pózne macierzyństw:)))

13.10.04, 21:26
witam mamuski i ich malenstwa!!!
niedawno odkryłam to forumsmile))
uważnie przeczytałam Wasze "lisciki" i juz Wam zazdroszczę długiej znajomości
ale może i mnie przyjmniecie do siebie?
jestem w ciązy od kilkunastu tygodni a włąsciwie juz 23, z terminem porodu na
01.02.05 smile))
od tygodnia wiem,że kruszynka którą noszę pod sercem to już nie "Dyzio" a
Ania, chociaż moj mąz z przyzwyczajenia mówi ciągle Dyzio to , Dyzio tamto....
mimo iż dawno jez stuknęła mi 30 sad(( to moje pierwsze dziecko. tak jakoś
wyszło swiadomy wybór? Acha jestem z Poznania Pozdrawim jeszcze raz
wszystkich duzych i małych.
Hania i Ania
    • aguszak Re: pózne macierzyństw:))) 13.10.04, 21:37
      Kochana smile))
      Cieszę się Twoim szczęściem razem z Tobą. mimo, iż masz inny termin, zapraszam
      na wątek GRUDZIEŃ 2005.
      Pozdrowionka smile))
      • aguszak errata 13.10.04, 21:38
        oczywiście wątek nosi tytuł GRUDZIEŃ 2004 wink))
    • agg72 Re: pózne macierzyństw:))) 14.10.04, 16:52
      Hej!
      Nie martw sie nie jesteś sama. Ja też jestem po 30-ce ( dokładnie 32 lata ) i
      17.02.05 urodzę pierwsze dziecko ( synka) i też jestem z Poznania.
      Zapraszam Cię na nasze forum LUTY 2005 jest tam nas bardzo dużo.
      pozdrawiam
      Ana
      • psotna Re: pózne macierzyństw:))) 14.10.04, 21:50
        Dziewczyny,
        a mi się wydawało, że 30 to jest dopiero moment na rodzenie dzieci bo wcześniej
        to człowiek taki jakiś niedojrzały smile(oczywiście mówię tu o sobie) Moje
        pierwsze dziecko urodziłam jak miałam 28 lat i wydaje mi się to akuratny wiek.
        Zresztą w moim gronie przyjaciół (wszyscy w okolicach 30) jesteśmy na razie
        jedyną parą z dzieckiem planowanym, reszta jeszcze się łamie czy to nie za
        wcześniesmile
    • jalawenda Re: pózne macierzyństw:))) 14.10.04, 23:14
      Jak czytam o poznym macierzynstwie w wieku 30 lat, to wpadam w panike. Coraz
      glebiej w oczy zaglada mi strach i obawa przed... chyba wiecie? Ja mam 39 lat i
      jestem w 35tc. I co Wy na to? Jakie to jest macierzynstwo...?
      • alice1 Re: Świadome:)))) 15.10.04, 10:51
        Ja dopiero teraz chyba dojrzałam do macierzyństwa, a może jeszcze nie? No
        zobaczymysmile
        Mam już prawie 30 latek i dopiero w tym roku świadomie zaczęłam myśleć o
        dziecku. Z moim mężczyzną jesteśmy w stałym związku już ponad 10latek, więc
        mogliśmy starać się duuuużo wcześniej, jednak zawsze odkładaliśmy to na
        później. Nie czuliśmy się w pełni dojrzalismile)))). Pewnie teraz też nie
        jesteśmysmile)))
        Za to mamy ustabilizowane życie finansowe, dobre warunki ekonomiczne i teraz
        spokojnie możemy czekać na nasze szczęściesmile)))
    • dragnieszka Re: pózne macierzyństw:))) 16.10.04, 21:11
      cześć. ja mam 32 lata, ok własciwie 33, jestem w 21 tygodniu i określenie późne
      macierzyństwo to jakoś chyba jeszcze nie teraz. Osobiście uważam, ze i tak
      całkiem wczesne to macierzynstwo. Poważnie. Czasy sie zmieniły mocno.
      Tyle, ze ja tez nigdy nie uwazalam, ze posiadanie dziecka jest celem i sensem
      mojego zycia...I ciagle nie uwazam, wiec może stad mi się bierze, ze mogłam
      jeszcze troche poczekac.
      hanpoz napisała:

      > witam mamuski i ich malenstwa!!!
      > niedawno odkryłam to forumsmile))
      > uważnie przeczytałam Wasze "lisciki" i juz Wam zazdroszczę długiej znajomości
      > ale może i mnie przyjmniecie do siebie?
      > jestem w ciązy od kilkunastu tygodni a włąsciwie juz 23, z terminem porodu na
      > 01.02.05 smile))
      > od tygodnia wiem,że kruszynka którą noszę pod sercem to już nie "Dyzio" a
      > Ania, chociaż moj mąz z przyzwyczajenia mówi ciągle Dyzio to , Dyzio tamto....
      > mimo iż dawno jez stuknęła mi 30 sad(( to moje pierwsze dziecko. tak jakoś
      > wyszło swiadomy wybór? Acha jestem z Poznania Pozdrawim jeszcze raz
      > wszystkich duzych i małych.
      > Hania i Ania
      • lidkasuper Re: pózne macierzyństw:))) 17.10.04, 21:33
        dragnieszka napisała:

        > cześć. ja mam 32 lata, ok własciwie 33, jestem w 21 tygodniu i określenie
        późne
        > macierzyństwo to jakoś chyba jeszcze nie teraz. Osobiście uważam, ze i tak
        > całkiem wczesne to macierzynstwo. Poważnie. Czasy sie zmieniły mocno.
        > Tyle, ze ja tez nigdy nie uwazalam, ze posiadanie dziecka jest celem i sensem
        > mojego zycia...I ciagle nie uwazam, wiec może stad mi się bierze, ze mogłam
        > jeszcze troche poczekac.
        > hanpoz napisała:
        >
        > > To dokładnie jak ja. Mam 31 lat, jestem w 28 tc. Ciąża jest nieplanowana. I
        była ogromnym zaskoczeniem, bo jakoś tak mi sięwydawało, że będę miała problemy
        z zajściem w ciążę. Też nie uważam, ze dziecko jest celem i sensem mojego życia
        i coraz bardziej się boję. Nie porodu, jak jeszzce niedawno, ale tego,że
        dziecko wszuytko zmnieni w moim życie, nie zawsze na lepszesad((
        • apax Re: pózne macierzyństw:))) 18.10.04, 09:14
          Hej dziewczyny, zawsze boimy sie tego co nowe i nieznane ( o ile to nasze 1
          dziecko.)Mam 31 lat i decyzję o rozpoczęciu starań podejmuję dopiero teraz z
          uwagi na stabilizację zawodową. Dziecko to nie jedyny cel naszego życia ale
          jeden z wielu. Pomimo tego, że żyje mi się teraz wygodnie i b.spokojnie nawet
          trochę leniwie, to nie wyobrażam sobie zrezygnować z całej gamy emocji,uczuć i
          przeżyć, które dostarcza dziecko. Odczucia mam trochę takie jak przed podjęciem
          trudnej bardzo ryzykownej pracy która może mnie maxymalnie zaabsorbować i
          jednocześnie dać wielką satysfakcję. Nie przepuszczę takiej okazji! Różnica
          jest tylko taka że absorbującą pracę zawsze można zmienić....smile)))
          • b.jaga Re: pózne macierzyństwo :))) 18.10.04, 12:01
            Eee... Ja mam 35 i wcale się nie czuję, że to późno!
            • thiba Re: pózne macierzyństwo :))) 19.10.04, 11:30
              A ja mam 40 lat i czwarta ciaze....
              Wcale n nie czuje sie starzej od 30-latki. Moj najstarszy syn ma 18 lat, corka
              16, syn 7 i teraz kolejne malenstwo w drodze.
              Strasznie sie cieszymy, poza najmlodszym, ktory do tej pory byl pupilkiem
              rodzinnym i boi sie utraty swojej pozycji.
    • alfa36 Re: pózne macierzyństw:))) 20.10.04, 21:46
      Ja mam 30 lat i wciąż odkładam. Co prawda w zeszlym roku się zdecydowalismy ale
      nie udało się, byłam w ciąży tylko 7 tygodni. Teraz odkładam na za rok, bo to
      będzie najlepszy moment (zawodowo),ale od czasu do czasu myśle, że powinnam sie
      zdecydować juz teraz i nie myśleć tak o pracy (tym bardziej, ze raz juz nam nie
      wyszlo i tak naprawdę nie wiadomo, co będzie dalej). Często się też
      zastanawiam, czy ze mną wszystko ok- ja w zasadzie nie tęsknię do macieżyństwa.
      Nie tęsknię, ale chcę mieć dziecko. Tylko, dlaczego ten czas tak szybko mija...
      Pozdrawiam.
      • jalawenda Re: pózne macierzyństw:))) 21.10.04, 09:41
        Czas mija szybciej niz Ci sie wydaje. Jezeli chcesz zostac matka i masz ku temu
        warunki (materialne, rodzinne) - nie odwlekaj, bo nigdy nic nie wiadomo.
        Zdecydujesz sie zbyt pozno i okaze sie, ze jest wiele przeszkod aby zrealizowac
        wczesniejsze pragnienia a juz nie ma czasu na ich pokonanie. I co wtedy?
        Pozdrawiam...
        Jalawenda 36tc, lat 40 (od wtorku).
      • apax do Alfa36 22.10.04, 08:09
        A ja Cię rozumiem, to czego boimy sie stracić jest bardzo konsumpcyjne, ale to
        życie do którego przywykłyśmy. Ze względu na sytuacje zawodową czekałam z
        decyzją też b.długo. Gdybym nie poczekała straciłabym to na co pracowałam
        praktycznie całe życie. Dziecko to niezwykle ważna sprawa w życiu każdego
        człowieka, ale jeśli jest szansa dać mu więcej , to czemu z niej rezygnować?
        Oczywiście , że jest ryzyko, że potem będzie trudno, zaciążyć, urodzić - ale
        ryzyko tak naprawdę jest zawsze! Powiem Ci że ja też nie tęskniłam za
        dzieckiem, robiłam ( i nadal robię ) tyle rzeczy...na myślenie o dziecku nie
        było czasu. Gdzie czas dla niego? Tęsknota za macierzyństwem? nieprzespanymi
        nocami,wielkim brzuchem,nadętym mężem dla którego nie ma się czasu...To nie dla
        mnie, myślałam. Ale od pewnego czasu zaczęło dzieć się coś dziwnego, zaczęło mi
        brakować czegoś , tak bardzo emocjonalnie, złapałam się że zaglądam do wózków,
        zaczepiam maluchy w sklepach smile, że czasem mi się śni...moje dziecko które
        przytulam. I poczułam taką potrzebę posiadania maleństwa, że mogłabym utyć do
        wielkości słonia, nie spać tydzień, żylaki, hemoroidy...to tylko etap,
        pozwalający w końcu przytulić skarb. Moja sytuacja zawodowa, wreszcie się
        ustabilizowała, ale dosłownie, w tydzień po tym, jak zdecydowałam się że
        będziemy próbować. Od grudnia zaczynam na nowym stanowisku, i znów myślę:
        troszkę popracuję i może na wiosnę...ale powiem Ci, że to myślenie jest
        zagłuszane przez zupełnie inny głos który w mojej głowie woła: mamuniu już chcę
        do ciebie! I chrzanię co powiedzą jeśli obejmę to stanowisko już w ciąży,
        postaram się pracować jak najdłużej ale naprawdę to tylko praca...
        Co Ci mogę poradzić? Chyba żebyś poczekała na ten głos...on zaciera wszelkie
        wątpliwości a ma w sobie tyle ciepła...że pokonasz dla niego wszelkie trudy.
        Powodzenia i pozdrawiam!
Pełna wersja