Toksoplazmoza a... truskawki!!!

14.06.04, 15:29
Dziewczyny help! jeszcze przed cišżš robiłam badania na toxo, wyszło, że jej
nie miałam, więc od poczštku cišży bardzo uważałam - surowe mięso w
rękawiczkach, kopanie w ziemi także, z dala od kotów, mycie ršk i owoców itd.
A teraz mój gin mi mówi, że nie wolno mi je?ć absolutnie nic surowego -
żadnych owoców (w tym truskawek, czere?ni itd), warzyw na surowo (sałata!)
itd., no bo mogš być zanieczyszczone ziemiš. Przyznam szczerze - powaliło
mnie. Nie uważacie, że to przesada - w końcu to sš bardzo cenne odżywczo
produkty, no i ja uwielbiam owoce, jem je bez przerwy...
    • justynafx Re: Toksoplazmoza a... truskawki!!! 14.06.04, 15:35
      Pewnie chodziło mu o owoce i warzywa rosnące blisko ziemi...ale tych czereśni
      to już nie rozumiem...? Przecież warzywa i owoce same w sobie nie mają toxo
      tylko przy kontakcie z zakażoną ziemią mogą przenosić tą chorobę. Poradź się
      innego lekarza, bo dla mnie to trochę przesada, chociaż ostrożności nigdy za
      wiele smile
      Pozdrawiam cieplutko
      Justi
    • beata3211 Re: Toksoplazmoza a... truskawki!!! 14.06.04, 15:44
      Bardzo dziwne. Mnie nic gin nie mówiła. A objadam sie truskawkami strasznie.
      Tylko je dokładnie myje! Prawie sparzam gorącą wodą.
      Pozdrawiam
      Beata i 19 tc fasolka
    • elve Re: Toksoplazmoza a... truskawki!!! 14.06.04, 18:40
      Twój gin przesadza.
    • kozka76 Re: Toksoplazmoza a... truskawki!!! 14.06.04, 19:58
      Nie jestem specjalistą, ale każda z nas musi uważać na toxo, bo nie jest
      prawdą, że nabywa się na nią odporność. Mój lekarz, podobnie jak wszystko co na
      ten temat słyszałam, twierdzi, że należu unikać surowego mięsa i ryb oraz serów
      dojrzewających i przetworów z surowego mleka "od krowy" tzn nie UHT lub
      pasteryzowane. Nigdy nic nie słyszałam o owocach albo warzywach. A truskawek i
      marchewki jem ostatnio bardzo dużo.
      • franula Re: Toksoplazmoza a... truskawki!!! 14.06.04, 20:31
        mojego gina trzy grosze bylo takie ze:
        1) surowe mieso
        2) kocie odchody
        3) porzadnie myc to co ma kontakt z ziemia szzcegolnie "kopane" rzepy itp.

        natomiast w "W oczekwaniu na dziecko" podaje:
        1) koty
        2) ziemia (zakladac rekawiczki do prac ogrodowych)
        3) myj i/lub gotuj i obieraj warzywa
        4) surowe i niedogotowane mieso

        ale zabronic jesc surwizn to przesada czym sie w koncu zywic latem? to samo
        zdrowie!
        powyzsza ksiazka podaje np przepis an deser z surowych truskawek
        wiec moze faktycznie bez przesady!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja