Grudzień 2004 - c.d.

    • yvona79 Umieściłam zdjęcia maluszka na forum Zobaczcie :) 14.12.04, 17:03
      Kochane,
      udało mi się umieścić zdjęcia mojego maluszka na forum Zobaczcie w wątku "Nina -
      córka Iwony i Tomka"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      Pozdrawiam
      Iwona
    • zolma1 MY JUŻ W DOMKU 14.12.04, 17:12
      Hej,
      wczoraj wróciłam do domu z najwspanialszym synkiem na świeciesmile)))Mateuszek
      urodziła się w piątek 10.12. o godz.18.30 ważył 2900 i miał 51 cm.Jest
      śliczniutki i grzeczniutki.
      To co czuje jest nie do opisania,nie które z nas już to znają a inne dopiero
      czekają
      DZIEWCZYNY to jest najwiekszy cud świata, ta miłość spłyneła na mnie z taką
      siłą że ledwo sobie z tym radze...Najchetniej bym nie spuiszczała z niego
      wzroku i przytulała i całowała...Jest BOSKO,SUPER ...
      O porodzie nie warto pisać juz teraz,wiem że przed strasznie sięnim martwiłam
      i przezywałam teraz wiem że nie warto co ma być to będzie, boli bo musi ale ja
      już nie pamiętam, no krocze mi troszkę przypomina,ale da się wytrzymać.
      Rodziłam na Żelaznej i bardzo polecam, choć miałam problemy z przyjęciem,ale to
      chyba u nich standard.
      Przenoszę się na inne wątki-same rozumiecie smile))

      Pozdrawiam wszystkie Dziewczyny Rozdwojone i Podwójnesmile)
      Monika i Mateuszek


      • dorella Re: MY JUŻ W DOMKU 15.12.04, 10:50
        zolma, alcantra - gratulacje.

        Zolma, pieknie to opisalas, ja mam wrazenie, ze ze mna bedzie podobnie,
        ze sie zakocham w Malym calkowicie.

        usciski
    • vievioora która następna? i gratualcje 14.12.04, 17:19
      Alcantra - GRATULACJEsmile chyba nie taki straszny ten poród, skoro juz myślisz o
      następnym smile))

      Zolma - GRATULACJEsmile - jednak nie Starynkiewicza?

      co do kolejki - chyba jednak nie jasad cała lista przede mną, nawet się na
      pierszego posta z lista nie łapięsad

      • franula dobre rady cioci kloci 14.12.04, 21:08
        Czesc
        Od paru dni przygotowuje dla was epopeje porodowo-połogową. Chciałabym sie
        czymś odwdzięczyć za wspieranie mnie przez 9 msc ciązy. Przepraszam za błędy.
        Ledwo siedze przy kompie więc wybaczcie.Dziewczyny zaserwuje Wam kilka dobrych
        rad – kto nie lubi niech nie czyta – to są rzeczy o których w ogóle nie
        myślalam przed porodem a którym należy jednak poświęcić – według mnie chwilę
        uwagi. Niby sie wie ale potem w szale poporodowym za barzdo sie nie myśli o tym
        a ważne. Ja większosci tych rzeczy dowiedzialam sie od koleżanek zpokoju w
        szpitalu i na własnej skórze doswiadczyłam. Być może komus się przyda.

        Potliwość – niestety to prawda. Nocami pociłam sie strasznie, ten pot stygł i
        dostawałam trzęsionki. Dwie koszule to było za mało, mąż donosil następne.
        Oczywiście nie mam tyle koszul z rozcięciem, al e i takie sprawiają pewne
        probme bo o intymnośc w szpitalu trudno a one sie rozchylają gustowniesmile Mozna
        załozyc szlafrok z tym ze je mialam polarowy a tam starznie grzeja ze względu
        na dzidziusie – więc znowu było mi za goraco. W każdym razie warto miec
        kilkakoszul przygotowanych. A jak ktos ma to i lżejszy szlafrok niech mąż
        ewentualnie doniesie.

        Siusianie. Jest miłą odmiana że sie nie chce sikać po ciąży kiedy się sikało 5
        razy na godzinę ale trzeba się pilnować bo latwo przechodzić dwa dni bez
        siusiania. Jak się juz człowiek zmusi to leci pół litar albo i cały. Trzeba
        tego pilnować. Próbowac na stojąco Mnie stresowalo że mi leci po szwie (piecze)
        i że (na poczatku) nie bardzo moge kierować strumieniem moczucrying Jak całkiem nie
        wychodzi to trzeba spróbowac pod prysznicemcrying
        cdn
        • franula Re: dobre rady cioci kloci 14.12.04, 21:15
          Wypróżnianie. Aguszak ostrzegła mnie, że jesli przez dwa dni nic sie nie
          zadzieje trzeba polożna poprosic o czopek glicerynowy bo potem boli. U mnie
          czopek zadziała jakby to ująć chwilowo tzn doraźnie – nie przepychając całego
          systemu. W domu zatem juz bylamw kłopocie. Kolejny którys tam z kolei czopek
          wywolala podrażnienie. Książeczka „Po porodzie” o której tu byla mowa poleca
          m.in xenne. Zadzownilam do znajomej farmaceutki, która uzyła wielu
          skomplikowanych sformułowań z których wyniklo że xenna nie bo może wywołac
          kkrwotok (?) uwierzyłam na słowo i kupiłam laktulozę – syropek którego tzreba
          sobie walnac na czczo 3 łyzki, który sie niew chlanai z przewodu pokarmowego i
          rozbija te wszystkie zogio w jelitach. Zadziałał – zatem polecam w arzie czego.
          Jeszce biore jedną łyżkę rano ale sytauacja sie stabilizuje.

          Kolejne. Ostrożnie należy podchodzić do ksiazki (skądinąd barzdo
          pożytecznej) „opierwszy rok życia dziecka” Np jest rodzial o połogu nie mal
          identyczny z tym „w oczekiwaniu”. Ale w atbelce „kiedy powiadomoic lekarza” w
          jednej książce stoi: Odchody o cuchnącym zapachu. Zapach powinien przypominac
          miesięczne krwawienie” a w drugim „Wydzielina o przykrym zapachu
          przypominajacym miesięczne krwawienie”. Prócz tego w książce piszą że poniżej 5
          kup dziennie może świadczyc o niedozywieniu dziecka. Wszedzie indziej w
          książkach i pisemkach piszą że kup moze byc od przy każdym karmieniu do jednej
          na parę dni. Kto ma rację?

          Na pocieszenie: W ciąży utyłam 15 kg. Dwa dni po porodzie byłam o 10 kg
          lżejsza. Teraz nie weim – nie mam wagi.

          Chyba do Fenki –cos pisałaś że Cię zaskoczyło że połóg może byc tak trudny.
          Uważam, że trzeba miec na kogo liczyć. Wszpitalu dzialają jeszce hormony
          porodowe – ponieważ rodzilam w nocy to w rezulatcie w ciągu 60 h miałam 3 h
          snu. Ifunkcjonowałam i obsługiwałam dziecko. Osłabienie przyszło później.
          Pierwsze dwa dni Mąż musiał być w pracy, przychodziła moja Mama która
          jednak „oporządzała” raczej mnie niż dziecko. Kiepsko to znioslam psychicznie,
          ciągłą czujność i fakt że dzicko może liczyc tylko na mnie kiedy mnei się
          kręcilo w głowie i ledwo stalam na nogach. Nie byłam w stanie ponosic dziecka
          do odbicia , nawet nie mogalm z nim usiąść. Teraz kiedy jest A. jest znacznie
          lepiej bo to on może przewinąć, ponosić.
          cdn
          • franula Re: dobre rady cioci kloci 14.12.04, 21:31
            Co do samego porodu. Moze jestem jakimś wyjątkiem, ale moim zdaniem skurczów
            proodowych nie da sie z niczym pomylić podobnie lania wód. Tuz przed porodem
            jak pojechałam d kosmetyczki winnej dzielnicy to sie kobieta mocno dziwła że ja
            taka odwazna sama po mieście jeżdżę i tak dalej a co gdyby się poród zaczął.
            Wydawało mi się że przesadza ale słuchajcie cud Boski że ruszylo w nocy! O
            pierwszej poculam łup – jak mocniejsze kopnięcie dziecka i zdążyłam pomyslec –
            to chyba to, ale to niemozlwie przecież lekarz dzis powiedział, że jeszcze dwa
            tygodnie!!! Kiedy zaczął mi sie lac cieply plyn po nogach. Obudzialam męża i
            biegiem do łazienki. Dowcip cały w tym że jednoczesnie zaczęły mi się intesywne
            regularne skurcze co kilka minut i BIEGUNKA!!! Gdyby mnie to dopadlo w miejscu
            publicznym,... ja nawet podpasek ze soba nie nosilam... Nie mogłam wyjść z
            łazienki a tu skurcze coarz mocniejsze, o Matko. Jak wyszlam to mi ręce tak
            latały że nie moglam się ubrać... Doszłam na piechotę dos zpitala (10 minut
            spacerkiem) zatrzymując sie przy co którymś słupku na skurcz. Na izbie przyjęc
            mąż najpierw budził ochroniarza, potem połozna i ktora z kolei budzila
            potwornie rozespana lekarkę. Przygotujcie się na wywiad polozniczy tzn iedy
            pierwsza miesiaczka, na co zmarli dziadkowie (zabawne ze zadawalają sie 1
            przyczyna smierci na 3 osobycrying więc to troche ściema) i to wszystko w
            skurczach. Na izbie przyjęc miałam ogolone krocze i lewatywe która byla
            spotkaniem z jedyną nieprzyjemna baba w szpitalu – miała do mneis traszne
            pretensje że jej leżanke pobrudziłam. Nie musze dodawac że widocznie źle
            zrobila lewatywe i musialam latać z golym tylkiem do łazienki po korytarzu
            spzitalnym (dobrze że byla nocsmile gdzie nie było papieru. Na dole miałam 3 cm a
            na porodówce po kilkudziesięciu minutach 7 cm. Na znieczulenie za późno (to a
            propos ktoregos postu zeby jak najpóźniej przyjechać do szpitala – taki może
            być efekt). Wylądowałam tam ok. 2:00 a Dzidzia pojawiała się o 5:30 Dla mnie
            aktywny poród był niewyobrażalny, trzymałam się kurczowo barierki i tyle.
            Wstanie było nie do wyobrażenia – może żle że nie spróbowałam. Wydawało mi się
            też że wszedzie pisza że skurcze parte sa nieodparte, że chce sie przeć – mnie
            sie zdarzało udawac że nie mam żadnego skurczu żeby mi nie kazali przeć –
            odczuwałm parcie jako dodawanie sobie bólu do tego który juz czuła. Ergo - mnie
            skurcze parte bolały. Jesli chodzi o obecność męża przy porodzie to ważne bylo
            że był, ale caly poród jakoś się izolowałam od jego dotyku, nie rozmawiałam z
            nim. Ale lepiej rozumiałam jego polecenia niz położnej i lekarza. Ważne że był.

            A jescze gdzies pisałyscie żeby wziąć wode do porodu. Na Starybkiewicza niew
            olno ale podaja sól fozjologiczną. Pomaga. Ale ja krótko rodziłam więc nie wiem
            jak na dłuższą metę. Ae wyschniete usta miałam jeszcze tydzień więc warto wziąć
            wazelnkę do spzitala.

            Mimo to urodzenie dziecka jest najwspanialszym doświadczeniem jakie mnie
            spotkało, a nasze wzajemne zapoznawanie sie teraz jest przecudne i bolesnie
            szybko upływa. Dziecko zmienia się każdego dnia i chcialoby sie to jakoś
            zatrzymać w pamięci. Jak na arzie przynajmniej spowodowało że zakochałam sie
            ponownie we własnym mężu tak wspanialym tata się okazał.

            Jeszcze raz przepraszam za błędy oraz za mądrzenie się. Jak mi się cos
            przypomni to napiszę może się komus przyda.

            Pozdrawiam
            Franula
            • martolina77 Re: dobre rady cioci kloci - DOBRZE WIEDZIEC... 14.12.04, 22:36
              Warto wiedziec, zwłaszcza od jednej z najświeższych mam. Obawy o wszystkie
              aspekty połogu mam ogromne: dobrze, ze mama przyjeżdza. Mam tylko nadzieje ze w
              szpitalu dlugo nie bede musiala byc i szybciutko ze szkrabem przyjedziemy do
              domu.

              Franulo, dzięki. To wszystko rzeczywiscie jest bardzo ważne... nawet nie
              wiedzialam ze tak bardzo!

              Pozdrawiam Gorąco i Ciebie i Maleństwo i Cudnego Męża smile
            • neti912 Re: dobre rady cioci kloci 15.12.04, 00:17
              Franulko Kochana wielkie dzięki za te rady. Sa bardzo cenne dla nas nierozdwojonych.

              Podziwiam Was świeżo upieczony mamy, za odwagę. Im bliżej porodu, tym bardziej zaczynam sie bać i popłakiwać sad

              Ściskam wszystkie Mamy, te rozdwojone i te w całości.

              Aneta i Klaudia (38 t.c.)
              • kachna10 Re: dobre rady cioci kloci 15.12.04, 10:22
                Franulko!

                Dzięki za cenne rady. Na pewno skorzystam! U mnie nadal nic. Żadnych objawów.
                Do terminu 12 dni. Byle by się udało święta w domu przetrzymać.

                Pozdrawiam,
                Kachna
            • dorella Re: dobre rady cioci kloci 15.12.04, 10:48
              Franulka,

              Jestes wielka! Rady nieocenione! Wielkie dzieki.

              Pozdrowienia dla Ciebie, Malenstwa i Meza

              dorella
        • sylwiado Re: dobre rady cioci kloci 14.12.04, 22:49
          Gratulacje dla Alcantry i Zolmy!!!
          Ciociu Klociu Franulo - jestem pełna podziwu dla Twojej epopei, dzięki za rady,
          ja już prawie zapomniałam jak to jest w połogu smile
          Dziś znowu zameldowałam się u mojej lekarki, robiła mi usg i przepływy. Helenka
          nadal malutka, raczej nie ma szans żeby dociągnęła do 3 kg, ale przepływy w
          pępowinie i mózgu małej wyszły dobrze, więc mała jest dobrze zaopatrzona w tlen
          i jedzonko. A szyjka bez zmian tzn prawie jej nie ma i małe rozwarcie, ale
          lekarka nie chciała mi za bardzo grzebać żeby nie przyspieszyć nie daj Bóg.
          Nadal mam leżeć i się mocno oszczędzać, więc świąteczne porządki nie dla mnie
          niestety sad(( (Choć podobno porządek, porządek to wróg zwierządeg...) I do
          tego okazało się, że moja pani dr znika z Poznania na 4 dni świąt, a ma być
          przy moim porodzie, więc pozostaje mi chyba tylko mocno zacisnąć nogi jakby co.
          Pozdrawiam,
          sylwia
          • joa8 Re: dobre rady cioci kloci 15.12.04, 11:07
            Franula, super, że napisałaś swoją epopoję smile, bardzo jest prawdziwa, też
            myślę i przczuwam, że połog jest trudnym czasem. Bedziemy tylko z mężem, bo
            nasze mamy mieszkają daleko, ale mam nadzieję, że sobie poradzimy.
            Mój mąż weźmie sobie trzytygodniowy urlop, bo nie wyobrażam sobie zostać samej
            z Małym na początku. Co nie znaczy, że bardzo na to nie czekam i nie jestem
            podekscytowana naszym spotkaniem smile

            Rano byliśmy na usg, Antoś gotowy do podróży, główka nisko, upakowany,
            biedaczek, już jest bardzo. Dziś ważył 2900, termin mam na 24.12, wiec pewnie
            jeszcze utuje z 300-400 gram. Poza tym wszystko w porządku, jak nigdy spał na
            badaniu. Widzieliśmy jego buźkę, no cóż, mam najpiękniesze dziecko świata smile)))
            i uszka ma śliczne.

            Poza tym czekam już na poród z niecierpliwością, zazdroszczę wszytskim
            Kobietom, które już urodziły, choć sama czuję, że jeszcze co najmniej tydzień.

            Dziś jeszcze wizyta u ginki, zobaczymy, jak się miewa szyjka, no i niestety
            odbieram dzis badania wątrobowe, denerwuję się bardzo, bo swędzawkę mam, ale
            moja lekaraka mnie uspojaja, że jak swędzi, to nie jest zawsze tożsame z
            cholestazą. Często z utrudnionym krążeniem i uciskiem mechanicznym wątroby, a
            mój syn na mojej watrobie ulokował swoją pupę.
            Poprzednie badania miałam w normie, więc mam nadzieję, że i tym razem tak
            będzie.

            • sobeautyfull Pozdrowionka od niewyspanej!! 15.12.04, 12:40
              Witam po trzeciej nieprzespanej nocce. Kiedy dzisiaj zobaczyłam swoje sińce pod
              oczami to przypomniały mi się stare filmy o zombie- tak właśnie wyglądam i na
              dodatek jestem szczęśliwasmile
              Z taką chęcią poczytałabym wasze posty , ale Zuzka jak narazie uzurpuje sobie
              prawo do pełnej uwagi.Wreszcie mogę wkleić zdjęcia mojego maleństwa.
              No i mam jeszcze pytanie do doświadczonych mam. Zuzka ma drobne krwawienie z
              pochwy, pamietam ,że w szkole rodzenia mówiono nam ,że pod wpływem hormonów w
              mleku moze się coś takiego zdarzyć, ale ja już niczego nie jestem pewna, więc
              jeśli coś wiecie na ten temat to bardzo proszę o odpowiedż.Jeszcze raz gorąco
              pozdrawiam .
              Ania i Zuza
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
              • sobeautyfull Witam anlipa!! 15.12.04, 13:07
                Właśnie znalazłam Twój post.Więc napiszę tyle ile zdąże zanim zuza się obudzi.
                Zaczęło się tak;
                w nocy , około drugiej zaczęły się skurcze, trochę mocniejsze od
                miesiączkowych. Około godz 3.30 skurcze zaczęły być regularne ok7min. Wstałam,
                wzięłam prysznic , zaczęłam przgotowywać kanapki i prowiant. Tak ok 6 rano
                skurcze zmniejszyły się więc bardzo rozczarowana wróciłam spać( właściwie to
                miałam poczucie że to jeszcze nie dziś).Kiedy wstałam do toalety , wyłało się
                ze mnie trochę wody i zaczął odchodzić czop podbarwiony krwią, wtedy
                uznałam ,że to musi być już i jedziemy do szpitala. Ktg wykryło minimalne
                skurcze i położna powiedziała ,że to napewno jeszcze nie teraz.Na szczęście na
                dyżurze był mój lekarz.Zbadał mnie i stwierdził ,że nie warto bym dłużej się
                męczyła , po czym wykonał mi masaż szyjki- nie było to przyjemne , ale
                zadziałało, skurcze znów zrobiły się regularne i skierowano mnie na porodówkę.
                Byłam jedyną rodzącą w tym czasie . Dyżur miała położna ze szkoły rodzenia-
                chyba p.Edyta. Na początku było miło, skakałam na piłce, spacerowałam, a mój P.
                przysypiał sobie w fotelu. Przy 3cm rozwarciu skurcze zaczęły być nieznośne,
                prysznic nie pomagał i przestało być zabawnie. Pomimo coraz silniejszych
                skurczy poród nie postępował , rozwarcie było ale szyjka ciągle długa. Potem
                bolało już tak bardzo,że od godz16 do 20 to niewiele pamiętam, wiem ,że się
                darłam i przeklinałam. Mój narzeczony zadecydował ,że ma być zzo, ale lekarz(
                jakiś młody , wyglądał jak praktykant) nie chciał się zgodzić. Ok 20 na dyżur
                przyszła pani Ewa Lisius, najcudowniejsza położna światasmileW międzyczasie zbadał
                mnie jakiś inny , starszy lekarz , który stwierdził,że mogę dostać znieczulenie.
                Kiedy zjawił się anestezjolog to już wszystko poszło gładko. Założenie
                znieczulenie bezproblemowe i bezbolesne , a potem cudowna błogość pomimo ,że
                cały czas czułam skurcze. Odzyskałam siły i dobry humor. Od momentu podania zzo
                poród zaczął iść modelowo, rozwarcie , skrócenie się szyjki i parcie. Pani Ewa
                była naprawdę niesamowita , motywowała do parcia , chwaliła , uspokajała.
                Niestety moja szyjka okazała się dosyć wąska , a główka dziecka duża więc
                parcie trwało dosyć długo.Moment kiedy urodziła się zuzka był cudowny.Od razu
                wydała mi się piękna i nie chciałam jej wypuścić z rąk. Mój P. przeciął
                pępowinę, zrobił zuzie parę fotek i dumny zawiózł ja do badania. Ja dosyć długo
                jeszcze byłam łyżeczkowana , a potem zszywana, ale dzięki Zzo mogłam już sobie
                lekko przysnąć. Tyle w skrócie , pewnie jeszcze o wielu rzeczach nie
                napisałam , ale naprawd ę kompletnie brakuje mi czasu. Pozdrawiam gorąco
                Ania i Zuza
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
                • anlipa Re: Witam anlipa!! 15.12.04, 13:30
                  Dzięki za odpowiedż. Rozumiem brak czasu. Ale twoja Zuzia jast piękna. Myślę że
                  jest podobna do ciebie. Współczuję tylko,że tak długo ten poród trwał. Ale już
                  na szczęście po.
                  Mam kontakt jeszcze z 2 dziewczynami ze szkoły i jedna też jest już po.
                  Urodziła synka pod koniec listopada.
                  Pozdrawiam cię mocno i do zobaczenia na wątku "Rówieśnicy"
                  Nadal 2w1 Ania 39tc
              • fenka Do Sobeautyfull 17.12.04, 08:51
                Aniu, w sprawie krwawienia cytat z książki "Dziecko. Zdrowie i rozwój od
                poczęcia do 5 roku życia":
                "U większości noworodków płci żeńskiej stwierdza się wydzielinę z pochwy,
                złożoną ze śluzu, niekiedy podbarwionego krwią. Ta tak zwana "miesiączka
                noworodków" trwa zwykle kilka dni i jest zjawiskiem prawidłowym, kolejnym
                objawem wpływu hormonów matki na oganizm płodu i noworodka".

                Czyli wszystko w porządku wink
                Przekopiuję to jeszcza na dół watku, żebyś na pewno na to trafiła.
          • alcantra jak to może być z porodem... 15.12.04, 13:41
            Hej smile
            zastanowiło mnie, to co Sylwiado napisala o szyjce, że bez zmian i tak sobie
            pomyślałam, jak to różnie może być z tym wołaniem Malenstwa "Mamo! wypuść
            mnie!" smile

            Otóż ja byłam na ostatniej wizycie u mojego lekarza w srodę, 1 grudnia, na
            ostatnim USG i nic nie wskazywało, że Mała urodzi się dokładnie za tydzień!
            Lekarz stwierdził, że będzie raczej w terminie, 15.12, może 14.12. Nawet się
            zastanawiałam, czy wizyty nie przełożyć właśnie na 8.12.!!! wink))
            Tymczasem w środę 8.12 o 6:15 zaczęły mi się sączyc wody, ale skurcze były dość
            regularne (kilka na godzinę), ale bardzo słabe. Zadzwoniłam do szpitala,
            powiedzieli, zebym przyjechała. Rozwarcia w ogóle nie było! Po pełnej
            kroplówce oksytocyny zrobiło się 1,5 cm. O siódmej wieczorem było dopiero 2,5
            cm. Zaczęli mówić, ze jak nie będzie postępu, to może być cc. Dostałam drugą
            kroplówkę z oksytocyną, byłam po trzech dawkach Dolarganu (powoduje zmiękczenie
            szyjki i przy okazji efekt "głupiego jasia") i gryzłam ściany z bólu smile Jak już
            chciałam znieczulenie, to się okazało, że jest rozwarcie na 8 cm! Była
            dziewiąta wieczorem i myslałam, że jak mnie nie przestanie boleć, to zejdę. wink
            Skurcze parte pojawiły się tuż po 21:30, a Mała była z nami o 21:45 smile)))
            • vievioora Franula, Alcantra 15.12.04, 13:59
              Jesteście niesamowite. Wielkie dzięki za Wasze informacje. Szczególnie Franula -
              Twój szczegółowy opis otworzył mi trochę oczy... zapakowałam nawet podpaski (hi
              kto by myślał, że w tym stanie będę się do nich przyznawać) do torebki,
              postaram się sama nie wypuszczać samochodem w dalsze trasy po mieście... Ale z
              drugiej strony przyznaję, ża jestem przerażona i nie za bardzo wiem, co z tym
              fantem zrobić. Bardzo bym chciała dołączyć do MAM rozdwojonych, a z drugiej
              strony wcale mi się do porodu nie spieszysmile

              pozdrawiam,
              vievioora
              • alcantra Re: Franula, Alcantra 15.12.04, 17:25
                Vievioora, nie martw się - wylać się z Ciebie naraz wszystko nie powinno,
                zwłaszcza jak będziesz chodzić, a od odejścia wód będziesz miała jeszcze ze
                dwie godziny na dojazd do szpitala, albo i więcej. Nagłe, szybkie porody
                zdarzają się w filmach albo niesłychanie rzadko. Ja do szpitala jechałam w
                majtkach flizelinowych (które kupiłam DO szpitala), wkładce na okres po
                porodzie (Bella Baby) i... ceratce dla dziecka. smile

                Ja dzień przed porodem byłam normalnie w pracy i planowałam iść także w dniu
                porodu. O tym, że coś się jednak dzieje czułam od dwóch dni: prawie biegunka,
                nagłe ataki skurczy, jakieś takie uczucie, że się zbliża... A czopu nie było.

                Ciekawe, ze poprzedniego dnia ukończyliśmy z mężem szkołę rodzenia, na której
                rehabilitantka dała nam wskazówki odnośnie ćwiczeń podczas porodu, które miały
                przynieść ulgę wink

                • opieniek1 Re: Franula, Alcantra 15.12.04, 18:17
                  hihihi
                  wiesz, ja mam takie objawy od tygodnia, więc juz dawno powinnam urodzić. np.
                  skurcze regularne co 4 minuty, biegunka. Ponieważ u mnie i tak nie mogą
                  zastosować oksytocyny, czekam sobie, aż te skurcze będą nie do wytrzymania
                  i ... zazwyczaj zasypiam i przechodzą. Przeżyłam już poród i to, co się teraz
                  dzieje, wydaje mi się jakimś nieporozumieniem. Powinnam już dawno urodzić i
                  nic. Sądzę, że jak tak dalej pójdzie, to faktycznie dojadę do szpitala i urodzę
                  w 5 minut, jak w filmie. Rodzę na raty od 4 dni i wcale mi nie do śmiechu.
      • neti912 Właśnie wróciłam od lekarza 16.12.04, 19:41
        Hejka,

        A u mnie nadal cisza. Lekarz stwierdził, że jak na ten tydzień ciąży to mam szyjke do d... smile, bo wcale nie chce się skracać. Wygląda na to, że jednak uda mi sie dotrzeć na spotkanko wigilijne w Fundacji "Rodzić po ludzku".

        Z małą wszystko dobrze, waży ok. 3 kg. Wreszcie dowiedziałam się, co mi od kilku tygodni tak śmiesznie się wypina z lewej strony brzucha, czasem mnie łaskocząc od środka. Jest to kolanko mojej kruszynki.

        Niestety w ciągu ostatniego tygodnia przytyłam 1,5 kg, czyli łącznie przybyło mi od początku ciąży 15,5 kg (a tak ładnie utrzymywałam wagę 70 kg od końca października sad(() Szczerze mówiąc przybiła mnie ta waga. I boję się, że ona jeszcze wzrośnie, bo mam apetyt jakiego nie miałam przez całą ciążę (i to w dodatku również na słodkości).

        Piszecie, że musicie korzystać z toalety w ciągu nocy. Ja w ogóle nie wiem, co to znaczy wstawac w nocy. Zwykle chodzimy spać z mężem ok. 2-3 w nocy, wstajemy ok. 9-10.00, bez żadnej przerwy w spaniu. Czasem budzi mnie niestety pieczenie w piersiach, biorę więc Reni, które mam pod ręką i śpię dalej.

        Koniec tych smętów. Ide się położyć.

        Pozdrawiam wszystkie Mamy obecne na forum.

        Aneta i Klaudia (38 t.c.)
    • martolina77 JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 14:14
      Jak wynika z opisów naszych Wielkich Doświadczonych, bez zzo ni rusz! A ja cały
      czas sie nastawialam, ze jakos to będzie, że wytrzymam. Tylko rzeczywiscie, po
      co się męczyć?

      Już sama nie wiem.

      Pozdrawiam,

      ps. jak widac, dalej nic...
      ps.2. kupilam wałek do ciasta, może dzis spreparuje ciasto na pierniki - moje
      pierwsze - moze drugie w zyciu!
      • vievioora Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 14:55
        Ja mam obawy, że jak długo mi dojazd zajmie, to będzie za późno na zzo..

        Poza tym -podobnie jak u Ciebie - NIC smile z prac planowanych mam na dziś
        wypisanie kartek świątecznych. Może choć raz wyślę je na czassmile

        papaptek
        • martolina77 Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 15:12
          smile a to dobrze sie sklada, bo ja też z bazarku wróciłam bogatsza o kartki
          swiateczne dla teściów, babć i sióstr. Zawsze na swieta spotykalismy sie
          wszyscy, a teraz.... Synus taki termin sobie wybral, ze swieta spedzamy w wwie
          razem z naszym kocurkiem, moimi rodzicami i ich psiną wielką (ale kochaną).
          Będzie zamieszanie!!! Oj będzie!
          • vievioora Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 15:15
            mój kot będzie w siódmym kocim niebie - skoro nie jedziemy na święta nie będzie
            się musiał chować przed psem, do którego jeździł w goścismile tylko kominka do
            ogrzania nie będzie, ale coś za cośsmile
            • martolina77 Re: O kotkach, pieskach... 15.12.04, 15:29
              Musze powiedziec, ze gdyby nie nasz Bazyl, to chyba ciażę znosiłabym gorzej.
              Przynajmniej mam z kim w domu pogadać, z kim się poprzytulać. To mój pierwszy
              kot w zyciu (bywaly chomiki, swinki morskie, i oczywiscie psy) i jestem nadal
              zachwycona, zwłaszcza jak siada mi na monitorze i spuszcza łapki na ekran i
              mruczy. Słodkości.

              I oczywiscie śpi z nami, u męza w nogach! Mnie juz sobie odpuscil, bo chyba
              przeszkadzam mu we snie wstając 4 razy w nocy na siusiu.

              A pies rodziców: chociaz jest z 10 razy większy to omija kota łukiem, choc
              zdarza sie ze Bazylek poluje na owłosiony ogon naszej seterki...
              • dorella a gdzie jest..? 15.12.04, 15:48
                tak sobie mysle, ze opieniek to chyba juz urodzila, co?
                sie zbierala, zbierala, az w koncu zniknela, jak zapowiadala...

                • martolina77 Re: a gdzie jest..? Ano!!! 15.12.04, 15:58
                  Ano Własnie!!!
                  Moze w koncu tak sie zawzięła w sobie i własnie rodzi?

                  Bo ja jeszcze nie. I jutro tez nie moge, bo mąż wyjeżdza na jeden dzien do
                  klienta 250 kilometrów od wwy, a chcialabym zeby byl przy mnie gdy sie zacznie.
                  Poza tym, jutro wizyta u lekarza, ktg, a w te dni Synuś siedzi zazwyczaj cicho
                  jak trusia!
                • opieniek1 Re: a gdzie jest..? 15.12.04, 15:59
                  nic z tego, droga dorelko. Jestem. niestety jeszcze w całości. Byłam pomóc
                  trochę Mikołajowi w przygotowaniachsmile i właśnie wróciłam. Może dzisiaj się coś
                  zacznie, wieczorem cała moja rodzina ma jakieś zajęcia i zostaję sama z małym,
                  więc może... Odchodzi mi cd. czopa, wstrętne i brunatne coś. I nadal mam
                  skurczybyki. Muszę zdążyć przed poniedziałkiem, zanim mi zamkną szpital, więc
                  sobie pochodziłam dzisiaj.
                  Całuję
                  • vievioora Re: jest Opieniek :) i cd kotów 15.12.04, 17:00
                    smile jesteś smile
                    a już myślałam, że jednak synek posłuchałsmile
                    z tymi szpitalami to włos mi się na głowie jeży, bo mam wrażenie, że jak je
                    wszytkie pozamykają, to będę na szpitalnym korytarzu rodzić... życzę Ci
                    Opienku, żeby udalo Ci się urodzić tam gdzie wybrałaśsmile

                    W końcu się zabrałam jednak za pakowanie prezentów. ze zdziwieniem stwierdzam,
                    że trochę ich uzbierałam. podoba mi się takie wczesne kupowanie, bo oprócz
                    prezentu głównego dla męża mam mnóstwo gdzieś wypatrzonych małych niepozornych
                    drobiazgów. Jak to wszystko spakowałam, każdą rzecz osobno, to efekt
                    imponujący. w przyszłym roku też tak zrobięsmile

                    Mój kot, a właściwie kotka, od momentu pojawia sie konkretniejszego brzucha
                    totalnie mnie ignoruje. Śpi z mężem tzn po jego stronie łóżka, u niego siedzi
                    na kolanach. Służę głównie do karmienia, wygłaskania jak męża nie ma w pobliżu
                    i podrzucania zabawek. Ale mimo tak nagłego zobojętnienia rzeczywiście bez niej
                    cały ostatni okres oczekiwania byłby tysiąc razy dłuższy i nudniejszy. Teraz
                    pomagała mi pakować prezenty. Dokładnie sprawdziła każdą siatkę (bo może ma
                    podwójne dno, o którego się warto dokopać), każdy kawałek wstążki itd. Dzięki
                    niej całość zajęła mi dwa razy dłużej niż bym się spodziewała smile
            • sobeautyfull Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 17:05
              Z tym ZZO to faktycznie lepiej się nie nastawiać. Ja byłam prawie pewna ,że uda
              się bez , no ale życie samo zadecydowało. W moim przypadku okazało się to
              zbawienne, ale gdyby poród postępował prawidłowo pewnie bym nie wzięła choćby z
              oszczędności.Najważniejsze ,żeby mieć wybór. A wogóle to zapomniałam napisać
              tym jeszcze czekającym ,że poród to naprawdę fajne przeżycie, nawet jak bardzo
              boli to przecież wiadomo dlaczego i że wszystko piękne rodzi się w bólach.
              Najgorsze chyba to oczekiwanie na końcówce - dlatego życzę Wam ,żeby szybko
              poszło.
              • alcantra Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 17:46
                zgadzam się w całej rozciągłości. Też planowalam nie brać zzo m.in. z
                oszczędności. I pewnie, gdyby wszystko przebiegło prawidłowo, jakoś bym
                wytrzymała. A tak, gdy poród się przeciągał, zzo było mi bardzo potrzebne, ale -
                z uwagi na okoliczności obiektywne - nie zdążyłam.

                I faktycznie: poród to niezapomniane i na swój sposób cudowne przeżycie. Wiem,
                że bolało jak cholera, ale zupełnie tego bólu nie pamiętam. Natomiast doskonale
                pamiętam uczucie, jak główka zaczęła się przeciskać przez kanał rodny. Można
                powiedzieć, że przy skurczach macicy rodzenie się główki w ogóle nie bolało.
                Może dlatego, ze Mała jest faktycznie mała: urodziła się z wagą 2930 i 53 cm. smile
      • alcantra Re: JAK WIDZE ZZO NIEMAL NIEZBĘDNE... 15.12.04, 17:30
        ZZO jak najbardziej. Ja nie miałam (bo to zagrożenie c.c. i ciągle małe
        rozwarcie, a potem przegapiliśmy moment, kiedy rozwarcie umożliwiało zzo) i
        myślałam, że wyjdę z siebie z bólu, zwłaszcza, że najgorsze bóle znosiłam
        prawie 10 godzin. Mąż omalże płakał z bezsilności, a ja wołałam, zeby ktoś mi
        wreszcie pomógł, zlitował się. Na niecałe pół godziny przed porodem zaczęłam
        tłuc krzesłem w podłogę. Opanowałam się tylko dlatego, ze mimo otępienia
        spowodowanego dolarganem dotarło do mnie, że robię z siebie idiotkę.

        NIE WYOBRAŻAM SOBIE KOLEJNEGO PORODU BEZ ZNIECZULENIA.
        Heroizm jest fajną rzeczą, ale w tym wypadku nie ma sensu. No chyba że poród
        przebiega "szast prast" w godzinę albo maksimum dwie. To jeszcze się da
        wytrzymać. Więcej nie. I żadnej kobiecie tego nie życzę.
      • alcantra Jeszcze a propos rad ciotki Klotki 15.12.04, 17:40
        Własnie mi się przypomniało a propos krocza, bo siedzę i czuję wink
        Jeśli będziecie miały nacinane krocze, koniecznie weźcie ze sobą do szpitala
        tantum rosa i wodę w butelce z "cyckiem". Ja do tej pory używam szarego mydła
        do podmywania się, ale na ból i szybkie gojenie tantum rosa jest chyba
        niezastąpiona.

        Po każdym myciu (zalecenie jest 1-2 razy w ciągu dnia) przynosiłam sobie ulgę
        zlewając krocze (polewałam od kości ogonowej, a to spływało prosto na ranę)
        roztworem tantum rosa (torebka na butelkę Nałęczowianki sport: 0,75 ml, ale
        wlałam mniej wody, woda ciepła z kranu, Nałęczowiankę wypiłam). Jedna taka
        butelka starczyła mi, bez żadnego oszczędzania, na 5 dni pobytu w szpitalu i
        polewanie 2 razy dziennie w porywach do 3-4, kiedy bardzo bolało.

        I weźcie tez ze sobą dużo wody niegazowanej. Po porodzie bardzo suszy to raz, a
        dwa: duża ilość wypitych płynów pobudza laktację. Z tą laktacją też uważajcie.
        Ja piłam tyle, że w końcu obudziłam się z mokrą koszulą na wysokości piersi i
        piersiami niemal od pachy po szyję! wink Pielęgniarka stwierdziła, że to normalne
        w tej dobie, że pojawia się nawał pokarmu. I jak chcę zmniejszyć, to powinnam
        mniej pić. A faktycznie, żłopałam co tylko mi przynieśli: czy kompot, czy
        słodzoną herbatę (a nie słodzę) czy kawę zbożową, czy kakao. Dodatkowo wypiłam
        chyba 4 półtoralitrowe butelki wody mineralnej smile
        • aguszak Re: Jeszcze a propos rad ciotki Klotki 15.12.04, 20:00
          No piekące i bolące krocze pomaga też Rivanol - rozpuszcza się dwie tabletki na
          pół kubka wody i... ulga od pierwszego razu - polewać krocze, albo jeszcze
          lepiej robić okłady gazikami jałowymi nasączonymi Rivanolem - trochę się od
          tego robi żółto naokoło (ręce, bielizna i pościel), ale naprawdę warto smile))
      • aguszak Rada odnośnie ZZO 15.12.04, 19:49
        Franula się tak napracowała z tym szpitalno-połogowym elaboratem, że ja tylko
        skromnie mogę dorzucić jedno spostrzeżenie (oczywiście, jak mi się coś z mojego
        porodu przypomni, to napiszę niezwłocznie).
        Chodzi mianowicie o ZZO: po zaaplikowaniu dawki znieczulenia musicie poczuć
        rozchodzące się ciepło po plecach, pupie i nogach. Jeżeli tego nie poczujecie,
        to może się okazać, że znieczulenie nie działa, bo np. tak jak w moim
        przypadku, źle się wkłuł anestezjolog i to nie jest dobrze, bo druga dawka
        (jako, że ciągle czułam ból) poszła sobie "niewiadomogdzie" czyli najpewniej w
        mojego Mateuszka. Pilnujcie więc tych objawów poznieczuleniowych, bo to ważne.

        Pozdrowionka smile))
        • marzek2 Kuczyńska urodziła! 15.12.04, 20:30
          W ferworze dzidziusiowym nie zaglądałam do komórki, patrzę teraz i mam taki sms:
          "O 10.06 przyszła na świat dziewczynka Hania Kuczyńska, 60 cm wzrostu, 4550
          wagi, 10 pkt w skali Apgar..."

          NO ciekawe, czy się Kuczyńska namęczyła, pewnie tak, niezła babeczka z tej
          kruszynki Hanusi smile))
          • neti912 Re: Kuczyńska urodziła! 15.12.04, 20:49
            Moje gratulacje dla Kuczynskiej. Wreszcie się doczekała smile Ale niezły klocuszek z Hani, mamusia pewnie się namęczyła.

            Gratulacje również dla Tatusia.

            Pozdrawiam,
            Aneta i Klaudia (38 t.c.)
          • opieniek1 Re: Kuczyńska urodziła! 15.12.04, 20:51
            strasznie się cieszę, że Aga będzie mogła przytulić na Święta obie swoje
            córeczki, tak jak sobie wymarzyła.
            Hania faktycznie wielka. Gratuluję i czekam na relację.
            • sylwiado Re: Kuczyńska urodziła! 15.12.04, 21:59
              Gratulacje dla Kuczyńskiej!!! Córeczka faktycznie rozmiarów imponujących...
              TAk w ramach rozrywki przytoczę Wam opowiastkę o znajomej mojej koleżanki
              usłyszaną wczoraj. Ostrzegam - brzmi nieprawdopodobnie ale jest prawdziwa.
              Rzecz tyczy się dziewczyny będącej w pierwszej ciąży. Gdzieś w okolicach
              terminu porodu, pod koniec listopada osóbka ta wybrała się na kolejną wizytę
              kontrolną do swojej pani doktor. Lekarka stwierdziła nieduże rozwarcie szyjki
              ale poza tym żadnych objawów zbliżającego się porodu. Pod koniec wizyty
              dziewczyna odczuła nagłą potrzebę udania się do toalety z większą potrzebą, o
              czym na szczęście powiedziała lekarce. Wizyta w toalecie niestety nic nie
              przyniosła, więc pacjentka spokojnie udała się do domu w celu dalszego
              oczekiwania (jak obecnie większość z nas...). Po wyjściu pacjentki lekarkę coś
              tknęło i zadzwoniła do pacjentki, żeby szybko przyjechała do szpitala. Gdy ta
              po niedługim czasie zjawiła się w szpitalu, okazało się że ma całkowite
              rozwarcie i po upływie pół godziny maleństwo było na świecie smile))
              Takich lekkich porodów życzę nam wszystkim, no może tylko nie aż w takim
              tempie...
              Leniuchująca i obżerająca się (właśnie wciągnęłam dwie buły z żółtym serem i
              idę sobie zrobić trzecią), a wszystko to by podfutrować małą Helenkę -
              Sylwia
            • m.w urodziłam !! 15.12.04, 22:00
              witam !!!

              i ja tez juz po smile poród w terminie - 6.12, Daniel przy porodzie wazył 3600 i
              miał 56 cm, 10 punktów. A pojechałam do szpitala tylko na ktg i od razu
              trafiłam na porodówkę wink poród miałam praktycznie bezbolesny, zzo podziałało
              tak ze nie czułam skórczów i musieli mi mówic kiedy przec smile)

              pozdrawiam i gratuluje pozostałym rozdwojonym grudniówkom
              Goska i Danielek


              • vievioora Re: urodziłam !! 16.12.04, 01:38
                GRATULACJE!!! Idealny prezent na Mikołajki smile

                A kwestia bezbolesności - miód na moje nerwy smile
                Powodzeniasmile

                *************************
                zrobiłam stronkę smile
                <a href="www.vievioora.com" target="blank">::www.vievioora.com::</a></td>
                *************************
              • fenka Re: urodziłam !! 17.12.04, 09:11
                Witamy, witamy!
                Mamusię z Mikołajkowym Prezentem wink
    • martolina77 Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 22:02
      Moje Drogie,
      Chcialam kupic (w empiku - nie ma) taką książkę, która jest pewnego rodzaju
      pamiętnikiem dzidziusia (wkłada sie tam identyfikator ze szpitala, pierwsze
      obcięte włoski, odrysowuje rączki, nóżki) ale - niestety - nie mogłam tego
      znaleźć. Moja mama prowadzila cos takiego dla mnie i strasznie strasznie milo
      jest na taką pamiątkę popatrzeć teraz.

      Nie macie moze pojęcia gdzie taką książeczkę można kupic? Wlasnie szukam w
      Merlinie, ale cos cienko to widzę sad((
      • vievioora Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 22:12
        wrzuć w wyszukiwarkę na merlinie "album dziecka" - wyskakuje kilka pozycji:

        www.merlin.com.pl/frontend/search?dzial=1&sort=tytul&od=0&fraza=album+dziecka&ile=15&ofertashock&kategoria=0

        widziałam takie albumy w empiku w BlueCity (w w-wie)...

        *************************
        zrobiłam stronkę smile
        www.vievioora.com
        *************************
        • martolina77 Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 22:46
          Własnie złożyłam zamówienie w Merlinie.
          Dzięki bardzo.
          Buziaki,
          Martka z Antkiem
      • miedzymorze Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 22:53
        Hello,
        jak to w Empiku nie ma, jak są ? Byłam w E. w Galerii Centrum przedwczoraj, jest tego cały regalik, kupiliśmy albumik z misiami za ok 20-30 zł. Regalik stoi w dziale książek dla dzieci. Powodzenia !

        mi
        • martolina77 Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 23:00
          Nie wątpię. Jestem trochę gapa, ale jak bylam w empiku na nowym swiecie byl tak
          dziki tłum (wszędzie kody leonarda), ze miałam problem z przeciśnięciem sie
          między półkami - i to jeszcze z brzuchem!!! Więc tylko tak pobieżnie rzuciłam
          okiem - nic nie znalazłam więc sobie poszłam wink))

          A teraz wygodnie kładę się spać a książeczka sama do nas przyjedzie wink)).
          Fajowo! Uwielbiam zakupy przez internet. Do tego dorzucilismy płytki trójkowe:
          minimax II + trójkowy express 5! Miłe z pożytecznym!

          Martka
          • vievioora Re: Pierwsza książka dziecka 15.12.04, 23:21
            Kupując prezenty w Merlinie też mi się "dorzuciły" dwie płytki i książka spoza
            listysmile

            Teraz kusi mnie album malucha - jakoś wcześniej przechodziłam obojętniesmile

            *************************
            zrobiłam stronkę smile
            www.vievioora.com
            *************************
          • opieniek1 Re: Pierwsza książka dziecka 16.12.04, 08:41
            kurczę, jak też ostatanio w Empiku byłam jak słoń w składzie porcelany.
            Wszystko mi sie potrącało tym wielkim brzuchem. ludzie się gapili, ale mam to
            gdzieś.
            Ja mam nadzieję dostać taki album od rodziny, więc nie kupuję, za to pod
            choinkę kupiłam już mojej małej książkę- a jakże! Książeczkę, poduszeczkę o
            zwierzętach wyd. Muchomor. Nie mogłam się oprzeć. A, że zamawiałam dla synka
            książki, dodałam i dla bobasa i nie płaciłam za przesyłkę.
            Jeśli ty, Martolina mieszakasz na Tarchminie, to polecam
            www.ksiazeczka.pl
            byliśmy tam przed Mikołajkami i moje dziecko dostało od Mikołaja Krecika!
            • martolina77 Do Vievioory i Opieniek w spr. książek 16.12.04, 09:26
              Ta ksiegarnia jest baaardzo simpatico! Na przyszłość będę tam gościem, oj
              będę... chociaż troche daleko (mieszkam na bliskim Tarcho). Ale z tego co
              Opieniek opowiadał - kilometrowe marszo-biegi z wózkiem sa najlepsze na powrót
              formy po porodzie... więc nie mam co płakać! Więc na wiosnę długie biegi jak
              znalazł! Moja kolezanka kiedys mi pokazywala takie książeczki-poduszeczki -
              byly takie słodkie, ze sama chcialabym je miec!

              Vieviooro,
              Moze delikatnie zasugerujesz znajomym/rodzinie - ze taki album jako prezent
              bylby mile widziany (słowami typu: oj, zapomniałam, miałam jeszcze kupić...)?
              Ja nie pomyslalam, ze ktos mi moze taka książeczkę kupic. Mam nadzieje na
              raczej zabawki i ciuszki. Poza tym, jezeli chodzi o prezenty, każda rodząca w
              mojej firmie dostaje present z zakładowego funduszu - za jakies 300 złotych.
              Ciekawa jestem co mi tam wrzucą... Muszę zrobić wywiad wink

              Pozdrawiam Wszystkie Mamy (te co mamy dzieci w nas i obok nas)

              Zmykam na ktg i do lekarza (sprawdzic jak tam szyjka i rozwarcie - jezeli jest
              jakies)

              Buziaki,
              Martka
              • vievioora Re: Do Vievioory i Opieniek w spr. książek 16.12.04, 10:18
                Z tym sugerowaniem... No właśnie tylko dlatego nie kupiłam wczoraj tej
                książeczki. Jak wrzuciłam zapytanie do wyszukiwarki merlinowej i wyskoczyła
                m.in. wersja z Kubusiem Puchatkiem, to mojemu mężowi zajęło trochę czasu aż mi
                przetłumaczył, że to świetny prezent dla Gabi i chętnie sprzeda taką podpowiedź
                jakiemuś Mikołajowismile Jesteśmy oboje poważnie uzależnieni od kupowania słowa w
                wydaniu tradycyjnym. Mimo że niedawno sprawiliśmy sobie porządny (czyt.
                pojemny) regał na kolejne pozycje, to jakoś już w nim brak wolnych przestrzenismile

                Mówicie, że fajna ta księgarnia? a w którym dokładnie miejscu? od roku mieszkam
                dokładnie po drugiej stronie miasta - pod Piasecznem, ale jeszcze czasami na
                Tarchominie bywam... Rzeczywiście trasy wózkowe są tam bezbłędne, szczególnie
                biorąc pod uwagę odległoścismile

                Marta - trzymam kciuki za Twoją wizytęsmile

                U mnie dziś nawet słoneczko widać - pozdroofki słoneczne zatem rozsyłam.

                *************************
                zrobiłam stronkę smile
                "www.vievioora.com"
                *************************
                • fenka Re: Do Vievioory 16.12.04, 14:36
                  Vieviooro,

                  księgarnia jest niedaleko Mehoffera - na stronce internetowej jest mapka.
                  nie sprawdzałam, czy mają serwis wysyłkowy, ale wybieram się tam. Jeśli
                  będziesz coś chciała, to daj znać.
                  • vievioora Re: Do Vievioory 16.12.04, 14:46
                    To w tej samej okolicy gdzie mieszkałam smile
                    Dzięki za propozycjęsmile ale poczekam i może wybiorę się tam kiedyś z maluszkiem.
                    Mam w okolicy parę osób do odwiedzania.

                    Miłych zakupówsmile

                    *************************
                    zrobiłam stronkę smile
                    :: www.vievioora.com ::
                    *************************
    • joahna Re: Grudzień 2004 - c.d. 16.12.04, 09:54
      czesc dziewczynki! Nie pisalam czesto, ale duzo czasu spedzilam na naszym
      watku. Bylam na liscie jako Joahna - debiut dziewczynka 5-7 grudnia.
      URODZILAM!!! 13.12. przyszla na swiat moja córka IDA, 55cm, 3300, jestwsmy juz
      w domu! rodzilam na zelaznej z wynajeta polozna - JOLA MILEK - byla super!
      bardzo ja polecam, z zzo.Rodzilam z mezem - bardzo polecam - duzo wsparcia i
      spokoju.
      Mala woli spac przy piersi niz jesc - to jest teraz moj problem
      dziewczynki! serdecznie was pozdrawiam
      tym jeszcze w calosci zycze lekkiego porodu i wielu pozytywnych przezyc
      joahna
      adres pod ktorym jest nasze szczescie
      www.dykcja.republika.pl/ida.html
      • opieniek1 Re: Grudzień 2004 - c.d. 16.12.04, 10:20
        gratulacje!! Byliście umówieni z p.Jolą czy akurat miała dyżur?
        Mała piękna
      • vievioora Re: Grudzień 2004 - c.d. 16.12.04, 10:21
        Ale śliczny maluszeksmile Gratulacje dla Ciebie, Idy i Taty smile)

        Jejku - jak tak dalej pójdzie będę pisać sama do siebiesmile
        *************************
        zrobiłam stronkę smile
        "www.vievioora.com"
        *************************
    • opieniek1 Fenka!!!! Jesteś tam???? 16.12.04, 10:21
      może już urodziłaś, szczęściaro???
      • fenka Re: He he jestem! Niunia w brzuchu! 16.12.04, 12:32
        Jestem troszkę zaganiana, zaraz szybciutko wkleję uaktualnioną listę, a po
        południu napiszę co u mnie się dzieje - właściwie, ze nie dzieje się nic "z
        tych rzeczy"
        Buziaczki!
    • fenka LISTA - MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY :) 16.12.04, 12:35
      LINK DO "NASZYCH" RÓWIEŚNIKÓW:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      A OTO MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY smile)

      MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę
      CÓRECZKA - 2500, 10 pkt

      LIBELLE1 urodziła 18 XI 3 tyg. przed terminem planowe cc synka
      KUBA – 2610, 49 cm

      IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki
      JAŚ - 2700 & EMILKA - 2300

      NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka
      MATEUSZEK - 2800, 48 cm

      AGUSZAK! urodziła 24 XI 3 tyg wczesniej o godz. 20.00 drogami natury synka
      MATEUSZEK - 3400, 56 cm 8 pkt.

      RENDZIAK! urodziła 25 XI o godz. 00.30 drogami natury synka
      KACPEREK - 3780, 54 cm

      RYBKA002! urodziła 25 XI o godz. 11.25 - poprzez planowe cc synka
      PIOTRUŚ - 3310, 52 cm

      ASKA34! urodziła 28 XI
      SYNEK - 3560, 54 cm

      MONA007! urodziła 29 XI
      OLEŃKA - 4000, 57 cm

      BASIAP_3! urodziła 30 XI o godz. 14.30 poprzez cc
      ANTOŚ - 3200, 54 cm

      ROXI_HART! urodziła 1 XII poprzez planowe cc
      LENA – 3600, 54 cm

      MARZEK2! urodzila 1.12 przez cc synka
      SAMUEL - 3040, 51 cm

      FRANULA! urodziła 2 XII
      KASIA - 3400, 56 cm

      OLENIEK! urodziła 3 XII
      DAREK - 3500, 54 cm

      EDYTASTEL! urodziła 6 XII
      MATEUSZEK - 3400, 54 cm

      M.W.! - urodziła 6 XII
      DANIEL - 3600, 56 cm

      AURELIA70! urodziła 7 XII poprzez cc
      TOSIA - 3390, 52 cm

      ANULA291! urodziła 7 XII o 23.25
      SYNEK - 3580, 56 cm

      SUSHI! urodziła 2 tyg.przed terminem poprzez cc
      JULEK!

      ALCANTRA! urodziła 08 XII
      CÓRECZKA - 2950, 53 cm.

      SOBEATYFUL! urodziła 9 XII
      ZUZANNA - 10 pkt!

      YVONA79! urodziła 10 XII o godz. 4.50
      NINA!

      ZOLMA1 urodziła 10 XII o godz. 18.30
      MATEUSZEK - 2900, 51 cm.

      EWT80! urodziła 12 XII o godz. 10.40
      LAURA!

      JOAHNA! urodziła 13 XII
      IDA - 3300, 55 cm

      KUCZYNSKA78! urodziła 15 XII o godz. 10.06
      HANIA - 4550, 60 cm! Ale dzioucha!


      Na razie: 12 dziewczynek i 15 chłopców!
      DZIEWCZYNKI GONIĄ CHŁOPCÓW smile))
      ____________________________________________________________
      GRATULACJE OD NAS WSZYTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ!
      -------------------------------------------------------------------------------
      • fenka LISTA - MAMY, KTÓRE OCZEKUJĄ :) 16.12.04, 12:42
        MAMY OCZEKUJĄCE:

        1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
        termin: 24 XI

        3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
        termin: 2-5 XII

        5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
        termin: 3 XII

        7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 4 XII

        8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
        termin: 4 XII, CHŁOPAK!

        12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

        13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
        termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

        15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 6 XII

        20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
        termin 7 XII, CHŁOPAK!

        21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 7 XII

        24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
        termin: 8 XII

        26) MAMINKA5 -
        termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 10 XII

        28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
        termin: 10 XII,CHŁOPAK!

        30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

        32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- PATRYCJA!

        36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
        termin:14/15 XII, DZIEWCZYNKA-MISIA!

        39) DORKA1976 - debiut!!!,
        termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

        41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 15-23 XII

        42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
        termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

        44)GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001
        termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

        45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

        46) MIEDZYMORZE - Warszawa,
        termin - 18 XII

        47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

        48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

        49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
        termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

        50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
        termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!!

        51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
        termin: 21 XII

        54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin,debiut!!!
        termin: 22 XII

        55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        56)MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
        termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

        57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        58) FENKA -Aneta, 28 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!!

        59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa,
        termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!!

        60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
        termin: 24 XII

        61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02
        termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
        termin: 25 XII, DZIEWCZYNKA!

        63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!!
        termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!!

        64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 25 XII, CHŁOPAK!!!

        65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
        termin: 25 XII

        66) DELFINLEX - Karina,
        termin: 25 XII, CHŁOPAK - KACPEREK!!!

        67) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat,
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        68) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        69) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
        termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        70) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
        termin: 26 XII, CHŁOPAK - MACIUŚ!

        71) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

        72) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

        73) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
        termin: 27 XII, CHŁOPAK!!!

        74) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!!

        75) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l,
        termin: 27 XII

        76) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
        termin: 27 XII

        77) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
        termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!!

        78) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
        termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

        79) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 27 XII

        80) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

        81) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

        82) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
        termin: 27 XII, POLA/HUBERT

        83) X109887 - Iza, Wrocław, 32 l, II dziecko
        termin: 28 XII

        84) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
        termin: 29 XII, CHŁOPAK!!!

        85) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 29 XII

        86) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!!
        termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!!

        87) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
        termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

        88) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
        termin: 30-31 XII

        89) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
        termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA!

        90) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
        termin: 31 XII

        91) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
        termin:31 XII

        92) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
        termin: 31 XII

        93) PLANER - Kasia, debiut!!!
        termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

        94) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
        termin: grudzień/I'05

        95) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001,
        termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!!

        96) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
        termin: 1 I '05

        PLANOWANE CESARKI:
        2) libelle1 - debiut smile)
        7) siewonka - też po raz trzeci
        ___________________________________________________
        KTO GDZIE RODZI?

        Warszawa:
        (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)

        STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. zolma1, miedzymorze (ew.
        Madalińskiego)
        KAROWA - dorella, alicja)
        ŻELAZNA - yvona, edytastel
        INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77
        BIELAŃSKI - neti912
        SOLEC - herotilapia
        MWSiA WOŁOSKA - rybka002
        CSK MIĘDZYLESIE - alcantra
        ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1
        BRÓDNOWSKI - zuzka26
        KASPRZAKA - sushi1


        "Reszta świata"

        agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
        anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
        anmaba - Gdańsk - Zaspa
        bogdanka - Olsztyn - Miejski
        ewt80 - Białystok - Warszawska
        jennifer - Białystok - szpital PSK
        gosia_k - Poznań - Polna
        kachna10 - Poznań - Polna
        kasia.w.4 - Kraków - Żeromski
        kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Pomorzany
        musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
        monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego
        smokanna - Poznań - Szpital Raszei
        stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
        sylwiado - Poznań - Polna
        zuzaleczka, fenka - N.Dwór Mazowiecki
      • sushi_1 Re: LISTA - MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY :) 16.12.04, 14:35
        Witajcie Kochane!!
        Wpadam na moment, korzystając z chwili wolnego i smu Julka żeby nieco
        uaktualnić na moj temat i zobaczyć co u was sie dzieje. Nie było mnie na Forum
        całe wieki (tak to właśnie odczuwam - ostatni raz byłam tu w jakiejś innej
        epoce smile).
        Powinnam zacząć od tego że 6 grudnia urodził się mój synek Julek (hm, moj
        termin jest na jutro, ale Mikołaj była dla nas łaskawysmile)). Julek urodził się
        w połowie 39 tygodnia, 2450 żywej wagi (USG od 35 tygodnia do dnia porodu
        mówilo że synek będzie miał 2000 g - zatem zdiagnozowano hypotrofie) a tu taka
        niespodzianka! Inna rzecz że w przyszłości nie zamierzam za bardzo pzejmowac
        się wymiarami z USG - zjedliśmy z mężem tyle nerwow właściwie
        niepotrzebnie...) No cóż trudno powiedzeic, że z Julka jest 'kawał chłopa', ale
        od urodzin sporo już przybrał na wadze i wczoraj mial całe 2525 g, w zasadzie
        tylko na mleku mamy, więc jestem bardzo, bardzo dumna. Julek urodził się przez
        cc, bardzo załowałam bo bez względu na ból etc, bardzo chciałam przeżyc to
        dośweiadczenie jako kobieta, no coż może następnym razem. Rodziłam w końcu na
        Żelaznej, gdzie trafiłam z lekką cholestazą i hypotrofią dziecka 1 grudnia.
        Najpierw patologia ciązy - długie 5 dni indukcji porodu naturalnego, godziny
        kroplówek z oksytocyna, drogocenne żele na szyjkę, żeby ja rozszerzyć (ma
        działanie takie jak sperma a kosztuje 160 zl za tubke - nikomu nie zyczę takixh
        przyjemności smile)) i NIC, prawie zero skurczy, a jeśli juz były to i tak
        wygasały po odłączeniu kroplówki z oksytocyna. Możecie sobie wyobrazic jakie to
        frustrujące jak przed moimi oczami tylko w moim pokoju przewinęlo sie 15 (sic!)
        dziewczyn które przy mnie urodziły , a ja wciąż podówjna i w ogóle nie w
        nastroju do rodzenia, poprostu czułam że to dla mnie i Julka za wcześnie.
        Patologia na Żelaznej sąsiaduje z blokiem porodowym, wiec słychac zarówno co
        bardziej cierpiące mamy, jak i pierwsze krzyki dzieci - nie wyobrażacie sobie
        jak to wpływ na psychike kogoś kto nie może urodzić...! Każdy dzień się dłuzy a
        na dodatek przestaje sie myśeć o dziecku i spotakniu z nim tylko czeka sie na
        te cholerne skurcze które nie przychodzą - całkowite odarcie z mistyki sad( W
        końcu w nocy 5/6 grudnia Julek postanowił mi pomóc - na KTG zaczął podejrzanie
        niebezpiczenie zwalniać tentno, moje wyniki badań krwi pogorszyły się co
        skłonio lekarzy do decyzji o cc.
        Sam zabieg - nic nadzwyczajnego, dla mnie najgorsze było to że w ogóle nie
        byłam przygotowana na taki obrót rzeczy, po prostu bardzo bardzo wierzyłam i
        chciałam rodzić drogami natury, wiec malo o cc czytałam, nic o nim nie było na
        szkole rodzenia, w ogóle nie wiedziałam czego się spodziewać po, np. ciężkiej
        pracy nad laktacją, większych trudności z zaakceptowaniem maleńswa i nowej
        sytuacji (organizm nie przeżył porodu, nie dostał hormonów więc "nie wie" że to
        już), nie wiedziałam jak szybko będę mogła narmalnie sie poruszać, czym
        pielęgnować ranę, ile bedzie sie goić etc, etc.
        A po porodzie znowu niespodzianka - moje zle wyniki badań i całe 7 dni na
        oddziale noworodkowym już nie ze względu na dzieko ale na mnie. Po cesarce
        wstałam od razu i wspaniale się czułam, po 12 godzinach juz odmówiłam
        przyjmowania środków przeciwbólowych, bo w zasadzie nic mnie nie bolało,
        zajmowałam się dzieckiem przez cały czas, tak że w zasadzie 3. dnia byłam
        psychicznie gotowa do powrotu do domu - a tu kolejne dni frustracji: jeszcze
        nie dziś, nie dziś, nie dziś... Wrócilismy w niedzielę. Zapamiętam ten dzień do
        końca życia - stragan z choinkami przy naszej ulicy, cały dom w kwiatach,
        delikatana muzyka, piękne światło, mieszkanie wysprzątane na błysk, na stole
        nowy album z moimi zdjęciami w ciązy i piewszymi zdjęciami Julka jeszcze ze
        szpitala, i trzy palące sie świece w świecznikach w kształcie gwiazdek - bo na
        tę gwiadzkę będziemy juz we troje.
        Kochane życzę wam wszytkim lekkich porodów i dobrej opieki w szpitalu. Czas po
        porodzie - mimo że u mnie doprawony sporą dozą niepewnością czy dobrze się
        Julkiem zajmuje, czy nie za mało je, czy nie za dużo śpi, czy nie jest mu za
        zimna, etc etc - jest w sumie przecudownym i jednak absolutnie mistyczm
        przeżyciem. Mimo że Julek jest z nami raptem 10 dni mam wrażenie że był zawsze
        a ilość sertdeczności i miłości którą jego przyjście na świat wyzwoliła w
        znajomych, przyjaciołach i rodzienie jest olbrzymia. Dzień teraz miesza nam się
        z nocą ale jestesmy zatopieni w jakiejś przecudownej aurze dobra i życzliwości.
        Wspaniały czas - życzę wam podobnych przeżyć!!
        Sushi

        PS 2 słowa o szpitalu Żelaznej - dzieki cc uniknęłam szlonych opłat: z
        zaplanownacyh 3 tys wyszło 200 zł za obecnośc męża przy cc (swoją droga bardzo,
        bardzo mi to pomogło, pwenie dlatego że zupełnie nie byłam na cc przygotowana).
        Patologia jest właśnie wyremontowana wiec lsni czystością i jest bardzo OK
        nawet na sali 5 osobowej na ktorej przyszlo mi lezec.
        Położne na bloku pooperacyjnym - wcielone anioły, ale na noworodkowym nie
        wszystkie. Wiele z nich raczej zimnych i mało serdecznych - po kilkudniowej
        obserwacji doszłam do wniosku że to chyba taka filozofia zeby mamy sie nad sobą
        nie roztkliwiały, tylko brały szybko "do roboty", a to im sie przyda w domu.
        Ale czasem przeszkadzało mi że położne woszem były na każde wezwanie, ale mało
        nas uczyły same z siebie, chyba że się dopytałam, podrążyłam temat a tak to
        raczej odpowiadały 1 zdaneim i znikały. To takie subiektywne odczucie mamy
        debuitantki która nie wiedziała kiedy stosować Alantan a kiedy puder, jak
        czesto przemywać dziecku oczki, jak masować twardy brzuszek i czy on w ogole
        jest twardy smile) etc.
    • musztarda_ziolowa jestem w 43 tygodniu ciazy!!! 16.12.04, 13:46
    • musztarda_ziolowa jestem w 43 tygodniu ciazy!!! 16.12.04, 13:52
      Moja cierpliwosc sie skonczyla...
      Czy ktoras z Was zna kogokolwiek, kto byl az 43 tygodnie w ciazy? Psychicznie
      odpadam. Mam juz wszystkiego dosc i nawet nie chce mi sie myslec o dziecku. Bo
      wydaje mi sie, ze chyba nigdy sie nie doczekam... Planuja zrobic mi porod
      wywolywany dopiero 20 grudnia. A pomyslec, ze termin (z miesiaczki) mialam na
      26 listopada... Czyli dziecko ma sie urodzic de facto miesiac po terminie.
      Dziewczyny, po porstu rzygac mi sie chce na sama mysl o porodzie,
      macierzynstwie (a jakze!), dziecku i szpitalu. Nawet telefonow mi sie nie chce
      odbierac, na dwor tez nie chce mi sie wychodzic, bo wszyscy tylko gapia sie na
      mnie i pytaja, dlaczego jestem jeszcze z brzuchem. Jezu, nie wiem i najgorsze
      jest to, ze nie wiem kiedy to sie skonczy... Ryczec mi sie chce i mam straszne
      poczucie winy, ze juz mi sie odechcialo byc mama...
      A dzis kolejny dzien czekania. Zero skurczow, zero objawow i dziecko ciagle
      rosnie.
      Koncze i sory za takie posty, ale nie mam sie komu wyryczec, bo nikt tego nie
      rozumie.
      • fenka Re: Musztardo! Jeszcze tylko troszkę! 16.12.04, 14:11
        WYTRZYMASZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        A czy możesz napisać, jaki termin Ci wychodził z pierwszych USG? Bo przecież
        ten z OM jest baaardzo teoretyczny, ja się takim w ogóle nie sugeruje, bo wiem,
        kiedy miałam owulację i kiedy poczęliśmy nasze dziecko - to był cudowny urlop
        narciarski we Włoszech... A mój termin z USG jest jeszcze późniejszy od tego
        wyliczonego przeze mnie - więc ja po prostu nie wiem, kiedy urodze, w każdym
        razie nie wcześniej, niż 24 grudnia.
        Mogę sobie wyobrazić, że jesteś już strasznie zmęczona - nie tylko fizycznie,
        ale przede wszystkim psychicznie. I nawet rady działają wkurzająco. Ja
        postanowiłam już nie czytać i nie słuchać o rzeczach związanych z tym
        wszystkim. Cudowna umiejętność "nie myślenia o niczym". Może zaplanuj sobie
        jakoś miło ten nadchodzący weekend, tak, żebyś miała co wspominać później. a
        znając życie - jeśli zaplanujesz go "co do minuty" - to w sobotę rano
        poczujesz "te" skurcze wink
        Czego Ci mocno życzę!
        • musztarda_ziolowa Re: do Fenki 16.12.04, 15:07
          Termin z usg - kazdy inny! Pierwszy byl na 7 grudnia, nastepny na 12, potem na
          15 grudnia...
          Co do owulacji, to..hmmm...wydaje mi sie, ze wtedy to owulacje mialam
          codziennie! Tak przynajmniej wynikaloby z mojego apetytu na meza w tamtym
          okresie.
          Oj, jakos mi lepiej, jak sie wyplakalam. Nos mam czerwony jak burak, oczy tez,
          ale juz czuje sie lepiej. Masz racje - zaplanuje te ostatnie dni co do minuty.
          Pokretnie mi to wychodzi, bo nie jezdze autobusami (teraz) i troche
          jestem "skazana" na moje osiedle. Ale w weekend gdzies sie wybierzemy.

          Tez juz przestaje czytac na temat dzieci. Bo tylko moje obawy rosna i juz
          kompletnie trace nadzieje, ze poradze sobie z dzieckiem.
          Chociaz, z drugiej strony, przyznam w skrytosci, ze zagladam do rozdwojonych
          grudniowek na rowiesnikach i przegladam zdjecia "naszych" bobasow. Coraz ich
          wiecej kazdego dnia.
          Moze i my w grudniu do nich dolaczymy?
          Pozdrawiam Cie serdecznie.
          Pocieszona Musztardka (tzn. Dorotka i uparcie siedzaca w brzuchu Emilka)

      • dorella Re: jestem w 43 tygodniu ciazy!!! 16.12.04, 15:32
        Musztardko,

        ja jestem dopiero w 39, ale w zeszlym tygodniu, po badaniu lekarskim, kiedy lekarz stwierdzil,
        ze cos sie zaczyna dziac, tez zaliczylam taki stan. Wyczekiwalam kazdej chwili, kazdej minuty, w nocy jakikolwiek bol kazal mi muyslec, ze to skurcze, nawet z domu mi sie nie chcialo wyjsc, bo mysle: "no tak, zaraz mi wody odejda, to jaj juz wole w domu, niz przy ludziach i na mrozie". Mialam wisielczy humor.
        W koncu stwierdzilam, ze jedyna rada, to calkowicie odpuscic. Olac sprawe, zapomniec (na ile sie da z wielkim brzuchem) ze sie jest w ciazy.
        Tez niby czekam, ale w zasadzie to staram sie o tym zapominac, pieke pierniki, jutro robie ciasto drozdzowe (wlasnie kupilam blaszke), dekoruje mieszkanko.
        WYTRZYMASZ. Najwazniejsze, ze z dzidzia jest wszystko OK, a skoro lekarze tak twierdza - to pewnie jest.
        Ja to Ci jeszcze zazdroszcze, bo Ty jestes z Krakowa. Gdybym mogla, to juz bym byla na Rynku, przepatrywala te wszystkie cudenka na kiermaszu, zagryzajac obwarzanka z sola!

        Trzymaj sie, bardzo pozdrawiam

        dorella

        P.s.
        • musztarda_ziolowa Re: jestem w 43 tygodniu ciazy!!! 17.12.04, 14:16
          Dorello i Hanyszko!
          Dziekuje za slowa otuchy. Musimy wytrzymac, choc to trudne.
          Rzeczywiscie taki stan oczekiwania zaczal sie od momentu, gdy lekarz
          stwierdzil, ze to juz tuz, tuz i ze mi gratuluje donoszonej ciazy, bo rodzic
          moge w kazdej chwili. Jakos ta chwila nie nadchodzi!
          W kazdym razie wzielam sobie do serca wsze rady i dzis od rana sprzatam!
          Szkoda, ze nie mam piekarnika, bo bym popiekla cos (nauczyla sie piec raczej).
          Ale w zamian za to ugotuje dzis bardzo pracochlonny obiadek!
          Pociesza mnie jeszcze jedno: za tydzien o tej porze bede juz rozdwojona.
          Kochane, koncze, bo mi tu psy piszcza, ze chce im sie sikac, wiec lece na
          spacerek.
          Caluski
          Dorotka
      • hanyszka Re: doskonale Cie rozumiem... 16.12.04, 16:23
        ...choc mi juz do konca zostal jakis tydziem, poltora...mysle, ze sugeruj sie
        raczej tym pierwszym USG - 7.12, 9 dni po terminie to jeszcze absolutna norma.
        Ja tez chodze i poplakuje, wydaje mi sie, ze bede fatalna matka, ze maz ma mnie
        dosyc - monotemantyczna, gruba zona, ktora albo tępo prasuje pieluchy albo
        wybiera ciuszki na allegro.
        Na uwagi pań w sklepie "Coooo, jeszcze z brzuchem????" przestalam juz zwracac
        uwage.
        Yrzymaj sie, mysle, ze sie rozdwoisz lada dzien smile))
        hanyszka
    • fenka A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 14:33
      No właśnie - pamiętam, jak rok temu zastanawiałam się, czy w ogóle uda mi się
      zajść w ciążę...,potem - w kwietniu - te cudne chwile oszołomienia to
      pozytywnym teście, a tu lada moment Maleńka będzie na świecie... Piękne jest
      życie... Tak sie cieszę, że już za kilka dni zmieni się na jeszcze wspanialsze.

      A tymczasem "u mnie wszystko po staremu". Myślałam, że po wczorajszej wizycie
      będę mieć jakieś rewelacje, a tymczasem okazało się, że jest dokładnie tak
      samo, jak 2 tygodnie temu. Opieńku - możemy się założyc, że urodzisz przede
      mną. Jak widać - nawet prowadzenie listy nie działa na mnie stymulujaco,
      aczkolwiek to bardzo przyjemna cynność - przerzucanie Mamuś Oczekujących do
      Mamuś Doczekanych. Siebie przerzucę chyba jako ostatnią wink

      Postanowiłam sobie pofolgować z jedzeniem, bo nie wiadomo, jak to będzie
      później - ale apetyt nie dopisuje. Przez to jakoś nie mam serca do robienia
      żywieniowych zapasów świątecznych. Sypiam trochę lepiej (toaleta 3-4x), wydaje
      mi się, ze jestem w miarę ruchliwa i żwawa, tylko jakoś tak się obijam o
      wszystko... Ogólnie czuję się lepiej, niż 2 miesiące temu.

      Zamierzam wybrać się "na dniach" do tego sklepu "Książeczka" - jeśli macie
      jakieś zapytania czy cokolwiek, to dajcie znać. Marta, jeśli chciałabyś tam
      pojechać, to mogę po Ciebie podjechać - zapewniam, to żaden kłopot.

      Koty chyba coś przeczuwają. Starsza, która ubóstwia mojego męża a mnie ledwie
      toleruje - wczoraj przyszła się przytulić i oblizała mi twarz. A Młodszy
      przytulił się do brzucha - zwykle poleguje mi w nogach. Cudowności Moje wink

      Piszcie, co u Was!
      Aneta
      • vievioora Re: A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 14:43
        A już myślałam, że lista ma magiczne właściwości rozdwajające do wszystkichsmile -
        czego oczywiście (rozdwojenia) wszystkim życzęsmile

        Mój apetyt jest olbrzymi. Tzn nie jem bardzo dużo, ale za to baaardzo często.
        Mandarynki pochłaniam na kilogramy. Dziś kręcę się po domu totalnie
        niezdecydowana. Zrobiłabym coś, ale co? Rzuciłam sie na ubieranie łóżeczka, a
        potem stwierdziłam, że jednak jest za wcześnie. Poza tym mój super kot na pewno
        zechciałby przetestować nową pościelsmile lepiej niech futrzy dalej nosidełkosmile

        Spania trochę mi brakuje - dziś zasnęłam dopiero koło 3.00. Nie pomaga mi nawet
        stelaż poduszkowy. A właśnie - pytanko - w ramach ciążowego puchnięcia spuchł
        mi nos smile macie też taki problem? - wieczorem zawsze mam wrażenie jakbym miała
        niezły katar - nie da się oddychaćsmile)) po prostu nie mogę się nadziwić.

        Kot też wykazuje "fragmentaryczne" zainteresowanie moją osobą- dziś przez całe
        5 minut rano spała po mojej stronie łóżka smile

        Papateksmile Idę trochę poprasowaćsmile




        *************************
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        *************************
      • atlantis75 Re: A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 15:54
        fenka napisała:
        > No właśnie - pamiętam, jak rok temu zastanawiałam się, czy w ogóle uda mi się
        > zajść w ciążę...,potem - w kwietniu - te cudne chwile oszołomienia to
        > pozytywnym teście, a tu lada moment Maleńka będzie na świecie... Piękne jest
        > życie... Tak sie cieszę, że już za kilka dni zmieni się na jeszcze
        wspanialsze.

        Fenka smile Rzeczywiście minęło jak z bicza strzelił... wspominam tamten okres z
        sentymentem. Teraz to juz inny świat smile Zobaczysz jak się odmieni, gdy powitasz
        swojego maluszka!
        Powodzenia! Atlantis smile
        • franula do fenki 16.12.04, 16:10
          fenka, apropos terminow. MNie z miesiaCZKI WYCHODZIL 2 xii I KOMPLETNIE W NIEGO
          NIE WIERZYLAM BO WIEDZIALM KEIDY MIALAM OWULACJE - TYDZIEN PÓŹNIEJ!!! I co?
          okazałam się byc w tych 5% kobiet które rodzą dokładnie wterminie z msc!
          Z OM miałam 2 XII z pierwszego USG 20 XII z moich obliczeń 11 XII a reszta usg
          gdzies pomiędzy...

          A najzabawniejsze, że my też Kasię poczelismy na cudownym urlopie narciarskim
          we Włoszech! I tez rok temu się zastanawiałam czy mi się uda zajść w ciążę -
          miałam różne klopoty.

          Dzis córka ma taki katar że wezwalismy lekarza, mam nadzieje że mnie nie
          opierniczy że dla takiej błahostki ma przyjechać - dziecko ledwie oddycha taki
          ma nos zapchany.
          Oczywiście mam wyrzuty sumienai że za ciepło/za zimno ją ubrałam, źle
          werandowałam, zaraziłam etc
          ech
          Pozdrawiam
          Franula
          • fenka Re: do franuli 17.12.04, 09:05
            A gdzie byliście we Włoszech? My w Val Di Sole - na przełomie marca i kwietnia.
            Pięknie - bardzo polecam. Już nie mogę się doczekać momentu, kiedy będę mogła
            przypiąć narty...
      • martolina77 Re: A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 16:15
        Fenko,

        Dzięki za zaproszenie, ale po wydatkach świątecznych/prezentowych boję się już
        wchodzić do jakiegokolwiek sklepu. Kasy poszło jak lodu! A wiem, ze gdy tylko
        tam wejde, to oszaleję! Muszę sobie odpuścić. Wszelkie sklepy dziecięce omijam
        szerokim łukiem.

        A może okazać się, że urodzę?
        • opieniek1 Re: A ja trochę się dziwię, że to już końcówka... 16.12.04, 18:34
          dziewczyny, nie nastawiajcie się tam na jakąś orgię zakupową. Ta księgarnia
          jest baaardzo mała i wybór właściwie mają tylko książek z Muchomora. Ja
          pojechałam tylko po Kreciki. Nie kupiłam Żwirków i Muchomorków, bo nie działał
          im terminal na karty a miałam mało gotówki. Książki musiałam zostawić. I
          dobrze, kupiłam w internecie taniej. Np. Książeczka- poduszeczka 20 zł- w
          Trafficu kosztowała 30 zł.
          www.muchomor.pl
          Fenka, a gdzie ty mieszkasz? Może ja bym pojechała z tobą po Żwirka?
          • fenka Re: Opieńku 17.12.04, 09:10
            Poszukuję ksiażeczki jako prezentu dla niespełna rocznego chłopczyka -
            najchętniej takie, z jakimiś gadżetami, przyciskami itp, z która ewentualnie
            mógłby się wykąpać smile
            Co do wspólnej wyprawy to bardzo chętnie - ja Tarchomin mijam jadąc Modlińską
            od Jabłonny, czas mam nieograniczony, więc mogę się do Ciebie dostosować. A
            jeśli chcesz, to napisz mi, co byś stamtąd chciała - kupię i wyślę poleconym,
            bo coś czuję, że Tobie w weekend to bliższy będzie szpital niż księgarnia wink
            • opieniek1 Fenka 17.12.04, 14:30
              zamiast wyprawy do księgarni miałam wyprawę na ktg. Kurcze, mam chyba syndrom
              Izby przyjęc, o którym mówiła babka z Fundacji na dniu otwartym. W domu skurcze
              jak cholera, a na ktg cicho. Może ze dwa. Małe. i nic poza tym.
              Nie chcę nic z księgarni,dzięki, książeczki zamówiłam przez internet i już
              dotarły, a Żwirka jakoś przeboleję. Wybiorę się w nowym roku, może będzie
              większy wybór.
              Książeczki z gadżetami, hmmm... tam chyba nie widziałam, ale w Trafficu mają
              super dział dla dzieci, tam powinny jakieś być.
              Zaraz zabieram się za wywoływanie skurczów. Dostałam od mojej homeopatki kulki
              na przyspieszenie i po obiadku zaczynam łykać. Może coś się zacznie dziać, do
              świąt tydzień...
              Będę relacjonować. Całuję,
    • martolina77 NADAL NIC ! ! ! prawie caly dzien na nogach!!! 16.12.04, 16:12
      Powoli mam dość!
      Juz nawet pani na ktg mówila, ze moglabym urodzic, bo świeta w szpitalu to nie
      jest dobry pomysł. Ale weź tu męża namów na małe co-nie-co, jak on się boi?
      Nawet przytula jakoś tak bardziej delikatnie, aby za mocno nie przycisnąć!
      Kurcze! W końcu to jego obowiązek małżeński więc powinien się zabrać do roboty
      (pomijam medyczne skutki przytulania - ale ja też jestem człowiekiem i mam
      potrzeby wink)))).
      A u mnie:
      * badania - cudo
      * skurcze - bardzo małe
      * ktg - niemal książkowe
      * Antoś - kopie az miło
      czyli do porodu jeszcze sie nie szykuje. Badania gin. nie mialam (i dobrze, bo
      studentki akurat byly w pokoju) ale pani doktor chyba wyszla z założenia - co
      będzie to będzie. I tak skonczy sie na tym, ze tego 22 grudnia o 7:30 rano
      melduje sie na izbie przyjec na karowej - czy przyjma czy nie - jest wielką
      zagadką!

      Po lekarzu poszlam na zakupy, ponosilam troche ciezarów, i jedyne, co mi sie
      chcialo - to siusiu. Cholerka!

      To tyle! Ide robic te pierniki! Moze jak je zrobie to urodzę?

      Buziaki ślemy z Synusiem
      • pynia78 Re: NADAL NIC ! ! ! prawie caly dzien na nogach!! 16.12.04, 17:07
        Ja też mam tego dosyć!!! Przez ostatnie dwa tygodnie tylko porządkuję i
        porządkuję od świtu do nocy i NIC. Mam termin na święta ale oczywiście moim
        największym pragnieniem jest spędezić je w domu razem z Maluszkiem. Mój mąż
        każe mi cierpliwie czekać i nie przepracowywać się (ale to ja mam brzuch jak
        piłka lekarska a nie on!!!). Zresztą całe dnie jest w pracy i nie wie co
        wyprawiam. Ja 18 jadę na KTG i mam cichą nadzieję, że mnie zostawią a przede
        wszystkim przyjmą, rodzę na Karowej. Trochę mnie załamała informacja, że kilka
        szpitali w okolicy będzie akurat zamkniętych i może być tłoczno ale co można na
        to poradzić.
        Każdego dnia mam nadzieję, że to będzie ten dzień. I tak mija kolejny...
        Pozdowionka
        • vievioora Re: NADAL NIC ! ! ! prawie caly dzien na nogach!! 16.12.04, 18:13
          Nie jest tak źle. Może zamiast starać się utrafić przed świętami poczekaj na
          mnie i razem coś poradzimy po świętachsmile duże plusy - cytrusów i czekolady
          najesz się jeszcze do woli, bigos nie będzie jeszcze zakazany... są pewne plusy
          oczekiwania - przynajmniej tak sobie teraz próbuje to uargumentowaćsmile

          *************************
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          *************************
          • martolina77 ZROBIŁAM CIASTO NA PIERNICZKI ! ! ! 16.12.04, 19:09
            Udało się! W końcu się zebrałam. Co do pieczenia, to nie wiem, czy dziś, czy
            jutro... zobaczymy. Jak na razie zapach surowego ciasta mnie powala... a co
            powiedziec dopiero gdy się ciasteczka upieką... mniam, mniam... Nie wiem czy
            doczekają choinki (ja nie powinnam, ale...)

            Nie moge się doczekać.

            Co do czekolady przed porodem - mam cukrzycę, więc i czekolady sie nie
            najem ... ale juz mi sie marzy taka na gorąco w pijalni wedlowskiej. Najblizszą
            mam w Arkadii, wiec jak tylko maly sie urodzi, troche podrosnie, na pewno
            znajde powod zeby tam pojechac... a przy okazji uraczyc sie kubeczkiem
            aromatycznej czekoladki...

            Vieviooreczko,
            Fajowa stronka. Kocina tez słodka bardzo. Pozycje fotelowo-kanapowe chyba u
            wszystkich kotków wyglądają mniej wiecej tak samo wink)). A piesek to ten od
            rodziców, czy tez wasz? Co do ciuszków, gdy je kupowałam, nie moglam sie na nie
            napatrzec... i nadal nie moge! Dlatego na sklepy dzieciece nawet nie patrze!
            • vievioora Re: ZROBIŁAM CIASTO NA PIERNICZKI ! ! ! 16.12.04, 19:30
              Hmmm pijalnia czekolady - zaglądałam tam w weekend (tyle że w Wilanowie) mniam
              mniam - chyba będę często na spacery na świeże powietrze jeździła...

              A pierniczki to takie tylko do jedzenia, czy z przeznaczeniem na choinkę?
              Skusiłam się na przepis apolki z kuchennego forum i od 2 tygodni "dojrzewam"
              ciasto piernikowe w lodówce. Nie mogę się doczekać zapachów przy pieczeniu.

              Cieszę się, że stronka się podoba - dłubałam przy niej już od dłuższego czasu,
              ale dopiero wczoraj mężowi udało się mnie namówić, żeby pokazać ją szerszej
              widowni. Dopóki nie miałam tyle czasu w domku nie sądziłam że jest to takie
              proste - a na prawdę jestem totalnym laikiem netowymsmile

              Piesek mieszka u rodziców - to ten na widok którego nasz Miniak wyciera
              wszystkie kurze na tzw wierzchach (czyli na wszelkich szafach, półkach
              podsufitowych). Budder siedzi wtedy na dole i się szczekająco denerwuje, że
              kota nawet nie widaćsmile

              Sklepy dziecięce też się staram omijać dużym łukiem. Nie wytrzymałam jednak po
              ostatnim USG, gdzie potwierdziliśmy, że na 100% jest dziewczynka. Musiałam
              kupic tą jedną okropnie różową sukienkęsmile Następna tura zakupów ubrankowych
              nastąpi dopiero (albo już - zobaczymy) po przekroczeniu magicznego rozmiaru
              62/68.

              Wciągnęłam właśnie twisterka z KFC smile smaczny był, ale myto w postaci kawałka
              kurczaka musiałam kotu oddaćsmile

              pozdroofkismile)))
              *************************
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
              *************************
              • martolina77 Re: ZROBIŁAM CIASTO... do Vievioory 16.12.04, 20:09
                Co z tymi pierniczkami będzie, to nie wiem. Jezeli będa na prawdę smaczne, to
                mogę się założyć że ślubny wraz z kotem wciągną ich część i na choinkę guzik
                zostanie. Cóż... drugą porcję zawsze mogę dorobić (no, chyba ze urodzę).

                Co do stronki - Idąc na zwolnienie w ciąży miałam nadzieję, ze uda mi sie cos
                takiego sklecic (tzn. stronkę). Niestey mój komputer nadal jest zgraciały a
                nowego na razie nie będziemy kupowac, tyyyyle bylo wydatków. Dobrze, ze chociaż
                net mamy. Mam tylko pytanie: czy wasz serwer w domu jest postawiony, czy
                korzystacie z zewnętrznego? Ile wszystko razem kosztuje? Chcialabym cos takiego
                zalozyc dla naszego Małolata... może kiedyś...

                Co do życia kota i psa pod jednym dachem, to gdy pojechałam do rodzicow z
                naszym futrzakiem, to okazało się, ze i pies (duuuzy - seter) i kot spały ze
                mną. Mało tego: oba zwierzaki przytulały sie do jednej nogi, tylko z obu stron,
                wyłożone wzdłuż. Nie mialam miejsca na wyprostowanie drugiej, bo tak sie
                rozlozyly. Moje kochane zwierzaki! Na swieta bedą znowu razem! Będzie zabawa.

                Wracam do książki. Mam plan ją skończyć zanim urodzę (pewnie i tak wcześniej to
                nie nastąpi ;-(((( )

                Pozdrawiam gorąco,
                Martka

                ps. twisterek z kfc... juz zapomnialam jak smakuje, ostatnio tylko sałatka
                mandarynkowa mogla byc serwowana.
                ps.2 Vievioorko, jezeli mi sie uda, przesle ci zdjecie Bazyla na priva, jak
                chcesz. mam kilka kanapowo-leniuchowo-rozłożeniowych fotek.
                • vievioora Re: ZROBIŁAM CIASTO... do Vievioory 16.12.04, 20:23
                  Zdjątka - pewnie, że chętniesmile czekamsmile

                  Co do komputera - no cóż mój też się do super rakiet nie zalicza, ale daje
                  sobie radę. Ważne, że działasmile Serwerka nie udało nam się postawić w domu, bo
                  nie możemy mieć stałego IP (nie ma tutaj zbyt dużo operatorów do wyboru - jest
                  1) i korzystamy z płatnego serwera, ale podejrzewam, że jeśli mieszkasz na
                  Tarchominie, to może masz net AsterCity? Kiedyś dawali możliwość ustawienia na
                  ich serwerze darmowej strony domowej... A jak masz gdzie "postawić" stronkę, to
                  teraz jest bardzo dużo programów darmowych do budowania stron, które
                  praktycznie wykonują za Ciebie całą pracę. Jeśli będziesz chciała - podrzucę Ci
                  namiarysmile

                  Miłego czytankasmile idę się odnetować choć na chwilkęsmile

                  *************************
                  zrobiłam stronkę smile
                  :: www.vievioora.com ::
                  *************************
                  • fenka Re: ZROBIŁAM CIASTO... do Vievioory 17.12.04, 09:21
                    No dobra - temat pierniczków przewija się non-stop, więc zrobię je dzisiaj!

                    Vieviooro,
                    zazdroszczę Ci tego apetytu na cytrusy, mandarynki - ja jakoś kompletnie nie
                    mogę ich jeść (choć uwielbiam! a po porodzie przecież nie wolno...) - ale
                    strasznie podrażniają mi przewód pokarmowy i powodują nawroty zgagi, która w
                    końcu szczęśliwie ustępuje.
                    Stronka jest super, w wolnej chwili podbiję Ci trochę rekordów w grach -
                    uwielbiam zwłaszcza Tetrisy, muszę sobie koniecznie jakies pościągać do komórki
                    na czasy szpitalne. Zdjęcia cudne - ten pies to moje marzenie, jak już będziemy
                    mieć ten domek z ogródkiem to proszę o klona.
                    • dorella CIASTO jest pyszne 17.12.04, 23:08
                      Sie nie odzywalam, bo dzis mialam gosci i trzeba bylo posprzatac. No i ciasto upiec. Drozdzowe. Nie zebym sie chwalila, ale wyszlo pyyyyszne. Zreszta czym tu sie ciezarna, siedzaca juz w domu kobieta moze wykazac... Zatem tak - jestem dumna. Na razie z ciasta, a moze za tydzien... nareszcie... z Maluszka...?
                      Zostalo 5 dni do terminu.
                      Jejku, niech beda domowe Swieta z Synkiem przy choince, a nie przy sztucznym wiechciu szpitalnym...
                      Zycze tego sobie i mamom, ktore sa jeszcze 2w1.

                      Teraz ide spac, bo wymeczyl mnie ten dzien troszeczke.

                      Pozdrowienia!

                      d.
                      • opieniek1 Re: CIASTO jest pyszne 18.12.04, 09:18
                        a ja miałam kupne drożdżowe, jakoś nie mam serca do drożdżowego. To jedyne
                        ciasto, które ma swoje kaprysy i nie zawsze mi wychodzisad i bardzo się wtedy
                        denerwuję. Mimo, ze stosuję się do zasad- wszystkie składniki w temp.
                        pokojowej, długie "bicie", żeby weszło powietrze itp. ono i tak robi co chce
                        Może poproszę o przepis- a nuż się uda.
                        • dorella Przepis na "CIASTO jest pyszne" - do Opienka 18.12.04, 16:07
                          uda sie, bo go w ogole nie trzeba wyrabiac reka!

                          oczywiscie skladniki w temp. pokojowej

                          1kg maki (ja biore tortowa)
                          5 jaj
                          kostka masla
                          8 dkg drozdzy
                          szklanka cukru
                          szklanka mleka
                          troche proszku do pieczenia
                          cukier lub esencja waniliowa

                          drozdze rozmieszac w misie z odrobina cieplego mleka i lyzka cukru.
                          do rozczynu dodac wszystkie skladniki oprocz masla!
                          maslo rozpuscic w garnuszku.
                          Ciasto pomalu wyrabiac mikserem na wolnych obrotach dodajac po odrobince cieple maslo az do konca.
                          Kiedy zaczna pojawiac sie pecherze, a ciasto bedzie gladkie - przykryc sciereczka i odstawic w cieple miejsce do wyrosniecia.
                          kiedy wyrosnie - na blache - i potraktowac czym kto lubi - jablkami, albo kruszonka. albo - swiatecznie - makiem.
                          piec w temp. ok 170, jakies 50 minut.

                          ja robilam z polowy skladnikow, ktore dodawalam lekko na oko, wiec ciasto bylo plynnawe i do walkowania sie raczej nie nadawalo. ale wyszlo rewelacyjnie puszyste.

                          smacznego

                          dorella
                          • opieniek1 Re: Przepis na "CIASTO jest pyszne" - do Opienka 18.12.04, 17:00
                            dzięki, kupię mikser i zrobię. Niestety jeszcze się nie dorobiłam...
    • hell1 Re: Grudzień 2004 - c.d. 16.12.04, 19:11
      Cześć dziewczyny, widzę że nas coraz mniej, i Was też dopada jakaś deprecha.
      Swięta za pasem a ja 20 do szpitala i przed świętami cc chyba że jakimś cudownym
      trafem się obruci mała. Choć ja już wolę cesarkę i mieć to z głowy. Moja dzidzia
      ułożona jest pośladkowo tak też brzuch mi nie opadł dalej sapię jak jakiś
      zboczeniec w krzakach, i żebra mam pewnie pogruchotane. Ale nie ma tego złego w
      domu mam jeszcze remont od niespełna 4 miesięcy( mieszkam u TEŚCIOWEJ)ale w
      styczniu się przeprowadzam.
      Trzymajcie się ciepło, już nam zostało tak niewiele, da się wytrzymać.
    • neti912 Poproszę o przepis na pierniczki :D 16.12.04, 19:54
      Kochane, tak piszecie o pieczeniu pierniczków, że narobiłyście mi smaku. Czy możecie na forum, albo jeszcze lepiej na mojego priva przesłac mi przepis? Będę bardzo wdzięczna. I koniecznie podajcie przybliżony czas ich przygotowania.

      Będę Wam baaardzo wdzięczna.

      Pozdr, A.
      • opieniek1 Re: Poproszę o przepis na pierniczki :D 16.12.04, 19:58
        podałam parę dni temu, post pt.- pierniczki
        smacznego
        • neti912 Re: Poproszę o przepis na pierniczki :D 16.12.04, 20:09
          Wielkie dzięki Aniu, znalazłam.

          Pozdr. A.
        • neti912 Esencja waniliowa - pytanie do Opieńka 16.12.04, 20:17
          Aniu, powiedz mi jeszcze co to za esencja waniliowa. Czy to chodzi o laskę wanilii? Sorki za głupie pytanie, ale bardzo rzadko piekę ciasta, bo ich nie jem.

          • opieniek1 Re: Esencja waniliowa - pytanie do Opieńka 16.12.04, 20:23
            nie, to się nazywa esencja- kupisz w każdym sklepie. W takiej małej fiolce.
            Moja mama używała w dawnych czasach, ja teraz kupuje tylko do pierników.
    • neti912 Właśnie wróciłam od lekarza 16.12.04, 19:57
      Coś mi się wkleił ten mój post nie w to miejsce co potrzeba, więc wysyłam go jeszcze raz.
      --------------------------------------------------------------------------
      Hejka,

      A u mnie nadal cisza. Lekarz stwierdził, że jak na ten tydzień ciąży to mam szyjke do d... smile, bo wcale nie chce się skracać.
      Wygląda na to, że jednak uda mi sie dotrzeć na spotkanko wigilijne w Fundacji "Rodzić po ludzku".

      Z małą wszystko dobrze, waży ok. 3 kg. Wreszcie dowiedziałam się, co mi od kilku tygodni tak śmiesznie się wypina z lewej strony
      brzucha, czasem mnie łaskocząc od środka. Jest to kolanko mojej kruszynki.

      Niestety w ciągu ostatniego tygodnia przytyłam 1,5 kg, czyli łącznie przybyło mi od początku ciąży 15,5 kg (a tak ładnie
      utrzymywałam wagę 70 kg od końca października sad(() Szczerze mówiąc przybiła mnie ta waga. I boję się, że ona jeszcze wzrośnie,
      bo mam apetyt jakiego nie miałam przez całą ciążę (i to w dodatku również na słodkości).

      Piszecie, że musicie korzystać z toalety w ciągu nocy. Ja w ogóle nie wiem, co to znaczy wstawac w nocy. Zwykle chodzimy spać z
      mężem ok. 2-3 w nocy, wstajemy ok. 9-10.00, bez żadnej przerwy w spaniu. Czasem budzi mnie niestety pieczenie w piersiach, biorę
      więc Reni, które mam pod ręką i śpię dalej.

      Koniec tych smętów. Ide się położyć.

      Pozdrawiam wszystkie Mamy obecne na forum.

      Aneta i Klaudia (38 t.c.)
      • anusiamamusia Re: Właśnie wróciłam od lekarza 16.12.04, 21:16
        Hej.
        Ja tez dziś byłam u lekarza. Jak zwykle zostałam zaliczona do słonic - nic nie
        wskazuje na mozliwość rychłego porodu. Szyjka długa, prawie zamknięta.
        Po badaniu również zero skurczy, ktg idealne.
        Skoro nie teraz to ja proszę po Wigilii. Najgorsza jest niepewność - nie
        wiadomo kiedy ruszy machina.. Bardzo chcę 24.12 być w domciu z moimi dziećmi i
        rodzinką. Dlatego muszę wytrzymać jeszce 9 dni albo urodzić jutro. Hehe, na
        poród szans brak więc czekamy...
        Na wagę nawet nie wchodzę. Staram się zachowac dobry humor. Nawet lekarz juz
        mnie nie waży. No i dobrze.
        Jestem coraz bardziej obolała, ociężała i zmęczona. Staram się nie myślec o
        maleństwie by za bardzo nie tęsknić.

        Pozdrawiam wszystkie oczekujące mamusie i rozdwojonym gorąco gratuluję!!!
        anuś
    • fenka Do Sobeautyfull 17.12.04, 08:53
      Aniu, jeszcze raz info dla Ciebie odnosnie córeczki:
      Cytat z książki "Dziecko. Zdrowie i rozwój od poczęcia do 5 roku życia":
      "U większości noworodków płci żeńskiej stwierdza się wydzielinę z pochwy,
      złożoną ze śluzu, niekiedy podbarwionego krwią. Ta tak zwana "miesiączka
      noworodków" trwa zwykle kilka dni i jest zjawiskiem prawidłowym, kolejnym
      objawem wpływu hormonów matki na oganizm płodu i noworodka".

      Czyli wszystko w porządku wink
    • fenka Następny dzień przed nami ;) 17.12.04, 09:30
      Jak zwykle obudziłam się rano (tzn. obudziłam się już po piątej, ale po małym
      co nieco udało mi się dodrzemać do siódmej) i stwierdziłam "Nieee, no dzisiaj
      to nie rodzę". Skoro więc wiem na czym stoję hi hi - mogę poplanować, co dziś
      zrobić albo czego nie zrobić wink

      Halo,
      zagląda tu ktoś jeszcze?
      smile
      • martolina77 Re: Następny dzień przed nami ;) 17.12.04, 10:03
        Dzień dobry! Dopiero wstałam. smile Chyba próbuje na przyszłość pospać na zapas...

        Słoneczko świeci, wiec po sniadanku godzinka słuchania i głaskania Synusia a
        potem siup w samochód w odwiedziny do znajomych. Jak znam zycie poczęstują
        czymś smakowitym...

        Ja tez dzisiaj nie rodzę, męża znowu caly dzien nie mam wawie a sama do
        szpitala jechać NIE BĘDĘ! i już!

        Miłego dnia

        Czy mi sie wydaje, czy to troche słoneczka sie przebija.
        • bogdanka04 Re: Następny dzień przed nami ;) 17.12.04, 11:35
          jeszcze ktoś jest smile))
          u mnie termin na 27 i nic nie wskazuje zebym miala rodzic wczesniej. po
          ostatniej wizycie wszystko w porządku - synek rozwija sie prawidlowo.
          z dnia na dzien mam coraz wiekszego lenia...nie chce mi sie doslownie nic. moj
          maz tez coraz czescie opuszcza domowe pielesze bo jezdzi w tzw delegacje -
          nawet kilkudniowe. zaczynam sobie uswiadamiac ze w razie co do szpitala zawioze
          sie sama smile w sumie nadal wole samochod - nasze osiedle jest na koncu swiata,a
          autobusy juz dawno sobie darowalam.
          dzisiaj koncze szkole rodzenia - u mnie w szpitalu to byl 2-tyg. kurs, z czego
          pierwszy tydzień (od pon. do pt) były zajęcia z męzami-pielegnacja, porod,
          pológ itp. a ten tydzien gimnastyka i cwiczenia oddechowe. dzisiaj na
          zakonczenie zwiedzanie oddzialu i uswiadomienie po raz kolejny partnerom jak
          baaardzo bedą pomocni - szczególnie do masowania smile)) a wszystko odbywa sie od
          18 do 20. ogólnie jestem bardzo zadowolona - prowadzaca tez super. ze
          wszystkich par (7) my rodzimy najwczesniej - reszta od stycznia do marca.
          dziewczyny sie smieja ze jeszcze urodze na zajeciach...
          to by bylo na tyle - mam nadzieje ze jeszcze ktos dzisiaj sie odezwie. na
          dworzu szarówa - gdzie ta śnieżna zima? w ogóle nie czuję że idą święta.
          pozdrawiam wszystkie całe i rozdwojone
          Ania i synek
          • kachna10 Re: Następny dzień przed nami ;) 17.12.04, 14:08
            Cześć Dziewczyny!

            U mnie też cisza i spokój. Hania chyba za szybko na świat nie przybędzie. Z
            tego powodu postanowiłam ściągnąć rodzinkę na święta na siebie i w przyszłym
            tygodniu czeka mnie gotowanie, pieczenie i sprzątanie. Zakupy mam zamiar zrobić
            w weekend. Muszę kupić też prezenty, których wcześniej nie robiłam, gdyż
            sądziłam, że spędzę święta tylko z mężem. Jednakże zdanie zmieniłam, chcę mieć
            normalne, rodzinne święta, więc mam nadzieję, że moja córcia nie pokrzyżuje mi
            tych planów. W końcu będę zajęta, bo jak do tej pory, to tylko gotowałam
            obiadki i sprzątałam, a teraz mam ambitny cel zorganizowania świąt po raz
            pierwszy, ponieważ co roku to my jeździliśmy do rodziców (mieszkają 300 km
            stąd). Oby się udało!
            Czuję się świetnie, nie mam żadnych dolegliwości, w nocy do toalety nie wstaję,
            śpię po 10 godzin. Mała dość ruchliwa, zwłaszcza wieczorami. Nie mogę się jej
            doczekać, ale chyba wolałabym urodzić w styczniu (termin na 27). Zobaczymy jak
            to będzie.
            Pozdrawiam serdecznie wszystkie Rozdwojone i Nierozdwojone.
            Kachna
            • neti912 No własnie, co z Martoliną? 19.12.04, 15:44
              Juz wczoraj zauważyłam, że Jej nie ma, ale sądziłam, że może pojechała gdzieś na cały dzień, ale dzisiaj też ani widu ani słychu, czyżby już się rozdwajała?

              Martolinka, trzymam kciuki i czekam na info od Ciebie.

              Buziaki, Neti
    • ewt80 Re: Grudzień 2004 - c.d. 17.12.04, 12:31
      witajcie!Znalazlam minute wiec wpadam,na czytanie nie ma za du|o czasu wiec nie
      wiem kto ale widze ,ze jeszcze sporo mam sie nie rozdwoilo,ale coraz wiecej mam
      juz jest po.Gratuluje!!A mamom 2 w 1 zycze cierpliwosci,ja mam to juz za soba
      ale prawde powiedziawszy nie spodziewalam sie ze z bedzie tyle
      roboty,szczegolnie ze moj synek caly czasy chce pomagac przy Laurze wiec nie
      moge go z oka zpuszczac.Porod mialam taki sobie,nastawialam sie ze drugi bedzie
      lepszy ale nic z tego,troche mniej mnie nacieli,ale i tak klecze jak to pisze
      bo jeszcze siedzenie to horror.Mala wazyla 2850 i 51 cm dlugosci,malutka ale i
      tak troche sie nameczylam wypychajac .Ok spadam cycki mam wielkosci arbuzów,i
      bola strasznie musze przystawi mój maly laktator,który jak na zlosc malo
      je.Pozdrawiam i zycze zdrowia i cierpliwosci smile)
      Emilka i 5 dniowa Laura i 3 letni Tymoteuszek
      • miedzymorze Re: Grudzień 2004 - c.d. 17.12.04, 13:18
        Witam rozdwojone i nierozdwojone,
        ja jeszcze 2 w 1, ale byłam w środę na wizycie i ginka twierdzi że szyjka skrócona, 1 palec przechodzi, ogólnie wszystko gotowe do porodu, zalecenia:
        pokochać się z mężem i będzie dzidzia na święta ;D Byłam też na usg, waga ok 3300, mam nadzieję że dam radę wypchnąć tyle na drugą stronę brzucha ;D

        pozdr,

        mi
      • tufinka Re: Grudzień 2004 - c.d. 17.12.04, 13:21
        Witam mamuśki te rozdwojone i te 2w1. Gratulacje dla tych nowo rozdwojonychsmile
        Buziaki dla maleństw! A mi komputer padł, no i dopiero teraz mąż uporał się z
        wirusami i postawieniem nowego systemu. Tak więc ponadrabiałam zaległoścismile
        Fajnie, że tyyyyyyle maluszków już na świeciesmile Moje natomiast uparcie siedzi
        w brzucholku, ja strasznie się nudzę, bo świąteczne sprawy już pozałatwiałam.
        Pogodada za oknem całkowicie nie grudniowa, mokro jakoś, popaduje, nawet nie
        ma jak pójść na spacer. Ale wczoraj zrobiliśmy świąteczny nastrój - mamy wielką
        żywą choinkę! Huraaaa!!! Kuszę maleństwo żeby wyszło i zobaczyło to nasze
        drzewko, ale coś narazie bez skutkuwink Tylko się przeciąga i pręży, a mój brzuch
        zaczyna wyglądać nienajlepiej - pojawiają się te paskudne rozstępy! Drobne bo
        drobne ale są, a tak go smarowałam kurcze i niestety klapa! A jak wasze
        kuleczki się mają?
        No to za tydzień świętasmile Ciekawe ile bobasków zdąży wyjść? To jak dziewczyny,
        która następna? Ja jestem chętna, ale chyba nici z tego.
        Pozdrawiam już świątecznie z domku pachnącego choinkąsmile
        Kasia
    • kasiakw73 Urodziłam !! 17.12.04, 19:58
      Witam.

      10 grudnia o 22.43 przyszła na świat Milenka ku wielkiej radości i zaskoczeniu
      całej rodziny( na USG - 2 razy lekarz mówił, że to chłopak). Ważyła 3810 przy
      56 długości.
      Niestety nie obróciła się do końca, cały czas pupą i jak się potem okazało
      stópką na dole. Po odejściu wód o 16.00 pojechałam bez skórczów do szpitala.
      Tam zaaplikowano mi środki, więc już po godzinie bóle i skórcze miałam co 5
      minut i rozwarcie na 4. Lekarze więc stwierdzili, że spróbuję urodzić
      normalnie. Ok 22.00 okazało się, że rozwarcie nadal na 4, no może 5, szyjka
      nadal wysoko, zadecydowali o c.c. Na stole miałam już bóle parte, ale szybko
      dostałam znieczulenie w kręgosłup i wszystko skończyło się dobrze.
      Maleńka czuje się świetnie, ja już też dochodzę do siebie.

      Nie ma większego szczęścia niż niemowlę słodko śpiące w łóżeczku i mąż przy
      boku.

      Pozdrawiam wszystkie mamy po i przed i ich pociechy.
      Kasia z Milenką
      • fenka Gratulacje! 17.12.04, 20:33
        Kasiu i Milenko - wielkie gratulacje!
        Wspaniale, że czujecie się dobrze wink

        W takim razie wklejam uaktualnioną listę.
        • dorella Re: Gratulacje! 17.12.04, 23:01
          dolaczam sie do gratulacji dla Nowych Mam

          pozdrowienia dla Nowych Dzieciaczkow

          dorella
      • agaqool AnusiaMamusia urodziła 17.12.04, 23:35
    • fenka LISTA - MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ;) 17.12.04, 20:36
      LINK DO "NASZYCH" RÓWIEŚNIKÓW:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      A OTO MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY smile)

      MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę
      CÓRECZKA - 2500, 10 pkt

      LIBELLE1 urodziła 18 XI 3 tyg. przed terminem planowe cc synka
      KUBA – 2610, 49 cm

      IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki
      JAŚ - 2700 & EMILKA - 2300

      NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka
      MATEUSZEK - 2800, 48 cm

      AGUSZAK! urodziła 24 XI 3 tyg wczesniej o godz. 20.00 drogami natury synka
      MATEUSZEK - 3400, 56 cm 8 pkt.

      RENDZIAK! urodziła 25 XI o godz. 00.30 drogami natury synka
      KACPEREK - 3780, 54 cm

      RYBKA002! urodziła 25 XI o godz. 11.25 - poprzez planowe cc synka
      PIOTRUŚ - 3310, 52 cm

      ASKA34! urodziła 28 XI
      SYNEK - 3560, 54 cm

      MONA007! urodziła 29 XI
      OLEŃKA - 4000, 57 cm

      BASIAP_3! urodziła 30 XI o godz. 14.30 poprzez cc
      ANTOŚ - 3200, 54 cm

      ROXI_HART! urodziła 1 XII poprzez planowe cc
      LENA – 3600, 54 cm

      MARZEK2! urodzila 1.12 przez cc synka
      SAMUEL - 3040, 51 cm

      FRANULA! urodziła 2 XII
      KASIA - 3400, 56 cm

      OLENIEK! urodziła 3 XII
      DAREK - 3500, 54 cm

      EDYTASTEL! urodziła 6 XII
      MATEUSZEK - 3400, 54 cm

      M.W.! - urodziła 6 XII
      DANIEL - 3600, 56 cm

      AURELIA70! urodziła 7 XII poprzez cc
      TOSIA - 3390, 52 cm

      ANULA291! urodziła 7 XII o 23.25
      SYNEK - 3580, 56 cm

      SUSHI! urodziła 6 XII poprzez cc
      JULEK - "2450 żywej wagi" smile

      ALCANTRA! urodziła 08 XII
      CÓRECZKA - 2950, 53 cm.

      SOBEATYFUL! urodziła 9 XII
      ZUZANNA - 10 pkt!

      YVONA79! urodziła 10 XII o godz. 4.50
      NINA!

      ZOLMA1! urodziła 10 XII o godz. 18.30
      MATEUSZEK - 2900, 51 cm

      KASIAKW73! urodziła 10 XII o godz. 22.43 poprzez cc
      MILENA (ku ogólnemu zdziwieniu wink) - 3810, 56 cm

      EWT80! urodziła 12 XII o godz. 10.40
      LAURA - 2850, 51 cm

      JOAHNA! urodziła 13 XII
      IDA - 3300, 55 cm

      KUCZYNSKA78! urodziła 15 XII o godz. 10.06
      HANIA - 4550, 60 cm! Ale dzioucha!


      Na razie: 13 dziewczynek i 15 chłopców!
      DZIEWCZYNKI DOGANIAJĄ CHŁOPCÓW smile))
      --------------------------------------------------------------------------------
      GRATULACJE OD NAS WSZYSTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ!
      --------------------------------------------------------------------------------
      • fenka LISTA - MAMUSIE Z "PEŁNYMI" BRZUSZKAMI 17.12.04, 20:41
        Jeszcze raz LINK DO "NASZYCH" RÓWIEŚNIKÓW, bo przedobrzyłam powyżej:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763
        MAMY OCZEKUJĄCE:

        1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
        termin: 24 XI

        3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
        termin: 2-5 XII

        5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
        termin: 3 XII

        7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 4 XII

        8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
        termin: 4 XII, CHŁOPAK!

        12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

        13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
        termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

        15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 6 XII

        20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
        termin 7 XII, CHŁOPAK!

        21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 7 XII

        24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
        termin: 8 XII

        26) MAMINKA5 -
        termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 10 XII

        28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
        termin: 10 XII,CHŁOPAK!

        30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

        32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- PATRYCJA!

        36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
        termin:14/15 XII, DZIEWCZYNKA-MISIA!

        39) DORKA1976 - debiut!!!,
        termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

        41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 15-23 XII

        42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
        termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

        44)GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001
        termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

        45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

        46) MIEDZYMORZE - Warszawa,
        termin - 18 XII

        47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

        48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

        49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
        termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

        50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
        termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!!

        51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
        termin: 21 XII

        54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin,debiut!!!
        termin: 22 XII

        55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        56)MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
        termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

        57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        58) FENKA -Aneta, 28 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!!

        59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa,
        termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!!

        60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
        termin: 24 XII

        61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02
        termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
        termin: 25 XII, DZIEWCZYNKA!

        63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!!
        termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!!

        64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 25 XII, CHŁOPAK!!!

        65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
        termin: 25 XII

        66) DELFINLEX - Karina,
        termin: 25 XII, CHŁOPAK - KACPEREK!!!

        67) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat,
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        68) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        69) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
        termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        70) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
        termin: 26 XII, CHŁOPAK - MACIUŚ!

        71) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

        72) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

        73) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
        termin: 27 XII, CHŁOPAK!!!

        74) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!!

        76) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
        termin: 27 XII

        77) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
        termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!!

        78) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
        termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

        79) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 27 XII

        80) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

        81) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

        82) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
        termin: 27 XII, POLA/HUBERT

        83) X109887 - Iza, Wrocław, 32 l, II dziecko
        termin: 28 XII

        84) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
        termin: 29 XII, CHŁOPAK!!!

        85) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 29 XII

        86) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!!
        termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!!

        87) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
        termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

        88) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
        termin: 30-31 XII

        89) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
        termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA!

        90) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
        termin: 31 XII

        91) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
        termin:31 XII

        92) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
        termin: 31 XII

        93) PLANER - Kasia, debiut!!!
        termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

        94) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
        termin: grudzień/I'05

        95) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001,
        termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!!

        96) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
        termin: 1 I '05

        PLANOWANE CESARKI:
        2) libelle1 - debiut smile)
        7) siewonka - też po raz trzeci
        ___________________________________________________
        KTO GDZIE RODZI?
        Warszawa:
        (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)
        STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. zolma1, miedzymorze (ew.
        Madalińskiego)
        KAROWA - dorella, alicja)
        ŻELAZNA - yvona, edytastel
        INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77
        BIELAŃSKI - neti912
        SOLEC - herotilapia
        MWSiA WOŁOSKA - rybka002
        CSK MIĘDZYLESIE - alcantra
        ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1
        BRÓDNOWSKI - zuzka26
        KASPRZAKA - sushi1


        "Reszta świata"
        agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
        anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
        anmaba - Gdańsk - Zaspa
        bogdanka - Olsztyn - Miejski
        ewt80 - Białystok - Warszawska
        jennifer - Białystok - szpital PSK
        gosia_k - Poznań - Polna
        kachna10 - Poznań - Polna
        kasia.w.4 - Kraków - Żeromski
        kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Pomorzany
        musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
        monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego
        smokanna - Poznań - Szpital Raszei
        stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
        sylwiado - Poznań - Polna
        zuzaleczka, fenka - N.Dwór Mazowiecki
        • agaqool Anusiamamusia urodziła 17.12.04, 23:39
          Właśnie dostałam sms'a. Kasia jest już na świecie. Hura!!! Ma 3600g i 54cm. I
          uda jej się wrócić do domku na święta - to super, bo pozostała dwójka strasznie
          by za mamą tęskniła. Jeszcze raz - ogromne gratulacje!
          • fenka Czyli nie ma co się zarzekać ;) 18.12.04, 08:23
            Ale pięknie! A jeszcze dzień wcześniej nam pisała:
            "Ja tez dziś byłam u lekarza. Jak zwykle zostałam zaliczona do słonic - nic nie
            wskazuje na mozliwość rychłego porodu. Szyjka długa, prawie zamknięta.
            Po badaniu również zero skurczy, ktg idealne.
            Skoro nie teraz to ja proszę po Wigilii."

            Wyobrażam sobie, jak się cieszy, że na Święta będzie już w domu z córeczką...

            "Mogę zmienić listę, mogę zmienić listę"

            Czekam na wieści od pozostałych Mamuś, bo na mnie pod tym względem CHYBA (?)
            nie macie co na razie liczyć wink

            Miłej soboty!
          • opieniek1 Re: Anusiamamusia urodziła 18.12.04, 09:14
            no to gratulacje!!!
            Ja już przestałam się nastawiać, że w ogóle urodzę, więc Fenko! Śmiało wal nową
            listę. Zostało nas już tak mało, że chyba na palcach można policzyć.
            • kachna10 Re: Gratulacje!!!! 18.12.04, 11:16
              Aniu i Kasiu!

              Najserdeczniejsze gratulacje! Jak fajnie macie, że maleństwa są już z Wami.
              Pozazdrościć! A u mnie nadal nic......

              Pozdrawiam,
              Kachna
              • agaqool Zmiana na liście 18.12.04, 14:51
                To może ja uściślę dane, póki lista jeszcze nie wklejona. Mianowicie - w 9
                miesiącu okazało się, że mam wskazania okulistyczne do ccsad(( Wzrok się
                posypał, siatkówka zasłabła.
                I tu mam problem - dziesiątki mamuś z planowaną cesarką po prostu umawiane są
                na termin, idą, rodzą i już. W dodatku zawsze przed terminem. Tymczasem w
                szpitalu, w którym ja rodzę czeka się na rozpoczęcie akcji porodowej. Tak więc,
                mimo, że termin mam na jutro, mam czekać na akcję lub zgłosić się tydzień po
                terminie - 26.12.
                Nie wiem co o tym myśleć, wolałabym się umówić, mieć na spokojnie zrobione
                badania, przygotowaną ekipę itp. A tymczasem nie uninę tych
                wszystkich "zawirowań" - muszę się spieszyć do szpitala, boję się, że mogą
                robić problemy z przyjęciem (bo cesarek to oni nie lubią), zanim mnie przyjmą,
                zbierze się ekipa, odnajdzie anestezjolog. Uff... Dużo łatwie byłoby mnie
                umówić.
                No i jeszcze jedno - od 3 tygodni mam mniej wód, łożysko takie sobie, niby
                II/III, ale przepływy na granicy normy. Więc chodzę, zamartwiam się i CZEKAM!
                Bardzo bym chciała mieć snka bezpiecznego po tej stronie brzuszka.
                Przepraszam za marudzenie, ale już się zrobiłam taka zrzędliwa ostatnio.
              • agaqool Zmiany na liście 18.12.04, 14:55
                To może ja uściślę dane, póki lista jeszcze nie wklejona. Mianowicie - w 9
                miesiącu okazało się, że mam wskazania okulistyczne do ccsad(( Wzrok się
                posypał, siatkówka zasłabła.
                I tu mam problem - dziesiątki mamuś z planowaną cesarką po prostu umawiane są
                na termin, idą, rodzą i już. W dodatku zawsze przed terminem. Tymczasem w
                szpitalu, w którym ja rodzę czeka się na rozpoczęcie akcji porodowej. Tak więc,
                mimo, że termin mam na jutro, mam czekać na akcję lub zgłosić się tydzień po
                terminie - 26.12.
                Nie wiem co o tym myśleć, wolałabym się umówić, mieć na spokojnie zrobione
                badania, przygotowaną ekipę itp. A tymczasem nie uninę tych
                wszystkich "zawirowań" - muszę się spieszyć do szpitala, boję się, że mogą
                robić problemy z przyjęciem (bo cesarek to oni nie lubią), zanim mnie przyjmą,
                zbierze się ekipa, odnajdzie anestezjolog. Uff... Dużo łatwie byłoby mnie
                umówić.
                No i jeszcze jedno - od 3 tygodni mam mniej wód, łożysko takie sobie, niby
                II/III, ale przepływy na granicy normy. Więc chodzę, zamartwiam się i CZEKAM!
                Bardzo bym chciała mieć snka bezpiecznego po tej stronie brzuszka.
                Przepraszam za marudzenie, ale już się zrobiłam taka zrzędliwa ostatnio
              • tufinka Re: Gratulacje!!!! + dziwne spostrzeżenia 18.12.04, 14:59
                Również dołączam się do gratulacji!!! No to coraz więcej rodzinek na święta
                będzie w kompleciesmile
                A ja dopatruję się jakichś objawów rozpoczęcia akcji: rano kiedy się obudziłam
                majty jaieś takie wilgotne, więc zmieniłam, poszłam dalej spać no i po kolejnym
                przebudzeniu znowu mokre! Nie wiem co myśleć, czy to wody się sączą? Teraz
                jednak sucho. Dziewczyny co o tym myślicie? Czy to jakieś początki mogą być?
                Brzucholek prawie nie boli, wybieram się do miasta z mężem, jeśli to TO, to
                może coś się ruszy?
                Pozdrawiam
                Kasia
                • opieniek1 Re: Gratulacje!!!! + dziwne spostrzeżenia 18.12.04, 17:04
                  ja też tak mam czasami, to może być też czop albo zwykła wydzielina. Załóż
                  podpaskę i idź do szpitala, pani poleje ją jakimś cudem i będziesz spokojnie
                  wiedziała, co to jest, zrobi ci ktg. Powodzenia
                  • franula ratunku 18.12.04, 17:08
                    Dziewczyny czy któras z Was miała kiedyś zastrzał? Co robić? Ja miałam ale go
                    zlekceważyłam i skończyło się na chirurgu - wolałabym tego teraz uniknąć przy
                    małym dziecku.
                    Help
                    Franula
                    • aguszak Re: ratunku 18.12.04, 19:22
                      Na zastrzał jest nalepsza ciepła (prawie gorąca) woda z kranu. Wsadzasz pod
                      kran palucha (bo zakładam, że tam masz zastrzał) i trzymasz tyle, ile
                      wytrzymasz. Mi pomagało zawsze.
                    • neti912 Re: ratunku 18.12.04, 23:12
                      Franulko,

                      zastrzałów miałam kilka jeszcze w podstawówce. Pamiętam, że na zalecenie lekarza robiłam okłady z takiego żółtego płynu, chyba Rivanolu.

                      Pozdr, Aneta
                • fenka Re: dziwne spostrzeżenia 18.12.04, 17:38
                  Kasiu,
                  co do wód, czopów i innych objawów to ja już wiem, że nic nie wiem... Po tym,
                  jak zrobiło mi się kilka dni temu mokro - zapytałam lekarza, czy można nie
                  zauważyć, a on na to, że nie sposób przegapić, bo jak już coś, to "chluśnie" -
                  hm... Więc raczej podciągam to pod "niewody" smile
                  Co do czopu - coś tam niby było w międzyczasie - ale to chyba nie to.
                  Córcia od kilku dni rusza się bardzo intensywnie - chyba szuka wyjścia - tylko
                  dlaczego z lewej strony brzucha? No i dba o moją perestatykę nie pozwalając,
                  aby cokolwiek zalegało (sorry za taki temat).

                  Czekałam na niusy, ale się nie doczekałam... Wklejam więc uaktualnioną listę,
                  bo.... kurcze ekhm... mam jakieś skurcze wink)
                  Co prawda tak nieregularne, że nijak się nie da tego policzyć, ale oj
                  intensywne... Nie wiem, czy brać no-spę?
                  A może moje objawy podziałają na Was?

                  Ściskam kurczowo wink)
                  • tufinka Re: dziwne spostrzeżenia 18.12.04, 19:26
                    Fenko masz rację, to na pewno nie wody, bo już do tej pory to na pewno by się
                    coś bardziej rozkręciło. Troszkę mokro, ale może bardziej wilgotno niż mokro, a
                    czopu na pewno nie ma jeszcze. Po mieście chodziłam i nic, troszke mnie tylko
                    brzuszek poboli, ale nie za mocno i nie za często. Więc czekam dalej
                    cierpliwie, a do szpitala to nawet nie pojade, bo i nie ma po co.
                    A moje maleństwo też szuka chyba wyjścia ale dla odmiany z prawej strony
                    brzuchabig_grin
                    Pozdrawiam gorąco, dam znać jutro czy jakieś zmiany zaobserwowałam.
                    Kasia
          • dorella Re: Anusiamamusia urodziła - gratulacje 18.12.04, 16:09
            i usciski dla mamy i coreczki

            d.
      • alcantra Re: LISTA - MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY ;) 18.12.04, 21:03
        to ja jeszcze dodam, że nasza Mała ma imiona Maja Konstancja smile
    • fenka LISTA! 18.12.04, 17:49
      LINK DO "NASZYCH" RÓWIEŚNIKÓW:
      https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      A OTO MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY smile)

      MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę
      CÓRECZKA - 2500, 10 pkt

      LIBELLE1 urodziła 18 XI 3 tyg. przed terminem planowe cc synka
      KUBA – 2610, 49 cm

      IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki
      JAŚ - 2700 & EMILKA - 2300

      NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka
      MATEUSZEK - 2800, 48 cm

      AGUSZAK! urodziła 24 XI 3 tyg wczesniej o godz. 20.00 drogami natury synka
      MATEUSZEK - 3400, 56 cm 8 pkt.

      RENDZIAK! urodziła 25 XI o godz. 00.30 drogami natury synka
      KACPEREK - 3780, 54 cm

      RYBKA002! urodziła 25 XI o godz. 11.25 - poprzez planowe cc synka
      PIOTRUŚ - 3310, 52 cm

      ASKA34! urodziła 28 XI
      SYNEK - 3560, 54 cm

      MONA007! urodziła 29 XI
      OLEŃKA - 4000, 57 cm

      BASIAP_3! urodziła 30 XI o godz. 14.30 poprzez cc
      ANTOŚ - 3200, 54 cm

      ROXI_HART! urodziła 1 XII poprzez planowe cc
      LENA – 3600, 54 cm

      MARZEK2! urodzila 1.12 przez cc synka
      SAMUEL - 3040, 51 cm

      FRANULA! urodziła 2 XII
      KASIA - 3400, 56 cm

      OLENIEK! urodziła 3 XII
      DAREK - 3500, 54 cm

      EDYTASTEL! urodziła 6 XII
      MATEUSZEK - 3400, 54 cm

      M.W.! - urodziła 6 XII
      DANIEL - 3600, 56 cm

      AURELIA70! urodziła 7 XII poprzez cc
      TOSIA - 3390, 52 cm

      ANULA291! urodziła 7 XII o 23.25
      SYNEK - 3580, 56 cm

      SUSHI! urodziła 6 XII poprzez cc
      JULEK - "2450 żywej wagi" smile

      ALCANTRA! urodziła 08 XII
      CÓRECZKA - 2950, 53 cm.

      SOBEATYFUL! urodziła 9 XII
      ZUZANNA - 10 pkt!

      YVONA79! urodziła 10 XII o godz. 4.50
      NINA!

      ZOLMA1! urodziła 10 XII o godz. 18.30
      MATEUSZEK - 2900, 51 cm

      KASIAKW73! urodziła 10 XII o godz. 22.43 poprzez cc
      MILENA (ku ogólnemu zdziwieniu wink) - 3810, 56 cm

      EWT80! urodziła 12 XII o godz. 10.40
      LAURA - 2850, 51 cm

      JOAHNA! urodziła 13 XII
      IDA - 3300, 55 cm

      KUCZYNSKA78! urodziła 15 XII o godz. 10.06
      HANIA - 4550, 60 cm! Ale dzioucha!

      ANUSIAMAMUSIA! urodziła 16 XII
      KASIA - 3600, 54 cm


      Na razie: 14 dziewczynek i 15 chłopców!
      DZIEWCZYNKI DOGANIAJĄ CHŁOPCÓW smile))
      --------------------------------------------------------------------------------
      ------------------

      -----
      GRATULACJE OD NAS WSZYSTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ!
      --------------------------------------------------------------------------------
      ------------------



      MAMY OCZEKUJĄCE:

      1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
      termin: 24 XI

      3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
      termin: 2-5 XII

      5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
      termin: 3 XII

      7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 4 XII

      8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
      termin: 4 XII, CHŁOPAK!

      12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

      13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
      termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

      15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 6 XII

      20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
      termin 7 XII, CHŁOPAK!

      21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 7 XII

      24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
      termin: 8 XII

      26) MAMINKA5 -
      termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 10 XII

      28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
      termin: 10 XII,CHŁOPAK!

      30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- PATRYCJA!

      36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
      termin:14/15 XII, DZIEWCZYNKA-MISIA!

      39) DORKA1976 - debiut!!!,
      termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

      41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 15-23 XII

      42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
      termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

      44)GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001
      termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

      45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

      46) MIEDZYMORZE - Warszawa,
      termin - 18 XII

      47) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 20 XII - 26 XII, CHŁOPAK!!!

      48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

      49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
      termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

      50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
      termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!!

      51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
      termin: 21 XII

      54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin,debiut!!!
      termin: 22 XII

      55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      56)MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
      termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

      57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      58) FENKA -Aneta, 28 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!!

      59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa,
      termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!!

      60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
      termin: 24 XII

      61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02
      termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!!
      termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!!

      64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 25 XII, CHŁOPAK!!!

      65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
      termin: 25 XII

      66) DELFINLEX - Karina,
      termin: 25 XII, CHŁOPAK - KACPEREK!!!

      67) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat,
      termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      68) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
      termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      69) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
      termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      70) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
      termin: 26 XII, CHŁOPAK - MACIUŚ!

      71) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

      72) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

      73) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
      termin: 27 XII, CHŁOPAK!!!

      74) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!!

      76) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
      termin: 27 XII

      77) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
      termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!!

      78) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
      termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

      79) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 27 XII

      80) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

      81) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

      82) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
      termin: 27 XII, POLA/HUBERT

      83) X109887 - Iza, Wrocław, 32 l, II dziecko
      termin: 28 XII

      84) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
      termin: 29 XII, CHŁOPAK!!!

      85) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 29 XII

      86) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!!
      termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!!

      87) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
      termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

      88) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
      termin: 30-31 XII

      89) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
      termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA!

      90) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
      termin: 31 XII

      91) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
      termin:31 XII

      92) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
      termin: 31 XII

      93) PLANER - Kasia, debiut!!!
      termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

      94) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
      termin: grudzień/I'05

      95) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001,
      termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!!

      96) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
      termin: 1 I '05


      ___________________________________________________
      KTO GDZIE RODZI?

      Warszawa:
      (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwi
      • fenka LISTA! cd (a jednak się nie zmieściło) 18.12.04, 18:00
        KTO GDZIE RODZI?

        Warszawa:
        (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)
        STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w. zolma1, miedzymorze (ew.
        Madalińskiego)
        KAROWA - dorella, alicja)
        ŻELAZNA - yvona, edytastel
        INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77
        BIELAŃSKI - neti912
        SOLEC - herotilapia
        MWSiA WOŁOSKA - rybka002
        CSK MIĘDZYLESIE - alcantra
        ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1
        BRÓDNOWSKI - zuzka26
        KASPRZAKA - sushi1

        "Reszta świata"
        agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
        anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
        anmaba - Gdańsk - Zaspa
        bogdanka - Olsztyn - Miejski
        ewt80 - Białystok - Warszawska
        jennifer - Białystok - szpital PSK
        gosia_k - Poznań - Polna
        kachna10 - Poznań - Polna
        kasia.w.4 - Kraków - Żeromski
        kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Pomorzany
        musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
        monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego
        smokanna - Poznań - Szpital Raszei
        stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
        sylwiado - Poznań - Polna
        zuzaleczka, fenka - N.Dwór Mazowiecki
        • alicja0 Re: LISTA! cd (a jednak się nie zmieściło) 18.12.04, 19:33
          Witajcie!
          Bardzo dawno sie nie odzywalam - moje pierwsze posty to panika na temat
          wyprawki. smile)
          Termin porodu mialam na 26 grudnia, a i tak do poczatku grudnia jeszcze nie
          wyrobilam sie ze wszystkim. Ostatecznie, po USG okazalo sie, ze moja coreczka
          ma wage.. 4660 g! Pani doktor troche zmarkotniala, ze corcia to kolos i kazala
          mi zrobic nowe USG na Karowej (i zabrac torbe). Poniewaz wizyta u gin. byla o
          21.00 wiec pozno w nocy pakowalam torbe i rano na Karowa. USG na Karowej:
          corcia 4500 g, wiec i tak nadal kolos. NIestety ze wzgledu na liczbe pacjentek,
          a i u mnie zadnych objawow porodu, odeslali mnie na "jak zacznie pani rodzic,
          to przyjedzie". Moja gin troche sie zaniepokoila takim obrotem sprawy i
          ostatecznie nastepnego dnia 10 grudnia przyjeto mnie na Karowa do planowej
          cesarki ze wzgledu na makrosomie plodu.
          Kasienka urodzila sie 10 grudnia o godz. 13.27 z waga 3850 g, dl 55 cm, 10 Ap.
          Cesarka nie byla dla mnie lekkim doswiadczeniem. Mimo wszystko bolalo mnie,
          poczawszy od znieczulenia pp, do poczucia szarpania (dziecko gleboko tkwilo
          glowka). Niesamowite jest jednak to uczucie, gdy od razu po wyjeciu dziecka z
          brzucha, uslyszalam jej donosny krzyk, a zaraz potem w calej okazalosci. Ze
          wzruszenia poplakalam sie i ciagle tak mam, jak to sobie przypomne smile)
          Pobyt w sali pooperacyjnej byl OK, choc bolalo. Gorzej jednak bylo pozniej, gdy
          trzeba bylo rozchodzic organizm po cc. Pobyt w szpitalu przedluzyl sie z dwoch
          wzgledow: ja mialam stan zapalny w brzuchu, ktory leczono mi antybiotykiem (i
          sprawa nadal nie jest zakonczona, ale przynajmniej ruszam sie juz lepiej), a
          Kasienka ma problem z jedzeniem. O pokarm postaralam sie uzywajac laktatora,
          ale co zrobic z dzieckiem, ktore nie umie ssac? Wszystkie polozne, ktore byly
          przez te kilka dni w szpitalu, przystawialy mi dziecko do piersi, uczyly ssac
          itd. - ale Kasienka niestety oporna jest na nauczanie. Najgorzej, ze spadla jej
          waga zbyt drastycznie i trzeba bylo walczyc o wage dziecka, bo inaczej
          trafiloby pod kroplowke. Dokarmialam na sile wlasnym pokarmem przez butelke, bo
          piersi nadal nie potrafi ssac.
          COz, wrocilysmy do domu, pracy duzo, ale oboje z mezem ciagle zachwycamy sie
          nasza kluseczka. Depresja poporodowa dotknela mnie na trzeci dzien po porodzie
          i w zasadzie dopiero odpuszcza... martwi mnie styl jedzenia Kasienki, to ciagle
          pilnowanie, zeby nie spadla jej waga, bo ona sama nie ma wyczucia, ile powinna
          zjesc.. Ciagle jeszcze czekam na wyniki badan posiewu z mojego brzucha i wisi
          nade mna grozba powrotu do szpitala, choc chyba jednak stan zapalny sie juz
          rozchodzi..
          Zaluje z jednej strony, ze nie moglam urodzic naturalnie - zazdroszcze
          dziewczynom, ktore po porodzie normalnie chodza i wkrotce jada do domu z
          dzieciatkiem, moga sie nim zajac, choc oczywiscie tez musza dojsc do zdrowia..
          Z drugiej strony, nie zaluje, ze byla cesarka, gdyz dziecko ma duza glowe i na
          pewno bylyby problemy z urodzeniem, a nawet moglyby sie pojawic urazy..
          Dla dziecka bylo lepiej. Choc urodzila sie na przelomie 37/38 tygodnia ciazy,
          ale jesli dalej by siedziala w brzuchu, to bylby juz kolos niesamowity.
          Tak czy inaczej - ciesze sie dzieckiem mimo stresow i problemikow znanym
          wiekszosci matek smile))
          Pozdrawiam wszystkie mamy 2w1 i te rozdwojone i dziekuje bardzo za ich slowa na
          tym forum, bo wiele z nich skorzystalam, choc sama nie moglam sie za wiele
          dzielic uwagami, to zawsze bardzo Wam dopingowalam (i nadal to czynie smile))
      • alcantra Re: LISTA! 18.12.04, 21:06
        To ja jeszcze poproszę o małe uzupełnienie: nasza Mała ma na imię Maja smile
    • aguszak A oto mój Mateuszek :) 18.12.04, 19:17
      Tak wygląda moja pocieszka. Ucałowania od Mateuszka dla wszystkich, a
      szczególnie dla tych, które nierozdwojone, bo im potrzeba największego
      serducha smile))
      Pozdrowionka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390&a=18685390
    • vievioora Ale się rozkręciło:) 18.12.04, 20:00
      Jak miłosmile Nie zaglądałam do Was chyba od przedwczoraj i tyle do czytaniasmile)))

      Gratulacje dla WSZYSTKICH NOWYCH MAMUŚ I MALUSZKÓW smile Lista Mam, które już się
      doczekały jest całkiem imponująca, ale w końcu za nami już połowa miesiąca.

      Gwoli uściślenia - nadal 2w1 bez wskazań na szybki podział. Trochę byłam
      zaganiania. Ale są plusy: mam już 5 potraw wigilijnych (no prawie): 3 rodzaje
      śledzi (w słoiczku), barszyk - koncentrat (wcale nie tak łatwo go dostać, w
      moim sklepie na miejscu barszczy świecą pustki) i do tego zaczęłam
      przygotowywać bigos pod czujnym okiem mojej mamy, która postanowiła mnei
      odwiedzićsmile Mam nadzieję, że może jednak Gabi poczeka do "po świętach" to
      chociaż sobie ten bigos zjem, a tak zanim się zrobi obejdę się smakiem.

      A i jeszcze ciasto na piernik w lodówce czekasmile To już 6! nie jest źle może coś
      z tej wigilii da się wykrzesać.

      Fenko - piesek super, ale rzeczywiście wymaga przestrzeni, wcześniej nie
      polecamsmile a najlepiej domek przed remontem, albo przed ostatecznym
      wykończeniem, bo niezłe łobuzy z tych labradorków zanim się ustatecznią. Ale z
      klonem nie ma sprawy - zaklepię u rodziców (bo to ich łobuz).

      A jak jesteśmy już przy zwierzakach - moja dzielna kota myszo-killer musiała
      trafić w końcu na równego kociego przeciwnika, bo przeszła niezłą bitwę, która
      się zakończyła dziś wizyta u wterynarza i oczyszczaniem ranysad Jak na nią
      patrzę, to wydaje się być wszystko w porządku, na spacer wychodzi, a jakże, a
      mimo to jest mi jej tak żal - fontanna łez - to chyba działają hormony ciążowesmile

      Moja Mama w końcu nie wytrzymała. Gabi dostała dziś prześliczną sukienkę,
      pajacyka welurkowego i skarpetusie. Tak słodkie, że można schrupać! Hmmm nie
      mogę się doczekać, aż zobaczę mojego słodziaka w tych ślicznościach.

      Ale się rozpisałam! Już kończę. Miłego sobotniego wieczorku!
      *************************
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      *************************
      • vievioora O Tatusiach:) 18.12.04, 20:16
        Mój mąż, po zakupie ślicznej Gabusiowej bluzy, przykładał ją wczoraj do
        brzuszka i szeptał: "Gabi, no wyjdź już, no wyjdź"smile)) Ciekawe czy posłucha?
        *************************
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        *************************
        • joasia20 Re: Urodziłam Olę 18.12.04, 22:08
          Dziewczyny ja też się doczekałam. 14 grudnia o 10:39 urodziłam przez cc córcię
          3100 i 51 cm, 10 pkt. Bałam się bardzo, ale dało się przeżyć. Dziś wróciłyśmy
          do domu. Córcia wynagradza cały trud ciąży i aktualny ból po operacji smile)
          Pozdrawiam i wszystkim które urodziły gratuluję a tym co jeszcze czekają, życzę
          aby jak najszybciej tuliły swoje maleństwa.
          asia
          • aska34 Re: Urodziłam Olę 18.12.04, 22:52
            Joasiu
            usciski i gratulacje dla Was obu!!!!!!
            Bylas moim "dobrym duchem" na tym wątku, wiele razy sie wspieralysmy dobrymi
            radami, tak sie ciesze, ze jestemy juz obie po drugiej stronie!!!
            I jeszcze jeden zbieg "naszych" okolicznosci, urodzilaS w "moim" terminie!!!,
            ja mialam rodzic 14 grudnia ale Kubus wyskoczyl juz 28 listopada. No i ta
            godzina! Ja urodzilam o 10.25
            Teraz spi grzecznie jak aniolek, najedzony, wykąpany,
            Joasiu pozdrawim Ciebie i Twoją Ole
            Druga Joasia
            Pisz co u Was!
          • opieniek1 Re: Urodziłam Olę 19.12.04, 10:21
            baaardzo się cieszę. Widzisz, tak się bałaś a wszystko jest dobrze. Gratuluję
            • martolina77 przyłączam sie do gratulacji n/txt 19.12.04, 22:22

    • alcantra Króliczynka w pełni okazałości :-) 18.12.04, 23:06
      Czas najwyższy żeby jakiś portrecik Małej Mai pokazać wink))

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641&v=2&s=0
    • alcantra Króliczynka w pełni okazałości 18.12.04, 23:10
      Przenoszę się na forum rówieśników, gdzie zapewne niebawem i Wy dołączycie, a
      tymczasem chyba już czas najwyższy zaprezentować moją Maję smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641&v=2&s=0
      Serdeczności
      Magda
      • alcantra PS. 18.12.04, 23:27
        Przepraszam za umieszczenie dwa razy tego samego postu. Coś się wysypało i mimo
        odświeżania, pierwszego postu nie było, wiec myślalam, że się nie pojawi. A tu
        niespodzianka. Mam nadzieję, ze wybaczycie wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja