Chwilowe zwątpienie...

11.06.04, 20:52
Przyznam W
    • missfitness Re: Chwilowe zwątpienie... 11.06.04, 20:54
      wAM SIĘ,ŻE ZACZYNAM JUŻ WĄTPIĆ WE WSZYSTKO.Termin porodu minął 8 dni temu a
      nadal nic się nie dzieje.Już sama nie wiem co myśleć.Jednym słowem mam doła.
      Codziennie wchodzę tutaj i zaglądam co nowego słychać.
      Oglądam te maleństwa i aż łezka kręci mi się w oku.
      Może macie na to jakąś receptę???
      • luxonna Re: Chwilowe zwątpienie... 11.06.04, 21:27
        Wiem dokładnie co czujesz, urodziłam 3 tygodnie po terminie i to były
        zdecydowanie najgorsze 3 tygodnie z całej ciąży. Miałam doła 20 godzin na dobę,
        a pozostałe spałam smile nic się nie martw, na wszystko przyjdzie czas.
        (przepraszam za to zdanie, mnie doprowadzało do furii, ale taka jest prawda smile
        Myłam okna, podłogi, biegałam po schodach i nawet kroplowka za pierwszym razem
        nie pomogla, ehhh... Ale to miłe że Dzidziowi dobrze u Ciebie, no nie? wink Życzę
        dużo dobrego humoru i lekkiego porodu, najlepiej bez kroplówki wink 3maj sie
        cieplutko papapa!
        • barbarka13 Re: Chwilowe zwątpienie... 11.06.04, 22:16
          Wiem co czujesz.U mnie było dwa tyg po terminie i 3 kroplówki!!! Skończyło się
          cc.I wyciągneli!! Waga wyjściowa 4600kg!! Ale leżałam dwa tyg w szpitalu.Jeden
          na patologii a drugi po cc.Ale jak patrzę na moje szczęśćie co śpi właśnie
          wykąpane i nakarmione to warto było .Trzymam kciuki!! Wszystko będzie
          Ok.pozdrawiam Barbarka
          • biedronka2003 Re: Chwilowe zwątpienie... 11.06.04, 22:19
            Glowa do gory! Pomysl: to juz blizej niz dalej smile Ja swoje pierwsze dziecko
            przenosilam 2 tygodnie i tez juz watpilam, ze kiedys ten dzien nadejdzie, ale na
            cale szczescie ten dzien nadchodzi smile Minely juz 4 lata a teraz spodziewamy sie
            drugiej dzidzi! Trzymaj sie cieplutko i daj znac jak juz cos sie zacznie dziac.
    • missfitness Re: Chwilowe zwątpienie... 12.06.04, 12:58
      To znowu ja!Fajnie,że rozumiecie te rozterki-zresztą nikt kto sam czegoś
      podobnego nie doświadczył nie jest w stanie tego zrozumieć.
      Do szału mnie doprowadza kiedy dzwoni do mnie moja kochana mamusia i pyta;A Ty
      jeszcze jesteś w domu? Nie wybierasz się do szpitala?Z siostrą jest podobnie.
      Kocham je z całego serca i wiem,że się martwią ale skąd ja do licha mam
      wiedzieć kiedy ten mój łobuziak zechce przyjść na ten świat...
      Tak więc nadal czekam i z każdym ukłuciem czy też pseudo"skurczem" jestem coraz
      bardziej pełna nadziei...Całuję Was gorąco-jakby co to dam znać - Kasia&Kalinka
    • matizka Re: Chwilowe zwątpienie... 12.06.04, 15:47
      Hej,

      ja co prawda 2 dni po terminie. ale taka cisza, ze miesiac temu byly skurcze a
      teraz brak. Mam praktyczne pytanie do dziewczyny co urodziła 3 tygodnie po
      terminie (sorry, ale nawet nie mam sily cofnąc te parę postów i sprawdzic
      Twojego nicka) - czy Ty przez te 3 tygodnie byłaś juz na urlopie macierzyńskim -
      nie myślałam nawet że to może jeszcze potrwać.

      Boże, ja też siedzę i łzy mi same kapią na klawiaturę - nad Wami, nad sobą...

      M.
      • luxonna Re: Chwilowe zwątpienie... 16.06.04, 10:26
        Przepraszam że teraz dopiero, alemam problemy z netem. Ja nie korzystałam z
        macierzyńskiego wogóle bo byłam jeszcze w liceum, ale leżała ze mną pani w
        podobnej sytuacji i miala zwolnienie lekarskie, a macierzyński wzięła dopiero
        od dnia narodzin maluszka. Ale nie życzę Ci tak długiego czekania smile prawie
        cały rok byłam w ciąży smile))) a do tego 2 tyg na patologii, tak się osłuchałam
        odgłosów z porodówki że panikowałam jak nie wiem co...
        pozdrawiam!
        smile
      • gumitex Re: Chwilowe zwątpienie... 16.06.04, 11:33
        Jeśli chodzi o macieżyński, to przepisy są takie, że ostatnie 2 tyg. przed
        terminem nie może być zwykłego zwolnienia na ciążę. Musisz chodzić do pracy lub
        wziąć macieżyński. Chyba, że zachorujesz na grypę lub złamiesz nogę. Ja
        rodziłam 10 dni po terminie, więc przed porodem wykorzystałam 3,5 tygodnia
        macieżyńskiego. Niektórzy lekarze idą na rękę, ale podobno ZUS mocno sprawdza i
        większość nie chce mieć problemów.
    • e_magnolia Re: Chwilowe zwątpienie... 12.06.04, 19:28
      troszkę sie cieszę missfitness, że nie jestem sama, choć wiem co przeżywasz, ja
      też mam dosyć pytań typu a ty jeszcze nie urodziłaś? termin minął 8 dni temu i
      nadal nic, też jestem bardzo przygnębiona, mam wrażenie, że wszystkim zawadzam,
      szcególnie mojemu mężowi, który nie może się nigdzie ruszyć bo ja się boję, że
      wtedy się zacznie, a ja panicznie boję się iść sama do szpitala - takie mam
      zaufanie do polskiej służby zdrowia, ale nie możemy się dać zwariować, jak
      nasze dzidzie będą gotowe, to się zacznie...
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja