Lipcoweczki czy juz.....

08.06.04, 09:37
jestescie spakowane do szpitala,zakupy porobione?
Ja juz zakupy zrobilam a pakowac bede sie w przyszlym tygodniu.Zaczelam juz
odliczac dni do porodu.A jak u was?
    • maczek1 Re: Lipcoweczki czy juz..... 08.06.04, 09:39
      Hej,

      Ja już jestem spakowana. Zakupy zrobione, wszystko wyprane i poprasowane. Teraz
      tylko odpoczywam, relaksuję się i czekam na pierwsze sygnały porodu.
      Pozdrawiam,
      • niebieska.mama Re: Lipcoweczki czy juz..... 08.06.04, 09:51
        Cześć Dziewczyny!!!

        U mnie też zakupy zrobione, torba do szpitala prawie prawie spakowana, czeka
        mnie jeszcze pranie i prasowanie.
        A mam do Was pytanie: czy Wasze Dzieciaczki też tak bardzo mocno rozrabiają jak
        moje? Czy macie już wszystkie boki pokopane? Czasem mam maraton kilku godzin
        kopania, wypinania się i "wystawiania nóżek" przez brzuch,aż na moje jęki mąż
        pyta się czy już mamy jechać na pogotowie. Napiszcie czy też tak macie?

        Pozdrawiamy,
        Niebieska i Karolinka.
    • betty1234 Re: Lipcoweczki czy juz..... 08.06.04, 10:02
      Hej Dziewczyny,
      Ja właśnie wczoraj spakowałam torbę smile - chociaż nie do końca. Ubranka poprane
      i poprasowane. Najgorzej, że mam alergię na pyłki traw, która męczy mnie teraz
      okropnie. Budzę się o 4 rano z potopem z nosa, a dzidzia już wtedy zaczyna
      dawać czadu. Ropycha się jakby chciała już wyjść i byłoby jej obojętne którędy.
      Mam nadzieję, że jeszcze jakieś dwa tygodnie wytrzymam smile
      Pozdrawiam serdecznie wszystki lipcóweczki i ich maluszki,
      Becia i Oskarek (jeszcze w brzuszku)
    • ala011 Re: Lipcoweczki czy juz..... 08.06.04, 11:14
      Moja tez rozrabia,budzi zawsze miedzy 5 a 6,jak jestem przytulona do meza to i
      jego budza jej kopniaki.Teraz ma zwyczaj wsadzac noge w moje prawe zebro i to
      strasznie boli nieraz.Ale juz niedlugo.
      • maczek1 Re: Lipcoweczki czy juz..... 08.06.04, 11:30
        Moje dzieciątko też jest bardzo ruchliwe- ciągle coś wypina, wierci się.
        Czasami to się zastanawiam, kiedy znudzi się dzieciaczkowi to wiercenie. Z
        drugiej strony uwielbiam kiedy to robi. Pewnie jak się urodzi to właśnie to
        wiercenie się i wypinanie różnych części ciała będzie jedynym uczuciem, za
        którym będę naprawdę tęskniła.
        A jak u Was z opuszczaniem się brzucha? Już coś zauważacie? Ja obserwuję i
        obserwuję i nie wiem co mam zaobserwowaćsmile)) Czy rzeczywiście to opuszczenie
        się brzucha będzie widoczne na pierwszy rzut oka???
        Pozdrawiam,
        • mardinus Re: Lipcoweczki czy juz..... 08.06.04, 16:36
          Moja Julcia tez się strasznie wierci , wypina i włazi gdzie popadnie smile.
          A brzuch mi się opuścił na poczatku 34 tygodnia , najpierw Julcia strasznie
          szalała , że musiała się juz przekręcić do porodu , bo strasznie nisko zaczełam
          czuć nacisk i jej ruchy, mogłam spokojnie oddychac ( bo wczesniej ciężko mi się
          oddychało ) .I wszyscy wokoło łacznie z lekarzem potwierdzili moje
          przypuszczenia .
    • keth Re: Lipcoweczki czy juz..... 08.06.04, 22:45
      Czesc
      Ja jeszcze nie dokonca spakowana czeka mnie jeszcze wizyta w aptece po pare
      drobiazgów.
      Musze sie pochwalić ze moje bliźniaki trzymają sie swietnie (odpukac)i na druga
      strone sie na razie nie wybierają przynajmnie według mojego lekarza. Byłam
      wczoraj na KTG i skurcz był jeden przez całe 40 minutowe badanie, bo na każdego
      z maluchów osobno.
      Wierca sie strasznie zwłaszcza ten z prawej strony. Wczoraj na KTG nie
      nadążałam z przyciskaniem guzika, kiedy drugi w tym czasie cały czas spał.
      Pozdrawiam wszystkie mamy \
      Kasia i Bliżniaki 34 tc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja