Ile wydałyście na wyprawkę?

02.07.04, 09:29
Licze i licze i wychodzi mi straszna kwota. Powiedzcie na jaki wydatek
finansowy mam sie szykować. Zakladajac ze wszystko musze kupic sama, bo nie
mam od kogo pozyczyc, oprocz wozka. Wiec wozek odpada z wyliczeń.
pa
    • dosiadpl Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 09:38
      jesli do wyprawki zaliczyc wozek, lakatator, kosmetyki, ubranka, wanienke,
      lozeczko, posciele to okolo 3500 PLN, ale kupilam drogi wozek za ok 1800 PLN.
    • dziobas79 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 10:05
      Liczac wozek, lozeczko normalne + turystyczne, posciele, kocyki,ubranka,
      kosmetyki i pierwsze zabawki, termometr i niania elektryczna to wyjdzie ponad
      3000. I jeszcze w planie krew pepowinowa czyli kolejne 3000.

      Pozdrawiam
      Ania i (37 tc.) Wika
      • mabrulki Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 10:29


        Dziewczyny,bez przesady.Ja dostałam łóżeczko i sporo ciuszków,resztę kupowałam sama i nie przekroczyło to 1000zł.Jesli nie stać cię na drogie akcesoria poszukaj dobrze,znajdziesz taniej,a niektóre rzeczy warto kupić używane.Jakie masz mieszkanie,małe czy duże?Dzidzia będzie miała osobny pokój?Jesli nie to elektronicyna niania niepotryebna.Laktator moze sie okazac niepotrzebny,a jesli jednak to maz skoczy i w pol godziny kupi.na poczatek kup jak najmniej gadzetow,zawsze mozna dokupic,np.ja teraz zaluje ze kupilam lezaczek.
        ---

        "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
        Woody Allen
        • dosiadpl Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 10:45
          oczywiscie ze zalezy co sie kupuje, moze masz racje ze laktator moze okazac sie
          niepotrzebny, choc nie wydaje mi sie skoro zamierzam karmic piersia i nie stac
          sie wiezniem we wlasnym domu, oczywiscie jesli ktos moze cos dostac to
          swietnie, ale ja nic nie dostalkam od nikogo i neistety samo lozeczko z
          szuflada i 2 kompletami poscieli to jakies 600 PLN, do tego wozek, oczywiscie
          mozna kupic za 500 PLN, ale co z tego jak ten za 500 wazy 18 kg i nie mam szans
          zlozyc go do samochodu? Do tego butelki, smoczki, wanienka ze stelarzem,
          wkladki laktacyjne, bielizna do karmienia, masci, kosmetyki, spioszki, body,
          kocyk cieply, zimny, erozek, fotelik samochodowy, pieluszki tetrowe, pampersy,
          pieluszki flanelowe, przescieradla do lozeczka, karuzela nad lozeczko i wiele
          innych pierdolek.... Tak wiec nie potrafilabym tego wsyzstkiego kupic za 1000
          PLN... takie sa smutne realia.
          • asialub1 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 11:01
            Ludzie chyba maja za duzo pieniedzy, kto to widzial wydac 3 tys na wyprawke. ja
            zmieszcze sie w 1200 góra. W tym wozek wielofunkcyjny kupilam sama i to byl
            najdrozszy zakup. Kosztowal 530 zl, nestor i jest lekki bo podarowalam sobie
            kola pompowane nikt ich nie poleca. Łózeczko kosztuje nawet i 100 zl w koncu to
            tylko na 2 lata. posciel ok 35 poszewki i drugie tyle koldra i poduszka bez
            tych bajerow jak baldachim i ochraniacz, kocyk 34 zl, przescieradlo z gumka
            frotte 18 zl. Materac kokosowy 68 zl. Ubranek troche dostalam choc myslalam ze
            tez bede musiala kupic sama , a te ktore kupowalam to z allegro albo w
            hurtowni. Kaftaniki ze spiochami za 14 zl spokojnie mozna kupic. Pierdółki jak
            szczotka nozyczki, gruszka patyczki do uszu to w granicach 5 zl. Pieluch
            tetrowych wystarczy 10 koszt jednej 1,70. Proszek do prania jakies 28 zl.
            Recznik kapielowy mozna podarowac sobie bo maly cienki i za ten kapturek chyba
            koszt ponad 30 zl. Kupie zwykly kapielowy i tez dobry, starczy na dlugo.
            Laktator na poczatek kupic najtanszy za 10 zl bo moze okazac sie zbędny wiec po
            co przepalacac za jakies elektryczne i takie tam. Podgrzewacz podaruj sobie jak
            masz mikrofalówke a jak nie masz to lepiej ja kupic przyda sie w ogole w domu.
            Skoro niektórzy kupuja w renomowanych sklepach to pewnie ze wydaja 3000 lub
            nawet i wiecej. Jak sie zarabia 1000 zl miesiecznie to trzeba inaczej myslec i
            kierowac sie zdrowym rozsadkiem. a za 1800 to ludzie juz auta z Niemiec
            sprowadzaja wiec za wózek dac tyle lub wiecej to duuuża przesada.
            • dosiadpl Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 11:29
              wszystko zalezy jakie sie ma potrzeby. Jelsi chodzi o wozek za 1800 to kupilam
              tylko dlatego ze zadne z tych za 500/800/ 1200 nie dal sie zlozyc tak by wejsc
              do mojego samochodu, chyba ze na tylnie siedzenie... i to tez neizle sie
              silujac. Ledwo udawalo sie je wlozyc do samochodu meza do bagaznika, co
              niestety oznaczalo ze juz z dizeckiem na urlop byloby ciezko pojechac, bo caly
              bagfaznik zajmowal wozek. Poza tym te tansze wozki sa trudniejsze w skladaniu,
              a ja z dzieckiem na reku nie zamierzam stac przy samochodzie, bujac sie ze
              skladaniem wozka, pocic i denerwowac kiedy moge to zrobic za jednym
              pociagnieciem... no coz jestem bardzo wygodna... Lozeczko owszem za 100 pln
              mozna kupic ale bez szuflady, w dodatku mysle ze jak sie cos kupuje to musi sie
              to podobac, a te np w Ikea sa owszem tanie, ale jak dla mnie "siermiężne". No
              coz- kto co woli!
            • mariiiiiiiijka Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 13:51
              Ja widzialam zeby za wyprawke dac te ponad 3 tysiace.
              I mysle skad sie to bierze. Chyba z tego, ze punkt patrzenia zalezy od
              siedzenia...
              A dokladniej od tego, na co kazdy moze sobie pozwolic majac na uwadze wlasne
              zarobki; od tego, jak zostal wychowany; od tego, jakie ma podejscie do zycia...
              Nie mozesz generalizowac. Wez pod uwage fakt, ze dla niektorych tysiac zlotych
              to dosc przecietna suma, a dla innych to bardzo duzo. Ja w zyciu nie kupilabym
              wszystkiego za troche ponad ten tysiac - dla mnie to wrecz niemozliwe, po
              prostu nie dalabym rady, nie umialabym. Gdybym musiala, to pewnie jakos z
              czasem musialoby mi sie to udac, musialabym sie nauczyc. Ty w zyciu nie
              wydalabys tych 3,500zl, bo dla Ciebie to przesada.
              I ja szanuje Twoje zdanie, a Ty sprobuj zrozumiec, ze inni ludzie maja inne
              mozliwosci. I checi, i marzenia, i wyobrazenia, itd.
              Dla mnie nie jest przesada kupienie nowych ubranek i spioszkow w cenie wyzszej
              i o wyzszej jakosci. takich, jakie mi sie podobaja; nie jest przesada kupienie
              wygodnego i swietnego wozka. takiego, ktory mi sie podoba; nie jest przesada
              kupno wiekszego lozeczka, w ktorym dziecku bedzie po prostu wygodniej. takiego,
              jakie mi sie spodoba. Dla mnie jest przesada jezdzenie samochodem sprowadzonym
              z Niemiec za 1800zl - nie wsiadlabym, ze strachu.
              Ale szanuje to, ze ludzie maja chyba zbyt malo pieniedzy. W zyciu jednak nie
              zwrocilabym uwagi komus, ze wydal zbyt malo na swoje dziecko.
              Najwazniejsze w tym wszystkim jest i tak to nasze szczescie, dla ktorego ja
              oszalalam i tego bede sie trzymac.
            • cytrynka3 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 22:00
              Hej
              Nie uważam, że ludzie mają za dużo pieniędzy. Jeśli ich stać na droższe rzeczy
              to super. Niech kupują. Jestem przekonana, że osoba zarabiająca 1000 zł gdyby
              zarabiała np. 5 tysięcy, wydałaby o wiele więcej na wyprawkę (niż zarabiając 1000).
              Moja była koleżanka była bardzo oburzona, że kupiliśmy dla naszej córci
              podgrzewać do chusteczek do pupy. Do tej pory nie rozumiem czemu. Jeśli ktoś
              kupuje wyprawkę za 3 tysiące czy więcej to za swoje pieniądze i nic nam do tego.
              Wózek za 1800 to nie przesada, niechby nawet kosztował 3 tysiące, nie rozumiem
              oburzenia/zdziwienia.
              Cytrynka
    • mariiiiiiiijka Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 10:54
      Ja sobie notowalam mniej wiecej:
      wozek - 1000zl
      lozeczko (140x70, z szuflada, mozliwoscia zrobienia pozniej lozka) - 500zl
      materac - 130zl
      komoda - 500zl
      przewijak na komode/lozeczko - 50zl
      fotelik samochodowy - 350zl
      ubranka - 250zl
      materialy na 3 komplety poscieli - 100zl
      przescieradla (3) - 90zl
      rozek - 30zl
      kocyki (2) - 60zl
      pieluchy - 40zl
      wanienka - 20zl
      reczniki - 40zl
      recznik z kapturkiem - 30zl
      kosmetyki - 50zl
      termometr - 30zl
      nozyczki, gruszka, grzebyczek, ceratki, itd - 60zl
      laktator reczny - 20zl
      zadnych zabawek, jedynie pozytywka pluszowa - 30zl
      zostaly do kupienia jeszcze gaziki, stanik do karmienia, majtki do karmienia,
      ochraniacz, itp.

      Mysle, ze w 3.500zl uda nam sie zmiescic...

      I jeszcze pokoj dziecka... nowy kolor scian, zyrandol, lampka, fotel, regal,
      szafa zabudowana - ale to juz wspaniali dziadkowie.

      Pewnie troche zaszalelismy, ale to bylo najslodsze szalenstwo jak do tej pory!
      • mariiiiiiiijka Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 11:00
        > majtki do karmienia,

        hehehehe wink))
        • mal_gosia2 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 11:51
          mariiiiiiiijka napisała:

          > > majtki do karmienia,

          - a no właśnie, coż to takiego? smile)
          • paulajal Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 12:43
            Ja najpierw troche sobie pozwalałam na szaleństwa ubrankowe i kupowałam bez
            ładu i składu, ale teraz juz się sprężam i ograniczyłam wydatki, bo mozna
            fortune stracic. Na ubranka wydałam ok 350 zł (jeszcze muszę kupić jesienny i
            zimowy kombinezonik), na wózek z fotelikiem Chicco trio 1200 zł (w promocji!),
            na pościel z ochraniaczem 53 zł, 2 przescieradełka po 15 zł, rożek śliczny 20
            zł (w Auchan), 2 kocyki w sumie za 55 zł, resztę muszę dokupić jeszcze, m.in.
            monitor oddechu z elektroniczną nianią, ale planuję niedrogie łóżeczko, a
            zabawki poproszę w imieniu dzidziusia w prezencie od dziadków, cioć itp.
        • badamczuk majtki do karmienia-heheh-jak szaleć to szaleć!!!! 07.11.04, 12:38
          to Ci się udało z tymi majtkami!!!!!!!! aż się popłakałam ze śmiechu.

          P.s. a swoją drogą-jak się sprawdziły te majtki? może i ja sobei kupię........
    • jagoda1977 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 12:38
      Ja wydałam prawie 3000 zł.Nic od nikogo nie dostałam i nie dostanę(no może poza
      paroma ciuszkami),więc kupiłam wszystko nowe.
      Tak więc nie jest to kwota z kosmosu.Tyle mniej więcej kosztuje wyprawka i
      koniec.Wiadomo można kupować używane akcesoria czy ubranka,ale stwierdziłam,że
      sama chodzę w nowych rzeczach i moje dziecko też tak będzie ubierane.Wszystko
      jest sprawą podejścia i finansów.Ja stroję się z wyprawką już prawie pięć
      miesięcy,więc nie nadszarpnęło mi to zbytnio domowego budżetu.Pozdrawiam.
      Jagoda i 39 tyg.niespodziewanka
    • kakatarzynal Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 13:11
      Witam
      Ja swoją wyprawkę prowadziłam w arkuszu kalkulacyjnym
      Wyszło to ok 3500 tyś a w tym
      wózek używany + fotelik samochodowy 550
      monito oddechu 350
      łóżeczko + 2 zmiany pościeli 500
      komoda 430
      termometr do ucha 200
      materac 85
      przewijak 45
      karuzela z pozytywką 36
      laktator 116
      podgrzewacz 116- te dwie rzeczy myślę że MUSZĘ mieć bo kończę MSU w innym
      mieście i na zjazdy małego brać nie będę sad
      Dodatkowo:
      kosmetyki, ciuszki, pieluchy, wanienka (bez stelaża), nożyczki,2 koce (no może
      tu zaszalałam bo jeden z nich kupiłam hiszpański duży za 150 złotych-ale jest
      boski)
      A zapomniałabym do tego 2 koszule nocne rozpinane, staniczek triumph do
      karmienia (od kilku lat tylko tej firmy noszę bo inne mnie uczulają), podpaski,
      wkładki laktacyjne, tantum rosa, jednorazowa lewatywa itp

      Mam teraz sporo znajomych z małymi dziećmi- różnie zarabiających- od 800 zł do
      sum bajecznych i wydałam najmniej z nich wszystkich na wyprawkę- każda z
      zaprzyjaźnionych par była pierwszą parą z dzieckiem w swojej rodzinie i rozbili
      zakupy od 0...

      Gorąco pozdrawiam

      Katarzyna i 38 tyg Kuba
      • kropisia Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 13:22
        Ja wydalam bardzo malo, bo na poczatku ciazy bylam w USA i zrobiono mi "baby
        shower". Dostalam w ten sposob wozek z fotelikiem do samochodu, ciuszki,
        sliczna posciel, karuzele nad lozeczko, termometr, wanienke, kocyki, reczniki,
        butelki, a nawet kasiorke. Moja mama mi to wszystko wyslala. Wiec teraz
        pozostaje mi lozeczko (300), materac (90) przewijak (40), rozek (22), dwie
        pizamki (35). Jeszcze zakladam jakies 250 na nierzewidzine i powinnam byc OK.
    • donatta Re: Ile wydałyście na wyprawkę?- Mało 02.07.04, 14:03
      Troje moich dzieci przeżyło niemowlęctwo bez:
      laktatora
      monitora bezdechu
      termometru za 200 PLN
      przewijaka
      pościeli niemowlęcej
      leżaczków
      bielizny do karmienia (no, raz mialam, ale mnie denerwowalasmile
      podgrzewaczy

      Poza tym w wyprawce zupełnie niepotrzebne są zabawki, karuzelki, łóżeczko
      turystyczne i tym podobne. Noworodek nie interesuje się zabawkami, a często
      rodzina i znajomi przynoszą w prezencie.
      Ja uważam, że najrozsądniej jest kupić zestaw minimum, a życie zweryfikuje co
      trzeba dokupić. Dzięki temu nie wydaje się niepotrzebnie tylu pieniędzy.
      Czyli:
      Wózek
      Łóżeczko + 2-3 prześcieradełka
      jakiś śpiworek czy rożek
      cienki i grubszy kocyk
      2 ręczniki - duże, nie te maleńkie z kapturkiem, bo dziecko szybko wyrasta i
      półroczniaka już w taki recznik się nie da zawinąćsmile
      jakaś butelka i smoczki (na wszelki wypadek)
      wanienka (stelaż to dobry pomysł)
      pieluchy
      kosmetyki, czyli waciki/gaziki, oliwka, mydełko, sól fizjologiczna, gencjana,
      spirytus, nożyczki do paznokci, gruszka do nosa, szczoteczka do włosów
      ceratka
      fotelik samochodowy jeżeli ma się samochód
      no i ubranka

      Nadmiar pieniędzy lepiej odłożyć i wydać ewentualnie w późniejszym terminie. A
      jak nie będzie potrzeby to wydać na siebiesmile
      • tomoe ech, a pamiętacie dawne czasy?;) 03.07.04, 23:57
        You are absolutely right! Pamiętam, jaką wyprawkę miałą moja siostra, urodzona w
        '88 r (ja miałam wówczas 14 lat). No więc: komplet pieluch tetrowych, butelka ze
        smoczkiem, kocyk, potem doszła ściągaczka do pokarmu dla mamy i gruszka do nosa
        dla Oli, no i trochę ubranek. Łóżeczka nie było, bo mała spała z mamą, takoż
        pościeli, ręczniczków itp, przewijało się na dowolnej płaskiej powierzchni, np.
        na stole, termometr oczywiście rtęciowy ogólnorodzinny, a jedzenie podgrzewało
        się na kuchence gazowej. Wózek był po mnie - od 13 lat stał na strychu, tak
        samo wanienka i nocnik. Nie twierdę, że zafunduję mojemu dziecku podobnie
        spartańskie warunki, ale bez przesady! Jak zaczynam myśleć o łóżeczku za 600 zł.
        i ręczniczkach z kapturkiem, zaraz mityguję się przypominając sobie tamte czasy.
        A co dopiero mówić o naszym dzieciństwie, kiedy nawet mleko ciężko było kupić, a
        na parówki trzeba było urządzać polowanie... Myślę że najrozsądniejszy jest
        umiar. Ja najwięcej zamierzam zainwestować w wózek, bo chcę, zeby był
        wielofunkcyjny i lekki. A reszta, zobaczy się...
        • ethomas Re: ech, a pamiętacie dawne czasy?;) 04.07.04, 09:24
          tomoe napisała:

          > '88 r (ja miałam wówczas 14 lat). No więc: komplet pieluch tetrowych, butelka
          > ze smoczkiem, kocyk, potem doszła ściągaczka do pokarmu dla mamy i gruszka do
          > nosa dla Oli, no i trochę ubranek. Łóżeczka nie było, bo mała spała z mamą,
          > takoż pościeli, ręczniczków itp, przewijało się na dowolnej płaskiej
          > powierzchni, np. na stole, termometr oczywiście rtęciowy ogólnorodzinny, a
          > jedzenie podgrzewało się na kuchence gazowej.

          jasne... kiedyś nie było też prądu... i dlatego mam żyć oświetlając dom
          świeczkami???

          bez żartów. Udogodnienia są po to aby je stosować. Tyle. I jeśli ktoś czuje się
          bezpieczniej posiadając np. monitor oddechu (mnie osobiście zbędny), to nic
          nikomu do tego, że wydał na to urządzenie jakąś kosmiczną sumę.

          pozdrawiam
          Ewelina
      • bzeebze Re: Ile wydałyście na wyprawkę?- Mało 04.07.04, 18:52
        absolutnie zgadzam się z donattą

        donatta napisała:

        > Ja uważam, że najrozsądniej jest kupić zestaw minimum, a życie zweryfikuje co
        > trzeba dokupić. Dzięki temu nie wydaje się niepotrzebnie tylu pieniędzy.

        tylko, że teraz producenci i importerzy przy pomocy kolorowych pisemek dla
        troskliwych rodziców wmówią im, że na dobry początek to wszystko jest
        potrzebne, bo to jest po prostu potężny biznes i kupa pieniędzy a ześwirowani
        rodzice to wszystko kupią,
        -czujniczek za 500 złotych
        -wózeczek za 2000, znam takich, którzy kupili wózek za dwie mężowskie pensje,
        dziecko przez pierwszy miesiąc nosili na rękach, bo czekali aż sklep sprowadzi,
        a kiedy już w drugim miesiącu sprowadził to wystawiali go na ogródek, szybko
        zrobił się za mały więc za 5 miesięcy kupowali znów spacerówkę za dwie
        mężowskie pensje,
        -dojarka elektryczna za kilkaset złotych, nie znam ani jednej mamy karmiącej z
        powodzeniem, która by laktatora używała
        -przewijak? (nad przewijakiem zastanawiałam się tylko wtedy, kiedy słyszałam o
        kolejnym z niego czyimś upadku)
        i jeszcze inne cuda, które w kolorowych gazetkach znaleźć można
        zasadniczo górnej granicy nie ma, chyba tylko zdrowy rozsądek

        ja kupiłam dużo za dużo, i nie jest to nawet kwestia pieniędzy, bo przecież
        zakupy dla maluszka są bardzo przyjemne, tylko tego że potem to leży i nie
        wiadomo co z tym robić, z pespektywy doświadczonej matki smile mogę wam tylko
        napisać, co u mnie okazało sę zupełnie bezużyteczne

        -gaziki leko (kupione oczywiście pod wpływem artykułu w kolorowej gazetce)
        twarde suche beznadziejne
        -nożyczki z zaokrąglonymi końcami
        -biustonosz z klapką, absolutny idiotyzm i wygląda głupio
        -gruszka do noska z plastikową końcówką (ponad 5 razy droższa niż tradycyjna,
        ale własnie taką widziałam w artykule "Na dobry początek" smile
        -rożek z czymś twardym w środku (coś z kokosa), a jeszcze miałam dwa miękkie
        beznadzieja, niezastapiony okazał się za to kupiony na wszelki wypadek
        polarkowy kocyk i przekazany mi przez kogoś leciutki satynowy becik (całe lato
        mały leżał w nim w wózeczku)
        -body rozpinane pod szyją, za to śliczne
        -termometr kąpielowy (robiłam temperaturę według podręczników, ale czułam że to
        zimne) od czasu jak zaczęłam sprawdzać łokciem dziecko polubiło kąpiele
        smoczka butelki ani podgrzewacza nie miałam i dobrze bo nie były potrzebne
        oj dużo by tu jeszcze wyliczać, powiem też, że doskonale obyłabym się i bez
        łóżeczka smile
        za to pampersów zwłaszcza na początek kupcie naprawdę duuużo
        pozdrawiam
    • ethomas Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 15:13
      3500 zł. Kupiłam wszystko, bo ja zapoczątkowałam nowe pokolenie w rodzinie.
      Rzeczywiście jeśli kupisz tańszy wózek (u mnie 1700), łóżeczko (300), karuzelkę
      (270), pościel (400), to będzie taniej. Ja nie żałuję tych szaleństw, bo jak to
      napisała któraś poprzedniczka, były to najprzyjemniejsze szaleństwa. Nawet
      sobie nie wyobrażasz ile radości może sprawić pościel z dwoma słoniami (to
      nasze rodzinne wariactwo).

      Jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić, zaszalej. Nie mówię o osobach, które
      mają miliony na koncie... Ja zapłaciłam dużo za rzeczy, które mi długo posłużą.
      Np. ubranka kupowałam tanie tylko w hurtowniach i bez wielkich wydziwiań.
      Podstawowe wymaganie - żeby były bawełniane i bez żadnych ocierających dodatków.

      Zaszalałam z karuzelą, ale patrząc jak mały uwielbia swoje "robale", to nie
      żałuję ani złotówki

      Zrobiłam sobie listę i stawiałam krzyżyk jak coś kupiłam. Tym sposobem bez
      zbędnego chaosu kupiłam wszystko w ostatnich tygodniach ciąży

      Życzę udanych zakupów
    • j123 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 16:42
      my wydaliśmy coś około 2500 zł. Najdroższy był wózek choć kupiony w komisie
      600zł. Fotelik samochodowy 370. łóżeczko + pościel 350zł. dużo idzie też na
      kosmetyki kocyk ubranka zapas pampersów itd. Ale jeżeli cię nie stać na duże
      zakupy, nie potrzebujesz fotelika i masz skąd wziąć wózek to możesz
      skompletować wyprawkę za ok. 700 zł. Nie musisz kupować wielu ubranek . dzidzia
      szybko rośnie i potrzebujesz po 3 - 5 szt. poszczególnych ubranek.
      • werata Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 16:54
        hehe, a to się zdziwisz ile wydasz po porodzie... szczególnie w aptece wink))
        mój mąż sie smieje, ze 1/3 pensji tam zostawił w pierwszym miesiacu życia
        Tomaszka...
        pozdrowienia!
      • agata.23 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 17:01
        Bardzo zróżnicowane są wśród przyszłych mam, kwoty na wyprawkę. Zależne od
        ststusu materialnego i od przyzwyczajeń. Ja nie mam 3000 tysięcy na wyprawkę, a
        nawet jak bym miała to bym tyle nie wydała. Sporo ubrań dostałam i nie uważam,
        że moje dziecko będzie gorsze,bo ma używane ciuszki - a ja chodzę w nowych, ja
        nie rosnę jak na drożdżach. Łóżeczko też będę miała od znajomej z materacem i
        pościelą, a wózek kupuję do 600zł wielofunkcyjny. Nie czuję się
        nieodpowiedzialna tylko dla tego, że dla swojego malca nie mogę przeznaczyć
        większej kwoty. No a co do anegdoty o samochodach sprowadzanych z Niemiec za
        1800zł to, chcę powiedzieć, że ten sam samochód kosztuje w Polsce np. 9000 i
        jak ktoś się na tym nie zna, to niech nie opowiada bzdur o strachu itd., bo
        nawet nie poczułaby różnicy. To nie kradzione auto ani zepsute lub w gorszym
        stanie, niż nasze krajowe. No ale... trzeba się było obruszuć.

        Pozdrawiam - Agata i 30 tc Kamil.
        • mariiiiiiiijka Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 20:42
          Wiesz co, niewiele zrozumialas z mojego poprzedniego postu. Dlatego daruje
          sobie odpowiedz, szkoda mi czasu.

        • tomoe Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 04.07.04, 00:01
          eee, akurat o samochodach to głupoty opowiadasz, bo za 1800 zł to możesz sobie
          sprowadzić co najwyżej cudo zespawane z dwóch połówek po wypadku, i tyle.
          Niedawno kupowaliśmy używany, więc jestem w temacie...
        • adrianka00 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 05.07.04, 13:27
          agata.23 napisała:
          > No a co do anegdoty o samochodach sprowadzanych z Niemiec za
          > 1800zł to, chcę powiedzieć, że ten sam samochód kosztuje w Polsce np. 9000 i
          > jak ktoś się na tym nie zna, to niech nie opowiada bzdur o strachu itd., bo
          > nawet nie poczułaby różnicy. To nie kradzione auto ani zepsute lub w gorszym
          > stanie, niż nasze krajowe. No ale... trzeba się było obruszuć.

          Rzecz dzieje się w czasach, gdy masowo przywożono do Polski powypadkowy złom z
          Niemiec. Gość przywiózł coś takiego na lawecie do mechanika - masa pogiętej
          blachy:
          - O w mordę - mówi mechanik - nieźle trzaśnięty. Będzie za dwa tygodnie.
          Po tygodniu telefon. Dzwoni mechanik:
          - Panie, jest problem. Co to za marka?
          - A czemu?
          - No bo jak bym tego nie klepał, wychodzi przystanek autobusowy...

          Hehehe!
    • dziobas79 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 18:24
      Ja tez dodam ze wszystko musielismy od zera sami zakupic (nie posiadam
      rodzenstwa, moi rodzice rowniez, a rodzina meza zyje od pierwszego do
      pierwszego). Moze nie do konca sami bo wiele rzeczy zakupila moja mama. Ale te
      3000 zl to licze razem z zakupami babci. Wyprawke kupuje od 4 miesiaca ciazy
      wiec to rowniez nie naruszylo zbytnio mojego budzetu. Nie wybieram tez jakis
      zabojczo drogich ubranek. Ale kupuje tylko takie ktore mi sie podobaja. Moze
      faktycznie nie potrzebnie kupilam zabawki, staralam sie takie od 0 do 32
      miesiecy ale obawialam sie ze jak juz sie malutka urodzi to beda inne,
      wazniejsze wydatki. Wolalam wszystko rozlozyc w czasie.
    • kamilla78 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 18:51
      Cześć dziewczyny! Dzieki za odpowiedzi.
      Według moich obliczen powinnam zamknac sie w kwocie 1.500 zł(pewnie moglabym
      wydac 3000 zł, ale uwazam ze to troche lekka przesada ,jak dla mnie, a te 1.500
      zł to tez duzo)Nie potepiam oczywiscie nikogo, kazdy robi jak uwaza.
      Jesli chodzi o wózek to planowalam kupic, uzywany tak do mniej wiecej 400 zł
      (sa naprawde super, bo jak taki niemowlak moze zniszczyc wozek przez 1,5
      roku?). Tylko mam do Was pytanie? Jaki? Chodzi mi o to zeby dobrze sie składał
      i wszedl do bagaznika samochodu. Jaki polecacie???
      • mariiiiiiiijka Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 20:46
        kamilla78 napisała:
        > Jesli chodzi o wózek to planowalam kupic, uzywany tak do mniej wiecej 400

        > (sa naprawde super, bo jak taki niemowlak moze zniszczyc wozek przez 1,5
        > roku?). Tylko mam do Was pytanie? Jaki? Chodzi mi o to zeby dobrze sie
        składał
        > i wszedl do bagaznika samochodu. Jaki polecacie???

        Jesli moge Ci podpowiedziec, to moze sprobuj na miejscu, w komisie, wyjsc z
        danym wozkiem i poprzymierzac wozek do bagaznika? Bedziesz miala wtedy pewnosc,
        ze sie zmiesci.

    • dosiadpl Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 22:27
      do samochodu z wielofunkcyjnych miesci sie chicco trio, skalda sie ze
      spacerowki gondoli i fotelika samochodowego. J anowy kupilam za 1\800 ale w
      gazecie wyborczej w gioeldzie zyczy uzywanych mozesz go kupic za 600 pln. Wiem
      ze deltim zrobil cos na wzor tego wozka i tu nowy kosztuje ok 1100 pln, ale nie
      wiem jaka jakosc. Acha i sklad asie jak parasolka za 1 pociagnieciem,
    • marysia251 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 22:28
      witam wszystkie mamy
      musze powiedzieć, ze irytuja mnie takie dyskusje, dlaczego ktos pozwala sobie
      na komentarze w stylu "ludzie nie maja co z pieniedzmu robić" albo "nie
      wyobrazam sobie wydac 3500". Skoro ktos ma pieniadze i ma przyjemnośc wydac to
      na rzeczy dla dziecka, to dlaczego ma tego nie zrobić, widac spokojnie starcza
      mu na jeszcze inne rzeczy i nikt nie powinien siew to wsadzać. ja nie liczyłam,
      ile wydałam, pewnie troche sie tego nazbiera, tez kupilam drogi wózek, a reszta
      w normalnych cenach, bo nie kupowałam firmowych rzeczy, np chicco czy inne.
      osobiście uznalam, ze tak samo dobre sa ubranka w Smyku czy hurtowni tomi. ale
      jesli inne mamy moga kupić w innych sklepach,to dobrze, niech sie tym cieszą i
      ich dzieciaczki też. Ja nigdy nie komentuję, gdy ktos kupuje uzywane rzeczy
      czy dostaje od znajomych, skoro ma taka sytuację, to radzi sobie jak może, na
      pewno robi to z takim samym zaangazowaniem, jak rodzice, którzy kupuja nowe
      rzeczy firmowe czy tez nie. Wiadomo, ze dziecko wychowa sie nawet bez łózeczka,
      bez przewijaka, drogiej poscieli z baldachimem i ochraniaczem. Jednak skoro
      ktos ma warunki i chce miec te rzeczy, to dlaczego nie? Przeciez chodzi o to
      przede wszystkim, zeby dziecko było kochane i mialo właściwa opieke i troskę,
      czego wszystkim maluszkom zyczę.

      pozdrawiam
      Marysia i 37-tygodniowa Inga
      • leigh4 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 02.07.04, 23:19
        Ano właśnie. bardzo popieram I nie rozumiem zawistnyh (bo jak inaczej to
        wytłumaczyć) głosów w stylu "nie wyobrażam sobie wyadnie takiej kwoty".
        Żenujące. Tym bardziej, że nie zauważyłam ani jednego listu mamy potępiającej..
        tańsze zakupy.
        A wracając do temetu: każdy wydaje tyle na ile go stać i dyskusja, czy dziecko
        może wychować się bez karuzelki czy laktatora itp są bezprzedmiotowe. Po prostu
        zrób listę potrzebnych rzeczy, przejdź się po sklepach i sama zdecyduj, czy
        chcesz kupić rzeczy droższe czy tańsze.Jakichkowlwiek nie wybierzesz, będą
        dobre, bo intencja płynąca z serca. A to chyba najważniejsze.
        • ethomas Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 03.07.04, 12:29
          Dokładnie tak.
          Wydałam ile wydałam i nikogo o pieniądze nie prosiłam. Nadal uważam, że miałam
          z tego o wiele większą przyjemnośc niż na przykład z kupienia sobie nowej
          bajecznej kiecki czy butów. Autorka postu zadała pytanie, więc odpowiedziałyśmy
          wszystkie. Nie było tematem tego wątku ocenianie kto, za co i czemu tak dużo,
          zapłacił.

          Przykre takie ocenianie. Dla mnie to był duży wydatek, ale dało się to
          przełknąć.
    • olagruca Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 03.07.04, 12:36
      ja nie licze, po co odbierac sobie radosc kupowania?
      poza tym w malzenstwie pozwolilam sobie na odrobine dziecinnosci i w ogole nie
      zajmuje sie wydatkami od strony analitycznej, pozostawilam sobie te
      przyjemniejsza, praktyczna strone, hehe.
    • kozka76 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 03.07.04, 13:33
      Ja zrobiłam listę rzeczy które chcę kupić, te najdroższe typu wózek i mebelki
      konkretne. Potem sprawdziłam ceny i już wiem ile będziemy musieli wydać. Kwota
      wyszła ogromna, ale każdy wydaje tyle na ile go stać. W każdym razie można to
      dokładnie zaplanować, tak żeby potem nie być zaskoczonym. U nas na szczęście
      wózek wedle zwyczaju kupują dziadkowie.
      • bursz Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 04.07.04, 17:49
        Hej,
        wklejam Wam to co napisałam na innym-regionalnym wątku. Kwestja ile? Wózek,
        nosidło i fotelik Deltim Voyager (ok. 900 zł), łóżeczko 530,reszta ok. 200-
        300zł.
        "Poradzę tylko nie przesadzaj i nie daj się
        zwaryjować. Dziecko najbardziej będzie potrzebowałao Ciebie. Kup po 3
        kompleciki na 56 i 62 (chciałabym kupić jeszcze taki pajacyk-śpiworek,
        widzialam na zdjęciu, zamiast nóżek woreczek, te nóżki i tak krzywiutkie,
        wypadają.), coś cipłego, pieluszki (pampers + z 15 tetrowych), chusteczki do
        pupy, reczniczek (choć nie koniecznie z kapturem, ale one są takie fajnie
        miękkie), wanienkę (mam tę większą, na wanne, choć kąpiemy Małą w pokoju, też
        polecam), termometr do wody (ale 2 dostałam w szpitalu), spirytus 75% lub
        gaziki Leko,rożek (1 lub nawet 2 szt), kocyk mały, normalne kosmetyki (mydło,
        oliwkę), sodokrem, bepanthen, sobie cali do przepłukania rany, duże podpachy
        (ze 3-4 paki) to są bella pieluchy dla niemowląt. Jeśli chodzi o wózek, to na
        razie stoi nie ruszony, ale b. jestem zadowolona. Użyliśmy fotelika i polecam
        ten dla niemowląt (taka kołyska, mąż ma wbić hak w sufit i będzie huśtawka), bo
        jak przenieś dziecko, no i BEZPIECZEŃSTWO.
        Łóżeczko turystyczne Arti (www.arti.pl) L1 z WYGODNYM przewijakiem i innymi
        bajerami jest SUPER, pod 2 poziomem można b. dużo rzeczy schować i jest sporo
        kieszonek, możesz je obejrzeć w Dino na Pietrynie. Zabawek dostała od meża z
        pracy.
        Laktator polecam pożyczyć od kogoś, ja pożyczyłam Medela, użyłam 3 razy, ale
        bez niego nie wiem co by było."
        POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJ....jola (15/06/73)&jula (14/06/04)
        • opieniek1 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 08.11.04, 09:50
          nie będę się wypowiadać, ile wydałam, widzę, że na niektórych wątki o
          pieniądzach działają jak płachta na byka. To moje 2 dziecko, więc kupowałam
          tylko ubranka. Niestety, musiałam kupić wszystkie nowe, po pierwszym dziecku
          wydałam siostrze, używało ich już 3 dzieci i nie nadają się. Kupowanie tylko 3
          kompletów wydaje mi się bez sensu. Czy wy zdajecie sobie sprawę, ile takie
          dziecko brudzi? Robi kupę około 8 razy dziennie, po każdym jedzeniu. często
          brudzi się na wylot. Nie sposób nadążyć z praniem. Więc niestety, ubranek też
          trzeba kupić sporo.
          Przecież wyprawki nie kupuje się zazwyczaj w jednym rzucie. można te pieniądze
          rozłożyć, kupować co jakiś czas coś. To, że ktoś wydał 3500, niekoniecznie
          znaczy, że wyjął je z portfela i wydał. Może zbierał na ten cel? Może wydawał
          co jakiś czas małą kwotę? Proszę, nie oceniajcie nikogo źle, dlatego, że dużo (
          sprawa dyskusyjna) wydał na dziecko. każdy wedle potrzeb i możliwości. Gdybym
          nie miała samochodu, nie kupowałabym fotelika, a ponieważ naprawdę dużo jeźdżę,
          potrzebuję go. Nie mogę sobie pozwolić na ciężki i nieskładający się wózek.
          Muszę wnosić na piętro wózek razem z dzieckiem, bo nie mam go gdzie bezpiecznie
          zostawić, gdybym miała domek z ogródkiem, ten problem by dla mnie nie istniał,
          itd. Pozdrawiam Was serdecznie,
    • fiordilligi Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 08.11.04, 11:29
      Hej dziewczyny.
      Nie przeraża ani nie oburza mnie żadna z podanych tutaj kwot. Nie ma jakiś
      skrajności.
      Tym razem to będzie moje drugie dziecko i , jeśli pozwolicie, chętnie się
      wypowiem.
      Większość z tych rzeczy powyżej jest naprawdę potrzebna ( poza może majtkami do
      karmienie, bo nigdy nie słyszałam :0)))
      Najważniejsze na początku jest te kilka kompletów ubranek, śpiworek - no bo to
      wszakże dla szkrabów zima będzie tak do połowy marca.Kosmetyki do pielęgnacji,
      wanienka ( widziałam w IKea za 20 zł , niezłe). Laktator ręczny można zakupić
      jeśli się okaże potrzebny. Warto się powstrzymać z gadżetami, bo może się
      okazać że są nieprzydatne, a w zamian przydałoby się coś innego. Nie polecam
      żadnych leżaczków itp.Do leżenia tak naprawdę idealny jest fotelik - kołyska
      samochodowa. Zobaczycie jak potem już będziecie wiedziały, co naprawdę jest
      potrzebne, tym bardziej że każdy maluch jest inny. Ja w zasadzie kupowałam
      wszystko jak mała już była z nami. Po prostu mąż pojechał i za jednym zamachem
      przywiózł. Darowałam sobie butelki - bo to mobilizowało do karmienia piersią.
      Wózek to ważna rzecz. Ale nie polecam kupowania wózka głębokiego typu gondola,
      nawet jak dołączają do niego spacerówkę. Taki wózek dezaktualizuje się
      szybko.Naprawdę lepiej wydać więcej kasy na wózek dobrej firmy, wielofunkcyjny.
      Moi rodzice uparli się na taki tradycyjny gondolowy jakiejś okolicznej firmy.
      Skutek: 600 złotych wyrzucone w błoto.Ciężkie, nieskładne, materiał do d..py
      Zainwestowałam w chicco trekking, z nakładanym nań fotelikiem , budką, folią
      przeciwdeszczową, śpiworem bawełnianym dopinanym z polarem, składany
      błyskawicznie, podnieść można jedną ręką. Full serwis za 1400 złotych ( cena
      bez fotelika)i mam wózek do dziś w nienaruszonym stanie, który był rewelacyjny
      w użytkowaniu.Podstawowy sprzęt dla malucha, moim zdaniem.
      Jest zasada " mało płacisz, dwa razy płacisz".
      Polecam kupowanie markowych sprzętów, bo one wytrzymują próbę czasu. Nie jestem
      wcale majętna, ale wolę na innych gadżetach zaoszczędzić i sprawić dziecku
      dobry, bezpieczny wózek.
      • kmyczek Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 08.11.04, 14:36
        jesli chodzi o niepotrzenosci niektorych rzeczy to zgadzam sie z Toba w
        zupelnosci, ale o to ze rzeczy markowe sa lepsze to nie bardzo, fakt ze zdarza
        sie tak ale nie zawsze, mianowicie chodzi mi o ten wozek, moja kolezanka wydala
        kupe kasy na wozek per-perego i nie jest z niego zadowolona, druga kupila wozek
        za 600 zl gondolka ze spacerowka, dwa w jednym i uzywa go do dzisiejszego dnia
        a synej jej ma juz poltora roczku.
        pozdrawiam
        • fiordilligi Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 09.11.04, 13:15
          Jasne, że nie wszystko złoto,co się świeci. Mnie chodziło o to, żeby kupować
          to, co po obejrzeniu najbardziej nam odpowiada. Na pewno nie chodziło mi o
          kupowanie dla samej marki, bo to jest w istocie bez sensu. Ja chciałam wózek
          wielofunkcyjny,parasolkę, lekki i trafiłam na taki, godząc się z jego dość
          wysoką ceną. Używałam też gondoli i była tak nieporęczna, że po porodzie w
          praktyce ciężko było z niej korzystać.
          Dużo zalezy od tego, jakie mamy warunki i to nie tylko finansowe. Jak się
          mieszka na trzecim piętrze bez windy, w niewielkim mieszkaniu, często jeździ
          samochodem z zapakowanym wózkiem, to wozek parasolka, lekki i poręczny jest po
          prostu niezbędny. Tak jest właśnie u mnie.
    • iziak80 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 08.11.04, 14:59
      Kto mówił że za 100 zł nie można dostać fajnego łóżeczka? Ja kupiłam bardzo
      ładne, proste z szufladą za 135zł. Poza tym wychodzę z założenia że moje
      dziecko nie musi mieć ciuszków z mothercare itp, kupiłam wszystkie w małej
      hurtowni i wydalam góra 400zł, łącznie z kombinezonem i 'śpioszkami na
      wyjście'. Wogóle w 100% zgadzam się ze zdaniem Asilub1, po prostu nie popadajmy
      w przesadę i to już nie chodzi o to, czy ktoś zarabia 1000 czy 5000. Przecież
      dziecko z ciuszków szybko wyrośnie, zabawkami w sumie się nie bawi i nie
      przesadzajmy, że do dwupokojowego mieszkania potrzebna jest niania elektryczna.
      Dobry laktator? Owszem, ale można z tym poczekać i zobaczyć jak to z tym
      karmieniem będzie. Kto pisał że wózki nestor są nieporęczne i ciężkie? Bzdura,
      są świetne i do tego tanie tak samo jak wózki innych polskich firm. Fakt takie
      rzeczy jak pościel dziecięca są piękne, ale czy ktoś może mi podać jakieś
      racjonalne argumenty stojące za kupnem baldachimu? Dla mnie jest to zbiorowisko
      kurzu i nic więcej.
      Naprawdę nie szalejmy, wszystko można w późniejszym czasie dokupić. Poza tym
      teraz kupisz dziecku śpioszki za 100zł a za 15 lat co? Jeansy od Diora?
      Pozdrawiam
      Iza
    • iw82 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 08.11.04, 16:26
      Sluchajcie - czytam i czytam i dziwie sie w ogole o co wszystkim tak naprawde
      chodzi ?? Kazdy kupuje dla swojego dziecka taka wyprawke na jaka go stac .
      wiadomo , ze jezeli ktos zarabia 1000 zl to musi oszczednie i z rozsadkiem
      podejsc do sprawy i DA SIE SKOMPLETOWAC WYPRAWKE ZA 1200 ZL!!
      ale uwazam rowniez ze jezeli jakas mama ma pieniadze i marzy jej sie wozek za
      1800 zl, albo lozeczko za 800 ,to nie widze w tym zadnej przesady .w koncu to
      jej pieniadze . wiadomo ze ludzie ubozsi beda sie dziwnie czuc czytajac ze
      mozna wydac na wozek tyle kasy , ale nie krytykujmy innych !!
      ja np. niektore rzeczy kupilam wrecz za grosze - ubranek mam 2 szafki a nie
      zaplacilam ani zlotowki bo oddaja mi je siostra i bratowa. ale np. nosidelko
      dla dziecka kupilam za 200 zl ( mimo ze w sklepach sa za 40 ), bo akurat takie
      chcialam -ma wiele funkcji i jest zupelnie inne od tych dostepnych w naszych
      sklepach. rowniez z wanienka " przesadzilam" poniewaz jest przyslana ze Stanow
      i kosztowala mnie 140 zl. ale jest tego warta poniewaz jest skladana jak
      lezaczek dziecko moze siedziec w niej , lezec i jest przeznaczona dla dzieci od
      urodzenia do 2 lat !
      lozeczko juz np. kupuje na allegro za 150 zl czyli tanio a bardzo ladne. ale z
      kolei zakochalam sie w hustawce dla dzidzi ktora kosztuje 600 zl. i wiem ze
      wydam na nia pieniadze.
      Takze drogie panie nie ma sensu wypominac sobie kto ile wydaje , bo to
      indywidualna sprawa.
      a odpowiedz na pytanie ile kosztuje wyprawka jest prosta - od 1000 do nawet
      5000 zl .
      pozdrawiam
      • iw82 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 08.11.04, 17:09
        a zreszta z ciekawosci zapytalam siostre i szwagierke. obie wszystko kupowaly
        same . no i policzyly smile szwagierka - ok . 1600 zl - 2000 zl , siostra - 5.600 -
        6000( ku oburzeniu tlumu tongue_out ).
        obie mamusie tak samo szczesliwe , dzieci rowniez .
        ja dopiero kompletuje takze nie wiem , ale jestem szczesciara bo wiekszosc
        dziedzicze po w.w. smile
        • bietka2 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 09.11.04, 10:10
          Mnie tez maksymalnie irytuje jak czytam oburzajace sie mamusie, ze ktos mogl
          wydac 1800 zl na wozek. Kazdy wydaje tyle ile ma ochote i ile przede wszystkim
          moze. Prawda jest jednak, ze wydawanie na pewne rzeczy, typu ubranka i zabawki
          duzo kasy dla noworodka jest bez sensu. Szczegolnie, ze czesto rodzina i
          znajomi przynosza fajne rzeczy i to te z gornej polki. Ale tak mozna mowic
          sobie przy trzecim dziecku, a przy pierwszym to wiadomo, ze samo kupowanie dla
          dzieciaczka jest wielka frajda (jezeli oczywiscie kogos stac). Poza tym nikt
          normalny pozniej tego nie wyrzuca i ubranka takiesluza jeszcze niejednemu
          dziecku. Natomiast dla dzieci juz nieco starszych oplaca sie kupowac rzeczy
          lepszych firm, bo choc dziecko dosc szybko wyrasta to tez jego rzeczy czesciej
          sie pierze i ulegaja wiekszemu zniszczeniu. U mnie moj drugi synek bedzie na
          pewno jeszcze korzystal z rzeczy po najstarszej siostrze, czyli w sumie bedzie
          on czwarty do niektorych ubranek i ostaly sie tylko te dobre gatunkowe i
          niestety znacznie drozsze.

          Acha, a i w motherecare i in. sa przeceny i mozna niektore rzeczy tanio kupic.
          • aska34 Re: Ile wydałyście na wyprawkę? 09.11.04, 14:12
            no tak
            jesli chodzi o pieniądze to zaczynają sie zawsze nieporozumienie....
            kazdy wydaje tyle na ile pozwala mu kieszen, albo po prostu tyle ile uważa za
            stosowne.
            pozdrawiam i nie dajmy sie zwariowac
            joanna 35tc
Pełna wersja