Przyszłe mamy ALERGICZKI

04.08.04, 09:18
Witam!
Pomóżcie i powiedzcie jak sobie radzicie w ciąży bez lekarstw. Jestem
uczulona na pyłki, na roztocza, ale zawsze objawy wystepowały u mnie
najpóźniej do maja, teraz katar gnębi mnie strasznie. Reaguje na rzeczy które
wcześniej były mi obojętne. Np owoce (któych zreszta pochłaniam teraz spore
ilości) zjedzenie każdego kończy się 15 minutową salwą kichania, swędzeniem
całego jężyka, podniebienia, gardła. Wcześniej nic takiego mi się nie działo,
ale przeczytałam, że w ciąży taka nadwrażliwość jest normalna. Wszystko
byłoby ok, ale dziś w nocy powiedziałam sobie dość. Nie spałam od 3 do samego
rana, a kichaniem i "katarzeniem" obudziłam chyba pół bloku. Byłam u
alergologa jakiś miesiąc temu zapisał lekarstwa, gin tez sie na nie zgodził,a
le nie wiem co robić bo na każdym z nich pisze,że w ciąży stosować można
jedynie w wyjątkowych sytuacjach, w badaniach na zwierzętach powodują wady
płodu, na ludzki nie wiadomo. Wstałam zdesperowana w nocy żeby je zażyć, ale
zrezygnowałam i kichałam sobie dalej do białego rana wink
Powiedzcie jak sobie radzicie??? Może jakieś domowe metody, może wapno, choć
ono nigdy nic a nic mi nie pomagało...
Pozdrawiam smile
    • delmisia Re: Przyszłe mamy ALERGICZKI 04.08.04, 09:41
      Ja też jestem alergiczką i jeszce mam astmę. Przed ciążą ciągle męczył mnie
      katar i lekkie duszności, a teraz póki co mam prawie całkowity spokój.
      Alergolog pozwoliła mi używac 2 rodzaje inhalatorów na dusznośći, tabletek na
      alergie powiedziała że raczej nie można, tylko jakieś kropelki do noska.
      Ginekolog natomiast mi sam powiedział ,że często kobiety nie potrzebnie się
      męczą zamiast ulżyć sobie jakimś lekarstwem. Zapytaj więc może w aptece o
      jakieś krople do nosa homeopatyczne i one może Ci pomogąwink Powodzenia!
    • reszka2 Re: Przyszłe mamy ALERGICZKI 04.08.04, 09:41
      Własnie poczytałam sobie artykuł o lekach przeciwalergicznych w ciąży. Otóż na
      jakąś koszmarna liczbę stosujących (konkretnie - loratadynę) pacjentek w ciąży -
      z czego ok. 75% w pierwszym trymestrze- nie stwierdzono żeby kobiety które
      brały ten lek rodziły dzieci z wadami częściej niż te które nie brały. Więc
      skoro gin się zgodził, to tym bardziej. ja brałam Zyrtec, z powodu kosmicznego
      nasilenia AZS. możesz sobie jeszcze spróbować Poumon Histamine - to
      homeopatyk, jesli wierzysz w homeopatię.
    • perissa Re: Przyszłe mamy ALERGICZKI 04.08.04, 10:15
      Majerko. Wita Cię identyczna alergiczka, 13 t.c. Od samego początku ciąży
      biorę: Claritine 10mg - 1 tabletka na dobę oraz przy atakach dusznoci (zdarzały
      się w czerwcu, teraz rzadziej) Sercvent Dysk i Flixotide Dysk (wziewnie). Mój
      ginekolog twierdzi, że Claritine podaje się bezpiecznie w ciąży, od pierwszych
      tygodni, a "okiełznanie" alergii jest bardzo istotne ze względu na dotlenienie
      płodu. Przecież reakcje alergiczne powodują obrzęk śluzówek górnych dróg
      oddechowych, co stanowi przeszkodę w swobodnym wdychaniu a następnie
      wchłanianiu tlenu! Może być to groźne dla płodu - niedotlenienie może powodować
      wady rozwojowe lub nawet obumarcie. Nie chcę Cię straszyć: chcę po prostu
      uświadomić Ci korzyści terapii antyalergicznej w ciąży. A jeśli chodzi o
      napisy na ulotkach leków.. wszędzie takie znajdziesz. Producenci leków
      zabezpieczają się jak mogą przed nieprzyjemnościami i piszą formułki o
      ostrożności na wszelki wypadek. Zaufaj ginekologowi. Pozdrawiam Cię serdecznie
      i nie męcz się już więcej smile
      • majerka1 Re: Przyszłe mamy ALERGICZKI 04.08.04, 11:57
        Witaj!
        Faktycznie jestemy w identycznej sytuacji, bo jestem w 14tyg. czyli troszke "do
        przodu" niz Ty i przepisane mam dokladnie te same lekarstwa! smile Masz racje z
        tymi ulotkami, ze to takie zabezpieczanie sie producentow, jakby co to oni
        ostrzegali. Dziekuje dziewczyny za rady. W nocy jak tak stalam z tymi ulotkami
        w rece i hustecza w drugiej to juz calkiem zglupialam, zdrowie dziecka zdrowiem
        dziecka, ale moje samopoczucie tez ma dla niego ogromne znaczenie.
        Przekonalyscie mnie smile
        Pozdrawiam cieplutko smile
        • misiabella Perrisko,Ty też? 04.08.04, 12:06
          Szkoda,że wcześniej sama nie zapytałam tylko się męczę jak wariat.Mam to samo-
          uczulenie na pyłki,roztocza i inne.W nocy nie śpię,tylko zużywam w tempie
          błyskawicznym chusteczki.Powinnam dostać złotą kartę klienta za zakupy hurtowe.
          Dzięki za rady.Mam dziś wizytę u gina,to poproszę go o receptę na ten
          claritine.Mam nadzieję,że pomoże,bo przed ciążą brałam Zyrtec i inne z
          cetyryzyną.Nic mi homeopatia nie pomaga,wręcz na odwrót.Pzdr.
          • perissa Re: Perrisko,Ty też? 04.08.04, 12:29
            Widzisz Misiu, gdzie się spotkałyśmy?... smile Zapisz sobie też nazwy tych
            wziewnych - aplikatory są zupełnie niekłopotliwe, a ulga w oddychaniu
            natychmiastowa (odtyka całkiem spuchnięte śluzówki nosa, poszerza naczynia
            krwionośne oskrzeli, oddycha się jak przy wodospadzie wink). Całuję.
    • aluc Re: Przyszłe mamy ALERGICZKI 04.08.04, 12:33
      alergiczka i astmatyczka smile
      w pierwszym trymestrze tylko wapno, potem zyrtec, a przy atakach duszności
      Serevent i Flixotide
      lekarz przekonał mnie, że większym ryzykiem jest niedotlenienie malucha przy
      ataku duszności, niż ewentualny wpływ leku
      ostrzeżenia na ulotkach to wymogi rejestracyjne, bo nie prowadzi się badań
      klinicznych na kobietach w ciąży przy wprowadzaniu leku do obrotu - ale
      doświadczony alergolog czy pulmonolog będzie wiedział, co może zapisać
    • perissa Majerko 04.08.04, 12:37
      Proponuję Ci brać Claritine (jeśli masz 1 raz na dobę, a pewnie tak) wieczorem
      przed snem. Najlepsza pora! Wypraktykowałam. Spokojny sen, a i w dzień jeszcze
      trzyma. W 2 poł. dnia możesz pomóc sobie w razie czego wziewnymi. Gdy
      Claritine brałam rano, noc już miałam gorszą.. pozdrawiam serdecznie.
      • majerka1 Re: Majerko 04.08.04, 13:28
        Jeszcze raz Wielkie Dzieki smile))
        Jednak nie ma to jak niezawodne Koleżanki z forum smile Rozwialas wszystkie moje
        watpliwosci, mam dzis nadzieje na spokojny sen smile
        Pozdrawiam!
    • gaga12 Re: Przyszłe mamy ALERGICZKI 04.08.04, 14:20
      czesc dziewczyny, ciesze sie, ze znalazlam ten watek an forum....ja tez jestem
      alergiczka, mam alergie pokarmowa i troche na siersc zwierzat. bralam zawsze
      Claritine od 3 tyg. wiem, ze jestem w ciazy i do tej pory nie odwazylam sie
      zazyc mojego lekarstwa co objawia sie okropnym swedzeniem skory. chyba dzisiaj
      nie wytrzymam i wezme jedna tabletke...w przyszlym tyg. ide do lekarza i
      jeszcze z nim pogadam .
      pozdrawiam
    • gosiiik Re: Przyszłe mamy ALERGICZKI 05.08.04, 09:53
      Cześc dziewczyny.Super wątek. Też mam problemy z alergia na szczęscie tylko
      kicham jak najęta i mam zatkany cały nos. I wląśnie wczoraj moj gin przepisał
      mi Clatritine ale po przeczytaniu ulotki bałam sie go zażyć ju znawet sie
      zdenerwowałąm co mi przepisała za świństwo skoro tam pisze ze w ciązy nie
      należy stosować.... Ale skoro wy bierzecie i inni lekarze go przepisują to też
      nie będę sie dłużej meczyc. Wczoraj tez kupiłam specjalne wapno dla alergików
      ale jeszcze nie sprawdziałm czy działa, nie jest drogie można zaryzykować 20
      tabl -4,8zł.
      Mam nadzieje ze kolejna noc bedzie spokojna i bez przebudzeńsmile
    • acha1 Re: Przyszłe mamy ALERGICZKI 05.08.04, 11:02
      Witam Alergiczki. Ja też od kilku lat jestem alergiczką i na dodatek jestem w
      18 tyg. ciąży. Na pierwszej wizycie u ginekologa zapytałam czy mogę brać jakieś
      leki - do tej pory brałam amertil - teraz też biorę oczywiście za zgodą
      lekaarza. Na ulotce jest informacja że kobiety w ciązy mogą zarzywać.
      Zdecydowanie lepiej się czuję po lekach bo męczarnia była straszna.
      pozdrawiam Acha
    • majerka1 Jeszcze jedno pytanko 05.08.04, 16:13
      WItajcie smile
      Przyszło mi do głowy coś jeszcze, byc może to całkiem głupie co wymyśliłam...
      Otóż jak pisałam w pierwszym poście mam teraz w ciąży straszne uczulenie na
      owoce i warzywa, jem ich baaardzo dużo, bo bardzo lubie, a poza tym nigdy nie
      byłam mięsożercą, tylko właśnie odwrotnie. Po zjedzeniu
      czegokolwiek "zielonego" swędzą mnie usta, język, podniebienie, twarz wokół ust
      no i od razu kicham. Przyszło mi do głowy że może nie powinnam jeść, bo może
      dziecko urodzi się z alergia właśnie na owoce. Powiedzcie jak myślicie czy to
      możliwe, czy całkowiecie absurdalne???

      Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja