Najnormalniej w świecie boję się o dziecko..

08.03.05, 16:34
Bardzo niedawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Nie było to zaplanowane
poczęcie- ot po prostu nam wyszło (dosłownie raz nam się zdarzyło "zapomnieć
się" od ładnych paru lat). To będzie nasze drugie dziecko ale no właśnie; od
momentu uzyskania pewności mam strasznie silny lęk, że coś może być nie w
porządku z dzieckiem (może się urodzić obarczone jakąś wadą), że może przez
fakt, iż nie wiedziałam ,że jestem w ciąży zrobiłam coś co mogło mu
zaszkodzić.
Takie myśli są ze mną ciągle - jest to strasznie męczące i nie wiem co z tym
zrobić a może to minie? Poprzednio tak nie miałam.

Jak sobie z tym mam poradzić?
    • aprze Re: Najnormalniej w świecie boję się o dziecko.. 08.03.05, 16:45
      Trzymaj się, ja też tak miałam. Ciąża nie była planowana więc prawie przez
      miesiąc brałam antybiotyki a potem piłam alkohol. Postaraj się pomyśleć o czymś
      miłym, Bedziecie mieli dzidziusia. Gratuluję
      Aga
      • anja3333 Re: Najnormalniej w świecie boję się o dziecko.. 08.03.05, 19:38
        witam!!!
        ja gdy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy ( juz 3ciej) bylam w szoku tym
        bardziej ze naprawde sobie poszalalam przez ten nieswiadomy miesiac. naprawde
        mialam podstawy co by sie bac, balam sie tak do pierwszego usg w 15 tyg. kiedy
        to dowiedzialam sie ze wszystko w porzo. niby lekarz mi mowil ze tak naprawde
        to w tym pierwszym miesiacu nie ma znaczenia jak sie prowadzimysmile ale obawy
        zostaly. teraz mam 7 miesiaczna super kobitke ktora umie juz sama stac. ty tez
        bedziesz miec zdrowa dzidzie
    • agusia_o Re: Najnormalniej w świecie boję się o dziecko.. 09.03.05, 13:26
      kochana moja, ja też bałam sie że może coś być z dzieckiem nie tak i ,mam
      pięknego synka i nadal sie boje że przy drugim dzidziusiu coś może byc nie tak,
      ale nie można tak myśleć, trzeba być zawsze dpobrej myśli.
      wiesz, czasami tak sobie myślę, że no dobrze, teraz mam zdrowe dziecko a co
      będzie za miesiąc, dwa, trzy, jak sie dowiem że będzie chore na nieuleczalną
      chorobę, dlaczego matkom tak łatwo jest zrezygnowąć z dziecka, gdy rodzi sie
      chore, a matki, których dziecko było zdrowe i potem coś sie stało, nagle robią
      wszystko, by ratować je wykładaja wszelkie pieniądze na rehabilitację i
      oparacje w klinikach na całym świecie? Czy to jest w porządku/ Ja na prawde nie
      wiem jakbym sie zachowała, gdybym sie dowiedziała, że nasz dziecko jest chore,
      ale chyba starałabym sie je kochać ponad wszystko.... poza tym każdy z nas chce
      być kochany ...
    • agusia_o Re: Najnormalniej w świecie boję się o dziecko.. 09.03.05, 13:31
      aha i pamietaj jeszcze o jednym, możesz całymoi dniami leżeć w łóżku z daleka
      od tv, komputera i teleonu komórkowego, dbając o dziecko w kązdym szczególea
      dziecko może urodzić sie chore lub przyduszone (bez niczyjej winy) a możesz tez
      a sa kobiety które wohgóle nie dbają o siebie i dziecko i nie wiedzieć czemu
      dzieci są zdrowe, takie to już przeznaczenie. Nawjażniejsze to to, żebyś je
      kochała całym sercem, akceptowała i nie stresowała sie a wszystko musi byc
      dobrze, trzymam za Was kciuki - kochajcie sie - Agnieszka
      • ianna Re: Najnormalniej w świecie boję się o dziecko.. 09.03.05, 16:07
        Bardzo, bardzo dziękuję za słowa otuchy. Byłam na USG i słyszałam bicie serca
        dziecka. Wrażenie niesamowite! Wyszło,że to już 6 tydzień.

        Niestety nic nie poradzę na moje myśli zwłaszcza, że w mojej bliskiej rodzinie
        urodziła się dziewczynka z ZD a zupełnie nic na to nie wskazywało ( matka 27
        letnia).


        ianna
        • agusia_o Re: Najnormalniej w świecie boję się o dziecko.. 10.03.05, 09:17
          Doskonale Cie rozumiem i jest to naturalne i wpisane w nasze geny bać sie o
          nasze dzieci i rodzine, ale trzymam kciuki i myśle że przede wszystkim miłość
          do tego dzieciątka jest najlepszym lekarstwem na kształtowanie sie prawidłowo,
          jak coś będziesz wiedziała, to napisz mi jak rośnie ta twoja kruszynka i jakie
          planujecie imiona.... pozdrawiam cieplutko Aga
Pełna wersja