciałbym spędzić podwójny Dzień Matkiwink)))
          Życze nam obu -powodzeniawink
          Napisz,jak Ci upływa to niekończące się wyczekiwaniewink
          Pozdrawiam
          • mamaolenka Re: 40 tydzień- kto ze mną? 21.05.04, 21:28
            A ja mam termin na 26 maja...chodzę teraz bardzo często na KTG, ale jeżeli
            dziecko nie urodzi się naturalnie w ciągu najbliższych dni będę miała
            cesarke...(ze względu na to, że pierwsze dziecko urodziło się dużo po terminie,
            po nieudanym porodzie indukowanym przez cc). Pozdrawiam- Alex
            • dona29 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 21.05.04, 22:27
              no to jesteśmy - jedna po drugiejwink
              ja już nie wiem...zaczyna mi się to ciągnąć niemiłosiernie...
              ale na cc nie byłam psychicznie przygotowana...a wszystko możliwe - więc czas
              się oswoić z myśląwink))
              kolorowych snówwink))))
              • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 22.05.04, 14:16
                Witajcie dziewczyny! Cieszę się, że mamy podobne terminy. Zobaczymy która
                pierwsza z nas urodzi słodkiego bobaska. Staram sie nie czekać na poród,
                strasznie sie dłuży. Dyskretnie obserwuję swój organizm i zastanawiam sie czy
                są już jakieś objawy porodu. Wczoraj bolał mnie brzuch tak jak podczas
                miesiączki. Bardzo często twardniał mi brzuszek. Zauważyłam też od kilku dni
                białą rozciągliwą wydzielinę, coś jakby podobne do białka kurzego jajka. Może
                to czop śluzowy?
                Postanowiłam, że będę rodziła w wodzie razem z moim mężem.
                Trzymajcie się!
                • meg1976 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 22.05.04, 19:38
                  Witam, miło, ze nie jest się samemu w tych ostatnich dniachsmileIde do szpitala
                  pojutrze 24.05 na planową cesarkę. Zawsze chciałam urodzić naturalnie ale
                  bejbik jest w położeniu miednicowym, jest malutki 2200g i jeszcze do tego mam
                  wade wzroku dosyc dużą więc eksperymentów w pierwszej ciaży nie chcą robić.
                  Trudno, zetną mnie. Chcialabym ,żeby ta cesarka byla 26.05 - super data, ale
                  zobaczymy. Na razie wczoraj wpadłam w panikę co by było gdyby np. akcja zaczeła
                  sie dzisiaj czy jutro, wtedy pędem do szpitala i zapewne cesarka pilna ze
                  znieczuleniem ogólnym , którego sie boję panicznie i nie chcę. W związku z tym
                  wczoraj w nocy dopakowałam torbę i czekałam. Poza tym gadam przez telefon z
                  kolezanką, ktora niedawno urodziła i wymieniamy sobie opinie np na temat
                  śluzowej wydzieliny, która u mnie wczoraj wygladała podejrzaniesmileKoleżanka
                  potwierdziła, ze to moze byc czop sluzowy, więc rzuciłąm sie do ksiażki i
                  czytam - moze odejśc na dzień ale równie dobrze na tydzień przed porodem.
                  Super, dalej nic nie wiem. Następna panika. Umylam sobie głowe, wymodelowalam.
                  nakremowalam się i łyknęłam na wszelki wypadek Magne-B6. Spakowalam torbe z
                  rzeczami dla Małego. I czekam sobie.
                  Jutro kolejna procedura modelowania włosów, kąpieli w pianie i obserwacji za
                  przeproszeniem majteczek.
                  A nuz jakieś sączenie płynu owodniowego, smile.
                  Pozdrawiam wszystkie Mamy na terminie.
                  Meg.
                  • dona29 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 22.05.04, 19:59
                    No i to sie nazywa - jasność sytuacjiwink))
                    Wiesz kiedy,wiesz jak - pozostaje tylko się odpowiednio wyszykowaćwink))
                    Dzis jestem w beznadziejnym nastroju,więc zmykam,zanim popsuję wszystkim
                    humory;-((((pozdrawiam
                    • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 22.05.04, 22:10
                      Bałabym się cesarskiego cięcia. Jednak z drugiej strony masz jasność sytuacji,
                      wiesz kiedy rodzisz. My z Doną musimy jedynie czekać na poród. I tak nie wiemy
                      jak to wszystko się potoczy. Dona trzymamy kciuki i daj znać jak się czujesz i
                      jak czuje się Twój maluszek.
                      • dona29 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 22.05.04, 23:22
                        O Iwonko - czuję się naprawdę kiepsko dziś;-(((dzień pełen skórczy z których
                        nic nie wynika....zobaczymy,co przyniesie nocka winkpozdrawiam ciepłowink
    • beciaw77 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 22.05.04, 22:21
      Pozwolę sobie dopisac sie do Was dziewczyny choc 40 tydzień
      zaczynam "dopiero"(Boże jak ten czas leci!) we wtorek...(termin OM 2.06)!
      KTG mam robione teraz 2 razy w tygodniu i gdy wychodzą skurcze to (tak jak
      ostatnio) gina mnie bada... Mam rozwarcie na jeden palec i ból brzucha (taki
      jak przy okresie ale 2,3 razy mocniejszy) który budzi mnie w nocy, do tego
      wczoraj doszło pamienie ale tylko po badaniu i dzis jest spokój... Twardnienie
      brzucha? O tak! Dośc często-maluch sie wtedy wygina-biedactwo!;-(
      Mam rodzić naturalnie choć nie wiem jak to będzie bo dziecko jest ponoć
      baaardzo duże i z duzym łebkiem więc pewnie mnie będą ciachać w "przejściu"żeby
      sie maluch przecisnąłsad!!??!! bbuu
      Trzymam kciuki za Wasze szczęsliwe rozwiązania i mam nadzieje ze napiszecie
      kilka słów juz po żebym się tak bardzo nie baławink!
      Pozdrawiam!
      Becia i 39/40 tygodniowy 100% chłopak albo...ładna dziewczynawink!
      • igasy Re: 40 tydzień- kto ze mną? 22.05.04, 22:35
        TERMIN NA PONIEDZIAŁEK
        MĄŻ "OBIECAŁ MI" ŻE DZISIAJ URODZIMY (TAK CHYBA CHCIAŁ MNIE POCIESZYC) I JA SIĘ
        TAK NASTAWIŁAM ŻE JAK SIE OKAZAŁO ŻE PRZEZ CAŁY DZIEŃ NIC TO SIE POPŁAKAŁAM
        U MNIE TEZ DZIDZIA PODOBNO MA BYĆ DUŻA I CHCIAŁABYM RODZIĆ JAK NAJSZYBCIEJ,
        BECIAW 77- MOŻE MY POWINNYSMY POMYSLEĆ O CESARCE? MOJA GIN MÓWI ZE DAM RADĘ,
        ALE BOJE SIE ŻE PO KILKUNASTU GODZIANCH MĄK ZROBIA JĄ I TAK
        W PONIEDZIAŁEK IDE NA KTG I SIĘ OKAŻE CZY SA JAKIES SKURCZE

        TRZYMAJCIE SIĘ I OBY WAM SIE LŻEJ CZEKAŁO NIŻ MI
        • beciaw77 do igasy! 22.05.04, 22:48
          wiesz... myslałam o tym bo własnie dzis znajoma zapytała męza czy nie wolałabym
          cięcia? Sama nie wiem... mama rodziła mnie naturalnie przy wadze 4300 (mój mąz
          też tyle wazył)! i udało sie dość szybko więc może i ze mna nie bedzie tak
          źle....? pocieszam sie...
          POWODZENIA!
          Becia
          • dona29 Re: do igasy! 22.05.04, 23:20
            ..jeszcze się tu doczłapałam (ale z ledwością)wink))))))))))
            Ja podobno też mam mieć duże dziecko i tego samego się obawiam.Z drugiej
            strony - mój pierworodny urodził się w 37 tyg. ciazy i ważył prawie 4 kg - i
            urodziłam Go całkiem samodzielnie....no ..a teraz ciaża jak najbardziej
            donoszona...zobaczymy,co mi jutro powie lekarz(idę na ktg)-tak więc do jutra;-
            ))))
            • ivvonia Re: do igasy! 24.05.04, 21:49
              Witajcie dziewczyny! Zostało mi jeszcze 4 dni. Cierpliwie czekam i staram się
              nie myśleć o porodzie. Zamierzam jak najwięcej odpoczywać i robić wszystko na
              co później po urodzeniu dziecka nie będę miała czasu. Jutro chciałabym
              poprzesadzać kwiatki i sałatę. Mam nadzieję, że będzie ładnie, bo ostatnio
              pogoda nieciekawa.
              Nasz Maluszek jest już taki duży. Wypełnia cały mój brzuszek, nie kopie się
              tylko wierci i prostuje rączki i nóżki, co odczuwam dosyć boleśnie. Bolą mnie
              żebra. Czasami twardnieje mi brzuszek i robi się taki nierówny, co wygląda
              zabawnie. Cudownie by było gdyby Maleństwo przyszło na świat 26 maja.
              Dostałabym piękny prezent.POZDRAWIAM
    • iwona.bal Re: 40 tydzień- kto ze mną? 24.05.04, 22:31
      Witajcie czterdziestotygodniówki.Ja mam termin na jutro ale chyba nici z tego
      bo dzidzia wcale się nie spieszy.W czwartek mam wyznaczoną wizytę i KTG.Jest mi
      ciężko i chciałabym mieć już maleństwo przy sobie.Dobija mnie megazgaga i
      opuchnięte nogi.Nastawiam się od początku ciąży na poród naturalny,gin
      twierdzi,że dziecko nie jest ani za małe ani za duże.A dziecko tylko radośnie
      mi się wierci.Na wszelki wypadek torbę do szpitala mam spakowaną od tygodnia.No
      i czekam,czekam,czekam.Bardzo Was wszystkie serdecznie pozdrawiam.
      • rosiee Re: 40 tydzień- kto ze mną? 25.05.04, 00:18
        Czesc Dziewczyny,
        czas na mnie, aby dolaczyc do waszego watku.
        Dzis mija moj termin.
        Rano wybieram sie wiec na KTG. Moj gin nakazal mi jechac do szpitala z torba -
        w razie czego, ale to chyba bez sensu skoro nie mam zadnych widocznych objawow?!
        • dona29 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 25.05.04, 16:01
          Witajciewink)))))
          Ja do terminu mam dwa dni - co nie zmienia faktu,że jestem już zmeczona i
          wyczękuję rozwiązania.Również w czwartek mam mieć ktg - nikt mi na szczęście
          nie kazał torby ze sobą zabierać,bo leżenie i czekanie TAM a nie Tu - wcale mi
          się nie podoba - już raz to przerobiłam.
          Nogi spuchnięte,myśli niejasne...gotowośc tak naprawdę też nie do końca....
          Życze cierpliwościwinkpozdrawiem
          • iwona.bal Re: 40 tydzień- kto ze mną? 26.05.04, 13:28
            Termin minął mi wczoraj a moja dzidzia ani myśli się ukazać światu.Nogi mi na
            razie nie puchną ale to pewnie dlatego że na dworze zimno.Z jednej strony
            jestem już zniecierpliwiona oczekiwaniem a z drugiej strony to z tą moją
            gotowością też tak nie do końca...W ogóle to mam dzisiaj jakiś spadek formy i
            nic mi się nie chce choć wczoraj energia mnie rozpierała.Duża dawka
            cierpliwości i dobrego samopoczucia potrzebne od zaraz.Pozdrawiam.
            • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 26.05.04, 20:43
              U mnie nic sie nie dzieje. Nie mam żadnych skurczów przepowiadających, czasami
              boli mnie brzuszek. Mam lekkie bóle miesiączkowe. Wypróbowałam już wszelkie
              sposoby przyśpieszajace poród i nadal nic. No cóż nasza Kruszunka nie śpieszy
              sie na świat. Zostało tylko czekanie. Aby mi sie nie dłużyło wymyślam wiele
              prac domowych, aby szybciej mijał czas.
              Trzymajcie się i dajcie znać jak coś zacznie sie dziać.
              Pozdrawiam
              • dona29 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 26.05.04, 20:58
                witajciewink

                z moją gotowością jest tak różnie,jak z nastrojamiwinkraz jest...a raz zupełnie
                gdzieś znikawink

                Termin jutro.

                Jutro też ktg.

                Samopoczucie...hmm... różnorodne - sporo nic nie znaczących skurczy.
                Czyli - nic się nie zmieniłowink
                Pozdrawiam ciepło
                • iwona.bal Re: 40 tydzień- kto ze mną? 28.05.04, 01:05
                  Byłam u gin i na KTG.Efekt - zero skurczów i zero rozwarcia.Jak nic się dalej
                  nie zadzieje to na przyszły wtorek mam skierowanie do szpitala.A teraz pisze bo
                  dopadła mnie totalna bezsenność i z tego wszystkiego siadłam do komputera.No
                  ale zrobie kolejne podejście do snu mam nadzieje że skuteczne.Pozdrawiam.
                  • dona29 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 28.05.04, 09:03
                    witajcie,
                    ja dzień po terminie..a więc już 41 tydzień...
                    Wczorajsze ktg - w porządku,parę małych skurczy -ale oczywiście nie
                    takich,które cokolwiek by zmieniły obraz sytuacji.
                    Niestety - mam jeszcze ponosić brzuch...chocaiż czuję,że skończy się tak
                    samo,jak u Ciebie Iwonko - szpital a potem pewnie wywoływanie.Na razie we
                    wtorek mam przyjść na kolejne ktg...i wtedy dowiem się,jakie plany na
                    przyszłość.
                    Pozdrawiam i życze ....dużo pogody duchawink)))))
        • rosiee Re: 40 tydzień- kto ze mną? 28.05.04, 19:33
          Dzis znow bylam na KTG i znow nic ciekawego nie wykazalo.
          Lekarz kazal mi sie teraz stawiac codziennie w szpitalu na tym badaniu.
          Zastanawiam sie po co, przeciez jak zaczne rodzic, to sie tam u nich stawie!
          • kata74 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 28.05.04, 20:54
            ktg oprócz skurczy sprawdza też stan Maluszka, jego tetno - to dobrze że masz
            mieć takie badania codziennie.
            • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 29.05.04, 00:20
              Witajcie oczekujące Mamusie! Byłam dzisiaj u ginekologa, stwierdził, że moja
              szyjka jest twarda i na razie nic nie może się zdażyć. KTG wykazało skurcze,
              ale jeszcze nie na tyle mocne, aby zaczął się poród. Jeśli się nie będzie nic
              działo mam się stawić za tydzień do szpitala na wywołanie porodu. Czyli nasza
              Madzia może urodzić się w czerwcu.
              Mam do Was pytanie. Czy, aby pójść do szpitala potrzebne jest jakieś
              skierowanie? Ja żadnego nie dostałam. Jak to jest! Ja też już dziś zaczynam 41
              tydzień. Będę Was informowała o przebiegu skórczów i porodu. TRZYMAJCIE SIĘ
              • iwona.bal Re: 40 tydzień- kto ze mną? 29.05.04, 12:04
                Iwonia,ja od mojej gin dostałam skierowanie do szpitala.Jest wypisane z datą 31
                maja.Jakbym wcześniej urodziła to mam je wyrzucić.Gin powiedziała że do
                szpitala należy się udać ostatecznie na siódmą dobę od wyznaczonegho terminu
                porodu chyba że wcześniej np.dziecko przestanie sie ruszać lub będzie sie
                ruszało bardzo słabiutko i to wzbudzi niepokój.Moje dziecko rusza się jakby je
                mrówki oblazły więc czekamy w domu na rozwój sytuacji.Jakoś tak dziwne emocje
                budzi we mnie perspektywa porodu wywoływanego w szpitalu.No zobaczymy,może
                jednak moja dzidzia sie zdecyduje do wtorku wyjść sama,bez przymusu.Moja gin
                też stwierdziła że szyjka jest twarda i zagięta do góry.No więc od tygodnia
                czuję skurcze przepowiadające które coś raczej słabo przepowiadają.Pozdrawiam.
                • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 29.05.04, 15:19
                  Iwona.bal dzięki za odpowiedz. Lekaż kazał udać mi sie do szpitala na 7 dzień
                  po terminie. Piszesz, że to ostateczność.Dzidziuś wierci się w brzuszku i czuję
                  to wyraźnie, szczególnie późnym wieczorem. Jeśli coś niepokojącego będzie się
                  działo idę wcześniej. Mam nadzieję, że bez skierowania też mnie przyjmą.
                  Posprzątałam już cały dom. Pokoik dla Dzidzi gotowy, wszystko wygląda cudownie.
                  Kolejne kompleciki ubrań uprane. Torba spakowana już dawno. Jestem spokojna,
                  nie czekam, dyskretnie obserwuję swój organizm. Doszłam do wniosku, że dgy
                  byłam w 36-38 tyg myślałam więcej o porodzie niż teraz. Termin minął wczoraj, a
                  ja spokojnie czekam na rozwój wypadków.
                  TRZTMAJCIE SIĘ!!

                  Ivvonia i Madzia ( 28 maja 2004 r)
                  • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 29.05.04, 15:58
                    Dziewczyny w piątek mam się stawić w szpitalu, jeśli nic sie nie będzie działo
                    wywołają mi poród, czego najbardziej się boję. Podobno wywoływany poród boli
                    bardziej niż ten naturalny. Po podaniu kroplówki wszystko dzieję się zbyt
                    szybko, częściej nacina się krocze. czy słyszałyście coś o tym?
                    • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 30.05.04, 13:32
                      dziewczyny odezwijcie się! Chyba nie zostałam sama! POZDRAWIAM GORĄCO
                      • iwona.bal Re: 40 tydzień- kto ze mną? 30.05.04, 17:21
                        No pewnie że nie zostałaś sama.Jak zauważyłaś już pewnie wcześniej, przeniosłam
                        sie na 41 tydzień,no bo to już mój 41 tydzień.Dzisiaj piąty dzień po
                        terminie.Trzymaj się.Pozdrawiam wszystkie czterdziestotygodniówki.
                        • ivvonia Re: 40 tydzień- kto ze mną? 30.05.04, 22:45
                          OK to ja też tam sie przenoszę.
    • betty761 Re: 40 tydzień- kto ze mną? 29.05.04, 10:05
      no to i ja się dopisujuę. od piątku bije nam 40 tydzień. prawdę mówiąc nie
      sądziłam, że dobiję do początków czerwca. teoretyczny termin na 1.06, ale cisza
      u nas i spokój, chyba mam szanse na 42 tydzień wink))
      moja gin na ostatniej wizycie powiedziała, że już więcej mnie widzieć nie chce,
      że 2-3 dni po terminie mam zadzwonić do szpitala i oni przejmują nad nami opiekę.
      Nic lekarz nie mówił o cc, bo wyniki mam dobre, Dzidziula ułożona jest jak
      należy i przeciwskazań do porodu sn nie ma. Ach, badała mnie [gina] jak dotychczas.
      • igasy URODZIŁAM !!!! 31.05.04, 13:50
        WITAM WSZYSTKIE 40STKI, W PIATEK WRÓCIŁAM ZE SZPITALA Z MOJA CUDOWNA CÓRECZKĄ
        KASIĄ, URODZIŁAM 23 MAJA DZIEŃ PRZED TERMINEM, PISAŁAM WAM WCZESNIEJ ŻE MĄZ
        OBIECAŁ MI PORÓD W SOBOTE I PRAWIE SIE UDAŁO, MAŁA PRZYSZŁA NA SWIAT W
        NIEDZIELE O 4 RANO, Z WAGA 3,370KG I WZROSCIKIEM 55 CM, (A MIAŁA BYC BARDZO
        DUŻA WIĘC POCIESZAM TE DZIEWCZYNY KTÓRYM MÓWIA TAK SAMO), I TERAZ NAJLEPSZE,
        PIERWSZY OBJAW PORODU MIAŁAM O 1:30, O 2:40 BYŁAM W SZPITALU, O 4:10 MAŁA JUZ
        BYŁA NA SWIECIE-1,5 GODZINY POBYTU W SZPITALU, SAMA NIE MOGE W TO UWIERZYĆ
        RODZIŁAM Z MĘŻEM, KTÓRY BARDZO MI POMÓGŁ I NIE WIEM CZY BEZ NIEGO POSZŁOBY TAK
        SZYBKO
        CHCIAŁAM SIE POCHWALIC MOJA CÓRĄ WIEC ZA KILKA DNI ZAMIESZCZE ZDJECIA I PODAM
        WAM LINKA
        TRZYMAM ZA WAS KCIUKI
        IGASY Z MĘŻEM I KASIĄ
        PS.JEŻELI MACIE JAKIESPYTANIA TO PISZCIE

        • iwona.bal Re: URODZIŁAM !!!! 31.05.04, 21:56
          Przyjmijcie najserdeczniejsze gratulacje.Trochę Wam zazdroszczę bo ja jutro idę
          do szpitala gdyż moja dzidzia w ogóle nie zdradza zainteresowania urodzeniem
          sie i w związku z tym jutro zaczynamy 42 tydzień ciąży.Po przeczytaniu Twojej
          nowiny nabrałam potymizmu.Całą tójeczkę bardzo serdecznie pozdrawiam,niech Wam
          malutka zdrowo rośnie a i Ty wracaj do formy.
          • ivvonia Re: URODZIŁAM !!!! 01.06.04, 09:38
            Ja również gratuluję tak wielkiego szczęścia.
            • igasy ZDJĘCIE DZIDZI 01.06.04, 10:42
              DZIĘKUJEMY , TRZYMAJCIE SIĘ CIERPLIWIE
              A OTO NASZA KASIA
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13070984
              • kwiatkas nowe "czterdziestki" 02.07.04, 23:53
                Chciałam wznowić wątek, bo wiem że przecież cały czas przybywa nas czyli
                ciężarnych w 40 tygodniu. Ja zaczęłam wprawdzie 40 tydzień, ale ponieważ we
                wtorek (a dziś piątek)lekarz nastawił mnie, że poród powinien się odbyć już tuż
                tuż w ciągu najbliższych dni, to ja się zaczynam niecierpliwić i każdy ból czy
                skurcz powoduje że zastanawiam się czy to już. takie skurcze lecz nieregularne
                miałam już od poniedziałku codziennie ale tylko wieczorem, a potem przechodziły
                i boję się że przegapię w końcu te właściwe, mam po prostu osłabioną czujność.
                Jestem bardzo zmęczona, cały czas bym spała nie mam siły jak przy chorobie, ale
                cąły czas tłumacze że muszęwytrzymać, bo nie chce na siłę wywoływać porodu, bo
                dzicko dsamo wybierze sobie czas właściwy na przyjśćie na świat. Podobno szyjka
                ma grubość kartki papieru i jest już rozwarcie na 2 cm i wszytstko jest już
                ładnie przygotowane na poród tylko że porodu jak na razie ani widu. Pozdrawiam
                wszystkie niecierpliwie ( lub cierpliwie) oczekujące "czterdziestki" i
                więcej....
                • capribb Re: nowe "czterdziestki" 03.07.04, 12:01
                  Dzis zaczynam 40 tydzien.
                  Z jednej strony juz bym chciala by bylo po, ale z drugiej boje sie
                  i wole by sie dzis nie zaczynalo.
                  Rano zmierzylam obwod brzuszka na wysokosci pepka -124 cm.
                  Nad ranem ostatnio boli mnie brzuch. Caly. Moze ugniatam moje malenstwo?
                  Pozdrawiam 40-tki smile
                  • ula27wawa Re: nowe "czterdziestki" 03.07.04, 16:14
                    No wlasnie, ja mam takie samo wrazenie.Boli mnie brzuch i tez mysle ze
                    przygniatam dzidzie za mocno ;-( A i u nas 39,2 t.c.
                  • julip Re: nowe "czterdziestki" 03.07.04, 16:14
                    Witam.Ja tez zaczelam 40 tydzien.Samopoczucie okropne-ciagle bym spala i
                    jadla,i tak na przemian.Najgorsze jest to,ze przez kilka ostatnich tygodni
                    mialam czasami dosc silne skurcze,a teraz nic-cisza(...przed burza).W nocy nie
                    moge z bolu przekrecic sie na drugi bok,a wstanie do toalety graniczy z
                    cudem.Chcialabym juz urodzic,nie mam sily juz czekac,zwlaszcza,ze maz ma juz
                    urlop (do konca lipca )i moglby dluzej byc ze mna po narodzinach
                    malej.Pozdrawiam.
                    Justysia-mama Julii(2001) i 40tyg. Emilii.
                    • morkisowie Re: nowe "czterdziestki" 03.07.04, 19:57
                      Ja zaczęłam 42 tydzień .Dziś byłam na ktg .Wszystko w porządku ale bez
                      skurczy.Ruchy dziecka cały czas bez zmian czyli o.k. Pierwsze dziecko urodziłam
                      2 tygodnie po terminie (wywołanie).Dziś usłyszałam że mam się zgłosić do piątku
                      9 lipca i będą pomagać naturze. Swoją drogą co by było gdybym się nie zgfłosiła
                      (oczywiście w przypadku normalnychruchów dziecka i ktg w porządku)Czy ta ciąża
                      jeszcze by trwała do 43 a może 44 tygodnia. Jakoś nikt nie chce mi udzielić
                      takiej informacji.Na takie pytanie widzę tylko uśmiech lekarza który mówi "no
                      nie , pomożemy naturze", ale nie odpowiada czy jest możliwa taka dłyga ciąża.
                      Może wasi mają jakieś zdanie na ten temat.
                      Oczywiście wiem że po 42 tygodniu łóżysko coraz gorzej pracuje dziecko może być
                      słabiej dotlenione ale czy to znaczy że nie można urodzić w końcu dziecka
                      siłami natury.Jak to było dawniej kiedy szpitali nie było?

                      Tak czy tak w czwartek się zgłoszę, albo piątek. Przy pierwszym dziecku przed
                      upływem 2 tygodni nie chcieli mnie przyjąć.
                      Poza tym mi się nie śpieszy bo starszy syn ma ospę i lepiej jakjuż nie będzie
                      zarażał bo nie będę mogła wrócić z bobaskiem do domu a nie mam nikogo w pobliżu
                      na ewentualne przetrzymanie.
                      To tyle.Samopoczucie dobre , siły mam dla kilku osób(sprzatam całe dnie łącznie
                      z myciem okien wieszaniem firan praniem prasowaniem.Zakupy 3 kilo ziemniaków i
                      5 litrów wody to dla mnie nie problem. Nie puchnę Czuję się świetnie)Może
                      jestem jakimś mutantem albo to ciąża urojona(Ha,ha,)
                      Pozdrawiam .Ciekawe jak jest rekordzistka w długości ciąży?Ania
                      • capribb Re: nowe "czterdziestki" 05.07.04, 09:32
                        Witajcie!
                        Do terminu na 11 lipca zostalo kilka dni. Codziennie wyczekuje, ze
                        to moze juz sie zbliza.
                        Bola nogi i stawy biodrowe. Jak leze. Jak siedze tez chociaz mniej.
                        Jak chodze kregoslup. Ogolnie slabo. Mozg jakby nieco w zaniku...
                        Taka glowa "w chmurach". Czy tez cos takliego odczuwacie?
                        Milego dnia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja