JAK PRZYGOTOWUJECIE SWOICH MĘŻCZYZN DO OJCOSTWA???

27.08.04, 13:59
Witajcie.
Dziś znalazłam to forum i stwierdzam iż można się tu wiele dowiedzieć. I że
nie jestem samasmile
Nasunął mi się jedem wątek, którego przyznam tu nie zalazłam, albo
przeoczyłam.. smile
Jestem w 14 tyg, pierwszej, upragnionej, wyczekiwanej ciązy. Też mam wiele
wątpliwosci i pytań jak wy wszystkie(z tego co tu widzę)smile
Ciekawa jestem jak Wy przygotowujecie Wasze połówki i stwórców waszego
dzidziusia, czyli waszych mężów, partenrów do przyszłego ojcostwa, do tego
jak mają wam pomagać przetrwać ciążę, poród.. Wcześniej tego problemu nie
dostrzegałam, wydawało mi się iż mój mąż wie wystarczająco, ale ostatnio mi
się wygadał, że on nic właściewie nie wie, boi się też, bo nie wie co kiedy
robić, dlatego też cisnie mnie by iść do szkoły rodzenia, bo twierdzi iż tam
sie czegoś dowie.. Kochany jestsmile Wiem że będzie dobry i opiekuńczy bo już
jest, ale chciałabym mu jeszcze to jakoś ułatwić, by czuł się pewnie i się
nie bał.. Wtedy łatwiej mu będzie to wszystko przejść i przy okazji mnie
równieżsmilewiecie o co chodzi.
Co poradzicie? Jak wy sobie radzicie? Czekam na odzew i dziękuję za każdą
odpowiedz. Pozdrawiam!
    • polarna77 Re: JAK PRZYGOTOWUJECIE SWOICH MĘŻCZYZN DO OJCOST 28.08.04, 10:30
      Masz dużo szczęścia! Ja też właściwie nie narzekam, ale spodziewałam się czegoś
      więcej po moim mężu. Od trzech lat jesteśmy małżeństwem i to ON zawsze chciał
      dziecka (ja jednak trochę mniej). Przed ciążą snuł plany i mógł rozmawiać o
      naszej przyszłej rodzinie bez końca. A teraz prawie ze mną na ten temat nie
      rozmawia. Ma ciągłe pretensje, że np. nie jest umyta podłoga (mam
      to "szczęście", że mieszkam z teściami, którzy chętnie wpadają na kontrolę
      czystości gdy tylko wyjdziemy z domu). Mąż nie jest w stanie zrozumieć, że
      skoro dwa dni temu miałam plamienie to jakoś nie wpadło mi do głowy żeby
      jeździć na miotle i sprzątać żeby jego mamusia była zadowolona!!!!!
      Ale trudno- jeszcze się go ustawi do pionu wink bo to już prawie 17tc i czas się
      przyzwyczaić do nowej sytuacji.
      Jeżeli facet przyznaje się do tego, że czegoś nie wie (i to jeszcze z "babskich
      spraw") i na dodatek wykazuje tak silny pociąg do poszerzenia wiedzy na ten
      temat to nic tylko się cieszyć i edukować! Czytać wspólnie o przebiegu ciąży,
      chodzić razem na USG i do lekarza i jak najbardziej do szkoły rodzenia.
      Oby Tatuś Twojego Dzidziusia był taki jaki jest zawsze- masz naprawdę wiele
      szczęścia.
      Pozdrowienia dla całej waszej trójki!!
      • elzbieta1977 Re: JAK PRZYGOTOWUJECIE SWOICH MĘŻCZYZN DO OJCOST 30.08.04, 17:31
        witaj

        prostuj swojego i to szybko,wprawdzie ciąża to nie choroba ale każda z nas
        przechodzi to całkiem inaczej,ale jakiekolwiek plamienia nie wróżą niczego
        dobrego. Chyba jesteśmy podobnego zdania,że brudna podłoga to nic wielkiego a w
        sumie jest jej to na pewno obojętne czy umyjesz ją ty czy on.

        życzę powodzenia
        ela z agatką 39tc
    • exilvia Re: JAK PRZYGOTOWUJECIE SWOICH MĘŻCZYZN DO OJCOST 28.08.04, 13:06
      mój sam się przygotowuje do ojcostwa. ciąża i jego i mnie zaskoczyła, więc oboje się musieliśmy przygotowywać do mysli o małym.on, tak jak ja, czyyta tysiące czasopism o ciąży i dzieciach, znosi do domu b. duzo książek na te tematy, chodziliśmy oczywiście do szkoły rodzenia - polecam. smile a reszta... wyjdzie w praniu. ale ja w niego bardzo wierzę, będzie na pewno cudownym tatusiem, tym bardziej, że ma lepszy kontakt z dziećmi niż ja..
    • elzbieta1977 Re: JAK PRZYGOTOWUJECIE SWOICH MĘŻCZYZN DO OJCOST 30.08.04, 17:24
      witaj

      podzielę się z Tobą swoimi doświadczeniami. może z czegoś skorzystasz. mojemu
      Krzyśkowi bardzo pomogły wizyty u lekarki (nie opuścił ani jednej), jak miał
      jakieś pytania pytał lekarki lub wcześniej mnie żebym to ja zapytała ją. szkoła
      rodzenia? uważam, że jeszcze trochę na nią za wcześnie w Twoim przypadku,
      najlepiej przedzwoń i spytaj kiedy najlepiej się zgłosić aczkolwiek większość
      szkół proponuje przybycie najwczesniej 7/8 miesiąc. z tego źródła facet wiele
      może skorzystać. w moim przypadku byliśmy nastawieni na poród rodzinny (ale
      decyzja zapadła dopiero na początku 9 miesiąca, co z tego skoro bobo ma inne
      zdanie na ten temat i czeka mnie cesarka smile ) i wiem, że opowieści położnych
      jak wygląda poród + inf od czego ten tata tak faktycznie jest pomogły mu podjąć
      decyzję. w międzyczasie pojawiały się w domu różne opracowania, książki,
      poradniki, które ja chętnie czytałam i co ciekawsze artykuły podsuwałam mu pod
      nos (ale nigdy nie zmuszałam - efekt wręcz odwrotny od zamierzonego). a takie
      faktyczne zainteresowanie i zwiększona opiekuńczość rosła razem z brzuchem.
      powoli staje się ona już męcząca ale staram się tego nie okazywać, żeby nie
      urazić jego uczuć. wiem, że bardzo się stara i doceniam to.

      życzę powodzenia
      ela z agatką 39tc
Pełna wersja