Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki?

07.06.04, 11:13
Czytam i czytam i wiem, że jest tu dużo kobietek już w dość zaawansowanej
ciąży. A co z tymi początkowymi? Kobiety napiszcie coś. Jak się czujecie, czy
już jesteście po USG,lub innych badaniach, jakie są Wasze oczekiwania z
przyszłym potomstwem, jak w pracy? napiszcie.
    • betka24 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 07.06.04, 13:01
      witaj.ja jestem w 8tc i mam za sobą już pierwsze USG, a z niego sliczne zdjęcie
      mojego maleństwa!czuję się całkiem nieźle (czasami wręcz jakbym nic nie czuła),
      ale ponieważ pierwszą ciążę straciłam od tygodnia jestem na
      zwolnieniu.pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • roksana78 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 07.06.04, 19:26
      witam
      ja jutro zaczynam 7 tc. usg miałam w tamtym tygodniu dla potwierdzenia ciązy,
      też mam moją Kropeczke na wydruku he he i ją często ogladam.
      podobnie jak kolezanka straciłam 1-szą ciązę, więc już jestem na zwolnieniu.
      nie jestem z tego powodu aż tak bardzo zadowolona, ale odpoczynek to podstawa i
      dobry humor - jak powiedział lekarz.
      ogólnie czuję się dobrze, choć dziś po odiadku dopadła mnie 3-godzinna drzemka.
      cieszę się niesamowicie, ale jednocześnie mam obawy po tamtej ciązy.. jestem
      taka rozbita...
      • betka24 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 07.06.04, 19:49
        roksana - ja podobnie jak Ty jestem rozbita i pełna obaw, ale jednocześnie
        mocno wierzę, że tym razem wszystko będzie w porządku!
        pozdrawiam i trzymajmy sie jakos
        • roksana78 Re: do Betki24 07.06.04, 20:03
          Betka
          w którym tyg straciłaś tamtą ciąze i wiesz co było przyczyną??
          ja straciłam w 11tc i nie mam pojęcia co było przyczyną, lekarze nie byli w
          stanie powiedzieć.
          widzisz, bo gdybym wiedziała co było przyczyną, to bym się tego wystrzegała.. a
          tak, to faktycznie trzeba mieć dużo, dużo nadzieji, że tym razem nam się uda..
          no i innym również smile)
          • betka24 Re: do Betki24 07.06.04, 20:22
            Roksana
            ja również straciłam mojego aniołka w 11tym tygodniu i podobnie jak Ty nie
            znalazłam odpowiedzi na pytanie dlaczego?!było co prawda robione badanie
            histopatologiczne, ale nic nie dało!wtedy jednak zdarzyły mi sie słabe
            plamienia a ja pracowałam.stąd teraz taka moja ostrożność!
            trzymam za nas kciuki!i całą resztę pragnących w końcu zostać mamusiami! smile
    • monia1000 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 07.06.04, 19:52
      Witam po raz pierwszy!
      Właśnie zaczęłam 7 tydzień. Wizyta u lekarza dopiero przede mną - bo w piątek.
      Jestem cała podekscytowana i już nie mogę się doczekać potwierdzenia, żeby mieć
      100 % pewności ( na razie to mam 98 smile)
    • nela72 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 07.06.04, 21:10
      Witam w klubie! Moja iskierka ma 6 tygodni, widziałam ją na USG serducho bije
      już cudnie....takie malusie. Mój problem to waga, w poprzedniej ciązy przytyłam
      aż 28 kilo!! nie chce teraz tak!! No i nie chce mi się chodzić do pracy, mam
      strasznego lenia....i zgagę! Pozdrawiam Was!!!
    • gogi25 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 08.06.04, 09:40
      Rany kobiety, przestraszyłyście mnie trochę. Ja jestem w pierwszej ciąży.
      Cieszę się jak małe dziecko z tego faktu. W poniedziałek będę mieć pierwsze
      USG. Jutro chyba pójdę po zwolnienie lekarskie. Miałam to zrobić w następnym
      tygodniu ale zaczynam się bać najgorszych rzeczy. Mam ciężką pracę a skoro
      odpoczynek jest najważniejszy to trzeba ustalić sobie hierarchię wartości.
      Napiszcię jak tam wsze 1 USG. Skoro było robione tak wcześnie, to czy było ono
      dopochwowe? Jestem bardzo ciekawa. No i uszy do góry. UDA SIĘ NAM!!!!
      • betka24 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 08.06.04, 11:19
        nic się nie bój Gogi!nie zawsze musi się coś stać i nie każda z nas musi być od
        razu na zwolnieniu!ja osobiście wolałabym chodzić do pracy, ponieważ leżąc w
        domu za dużo myślę.ale jeśli masz ciężką pracę...najlepiej skonsultuj to z
        lekarzem!
        a jeśi chodzi o 1sze USG to faktycznie jest ono dopochwowe.moje 1sze było tylko
        w celu potwierdzenia ciąży.w sobotę znów będę u mojej pani doktor i tym razem
        mamy uważniej przyjrzeć się czy wszystko jest w porządku no i czy dzidzia jest
        na pewno jedna!
        pozdrawiam serdecznie
    • jonass Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 08.06.04, 10:45
      czesc,
      melduje sie z 8 tygodniowym malenstwem. jestem juz po 2 usg, maje male cale 16
      mm, rusza sie jak opetane, bije mu serducho i ...na razie jest suuper! W ogole
      nie dopuszczam do siebie negatywnych mysli, ale chcialabym zeby minal juz 3 m-
      c...Czuje sie b. dobrze, chce mi sie tylko straasznie spac. Do pracy chodze, bo
      nie moge powiedziec zeby byla ciezka a poza tym mam sympatyczna szefowa, ktora
      liczy sie az za bardzo z moim zdaniem i nie chce jej zostawiac samej ze
      wszystkim (nie mam niestety mozliwosci pracy z domu)
      Trzymam kciuki za Was wszystkie i za siebie - na pewno bedzie dobrze.
      Pozdrawiam,
      jonass
      ps to jest ciaza z drugiego ivf (pierwsze bylo nieudane)
    • ola1232 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 08.06.04, 19:27
      ... i ja się melduję z ciążą w 6- tygoniową. Jutro jade na USG wink
    • rutkam Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 08.06.04, 19:51
      Witam
      Nie wiem dokładnie ale według mnie zaczął się 5 albo 6 tydzień ,u lekarza
      jeszcze nie byłam miałam iść 14 ale niestety dziś się dowiedziałam że jest na
      urlopie i idę dopiero 21 więc za nie całe 2 tyg.Ogólnie dobrze się czuję i tylko
      piersi mnie bardzo bolą no i dziś pierwszy raz było mi niedobrze.Do pracy chodzę
      i będę narazie musiała chodzić , bo niestety mój szef nie należy do tych
      wyrozumiałych, no chyba że się zacznę źle czuć, to wtedy zobaczymy.

      Pozdrawiam mamusie i maleńkie groszki
      • plumcio Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 09.06.04, 10:49
        Ja tez sie melduje,
        dzis na USG wyszlo ze moj maluch ma 5tygodni i 4 dni smile.
        Czuje sie bardzo dobrze (choc mialam trudne chwile az do dzis...)Chodze do
        pracy i tez zcayznam byc dobrej mysli.
        To bedzie moje drugie dziecko smile

        Plumcio
        • marylo Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 09.06.04, 14:18
          U mnie to ok.4 lub 5 tydz. dokładnie nie wiem bo nie miałam okresu z powodu
          karmienia piersią.Jednak byłam wczoraj na usg i lekarz stwierdziła że nie
          słyszy tętna więc albo jest za wczesnie(czyli może nawet 3 tydz.)bądz ciąża
          jest martwa,choć aparat wskazywał ok.6 tydzień.Jestem teraz w szoku bo
          kompletnie nie wiem czy to bardzo wczesny początek czy ciąza obumarła(to nie
          jest jeszcze zarodek tylko pęcherzyk ciążowy).Czy wiecie w którym tygodniu
          bije serce?Słyszałam różne opinnie,że w 6 tyg. a nawet w 3 tyg.Doktor kazała
          mi przyjść za tydzień i wszystko się wyjaśni,ale dla mnie ten tydzien to
          wieczność.I jeszcze zrobiłam test z krwi i dzisiaj wieczorem go odbiorę.
          • betka24 Re: do marylo 09.06.04, 15:38
            ja robiłam USG w 7tc, czyli faktycznie był to 5 tydzień! moja p.doktor
            powiedziała, że serducho będzie biło już za tydzień. podobne informacje
            wyczytałam, więc u Ciebie jest chyba jeszcze za wcześnie! nie martw się na
            zapas!
            pozdrawiam serdecznie!
          • marzena_pg Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 09.06.04, 17:26
            Dzisiaj lekarz powiedzial mi ze maluszkowi juz bije serduszko smile
            Minal dokladnie 25 dzien czyli konczy sie powoli 4-ty tydzien (wiek plodu)
            Mysle ze u kazdego jest troszke inaczej ... to tak jak z waga malenstwa smile
            Trzymaj sie i badz cierpliwa
            Pozdrawiam
            Marzena
          • agaqool Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 09.06.04, 21:18
            Musisz uzbroić się w cierpliwość... Ja miałam usg w 5 i 6 tygodniu, nie było
            widać echa płodu i lekarze stwierdzili, że ciąża jest martwa i pewnie za
            tydzień przyjdę na zabieg (a pierwszą straciłam w podobnym okresie). Tymczasem
            usg w 8 tygodniu wykazało mocno bijące serduszko. Dzisiaj widziałam je znowu,
            zaczynam więc z radością 13 tydzień. Życzę tego samego.

            Jest dobry sposób na sprawdzenie rozwoju ciąży, daje jednoznaczny wynik. Jest
            to badanie poziomu hcg z powtórzeniem go po tygodniu. Jeśli poziom znacznie
            wzrasta, to nawet jeśli nie widać jeszcze serca, można mieć pewność, że
            wszystko jest oki.
    • magda1975 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 09.06.04, 16:05
      Hej Wam!
      Wy to już jesteście zaawansowane! Ja dopiero zaczełam 3 tcsmile Czuje się
      świetnie, jedynie co mi "dolega" to wrażliwe piersi i napięty brzuszek, ale
      chyba to normalne. Do lekarza idę za jakiś miesiąc - chyba nie ma sensu
      wcześniej. Jak uważacie?
      Jestem trochę rozkojarzona, ale mam nadzieję, że to minie. Macie podobne
      problemy?
      Serdecznie pozdrawiam
    • agnjan Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 09.06.04, 16:10
      Nasza fasolka ma 9 tydzień a jest to nasze czwarte dziecko - cud smile Bo
      mieliśmy po urodzeniu starszaków (10 i 8 lat) zdiagnozowaną niepłodność a tu...
      niespodzianka smile To taki syndrom poadopcyjny - dwa miesiące temu
      adoptowaliśmy naszego 7,5-miesięcznego dzisiaj synka i gratis pojawiła się
      fasoleczka smile

      Jesteśmy po usg w 6 tygodniu, serduszko biło pięknie, a Pan Doktor powiedział,
      że ta ciąża to niemożliwy cud i że chyba sie nawróci smile))))))
    • ele7 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 09.06.04, 17:41
      Cześć gogi25!U mnie zaczą się siódmy tydzień.Mam 21 lat, właśnie kończę
      pierwszy rok studiów.Dosyc szybko miałam juś pierwsze USG(przezpochwowe).Oprócz
      tego określenie grupy krwismilePozdrawiam serdeczniesmile))
    • roksana78 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 09.06.04, 19:39
      witam
      ale nas przybyło przez te kilka dni smile)
      nie chce Was zasmucać, ale komuś muszę się wyżalić.. wczoraj przeżyłam
      horror.... na bieliźnie zobaczyłam malutko śluzu brązowego, wiece w jaką
      rozpacz wpadłam???? swierdziłam, że w nocy i tak mi nic nie zaradzą w szpitalu,
      więc noc spędzę w domu i zobaczę co rano będzie dalej.... na szczęście nic od
      rana się nie dzieję i się uspokoiłam.
      szukając przyczyn stwierdziłam, że wczoraj za dużo chodziłam, praktycznie cały
      dzień od rana zakupy, potem obiad, ciasto, spacery po mieście, więc na wieczór
      miałam swoje. Dziś od rana do 16 przeleżałam w łóżku i poczułam się lepiej...
      dziewczyny (zwłaszcza te po przejściach) uważajcie na siebie i DBAJCIE O
      ODPOCZYNEK!!
    • karina822 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 10.06.04, 12:20
      witam...
      ja tez jestem w 6 tc...
      mam do Was pytanko...czy macie moze bole brzucha, bo ja mam pare razy dziennie, takie skurcze jakbymiesiaczkowe i troche przewazaja po lewej stronie, dodam ze raz juz poronilam...
      lekarz mi nie bardzo poamga, mowi ze trzeba czekac, lykac no-spe, ale ja strzasznie sie boje i denerwuje, nie wiem jak to wszystko przetrwam..
      pomozcie...
      • kocianna Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 10.06.04, 13:00
        Cześć, ja już jestem w 9 tc (a chciałabym już mieć trzeci miesiąc z głowy!!!),
        na pierwszej wizycie (w 6 tyg) byłam płatnie, więc moja gin kazała tylko zrobić
        grupę krwi i toxo, a resztę na następnej wizycie (NFZ). Wtedy właśnie zacznę 11
        tydzień. Boje się okropnie, tym bardziej, że moja teściowa mówi "ja to bym się
        jeszcze nie cieszyła". Straciła dwie czy trzy ciąże, a jedno dziecko urodziło
        się niepełnosprawne. Jem duphaston (tuż przed ciążą stwierdzono niedomogę
        lutealną), czuję się świetnie, tylko dużo śpię i brzuch mnie czasami boli, no i
        dostałam L4 do podstawówki (a do liceum już nie - zresztą, i tak bym nie
        mogła "chorować" bo egzaminowałam maturzystów).
        Mam niejasne wrażenie, że będę miała bliźniaki - więc nie mogę już doczekac się
        USG!
        • epo1 Re: Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki? 12.06.04, 21:00
          Hej, ja również dopisuję się do Was,
          jestem w 5td., we wtorek idę do lekarza na usg, wtedy będę wiedzieć , który
          jest to na pewno tydzień, niestety nie mam pewności, bo cykle mam nieregularne.
          Od samego początku biorę duphaston, i jestem dobrej myśli.
          A, co do bóli brzucha, też mam, czasami kłucia w prawym jajniku (z którego to
          pochodzi jajeczkosmiletak powiedział mi lekarz), podobno jeżeli nie ma krwawień
          to nie trzeba się martwić, po prostu macica parcuje, rozciąga się.
          Serdecznie pozdrawiam
          Edyta
    • aggata78 poczatek 9 12.06.04, 10:22
      witam takze,
      ja juz jestem po jednym usg w 6 tygodniu, ale na nim nie bylo echa
      plodu...zrobilam wszystkie badania i wszystko jest ok, poza tym, ze mam naemie,
      ale to podobno sie zdarza u kobiet w ciazy. gin kazala mi isc na usg dopiero w
      12 tyg, a ja sie stresuje...nie wiem czy potrzebnie.rano mam mdlosci, ale nie
      wymiotuje, wystarczy ze zjem snaidanie i juz jest ok. fakt faktem, ze biore
      duphaston bo plamilam, tata mojego dzidziusia ma grupe krwi ARH+ a ja 0rh-
      ...gin mowila, ze nic nie powinno sie stac, ale ja sie strasznie
      stresuje...myslicie, ze powinnam zrobic usg zeby sie upewnic, ze wszystko jest
      ok, czy poczekac do tego 12 tyg?
      • agaqool Re: poczatek 9 13.06.04, 01:17
        Jakbym czytała o sobie... Mnie w tej sytuacji zalecono zrobienie badania
        poziomu hcg 2X (drugie po tygodniu). No i koniecznie badanie grupy krwi mojej
        (ze stwierdzeniem poziomu przeciwciał) oraz męża (nie byliśmy pewni grupy, choć
        znaliśmy rh). Ja bym zrobiła na Twoim miejscu to hcg, ten "straszny stres" na
        pewno będzie gorszy niż to badanie lub wcześniejsze od zaleconego USG. Mnie
        bardzo uspokoił wynik USG z 8 tygodnia, tak zalecił gin, ale ja sama i tak bym
        poszła, już nie mogłam znieść tej niepewności.
        Życzę pomyślnych wieści!
        Agnieszka
        • marylo Re: poczatek 9 13.06.04, 13:01
          U mnie bhcg jest bardzo wysokie ale usg nie pokazało bicia serca,mam okropne
          nudności i wymioty więc to chyba prawidłowa ciąża.Czy pomimo wysokiego bthcg i
          wszelkich nudności może być ciąża obumarła?Podzielcie się swoimi
          doświadczeniami.
          • plumcio Re: poczatek 9 14.06.04, 12:36
            Dziewczyny,
            wiem co przezywacie bo ja sama do ostatniego czwartku bylam w szoku- albo plod
            sie zle rozwija albo pozamaciczna. A to wszystko dlatego, ze widac bylo tylko
            pecherzyk bez zarodka...Lekarze czesto nie chca potwierdzic ciazy. POczatki
            bywaja trudne, wiele moze sie zdazyc, nie chca wprowadzac pacjentek w
            euforie??? Moze moglabym to zrozumiec ale uwazam ze wielu z nich nie ma
            ludzkiego podejcia. Dla nich to tylko kolejny przypadek a dla nas.... zamiast
            powiedziec " Prosze o siebie dbac i przyjsc za tydzien to moze uda zobaczyc sie
            serduszko- sprawdzimy czy wszystko w porzadku" to strasza nas obumarciem
            zarodka i innymi paskudztwami. Jesli nie ma pewnosci to trzeba miec do konca
            nadzieje a nie zastraszac pacjentki. Predzej od tego stresu mozna poronic.

            A wy co myslicie na ten temat?
            Plumcio
            • roksana78 Re: 14.06.04, 19:27
              PLUMCIO, ŚWIĘTA RACJA W TYM CO NAPISAŁAŚ!!
          • alabu Re: poczatek 9 15.06.04, 18:04
            Ja w poprzednich 2 ciążach miałam nudności ok. 3m-ce. Ale podobno istnieje
            hipoteza o związku nudności z poziomem hcg, a tego poziomu z płcią
            dziecka.Wysoki miałby przemawiać za płcią żeńską. Czy macie jakieś swoje
            doświadczenia-poziom hcg a płcią urodzonego dziecka?
    • aggata78 puk puk 14.06.04, 23:12
      no i nie wytrzymalam a w nagrode dostalam najcudoniejszy widok pod sloncem -
      bijace serduszko i ruszajacy sie dzidziussmile
      niestety lekarz ktory robil mi usg zauwazyl tez ze na przedniej sciance macicy
      mam miesniaka:/nie wiem co to jest i czy szkodzi w ogole niewiele sie
      dowiedzialam od laskawgo pana doktora. Powiedzial ze mam sie zapytac swojego
      gina bo on moze mi to tylko opisac i powie mi tylko ze nie ma to wplywu na
      ciaze..terefere a jaka ja mam miec pewnosc?I znow mam sie bac?Latac po
      lekarzach?To jakas paranoja!Lekarze sa dziwni, oni nie sa dla nas tylko my dla
      nich, z tego wynika ze tylko kasa sie liczy.wrrr
      ale ja sie staram byc dobrej mysli. Wiem, ze mam w brzuchu malenkie zycie,
      kropeczke z bijacym serduszkiem, ktora zaczyna sie ruszacsmilei przeszly mi na
      razie wszystkie zle obiawy (choc ten bezwgledby lekarz dzisiaj powiedzial, ze
      plamienie to jednoznaczny znak iz lozysko odkleja sie od macicy i grozi
      poronienie....)zamiast mnie pocieszyc albo cos...dupek!ja jestem dobrej mysli i
      wy tez badzcie. Pozdrawiam mamusi i fasolki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja