mycha1979
27.08.04, 13:59
Witajcie.
Dziś znalazłam to forum i stwierdzam iż można się tu wiele dowiedzieć. I że
nie jestem sama

Nasunął mi się jedem wątek, którego przyznam tu nie zalazłam, albo
przeoczyłam..

Jestem w 14 tyg, pierwszej, upragnionej, wyczekiwanej ciązy. Też mam wiele
wątpliwosci i pytań jak wy wszystkie(z tego co tu widzę)

Ciekawa jestem jak Wy przygotowujecie Wasze połówki i stwórców waszego
dzidziusia, czyli waszych mężów, partenrów do przyszłego ojcostwa, do tego
jak mają wam pomagać przetrwać ciążę, poród.. Wcześniej tego problemu nie
dostrzegałam, wydawało mi się iż mój mąż wie wystarczająco, ale ostatnio mi
się wygadał, że on nic właściewie nie wie, boi się też, bo nie wie co kiedy
robić, dlatego też cisnie mnie by iść do szkoły rodzenia, bo twierdzi iż tam
sie czegoś dowie.. Kochany jest

Wiem że będzie dobry i opiekuńczy bo już
jest, ale chciałabym mu jeszcze to jakoś ułatwić, by czuł się pewnie i się
nie bał.. Wtedy łatwiej mu będzie to wszystko przejść i przy okazji mnie
również

wiecie o co chodzi.
Co poradzicie? Jak wy sobie radzicie? Czekam na odzew i dziękuję za każdą
odpowiedz. Pozdrawiam!