sugarbox
21.03.05, 14:22
Hej, takie rozne mysli mnie nachodza...przed ciaza mialam straszne migreny i jak czulam ten bol -
czesto trzydniowy, nie chcialam widziec nikogo...Obawiam sie, ze obecnosc mojego partnera przy
porodzie tylko moze mnie irytowac. Tak wiec do konca nie wiemy czy bedziemy rodzic razem,
zwlaszcza, ze on nie czuje jakiegos wielkiego parcia w tym temacie. Nie sadze tez, zeby to rozluznilo
nasze wiezi. Chyba wole rodzic sama, a potem "zapoznac" ojca z jego dzieckiem

Napiszcie o swoich
doswiadczeniach. Czy jest wsrod Was jakas, ktora zalowala, ze rodzila z partnerem/mezem? Jestem
ciekawa Waszych opinii w temacie: czy porod to "ostatni bastion kobiecosci" (tak stalo w jednym
artykule nt. porodow) i lepiej, zeby nasz towarzysz zycia nie ogladal nas w takiej sytuacji czy wrecz
przeciwnie-jego obecnosc jest niezbedna itp.etc.
Pozdrawiam
Sugar