dorotkaf1 Re: Grudzień 2004 - c.d. 05.12.04, 10:35 Witam Was goraco! oj nie było mnie tu chyba z dobrych kilka dni...a tyle zmian! gratulacje dla wszystkich rozdwojonych i buziaczki dla dzieciaczków!!! ja z jednej strony doczekać się nie mogę a z drugiej dobrze mi tak... wszyscy na "rękach" noszą, mam tyle czasu dla siebie... byłam u gina obecnie jestem w 37 tg w środę idę na ktg do szpitala.... ale na razie u Maluszka cisza... tzn tylko stópki wypina aby mamusia pogłaskała, a tak to na razie biorę fenoterol to mam względny spokój!!! pozdrawiam was wszystkie! ale ten czas leci!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Stare łożysko 05.12.04, 11:09 Cześć dziewczyny, te w całosci i te już rozdwojone. Chciałam was prosić o opinie w następującej sprawie. Byłam w czwartek u gina i na USG. Lekarz dość długo badał jakieś fale przepływowe przez łozysko. Generalnie mało mówił - tyle co nic. Powiedział, że łożysko jest już stare. A u mnie 38 tc. Poza tym jestem na maxa opuchnięta, ledwo co paluchy u rąk zginam. Lekarz kazał mi jedynie liczyć ruchy dzidzi. Już mam serdecznie dość tej końcówki. Ciągnie się jak krew z nosa. Tak szybko sie męcze jak chodzę a od leżenia boki mnie bolą. Dziewczyny, skąd w was jeszcze jakiś dobry humor???? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Stare łożysko 05.12.04, 11:29 starym łożyskiem się nie martw, to znak, że niedługo urodzisz A humorek... cóż, raz jest raz nie ma. Różnie to bywa. Mi na szczęście nic nie puchnie, ale też mnie wszystko boli, nie śpię po nocy, mam rozbrykane dziecko. I chyba znowu problem z nerkami. Chodzę jak kaczka, to musi wyglądać komicznie. Przesyłam Ci pozytywne fluidy, to już naprawdę niedługo i jak mówi Bob Budowniczy- Damy radę! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 odstawiłam fenoterol 05.12.04, 11:06 i czekam. Mam nadzieję, że teraz pójdzie z górki, kurczę sie dość mocno. Upiekłam ciasto i mogę rodzić A Ty Iwonko jak? Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: odstawiłam fenoterol 05.12.04, 13:10 Aniu, Oby chociaż u Ciebie poszło zgodnie z planem po odstawieniu fenoterolu, bo u mnie jak na złość głucha cisza. Tzn. kurczę się bardzo często i intenstywnie, mam częste bóle miesiączkowe, szyjka zgładzona (tak było już w poniedziałek), ale taki stan trwa już kolejny dzień, a akcja się nie zaczyna...W dodatku wszyscy, którzy mieli jakikolwiek kontakt z fenoterolem twierdzą, że "czyni on cuda", rodzi się w błyskawicznym tempie po odstawieniu, no i przepowiadają mi rychły wyjazd na porodówkę. A tu nic. Pozdrawiam, chyba pójdę na jakiś spacerek, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: odstawiłam fenoterol 06.12.04, 09:06 myślałam, że uda się w nocy, ale rozeszło się po kościach. Miałam poważne skurcze przez 2,5 godziny o 2.30 udało mi się zasnąć, więc to nie było TO. Ale już ustawiałam plan strategiczny dojazdu do szpitala. Boli mnie dalej, ale już nie tak. Mam nadzieję, że niedługo nadejdzie moja godzina, bo z takimi mocnymi skurczami to żadna przyjemność chodzić. Czy Ty, Iwonko, też masz takie mocne skurcze? A może już urodziłaś? Mimo, że to nie pierwszyzna, czuję się jak debiutantka. Całuję, Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 fenoterol a skurcze 05.12.04, 16:23 Cześć dziewczyny, dawno się nie odzywałam, chciałam Was zapytać, czy podczas brania fenoterolu miałyście skurcze, ja biorę niewiele 3x1/2, mimo to dzisiaj mam takie bolesne skurcze. Zaczynam się trochę bać bo mam małowodzie i dziecko ułożone pośladkowo. Jeny to moje pierwsze dziecko i jak tu rozpoznać czy to zaczyna się poród. Pozdrawiam, ola i Nadia 37tc. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 grudzień 2004 06.12.04, 03:02 Hej-nie moge spać...jak zwykle! Jutro mam usg - zobaczymy co slychac u mojego synka. Zdecydowalam sie w koncu na imię - Bartosz - co Wy na to? Poza tym to...coraz częściej myślę o porodzie i zaczynam sie zamartwiać jak to będzie i czy przypadkiem nie zacznę rodzić kiedy mąż będzie w delegacji (ostatnio więcej wyjeżdża...) I nie dość, że go nie ma, to gdy przyjeżdża ciągle sie kłócimy...sił mi brak - to chyba jakaś deprecha okołoporodowa. Sama ze sobą nie mogę wytrzymać. Też tak macie??? Pozdrawiam wszystkie nocne marki Ania i Bartosz 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: grudzień 2004- mikołajki 06.12.04, 09:25 Hej! Ja nadal w całości, niestety nic kompletnie się nie dzieje. sprzatam codziennie, piore prasuje i nic... nawet jednego skurczu. mala ma już około 4 kilo, jak jeszcze troche posiedzi, to będzie strasznym kolosem. jak nic sie nie wydarzy, to za tydzien klada mnie na patologie, a wtedy pozostaje się modlic, zebym zdążyła przed świętami DO Oliwki przyszedł dziś Mikołaj. Była zachwycona prezentami> jweszcze w tym tygodniu czekaja ją dwie atrakcje- zabawa mikołajowa u męża w pracy i w przedszkolu. A jak tam Wasze pociechy, zadowolone z prezentów? Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: grudzień 2004- mikołajki 06.12.04, 09:46 mój też zachwycony prezentami. dostał pluszowego Krecika i puzzle z Krecikiem. Oczywiście pluszak powędrował z nim do przedszkola... Życzę szybkiego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Allegro 06.12.04, 09:32 Hej! Pamietacie jak pisałam, że zamierzam zacząć sprzedawać rzeczy dla maluszków na Allegro. No i wreszcie się udało. Od wczoraj wystawiłam pod nickiem męża 6 ciuszków. Zobaczcie same. Napiszcie mi, co o tym myslicie. Czekam na opinie. Niżej podaje linki: www.allegro.pl/show_item.php?item=36602507 www.allegro.pl/show_item.php?item=36602349 www.allegro.pl/show_item.php?item=36601751 www.allegro.pl/show_item.php?item=36601329 www.allegro.pl/show_item.php?item=36601129 www.allegro.pl/show_item.php?item=36600806 Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aska34 nasz syn jest juz na swiecie!! 06.12.04, 09:40 drogie dziewczyny grudniówki z radoscią donosze, ze w niedziele 28.11.04, urodzil sie nam syn. Porod nie byl łatwy, maly przyszedl na swiat w szpitalu przy Starynkiewicza. Wazyl 3560g, mierzyl 54cm i dostal 10pkt APgar. Jest zdrowy i sliczny, pozdrawiam wszystkie mamy juz rozdwojone i te oczekujace, nie martwcie sie, wszytkie wasze problemy znikna gdy malenstwa znajda sie po "tej stronie" a wasz bol bedzie wynagrodzony pieknymi i zdrowymi maluszkami. zagladałam czasami na forum dla grudniówek a tu okazalo sie ze malenstwo pchalo sie na swiat troche wczesniej, dziekuje za wasze rady i pomoc w przetrwaniu tych 9 miesiecy, mysle, ze na tym nasza wspolna "przygoda" bycia mamami sie nie skonczy szczesliwa mama Joanna i nasz 8 dniowy skarb Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Allegro 06.12.04, 09:47 Fajowe. Wrzucilam Was do swoich ulubionych na allegro. Jezeli tylko Atnos podrosnie i wyrosnie z tego co mamy na razie ... coz, może pomoge Wam rozkręcic "byznes"? Bardzo są słodkie, zwłaszcza pajace. Powodzenia zyczę! Marta Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Allegro 06.12.04, 12:51 Aga - super ciuszki! gratuluję pierwszego kroku i trzymam kciuki! pozdroofki Odpowiedz Link Zgłoś
mona007 Urodziłam :) 06.12.04, 09:37 29-tego XI o 20:00 przyszła na świat Oleńka z wagą 4kg, 57cm długa. Jesteśmy od wczoraj w domku. Na początek wszystko jest lekko zakręcone, ale jak już się "pozbieram" to się odezwę Pozdrawiam. Życzę łatwych porodów. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: Urodziłam :) 06.12.04, 10:38 GRATULUJE nowym mamusiom. Najważniejsze ze pociechy są zdrowe i juz w domku. Dziękuję za słowa otuchy, że wszystko co złe minie gdy przytulę maleństwo do siebie. Jak narazie nie spieszy mi sie nigdzie - do 27.12 jeszcze trochę czasu - niech synek spokojnie poczeka. Pozdrawiam wszystkie kobietki i dzielnych tatusiów Ania i Bartosz 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Opieńka 06.12.04, 09:50 Aniu, No to mnie nastraszyłaś, skoro Ty jako doświadczona mamusia masz jakiekolwiek wątpliwości odnośnie skurczy, to ja jako już naprawdę zaczynam pękać U mnie po odstawieniu fenoterolu skurcze były bardzo częste i bardzo mocne, ale dziś np. zauważam, że sytuacja jakby się trochę unormowała, wyciszyła i są już trochę słabsze. Dziwne to bardzo, ale chyba oznacza, że z moich planów przyspieszenia maleństwa nici. Wizja świąt w szpitalu nie jest za ciekawa, ale chyba nie mam na to większego wpływu Pozdrowionka, melduj czy coś się dzieje. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 09:54 Gratulujemy Nowym Mamom! Co raz mniej nas tutaj na tym forum. Mówię o tych aktywnie uczestniczących. Chyba wiele z nas tańczy z odkurzaczem, ściereczkami do kurzu i robi orkiestrę na garnkach w kuchni aby tylko podgonić Maleństwa do wyskoczenia na druga stronę brzucha (przynajmniej ja staram sie tak robic). Ciekawe ile z nas w tym tygodniu się rozdwoi? Dużo energii życzę na ten nowy tydzień. Marta z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 10:14 Witajcie!Ja latam ze scierka i nic,zero skurczyków,maz pomaga przytulajacNo coraz bardziej dopada mnie wizja Swiat w szpitaluWczoraj synek prosil Mikolaja,zeby sie dzidzia urodzila no i o samochodzik.to drugie dostal ale na pierwsze musi poczekac.Z tej depresji zjadlam welki kawal chalwy i teraz mam wyrzuty sumienia.No cóz moze to tak ma byc.Ok ide chyba dalej sprzatac,bo co mi innego zostaje,trzeba spalic slodycz bo ruszanie raczej wplywu na przyspieszenie porodu nie ma. Ach gratulacje dla Olenka i dumnego taty.Nich maly Dareczek rosnie zdrowo i szybkiego powrotu do formy dla mamusi)) Ps.Siadly mi polskie znaki dziala mi tylko ó nie wiem o co chodzi.Wiec sory za brak ogonków. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 10:33 Ja wczoraj cały dzień latałam ze ścierką i odkurzaczem, itp. nic to nie dało... co prawda mam mieć cc, ale jakby się zaczęło coś dziać to by było szybciej... Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 11:14 Ja jestem juz 10 dni po terminie miesiaczkowym!!! I nic, wielkie G. Lekarz twierdzi, ze nawet pol skurczu u mnie nie ma, a mala ciagle rosnie... Wiec podobnie, jak Wy latam ze sciera, myje podloge, wieszam pranie. Maz mnie pociesza, ze to nie zawody pod tytulem ktora pierwsza urodzi...Ci faceci, to niewiele rozumieja. Ilez mozna chodzic z takim bandziochem? Sorki za przynudzanie, ale dobijaja mnie te moje lozeczka i wozeczki i spioszki i wszystko inne zarastajace kurzem. Mam wrazenie, ze nigdy sie nie doczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 12:24 ciekawe... zastanawiam się nad anusiąmamusią- dawno się nie odzywała, może już jest po? Ja nie sprzątam, próbowałam odespać nockę, ale nie mogę. Siedzę jak na bombie, a rodzina ciągle wydzwania czy rodzę. Po co ja im powiedziałam o tym, że odstawiam leki? Mam już dosyć tego wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 12:39 Hej! Skąd ja to znma. Moja rodzinka i znajomi tez wydzwaniają codziennie i pyatja, czy już. Powtarzam im ciagle, ze jak będzie po to na pewno im powiem, ale oni uparcie dzwonią. Mnie to okropnie denerwuje, bo czuje się jak bym siedziała na bombie zegarowej z opóźnionym zapłonem. Przecież sama tez chce juz urodzic. Nie chce siedzieć w świeta w szpitalu!! Mieszkanie własnie lsni czystością, obiad ugotowany. A mała nadal siedzi. Chyba oszaleję. Aga P.S. Ponieważ wkrótce zaczniemy nową setkę, to wtedy uzupełnie listę o mamy z dzidziusiami Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 12:45 ja dostałam dzisiaj od taty maila czy rodzę, bo on się zapisał do dentysty i jakby co, nie będzie mógł odebrać mi dziecka z przedszkola...więc jeśli rodzę to on może odwołać... no wymiękam. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 17:14 Hej Opieńku - bardzo bym chciała ale na mnie jeszcze nie pora. Byłam dziś u gina - na razie na poród nie ma szans. Mam się zgłosić 16 do szpitala - zobaczymy co będzie wtedy. Bardzo bym chciała urodzić przed Świetami, bo same Święta na porodówce to nic przyjemnego, zwłaszcza, ża mam dwójkę wielce teskniących dzieci. Miło, że ktos o mnie pamieta. Tyle nas jest, że latwo przegapić czyjeś znikniecie. Poza tym staram się jak najmniej siedzieć w domu, bo leniuchowanie wybitnie mi nie słuzy. A dom mnie bardzo rozleniwia (( Dlatego rzadziej się odzywam Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna.p Re: ROZDWAJANIA CIĄG DALSZY... 06.12.04, 18:12 Witajcie dziewczyny! jest mi smutno...na sobote miałam termin,dziś byłam na KTG, z dzidzią wszystko ok, tylko u mnie nie ma ani rozwarcia, ani skrócenia szyjki, nic mam znowu zgłościć sie na KTG w środę, potem w piątek, a jak nic nie będzie sie działo to 14 grudnia idę na oddział. Wiem, że w najgorszym razie w przyszłym tygodniu będę miała dzidzię, ale...a do tego te wszystkie telefony, smsy, z życzliwymi co prawda pytaniami o moje zdrowie itp. Tak bardzo bym chciała urodzić!!!!!!!! pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione oczekiwanie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Wyprawka 06.12.04, 18:27 hej Dziewczyny Dostałam wczoraj telefon od znajomej, że powinnam pójść z kartą ciąży do takiego i takiego sklepu a dostanę tam wyprawkę dla dziecka. Wydaje mi się to totalna bzdurą. A moja mama mówi, że tak ogólnie jest, bo tak mówi jakaś ustawa o rodzinie. Czy coś słyszałyście nt otrzymywania wyprawki?? Fakt, że pamiętam, że moja siostra taką wyprawkę dostała w szpitalu po porodzie, ale to było 10 lat temu. Wydaje mi sie, że teraz nie ma już czegoś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
x109887 Re: Wyprawka 07.12.04, 08:06 Z tego co słyszałam to maja teraz jakąś akcję w Carefour i dają kobietom w ciąży jakieś próbki kosmetyków i cos tam jeszcze... Iza Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Namnie chyba przyszła pora 06.12.04, 11:19 o 12 jadę do szpitala, skurcze co 5 min.To chyba będą niezłe Mikołajki Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Namnie chyba przyszła pora 06.12.04, 11:34 Trzymanko! To beda cudne mikolajki! Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Jeszcze o skurczach przepowiadających - pytanie 06.12.04, 11:42 Hej, ostatnio nie zaglądałam na nasz wątek, a tu widze, że ruszyła lawina Ja też już chcę (ale najpierw dokończę rzeczy w pracy, bo aż mi się śniło, że nie zdążyłam . Dla wszystkich świeżo upieczonych mam gratulacje i życzenia cierpliwości, radości i zdrowego chowania Przy okazji mam pytanko: na ile przed porodem objawiają się skurcze przepowiadające (te podobne do bóli miesiączkowych)? Może któraś z Was wie, jaki był najkrótszy okres od pojawienia się tych skurczy do tych właściwych, świadczących, że JUŻ SIĘ ZACZĘŁO? Serdeczności, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: jestesmy juz w domu!!!! 06.12.04, 12:43 Dzis rano przyjechalysmy do domku! Nawet nie wiecie jak sie ciesze. Lenka jest przeslodka, nawet jak o niej pisze to chce mi sie plakac Troche dlugo dochodzilam do siebie, podczas operacji stracilam duzo krwi i bylam bardzo oslabiona-mdlalam za kazda proba podniesienia sie z lozka. Ale juz jest lepiej, Lenka byla dokarmiana do soboty a teraz pije tylko moje mleczko. Jest grzeczna jak aniolek, 2 pierwsze noce byly nie przespane a teraz jest juz super. Grzeczna, nie placze. Dzieki za gratulacje, z Marzek bylo niezle zamieszanie Pozdrawiam Ania i 6 dniowa Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: jestesmy juz w domu!!!! 06.12.04, 12:47 Aniu!! Gratuluję jeszcze raz. Nie było chyba tak źle, co? Nawet nie wiesz, jak my, nierozdwojone, Ci zazdrościmy. Całuski dla ślicznej i słodkiej Lenki Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: jestesmy juz w domu!!!! 06.12.04, 12:51 Aniu, gratulacje, raz jeszcze. Wracaj do sil szybko i pokaz nam malutka Lenke na jakis zdjeciach. My czekamy i czekamy i czekamy... Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora artykuł o oznakach porodu 06.12.04, 13:33 znalazłam, więc wklejam link kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54921,1326710.html miłego czytania Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: artykuł o oznakach porodu 06.12.04, 13:49 to ja też coś załączę. rodzicpoludzku.pl/porod po lewej stronie wszystko o porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: artykuł o oznakach porodu 06.12.04, 13:50 teraz będzie ok > to ja też coś załączę. > www.rodzicpoludzku.pl/porod > po lewej stronie wszystko o porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Gartki+Zwolnienie po terminie 06.12.04, 15:07 Hej, Wielkie Całuski i Uściski dla Nowych Mam i Bąbelków))))) Chciałabym być już po waszej stronie A tak na mrginiesie mam sprawę do terminu 6 dni a u mnie cisza... juz po ścianach chodze z niecierpliwości Zwolnienie mam do 12.12 czyli do terminu, 13 chce iść do internisty po zwolnienie.Mam pytanko czy wiecie jak jest płatne takie zwolnienie 100%(w końcu cały czas jestem w ciąży)) czy 80%. Pozdrawiam Monika i Mateo 6 dni do terminu Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Gratulacje Roxi! 06.12.04, 20:00 Miło przeczytać posty od szczęśliwych mam. Ja już odliczam każdą godzinę, biegam jak szalona po sklepach, piję herbatę z liści malin i nadal nic.. Mam pytanie , od dwóch dni cholernie mnie swędzi skóra na brzuchu , na dodatek pęka i robią mi się okropne rozstępy. Czy to może być objaw cholestazy? nie swędzi mnie nigdzie indziej więc w sumie to nie wiem co o tym myśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: A CO SIĘ DZIEJE Z NETI??? n/txt 07.12.04, 10:36 faktycznie, ostatni post w sobotę. Ale chyba dałaby komuś znać, gdyby urodziła)) A jak wy się dzisiaj dziewczynki macie? Ja jeszcze nie urodziłam a brzuch mam twardy jak kamień. Idę dzisiaj do lekarza z reklamacją. Moja rodzina jest zawiedziona, ja też. Miało być szybko a tu nic. Może mała się zmobilizuje i wyskoczy przed wizytą Całuje Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: A CO SIĘ DZIEJE Z NETI??? n/txt 07.12.04, 10:44 Hej dziewczynki Dzięki, że o mnie pamiętacie. Ja jeszcze 2 w 1. Niestety siedze w papierkach zakopana po uszy i nie mam nawet kiedy poczytac postów Mam nadzieję, że w weekend będę mogła nadrobić zaległości. A jak tylko urodzę, to dam znać jednej z Was Mam nr telefonu chyba do 4 czy 5 Mam juz rozdwojonych, więc o mnie słuch nie zaginie Tydzień temu lekarz powiedział, że szyjka sie jeszcze nie skraca, więc przypuszczam, że jednak urodzę w terminie, albo po nim. W czwartek będę u lekarza, to napiszę Wam, czego się dowiedziałam. Buziaczki dla wszystkich rozdwojonych Mam i tych 2 w 1 Pozdrawiam, Aneta i Klaudia (37 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: A CO SIĘ DZIEJE Z NETI??? - gdzie ten poród? 07.12.04, 10:50 Może Neti jest zakopana w fakturach i dokumentach i nie ma czasu napisac nic na forum. Oczywiście fajnie byłoby gdyby się okazało, ze już może pisać o Rówieśnikach )) U nas bez zmian, oczywiscie... No może troche bardziej kłuje w podbrzuszu, Antek tak się przeciąga, ze cewka moczowa mi prawie pęka i czasami pobolewa jak cholera!!! Synuś chyba na prawdę głęboko już się ustawił. Maciczka stawia się ... czasami. Aha, i jakoś mi tak czasami niedobrze.. nawet po lekkim jedzonku. A najgorsze jest to, że małżonek nie kwapi się żeby nam pomóc... chyba mój bebolek go trochę przeraża )) więc dwa razy dziennie pod prysznicem staram się wywołać wypływ oksytocynki ale to i tak nic nie daje! Tak jak sprzątanie, prasowanie, spacerowanie. Czekamy. Wczoraj wydrukowałam notkę Dorelli o porodzie z wykładu w fundacji i dzisiaj dopakuję ja do torby szpitalnej, a niech mi Miły mój poczyta na porodówce. I niech już ten Antek wychodzi, bo kot Bazyl okupuje mu łózeczko. Buziaki, M&A Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 My też już w domku :)) 07.12.04, 11:10 OD wczoraj po południu.Mały nadal niezbyt rozróżnia dzień od nocy niestety najlepiej spanie w nocy wychodzi mu, gdy jest z nami w łóżku, więc na razie to stosujemy... ale spanie we własnym łóżku to luksus w porównaniu z wysokim, niewygodnym łóżkiem szpitalanym, więc samo to było dla mnie w nocy dziś radością Maluszek w sumie spokojny, siostry zakochane w bracie, wszytko by chciały robić, tylko, że niewiele mogą na razie.. ale pampersy przynoszą, krem podają, stoją wpatrzone nad koszykiem i czekają aż się obudzi ) Jestem zmęczona ale nieziemsko szczęśliwa ) to mój najłatwiejszy połóg jak do tej pory (aż mi głupio w porównaniu z Roxi, która miała niezłe przejścia). Chodzę prosto, rana ciągnie tylko troszkę, po operacji najbardziej bolały mnie krzyże. Z Roxi i tymi pokręconymi wiadomościami to bylo tak, że jak przyjechaliśmy na izbę do szpitala, to ja podczas wywiadu z pielęgniarką jednoczęśnie pisałam sms-y, co mojego męża strasznie denerwowało ) w końcu kiedy przesłałam Franuli sms od Roxi o Lence, wziął mi komórkę i nie zdążyłam napisać,że to o Roxi nie o mnie! No ale już wiadomo, kto kogo urodził Czy ktoś w końcu założył coś na Rówieśnikach? Trzymam kciuki za Was wszytkie! A tu link do "Zobaczcie", moja siora wpadła do mnie wieczorem do szpitala w dzień porodu i zrobiła parę zdjęć. Na ostatnim mały ma okropną wysypkę, ale teraz wszytko już zeszło i jest śliczny forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18210824&a=18210824 Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: do marzek i roxi_hart 07.12.04, 11:27 Dziewczyny, jak to jest z tym ne podnoszeniem się po cc? ja jutro idę do szpitala na 9 dni przed terminem i albo juz tam zostanę albo wyznaczą mi termin kiedy mam się do nich zgłosić na cięcie. Jak to było u Was? pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: do marzek i roxi_hart 07.12.04, 12:03 Asiu, Ja nie jestem co prawda ani roxi ani marzek, ale też miałam cc, więc odpisuję. Wstałam pod prysznic 8 godzin po cc, potem śmigałam po oddziale. Rana ciągnęła, zwłaszcza jak się śmiałam, kichałam itp. ale to jest do zniesienia.Grunt, żeby za bardzo nie użalać się nad sobą, bo im później wstaniesz, tym gorzej. Trzeba zacząć jak najszybciej stawać, pilnować, żeby się nie garbić. Naprawdę to nie jest takie straszne. Mi się wszystko bardzo szybko zagoiło, teraz nie mam prawie śladu. Życzę Ci szybkiego rozwiązania, widzę po twoich postach, że bardzo się denerwujesz. Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: do Opieniek 07.12.04, 13:46 Aniu, dziękuję Ci za słowa otuchy (już poraz kolejny). Masz rację bardzo się denerwuję, wynika to z różnych powodów, m.in. z tego, że nigdy nie byłam w szpitalu i jakoś bardzo mnie to przeraża, poza tym na sam koniec bardzo zawiodłam się na moim lekarzu no i wreszcie to moja pierwsza ciąża i wszystko jest dla mnie takie obce, i ta końcówka tak sie ciągnie i tak już mi źle, że wszystko zaczyna widzieć w coraz ciemniejszych barwach... pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: do Opieniek 07.12.04, 14:32 Asiu, to moja druga ciąża i wierz mi, ja też jestem przerażona szpitalem. Byłam tam 2 razy- jak się urodziłam i jak urodziłam syna. Strasznie się boję szpitala i porodu, ale chcę to mieć już za sobą i być w domu z małą. Lecę do lekarza, trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: My też już w domku :)) 07.12.04, 11:43 Marzenko! Gratuluję. Znalazłam zdjęcia na zobaczcie i pozwoliłam sobie je tu wkleić, żeby dziewczyny zobaczyły, jaki on jest piękny. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko na rówieśnikach chyba nas nie ma. Załóż wątek, przecież tyle dziewczyn już urodziło. A tak to się teraz pogubimy,szkoda by było. Życzę Wam wszystkiego najlepszego, fajnie, że już w domku. Ucałuj gromadkę, Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 do Opieniek 07.12.04, 12:11 Aniu, Ja idę do lekarza jutro, oczywiście złożenie reklamacji to podstawa całej wizyty Brzuch dokładnie tak, jak u Ciebie, twardy jak kamień. Do tego obrzęk nóg, kostek brak, palce u rąk jak parówki, a mała jak siedziała w brzuchu, tak siedzi. Daj znać co tam się okaże po wizycie. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: do Opieniek 07.12.04, 12:21 kurcze, to ja mam trochę lepiej, bo nic mi nie puchnie. w poprzedniej ciąży byłam mocno spuchnięta, zwłaszcza palce- teraz nic. Za to dziecko jakoś niemrawo mi się rusza, dlatego idę z tą reklamacją. Poza tym organizm mi się oczyszcza, jest mi też trochę słabo. Powinno się niby zaraz zacząć, a tu nic. Może badanie coś pomoże. Ja jestem zwarta i gotowa. Nie robię sobie jakoś specjalnie nadziei, umówiłam się w tym tygodniu z koleżankami na kawkę. Coś trzeba robić, żeby nie zgłupieć. Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: 07.12.04, 13:03 U mnie palce tak opuchniete, ze ledwo je zginam. Brzuszek czasem twardnieje, ale w sumie, to nie bardzo wiem, jak maja te skurcze "wygladac"? Tez ide do gina - pewno znow mnie zaprosi na oddzial na wywolywanie porodu. Zeszlym razem sie wywinelam dzieki poloznej, ktora stwierdzila, ze nie beda mnie meczyc oksytocyna, bo za wczesnie. Jakos tu pustawo sie robi... Dziewczyny (najbardziej aktywne na forum) porodzily. Ja zeby nie zglupiec od czekania gotuje wymyslne potrawy - zajmuje to troche czasu, wiec jest ok. Pozdrawiam oczekujace Mamusie i te, ktore sie juz doczekaly. Ps. A Fenka tez juz po? Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Żegnaj czopie... 07.12.04, 13:12 Witam po krotkiej przerwie. Pozdrowienia dla Roxie i Marzek z dzieciaczkami. Milo Was znow zobaczyc Wczoraj w nocy skurcze. Bylam u lekarza i okazuje sie, ze cos tam sie pomalu juz zbiera... Szyjka miekka i czop pomału odchodzi. Dzidzius w zasadzie juz donoszony, choc do terminu jeszcze czas. Wczoraj byla skurczowa pauza, zwlaszcza po lekarzu, bo tak sie nakrecilam i podexcytowalam ze to juz, ze pewnie wyprodukowalam litry adrenaliny. Co pozwolilo mi spakowac torbe. Ale dzis znow zaczynam czuc jakies pobolewanko. Ale nic to, obiad zaraz ugotuje i moze zabiore sie wreszcie za te cholerne pierniczki. Trudno siedziec z zalozonymi rekami i smetnie patrzyc na, jak ktoras z dziewczyn slusznie zauwazyla, wyszykowane i poprasowane pieluszki, posciele, wyprawki, jak leci na nie kurz No, niech ktoras urodzi bo jakos tak spokojnie dzisiaj Usciski dla wszystkich czekajacych i doczekanych. dorella Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Żeby się zaczęło... 07.12.04, 13:35 Ja wczoraj się często skurczałam, a mała tak mi się wierciła, że musiałam się cały czas trzymać za brzuch, żeby mi go nie rozerwała. W nocy okropna zgaga, po prostu pozar w przełyku. Dziś brzuch terz ywardnieje co jakiś czas ale nie boleśnie. Z mężem codziennie przyśpieszamy dzidzię, a dziś spakuje torbę i naprawdę chcę już żeby się urodziła. Nie wiem czy tez tak macie, ale jak mała mi szaleje i ktoś inny niz ja dotknie brzucha, to automatycznie jest spokój. Czyżby czuła różnicę?? Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: Żegnaj czopie... 07.12.04, 13:38 dorella napisała: > Szyjka miekka i czop pomału odchodzi. Jak to u ciebie wygląda?? Czy jest tego więcej niż przed ciążą w okolicach dni płodnych?? Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Żegnaj czopie... 07.12.04, 18:56 Hm... Problem w tym, ze bralam brazowe globule na jakas infekcyjke. Dlatego trudno jednoznacznie mi stwierdzic, jak to by wygladalo, gdybym byla "czysta" Lekarz stwierdzil jednak, ze to nie jest tylko po globulkach, tylko jest to wydzielina z szyjki. Ja bym okreslila wilgotnosc podobna do tej w okolicach dni plodnych. Plus zabarwienie jak na samiutkim poczatku lub koncu miesiaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Żegnaj czopie... 07.12.04, 13:45 Dorelko, O ile pamiętam planujesz rodzic na karowej? Jeżeli tak, to może sie jakoś spotkamy? Sale pojedyncze na ten przyklad są tak usytułowane, że jeden prysznic i ubikacja znajduje się pomiędzy nimi... i może tam będziemy się mijac skulone przez skurcze? To byłoby niezłe!!! Co do czopu... jego ani śladu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 Re: Żegnaj czopie... 07.12.04, 15:40 Witam.Rzadko się udzielam ale zaglądam codziennie.U mnie początek 40 tc, dzisiaj byłam u lekarza i stwierdził po badaniu ,że nic się jeszcze nie dzieje, trochę się wkurzyłam bo myślałam, że coś już będzie się zaczynać, dzisiaj ledwo co chodzę brzuszek twardnieje i nie mogę chodzić, dał skierowanie do szpitala gdybym nie urodziła do niedzieli.Po powrocie do domu zauważyłam wieksza ilość śluzu na bieliżnie,a póżniej śluz zabarwiony krwią, skurcze też nadal się utrzymują nawet trochę zaczynają boleć.Mam nadzieje,że zaczyna się coś dziać i niedługo urodzę. Nie chciałabym mieć wywoływanego porodu.Pozdrawiam wszystkich i życzę szybkich i znośnych porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella do martoliny77 07.12.04, 19:01 Hej hej, tak wciaz planuje. byloby milo spotkac sie tam! ale dzisiejsze ktg wciaz spokojne. tylko te bole brzucha wciaz sa... jutro moj maz jest na maxa zajety, wiec oby, o ironio, to sie wlasnie jutro nie zaczelo... a u Ciebie spokoj jeszcze? pozdrawiam dorella martolina77 napisała: > Dorelko, > > O ile pamiętam planujesz rodzic na karowej? Jeżeli tak, to może sie jakoś > spotkamy? Sale pojedyncze na ten przyklad są tak usytułowane, że jeden prysznic > > i ubikacja znajduje się pomiędzy nimi... i może tam będziemy się mijac skulone > przez skurcze? To byłoby niezłe!!! > > Co do czopu... jego ani śladu!!! > Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: do martoliny77 08.12.04, 10:40 U mnie cały czas spokój! Brzuch pobolewa, w spojeniu czasami coś kłuje, ale ogólnie - bez rewelacji. Jutro mam ktg, ale i tak pewnie będzie "pięknie" jak to mówią panie położne. Młody tylko coraz bardziej się przeciąga, rozciąga i wypina kolanka tuż koło mojego mostka. Już jemu musi tam być strasznie ciasno! Że też, choroba jasna, jeszcze chce mu się tam siedziec!!! Jeżeli coś się bedzie dzialo, dam znac! Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Rówieśnicy: grudzień 2004 07.12.04, 17:19 Kochane gratuluję Wszystkich kochanym rozdwojonym i szczęśliwym mamusiom. Założyłam wątek na rówieśnikach na dla nas wszystkich forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763Ucałowania Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 po wizycie 07.12.04, 19:55 byłam u lekarza, szyjka jest. Ale ponieważ słabo mi się dzisiaj dziecko ruszało, dostałam skierowanie do szpitala na ktg. Poszłam sobie ( na piechotę z Nowego światu na Czerniakowską) i mi zrobili. Tętno jest piękne, 2 skurcze w ciągu 20 minut. Git. W czwartek mam znowu przyjść. Trochę się wystraszyłam, w końcu pępowina wokół szyi mogła małą przyduszać, ale skoro jest ok, to się cieszę. Martwi mnie tylko, że nic się nie rusza z porodem. Ale kto wie... Jutro rocznica urodzin Jima Morrisona, może moje dziecko jest tak rockandrollowe, że czeka na tą datę i jutro wyskoczy. Ale by było)) Całuję Was Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Aniu 07.12.04, 20:12 To piękny spacer sobie dziś zrobiłaś! Widzisz - wszystko dobrze. Ja też czasami łapię się na tym,ze dziecko się nie rusza za bardzo - a ono po prostu chyba sobie śpi. Trzymam kciuki, że lada moment zobaczysz swoje dziecko - może już jutro? Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Aniu 08.12.04, 08:50 dzięki dziewczyny. Dzisiaj mi się śniło moje maleństwo. Wiesz, Fenka, z tymi ruchami dziecka, to trzeba uważać. Mi też się czasami słabo rusza, ale wczoraj nie było ruchów prawie wcale i dlatego się przeraziłam. Oczami wyobraźni widziałam pępowinę wokół szyi itp. Całuję Was mocno. Dzisiaj nie czekam, dla odmiany zajmę się czymś innym. Co ma być to będzie. Idę sobie do Zachęty i może do kina. A... półki oczywiście niegotowe, mój mąż wymyślił sobie takie dość skomplikowane ustrojstwo, rozgrzebał i zostawił na razie. Ale już ma się ku końcowi. Więc wybywam, żeby tego nie oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Aniu 07.12.04, 20:37 Aniu cieszę się że wszysko z maleństwem ok. Trzymam kciuki za prędkie rozwiązanie. Może jutro. buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella czy bóle parte w końcu bolą czy nie? 07.12.04, 23:53 Kochane, Chyba się za dużo naczytałam i nasłuchałam, ale w tej sprawie naprawdę już nie wiem. Jedni twierdzą, że bóle parte właściwie nie bolą, że jest to uczucie jak by sie mialo nieprzeparta chec do WC. Inne żródła z kolei podają że parte bolą. Oświećcie mnie, proszę dorella Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: czy bóle parte w końcu bolą czy nie? 08.12.04, 13:17 Dorella - bole parte trochę bolą ale inaczej niż wcześniejsze skurcze. Jak stałam i naszedł mnie pierwszy party (w poprzedniej ciązy) to aż nogi sie pode mną ugięły. Nie byłam w stanie władować sie sama na łóżko porodowe. Potem jest kryzys gdy każą przeć. Wtedy boli ale jak juz zaczniesz to idzie z górki. Bóle parte to jak ooookropne parcie na kupę. Ot co. A jak się bardzo chce tę kupę to też trochę boli , prawda? Mam nadzieję, że nikogo tą kupą nie uraziłam ale taka jest prawda. Pozdrawiam seredcznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: czy bóle parte w końcu bolą czy nie? 08.12.04, 21:57 dzieki serdeczne! pozdrawiam dorella www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10031;51/st/20041223/dt/6/k/c079/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Uzupełniona lista cz. I 08.12.04, 08:44 MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ) 1) MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę! CÓRECZKA - 2500, 10 pkt 2)LIBELLE1 urodziła 18 XI 3 tyg. przed terminem planowe cc synka KUBA – 2610, 49 cm 3)IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki! JAŚ - 2700 EMILKA - 2300 4) NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka! MATEUSZEK - 2800, 48 cm 5) AGUSZAK! urodziła 24 XI 3 tyg wczesniej o godz. 20.00 drogami natury synka! MATEUSZEK - 3400, 56 cm 8 pkt. 6) RENDZIAK! urodziła 25 XI o godz. 00.30 drogami natury synka! KACPEREK - 3780, 54 cm 7) RYBKA002! urodziła 25 XI o godz. 11.25 - poprzez planowe cc synka! PIOTRUŚ - 3310, 52 cm 8) ROXI_HART – urodziła 1.12 poprzez planowe cc córkę! Lena- 3,6 kg, 54 cm LENA – 3600 54 cm 10 pkt. 9)MARZEK2 –urodzila 1.12 przez cc synka! Samuel- 3,040kg, 51 cm 10)FRANULA- urodziła 2.12 córke! Kasia- 3400, 56 cm 11)Oleniek- urodziła 3. 12 syna ! Darka;3,5 kg; 54 cm; 10 pkt 12)Aska34 urodziła 28. 11 syna!; 3560; 54 cm, 10 pkt 13)Mona007- urodziła 29. 11 córke Oleńke, 4kg; 57 cm Na razie: 5 dziewczynek i 9 chłopców! ____________________________________________________________ GRATULACJE OD NAS WSZYTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ! ------------------------------------------------------------------------------- MAMY OCZEKUJĄCE: 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 5 XII, CHŁOPAK! 11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!! termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!! termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 17) M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 25) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001, termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA! 26) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 31) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!! 32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- PATRYCJA! 33) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!! termin: 12 XII 36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA! 38) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!! termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA 39) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 43) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!! 44)GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001> termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 46) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 47) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK! 48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!! 51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 52) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!! termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA! 53) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001, termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA 54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!! termin: 22 XII 55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 56)MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 58) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!! termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!! 59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa, termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02 termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA! 63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!! termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!! 64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII, CHŁOPAK!!! 65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 66) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat, termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 67) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!! 68) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 69) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ 70) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 71) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 72) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK!!! 73) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!! 74) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, termin: 27 XII 75) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 76) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!! > 77) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 78) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 79) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 80) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 81) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 82) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko termin: 28 XII Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Uzupełniona lista cz. II 08.12.04, 08:46 83) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII, CHŁOPAK!!! 84) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 85) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!! termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!! 86) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 87) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 88) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA! 89) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 90) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 91) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 92) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 93) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 94) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001, termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!! 95) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 2) libelle1 - debiut ) 7) siewonka - też po raz trzeci ___________________________________________________ KTO GDZIE RODZI? Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. zolma1 KAROWA - dorella, alicja) ŻELAZNA - yvona, edytastel INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1 BRÓDNOWSKI - zuzka26 KASPRZAKA suchi1 "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska jennifer - Białystok - szpital PSK gosia_k - Poznań - Polna kachna10 - Poznań - Polna kasia.w.4 - Kraków - Żeromski kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Pomorzany musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski sylwiado - Poznań - Polna zuzaleczka, fenka - N.Dwór Mazowiecki Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Córuś nadal w brzuchu ;) 07.12.04, 20:07 Widzę, że w Was chęci do rodzenia przeogromne! A ja nadal taka jakaś... niegotowa... Odnawianie już z głowy (tak się ciągnęło, że chwilami niewiele brakowało, abym wybuchnęła), jeszcze tylko sprzątanie i będzie pięknie (Opieńku - a jak tam półki?) - ale to już na spokojnie, bez pośpiechu. Chyba jako jedyna (albo nieliczna) w naszym wątku - wolałabym jeszcze nie urodzić, tym bardziej, że doszedł konkretny argument - posiew wykazał bakterię, dzisiaj dostałam receptę na 2 antybiotyki przez 10 dni. Jak dobrze, że zrobiłam to badanie przesiewowe... Badania krwi również takie sobie, ale nie martwię się, bo to nic nie da, robię swoje - czyli biorę witaminy, żelazo, których mam już serdecznie dość, od jakiegoś czasu narasta we mnie awersja do leków, mam nadzieję, że już wkrótce nie będę musiała nic brać. Samopoczucie dobre, nadal gorąco, sypiam troszkę lepiej, wypijam ze 3 litry wody dziennie, więc wizyta w toalecie przy każdej okazji. Co do objawów przedporodowych - właściwie nadal nic. Żadnych skurczy, pobolewań... Jedynie co 2-3 dni maleńkie plamienie - ale to chyba nie czop. Jak opisałybyście wody płodowe i uczucie, gdy odpływają? Jakoś nie znalazłam konkretnych informacji, więc napiszcie proszę. Przesyłam uściski wszystkim Mamom, które urodziły już swoje dzieciaczki i bardzo mocno trzymam kciuki za te, które nadal oczekują! Dziewczyny - nie pogubmy się. Na mnie czytanie tego, co piszecie wpływa bardzo kojąco, poza tym na bieżąco można porównywać objawy, rozwiewać wątpliwości, trzymajmy się razem. Pozdrawiam baaardzo mocno! Ps. Iwonko - jak Twoje wyniki odnośnie podejrzenia cholestazy? Ciekawe, kiedy Aguszak i Franula napiszą o swoich maluszkach. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Do Agnieszki (Kuczyńskiej78) 07.12.04, 20:16 Agnieszko, pewnie będziesz lada moment wklejać listę - jeśli się uda, to proszę dodaj odnośnie szpitali, że wybrałam nowy Dwór Maz. - tak, jak Kasia (Zuzaleczka). Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Córuś nadal w brzuchu ;) - moja też 08.12.04, 00:35 Fenka, Ja też jestem w tym nielicznym gronie niespieszących się... U mnie trwa właśnie 37 t.c. ale tydzień temu lekarka stwierdziła, że nie mam już praktycznie szyjki, a mała jest też dokładnie wpasowana i wszystko gotowe do porodu. Problem w tym, że wymiarami jest dwa tygodnie do tyłu, tydzień temu ważyła tylko 2360 g, więc malutko. Teraz robię więc wszystko żeby przeczekać - głównie leżę, obżeram się (ale mam alibii), zero porządków i przygotowań choć byłoby co robić, rzeczy małej jeszcze w torbach a nie na półkach . Ale od czego są w razie czego tatusiowie? We wtorek znowu idę na USG do szpitala, lekarka ma mi też zrobić jakieś przepływy dopplerowskie, żeby sprawdzić jak mała. A poza tym marzy mi się, żeby na święta nie być jeszcze rozdwojoną, żeby starszy synek mógł choć wigilię spędzić w większym gronie rodzinnym. Bo jeśli mała urodzi się przed świętami, to będziemy raczej skazani na święta we czwórkę w domku, a zawsze spędzaliśmy w większym gronie. I pewnie trudno mi by było przygotować wszystko jak należy . Także trzymam Fenka za Ciebie kciuki, żebyś jeszcze zdążyła się przeleczyć. A mamom niecierpliwie oczekującym życzę szybkich porodów bez komplikacji. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: Córuś nadal w brzuchu ;) - i moja też 08.12.04, 13:35 Cześć Dziewczęta! Mojej małej też się nie śpieszy, z czego się nawet cieszę, choć tęsknię już bardzo mocno za nią. Nadal żadnych symptomów porodu, nawet brzuch jeszcze się nie obniżył. Wczorajsze USG wyliczyło wagę na 2940 g, więc nie jest źle. Nadgoniła też trochę z wymiarami i jest obecnie do tyłu już tylko o tydzień. Miałam się dzisiaj spotkać z położną, ale przełożyłyśmy spotkanie na jutro, bo była zmęczona po dwóch kolejnych nocnych porodach. Ja też ostatnio jestem w nie najlepszym nastroju, jakaś taka osowiała. Poszłabym na spacer, ale samej mi się nie chce, a mąż wraca do domu wieczorem, gdy jest już ciemno i zimno. Dużo czytam i ciągle coś sprzątam. Zaraz idę wymyć łazienkę. Ściskam te, które już są po Wielkiej Chwili i wszystkie te, które przed. Kachna Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Córuś nadal w brzuchu ;) - i synek tez 08.12.04, 22:34 U mnie tez dziwne jazdy z nastrojem. Miewam przyplywy energii, wtedy zastanawiam se, co by tu jeszcze ugotowac, wyprac i wyprasowac. Ale coraz czesciej mam zjazdy energii. I wtedy bez wzgledu na to ktora godzina, musze sie zdrzemnac. Tez mi sie spacerow odechcialo, bardziej z rozsadku wychodze, zeby synek sie przewietrzyl. Plamienie i bole jakos tak sie uspokoily... Jeny, pewnie jednak wigilia w szpitalu... pozdrowionka dla wszystkich, usciski dla swiezorozdwojonych Mam i Malenstw dorella Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Córuś nadal w brzuchu ;) 08.12.04, 16:04 Fenko, Pan doktor się nie odezwał, więc wyniki chyba dobre. Będę u niego dzisiaj na wizycie, to spytam od razu co miało znaczyć to, że ZARAZ urodzę Bo jeśli to "zaraz" się przeciągnie do świąt, to chyba zwariuję! Pozdrawiam cieplutko, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Grudzień 2004 - c.d. 08.12.04, 08:52 Witajcie! Własnie uzupełniłam listę i ją wrzuciłam na forum. jak widzicie przejęłam jej redagowanie i niestety wcale się nie zaczęłam rozdwajać. I nic nie zapowiada szybkiego porodu. dzisiaj idę na ostatnią wizytę u gina, potem on umywa ręce i przejmuje mnie szpital. jeszcze dziś i jutro chce zaliczyć zabawy mikołajkowe córki u męża w pracy i w przedszkolu, żeby Oliwka spedziła ze mna jak najwięcej czasu za nim wyląduje na dobre na patologii. Czy Wasze maluchy też się jakoś teraz mniej ruszaja? Ile tych ruchów powinno byc. Moja mała raczej się przeciąga niż kopie. Wczoraj prawie cały dzień przespała, w nocy też cisza. ponieważ nie śpię od 4 rano, to na razie naliczyłam ledwo 13 ruchów. Dużo to czy mało? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Grudzień 2004 - c.d. 08.12.04, 09:38 jeśli od 4 rano naliczyłaś 13 ruchów, to nieźle. Ja wczoraj przez cały dzień miałam ledwo 10. Martwi mnie też moje wysokie ciśnienie- 140/90, serce mi wali jak młot. W szpitalu w ogóle się tym nie przejęli, jutro idę drugi raz, zapytam. Chociaż na patologię nie pójdę, będę się zapierać, żywcem mnie nie wezmą)) nie chciałabym, żeby mnie katowali oksytocyną. Boszsz, jak mi się dłuży ten ostatni miesiąc. Aga, życzę szybkiej akcji i trzymaj się. Ucałuj Oliwkę. Przebierasz ją na ten bal jakoś? Moje dziecko dzisiaj wymyśliło, że na balu karnawałowym będzie wikingiem! Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Grudzień 2004 - c.d. 08.12.04, 09:44 Hej! Nie przebieram na ten bal Oliwki, bo to są zabawy mikołajkowe. Pewnie bal karnawałowy będą mieli w przedszkolu po nowym roku i wtedy będą się przebierali. Jak znam moją Oliwke będzie chciała być księżniczką, albo kobietą wojownik, jak Mulan Aga Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Ilość ruchów dziecka 08.12.04, 09:40 Na ostatniej wizycie lekatrz mnie poinstruował, że powinnam liczyć ruchy dziecka. Nie powinno ich być mniej niż 10 na przestrzeni dnia (a raczej 12 godzin, np od 8 do 20). Ale nie należy liczyć każdego ruchu z serii, bo moja mała potrafi np nie ruszać się przez 2 godziny a potem szaleje przez 20 min i to szaleństwo liczę wówczas jako 1 ruch. Jeżeli jest mniej niz 10 ruchów to trzeba pojechać do szpitala i zbadać, co się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: zobaczcie jak wyglada moje Szczęście:) 08.12.04, 09:51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 Musze sie pochwalic Odpowiedz Link Zgłoś
basia_p3 30.11. urodził się mój Antoś 08.12.04, 11:32 Witajcie, dawno tu nie zaglądałam - byłam na długim zwolnieniu, więc miałam ograniczony dostęp do internetu. Później wylądowałam w szpitalu ze stanem przedrzucawkowym, który zakończył moją ciążę cesarskim cięciem na 2 tyg. przed terminem. Antoś mimo, że wcześniak ważył 3200 i miał 54 cm. NIe byłam zupełnie przygotowana na taki bieg sprawy, w ogóle nie brałam pod uwagę innego porodu niż naturalny, ale całe szczęście wyszliśmy z tego cało, bo ze mną zaczynało być kiepsko. Decyzja była ekspresowa - 2 tygodnie leżenia w szpitalu, aż 30.11 o 13.00 mój lekarz lekko zdenerwowany zapytał, czy wyrażam zgodę na cięcie, bo widzi już poważne zagrożenie - o 14.30 Antoś był już na świecie - ledwo zdążyłam zadzwonić po męża - na szczęście przyjechał akurat w momencie, kiedy wyciągnięto nam synka z mojego brzucha i był na sali kiedy mnie zszywano. Od wczoraj jesteśmy w domu, bardzo szczęsliwi. Wszystkim nadal oczekującym życzę dużo cierpliwości i bezproblemowych rozwiązań! A narazie lecę, bo mały jest głodny Pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: 30.11. urodził się mój Antoś (piekne imie ;-)) 08.12.04, 11:37 Gratulujemy, Mój Antos jakos jeszcze sie nie spieszy choc ma jeszcze czas! Ale mógłby juz powoli zbierac sie do drogi! Na Rówiesnikach jest juz wątek grudniowy! Tam grudnióweczki już sie zaczynają rozkręcać. Sprawdzałam! Pozdrawiam gorąco, Marta Z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: zobaczcie jak wyglada moje Szczęście:) 08.12.04, 13:12 Roxi - Lenka jest śliczna. A jaka pyzunia. Ja byłam niedawno na USG 3D i moja kruszynka tez pyzata. Już nie moge się doczekać. Pozdrawiam anuś Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Chyba czop? 08.12.04, 12:38 hej, mam małe plamienie myslę że to czop,ale jakoś tak mało śluzu. Nie wiem czy czekać czy podjechać gdzieś żeby sprawdzili??Termin za 5 dni wiec wszytko możliwe)) Pozdrawiam Monika i Mateo 5 dni do terminu Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: 13 XII idę do szpitala... 08.12.04, 17:35 13 XII mam się zgłosić na patologię na 5 dni przed terminem i z tej patologii zabiorą mnie na planowaną cesarkę... tylko jak byłam tam dziś to wszystko uzgodnić to byłam tak przerażona, że nadal nie wiem czy odrazu 13 mnie pokroja czy dopiero później... strasznie zestresowana gapa ze mnie... jak myślicie? asia 39t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Grudzień 2004 - c.d. 08.12.04, 19:26 Witajcie!!Wiecie co mam dość,moze moje mieszkanie lśni ale ja padam a moje dziecko nic siedzi dalej i nie ma zamiaru wyjść.Wczoraj w nocy miałam co prawda skurcze,ale o 3 rozeszły sie po kościach.Mąż wyszedł pograć z kolegami w piłke (nie chce mieć brzucha,ale jemu to nie grozi bo i tak jest chudy jak anorektyk)więc sił na przytulanie nie będzie miałNo nic chyba zaczne sie przyzwyczajaćdo mysli że albo przed samymi swiętami,albo własnie w te dni.Tak czy siak już niedługo,a Świeta cóż za rok sobie odbije.Pozdrawiam Ps.Cos mało na sie odzywa może kobietki rodzą a my nic nie wiemy? Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia70 Aurelia70 urodziła Tosię 7 grudnia 08.12.04, 19:36 ... po 8 godzinach porodu zakończonego cesarką. 55cm 3390g 10 Apgar. Dziewczyny czują się świetnie. Pozdrawiamy, tatatosi Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia70 Re: Aurelia70 urodziła Tosię 7 grudnia 08.12.04, 19:39 Zapomniałem napisać, że urodziła w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka w Warszawie, z którego jesteśmy zadowoleni. Personel super. Polecamy położną Sylwię... Jeszcze raz pozdrawiam, tatatosi Odpowiedz Link Zgłoś
franula witajcie 08.12.04, 20:20 DZiewczyny jestescie kochane ze tyle gratulacji dostalam. Pisze krotko bo na stojaca - nie moge siadac. Jestem w domu od niedzieli, z Aguszak rzeczywiscie umilalysmy sobie pobyt w szpitalu. Ona tez juz w domku. Zycze wszystkich takich słodkich maleństw jak moje. Ze szpitala (Starynkiwicza jestem zadowolona ale trzeba pamietac ze nie bylo ze mna zadnych problemow, ani z dzieckiem.) Pani Ania nie mogla przyjechac (zamowiona położna) więc zdalismy sie na tę z dyzur i jakos poszło. Poród miałam błyskawiczny - o 24.50 odesły mi wody, jak wjechałam na sale porodową to juz miałam 7 cm rozwarcia i mowy nie było o znieczuleniu. Niestety bo by sie przydało. Ściskam Was i jak będe mogła usiąść napiszę więcej Franula Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: witajcie 08.12.04, 20:21 Acha Sushi urodziła przez cc (zawiodła indukcja porodu) Julka 10 pkt 2480. Jak napisala "jest raczej smieszny niz ładny" Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Może będę następna?? 09.12.04, 09:49 Przede wszystkim gratulacje dla świeżo upieczonych mam!! Jakaś dziwna cisza ostatnio zapanowała na naszym wątku, czyżby większość ulokowała się już na porodówkach?? Mam ogromną nadzieję, że dołączę lada moment do grona rozdwojonych. Na wczorajszej wizycie lekarz stwierdził, że moje dni są policzone, szyjka zgładzona, rozwarcie na palec, poza tym bardzo częste skurcze i bóle. Zatem czekam z zapartym tchem! Pozdrowionka, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Może będę następna?? 09.12.04, 10:26 no to fajnie masz. Ja już przestałam się nastawiać, że w ogóle urodzę i zaczęłam się udzielać towarzysko. Wczoraj byłam w Zachęcie- patrzyli na mnie jak na kosmitę, dzisiaj idę na spotkanie z daaawno nie widzianą koleżanką z podstawówki. Ona nic nie wie, więc pewnie zrobi wielkie oczy. Właśnie wróciłam z ktg, wszystko w porządku, tylko ile ta mała jeszcze tam będzie siedzieć? Położna mnie załamała- "Ale pani sobie termin wybrała, na święta". Trzymam kciuki, Iwonko. Mam nadzieję, że jednak coś się ruszy do końca tygodnia z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 do Opieniek 09.12.04, 10:56 Aniu, Ja tak naprawdę też już przestałam się nastawiać, ale gdzieś głęboko mam nadzieję, że jednak przed świętami coś się ruszy. Odnośnie ktg, to potrzebne jest jakieś skierowanie czy można pojechać do szpitala w razie wątpliwości co do skurczy? U mnie brzuch bardzo często twardnieje, poza tym są mocne skurcze i nie wiem czy czekać na jakieś inne objawy czy może podjechać na izbę przyjęć i dla spokoju sprawdzić jak sytuacja wygląda. Najbardziej dosłownie słowa lekarza potraktował mój mąż i rano kazał mi spakować już kosmetyczkę do szpitala (jedyne, czego brakuje w torbie), bo wieczorem będziemy rodzić No to wielkie będzie jego zdziwienie, gdy wróci z pracy, a tu cisza... Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: do Opieniek 09.12.04, 11:07 ja miałam skierowanie, przedwczoraj jak nie czułam ruchów, poszłam do pani dr i kazała mi iść do szpitala. W szpitalu bez problemów zrobili i kazali przyjść dzisiaj na kontrolę. Myślę, że jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do skurczy, możesz podjechać i ci zrobią ktg. Wcześniej możesz zadzwonić na izbę przyjęć i dopytać. Jeśli byłaś u lekarza i powiedział, że "zaraz" urodzisz, możesz poczekać aż coś będzie się działo, chociaż wiem, że to czekanie dobija i że te bóle są wnerwiające. Te skurcze porodowe są bardzo regularne i narasta ich częstotliwość, więc jeśli masz inne, to nie to. Ale się mądrzę. Zobacz, co mówią fachowcy: www.rodzicpoludzku.pl/porod Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Może będę następna?? 09.12.04, 11:09 Hej dziewczyny! Jak ja Was dobrze rozumiem. Wczoraj byłam na ostaniej wizycie u ginekologa. Niestety w ciagu dwóch tygodni nic się nie zmieniło. Zero rozwarcia. Ginekolog umywa ręce, w tej chwili przejmuje mnie już szpital. Jak do jutra nie urodzę, to czeka mnie leżenie na patologii. Jak długo, nie mam pojęcia, ale wszyscy lekarze mówią, żebym sie nastawiła na pobyt i w Świeta. Ja chyba zwariuje!!! Dziś posunełam się do pewnego szaleństwa, w ciagu pół godziny umyłam wszystkie okna, a potem bez chwili odpoczynku ruszyłam na spacer szybkim marszem, na godzine. Jeszcze zamierzam odkurzyc mieszkanie. Jak to nie pomoże, to już chyba nic nie pomoże. Z mężem sie nie moge dogadać, jak narzekam i mówię mu, że nie chce byc w święta w szpitalu, to mi mówi, ze przecież chciałam tego dziecka, to musze się pomęczyc. chwilami mam ochote go zabić... Poza tym moja córeczka chyba przeczuwa, że zniknę na jakiś czas, bo chce spać cała noc ze mną. A ja ciagle mam przed oczami, że nie zobacze radosci w jej oczach w Wigilie, że nie ubierzemy razem choinki, nie ustawimy szopki, a tyle jej w tym roku chciałam przekazać o tym magicznym czasie... Przepraszam, że tak marudze, ale nie mam sie komu wyżalić. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Może będę następna?? 09.12.04, 11:50 Aga, a dlaczego oni cię chcą kłaść na patologii od razu w terminie? Kurczę, przecież normalna ciąża trwa 40 tyg. +/- 2 tyg. Więc jeśli do jutra nie urodzisz, to przecież nie jesteś jeszcze patologiczna)) nie daj się położyć, bo faktycznie będą Cię trzymac do świąt i dla Oliwki to chyba nie za dobrze. Przecież chyba nie będą cię całymi dniami badać, a na ktg co rano możesz się przejść i z domu. Dobrze ci zrobi. Zacznij się przygotowywać do świąt już teraz, zróbcie razem pierniczki na choinkę. My już zjedliśmy i trzeba będzie zaraz robić drugie. Jak chcesz, wyślę ci przepis, moje dziecko uwielbia je wycinać i układać na blachę. Trzymaj się, Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Może będę następna?? 09.12.04, 12:58 Hej! Dlaczego chcą mnie kłaśc już na patologii? Z powodu pierwszej cesarki. Podobno tak sie robi z każdą kobieta, która już miała cesarke. po terminie nie można pozwolic jej na zbyt dużo ruchu. Dziękuje za propozycje odnośnie pierniczków, niestety nie posiadam piekarnika. Dwa lata temu wzieliśmy mieszkanko na kredyt i jeszcze cały czas się urządzamy. Jako, ze wymarzyłam sobie piekarnik na wysokości( jest drogi i na razie nas nie stać na niego) mam tylko płytę grzewczą. Ale chyba skorzystam z propozycji budowy nastroju swiątecznego, spróbuje namówić męża żeby jutro albo w sobote kupił już żywą choinkę, to jeszcze w weekend ubierzemy ją z Oliwką, może jakieś ozdoby zrobimy. Bedziemy miały mała namiastkę świat. Dzieki za otuchę. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Może będę następna?? 09.12.04, 13:15 dzięki że mnie uświadomiłaś, znaczy się mnie też to czeka...... kurczę, biorę się dzisiaj za robotę porządnie, męża wykorzystam, idę myć okna. U mnie łańcuchy na choinke już zrobione. choinki nie kupuję, bo do świąt opadnie. Jak mnie nie będzie na święta ( czego w ogóle nie dopuszczam), chłopaki się tym zajmą, poza tym mamy jeszcze dziadków. Może jeszcze winka się napiję trochę, pomaga podobno... Ania preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614 Odpowiedz Link Zgłoś
joahna Re: Może będę następna?? 09.12.04, 11:44 Iwonko kochana! ma tak samo jak ty (tylko,że ja jestem 4 dni po terminie), moja położna powiedała, że moze być różnie - mogę urodzic jurtoa moge za tydzień... to pewnie głupie pytanie: przy zgładzonej szyjce to już nie ma czopa (czy jest) - z tego czekania to już odebrało mi logiczne myślenie (chociaz mam dwie głowy) pozdrowionka joahna Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Joahna 09.12.04, 12:20 Powiem Ci szczerze, że nie zauważyłam odejścia żadnego czopa. Naczytałam się natomiast, że z rozwarciem, bólami i skurczami można jeszcze trochę pochodzić, więc nie chcę nawet myśleć co będzie z moją psychiką jak przyjdzie czekać np. do świąt...Zwariować można: najpierw leki na podtrzymanie ciąży i strach o przedwczesny poród, a teraz chęć jak najszybszego urodzenia i zero akcji. Skoro termin u Ciebie już minął, to zapewne jesteś pod stałą kontrolą w szpitalu? Spokojnie, coś musi się lada moment wydarzyć, w końcu to już 9 grudnia Będziemy rodzić taśmowo, jedna za drugą ) Pozdrawiam cieplutko, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Do Franula :) i takie tam 09.12.04, 12:07 Witaj z powrotem Cieszę się że tak szbyko do nas wróciłaś - jeszcze raz gratulacje!!! U mnie też już pewne zmiany - od dziś znów mogę swobodnie oddychać, nagle zobaczyłam rzeczywsity rozmiar piersi (już nie opierają się na brzuchu) i odkryłam, że patrząc na wprost mam niezłą talię Ciekawe tylko czy w moim przypadku będzie to miało jakieś znaczenie w kwestii terminowości czy nie. Mam niejasne przeczucie, że do 27 grudnia jako 2w1 nie dotrwam. Dziś wybieram się na ostatnią wizytę i USG - zdam raport wieczorem. A co do świąt - widziałam już pierwsze stoiska z "żywymi" choinkami. Bardzo mnie kusi opcja ubrania choinki już, ale moja mama twierdzi, że w cieple, to choinka, nawet jak w doniczce straci igiełki za szybko no to poczekam. zabiorę się chyba za to za pakowanie prezentów. W razie czego mąż sam ubierze choinkę, a prezenty chyba lepiej jak ja zapakuję (szczególnie te dla niego. Wysyłam Wam trochę wyspanych i szczęśliwych fluidków, bo coś ostatnio smutno tu trochę Trzymajcie się cieplutko, vievioora Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Stresy przedporodowe 09.12.04, 12:40 Witam Długo mnie nie było na forum, awaria kompa a potem brak dostepu do netu. Ale się porobiło, ledwo "nadrobiłam" tą ogromniastą liczbę postów. A u mnie bez zmian. Czyli cały czas się kłóce z ginem o termin porodu. On twierdzi, że na 6.12. - czyli po terminie, a moja wersja jest 27-28.12 czyli jeszcze trochę. Moją wersję potwierdzają 2 USG z początków ciąży. Co nie znaczy ze nie chciałabym już urodzić. Brzuch ciąży, z chodzeniem problemy, ze spaniem jeszcze większe. Ale dla Mojego maleństwa każdy dzień więcej w brzuszku to lepiej. Sam zadecyduje kiedy ma wyjść. Jest jeszcze 1 problem, który aż śni mi się po nocach. CESARKA. Maleństwo leży sobie w najlepsze główką do góry, a nóżki wpycha w pachwiny, stąd moje problemy z poruszaniem się. Poza tym ma się świetnie. We wtorek byłam na KTG i dzisiaj też idę. Serducho i ruchy OK. Lekarz chce mnie wysłać na weekend do szpitala. A mi się nie uśmiecha leżenie i czekanie. Wolę w domku. A boję się, ze będą mi wywoływać poród. CZy można odmówić?? Urodziłam już 2 dzieci, córkę tydzień przed terminem, a synka dokładnie wg terminu. Ale leżały główką do dołu i nie było żadnych problemów. Pozwiedzcie co mam robić. Zdenerwowana Kasia z synkiem Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Stresy przedporodowe 09.12.04, 13:19 Kasiu, czy przy ułożeniu pośladkowym każą Ci rodzić naturalnie? Hm... W weekendy w szpitalach nie robią prawie żadnych badań, wiem, bo leżałam w weekend na patologii. Są tylko dyżury, więc chyba możesz odmówić. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Re: Stresy przedporodowe 09.12.04, 16:18 Z tego co mówi lekarz najprawdopodobniej cesarka i to szczególnie ze stópki bądź stópka przoduje. Co zresztą dotkliwie odczuwam. Ale z tego co słyszałam wszytsko zależy od lekarza będącego akurat na dyżurze, bo i tak będą czekać aż się rozpocznie akcja porodowa i dopiero wtedy zadecydują. Pierworódki podobno mają lepiej, gdyż u nich c.c. w takich przypadkach jest pewne na 100%. Natomiast u mnie jeszcze nie zadecydowali. Też tak myślę, że pójde w poniedziałek. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś