Dlaczego chcecie mieć cesarskie cięcie???

10.09.04, 12:34
Jestem jeszcze trochę zielona w temacie ciąż i porodów, więc wybaczcie jeśli
pytam o coś oczywistego...
Czytałam już wiele wątków na tym forum i podobnych, i często pojawia się
temat - gdzie CC na zyczenie, itd.
W mojej świadomości cc to zło konieczne, operacja i ingerencja w organizm w
porownaniu z porodem naturalnym, no i piersia karmic nie mozna. Dlaczego wiec
tyle kobiet chce miec CC???
    • opieniek1 Re: Dlaczego chcecie mieć cesarskie cięcie??? 10.09.04, 13:08
      skąd te informacje? Ja miałam cc i karmiłam piersią od razu po przewiezieniu na
      salę- myśle, że jakieś 15- 30 minut po tym jak mały pojawił się na świecie.
      Karmiłam go prawie 3 lata i nie miałam z tym żadnych problemów!
      Poza tym dochodziłam do siebie bardzo szybko, mogłam normalnie siedzieć,
      załatwiać się itp. Teraz chciałabym cc, bo wiem, jak boli poród- rodziłam
      naturalnie 11 godzin, zanim zdecydowano o cc. Moja znajoma, która ma za sobą
      oba doświadczenia- cc i poród naturalny stwierdza, że nie ma porównania- cc
      jest o niebo lepsze. Ona po porodzie naturalnym była nie do życia przez parę
      tygodni, po cc było o wiele lepiej.
      Nie będę decydować się na cc na życzenie, spróbuję urodzić normalnie, ale
      gdybym miała wybór- bez dwóch zdań wybrałabym cc.
    • kingaolsz Re: Dlaczego chcecie mieć cesarskie cięcie??? 10.09.04, 13:13
      portalegre napisała:

      > no i piersia karmic nie mozna.

      jak najbardziej mozna, jeszcze na stole operacyjnym, aczkolwiek trzeba miec
      znieczulenie podpajeczynkowe itp a nie byc w narkozie

      >Dlaczego wiec
      > tyle kobiet chce miec CC???
      niektore ze strachu, niektore z wygody, niektore ( za przeproszeniem) z
      glupoty wink
      ja mialam na wlasne zyczenie, ale ze wskazaniami tzn. mala miednica, duze
      dziecko z bardzo duza glowka i wysokie cisnienie. Lekarz uwazal, ze nie ma
      wskazan, ja sie uparlam i po operacji ( ktora koszmarnie wspominam) lekarze
      przynali mi racje, ze nigdy bym nie urodzila normalnie , a bym sie strasznie
      meczyla.
      A wzgledy kosmetyczne ( jak wiele kobiet uwaza) nie sa na plusie w cesarce. Ja
      mam paskudna blizne, baardzo dlugo sie "babrala" i w rezultacie mam "podciety"
      brzuch blizna, skora nad nia wisi ( prawie 17 miesiecy po). Nic ladnego, ale
      wiem , ze to wina nie lekarza a moja skora tak brzydko sie zrasta, jak wielu
      innym kobietom. Z drugiej strony znam kilka dziewczyn, ktore nie maja sladu po
      cesarce i wspominaja ja dobrze. W zasadzie nic nie wiadomo jak wszystko sie
      potoczy, dopoki na sobie nie "przetestujemy".

      Niestety najprawdopodobiej reszte dzieci tez w ten sposob bede miala.

      Tyle z mojej strony wink
      Pozdrawiam
      Kinga
    • katka242 Re: Dlaczego chcecie mieć cesarskie cięcie??? 24.09.04, 06:23
      Rodziłam naturalnie, poród nie należał do ciężkich - 2h, 50 min i urodziłam
      synka z wielkim krwiakiem podokostnowym, neurolog stwierdził uraz
      okołoporodowy...
      Wiele miesięcy strasznych nerwów - ne szczęście teraz wszystko w porządku
      Kolejne dziecko -> tylko C.C. dla dobra dziecka
      • jaiza Re: Dlaczego chcecie mieć cesarskie cięcie??? 24.09.04, 15:00
        U mnie podobnie - czekano aż 9 godzin na poród bez postępów, dziecko urodziło
        się zdrowe, ale za kilka dni stwierdzono krwawienie dokomorowe, narastało
        wodogłowie .... koszmar nikomu nie życzę takich przeżyc (mimo, ze dziś 3 latek
        rozwija się prawidłowo). Teraz jestem w drugiej ciazy (chcę przezyc
        macierzyństwo pierwszego roku jak nalezy, bez strachu i rehabilitacji) i już
        znalazłam lekarza, który zrobi mi cesarkę. I.
        • rheya Re: Dlaczego chcecie mieć cesarskie cięcie??? 27.09.04, 12:53
          chcę mieć cesarkę, bo...
          1/ moja mama miała całą ciążę zdrową z moją siostrą a przy porodzie spieprzyli
          wiele rzeczy i całe życie swoje poświęcili żeby moja siostra mogła jakoś w
          miarę normalnie żyć i funkcjonować (2 pkt Apgar, niedotlenienie mózgu a w
          konsekwencji mózgowe porażenie dziecięce - lekarz reanimował ją 40 min - teraz
          wprawdzie moja siostra chodzi - nie tak jak ja ale chodzi, mówi - o dziwo mózg
          rozwinął się na tyle prawidłowo że skończyła nawet technikum, ale powikłania
          cały czas są - uszkodzenie przysadki mózgowej, problemy z trzymaniem jonów w
          organiźmie, zaburzenia neurologiczne i inne takie rzeczy - do tej pory bierze
          ok. 50 tabletek dziennie w tym są już tabletki na podtrzymanie życia, bo serce
          ma bardzo słabe jak 90-letnia kobieta, choć ma 30 lat - o pieniądzach na
          leczenie mojej siostry nie powinnam wspominać bo to najmniej istotna kwestia
          ale są to sumy rzędu kilku tysięcy złotych miesięcznie)
          2/ moje maleństwo to będzie malutki grubasek - zapowiada się ok 5 kg
          3/ mam wadę wzroku -5 i niemożliwą do prześledzenia granicę w dnie oka
          a poza tym to przyznam się szczerze, ze bólu też sie boję, choć tego akurat
          najmniej... Chcę mieć po prostu zdrowe maleństwo, a wiem że cc powoduje mniej
          uszkodzeń okołoporodowych niż poród siłami natury. Wcale nie sądzę, że będę
          przez to gorszą matką czy też że nie spełnię się jako kobieta. Bo niby jak to
          się mierzy tę naszą kobiecość?? Ilością godzin spędzonych na porodówce czy
          ilością krzyków i wrzasków gdy już się nie ma siły przeć? A może prześcigać
          byśmy się miały w ilości szwów założonych na nacięte (oby nie pęknięte) krocze?
          Wiadomo że po porodzie czy sn czy cc ból trzeba dalej i tak znosić - nie ma
          reguły na to która rana będzie się lepiej goiła - czy ta na brzuchu czy ta w
          kroczu... Pozdrawiam i nie dajmy sie zwariować smile Rheya i maluszek (32tc)
          • jagiellonka4 Re: Dlaczego chcecie mieć cesarskie cięcie??? 03.10.04, 23:14
            jestem szczęśliwą matką wspaniałej Juleńki, która przyszła na świat przez cc.
            Absolutnie nie uważam, żeby było to coś złego, wręcz przeciwnie.Po porodzie
            bardzo szybko doszłam do siebie, już w pierszej dobie wstałam z łóżka.

            następne dziecko...
            zrobię wszystko, żeby móc urodzić właśnie przez cc. Powodów jest
            kilka,najważniejsze to: nie chcę aby powtórzyła się sytuacja z pierwszego
            porodu, kiedy to chciałam urodzić sn i w efekcie poród trwał 20 godzin, po
            których na skótek złego ułożenia główki a w konsekwencji braku postępu w II
            fazie zakończył się cesarką.

            Karmienie:
            nie miałam z tym najmniejszych problemów, właściwie już w pierwszej dobie
            przystawiłam Julcię do piersi smile

            Blizna:
            goi się świetnie, jest praktycznie niewidoczna.

            Pozdrawiamy serdecznie
Pełna wersja