kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 06.06.04, 10:06 Dziewczyny ja kupowalam wszystko (dosłownie wszystko)w Zgierzu koło Łodzi.To wielka hurtownia i dużo tansza niż w centrum Łodzi-polecam i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 07.06.04, 18:48 Witam ponownie.Widze po listach,że już niedługo zbliżają się terminy waszych porodów.Też bym tak chciała-mieć już to za sobą...a tymczasem jeszcze(albo może już)trzy miesiące.Zastanawia mnie jedna rzecz,mianowicie czy lepiej jest położyć się trochę wcześniej do szpitala i mieć pewność,że jestem w razie czego pod opieka czy jechać gdy zacznie się akcja porodowa dopiero.Napiszcie co uważacie jako lepsze rozwiazanie.Kolaska. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 08.06.04, 12:43 Hej, ja mam termin podobny do Twojego, bo na 26.sierpnia według OM. Miałam bardzo krótkie cykle, więc może coś się poprzesuwa, ale na razie trzymam się tej daty. Też zazdroszczę tym dziewczynom, które mają terminy na początku sierpnia! Ja chciałabym pojechać do szpitala, gdy poród będzie już zaawansowany, ale nie wiem, czy mi się to uda. To moja pierwsza ciąża i mimo, że teoretycznie jestem oblatana boję się, ze nie rozpoznam objawów porodu. Druga możliwość to taka, że spanikuję i pojedę do szpitala po pierwszych symptomach. Chyba lepiej przeczekać pierwszy okres porodu w domku, bo to zawsze milej i potem idzie szybciej. Z drugiej strony w szpitalu jest się pod fachową opieką i można czuć się bezpieczniej! Życie pokaże, który wariant zrealizuję Pozdrawiam wszystkie Sierpnióweczki i Sierpniowe dzieciaczki `04!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 09.06.04, 00:14 Zupełnie Cie rozumiem, zawsze marzyłam o tym , aby nagle mnie złapało i abym pojechałą do szpitala juz z zaawansowanmi bólami. Urodziłam juz dwóch synków i niestety nigdy tak nie było. W obydwu przypadka byłam w szpitalu przed porodem . Pierwszy był wywoływany oksytocyną ( bo sie nie mogłam juz doczekać, było 4 dni po terminie, a miałam znajomego lekarza). Niestety nie udało sie wywołac, za słabe skurcze, a w szpitalu musiałam zostać. Nikomu nie polecam taki praktyk, jak nie ma potrzeby. Mam nadzieję, ze tym razem się uda. Chciaż nie będę zwlekała z bólami- przy trzecim porodzie może być szybko ( choć różnie to bywa) Pozdrawiam was serdecznie Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 11.06.04, 19:21 Dziewczyny czy to prawda,że w 50% po znieczuleniu używa się kleszczy albo próżnociągu?Czy tę metodę można jeszcze stosować bo słyszałam że podobno maino zaniechać takich praktyk?.Pozdrawiam-kolaska. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiasz10 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 11.06.04, 21:04 Witam)) Postanowiłam dołączyc do rozmowy))) Przedstawimy sie-Kasia i Kochatkowa)) Termin mamy na 31.08 ale czuje w kościach ze cała akcja odbedzie sie wczesniej. Mam 16 urodziny, więc moze Młoda zrobi mi niespodzianke)) Czujemy sie dobrze, o kilogramach nie powiem)) Panicznie boje sie porodu. Chciałam w znieczuleniu ale moja ginka nie "rodzi" w zzo wiec nie mam na co liczyć. Zresztą jet tak wspaniała ze dla samego znieczulenie ze warto rezygowac z lekarza i rodzic w innym szpitalu. Podnosi mnie na duchu jak może, mówi ze porody z nią t pestka, więc chyba panikuję. Czekam teraz jak mója Kochatkowa sie obróci, na razie jest ułozona do cesarki ale znów moja pani doktor ze stoickim spokojem stwierdziła ze dziecko moze sie obrocic na godzine przed porodem, więc czekam)))) A co do kleszczy..niestety nie zniechano takich praktyk. Moja kolezanka rodziła w zzo i niestety dziecko wyciągali kleszczami, po znieczuleniu nawet nie wiedziała kiedy przec. Słyszałam różne opinie, moje lekarka nie jest za porodami w zzo własnie ze wzgledu na kleszcze. Ale co lekarz to opinia. Jak pisałam ja chciałam znieczulenie ale po tym co sie nasłuchałam, mimo strachu rodzę bez niczego. Bo ja takie strachajło jestem) Pozdrawiam Kasia i Kochatkowa 31.08 Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 14.06.04, 09:34 Witajcie Sierpnióweczki, Ja właśnie wróciłam z urlopu nad morzem, wypoczęłam za wszystkie czasy, wyleżałam się na plaży, brzuszek oczywiście chroniłam przed opalaniem Leniuchowałam, chodziłam na spacerki. Tego mi było trzeba bo od początku ciąży nie byłam ani 1 dnia na zwolnieniu, a termin mam za 2 miesiące. Na razie wróciłam do pracy i będę kontynuowała zakupy dla dzidzi by tak do 37 tyg. ciąży mieć wszysko skompletowane - nigdy nic nie wiadomo, mój Olbrzym może zawitac na tym świecie wcześniej, zwłaszcza jak będą upały. Pozdrawiam przyszłe Mamuśki. Dobra i 32 tyg. Synuś Don't worry, be happy preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 14.06.04, 12:37 Ale Ci zazdroszczę tego morza! No, ale dobrze ze wypoczęłaś, teraz przydadzą Ci się zapasy sił Jeszcze dwa miesiace i nasze dzieciaczki zaczną się pojawiać Ja juz doczekac sie nie mogę. A ta moja Mała dzisiaj jakaś taka leniwa mi sie wydaje, chyba śpi i śpi i nie chce Jej się baraszkować. Mam nadzieję że to nic złego, ze po prostu nabiera sił i sobie leniuchuje... Wczoraj wariowała jak szalona Pozdrowionka. Asia i sierpniowa Oleńka ) Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 14.06.04, 13:46 Oj wypoczęłam, wypoczęłam. A podczas podróży dziecko szalało, kopało, ale nad morzem, słuchając szumu fal natychmiast się uspakajało. Zastanawiam sie czy nie kupić sobie kasety z nagranym szumem morza, bo wtedy dziecko cudownie śpi A tak wogóle to ostatnio zaczęło mnie kopać po żebrach, jak mu się coś nie spodoba lub jak go przypadkiem nacisnę, mały despota rośnie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 14.06.04, 22:39 Siemka mamusie.Dziś byłam u lekarza i mialam usg.Jak sie okazalo moja Maja przekręciła sie już główka do dołu i czeka na swoja chwileJa też się cieszę,że wszystko jest ok.Jestem w 29 tyg.ale pani doktor powiedziała mi że dzidziuś jest o jakieś 10 dni większy więc może urodzę trochę wczesniej.Ja nie mogę się doczekać!!Jeszcze dwa miesiące.Coraz wolniej mi płynie czas.Najgorsze jest to,że całe dnie siedzę sama bo mąż pracuje a ja jestem na zwolnieniu.Nuda mnie dobija....A Wy dziewczyny jak radzicie sobie ze straszną nudą? Pozdrawiam serdecznie-kolaska Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 14.06.04, 22:53 Ja tez jestem na zwolnieniu od zeszłego tygodnia,ale w ogóle tego nie czuje. Chcialabym sie troszkę ponudzić- tzn poleniuchować-pospać w ciągu dnia, poczytać na hamaczku. ńa razie nie jest mi to dane. W ciągu dnia ciągle jakies obowiazki ( porządki-przed narodzinami małej chcemy większość odkładanych do tej pory rzeczy dokończyć, to co mogę robię i ja) A po południu odbieram dwóch moich synków z przedszkola i tu juz naprawdę zero leniuszkowania . Ale to jest super,z mogę się nimi nacieszyć. Pozdrawiam sierpnióweczki Mycha z Milenką ( 1.08.) Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 15.06.04, 07:33 Hej Sierpniówy! Ja też leniuchuję na L4, a przyszły Tatuś wraca najwcześniej o 19.00 więc wiem, co to "ciążowa samotność". Jestem skupiona na swojej macicy i cały czas myślę o moim maleństwie, porodzie i o tym, jak wychowam moją córeczkę. Telewizji właściwie nie oglądam, bo nic nie ma. Ja dużo czytam, bez przerwy sprzątam. Gotuje 3 - daniowe obiadki (mężulek puchnie w oczach) hihihi! Oprócz tego kompletuję z ogromną starannością wyprawkę i spotykam się z moją przyjaciółką, która ma 1-roczną córeczką i wspólnie spacerujemy!!! A jak mi się bardzo nudzi to...śpię!!! Kolaska1 - super, że Twoje maleństwo jest zdrowe i dorodne!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka (29tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 15.06.04, 11:02 Czesc dziewczyny, ja również leniuchuję i to całą ciążę bo jestem jeszcze na urlopie wychowawczym na Zuzię.Jesli można nazwać leniuchowaniem opiekę nad 2,5 letnią rozbrykaną dziewczynką. W długi weekend bylismy w Łebie szkoda nam było Zuzi która nie będzie mieć wakacji w tym roku.Pogoda nie była za specjalna ale w sam raz do spacerków i budowania zamków. Piszecie cały czas o komletowaniu wyprawki więc wczoraj zebrałam się i zniosłam rzeczy po Zuzi ze strychu aby je przejrzeć i poprać.Troszkę napewno będę musiała dokupić bo na wstępię odrzuciłam kilka par różowych spioszków z kokardkami.Jesli pogoda całe lato zamierza być taka jak dzisiaj w W-wie to chyba trzeba kupić jakąs cienką kurteczkę czy cos takiego.Co wy kupujecie na wypis ze szpitala?Czeka nas jeszcze zakup łożeczka ale dla Zuzi bo ona odda swoje braciszkowi.Myslę o takim łóżku z IKEI rosnącym z dzieckiem,a może wy macie jakies pomysły? Do tej pory przytyłam 7 kg i waga jak narazie stoi w miejscu.Myslałam że skoczy trochę po obrzeraniu się rybkami i frytkami nad morzem ale nie.A do końca u mnie już niedaleko bo mam termin na 29.07(USG)lub 03.08(OM). Pozdrawiam Iwona,Zuzia i bezimienny braciszek Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 15.06.04, 11:41 Z jednej strony Wam kobietki zazdroszczę. Ja pracuję cały czas, a czasami miałabym ochote na poleniuchowanie. Lecz z drugiej strony to się cieszę, że nie siedzę sama w domu (mąż pracuje do 17) i nie wymyślam sobie chorób czy jakiś bezsensownych ciążowych dolegliwości. Zamierzam wziąść zwolnienie jakiś miesiąć przd planowanym porodem, żeby mi go nie zaliczyli do macierzyńskiego, ażebym nabrała trochę sił przed porodem i przed opieką nad maluszkiem. Pozdrawiam Dobra i 32 tyg. Synuś Don't worry, be happy preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 15.06.04, 11:41 Cześć dziewczyny! No ja też, jak większość z Was odpoczywam sobie na L4. Co prawda w piątek kończy mi się zwolnienie, ale idę do lekarza i zobaczymy co będzie dalej... Mam to szczęście, że mój mąż wraca do domu przeważnie o 14.00, no czasami zdarzy się ze musi jeszcze zostać, ale i tak tylko do południa jestem sama! Przynajmiej wieczory mamy dla siebie razem I tak sobie myślę, ale ja jeszcze praktycznie nic nie mam dla Maleńkiej, no oprócz tych paru ciuszków które dostałam od szwagierki. A to już chyba najwyższa pora na zakupy. Może jutro namówię męża i pojedziemy po łóżeczko... Też nie mogę doczekać się sierpnia, ale jak zleciało te 7 miesięcy, to te 2 chyba jeszcze szybciej zlecą.. W czwartek idziemy na drugie zajęcia do szkoły rodzenia, ciekawe co tym razem się dowiemy? Trzymajcie się i oby do sierpnia. Asia i Oleńka ) Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 15.06.04, 13:48 Boże tak czytam i czytam i dochodze do wniosku,że ja chyba jestem jedyną, która tyle przytyła.29 tydzień a waga aż 15 kg.na+-sie!Ajeszcze conajmniej 2 miesiące okresu,gdzie podobno sie najwiecej tyjeAle ja sie nie przejmuje tym.Tłumaczę sobie to tym,że podobno kobiety,które miały przed ciążą niedowagę tyją wiecej...Nie wiem czy to prawda czy nie-najważniejsze jest to,że wszystko z moja fasolką jest ok.Ja też sie zastanawiam w co ubrac dzidzie na wyjście ze szpitala.Moze jakas mama nam napisze,która już ma jedną albo wiecej malutkich pociech i już to robiła i wie w co najlepiej ubrac maluszka.Wczoraj z mężem kupiliśmy tapete w misie dla naszej kruszynki i lampke z laleczkami.Powoli sie przygotowywujemy do przyjścia dzidzi.Nie wiem jak Wy,ale ja po kupieniu tego wszystkiego mam dziwne myśli,że może za wcześnie to wszystko...wiem to nie mądre ale człowiek nie jest idealny.Mm na koniec jeszcze pytanko do Was:otóż jak z usg cały czas wychodzi mi,że dzidzia jest większa o 10dni to znaczy,że zapłodnienie było te dni wcześniej czy poprostu jest większe dziecko a poród odbędzie się w tym czasie,jaki mam zaplanowany od OM?Mi się wydaje,że poprostu dzidziuś jest większy...po tatusiu (196cm wzrostu!)Pozdrawiam Wszystkie mamusie i piszcie o Waszych zmianach w organiźmie na tym ostatnim etapie...Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
emi73 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 15.06.04, 13:56 Ja też się troszkę martwię dużym synkiem - tydzień temu w 32 tc (skończone 31 tyg) - wg. usg waga już 2 kg! To naprawdę sporo. Ale jestem przekonana, że wiek ciąży jest dobrze wyliczony, po prostu wychodzi na to, ze maluch jest niezłym pampuchem. A moja waga - obecnie w 33 tyg. + 18 kg. Także obydwoje nieźle "rośniemy" i bijemy wagowe rekordy. Ale już sobie obiecuję, jak to ja się wezmę za siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 15.06.04, 17:45 Witaj emi73!No to mnie trochę pocieszyłaś tymi kilogramami.Ja przez ostatni miesiąc przytyłam 5 kg.No...ale cóż tu robić jak całe dnie ma się do swojej dyspozycji i bez obowiązków...tyje się,tyjeTak myślę że jak bęę w 33 taj jak Ty to bedzie gdzieś 20 na+(ale to prawie jak Ty wiec się nie martwie) myślałam że tylko ja tyle tyje.I co z tym ubiorem maluszka na wyjście?Piszcie dziewczyny w co ubierzecie pociechy...Pa-kolaska Odpowiedz Link Zgłoś
concetta Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 30.06.04, 11:26 Tymi kilogramami się nic nie przejmuj! ja ważyłam przed ciążą 49 kg, teraz natomiast w 31 tygodniu ważę 65! A dziecko 2kg.Nie wiem jak Ty ale po mnie niewiele widać z tych dodatkowych kilogramów(poza brzuchem).I zazdroszcze, że razem z partnerem organizujecie wszystko dla dziecka! Moj pracuje od rana do nocy.Wszystko bylo na mojej glowie.Ale mam satysfakcje.Sama zorganizowałam tapecierzy kupiłam tapety, meble, ciuszki.Meble nawet sama skręcilam, chociaz potem dostałam od wszystkich opie....,że sie przedzwiguje.Ale tak to wszystko przezywam,ze chcialam mieć wszystko jak najszybciej gotowe.teraz odpoczywam i delektuje się ruchami mojej córki(też dosyć duża, tez pewnie po swoim tatusiu, który ma 196...Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
essel Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 15.06.04, 16:31 Czesc dziewczyny, ja jestem w 30 tyg i przytylam 10 kg. To chyba jeszcze nie tak zle, ale dla mnie to strasznie duzo. Poza tym jeszcze pewnie troche przytyje. Ale ogolnie samopoczucie dobrze. Pracuje, ale chyba juz niedlugo pojde na zwol, coraz ciezej mi jest, najchetniej spalalbym ciagle... Dobra26 - zazdroszcze Ci tego morza. Moj maz dopiero ma urlop na poczatku lipca i wtedy pewnie ruszymy nad morze. W ktorym tyg. Ty bylas nad morzem? Znalazlam informacje o Katach Rybackich, ale nie znalazlam fajnego noclegu. Mozesz mi podac adres, gdzie bylas? Essel Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 16.06.04, 12:27 Ja jestem teraz w 32 tygodniu i mam + 8kg ale umiejscowione tylko na brzuchu i w biuście, a w reszcie dalej jestem Kruszynką. Cała rodzina jest "rozczarowana" tym moim wyglądem. Ani 1 cm dodatkowo w biodrach czy udach Mam problemy z ubraniami ciążowymi, jak są dobre na brzuchu to pływam w nich gdzie indziej, a jak gdzie indziej jest ok to za małe na brzuchu. Ale mam nadzieje ze juz za niecale 2 miesiace to sie unormuje Mialam jechac do Kątów ale w końcu wyladowalismy z moimi Mężczyznami w Piaskach na samym końcu Mierzeji Wiślanej. W prywatnej kwaterze. Essel - to nr. tel. do Pani Domańskiej w Piaskach-055 247-66-91 Pozdrawiam Sierpnióweczki Dobra i 32 tyg. Synuś Don't worry, be happy preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 17.06.04, 18:51 Dziewczyny od kiedy zaczynają się te skurcze pierwsze?tzn. te jeszcze w ciąży nie bolące objawiające sie twardnieniem brzucha.Mi zaczął strasznie twardniec jak chodzę.Nie wiem czy to dzidzia się przepycha czy nie.Jak sie położę przechodzi...Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 17.06.04, 22:16 Cześć Dziewczyny, Ja przytyłam tak jak Dobra 8 kg ( 33 tydzień). Ale teraz mam bardzo mały apetyt, właściwie sie zmuszam. Więc się cieszę, ze to chiociaż 8 kg. Generalnie przez całaą ciążę średnio mi szło jedzenie ( mdłości itd). Więc nie przejmujcie się swoimi kilogramai- zapewno zrzucicie po urodzeniu. Ja natomiast podejrzewam, ze będę miała wilczy apetyt w czasie karmienia. Tak samo było w przypadku moich poprzednich 2-óch ciąż- mało przbywałam w trakcie ciąży, a w czasie karmienia + 5kg w 3 miesiące. A propos skurczy - jest to bardzo róznie. Ja mam juz od dobrego miesiąca czeste twardnienie brzucha , a czasami towarzyszy temy pobolewanie brzucha. Przez to szyjka podobno bardzo sie skruciała. Ale mam nadzieję, ze donoszę dzidzię jeszce te kilka tygodni. Podobno czasami juz taka "uroda" ciąży. Odnosnie ubrania dzidziusia na wyjście ze szpitala. To zalezy od pogody. Jak będzie upał, to body +kaftanik + śpiszki i owine maleństwo w kocyk czy rożek. A jak będzie chłodno to + polarek lub sweterek. Czy wiecie juz czy Wasze pociechy są juz odwrócone główka do dołu.? Ja ide dopiro na USG w przyszłym tygodniu. Ciekawa jestem. Czy któras z Was bęzdie rodziła w W-wie na Żelaznej. Ja się wreszcie zdecydowałam ( chociaż tak trudno z tym wyborem, o każdym szpitalu słyszałam tyle historii....) Ale się dziś napisałam Pozdrawiam Was Serdecznie Mycha + Milenka( 1.08) Odpowiedz Link Zgłoś
emi73 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 18.06.04, 07:40 Hej Mycha! ja rodzę na Żelaznej - termin mam na 9 sierpnia, ale wg usg już na 2- go. Miłoby było spotkać w szpitalu taką doświadczoną mamusię jak Ty! ja mam wrażenie, że z całego "porodowego pobytu" w szpitalu najbardziej boję się właśnie... dziecka czyli tego, że nie będzie mi wychodziłą opieka nad nim... Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 18.06.04, 16:52 hej mycha i emi ja mam termin na 15 sierpnia wg usg i 20 wg OM wiec moze spotkamy sie w szpitalu sw Zofii. Chodzicie moze do ich szkoly rodzenia? Zdecydowalyscie sie na prywatna polozna? sale itp? ja chyba zaplace indywidualnej poloznej bo boje sie byc z wieloma np. podczas zmiany dyzurów, no i kupuje sale pojedyncza za 800 pln. Co do sal po to pewnie zdecyduje juz w trakcie pobytu tam, chyba jednak oszczedze i poleze tam gdzie trafie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 18.06.04, 21:56 Ja dziewczyny nie chodze do szkoły rodzenia.Niestety mam za daleko.Ale uważam,że to dobry pomysł.Pozdrawiam.Jakie brałyście leki na te napinania brzucha? Odpowiedz Link Zgłoś
concetta Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 30.06.04, 11:14 te skurcze to ponoć normalne.Ja je mam już od 5 miesiąca.To tzw.skurcze Braxtona-Hicksa, przygotowuja niby macicę do porodu.Ale jak twirdzi mój lekarz, jako,że trudno je czasami odróżnić od tych prawdziwych lepiej dmuchać na zimne i zapisał mi Relanium 2mg, raz dziennie, na noc.Trochę się poprawiło... Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 30.06.04, 23:18 Concetta nie strasz mnie ,że te skurcze to moga być przepowiadajaceMI ciagle twardnieje bębenek i musze sie połozyć żeby trochę przestał....no,ale przecież nie bedę całe dnie leżeć..Ja przytyłam już 16 kg!! a jeszcze troche przede mną.Nie przejmuję sie tym wcale.Wychodze z założenia,że dzidzia najwazniejsza!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
concetta Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 01.07.04, 13:00 Nic się nie bój! Mi też pomaga leżenie, szczególnie na lewym boku, tak jak zalecają.A kilogramy to pryszcz! Ja od poczatku ciązy miałam kłopoty z utrzymaniem jej więc jak minęło potencjalne zagrożenie to stwierdziłam,że naprawdę nic nie jest tak ważne jak to dziecko.Nawet moja wymarzona praca, której zawsze poświęcałam sie bez reszty została zepchnięta na boczne tory tzn. L4!I dopiero wtedy zaczęłam się delektować każdą chwilą, każdym ruchem.Wręcz chorobliwie się wsłuchuję w siebie.Wszyscy mają mnie juz dosyć.Ale to pewnie dlatego,że to pierwsze i do tego wymarzone i zaplanowane dziecko...Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 01.07.04, 21:35 No ja przestałam się przejmować tym bębenkiem twardym.Juz tyle czasu mi sie tak robi,że się przyzwyczaiłam.Może tak musi byćJa tak się pocieszam...Boli mnie też brzuch na dole dosyć często ale to pewnie dlatego,że miałam operację usówania torbiela jajnika i mam szew taki sam jak po cc,więc pewnie to mnie ''ciągnie''.Jeszcze prawie 2 miesiace...strasznie zaczyna mi się dłuzyć i chciała bym aby było już po wszystkim.Mam fajną stronkę jak byście chciały dowiedzieć się czegoś o swoich szpitalach: www.rodzicpoludzku.pl/szpitale/szpitale/.htm albo: baza.rodzicpoludzku.pl/pl/rpl/placowki Warto wejść i sprawdzic jakie warunki są w szpitalu,w którym przyjdzie nam rodzic.Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
concetta Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 06.07.04, 11:55 Ta strona o tych szpitalach to nawet ciekawa, chociaż z tymi szpitalami to jest lekki problem.Ja np.jestem z Poznania i wybrałam szpital na ul.Polnej, czyli jeden z najlepszych w Polsce.Opinie sa niestety bardzo podzielone na temat głównie obsługi szpitala.Położne sa wredne i niewyrozumiałe, sama w zeszłym roku byłam świadkiem kilku scenek gdy moja koleżanka leżała tam prawie miesiąc z blizniakami na podtrzymaniu. Nie wolno jej się było właściwie poruszać(tyle co do łazienki)Weszła salowa z mopem i wściekła, że pantofle stoją jej w "drodze"wkopnęła je pod łóżko.Gdyby nie to,że ja byłam i byłam w stanie się po nie nachylić moja koleżanka musiała by chodzić boso. Nie mówiąc już o łasce z jaką pielęgniarki przynosiły do łóżka jedzenie a o środki opatrunkowe to nawet strach było prosić mimo,że się należały w każdej ilości. Pacjentki wolały dla św.spokoju być zaopatrywane przez rodzinę na koszt własny.Z drugiej jednak strony szpital ma najlepszych fachowców i absolutnie najwyższej jakości sprzęt dla noworodków. Tak więc kierowałam się poniekąd instynktem, jeżeli chodzi o ewentualne bezpieczeństwo zdrowotne mojego dziecka.Trudno! ż niesympatycznością obsługi sobie można poradzić przez te parę dni.Poza tym uległam namowie koleżanki i postanowiłam prywatnie opłacić sobie jedną z tamtejszych położnych.Za 500 zł nie odstępuje pacjentki na krok i jest nawet miła! Do czego to dochodzi prawda? Mam nadzieje,że w Waszych miastach sprawa ma się inaczej? Pozdrawiam wszystkie mamuśki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 06.07.04, 23:22 Powiem ci,że to co piszesz to nic nowego.Umnie to samo.Jak juz leżysz nikt sie toba nie zaiteresuje!Totalna znieczulica.Dasz kasę to cos dla ciebie zrobią...śmieszne jest to,że to samo powinni robic za darmo!!Najgorsze jest to ,że podobno pielegniarką zostaje sie z powołania....zresztą lekarzem też.To co dzieje sie w naszym kraju to pomyłka.Dziewczyny,które nie maja kasy na opłacenie połoznej czy lekarza są traktowane jak ''inne''-gorsze.Brakuje dla nich środków przeciwbólowych i lepszych leków...koszmar!!My biedne nic na to nie możemy poradzić...same trochę się przyczyniamy do takiego stanu rzeczy właśnie płacąc w szpitalu..ale cóż też wolę zapłacić niż być poniewierana.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
concetta Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 08.07.04, 11:56 Wczoraj byłam u mojego lekarza na KTG.To a'propos tych skurczy o których pisałaś...Lezałam 20 minut i obserwowałam monitor. Trochę to stresujące, szczególnie za pierwszym razem.Norma skurczy macicy wynosi 20%.Ja miałam momentami nawet 46%.Tak więc mam brać Relanium 2razy dziennie i mieć spakowaną torbę w szafie bo podobno różnie bywa.A nawiązując jeszcze do szpitala...akurat u mojego lekarza dorabia sobie położna ze szpitala do którego się wybieram.Pytałam jak to jest z tymi osobnymi pokojami...Okazuje się ( i to bez bicia sie przyznała), że te pokoje dostają tylko pacjentki lekarzy tam pracujących, czyli tak jak pisałaś...A tak w ogóle to na kiedy masz termin w sierpniu?(Kolaska1). Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 16.07.04, 16:59 Sory dziewczyny że nie odpisytałam ale byłam w szpitalu..Okazało się,że rozwiera mi sie szyjka macicy i w tej chwili mam 1 na 2cm.Robili mi też ktg i wychodziły cuda.Skurcze czasami miałam na 80% oczywiście nic nie czułam a lekarze sami się przyznawali,że aparaty są zrypane.Ijak tu wierzyć lekarzom?Z ost. miesiączki wychodzi,że jestem w 33 tyg.ale wg.usg to dwa tygodnie większa ciąża czyli już podobno przeszło 35 tydzień.Muszę leżeć,żeby się nie rozwierała dalej szyjka.Dostałam 4 zastrzyki na przyspieszenie''tworzenia'' się płucek mojej Majeczki w razie szybszego porodu.Bardzo się boję.... Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 25.07.04, 23:21 Dziewczyny zaczęły mnie bardzo swędzieć ręce całe.Przestrasyłam się bo jestem w 35 tyg. ciąży i podobno to może być CHOLESTAZA.To bardzo poważna choroba matki i dziecka.Czy któraś z Was była podejrzewana o tą chorobę albo ją przechodziła? Odpowiedz Link Zgłoś
h30_2 Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 27.07.04, 13:17 Czy budzicie sie juz w nocy w nadzieji ze kolejny skurcz przepowiadajacy to moze juz ten wlasciwy? Czy macie lek ze nie bedziecie mogly rozpoznac tego poczatku. Czy maz pracuje a ty siedzisz sama w domu i czekasz z kasa w porfelu na taxi zeby w kazdej chwili pojechac do szpitala. Czy siedzisz juz na walizce? Odezwij sie moze znajdziemy wspolny temat. Anusia+Partyk 39 tydzień ( termin 4 sierpień) Odpowiedz Link Zgłoś
dzunia Re: Mamuśki sierpniowe...czekam na rozmowe :) 08.07.04, 23:04 hello!!!ja juz zaczełam 35tyd. i czuje sie oki,choc waga pozostawia wiele do życzenia(15kg na plus)ale co tam nie robimy tego dla siebie,a po wszystkim sie zrzuci a tym bardziej w lecie,w pasie 100cm także przeszło 30 więcej ale jakoś daje rade a najlepsze jest to ze kto mnie widzi nie wierzy że to już koncówka..."taki masz mały brzuch???"...także chyba tragicznie nie jest.z wyprawki nie mam nic poza tymi ciuszkami które naznosiła mi kolezanka i paroma pieluchami tetrowymi,bo jakoś tak wyszło że co juz chciałam iśc na zakupy to coś wypadało i tak sie smieje że dzidzia bedzie w domku a ja dopiero bede latać za wszystkim może nie... no to tyle trzymajmy sie jakoś dziewczynki i nie dajmy sie wstrętnym położnym bo one tak juz maja że są takie c...PaPa Izka i 35tyg akrobatka Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: do kolaski 26.07.04, 18:35 Jeżeli swędzą cię tylko dłonie (mogą i stopy) i po wewnętrznej stronie są czerwone-jest to spowodowane nadmiarem hormonów i to jest normalne. Jeśli natomiast swędzi cię całe ciało to może to być cholestaza-dostaniesz leki i będziesz monitorowana pod względem tej choroby. Nie martw się wszystko będzie ok. Ja doświadczyłam obydwie dolegliwości Bella i Krzyś 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: do kolaski 27.07.04, 17:17 Wielkie dzięki Bellafe!!Właśnie miałam to co opisywałaś:swędzenie rąk od strony wewnętrznej.Wiesz,poszłam na badania prywatnie bo nie dawało mi to spokoju.Dziś odebrałam i wszystko na szczęście ok.Ręce nadal mnie czasami swędzą,ale wiem,że jest dobrze.A u Ciebie było wszystko ok po przebytej cholestazie? Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: Do Kolaska1 27.07.04, 21:23 Witaj Aga, Może bys dołączyła do naszego obszernego forum? Jeśli tak to wejdź pod ten link - zapraszam. Wszystkie tam są z sierpniowymi terminami forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=12362850&wv.x=1&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
kolaska1 Re: Do Kolaska1 04.08.04, 19:35 Zmiłą chęcia,ale teraz jade sobie z mężem trochę nad wodę....jak przyjade napewno do Was zagladne!Pozdrawiam wszystkie mamusie... Odpowiedz Link Zgłoś