jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RATUNKU!

22.06.04, 13:01
Jestem juz mamą 7 letniej Oli i prawie 3 letniej Majki,a tu taka
niespodzianka!!!!Nie potrafie sie z tym pogodzić,dopiero co udalo mi sie
znaleźć dobra pracę.Nie wiem co robić,nie potrafie sie z tego cieszyć, nie
wiem jak zareaguje rodzina,jeszcze niekomu nie powiedziałam,mąż sie
cieszy,marzy o synku,a ja ryczę!!!!!!!!!!!!!!!
    • czekaczka Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 13:09
      Agatko, to przez hormony smile))))
      A tak poważnie, to pomyśl, jak wielkie szczęście Cie spotakało. Ja staram się
      już rok i nic. Jest wiele kobiet, które chciałby być na Twoim miejscu.
      Przetasuj sobie hierachię wartości. Nie stawiaj dzieciątka na jednej szali z
      pracą. Jeszcze się dość w życiu napracujesz. A szczęścia bycia mamą nic nie
      zastapi. Przed Tobą piekne chwile, pgłaskaj brzusio i pomyśl o dzieciątku
      ciepło. Ono czuje Twoje emocje i to, że się martwisz też. Nie daj mu odczuć, że
      jest niechciane. Skoro już jest to kochaj je mocno, zobaczysz będzie dobrze smile
      • agatha_mama Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 13:18
        Droga Czekaczko,ja naprawde nie potrafie znaleźć w tym wszystkim nic
        optymistycznego,to moja pierwsza praca tak bardzo upragniona,jak ja powiem o
        tym pracodawcy,który wybral mnie licząc na to,że nie pójde mu na macierzyński,a
        tu taka niespodzianka go czeka!!!Czy ja w ogóle dam sobie z 3 dzieci radę,mam
        już 2 rozkrzyczana strasznie?Chciałam juz odpocząć od dzieci, chciałam zrobić
        cos dla siebie,jest nam trochę ciężko,tylko mąż pracował!Ale dziękuję za ciepłe
        słowa i życze Ci powodzenia,ja tez miałam taki problem jak TY, a tu OOOOO!!!
        • joannam7 Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 15:12
          Dobra praca, samorozwój, poczucie bycia dla siebie a nie tylko dla kogoś jest w
          życiu bardzo ważne, szczególnie jeśli jesteś osobą ambitną... Masz dwoje dzieci
          i czujesz się w pewnym sensie spełniona jako matka. Chcesz zrobić coś dla
          siebie. Super! to dobra decyzja! Ale pomyśl w czym tak naprawdę może
          przeszkodzić Ci to maleństwo, które nosisz pod sercem? Jeśli będziesz sie
          dobrze czuła możesz przecież chodzić do pracy w trakcie ciąży, możesz cały czas
          się realizować. Później macierzyński, ale to przecież tylko pół
          roku...niecałe...a jeśli nawet postanowisz zostać dłużej z maluszkiem to świat
          się nie zawali. Pomyśl o sobie za dwadzieścia kilka lat. Z pewnością do tego
          czasu zdążysz spełnić swoje nadzieje zawodowe i zmęczyć się pracą. A Twoja
          rodzina będzie Cię mogła wspierać. Jeśli dobrze "rozegrasz" życie być może
          będziesz miała prawdziwych przyjaciół w swoich dzieciach ( o to trzeba się
          trochę postarać czasem nawet kosztem samego siebie...)A jeśli chodzi o
          niezadowolonego szefa to pomyśl, że i on ma jakieś życie rodzinne i też musi
          jakoś godzić pracę i dom, a jeśli tego nie umie, nie chce lub zrzuca
          odpowiedzialność na partnera... to być może za kilka(naście) lat będzie tego
          żałował... Każdy układa sobie życie po swojemu, ale pewne plany czy decyzje nie
          muszą eliminować innych ...tylko czasem potrzeba na to więcej siły, energii,
          samozaparcia...a o ileż wartościowsze wydają się takie poświęcenia gdy za parę
          lat ktoś Ci podziękuje za Twoją wytrwałość i zapewni o swojej miłości,
          szczególnie jeśli takie zapewnienia będą razy trzy!. Gorąco pozdrawiam. Ciesz
          się z tego co masz bo masz bardzo wiele....
    • enko3 Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 14:34
      No ...to nie bylam jedyna.To moj 11 tydzien.Corka 10 lat maly 3latka.. Tez
      czulams ie wtedy jakby swiat walil mi sie na glowe ale gdy tylko okazalo sie ze
      z ciaza cos nie tak odrazu obudzila sie we mnie chec walki.. widzialam moja
      dzidzie jak bije jej serduszko.Wiem ze nie przegram zycia, poradze se w koncu
      mam meza i dwojke kochanych pomocnikow.Ale czulam wtedy dokladnie to samo to
      Ty ..zwlekalam z testem , potem z wizyta bo ciagle mialam nadzieje ze moze
      jakos sie rozejdzie po kosciach.Nie wiem jak cie zmotywowac do usmiechu .Chyba
      kazdy musi znalesc swoja deske do odbicia. Powodzenia.
      Moja kolezanka ostatnio powiedziala mi fajne zdanie"dzieci i szklanek nigdy za
      duzo w domu"
      • agatha_mama Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 14:39
        napisz Droga Enko, jak sie czujesz w tej 3 ciąży, jak Twoje ciało to odczuwa i
        czy wszystko jest już OK!!?
      • anusiamamusia Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 19:25
        Ja też oczekuję 3 maluszka. Niby go chciałam ale potem nie byłam pewna, miałam
        doła, że znów pieluchy itp. Ale jak zaczęło się dziać coś nie tak i musiałam
        jechać do szpitala na ostry dyżur to od razu mi przeszło. Mówiłam do bobaska,
        że musi być dzielny i zostać u mnie jeszcze te kilka miesięcy smile
        A z tymi dziećmi i szklankami to też mi mówiono smile

        A moje dzieci mają: córa prawie 5 lat i synek prawie 2,5 lat. Więc pomocy z ich
        strony nie bedę miała... ale co tam! Poradzę sobie smile
        Pozdrawiam i zyczę uśmiechów i radości z tej, pewnie juz ostatniej w naszym
        zyciu ciąży.
    • mamamonika Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 20:09
      Hej, ja też czekam na trzeciego niespodzianka... Już myslelismy, że na
      dwójeczce koniec, teraz tylko z górki, a tu - ooops. Przez jakies dwa miesiące
      liczyłam nawet na zaburzenia cyklu wink. Mały zawita do nas juz bardzo niedługo -
      spodziewamy sie go na początku lipca. Też nam maluch kilka rzeczy wywrócił,
      niektóre decyzje przyśpieszył. Na szcęście nie mam (na razie) dylematów
      zawodowych - mniej wiecej od urodzenia naszej środkowej królewny pracuję w domu
      nad projektami (i muszę Ci powiedzieć, że do klasycznego układu biurowego jakoś
      mi nieśpieszno, a na brak zajęcia nie narzekam wink Może tez pomyśl nad zmianą
      organizacji pracy? Różnicę wieku tez będziesz miała całkiem OK - trzylatka to
      już świadomy człowiek, nie mówiąc o siedmiolatce. U nas starszy synek ma 4
      lata, córa 1,5 - liczymy się w jej przypadku ze scenami zazdrości. Trzymaj się,
      jak będzie Ci ciężko - napisz smile
      Monika
      • agatha_mama Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 21:56
        Diewczyny Kochane,skąd u Was tyle optymizmu???!!!!!Mnie sie płakac ciągle
        chce,szef jak sie dowie,pewnie nie przedłuży mi umowy,a zaznaczyć trzeba, że
        jestem na okresie próbnym!Kto mnie później przyjmie z 3 dzieci, wcale nie
        przemawia przeze mnie materializm tylko realia życia codziennego,ja nawet
        wszystkie małe ciuszki pooddawałami inne rzeczy też.Tak być nie miało, mam
        dopiero 28 lat.Wole nie myśleć, ile sie nasłucham gadania,jaka jestem
        nieodpowiedzialna od rodziny jak sie dowiedzą!I pewnie będą mieli rację, bo
        naprawde jest nam ciężko.Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuje za słowa otuchy,
        może w końcu coś do mnie przemówi.
        • anusiamamusia Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 23.06.04, 12:49
          Mam tyle lat co Ty i mialam początkowo podobne obawy. Bałam się powiedziec
          rodzinie ale zareagowali wspaniale! Byłam w szoku bo ucałowali mnie wszyscy i
          uściskali. Cieszyli się jak by to było pierwsze i dawno oczekiwane maleństwo.
          To było bardzo miłe i bardzo podniosło mnie na duchu. Znajomi mi zazdroszczą,
          gratulują... Pomyśl jak bedziemy miały fanie za kilka lat. Ile cudownych chwil
          przed nami smile A praca... no cóż - też marzyłam już powrocie między ludzi, póki
          co trochę pracuję w domu. No ale trudno. Mam nadzieję, ż uroki macierzyństwa mi
          wszystko wynagrodzą smile Pozdrawiam anuś
        • mamamonika Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 23.06.04, 16:47
          Ciuchy tez oddałam, głęboki wózek tudzież smile Początkowo takze nie skakałam z
          radości - matka Polka ze mnie jak z ... trąba, zdecydowanie lepiej mi wychodza
          sprawy zawodowo-organizacyjne niż domowa proza. A jak twój mąż? Z tego co
          mówisz, cieszy się. Mój jest fantastyczny, bez jego wsparcia na pewno bym nie
          miała teraz tak dobrego humoru. A tak - wspólnie uśmiechamy się do małego
          figla, który nam los spłatał. Teraz chcemy wybudować dla naszej sporej rodzinki
          dom, rozmawiamy z dużą ilościa ludzi i wiesz co? Często właśnie trzeci szkrab
          ich zmotywował do wyskoczenia poza utarte koleiny, jakiejś zmiany w zyciu i
          przyniósł sporo pozytywów. duzo spotykamy rodzin z trójka lub czwórką, w
          całkiem dobrej kondycji finansowej i zawodowej. Nie namawiam Cię do wmawiania
          sobie, żewszystko będzie pieknie za wszelką cenę, ale naprawde dla wielu osób
          taka niespodzianka prowadziła do mobilizacji i przełomu na lepsze w rodzinnej
          historii. Co do nas - pozyjemy - zobaczymy, czsami jak idziesz utartą ścieżką,
          nie widać lepszej drogi tuz obok wink
          Pozdrawiam
          Monika
    • paulajal Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 22.06.04, 21:33
      A ja ci gratuluję ui zazdroszcze! Będziesz miała prawdziwą dużą rodzinkę i
      miłość na lata. Widocznie tak Ci było pisane i w tym akurat odnajdziesz swe
      szczęście, a z praca bym nie dramatyzowała, kilka miesięcy
      przerwy "macierzyńskiego" nie zaburzy twoich planów zawodowych. Mi się wydaje,
      że los Cie wynagrodził. Skoro juz jest jak jest, to jakos to będzie, a wiadomo
      z nowym ludkiem pod sercem wszystko musi sie udac.
    • anja3333 hej agatha!!! 23.06.04, 10:06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11993559&a=12118780 tu jest
      opisane wszystko to co czulam jak sie dowiedzialam ze jestem w ciązy. w chwili
      obecnej jestem w 35 tyg. i ciesze sie jakby to bylo moje pierwsze a nie trzecie
      dziecko. a z robota to tez zwalilam niezle, bo w przyplywie desperacji zlosci i
      nie wiem zego jeszcze poklocilam sie z moja kierowniczka i powiedzialam ze sie
      zwalniam. a tydzien pozniej dostalam swojej ostatniej miesiaczki( bo potem siie
      okazalo ze jestem w ciazy) teraz bym sobie siedziala na zwolnieniu i miala
      wszystko w ... minie Ci na pewno, moze nie za dzien nie za dwa, ale bedziesz
      jeszcze pozytywnie myslec i sie cieszyc. zycze Ci aby stalo sie to jak
      najszybciej...
    • tomoe1 Re: jestem w 10 tyg.,to będzie moje 3 dziecko,RAT 23.06.04, 13:02
      w pełni cię rozumiem. Ja straciłam pracę 2 lata temu, potem jeszcze rok tułałam
      się po różnych firmach, które szybko padały - wiadomo, kryzys, a potem
      zaczęliśmy starać się o dziecko. Myślałam, ze to szybciej pójdzie, tymczasem
      przez rok nic się nie działo, a ja bałam sie szukac pracy, bo cały czas mi się
      zdawało że za miesiąc zajdę w ciążę - i co ja wtedy powiem szefowi? Szczególnie
      ze startowałam na stanowisko wymagające dyspozycyjnosci i stresujące... No i
      wreszcie się udało, tylko ze przez to wszystko mam dwuletnią przerwę w stałej
      pracy - już teraz!(mam 29 lat). A co bedzie, jak dojdzie jeszcze ciąża? No i pół
      roku potem? Wrócę na rynek pracy jako stara baba, z gigantyczną dziurą w
      zyciorysie! Mam nadzieje, ze jednak zaprocentuje to za 20 lat. Obserwuję moją
      matkę i ciotkę, kobiety przez całe zycie bardzo aktywne zawodowo, które naprawdę
      mają już dosyć roboty (ciotka wyleciała z ostatniej pracy pół roku przed
      emeryturą) i gdyby nie miały dzieci (i teraz wnuków) chyba czułyby się
      rozczarowanie życiem - ciągle tylko praca i praca. W końcu nie zyjemy dla
      pracy... A moja matka, patrząc ostatnio na mnie i moją siostrę stwierdziła z
      pewnym zalem : "szkoda, ze was nie ma więcej!"smile No, to Ty za 20 lat na pewno
      tak nie stwierdzisz wink
Pełna wersja