Dziecko i pies?

21.03.05, 13:16
Hej, czy ktos ma moze doswiadczenia jak sie zachowac po powrocie ze szpitala
z niemowlakiem? Chialabym aby pies zaakceptowal nowego czlonka rodziny. Nasza
suka jest bardzo przyjazna, lubi dzieci, jednak troche sie obawiam, czy
maluszek nie odbierze jej poczucia bezpieczenstwa - dziecku bede poswiecac
zdecydowanie wiecej czasu, a psu mniej jak wczesniej, jak nie doprowadzic do
zazdrosci? Z gory dziekuje za wszelkie rady.
Pozdrawiam magdalena i Daniel (38tc)
    • elatoja Re: Dziecko i pies? 21.03.05, 15:33
      1. zamknij psa.
      2.wejdz do pokoju i usiadz.
      3. dziecko postaw w bezpiecznym miejscu, najlepiej w nosidelku - foteliku
      samochodowym.
      4. niech ktos wypusci psa.
      5. przywitaj sie z nim.
      6. wytlumacz psu, ze to nowy czlonek rodziny, ktorym trzeba sie opiekowac. mow
      cicho, glosem pelnym czulosci, delikatnie.

      ja tak zrobilam. psy sa bardzo inteligentne. One wyczuwaja nastroj i intencje.
      Dzis moje dziecko ma 3 lata, a psy (mam ich kilka) pilnuja go, gdy ja ide na
      chwile np do lazienki. Gdy byl mniejszy - pilnowaly wozka. I raczej problem byl
      z tymi, co chcieli sie do niego zblizyc. Psy nie pozwalaly podejsc, szczekaly,
      stawialy "szczote" na grzbiecie.
      • magdusinek Re: Dziecko i pies? 21.03.05, 15:43
        Dzieki za odp. Jesli mozesz to napisz mi jeszcze co z pierwszysmi dniami?
        Przemawiac do suni? Czy raczej zostawic sprawy wlasnemu biegowi i niech suczka
        sama zaakceptuje dzidzie bez naszej pomocy? Jak poznac, ze pies juz
        zaakceptowal dziecko? Pozdrawiam Ciebie, Twoja dzidzie i pieski!
    • oczy_czarne Re: Dziecko i pies? 21.03.05, 15:46
      Hej, Zaklinaczka dzieci radzi, aby psa wyprowadzic z domu przed powrotem z
      dzidzią ze szpitala, zeby nowy członek rodziny byl juz, kiedy pies wróci.
      • elatoja Re: Dziecko i pies? 21.03.05, 16:16
        Hm...powiem szczerze, ze niewiele pamietam z pierwszych dni. Brak snu i stres
        zrobily swoje. Pamietam natomiast, ze nic na sile. Dziecko np spalo z wozeczku
        w ogrodku, ja siedzialam niedaleko, psy podchodzily, obwachiwaly (no nie
        powiem - kola wozka tez obsikaly - ale tylko kola smile). Nie mowilam :sio,
        uciekajcie! Aczkolwiek czujna bylam bardzo. Ja poznalam po tym, ze psy
        przestaly reagowac jak na cos dziwnego.
        To bylo chyba 2 dni po powrocie do domu. Dziecko spalo w wozeczku w duzym
        pokoju. Poszlam do lazienki. Psy zaczely szczekac. Wszystkie. Myslalam, ze ktos
        przyszedl. A to dziecko fikajac nozkami zrzucilo kocyk.
        Raz sie zdarzylo, ze pies ukradl misia z wozka i zaniosl na swoj kocyk. Polozyl
        leb na misiu i zasnal....bedziesz wiedziala. Pozwol psu obwachac.
        Moj lekarz twierdzi, ze dziecko chowane ze zwierzetami nie zapada na alergie
        (no chyba, ze bedzie uczulone na siersc - ale jezeli kobieta w ciazy mieszkala
        z psem, to podobno prawdopodobienstwo jest mniejsze).

        Najwazniejsze - nie izoluj malucha od psa. I psa od malucha. Badz czujna (to
        tylko pies), ale nie izoluj.
        • magdusinek Re: Dziecko i pies? 21.03.05, 16:34
          Dzieki, za pomoc. Mam nadzieje ze sie ulozy. Wychowalam sie z psami i alergii
          na nic nie mam wiec moze to prawda, ze dziecko ma odpornosc wyksztalcona juz
          podczas ciazy? Mam nadzieje, ze moj synek nie bedzie uczulony i ze beda razem z
          sunia najlepszymi kumplami. Dam znac jak juz urodze jak panujemy nad sytuacja.
          paptki.m.

          p.s. Nasza sunia jest nauczona reagowac na FE wiec postaram sie tego nie uzywac
          bo przeciez dzidzia nie jest FE smile
          • elatoja Re: Dziecko i pies? 21.03.05, 16:38
            Ulozy sie na pewno.
            Powodzenia.
    • monika_oli Re: Dziecko i pies? 22.03.05, 09:33
      Ja, tak naprawdę nie pamiętam szczegółow jak to było u nas - byłam chyba zbyt
      zmęczona początkami macierzyństwa. Pamiętam, tylko że nasza sunia przyjechała z
      mężem po nas do szpitalawink Później z ciekawością zaglądała do małej. Następnie
      nastąpił u niej taki okres smutku, nie poświęcaliśmy jej już tyle czasu co
      zawsze - jedynie chyba była tylko szczęśliwa na dłuższych niż zwykle spacerach.
      Był też oczywiście okres podkradania zabawek. Kiedy córeczka podrosła to (ku
      naszej małej zazdrości) do suni kierowała swoje pierwsze najsłodsze uśmiechy.
      Teraz, suka ma 8 lat, a córeczka prawie 2 i bawią się czasem jak dwa małe
      szczeniaczkiwink Oliwia dba także żeby sunia nie była głodna - dzieli się z nią
      każdym kęsem, choć i sama czasem zagląda (ku naszemu utrapieniu) do jej miskiwink
      Mała pilnuje też żeby przypdkiem nie zapomnieć zabrać psinki jak gdziekilwiek
      się wyruszamy z domusmile Czasem, podczas 'pieszczot' Oliweczki zdarza się że suka
      warknie, ale jeszcze nigdy jej nie ugryzła, choć nie należy do łagodnych psów i
      trochę się tego obawiałam spodziewając się dziecka, bo za obcymi dziećmi też
      nie przepada (nie waha się żeby ugryźćsad
      Życzę żeby i u Was wszystko się ułożyło.
      Pozdrawiam
      Monika
Pełna wersja