majerka1
04.08.04, 09:18
Witam!
Pomóżcie i powiedzcie jak sobie radzicie w ciąży bez lekarstw. Jestem
uczulona na pyłki, na roztocza, ale zawsze objawy wystepowały u mnie
najpóźniej do maja, teraz katar gnębi mnie strasznie. Reaguje na rzeczy które
wcześniej były mi obojętne. Np owoce (któych zreszta pochłaniam teraz spore
ilości) zjedzenie każdego kończy się 15 minutową salwą kichania, swędzeniem
całego jężyka, podniebienia, gardła. Wcześniej nic takiego mi się nie działo,
ale przeczytałam, że w ciąży taka nadwrażliwość jest normalna. Wszystko
byłoby ok, ale dziś w nocy powiedziałam sobie dość. Nie spałam od 3 do samego
rana, a kichaniem i "katarzeniem" obudziłam chyba pół bloku. Byłam u
alergologa jakiś miesiąc temu zapisał lekarstwa, gin tez sie na nie zgodził,a
le nie wiem co robić bo na każdym z nich pisze,że w ciąży stosować można
jedynie w wyjątkowych sytuacjach, w badaniach na zwierzętach powodują wady
płodu, na ludzki nie wiadomo. Wstałam zdesperowana w nocy żeby je zażyć, ale
zrezygnowałam i kichałam sobie dalej do białego rana

Powiedzcie jak sobie radzicie??? Może jakieś domowe metody, może wapno, choć
ono nigdy nic a nic mi nie pomagało...
Pozdrawiam