Dodaj do ulubionych

Wilczy apetyt- czy wy też tak macie?

28.06.04, 19:26
Dziewczyny jestem przerażona swoim apetytem. Jestem w 20 tc i od początku
przytyłam około 4 kg, niby nie tak duzo ale zaczynałam z paroma kilogramami
nadwagi. Od 2-3 dni ciągle jestem głodna.Dziś zjadłam do godz 19
póltorej bułeczki,
10 dag polędwicy,
surówkę warzywną

paczkę ciastek maslanych,
pół kg czereśni
brzoskwinię,

wielką michę pomidorówki z makaronem ( bez mięsa , tylko na wywarze)
25 dag bobu
5 plasterków suchej kiełbasy

i mam znowu ochote na cos słodkiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Co i ile dziś jadłyście??????????? Może nie jest ze mną tak źle???????????

Obserwuj wątek
    • polarna77 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 28.06.04, 19:58
      Witam!
      Jestem dopiero na początku ciąży, a już mam problemy z jedzeniem... tym
      większe, że ono tylko wchodzi a nie chce ze mnie potem wyjść.
      Pocieszę Cię, dzisiaj zjadłam:
      dwie kanapki z wędliną
      trzy talerze kaszy z gulaszem z pieczarkami (pycha)
      dwa gołąbki
      dwie miseczki borówek i poziomek z cukrem i ze śmietaną (18%!!!)
      kilogram truskawek
      i dużo suszonych śliwek-które i tak nic nie dają
      i dodam, że jeszcze na dziś nie skończyłam!smile

      A tak właściwie to nie chcę bardzo przytyć w ciąży (8-10 kg byłoby super)
      Może któraś z Was wie ile kalorii powinnam zjadać dziennie, żeby mało przybrać
      (mam 160 cm wzrostu).
      Pozdrawiam Wszystkie przyszłe Mamy, które tak jak ja łudzą się, że mogą się
      powstrzymać od jedzenia- ale spróbować nie zaszkodzi!smile)
    • maaaluszek Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 28.06.04, 20:05
      hihi.,,,chyba nie jest tak zle z toba...smile))..bo ja jem srednio co 2 godziny...inaczej jest mi slabo, boli mnie glowa i jest mi zle...dzisiaj zjadlam..niech pomysle...smile))...rano 2
      kanapki z wedlina...potem omlet z powidlami...kanapke z twarozkiem...potem 2 kanapki z ogorkiem i wedlinka...potem czeresnie..nie wiem ile bo jadlam prosto z
      drzewa wiec niestety nie kontrolowalam...potem miche zupki jarzynowej na wolowinie z miesem...jeszcze nie jestem glodna...aha...do tego kilka kostek
      czekolady...ale na pewno jeszcze zjem skrzydelka kurczaka pieczone w miodzie...i jak znam zycie to moze jeszcze cos na dobranoc...bo czasem budze sie glodna
      w nocy...do konca 14tc przytylam 2 kg..teraz jestem w 16 tc i nie wiem bo nie mam wagi w domu tylko spawdzam przy okazji wizyt i ginki...ale wyjsciowo mialam
      niedowage wiec lekarka na mnie krzyczy ze przychodze do niej z przyrostem po 1 kg...poza tym u mnie to czeste jedzenie sie nasililo bo przed ciza tez czesto
      jadlam...ale mysle ze nie masz powodow do zmartwien...smile))
      pozdrawiam
      Magda
      • 18lipiec Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 28.06.04, 20:29
        No a potem sa posty typu " Pomocy, za 5 dni ide na chrzciny/wesele/pogrzeb, i
        tak bedzie prawdziwa rewia mody a jestem taaaaka gruba,poradzcie mi co mam
        zrobic i ile kilo moge zrzucic w 5 dni "

        Albo " maz sie ode mnie oddala, nie chce sie ze mna kochac, a ja placze po
        katach bo nie wiem czemu"

        • maaaluszek Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 28.06.04, 22:35
          spokojnie...smile))..nie bedzie tak zle..jakos odkad zaczelam pracowac waze mniej niz w ogolniaku wiec nie podejrzewam zeby bylo tak tragicznie...smile)) a odmawianie
          sobie jedzenia w ciazy uwazam za bezsens...a jak maz mowi ze nie chce sie kochac z takiego powodu to chyba tez nie chodzi tylko o ten powod...z reszta jak
          kobieta jest w ciazy to raczej powinna sie liczyc z tym ze jej waga przez jakis czas bedzie wyzsza i ie bedzie miala sylwetki modelki..w koncu nie mozna miec
          wszystkiego..a fasolka najwazniejsza..smile))
          Pozdrawiam
          Magda
            • maaaluszek Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 12:40
              mysle ze troche przesadzasz...jak ktos robi z siebie wieloryba to
              ok ...rozumiem ze trzeba znac umiar i powiedziec sobie stop...ale nie mierz
              wszystkich jedna miara ...bo nie kazdy kto duzo je musi wygladac jak
              wieloryb...wszystko zalezy od metabolizmu...ja jem bardzo duzo..ok...od wielu
              wielu lat i moja ginka sie pyta czy kupuje ubrania w sklepie dzieciecym czy juz
              w mlodziezowym...jak bym jadla mniej to nie mialabym sily na nic...i
              podejrzewam ze jest wiecej takich osob...ktore moga miec problem wlasnie z
              przytyciem a nie z nadwaga mimo ilosci ktore pochlaniaja...takze ja bym nie
              genaralizowala...smile
              pozdrawiam
              Magda
      • kocianna Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 28.06.04, 20:58
        Ja też w kółko muszę jeść, bo inaczej mi niedobrze! Mama na mnie krzyczy, a
        raczej radzi mi, żeby wcinać surową marchewkę, bo zdrowa, ma witaminki i nie
        tuczy. Dziennie idą mi tak trzy-cztery pęczki, plus normalne jedzonko do tego,
        plus różne zachcianki, którym folguję, plus kolacja, której nigdy nie jadłam, a
        teraz MUSZĘ.
        Jestem w 12 tc, nie wymiotuję i SCHUDŁAM 1 kg. Więc chyba nie będzie z nami tak
        źle?
    • dagmar22 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 28.06.04, 21:12
      Kobiety, czym Wy się matwicie? Każda z nas wcina teraz dużo więcej i nie
      powinna się tym przejmować. W końcu DZIDZIUŚ musi dostawać witaminki
      (hi,hi...). A że i my przy tym korzystamy to cała przyjemność po naszej
      stronie!!!!!
      Ja też dzisiaj wcinałam ponad normę... zresztą jak wczoraj, i dwa dni temu, i
      trzy, i cztery... Najważniejsze, żeby przy tym wszystkim nie zapomnieć o
      świeżych warzywach i owocach. Pozdrawiam!!!!!!!!!!
    • svierkov Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 28.06.04, 21:39
      Ja natomiast jestem przerazona takimi postami. Nie da się niestety mieć
      ciastka i zjeść ciastka. zachodząc w ciążę trzeba się niestety liczyć z
      czasową lub stała utratrą sylwetki. chce się jeść bo twój organizm 'walczy' o
      pożywienie z dzieckiem. Twoje hormony szaleją, potrzebujesz dużo więcej
      energii. Wybacz ale może powinnas zadać sobie pytanie: czy jestem wystarczająco
      dorosła by być matką? jeśli tak trudno jest ci się pogodzić z
      najnormalniejszymi objawami ciąży to może należało jeszcze z tym poczekać.
      Pewnie z czasem dojrzejesz i zrozumiesz jak błache "problemy" cię przerażają.
    • azja2 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 10:46
      Hej !

      Nie przejmuj się nie jesteś samasmileja to bym jadła cały czas i to wszystko.
      Jestem teraz w 25 tc i przytyłam 7 kg i cały czas się pilnuje z tym jedzeniem.
      Dobrze, że zaczyna się sezon owocowy i można zastapić ciastka owocami.


      Narka
    • monika.p6 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 12:28
      dziewczyny ja mam to samo, ciąglę jej chociaż w małych ilościach. ciągle mnie
      mdli i myślę sobie że jak zjem to bedzie lepiej ale tylko czasem to pomaga.
      co do wagi w ciąży na stronie www.noworodek.pl można obliczyć idealną wagę.
      pozdrawiam
      Monika i 8 tygodniowa fasolka smile
      • majeczka1 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 12:32
        Ja jestem w 4tyg. Do wczoraj miałam wilczy apetyt: jadłam dużo i często. Od
        wczoraj czuję mdłości i to jest okropne. Burczy mi w brzuchu, ale w gardle
        czuję gulęsmile Nic nie mogę przełknąć... staram się coś jeść, żeby nie zemdleć z
        głodu, ale przychodzi mi to z trudem...
        • dagmar22 Re: Wilczy apetyt- do majeczka1 29.06.04, 16:05
          Faktycznie, mdłości są straszne. Szczególnie kiedy zamieniają się w niekończące
          się wymioty od 6:00 rano do 12:00 w nocy i to przez PIĘĆ miesiecy. Ja schudłam
          cztery kilo w tym czasie. Teraz jestem w 31 tygodniu, nie odmawiam sobie prawie
          niczego i przytyłam tylko 7 kilo. A jeśli chodzi o mdłości to dopadają mnie do
          teraz, w odstępach dwóch tygodni. A dzisiejszy dzień to koszmar.
          Więc nigdy nie dam sobie wmówić, że mdłości trwają do 12 tygodnia. Jak to ktoś
          ładnie kiedyś określił: "Twoj związek z toaletą będzie trwał na pewno dłużej
          niż Twoj związek z pierwszym chłopakiem".
          daga
    • mynia0 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 12:34
      ja też zaczynałam z nadwagą, na początku ciaży schudłam, a teraz mam na plusie
      12 kg. , czyli tyle, co mniej wiecej powinno być. a jem jak słoń - na
      śniadanko - ćwiarteczka chleba + fura żarcia na kanapkach, obiadek - 12 młodych
      ziemniaczków + kilka sztuk mięsa, i tak dalej. oczywiście, nie wspominam nawet
      o tym, co wcinam po drodze... a poważnie mówiąc- dziwię się przyszłym matkom,
      które odmawiają sobie posiłków w ciaży w imię wyglądu - kobiety, dziecko i jego
      potrzeby żywnościowe są najważniejsze!!! a jak do tego nie dojrzałyście, to
      współczuję. mynia 40 tc.
      • ewa2233 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 12:45
        Ja miałam STRASZNY apetyt!!!
        Wciąż byłam głodna!
        Porcja mojego męża to był "deserek" w porównaniu z tym, co potrafiłam zjeść! smile
        Po porodzie "zostało mi" około 1,5 kg więcej niż ważyłam przed ciążą.
        A po zakończeniu karmienia sama schudłam bez żadnych "zabiegów".
        Nie martw się więc na zapas.
      • 18lipiec Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 12:58
        dziwię się przyszłym matkom,
        >
        > które odmawiają sobie posiłków w ciaży w imię wyglądu - kobiety, dziecko i
        jego
        >


        Tu nie chodzi o odmawianie sobie czegoś w imię wyglądu ale obżeranie się jak
        świnia też nie jest dobre.
        Mój brat pracujący fizycznie nie zjada 12 ziemniaków na obiad!
        Z tego co wiem to nieprawda że w ciązy powinno jesc się za dwoje ,to poglądy
        naszych babć.
        Co innego potrzeby żywnościowe kobiety i dziecka a co innego tłumaczenie sobie
        w ten sposób obżarstwa. Nie sądzę by potrzebami żywnościowymi dziecka było kilo
        pyrów, czekolady, ciastka, i inne tuczące rzeczy.
        • weronka73 do 18 lipiec;) 29.06.04, 16:42
          Te, 18lipiec, a co Ty taka zgryźliwa jestes (skądinąd znana jesteś z tego na
          forumwink Nie sądzę, żeby problemy małżeńskie brały się od zjedzenia kilograma
          ziemniaków, ale pewnie Ty to wiesz, prawda? Rozumiem, że sama przez to przeszłaś
          i teraz dobrze zyczysz dziewczynom, tylko jakoś tak ... nieumiejętnie.
          Wiesz, jest takie dobre przysłowie: "żyj i pozwól żyć innym".
          A poza tym zastanawiam się, czy Ty czasem nie jesteś facetem...
          • sonnja1 Re: do 18 lipiec;) 29.06.04, 18:28
            Szczerze czy nie, ale 18 lipiec ma sporo racji, niestety. Wiele
            dziewczyn /kobiet traktuje ciaze jako usprawiedliwienie do pochlaniania
            ogromnych ilosci jedzenia. Znam calkiem sporo takich, ktore "po dziecku"
            zamienily sie w wielgachne monstra. Nie widze w tym nic pozytywnego.
            • 18lipiec Re: do 18 lipiec;) 29.06.04, 18:43
              I dokladnie.
              Jakos nie wierze w to ze wszystkie tu piszace jest tak jak pisza czyli cos w
              stylu "tydzien po porodzie wazylam tyle co przed ciaza".
              Sorry ale widzialam wlasnie kolezanke, z pracy- urodzila przez cc prawie 2
              miesace temu, jadla, jest wielka gruba i wyglada jakby byla w ciazy. Juz teraz
              wiem czemu nie przychodzi z dzieckiem do nas, do pracy.Wstyd jej..
              • mynia0 Re: do 18 lipiec;) 29.06.04, 19:45
                a nie pomyslałaś o tym, że może Twoja koleżanka ma problem z prawidłowym
                obkurczaniem się macicy? każda kobieta przechodzi przez ciażę inaczej i potem
                powrót do formy też jest różny. są szczęściary, którym to przychodzi łatwo w
                ciagu miesiąca, ale są i takie kobiety, którym macica się źle obkurcza i
                wygląda się ciągle jak w ciąży. Pewnie, ze może być i tak, ze kolezanka nie
                dbała o siebie w czasie ciąży i dlatego ma problem, ale przyczyna może być tez
                inna, szczególnie po cesarce. myślę, że za szybko wydałaś sąd o niej.
          • 18lipiec Re: do 18 lipiec;) 29.06.04, 18:41
            Nie jestem zgryzliwe,tylko ZDROWIE odzywianie nie znaczy DUZO.
            Poza tym problemy malzenskie zaczynaja sie w momencie gdy zona duuzo je, nic
            nie robi, staje sie gruba i maz nie chce sie z nia kochac. Popatrz ile tu
            takich watkow.
            Facetem nie jestem, nie bylam i nie bede.
            • aog Re: do 18 lipiec;) - zakładam twój fanclub 30.06.04, 12:03
              niezła jesteś !
              serio, każdy twój post sprawia, że robi mi się raźniej chyba zacznę cię nazywać
              powiewem na forum
              tyle podlizywania
              ... a wracając do tematu to masz trochę racji tyle tylko, że cholernie ciężko
              odmówić sobie wafelka "dla dziecka" czy kolejnego kotlecilka ...
              wiem co mówię bo w pierwszej ciąży miałam TAKI apetyt. Bilans był taki, że
              przytyłam 33 kg, które szczęśliwie zrzuciłam z nawiązką już po 6 miesiącach.
              Mąż się nie odsunął, schudłam sama bo diet nie znoszę tylko ruch, ruch.
              Druga ciąża była dużoooo szczuplejsza bo tylko 10 kg ale to zasługa cukrzycy
              ciążowej nie moja.
              A tak z drugiej strony to przecież to okres ciąży jest takim
              ostatnim "podrygiem" gdzie można sobie pofolgować bo jak się już urodzi dzidzia
              to tak da w kość, że straci się apetyt w tym również na seks bo pierwszy okres
              macierzyństwa to nieprzespane noce, nawał obowiązków, kiepskie samopoczucie
              itd ale pewnie ty to wiesz bo chyba masz to za sobą ?
              A to, że facet odchodzi bo żona jest gruba to bzdura !
              Jeśli to jest jego główny powód odejścia to nie ma go co żałować
              oglądałaś jakiś czas temu Ewę Bem u Wojewódzkiego?
              widziałam to przez przypadek: babka ma znów ?? kg więcej a kipi energią,
              pasją ... i opowiadała o szczęśliwym kilkunastoletnim już związku z tym samym
              gościem, któremu najwyraźniej jej waga nie przeszkadza.
              Kończąc (ale się rozpisałam) sądzę, że facet prędzej pryśnie gdy żona zostanie
              na etapie pieluch i zamiast być żoną będzie głównie mamuśką, bez zainteresowań
              i pomysłu na życie.
              Boże, mam nadzieję, że mnie to dotyczy (wypytam dziś swojego faceta - jak mnie
              widzi)
              pozdrawiam
        • mynia0 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 18:31
          ziemniaczki są małe, bo młode - takie lubię najbardziej. i oczywiście zgadzam
          się , że nie trzeba jeść za dwoje - nawet nie wolno!!! to jakieś stare
          przesądy, które zresztą doprowadzały mnie do szału, kiedy nie mogłam nic jeść /
          1 trymestr/. Gwarantuję Ci, ze organizm sam podpowiada, co i ile jeść - na
          czekoladę i ciastka nie mogłam patrzeć przez kilka miesięcy, napychałam sie za
          to owocami i jogurtami / potem się dowiedziałam, że w tym okresie tworzyły się
          kosteczki mojej dzidzi i potrzebny był w organizmie wapń/. A do tego dodam, że
          o ile przed ciążą miałam kłopoty z trawieniem, teraz sama się dziwie, ze przy
          takiej ilości jedzenia nic się nie dzieje, a przyrost mojej wagi jest na dolnej
          granicy normy ciążowej. Po prostu natura jest od nas mądrzejsza / i od naszych
          babć, jedzących za dwoje też!!!/. Doprawdy, nie jestem obżartuchem -
          pozdrawiam serdecznie / Twojego brata również/ - mynia 40tc.
      • koko8 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 16:56
        mynia0 napisała:

        a poważnie mówiąc- dziwię się przyszłym matkom, które odmawiają sobie posiłków
        w ciaży w imię wyglądu - kobiety, dziecko i jego potrzeby żywnościowe są
        najważniejsze!!! a jak do tego nie dojrzałyście, to
        > współczuję.

        myniu - kiedy czytam to co napisalas to wspolczuje tobie, i proponuje ci sie
        nie martwic o zdrowe, szczuple kobiety w ciazy...
        • mynia0 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 18:23
          koko, nie martwię się o kobiety szczupłe ani grube. wiem, że są również takie
          panie, które nie tyją zbyt dużo i wszystko jest ok. chodziło mi raczej o te,
          które celowo odmawiają sobie jedzenia - a niestety takie są. uważam po prostu,
          że jest to mało poważne, bo dla mnie - jako przyszłej matki, najważniejsze jest
          dobro mojego dziecka, a nie mój wygląd / który wcale nie jest taki tragiczny
          zresztą/. przecież każda z nas chce, aby dziecko było zdrowe, więc stąd mój
          pogląd na tę sprawę. Decydując sie na dziecko, musimy brać pod uwagę zmiany we
          własnym ciele, niestety. nie rozumiem, skąd tyle złośliwości w Twoich słowach,
          naprawdę. Nie musisz mi współczuć - ja mimo moich dodatkowych 12 kg, jestem
          bardzo szczęśliwa, bo wiem, ze wyposażyłam moje dziecko we wszystko, co mogłam
          najlepszego. nie wybaczyłabym sobie, gdyby przez moje niedbalstwo coś stało się
          mojemu dziecku. Przykro mi, ze tak ostro mnie potraktowałaś i nie masz szacunku
          dla cudzych poglądów. Pozdrawiam - mynia 40tc.
          • koko8 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 30.06.04, 10:35
            mynia0 napisała:

            > uważam po prostu,
            > że jest to mało poważne, bo dla mnie - jako przyszłej matki, najważniejsze
            jest
            >
            > dobro mojego dziecka, a nie mój wygląd / który wcale nie jest taki tragiczny
            > zresztą/. przecież każda z nas chce, aby dziecko było zdrowe, więc stąd mój
            > pogląd na tę sprawę. Decydując sie na dziecko, musimy brać pod uwagę zmiany
            we
            > własnym ciele, niestety. nie rozumiem, skąd tyle złośliwości w Twoich
            słowach,
            > naprawdę. Nie musisz mi współczuć - ja mimo moich dodatkowych 12 kg, jestem
            > bardzo szczęśliwa, bo wiem, ze wyposażyłam moje dziecko we wszystko, co
            mogłam
            > najlepszego. nie wybaczyłabym sobie, gdyby przez moje niedbalstwo coś stało
            się
            >
            > mojemu dziecku. Przykro mi, ze tak ostro mnie potraktowałaś i nie masz
            szacunku
            >
            > dla cudzych poglądów. Pozdrawiam - mynia 40tc.

            myniu, nie doszukalam sie zlosliwosci w moim poscie... twoja nadwrazliwosc
            skladam na karb szlajeacych hormonow ...
            i przyznam, ze mnie po prostu wypowiedzi podobne do twoich irytuja - rady zeby
            nie odmawiac sobie jedzenia, bo wszytsko jest dla dobra "dzidzi" sa po prostu
            szkodliwe...nie zagladam nikomu do talerza, i nigdy ni osadzalam osob, ktory
            licytuja sia na forum, kto zjadl wiecej lodow, zelkow czy tuzin kartofli - bo
            to ich sprawa!
            ale prosze nie odwoluj sie gornolotnie do "swiadomego macierzynstwa", bo wg
            mnie dojrzale macierzynstwo nie sprowadza sie do stwierdzenia, ze zdrowie
            dziecka jest najwazniejsze! rownie wazne jest zdrowie i samopoczucie matki...
            moim zdaniem duzy ma byc brzuch, a w nim duze dziecko - a nie za przeproszeniem
            duza d.pa!
            btw - wydaje mi sie 12 kilo, ktore masz na plusie, to bardzo ladny doadtek do
            40 tygodnia smile) oby kazda z nas mogla sie pod koniec ciazy pochwalic takim
            wynikiem na wadze, pozdrawiam wink
            • mynia0 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 30.06.04, 11:12
              fakt, hormony mi szaleją!!! doskonale sobie zdają sprawę, ze są kobiety, które
              przesadzają z tzw. "dobrem dziecka" i pchają w siebie co popadnie.Nie
              usprawiedliwiam czegoś takiego, bo to raczej szkodzi i dziecku i matce.
              szczupła mama tez moze urodzić zdrowego i dużego dzidziusia!!! samopoczucie -
              ważna rzecz, szczególnie trzeba o to zadbać w czasie ciąży, gdy hormony są
              rozhulane i wyje się bez powodu... a co do świadomego macierzyństwa - nie
              uważam, żeby takie stwierdzenie było tak bardzo górnolotne - ja czekałam z
              ciążą, bo sytuacja mnie to tego zmusiła - to jest właśnie świadome
              macierzyństwo. oczywiście znam też takie przypadki, które mówią, ze ich na
              dzieci nie stać, a mieszkają we własnych domach, jeżdżą niezłymi autami i tak
              dalej. Jest to wybór tych ludzi. A poza tym jest jeszcze jeden aspekt mojej
              wypowiedzi - nie jestem już najmłodsza jak na 1 dziecko i moja ciąża była długo
              zagrożona, bez przerwy myślałam, że może to moja wina i że to ja coś zrobiłam,
              i moge stracić dziecko. to poczucie winy długo mnie prześladowało, i wiem, ze
              nie mogłabym z nim żyć, gdyby coś się stało. / oczywiście, problemy z ciażą nie
              były z mojej winy - tak się po prostu zdarza/. Dlatego dobro dziecka, na któe
              tyle czekałam, jest dla mnie absolutnie najważniejsze, nawet kosztem żelków i
              tuzina ziemniaków. a poza tym - jak sama zauważyłaś - fura jedzenia akurat w
              moim wypadku specjalnie na mnie nie podziałała. Mam nadzieję, ze teraz juz
              bardziej rozumiesz moje poglądy. Pozdrawiam serdecznie!
    • sloneczko227 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 16:25
      hej Kortis
      nie martw sie ja rowniez duzo jem a wogole po mnie nie widac, jestem w 17 tyg
      ciazy a jem tyle ze ho ho ho przytylam tylko 5 kg niby to malo na tyle jedzenia
      co jem, a najlepiej mi smakuja mlode ziemniaczki z koperkiem bym ciagle je
      jadla. Pozdrawiam i zycze zdrowka
    • aluc Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 29.06.04, 17:00
      przez pierwsze dwanaście tygodni zażerałam mdłości smile)) aż się zdziwiłam, że na
      plusie tylko niecały kilogram
      od tygodnia mdłości nie ma, ale jak się dorwę na przykład do kiślu ze świeżych
      truskawek, to zjadam, aż zobaczę dno garnka smile)
    • agata.23 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 30.06.04, 00:15
      Po części zgadzam się z 18 lipiec, też jestem zdania, że ciąża nie powinna być
      usprawiedliwieniem do nadmiernego objadania się. Mam przez to na myśli przede
      wszystkim wchłanianie pustych kalori, które niczego dobrego nie wnoszą.
      Tłumaczenie, że skoro mam na np ciaska chęć to znaczy, że jest to dobre dla
      mnie i dla dziecka - pokażcie mi takiego lekarza, który się z tym zgodzi.
      Mam koleżankę, która przytyła 30 kg w ciąży i opowiadała o tym jakie ilości
      chipsów, czekolady, lodów, ciastek, kukurydzy prażonej itd zjadała, bo
      twierdziła, że jest w ciąży więc może sobie na to pozwolić. Prawda jest taka,
      że znacznie przeciążyła kręgosłup, do tego stopnia, że się kwalifikuje na
      rehabilitację a o drugiej ciąży na razie nie ma co marzyć.
      Owoce, warzywa jak najbardziej, w dużych ilościach ale nie kaloryczne przekąski
      poza tym czytałam, że to w jaki sposób odżywia się kobieta w ciąży ma bardzo
      duży wpływ na metabolizm nienarodzonego dziecka. Kobiety, które nadmiernie się
      dokarmiały i jadły nie zdrowo mogą urodzić dzieci z tendencją do tycia, z
      problemami w przemianie materii.
      Kwestia rozpadu małżeństwa i niepowodzeń łóżkowych jest może za dalego
      wysuniętym wnioskiem ale nasze zdrowie i naszych pociech jest najważniejsze.

      Pozdrawiam!!!
      Agata i 30 tc Kamil
    • ciezarowka1 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 30.06.04, 08:33
      Chciałam się właśnie odnieść do tego rozpadu związku spowodowanego nadwagą.To
      nie jest normalne i nie powinno znaleść się wśród argumentów za rozsądną dietą.
      Jak będę kochała swojego męża, to nie rzucę go dlatego, że osiwieje, wyłysieje,
      lub przytyje 30 kilogramów.
      Jeżeli ktoś rzuca swoją partnerkę z powodu otyłości, to sorry, ale to nie jest
      miłość.
      Radzę 18 lipcowi uważać nie tylko na dietę, ale także przy zmianie fryzury,
      koloru włosów, sposobie ubierania, co by 18-go partner nie rzucił.
      • mynia0 Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 30.06.04, 09:18
        Ciężarówko 1, wyjęłaś mi to z ust. jasne, ze wygląd to ważna rzecz, ale gdzie w
        tym wszystkim miejsce na miłość? jak sie kogoś kocha, to ze wszystkimi wadami i
        zaletami, z brzuszkiem lub bez. nikt idealny nie jest /i bardzo dobrze, bo
        życie byłoby takie nudne.../. Pozdrawiam - mynia 40tc.
    • kakatarzynal Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 30.06.04, 19:31
      hejka

      Wiecie co?? Jeżeli od wskazówki na wadze ma zależeć mój humor to ja dziękuję.
      Przez całe życie odkąd pamiętam się odchudzałam- a dwa lata przed ciążą
      zmieniłam nastawienie i styl życia. Jadłam wszystko tyle że z umiarem zaczęłam
      biegać. Przez rok zrzuciłam 20 kilogramów, przez następny rok bez problemów to
      utrzymałam..aż zaszłam w ciążę smile))
      Myślałam (bałam się okropnie), że przytyję jak hipopotam. Teraz mam kilka dni
      do rozwiązania i waga wskazuje 14 kilo na plusie- ja myślę BOZE aż 14 kilo a
      wszyscy mówią, że pięknie wyglądam i że tylko w brzuszek poszło. Już dziś wiem,
      że po porodzie zacznę znów walkę po moją sylwetkę tzn. np. hula-hop już w
      pogotowiu smile)) Ciąże całą przeszłam jako zagrożoną i śnią mi się po nocach np.
      biego nad morzem. Więc nie wierzę, że się nie uda smile)

      A co do tego, że mąż opuszcza kobiety (lipiec18). Myślę sobie wtedy, że to on
      ma coś z głową...ja z moim mężem znałam się przed ślubem 7 lat- ważyłąm różnie
      przy wzroście 169 od 62 kilo do 82 a on zawsze mówił, że pięknie wyglądał i
      ZAWSZE mnie wielbił smile- on z kolei waży 62 kilogramy przy wzroście 186 czy to
      znaczy, że jest za chudy i na miłość nie zasługuje -BZDURA.

      Pozdrawiam wszystkie oczekujące mamy i radzę tylko jedno umiar, umiar i jeszcze
      raz umiar...
      Pogłaszczcie swoje brzuszki i uśmiechnijcie się- nie ma nic piękniejszego na
      świecie jak szczęśliwa przyszła mama.
      Ps. piszę to wszystko i jem m&m...od 3 lat nie miałam ich w ustach-boskiesmile))
    • magda1711 Popieram 18 lipiec 03.07.04, 12:35
      Całkowicie popieram jej poglądy w tym temacie.
      Bo to absurd ,że trzeba jeść za dwoje! Nic podobnego!!
      Trzeba tylko zdrowo się odżywiać, pochłaniać większe ilości ale nie żarcia
      tylko witamin!!
      A potem są problemy , kompleksy...
      I ta standardowa odpowiedź, ze to dla dzidzi,że dzidzia musi być silna smile))
      Byłąm w ciąży, fakt objadałam się, ale nie jakimiś potrójnymi porcjami
      gulaszu,hamburgeraqmi czy czekoladą!!! tylko warzywami i owocami.
      Nie stosowałam żadnych kremów na rozstępy, ani nic z tych rzeczy, a nie miałam
      żadnych tak problemów !Żadnej opuchlizny, nic!
      No i poza tym bardzo dużo spacerowałam, nosiłam zakupy , wszystko załatwiałam
      (mąż pracuje cały dzień).
      W 9 miesiącu lekarz gin poiedział że wyglądam jak modelka co bardzo mnie
      ucieszyłosmile Ale też nie robiłam nic specjalnie żeby mieć jakąś extra figurę w
      ciąży, po prostu NIE OBŻERAŁAM SIĘ!
      A Kortis niech nie będzie przerażona swoim apetytem! Chce sięobjadać to sie
      objada!
      A teraz kiedy spaceruje z Małym to czasami spotykam się z dziwnymi
      spojrzeniami, bo mogę sobie pozwolić na fajne obcisłe ciuszki ,bluzeczki bez
      brzucha, a niektóre nie mogą! smile))No i waże 49kg a mój Mały jest okazem zdrowia
      i on swoje waży!Ojjj waży...smile
      Więc trzeba sie wziąć w garść!Bo od was zależy jak wyglądaćie i będziecie
      wyglądać!
      Ps. w ciąży przytyłam 10 kg.big_grin
    • katjushka Re: Wilczy apetyt- czy wy też tak macie? 03.07.04, 18:06
      Chciałam tylko napisać, że jestem tu po raz pierwszy (korzystam z
      konkurencyjnego forum) i tak sobie czytam i oczom nie wierzę! Ile złośliwości w
      tych postach! Ile mędrkowania i krytyki! Pozdrawiam te dziewczyny, które
      przymykają na to oko i traktują wypowiedzi tych "mądralińskich" z humorem. Bo
      każda ma prawo tyć, chudnąć, marudzić z powodu jednego czy drugiego a tu
      powinna znaleźć ciepełko, humorek i pozytywne wibracje! I tyle,
      Wszystkowiedzące Wiedźmy Ple-Ple! A ja ani nie za mało ani za dużo lecz w sam
      raz - 9 miesiąc i 12 kg. I tak ma widocznie być. I przyjemność i zdrówko i
      umiar.... Wolę to swoje forum.
      Katja

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka