30 dc- test raczej pozytywny - beta 0,217 !!!

22.12.04, 18:36
Raczej bo widac II krechy ale nie sa one az bardzo "ostre" tylko delikatne,
robilam quicka i ta rozowa wyglada jak i niebieska (w pop.ciazy rozowa byla
az bordowa), wiec zrobilam bete i 0,217 w poprzednim miesiacu jak nie bylo
ciazy wynik byl 0,1 a teraz moze rosnie???????
Czy mialyscie w 30dc taka niska bete ??
Owu chyba byla 16dc (spojrz wykres)
    • madzia.reczka Re: 30 dc- test raczej pozytywny - beta 0,217 !!! 22.12.04, 19:02
      Asiu, ja robiłam bete w 31 dc i miałam 102, owu miałam w 17 dc.

    • gagat100 zdjecia 22.12.04, 19:57
      zdjecia dzisiejszego testu
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=32462&grupa=0&kat=11&a=onet_gagat
    • adetox Re: 30 dc- test raczej pozytywny - beta 0,217 !!! 22.12.04, 20:16
      W cizy raczej nie jestes. Normalnie test robi sie po to aby kreska byla
      widoczna bez rozwalania opakowania. Niestety, Twoja beta tez wskazuje na to,ze
      ciazy nie ma. Gagat nie oszukuj sie bo zwariujesz.
      • gagat100 Re: 30 dc- test raczej pozytywny - beta 0,217 !!! 22.12.04, 20:41
        adetox napisała:

        > W cizy raczej nie jestes. Normalnie test robi sie po to aby kreska byla
        > widoczna bez rozwalania opakowania. Niestety, Twoja beta tez wskazuje na
        to,ze
        > ciazy nie ma. Gagat nie oszukuj sie bo zwariujesz.



        TEST ROZWALIŁAM ABY NA ZDJECIU WYSZEDŁ, NORMALNIE KRECHE WIDAC BEZ OKULARÓW NA
        NOSIE !!!! martwi mnie natomiast mały przyrost bety !!!!!!!!!!
        • kawka74 Re: 30 dc- test raczej pozytywny - beta 0,217 !!! 22.12.04, 22:06
          Z reguły beta podwaja się w ciągu 48 godzin. Twoja beta ani na jotę nie wskazuje na ciążę. Te kreski, których raczej nie widać, też nie.
          Gagat, jesteś jedną z tych dziewczyn, które powinny dla własnego dobra mieć szlaban na forum i generalnie na net. Jesteś sympatyczna, urocza, ale zamęczysz siebie i forumowiczki szukaniem rzeczy, których nie ma. Wiem, jak Ci bardzo zależy, wiem, jaką bolesną stratę przeżyłaś, ale w ten sposób do niczego nie dojdziesz. Dla własnego dobra, Gagatku, wyłącz net, wyjedź gdzieś z mężem, idź do kina, zajmij się czymś, choćby robieniem na drutach albo pisaniem powieści fantasy, i wyklucz ze swojego słownika takie wyrazy, jak: starania, beta i owu, zapomnij o istnieniu testów owulacyjnych i ciążowych. NIe cieszysz się życiem, a ono przecieka ci między palcami.
          • kawka74 Jeszcze jedno 22.12.04, 22:07
            Jeśli okaże się, że tym razem jest ciąża, to pierwsza Ci pogratuluję. Słowo honoru, nie życzę Ci źle, wręcz przeciwnie.
            • gagat100 Re: Jeszcze jedno 22.12.04, 22:19
              oj łatwo mowic gdy czuje sie ze to ciaza (niektore kobiety to czuja) w
              pop.ciazy czulam ja w 10dpo BEZ testow BEZ bety wiedzialam na 100% tak jak i
              teraz tylko ze tym razem jestem madrzejsza o ten rok na forum juz wiem ze
              istnieje beta i MOZNA ja zrobic a skoro test (na zdjeciu az tak wyrazny nie
              jest) pokazuje wyrazne krechy ??? rok temu jakbym zobaczyla takie krechy i
              miala takie objawy BYLA BYM pewna ze to znow ciaza , ale ta beta???? mała,
              bardzo mała :o(( obawiam sie ze to biochemiczna bbbuuuuuuuuuuu
              • judyta.k.b Re: Jeszcze jedno 23.12.04, 08:55
                Z tym szlabanem na net to trochę ostro.... Rozumiem Cię gagat też staraliśmy
                się b. długo moja prolaktyna była gigantyczna, progesteron prawie 0. Teraz
                jestem w 5 tygodniu ciąży i wariuję obserwuję czy nie ma plamienia itd.... Po
                prostu kobiety które przechodza wiele aby zajść w ciążę mają swoje jazdy i
                tyle. Powinnaś troszeczkę wyluzować, nie dołuj się. Ja przestałam na jakiś czas
                wchodzić na forum niepłodność i zajęłam sie mężem, psem, rodziną i co????
                Spokojnie pzreszliśmy cały cykl pod okiem doktorka i jego usg i wyszła dzidzia.
                najważniejsze to nastawienie pozytywne, odstaw testy owu ciążowe... Jak chcesz
                to zrób betę jeszcze raz. Ja w 28 dc zrobiłam betę i miałam 251. Także neistety
                Twój wynik nie wskazuje na ciąże, ale pomyśl że grudzień jest bardzo
                szczęśliwym miesiącem do zachodzenia - nastrój Świąt, potem sylwester.....
                Życzę ci z całego serca udanego grudnia!!!!!! Pozdrowionka
                Judyta
                • suzi27 Testy 23.12.04, 09:44
                  Witaj Gagatku!

                  Moje testy na początku tez były dość słabiutkie a bety nawet nie robiłam. Dziś
                  wkraczam w 14 tc. Mdłości ustąpiły, a dzidziuś rośnie. smile
                  Tego samego życzę Tobie z okazji nadchodzących Świąt i Nowego Roku. Pamiętaj,
                  że mocno trzymam za Ciebie kciuki. smile))
                  • gagat100 dzieki 23.12.04, 09:52
                    .......... i Wesolych Swiat
                    • mijaczek Re: dzieki 26.12.04, 05:11
                      Gagat,
                      Nie wiem czy mnie pamietasz... razem bylysmy w watku wrzesniowym... Ja poronilam
                      jeszcze w lutym, ty nie dlugo po mnie... [to tak, tylko, zebys mnie skojarzyla,
                      a nie zeby nam obu przypomniec co sie stalo]. Bog jeden wie jak bardzo przezylam
                      strate mojego kochanego Jello i jak bardzo pragnelam zamienic swoj smutek na
                      radosc nowej ciazy.
                      Na poczatku musialam czekac, potem bylam oddzielona Wielka Woda od mojego meza
                      [wtedy narzeczonego], pozniej okazalo sie, ze warunki finansowe nie sprzyjaja,
                      az w koncu zdecydowalismy sie na date drugiego slubu [pierwszy byl w USA i tylko
                      cywilny, wiec robimy powtorke w Polsce w wakacje], na ktory musze byc zdolna
                      przyjechac, wiec ciaze odlozylismy troche w czasie....
                      Czy ja sie z tym pogodzilam? Nie. Probowalam wszystkich metod, zeby przekonac
                      mojego meza, ze teraz jest odpowiedni czas, ze ja zyc nie umiem bez mysli o
                      staraniach, ze o niczym innym nie mysle jak o zajsciu w ciaze... plakalam
                      prawie co wieczor, bo myslalam, ze on mnie nie rozumie i nie kochal Jello tak
                      jak ja go kochalam, kiedy byl we mnie.... a on plakal ze mna, ze nie moze tak
                      jak ja kierowac sie sercem, tylko rozumem... On mi powiedzial, ze nie przezylby
                      drugiej wizyty w szpitalu i widoku mnie pod narkoza z przescieradlem zaplamionym
                      krwia i swiadomoscia, ze wlasnie przestalam byc w ciazy.
                      Gagat... pisze to do ciebie, bo moge powiedziec, ze znam cie dobrze. Codziennie
                      od marca czytam twoje posty, czasami nawet szukam cie przez wyszukiwarke, zeby
                      zobaczyc czy w koncu ci sie udalo... jestes na kilku forach... czytam wiekszosc
                      twoich watkow i postow. Nigdy sie nie udzielam, nie dopisuje sie, ale...widze.
                      Duzo widze. Widze jak sie zmienilas od marca zeszlego roku... Najpierw byl w
                      tobie smutek i niezrozumienie. Zaczelas sie interesowac tematem i zdaje sie, ze
                      go wyczerpalas, bo chyba juz przeczytalas wszystko o ciazy co bylo dostepne....
                      Zaspokoilas glod niewiedzy, ale pozostal smutek i zal o to, ze stracilas ciaze.
                      Probujesz i to uczucie zlikwidowac poprzez starania o ciaze... Przykro mi, ale
                      musze to powiedziec - wpadlas w fanatyzm. Wiem, ze czujesz, ze wszystko bedzie
                      dobrze, bylebys tylko zaszla w ciaze. Nie chcesz niczego innego, jak tylko
                      dziecka. Wszystko sie uspokoi jak tylko zobaczysz dwie kreski. Asiu... Juz sie
                      przekonalas o tym, ze zycie jest niewdzieczne i dwie kreski moga sprawic wiecej
                      zawodu niz jedna [mowie o znanym ci ubocznym skutku stosowania duphastonu]...
                      Sama pisalas wielokrotnie, ze lekarz orzekl, ze jestes zdrowa...chcesz badac
                      meza.... a ja mysle, ze problem tkwi w tobie... a raczej w twojej
                      nadgorliwosci... stresujesz sie... nie potrafisz myslec o niczym innym,
                      przekopujesz godzinami fora na e-dziecko i zazdroscisz matkom i ciezarnym...
                      Gagat...odpusc sobie. Uspokuj sie i wycisz... Masz meza, szkole, psa [z tego co
                      pamietam].... Poczekaj.
                      Jak chcesz, to napisz na priv'a - mijaczek@gazeta.pl
                      Pozdrafiam,
                      Mia
                      ps. Zycze ci wszystkiego najlepszego!
                      • gagat100 mijaczku 26.12.04, 12:50
                        pamietam , Cie !!!!!!
                        doskonale mnie rozumiesz i jesli szukasz moich watkow to znalazlas
                        napewno "pozegnanie" uwalniam sie od forum bo jak sama napisalas juz wszystko
                        przeczytalam , pojawie sie niedługo oznajmic z mam II krechy!!! ;O)
                        Strata kruszynki byla TAK WIELKA ze chciałam zagluszyc ja kolejna ciaza i tak
                        zleciało 9 miesiecy i pograzylam sie w tym strasznie i chyba teraz juz poddalam
                        sie i stracilam nadzieje wiec moze sie uda samo bez mojej wyliczanki i z nosem
                        w kalendarzu.
                        Dzieki , papapapa
                        • stachewicz testy 26.12.04, 19:35
                          pozytywny wynik testu moze dac podwyzszony poziom LH. są kobiety którym zawsze
                          testy wychodza pozytywnie. tym w okresie menopauzy tez często. to jedynie
                          prawdopobna oznaka ciązy. skonsultuj to z lekarzem. serdecznie p;ozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja