yvona79 Umieściłam zdjęcia maluszka na forum Zobaczcie :) 14.12.04, 17:03 Kochane, udało mi się umieścić zdjęcia mojego maluszka na forum Zobaczcie w wątku "Nina - córka Iwony i Tomka" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 MY JUŻ W DOMKU 14.12.04, 17:12 Hej, wczoraj wróciłam do domu z najwspanialszym synkiem na świecie)))Mateuszek urodziła się w piątek 10.12. o godz.18.30 ważył 2900 i miał 51 cm.Jest śliczniutki i grzeczniutki. To co czuje jest nie do opisania,nie które z nas już to znają a inne dopiero czekają DZIEWCZYNY to jest najwiekszy cud świata, ta miłość spłyneła na mnie z taką siłą że ledwo sobie z tym radze...Najchetniej bym nie spuiszczała z niego wzroku i przytulała i całowała...Jest BOSKO,SUPER ... O porodzie nie warto pisać juz teraz,wiem że przed strasznie sięnim martwiłam i przezywałam teraz wiem że nie warto co ma być to będzie, boli bo musi ale ja już nie pamiętam, no krocze mi troszkę przypomina,ale da się wytrzymać. Rodziłam na Żelaznej i bardzo polecam, choć miałam problemy z przyjęciem,ale to chyba u nich standard. Przenoszę się na inne wątki-same rozumiecie )) Pozdrawiam wszystkie Dziewczyny Rozdwojone i Podwójne) Monika i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: MY JUŻ W DOMKU 15.12.04, 10:50 zolma, alcantra - gratulacje. Zolma, pieknie to opisalas, ja mam wrazenie, ze ze mna bedzie podobnie, ze sie zakocham w Malym calkowicie. usciski Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora która następna? i gratualcje 14.12.04, 17:19 Alcantra - GRATULACJE chyba nie taki straszny ten poród, skoro juz myślisz o następnym )) Zolma - GRATULACJE - jednak nie Starynkiewicza? co do kolejki - chyba jednak nie ja cała lista przede mną, nawet się na pierszego posta z lista nie łapię Odpowiedz Link Zgłoś
franula dobre rady cioci kloci 14.12.04, 21:08 Czesc Od paru dni przygotowuje dla was epopeje porodowo-połogową. Chciałabym sie czymś odwdzięczyć za wspieranie mnie przez 9 msc ciązy. Przepraszam za błędy. Ledwo siedze przy kompie więc wybaczcie.Dziewczyny zaserwuje Wam kilka dobrych rad – kto nie lubi niech nie czyta – to są rzeczy o których w ogóle nie myślalam przed porodem a którym należy jednak poświęcić – według mnie chwilę uwagi. Niby sie wie ale potem w szale poporodowym za barzdo sie nie myśli o tym a ważne. Ja większosci tych rzeczy dowiedzialam sie od koleżanek zpokoju w szpitalu i na własnej skórze doswiadczyłam. Być może komus się przyda. Potliwość – niestety to prawda. Nocami pociłam sie strasznie, ten pot stygł i dostawałam trzęsionki. Dwie koszule to było za mało, mąż donosil następne. Oczywiście nie mam tyle koszul z rozcięciem, al e i takie sprawiają pewne probme bo o intymnośc w szpitalu trudno a one sie rozchylają gustownie Mozna załozyc szlafrok z tym ze je mialam polarowy a tam starznie grzeja ze względu na dzidziusie – więc znowu było mi za goraco. W każdym razie warto miec kilkakoszul przygotowanych. A jak ktos ma to i lżejszy szlafrok niech mąż ewentualnie doniesie. Siusianie. Jest miłą odmiana że sie nie chce sikać po ciąży kiedy się sikało 5 razy na godzinę ale trzeba się pilnować bo latwo przechodzić dwa dni bez siusiania. Jak się juz człowiek zmusi to leci pół litar albo i cały. Trzeba tego pilnować. Próbowac na stojąco Mnie stresowalo że mi leci po szwie (piecze) i że (na poczatku) nie bardzo moge kierować strumieniem moczu Jak całkiem nie wychodzi to trzeba spróbowac pod prysznicem cdn Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: dobre rady cioci kloci 14.12.04, 21:15 Wypróżnianie. Aguszak ostrzegła mnie, że jesli przez dwa dni nic sie nie zadzieje trzeba polożna poprosic o czopek glicerynowy bo potem boli. U mnie czopek zadziała jakby to ująć chwilowo tzn doraźnie – nie przepychając całego systemu. W domu zatem juz bylamw kłopocie. Kolejny którys tam z kolei czopek wywolala podrażnienie. Książeczka „Po porodzie” o której tu byla mowa poleca m.in xenne. Zadzownilam do znajomej farmaceutki, która uzyła wielu skomplikowanych sformułowań z których wyniklo że xenna nie bo może wywołac kkrwotok (?) uwierzyłam na słowo i kupiłam laktulozę – syropek którego tzreba sobie walnac na czczo 3 łyzki, który sie niew chlanai z przewodu pokarmowego i rozbija te wszystkie zogio w jelitach. Zadziałał – zatem polecam w arzie czego. Jeszce biore jedną łyżkę rano ale sytauacja sie stabilizuje. Kolejne. Ostrożnie należy podchodzić do ksiazki (skądinąd barzdo pożytecznej) „opierwszy rok życia dziecka” Np jest rodzial o połogu nie mal identyczny z tym „w oczekiwaniu”. Ale w atbelce „kiedy powiadomoic lekarza” w jednej książce stoi: Odchody o cuchnącym zapachu. Zapach powinien przypominac miesięczne krwawienie” a w drugim „Wydzielina o przykrym zapachu przypominajacym miesięczne krwawienie”. Prócz tego w książce piszą że poniżej 5 kup dziennie może świadczyc o niedozywieniu dziecka. Wszedzie indziej w książkach i pisemkach piszą że kup moze byc od przy każdym karmieniu do jednej na parę dni. Kto ma rację? Na pocieszenie: W ciąży utyłam 15 kg. Dwa dni po porodzie byłam o 10 kg lżejsza. Teraz nie weim – nie mam wagi. Chyba do Fenki –cos pisałaś że Cię zaskoczyło że połóg może byc tak trudny. Uważam, że trzeba miec na kogo liczyć. Wszpitalu dzialają jeszce hormony porodowe – ponieważ rodzilam w nocy to w rezulatcie w ciągu 60 h miałam 3 h snu. Ifunkcjonowałam i obsługiwałam dziecko. Osłabienie przyszło później. Pierwsze dwa dni Mąż musiał być w pracy, przychodziła moja Mama która jednak „oporządzała” raczej mnie niż dziecko. Kiepsko to znioslam psychicznie, ciągłą czujność i fakt że dzicko może liczyc tylko na mnie kiedy mnei się kręcilo w głowie i ledwo stalam na nogach. Nie byłam w stanie ponosic dziecka do odbicia , nawet nie mogalm z nim usiąść. Teraz kiedy jest A. jest znacznie lepiej bo to on może przewinąć, ponosić. cdn Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: dobre rady cioci kloci 14.12.04, 21:31 Co do samego porodu. Moze jestem jakimś wyjątkiem, ale moim zdaniem skurczów proodowych nie da sie z niczym pomylić podobnie lania wód. Tuz przed porodem jak pojechałam d kosmetyczki winnej dzielnicy to sie kobieta mocno dziwła że ja taka odwazna sama po mieście jeżdżę i tak dalej a co gdyby się poród zaczął. Wydawało mi się że przesadza ale słuchajcie cud Boski że ruszylo w nocy! O pierwszej poculam łup – jak mocniejsze kopnięcie dziecka i zdążyłam pomyslec – to chyba to, ale to niemozlwie przecież lekarz dzis powiedział, że jeszcze dwa tygodnie!!! Kiedy zaczął mi sie lac cieply plyn po nogach. Obudzialam męża i biegiem do łazienki. Dowcip cały w tym że jednoczesnie zaczęły mi się intesywne regularne skurcze co kilka minut i BIEGUNKA!!! Gdyby mnie to dopadlo w miejscu publicznym,... ja nawet podpasek ze soba nie nosilam... Nie mogłam wyjść z łazienki a tu skurcze coarz mocniejsze, o Matko. Jak wyszlam to mi ręce tak latały że nie moglam się ubrać... Doszłam na piechotę dos zpitala (10 minut spacerkiem) zatrzymując sie przy co którymś słupku na skurcz. Na izbie przyjęc mąż najpierw budził ochroniarza, potem połozna i ktora z kolei budzila potwornie rozespana lekarkę. Przygotujcie się na wywiad polozniczy tzn iedy pierwsza miesiaczka, na co zmarli dziadkowie (zabawne ze zadawalają sie 1 przyczyna smierci na 3 osoby więc to troche ściema) i to wszystko w skurczach. Na izbie przyjęc miałam ogolone krocze i lewatywe która byla spotkaniem z jedyną nieprzyjemna baba w szpitalu – miała do mneis traszne pretensje że jej leżanke pobrudziłam. Nie musze dodawac że widocznie źle zrobila lewatywe i musialam latać z golym tylkiem do łazienki po korytarzu spzitalnym (dobrze że byla noc gdzie nie było papieru. Na dole miałam 3 cm a na porodówce po kilkudziesięciu minutach 7 cm. Na znieczulenie za późno (to a propos ktoregos postu zeby jak najpóźniej przyjechać do szpitala – taki może być efekt). Wylądowałam tam ok. 2:00 a Dzidzia pojawiała się o 5:30 Dla mnie aktywny poród był niewyobrażalny, trzymałam się kurczowo barierki i tyle. Wstanie było nie do wyobrażenia – może żle że nie spróbowałam. Wydawało mi się też że wszedzie pisza że skurcze parte sa nieodparte, że chce sie przeć – mnie sie zdarzało udawac że nie mam żadnego skurczu żeby mi nie kazali przeć – odczuwałm parcie jako dodawanie sobie bólu do tego który juz czuła. Ergo - mnie skurcze parte bolały. Jesli chodzi o obecność męża przy porodzie to ważne bylo że był, ale caly poród jakoś się izolowałam od jego dotyku, nie rozmawiałam z nim. Ale lepiej rozumiałam jego polecenia niz położnej i lekarza. Ważne że był. A jescze gdzies pisałyscie żeby wziąć wode do porodu. Na Starybkiewicza niew olno ale podaja sól fozjologiczną. Pomaga. Ale ja krótko rodziłam więc nie wiem jak na dłuższą metę. Ae wyschniete usta miałam jeszcze tydzień więc warto wziąć wazelnkę do spzitala. Mimo to urodzenie dziecka jest najwspanialszym doświadczeniem jakie mnie spotkało, a nasze wzajemne zapoznawanie sie teraz jest przecudne i bolesnie szybko upływa. Dziecko zmienia się każdego dnia i chcialoby sie to jakoś zatrzymać w pamięci. Jak na arzie przynajmniej spowodowało że zakochałam sie ponownie we własnym mężu tak wspanialym tata się okazał. Jeszcze raz przepraszam za błędy oraz za mądrzenie się. Jak mi się cos przypomni to napiszę może się komus przyda. Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: dobre rady cioci kloci - DOBRZE WIEDZIEC... 14.12.04, 22:36 Warto wiedziec, zwłaszcza od jednej z najświeższych mam. Obawy o wszystkie aspekty połogu mam ogromne: dobrze, ze mama przyjeżdza. Mam tylko nadzieje ze w szpitalu dlugo nie bede musiala byc i szybciutko ze szkrabem przyjedziemy do domu. Franulo, dzięki. To wszystko rzeczywiscie jest bardzo ważne... nawet nie wiedzialam ze tak bardzo! Pozdrawiam Gorąco i Ciebie i Maleństwo i Cudnego Męża Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: dobre rady cioci kloci 15.12.04, 00:17 Franulko Kochana wielkie dzięki za te rady. Sa bardzo cenne dla nas nierozdwojonych. Podziwiam Was świeżo upieczony mamy, za odwagę. Im bliżej porodu, tym bardziej zaczynam sie bać i popłakiwać Ściskam wszystkie Mamy, te rozdwojone i te w całości. Aneta i Klaudia (38 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: dobre rady cioci kloci 15.12.04, 10:22 Franulko! Dzięki za cenne rady. Na pewno skorzystam! U mnie nadal nic. Żadnych objawów. Do terminu 12 dni. Byle by się udało święta w domu przetrzymać. Pozdrawiam, Kachna Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: dobre rady cioci kloci 15.12.04, 10:48 Franulka, Jestes wielka! Rady nieocenione! Wielkie dzieki. Pozdrowienia dla Ciebie, Malenstwa i Meza dorella Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: dobre rady cioci kloci 14.12.04, 22:49 Gratulacje dla Alcantry i Zolmy!!! Ciociu Klociu Franulo - jestem pełna podziwu dla Twojej epopei, dzięki za rady, ja już prawie zapomniałam jak to jest w połogu Dziś znowu zameldowałam się u mojej lekarki, robiła mi usg i przepływy. Helenka nadal malutka, raczej nie ma szans żeby dociągnęła do 3 kg, ale przepływy w pępowinie i mózgu małej wyszły dobrze, więc mała jest dobrze zaopatrzona w tlen i jedzonko. A szyjka bez zmian tzn prawie jej nie ma i małe rozwarcie, ale lekarka nie chciała mi za bardzo grzebać żeby nie przyspieszyć nie daj Bóg. Nadal mam leżeć i się mocno oszczędzać, więc świąteczne porządki nie dla mnie niestety (( (Choć podobno porządek, porządek to wróg zwierządeg...) I do tego okazało się, że moja pani dr znika z Poznania na 4 dni świąt, a ma być przy moim porodzie, więc pozostaje mi chyba tylko mocno zacisnąć nogi jakby co. Pozdrawiam, sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: dobre rady cioci kloci 15.12.04, 11:07 Franula, super, że napisałaś swoją epopoję , bardzo jest prawdziwa, też myślę i przczuwam, że połog jest trudnym czasem. Bedziemy tylko z mężem, bo nasze mamy mieszkają daleko, ale mam nadzieję, że sobie poradzimy. Mój mąż weźmie sobie trzytygodniowy urlop, bo nie wyobrażam sobie zostać samej z Małym na początku. Co nie znaczy, że bardzo na to nie czekam i nie jestem podekscytowana naszym spotkaniem Rano byliśmy na usg, Antoś gotowy do podróży, główka nisko, upakowany, biedaczek, już jest bardzo. Dziś ważył 2900, termin mam na 24.12, wiec pewnie jeszcze utuje z 300-400 gram. Poza tym wszystko w porządku, jak nigdy spał na badaniu. Widzieliśmy jego buźkę, no cóż, mam najpiękniesze dziecko świata ))) i uszka ma śliczne. Poza tym czekam już na poród z niecierpliwością, zazdroszczę wszytskim Kobietom, które już urodziły, choć sama czuję, że jeszcze co najmniej tydzień. Dziś jeszcze wizyta u ginki, zobaczymy, jak się miewa szyjka, no i niestety odbieram dzis badania wątrobowe, denerwuję się bardzo, bo swędzawkę mam, ale moja lekaraka mnie uspojaja, że jak swędzi, to nie jest zawsze tożsame z cholestazą. Często z utrudnionym krążeniem i uciskiem mechanicznym wątroby, a mój syn na mojej watrobie ulokował swoją pupę. Poprzednie badania miałam w normie, więc mam nadzieję, że i tym razem tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Pozdrowionka od niewyspanej!! 15.12.04, 12:40 Witam po trzeciej nieprzespanej nocce. Kiedy dzisiaj zobaczyłam swoje sińce pod oczami to przypomniały mi się stare filmy o zombie- tak właśnie wyglądam i na dodatek jestem szczęśliwa Z taką chęcią poczytałabym wasze posty , ale Zuzka jak narazie uzurpuje sobie prawo do pełnej uwagi.Wreszcie mogę wkleić zdjęcia mojego maleństwa. No i mam jeszcze pytanie do doświadczonych mam. Zuzka ma drobne krwawienie z pochwy, pamietam ,że w szkole rodzenia mówiono nam ,że pod wpływem hormonów w mleku moze się coś takiego zdarzyć, ale ja już niczego nie jestem pewna, więc jeśli coś wiecie na ten temat to bardzo proszę o odpowiedż.Jeszcze raz gorąco pozdrawiam . Ania i Zuza forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Witam anlipa!! 15.12.04, 13:07 Właśnie znalazłam Twój post.Więc napiszę tyle ile zdąże zanim zuza się obudzi. Zaczęło się tak; w nocy , około drugiej zaczęły się skurcze, trochę mocniejsze od miesiączkowych. Około godz 3.30 skurcze zaczęły być regularne ok7min. Wstałam, wzięłam prysznic , zaczęłam przgotowywać kanapki i prowiant. Tak ok 6 rano skurcze zmniejszyły się więc bardzo rozczarowana wróciłam spać( właściwie to miałam poczucie że to jeszcze nie dziś).Kiedy wstałam do toalety , wyłało się ze mnie trochę wody i zaczął odchodzić czop podbarwiony krwią, wtedy uznałam ,że to musi być już i jedziemy do szpitala. Ktg wykryło minimalne skurcze i położna powiedziała ,że to napewno jeszcze nie teraz.Na szczęście na dyżurze był mój lekarz.Zbadał mnie i stwierdził ,że nie warto bym dłużej się męczyła , po czym wykonał mi masaż szyjki- nie było to przyjemne , ale zadziałało, skurcze znów zrobiły się regularne i skierowano mnie na porodówkę. Byłam jedyną rodzącą w tym czasie . Dyżur miała położna ze szkoły rodzenia- chyba p.Edyta. Na początku było miło, skakałam na piłce, spacerowałam, a mój P. przysypiał sobie w fotelu. Przy 3cm rozwarciu skurcze zaczęły być nieznośne, prysznic nie pomagał i przestało być zabawnie. Pomimo coraz silniejszych skurczy poród nie postępował , rozwarcie było ale szyjka ciągle długa. Potem bolało już tak bardzo,że od godz16 do 20 to niewiele pamiętam, wiem ,że się darłam i przeklinałam. Mój narzeczony zadecydował ,że ma być zzo, ale lekarz( jakiś młody , wyglądał jak praktykant) nie chciał się zgodzić. Ok 20 na dyżur przyszła pani Ewa Lisius, najcudowniejsza położna świataW międzyczasie zbadał mnie jakiś inny , starszy lekarz , który stwierdził,że mogę dostać znieczulenie. Kiedy zjawił się anestezjolog to już wszystko poszło gładko. Założenie znieczulenie bezproblemowe i bezbolesne , a potem cudowna błogość pomimo ,że cały czas czułam skurcze. Odzyskałam siły i dobry humor. Od momentu podania zzo poród zaczął iść modelowo, rozwarcie , skrócenie się szyjki i parcie. Pani Ewa była naprawdę niesamowita , motywowała do parcia , chwaliła , uspokajała. Niestety moja szyjka okazała się dosyć wąska , a główka dziecka duża więc parcie trwało dosyć długo.Moment kiedy urodziła się zuzka był cudowny.Od razu wydała mi się piękna i nie chciałam jej wypuścić z rąk. Mój P. przeciął pępowinę, zrobił zuzie parę fotek i dumny zawiózł ja do badania. Ja dosyć długo jeszcze byłam łyżeczkowana , a potem zszywana, ale dzięki Zzo mogłam już sobie lekko przysnąć. Tyle w skrócie , pewnie jeszcze o wielu rzeczach nie napisałam , ale naprawd ę kompletnie brakuje mi czasu. Pozdrawiam gorąco Ania i Zuza forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: Witam anlipa!! 15.12.04, 13:30 Dzięki za odpowiedż. Rozumiem brak czasu. Ale twoja Zuzia jast piękna. Myślę że jest podobna do ciebie. Współczuję tylko,że tak długo ten poród trwał. Ale już na szczęście po. Mam kontakt jeszcze z 2 dziewczynami ze szkoły i jedna też jest już po. Urodziła synka pod koniec listopada. Pozdrawiam cię mocno i do zobaczenia na wątku "Rówieśnicy" Nadal 2w1 Ania 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Do Sobeautyfull 17.12.04, 08:51 Aniu, w sprawie krwawienia cytat z książki "Dziecko. Zdrowie i rozwój od poczęcia do 5 roku życia": "U większości noworodków płci żeńskiej stwierdza się wydzielinę z pochwy, złożoną ze śluzu, niekiedy podbarwionego krwią. Ta tak zwana "miesiączka noworodków" trwa zwykle kilka dni i jest zjawiskiem prawidłowym, kolejnym objawem wpływu hormonów matki na oganizm płodu i noworodka". Czyli wszystko w porządku Przekopiuję to jeszcza na dół watku, żebyś na pewno na to trafiła. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra jak to może być z porodem... 15.12.04, 13:41 Hej zastanowiło mnie, to co Sylwiado napisala o szyjce, że bez zmian i tak sobie pomyślałam, jak to różnie może być z tym wołaniem Malenstwa "Mamo! wypuść mnie!" Otóż ja byłam na ostatniej wizycie u mojego lekarza w srodę, 1 grudnia, na ostatnim USG i nic nie wskazywało, że Mała urodzi się dokładnie za tydzień! Lekarz stwierdził, że będzie raczej w terminie, 15.12, może 14.12. Nawet się zastanawiałam, czy wizyty nie przełożyć właśnie na 8.12.!!! )) Tymczasem w środę 8.12 o 6:15 zaczęły mi się sączyc wody, ale skurcze były dość regularne (kilka na godzinę), ale bardzo słabe. Zadzwoniłam do szpitala, powiedzieli, zebym przyjechała. Rozwarcia w ogóle nie było! Po pełnej kroplówce oksytocyny zrobiło się 1,5 cm. O siódmej wieczorem było dopiero 2,5 cm. Zaczęli mówić, ze jak nie będzie postępu, to może być cc. Dostałam drugą kroplówkę z oksytocyną, byłam po trzech dawkach Dolarganu (powoduje zmiękczenie szyjki i przy okazji efekt "głupiego jasia") i gryzłam ściany z bólu Jak już chciałam znieczulenie, to się okazało, że jest rozwarcie na 8 cm! Była dziewiąta wieczorem i myslałam, że jak mnie nie przestanie boleć, to zejdę. Skurcze parte pojawiły się tuż po 21:30, a Mała była z nami o 21:45 ))) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Franula, Alcantra 15.12.04, 13:59 Jesteście niesamowite. Wielkie dzięki za Wasze informacje. Szczególnie Franula - Twój szczegółowy opis otworzył mi trochę oczy... zapakowałam nawet podpaski (hi kto by myślał, że w tym stanie będę się do nich przyznawać) do torebki, postaram się sama nie wypuszczać samochodem w dalsze trasy po mieście... Ale z drugiej strony przyznaję, ża jestem przerażona i nie za bardzo wiem, co z tym fantem zrobić. Bardzo bym chciała dołączyć do MAM rozdwojonych, a z drugiej strony wcale mi się do porodu nie spieszy pozdrawiam, vievioora Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Franula, Alcantra 15.12.04, 17:25 Vievioora, nie martw się - wylać się z Ciebie naraz wszystko nie powinno, zwłaszcza jak będziesz chodzić, a od odejścia wód będziesz miała jeszcze ze dwie godziny na dojazd do szpitala, albo i więcej. Nagłe, szybkie porody zdarzają się w filmach albo niesłychanie rzadko. Ja do szpitala jechałam w majtkach flizelinowych (które kupiłam DO szpitala), wkładce na okres po porodzie (Bella Baby) i... ceratce dla dziecka. Ja dzień przed porodem byłam normalnie w pracy i planowałam iść także w dniu porodu. O tym, że coś się jednak dzieje czułam od dwóch dni: prawie biegunka, nagłe ataki skurczy, jakieś takie uczucie, że się zbliża... A czopu nie było. Ciekawe, ze poprzedniego dnia ukończyliśmy z mężem szkołę rodzenia, na której rehabilitantka dała nam wskazówki odnośnie ćwiczeń podczas porodu, które miały przynieść ulgę Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Franula, Alcantra 15.12.04, 18:17 hihihi wiesz, ja mam takie objawy od tygodnia, więc juz dawno powinnam urodzić. np. skurcze regularne co 4 minuty, biegunka. Ponieważ u mnie i tak nie mogą zastosować oksytocyny, czekam sobie, aż te skurcze będą nie do wytrzymania i ... zazwyczaj zasypiam i przechodzą. Przeżyłam już poród i to, co się teraz dzieje, wydaje mi się jakimś nieporozumieniem. Powinnam już dawno urodzić i nic. Sądzę, że jak tak dalej pójdzie, to faktycznie dojadę do szpitala i urodzę w 5 minut, jak w filmie. Rodzę na raty od 4 dni i wcale mi nie do śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Właśnie wróciłam od lekarza 16.12.04, 19:41 Hejka, A u mnie nadal cisza. Lekarz stwierdził, że jak na ten tydzień ciąży to mam szyjke do d... , bo wcale nie chce się skracać. Wygląda na to, że jednak uda mi sie dotrzeć na spotkanko wigilijne w Fundacji "Rodzić po ludzku". Z małą wszystko dobrze, waży ok. 3 kg. Wreszcie dowiedziałam się, co mi od kilku tygodni tak śmiesznie się wypina z lewej strony brzucha, czasem mnie łaskocząc od środka. Jest to kolanko mojej kruszynki. Niestety w ciągu ostatniego tygodnia przytyłam 1,5 kg, czyli łącznie przybyło mi od początku ciąży 15,5 kg (a tak ładnie utrzymywałam wagę 70 kg od końca października (() Szczerze mówiąc przybiła mnie ta waga. I boję się, że ona jeszcze wzrośnie, bo mam apetyt jakiego nie miałam przez całą ciążę (i to w dodatku również na słodkości). Piszecie, że musicie korzystać z toalety w ciągu nocy. Ja w ogóle nie wiem, co to znaczy wstawac w nocy. Zwykle chodzimy spać z mężem ok. 2-3 w nocy, wstajemy ok. 9-10.00, bez żadnej przerwy w spaniu. Czasem budzi mnie niestety pieczenie w piersiach, biorę więc Reni, które mam pod ręką i śpię dalej. Koniec tych smętów. Ide się położyć. Pozdrawiam wszystkie Mamy obecne na forum. Aneta i Klaudia (38 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 14:14 Jak wynika z opisów naszych Wielkich Doświadczonych, bez zzo ni rusz! A ja cały czas sie nastawialam, ze jakos to będzie, że wytrzymam. Tylko rzeczywiscie, po co się męczyć? Już sama nie wiem. Pozdrawiam, ps. jak widac, dalej nic... ps.2. kupilam wałek do ciasta, może dzis spreparuje ciasto na pierniki - moje pierwsze - moze drugie w zyciu! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 14:55 Ja mam obawy, że jak długo mi dojazd zajmie, to będzie za późno na zzo.. Poza tym -podobnie jak u Ciebie - NIC z prac planowanych mam na dziś wypisanie kartek świątecznych. Może choć raz wyślę je na czas papaptek Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 15:12 a to dobrze sie sklada, bo ja też z bazarku wróciłam bogatsza o kartki swiateczne dla teściów, babć i sióstr. Zawsze na swieta spotykalismy sie wszyscy, a teraz.... Synus taki termin sobie wybral, ze swieta spedzamy w wwie razem z naszym kocurkiem, moimi rodzicami i ich psiną wielką (ale kochaną). Będzie zamieszanie!!! Oj będzie! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 15:15 mój kot będzie w siódmym kocim niebie - skoro nie jedziemy na święta nie będzie się musiał chować przed psem, do którego jeździł w gości tylko kominka do ogrzania nie będzie, ale coś za coś Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: O kotkach, pieskach... 15.12.04, 15:29 Musze powiedziec, ze gdyby nie nasz Bazyl, to chyba ciażę znosiłabym gorzej. Przynajmniej mam z kim w domu pogadać, z kim się poprzytulać. To mój pierwszy kot w zyciu (bywaly chomiki, swinki morskie, i oczywiscie psy) i jestem nadal zachwycona, zwłaszcza jak siada mi na monitorze i spuszcza łapki na ekran i mruczy. Słodkości. I oczywiscie śpi z nami, u męza w nogach! Mnie juz sobie odpuscil, bo chyba przeszkadzam mu we snie wstając 4 razy w nocy na siusiu. A pies rodziców: chociaz jest z 10 razy większy to omija kota łukiem, choc zdarza sie ze Bazylek poluje na owłosiony ogon naszej seterki... Odpowiedz Link Zgłoś
dorella a gdzie jest..? 15.12.04, 15:48 tak sobie mysle, ze opieniek to chyba juz urodzila, co? sie zbierala, zbierala, az w koncu zniknela, jak zapowiadala... Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: a gdzie jest..? Ano!!! 15.12.04, 15:58 Ano Własnie!!! Moze w koncu tak sie zawzięła w sobie i własnie rodzi? Bo ja jeszcze nie. I jutro tez nie moge, bo mąż wyjeżdza na jeden dzien do klienta 250 kilometrów od wwy, a chcialabym zeby byl przy mnie gdy sie zacznie. Poza tym, jutro wizyta u lekarza, ktg, a w te dni Synuś siedzi zazwyczaj cicho jak trusia! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: a gdzie jest..? 15.12.04, 15:59 nic z tego, droga dorelko. Jestem. niestety jeszcze w całości. Byłam pomóc trochę Mikołajowi w przygotowaniach i właśnie wróciłam. Może dzisiaj się coś zacznie, wieczorem cała moja rodzina ma jakieś zajęcia i zostaję sama z małym, więc może... Odchodzi mi cd. czopa, wstrętne i brunatne coś. I nadal mam skurczybyki. Muszę zdążyć przed poniedziałkiem, zanim mi zamkną szpital, więc sobie pochodziłam dzisiaj. Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: jest Opieniek :) i cd kotów 15.12.04, 17:00 jesteś a już myślałam, że jednak synek posłuchał z tymi szpitalami to włos mi się na głowie jeży, bo mam wrażenie, że jak je wszytkie pozamykają, to będę na szpitalnym korytarzu rodzić... życzę Ci Opienku, żeby udalo Ci się urodzić tam gdzie wybrałaś W końcu się zabrałam jednak za pakowanie prezentów. ze zdziwieniem stwierdzam, że trochę ich uzbierałam. podoba mi się takie wczesne kupowanie, bo oprócz prezentu głównego dla męża mam mnóstwo gdzieś wypatrzonych małych niepozornych drobiazgów. Jak to wszystko spakowałam, każdą rzecz osobno, to efekt imponujący. w przyszłym roku też tak zrobię Mój kot, a właściwie kotka, od momentu pojawia sie konkretniejszego brzucha totalnie mnie ignoruje. Śpi z mężem tzn po jego stronie łóżka, u niego siedzi na kolanach. Służę głównie do karmienia, wygłaskania jak męża nie ma w pobliżu i podrzucania zabawek. Ale mimo tak nagłego zobojętnienia rzeczywiście bez niej cały ostatni okres oczekiwania byłby tysiąc razy dłuższy i nudniejszy. Teraz pomagała mi pakować prezenty. Dokładnie sprawdziła każdą siatkę (bo może ma podwójne dno, o którego się warto dokopać), każdy kawałek wstążki itd. Dzięki niej całość zajęła mi dwa razy dłużej niż bym się spodziewała Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 17:05 Z tym ZZO to faktycznie lepiej się nie nastawiać. Ja byłam prawie pewna ,że uda się bez , no ale życie samo zadecydowało. W moim przypadku okazało się to zbawienne, ale gdyby poród postępował prawidłowo pewnie bym nie wzięła choćby z oszczędności.Najważniejsze ,żeby mieć wybór. A wogóle to zapomniałam napisać tym jeszcze czekającym ,że poród to naprawdę fajne przeżycie, nawet jak bardzo boli to przecież wiadomo dlaczego i że wszystko piękne rodzi się w bólach. Najgorsze chyba to oczekiwanie na końcówce - dlatego życzę Wam ,żeby szybko poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 17:46 zgadzam się w całej rozciągłości. Też planowalam nie brać zzo m.in. z oszczędności. I pewnie, gdyby wszystko przebiegło prawidłowo, jakoś bym wytrzymała. A tak, gdy poród się przeciągał, zzo było mi bardzo potrzebne, ale - z uwagi na okoliczności obiektywne - nie zdążyłam. I faktycznie: poród to niezapomniane i na swój sposób cudowne przeżycie. Wiem, że bolało jak cholera, ale zupełnie tego bólu nie pamiętam. Natomiast doskonale pamiętam uczucie, jak główka zaczęła się przeciskać przez kanał rodny. Można powiedzieć, że przy skurczach macicy rodzenie się główki w ogóle nie bolało. Może dlatego, ze Mała jest faktycznie mała: urodziła się z wagą 2930 i 53 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 17:30 ZZO jak najbardziej. Ja nie miałam (bo to zagrożenie c.c. i ciągle małe rozwarcie, a potem przegapiliśmy moment, kiedy rozwarcie umożliwiało zzo) i myślałam, że wyjdę z siebie z bólu, zwłaszcza, że najgorsze bóle znosiłam prawie 10 godzin. Mąż omalże płakał z bezsilności, a ja wołałam, zeby ktoś mi wreszcie pomógł, zlitował się. Na niecałe pół godziny przed porodem zaczęłam tłuc krzesłem w podłogę. Opanowałam się tylko dlatego, ze mimo otępienia spowodowanego dolarganem dotarło do mnie, że robię z siebie idiotkę. NIE WYOBRAŻAM SOBIE KOLEJNEGO PORODU BEZ ZNIECZULENIA. Heroizm jest fajną rzeczą, ale w tym wypadku nie ma sensu. No chyba że poród przebiega "szast prast" w godzinę albo maksimum dwie. To jeszcze się da wytrzymać. Więcej nie. I żadnej kobiecie tego nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Jeszcze a propos rad ciotki Klotki 15.12.04, 17:40 Własnie mi się przypomniało a propos krocza, bo siedzę i czuję Jeśli będziecie miały nacinane krocze, koniecznie weźcie ze sobą do szpitala tantum rosa i wodę w butelce z "cyckiem". Ja do tej pory używam szarego mydła do podmywania się, ale na ból i szybkie gojenie tantum rosa jest chyba niezastąpiona. Po każdym myciu (zalecenie jest 1-2 razy w ciągu dnia) przynosiłam sobie ulgę zlewając krocze (polewałam od kości ogonowej, a to spływało prosto na ranę) roztworem tantum rosa (torebka na butelkę Nałęczowianki sport: 0,75 ml, ale wlałam mniej wody, woda ciepła z kranu, Nałęczowiankę wypiłam). Jedna taka butelka starczyła mi, bez żadnego oszczędzania, na 5 dni pobytu w szpitalu i polewanie 2 razy dziennie w porywach do 3-4, kiedy bardzo bolało. I weźcie tez ze sobą dużo wody niegazowanej. Po porodzie bardzo suszy to raz, a dwa: duża ilość wypitych płynów pobudza laktację. Z tą laktacją też uważajcie. Ja piłam tyle, że w końcu obudziłam się z mokrą koszulą na wysokości piersi i piersiami niemal od pachy po szyję! Pielęgniarka stwierdziła, że to normalne w tej dobie, że pojawia się nawał pokarmu. I jak chcę zmniejszyć, to powinnam mniej pić. A faktycznie, żłopałam co tylko mi przynieśli: czy kompot, czy słodzoną herbatę (a nie słodzę) czy kawę zbożową, czy kakao. Dodatkowo wypiłam chyba 4 półtoralitrowe butelki wody mineralnej Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jeszcze a propos rad ciotki Klotki 15.12.04, 20:00 No piekące i bolące krocze pomaga też Rivanol - rozpuszcza się dwie tabletki na pół kubka wody i... ulga od pierwszego razu - polewać krocze, albo jeszcze lepiej robić okłady gazikami jałowymi nasączonymi Rivanolem - trochę się od tego robi żółto naokoło (ręce, bielizna i pościel), ale naprawdę warto )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Rada odnośnie ZZO 15.12.04, 19:49 Franula się tak napracowała z tym szpitalno-połogowym elaboratem, że ja tylko skromnie mogę dorzucić jedno spostrzeżenie (oczywiście, jak mi się coś z mojego porodu przypomni, to napiszę niezwłocznie). Chodzi mianowicie o ZZO: po zaaplikowaniu dawki znieczulenia musicie poczuć rozchodzące się ciepło po plecach, pupie i nogach. Jeżeli tego nie poczujecie, to może się okazać, że znieczulenie nie działa, bo np. tak jak w moim przypadku, źle się wkłuł anestezjolog i to nie jest dobrze, bo druga dawka (jako, że ciągle czułam ból) poszła sobie "niewiadomogdzie" czyli najpewniej w mojego Mateuszka. Pilnujcie więc tych objawów poznieczuleniowych, bo to ważne. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Kuczyńska urodziła! 15.12.04, 20:30 W ferworze dzidziusiowym nie zaglądałam do komórki, patrzę teraz i mam taki sms: "O 10.06 przyszła na świat dziewczynka Hania Kuczyńska, 60 cm wzrostu, 4550 wagi, 10 pkt w skali Apgar..." NO ciekawe, czy się Kuczyńska namęczyła, pewnie tak, niezła babeczka z tej kruszynki Hanusi )) Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Kuczyńska urodziła! 15.12.04, 20:49 Moje gratulacje dla Kuczynskiej. Wreszcie się doczekała Ale niezły klocuszek z Hani, mamusia pewnie się namęczyła. Gratulacje również dla Tatusia. Pozdrawiam, Aneta i Klaudia (38 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Kuczyńska urodziła! 15.12.04, 20:51 strasznie się cieszę, że Aga będzie mogła przytulić na Święta obie swoje córeczki, tak jak sobie wymarzyła. Hania faktycznie wielka. Gratuluję i czekam na relację. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Kuczyńska urodziła! 15.12.04, 21:59 Gratulacje dla Kuczyńskiej!!! Córeczka faktycznie rozmiarów imponujących... TAk w ramach rozrywki przytoczę Wam opowiastkę o znajomej mojej koleżanki usłyszaną wczoraj. Ostrzegam - brzmi nieprawdopodobnie ale jest prawdziwa. Rzecz tyczy się dziewczyny będącej w pierwszej ciąży. Gdzieś w okolicach terminu porodu, pod koniec listopada osóbka ta wybrała się na kolejną wizytę kontrolną do swojej pani doktor. Lekarka stwierdziła nieduże rozwarcie szyjki ale poza tym żadnych objawów zbliżającego się porodu. Pod koniec wizyty dziewczyna odczuła nagłą potrzebę udania się do toalety z większą potrzebą, o czym na szczęście powiedziała lekarce. Wizyta w toalecie niestety nic nie przyniosła, więc pacjentka spokojnie udała się do domu w celu dalszego oczekiwania (jak obecnie większość z nas...). Po wyjściu pacjentki lekarkę coś tknęło i zadzwoniła do pacjentki, żeby szybko przyjechała do szpitala. Gdy ta po niedługim czasie zjawiła się w szpitalu, okazało się że ma całkowite rozwarcie i po upływie pół godziny maleństwo było na świecie )) Takich lekkich porodów życzę nam wszystkim, no może tylko nie aż w takim tempie... Leniuchująca i obżerająca się (właśnie wciągnęłam dwie buły z żółtym serem i idę sobie zrobić trzecią), a wszystko to by podfutrować małą Helenkę - Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
m.w urodziłam !! 15.12.04, 22:00 witam !!! i ja tez juz po poród w terminie - 6.12, Daniel przy porodzie wazył 3600 i miał 56 cm, 10 punktów. A pojechałam do szpitala tylko na ktg i od razu trafiłam na porodówkę poród miałam praktycznie bezbolesny, zzo podziałało tak ze nie czułam skórczów i musieli mi mówic kiedy przec ) pozdrawiam i gratuluje pozostałym rozdwojonym grudniówkom Goska i Danielek Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: urodziłam !! 16.12.04, 01:38 GRATULACJE!!! Idealny prezent na Mikołajki A kwestia bezbolesności - miód na moje nerwy Powodzenia ************************* zrobiłam stronkę <a href="www.vievioora.com" target="blank">::www.vievioora.com::</a></td> ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: urodziłam !! 17.12.04, 09:11 Witamy, witamy! Mamusię z Mikołajkowym Prezentem Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 22:02 Moje Drogie, Chcialam kupic (w empiku - nie ma) taką książkę, która jest pewnego rodzaju pamiętnikiem dzidziusia (wkłada sie tam identyfikator ze szpitala, pierwsze obcięte włoski, odrysowuje rączki, nóżki) ale - niestety - nie mogłam tego znaleźć. Moja mama prowadzila cos takiego dla mnie i strasznie strasznie milo jest na taką pamiątkę popatrzeć teraz. Nie macie moze pojęcia gdzie taką książeczkę można kupic? Wlasnie szukam w Merlinie, ale cos cienko to widzę (( Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 22:12 wrzuć w wyszukiwarkę na merlinie "album dziecka" - wyskakuje kilka pozycji: www.merlin.com.pl/frontend/search?dzial=1&sort=tytul&od=0&fraza=album+dziecka&ile=15&oferta&kategoria=0 widziałam takie albumy w empiku w BlueCity (w w-wie)... ************************* zrobiłam stronkę www.vievioora.com ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 22:46 Własnie złożyłam zamówienie w Merlinie. Dzięki bardzo. Buziaki, Martka z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 22:53 Hello, jak to w Empiku nie ma, jak są ? Byłam w E. w Galerii Centrum przedwczoraj, jest tego cały regalik, kupiliśmy albumik z misiami za ok 20-30 zł. Regalik stoi w dziale książek dla dzieci. Powodzenia ! mi Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 23:00 Nie wątpię. Jestem trochę gapa, ale jak bylam w empiku na nowym swiecie byl tak dziki tłum (wszędzie kody leonarda), ze miałam problem z przeciśnięciem sie między półkami - i to jeszcze z brzuchem!!! Więc tylko tak pobieżnie rzuciłam okiem - nic nie znalazłam więc sobie poszłam )) A teraz wygodnie kładę się spać a książeczka sama do nas przyjedzie )). Fajowo! Uwielbiam zakupy przez internet. Do tego dorzucilismy płytki trójkowe: minimax II + trójkowy express 5! Miłe z pożytecznym! Martka Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 23:21 Kupując prezenty w Merlinie też mi się "dorzuciły" dwie płytki i książka spoza listy Teraz kusi mnie album malucha - jakoś wcześniej przechodziłam obojętnie ************************* zrobiłam stronkę www.vievioora.com ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Pierwsza książka dziecka 16.12.04, 08:41 kurczę, jak też ostatanio w Empiku byłam jak słoń w składzie porcelany. Wszystko mi sie potrącało tym wielkim brzuchem. ludzie się gapili, ale mam to gdzieś. Ja mam nadzieję dostać taki album od rodziny, więc nie kupuję, za to pod choinkę kupiłam już mojej małej książkę- a jakże! Książeczkę, poduszeczkę o zwierzętach wyd. Muchomor. Nie mogłam się oprzeć. A, że zamawiałam dla synka książki, dodałam i dla bobasa i nie płaciłam za przesyłkę. Jeśli ty, Martolina mieszakasz na Tarchminie, to polecam www.ksiazeczka.pl byliśmy tam przed Mikołajkami i moje dziecko dostało od Mikołaja Krecika! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Do Vievioory i Opieniek w spr. książek 16.12.04, 09:26 Ta ksiegarnia jest baaardzo simpatico! Na przyszłość będę tam gościem, oj będę... chociaż troche daleko (mieszkam na bliskim Tarcho). Ale z tego co Opieniek opowiadał - kilometrowe marszo-biegi z wózkiem sa najlepsze na powrót formy po porodzie... więc nie mam co płakać! Więc na wiosnę długie biegi jak znalazł! Moja kolezanka kiedys mi pokazywala takie książeczki-poduszeczki - byly takie słodkie, ze sama chcialabym je miec! Vieviooro, Moze delikatnie zasugerujesz znajomym/rodzinie - ze taki album jako prezent bylby mile widziany (słowami typu: oj, zapomniałam, miałam jeszcze kupić...)? Ja nie pomyslalam, ze ktos mi moze taka książeczkę kupic. Mam nadzieje na raczej zabawki i ciuszki. Poza tym, jezeli chodzi o prezenty, każda rodząca w mojej firmie dostaje present z zakładowego funduszu - za jakies 300 złotych. Ciekawa jestem co mi tam wrzucą... Muszę zrobić wywiad Pozdrawiam Wszystkie Mamy (te co mamy dzieci w nas i obok nas) Zmykam na ktg i do lekarza (sprawdzic jak tam szyjka i rozwarcie - jezeli jest jakies) Buziaki, Martka Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Do Vievioory i Opieniek w spr. książek 16.12.04, 10:18 Z tym sugerowaniem... No właśnie tylko dlatego nie kupiłam wczoraj tej książeczki. Jak wrzuciłam zapytanie do wyszukiwarki merlinowej i wyskoczyła m.in. wersja z Kubusiem Puchatkiem, to mojemu mężowi zajęło trochę czasu aż mi przetłumaczył, że to świetny prezent dla Gabi i chętnie sprzeda taką podpowiedź jakiemuś Mikołajowi Jesteśmy oboje poważnie uzależnieni od kupowania słowa w wydaniu tradycyjnym. Mimo że niedawno sprawiliśmy sobie porządny (czyt. pojemny) regał na kolejne pozycje, to jakoś już w nim brak wolnych przestrzeni Mówicie, że fajna ta księgarnia? a w którym dokładnie miejscu? od roku mieszkam dokładnie po drugiej stronie miasta - pod Piasecznem, ale jeszcze czasami na Tarchominie bywam... Rzeczywiście trasy wózkowe są tam bezbłędne, szczególnie biorąc pod uwagę odległości Marta - trzymam kciuki za Twoją wizytę U mnie dziś nawet słoneczko widać - pozdroofki słoneczne zatem rozsyłam. ************************* zrobiłam stronkę "www.vievioora.com" ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Vievioory 16.12.04, 14:36 Vieviooro, księgarnia jest niedaleko Mehoffera - na stronce internetowej jest mapka. nie sprawdzałam, czy mają serwis wysyłkowy, ale wybieram się tam. Jeśli będziesz coś chciała, to daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Do Vievioory 16.12.04, 14:46 To w tej samej okolicy gdzie mieszkałam Dzięki za propozycję ale poczekam i może wybiorę się tam kiedyś z maluszkiem. Mam w okolicy parę osób do odwiedzania. Miłych zakupów ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
joahna Re: Grudzień 2004 - c.d. 16.12.04, 09:54 czesc dziewczynki! Nie pisalam czesto, ale duzo czasu spedzilam na naszym watku. Bylam na liscie jako Joahna - debiut dziewczynka 5-7 grudnia. URODZILAM!!! 13.12. przyszla na swiat moja córka IDA, 55cm, 3300, jestwsmy juz w domu! rodzilam na zelaznej z wynajeta polozna - JOLA MILEK - byla super! bardzo ja polecam, z zzo.Rodzilam z mezem - bardzo polecam - duzo wsparcia i spokoju. Mala woli spac przy piersi niz jesc - to jest teraz moj problem dziewczynki! serdecznie was pozdrawiam tym jeszcze w calosci zycze lekkiego porodu i wielu pozytywnych przezyc joahna adres pod ktorym jest nasze szczescie www.dykcja.republika.pl/ida.html Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Grudzień 2004 - c.d. 16.12.04, 10:20 gratulacje!! Byliście umówieni z p.Jolą czy akurat miała dyżur? Mała piękna Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Grudzień 2004 - c.d. 16.12.04, 10:21 Ale śliczny maluszek Gratulacje dla Ciebie, Idy i Taty ) Jejku - jak tak dalej pójdzie będę pisać sama do siebie ************************* zrobiłam stronkę "www.vievioora.com" ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Fenka!!!! Jesteś tam???? 16.12.04, 10:21 może już urodziłaś, szczęściaro??? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: He he jestem! Niunia w brzuchu! 16.12.04, 12:32 Jestem troszkę zaganiana, zaraz szybciutko wkleję uaktualnioną listę, a po południu napiszę co u mnie się dzieje - właściwie, ze nie dzieje się nic "z tych rzeczy" Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka LISTA - MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY :) 16.12.04, 12:35 LINK DO "NASZYCH" RÓWIEŚNIKÓW: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ A OTO MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ) MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę CÓRECZKA - 2500, 10 pkt LIBELLE1 urodziła 18 XI 3 tyg. przed terminem planowe cc synka KUBA – 2610, 49 cm IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki JAŚ - 2700 & EMILKA - 2300 NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka MATEUSZEK - 2800, 48 cm AGUSZAK! urodziła 24 XI 3 tyg wczesniej o godz. 20.00 drogami natury synka MATEUSZEK - 3400, 56 cm 8 pkt. RENDZIAK! urodziła 25 XI o godz. 00.30 drogami natury synka KACPEREK - 3780, 54 cm RYBKA002! urodziła 25 XI o godz. 11.25 - poprzez planowe cc synka PIOTRUŚ - 3310, 52 cm ASKA34! urodziła 28 XI SYNEK - 3560, 54 cm MONA007! urodziła 29 XI OLEŃKA - 4000, 57 cm BASIAP_3! urodziła 30 XI o godz. 14.30 poprzez cc ANTOŚ - 3200, 54 cm ROXI_HART! urodziła 1 XII poprzez planowe cc LENA – 3600, 54 cm MARZEK2! urodzila 1.12 przez cc synka SAMUEL - 3040, 51 cm FRANULA! urodziła 2 XII KASIA - 3400, 56 cm OLENIEK! urodziła 3 XII DAREK - 3500, 54 cm EDYTASTEL! urodziła 6 XII MATEUSZEK - 3400, 54 cm M.W.! - urodziła 6 XII DANIEL - 3600, 56 cm AURELIA70! urodziła 7 XII poprzez cc TOSIA - 3390, 52 cm ANULA291! urodziła 7 XII o 23.25 SYNEK - 3580, 56 cm SUSHI! urodziła 2 tyg.przed terminem poprzez cc JULEK! ALCANTRA! urodziła 08 XII CÓRECZKA - 2950, 53 cm. SOBEATYFUL! urodziła 9 XII ZUZANNA - 10 pkt! YVONA79! urodziła 10 XII o godz. 4.50 NINA! ZOLMA1 urodziła 10 XII o godz. 18.30 MATEUSZEK - 2900, 51 cm. EWT80! urodziła 12 XII o godz. 10.40 LAURA! JOAHNA! urodziła 13 XII IDA - 3300, 55 cm KUCZYNSKA78! urodziła 15 XII o godz. 10.06 HANIA - 4550, 60 cm! Ale dzioucha! Na razie: 12 dziewczynek i 15 chłopców! DZIEWCZYNKI GONIĄ CHŁOPCÓW )) ____________________________________________________________ GRATULACJE OD NAS WSZYTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ! ------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
fenka LISTA - MAMY, KTÓRE OCZEKUJĄ :) 16.12.04, 12:42 MAMY OCZEKUJĄCE: 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 26) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- PATRYCJA! 36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII, DZIEWCZYNKA-MISIA! 39) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 44)GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001 termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 46) MIEDZYMORZE - Warszawa, termin - 18 XII 47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!! 51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin,debiut!!! termin: 22 XII 55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 56)MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 58) FENKA -Aneta, 28 l, Warszawa, debiut!!! termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!! 59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa, termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02 termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 25 XII, DZIEWCZYNKA! 63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!! termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!! 64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII, CHŁOPAK!!! 65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 66) DELFINLEX - Karina, termin: 25 XII, CHŁOPAK - KACPEREK!!! 67) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat, termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 68) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 69) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 70) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK - MACIUŚ! 71) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 72) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 73) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK!!! 74) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!! 75) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, termin: 27 XII 76) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 77) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!! 78) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 79) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 80) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 81) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 82) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 83) X109887 - Iza, Wrocław, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 84) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII, CHŁOPAK!!! 85) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 86) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!! termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!! 87) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 88) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 89) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA! 90) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 91) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 92) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 93) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 94) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 95) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001, termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!! 96) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 2) libelle1 - debiut ) 7) siewonka - też po raz trzeci ___________________________________________________ KTO GDZIE RODZI? Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. zolma1, miedzymorze (ew. Madalińskiego) KAROWA - dorella, alicja) ŻELAZNA - yvona, edytastel INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1 BRÓDNOWSKI - zuzka26 KASPRZAKA - sushi1 "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska jennifer - Białystok - szpital PSK gosia_k - Poznań - Polna kachna10 - Poznań - Polna kasia.w.4 - Kraków - Żeromski kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Pomorzany musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski sylwiado - Poznań - Polna zuzaleczka, fenka - N.Dwór Mazowiecki Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: LISTA - MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY :) 16.12.04, 14:35 Witajcie Kochane!! Wpadam na moment, korzystając z chwili wolnego i smu Julka żeby nieco uaktualnić na moj temat i zobaczyć co u was sie dzieje. Nie było mnie na Forum całe wieki (tak to właśnie odczuwam - ostatni raz byłam tu w jakiejś innej epoce ). Powinnam zacząć od tego że 6 grudnia urodził się mój synek Julek (hm, moj termin jest na jutro, ale Mikołaj była dla nas łaskawy)). Julek urodził się w połowie 39 tygodnia, 2450 żywej wagi (USG od 35 tygodnia do dnia porodu mówilo że synek będzie miał 2000 g - zatem zdiagnozowano hypotrofie) a tu taka niespodzianka! Inna rzecz że w przyszłości nie zamierzam za bardzo pzejmowac się wymiarami z USG - zjedliśmy z mężem tyle nerwow właściwie niepotrzebnie...) No cóż trudno powiedzeic, że z Julka jest 'kawał chłopa', ale od urodzin sporo już przybrał na wadze i wczoraj mial całe 2525 g, w zasadzie tylko na mleku mamy, więc jestem bardzo, bardzo dumna. Julek urodził się przez cc, bardzo załowałam bo bez względu na ból etc, bardzo chciałam przeżyc to dośweiadczenie jako kobieta, no coż może następnym razem. Rodziłam w końcu na Żelaznej, gdzie trafiłam z lekką cholestazą i hypotrofią dziecka 1 grudnia. Najpierw patologia ciązy - długie 5 dni indukcji porodu naturalnego, godziny kroplówek z oksytocyna, drogocenne żele na szyjkę, żeby ja rozszerzyć (ma działanie takie jak sperma a kosztuje 160 zl za tubke - nikomu nie zyczę takixh przyjemności )) i NIC, prawie zero skurczy, a jeśli juz były to i tak wygasały po odłączeniu kroplówki z oksytocyna. Możecie sobie wyobrazic jakie to frustrujące jak przed moimi oczami tylko w moim pokoju przewinęlo sie 15 (sic!) dziewczyn które przy mnie urodziły , a ja wciąż podówjna i w ogóle nie w nastroju do rodzenia, poprostu czułam że to dla mnie i Julka za wcześnie. Patologia na Żelaznej sąsiaduje z blokiem porodowym, wiec słychac zarówno co bardziej cierpiące mamy, jak i pierwsze krzyki dzieci - nie wyobrażacie sobie jak to wpływ na psychike kogoś kto nie może urodzić...! Każdy dzień się dłuzy a na dodatek przestaje sie myśeć o dziecku i spotakniu z nim tylko czeka sie na te cholerne skurcze które nie przychodzą - całkowite odarcie z mistyki ( W końcu w nocy 5/6 grudnia Julek postanowił mi pomóc - na KTG zaczął podejrzanie niebezpiczenie zwalniać tentno, moje wyniki badań krwi pogorszyły się co skłonio lekarzy do decyzji o cc. Sam zabieg - nic nadzwyczajnego, dla mnie najgorsze było to że w ogóle nie byłam przygotowana na taki obrót rzeczy, po prostu bardzo bardzo wierzyłam i chciałam rodzić drogami natury, wiec malo o cc czytałam, nic o nim nie było na szkole rodzenia, w ogóle nie wiedziałam czego się spodziewać po, np. ciężkiej pracy nad laktacją, większych trudności z zaakceptowaniem maleńswa i nowej sytuacji (organizm nie przeżył porodu, nie dostał hormonów więc "nie wie" że to już), nie wiedziałam jak szybko będę mogła narmalnie sie poruszać, czym pielęgnować ranę, ile bedzie sie goić etc, etc. A po porodzie znowu niespodzianka - moje zle wyniki badań i całe 7 dni na oddziale noworodkowym już nie ze względu na dzieko ale na mnie. Po cesarce wstałam od razu i wspaniale się czułam, po 12 godzinach juz odmówiłam przyjmowania środków przeciwbólowych, bo w zasadzie nic mnie nie bolało, zajmowałam się dzieckiem przez cały czas, tak że w zasadzie 3. dnia byłam psychicznie gotowa do powrotu do domu - a tu kolejne dni frustracji: jeszcze nie dziś, nie dziś, nie dziś... Wrócilismy w niedzielę. Zapamiętam ten dzień do końca życia - stragan z choinkami przy naszej ulicy, cały dom w kwiatach, delikatana muzyka, piękne światło, mieszkanie wysprzątane na błysk, na stole nowy album z moimi zdjęciami w ciązy i piewszymi zdjęciami Julka jeszcze ze szpitala, i trzy palące sie świece w świecznikach w kształcie gwiazdek - bo na tę gwiadzkę będziemy juz we troje. Kochane życzę wam wszytkim lekkich porodów i dobrej opieki w szpitalu. Czas po porodzie - mimo że u mnie doprawony sporą dozą niepewnością czy dobrze się Julkiem zajmuje, czy nie za mało je, czy nie za dużo śpi, czy nie jest mu za zimna, etc etc - jest w sumie przecudownym i jednak absolutnie mistyczm przeżyciem. Mimo że Julek jest z nami raptem 10 dni mam wrażenie że był zawsze a ilość sertdeczności i miłości którą jego przyjście na świat wyzwoliła w znajomych, przyjaciołach i rodzienie jest olbrzymia. Dzień teraz miesza nam się z nocą ale jestesmy zatopieni w jakiejś przecudownej aurze dobra i życzliwości. Wspaniały czas - życzę wam podobnych przeżyć!! Sushi PS 2 słowa o szpitalu Żelaznej - dzieki cc uniknęłam szlonych opłat: z zaplanownacyh 3 tys wyszło 200 zł za obecnośc męża przy cc (swoją droga bardzo, bardzo mi to pomogło, pwenie dlatego że zupełnie nie byłam na cc przygotowana). Patologia jest właśnie wyremontowana wiec lsni czystością i jest bardzo OK nawet na sali 5 osobowej na ktorej przyszlo mi lezec. Położne na bloku pooperacyjnym - wcielone anioły, ale na noworodkowym nie wszystkie. Wiele z nich raczej zimnych i mało serdecznych - po kilkudniowej obserwacji doszłam do wniosku że to chyba taka filozofia zeby mamy sie nad sobą nie roztkliwiały, tylko brały szybko "do roboty", a to im sie przyda w domu. Ale czasem przeszkadzało mi że położne woszem były na każde wezwanie, ale mało nas uczyły same z siebie, chyba że się dopytałam, podrążyłam temat a tak to raczej odpowiadały 1 zdaneim i znikały. To takie subiektywne odczucie mamy debuitantki która nie wiedziała kiedy stosować Alantan a kiedy puder, jak czesto przemywać dziecku oczki, jak masować twardy brzuszek i czy on w ogole jest twardy ) etc. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa jestem w 43 tygodniu ciazy!!! 16.12.04, 13:52 Moja cierpliwosc sie skonczyla... Czy ktoras z Was zna kogokolwiek, kto byl az 43 tygodnie w ciazy? Psychicznie odpadam. Mam juz wszystkiego dosc i nawet nie chce mi sie myslec o dziecku. Bo wydaje mi sie, ze chyba nigdy sie nie doczekam... Planuja zrobic mi porod wywolywany dopiero 20 grudnia. A pomyslec, ze termin (z miesiaczki) mialam na 26 listopada... Czyli dziecko ma sie urodzic de facto miesiac po terminie. Dziewczyny, po porstu rzygac mi sie chce na sama mysl o porodzie, macierzynstwie (a jakze!), dziecku i szpitalu. Nawet telefonow mi sie nie chce odbierac, na dwor tez nie chce mi sie wychodzic, bo wszyscy tylko gapia sie na mnie i pytaja, dlaczego jestem jeszcze z brzuchem. Jezu, nie wiem i najgorsze jest to, ze nie wiem kiedy to sie skonczy... Ryczec mi sie chce i mam straszne poczucie winy, ze juz mi sie odechcialo byc mama... A dzis kolejny dzien czekania. Zero skurczow, zero objawow i dziecko ciagle rosnie. Koncze i sory za takie posty, ale nie mam sie komu wyryczec, bo nikt tego nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Musztardo! Jeszcze tylko troszkę! 16.12.04, 14:11 WYTRZYMASZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A czy możesz napisać, jaki termin Ci wychodził z pierwszych USG? Bo przecież ten z OM jest baaardzo teoretyczny, ja się takim w ogóle nie sugeruje, bo wiem, kiedy miałam owulację i kiedy poczęliśmy nasze dziecko - to był cudowny urlop narciarski we Włoszech... A mój termin z USG jest jeszcze późniejszy od tego wyliczonego przeze mnie - więc ja po prostu nie wiem, kiedy urodze, w każdym razie nie wcześniej, niż 24 grudnia. Mogę sobie wyobrazić, że jesteś już strasznie zmęczona - nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. I nawet rady działają wkurzająco. Ja postanowiłam już nie czytać i nie słuchać o rzeczach związanych z tym wszystkim. Cudowna umiejętność "nie myślenia o niczym". Może zaplanuj sobie jakoś miło ten nadchodzący weekend, tak, żebyś miała co wspominać później. a znając życie - jeśli zaplanujesz go "co do minuty" - to w sobotę rano poczujesz "te" skurcze Czego Ci mocno życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: do Fenki 16.12.04, 15:07 Termin z usg - kazdy inny! Pierwszy byl na 7 grudnia, nastepny na 12, potem na 15 grudnia... Co do owulacji, to..hmmm...wydaje mi sie, ze wtedy to owulacje mialam codziennie! Tak przynajmniej wynikaloby z mojego apetytu na meza w tamtym okresie. Oj, jakos mi lepiej, jak sie wyplakalam. Nos mam czerwony jak burak, oczy tez, ale juz czuje sie lepiej. Masz racje - zaplanuje te ostatnie dni co do minuty. Pokretnie mi to wychodzi, bo nie jezdze autobusami (teraz) i troche jestem "skazana" na moje osiedle. Ale w weekend gdzies sie wybierzemy. Tez juz przestaje czytac na temat dzieci. Bo tylko moje obawy rosna i juz kompletnie trace nadzieje, ze poradze sobie z dzieckiem. Chociaz, z drugiej strony, przyznam w skrytosci, ze zagladam do rozdwojonych grudniowek na rowiesnikach i przegladam zdjecia "naszych" bobasow. Coraz ich wiecej kazdego dnia. Moze i my w grudniu do nich dolaczymy? Pozdrawiam Cie serdecznie. Pocieszona Musztardka (tzn. Dorotka i uparcie siedzaca w brzuchu Emilka) Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: jestem w 43 tygodniu ciazy!!! 16.12.04, 15:32 Musztardko, ja jestem dopiero w 39, ale w zeszlym tygodniu, po badaniu lekarskim, kiedy lekarz stwierdzil, ze cos sie zaczyna dziac, tez zaliczylam taki stan. Wyczekiwalam kazdej chwili, kazdej minuty, w nocy jakikolwiek bol kazal mi muyslec, ze to skurcze, nawet z domu mi sie nie chcialo wyjsc, bo mysle: "no tak, zaraz mi wody odejda, to jaj juz wole w domu, niz przy ludziach i na mrozie". Mialam wisielczy humor. W koncu stwierdzilam, ze jedyna rada, to calkowicie odpuscic. Olac sprawe, zapomniec (na ile sie da z wielkim brzuchem) ze sie jest w ciazy. Tez niby czekam, ale w zasadzie to staram sie o tym zapominac, pieke pierniki, jutro robie ciasto drozdzowe (wlasnie kupilam blaszke), dekoruje mieszkanko. WYTRZYMASZ. Najwazniejsze, ze z dzidzia jest wszystko OK, a skoro lekarze tak twierdza - to pewnie jest. Ja to Ci jeszcze zazdroszcze, bo Ty jestes z Krakowa. Gdybym mogla, to juz bym byla na Rynku, przepatrywala te wszystkie cudenka na kiermaszu, zagryzajac obwarzanka z sola! Trzymaj sie, bardzo pozdrawiam dorella P.s. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: jestem w 43 tygodniu ciazy!!! 17.12.04, 14:16 Dorello i Hanyszko! Dziekuje za slowa otuchy. Musimy wytrzymac, choc to trudne. Rzeczywiscie taki stan oczekiwania zaczal sie od momentu, gdy lekarz stwierdzil, ze to juz tuz, tuz i ze mi gratuluje donoszonej ciazy, bo rodzic moge w kazdej chwili. Jakos ta chwila nie nadchodzi! W kazdym razie wzielam sobie do serca wsze rady i dzis od rana sprzatam! Szkoda, ze nie mam piekarnika, bo bym popiekla cos (nauczyla sie piec raczej). Ale w zamian za to ugotuje dzis bardzo pracochlonny obiadek! Pociesza mnie jeszcze jedno: za tydzien o tej porze bede juz rozdwojona. Kochane, koncze, bo mi tu psy piszcza, ze chce im sie sikac, wiec lece na spacerek. Caluski Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Re: doskonale Cie rozumiem... 16.12.04, 16:23 ...choc mi juz do konca zostal jakis tydziem, poltora...mysle, ze sugeruj sie raczej tym pierwszym USG - 7.12, 9 dni po terminie to jeszcze absolutna norma. Ja tez chodze i poplakuje, wydaje mi sie, ze bede fatalna matka, ze maz ma mnie dosyc - monotemantyczna, gruba zona, ktora albo tępo prasuje pieluchy albo wybiera ciuszki na allegro. Na uwagi pań w sklepie "Coooo, jeszcze z brzuchem????" przestalam juz zwracac uwage. Yrzymaj sie, mysle, ze sie rozdwoisz lada dzien )) hanyszka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 14:33 No właśnie - pamiętam, jak rok temu zastanawiałam się, czy w ogóle uda mi się zajść w ciążę...,potem - w kwietniu - te cudne chwile oszołomienia to pozytywnym teście, a tu lada moment Maleńka będzie na świecie... Piękne jest życie... Tak sie cieszę, że już za kilka dni zmieni się na jeszcze wspanialsze. A tymczasem "u mnie wszystko po staremu". Myślałam, że po wczorajszej wizycie będę mieć jakieś rewelacje, a tymczasem okazało się, że jest dokładnie tak samo, jak 2 tygodnie temu. Opieńku - możemy się założyc, że urodzisz przede mną. Jak widać - nawet prowadzenie listy nie działa na mnie stymulujaco, aczkolwiek to bardzo przyjemna cynność - przerzucanie Mamuś Oczekujących do Mamuś Doczekanych. Siebie przerzucę chyba jako ostatnią Postanowiłam sobie pofolgować z jedzeniem, bo nie wiadomo, jak to będzie później - ale apetyt nie dopisuje. Przez to jakoś nie mam serca do robienia żywieniowych zapasów świątecznych. Sypiam trochę lepiej (toaleta 3-4x), wydaje mi się, ze jestem w miarę ruchliwa i żwawa, tylko jakoś tak się obijam o wszystko... Ogólnie czuję się lepiej, niż 2 miesiące temu. Zamierzam wybrać się "na dniach" do tego sklepu "Książeczka" - jeśli macie jakieś zapytania czy cokolwiek, to dajcie znać. Marta, jeśli chciałabyś tam pojechać, to mogę po Ciebie podjechać - zapewniam, to żaden kłopot. Koty chyba coś przeczuwają. Starsza, która ubóstwia mojego męża a mnie ledwie toleruje - wczoraj przyszła się przytulić i oblizała mi twarz. A Młodszy przytulił się do brzucha - zwykle poleguje mi w nogach. Cudowności Moje Piszcie, co u Was! Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 14:43 A już myślałam, że lista ma magiczne właściwości rozdwajające do wszystkich - czego oczywiście (rozdwojenia) wszystkim życzę Mój apetyt jest olbrzymi. Tzn nie jem bardzo dużo, ale za to baaardzo często. Mandarynki pochłaniam na kilogramy. Dziś kręcę się po domu totalnie niezdecydowana. Zrobiłabym coś, ale co? Rzuciłam sie na ubieranie łóżeczka, a potem stwierdziłam, że jednak jest za wcześnie. Poza tym mój super kot na pewno zechciałby przetestować nową pościel lepiej niech futrzy dalej nosidełko Spania trochę mi brakuje - dziś zasnęłam dopiero koło 3.00. Nie pomaga mi nawet stelaż poduszkowy. A właśnie - pytanko - w ramach ciążowego puchnięcia spuchł mi nos macie też taki problem? - wieczorem zawsze mam wrażenie jakbym miała niezły katar - nie da się oddychać)) po prostu nie mogę się nadziwić. Kot też wykazuje "fragmentaryczne" zainteresowanie moją osobą- dziś przez całe 5 minut rano spała po mojej stronie łóżka Papatek Idę trochę poprasować ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 15:54 fenka napisała: > No właśnie - pamiętam, jak rok temu zastanawiałam się, czy w ogóle uda mi się > zajść w ciążę...,potem - w kwietniu - te cudne chwile oszołomienia to > pozytywnym teście, a tu lada moment Maleńka będzie na świecie... Piękne jest > życie... Tak sie cieszę, że już za kilka dni zmieni się na jeszcze wspanialsze. Fenka Rzeczywiście minęło jak z bicza strzelił... wspominam tamten okres z sentymentem. Teraz to juz inny świat Zobaczysz jak się odmieni, gdy powitasz swojego maluszka! Powodzenia! Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
franula do fenki 16.12.04, 16:10 fenka, apropos terminow. MNie z miesiaCZKI WYCHODZIL 2 xii I KOMPLETNIE W NIEGO NIE WIERZYLAM BO WIEDZIALM KEIDY MIALAM OWULACJE - TYDZIEN PÓŹNIEJ!!! I co? okazałam się byc w tych 5% kobiet które rodzą dokładnie wterminie z msc! Z OM miałam 2 XII z pierwszego USG 20 XII z moich obliczeń 11 XII a reszta usg gdzies pomiędzy... A najzabawniejsze, że my też Kasię poczelismy na cudownym urlopie narciarskim we Włoszech! I tez rok temu się zastanawiałam czy mi się uda zajść w ciążę - miałam różne klopoty. Dzis córka ma taki katar że wezwalismy lekarza, mam nadzieje że mnie nie opierniczy że dla takiej błahostki ma przyjechać - dziecko ledwie oddycha taki ma nos zapchany. Oczywiście mam wyrzuty sumienai że za ciepło/za zimno ją ubrałam, źle werandowałam, zaraziłam etc ech Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: do franuli 17.12.04, 09:05 A gdzie byliście we Włoszech? My w Val Di Sole - na przełomie marca i kwietnia. Pięknie - bardzo polecam. Już nie mogę się doczekać momentu, kiedy będę mogła przypiąć narty... Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 16:15 Fenko, Dzięki za zaproszenie, ale po wydatkach świątecznych/prezentowych boję się już wchodzić do jakiegokolwiek sklepu. Kasy poszło jak lodu! A wiem, ze gdy tylko tam wejde, to oszaleję! Muszę sobie odpuścić. Wszelkie sklepy dziecięce omijam szerokim łukiem. A może okazać się, że urodzę? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 18:34 dziewczyny, nie nastawiajcie się tam na jakąś orgię zakupową. Ta księgarnia jest baaardzo mała i wybór właściwie mają tylko książek z Muchomora. Ja pojechałam tylko po Kreciki. Nie kupiłam Żwirków i Muchomorków, bo nie działał im terminal na karty a miałam mało gotówki. Książki musiałam zostawić. I dobrze, kupiłam w internecie taniej. Np. Książeczka- poduszeczka 20 zł- w Trafficu kosztowała 30 zł. www.muchomor.pl Fenka, a gdzie ty mieszkasz? Może ja bym pojechała z tobą po Żwirka? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Opieńku 17.12.04, 09:10 Poszukuję ksiażeczki jako prezentu dla niespełna rocznego chłopczyka - najchętniej takie, z jakimiś gadżetami, przyciskami itp, z która ewentualnie mógłby się wykąpać Co do wspólnej wyprawy to bardzo chętnie - ja Tarchomin mijam jadąc Modlińską od Jabłonny, czas mam nieograniczony, więc mogę się do Ciebie dostosować. A jeśli chcesz, to napisz mi, co byś stamtąd chciała - kupię i wyślę poleconym, bo coś czuję, że Tobie w weekend to bliższy będzie szpital niż księgarnia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Fenka 17.12.04, 14:30 zamiast wyprawy do księgarni miałam wyprawę na ktg. Kurcze, mam chyba syndrom Izby przyjęc, o którym mówiła babka z Fundacji na dniu otwartym. W domu skurcze jak cholera, a na ktg cicho. Może ze dwa. Małe. i nic poza tym. Nie chcę nic z księgarni,dzięki, książeczki zamówiłam przez internet i już dotarły, a Żwirka jakoś przeboleję. Wybiorę się w nowym roku, może będzie większy wybór. Książeczki z gadżetami, hmmm... tam chyba nie widziałam, ale w Trafficu mają super dział dla dzieci, tam powinny jakieś być. Zaraz zabieram się za wywoływanie skurczów. Dostałam od mojej homeopatki kulki na przyspieszenie i po obiadku zaczynam łykać. Może coś się zacznie dziać, do świąt tydzień... Będę relacjonować. Całuję, Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 NADAL NIC ! ! ! prawie caly dzien na nogach!!! 16.12.04, 16:12 Powoli mam dość! Juz nawet pani na ktg mówila, ze moglabym urodzic, bo świeta w szpitalu to nie jest dobry pomysł. Ale weź tu męża namów na małe co-nie-co, jak on się boi? Nawet przytula jakoś tak bardziej delikatnie, aby za mocno nie przycisnąć! Kurcze! W końcu to jego obowiązek małżeński więc powinien się zabrać do roboty (pomijam medyczne skutki przytulania - ale ja też jestem człowiekiem i mam potrzeby )))). A u mnie: * badania - cudo * skurcze - bardzo małe * ktg - niemal książkowe * Antoś - kopie az miło czyli do porodu jeszcze sie nie szykuje. Badania gin. nie mialam (i dobrze, bo studentki akurat byly w pokoju) ale pani doktor chyba wyszla z założenia - co będzie to będzie. I tak skonczy sie na tym, ze tego 22 grudnia o 7:30 rano melduje sie na izbie przyjec na karowej - czy przyjma czy nie - jest wielką zagadką! Po lekarzu poszlam na zakupy, ponosilam troche ciezarów, i jedyne, co mi sie chcialo - to siusiu. Cholerka! To tyle! Ide robic te pierniki! Moze jak je zrobie to urodzę? Buziaki ślemy z Synusiem Odpowiedz Link Zgłoś
pynia78 Re: NADAL NIC ! ! ! prawie caly dzien na nogach!! 16.12.04, 17:07 Ja też mam tego dosyć!!! Przez ostatnie dwa tygodnie tylko porządkuję i porządkuję od świtu do nocy i NIC. Mam termin na święta ale oczywiście moim największym pragnieniem jest spędezić je w domu razem z Maluszkiem. Mój mąż każe mi cierpliwie czekać i nie przepracowywać się (ale to ja mam brzuch jak piłka lekarska a nie on!!!). Zresztą całe dnie jest w pracy i nie wie co wyprawiam. Ja 18 jadę na KTG i mam cichą nadzieję, że mnie zostawią a przede wszystkim przyjmą, rodzę na Karowej. Trochę mnie załamała informacja, że kilka szpitali w okolicy będzie akurat zamkniętych i może być tłoczno ale co można na to poradzić. Każdego dnia mam nadzieję, że to będzie ten dzień. I tak mija kolejny... Pozdowionka Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: NADAL NIC ! ! ! prawie caly dzien na nogach!! 16.12.04, 18:13 Nie jest tak źle. Może zamiast starać się utrafić przed świętami poczekaj na mnie i razem coś poradzimy po świętach duże plusy - cytrusów i czekolady najesz się jeszcze do woli, bigos nie będzie jeszcze zakazany... są pewne plusy oczekiwania - przynajmniej tak sobie teraz próbuje to uargumentować ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 ZROBIŁAM CIASTO NA PIERNICZKI ! ! ! 16.12.04, 19:09 Udało się! W końcu się zebrałam. Co do pieczenia, to nie wiem, czy dziś, czy jutro... zobaczymy. Jak na razie zapach surowego ciasta mnie powala... a co powiedziec dopiero gdy się ciasteczka upieką... mniam, mniam... Nie wiem czy doczekają choinki (ja nie powinnam, ale...) Nie moge się doczekać. Co do czekolady przed porodem - mam cukrzycę, więc i czekolady sie nie najem ... ale juz mi sie marzy taka na gorąco w pijalni wedlowskiej. Najblizszą mam w Arkadii, wiec jak tylko maly sie urodzi, troche podrosnie, na pewno znajde powod zeby tam pojechac... a przy okazji uraczyc sie kubeczkiem aromatycznej czekoladki... Vieviooreczko, Fajowa stronka. Kocina tez słodka bardzo. Pozycje fotelowo-kanapowe chyba u wszystkich kotków wyglądają mniej wiecej tak samo )). A piesek to ten od rodziców, czy tez wasz? Co do ciuszków, gdy je kupowałam, nie moglam sie na nie napatrzec... i nadal nie moge! Dlatego na sklepy dzieciece nawet nie patrze! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: ZROBIŁAM CIASTO NA PIERNICZKI ! ! ! 16.12.04, 19:30 Hmmm pijalnia czekolady - zaglądałam tam w weekend (tyle że w Wilanowie) mniam mniam - chyba będę często na spacery na świeże powietrze jeździła... A pierniczki to takie tylko do jedzenia, czy z przeznaczeniem na choinkę? Skusiłam się na przepis apolki z kuchennego forum i od 2 tygodni "dojrzewam" ciasto piernikowe w lodówce. Nie mogę się doczekać zapachów przy pieczeniu. Cieszę się, że stronka się podoba - dłubałam przy niej już od dłuższego czasu, ale dopiero wczoraj mężowi udało się mnie namówić, żeby pokazać ją szerszej widowni. Dopóki nie miałam tyle czasu w domku nie sądziłam że jest to takie proste - a na prawdę jestem totalnym laikiem netowym Piesek mieszka u rodziców - to ten na widok którego nasz Miniak wyciera wszystkie kurze na tzw wierzchach (czyli na wszelkich szafach, półkach podsufitowych). Budder siedzi wtedy na dole i się szczekająco denerwuje, że kota nawet nie widać Sklepy dziecięce też się staram omijać dużym łukiem. Nie wytrzymałam jednak po ostatnim USG, gdzie potwierdziliśmy, że na 100% jest dziewczynka. Musiałam kupic tą jedną okropnie różową sukienkę Następna tura zakupów ubrankowych nastąpi dopiero (albo już - zobaczymy) po przekroczeniu magicznego rozmiaru 62/68. Wciągnęłam właśnie twisterka z KFC smaczny był, ale myto w postaci kawałka kurczaka musiałam kotu oddać pozdroofki))) ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: ZROBIŁAM CIASTO... do Vievioory 16.12.04, 20:09 Co z tymi pierniczkami będzie, to nie wiem. Jezeli będa na prawdę smaczne, to mogę się założyć że ślubny wraz z kotem wciągną ich część i na choinkę guzik zostanie. Cóż... drugą porcję zawsze mogę dorobić (no, chyba ze urodzę). Co do stronki - Idąc na zwolnienie w ciąży miałam nadzieję, ze uda mi sie cos takiego sklecic (tzn. stronkę). Niestey mój komputer nadal jest zgraciały a nowego na razie nie będziemy kupowac, tyyyyle bylo wydatków. Dobrze, ze chociaż net mamy. Mam tylko pytanie: czy wasz serwer w domu jest postawiony, czy korzystacie z zewnętrznego? Ile wszystko razem kosztuje? Chcialabym cos takiego zalozyc dla naszego Małolata... może kiedyś... Co do życia kota i psa pod jednym dachem, to gdy pojechałam do rodzicow z naszym futrzakiem, to okazało się, ze i pies (duuuzy - seter) i kot spały ze mną. Mało tego: oba zwierzaki przytulały sie do jednej nogi, tylko z obu stron, wyłożone wzdłuż. Nie mialam miejsca na wyprostowanie drugiej, bo tak sie rozlozyly. Moje kochane zwierzaki! Na swieta bedą znowu razem! Będzie zabawa. Wracam do książki. Mam plan ją skończyć zanim urodzę (pewnie i tak wcześniej to nie nastąpi ;-(((( ) Pozdrawiam gorąco, Martka ps. twisterek z kfc... juz zapomnialam jak smakuje, ostatnio tylko sałatka mandarynkowa mogla byc serwowana. ps.2 Vievioorko, jezeli mi sie uda, przesle ci zdjecie Bazyla na priva, jak chcesz. mam kilka kanapowo-leniuchowo-rozłożeniowych fotek. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: ZROBIŁAM CIASTO... do Vievioory 16.12.04, 20:23 Zdjątka - pewnie, że chętnie czekam Co do komputera - no cóż mój też się do super rakiet nie zalicza, ale daje sobie radę. Ważne, że działa Serwerka nie udało nam się postawić w domu, bo nie możemy mieć stałego IP (nie ma tutaj zbyt dużo operatorów do wyboru - jest 1) i korzystamy z płatnego serwera, ale podejrzewam, że jeśli mieszkasz na Tarchominie, to może masz net AsterCity? Kiedyś dawali możliwość ustawienia na ich serwerze darmowej strony domowej... A jak masz gdzie "postawić" stronkę, to teraz jest bardzo dużo programów darmowych do budowania stron, które praktycznie wykonują za Ciebie całą pracę. Jeśli będziesz chciała - podrzucę Ci namiary Miłego czytanka idę się odnetować choć na chwilkę ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: ZROBIŁAM CIASTO... do Vievioory 17.12.04, 09:21 No dobra - temat pierniczków przewija się non-stop, więc zrobię je dzisiaj! Vieviooro, zazdroszczę Ci tego apetytu na cytrusy, mandarynki - ja jakoś kompletnie nie mogę ich jeść (choć uwielbiam! a po porodzie przecież nie wolno...) - ale strasznie podrażniają mi przewód pokarmowy i powodują nawroty zgagi, która w końcu szczęśliwie ustępuje. Stronka jest super, w wolnej chwili podbiję Ci trochę rekordów w grach - uwielbiam zwłaszcza Tetrisy, muszę sobie koniecznie jakies pościągać do komórki na czasy szpitalne. Zdjęcia cudne - ten pies to moje marzenie, jak już będziemy mieć ten domek z ogródkiem to proszę o klona. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella CIASTO jest pyszne 17.12.04, 23:08 Sie nie odzywalam, bo dzis mialam gosci i trzeba bylo posprzatac. No i ciasto upiec. Drozdzowe. Nie zebym sie chwalila, ale wyszlo pyyyyszne. Zreszta czym tu sie ciezarna, siedzaca juz w domu kobieta moze wykazac... Zatem tak - jestem dumna. Na razie z ciasta, a moze za tydzien... nareszcie... z Maluszka...? Zostalo 5 dni do terminu. Jejku, niech beda domowe Swieta z Synkiem przy choince, a nie przy sztucznym wiechciu szpitalnym... Zycze tego sobie i mamom, ktore sa jeszcze 2w1. Teraz ide spac, bo wymeczyl mnie ten dzien troszeczke. Pozdrowienia! d. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: CIASTO jest pyszne 18.12.04, 09:18 a ja miałam kupne drożdżowe, jakoś nie mam serca do drożdżowego. To jedyne ciasto, które ma swoje kaprysy i nie zawsze mi wychodzi i bardzo się wtedy denerwuję. Mimo, ze stosuję się do zasad- wszystkie składniki w temp. pokojowej, długie "bicie", żeby weszło powietrze itp. ono i tak robi co chce Może poproszę o przepis- a nuż się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Przepis na "CIASTO jest pyszne" - do Opienka 18.12.04, 16:07 uda sie, bo go w ogole nie trzeba wyrabiac reka! oczywiscie skladniki w temp. pokojowej 1kg maki (ja biore tortowa) 5 jaj kostka masla 8 dkg drozdzy szklanka cukru szklanka mleka troche proszku do pieczenia cukier lub esencja waniliowa drozdze rozmieszac w misie z odrobina cieplego mleka i lyzka cukru. do rozczynu dodac wszystkie skladniki oprocz masla! maslo rozpuscic w garnuszku. Ciasto pomalu wyrabiac mikserem na wolnych obrotach dodajac po odrobince cieple maslo az do konca. Kiedy zaczna pojawiac sie pecherze, a ciasto bedzie gladkie - przykryc sciereczka i odstawic w cieple miejsce do wyrosniecia. kiedy wyrosnie - na blache - i potraktowac czym kto lubi - jablkami, albo kruszonka. albo - swiatecznie - makiem. piec w temp. ok 170, jakies 50 minut. ja robilam z polowy skladnikow, ktore dodawalam lekko na oko, wiec ciasto bylo plynnawe i do walkowania sie raczej nie nadawalo. ale wyszlo rewelacyjnie puszyste. smacznego dorella Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Przepis na "CIASTO jest pyszne" - do Opienka 18.12.04, 17:00 dzięki, kupię mikser i zrobię. Niestety jeszcze się nie dorobiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Re: Grudzień 2004 - c.d. 16.12.04, 19:11 Cześć dziewczyny, widzę że nas coraz mniej, i Was też dopada jakaś deprecha. Swięta za pasem a ja 20 do szpitala i przed świętami cc chyba że jakimś cudownym trafem się obruci mała. Choć ja już wolę cesarkę i mieć to z głowy. Moja dzidzia ułożona jest pośladkowo tak też brzuch mi nie opadł dalej sapię jak jakiś zboczeniec w krzakach, i żebra mam pewnie pogruchotane. Ale nie ma tego złego w domu mam jeszcze remont od niespełna 4 miesięcy( mieszkam u TEŚCIOWEJ)ale w styczniu się przeprowadzam. Trzymajcie się ciepło, już nam zostało tak niewiele, da się wytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Poproszę o przepis na pierniczki :D 16.12.04, 19:54 Kochane, tak piszecie o pieczeniu pierniczków, że narobiłyście mi smaku. Czy możecie na forum, albo jeszcze lepiej na mojego priva przesłac mi przepis? Będę bardzo wdzięczna. I koniecznie podajcie przybliżony czas ich przygotowania. Będę Wam baaardzo wdzięczna. Pozdr, A. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Poproszę o przepis na pierniczki :D 16.12.04, 19:58 podałam parę dni temu, post pt.- pierniczki smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Poproszę o przepis na pierniczki :D 16.12.04, 20:09 Wielkie dzięki Aniu, znalazłam. Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Esencja waniliowa - pytanie do Opieńka 16.12.04, 20:17 Aniu, powiedz mi jeszcze co to za esencja waniliowa. Czy to chodzi o laskę wanilii? Sorki za głupie pytanie, ale bardzo rzadko piekę ciasta, bo ich nie jem. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Esencja waniliowa - pytanie do Opieńka 16.12.04, 20:23 nie, to się nazywa esencja- kupisz w każdym sklepie. W takiej małej fiolce. Moja mama używała w dawnych czasach, ja teraz kupuje tylko do pierników. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Właśnie wróciłam od lekarza 16.12.04, 19:57 Coś mi się wkleił ten mój post nie w to miejsce co potrzeba, więc wysyłam go jeszcze raz. -------------------------------------------------------------------------- Hejka, A u mnie nadal cisza. Lekarz stwierdził, że jak na ten tydzień ciąży to mam szyjke do d... , bo wcale nie chce się skracać. Wygląda na to, że jednak uda mi sie dotrzeć na spotkanko wigilijne w Fundacji "Rodzić po ludzku". Z małą wszystko dobrze, waży ok. 3 kg. Wreszcie dowiedziałam się, co mi od kilku tygodni tak śmiesznie się wypina z lewej strony brzucha, czasem mnie łaskocząc od środka. Jest to kolanko mojej kruszynki. Niestety w ciągu ostatniego tygodnia przytyłam 1,5 kg, czyli łącznie przybyło mi od początku ciąży 15,5 kg (a tak ładnie utrzymywałam wagę 70 kg od końca października (() Szczerze mówiąc przybiła mnie ta waga. I boję się, że ona jeszcze wzrośnie, bo mam apetyt jakiego nie miałam przez całą ciążę (i to w dodatku również na słodkości). Piszecie, że musicie korzystać z toalety w ciągu nocy. Ja w ogóle nie wiem, co to znaczy wstawac w nocy. Zwykle chodzimy spać z mężem ok. 2-3 w nocy, wstajemy ok. 9-10.00, bez żadnej przerwy w spaniu. Czasem budzi mnie niestety pieczenie w piersiach, biorę więc Reni, które mam pod ręką i śpię dalej. Koniec tych smętów. Ide się położyć. Pozdrawiam wszystkie Mamy obecne na forum. Aneta i Klaudia (38 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Właśnie wróciłam od lekarza 16.12.04, 21:16 Hej. Ja tez dziś byłam u lekarza. Jak zwykle zostałam zaliczona do słonic - nic nie wskazuje na mozliwość rychłego porodu. Szyjka długa, prawie zamknięta. Po badaniu również zero skurczy, ktg idealne. Skoro nie teraz to ja proszę po Wigilii. Najgorsza jest niepewność - nie wiadomo kiedy ruszy machina.. Bardzo chcę 24.12 być w domciu z moimi dziećmi i rodzinką. Dlatego muszę wytrzymać jeszce 9 dni albo urodzić jutro. Hehe, na poród szans brak więc czekamy... Na wagę nawet nie wchodzę. Staram się zachowac dobry humor. Nawet lekarz juz mnie nie waży. No i dobrze. Jestem coraz bardziej obolała, ociężała i zmęczona. Staram się nie myślec o maleństwie by za bardzo nie tęsknić. Pozdrawiam wszystkie oczekujące mamusie i rozdwojonym gorąco gratuluję!!! anuś Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Do Sobeautyfull 17.12.04, 08:53 Aniu, jeszcze raz info dla Ciebie odnosnie córeczki: Cytat z książki "Dziecko. Zdrowie i rozwój od poczęcia do 5 roku życia": "U większości noworodków płci żeńskiej stwierdza się wydzielinę z pochwy, złożoną ze śluzu, niekiedy podbarwionego krwią. Ta tak zwana "miesiączka noworodków" trwa zwykle kilka dni i jest zjawiskiem prawidłowym, kolejnym objawem wpływu hormonów matki na oganizm płodu i noworodka". Czyli wszystko w porządku Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Następny dzień przed nami ;) 17.12.04, 09:30 Jak zwykle obudziłam się rano (tzn. obudziłam się już po piątej, ale po małym co nieco udało mi się dodrzemać do siódmej) i stwierdziłam "Nieee, no dzisiaj to nie rodzę". Skoro więc wiem na czym stoję hi hi - mogę poplanować, co dziś zrobić albo czego nie zrobić Halo, zagląda tu ktoś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Następny dzień przed nami ;) 17.12.04, 10:03 Dzień dobry! Dopiero wstałam. Chyba próbuje na przyszłość pospać na zapas... Słoneczko świeci, wiec po sniadanku godzinka słuchania i głaskania Synusia a potem siup w samochód w odwiedziny do znajomych. Jak znam zycie poczęstują czymś smakowitym... Ja tez dzisiaj nie rodzę, męża znowu caly dzien nie mam wawie a sama do szpitala jechać NIE BĘDĘ! i już! Miłego dnia Czy mi sie wydaje, czy to troche słoneczka sie przebija. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: Następny dzień przed nami ;) 17.12.04, 11:35 jeszcze ktoś jest )) u mnie termin na 27 i nic nie wskazuje zebym miala rodzic wczesniej. po ostatniej wizycie wszystko w porządku - synek rozwija sie prawidlowo. z dnia na dzien mam coraz wiekszego lenia...nie chce mi sie doslownie nic. moj maz tez coraz czescie opuszcza domowe pielesze bo jezdzi w tzw delegacje - nawet kilkudniowe. zaczynam sobie uswiadamiac ze w razie co do szpitala zawioze sie sama w sumie nadal wole samochod - nasze osiedle jest na koncu swiata,a autobusy juz dawno sobie darowalam. dzisiaj koncze szkole rodzenia - u mnie w szpitalu to byl 2-tyg. kurs, z czego pierwszy tydzień (od pon. do pt) były zajęcia z męzami-pielegnacja, porod, pológ itp. a ten tydzien gimnastyka i cwiczenia oddechowe. dzisiaj na zakonczenie zwiedzanie oddzialu i uswiadomienie po raz kolejny partnerom jak baaardzo bedą pomocni - szczególnie do masowania )) a wszystko odbywa sie od 18 do 20. ogólnie jestem bardzo zadowolona - prowadzaca tez super. ze wszystkich par (7) my rodzimy najwczesniej - reszta od stycznia do marca. dziewczyny sie smieja ze jeszcze urodze na zajeciach... to by bylo na tyle - mam nadzieje ze jeszcze ktos dzisiaj sie odezwie. na dworzu szarówa - gdzie ta śnieżna zima? w ogóle nie czuję że idą święta. pozdrawiam wszystkie całe i rozdwojone Ania i synek Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: Następny dzień przed nami ;) 17.12.04, 14:08 Cześć Dziewczyny! U mnie też cisza i spokój. Hania chyba za szybko na świat nie przybędzie. Z tego powodu postanowiłam ściągnąć rodzinkę na święta na siebie i w przyszłym tygodniu czeka mnie gotowanie, pieczenie i sprzątanie. Zakupy mam zamiar zrobić w weekend. Muszę kupić też prezenty, których wcześniej nie robiłam, gdyż sądziłam, że spędzę święta tylko z mężem. Jednakże zdanie zmieniłam, chcę mieć normalne, rodzinne święta, więc mam nadzieję, że moja córcia nie pokrzyżuje mi tych planów. W końcu będę zajęta, bo jak do tej pory, to tylko gotowałam obiadki i sprzątałam, a teraz mam ambitny cel zorganizowania świąt po raz pierwszy, ponieważ co roku to my jeździliśmy do rodziców (mieszkają 300 km stąd). Oby się udało! Czuję się świetnie, nie mam żadnych dolegliwości, w nocy do toalety nie wstaję, śpię po 10 godzin. Mała dość ruchliwa, zwłaszcza wieczorami. Nie mogę się jej doczekać, ale chyba wolałabym urodzić w styczniu (termin na 27). Zobaczymy jak to będzie. Pozdrawiam serdecznie wszystkie Rozdwojone i Nierozdwojone. Kachna Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 No własnie, co z Martoliną? 19.12.04, 15:44 Juz wczoraj zauważyłam, że Jej nie ma, ale sądziłam, że może pojechała gdzieś na cały dzień, ale dzisiaj też ani widu ani słychu, czyżby już się rozdwajała? Martolinka, trzymam kciuki i czekam na info od Ciebie. Buziaki, Neti Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Grudzień 2004 - c.d. 17.12.04, 12:31 witajcie!Znalazlam minute wiec wpadam,na czytanie nie ma za du|o czasu wiec nie wiem kto ale widze ,ze jeszcze sporo mam sie nie rozdwoilo,ale coraz wiecej mam juz jest po.Gratuluje!!A mamom 2 w 1 zycze cierpliwosci,ja mam to juz za soba ale prawde powiedziawszy nie spodziewalam sie ze z bedzie tyle roboty,szczegolnie ze moj synek caly czasy chce pomagac przy Laurze wiec nie moge go z oka zpuszczac.Porod mialam taki sobie,nastawialam sie ze drugi bedzie lepszy ale nic z tego,troche mniej mnie nacieli,ale i tak klecze jak to pisze bo jeszcze siedzenie to horror.Mala wazyla 2850 i 51 cm dlugosci,malutka ale i tak troche sie nameczylam wypychajac .Ok spadam cycki mam wielkosci arbuzów,i bola strasznie musze przystawi mój maly laktator,który jak na zlosc malo je.Pozdrawiam i zycze zdrowia i cierpliwosci ) Emilka i 5 dniowa Laura i 3 letni Tymoteuszek Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Grudzień 2004 - c.d. 17.12.04, 13:18 Witam rozdwojone i nierozdwojone, ja jeszcze 2 w 1, ale byłam w środę na wizycie i ginka twierdzi że szyjka skrócona, 1 palec przechodzi, ogólnie wszystko gotowe do porodu, zalecenia: pokochać się z mężem i będzie dzidzia na święta ;D Byłam też na usg, waga ok 3300, mam nadzieję że dam radę wypchnąć tyle na drugą stronę brzucha ;D pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Grudzień 2004 - c.d. 17.12.04, 13:21 Witam mamuśki te rozdwojone i te 2w1. Gratulacje dla tych nowo rozdwojonych Buziaki dla maleństw! A mi komputer padł, no i dopiero teraz mąż uporał się z wirusami i postawieniem nowego systemu. Tak więc ponadrabiałam zaległości Fajnie, że tyyyyyyle maluszków już na świecie Moje natomiast uparcie siedzi w brzucholku, ja strasznie się nudzę, bo świąteczne sprawy już pozałatwiałam. Pogodada za oknem całkowicie nie grudniowa, mokro jakoś, popaduje, nawet nie ma jak pójść na spacer. Ale wczoraj zrobiliśmy świąteczny nastrój - mamy wielką żywą choinkę! Huraaaa!!! Kuszę maleństwo żeby wyszło i zobaczyło to nasze drzewko, ale coś narazie bez skutku Tylko się przeciąga i pręży, a mój brzuch zaczyna wyglądać nienajlepiej - pojawiają się te paskudne rozstępy! Drobne bo drobne ale są, a tak go smarowałam kurcze i niestety klapa! A jak wasze kuleczki się mają? No to za tydzień święta Ciekawe ile bobasków zdąży wyjść? To jak dziewczyny, która następna? Ja jestem chętna, ale chyba nici z tego. Pozdrawiam już świątecznie z domku pachnącego choinką Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Urodziłam !! 17.12.04, 19:58 Witam. 10 grudnia o 22.43 przyszła na świat Milenka ku wielkiej radości i zaskoczeniu całej rodziny( na USG - 2 razy lekarz mówił, że to chłopak). Ważyła 3810 przy 56 długości. Niestety nie obróciła się do końca, cały czas pupą i jak się potem okazało stópką na dole. Po odejściu wód o 16.00 pojechałam bez skórczów do szpitala. Tam zaaplikowano mi środki, więc już po godzinie bóle i skórcze miałam co 5 minut i rozwarcie na 4. Lekarze więc stwierdzili, że spróbuję urodzić normalnie. Ok 22.00 okazało się, że rozwarcie nadal na 4, no może 5, szyjka nadal wysoko, zadecydowali o c.c. Na stole miałam już bóle parte, ale szybko dostałam znieczulenie w kręgosłup i wszystko skończyło się dobrze. Maleńka czuje się świetnie, ja już też dochodzę do siebie. Nie ma większego szczęścia niż niemowlę słodko śpiące w łóżeczku i mąż przy boku. Pozdrawiam wszystkie mamy po i przed i ich pociechy. Kasia z Milenką Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Gratulacje! 17.12.04, 20:33 Kasiu i Milenko - wielkie gratulacje! Wspaniale, że czujecie się dobrze W takim razie wklejam uaktualnioną listę. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Gratulacje! 17.12.04, 23:01 dolaczam sie do gratulacji dla Nowych Mam pozdrowienia dla Nowych Dzieciaczkow dorella Odpowiedz Link Zgłoś
fenka LISTA - MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ;) 17.12.04, 20:36 LINK DO "NASZYCH" RÓWIEŚNIKÓW: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ A OTO MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ) MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę CÓRECZKA - 2500, 10 pkt LIBELLE1 urodziła 18 XI 3 tyg. przed terminem planowe cc synka KUBA – 2610, 49 cm IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki JAŚ - 2700 & EMILKA - 2300 NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka MATEUSZEK - 2800, 48 cm AGUSZAK! urodziła 24 XI 3 tyg wczesniej o godz. 20.00 drogami natury synka MATEUSZEK - 3400, 56 cm 8 pkt. RENDZIAK! urodziła 25 XI o godz. 00.30 drogami natury synka KACPEREK - 3780, 54 cm RYBKA002! urodziła 25 XI o godz. 11.25 - poprzez planowe cc synka PIOTRUŚ - 3310, 52 cm ASKA34! urodziła 28 XI SYNEK - 3560, 54 cm MONA007! urodziła 29 XI OLEŃKA - 4000, 57 cm BASIAP_3! urodziła 30 XI o godz. 14.30 poprzez cc ANTOŚ - 3200, 54 cm ROXI_HART! urodziła 1 XII poprzez planowe cc LENA – 3600, 54 cm MARZEK2! urodzila 1.12 przez cc synka SAMUEL - 3040, 51 cm FRANULA! urodziła 2 XII KASIA - 3400, 56 cm OLENIEK! urodziła 3 XII DAREK - 3500, 54 cm EDYTASTEL! urodziła 6 XII MATEUSZEK - 3400, 54 cm M.W.! - urodziła 6 XII DANIEL - 3600, 56 cm AURELIA70! urodziła 7 XII poprzez cc TOSIA - 3390, 52 cm ANULA291! urodziła 7 XII o 23.25 SYNEK - 3580, 56 cm SUSHI! urodziła 6 XII poprzez cc JULEK - "2450 żywej wagi" ALCANTRA! urodziła 08 XII CÓRECZKA - 2950, 53 cm. SOBEATYFUL! urodziła 9 XII ZUZANNA - 10 pkt! YVONA79! urodziła 10 XII o godz. 4.50 NINA! ZOLMA1! urodziła 10 XII o godz. 18.30 MATEUSZEK - 2900, 51 cm KASIAKW73! urodziła 10 XII o godz. 22.43 poprzez cc MILENA (ku ogólnemu zdziwieniu ) - 3810, 56 cm EWT80! urodziła 12 XII o godz. 10.40 LAURA - 2850, 51 cm JOAHNA! urodziła 13 XII IDA - 3300, 55 cm KUCZYNSKA78! urodziła 15 XII o godz. 10.06 HANIA - 4550, 60 cm! Ale dzioucha! Na razie: 13 dziewczynek i 15 chłopców! DZIEWCZYNKI DOGANIAJĄ CHŁOPCÓW )) -------------------------------------------------------------------------------- GRATULACJE OD NAS WSZYSTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ! -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
fenka LISTA - MAMUSIE Z "PEŁNYMI" BRZUSZKAMI 17.12.04, 20:41 Jeszcze raz LINK DO "NASZYCH" RÓWIEŚNIKÓW, bo przedobrzyłam powyżej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763 MAMY OCZEKUJĄCE: 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 26) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- PATRYCJA! 36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII, DZIEWCZYNKA-MISIA! 39) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 44)GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001 termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 46) MIEDZYMORZE - Warszawa, termin - 18 XII 47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!! 51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin,debiut!!! termin: 22 XII 55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 56)MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 58) FENKA -Aneta, 28 l, Warszawa, debiut!!! termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!! 59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa, termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02 termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002, termin: 25 XII, DZIEWCZYNKA! 63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!! termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!! 64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII, CHŁOPAK!!! 65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 66) DELFINLEX - Karina, termin: 25 XII, CHŁOPAK - KACPEREK!!! 67) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat, termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 68) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 69) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 70) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK - MACIUŚ! 71) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 72) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 73) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK!!! 74) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!! 76) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 77) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!! 78) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 79) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 80) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 81) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 82) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 83) X109887 - Iza, Wrocław, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 84) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII, CHŁOPAK!!! 85) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 86) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!! termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!! 87) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 88) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 89) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA! 90) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 91) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 92) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 93) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 94) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 95) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001, termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!! 96) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 PLANOWANE CESARKI: 2) libelle1 - debiut ) 7) siewonka - też po raz trzeci ___________________________________________________ KTO GDZIE RODZI? Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. zolma1, miedzymorze (ew. Madalińskiego) KAROWA - dorella, alicja) ŻELAZNA - yvona, edytastel INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1 BRÓDNOWSKI - zuzka26 KASPRZAKA - sushi1 "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska jennifer - Białystok - szpital PSK gosia_k - Poznań - Polna kachna10 - Poznań - Polna kasia.w.4 - Kraków - Żeromski kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Pomorzany musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski sylwiado - Poznań - Polna zuzaleczka, fenka - N.Dwór Mazowiecki Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Anusiamamusia urodziła 17.12.04, 23:39 Właśnie dostałam sms'a. Kasia jest już na świecie. Hura!!! Ma 3600g i 54cm. I uda jej się wrócić do domku na święta - to super, bo pozostała dwójka strasznie by za mamą tęskniła. Jeszcze raz - ogromne gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Czyli nie ma co się zarzekać ;) 18.12.04, 08:23 Ale pięknie! A jeszcze dzień wcześniej nam pisała: "Ja tez dziś byłam u lekarza. Jak zwykle zostałam zaliczona do słonic - nic nie wskazuje na mozliwość rychłego porodu. Szyjka długa, prawie zamknięta. Po badaniu również zero skurczy, ktg idealne. Skoro nie teraz to ja proszę po Wigilii." Wyobrażam sobie, jak się cieszy, że na Święta będzie już w domu z córeczką... "Mogę zmienić listę, mogę zmienić listę" Czekam na wieści od pozostałych Mamuś, bo na mnie pod tym względem CHYBA (?) nie macie co na razie liczyć Miłej soboty! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Anusiamamusia urodziła 18.12.04, 09:14 no to gratulacje!!! Ja już przestałam się nastawiać, że w ogóle urodzę, więc Fenko! Śmiało wal nową listę. Zostało nas już tak mało, że chyba na palcach można policzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: Gratulacje!!!! 18.12.04, 11:16 Aniu i Kasiu! Najserdeczniejsze gratulacje! Jak fajnie macie, że maleństwa są już z Wami. Pozazdrościć! A u mnie nadal nic...... Pozdrawiam, Kachna Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Zmiana na liście 18.12.04, 14:51 To może ja uściślę dane, póki lista jeszcze nie wklejona. Mianowicie - w 9 miesiącu okazało się, że mam wskazania okulistyczne do cc(( Wzrok się posypał, siatkówka zasłabła. I tu mam problem - dziesiątki mamuś z planowaną cesarką po prostu umawiane są na termin, idą, rodzą i już. W dodatku zawsze przed terminem. Tymczasem w szpitalu, w którym ja rodzę czeka się na rozpoczęcie akcji porodowej. Tak więc, mimo, że termin mam na jutro, mam czekać na akcję lub zgłosić się tydzień po terminie - 26.12. Nie wiem co o tym myśleć, wolałabym się umówić, mieć na spokojnie zrobione badania, przygotowaną ekipę itp. A tymczasem nie uninę tych wszystkich "zawirowań" - muszę się spieszyć do szpitala, boję się, że mogą robić problemy z przyjęciem (bo cesarek to oni nie lubią), zanim mnie przyjmą, zbierze się ekipa, odnajdzie anestezjolog. Uff... Dużo łatwie byłoby mnie umówić. No i jeszcze jedno - od 3 tygodni mam mniej wód, łożysko takie sobie, niby II/III, ale przepływy na granicy normy. Więc chodzę, zamartwiam się i CZEKAM! Bardzo bym chciała mieć snka bezpiecznego po tej stronie brzuszka. Przepraszam za marudzenie, ale już się zrobiłam taka zrzędliwa ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
agaqool Zmiany na liście 18.12.04, 14:55 To może ja uściślę dane, póki lista jeszcze nie wklejona. Mianowicie - w 9 miesiącu okazało się, że mam wskazania okulistyczne do cc(( Wzrok się posypał, siatkówka zasłabła. I tu mam problem - dziesiątki mamuś z planowaną cesarką po prostu umawiane są na termin, idą, rodzą i już. W dodatku zawsze przed terminem. Tymczasem w szpitalu, w którym ja rodzę czeka się na rozpoczęcie akcji porodowej. Tak więc, mimo, że termin mam na jutro, mam czekać na akcję lub zgłosić się tydzień po terminie - 26.12. Nie wiem co o tym myśleć, wolałabym się umówić, mieć na spokojnie zrobione badania, przygotowaną ekipę itp. A tymczasem nie uninę tych wszystkich "zawirowań" - muszę się spieszyć do szpitala, boję się, że mogą robić problemy z przyjęciem (bo cesarek to oni nie lubią), zanim mnie przyjmą, zbierze się ekipa, odnajdzie anestezjolog. Uff... Dużo łatwie byłoby mnie umówić. No i jeszcze jedno - od 3 tygodni mam mniej wód, łożysko takie sobie, niby II/III, ale przepływy na granicy normy. Więc chodzę, zamartwiam się i CZEKAM! Bardzo bym chciała mieć snka bezpiecznego po tej stronie brzuszka. Przepraszam za marudzenie, ale już się zrobiłam taka zrzędliwa ostatnio Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Gratulacje!!!! + dziwne spostrzeżenia 18.12.04, 14:59 Również dołączam się do gratulacji!!! No to coraz więcej rodzinek na święta będzie w komplecie A ja dopatruję się jakichś objawów rozpoczęcia akcji: rano kiedy się obudziłam majty jaieś takie wilgotne, więc zmieniłam, poszłam dalej spać no i po kolejnym przebudzeniu znowu mokre! Nie wiem co myśleć, czy to wody się sączą? Teraz jednak sucho. Dziewczyny co o tym myślicie? Czy to jakieś początki mogą być? Brzucholek prawie nie boli, wybieram się do miasta z mężem, jeśli to TO, to może coś się ruszy? Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Gratulacje!!!! + dziwne spostrzeżenia 18.12.04, 17:04 ja też tak mam czasami, to może być też czop albo zwykła wydzielina. Załóż podpaskę i idź do szpitala, pani poleje ją jakimś cudem i będziesz spokojnie wiedziała, co to jest, zrobi ci ktg. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
franula ratunku 18.12.04, 17:08 Dziewczyny czy któras z Was miała kiedyś zastrzał? Co robić? Ja miałam ale go zlekceważyłam i skończyło się na chirurgu - wolałabym tego teraz uniknąć przy małym dziecku. Help Franula Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: ratunku 18.12.04, 19:22 Na zastrzał jest nalepsza ciepła (prawie gorąca) woda z kranu. Wsadzasz pod kran palucha (bo zakładam, że tam masz zastrzał) i trzymasz tyle, ile wytrzymasz. Mi pomagało zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: ratunku 18.12.04, 23:12 Franulko, zastrzałów miałam kilka jeszcze w podstawówce. Pamiętam, że na zalecenie lekarza robiłam okłady z takiego żółtego płynu, chyba Rivanolu. Pozdr, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: dziwne spostrzeżenia 18.12.04, 17:38 Kasiu, co do wód, czopów i innych objawów to ja już wiem, że nic nie wiem... Po tym, jak zrobiło mi się kilka dni temu mokro - zapytałam lekarza, czy można nie zauważyć, a on na to, że nie sposób przegapić, bo jak już coś, to "chluśnie" - hm... Więc raczej podciągam to pod "niewody" Co do czopu - coś tam niby było w międzyczasie - ale to chyba nie to. Córcia od kilku dni rusza się bardzo intensywnie - chyba szuka wyjścia - tylko dlaczego z lewej strony brzucha? No i dba o moją perestatykę nie pozwalając, aby cokolwiek zalegało (sorry za taki temat). Czekałam na niusy, ale się nie doczekałam... Wklejam więc uaktualnioną listę, bo.... kurcze ekhm... mam jakieś skurcze ) Co prawda tak nieregularne, że nijak się nie da tego policzyć, ale oj intensywne... Nie wiem, czy brać no-spę? A może moje objawy podziałają na Was? Ściskam kurczowo ) Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: dziwne spostrzeżenia 18.12.04, 19:26 Fenko masz rację, to na pewno nie wody, bo już do tej pory to na pewno by się coś bardziej rozkręciło. Troszkę mokro, ale może bardziej wilgotno niż mokro, a czopu na pewno nie ma jeszcze. Po mieście chodziłam i nic, troszke mnie tylko brzuszek poboli, ale nie za mocno i nie za często. Więc czekam dalej cierpliwie, a do szpitala to nawet nie pojade, bo i nie ma po co. A moje maleństwo też szuka chyba wyjścia ale dla odmiany z prawej strony brzucha Pozdrawiam gorąco, dam znać jutro czy jakieś zmiany zaobserwowałam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dorella Re: Anusiamamusia urodziła - gratulacje 18.12.04, 16:09 i usciski dla mamy i coreczki d. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: LISTA - MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ;) 18.12.04, 21:03 to ja jeszcze dodam, że nasza Mała ma imiona Maja Konstancja Odpowiedz Link Zgłoś
fenka LISTA! 18.12.04, 17:49 LINK DO "NASZYCH" RÓWIEŚNIKÓW: https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ A OTO MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ) MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę CÓRECZKA - 2500, 10 pkt LIBELLE1 urodziła 18 XI 3 tyg. przed terminem planowe cc synka KUBA – 2610, 49 cm IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki JAŚ - 2700 & EMILKA - 2300 NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka MATEUSZEK - 2800, 48 cm AGUSZAK! urodziła 24 XI 3 tyg wczesniej o godz. 20.00 drogami natury synka MATEUSZEK - 3400, 56 cm 8 pkt. RENDZIAK! urodziła 25 XI o godz. 00.30 drogami natury synka KACPEREK - 3780, 54 cm RYBKA002! urodziła 25 XI o godz. 11.25 - poprzez planowe cc synka PIOTRUŚ - 3310, 52 cm ASKA34! urodziła 28 XI SYNEK - 3560, 54 cm MONA007! urodziła 29 XI OLEŃKA - 4000, 57 cm BASIAP_3! urodziła 30 XI o godz. 14.30 poprzez cc ANTOŚ - 3200, 54 cm ROXI_HART! urodziła 1 XII poprzez planowe cc LENA – 3600, 54 cm MARZEK2! urodzila 1.12 przez cc synka SAMUEL - 3040, 51 cm FRANULA! urodziła 2 XII KASIA - 3400, 56 cm OLENIEK! urodziła 3 XII DAREK - 3500, 54 cm EDYTASTEL! urodziła 6 XII MATEUSZEK - 3400, 54 cm M.W.! - urodziła 6 XII DANIEL - 3600, 56 cm AURELIA70! urodziła 7 XII poprzez cc TOSIA - 3390, 52 cm ANULA291! urodziła 7 XII o 23.25 SYNEK - 3580, 56 cm SUSHI! urodziła 6 XII poprzez cc JULEK - "2450 żywej wagi" ALCANTRA! urodziła 08 XII CÓRECZKA - 2950, 53 cm. SOBEATYFUL! urodziła 9 XII ZUZANNA - 10 pkt! YVONA79! urodziła 10 XII o godz. 4.50 NINA! ZOLMA1! urodziła 10 XII o godz. 18.30 MATEUSZEK - 2900, 51 cm KASIAKW73! urodziła 10 XII o godz. 22.43 poprzez cc MILENA (ku ogólnemu zdziwieniu ) - 3810, 56 cm EWT80! urodziła 12 XII o godz. 10.40 LAURA - 2850, 51 cm JOAHNA! urodziła 13 XII IDA - 3300, 55 cm KUCZYNSKA78! urodziła 15 XII o godz. 10.06 HANIA - 4550, 60 cm! Ale dzioucha! ANUSIAMAMUSIA! urodziła 16 XII KASIA - 3600, 54 cm Na razie: 14 dziewczynek i 15 chłopców! DZIEWCZYNKI DOGANIAJĄ CHŁOPCÓW )) -------------------------------------------------------------------------------- ------------------ ----- GRATULACJE OD NAS WSZYSTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ! -------------------------------------------------------------------------------- ------------------ MAMY OCZEKUJĄCE: 1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002, termin: 24 XI 3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997, termin: 2-5 XII 5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!! termin: 3 XII 7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!! termin: 4 XII 8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!! termin: 4 XII, CHŁOPAK! 12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK!!! 13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!! termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA! 15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!! termin: 6 XII, CHŁOPAK! 19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!! termin: 6 XII 20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5, termin 7 XII, CHŁOPAK! 21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 7 XII 24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999, termin: 8 XII 26) MAMINKA5 - termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!! 27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!! termin: 10 XII 28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!! termin: 10 XII,CHŁOPAK! 30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!! termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA! 32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001, termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- PATRYCJA! 36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!! termin:14/15 XII, DZIEWCZYNKA-MISIA! 39) DORKA1976 - debiut!!!, termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA 41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!! termin: 15-23 XII 42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA! 44)GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001 termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!! 45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!! termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA! 46) MIEDZYMORZE - Warszawa, termin - 18 XII 47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!! termin: 20 XII - 26 XII, CHŁOPAK!!! 48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!! termin: 20 XII, CHŁOPAK!!! 49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA! 50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!! termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!! 51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!! termin: 21 XII 54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin,debiut!!! termin: 22 XII 55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 56)MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!! termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!! 57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!! termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!! 58) FENKA -Aneta, 28 l, Warszawa, debiut!!! termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!! 59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa, termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!! 60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!! termin: 24 XII 61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02 termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!! 63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!! termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!! 64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 25 XII, CHŁOPAK!!! 65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001, termin: 25 XII 66) DELFINLEX - Karina, termin: 25 XII, CHŁOPAK - KACPEREK!!! 67) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat, termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 68) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!! 69) CANNARY - Warszawa, debiut!!! termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!! 70) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko, termin: 26 XII, CHŁOPAK - MACIUŚ! 71) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!! termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA! 72) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!! termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!! 73) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK!!! 74) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!! 76) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!! termin: 27 XII 77) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!! termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!! 78) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!! termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!! 79) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!! termin: 27 XII 80) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!! 81) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!! termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA 82) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000 termin: 27 XII, POLA/HUBERT 83) X109887 - Iza, Wrocław, 32 l, II dziecko termin: 28 XII 84) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!! termin: 29 XII, CHŁOPAK!!! 85) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!! termin: 29 XII 86) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!! termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!! 87) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003, termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA! 88) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998, termin: 30-31 XII 89) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996, termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA! 90) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002, termin: 31 XII 91) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001, termin:31 XII 92) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003, termin: 31 XII 93) PLANER - Kasia, debiut!!! termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!! 94) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!! termin: grudzień/I'05 95) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001, termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!! 96) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko, termin: 1 I '05 ___________________________________________________ KTO GDZIE RODZI? Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwi Odpowiedz Link Zgłoś
fenka LISTA! cd (a jednak się nie zmieściło) 18.12.04, 18:00 KTO GDZIE RODZI? Warszawa: (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny ) STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. zolma1, miedzymorze (ew. Madalińskiego) KAROWA - dorella, alicja) ŻELAZNA - yvona, edytastel INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77 BIELAŃSKI - neti912 SOLEC - herotilapia MWSiA WOŁOSKA - rybka002 CSK MIĘDZYLESIE - alcantra ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1 BRÓDNOWSKI - zuzka26 KASPRZAKA - sushi1 "Reszta świata" agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki anmaba - Gdańsk - Zaspa bogdanka - Olsztyn - Miejski ewt80 - Białystok - Warszawska jennifer - Białystok - szpital PSK gosia_k - Poznań - Polna kachna10 - Poznań - Polna kasia.w.4 - Kraków - Żeromski kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Pomorzany musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego smokanna - Poznań - Szpital Raszei stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski sylwiado - Poznań - Polna zuzaleczka, fenka - N.Dwór Mazowiecki Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0 Re: LISTA! cd (a jednak się nie zmieściło) 18.12.04, 19:33 Witajcie! Bardzo dawno sie nie odzywalam - moje pierwsze posty to panika na temat wyprawki. ) Termin porodu mialam na 26 grudnia, a i tak do poczatku grudnia jeszcze nie wyrobilam sie ze wszystkim. Ostatecznie, po USG okazalo sie, ze moja coreczka ma wage.. 4660 g! Pani doktor troche zmarkotniala, ze corcia to kolos i kazala mi zrobic nowe USG na Karowej (i zabrac torbe). Poniewaz wizyta u gin. byla o 21.00 wiec pozno w nocy pakowalam torbe i rano na Karowa. USG na Karowej: corcia 4500 g, wiec i tak nadal kolos. NIestety ze wzgledu na liczbe pacjentek, a i u mnie zadnych objawow porodu, odeslali mnie na "jak zacznie pani rodzic, to przyjedzie". Moja gin troche sie zaniepokoila takim obrotem sprawy i ostatecznie nastepnego dnia 10 grudnia przyjeto mnie na Karowa do planowej cesarki ze wzgledu na makrosomie plodu. Kasienka urodzila sie 10 grudnia o godz. 13.27 z waga 3850 g, dl 55 cm, 10 Ap. Cesarka nie byla dla mnie lekkim doswiadczeniem. Mimo wszystko bolalo mnie, poczawszy od znieczulenia pp, do poczucia szarpania (dziecko gleboko tkwilo glowka). Niesamowite jest jednak to uczucie, gdy od razu po wyjeciu dziecka z brzucha, uslyszalam jej donosny krzyk, a zaraz potem w calej okazalosci. Ze wzruszenia poplakalam sie i ciagle tak mam, jak to sobie przypomne ) Pobyt w sali pooperacyjnej byl OK, choc bolalo. Gorzej jednak bylo pozniej, gdy trzeba bylo rozchodzic organizm po cc. Pobyt w szpitalu przedluzyl sie z dwoch wzgledow: ja mialam stan zapalny w brzuchu, ktory leczono mi antybiotykiem (i sprawa nadal nie jest zakonczona, ale przynajmniej ruszam sie juz lepiej), a Kasienka ma problem z jedzeniem. O pokarm postaralam sie uzywajac laktatora, ale co zrobic z dzieckiem, ktore nie umie ssac? Wszystkie polozne, ktore byly przez te kilka dni w szpitalu, przystawialy mi dziecko do piersi, uczyly ssac itd. - ale Kasienka niestety oporna jest na nauczanie. Najgorzej, ze spadla jej waga zbyt drastycznie i trzeba bylo walczyc o wage dziecka, bo inaczej trafiloby pod kroplowke. Dokarmialam na sile wlasnym pokarmem przez butelke, bo piersi nadal nie potrafi ssac. COz, wrocilysmy do domu, pracy duzo, ale oboje z mezem ciagle zachwycamy sie nasza kluseczka. Depresja poporodowa dotknela mnie na trzeci dzien po porodzie i w zasadzie dopiero odpuszcza... martwi mnie styl jedzenia Kasienki, to ciagle pilnowanie, zeby nie spadla jej waga, bo ona sama nie ma wyczucia, ile powinna zjesc.. Ciagle jeszcze czekam na wyniki badan posiewu z mojego brzucha i wisi nade mna grozba powrotu do szpitala, choc chyba jednak stan zapalny sie juz rozchodzi.. Zaluje z jednej strony, ze nie moglam urodzic naturalnie - zazdroszcze dziewczynom, ktore po porodzie normalnie chodza i wkrotce jada do domu z dzieciatkiem, moga sie nim zajac, choc oczywiscie tez musza dojsc do zdrowia.. Z drugiej strony, nie zaluje, ze byla cesarka, gdyz dziecko ma duza glowe i na pewno bylyby problemy z urodzeniem, a nawet moglyby sie pojawic urazy.. Dla dziecka bylo lepiej. Choc urodzila sie na przelomie 37/38 tygodnia ciazy, ale jesli dalej by siedziala w brzuchu, to bylby juz kolos niesamowity. Tak czy inaczej - ciesze sie dzieckiem mimo stresow i problemikow znanym wiekszosci matek )) Pozdrawiam wszystkie mamy 2w1 i te rozdwojone i dziekuje bardzo za ich slowa na tym forum, bo wiele z nich skorzystalam, choc sama nie moglam sie za wiele dzielic uwagami, to zawsze bardzo Wam dopingowalam (i nadal to czynie )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: LISTA! 18.12.04, 21:06 To ja jeszcze poproszę o małe uzupełnienie: nasza Mała ma na imię Maja Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak A oto mój Mateuszek :) 18.12.04, 19:17 Tak wygląda moja pocieszka. Ucałowania od Mateuszka dla wszystkich, a szczególnie dla tych, które nierozdwojone, bo im potrzeba największego serducha )) Pozdrowionka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390&a=18685390 Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Ale się rozkręciło:) 18.12.04, 20:00 Jak miło Nie zaglądałam do Was chyba od przedwczoraj i tyle do czytania))) Gratulacje dla WSZYSTKICH NOWYCH MAMUŚ I MALUSZKÓW Lista Mam, które już się doczekały jest całkiem imponująca, ale w końcu za nami już połowa miesiąca. Gwoli uściślenia - nadal 2w1 bez wskazań na szybki podział. Trochę byłam zaganiania. Ale są plusy: mam już 5 potraw wigilijnych (no prawie): 3 rodzaje śledzi (w słoiczku), barszyk - koncentrat (wcale nie tak łatwo go dostać, w moim sklepie na miejscu barszczy świecą pustki) i do tego zaczęłam przygotowywać bigos pod czujnym okiem mojej mamy, która postanowiła mnei odwiedzić Mam nadzieję, że może jednak Gabi poczeka do "po świętach" to chociaż sobie ten bigos zjem, a tak zanim się zrobi obejdę się smakiem. A i jeszcze ciasto na piernik w lodówce czeka To już 6! nie jest źle może coś z tej wigilii da się wykrzesać. Fenko - piesek super, ale rzeczywiście wymaga przestrzeni, wcześniej nie polecam a najlepiej domek przed remontem, albo przed ostatecznym wykończeniem, bo niezłe łobuzy z tych labradorków zanim się ustatecznią. Ale z klonem nie ma sprawy - zaklepię u rodziców (bo to ich łobuz). A jak jesteśmy już przy zwierzakach - moja dzielna kota myszo-killer musiała trafić w końcu na równego kociego przeciwnika, bo przeszła niezłą bitwę, która się zakończyła dziś wizyta u wterynarza i oczyszczaniem rany Jak na nią patrzę, to wydaje się być wszystko w porządku, na spacer wychodzi, a jakże, a mimo to jest mi jej tak żal - fontanna łez - to chyba działają hormony ciążowe Moja Mama w końcu nie wytrzymała. Gabi dostała dziś prześliczną sukienkę, pajacyka welurkowego i skarpetusie. Tak słodkie, że można schrupać! Hmmm nie mogę się doczekać, aż zobaczę mojego słodziaka w tych ślicznościach. Ale się rozpisałam! Już kończę. Miłego sobotniego wieczorku! ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora O Tatusiach:) 18.12.04, 20:16 Mój mąż, po zakupie ślicznej Gabusiowej bluzy, przykładał ją wczoraj do brzuszka i szeptał: "Gabi, no wyjdź już, no wyjdź")) Ciekawe czy posłucha? ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Urodziłam Olę 18.12.04, 22:08 Dziewczyny ja też się doczekałam. 14 grudnia o 10:39 urodziłam przez cc córcię 3100 i 51 cm, 10 pkt. Bałam się bardzo, ale dało się przeżyć. Dziś wróciłyśmy do domu. Córcia wynagradza cały trud ciąży i aktualny ból po operacji ) Pozdrawiam i wszystkim które urodziły gratuluję a tym co jeszcze czekają, życzę aby jak najszybciej tuliły swoje maleństwa. asia Odpowiedz Link Zgłoś
aska34 Re: Urodziłam Olę 18.12.04, 22:52 Joasiu usciski i gratulacje dla Was obu!!!!!! Bylas moim "dobrym duchem" na tym wątku, wiele razy sie wspieralysmy dobrymi radami, tak sie ciesze, ze jestemy juz obie po drugiej stronie!!! I jeszcze jeden zbieg "naszych" okolicznosci, urodzilaS w "moim" terminie!!!, ja mialam rodzic 14 grudnia ale Kubus wyskoczyl juz 28 listopada. No i ta godzina! Ja urodzilam o 10.25 Teraz spi grzecznie jak aniolek, najedzony, wykąpany, Joasiu pozdrawim Ciebie i Twoją Ole Druga Joasia Pisz co u Was! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Urodziłam Olę 19.12.04, 10:21 baaardzo się cieszę. Widzisz, tak się bałaś a wszystko jest dobrze. Gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Króliczynka w pełni okazałości :-) 18.12.04, 23:06 Czas najwyższy żeby jakiś portrecik Małej Mai pokazać )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Króliczynka w pełni okazałości 18.12.04, 23:10 Przenoszę się na forum rówieśników, gdzie zapewne niebawem i Wy dołączycie, a tymczasem chyba już czas najwyższy zaprezentować moją Maję forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641&v=2&s=0 Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra PS. 18.12.04, 23:27 Przepraszam za umieszczenie dwa razy tego samego postu. Coś się wysypało i mimo odświeżania, pierwszego postu nie było, wiec myślalam, że się nie pojawi. A tu niespodzianka. Mam nadzieję, ze wybaczycie Odpowiedz Link Zgłoś