Mamy czekajace na kolejne dziecko

02.07.04, 18:28
Hej! Ja jestem właśnie taką mamą. Moje drogie, czy czujecie różnicę?
Czy tez jestescie trochę bardziej pewne, że sobie poradzicie? Przeciez to juz
było. Napiszcie jak Wam jest? Jak reaguja wasze dzieciaki (jezeli juz troszkę
starsze)? Ja np. nie przejmuję sie takimi rzeczami jak wyprawka na czas ,
wózek (chociaż porzedni dawno w ludziach), wiem że ze wszystkim zdazę chociaż
za pierwszym razem tak nie było. Ale każdy czas ma swoje przywileje. Przede
wszystkim spokój nie?
    • biedronka2003 Re: Mamy czekajace na kolejne dziecko 02.07.04, 19:55
      Ja natomiast jestem bardziej niecierpliwa teraz jesli chodzi o oczekiwanie na
      dzidzie. No po prostu nie moge sie juz doczekac. Moj 4-letni synek chyba
      poniekad do tego sie przyczynia wink bo on rowniez nie moze sie doczekac i ciagle
      pyta sie kiedy urodzi sie braciszek albo siostrzyczka. On (przynjamniej jak na
      razie) bardzo sie cieszy, tuli sie do mojego brzucha i rozmawia z dzidzia albo
      caluje na dobranoc, albo probuje laskotac dzidzie przez moj brzuch, albo glaskac
      i on tak sam od siebie, ja mu nawet nie musze mowic smile A jesli chodzi o wyprawke
      to tak jak Ty naprawde spokojnie do tego podchodze (co prawda mam jeszcze troche
      czasu bo mam termin na poczatek llistopada) ale nie martwie sie. Faktem jest ze
      ja juz mam bardzo duzo rzeczy po moim synu i w sumie nie wiele nam potrzeba. Tak
      na dobra sprawe to tylko wozek musze kupic bo poprzedni kupilsmy ale nie byl za
      dobry dla noworodka. Czlowiek sie ciagle uczy wink Tak wiec jesli chodzi o mnie to
      nie moge sie juz doczekac zeby zobaczyc nasza druga dzidzie ( i moj syn i moj
      maz tez smile) a jesli chodzi o przygotowanie sie to panuje spokoj i to jest dobre.
      Pozdrawiam!
      PS. A kiedy Ty sie spodziewasz kolejnego potomka?
      • sandraw Re: Mamy czekajace na kolejne dziecko 03.07.04, 08:27
        hej
        ja mam 3,5 letnią córcię i teraz oczekuję (szumnie brzmi, w lutym dopiero)
        drugiego maleństwa.
        Jej no nie mogę wogóle porównać obu ciąży!
        jestem zupełnie spokojna, mam ochotę powyciągać Marty ciuszki (te które się
        ostały) i je szykować, chociaż wiem że jeszcze tyle czasu, wózek mam dostac od
        kumpeli, prawie nie używany (i wcale już nie szukam jakiegoś nowiutkiego super
        modelu jak to było 4 lata temu), fotelik-bujaczek też dostanę, kurczę jakoś się
        koleżanki pokazały że też mają maluchy, ja przecierałąm szlaki i byłam jedą z
        pierwszych które urodziły...
        łóżeczko czeka w piwnicy, pościel też - 3 komplety, marta już wyrosła z tej
        niemowlęcej,
        prawda jest taka że poza chwilami euforii radości (strasznie nie mogę się
        doczekać) czasami właściwie zapominam że jestem w stanie błogosławionym wink

        no i nie boję się porodu, jak byłam w ciąży z Martą miałam koszmary senne na
        ten temat, głównie za sprawą "pierwszego krzyku" filmu dokumentalnego w
        telewizji
        jej ten poród przecież zupełnie inaczej wygląda, inaczej się go czuje, ja nie
        wiem jak mogłam się tego bać... mimo że rodziłam 25 godzin crying za tą pierwszą
        chwilę i malucha na brzuszku mogę się męczyć.

        życzę Wam spokoju ducha i odpoczynku.. z dwójką nie będzie już tak łatwo
        znaleźć czas tylko dla siebie jak z jedynakiem wink
    • j_aga Re: Mamy czekajace na kolejne dziecko 03.07.04, 09:10
      Ja tez czekam na drugiego dzidziusia, ale to tez dopiero w marcu. Moj synek ma
      2 latka, wiec narazie chyba nie pojmuje za bardzo co chodzi. Wie, ze jest
      dzidzia i nie wolno lazic mi po brzuch, ani kopac, wolno sie przytulac i robi
      to. Poniewaz mamy mnostwo czasu to trudno mowic o przygotowaniach. U nas to
      beda raczej zakupy dla starszago synka (lozeczko i szafa) bo komoda i male
      lozeczko beda dla dzidzi, a jego postaramy sie przeniesc do pokoju dzicinneg z
      naszej sypialni. Musimy go tez oduczyc spac z nami. I jak narazie to tym
      zaprzatamy sobie glowe. Zreszta dla maluszka wiekszosc rzeczy jest po Eryczku.
      Zostaje tylko wyprawka i ciuszki, bo Synek urodzil sie w lecie, a dzidzia
      bedzie zimowa, ale o tym pomysle jak bedzie blizej porodu i bede znala plec.
      Pozdrawiam. Agnieszka
    • gosia.mama.wojtusia Re: Mamy czekajace na kolejne dziecko 03.07.04, 10:16
      hej,i ja jestem mamą oczekującą,termin mam na 8 września,do niedawna
      traktowałam to wszystko tak jak Ty,ze wszystkim zdążę i td ale pewnego dnia
      raptem zaczął mi się instynkt gniazda i jak rakieta zaczęłąm przestawiac
      meble,kupowac ubranka itd,w zasadzie dla dzidziusia mam juz prawie wszstko.
      Jelsi chodzi o moejgo pierworodnego to Wojtus w sierpniu skończy 4
      latka,niesamowicie cieszy sie na przyjscie na swiat dzidziusia,całuje mnie po
      brzusu,głaska i rozmawia z amluszkiem,zabieramy go na wszystkie usg i wydaje
      się byc bardzo przygotowany an przyjscie dzidzi ale jak to bedzie to okaze się
      dopiero po narodzinach.Póki co nie okazuje zazdrosci wprost ale czuje ze gdzies
      tam w srodku bada swoje terytorium,mówi"kocham Cię mamusiu"500 razy
      dziennie,przytula się mocno i mówi"moja mamusia",zawsze był taką przylepką i
      pieszczochem ale teraz jest to podwojone i widze ze w podsiwdomosci gdzies juz
      tam czuje się mój synek zagrozony przez swojego braciszka.Staram się rozmawiac
      z nim jak anjwiecej,tłumaczyc,mam nadzieje ze nie dopszcze do ani jednej
      sytuacji zeby mój starszy synek poczuł się w jakis sposób odrzucony po
      narodzinach braciszka,ael czas pokaze,jestem dobrej myslismile

      Wojtuś i mama z brzuszkiem
      • kateaga Re: Mamy czekajace na kolejne dziecko 03.07.04, 16:33
        Oglądałam zdjęcia są super. Ja mam córcię 8 letnią. Na drugie dziecko czekaliśmy
        ( no i jeszcze czekamy- termin w Sylwestra!) dosyć długo. Jakoś nie wychodziło.
        A teraz gdy już się zaokrąglam to moja mała zupełnie wariuje. Też mnie ciągle
        przytula, głaszcze mówi dzidzi dobranoc i wszystkim koleżankom pokazuje moje
        zdjęcie z USG. Do tego ciągle bawimy się w porodówkę i cesarskie cięcie, oraz
        przewijanie lalek. To jest coś wspaniałego! Jeszcze pare tygodni temy nie
        myslałam że mogę pokochac jakieś inne dziecko tak jak moją Age, ale od pewnego
        czasu i chyba za jej przyczyną kocham te małe w brzuchu coraz bardziej i
        wiem ,juz to czuje, że tak samo się kocha 1,2 cz 3 itd. dzieciaków. Pozdrawiam
        i dajcie czasem znać, co słychać u małych w brzyszkach i poza nim. Pa Kasia
      • moniazjulkiem Re: Mamy czekajace na kolejne dziecko 04.07.04, 23:52
        Hej
        Ja mam termin an 22ego sierpnia a moj pierwszy synek za kilka dni skonczy 5
        lat.Zachowuje sie dokladnie jak Twoj synek,ciagle caluje mnie, powtarza ze
        kocha ,niechetnie chodzi do przedszkola.I ostatnio pomyslalam sobie ze on mi
        mowi to co chcialby uslyszec,np ze kocha mnie bardziej niz dzidziusia,wiec
        delikatnie mowie mu ze tez go bardziej kocham.To wcale nie jest taki latwe z
        jednej strony chcialabym by byla rownowaga i do tej pory mowilam ze kocham go
        tak samo jak dzidziusia ale to widocznie mu nie wystarcza.nie wiem?
        Im blizej dnia porodu(chcialabym rodzic w domu )tym wiecej sie martwie jak to
        bedzie z ta dwojka.Z jednej strony mysle ze nie bedzie wielkiej zazdrosci ale
        kto wie??do tej pory dopieszczany Juliusz teraz bedzie musial sie podzielic
        czasem mamy i taty.Dobrze ze po porodzie przyjedzie babcia i troche sie zajmie
        starszakiem.
        To jeszcze kilka tygodni wiec moze jakos sie samo rozwiaze.
        Pozdrawiam "doswiadczone"mamusie.
        Monia
    • anja_mama-kuby Re: Mamy czekajace na kolejne dziecko 05.07.04, 09:25
      Dpisuję się, chociaż nie wiem, czy mnie to dotyczy, bo ja czekam na kolejne
      dziecko, które okazało się bliźniakami!
      Tak więc moje poprzednie doświadczenia mi na nic sad
      Kubuś ma 2 lata 9 mcy. W sumie trudno powiedzieć , czy się cieszy, nie wiadomo,
      czy rozumie, bo chociaż głaszcze brzuszek, mówi dobranoc dzidziom, to chyba nie
      zdaje sobie z tego sprawy, co to dla niego oznacza. A oznacza bardzo wiele -
      przede wszystkim zmian.
      Termin mam na 12. stycznia 2005, ale pewnie nie donoszę; nastawiam się na
      grudzień. Chcę mieć CC, bo poprzedni poród to koszmar! (zrosty po wypalance,
      zero rozwarcia pomimo coraz częstszych skurczów...) Ale co będzie, to zobaczymy.

      Co do wyprawki: zostawiłam sobie trochę rzeczy po Kubie, ale nie na dwójkę ;-(
      Dużo rzeczy porozdawałam, teraz będę się starała choć część odzyskać.
      Z konieczności wózki będą nowe (w sensie inne, raczej używane), po Kubie się
      nie nadają. Łóżeczka też używane, Kubusiowi kupimy nowy tapczanik.
      Mam teraz trochę inne podejście, nie demonizuję już tak ciąży, traktuję jak coś
      normalnego, normalnie jem, piję czasem coś niedozwolonego (colę). Więcej luzu,
      ale też więcej niepokoju o Małego, jak sobie da radę...

      Pozdrawiam wszystkie czekające
      Ania
Pełna wersja