41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWANE" ??

19.07.04, 08:00
Cześć Dziewczyny!!!

Błagam, niech się odezwą te, które jeszcze czekają, szczególnie 40-41 tydzień.
Szok, liczyłam na wcześniejszy poród itd, a tu NIC I NIC. Dopada mnie marazm
i straszne zniecierpliwienie, też tak macie? Poza tym "Mała" ciągle jest w
ułożeniu miednicowym sad((((((((
Pocieszcie!!!
    • dorcia33 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 08:27
      zazwyczaj dziewczynki rodzą się po terminie, a ja swoją pierwszą córcie
      urodziłam dwa tygodnie po terminie, a dugą córcię 5 dni po terminie. A co mówi
      twój gin? czy szyjka zanikła, czy jest jakieś rozwarcie, jakiś skurczyk
      przepowiadający?
      • niebieska.mama Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 08:52
        Witam ponownie,

        skurcze przepowiadające są i owszem,ale niebolesne sad
        Dzisiaj idę na ostateczne mam nadzieję USG i będę błagała o pozostawienie mnie
        w klinice (tak czy siak będzie na 90% cc).
    • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 10:21
      Czesc
      Ja mialam termin na sobote 18tego. I nic sie niestety nie dzieje - zadnych
      oznak zblizajacego sie terminu. Mam dwie alternatywy - cierpliwie czekam i po
      10 dniach przyjmuja mnie do szpitala (gdzie nikogo nie znam) i wywoluja porod
      albo place mojemu ginowi 1500 zl i robi mi cesarke w najblizsza sobote w swojej
      prywatnej klinice. Nie wiem na co sie zdecydowac. Malo licze na to by do soboty
      cos sie zmienilo. Cos chyba ze mna jest nie tak i boje sie ze i tak skonczyloby
      sie to cesarka tylko nie 7 a 14 dni po terminie i po kilku dniach na patologii,
      a ja mam bardzo slaba psyche i chce tego uniknac. Poradzcie co robic.
    • dosiadpl Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 10:29
      Ja wlasnie dizs zaczynam 41 t...ale jakos mi to zobojetnialo. Przyzwyczailam
      sie juz do czekania, bo wszyscy mowili ze urodze juz w 37 tc, szcegolnie ze w
      32/33 tc wyladowalam na patologii ciazy bo mialam skurcze i dzidzia juz chciala
      sie rodizc... potem leki no i ich odtawienie w 36 tc... i czekanie...
      czekanie ...czekanie. Sam fakt czekania nei robi juz na mnie wrazenia, jedyne
      co mnie wk.... to ciagle pytania w stylu jeszcze nie urodizlas?, urodzilas juz?
      i spekulacje typu "urodzic 17, urodzisz 18, urodzisz miedzy 14 a 18... Od tego
      zygac mi sie chce. A wogole to jestem dobrej mysli, tydzien temu szyjka miala 1
      cm, w piatek 3mm, rozwarcie na 2 palce, tak wiec mysle ze to kwestia kilku
      dni...Poza tym nie przepadam za raczkami facetami, a tak moze urodzi sie
      lwiatko?
      Dosia i 41 t Kacperek
      • niebieska.mama Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 10:59
        Doskonale rozumiem Cię Dosiu,mnie też doprowadzają do szału "zakłady" kiedy
        urodzę: a bo wtedy, urodził się ktośtam,albo to jakaś rocznica, a już spazmów
        dostaję jak słyszę telefon, ostatnio wręcz specjalnie nie odbieram, niech sobie
        inni się podenerwują. Sama się już nastawiam na "lwicę" i chyba teraz to jest
        moją podporą w niezwariowaniu z tego czekania.
        A orientujecie się jak to jest z macierzyńskim? Od dnia terminu mamy już
        naliczany automatycznie macierzyński?
        • dosiadpl Re: 41 t.c.Odp Jak to jest z macierzynskim 19.07.04, 17:29
          Niebieska mama pytala jak to jest z macierzynskim. Bylam dzis u lekarza i
          wyglada nastepujaco: Jesli jest zwolnienie od gin a termin porodu na 2 tyg do
          przodu i lub obejmuje date porodu to na 99% ZUS potraktuje to jako
          macierzynski. Jelsi zwolnienie jest od internisty to nie moze tak potraktowac
          jako macierzyski. Tak wiec biegnijcie po zwolnienie do internisty.
          Dosia i 41 t Kacperek
    • dosiadpl Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 11:09
      Ha swietne porownanie niebieska mamusiu z tymi datami! U mnie tez tak bylo,
      najpierw: urodzisz w urodziny taty 4 lipca... /nie mam zbyt dobrego kontaktu z
      ojcem wiec mnie to wkurzalo/ potem urodzisz na swoje imieniny... 6 lipca, potem
      tesciu za ktorym tez nie przepadam stawial ze urodze na jego urodziny 17
      lipca /wzielam nawet no spe 3 tabl w ciagu dnia by nie urodzic.../ tesciowa ze
      po obiedzie 17... Wczoraj byla rocznica poznania sie moich rodzicow... no i
      nabroilam bo im prezentu nie zrobilam... Mowie Ci, samo czekanie to pikus przy
      tych komentarzach, nie mowiac juz o tym ze w sobote na obiadku u tesciow po
      prostu nie wyrobilam z tymi spekulacjami i powiedzialam stanowczo by znalezli
      sobie inny temat bo ja nie mam ochoty uczestniczyc w tych dyskusjach.
      Telefonow juz tez nie odbieram chyba ze od kolezanek ciezarowek... na szczescie
      mam identyfikacje numeru w domusmile
      A o porodzie poinformujemy dopiero gdy Kacperek sie urodzi... bo jeszcze by
      wydzwaniali przez caly porod...
      Nie ma sie czym ekscytowac, w koncu kiedys urodzimy, nie jestesmy slonicami by
      chodzic w ciazy 2 latasmile
      Trzymajcie sie!
      Dosia, 41 t
      • anolia Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 14:32
        U mnie tak samo jak w was...każdy znajomy każdy w rodzinie obstawia jakś datę.
        Do końca lipca mam już każdy dzień zarezerwowany dla kogo innego.Chyba ktoś
        będzie musiał utrafić. Codziennie smsy i telefony. Mnie to już nawet nie
        denerwuje tylko rozśmiesz i modlę się żeby rodzić w nocy tak żeby nikt nie
        wiedziałą że rodze i żebym mogła dać znać po porodzie.
        Ilona i Maksiu (dzień przed terminem)
        • mkostki Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 14:43
          termin mam na jutro, ale jakos nic nie zapowiada...
          wczoraj byłam na ktg - tętno dziecka prawidłowe, ale skurczy ani śladu.
          U mojej gin dawno nie byłam, ona kazała mi juz tylko chodzić do szpitala na
          ktg - a tam mają mi powiedzieć co dalej. Wczoraj byłam u wynajetej połoznej -
          powiedziała mi, że mam robic jak uwazamsmile) po prostu super!
          Co do spekulacji co do terminu. Mój najlepszy kumpel, który 11 lipca skończył
          40 lat bardzo prosił o taki prezent, ale nie wyszłosmile
          Ja mam mocne postanowienie zrobienia sobie prezentu na imieniny czyli w
          czwartek. A przeciez wiara czyni cuda...
          I tego się trzymajmy.
          Pozdrawiam
          Magda i Antoś
          • niebieska.mama Będzie cesarka :-) 19.07.04, 15:05
            MAam już ustalony termin na 21 lipca, w środę, chyba że zacznie się samo
            szybciej, co oczywiście jest mozliwe ze względu na emocje i ogromne podniecenie
            hahahaha. Koniec z telefonami i tłumaczeniem się czy to już itd.
            Termin 22 lipca też był fajny,ale pomysleliśmy sobie z mężem, że 22 lipca to
            taka trochę polityczna data, już wystarczy że ja mam urodziny 17 stycznia i
            wszyscy zawsze mnie pytają "A czy ty wiesz co to było 17 stycznia?" Tak, wiem,
            powstanie listopadowe!!!! A co ma być??????
            Dosyć już czekania Hip Hip Hurrra!
        • kateaga Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 16:16
          Będę trzymać kciuki. jak już dojdziesz do siebie daj znać w wątku mam
          białostockich, jak poszło. Pozdrawiam
    • tarkosia1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 19.07.04, 19:34
      Moj termin minal 8 lipca i NIC nie wskazuej na to, zebym miala urodzic w
      najblizszym czasie, zero skurczy, szyjka sie nie skrocila... zaczynam
      panikowac, tym bardziej ze lekarze nie chca mnie wziac na indukcje, tylko kaza
      czekac. Ostatnio mialam robione KTG codziennie, wiec chociaz bylam spokojna o
      stan malenstwa, sprawdzajac codziennie ze wszystko z nim OK, ale dzis lekarz
      wyznaczyl mi date kolejnego KTG dopiero za 4 dn! jestem w szoku, za 4 dni
      koncze 42 tydzien! 4 dni niepewnosci czy na pewno z dzidzia wszystko OK! nie
      wiem co robic?!
      • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 20.07.04, 08:43
        Dlaczego nie chca indukowac porodu? I czy wyjasniono Ci dlaczego to nastepne
        ktg tak pozno? Dziwna sytuacja - powinni sie chyba teraz wlasnie "wziac za
        Ciebie".

        Monika w 41tc
        • anolia Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 20.07.04, 14:33
          Ja też ciągle jeszcze czekam i czekam dziś mam termin i chyba już zaczynam
          sobie odpuszczać to całe czekanie.Pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione.
          Ilona i Maksiu (40 tygodni)
          • anolia Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 21.07.04, 16:23
            nie ma tu już czekających że nikt nie pisze. Ja ciągle czekam ale dosłownie
            wszystkie objawy nawet skurcze przepowiadające dzisiaj ustały.
            • mkostki Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 21.07.04, 23:16
              Hej
              Ja tez jeszcze czekam! U mnie też skurcze przepowiadające ustały na kilka dni -
              ale dziś wznowiły działalnośc. Byłam na ktg - dzidzius w najlepszym porzadku, a
              jakieś sladowe skurcze też się pojawiły. Rozwarcie na 1 cm. Połozna przepowiada
              że zacznie się za jakieś dwa dni. A tymczasem poleciła wannę z hydromasażem -
              chyba jutro udam sie na wizytę do szwagierki, bo samam takiego luksusu nie
              posiadam, a na basen już jakoś nie mam odwagi z tym rozwarciemsmile
              Ja myslę, że nasze dziecki z terminem na 17-21 lipca nie urodziły się jeszcze z
              powodu:
              - upału (komu się chce w taki upał wychodzić z "basenu"smile
              - nowiu księzyca (był 17.07) - a to jak mówią mądrości ludowe nie sprzyja
              porodom
              - niechęci do urodzenia się pod znakiem Raka - wolą poczekać aż zacznie się Lew
              Jak widac "przterminowanie" mocno rzuca się na mózgsmile)
              Grunt to się nie stresować - będzie dobrze, juz za parę dni Bąble będą z nami.
              Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie przetrminowane mamy.
              Magda i Antoś (41 tydz.)
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 22.07.04, 00:59
      mkostki: masz rozwarcie na jeden cm? ja dwa tygodnie temu mialam na 2,5 i
      czekam. nie powinnam moze tu pisac bo mam termin akurat na dzis, ale dwa
      tygodnie temu juz mialam rodzic (nawet do szpitala mnie przyjeli) i wszystko
      przeszlo (i mnie wypisali), Dwa tygodnie temu wszyscy mowili: postaraj sie
      donsic, a teraz mowia: moglabys juz urodzic. I badz tu czlowieku madry i
      podpasuj innym!!! a spekulacji co do terminu mojego radosnego rozwiazania nie
      znosze i strasznie mnie denerwuje wyznaczanie coraz to nowszych dat "dobrego
      dnia do rodzenia". Moj gin tez kazal mi juz chodzic tylko do szpitala. jak
      wspomnialam na dzis mam termin - powiedzcie kiedy mam sie do tego szpitala
      wybrac, bo na porod to mi sie raczej nie zbiera (szczerze powiedziawszy to
      nawet torba nie do konca spakowana). No i na jakie atrakcje mam sie w tym
      szpitalu szykowac. Pozdrawiam czekajace i zycze cierpliwosci ktorej mi juz
      brakuje.
      • natalia19 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 22.07.04, 07:39
        Ja też mam termin na dziś, ale zero skurczów... Do tego codziennie telefony, m.in. teściowa, która z pytaniem "czy coś się urodziło?" wyprowadza mnie z równowagi, bo chciałaby przyjechać w odwiedziny. Lekarz zaprasza na oddział 6 dni po terminie, ale ja jestem b. zniecierpliwiona. Pocieszam się, że Natura wie lepiej i wie kiedy wypuścić malucha na świat. Dodam, że nie obserwuję u siebie żadnych najniwjszych symptomów porodu. Pozdr. ciężarówki.
        • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 22.07.04, 09:15
          Mialam nadzieje ze cos w nocy sie zacznie a tu nic... Zadnych skurczy,
          odchodzenia wod.. Mam wrazenie ze to nigdy sie nie zacznie. Wcale mi sie nie
          usmiecha czekac jeszcze 6 dni, a nawet powiem wiecej - ja juz wcale nie chce
          czekac... Mam zamiar jutro isc do szpitala niech mnie zobacza (jak zechca). A
          dzis jade do Smyka na zakupki w celu poprawienia humorku. Moze jak sie zmecze
          to sie zacznie... Pozdrawiam czekajace!!! Duzo cierpliwsci zyczesmile))
    • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 22.07.04, 10:39
      Ja tez dalej czekam (5 dni po terminie)... I juz nie wierze ze omina mnie
      szpitalne atrakcje w postaci wywolywania porodu. Te dni po terminie potrafia
      dac w kosc, chociaz powtarzam sobie, zeby sie nie zalamywac, bo ludzie maja
      wieksze problemy i jakos to bedzie. Pozdrawiam wszyskie oczekujace. Kompletnie
      zdolowana M
      • cyntia33 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 22.07.04, 14:54
        Też czekam. Jutro mam termin. Dziś śnił mi się poród i trochę pobolewał brzuch.
        I tyle.
        Lekarz dziś stwierdził, że mam czekać "na walizkach", bo poród może się zacząć
        w każdej chwili, ale to samo mówił 10 dni temu... pierwsze dziecko urodziłam 3
        dni przed terminem i myślałam, że teraz też ominie mnie czekanie.
        Wiem, że kiedyś w końcu urodzę, trudno, żebym całe życie chodziła w ciąży, ale
        coraz więcej mam czarnych myśli, że stanie się coś złego z dzidzią. Chciałabym
        już móc na nią spojrzeć.
        No i telefony też doprowadzają do szału.
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 22.07.04, 17:13
      Chyba kazda z nas zdaje sobie sprawe ze nie bedzie do konca zycia w ciazy, ale
      czekanie jest taaaaakie meczace. Niecierpie czekac!!!!! Czy moja dzidzia nie
      moze zrozumiec ze znudzilo mi sie byc w ciazy i chce aby juz wyszlo???
      pozdrawiam przeterminowane - piszcie co sie z wami dzieje, bo mam nadzieje ze
      nie tylko ja dostaje hopla.
    • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 22.07.04, 18:02
      Ja uleglam namowom rodziny i poszlam dzis na USG. Zreszta, sama bylam ciekawa,
      bo ostatnie robilam w 31 tyg. W sumie jestem zadowolona, bo dowiedziaklam sie
      ze z lozyskiem i wodami wszystko ok i ze dzidzia wazy 3500. Balam sie ze
      wiecej. Ale powiem wam, ze lekarz popatrzyl na mnie dziwnie jak mu powiedzialam
      po co przyszlam - powiedzial, ze to raczej na ktg powinnam sie udac. Tak wiec
      wizyta byla chyba zbedna i podzialala troche jakby otrzezwiajaco. Pozdrawiam
      wszystkie oczekujace - dajcie znaki jesli jeszcze czekacie - jesli juz nie to
      strasznie wam zazdroszcze.

      PS Chetnie porozmawiam na gg z innymi zniecierpliwionymi - 2856355
      • anolia Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 23.07.04, 08:17
        czekam czekam i nic. Dziś w nocy myslałam że cos ruszy ale ja znowu przespłam z
        przerwami z powodu skurczów ale przespałam. Wczoraj dowiedziałą się że z
        jednego palca zrobiło się dwa palce rozwacie więc to zawsze jakieś pocieszenie
        że te moje bóle nie idą jednak na marne. Pozdrawiam.
    • ewelsia Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 23.07.04, 10:26
      witam. mi do przeterminowania pozostało 3 dni, termin mam na 25.07. wczoraj
      byłam na kontroli no i nic. rozwarcie (malutkie) nie powiekszyło się. miałam
      usg, parametry w normie, wody i łożysko ok , dzidzia dobiła do 3000g, co mnie
      akurat ucieszyło, bo miała być malutka. co prawda wczoraj po południu i w nocy
      miałam parę razy konkretne bóle z krzyża i podbrzusza, ale dzisiaj znowu
      spokój. jak nie urodzę do następnego piątku mam się skontaktować i lekarz
      powie, co dalej . tymczasem liczę ruchy, na razie jakoś sie trzymam, ale
      pierwsze oznaki zniecierpliwienia ( wyładowywanie się na mężu) już się
      pojawiają. pozdrawiam oczekujące!
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 23.07.04, 10:40
      Ja ide dzis do szpitala na kontrole, ale nie licze na jakiekolwiek "zwrot w
      akcji". A co do mezow "przeterminowanych kobiet" to ja im troche wspolczuje. ja
      tez na swoim rozladowuje swoje zniecierpliwienie. nawet mi go troche zal
      czasami.... pozdrawiam...
    • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 23.07.04, 12:33
      To ile nas jeszcze jest na dzien dzisiejszy? Ja wciaz brzuchatawink Pozdrawiam
      • cyntia33 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 23.07.04, 21:40
        Też jeszcze jestem brzuchata (termin na dzisiaj). Skurcze od 10 dni co wieczór.
        Od dwóch dni rozwolnienie. Kilka godzin temu pozbyłam się kolejnej partii czopa
        i... nic.
        Chciałabym to już mieć to za sobą. Z drugiej strony.... okropnie się boję
        (mimo, a może właśnie dlatego, że to mój drugi poród). Dzisiaj odebrałam chyba
        z milion telefonów.
        Przed chwilką zjadłam sobie - na poprawę humorku - weilki kawał czekolady.
        Wiem, że podczas karmienia piersią przez pierwsze tygodnie będzie zabroniona,
        więc przynajmniej tyle mam z tego czekania wink.

        No i już na pewno będziemy miały lwiątka...

        Pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione!
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 24.07.04, 00:56
      Zaczynam drugi dzien przeterminowania. Wczoraj bylam na ktg i wszstko w
      porzadku, choc ja bym wolala uslyszec ze mnie na porodowke zapraszaja. Skurcze
      przepowiadajace jakies lichawe i nic tylko usiasc i plakac. Dzidzia chyba tez
      troche zniecierpliwiona bo caly czas sie wierci. jak czesto chodzicie na ktg?
      bo ja mam teraz przyjsc za 3 dni. zreszta w szpitalu zostalam potraktowana
      niezbyt milo co mnie zdziwilo bo jak lezalam juz w tym szpitalu to pozostaly mi
      mile wspomnienia. a tu taka niemila niespodzianka. po ostatniej wizycie troche
      zniechecila mnie wizja rodzenia w wybranym szpitalu. pozdrawiam "ciezarowki" po
      terminie i zycze cierpliwosci na kolejny dzien ( mnie juz brakuje ).
      • jzabro Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 24.07.04, 13:53
        Hej dziewczyny! A skąd wzięłyście zwolnienie lekarskie po terminie? Czy
        właśnie od internisty jak wspominała wcześniej któraś z Was? Ja mam termin na
        28 lipca (środa) i właśnie do tego dnia zwolnienie wystawiła mi moja ginka, bo
        dłużej niestety nie mogła (ostatnio nasiliły sie kontrole z ZUS-u). Teraz ona
        jest na urlopie, a ja byłam u innego lekarza, który już nie wyznaczył mi
        terminu badania kontrolnego. Chodzę tylko na ktg. Na poród sie nie zapowiada.
        Co mam robić? Czy iść w czwartek do internisty? Błagam, pomóżcie.
        • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 24.07.04, 15:43
          hej,
          Moj termin minal juz tydzien temu. Zwolnienie mialam do dzis od ginekologa.
          dzisiaj dostalam na nastepny tydzien, mysle ze juz ostatniwink W ZUSie nie wiedza
          kiedy masz termin a lekarz, o ile nie boi sie kontroli lub wie jak ja zalatwic
          w razie czego, pojdzie Ci na reke. Ja chodze do lekarza prywatnie - moze to tez
          ulatwia nam sprawe.
        • vigi73 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 24.07.04, 19:40
          Ja mam podobny problem. termin nmam na 30 lipca a zwolnienie wyżebrałam do
          poniedziałku 26 lipca. Znajomi poradzili mi wybrać się w poniedziałek do
          internisty, bo podobno nie robią problemu. Jak mi się nie uda to pójde
          prywatnie do internisty , bo gin podobno już na 2 tygodnie przed terminem
          powinien wystawiac macierzyński. W tym kraju wszystko stoi na głowie tydzień
          przed porodem człowiek musi jeszcze główkować jak załatwic zwolnienie.

          Pozdrowionka Vigi 40 tc
    • grzegorz2 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 24.07.04, 21:51
      Cześć Dziewczyny!
      Ja miałam zwolnienie do wczoraj, a termin porodu mam wyznaczony na jutro.
      Wczoraj więc poszłam do lekarza rodzinnego i dostałam bez problemu zwolnienie
      na kolejne 7 dni. Więc myślę, że warto próbować bo szkoda macierzyńskiego.
      U mnie oznak porodu nie ma, więc napewno dołączę do waszego
      grona "przeterminowanych"
      Póki co Pozdrawiam Agnieszka
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 25.07.04, 01:02
      Zaczynam trzeci dzien przeterminowania. Widze, ze coraz nas wiecej. Mam
      pytanko: co ile chodzicie na ktg? No i czy mozna sie "przeterminowac" dluzej
      niz dwa tygodnie, czy potem to juz wywoluja (a moze robia cc?????) ? Z gory
      dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam cierpliwie czekajace smile
      • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 25.07.04, 11:13
        Na KTG powinno sie chodzic co 2-3 dni. Jesli to mozliwe, umawiaj sie jak czesto
        sie da. Ja sie wypisuje z grupy bo od dzis jestem w 42 tygodniusmile A tak na
        serio to wcale mi nie do smiechu bo na porod dalej sie nie zanosi. Po
        wczorajszej wizycie w szpitalu (na ktg), gdzie potraktowali mnie bardzo
        niemilo, stwierdzilam ze nie poloze sie tam na patologii bo nie wytrzymam
        takiego stresu. Mala ma jeszcze 3 dni na zdecydowanie sie. W srode jestem
        umowiona na cc na zyczenie. No coz, nie planowalam tego ale boje sie ze koniec
        koncow i tak by sie na tym skonczylo.
        • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 25.07.04, 14:18
          a jezeli nie zdecydowalabys sie na cc na zyczenie to co Ci moga zaproponowac i
          kiedy? Ja powoli trace zludzenia ze kiedykolwiek samo sie zacznie. w
          poniedzialek ide na ktg. nie rozumiem dlaczego w szpitalach pracuja tak niemile
          osoby. ja juz lezalam na patologii w tym szpitalu do ktorego chodze na ktg.
          wtedy wszyscy byli mili - naprawde!!! a jak przychodze jako osoba z zewnatrz to
          traktuja mnie okropnie!!! trzymam kciuki za ciebie i za mala!!! w srode juz
          NAPEWNO bedziecie razem. pozdrawiam
          • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 25.07.04, 14:44
            No wlasnie, jesli nie masz w karcie nazwiska lekarza ze szpitala to nikt sie z
            toba nie liczy. Takie sa moje doswiadczenia i bardzo zaluje ze nikt mnie
            wczesniej nie uswiadomil jakie to wazne. Tyle, ze cala moja ciaza przebiegala
            prawidlowo i nie spodziewalam sie ze na koncu beda jakies perypetie. Procedura
            w wybranym przeze mnie szpitalu jest taka, ze 10-11 dnia po terminie przyjmuja
            na patologie na wywolanie. Z tego co sie dowiadywalam, wyglada to tak, jak
            opisal to kilka dni temu jakis maz w watku o 42 tygodniu. Najpierw testy,
            pozniej kroplowka. Wszystko zalezy od podatnosci organizmu na dzialanie
            podawanych specyfikow. Wiem, ze wiele kobiet rodzi bez problemu po pierwszej
            probie, ale nie wydaje mi sie aby w moim przypadku - przy zamknietej i dlugiej
            szyjce i dziecku nie wstawionym w kanal rodny - poszlo tak gladko. Dlatego
            zdecydowalam sie na cesarke. 3 dni po terminie to nie 8 - masz jeszcze duze
            szanse. Trzymam kciuki. Monika
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 25.07.04, 22:48
      Dzieki za slowa pocieszenia! wiem ze 3 dni to nie tak duzo, ale u mnie to
      bardziej skomplikowane. Jak juz wspomnialam lezalam na patlogii z podejrzeniem
      mozliwosci wczesniejszego porodu (34-35 tydzien)- mam klopoty z nerkami.
      podtrzymywali mi ciaze do 36 tygodnia - potem mialam kryzys - rozpatrywano
      nawet mozliwosc cc ze wzgledu na te nerki. ale ostateczne badania byly w miare
      dobre i zrezygnowano. wtedy podejrzewano ze nie bede tej ciazy nosic dluzej niz
      tydzien - a ja tak sie staralam do nosic do konca ze teraz nie moge urodzic!!!
      Klopoty z nerkami wrocily przedwczoraj - mam klopoty z oddawaniem moczu -
      bardzo mnie boli i do tego wszystkiego brzuch mi puchnie. Bardzo zalezy mi na
      porodzie naturalnym , ale cos czuje ze jutro w szpitalu lekarze zadecyduja
      inaczej. troche sie boje, ale co ma byc to bedzie - trzeba myslec pozytywnie.
      za troche ponad godzinke zaczynam 4 dzien przeterminowaniasmile Pozdrawiam
      wszystkie ciezarowki i zycze szybkiego rozwiazaniasmile))
      • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 26.07.04, 12:30
        Daj znac co Ci powiedzieli. Najwazniejsze zeby nikt nie ucierpial, a jaki to
        bedzie porod to mi sie wydaje juz drugorzedna sprawa. Fajnie by bylo gdyby
        nasze porody wygladaly tak jak to sobie wymarzylysmy, ale to tylko srodek do
        celu. Ja sama waham sie czy czekajac az do 11 dnia po terminie z cc nie robie
        krzywdy dziecku, no ale badania sa na razie uspokajajace i tyle sie naczytalam
        o indywidualnej dojrzalosci dziecka do porodu, ze mysle, ze nie robie zle.
        Pozdrawiam i czekam na optymistyczne wiesci. Mozesz pisac na priva:
        mumsy@poczta.onet.pl
        • vigi73 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 29.07.04, 13:56
          Widzę,że zrobiło sie tu cicho, czyżby wszystkie już urodziły.
          U mnie termin za 2 dni i na razie zero skurczyków. Mój lekarz nic nie wspominał
          mi o KTG. Napiszcie czy trzeba mieć na to skierowanie. Jestem z nim umówiona na
          wizytę na 3 dni po terminie, jeśli oczywiście nie urodzę. Wspominał coś o
          położeniu mnie wtedy na patologii ale to chyba trochę za szybko.
          Pozdrowionka
          Vigi 40tc
          • ewelsia Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 29.07.04, 14:51
            witam. ja dzisiaj czwarty dzień po terminie, od poniedzialku mam bolesne
            skurcze krzyżowe i w podbrzuszu, poza tym jeszcze inne objawy. ja mam sie
            skontaktowac ze swoim lekarzem jutro. z tego co wiem od znajomych i co piszą
            dziewczyny na forum, to tak od razu po terminie nie kładą na patologię -
            chyba,że są powody. generalnie ten pierwszy tydzień po się czeka, a potem
            działa. tak przynajmniej jest ze mną. ogólnie to psychicznie jest coraz
            gorzej. pozdrawiam.
            • vigi73 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 31.07.04, 14:25
              dzięki za informacje, widocznie mój lekarz jest troche przewrażliwiony. Od
              położenia do szpitala będę się broniła rękoma i nogami. U mnie psychika też w
              kratkę i fizycznie cięzko z takim arbuzikiem, nawet nie mam ochoty wychodzić z
              domu. Napisz co Ci powiedział lekarz, albo jak Ci poszła ....jeśli jesteś juz
              po.
              Pozdrawiam
              Vigi 41 tc
    • cyntia33 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 29.07.04, 18:54
      Dziewczyny! Ja też miałam wrażenie, że nie urodzę i w końcu to zrobiłam!W
      niedzielę, dwa dni po terminie. W bardzo przepełnionym szpitalu na
      Starynkiewicza. Trzymam za was kcuki.
      A te, co jeszcze czekają - niech szybko załatwią wszystkie sprawy, do których
      już nie będą miały potem głowy. Kino, fryzjer, zakupy, duża porcja czekolady
      czy czegoś innego, co w czasie karmienia niedozwolone!
      Pozdrawiam!
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 01.08.04, 17:50
      Owoc mojego praeterminowania (6 dni) lezy w kolysce. Jest boski!!! Trzymam
      kciuki za oczekujacesmile
    • monika26kr Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 02.08.04, 14:10
      Ja tez juz po - 11 dni po terminie, ciaza rozwiazana cc - polecamsmile Pozdrawiam
      mamy, ktore sie doczekaly i te, co jeszcze czekaja!
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 03.08.04, 11:53
      To juz wszystkie urodzily?? Odezwijcie sie oczekujace i te ktore sa juz "po".
      Ja rodzilam "silami natury", ale ze zzo. Polecam zzo wszystkim jeszcze
      oczekujacym - ja sobie bardzo chwale, choc zdecydowalam sie dopiero w trakcie.
      Moniko26kr: rodzilysmy tego samego dnia. Lezalam w szpitalu od poniedzialku, a
      w srode rano zaczelam rodzic. Po 9 godzinach trzymalam mojego slicznego synka.
      pozdrawiam ciebie i malenstwo - Ania z Kacperkiem
      • ayam24 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 05.08.04, 12:56
        witam panie!!
        chyba bede musiala dopisac sie do grona dluzej oczekujacychsmile)aczkolwiek u mnie
        tylko 2 dni po terminie.
        i mialabym pare pytan...po jakim czasie jesli nic sie nie dzieje,a z dzidzia
        oki idzie sie do szpitala?i co jaki czas mialyscie robione ktg?i czy jest dobre
        badanie na sprawdzenie stanu dzieciatka?pozdrawiam z nadzieja,ze juz niebawem
        nie bede oczekujacasmile)
        • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 05.08.04, 14:40
          do szpitala przyjmuja ok 10 dni po terminie. przedtem na ktg chodzi sie srednio
          co 2 dni, ale to juz ustala lekarz. po przyjeciu do szpitala robia usg z
          przeplywami, aby ustalic wydolnosc Twojego lozyska. Jesli jest ok to czekaja
          (Ty lezysz w szpitalu i sie wkurzasz). No i wtedy ktg masz kilka razy
          dziennie. Wywoluja niby 2 tyodnie po terminie, choc to nie jest regula i moze
          to byc nawet 3 tygodnie. Trzeba pamietac, ze nie kazda proba wywolania konczy
          sie sukcesem. W szpitalu w ktorym rodzilam robia 5 pdejsc wywolania. Jesli sie
          to nie powiedzie to za 6 razem daja oksytocyne "do skutku". jesli i tak nie da
          rady to robia cc. Ja urodzila 6 dni po... Pozdrawiam
          • ayam24 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 05.08.04, 15:20
            wielkie dzieki za odpowiedzsmile)mam jeszcze male pytanko-czemu tak czesto robi
            sie ktg?czy to rzeczywiscie tak dobrze odzwierciedla samopoczucie malucha?
            pozdrawiam serecznie.mam nadzieje,ze niebawem przestane byc oczekujacasmile)
    • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 05.08.04, 15:29
      Ktg pokazuje bicie serducha malenstwa. Jezeli masz jakies skurcze to obrazuje
      jak na to skurcze reaguje dzidzia - i z tego co wiem to wlasnie to najbardziej
      interesuje lekarzy. Zycze powodzonka i odezwij sie jak juz bedziesz po...
      • ayam24 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 05.08.04, 16:37
        dzieki sliczne,odezwe sie na pewnosmile)
        • peggy1 Re: 41 t.c. CZY SĄ JESZCZE JAKIEŚ "PRZETERMINOWAN 07.08.04, 10:00
Inne wątki na temat:
Pełna wersja