Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka!

29.06.04, 09:23
Mam juz jednego synka i lada dzień oczekuję pojawienia się na świecie
drugiego maluszka. Najprawdopodobniej będzie do drugi chłopczyk. Do szału
doprowadzaja mnie komentarze niektórych "wyczekujacych" (i dających to
wyraźnie do zrozumienia!)dziewczynki, żeby "była parka". Najważniejsze jest
przecież to, żeby malutki cało i zdrowo przyszedł na świat. Nie mam siły
walczyć już z dogadywaniami, żeby się na małe dziewczynki "zapatrywać", czy
tłumaczyć sie z tego, że nie mam akurat w tym momencie ochoty na kiszonego
ogórka dlatego, że po prostu nie mam, a nie "żeby nie miec smaków na
chłopaka".
Też tak macie? Jak walczycie z takimi życzliwymi komentarzami?
Basia
    • kasiaba1 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 09:36
      Aaaaaaaaaaaa, daj spokój nic mnie bardziej nie wkurza niż określenie "parka",
      kojarzy mi się to z parą zwierzątek np. parka papużek, dwa króliki, moje dzieci
      to nie żadna "parka" bo rozmnażać się ze sobą na pewno nie będą.
      Poza tym wszyscy myśleli że ja skaczę z radości bo po dziewczynie ma być
      chłopak, a ja chciałam... drugą dziewczynkę, choć synka też oczywiście kocham
      bardzo i teraz nie wyobrażam sobie na jego miejscu dziewczynki.
      Poza tym spotkałam się już z poglądem że mamy "wszystkie dzieci w domu" czyli
      trzecie już nam niepotrzebne, co innego jakby były dwie dziewuchy, no po prostu
      nie mam słów.
    • aniolek78 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 10:07
      Rozumiem Was doskonale...ze strony mojej rodziny to bedzie pierwszy
      dzidzius,wiec nie ma oczekiwań co do płci i dobrzesmile,ale jeśli chodzi o rodzine
      męża,a konkretnie o teścia to juz inna historia..Ma juz dwie wnuczki i no teraz
      bardzo chcialby wnuka!!a mnie i mezowi jest wszystko jedno!!jak moja szwagierka
      byla w drugiej ciazy to tesc myslał ze bedzie chłopak,ale "jak na
      złosc"urodziła sie druga dziewczyna.Boje sie ze juz niedługo zaczna sie głupie
      dogadywanki i pytania,które nie maja konca(tym bardziej ze mieszkamy u
      tesciow!!)
      • catalina1 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 10:15
        aniolek78 napisała:

        > Rozumiem Was doskonale...ze strony mojej rodziny to bedzie pierwszy
        > dzidzius,wiec nie ma oczekiwań co do płci i dobrzesmile,ale jeśli chodzi o
        rodzine
        >
        > męża,a konkretnie o teścia to juz inna historia.

        No cóż, chyba gorzej dogodzić jest dziadkom niż komu innemu. Mnie jakiś czas
        temu wkurzyłam Mama mojego TŻ, jak się dowiedziała, ze najprawdopodobniej
        będzie to chłopak to zamaist się ucieszyć tak dla zasady chociaż, to parę razy
        powtarzała, że ona chce wnuczkę, bo ma dwóch synów a córki nie ma. Dopiero po
        jakimś czasie stwierdziła, że ważne żeby było zdrowe. Wrrr.
        Co innego moja mama, która też niby wolałaby wnuczkę (jeden chłopak już jest w
        rodzinie), ale jak zobaczyła na USG swojego kolejnego wnuka to nie było
        szczęśliwszej osoby na świecie chyba w tym momencie smile Była szczęśliwsza chyba
        niż ja wink
    • mmala6 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 10:39
      Moja tesciowa (ma jednego syna) "kazala" mi miec dziewczynke, bo "dziewczynka
      jest dla domu a chlopak dla innych" wrrrrrr!!!!Tez chcialabym miec dziewczynke,
      ale jak tak powiedziala, to sobie pomyslalam, zeby "na zlosc" urodzil sie
      chlopaksmile))))
      Moja babcia (czyli prababcia Dzidziusia) ma jedna wnuczke (mnie), trzech wnukow
      i jednego prawnuczka i tez sobie "zamowila" prawnuczke, hehehehesmile))czuje, ze
      dzidzia wywinie numer i urodzi sie z niezaprzeczalnym symbolem meskoscismile)a
      tesciowa i babcia zareaguja tak jak jest w koncowce Seksmisjismile)))
    • anusiamamusia Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 10:50
      Oj tez to znam. Mam córeczkę ale jak byłam w ciąży to wszyscy się ze mną
      kłócili, że to będzie chłopak bo tak ładnie wyglądam a dziewczynka urodę
      odbiera sad wrrr co za głupota. Ja i tak czułam wtedy, że będzie dziewczynka.
      Drugi mój szkrab to chłopiec no i nasłuchałam się, że to super bo
      będzie 'parka' wrrrr a ja, w sumie, nawet chcialam 2 dziewczynkę. Oczywiście
      strasznie synka kocham i nie robi mi róznicy ta płeć. Natomiast teraz znów
      jestem w ciązy i... wszyscy się dziwią po co mi 3 dziecko skoro juz mam parkę :-
      ( wrrrr. Jedni mi zazdroszczą, inni pukają się w czoło i prawie do portfela
      zaglądają czy aby nas stać na tyyyyle dzieci.. A ja zawsze chciałam mieć
      minimum 3 dzieci i bardzo się cieszę z każdego z nich smile
    • brn Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 11:06
      Kiedy na pytanie "a co będzicie mieli" odpowiadamy: "dziecko", bo małe nie chce
      pokazać płci, słyszymy: "aha, nie chcecie wiedzieć".
      Teściowa chce dziewczynkę, teść chłopca, więc spierają się jak dzieci w
      przedszkolu, a my mamy spokój.
      Kiedy słyszę, że będzie chłopak, bo ładnie wyglądam i mam nisko brzuch,
      odpowiadam, że moja mama też tak nosiła ciąże (same dziewczyny).
      Kiedy podczas jakiegoś rodzinnego obiadku wszyscy uzgodnili(???), że urodzi się
      chłopak nie pozostało mi nic innego, jak pochylić się do brzucha i
      porozumiewawczo się zaśmiać (gdybyście mogły zobaczyć ich miny!).
      Na pytanie, ale co czujesz, jakie masz przeczucia - mówię, że: NIC, DZIECKO,
      3KG.
    • smedron Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 11:15
      Hej!
      Ja przyjelam strategie nie mowienia kogo sie spodziewamy.Mamy juz syna i
      wszyscy mowia: no to teraz dziewczynka, ja: jasne,chlopaka oddam tobie na
      wychowanie,albo (mama 2 corek) wiesz co zmartwie cie ,ale wygladasz na syna,ja:
      a ty sie zmartwilas jak urodzilas 2-ga corke?tesciowa: w zyciu nie urodzisz
      corki,u nas w rodzinie same chlopaki,ja:a u nas nie!A tak naprawede do szalu
      doprowadza ich fakt,ze nie wiedza kto sie urodzismile).Pozdrawiam Ewa
    • jjsod Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 11:24
      Też to znam... Od początku były problemy z ciążą więc wszyscy mówią oczywiście
      że najważniejsze żeby było zdrowe, ale.... co niektórzy znależli sobie ciekawy
      powód do "wyboru" płci - bardziej podoba im się imię jakie wybraliśmy dla
      dziewczynki niż dla chłopca. W związku z tym "sugerują" nam co by było lepiej
      (???). My jeszcze nie wiemy czy chłopak czy dziewczynka - jest nam zupełnie
      obojętnie
      Pozdrawiam
    • ciezarowka1 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 11:58
      Mnie też irytują pytania o płeć, chociaż to dopiero pierwsza nasza ciąża i nie
      mamy sprecyzowanych oczekiwań. Co innego rodzina. Moja siostra ma dwie
      dziewczynki, więc teraz "pora na chłopca".
      Denerwuje mnie, że pytanie o płeć jest z reguły pierwszym, które mi się zadaje.
      Nie pytają: jak leci, jak studia,nawet samopoczucie nikogo nie interesuje,
      chociaż też nie lubię odpowiadać na pytanie "jak się czujesz", bo nie ma w nich
      troski o mnie, jako o osobę, tylko jak o inkubator.
      Dziś idę na USG i chyba będziemy znać płeć, ale rodzinie nie powiemy do końca.
      Mówimy wszystkim od jakiegoś czasu, że nie chcemy znać płci, choć to oczywiście
      nie prawda, ale liczymy na to, że dadzą nam wreszcie spokój z pytaniami o płeć.
      Pozdrawiam.
    • mynia0 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 12:43
      nic mnie tak nie wkurza, jak komentarze co do płci dziecka!!! nie znamy płci,
      bo nie chcieliśmy wiedzieć, ale mam przeczucie, ze będzie chłopak. poradziłam
      sobie dość szybko z problemem - brat z bratową wciaż gadają, ze będzie
      dziewczynka - bo ONI TAK CHCĄ!!! a na to ja bez żadnych ogródek - chcecie
      dziewczynkę - to sobie zróbcie, a od MOJEGO dziecka się odczepcie!!! skutek był
      natychmiastowy. Pozdrawiam - mynia 40tc.
      • martka_k Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 18:23
        My czekamy na pierwsze dziecko, bylo nam absolutnie wszystko jedno, kto to
        bedzie, byle zdrowe, ale przeczucie mialam od poczatku na dziewczynke. Poniewaz
        moj maz ma dwie corki z pierwszego malzenstwa, to caly swiat krzyczal, ze
        bedzie chlopak. A jak sie okazalo, ze dziewczynka (moj maz zreszta oszalal ze
        szczescia, bo wbrew pozorom CHCIAL dziewczynke) to uslyszalam "Eee tam, to
        teraz pewnie szybko drugie, bo co to tam, corka...".
        Malo nie zeszlam. Moze i bedzie szybko drugie, bo marzy nam sie stadko, ale
        teraz na przekor ludzkosci mam ochote urodzic np cztery dziewczynki. Tylko, ze
        wtedy powiedza, ze cztery, bo tak sie o syna staralismy...
        Pozdrawiam wszystkie zadowolone
        M.
    • polibius Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 19:22
      Kiedy urodziła nam się dziewczynka nie posiadaliśmy się ze szczęścia. A mój
      kolega skomentował to tak "oj, co za pech, będziecie musieli się starać jeszcze
      raz". Ręce nam opadły. Nie wiem czego potrzeba, aby tacy ludzie nabrali pokory
      do życia i tego co im ono niesie..
    • foe1 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 21:26
      Oj, znam to bardzo dobrze.
      Niestety, nie potrafię nabrac dystansu do tych głupich tekstów, jakimi jestem
      karmiona przez znajomych - albo i nawet przez rodzinę.
      Wkur......zam się maksymalnie, jak tylko karuzelA z życzeniami się zaczynawink

      W pierwszej ciąży wszyscy raczej byli skupienie na samym fakcie, że będzie to
      po prostu dziecko, urodziła się Mała, uwielbiana do tej pory przez wszystkich
      bez wyjatku. Może teść był nieco rozczarowany- no bo w końcu "nie został
      dziadkiem"- poprosiłam męża, by zwrócił mu uwagę, na to co mówii żeby tych
      bzdur przy Małej nie qwypowaidał, chyba, ze ma ją od razu chować w
      przekonaniu , że ostał się jej tylko jeden dziadek.

      Kiedy rodzina dowiedziałą się ze jestem ponownie w ciąży- to niestety słyszałam
      tylko o tym, ze teraz "to by przydał się chłopak".
      Jestem ciekawa do czego, jak słusznie zauwałyła jedna z forumowiczek-
      rodzeństwa raczej się nie rozmnażają.
      Jeden z wujków to wręcz zażyczył sobie, abym temu mojemu mężowi urodziła
      chłopaka, bo na to zasługuje.
      Zapytałam się , czy ma mieć niebieskie oczy i ma być tak przystojny jak mój
      ukochany, czy raczej wujek by sobie życzył, żeby był podobny do wujka.
      Wtedy dopiero się gościu uspokoił.

      A ja tak byłam znękana tymi "życzeniami" i tekstami o sadzeniu drzew i
      płodzeniu synów, że przekornie coraz częściej myślałam o dtrugiej dziewczynce-
      przynajmniej nie musiałaby czegokolwiek udowadniaćsmile
      USG wskazuje trochę inaczej, o czym wszystkich informujemy, ale jak to mówi
      Mała:"Może lekarz się pomyliłsmile)" .

      Podsumowując, rozumiem, że to ja mogę mieć jakieś preferencje, zachcianki,
      wyobrażenia, myśłi- co do płci mojego dziecka, rozumiem nawet, że mój mąż cos
      tam sobie myśli, że Mała ma jakieś wnisoki- ale reszta?????
      Co ich to kurna, obchodzi???
      Niestety obchodzi i ja muszę tego słuchaćwink
      Teraz już coraz rzadziej na szczęściesmile

    • sylwialew Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 29.06.04, 22:34
      Mam synka a teraz czekam na drugiego maluszka.Wszyscy sie dopytuja :a co
      bedzie? a ja na to ze sie wszyscy dowiemy jak sie urodzi i patrza na mnie jak
      na kosmitke.Pytania typu : A co z ubrankami kiedy kupisz?????? a jakie kolory ??
      hihihi zaczynaja mnie oslabiac. No ale coz tak to jest jak sie jest odmiencem i
      nie chce sie wiedziec jaka dziecko ma plec wink
    • sandra76 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 30.06.04, 10:35
      Oj znam tą sytuację doskonale. Mamy syna a teraz czekamy na jego braciszka
      (urodzi się w październiku). Na początku nie chciałam mówić jakiej płci jest
      maluszek ale miałam już dosyć tych komentarzy. Było mi obojętnie jakiej płci
      dziecko się urodzi ale nikt mi nie wierzył prawie wszyscy starali mi się wmówić,
      że na pewno chcę dziewczynkę, życzono nam tego na urodziny (mąż miał w kwietniu,
      ja w maju), tekstów o parce nie dało się już słuchać, jak powiedziałam, że
      popsuła mi się cera to słyszałam, że na pewno córka odbiera matce urodę, jak
      sięgałam po cooś słodkiego to znowu o córce, w końcu powiedziałam, że to draugi
      syn i widziałam rozczarowanie na twarzach np. teściowej i teksty są dalej tylko
      innego typu np. no to do trzech razy sztuka, następnym razem się uda (a co teraz
      się nie udało?), trudno byle było zdrowe. Czasem jest mi przykro bo ja się
      cieszę, że wogóle mogę być w ciąży i urodzić dziecko (trochę z mężem przeszliśmy
      zanim urodził się pierwszy syn) i naprawdę nie ma to dla mnie znaczenia czy to
      będą chłopcy czy dziewczynki ważne, żeby byli dla siebie oparciem w przyszłości,
      żeby mogli na siebie liczyć (jestem jedynaczką i bardzo mi brakuje rodzeństwa).
      Każdy udzielający takich rad powinien się dwa razy zastanowić nim coś powie bo
      lepiej nic nie mówić niż opowiadać takie bzdury bez zastanowienia.
      Pozdrawiam Sandra.
    • alicja.25 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 01.07.04, 15:14
      W sierpniu urodzę swoje pierwsze dziecko- wg usg dziewczynkę. Reakcja mojej
      teściowej - DZIEWCZYNKA TEŻ JEST FAJNA (!!!!!!!!!), a reakcja mamy mojej
      teściowej- KOLEJNA CIERPIĘTNICA NA ŚWIECIE (!!!!!!!!!) Bez komentarza.........
    • le_lutki Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 01.07.04, 16:39
      Hej,
      ja nieco pod innym katem, ale do tej pory mi to lezy na watrobie i nie moge
      zapomniec...
      Mianowicie moja tesciowa WYMUSILA na nas (nie waham sie uzyc tego slowa) aby
      podczas USG w osmym miesiacu lekarz napisal jej specjalnie na karteczce i
      schowal do koperty plec dziecka... My obydwoje z mezem nie chcielismy wiedziec,
      ale poza tym maz (a i ja tez) nie chcielismy problemow i zatargow z tesciowa,
      ktora - jakby to ujac eufemistycznie? - ma zelazny charakter i kazda odmowe
      traktuje bardzo osobiscie.
      Dodam, ze nawet nie zapytala, czy nam to przeszkadza, czy sobie zyczymy i w
      ogole.
      Na widok takiego ladowania sie z butami w nasze prywatne sprawy ja dostawalam
      drgawek, ale dla dobra ukladow meza z mama zamknelam dziob. Maz ja tylko
      uprzedzil, zeby nie palnela gafy, kiedy jej oddawal koperte.
      A juz najgorsze ze wszystkiego bylo to, ze od niej dowiedziala sie cala rodzina
      i bylismy jedynymi, ktorzy nie znali plci WLASNEGO potomka. Uh, az mnie trzesie
      jak o tym mysle. Przy kolejnym dziecku chocby mnie mieli udusic, to nie powiem.
      Chocbym sie miala umowic z lekarzem, zeby powiedzial, ze na USG nie widac, bo
      dziecko jest tak ulozone.
      Potem okazalo sie, ze ona po prostu nie mogla sie doczekac, bo juz miala jedna
      wnuczke a teraz bardzo chciala chlopca, no i kupic mu prezenty, ubranka itd.
      To jednak nic nie zmienilo w moich oczach...
    • roxi_hart Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 01.07.04, 17:01
      Ja juz sie przyzwyczailam-wybralismy imei-dla dziewczynki Lena dla chlopca Adas. Moja szwagierka ciagle pyta czy znamy juz plec-i ciagle powtarza ze chcialaby zeby byl chlopiec bo imie Lena jest brzydkie. Gada to za kazdym razem jak sie widzimy - nerwica mnie bierze. Teraz ja z kolei trzymam kciuki zeby bylo odwrotnie niz ona chce. Chora sytuacjasmile
    • aluc Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 01.07.04, 17:03
      mnie nie wkurzają
      śmieszą mnie natomiast miny niektórych, jak dementuję, jakobym chciała mieć
      teraz córkę smile) i że wolę drugiego syna
      a na pytanie "a córeczkę?" odpowiadam wtedy "córeczka ma być trzecia"
    • opieniek1 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 02.07.04, 10:53
      u mnie też powoli się zaczyna. Na razie puszczam mimo uszu. Natomiast mój synek
      już sobie "zaplanował", że on będzie miała siostrzyczkę- Dorotkę. USG pokaże-
      dopiero 10 sierpnia...
    • siewonka1 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 02.07.04, 13:01
      Miałam już jednego synka kiedy zaszłam w druga ciążę i moja szwagierka również
      ja miałam cesarkę a ona bardzo ciężki poród(dzień po dniu w tym samym
      szpitalu). No jednym słowem łatwo nam nie było, urodziłyśmy sobie dziewczynki.
      Wpadli teściowe z wizytą wywiozłyśmy te nasze pociechy całe dumne a teściowa na
      to że tak właściwe to teść się nie cieszy i jest załamany bo nie będzie miał
      kto nazwiska odziedziczyć (oprócz mojego starszego syna ale on jest jeden) i
      tak naprawdę to są rozczarowani.
      Jakby w nas piorun strzelił.
      Będziemy mieć jeszcze jedno dzieciątko i znowu słysze że dobrze by było żeby to
      był chłopak bo miałby kto nazwisko dziedziczyć a tak wogóle to wyglądam na
      chłopaka.
      Wiecie co, chociaż nic nie mam przeciwko chłopakom to na złość mogłaby sie
      urodzić dziewczynka.
    • basia97 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 02.07.04, 21:07
      Dzięki za odzew! Widzę, że nie jestem sama i u mnie podobnie jak u większości z
      Was oproblem dotyczy głównie teściów. Cóż moze nie są sobie w stanie
      wyobrazic,że może nam sie zrobic po prostu bardzo przykro...
      Pozdrawiam! I nie dajmy się !
      Basia
    • netto1 Re: Oczekiwania innych co do płci TWOJEGO dziecka 02.07.04, 21:47
      U mnie było podobnie! Całą ciążę wszyscy mi powtarzali że będzie chłopak bo się
      nic nie zmieniłam, brzuch też na chłopaka, pępek wystaje itp. bzdury. Moi
      teściowie również: musi być chłopak bo to spadkobierca, syn.... (ich pierwsze
      dziecko to córka - niezbyt udana niestety). Z mężem nie chcieliśmy znać płci
      dziecka. Urodziła się prześliczna dziewuszka, moja rodzina zakochała się bez
      pamięci, natomiast rodzice męża i jego siostra przyjechali zobaczyć ją dopiero
      po tygodniu (mieszkają niedaleko, mają samochód) i to na wyraźne życzenie mojego
      męża - było mi tak przykro z tego powodu że ryczałam kilka razy dziennie. Teraz
      malutka ma 2 tygodnie - moi rodzice są codziennie a teżciowie nawet do nas nie
      dzwonią. Nadal jest mi przykro ale już mniej. Czasami żałuję że nie zapytaliśmy
      o płeć dziecka, wtedy nie nastawialiby się wszyscy na chłopca. Tłumaczę sobie że
      jak ma mieć takich dziadków to może ich wogóle nie znać.
      Pozdrawiam
Pełna wersja